Z kumplami wybraliśmy się na niewinną wyprawę na rowery. Jechaliśmy przed siebie. Byliśmy jakieś 10 km jak nie więcej od domu. Wbiliśmy do jakiegoś lasu szukaliśmy się na GPS- nie znalazł nas. No to wróciliśmy. Startowaliśmy o 14:30 wróciliśmy na boisko do naszego miasta o 17:50. Pograliśmy w piłkę. Na bojo wbiło 2 dresów. Byli od nas szersi i wyżsi od 2 głowy. Jeden od tyłu zaszedł mnie i ujebał mi kark pudełkiem po tabace. Chcieliśmy się zwijać a oni nam kazali z nimi grać. Zebrało się trochu chłopaków, bronili nas ale co oni mogli im zrobić? Chcieliśmy wracać na chatę, podbija 2 dresów do naszych rowerów i spuszcza nam powietrze z kół. Znowu musieliśmy grać, żeby wrócić do domu. Pograliśmy z nimi jeszcze 0,5 godziny. Wróciłem do domu. Włączam kompa i za godzinę ojciec: Schodź z komputera…
Zajebany dzień
2013-05-07 21:0038
86

Po pierwsze zwiększ mase
usmialam sie
Powiem ci cos kolego, nie chce nic mowic ze ja bym im wpierdolil czy cos ja po prostu wuchodze z zalozenia ze jestem wolnym czlowiekiem i jak jakas kurwa mi przeszkadza to mam prawo i obowiazek bronic siebie i innych ktorzy sa ze mna, nie wolno.odpuszczac ja osobiscie posiadam palke teleskopowa ktora nie raz pokazala gnojom takze glowa do gory i nie ma co pekac!
Dresy to śmiecie
Kupujesz pałke teleskopową ewentualnie crosmana c11 i olewasz takiego dresa, a jak cie uderzy to pakujesz mu śrut w udo (bo w mięso się głęboko wbija) i po problemie, obrona konieczna.
3 godziny jechaliście te 10 km?
Dresy powinny dostawać pałami od milicjí!
lamus :DDD
Chaotycznie napisane
co to ma być? zeznanie ofermy roku? Jest tylko jedna rada dla Ciebie – MASA.
Cóż, szkoła życia. Jeśli dostaniesz się kiedyś do naszego wymarzonego łódzkiego wydziału fabrycznego na taśmę, to będziesz doświadczał analogicznych zdarzeń w tyrze.
co ?
haha cool story mate!
Przygoda chujowa to fakt ale z drugiej strony fajnie spędzasz swoje dni. # godz. na rowerze, gała na boisku, gry komputerowe. Zazdroszczę z całego serca!
czubki od zrobienia masy tak do was mówię! lepiej pierdolnij się dechą w łeb baranie, tak wy robicie mase wpieprzając hamburgery i słodycze hahaha a później waży taka świnia 180kg i nie ma siły sie ruszać boże co za wiocha!