Drodzy chujowicze! Trenuję kilka miesięcy na siłowni i ciągle widzę takich leszczy co biorą nie wiadomo jaki ciężar, łapy się im uginają i nie potrafią zrobić pełnej serii. Jak ich widzę to chuj mnie strzela. Albo nakoksowani kolesie co walną sobie nie wiadomo jaki ciężar i podnoszą go byle jak najszybciej. To wcale nie jest trening „na siłę”. Przyjdzie taki leszcz i bierze ciężar 2x większy niż powinien do skutecznego treningu, ale jakby spróbował podnosić go powoli z odpowiednią techniką to by się obsrał. Narobiło się takich i później się dziwią czemu im stawy dostają po dupie. Ludzie, nie róbcie nic na pokaz, jak trenujecie róbcie to dla siebie! I nie wpierdalajcie tyle tej chemii. Pozdro!
40
47

Jak trenować dla siebie to po chuj oceniasz innych? Niech se jeden z drugim dźwiga pińcet kilo. Jak ja ide do siłowni to robie swoje i wychodze, nie patrze czy jakiś koleś obok ciśnie z techniką czy nie. 🙂
zgadzam się w 100%
Mają mniejsze mięśnie ode mnie – leszcze; mają większe – nakoksowani.
Widze że kolega z komentarza nr 1 też pier… technike i macha sztanga bez celu 🙂
@4 Po czym wnioskujesz? Bez celu jest twoja chujnia, bo oglądasz się na innych. no i @3 ci doskonale pojaśnił 🙂
Trenuje wiele lat na siłowni i też zauważam. Staram sie uzmysłowić błędy początkującym (kto chce skorzysta z rad, kto nie trudno). Ci z większym stażem również nie stonią od błędów. Ale decyzja nalezy do nich czy trenować z głową czy na stare lata walczyć z bólem stawów. Twoja chujnia ma jakiś przekaz, ale większosć i tak nie zobaczy nic prócz czubka wlasnego nosa. Pozdrawiam chujowiczy