Witam, za pomocą tego wpisu chciałbym opisać moje spostrzeżenia wobec dzisiejszych nastolatków, sam będąc nastolatkiem. Otóż wszystko zaczęło się mniej więcej w 8 klasie podstawówki gdzie chodzące nastoletnie gnoje robiły hałas i chaos w klasie, paliły e-papierosy w toalecie, zgrywali „wielkich, dużych i dojrzałych” przed młodszymi, chłopczyki (nie chłopcy, bo nie wiem jak to można nazwać chłopcem) wywyższali się nad dziewczynami i szczególnie na młodszych jęczeli o ,,ruchaniu”, ,,mokrych szopach” itd. i praktycznie co pewną liczbę słów knęli, wyzywali nauczycieli zza pleców zamiast normalnie przedyskutować z nimi problem jaki do nich mają, mówili że będą uprawiać sex w wieku 15 lat, śmiali się z zawodówek i techników. A dziewczyny? Jakieś takie zapatrzone w siebie, egoistyczne, wytapetowane, i ciągle piszczące jakieś farmazony między sobą. Na dodatek nasza wychowawczyni ciągle mówiła im że są mądrymi dziećmi, prowadziła z nimi dyskusje na temat równości, społeczeństwa, a one: tak proszę pani, tak, całujemy rączki… a gdy dowiedziała się że jej klasa przeklina wyłoniła gały na wierzch. Te gamonie w między czasie miały lepsze oceny z przedmiotów niż ja przez np. ściąganie między sobą. Miałem problemy w szkole od 4 do 8 klasy ale nie były one tak poważne bym miał znacznie gorsze oceny od nich, marzyli do pójścia do liceum. Po tym wszystkim na zakończenie roku byli głaskani po główkach czerwonymi paskami, wyróżnieniami, a potem pewnie jeszcze przez swoich rodziców którzy dawali im jakieś nagrody, przez co później idzie taka licealna „inteligentna” swołocz w świat, w myśli że mogą wszystko i robi bałagan. Teraz jestem w pierwszej technikum, i poziom nauczycieli i moich kolegów znacznie wzrósł, widać że nie pajacują na przerwach i nie wywyższają się , pomogą mi i innym w lekcjach itd. nauczyciele aktualnie mogą cię nauczyć czegoś na lekcji oraz są dosadni, i nie uważam że przyczyną tego jest zmiana szkoły podstawowej ma średnią, dowodem są między innymi powtarzający rok koledzy w mojej klasie. Problemem są e-papierosy które pewnie są też we wszystkich szkołach, i wulgarne piosenki ale przez ich zachowanie w szkole i prawdopodobnie też poza nią nie mają one na nich wpływu, też zdarza się że wyzwą nauczycieli, dziewczynę od np. dup, ale nie robią tego w sposób wredny itp. W dodatku ciągle widzę w internecie jakichś pajaców w Bolidach Młodzieży Wiejskiej (BMW), piosenek o np. spermie na tapicerce, gówniarzy ma krossach, chlejących ” wykształconych” studentów, drillowców i inne tego typu gówna. Ja np. brzydzę się raczej bezpodstawnym wulgarnym słownictwem i szanuję zmęczonych życiem nauczycieli, oraz nie skrzywdziłbym kobiety, no więc czy wszyscy młodzi ludzie są takimi imprezującymi prymitywami? Na to finalne pytanie mego ,,wysrywu” mogę prawdopodobnie sobie odpowiedzieć sam, bo w czasie burdelu 4-8 klasy podstawówki myślę że wiele się nauczyłem, ale jestem ciekawy czy na tej stronie znajdzie się jakiś koleżka czy koleżanka która ma podobne przemyślenia. 🙂
Cholerne nastolatki / młodzież.
2026-05-15 22:360
0
