Chujnia w kiblu…

Moja chujnia przydarzyła się dzisiaj rano w kiblu w pracy, kiedy to zaplanowałem sobie przedświąteczne opróżnianie. Szło mi całkiem dobrze. Prawie bezproblemowo.. Niestety prawie… W połowie kupy zaczęła się chujnia. Otóż..: Kibel w pracy jest duży. 3 kabiny, 3 pisuary, 3 umywalki. Kupę lubię robić sam. Raczej nie lubię jak kolega z kabiny obok nasłuchuje moich pierdów. No i wtedy fajnie jest jak wentylator pracuje pełną parą. No i pracował… ale niestety wyłączył się… zapadła cisza. Żeby ją przerwać potrzeba kogoś kto pojawiłby się w zasięgu czujnika ruchu wentylatora… Ale nikogo nie było. Postanowiłem więc otworzyć kabinę i pomachać do detektora ruchu celem go uruchomienia .. tak tez uczyniłem. Otworzyłem drzwi kabiny i ze spodniami na kostkach zacząłem machać jakbym co najmniej żegnał ukochaną na peronie w Krakowie-Płaszowie. Macham, wentylator się włącza i w tym momencie do toalety wchodzi sprzątaczka i ze stoickim spokojem mówi „Dzień dobry, ja tylko po mopa”. No i taka jest moja dzisiejsza chujnia świąteczna.

113
77

Komentarze do "Chujnia w kiblu…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przecież mikrusie pierdolony powiedziała że tylko po mopa weszła

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hahahhahaha, jebłem 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No to Cie „ficywertka” naszła 😀

    Ja nienawidzę srać gdzie indziej niż w domu, a jak się przydarzy, że muszę i jestem z dala od domu to ogólnie jest już chujnia.
    Pozdrawiam Patryk

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ale pierdolisz

    0

    0
    Odpowiedz
  6. KOles, jestes mocny:)dobra chujnia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. haha mordo no to rzeczywiście chujnia , Ale poprawileś mi hunor ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mistrz po prostu! Zdaję sobie sprawę, że dla Ciebie to mogło być żenujące, ale ja nie mogę przestać się śmiać, jak sobie wyobrażam taką scenkę. Pozdrawiam! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto tak, jak ja, miałbyś zawsze pod ręką własny, przenośny kibelek najnowszej generacji z automatycznym bidetem, rumiankową srajtaśmą i bolcem samozadowalaczem, gotowym do uzytku zawsze i wszędzie. Nie byłbys narazony na tak żałosne i żenujące sytuacje z mopem a zdrowe odgłosy twego wypróżniania za ścianą, na twoim stanowisku w korporacji wzbudzałyby respekt, podziw i szacunek.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Co za gość, jakbyś wojo odsłużył, to nie przeszkadzałoby ci sranie nawet w towarzystwie kilku sprzątaczek, ciota

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No ale w końcu sie wysrałeś, co trzeba uznać za sukces. Jesteś miszczem !

    0

    0
    Odpowiedz
  12. napisałeś:…w połowie kupy…zatem wnoszę, że machając do wentylatora w pozycji stojąco-nachylonej kupa wystawała Ci z odbytu co uznaję za wyczyn godny i wyrazam podziw, że kloc nie wpadł Ci do gaci

    0

    0
    Odpowiedz
  13. miałeś szczęście że wentylator nie był dużej mocy.Przy zbyt dużym ssaniu wentylatora, to co w sedesie i rurze kanalizacyjnej , znajdzie się na suficie.Wtedy to jest chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz