Denna rozkmina

Drugi dzień z rzędu siedzę nad notatkami i zastanawiam się na chuj mi to wszystko. Bankowośc detaliczna, ekonometria, rachunkowośc finansowa, niby fajnie, ale to takie teoretyczne pierdolenie 🙁 Dorabiam sobie za 6 stów miesięcznie, dziewczynę mam od lat, ale na chuj pchałem się na te studia. Mogły byc o wiele gorsze, ale i tak gołym okiem widzę, że to prawie same odrealnione farmazony. Wczoraj ojciec spytał mnie czy chcę dorobic i pomóc mu przy odśnieżaniu dachów, ma firmę budowlaną, ale w zimę zajmuje się głównie ową profeską. Musiałem odmówic, bo na drugi dzień dwa egzaminy z jakichś pierdół. Nigdy nie miałem warunku, nie jestem ani geniuszem, ani debilem, ale odechciewa mi się już tego wszystkiego. Ludzie po dużo lepszych kierunkach nie mają co ze sobą zrobic, wiec po chuj mi to było. Dziewczyna na 3 roku anglistyki na niby dobrej uczelni, a dotychczas narzeka, ze uczy się prawie samej na chuj potrzebnej literatury czy innej kultury. Fajne rzeczy do poczytania w domu, ale kucie na pamiec na studiach? Gówno. Sorry za brak ładu i składu, ale ten brak perspektyw mnie przeraża. Może jeszcze znajdzie się jakaś normalna praca podczas studiów czy po nich, wątpliwe, póki co poważnie myślimy nad emigracją, czego bardzo bym nie chciał, ale ile można siedziec na garnuszku u rodziców? Czas się usamodzielnic, do chuja!

45
59

Komentarze do "Denna rozkmina"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie musisz iść ślepo za resztą. Przyszła wielka moda na studia. Nikt nie pomyśli rozsądnie gdzie upchać co roku taką liczbę absolwentów, nawet po uczelniach technicznych?! Ludzie sobie wbili do głów, że to jest jakiś obowiązek. Nie przejmuj się stary, ważna jest samorealizacja. Rób to co lubisz i w czym jesteś dobry, reszta przyjdzie sama. I pamiętaj, że dopóki się podnosisz – jesteś zwycięzcą 😉
    paw39[at]op.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja ci powiem tak. Te studia w Polsce cały chuj dają, nie znajdziesz po nich dobrej roboty, ale na budowie jeszcze zdążysz się napierdolić. Jeszcze ci ta budowa i te pieniądze bokiem wyjdą nie raz. Studiuj na razie, do puki ci rodzice jakieś tam fundusze zapewniają. Korzystaj z życia. A jak skończysz studia, to i przyjdzie czas, że się usamodzielnisz. A nuż może przyjdą lepsze czasy i papierek magistra ci się przyda :p

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To może tak, moje życie jest zdominowane przez szatana.. Straciłam w życiu to co najważniejsze, a mianowicie „Dorastanie” moja mama zgineła w wypadku… hmm.. do tej pory nie moge w to uwierzyc, mialam tylko ja, na tate nie ma co liczyc licza dla niego sie tylko butelki.. mama zawsze musiala sobie sama radzic, nikt jej nie pomagał, ja mam 16 lat i moja psychika jest poszarpana, moje nerwy nie wutrzymuja widoku nachlanego ojca, syf w domu, i smrodu fajek + alkohol. Mam 2 siostry jedna dostala sie do wojska z czego bardzo sie ciesze bo chociarz ona jedna spelnia swoje marzenie, natomiast druga ma swoje życie, dom, „rodzine”, zawsze mialam u niej wsparcie, ochrone, a teraz? raz zapomnialam wziasc z domu tel. bo zapomnialam a ona juz mnie wyzywa, chce mnie zmieszac z błotem itd. czuje sie jak szmata, dziwka?? hmm.. nie spodziewalabym sie tego po niej. Teraz nie dzwoni nie odzywa sie, na fb czasami cos napisze, ale to nie jest nic miłego… Pojawł sie Michał..teraz mam juz tylko jego, gdyby nie on to.. wiem że to głupie ale nie było by mnie teraz z wami… mam u niego wsparcie, nawet w szkole postawil sie dyrektorce w obronie zza mna, moj wychowawca jak i wiekszosc nauczycieli bardzo go lubia. Bardzo sie ciesze ze trafilismy na siebie, pasujemy do siebie.. chcialabym dzielic sie z mama roznymi opowiesciami ze szkoly podworka, swiata, ale niestety to juz nie mozliwe, dopiro teraz zrozumialam ze moglam jej pomagac, ale jako 16 latka mam juz takie zycie jak bym byla na swoimm wiem ze was nudze ale nie mam komu tego powiedziec jest jeszcze bardzo duzo strasznych rzeczy ktore moglabym tu napisac ale siedzialabym tu chyba caly dzien, moje dziecinstwo nie bylo kolorowe, skrzywdzono mnie… teraz to juz jest tylko przeszlosc trzeba zyc dalej…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Gościu, powiem Ci tak. Pierdol to i rób to, co sprawie Ci satysfakcję. Różni ludzie różne rzeczy lubią. Mam znajomych, którzy lubią robić remonty, założyli firmę i mają się całkiem nieźle. Ja na studia nie poszedłem, uważałem i uważam dalej, że jestem zbyt tępy, żeby mieć tytuł magistra. Poprzednicy dobrze prawią, panuje u nas moda na studiowanie, a ludzie ze średnim wykształceniem są traktowani jak absolwenci podstawówek specjalnych… Przykre.
    Niemniej, trza to olać i iść w zaparte. Ja się doczekałem. Odrzuciłem masę ofert pracy, na różnych stanowiskach, za różne pieniądze. Wszyscy się dziwili i wytykali mnie palcami. Mówili, że jestem leń bo nie chce mi się pracować za 8zł na godzinę przy stawianiu szklarni. Przecież to takie łatwe i przyjemne… Niedługo zaczynam nową pracę i będę robił to, co lubię 😉
    Trochę uporu, szczypta pojebania, kawałek honoru, sporo szczęścia i duuużo czasu. Nie przepieprzyć i będzie dobrze.
    Trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Z tą teoretycznością masz dużo racji. Na większości polskich uczelni uczą tak suchej teorii, wogóle nie pokrywającej się z przyszłym życiem zawodowym… widzę to po swoich studiach, jak się dostałem to myślałem że boga który co prawda nie istnieje za nogi złapałem, a jestem na 3 roku i coraz bardziej rozczarowany

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dzięki wszystkim za komentarze. Dokończę te studia, na boku dorabiając i poszerzając horyzonty o jedną z moich pasji, a może i kiedyś uda się kręcic z tego jakieś pieniążki. 🙂 pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz