Depresja, gnidy i balkon na parterze

Cześć. Jestem tu pierwszy raz i bardzo mi się podoba. Ale chujnie mnie nie omijają i chciałem się nimi podzielić.
Mam od zajebania mało czasu: pracuję, studiuję (polonistykę, więc muszę non stop czytać i zwiedzać zakamarki bibliotek w poszukiwaniu książek, których nie ma) ogarniam dom. Do tego przydałoby się nie być grubym, więc poginam na siłownię i basen i biegam wokół bloku. Ale czasem coś mnie złapie i nie robię nic z tych rzeczy, bez powodu, bo coś mnie złapało za jaja. I wtedy leżę całymi dniami w łóżku, i oglądam pierdoły na jutubie. Nawet na siku nie mam siły wstać. Leżę i łapię doła, że nic nie robię. Chujnia, że apogeum tej depresji przypada na sesję. Oczywiście o tym, że nie mam kasy nie wspominam, ani o tym, że mnie współlokatorzy wyruchali, nowych nie mogę znaleźć i muszę płacić 1550 zł za całe mieszkanie plus rachunki przy zarobkach 1500 na rękę. Ani o tym, że komputer mi umarł i piszę to na telefonie. Nic to, najlepsze jest to, że jeszcze nie doszedłem do chujni, która mnie tu sprowadziła. Oto więc ona: nie wiem, czy od burdelu w chałupie (engel mam siły sprzątać) czy od przygodnego seksu, czy jeszcze skądinąd, złapałem wszy.
I to jest prawdziwy śrut. Taki, że nie mam siły na puentę, sam się jeszcze bardziej zdołowałem. Idę zapalić na balkon, może przez przypadek wypadnę?

52
60

Komentarze do "Depresja, gnidy i balkon na parterze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie łam się stary, po polonistyce będziesz zapierdalał na kasie w tesco przez 40 lat, głowa do góry ziooom.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Jak jesteś polonistą to poćwicz interpunkcje (przecinki).

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Od burdelu w chałupie się wszy nie łapie. Swoją drogą podejście typowe dla studentów polonistyki: leżenie z depresją, sranie się że ma się w chuj roboty (zwłaszcza przed sesją!) i dzielenie się swoimi żalami z całym światem. Bądź już na tyle oczytanym (czytać podobno potrafisz), odpal wikipedię i sprawdź w jaki sposób można się załapać na wszawicę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pukaj ścierwo na boku i narzekaj że masz wszy !:D Przydałaby Ci się kobieta… Nie to że miałbyś mniej problemów – miałbyś jeszcze więcej, ale przynajmniej wiedziałbyś czemu Ci się nie chce i czemu jesteś wkurwiony 🙂 pozdrawiam z Wrocka

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Lej w łóżko!
    Ogól łoniaki!

    1

    0
    Odpowiedz
  7. He, he ” Idę zapalić na balkon, może przez przypadek wypadnę? „- rozwaliłeś mnie stary xD

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ciesz się że nie jesteś murzynkiem w afryce którego zjadają muchy, głupi skurwysynu. Jak się ma za dobrze w życiu to się szuka problemów i depresji.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. @2. Nie jestem polonistą, waflu, tylko będę – jeśli skończę studia. Ale mam dla Ciebie zagadkę językową: co oznacza przysłowie „Przyganiał kocioł garnkowi”?
    Leję na Ciebie, z kultury języka mam w indeksie 5,5 ;P !

    1

    0
    Odpowiedz
  10. a na chuj nam wiecej polonistów ? nasz kraj potrzebuje wiecej inżynierów …

    0

    1
    Odpowiedz