Kot terrorysta

Moja siostra zawsze chciała mieć zwierzę w domu, lecz ja jej na to nie pozwalałem (mieszkamy sami) z tego względu, że jest za mało odpowiedzialna. Jak by był pies, to by z nim nie wychodziła itp. Jednak któregoś dnia przyniosła do domu kota, mówiąc, że znalazła go na podwórku, że jest biedny, nie ma rodziców, płacze itp. Szkoda mi się jej zrobiło (siostry) i pozwoliłem jej kota zatrzymać. Wszystko było w porządku do kastracji, po tym zrobił się jakiś dziwny, i denerwujący.
Mały skurwiel obudził mnie ostatnio w nocy drąc mordę, pewnie chciał jeść. Ignorowałem go myśląc, że zaraz przestanie, a ta dziwka wskoczyła mi na głowę i podrapała twarz, myślałem że go ubije, ale szybko spierdolił za łóżko, a że było późno, nie chciało mi się go wyciągać. Ogólnie przy mojej siostrze jest taki kochany, miły mruczek, to się przytuli itp, ale jeśli jej nie ma to on mnie rozpierdala, zwala wszystko ze stołu jak nie ma mnie w pokoju, biega jak debil, sra na podłogę itp. Raz odgrzałem sobie obiad po pracy, poszedłem na papierosa na balkon, żeby trochę ostygło a ten chuj mały garbaty zdążył spierdolić mi cały talerz na podłogę!! Ogólnie zawsze jak ktoś do mnie przyjdzie, to kot albo wytarza się w kuwecie i przyjdzie się łasić, albo odpierdoli coś typu rozpierdalanie karmy po całym mieszkaniu. Nie wiem co zrobić z tą dziwką, jak zamykam go w łazience to piszczy jakby go mordowali, albo wychodzi przez okienko do kuchni, spierdalając przy okazji wszystkie wazony, naczynia itp. Chuja przywiąże na balkonie, poleje benzyną i podpale !!!

25
44

Komentarze do "Kot terrorysta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wypuść go gdzieś w lesie albo oddaj do schroniska 😛 żeby siora nie widziała, a jej powiedz że uciekł przez balkon:p

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Słuchaj powiedz sam-a ty byś się nie wkurwił i nie zachowywał tak samo jakby cię wykastrowali?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Nienawidze kotów. To są zajebiście zdracieckie skurwysyny. Ale z tym podpaleniem to uważaj bo u mnie byl przypadek, że gość oblał kota benzyną i podpalił, a ów płonący kot zdążył jeszcze spierdolić temu samemu typowi do stodoły… kiedy strażacy dotarli na miejsce ogień juz wygasał… Lepiej wrzuć chuja do betoniarki, wymieszaj i wylej gdzieś w jakiś dół.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Kot wyczuwa gdy się go nie lubi… Przemóż się i spróbuj się z nim zaprzyjaźnić; daj mu coś fajnego do żarcia i nie krzycz na niego, pobaw się z nim. Bo chyba nie jesteś takim skurwielem żeby kota zabijać :/

    1

    0
    Odpowiedz