O sklepie słów parę

Temat rzeka, ale pewne sprawy mnie niesamowicie denerwują. 1. „Może ma Pan 7 groszy, albo 1,50zł?” Wkurwia mnie te pytanie o drobne. Jakoś w dużych sklepach typu Auchan nie chcą, żeby im szukać tych 7 groszy. A jak powiem, że nie mam to jeszcze kurwa pytanie „Na pewno?”. Jak już chcą tę końcówkę to mogę poszukać, żeby jej było łatwo wydać, ale jak mam do zapłaty 33zł i daję 40zł, a ona mi wyjeżdża, żeby dać „3zł” to nie krew zalewa. A już rozpierdala mnie stwierdzenie „Nie mam wydać” albo „Niech Pan idzie rozmieni”. Kurwa, to jej zasrany obowiązek mieć drobne, a jak już to niech ona ma wymienić kasę, a nie ja. Kiedyś po takim tekście ?Nie mam wydać? po prostu zostawiłem zakupy na ladzie i nara. 2. Pakowanie zakupów. W wielkich molochach typu Auchan baba sama pakuje tonę zakupów do reklamówek. A w innych sklepach baba Ci rzuca reklamówkę na ladę i sobie pakuj. OK, sam sobie też mogę spakować i staram się to robić szybko. Ale wkurwia mnie jak przychodzą takie cioty we 2-3 osoby, jedna płaci, a reszta zamiast pakować te zakupy od razu i zabierać je, to się gapią, śmieją, a pakują dopiero jak baba wyda resztę albo i później. I przez to kasa się blokuje, kolejka rośnie, baba nie może dalej obsługiwać bo te cepy nie spakowały zakupów. 3. Płacenie kartą za pierdoły. Wiem, że płacenie kartą to wygoda i sam z niej korzystam. Rozumiem, że niektórzy nie chcą nosić dużej kasy i wolą mieć „plastik”. Ale żeby płacić kartą za zakupy w kwocie 6-7zł? Jeszcze potem czekaj, bo albo PINu nie pamięta, albo terminal się zaciął albo czekaj i czekaj. 4. Wielka pani ? sprzedawczyni. Wchodzę do sklepu, a tam sprzedawczyni sobie gada z jakąś babą. Ja stoję a ona nic. Dopiero po zwróceniu uwagi łaskawie się ruszy i mnie obsłuży. Jakbym nic nie powiedział, to w ogóle bym się nie doczekał. Wielka pani. A już nie mówię, że nie usłyszysz ?dziękuję? czy ?proszę?. Więcej tam nie pójdę. 5. A może to, a może tamto? Wkurwiają mnie niezdecydowani w sklepie. Przychodzi taka/taki i się zastanawia godzinę „a może taka szyneczka, a te to dobre”? A Pani próbowała tej kaszaneczki? Jakby sprzedawczyni wszystkiego próbowała, to by wyglądała tak jak Gesslerowa w tych swoich programach. „A może szyneczka, a może flaczki, a może cipka z kaczki?”. KURWA. Jak przychodzę do sklepu to mniej więcej jestem zorientowany co i ile chcę kupić, a nie się zastanawiam i wkurwiam resztę 6. Wszystko do portfelika, równiuteńko Baba wydaje resztę z kasy, to zamiast wziąć od razu kasę i szybko zwolnić miejsce, to połowa cepów musi wszystko spakować do portfelika, do przegródeczek. Banknociki do banknocików, żółte do żółtych, srebrne do srebrnych, karteczka do przegródeczki. Jeszcze musi pogrzebać w torebce, poprawić szalik i dopiero łaskawie opuści kasę i zrobi miejsce następnej osobie.

15
43

Komentarze do "O sklepie słów parę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O stary, karty przy kasach to jest przejebane. Też jak to widzę, to mnie chuj strzela. Rozwiązanie jest takie: albo wybierać sklepy, w których można płacić kartą od pewnej kwoty (np. od 20 zł), chociaż takich sklepów widziałem niewiele, albo chodzić do Biedy. Tam nie można płacić kartą. Kolejki jak wszędzie, ale przynajmniej nikt nie zapomina PINu i nie ma kłopotów z terminalami.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a jak mam same grube to skąd ci tą reszte mam wziąć? z dupy? mnie wkurwiają tacy malkontenci co to wielki pan przyjdzie do sklepu, weź mu jeszcze spakuj zakupki bo paznokcia złamie. Moim obowiązkiem jest ci skasować zakupy, a ty masz się z tym uwinąć i spierdalać. Człowieku są gorsze rzeczy niż to, że kasjerka cie o jakieś grosze prosi. Weź się ogarnij.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ciekawa jestem gdzie pracujesz i czy kiedykolwiek byłeś na miejscu sprzedawcy? W sumie masz dużo racji, ale komentarz do pkt.1 mnie wkurwił strasznie. Bo niby skąd ja mam natrzepać tych drobnych, skoro otwierając rano sklep mogę ich mieć w chuj, a tu każdy przychodzi z grubymi i muszę mu wydać. Iść rozmienić mogę jak mam np.pusty sklep. bo co, mam zostawić otwarty na oścież, żeby mi towar zajebali? w supermarketach naszych faktycznie biegają kasjerzy, ale jak nigdzie w pobliżu nie ma, to trzeba biec dalej, to jeszcze klienci z dupy strzelają, że tak długo trzeba czekać. Trochę dobrej woli. Bilon się sam nie produkuje w kasie.
    Co do reszty to się zgadzam w 100%. Też mnie to wkurwia i jako klienta i jako sprzedawcę.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Sama pracuje na kasach Auchan. I bardzo dobrze wiem jaka ciężko to praca.. Segregować nie Segregować.. Podaj górą szklana rzeczy i puszki wielkie oburzenie. A co to moje zakupy? Mało że przerzucam tam po tonie to jebnięty klijęt wymaga Dzień Dobra, Dowidzenia, miłego dnia i zaproszam ponownie.. I usmiechaj sie do klijetow 8 godzin. I znos ich pomysl i kaprysy. I jeszcze Pokuj zakupy i ukladaj bo tego wymaga. A po tem przekłada i tak i to przy kasie. Jebnięty cep. Można od razu powiedzeć nie pakowc. A torby foliowe z przyjemnoscia da kasier ile trzeba. To to samo jak by pakował.. Tyle że możesz być noe zadpwolony z owego pakowaniem zakupow na szybko i nie tak jak sobie tego życzysz. Tymbardziej gdy w każdej kolejce jest po 12 osób bo kasjerów brak za takie zrobki. Ktoś kto ma dzieci nie utrzyma sie za te grosze.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. chujnia nr.3 – czyli plaecenie karta za piwo i czipsy albo za paczke papierosow albo za cokolwiekKURWAinnego co kosztuje w przedziale 1zł-20zł……….. no japierdole ja tez sam place karta ale wkurwiaja mnie takie buraki co nienosza ze soba nawet cholernych 10zł tylko placa KARTA, wielcy kurwa swiatowcy placa karta za gume do zucia, 2 batony i chleb co kosztuje lacznie z 10zł to on musi placic ta jebana karta przez 15 minut………. ulzylo mi 🙂
    pozdrawiam !

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „szyneczka, a może flaczki, a może cipka z kaczki?” – dobry tekst. To tam w pracy Cię tego nauczyli? 😀 hehe Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  7. jak sprzedawca w spożywczaku:
    – z końcówkami chodzi głównie o twoją wygodę, zamiast np.garści klepaków dostajesz dwie,trzy monety.
    – jeżeli wydrukuje paragon to muszę ci wydać. Jeżeli nie jest wydrukowany to znaczy że jeszcze nie ma transakcji i nie muszę ci tego sprzedać.
    – wszystkich wkurwiają osoby przedłużające stanie w kolejce/obsługiwanie.
    – zachowanie sprzedawcy to już indywidualna kwestia
    -co do pakowania w portfelika. To jest nawet zabawne. Cały proces pakowania zakupów zakończony, to bierze się za reszte. Torebka jeb na lade, szukanie portfela w/w proces pakowania, wsadza portfel do torebki, zamyka suwaczek i popis umiejętności aktorskich: Odwraca głowę, SZOK i ZDZIWIENIE! kolejka! „o przepraszam, już odchodzę” albo ” proszę, proszę”

    I tak na koniec, za drogo? w biedronce etc taniej? w innym sklepie lepiej? inne problemy? to wypierdalaj tam gdzie ci pasuje

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mnie najbardziej wkurwia płacenie kartą za pierdoły!!! Nosz kurwa mać, żeby nie miec tych 10 zł gdzieś w kieszeni albo w drobnych…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Masz rację, w części. w 100% zgadzam się jeśli chodzi o niezdecydowanych i płacących kartą za gumę kulkę. Tylko w jednym wychodzi żeś gbur i cham, wydawanie reszty. Nawet nie wiesz jak sprzedawcę wkurwia jak ktoś płaci Władysławem Jagiełło za zakupy kosztujące 5-15zł. tak się składa że ta kasa to nie żadna mennica i tych pierdolonych złotówek i groszy nie rozmieni z papierka. Sam płacąc setką albo 50 za np: gazetę zaliczasz się do kategorii pizd z syndromem biedaka, przez których rosną kolejki. Korona z głowy nie spanie jak zamiast tej lasiarskiej stówy będziesz miał pięć 20 albo 10 dych. Sprzedawca się ucieszy bo będzie miał wydać (przynajmniej jest zajebiście większa szansa na to), sam będziesz zadowolony bo wszystko odbędzie się szybciej i ludzie za tobą będą zadowoleni bo szybciej znikniesz im z oczu i nie będziesz dnia psuć. Co do zostawienia na towaru na ladzie, jak koś stał za tobą to powinien ci wpuścić porządny wpierdol, a kasjerka powinna mu dopingować, postaw siebie w sytuacji gdy jakiś kutas przed tobą zostawi porozstawianą ladę, a kasjerka nie może cię obsłużyć bo trzeba to wszystko zebrać, miło?. Pozdrawiam wszystkie kasjerki, bo dostają mało kasy, i muszą przez cały dzień pracy użerać się z takimi idiotami.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. W sklepach samoobsługowych to jeszcze jakoś jest ale faktycznie w małych osiedlowych sklepikach jak przyjdzie jakaś stara paniusia i pół godziny się zastanawia co kupić to chuj mnie strzela.Płacenie kartą za drobne zakupy też jest wkurwiające zawsze wtedy sobie myslę w duchu że pierdoleni nowobogaccy muszą poszpanować.Ale mam satysfakcje jak czasem w biedronce jakiś dumny osobnik wyciąga kartę aby zapłacić za drobne zakupy a babka „kart nie honorujemy” buahahha

    0

    0
    Odpowiedz
  11. czy ty przypadkiem nie masz juz wszystkich sklepów obrażonych? Do Bygdoszczy będę jeździł…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Biedny żuczek, krew go zalewa że musi ruszyć swoje cztery litery i dać końcówkę 3 złote. Do tego pozostawienie zakupów na ladzie to kompletny brak szacunku dla sprzedawcy i kolejki stojącej za Tobą.

    0

    0
    Odpowiedz