Religia i bieżmowanie

Temat, z którym problem ma pewnie sporo osób. W tym roku mam mieć bierzmowanie, za jakieś 4-5 miesięcy chyba i dziś powiedziałem mojej świętej mamusi, że nie mam najmniejszej ochoty ani zamiaru przyjmować ten jebany sakrament. Nie wierzę w „Wielkiego starego dziadka, który sobie na chmurce siedzi i obserwuje mnie w każdym momencie i jak zrobię coś złego to mnie do piekła wyślę”. Na to ona się na mnie wypruła, że same idiotyzmy gadam i w ogóle… Że mam odmienne zdanie niż ona to znaczy, że mówię jakieś głupoty? Pokłóciłem się z nią, i ona nie ma ochoty ze mną rozmawiać. To jeszcze jakoś przeżyje, ale na obiedzie postawiła mi ultimatum, albo idę do bierzmowania albo mam odłączonego neta i w ogóle zabierze mi komputer, bo jak to ona powiedziała ” bo mi się tak podoba”. Chujnia i śrut. Pozdrawiam.

41
76

Komentarze do "Religia i bieżmowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja też mam nieco inną wiarę od mojej rodziny. Ale mimo wszystko pójdę do bierzmowania ‚dla spokoju’.
    Pozdrawiam!

    0

    2
    Odpowiedz
  3. nie daj się jej! rób to, co Ci podpowiada TWOJE sumienie, a netem się nie martw, bo na pewno jej przejdzie. gorzej jak się poddasz, to wtedy nie będziesz mógł na siebie patrzeć!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Bo to powinna być świadoma, dojrzała decyzja, a z tego co czytam, dochodzę do wniosku, że tobie jedynie sie nie chce w kościele siedzieć, bo to nudne.
    I nie, nie jestem fanatykiem katolickim, ba! – jestem sam ateistą. Ale gdyby chodziło ci o coś więcej potrafilbyś znaleźć argumenty trafiające do mamusi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „bieżmowanie” czy bierzmowanie? zdecyduj się

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wiesz, chyba wszystkie matki tak mają. możesz mieć własne zdanie, ale nie na temat religii z jakiegoś powodu. a to też pewnie dlatego, że w każdym temacie czuje, że może Cie przegadać (a przynajmniej tak jej/im się wydaje), a na temat wiary nikt nam nic odkrywczego nie powie i się wkurwiaja (moja też by wolała żebym wierzył, ale chuj)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. synku nikt Ci nie będzie mówił co możesz a czego nie możesz robić! ale wiedz że…
    1)Istotą tego sakramentu jest umocnienie wiary oraz uzdolnienie do świadczenia o niej oraz jej obrony.(Wikipedia)-sądząc po tym co napisałeś nie masz bladego pojęcia o Wierze Katolickiej nie dojrzałeś do niej!!!a argument w którym to boisz się utraty komputera lub dostępu do niego, rysuje obraz Ciebie jako dziecka rozgarniętego, zakompleksionego,niedorozwiniętego…
    2) BieRZmowanie pisze się przez RZ

    0

    1
    Odpowiedz
  8. To że masz odmienne zdanie, a twoja matka tego nie akceptuje, to współczuję. Ale to pewnie ona płaci za twojego neta, za mieszkanie, za ogrzewanie, za wodę, którą spuszczasz w kiblu i za to co zżerasz z talerza. Więc przestań pieprzyć, tylko zarób kasę, sam płać za neta i wtedy matka nie będzie się miała czego czepiać. Niby proste, ale rozumiem, że łatwiej narzekać na starą niż wziąć sprawy w swoje ręce.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. coż to ślepa i naiwna wiara robi z ludźmi… przemęcz się przez jeszcze jakis czas, a potem możesz spokojnie być ateistą. a poza tym prawdziwemu ateiście religia nie przeszkadza.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pokaż że jesteś twardy 😛 niech ci neta odłączy i kompa zabierze a ty przy okazji nie splamisz się tym sakramentem 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Problem wielu, mój pare lat temu także… Cóż, nie miałem zamiaru iść, nie chciałem, ale miałem codziennie sajgon w domu… Poszedłem, przecierpiałem, od tamtej pory bywam tylko na ślubach i pogrzebach.. Tak to bywa, cóż poradzić, może to nie jest wielka chujnia, lecz problem jest. Radze Ci poluzować, bo i tak z rodzicami nie wygrasz, a jak już pójdziesz do tego bierzmowania to i tak będziesz lał na kościół ciepłym moczem..

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie przejmuj się, ja ze swoją matką mam podobnie tyle że jestem pełnoletni i mi nic nie zrobi:D Ale staram jej się jakoś to wpoić że mimo iż jest głęboko wierząca to i tak gówno z tego ma bo życie jakie jest takie jest, póki się nie weźmie je w swoje ręce to nikt nie pomoże nawet BÓG wszechMOGĄCY!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Kiedyś spotkasz swoją jedyną i będziesz chciał się z nią chajtnąć. Kobiety uwielbiają śluby kościelne (cywilny to nic porywającego) a bez bierzmowania to dopiero będzie chujnia i śrut. Lepiej to zaliczyć i mieć z głowy niż potem się z tym chrzanić. Przy okazji usatysfakcjonujesz mamę, a internet będzie śmigał. Pozdrawiam.
    V.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. co ci szkodzi to beżmowanie? przyjmij i spokoj, swoja droga bez tego nie można pożniej wziąc ślubu kościelnego więc może Ci się przydać

    0

    0
    Odpowiedz
  15. lepiej kolego idź na to bierzmowanie, przynajmniej w przyszłości zaoszczędzisz sobie problemów przy udzielaniu ślubu (np. zdawania egzaminów z wiedzy o kościele itp)

    0

    1
    Odpowiedz
  16. no to masz kilka opcji:
    możesz wreszcie się zbuntować, stanąć na wysokości zadania i stać się niezależnym i powiedzieć jej że się może wypchać internetem, może sobie wsadzić w d wszystko i uciec z domu na jakiś czas…to ją od uczy a ty będziesz wolny…
    lub
    możesz iść na ugode jak pipka..pamiętaj, że większość dup marzy o kościelnym ślubie więc samo bierzmo może ci się kiedyś przydać, a wierz sobie w co chcesz:) ja osoboiście od ślubu nie utrzymuje już żadnych kontaków z kościołem:)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Wiesz, ja miałam podobnie : ) . Doszło nawet do tego, że rzuciłam w księdza proboszcza karteczkami (na każdej mszy trzeba było być! po każdej spowiedzi mieć wpis!), bo ten nazwał mnie kłamcą, postraszył piekłem, że jestem taka i owaka (bo nie miałam jakiegoś wpisu)… Na to ja mu w twarz, że więcej do tego kościoła nie pójdę, jeżeli wiara ma się opierać na ilości wpisów i karteczek. Więc wypisałam się z tej parafii, bierzmowanie odbębniłam w innym kościółku (choć tutaj przy spowiedzi ksiądz trzymał mnie sporo, ponieważ zadawałam mu niewygodne pytania odnośnie kościoła…no co? miałam wątpliwości i to ostre! więc wyżaliłam mu się, że kościół mi się nie podoba…), choć mało brakowało, że by mnie nie dopuścili. Jednakowoż przy uciesze gawiedzi i babć, nadano mi imię Bernadetta (na bardziej finezyjne mamuśka nie chciała się zgodzić, a miałam ochotę zarzucić jakąś Paswieką czy inną Rachelą). Kaska w rękę, zadowolenie rodziców, a ja od tamtego momentu nie byłam w Kościele (czyt. 5 lat). Radzę Ci to odbębnić, a potem robić, co chcesz. Do Bierzmowania mnie jeszcze zmusili, ale do pójścia do Kościoła po nim – już nie.

    pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  18. kolejny zbuntowany gimnazjalista.. jakbyś to napisał bardziej sensownie to rozumiem ale słusznie kolega wyżej zauważył że dla ciebie to poprostu nuda siedzenie w kościele no i pewnie lans na dzielni że byś nie przyjął bierzmowania.. zresztą whatever wiem po sobie jak to jest z rodzicami co do spraw kościoła więc i tobie radze idź weź to bierzmowanie przyjmij raz dla swojego spokoju dwa w przyszłości się może ci przydać anuż będziesz chciał wziąć ślub?

    0

    1
    Odpowiedz
  19. tu mamy obraz katolika polskiego – idę dla świętego spokoju.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. lepsze bierzmowanie niż obrzezanie 🙂 nie pierdol idź to załatw – ja to zlałem bo mnie czarni wkurwiali a później jak chciałem swojej samicy zrobić przyjemność i wziąć ślub kościelny (bo każda samica marzy żeby wyskoczyć w białej kiecce, a jak nie jesteś druidem to nie ma chuja tylko ślub kościelny jej to zapewni…) i miałem kłopoty bo wstrętny klecha ma bazę danych i wszytsko wie – kto kiedy ile i dlaczego… musiałem iść dać co łaska minimum 5 dych (jak pingwin nie patrzał to zabrałem z puszki) i dostałem zgodę na bierzmowanie w innej parafii. poszedłem do takich luzaków co chodzą w kawałku wielbłąda przepasanego sznurkiem od zasłony i spoko wodza bierzmowanie mam – i nawet mi piana z ust nie poszła jak mi biskup walił jakąś oliwą po czole. czego się nie robi żeby zrobić przyjemność samicy… a przy okazji nie stracisz neta – bo nie ma chuja twoja mama woli radio, radio maryja 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  21. po co o tym gadasz, poglądy zostaw dla siebie i ku uciesze rodziców z radością idź do bierzmowania… Na pewno nic na tym nie stracisz a zyskać możesz dużo…a tak to tylko pogarszasz sw sytuację

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Myślałem tak samo jak Ty, ale zdrowy rozsądek podpowiadam mi coś innego i byłem bierzmowany. Pomyśl o przyszłości. znajdziesz fajna dziewczynę dla której kościelny ślub będzie ważny i co? Przez Twoje widzi mi się możesz wiele stracić.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Sprawa prosta. Miej wyjebane.
    Przecież to nie normalne, żeby matka w wieku 16 lat kazała ci iść do bierzmowania. Miej własną wole. To, że jest starsza nie znaczy, że zawsze ma racje. Trzeba jej to uświadomić, ja mam tak ze swoją. A co do komentarzy wyżej… To jest jedna wielka hipokryzja. To jest „świadectwo dojrzałości chrześcijańskiej”. Jak macie mieć wyjebane, to miejcie na wszystkie aspekty. A jeżeli wasza dupa chce mieć ślub kościelny, chociaż wie, że nie wierzycie i macie na to wyjebane, to proszę was -.- Śrut!

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Ech, dojrzali Polacy… Chyba jednak zaczynam się cieszyć, że w mojej diecezji biskup przeniósł sakrament bierzmowania z 3 gim do 1 liceum.. wtedy już nie jest ważny szpan i chęć zrobienia czegoś przeciw mamie, babci, cioci, katechetce (Wy nawet świadomi nie jesteście tego, że główny powód to właśnie bunt). ;D
    do ślubu bierzmowanie nie jest potrzebne, ocy narodzie niedouczony.. a po co komu ślub kościelny jak nie wierzy w Kościół? zastanówcie się.. chcecie zrobić przyjemność narzeczonej? zabierzcie ją na wakacje do Paryża.. Kościół nie jest dla tych, którzy robią coś, bo wypada.. po co chrzcić dziecko i ślubować że się je wychowa w wierze katolickiej jak nie ma się o niej bladego pojęcia?? to tak, jakby kucharka albo sprzątaczka obiecała, że złoży sama motor lub zbuduje dom…
    a na koniec.. ktoś mądry kiedyś powiedział, że lepiej wierzyć niż nie, bo jeśli Boga nie ma to i tak nic się nie traci, ale jeśli jest to można tylko zyskać. zastanówcie się nad swoim postępowaniem i myśleniem.
    pozdro;)
    ps. radia maryja się nie słucha.. przecież to sekta! 😀 tylko szkoda, że Kościół tego jeszcze nie widzi.. :/

    0

    1
    Odpowiedz
  25. 1. Jeśli nie wierzysz – nie przystępuj
    2. Wydaje mi się jednak, że nie tylko nie wierzysz, ale i nie rozumiesz istoty Boga, jeżeli wyobrażasz go sobie jak napisałaś jako „Wielkiego starego dziadka, który sobie na chmurce siedzi i obserwuje Cię w każdym momencie i jak zrobisz coś złego to Cie do piekła wyślę”
    3. Ja na przykład jestem wierzącym i praktykującym katolikiem, ale też mam liczne chwile zwątpienia. Od dłuższego czasu poważnie zastanawiam się nad przjściem na chrześćjaństwo grecko – bizantyjskie. Moja mama gdy to usłyszała gotowa była wyrzucić mnie z domu, zresztą cały czas jest nieźle podenerwowana.

    Podsumowując: Jeżeli pozbędziesz się własnego zdania na rzecz neta i kompa to nienajlepiej będzie o Tobie świadczyło. Nie przyjmuj i już.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. NIE IDŹ, nie może tak kurwa być żeby nas katole zmuszały do swoich chorych obrzędów!

    1

    0
    Odpowiedz
  27. powiem tak, ja juz dawno tez po bierzmowaniu, po slubie i rozwodzie 🙂 ale niech kazdy z was zapyta ksiedza gdzie jest w Bibli mowa o bierzmowaniu? nawet o komunii niema nawet slowka!!! jest tylko o chrzcie, ktory przyjal Pan Jezus ;)teraz o tym wiem, boo czytam Biblie i zastanawiam sie czy nie za pozno… wydaje mi sie, ze te obrzedy to wymysl kleru, ktory tylko mysli na czym mozna zbic interes 😉 niestety, smieszne, ale prawdziwe, ale czy Pan Jezus bral od ludzi pieniadze za cokolwiek??? jestescie mlodzi, ale zastanowcie sie nad tym, bo warto wiedziec czy katolicyzm to religia prawdziwa, czy oparta na klamstwie, oszustwie itd. i czy ksieza zachowuja sie jak katolicy, ktorzy powinni przestrzegac zasad zawartych w Bibli i czy chociaz polowa z nich ta Biblie przeczytala ??? zycze powodzenia w szukaniu prawdy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ja wam radzę być katolikami, bo inaczej już niedługo islam opanuje świat

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Rozumiem twój bunt przeciwko całemu światu i temu, że „zmuszają” Cię do czegoś szantarzem. Ale nie rozumiem dlaczego obrażasz wiarę katolicką, używając niecenzuralnych słów i lekceważacego stosunku do czegoś co dla wielu osób stanowi cenną sprawę ich życia.
    Nie chcesz, to nie przystępuj, ale nie ubliżaj i pokarz klasę. powodzenia w podejmowaniu innych życiowych decyzji

    0

    0
    Odpowiedz