Moje podatki, akcyza benzynowa…

No rzesz ja pierdolę, po jakiego chuja z każdym litrem zalanym do mojego motoru płacę podatek drogowy, a później wypierdalam się na prostej przy wyprzedaniu, bo jebana koleina miała z 10cm wysokości? Z asfaltem względem co niektórych krajów to jesteśmy 50 lat uwstecznieni. Ale chuj, nic się nie dzieje. Ważne, że podatek został zapłacony i grube świnie przy korycie mają po pięć merców. Śrut.

52
52
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Moje podatki, akcyza benzynowa…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jebać świnie w łeb przy korycie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No niestety taki popierdolony kraj, wracaj bracie do zdrowia!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wal sie. Fiskus.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Luzik, jeszcze ekstra za autostrady zapłacisz. A w następnych wyborach i tak na Donka zagłosujesz, bo jest taki europejski.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pojedź na ukrainę, po powrocie powiesz że mamy dobre drogi.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. dodatkowo do wypowiedzi 5 – albo na Litwę

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie mieszkamy na żadnej Litwie czy Ukrainie, porównywanie ssie, bo mieszkam w Polsce i zgadzam się z autorem chujni. BA! nie tylko podatki drogowe idą na marne, wszystkie ubezpieczenia itp, śmiech na sali.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Co to za pitolenie drogi kiedyś będę Jak młode pokolenie będzie silniejsze i mądrzejsze, bo dziś to chuja da. A i nie gadaj że paliwo drogie bo mamy tanie oc… idź do angli to tam zobaczysz. I coś mi się zdaje że potrzebujesz dobrego sexu…

    0

    1
    Odpowiedz

Gdzie te dziwki?

Co druga chujnia o szmatach, które się puszczają, o dziwkach, które zdradzają, o podłych żonach przyłapanych na gorącym. Po kilka razy w tygodniu na głównych portalach internetowych oraz w prasie powszechnej ogromne nagłówki o tym, że Polacy zdradzają na potęgę, o powszechności prostytucji, o tym, że co piąta studentka ma sponsora… To tera ja powiem tak: 27 lat żyję na tym świecie, studiowałem w trzech miastach, mieszkałem w różnych akademikach, internatach i stancjach. Swojego czasu dużo imprezowałem. Były takie lata, że kiedy w sobotę z jakiegoś powodu nie byłem na imprezie, to czułem się bardzo dziwnie. Byłem w dwóch kilkuletnich związkach. I przez to całe moje życie miałem „przyjemność” poznać kilka kobiet, o których mógłbym powiedzieć, że są (były) dziwkami. Nie, nie jestem ślepy i nie przebywam tylko w środowisku kółek różańcowych. Blokerskie klimaty też nie są mi obce. Dziś mam zdecydowanie inne poglądy na te sprawy, ale w wieku lat 19, 20 moim marzeniem było ruchać się! Dużo i dobrze. Może rzeczywiście nie należałem do najśmielszych, ale nigdy mi nic nie brakowało. Zawsze, kiedy w końcu zebrałem się w sobie i razem z kumplem uderzaliśmy na dyskotekę konkretnie pod kątem dupczycielskim, podchodziłem do jakiejś ładnej dziewczyny i jeśli nie była zajęta lub niezainteresowana, to albo powalała mnie na glebę swoją głupotą, albo tańczyliśmy i nawijaliśmy do rana, a wtedy okazywało się, że dziewczyna jest w porządku, coś sobą prezentuje i z taką na ruchaniowe tematy nie ma co wchodzić. Nigdy nie zaruchałem na imprezie. Z przypadkowymi laskami w takich okolicznościach góra dwa razy się całowałem. W liceum miałem porządne laski w klasie, poznałem tam moją pierwszą miłość. Wielka fifa rafa była, taka głośna miss palarni. Myślałem, że ta to pewno miała już sporo kochanków. Gdy byliśmy razem okazało się, że była dziewicą. Długo czekaliśmy z seksem. Gdzieś do okolic matury. Dziś ma męża, porządnego faceta, który ponoć bardzo przeżywał, że nie był jej pierwszym. Wielka miłość. Rozumiem go. Ale z nią też żeśmy się starali „oszczędzać”, na tyle na ile hormony, wolna chata i inne niesprzyjające okoliczności pozwalały. Podczas studiów licencjackich dwa lata mieszkałem sam z dwiema dziewczynami na stancji. Dowód na to, że przyjaźń między dziewczyną i facetem jest możliwa. Anioły, nie dziewczyny! Robiły ekstra żarcie i masaże (jedna była na kosmetologii), rozpuściły i rozleniwiły mnie tylko w tym mieszkaniu. Siedzieliśmy po nocach pod jedną kołdrą w piżamach i oglądaliśmy filmy. Nie powiem, nie raz musiałem się nieźle spinać, żeby śmigło mi nie plamiło w takich sytuacjach, bo dziewczyny zdrowe, ale nigdy do niczego „złego” tam nie doszło, a jak były jakieś „fałszywe ruchy”, to ucinało się je na bieżąco. Do końca życia szacun dla tych pań. W internatach zdarzały się dziwki, ale to były biedne dziewczyny, z przyklejoną łatką. Normalny człowiek takim współczuł, a nie starał się dokładać swoich mililitrów spermy do ich nieszczęścia. Z biegiem lat zacząłem inaczej postrzegać kwestię seksu, ale dalej jeszcze uważałem, że zamoczyć tu i tam, to dla faceta żadna ujma. Więc nie szukałem ascetycznych środowisk. A dziwek ani widu, ani słychu. U mnie w życiu. Bo w opowiadaniach kolegów i w mediach dziwek więcej, niż normalnych ludzi. Później druga dziewczyna. Znów taka z diablikami w oczach. Zanim byliśmy parą znaliśmy się na „cześć!” i posyłała mi takie uśmieszki, że „ona musi wiedzieć czego chce!” było najdelikatniejszym komentarzem, jaki mogłem w tej sprawie sformułować. Później wyszło, że też dziewica. Rok temu coś mi odbiło i wszedłem kilka razy na seks czat. Chciałem zobaczyć, czy to rzeczywiście tak łatwo o dobre sypanie. Poznałem trzy dziewczyny. Jedna zbierała tam dane do pracy z socjologii, druga weszła sobie zobaczyć o co chodzi w seksczatach, a trzecia była jebnięta. I tak ja – niczego sobie, wysportowany, pogodny gość – uprawiałem miłość fizyczną z dwiema kobietami w życiu. Były jeszcze jakieś tam macanka i pettingi, ale to na takiej zasadzie, że później przez rok z tymi dziewczynami wstydziliśmy się sobie w oczy popatrzeć. I teraz widzę internetowe opowiadania o tym jak to jeden z drugim nie mają 19 lat i na każdej imprezie dymają, a ich chujnie polegają na tym, że np. któraś nie chciała spustu na twarz (bo niby wszystkie poprzednie chciały). Któryś portal podał wiosną, że nawet 20% polskich studentek ma tzw. sponsorów. POWIEDZCIE MI, KTO KOMU PŁACI ZA TO, ŻEBYŚMY MYŚLELI, ZE CO PIĄTA STUDENTKA (KWIAT MŁODZIEŻY) TO PROSTYTUTKA?? Wszędzie programowo buduje się wrażenie, że kurestwo jest normą, a to skromność i powściągliwość, to tylko u skrajnie moherowego zaścianka katolickiego? Ktoś chce, żeby ludzie pozbywali się hamulców, a nie ma do tego lepszej zachęty, niż świadomość, że wszyscy tak robią. Nie dajcie się omamić i sami też nie biadolcie bzdur o tym ile to dziwek, że co pokolenie to więcej, że galerianki, że to, że tamto… Dowodem na to co mówię, jest fakt, że przed emisją filmu „Galerianki” nikt nie wiedział o takim zjawisku, bo albo go nie było, albo było skrajnie śladowe. Nie dajcie się oswoić ze sztucznie kreowanym wrażeniem, że naokoło pełno szmat. I nie pierdolcie płaczliwych tekstów typu „Sądzę, że są jeszcze w tym kraju porządne dziewczyny, ale trzeba ich szukać”. Siuśku zmarznięty! Są ich miliony! I wszystkie mają cipki (w tym sporo nieśmiganych)! Tylko trzeba się rozejrzeć, odkryć kilka „szarych myszek”, a nie szukać miłości pełnej spadających gwiazd i strzelających korków od szampanów, bo to jest kuszenie losu i ściąganie na siebie tematów typu: sportowe samochody, stu-procentowe wzwody, pieniądz, seks, długie szpony… Nie podpisujcie się pod tym programem. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale nie jest tajemnicą, że producenci gumek i tabletek anty robią z roku na rok taką kasę, że wszystkie te ciapki od oprogramowania komputerowego ze swoimi obrotami, to przy nich płotki. Dlaczego od kilku lat każdy brukowiec musi mieć gołe cycki na pierwszej albo ostatniej stronie? Dlaczego nawet miesięcznik wędkarski musi mieć dział „Seks”? Główne portale informacyjne najmniej kilka razy w tygodniu wałkują w kółko kto kogo zdradził, ile za to dostał, czy skoki w bok są zdrowe dla skóry dłoni, co zrobić, żeby się dobrze rozwieść, 1087 sposobów na to, żeby on/ona odchodził/a w łóżku od zmysłów… Przez tysiące lat ludzie wiedzieli jak sobie robić dobrze, dzieci się rodziły i nikt nie potrzebował instrukcji. Więc nie wiem dla kogo one są. Chyba dla małolatów, żeby mogły wpaść na pomysły typu „słoneczko”. Właśnie! Kolejny przykład – ciekawe ile dzieciaków pomyślało sobie, że fajnie by było z czymś takim spróbować, po tym jak media trzęsły się tygodniami nad jednym przypadkiem takiego zachowania. Zdrada i rozwód to też zawsze była patologia, czyjaś tragedia i dym, który mógł się skończyć pojedynkiem na śmierć. Dziś usunięcie kogoś ze znajomych na fejsiku jest większym przestępstwem niż – jakże banalna – zdrada. Rozpędziłem się nieco i watek trochę mi się rozkleił na różne strony, więc na koniec jeszcze mały apel do machos: Jeśli masz projekcje o tym jak to sobie dymasz na każdej imprezie, to pozostaw je dla siebie. Nawet jeśli to prawda, wtedy tym bardziej. Nie współprodukuj chujni. Powiesz mi, że Ci zazdroszczę, bo Ty sobie używasz życia, a ja nie? Nie zazdroszczę Ci, bynajmniej. Ale jeszcze kilka lat temu zazdrościłbym Ci bardzo i nakręcałbym się jeszcze mocniej na korzystanie (a tym samym na udział) z dziwkarstwa. Dużo młodych facetów waha się. Tu jakieś opory, coś o godności, honorze, a tu pyta stoi jak lanca i chce się sunąć. Swoimi final fantasies XXXIV dajesz mu pośredni impuls do pójścia w tą stronę. „Nie chcę się obudzić z ręka w nocniku po czterdziestce, jak już mi nie będzie stał, sam z moimi zasadami, więc idę moczyć dziadka, bo wszyscy tak robią i jakoś szlag ich nie trafia…” – takie myślenie w nich napędzasz. Nie chce mi się już pisać, więc ostatnie zdanie: Chwalcie sobie i przed innymi to co dobre, a nie targajcie włosów na klacie nad powszechnością dziwek.

92
55
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Gdzie te dziwki?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. w połwie żem się zatrzymał i zastanowił: „o chuj mu chodzi ?”

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Zgoda. Jak miałem 15 lat, liczyłem że jakoś po 18tce będzie prucie dzień w dzień. A tu chuj – wszystkie porządne!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @1 – pewnie nie rozumiesz tego, ale nie ma tylu dziwek na świecie ile media „malują” 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ja przeczytałem do końca. Ciekawie pisze

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A już myślałem, że ze mną jest coś nie tak… Heh, jestem w podobnym wieku, też mi niczego nie brakuje, a chętnych konkretnych lasek na bzykanko brak. Kiedy już się wydaje, że znalazło się odpowiednią foczkę to zazwyczaj i tak kończy się tylko na zwykłych spotkaniach, rozmowach i albo się wchodzi w związek (z perspektywą zamoczenia po pewnym czasie), albo zrywa się kontakt… Może mam już genetycznie zaprogramowane, że podobają mi się tylko porządne laski. I jak tu się wyszaleć przed założeniem rodziny? Także autorze tego wpisu podzielam Twoją chujnię!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 2. Dobrze facet gada i nie pierdol ,że nie prawda ;x

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Chodzi mu o to, że teoretycznie idąc przez osiedle i rzucisz patyk to powinny ci go przynieść w zębach cztery dziwki z odsłoniętymi cyckami gotowymi na przyjęcie litrów spermy i z nogami tak rozszerzonymi, że TU154M by wylądował, no bo tak w telewizji mówią. A tu się okazuje, że jednak większość dziewczyn to nie-dziwki, które też mają swoje pragnienia i potrzeby bliskości z facetem, ale nie każdemu ćwokowi będzie dane. Taki ćwok na pytanie co tak długo w kiblu był odpowie, że ruchał i to prawda, ale ruchał muszle klozetową swoimi rzygami.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dobrze gadasz. Tylko troche chaotycznie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. praca magisterska?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dobry wpis, brawo 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Za dużo masturbacji przy pornolach powoduje zaburzenia wzwodu. Musisz po prostu przestać, ewentualnie iść do seksuologa.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. uwielbiam takich gości jak Ty…:) mówisz jak mój narzeczony, polać Wam chłopaki ! powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jeszcze kilka lat temu powiedziałbym: „Jakże jest mi bliska ta filozofia”, ale zapewniam cię, że nie brakuje łatwych laseczek, to tylko Tobie brakuje śmiałości, odwagi. Nie wyobrażasz sobie, żeby zaproponować bzykanko już na pierwszej randce, a to w obawie, ze nic z tego nie będzie i co gorsza zaprzepaścisz szansę na osiągnięcie celu w dalszej perspektywie. Otóż nic bardziej mylnego, laski lubią konkretnych, zdecydowanych facetów, którzy wiedzą czego chcą i potrafią z łatwością o tym mówić. Nieśmiałość schowaj w kieszeń i śmiało, acz subtelnie mów do nich o co ci chodzi. …nie dostaniesz w pysk, zapewniam cię, albo dostaniesz to, czego chcesz, albo laska się zmiesza. No, może nie za każdym razem będziesz miał pukanie, ale zapewniam cię, że to działa. Jak nie na pierwszej randce, to jeżeli umówi się z tobą na kolejną „kawę”… Sprawa jest jasna- laska chce się bzykać. Chyba nie sadzisz, że dziewczyna jak się z tobą umawia na „kawę”, to myśli, że to spotkanie wyłącznie na kawę… Umawia się z tobą, bo jej się podobasz (inaczej nie traciłaby czasu), to tak jak facet widząc atrakcyjną dziewczynę, ma ochotę ja puknąć, tak samo one, mają ochotę na seks z facetem, który im się podoba. Rzecz w tym, ze przynajmniej na początku należy zachować pozory (z punktu widzenia kobiety) to facet powinien wykazać się inicjatywą. Jak siedzisz z nią w pubie/kawiarni, towarzyszy wam fajna, wesoła atmosfera, nie bój się dotknąć jej włosów(zachowawczo), jak nie będzie protestować, pierwszy krok będziesz miał za sobą, potem już tylko więcej i więcej. Żebyś miał pojęcie ile razy umówiłem się z dziewczyną i jeszcze tego samego wieczora posuwałem ją w moim mieszkaniu, samochodzie… (na 10 odmawia 3) Kobiety częściej myślą o seksie i potrzebują go niż my- mężczyźni. Kiedy spotykają się w żeńskim gronie, mową głównie o seksie, a faceci?? Faceci rozmawiają o samochodach, motocyklach, sprzęcie RTV, rowerach, nartach, interesach i dopiero gdzieś pomiędzy tym wszystkim pojawia się temat bzykania. Obejrzyj sobie „TESTOSTERON”, to lektura każdego faceta, zapytaj kogoś bardziej doświadczonego, a powie ci, że wszystko, co jest w nim zawarte to najprawdziwsza prawda. Mniej skrepowania i strachu przed spoliczkowaniem, a więcej testosteronu i tym samym męskiego, zdecydowanego działania, nie czekaj, aż kobieta weźmie Cię za rękę i zaciągnie do łóżka. Kobieta nie pozwoli sobie na taki gest w obawie, że może jednak wcale ci o to nie chodzi, a skoro tak- nie stanie ci ptak, a to jest dla kobiety gorsze niż dla faceta, kiedy nie chce mu stanąć, bo to ona ma cię tak nakręcić, żebyś był gotów do rżnięcia, a skoro kutas nie chce stanąć, znaczy to, że cię nie kręci, a taka sytuacja może zburzyć jej poczucie atrakcyjności, co jest dla nich nie do zniesienia. One lubią się bzykać z kolejnymi facetami, bo to podnosi ich poczucie wartości, a w szczególności chodzi o ich atrakcyjność.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Strasznie mnie rozbawił ten wpis, sama się nad tymże 'fenomenem’ zastanawiałam ostatnio, zaś w efekcie doszłam do tych samych wniosków 😀
    Chociaż osobiście znam dość sporo 'dziwek’, problem nie wydaje się być tak wielki, jak przedstawiają to media…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Za ten wpis powinieneś dostać Złoty Laur Chujni, Kryształową Kulę Chujowicza, Order Przechuja czy jak tam powinna się zwać nagroda dla kogoś, kto potrafi przyperorować esejem niemalże z taką swadą, że mam ochotę wstać i krzyknąć 'TAK kurwa, o to właśnie chodzi, polać mu, powiedział to, co myślę!’

    Dzięki Ci za ten empiryczny dowód tego, że świat to wciąż fajne miejsce które nie stanęło do końca na głowie pod tym zajebiście ważnym względem, a wiele z tych rzeczy, które rzekomo 'zeszły na psy’ to bardziej pozory niż rzeczywistość, choć są to pozory rzeczywistość kształtujące i dlatego niebezpieczne.

    Bo kobietom szacunek się należy i basta! Obojętnie jaką drogą się do tego dochodzi – czy poprzez niemożność 'zamoczenia’, bo nagle się okazuje, że wszystkie jakieś podejrzanie świątobliwe, czy jakieś wpojone z góry zasady moralne, czy jeszcze w inny sposób albo poprzez kombinację różnych czynników, bo przecież człowiek zmienia się i kształtuje, dobrze to przedstawiłeś na przestrzeni swojego posta. W końcu człowiek musi się zorientować, że większość normalnych ludzi mimo wszystko poszukuje bliskości a nie tylko seksu i ich prerogatywą nie jest 'przeruchać i zapomnieć’ – choć faktycznie taki przekaz płynie zewsząd.

    Ja spotkałem się z inną stroną tego medalu – z wieloma kobietami, które tkwią w beznadziejnych związkach mimo realnego bezsensu bycia z facetami, którzy ich nie szanują. Nijak się to nie ma do rzekomego 'wyzwolenia’ i frywolności. Im przecież nie zależy na byle z kim, byle było. One pragną jednej osoby, nawet jeśli ona traktuje je jak szmaty. Mam ochotę pierdalnąć takim chujom, co to wykorzystują, ale to niestety rozwiązanie doraźne i niemożliwe do szerszego stosowania. Chyba zostaje edukacja – dlatego jeśli mam po temu okazję, wołam: faceci, szanujcie kobiety, kobiety, szanujcie siebie!

    A Ty pokazujesz, że są i ci i ci. Szanujący faceci i szanujące się kobiety. Więc jest dla nas jeszcze, kurwa, nadzieja! Człowiek chodzi po tym świecie i czyta o kolejnych badaniach i obniżaniu wieku inicjacji seksualnej, o zdradach rozwodach i rozpadach i zaczyna się zastanawiać – co ja tu robię? Ale zawsze wydawało mi się, że znam na to odpowiedź, a dziś przeczytawszy Twoje refleksje powiem to jeszcze dobitniej: reprezentuję dobrą stronę barykady!

    Ha, a teraz usunięcie czwartej ściany – jeśli czytasz te komenty i Ci się chce, odezwij się na srut_przechuj@o2.pl (założone specjalnie na tutaj, żeby nie było) – zaryzykuję strollowanie, ale zawsze miło poznać trzeźwo myślącego człowieka, aż czasem żal tej anonimowości chujni – mam w myślach inicjatywy społeczne które będą potrzebować dobrych ludzi żeby zakiełkować, a tu było już na przestrzeni dziejów kilka chwytających za serce i budzących uznanie po względem intelektualnym wpisów.

    W ogóle sobie myślę, że to będzie ciekawy eksperyment: ile osób zechce mi sprzedać sprzęgło od żuka? A może nikt ale to nikt się nie odezwie? Pewnie to drugie, dzięki efektowi tl;dr 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  17. chuja prawda, wszędzie same dziwki, co opierdalają gałę przy każdej okazji.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Tak samo jak #1 – zatrzymałem się w połowie, nie wiedząc, o co chodzi i gdzie chujnia. Pierdolisz jak ksiądz na katechezie. Ale reasumując – ja nie uważam kobiet chętnych do seksu za dziwki. A jest takich chętnych mnóstwo. Seks nie jest złem. Jest piękny. To nie te czasy i nie to miejsce na szczęście, gdzie pali się na stosie, zaszywa pochwy i wycina łechtaczki. Sam podrywam i rucham jakąś nową słodką cipcię przynajmniej raz w tygodniu. A że Tobie nie udawało się przez lata… Współczuję – może to właśnie ta chujnia. Może jednak jest z Tobą coś nie tak, tylko nie potrafisz tego zauważyć – tak bywa. Psychika ludzka jest bardzo zawiła – nie każdy może być Casanovą. I dobrze, bo ktoś na tym świecie musi zajmować się sprawami innymi niż dupy, żeby ludzkość mogła się rozwijać, spoglądać, wejść gdzieś dalej i głębiej od nawet najgłębszych zakamarków damskich jelit.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Może i dobrze gada ale nudna te jego chujnia jak zgniły śrut! Bla, bla, bla… Kurwa chłopie ogarnij się, znajdź se kobietę, zacznij ją posuwać to nie będziesz musiał pisać wypracowania o dziwkach. To nie gimnazjum. Chuj i śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @19 Jak ty ruchasz co tydzień inną, to chyba w burdelu za kwity, albo jakiegoś brudasa ze slamsu, co to za piwo daje dupy. Koleś, za długo żyję na tym świecie, żeby w uwierzyć w te twoje fantazje, a zapewniam cie, ze wyruchałem sporo dup i to prawdziwych towarów, owszem było kilka pasztetów, ale to dla pobudzenia kubków smakowych, przed następną „kosą”, ale nie pierdol mi, ze co tydzień inna. Po twoim komentarzu powiem wprost, wg mnie jesteś śmiesznym kolesiem, który posuwa 3-4 laski dziennie korzystając z własnej rączki i portalu porno, a tych jest w chuj. Wczoraj na kanale Planet był program poświęcony temu zjawisku, powinieneś go zobaczyć, to może uchroniłoby cię to od uzależnienia, którym jest w twoim przypadku marszczenie gruchy za każdym razem, gdy nikt nie patrzy.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @15, @18, @19 Rączki już umyte po redtube, czy na krochmalu do rana?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @15 Dla Ciebie „Testosteron” to wykładnia postepowania? Gratuluję.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. „Sam podrywam i rucham jakąś nową słodką cipcię przynajmniej raz w tygodniu.” – brr kurwa stary, to ukazuje rzeczywiście że jesteś człowiek na poziomie!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Hmm bardzo też i mi podobała ta refleksja aż miło się czytało i myślało o tym wszystkim . Sam znam kilka „dziwek” ale również porządne dziewczyny o np ostatnio jedna z koleżanek dała mi kosza taka porządna dziewczyna a mi odmówiła kurwa umówienia się jest raptem starsza o 2 lata i wielkie hallo. Zauważcie też że dziewczyny wolą starszych niż młodszych jakiś chory zabobon :(. Ja tam czekam na miłości jak w filmach Hollowodzkich oo!! A na koniec kometarza prosiłbym jeszcze o jakiś wpis bym miał co czytać dziękuję ! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Od #19 do #24. A jakby było raz na dwa tygodnie, to już na poziomie? 🙂 Jak często można według ciebie, żeby było na poziomie?

    0

    0
    Odpowiedz
  26. W przypadku kobiet zawsze wszystko jest na odwrót niż nam, facetom, się wydaje. Uważamy jakąś za porządną – okazuje się szmatą. Myślimy, że zamoczymy dziś, a tu 'currently unavailable’ (za to pójdzie z kimś innym).

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Ok,masz sporo racji w tym wszystkim,ale strasznie ciężko czytało mi się Twoje wypociny,ponieważ naprawdę razi tutaj słowo „dziwka”…jeśli ta całkiem porządna koleżanka z mieszkania kiedyś chciałaby uprawiać z Tobą seks,to nazwałbyś ją dziwką? Pomijając wszystko to,co w sobie ma…dziwka,bo dała dupy,chociażby ten raz? W gruncie rzeczy nie wiem,czy Wy nie domyślacie się,że tak samo,jak Wy szukaliście wrażeń…podobne podejście możemy mieć my? Coś wyłącznie dla siebie,dla własnej przyjemności,bez zobowiązań. Nie każdy jest w stanie wejść w związek,bo akurat to traktuje bardzo poważnie i wie,że to łączy się z mnóstwem zmian i poświęceń. Powinnam nazwać was dziwkarzami w takim razie…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @ 28 też mnie te 'dziwki’ zniesmaczyły. Do autora: jeśli kobiety uprawiające niezobowiązujący seks to dziwki, to kim ty jesteś? z twojej wypowiedzi wynika, że nie zostałeś facetem-dziwką tylko dlatego, że żadne kobieta nie chciała uprawiać z tobą seksu bez zobowiązań. żadna więc to twoja zasługa. dziwko!

    0

    0
    Odpowiedz

WROCLOVE?

No to jedziemy z koksem. Co mnie boli? Mam nadzieję, że starczy miejsca…
2 lata temu przeprowadziłem się z mniejszego miasta do Wrocławia – miasta Utopii, można by rzec. Miałem do wyboru jeszcze Łódź, więc wybór był prosty, mimo, że odległość 5x większa. Skończyłem tu studia, znalazłem pracę i oto jestem… sam. Wszyscy znajomi zostali za mną, tutaj przez ten czas dorobiłem się ilości możliwej do policzenia na palcach jednej ręki, żyjącej swoim życiem. Na studiach nie trafiła mi się zbyt integracyjna grupa… 80% dojeżdżało na zajęcia spoza Wrocławia, więc woleli lecieć na pociąg, niż wyjść na piwo. Przez 2 lata były 2 (słownie: dwa) wyjścia grupowe. I tak w niepełnym składzie. Teraz nikt nie utrzymuje ze sobą kontaktu. Kij im w plery. W pracy jestem najmłodszy (24l.), a chłopak następny po mnie jest 8 lat starszy… Reszta ludzi jest w okolicach 50~, więc znajomości na wieczorne wyjścia też nie ma. Pracę lubię, więc jej zmieniać nie będę.
Ktoś mi mówi… wyjdź na miasto, do baru… poznasz kogoś! Ta… jakoś mi się to nie widzi… pójdę do pubu, usiądę przy barze, spiję piwo i gówno się ruszy… poza tym wiadomo… samemu – chujowo.
Dziewczyny oczywiście nie mam, bo było by za pięknie. Owszem, mam problemy ze śmiałością i strach przed odrzuceniem, ale chyba też nie umiem jakoś ogarnąć tego tematu. Parę razy zdarzało mi się już pytać dziewczyny, czy nie miałyby ochoty spotkać się, poznać lepiej. Nie były to pierwsze lepsze zobaczone dziewczyny na ulicy, ale takie z którymi widywałem się co jakiś czas (w pracy, czy na studiach) i oczywiście co? „Sorry, nie wiem co by na to powiedział mój chłopak” Ha Ha. Biednemu wiatr w oczy. I już mi się odechciewa starać się. Dlaczego to facet musi się starać, wychodzić z inicjatywą, itp? Co za życie. Jeszcze gorzej, że jak tylko przemieszczam się po mieście, to patrzę na dziewczyny i podoba mi się większość które widzę, ale podejść i zagadać nie potrafię. CHUJ!

45
46
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "WROCLOVE?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „…tak trudno być mężczyzną”. (TESTOSTERON) Ale nie ma się co łamać, za kilkadziesiąt lat, to baby będą miały ten problem. Głowa do góry!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pociesz się, że większość z tych dziewczyn, które zauważasz, jest zajęta, więc statystycznie brak jest sensu (przy p<0,05) do nich zagadywać. :)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. mam tak samo jak Ty. Dzisiaj sama sobie zabukowałam bilet do kina i chyba nie pójdę, paranoja.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ja mam 25 lat i powiem że głupio mi by było zacząć kręcić z kolesiem… zawsze to męska str. zaczynała, ja nie mam śmialości i nie chciałabym wyjść na idiotkę, bo mam wrażenie, ze jeśli spodobam się facetowi to na 100% pierwszy wyjdzie z inicjatywą… no i właśnie jestem sama 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Też mieszkam we Wrocławiu – mieście studentów, życia towarzyskiego:P
    nie dla wszystkich jednak. Wystarczą źle dobrane grupy na studiach, ludzie, którzy nie chcą się integrować albo na samym początku znaleźli swoje towarzystwo, wystarczy praca w starszym gronie – i nie ma się co w piątki robić.
    Wiem coś o tym. Na szczęście teraz jest inaczej. Poznałam Go na przystanku na świdnickiej – jest cudownym człowiekiem. Nic na siłę, drogi Chujowiczu. Przyjdzie samo:)
    A do wszystkich lasek – faceci boją się zagadać! Czasem warto zrobić pierwszy krok!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Cieszyłabym się na twoim miejscu,że mam pracę. Znajomych możesz poznać na wakacjach. Albo zaproś kolegów z miasta do ciebie na wieś. Niech poczują klimat:) Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja jestem sama w Krakowie. Po studiach w innym mieście. Mam 1 nową znajomą. Mam pracę, do której wychodzę jak jest ciemno i wracam jak już też jest ciemno. Ćwiczę już od 6 tyg charakter, niby jestem silna, ale mnie to już przerasta, oczywiście nie mam faceta, bo mój były skopał mi psychikę i teraz się boję. pozdrawiam. Powiem tylko tyle jestem mega nieśmiała i jak facet pierwszy nie zagada nigdy nie zacznę, bo się boję. Mam tak jak Ty, tyle, że jestem kobietą. powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Pozostaje gruszyć w zaciszu własnego kąta.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kobiety powinny nosić jakieś plakietki na czole, takie statusy typu np. 'szukam faceta, pracuję tu i tam’ 😉 Mnie osobiście byłoby prościej 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam 32 lata i przejścia jak Twoje. Wciąż ta sama praca, brak znajomych i partnerki. Chyba się przyzwyczaiłem bo wszędzie łażę sam. Mam ochotę na kino to idę. Jeśli chodzi o dziewczyny to „ganiam” za jedną, ale więcej spierdolę niż ugram. Witaj w klubie chujowiczu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja już z tych myśli zrezygnowałem po skończeniu studiów (PWr). Jako że jestem skur.wysynem mam w dupie nonszalanckość i specjane szeroko rozumiane traktowanie kobiet, niech się męczą pipy. Nie narzekam na swój status materialny, niedawno wybudowałem dom w okolicach Wro, mam nowego SUVa, jestem nowobogackim burakiem, nie mam na głowie kredytów, no i korzystam z Odlotów ;). Jakoś kiedy byłem studentem nie miałem takiego powodzenia jak teraz… Także jak nie masz haj$u to musisz mieć szczęście żeby trafić na dobrą kobietę(takich jest malutko). Ja już nie trafię, ale za to bawić się potrafię i póki co trza korzystać póki pręty twarde:). Cheers mate!

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Skoro pojechałeś tak daleko to już lepiej było wybrać Kraków. Większe miasto, więcej możliwości. 🙂 Przy okazji ładniejsze i posiadające niepowtarzalny klimat co ułatwia zawieranie nowych znajomości. Spacerując nocą(!) jest na mieście więcej ludzi niż w dzień we Wrocławiu. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wrocław jest sto razy lepszy i bardziej klimatyczny studencko od przereklamowanego Krakowa.Sam planuję sie tam przeprowadzić bo u mnie na wsi przyszłość żadna – tylko skad pieniadze skołować?

    0

    0
    Odpowiedz

FIFA

Nie mogą, kurwa nie mogęeęę!!! Kto ma tak samo to palec w górę…
Otóż grywam sobie od dobrych 10 lat w kolejne wcielenia gry pod tytułem FIFA. Nie jestem mega zapaleńcem, powiedzmy parę godzin w tygodniu. Oklepałem już 5 różnych odcinków ale to co wyprawia FIFA 2008 to jest KURWA skandal!
Za każdym razem gdy znajdę się w sytuacji sam na sam z bramkarzem po prostu na 90% ten chuj obroni… i tak mecz kończy się statystyką 20 strzałów moich, a jego ze 2 ale wynik jest 2 do 2, bo SKURWYSYN jeden zawsze dostanie jakąś swoją szansę. I tak albo w kluczowym momencie piłka się tak poodbija od obrońców, że i tak wpadnie pod nogi jakiemuś kutasowi z drużyny przeciwnej albo nastąpi idealny strzał wolnego, który zawsze jest 20 metrów bliżej bramki niż był faul. W pierwszym przypadku koleś podbiega sobie do bramki i strzałem o sile pierdnięcia kulnie ją centymetry od bramkarza a ten to puszcza! ten CHUJ to puszcza prawie zawsze!!! A ja ładuje kurwa jego mać bomby w okno a wtedy mamy „niesamowitą interwencję bramkarza” i oczywiście gówno po mojej stronie i rzut rożny. Z powodu FIFY rozwaliłem już dwa monitory i jedną klawiaturę i jestem bliski rozjebania trzeciego. CO za CHUJNIA! Nie mogę kurwa!

44
65
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "FIFA"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. FIFA 2008… ale wiesz, że mamy 2011 rok?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pozdro pocwicz, ale mi to chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jesteś chory

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wypierdol grę, a klawiatura i monitor się uchowają. …i zaoszczędzisz na zdrowiu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „Z powodu FIFY rozwaliłem już dwa monitory i jedną klawiaturę i jestem bliski rozjebania trzeciego.” = DEBIL

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nooo, faktycznie nie jesteś „zapaleńcem, powiedzmy parę godzin w tygodniu”. A te monitory i klawiatura to tak przypadkiem… 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie pierdol mi tu, tylko wyjdź na podwórko, pojeździj na rowerze, jakąś laskę wyrwij, a nie – później pierdolisz jakieś smuty o pryszczach i samotności.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Anglia sobie z tym poradziła raz, dwa, wjebać domiary takie, żeby się zesrali i egzekwować, a jak nie płaci bo nie ma z czego to do puszki. Obciążać też kluby same kluby. a jak nie, to zlikwidować wszystkie kluby w pizdu, stadiony zaorać…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. zgadzam sie z kolegą wyżej. cyberświr!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. jesteś ciutkę pojebany ; p ale to bedzie mijac z wiekiem

    0

    0
    Odpowiedz
  12. zacznij grać dla drużyny przeciwnej

    0

    0
    Odpowiedz
  13. ale chujnie masz! duszno mi…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ja pierdolę!

    0

    0
    Odpowiedz

Kibole i honor kozaka grupowego

Jak w tytule/temacie, temat pewnie stary jak świat ale jakoś mi się aktywował bo sobie pooglądałem w necie popisy naszych kibiców w ramach ich aktywności politycznej. Jako że znam paru idiotów spod tego znaku to mogę powiedzieć śmiało, że takich żałosnych kretynóq w życiu nie spotkałem.
Słowem organizującym ich świat jest „honor”. Jest to oczywiście nędzna odmiana honoru wieśniaka, który musi się postawić systemowi chociaż jest sto razy zbyt tępy żeby zrozumieć o czym w ogóle mówi. Honor ten sprowadza się do tego, że będąc w pięciu wsiada taka ekipka do tramwaju na przykład i straszy ludzi albo zachowuje się jak banda wieśniaków, potem zaś idzie osiedlem i sadzi się na bogu ducha winnych ludzi dla sportu. Proporcja jest zazwyczaj nie mniejsza niż 3 na 1 bo w końcu honor zobowiązuje by z każdej ulicznej bitki wyjść zwyciesko, i tak moi „koledzy” chwalą się, że we trójkę skopali jakiegoś gościa i ukradli mu portfel…Jak trzeba być śmiesznym żeby gadać takie rzeczy nie umiem wysłowić. Rozumiem tyle tylko, że nie można im tego odbierać, bo ich smutne życie rozpadnie się gdy obali im się budowlę bycia romantycznym kozakiem z MPK. Niestety, gdy mija się takiego idiotę w pojedynkę to nie ma nawet odwagi w oczy spojrzeć.

39
46
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Kibole i honor kozaka grupowego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kolego… to Ty żyjesz w świecie jaki tworzą „politycy”, my kibice mamy odmienne zdanie. Jeśli nie jesteś kibicem to nie masz pojęcia co znaczy przywiązanie do barw, klubu.. a jakiś „matoł” próbuje wszystko zepsuć, zerwać całą długoletnią tradycje… Pozdrawiam. Kibic..

    0

    1
    Odpowiedz
    1. wjebiesz jednemu i zaraz jest pięciu… jak solo to zawsze w obstawie kilku-kilkunastu typów… a jak sie takie solo konczy to zaraz dojazd z ich strony… umyjcie dupe i przetrzyjcie oczy – kibel a nie kibol – to osoba co na dziendobry gada „co sie q2 gapisz” a na dowidzenia ” wypierdalaj”… za dużo tego gówna – przygał by sie legalny odstrzał tej zjebanej trzody.
      hooy ze temat z 2011 roku – prawda nie ulega przedawnieniu…

      0

      1
      Odpowiedz
  3. Święta racja Kolego, banda frajerów i popaprańców, kozaki przy trzykrotnej przewadze, a solo się osrywają po pachy. Mam tutaj takich niemal pod moimi oknami.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Odstosunkuj się, Kolego, od kiboli. To nie kiboli wina, że żule, chamy i złodzieje też przyznają się do różnych klubów. Kibole biją się na ustawkach. Ludzie, o których Ty mówisz na ustawki nie chodzą.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. jesli mielibyscie honor to dbalibyscie o imie wlasnego klubu :
      1. mlodych cwaniaków sami byscie napierdalali za to ze srają na wasze barwy (skoro to przez nich my was mamy za nic to czemu nie sprawicie ze gówno przestanie sie pod was podszywac – proste swoj kryje swego)
      2. mielibyscie prace a nie sprzedawali dragi i zyli z kradzieży oraz wymuszeń
      3. bazgroly na blokach swiezo po remoncie…. u siebie na hacie pisz ze legia to q2….

      wy sie q2 nie powinniscie rozmnazac… przez wasze dzieci mam wrazenie ze zyje na wysypisku ! biega taka trzoda i klnie na potege bo sie nauczylo w wieku 6 lat jak nienawidzic – tatus przykladem…
      jesteście jeszcze wiekszą hipokryzją niż jechowi w polityce po transplantacji płci.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Nie pierdol, tylko zgłoś na policję, jak wiesz, że kogoś skopali. Mojego dziadka ostatnio tak załatwili tacy idioci. Dziadka, kurwa, 85-letniego.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. znam to ziom, banda frajerów, nic nie umieją i będą nikim ale przynajmniej ktoś się boi jak sam idzie – żal!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Do @nr.1 Czytaj ze zrozumieniem

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Czy przywiązanie do barw nie zakłada czasem klapek na oczy?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. kolejny kibic-zwykły kibol.
    człowieku nie ośmieszaj się publicznie.
    jakbyś nie grzeszył to byś się teraz na forum nie wypowiadał:)
    prawdziwy kibic obywa się bez mordobicia,a takie zjeby twojego pokroju powinni gazować.

    do 4.
    czy ciebie pojebało człowieku?!tłuc się dla zabawy?idź i powiedz o tym na policji jeśli cię zamkną to się dowiesz pedale to wiedz,żeś popełnił przestępstwo

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Co Ty wogóle pitolisz gościu. Banda idiotów to fakt, ale kibicem nie jestem a mimo to ich obronie. Kibic to kibic na stadion idzie się wyszaleć wypierdolić w kosmos wszystkie swoje żale smutki i setki złości, a przy okazji oddać wierność swoim barwom. A ludzie z marginesu których opisujesz to typowe bezrobocie młodego zjebanego społeczeństwa, które myśli że trzyma Pana Boga za nogi i pod wpływem impulsu rozpierdala ten świat. A że nie ma koło niego żadnego normalnego człowieka, to jak się tym chwali – dostaje fanfary. Takich półgłówków trzeba tępić. Czy w grupie czy nie w morde i na gaz.

    0

    0
    Odpowiedz

Afera z Marszem Niepodległości

O to co mnie wkurwia. W każdym normalnym państwie ludzie mogą pielęgnować swoją historie, ważne daty, ale nie w Polsce. Ciągłe prowokacje, wyzywanie patriotów od neonazistów, neofaszystów etc. Nawet w publicznych mediach zniechęcają ludzi do uczczenia święta 11 listopada. I te blokady lewackie na które Polscy anarchiści zaprosili… Niemców. Nawet przez myśl by mi nie przeszło, że dożyję czasów w których szwaby razem z Polskimi lewakami będą blokować (czyt. rozpierdalać Warszawskie ulice) marsz Polskich patriotów w Warszawie, a media będą jeszcze im klaskać… ciekawe czy na 4 lipca w USA też robią blokady. Śrut i ołów.

52
43
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Afera z Marszem Niepodległości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niestety, media mają teraz w Polsce taką siłę przebicia, że mogłyby wmówić ludziom, że JPII był komunistą, a Piłsudski nazistą, gdyby leżało to w ich interesie, tak jak dzisiaj leży w ich interesie demonizowanie ludzi, którzy bez żadnych burd, czy innych aspołecznych zachowań chcą zwyczajnie uczcić tak ważny dla Polaków dzień marszem w Stolicy. Po zeszłym roku wiem, że wielu uwierzyło, że 11 listopada Warszawskimi ulicami kroczą łysi neonaziści wykrzykując antysemickie hasła i takie tam bzdury, a na ich drodze stają bohaterscy młodzieńcy środowisk lewicowych chcący przerwać ten haniebny marsz. Dlatego wszystkim, którzy nie wiedzą co o tym myśleć proponuje wyłączyć 11 listopada telewizor i zjawić się o 15 na Placu Konstytucji w Warszawie z biało-czerwoną Flagą i na własne oczy zobaczyć, jak to wygląda – kto tak naprawdę zachowuję się aspołecznie (konkretniej jak zdziczałe zwierzęta) i godzi w Polskość. Chujnia i śrut, że doczekaliśmy czasów w których Niemcy będą stawać na naszej drodze w naszych miastach i mówić nam kto ma prawo, a kto nie, w godny sposób uczcić Narodowe Święto Niepodległości.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Rozumiem Cię. Niestety w dzisiejszych czasach u władzy jak i w modzie jest lewactwo, które jest wrogie wszystkiemu co normalne, dlatego nas atakują. Jednak jesteśmy silniejsi niż ta banda postępowych debili, których poglądy są niczym chorągiewki na wietrze więc przetrwamy te ich wygłupy.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. No to zamiast pisać na chujni weż udział w marszu! Ja będe i inni będą również.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Gościu – pierdolisz. Nie ma większego grzebalca w kale jak Polak. To Polak jest tym któremu najlepiej wychodzi babranie w gównie historii. Teraz już nawet poza naszymi granicami.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Jadę samochodem z Kędzierzyna do Warszawy na Marsz Niepodległości. Wim więcej negatywnego szumu wokół Marszu, tym bardziej jestem przekonany, że muszę tam być.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. To że dzieje się taki cyrk i jeszcze media to nakręcają oznacza, że nie jesteśmy do końca niepodlegli.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Słyszałem o tym. Też mnie to boli. Ta banda lewackich ścierw dąży do rozbicia naszego społeczeństwa i jeszcze im „polscy” celebryci pomagają, wystarczy wpisać na youtube „kolorowa niepodległa”.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. No, to chujnia jak Niemców zaprosili.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. W każdym kraju jest tak, że są prawicowi i lewicowi zadymiarze. Jak organizowane są „manfy” i łysi obrażają wszystkich jak leci, to jest cacy. Jak łysi dostają wpierdol od lewaków to jest wielkie hallo. Nikt ni nie wmówi, że prawica to wielcy patrioci i chcieli uczcic narodowe święto. Poczytajcie internet, zobaczycie kto się napinał jak to „rozjebią” lewcki pochód. A poza tym Niemcy byli po dwóch stronach barykad, więc wyszło na remis :). Ktoś tu pisze o Polskości… o jakiej Polskości Ty człowieku mówisz? Pijesz Calsberga, oglądasz Vive, czytasz „Fakt”, jeździsz Golfem a konto masz w CreditAgricole? Najwięksi patrioci jak Cymański czy Ziobro siedzą w PE i biorą wypłaty w euro a Ty mówisz o Polskości? Patriotyzm jest dla maluczkich, klasy rządzące mają to w dupie a reszta daje się zmanipulować jak dzieci. Kibice na stadionach wyzywali na Tuska… a jak rzadził PiS dostawali pałami aż miło. I gdybi rządził Jarek, Janusz czy inny Grzesiu byłoby tak samo. Ostatnim patriotą to był Kościuszko, nota bene jakoś o nim juz nikt nie pamięta.

    1

    1
    Odpowiedz

L-ki w dupie.

Witam chujowników i chujowniczki. Będzie o L-kach. Odkąd moje miasto otrzymało możliwość stania się Wojewódzkim Ośrodkiem Egzaminacyjnym jest w nim niesamowita, kurewska chujnia. Początek to radość bo nie trzeba jeździć na egzaminy gdzieś dalej. Teraz wielka chujnia z zapchanym miastem czerwonymi samochodzikami z literą L na dachu. Ja pierdolę – oni uczą się chyba cała dobę. 5 rano a na mieście tłok. O 6 nie lepiej a między 7 a 9 lepiej nie wyjeżdżać wogóle. Wracasz z pracy – tłok eL-komniaków. Wieczór – czerwone wozy na każdym skrzyżowaniu. Czy ci ludzie w ogóle śpią. Chujnia i już. Osobiście sam wkurwiam się na nich z powodu totalnej masakry z prędkością. Wiem że każdy kutas i pizda kiedyś się uczyli. Ja też. Tylko dlaczego na mnie kurwa nikt nie klnie, nie psioczy i nie trąbi. Bo są ludzie którzy do jazdy mają talent. Naprawdę ich mało i mamy na drodze coraz więcej jeżdżących pizd. Znosiłem to zamulanie miasta z ciężkim sercem. Do czasu kurwa – do czasu. Pewnego popołudnia widze jak czerwony wozik wjeżdża pod mój blok. Widzę lukę obok mojego wozidła. Nauka parkowania. Raz chujnia – drugi raz – chujnia – trzeci także i tak do …. kurwa jeb w moje auto. Schodzę i widzę że ta ucząca sie kurwa z instruktorem spierdala na koniec bloku do wyjazdu. No to w brykę i za nimi. Wyjechali na drogę a ja HALT przed ich maską. Wysiadam i pytam. Kolego zrobiłeś na moim aucie „kuku”. Mówi kurwa – ależ skąd. Ja mu mówię stąd dotąd. 4 razy się wypierał razem z tą pizdą. Proszę go żeby otworzył mocniej okno bo go słabo słyszę. Otwarł – lampa, lampa, lampa i pytam – jest rysa? Przyznał się. Pytam – ty kurwo też się przyznajesz? Tak. No to brać papier i skrobać mi tu oświadczenie o winie i wypierdalać do lasu miedzy drzewa uczyć się parkowania jebane pizdy.
Dziękuje za uwagę i życzę pizd eL-kowych tylko w lesie.

41
52
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "L-ki w dupie."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zajebisty wpis! sama teraz jestem Lkowiczką, więc nie będę ci się narażać

    0

    0
    Odpowiedz
  3. hahaha..padnę…styl extra, choć szczerze współczuję

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No, przejebane z L-kami. Jak widzę, to zawsze trąbię lub jadę tak, żeby nie wiedziała, czy czekać i przepuścić, czy jechać. Niezłe jaja, jak widzę, że instruktor daje po hamulcach lub drze ryja na kursanta. Niech mają nauczkę 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. podstawą jest instruktor. należy ich kurwóf zmieniać. a najlepiej przed samym egzaminem zapodać sobie najgorszego chuja w mieście, niech przećwiczy/ niech zgani za wszystko co niedobrze robione/ niech opierdoli! tylko- to oczywiście kosztuje, bo jest poza kursem. ale polecam- „źle skręcone- skręcamy jeszcze raz”. „jeszcze raz źle skręcone- skręcamy jeszcze raz.” -„kurwa źle! źle skrrrręcone w lewo- zawracamy i skręcamy jeszcze raz”. „jeszcze raz”. „nie gadać, skręcać w lewo po zawróceniu jeszcze raz!”. MASZ TAKIEGO TYPA POWYŻEJ, ale mu płacisz za to, że uczy cię tego, czego instruktorzy na kursie cię nie nauczyli. zdajesz (zdajesz?) i zaczynasz uczyć się jeździć wśród skurwysynów jak autor tej chujni. potem zostajesz takim samym piździelcem jak on. pozdrawiam!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. @4 – masz trochę racji ale ogólnie jesteś jebnięty. Taka metoda raz, dwa i tak do bólu jest skuteczna. Tylko niech ten jebnięty instruktor nie robi tego miedzy autami. Miech taką cipę weźmie na swój plac między swoje auta i trenuje. Zrobi to?
    A chuja.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Wiem że każdy kutas i pizda kiedyś się uczyli.”…
    hahahahaahh!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @6 …Cyt.””Wiem że każdy kutas i pizda kiedyś się uczyli.”…”
    Każdy kutas nauczy się jak kutas a każda pizda nauczy jak pizda. Jedno i drugie zostaje kutasem i pizdą. Kierowcy z umiejętnościami zrozumieją o czym piszę. Do pewnych rzeczy trzeba mieć talent – chuj i śrut.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Współczuję autorowi. Ale fakt faktem jest, że niektórzy powinni dać sobie spokój z prawkiem, skoro podchodzili do egzaminu już wiele razy i nie zdawali. Potem jeżdżą takie cipy po drodze i wkurwiają normalnych kierowców.

    0

    0
    Odpowiedz

Strzelanie pryszczami

Pisywałem już tutaj wcześniej o różnych chujniach. Mam od dawna pryszczatą gębę i ma to prawie same minusy z wyjątkiem jednego plusa, który był plusem do dziś… Otóż fajnie jest chwycić takiego nabrzmiałego pryszcza w palce, ścisnąć. Pojawia się wtedy przyjemne uczucie naprężenia. Nagle słychać chrzęst pękającej skóry i cała zawartość z impetem wystrzeliwuje na lustro w postaci tłustych i kwistych kropelek gęstej mazi. Ulga prawie jak orgazm. Można też komuś strzelić do jedzenia albo w twarz jeśli zasługuje. Dzisiaj tak zrobiłem klientowi – skurwielowi – prosto w twarz. I w atmosferze skandalu wyleciałem z pracy.

63
50
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Strzelanie pryszczami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteś kozakiem, szacun!!!

    2

    1
    Odpowiedz
  3. kurwa.. nie wolno tego wyciskać, bo się paprze i zaraża resztę twarzy, wiedz że wiem co mówię

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Marzycielskie projekcje… Ale za fantazję dostałeś 5 gwiazdek.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Obrzydliwe..FUJ!

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Zajebisty jesteś. xDDD

    0

    1
    Odpowiedz
  7. „w atmosferze skandalu” 😀 😀 😀

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Jesteś z Siedlec??? JAk tak to Ci wierzę…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Tak, to jest przyjemne ale tylko wtedy, gdy są już dordne i dojrzałe. W przeciwnym razie jak jest taki dopiero „rodzący się” to napierdala jak skurwysyn! Poza tym – jestes obrzydliwy 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Dobra broń te białe robaki nagle pryskające.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A jaki to ma smak? Tylko nie piszcie żebym sam próbował, pytam zawodowców.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @11 Nie wierzę, że jeszce nie próbowałeś 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Następnym razem strzel jeszcze w pysk Szefowi jak mu coś nie pasuje

    2

    0
    Odpowiedz

C.D. Świat i ludzie zchodzą na psy

Tak, jak powiedziałem drogie Chujowiczki i Chujowicze, jeżeli będziecie zainteresowani, rozwinę wątek i opowiem o wcześniejszej chujni, jaką zaliczyłem jakiś czas temu, zanim poznałem damę, z którą przeżyłem ostatnia chujnię. Otóż zdarzyło mi się poznać (w poczekalni u stomatologa) dziewczynę (rozkosz dla zmysłów), zagaiłem, a rozmowa od razu zaczęła ?kleić? się idealnie. Miała kolejkę zaraz przede mną, a jednak nie było z jej strony żadnego problemu, by po wyjściu z gabinetu poczekać na mnie (ujęła mnie tym gestem), aż i ja będę po zabiegu, po czym poszliśmy do pobliskiej kawiarni na kawę. Przegadaliśmy jeszcze jakieś dwie godziny, wymieniliśmy się numerami telefonów, wszystko szło jak z płatka. Wieczorem wybrałem jej numer i też nie potrafiliśmy skończyć rozmowy, ale mniejsza z tym, ważne było, że umówiliśmy się na najbliższą sobotę. Niestety w piątek zadzwoniła do mnie i z wielkim żalem w głosie, przeprosiła mnie mówiąc, że musi wyjechać w weekend. No cóż, zdarza się i tym samym umówiliśmy się, że spotkamy się na początku przyszłego tygodnia. W poniedziałek dzwoni, że jest przeziębiona (angina), że była u lekarza, dostała receptę na antybiotyk, L-4 i będzie musiała poleżeć w domu. Śrut, ale trzeba przeżyć. Później wszystko poszło już bardzo szybko, mijały kolejne dni, tygodnie, a ja miałem ?trzeci poziom chujni niskiej? (jeżeli wiecie co to znaczy). Wszystko układało się idealnie i być może nadal tkwiłbym w tym poczuciu, gdyby jeden z moich kolegów nie zaprosił mnie na swoje wesele (zaproszenie oczywiście przyjąłem). Sielanka trwała jeszcze kilka tygodni, wspólnie wybraliśmy wiązankę kwiatów, kartę? Wszystko super, udaliśmy się na ślub, a tam zauważam, że moja luba jest czymś lekko zaniepokojona, ale że usilnie stara się ukryć ten fakt, o nic nie pytałem. Kościół, msza, ble ble ble, życzenia, kwiaty, karty/koperty i ?strzała?, teraz będziemy się bawić!!! Wszyscy siadamy na wyznaczonych miejscach, sporo znajomych (nie kolegów, czy przyjaciół, ale zwyczajnych znajomych), a ona coraz bardziej nerwowa. Przedstawiam moją najmilszą znajomym przy stoliku, a jej samopoczucie po chwili się poprawia, NA CHWILĘ. ?do czasu, gdy nie wychodzę na papierosa (jedna z moich wad- palę), a za mną wychodzi Pan Młody. Wyszła za nami i przysłuchiwała się rozmowie, ale poradziłem sobie z tym i w subtelny sposób dałem jej do zrozumienia, że chciałbym z moim kolegą zastać sam na sam. Wtedy wkurwiła się nieziemsko, co było dla mnie szokiem, bo nigdy wcześniej nie widziałem jej tak wkurwionej. Wyszła bez słowa, wsiadła w taksówkę i pojechała w tylko sobie znanym kierunku. Tym czasem Pan Młody delikatnie wypytuje o moją dziewczynę, skąd ja znam i jakie mam wobec niej plany, co nas łączy? Najpierw myślałem, że nawiązuje do tej konkretnej sytuacji, jednak to nie o to chodziło. Pan Młody poprosił bym zaczekał, poszedł na salę, wrócił z butelką wódki i dwoma kieliszkami, polał, wypiliśmy, po czym wyjmuje swój telefon z kieszeni i pokazuje mi zdjęcie mojej, ukochanej dziewczyny (normalne zdjęcie), data wykonania fotografii zbiega się z jej w/w wyjazdem weekendowym, nogi zrobiły mi się z waty. …w ten weekend moja dziewczyna i jej koleżanka jebały się z czterema panami na raz i z osobna w jednym z Krakowskich hoteli, ot taka sobie fajna, spontaniczna imprezka, za co zainkasowała 1000zł. Nie dość, że kurwa to jeszcze tania. Przyczyną jej przeziębienia było rżnięcie się w jacuzzi z chłodną wodą (Pan Młody od siebie dodaje, że wróciła przeziębiona). Bogu niech dziwka dziękuje, że spierdoliła stamtąd, bo bym ją kurwę zabił od razu. Jak się za chwilę okazało, trzech z pięciu panów, z którymi dzieliłem stół, także bawiło się na tym weekendowym, spontanicznym wypadzie. …a jeszcze tego samego dnia, zapytała mnie czy kiedyś poproszę ją o rękę i że nie wyobraża już sobie życia beze mnie, ze pragnie urodzić moje dziecko, ja pierdolę!!! Co to kurwa ma być?!?!?
Potem płakała i przepraszała, zapewniała o tym jak bardzo chciałaby móc cofnąć czas. Piredolenie, trzeba było kurwo zastanowić się wcześniej. Kobiety mówią, że faceci myślą chujami, a wy, czym myślą one, czy moze mi ktoś powiedzieć?? Zatem niech mi nikt tutaj kurwa nie pierdoli, że szukam chuj wie czego i kogo, żebym sobie wziął dziewicę etc. Lubię dobre, ostre rżnięcie i bynajmniej nie szukam dziewicy, ale nie szukam też kurwy!!! To też opamiętajcie się w swoich poczynaniach i dobrze się zastanówcie jakie pociągną one za sobą konsekwencje i nauczcie się, że ?LEPSZA JEST NAJGORSZA PRAWDA, NIŻ NAJLEPSZE KŁAMSTWO?!!! ?bo każdy powtarza te słowa jednym chórem, a tak niewiele się do nich stosuje.
Z góry pragnę powiedzieć, że nie mówię o wszystkich kobietach, dziewczynach, etc. Wierzę, ze jest jeszcze wiele porządnych dziewczyn, które są warte każdego poświecenia i tym samym nie chciałbym nikogo urazić, to jeż jeżeli ktoś poczuł się dotknięty, z góry przepraszam. Artykuł dotyczy wyłącznie mnie i pani, będącej bezpośrednia przyczyną mojej chujni. …wyobraźcie sobie, że przed tą szmatą miałem jeszcze jedną, podobną chujnię

Kurwa mać, Śrut przechuj!!!!!

37
41
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "C.D. Świat i ludzie zchodzą na psy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przynajmniej bezrobotna nie jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ja nie rozumiem i jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy tak delikatnie reagują na takie coś. Gdybym był zakochany, to chyba bym utopił taką kobietę. Przecież dla normalnego człowieka to jest ból nie do wytrzymania.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A Młody to niby skąd miał jej zdjęcie? Był tym 4?

    1

    0
    Odpowiedz
  5. O ja pierdole! Jedna z lepszych chujni, jakie tutaj przeczytałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. -OD AUTOR- Tak, „Młody” też tam był, to on ją posuwał w jacuzzi z zimną wodą. Nie ukrywam, że ta cała chujowa sytuacja mnie w znacznym stopniu zniszczyła, ale nie pokonała. Dlatego, niech mi nikt tutaj nie pierdoli, że faceci to chuje, bo tak jak kurewstwo jest najstarszym zawodem świata, tak wraz z nim idzie równie stare i prawdziwe porzekadło: „SUKA NIE DA, PIES NIE WEŹMIE” (pomijając oczywiście zwyrodniałych psychopatów). I jak tu kurwa zaufać kobiecie, pomyślcie co by było, gdyby wesele odbyło się rok później, gdybym nie przedstawiał jej znajomym, jako moją dziewczynę, ale jako żonę i być może matkę mojego dziecka?? (co zapewne zaraz po tych rewelacjach by sprawdził, chociaż co to za różnica skoro i tak kochałbym jak swoje). Co kurwa wtedy, co wy zrobilibyście w podobnej sytuacji?? Zapomniałem dodać, że to kolejny dowód na to, iż świat jest mały (ona pochodzi z Opola, tak jak ja,a panowie, którzy ją jebali, mieszkają Gliwicach.
    Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi z pierwszym zdaniem opisanej chujni, odsyłam do artykułu z dnia wcześniejszego (tytuł niemal ten sam)

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ty to masz farta. Jak ja szukałem takich kurwiszczy to nigdzie nie mogłem znaleźć 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kolego, nie raz posuwałem cudze żony i dziewoje, i pewnie moje ktoś pukał…tak już jest. Odpuść bo zwariujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No to widzisz kolego, to wiele wyjaśnia i zmienia postać rzeczy. Czasem tak bywa, że te cudowne laleczki pierdolą sie za kwit. Sama znam takie, nie krytykuje tego bo każdy sam siebie powinien naprawiać. Niemniej jednak zachowała się jak szmacisko i to z perfidnością równą trzęsieniu ziemi, bo skoro rżnie się za kwit to niepotrzebnie Ci dupę zawracała. Bez kitu, to jest przykre, więc łączę się w bólu z Tobą, ale nie zniechęcaj się kolego, przyjdzie dzień, w którym spotkasz kogoś, kto będzie Ciebie wart;)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Młody też nie lepszy, raz, że tak zajebiście kocha swoją żone, że parę tyg. przed weselem fiuta nie może utrzymać na miejscu, a dwa, że wkłada go tam, gdzie parę minut temu gościł inny. Swoją drogą masz farta do znajomych, młody to dziwkarz (ciekawe co jego żona na to), a dziewczyna to dziwka.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. @7 święta racja

    1

    0
    Odpowiedz
  12. a może nie ma na „waciki” i dlatego daje cipy na prawo i lewo za kasę – przyszło to do głowy?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @2. Fajnie napisałeś i prawdziwie „Przecież dla normalnego człowieka to jest ból nie do wytrzymania” tak jak i ja bym miał. Coz kobiety to kurwy i na prawde bardzo bardzo mało jest porządnych. Tak jak Ty nie szukam dziewicy ale nie szukam tez szmaty. Zreszta mam 21 lat wiec moze nie powiem inaczej: nie bede szukał i nie oczekuje. Ale dzis ciezko znalezc porzadna dziewczyne.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A ja autora rozumiem. Są normalne dziewczyny, po co tracić czas na jakąś kurewkę. Im wcześniej się dowiedziałeś, tym lepiej. Dużo mam fajnych i normalnych koleżanek, sama też niczego nie odpierdzielam swojemu facetowi, więc wydaje mi się że większość dziewczyn jest jednak w porządku. Na pewno poznasz fajną i wierną dziewczynę. Pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Żyjesz w świecie fantazji … wierzę, że jest jeszcze wiele porządnych dziewczyn, które są warte KAŻDEGO POŚWIĘCENIA … idź się lecz. NIE-szmata

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Sam wiem coś o tym, bo miałem w życiu dwie prostytutki – nie mówię o typowym seksie za pieniądze ale o związkach.
    Pierwsza to była coś na zasadzie koleżanki i wiedziałem o tym, było mi dobrze i ciekawie spędzałem z nią czas, nie czułem nic do niej.
    Druga to była moja dziewczyna. Poznałem ja przez internet. W sumie powinienem był się domyślić, że chyba coś jest nie tak jeżeli dziewczyna „zna” kogoś dwa tygodnie i nigdy nie widziała go w realu i na drugi dzień po jego przyjeździe robi loda z połykiem ale wtedy nie chciałem o tym wiedzieć i nie dopuszczałem tego do siebie. Ale tak to z tym wyszło – związek szybko sie skończył. Ona chciała wyjść z tego nałogu (bo kurewstwo też jest uzależnieniem) i ja miałem jej w tym pomóc. Jej „ciemna strona mocy” jednak za bardzo ja ciągnęła i tylko tyle wyszło, że skrzywdziła mnie i sama potem cierpiała. A ja poźniej znalazłem dobrą kobietę i jesteśmy małżeństwem, mamy dziecko i jest ok.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowa praca

Naprawdę jest chujowo. Pracuje w chujowej pracy, ale to moja jedyna szansa żeby coś zarobić. Mieszkam w chujowym małym mieście i szukałam normalnej pracy przez kilka miesięcy i musiałam w końcu podjąć pracę poniżej moich kwalifikacji. To naprawdę chujowe uczucie, gdy przychodzisz do pracy i czujesz się tam jak intruz. Mam wyższe wykształcenie i pracuję jako kelnerka. Dziwnie się z tym czuję, bo miałam nadzieję, że po studiach będzie mi łatwiej… ni chuja. Mam bardzo, bardzo chujowy nastrój, bo jutro muszę wstać o 5 rano, by dojść do pracy na 6 (bo nie mam autobusu o tak wczesnej porze). Chujnia z grzybną!

25
42
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Chujowa praca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To nie trza było studiować polonistyki albo socjologii lub podobnego główna 🙂 tylko np inżynierię !! Albo fizykę , chemię itp. moja rada jedź do Anglii tam przynajmniej zrobisz godnie jako kelnerka

    0

    0
    Odpowiedz
    1. gówno prawda, ja jestem po Logistyce, a i tak zapierdalam z taca za granicą, jak autorka

      0

      0
      Odpowiedz
  3. @1 ma całkowitą rację. Jeżeli już masz pracować jako kelnerka lub coś innego (czyt. poniżej Twoich kwalifikacji), to lepiej rób to w Anglii albo Niemczech. Tam przynajmniej dobrze Ci za to zapłacą. Przy okazji poznasz kawałek świata.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @1 Trzeba znać język ojczysty. A lepiej niech robią co lubią. Szkoda byłoby, gdyby ktoś się nie starał jako inż. i wysadził w powietrze uniwersytet.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie zgadzam się z tym pieprzeniem o bezrobotnych humanistach! Dziesiątki tysięcy etatów „pań Miek/Kaś/Maniek/Jolek/jakiekolwiek imię” które siedzą w firmach za biurkiem to niby co, z tytułem inżyniera?! Gówno prawda! Jest masa miejsc w których mogliby pracować ale wszędzie znajomości i wkręcanko swoich córeczek, kuzynek i innych pociotków po zawodówce albo nawet i nie. Za te same pieniądze można zatrudnić magistra ale po co, prawda? W efekcie na porządku dziennym spotyka się niedouczone idiotki siedzące za biurkiem i nie mające pojęcia nawet o podstawach obsługi komputera o języku angielskim nie wspominając. Dziwny jest ten kraj, w którym pracodawcy za te same pieniądze wolą zatrudniać gorzej wykwalifikowanych…:(

    2

    0
    Odpowiedz