Smród z ryja

Witam ponownie, moi Drodzy Chujowicze i Chujowiczki. Tym razem opowiem o mojej fobii związanej ze smrodem z ryja. Otóż ciągnie się to już w sumie od dzieciństwa – zawsze gdy z kimś rozmawiam, to mam przeświadczenie, że mój oddech nie należy w tym momencie do najświeższych i dlatego odsuwam się na bezpieczną odległość od mojego rozmówcy, żeby ten czasem nie wyczuł moich kwiatków z ryjca. Albowiem fetor z mordy, jest czymś okrutnym, czym obdarzył nas Stwórca, z jednego prostego powodu – ciężko go samemu wyczuć. O ile jak włożysz sobie palec w dupę, czy pod przepoconą pachę, zawsze poczujesz tę woń kwiatów, o tyle jeśli chodzi o ryjec, nie zawsze jest to możliwe, chociażby chuchając na własną rączynę i zaraz potem wąchać. Poza tym, z paszczy może jebać tysiące rzeczy – gnijące resztki jedzenia między zębami, język, wewnętrzne strony policzków, migdały, żołądek, od chuja tego. Codziennie przestrzegam higieny jamy ustnej, ale mi to kurwa nie wystarcza, żeby psychicznie odczuwać komfort nie śmierdzącej paszczy – myję zęby pastą z większą ilością fluoru, taką z apteki, nie jakimś gównem z marketu typu Signal, czy Colodent. Płuczę dwa razy dziennie ryj płynem do płukania ust, przepłukuję nim również moje gardło. Niestety Bozia totalnie spierdoliła moją jamę ustną – mam krzywe zęby, jakieś jebane śmierdzące kulki, które czasami wykasłuję z migdałów (pozostałość po jakiejś chorobie), ogólnie wrażenia estetyczne i zapachowe z mojej gęby są takie, że mam ochotę się powiesić. Jeszcze ten jebany smród po przebudzeniu, nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale zawsze jebie mi z ryja po spaniu rano. Nigdy nie miałem kobiety, ale wyobrażam sobie jej odczucia, gdyby poczuła ten fetor, na dodatek kurwa mam krzywą przegrodę nosową, która nie pozwala mi na swobodne oddychanie nosem w pozycji leżącej (praktycznie oddycham tylko jedną dziurką), czyli muszę mieć otwartą gębę, żeby się nie udusić, noż kurwa, i jak tu zasypiać z przytuloną do ciebie ukochaną, twarzą w twarz, kiedy takie odory mogą się wydobywać z twojej gęby? Powiem tak, problem jest zajebisty, proszę poradźcie mi coś drodzy Chujowicze i Chujowiczki, ja wiem jak to jest wyczuć u kogoś smród z ryja i powiem wprost – nie jest to zbytnio zachęcające, już wolę smród potu spod pach albo uryny. Z pozdrowieniami.

56
66
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Smród z ryja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ktoś tu jest turbo pojebany…. i sram na to!

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Mocne!
    Mam ten sam problem, choć chyba nie rozczulam się aż tak nad pielęgnacją zęboli, policzków, gardła itp.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Natka pietruszki

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 1. skąd pomysł, że Twoja ukochana będzie chciała spać twarzą w twarz z Tobą – dziewczyny są praktyczne, chcą się wyspać.
    2. idź do lekarza z buźką – serio, od dobrego laryngologa.
    3. zrób operację na przegrode nosa, jeżeli faktycznie masz problem, może to pozostałość po jakimś zapaleniu zatok. Pomęczysz się kilka dni, ale potem będzie ulga. Głowa do góry.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Kobietą się tak bardzo nie przejmuj. Jeśli zależy wam na sobie, nie będzie problemu. Przynajmniej ja nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu podczas całonocnego leżenia razem – nawet bez mycia zębów na wieczór, bo czasami zwyczajnie takiej możliwości nie ma. Ba – po spaniu poranny „kapeć” jakoś nie powstrzymywał nas od całowania, więc ogarnij się trochę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nosz kup sobie gumy do żucia.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. ja miałam to samo ale kupuje sobie tik-sraki z biedronnki (są tańsze) i po każdym posiłku zażywam ukradkiem jednego lub dwa i nie czuję dyskomfortu.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. o ja pierdole rozbawiłeś mnie prawie do łez hehehehe

    9

    0
    Odpowiedz
  10. hmm.. nie wiem..może myjesz za często?…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To proste -.- , myj sobie zęby po każdym posiłku , a nawet częściej. Użyj płukanki i nici dentystycznej , kup sobie taką sczoteczkę co umożliwia umycie języka i policzków Kupuj sobie mocno miętowe gumy do żucia i takie coś miętowe do psikania , ja tak robię i zawsze mi z mordki pachnie tylko miętą :* pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Noś zawsze przy sobie gumę do zębów a tym porannym fetorem się zbytnio nie przejmuj, wyobraź sobie, że kobiety też mają taki problem, wiem bo sama nią jestem , a jeśli się jest ze sobą dostatecznie długo to nawet się nie zwraca uwagi na takie rzeczy , więc głowa do góry 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  13. kurde, człowieku, wiem, ze to nie powinno mnie śmieszyć, ale ja leżę i kwiczę ze śmiechu. Idealnie ubrałeś to wszystko w słowa. a tym zapaszkiem to sie nie przejmuj, bo myslę że masz po prostu jakies schizy na ty punkcie a tak naprawde nie jest wcale źle. Nie myśl o tym i już:) pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. HAHA rozjebal mnie ten tekst

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ryj jest po to aby z niego jebało…

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Tez mialem taki problem i nie nawidzilem siebie za to. Okazalo sie ze mialem az trzy przyczyny tej dolegliwosci:
    – chore migdalki co skutkowalo wystepowaniem zgnilego jedzenia w uszkodzonych sciankach migdałków. Mialo to wplyw na brzydki zapach
    – po operacji migdalkow dowiedzialem się ze mam refluks zoladka. Tresc zoladkowa przedostawala sie az do gardla i osiadala na jezyk. Zeskrobywane jedzenia z jezyka bardzo cuchnelo zgnilizna. Po kuracji lekowej na refluks nadal jeszcze mialem problem z brzydkim oddechem ale ciutke mniejszy.
    – okazalo sie ze ostatnim powodem smrodu z buzi byla bagatelizowana przeze mnie krzywa przegroda nosowa. Musisz miec dwie drozne przegrody nosowe aby byla odpowiednia wentylacja zatok.
    Po wszystkich zabiegach, tabletkach i chodzeniu po lekarzach wkoncu WYLECZYLEM SIE Z NIESWIEZEGO ODDECHU. WOW! Po 20 latach cierpień…..

    0

    0
    Odpowiedz
  16. kup sobie może halitomin , być może pomoże 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Niestety smród z papy można jedynie zamaskować smrodem z d-py.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. ja miałem kobiety różne, i nawet jak z jakąś mieszkałem czy nie mieszkałem, to z większością zasypialiśmy dupą do siebie, potem wchodzi nowy problem, że ktoś może pierdnąć se, nawet mi się przyznawały, że się tego boją same u siebie, znika problem z paszczą, ale to tylko jeden z elementów worka z problemami wymienionymi przez Ciebie, ale nie martw się, jak się kogoś kocha, to się jeszcze bardziej zawstydzających porad udziela w stylu ”kochanie może do lekarza pójdź” z taką miłością w głosie, potem się czujesz z tym jeszcze gorzej, ale nic to, najważniejsze nie zostawiać na ten przykład skarpet albo gaci rozjebanych koło kabiny prysznicowej, to gorzej.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ty jebany skurwielu, pierdol sie z tym twoim jebiacym ryju ! Jebne Ci w ten tepy ryj to sie kurwo oduczysz pierdolic. Rozjebie Cie kurwa na jeden strzal. Z ryja zostanie papa gowna ! Pozniej wezme za noge i jebne Toba o podloge tak ze kurwa rozpierdolisz sie na miliona sto dziwiecet kurwa czesci. Miazga chuju z Ciebie zostanie !

    0

    5
    Odpowiedz
    1. Zamknij kurwa ryj pierdolone ścierwo

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Zamknij mordę cwelu jebany.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Zamknij mordę.

      1

      0
      Odpowiedz
    4. Weź spierdalaj huju bez szkoły. Jak cie pierdolne to sie złożysz jak scyzoryk szujo pierdolona. Schowaj się do swojej nory cwelu.

      2

      0
      Odpowiedz
  20. Wiem że odpowiadam grubo po czasie, ale jakby ktoś miał ten problem to trzeba wpierdalać węgiel aktywny w kapsułkach- wchłania smrody z żołądka itd

    1

    0
    Odpowiedz

Kręgosłup, Rodzina, Miłość i Ściema

Powiedzmy tak. Mam problemy z kręgosłupem, których nigdy nie miałem. Prowadziłem aktywny tryb życia, sztuki walki itp. Ale pojawił się zajebisty ból i co tu zrobić… Rodzinka po części ma to gdzieś… Nie interesują się tym. Lekarz już miesiąc próbuje mnie zdiagnozować i chujnia… Na dodatek moja dziewczyna nie chce słyszeć o tym, że coś mnie boli i coś mi jest, bo zaraz mówi że jestem egoistą! Jestem zdany sam na siebie! Chuj i orzeszki (:

12
50
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Kręgosłup, Rodzina, Miłość i Ściema"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie lekceważ problemu, zrób wszystkie badania, na które cię wyślą. W końcu coś się wyjaśni, będziesz wiedział na czym stoisz i jak sobie pomóc. Z tym nie ma żartów, diagnoza musi być trafna. Fajnie byłoby mieć wsparcie, też mi się czasem marzy, ale jakoś od zawsze radzę sobie bez niego i ty też sobie poradzisz. Co cię nie zabije, to cię wzmocni. Wracaj do zdrowia.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Znam to wszystko z autopsji, niestety w tej chwili zrozumie Cię tylko ten, który odczuwa podobny ból i ma podobne problemy. Twoi bliscy pewnie uważają, że przesadzasz. Nie pozostaje Ci nic innego niż szukać pomocy u lekarza i zająć się czymś, co choć częściowo odwróci Twoją uwagę od tego bólu. Życzę powrotu do zdrowia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. pomyśl sobie, że nie tylko ty tak masz. Ja przy 39 stopniach gorączki, bólu prawie każdej części ciała, musiałam zapierdalać do pracy, potem zrobić zakupy, po powrocie do domu ugotować obiadek, posprzątać całe mieszkanie i być jeszcze zadowoloną, a mój kochany mąż i dzieci mieli to za przeproszeniem w dupie. Także może chociaż trochę cię pocieszyłam…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Fajną masz laskę, jak będziesz w szpitalu po chemii, powoli umierał też Ci powie że jesteś egoistą, super głupia dupa, ja pierdole. Rzeczywiście jesteś sam. Jak ból zniknie wypierdol to gówno z serca bo źle skończysz, nigdy Ci nie pomoże a wsparcia będziesz miał tyle co ja złota czyli NIC.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. no przejebane, gdy kobieta chce się bzykać, a facet z jakiegoś powodu musi powiedzieć NIE!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Polecan ćwiczenia na gumowej piłce, a także siedzenie na niej na codzień:)
    Bądź cierpliwy, lekarz musi ci pomóc.. Wiesz, co może właśnie przez te sztuki walki coś ci się stało z kręgosłupem…ałć

    0

    0
    Odpowiedz
  8. napij się wódki!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Skoro chodziłeś na sztuki walki to raczej twardy z Ciebie zawodnik więc póki co dasz radę sam a z dziewczyną to pogadaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Przerwa w ćwiczeniach na 2 tyg i przejdzie…

    0

    0
    Odpowiedz

Łacina

Gówno mnie obchodzi jakaś składnia ablativus absolutus. Jeszcze bardziej mnie jebie to czy łączy się to z jakimś gównianym p.p.a czy p.p.p. Czemu muszę się męczyć z łaciną?! Na chuj mi to?! Ani na maturę się nie przyda, ani tym bardziej w dalszym życiu!

23
54
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Łacina"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trza było iść na mat-fiz

    0

    0
    Odpowiedz
  3. verba veritatis chujowiczu, jeśli jesteś ścisły. jeśli human, to łacina MUSI być.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Studia też ci się w życiu nie przydadzą więc po chuj poszedłeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. żebyś kurwa wiedział coś więcej, niż tylko to, kim jest justin bieber!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wreszcie ktoś ma podobny problem! Też się uczę tego chujostwa i krew mnie zalewa, jak wstaję w poniedziałek rano z myślą, że znów „ta jebana łacina”. Najgorsze, że to nie jest WF, i nie da się olewać tego przedmiotu przez cały czas, a później sobie zdać. Jak masz jakieś luki, to masz przejebane. Mniej więcej tak, jak ja 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dawid to ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem, moja droga/mój drogi. Sama lubię się uczyć, ale czasem to wpierdala człowieka jak coś wydaje się bez sensu, a ty masz się tego uczyć. Głowa do góry. A’propo to na medycynie jesteś czy po co ci łacina?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jeżeli uczysz się w szkole średniej łaciny, to zapewne jesteś na profilu humanistycznym. Na kierunkach humanistycznych, czy to prawo, czy filologia, czy historia, czy jakiś inny pojawia się łacina. Szkoła do której poszedłeś zapewne jest to Liceum Ogólnokształcące dodała łacinę w „trosce” o twoje studia, wiadomo przecież, że nawet jeżeli poznasz podstawę podstaw łaciny to łatwiej ci będzie jej się nauczyć na studiach. Wnioskując, to nie łacina jest tu problemem, problemem widocznie jest złe wybranie profilu przez ciebie, albo twoja niewiedza i lenistwo. Sam jestem na profilu humanistycznym i z chęcią chciałbym mieć zajęcia z łaciny.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie raz jeszcze zadasz sobie pytanie „PO CO MI TO W ZYCIU”

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ucząc się innych języków nowożytnych przyda Ci się, oj przyda – będziesz widział, i zaręczam, że będzie Cię to bawić, jakie zależności w przeszłości miały miejsce w niemieckim, francuskim, angielskim, i innych. Zaciśnij zęby i ucz się regularnie – z łaciną inaczej się nie da 🙂 pozdrówki

    0

    0
    Odpowiedz
  12. nie ucz się niczego a potem płacz jak memeja, że praaaacy nie ma…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. łacina nie ciekawa sprawa xD szczególnie mając jedną z dwóch najgorszych nauczycielek w mieście. Ciągłe sprawdziany z deklinacji, koniugacji chuje muje dzikie węże. A żeby czas umilić jakieś jebane przysłowia na pamięć i historia Starożytnego Rzymu. Sącz pozdrawia ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zawsze możesz zostać piekarzem.

    0

    0
    Odpowiedz

Wujaszek

Piszę to na szybko pod wpływem impulsu, bo jestem tak wkurwiona, że nie wytrzymam! Chodzi mianowicie, jak w temacie, o mojego wujka. Mieszka z nami, bo jakoś nie idzie mu zrobienie sobie pokoju w domu swojej matki. Pewnie dlatego, że nie mógłby spokojnie przyjść schlany do domu. Więc mieszka z nami. I po każdym chlaniu oprócz wydawania „dzikich” odgłosów PODPIERDALA I WŻERA NAM NASZE ŻARCIE Z LODÓWKI! Matka kupiła 1,5kg mielonego i zamroziła, a ten skurwiel 3/4 zjadł. Podobnie było w tamtym roku z surowym mięsem do pieczenia na Wielkanoc- połowę zeżarł. Z resztą można wymieniać i wymieniać. Najgorsze, że gadanie nic nie daje, bo za każdym razem jest to samo. Co ja mam robić? Bo mojej matce chce się już płakać od tego.

16
52
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Wujaszek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Uświadom go co o tym myślisz na początek

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hmm… Kup jakieś tanie żarcie dla psa / kota, przełóż zawartość puszki do, powiedzmy słoika i postaw to w lodówce (uprzedzając pozostałych domowników). Jak wujaszek skosztuje przysmaku pokaż mu etykietę. Może coś zatrybi.
    Jest też inna metoda – prostsza, dajcie mu w pierdol.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie takie proste ale wyjebać go z domu

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wpierdala surowe mięso? :O

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wyjebać go z domu na zbity ryj, a nie trzymać ochleja i nieroba-wpierdalacza.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wyjebać na pysk.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. jakoś powiedz żeby trochę dokładał do domu

    0

    0
    Odpowiedz
  9. moze jak w tej reklamie…kup mu „goodbye appetite”…przynajmniej żreć przestanie 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wypierdol go z domu – co za problem?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Może przepełnia go napięcie seksualne? Myślę, że spontaniczny lodzik od czasu do czasu zdecydowanie by pomógł.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wypierdol chama na zbity pysk !

    0

    0
    Odpowiedz
  13. na surowo zeżarł? nurtuje mnie to.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. powiedz mu, żeby podpierdalał jedzenie komu innemu i nie wydawał 'dzikich’ głosów.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. co za skurwiel ponury

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Wyjebcie go.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. prawdziwy mężczyzna potrzebuje mięsa:)

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Co zrobić??? Następnym razem jak przyjdzie schlany to nie wpuścić do chaty, a jak wejdzie to wyjebać za drzwi I nara!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. mam tak samo, tylko że u mnie w domu mieszka siostra mojej mamy czyt. 'wrzód na dupie’

    0

    0
    Odpowiedz
  20. proponuje złożyć propozycje zarobi na żarcie będzie pracował i nie pił albo niech wypierdala krótko i na temat z takim inaczej się nie da albo skopać po jajach

    0

    0
    Odpowiedz
  21. moja pojebana babka by nie dała go wyrzucić z domu ;/ prędzej nam by kazała się wynosić i jeszcze by klątwę na nas jakąś rzuciła bo ma coś z mózgiem na starość. co prawda z nią nie mieszkam,ale to ona nam przepisała dom i sama w nim jest zameldowana. A jego to co by nie zrobił i tak czci pod niebiosa ;/ i zawsze pretensje ze my się go czepiamy, np „skąpicie mu trochę jedzenia?”. Załamka…
    Ps: tak, mój wujek je surowe mięso. z resztą ja też jadam ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  22. nie no surowe mięso? a ty wiesz czym ty się możesz zarazić jedząc surowe mięso? poczytaj bo to poważna sprawa wujaszkowi tez odradzam

    0

    0
    Odpowiedz
  23. A co twój ojciec nie może go uświadomić? Jak pije to chyba nie zasługuje na wysiadywanie u was. Może nie wpuść go do domu, a lodówkę zamknij na kłódkę. Niech twój ojciec coś z tym zrobi.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. wyjebcie go precz!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. wstaw coś do lodówki i dodaj czegoś na przeczyszczenie. po 5 sraczce sam się wyprowadzi

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Wyjebcie go z domu i niech żre bruk!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. weź sprawę w swoje ręce, przekonaj mamę, razem z nią zorganizuj tete-a-tete z wujkiem i nawet zorganizuj mu mieszkanie zastępcze, jeśli jest oporny, gdy go nie ma spakuj walizki, i wystaw za drzwi. Z rodziną czasami trzeba się pożegnać – ja pożegnałam się prawie z całą moją – robili rzeczy na granicy oraz łamiąc prawo 🙂 trzeba myśleć i być moralnym. pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  28. namów wuja na WEGETARIANIZM!!! :d

    0

    0
    Odpowiedz

Komisja wojskowa

Wkurwia mnie to, że niedługo będę musiał się tam stawić. Raz, że nie chce mi się iść tak daleko z buta (15 min w 1 stronę ale ja jestem leniwy), dwa że pewnie będę musiał pokazywać jaja i rowa jakiemuś tępemu staremu pseudolekarzowi i w końcu trzy – pewnie potrwa to sporo czasu… chujnia śrut drut.

19
65
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Komisja wojskowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z tym rowem to może przesada ale jajek nie omieszkaja nie zobaczyć. 🙂

    Przygotuj sie na długie czekanie w kolejce. Byłem w zeszłym roku…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Typie i czego płaczesz? Jeśli nie wybierasz się na zawodowego żołnierza to ciesz się, że po tej wizycie nie dostaniesz biletu, jak wielu moich kolegów, jeszcze kilka lat temu. A z pokazywania to niektórzy żyją, także przyda się nowe doświadczenie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. chłopcze ciesz się, że już cię do syfu nie wezmą, a nawet gdyby, to wierz mi pokazanie jaj jest tego warte.

    0

    3
    Odpowiedz
  5. yyyy, kolego, teraz jest już ARMIA ZAWODOWA. komisja była kiedyś, czy uczysz sie dalej czy do woja.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Szkoda, że już nie ma służby obowiązkowej. W woju wyleczyliby takiego jełopa jak ty! 15 min drogi i narzeka, no kurwa mać! Rozpieszczony synek, spod cyca mamusi nie wyszedł jeszcze!

    0

    5
    Odpowiedz
    1. Odezwał się….
      Wojsko should be cancelled and remived as soon as possible

      2

      1
      Odpowiedz
  7. To jeszcze łapią do wojska? Ja z mojej komisji pamiętam „Leona zawodowca”. Wszystko może trwać kilka godzin, głównie przez czekanie, to wkurwiające, ale oni o tym wiedzą i może wam też puszczą jakiś film. Ja dostałem kat. A i odbyłem kilka lat później służbę zastępczą trwającą wtedy 18 m-cy. Miałem spoko pracę i nawet chcieli mnie tam zatrzymać po służbie. Źle nie wspominam.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. kurwa, szczylu daj mi woje problemy, a ja zajmę się twomi.

    0

    3
    Odpowiedz
  9. Zależy od miejscowości i z ilu miasteczek/wsi jeszcze się tam zjeżdzają w jedno miejsce, ale z doświadczenia Ci powiem, że masz cały dzień z głowy 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Może niech mama zaprowadzi?

    0

    3
    Odpowiedz
  11. Nie bądź cipa, tylko idź. Co to jest 15 minut w jedną strone? Ciesz się, że nie musisz iść do wojska. A co do pokazania jaj staremu tryplowi – jak nie jesteś pedał, to Ci nie stanie, więc nie masz co sie obawiać.

    0

    4
    Odpowiedz
  12. oczekasz się jak chuj ale jaj ci nie sprawdzą

    0

    0
    Odpowiedz
  13. No – komisja wojskowa i w ogóle wojsko to chujnia. Na szczęście, gdy w moich czasach były te pobory, to załatwiłem sobie kategorię „D”, i chuj im w dupy.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Poproszę się pochylić i kaszlnąć 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zapomniałeś dodać, że jesteś tłustym świniakiem który spędza większość czasu przed kompem, masując waca.

    0

    2
    Odpowiedz
  16. Ani rowa ani jaja nie będziesz musiał pokazywać. Druga sprawa ciesz się człowieku że wojsko nie jest już obowiązkowe i idziesz odpierdolić tylko bzdetną procedurę.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. no potrwa sporo czasu, ale z tym rowem to już chyba wymysł tv. tzn może kiedyś coś takiego było, ale ja na swoim wku parę lat temu tylko jajcem zaświeciłem i wszystko. gacie w dół, kaszlnąć, gacie w górę. dupy do nikogo nie wypinałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @4
    Ale Ty kurwa baran jesteś, widzisz gdzieś związek między armią zawodową, a kwalifikacją wojskową?
    Idziesz na komisję gdzie dostajesz kategorię odpowiednią w zależności od stanu zdrowia itd., dostajesz stopień poborowego i w razie jakiejś wojny itd. wiedzą kto dałby rade walczyć. A dwa, że tam dokładnie pytają czy się ma jakieś zainteresowania wojskowe i wtedy jak chcesz możesz sobie iść dalej w tym kierunku. Widac, że stary z Ciebie rocznik, gówno wiecie i tylko wiekiem się posiłkujecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. jebnij mu pierda po fasoli, nic tak nie rozluźnia atmosfery jak swojski smród a kategorie A i tak dostaniesz więc jeden chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Piętnaście minut powiadasz… A PÓLTORA ROKU lepiej by ci pasowało? puknij się w łeb lalusiu. pewno piszesz o tym bo już nie możesz się doczekac przygody z „rowem i jajami”

    0

    0
    Odpowiedz

Wszech-obecny smród

No ja pierdolę, jacy ludzie potrafią być nieludzcy! Pracuję w hurtowni (mniejsza o to jakiej) i zwłaszcza w ciepłe dni po prostu cierpię! Przychodzą takie „laski” po 50, 60-tce, w swetrze na kant prasowanym – choć na termometrze bite 30 stopni – i weź tu człowieku ustój cały dzień na 2 nogach, kiedy smród dosłownie powala na kolana. To działa równie skutecznie jak Kryptonit na Supermana! Ale Kryptonit przynajmniej nie śmierdzi! Nawet nie wiem do czego to porównać. Coś między sklepem rybnym a przypieczonym truchłem na asfalcie. Najlepsza była ostatnia „pacjentka” – przylazła w największe upały. No co to było za monstrum! Zatłuszczona łypa, wąs pod nosem, flanelowa koszula zapięta pod szyją, getry (po wnuczce pewnie) i – najciekawszy rekwizyt – czekolada w kieszeni koszuli. Wszystko to stękało, sapało, straszyło swym wyglądem i jebało aż paznokcie na stopach się zawijały! No jak można doprowadzić się do takiego stanu i jeszcze między ludzi wychodzić?! Nie wiem. No chujnia i paczka gwoździ!

11
60
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Wszech-obecny smród"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. gdzie ty mieszkasz, bo u mnie w Polsce dopiero początek wiosny ?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. o widzę piesek francuski się znalazł

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Przepraszam, a gdzie Ty kurwa masz te upały??

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Liźnij sobie taką:)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A czekolada była pewnie taką małą aluzją żebyś jej zrobił spoko w czoko;)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. przypierdalasz się…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Aj, nie dodałem pewnych słów wyjaśnień. Ostatnio miałem wątpliwą przyjemność obcować z kolejną osobą, będącą na bakier z higieną (w połowie marca) i po prostu to się we mnie skumulowało, więc musiałem gdzieś to z siebie wyrzucić. A że latem jest najwięcej takich przypadków to odniosłem się do okresu letniego 2010.
    Ja wiem, że kiedy od kogoś jebie to nie jest to koniec świata, ale notoryczne uświadczanie przykrych zapachów potrafi doprowadzić do obłędu. Wiem też, że komentują tu czasem osoby, które nawet michy w chacie nie mają a mydło to jedynie z okna sklepowej witryny czasem widzą i nie przeszkadza im, że sami się kleją do ubrań i podłogi. Ale chuj wam w dupę. Piszę do pozostałej, w miarę normalnej, części społeczeństwa.

    0

    0
    Odpowiedz

Kocham dwóch facetów naraz

Nie jestem jakąś gówniarą, która nie wie czego chce. Mam tego samego faceta od 7 lat. Mieliśmy razem zamieszkać i poważnie zacząć dzielić wspólnie życie. Tak, tak… piękna historia. Chuja prawda! Jakiś miesiąc temu zaczęłam odnawiać kontakt z pewnym znajomym, chciałam go zaprosić na piwko i lepiej poznać. Dzięki pierdolonym smsom i rozmowom na gg poznałam go aż za dobrze. Okazał się moim męskim ideałem, także pod względem wyglądu, ale to już pomijam. Chujnia narodziła się w momencie kiedy jakiś tydzień temu powiedział mi, że się we mnie zakochał. Gdy to do mnie dotarło uświadomiłam sobie, że też coś do niego czuję, a wręcz uzależniłam się od niego i nie potrafię bez niego żyć. To jeszcze nie koniec tej jebniętej sytuacji. Kocham mojego faceta, z którym nadal jestem. Pomimo, że cała sytuacja wyszła na jaw on chce nadal ze mną być. Tylko nie wiem czy chce, bo nie chce już zmian czy na prawdę tak mnie kocha. Nigdy nie wierzyłam w to, że można kochać dwóch mężczyzn na raz. Teraz czuję, że zamiast z wiekiem zmądrzeć to ochujałam i wyprałam sobie mózg. KURVA!

32
75
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Kocham dwóch facetów naraz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zauroczenie nazywasz miłością? Powiedziałbym coś mądrego, ale ciśnie mi się na usta: ha ha ha ha ha!! Ło ho ho ho ho ho!!…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jednym słowem-masz przesrane. W sumie każdy się może zakochać w najmniej odpowiednim momencie, ale z drugiej strony jest to cholernie nie fair wobec Twojego faceta. Zastanów się jakie masz plany na przyszłość, czy warto marnować 7 letni związek na miłość, która może jest chwilowym zauroczeniem. Jeśli tego nie zrobisz, to potem możesz żałować do końca życia. Poza tym, powiem ci szczerze, że jest to naturalne, że po 7 latach w związku już nie jest tak jak na początku, bo każdy jednak się do siebie po pewnym czasie przyzwyczaja, jest rutyna, ale ważne, żeby jakoś to przezwyciężyć. A ta nowa miłość może nie być warta zachodu…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Eh bo gdyby ten pierwszy cie kopnął to byś zatęskniła za nim, a tak to ci się przewraca w dupie. Chujnie to mają faceci z tobą a nie ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że kobiety są w większości popierdolone. Na chuj ci było „odnawiać kontakt z pewnym znajomym”? Nie bujaj, że to przypadek – od początku robiłaś sobie nadzieje na tego przystojniaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. idź do diabla

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Klasyka. Twój obecny powinien Cię kopnąć w dupsko wtedy twój mózg zaczął by normalnie funkcjonować. Musisz okiełznać emocje bo rozjebią Ci życie powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. znam to, co prawda jestem z chłopakiem nieco krócej, ale jakiś czas temu pojawił się pewien, cholernie interesujący facet i nie potrafię zapanować nad potrzebą spotykania go, rozmawiania, uzależniłam się od niego, natomiast wciąż kocham mojego faceta i nie wyobrażam sobie życia bez niego. to jest chore. ;/

    0

    1
    Odpowiedz
  9. co za głupie pizdy, dlatego jedyne na co się z wami piszę, to bezuczuciowe rżnięcie :-))

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zaczęłam odnawiać znajomość…. zaczęłam zbliżać się do świeżego kutasa chciałaś powiedzieć. Gdyby ze stałym gościem byłoby ci dobrze to byś nic nie odnawiała więc nie użalaj się nad sobą bo chuj ci w ryj…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. O ja jebie, i weź tu się z kimś wiąż na stałe, ślub, dzieci… Widzę każdej pacjentce z czasem strzyka coś do łba. Pierdole, utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że nie warto się starać i opierać życia dla kobiety – bo zawsze pojawi się ten drugi, 'mega interesujący facet’, ja pierdole.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. nr 1 – sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana niż to opisałam. nr 3 – nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. nr 4 – spoko, zdaję sobie sprawę z tego, że jestem popierdolona. kontakty odnawiałam,bo to wspólny znajomy, którego chcieliśmy zaprosić na imprezę. nigdy wcześniej nie zwracałam na tego faceta uwagi większej. nr 5 – z chęcią. nr 6 – masz rację.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Nie jesteś popierdolona. Serce nie sluga ..ja ma tak samo .

      0

      0
      Odpowiedz
  13. @3 @4 @5 święte słowa 😀 do autorki postu: że też cie ten chłop jeszcze nie pogonił to jest naprawdę obraźliwe

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Tu facet – ja też kocham dwie kobiety naraz i wiem, że to możliwe. Jedna jest niezwykle inteligentna, ma własne zasady życiowe, chodzi własnymi drogami. Łączy mnie z Nią niesamowita nić porozumienia i zaufanie. Druga to słodka, przytulna kobietka, którą trzeba się zaopiekować. Miłość niejedno ma imię, a to kultura, którą jesteśmy przesiąknięci, próbuje nam wmówić, że kochać można tylko jednego partnera.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. jak jesteś ładna i fajna to wybierz mnie i z głowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Wy kobiety jesteście popierdolone. Wiecznie wam źle, wiecznie wam mało. Sam fakt że facet wytrzymał z tobą 7 lat powinien tobie coś do łba wbić.. jakoś on nie odnawia kontaktu z jebanymi lampucerami, jest z tobą i cię kocha. Ile ty masz lat? 16? Czy dziś już wszystkie kobiety mają popierdolone w głowie? Drogie Panie jak tu was szanować?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Dziewczyno, otwórz oczy!!! To się nazywa zauroczenie!!! 7 lat związku – pierwszy kryzys. Rób co chcesz, ale zastanów się najpierw 100 razy nad tym, co tak naprawdę czujesz do tego drugiego faceta!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Daj nr telefonu do twojego faceta. Zadzwonie i powiem mu jaką pizdą jesteś. Wyjdzie mu to na dobre.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jesteście jebnięci!! Wyzywacie dziewuche od najgorszych, chociaż pewnie odczuwa chujnie i ma mętlik we łbie jak rzadko.Cały czas pierdolicie że takie są baby, że każdej odpierdala po jakimś czasie itp itd. Ale weźcie się zastanówcie czy aby na pewno staracie się tak o swoją kobietę-związek po 3/5/7 itd latach, tak jak się wypowiadacie?? Bo w przeważającej części jest tak że związek iluś letni zaczyna zabijać rutyna,partnerzy nie wsłuchują się w swoje potrzeby itp. i tu pojawia się na horyzoncie ten KTOŚ. I jak ma nie być bardziej pociagający skoro np Twój facet tak się rozleniwił i przyzwyczaił że zapomniał co to kwiatek bez okazji, w wekeend zabiera Cię na zakupy, a sex traktuje już jako coś co mu się należy.(zresztą nie dotyczy to tylko facetów ale również kobity). WIęc zanim coś pierdolniecie to się zastanówcie jak to w rzeczywistości może czasem wyglądać. I oczywiście długi stały związek jest OK stabilizacja itp ale być może czasem przyzwyczajenie zaczyna dominować a tym samym siac zamęt w naszych łbach:)

    1

    0
    Odpowiedz
  20. jak się okazuje, nie tylko kobiety mają ze sobą „problem”. czyt. kom. 14.
    nikt mi kurwa nie powie, że mężczyźni są tak strasznie stali w uczuciach i nie oglądają się za innymi, trzymając swoją wybrankę za rękę.
    Nosz kurwa mać! tak będziecie pierdolić, bo kobieta to samo zło. brak wam obiektu do poruchania?! dzień dobry! mamy równouprawnienie.
    jak facet wykorzysta 10 kobiet – to jest dopiero kozak, za to jak kobieta prześpi się z 2 facetami – dziwka.
    coś tu chyba nie gra. wkurwiają mnie takie komentarze, bo kurwa facet jest święty, zawsze, wszędzie.
    ta jebana generalizacja. wszystkie kobiety są zjebane, każdy facet – zajebisty. Błagam Was.
    Każdy jest indywidualnością i nauczmy się tego. nauczmy się też tolerancji. Każdy ma prawo do odczuwania czegoś innego, każdy ma inne wartości i poglądy życiowe, jak się komuś nie podoba, to po chuj się wpierdalać?
    do autorki – z problemem sama poradzić sobie musisz, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi.
    pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. A zobaczcie co takie głupie pizdy wypisują na forach typu kafeteria przy podobnym problemie, bo takich tam pełno. Idź kochana zaryzykuj bo może to akurat twoja prawdziwa miłość itp itp itp. Nóż się w kieszeni otwiera kurwa. Macie rację jak tutaj związać się z kobieta jak za kilka lat masz 100% pewności że zacznie ją ciągnąc do innego kutasa. Mało dzieci będzie się rodzić którzy będą mieli kochających rodziców w domu oj mało.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @14 nie dorabiaj sztucznych ideologii do jebania w ciula.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. To twój wybór…
    Możesz poradzić się bliskiej osoby 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Niektórym z Was naprawdę brakuje kultury. Dziewczyna ma problem, a Wy ją wyzywacie. Nie byliście nigdy w takiej sytuacji? Nie? To nie gadajcie głupot, bo może kiedyś sami będziecie. 7 lat to dużo- i to najwyższa pora, by zdecydować, co dalej. Przecież miłość może się wypalić, ale jest przykro się rozstać, bo nie wiadomo, jak później poukładać swoje życie na nowo. I to jest trudne.
    Może to tylko zauroczenie, może nie warto. Autorko, zastanów się. W euforii zakochania wady tego faceta mogą zdawać się niewidzialne, dostrzeżesz je dopiero po czasie i wtedy możesz cierpieć, że zostawiłaś swojego wiernego, długoletniego partnera. Jeśli czujesz, że zrobisz najgłupszą rzecz w Twoim życiu, to wyjdź z tego bagna jak najszybciej, bo zranisz jednego i drugiego.
    Ale jeśli czujesz, że z obecnym facetem jesteś tylko dlatego, że mieliście wspólne plany na przyszłość i nic już do niego nie czujesz, to zaryzykuj.
    Tylko Ty wiesz, jak jest naprawdę, ja nie mam zamiaru Cię oceniać. Powodzenia.

    A do Was- czytelnicy- to, co krytykujecie w innych znajdziecie także w samych sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ale lasce fazy wkręcacie, a najlepsze są te pseudo-naukowo-poprawne-politycznie, o tym, że każdemu może się zdarzyć i że trzeba, to przeżyć samemu aby zrozumieć. Świetne. Autorka przepięknie ukręciła łeb hodowanemu 7 lat zaufaniu i ni chuja teraz tego nie odkręci. Ten twój facet to pizda, ale jak większość męskich pizd, przejrzy w końcu na oczy i jeżeli z tobą teraz zostanie, to po jakimś czasie spektakularnie rzuci przy okazji wygarniając całe zło. Mam nadzieje, że tak zrobi.
    A poznawanie się i flirtowanie przez GG/SMSy jest romantyczne w chuj, dla nastolatków w gimnazjum.
    Jeżeli chcesz kozaczyć na płaszczyźnie uczuciowej, to zrób to jak należy – oznajmij swojemu obecnemu partnerowi, że chcesz spróbować czegoś nowego i flirtuj sobie z innymi, a nie po cichu coś kombinujesz i później jak się sparzysz, to lamentujesz. Powodzenia bo mimo twojej głupoty wydajesz się być rozsądną dziewuchą 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  26. głupia pipa

    0

    0
    Odpowiedz
  27. @22- a Ty oczywiście jesteś ekspertem, tak? Znasz jej historię dokładnie? Nie znasz, oceniasz dziewczynę po kilku zdaniach, w których streściła swoją sytuację. Założę się, że sama już ma ogromne wyrzuty sumienia i rozterki, a Wy ją jeszcze dobijacie. Rób dziewczyno, co Ci serce dyktuje. I takimi internetowymi kozakami się nie przejmuj, bo każdy „radzić” umie, a sam ma problemy ze sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. ja mam to samo:(

    0

    0
    Odpowiedz
  29. ja mam to samo:( nie mogę sie zdecydować czy wrócić do byłego czy zostać z tym ocecnym:( każdy ma swoje minusy i plusy,raz doszukuje sie w tym raz w tym:(

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Wy jesteście popierdolone jak lato z radiem! Same nie wiecie czego chcecie, walicie po rogach swoich facetów bo nie jesteście zdolne do prawdziwych uczuć, wszystko jedno którego wybierzesz i tak będziesz go zdradzała więc jaki masz problem?!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. taaak, a faceci są taaacy wierni, święci i pełni uczuć. założę się, że większość atakujących tu biedną dziewczynę ma jakieś grzechy na sumieniu. ale wam wolno, jesteście facetami. założę się też, że większość z was została zostawiona dla innego, dlatego tak was to boli. hahaha wcale się nie dziwię, zrobiłabym to samo bo jesteście żałośni, prości i chamscy. rada dla koleżanki: korzystaj z życia i wdaj się w romans:) ja tak zrobiłąm i nie żałuję. jeżeli to tylko zauroczenie, to z czasem wszystko samo się wypali, za to zostaną ci miłe wspomnienia. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Zastanów sie czego chcesz. Tak raptownie sie zakochałas , a że wcześniej byłaś z chłopakiem 7 lat to nic dla ciebie nie znaczy ? . Nie zostawiaj tego tak . Zawsze możecie tworzyć trójkącik . Porozmawiajcie o tym ;d

    0

    0
    Odpowiedz
  33. ja kocham żone na swój sposób bo nieuprawiam sexu z nią tylko wychowujemy razem dzieci i mieszkamy a sex mam z 18 letnią moją dziewczyną i czasem z 25 letnią moją byłą dziewczyną i też jest pojebane wsio bo każdą kocham inaczej ale jednak kocham tylko czy to jest miłość ?? niewiem jak to nazwać ale szanujemy się i dbamy o nasze relacje nie tylko bzykanie ale czasem nawet spacer w milczeniu jest super

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Lec na dwa baty.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. No to na dwa baty !I niech ci chujnia lekka bedzie .

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Nie jest prawdą, że nie można kochać dwóch osób – to mit. Monogamia nie jest jedynym rozwiązaniem jakie wypracowała sobie ludzkość na przestrzeni dziejów. Zdrada też nie jest rozwiązaniem, jeśli komuś nie odpowiada monogamia może zwrócić swoje zaiteresowania ku konsensualnej niemonogami tj.: poliamoria, swinging, otwarte związki, poliandria, poligynia… B.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Czasem dzieje sie cos niewytlumaczalnego….mozna kochac dwoch facetow…i wlasciwie nie chodzi o seks co jest najdziwniejsze!

    0

    0
    Odpowiedz

Jebana liczba pi

Wkurwia mnie liczba pi, niby fajnie, spoko, ale nie da się jej dokładnie obliczyć. Niby znamy te 5 BILIARDÓW miejsc po przecinku, ale w dzisiejszych czasach to jest tak jakbyśmy założyli, że 1=MILION. Wkurwię się, to wezmę i przestanę tej liczby respektować.

22
61
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Jebana liczba pi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pi jest zajebiste, dopóki nie zaminisz go ze znaku na wartość liczbową 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Stary, nie wiesz co mówisz 😀 Gdyby nie pi, nie było by elektroniki, gdyby nie e, nie było by komputerów. 🙂 Oczywiście wielu innych rzeczy też. Prawdopodobnie nie było by nic.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. 3,14zda…a w ogóle PI-rdoli mnie to.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 3,14 – w matmie i fizie więcej nie trzeba 😉 I zero problemu

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie wiem, o czym pierdolisz, że 1 = milion, ale coś w tym jest, że podrażnia poczucie logiki ta nieobliczalność, nieregularność pi, że tak kolokwialnie się wyrażę. Tak doświadczalnie rzeczywistość wydaje się gładka, regularna. Zmierzysz i jest metr albo 2 metry, albo 2,32(32) – czy jak to się tam kurwa zapisuje w okresie. Ale nieregularna zjebana liczba określająca np. regularny okrąg? Dziwne.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie masz przyjacielu może fobii dot. pełnych liczb? No wiesz pełne godziny, pełne liczby, kroki itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. no właśnie… spodziewałam się, że na chujni są umysły ścisłe, ale żeby to był taki problem…? Młody wyluzuj

    0

    0
    Odpowiedz
  9. (pi)erdol to 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja z podstawówki kojarzę, że liczba Pi to jest trzy z hakiem, i to dlatego podczas jazdy pociągiem koła stukają, bo ten hak o szyny wali 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Pływanie

Nie umiem pływać stylem motylkowym. Wkurwia mnie ten styl chociaż chciałbym się nauczyć pływać. Chodzę 3 razy w tygodniu na basen i nadal kondycji nie mam…

25
62
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Pływanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie martw się, ja do dzisiaj nie umiem pływać w ogóle. A mam 15 lat ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Trzeba nabrać płynności ruchu w tym stylu. To od razu nie przyjdzie. Bo w tym stylu ruch zaczyna się od głowy i przez całe ciało idzie, biodra są ważne. I pamiętaj, dwa ruchy nogami, raz rękami. I NAJPIERW wchodzi do wody głowa, potem ręce;). Jak już raz załapiesz, to będzie wychodziła, warto poobserwować kogoś, kto dobrze pływa tym stylem, albo jakiś filmik obejrzeć. A co do kondycji – to jest męczący styl, po prostu ;P
    Może choć trochę pomogłam, pozdrawiam 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A na chuj ty się uczysz najtrudniejszego stylu wolniejszego od kraula ?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A ja mam 25 lat i nie pływam żadnym stylem.I chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zrobiłbym Ci loda, to nauczyłbyś się szybciej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bo chcę pływać wszystkimi stylami. A motylkowy jest fajny. Już jakiś progres jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. to spróbuj po warszawsku…rękami po piasku 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja w dzieciństwie nie potrafiłem pływać w ogóle. Nikt mnie nie uczył, potem sam się wziąłem i nauczyłem. Motylkiem nie umiem ale przynajmniej wiem, że na głebszej się nie utopie 😉 Ci co nie potrafią pływać nie wiedzą co tracą..

    0

    0
    Odpowiedz

Problem z ciotką i jej córką

Od pewnego czasu mieszka u mnie ciotka razem z moją kuzynką. Wprowadziły się, bo aktualnie nie mają swojego mieszkania (przyleciały niedawno ze Stanów i nie miały się gdzie zaczepić). Mieszkanie jest duże, dlatego im zaproponowałam, żeby sobie jakiś czas u mnie pomieszkały. Ale niestety nie przewidziałam problemów z tym związanych. Mianowicie, moja chujnia polega na tym, że ponieważ je zaprosiłam sama, to teraz nijak ich nie mogę wywalić na bruk, bo przecież to byłoby nie fair, ale z drugiej strony z nimi się nie da mieszkać! Ciotka cały czas robi mi, niby tak od niechcenia, jakieś uwagi odnośnie wystroju domu, mojego stylu ubierania się, ogólnie wydaje mi się, że drażni ją we mnie wszystko, a ja do cholery przecież jej chcę tylko pomóc!! Poza tym dochodzi do tego jeszcze moja mega wredna i wścibska kuzyneczka, którą ostatnio przyłapałam na grzebaniu w moich osobistych rzeczach. Obie mnie już tak wkurzają swoim zachowaniem i podejściem do życia, że chyba je w końcu wywalę! Tylko czy dam radę? I tu jest chuj pogrzebany…

32
81
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Problem z ciotką i jej córką"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trzeba mieć jaja

    0

    0
    Odpowiedz
  3. wywal od razu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Z rodziną najlepiej się wychodzi na zdjęciu.Hamerykanki pierdolone się zrobiły,i myślą że im wszystko wolno.Skoro nie potrafią uszanować twojego gestu dobrej woli,a na dodatek jeszcze śmią krytykować czy grzebać w rzeczach(no kurwa niedopuszczalne)to kopa w dupę na rozpęd i za drzwi !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. dasz radę, nic się nie bój…daj im grzecznie do zrozumienia, że nie podoba ci się ta sytuacja, a jak są chociaż trochę kumate to się połapią i zdadzą sobie sprawę, że są zależne od ciebie i będą chodzić jak w zegarku:)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W tej sytuacji rozmowa jest potrzebna, i to poważna!To wy im robicie łaskę (twoi rodzice) i kurdę w ogóle to czemu się nie zgadzacie? ma być zgoda i jasno ustalcie- oni szukają mieszkanie i odchodzą z wdzięcznością ..

    0

    0
    Odpowiedz
  7. po prostu wygarnij im to i spokój. Niech się przeprowadza i będziesz mieć spokój. Nie rozumiem po co uszczęśliwiać kogoś na siłę, i tak pewnie cały chuj z tego masz.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Uzupełnienie: Ad. 1. Trzeba mieć jaja żeby je wypierdolić.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1 nie może mieć jaj, bo to dziewczyna.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ALe też kurwa ciebie nie rozumiem. skoro wróciły z US i A to powinne chyba tam co nie co zarobić nie ? Nie wierzę w chuj że ani grosza przy dupie nie mają, ameryka kraj możliwości….. gówno tam, kraj mudżinów raperów i grubasów, skoro są takimi amerykankami to jak to możliwe że nie stać ich na własne mieszkanie ? a co do grzebania w rzeczach osobistych… hmm lasnąłbym po mordzie za to. przecież to naruszanie przestrzeni osobistej no kurwa. co ty język w dupie zatopiłaś ? nie potrafisz nic powiedzieć ? twój dom twoje zasady i chuj cie to boli bo wyznaczasz zasady do woli. mają się zastosować do twoich reguł. jeżeli nie pasi to spierdalać do mudżinów

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @8 A słyszałeś/aś określenie „baba z jajami”?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. zorganizuj tanią stancję

    0

    0
    Odpowiedz
  13. wypierdol je bez skrupułów

    0

    0
    Odpowiedz