Chujnia w pracy

Witam chujowiczów. Otóż jestem Policjantem w Prewencji i dzisiejszy dzień był chyba najgorszy w mojej czteroletniej służbie. Nie było żadnych normalnych wezwań typu pobicie, czy kradzież, a same wyjazdy do patologicznych rodzin. Ja pierdolę. Jak wszedłem z kolegą do jednego domu, to myślałem, że się porzygam – tak śmierdziało moczem, a na kanapie (Brudnej, przyjaranej kiepami) leżał najebany w sztok ojciec małych dzieci. Nawet się nie zdążyliśmy się przedstawić, a ten już nas próbował bić, jednak był tak zachlany, że mi się wywalił na buty. Jak go zabraliśmy na wytrzeźwiankę to tak jebało w radiowozie, że przez pół godziny trzeba było go wietrzyć – to tylko jedno z kilkudziesięciu wezwań jakie dzisiaj mieliśmy. Ludzie! Nie idźcie do Policji, nie warto za takie grosze się użerać z takimi idiotami i ryzykować życie.

25
52
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Chujnia w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Widzisz bo ja sądzę że taki element to się powinno albo gdzieś izolować,albo przymusowo do roboty wysyłać w kopalniach czy coś.Oczywiście nie mam nic do ludzi którym w życiu nie wyszło,ale wkurwia mnie fakt że siedzą sobie takie skurwysyny,chleją za pieniądze z pomocy społecznej(za nasze pieniądze,całe szczęście że unikam skarbówki jak się da),czasem coś podpierdolą a pożytku nie ma z nich żadnego.Nie pracujesz-nie żresz i zdychaj kurwo jedna z drugą.
    A fakt-pracę macie przejebaną,ale społeczeństwo was docenia.Oczywiście tych konkretnych stróżów prawa bo i u was się czarne owce niestety trafiają.
    Ale tak czy siak-szacunek dla Was.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ta tylko że będziesz miał 40 latek i pójdziesz na emeryturę głupi ch…. A my będziemy zapierdalać do 70 jak pojebani.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dlatego słusznie się mówi, że w policji czy wojsku nie „pracujesz”, a „służysz”….

    0

    0
    Odpowiedz
  5. było trzeba się uczyć

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No i kurwa się zaczął pojazd na człowieka…po pierwsze,to tak od tematu na żadne emerytury ludzie w tym kraju nie liczcie,tylko odkładajcie na lokaty,kiwajcie jebanych złodziei z zusu i skarbówki jak się da bo z tym co teraz robią to się może okazać że będziecie tyrać do setki…
    A autor pójdzie na wcześniejszą emeryturę bo mu się kurwa należy,bo się naraża!!! Prewencja to najbardziej przejebana rzecz jaka może być…oczywiście jestem przeciwko temu żeby na wcześniejszą emeryturę szły sobie panie przepisujące protokoły czy inne biurwy ale „krawężnik”robotę parszywą ma,dupę codziennie naraża to i za coś mu się ta emerytura chyba należy?

    0

    1
    Odpowiedz
  7. @2 no i co z tego? Trzeba było iść do policji, zawistna parówo. Nie jestem fanem panów policjantów ale wkurwia mnie takie szczekanie.

    0

    1
    Odpowiedz

Ale z niego SKUR*****!

To co mnie ostatnio spotkało to jest jakieś chore.
Na jakim pierdolonym świecie ja żyję! Byłam z facetem 2,5 roku i nic tylko się ciągle dla niego produkowałam, na obiadki do mnie wpadał! Nawet gacie mu raz zszywałam, wszystko cacy i w ogóle, seksu też mu nigdy nie brakowało, a ten niewdzięczny chuj co zrobił?! Tydzień temu mi oświadczył, że on chce się rozstać, bo nie jest gotów ciągnąć dalej poważnego związku, że jest za bardzo niedojrzały żeby się angażować dalej… No to ja sobie myślę-spoko, poczekam, zrobimy sobie trochę przerwy, damy na luz i wszystko się może potem ułoży, ale to co zobaczyłam dzisiaj to mnie KURWA na łopaty powaliło! Idę ulicą, patrzę, a ten zasrany gnój idzie sobie za rączkę z jakąś plastikową lampucerą. Podchodzę do niego i każę mu się tłumaczyć, a on mi spokojnie mówi, że się zakochał… To ja mu na to, że on chyba kocha dupą, a nie sercem i dałam mu w twarz. Ma za swoje gnój jeden, tylko po cholerę ja na niego zmarnowałam tyle czasu?!

27
35
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Ale z niego SKUR*****!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A to kawał tępego chuja. nie jest łatwo wymazać miłość z głowy, ale musisz sobie z tym jakoś poradzić. pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Powiem ci coś. Życie jest kurewskie, zajebiście kurewskie- wiesz dlaczego?? Jesteś dobra, jesteś za dobra. Chcesz dobrze dla drugiego, a w zamian dostajesz po dupie. Mam taki sam charakter i wiem coś o tym. Pozdrawiam. Życzę szczęścia. Traf na kogoś kto pokocha cie równie mocno jak Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Heheh to musiało nieźle wyglądać…jakby mnie kobieta strzeliła na ulicy to bym ją zajebał ale to inna sprawa…natomiast gość rzeczywiście chuj…zrozumiałbym to że nie chce się angażować,bo i po co…ale że jakiś plastik sobie od razu przygarnął…troszkę po chuju…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. lalcia, nie zmarnowałaś! pomyśl sobie, ok byłaś z debilem, ale teraz przynajmniej masz doświadczenie i wiesz jakich omijać! I w ogóle się tym nie przejmuj, bo on w końcu zrozumie, że to co plastikowa na zewnatrz to również i w środku! zapomnij o gnoju! idź do kosmetyczki, fryzjera, poczuj się piękna, dupek nie był ciebie wart ;d pokaż mu, że masz to w dupie, zobaczysz, zrozumie co stracił : )

    1

    0
    Odpowiedz
  6. już Cię kocham

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Nawet gacie mu raz zszywałam …” – to jest najlepsze z całej Twojej chujni 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. no to już wiesz, że trzeba się 'wiązać’ z zasadą ograniczonego zaufania. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie ty jedna poznałaś skurwysyna, ja miałem kurwe i co 3 lata w plecy.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Co za debil. Brak mi słów. Zwykły gówniarz. Nie przejmuj się, spójrz na to z tej strony – teraz w końcu masz szansę poznać normalnego gościa.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A to skurwysyn! Dobrze zrobiłaś! Ciekawe ile z tamtą pindunią wytrzyma:/

    0

    0
    Odpowiedz
  12. „Nawet gacie mu raz zszywałam …”
    a czyste chociaż były??

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dobrze zrobiłaś! Ja po 2,5 roku i wysłuchaniu gadki o tym jaka to ona nie gotowa do związku na poważnie dalej się chlastam i pracuje nad powrotem. Git z Ciebie panna! Świetnie napisane i jeszcze lepiej zrobione. Tępić frajerów 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. weź się nie przejmuj, skurwiały bandyta i tyle ! wiesz co… najgorsze to jak ci taki powie po dłuższym czasie trwania związku, że się angażować nie chce – to co to kurwa było do tej pory… zabawa ? a niech jego tępy chuj ulegnie nekrozie i autolizie i niech go ta plastykowa lampucera tak wydyma, że się nie pozbiera, przytyje i wyłysieje !!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  15. gacie w sensie, że portki, spodnie, tylko się wkurzyłam i nie chciałam użyć takiego ładnego słowa, jakby co to nie chodzi o takie gacie-majtki, ble, takich to bym mu na pewno nie zszyła;D

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Prawidłowo zrobiłaś:)w twarz gnoja:)Pozdrawiam BoNi

    0

    0
    Odpowiedz
  17. W tej całej chujowni to albo baby narzekają, że ich jakiś chuj wysterował a ona się angażowała, albo kurwa na odwrót, że chłop się spina i wybula na laskę a ta sie skurwia po jakimś czasie z jakimś frajerem. Coś mi się tu rachunek nie zgadza!

    0

    0
    Odpowiedz

To wszystko to jedno wielkie NIC

Wylewanie żalów w internecie zawsze uważałem za idiotyczne, ale cóż, jestem hipokrytą. Na czym mój problem polega? Między innymi na tym, że nie potrafię go nawet do końca zdefiniować. Nie pojmuje tej rzeczywistości, wszędzie widzę sztuczność. Wkurwia mnie to, że ludzie są oportunistami. Nie mówią co tak naprawdę myślą i czują tylko pierdolą to co reszta aby się dostosować i nie stać z boku. Pisząc to niejednokrotnie widzę siebie. Wkurwia mnie to, że większość tak naprawdę nie ma własnego zdania i tego nie dostrzega. Próbujesz przedstawić im swój punkt widzenia a oni już myślą, że ich atakujesz i chcesz zburzyć ich małe, kruche światki, przy, których wystarczy kichnąć aby posypały się wpizdu.. Wkurwia mnie to, że często robię lub mówię coś co tak naprawdę nie jest do mnie podobne. Po jakimś czasie łapie się za głowę i zastanawiam się co mi jest. Wkurwia mnie to, że jestem cholernie leniwy i nie mam motywacji do czegokolwiek. Nie widzę w niczym żadnego głębszego sensu. Na łopatki kładą mnie ludzie, którzy zapierdalają na studiach aby dostać odrobinę wyższą ocenę i czują się lepsi ale za tydzień chuja będą z tego pamiętać. Wkurwia mnie to, że najpierw wydaje mi się, że niczym się nie przejmuje i wszystko mi zwisa jakbym popadł w jakiś nihilizm a po chwili potrafię zadręczać się i wykańczać samego siebie byle GÓWNEM.
Wkurwia mnie to co czym żyje całe to popierdolone społeczeństwo. Z całym szacunkiem ale szczerze jebie mnie ile raz pilot Tu-154 zawołał „kurwa” przed rozpierdoleniem się w Smoleńsku. Nie macie własnych problemów? Macie za dużo czasu i za mało zainteresowań że tak przeżywacie coś na co i tak nie macie żadnego wpływu? Tacy Wam kurwa bliscy są ci ludzie, których widywaliście jedynie na ekranie telewizora? Tak ubolewacie nad kimś kogo nigdy nie znaliście? Nad kimś kto nie wiedział o Waszym istnieniu i jedynie wykonywał swoją pracę aby samemu osiągnąć taki czy inny zysk? A może po prostu nie potrafisz zdzierżyć swojej własnej, wwiercającej się w dupę konformistycznej natury, która karzę skrzeczeć tak jak reszta? Zanim zdążysz doczytać te wypociny do końca zdąży zginąć 100x tyle takich samych ludzi. Naprawdę. To co, może urządzimy jakąś masową rozpacz i histerię? No bo to nowość jak skurwysyn, że ludzie UMIERAJĄ. Wkurwia mnie to, że ludzie są niekonsekwentni, w tym ja sam. Wkurwia mnie gdy ktoś mówi coś na styl: „nie mogę Ci tego powiedzieć” a gdy już niby chce Ci się zwierzyć to przed pierwszym zdaniem swojego smęcenia musi utknąć: „a jak komuś powiesz”, no kurwa albo się komuś ufa albo nie. Idź pogadać ze ścianą, nie będziesz mieć takiego dylematu.
Wkurwia mnie cała ta komercja. Prawie nic już dzisiaj nie jest nastawione na słonienie ludzi do jakiś refleksji, wszystko jest plastikowe i służy jedynie rąbaniu pieniędzy. Muzyka, filmy – wszystko co popularne ocieka sztucznością.
Wkurwia mnie to, że tak naprawdę dosłownie każdy bez wyjątku jest egoistą. Taka nasza natura. Wkurwia mnie to jak ludzie próbują leczyć swoje kompleksy. Wkurwia mnie to, że nie widzę żadnych perspektyw.
Wkurwia mnie to, że zamiast zapierdalać i się uczyć siedzę i piszę na tym serwisie dla stale-niezadowolonych-z-życia. Wkurwia mnie to, że każdy dzień jest taki sam i nic się nie zmienia a jeśli już się zmienia to zazwyczaj oznacza, że się sypię. Wkurwia mnie to, że ludzie tak łatwo wystawiają opinię o innych. To jakie wąskie mają spojrzenie na ten gówna warty świat. Wkurwia mnie to, że wszędzie widzę minusy i żadnych pozytywnych stron. Wkurwia mnie to, że stale jestem podejrzliwy i nie ufam ludziom tylko czekając aż zaczną obrabiać mi dupę. Często mnie denerwują ale i tak zabiegam o ich akceptację. Czemu? Mógłbym narzekać w nieskończoność. i to właśnie największy problem. Dzień się zmienia – gówno zostaje.

19
40
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "To wszystko to jedno wielkie NIC"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dobrze gadasz człowieku… czuje to samo. Postawiłbym Ci flachę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ooo to jest dopiero konkretny post.I w sumie zgadzam się ze wszystkim bo dostrzegam to samo(i nie tylko ja i ty z pewnością),ale z jednym się nie zgadzam-ja pierdolę zdanie innych i nikomu w dupę nie włażę.Tobie też to polecam,połóż chuja na ten cały syf,otocz się GARSTKĄ WARTOŚCIOWYCH LUDZI to i humor się poprawi:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Słusznie. Jakbym czytał siebie z małą różnicą, że trzeba znaleźć w sobie taki punkt oparcia – wewnętrzną twierdzę. To dodaje siły by iść dalej. Pozdrawiam. Życzę Ci, abyś odnalazł „swoją twierdzę”.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wyciągłeś mi te wszystkie słowa z ust. Welcome to real world.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. To ja ci życzę miłosnych uniesień ponad tym całym syfem. Nie będziesz go nawet zauważał.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Czuje się jakbym sam to pisał.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. przeczytałem z uwagą – ze wszystkim sie zgadzam i jeszcze bym cos dodał

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Najlepszy wpis ostatnimi czasy na dodatek jakbym sam siebie czytał, chujnia i śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kurwa, na prezydenta z nim!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pierdolisz farmazony. Smuceniem o tym jak to Ci się nie podoba wałkowanie sprawy katastrofy tylko wpisujesz się w krytykowany przez Ciebie stereotyp. Ja się czuję Polakiem i kocham mój Naród z wszystkimi jego wadami. Tam zginął mój prezydent. I jeśli coś tu jest patologią, to promowanie ostentacyjnego olewatorstwa a nie współczucie i żal.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Dobry tekst bo prawdziwy… świat jest zły a nasze społeczeństwo jest już z automatu ustawione na autodestrukcję. Czasem po cichu liczę na jakąś globalną wojnę termojądrową, która zdmuchnie z powierzchni ziemi cały ten syf… Zatoczyć koło i zacząć wszystko od początku, ale tym razem z wyciągniętymi wnioskami. Raz jeszcze gratuluje dobrego tekstu. – Jurek

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Inteligentnie przedstawiony problem z którym boryka się wielu ludzi, w tym również i ja. Tylko ja kurwa czegoś tu nie rozumiem, skoro wszyscy tutaj mają takie samo bądź podobne zdanie, wśród moich znajomych też paru by się znalazło więc dlaczego tak jest? Dlaczego nikt nie powie np do takiego zjeba na studiach żeby nie zacieszał mordy bo i tak jutro nie będzie pamiętał nic czego się nauczył. Chyba podświadomie każdy z nas adaptuję się do chorego zepsutego systemu chujni światowej. Przyznaje że co do katastrofy to mam na to wyjebane, ponieważ to ludzie jak każdy z nas do tego niektórzy nie mogli cieszyć się moim szacunkiem. Gdy ginie człowiek wielki, ktoś cieszący się ogromnym szacunkiem, ktoś kto dawał nadzieję że jednak ten gatunek ma w sobie choć trochę dobra to rozumiem, można uronić lżę i na zawsze zostawić w pamięci ale kurwa jak widzę stado moherów którzy traktują uczestników katastrofy smoleńskiej jak męczenników to mi się nóż w kieszeni otwiera. A przyznajcie sami ilu z was starało się ukryć uśmiech gdy pierwszy raz zobaczyliście relacje z tragedii, w chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To jest jeden z najlepszych postów jeśli nie najlepszy chłopie jutro wypiję twoje zdrowie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @12 – Właśnie w tym problem.. o tym pisałem z jednej strony dostrzegamy tą beznadziejność a z drugiej musimy się do niej dostosować bo tak chce jebana natura. Człowiek to stworzenie stadne. Sami uczestniczymy w tworzeniu tej chujowej rzeczywistości, to własnie MY mamy na nią wpływ. Pod wieloma względami WSZYSCY jesteśmy tacy sami. Niby dostrzegamy problem ale i tak niczego nie zmieniamy. Bo nie wiemy jak. Nie wychodzimy poza wąskie ramy naszych możliwości, które podobno są nieskończone.. ale jednak tak ograniczone.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Taa.. też moge się pod tym podpisać.. i wiele ludzi powie, pomyśli, napisz to samo.. tylko kurwa mimo to dalej jesteśmy tacy zjebani.. i mało z tym robimy -.-

    0

    0
    Odpowiedz
  17. świetny wpis!!! zgadzam się z Tobą, czuję to samo. kim jesteś?! 😀 ehhehe

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Szacun dla ciebie gościu. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sam!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dobre, jakbym czytał swoje myśli tylko Ty to lepiej wyartykułowałeś szacun. I to właśnie pojebane że wszyscy wiedzą i widzą a dalej brniemy w to samo. Problem myślę między innymi w tym, że ludziska tak ogólnie nie wiedzą czego chcą tylko wiedzą (albo im się wydaje) czego nie chcą. Najwidoczniej takim negowanie wszystkiego pokolei nie da się trafić na tą właściwą drogę skoro do tej pory nie trafiliśmy, przez kurwa parę tysięcy lat.

    0

    0
    Odpowiedz

Nieprawidłowe robienie loda

Hej! Niejednokrotnie można w odniesieniu do robienia loda usłyszeć frazę „ssanie”. No i większość kobiet ssie penisa – a przecież to cholernie boli! Kurwa mać! Nie ssijcie – możecie gładzić, lizać, obejmować, ściskać, ale żadnego ssania penisa – nigdy, w żadnych okolicznościach!

18
38
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Nieprawidłowe robienie loda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie znasz się …

    1

    0
    Odpowiedz
  3. zgadzam się z Tobą, wkurwiające jest jeszcze zbyt mocne przygryzanie, laska myśli że to fajne a to nie jest przyjemne, pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  4. To ja nie wiem, jak ktoś ci go ssał, ale ja nie mogłem narzekać kiedy mój był ssany… Teraz już nikt go nie ssie i jest mu smutno 🙁

    1

    0
    Odpowiedz
  5. idioci, chcecie loda to sami sobie zróbcie. można kupić w proszku! bardziej higienicznie

    2

    1
    Odpowiedz
  6. No to gratuluję kobiety z którą nie możesz o tym wprost porozmawiać tylko się musisz żalić na forum…a co do obciągania to już wszystko zależy od preferencji…ale co prawda to prawda niektóre obchodzą się z kutasem jak z cepem…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Co Ty masz stuleje ziomek, że Cie żołądź boli? 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem jak wy to ogarniacie w ogóle ;D
    Jak panna robi to ja ni ewiem co Ona tam wyprawia, ale jest zajebiśćie ;D

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Tu autor – do #5. Oczywiście – można porozmawiać – ale ja nie piszę tutaj o konkretnej kobiecie, tylko generalnie o wyobrażeniu kobiet o robieniu loda, z jakim ja się spotykam.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie oszukuj.. żadna dziewczyna nie ma takiej mocy ssącej, żeby aż zabolało.
    Ssanie jest super! (zwłaszcza jąderek) Osobiście najbardziej mi odpowiada jak mi Viola jeździ usteczkami po żołędziu, jak obejmuje go swoją rączką i uciska/masuje lekko klejnoty w swoich paluszkach.. no i rzecz jasna finał obowiązkowo do dzióbka, a jak się wtedy do mnie uśmiechnie, obliże usta ze smakiem no to jestem usatysfakcjonowany 😀

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Ze smakiem? Chyba Cię pojebało. Napij się swojej spermy, to będziesz wiedział, że to uśmiech przez łzy.

    4

    1
    Odpowiedz
  12. chlopaki to jak tego loda się robi tak żeby wam pasiło ?

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z koleżanką.

Witam szanownych Chujowiczów i Chujowiczki. Oto moja kolejna chujnia, chociaż na pierwszy rzut oka nie wydaje się niczym poważnym. Chodzi o koleżankę, z która miałem niemałą spinę jakiś czas temu. 2 miesiące się słowem do siebie nie odezwaliśmy. A tu nagle znajomi dzwonią, że impreza jest. To ja niewiele myśląc lecę. Okazało się że ona tam ma też być. Myślę spoko dam radę, najwyżej coś zacznie mi wypominać i zacznie kłótnię. Ale jej to nie było w głowie, zaczęliśmy gadać, wszystko by było OK gdyby nie to, że zaczęła płakać, i wypytywać dlaczego jej to zrobiłem, powiedziała, że nie umie sobie poradzić mając mnie za wroga. Wspomniała czasy gdy byliśmy przyjaciółmi. Poczułem się jak skurwysyn, przypominając sobie co jej zrobiłem. Ona mi to wszystko wybaczyła ot tak, jakby to było nic. Jeszcze na domiar złego na koniec rozmowy rzuciła mi się na szyje i zaczęła jeszcze głośniej płakać. Ale udało się ją uspokoić. Wtedy przysiągłem jej i sobie, że nigdy już nie zrobię czegoś co by jej zaszkodziło. I tu jest sedno chujni, jak to możliwe, że ona mi takie coś wybacza, a mi na niej tak zależy. Od razu powiem, że już próbowałem przejść na wyższe stadia znajomości tj. związek, ale powiedziała mi, że niestety nie ma szansy. Zacząłem o niej zapominać i od razu takie coś. Chujnia z grzybnią. Ja nie wiem, czy ja skazany na nią jestem, czy co, ale to nie jest kurwa normalne. I rób teraz człowieku co chcesz. Pozdrawiam Anonimowy Chujowicz. Aha śrut.

4
39
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Chujnia z koleżanką."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O ja piernicze. I dlatego ciężko uwierzyć, że istnieje przyjaźń między kobietą a mężczyzną. Zazwyczaj jedna ze stron się zakochuje, sukces jeśli oboje poczują coś do siebie, dlatego szczerze Ci współczuje. Szkoda tylko, że dziewczyna zrobiła Ci złudne nadzieje. Może z czasem samo się jakoś ułoży. Jedno jest chyba pewne, że kontakt będzie na pewno lepszy niż był, chociaż wiem, że to będzie i tak dla Ciebie bolesne. Cóż mogę powiedzieć… Nie poddawaj się! Trzymaj się. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jeśli Ci na Niej zależy, jak na kobiecie, to musisz być twardy – trochę nieczuły, trochę niedostępny, trochę skurwysyński. Musisz pokazać, że jesteś niezależny od Niej, i że masz własny, interesujący świat, do którego nie kwapisz się, aby Ją wpuścić. Jeśli będziesz miękki, prosił o związek, pytał o szansę, to przegrałeś. Zapamiętaj. Rzuciła Ci się na szyję dlatego, że właśnie poczuła trochę tą Twoją Męskość.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. co jej takiego zrobiłeś? mniemam po twoim wpisie, że zaczynasz się w niej bujać. ona natomiast dała ci do zrozumienia, że nie ma szans na coś poważniejszego. dobrze ci radzę zerwij kontakty, bo zryje ci to psychę. a mówię to jako doświadczony:P

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1 – Takie coś z całym zdecydowaniem nie istnieje. Tak czy inaczej jeśli do czegoś dojdzie to lepiej głośno o tym tej osobie powiedzieć, niezależnie od tego jaki ma być efekt..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zgadzam się z drugim komentarzem. Dodam jeszcze, że Twoja przyjaciółka popłakała się i robiła teatry po jednej kłótni. Moja dziewczyna, która (jak by się wydawało) nie mogła beze mnie wytrzymać kilku dni, jak byliśmy razem, w ciągu dwóch miesięcy od rozstania chyba ani łezki nie uroniła. Kocham ją nad życie i dałbym wszystko by wróciła, ale wiem, że tylko totalnym wbiciem laski i neutralną powierzchownością mogę ją jeszcze zdobyć.
    Twoja koleżanka wie co czujesz? Wie. Jeśli dałeś jej to do zrozumienia raz, to wystarczy. Teraz myśl o czym innym, gadaj z innymi laskami (będąc cały czas miłym dla tej przyjaciółki, oczywiście). Nie zagaduj pierwszy, nie pisz ostatni. Graj! Nachalnością tylko ją zrazisz. Wiem, że to wszystko trudne. Chwilami nie do zniesienia, owszem, ale jeśli dasz radę – zwyciężysz.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Po reakcji tej dziewczyny wnioskuję,że to dla niej coś więcej niż przyjaźń, mimo tego, co powiedziała.Ja akurat jestem po tej drugiej stronie,i uświadomiłam sobie ,że kocham dopiero jak go zabrakło na co dzień,powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Odnośnie do komentarza nr.5. Znam ją bardzo dobrze i wiem, że to wszystko było dla niej bolesne, bo kłótnie trwała ponad 2 miesiące i w tym czasie nie miała miejsca ani jedna wymiana zdania. A bała się mnie jak ognia bo myślała, że chcę jej coś zrobić, a nic takiego nie powiedziałem. Anonimowy Chujowicz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dzięki Wam Chujowicze za rady, są jeszcze ludzie w Internecie na których można liczyć. Doceniam to. Anonimowy Chujowicz.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A chuj z nią

    0

    0
    Odpowiedz

Stres

Kurde coś ze mną jest nie tak. Przy jakimkolwiek załatwianiu spraw towarzyszy mi stres (najczęściej chodzi o biurokrację). Przy kontakcie z drugim człowiekiem, zazwyczaj towarzyszy mi stres. W czym problem? Całkiem możliwe, że ze mną jest coś nie tak, ale bez przesady. Boję się wykonywać ruchów, bo myślę, że coś spieprzę, źle powiem. Nie wiem jak to będzie wyglądało w przyszłości, jak ja sobie znajdę pracę? Nie potrafię wyjść do ludzi, chujnia i śrut.

18
35
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Stres"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja też mam taki stres, przed każdym wyjściem z domu. Objawia się problemami żołądkowymi…naprawdę…:(

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam dokładnie to samo. Trudno dostać pracę w takim stanie, ale trzeba walczyć, nie poddawać się. U mnie źródłem problemu jest zaniżona samoocena, kompletny brak wiary w siebie i kompleksy związane z wyglądem. To mija kiedy coś mi się w końcu udaje, ale wraca gdy wpadam w dołek. Staram się coś z tym robić, ale nie jest łatwo pokonać coś z czym się żyje ponad 20 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja jako urzędnik mam stres przed obsługa interesantów, a wiesz dlaczego? Bo ludzie są różni, jedni z mordą od drzwi wchodzą a drudzy właśnie tacy jak Ty, cicho wchodzą i sami nie wiedzą jak zapytać. Nie pracujesz jeszcze? Eeee, nie ma czego się bać. Tez kiedyś taka byłam, ale to już za mną, bo jednak człowiek przeszedł jakieś tam etapy „załatwiania” spraw i się po prostu wyrobił. :0)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Lekka fobia społeczna. Znam ten ból, niestety.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. fobia społeczna?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie martw się.. ja na przykład miałem stres prawie za każdym razem gdy szedłem do szkoły i miałem tam jak to się mówi „pod górkę” w podwójnym tego słowa znaczeniu, bo nie dość że faktycznie trochę pod górkę, to znowu przy tej górce mieszkała taka kobita, co do swojej posesji miała zwykle rozwaloną furtkę na oścież, a przez tą furtkę z podwórza wytaczały się jak matrony stado opasłych gęsi i za każdym razem próbowały mnie nie dopuścić do oświaty, sykały do mnie swoimi dziobami uzbrojonymi w ostre zębiska.. tak taaak drodzy państwo GĘSI MAJĄ ZĘBY, jak młode aligatory i sykają na obcych, a że miałem wtedy jakieś kilka lat, to się czuło respekt i przed gęsiami – ja byłem jeden, a ich było z dychę, albo więcej.. szanse były nierówne 🙁 a potem przez cały dzień w szkole się nie mogłem skupić i miałem słabe stopnie i teraz mam zmarnowane życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Kurde, jakbym czytała o sobie. Nie wiem jak z tym walczyć i to jest najgorsze:/ zawsze mam pełno obaw, że ludzie potraktują mnie z góry i że jak coś mi się nie spodoba to po prostu tego nie powiem tylko przemilczę i zgodzę się na takie warunki jakie mi stawiają, wbrew sobie. Ludzie później wiedzą, że mogą mnie „wykorzystać” a ja nie umiem nic z tym zrobić. Oczywiście nie jest tak zawsze, ale takie mają o mnie zdanie, tzw. „dziewczyna od czarnej roboty” Masakra. To jest chyba brak asertywności. Chciałabym wyrażać swoje zdanie a zazwyczaj odpuszczam:/

    0

    0
    Odpowiedz
  9. przede wszystkim trzeba zacząć od zaprzestania masturbacji…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Sposobem na fobie jest przełamywanie ich. Oswajanie się z tematem fobii. Chodź jak najczęściej. Bierz maksymalną ilość takich sytuacji na klatę. Wymyślaj je, prowokuj. Tak na prawdę nie masz nic do stracenia. Ktoś się krzywo spojrzy i co? Korona Ci z głowy spadnie? Jakie to w ogóle ma znaczenie? Prawidłowo – oni (urzędasy) są dla nas. Klient (interesant) ich pan. Tego się trzymajmy. Nie ma znaczenia, że jeśli chodzi o urzędy – tam jest głęboka komuna i jedna wielka patologia. Płacimy na tych nierobów i mamy prawo wymagać. Dodatkowo mamy święte prawo nie wiedzieć, jak wypełniać ich totalnie absurdalne druki. Ich psi obowiązek jest to wytłumaczyć każdemu i pomóc.

    Udało mi się wypracować praktyczne, działające podejście do tych (i innych) ludzi. Zawsze trzeba grzecznie i uprzejmie z nimi. Wyobraź sobie, że jesteś hrabia i pewien poziom reprezentujesz. Nie musisz się znać na pierdołach, ale kulturę masz. Więc grzecznie. ALE STANOWCZO! Wymagasz załatwienia sprawy. Domagasz się załatwienia sprawy. Żądasz (ale tego słowa lepiej nie używaj), NALEGASZ na załatwienie sprawy. Słowo „proszę” można powiedzieć tak, żeby brzmiało jak rozkaz. W żadnym wypadku nie chamsko, nie napastliwie, ale wiesz, jesteś hrabią, a jak hrabia mówi z godnością „proszę” – w urzędasie odzywają się geny usługujących jaśnie państwu przodków i potulnie wykonuje 🙂

    Pomyśl sobie, że być może urzędas też boi się ludzi. Może opryskliwością czy nadęciem próbuje kompensować swoje kompleksy, może jest jak mały piesek, który musi głośno szczekać kiedy się boi.

    W określeniu „pracownik urzędu” kluczowym słowem jest „pracownik”. To nie jest właściciel, szef. Tylko pracownik. Mało tego – nawet kierownik jest pracownikiem, nad sobą ma dyrektorów. Jedynie dyrektor naczelny nie ma szefów, ale i naczelny ma swoje obowiązki, a klient dla naczelnego może być ważniejszy niż dla gamoniowatych pracowników.

    Co do samego stresu – nie stresuj się stresem. To normalne – stres powoduje produkcję hormonów stresu, w tym adrenaliny. A te hormony powodują zwiększenie gotowości organizmu do obrony lub ucieczki. Oczywiście w naszej sytuacji ucieczka odpada – koncentrujemy się na obronie. Do obrony mamy swoją rację i swoje sprawy. One mają być załatwione, a odrobina stresu pomoże tylko zabrać się do sprawy bardziej dynamicznie. Wiesz, na niektórych czasem trzeba krzyknąć.

    W każdym razie nic nie pomoże tak jak praktyka. Wszystkie nowe sytuacje są bardzo stresujące, ale z czasem człowiek się z nimi oswaja i nabiera pewności. Nie możesz ich tylko unikać – bo unikaniem tylko sobie zaszkodzisz.

    Wyleczyłem kiedyś swoją blokującą nieśmiałość, która praktycznie uniemożliwiała mi poznawanie ludzi i jakiekolwiek kontakty. Wyznaczałem sobie absurdalne zadania – żeby zagadać do obcej osoby, odegrać jakąś wymyśloną rolę. Mimo tego, że o mało nie porzygałem się ze strachu i zażenowania – wykonywałem bezwzględnie kolejne zaplanowane punkty. Teraz nie boję się nikogo i niczego. Nikt ze znajomych nie uwierzy, że kiedykolwiek mogłem być nieśmiały.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ja również nie lubię ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. są różne fobie… na mnie stres działa w ten sposób, że w oka mgnieniu się czerwienię…np gdy znajdę się w centrum uwagi albo ktoś o mnie mówi przy mnie… jest to strasznie irytujące

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Też tak mam. Strasznie wtedy się czuje. Ściska mi gardło i mam dziwny głos wtedy. A osoba z którą rozmawiam (urzędnik, sklepikarz etc) patrzą się jakbym miała problemy z gardłem. hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @9 jestem po wrażeniem! W życiu bym czegoś takiego nie napisała. Łał! I mnie to chyba pomoże, bo dodałam też swój komentarz:)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a siedx dalej w necie i na gg 🙂 takie pedały co tylko siedzą przy kompie mają takie problemy z codziennością i normalnymi ludźmi 🙂 i pewnie dziewczyny też nie masz tylko gruche trzepiesz,zgadłem co ?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @9 Dobrze gadasz.
    Jestem bardzo nieśmiały, przy kimś kogo nie znam czasem ciężko mi słowo wykrztusić… lecz ostatnio spędzam więcej czasu ze znajomymi i też nieznajomymi, i muszę stwierdzić, że pomaga to w nabraniu pewności siebie. Dzięki temu mniej przejmuję się wyjściami z domu itp. Mam nadzieję, że kiedyś też przestanę być nieśmiały i życzę wszystkim by też przestali 🙂 Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Na stres njlepsze ćwiczenie Pawłowa. Jemy 0,5 kg fasolki z czosnkiem, zapijamy surowym mlekiem i z taką mieszanką idziemy między ludzi. W krytycznym momencie produkujemy okrutnego pierda i udajemy że to ktoś obok, zachowując kamienną twarz. Najlepsze rezultaty osiąga się w windzie lub na zakrapianej imprezie. Trzeba jednak uważać żeby się przypadkiem nie posrać..

    0

    0
    Odpowiedz

Jebane dresy!

Jadę sobie dzisiaj autobusem, a tam na tylnim siedzeniu jacyś pijani gówniarze. Firma jp napierdala z głośnika telefonu. Zaczynają coś mówić o tym, że mam długie włosy. Jeden mnie lekko za nie pociągnął, to się odwracam i pytam czy w czymś mu pomóc? Ten na to, że „nic, nic”. Akurat przystanek dalej wysiadałem to w tym miejscu historia się skończyła. Jakby nie 4 innych gangsta kumpli na siedzeniach koło niego (tak najebanych, że na zakręcie spadają z foteli) to bym chyba wstał i wypierdolił wu w ten krzywy ryj. Powiem tak. Chuj wam do tego jebane tępe dresy, że na głowie mam dłuższe włosy niż wy na swojej nieogolonej torbie i naprawdę wkurwiają mnie takie nieuzasadnione akty agresji słownej. Pierdolcie się i śrut wam w dupę!

22
45
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Jebane dresy!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Robert nie przejmuj się Desy to bezmógie kutasy

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Mnie też zaczepiano parę razy, choć długich włosów nie noszę. Raz nie wytrzymałem i doszło do rękoczynów. Gówniarz nie oddał, tylko się odgrażał. Zdziwił się dzieciak, a jego koledzy jeszcze bardziej, bo zamilkli i nawet na mnie nie spojrzeli. Nie bój się, oni są mocni tylko w gębie. Chuj im w dupy. A tobie przybijam piątkę za jakąkolwiek reakcję.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Pewnie myśleli, że jesteś metalem (dla nich metal to długie włosy i tyle- nie wiem, w co byłe s ubrany, ale pewnie po włosach tak właśnie pomyśleli), a ze dresy nie lubią metali, to tak zareagowali.
    Żal mi ich. Zwłaszcza, że na murach dumnie wypisują (czy też wypisywali) ,,Fuck the system!”, nie wiedząc, ze jest to jedna z piosenek metalowego zespołu 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. m/ jebać ścierwo m/

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Dresy to teraz raczej stan umysłu. Sam chodzę w dresach bo są wygodne i ja nikomu w drogę nie wchodzę, ani nikt mi (czasami sie zdarzą Ci dresi). To jest cholernie denerwujące, ale taki jest już ten kraj i się nic z nim nie zrobi.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Czy zwierzę jest w stanie obrazić człowieka? Czy małe dziecko jest w stanie obrazić dorosłego? Zastanów się. Masz do czynienia z niższymi formami życia, tymczasem traktujesz ich jak równych sobie. Zastanów się, co zrobiłbyś, gdybyś zaczepiała Cię osoba upośledzona umysłowo. Jak zaczepiający jest bardzo agresywny, a możesz mieć przewagę – lej. W innym przypadku ignoruj, odejdź, omiń.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. @5 stan czego? xD użyłeś dwóch słów, które nie powinny stać obok siebie, niestety…

    0

    1
    Odpowiedz
  9. „Jakby nie 4 innych gangsta kumpli na siedzeniach koło niego (tak najebanych, że na zakręcie spadają z foteli) to bym chyba wstał i wypierdolił wu w ten krzywy ryj”
    Tak, tak, oczywiście. Niestety zamiast tego pozostało ci pisać komentarze w interncie na ten temat. Jesteś śmieszny.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. pieprzony czucher

    0

    1
    Odpowiedz
  11. do 8. ciekawe co ty byś zrobił kozaku

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Robert w;)tak?

    0

    1
    Odpowiedz
  13. w wiekszosci przypadkow dresy to pedaly.nosza takie same lyse ogolone paly zeby moc sie identyfikować i spotykać się na polerowanie popa

    2

    0
    Odpowiedz

O smoleńskiej katastrofie, Ruskich i pilotach

Zdaję sobie sprawę, że temat jest kontrowersyjny i ilu Polaków tyle opinii, a każdy jest przecie ekspertem z dziedziny lotnictwa, polityki i czego tam jeszcze.
Ja ekspertem nie jestem. Ale swoje przemyślenia mam.
Generalnie to pytam się sam siebie i Was: po jaki gwint są procedury? Lotnisko można zamknąć gdy nie ma warunków. Wieża ma radary, podaje pozycję ciśnienie i co tam jeszcze. Wszystko po to żeby było bezpiecznie. Więc rozumiejąc to, że pilot odpowiada za cały lot zastanawiam się po co te procedury skoro odpowiedzialność ponosi pilot. W Smoleńsku była mgła. Gdyby od pilota wszystko zależało to by nie podchodził do lądowania, bo nic nie widział. Ale nie. Wieża mu nawija – idziesz po kursie, wsio ok. No to chłopina leci skoro oni widzą, że jest dobrze. Jasnym było, że to podejście musi być nadzorowane przez kontrolerów na ziemi, bo nic nie było widać. Jak można smęcić pilotowi, że idzie po kursie jak przez ileś tam kilometrów zasuwał 80m w bok??? Bez wieży by w ogóle nie podchodził do lądowania, a tak to mamy co mamy.

Oczywiście ja rozumiem, że ten lot nie powinien się odbyć, że podejście do lądowania było manewrem nic nie wnoszącym do sytuacji, bo Ruscy widzieli, że nie da się lądować. Ale pozwolili na to podejście i prowadzili samolot w sposób tak żałosny, że bluzgów mi brakuje. I dlatego uważam, że nie tylko piloci nasi zawinili… Od kiedy to Ruscy bojaźliwi tacy się zrobili żeby kaczor mógł ich wystrachać??? Lotniska nie zamknęli, sprowadzali samolot w sposób nie do opisania bezmyślny i to jest ich odpowiedzialność.

Nie będzie tradycyjnego zakończenia i bluzgów też nie dawałem, bo temat poważny.

10
39
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "O smoleńskiej katastrofie, Ruskich i pilotach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nigdy się nie dowiemy jak było na prawdę. Przy tego rodzaju katastrofach lista winnych jest zwykle długa. Wbrew pozorom samolot to jeden z najbezpieczniejszych środków transportu. Żeby się rozbił, sporo rzeczy musi pójść nie tak. Do katastrofy doprowadza cały łańcuch zdarzeń, z których każde z osobna nie musiałoby się skończyć tragicznie.

    Ta katastrofa była super szczególna. Na pokładzie samolotu byli politycy, samolot rozbił się na terytorium obcego państwa, w dodatku przy lotnisku wojskowym. Piloci byli pilotami wojskowymi.

    W takim przypadku zamiast tradycyjnego obiektywnego wyjaśniania przyczyn mamy sprawę polityczną, w której chodzi głównie o znalezienie kozłów ofiarnych. Prawda, która mogłaby się przyczynić do zwiększenia bezpieczeństwa innych lotów jest tutaj drugorzędna, a może nawet nieistotna dla decydentów.

    Musimy pogodzić się z faktem, że nigdy nie poznamy pełnych, prawdziwych przyczyn tego wypadku. Co więcej – cała wina zostanie zrzucona na ludzi, którzy niekoniecznie muszą tą (lub całą) winę ponosić.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. wszyscy mają dosyć tej katastrofy i rozdmuchiwania tego w mediach. Polecam zając się deficytem budżetowym, podwyżką vatu… Bardziej to „przyziemne” (sic!) aczkolwiek bliższe każdemu z nas.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pierdolisz, a prawdy nigdy nie poznamy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A znasz specyfikacje sprzętu jakim dysponowali kontrolerzy? Do garażu też wjeżdżasz z zamkniętymi oczami, a sąsiad cię przez cb-radio naprowadza?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Sprawa jest jasna, Rosjanie za tym stali. Nie wierze, że to nie było przez nich zaplanowane! Fakty mówią same za siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. i to jest Twoja chujnia?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @3: co, dziadek pewnie służył w Armii Czerwonej..??

    0

    0
    Odpowiedz

Pali, pije i uważa, że jest zajebista! Żenada!

Cześć drodzy Chujowicze. Chodzę do ostatniej klasy gimnazjum i od jakiegoś czasu powoli nie poznaję moich znajomych… Powiadają, że człowiek w gimnazjum się zmienia, ale bez przesady… Dajmy na przykład- Pani Iksińska była dobrą uczennicą, dopóki nie zaczęło się jej przewracać w głowie. Tu pierwszy papierosek, pierwsze piwo, jakiś dopalacz… A teraz nałogowo. Nie mam nic przeciwko papierosom, alkoholu. No ale wybaczcie, to chyba dziwne że wszelkie dopalacze nie robią już praktycznie na nikim wrażenia. Można powiedzieć, że są normą. Ja się pytam po co to komu? W tym wieku? Nie rozumiem. Może ja jestem jakaś pizgnięta? Oświećcie mnie.

13
37
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Pali, pije i uważa, że jest zajebista! Żenada!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Głupota wieku dojrzewania. Każdy przez to przechodził. Próbowanie zakazanego owocu. I mądrzy kończą na próbowaniu. Reszta się uzależnia i rujnuje przez kolejne lata swoje zdrowie i swój budżet.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zgadzam się z @1, chęć pokazania jakim to się jest super człowiekiem… Wszystko na pokaz, ale to ten wiek, że młodym odbija i to tylko po to żeby zaszpanować i tym samym pokazać, że niby jest się lepszym od innych. Brak rozumu troche moim zdaniem, a Ty wydajesz się być bardziej dojrzałym od swoich rówieśników. I tak trzymaj, nie daj się wciągnąć w tą – jak sam nazwałeś – żenadę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Powiem Ci, że ja też zauważyłam dopiero w 3 klasie gim jak ludzie się zmieniają, to w tym czasie straciłam przyjaciół, bo zaczęli palić, pić i ćpać… Teraz już jestem w LO i niestety połowa z nich została taka, ale jednak udało mi się przekonać kilka osób, do tego, żeby rzucili używki. A ty pamiętaj jedno, bądź sobą, mimo wszystko. A to, że ty nie jesteś taka jak oni, świadczy tylko dobrze o Tobie, o Twojej dojrzałości (jeśli tak to mogę nazwać) tylko musisz być silna. Aaa i nie myśl sobie, że to tylko w gimnazjum takie rzeczy, niejednokrotnie w szkole średniej spotkasz się z różnymi propozycjami… Olej ich, bądź sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. nie każdy to przechodził… mam 22 lata, pochodzę z centrum Częstochowy i takie rzeczy były w moich czasach naprawdę rzadkością. Owszem zdarzały się przypadki ale naprawdę mało… wszystko się zmieniło jakieś 3 lata po ukończeniu przeze mnie gimnazjum… hmmm… może to wpływ internetu?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. pamiętaj! kto pije i pali, ten nie ma robali!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a chuj im wszystkim w dupę, jak chcą sie zachowywać jak podstarzałe kurwiszony to ich sprawa. Omijać z daleka

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja tam już jarałem i piłem jak byłem w podstawówce,w gimnazjum to musiałem namawiać bo prawie same pipki były xD

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Cóż, wiele ludzi się zmienia w czasie gimnazjum cxzy szkoły średniej, sam się zmieniam choć może nie na aż takie „zło” jak mi koledzy, piją i palą bo myślą że są fajni TEŻ MNIE O WKURZA

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chociaż ty sie nie daj 😉
    Zgadzam się z panem pod 4.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wszystko dla ludzi(no prawie wszystko) ja piłem paliłem i wciągałem różne rzeczy w podstawówce ale w odpowiednim momencie potrafiłem zdać sobie sprawę co robię. I teraz robię to dalej hehe z tym, że robię też inne rzeczy, skończyłem studia mam (wkurwiającą)żonę, dziecko, dobrą pracę, mieszkanie z kredytem i inne pierdoły. Dalej piję i palę (może deko mniej) i jak widać da się wszystko pogodzić ale to nie dla debili trzeba mieć trochę poukładane pod beretem bo inaczej kolejna chujnia.

    0

    2
    Odpowiedz

Seks, seks i seks!

Moja Luba ciągle chce seksu. Za każdym razem, gdy się widzimy, to swędzi Ją cipka – nic tylko jebanie i jebanie. Za każdym razem, gdy się pojawiam w polu widzenia i jesteśmy sami, to od razu zaczyna dobierać się do mojego fiuta. A ja bym chciał też czegoś innego – porozmawiać o czymś ciekawym, pograć w Scrabble, wyjść w jakieś fajne miejsce. Mam dość. Dlaczego kobiety myślą, że to jest jakaś ich pozytywna strona, jeśli chcą się jebać na okrągło?

31
41
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Seks, seks i seks!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Powinieneś się cieszyć !!! Moja na odwrót,ni chuja nie chce. To ja się do niej dobieram jak pojebany a ona nic… Może się zamienimy laskami??? Każdy będzie zadowolony 😀

    2

    0
    Odpowiedz
  3. To tzw seksualne niedobranie się, zamieniłbym się z Tobą na moją, ale moja jest za głupia na scrabble.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. z kim Ty jestes? normalną dziewczynę trzeba zachęcić…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Nie wierzę w to co czytam :O Ja bym się cieszył.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Pamiętaj lepiej mieć ruchania w nadmiarze niż odwrotnie! Ale wyobrażam sobie że może być to męczące ale niektórzy mają większe problemy. Jak ją porządnie przeruchasz to dalej Cię męczy?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Umów się ze mną, ja nie chce się w ogóle jebać ;<

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Heh, chyba trafiłeś na nieodpowiednią kobietę, panie romantyku.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. jak ją swędzi pizda, to kup jej drapaczkę 🙂 Fap fap fap fap fap fap

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wszyscy, którzy piszą że to dziwne są niedoświadczeni i nie wiedzą że to jest przejebana sprawa. Dla męskiego ego. Najlepszy sposób – powinna rozgrzać się sama i zawołać Cię w podbramkowym momencie. Ty niewiele się napracujesz i ona powinna być zadowolona, tylko wiadomo, potrzeba warunków.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. kurwa, dlaczego mi się taka nie trafiła, dlaczego? :-(((

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ładne ściemy pociskasz. Pewnie tylko po to, żeby cieszyć się większą niż średnia liczbą komentarzy.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. dawaj ją tu x]

    0

    0
    Odpowiedz
  14. O matko, toż to szatan nie kobieta:D hehehe

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Podaj mi Jej telefon?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ty przynajmniej kogoś masz…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. #1 – Cieszyć? Przecież seks w związku to nie wszystko. Jest też mnóstwo innych, ciekawych rzeczy do zrobienia.
    #6 – Jest chwila spokoju, a następnie znów się zaczyna.
    #7 – To by było przewrotne – spotykaź się z inną z powodu zbyt dużej ilości seksu 🙂
    #9 – Woli zdecydowanie mojego penisa lub język.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ojej jaki biedny. Takie wpisy ja nazywam fantazją.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. to masz farta 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. spuść z niej powietrze i zapakuj z powrotem do pudła! 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  21. toż to diaboł przeklęty, diaboł!!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Tu autor – cóż was tak dziwi, że kobieta chce seksu? Ci, którzy się tak dziwią, pewnie faktycznie nigdy nie ruchali i myślą, że z zasady kobiety się błaga o seks.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. też taką miałem i wiem, że to potrafi być uciążliwe; w końcu po iluś razach (u jednych mniej, u innych więcej) facet już po prostu nie ma powera, kutas boli i wisi a nie stoi na baczność – a laska mogła nawet 10 razy dziennie – to tylko po to jest zeby upokorzyc faceta, że nie daje rady i wprawic go w kompleksy; dlatego ja zacząłem duzo pic alkoholu ze swoją, ona po pół butelce wódki już na nic nie miała ochoty tylko spać!!!

    0

    0
    Odpowiedz