Zawsze nieszczęśliwy

Jestem typem człowieka, który nigdy nie będzie szczęśliwy. Zawsze znajdę coś, co zjebie mi dzień, mam jebaną paranoje, obsesję na punkcie ludzi. Jestem cholernie samotna, czuję, że jestem w tym wszystkim sama jak palec. Nie umiem się otworzyć na ludzi. Ciężko mi się uśmiechnąć, jestem na dnie. Tak bardzo mam siebie dosyć, jestem na maksa irytująca. Tak, próbowałam się zmienić, nie raz. Chuj mi z tego wychodzi. Nie wiem jak mam sobie pomóc. Nie potrafię. Mam 20 lat i jestem nieporadna, jestem ciotą. Boję się co będzie dalej. Jak ja mam iść przez życie.

26
50
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zawsze nieszczęśliwy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa dużo ludzi tak ma, młoda jesteś, tylko pamiętaj nie spierdol sobie przyszłego związku przez ta paranoje.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jeżeli mówisz prawdę to powiem Tobie, że trzeba znaleźć sobie jakieś konkretne zajęcie. Coś co pozwala się oderwać od rzeczywistości i skupić na czymś przyjemnym. To daje wewnętrzną siłę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. cóż… taka już jesteś i nic na to nie poradzisz. ja mam podobny charakter do twojego, dlatego do tej pory nie miałem dziewczyny. a mam już 25 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No to jest nas dwoje, z tym że ja co jak co, jestem chlopem, także jeszcze gorsza sytuacja 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A ja lubię się smucić. Kurczę nie wiem czemu! Jestem typem melancholika choleryka i co tam jeszcze. Uwielbiam słuchać wolnych kawałków, pogrążać się w gdybaniu, robić z siebie indywidualistę. A potem zarzucam sobie że jest tak jak jest i tak na okrągło! Ale też uwielbiam się śmiać z głupot i z inteligentnych żartów! Człeku, nie patrz na to jako na wade! Z tego też można wyciągnąć duuuużo dobra! Jesteś nieporadna? Nie umiesz sobie zrobić herbaty, kawy, czy też usmażyć coś na patelni? Samo to że napisałaś tutaj o tym świadczy że potrafisz obsługiwać komputer! ;-)Dziewczyno proszę Cię! Jesteś napewno zdrowa i silna fizycznie! Zmienisz się z wiekiem, będzie dobrze 😉 i uszy do góry kobietko!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Osz w kurwę, mam identycznie. No kurwa, dosłownie jakbym czytała swoją wypowiedz.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Też tak miałem, szukałem kogoś kto mnie pocieszy, poda pomocną dłoń…

    Szukałem księdza ale akurat spotkałem zakonnika i on mi na to tak:
    Weź się w garść, nie jesteś dzieckiem, koniec użalania się nad sobą. Nie trzeba cię przytulać ale dać kopa w tyłek.
    To jak będzie wyglądać twoje życie zależy wyłącznie od ciebie i możesz z nim zrobić co tylko zamarzysz.

    I wiesz co? POMOGŁO… depresje itp to wymysł społeczeństwa bezstresowo wychowywanych dzieci. Trzeba się wziąć w garść i zacząć zmieniać życie

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Ja wszystkie kobiety z paranoi wyleczę 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  10. idź na terapię – poważnie

    0

    0
    Odpowiedz

Życie studentki

Życie studentki jest do dupy, a do tego bycie starostą to już w ogóle przejebane. Nic tylko latać, coś załatwiać, a inni to mają gdzieś. Kurwa! Każdy narzeka ale nikt nie chce sam zostać. Jeszcze na dodatek mam pojebaną grupę. Nic nie robią tylko się uczą, żadnych imprez, bo psa muszą pilnować! No chujnia z patatajnią. Do dupy to bycie studentem.

10
42
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Życie studentki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przez to ciągłe narzekanie innych na studia sam się tam nie wybrałem bo pewnie byłbym kolejnym zamułem narzekającym i trującym dupe innym jak to źle mam. Po co iść na siłę na studia, żeby się męczyć 5 lat i gówno z tego mieć ? ja podziękuje

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No niestety. Takie są studia. Fabryka depresji. Ludzie mówią, że po co się tam szło, ale dziś trzeba żeby nie być pod jebaną kreską społeczną. Pozdrawiam…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. też jestem na PW 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A co Ty myślałaś że studia to imprezy? Jak się idzie na studia to z zamysłem na naukę. A nie potem po kolokwiach człowiek musi słuchać pieprzniętych nieuków jacy to oni biedni bo nic nie napisali. A jeśli ci się to nie podoba to rzuć je. Bo masz w głowie siano.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa to gdzie wy studiujecie?! Ja bawiłem się zajebiście prze kilka lat były chwile grozy i zajebistej euforii było wszystko zajebisty kawał życia, który powinien być obowiązkowy ze wszystkimi swoimi dobrymi i złymi stronami! No chyba, że teraz jakieś pojeby chodzą na studia. Ja na dodatek yłem na kierunku uważanym za zamulaszczy – matematyka a i tak było zajebiście. Druga sprawa to bycie tym starostą tam najlepiej pchnąć jakiegoś pedałka co będzie chłopcem na posyłki i z bani, ale co ci pizgnęło do głowy, żeby się tam pchać? parcie na szkło? chcesz być zajebista? Kurwa inecierpe takich daunów.

    0

    0
    Odpowiedz

Ciągłe zmęczenie mojego faceta

Witam Drogich Chujowiczów! Żyje sobie z moim Ukochanym już ładnych parę latek… wszystko ładnie, pięknie było na początku (chodzi o sex). A teraz? Ja pierdolę! Proszę swojego faceta o sex, który i tak jak już jest to jest kiepskiej jakości. Do brzydkich kobiet nie należę więc nie sądzę żeby o to chodziło. Może ma kochankę? A nic z tych rzeczy, bo w ogóle czasu na to nie ma. To więc co jest? Wije się przed Nim, liżę, gryzę i robię milion różnych rzeczy żeby się w końcu wziął do roboty, a On kurde mać mówi, że nie bo zmęczony jest. No ale ile to zmęczenie może trwać u zdrowego mężczyzny? Tydzień, dwa, pięć? To chyba trochę nienormalne prawda? 🙁 Chce mi się, mówię mu o tym, a on jak grochem o ścianę… cisza. Więc stwierdzam, że chyba kupię sobie wibrator, bo tak dłużej być nie może!

38
41
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Ciągłe zmęczenie mojego faceta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Skoro nie ma czasu nawet na kochankę, to może jest zmęczony, bo zapierdla od świtu do nocy? Nie przyszło Ci to do głowy?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Daj mu z dwa tygodnie spokoju. Facet Cię nie zdradza. Ma prawo mu się nie chcieć. Robota, stres, może jakieś dolegliwości zdrowotne. Może go coś trapi? Zamiast ciągnąć faceta za fujarę, pokaż mu, że oprócz fizycznej ciągoty czujesz do niego coś jeszcze. A może właśnie przede wszystkim a nie „jeszcze”! Porozmawiaj z nim, jak przyjaciółka a nie kochanka. Zrób mu dobre żarcie, przytul, pogłaskaj po głowie, popatrz mu w oczy. Z pozycji faceta powiem Ci, że może go męczyć miliard rzeczy, których się nawet nie spodziewasz. Na pewno nie przestałaś mu się podobać. Może nie podoba mu się Wasza forma związku? Może chciałby się już żenić? Szacunek, cierpliwość, rozmowa – jakakolwiek jest przyczyna – to jest klucz do rozwiązania sprawy.
    Pozdrawiam!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Czy to aby na pewno mężczyzna? :O

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ktoś dobrze gada, żyjemy w pojebanym świecie w jeszcze bardziej pojebanym kraju także problemów może być sporo, zamiast męczyć mu ptaka porozmawiaj z nim, zrób coś dobrego i wykaż się chęcią poznania jego problemów, jeśli facet nie traktuję Cie poważnie albo coś ukrywa nie otworzy się, Kurwa sporo lasek uważa że dupą wytargują wszystko, obyś taka nie była.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. @3 zdarzają się jeszcze tacy co patrzą trochę dalej niż czubek swojego chuja.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Daj go do psychiatry to normalne to to nie jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. jak haruje od siódmej do siódmej to się nie dziw że nie może i nie chce.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Może potrzebuje jakiejś innej cipki? Zaproś koleżankę

    0

    2
    Odpowiedz
  10. to już teraz wiesz jak czuje się facet gdy wy macie niekończący się ból głowy

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Daj mi nr do Ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ale czy aby na pewno jesteś taka atrakcyjna jak Ci się wydaje? Jeśli tak, to może coś go przytłacza, jakiś problem i bije się z myślami jak sobie poradzić, a wtedy nie w głowie fikołki. Kiedy mnie nic nie gnębi, wtedy nie tylko nie trzeba mnie do seksu namawiać, a wręcz odpędzać od wilgotnej pusi mojej pani 🙂 ..wtedy ja muszę ją prosić, aby pozwoliła mi spijać jej soki przez trzeci kwadrans bez chwili oddechu 😮

    0

    2
    Odpowiedz
  13. Ślepa istoto to może byś tak z nim porozmawiała o tym, co?? Może zapieprza jak wół w tej robocie. Może zmęczenie, stres, nie wiem co, ale chyba umiesz rozmawiać o tych sprawach ze swoim chopem, a jak nie umiesz to jak przystało na wasz pojebany (babski) instynkt samozachowawczy – zdradź go z jakąś murzyńską pytą. Pozdro i powodzenia

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Mało napisałaś… napisz, ile czasu on pracuje, ile czasu Ty pracujesz. Jaką on ma pracę a jaką Ty. Może jego zmęczenie wynika… ze zmęczenia? W tej sytuacji zamiast naciskać na dziki seks, po cichu kup weekend w spa i spróbuj razem z nim się odprężyć – popływać, pójść na fajny masaż, zjeść smaczną kolację, wspólnie np. coś ugotować… Nie ciśnij go o seks – to nie ma sensu. Facet bardzo zmęczony nie „odpali” nawet na widok seksbomby XXIII wieku. Zresztą – kluczem do sukcesu jest tu nie szał ciał, tylko rozmowa – może coś go gnębi i boi się tym z Tobą podzielić? Nie tylko wyrem świat stoi…

    0

    1
    Odpowiedz
  15. „Do brzydkich kobiet nie należę” mylisz się. Pozdrawiam, twój facet.

    0

    2
    Odpowiedz
  16. Kup sobie wibrator, jest duzo lepszy od faceta! Polecam 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Witam, skoro on nie chce, to napisz skąd jesteś, odezwe się do ciebie i podziałamy wspólnie. czekam na odpowiedź 695 1636

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Może ma depresję i bierze leki, które hamują libido?

    0

    0
    Odpowiedz

Wymiękam z moją panną

Witam wszystkich. Jestem w związku z dziewczyną, którą bardzo kocham… Mogłoby być pięknie, moglibyśmy stworzyć rodzinę, troszczyć się o siebie. Ja bym tak chciał, ale oczywiście Ona nigdy nie wie czego chce… Żadna praca jej nie pasuje, a pracuje non stop (pracoholiczka, której przeszkadza każda praca, wiecznie niewyspana, obolała wiecznie narzucająca sobie dodatkowe obowiązki, których jak mówi nienawidzi) z mamusią, która wiecznie dokłada jej jakichś pieprzonych zajęć (jedź po dokumenty, kup gwoździe o 23.00 w Tesco itp. itd etc…). Nawet spać razem normalnie nie możemy, bo Ona czuje, ze coś jest w domu nie tak i np o 2.30 w nocy mówi, że musi wyjść sprawdzić co się w domu dzieje i zaraz wróci. NO ŻESZ KURWA!!! Nawet w nocy kiedy chciałbym mieć obok siebie swoją ukochaną i niczym się nie przejmować. Ona musi to zrobić.
Wie jak mnie to denerwuje, wie jaki jestem z charakteru i jak się wściekam, jakich używam wtedy słów, jak bardzo mnie to boli później, ale i tak to zrobi. W seksie też jest fatalnie, zawsze muszę o to prosić, z jej strony jest zero inicjatywy, nigdy nie myśli o męskich potrzebach… A „jak biorę Ją na siłę” to mam przejebane wyrzuty sumienia przez tydzień… Jestem dorosłym człowiekiem, mam zajebistą pracę, fajnych przyjaciół, pasje, a w tak pojebanej dziewczynie się musiałem zakochać. I jeszcze zawsze się spóźnia i nigdy nic na czas nie może zrobić… A ja nie mogę się od Niej uwolnić, bo z nią źle i bez niej jeszcze gorzej :(:(:(
P.S Wokół mnie wszyscy mają przejebane, bo jestem agresywny, wkurwiający, chlam i potrafię przypierdolić w ryj, a w dodatku niszczę różne przedmioty z nerwów… No straszna chujowizna.

10
35
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Wymiękam z moją panną"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wydaje mi się, że trafił swój na swego, czyli pasujecie do siebie

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Rzuć ją chłopie póki czas,trochę poboli potem przejdzie .Myślisz ,że po ślubie będzie lepiej mylisz się…żyłem z taką emocjonalną terrorystka prawie 8 lat.Sam się zastanawiam jak mogłem dać się tak manipulować.Zastanów się czy jesteś szczęśliwy?

    0

    1
    Odpowiedz
  4. nie kocha się za, tylko pomimo

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Byłem w podobnym związku, wiecznie obolała pracoholiczka, nad wodę nie pojedziemy, do kina też nie, bo ją brzuch boli, i na dodatek trzeba pracować. Ja wszystko zrozumiem ale żeby 100% czasu tak wyglądało? Gdy chciałem o tym porozmawiać to tylko awantury się doczekałem że nic nie rozumiem i teraz jest taki okres ale kurwa ten okres trwał uwierzcie mi bardzo długo. Jej stara też, zawsze tak było, siedzimy sobie gotujemy fajnie jest, seksik już na wyciągnięcie ręki a tu telefon stara dzwoni że ma przyjechać i oczywiście mnie z planu dnia skreślała a do mamusi na skrzydełkach bo kurwa zakupy trzeba było zrobić, paranoja. Widywaliśmy się najwyżej raz w tygodniu, uwierzcie mi ludzie nie ma nic bardziej wkurwiającego niż taka baba która na dodatek pozjadała wszystkie rozumy tego świata.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zmień coś teraz, bo jak pojawi się robiąca w pieluchy wpadka to będzie dopiero megachujownia. I wtedy będzie za późno.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jakbyś opisywał moją ex, z jedną różnicą bo ona lubiła się bzykać non-stop. Rzuć ją w pizdu a nie o ślubie myślisz, z tego nic dobrego być nie może. W przypadku mojej ex sprawa wyglądała tak, że była wychowana na sługusa przez swoją starą, i wszystko było podporządkowane temu co mamusia chciała. Unikać takich panien, omijać szerokim łukiem!

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem mięczakiem…

Jestem mięczakiem i to takim, że to poezja. Kurwa, nawet nie potrafię powiedzieć człowiekowi co o nim myślę. Ryczę gdy mi się coś dzieje i na dodatek ludzie się ze mnie śmieją, bo jestem gruby. Nawet nie wiedzą, że to otyłość genetyczna, ale chuj ich to obchodzi bo oni myślą, że są lepsi. Bo co są chudzi? Mają pieniędzy pełno? Albo są tymi chujowymi plastikami… Jak ja nie znoszę miasta.

16
29
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Jestem mięczakiem…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak serio to ci współczuję,aż mi sie smutno zrobiło..Ludzie tacy są,ich nie zmienisz,musisz po prostu ich olać.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. A może ruszyłbyś się na siłownię, po kilku miesiącach przeszedł się po klubach, poznałbyś ludzi, nabrał pewności siebie. Posiedź na czatach, porozmawiaj z kimś (uwierz mi, nie same plastiki tam siedzą), zadbaj o wygląd. Poprawi ci się samoocena i ogólnie styl życia. Ale po co ja to piszę?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. chujnia faktycznie ale jest na to rada , schudnij!!!!!! a opinia innych sie nie przejmuj

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tez mam podobnie tyle że nie jestem gruby.Za to brzydki.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ta genetyczna, stary do dietetyka + wziąć się za siebie i schudniesz.
    Od kiedy jest taka choroba genetyczna, że nie jesz, uprawiasz sport i nie lecą KG w dół?
    Stary nie pierdol, a weź się do roboty. Idź do lekarza, uprawiaj regularnie co najmniej 2 sporty powiedzmy bieganie, siłownia i jakiś sport który lubisz nożna,kosz,siatka,tenis -> obojętnie.
    Gwarantuje Ci, że ciało zacznie wykorzystywać tkankę tłuszczową, a nie kurwa genetycznie gruby 🙂
    Genetycznie to Ty możesz być leniwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. jesteś paranoikiem?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. czytam jakbym czytał o sobie 2 lata wcześniej, stary weź się po prostu w garść, znajdź jakieś zainteresowanie, w moim przypadku to była koszykówka, nawet nie wiesz jak ciężko było pierwszy raz samemu iść na boisko… ale jakoś poszło, później już było tylko lepiej, teraz mam cudowną dziewczynę i prawdziwych przyjaciół, z którymi mogę wszystko, cieszę się każdym dniem, żałuję tylko tych zmarnowanych lat, im wcześniej tym lepiej naprawdę. uwierz mi że naprawdę jeśli zmienisz nastawienie cała twoja psychika się zmieni, też taki byłem, Pozdrawiam i życzę szczęścia ;D

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Na wsi jest inaczej? Jest tak samo jak w mieście. Są ludzie płytcy, powierzchowni i ograniczeni, a są i ludzie w porządku.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A ja wierze w takich ludzi i trzymam kciuki, bo kazdy jest inny.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie przejmuj się innymi. Wkurza mnie to, że niektórzy ludzie w naszym kraju są tak zacofani i prymitywni, że patrzą tylko i wyłącznie na wygląd i wszelkiego rodzaju walory estetyczne, a sami mają mnóstwo kompleksów. Według mnie powinieneś olewać nieprzyjemnych dla Ciebie ludzi, bo to tylko pogarsza swoją samoocenę. Powtarzaj sobie codziennie coś w rodzaju „Jestem szczęśliwy, gdyż jestem sobą. Inni mogą mi tego pozazdrościć. Lubię siebie.” To naprawdę poprawi Ci samopoczucie i nie tylko. Pozdrowienia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Masz rację – jesteś mięczakiem, ale jest istotny pozytyw – zdałeś sobie z tego sprawę. To fundamentalny krok ku temu, żeby to zmienić, a jest to możliwe, choć wymaga czasu, krwi i potu.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zawsze możesz przerobić swoją masę tłuszczu na mięśnie i wszyscy będą Cię szanować.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A ja jestem strunowcem, siema.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kolejna otyłość genetyczna, jakaś epidemia czy ki chuj? Znam dobry lek na to -> jogging. Niestety na pozostałe Twoje przypadłości nie znam lekarstwa, ale życzę powodzenia i nie poddawaj się! Tak na prawdę jedyny prawdziwy problem jaki masz to to, że jesteś mięczakiem. To że nie potrafisz człowiekowi powiedzieć co o nim myślisz i że ryczysz jak coś Ci się dzieje, to nic specjalnego, połowa populacji z tym żyje – kobiety.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. XD Pojebane to miesce by dawać tego typu rady, ale jest taka 'dieta cud’ na occie jabłkowym, spróbuj a sam się przekonasz.
    Mój wujek w jeden rok 120 kg zrzucił, potem jedna operacja odcinania skóry i wygląda jak każdy inny 'chudas’
    Pzdr

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Spróbuj Dietę MZ ja teraz na niej jestem

    0

    0
    Odpowiedz

Największa chujnia

Gdy uczysz się jak zasrany debil na egzamin parę dni, nie śpisz, łykasz ogromne ilości kawy, pomagasz sobie enegizerami, herbatą, tracisz kontakt z rzeczywistością, bo chcesz zaliczyć durny przedmiot babska, który nie jest w ogóle związany z twoim kierunkiem… a ona nagle choruje!

18
29
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Największa chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak jak to opisujesz robią tylko idioci.Normalny człowiek się nie przejmuje,co się nauczy to się nauczy,pójdzie,pomyśli,zda.A jeszcze bardziej ogarnięty otwiera firmę i pierdoli te wasze studia;)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. mam wrażenie jak bym wiedziała kto to napisał, bo dziś właśnie mi ktoś o tym mówił 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mam większą, uczyłem się na poprawę kolosa i go ujebałem.
    Wolałbym, żeby zachorowała i miałbym więcej czasu na nauke.
    Więc uważaj jak mówisz „największa chujnia”.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie pierdol, bo się zesrasz z tych nerwów. Uświadom sobie, że w życiu cięższe rzeczy mogą spotkać człowieka niż jakiś egzaminek.

    0

    0
    Odpowiedz

Nocny zwierz

Właśnie zauważyłem, że ja ożywam dopiero w nocy. Na studiach cały czas siedziałem i robiłem wszystko po nocy, a w dzień spałem. Teraz chodzę normalnie do pracy więc muszę rano wstać, a wieczorem po całym dniu bez problemu idę spać. Chodzi tylko o to, że dopiero gdzieś koło 21-23 mi się zaczyna chcieć wszystko robić! Po prostu czuję się jakby mój mózg właśnie o tych godzinach się dopiero włączał, ale ciało już po całym dniu jest zmęczone i odmawia posłuszeństwa (szczególnie oczy). Ja naprawdę nie potrafię rano nic zrobić. Wstać wstanę, ale mam takiego lenia, że szok. No i weź tu się dostosuj do społeczeństwa dziennego jak ja mam wszystko poprzestawiane :/ śrut

20
32
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Nocny zwierz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A pierdol społeczeństwo,niech oni się do ciebie dostosują…a tak na poważnie-ja też nienawidzę porannego wstawania,dlatego już dawno się z etatami pożegnałem na co mi to i po co ten stres związany z porannym dojazdem do chujowej roboty w towarzystwie masy innego bydła.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. To nie jakaś anomalia, ciało ludzkie nie rozróżnia dzień->noc w aspekcie pory snu. Można sobie normalnie zegar biologiczny przestawić, mój np. działa tak: spanie do 11-12 rano, sen nie wcześniej niż 1-2 w nocy.
    Ciało przyzwyczaisz do wszystkiego, wstawaj teraz rano długi czas, kładź się spać wcześniej tak, żebyś nawet wstawał grubo przed robotą -> zaczniesz być wcześniej śpiący pod wieczór.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ooo, widzę, że nie tylko ja mam taki problem. I widzisz, cóż, sama nie wiem co na to poradzić. Gdy mówię mojej mamie, iż lepiej mi się uczyć, dosłownie, w nocy, to ona stuka się po czole; nie dochodzą do niej żadne argumenty. Ale po prostu tylko i wyłącznie mój mózg w godzinach nocnych jest w stanie normalnie funkcjonować. Dlatego później odsypiam w dzień…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ziomuś, nie tylko Ty tak masz. Ja ostatnio codziennie mam problem, aby ruszyć dupsko na uczelnię, nawet jeśli wstaję o 11.00, a w nocy muszę się zmuszać, aby kulnąć się przed 2.00. Tak to bywa :).

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie ty pierwszy, nie ostatni. Też tak mam. Wstawanie o 5 do roboty powodowało wręcz myśli samobójcze:) Byle się nie męczyć już tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. mam tak samo prototypie!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dwa wyjścia:
    pracuj jako stróż nocny albo alfons, lub przenieś się do Ameryki to spiknie z dniem

    0

    0
    Odpowiedz

Obcinka psełdo kozaka na ulicy

Siema. Bardzo irytuje mnie siłowe wpatrywanie się komuś w oczy i szukanie zaczepki. Idąc przez ulicę niejeden JP czy coś w tym cienkim stylu gapi się myśląc, że jest zajebisty i zaraz mnie przekopie. Byłem już świadkiem takich zdarzeń i powiem, że bardzo drażniąca sprawa. Otóż błąd! Trafi w końcu kosa na kamień. Ludzie sami sobie kurde szkodzą. Niejeden JPek wpierdol by dostał, a potem na policje by poszedł 🙂 Chujnia śrut i dzikie węże

15
28
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Obcinka psełdo kozaka na ulicy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Witam. Ja nie lubię policji i w ogóle, ale uważam że to żenada nosić bluzę z JP. Poza tym muszę wam powiedzieć, że nie znoszę metalowców i to oni wiele razy zaczepiali mnie wzrokiem, patrząc z pogardą na mnie chyba dlatego że nie byłam ubrana jak na pogrzeb, nie miałam białej cmentarnej cery i zaczernionych na około oczu. Jak ja ich nie cierpię!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. ja jak idę to utrzymuje kontakt wzrokowy jak idzie tak z góra trzech, a nie jestem dresem. Po prostu wiem że jak się będę na nich patrzył to sobie pomyślą podświadomie że mogę zrobić coś więcej niż tylko uciekać albo zostać przekopanym, więc dadzą sobie spokój i chuj

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No właśnie w tym rzecz, że nikt ich nie tępi i dlatego się to rozprzestrzenia i na tyle sobie pozwala. Nie ma kto z nimi porządku zrobić. Jakby się wszyscy normalni ludzie razem zebrali, to w jedną noc cały kraj można by z tej JP zarazy oczyścić. Niestety ludzie się boją i oni ten strach wykorzystują.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tutaj się zgodzę sam na ulicy takiej kurwie wyjebałem to za chwilę już mnie we dwójkę z kumplem napierdalali.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. hehe znam to. Jak się tylko spojrzę na chwilę to tamten drugi gra kozaka i czuję jego wzrok nadal na sobie ale mówię ci, jak się sam na niego będziesz tak samo chamsko gapił to w końcu on odpuści i w większości przypadków nawet cię nie zaczepi. To są pojebane dzieci ze zrytymi łbami

    0

    0
    Odpowiedz
  7. słuchawki na uszy i jebiesz system

    0

    0
    Odpowiedz
  8. do 1. no sorry jak wyglądasz jak Milena z „Galerianek” to sama sie nie dziw że się na ciebie patrzą. Poza tym sama teraz widzisz jak się metale czują prawie ciągle. Tylko że oprócz tych spojrzeń niektórzy debile potrafią bez słowa i bez powodu podejść i przypierdolić, więc ciesz się że jesteś dziewczyną

    0

    0
    Odpowiedz

Koniec biegów ulicznych w Gdyni

Parę dni temu dowiedziałem się, że najprawdopodobniej zlikwidują wszystkie biegi uliczne w Gdyni. Człowiek trenował, planował tam pobiec na życiówkę i chuj z tego, bo biegi odwołane. Nowe rządy kurwa. Śrut!

14
32
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Koniec biegów ulicznych w Gdyni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Współczucie… 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Co ? Ja pierdolę chujnia na maxa, też jestem z Gdyni i nie wiedziałem o tym. Pozdro z AM

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ojoj.. biedactwo;p

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To biegajta se po lesie…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. polski rząd rozpierdoli wszystko w pył, niedługo będzie u nas 2 Korea Północna, bo nic nie będzie i człowiek nie będzie miał żadnych praw !

    0

    0
    Odpowiedz
  7. to jest mega chujnia…współczucia, też bym się wybrał 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No i dobrze ryj tam ;/ chcesz to se pobiegaj wokół domu jak go masz xd

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzie w Polsce

Jak mnie wkurwiają ci wiecznie niezadowoleni ludzie, rozumiem jeśli ktoś ma prawdziwe problemy, które nie są w żadnym stopniu z jego winy, ale jak czytam, że jakiś gówniany zjebany pryszczaty nastolatek skarży się że mu się nic nie chce, że siedzi tylko przed kompem, jest gruby i nie ma kolegów to mi się rzygać chce. Zamiast wypisywać jak to ci jest źle zrób coś patafianie ze swoim życiem, a nie czekaj na cud, bo Kurwa cudu nie będzie!!! Rusz dupsko i zacznij coś robić kurwiszonie!!! Jak to państwo ma wyglądać jak co drugi to taki leser i bałwan. Sami sobie problemy wymyślacie, bo się macie za dobrze smarkacze. Trochę problemów i każdy by od razu cieszył się życiem. Chujnia śrut i patatajnia!

19
28
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Ludzie w Polsce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W dupie byłeś, gówno widziałeś. Właśnie po to jest ta strona – żeby wylewać swoje żale, więc się odpałuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. masz rację, ale sam teraz się wyżalasz xd

    0

    0
    Odpowiedz
  4. dobrze gada, prawdziwe problemy, które nie zależą od nas są do zrozumienia, ale ludzie którzy sami sobie z nudów wymyślają problemy są do chuja nie pododbni

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Już był taki wątek. Różni ludzie, różne chujnie. Znam z bliskiego otoczenia historię dziewczyny, która rzuca się pod pociąg, bo chłopak z nią zerwał. Także nawet z takiej sytuacji może wyniknąć coś poważnego. Każdy jest inny, ma inną psychikę, odporność i wrażliwość. To co ciebie nie rusza, kogoś innego może bardzo dotknąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A Twoje żale które przed sekunda miałam 'przyjemność’ przeczytać to prawdziwe problemy? pierdolony hipokryta

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Autor jest skończonym hipokrytą. Co będzie z tym krajem kiedy co 2 człowiek to taki skończony zakłamany bałwan.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. siema tu autor wątku, to nie jest tak, że jestem hipokrytą, że nie widzę problemów innych, bo każdy może mieć problem, chodzi mi o tych wszystkich nastolatków szukających dziury w cały, sam byłem taki i kiedy patrze na siebie z perspektywy czasu to gdybym mógł stłukłbym tego tępego gówniarza którym byłem, może to dojrzewanie nie wiem sam, to chujnia i każdy ma prawo się wyżalić, ja to zrobiłem 😉 dziękuję

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ooo tak, dokonajmy samosądu!!!! zlinczować gnoja…nie będzie nam hipokryta pluł w twarz…budujmy nowy lepszy świat :DDDD

    0

    0
    Odpowiedz