Co mnie boli?

Boli mnie SESJA… tak ta sesja, która kończy błogi spokój studenta i zamienia go w coś nie do poznania. Nie dość, że egzaminy, to jeszcze zaliczenia przedmiotów. Przydałby się im stoperan, bo ich z tym wszystkim posrało! Ogólnie to chujnia…

24
59
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Co mnie boli?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A po co ci to i tak skończysz na kasie w tesco?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zgadzam się. Ponadto jest to wysoce nieefektywny sposób sprawdzania wiedzy. Czy oni tego do chuja nie widzą? Studia to gówno.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. S.E.S.J.A. – system eliminacji studentów jest aktywny, więc się zamknij i umieraj jak mężczyzna.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ale w którym miejscu cię boli?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. kurde ale masz problem, każdy student medycyny cieszy się, że jest sesja, bo uczy się tyle samo co w całym roku akademickim, a nie musi zapierdalać codziennie na 8 rano do szpitala na zajęcia dodatkowo, przynajmniej się wyśpi… pfff

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @2 studia to gówno ? to po chuj studiujesz?

    0

    0
    Odpowiedz

Polska i Czechy – małe porównanie

Dołuje mnie to w chuj! Można powiedzieć, że ponad 20 lat temu startowaliśmy z tego samego poziomu, po tym całym rozpiżdżaju, który narobiła komuna. Dwa państwa, które miały ze sobą wiele wspólnego. A teraz? Wyprzedzili nas – małe państwo, dziesięciomilionowy naród. Zadaję sobie pytanie: dlaczego?
Byłem tam jakieś trzy miesiące z okazji szkolenia w jednej miejscowości w Dolinie Kłodzkiej. Muszę przyznać szczerze, że dotychczas myślałem, ze Dolny Śląsk jest w miarę rozwiniętym regionem na tle innych naszych województw, ale po tym co tam zobaczyłem troszkę zwątpiłem w nasz kraj i jego zdolność do regeneracji. Wszystko zarośnięte, bida, wszędzie śmierdzi szambem, oraz takiej ilości meneli to w życiu nie widziałem. Delikatnie mówiąc byłem niemile zszokowany tym wszystkim. Wieczorkiem po zajęciach postanowiliśmy przejechać się z kolegą do Czech, oczywiście głównym powodem była chęć zakupu czeskiego alkoholu. Już po przejechaniu granicy można było odczuć różnicę. Pierwsza rzecz: drogi. Były głaciutkie, nie to co nasze podziurawione jak ser szwajcarski albo jak po nalocie dywanowym. Druga sprawa – porządek. Trawniki krótko przystrzyżone, nie ma czegoś takiego jak u nas, gdzie co chwila rosną chwasty przy drodze. Pierwsze miasteczko, do którego wjechaliśmy było niesamowicie zadbane – kostka brukowa, równe krawężniki, dobre oznakowanie. Weszliśmy do knajpy z zamiarem zjedzenia kolacji, a tam naprawdę kultura. Przyszło sobie parę małżeństw, kobiety i faceci siedzieli sobie przy oddzielnych stolikach, zajęci rozmową i spokojnie sączyli piwko. U nas, jak polok przyjdzie do pubu, to musi się najebać, drzeć ryja i rzucać mięsem. Na ulicy również spokój, ani żywej duszy a była to chyba 22. Po powrocie na drugą stronę granicy naprawdę byłem zszokowany tym co zobaczyłem. Od razu sprawdziłem sobie w internecie, jak wygląda porównanie warunków życiu u nas i w Czechach. Nasze PKB przypadające na jednego mieszkańca stanowi ok. 50% średniej unijnej – śmiechu warte, Czesi natomiast mogą poszczycić się ponad PKB stanowiącym ponad 80% średniej unijnej! Zastanawiałem się dlaczego tak jest i po pewnym czasie doszedłem do wniosku, że nasi politycy są po prostu nieudolni. Wychodzi sprzedawanie naszego dobra narodowego – polskich firm. Jeśli się troszkę zastanowicie, to zauważycie, że Polska tak naprawdę nie ma żadnego hitu eksportowego (chyba, że polskie dziwki), ja naprawdę nie znam żadnej polskiej marki znanej na całym świecie. U Czechów można by przytoczyć Skodę (fakt – należy do koncernu Volkswagena, ale to kurwy nędzy jest to czeska marka i kojarzy się z Czechami), u nas przemysł motoryzacyjny leży, wszystko robimy praktycznie dla kogoś innego za marne grosze i Zachód to wykorzystuje, pieniądze spierdalają stąd wielką rurą do Niemiec, Włoch, itd. Swego czasu mieliśmy szansę wejść w kooperację z VW, ale niestety gdzieś tam w Warszawce poszła jakaś koperta pod stołem, przyjechali Koreańczycy, zrobili rozpierdal i dzisiaj Żerań jest rozbierany. Również czeskie społeczeństwo ma trochę inne podejście do życia niż u nas. U nich bardzo mało ludzi decyduje się na emigrację zarobkową, decydują się zostać w kraju i odprowadzać pieniądze do własnego budżetu. Społeczeństwo jest również bardziej liberalne, widać to choćby w legalizacji marihuany (fakt, można posiadać, ale nie kupować). Nasze społeczeństwo jest niestety przesiąknięte katolicką ideologią, w której nie brakuje hipokryzji, wielu ludzi jeszcze kojarzy pana boga w postaci starca z długą brodą siedzącego na chmurce. Nasi politycy, nazwijmy ich sprzedajnym dziwkami zajmują się głupotami typu katastrofa smoleńska, którą szczerze mówiąc mam głęboko w dupie (no co? rozjebali się i chuj, ile można płakać nad rozlanym mlekiem?), nasze pieniądze idą na kłótnie pana macierewicza (który nawiasem mówiąc jest typowym, zawistnym i zakompleksionym polaczkiem) z panem klichem oraz na 500 sejmowych komisji śledczych, które tak naprawdę niczego nie wyjaśniają i są chuja potrzebne. Rodzi się pytanie – jak ten jebany kraj ma się rozwijać, gdy u nas tylu idiotów i przekupnych skurwieli?

47
74
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Polska i Czechy – małe porównanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dobrze gadasz, polałbym ci. Bismarck już 2 wieki temu mówił „Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą” – nic się nie zmieniło i jak tu nie mówić o mentalności narodowej?

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Nie można wszystkiego zrzucić na polityków. Jaki naród takie elity. Złodziejstwa uczymy się już w szkole- w normalnych krajach za ściąganie relegują z uczelni. A u nas??? Wszystko załatwia się łapówką albo po znajomości a potem szlag nas trafia jak ktoś ma ważniejszych znajomych.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Nasz kraj zawsze był dla innych przeszkodą. Odznaczaliśmy się zawsze wielką odwagą oraz męstwem. Tyle bitew, wojen oraz Powstań było naszym udziałem. Inne kraje tylu mordęg nie przeszło co Polska! Te sprzedajne kurwy co teraz obsiedli nasz biedny kraj nie liczą się z nikim. Ktoś zza kurtyny pociąga za sznurki. Ktoś wyznacza bieg wydarzeń, ponieważ prawdziwi Polacy nigdy nie wybraliby takiego spierdolonego Rządu. Kiedyś Rząd Olszewskiego chciał zrobić lustrację w naszym kraju. Inne kraje to już dawno zrobiło.Ale Wałęsa poczuł się zagrożony i z pomocą Tuska rozwiązał Jedyny Prawy Rząd który chciał dobrze. Dużo jest osób które teraz powinni wisieć lub też być sądzeni przed Trybunałem Stanu. Ale widzisz, mają obrońców. Komunizm nie upadł. Polska została po raz kolejny sprzedana przy Okrągłym Stole!

    10

    3
    Odpowiedz
  5. nie wiedziałem że czechy są aż tak rozwinięte… nawet chujnia to miejsce gdzie człowiek się czegoś nauczy… ale i tak mam wrażenie że coś przesadziłeś z tym dobrobytem… a co do polityków racja, mamy samych nieudolnych tępych zacietrzewionych pieniaczy ujadających jak bezdomne psy polscy politycy bez wyjątku to same pasożyty zbijające na nas swój interes

    3

    0
    Odpowiedz
  6. mam do powiedzenia 3 rzeczy:
    1. kto kurwa kosi trawę w zimie?!
    2. polski hit eksportowy to tania siła robocza (2 miliony ludzi napędzają PKB innych krajów)
    3. za taki stan rzeczy podziękuj elektrykowi „patriocie” nazwiskiem Wałęsa

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Tak je to i i nás v Čechách. Politici lezou EU do prdele,zereme jejich nekvalitní tovavy. Jsme levná montovaná Evropy. Tez můžeme poděkovat kotelnikovi jménem Havel..

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Zgadzam się w 100%!!! Mieszkam na Śląsku praktycznie przy granicy z Czechami, i dokładnie zaobserwowałam to samo! Rozmawiam i współpracuje z Czechami, wymieniam z nimi spostrzeżenia na tle polityczno – gospodarczym, (ostatnio na temat „winiet” na autostrady – których u nas nie ma i nie będzie) i naprawdę odczuwam przepaść. Ponadto, u naszych sąsiadów można spokojnie zdać prawko za 1wszym razem (pod warunkiem że ktoś potrafi!!),i niesamowicie dziwią się jak mozna zdawać egzamin po raz 6 itd.:)Poprostu masakra, żal ściska serce. Całą powyższa chujnie należałoby przesłać do Centrum Polskiego Koryta zwanego rządem..ale pewnie zlali by to ciepłym moczem..:/

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Ja się nie znam ale „jak ktoś potrafi” to tak jak ja , w polsce robi B,C,E za pierwszym razem, oczywiście między każdą kategorią kilka lat przerwy i zdobywania doświadczenia. Pozdrawiam

      0

      1
      Odpowiedz
  8. „U Czechów można by przytoczyć Skodę (fakt – należy do koncernu Volkswagena, ale to kurwy nędzy jest to czeska marka i kojarzy się z Czechami)” Volkswagen składał wcześniej propozycję polskiemu FSO – związki zawodowe się sprzeciwiły (Niemiec jest be!). No i poszli do Czech…

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Jesteś inteligentnym osobnikiem, zrób coś dla tego burdelu i zagłosuj w najbliższych wyborach na UPR-WiP! Wiadomo, że z dnia na dzień nic się nie zmieni, ale czy to znaczy że nie można próbować?

    0

    2
    Odpowiedz
  10. To miasteczko to przypadkiem nie Náchod?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jak ten kraj ma się rozwijać skoro jakiś wynarodowiony skurwiel twierdzi, że to, że Prezydent się rozjebał to nic i chuja go boli dlaczego tak się stało, a takich jak on są setki tysięcy. Skoro ten naród składa się z wynarodowionych skurwieli to normalne, że nikt nie będzie robił nic dla państwa tylko dla siebie…

    5

    4
    Odpowiedz
  12. Tu jest potrzebna rewolucja. Wybory nie zmieniają niczego.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Z racji mniejszej ilości ludzi wychodzi założenie, że jest mniej pazernych skurwysynów i złodzieji na kasę, a stąd lepsza kontrola nad pieniędzmi. Druga sprawa to to, że dosyć gładko poszło im odwszawienie społeczeństwa z komuchów i innych lewakich postkomunistycznych kurw, co jak wiadomo w Polsce JESZCZE nie miało miejsca. Jednym słowem pszeszli przemiany wręcz idealnie, a stawianie Polski za wzór państwa – w którym agent Bolek wyswobodził naród ze szponów ZSRR – za swoje przemiany, jest kpiną w żywe oczy każdego szanującego się obywatela tego zacnego acz zacofanego mentalnie kraju. Dziękuję za uwagę, możecie iść oglądać Na Wspólnej.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Czesi zawsze byli bogatsi. Nigdy nie startowaliśmy z tego samego poziomu. Co do trawy i legalizacji — tam od b. dawna można mieć trawę. Rok temu wyszło rozporządzenie ile dokładnie tej trawy można mieć. Generalnie jednak w Polsce chujowe piwo, a w Czechach chujowa wódka. Uzupełniamy się 🙂

    7

    0
    Odpowiedz
  15. Tylko stąd spierdalać.

    3

    4
    Odpowiedz
  16. Dobrze powiedziane. No niestety, tak to już jest. To jest Polska i nic tego nie zmieni. Każdy robi wszystko tylko dla siebie i w chuju ma innych.

    3

    2
    Odpowiedz
  17. Po dokładnym przeanalizowaniu Twego postu popadłem w stan zadumania. Wiem, że masz rację i chyba każdy kto to przeczytał też tak stwierdzi, jeśli potrafi myśleć i czytać ze zrozumieniem. Podobnie jak wiele ludzi w tym kraju chciałbym zrobić coś dla poprawy obecnej sytuacji ale sam chuja zdziałam. Niech naród zbierze się do kupy i zrobi rozpierduchę na podobnym poziomie jak w Tunezji. Fakt faktem, władza nie będzie stać bezczynnie – da pałą po grzbiecie, ale jak MY będziemy stać bezczynnie i patrzeć, i lamentować jak nam źle to NAS wydymają bez wazeliny. Te sprzedajne tępaki z ul. Wiejskiej rozpierdalają wszystko, za judaszowe srebrniki pchną wszystko. Kurwa, nie kapuję – Chińczyki nas kupują. Fabryki, firmy i im się opłaca inwestowanie i produkcja a nam się kurwa nic nie opłaca. Niemcy i inne bogate kupują ziemię. Nie dali rady wziąć nas siłą w czasach wojny to wezmą nas po dobroci – kupią nas! Będziemy i w sumie już jesteśmy na usługach jak tania dziwka… a te śmierdziele z W-wy klepią wkoło i od dupy strony o Smoleńsku bo to jest ważniejsze od obecnej, chujowej sytuacji w kraju. Śrut

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Wódkę Chopin i Belweder można kupic w całej ameryce i to chyba jest najdroższa wódka jaką widziałem. Coś tam mamy znanego na świecie 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Wszedzie dobrze,gdzie nas nie ma…

    2

    1
    Odpowiedz
  20. Sprawdza się to, co Hitler chciał z nami zrobić – niewolników Europy, Białych Murzynów. Niech mi tu tusk nie mydli oczu jakimiś farmazonami o dużym wzroście gospodarczym – typowa propaganda POpierdoleńców.

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Rewolucja to jedyna opcja

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Słuchaj co z tą legalizacją! To nie Kościół piszczy! Oni tylko aborcji się boją. To mafia trzyma tych polityków w swoich uściskach. Tam idą grube pieniądze na ustawy, żeby mogli robić coś nielegalnie, bo na taką skalę jak są przerzuty przez granicę, to lepiej opłacić prokuratora, komendanta, polityków niż płacić za to podatek i sklepy otwierać. Co bardziej nielegalne, tym droższe. Logiczne. Pieniądz robi pieniądz i to On rządzi światem! Szczególnie w narodach o niskiej inteligencji i tanim alkoholu, który ją zabija. Bo kto po pijaku myśli o tym co się dzieje w kraju. Najłatwiej się nachlać i sterować armią żuli!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jak nikt nic nie umie to pierdoli o przeszłości,o smoleńsku.A zrobić żeby było lepiej to żadna kurwa z wiejskiej nie wie.Tyle partii rządziło,i co i gówno.NO coraz większa dziura budżetowa.Interesuje mnie przyszłość,czy będę miał co do garnka włożyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Jeden wielki bełkot.Poziom daltonisty ,który pisze o kolorach .Czytając te wypociny żałuję ,że w Polsce zlikwidowano analfabetyzm.W kraju jest bagno ,które zafundowały jakieś krasnoludki ale my ,geniusze internetu jesteśmy cacy.Winni szajsu w Polsce są zawsze jacyś inni ale nie my orły,sokoły, specjaliści od zmywaka w Irlandii.

    2

    1
    Odpowiedz
  25. Do 2015 roku mialem inne zdanie. Punkt odniesienia stanowil dla mnie Cieszy i okolice. Po polskiej stronie ladnie, porządek, bogaciej. Niestety, kiedy nastał PISobolszewizm, polskie buractwo poczulo wiatr w żaglach. Teraz mentalnie i kulturowo cofnelismy sie o dziesięciolecia za Czechów.

    1

    0
    Odpowiedz

Praktyka

To jest czysty wyzysk, robię w warsztacie samochodowym od 8 do 17, zapierdalam jak dziki wół i się pytam za co?! Za 120zł, praktyki to największa pomyłka tego dziwnego kraju.

34
55
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Praktyka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to się ciesz że masz chociaż te 120 zł. ja zapierdalam za darmo i jeszcze tracę na dojazdy!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ty się tam uczysz zawodu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Widzisz…bo jak ktoś się daje robić w ciula to ciulem będzie.Z tego co wiem,można przecież znaleźć jakieś normalne płatnie praktyki,ewentualnie iść gdzieś na przyuczenie za jakieś porządniejsze pieniądze.Ewentualnie połazić po znajomych którzy takowe warsztaty prowadzą i dogadać się z nimi.Ja bym w życiu za takie pieniądze nie poszedł bo bym się czuł jak wykorzystywana szmata.
    No mam nadzieję że się chociaż czegoś na tych praktykach nauczyłeś bo jeśli wykorzystują Cię do robót typu przynieś,podaj,pozamiataj to już w ogóle dno dna…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Witaj. Bo to jest Polska….

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Szczerze? zazdroszczę Ci. Ja sobie zmarnowałem życie idąc do Liceum, zamiast do samochodówki i teraz muszę płacić za naprawę auta 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  7. to nie wyzysk – to jest POLSKA.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Młodych wykorzystuje się na każdym kroku. Praktyki, dawniej służba wojskowa, staże za 700zł, umowy zlecenie z połową pensji pod stołem, minimalne wynagrodzenie, a wszystko pod pozorem obowiązków ucznia, obywatela i zdobywania doświadczenia. Rąbanie w dupę na każdym kroku. A potem się stare pierniki dziwią dlaczego młodzi nienawidzą tego kraju, nie chodzą na wybory, emigrują. W dużej części przez to, że są do granic możliwości wykorzystywani.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Już pominę to, że jak zwykle zmyślasz, to napiszę jak wyglądały moje praktyki:
    W „Zakładzie Nędzy Trudu i Kalectwa” (miński ZNTK), w którym podłoga jak mówią jest ze smaru.. (bez kitu – jakaś czarna, smolista) przez jeden, czy nawet dwa semestry zawodówki walczyłem tylko i wyłącznie (a w dodatku ZA DARMO) z odkręcaniem dekli z grzejników w pociągach osobowych. Każdy, kto choć raz podróżował pociągami, wie gdzie one są zainstalowane – pod siedzeniami, więc abym mógł te dekielki z zardzewiałymi i zapieczonymi śrubkami zdjąć, to musiałem przez pięć godzin każdego dnia praktyk robić to NA LEŻĄCO, wycierać się o podłogę, na szczęście tą w pociągu, a nie tą „ze smaru” która jest w hali zakładu, ale były to niezwykle pouczające praktyki.. taki jakby survival i teraz jak mało kto umiem odkręcać dekielki z elektrycznych grzejników montowanych w pociągach – to proste.. tam są tylko dwie śrubki (ale czasem trzeba się przyłożyć – do podłogi i do takiej śrubki, bo z czasem rdzewieją i stają się zapieczone). Pieniądze jakieś tam za to podobno były, ale my praktykanci ich na oczy nie widzieliśmy z tego względu, że bezczelnie kładła na nich swoją łapę szkoła :/ widocznie traktowali nas jak swoich ludzi, a raczej niewolników, których podsyłają do zaprzyjaźnionego zakładu, a naszym wynagrodzeniem rządzili się jak własnym. To jest grzech wołający o pomstę do nieba – zatrzymanie zapłaty sługom i najemnikom.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @6
    Też byś płacił. Bo jak coś sie rozwali, to zazwyczaj nie da się tego naprawić i trzeba całą część wymieniać. A dopłacić te 20- 50 zł za rozebranie pół auta, żeby sie dobrać do tej malutkiej części co padła, to nic w porównaniu do kosztów uszkodzonego podzespołu.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. my się złożyliśmy po miesiącu praktyk i kupiliśmy (budowlanka) maść na królewskie rozmiary…

    0

    0
    Odpowiedz

Grażyna

Chujnia. Od pewnego czasu jestem skazana na nijaką Grażynę, która ciągle mnie podrywa. Chujnia z margaryną. Czy ja wyglądam na lesbę? Co jest nie tak z tym światem. Wszystko byłoby okej, do czasu. Po tym, jak włożyła mi moją głowę w jej przekolczykowany rowek między chujowymi cyckami. Tutaj właśnie jest sedno tej chujni – chcę jej dać do zrozumienia, że ma spierdalać gdzie raki zimują. Nie ogarniam. Patologia. Pozdrawiam Anię 🙂

33
54
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Grażyna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „czy ja wyglądam na lesbę? […] pozdrawiam anię” hmmm.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. UUU Grażyna ty masz usta jak malyna…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. A widzisz, trzeba było spławić za pierwszym podejściem. Mnie kiedyś gej podrywał, chciał mnie wyciągnąć na piwo. Niby nic do homo nie mam, ale to było cholernie dziwne i nieprzyjemne doświadczenie. Spławiłem od razu typa i więcej nie próbował.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. to ignorują ją.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Już miałem napisać, żebyś strzeliła Jej minetę, to by się może odczepiła, ale – przekolczykowany rowek między cyckami – a feeee.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Ja pierniczenie, to co Ci mowę odjęło? Powiedz wprost i po kłopocie. No chyba, że już mówiłaś, to inna sprawa.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. @7 nie mówiła. to baba jest, a baby się czają i nie mówią wprost tylko „dają do zrozumienia” 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Oj Maju.. :3
    Wiem, żę to Ty ;]

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Nie wiem czy wyglądasz na lesbę. Ale po tym poście mam wrażenie że Ci pochlebia że tamta startuje do Ciebie. Zapewne masz z tego satysfakcję. Jeżeli chcesz dać jej do z zrozumienia że nic z tego, to po prostu postaw się jej przy najbliższym jej „ruchu”. Tzn, zrób krok który oduczy tę ową Grażynę jej nawyków. Czyli po prostu ją zawstydź. Ale Ty tego nie zrobisz. A może? nie wiem tego

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia w pracy

Witam chujowiczów. Otóż jestem Policjantem w Prewencji i dzisiejszy dzień był chyba najgorszy w mojej czteroletniej służbie. Nie było żadnych normalnych wezwań typu pobicie, czy kradzież, a same wyjazdy do patologicznych rodzin. Ja pierdolę. Jak wszedłem z kolegą do jednego domu, to myślałem, że się porzygam – tak śmierdziało moczem, a na kanapie (Brudnej, przyjaranej kiepami) leżał najebany w sztok ojciec małych dzieci. Nawet się nie zdążyliśmy się przedstawić, a ten już nas próbował bić, jednak był tak zachlany, że mi się wywalił na buty. Jak go zabraliśmy na wytrzeźwiankę to tak jebało w radiowozie, że przez pół godziny trzeba było go wietrzyć – to tylko jedno z kilkudziesięciu wezwań jakie dzisiaj mieliśmy. Ludzie! Nie idźcie do Policji, nie warto za takie grosze się użerać z takimi idiotami i ryzykować życie.

25
52
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Chujnia w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Widzisz bo ja sądzę że taki element to się powinno albo gdzieś izolować,albo przymusowo do roboty wysyłać w kopalniach czy coś.Oczywiście nie mam nic do ludzi którym w życiu nie wyszło,ale wkurwia mnie fakt że siedzą sobie takie skurwysyny,chleją za pieniądze z pomocy społecznej(za nasze pieniądze,całe szczęście że unikam skarbówki jak się da),czasem coś podpierdolą a pożytku nie ma z nich żadnego.Nie pracujesz-nie żresz i zdychaj kurwo jedna z drugą.
    A fakt-pracę macie przejebaną,ale społeczeństwo was docenia.Oczywiście tych konkretnych stróżów prawa bo i u was się czarne owce niestety trafiają.
    Ale tak czy siak-szacunek dla Was.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ta tylko że będziesz miał 40 latek i pójdziesz na emeryturę głupi ch…. A my będziemy zapierdalać do 70 jak pojebani.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dlatego słusznie się mówi, że w policji czy wojsku nie „pracujesz”, a „służysz”….

    0

    0
    Odpowiedz
  5. było trzeba się uczyć

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No i kurwa się zaczął pojazd na człowieka…po pierwsze,to tak od tematu na żadne emerytury ludzie w tym kraju nie liczcie,tylko odkładajcie na lokaty,kiwajcie jebanych złodziei z zusu i skarbówki jak się da bo z tym co teraz robią to się może okazać że będziecie tyrać do setki…
    A autor pójdzie na wcześniejszą emeryturę bo mu się kurwa należy,bo się naraża!!! Prewencja to najbardziej przejebana rzecz jaka może być…oczywiście jestem przeciwko temu żeby na wcześniejszą emeryturę szły sobie panie przepisujące protokoły czy inne biurwy ale „krawężnik”robotę parszywą ma,dupę codziennie naraża to i za coś mu się ta emerytura chyba należy?

    0

    1
    Odpowiedz
  7. @2 no i co z tego? Trzeba było iść do policji, zawistna parówo. Nie jestem fanem panów policjantów ale wkurwia mnie takie szczekanie.

    0

    1
    Odpowiedz

Ale z niego SKUR*****!

To co mnie ostatnio spotkało to jest jakieś chore.
Na jakim pierdolonym świecie ja żyję! Byłam z facetem 2,5 roku i nic tylko się ciągle dla niego produkowałam, na obiadki do mnie wpadał! Nawet gacie mu raz zszywałam, wszystko cacy i w ogóle, seksu też mu nigdy nie brakowało, a ten niewdzięczny chuj co zrobił?! Tydzień temu mi oświadczył, że on chce się rozstać, bo nie jest gotów ciągnąć dalej poważnego związku, że jest za bardzo niedojrzały żeby się angażować dalej… No to ja sobie myślę-spoko, poczekam, zrobimy sobie trochę przerwy, damy na luz i wszystko się może potem ułoży, ale to co zobaczyłam dzisiaj to mnie KURWA na łopaty powaliło! Idę ulicą, patrzę, a ten zasrany gnój idzie sobie za rączkę z jakąś plastikową lampucerą. Podchodzę do niego i każę mu się tłumaczyć, a on mi spokojnie mówi, że się zakochał… To ja mu na to, że on chyba kocha dupą, a nie sercem i dałam mu w twarz. Ma za swoje gnój jeden, tylko po cholerę ja na niego zmarnowałam tyle czasu?!

27
35
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Ale z niego SKUR*****!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A to kawał tępego chuja. nie jest łatwo wymazać miłość z głowy, ale musisz sobie z tym jakoś poradzić. pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Powiem ci coś. Życie jest kurewskie, zajebiście kurewskie- wiesz dlaczego?? Jesteś dobra, jesteś za dobra. Chcesz dobrze dla drugiego, a w zamian dostajesz po dupie. Mam taki sam charakter i wiem coś o tym. Pozdrawiam. Życzę szczęścia. Traf na kogoś kto pokocha cie równie mocno jak Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Heheh to musiało nieźle wyglądać…jakby mnie kobieta strzeliła na ulicy to bym ją zajebał ale to inna sprawa…natomiast gość rzeczywiście chuj…zrozumiałbym to że nie chce się angażować,bo i po co…ale że jakiś plastik sobie od razu przygarnął…troszkę po chuju…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. lalcia, nie zmarnowałaś! pomyśl sobie, ok byłaś z debilem, ale teraz przynajmniej masz doświadczenie i wiesz jakich omijać! I w ogóle się tym nie przejmuj, bo on w końcu zrozumie, że to co plastikowa na zewnatrz to również i w środku! zapomnij o gnoju! idź do kosmetyczki, fryzjera, poczuj się piękna, dupek nie był ciebie wart ;d pokaż mu, że masz to w dupie, zobaczysz, zrozumie co stracił : )

    1

    0
    Odpowiedz
  6. już Cię kocham

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Nawet gacie mu raz zszywałam …” – to jest najlepsze z całej Twojej chujni 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. no to już wiesz, że trzeba się 'wiązać’ z zasadą ograniczonego zaufania. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie ty jedna poznałaś skurwysyna, ja miałem kurwe i co 3 lata w plecy.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Co za debil. Brak mi słów. Zwykły gówniarz. Nie przejmuj się, spójrz na to z tej strony – teraz w końcu masz szansę poznać normalnego gościa.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A to skurwysyn! Dobrze zrobiłaś! Ciekawe ile z tamtą pindunią wytrzyma:/

    0

    0
    Odpowiedz
  12. „Nawet gacie mu raz zszywałam …”
    a czyste chociaż były??

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dobrze zrobiłaś! Ja po 2,5 roku i wysłuchaniu gadki o tym jaka to ona nie gotowa do związku na poważnie dalej się chlastam i pracuje nad powrotem. Git z Ciebie panna! Świetnie napisane i jeszcze lepiej zrobione. Tępić frajerów 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. weź się nie przejmuj, skurwiały bandyta i tyle ! wiesz co… najgorsze to jak ci taki powie po dłuższym czasie trwania związku, że się angażować nie chce – to co to kurwa było do tej pory… zabawa ? a niech jego tępy chuj ulegnie nekrozie i autolizie i niech go ta plastykowa lampucera tak wydyma, że się nie pozbiera, przytyje i wyłysieje !!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  15. gacie w sensie, że portki, spodnie, tylko się wkurzyłam i nie chciałam użyć takiego ładnego słowa, jakby co to nie chodzi o takie gacie-majtki, ble, takich to bym mu na pewno nie zszyła;D

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Prawidłowo zrobiłaś:)w twarz gnoja:)Pozdrawiam BoNi

    0

    0
    Odpowiedz
  17. W tej całej chujowni to albo baby narzekają, że ich jakiś chuj wysterował a ona się angażowała, albo kurwa na odwrót, że chłop się spina i wybula na laskę a ta sie skurwia po jakimś czasie z jakimś frajerem. Coś mi się tu rachunek nie zgadza!

    0

    0
    Odpowiedz

To wszystko to jedno wielkie NIC

Wylewanie żalów w internecie zawsze uważałem za idiotyczne, ale cóż, jestem hipokrytą. Na czym mój problem polega? Między innymi na tym, że nie potrafię go nawet do końca zdefiniować. Nie pojmuje tej rzeczywistości, wszędzie widzę sztuczność. Wkurwia mnie to, że ludzie są oportunistami. Nie mówią co tak naprawdę myślą i czują tylko pierdolą to co reszta aby się dostosować i nie stać z boku. Pisząc to niejednokrotnie widzę siebie. Wkurwia mnie to, że większość tak naprawdę nie ma własnego zdania i tego nie dostrzega. Próbujesz przedstawić im swój punkt widzenia a oni już myślą, że ich atakujesz i chcesz zburzyć ich małe, kruche światki, przy, których wystarczy kichnąć aby posypały się wpizdu.. Wkurwia mnie to, że często robię lub mówię coś co tak naprawdę nie jest do mnie podobne. Po jakimś czasie łapie się za głowę i zastanawiam się co mi jest. Wkurwia mnie to, że jestem cholernie leniwy i nie mam motywacji do czegokolwiek. Nie widzę w niczym żadnego głębszego sensu. Na łopatki kładą mnie ludzie, którzy zapierdalają na studiach aby dostać odrobinę wyższą ocenę i czują się lepsi ale za tydzień chuja będą z tego pamiętać. Wkurwia mnie to, że najpierw wydaje mi się, że niczym się nie przejmuje i wszystko mi zwisa jakbym popadł w jakiś nihilizm a po chwili potrafię zadręczać się i wykańczać samego siebie byle GÓWNEM.
Wkurwia mnie to co czym żyje całe to popierdolone społeczeństwo. Z całym szacunkiem ale szczerze jebie mnie ile raz pilot Tu-154 zawołał „kurwa” przed rozpierdoleniem się w Smoleńsku. Nie macie własnych problemów? Macie za dużo czasu i za mało zainteresowań że tak przeżywacie coś na co i tak nie macie żadnego wpływu? Tacy Wam kurwa bliscy są ci ludzie, których widywaliście jedynie na ekranie telewizora? Tak ubolewacie nad kimś kogo nigdy nie znaliście? Nad kimś kto nie wiedział o Waszym istnieniu i jedynie wykonywał swoją pracę aby samemu osiągnąć taki czy inny zysk? A może po prostu nie potrafisz zdzierżyć swojej własnej, wwiercającej się w dupę konformistycznej natury, która karzę skrzeczeć tak jak reszta? Zanim zdążysz doczytać te wypociny do końca zdąży zginąć 100x tyle takich samych ludzi. Naprawdę. To co, może urządzimy jakąś masową rozpacz i histerię? No bo to nowość jak skurwysyn, że ludzie UMIERAJĄ. Wkurwia mnie to, że ludzie są niekonsekwentni, w tym ja sam. Wkurwia mnie gdy ktoś mówi coś na styl: „nie mogę Ci tego powiedzieć” a gdy już niby chce Ci się zwierzyć to przed pierwszym zdaniem swojego smęcenia musi utknąć: „a jak komuś powiesz”, no kurwa albo się komuś ufa albo nie. Idź pogadać ze ścianą, nie będziesz mieć takiego dylematu.
Wkurwia mnie cała ta komercja. Prawie nic już dzisiaj nie jest nastawione na słonienie ludzi do jakiś refleksji, wszystko jest plastikowe i służy jedynie rąbaniu pieniędzy. Muzyka, filmy – wszystko co popularne ocieka sztucznością.
Wkurwia mnie to, że tak naprawdę dosłownie każdy bez wyjątku jest egoistą. Taka nasza natura. Wkurwia mnie to jak ludzie próbują leczyć swoje kompleksy. Wkurwia mnie to, że nie widzę żadnych perspektyw.
Wkurwia mnie to, że zamiast zapierdalać i się uczyć siedzę i piszę na tym serwisie dla stale-niezadowolonych-z-życia. Wkurwia mnie to, że każdy dzień jest taki sam i nic się nie zmienia a jeśli już się zmienia to zazwyczaj oznacza, że się sypię. Wkurwia mnie to, że ludzie tak łatwo wystawiają opinię o innych. To jakie wąskie mają spojrzenie na ten gówna warty świat. Wkurwia mnie to, że wszędzie widzę minusy i żadnych pozytywnych stron. Wkurwia mnie to, że stale jestem podejrzliwy i nie ufam ludziom tylko czekając aż zaczną obrabiać mi dupę. Często mnie denerwują ale i tak zabiegam o ich akceptację. Czemu? Mógłbym narzekać w nieskończoność. i to właśnie największy problem. Dzień się zmienia – gówno zostaje.

19
40
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "To wszystko to jedno wielkie NIC"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dobrze gadasz człowieku… czuje to samo. Postawiłbym Ci flachę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ooo to jest dopiero konkretny post.I w sumie zgadzam się ze wszystkim bo dostrzegam to samo(i nie tylko ja i ty z pewnością),ale z jednym się nie zgadzam-ja pierdolę zdanie innych i nikomu w dupę nie włażę.Tobie też to polecam,połóż chuja na ten cały syf,otocz się GARSTKĄ WARTOŚCIOWYCH LUDZI to i humor się poprawi:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Słusznie. Jakbym czytał siebie z małą różnicą, że trzeba znaleźć w sobie taki punkt oparcia – wewnętrzną twierdzę. To dodaje siły by iść dalej. Pozdrawiam. Życzę Ci, abyś odnalazł „swoją twierdzę”.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wyciągłeś mi te wszystkie słowa z ust. Welcome to real world.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. To ja ci życzę miłosnych uniesień ponad tym całym syfem. Nie będziesz go nawet zauważał.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Czuje się jakbym sam to pisał.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. przeczytałem z uwagą – ze wszystkim sie zgadzam i jeszcze bym cos dodał

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Najlepszy wpis ostatnimi czasy na dodatek jakbym sam siebie czytał, chujnia i śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kurwa, na prezydenta z nim!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pierdolisz farmazony. Smuceniem o tym jak to Ci się nie podoba wałkowanie sprawy katastrofy tylko wpisujesz się w krytykowany przez Ciebie stereotyp. Ja się czuję Polakiem i kocham mój Naród z wszystkimi jego wadami. Tam zginął mój prezydent. I jeśli coś tu jest patologią, to promowanie ostentacyjnego olewatorstwa a nie współczucie i żal.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Dobry tekst bo prawdziwy… świat jest zły a nasze społeczeństwo jest już z automatu ustawione na autodestrukcję. Czasem po cichu liczę na jakąś globalną wojnę termojądrową, która zdmuchnie z powierzchni ziemi cały ten syf… Zatoczyć koło i zacząć wszystko od początku, ale tym razem z wyciągniętymi wnioskami. Raz jeszcze gratuluje dobrego tekstu. – Jurek

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Inteligentnie przedstawiony problem z którym boryka się wielu ludzi, w tym również i ja. Tylko ja kurwa czegoś tu nie rozumiem, skoro wszyscy tutaj mają takie samo bądź podobne zdanie, wśród moich znajomych też paru by się znalazło więc dlaczego tak jest? Dlaczego nikt nie powie np do takiego zjeba na studiach żeby nie zacieszał mordy bo i tak jutro nie będzie pamiętał nic czego się nauczył. Chyba podświadomie każdy z nas adaptuję się do chorego zepsutego systemu chujni światowej. Przyznaje że co do katastrofy to mam na to wyjebane, ponieważ to ludzie jak każdy z nas do tego niektórzy nie mogli cieszyć się moim szacunkiem. Gdy ginie człowiek wielki, ktoś cieszący się ogromnym szacunkiem, ktoś kto dawał nadzieję że jednak ten gatunek ma w sobie choć trochę dobra to rozumiem, można uronić lżę i na zawsze zostawić w pamięci ale kurwa jak widzę stado moherów którzy traktują uczestników katastrofy smoleńskiej jak męczenników to mi się nóż w kieszeni otwiera. A przyznajcie sami ilu z was starało się ukryć uśmiech gdy pierwszy raz zobaczyliście relacje z tragedii, w chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To jest jeden z najlepszych postów jeśli nie najlepszy chłopie jutro wypiję twoje zdrowie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @12 – Właśnie w tym problem.. o tym pisałem z jednej strony dostrzegamy tą beznadziejność a z drugiej musimy się do niej dostosować bo tak chce jebana natura. Człowiek to stworzenie stadne. Sami uczestniczymy w tworzeniu tej chujowej rzeczywistości, to własnie MY mamy na nią wpływ. Pod wieloma względami WSZYSCY jesteśmy tacy sami. Niby dostrzegamy problem ale i tak niczego nie zmieniamy. Bo nie wiemy jak. Nie wychodzimy poza wąskie ramy naszych możliwości, które podobno są nieskończone.. ale jednak tak ograniczone.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Taa.. też moge się pod tym podpisać.. i wiele ludzi powie, pomyśli, napisz to samo.. tylko kurwa mimo to dalej jesteśmy tacy zjebani.. i mało z tym robimy -.-

    0

    0
    Odpowiedz
  17. świetny wpis!!! zgadzam się z Tobą, czuję to samo. kim jesteś?! 😀 ehhehe

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Szacun dla ciebie gościu. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sam!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dobre, jakbym czytał swoje myśli tylko Ty to lepiej wyartykułowałeś szacun. I to właśnie pojebane że wszyscy wiedzą i widzą a dalej brniemy w to samo. Problem myślę między innymi w tym, że ludziska tak ogólnie nie wiedzą czego chcą tylko wiedzą (albo im się wydaje) czego nie chcą. Najwidoczniej takim negowanie wszystkiego pokolei nie da się trafić na tą właściwą drogę skoro do tej pory nie trafiliśmy, przez kurwa parę tysięcy lat.

    0

    0
    Odpowiedz

Nieprawidłowe robienie loda

Hej! Niejednokrotnie można w odniesieniu do robienia loda usłyszeć frazę „ssanie”. No i większość kobiet ssie penisa – a przecież to cholernie boli! Kurwa mać! Nie ssijcie – możecie gładzić, lizać, obejmować, ściskać, ale żadnego ssania penisa – nigdy, w żadnych okolicznościach!

18
38
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Nieprawidłowe robienie loda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie znasz się …

    1

    0
    Odpowiedz
  3. zgadzam się z Tobą, wkurwiające jest jeszcze zbyt mocne przygryzanie, laska myśli że to fajne a to nie jest przyjemne, pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  4. To ja nie wiem, jak ktoś ci go ssał, ale ja nie mogłem narzekać kiedy mój był ssany… Teraz już nikt go nie ssie i jest mu smutno 🙁

    1

    0
    Odpowiedz
  5. idioci, chcecie loda to sami sobie zróbcie. można kupić w proszku! bardziej higienicznie

    2

    1
    Odpowiedz
  6. No to gratuluję kobiety z którą nie możesz o tym wprost porozmawiać tylko się musisz żalić na forum…a co do obciągania to już wszystko zależy od preferencji…ale co prawda to prawda niektóre obchodzą się z kutasem jak z cepem…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Co Ty masz stuleje ziomek, że Cie żołądź boli? 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem jak wy to ogarniacie w ogóle ;D
    Jak panna robi to ja ni ewiem co Ona tam wyprawia, ale jest zajebiśćie ;D

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Tu autor – do #5. Oczywiście – można porozmawiać – ale ja nie piszę tutaj o konkretnej kobiecie, tylko generalnie o wyobrażeniu kobiet o robieniu loda, z jakim ja się spotykam.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie oszukuj.. żadna dziewczyna nie ma takiej mocy ssącej, żeby aż zabolało.
    Ssanie jest super! (zwłaszcza jąderek) Osobiście najbardziej mi odpowiada jak mi Viola jeździ usteczkami po żołędziu, jak obejmuje go swoją rączką i uciska/masuje lekko klejnoty w swoich paluszkach.. no i rzecz jasna finał obowiązkowo do dzióbka, a jak się wtedy do mnie uśmiechnie, obliże usta ze smakiem no to jestem usatysfakcjonowany 😀

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Ze smakiem? Chyba Cię pojebało. Napij się swojej spermy, to będziesz wiedział, że to uśmiech przez łzy.

    4

    1
    Odpowiedz
  12. chlopaki to jak tego loda się robi tak żeby wam pasiło ?

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z koleżanką.

Witam szanownych Chujowiczów i Chujowiczki. Oto moja kolejna chujnia, chociaż na pierwszy rzut oka nie wydaje się niczym poważnym. Chodzi o koleżankę, z która miałem niemałą spinę jakiś czas temu. 2 miesiące się słowem do siebie nie odezwaliśmy. A tu nagle znajomi dzwonią, że impreza jest. To ja niewiele myśląc lecę. Okazało się że ona tam ma też być. Myślę spoko dam radę, najwyżej coś zacznie mi wypominać i zacznie kłótnię. Ale jej to nie było w głowie, zaczęliśmy gadać, wszystko by było OK gdyby nie to, że zaczęła płakać, i wypytywać dlaczego jej to zrobiłem, powiedziała, że nie umie sobie poradzić mając mnie za wroga. Wspomniała czasy gdy byliśmy przyjaciółmi. Poczułem się jak skurwysyn, przypominając sobie co jej zrobiłem. Ona mi to wszystko wybaczyła ot tak, jakby to było nic. Jeszcze na domiar złego na koniec rozmowy rzuciła mi się na szyje i zaczęła jeszcze głośniej płakać. Ale udało się ją uspokoić. Wtedy przysiągłem jej i sobie, że nigdy już nie zrobię czegoś co by jej zaszkodziło. I tu jest sedno chujni, jak to możliwe, że ona mi takie coś wybacza, a mi na niej tak zależy. Od razu powiem, że już próbowałem przejść na wyższe stadia znajomości tj. związek, ale powiedziała mi, że niestety nie ma szansy. Zacząłem o niej zapominać i od razu takie coś. Chujnia z grzybnią. Ja nie wiem, czy ja skazany na nią jestem, czy co, ale to nie jest kurwa normalne. I rób teraz człowieku co chcesz. Pozdrawiam Anonimowy Chujowicz. Aha śrut.

4
39
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Chujnia z koleżanką."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O ja piernicze. I dlatego ciężko uwierzyć, że istnieje przyjaźń między kobietą a mężczyzną. Zazwyczaj jedna ze stron się zakochuje, sukces jeśli oboje poczują coś do siebie, dlatego szczerze Ci współczuje. Szkoda tylko, że dziewczyna zrobiła Ci złudne nadzieje. Może z czasem samo się jakoś ułoży. Jedno jest chyba pewne, że kontakt będzie na pewno lepszy niż był, chociaż wiem, że to będzie i tak dla Ciebie bolesne. Cóż mogę powiedzieć… Nie poddawaj się! Trzymaj się. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jeśli Ci na Niej zależy, jak na kobiecie, to musisz być twardy – trochę nieczuły, trochę niedostępny, trochę skurwysyński. Musisz pokazać, że jesteś niezależny od Niej, i że masz własny, interesujący świat, do którego nie kwapisz się, aby Ją wpuścić. Jeśli będziesz miękki, prosił o związek, pytał o szansę, to przegrałeś. Zapamiętaj. Rzuciła Ci się na szyję dlatego, że właśnie poczuła trochę tą Twoją Męskość.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. co jej takiego zrobiłeś? mniemam po twoim wpisie, że zaczynasz się w niej bujać. ona natomiast dała ci do zrozumienia, że nie ma szans na coś poważniejszego. dobrze ci radzę zerwij kontakty, bo zryje ci to psychę. a mówię to jako doświadczony:P

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1 – Takie coś z całym zdecydowaniem nie istnieje. Tak czy inaczej jeśli do czegoś dojdzie to lepiej głośno o tym tej osobie powiedzieć, niezależnie od tego jaki ma być efekt..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zgadzam się z drugim komentarzem. Dodam jeszcze, że Twoja przyjaciółka popłakała się i robiła teatry po jednej kłótni. Moja dziewczyna, która (jak by się wydawało) nie mogła beze mnie wytrzymać kilku dni, jak byliśmy razem, w ciągu dwóch miesięcy od rozstania chyba ani łezki nie uroniła. Kocham ją nad życie i dałbym wszystko by wróciła, ale wiem, że tylko totalnym wbiciem laski i neutralną powierzchownością mogę ją jeszcze zdobyć.
    Twoja koleżanka wie co czujesz? Wie. Jeśli dałeś jej to do zrozumienia raz, to wystarczy. Teraz myśl o czym innym, gadaj z innymi laskami (będąc cały czas miłym dla tej przyjaciółki, oczywiście). Nie zagaduj pierwszy, nie pisz ostatni. Graj! Nachalnością tylko ją zrazisz. Wiem, że to wszystko trudne. Chwilami nie do zniesienia, owszem, ale jeśli dasz radę – zwyciężysz.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Po reakcji tej dziewczyny wnioskuję,że to dla niej coś więcej niż przyjaźń, mimo tego, co powiedziała.Ja akurat jestem po tej drugiej stronie,i uświadomiłam sobie ,że kocham dopiero jak go zabrakło na co dzień,powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Odnośnie do komentarza nr.5. Znam ją bardzo dobrze i wiem, że to wszystko było dla niej bolesne, bo kłótnie trwała ponad 2 miesiące i w tym czasie nie miała miejsca ani jedna wymiana zdania. A bała się mnie jak ognia bo myślała, że chcę jej coś zrobić, a nic takiego nie powiedziałem. Anonimowy Chujowicz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dzięki Wam Chujowicze za rady, są jeszcze ludzie w Internecie na których można liczyć. Doceniam to. Anonimowy Chujowicz.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A chuj z nią

    0

    0
    Odpowiedz

Stres

Kurde coś ze mną jest nie tak. Przy jakimkolwiek załatwianiu spraw towarzyszy mi stres (najczęściej chodzi o biurokrację). Przy kontakcie z drugim człowiekiem, zazwyczaj towarzyszy mi stres. W czym problem? Całkiem możliwe, że ze mną jest coś nie tak, ale bez przesady. Boję się wykonywać ruchów, bo myślę, że coś spieprzę, źle powiem. Nie wiem jak to będzie wyglądało w przyszłości, jak ja sobie znajdę pracę? Nie potrafię wyjść do ludzi, chujnia i śrut.

18
35
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Stres"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja też mam taki stres, przed każdym wyjściem z domu. Objawia się problemami żołądkowymi…naprawdę…:(

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam dokładnie to samo. Trudno dostać pracę w takim stanie, ale trzeba walczyć, nie poddawać się. U mnie źródłem problemu jest zaniżona samoocena, kompletny brak wiary w siebie i kompleksy związane z wyglądem. To mija kiedy coś mi się w końcu udaje, ale wraca gdy wpadam w dołek. Staram się coś z tym robić, ale nie jest łatwo pokonać coś z czym się żyje ponad 20 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja jako urzędnik mam stres przed obsługa interesantów, a wiesz dlaczego? Bo ludzie są różni, jedni z mordą od drzwi wchodzą a drudzy właśnie tacy jak Ty, cicho wchodzą i sami nie wiedzą jak zapytać. Nie pracujesz jeszcze? Eeee, nie ma czego się bać. Tez kiedyś taka byłam, ale to już za mną, bo jednak człowiek przeszedł jakieś tam etapy „załatwiania” spraw i się po prostu wyrobił. :0)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Lekka fobia społeczna. Znam ten ból, niestety.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. fobia społeczna?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie martw się.. ja na przykład miałem stres prawie za każdym razem gdy szedłem do szkoły i miałem tam jak to się mówi „pod górkę” w podwójnym tego słowa znaczeniu, bo nie dość że faktycznie trochę pod górkę, to znowu przy tej górce mieszkała taka kobita, co do swojej posesji miała zwykle rozwaloną furtkę na oścież, a przez tą furtkę z podwórza wytaczały się jak matrony stado opasłych gęsi i za każdym razem próbowały mnie nie dopuścić do oświaty, sykały do mnie swoimi dziobami uzbrojonymi w ostre zębiska.. tak taaak drodzy państwo GĘSI MAJĄ ZĘBY, jak młode aligatory i sykają na obcych, a że miałem wtedy jakieś kilka lat, to się czuło respekt i przed gęsiami – ja byłem jeden, a ich było z dychę, albo więcej.. szanse były nierówne 🙁 a potem przez cały dzień w szkole się nie mogłem skupić i miałem słabe stopnie i teraz mam zmarnowane życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Kurde, jakbym czytała o sobie. Nie wiem jak z tym walczyć i to jest najgorsze:/ zawsze mam pełno obaw, że ludzie potraktują mnie z góry i że jak coś mi się nie spodoba to po prostu tego nie powiem tylko przemilczę i zgodzę się na takie warunki jakie mi stawiają, wbrew sobie. Ludzie później wiedzą, że mogą mnie „wykorzystać” a ja nie umiem nic z tym zrobić. Oczywiście nie jest tak zawsze, ale takie mają o mnie zdanie, tzw. „dziewczyna od czarnej roboty” Masakra. To jest chyba brak asertywności. Chciałabym wyrażać swoje zdanie a zazwyczaj odpuszczam:/

    0

    0
    Odpowiedz
  9. przede wszystkim trzeba zacząć od zaprzestania masturbacji…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Sposobem na fobie jest przełamywanie ich. Oswajanie się z tematem fobii. Chodź jak najczęściej. Bierz maksymalną ilość takich sytuacji na klatę. Wymyślaj je, prowokuj. Tak na prawdę nie masz nic do stracenia. Ktoś się krzywo spojrzy i co? Korona Ci z głowy spadnie? Jakie to w ogóle ma znaczenie? Prawidłowo – oni (urzędasy) są dla nas. Klient (interesant) ich pan. Tego się trzymajmy. Nie ma znaczenia, że jeśli chodzi o urzędy – tam jest głęboka komuna i jedna wielka patologia. Płacimy na tych nierobów i mamy prawo wymagać. Dodatkowo mamy święte prawo nie wiedzieć, jak wypełniać ich totalnie absurdalne druki. Ich psi obowiązek jest to wytłumaczyć każdemu i pomóc.

    Udało mi się wypracować praktyczne, działające podejście do tych (i innych) ludzi. Zawsze trzeba grzecznie i uprzejmie z nimi. Wyobraź sobie, że jesteś hrabia i pewien poziom reprezentujesz. Nie musisz się znać na pierdołach, ale kulturę masz. Więc grzecznie. ALE STANOWCZO! Wymagasz załatwienia sprawy. Domagasz się załatwienia sprawy. Żądasz (ale tego słowa lepiej nie używaj), NALEGASZ na załatwienie sprawy. Słowo „proszę” można powiedzieć tak, żeby brzmiało jak rozkaz. W żadnym wypadku nie chamsko, nie napastliwie, ale wiesz, jesteś hrabią, a jak hrabia mówi z godnością „proszę” – w urzędasie odzywają się geny usługujących jaśnie państwu przodków i potulnie wykonuje 🙂

    Pomyśl sobie, że być może urzędas też boi się ludzi. Może opryskliwością czy nadęciem próbuje kompensować swoje kompleksy, może jest jak mały piesek, który musi głośno szczekać kiedy się boi.

    W określeniu „pracownik urzędu” kluczowym słowem jest „pracownik”. To nie jest właściciel, szef. Tylko pracownik. Mało tego – nawet kierownik jest pracownikiem, nad sobą ma dyrektorów. Jedynie dyrektor naczelny nie ma szefów, ale i naczelny ma swoje obowiązki, a klient dla naczelnego może być ważniejszy niż dla gamoniowatych pracowników.

    Co do samego stresu – nie stresuj się stresem. To normalne – stres powoduje produkcję hormonów stresu, w tym adrenaliny. A te hormony powodują zwiększenie gotowości organizmu do obrony lub ucieczki. Oczywiście w naszej sytuacji ucieczka odpada – koncentrujemy się na obronie. Do obrony mamy swoją rację i swoje sprawy. One mają być załatwione, a odrobina stresu pomoże tylko zabrać się do sprawy bardziej dynamicznie. Wiesz, na niektórych czasem trzeba krzyknąć.

    W każdym razie nic nie pomoże tak jak praktyka. Wszystkie nowe sytuacje są bardzo stresujące, ale z czasem człowiek się z nimi oswaja i nabiera pewności. Nie możesz ich tylko unikać – bo unikaniem tylko sobie zaszkodzisz.

    Wyleczyłem kiedyś swoją blokującą nieśmiałość, która praktycznie uniemożliwiała mi poznawanie ludzi i jakiekolwiek kontakty. Wyznaczałem sobie absurdalne zadania – żeby zagadać do obcej osoby, odegrać jakąś wymyśloną rolę. Mimo tego, że o mało nie porzygałem się ze strachu i zażenowania – wykonywałem bezwzględnie kolejne zaplanowane punkty. Teraz nie boję się nikogo i niczego. Nikt ze znajomych nie uwierzy, że kiedykolwiek mogłem być nieśmiały.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ja również nie lubię ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. są różne fobie… na mnie stres działa w ten sposób, że w oka mgnieniu się czerwienię…np gdy znajdę się w centrum uwagi albo ktoś o mnie mówi przy mnie… jest to strasznie irytujące

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Też tak mam. Strasznie wtedy się czuje. Ściska mi gardło i mam dziwny głos wtedy. A osoba z którą rozmawiam (urzędnik, sklepikarz etc) patrzą się jakbym miała problemy z gardłem. hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @9 jestem po wrażeniem! W życiu bym czegoś takiego nie napisała. Łał! I mnie to chyba pomoże, bo dodałam też swój komentarz:)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a siedx dalej w necie i na gg 🙂 takie pedały co tylko siedzą przy kompie mają takie problemy z codziennością i normalnymi ludźmi 🙂 i pewnie dziewczyny też nie masz tylko gruche trzepiesz,zgadłem co ?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @9 Dobrze gadasz.
    Jestem bardzo nieśmiały, przy kimś kogo nie znam czasem ciężko mi słowo wykrztusić… lecz ostatnio spędzam więcej czasu ze znajomymi i też nieznajomymi, i muszę stwierdzić, że pomaga to w nabraniu pewności siebie. Dzięki temu mniej przejmuję się wyjściami z domu itp. Mam nadzieję, że kiedyś też przestanę być nieśmiały i życzę wszystkim by też przestali 🙂 Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Na stres njlepsze ćwiczenie Pawłowa. Jemy 0,5 kg fasolki z czosnkiem, zapijamy surowym mlekiem i z taką mieszanką idziemy między ludzi. W krytycznym momencie produkujemy okrutnego pierda i udajemy że to ktoś obok, zachowując kamienną twarz. Najlepsze rezultaty osiąga się w windzie lub na zakrapianej imprezie. Trzeba jednak uważać żeby się przypadkiem nie posrać..

    0

    0
    Odpowiedz