Dekllinacje, koniugacje i spierdalo spierdalare

Jestem studentem filologii angielskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Wkurwia mnie niemiłosiernie fakt istnienia jednego przedmiotu. Mówię moi drodzy o łacinie.
Nie wiem jakim pojebem trzeba być, żeby tak zohydzić przedmiot, który w zasadzie nie powinien być szczególnie straszny. Ale wykładowcy potrafią tak dowalić i nawet jak się człowieku ucieszysz, to potem i tak ciebie dopadną, zjadą, zjedzą i wsadzą ci deklinacje do gardła, a zatkają podręcznikiem odbyt, żebyś się nie wysrał. Czy to ma jakiś jebany w dupę sens, że zamiast uczyć się na przedmioty kierunkowe… kuję tą łacinkę? Rozumiem sentencje, rozumiem jakieś podstawy, ale po to tyle tego wszystkiego, no kurwa żesz mać!!! Ogarnijcie ten świat, bo oszalał!!!

16
26
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Dekllinacje, koniugacje i spierdalo spierdalare"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na pierwszym roku polonistyki też musiałam przez to przebrnąć. Nie było lekko, ale cała grupa jakoś to ogarnęła. Też nie kumam po co uczyć się martwego języka, ale kto powiedział, że na studiach wszystko musi być logiczne? Nie pozostaję więc nic innego jak zacisnąć zęby i powtarzać radośnie: Quidquid discis tibi discis, albo jakieś inne chujostwo 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kolego drogi, miałam to samo na pierwszym roku filologii angielskiej:) Nie mogłam tego zdzierżyć i do dziś zastanawiam się po co takie pierdoły odstawiać?! Wspieram Cię z całych sił w Twoim bólu bo jeżeli o łacinę chodzi, Twój ból jest moim bólem. Pozdrawiam:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nobel za temat :D; ogólnie my też mieliśmy popieprzoną łacinę na filologii – nie zazdroszczę. Najgorsze jest to co mówisz – człowiek nawet chciałby się nauczyć, ale *sposób* nauczania woła o pomstę do nieba! I tak samo 3/4 przedmiotów. Mam nadzieję że dalej na UG będzie lepiej, bo na UAM nie było. Zainteresowanie tematem i umiejętności zawsze ustępowały ślepemu kujoństwu. Można było z przyjemnością pochłaniać nawet nadobowiązkowe lektury, książki, ale wystarczało nie przyjść na zajęcia! Och, ach, i kryzys narodowy. A ludzie tacy fajni tam byli, że aż żal. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To wyrabia charakter. Ćwicz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Sram na te wasze studia,robię to co lubię i na tym właśnie życie polega…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja tez tak mam, a jestem w pierwszej klasie liceum. W dodatku łacinniczka zdrabnia absolutnie WSZYSTKO i ma demencję starczą. No bosko.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ludzi ludzie ludzie..może popełniam lapsus calami czy też lapsus lingua….ale stwierdzam…nienawidzę gdy ktoś mnie znieważa, miesza z gównem, terroryzuję i nie pozwala uczyć się tego czego naprawdę potrzebuję…łacina….łacina…filologia angielska nie jest od tego, jest naprawdę cała masa innych gówien, w tym językoznawstwo i bardzo ważne rozprawy na temat…tańca pszczół..cholery można kurwa mać dostać…ale łacina dostaje pierwsze miejsce i do chuja kulkę w serce dla każdego stręczyciela…

    Może być tak zrobić zlot chujowiczów z poszczególnych miast? Jestem z Trójmiasta 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Sam się ogarnij. Jesteś filologiem, a nie matołkiem, co zna jedynie angielski. Poza tym „TĘ łacinkę”. Mam nadzieję, że nie zostaniesz tłumaczem

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Też miałam – na ruskiej. A najlepsze jest to, że po semestrze wymagają od studenta odmiany rzeczowników przez przypadki (jest ich 8),deklinacji we wszystkich czasach przyszłych, przeszłych, zaprzeszłych. Plus strona bierna, plus w ogóle wszystko to śmieszne.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Na administracji to samo :/Na dodatek latynistka myśli, że jej bezsensowny przedmiot jest najważniejszy i się bardzo oburza gdy ktoś czegoś nie rozumie :/ Ale po jaki chuj mi te wszystkie deklinacje, koniugacje?

    0

    0
    Odpowiedz

Jebany rozmiar 44

Drogie Chujowiczki (Chujowiczów pomijam z premedytacją, gdyż większość z nich ma na takie tematy wyjebane)! Jestem sobie gruba, na oko rozmiar małego walenia. Nie jestem z tego powodu szczęśliwa, ale też nie tnę się bagietką. Jednak jest coś, co mnie WKURWIA. Mianowicie to, że według producentów odzieży kobiety o rozmiarze 44 NIE ISTNIEJĄ! W żadnym zajebanym sklepie nie ma takiego rozmiaru. Pomyślałam dziś: „Ha! Pójdę do kącika dla grubasów. Na pewno coś tam znajdę”. Pobiegłam w te pędy i… tak, tak, dobrze się domyślacie – śrut! Mam odruch wymiotny, kiedy myślę o zakupach, bo i tak wiem, że wrócę z pustymi rękami. Śrut!
P.S. Dwa słowa do szanownego pracownika stacji x, który na widok AŻ pięciu klientów na głos sypnął hasłem „Co tych ludzi, kurwa, pojebało?!” – Spierdalaj, cwelu!
Pozdrawiam, Chujowiczka Anna

35
55
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Jebany rozmiar 44"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przecież 44 to nie jest wcale duży rozmiar,kobieto! Co mają powiedzieć kobitki z rozmiarem np 56? Ale z tymi sklepami to racja. Każdy rozmiar wd pan sprzedawczyn to ”duzy rozmiarek” a ciuchy rzekomo XXL to zawsze przeważnie s, najwyżej m…masakra. trzymaj się ;))

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Droga Anno, z tej strony eS I eN, facet, a zarazem raper ze squadu Ponad Skalę Familia. Nieobce są mi ciuchy eleganckie, ale jeśli chcesz coś ładnego w większym rozmiarze…szczerze polecam sklep STOPROCENT albo każdy inny skateshop….tam masz naprawdę wielkie rozmiarówki, a w STOPRO nawet do 8XL, więc głowa do góry bo świat nie jest tak maksymalnie chujowy. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zamawiaj ciuchy z netu z amerykańskich stron, tam walenie pewnie dwa razy większe od Ciebie, więc dużo wyboru znajdziesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A ja lubię grube laski;)
    A z ciuchami nie jest tak źle,tylko…no właśnie trzeba szukać na ciuchach…tam mają wszystko…bo w sklepach…syf…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ja jestem chłopakiem i też mam problem ze znalezieniem butów na moją stopę (49)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Co Tobie doradzić hmm… może Allegro / sklepy internetowe i outlety? Tam prawie na pewno mają trudno dostępne rozmiary, ale nie wiem czy zadowoli cię jakość ubrań. Poza tym jest jeszcze krawiec (choć ciuchy szyte na miarę mogą być kosztowne, z drugiej strony jednak unikatowe) albo odchudzanie.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Pora ruszyć dupę zapisać się na siłownię co rano przebiegać 3 km.
    I mniej żarcia.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. To po chuj staliście w pięcioro? Chłop się wkurwił, miał prawo. Na akord nie robi.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. O kurde, Ty musisz być na serio gruba…

    0

    1
    Odpowiedz
  11. zapraszam do szmateksów

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie odchudzaj się, nie warto. Ja mając dość przeciętną budowę ciała też nie mogę sobie znaleźć ciuchów, bo jestem niska i nie mam nóg jak patyki. Producenci ubrań zakładają, że jeżeli kobieta ma zaokrąglone biodra to od razu jest paskudnym kaszalotem i ma zapierdalać na siłownię, bo obraża swoim tłuszczem biedne, estetyczne społeczeństwo. A stanika w moim rozmiarze to już w ogóle ni chuja, bo C jest uznawane za wielkie a powyżej to już się kurwa nic nie znajdzie. Czasami od wielkiego dzwonu jest metka „dostępne w rozmiarze D”. A ja mam pierdolone E.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Ad.5 Duża stopa, duże… serce;) Łączę się w bólu, rozumiem Twój problem.

    Ad.7 Pani/Panu podziękujemy za takie rady wręcz godne Einsteina. Równie dobrze mogłabym jeszcze utyć (to nawet przyjemniejsze i prostsze), bo rozmiar 46 jest łatwiej dostępny niż 44.

    Ad.8 Chłop akurat ucinał sobie pogawędkę z kumplem, a koleżanka z pracy zapierdalała za kasą. Gdyby się wziął do roboty, a nie stał i drapał się po jajach, obsłużyliby klientów w 5 min. i dalej mógłby drapać się po jajach.

    Pozdrawiam, Chujowiczka Anna.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Pierdolone E… dlaczego to jest piękny rozmiar… mogę je za Tobą nosić jak chcesz:)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ojojojale swieta racja….. wiem-grube jest okropne ale sama zgrublam nie wiem nawet kiedy i tez nie umiem nic kupic.najlepiej miec jakis zachamowywacz na jedzenie ,schudnac i miec wyjeb… na ten dolujacy problem. mam taki zamiar;)

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Hej, Anno oj tak…. właśnie próbuję znaleźć coś fajnego w necie zagooglałam rozmiar 44 po kilku godzinach poszukiwań, (jest a jakże ale wybór żaden) wyszukało mi Twój pościk i się uśmiechnęłam :)) Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz

Starostka

Chuj mnie trafia jak mam do czynienia ze starostką z mojego roku. Wyniosła małolata wiecznie wiedząca lepiej, a tak naprawdę nie posiadająca żadnej wiedzy. Głupia pipa, która nie słucha innych. Chuj jej w plecy!

16
36
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Starostka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie starostka, a starościna

    0

    0
    Odpowiedz
  3. fakt, starościna….. :)a poza tym, może ma jakieś problemy w domu czy coś?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Spoko, moja starościna na każde zadane jej pytanie odpowiada „yyyy, nie wiem, nie mam pojęcia” i pizga minę jak mój czteroletni bratanek kiedy mówi się do niego w obcym języku. Idiotka.!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie starościna, a starosta. To słowa się nie odmienia. Starościna to żona starosty.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W moim mieście istnieje oddzielny sklep który się nazywa „odzież dla puszystych”, a że moje miasto to zadupie to poszukaj czegoś u siebie. No albo kupuj przez internet.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Byłem starostą, nawet coś załatwiałem, ale jak kilka razy mnie nie posłuchali to do końca roku na każde pytanie odpowiadałem „Chuj mnie to boli”.

    0

    0
    Odpowiedz

Bród pod paznokciami

Ciekawi mnie niesamowicie zjawisko niezniszczalnego brudu pod paznokciem. Siedzisz gdzieś gdzie nie ma kibla, i nagle okazuje się, że pod przez zapomnienie nieobciętym paznokciem tkwi czarny jak skurwysyn bród. Wydłubujesz go w tajemnicy drugim (bo niby czym?) po czym po 5 minutach dostrzegasz, że żałoba odrodziła się w cudowny sposób. Jak pytam do chuja? Nie idzie się tego pozbyć.

32
52
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Bród pod paznokciami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. grzebiesz się po dupie to i masz brudne pazury 😛 FUUUUUUJKA

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mniej w dupsku grzebać?

    0

    1
    Odpowiedz
  4. bo trza na bieżąco obgryzać!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. brudu w bród w tym wpisie, że tak rzeknę

    0

    0
    Odpowiedz
  6. zębami wygrzebuj

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kup se sczotkę do paznokci i szoruj przy okazji mycia rąk. Brud usuwa i przy okazji trochę piłuje paznokcie. Ja tak robię i mam białe paznokcie. Też mnie wkurwia ta żałoba pod paznokciami, toć to nawet strach coś jeść palcami, bo jeszcze się jakieś zakażenie wda. Nie mówiąc już o zabawach z palcowych z partnerką.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Czy to taki problem obciąć paznokcie co 2-3 dni?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ad7 – dobrze piszesz a poza tym wystarczy się myć choć raz w tygodniu jak się nie chce codziennie 😀 buhahaha:P

    0

    0
    Odpowiedz

Zahibernowane kupy

Wkurzają mnie zahibernowane odchody zwierząt, które odsłaniają się na chodnikach w trakcie panującej odwilży!!!

15
35
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Zahibernowane kupy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niestety to część naszego krajobrazu

    0

    0
    Odpowiedz
  3. mnie też! mało dziś w taką nie wdepnąłem. Pod chuj z tym!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. może to była kupa mojego psa 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. mnie też to wkuuurza…!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wyprzedziłeś mnie z tą chujnią ale masz 100% racji. Tak się składa że moja droga do szkoły jest przez niewielki park otoczony blokowiskami do którego ludzie wprost kochają chodzić z ulubieńcami. Jest tam w chuj psiego gówna, a najlepsze jest to że prawie wszystkie rozdeptane po całym chodniku więc musisz skakać jak pajacyk po jebanym chodniku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. był już wpis o tym w tamtym roku. chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz

Chorzy ludzie

Czy ci ludzie są popierdoleni? Jakieś grube pindy wyrzucają żale, że schudnąć nie mogą, a fortunę na dietetyków(!) wydają. Przecież to się ociera o czystej postaci debilizm, nieskalaną myśleniem wyekstraktowaną głupotę. Nie mam nic do ludzi grubych, żadnych uprzedzeń ani nic, każdy jest jakim go pan bóg stworzył, i każdy jest jaki chce być. Jeśli lubi jeść to dlaczego miałby sobie odmawiać tylko dla głupiutkich dzisiejszych stereotypów. Ludzie, nie żyjemy po to by być szczupłymi ani idealnymi, to nie jest cel. Może dla modelek które zawodowo zajmują się odchudzaniem to jest priorytet, ale zwykły człowiek powinien olać to równo. A jeśli komuś niedobrze ze swoją wagą, to nie ma łatwiejszego problemu, jedyne co trzeba zrobić to żreć mniej. Nie żadne diety, to o dupę rozbić można, wystarczy żreć mniej, robić więcej, i to jest tajemnica chudego człowieka.

24
26
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Chorzy ludzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ludzie są debilami,nic odkrywczego.Wiesz ale żeby schudnąć to trzeba mniej żreć i ćwiczyć(czasem wiadomo,genetyka ale to naprawdę marginalne przypadki),mało komu się tak naprawdę chce więc wolą się oszukiwać.Idiotyzm…ja tam jestem tak średnio gruby,mam na to wyjebane bo lubię siebie(poza tym na to czy się podobam mam wyjebane bo 99% kobiet i tak u mnie odpada w przedbiegach a z pozostałym 1 % idzie się dogadać).
    Ps-Poza tym grube laski są zajebiste:)

    0

    1
    Odpowiedz
  3. To jest TAJEMNICA chudego człowieka, Boże, coś Ty zrobił!!! Teraz wszystkie grubasy się dowiedziały, będą mniej jeść, ćwiczyć i kataklizm gotowy, jak oni schudną, z kogo my się będziemy śmiać???

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Dokładnie człowieku 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Studniówka

Denerwuje mnie studniówka, a raczej wszyscy uczniowie! Ja i koleżanka wszystko organizujemy, robimy co w naszej mocy, a inni sobie jaja z tego robią. Nic nie pomogą, chuja robią w tej kwestii, a mają najwięcej do powiedzenia! Wiadomo, że czasem coś nie wypali i trzeba dopłacić i do jasnej cholery wszyscy mają pretensje, niech się sami za to zabiorą, tępe prostaki. Myślą, że wszystko łatwo przychodzi! Najwięcej gadają, a i tak się najebią w kącie. Jednym słowem – CHUJNIA!

25
71
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Studniówka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A po co wy się godzicie na organizowanie czegokolwiek dla bandy idiotów? Nie warto.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Organizatorzy takich imprez zawsze mają przejebane, dlatego nie powinnyście się za to brać jeśli nie potraficie doprowadzić do porządku.

    0

    0
    Odpowiedz

Choroba i kłótnia

Boże chroń mnie przed głupimi laskami, otóż drodzy chujowi-cze dlaczego musiałem zakochać się totalnej kretynce mającej za nic pewne cechy mężczyzny, za które dałaby się pociąć nie jedna kobieta. No jak można pomimo 25 lat zachowywać się jak dziecko, które właśnie zesrało się w pieluchę. Kobieta mi zachorowała, objawy występowały już wcześniej, delikatnie starałem się przetłumaczyć siedź dzisiaj w domu, bo jeszcze bardziej się załatwisz, odpowiedz jaką uzyskałem można zinterpretować, iż jestem panem i władcą który tylko rozkazuję, tylko doradzam, no kurwa, ale dobra oczywiście poszła z gorączką i zawalonym gardłem, bo przyjaciółka, której zresztą nienawidzę zaprosiła ją na drinka, jeszcze później dostałem wiadomość, że kupiła sobie jakiś pojebany sweter czyli na takiej pizgawicy poszły jeszcze do galerii. Rano nie mogła wstać z łóżka, oczywiście zadzwoniłem aby się tego dowiedzieć. Widzisz, widzisz i po co polazłaś teraz będziesz leżeć w łóżku, przyjadę i pojedziemy do lekarza, później chciałem posiedzieć trochę u niej żeby nie zdychała sama, jestem spokojnym facetem, ale jak człowiek ma być spokojny po usłyszeniu czegoś takiego.
– Nie będę z tobą rozmawiała o tym, że jestem chora, nic tylko ciągle rozkazujesz i tak przez 11 minut jaki to jestem głupio – mądry, mam nie przyjeżdżać, a do lekarza jak mi oznajmiła pójdzie sobie sama.
Przecież do chuja pana nie było żadnego rozkazu, wkurwiłem się, powiedziałem, że jak ma zachowywać się jak niekonsekwentna gówniara to będzie teraz siedzieć sama i chuj, nie odzywa się, a ja przeczuwam koniec związku i tak pewnie będzie lepiej. Chciałem tylko dobrze doradzić i ewentualnie pomoc, a teraz mam kurwa gnój.

23
42
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Choroba i kłótnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale masz kobietę… Ja, za takiego jak Ty, dałabym się pokroić, zdecydowanie!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. jak czytam o takich laskach, to już wolę do końca żywota bić Niemca po kasku

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nerwus jesteś, przecież toto głupie, złe na Cię, że masz rację. Pojechać mimo to, uśmiechnąć się, spróbować się nie kłócić o pierdołę, wyjaśnić, że nie próbujesz być władczy tylko o nią dbasz. A jak dalej będzie miała pretensje to pogonić bo najwidoczniej niereformowalne!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie docenia tego co ma. Może doceni jak straci.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Obstawiam, że to nie koleżanka kupiła jej ten sweter…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Prosta rada: zerwij z nią. Po co masz mieć niekonsekwentną gówniarę za dziewczynę? „Tego kwiatu jest pół światu!”.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobrze jej przygadałeś ale jeśli Ci na niej zależało to było uważać na słowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Moim skromnym zdaniem powinieneś z nią zerwać. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Licealna Ch..jnia

Witam Chuje i Chujowiczki. Moja chujnia polega na pojebanych pomysłach naszej dyrektorki. Otóż w moim regionie ferie zimowe zaczynamy jako pierwsi to też ten tydzień jest ostatnim tygodniem nauki. Niby super ale… no właśnie jest ale. Dyrektorka w ramach integracji i zabawy wymyśliła najbardziej pojebaną zabawę w historii polskiego szkolnictwa. Uwaga, wiem, że to co zaraz napiszę może wydać się niedorzeczne i nierealistyczne ale to się tu kurwa naprawdę dzieje! Każdego dnia, tego ostatniego tygodnia nauki, musimy ubierać się w konkretne stroje tematyczne. I tak: dzisiaj (to jest w poniedziałek) tematem przewodnim były piżamy. I tak kurwa wszystkie klasy maturalne zmuszone były do latania po korytarzach w szlafrokach, piżamach itd. Jutro jest „powrót do dzieciństwa”. W środę „wymarzony zawód”, czwartek „na galowo”, a w piątek „kiczowato”. Dodam, że powyższa „zabawa” jest OBOWIĄZKOWA. Karą za nieprzebranie się jest tzw. odpowiedzialność zbiorowa więc jeśli jedna osoba z klasy się nie przebierze to całą klasa będzie pytana, dostaną karteczki, a ich dzienniki „zostaną otwarte” na te ostatnie dni semestru. W chuj mnie ta zabawa wkurwia. Nie podoba mi się to, czuje się głupio i jak idiota. Osobiście zdecydowanie wolałbym normalne lekcje, a nawet te karne kartkówki pod warunkiem, że daruje sobie te bzdury. Oczywiście nie zrobię tego klasie, bo te kutasy wkurzą się na mnie i te ostatnie miesiące przed pójściem na studia mogą być dla mnie przykre po za tym nie jestem chamski i im tego nie zrobię (zwłaszcza, że ta zabawa najwyraźniej im odpowiada). Jestem często postrzegany za klasowego głupka i nie straszne mi głupoty. Kiedyś pow wpływem chwili wskoczyłem do Wisły kiedy ta miała 8 stopni Celsjusza (to był styczeń) ale ta zabawa sprawia, że czuje się jak kolejny ciula. No ludzie ile ja mam lat? 10!? Ta kurewstwo działa mi na nerwy, a dopiero minął jeden dzień! Jutro „powrót do dzieciństwa”. Nauczyciele wymagają od nas ubrania się w krótkie spodenki na szelkach, jakieś głupkowate czapeczki i kurwa smoczki. No ja pierdolę! Siły na tych tępych matołów nie ma. Szkoła ma około 300 uczniów. Klasy maturalne to około 100 uczniów. Klasa sportowa się zjednoczyła i widzę, że się nie przebierają na moich nie mam co liczyć. Nie wiem już czy to ja nie umiem się bawić czy to ich już tak pojebało. Krótko mówiąc chujnia i śrut…

16
56
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Licealna Ch..jnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie ma się co rozpisywać. to popierdolone 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ona się na Was mści za swoje dzieciństwo…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. O ja pierdolę! ;D Klasa maturalna? Zajebiscie, chyba bym tej dyrektorce w twarz wybuchnęła śmiechem, jakby mi kazała robić coś takiego i za chuja bym do szkoły nie poszła. z wyrazami współczucia. G.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zmień szkołe. Mi nie pasowały wybryki dyrektorki jak i nauczycieli, to się przeniosłem 3 miesiące przed maturą. Ciężko było znaleźć szkołe, która by mnie wzieła w tym czasie ale sie udało. I jebać system.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Właśnie, zwolnienie sobie załatw! Powiedz że zaraziłeś się debilizmem od dyrki!
    A tak na poważnie, niech Ci rodzice napiszą i tyle, przecież zapewne są normalni skoro wychowali normalnego syna…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Brawo klasa sportowa. Z tą twoją jest coś nie tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. lol, co za pojebana szkoła 😀
    ale skoro Ci nie pasuje to nie możesz olać tego tygodnia i nie chodzić?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie masz jaj, żeby się nie przebrać i ewentualnie pisać do kuratora to cierp.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. zabawa jest fajna ale bez przesady, rozumiem przebrac się ale tak żeby nie robić sobie wiochy na ulicy. my 18 stycznia mamy DZIEŃ KAPCIA. tak, dzień kapcia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zostań w domu, zadzwoń do kolegi i powiedz zmęczonym, schrypniętym głosem, że zachorowałeś i nie możesz przyjść i żeby przeprosił za ciebie nauczycieli. Chyba nie będą się wyzwierzęcać i karać calej klasy za to, że zachorowałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. O ja jebie, dyrektorka chyba ma naprawdę nierówno pod sufitem! Współczuję że jasna cholera, a myślałem że to ja mam popierdolone liceum… Załatw sobie zwolnienie lekarskie i nie chódź do szkoły przez ten tydzień, będziesz miał problem z głowy. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Masz za długą chujnie, nie chcę mi się czytać…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wytłumacz to starym, powinni Ci pozwolić zostać na chacie tudzież napisać usprawiedliwienie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. haha.. Kamil już tak nie narzekaj!:D Chyba wiem nawet gdzie jest ta chujowa szkoła. aaa i fajna opinia o klasie „klasie, bo te kutasy wkurzą się na mnie” POZDRO 3C human:D HAHA beka:D

    0

    0
    Odpowiedz

Egzamin na prawko

Witam chujowiczów i chuhowiczki. Chciałem powiedzieć, iż chuj mnie strzela przez egzaminatorów WORD. Czy oni naprawdę muszą przypieprzać się do NAJDROBNIEJSZYCH szczegółów? Ostatnio gdy zdawałem, kolo opierdolił mnie za „nieustąpienie pierwszeństwa” – bo gdy kończyłem zawracanie i na skrzyżowaniu mały kawałek samochodu mi wystawał, dziadek na rowerze zamiast mnie minąć zatrzymał się… Czy to naprawdę moja wina?

22
55
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Egzamin na prawko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a jeszcze większa chujnią jest to, że zmienili przepisy i muszę się uczyć od nowa !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Spokojnie.
    Egzamin na prawko to jedna wielka dojna krowa dla kazdego ORD 'u jak i szkółek egzaminacyjnych stąd taka a nie inna nadwrażliwość egzaminatorów.
    Wystarczy troche czasu i pieniędzy a na pewno zdasz. Pozdrawiam .WU

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie, to wina zakompleksionego egzaminatora. Musi się palant dowartościować. Lać na to ciepłym moczem!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Janusz nie zdałeś 11 raz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Taaak to kolejna rzecz która jest chora w tym kraju.Komentarz nr 2 świetnie to ujmuje…tylko dlaczego ja mam kurwa tracić swoje ciężko zarobione pieniądze na to żeby jakaś kurwa się nachapała?
    Jeżdżę bez:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @5 chyba też zacznę tak robić – zamiast przepierdalać kasę na kolejne egzaminy, kupię sobie auto i będę jebał system, podobnie jak system wyjebał mnie. AUTOR

    0

    0
    Odpowiedz