Wiatam wszystkich. Chuj mnie trafia, bowiem jestem na 5 roku studiów i mam już tego dość. Chciałbym napisać pracę magisterską i położyć na to parola, ale zasrani wykładowcy nie dają mi spokoju. Jeden gość za 3 nieobecności na jakimś zjebanym w pizdu fakultecie zadał mi do przeczytania około 700 stron. Pojebało go. Mój promotor zamiast dać mi w spokoju pisać pracę zadaje mi z tygodnia na tydzień jakieś chuja warte referaty, na które marnuję mój cenny czas. Przez to wszystko, zamiast skończyć tą pięcioletnią poniewierkę, pracą mag. siedzę na necie i pierdzę w stołek. Wkurwia mnie to, i na tym polega chujnia. Ludzie dajcie mi żyć!
Piłka
2011-07-08 23:43Chcę pograć w piłkę z kumplami, a oni nie mogą, bo co dopiero wyszli spod prysznica.
Komentarze do "Piłka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Byli wspólnie pod prysznicem?
00 -
Odpowiedz
Kurwa, ale z nich leszcze! Rownież coś takiego mnie irytuje. Piłka ważna rzecz, ale takie lenie nie kumają!
00 -
Odpowiedz
Razem tam byli? 😉
00 -
Odpowiedz
chujnia…
00 -
Odpowiedz
znajdź sobie normalnych kumpli.
00 -
Odpowiedz
Przekaż kumplom, żeby nie brali prysznica tylko chlapali się w biegu;p
00
Prymitywni ludzie
2011-07-08 23:43Wkurwiają mnie ludzie, którzy nie tolerują indywidualności innych, a sami nie są w stanie wyjść poza ramki i żyją swoim szarym życiem, a innych się czepiają i chcą ich zniszczyć!
Komentarze do "Prymitywni ludzie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mnie też, mnie też… Brak odwagi, brak ambicji, zamiast tego zazdrość, zawiść i hektolitry jadu.
20 -
Odpowiedz
Jesteś emo?
02 -
Odpowiedz
A mnie wkurwiają ludzie, którzy nie tolerują ludzi, którzy nie tolerują indywidualności innych.
20 -
Odpowiedz
Znam to… zwie się to potocznie chamstwem i zakurwaściankowością. Nienawidzę tego jak ludzie śmieją się z kilku ludzi na mojej uczelni tylko z tego powodu, że są trochę inni, bo mają inne zainteresowania i rozkminy na wolny czas. A w rzeczywistości takie osoby są zazwyczaj o wiele bardziej inteligentne od innych.
30 -
Odpowiedz
A mnie wkurwiają ludzie, którzy nie tolerują ludzi, którzy nie tolerują ludzi, którzy nie tolerują indywidualności innych! I jeszcze osoby komentujące na anonimowych portalach anonimowych! I jeszcze ci, którzy podpisują z założenia anonimowe wiadomości własnym imieniem! Pozdrawiam, Michał.
10
Tycie…
2011-07-08 23:43Jak mi jeszcze raz jakiś pacan napisze, że otyłość nie jest wrodzoną cechą i niektórych to wyjdę z siebie… 1000 dobrze zbilansowanych diet, kupa kasy wydana na dietetyków, jedzenie zgodnie z zasadami zdrowego odżywania, tysiące przeczytanych artykułów na temat odżywania, wchłonięcie wiedzy na temat dietetyki w dużych ilościach, notoryczne żarcie poniżej bilansu kalorycznego, harowanie jak wół, na rowerkach, srerkach innych gównach do spalania, minimum 2h ćwiczeń dziennie, badania tarczycy, wątroby, hormonów czy aby na pewno wszystko ok i kurna nic… 0 w dół! Całe życie wśród przemądrzałych debili wyśmiewających się i wyzywających od leni człowieka, który połowie swojego czasu dziennie zużywa na kształcenie się w dziedzinie dietetyki lub na ćwiczeniach. I gówno z tego… A barany nadal wiedzą swoje! ŚRUT!!!
Komentarze do "Tycie…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Pracuj dalej nad masą 🙂
00 -
Odpowiedz
Przykro mi, ale nie wierzę.
00 -
Odpowiedz
Wiesz jaka jest najlepsza dieta? MŻ!! Mniej Żarcia!! Oszukaj głód i własny żołądek. Jedz mniej,ale za to wtedy gdy naprawdę czujesz głód. Już przed 18 umyj ząbki i nie ruszaj jedzenia. Zajmij się czymś np czytanie książki – to bardzo odciąga od myślenia o jedzeniu. A co do tych dietetyków to myślę że to tylko wyciąganie kasy. Ale rowerek i ruch nigdy nie zaszkodzi. Powodzenia! 😉
00 -
Odpowiedz
przestań żreć
00 -
Odpowiedz
Bo na chuja te wszystkie diety – po prostu za dużo wpierdalasz.
00 -
Odpowiedz
Najlepsza dieta, to nie żreć tyle 🙂
00 -
Odpowiedz
Ewolucyjnie zróżnicowana „wydajność paszowa” była wynikiem tego, że w różnych środowiskach była różna dostępność pokarmu. Żeby ludzie nie wyginęli – ich organizmy przystosowały się do efektywniejszego wykorzystania pożywienia i magazynowania zapasu w postaci tłuszczu. U zdrowego człowieka mechanizm przemiany materii działa prawidłowo – prawidłowa masa jest trzymana automatycznie. Kiedy jednak zaczynasz ingerować w dietę i dostarczasz ilość kalorii mniejszą od normalnego zapotrzebowania – mechanizm zaczyna kompensować wydajność. Dodatkowo przechodzi w tryb gromadzenia zapasów tłuszczowych („myśląc” że występuje zagrożenie głodem). Ergo diety paradoksalnie są samą przyczyną otyłości (a ściślej choroby złej przemiany materii). Jedyny sposób na zrzucenie wagi to jedzenie do zaspokojenia głodu (z wyłączeniem słodyczy, te są zwyczajnie szkodliwe, nie występują w naturalnym pożywieniu). Zaspokojony głód wyłącza tryb zagrożenia dla organizmu. To zapobiega dalszemu tyciu (chorobowemu gromadzeniu tkanki tłuszczowej). Dalej konieczna jest redukcja już zmagazynowanego tłuszczu. Do tego niestety konieczne są ćwiczenia fizyczne, ale to też nie jest prosta sprawa. Tłuszcz zaczyna się spalać dopiero po dłuższym czasie ćwiczenia, ponadto część ćwiczeń pomimo tego, że są bardzo męczące niekoniecznie nadają się do zrzucania wagi. Krótko – słodycze out, żadnych diet, właściwie dobrane ćwiczenia.
10 -
Odpowiedz
Idź na siłownie i kup sobie dobry spalacz ( może być Universal Animal Cuts lub coś podobnego ), dużo aerobów i efekt murowany. Jak ćwiczysz to waga spadnie na 100% ale nie ściemniaj tylko ćwicz ( siedzenie 3 h na siłowni i gadanie z kuplami nie ma sensu )
00 -
Odpowiedz
Spróbuj diety wysokobiałkowej (wersja 3tyg). Dotychczas podziałała na każdym kto spróbował i nie oszukiwał. 8kg w 3 tygodnie.
00 -
Odpowiedz
jakbym połowę dnia spędzał ćwicząc( dajmy na to na siłowni -4-6h tłumacząc dosłownie) i zdrowo się odżywiał to za rok bym ważył 100 kg (teraz ważę 70) i nie miałbym grama tłuszczu. pomyśl 2x zanim napiszesz głupotkę. aha, wiesz kto najszybciej nabiera masy? grubasy. Grubasy szybko nabierają zarówno bezwartościowej tkanki tłuszczowej jak i wartościowego mięśnia, a to za sprawą ich wolnego metabolizmu.
00 -
Odpowiedz
Wypróbuj dietę Christiana Bale’a. Tego od Mechanika.I zobaczysz, że otyłość nie jest cechą wrodzoną.
10 -
Odpowiedz
Ćwicz ciągle i nie wchodź codziennie na wagę w nadziei że coś spadło. Ja z kolei mam odwrotny problem – nie mogę kurwa przytyć! Wpierdalam wszystko niczym hardkorowy koksu żeby potem to zbić na mięśnie ale ni chuja, mam niedowagę.
00 -
Odpowiedz
Niestety, niektórzy mogą wcinać tony i będę zawsze szczupli a inni będę dwoić się i troić z marnym rezultatami.
Na pocieszenie dodam ci, że nie wszystkei efekty odrazu widać. Sam fakt, że dobrze się odżywiasz i uprawiasz sport pozytywnie wpływa na twój organizm oraz samopoczucie. Nie wszystkie pozytywne efekty muszą być widoczne w lustrze.
00 -
Odpowiedz
Być może oszukujesz sama siebie i niedokońca harujesz tyle ile Ci się wydaję. Wypierdol papiery, wyjdź na spacer, odetchnij, poćwicz, zjedz warzywko-owoc-trochę białka, wyśpij się! Na drugi dzień to samo, aż zobaczysz rezultat.
00 -
Odpowiedz
Z rozmów z otyłymi znajomymi wynika, że 90% ma ten sam problem. Świat się uwziął, a Ty się tak bardzo starasz :/ Ciekawe ilu takich biedaków jak Ty, którzy mają problem genetyczny (czy jak tam wolisz to sobie go nazwij) istniało w Oświęcimiu (czy w innym równie ciekawym miejscu, gdzie wszyscy przed śmiercią byli atrakcyjnie szczupli)? Masz cudowne ciało skoro nie spala tkanki tłuszczowej. Magia.
10 -
Odpowiedz
ja pierdole… coś jest nie tak
00 -
Odpowiedz
a próbowałaś regularnie pić zieloną herbatę ?
00
Interpunkcja w Internecie
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie to, że coraz większa rzesza ludzi, zwłaszcza młodych, zapomina o istnieniu znaków przestankowych innych niż kurwa. Czy to przejaw dysmózgi? Analfabetyzmu? Ignorancji? Braku szacunku? Nie wiem, jednak myślę, że bycie częścią społeczeństwa komunikacyjnego i aktywne uczestniczenie w dyskusji chyba do czegoś, kurwa, zobowiązuje. Czy w szkołach już nie uczą o przecinkach, kropkach, średnikach, myślnikach, znakach zapytania? Wiem, że niektórzy znają wykrzyknik, bo stawiają go jeden za drugim na końcu bełkotu, którego czytanie rani oczy i mózg. Egipskie hieroglify łatwiej rozszyfrować. Błagam, dzieciaki drogie, nie załamujcie mnie, nikt nie wymaga od Was bycia mistrzem języka polskiego – ja sam też nim nie jestem i popełniam błędy, ale postawienie kilku przecinków czy kropek w dłuższej wypowiedzi pisemnej nie powinno być dla nikogo problemem. To ma znaczenie – łatwiej i szybciej się czyta oraz lepiej rozumie sens wypowiedzi i jej przekaz. Pozdrawiam Chujowiczów/Chujowiczki.
Komentarze do "Interpunkcja w Internecie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A mnie wkurwia te ciągłe pisanie „bezsęs”, „z tąd”, „ludzią”. No, kurwa mać! Ale na szczycie listy jest używanie „bynajmniej” zamiast „przynajmniej” ( skąd to się wzięło do cholery). Niemożebnie mnie to irytuje.
01 -
Odpowiedz
Oczywiście nie miałem na myśli tej strony. Gdyby cały internet wyglądał jak chujnia… Autor.
00 -
Odpowiedz
AAA! A może oni to robią specjalnie, by wypowiedź była dwuznaczna, co? 😀 Sprytne i inteligentne to jest zagranie, a nie – głupie i puste!
00 -
Odpowiedz
Masz rację – czasami przecinek postawiony w innnym miejscu zmienia sens zdania i wypowiedzi.
00 -
Odpowiedz
mosz Ty Ziutek kÓrwa racje bo to je indolencja narodowa? – a masz tu kropkUF i innego gUFna Ci postawiłem, żebyś nie gadał na mnie, że znakUF jakichś tam nie stawiam! Jako pierwszy daj przykład i stawiaj znaki interpunkcyjne tam gdzie się należy i jeśli łaska wielmożny Wać Panie, nie stawiaj słowa „kurwa” i innych znaków przystankowych oraz tego typu podobnych tam gdzie się nie należy. Żeby postawić to trzeba wiedzieć GDZIE!! Zrozumiałeś dobrze mój wpis bo jak nie to poprawię go albo pójdę do jakiegoś językoznawcy prosić o poradę …
00 -
Odpowiedz
Wiesz, to wcale nie jest taka prosta sprawa z tymi przecinkami. Kropka czy wykrzyknik, sprawa oczywista, wiadomo, że ma być na końcu zdania. Ale przecinki? – choć wychowałem się w dobie przedInternetowej, to często mam wątpliwości czy stawiam je we właściwym miejscu 🙂
00 -
Odpowiedz
@5 Tutaj wyraźnie chodzi o ich nieużywanie w ogóle, w jakimkolwiek miejscu, o taki ciąg stu wyrazów bez żadnych przerw, dużych liter, niczego – nie o czepianie się miejsca, w którym powinny się znajdować albo ganienie kogoś za pominięcie któregoś ze znaków. Fora się tym przepełniają, nie zauważyłeś?
00
LITTLE chujnia
2011-07-08 23:43Podobno jestem ładna i szczupła. Słyszałam też, że bardzo inteligentna. Cieszy mnie to, ale… Nie mogę złapać bliższego kontaktu z facetami. Wielu z nich się mnie boi, a kończy się na tym, że mam 2059213 'męskich przyjaciółek’. Może nie jestem zwyczajna, nie zajmują mnie przyziemne sprawy, ale, kurde, samotno mi w tym świecie. Nie jest to najgorsza z chujni, jakie ten świat widział, ale Ci, którzy czują się samotni, zrozumieją, że to upierdliwy i nieznośny problem. Pozdrawiam, Ona
Komentarze do "LITTLE chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie daj się przekonywać, wykonaj jakiś ruch do tych, którym się nalezy
00 -
Odpowiedz
A jakie masz wymagania?
00 -
Odpowiedz
Daj numer. 😉
00 -
Odpowiedz
Jak można być samotnym mając przyjaciół? Ja tego nie rozumiem. To najlepsza możliwa sytuacja towarzyska, jaką jestem w stanie wymyślić.
01 -
Odpowiedz
No to chujnia…
00 -
Odpowiedz
Jak przeczytałam Twoją wypowiedź to czułam jakby to o mnie było. nie wiem co z tym zrobić. ja już się chyba w jakiejś wieży zamuruje. zaraz i tak pewnie większość chujowiczów wypisze tu obraźliwe komentarze. pozdrawiam. chujowiczka
00 -
Odpowiedz
Też tak mam. Łączę się z Tobą w bólu.
00 -
Odpowiedz
to napisz na 11663692
00 -
Odpowiedz
Znam taką co też tak miała. Ma chłopaka od jakiegoś czasu (może rok może mniej). Ostatnio ją wkurzdenerwował. Znając życie skończy się jak zawsze. Ładna, inteligentna, tylko sami debile dookoła. No może dodałbym że jest ślepa, że niektórych nie widzi.
Ale prawda jest taka, że większość facetów to pajace skończone00 -
Odpowiedz
ale ty się chwalisz czy żalisz ?
00 -
Odpowiedz
Cho na wóde, pogadamy
00 -
Odpowiedz
mam 26 lat i mam tyle samo żeńskich przyjaciółek co TY i też mi smutno 🙁 Wiem jaki to problem. Pozdrawiam, ON
00 -
Odpowiedz
Może jesteś wybredna? Ja chyba tak mam, bo mam powodzenie, ale nie mam wziecia. Samotność mnie z deka zżera, ale muszę mieć to co chce. Pokaż facetowi że go chcesz, może są nieśmiali.
00 -
Odpowiedz
Jeszcze numer podaj 😉
00 -
Odpowiedz
nie interesują cię przyziemne sprawy? a wiesz że potrzeba partnera to jedna z najbardziej podstawowych „przyziemskich” spraw? zaprzeczasz sama sobie.
00 -
Odpowiedz
To zabawne. Tutaj nikogo nie poznasz, bo wpisy są doskonale anonimowe. Coś czego bardzo nie lubiłem sam to bycie „męską przyjaciółką”. Miałem wrażenie, że większość kobietek właśnie tego szukała (przynajmniej na necie). Oczywiście nie ze mną te numery i znajomości szybko stały się bardzo bliskie (zbyt bliskie). Ale pierwsze związki udają się tylko w bajkach. Wszystko było potrzebne.
Przyjaźń na początku jest nie tylko potrzebna, jest konieczna. Jeśli masz przyjaciela, chcesz czegoś więcej, a hm… Mówisz dalej nic? Sami tchórze czy co? 🙂 Pocieszę Cię – mamy mniejszą konkurencję 🙂 Z drugiej strony – znaleźć to się możemy tylko przez neta, bo jak tak się rozejrzysz wokół siebie, to sama widzisz, jest jak jest. A znajomość przez neta często rozbija się później o przyziemne sprawy jak odległości, dojazdy i takie tam. No chyba że dopasujesz miejscówkę jakoś.W każdym razie rozumiem Cię. Po obu stronach barykady jest tak samo. Kiedyś myślałem, że atrakcyjna panna to nie ma problemu z samotnością. A tu niespodzianka za niespodzianką, wręcz reguła. Co więcej, znaleźć konkretnego gościa jest chyba jeszcze trudniej niż konkretną pannę. Pomimo całej masy różnych serwisów w necie chyba brakuje jakieś na prawdę działającej metody, nie?
00 -
Odpowiedz
Skoro masz 2059213 męskich przyjaciółek, to znaczy że nie masz pojęcia co to samotność.
00 -
Odpowiedz
Samotność? Kiedyś ktoś powiedział, że to cichy zabójca. Miał świętą rację! Jestem sama i to przytłacza moje cale życie tak bardzo, że czasami nie chce mi się wręcz żyć!
00 -
Odpowiedz
Zróbmy test. Podaj swoje zdjęcie lub alternatywa wiek, waga i golenie kotka, a oddam Cię pod oko eksperta.
00 -
Odpowiedz
Pewnie jesteś jedną z tych lasek które odrzucają każdą próbę zbliżenia się faceta do ciebie.
00 -
Odpowiedz
Autorka: Przyjaciółka nie zastąpi Ci kogoś bliskiego, tym bardziej męska: to jak wymachiwanie nagą dziewicą przed facetem, tylko zwiększa apetyt. ; ) Mówiąc 'przyziemne sprawy’, mam na myśli przywiązywanie zbyt wielkie wagi do: a) wyglądu (ojacie, jak brzydko sobie pomalowałam 8 paznokieć od dołu!, b) pierdół. Związek, prawdziwa więź NIE JEST czymś przyziemnym. PS To nie było ogłoszenie matrymonialne.
00 -
Odpowiedz
Hm, hm, hm. Co oznacza, że nie możesz złapać bliższego kontaktu? Ty nie możesz, w sensie nie widzisz ich jako materiału na Twojego faceta albo Cię nie pociągają, czy oni się boją?
Bo przecież w prawie każdym przypadku taki przyjaciel – męska przyjaciółka brzmi jak męska dziwka, chcesz ich obrazić, czy opisać? – gdyby taka ładna, szczupła, inteligentna dziewczyna wykazała zainteresowanie skorzystałby z okazji! Chyba nie doceniasz siły kobiecej perswazji, może po prostu nie wykazujesz inicjatywy i oczekujesz, że ci faceci sami spróbują Cię zdobyć? (oczywiście tak być powinno, ale życie jest życie, nie ma zawsze tak jak być powinno) Jeśli jesteś do tego onieśmielająca (’boją się mnie’), nie wiem z jakiego powodu, ale załóżmy, że jesteś (np. gadasz jacy to faceci głupi i pizdowaci) – masz receptę na przyjaciół, z których żaden Cię palcem nie tknie.
Oczywiście może być zupełnie inaczej, to tylko anonimowy portal. Może napisz więcej, jestem ciekaw (choć to podobno pierwszy stopień do wszelkich najgorszych rzeczy, do miłości pewnie też) 🙂
00 -
Odpowiedz
Autorka: Nie mogę złapać bliższego kontaktu, nie dlatego, że nie próbuję, tylko dlatego, że patrzą na mnie jak na kogoś, u kogo nie mają szans albo po prostu nie przyda im mój charakter do gustu. Owszem, uważam, że to samców obowiązkiem jest staranie się, ale jeśli tylko mogę, ułatwiam im to.
00 -
Odpowiedz
wiem coś o tym, masakra, widzisz innych na ulicy jak trzymają się za ręce, przytulają… a to jeszcze bardziej dobija. Uwierz mi, (nie wiem ile masz lat) ale może warto troszke poczekać, sama baaaardzo długo czekałam i miałam ten sam problem, ale to nie Ty masz szukać, to ON powinien Ciebie znaleść! Pozdrawiam i głowa do góry:)
01
Ja jebię
2011-07-08 23:43Wiem, wiem. Zjebiecie mnie za znowu taki chujowo nudny, powtarzający się temat. Ochrzanicie mnie za to, że jestem nastolatką. I co? Co z tym złego, że przeżywam coś pierwszy raz i eksploduję emocjami na wszystkie strony, włącznie z chujnią.pl? Uważam, że to normalne. Ale do rzeczy. Jest on, jestem ja, lecz nie ma NAS. To mnie boli jak cholera, zakochałam się w panu M.; jakiś miesiąc po pierwszym kontakcie wzrokowym doszło do mnie, iż się w nim zakochałam. Stwierdziłam, że wszystko mi z czasem przejdzie, zawsze przechodzi. A tu CHUJNIA. Oczywiście, próbuję/próbowałam się leczyć innymi typami, ale nic nie pomaga. Ta jebana, nieuleczalna choroba – miłość – nie chce dać mi spokoju. Umieram. Oto moja wielka, melancholijna chujnia.
Komentarze do "Ja jebię"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
To jedno z najgorszych jebanych schorzeń pod słońcem, wyłącza mózg, nie pozwala normalnie funkcjonować, później okazuje się, że rozpierdala wszystko wokół. Rozwiązanie? Nie ma. Cierp. Może przejdzie.
00 -
Odpowiedz
Heh, poczekaj jeszcze miesiąc. Prędzej czy później musi minąć. Wiem z doświadczenia.
00 -
Odpowiedz
Co stoi wam na przeszkodzie?
00 -
Odpowiedz
No to mamy taką samą chujnię koleżanko 😉
00 -
Odpowiedz
Napisz czym się ta Twoja owa „miłość” do niego objawia?
00 -
Odpowiedz
Jeśli jesteś nastolatką i próbujesz 'leczyć miłość’ przy pomocy 'innych typów’ to faktycznie jesteś nieuleczalnie chora – na kretynizm. Ty chyba w ogóle nie wiesz co to miłość, jeśli tak piszesz – po prostu coś Cię swędzi.
10 -
Odpowiedz
Jak na nastolatkę, to całkiem mądrze mówisz 🙂 A miłość? Ja tam już trzeci raz jestem nieszczęśliwie zakochana. Ta miłość…Chyba jednak kiedyś było łatwiej kogoś znaleźć.
01 -
Odpowiedz
Daj mu się zauważyć i uważaj na zęby.
00 -
Odpowiedz
Nie przejmuj się tymi pacanami, którzy piszą Ci, że nie wiesz, co to miłość.
Znam wielu dorosłych, w tym moich rodziców, którzy nie mają pojęcia, co znaczy to słowo. No ale są już po czterdziestce. Tak jakby na rozumienie tego słowa trzeba było być dorosłym. Najlepsze w niej jest to, że istnieją jej różne typy, a jednej pełnej definicji nie wynalazł nikt. Wiem, pewnie masz myśli samobójcze i nie widzisz sensu życia. Sama to miałam dwa miesiące temu. Ale teraz jest 100 razy lepiej, bo zerwałam wszelkie kontakty z tamtym chłopakiem. Pomaga, uwierz.01 -
Odpowiedz
obawiam się, że nie chodzi o to, że ona jest nastolatką, ale o to, że po 1 minąął dopiiero miesiąc, a po 2 miłośc od 1 wejrzenia ? musisz byc nieźle płytka skoro zakochałaś się w wyglądzie. a tu się rozchodzi o chrakter chyba?
01 -
Odpowiedz
Przejdzie Ci, laska, najgorzej pierwsze kilka razy, później już dupa twardnieje… 🙁
00 -
Odpowiedz
Edit : Jesteśmy już razem! :))
01 -
Odpowiedz
I tak bedziesz sama.
00
Podwożenie do pracy
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie banda pasożytów współpracowników, którzy tylko czekają żeby ich podwieźć do pracy. Mają swoje auta, ale wolą zabrać się z kimś innym, bo tak jest taniej, albo nie chce im się przedzierać z drugiego końca miasta, bo stoją w korkach. A później jedzie taki/taka ze mną i pierdoli o swoich problemach.
Komentarze do "Podwożenie do pracy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Daj im delikatnie do zrozumienia, że cię denerwują. Powiedz, że wczoraj pies ci się zesrał w samochodzie, albo dziecko zarzygało tapicerkę albo po prostu wymontuj siedzenia, jak to zobaczą, to w końcu powiedzą: „wiesz co, to ja pojadę swoim”.
20 -
Odpowiedz
I w sumie tak powinno być – lepiej, aby jednym samochodem jechało czterech ziomali niż czterema samochodami – po jednym. Mniejszy ruch kołowy, mniejsze skażenie spalinami i hałasem. Wypada jednak się umówić, że jednego tygodnia jeden kolo bierze wóz, drugiego tygodnia – inny, itd.
00 -
Odpowiedz
i dobrze robią, mniej zanieczyszczenia będzie.
01 -
Odpowiedz
Aha.
00 -
Odpowiedz
Tak kurwa podwozić git…ale nie jak cię ludzie wkurwiają…
20 -
Odpowiedz
Tylko że ja nie chce z nimi jeździć ponieważ mnie denerwują. Jak jadę sam to sam decyduje gdzie pojadę po pracy i że wyjdę punktualnie. A w grupie to jak zaczną się zbierać do wyjścia to troszkę im schodzi. Rano żeby ich zebrać to też ciężko być spokojnym, bo ten wsiada tu a drugi tam, a tamtemu to się autobus spóźnił albo pies za długo srał pod blokiem i czekasz na idiotę na jakimś skrzyżowaniu. Środowisko – mam to w dupie, będę patrzył czy jedzie jeden czy cztery samochody jak fabryki masowo wypuszczają syf bo dają w łapę i nikt się wpieprza. Ci co ze mną chcą jechać również mają w dupie środowisko, bo tylko liczą kasę. Najlepszy jest facet co na diesla wywalił 35tys i pierdoli że chce się zabrać pod koniec miesiąca bo nie chce na paliwo wydawać.
40 -
Odpowiedz
Postaw sprawę jasno! Powiedz wprost, że Ciebie też kosztuje dojazd do pracy wody do baku nie wlejesz. Czemu inni mają Cię wykorzystywać. Więcej odwagi, może będą na Ciebie krzywo patrzeć, ale przynajmniej będziesz miał spokój, a ludziom z czasem przejdzie.
10 -
Odpowiedz
Zaproponuj bagażnik
00 -
Odpowiedz
Mam to samo, najpierw podwieziesz raz z dobrego serca a potem będą cię wykorzystywać bo głupio ci powiedzieć o kasie i swoim czasie.
Kraj dziadów i złodziei nie mam już na to słów.
20 -
Odpowiedz
Umówcie się. Ustalcie kodeks wspólnego podróżowania i róbcie zrzutę na paliwo.
A00
Jak zapomnieć…
2011-07-08 23:43Futro, z którym się spotykam się od lat, w przerwie wynikającej z wielu czynników, również „międzynaszych” puszcza się kilkukrotnie z tym samym facetem (dużo starszym), dowiaduję się o tym przypadkowo, choć „cośtam” wcześniej podejrzewałem. Największa chujnia to to, że wyjeżdża teraz turystycznie z grupą ludzi, w której również jest ten gość. Ponoć nie mogła zrezygnować, bo było już za późno, aby uczynić to bez straty finansowej, również dla innych uczestników. Mocno rozpaczała, prosiła o wybaczenie, mówiła że żałuje że do tego doszło, cały czas zapewnia o miłości… chyba nie do końca jej wierzę. Mimo to wciąż ją kocham choć przez całą tę chujnię cierpię niemożebnie :-(. wkurwia mnie to, że nie potrafię pogonić jej w pizdu.
Komentarze do "Jak zapomnieć…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wiem! pogoń ją w pizdu!
00 -
Odpowiedz
Napierdol tego chuja ze twoją dziewczynę zarywa i już… a no i jeszcze rzuć tą sukę w pizdu.
10 -
Odpowiedz
Lepiej sobie nie wyobrażaj nawet co ona będzie tam wyprawiała, nawet jeśli rzeczywiście żałuje i będzie się pilnować co już jest mało prawdopodobne (takie są kobiety) to wystarczy tylko odrobiona alkoholu i wypad zostanie skonsumowany, niestety masz chujnie i to konkretną, wiele bólu doświadczysz jeszcze przez nią, żal mi Ciebie że zakochałeś się w szmacie, lepiej to zniesiesz gdy kopniesz ją w dupsko.
10 -
Odpowiedz
Uuu, gościu, nie chcę Cię bardziej dołować, ale nic pozytywnego powiedzieć się nie da. Oni będą szaleć, a Ty będziesz się zamartwiał i zastanawiał. Po powrocie usłyszysz bajeczkę o tym, jak ciężko było jej się kontrolować, ale do niczego nie doszło.
Niestety, jeżeli zrobiła to raz czy dziesięć z tym samym facetem, to znaczy, że zrobi to po raz kolejny.
Takie są kobiety, kierują się emocjami, jeżeli typ wie, jak nimi manipulować to będzie miał naprawdę udany wyjazd, a Ty rogi…
I nie słuchaj nastolatków typu nr 2.
Takie rozwiązanie jest dobre w gimnazjum. Moim zdaniem powinieneś z nią pogadać, rzucić, przecierpieć, znaleźć inną kobitkę i żyć dalej.
Chyba, że masz skłonności sado-maso, to brnij w to dalej.10 -
Odpowiedz
Mam podobnie i nie mogę zapomnieć 🙁
10 -
Odpowiedz
O stary, współczuje. Ja sobie nie wyobrażam, jak bym sie pozbierał, gdyby mnie coś takiego spotkało. Na pewno bym nie wierzył i szmate wywalił. Ale uczucie, mimo tego, że sie skurwiła by pozostało… ale zasady zasadami. Jeśli jej nie pogonisz, będzie nadal to robić. Wystarczy, że raz sie puści, nie ważne jak by błagała i prosiła, ona to zrobi za rok, dwa, trzy jeszcze raz… Wiem, to jest przejebana sprawa, ale tak jest. :/
10 -
Odpowiedz
Trzeba było pi*** rzucić w momencie gdy się przyznała. Po jaki huk kontynuować związek gdy ona Cię zdradziła? Myśł logicznie chłopie.
10 -
Odpowiedz
Pogoń ją jak najszybciej. Utrzymując obecną sytuację sam siebie dobijasz. Zapomnisz o niej przy innej, to najskuteczniejszy sposób.
10 -
Odpowiedz
Nie pocieszę cię. Da sobie włożyć.
10 -
Odpowiedz
rzuć tą niewyżytą szmatę w pizdu, bo sobie życie przez nią zmarnujesz!
10 -
Odpowiedz
znajdz nowe futro:)
10 -
Odpowiedz
Szanuj się. Ona Cię nie szanuje, więc Ty jej też nie możesz. No ale najważniejsze żebyś sam siebie szanował. Nie możesz być z kimś, kto Cię zapewnia o miłości, a na boku puszcza się z innym kolesiem. Ciężko będzie, ale musisz dać radę, bo potem może być jeszcze gorzej i jeszcze większy zawód, bo nie wydaje mi się, żeby ona nagle przestała, a Tobie, jak się wydaje?
10 -
Odpowiedz
nie pociesze Cie – ja to zrobiłam 3 różnymi facetami. ale bardzo swojego kocham.seks to nie wszystko ale kobieta jak facet – też swoje potrzeby ma 🙂 żyj z tym albo rzuć
00 -
Odpowiedz
Przykro mi chłopie ale najwyraźniej to żadna miłość. Z jej strony oczywiście i dlatego daj sobie z nią spokój. Ja bym tak zrobił.
00 -
Odpowiedz
chyba jednak musisz 🙁 to szmata, nie kobieta.
10
Mała wpadka
2011-07-08 23:43We wrześniu ubiegłego roku wprowadził się do mnie kolega, dajmy na to Jarek. Jak to na porządnego obywatela przystało postanowił zrobić parapetówkę. Jako, że mamy tych samych znajomych pozwoliłem mu zaprosić kogo chce, a ja się nie będę wtrącał. Trzeba dodać, że Jarek ma 22 lata i jest ciągle prawiczkiem. Impreza się rozkręciła. Niestety Jarem ma bardzo słabą głowę do picia także zgasł jako pierwszy. Gdy wszyscy się już położyli spać bądź zawinęli do domów widać było, że jedna z dziewczyn czuła lekki niedosyt co do imprezy… Idąc do łazienki widziałem jak wyciągnęła półnagiego Jarka do sypialni. Myślę sobie spoko w końcu chłopaczyna zaliczy 🙂 Pech chciał tak, że pomimo szczerych chęci (i po 22 latach wcale się nie dziwię) nawalonemu w 3 dupy Jarkowi sprzęt odmówił posłuszeństwa. Na drugi dzień koleżanka siostry Jarka już nie chciała z nim gadać. Nie wiem jak on ale ja bym się załamał.
Komentarze do "Mała wpadka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
To takie błędne koło – pijesz bo nie dupczysz -> nie podupczysz bo pijesz…
00 -
Odpowiedz
To, że Jarek jest starym kawalerem to wiemy wszyscy, ale tak pikantnych szczegółów z młodości pana prezesa nie znaliśmy! Napisz czy chciał zdawać prawko, kiedy i czy w ogóle zaliczył, jak się wabił jego pierwszy kot, kiedy zainteresował się polityką itp.
10 -
Odpowiedz
Niech się kolega nie martwi, ten drugi Jarek ma 62 i też nie zaliczył!
00 -
Odpowiedz
Nie no, seks i alkohol nie idą w parze. Kieliszek wina, jakiś szampan, drink czy kilka piwek – OK! Dla kurażu, dla pobudzenia wyobraźni itp.
Ale kompletnie nawalony facet nie jest w stanie i mu nie stanie 😉
To jasne jak słońce, nie wiem czemu ludzie robią z tego takie tabu…
Niech się z nią spotka na trzeźwo i wyładuje te 22lata bycia prawiczkiem, zobaczymy co wtedy będzie mówiła 😉00 -
Odpowiedz
Im więcej alkoholu tym słabsza erekcja. Obniża się wrażliwość na bodźce, to oczywiste. Najlepiej nic nie pić albo tylko trochę na rozluźnienie, miękkim wackiem nic nie zdziałasz. Na co ta dziewczyna liczyła zaciągając do łóżka kompletnie nawalonego faceta? A gość nie ma powodu, żeby się załamywać, jeszcze będzie miał okazje, tylko niech się opamięta z alkoholem.
00 -
Odpowiedz
@5 troche bredzisz. Moim zdaniem istnieje pewna granica, po której przekroczeniu może być miękko, ale gdy się jej nie przekroczy sex po alko może być na prawdę przyjemny.
00 -
Odpowiedz
To wychodzi na to, że nigdy nie byłem ostro nawalony bo mój sprzęt zawsze działa ;]
00 -
Odpowiedz
A ten Jarek to Ty, tak?
00 -
Odpowiedz
@6 O tym jest właśnie mowa. Trzeba znać swoją granicę.
00 -
Odpowiedz
@8 wygrał cały internet.
00

Wszyscy narzekają na studia. Z waszych opisów wynika, że to straszna katorga. Miałem zupełnie inne wyobrażenie (nigdy nie studiowałem).
na chuj ci te studia? zeby zapieprzać na stażu za 1000 zł, a potem zapieprzać za 1500??
zamiast siedzieć na Chujni weź się człowieku do roboty
Bo każdy chuj musi Ci dołożyć coś od siebie. To jest Polska, coś jak Rosja – stan umysłu. Dopierdolić sąsiadowi – pierwsza zasada. Obojętnie czy to są studia, praca, urząd, sklep, kasa biletowa. Taka mentalność ludzi. Najgorsi są starzy. Ex-partyjny beton, takich najwięcej na uczelniach, pełno ich też w tzw „zakładach pracy”. Ich poczucie wartości jest oparte całkowicie o możliwość dopierdalania innym. Dwa – mentalność studentów. Opowiadają z dumą, jak byli gnojeni przez wszystkich. Oczywiście nikt się nie burzy. Bo to przecież główna atrakcja.
@4 To może byśmy to zmienili? Ja tam widzę i znam wiele osób, które myślą inaczej, stopniowo wyprzemy ten beton. Tylko trochę więcej uśmiechu i luzu, mniej narzekania, że nic z tym się nie da zrobić.
A co do marudzenia, że pensje wynoszą 1000-1500, to 1) trochę chyba jednak zależy od kierunku studiów, da się zarobić więcej jak się skończy coś innego niż socjologię (bez urazy dla socjologów z powołania, a nie niedostaniasięgdzieindziej) – chyba że się mylę i akurat socjologowie dobrze przędą, nie sprawdzałem 😛 2) założyć własną działalność gospodarczą a nie pieprzyć, że nigdzie zapłacić nie chcą! Zróbcie własną firmę, zobaczcie, że jest trudno, ale godnie i satysfakcjonująco, płaćcie ludziom więcej, żeby nie powielać stereotypu. Uwierzcie mi, da się.