Ludzie

Chcę żeby ludzie zniknęli. Świętego spokoju – tego potrzebuję. Matka odkąd wróciłam, wmawia mi że wypiłam butelkę wina z barku, że niby wypijam lampkę dziennie! Ojciec się nie przyzna że to on, i będzie na mnie. Zadzwoniłam do mojej korepetytorki z fizyki. Dostałam kolejny opierdol za to, że tydzień temu nie zadzwoniłam żeby się umówić na kolejna lekcję. Miałam zadzwonić po feriach, ale przez dwa tygodnie wyleciało mi to z głowy albo inaczej – po prostu pomyliły mi się dni. Błądzić rzeczą ludzką, ale ta stara suka tego nie rozumie. Ludzie oczekują ode mnie idealności,że będę używać tylko ładnych słów, że o niczym nie będę zapominać. Pierdole to wszystko już, kiedyś dostanę jakiejś nerwicy albo czegoś podobnego.

33
64
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Ludzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kocham Cię ! :* Jesteś moim Bogiem !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Też tak mam. Czasem to chciałbym mieć taki guzik – naciskasz i wszyscy ludzie w promieniu 100 km znikają. I tylko cisza, spokój i ja.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. no bo ludzie to chuje! też bym chciała, żeby zniknęli.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. też tak czasem mam.wyobrażam sobie wtedy że jestem na cudownej bezludnej wyspie,albo w górach. po takim odpoczynku znów się chce do ludzi,pośmiać się,pogadać.

    0

    0
    Odpowiedz

Życie jak w Madry…..znaczy USA

Jak ja bardzo chciałbym się urodzić w Stanach Zjednoczonych. Nie musiałbym żyć w bogatej rodzinie, która ma wielką ville. Potrzebowałbym jedynie futbolu amerykańskiego. Kiedyś uwielbiałem piłkę nożną, trochę siatkówki, ale po tym jak poznałem piękno sportu zza oceanu to mnie po prostu oczarowało. Kocham ten sport i wiem, że wiele ludzi tego nie zrozumie, wiem, że istnieje polski związek futbolu amerykańskiego w Polsce, sam trenuję już ponad rok, ale jednak to nie to samo. Chciałbym już w wieku 6 lat biegać i ćwiczyć w sprzęcie, później iść do szkoły wyższej, brać to wszystko na mega poważnie. Wtedy wiązałaby się z tym przyszłość – NCAA (uniwersytety) i później NFL (zawodostwo). A tak… W tym momencie mam 17 lat i jedynie co mogę traktować to jako zwyczajne hobby i nic więcej. Bardzo mi tego szkoda i żałuję.

Chujnia 🙁

28
49
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Życie jak w Madry…..znaczy USA"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. no to jest chujnia. jak masz szczere checi sie jakos rozwijać a tu blok dlatego że mieszkasz gdzie mieszkasz:/ wogóle mam wrażenie że w stanach jest wszystko łatwiejsze… wydaje mi się , że jak bym tam mieszkała to każdy biznes by się udał i na wszystkim można by było zrobić kase. Tak jest chyba dlatego, że ( nie oszukujmy się) to społeczeństwo nie należy do inteligentnych a na takich ludziach łatwo się dorobić, łatwiej się z takimi dogadać – i wszyscy sa zadowoleni

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Niestety, popierdolony świat jest tak stworzony, że nie wybierasz gdzie się rodzisz. Nie będę prawił, że dzieci w afryce mają gorzej, bo mam to w dupie, i tak samo ludzie a USA mają w dupie mnie 🙂 Taka pierdolona kolej rzeczy. Ciesz się przynajmniej, że masz jakieś zainteresowanie a twoje życie nie jest jałowe.
    Srut!

    0

    0
    Odpowiedz

Życzenia od byłej :/ Dziękuję Kochanie…

Życzę ci wielu schyleń w męskiej ubikacji i żeby ci drzwi chuja przytrzasły i wszystkiego najgorszego oraz żeby cię tata częściej kochał, czyli jakieś 8 razy dziennie i żeby ci prącie odjebało na wojnie, częstych kąpieli w rodzinnym gronie oraz trzeciego taty, bo dwóch ci nie wystarcza. Żeby ci chuja do odkurzacza wessało…

23
42
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Życzenia od byłej :/ Dziękuję Kochanie…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a kochasz ją jeszcze? może warto spróbować zaczać wszystko od nowa 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. I Ty się tym przejmujesz??? Zachowaj klase napisz dziękuje za życzenia a ona wtedy zbaranieje.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja bym na twoim miejscu chował samochód do garażu

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kurczę… żeby ludzie mieli tyle pomysłów w codziennym życiu co przy pisaniu takich właśnie życzeń… co do treści to rzeczywiście nie najlepsze…. życzę Ci lepszego szczęścia z kobietami w przyszłości, pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak dla mnie super życzenia, widać mocno się starałeś na nie zasłużyć, najpierw jest się wrednym ch….m a potem się żali na kobietę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. o ty kurwo, żeby tobie się tak stało… nie ładnie życzyć takich rzeczy…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. bez przyczyny tego nie napisała zapewne 😉 nie są to najinteligentniejsze życzenia ale musiałeś sobie na nie zasłużyć. Nie udawaj niewiniątka!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. tych życzeń nikt nie dostał – faktem jest, że zostały one wymyślone i napisane TUTAJ NA CHUJNI przez dziewczynę… i nawet wiem którą, możesz się już zacząć wstydzić etka.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Widać że nędzna prowokacja albo wypociny jakiegoś neo-kidsa

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Moim zdaniem troll. Teksty z programu Bluzgator.

    0

    0
    Odpowiedz

Wypadki i kolizje

Wiem, że ten, kto słyszał, że istnieje sprawiedliwość na świecie jest niedoinformowany. Ale TO przechodzi po prostu moje nerwy. zżera mi je jak cholera. Raczej nieszczęśliwe sploty wypadków. Najpierw jestem potrącony przez samochód i noga w gips i rehab na 2 miesiące, a sprawca się nie przyzna i cwaniaczy, żeby się tylko wywinąć od odpowiedzialności. Policja też wiele nie może, bo ja byłem głupi i chciałem sprawę załatwić polubownie, ale nie! Nigdy więcej – policja, spisanie i na zimno. Ironią jest teraz to, że sam spowodowałem kolizję i tu policja została szybko wezwana, spisali, a do szpitala pojechała. A co się działo? w ciemni na mieście facet wyskoczył mi przed maskę, a po zderzeniu znieprzytomniał. i teraz mam zgryzotę, bo ani ŻADNEGO odszkodowania za moje cierpienie, a za czyjeś muszę płacić. i tu jest chujnia. Pozdrawiam was, łączę sie w bólu.

PS – nie zaufam już nikomu. Czasami wolę, by cała ludzkość została wytrzebiona przez jakąś nieuleczalna chorobę, byleby znikli. Nawet łącznie ze mną, nie szkoda mi mojego życia.

27
51
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Wypadki i kolizje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. co do treści głównego wątku – faktycznie po chuju, co do PS – ja też bym wolał…ale nie czasami

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Też nie najwięcej miałem tego szczęścia już od samego początku tego roku, więc też mam pewien niesmak typu pytania samego siebie „czemu akurat tyle nieszczęśliwych okoliczności mnie spotkało i to w tak krótkim czasie” ale nie zaprzątam sobie już tym głowy, żyje się dalej. Ciesz się Chujowiczu, że jesteś cały i zdrowy, i że Twoja rodzina też(mam nadzieję) cieszy się zdrowiem. To się liczy najbardziej 🙂 Pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz

Ignorancja

Drażni mnie ignorancja dzisiejszych nastolatków. Bo chodzi mi o to, że oni nie mają za grosz szacunku do muzyki klasycznej. Wystarczy poczytać komentarze w serwisie YouTube pod klipem z muzyką np. Beethovena. Pisze taki gówniarz „eee tam, wole hiphop, jp1000%”. Jak coś takiego czytam, to mnie krew zalewa! Ja rozumiem, że chłopaczyna lubi hiphop, ale dlaczego: po 1 obraża policję, po 2. jest takim pieprzonym ignorantem?! Ja pierdolę! Z muzyki poważnej wywodzi się absolutnie wszystko!!! Nawet pierdolony hiphop, jakieś reggae, rock, metal ITD!!! Chociaż słucham rocka, podoba mi się wiele kawałków z innych gatunków oraz SZANUJĘ MUZYKĘ KLASYCZNĄ!

24
52
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Ignorancja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I Twoja postawa jest postawą wzorcową. Nie zapominajmy o korzeniach!
    Choć i tak nic zmieni faktu, że świat upada, a młode pokolenie jest tego arcyświetnym zwiastunem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. w zasadzie – biorąc słowa dosłownie – masz rację, jedne nurty wywodzą się z kontynuacji, inne z zaprzeczenia i zerwania z tradycją, jednak wciąż odnosi się do korzeni. reszta to tylk wzajemne oddziaływanie.
    osobiście też nie jestem w stanie pojąć czemu tak bardzo jedni plują na inny nurt uważając, że ich jest jedynym wspaniałym. każdy ma gdzieś swój początek, ale wielu tego po prostu nie rozumie. ty tak i chwała ci.
    a sprawa tych HWDP i JP to po prostu kolejna wersja nienawiści sportowej. kiedyś jebano króla, na murach wydrapywano HWDK, potem burżuazję, potem system (to akurat zrozumiałe), wojsko, a teraz przyszedł czas na policję. i wynika to tylko z samego poczucia nienawiści. bo schlał sie piwem w parku, był głośny i agresywny, ale wredna policja musiała się akurat do niego, niewinnego, „dobrego chłopaka” przyczepić. cóż za ofiara!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. wg mnie to ma tylko jedno wytłumaczenie, mianowicie takie, ze hip hop powoduje u nastolatków zatrzymanie się w rozwoju, a w skrajnych przypadkach nawet cofanie się. Sam fakt braku szacunku – nie tylko do muzyki, ale przecież częściej do np ludzi starszych, pasażerów w autobusie itp jest według mnie świadectwem dziecinności. Albo przynajmniej niedojrzałości. pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  5. komentarze na youtubie przy Etiudzie rewolucyjnej Chopina – „fajne, z Dnia Świra” 😀 czasem czuję się jak w wyżej wymienionym filmie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. a na demotach ktoś wkleił zdjęcie Chopina i podpisał: Adam Mickiewicz…to dla mnie przegięcie ostateczne

    0

    0
    Odpowiedz

Nie ma to jak serdeczni teściowie..

…i szwagier, choć najcelniej byłoby ująć – niedoszli teściowie i niedoszły szwagier. Poruszony historią pewnego młodzieńca, który niedawno opisywał tu swoje perturbacje z niedoszłym teściem-agresorem (już nie wnikam ile było w tym prawdy..) postanowiłem raz jeszcze odgrzać w necie mojego kotleta, który mi na wątrobie od blisko dwóch lat zalega. Otóż w mojej, spokojnej wiosce mieszkam sobie od czasów wyklucia i od jakiegoś czasu – lat nastu..dwudziestu mieszka tam również wielce religijna i przykładna rodzina w ilości sztuk pięć w tym: obiekt moich westchnień, niedoszli teściowie i dwóch niedoszłych szwagrów, z których jeden wybitnie lubił się w nieswoje sprawy (sercowe) wpierdalać, ubliżać mi od najgorszych, od pedofilów itp. Oczywiście wszystko to w jak największej tajemnicy przed całym światem i współlokatorami poprzez wiadomości na portalu nasza klasa, gdzie korzystał potajemnie z profilu swojej siostry, chcąc w ten sposób zrobić ze mnie głupiego idiotę i wmówić, że to co do mnie nabazgrał (z błędami – dyslektyk pieprzony) to niby opinia jego siostry we własnej osobie. Inny sposób (face to face) jego podłych zagrywek oczywiście odpadał, gdyż obawiał się, że w ataku szału wsadzę to ścierwo na wózek (inwalidzki rzecz jasna) i słusznie, bo jedyna jego fizyczna „przewaga” nade mną to jakieś 3, góra 4 cm wzrostu więcej, a oprócz tego jakieś 30 kg wagi mniej ode mnie, wiec na pewno był zwinniejszy… do brania nóg za pas. Obrazowo mówiąc, to taki jakby człowiek uwolniony z Oświęcimia po tygodniu ostrego tuczu, a ja coś na kształt niewyrośniętego Pudziana. Na jego denne popisy, podszywanie się pod własną siostrę i mieszanie mnie z błotem reagowałem w odpowiedziach stoickim spokojem, nie stroniąc przy tym od szczypty humoru, mając w tym nawet pewnego rodzaju sadystyczną uciechę, gdyż byłem przekonany, że tamten przychlast czytając moje niewzburzone odpowiedzi dostawał wściekłej piany na mordzie i żylaków na czole, co zresztą dało się wyczuć w kolejnych nabuzowanych agresją odpowiedziach jakie nadsyłał – odpowiedziach pisanych rzekomo przez moją oblubienicę. Pewnego razu przegiął pałę, działając jednocześnie w jakby nie było publiczny sposób na szkodę imienia swojej siostry, więc napisałem do niego mój pierwszy wzburzony apel, w którym określiłem go „straszliwie podłymi” słowami – blondasie chory na głowę… (czyli mały pikuś w porównaniu z obelgami pod moim adresem) i nastała cisza… aż do najbliższej niedzieli, gdy pomaszerowałem jak przykładny katolik dać świadectwo swojej wiary o stałej dla mnie porze, czyli na sumę. Zbliżając się niemal do celu wędrówki zerknąłem kątem oka na „piękną posiadłość” lubej, z której jak z procy wyskoczyli niedoszli teściowie widząc, że oto nadciąga ten cham (czyli ja..). Czułem, że tamten blond chuj uknuł przeciwko mnie mega aferę, bo z daleka było widać, że teściówka z metra cięta-czarna mamba-chińska japonka, krocząc do mnie energicznie w swoich wykurwiście ostrych szpiluniach u boku swego niegdyś wysportowanego jak Wojtek Luto w pierwszej dekadzie tycia mężunia, miała w oczach kurwiki znacznie potężniejsze niż posłanka Renata Beger. No i stało się. Dopadli mnie na winklu i spytał wkurwiony Krzychu: „co ty się do naszej rodziny przypierdalasz!?” (ja wiedziałem że nie przegadam, bo blond chuj ich tak nakręcił), a teściuweńka nie mniej wkurwiona niegodnym potraktowaniem jej pierworodnego i przedślubnie zmajstrowanego (zwą takich bękartami) synunia dodała od siebie – „sam jesteś chory baranie jeden!”. Scysja się zakończyła, poszedłem tam gdzie miałem iść, „wzorowi” katolicy oczywiście też… po zakończeniu mszy jeszcze rzuciłem na nich zdołowane spojrzenie, Krzychu ze swoją waleczną cipunią również spojrzał na mnie z dala, mordę miał dumną i uśmiechniętą szyderczo jakby udało mu się po raz pierwszy w życiu kogoś zlać mając przy tym przeświadczenie, że zrobił to słusznie. I na tym największa moja chujnia się zakończyła… Po pewnym czasie, przy podobnej okazji niedzielnego nabożeństwa, gdy już dotarło do zakutych łbów moich oponentów, że dopuścili się plugawego zbesztania człowieka za niewinność, wtedy też miałem ich na oku kroczących w stronę domu, oni jakby na trzy-cztery spojrzeli w moją stronę nie wiedząc, że tam właśnie znajduje się obserwujący ich, pokrzywdzony parafianin i jeszcze szybciej odkręcili z powrotem swoje arystokratyczne dynie, bo pojawił się u nich wstyd, którego wcześniej nie odczuwali, z braku świadomości popełnianego głupstwa. Ryje wcześniej mieli szyderczo do mnie uśmiechnięte, a teraz już tak spojrzeć nie potrafią. Teraz ja mogę im się uśmiechać z pogardą, a oni niech się kurwy wstydzą za to co zrobili. Wielka arystokracja psia ich mać.

27
51
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Nie ma to jak serdeczni teściowie.."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. szukający sensacji drobnomieszczanie? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „szukający sensacji drobnomieszczanie?” …jeśli pytasz o „bohaterów” mojego melodramatu, to oni raczej szukają guza i wspomniany Krzychu już nie raz w przeszłości u różnych obywateli się tego guza doszukał (niedoszły szwagier jeszcze nie, ale ma u mnie w grafiku tego guza), chociaż parcie na szkło też mają zafajdani statyści.. tacy piękni i zadbani, że nie mogło ich zabraknąć wśród tłumu przy niebagatelnej okazji reportażu w naszej byłej mikro-mieścince, nie wspominając też o innych okazjach do zaistnienia na małym ekranie gdzie jak małpki w cyrku odgrywali rolę wspomnianych statystów darmozjady i lekkoroby do kwadratu psia jucha ich mać. PS Wiedziałem, że tu zaglądasz panno W.S.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. OOOO stary zacznij pisać styl masz zajebisty!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. stary no wszystko pięknie ale ty życie zmarnujesz z takimi przychlastami. Albo weź pizdencję i wyjedz stamtąd albo się zastanów bo oni cię mówiąc oględnie zajebią. A jak paniena się nie odzywa znaczy myśli podobnie a to już nadzwyczaj chujowo…

    0

    0
    Odpowiedz

Grube kapsko, cienki portfel

Mam wielką dupę jak szafa trzydrzwiowa i bardzo ciężko znaleźć mi spodnie na to wielkie kapsko. Poszłam dziś do galerii. Obeszłam wszystkie sklepy i nie znalazłam nic tak wielkiego, a przy okazji żeby mi się podobało. Ale oto nadeszło objawienie. W jednym sklepie znalazłam ZAJEBISTE spodnie leżące bardzo ładnie na dupie i w ogóle świetne były. Ucieszona udałam się do kasy. Gdy przyszło mi płacić, to mi oczy zbielały na widok ceny. Kazali mi zapłacić 550zł albo spierdalać. Cóż miałam zrobić… Spierdoliłam. Nie dość, że gruba dupa, to cienki portfel… Pozdro Chujowicze. Dbajcie o swe dupy, żebyście mieli gdzie kupić ładne i tanie spodnie.

39
59
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Grube kapsko, cienki portfel"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. he he może masz grube kapsko i cienki portfel, ale poczucie humoru pierwszorzędne 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. czekolada, którą jem, ugrzęzła mi w gardle 😉 nie miej kompleksów, to najważniejsze 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja mam w drugą stronę – mam trochę ponad 1.60m a w pasie chyba nic. niby trochę ćwiczę i tak naprawdę to wyglądam proporcjonalnie (choć dupę też mam wielką 😀 – a przynajmniej tylko ja tak czasem myślę), ale portek to na mnie po prostu nie ma! bo to filozofia korporacji – wszystkie spodnie w gruncie są takie same w tych galerkach. ja kupuję często w małych sklepikach jak jakaś firma gdzieś na mieście otworzy – tam są spodnie w miarę dla każdego, ale i tak je muszę zawsze skracać bo konus jestem. jebać korporacyjny socjalizm.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Napisz na 5021696-ja tam lubię rubensowskie kształty:)Poza tym jak nie ma spodni to może lepiej się przerzucić na kiecki?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. rozumiem cie kochana!! w zupełności!! nie przejmuj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. japa na bank będzie grana za takie kapsko

    0

    0
    Odpowiedz
  8. przecież kupsko to piździsko a nie dupsko

    0

    0
    Odpowiedz

Samotność. cholera

Jestem sama. Mieszkam na zabitej dechami wsi, gdzie wszyscy powyjeżdżali, bądź się pożenili. W pobliżu jeden bar, w którym siedzą sami „starzy kawalerzy”. Mam tylko przyjaciółkę, która spotyka się ze mną raz na tydzień/dwa, bo ma faceta. A ja? Nawet nie mam po kogo zadzwonić, żeby sobie wyjść na piwo, nawet palenie rzuciłam, bo skoro nie wychodzę z domu, a w domu nie mogę palić, to po co. Totalna lipa, 24 lata na karku. Do tego mam bulimię. Rewelacja. Mój dzień wygląda mniej więcej tak: 6 – 15 w pracy, potem obiad, nie rzadko rzyganie, siadam przed kompem i siedzę. Dopóki sen mnie nie zmorzy. Smutno tak samemu. Chujnia jak nie wiem.

21
46
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Samotność. cholera"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No to wyjeżdżaj zarób kasę bo prace masz odkładaj, później przenieś się do większego miasta, wynajmij pokój poszukaj pracy, później wszystko się ułoży poznasz faceta itp, nie siedź takiej dziurze bo obudzisz się z 40 na karku a wtedy to będzie chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. w tym coś jest,masz racje. tylko tak: tu mam pracę, na kasę nie narzekam – chyba wolałabym,żeby ona była moim problemem. jedynie ta samotność.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. mam podobne spostrzeżenia odnośnie mojego życia. Tyle że jestem 5lat młodsza co nie zmienia faktu że i tak czuję sie chujowo

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wiem, co czujesz. Samotność to cichy zabójca, a ja podobnie jak Ty jestem przez nią dobijana każdego dnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No to Drogie Panie, nie siedźcie bezczynnie na chujni.pl tylko coś zróbcie ze swoim życiem!! Rozwiązanie problemu samo nie przyjdzie niestety….

    0

    0
    Odpowiedz
  7. no i chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. to co mamy zrobić? ma ktoś pomysł?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja mam fajny pomysł:)Życia wam nie zaplanuję, ale mogę zaproponować wam chujowiczki żebyście sie spotkały, albo chociaż z koleżankami które są bliżej i poszalały. Najważniejsze to dobrze się bawic przy wszystkim i reszta jakoś sama sie ułoży:)no i dobrze jest tez mieć jakaś pasję w życiu. Wogóle smieszy mnie to jak ktos mowi że nie ma, bo tyle rzeczy mozna robic i to polubić ze szok( nawet na wsi). Oczywiście tylko najpierw trzeba spróbować. A jak mimo wszystko deprecha siegnie dna zapraszam na kielona:D

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kolega w pierwszym komentarzu bardzo dobrze napisał co robić.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ja bym się chętnie spotkała. jest ktoś z kuajwsko-pomorskiego?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A ja Ci coś powiem, wyjedź samotnie za granicę, bez znajomości języka, bez znajomości nikogo, będziesz chodzić do pracy i wracać do pustego mieszkania…nie wiesz jak Ci dobrze

    0

    0
    Odpowiedz

Roznoszenie ulotek

Chciałem się przyjąć do roznoszenia ulotek. Poszedłem do Ochotnicze Hufce Pracy, myślałem że tam przyjmują ale nie, wysyłają gdzie indziej. Dobra dali mi adres, pojechałem pod wskazany adres, mówili, że tam jest do 16 czynne, pojechałem, patrzę, zamknięte do 15. No i nie dość, że mnie okłamali to musiałem wracać jeszcze rowerem 5 km. Dobra postanowiłem, że jutro tam pojadę. Gdy tam wszedłem powiedziała mi sekretarka, że mnie przyjmą ale przez 2 tygodnie mam pracować za darmo, bo oni muszą sprawdzić czy ja mam doświadczenie w rozdawaniu ulotek albo jak mam założyć na klamkę tą ulotkę z pizzerii. Już normalnie na psy schodzi ten świat. Jakbym nie wiedział jak dawać ludziom ulotki. A nawet jak się przyjmę będę pracował te 2 tygodnie za darmo, a po 2 tygodniach pewnie powiedzą mi, że nie nadaję się bo nie umiem rozdawać ulotek…

20
35
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Roznoszenie ulotek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa ale wał, daj sobie spokój bo się wkurwisz tylko, każdego oszukują na dwóch bezpłatnych tygodniach i mają darmową siłę roboczą

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pewnie tak właśnie powiedzą. Nie daj się naciąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie daj się robić w bambus! Wiadomo – roznoszenie ulotek to żaden sukces, zarobki niewielkie itp, ale czemu masz to robić za darmo?
    Wiele firm tak robi! „Okres próbny” jako kelner w knajpie – pracujesz jeden albo dwa dni za frajer, jak „okres próbny” się skończy to „niestety, nie radzisz sobie”. Wiele restauracji właśnie tak radzi sobie z brakiem pracowników w weekendy :/
    Złodziejstwo i tyle!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie szukaj przez OHP ani nic takiego, tylko idz bezposrednio do firm (jakichs pizzeri itp) i tam pytaj. Ja w taki sposob szukalam dorobku w wakacje i tak jest wg mnie najlepiej. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzie w komunikacji miejskiej

Wsiadam sobie do autobusy i jadę. I jakaś stara baba musi się zesrać. Nie może trzymać tej dupy albo wysrać się w domu. A że jestem trochę grubszy, to ludzie zaczynają się gapić na mnie jak na jakiegoś kretyna. Otwierają okna i gadają pod nosem. A ja czekam aż który się odezwie o pierdzeniu to dostanie. W kościele jest podobnie. Ostatnio byłem na feriach u Babci, poszedłem do Kościoła i znowu jakaś baba się zesrała, a jak waliło to się wytrzymać nie dało i znowu ludzie na mnie jak na jakiegoś głupka się gapią. Widać oceniają po wyglądzie. Chujnia.

14
37
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Ludzie w komunikacji miejskiej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Wsiadam sobie do autobusy i jadę. I jakaś stara baba musi się zesrać.” to mnie rozjebało haha 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  3. no to schudnij.
    😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. w sumie to nie wiem, czemu ludzie zawsze obwiniają za zepsucie powietrza tych grubych… 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  5. no właha, schudnij!

    0

    0
    Odpowiedz