Panie Boże ile jeszcze?!

Nic mi się nie udaje, moje życie to pasmo porażek. Zastanawiam się jakim cudem jeszcze żyję, bo w moim przypadku samobójstwo byłoby jak najbardziej wskazane. Lekarz lub farmaceuta wgłębiając się w całą srakę mojego istnienia na pewno by mi to zalecił. Nie wymagam wiele, cenię wolność innych dlatego do nikogo się nie wpierdalam z gorzkimi żalami związanymi z moją osobą. Mam tylko nadzieję, że niedługo się przekręcę, bo ile można znosić drwiny Najwyższego?!

24
47
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Panie Boże ile jeszcze?!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. najwyższego nie ma … przyzwyczaj się do egzystencjalnej samotności

    0

    0
    Odpowiedz
  3. przykro mi, ale nie ma żadnego „boga”
    po śmierci nic nie ma – nie warto

    0

    0
    Odpowiedz
  4. komentarze the best…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ta i wmawiajcie mu że nikogo nie ma. on się zali a nie pyta was czy Bóg istnieje czy nie 😛 a co do wpisu powiem tylko jedno : mam tak samo!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bo dostrzegasz porażki, a Twój umysł nie zauważa drobnych sukcesów. Przebiegnij się do najbliższego sklepu. Jeśli wytrzymasz kondycyjnie będzie to oznaczało, że jesteś w tym dla niektórych dobry – nie każdy może nawet chodzić, nie każdy by dobiegł. Jest setka różnych zwycięstw, którymi nie zawracasz sobie głowy – jedynie dołować się umieją ludzie…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Większość ludzi na Ziemi chciało by być na twoim miejscu, zastanów się. Myślisz o chujowym życiu, przyciągasz je, i masz chujnie. Czasem człowiekowi trzeba upierdolić dwie nogi żeby zrozumiał jakim szczęściarzem jest że żyje. Ludzie którzy mieli szczęście spojrzeć śmierci w oczy zmieniają się nie do poznania w zaledwie chwile. Także przestań pierdolić, chociaż każdy ma chwile słabości ale tylko raz! Wyżal się i rusz dupsko.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kolego, wiesz, że jesteś na wspaniałej drodze do depresji? Radzę Ci się wziąść w garść bo przeżyjesz jeszcze coś o wiele gorszego niż to co miałeś do tej pory. Tak jak powiedział kolega z 5 komentarza, myślę, że wylbrzymiasz swojego pecha(ale nie przeczę, że jest wyjątkowo perfidny 😉 ).

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Trzeba dostrzegać sens i w sukcesach i w porażkach – okej, po wpisie widzę, że wierzysz w Boga i go szanujesz. W takim razie pomyśl sobie, że może porażką jest coś, co ma motywować do cięższej pracy, wysiłku, wiary, czegokolwiek? Ja osobiście widzę w takich rzeczach sens. Jak się nie uda – trudno, może inaczej da się rozwiązać dany problem…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. głupi? a co jest jak najwyższego nie ma? zresztą wolno ci tak sądzić. jak dal mnie wygodniej jest wierzyć, bo to pomaga w życiu.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To nie z Tobą jest coś nie tak, po prostu żyjesz w kraju cwaniaków i chamów, każdy tutaj rucha każdego. Moja diagnoza, wynoś się z tego bagna którym jest Polska zanim zamkną granice. Polecam piosenkę Farben Lehre pt Diabeł. znajdziesz ją na groovesharku.

    0

    0
    Odpowiedz

Trampki China Converse

Jak to możliwe, że można jeszcze kupić te chińskie trampki niby Converse? Czy to w ogóle legalne? Szczerze wątpię. Te szmaty rozwalają się po 2 tygodniach. Mój rekord to całkowicie oderwana podeszwa po 2 godzinach gry w piłkę :/

30
73
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Trampki China Converse"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A czego byś oczekiwał od trampków za dychę?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak się kupuje u żółtków za grosze to się tak wychodzi. Zainwestuj to będziesz mieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To co Ty robiłeś tymi kończynami w trakcie tej gry?? ;d

    0

    0
    Odpowiedz
  5. a od kiedy do cholery gra się w Trampompegach w piłkę nożną ?! Od tego są korki i halówki !!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. kupiłeś trampki New Age.

    0

    0
    Odpowiedz

Pisanie mgr

Mój Boże… jak mi się nie chce. Od kilku miesięcy, w miarę wolnego czasu, a jest go bardzo niewiele, staram się pisać moją pracę mgr. Przedłużyłam termin obrony o pół roku, bo zawsze coś było ważniejsze. A to facet, który mnie i tak w chuja zrobił, a to rodzina, która miała problemy, albo moje pierdoły, które zapełniały wolny czas. Mam już ponad 50 str. i się zacięłam, po prostu pustka w głowie!!! Co 5 min. łażę do kuchni po herbatę (dziennie ok. 10), co 2 godz. przeglądam YouTube, albo pocztę, wyszukuję ludzi na gg do pogadania, albo piszę bezsensowne smsy 🙂 Mieszkanie już dawno nie było takie czyste… W tygodniu człowiek zapierdala po kilkanaście godzin dziennie za kasą, wieczorem jest się zjebanym na maxa więc zero możliwości wysiłku intelektualnego, a w weekendy żal dupę ściska, że słonko świeci, a ty musisz coś tam pisać. I tak nikt tego nie będzie czytał… A najlepsze jest w tym wszystkim to, że piszę nt. metod motywowania ludzi do pracy 😀 i bądź tu mądry!!! Śrut.

27
54
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Pisanie mgr"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. co prawda ja staram się teraz wziąć za pisanie pracy maturalnej z polskiego…ale tak samo – jest wiele bardziej ciekawych rzeczy do roboty. Pokój lśni, są uporządkowane szafy. A ja nie mogę tego ścierwa napisać. I tak ktoś będzie słuchał mojego wywodu przez 15 minut tylko, a później zapomni, że istnieję….to po co?
    Chujnia ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Żeby nie zdać matury ustnej z polskiego to naprawde trzeba tego chcieć.Napiszesz dwie strony i zdasz na luzie… maturą to tylko straszą.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Z pracą magisterską tak już jest. Miałem dokładnie to samo. Grunt to usiąść i zacząć pisać, nawet nieskładne zdania na początek. W każdym razie to był mój sposób. Finalnie się uporałem z pisaniem, ale było ciężko. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Łatwo jest zdać maturę z polskiego (ustną)…ale cholera, jak mi się nie chce :p

    0

    0
    Odpowiedz
  6. dla kogoś kto podchodzi do matury ustnej z polskiego to łatwa. Ja coś czuję ze zemdleję ze stresu i chuj wyjdzie z całej matury

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja też znam ten ból, ale mi się nie chciało, toczyłem wojne psychiczna, że sobą długo, to zaczynałem to przestawałem, w końcu się wziąłem i 2 miechy napisałem. Powodzenia (ale popierdolone to jest nie ma dwóch zdań:)

    0

    0
    Odpowiedz

  8. dla kogoś kto podchodzi do matury ustnej z polskiego to łatwa. Ja coś czuję ze zemdleję ze stresu i chuj wyjdzie z całej matury” sorry miało być podchodzi NA LUZIE…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. noooo chujniaaaa

    0

    0
    Odpowiedz

Kobiety są z wenus. Przyznaję

Nic oryginalnego. Zostawił mnie 4 miesiące temu po 2-letnim związku. Trudno, stało się. Mimo, że kochałam go jak cholera to przecież nie rzucę się pod tramwaj, trzeba jakoś żyć. Pozbierałam się i do przodu. Ogólnie wszystko by było ok gdyby nie jego chamskie odzywki po zerwaniu oraz to, że mimo wszystkich miłych kolegów którzy mogli by sprawić, że znowu byłabym szczęśliwa ja nadal mam tego dupka w głowie i sercu. Jestem kobietą okres nastoletni już dawno ma za sobą, ale uważam, że pod tym względem jest to czysta głupota z mojej strony. Skoro on nie szczędził mi złośliwości, a teraz milczy od ponad miesiąca, to czemu ja nie chce dać szansy komuś innemu ;/ Panowie z całym szacunkiem dla pań, ale muszę przyznać Wam rację… baby są dziwne… Dziękuję za uwagę, tyle. p.s wiecie czemu kobiety są z Wenus? Bo Wenus kręci się w kierunku przeciwnym niż pozostałe planety i słońce.

23
37
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Kobiety są z wenus. Przyznaję"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kobiety wcale nie są dziwne… to, że kobiety są inne od mężczyzn to nie powód, żeby nazywać je dziwnymi. Takie jest moje zdanie. Mam nadzieję, że Ci się wszystko ułoży Chujowiczko. Pozdrawiam Maciex

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hahaha, serio z tą Wenus?? Nie wiedziałam, aż zaraz sprawdzę 🙂
    A tak na serio, to się nie nazywa „czysta głupota” tylko miłość 😛 Aczkolwiek miłość bywa głupia i ślepa…Daj sobie trochę czasu, nie łatwo jest się od kochać tak z dnia na dzień. 3m się!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A mówiłaś, że się z niego 'wychorowałaś’…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kobiety są zajebiście dziwne. wiem, bo sama nią jestem ;p
    Faceci, słuchajcie. Jak Was kobita rzuci, to ona tak naprawdę chce, żebyście o nią walczyli ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zaryzykuj Olka

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Walczyli??? Czyli zrobili z siebie posłusznego pieska która zatańczy i zagra jak mu powiesz…??? Męszczyźni tez mają uczucia. Byle nie trafiali na takie ,,spryciary” jak Ty. To do 4 tego komenta. A co do posta głównego to widocznie trafiłaś nie na tego pisanego i tyle w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Słońce się nie kręci

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Walczyli dobre!!! Koniec wypowiada osoba która chce zakończyć związek, a te wszystkie manipulacyjne gierki wsadźcie sobie w dupsko. Gdy facet walczy robi pierwszy krok pozwalając tym samym wejść babie na głowę, później to już same absurdy, paranoje a na deser koniec związku. Panowie nie walczcie jak baba mówi koniec odejdźcie, później sama będzie piszczeć z bólu a facet im bardziej męski tym większego kopa da na dowodzenia, może wtedy się nauczą nie robić nas w chuja, pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  10. walczcie, kurwa. to nie nasza wina, że jesteśmy nieogarnięte! Walczyli, nie robili z siebie pieska, tylko pokazali, że zależy, a nie.

    chuj. dziękuję, dobranoc.
    „męszczyźni” hehe :p

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ty, Walczarka. Może Ty niedowartościowana jesteś albo co…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Do walczarki :p Może o Ciebie nikt nie walczy i dlatego w Tobie taka zawiść.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. ale gdzie tu widzicie zawiść? faktycznie, jestem niedowartościowana i nikt o mnie nie walczył, ale gdzie tu, do cholery jest zawiść?! 😀 pozdrawiam, Walczarka!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Przynajmniej masz poczucie humoru 😀 – jeden z krytykantów 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  15. i chyba o to chodzi. o poczucie humoru 😉 pozdrawiam – Walczarka (jej, mam nowe pseudo :D)

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A chuj wam w dupę tępe baby.Lubicie babskie,debilne gierki to zostańcie lesbijkami.Prawdziwy facet ma jaja i jest konkretny i tego samego oczekuje od baby-no może poza tymi owłosionymi jajami.

    0

    0
    Odpowiedz

Podsumowanie

Dziś uświadamiam sobie, że moje życie to jedna wielka CHUJNIA. Zapierdalam jak dziki osioł w modnym sklepie ze szmatami za zaledwie 1200zł, po 10h pracy dopada mnie w domu mój 3-letni bachorek z pytaniem czy mam chrupki zamiast „Cześć Mamo”. Od paru miesięcy nie układa mi się z facetem. W portfelu od jakiegoś czasu pustka choć do wypłaty daleko, zresztą chuj w tą kasę, bo i tak po opłaceniu wszystkiego zostaje 200zł. Mam na maksa rozpierdoloną głowę, odbijają się też młode lata tripowania/FLASH BACK/. Wszyscy dookoła się rozwijają tylko ja wiecznie stoję w miejscu. Jest szaro, smutno i bezpłciowo. Na ostatek wybiłam sobie wczoraj palca, a w szpitalu zepsuł się rentgen i muszę z opuchniętą łapą zapierdalać jutro do pracy. Rzygać mi się chcę…

32
49
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Podsumowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteś jedną z wielu beznadziejnie tępych lasek w naszym kraju,więc głowa do góry bo nie jesteś sama…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To trzeba było się zabezpieczać i nie zaciążyć, a nie teraz na „bachorka” narzekasz!!! Masakra!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. true, z tego co czytam to ten „bachorek” to może być twoja jedyna szansa na jakiekolwiek szczęście więc go tak nie lekceważ

    0

    0
    Odpowiedz
  5. samemu łatwiej na świecie, po co ci bachor, po co ci był mąż? No po co? pozbawiłaś się wielkiej części wolności i masz

    0

    0
    Odpowiedz

Przygodny sex

Sprawy mają się tak. Nie uprawiałam sexu od rozstania z moim ostatnim partnerem, czyli już ponad pół roku. Więc jakoś tak wyszło, że dałam się ponieść chwili i skończyłam imprezę ze znajomym w łóżku. I generalnie nie widziałabym w tym nic strasznego, gdyby to że: sex był raczej średni, znajomy jest Niemcem o 4 lata młodszym ode mnie, dodatkowo przyjaźni się z moimi sąsiadami, których bardzo lubię i nie chcę żeby o mnie źle myśleli. Ale to wszystko jest w sumie mało istotne. Najgorsza jest pęknięta guma ;/

35
60
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Przygodny sex"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i dobrze. Jak się komuś kur*ić zachciewa to niech chociaż tego konsekwencje ponosi.Trzeba było pomyśleć o swojej opini gdy gość penetrował ci ci**…. I tyle,koniec.kropka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ciekawo co ty robisz jak masz ochotę hehehehe chuba ze jej nie masz?:-)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Daj sobie spokój z tym komentarzem lamusie. Po tym, co tu wyczytałem, jestem pewien, że jesteś prawiczkiem, bądź dziewicą, nie znam płci. PIERDOL SIĘ OGÓŁEM i przestań pisać takie komentarze. A Tobie powiem szczerze, że miałem chyba 3 razy takie sytuacje w życiu, zawsze był jakiś stres i ciemne myśli, lecz po ok. 1miesiącu czasu to znika i zostają tylko wspomnienia z fajnej nocy, dasz sobie radę i nie przejmuj się;] Pozdrawiam Cię i pozdrawiam fanów mocnych wrażeń:)

    1

    0
    Odpowiedz
  5. A ja powiem że laski co lubią się skurwić są potrzebna do życia jak powietrze, zwłaszcza jak ktoś nie ma normalnej porządnej dziewczyny, pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A ja powiem, że osoby 1 i 4 są szowinistycznymi bałwanami. Jak facet się kurwi to jest zajebisty, ale jak laska raz się bzyknie to już jest dziwką?! Nic dziwnego, że w naszym kraju jest chujowo, skoro połowa z nas to głąby i debile!

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Osoba nr 1 dobrze mówi – robisz coś, licz się z konsekwencjami. Na tym polega dorosłość. Cała reszta – bez komentarza.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Facet się kurwi to jest OK tak masz rację, samce się kurwią instynktownie gdyż mają większą potrzebę i jest to naturalne i udowodnione:) Poza tym jakby Panie miały takie same prawa jak Panowie to każdego wieczoru mogłyby by pół dyskoteki obskoczyć a to byłby koniec świata a facet? najwyżej parę w miesiącu, chyba że jest bardzo obrotny to może trochę więcej i gdzie tu była by sprawiedliwość? Także darujcie sobie, pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Czyli facet może sobie zaliczyć kilka w miesiącu, a kobieta nie może się przygodnie bzyknąć raz na kilka miesięcy?! Sorry, ale chyba ktoś tu jest opóźniony w rozwoju psychospołecznym. Potem wybrać się na wycieczkę po Europie Zachodniej i zobaczyć jak tam wygląda sprawa równouprawnienia sexualnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A się bzykajcie ile tam chcecie, ale żaden facet nie chciałby wiedzieć że jego laska gościła w sobie wiele przypadkowych kutasów w swojej karierze, pozdrawiam

    2

    0
    Odpowiedz
  11. I to działa w obie strony… kobieta też nie chciałaby wiedzieć, że kutas jej faceta gościł w wielu przypadkowych laskach.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. „było trzeba nogi razem trzymać…”

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Trzymaj sie zrobiłas to naco miałas ochote i jest ok

    1

    0
    Odpowiedz

Starzy sąsiedzi

Co mnie boli?! Bolą mnie sąsiedzi! Są zajebiście głośno! Nie, nie chodzi o głośne uprawianie seksu, o jakieś głośne imprezy, bo podejrzewam, że to już nie na ich wiek… Tak, kochani Chujowicze. Moi sąsiedzi podchodzą pod 70tkę i siada im już słuch. Być może jeszcze cierpią jeszcze na bezsenność, bo ,ja cię pierdolę, CODZIENNIE do godziny 02:00 słyszę głos Durczoka i innych chujów z telewizji! Zazwyczaj kładę się ok. 1:00 w nocy, więc jeszcze jakoś da się to zdzierżyć. Ale jeżeli mam ochotę położyć się normalnie spać przypuśćmy o 22:00 to mamy ciszę nocną i powinno być cicho!!! Ale nie, staruszkowie siedzą i słuchają Durczoka! Jeżeli im tak już się bardzo chce, niech sobie kupią słuchawki z długim kablem! Będą leżeć w śmierdzącym wyrze i oglądać „Kropkę nad i”. Chyba zatrudnię zajączka wielkanocnego, który w koszyczku im przyniesie 2 pary słuchawek i do tego przejścióweczkę, żeby oboje na raz mogli słuchać tej maszyny robiącej wodę z mózgu. Nie wiem co mam z nimi zrobić, bo osobą złośliwą nie jestem i nie będę policji wołała o za głośny telewizor. Po prostu mnie to wkurwia, bo nie mogę zasnąć i się wyspać. A jeszcze mieszkają centralnie nade mną i przez rury czy chuj wie przez co wszystko dokładnie przechodzi… no i śrut.

24
55
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Starzy sąsiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jak będziesz stara, to będziesz wszystkich tak samo wkurwiać. dziękuję, dobranoc ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  3. W aptece kup stopery za 3 zł i nic nie bedziesz słyszeć, działają. Miałem ten sam problem bo ojciec napiedalał drzwami strasznie w nicy…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja też miałem taki sam problem ale poszedłem, pogadałem, później jeszcze raz i było ok. Fakt są starzy i trochę głupio bo, ale ja młody jestem i nie robię imprez, ani głośnego rypania w nocy, więc trzeba po prostu pogadać, ale nie tacy sa ludzie będą cierpieć i narzekać (mi pan powiedział, że jescze nikt mu uwagi odkąd 20 lat mieszka – tylko na klatce każdy mi się pytał czy też radio w nocy słyszę)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. stopery w uszach faktycznie pomagają,ale nie rozwiązałam kwestii:jak usłyszeć rano budzik?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. da rady, ja słyszałem taki zwykły z telefonu. stoperów używałem, bo w nocy w rurach strzelało 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Heh, mam podobnie z tym, że nie tv napierdala, a jakieś kuźwa heblowanie, sąsiad chyba nielegalnie warsztat prowadzi w mieszkaniu. Przypomina się scena z „Nic śmiesznego” jak sąsiad podjarany przychodzi powiadomić, że kupił nowe wiertła „Ale sobie powiercimy z kolegami” 😀 Po prostu debil.

    0

    0
    Odpowiedz

4 luty – zapamiętam do końca życia.

4 lutego, dwa dni po moich urodzinach dziewczyna oznajmiła mi, że mnie nie kocha. Oznajmiła, że nie przyjdzie na imprezę, którą zorganizowałem po to, aby przedstawić ją swojej rodzinie. Oznajmiła, że potrzebuje wolności. Wcześniej pierwsza deklarowała się, że chce ze mną zamieszkać, że jest szczęściarą. NIGDY nie dawałem jej powodów do tego, aby miała się czym martwić. Mogła czuć się przy mnie bezpiecznie. Głośno mówiła, że DO SIEBIE PASUJEMY – po czym stwierdza, że zbyt się różnimy. Kurwa, rozumiem, że mogło jej coś nie pasować, ale czemu dwie godziny przez zerwaniem deklaruje się jeszcze, że mnie kocha. Przed rozmową wmawia mi bezczelnie, że nie będę miał się czym denerwować. Przyjaźniliśmy się przed rozpoczęciem związku, więc MÓWI MI, ŻE ONA CHCIALABY DO TEGO WRÓCIĆ. Była moją najlepszą przyjaciółką, więc jasnym jest, że po takim trudnym okresie bardzo Jej potrzebuje, a ona leci w chuja i się na mnie wypina. Nie obchodzi Jej to, że oddałbym za Nią życie. Czekam już drugi miesiąc i ciągle w każdej chwili, gdy przychodzi staram się być dla Niej wsparciem. Nie rozmawiam o tym, co się stało bo wiem, że Ona tego nie chce. DLA NIEJ TO NADAL ZA MAŁO!! Mimo wszystko mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto da jej szczęście, ale też nauczy ją, że takiego bólu drugiemu człowiekowi się nie sprawia. Panowie, moja rada. Jeśli dziewczyna mówi Wam, że was kocha to podzielcie to przez 10, bo z reguły one wszystko wyolbrzymiają. Dziękuje bardzo. Ja będę teraz ziomki bawił się kobietami tak jak one kurwa bawią się nami.

19
50
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "4 luty – zapamiętam do końca życia."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Coż, mogę Ci powiedzieć – bądź twardy. Przejechałem się na ludziach, na kobiecie także, wywnioskowałem, że nie można nigdy ufać do końca nikomu, czy to kobiecie, przyjacielowi (był taki jeden, zerwało mu korbe po latach i wszystkie moje słabe punkty które poznał wykorzystał przeciwko mnie), rodzinie, itd… Inwestuj w siebie, pierdol innych. Zawsze byłem dobry i nadstawiałem dupy, tym razem ja stoje z tyłu. Cieszę się tylko, że w porę się obudzilem. Nie było, nie ma i nie będzie sprawiedliwości na świecie. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Spoko, ja miałam podobnie z tym, że już się nie odzywamy bo okazał się strasznym chujem i stracił swoją wartość jak to każdy chuj. Nie oczekuj, że wszystko będzie dobrze już od przyszłego miesiąca, daj sobie trochę czasu a szczęście samo przyjdzie z tym, że w poprawionej formie. I nie rób z siebie „dziwki” bo zatracisz w sobie to co pewno masz najlepsze, bądź dalej wartościowy… 🙂 pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Taka uwaga: często jest tak, że babce się zmienia bo poznaje kogoś innego według niej lepszego.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. nie wrzucaj wszytskich kobiet do jednego worka, dobra? 🙂
    w sumie jak możesz uważać nadal za przyjaciela kogoś kto Cię tak skrzywidził?
    moim zdaniem [z autopsji] wiem, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje.
    zresztą dopóki ją kochasz nie będzie to już przyjaźnią, nie uważasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. oddałbyś za nią życie??? przemyśl to raz drugi i trzeci, dopóki zrozumiesz, że twoje zycie jest cenne i nie warte marnowania dla innej osoby. Jesteś zauroczony, nie martw się to normalne, minie ale trzeba czasu – „miłość” wygasa zazwyczaj po 3-2 latach, potem jeśli nie zadziała przywiązanie to związki rozpadają się. Produkcja chemii miłosci zazwyczaj kończy się po tym czasie, a gdy jej zabraknie człowiek zaczyna się zastanawiać dlaczego wpakował się w taką sytuację.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Oddałbym kiedyś za taką jedną nawet rękę i kurwa teraz byłbym inwalidą:)))
    ruchaj wszystko co pod chuja wpadnie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. „Ja będę teraz ziomki bawił się kobietami tak jak one kurwa bawią się nami.” Ale, co to w ogóle jest?? Jedna kobietka zrobiła Cię w chuja, a Ty od razu, bach wszystkie oceniasz wg niej??!! A więc, skoro istnieją mężczyźni, co myślą tylko jedną częścią swojego ciała, to mam rozumieć że wszyscy tacy są?? No chyba raczej nie…śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. moja rada. pierdol ja. szkoda żcycia na takie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie tylko dziewczyny są takie, i nie każda dziewczyna jest taka. Powiem Ci, że miałam podobną chujnię z moim byłym, nawet gorszą, bo wracałam do niego chyba 4 razy, a on za każdym razem mówił, że kocha, po czym po którkim czasie wypinał się na mnie.
    Aż wczoraj dowiedziałam się, że tak naprawdę ma mnie gdzieś, uważa mnie za brzydką (to Ci nowość) i martwi się bardziej tym, że dziewczyna z innego miasta znalazła sobie innego i na niegp nie poczekała ; ]
    Trzymaj się, chłopie!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Racja Bratku, trzeba się bawić dupami, tak jak one bawią się nami!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Trzymaj się chłopie, znam Twój ból!
    Wiem że nadal ją kochasz, ale musisz jakoś to wytrzymać. Nie daj się traktować jak gówno, jesteś więcej wart! Będzie dobrze, zobaczysz 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

A oto moja chujnia w byłej pracy.

Poznałem na wskroś to „wspaniałe” uczucie bycia zajebanym robotą po same uszy, a nawet wyżej.. branża nieco inna, choć też magazyn i cały pierdolnik w nim zawarty był niestety na mojej głowie i nie tylko magazyn, bo po całym zakładzie byłem ganiany jak kot z pęcherzem, a że nie był to zakład produkcji śrubek, tylko piekarnia, to przez 2/3 roku miałem saunę zagwarantowaną.. jak dla mnie nie tylko lato było mordęgą, bo mam dobre krążenie i nie jestem zmarzluchem, więc ciekło po mnie przez osiem miechów, a latem nie tyle ciekło, co dosłownie PŁYNĘŁO. Chujnia była wybitna, bo żaden ze współpracowników nie zauważył, tego że cała masa najróżniejszych pierdół i pierdółek pochłania mój czas – oni widzieli tylko to, że z czymś tam się nie wyrabiam, ale do KURWY NĘDZY jeśli poszedłem tam pracować i w miarę gdy obczajałem co z czym, kiedy i gdzie, to dodawali mi kolejne zadania bojowe i tak jedno po drugim, aż byłem tym sajgonem zarżnięty. Odbębniałem też najczarniejszą robotę, którą w zasadzie powinien robić inny stary ciul, co tylko do zamiatania podłóg się tam nadawał, choć mordę miał pyskatą, więc jemu nie powierzali poważniejszych
zadań, bo był ułomny do potęgi, a że zjawiłem się tam jakieś dwa miesiące po nim, to tamten stary kacap dzięki mnie „awansował” i już nie pierdolił się w brudzie, przez jakieś pół roku brał nawet tą samą kasę co ja, choć byłem tam zagoniony robotą dwukrotnie większą. Żeby było łatwiej zrozumieć nawał moich zadań, dodam że niekiedy musiałem w tej saunie latać BIEGIEM. Czy ma ktoś taką robotę w której musi dosłownie biegać bo czas goni? Chyba tylko strażacy, ratownicy, sanitariusze pogotowia, ale to jest inna bajka – oni, gdy się nie pali, gdy nie ma kraksy na drodze, ani porodu w windzie sobie po prostu siedzą. Ja przez kilka, czasem kilkanaście godzin nie siadałem nawet na chwilę, a były w tym zakładzie chuje wybitne, takie które miały tą zaszczytną możliwość posadzić dupy na kwadrans co pewien czas, ale nie ja.. i była taka akcja, że przyleciałem do szatni, tam pozostałe opierdalacze siedziały jak jeden mąż na ławce, stołkach, krzesłach i jeszcze się jeden bezczelny skurwysyn prosto z tej ławki do mnie przypierdalał, zaczął mnie popędzać, a mordę miał jak szatan – suchy, wredny i paskudny. Nie wiedział chyba, że kto mi w drogę wejdzie na tego prędzej czy
później spada coś w rodzaju klątwy i po jakimś roku złamał sobie kopyto, a jego brat też niewiele lepszy figo-fago-cwaniakko, kiedyś się nachlał, jeszcze sobie w robocie do dzioba dolewał i wdał się ze mną w awanturę, po chwili rozpędził się też z łapami, ale jak dostał w nos, to otrzeźwiał szybciej niż się upił.. łapy opuścił i spytał cicho „taki jesteś kurwa mocny?” za moment wkroczył między nas trzeźwy brat, żeby ostudzić młodszego z miotu, a tamten tak dla oka, żeby wyjść jako tako z twarzą jeszcze się rwał do
bicia, ale robił to z taką werwą, żeby starszy był w stanie go powstrzymywać. Na koniec trzeźwy upomniał mnie „po co z nim zaczynasz? widzisz, że jest pierdolnięty!” (czyt. pijany)

20
50
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "A oto moja chujnia w byłej pracy."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. współczuję ci gościu, ale widzę że jesteś twardy, nie poddawaj się, i szukaj innej pracy…
    ja w lecie na budowie też miałem istny sajgon, gonili mnie jak burą sukę 10 betoniarek musiałem umieszać i rozwieźć dziennie, potem mnie wszystko napierdalało… ale i tak było lepiej bo potem przyszła lekka robota, zwijanie drutów przez cały dzień. A przerwy miałem z pół godziny, co najmniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie czytam tego do końca bo według mnie pierdolisz.. pomysł ze inni nie maja pracy a To że masz ciepło w robocie to tylko zaleta. Ciesz się tym co masz.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Też pracowałem w piekarni wiec wiem co przyzywasz / przeżywałes. Robiłem tam jako kierowca, a na produkcję wchodziłem tylko żeby ustawić swoje kosze i szczerze mówiac miałem dosyć po tych kilkunastu minutach siedzenia w tej saunie, a co dopiero robic tam cały dzień…masakra.

    0

    0
    Odpowiedz

Kolesiowanie…

Nosz kuźwa! Pracuję w firmie specjalizującej się w handlu. Jestem kierownikiem magazynu, praca jest fajna, zarobki ok, warunki nie najgorsze, ludzie fajni – jest git. Odszedł od nas taki niby koordynator, który – jak sama nazwa wskazuje – koordynował działania poszczególnych sekcji. Na jego miejsce przyszedł jakiś przydupas kogoś z zarządu. Gość nie kuma w ogóle o co chodzi, ale to nic. Mieliśmy swojego „czołowego” kierowcę-zaopatrzeniowca. Śmigał wszędzie. Po odbiór sprzętu na i z gwarancji, po zaopatrzenie dla całej firmy, po klientach, do serwisu z samochodami, z towarem itp. Przyjęliśmy go jakiś czas temu, młody chłopak, ale zaradny, ogarnięty. Wiedział, że będzie musiał „zapierdalać z prędkością światła na wysokości lamperii” robił to i dobrze się w tym czuł. NIGDY NICZEGO nie zjebał, można było go zawalić robotą, a on i tak wrócił przed końcem zmiany, umytym i czystym samochodem, mało tego jeszcze zdążył sobie coś zjeść na mieście i załatwić jakieś swoje sprawy. Przydupas „koordynator” stwierdził, że chłopak robi jakieś wałki na paliwie i załatwił mu zwolnienie… Na jego miejsce przyjął…. swojego znajomego. Totalny przymuł! Pojechał po zaopatrzenie (3 hurtownie), w sumie do przejechania miał z 20km i nie było go cały dzień! Wysłaliśmy go po sprzęt do klienta, bo ten oddawał na gwarancję i gość mało tego, że się zgubił(z gps i cb) to zgubił papiery ze sprzętu i przyrysował samochód… Jego obowiązki przejmują inni kierowcy, chłopaki z magazynu albo ja! A wszyscy mamy wystarczająco dużo swojej roboty. Przez niego zawalamy terminy, przez niego zalegamy z robotą i planami, ale prędzej ja pójdę do zwolnienia niż on! Chujnia z grzybnią, dno, wodorosty i 2m mułu!

27
52
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Kolesiowanie…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Widzisz ten chory kraj cechuję się tym że na danych stanowiskach pracują nieodpowiedni ludzie, czy to sklep, hurtownia, rząd wszędzie ta sama chujnia. Codziennie chodzę na basen, zatrudnili parę dni temu nowego ratownika a raczej ratowniczkę i powiem Ci że co to kurwa ma być? Dziewczyna sięga mi po pas, drobniutka, szczuplutka jakby co dopiero z brzucha wyszła. Czy oni nie mogą zatrudnić faceta który wyciągną by mnie z wody jedna ręką? chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kurwa… No nie jest dobrze, ja mam podobnie w robocie ale mam zupełnie inną profesje więc nie bede pisał. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mam takiego w pracy, nawet chuja z ręką nieumiałby zkoordynować

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No i właśnie dlatego jeszcze ostatni miesiąc męczę się w jebanej warcie-srarcie(nie ubezpieczać się tam ludzie kurwa i nie pracować,tak samo pzu unikać),kładę chuja i wypierdalam w świat…młody jestem zwiedzać chcę;)A na wczasy kurew z dyrekcji niech sobie inni zapierdalają.

    0

    0
    Odpowiedz