Pierdolę społeczeństwo

Witam. Właśnie chciałem się Wam czymś pochwalić. Mam 34 lata i właśnie odszedłem z rynku pracy na dobre. Kupiłem małą, taną farmę w Bułgarii; mam studnię, panele słoneczne i własny ogródek. Kosztowało mnie to 50k euro. Robię sobie powoli remonty, kupiłem parę fajnych mebli oraz komputer za kolejne 10k. Mam też jeszcze około 50k euro oszczędności. Czy to dużo, czy mało… nie wiem, sami oceńcie.

Pytacie, dlaczego odszedłem od społeczeństwa? Doszedłem do wniosku, że społeczeństwo nie okazuje mi dostatecznie dużo szacunku. Wkurza mnie poziom opodatkowania, traktowanie jak śmiecia przez pracodawców, brak zainteresowania ze strony przeciwniej mimo, że jestem bardzo dobrą złotą rączką. Oraz fakt, że każda tępa dzida z makijażem i peruką wejdzie sobie na Instagram czy YouTube i dostaje miliony wyświetleń, lajków, darmowe ciuchy, datki od simpow, 100 ofert matrymonialnych na tydzień i masę kasy za promowanie szminek, podkładów, torebek i innego gówna czy po prostu komentowanie innych ludzi filmików. Uważam, że takie tępe dzidy nie wnoszą niczego do społeczeństwa, naszej cywilizacji czy infrastruktury, a mimo to zarabiają krocie, są sławne i rozpoznawalne. Mają propozycje darmowych Airbnb, sprzętu RTV/AGD czy wreszcie darmowych samochodów, a ja, zwykły szarak, mam zapierdalać w pocie czoła i płacić podatki. Powiedziałem sobie: „Pierdolę to, niech sama naprawia kran i kładzie asfalt – bo dla takiej księżniczki ja jestem nikim i nigdy nie da mi dupy.” Dlatego opuszczam Niemcy i Polskę i nie wracam, wybierając życie pustelnika na mojej farmie. Dziękuję za uwagę.

37
4
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Pierdolę społeczeństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A nie pomyślałeś, żeby samemu zostać takim „księciem” i na tych wszystkich wyżygach promować jakieś gówno i trzepać z tego hajs?
    Bo chyba im czegoś zazdrościsz i strzelasz focha xD

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Myślałem o tym, ale mam dumę i pewien szacunek do siebie jako mężczyzna. Zostałem wychowany starą szkołą, co oznacza, że trzeba coś sobą reprezentować i mieć jakiś fach w ręku. Trzeba umieć coś pozytywnego, uczciwie pracować, a nie wciskać ludziom kit, jakieś kursy czy zdjęcia dupy/stop, czy chuj wie czego. Mam też zasady moralne i nie zamierzam się kurwić ani robić z siebie debila w internecie. W końcu nie urodziłem się z cyckami i dziurą między nogami, więc jestem raczej mięsem armatnim, niż pożądanym obiektem westchnień płci przeciwnej. Nie, drogi przyjacielu, dobrze to przemyślałem – opuszczam społeczeństwo i marzę o tym, że się rozleci w drobny mak. Mam nadzieję, że tak podniosą inflację i bezrobocie, tym kurwa, że będą skomleć o ratunek – a wtedy i tak się na nie wypnę. Nie mam złudzeń: nie mam szans na założenie rodziny i znalezienie dziewczyny, więc nowoczesne społeczeństwo nie ma mi nic do zaoferowania, abym w nim pozostał i zapierdalał. Dziękuję za uwagę.

      10

      0
      Odpowiedz
      1. I właśnie. Mam to w dupie. Wyzygi i inne pejsbuki. Chujnia wystarcza. Doradzam mieć to w dupie i robić swoje.

        4

        0
        Odpowiedz
  3. Trzymam kciuki! To też jest moje marzenie.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Koze kup ona ci da za jedzenie

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Kupiłem dmuchaną lalkę. Dziwki w Bułgarii też są tanie. Ale myślę, że najlepsza będzie taka android – połączenie sztucznej inteligencji i sztucznego tworzywa. Dziękuję za uwagę.

      3

      0
      Odpowiedz
  5. Mi się właśnie marzy takie życie z dala od ludzi i cywilizacji w małym domku w lesie.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Zbieraj więc na wkład własny i kup wymarzone 28m2 na Białołęce –_–

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Koza nie pyta podchodzisz i masz tylko żeby dzieci z tego nie było, bo będziesz w tv później jako idiota

    2

    0
    Odpowiedz

Koniec mojej historii sprawił, że przestałam się czuć człowiekiem…

Jestem już po 60 – tce. Mam męża i dwie córki. DWIE CÓRKI o których na lata zapomniałam. Pomiędzy moimi dziećmi jest aż 16 lat różnicy, druga córka była „wpadką”, gdy po latach małżeństwa pojawił się dłuższy okres odżycia mojego związku. Naprawdę nie chciałam tego dziecka traktować źle, tak samo mąż. Dbałam o siebie podczas ciąży, choć zdrowie na dziecko około 40 – tki już nie za dobrze.

Mała urodziła się w martwicy, była ratowana przez prawie całą dobę zanim jej stan określono jako poprawny. Myślałam że ciąża była ciężka na starsze lata, ale same zajęcie się niemowlęciem już wykańczające. Uciekłam do pracy już po 6 miesiącach zostawiając córkę z teściową. Mąż był strażakiem i taksówkarzem, ja krawcową, a starsza córka była w okresie nastoletniego buntu. W domu byliśmy nie często, mała była w nim jak duch, awiła się sama, sama chodziła do szkoły, sama się ubierała i sama jadła to co gotowałam na szybko. Krótko mówiąc zapomnieliśmy o niej. Teraz po latach sobie przypomniałam że pojechała na studia do Niemiec za samodzielnie zarobione pieniądze a my zauważyliśmy jej brak w domu dopiero po jakiś 2 tygodniach.

7 lat temu u męża zdiagnozowano raka jelita grubego. Mówili że raczej nie uleczalny bo formował się już przynajmniej kilka lat wstecz. Jako iż miał on dwie prace i ja swoją również oraz byliśmy oszczędnymi ludźmi mieliśmy pieniądze na leczenie i mąż się jej podjął. Co dziwne 3 operacje oraz chemioterapie szły gładko. Te 7 lat było dla naszej rodziny (ja, mąż, starsza córka, jej mąż oraz dwie wnuczki) były jak z filmu. Wiecie, głównemu bohaterowi zostaje ostatni rok życia i postanawia spełnić ten czas na spełnianiu marzeń. Najlepsze lata mojego życia.

Dziwne prawda? Dowiedziałam się jak to możliwe dopiero na przygotowaniach do pogrzebu po śmierci męża.

Cały pogrzeb – miejsce na cmentarzu, ksiądz, trumna, kamieniarz oraz również stypa – został zapłacony z góry. Za 60 tysięcy złotych. Nie moje, ani nikogo z rodziny. Tak myślałam że nie z rodziny. Po pytaniach u zakładu pogrzebowego i kościele przelewy przyszły z Niemczech. Wtedy olśnienie po ponad dekadzie że ja przecież mam drugą córkę! Podejrzliwa pojechałam do prowadzącego lekarza mojego zmarłego męża od którego się dowiedziałam co było tym cudem siedmiu lat.
Okazało się że nasz budżet mógłby wystarczyć na 3 – 4 lata walki z rakiem. Nawet nie życia, a walki! To moja młodsza córka importowała jedne z najlepszych leków z Niemiec jak i opłacała najefektywniejsze terapie. Te 7 lat sielanki zafundowała nam zapomniana córka która o nas nie zapomniała i wyłożyła około 1,5 miliona złotych na leczenie ojca, który jej nie pamiętał…
Nie mam nawet numeru żeby chociażby dać jakiś głupi znak do niej…

Nie jestem człowiekiem.

3
15
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Koniec mojej historii sprawił, że przestałam się czuć człowiekiem…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale z ciebie wredna dziwka. Dlaczego tak pisze? Bo miałam podobna historie z moją matka, też byłam 5 kołem u wozu całe życie. Do momentu aż potrzebowała mojej pomocy ale nie otrzymała jej, bo tak mnie skrzywdziła.

    Ty głupia kurwo nie chciałaś dzieci więcej to trzeba było cipy nie wystawiać.
    Co takie durne stare baby jak ty szmato mają w głowie?
    Życzę wszystkiego najgorszego kurwo jebana.

    11

    1
    Odpowiedz
  3. 60 tyś za pogrzeb i stypę ? Oszalałaś kobieto ? Zmarłemu to było wszystko jedno, jaki miał pogrzeb i czy miał stypę . Leki z Niemiec powiadasz – cytostatyki myślisz ? Coś tu kręcisz . Mówię ci to jako doświadczony lekarz znachor felczer .

    8

    0
    Odpowiedz
  4. Antoni pieczka w jednym filmie:
    Ksiedza my nie wzieli(na pogrzeb) bo babce i tak nie pomoze…

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Stara kurwa robila ze mnie glupka ofiare niedorozwoja posmiewisko przez cale zycie.Zerwalam kontakt z kurwa calkowicie. Coz …….jestem szczesliwa.Najgorzej jak babsko zacznie chorowac to spoleczenstwo wymaga aby dzieci zajmowaly sie chora mamuska.Wredne matki nie powinny liczyc na pomoc dzieci jak im rozjebaly zycie.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. 40 lat to jeszcze nie ,,starsze lata” i można wychowac smiało dziecko i sie nim zająć

      1

      4
      Odpowiedz

Odpowiedź na post „Egoistyczne i roszczeniowe stare pokolenia” z 15.10.2023

Zanim zaczniesz wygłaszać poglądy, to najpierw skończ szkołę i zarób na siebie. Lewaki bardzo lubią wydawać nieswoje pieniądze i wpływać na życie innych. Chcesz jeść warzywka dla planety? Nikt nie broni, ale innym daj spokój. Oczywiście dalej możesz nie chcieć zakuwać tej jakże nieprzydatnej wiedzy ze szkoły, dzięki temu łatwiej wejdą ci lewackie poglądy.

Jeśli chcesz jeździć elektrycznymi gratami, które często się psują i zapalają, nie jeść mięsa, to twoja sprawa, ale nie zmuszaj do tego innych, popierając debilne regulacje. Tacy jak ty są pożytecznymi idiotami bogaczy i polityków(takich jak m.in Agnieszka Dziemianowicz Bąk), którzy latają sobie prywatnymi samolotami, w dupie mając klimat, a zwykłym ludziom chcą wciskać drogie gówno w imię walki o klimat.

Twoi rodzice mają racje, powinnaś przeprosić wujków. Jak ci pasowało, to korzystałaś z ich dobroci i byłaś oczkiem w głowie, a jak nie zgadzają się z Twoją ideologią, to stali się starymi capami? Żenada, nie masz w ogóle kręgosłupa moralnego, chociaż krzyczysz głośno o byciu dla planety.

13
6
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Odpowiedź na post „Egoistyczne i roszczeniowe stare pokolenia” z 15.10.2023"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „elektrycznymi gratami, które często się psują i zapalają”

    Zanim zaczniesz opowiadać głupoty o pojazdach elektrycznych, kup sobie jeden, pożycz na dłużej albo wynajmij. Chyba że jesteś techniczną pizdą, która zegarek wyrzuca zamiast nakręcić, u której nawet nocnik „psuje się” w momencie kiedy do niego nasra.

    3

    2
    Odpowiedz
  3. Jprd. Dziewczyna, 17 lat, napisała tu aby się wyżalić, po tym jak rodzina jej dojebała, a Ty wyjeżdżasz jej z takimi inwektywami. Nie wstyd Ci?

    W tamtej chujni było opisane, że została zakrzyczana przez resztę rodziny. Nwm jak Ty, ale osobiście nie uważam czegoś takiego za merytoryczną dyskusję. Dodatkowo członkowie tej rodziny zaczeli wprost ją obrażać („z rozumkiem to słabo”), a rodzice nie reagowali. To właśnie oni wszyscy powinni przeprosić (wujostwo za inwektywy i agresję, a rodzice za brak reakcji), a nie dzieciak, który został zroastowany przez własnych krewnych.

    Poza tym, ona w swojej chujni praktycznie nic nie pisała o polityce. Napisała jedynie, że nie podobają jej się afery, sama popiera ekologię, i że jest za poprawieniem warunków młodych dorosłych (nic dziwnego bo sama znajduje się w tej grupie). Ledwo wspomniała o tych elektrycznych samochodach i to na dodatek jedynie wytykając swoim wujom ignorancje. Nic nie pisała o normach emisji spalin i czy jej się podobają czy nie. Dlaczego zatem zakładasz, że je popiera? I dlaczego zakładasz, że po pierwsze, sama nie je mięsa, a po drugie, że zmusza innych do wegetarianizmu? Kurwa, przecież ona nic o tym nie pisała.

    Na koniec powiem, że nikt nie powinien być traktowany przez rodzinę w sposób jaki opisała ta dziewczyna. Merytoryczna dyskusja – ekstra, ale napierdalanie na zasadzie „w grupie siła” na kogoś kto chce się wypowiedzieć. Na dodatek argumenty, że „nic nie wie bo jest za młoda” to jest po prostu chamstwo.

    Nonkonformista

    3

    2
    Odpowiedz
    1. I czemu się dziwisz, młody padawanie? 🙂 To przecież jeden z tych tępych szurów, co się nałykał kacapskiej propagandy, który się na ten portal przyplątał… Przeliterował z trudem w tamtej chujni coś o elektrycznych samochodach oraz mięsie, i mu korba odwaliła… Takie zjeby tak mają.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Dobrze napisane, sama prawda.

    1

    0
    Odpowiedz

Ponad 30 procent mężczyzn umrze jako prawiczki

Taka jest moja prognoza na przyszłość. Mogę się mylić, ale odsetek będzie duży. Przedstawię tutaj jakie są według mnie przyczyny takiego stanu rzeczy od najważniejszej do najmniej ważnej. Zaznaczam, że jest to moja subiektywna ocena, mogę się mylić i w niektórych kwestiach się waham. Zaznaczam też, że nie jestem incelem, od 8 lat żyję w stałym związku. Chcę podsumować zjawisko, które dalej traktuje się z niedowierzaniem, jako anomalie, a zaczyna dotyczyć coraz większej części populacji, niedługo będzie równie częste jak nadciśnienie tętnicze. No to jedziemy:

1. Portale społecznościowe i internet. Według mnie to poczyniło największe spustoszenie w relacjach damsko męskich i ogólnie relacjach z ludźmi. Męska część populacji jest praktycznie miażdżona i mielona. Nie ma tam czego szukać. To jest środowisko, w którym kobieta zgarnia wszystko, a faceci są tylko zasilaczami atencji. Kobieta na tinderach i innych socjalmediach przebiera w facetach jak na półce w sklepie ilość atencji i walidacji jaką tam dostaje już po jednym tygodniu robi jest z mózgu taki kisiel, że to jest zupełnie inna osoba niż przed zalogowaniem.

2. Brak tworzenia się małych, lokalnych społeczności. Kiedyś takie społeczności sprzyjały powstawaniu zdrowych związków. Kobieta nie mogła sobie pozwolić, żeby być siedemdziesiątą, która uległa urokowi największego łajdaka w okolicy, bo potem była spalona, społeczność ją stygmatyzowała. Musiała kierować się rozsądkiem, a nie tylko budową kości, tatuażami, testosteronem i kwadratowa szczęką. Teraz można w dowolnej chwili przeprowadzić się na drugi koniec kraju, albo świata, ludzie nie gadają ze sobą i nie mają więzi.

3. Państwo opiekuńcze i feminizm. Generalnie systemowo rozbija i niszczy rodzinę i związki, bo bez tego wszystkiego kobiety musiałyby rozsądniej i rozważniej dobierać sobie partnerów, nie przechodzić inicjacji seksualnej tak szybko. Gdyby groziło jej zostanie samotną matką bez zasiłku, socjali, alimentów i wszystkiego co uniezależnia ją od facetów, ale owocuje często tym, że w wieku 40 lat budzi się samotną matką i ma pretensje do całego świata, że wszyscy faceci są beznadziejni. Gdyby tego nie było to musiałaby się więcej razy zastanowić i może zagryźć zęby i odpuścić sobie nieodpowiedzialnego łajdaka z błyskiem w oku 190 i kwadratowa szczęką, który dostarcza emocji, ale teraz w obecnej sytuacji, a zwrócić uwagę na spokojniejszych, porządniejszy facetów, którzy lepiej rokują na przyszłość.

4. Agresja i rubaszność u kobiet. Faceci boją się podejmować inicjatywy, a kobieta tego nie zrobi. Pamiętam przypadek ze swojej szkoły, gdzie laska była zakochana w jednym chłopaku z klasy po uszy i przez lata nie powiedziała ani słowa, a on nawet nie zdawał sobie z tego sprawy. Znam taki sam przypadek w pracy. No, więc faceci też się boją podjąć inicjatywy, bo kobiety stały się wulgarne, agresywne i chodzące z uniesioną głową. Można zagadać i równie dobrze może okazać się, że laska z radością cię przyjmie i jej się podobasz, ale może wyśmiać, upokorzyć, odpowiedzieć coś w sposób chamski.

5. Faceci nie chcą już zmienić tego stanu rzeczy. Dali sobie spokój, uciekli w swój świat i poddali się. Trzydziestka, czterdziestka stukła, hormony już nie buzują jak kiedyś, piwo, brzuszek i siedzący tryb życia plus to gówno czym nas trują, żeby kobiety stały się bardziej agresywne i wściekle, a mężczyźni bardziej ulegli i wycofani nie pomaga. Więc faceci nawet już nie próbują tego zmienić. Honor, duma, obrzydzenie, strach czy cokolwiek innego nie pozwala im pójść do prostytutki, może uważają to za przegryw, że musieli chwytać się ostatniej deski ratunku.

Te rzeczy powodują, że generalnie dochodzi do sytuacji, że 1 typ zalicza sto lasek, one są jego kolejną. One gadają potem, że się pomyliły, ale to nie znaczy, żeby je skreślać i tak to się potem toczy.

Dlatego według mnie ten stan rzeczy będzie się jeszcze pogłębiał i stało się to już normą. Częścią naszego życia.

34
5
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Ponad 30 procent mężczyzn umrze jako prawiczki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tutaj Testo bylem dzisiaj u dziwki ten komentarz to moj ostatni ślad na tej stronie ide wypić butelke pestycydu premium mam syfa albo schizofrenie i czuje obrzydzenie kiedy czuje pierdy i gówno tak już będzie do końca życia pora z tym skończyć

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ale że z czym skończyć? Bo żeby skończyć z pierdami i gównem wystarczy sobie dupę zakleić. Polecam cyjanopan, czyli „kropelkę”, podobno szybko i skutecznie. Ja nie próbowałem, ale ty możesz prze-testo-wać.

      2

      1
      Odpowiedz
  3. Masz sporo racji w tym co piszesz. Widzę pewną analogię do starożytnego Rzymu. Od „dobrobytu” niestety przewraca się w głowach. Obecny system jest ordynarnie zły i to musi wszystko prędzej czy później upaść.

    7

    0
    Odpowiedz
  4. Ja jestem na najlepszej drodze do tego. Jestem 31 letnim prawiczkiem, nigdy nie miałem dziewczyny a chciałem mieć już od 14 r.ż. Myślę że to dlatego że nikt mnie nie zaprosił nigdy na imprezę/urodziny/osiemnastkę/wesela i nie miałem gdzie poznać dziewczyny. Nie studiowałem również w dużym ośrodku miejskim gdzie są imprezy studenckie i życie towarzyskie się toczy. A teraz nie mam pracy ani żadnych widoków na nią.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Życie mimo to jest piekne ja tez nie mam widoków na prace ale trzeba życ i się z każdego dnia , zobacz ilu ludzi jest ciężko chorych i na ich leczenie sa zbiórki gdzie czesto potrzeba astronomicznych sum idacych w miliony ,pomimo ,że sa ciężko chorzy walczą o każdy dzień
      Co do problemów ze znalezieniem 2 połówki twoje pokolenie w wieku nastoletnim dorastało już w erze internetu , portali randkowych i tego całego wirtualnego gówna młodzi ludzie maja przez to problemy w nawiazywaniu kontaktów społecznych nie tylko z płcią przeciwną
      Kiedys ludzie spotykali sie w realnym życiu a teraz siedza na jakis forach ,czatach , fb lub kontaktuja sie przez smartfon staja sie społecznie coraz bardziej wyalienowani i to postepuje .
      Dzisiaj chłopak pisze na forum ,że spotkał dziewczyne niech sie odezwie na internecie a dlaczego jak mu sie podobała to nie podszedł nie zagadał a własnie dlatego ,że brak mu umiejensci społecznych i to jest własnie spowodowane tym co wyzej napisałem

      2

      1
      Odpowiedz
      1. W moim wieku dojrzewania jeszcze internet nie był tak rozpowszechniony. Nie każdy go miał w domu, nie było tych mediów społecznościowych wiele, nie było urządzeń mobilnych.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Od 14 roku, i jeszcze pewnie młodszą od siebie? Jedź do Castoramy i kup sobie zestaw kluczy, będziesz tam miał płaską dwunastkę a nawet ósemkę, zboku pedofilski.

      0

      3
      Odpowiedz
    3. bez jaj na impreze zeby pojsc to trzeba byc zaproszonym ,na dyskoteke czy do jakiegos lokalu wpuszczaja bez zaproszenia

      0

      0
      Odpowiedz
      1. A co ja bym tam robił?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. to samo co inni ludzie którzy tam chodza , jak chcesz kogos poznać siedzac w słoiku ?

          1

          1
          Odpowiedz
    4. Mam podobnie ale w wieku 37 lat. Do tej pory żadna mnie nie chciała. Mało tego, jak próbowałem podrywać, to kobiety publicznie mnie poniżały, a niestety jako introwertyk nie mam dobrej gadki jak inni i nie potrafię wymyślić ciętej riposty na zawołanie. Wszystko to sprawiło, że moja samoocena jest grubo na minusie. Po prostu z wielu prób wychodzenia poza strefę komfortu by podrywać dowiedziałem się, że jestem za gruby, za brzydki, za nudny, że brak samochodu mnie skreśla (w dużym mieście z notorycznymi korkami i dobrą komunikacją miejską). Gorsze niż to co powyżej było jedynie wyśmiewanie mnie lub ignorowanie bez podania przyczyny. Nie można próbować pracować nad sobą i poprawić czegoś gdy nie wie się co jest nie tak. Mnie też nikt nie zapraszał na różnorakie imprezy. Nie miałem więc w młodości znajomych i nie mogłem w normalny sposób poznać dziewczyn. Teraz w wieku 37 lat mam po prostu przerąbane. Tinder itp. wynalazki jedyne co gwarantują to depresję i drenaż portfela, a jak się jakaś kobieta trafi w podobnym wieku to albo uprawia ghosting, albo jest roszczeniowa i/lub jakaś walnięta. Ostatnio np. pytam jednej o ulubione potrawy i kuchnię bo miała w profilu, że lubi próbować kuchni z całego świata. Co mi odpowiedziała? Cytuję „A co to ma za znaczenie jaka i zkąd? Jak jedzenie jest dobre, to nie ma znaczenia jakie konkretnie jest to danie”. No i rozmawiaj człowieku z takim pustakiem. Każdy temat rozmowy był torpedowany fochem. Pewnie ktoś powie, idź do klubu i podrywaj. No niespodziankam do klubów starszych ludzi zazwyczaj nie wpszuczają. Jak ktoś wygląda młodo to wejdzie, ale jak aparycja jest ewidentnie pod 40tkę to ci bramkarz karze wypierdalać. Nawet jak się wejdzie to w środku gówniary 16 lat, świeżo upieczone studentki lub kobiety max 26 lat. W przeciwieństwie do ciebie mam pracę i zarabiam wystarczająco by wyżywić dwie osoby, ale bez luksusów. Tylko co z tego jak nie ma gdzie kogoś poznać bo dla ludzi 35+ po prostu nie ma takich miejsc. Ktoś znowu powie, idź do muzeum, biblioteki czy inne takie bzdury. Nie no serio? Naprawdę myślicie, że kobiety w wieku 35+ chodzą do muzeum lub czytelni? Puknijcie się w łeb. Może tam pójdą raz na rok, a tak wracają zjechane po pracy i jest prawdopodobnie Netflix, kubeł lodów, głaskanie kota i chill.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. To ze za młodu nie miałes znajomych to kto za to odpowiada ? , nikt cię nie zapraszał to była twoja odpowiedzialnosc w życiu jakie masz relacje z ludzmi ,gdzie chodzisz lub nie chodzisz z kim sie spotykasz lub nie , to jeden z aspektów twojego życia za które trzeba było brac odpowiedzialnsc , tak samo jak za to kim jestes , co umiesz , jakie masz wykształcenie czy gdzie pracujesz
        Kobiety w twoim wieku i starsze to można jeszcze normalna znalezć , te młode to juz inne pokolenie i wiekszosc do niczego sie nie nadaje , wsród płci męskiej też , jak te młode pokolenia rodziny beda zakładać
        A co do twojej osoby najlepiej szukac drugiej połówki w młodym wieku , bo wtedy człowiek jest elastyczny i łatwiej sie dopasowac ,a póżniej juz dziwaczeje ma swoje wymagania jest bardziej roszczeniowy i traktuje zwiazek jak obopólny układ z którego ma korzysci ,a młodzi ludzie tak na to nie patrzą

        1

        0
        Odpowiedz
        1. „To ze za młodu nie miałes znajomych to kto za to odpowiada ? , nikt cię nie zapraszał to była twoja odpowiedzialnosc w życiu jakie masz relacje z ludzmi ,gdzie chodzisz lub nie chodzisz z kim sie spotykasz lub nie , to jeden z aspektów twojego życia za które trzeba było brac odpowiedzialnsc”

          Wiesz, bardzo długo się nad tym zastanawiałem i przez większość życia myślałem, że to moja wina, ale nie, to nie była moja wina tylko rówieśników. Byłem dzieckiem w czasach kiedy internet raczkował nie było jeszcze takich możliwości poznawania innych. Byłem też dość otyły z powodu leków sterydowych. Inne dzieci śmiały się ze mnie i dokuczały mi przez całą szkołę. Czy to moja wina, że byłem chory? Czy moja wina, że urodziłem się jako introwertyk bez charyzmy? Ja próbowałem, podchodziłem do innych i zagadywałem, ale oni się ze mnie śmiali i poniżali. Czy według ciebie powinienem na siłę z buta wpierdalać im się na urodziny i imprezy? I to do osób które mnie nie lubiły lub obcych? Bo tak wynika z tego co napisałeś. Jak myślisz, czy dziecko które jest ofiarą znęcania się psychicznego i fizycznego przez równieśników łatwo nawiązuje znajomości? Moi rodzice interweniowali, ale to nic nie dawało. Nauczyciele mieli to w dupie, rodzice tamtych dzieciaków mieli to jeszcze bardziej w dupie. Niektórzy wręcz uważali, że dobrze mi tak. Wyborażasz sobie? Dorośli ludzie popierali swoje dziecko w dokuczaniu innym. Jak te młode gnoje obu płci się dowiedziały o interwencji od swoich starych to miałem przejebane jeszcze bardziej. Skończyło się na zmianie szkoły, ale przejście do innej też nic nie dało bo po pierwsze byli tam też moi prześladowcy lub ich rodzeństwo siejący ferment i umilający mi życie, a po drugie klasa była już ze sobą zrzyta gdy ja dołączyłęm, byłem więc obcy.

          „A co do twojej osoby najlepiej szukac drugiej połówki w młodym wieku”

          Dziękuję kapitanie oczywisty. Już wyciągam swój wehikuł czasu i cofam się o kilkanaście lat w czasie, bardzo dobra rada. Po prostu zrozum, nie każdy jest dobry w poznawaniu innych. Nie każdy jest ładny, a wygląd ma niebagatelne znaczenie w interkacjach między ludzkich. Do mnie nikt nigdy nie podszedł żeby się zakolegować lub zaprzyjaźnić, zawsze ja musiałem zrobić ten pierwszy krok. Zawsze, nawet teraz gdy jestem dorosły. Jest tak jak mówisz, czas na zawieranie znajomości i poznanie drugiej połowy już minął i ja z tym nic nie mogę zrobić i tutaj jest cała esencja tej chujni.

          0

          0
          Odpowiedz
          1. To jakie ty miałeś przejscia w dziecinstwie to o tym nie pisałes ale brak internetu to plus , jak byłem dzieckiem to nie było go w ogóle , i wtedy trzeba było wychodzić do ludzi bo innego wyjscia nie było , jezeli w szkole było zle to nie miałes żadnych kolegów z podwórka ? , ja tez byłem bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem i miałem nieduże grono kolegów , a co do urody nie wiem czy ma to ąż takie znaczenie ,człowiek sie starzeje i przestaje byc ładny nawet jak wczesniej był także ludzie dobieraja sie nie tylko na podsawie wyglądu ale to jakimi sa ,liczy się charakter i osobowosc
            Mi nikt nie dokuczał z rówiesników , takze nie wiem jaki to miało wpływ na twój rozwój i dalsze życie ,ale wielu ludzi jest po róznych przejsciach ,może warto skorzystac z pomocy psychologa lub tzw trenerów rozwoju osobistego ,którzy pomogliby w budowaniu poczucia własnej wartosci lub żeby spojrzec na siebie z innej perspektywy
            Bycie niesmiałym to nie choroba , pewnie jest wielu introwertyków także wsród kobiet

            0

            0
            Odpowiedz
  5. Dlatego najlepszym rozwiazaniem jest samobojstwo.

    6

    5
    Odpowiedz
    1. Ja swoje planuje skokiem pod pociag. A Wy?

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Chujowe, bo innym ludziom problemów narobisz.

        3

        1
        Odpowiedz
    2. Ech… to już lepiej by było brać leki od których chuj nie staje.

      0

      1
      Odpowiedz
  6. Zgadzam się z autorem sam jestem 31letnim prawiczkiem piwniczakiem mieszkającym samemu. Mam własny samochód oraz mieszkanie ale co z tego jak 80% kobiet celuje w 20% mężczyzn tak zwanych czadow. Na portalach randkowych przeciętny facet nie ma czego szukać. Trzeba zaakceptować siebie i swoją samotność a kobiety na takich jak ja mają po prostu wyjebane i tak wolę być tym incelem niż samcem beta wychowującym obce dziecko jakiegoś Chada to dopiero upokorzenie bo kobiety tak mają. łobuz kocha najbardziej a potem płacz.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Jeśli masz wyjebane na kobiety to nie jesteś incelem więc luz 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Szanowni Państwo !
    Rucham i ruchałem już w wieku, gdy Wasze jądra nie porosły jeszcze włosami łonowymi. Tylko nie mówię tego dlatego , żeby się chwalić . Nie uważam się też za lepszego od Was . Ale też Wam nie współczuję . To czy ktoś z Was wsadzi ptaka w mokrą muszelkę , nie uczyni z niego mężczyzny . Nie staniecie się przez to lepsi . Nie będziecie nagle szczęśliwi ( no , może po tych kilku pierwszych razach, odczuwa się dumę , że to już , że już zamoczylem ) . Ale to niczego nie zmieni w Waszych życiach . Ktoś tu pisze o samobójstwie ? Nie chce Ci się żyć , to zapraszam na mój dziurawo-leśny survival. Jako atrakcję oferuję poznanie doktorant Kasi . Czasem sobie fantazjujemy, że uprawiamy seks we trójkę 🙂
    To dla wielu z Was nie będzie wyjście ( na przykład ja bym osobiście się brzydził ) , ale jak już komuś tak bardzo doskwiera to , że jest prawiczkiem, to może warto rozważyć wizytę u jakiejś doświadczonej kurtyzany ?
    Doktorant Sławek

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Dzizz i co z tego? Co to za różnica czy ktoś jest prawiczkiem, czy nie?

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Dlatego najlepiej zostać gejem. Oczywiście wiele trudu i samozaparcia wymaga aby móc opierdalać kiełbachę na surowo i nie puścić pawia, ale się opłaca.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. „Oczywiście wiele trudu i samozaparcia wymaga aby móc opierdalać kiełbachę na surowo i nie puścić pawia, ale się opłaca.”

      A co? Próbowałeś? 😛

      2

      0
      Odpowiedz

Re Brak siły

To normalka, a nie zauważyłeś ile twoi rodzice mieli siły, gdy byli w tym wieku co ty teraz? Jak byłem mały to ludzie w takim wieku jak ja mieli w chuj więcej siły i energii niż ja.

Podziękuj wirusowi, szczepionkom, czy czymkolwiek nas tam jeszcze zatruli. Wszyscy mają być warzywami bez energii, nadziei i w depresji, żeby po robocie nie mieć już siły, bo jeszcze jak będą nam stawiać nowy system, raj na ziemi to taki gagatek jak ty mógłby jeszcze odwalać jakieś maniany, jakieś durne pomysły, podziemie, a tak jako takie sflaczałe warzywko poddasz się bez oporu i będziesz jak taka galareta.

Już od dawna nas podtruwają, żeby stworzyć nowy wspaniały świat. Będziesz wkrótce tyrał dla korporacji, łaskawie skrócą ci czas z 8 do 6 godzin, co i tak będzie z korzyścią dla nich bo poza tym będziesz mógł gówno, wrócisz z roboty do getta, będziesz sobie porcjowal malutkie porcje jedzenia, żeby limitu CO2 nie przekroczysz. Raz na 3 lata jak czytnik zczyta rejestrację to nawet otworzą Ci szlaban, żebyś mógł przemieścić się dalej niż 15 minut od domu, a raz na 15 jak uzbierasz to będziesz mógł nawet polecieć samolotem w jedno z 3 wybranych miejsc na wakacje dla plebsu, bo pozostałe będą dla takich z platynową kartą. Potem będziesz musiał 15 lat odnawiać limit emisji.

10
5
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Re Brak siły"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa jak ja czytam komentarze takich szurów to mnie śmiech ogarnia. Hmm zastanówmy się dlaczego gościu nie ma siły… Może to siedzenie non stop przy kompie? Może to zła dieta? Może brak ruchu? Może nieregularne godziny snu? Nieee, pierdolenie. To na pewno wirus i szczepionki i inne 5g. Przecież tego się kurwa nie da czytać. Wyjdź głąbie jeden z drugim od czasu do czasu do lasu na spacer. Wyśpij się, zjedz jakieś warzywo, podejmij jakieś wyzwanie w tym smutnym jak pizda życiu. Wam brakuje motywacji, dyscypliny, a nie siły.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Uprawiam 3-4 razy w tygodniu sport siłownia, lub cardio, chodzę na spacery do lasu, mam urozmaiconą dietę, idealne BMI, do tego suplementuję dodatkowo różne składniki, śpię po 7-8 godzin na dobę, a i tak nie mam cały czas energii i siły na nic od kilku lat, wszystko robię nadludzkim wysiłkiem w sposób wymuszony.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Wydaje mi się, że jakiś konkretny długoterminowy cel, na którego punkcie strzelałby Cię chuj przywróciłby energię. Coś tak odjebanego (dla Ciebie, a nie na pokaz lub w celu udowodnienia komuś czegoś), że masz problemy z zaśnięciem jak zaczynasz od tym myśleć leżąc w łóżku po całym dniu. Coś takiego zastępuje te wszystkie diety, idealne be-em-i oraz siłownię. Nie mówię, żebyś je rzucił bo sam napierdalam sportem 8 razy w tygodniu (weekendy odpuszczam bo podejrzewam, że zawał nie jest czymś miłym), jem zróżnicowaną i dokładnie ważoną szamkę o regularnych porach i wszystko zdrowotnie gra. Jednak gość bez większego celu, robiący wszystko w celu zaimponowania/wzbudzania zazdrości oraz dobrego samopoczucia jest tak naprawdę zwykłą przekupną prostytutką.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Pierdolisz. A może ma rozjebany cykl
          dopaminowy. A może kurwa niech sprawdzi sobie TSH, FT3 i FT4, bo często tarczyca daje takie efekty. Skoro ziom ma aktywność fizyczna, to nie powinien czuć się zmęczony. Chuja mu da cel długoterminowy – za dużo poradników o samo rozwoju się naczytałeś.

          Co do szurów, to nie zadziwiłbym jakby rzeczywiście dzieci naszych dzieci mieszkały w 15 min. miastach z jebanymi przoustakami. Obyś przez wypranie wszystkiego nie obudził się w palcem w dupie na siłowni wpierdalajàc tą swoją zdrową szamę.

          2

          0
          Odpowiedz
          1. Poradnik rozwojowy przeczytałem tylko jeden i jak się później dowiedziałem, był on napisany przez księdza. Z poradników o samorozwoju czytam regularnie 7 ksiąg ze starego testamentu. Tam jest pewnie to samo co w książkach napisanych przez kapłanów w garniturach, ale słownictwo niezrozumiałe dla większości plebsu to się zrobił spory rynek dla garniturowych kapłanów i stąd ich wysyp. Zadrwiłeś więc też pewnie nie masz dłuższych planów z konkretną datą, a tylko takie polegające na wytrzymaniu do weekendu, kupieniu trochę młodszego samochodu i Grecji z Itaką dwa razy w roku. Większe plany, na kilka lat do przodu i niezwiązane z pieniędzmi naprawdę dodają człowiekowi siły na co dzień, przetestuj!

            0

            0
            Odpowiedz
      2. Ja chodzę na boks 2 razy w tygodniu, ćwiczę FBW kalistenikę 2 razy w tygodniu, wysypiam się, chodzę na spacery, dobrze się odżywiam. W piątek 27.10 poszedłem z gorączką do lekarza. Lekarz wykonał test, wyszedł Covid19. Dzisiaj mamy poniedziałek 30.10 i tak mnie nosi że już poszedłbym pobić w worek albo porobił pompki, ale jeszcze czuję się lekko osłabiony. Więc co to za pierdolenie o braku energii przez wirusa czy szczepionkę XD no kurwa to serio jest śmieszne. Idź sobie zbadaj krew. Może masz chorą tarczycę, albo mało testosteronu. To jest zazwyczaj problem nr 1. Z wiekiem testosteron niestety spada i mężczyźni nie wiedzą jak sobie z tym poradzić. Elo.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. 2 razy w tygodniu na boks to chodzą kurwa matki w ciąży albo z klubów seniora, żeby się dobrze czuć i żeby im za szybko serce nie pierdolnęło, a nie kurwa zdrowy chłop. Zapierdalaj Pan na salę 2 razy dziennie, napierdalaj w ścianę bez rękawic i pij odżywkę białkową z rozdrobnionym szkłem, a nie kurwa jak miękka faja dwa razy se pójdzie na boksy i myśli, że pod żabką go po 22 nie najebią dresy….

          0

          0
          Odpowiedz
    2. Nareszcie ktoś normalny… Czyli jeszcze nie wyginęliśmy.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. „To normalka, a nie zauważyłeś ile twoi rodzice mieli siły, gdy byli w tym wieku co ty teraz? Jak byłem mały to ludzie w takim wieku jak ja mieli w chuj więcej siły i energii niż ja.

    Podziękuj wirusowi, szczepionkom, czy czymkolwiek nas tam jeszcze zatruli. ”

    BZDURA.

    Rzecz po prostu rozbija się o to, co zawarte jest w powiedzeniu, że: „trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy”.

    Po prostu dzisiejsze pokolenia ery dobrobytu mają za dobrze. W efekcie są słabe, wygodnickie, infantylne itd. Poprzednie zaś tego nnie miały, więc przeżywali w nich najsilniejsi i przyzwyczajeni do trudów. Ot, i cała tajemnica.

    A rzeczy takie jak szczepionki itp. są jedynie częścią elementów, które ludziom stworzyły ten dobrobyt. Taki paradoks – są dobrodziejstwem, ale większość ludzi z tego świata dobrobytu stworzonego dzięki tym dobrodziejstwom nie potrafi korzystać. Zamiast się rozwijać, to są leniwi, zamiast korzystać z dobrych rzeczy (np. zdrowej żywności) trują się fast foodem i używkami, i tak dalej…

    A resztą tego pierdolenia z twojego komentarza, szurze, to się możesz podetrzeć. Nie warte jest nawet mojej starej klawiatury…

    2

    1
    Odpowiedz
  4. No ale właśnie chodzi o to że nic nie zrobią, bo nie mają na to autentycznie siły. Autor chujni ma rację i zauważył że tak jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ja też śpię dobrze, mam świetny apetyt, suplementuje się, nie mam cukrzycy, miażdżycy, tarczyca ok, a sił i chęci i tak brak. Niewiem co to jest, chyba głowa.

    1

    0
    Odpowiedz

Pierdolona zmiana czasu

Kiedy to chujostwo zostanie w końcu zniesione? Nie dość, że jesienna szaruga to jeszcze kurwa 0 16.00 będzie już ciemno jak w dupie.

21
2
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Pierdolona zmiana czasu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja pierdolę, a kto na to zwraca uwagę, jakaś kurwa godzina, jakieś dni tygodnia, jakieś kurwa miesiące, pojebało się ludziom od tego pędu. Robi się jasno to idę na polowanie, a jak nie muszę to robię to zdalnie z domu, robi się ciemno to jest czas na cimcirimci i spanie, żeby mieć siłę na poranne polowanie. Jest ciepło to się zbiera żarcie z długim terminem ważności i takie, które da się dłużej wygodnie magazynować bo pamiętam, że jak znajome mi jaszczurki robią głośno cimcirimci to znak, że niedługo będzie zimno, a wtedy ciężko z robieniem zapasów. Wielkie mecyje, pojebało się millenialsom całkowicie od tego pędu…. ==_==

    ;–)

    3

    1
    Odpowiedz
  3. W 2014 roku putin zrezygnował z cyklicznych zmian czasu w rosji. Nie możemy iść tą drogą gdyż byłoby to jawne poparcie reżimu putina a tego przecież nie chcemy. Dlatego postuluję nie tylko utrzymanie bieżącego status quo, czyli regularnych zmian czasu letni/zimowy co pół roku, ale również i przede wszystkim wprowadzenie czasu wiosennego, wprowadzanego na jeden kwartał i przesuniętego o pół godziny w stosunku do czasu letniego oraz czasu jesiennego, również wprowadzanego na jeden kwartał i przesuniętego o pół godziny w stosunku do czasu zimowego.
    Ewentualne sugestie dotyczące hipotetycznych problemów wynikających z wprowadzenia dwóch dodatkowych czasów są całkowicie bezpodstawne – na chwilę obecną w wielu miejscach świata z powodzeniem istnieją strefy czasowe z przesunięciem półgodzinnym jak np. w Indiach, Afganistanie czy części Australii.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Potwierdzam. O 16 było ciemno prawie jak w dupie.

    2

    0
    Odpowiedz

Nie mogę oglądać filmów z serii „Piła”

to jest dla mnie tak odrażające i nieprzyjemne że brak słów aby te „produkcje” określić. Jakiś dewiant to wyprodukował i wpadł na pomysł.

8
2
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Nie mogę oglądać filmów z serii „Piła”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niedawno wyszedł ciekawy film o takich dewiantach, który serdecznie polecam: „Sound of freedom”.

    Grają go chyba jeszcze w pojedynczych kinach, ale widziałem, że z niektórych znikał już po tygodniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jestem ciekaw, co byś powiedział na Terrifier albo Ludzka Stonoga. Piła i Hostel to przy tym kino familijne.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Dzięki za podpowiedzi.
      Nigdy nie oglądałem horrorów, ale jak już iść to na coś hardkorowego 😉
      BTW. ja nie odczuwam ani strachu ani smutku, nie wiem dlaczego, więc z kina bym raczej nie wyszedł… Jak i się nie zrzygał tam 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  4. I dobrze bo to chujostwo i strata czasu

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia przyciąga też pojebów

Niestety chujnia przyciąga też pojebów, którzy chcą pokazać jacy to oni są „mundrzy”. Pamiętacie tego zjeba od antymatki, antyojca i antyrodziny, który pierdolił trzy po trzy przez kilka tygodni? Następny pojeb kurwobogacz, który przypierdalał się do ludzi biednych mieszając ich z błotem, tylko dlatego, że byli biedni.
Teraz na chujni pojawił się następny zjeb, który odpierdala długie elaboraty np. o zaletach jedzenia robactwa.
Głupi, zarozumiały tępak w dupie był, gówno widział a wymądrza się idiota, krytykując mających inne zdanie choćby w temacie wpierdalania karaluchów.
Forsuje swoje pojebane poglądy z chuja wytrzepane pierdolony hejter, kiedy oczywistym jest, że 99,99% Polaków jest przeciwnych dodawania robactwa do żywności.
Zarozumiały cymbał, być może opłacany przez kogoś, snuje swoje pojebane teorie i udaje inteligenta, a jest zwykłym kretynem.
Spoko, nie tacy jebani hejterzy usiłowali zaistnieć na chujni.
Pierdolili głupoty przez kilka tygodni aż wreszcie zamilkli.
Chuj im w dupę, przeżyliśmy takich zjebów, przeżyjemy i miłośnika karaluchów w pieczywie.
Niech się pierdoli we własnym a raczej karaluszym gównie.
Pierdol się zjebie i żeby te owadzie białko, które tak zachwalasz wyszło ci bokiem i spowodowało nieuleczalną chorobę.
Na koniec chuj ci w dupę i jebnij się w ten pusty, zakuty łeb.

14
3
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Chujnia przyciąga też pojebów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i bardzo dobra chujnia . Ale mylisz się – ten koleś na chujni udzielał się już kiedyś . Udawał „Mesia”.
    Jest zjebem, to fakt . Ale postaw się w jego osobie: jemu się wydaje,że jest super inteligentem, który ma zawsze rację . Choćby chuj racji nie miał , to się zaprze jak głupi osioł i do upadłego broni swoich poglądów . Zaraz pewnie się tu zjawi i pierdolnie elaborat w swoim stylu . Jego cechą jest to, że wyzywa wszystkich interlokutorów . Ogólnie to nie warto strzępić na niego języka .
    Ale gdyby baran ów, choć raz wykazał się pokorą i przyjął argumentację drugiej strony, pominął by wyzwiska, to nawet dałoby się to czytać . Niech sobie żre robactwo i niech ratuje klimat, kto mu zabroni ?
    A najlepiej żeby robił masę , gdzieś tam się chwalił , jaki to on był silny w wieku przedszkolnym.
    Solidne, konkretne mięcho .
    Trener Bogdan

    0

    2
    Odpowiedz
    1. „Ale mylisz się – ten koleś na chujni udzielał się już kiedyś . Udawał „Mesia”.”

      Niczego nie udawał… JAM JEST PRAWDZIWY MESIO, PAN TWÓJ, patałachu (Jego Ekscelencja, Wieczny Prezes Byczywąs Panu twojemu świadkiem 🙂 ), któren po latach powrócił na ten zacny portal, dzięki Adminowi (nowemu chyba), który wskrzesił tę stronę po kilkuletniej „erze mroku”, i który – co się chwali – nie stosuje cenzury.

      „Jego cechą jest to, że wyzywa wszystkich interlokutorów .”

      Nie. Obrywa się tylko tym, którzy na to zasłużyli. Pan twój sprawiedliwym jest.

      „Niech sobie żre robactwo i niech ratuje klimat, kto mu zabroni ?”

      I nie zapominaj, patałachu, że robi, i robić to będzie, także i dla twojego dobra.

      A teraz pokłoń się, tryknij czółkiem w posadzkę, powstań i spierdalaj z powrotem do swojej nory zwieracze ćwiczyć. /Mesio PS.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Zwieracze mam świetnie wytrenowane – ty też trenuj , to w podeszłym wieku ( czyli za jakieś 15 lat ) nie będziesz popuszczał w gacie – zaoszczędzisz tym samym na pieluchomajtkach .
        Po przeczytaniu mojego tekstu , powinieneś pokornie głowę pochylić i zadumać się nad swym żywotem , a także przyznać , że jesteś tylko ” mesiową podróbką ” . Ktoś ci tam napisał, że urojenia można leczyć …
        Słuchaj no – ogranicz te wyzwiska, jak ci trener łaskawie napisał – nie cytuj za każdym razem tekstów , kogoś kto z tobą wchodzi w interakcje – to nawet znośnie się to będzie czytać . Powiadam ci to z życzliwości , bo dobry ze mnie człowiek .
        Bogdan

        0

        0
        Odpowiedz
        1. „ty też trenuj , to w podeszłym wieku ( czyli za jakieś 15 lat ) nie będziesz popuszczał w gacie – zaoszczędzisz tym samym na pieluchomajtkach .”

          He, he… A toś rozbawił, patałachu, Pana twojego… 🙂

          „Po przeczytaniu mojego tekstu , powinieneś pokornie głowę pochylić i zadumać się nad swym żywotem ,”

          Zdaje się, że masz jakieś zwarcie na stykach… Znów zbyt mocno zwieracze, patałachu, zaciskałeś i żyłka we łbie pękła?
          Pamiętaj, że trening to nie wszystko… 😛

          „a także przyznać , że jesteś tylko ” mesiową podróbką ””

          Pan twój nie może tego przyznać, albowiem zaprawdę powiada ci, patałachu smrodliwy, że jest prawdziwym Mesiem, Panem twoim… O czym zresztą doskonale wiesz.

          I co prawda rozbawiłeś Pana twojego, ale szczęście patałacha ma swoje granice i nie wystawiaj cierpliwości Pana twojego nadaremno, bo ci nawet modlitwy do stojącej na naszym placu apelowym figury św. Łokurwy łod wszelakiej szczęśliwości nie pomogą…

          „Słuchaj no – ogranicz te wyzwiska, jak ci trener łaskawie napisał – nie cytuj za każdym razem tekstów , kogoś kto z tobą wchodzi w interakcje – to nawet znośnie się to będzie czytać .”

          Nie będziesz pouczał, Pana twojego, robaku nędzny…! To Pan twój jest od pouczania, a ty masz grzecznie słuchać i w podskokach wykonywać Jego wolę. Verstanden? /Mesio. PS. PS-a nie będzie, bo nie zasłużyłeś, choć tak ci z początku dobrze szło…

          1

          0
          Odpowiedz
  3. „Dlaczego jesteś biedny? Bo jesteś głupi. Dlaczego jesteś głupi? Bo jesteś biedny”. Oto biedackie błędne kurwokoło. Prawda znana od lat, znana wszystkim oprócz tego zamulonego kurwobiedactwa potrafiącego niewiele więcej niż napisać na chujni swój filozoficzny (hahaha, kurwa jego mać) wysryw o tym, kogo i w jakim celu przyciąga chujnia. Patrzcie go, kutasina najmądrzejsza ze wszystkich, spierdolina ludzka, którą woda sodowa jebła w pusty czerep.

    Tępy, zarozumiały bucu. Zanim pojedziesz w zatłoczonym śmierdzącym autobusie pełnym spierdolin takich jak ty sam, jebać na dwie zmiany za trzy tysie na rękę, to przeczytaj jeszcze raz cytat z początku mojego komentarza i uświadom sobie, że nigdy żadna tępa kurwopizda biedacka tego nie rozumiała, nie rozumie i nigdy nie zrozumie. Więc zamknij swój głupi bezzębny ryj i zapamiętaj, że w swojej kurwotępocie wyżej swojej śmierdzącej dupy nie podskoczysz. Przestań pierdolić trzy po trzy, lepiej zasuwaj do tyrki zarobić na swoją michę ryżu.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Pierdol się i sam zapierdalaj do tej tyrki. Ja nie muszę bo takie tępaki, zarozumiałe buce jak ty zapierdalają na mnie. Wolę leżeć do góry worem i sączyć zimne Martini, a tymczasem ty zapierdalaj do roboty i rób na mnie leszczu. Nie leń się śmieciu i pracuj wydajnie a ja w tym czasie będę posuwał twoją żonę, dziewczynę. Dotarło tępa pało do twojego zakutego łba? Jak skończysz tyrkę to umyj zęby to może w mojej łaskawości dam ci possać pałę.
      Teraz biegusiem bierz się za młota łupać kamienie, bo do niczego innego się nie nadajesz.
      No już biegiem do kamieniołomów, bo każę oćwiczyć cię nahajką!

      3

      1
      Odpowiedz
  4. Nie „też pojebów”, a przede wszystkim ich. Sam się przyznaję do bycia anomalią społeczną bo jako 35 gościu zamiast zakładać swoje stadko to pracuję na własny na pół etatu przez neta, o trzeciej w nocy czytam i piszę na chujni, cztery razy w roku zmieniam miejsce zamieszkania i rucham sąsiadki. Jestem więc zjebany, ale czuję się świetnie w swojej skórze, a wszystkich znajomych/rodzinę i ludzi wokół to wkurwia, wkurwia dosłownie wszystkich oprócz jednego człowieka, który jest dla mnie najważniejszych, oprócz mnie ;-))))))
    Piszę oczywiście biorąc pod uwagę powiedzonko z wolnością kończącą się na nosie drugiego człowieka 😉

    Pozdrawiam, Psychol, Samolub, Dobrze zarabiający i małopracujący srogi pojebaniec obecnie i „chwilowo” z Mazur, a później się zobaczy haha

    1

    0
    Odpowiedz
  5. „Teraz na chujni pojawił się następny zjeb, który odpierdala długie elaboraty np. o zaletach jedzenia robactwa.”

    Ale boli foliarskie zjeby, że tych kilka komentarzy tak poszło wam w pięty, że jedyne, co jesteście w stanie wydukać, to jakieś wulgaryzmy i dosłownie zero treści poza tym… 😛

    I bardzo dobrze, bo ma boleć. A szury i foliarze to szkodliwe robactwo, które należy tępić wszędzie, gdzie się spotka, żebyśmy nie musieli żyć przez nich w takim syfie, w jakim wegetują kacapy i rozmaity „bantustany”.

    „krytykując mających inne zdanie choćby w temacie wpierdalania karaluchów.”

    Bo należy się krytyka, ty folarska przybłędo, za brednie rodem z kacapskiej propagandy, które na szkodę innych powielasz. A jak ci się nie podoba, to wypierdalaj do swojego fiutina. Nikt nie trzyma.

    „Forsuje swoje pojebane poglądy z chuja wytrzepane”

    To, że jesteś aż tak tępy, że nie rozumiesz tego, co w tamtym komentarzu napisałem, nie oznacza, że źle napisałem, a tylko tyle, że jesteś tępakiem, który, albo z powodu swojego niedorozwoju umysłowego, albo z powodu prania mózgu foliarskimi bzdetami, nie jest w stanie tego pojąć.

    „kiedy oczywistym jest, że 99,99% Polaków jest przeciwnych dodawania robactwa do żywności.”

    99,99% na pewno to nie jest, ale odsetek jest wysoki. Tyle, że to niczego jeszcze nie udowadnia, jeśli chodzi o słuszność wprowadzenia tego rodzaju żywności. Większość społeczeństwa to jednak motłoch ocierający się o analfabetyzm wtórny, który nie ma bladego pojęcia o temacie, dlatego jest przeciwny. Ale że do tego ten motłoch jest głośny i wspierany przez kacapską propagandę, to niestety i ta inteligentniejsza część społeczeństwa jest codziennie „urabiana” w takim kierunku, by być przeciwko np. żywności tego rodzaju. I stąd się bierze ten wysoki odsetek.

    Jednakże zarówno sytuacja na świecie, jak i rozwój naukowy i technologiczny, sprawią, że pomimo oporów ludzie zaczną się odżywiać także i tym rodzajem jedzenia i wtedy przekonają się, ile ono korzyści daje. A wtedy szury pochowają się w swoich norach (w dodatku sami wpierdalając to „robactwo”). To jest nieuniknione i typowe dla czasów rewolucyjnych zmian zachodzących w nauce, gospodarce i generalnie w świecie. Tak było, gdy robotnicy w czasach rewolucji przemysłowej niszczyli maszyny przy pomocy drewnianych butów (tzw. sabotów – stąd słowo „sabotaż” :)), bo obawiali się, że maszyny zabiorą im pracę. Tak było, gdy ludzie sprzeciwiali się elektryfikacji (bo, panie… krowy przestaną się cielić i mleko dawać). I tak dalej… Norma. Zawsze na świecie są ci, którzy go rozwijają dla dobra ludzkości, i takie foliarskie gówna jak ty, działające na zlecenie za parę groszy lub po prostu z własnej głupoty. I znikniecie – dzisiejsi foliarze – jak tysiące takich jak wy, którzy byli przed wami i podburzali np. wspomnianych robotników czy rolników do niszczenia maszyn i do protestów przeciwko elektryfikacji. Kwestia czasu…

    „Pierdol się zjebie i żeby te owadzie białko, które tak zachwalasz wyszło ci bokiem i spowodowało nieuleczalną chorobę.
    Na koniec chuj ci w dupę i jebnij się w ten pusty, zakuty łeb.”

    Wyj, wyj z bezsilności, i z tego, że wyszedłeś na głupka, foliarzu… Muzyka dla uszu… 😛

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Adoptuj sobie psa ze schroniska . Jak otoczysz go miłością i opieką, to ci para zejdzie . Jest pełnia księżyca – ale żeś się uruchomił – bierz może leki uspokajające w tym okresie , haloperydol zalecam.
      Michał Kapusta lek med

      2

      1
      Odpowiedz
      1. „Adoptuj sobie psa ze schroniska . Jak otoczysz go miłością i opieką, to ci para zejdzie . ”

        Miałem psy od dziecka. Ostatni odszedł 3 lata temu (niesamowite było psisko, nikt nawet w niektóre rzeczy nie uwierzy, choć są prawdziwe). Więcej, niestety, miał pewnie nie będę. 🙁

        A leki sobie wsadź… tam, gdzie tę kapustę (w całości, a potem ją urodź).

        0

        0
        Odpowiedz
        1. A to dlaczego nie będziesz miał kolejnego psa ?
          No popatrz – ludzkie uczucie w tobie drzemią , trzeba je tylko z wnętrza wydobyć . Chociaż Hitler też psy kochał …

          0

          0
          Odpowiedz
          1. „A to dlaczego nie będziesz miał kolejnego psa ?”

            A bo widzisz, jestem do bólu odpowiedzialny (a do tego psy uwielbiam; zawsze też zresztą dziękowałem losowi, że nie natknąłem się gdzieś na ulicy, jak ktoś się znęca nad zwierzęciem, a nad właśnie psami szczególnie, bo skurwiela bym od ręki zajebał, a potem musiał odpowiadać „jak za porządnego”, takie chujowe prawo mamy – ale nic by mnie nie powstrzymało, amoku dostałbym po prostu, wkurw mam, jak sobie tylko o tym pomyślę, nawet teraz przy pisaniu tego). No a pies to, poza wszystkim innym, zobowiązanie na dobre dwadzieścia lat. Zaś wiek mam już taki, że nigdy nie wiadomo, i kto się wtedy zwierzęciem (zwłaszcza jeśli będzie już starsze) zaopiekuje?

            Poza tym cholernie ciężko jest bezsilnie patrzeć na to, jak w podeszłym wieku pies zaczyna tak poważnie chorować, że praktycznie koniec jest kwestią czasu i trzeba jeszcze na dokładkę podjąć decyzję o eutanazji, bo nic innego nie zostaje. W ostatnim przypadku, te 3 lata temu, to w ogóle była masakra i nie chcę przez to przechodzić znów, no a bez względu na to, jak by nie było fajnie, to w końcu nastąpi.

            „Chociaż Hitler też psy kochał …”

            No właśnie… 😛

            I kto wie… Może jesteś nawet bliższy prawdy, niż myślisz… Czasami mnie kusi, żeby złapać ten naród za mordę i rozumu wreszcie nauczyć zamiast tego bajzlu, jaki mamy od dekad. Wcześniej, w młodości też kusiło, ale miałem inne plany i doszedłem do wniosku, że kariera polityczna do ich realizacji nie jest mi potrzebna, są lepsze i skuteczniejsze rzeczy.

            1

            0
            Odpowiedz
  6. A skąd wiesz może te wszystkie pojeby to tak naprawdę ten sam jeden pojeb? xD alfa dicentauri

    0

    0
    Odpowiedz

Brak siły

Wkurwia mnie mój brak siły do zapierdalania. Mam zdalną, dobrze płatną pracę. Nie stoję w korkach, nie męczę się z wstawaniem na 7. Ale co z tego, skoro nie mam na nic siły. Po 3h przestaje pracować na pełnej kurwie, po 5h zaczynam się srać ze wszystkim a po 10h nie umiem dodać dwa do dwóch. Pracuję standardowo w wymiarze 8h dziennie. Co z tego, skoro przez brak skupienia gapie sie w monitor nie potrafiąc rozwiązać problemu i potem muszę siedzieć po godzinach by wyrobić normę. Co ja mam kurwa zrobić? Łwf odpada bo mnie wypierdolicie po 30 minutach.

Chujnia, chujnium et omnia chujnia

12
3
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Brak siły"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O żesz ty patałachu, nie masz siły siedząc zdalnie na dupie przed monitorem? Jak najbardziej natychmiast przyjedź do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Na hasło brak skupienia i tysia wpisowego (od ciebie patałachu podwójnie) przydzielimy cię do montażu precyzyjnego. Będziesz przy oświetleniu 400 lx zapierdalał składając w określonej kolejności zegarki z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. A pamiętaj, że taśma z powodu niedoboru pracowników przez 800 plus zapierdala o 50% szybciej. Jak nie będziesz się wyrabiał, to nahajka Byczywąsa zaśpiewa tango. Po 12 godzinach takiego zapierdolu czeka cię siennik w przyzakładowych barakach, gdzie za ścianą napierdalają maszyny. Możesz też zapisać się w kolejkę na niedzielne grabienie liści i czyszczenie basenu na ranczu Byczywąsa. Tam dowiezie cię na pace nasz służbowy Dodge RAM. Na koniec Prezes daje cygaro i szklaneczkę niebieskiego Johny Walkera. Jak odrobisz rok, 100 pompek, 200 przysiadów, 50 pokłonów i solidny kop w dupę za bramę od odźwiernego, co bierze Omnadren. Wtedy docenisz swoją zdalną pracę i brak korków.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. A jeździ jeszcze u was Multicar M25, co się ciągle siłownik psuł od przeładowywania wywrotki krokodylami?

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Właśnie zepsuł się siłownik wywrotu do multicara, masz nowy?

        0

        1
        Odpowiedz
    2. O, to Ty! Jak ja wielbię Twoje wpisy! Pozdrawiam.

      0

      1
      Odpowiedz
  3. Ludu Cebulandii, raduj się, albowiem radosny dzień dla was nastał… My, Pan wasz, Mesio, pomimo pewnych „przeciw”, postanowiliśmy jednak, w mądrości niezmierzonej swojej, obdarzyć was patałachy smrodliwe – i Ciebie, Adminie – łaską wiedzy pozwalającej wam na to, by w tych parszywych, acz ciekawych, czasach wpadło wam do kieszeni parę groszy, a może nawet więcej.

    Ale zanim Pan wasz przejdzie do rzeczy, najpierw mały disclaimer.

    TO NIE JEST ŻADEN KIT, SCAM, NAGANIANIE ITD. Kto nie chce, nie musi z tego korzystać, kto chce, niech sobie skorzysta. Pan wasz po prostu ma kaprys wskazać wam ścieżkę, na którą możecie wstąpić. Nic na tym nie traci, a zyskiem Jego może być tylko satysfakcja z tego, że skorzystaliście, patałachy, z tego, co Pan wasz w łaskawości niezmierzonej swojej raczył był wam tu objawić.

    Tym niemniej jest też pewien warunek, ponieważ nic nie ma na tym padole za darmo, więc – aby tradycji stało się zadość 😉 – to też nie będzie.

    Warunek zaś jest następujący.

    1. Patałachy (i Admin), które mają jakieś drobne zaskórniaki i zdecydują się je do tego celu wykorzystać, wezmą potem 10% (słownie: dziesięć procent) ze swojego zysku i przekażą na dowolnie wybrane cele dobroczynne (tylko dobrze je wybierzcie, żeby to nie było tak, że to jakaś „fundacja krzak”, która 90+% z otrzymywanej kasy sama przeżera wydając je na siebie samych).

    2. Patałachy (i Admin), które będą miały poważną kwotę do dyspozycji i potem uzyskają adekwatny do niej zysk, zrobią zaś następująco. 5% (słownie: pięć procent) przeznaczą na dowodnie wybrane cele dobroczynne, a pozostałej forsy nie przepuszczą na „piwo, słone paluszki i zgrabne dziewuszki”, tylko otworzą za to jakiś sensowny biznes (lub doinwestują już przez siebie posiadany), by gospodarka Cebulandii rozwijała się. I ten biznes nie ma się zatrzymywać na poziomie takim, że jak już działa i stać was na związanie końca z końcem, to resztę macie w dupie. Ma kroczyć ścieżką rozwoju wytyczoną przez południowokoreańskie i japońskie koncerny (Samsung – na ten przykład – zaczynał od warzywniaka, japońskie podobnie w ten deseń – Pan wasz poleca i nakazuje historię Panasonica/Matsushity oraz jego założyciela; dokształćcie się w temacie, patałachy, warto) i MA BYĆ „FOREVER AND EVER” W POLSKICH RĘKACH. Tak, żeby ten kraj w przyszłości wreszcie przestał być zależny od kacapstwa i szwabstwa wraz z ich polskojęzycznymi mediami i jebanymi politykami mającymi „lotniska w berlinie” albo w moskwie.

    Deal?

    To Pan wasz trzyma was, patałachy (i Admina), za słowo. I po dobroci radzi się wywiązać, bo inaczej do końca waszego wszawego pierdolonego żywota nie będziecie mieć spokoju. Zobaczycie. Dniem i nocą, 24 na dobę, 365 dni w roku (a co cztery lata to nawet dzień więcej).

    Tyle tytułem warunku.
    No to jedziemy…

    Otóż… Magiczne słowa na dziś, słowa, które patałachy (i Admin), zapamiętacie na długo, bez względu na to, czy skorzystacie z kaganka oświaty, którego blaskiem raczył był właśnie was opromienić wasz Pan, Mesio, a za co wdzięczni powinniście być wy i wasi potomkowie przez wieki, to: MOVIE GAMES.

    To spółka notowana na GPW. Spółka, która kilka lat temu, będąc wtedy wyceniana na kilkanaście zł za papier, potrafiła w kilka tygodni/miesięcy sięgnąć 140+ (słownie: stu czterdziestu) zł za akcję.

    Zrobiła to na jednej rzeczy… Wypuściła na rynek grę „Drug Dealer Simulator”, która okazała się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. A ponieważ akcji tej spółki jest bardzo mała ilość (i część z nich już jest zajęta przez innych udziałowców oraz „poparkowaną” drobnicę), to w momencie, gdy gra okazała się tzw. hitem, kurs poszybował szybko w zasadzie pionowo w górę.

    I teraz kwestia jest taka. Do końca 2023 roku (przynajmniej tak zarzeka się spółka) ma mieć miejsce premiera „Drug Dealer Simulator 2”. Ze znacznie bardziej rozbudowanymi możliwościami niż w pierwszej części, a co najważniejsze – ze sporą grupką fanów „DDS 1”, którzy oczekują na kontynuację gry, która tak im się spodobała. Demo gry ma się ukazać już w listopadzie bieżącego roku i jego odbiór przez graczy/rynek będzie stanowił wiarygodną przesłankę do tego, czy warto.

    Innymi słowy: zanosi się, i to niemal ze 100-procentową pewnością, w najbliższych kilku miesiącach, na powtórkę z tego, co działo się przy premierze pierwszej gry tego tytułu, a jeśli gra rzeczywiście okaże się lepsza niż „jedynka”, to nawet na jeszcze lepsze wyniki sprzedaży, a tym samym na windę kursu na rekordowe szczyty. Kursu, który obecnie wynosi – choć nie wiadomo, jak długo, bo przy małej ilości akcji silnie kursami buja – około 26 zł. To znaczy, że do szczytu jest grubo ponad 400 %, patałachy… Łapiecie dryf? 🙂 Z każdego tysiąca – cztery tysiące plus zainwestowany na starcie tysiąc (i minus, oczywiście, podatek).

    Czasu macie niewiele, ale może uda się wam wyrobić. Przy czym bardzo istotna rzecz. Jeśli się zdecydujecie, to nie zwracajcie uwagi na ewentualne mocne bujanie kursu (w górę lub w dół), dopóki zapowiadany „DDS 2” nie pojawi się na rynku i nie przyjdą pierwsze wiarygodne dane o ilości sprzedanych sztuk (spółki giełdowe podają to dość szybko, kwestia od tygodnia do miesiąca od premiery, więc pewnie gdzieś w internecie natkniecie się na takie dane) oraz o odbiorze gry przez grających, bo się sami pozbędziecie możliwości zarobku, lub jeszcze gorzej: będziecie mieć stratę i podwójnie będziecie sobie wtedy pluć w brodę. Kupić, przysłowiowo zakopać, i czekać, doglądając tego, co się dzieje, ale bez emocji i błędów mogących z nich wyniknąć. To potrwa kilka miesięcy. Dwa miesiące zostały do końca roku, więc „DDS2” może się pojawić gdzieś w grudniu 2023, ale trzeba brać pod uwagę to, że zawsze może być jakiś nieprzewidziany poślizg, więc bierzcie na to poprawkę i po prostu uzbrójcie się w cierpliwość, czekając na dupach na finał. Pan wasz, Mesio, uważa, że będzie warto. Pogrzebcie na ten temat w internecie, poczytajcie, przemyślcie, i wasz wybór… /Mesio PS. I pamiętajcie o tym, jaki jest warunek! Dostaliście info o potencjalnej „żyle złota” za kompletną darmochę, to zróbcie z tego dobry użytek i dla siebie i dla kraju (a więc… w sumie też m.in. dla siebie ;)).

    1

    1
    Odpowiedz
  4. „Co ja mam kurwa zrobić? Łwf odpada bo mnie wypierdolicie po 30 minutach.”

    Primo: nie „łwf”, patałachu smrodliwy, a „ŁWF”!!! – trochę elementarnego poczucia szacunku do naszej zacnej instytucji.

    Secundo zaś… Mylisz się, patałachu… My wyznając do bólu zasadę: „Waste not, want not.”, NICZEGO nie wyrzucamy…

    Granted, nie nadajesz się do pracy w tej niewzruszonej ostoi kapitalizmu, jaką jest nasz umiłowany Zakład, ale to nie znaczy, że się u nas zmarnujesz. My cię nie wyrzucimy… My cię WRZUCIMY!

    Wrzucimy cię do puszek konserw jakie m.in. produkujemy.

    Ewentualnie pójdziesz, patałachu, na kompost (czyli też cię wrzucimy tyle, że do gnojownika) i filia naszego szacownego Zakładu, jaką jest Gospodarstwo Rolne w Byczkach pod Skierniewicami, oraz dżdżownice kalifornijskie Mesia, Pana twojego, się ucieszą. /PS. Zmień pracę i weź kredyt (na dobre długie i niezapomniane wczasy). Poważnie, patałachu. 🙂 Zmień pracę na taką, w której nie będziesz robił zdalnie, tylko będziesz musiał fizycznie iść do roboty. Wczasy pozwolą ci się oderwać od kieratu, w którym obecnie jesteś, „naładować baterie”, zobaczyć coś ciekawego. A po powrocie kredyt będzie motywatorem do zapierdolu. No widzisz, jakie to proste…? 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Nie wiem, to może bierz jakieś stymulanty ? Albo sterydy 🙂
    Po pracy możesz robić masę . Co prawda, wysiłek fizyczny nie powoduje wyrzutu endorfin. Ale szkoda marnować sterydy.
    Bogdan, Trener

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Jesteś debilem. Zjeżdżaj swoje zwieracze trenować.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Nie powtarzaj się po pseudo – mesiu idioto .

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Nie bulgocz, dziadu, tylko trenuj te zwieracze.

          1

          0
          Odpowiedz
  6. Praca zdalna to pomysł diabła i prostytutki.
    Siedzenie przed nawet najlepszym monitorem prawie non-stop to prosta droga do ślepoty a w najlepszym razie do znacznego pogorszenia wzroku.
    W dodatku jesteś cały czas na widelcu, bez przerwy monitorowany i jak na dłoni pracodawca widzi ile zrobiłeś, a jeśli zrobisz zbyt dużo i zbyt szybko to dopierdoli ci następną górę roboty.
    Wiem o czym piszę, bo znam osoby, które siedząc przez 8 godzin dziennie przez kilka czy kilkanaście lat przed monitorem utraciły ostrość wzroku.
    Nie ma znaczenia czy jest to praca zdalna czy stacjonarna w firmie.
    Żadne pieniądze nie wyrównają utraty wzroku.
    Najgorszym jest fakt, że utrata wzroku postępuje bardzo powoli, prawie niezauważalnie i dopiero po pewnym czasie człowiek zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo zniszczył sobie oczy.
    Dbajcie o oczy bo z wiekiem naturalnie pogarsza się wzrok a lata spędzone przed monitorem pogarszają jeszcze ten proces stopniowej utraty wzroku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To się skończy rewolucją , zobaczycie. Te mieszkania za tysiąc pensji , nadgodziny z których nic nie wynika co najwyżej ból pleców, dzietność ćwierć dziecka na jedną babkę … wręcz poniekąd dziwne , że jeszcze nie wybuchła

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Od czasów straszliwej pandemii, w której setki martwych ludzi leżało na ulicach, ludzie dopuszczali się kanibalizmu na swoich bliskich ponieważ bali się zarażenia idąc po parówki do żabki, tak, od tych czasów praca zdalna stała się bardzo popularna, a niekiedy niezbędna. Niektórzy ludzie bardzo ją polubili i są w niej podobnie produktywni jakby chodzili normalnie do biura, a inni mogą ją nawet lubić, ale nie są w niej produktywni tak jak w klasycznym, biurowym rozwiązaniu. Ci drudzy się w niej nie sprawdzają więc wracają jebane kutasy elizejskie do biura pracować normalnie wśród ludzi i wtedy przeważnie wszystko wraca do normy, nagle magicznie odzyskują siłę. Zrozumieliśmy się?

    Nieoficjalny adwokat Twojego pracodawcy i wielbiciel klasycznych rozwiązań. Orewłar

    0

    0
    Odpowiedz

Marudzenie na brak pracy po gównostudiach

Napiszę wam, że niemiłosiernie mnie irytuje gadanie absolwentów rozmaitych gównouczelni jakoby nie było pracy dla ludzi z ich wykształceniem, a mają papierek z uczelni

Byłoby to w pełni usprawiedliwione jakby taki ktoś ukończył trudne i wymagające studia takie jak informatyka, elektrotechnika, mechatronika, automatyka, energetyka czy logistyka na uczelniach technicznych, bo tam jest serio materiału tyle, że mózg się uszami wylewa, a przed sesją to tylko twarz w książkach i notatkach (że o leceniu na najtańszych energolach z Biedry to już nie wspomnę, chociaż przygotowania do sesji miały swój klimat)

Ale biadolą tak praktycznie zawsze absolwenci gównianych kierunków typu socjologia, pedagogika, politologia na „uczelniach” typu Wyższa Szkoła im. Bolka i Lolka w Pyzdrach Dolnych.
Taki papierek to jest warty jeszcze mniej niż srajtaśma, bo srajtaśmą można się w miarę komfortowo podetrzeć chociaż. Na takich studiach to człowiek nie uczy się absolutnie niczego praktycznego, co by się przydało w przyszłej pracy – sama teoria (wiem, bo sprawdzałem przed napisaniem tej chujni materiały dla studentów tych pożal się Boże kierunków)
Przychodzi czas szukania pracy a to ZONK – co najwyżej odpowiadają na aplikacje na mierne prace, do których nie potrzeba studiów typu kucharz, pracownik fabryki itd.
Nawet ci po zarządzaniu, dość obleganym kierunku, tak mogą mieć, bo zarządzanie kończy każdego roku masa ludzi i każdy z nich nie może być kierownikiem, managerem czy prezesem, bo robić nie byłoby komu

Tacy marudzący jaki to rynek pracy nie jest zły sami sobie narobili biedy, bo zamiast zdobywać cenne doświadczenie zawodowe albo uczyć się ciężko i iść na studia techniczne (ewentualnie wypracowywać znajomości) to przepierdolili kilka lat na przedłużanie młodości jakimiś gównostudiami, które na rynku pracy są mniej pożądane nawet od uprawnień na wózki widłowe czy zwykłego prawa jazdy, które wyrabia się krócej i mniejszym nakładem finansowym i wysiłkiem niż ucząc się takiego gówna

Dlatego jak jest się w szkole średniej (lub w zawodówce) to warto się zastanowić między 2 opcjami:
– ostro się uczyć i dostać się na inżynierkę na prestiżowej (najlepiej państwowej) uczelni
– zdobywać doświadczenie zawodowe, by się nie obudzić pewnego dnia już nawet nie z ręką w nocniku, ale z głową w kiblu

Jak coś to rozumiem, że ktoś idzie na takie studia, bo go interesuje takie coś. Spoko, nie ma problemu, tylko jak przyjdzie co do czego to niech nie płacze, że pracy w zawodzie dla niego nie ma.

Tyle
Nie zapraszam do dyskusji ani do niej nie zniechęcam – kto chce się wypowiedzieć niech się wypowie, a kto nie chce to nie musi

16
6
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Marudzenie na brak pracy po gównostudiach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Polać autorowi nie jedną, nie dwie, a trzy kolejki! Genialna chujnia, masz talent do pisania
    nie spierdol tego!!!

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Ale pierdolisz. Poprostu „okej, boomer”. Po pierwsze, primo: Masz pracę, to znaczy, że jesteś i urodziłeś się kurwo-biedakiem i musisz zapierdalać za miskę ryżu, aby przeżyć, albo jako specjalista za 6 misek ryżu. Ale nadal jesteś niewolnikiem, więc nie ma się czym chwalić. Po drugie, to że jesteś dobrze wyedukowany, gówno znaczy w dzisiejszych czasach. Czy się stoi, czy się leży, teraz minimalna 4 kola się należy. Dodatkowo rynkiem steruje tylko i wyłącznie popyt i podaż, tak pracowników jak i pieniądza. Jak jest recesja i ludzie nie mają pieniędzy by wydać, to pracy nie znajdziesz, nie ważne czy jesteś stolarzem, budowlańcem, elektrykiem czy programistą. Jak wyjdzie jeszcze bardziej zaawansowana sztuczna inteligencja i roboty, to już żadnej pracy nie znajdziesz, nawet jako programista czy budowlańcu. Tak się składa, że rynek dla informatyków/programistów jest teraz najgorszy od lat. Mam 12 lat doświadczenia w branży i wyobraź sobie, przez 6 miesięcy szukałem pracy i nie mogłem znaleźć… mimo że w mojej ostatniej robocie zarabiałem 20k miesięcznie dla jednego z większych banków w Wawie na b2b kontrakcie przez ostatnie 3 lata. W końcu wymiękłem i użyłem znajomości (były manager), który dodał mnie do swojego team-u po znajomości.

    Będzie coraz gorzej ze znalezieniem pracy, a to dlatego że:

    Postępy w AI.
    Outsourcing do Indii/Chin – chuj z jakością, byleby tanio, a teraz każdy debil z klawiaturą, internetem i chatGPT zrobi połowy roboty co doświadczony programista.
    Wysokie stopy procentowe – nie ma budżetów na nowe projekty i jest recesja. LinkedIn ostatnio zwolnił ponad 700 osób i zastąpił ich programistami z Indii, wiesz dlaczego? Bo średnia pensja dewelopera na zachodzie to 50-60k USD, a w Indii 5-10k. A zrobił to tylko dlatego, aby osiągnąć jeszcze wyższe zyski – firma ma rekordowe zyski z roku na rok, więc mają w chuj siana.

    Konkurencja. Nie ma dostatecznie dużo pracy. Co ty sobie kurwa myślisz, że jak masz doświadczenie i dyplom, to kurwa masz lepsze szanse niż znajomości? Normalnie debil. Wejdź sobie na LinkedIn na „entry/junior prace dla programisty w takim Berlinie np. czy nawet w Wawie”. 160 aplikacji w 8h od opublikowania ogłoszenia. Ponad 400 po tygodniu.
    Masz chujowe szanse, że będziesz pracować w swoim wyuczonym zawodzie, zwłaszcza jak nie będziesz robił networking na studiach albo nie będziesz we właściwym miejscu we właściwym czasie. Przez takich chujów jak ty, młodzi ludzie popełniają samobójstwo, bo myślą, że z nimi jest coś nie tak i popełnili złe decyzje w życiu – a to akurat gówno prawda, bo firmy nie przyuczają już więcej ludzi do zawodu, bo im się to nie opłaca i jest 100 frajerów na twoje miejsce którzy wezma ta sama posade za mniej, a żadna uczelnia nie nauczy cię tego, czego potrzebuje dana firma, bo profesor debil nie był na prawdziwym rynku pracy od lat i gówno wie, co może studentom przekazać. Po prostu zjebani rodzice zrobili sobie bombelka i chuj mu zapewnili na start, a społeczeństwo było zbyt wyrozumiałe, aby mu powiedzieć, że będzie miał chujowe życie i w ogóle nie powinien był się urodzić kurwo-biedakiem, ale skoro już przyszedł na świat, to nikt mu eutanazji nie życzenie nie da i niech cierpi w depresji i wyścigu szczurów do usranej śmierci i najlepiej zrobi kolejnego bombelka, aby krąg cierpienia się kręcił. Na szczęście młodzi nie są tacy głupi i już nie płodzą dzieci, bo wiedzą, że to już ostatnie pokolenie bez przyszłości

    6

    4
    Odpowiedz
    1. Komentarz napisany życiem , dla tego autora wydaje sie ,że jak skończył politechnike to pana Boga za nogi złapał , wykształcenie znaczyło wiele za komuny , po maturze piastowałes kierownicze stanowiska , ludzie którzy przepracowali po 40 lat w zawodzie nie nabyli takich umiejetnosci jakie dzis oczekuje sie od młodych ludzi , żeby być np sekretarką trzeba mieć wyżśze i komunikatywną znjaomosc języka obcego , dzisiaj start życiowy dla młodych ludzi zaczyna sie tam gdzie kiedyś była meta jak to spiewał DKA
      , liczą sie znajomosci i to czesto do jakiejkolwiek pracy
      Widze ogłoszenia gdzie po 6 h od publikacji jest po 8tys wyswieleń tyle ludzi szuka pracy ,a ogłoszeń tyle co kot napłakał

      5

      1
      Odpowiedz
  4. „Chcemy, aby Rosja stała się ważniejszym niż do tej pory partnerem Polski, zarówno w kontekście gospodarczym, politycznym, jak i BEZPIECZEŃSTWA.” /Gruppenhitler Tusk

    4

    4
    Odpowiedz
  5. Kup bilet do Łodzi i przyjedź do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego (z dworca z trzema przesiadkami of koz). Rzuć odźwiernemu hasło inżynier, 5 stów wpisowego i nauczymy cię, że każde studia są chuja warte. Jeśli nie będziesz zapierdalał w rytm taśmy (która obecnie z uwagi na brak pracowników zapierdala o 50% szybciej) to nahajka Byczywąsa zaśpiewa tango. A Pan Prezes wszystko widzi ze swojego biura z lustrami weneckimi na podwyższeniu. Potem czeka cię siennik w przyzakładowych barakach, gdzie za ścianą napierdalają maszyny. Ale ujebany 12 godzinną szychtą zaśniesz snem sprawiedliwego. Szybko nauczymy cię moresu.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Ty , Prezes – kupiłeś sobie już zapas eko – papieru toaletowego ?

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Ja nie mam zdolności matematycznych żeby iść na studia techniczne. Chętnie bym poszedł ale ja nawet ze szkolną matematyką mam kolosalne problemy. Wybrałem administrację. Rok temu po studiach i po wakacjach zarejestrowałem się w urzędzie pracy. Za ten czas zdążyłem zrobić jedną podyplomówkę, teraz robię drugą. Dalej zgłębiam na nich wiedzę z dziedziny prawa i administracji.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Nie każdy może isc na studia techniczne bo nie każdego to interesuje lub nie ma tzw scisłego umysłu do przedmiotów typu matematyka, fizyka itp , jestem po kierunku humanistycznym i widze ,że czy masz wyższe czy nie płaca tyle samo miska ryzu ,a wymagania co do pracownika cała litania więc po co sie uczyć , u mnie przy scinaniu trawy i grabieniu lisci płacili wiecej niż proponuja po studiach ,podyplomówce , znajomosci jezyka obcego , programów komputerowych , przepisów prawa i jeszcze żeby doświadczenie było , ten kraj to porażka do kwadratu
    A co do politechniki to za czasów Ryżego w moim regionie na forum pisali ,że jakis chłopak skończył politechnikę zdaje sie budownictwo i po roku bezowocnego szukania pracy odebrał sobie życie , nie wiem czy ten post był prawdziwy ,ale człowiek który to pisał podawał sie za kolegę denata

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Kolega denata.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Znał go za życia jakbyś nie zatrybił

      0

      0
      Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Dylemat reprodukcji w chaotycznym świecie | Koniec Korwina-Mikke | Ja tylko nie chcę mieć przerąbane | Świat jest negatywny | Łukaszenka pochwalił dziś Polskę | Osoby niepełnosprawne jako bankomaty | Re: Referendum na chujni | Referendum na chujni | Studia jebane i po co mi ten dyplom | PIS za wprowadzeniem robactwa do żywności | Dzisiaj mi się śniło że Kraków leży nad oceanem Atlantyckim | Szwagier i Szwagierka | Jebane żebraki pod żabką | Poharatani- Cz 1 | Dopiero teraz zrozumiałem po co ja się urodziłem. | Wszystkiego dobrego mężczyznom | Gruzina obraża... | Toaleta publiczna w Paryżu | Wulkanizatorzy | RE: A ja kocham kobiety | Nie rzucaj pereł przed wieprze… | A ja kocham kobiety | .krótka kuśka powodem niepewności w zyciu | Wiecie że w Holandii urodziły się monstrualne noworodki? | Lektorzy | Więcej imigrantów w Polsce, WIĘCEJ KURWA bo jest ich za mało | Chcecie to macie prawdziwą chujnię. | Lampki choinkowe nie zyskały popularności poza sezonem świątecznym | Inspektor Fiut i jego dalsze przygody | Wybory raz jeszcze | Emigracja | Pierdoleni krytykanci | Nigdy w życiu nie będę miał żadnej dziewczyny ponieważ jestem nieatrakcyjny fizycznie | Poczucie samotności | Co dalej z inspektorem Fiutem? | Sądowe kurwy | Pożary elektrycznych hulajnóg | Muzyczna AI | Czy zastanowiłoby Was... | Wolnych kobiet po prostu już nie ma | Rzuciłem pracę w IT po 5 latach | Wieczne tu narzekanie na laski | Coś | Nie narzekajcie na kobiety | Julki | Wyprowadzanie się, ślub i dzieci w wieku 18-26 lat | Kto jest nierobem? | RE: Szkoda czasu na nienawiść | Ludzie piszący posty grubo po północy