Taka jest moja prognoza na przyszłość. Mogę się mylić, ale odsetek będzie duży. Przedstawię tutaj jakie są według mnie przyczyny takiego stanu rzeczy od najważniejszej do najmniej ważnej. Zaznaczam, że jest to moja subiektywna ocena, mogę się mylić i w niektórych kwestiach się waham. Zaznaczam też, że nie jestem incelem, od 8 lat żyję w stałym związku. Chcę podsumować zjawisko, które dalej traktuje się z niedowierzaniem, jako anomalie, a zaczyna dotyczyć coraz większej części populacji, niedługo będzie równie częste jak nadciśnienie tętnicze. No to jedziemy:
1. Portale społecznościowe i internet. Według mnie to poczyniło największe spustoszenie w relacjach damsko męskich i ogólnie relacjach z ludźmi. Męska część populacji jest praktycznie miażdżona i mielona. Nie ma tam czego szukać. To jest środowisko, w którym kobieta zgarnia wszystko, a faceci są tylko zasilaczami atencji. Kobieta na tinderach i innych socjalmediach przebiera w facetach jak na półce w sklepie ilość atencji i walidacji jaką tam dostaje już po jednym tygodniu robi jest z mózgu taki kisiel, że to jest zupełnie inna osoba niż przed zalogowaniem.
2. Brak tworzenia się małych, lokalnych społeczności. Kiedyś takie społeczności sprzyjały powstawaniu zdrowych związków. Kobieta nie mogła sobie pozwolić, żeby być siedemdziesiątą, która uległa urokowi największego łajdaka w okolicy, bo potem była spalona, społeczność ją stygmatyzowała. Musiała kierować się rozsądkiem, a nie tylko budową kości, tatuażami, testosteronem i kwadratowa szczęką. Teraz można w dowolnej chwili przeprowadzić się na drugi koniec kraju, albo świata, ludzie nie gadają ze sobą i nie mają więzi.
3. Państwo opiekuńcze i feminizm. Generalnie systemowo rozbija i niszczy rodzinę i związki, bo bez tego wszystkiego kobiety musiałyby rozsądniej i rozważniej dobierać sobie partnerów, nie przechodzić inicjacji seksualnej tak szybko. Gdyby groziło jej zostanie samotną matką bez zasiłku, socjali, alimentów i wszystkiego co uniezależnia ją od facetów, ale owocuje często tym, że w wieku 40 lat budzi się samotną matką i ma pretensje do całego świata, że wszyscy faceci są beznadziejni. Gdyby tego nie było to musiałaby się więcej razy zastanowić i może zagryźć zęby i odpuścić sobie nieodpowiedzialnego łajdaka z błyskiem w oku 190 i kwadratowa szczęką, który dostarcza emocji, ale teraz w obecnej sytuacji, a zwrócić uwagę na spokojniejszych, porządniejszy facetów, którzy lepiej rokują na przyszłość.
4. Agresja i rubaszność u kobiet. Faceci boją się podejmować inicjatywy, a kobieta tego nie zrobi. Pamiętam przypadek ze swojej szkoły, gdzie laska była zakochana w jednym chłopaku z klasy po uszy i przez lata nie powiedziała ani słowa, a on nawet nie zdawał sobie z tego sprawy. Znam taki sam przypadek w pracy. No, więc faceci też się boją podjąć inicjatywy, bo kobiety stały się wulgarne, agresywne i chodzące z uniesioną głową. Można zagadać i równie dobrze może okazać się, że laska z radością cię przyjmie i jej się podobasz, ale może wyśmiać, upokorzyć, odpowiedzieć coś w sposób chamski.
5. Faceci nie chcą już zmienić tego stanu rzeczy. Dali sobie spokój, uciekli w swój świat i poddali się. Trzydziestka, czterdziestka stukła, hormony już nie buzują jak kiedyś, piwo, brzuszek i siedzący tryb życia plus to gówno czym nas trują, żeby kobiety stały się bardziej agresywne i wściekle, a mężczyźni bardziej ulegli i wycofani nie pomaga. Więc faceci nawet już nie próbują tego zmienić. Honor, duma, obrzydzenie, strach czy cokolwiek innego nie pozwala im pójść do prostytutki, może uważają to za przegryw, że musieli chwytać się ostatniej deski ratunku.
Te rzeczy powodują, że generalnie dochodzi do sytuacji, że 1 typ zalicza sto lasek, one są jego kolejną. One gadają potem, że się pomyliły, ale to nie znaczy, żeby je skreślać i tak to się potem toczy.
Dlatego według mnie ten stan rzeczy będzie się jeszcze pogłębiał i stało się to już normą. Częścią naszego życia.
A nie pomyślałeś, żeby samemu zostać takim „księciem” i na tych wszystkich wyżygach promować jakieś gówno i trzepać z tego hajs?
Bo chyba im czegoś zazdrościsz i strzelasz focha xD
Myślałem o tym, ale mam dumę i pewien szacunek do siebie jako mężczyzna. Zostałem wychowany starą szkołą, co oznacza, że trzeba coś sobą reprezentować i mieć jakiś fach w ręku. Trzeba umieć coś pozytywnego, uczciwie pracować, a nie wciskać ludziom kit, jakieś kursy czy zdjęcia dupy/stop, czy chuj wie czego. Mam też zasady moralne i nie zamierzam się kurwić ani robić z siebie debila w internecie. W końcu nie urodziłem się z cyckami i dziurą między nogami, więc jestem raczej mięsem armatnim, niż pożądanym obiektem westchnień płci przeciwnej. Nie, drogi przyjacielu, dobrze to przemyślałem – opuszczam społeczeństwo i marzę o tym, że się rozleci w drobny mak. Mam nadzieję, że tak podniosą inflację i bezrobocie, tym kurwa, że będą skomleć o ratunek – a wtedy i tak się na nie wypnę. Nie mam złudzeń: nie mam szans na założenie rodziny i znalezienie dziewczyny, więc nowoczesne społeczeństwo nie ma mi nic do zaoferowania, abym w nim pozostał i zapierdalał. Dziękuję za uwagę.
I właśnie. Mam to w dupie. Wyzygi i inne pejsbuki. Chujnia wystarcza. Doradzam mieć to w dupie i robić swoje.
Trzymam kciuki! To też jest moje marzenie.
Koze kup ona ci da za jedzenie
Kupiłem dmuchaną lalkę. Dziwki w Bułgarii też są tanie. Ale myślę, że najlepsza będzie taka android – połączenie sztucznej inteligencji i sztucznego tworzywa. Dziękuję za uwagę.
Mi się właśnie marzy takie życie z dala od ludzi i cywilizacji w małym domku w lesie.
Zbieraj więc na wkład własny i kup wymarzone 28m2 na Białołęce –_–
Koza nie pyta podchodzisz i masz tylko żeby dzieci z tego nie było, bo będziesz w tv później jako idiota