Palenie na klatce schodowej

Kurwa. Jak można palić na klatce schodowej. Jak można być takim śmieciem żeby smrodzić komuś a nie wyjść na balkon/przed klatkę. Nie dość że takie jebane zwierzę zmienia powietrze na klatce w smród rodem z pubu to jeszcze śmierdzi w mieszkaniach. Kiedyś mieszkałem obok takich zwierząt, potem parę lat spokoju, teraz wynajmuję mieszkanie od paru miesięcy i znowu trafiłem na kogoś takiego. Najgorsze że jeszcze nie przyłapałem tego jebanego ninja na „gorącym uczynku” więc nie wiem nawet z kim pogadać. Chyba zastosuję starą metodę i będę prewencyjnie otwierać okno na oścież żeby na klatce pizgało tak samo jak na zewnątrz – to trochę tych debili zniechęca. Ale to rozwiązanie na 2/10. Chujnia i śrut.

90
9
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Palenie na klatce schodowej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ech, te wasze mieszkania w blokach… Chujnia za chujnią o mieszkaniach obok patoli, obok chamskiego Janusza, obok bachorów drących mordy. Ja na szczęście z bloku się dawno wyniosłem.

    12

    5
    Odpowiedz
    1. No i co kurwa żalisz się czy chwalisz? Nie każdego stać na domek jednorodzinny, lub też nie każdy chce w takowym mieszkać bo z wielu względów woli blisko centrum, nie chce się dzieci dowozić wszędzie itd.. I tak to jest że 3/4 Polaków mieszka w bloku, kamienicy czy apartamentowcu. Nazwa i wygląd trochę inne ale mianownik ten sam: sąsiedzi za ścianami, wspólne klatki schodowe itd. Niestety w ostatnich 20 latach chamstwo tak postępuje że życie pod wspólnym dachem jest w Polsce bardzo trudne, za komuny pod tym względem było znacznie lepiej, ludzie się bardziej szanowali, przestrzegali zasad typu cisza nocna itd., no i przede wszystkim bali się milicji bo z nimi nie było pierdolenia, nie tak jak teraz z prewencją co sama nie wie co robić podczas interwencji. I jeszcze jedna ważna kwestia za komuny niemal wszyscy pracowali, a więc wstawali, 5, 6, 7 rano i dlatego 22-23 wszyscy grzecznie szli spać.

      No mniejsza już o to. Oczywiście patologia zawsze będzie występować i wcale nie zawsze największa jest blokach po prl, często spotykana jest w nowych developerskich apartamentach. Przychodzą młodzi pojebani, co im tatuś czy mamusia kupili mieszkanie i uważają że wszystko im wolno, wprowadzają się karki co na koksie dorobili się mieszkanka, wreszcie często wprowadzają się ludzie z kasą ale buraki. Znam z autopsji imprezy, nocne remonty, jaranie na klatce, awantury domowe. W apartametnowcach kurwa za 500 koła w Wawce (ja na szczęście wynajmowałem tam). Reguły nie ma. Faktem jednak jest że cywilizowane kraje jak na przykład Niemcy czy Anglia potrafią sobie z tym zagadnieniem sprawnie poradzić, niestety u nas prawo, państwo, policja nie radzą sobie zupełnie.

      A że się wyprowadziłeś do domku, to gratulacje. Ale miej trochę empatii i wyrozumiałości. Polacy są wciąż ubogim narodem i jeszcze wiele, wiele dekad większość ludzi będzie mieszkać w zabudowie wielorodzinnej.

      16

      3
      Odpowiedz
      1. Masz rację człowieku lepiej bym tego nie ujęła

        1

        2
        Odpowiedz
    2. No to super gościu, złożymy ci się na kostkę brukową na podjeździe bo czasy ciężkie… (palancie)

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Oh ludzie którzy palą na klatkach schodowych zaliczają się do wielu grup społecznych. Przynależność do którejkolwiek z nich nie jest powodem do dumy. Są to bowiem: buraki, lub patologia, lub pijaki, lub ludzie żyjący dalej w PRLu nie mogący zrozumieć że świat się zmienia.

    Niestety znam temat mam pojebów pod sobą, na szczęście nie palą całej fajki na klatce, ale zawsze jak wychodzą z domu to odpalają jeszcze w mieszkaniu fajkę i idą potem klatką. Jebie jak nie wiem co. Widzę że synalek przejął zwyczaje rodziców, nie od dziś wiadomo, że patologia i buractwo są dziedziczne. Raz spółdzielnia rozwiesiła na każdym piętrze informację żeby nie jarać na klatce, to byłem świadkiem jak wyszli z mieszkania, przeczytali informację, wzruszyli ramionami, puścili zajebistą chmurę dymu i poszli dalej. Tyle to dało.

    Aha, jeszcze kiepy zostawiają. Nic nie zrobisz z hołotą.

    17

    0
    Odpowiedz
    1. Jasne. Adwokaci, prawnicy, lekarze, nauczyciele itp.nie pala w ogole. Tylko patologia i robole itd.

      4

      6
      Odpowiedz
      1. Palą, ale statystycznie wśród adwokatów, lekarzy itd. jest zdecydowanie mniej patologii, buraków, pijaków itd. Więc adwokat zapali jak wyjdzie z klatki, albo u siebie w mieszkaniu.

        4

        2
        Odpowiedz
        1. W domu nie palę, bo są małe dzieci i mimo wszytko troli fajkami. Jak mnie przyciśnie to schodzę przed kamienicę od tyłu, bo ruch mniejszy i nie stoję w drzwiach. Kurtka i czapka na głowę jak „pizga”. Kiepa gaszę i wrzucam do wiaderka, które raz na jakiś czas opróżnia pani sprzątająca. Chyba (na 8-10 rodzin) tylko ja tak robię – innych nie zauważyłem – z góry przepraszam za ew. fałszywy osąd, choć koneserzy spożywania trunków w plenerze, też grzecznie puszki ładują do już wcześniej wspomnianego wiadra (czyli, nie jest źle). Reszta jara na klatce, albo ładuje komety przez okno na stojące poniżej auta :/ Palenie mnie tak nie wkurza, jak brak poszanowania ciszy wieczornej i nocnej (głośne chodzenie po klatce i wieczorne imprezy w wynajmowanym mieszkaniu w pionie). Aktualnie w miarę spokój, byłem prosiłem (kulturalnie-czy to błąd nie wiem 😉 ). Ile bym dał, żeby móc uczciwie zarobić więcej i wrócić na wieś, a tak za ukochaną do miasta trzeba było (życie). Bloki przerobiłem. Mógłbym napisać esej o stosunkach międzyludzkich. Pozdrawiam. Cierpliwości, ciszy, wyrozumiałości i więcej uśmiechu wszystkim życzę. W końcu żyjemy obok siebie prawie ze sobą. Przekrój społeczny szeroki. Nie ma reguły. Łatwiej dogaduję się z ludźmi, którzy mieszkania mają z adm-u, dla niektórych rzeczona „patologia”, trudniej z młodymi (choć tu jest pół na pół), zależy komu bardziej odwala od „statusu”.

          1

          0
          Odpowiedz
    2. Skończ pierdolić o PRL, bo chuja wiecie o nim.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. Wiem tyle o PRL że wtedy się paliło wszędzie. I wiem że kupa ludzi z PRL się dziwi że kurwa „jak to, u ciebie się nie pali” ?

        5

        1
        Odpowiedz
  4. Widziałam na klatkach schodowych info ze spółdzielni mieszkaniowej o zakazie palenia na klatce. Może spróbuj od tego zacząć? Chociaż znam takiego co staje w drzwiach wejściowych do klatki i nie myśli, że wszystko i tak leci do środka.

    2

    2
    Odpowiedz
  5. zamkną sobie

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Zamkną, ale zanim temperatura wróci do normy to se tego peta wypalą po sam filtr. A przynajmniej u mnie tak pizga.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. To Ja! Teraz bede ci kościół pod samymi drzwiami. Patalachu.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Tzn. Bede ci kopcił…

      0

      1
      Odpowiedz
  7. Jaranie na klatce schodowej jest faktycznie skurwysyństwem. Ja jednak mam jeszcze lepszą chujnię. Oto W blokhausie w którym mieszkam już jjjebaniutkie 16 lat, a dookoła mieszkania pod najem… I nagle wprowadza się obok jakiś kurwiszon z wykrzywionym ryjem i pierwsze co to właśnie dopierdala się do mnie że jaram na balkonie a jej śmierdzi niemożliwie. Nie to żebym jarał na potęgę… max 3 fajki dziennie na balkonie spalę a ta pizda lamentuje że jej dziecko truję i że okna otworzyć nie można. Kurwa mać. Ale jak ona dzień w dzień tłuczkiem pół godziny napierdala karkówkę że szklanki podskakują to jest git… Chujnia i śrut.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Z was obydwojga to patola jebana. Wypierdalać z kopceniem na balkonie i tłuczeniem półgodzinnym.

      1

      0
      Odpowiedz

Lata 90-te…

Taka chujnia mnie dzisiaj naszła… Tęsknię za latami 90-tymi, za muzyką… Za czarno białymi pocztówkami zakochanych, za gównianymi czytadłami jak popcorn czy brawo, za facetami w skórach, za Michaelem Jacksonem, za obdartymi jeansami i za tym luzem, o którym dzisiejsza gimbaza może tylko pomarzyć… Rzekła babcia po 30.

182
13
Pokaż komentarze (67)

Komentarze do "Lata 90-te…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tez czasami tesknie za 90’years. Muzyka byla na wysokim poziomie , ludzie mieli szlachetniejsze wartosci i byli szczuplejsi, wszystkich znajomych sie mialo w realu a nie na zasranym fejsbuku, zdjecia tylko na papierze a nie na skurwialym instagramie . / koles przed 40

    52

    0
    Odpowiedz
    1. Temat super, ale Ty się autorko pod babcię nie podszywaj 😉
      Żeby dostąpić radości i zaszczytu zostania babcią, trzeba tak ok 20 lat pracy z własnym potomstwem. Póki co ciesz się z bycia mamą ew ciocią 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  3. A wiesz że mnie też? Czsem mam z tego powodu depresję

    22

    3
    Odpowiedz
  4. Nie tęsknisz za tym -bo nadal to wszystko widać na ulicach i jest dostępne, nikt też ci nie broni tamtego stylu- tylko za tym, że się zestarzałaś. Takie życie, patałachu płci odmiennej. Pan twój, Mesio (klęczysz pokornie, czytając ten post, prawda?), pamięta dobrze lata 80-te i też za nimi tęskni (czasami) pomimo tego, że za cholerę by nie chciałby, żeby się tamten system, bieda, brak technologii itd. wrócił. Natomiast chciałby być młodszy o czym chujnię raczy może napisać, bo zabiera się za to od jakiegoś czasu, ale jakoś trudno to poskładać do kupy. /Mesio

    PS. Patałach od zawiadywania tą stroną, wywalił jedną z ostatnich chujni o jakimś cebulaku, co żałował paru groszy na piwo w knajpie, tym samym także i komentarze pod nią. Dlatego Pan wasz Mesio raczy wkleić ponownie, załączonego do komentarza pod tamtą chujnią, PS-a.

    Wczoraj, 4 listopada (poczytajcie sobie gdzieś w necie), patałachy mesiowe zapyziałe, była ważna, choć przemilczana i zapomniana rocznica, rocznica istotnego wydarzenia w dziejach Cebulandii. A mianowicie rocznica bitwy o Pragę (1794 r.), zakończona rzezią -jakiej dokonały na jej mieszkańcach wojska rosyjskie- w której zginęło ponad 20 tysięcy ludzi zamieszkujących tę część stolicy. Ocalałą resztę wypuszczono na drugi brzeg Wisły, by opowiedziała o tym, co się zdarzyło, co z kolei spowodowało natychmiastową kapitulację wojsk polskich i upadek Insurekcji Kościuszkowskiej oraz pierwsze zsyłki na Sybir.

    Dlaczego ważna? Z dwóch powodów. Pierwszy, historyczny: to była ostatnia bitwa w dziejach I RP.

    Drugi powód jest jednak daleko istotniejszy. To wydarzenie zapoczątkowało systematyczne wyniszczanie przez sąsiednie państwa narodu zamieszkującego Cebulandię -poprzez wybijanie jego inteligencji i doprowadzanie reszty do coraz większego staczania się- a zakończone (miejmy nadzieję) dopiero w 1989 roku. To dlatego społeczeństwo Cebulandii wygląda, tak jak wygląda, i składa się w większości z takich smrodliwych cebulaków jak autor chujni (tamtej chujni, którą usunięto).

    Tak ku refleksji.

    PS2. Przy okazji. Dziś też jest pewna historycznie istotna rocznica. 5 listopada wyciągnął kopyta Kazimierz Wielki. A ponieważ nie miał prawowitego męskiego potomka, rządząca Cebulandią dynastia Piastów wygasła. I to też tak ku refleksji, patałachy -Pan wasz, Mesio, oczywiście nie jest w stanie powiedzieć, czy to dobrze czy źle się stało, że Piastowie przestali rządzić (od tej pory najczęściej rządzili tym krajem obcokrajowcy i ich potomkowie). Ale pomyślcie o tym, jak wiele się zmieniło tylko przez przypadek, że Kaziowi wychodziły same dziewczynki. Jak bardzo jeden pieprzony chromosom wpłynął na losy świata, w tym także wasze (a nawet na to, czy w ogóle byście zaistnieli). Dziwny jest ten świat…

    10

    31
    Odpowiedz
    1. napisał żałosny typek dla którego ten portalik to całe życie…

      19

      12
      Odpowiedz
    2. Przejadłeś się jakiś rok temu. Ile można dodawać to samo?

      18

      9
      Odpowiedz
    3. PS. Będzie
      Odejdź z honorem tak jak murzyn Kali/Roman Gej, patałachu.

      15

      13
      Odpowiedz
      1. Kali tu być, Kali tu jest, Kali tu być dalej. /Kali PS. Ave, Bwana Mesia.

        4

        2
        Odpowiedz
      2. Ja tam Mesia lubię poczytać.

        14

        12
        Odpowiedz
    4. Majster MESIO dawaj na real. Weź koleżków, o ile masz… ja przyjdę solo… Pogadamy jak facet z facetem 🙂

      1

      3
      Odpowiedz
      1. Pan twój, Mesio, się kolegami nie musi wyręczać. 😉 Ale ty nie wiesz, o co prosisz. Pan twój ma, niestety, dość kłopotliwą cechę -zaślepiającą agresję, jak się naprawdę wkurwi- przez którą trudno się Panu twojemu w takich sytuacjach opanować i nie dążyć do dosłownego wyeliminowania przeciwnika. W efekcie czego istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że prostu nie wyjdziesz z tego z życiem (no, ewentualnie będziesz musiał łeb ukręcić Panu twojemu, a wtedy kalendarz będziesz miał wolny na jakieś 25 lat do dożywocia). Dlatego Pan twój ogranicza się jedynie do obrony koniecznej, bo wtedy mu wolno zrobić z takim jak ty, co zechce. /Mesio

        PS. No ewentualnie Pan twój może kazać swoim „Muminkom” dowlec cię do naszych kazamatów, ale wtedy to też by było jak facet z ofiarą. 😉

        7

        2
        Odpowiedz
    5. Co ty mesiu możesz wiedzieć o latach 80, wtedy to cię nawet w planach nie było.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. „Co ty mesiu możesz wiedzieć o latach 80, wtedy to cię nawet w planach nie było.”

        Patałachu, co ty wiesz. Co ty wiesz… 😉 /Mesio
        PS. Nie ma PS-a.

        5

        3
        Odpowiedz
    6. Weź puść sobie Guns n roses, walnij kielicha lub co wolisz i przestań pierdolic. Babcia.

      7

      1
      Odpowiedz
    7. Kurwa skończ już! Jesteś żałosny. Nawet nie czytałem tego komentarza „Panie mój” Mesiu, czy jak ci tam. To już nawet nie jest śmieszne :/

      12

      6
      Odpowiedz
      1. Dobra, dobra, patałachu (i przy okazji wszyscy antymesiowi). Pan wasz i tak wie, że staracie się tylko zwrócić na siebie Jego uwagę. /Mesio
        PS. Ty też nie zasłużyłeś na PS-a. 😛

        7

        4
        Odpowiedz
    8. A dziś 6 listopada jest dzień najważniejszy. Bo Pan twój i nadzorca mesia obchodzi 41urodziny ! Mesiu spocznij! Możesz usiąść.

      3

      2
      Odpowiedz
      1. „A dziś 6 listopada jest dzień najważniejszy. Bo Pan twój i nadzorca mesia obchodzi 41urodziny ! Mesiu spocznij! Możesz usiąść.”

        He, he, patałachu… Pan twój raczył był się roześmiać. Ale nie testuj poczucia humoru Pana twojego, bo zaprawdę możesz się obudzić w lochach pod naszym Łódzkim Wydziałem Fabrycznym przywiązany na czworaka z wysoko wypiętym zadem w oczekiwaniu na stalowy pręt i pierwsze kopnięcia prądu… /Mesio

        PS. Wszystkiego naj-, patałachu.
        A to od Pana twojego na potrzeby twojej pamięciówki: www. dgrendon. com/blog/priscillasgirls-1
        😉

        4

        3
        Odpowiedz
    9. Mesio chujnia.pl to cale twoje zycie. Tu sie mozesz wyszczekac . He,he !

      7

      2
      Odpowiedz
      1. Dajcie spokój, ludziska. Olać go. Fajny temat jest. Napiszcie lepiej coś o sobie. Babcia (nie podrabiana :))

        2

        2
        Odpowiedz
      2. „Mesio chujnia.pl to cale twoje zycie. Tu sie mozesz wyszczekac . He,he !”

        Primo, Pan twój nie szczeka. Od tego ma czworonogi, kochanki mesiowe i adwokata.

        Secundo, wbrew plotkom, to Pan twój ma znacznie więcej rozrywek. Po prostu lubi was gnębić, patałachy. /Mesio

        PS. I Pan wasz wie, że was boli. 😉

        6

        2
        Odpowiedz
    10. Ty wiesz lepiej za czym ona tęskni? I co to znaczy patałachu płci męskiej, że tęskni za tym, „że się zestarzała”?

      1

      1
      Odpowiedz
      1. A bo widzisz, patałachu, jak się Pan twój śpieszy, to się grammar nazi cieszy… Panu twojemu nieuważnie przy edycji posta wyszedł skrót myślowy. Chodziło Mu rzecz jasna o to, że patałach płci odmiennej, który chujnię napisał, nie tęskni za latami 90-tymi, tylko za młodością, bo się zestarzała. /Mesio

        PS. Ale nie ma tego złego… Potknięcie Mesia, Pana waszego, się nie zmarnuje -Domina Marta, Pani Pana waszego, będzie miała pretekst do biczowania. 😉

        2

        0
        Odpowiedz
    11. Widząc tą ilość odpowiedzi do komentarza autorstwa (tego megalomańskiego narcyza, itd.) mesia mam pewne podejrzenia. Takie mianowicie, że część z tych odpowiedzi jest napisana przez niego samego. W myśl zasady: nieważne jak mówią, ważne żeby mówili. Po prostu dno, wodorosty i pięć metrów mułu. A w tym mule siedzi mesiek i robi przysiady.

      7

      6
      Odpowiedz
      1. Olewać dziada i tyle. On się chyba onanizuje pisząc te teksty dlatego po prostu nie może z nich zrezygnować.
        Zepsuł taką fajną Chujnię.

        3

        3
        Odpowiedz
      2. Tak jest, patałachu… Tego twojego posta też Pan twój napisał. 😛 /Mesio PS. PS-a napisz sobie sam.

        1

        3
        Odpowiedz
    12. Do autora komentarza
      Bawisz mnie gruba świnio
      A tak na serio to ukończ podstawówkę, schudnij i bądź nieco wyższy

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Tesknisz za przedszkolem?

    2

    9
    Odpowiedz
  6. no ja w prawdzie jestem 1992 ale pamiętam,pamiętam tamtą młodzież,pamiętam hity z drugiej połowy lat 90,wychowałem się przecie na liście 30 ton która była emitowana na TVP 2(kto pamięta,łapka w górę :D),ja uznaje ten czas za końcowy czas normalności w ogóle tzn przełom 90/00,jeszcze było normalnie,bo dzisiaj to już szkoda gadać,technika poszła w złym kierunku…ale to już pisałem w komentarzach dużo razy.Cieszę się że pamiętam choć słabo tamte czasy i pozdrawiam wszystkich też co pamiętają lepiej lub tak samo jak ja:)

    30

    3
    Odpowiedz
    1. Pamiętam i były gówniane. Gówniana muzyka ect. Btw. do autora: Siema starociu, 1992 here

      1

      8
      Odpowiedz
    2. Lepiej zajmijcie się latami 60-tymi. Od 80-tych jakies Disco,Techno chujnia. Wylewanie łez nad latami 90-tymi, to jak nad pomyjami. Lepsze jednak pomyje niż obecne gówno. Trzeba wyszukiwać smaczków ,reszta nie nadaje się recenzji. Ponadto proponuje przejść na wyższy poziom czym ogolnie jest jazz i muzyka klasyczna.
      R

      10

      7
      Odpowiedz
      1. „Od 80-tych jakies Disco,Techno chujnia.”

        Ale od 80-tych, patałachu, to ty się odchlap. Kupa fajnych rzeczy wtedy powstała. /Mesio
        PS. W 90-tych i później zresztą też. tylko właśnie „Trzeba wyszukiwać smaczków”.

        3

        1
        Odpowiedz
  7. Tak,racja.Ja tęsknię głównie za muzyką typu „Eurodance”,wyczekiwaniem przy magnetofonie aby nagrać z MTV,Viva(tak juz wtedy istniały te stacje).Pierwszy discman który był jak na tamte czasy marzeniem każdego nastolatka.Pierwsza komórka,Ericsson wielkości cegły.Człowiek się cieszył jak głupi mimo iż nigdzie nie dzwonił prawie bo minuta 2zł.Hehe.Ech łezka w oku się kręci,teraz wszystko jest tanie i na wyciągnięcie ręki więc pewnie dlatego straciło swój czar.A muzyka zeszła na dno,byle kto może spiewać,ważne by pokazać cyce w teledysku lub udawać gangstera.27 letni „dziadek”

    24

    4
    Odpowiedz
    1. Co ty fandzolisz?! 27 lat?! Ty jesteś gimbem z pokolenia gimbów.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Również mam sentyment do nurtu eurodance. Jak leci Mallorca Loftu mam łzy w oczach.Wszystko, co najlepsze w moim życiu wydarzyło się w latach 90- fajne dziewczyny, zdany egzamin na mocno oblegane studia, na których poznałem wielu aktualnych dysponentów polskiego koryta.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. ostatnio właśnie te dżinsy są wszedzie obdarte i co wtym fajnego?

    6

    6
    Odpowiedz
  9. Ogólnie to były wspaniałe czasy unikatowe, niezastąpione … ludzie byli bardziej życzliwi, nie było takiego pędu i stresu Co mamy w obecnych czasach… życie wtedy miało wartość człowiek żył i nie myślał co jutro będzie po prostu żył i to było coś pięknego….

    19

    5
    Odpowiedz
  10. świat schodzi na psy
    jestem z 87′

    18

    1
    Odpowiedz
  11. Ehhh stare dobre czasy,muzyka do tańca i słuchania a nie tylko upa upa jak łbem o beton tragedia.Pamiętacie BACKSTREET BOYS z tamtych czasów,albo rock set,ace of bace heh było tak jakoś inaczej…

    18

    5
    Odpowiedz
  12. Popieram w 100%, a od siebie dodam, że powstało wtedy dużo filmów, o wiele lepszych niż dzisiejsze, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Do tego był inny system pracy niż dzisiaj, więcej czasu dla siebie, rodziny i przyjaciół, a co za tym idzie było więcej krótkich weekendowych wyjazdów nad jezioro, itp. Fajne było też to, że nie było komórek, a mimo to jak się ludzie chcieli spotkać, to umawiali się raz na konkretną godzinę i przychodzili, był większy szacunek do innych. Szanowało się i słuchało nauczycieli i rodziców, nawet jak ktoś łobuzował, to pewnych granic nie przekraczał. Wyjątki oczywiście były, ale jak dziś słyszę, że gnój straszy nauczyciela za to, że ten postawił mu złą ocenę, to jestem pełen obaw o losy tego świata. O tym, że gówniarze zamienili podwórka na komputery nie ma co pisać, to oczywiste
    Byłem wtedy młodszy, więc było łatwiej, ale wiele osób w wieku 40-50 lat i starszych ma podobne zdanie. O czymś to świadczy. 31-letni dziad.

    33

    3
    Odpowiedz
    1. Aż się człowiekowi smutno robi jak się pomyśli że te czasy nie wrócą. A nasi rodzice NAM mówili a za naszych czasów…wtedy się tego nie rozumiało.

      13

      1
      Odpowiedz
    2. Babcia – do czytających: wlaczcie sobie Gunsow, nalejcie czegoś mocniejszego i przypomnijcie sobie 90 😉 od serca cmok chujowicze

      6

      1
      Odpowiedz
      1. Właśnie tak robię he he

        6

        1
        Odpowiedz
    3. Czytając Was i ja zatęskniłam. Za latami 80-tymi.
      Był Sting, Doorsi, Pink Floyd, Sade … Spotkania u znajomych. Rozmowy o życiu … Jedność ludzi i wiara, że będzie lepiej. System się kończył. Właśnie podjęta pierwsza praca dawała nadzieję na życie jeśli nie dostatnie, to godne. Technologia nie powodowała izolowania się ludzi, wręcz przeciwnie – spotykaliśmy się tam, gdzie był dobry do słuchania sprzęt (radiowa 3-ka) i płyty. Bez uzależnienia od komórek (chociaż czasem wkurzały popsute automaty telefoniczne), bez całej tej papki internetu i kilkudziesięciu kanałów w TV. Człowiek się nie nudził. Był czas na znajomych, książkę, muzykę, kino, długie, poważne dyskusje (teoretyzowanie o życiu), plany, marzenia.
      Nie narzekam. Mam to szczęście, że wiele z marzeń się spełniło. Ale tamtych ludzi i klimatów żal. Niektórzy są, ale już nie tacy. I jeszcze ta kobieta, którą widuję w lustrze w korytarzu. Co ona robi w moim domu?

      14

      2
      Odpowiedz
  13. W tamtym czasie jak człowiek kupił malucha to był niezależny a jak miał dużego fiata albo poldka to było coś ! Mniej pojebańców na drogach było bo i kredyty nie były tak dostępne. A teraz to byle kiep kupuje za 100 tys. jakiegoś elektronicznego klamota, który nasrany elektroniką ma myśleć za nas. Kiedyś nie było ABS, ESP, kontroli trakcji. Kiedyś trzeba było umieć jeździć i poradzić sobie z wymianą wielu rzeczy a teraz wszytko montowane nie pod solidność ale pod serwis i ni chuja sam nic nie naprawisz. Ludzie będą się zabijać samochodami bo kiedyś to się od malucha zaczynało i szło się wyżej ucząc się równocześnie jazdy i mechaniki i kupując kolejny samochód jak ktoś miał szczęście i zarabiał dobrze a teraz? Pierwszy samochód dla chłopaczka co dopiero prawko odebrał – audi A4. I za jakiś czas płacz bo audiola przeładowana gimbusami owinięta wokół drzewa bo gówniarz myślał że jest bogiem kierownicy.

    16

    1
    Odpowiedz
  14. Szczególnie za muza i za klimatem 🙂 Kto nie wie ten nie wie co stracił 🙂

    6

    1
    Odpowiedz
  15. Genialne czuje podobnie 😉

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Wiesz urodziłem się w 1999 r, ale zgodzę się z tb z tym piosenkami bo to co jest dzisiaj a kiedyś to co innego.

    3

    3
    Odpowiedz
  17. No fajnie by było pożyć w tych czasach patałachu płci odmiennej. Była moda na skinowanie i można było się zaciągnąć do jakiejś fajnej organizacji a teraz to chuj. Same pedalstwo w ONR i MW tfu! Skinheads!

    2

    7
    Odpowiedz
  18. A znasz takie powiedzenie,”wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”? o to cała magia lat 90 ,ich już nie ma ,gdy były nikt się nimi nie zachwycał ,dla większości z was to były lata młodzieńcze lub dzieciństwo i kojarzą się wam z beztroską dlatego tak dobrze je wspominanie.

    7

    9
    Odpowiedz
  19. Ja pamiętam najlepsze teledyski topowych wykonawców, nagrywane na kasetach HVS i puszczane do oporu na odtwarzaczach OTAKE podczas „domówek”: Tanita Tikaram, Kim Wilde, Sandra nawet Elton John, Rick Astley, Pet Shop Boys, włoskie przytulanki. Wiele bym dał by poczuć ten klimat. To nawet wcześniej bo końcówka lat 80-tych. Szkoda że się człowiek trochę postarzał.

    5

    1
    Odpowiedz
  20. Miałem koleżankę 16 latkę która urodziła. Jej matka w wieku 16 urodziła ją i została 32 letnią babcią. Jak tak dalej poszło to jest już 48 letnią prababcią… Peace and love!

    5

    0
    Odpowiedz
    1. I chuj..peace and love

      0

      0
      Odpowiedz
  21. Gdybyś czytała odpowiednie księgi,dokumenty i zapisy historyczne to byś wiedziała że przyszłość świata i jego los jest znany od paru tysięcy.I to jest w ogóle szokujące że mimo tysięcy lat ludzkośc nie zdaje sobie sprawy i nie wie co ją czeka,chociaż miała ku temu tysiące okazji,ale to raczej świadczy o głupocie świata,jego naiwności,spłyceniu i łatwości w manipulowaniu go.

    0

    8
    Odpowiedz
  22. Jeśli ktoś lubi lata 90-te to niech sobie ściągnie z neta(najczęsciej chomikuj bo tam jest najwięcej tych rarytasów)filmy z kultowymi tłumaczeniami(szczególnie tomasza beksińskiego i elżbiety gałązki-salamon)z czasów kaset video.Na pierwszy ogień powinny pójść szklana pułapka 1,szklana pułapka 2 z pirackim tłumaczeniem,od zmierzchu do świtu i prawdziwy romans.

    2

    2
    Odpowiedz
  23. Mam 16 lat, ale jak mi rodzice czy dziadkowie opowiadają o tym, jak to było kiedyś to tak sobie myślę, że wolałabym się urodzić wcześniej i mieć teraz więcej lat. Ale i tak jestem tym rocznikiem który załapał się na kółko i krzyżyk, gumy turbo i tekst „Mamaa! Rzuć picie!” 😉

    7

    1
    Odpowiedz
  24. Kupiłem ostatnio samochód wyprodukowany w latach 90tych. Taki byle jaki ale w bardzo dobrym stanie. Ma magnetofon zamiast cd i całą te technologie. Pamiętam jak mój ojciec musiał zasuwać do roboty, żeby tej klasy samochód kupić na kredyt. I to było wielkie wydarzenie, a jak się podobał, jaki był nowoczesny w porównaniu z dużym fiatem, choć też miał szyby na korbkę i brak centralnego zamka. A ja teraz kupiłem go za kilka tysięcy. Siedząc w nim cofam się w czasie do tych lat. Byłem wtedy nastolatkiem. Super. Jadę i słucham kaset z tych lat.

    6

    3
    Odpowiedz
  25. Myślałem, że tylko ja tak mam. Lata 90′ to był mój najlepszy okres w życiu. Muzyka i filmy były lepsze. Nie było komórek i internetu, a ludzie też byli w stosunku do siebie życzliwsi, bardziej sobie pomagali, teraz każdy myśli tylko o sobie.

    10

    1
    Odpowiedz
  26. Lata 90-ąte…najlepsza dekada w moim życiu…wspaniałe dzieciństwo oraz czas dorastania… Nie ma tygodnia, żebym nie tęsknił za nimi… Szkoda że to już nie wróci… Eh…

    6

    1
    Odpowiedz
  27. Fajnie poczuć, że nie tylko ja tak mam…a całkiem serio… to napisałam ten krótki tekścik nie dlatego, że się zestarzałam, choć nie ukrywam, że walka ze zmarszczkami trwa…tylko dlatego, że bardzo brakuje mi tych czasów i tego klimatu. Nie było snapchata, Facebooka …były spotkania w knajpach, rozmowy do rana, domowki…ludzie nie spędzali czasu w galeriach(wtedy nie były nikomu potrzebne), były inne ciekawsze do zrobienia. Fajnie to sobie przypomnieć i zatesknic, bo naprawdę jest za czym… długo by rozprawiac …o muzyce, o obyczajach, o ideałach, o tanim winie, o przyjaźni,o jeansach, o literaturze, o Slashu … ja miałam swoje 90 i nikt mi tego nie odbierze Babcia.

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Tęsknie dokładnie za tym samym co wymieniłaś… (autor poprzedniego komentarza)

      1

      0
      Odpowiedz
  28. Podajcie mi jakieś konkretne argumenty co było takie genialne w tych latach 90tych? Dlaczego ludzie byli szczęśliwsi? Wiem, że muzyka była w tedy genialna, bo sama słucham. Lubię TSA, o.n.a., Kult, Hey i inne. Ja myślę że nie tęsknicie za 90s tylko za młodością. Ja mam 14 lat i na pewno kiedyś będę tak gadać o 2010s. Wiem, bo widzę jak ludzie już tak pięknie wspominają lata 2000 do 2009- a przecież wtedy w łaśnie w polsce rozwinęła się komercyjna muzyka, ideały ludzi, amerykańskość i całe gówno, które panuje do dzisiaj.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. 14 Lat. wybacz ale nie mozna dziecko Tobie tego wytlumaczyc. Ty jestes dzieckiem facebooka, instagramu Itp. Nie pojmiesz klimatu 90 ’ years

      4

      1
      Odpowiedz
      1. A no tak zapomnialam

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Z perspektywy czasu.. to były bardzo ciekawe lata, „kolorowe” szarość ustępowała, Naród wierzył w siebie (rekordowa liczba działalności gospodarczych), z zachodu płynęły nowinki, a wschód jeszcze nie odszedł, czas przemian, błyskawicznych fortun. Ludzie uczyli się żyć na nowo, byli pełni nadziei i wiary w przyszłość. To także czas wielkich osobistych tragedii, przekrętów gospodarczych na niespotykaną skalę, strzelanin i podkładanych bomb, narkotyków, spirytusu, przemytu. To wszystko w rytmie muzyki chodnikowej, eurodance, a nawet rave czy polskiego rocka. Po kilku latach leszek zaczął „schładzać” gospodarkę, system fiskalny nie tyle uszczelniono, co zaciśnięto pętle na obywatelach, uznano, że nowym panem będzie „zachód” i po kolonizacji gospodarczej nastał socjalizm z ludzką twarzą.

      1

      3
      Odpowiedz
  29. Pozdrawiam wszystkich gejów z lat 90tych. „mydełko Fa”

    0

    2
    Odpowiedz
  30. Zgadzam się z autorem

    0

    0
    Odpowiedz

Czy kobiety nas testują?

U mnie w robocie ostatnio jak rozmawialiśmy z kolegami jedna laska z odległości 6 metrów od nas oparła się o stół pracowniczy tyłem i niby rozmawiając z koleżanko zaczęła kręcić wypiętym tyłkiem w lewo i w prawo. Wiadomo było, że specjalnie to robi. Nie wiadomo tylko czy któryś z nas konkretnie się jej podoba (5-cioro nas było) czy tak ogólnie się nami bawi. Zwróciłem wtedy uwagę na jej koleżanki stojące po całej hali bo byłem ciekaw czy któraś z nich nas w tej chwili obserwuje czy wlepiamy gały bo tak mogły to sobie zaplanować. Fakt,że młoda w moim wieku 21 lat i faktycznie w legginsach tyłek ma świetny i jest tego świadoma. Rzadko znajdzie się jakaś która będzie to robiła tak ostentacyjnie. Czasami niektóre wypinają biusty do przodu jak rozmawiają z Tobą. Bo uśmiech i dłuższe spojrzenie jest standardem. Zastanawiam się co jest lepsze. Pokazać, że Ci się podoba i ze chcesz ją wyruchać czy wręcz przeciwnie udawać, że tyłek i cycki w ogóle Cię nie interesują i, właśnie olewać ją bardziej pokazując że żadna laska tak łatwo Cię nie zdobędzie. Kiedyś ktoś tu na forum napisał, że z dziewczyną choćby nie wiem jak Ci się podobała nigdy nie gadaj o seksie. Napisał, że jeżeli laska przyuważy, że zwróciłeś uwagę na jej dekolt czy tyłek, lub jeżeli wspomnij cokolwiek o seksie to żadnego seksu z nią nie będzie. Pisał też, że z powinno się zawsze rozmawiać z nią jak z kolegą.

18
43
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Czy kobiety nas testują?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeju żarty sobie robiła z was,a wy oczywiście hyyyy…

    11

    1
    Odpowiedz
    1. No tak. Słuchaj porad „mądrych i doświadczonych” kolegów
      z portali, ale potem nie narzekaj.

      2

      1
      Odpowiedz
    1. Świerzaki chyba miałeś na myśli?Musisz uzbierać 40 nalepek by je miec .Polecam Piotra Pieczarkę:)Bawię się z nim co rano

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Nadinterpretujesz to trochę.Ja tam nie zauwazyłem by kobiety jakos specjalnie kręciły tyłkami czy co.No ale jestem starszy od Ciebie,może w młodszym wieku tak jest.Myślę ze jak się ma pracę i ogólnie własne zycie to nikt niezależnie od płci nie ma czasu na takie zabawy,testy.

    13

    1
    Odpowiedz
  4. „5-cioro nas było” – Chyba pięciu, skro z kolegami rozmawiałeś, młocie. Co wy wszyscy macie z tymi zaimkami pisanymi wielką literą: „Cię, Ci, Tobie” – w języku polskim taka pisownia ma określoną funkcję, ale większość ludzi tu piszących najwyraźniej nie ma o tym zielonego pojęcia. Dochodzi nawet do absurdalnych sytuacji, gdzie ktoś, wyzywając kogoś innego od idiotów, nadal używa formy grzecznościowej. Już tego w szkołach nie uczą, czy jak? Co do treści, to niestety, nie wiem o czym w ogóle pieprzysz. Najwyraźniej jesteś kolejnym młodocianym produktem współczesnych czasów, głupkiem i prostakiem.

    15

    8
    Odpowiedz
    1. To fakt, nie uczą, że kiedy piszemy do kogoś „Ty idioto” to poprawnie jest napisać „ty Idioto” czy chyba raczej „ty idioto”… Przepraszam. Jest z nami pan Miodek?

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Ni ma Miodka

        0

        0
        Odpowiedz
  5. a gdzie jest chujnia?

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Co ty kłamiesz. Akurat w Łódzkim Wydziale Fabrycznym macie czas na gapienie się na laski.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. „Co ty kłamiesz. Akurat w Łódzkim Wydziale Fabrycznym macie czas na gapienie się na laski.”

      Właściwie to mają, patałachu. 🙂 Codziennie każdy robol ma obowiązek przynajmniej raz zwalić konia do głównego zbiornika, w którym mieszamy nasze napoje a wy patałachy potem myślicie, że to aromatyczna wanilia. W tym celu wybrana a ponętna wyrobnica wypina swe walory ich stronę. Rekordzista tygodnia dostaje tabletkę na potencję, którą akurat testuje nasz Tajny Ośrodek Badawczy z Sosnowca pod Łodzią, i może się na niej położyć. Rekordzista miesiąca zostaje przeniesiony do naszej wytwórni pornosów „Kazamat”. Rekordzista roku dostaje zaś talon na składaka Wigry 7005 -które klepane są przez mistrza Wieśka Pedała w szopie pod murem naszego zakładu- i przez kolejny rok, jako zasłużonego weterana frontu pracy, nie obowiązuje go kolejka do naszej zakładowej stołówki. Tak więc jest się o co bić. Jeśli chcesz zawalczyć o te niewątpliwe zaszczyty dla patałacha takiego jak ty, to trzy stówki w łapę, CV i zaświadczenie o braku HIV oraz chorób wenerycznych i nasz odźwierny widzi cię jutro pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. /Mesio

      PS. W ten weekend w Lublinie jest Falkon…, którego Pan wasz niestety nie zaszczyci swoją obecnością, choć kusiło…

      6

      4
      Odpowiedz
      1. To jest właśnie prostacka podróba Mesia. ma się tak do oryginału jak generyczna wiagra do prawdziwej.

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Jak można patrzeć kobiecie na pupę? To boli!!!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. O rany. Kogo boli? Już ja powiem tym w robocie co o nich myślę. To przez nich mnie tyłek boli! A ja myślałam, żeby fotel zmienić.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Teraz wyobraź sobie, że jesteś przypakowanym typem… Co robisz? Zaczynasz nosić przylegające koszulki, krótsze rękawy, częściej się „napinasz” – po co? Po to, żeby zwrócić na siebie uwagę, zostać docenionym w umyśle kobiety, być dla niej atrakcyjniejszym, mieć większe szanse i na końcu: po to, by przez ten cały szereg czynności – samemu poczuć się lepiej. Laski robią dokładnie to samo. Uwydatniają biusty, podkreślają pośladki, trzepoczą rzęsami, malują usta dokładnie z tych samych pobudek. Różnica polega tylko na tym, że jedne są desperatkami a inne robią to dla sportu. Te pierwsze zdają sobie sprawę, że mogą „mieć” ograniczone grono samców, bo czegoś jej może brakować, przykład: grube laski zawsze mają cyce na wierzchu, ale są grube, więc średniawa. Te drugie uznawane za „idealne” po prostu rajcuje ściąganie spojrzeń i wcale nie po to, żeby potem z Tobą choćby pogadać, a z dużo bardziej przyziemnych i egoistycznych powodów. Można to porównać do reklamy AXE z tym „licznikiem”, nic więcej. Oczywiście sporo tu generalizowania, ale w większości przypadków tak jest.

    16

    4
    Odpowiedz
  9. Jest zasada ze jak podobasz sie jakiejs dziewczynie to sama zacznie sie do ciebie lepic. Tylko musisz to zauwazyc a potem atakowac 😀

    3

    0
    Odpowiedz
    1. No tak, bo jak się za mało spoci to będzie się mało lepić.
      Bądź czujny! I pamiętaj, co która „lep” to Ty „w łeb”.
      A niech się nauczą myć.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. nie jest mistrzem, ale to zalezy jaka masz gre. 1. nie mozesz od razu mowic o seksie chyba, ze typowa szmaciura i jedno jej w glowie. ogolnie ja olewam. dobra taktyka traktowac jak kumpla, ale to abrdziej zaawansowane. na poczatek dobrze by bylo hmm no nie mozesz zwarcac uwagi an wyglad:D Wiem, wiem o zgrozo przceiz o to chodzi, a walsnie nie. musisz patrzec na charakter, cechy, jaka jest. ubiór tylko, ze np fajna kiecka, aldnie dopasowana itp itd. nie mozesz nigdy jej komplementowac „fajny tyłek”:( 😉 Demot:21 dobry wiek, widze potencjal pare lat nauki i zaczniesz troche ogarniac temat:P
    O seksie gadasz jak ja lepiej znasz,a le nie wprost chyab, ze jestes alfa, ale nie jestes:) sprobuj tak poznaj, usmiechnij sie, pogadaj, potem olewaj, pogadaj, i tu juz wolna wola. w miedzy czasie dotykaj ja w ramie, reke, udo i bedzie dobrze 🙂

    0

    3
    Odpowiedz
  11. Problemem waszym jest to że jesteście zachłyśnięci i zaślepieni zachodem który godność ludzką,jego moralność,sumienie,wolność,wartości,idee ma głęboko w dupie.Zachód zawsze godził w życiu duchowe,mentalne człowieka i tak było jest i będzie,i jeżeli słowianie coś z tym nie zrobią to skażą się na zagładę,bo to oni są największymi ofiarami nihilizmu i zepsucia zachodu,i to oni najbardziej ucierpią na szkodliwej działalności zachodu.

    5

    1
    Odpowiedz
  12. Od razu widać, żeście, albo prawiki, albo inne nieudaczniki, które zobaczą kawałek tyłka i dostają białej gorączki. Zwykle laski sobie z takich leszczy jaja robią, żeby się pośmiać jak się na nią napalają. Dałbym ci jakąś radę jak postępować z kobietami, ale patrzac na temat twojej rozprawy i dziecinne podejście, jestem pewien, że i tak nie dalbys rady skorzystać. KROTKO I NA TEMAT DO WSZYSTKICH: Nigdy nie daj poznać babie, że ma nad tobą władze, że jest od ciebie lepsza. Nigdy nie traktuj ładnej laski lepiej od tej brzydkiej, czy nawet od kumpla. Chcesz wyrywac dobre sztuki, to daj im powody żeby na ciebie leciały. Ślinienie się do nich, zabieganie o ich względy, płaszczenie się przed nimi – to są najczęstsze błędy nieudaczników. Ta drogą nigdy nie idźcie

    12

    2
    Odpowiedz
    1. dobre zarty koleżko, na 10 facetów 8 czyta takie smętne porady jak twoje (podrywaj org. itp/itd). Problem w tym, że większość facetów ma ograniczone zdolności społeczne, a na pewno nie są juz tak spotrzegawczy jak kobiety. Co za tym idzie, takiego gracza, który się naczytał takich pierdół to się rozpoznaje po jednym spotkaniu (bo nie zachowuje się naturalnie, tylko udaje pewnego siebie), i może to pomaga wyrwać laski, ale te brzydsze co nie mają doświadczenia z męskimi zagrywkami, lub działa to w przypadku najatrakcyjniejszych facetów (co i tak wyrwą to co chcą). Prawda jest taka, że większość kobiet (nie dziewczynek) szuka prawdziwego faceta, który się stara jak mu zależy, a jak nie to nie.
      A to,żeby traktować wszystkie równo, to jest kwestia wychowania. Jak mnie ktoś podrywa, a śmieje się z wyglądu innych kobiet, to jest spalony na starcie, za brak kultury.

      12

      0
      Odpowiedz
      1. Twoja wypowiedź to moje myśli ..dzięki ,że takie babki jeszcze na tym padole funkcjonują

        4

        0
        Odpowiedz
  13. Zapomniałeś dodać że przy CELACH same babki.A jak zazdrośnie patrzą na nią,zauważyłeś na pewno.A my chłopaki z montażu siedzieli z jęzorami przy podłodze.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To drugie, rzecz jasna.

    0

    0
    Odpowiedz

Stereotyp matki Polki

W lewicowych kanałach telewizyjnych mówi się o tym, że polskie kobiety to takie zapracowane kobiety żyjące w patriarchalnym społeczeństwie, które tylko siedzą w domach i zajmują się dziećmi, a to wszystko przez te męskie świnie, które je do tego zmuszają. Tak patrzę w ten telewizor i czuję się jak Cezary Pazura w filmie „Tato” w scenie jak oglądał u Lindy telewizję. Dlaczego? Bo nie da się czuć niczego innego niż zażenowania, kiedy się ogląda i słucha takie pierdolenie, będąc dzieckiem matki, która nas opuściła dawno temu, uciekła za granicę i zostawiła cały ciężar wychowania mnie i siostry na ojcu, który swoją drogą zrobił wszystko, by nas utrzymać w dobrych warunkach do życia, nauki i tym podobne. Od lat nawet nie wysłała tzw. rakiety, pieniędzy, nic. Raz w roku się pojawia w Polsce i tylko po to, by skłócić się z całą rodziną, w szczególności z dziećmi, a potem opowiadać, jaka to ona pokrzywdzona jest, bo nikt w rodzinie jej nie rozumie. Już mi nawet nie chodzi o to, że matka mnie nie kocha, aczkolwiek to jest prawda, ale dla mnie to jest oczywiste i jakoś jestem znieczulony na to chyba od kiedy skończyłem jakieś 10 lat. Teraz jestem dorosły i nadal mi to lata. Ale tak patrzę w tą telewizję, czy w te wywiady o treści „W Polsce kobiety niesione są na rzeź”, albo, że polskie społeczeństwo patriarchalne degraduje rolę kobiety w społeczeństwie do roli matki i żony i mi się cholera jasna nie chce wierzyć, co te pierdolone feministki pieprzą. Moja matka jest „wyzwolona” i „nowoczesna”. Uczęszcza w marszach KODu, głosowała na PO, a w przyszłych wyborach idzie głosować na Nowoczesną. Interesuje ją wszystko, tylko nie jej rodzina, ma gdzieś swoje dzieci, ma gdzieś swoją ojczyznę, ma wszystko w dupie. Jest „wyzwolona”. Potem patrzę w tą pierdoloną telewizję i skacząc po programach, czasem zawieszam się na TVN i widzę panią feministkę, która pierdoli, że mężczyźni zostawiają żony, kiedy ci spłodzą im dzieci i nie płacą potem alimentów. Łał. Naprawdę jestem w szoku słysząc coś takiego będąc w rodzinie, w której to żona zostawiła męża z dziećmi i utrzymuj sam mieszkanie, dwójkę dzieci i ich wykształcenie. Ojcu się to udało w bezstresowej atmosferze, zapewnić standardy życia i dzięki mu za to. Ale proszę bardzo telewizję TVN o zaprzestanie działalności i zaprzestanie szerzenia propagandy. Dziękuję i dobranoc.

79
11
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Stereotyp matki Polki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oczywiście że tuby propagandowe zaprzestaną działalności i progandy,ale dopiero wtedy kiedy nastanie nowy ład i porządek w którym nikt nie będzie miał dostęp do telewizora bo po prostu stanie się zbyteczny w chwili odniesienia zwycięstwa,po którym nastąpi zakucie wszystkich w kajdany i spędzenie ich do obozów pracy przymusowej,gdzie w straszliwych warunkach będą jebać na chwałe nowej realności.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. no cóż, szacunek dla twojego ojca za to, że stanął na wysokości zadania. u mnie jest odwrotna sytuacja- ojciec zostawił mamę z dwójką dzieci na głowie, psem, wynajętym mieszkaniem i masą długów, które mama spłacała później jeszcze 6 lat po rozwodzie. rozumiem twój punkt widzenia, ale wiedz, że takich sytuacji jak twoja jest bardzo mało w porównaniu z ilością porzuconych matek. znam jednego faceta, który sam wychowywał córkę (jego żona zginęła w wypadku samochodowym, więc to w sumie nie to samo, ale facet sobie sam super poradził), a samotnych kobiet znam naprawdę wiele, co w mojej ocenie mówi już samo za siebie. pozdrawiam

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Współczuję takiej matki i takiego dzieciństwa. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Jednak te doświadczenia nie dają Ci prawa do takiego zdania na temat wszystkich kobiet. Doskonale wiesz (bo wystarczy rozejrzeć się wokół), że takie przypadki są rzadkością. Ja wśród ludzi, których miałam okazję poznać znam tylko jeden, gdzie matka zostawiła męża z malutkim synem. Zresztą podobno z jej psychiką od dawna było coś nie tak. Znam też rodzinę, gdzie matka zginęła tragicznie, a ojciec zostawił 3 i 6cio letnich chłopców u dziadków i poszedł w świat. Wiele zła dzieje się w rodzinach. A najgorsze, że cierpią na tym dzieci. I niosą ze sobą całe życie straszny ciężar. Ty, przez matkę nienawidzisz kobiet, wiele kobiet, przez ojców nienawidzi mężczyzn. Ciężko się z tego uwolnić.
      A pretensje do którejkolwiek stacji TV są bzdurne. Czy ta rządowa telewizja Twoim zdaniem nigdy nie porusza tego tematu? Jak Cię TVN denerwuje to nie oglądaj. Jak tam na TV TRWAM nie krzyczę.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. tu autorka komentarza. dodam jeszcze, że tatuś miał zasądzone alimenty wysokości 300 zł na dziecko (na dwójkę 600), których i tak nie płacił, bo powiedział, że nie będzie mojej mamie życia ułatwiał. (wtf?). tak czy siak, ja nie miałam na wycieczkę szkolną za 100 zł, a tata z nową (oczywiście młodszą) narzeczoną jeździł na wycieczki po europie (szwecja, włochy, francja…). Wszystkie wartościowe rzeczy był przepisane na kochankę(np samochód za 40 tys). Gdy w końcu po wielu latach komornik chciał zacząć ściągać z taty pieniądze, to ten się zwolnił i uciekł za granicę :). po wielu latach chciał do mamy wrócić, tłumaczył się tym, że był wtedy młody i go 'sytuacja przerosła’. no tak, po co się bawić w dom, żonę, dwójkę dzieci, skoro można tylko zabawiać się kochanką i podróżować po świecie, prawda? przecież można po 15 latach wrócić do byłej żony jak gdyby nigdy nic, długi spłacone, dzieci odchowane. powiem wam tylko, że sprawiedliwość istnieje- tata został sam za granicą, nie ma tam nikogo. kochanka wróciła do pl, zaraz kończy 40 lat i wciąż jest sama, a wiem, że bardzo jej zależało na dzieciach. wygląda na to, że oboje skończą samotnie. czy mi ich żal? nie. spieprzyli mi dzieciństwo. gdy ja jadłam chleb z pasztetem, oni korzystali z życia. tylko mojej mamy mi szkoda, lat młodości już jej nikt nie zwróci…

      6

      0
      Odpowiedz
    3. Skoro w sądzie w 97% przypadków wygrywa kobieta to dziwne żebyś widział więcej samotnych ojców…

      6

      0
      Odpowiedz
  4. Wal sie – feministka

    3

    8
    Odpowiedz
  5. A mnie i mojego brata wychowała matka, a ojcu nawet sie nie chciało płacić 250 na lepka, więc nie pierdol proszę.

    8

    2
    Odpowiedz
  6. Rozumiem, że twoje matka przyjeżdża do Polski raz w roku i od razu pędzi na marsz kodu.
    Zastanów się człowieku co za bzdury wypisujesz kupy się to nie trzyma. Matka co was zostawiła a sytuacja kobiet w Polsce – całkowity brak syntezy myśli w tej chujni. Mimo wszystko myślę, że 99,9% kobiet kocha swoje dzieci i nigdy by ich nie zostawiła.

    5

    5
    Odpowiedz
    1. Marsze KODu są chyba częściej niż co miesiąc. Na prawdę, nie jest ciężko wstrzelić się tak z przyjazdem żeby na jakiś trafić i móc tam iść.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Chałtura kodu odbywa się też zagranico.

      2

      0
      Odpowiedz
    3. jego matka go kocha i jego siostrę też. Jestem o tym przekonana. Gościu nie mówi całej prawdy o matce. Żadna matka nie zostawia ot tak dzieci. Musiało coś złego się wydarzyć. Prawda jak zwykle jest po środku. Takie jest moje zdanie.

      0

      3
      Odpowiedz
  7. To ,że ciebie jednego matka ma w dupie, nie znaczy, że wszystkie takie są. Bo statystyki mówią co innego. Wara od kobiet

    10

    10
    Odpowiedz
    1. Statystyki sa dla statystyków i dla rządu, by uzywac ich jak chcą. Np .na jakims obszarze było jedno zabójstwo.policja nie wykryla sprawcow,wykrywalnosc zerowa.W następnym okresie statystycznym bylo jedno zabostwo,policja zatrzymala ujawnila sprawce,wykrywalnosc 100%. W tym samym czasie pogłowie bydla wzrosło 2 koma5 %,a pogłowie mieszkancow 3 koma 1 procent. A wiec chujnia ,bo statystyki najlepiej ladowac do pieca. Jedyny pożytek.

      1

      3
      Odpowiedz
  8. Poczytajcie sobie „Sztuke miłości” E. Fromma to dowiecie się, że miłości matki nie można niczym zdobyć jeśli jej nie ma, jeśli jest to jest nieskończona. Z miłością ojca jest na odwrót: można ją zyskać lub stracić, najczęściej ojcowi kochają najbardziej te dzieci, które najbardziej ich przypominają.
    Miałeś tego pecha, ze twoja Cię nie kocha. Sama słyszałam o podobnych 2 przypadkach, kiedy matka zostawia z dnia na dzień wszystko i ucieka. Przejebane, ale nie oszukujmy się, niepłacących alimenciarzy jest znacznie więcej bez względu na to ilu mizoginów siedzi na chujni.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Tylko pytanie z jakiego powodu nie płacą tych alimentów? Bo nie zawsze wszyscy są draniami a niektórzy mieli nieszczęście trafić pod manipulantkę co w sądzie nakłamała i zrobiła z siebie ofiarę.

      8

      4
      Odpowiedz
      1. I przez przypadek spłodzili jej trójkę dzieci. Manipulantka, czy nie. limenty płacić trzeba.

        3

        2
        Odpowiedz
        1. A nie ma takich, które kłamią, że wzięły tabletki a potem okazały się być zapłodnione? Ano są. Druga sprawa, manipulantki się posługują dziećmi by i dla nich była kasa z alimentów.

          4

          0
          Odpowiedz
      2. pamiętajmy, ze nawet jeśli to prawdą to razem z alimentami, spada na nie cięzar wychowywania dziecka. Co innego jak nie płaci, bo się dziecmi zajmuje, co innego jak nie płaci i ma w dupie.

        4

        0
        Odpowiedz
  9. Od dziecka wmawiano mi, że kobiety powinno się szanować, przepuszczać pierwsze w drzwiach, a swojej dziewczynie powinno się gwiazdkę z nieba dać, jeśli sobie zażyczy. I w takim przekonaniu dorastałem, że kobiety to jakieś magiczne istoty przed którymi trzeba się płaszczyć, na które facet powinien pracować a one będą ładnie wyglądały i pachniały. (No, i oczywiście kobiety nie srają, tylko muskają muszlę sedesową płatkami róż, jakże by inaczej). No, ale na szczęście z tego wyrosłem i zacząłem na własny rachunek weryfikować wszystko, czego mnie uczono. No i cóż…. powiem tak – nie bez powodu dawniej kobiety nie miały prawa głosu. Nie bez powodu wszystkim zajmował się chłop, a baba miała tylko gotować i dzieci chować. Coś takiego jak równouprawnienie zwyczajnie nie ma prawa bytu. Tak jest zbudowany ten świat, takie są uwarunkowania biologiczne i tyle. Każdy ma swoją rolę. Kobieta się nie nadaje do dźwigania ciężarów, bo jest słabsza fizycznie. Nie nadaje się też do majsterkowania ani naprawiania różnych urządzeń, bo jej nie w głowie takie rzeczy. Kobieta w wieku kilku lat zaczyna podświadomie szukać samca. Pisałem już o tym kiedyś – najpierw jest ciągłe gadanie o chłopakach, jakieś drobne miłostki, potem ciągłe gadanie o związkach i relacjach damsko-męskich, czytanie romansów, oglądanie filmów miłosnych i tak dalej. Facet za to nie nadaje się do rodzenia dzieci, czy późniejszego karmienia ich piersią. No i znowu wynika to najzwyczajniej w świecie z biologii i budowy ciała. Facet nie będzie nosił w sobie potomstwa, więc nie skupia się na sobie, ani na relacji z samicą, nie interesuje go to. Skupia się na tym, co się dzieje dookoła, na tym jak działają różne rzeczy, analizuje. Może obecna sytuacja jest w stanie jakoś zagrozić samicy albo potomstwu, może powinno się podjąć takie, albo inne działanie. Nie bez powodu od dawnych czasów mężczyzna podejmował wszystkie ważne decyzje i wszystkiego pilnował a kobieta miała za zadanie przygotowywać jedzenie i zajmować się dziećmi. Nie bez powodu w ogóle nie brano pod uwagę zdania kobiet. Nie ma lepszej i gorszej płci, ale nie ma też mowy o żadnym równouprawnieniu. Każdy ma swoje zadanie. Tak jest zbudowany ten świat, nikt nic na to nie poradzi.

    PS.:
    Swoją drogą to równouprawnienie to niezła bzdura. To jest zwyczajny absurd, tak się nie da. Wszyscy mamy być równi? Proszę bardzo. (Karykaturalność i stereotypowość celowa)
    Kobieto – zacznij się golić, zatkaj sobie cipę korkiem (przecież mamy być tacy sami), wywal wszystkie buty na obcasie i wypad na budowę mieszać beton. Makijaż? Co ty, baba jesteś? Wywal te szminki i leć po robocie z kumplem na piwo, pograj w jakąś strzelankę albo obejrzyj mecz. No, a jak pójdziesz do kina czy restauracji ze swoim ukochanym to pamiętaj, że ty płacisz. I nie zdziw się jak dostaniesz w mordę, masz być twarda.
    Mężczyzno – masz prawo co miesiąc robić awanturę o byle gówno. Pod żadnym pozorem nie mów jej, o co jesteś obrażony. Niech się sama domyśla. Przypomnij sobie, kiedy ostatnio dziewczyna powiedziała ci, że jesteś piękny? Nie mówiła tak? Ha, pewnie cię już nie kocha. Idź kup sobie jakąś sukienkę, najlepiej za jej pieniądze. A co ty się tak przemęczasz. Zostaw te ciężkie zakupy. Co to, nie masz dziewczyny, żeby je za ciebie nosiła? A tak w ogóle, to dzisiaj wieczorem głowa cię boli. Dziesiąty dzień z rzędu…

    22

    13
    Odpowiedz
    1. „Makijaż? Co ty, baba jesteś? Wywal te szminki i leć po robocie z kumplem na piwo, pograj w jakąś strzelankę albo obejrzyj mecz.”

      A wiesz patałachu, że takie się zdarzają? Pan twój, Mesio, zna kilka. I całkiem w porządku są. /Mesio

      PS. Poza tym uważaj, o czym marzysz, patałachu, bo jeszcze się spełni… A zaiste koszmarne to życie wtedy będzie. Widziałeś niejaką Margaret Wambui? To luknij na zdjęcia w internecie… I módl się, żeby ci się nie przyśniła w nocy w jakimś „mokrym śnie”, bo ci więcej nie stanie (a przynajmniej opadnie, jak tylko sobie o niej przypomnisz). 😉

      A co do reszty. To masz i nie masz racji. Równouprawnienie nie jest złe. Problemem jest wypaczone równouprawnienie, z jakim mamy najczęściej do czynienia.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Wszystkie ZOO w Polsce powinny czym prędzej sprawdzić czy nie brakuje im jednego pawiana.

      3

      4
      Odpowiedz
  10. Oceniasz wszystkie polki po jednej kobiecie? Po jednym przypadku? W 99,5% to ojciec zostawia kobietę z dziećmi i to kobieta dźwiiga krzyż

    7

    4
    Odpowiedz
    1. Wy ludzie i te wasze 90 albo 99,5-99,9%. Żadne z was w życiu żadnych większych badań nie robiło, ale jesteście święcie przekonani, że tak jest, że macie rację (bo wybujałego ego działa na was) i że ogromna większość czemuś tam jest winna a może być tak, że tak się dzieje w powiedzmy 60% przypadków.

      7

      5
      Odpowiedz
  11. Właśnie dlatego że twoja matka jest pod wpływem ideologii lewicowo-liberalnej zrobiła to co zrobiła. Liberalizm obyczajowy, ideologia nowej lewicy skupiająca się na walce z tradycyjnym społeczeństwem to właśnie z jednej strony takie narzędzie „pseudo oczyszczania sumienia”. Mam tu na myśli, że ludzie mogą robić różne podłości w sferze obyczajowości, typu rozwiązłość seksualna, zdrady, rozwody, rozbijanie rodziny, czy wszelkie dewiacyjne zachowania seksualne a w tej ideologii znajdą dla siebie uspokojenie. Lewicowy liberalizm powie im, że w tym co robią nie ma nic złego, że to normalne, że przecież są wolni. Jak najbardziej mogą uwalniać się spod tradycyjnych norm, które ich ograniczają, że można się odkochać, że można zostawić współmałżonka, że można zostawić dzieci, dla nich najważniejsze jest koncentrowanie się na sobie, nie np. na rodzinie. Z drugiej strony lewicowy liberalizm zachęca, promuje liberalizm obyczajowy i wszelkie nietradycyjne zachowania. Przedstawia to w dość atrakcyjnym opakowaniu, na co wielu ludzi się łapie i przyjmuje tę ideologię, która przecież do niczego dobrego nie prowadzi, a z pewnością rozbija tradycyjną rodzinę.
    Można sobie obejrzeć na YT program Skandaliści, gdzie w pierwszej części w rozmowie o małżeństwie dokładnie widać myślenie osoby przesiąkniętej liberalizmem (w postaci prowadzącej Gozdyry), w kontrze do broniącego tradycyjnej obyczajowości Terlikowskiego.
    [prawicowiec]

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Panie prawicowiec czy mamy rozumieć, że wszyscy mężczyźni porzucający rodziny to też lewicowcy?

      1

      1
      Odpowiedz
  12. Dobrywieczór.

    Jestem autorem tego wpisu i dziękuję za poparcie od ludzi, którzy wyrazili współczucie, a także dla tych co wyrazili wsparcie. Co prawda mój post bardziej dotyczył tego, że zakłamany jest w tym wszystkim wizerunek mężczyzny w tym kierunku głównie dzięki telewizji, ale i tak dziękuję. Pani feministce, która napisała, że to niemożliwe, by jakakolwiek kobieta dopuściła się czegoś takiego, to proszę lepiej poczytać statystyki dotyczące wyroków sądowych jeśli chodzi o prawa rodzicielskie, wtedy mówić. Nie wspominałem o moim wuju, który jest znakomitym człowiekiem, a jego żona bezczelnie go opuściła i wrednie zabrała dzieci, które żyły z ojcem w b. dobrych stosunkach i zmusiła do płacenia alimentów, które grzecznie płacił. O moim innym wuju, którego żona podle oszukała po ślubie, kiedy to zaczęła pić alkohol i robić głupoty pod wpływem. Dużo znam takich mężczyzn i to tylko w mojej rodzinie, kto wie ile jest ich jeszcze poza nią? Jest wielu oszukanych przez kobiety ojców, tyle że o nich się nie mówi, a telewizja ze względu na poprawność polityczną po prostu nic o tym nie mówi. To może świadczyć także o tym, że jak mężczyznę oszuka kobieta, to ten nie idzie z tym do TV się żalić, lecz podnosi się i próbuje żyć dalej.

    2

    1
    Odpowiedz

Świąteczne reklamy!

Kurwa mać! Ledwo zaczął sie listopad, a te hieny nadają już reklamy świąteczne, pojebało ich całkowicie na dekiel. Wiadomo że chcą zarobić ale po chuj mieszać w to święta, taki sezon można rozpocząć od grudnia ale teraz? Tak samo jest w galerii po co rozkładać ozdoby i choinki, przecież to traci sens świątecznej atmosfery, której jeszcze być nie powinno. A co do reklamy pewnej sieci nie, nie kupie od was mandarynek bo do świąt mi one kurwa zgniją!

88
4
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Świąteczne reklamy!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Te reklamy w tych telewizjach, to jakiś horror… najbardziej mnie drażni ta z krowami spiewajacymi, jak ją widzę i słyszę ,to w popłochu szybkiego przełączania kanału pilot mi ucieka , inne reklamy to samo aż kurwica bierze gdzie się przerzci kanał tam znowu to samo i jeszcze te krowy śpiewające, to mnie do szału doprowadza

    5

    0
    Odpowiedz
    1. „Te reklamy w tych telewizjach, to jakiś horror…”

      Na chuj TV oglądasz, patałachu. A co, ktoś ci każe to gówno oglądać?

      Pan twój, Mesio, wywalił radio i telewizor parę lat temu i szczęśliwie żyje. Ma internet, w którym ma co chce. Ma książki. ma inne rozrywki… Nawet nie ma czasu na to wszystko, a co dopiero na TV (w której jest gówno). Nie ma nawet bladego pojęcia jakie reklamy są nadawane. /Mesio PS. A co do chujni: patałachy, czy wy, kurwa, naprawdę nie macie lepszych zmartwień?

      11

      1
      Odpowiedz
      1. Jak wg.mnie jesteś debilem pisząc stale o tym Mesiu to choć raz powiedziałeś coś mądrego.Telewizja to gówno,nie wiem jak można na to tracić czas kiedy w necie masz to samo a nawet więcej i kiedy chcesz o której chcesz.Ja od 4 lat nie oglądam TV bo po prostu mnie to nudzi.Mam szybki net 100Mb/s i jebie mnie staroświecka telewizja.Amen.

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Coś w tym jest, w zasadzie czynię podobnie

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Bo w Świętach w dzisiejszych czasach już dawno nie chodzi o atmosferę, ale o pieniążki. Przykre.

    8

    0
    Odpowiedz

Branie porno na poważnie

Wkurwia mnie że zdecydowana większość ludzi odbiera porno dosłownie. Wiadomo też lubię sobie pooglądać pornola, zaczerpnąć stamtąd inspirację jakąś itd. Ale wiecie słucham ludzi i mi się śmiać chce. Porno kreuje pewne standardy, a ludzie że nie mają mózgu to je przyjmują że tak jest naprawdę. Potem żalą się kurwa że na przykład nowa klientka nie chce w tyłek, a drugi koleś że jego jest tylko trochę lepsza bo chce w tyłek, ale się wstydzi puszczać dupą bańki ze spermy. Jeszcze inny znajomy pierdolnął mądrość że jak panna nie daje się na ostro dymać w usta to nie ma w ogóle szans u niego. WTF? Według większości kolesi z którymi gadam, a także jak czytam internet wynika, że panna powinna robić wszystko, dać się dymać w każdy otwór, w tym na ostro w twarz, przyjmować nasienie w każdy otwór i na każdą cześć ciała, no i oczywiście tym nasieniem się bawić, pokazywać je na języku, mlaskać, rozsmarowywać po twarzy, albo puszczać bańki dupą. Noż kurwa. Ok, wiem że są takie panny bezpruderyjne i spoko, ale umówmy się że dla większości dziewczyn nie jest łatwą sprawą finał w ustach a co dopiero przyjmować spust kolesia na twarz i jakieś zabawy typu żucie czy bańki, itd.

Pomijam fakt że każdy koleś się przechwala że ma wielką pałę. Czemu? No bo porno kreuje taki wizerunek chuja. Tylko że są na ten temat badania naukowe i po prostu wiadomo jakie pały mają mężczyźni w Europie, Azji czy Afryce. Ale nie kurwa, akurat wszystkich których znasz to są tymi wyjątkami powyżej średniej. A i jeszcze jak pogadasz to każdy pompuje kobietę minimum pół godziny. Aż mnie śmiech ogarnia. Większość tych kolesi po przebiegnięciu 200 metrów prawie na zawał serca schodzi, ale dają radę pannę dymać pół godziny, pewnie po godzinnej grze wstępnej. A już pomijam fakt że mieszkałem w akademcu, ściany cienkie, często ktoś przyprowadzał pannę, słychać przez te ściany było wszystko (ja przez to w akademcu się czułem nieswojo jeśli chodzi o seks, przejebane to było, wolałem zawsze bardziej prywatnie). Najczęściej jeden z drugim w 2 minuty kończył, ale potem przy piwie: „staaaary jak ją jechałem kurwa aż dym leciał, chyba z godzinę trwało”.

Porno jest fajne, ale niestety jełopy nie rozumieją, że to tylko film i po prostu 90% ludzi tak nie ani nie wygląda, kobiety nie są tak rozciągnięte, kobiety nie zgadzają się zawsze na wszystkie zachcianki faceta, faceci nie mają zawsze 30 cm pał i nie dymają chuj wie jak długo. Wiem że dziwna chujnia, ale sami wiecie że mam kurwa rację. Pozdro chujowicze.

173
13
Pokaż komentarze (77)

Komentarze do "Branie porno na poważnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Polecam odstawić porno i powiązaną z tym czynność, naprawdę lepiej się czuje i mam więcej siły. Polecam spróbować!

    15

    2
    Odpowiedz
  3. Piszesz od strony facetów. Ale od strony bab też to działa, bo potem takie pindy jak sie naoglądają pornosów to potem wymagają kutasa powyżej 15cm i jeszcze więcej, albo że za szybko kończy, przecież jak jest związek to muszą nad seksem pracować jak sie kochają na serio, a nie zmieniać bo „źle jest”. Sam mam kutasa 11cm a obwód to 13cm, i już nie urośnie bo 22 lata mam, więc nie wiem jak sie z tym czuć. Co do udziwnień w pornosach to też durne to jest, blowjob może być, z połykiem to bym nie zmuszał, chyba że ona chce. A do anusa wcale bym nie pakował, to prymitywy i bezmózgi ci o których mówisz. Żeby nie było hejtu, to sam walę do takich pornosów 4 razy dziennie, więc hej..

    14

    11
    Odpowiedz
    1. Faceci z kolei naoglądają się sztucznych cycków, idealnych ciał i wagin, a potem s zdziwione że kobieta w realu tak nie wygląda

      18

      2
      Odpowiedz
      1. Tu autor pierwszego komentarza z 11cm chujem. Nie każdy, bo mnie np brzydzą sztuczne cycki cipy solary w pornosach jak asa akira czy inne plastiki, ja walę do amatorskich i szukam takich gdzie babki są trochę zalane tłuszczem co mają brzuszki lub są chude i mają cycki rozmiaru AAA, mnie obrzydza sztuczność w pornosach i jakoś nie potrafię dojść przy czymś takim. Ale to tylko ja.

        13

        1
        Odpowiedz
    2. 11 cm? Ale lipa.

      14

      7
      Odpowiedz
    3. Ktoś ci po tym chuju skakał że taki szeroki się zrobił?

      24

      3
      Odpowiedz
      1. Szeroki? Jak gość ma 13 cm obwodu, to średnica wynosi nieco ponad 4 cm. To jest mniej więcej średnia grubość u człowieka.

        4

        1
        Odpowiedz
      2. Mistrz ciętego pytania!

        3

        0
        Odpowiedz
    4. ja mam 18.5 cm

      2

      5
      Odpowiedz
    5. Ej koleżko i jak u ciebie z tymi sprawami, bo u mnie parametry podobne (obwód mniejszy o 1cm) i powiem szczerze nie mam śmiałości do panien – nie chciałbym nikomu sprawić zawodu więc się nie angażuję. Hmm? Natura potrafi być okrutna :/

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Jak już się wymieniacie takimi osobistymi informacjami, to może poocieracie się główkami? Wtedy nie będzie trzeba kobiet do „tych spraw”.

        5

        3
        Odpowiedz
        1. Ja tam osobiście nie jestem entuzjastą takich zabaw, ale co kto lubi. Love is love – ja nie oceniam.

          4

          1
          Odpowiedz
  4. W koncu najmadrzejsza chujnia na swiecie. Facetom wydaje sie ze anal i oral to standard kazdego zblizenia, ze kazda to podnieca. Facet ze mna zerwal bo nie chcialam mu robic loda, bo myslal ze wszystkie kobiety to robia facetom. Do nich nie dociera fakt ,ze jakas rzecz jest dla kobiet obrzydliwa i upokarzajaca

    26

    12
    Odpowiedz
    1. Loda nie robisz? Nie dziwię mu się.

      Ale minietkę to się lubi co? 😉 Jak zwykle u takich zasranych księżniczek nic jednak od siebie (poza tym wiele lasek naprawdę to lubi). To chłop machnął ręką i poszedł szukać innej. I bardzo dobrze zrobił. Nawet już nie z powodu jakichś chęci do czynności upokarzających kobietę (co to zresztą za „upokorzenie”, kawałek ciała do pieszczot jak każdy inny, to tylko i wyłącznie kwestia twoich uprzedzeń psychicznych, ale zamiast nad tym popracować -dla samej siebie choćby, po to by mieć z tego frajdę- to księżniczka zrobiła focha i chuj) tylko z powodu niedopasowania seksualnego. A co, kurwa, miał się całe życie umartwiać dla jakiejś „księżniczki”? Znajdzie może nawet i lepszą nie tylko z tego powodu, że robi loda (którego zresztą wg statystyk robi przynajmniej połowa lasek).

      31

      20
      Odpowiedz
      1. „Ale minetkę…” Aleś kobiecie dokopał. Mam nadzieję, że się bardzo nie przejęła. Ja się podpisuję pod tym co napisała. Możesz mi mówić „Księżniczko”. Koło piórka mi impertynencje samca co nie umie uszanować drugiego człowieka. Ja np. nie lubię lizania po cipce i nie lubię robienia loda. Mam prawo? Według ciebie chyba nie mam skoro tak na nią naskoczyłeś. Są jeszcze inne fajne czynności w seksie.
        KAŻDY ma prawo do uprawiania seksu takiego jaki lubi pod warunkiem, że nikogo nie krzywdzi. Wymuszanie na kobiecie swoich zachcianek, jeśli jej to nie pasuje to forma przemocy i upokarzania. Sztuka polega na tym, żeby znaleźć partnera o podobnych upodobaniach. Jeśli nie – pozostają prostytutki – płacisz, wymagasz. Coraz mniej (na szczęście) jest kobiet ulegających w łóżku presji mężczyzn takich jak ty. Cieszy cię seks z kobietą, która z lęku, że ją zostawisz będzie ci pozwalać (zaciskając zęby) robić co chcesz i pięć razy na minutę odgrywać orgazm? Na pewno o to ci chodzi? To ma być pieprzenie czy kochanie się? A ta statystyczna połowa lasek – to aż połowa czy tylko połowa? Bo dla mnie tylko. A robił ktoś badania ile z tej połowy to dziwki co tak zarabiają, ile małolat i kobiet o małym poczuciu własnej wartości co to boją się, że pójdzie do innej, a ile tych co NAPRAWDĘ to lubią, a nie tylko robią? Znajdź sobie taką co lubi i nie ubliżaj tym co nie lubią. Stać cię na to? Czy jesteś jednym z tych co to nie potrafią postarać się o trochę empatii, żeby obojgu było dobrze tylko jak te sex maszyny – tu pomacać, tam pomiętolić, tu ponaciskać, wepchnąć w usta, wcisnąć w tyłek (nie ważne czy ją boli) i ulżyć sobie? I jeszcze myślisz jaki z ciebie kochanek doskonały?
        Oj, niezabytnio.
        Czy to nie ty przypadkiem powinieneś iść do psychologa? Spróbuj poleczyć swoje psychiczne uprzedzenia do kobiet. Tak dla samego siebie bo kobiety to mogą mijać cię z daleka i mieć gdzieś to co ty o nich myślisz.
        Ja też myślę, że dobrze, że sobie poszedł bo to wygląda na to, że to zwykły hujek był. Niech znajdzie taką co będzie w nim tylko jego hujka widziała. Na nic lepszego nie zasługuje.

        22

        15
        Odpowiedz
        1. „Ja np. nie lubię lizania po cipce”

          Komu te bajki… 😀
          No chyba, że się trafił nieudacznik, który spieprzył sprawę i masz przez to traumę. Ale jakoś wątpię, żeby był partaczem aż do takiego stopnia, choć pewnie może się zdarzyć.

          „Wymuszanie na kobiecie swoich zachcianek, jeśli jej to nie pasuje to forma przemocy i upokarzania.”

          Moment, księżniczko. 😉 Po pierwsze, nikt nic nie wymusza. Ale jak nie pasuje, to się szuka innej. Nikt, cokolwiek mający w łbie więcej niż siano, nie będzie się przez jakąś księżniczkę kaprysińską umartwiał. Po drugie, owszem, „każdy ma prawo do uprawiania seksu takiego jaki lubi”. Więc jak facet lubi loda, to czemu ma nie mieć prawa go mieć zrobionego? Tym bardziej, że te twoje opory, to rzeczywiście jest kwestia sfery psychicznej. A więc, skoro babsko się uparło na takim stanowisku (choć samo zapewne ma jakieś wymagania i pewnie w swoim zakłamaniu uważa, że „w końcu jej się należy”), to tak, to jest popierdolone. Tym samym nie warto się z taką męczyć. Ergo: facet zrobił bardzo dobrze, że kopnął księżniczkę w dupę, zamiast się o seks prosić, i poszedł szukać szczęścia gdzie indziej. Bo na dokładkę, wspomniane popierdolenie wcale nie musi się ograniczać tylko do tego nieszczęsnego lodzika -to najczęściej po prostu jeden z symptomów tego, że coś nie gra.

          I tak przy okazji loda. Przecież to wcale nie musi wyglądać jak na pornosach, gdzie laska ruchana jest w środek gardła, że jej załzawione oczy z orbit wychodzą (to jest właśnie stereotyp z pornosów, że taka forma oralu jest „taka fajna”). Nawet połykać nie musi (zresztą, i tak jest winna: w końcu jak połknie, to kanibalizm, jak wypluje, to aborcja 😉 ), jeśli nie chce (i tyle witamin i minerałów się marnuje… -naukowo udowodniono, że sperma jest dobra dla kobiety i każda powinna pozwalać swojemu organizmowi na regularne jej wchłanianie). Tym samym nie widzę problemu -kawałek ciała jak każdy inny.

          „Coraz mniej (na szczęście) jest kobiet ulegających w łóżku presji mężczyzn takich jak ty. Cieszy cię seks z kobietą, która z lęku, że ją zostawisz będzie ci pozwalać (zaciskając zęby) robić co chcesz i pięć razy na minutę odgrywać orgazm? ”

          Tak jest, to wina tego wstrętnego samca, który zmusza do wszystkiego… 😛 (i nie, nie cieszy mnie zmuszanie do czegokolwiek i nigdy nie zmuszałem) A ciebie cieszy seks z facetem, który musi sprostać twoim wymaganiom i kto wie, być może nawet zmuszać się do czegoś, czego nie lubi, żeby ci zrobić dobrze, bo jak nie, to się gdzieś pokatnie puścisz albo go zostawisz?
          No widzisz… Siebie to rozumiemy, tak?

          I tak: „coraz mniej (na szczęście) jest kobiet ulegających w łóżku”, ale nie z tego powodu, o jakim myślisz. Tylko dlatego, że coraz więcej porzuca pruderyjność i czerpie przyjemność zamiast blokowania się kombinowaniem: „co on sobie o mnie pomyśli”. Więc one robią tego loda (czy co tam akurat praktykują) nie dlatego, że ulegają, tylko z własnej nieprzymuszonej woli, bo po prostu lubią.

          A co do odgrywania orgazmu, tylko idiotki tak robią i zresztą same sobie tym robią krzywdę. Bo zamiast zadbać o szczerość i dobrą komunikację (ewentualnie jak najwcześniej się rozstać), to zaciskają zęby (a facet często jest idiota i myśli, że jak udawała to jej było faktycznie dobrze, więc niczego nie zmienia nawet gdyby mógł). I potem nieszczęśliwa kobieta w nocy nie jęczy, więc w dzień warczy. A wtedy nieszczęśliwy jest też facet i ewentualnie jeszcze potomstwo. Widzisz? Taka kupa kłopotu przez dwie rzeczy: brak szczerej komunikacji oraz fochy w wyrku, że „tego nie, tamtego nie, a w ogóle to z wielkiej łaski, od święta i jeszcze masz mnie zaspokoić, bo inaczej długo nie dostaniesz”. I żebyśmy się dobrze zrozumieli: ja rozumiem, że jak to by były jakieś ekstremalne wymagania, to laska by odmówiła (i rozsądek też by wtedy nakazywał obu stronom rozstać się i szukać innych partnerów). Ale lodzik to nie jest jakaś skrajność (mało tego, przynajmniej kilkadziesiąt procent kobiet naprawdę to lubi). No ale jak sobie księżniczka tak wmówiła… To zostają szlochy w poduszkę, że „oni wszyscy są tacy sami” i czochranie bobra.

          „A ta statystyczna połowa lasek – to aż połowa czy tylko połowa?”

          To te, które się przyznały. 😛 Wniosek z tego, że jest ich więcej, tylko normy społeczne i przesadna pruderyjność nie pozwoliły części z tej drugiej połowy powiedzieć, że też obciągają. A zatem spokojnie można przyjąć, że jest ich więcej niż połowa. A najprawdopodobniej zdecydowana większość to przynajmniej raz zrobiła. A skoro się dało…

          „A robił ktoś badania ile z tej połowy to dziwki co tak zarabiają, ile małolat i kobiet o małym poczuciu własnej wartości co to boją się, że pójdzie do innej, a ile tych co NAPRAWDĘ to lubią, a nie tylko robią?”

          No i widzisz. Tu masz problem -nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że to normalna czynność, bo TO TY masz taki sposób myślenia i tak niskie poczucie wartości, że uważasz, że obciągają praktycznie tylko dziwki, kobiety o niskim poczuciu wartości i ewentualnie pijane małolaty na dyskotekach. I w efekcie boisz się, że to samo o tobie facet pomyśli, jak mu zrobisz laskę (a już nie daj co z połykiem 😛 ).

          A wiesz, jak jest naprawdę? Naprawdę, to nie pomyśli, nawet gdybyś to zrobiła jak rasowa dziwka (kwestia praktyki i paru sztuczek 😉 ). Pod jednym warunkiem: że nie puszczałaś się i nie puszczasz się na lewo i prawo. Po prostu nie rozumiesz, że jest gigant różnica pomiędzy kobietą, która jest łatwa, a taką która w łóżku jest jak dziwka, ale jest wierna, porządna i nawet nie w głowie jej seks z innym. Żaden normalny facet o tej drugiej nie pomyśli nawet, że jest dziwką i szmatą o niskim poczuciu własnej wartości (o tym, ze zadowolony będzie nie wspominając 😉 ). A tej pierwszej nikt nie uszanuje. Nie za to, że robi tego loda -bo może nawet i nie obciągać, ale chętnie popuszczać szpary- tylko za kurewski charakter będący przyczyną puszczania się.

          „Znajdź sobie taką co lubi i nie ubliżaj tym co nie lubią.”

          No więc facet laski z tamtego komentarza poszedł szukać innej. I co? I oczywiście jest „zły” i wielkie oburzenie. Nie ma to jak hipokryzja.
          Ja też jestem „zły”, bo powiedziałem dlaczego (i prawda zabolała).

          „Czy jesteś jednym z tych co to nie potrafią postarać się o trochę empatii, żeby obojgu było dobrze tylko jak te sex maszyny”

          Ależ ja jestem empatyczny… 🙂 Pamiętam np. po co kobiecie czoło – żeby było w co pocałować po lodzie z wytryskiem do buzi. 😉

          A tak poważnie. Przecież -co pewnie ci się w głowie nie mieści- właśnie to jest empatia, by obojgu było dobrze i żeby nie było mechanicznie. Zapomniałaś, o wrażliwa, że seks polega na dawaniu i braniu? Najwyraźniej egoizm pozwala ci brać (bo to on ma się starać), ale już o dawaniu mowy nie ma (a w dalszej konsekwencji, o tym by czerpać z tego dawania frajdę i przyjemność, już też nie ma co mówić).

          Rada: weź porzuć tego rodzaju uprzedzenia i stereotypy, jakie masz w tym przypadku. A sama zobaczysz, ile z lodzika możesz mieć frajdy. I wtedy sama będziesz chciała. To wcale nie musi być mechaniczne w dół i w górę (czy w poziomie 😉 ). Odrobina nastroju, dobrej muzyki, może jakiś role playing (czy w domu czy gdzie indziej) i naprawdę można się bawić z przyjemnością dla obu stron (BTW, tzw. edging też jest fajny 😉 ).

          Ale jak tak bardzo chcesz, to się umartwiaj i miej pretensje do samca-szowinisty, że parę słów prawdy powiedział.

          „wcisnąć w tyłek (nie ważne czy ją boli)”

          Wiesz, jaki jest sposób na podniesienie sobie pewności siebie co do rozmiarów penisa? Spróbować go wsadzić jakiejś lasce -nawet gdyby był mały, to każda powie, że za duży i boli. 😛

          A co do analu -tak na marginesie- to wcale nie musi boleć. Tylko trzeba umieć.

          Zresztą, przy okazji, nie musisz drugiej dziurki nadstawiać (podobnie jak i loda robić), jak nie chcesz. Ale weź sobie skombinuj dobry wibrator o rozmiarach nieco większych od palca ręki i włóż go tam podczas penetracji przez faceta pochwy. Zobaczymy czy się nie spodoba (tylko pamiętaj, że dobrze się na wszelki wypadek wypróżnić przed). 😉

          A tak poza tym u faceta jest też coś takiego jak prostata. I jej masaż nie tylko zwiększa przyjemność z orgazmu, ale dobrze wpływa na zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka prostaty (i można go robić nawet palcem, albo odpowiednią „zabawką” 😉 ), tylko ludzie często nawet o tym nie wiedzą, bo tak bardzo zamknęli się w swojej pruderyjności. A nie ma w tym nic złego. Wystarczy otwartość, wiedza i zaufanie u obojga partnerów.

          „I jeszcze myślisz jaki z ciebie kochanek doskonały?
          Oj, niezabytnio.”

          Nie miałaś okazji mnie spotkać i się przekonać, to nie bądź taka pewna. 😉 Może nie jest idealnie i doskonale, ale mogłabyś błagać o jeszcze. 😛

          „Czy to nie ty przypadkiem powinieneś iść do psychologa? Spróbuj poleczyć swoje psychiczne uprzedzenia do kobiet.”

          Nie rób projekcji swoich wypartych i nieuświadomionych problemów na innych.

          18

          14
          Odpowiedz
          1. Oj, Meśko, Meśko… Wiedziałam, że znowu się zacznie. Ty się po prostu marnujesz człowieku. Masz taki talent do odwracania każdej wypowiedzi tak jak Ci pasuje, że Ty powinieneś zająć się handlem obwoźnym, być prawnikiem, agentem ubezpieczeniowym, pracować w służbach specjalnych albo chociaż być politykiem. A może jesteś? Mogła bym odpowiedzieć Ci na każdy z punktów Twojej wypowiedzi, ale nie ma to sensu. Ty jesteś niereformowalny (beton). Swoje wiesz i koniec. Powiem tylko, że:
            1. nie szanujesz tego, że kobieta może czegoś w seksie nie chcieć bo określasz ją jako „zasraną księżniczkę”co to „nic od siebie” i wysyłasz do psychologa.
            2. ludzie, którzy się kochają szukają kompromisów również w seksie dlatego uważam, że to, że poszedł w cholerę to żadna strata.
            3. o moim i mojego partnera życiu seksualnym nie będę Ci już opowiadać bo to jedna z tych sfer życia, do której tacy jak Ty nie mają wstępu i nie będą nam tam swojego błota wnosić.
            4. doskonale wiesz, że są faceci, którzy zachowują się wobec kobiet w sposób, który opisuję. Niektórym ani w głowie coś zmieniać bo „baby są tylko do ruchania”(patrz wypowiedź poniżej) i jeśli Ty nie to super. Chociaż Twoja poprzednia wypowiedź mogła sugerować coś innego.
            5.”Nie rób projekcji swoich wypartych i nieuświadomionych problemów na innych.” Ty wysyłasz kobietę do psychologa bo nie lubi robić loda, a ja Ciebie bo moim zdaniem masz chore podejście do kobiet. I to widać przy okazji Twoich wypowiedzi pod wieloma tematami z Chujnia.pl.
            No i widzisz? Wciągnąłeś mnie w dyskusję. To Ci jeszcze powiem. Nie „mój”-to wiadomo, nie „Pan” bo niestety zbyt często zwykły fornal i nie „Mesio” bo do tego trzeba mieć klasę. Ty to tak bardziej „stary ogórek” czy inna „mydelniczka”.
            Jak byś chciał i troszkę się wysilił to może mógłbyś być Mesiem, bo w niektórych wypowiedziach jawi się inteligentny facet. Z wiedzą na różne tematy. Linki ciekawe podsyłasz. Tylko czemu zaraz potem wyłazi z Ciebie fornal? Szkoda. Ale cóż. Twój wybór.
            Ps. Jeśli wysmarujesz znów przydługi, obraźliwy komentarz to, uprzedzam, nie jestem masochistką i znów przeczytam co najwyżej początek i zakończenie. I nie mam zamiaru przyjmować Twoich prawd. Za dużą dziewczynką jestem już na to. Dla mnie to często g….o prawdy. Mocno naginane w zależności od okoliczności.
            Ps.2 Czego ja w ogóle z Tobą dyskutuję?
            Z tym to chyba warto by do psychologa.
            Księżniczka.

            6

            1
            Odpowiedz
          2. „Oj, Meśko, Meśko… Wiedziałam, że znowu się zacznie. Ty się po prostu marnujesz człowieku. Masz taki talent do odwracania każdej wypowiedzi tak jak Ci pasuje, że Ty powinieneś zająć się handlem obwoźnym, być prawnikiem, agentem ubezpieczeniowym, pracować w służbach specjalnych albo chociaż być politykiem. A może jesteś?”

            Wszechstronnie utalentowany Pan twój słyszy to od dziecka. A że wszystkim być nie można, to wybrał inną drogę.

            (A co do służb specjalnych to… Pan twój nie może powiedzieć. 😉 I z góry zastrzec raczy, by nie obrażać Mesia porównywaniem z Bondem, bo to głodna bajeczka dla patałachów, nie mająca nic wspólnego z realiami.)

            „nie szanujesz tego, że kobieta może czegoś w seksie nie chcieć bo określasz ją jako „zasraną księżniczkę”co to „nic od siebie””

            A co ty o tym, patałachu płci odmiennej, możesz wiedzieć.

            A diagnoza Pana twojego pod adresem „księżniczki” jest, po pierwsze, słuszna. Panu twojemu nie chce się powtarzać, dlaczego.

            A po drugie, co obie „księżniczki” (a może jedna i ta sama?) wygodnie pomijacie, on (tamten facet, co odszedł, bo loda nie było (i to pewnie zresztą nie był jeden powód)) też ma prawo znaleźć sobie kogoś, kto mu będzie odpowiadał także i w wyrku. Zrobił słusznie i zachował się w porządku (bo się rozstał, choć mógł zdradzać i kopnąć w dupę księżniczkę, po latach, kiedy mu się żywnie spodobało, zmieniając na lepszy i młodszy model), a i tak jest nieczułe bydle i erotoman, co? A co? Ma się całe życie męczyć i umartwiać? Z jakiej racji? A która z was, księżniczki zapyziałe -zwłaszcza te z młodszych pokoleń- cokolwiek poświęciła (choćby i zrobienie tej byle laski), by z kimś być? Lista wymogów jest u takich jak wy (czy ogólnie u lasek) często bardzo długa, bo inaczej to „sayonara, frajerze”. Ale nie daj kurwa co, by od jednej z drugą mieć jakiekolwiek wymagania… Wtedy jest obraza majestatu hipokrytek o podwójnych standardach. No więc przyzwyczajaj się, że nie każdy jest frajerem, który potulnie będzie siedział pod pantoflem owinięty wokół palca i łykał jak pelikan głodne kawałki i stertę pretensji „księżniczki”. Nie pasują warunki, bycia z kimś kto nie da sobie włazić na łeb, to spierdalaj. A bajeczki o tym, jaki „był niedobry i rzucił”, a wy jesteście w tym bez winy i nie dałyście ku temu powodów, to możecie swoim koleżaneczkom przy kawusi opowiadać. Dotarło? I gówno mnie obchodzą pseudo-argumenty o rzekomej „nieczułości” i inne takie. Niestety związek m. in. polega na kompromisach i dawaniu też od siebie, a nie tylko wymaganiach. I nikt nikogo -o ile nie jest betą-desperatem albo durniem (ale tych drugich życie uczy)- nie będzie na siłę kogoś trzymał przy sobie, czy przy kimś siedział.

            „ludzie, którzy się kochają szukają kompromisów również w seksie dlatego uważam, że to, że poszedł w cholerę to żadna strata.”

            No więc pewnie szukali kompromisów, tylko gówno z tego wyszło, bo księżniczka, nauczona wymagać a nic nie dawać od siebie, o kompromisach słyszeć nie chciała. I zapewne nie tylko o to poszło. To facet miał w końcu dość i poszedł. O co pretensje?

            I zgadzamy się jednak, że dobrze zrobił. Rzeczywiście żadna strata. Zwłaszcza dla niego. A ona? Ona będzie mieć powtórkę z rozrywki za każdym razem. Bo nie wie, co to kompromis, ma tylko wymagania. Nikt nie będzie się męczył z taką. Kwestia czasu, jak szybko się połapie. I nie gadaj mi bzdur, jaki ten nieszczęsny lodzik to zło i tragedia, a biedna kobieta się musi przymuszać, bo to gówno prawda. Popatrz na to z tej strony. Większość ludzi lubi oral i nie widzi w tym niczego zdrożnego, tylko normalną sprawę i naturalną część życia seksualnego. A skoro tak, to skądś się to bierze, prawda? A więc to z nią i jej podejściem jest coś nie tak, a nie z nim. I jeśli musi się przymuszać, to oczywiście, że to nie ma sensu, ale wtedy należy albo dojść do wniosku, że ma się jakieś blokady i skorzystać z pomocy specjalistów, albo dać sobie spokój ze związkami (chyba, że się znajdzie jakimś cudem ktoś drugi taki), zamiast mieć pretensje do chłopa, że ma naturalne potrzeby.

            „o moim i mojego partnera życiu seksualnym nie będę Ci już opowiadać bo to jedna z tych sfer życia, do której tacy jak Ty nie mają wstępu i nie będą nam tam swojego błota wnosić.”

            Pana twojego to i tak nie obchodzi (lub co najwyżej na potrzeby dyskusji). Nie wymagał spowiedzi.

            „doskonale wiesz, że są faceci, którzy zachowują się wobec kobiet w sposób, który opisuję. Niektórym ani w głowie coś zmieniać bo „baby są tylko do ruchania”(patrz wypowiedź poniżej) i jeśli Ty nie to super.”

            Primo. Jak się zadaje z prostakami, tępakami i troglodytami, to się ma pretensje do siebie. To naprawdę nie jest wina facetów. To wina kobiet. 😛
            Nie wierzysz oczywiście, nie? 🙂

            Patrz. Kto ma wpływ na wychowanie facetów? Kobiety. To kobieta, jako matka, ma niemal wyłączność (a czasami całkowitą wyłączność) na wychowanie dziecka. Dalej, dzieciak idzie do przedszkola, szkoły, i tam przynajmniej 90% nauczycieli jest płci żeńskiej. Klasy są mieszane, a poza szkołą też łatwo o kontakt z płcią przeciwną. Więc od nich -koleżanek, znajomych, dziewczyn- chłopak uczy się reszty, jeśli chodzi o postępowanie z babami. Dopiero do tego wszystkiego dorzucone są relacje z ojcem (który na ogół jeszcze i w tych czasach ma niewiele czasu/ochoty, albo też nie jest najlepszym wzorcem, bo też jest tępym bucem) i kolegami (gdzie w młodym wieku więcej przechwałek i szpanu niż faktów). W dalszej kolejności wpływa na niego system, w którym żyjemy (wszystkie te brednie o skrzywionym równouprawnieniu, wyścig szczurów, zarobki itd.).

            Ergo: za zdecydowaną większość wychowania faceta odpowiadają tylko kobiety. No więc możecie sobie pogratulować -jest on takim, jakiego ukształtowałyście -od kołyski poczynając, na wybieraniu macho i „bad boy’ów” kończąc, po drodze dorzucając wszystkie wasze pierdolone fochy, zagrywki i tę popieprzoną listę -wzajemnie sprzecznych nieraz-wymagań (jak to mędrcy chińscy mawiali: „babska logika jest po to, żeby męska psychika ochujała 😉 ). To do kogo pretensje?

            Secundo. Jeszcze przed chwilą zarzucałaś Panu swemu wszystko co najgorsze? Znów ci się odwidziało?

            Widzisz, księżniczko. Tak działacie, wy hipokrytki. Jak coś nie po myśli i niewygodne, to albo jest przemilczane albo próbujecie manipulacji bredniami (nieraz wręcz kłamstwami), jak np. tymi o tym rzekomym braku szacunku, czułości, zrozumienia itd. I chuj, że nie ma to pokrycia w faktach. Wychodzicie z założenia, że wystarczy rzucić takim gównem i sprawa załatwiona. Otóż nie jest załatwiona. Część facetów jednak macha ręką, wychodząc z założenia, że „ty masz rację, ja mam spokój”, część jest skończonymi pantoflarzami, część -jak Pan twój, Mesio- nie da sobie wejść na głowę i wciskać kitu i zrobi, jak uważa za stosowne i po swojemu, część, jak tamten facet, co poszedł loda szukać u innej, też nie da sobie wciskać ciemnoty i odejdzie, a reszta jest gatunku troglodyckiego i przez parę dni księżniczka będzie miała permanentny make-up pod oczami. Ale ZAWSZE to wy wybieracie, jak będzie. Więc ponownie: pretensje do siebie. Jeśli chcesz mieć życie na poziomie, to od siebie zacznij, a nie od pierdolenia głodnych kawałków, o tym jaki to facet niedobry, bo trzeba było coś dać od siebie, zamiast tylko wymagać jak współczesne społeczeństwo „księżniczki” nauczyło.

            „Ty wysyłasz kobietę do psychologa bo nie lubi robić loda, a ja Ciebie bo moim zdaniem masz chore podejście do kobiet.”

            A, a, a, księżniczko. 🙂 Jest istotna różnica.

            Laska ma rzeczywiście problem. Psycholog/seksuolog może jej pomóc.

            Pan twój z kolei problemu nie ma, a jedynie zdefiniował ten jej kłopot. I za te parę słów prawdy z dobrej woli dostał zjebkę z kursem na badanie poddasza.

            Przy czym, Pan twój nie ma „chorego podejścia do kobiet”. On je nawet szanuje, w końcu pomimo iż istota niżej na drabinie ewolucyjnej, to jednak szacunek się należy (przynajmniej tym, które na to zasługują). 😛 Ale posiadanie własnej listy wymagań (w granicach rozsądku, ewentualnych kompromisów itd.) nie jest zbrodnią i „chorym podejściem”. Każdy ma do niej prawo. Pan twój nawet tym lochom ze skrajnie wydumanymi listami wymagań połączonymi z egoizmem z ich strony posiadania ich nie zabrania. Tylko zwraca uwagę, że są to rzeczy często wręcz niewydarzone i ostrzega, że konsekwencjami dla takich „księżniczek” jest to, co jest. Więc nie ma co potem mieć pretensji do całego świata, tylko do siebie. Don’t kill the messenger. To jest zresztą częsty babski problem -wy nie potraficie spojrzeć konsekwencjom postępowania w oczy.

            Przy czym zauważyć należy, to, co już Pan twój ci zarzucał, a co po raz kolejny udowadniasz -że jak facet ma, nie daj co, jakieś wymagania, to jest taki owaki z „chorym podejściem”. Bo co? Bo nauczyło społeczeństwo księżniczkę, że tylko ona może mieć wymagania, a on ma się starać, ze stawaniem na głowie i klaskaniem uszami włącznie. A więc jest tak, jak wcześniej zostało powiedziane: „Zapomniałaś, o wrażliwa, że seks polega na dawaniu i braniu? Najwyraźniej egoizm pozwala ci brać (bo to on ma się starać), ale już o dawaniu mowy nie ma”. Dlaczego, do kurwy nędzy, jest ci tak dziwne, że takie podwójne standardy się nie podobają i nie powinny mieć miejsca? I nie odwracaj przy ewentualnej odpowiedzi kota ogonem, tylko spójrz prawdzie w oczy. Tym bardziej, że w tym konkretnym przypadku (tj. seksu) facet ma zdecydowaną większość ośrodków przyjemności w kroczu. I mizianie w innym miejscu -choć jest/może być miłe- nie załatwia sprawy.

            „Nie „mój”-to wiadomo, nie „Pan” bo niestety zbyt często zwykły fornal i nie „Mesio” bo do tego trzeba mieć klasę. Ty to tak bardziej „stary ogórek” czy inna „mydelniczka”.”

            Dobra, dobra… Pan twój, Mesio, i tak przecież wie, że go wielbisz. 😉

            „Tylko czemu zaraz potem wyłazi z Ciebie fornal?”

            I widzisz? Znów to robisz. Próbujesz pseudo-argumentami i „degradującymi” określeniami wpłynąć na postawę i poglądy Pana twojego. Te sztuczki NIE DZIAŁAJĄ w przypadku Pana twojego, skarbie. Ma On po prostu zbyt wiele rozumu, inteligencji, wiedzy i doświadczenia, by się nimi przejmować, czy na taki tani lep łapać.

            A robisz tak z tego powodu, że po prostu nie możesz przełknąć, że ma rację. Nie potrafisz stanąć przed lustrem i powiedzieć: „kurwa mać, jestem egoistką i manipulantką, zachowując się w ten i ten sposób w tych i tych okolicznościach”. Zamiast tego wolisz nawciskać Panu twojemu od: .

            I jak Pan twój powiedział: nie złapiesz Mesia na ten lep. Natomiast jest urągające Jego inteligencji, że w ogóle próbujesz i to w dodatku za to, że ci po prostu prawdę powiedzieć raczył.

            „Ps. Jeśli wysmarujesz znów przydługi, obraźliwy komentarz to, uprzedzam, nie jestem masochistką i znów przeczytam co najwyżej początek i zakończenie.”

            Nie będziesz Panu twojemu mówić, co ma robić. Może jakiś chłopina pod pantoflem przypadkiem siedzący, daje ci sobą ustawiać, jak ci się spodoba, ale w Pana twojego wypadku przyjmiesz grzecznie do wiadomości, że robi to, co chce i jak uważa za słuszne. Zapamiętasz, księżniczko? /Mesio

            PS. I oboje wiemy, że przeczytasz. 😉 A co do tematu: „jakiego sobie wybrałyście, takiego macie” i tego jak wpływacie na ukształtowanie faceta, masz, coś dla ciebie: https://www.youtube.com/watch?v=gnnbzcxAboo

            PS2. Kreatura podrzuciłaby coś dobrego do posłuchania… 😛

            PS3. „Czego ja w ogóle z Tobą dyskutuję?”

            Bo nie możesz się Panu twojemu oprzeć. 😉

            5

            7
            Odpowiedz
          3. Inteligentny to może jesteś, ale głupi…
            Człowiek mądry wykorzystuje swoją inteligencję w konstruktywny sposób.
            Tak jak mówiłam, nie będę czytać tych twoich wypocin bo jesteś cały czas chamski i obcesowy. I nie dziwię się, że ludzie na Chujni mają cię dosyć, ale wyżywaj się jak cię to tak podnieca i realizuj lepiej tutaj bo jak sobie tu ulżysz to może jutro będziesz mniej chamski dla kobiety w warzywniaku.
            PS. Jak kobieta kocha to jest przy mężczyźnie nawet wtedy, kiedy w efekcie jakiegoś nieszczęścia on nie może w ogóle uprawiać seksu. Ale takie patałachy płci męskiej jak ty tego nie zrozumieją.
            Ja już z tobą skończyłam. Z fornalem, do tego toksycznym, egocentrycznym socjopatą nie ma sensu próbować rozmawiać. Tej psychologii to liznąłeś pewnie przy okazji szkolenia dla agentów KGB albo innych palantów, którzy mają za zadanie manipulowanie ludźmi. Spieprzaj dziadu.
            Księżniczka.

            3

            0
            Odpowiedz
          4. „Inteligentny to może jesteś, ale głupi…
            Człowiek mądry wykorzystuje swoją inteligencję w konstruktywny sposób.”

            Toteż Pan twój, Mesio, wykorzystuje ją w konstruktywny sposób, czego, w tym wypadku, po prostu zdzierżyć nie możesz. Dlatego zostały ci jedynie żałosne i nędzne próby obrażania. 😛

            (I gdzie ta klasa, dziunia, co? Jak przyjdzie co do czego, to wyłazi szydło z worka… Ups… Pan twój, Mesio, znów prawdę w oczy zakłamanej paniusi wytknął, więc pewnie znów jest ten „zły”… I też mu to wisi i powiewa.)

            Co zresztą potwierdza tylko, że Pan twój ma rację.

            „I nie dziwię się, że ludzie na Chujni mają cię dosyć”

            Panu twojemu to wisi. A nawet powiewa. 🙂

            (BTW, słowo do robola portal obsługującego: patałachu na resorach, gdzie Ogłoszenia Meśpasterskie, które Pan twój raczył był wysłać, co? Do kazamatów umyślni zawlec cię mają, czy grzecznie umieścisz? 😉 )

            „ale wyżywaj się jak cię to tak podnieca i realizuj lepiej tutaj bo jak sobie tu ulżysz to może jutro będziesz mniej chamski dla kobiety w warzywniaku.”

            Ach, znów te twoje projekcje, zboczona dziewczynko… (A taką cnotliwą udawała… Lodzik brzydził… 😛 BTW, jeśli chodzi o sam temat chujni, gówno Pan twojego obchodzi, czy robisz tego loda czy nie, a umartwiaj się, skarbie, to w końcu twój problem i tego twojego nieszczęśnika.).

            Takie obsesje to chyba naprawdę trzeba leczyć. 😛

            „Jak kobieta kocha to jest przy mężczyźnie nawet wtedy, kiedy w efekcie jakiegoś nieszczęścia on nie może w ogóle uprawiać seksu. Ale takie patałachy płci męskiej jak ty tego nie zrozumieją.”

            Pan twój, Mesio, dawno temu wyrósł z bajek. A Jego opinia -uzasadniona- o kobietach jest tak niska, że nie spodziewa się po żadnej z nich jakichkolwiek tzw. uczuć wyższych.
            Choć podobno Yeti też istnieje. 😉

            „Tej psychologii to liznąłeś pewnie przy okazji szkolenia dla agentów KGB”

            Pan twój nie może powiedzieć. 😉 Więc próby podejścia pod włos nic nie dadzą.

            Ale KGB, patałachu płci przeciwnej, to ty szanuj -przy całym syfie komunistycznym, oni byli (i są -zabawa nadal się toczy, co widać po systematycznym rozkładzie Europy i USA) naprawdę fachowcami wysokiej klasy. Inni w branży (może nie licząc Żydów, Chińczyków, Koreańczyków i Japończyków) mogą im buty czyścić. A dno i wodorosty jakie są w Cebulandii to najwyżej śmiech politowania nawet w krajach trzeciego świata mogą wzbudzić.

            I ciekawostka. Właśnie psychologia ma tu dużo do powiedzenia. Na zadanie domowe, żabka ładnie obejrzy sobie na Youtube „Jak zniszczyć państwo”, tak?

            Zaś klasykiem niedorobionego prezydenta (Obrazy dla urzędu, tak BTW. Choć obecny Maliniak jest jeszcze gorszy…) dziunia nie wyjeżdżaj, bo damie nie przystoi. 😛 /Mesio

            PS. A dla pań w warzywniaku Pan twój chamski nie jest. 😛

            PS2. A to masz do posłuchania: https://www.youtube.com/watch?v=Re85ukzn11E
            BTW, komentarze tam umieszczone są ciekawe z socjologicznego punktu widzenia… 😉 Co sprowadza nas do PS3…

            A PS3. Long live Camille Crimson!!! 😉
            To też sobie obejrzyj, patałachu. W końcu jak się uczyć, to od najlepszych. 😛

            2

            4
            Odpowiedz
        2. Po prostu drętwa jesteś i tyle.

          7

          8
          Odpowiedz
          1. Dla ciebie, kurczaczku jestem drętwa.
            I dobrze mi z tym 🙂

            2

            2
            Odpowiedz
        3. Widzisz jaka trudna materia? Ja z zakodowanym wzorem,ze kobieta to swietosc,to prze 35 lat malzenstwa do niczego zony nie zmuszałem, Robilem tylko co jej odpowiadalo. Jej przez glowe nie przyszlo ,by się spytac,albo posluchac o czym mowie. W taki sposób stalem się niewolnikiem ważnym tylko na 1-go. Po menopauzie już w ogole nie moglem poruszać choćby ogolnie tematu sexu;”Tylko jedno ci w glowie”. Tak się naruchalem, ze hej! Teraz to mi nawet kurwa nie stanie ,gdy trzeba. ( Zony już nie mam,poszla tam gdzie jest lepiej.)Psychiczne wykastrowanie. 1:0 dla kobiety.

          8

          1
          Odpowiedz
        1. Pękam ze śmiechu, jaka piękna kłótnia! 🙂 Znacie się?

          0

          0
          Odpowiedz
          1. No coś Ty? W realu to bym z tym patałachem nawet nie próbowała dyskutować. Brrrr
            Omijam takich szerokim łukiem.

            1

            1
            Odpowiedz
  5. Ojjjj tak, znam to niestety. Nie mam problemu z finiszem w ustach, nasieniu na ciele, analu i skoro mój partner tego oczekuje (albo to go kręci i o to prosi), to też chciałabym by poszedł na jakieś ustępstwa. Tylko w pornolach to facet zazwyczaj wsadza w każdy otwór, a kobieta jęczy i wykrzywia twarzą jakby rodziła. Długo nie mógł zrozumieć, że nie może tak po prostu wsadzić mi w tyłek, bo to boli (w filmach zazwyczaj idzie gładko i miło), albo że mam odruch wymiotny podczas głębokiego fellatio.
    Porno traktuję jako stymulant, nie inspirację.

    14

    7
    Odpowiedz
    1. Niektóre jest udawane

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Jak zaczniesz zarabiać i łożyć większe profity na wasz związek to wtedy pogadamy. Niestety zazwyczaj to jest tak że pantofel łoży a panienke główka boli

      3

      7
      Odpowiedz
      1. Chodziło mi o partnera seksualnego, więc gadkę o płaceniu możesz sobie darować. Lubię seks, więc głowa mnie nie boli.

        5

        2
        Odpowiedz
  6. Może ta chujnia dotrze do niektórych facetów..

    10

    1
    Odpowiedz
  7. Właśnie, faceci lubią się przechwalać i wymyślać co to oni nie zrobili czy nie powiedzieli. Mam kumpli którzy też się chwalą ile to oni nie rżnęli panny.
    Lub zupełnie coś z innej beczki co oni nie powiedzieli policjantowi gdy wypisywał im mandat za prędkość. Prawie do rękoczynów wtedy dochodzi 🙂

    25

    0
    Odpowiedz
  8. Plus za „noż”, nareszcie ktoś to poprawnie napisał.

    7

    0
    Odpowiedz
  9. Wyjąłeś mi tą chujnie z ust.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Aż strach się bać, co jeszcze w nich, wraz z tą chujnią, trzymałeś/-łaś. ;P

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Kolego, współczuję ci partnera.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Seks to zło zaspokojenie wszelkich rządz kosztem wszelkich i wszystkiego… huj Ze swinia tapla się w ziemi leszpe to niż to co ludzie robią… bo Świnia nie zrobi tego co człowiek jest inteligentna mimo, że z nazwy swinia, Ale to człowiek jest gorszą swinia 🙂

    3

    5
    Odpowiedz
    1. Racja – lodzik, lizanie cipeczki, miętoszenie cycuszków, analik, wkładanie chujka w mokrą cipeczkę. Coś obrzydliwego.

      4

      2
      Odpowiedz
  11. Bo porno to jest po to żeby was zazwierzęcić i zabić w was ludzkie odruchy i pozbawić człowieczeństwa.To jest cel który przyświecał twórcom porno którzy zresztą zrobili to pod wpływem podszeptów niewidzialnych istot,szarych eminencji.

    8

    8
    Odpowiedz
    1. Porno jest po to, żeby zarobić na waleniu gruchy.

      13

      0
      Odpowiedz
  12. Jestem 27 letnim prawiczkiem,dawniej mi to przeszkadzało teraz o dziwo w ogóle nie mam popędu,nie interesuje mnie sex,nawet pornografii nie oglądam.Więc w sumie dobrze:)

    16

    1
    Odpowiedz
    1. Na twoim miejscu bym się zaczął martwić. Szukać przyczyny. Życie bez seksu jest ubozsze i mniej przyjemne.

      7

      6
      Odpowiedz
  13. Masturbacja i pornografia to grzech ciężki.Tacy z was katolicy,co?!

    8

    15
    Odpowiedz
    1. O,widzę zminusowaliście mnie.Okej,sam nie jestem katolikiem.Ale chciałem pokazać jak to jest że 99% z nas jest oficjalnie(niby) katolikami?Bo tak kiedyś za nas zdecydowali rodzice?Nikt się nie stosuje do tych staroświeckich zasad,seks po ślubie,spowiedź święta itp.Obalmy w końcu tą mafię bo będzie źle.Jak chcą zbierać składki niech mają kasy fiskalne i odprowadzają VAT tak jak każdy z nas.

      3

      2
      Odpowiedz
      1. Skąd wziąłeś informację, że 99% chujan jest katolikami?

        3

        0
        Odpowiedz
  14. Ty tak poważnie?

    2

    4
    Odpowiedz
  15. Ogólnie rzecz biorąc lodzik dzisiaj to nic niezwykłego, robi go tak myślę jakieś 70% panienek, przynajmniej jeśli chodzi o moje doświadczenia z kobietami i jak gadam z kolegami, takimi co wiem że nie ściemniają. Ale już to co dalej piszesz to jest racja, mało która lubi żeby facet spuszczał się jej w usta albo na twarz, już nawet nie wspominam o jakichś żuciu spermy czy rozsmarowywaniu, to się nie spotkałem nawet. Poza tym co za pojeb lubi jak panna puszcza bańki z dupy hahaha… To mnie rozjebało. Anal też nie za częsty, jakieś 25% wydaje mi się że pozwala.

    Tak samo mało która kobieta lubi żeby ją za kudły chwycić i dymać w usta. Myślę, że te co to robią to też nie robią tego z przyjemności.

    Nie oszukujmy się, takie kobiety to mokry sen każdego gościa, żeby można było z nią każde świństwo zrobić i żeby jeszcze to lubiła i sama inicjowała. Ale takich „wytrenowanych” i bezpruderyjnych panienek jest naprawdę mało.

    7

    4
    Odpowiedz
    1. Z własnej obserwacji potwierdzam zdanie kolegi co do %. Znać praktykę.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Co do przechwałek mężczyzn to tak było jest i będzie. Każdy na macho chce wyjść, ale niestety, prawda jest taka, że żeby dymać długo trzeba mieć normalnie świetną kondycję fizyczną tak jak w chujni opisane. To nie jest tak że jesteś całkowitą lebiodą i niewysportowany, a jesteś w stanie dymać godzinę i to jeszcze zmieniając 8x pozycję. Seks to bardzo wyczerpująca czynność, mocno fizyczne ćwiczenie wysiłkowe. I też się śmieję jak widzę Janusza z bandziochem co jak po schodach wejdzie to zapocony jak wieprz, zasapany i czerwony na ryju, ale przy piwku z kolegami to historie niestworzone jakim to demonem seksu nie jest. Naprawdę tragikomiczne takie historie są.

    Niech taki Janusz spróbuje ruszać dupą „w powietrzu” bez partnerki przez powiedzmy 5 minut, i zobaczymy. Przecież kurwa wiem że max po dwóch minutach musi sobie usiąść.

    No chyba że partnerka na górze, wtedy pewnie wytrzymałby ze 2 minuty dłużej hehehehe…

    11

    1
    Odpowiedz
  17. Szkoda ze jestem prawiczkiem i nie mam się czym pochwalić :/

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Za to jesteś słodki :*
      Zaczniesz się przechwalać to już nie będziesz.

      2

      1
      Odpowiedz
  18. Nie zgadzają się?Nie chcą? To ja pierdolę takie kobiety. Co to facet nie może mieć wymagań do laski a księżniczka może? Panie chcą by był bogaty,wysportowany,czuły, stanowczy.Żeby jej koleżneczki były zielone z zazdrości. Ma być męski a jak odniesie porażkę i potrzebuje pocieszenia to jest pizdą i się go kopie w dupe bo już nie spełnia standardów. A ja mam nie wymagać? Przecież baby są tylko do ruchania bo rozmawiać się z nimi o niczym konkretnym nie da. Myślę że to że bierze w dupe i głębokie gardło to to i tak nie wielka cena za spełnianie jej w pizdu zachcianek i granie w te jej shit testy.

    20

    21
    Odpowiedz
    1. „Nie zgadzają się?”
      Biedna to twoja kobieta.
      Jeśli jeszcze jakaś jest …

      6

      6
      Odpowiedz
      1. No cóż nie ma… I właśnie o to chodzi. Ja też mogę mieć wymagania. Nie będę się płaszczył przed jakimś pustakiem czy deptał swojej godności by w „nagrodę”móc zamoczyć i zrobić takiej dobrze. Pierdole.

        6

        9
        Odpowiedz
  19. A moja nie chce brać do buzi. Myślicie, że powinienem się z nią rozstać? Nie chce umrzeć nie zaznając dobrego lodzika…

    12

    9
    Odpowiedz
    1. Jeśli dla ciebie lodzik więcej wart niż ona to się rozstań.

      10

      6
      Odpowiedz
    2. Też na początku nie chciałam, bo się bałam. Nie wiedziałam jak się do tego zabrać, obawiałam się, że jemu nie będzie się podobało, albo przez przypadek zrobię mu krzywdę. Porozmawiaj ze swoją kobietą, bądź wyrozumiały i cierpliwy. Zapewnij, że nie musi tego robić, ale Tobie na pewno by się podobało i pokierujesz nią i pokażesz co jest miłe, a co nie.

      2

      2
      Odpowiedz
  20. Puszczanie baniek ze spermy dupą? To musi być majstersztyk 😀 WTF

    18

    1
    Odpowiedz
  21. Tu 25 latek z 2 cyfrowym licznikiem wyruchanych kobiet, obecnie szczęśliwy narzeczony. Śpiesze z pomocą i rozjasniam temat sexu w pornolach, a w Real life.
    1) wielki kutas dobry jest do ogladania, nie do ruchania. Mam 16cm długości, grubość prawie jak tubka pasty do zębów, zawsze slyszalem, że jest WIELKI itd., Kilka pań odmówiło mi anala przez jego rzekome rozmiary. To co by powiedziały o +20cm? No comment
    2) większość pozycji z pornoli jest niewygodna , mało przyjemna. Kobiety szczególnie dziewice lubią poeksperymentować z pozycjami, jednak zawsze schodzi na to że najlepiej jest po misjonarsku, na pieska, ona na mnie skacze tyłem/przodem, ew ona na stole w takim wysuniętym siadzie i na lyzeczke- WSZYSTKO. te starsze +25 już nawet nie eksperymentują z pozycjami bo wiedzą że to bez sensu
    3) jak laska nie chce wam robić loda, to: ogólnie genitalia na zero/myjcie przed stosunkiem/badzcie zgrabni zadbani i pachnący, odżywianie się zdrowo i jedzcie dużo ananasa ;). Jak spełnianie te warunki i laska nie chce robić loda WIEDZ, że coś się dzieje. Nigdy mi się to nie zdarzyło. ,
    4) długość trwania stosunku, 3-15min zwykle,gdzie +15 jest wtedy kiedy kochamy się drugi raz z rzędu powiedzmy po 30min. Zdarzało się i godzina, ale wierzcie mi, jak pukanie trwa więcej jak 30min to człowiek zwyczajnie się nudzi. Na plus, że panna będzie zadowolona i nie będzie wam mamrotac nad uchem resztę wieczoru
    5) jak ty odszedłeś, a kobieta nie to dokoncz ja palcami i językiem. A jeszcze lepiej rozpal ja tak jeszcze przed sexem żeby już przed włożeniem fiuta kipiala z czerwoności. Szybko będzie po sprawie.
    6) wszystkie kobiety oglądają porno, wszystkie kobiety fantazjuja o innych facetach i kobietach podczas sexu. Pogoddzie się z tym.
    Jak są pytania to zwracajcie się do mnie per TOMEK

    15

    4
    Odpowiedz
    1. „wszystkie kobiety oglądają porno, wszystkie kobiety fantazjują o innych facetach i kobietach podczas sexu”
      Nie oglądam bo są zwykle obrzydliwe i odbierają mi ochotę na seks.
      Nie marzę o innych bo uwielbiam podpatrywać twarz (zrelaksowaną i lekko uśmiechniętą) mężczyzny, z którym jestem.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Tomek te mądrości i przechwałki zachowaj dla siebie . albo kumpli przy browarze pouczaj 🙂

      5

      2
      Odpowiedz
    3. 16 cm ? Mój były miał 18cm i do tego grubego, choc nie mialam prawie nikogo przed nim to seks z nim byl po prostu zajebisty! A co do jakichs palcow i jezykow wsadzanych mi tam to szczerze nienawidze! Nawet tampony sprawiaja mi wiele trudnosci ,bo sama nie lubie tam sobie ” grzebac „.. Moze dziwne , ale tak juz mam. Podsumowujac kazdy ma inne perwersje i nie mozna tu stereotypowac.. Kazdy z nas jest inny jednak..

      4

      2
      Odpowiedz
      1. Nie dodałam ,że oprócz dobrego chujka nic nie okazał dobrego…nic wiecej dobrego w seksie nie było… Żadnego dotykania mojego ciała podczas seksu, całowania, pieszczot…egoista.. Po każdym kochaniu ( bo dla niego to tylko byl pewnie stosunek) czułam tylko smutek… Dopiero potem to zrozumiałam, że zależało mu by tylko uszczęśliwiać siebie, ( zresztą się okazało potem w bliższej przyszłości)zresztą jak ja to mówię- srał go pies i zdechł na srakę… :-)) …i panowie KOCHAJCIE swoje kobiety i dajcie im to odczuć, żadna ,która was kocha nie chce być tylko pieprzona..

        2

        0
        Odpowiedz
    4. Akurat nie lubię ogolonych ( lecz higieniczny) , jak dla mnie to jakieś takie mało męskie… Facet to ma byc facet i to moją gładką myszką ma się cieszyć..

      5

      0
      Odpowiedz
  22. Pan Tomek ma rację, mi też panie loda nie odmawiały a wręcz same inicjowały.

    2

    1
    Odpowiedz
  23. Tomku jestem kobietą i zgadzam się z Tobą w 100%

    5

    3
    Odpowiedz
  24. „Puszczać bańki dupą”? Boże człowieku, skąd ty to wziąłeś? Oglądałem masę porno od czasów nastolectwa i widziałem różne chore rzeczy, ale puszczanie baniek dupą to już jest kurwa przegięcie… Aż mi się niedobrze zrobiło…

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Ty oglądasz różowa serie, a nie pornole. Rodzice pozwalali Ci nawet na dobranocke i tak przyzwyczailes się do pierdół.

      1

      1
      Odpowiedz
  25. Brać na poważnie to co nie uważa się za poważne mimo że takie jest,to jest prawdziwy trzezwy i realistyczny osąd sytuacji,świadczący o dużej odporności na to co nieistotne i zaśmiecające serca i umysły,i o dużej odporności na krytyke i wyobcowanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. To ten pan w filmie nie jest mężem tej pani?!

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Bahahahaha… Udał się dowcip. 😉

      2

      0
      Odpowiedz
  27. Masz stuprocentową rację drogi anonimie. Porno ryje banie, psuje w znaczący sposób odbieranie rzeczywistości. Wiem co mówię. Już walczę ponad pół roku z tym szajsem. Próbuję to odstawić, bo od dwunastego roku życia jestem uzależniony od oglądania tego badziewia. Porno to narkotyk. Bez dwóch zdań.
    Wieloletnie oglądanie tych filmów i trzepanie pod nie, wpłynęło destrukcyjnie na mój mózg. Poszukiwanie coraz większych bodźców, szukanie coraz bardziej wyszukanej i ostrzejszej pornografii w celu uzyskania coraz potężniejszych zastrzyków dopaminy – to jest właśnie moja codzienność odkąd pamiętam. Przez to jestem jaki jestem. Nie potrafię się z nikim dogadać (ani z kobietami, ani z mężczyznami), nie mam w ogóle żadnych znajomych, w skrócie mam fobię społeczną i masę kompleksów. Ponadto nie posiadam żadnych pasji, bo zamiast swoje młode lata przeznaczyć na poszukiwanie swoich zainteresowań to wolałem wtedy oglądać godzinami fikołki i bić niemca w hełm, przez to jestem nudny do bólu. Oczywiście chyba nie muszę wspominać, że nigdy nie miałem dziewczyny i wątpię żebym kiedykolwiek miał, będąc nadal taką żałosną postacią jaką niewątpliwie jestem.
    Trzymajcie za mnie kciuki, żebym raz na zawsze odstawił ten narkotyk.
    Jak już wspomniałem walczę, walczę sam, nikomu z rodziny o moim problemie nie mówiłem, przez te wszystkie lata wykształciełem w sobie aktorską umiejętność udawania, że wszystko jest ze mną w porządku. Czasem uda się przetrwać tydzień w abstynencji, czasem 3 tygodnie, a czasem tylko 3 dni.
    Nie pozwólcie się omamić pornografii moi drodzy.
    To do niczego dobrego nie prowadzi.

    Pozdrawiam,
    Dwudziestodwulatek z południowo-zachodniej Polski.

    12

    1
    Odpowiedz
    1. „Ponadto nie posiadam żadnych pasji, bo zamiast swoje młode lata przeznaczyć na poszukiwanie swoich zainteresowań to wolałem wtedy oglądać godzinami fikołki i bić niemca w hełm,”

      He, he… I gość mówi, że pasji nie ma… 😀

      „Trzymajcie za mnie kciuki, żebym raz na zawsze odstawił ten narkotyk.”

      E tam, pierdzielisz (albo tak słaby jesteś (albo to prowo). Nie odcinaj się od porno całkiem (w sensie: wytrzymam pięć dni) tylko ogranicz sobie stopniowo. najpierw zamiast np. dwóch godzin, półtorej godziny, potem godzinę itd. A w te „zaoszczędzone” ileś minut rób co innego (nie wiem, poćwicz sobie -jak się zmachasz, to ci się nie będzie chciało walić).

      A,k i nie ograniczaj porna do zera. Od czasu do czasu fajnie sobie obejrzeć (i przy okazji się dokształcić 😉 ) i to jest chore ale zdrowe.

      2

      3
      Odpowiedz
    2. „Studiujesz” w seminarium?

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Tak, wlasnie krotko,zwiezle dales dowod na to,ze nawet,gdybys posilkowal się tylko wyobraznia, wieloletnie bicie gruchy jest choroba. Mowie to poważnie. Często dochodzi element strachu przed…. Wypracowane metody pozwala szybko i skutecznie zalatwic sprawę. To później w związku się msci. Jak pare razy dobijesz sobie z łapy,kobieta czuje sie niedowartosciowana,spoglada podejrzliwie,wiec zaczynasz ukrywać związek z Rączkowską,bo zdrada,zboczenie,sponiewieranie pięknego aktu malzenskiego itd. W końcu tylko pozostaje łapa,bo wnętrze kobiety delikatne jakbys walil w powietrze. Wiec rodzi się problem . Jest to takie samo uzależnienie jak inne i bez pomocy i tylko za sprawa silnej woli nie udaje się z tego wyjść. Jasne,ze temat wstydliwy,wiec tym bardziej szukaj odpowiedniego mitingu w rodzaju AA. Latwiej w sobie wyzwolić swiadoma motywacje niż opierać się na silnej woli,ktora nie istnieje i jest pojęciem abstrakcyjnym. Silna wola to inaczej odpowiednia motywacja,ktorej nie starcza raz na zawsze, trzeba się domotywowywac caly czas. Wiec jak nie czuc się chorym na przewlekla chorobę? Jeśli się nie madrej czulej lekarki w domu i nie chce się latac po burdelach, jeśli unika się Rączkowskiej to można tylko strzelić sobie w łeb. Otóż warto spróbować tego o czym pisałem, o terapii. Przynajmniej takiego powodzenia jak ja!

      2

      0
      Odpowiedz
  28. sa niektore kobiety sztucznie zrobione prze kosmetyczki itp.itd.uwarzajace się za księżniczki i szukające księcia z bajki jednakże w łóżku ich możliwości są mocno ograniczone a loda robią jak kaczka dziobiąca robaki z ziemi nie wspominając o reszcie seksu ale uważają się za księżniczki seksu tego nie chce to obrzydza wiec faceci utrzymują z nimi kontakt by się pokazać a rzna na boku dziwki które dają im to co potrzebują są też normalne które będą dbały by jej ukochany czuł się szczęśliwy i zaspokojony jak tylko zechce przez swoją ukochana kobietę I się jej odwzajemni a skoków w bok nie będzie musiał robić wiec jeśli kochacie swoich partnerów to dajcie z siebie co on czy ona potrzebuje wówczas lody czy anale itp itd będą zaiemna przyjemnością same wybrzydzacie ten za mały ten za chudy wiec nie dziwcie się ze chodzą na dziwki zona powiną być dobra matka żoną i dziwka w łóżku wówczas facet ni będzie szukał innejbo będzie ja kochał szanował i zaspakajaljak tylko zechce

    0

    0
    Odpowiedz

Upadek życiowy na wesoło

Mieliśmy imprezę zakładową. Było dużo wszelakiego jedzenia. Najadłem się do syta, zapiłem dużą ilością alkoholu. W pewnym momencie poczułem, że pokarmy dążą w górę z powrotem na powietrze. Niezwłocznie udałem się w kierunku toalety, ale niestety nie udało mi się wyjść nawet z głównej sali. Popuściłem płynami ustrojowymi i jak tylko wyszedłem z pomieszczenia i schowałem się za rogiem nastąpił główny ZWROT akcji. Całość chwyciłem w rękę i wrzuciłem za szafę, którą miałem akurat pod ręką. Potem toaleta, doprowadzenie do porządku i całkowite zaprzeczenie wszelkim zarzutom. Wypiwszy kolejne porcje alkoholu urwał się film, budzę się w domu kolejnego dnia. Miałem taką uporczywą myśl, aby iść do pracy porządek za szafą zrobić, ale odpuściłem. Okazało się też, że posiałem gdzieś telefon, więc cały weekend (święto zmarłych) nie miałem pojęcia co tam się stało. W poniedziałek jak gdyby nigdy nic wchodzę do pracy, patrzę za szafę a tam wiadomo, nikt nie sprzątnął. Ogarnąłem wszystko i wchodzę do biura. Kolega mówi, to tam to nic, powiedz lepiej kto na końcu biura nasrał. Usiadłem przy biurku, a kolega mnie woła: chodź zobacz. Poszedłem nie dowierzając o czym on mówi. Na końcu biura jest centrum sieci komputerowej, na podłodze niewyobrażalny zwój kabli sieciowych, a to wszystko obsrane. Na ścianie dwa „cięcia” kupy rzadkiej machnięte z rozmachem. Na oknie ślad po palców wycieranych z fekaliów. Generalnie wszystko w wyschniętej kupie. Pomyślałem sobie: „ale ktoś miał tu rzeźnię”, ponieważ w żaden sposób nie utożsamiałem się z zas(r)tanym widokiem. Wtedy dokonałem makabrycznego odkrycia. Na półce obok na kartonie znalazłem zagubiony telefon. Wszystko stało się jasne, osobą której skutki upadku życiowego oglądałem, byłem ja sam. Posprzątałem. Po kilku dniach analizowania, o co chodziło z tymi śladami palców na oknie poszedłem wyjrzeć przez to okno i oto mym oczom ukazał się widok garści wiadomo czego przyklejonego do pochylenia dachu, po uprzednim czterdziesto centymetrowym poślizgu. Temat ten jeszcze raz wrócił, gdy po trzech tygodniach informatyk włączył komputer tam stojący, rzadko używany i wszyscy poczuliśmy wiadomy zapach w biurze.
Okazało się, że cząstka upadku życiowego jakimś niewyobrażalnym cudem przykleiła się do wylotu z wiatraka chłodzącego ten komputer….

28
31
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Upadek życiowy na wesoło"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zachowujesz się gorzej niż zwierzę, chyba czas zastanowić się nad własnym życiem.

    11

    3
    Odpowiedz
  3. Nie podoba mi się ta bajka.

    18

    2
    Odpowiedz
  4. To jakiś debil opowiadający swe „przygody” co jakiś czas. A to o podbojach miłosnych a to swych innych „fajnych” doznaniach a mojego komentarza nie ma. Bo po co? Jest natomiast „problem” jakiegoś dresowego Kamila że wino niedobre, jakiegoś Janusza pornomaniaka, itp. „każdemu wg. potrzeb” czyli polskim cebulakom potrzeba „byle czego”, taniej sensacji, kabaretów, wódki i tak ma być. „ona tańczy dla mnieeeeee…”

    11

    2
    Odpowiedz
  5. To jest wesołe ćwoku?

    6

    2
    Odpowiedz
  6. Pracujesz w szalecie w urzędzie miejskim?

    2

    2
    Odpowiedz
  7. Na wesoło to upadać mogą panowie twoi po ostrym chlaniu w swoich potężnych willach ale nie wy małe żuczki i robaczki które mogą rozgnieść w każdej chwili kiedy tylko zapragną i tak jest i tak będzie aż w końcu coś się wkurwi,jakaś siła wyższa,materia czy chuj wie co i to wszystko rozpierdoli by dać początek czemu nowemu.

    3

    3
    Odpowiedz
  8. Ahahaha to sie nie moglo wydarzyc

    0

    1
    Odpowiedz
    1. uwierz mi, że mogło. najlepsze jest to, że wróciłem do tej pracy po 19miesiącahc w UK i to była pierwsza impreza po powrocie. Wcześniej obiecałem sobie, że to będę nowy ja, koniec z odpierdalaniem głupot itp. Pokazałem się z „najlepszej” strony

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Wypiwszy więc pożegnalny kieliszek nad waszymi mogiłami rozpoczął budowe na stosach trupów waszych krwawą i nieludzkiej kraine której w snach nawet nie widział neron,stalin czy hitler.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Czyli impreza była przed wszystkich świętych, a teraz juz trzy tygodnie minęły? Wygląda mi to na kiepskiej jakości bajkę, ale jeśli to prawda, to tylko współczuć, dla mnie nie ma takiej ilości alkoholu i narkotyków żebym srał po ścianach u siebie w biurze

    10

    1
    Odpowiedz
  11. Mam kumpla co robi kupy w blokach na klatkach schodowych bo go to cieszy.A ma 30 lat

    11

    2
    Odpowiedz
    1. A od ilu lat je robi?

      3

      0
      Odpowiedz
  12. Autor, to jest historia z 2008roku. Wyciągnąłem wnioski od tamtej pory i zastanowiłem się porządnie nad postępowaniem. Pozdrawiam.

    2

    2
    Odpowiedz
  13. słaba ściema…

    1

    1
    Odpowiedz
  14. może i fejk, ale się uśmiałem

    2

    0
    Odpowiedz
    1. napisać „daję Ci słowo honoru” może być przesadą w tym przypadku, ale to wszystko najszczersza prawda.

      1

      0
      Odpowiedz
  15. nasrane kolego to ty z pewnością masz tylko,że w głowie

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Powrót dewianta od brązowej kredki?

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Zasrana impreza…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zasrana historia…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. To kontynuacja slynnego syndromu brazowej kredki hahhaa, autor najprawdopodobniej ten sam haha

    1

    0
    Odpowiedz
  20. bo pić to trzeba umić !!:-)

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Pośmiać się można!!! A wam żal dupy ściska bo was nic w zyciu ciekawszego od zaspania o minute do pracy się nie przydarzyło!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Pośrednicy nieruchomości

Każdy kontakt z agencjami nieruchomości powoduje u mnie odruchy wymiotne. Ludzie sprzedający i kupujący nieruchomości powinni omijać te pijawki z daleka, dla dobra swoich portfeli i szybkości sprzedaży. Rola pośredników zazwyczaj ogranicza się do dodania ogłoszenia na portale internetowe, zrobienie kilku zdjęć nic nie pokazujących (żeby nie zdradzić lokalizacji) i załatwienie kilku papierków. Wszystko to można z powodzeniem wykonać samemu w 5 minut. Do tego pasożyt agencja ponosi zerową odpowiedzialność za swoje „sprawdzenia nieruchomości”. Sprawdzenie dokumentów, sprawdzenie warunków, planowanych inwestycji, sąsiedztwa i wszystkiego innego i tak musi leżeć po stronie klienta. Agencji zależy na szybkiej sprzedaży, co często powoduje ukrywanie niektórych istotnych informacji. To paradoksalne, że klient płaci im za to, że go nie reprezentują, a za ów konflikt interesów pobierają swoje wynagrodzenie bardzo sowite. Wysokość waha się między 2 a 6% wartości nieruchomości. Są to sumy rzędu 10-20 tysięcy zł za „pośrednictwo”. Klient kupujący też musi płacić, choć nie zawsze (czy to nie jakiś absurd? gdzie tu rzetelność informacji?). A wystarczy aby Kowalski sprzedając nieruchomość po prostu sam ją wystawił w internecie. Z moich doświadczeń wynika, że bazy klientów tych pasożytów są nikłe i opierają się głównie na wejściach na portale ogólnodostępne. Inną sprawą jest arogancja – zlewanie tych, którzy nie rokują szybkiego zysku. Po prostu jak ktoś nie wydaje forsy tu i teraz, mają go w dupie. nie dzwonią, nie odzywają się. Zależy im na szybkich strzałach. Po swoich kilkunastu doświadczeniach i kilku latach kontaktów z tymi pijawkami zdecydowanie odradzam korzystanie z ich usług. Nie za te pieniądze i nie takiej jakości usługi. Śrut.

60
7
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Pośrednicy nieruchomości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdy moi rodzice wystawili mieszkanie na sprzedaż, to od razu zaczęli do nich dzwonić ludzie z agencji nieruchomości i obiecywali cuda na kiju. Rodziciele mądrzy, to im tylko podziękowali, a że lokal ładny (do tego przedstawiony na dobrych zdjęciach), z podaną lokalizacją, to poszedł w kilka dni… 😉

    9

    1
    Odpowiedz
  3. Czytałem ostatnio książkę Jana Fijora „Jak zostałem milionerem” i opisywał tam że nieźle zarobił będąc m.in. agentem nieruchomości. Może i wykorzystują ludzi, ale w końcu robią pieniądze? Dopóki działają zgodnie z prawem i nikogo nie oszukują to wybacz ale chuj Ci do tego, aczkolwiek masz prawo się wkurwić. Ja sam pracuję na godziny i wkurwia mnie mój zawód pod tym względem, że jako inżynier nie dostaję jakichś prowizji czy lepszej wypłaty, tylko kurwa ile godzin wysiedzę nad kompem…

    2

    11
    Odpowiedz
    1. Ja kupujac nieruchomosc, po tym jak sam ja znalazłem i okazało się że jest we władaniu pośrednika i musiałbym mi zapłacić prowizję za nic, poszedłem do innego i dogadalem się w ten sposób, ze że dostanie ode mnie procent od kwoty zniżki która wynegocjuje od ceny wyjściowej. Facet się dobrze sprawił więc i uczciwie zarobił.

      5

      1
      Odpowiedz
  4. Temat chujni jest tak opisany przez autora, że nic dodać nic ująć, pokrywa się dokładnie z moimi doświadczeniami. Od siebie dodam tylko dwie uwagi. Po pierwsze dziwi mnie fakt, że ludzie sprzedający mieszkania tak masowo korzystają z tych usług i to na wyłączność. Przecież co za problem podpisać umowę z agencją nieruchomości jeżeli już bardzo się chce a osobno SAMEMU oferować mieszkanie czy dom do sprzedaży w internecie. Wkurwiałem się gdy byłem na etapie kupowania mieszkania bo gdy wpisywałem w zaawansowane wyszukiwanie w popularnych portalach nieruchomości, że interesują mnie tylko oferty prywatne to system wyrzucał kilka ofert albo nic. Na samą myśl o konieczności kontaktowania się z biurami dostawałem już dreszczy. Często nawet na spotkaniu u sprzedającego agenci nie mieli zielonego pojęcia o nieruchomości, po prostu stali i czekali aż obejrzę i tylko umowa-kasa. Często byłem również w sytuacji w której biuro wręcz niechętnie chciało pokazać jakąś nieruchomość widać zapewne nieatrakcyjną sprzedażowo z czego zdawali sobie sprawę, gratuluję potencjalnym sprzedającym.
    I po drugie, temat jest szerszy i dotyczy w ogóle wszelkiego rodzaju pośrednictwa. Ci wszyscy pośrednicy finansowi, leasingowi, kredytowi itd. patrzący tylko jakby tu sprzedać najdrożej ofertę by wyszarpać jak największą prowizję dla siebie. Po co to komu? Od kilku lat mam zasadę, że kontaktuję się bezpośrednio z instytucjami, których ofertą jestem zainteresowany i tyle, pośrednictwu dziękuję.
    A mieszkanie kupiłem w końcu na rynku pierwotnym bez tej całej agencyjnej chujni i jestem zadowolony.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. A kelnerowi płacisz w restauracji 10% napiwku za podanie talerza haha typowi Janusze

      0

      3
      Odpowiedz
  5. Co ty wgl pierdolisz?
    Pośrednik robi zdjęcia, wystawia ofertę na stronie i pilnuje papierkowej roboty tak jak powiedziałeś. I dodałeś że zrobilbys to w 5 minut. Ale co z tego? Przecież nie płacisz pośrednikowi za to że to zrobił tylko że znalazł za ciebie dom….. Skąd byś wiedział co chcesz kupić xd… Skąd byś wiedział jakby nie to oogłoszenie że dom który widzisz jest na sprzedaż. Co za idiota to napisał.. I nie, to nie jest 5 minut roboty.. Ludzie pierdolą co im ślina na język przyniesie i to co im się wydaje bez sprawdzenia jakie są fakty. Pośrednik ponosi tak dużą odpowiedzialność za wszystko że większość czasu poświęca na wloczenie się po sądach. Ale ty twierdzisz że nie ponosi żadnej odpowiedzialności… Tragedia

    2

    33
    Odpowiedz
    1. Jaka odpowiedzialność, o czym ty mówisz. Żeby ponosić za cos odpowiedzialność to trzeba się w ogóle na tym znać. W biurach zawsze była jedna osoba z uprawnieniami do jego firmowania i leszcze-pośrednicy od pozostałej roboty. Teraz się to może zmieniło bo nie wiem czy uprawnienia są jeszcze potrzebne. „Pomagamy załatwić”, „pośredniczymy”, ” zapraszamy na podpisanie umowy przedwstępnej do naszego biura” ale za nic nie odpowiadamy bo to notariusz wszystko sprawdza a nie biuro. I to słownictwo: mam do sprzedania tu niedaleko 2 mieszkania, albo wczoraj z 10 moich mieszkań poszły dwa, tak jakby w świadomości klienta mieli oni być właścicielami co najmniej połowy mieszkań w mieście a nie pośrednikami.

      11

      1
      Odpowiedz
    2. Miałem przyjemność spotkać tylko jednego uczciwego pośrednika, reszta to PJAWKI
      Zzresztą zmienił on już zawód by coś uczciwie robić.
      Ludzie nie dajcie się ogłupiać

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Jak ktos nie ma czasu to właśnie po to oni sa

    2

    5
    Odpowiedz
  7. Wasze kamienice,nasze ulice,wasze wysypiska śmieci i odpadki które tam znajdziecie.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. A różnie bywa.Właśnie sprzedawałem mieszkanie.Powiedziałem pośrednikowi ile ja muszę dostać na rękę,a prowizję ma sobie wytargować od kupującego.Kwotę nieco zawyżyłem,licząc się z tym ,że będę musiał opuścić.A tu niespodzianka.Dostałem ile chciałem.Pośrednik też zadowolony.

    2

    8
    Odpowiedz
    1. czyli mogłeś dostać więcej bez pośrednika – brawo 🙂

      9

      1
      Odpowiedz
  9. Ja mam dobre wspomnienia. Zrobili za mnie całą robotę jak sprzedawałem mieszkanie i im zapłaciłem 3%. Trochę to pieniędzy jest, ale jak wiem, że państwu płacę 50% akcyzy za piwo czy papierosy – czyli największym pijawkom to ta ich prowizja jest minimalna przy tym.

    2

    5
    Odpowiedz
    1. Jaką całą robotę ? Zrobic kilka zdjec i wystawic na otodom to jest wedlug ciebie warte 3% wartosci nieruchomosc ? Gratuluje, nazywasz sie chyba Blake Carrington.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. A ja się zgadzam i nie rozumiem czemu naród taki leniwy, że zleca pośrednikom coś co może zeobić sam. Bezpieczeństwo transakcji zapewnia notariusz, a nie pośrednik. Pośrednik bierze 3-5% plus od kupującego, chociaż pracuje na rzecz sprzedającego. To oznacza, że kupujący traci bo musi dać te pieniądze a sprzedający bo o tyle więcej mógłby kupić mieszkanie. Chyba sprzedający nie rozumieją ze tez tracą i dlatego wpadają w sieci pośredników, no to ze „kupujący płaci” jest złudne.
    W dobie internetu samemu można wystawić ogłoszenie i pokazywać mieszkanie. A i tak jak napisałam bezpieczeństwo i tak zapewnia nam notariusz.
    Myśmy wystawili mieszkanie w piątek, a w niedziele już sprzedaliśmy za ile chcieliśmy. Telefon dzwonił jak szalony, bo ludziom zależało bardzo na kupnie bez pośrednika właśnie.
    Mam nadzieje ze ludzie dojrzeją, żeby nie wyrzucać pieniędzy w błoto.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Janusz biznesu brawo

      1

      1
      Odpowiedz
    2. W sumie dom też sobie możesz zbudować sam, wyrwać zęba i naprawić silnik też.
      To tylko kwestia oceny wartości swojego czasu i wiedzy. Z tego co wiem pośrednicy są ubezpieczeni i powinni brać odpowiedzialność za transakcję.
      Lubisz odbierać telefony i słuchać marudzenia- robisz wszystko sam. Nie chcesz spławiać pośredników, zatrudnij kogoś kto będzie to robił za Ciebie. Inaczej nie ma co marudzić, sorry.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Ludzie, uważajcie na pośredników – to pijawy i manipulatorzy informacjami. Kłamią, biorą od kupujących kasę na tzw. blokady, a później są problemy z odzyskaniem forsy, gdy do transakcji nie dojdzie np. z powodu wycofania się kupującego

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Pośrednik to żaden biznesmen! To k.u.r.w.a. żerująca na cudzych ciężko zarobimy pieniądza. Nie powinno być takiego zawodu w Naszej kochanej Polsce

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Własnie niedawno miałam okazję targować cenę nieruchomości i co usłyszałam od pośrednika, że nawet nie przekaże mojej propozycji sprzedającemu. Po prostu żenada

    0

    0
    Odpowiedz

Czeka na nas świat

Ten kto widział ten film, wie o czym mowa. W skrócie: 30 letni facet, który przez dorosłe życie nic nie robił, zostając w odłączony od kroplówki finansowej ( czyt. mamy), postanawia w końcu znaleźć pracę. Film idealnie obrazuje nie tylko problemy tego przypadku, ale także wielu innych młodych ludzi. którzy nie dawają rady w życiu. Mam 24 lata. Przepracowałem może w życiu pół roku. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ten cały okres pracy obejmuje jakieś 5 stanowisk w różnych firmach. Nie daję rady sobie w dorosłym życiu. Przeprowadziłem się do dużego miasta ( populacja 200 tyś.) do swojej kobiety. Od tamtego czasu łapałem się różnych zajęć (barman, catering, recepcjonista, kelner, sprzedawca w sklepie, budowlaniec, nawet jebany akwizytor, ). W każdej pracy mi podziękowano. Postanowiłem coś zrobić bo po skończonym gównokierunku studiów postanowiłem zapisać się zaocznie na grafikę komputerową. Bo w tym jestem akurat dobry. Jednak co z tego skoro ciągle nie mogę znaleźć pracy. Jakiejkolwiek. Z gastronomii mnie wyrzucano bo piłem ( jestem alkoholikiem), w innych zawodach mówili, że się nie nadaje ( tam już byłem trzeźwiutki, mimo tego i tak nie dawałem rady) Zaczynam się czuć oderwany od rzeczywistości, nie wiem już co robić. Gardzę sobą nie potrafię patrzeć w lustro z szacunkiem do siebie kiedy mam świadomość, że rodzice wpierdalają swoje ciężko zarobione pieniądze na mnie, a ja się nie potrafię usamodzielnić. Wszyscy moi znajomi mają pracę, rówieśnicy jak i łepki 4-6 lat młodsi ode mnie. Większość życia nie interesowałem się pracą ( byłem wyuczony na schemacie: ucz się, jeszcze w życiu się narobisz). Od momentu kiedy postanowiłem w końcu wziąć sprawy w swoje ręce widzę, że to wszystko tylko przecieka przez nie. Nie umiem żyć ze swoim upośledzeniem. A mówią, że jestem przystojnym i inteligentnym facetem. Chuj mi po tym jak nawet nie potrafię samego siebie utrzymać. Już nawet nie żal mi siebie, tylko moich rodziców i dziewczynie, którym tylko współczuję. Nie dość, że pakują ciągle we mnie pieniądze to boje się, że jak nadejdzie taki moment, że będą mnie potrzebowali to ja nie będę mógł im pomóc. śrut jak chuj

54
8
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Czeka na nas świat"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trzy stówki w łapę (CV już przedstawiłeś) i pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, patałachu. My wyprostujemy każdego. A jak nie my, to poślemy cię do naszej gabońskiej filii i oni zrobią z ciebie lokalną gwiazdę porno (jak się sprężysz, to może jeszcze zdążysz się załapać do najnowszej produkcji zatytułowanej „Pała kultury” (pały mieć nie musisz -od tego Kali ma odpowiednio wyposażonych kolegów- wystarczy, że będziesz mieć bardzo elastyczny otwór). /Mesio PS. Panu waszemu nie chce się wysilać na PS-a.

    4

    8
    Odpowiedz
  3. Co ta dziewczyna w Tobie widzi…?

    9

    12
    Odpowiedz
  4. Nie masz roboty, masz takie problemy i masz dziewczyne jeszcze? Jednak musi cie kochać naprawdę, co do roboty to znajdziesz z urzędu pracy, chociaż tylko tak mówię bo sam chuja mam, no ale… dziewczyna cie kocha widać

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Nie ma alternatywy i cała tajemnica tej jej miłości.

      9

      5
      Odpowiedz
      1. Jeszcze lepiej. Ona ma alternatywy i to w chuj, tylko najwyraźniej albo się we mnie tak zakochała, albo czuje wewnętrzną potrzebę zajmować się mną, albo ją dobrze rucham. Sam się jej czasami dziwię.

        5

        2
        Odpowiedz
        1. idź do wojska patałachu może zrobią z ciebie faceta

          1

          1
          Odpowiedz
    2. Od kiedy to naprawdę kocha się „za coś”? Tłuki jesteście.

      4

      2
      Odpowiedz
  5. Nieraz mi sie wydaje że takie jęki są pisane po to aby pokazać że w naszej Wolsce praca jest tylko pracować sie nie chce za 1300 zł „leniom”. Po drugie w Wolsce nie ma pracy tylko katorżniczy wyzysk u Janusza ze słomą w butach i niestety nie każdy sie nadaje do takiego tyrania, pomiatania, tysiąc pięćset obowiązków i mobbing na każdym kroku. Do pracy w Wolsce trzeba być urodzonym wołem roboczym.

    12

    1
    Odpowiedz
    1. co racja to racja

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Mają prace tylko co to za praca? Heheeh Trzeba zarabiać minimum 4000-5000 bo za 2000 to życie biedaka bez szansy na wynajem mieszkania nawet.

    5

    1
    Odpowiedz
  7. Zbieram złom,nie widzisz kurwa!

    6

    0
    Odpowiedz
  8. Ma dziewczynę, której jak widać zależy na nim, więc komentarze z góry sobie odpuśćcie. Dla mnie związek powinien wyglądać tak, że kiedy jedna strona ma problem, nie radzi sobie, to ta druga strona próbuje jej pomóc, wspierać, wyciągnąć ją z tego. Wiadomo, że czasem naprawdę nie można pomóc (np. zatwardziały alkoholik bijący żonę) i trzeba odejść. Nie wiem jak jest w tym przypadku. Ale chuj w dupę wszystkim, którzy zostawiają partnera przy problemach nie próbując pomóc (szczególnie kobietom, bo to one zostawiają najczęściej, rzadko kiedy są w związku z czystej miłości, zawsze muszą mieć jakieś korzyści – zazwyczaj materialne…) . Co do samej chujni to nawet nie wiesz jak Cię rozumiem, mnie też przerasta dorosłe życie, natłok obowiązków, problemów. Ale nie poddawaj się, rozwijaj się w tym co Cię interesuje i najlepiej zacznij na tym zarabiać. Nie poddawaj się, walcz i powodzenia!

    15

    3
    Odpowiedz
    1. Tak a szczegolnie kiedy faceci porzucaja ciezarne kobiety

      3

      3
      Odpowiedz
    2. On nie wpadł w tarapaty, nie powinęła mu się nagle noga, on jest spierdolony życiowo.

      1

      2
      Odpowiedz
  9. Dasz radę. Wystarczy tylko opuścić swoją strefę komfortu.

    3

    4
    Odpowiedz
  10. Skąd tyle lajków dla tej chujni? Współczujecie mu? Niedorajdzie życiowemu? Jak mnie wkurwiają tacy ludzi jak Ty kolego.. Alkoholik-nierób, najgorszy typ człowieka. Nie będę nawet się rozpisywać, bo szkoda mojego czasu.

    9

    22
    Odpowiedz
    1. A alkoholik Pan prezes czy alkoholik Pan biskup jest dla ciebie wzorem zapewne. Gotowy do pastowania butów i całowania pierścienia?

      7

      3
      Odpowiedz
  11. A ja prowadzę biznes,kasę mam,nie jestem alkoholikiem a kobiety nie mam gdyż jestem niesmiały do kobiet i co tu ukrywac brzydki,łysy,gruby,wada wzroku,braki w uzębieniu.Ech

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba sobie żartujesz, ale na wypadek – gdyby nie – powiem Ci coś z punktu widzenia kobiety (oczywiście różne kobiety mają różne zdania na ten temat). Dla mnie facet nie musi być nie wiadomo jak przystojny. Jak masz kaskę to możesz np. zadbać o uzębienie, ale po za tym ważne jest jaki jesteś. Jeśli myślisz o sobie w ten sposób to pewnie sam się izolujesz, wycofujesz. Spróbuj znaleźć dla siebie coś co pomoże Ci nabrać poczucia własnej wartości, a to da dystans do swojego wyglądu, więcej pogody ducha i otwartości. Z racji zawodu mam do czynienia z różnymi ludźmi i wierz mi – wielu wysokich i przystojnych nie ma się ochoty oglądać zbyt często, a ci z pozoru mało atrakcyjni, kiedy się uśmiechną, zagadają jakoś sympatycznie to emanują taką fajną energią, że pięknieją w oczach i chciało by się takiego człowieka bliżej poznać. Powyżej w temacie „Branie porno na poważnie” wypowiada się jeden taki „bogaty, wysportowany, czuły, stanowczy”(04.11.2016) Brrrr, aż mnie wzdryga na myśl o takim partnerze. Tylko postaraj się nie chwalić zanadto tym, że masz kaskę, żebyś potem nie był zaniepokojony, że ona chce kaskę nie Ciebie.

      3

      2
      Odpowiedz
      1. Jak mawiała moja babcia „facet ma być trochę ładniejszy od małpy” i coś w tym faktycznie jest. Jeśli ktoś ma charyzmę i błysk w oku, to nie musi wcale wyglądać jak Adonis.

        0

        2
        Odpowiedz
  12. Do zainteresowanych co do mojego zwiazku. Moja kobieta nie chce zmienic mnie na nikogo innego poniewaz jestem zawsze wtedy kiedy mnie potrzebuje, wspieram ja, jestem zrobic dla niej naprawde wszystko. Co do mojego alkoholizmu to jestem nieszkodliwym pijakiem. Nigdy na nikogo reki nie podnioslem, zawsze jestem po tym wesoly. Przestalem pic bo wiem, ze jestem po tym bezproduktywny. Mimo wszystko, szukajac ciagle pracy czuje sie jakbym byl skazanany na bezrobocie. Ze nie ruszylem o wiele wczesniej jak reszta szczurów w tym całym pojebanym wyścigu.

    4

    1
    Odpowiedz
  13. Znam ten ból, mam podobnie… Tylko że ja już mam 32 lata i dalej nie mogę się odnaleźć na tym całym „rynku pracy”. Też wychowano mnie na założeniu „ucz się ucz, jeszcze się opracujesz”. Zrób coś z tym bo skończysz jak ja – szwendający się różnych pracach i nie mogący znaleźć swojego powołania.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Kto szuka, ten znajdzie. A jak nie możesz znaleźć swojej przystani, to ją sobie sam zbuduj. Powodzenia

      1

      1
      Odpowiedz
  14. Dobrze, że nie pijesz. To naprawdę wielki sukces! Musisz jeszcze zbudować poczucie własnej wartości, bo czuć, że masz go mało. Na pewno coś Ci wyszło w życiu – np. skończyłeś studia. Poszukaj w sobie pozytywnych rzeczy i nie wiem – wypisz sobie na kartce, a najlepiej poproś o to innych. Noś tę kartkę w portfelu ze zdjęciem dziewczyny i jak będziesz miał dość siebie, to na nie spójrz. Jesteś jeszcze młody i masz czas. Pracuj nad sobą i wymagaj od siebie, ale nie oceniaj siebie, po tym, co Ci nie wyszło, ale po tym kim jesteś – co masz w głębi w sobie i nie poddawaj się. Po prostu staraj się być jak najlepszym człowiekiem. Idealnej pracy nie ma niestety i wszędzie po jakimś czasie się człowiek męczy, a trzeba robić… Nie ukrywajmy – są wartościowsze rzeczy niż siedzenie tkwienie ośmiu godzin w jednym miejscu. Czasem po prostu pozytywnie do niej trzeba podejść, zmusić się. Jeśli masz dość pracy – znajdź sobie odskocznię – sport, chór, albo cokolwiek. Jeśli praca jest uczciwa i płacą w miarę dobrze na czas, to jest warta polubienia, a w międzyczasie można myśleć o tej pracy marzeń, ale pracować trzeba gdziekolwiek. Jak ja straciłem swoją robotę, to też byłem zdołowany, ale szybko podłapałem zlecenia i nie było opierdalania. Nie powinno się nic nie robić. Bierz nawet gównianą robotę i szukaj lepszej, bo inaczej będziesz dołował i zamulał. Dbaj o swoją dziewczynę, bo to wielki skarb. Przynieś jej czasem kwiaty, albo prezent bez okazji. Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Uważaj z alkoholem. Obejrzyj sobie na you tubie jak działają uzależnienia (addicted brain). Zwłaszcza teraz gdy Ci w życiu nie idzie będziesz miał większa ochotę sięgać po trunki. Nie rób tego bo nakrecasz spirale samozaglady. Wszystko masz necie.

    3

    0
    Odpowiedz
  16. blokują mi interię pomocy mc Gywer help

    0

    0
    Odpowiedz

Wyższe koszty życia w stolicy? – pierdolenie!

Wkurwia mnie gdy ludzie z mniejszych miast pierdolą o rzekomo wyższych kosztach życia w Warszawie. Gówno to jest prawda, tak kiedyś też myślałem póki się nie przekonałem zmieniając pracę. Przeprowadziłem się z Wrocławia i kurwa wynajem pokoju – płacę to samo co w Wro, żarcie w marketach – te same ceny nawet widzę ceny mieszkań z grubsza podobne. Bilety do kina, teatru też to samo. Komunikacyjne są droższe (Wro 3pln, Wawa 4,4). Piwo w lokalu – to samo, zależy od lokalu w obu miastach ale przedział cenowy nie widać różnicy.
Kiedyś mi się wydawało, że w każdej ceny w Warszawie jest ukryty jakis „dodatek stołeczny” a gówno jest. Lidl to Lidl, Auchan to Auchan itd. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia jakie miasto ceny są te same.
Nawet fryzjera za 20zł znalazłem.
To gdzie jest kurwa drożej? W piździe chyba.
Za to zarobki są rzeczywiście wyraźnie wyższe – dlatego opłaca się pracować w stolicy.

10
28
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Wyższe koszty życia w stolicy? – pierdolenie!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No nie wiem, mieszkania 32m2 to kurwa 110 000 zeta, a jebać na kredynt 30letni na takie gówno nie mam zamiaru. Co innego gdy 55m2 i z balkonem i 4 piętro chociaż

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Gdzie takie tanie mieszkania?.. chyba na rynku wtórnym

      4

      1
      Odpowiedz
  3. Masz Facet rację. Mnie też to wnerwia. Mieszkalem już w 3 dużych miastach i wiem że w Wawie można żyć taniej niż np w Krakowie.

    1

    4
    Odpowiedz
  4. Zajebiste jest to, że jadąc po fajki i parę wiktuałów z Hamburga do Szczecina, zauważam, że absolutnie nie ma sensu kupno większości rzeczy. Paliwo kosztuje to samo, albo i taniej u nas, produkty spożywcze dobrej jakości są droższe, albo / i gorsze niż w Niemczech. Kurde, przy polskiej pensji, tudzież emeryturze, to chyba zęby w ścianę?

    2

    0
    Odpowiedz
  5. W Warszawie można żyć jak człowiek zarabiając minimum te 5000-6000 brutto, na prowincji za 3000 wyżyjesz godnie. Mam porównanie i w Warszawie przede wszystkim są kurewsko wysokie ceny najmu czegoś sensownego (nie ruiny i nie czegoś na jakichś Derbach z dojazdem do pracy 1,5h w 1 stronę). W śródmieściu i okolicach na 2-pokojowe mieszkanie musisz mieć lekko 2500 co miesiąc w kieszeni. Pokaż mi inne tak drogie miasto w Polsce. Wrocław też jest dużo droższy niż taki Kraków, Gdańsk, Łódź czy Poznań no ale bez przesady.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Fryzjer 20zł i to niby tanio? Chyba jeśli chodzi o kobietę bo te nawet i 140zł płacą bez zastanowienia (z własnego doświadczenia). Ja 15zł w 150tys mieście od jakichś 2 lat płacę, a wcześniej 13zl. Ale widać tu szlachta wielkomiejska się wymądrza. Albo to te pędzle czy „samurajskie” warkoczyki tyle kosztują?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Porównujesz Warszawą z… Wrocławiem? No to chyba wiadomo, że jest podobnie. Tylko se wyobraź, że większość plebsu (w tym i ja), mieszka w Gęsiej Wólce albo w 30-tysięcznych miasteczkach.

    2

    0
    Odpowiedz