Wszyscy to kurwiciele. Jeden non stop zdradza swoją kobietę z dziwkami. I mówi, że nie wytrzymałby z jedną babą. Reszta też nie lepsza. Non stop się chwalą swoimi podbojami i który to nie miał lepszej dziwki na kutasie. Sam mam 30 lat nie mam dziewczyny ale na dziwki nigdy był nie poszedł bo się brzydzę. Wiemy, że 90% facetów chodzi na kurwy. Tylko nigdy się do tego nie przyzna. A już napewno nie w towarzystwie kobiet bo mieli by u nich pozamiatane. Kiedyś dwóch kolesi z ekipy próbowało mnie ustawić z jedną 'taką’ ale jakoś im wytłumaczyłem, że na samą myśl o 'używaniu używanej’ mi niedobrze. Wogóle nie wiem o co chodzi. Każdy chwali się ze zdradził swoją kobietę bo chce wyjść na playboja numer 1. Przecież to po pierwsze chujowe robić krzywde komuś kogo sę kocha. Po drugie primo słabe bardzo tym się szczycić. Może powinienem zmienic ekipe. Ale jestem z nimi od podstawówki. W sumie zgrana paczka. 14 wspaniałych. Ale mam dosyć tego dogryzania. Ale co tam ja. Współczuć trzeba kobietom. Wydaje mi się, że one nie mają często pojęcia o zainteresowaniach swoich fagasów.
Dentysta mnie boli
2016-07-10 20:50Nie wiem czy tego białego fartucha można nazwać dentystą. Siódmy, kurwa powtarzam, siódmy raz jestem u niego z dwoma ubytkami… Jak można tak fuchę spierdolić to ja nie wiem. Gorzej niż w usterce… Nie zmienię, bo za daleko…
Komentarze do "Dentysta mnie boli"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mój idiota potrafił nie zakładać rękawiczek . Takim powinni zabronić wykonywania zawodu
111 -
Odpowiedz
To podaj chuja do sądu i idź do innego
70 -
Odpowiedz
Zmień, ja się za długo woziłem u jednego, spierdolił mi zęby i skończyło się ekstrakcją siódemki, bo się zgorzel zrobiła. Reszta kanałowe.
51 -
Odpowiedz
Obolały patałachu, Pan twój, Mesio, ma -jak zwykle- idealne rozwiązanie twoich problemów. Weź trzy stówki w łapę, CV w obolałą szczękę i zamelduj się pod bramą naszego umiłowanego zakładu (i jak będziesz pierdolił Panu twojemu, że „za daleko”, to Pan twój dopilnuje, żebyś to CV tymi bolącymi zębami zeżarł…).
Robole i wyrobnice naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego objęte są opieką medyczną (w tym stomatologiczną), przy której NFZ wydaje się cudownym, aczkolwiek nieosiągalnym, wybawieniem. Ale za to u nas nie czeka się w kolejkach… Żaden robol nie chce odwiedzać tego baraku. Nawet jak już pół zgięty zapierdala na taśmę.
Anyway, podpiszesz kontrakt, pokłonisz się nisko Panu twojemu, i dostaniesz skierowanie do gabinetu naszego rodzimego sadysty, który znajdziesz w baraku naszej przyzakładowej przychodni pod szyldem: „Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie…” (wyrwiząb, drugie drzwi po lewej). Po tej wizycie, i zagojeniu się wyrw w dziąsłach, już nic nie będzie miało prawa cię boleć. Poza razami nahajki Byczywąsa i kiszką stolcową, jak się któremuś brygadziście spodobasz. /Mesio
PS. Podczas swojej pierwszej w życiu wizyty u stomatologa, Pan twój, Mesio, lat cztery, raczył był skopać po brzuchu dentystkę. W ciąży. Słowo, patałachu. Po czym został wywalony za drzwi (ze skierowaniem gdzie indziej) i dopiero wtedy zaczął się horror dla Pana twojego…
611-
Odpowiedz
Jak to jest Panie mój Mesiu, że człowiek o tak szczególnym wykształceniu i tak szerokich horyzontach marnuje się w jakimś ŁWF za nędzne 17 tys/mies. Wszak powinieneś prezesem rady nadzorczej Lotosu lub Chociaż PGNiG być.
31-
Odpowiedz
Primo. Lotos i PGNiG dostaje zarząd i radę z nadania kolesiów partyjnych, a Pana twojego to brzydzi.
Secundo. Nie można mieć wszystkiego, patałachu.
Tertio. Panu twojemu kasa się zgadza, a ŁWF traktuje jako misję i hobby. No rzeknij, patałachu, gdzie indziej Pan twój mógłby tak dręczyć patałachów jak w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym… (Jak to mówią: „rób to, co lubisz a nie spędzisz ani jednego dnia w pracy”. 😉 ) /Mesio
PS. Lepiej od Pana twojego mają tylko Umiłowany Przywódca Północnych Koreańczyków, Kim nr III oraz Jego Ekscelencja, Wieczny Prezes Byczywąs. Żeby być pierwszym z nich, trzeba by było za mordę cały naród trzymać, co w naszych warunkach jest mało prawdopodobne (No i mimo wszystko pewne problemy sprawiałoby oglądanie siebie w lustrze… Aczkolwiek taki stołek ma swoje zalety, bo np. ostatnio Kim nr. III odwiedzał jakieś manewry, czy inną defiladę, i na nich, wyobraź sobie patałachu, w obecności Umiłowanego Przywódcy minister obrony się zdrzemnął… Rozstrzelano go publicznie z broni przeciwlotniczej za brak szacunku wobec Wodza. Jakże chętnie Pan twój, Mesio, na takim stołku będąc, przycisnąłby ten spust, gdyby to był Antoś Macierewicz… Aż się Pan twój rozmarzył… 🙂 ).
Żeby zaś być drugim, trzeba było ŁWF otworzyć… Ale wszystko przed Panem twoim.Aczkolwiek tak naprawdę, to Pan twój ma w zasadzie wszystko, czego potrzebuje. Jedyne, co by jeszcze chciał, to, jak to Franz Maurer powiedział, „żeby taka jedna mnie kochała…”. Ale powiedziała (bardzo brzydkimi wyrazami zresztą…), że taki wał. Cóż… Jak to powiedziała kiedyś Jane Austen: „Jest rzeczą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia?tylko żony.”. Wybredny Pan twój, Mesio, dodać może tylko, że dobrej żony. A materiału na taką jak na lekarstwo… Tak więc w tym przypadku „ain’t no sunshine, when she’s gone…”. I w tej sytuacji po co Panu twojemu więcej?
51-
Odpowiedz
W gruncie rzeczy i tak skończył lepiej niż wujek (podówczas również minister obrony albo jakieś pokrewne stanowisko) umiłowanego Kima III (zdaje się, że jego rzucono wygłodniałym psom na pożarcie).
Co do reszty… trudno się nie zgodzić. Rób to co kochasz a nie przepracujesz ani jednego dnia…. ehPS Dziwi mnie demonizowanie samotności. To nie jest aż takie złe. Cytując L. Talara z serialu Dom „(…)wiesz jak trzeba żyć? Nikogo nie kochać, nikomu nie dać się kochać, nic od nikogo nie chcieć i nic nikomu nie dać (…)”. Samotność pod warunkiem, że jest z wyboru naprawdę najwierniejszą towarzyszką życia potrafi być. A idąc za tokiem rozumowania M. Hłasko który stwierdził że zw. kobiety i mężczyzny jest z góry na porażkę skazany nierzadko przez drobnostki (ukazuje to świetnie w opowiadaniu „Odlatujemy w niebo”) kto wie czy samotność nie jest jedynym słusznym wyborem. Od małżeństwa/miłości dużo lepszym uczuciem jest przyjaźń taka jak w piosence „Amigos para siempre”
PS2 B. Withers czyli czasy kiedy muzyka była muzyką, teksty piosenek miały prawdziwy przekaz, a nie jakieś ulalalala jak obecnie. Całkiem zgrabny przekład tej piosenki, choć o zupełnie innym wydźwięku stworzył A. Sikorski dla Budki Suflera.
00-
Odpowiedz
No któryś tam rzeczywiście trafił na wybieg z pieskami… 🙂
„Dziwi mnie demonizowanie samotności.”
Co do samotności, to nie rozumiesz prawdopodobnie dlatego, że nie doświadczyłeś. Ewentualnie jeszcze za krótko ta samotność cię otacza. Wyjście z założenia Talara (dobry serial i niezapomniana rola Kowalskiego jako Popiołka z tym jego „koniec świata” ;)) i tego, że „samotność jest słusznym wyborem” jest egoistyczne, wygodne, możne nawet opłacalne (logiczne), ale to samooszukiwanie się. I prędzej czy później do każdego to dociera, bo za wszystko w życiu się płaci, a bardzo mało kto ma rzeczywiście taki charakter, że samotność przez całe życie mu odpowiada. Poza tym ludzie, którzy są samotni, bo nie są z kimś w związku, jeszcze tak bardzo tej samotności nie odczuwają, gdy mają rodzinę, znajomych, pracę, w której ciągle „coś się dzieje”. Więc im względnie łatwo też zachwalać „zalety bycia singlem” i łatwiej się samemu oszukiwać, bo oni też by chcieli (przynajmniej czasami ich to pewnie nachodzi). Rzecz wygląda dużo inaczej (na minus), gdy się rzeczywiście jest samemu. Dopiero wtedy widać, jak to, że z kimś jest się razem w związku, jest potrzebne.
A czy związek jest z góry skazany na porażkę? Najczęściej tak, bo takie czasy i w efekcie tacy ludzie. Ale to zależy od ludzi, którzy go tworzą. Jak są bardziej egoistycznie nastawieni do życia, to większe są szanse na to, że to się rozpieprzy. Podobnie jest, gdy nie zdają sobie sprawy z tego, ile dobrego daje im dobry związek. A często sobie nie zdają, bo nie doświadczyli samotności -łatwo im przyszło i nie zdążyli sobie przemyśleć różnych rzeczy. /Mesio
PS. I o ile pamiętam Lesia Talara, to on się na tym swoim zacytowanym przez ciebie stwierdzeniu też solidnie przejechał i potem żałował, nie?
10 -
Odpowiedz
Przejechał się wcześniej (ślub na lipę, matka odwróciła się od niego itd., narzeczona się przezeń truła) Później punkt widzenia się mu zmienił i w końcu związał się
z Ulą Siekierko (ona powiedziała o nim wcześniej: on tylko konie potrafi kochać). Eh kapitalny serial jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) polskich.Co do samotności może po prostu jestem tym typem człowieka któremu samotność odpowiada (nie mam znajomych z rodziną kontaktów nie utrzymuję, a praca którą wykonuję jest podobna do tej oferowanej przez ŁWF, za nieco lepsze pieniądze), a może po prostu się przyzwyczaiłem (kiedyś jeszcze zaprzątałem sobie tym głowę ale…dawno przestałem), a może faktycznie to jakaś forma samooszukiwania się… cóż rzeczywistość zgrzyta….
PS Czasy istotnie skurwiałe są, i na lepsze się nie zanosi.
00
-
-
-
-
-
Odpowiedz
Mój dentysta powiedział mi kiedyś: ” Ja wolałbym nie dawać żadnego znieczulenia, bo będe wtedy lepiej czuł tego zęba”.
Zerwaliśmy kontakt.
100 -
Odpowiedz
Ja za cholere nie wiem którego wybrać.
00 -
Odpowiedz
Zwal se konia to ci przejdzie
24 -
Odpowiedz
A co może boleć kogoś kto ma setki bilionów dolców na koncie?Ano tylko to że nie uczynił wszystkiego aby podporządkować sobie cały świat,że coś jednak spierdolił,popełnił błąd który może go kosztować dużo,choć nie musi,dlatego plany swe podboju świata zmienił i postanowił rozjebać to co stworzył,bo ten jego twór okazał się kaleki i niedoskonały,zrobił to świadomie i z premedytacją wiedząc doskonale co robi,nie bał się konsekwencji tego kroku albowiem awaryjny plan już sobie obmyślił,ma on solidne podstawy i bardzo duże szanse na powodzenie,a jeśli nawet i plan owy nie wypali,to ma tych planów awaryjnych jeszcze całe tuziny,więc tak czy inaczej zle na tym nie wyjdzie,co innego jednak zwykła ludzkość,która może jednak odczuć to bardzo dotkliwie,bo jak uczy historia to ona najbardziej wycierpiała w tych całych gierkach możnych tego świata,więc o panów możnowładców się martwcie,martwcie się bardziej o siebie,o swój los,o swą egzystencję,o swą przyszłosć która rysuje się raczej w czarnych barwach,i w tej przyszłości tylko najsilniejsi wytrwają,więc wyćwiczajcie swój organizm i nie oszczędzajcie go,bądzcie dla siebie katami- hubertami wagnerami razy 10x.
12 -
Odpowiedz
Te chuje partacze psują tylko zęby. Szmaciarze. W Polsce nie ma dobrych dentystów…ok raz w życiu trafiła mi się jedna, że super zrobiła mi 2 zęby. 90% odpieprza manianę. Robią plombę , za dwa lata (góra) idziesz znowu bo pod plombą się psuje bo źle wyczyszczone. Znowu rozwierca robi przy tym krater, łata a za następne 2 lata nie ma co zbierać….tragedia. Są też tacy, którzy uważają, że powinno się do nich przychodzić ze zdrowymi zębami i to najlepiej do wyrwania, żeby nie musieli się pieprzyć z borowaniem i lepieniem. Na koniec proteza i to też chujowo zrobiona.
120
Smutek w samotności
2016-07-09 21:55Kurwa … Za każdym razem kiedy zostane sam, ogarnia mnie pieprzone uczucie tęsknoty, chuj wie za czym. Lubie patrzeć na ludzi, jakbym szukał kogoś podobnego do siebie, a temu wszystkiemu towarzyszy smutek. Nie spotkałem jeszcze osoby, z którą dałoby się od serca pogadać… Wszyscy kurwa schowani pod plaszczami zadowolenia i w tym okresie, zajebistych wakacji, a ja sobie siedzę na balkonie i obserwuje przechodniów, jednocześnie czując smutek. Mogę odwrócić od tego swoją uwagę, ale mam wrażenie, że tracę wtedy kontakt z czymś ważnym, co stara się coś mi przekazać, tylko nie wiem do końca co. I żyję tak sobie samotny pośród ludzi w chujniowym świecie gonienia za byciem umiesnionym bad boyem, co go to nic nie rani, fejm dojebany, jest zajebiście schowany za ciuchami w cenie miesięcznej pensji, albo jaraniem, czy kurwa ciagami alkoholowymi… I taki to uważa że nie ma żadnego problemu, a ty to jakiś dziwny jesteś, byś se jebnal drina, tabse, czy zajaral, na poprawe humoru, a nie smuty egzystencjalne odpierdalasz.
Komentarze do "Smutek w samotności"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jesteś niesamowity. Moja bratnia duszo , gdzieś w nieznanym miejscu , tak daleko ode mnie. I tak samo czujący , tak samo samotny jak ja.
332-
Odpowiedz
W sumie jak daleko to nie wiadomo, na obecną chwilę w Czorsztynie
Author
10 -
Odpowiedz
Możesz zamieścić jakiegoś mejla na szybko założonego, to bym się skontaktował ; D. Obecnie mam ciężko z netem ; (
A.
11 -
Odpowiedz
Tak jak przedmówca – wychylam z tobą metaforycznego kielicha, nieznany człowieku.
31 -
Odpowiedz
Czuję to samo.
31
-
-
Odpowiedz
Weltschmerz, też to mam. Znalezienie bratniej duszy do pogadania jest niestety trudne bo wszyscy, którzy nawet takie przemyślenia mają, się z w/w powodów kryją, więc pewnie będziesz się męczył w samotności.
110-
Odpowiedz
I jeszcze taki chujek Cię obsmieje w ramach poklepania po plecach przez smieszkow od butelki, co mi się tu przykładowo pod balkonem kręcą i śmieją się w 5 osób głośniej niż cała sala januszy na jakimś kabarecie, co bym wiedział ze oni maja wakacje i się zajebiście bawią i drą te pizdy ciągle z piwem w ręku…
Author100-
Odpowiedz
W grupie „zawsze raźniej” dlatego takie głupki śmieją się do rozpuku, ale tylko w grupie. Pamiętaj o tym.
80
-
-
Odpowiedz
Otóż to. Kryją się. Ale wiesz co Ci powiem? Myślę, że naprawdę wiele osób tak, tylko udaje że jest zajebiście, a przychodzi na chatę i „płacze w poduszkę” jak nikt nie widzi, wychodzi z rana i znów maska na mordzie. Zamiast normalnie mówić głośno o tym co nas boli i rozwiązywać ten problem, wolimy udawać. Co poniektórzy już tak udają dobrze, że weszło im to w krew i szydzą z innych, którzy się z tym męczą, a sami w głębi duszy też to czują. Ot życie.
190
-
-
Odpowiedz
Następny pierdoli jak potłuczony. Na tyrę do Mesia, jak ci się nudzi, a nie dupę truć ludzom.
229 -
Odpowiedz
Człowiek to istota społeczna. Zejdź z balkonu i szukaj może znajdziesz kogoś podobnego do siebie. Ciężko jest, wiem.
81 -
Odpowiedz
No proszę, moja bratnia dusza… Mam to samo… Szkoda że nie mamy jak pogadać…
51 -
Odpowiedz
Jest nas tyle, że aż nie rozumiem – czemu się nie spotkamy?
91-
Odpowiedz
Zgrupujmy sie w regionach i spotkajmy się
51 -
Odpowiedz
Bo większość to ciapy co to lubią się nad sobą użalać, jak im ciężko bo samotność. Oczywiście że to nie jest nic trudnego spotkać się, ale ten kto chce to znajdzie sposób natomiast ten który nie chce znajdzie powód.
61 -
Odpowiedz
Czemu, bo ludzie się boją zwyczajnie. Nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Sam rozumiesz na pewno.
90
-
-
Odpowiedz
Te dresiarskie „bedboje” by sie osrały kupą jakby artyleria strzelała bo co najwyżej morde ktoś im obije albo petarda koło nich wybuchnie. Mój dziadek stracił słuch w połowie a jak artyleria strzelała to mury pękały. Za dużo sie filmów naoglądały te ćwoki.
30 -
Odpowiedz
Też tak miałem, ale zacząłem oglądać po długiej przerwie anime i grać w gry komputerowe i mi przeszło. Może to brak zajęcia? Mózg nie lubi być bezczynny…
82 -
Odpowiedz
Mam podobnie,ale juz nie staram sie zaglebiac w te mysli że mam jakąś pustke w sobie i niczym nie moge jej wypełnić,staram sie przyzwyczaić do samotności i idzie mi nieźle,mam plan odciąc sie całkowicie od towarzystwa.
Pozdrawiam wszystkich samotnych 🙂182-
Odpowiedz
Idziesz w dobrym kierunku. Przeczytaj Potęgę teraźniejszości E.Tolle, trochę w niej filozoficznego bełkotu, ale w gruncie rzeczy to świetna analiza ludzkiego umysłu 🙂
14
-
-
Odpowiedz
Niektórzy tutaj celowo opluwają komune aby zrazić do niej ludzi,i żeby nie myśleli o tym aby pewnych jej bardzo dobrych rozwiązań w polsce wprowadzić,bo to oznaczałoby koniec tychże właśnie wrogów komuny,a raczej ich wpływów i majątków,dlatego posuwają się nawet do mieszania z błotem rówieśników z dzieciństwa i ostrej krytyki czasów na które wypadało ich dzieciństwo,byle tylko wzmocnić w nich antykomunizm i rusofobie
31 -
Odpowiedz
Korzystając z mapy dla tych, którzy jeżdżą na osłach (Google Street View jeszcze tam nie dotarło…) trupiarze z TZC, w swej rekordowej pieszej postnej pielgrzymce do Ziemi Obiecanej, doczłapali do zadupia o cudownym klimacie piekła szczodrze polewanego wodą, -opady 4 razy większe niż normalnie w Cebulandii- ścisłego czarnuchowa czarnuchowa… A mianowicie do Bimbo (urocza nazwa, tak BTW… ;)) w Republice Środkowoafrykańskiej. I zanim miejscowe, wzorem Bokassy, ich nie zjedzą…
TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZEDSTAWIA:
„My jesteśmy Pan twój, Mesio (hop sa sa, hop sa sa)
My lubimy drzeć łacha z patałacha (hop sa, hop sa, sa)
Batożymy już od rana (hop sa sa, hop sa sa)
Od 16-tej druga zmiana (hop sa, hop sa, sa)My wyrobnic mamy kupę (hop sa sa, hop sa sa)
I łapiemy je za… szyję (hop sa, hop sa, sa)
My jesteśmy tacy wredni (hop sa sa, hop sa sa)
Pięciu trzyma, Mesio bije (hop sa, hop sa, sa)My idziemy, trala lala (hop sa sa, hop sa sa)
Każdy woli od nas z dala (hop sa, hop sa, sa)
I ten robol i ta loszka (hop sa sa, hop sa sa)
Gdy nas widzi, to się chowa (hop sa, hop sa, sa)Mówią o nas wredne dziady (hop sa sa, hop sa sa)
I szukają na nas rady (hop sa, hop sa, sa)
My się władzy nie boimy (hop sa sa, hop sa sa)
Zawsze ją pierdolimy (hop sa, hop sa, sa)Przecież muszą też być tacy (hop sa sa, hop sa sa)
Żeby inni mieli pracę (hop sa, hop sa, sa)
Bez Mesia, sami widzicie (hop sa sa, hop sa sa)
Głupie byłoby to życie… (hop sa, hop sa, sa)”TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZYPOMINA:
„Smutek jest samowystarczalny; by odczuć jednak pełną wartość radości, musisz mieć kogoś, by się nią podzielić.”
-Mark Twain„Czasem brak jednej osoby sprawia, że świat zdaje się wyludniony.”
-Alphonse de LamartineNiniejszym Teatrzyk Zielona Cebula spierdala w podskokach, bo kotły już naszykowane, drewno naniesione, bębny właśnie taszczą…
94 -
Odpowiedz
Wiesz co stary, a ja uwielbiam samotność, mam przyjaciela, kolegów. Umówiłem się dwa razy z dziewczyną i jakoś sobie nie wyobrażam żeby być z nią każdego dnia. Zresztą po czatowaniu z nią na początku jakoś coś mi wypadło no i nie kontaktowałem się z nią jeden dzień no i uwaga z jej strony to, że za mało czasu jej poświęcam…
142 -
Odpowiedz
Jaki ty jesteś wyjątkowy ja pierdolę.
21 -
Odpowiedz
Witaj Bracie, paradoksalnie, nie jesteś sam:-)
31 -
Odpowiedz
kurwa:(
10 -
Odpowiedz
W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi ma tak samo ja też :/
10
A wszystko chuj nad chujami
2016-07-08 23:02Jestem mega wkurwiony, właściwie mam tak od paru lat. Wszystko dookoła mnie denerwuje. Nie mogę patrzeć nawet na swój ryj w lustrze, ponieważ mnie odrzuca. Chodziłem do psychologa, ale chuja mi to dało. Zapytacie co mnie wkurwia, skoro mówię, że aż wszystko. Po pierwsze ci lansiarze z BMW, pokazujący swojego bicka przez uchyloną szybę samochodu. Cwaniaki dla których wszyscy co nie słuchają rapsów i club music to frajerzy. Dla których jeżeli nie nosisz bluzy „Śmierć wrogom ojczyzny” jesteś lewakiem i najlepiej żebyś dostał baseballem przez łeb.
Po drugie J**** szkoła. Właściwie placówek oświatowych nienawidzę już od przedszkola, taki szkołowstręt. Nie żebym był jakimś skończonym kretynem( bo kretynem jestem, ale nie skończonym). Budy nie lubię przez ludzi znajdujących się w niej. Mam wrażenie, że wszyscy mają mnie w dupie i śmieją się ze mnie na każdym kroku. Przyjaciół, ba nawet dobrych kumpli nigdy w szkole nie miałem, miałem co najwyżej kolegów”od potrzeby”.
Po trzecie ta koniec z wulgaryzmami anhedonia, która dręczy mnie od kilku lat. Próbuję od niej uciec i nic, dogania mnie z szybkością zasranej pantery. Ledwo co zdążę wyjść na prostą, nawet ucieszyć się przez chwilę, a ta hyc i jeb mną o podłoże.
Po czwarte dzisiejsze czasy. Powiecie, że jestem nienormalny. Wiem o tym doskonale, słyszę to od urodzenia. No a propos dzisiejszych czasów, jak patrzę na to wszystko dookoła to jasny c..j mnie strzela. Kto pomyślał żeby taki Czadoman, był bardziej rozpoznawalny niż Czesław Niemen. Powiecie gusta się zmieniają, no ale bez przesady. Wszyscy chcą dzisiaj dbać o ciało pytam się, a gdzie dusza. Miesiąc temu na wychowawczej mieliśmy wymieniać nasze autorytety. Co słyszę: jakiś Majewski, Chodakowska, Kim Kardashian, Arnold Schwarzenegger, Natalia Siwiec, a gdzie kurwa podział się Mahatma Gandhi, Nelson Mandela, czy choćby John Lennon. W przypadku Majewskiego, czy Chodakowskiej pewnie powiecie mi, że jestem lamusem z nadwagą, który tylko może pozazdrościć mu ciała, a mam to w 4 literach. Ciało i tak zgnije, przecież gnijemy już za życia- starzejemy się. Jak patrzę na ten wszechobecny konsumpcjonizm to mnie szlag trafia, ileż można robić zakupy. Kiedyś kupowało się to czego aktualnie nam brakowało, dziś w wielu przypadkach kupuje się dla samego kupowania. Na chuj nam kolejne buty za 1200PLN marki Jordan, kolejna lodówka Beko, telewizor 60 calowy, czy to jest najważniejsze?
Hejterzy, na pewno przyczepią się do ortografii w moim wywodzie lub niespójności wypowiedzi albo niepoprawnej transkrypcji fonetycznej, sorry, ale profesorem Miodkiem nie jestem.
Komentarze do "A wszystko chuj nad chujami"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wiktor?
23-
Odpowiedz
Napiszę dla was przyszłą chujnię drodzy chujowicze, aby któremuś dupę uratować. Coming soon
00
-
-
Odpowiedz
Mam te same odczucia. Też mnie wkurwia konsumpcjonizm wszechobecny, upadek moralny wielu ludzi ba całych mas, brak autorytetów, sztucznie wykreowane wszystko. Gdyby nie sztuczne schematy, „normy” to by nic nie było na tym jebanym świecie. Często zastanawiam się, jakby wyglądał inny porządek świata niż ten wszechobecny? Ale z drugiej strony, taka jest zasrana natura ludzka, która objawia się w dzisiejszych zachowaniach. A będzie jeszcze gorzej z tym. To prawda ludzie kupują przesadnie przede wszystkim dla oka sąsiada, znajomych, dla lansu, chcą się dowartościować – jakby to coś miało zmienić w ich życiu? A jednocześnie wielu z nich zapomina o podstawowych wartościach, ale gdzie tam ważne że w klubie można się najebać, zaliczyć, a później wstawić fotorelacje w mediach społecznościowych z napisem „kiedy powtórka mordeczki”. Wszystko sztuczne, fałszywe, nieprawdziwe, kurewskie -wygląd, zachowania, relacje, zakłamane opowieści o dobrobycie, byleby tylko gadali nie ważne co, ale żeby coś się działo.
342 -
Odpowiedz
Tzn. rozumiem o co ci chodzi. Sam mam wkurw cały czas. Ale czy to źle? To świadczy jak mądrą i rozwiniętą osobą jesteś, że nie jesteś lemingiem podążającym ślepo za stadem. Masz własne wysublimowane zdanie i to się Kurwa liczy w chuj. Dziękuję i do widzenia.
272-
Odpowiedz
Wysublimowane zdanie? Wysublimowali ci chyba mózg kretynie jak i temu autorowi postu. Wysublimowane gusta se szukają tępe strzały. Zarówno ty jak i autor nadajecie sie tylko i wyłącznie do jednego, a jak nie wiecie do czego to zapytajcie Mesia.
318-
Odpowiedz
Masz racje ćwoku. HOłota nie ma prawa mieć żadnego zdania a na pewno już nie jakiegoś wysublimowanego jeśli wogóle wiesz co to słowo znaczy. Biedota ma tyrać po 12 godzin dziennie a w „łykynd” niech zaznają łaski pańskiej czyli niechaj mają tą możliwość zalania swej bezrozumnej mordy w jakiejś mordowni gdzie gra takie coś jak aj low mi tudejj bejbe aha aha he he cyk cyk cyk cyk. Ale w poniedziałek godzina 6 rano trzeźwi w robocie bo trzeba spłacać kredyty zaciągnięte na 30 lat, pożyczki, itp. Wzorce mają czerpać z tańca z gwiazdami, warsaw whore,kto pokocha mego syna czy takich edukacyjnych programów jak być coll w mieście czyli małolaty, słoiki czy trudne sprawy. Ciemnotą sie dobrze rządzi. I tak ma być.Teeereeeee!
111
-
-
-
Odpowiedz
Znów „cierpienia młodego gimbusa”… Ponieważ temat jest obgadany n-tą ilość razy, Pan twój, Mesio, powie ci coś poza tym (nie pyta czy klęczysz, bo wie, że tak). A mianowicie.
Za czasów, gdy Pan twój był takim gówniarzem jak ty, albo i jeszcze młodszym, było tak samo. Co jednak różni cię od Pana twojego? Otóż różni cię wiele… Ale w tym wypadku skupimy się na tylko jednym aspekcie. Ano różni cię to, że Pan twój wychowywał się w czasach, gdy takie pizdusie z urojonymi cierpieniami młodego gimbusa (no, gimbazy wtedy nie było; nikomu się nie śniło, że PRL zdechnie na to, na co zdechł towarzysz Stalin (i na co -Pan twój ma nadzieję- jak najszybciej zdechnie niejaki jaro k. z PiS-u), czyli: na szczęście), w popierdolonych główkach, były skutecznie wyprostowywane. Jak nie wyprostowało podwórko czy dom, to wyprostowało wojsko albo solidny fizyczny zapierdol w robocie. Ponieważ na szkołę i twoich starych nie ma co liczyć (w obu przypadkach spieprzyli sprawę -szkoła gówno nauczyła, starzy powinni byli jednak gumy użyć), a wojska dziś nie ma (ani poboru, ani armii, bo to tylko na pielgrzymki potrafi popierdalać…), to zostaje jedno. Ktoś powinien ci ufundować takie wakacje, jakich Pan twój od dziecka doświadczał. Kilkanaście godzin dziennie ciężkiego fizycznego zapierdolu na akord. Naprawdę ciężkiego. Gdzie pot po jajach spływa w 40 stopniowe upały, gdy np. zapierdalasz po orance, mając na taczce trzy razy tyle co ważysz. 6-7 dni w tygodniu, czyli na okrągło. Pan twój, Mesio, zawsze to powtarzał i zawsze powtarzać będzie: nic tak nie wychowuje, jak ciężka praca. I gwarantuje ci, patałachu, że po najdalej tygodniu byłbyś w stanie wyrzygać własne flaki. Po miesiącu, modliłbyś się o to, żeby mordy swoich najbardziej znienawidzonych kumpli w szkółce zobaczyć. I, do usranej śmierci twojej, nic już by ci nie przeszkadzało. /A nawet, jakby nie poskutkowało (co bardzo wątpliwe) to przynajmniej siły pierdolić takich bzdetów byś nie miał, gówniarzu. Tylko byłbyś szczęśliwy, że masz dach nad głową, co zeżreć, i jakieś tam perspektywy. Skombinuj stówkę ze świnki-skarbonki, pożegnaj się z matulą, co łyknąć powinna zamiast dać się zalać, i stań pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, w celu zgłoszenia się do letnich prac tymczasowych. Brygadzista twój, nahajka Byczywąsa oraz światłe przywództwo Pana twojego, Mesia, wskażą ci właściwą ścieżkę żywota twojego nędznego. Będziesz odliczał dni do 1 września gorliwiej niż robili to ci w Orzyszu (o ile, gimbusie, kojarzysz co to takiego było).
2623-
Odpowiedz
Jak ja bym ci mordę skapiszonował za takie teksty, to by cie puszczali na tvn na ostry dyżur w każdym odcinku. Chcesz robić za drona, to rób, ale od normalnych ludzi się odpi…
1610-
Odpowiedz
Nie porywaj się z motyką na księżyc, patałachu… 😛 Pan twój wyrywny wprawdzie nie jest, ale jak się wkurwi, to nie bierze jeńców… Poniał? /Mesio PS. Widać trafiło, skoro boli…
I ma boleć.106 -
Odpowiedz
Takim wpisem tylko udowodniłeś, że jesteś gówniarzem i gimbusem.
34-
Odpowiedz
Mesio ma rację, jego posty i metody to wybawienie, połowa osób go zminusowała, bo to jest ta połowa, która chce na chujni tylko poklepywać się ze zrozumieniem po dupach i narzekać do końca życia.
92
-
-
-
Odpowiedz
zawsze dobrze piszesz towarzyszu-jak se chce poprawic humor to se tu wchodze i szukam komentarza twego-no no tak dalej prosze to moze jeszcze cos z tych małolatów wyrośnie…
92 -
Odpowiedz
A znasz Mesio jakiegoś trepiarza? Jaką masz kategorię?
00-
Odpowiedz
Dla Pana twojego zabrakło skali. 😛 /Mesio PS. A trepów Pan twój zna wielu.
22-
Odpowiedz
Czyli nie byleś w wojsku. No o to mi chodziło pytając się o kategorię i dlatego powielasz po innych tą bzdurę, że wojsko by naprostowało. Kiedyś w twoich czasach PRLu to wojsko było totalnie pojebane. Wielu psychicznie nie wytrzymywało i wychodzili pojebani tak jak właśnie niektórzy trepiarze o których chciałem ci pisać. I przede wszystkim to nie o wojsko chodzi, ale o to, że różne młode chłopaki nie mają autorytetu ojca ponieważ po wojnie wielu z nich zginęło i teraz wiele ciap pozostało.
10
-
-
-
Odpowiedz
Widzisz Mesiu. Ja ciebie miałem za mądrego faceta a ty piszesz tu że robota lub wyprostuje hehehe. W niewolniczej robocie w naszym katolandzie staniesz sie jednym z cebulaków żyjących z dnia an dzień a wojsko to zrobiło z delikwenta conajwyżej pijaka bo tam sie piło i to dużo. Z wojska nic dobrego w sensie wychowawczym nie wyniósł by taki młodzian. Podsumowując….zostań niewolnikiem albo mięchem armatnim typowy cebulak.
31-
Odpowiedz
Bo widzisz, patałachu, nie zrozumiałeś… 🙂
Zapierdol wyprostuje każdego. Bo uczy pokory, szacunku do pracy (i uczy samej pracy), niepierdolenia głupot, jak autor chujni to robi, i brania życia, jakim jest. I o to chodzi. Daje więc pewne podstawy właściwej „postawy życiowej”.
Natomiast do tego, żeby wyjść poza schemat „cebulak na taśmie 12 godzin dziennie” i osiągnąć więcej, trzeba mieć jeszcze odpowiedni poziom inteligencji i jakieś dalsze wzorce. Ale bez wspomnianych podstaw nic to nie da, że masz tą inteligencję i wzorce.
Pan twój, Mesio, w podstawówce miał kolegę, który był inteligentny i nawet dobrze się uczył, ale był leniwą łajzą, któremu nie chciało się po prostu rano wstać i przesiedzieć w budzie przez te 6 godzin. Urywał się i włóczył po mieście bez celu. Nauczyciele się wkurwiać zaczęli i w ramach represji jak tylko się pojawił (oczywiście total nieprzygotowany), to go przepytywali. Więc sypały się dwóje („jedynki” wtedy jeszcze nie było). No to koleś miał jeszcze większą motywację do spierdalania i osiągnął pod tym względem poziom: master. Belfry nadały po raz któryś jego starym, że tak dalej być nie może. Więc starzy go przyprowadzali do szkoły za dosłownie rękę, żeby nie spieprzył po drodze, i stali nad nim, wśród całej bandy rówieśników jego, jak na warcie, nie odstępując na krok, dopóki dzwonek na lekcję nie zadzwonił. A i tak spierdalał w ten czy inny sposób. Albo im, gdy tam stali (i jeszcze nieraz drzwi wejściowe obstawiali), albo zaraz potem, gdy musieli już iść do roboty. Efekt był taki, że go na koniec roku uwalili. I Pan twój wątpi, czy on w ogóle podstawówkę skończył pomimo tego, że nauka mu łatwo przychodziła. Bo po tym, jak go uwalili, jeszce parę lat do tej szkoły chodził, na jednym niewielkim osiedlu mieszkał i nigdy więcej nikt tam łebka nie widział. Może poszedł gdzieś w długą.
I widzisz, w domu u Pana twojego, Mesia, to by było nie do pomyślenia. I nie dlatego, że by dostał wpierdol stulecia. Ale tak by nim poganiano do wyrzygu, że do szkoły na kolanach by zapieprzał, sam wiedząc, że trzeba i nawet tłumaczyć by specjalnie nikt nie musiał. Capisci?
Podobnie jest z gówniarzerią mającą skłonność do wandalizmu. Jak by ich pogoniono do solidnego zapierdolu za takie wybryki, to by się jeden z drugim wyżył i nauczył. Ale nie, kurwa… Bezstresowe wychowanie…
I nawet, gdy się nie ma tej inteligencji i wzorca, to ten cebulak na taśmie już jest czymś więcej niż ktoś, kto pierdoli jak w tej chujni. /Mesio
PS. A w przypadku gimbusów taka orka fizyczna jest tym bardziej wskazana, bo to jeszcze gówniarze. I wskazane jest, by się nauczyli życia, bo gówno jeszcze wiedzą, pierdolą bez sensu, ale jak ich nie wyprostują, to pierdolić tak będą całe życie. Praca uczy i, przytaczając niesławny cytat nad wrotami obozów koncentracyjnych, rzeczywiście „czyni wolnym” (rozumiane nie w sensie „wolności”, jaką zapewniali naziści więźniom). A wojsko? No właściwie pobór to jest marnotrawstwo czasu, ale z drugiej strony także uczy podobnych rzeczy (o ile jest krótko trzymane i fali nie ma). A że piją… To też się da ukrócić. Poza tym jaka to różnica czy chleją tam, czy chleją i ćpają pod blokiem, w piwnicach i na imprezach. Żaden argument.
102
-
-
-
Odpowiedz
No jesteś chory psychicznie. Znam niektóre z tych objawów bo sam miałem bądź mam. Skoro obecny psycholog nic nie pomaga to pomyśl nad jego zmianą, najlepiej prywatnie do lekarza idź, takiego który ma wieloletnie doświadczenie. „Ciało i tak zgnije, przecież gnijemy już za życia- starzejemy się.” a po co żyć skoro i tak umrzemy? Po co jeszcze żyjesz? Ogólnie masz negatywne myślenie jak ktoś z depresją. Gdybyś tej choroby nie miał to byś tak nie pisał ponieważ patrzyłbyś na życie z innej perspektywy. Masz rację, że ludzie zapomnieli o „duszy”, ale nie ma nic złego w dobrze wyglądającym ciele. Ćwiczyć warto ponieważ niesie to za sobą sporo plusów, ale nie mówię tutaj jednak o kulcie ciała na jaki zapanowała ostatnio moda, z zachodu bo skąd by indziej. P.S. Gdybyś nie napisał to bym nie wiedział kim jest ten Czadoman pewnie przez długi czas, serio. Zrobiłeś mu darmową reklamę.
38-
Odpowiedz
Też pierwsze słyszę o tym całym Czadomanie.
42-
Odpowiedz
Toż to hit- Ruda tańczy jak szalona haha 😉
22-
Odpowiedz
Jak ruda to fałszywa i złośliwa.
00-
Odpowiedz
Wiem, to była ironia z tym hitem, owszem wpada w ucho, ale nuty dla ubogich. Ale na disco leciało to już dawno, więc o jakiej reklamie tutaj mówicie, skoro ten typ ma chyba kilka milionów odsłon na yt.
00 -
Odpowiedz
Ale, jak mawia mądrość ludu internetowego, „im bardziej zardzewiały dach, tym wilgotniejsza piwnica…”. 😉
00
-
-
-
-
-
Odpowiedz
No i chuj, ciesz się że jesteś jednym z tych normalnych. Należysz do wymierającego gatunku, za kilka lat takie osoby będą siedziały w muzeum za szybką; )
180 -
Odpowiedz
Lubie Cię. „Wszyscy chcą dzisiaj dbać o ciało pytam się, a gdzie dusza.” – tak. I co w tej ironicznej piosence ujęte do tego: Dezerter – prawo do bycia idiotą
60 -
Odpowiedz
Do autora „a wszystko… ” podpisuję się pod Twoją wypowiedzią ponieważ mam takie same podejście do życia i odczucia. Dzieli nas różnica wieku ale podziwiam za dojrzałość i świadomość, tak trzymaj! Takich jak my jest więcej.
71 -
Odpowiedz
John Lennon nie był taki idealny, bił żonę itd poczytaj. Tylko że jak coś osiągnąłeś i masz kasę to jesteś ponad prawem, jak ten sportowiec bez nóg co zastrzelił żonę, zwykły śmiertlenik dostał by z miejsca dożywocie, a w niektórych krajach karę śmierci, ale jego jakoś skazać nie mogą. Taki niestety jest ten swiat
60 -
Odpowiedz
Im głupszy prymitywniejszy kraj tym niższych lotów potrzeby taka prawda. Pójść do roboty, zalać morde, oglądnąć jakiegoś debila w TV, słoiki, pielęgniarki, tańce, ryje wyglądające znajomo, disko z pola, itp. Rozrywka festynowo-buraczana-plebejska dużo festynów, zabawy, alkohol, puby, tzw. kluby na każdym kroku. Ciemnota musi mieć poczucie „hajlajfu” i ma. A tymczasem kredyty do spłacenia na 30 lat, podwyżki, itp.Ciemnotą łatwo sie rządzi bo zadowolona ciemnota z „dobrego pana” nic nie zrobi żeby w życiu coś zmienić.Ciemniak jest zadowolony z „długiego łykendu” i 2200 wypłaty. I o to chodzi.
50 -
Odpowiedz
Zajmij się sobą.
10 -
Odpowiedz
To nie słyszeliście? Wszystkiemu są winne zielone lub szare ludziki co ruchają ludzkość dla własnych korzyści. A ludzie żyją w ciągłym strachu i negatywnych emocjach. Dalej dawajcie się tak trzymać za buźki i dymać w zad.
13 -
Odpowiedz
Co tą są „koledzy od potrzeby” ? Jesteś tego…?
11 -
Odpowiedz
A ja Ci życzę żeby słoneczko w końcu do Ciebie zaświeciło 🙂 Twoja chujnia była dowcipna, poprawiła mi humor – chwała Ci za to! 🙂 ja właśnie napisałam swoją, ale nie wiem czy opublikują, zobaczymy.. Życzę Ci wytrwałości w dążeniu do celu i twardej skóry, bo życie często daje nam baty. Rób wszystko by nadszedł taki dzień, w którym pokażesz jeszcze im wszystkim, że osiągnąłeś co chciałeś, żyjesz jak chcesz, a tym wszystkim co w Ciebie wątpili z satysfakcją na twarzy i podłym uśmieszkiem pokażesz ostentacyjnie fakulca. Pozdrawiam, Aśka
20-
Odpowiedz
seks z pedałami
00
-
-
Odpowiedz
chuj
00
Tępa dzidza na stażu
2016-07-07 18:04Ja pierdolę… nic dodać, nic ująć… Ale może po krótce przybliżę sytuację… Pracuję w instytucji kultury. Od paru tygodni (może nawet miesięcy) przychodziła do nas jedna młoda laska, która szukała pracy, lecz nie mogła jej podjąć od razu, bo jeszcze wtedy studiowała… zaproponowaliśmy jej na początek krótki staż, żeby się nauczyła co i jak, a potem etat. Czekaliśmy aż się obroni, molestowała nas dalej i zawracała gitarę, a kiedy wszystko było już dograne w urzędzie pracy i w innych instytucjach dzwonię, żeby się umówić na termin badań lekarskich… a tu się okazuje, że chuj. że pierdoli nas, bo sobie znalazła coś innego. najgorsze jest to, że pizda nawet nie poinformowała nas o tym, że rezygnuje i gdybym sam nie zadzwonił, to nigdy bym się tego nie dowiedział. nosz ja pierdolę… przez taką tępą strzałę zmarnowaliśmy sporo czasu, bo mogliśmy na to miejsce kogoś innego wziąć. kogoś, komu naprawdę zależało. Chuj takim ludziom w oko. I staraj się zrobić tu komuś dobrze.
Komentarze do "Tępa dzidza na stażu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Instytucja kultury i takie słownictwo xD Jeśli ją ignorowaliście przez tyle czasu to nic dziwnego że sobie coś innego znalazła.
273-
Odpowiedz
Bo on jest dziadkiem klozetowym w teatrze w Skierniewicach. 😉 Dlatego też nie może zrozumieć, że jak laska znalazła fajniejszą i lepiej płatną pracę, to ma w dupie coś za grosze z łaski.
171 -
Odpowiedz
No nie? Rozjebało mnie to xD No a te 1200zł ziom z dołu no to niech sobie wsadzą, bo ta pewnie wyższe, te 1200zeta dobre dla 18latków pół etatowych..
82-
Odpowiedz
Że co?
01
-
-
Odpowiedz
Brawo @1 ,” KULTURA”, a słownictwo z rynsztoka
Wstydu facet nie masz, dobrze, że waszą wielce kulturalną instytucję olała, mądra dziewczyna, a tępych dzid to sobie w rodzinie poszukaj albo miedzy równie kulturalnymi koleżankami z „pracy”150
-
-
Odpowiedz
Pytanie ile kasy, bo jak proponowaliście 1200 zł na umowa zlecenie to się nie dziwie.
260 -
Odpowiedz
Przyznaj się, że chciałeś ją puknąć. A teraz wkurwiony na cały świat jesteś, że poszła dawać innemu.
172 -
Odpowiedz
A ty jestes pewien ,że to miejsce gdzie pracujesz to ” instytucja kultury”?
Czytając twoje wypociny mam poważne wątpliwości.( chyba, że myjesz tam sracze…)80 -
Odpowiedz
Patałachu, Pan twój, Mesio, zawiadamia, że „tępa dzidzia” jest rzeczywiście tępa, tym samym odpada z orbity zainteresowań Pana twojego, ale przeszła właśnie wstępną selekcję przy bramie naszego zakładu… Teraz testują ją nasi spece od HR, a potem, w zależności od wyniku tej ewaluacji, dalszymi testami zajmą się ci od castingu w naszej wytwórni pornosów „Kazamat” albo brygadziści na taśmie. /Mesio PS. Jak chcesz, to też się możesz do nas zgłosić. Ścieżka ewaluacji ta sama. Pamiętaj o CV i trzech stówach wpisowego.
82 -
Odpowiedz
Taa staż pewnie za 900 zł, a robota taka sama jak dla pracowników etatowych. Na koniec zapewne spadaj, bo zatrudnimy i tak kogoś po znajomości, ale oficjalnie się nie nadawałeś. Jeśli tak było w tym przypadku, była chujowa atmosfera, wymagania z kosmosu, plus odczucie że i tak nici z zatrudnienia, bo znajomek/rodzinka czeka w kolejce to się nie dziw, że was olała.
170 -
Odpowiedz
Zawsze rekrutujący przyjmują niewłaściwe osoby, pomijając te naprawdę wartościowe, którym zależy, ale tak naprawdę zależy. Dobrze wam tak.
110-
Odpowiedz
Bo musisz się „wstrzelić” w pytania psychologiczne. Jak Cię spytają co Pan(i) robi w wolnym czasie to musisz powiedzieć to co rekruter chce usłyszeć. Ja mówię, że walę konia do hentai więc jestem bezrobotny.
120-
Odpowiedz
Łódzki Wydział Fabryczny wita. Ktoś przecież musi się spuszczać do zbiornika w którym mieszamy nasze napoje, a klienci potem myślą, ze to wanilia. /Mesio PS. Choć Pan twój nie rozumie jak można podniecić się kreskówką… Nic, najważniejsze, żebyś się nie rozmnażał.
92
-
-
-
Odpowiedz
I tak byś jej nie wyruchał jak zapewne sobie wymarzyłeś. Więc, ogarnij się!!!!;-)
73 -
Odpowiedz
A jak po rozmowie kwalifikacyjnej kandydat nie jest informowany o wyniku rekrutacji to jest dobrze?
180 -
Odpowiedz
z takim słownictwem kacapie to do instytucji kulturalnej ale dla niedorozwiniętych umysłowo (z całym szacunkiem do nich), dobrze że olała to całe „kulturalne” towarzystwo ciepłym moczem :))))))))
80-
Odpowiedz
Jaki kraj taka kultura i instytucje kulturalne. Darz bór!
30
-
-
Odpowiedz
Nie jest prawdą że kowalem własnego losu jest każdy szaraczek,ponieważ kowalami ich losu są rotszyld,rokefeler,kisinger,soros,i to oni decydują w jaki sposób,gdzie i kiedy pokierować ich losem,a dzieje się tak ponieważ cebulaki nie chcą decydować o losach własnej egzystencji,wyzbyli się prawa o samodecydowaniu na rzecz bycia częścią matrixowej hybrydy w której mają przydzielone role i zadania,i jeśli matrix zechce,to dostaną awans społeczny i zawodowy, a jeśli nie zechce to zechce znowu aby był niewolnikiem,problem ludzi polega na tym że oni nie chcą wziąć spraw w swe ręce,i oddają swój los na łaskę i niełaske panów ich i władców,pogodzili się niejako z losem i oddali się bez walki nurtowi matrixowej hybrydy,a szefowie matrixowej hybrydy wiedząc o tym postanowili wykorzystać to do własnych celów i interesów sprzecznych z interesem ogółu.
91 -
Odpowiedz
Jeszcze nie wszystko zostało wam odebrane,jeszcze macie tam jakieś resztki „mojości”,ale i to się zmieni,bo jak polska długa i szeroka to żaden skrawek ziemi nawet nie może należyć do narodu polskiego,każdy skrawek,każdy milimetr ziemi musi należeć do ich prawowitych właścicieli którzy polakami nie są i nigdy nimi być nie chcieli,bo co to za chwała i duma być cebulakiem i słowiańskim ścierwem,wobec którego wymyślono taki piękny plan o nazwie „Generalplan Ost”,więc po co takim podludziom ziemia,woda,fabryki,lasy,łąki,pola,kamienice,ulice,sklepy,galerie i wszystko co narodu jest własnością,skoro takich jak polaków nie można nawet ludzmi nazwać,tylko jakimś błędem przyrody,jej efektem ubocznym,ale błędy można naprawić,i to należy uczynić w ciągu najbliższych dziesięcioleci ażeby polakom w tym czasie odebrano wszystko co własnością ich było przez setki lat a nawet tysiącleci bo przecież nie od chrztu polki zaczęła się historia tego narodu,i ten cel jest realizowany od jakiegoś już czasu konsekwentnie i systematycznie i zostanie w końcu doprowadzony do właściwego końca.
01 -
Odpowiedz
Ma kobieta prawo wyboru. Jednak mogła zadzwonić i uprzedzić, że znalazła coś innego. Po prostu stchórzyła. Brak ogłady.
25 -
Odpowiedz
Jakiś buraczany fajfus co mu tatuś załatwił posadke za biurkiem chce sie bawić w „pracodawacza”. Pewnie za 1200 zł i molestowanko przez jakiegoś bladego niedojebańca wkalkulowane w „obowiązki” a słownictwo to faktycznie 45 letniej handlary z bazaru co z trudem zawodówe skończya a „panio gra”.
111 -
Odpowiedz
Spierdalaj razem ze swoim stażem.Szukacie robola za darmochę?
80
Błędne koło
2016-07-06 23:23Czy ktoś z Was to zna?
Budzisz się rano i już wiesz, że to będzie zły dzień. Czerwcowy brzask oznajmia wyrok: ” poranek – już czas do obozu pracy”. Wleczesz się tą samą zaśmieconą uliczką z zapadniętą kostką brukową na chodniku. Tysięczny raz mijasz amatorów tanich win koczujących pod Biedronką, ponure bloki z poobijanym tynkiem, wydeptane skwery i wyblakłą paczkę po kondomach leżącą na poboczu. W tym jebanym łagrze milionowy raz oglądasz wredne mordy których nienawidzisz z wzajemnością zresztą. Wkręcasz pierdolone śrubki w rytmie disco – polowych „hitów” nachalnie wdzierających się do uszu. Po ośmiu godzinach wkurwiony na cały świat kończysz zmianę, ponownie z niedowierzaniem pytając samego siebie: „czy to naprawdę moje życie?”. Wracasz do domu, włączasz telewizor, zapalasz papierosa. Niekiedy myślisz o zmarnowanych szansach, możliwościach którym bałeś się wyjść na przeciw – teraz zostało po nich jedynie wspomnienia ulotne jak wrześniowe mgły ścielące się czasem nad tym nędznym miasteczkiem. Wieczorem kładziesz się spać… i już wiesz, że rano przeżyjesz ten sam dzień. Tak. Bo nie ma już nowych dni. Zmieniają się pory roku, cyferki w kalendarzu ale to jest wciąż ten sam dzień. Te same ulice, te same skwery, bloki, te same disco-polowe piosenki grane na cały regulator (chyba tylko po to żeby resztki myślenia zabić), nawet pijacy pod marketem ci sami. I Żyjesz ze świadomością, że nie sposób wyrwać się z tego błędnego koła. Z kieratu który powoli, boleśnie zabija w tobie resztki chęci do jakiegokolwiek działania, wątłą nadzieję że jeszcze kiedykolwiek nadejdą tak wyczekiwane upragnione dni – już wiesz, że tak się niestanie.
Komentarze do "Błędne koło"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
W jakim mieście jesteś? W Radomiu?
12-
Odpowiedz
okropne, syfiate miasto.
30-
Odpowiedz
A jakie jest lepsze? Ta zasrana Warsiawka? To taka zasrana wiocha jak inne w tej naszej Wolsce. Centrum „światowe” a wystarczy pojechać tramwajem od centrum na W-wa Wschód czy Zachód a zobaczysz to co wszędzie czyli syf, ubóstwo, szarzyzne, biede i prostactwo oraz wszelkie odmiany plebejstwa i wieśmaństwa. Lepiej mieszkać w małej mieścinie bo tam co prawda są dresy ale to zwykłe leszcze a tam gdzie największe kluby tam to już zorganizowane bojówki, zorganizowana bandyterka gdzie dresy biją już na ulicach, w tramwająch czy innych miejscach kogo popadnie pod byle pretekstem. I to są fakty. Idziesz sobie i zostajesz napadnięty bo masz telefon, buty, itp.lub tak bez powodu bo dresy potrzebują worka treningowego. Wolska staje sie jak Rosja czy UKraina czyli kult siły, mułów, ciemnota, nienawiść do cywilizacji bo ciemniactwo sobie w cywilizacji nie radzi, nie lubią praworządności bo w praworządnym państwie nie ma miejsca na zwierzęcą agresje i bandytyzm. Głosujcie na prawaków to będzie bantustan i druga Czeczenia.
70-
Odpowiedz
Podkarpacie to dopiero smutny region. Oprócz Rzeszowa, miasteczka opustoszałe, zostali w większości emeryci i dzieci. Pracy prawie w ogóle, a jak już jest to za najniższą. I do tego wszechobecny kościółek.
50-
Odpowiedz
A tam! Najważniejsze że tam jest pobożnie i religijnie. Oni walczą z szatanem zachodnim w ten sposób oczywiście są tacy co temu szatanowi ulegli czyli byznesmeny i plebany bo żyją w luksusie pochodzącym od diabła. A biedota ma niebo zapewnione bo „królestwo niebieskie jest dla ubogich”:) Buk tak chciał. Ucikinierzy nawet nie wiedzą jaki grzech mają uciekając do szatana.
21
-
-
-
-
-
Odpowiedz
Musimy odrzucić ostatecznie nieszczęsne koncepcje szkodnika Balcerowicza, postawić na Morawieckiego w gospodarce, musimy z wiarą iść do przodu i formułować nowe propozycje dla społeczeństwa -ciekawe co on miał na myśli?
26-
Odpowiedz
Co solidaruszku. Wiara w co? W niekopulowaną żydowską dziewice i żyda na krzyżu do którego sie modliliście o „wolną polskie”. Wiarą w PIS i dobrobyt? Polski qrwipadół zabija wiare nawet w dobrego człowieka bo wszędzie bezrozumne gęby katolskich talibów albo łysych sebów w dresach zacięte w jakimś dziwnym grymasie.
64
-
-
Odpowiedz
Jeżeli ktoś męczy się w karaluchowie(betony blok z piętrami i wylewającymi się z niego karaluchami-szkodnikami i karuluchami-szkodnikami-podludzmi) z patologią,to jest dla niego pocieszenie które być może przywróci mu chęci do życia,albowiem przewidywany jest nowy podatek wodny od wszystkich(a więc od patologi też),którzy korzystają z wszelkich zasobów wodnych,a jak wiadomo dostawy wody pochodzą w większości od małych przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjno-komunalnych,ale te firmy zostały przekształcone w prywatne spółki z.o.o a następnie sprzedane korporacjom zachodnim,i te korporacje będą chciały zdzierać z biedoty hajs z tytułu nachlania się wody ze studzienki kanalizacyjnej,tudzież w fabryce w której zapierdala,więc każdy cebulak który będzie chciał się napić wody w dowolnym miejscu w którym można się legalnie nachlać wodą za darmola, będzie musiał od teraz odprowadzać od tego podatek który pójdzie na konta firm zachodnich,a co to oznacza dla patoli,kolejne dokręcenie jej śruby która utrudni jej jeszcze bardziej dostęp do alkoholu,i zmusi ją do długotrwałej abstynencji albo do zwiększenia ryzyka zderzenia się z wymiarem sprawiedliwości tudzież „wierzycielami”,od których hajs pożyczyli na wódę na którą brakowało pieniędzy po opłaceniu podatku za dostęp do wody,co grozić im może zawiasami a nawet utratą zdrowa i życia,a co to oznacza dla tych którzy się z nimi muszą użerać,bardzo dużą szansę na pozbycie się raz na dobre niabrzmiałego problemu,tyle tylko że jest jeszcze druga strona medalu,otóż ten podatek dotknie także ich,więc na czymś uda się im skorzystać ale za to na czymś inną stracą i koniec końców i tak pozostaną w dupie.
43 -
Odpowiedz
Zostań youtuberem 😉
37 -
Odpowiedz
Tez zyje w takim kieracie praca 7 dni w tygodniu jedzenie picie sen… I tak w kolo Macieju ciezko jest
120 -
Odpowiedz
Fajnie się czyta. Masz talent 🙂
103 -
Odpowiedz
Podobno do poetów ciągną tabuny kobiet. Być może ta wyblakła paczka po kondomach będzie kiedyś twoją była własnością.
120 -
Odpowiedz
Ile lat?
00-
Odpowiedz
Po 30 – tce
23
-
-
Odpowiedz
A ciapate siedzą sobie na europejskim dworcu i dostają w tym czasie daktyle i swieże bułeczki, żeby nie musiały klikać na głodnego w swoje wypasione szajsungi. Byłem, widziałem. Nie ma większego frajerstwa w eu niż praca w Polszy.
160 -
Odpowiedz
Z takim nastawieniem do życia to powinieneś się cieszyć, że ktoś w ogóle dał ci jakąkolwiek robotę – szanuj ją i nie narzekaj. Zawsze zostaje ci ŁWF ale to już wyjaśni ci kto inny.
212-
Odpowiedz
Jasne. To praca jest dla ludzi, a nie ludzie dla pracy.
20
-
-
Odpowiedz
O panie, jakby to o mnie było. Sam ostatnio tak sobie myślałem, kto i kiedy wyciągnie mnie z tego błędnego koła. Może dziewczyna mojego życia? Może wygram na loterii? Może stanę się prezesem ŁWF? Kto wie.. Na razie dalej brnę w tą nicość, zastanawiając się „czy tak zawsze będzie wyglądało moje życie?”.
90-
Odpowiedz
No,dziewczyna cie wyciągnie,chyba z resztek kasy i nerwów
242-
Odpowiedz
Nie chyba, tylko na pewno!
60
-
-
Odpowiedz
Sam się wyciągnij pajacu, a nie czekasz na coś, co się prawdopodobnie nie zdarzy, a więc cud. Samo z siebie nic się nie bierze. Zakasaj rękawy i do działania!
30-
Odpowiedz
Najwięcej o życiu mają do powiedzenia takie gnoje jak ty pajacu czyli „weź sie w garść”, „zacznij działać”,itp. Najwięcej mają do powiedzenia tacy co dostali spadek po babci, pieniążki od tatusia na samochód/mieszkanie czy meble albo dobrą posadke po znajomości tylko myślą że nikt o tym nie wie więc cwaniakują.
152-
Odpowiedz
Napisała to osoba, która nie ma pomocy znikąd właściwie, żadnych spadków, extra pieniążków, posadki, tylko dwie ręce, głowę na karku i wytrwałość w dążeniu do lepszego jutra, gnoju. Jak dotrze kiedyś do ciebie, że samo siedzenie i filozoficzne pierdolenie do ściany o tym, jak jest źle i smutno nic nie zmieni, tylko jeszcze bardziej pogrąży cię w ciemnym dole, to może zabierzesz się do działania. I nie, nie chodzi tu o branie się w garść, tylko o działanie pomimo sytuacji, pomimo tego jak podle się czujesz. Chyba lepiej coś zdziałać, podle się czując, nic tylko podle się czuć i gówno z tego mieć, prawda? Teraz jesteś pod wozem, ale fortuna kołem się toczy i karta się w końcu odwróci, tylko sobie w tym pomóż, bo nikt tutaj nie jest tobie wrogiem.
52-
Odpowiedz
Ano gnoju jesteś typowym pollakiem burakiem i nikim więcej. Czy ty patałach nie rozumiesz że oprócz starania sie i prób trzeba mieć to coś zwane przez różnych buraczanych „szczęściem”, „bożą opieką” jak zwał tak zwał. Jedni mają a drudzy nie.Można próbować i nic można nie osiągnąć. Takich na dworcach pełno i pod śmietnikami. To nie koniecznie muszą być lenie i nieroby. NIe wiem od czego to zależy. Urodzić sie pod dobrą/złą gwiazdą, los tak chciał, buk tak chciał, itp a tacy jak ty nazywają takich „nieudacznikami”Wiesz dlaczego? Bo są prostymi kmiotami bez uczuć, buraczanymi parweniuszami no chyba że los ich kopnie w de i sami sie pytają „dlaczego”.Wystarczy że ktoś ci nie zapłaci, firma zbankrutuje,wspólnik oszuka i ucieknie z pieniędzmi i leżysz. Tak więc nie farmazoń tu gnoju i sp……”rady” sobie wsadź……
64 -
Odpowiedz
Nie warto z tobą proeadzić dyskusji. Spierdalaj jęczeć „pechowcu” gdzie indziej.
26 -
Odpowiedz
Nic nie zrozumiałeś widać.ŻYCIE to nie koncert życzeń bo gdyby tak było byliby sami szczęśliwcy co by spełniali swe najskrytsze marzenia a nie jest tak pacanie.Jedni sie modlą, drudzy grają na loterii trzeci pracują za trzech i gówno mają.Najwięcej mają nieroby i lansery w mercedesach od tatusia co pracą rąk nie skalały.Nie podoba sie to wypierdalaj zadawalać sie zajebistym życiem Na Pudelka. To twój poziom intelektualny! POszoł won!
61 -
Odpowiedz
Hahaha uwielbiam te teksty polaczków cebulaczków: pieniążki, pomidorek, chlebek, jajeczko. Kolejność słów nie przypadkowa. Dla waszej świadomości powtarzam to są: pieniądze, pomidor, chleb oraz jajko.
30 -
Odpowiedz
Polaczek to cię robił.
03
-
-
-
-
-
Odpowiedz
Cały czas o tym myślę, bez względu na to czy dzień zajebisty, czy chujowy. Niewykorzystane szanse „mszczą się” ze zdwojoną siłą niestety. A rutyna właśnie powoduje depresję też. W moim przypadku brak zmian wywołany jest strachem przed tymi zmianami, mam na myśli negatywne oblicze potencjalnych sytuacji, które mogłyby się wydarzyć. Dlatego nic nie zmieniam, z jednej strony wygoda i lenistwo mi nie pozwala wdrożyć zmian, z drugiej strony jebany strach, brak chęci i motywacji. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie wiem czy te zmiany wyszłyby na dobre w moim przypadku. I tak właśnie ciągnę ten wózek zwany błędnym kołem.
151-
Odpowiedz
… aż do śmierci. Tylko ona nas wyzwoli. Mówią, że śmierć jest czymś najgorszym, a to jest Wybawienie!
213-
Odpowiedz
„Śmierć to wybawienie dla np. ofiar wojny a nie dla tego powyżej i innych bez-jajnych.” no dobra… za bardzo pojechałem z tym bo przeczytałem poniżej wypowiedź tego gościa.
01-
Odpowiedz
Nie jestem typem, tylko 25-letnią kobietą jak coś. śmierć byłaby dla mnie idealnym wybawieniem, ale tak łatwo nie przychodzi. Ciężko żyć i ciężko się zabić, bo nigdy nie ma się pewności, że się uda. A nie zamierzam pchać się na potencjalne kalectwo i bycie ciężarem dla kogoś, żeby jeszcze jakieś ”opiekunki” wycierały sobie mordę mną, okradały, szydziły, pastwiły się itd. Wszystkie cele życiowe wydają mi się już od dawna- płytkie, jałowe, tak samo jak i ludzie, którzy myślą tylko o chlaniu, jebaniu, ćpaniu, szpanerstwie itd wymieniać można bez końca.
41
-
-
-
Odpowiedz
Skoro jest tak źle, to cóż gorszego może się zdarzyć? Gra jest warta świeczki, w imię zmiany na lepsze – na duuużo lepsze. A jak nie, to za parę lat, to będzie kolejna twoja „niewykorzystana szansa” i będziesz tutaj wylewał żale. Historia lubi się powtarzać. Po prostu to zrób i skończ filozofować, bo każdy się boi – kwestia tego, czy przełamujesz lęk, czy pozwalasz, aby robił z twojego życia piekło. Twój wybór.
70-
Odpowiedz
Co jest źle? Relacje z ludźmi fałszywymi, na takich trafiam i takich mam w swoim otoczeniu. Tłamszenie w domu, poniżanie, brak wiary we własne możliwości, niska samoocena, depresja oraz fakt powtarzalności pewnych schematów. Dalej wymieniać? Nieustanne poczucie, że ktoś mi zagraża i chce mnie wykorzystać (to co mówię, kim jestem, co robię – w pracy czy poza nią, ogólnie do jakiś tam swoich celów, żeby coś ugrać kosztem słabszych psychicznie czyli np. mnie). Moją obecną sytuację ukształtowała przeszłość rodzina, brak rodziny, brak wsparcia, bycie ofiarą mobbingu, wyśmiewania, wyszydzania jawnego i ukrytego. Od razu zaznaczam nie mam żadnej schizofrenii, mam raczej nerwicę i fobię społeczną, (która doprowadziły do depresji, DDA) przez doświadczenia życiowe właśnie z pieprzonymi ludźmi, którzy stanęli na mojej drodze i wykorzystali do zdobycia swoich celów. Doskwiera mi samotność (mam obecnie tylko matkę, która też mnie oczernia, ma taki charakter po prostu) i brak życzliwych/życzliwej duszy, ale nie nie chcę się już ”leczyć” na żadnej terapii u psychologa – bo szczerze nie wierzę w skuteczność tego. Mimo wszystko dzięki za odpowiedź, to miło że ktoś się zainteresował moim postem.
140-
Odpowiedz
Chcialabym ci pomoc, tak z dobrego serca. Moze nowe cv napisac i ubiegac sie gdzies o inna prace? Mieszkam poza polska, wlasnie z powodow ze w polsce mialam ciezkie dziecinstwo, mam lekki autyzm, wiec bylam inna, rodzina do dupy. Psychike mialam zniszczona. Od kilku lat sie odbuduwuje. Ale ludzie wszedzie sa falszywi. Nie jestes sam tak. Podalabym moj email, ale nie chce by trole pisaly. Daj znak. Jestem grafikiem i moze moge pomoc z ladnym cv.
50-
Odpowiedz
Gratuluję, że odważyłaś się na działanie i zmiany. Jak widzę, na dobre ci to wychodzi. Jesteś dobrym przykładem dla innych. Tak trzymać:)
20 -
Odpowiedz
Dziękuje za oferowanie pomocy. Współczuje Ci choroby, ja również mam zniszczoną psychikę. Również myślę nad wyjazdem za granicę, ale szczerze to i tak pewnie nie wyjadę, po prostu rozważam wiele opcji różnych. CV mam ok, grafiką również się interesuję. Mimo tego, dzięki za dobre chęci.
00
-
-
Odpowiedz
Powtórzyłeś tylko to, co napisałeś w swoim pierwszym poście. Więc, co, poddajesz się? Bo masz ten cały śmietnik na karku? Nie masz nic do stracenia, a nadal się boisz zmian – i o to w tym wszystkim mi chodzi. Przeszłości nie zmienisz, ale masz wpływ na to, co dzisiaj i jakiś wpływ na to, co jutro. Skoro pozostajesz w tej sytuacji nadal, to chyba coś tu nie gra, prawda? Napisałbym ci jak ja bym postąpił, ale zaraz naraziłbym się na stwierdzenia, typu „łatwo powiedzieć”, „nie mam możliwości” czy „po prostu się boje”. Więc powiem ogólnikowo – masz kilka problemów i czujesz się zapewne jak w pułapce. Czujesz bezsilność, bo dodatkowo masz problemy natury nerwicowej/depresyjnej i zaniżone poczucie własnej wartości. Na raz wszystkiego nie zmienisz – zacznij więc mierzyć się z problemami pojedynczo – spisz na kartce i zacznij eliminować po kolei, na spokojnie. Do tego jednak potrzeba wytrwałości i odwagi, bo czasem wybory, które wyprowadzą cię na prostą, będą bez wątpienia trudne – i nikt tego nie umniejsza. Co ci mogę doradzić, abyś nabrał trochę siły do zmierzenia się z życiem? Jeśli jesteś wierzący, po prostu się módl, jak natręt, wal do drzwi Królestwa Niebieskiego i rób swoje. Myśl jednocześnie o tym, że wszystkie te wyrzeczenia i trudne wybory kierują cię w stronę lepszego jutra. Życie masz tylko jedno i nie ma sensu się poddawać w przedbiegach, bo i tak kiedyś wszystkich czeka ten sam koniec – kwestia tylko, czy na kolanach czy z podniesionym czołem. Jeśli nie jesteś wierzący, to pomiń pierwszy fragment zdania. Co do fałszywych osób – bądź bardziej ostrożny i nie angażuj się za mocno w początkowych fazach znajomości, co może potęgować uczucie samotności i potrzeba bliskości – wtedy nikt cię nie skrzywdzi „na dzień dobry”, a z czasem, gdy poznasz kogoś bliżej, możesz obdarzyć tę osobę pewną dozą zaufania – wszystko musi przebiegać stopniowo. Może się przejedziesz. A może nie… Tego ci nikt nie zapewni. Może to i komunały, ale pomagają w codziennym życiu.
Dodam tylko, że ludzie tak długo tłamszą, wyśmiewają i poniżają innych, jak długo im na to ci ludzie pozwolą – albo zareagujesz inną postawą wobec otoczenia, albo będziesz musiał się odciąć od toksycznych osób. Tak czy owak musisz zacząć coś robić. Innego wyjścia nie ma.20-
Odpowiedz
Dokładnie, czuje się jak w pułapce. Nie mam zaufania do ludzi, dlatego boję się też zmian. Boję się również, że spotka mnie to samo co wcześniej, tylko może w innej konfiguracji. Tak jak słusznie zauważyłeś to potęguje jeszcze bardziej moją beznadziejną sytuację, strach. Poza tym strach przed zmierzeniem się z problemami, powoduje czasami to, że wypieram problemy ze swojej głowy i udaję przed sobą i otoczeniem, że nic się nie stało. Mam depresję, nerwicę i bardzo niską samoocenę, nikomu też nie wierzę w dobre intencje, czuję się jak w zamkniętej klatce – z której nie ma wyjścia. Ludzi już od dawna postrzegam jako tych, co czekają na potknięcie innych, aby coś ugrać dla siebie, udających i fałszywych. No i jak mam zmienić podejście, od czego zacząć? Jak przeciwstawiać się ludziom, którzy są w grupie (a w grupie zawsze przecież taka siła i człowiek może odważyć się na kroki, których by nie zrobił w pojedynkę) i szydzą ze mnie, kiedy do tego ma się naturę introwertyka?
10 -
Odpowiedz
Co masz zrobić napisałem powyżej. Powodzenia.
10 -
Odpowiedz
Ekstrawertyków należy niszczyć. To są psychopaci. Ja wyrobiłem w sobie nienawiść do większości ścierwa ekstrawertycznego więc jak mnie atakują to atakuję ich jeszcze bardziej. Nikt z nich nie wytrzymał. W pracy mszczę się do siódmego pokolenia. Chwała Szatanowi!
20 -
Odpowiedz
Chociaż jestem z rodziny DDA, ojca alkoholika już nie mam (umarł), ale została moja matka – do której czuję przywiązanie duże, a nie zawsze zasługuje ona na moją obecność przy niej- po tym jak mnie też tłamsi i oczernia przed innymi. A ludzie z innych środowisk, też mnie zniszczyli. Teraz rozumiecie mój rodzaj pułapki i „wygodę”?
10 -
Odpowiedz
Tez jestem DDA ale to wcale nie oznacza ze cale zycie musze nad tym rozpaczac. Tez mialem rozne doly ale zamknalem juz ten rozdzial i jest lepiej. Moje podejscie teraz: „bylo co bylo ale zyje i mam glowe i dwie rece”. Z problemami typu : niskie poczucie wartosci czy depresja mozna sobie poradzic. Znajdz cel i go zrealizuj. I sie uda
10 -
Odpowiedz
Co jeszcze mogę dodać? W Boga wierzę, ale czasami trudno wierzyć w jego istnienie, patrząc na to wszystko co się dzieje na tym świecie. Spoko nie narazisz się na tego typu stwierdzenia, możesz napisać co Ty byś zrobił na moim miejscu- przeanalizuje i zastanowię się nad tym. Choć ludzie mnie wielokrotnie zranili, (ok ja też świętej natury nie mam – ale nie mam w głowie planów na manipulacje, mobbing itd.) jestem osobą, która szybko się przywiązuje do ludzi, a potem cierpi, tak też mam z tym problem z brakiem dystansu.
11
-
-
-
-
Odpowiedz
Wygoda? Tym słowem zaprzeczyłeś wszystkiemu, co pisałeś w pierwszym poście. Dla normalnych ludzi taka sytuacja to nie wygoda, tylko chujnia.
10-
Odpowiedz
No bo to chujnia złożona i niezaprzeczalna, ale dla niektórych ludzi taki stan w jakim obecnie jestem (w tym dla psychologów, to wygoda i wymówki, żeby nic nie zmieniać, taka opinia do mnie doszła). A znasz powiedzenie, lepsze znane piekło niż nieznane niebo? Bez wsparcia i w depresji, człowiek inaczej myśli. A ja jestem z takich osób, które zawsze walczą w pojedynkę z problemami i w życiu realnym nie mówię już o swoich problemach, bo po prostu się wstydzę prosić o pomoc, poza tym nie liczę na to, że ktoś mi pomoże, a jeszcze z chęcią dobije jak przypuszczam (za dużo obserwacji ludzkich zachowań). Więc gdzie tu zaprzeczenie? Dziękuje za zainteresowanie i odpowiedź. Pozdrawiam.
00
-
-
Odpowiedz
Są takie powiedzenia, akurat dla ciebie: „kto nie ryzykuje ten nie pija szampana”, „get rich or die tryin'”. Życie ci minie i chuj będzie miał i kolejne stracone szanse. Jeśli podejmujesz ryzyko to nie napalaj się nie wiadomo jak bardzo na korzyść. Podejść do tego chłodnie, kalkulując, w stanie emocjonalnym, że jak się nie uda to chuj bo może następnym razem się uda.
10
-
-
Odpowiedz
Bardzo dobra chujnia. Sam lepiej bym tego nie ujął. Też się zastanawiam po co kurwa ja tu jestem. Lepiej jest tym co mają mentalność robola-niewolnika i myślą że tak musi być…..tyrać 12/24
121-
Odpowiedz
A ja mam ochotę się wjebać w taką robotę po części by spierdolić od swoich problemów i tj. poniekąd chuj a nie rozwiązanie, ale po drugie bym sobie zarobił przynajmniej 2 koła a nie jak teraz, goła dupa bez hajsu, jak taka ciota.
20
-
-
Odpowiedz
Widzisz Mesio jaki los zgotowałeś swoim w ŁWF?
90-
Odpowiedz
Odchlap się, patałachu, od Pana swego. Primo, robole i wyrobnice same sobie zgotowały ten los (podobnie jak każdy inny, bo każdy kowalem własnego). Secundo, nasi pracownicy nie mają czasu (zapierdol) i kasy na siedzenie w internecie. Opłata za skorzystanie z internetu w zakładowej kawiarence internetowej wynosi 3 zeta za jedną Gołotę, a łącze internetowe pamięta czasy świetności modemów TP S.A., to sobie policz, ile by patałach zabulił… W ten sposób Pan twój ma swój wkład w ograniczenie patologii w internecie, za co powinieneś być wdzięczny. /Mesio PS. A tak w ogóle to chujnia patałacha jest idiotyczna. Jak nie potrafi ruszyć dupy, żeby coś zmienić w swym robaczym życiu (choćby kupić bilet do Łodzi, napisać CV i stanąć pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego z trzema stówkami w garści), to sam jest sobie winien i zaprawdę zasłużył sobie na to, by z zazdrością oglądać opakowania po cudzych gumach, bo nigdy nie zamoczy (ewolucja ma jednak dobre strony…).
72
-
-
Odpowiedz
Zacznij uprawiać sport, chodź do kina, kupuj ciuchy, wpadaj do klubów, znajdź hobby, czytaj, zwiedzaj, naucz się gotować, medytuj, zapisz się na karate, pływaj, chodź po górach, dbaj o siebie, a jak ci się nie podoba twoja miejscówka to z niej wyjedź.
74 -
Odpowiedz
Zacznij uprawiać sport, chodź do kina, kupuj ciuchy, wpadaj do klubów, znajdź hobby, czytaj (dużo – to bardzo ważne), zwiedzaj, naucz się gotować, medytuj, zapisz się na karate, pływaj, chodź po górach, dbaj o siebie, a jak ci się nie podoba twoja miejscówka to z niej wyjedź.
13 -
Odpowiedz
Strzelam, że w ten sposób egzystuje 60-70% Polaków. Rutyna, z którą się godzą. Codziennie wszystko wygląda tak samo. Etat 8h + dojazdy, parę tysi wypłaty na przeżycie, kredyt na dom, samochód. Czasu wolnego starczy na zrobienie zakupów, załatwienie jakichś spraw, troche prostej rozrywki typu tv, jakas siłownia. Brak szans na przebicie szklanego sufitu. Jak urodziłeś się w typowej polskiej rodzince z klasy robotniczej to masz niemal pewność, że wyżej tego nie podskoczysz. Nie masz pleców w polityce, w zarządach firm, nie masz kapitału rodzinnego, nieruchomości, jakiejś rodzinnej firmy, to wiedz, że jesteś skazany na budowanie na etacie całe życie wchodząc w dupe kolejnym kierownikom żeby dostać premie. A kazdy awans = większą odpowiedzialność, stres i parę stów do łapy więcej, a na stanowisku dyrektora/menagera synalek miejscowego przedsiębiorcy, albo wójta. Chciałem jakoś pozytywnie zakończyć moją wypowiedź, ale pozytywów nie ma niestety. Do tego całego burdelu najgorsze co można zrobić to spłodzić sobie dwójkę bachorow i jeszcze bardziej pogrążyć się w beznadziei, pozbyć złudzeń. Jedyne co może wyrwać cię z takiego gowna wówczas to wygrana w toto lotka.
142-
Odpowiedz
Acha, chciałam jeszcze dodać, że otrzeźwienie przychodzi gdy wydarzy się na prawdę jakaś tragedia. Śmierć dziecka, śmiertelna, wieloletnia choroba matki, brata. W końcu własna ciężka choroba. Pożar mieszkania, domu. Nałogi własnego chłopaka. Zdrada. Prawdziwych nieszczęść można tu trochę powymieniać. Jeśli masz swój mały skrawek podłogi (w mrówkowcu) i pracę (może być na taśmie ŁWF) a reszta jako tako się układa możesz być, może nie koniecznie szczęśliwym (to zbyt duże słowo) ale zadowolonym z życia.
12 -
Odpowiedz
Jesteś w błędzie, patałachu. Zacznij, kurwa, myśleć tymi nędznymi zwojami, zamiast użalać się nad sobą, jak tabuny tobie podobnych w mrówkowcach wegetujące.
Piszesz: „Jak urodziłeś się w typowej polskiej rodzince z klasy robotniczej to masz niemal pewność, że wyżej tego nie podskoczysz. Nie masz pleców”. A Pan twój, Mesio (klęczysz oczywiście, patałachu), zaprawdę powiada ci, że taki wał. To, co napisałeś, to gówno prawda.
Nie wierzysz, nie? Bo lepiej jęczeć dalej, użalając się nad sobą. To patrz.„Polityka”? Taki Lepper wylazł z popegerowskiej wiochy zabitej dechami gdzieś na Pomorzu. Mógł skończyć, chlejąc „Arizonę” jak 99,9% tamtejszych. I co? I doszedł do najwyższych stanowisk w państwie. Sam. Kukiz przepity wiejski głupek (od Leppera dzielą go lata świetlne) coś tam umiejący zabrzdękać na odpuście, o mało nie został prezydentem. To taki problem partię założyć? Albo działać w jakiejś?
„Zarząd firmy”? A co to za trudność, patałachu? Wiesz, kto to był Kōnosuke Matsushita?
Twórca jednego z największych japońskich koncernów -Panasonica. Zaczynał od totalnego zera. Nawet na byle ciuchy go nie było stać. Cerować musiał. Popierdalał zdezelowanym rowerkiem po Nipponie, nie mając formalnego wykształcenia, kasy i doświadczenia. Widzisz? A że zajęło to kawałek czasu i wymagało pracy… Większość tzw. zaibatsu i keiretsu powstało od np. małych sklepików na zadupiach Tokio.
I co? Nie da się? A nawet jeśli nie samemu… To nie da się z kilkoma takimi patałachami jak ty na spółkę? Każdy rzuci parę groszy i już macie kapitał. Nie macie „paru groszy”, co? A ruszyliście dupę, żeby je zarobić? Na Zachodzie z palcem w dupie dostaniecie tamtejsze minimum socjalne. To jest jakieś 1,5 tysia Euro. Przynajmniej połowę da się odłożyć. Rok czasu, trzech takich patałachów jak ty i jest 120 tysięcy cebulionów kapitału… I co? Nie da się?
I nie stękaj Panu swojemu, jakie to niesprawiedliwe, że rodziny w firmach i majątku swoim obsadzają stanowiskami swoich, bo ci byczywasową nahajką po plerach zaraz przypierdoli i kopa na rozpęd zasunie. A kogo mają obsadzać? Na tym to polega.
I nie strugaj świętego, bo zrobiłbyś na ich miejscu to samo.Widzisz, patałachu? A wiesz ty, dlaczego jest tak u takich jak ty? Bo to, że „wyżej nie podskoczysz”, to nie jest kwestia tego, że brak „pleców i kapitału”. To kwestia tego, że jak ktoś się patałachem urodził i wśród patałachów, to takim patałachem zdechnie. MENTALNOŚĆ. Znajoma Pana twojego (bardzo zdolna zresztą), zapierdala na polibudzie od ładnych kilku lat. Zrobiła jeden kierunek techniczny, po którym robotę dostanie z pocałowaniem ręki w każdym zakątku świata, robi następne dwa. Do tego jeszcze do roboty dorywczej pójdzie. I widzisz, patałachu? Ona do czegoś w życiu dojdzie. A nawet jeśli nie, to źle jej nie będzie i głód z nędzą jej już nie grozi. A w domu się nie przelewało. A tacy jak ty, co? Tylko stękać, z kolesiami przy piwku na ławeczce pod blokiem „że się nie da, bo nie ma pleców i kasy”, nie? No to się nie da i chuj. Żyj z grosza i cudzej łaski. Zapraszamy na naszą taśmę. /Mesio PS. Bez PS-a.
56-
Odpowiedz
Mesiu, mesiu. Pracuje w urzedzie miasta w Holandii, i sluchaj: by dostac tu zasilek to trzeba byc tu obecnym kilka lat, poslugiwac sie jezykiem i byc w sytucjii ktora prawnie na to pozwala. Zadna banda przejezdnych z polski nie dostanie na reke zasilku. Po drugie, piszesz ze zasilek to 1500 euro. Nie. To najwyzej 1200 na matke z dziecmi, i najwyzej 900 na jedna osobe. I bzdura ze wiecej niz polowe da sie odlozyc. Ceny i oplaty sa tu wysokie, wiec ledwo sie wioze koniec z koncem. Wynajem srednio kosztuje 600 euro, elektra 140 euro, ubezpieczenie 120, dochodzi woda, itd. Wiec co odlozysz? Zeby dostac zasilek jest tez warunek: znajomosc jezyka i poszukiwanie pracy. Wiec Mesiu, znim bedziesz innym doradzal jak maja zdobyc kapital wglab sie w temat.
30-
Odpowiedz
Primo, patałachu, Panu twojemu przydarzył się skrót myślowy. Nie chodziło o zasiłek tylko o pracę z pensją na poziomie minimum socjalnego. A ta mniej więcej tyle wynosi.
Secundo. Nie opowiadaj Panu twojemu, że się ledwo koniec z końcem wiąże. Wszystko bowiem zależy od tego, jak i gdzie się mieszka. I da się odłożyć połowę, zwłaszcza z kimś na spółkę (a o tym Pan twój wspominał) i gdy celem jest coś innego niż normalne życie tam na stałe. Pan twój nie urodził się wczoraj. Z Zachodem ma styczność od lat 80-tych do dziś. /Mesio PS. Na marginesie. Z zasiłkami też jest różnie, patałachu. Pan twój przerabiał swego czasu i to. Tyle, że w Austrii, gdzie wymogi są/były dość restrykcyjne i do tego w czasach, kiedy jeszcze nie była w Unii i nie rządził tam eurosocjalizm, więc kombinować się nie dało tak dobrze jak dziś.13-
Odpowiedz
Mesiu mesaju, czyli ciagnales zasilek w austrii, i zyles tanio. A z tego co uzbierales stworzyles kapital i otworzyles lodzki wydzial fabryczny?
Tak a propo, to zasilek nie przysluguje pacanom co razem mieszkaja ale osobno. Czyli twoje fantazje erotyczne o dzieleniu kasy sa halucynacja twojego zmeczonego mozgu. Uzywaj produktywnych skrotow myslowych, a nie farmazon. Klanial sie przed Katarzyna, pania twoja ty patalachu wielkosci kolki analnej.10 -
Odpowiedz
Co Pan twój ciągnął, to ci nic do tego. 😛 I czego nie rozumiesz, że nie chodzi o zasiłek? Głupa rżniemy? Więc szkoda klawiatury. /Mesio PS. Pan twój żadnej pani nad sobą nie ma, a za patałacha to „Muminki” naśle. Zaciągną do lochu, przywiążą do dechy i łaskotać będą…
11
-
-
-
Odpowiedz
To tylko wszystko ładnie i prosto brzmi w teorii. Niestety w praktyce to już tak nie wygląda. A swoją drogą jak przeważnie kończą te „rekiny biznesu”? Jak skończył ten polityk?
00-
Odpowiedz
Nieistotne jest, patałachu, „jak skończył ten polityk”. Mógł skończyć tak, mógł skończyć inaczej. Nikt nie jest nieomylny, każdy popełnia błędy i zawsze znajdzie się ktoś lepszy w te klocki. Co zaś jest istotne, to właśnie to, że on nie siedział i nie pierdolił jak potłuczony, użalając się nad swoim losem, jak 99% mieszkańców tego cebulackiego kraju. Tylko ruszył dupę i coś robił. Rozwijał się też przy tym, bo musiał, chcąc choćby utrzymać się na powierzchni. I to jest różnica. Dlatego, pomimo wszystkiego co można o nim powiedzieć i tego jak skończył, to na tle wspomnianych cebulaków Lepper to był jednak gość. KPW?
I biznesu, czy czego tam jeszcze, to samo dotyczy. /MesioPS. Zresztą, nie każdy będzie może „rekinem biznesu”, ale dobrze upasiony „leszcz biznesu” też żyje lepiej pod każdym względem niż robol-cebulak na taśmie za minimalną. Nikt ci nie każe otwierać drugiego Panasonica czy Lockheeda. Otwórz sobie knajpę i też coś z tego będziesz miał. A i tak skończysz tak samo jak wszyscy. W dole.
02-
Odpowiedz
A duzo ciagnales? No wiesz co…
01
-
-
-
-
Odpowiedz
Aha, Pan twój, Mesio, jeszcze doda, że rutynę też sobie sami gotujecie, patałachy. Nie potraficie się cieszyć życiem. Nie potraficie myśleć kategoriami, pozwalającymi na urozmaicenie tego waszego nędznego życia. Bo po chuj siedzisz na dupie przed TV żłopiąc piwo i ćmiąc fajki? Rusz dupsko na zewnątrz. Idź kurwa choćby do kina, albo do muzeum, albo zapieprzaj na dworzec, kup bilet do sąsiedniej miejscowości i sobie ją pozwiedzaj. A następnym razem wsiądź na rower i się przewietrz gdzieś za miasto. Co, kurwa, nie da się? Albo Karaiby albo nic? No to gnij w mrówkowcu przez szczury podgryzany. Ale nie pierdol smutów. /Mesio PS. A nawet na te Karaiby byłoby stać, gdybyś chciał jeden z drugim. Fajki kosztują z 15 zeta za paczkę. 365 x 15 zeta =5475. Tydzień na Dominikanie: 3,7 tys zł. Last minute w Turcji? 1200 zeta. Zresztą zawsze można połączyć przyjemne z pożytecznym i jak Cejrowski kiedyś wspominał -spędzać czas, pracując tam i zwiedzając. Tylko trzeba RUSZYĆ DUPĘ.
84-
Odpowiedz
Hahahhaaa, sam tak zawsze mówię palaczom – jakby odkładali pieniądze z tego, co ich zabija, to mieliby po roku Tajlandię:)
P.S
Co do całej reszty z początku postu również się zgadzam – ale do tego trzeba dojrzeć. Pozdro!11 -
Odpowiedz
Otóż to, właśnie, panie (czyjś) Mesiu. To co Pan tu napisał bardzo mi się podoba. Po co szukać szczęścia (z zasiłków) za granicą jeśli się nie zmieni podejścia do siebie i swojego życia. Nigdzie z urzędu nie uszczęśliwią człowieka i z takim podejściem wszędzie (wcześniej czy później) będzie nieszczęśliwy. Żyję już trochę na tym świecie i wiem, że żadne rządy, ani systemy (z wyłączeniem reżimów nastawionych na udupianie człowieka) nie zapewnią nam szczęśliwego życia. O to musimy zadbać sami. Jeśli zamkniemy się w swojej skorupce świat nie będzie się do nas dobijał. Patrzenie wrogim wzrokiem na ludzi prowokuje do niefajnych zwrotów. Moim zdaniem podstawą jest zaprzyjaźnienie się z tym kimś z kim jesteśmy całe życie – z samym sobą. Zaakceptowanie siebie daje wiarę we własne możliwości, dystans do wad i słabości. Czujemy się swobodniej i bezpieczniej wśród ludzi bo nie są w stanie tak łatwo zranić. Przyciągamy też bardziej tych, którymi chcemy się otaczać. To nie jest łatwe, wiem. Ale możliwe. Chcemy zmienić świat – zacznijmy od siebie. Autorowi Błędnego koła chciałam powiedzieć również – masz fajny styl pisania. Twój tekst czytałam jak fragment dobrej książki. Trzymam za Ciebie kciuki. Jesteś w fajnym dla faceta wieku i nie skreślaj się. Jeśli wyjdziesz ze skorupki to założę się, że znajdzie się kobieta, która doda Ci chęci życia (współczuję tym co źle piszą o kobietach – kiepsko wybierali, albo sami się nie starali), ale wszystko zależy od Ciebie. Tak jestem z tych, którym trafił się domek w spadku. Tylko, że przedtem mieszkałam w bloku w rodzinie wielodzietnej, potem kilka lat w pokoiku na poddaszu z wygódką na zewnątrz. Nosiłam węgiel i wodę po stromych, drewnianych schodach. Marzyłam o wannie i bieżącej wodzie. Potem małżeństwo z (jak się okazało) narkomanem, który żył tylko roślinkami i towarzystwem, z którym można zapalić. Potem rozwód. Koniec świata. Potem kochający facet i domek po jego dziadkach. Nie będę nikogo przepraszać za spadek. Piszę o tym bo miałam kilka etapów w życiu, kiedy mogłam się zamknąć i jojczyć. Na szczęście nigdy nie trwało to długo i dlatego jestem tu gdzie jestem i mam to co mam. I wierzę, że Tobie się uda. Tylko uwierz w siebie. Bo warto 🙂
20
-
-
Odpowiedz
70% – „Rutyna, z którą się godzą. „. Natomiast 25% innych ludzi się na to nie godzi i starają się żyć w zgodzie ze sobą i starają się ze wszystkich sił. Natomiast 5% to ustawieni przez los i rodziców „szczęściarze”.
21 -
Odpowiedz
„wygrana w toto lotka” prędzej to wygrasz w zakładach bukmacherskich a nie w tym szajsie dla mas takich jakie właśnie opisujesz, mas marzących o hi-life. Moi rodzicie grają w to gówno, toto-sroto. Próbowałem ich wyciągnąć z tego, ale ni chuja. Matka mówi, że wie, że oszukują, ale i tak w to gra… kurwa, niepojęte, ale tak widać robi bieda.
10
-
-
Odpowiedz
Zmień pracę i weź kredyt
02 -
Odpowiedz
Kciuk w dół i to sromotny. Dlaczego? Ano dlatego: „I Żyjesz ze świadomością, że nie sposób wyrwać się z tego błędnego koła. Z kieratu który powoli, boleśnie zabija w tobie resztki chęci do jakiegokolwiek działania, wątłą nadzieję że jeszcze kiedykolwiek nadejdą tak wyczekiwane upragnione dni – już wiesz, że tak się niestanie.”
Gdybyś napisał, że walczysz, że próbujesz coś zmienić, że jest ciężko, ale kroczysz nadal, by coś zmienić, bez wymówek, pośród osiedlowych pijaczków, krzywej kostki i szarości blokowisk, by któregoś dnia budząc się rano powiedzieć sobie „Dokonałem tego, jaka to ulga rozpoczynać dzień bez ciężkiego garba na plecach. Dzisiaj w mojej fajnej pracy, znów będzie ciekawie”. A ty jedynie stwierdziłeś, kłamiąc w żywe oczy, że już nic się nie da zrobić i wszystko jest jak papier toaletowy – szare i do dupy. Skoro nadal chcesz gnić w swoim świecie, klejąc melancholijne kawałki, że to wszystko jest straszne i bez sensu, to idź pierdolić te smuty gdzie indziej.
35-
Odpowiedz
No, nareszcie patałach, który kuma, o co biega… /Mesio PS. Przyjdź pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Zrobimy cię brygadzistą, z służbowym rowerem i przydziałem do baraku w ekskluzywnej alei naszych przyzakładowych baraków. Pan twój w nagrodę odpuści ci nawet stówkę z trzech stów wpisowego…
24
-
-
Odpowiedz
wy wszyscy macie downa, nie czytam waszych pierdół
26 -
Odpowiedz
Rzuć papierosy to podstawa……
10 -
Odpowiedz
Tak wyglada zycie 90% ludzi na swiecie. Zaczyna sie od dziecinstwa, wypierdol do zlobka, potem zasrane przedszkole gdzie pierwsze nerwice sie pojawiaja, potem oboz koncentracyjny: szkola, potem inna szkola i zapierdol albo na polu, albo w biurze albo w fabryce.
Ale z tym disco polo to tortury na maksa. Mozesz sie poskarzyc na muzyke, zeby ciszej bylo, albo inna stacja?70 -
Odpowiedz
POdpisz cyrograf:P Babcia zawsze mi opowiadała że lepiej w biedzie z bogiem niż w bogactwie z diabłem. No nie wiem……czy być całe życie gównem bo „buk tak chciał” takie fajne. Diabeł to też jest bajka dla ciemnoty więc chyba tylko tamten świat.
01 -
Odpowiedz
Bóg tak chciał! Widocznie sie mał modlisz a może Pan Bóg uznał że takie powinno być twoje życie.
13 -
Odpowiedz
O take Polskie wywalczyły wam wasi rodzice i dziadkowie krzycząc „precz z komuną!”
13 -
Odpowiedz
Nie wiem kim jesteś ani skąd w zasadzie chuj mnie to obchodzi, ale jeżeli zastanawiasz się „czy to na prawdę moje życie?” to masz powód by go zmienić. Napisz książkę.
Czytam Twój tekst już chyba z 20 raz dosłownie po prostu z taką wyobraźnią, że wczuwam się w to co chcesz przekazać, co Ty widziałeś. Masz talent20
Istnienie czy życie?
2016-07-06 13:05Od kilku lat niemal całą zrobioną kasę przeznaczam dla ludzi potrzebujących, nieradzacych sobie w życiu, których dopadła tzw. czarna godzina lub po prostu nigdy sobie nie radzili. Taki obrałem sobie cel w życiu i codziennie się zastanawiam dlaczego. Zamiast jak każdy pojechać na urlopie na wczasy to ja wydaję kasę na jakichś niechcianych dzieciaków z domu dziecka a sam zamulam cały urlop w mieszkaniu. Z jednej strony się cieszę, że pomoglem, z drugiej wkurwiam, że robie to własnym kosztem. W zeszłym miesiącu z zarobionych 3 tyś, prawie 2 tyś. wydałem na cele charytatywne. Zdarzają się miesiące, że nie mam co jeść, bo kasę roztwonilem na fundacje czy znajomych którym podwinela się noga. Czy ja jestem normalny? Biorę nadgodziny, nie mam własnego życia, po co ja to robię? Odpowiedź jest mi poniekąd znana, z samotności, z potrzeby bycia potrzebnym, zauważonym, ważnym dla kogoś. Chorobliwa nieśmiałość, introwertyzm, fobia społeczna nie pozwalają mi cieszyć się życiem jak większości z Was, życiem w związkach. Nie mam swojej rodziny, wydaję na innych. Hujnia czy nie?
Komentarze do "Istnienie czy życie?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie wierze.
93 -
Odpowiedz
Na taśmie jeszcze szukają ludzi!!!
44 -
Odpowiedz
Jesteś zboczony po prostu. Dla jednych to skrzywienie oznacza, że jesteś „dobrym człowiekiem” a dla drugich, że jesteś „zakompleksionym frajerem”. Pewnie nie masz celów w życiu za to bardzo niską samoocenę i dlatego masz takie problemy które leczysz w taki akurat (jak dla mnie megafrajerski) sposób
65-
Odpowiedz
Pewnie jest tak jak piszesz. Ale co oznacza nie bycie zakompleksionym frajerem? Wożenie się furą za 100 tysiaków po mieście i zaliczanie blachar? Dla mnie to puste i próżne życie. Jakie ty masz cele w życiu? Nażreć się, nawalić, wyspać i poruchać? Żyjesz pewnie jak zwierzak.
135-
Odpowiedz
Napisałem co myślę nie chciałem obrażać autora. Jeśli dla ciebie to jedyna alternatywa niebycia frajerem to widocznie sam jesteś pusty i próżny. Powiem ci tylko, że na tzw. rozrywki idzie mi 100 max 200 zł miesięcznie mimo że zarabiam dużo więcej niż przeciętnie i to nawet na stolicę. A za samochód nie dałbym więcej niż kilkanaście tysięcy zł i to z bólem serca bo w Warszawie to nie jest taki niezbędny środek lokomocji. Świat nie jest czarnobiały, jak nie chcesz rozdawać pieniędzy obcycm ludziom to nie znaczy, że lubisz wydawać na pierdoły, luksusy, laski, samochody itd. Pogłówkuj, może wymyślisz coś, co zmobilizuje cię do życia i będzie czymś innym niż frajerskie rozdawanie obcym ludziom pieniędzy albo ruchanie i prezentowanie innym drogich gadżetów
42
-
-
Odpowiedz
Ty zapewne potrafisz tylko obrać, od siebie nic nie dajesz. Jaki sens ma twoje istnienie? Obstawiam, że żadnego.
24-
Odpowiedz
Moje ma, bo mu nadałem, twoje na pewno nie albo nie ma takiego jakiego sobie byś życzył (np. jedziesz na schematach) bo to czuć z tej twojej odpowiedzi.
12-
Odpowiedz
Skoro ma to dlaczego boisz sie napisać konkretnie jaki ma sens?
10-
Odpowiedz
A jakie to ma dla kogoś znaczenie? To co mnie bawi innych nie musi bo to zależy od ich osobowości czy zainteresowań. Nie ma uniwersalnego sensu dla wszystkich. Ważne jest, żeby mieć długoterminowy cel gdzie da się ocenić postępy, rozbić prowadzące do niego działania na etapy, ustalić harmonogram i w między czasie aktualizować w stosunku do poczynionych postępów.
01 -
Odpowiedz
Czyli boisz się napisać jaki jest twój sens życia? Przecież i tak robisz to anonimowo. Napiszesz w końcu konkretnie? Po prostu mnie to ciekawi, nie będę Cię oceniał.
20
-
-
-
-
-
Odpowiedz
Właśnie to jest jednym wielkim paradoksem i ironią, że ci którzy najbardziej i najchętniej pomagają innym sami wewnątrz siebie krzyczą o to żeby im pomóc. To dobrze że pomagasz, bo nasze społeczeństwo to egoiści którzy potrafią ręce umywać gdy przyjdzie co do czego. Ale słuchaj, jeśli raz czy dwa nie wyślesz dużej kwoty pieniędzy na tego typu fundacje, albo po prostu będziesz wysyłał mniej pieniędzy, to nie staniesz się kryminalistą i nie dostaniesz zaproszenia do kościoła szatana. Pomyśl też o sobie, po co masz się aż tak męczyć? Jeśli lubisz pomagać innym, to pomóż też sobie. W swojej chujni piszesz że wybrałeś taki sposób życia ze względu na twój charakter. Tak szczerze, nie wiem co Ci na to powiedzieć, bo te stare śpiewki typu „zmień prace” albo „idź do psychoterapeuty” to zwykłe gówno i wiadomo, że to nie takie proste bo sam dostałem kopa od życia. A jeszcze Ci powiem, że nie ma sensu chodzić do psychologa czy tam psychoterapety czy do innego psychokurwamistrza, bo byłem już parę razy na takich rozmowach i zauważyłem, że tacy ludzie to idioci. Niby wszystko rozumieją, niby wspierają, niby pomagają wyjść ze smutnej czy złej ścieżki w życiu, a tak na prawdę wszystko jest upozorowane, ich słowa i gestykulacja są nieszczere, a wszystko to dla pieniędzy. Jedynie co mi przychodzi na myśl, to znaleźć drugą osobę która ma podobny charakter do Twojego, na pewno się szybko dogadacie. Więcej już nic mi nie przychodzi do głowy, trzymaj się i głowa do góry 😉
231-
Odpowiedz
Ktoś kto cierpi na fobie społeczną raczej może mieć problem ze znalezieniem osoby o podobnym charakterze. W końcu fobicy stronią od ludzi.
31 -
Odpowiedz
Zgadzam się z Tobą! Niestety też mam złe doświadczenia z psychologami, jak dla mnie też jest to nie szczere, wyuczone zachowania na podstawie książek a zero ludzkich emocji i prawdziwego podejścia do problemu.
20
-
-
Odpowiedz
Trzy stówki w łapę (CV nie potrzebujesz) i przybywaj, patałachu, pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, albowiem Pan twój, Mesio, jest potrzebujący… Dostaniesz barak i karnet na stołówkę, a resztę tego, co zarobisz podczas tyry na naszej taśmie, przekażesz potrzebującemu, czyli Panu twojemu, ma się rozumieć. I wszyscy zadowoleni będą… bowiem Pan twój to wyda na piwo, słone paluszki i zgrabne, „biedne”, dziewuszki. /Mesio PS. Niezmiennie zadziwia Pana waszego, jak ludziom potrafi walić na czerep… Ale przynajmniej przydatny na coś jesteś, patałachu.
87-
Odpowiedz
stul pizde podrabiaczu
22
-
-
Odpowiedz
Podać ci mój numer konta???;)
105 -
Odpowiedz
Wow jaki antymainstream – jak dla mnie super! Uwielbiam takich ludzi. Pozostaje pytanie tylko o autentyczność takiego zachowania, szczerość. Bo czy tak jak gwiazdy, jeżdżące koniecznie z ekipą kamerzystów do Afryki, nie jest to w rzeczy samej karmienie EGO pod przykrywką pomagania?
53 -
Odpowiedz
Chłopie, obudź się…nic Cie nie tłumaczy. To jakieś zboczenie. Ja chętnie pomagam ale w granicach rozsądku i prędzej zwierzętom niż „biednym dzieciom” na biedne dzieci płacę podatki i na ich zapijaczonych rodziców też, bo to nie sieroty wojenne tylko społeczne.
Jesteś samotny i chcesz być potrzebny? Znajdź sobie hobby, pasję np. podróżowanie. Poznasz ludzi, wybyczysz na słońcu, wymoczysz jajka w słonej wodzie;)
Proszę Cię, skończ z tym dla własnego dobra, żebyś nie przekonał się kto ci pomoże jak sam będziesz w potrzebie….bo najprawdopodobniej od tych pijawek, którym pomagasz(sponsorujesz) szklanki wody nie dostaniesz i jeszcze Cię podepczą. Jak chcesz się przekonać jacy są to zacznij mówić „NIE MAM” „NIE DAM” zobaczysz jak szybko maski im pospadają….(przetestowane)122-
Odpowiedz
Tu autor. Nie potrzebuję od nikogo pomocy i nigdy nie będę potrzebował. Jak nie będę sobie radził to mam sznur. I wiem jakimi ludzie są pijawkami ale po prostu mnie podróżowanie nie kręci i wydawanie kasy na próżne rozrywki typu moczenie jaj w słonej wodzie – nie widzę w tym najmniejszego sensu. Mam pasje, uwielbiam biegać, jeździć na rowerze itp. Ale to pasje bez kosztowne, nie wydaję na nie niemal w ogóle kasy. Do ludzi wyjść nie mogę, w końcu pisałem, że mam fobię społeczną. I leczę się, ale to gówno daje.
63-
Odpowiedz
Ok, rozumiem. Masz pasje, które nic nie kosztują. Mógłbyś pojeździć rowerem w Holandii, jakimś bardzo drogim rowerem 😉 No ale masz fobię społeczną.
A może powinieneś zainwestować w lepszego lekarza? Może trafiłeś na jakiegoś konowała, który nie potrafi Ciebie wyleczyć?21-
Odpowiedz
Po co mi bardzo drogi rower? Rower to rower, nie potrzebuję bajerów, kuloodpornych opon czy łańcucha ze złota. I czym różni się jazda po Holandii od jazdy po Polsce? W Polsce jest super, nie potrzebuję wyjeżdzać, nie widzę sensu.
20-
Odpowiedz
Swój chłop, też nie widzę sensu wydawać kasy na rower, jedynie musi to być cross lub góral ale góra za przeciętną emeryturę:-)
11
-
-
-
Odpowiedz
To po chuj marudzisz? Że nie jeździsz na urlopy jak normalni ludzie, a potem piszesz, że tego nie lubisz? Odkładaj sobie na lepszy rower, kup dobre buty do biegania. Zainwestuj w siebie. Na cele charytatywne ustal sobie 500zł w miesiącu albo coś, nie więcej. I tak pomożesz i będziesz hojny, ale nie kosztem samego siebie. Weź się ogarnij i tyle. Widocznie przesadzasz, skoro sam zauważasz problem w pomaganiu innym. A w pomaganiu innym nie chodzi o problem, a o bezwarunkową pomoc i zadowolenie z tego. Ty go nie czujesz.
21 -
Odpowiedz
Poprostu jesteś dobrym człowiekiem, który nie godzi się na ten otaczający nas syf. To nie fobia tylko narzucony systemowy obraz, który wmawia nam że jak robimy coś inaczej niż stado to jesteśmy chorzy, zaburzeni itp. Każdy człowiek jest inny i nie można stosować uniwersalnego podejścia do wszystkich ludzi. Pomagaj jak to Ci pomaga, ale pomyśl też o sobie. Co tak naprawdę Cię uszczęśliwia prócz pomagania, zastanów się może nad zmianą diety i zadbaj o swoje zdrowie. Nie jedz leków bo one nas trują. Zacznij budować dom, załóż własną fundację albo Schronisko dla zwierząt, może jakiś wolontariat spróbuj poprzez chęć pomagania innym pomóc sobie. Idź w kierunku który Cię interesuje, ale rozwijaj to, nie ograniczaj się do wysyłania przelewu na konto. Powodzenia życzę szczęścia i radości. 😉
00
-
-
-
Odpowiedz
Coś mi tu nie gra. Nie podoba mi się twoja pisownia. Nie wiem, czy to nie podpucha. Ale załóżmy, że nie. Sprawa jest prosta: działa tu mechanizm jak w przypadku kompulsywnych zakupów, lub innych uzależnień. Przyczyny sam sobie zdiagnozowałeś (to zawsze coś). Owszem, to nie jest normalne. Negatywny wpływ takiego kompensowania sobie innych potrzeb sam zauważasz. Udaj się po specjalistyczną pomoc, zanim wpędzisz się w długi i inne kłopoty. Pomaganie jest dobre (choć ja tam nie czuję takiej potrzeby:), ale nie własnym kosztem. Inna sprawa, że tak naprawdę cały czas usiłujesz pomóc sobie, a inni są do tego tylko środkiem. Zresztą, są też inne formy pomocy, nie tylko dawanie pieniędzy. Tak czy siak, psycholog jest ci niezbędny, więc idź do specjalisty, tak jakbyś poszedł ze złamaną ręką – bez zastanowienia.
91 -
Odpowiedz
Ogarnij się. Nikt inny nie zatroszczy się o Ciebie lepiej niż Ty sam.
80-
Odpowiedz
„Nikt inny nie zatroszczy się o Ciebie lepiej niż Ty sam.”
I dlatego kapitalizm rulez.
02
-
-
Odpowiedz
dziwny jestes.
Ludzie stwarzaja 99% wlasnych problemow i nie mozna wspomagac ich patologii. Ze domy dziecka istnieja w 2016, to cos nie tak.
Idz do psychiatry, prochy lykac i pozbyj sie tej empatii co cie do grobu wpedzi.
albo kup chomika, lub psa ze schroniska. Jak bedziez wyprowadzal psa to spotkasz ludzi i sie otworzysz.62 -
Odpowiedz
hujnia straszna
21 -
Odpowiedz
Tak i to jeszcze jaka. Zachowywałam się kiedyś niemalże identycznie. Mam te same problemy co Ty.
24 -
Odpowiedz
A rób co chcesz…
21 -
Odpowiedz
Ludzie, przecież to oczywiste, że to prowokacja…
32 -
Odpowiedz
Święty franciszek się znalazł.
43-
Odpowiedz
Święty nie jestem. Ale życie tylko dla siebie mnie nie kręci. Nie ma najmniejszego sensu.
40
-
-
Odpowiedz
Chujnia na maksa. Mało tego, Twojego gestu i tak nikt nie doceni. Ogarnij się.
51 -
Odpowiedz
Na zwierzęta byś czasem kasę przeznaczył skoro już masz takie zainteresowania.
31-
Odpowiedz
Człowiek to zwierze.
10
-
-
Odpowiedz
Pomyslales o tym, zeby kase, ktora teraz przeznaczasz, inwestowac tak, ze gdy juz zacznie sie to zwracac, to wlasnie to oddawac na te cale organizacje?
20 -
Odpowiedz
Pracowałem w Fundacji X, żyłem ideą pomocy innym i poświęcaniu im wszystkiego. Zarabiałem tyle żeby przeżyć, 10-12 godz dziennie byłem tylko dla innych i dawało mi to satysfakcję i samozadowolenie. Wdzięczność jest jak popularność, w chwili zadowolenia każdy Ci ją okaże.
Za bezgraniczną uczciwość zostałem zostałem oskarżony o ……… jej brak!!!!
Nie chodzi o mnie i to jak zostałem potraktowany, nie ważne gdzie i za co.
Piszę Ci to po to, żebyś sobie uświadomił:
-jeśli chcesz pomagać innym najpierw pomóż sobie
-wydajesz pieniądze i nie wiesz jak są wykorzystywane
-pomagać innym ale nigdy kosztem siebie !!!! Szanuj siebie, jeśli Ty tego nie zrobisz, nie będziesz miał szacunku u innych
-Twoja inicjatywa najbardziej uspokaja tylko Twoje sumienie (zadaj sobie pytanie Dlaczego?)Twój sposób postępowania charakteryzuje kogoś z „głębokim” chrześcijańskim wychowaniem, potrzebą dawania siebie jako sensem istnienia.
Nie jest to postawa zła, ale najczęściej popełniany błąd to rozdawanie czegoś czego się nie ma. Nie możesz dawać siebie jeśli nie masz siebie dla siebie. To jest taka „duchowa ekonomia”, jeśli chcesz dać komuś jakąś wartość musisz ją posiadać, jeśli chcesz być dobry dla innych musisz być dobry dla siebie, jeśli chcesz dawać miłość musisz kochać siebie itd.
Moje zdanie na temat Twojej postawy: zaczynasz od dupy strony.
Jeśli chcesz żeby to co robisz miało sens w/g mnie to:
-Przemyśl czy na pewno chcesz żeby to było sensem Twojego życia i podejmij decyzję (będziesz miał pewność że to Twój świadomy wybór)
-zastanów się co zrobić w swoim życiu żeby osiągnąć taki stan, w którym pomaganie innym będzie nie tylko materialne ale i edukacyjne (bez sensu jest pracować na innych, trzeba też im pokazywać jak wyrwać się z obecnego stanu. Oczywiście są wyjątki – upośledzeni itp.). Przykładem może być Twoja postawa i osiągnięcia w życiu.
-tylko Twój osobisty sukces da możliwość realizowania celu materialnie i edukacyjnie, w innym przypadku będzie to niezdrowe (chyba że masz tyle kasy że masz to w dupie, ale i tak jest to niezdrowe).
Sięgnij do książek o pomaganiu innym (najlepiej kilku, niektóre opracowania są tendencyjne), zdobędziesz wiedzę.
Prawdziwa droga zaczyna się od podjęcia decyzji, a z tą wcześniej czy później będziesz musiał się zmierzyć.
Życzę powodzenia.
Agnostyk z kilkunastoletnim stażem.131-
Odpowiedz
Bardzo dobrze napisane.
10
-
-
Odpowiedz
Jak dajesz na „fundacje”to znaczy ,że jesteś głupi jak but.To banda oszustów ,którzy żyją z twojego frajerstwa.Ogarnij się człowieku,nie widzisz jak to działa??
70 -
Odpowiedz
Teraz wydaje mi się to dziwne, bo jeszcze kogoś mam, ale podejrzewam że też tak mogę skończyć. Samotny i niepotrzebny. Szukający jakiegoś sensu dalszego życia.
20 -
Odpowiedz
hej witam jeżeli chcesz pomóc na szeroką skalę daj znać mój mail grzegorzkwas@wp.pl
-nie działam w fundacji i nie proszę o wsparcie.Pomagam bo pomaganie jest fajne, sam nie mogę wszystkim pomóc ale wiem jak zorganizować to w szerokim zakresie.Pozdrawiam.03 -
Odpowiedz
Proponuje koks, alkohol i dziwki 🙂 kasa szybko się skończy ale za to będzie taaaaka impreza xD
00-
Odpowiedz
„jeśli pytasz o sens swego istnienia znaczy to, że dotarłes do kranca, tam gdzie ścina się w lód ostatnia życia iluzja”.
00
-
-
Odpowiedz
ja na twoim miejscu zarobione pieniądze przeznaczyłbym na wypoczynek, pasje albo coś w tym stylu . A Ty calą kase wlepiasz jakimś bachorom które pewnie nawet tego nie uszanują. Bieda powinna ich nauczyć szacunku.
01 -
Odpowiedz
Tu Arktos, władca potężnego imperium lodowego.
00
Patologia
2016-07-06 10:45Naprzeciwko mnie mieszka parologiczna rodzinka. Codziennie i regularnie wyzywają sie nawzajem, walą garami po kuchni, chleją na balkonie … Miałabym to w dupie, ale jest jeden mały szczegół… Maja kilkuletnia córeczkę i strasznie żal mi tego dziecka. Ciagle płacze i musi słuchać kłótni pojebanych rodziców. Dzisiaj usłyszałam : zjadłeś ostatnia kiełbasę i co ja dam dziecku na kolacje … Nóż kurwa ! Masakra i chujnia, co tu więcej komentować. Szkoda słów 🙁
Komentarze do "Patologia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie martw się. Jeszcze 40 lat spłacania klity w mrówkowcu na obrzeżach miasta i będziesz mógł się wyprowadzić. Sprzedaj na okres spłaty matiza w gazie i napierdalaj do ŁWF na drugi brzeg miasta w smogu na rowerze, w mrozie, śniegu, upale, deszczu, to spłacisz 5 lat wcześniej.
1011 -
Odpowiedz
Wyrośnie kolejny smutas, niezdolny do relacji międzyludzkich jak ja…
252 -
Odpowiedz
„strasznie żal mi tego dziecka”
Nie przejmuj się, patałachu płci odmiennej. Za jakieś 10 lat dzieciak w libacjach i kłótniach dołączy do swoich starych i nie poczuje krzywdy. Za to może ci jeszcze wpierdoli (albo okradnie) przy okazji. Jest to pewnego rodzaju marnotrawstwo, ale takie życie (patałachów w szczurowiskach). Patologia jest, była i będzie jej coraz więcej. /Mesio
PS. Zapraszamy do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego (Wiadomo ile wpisowe, nie?). Odetchniesz na taśmie, w robolskich barakach będziesz mieć ciszę, a nawet trochę zieleni (na ścianach od grzyba). A raz na miesiąc „zaszalejesz” za minimum socjalne. I życie się toczy.
1618-
Odpowiedz
Przesadziles. Czasami pisales nawet do rzeczy ale dzis przesadziles. Jestes kurwa mesio, chuj ci w dupe cwelu bez empatii. Obys zdechl
44-
Odpowiedz
E tam, patałachu. Prawda cię po prostu boli. A takie jest życie na tym padole. Nie lituj się nad patologią, bo to nie tylko nic nie da, ale jeszcze się źle skończy, jak ci ta patologia zdrowo wpierdoli. /Mesio PS. A w sprawie empatii idź do patałacha z chujni tuż powyżej. Widać kiedy ją rozdawali, on chytrze stanął w kolejce dwa razy, korzystając z tego, że Pan twój stał za bardziej przydatnymi rzeczami.
74-
Odpowiedz
no nie wiem czy bycie wkurwiającym odpadem można nazwać bardziej przydatnymi rzeczami
30
-
-
Odpowiedz
Mesio napisał prawdę, zobacz sobie np. tego czerwonowłosego. Popierdolony pijak, narkoman i pies wie co jeszcze , narobił paskudnych sobiepodobnych bachorów 3 durnym babom i mimo, że udało mu się odnieść jakiś tam sukces to nadal jest patologią i nic tego nie zmieni.
61
-
-
-
Odpowiedz
Poczekaj, dorobią drugie, dostaną 500+, starczy na skrzynkę piwa i może dla dzieci na dwie kiełbasy zostanie?
130 -
Odpowiedz
No niestety, dziecko idzie na zmarnowanie. Tak to już jest urządzone, że do kierowania wózkiem widłowym na obesranym magazynie jakiegoś Janusza, musisz mieć uprawnienia, a dziecko może sobie spłodzić każdy dureń bez względu na stopień swojej głupoty i degeneracji, i nikt go o nic pytał nie będzie, ani niczego wymagał. Życie.
260-
Odpowiedz
Wyborca korwina, widzę : )
27-
Odpowiedz
Źle widzisz.
70
-
-
Odpowiedz
O dzieciach decyduje panbóg tylko kiedy sie urodzi i u kogo. No a że najczęściej „bukdał” patologii, ciemnocie i biedocie? Tak musi być bo ciemnota i biedota jest najbardziej religijna. Dzięki ciemnocie żyją rabini w czerni do tego chrzty, śluby, komunie i bierzmowania za „co łaska” i MEN IN Black walczący ze zgniłym szatanem w dobrobycie żyją w luksusach poświęcają sie dla nas przejmujące tego szatana na siebie.Biedota trafi do raju bo „królestwo niebieskie jest dla ubogich”.
62
-
-
Odpowiedz
Ostatnia paroweczka hrabiego Barikenta zostala pozarta na zagryche
11 -
Odpowiedz
Na prawdę nie ma ratunku dla tej małej dziewczynki? Na prawdę jej los i życie skazane jest na patole? Czy ona jako dorosły człowiek nie może po prostu się od tego odciąć i żyć normalnie?! Nie załamujcie mnie. Kurna.
61-
Odpowiedz
Tak. Szanse na to, że stanie się inaczej są marne.
80 -
Odpowiedz
Ma szansę wyjść na ludzi, pewnie jedną do tysiąca, albo i mniej. A nawet wtedy będzie się borykać z całym dziedzictwem wyrządzonych jej szkód. To całe odcinanie się, to mit. gdyby to tak działało, to każdy by się odcinał od przeszłości i po problemie, a rzecz w tym, że to wszystko kształtuje człowieka jako osobę i części siebie nie odetniesz.
120
-
-
Odpowiedz
Zgłoś do mopr / mops. Niech się zainteresują!
12
Praca sezonowa
2016-07-05 21:10Poszedłem pierwszy raz na sezon do pracy. Ogólnie atmosfera w robocie jest spoko, szef dowcipniś, szefowa ujdzie. Minus jest taki że pracuję prawie 14 godzin, czy to jest normalne? Padam na ryj, nie mam na nic siły, zastanawiam się czy nie zjechać, bo nogi to nie długo mi odpadną. Nie mam czasu dosłownie na nic. Chujnia fchuj
Komentarze do "Praca sezonowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Pewnie ze normalne tez pracuje za granica na budowie po 11-12 godzin. Znam takich co pracuja jeszcze wiecej rowniez w niedziele. Przynajmniej masz kase 🙂
28-
Odpowiedz
To oddaj mi tę robotę. Ja z chęcią przytulę trochę szmalu. Rok temu jak robiłem, to 12h fizycznej tyry w upał – no ale hajs się zgadzał. Trzymaj się.
13 -
Odpowiedz
Normalne? Tyś powinien jebać 24/7 dla samej przyjemności, chuj z pieniędzmi.
170 -
Odpowiedz
Wyzyskiwacz, jakich mało. Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym na taśmę. U nas legalna umowa dziesięcioletnia na 800 zł brutto. I nie trzeba jebać 12 godzin. Standardowa opcja to 8*365*10.
42 -
Odpowiedz
Pracowałem tak za granicą. Tyle kasy w pl w tym wieku nigdzie bym nie zarobił.
10-
Odpowiedz
W Polsce najebiesz kasy w naszym Łódzkim Wydzialem Fabrycznym w rok tyle, co na zmywaku w Anglii w miesiąc. Ale też wolnego będziesz miał tyle, co ze zmywaka przez miesiąc. Czyli na każdą godzinę czasu wolnego i melanżowania przypadnie ci wyle samo kasy. W Polsce jesteś u siebie i w dodatku wszystko tańsze. To policz robaku, co się bardziej opłaca.
42
-
-
Odpowiedz
Masz kasę, ale i na zdrowiu się odbije w późniejszym wieku. Człowiek to nie maszyna, która może non stop zapierdalać.
131-
Odpowiedz
Maszyna nie może non stop ciulu pracować? Znasz taką? To byłby jakiś cud. Każda jedna prędzej czy później nawala.
05
-
-
Odpowiedz
A jaka stawka brutto?
01 -
Odpowiedz
Takim jak ty powinno sie płacić batem. To powiedziałem ja potomek Pana Sarmaty.
11
-
-
Odpowiedz
„Minus jest taki że pracuję prawie 14 godzin, czy to jest normalne?”
Oczywiście, że nie jest normalne, patałachu. Normalnie to by było tak jak u nas. 12 godzin zapiedolu od poniedziałku do piątku. Po osiem godzin w sobotę i niedzielę. Plus obowiązkowa dobrowolna deklaracja 120 nadgodzin w miesiącu. Oczywiście wszystko ze zdublowaną wydajnością. Ponieważ współpracujemy z naszymi robolami i wyrobnicami i jesteśmy otwarci na kompromis oraz elastyczni, to jebie nas to, jak i kiedy oni te 120 godzin wyrobią. Ma być wyrobione. /Mesio
PS. Możesz się do nas przenieść w każdej chwili. Przy letnich pracach dorywczych wpisowe wynosi tylko stówkę.
58 -
Odpowiedz
A ile zarabiasz? Ile masz na godzinę? Pracujesz w wekendy? Ja byłam kelenerką 12 h dziennie za 3000zł ,ale zrezygnowałam po tygodniu bo ja po prostu nie byłam w stanie tyrać dłużej, nogi codziennie opuchnięe, palce zakrwawione. Spalam z nogami do góry
111-
Odpowiedz
Też tak pracowąłam. Po kilku tygodniach ciało się przyzwyczaja do takiego ruchu i już tego nie czuć. To tak jakbyś chodziła na siłownie od razu po kilkanaście godzin, wiadomo zakwasy itp., Ale pozniej ciało się wzmacnia, muszę przyzanć,że najładniejsze nogi to miałam właśnie po kelnerce. Ale dobre buty ze skóry to podstawa, jak w wojsku : )
50
-
-
Odpowiedz
No i chuj, to masz grzech.
12 -
Odpowiedz
8===D
04 -
Odpowiedz
Pieprzyc hajs, 14h dziennie a co Ty, jestes czarny?
150-
Odpowiedz
dzis to nawet czarni nie pracuja, tylko albo spiewaja albo w pilke graja czy cos, ci to czasem umieja sie ustawic :p
00
-
-
Odpowiedz
8==D
03 -
Odpowiedz
Nie przejmuj się. Dobrze trafiłeś, bo zapewne pojawi się tu oferta z łódzkiego wydziały fabrycznego-może cię zainteresuje…
90 -
Odpowiedz
Niewolnicza tyra wyleczy każdego buntownika i anarchiste z „niechęci” do każdej władzy,więc zwiększa się wiek emerytalny,podnosi się normy i wydajność,skraca się do maksimum przerwy w pracy i zmniejsza się liczbe ich trwania do minimum,wymyśla się też różne absurdalne przepisy chroniące pracodawce przed odpowiedzialnośćią za maksymalne eksploatowanie robola i ewentualnego wypadku w czasie jego pracy,choć często są to przepisy niepisane które są właściwą wykładnią dla każdego pracodawcy,i to one stoją wyżej nad prawem pisanym które jest pisane w dużej mierze dla picu,są w nim też furtki dzięki którym robola można bezkarnie męczyć i dawać mu regularnie w kość,ale nie tylko o wyłączeniu w ludziach funkcji buntowniczych tu chodzi,bo wiadomo przecież że taka ciężka i wyniszczające zapierdolka przez dziesiątki lat bez chwili wytchnienia negatywnie odbija się na zdrowiu robola,i to jest woda na młyn dla wszelkiego rodzaju urzędów na czele z zusem,no i oczywiście dla skarbu państwa który jest ostatnimi czasami bardzo dziurawy i coraz bardziej wszystko z niego ubywa,a napełniać jakoś nie bardzo się chce,więc naprzeciw wychodzą im przeróżnego rodzaju choroby wynikające ze stresu i maksymalnej ekspoatacji organizmu,no i jesteśmy w domu.
80 -
Odpowiedz
Nie normalne. Normalne jest 12 godzin, sześć dni w tygodniu, tak jak ja, w kraju, w piekarni. 3,5 tysiaka do ręki, nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Dziennie 2 godziny „życia”. Tylko praca i spanie. Ale sam taką pracę wybrałem więc… niedługo ją zmienię, znając moje szczęście zapewne na jeszcze gorszą 🙂
32 -
Odpowiedz
To nie jest normalne…ale to Polska właśnie.
Za granicą pracują ludzie też po 11-12 godzin ale zarabiają kasę, czy ty zarabiasz tyle, że po miesiącu starczy ci np na wczasy na Majorce?, czyli zarabiasz powyżej 4000, 5000? Jeśli tak,to możesz się pomęczyć w sezonie a później odpocząć. Jak w okolicach 2000 to jebnij to i niech się bujają i pies ich jebał. Zabawni są i dowcipni bo jebiesz na ich wczasy. Poszukaj sobie mniej dowcipnego szefa, ale takiego który płaci. Jego dowcipami nie opłacisz rachunków.200
Prawdziwej miłości już nie ma…
2016-07-05 21:09Witam! Tak jak w tytule chciałem oznajmić, że zawsze jest pięknie, ale tylko na początku związku… potem coraz częściej bywa neutralnie i coraz więcej problemów, kłótni i żali o byle co. Co mam na myśli? Chciałem uświadomić wszystkich niepoprawnych romantyków, że nie istnieje coś takiego jak prawdziwa, bezinteresowna miłość. Jeśli nie będziesz zaradny, atrakcyjny, albo będziesz zamulał, to nie masz co liczyć na to, że poznasz jakąś fajną dziewczynę, już nie mówiąc o wielkiej miłości, którą propagują hollywoodzkie filmy, albo brazylijskie telenowele. To nie jest tak, że jak będziesz błagał z kwiatami dziewczynę, żeby do ciebie wróciła, ona powie „tak” i przytuli się do ciebie, NIE! TO TAK NIE DZIAŁA! To są naprawdę bardzo rzadkie przypadki! Nawet w związku po paru latach potrafi się wszystko wyjebać, nawet jeśli na początku ona ci mówi, że nie wyobraża sobie bez ciebie życia… To już nie te czasy, że ludzie się wiązali na całe życie. Ja niestety jestem osobą, która bardzo przywiązuje się uczuciowo do drugiej, co uważam za coś złego i niebezpiecznego, nieszczęśliwa miłość w moim przypadku powoduje zachwianie równowagi w wielu dziedzinach życia… Już byłem blisko skończenia studiów, jeszcze został mi tylko jeden zaległy przedmiot i obrona, ale po tym co się pojebało z dziewczyną nie wiem czy teraz będe w stanie… Niestety wpadłem w niebezpieczną pułapkę, dlatego przestroga do wszystkich ludzi, którzy się za bardzo zakochują, nigdy ale to nigdy nie przywiązujcie się do drugiej osoby! Nie pozwólcie na to, aby chłopak, czy dziewczyna były waszym największym sensem życia! Bo później czeka bolesny upadek! Tak samo jeśli jesteś pizdą życiową, ani nie jesteś nijak zaradny, tak jak ja, daleko nie zajedziesz na jednym wózku z drugą osobą, bo w końcu ona stwierdzi, że jesteś do niczego i niczego jej nie dasz w przyszłości… Czuję się bardzo samotnie, a samotność to gorsze gówno niż niejedna choroba! To także doprowadza do tego, że nie widzę dalej sensu swojego życia, bo wszyscy mnie mają w dupie, mają w dupie moje problemy i nie umiem sobie z tym wszystkim radzić, na wszystko brakuje sił… Moje życie się pojebało i dlatego ostrzegam przed niebezpiecznym unoszeniem się w obłokach, bo później można przywalić w gruby beton!
Komentarze do "Prawdziwej miłości już nie ma…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie rozumiesz. Miłość to tylko burza hormonów i procesy chemiczne działające jak narkotyk na mózg w celu reprodukcji. Jako istoty biologiczne żyjemy tylko po to żeby się rozmnożyć i zapewnić przetrwanie gatunku. Miłość trwa od kilku miesięcy do dwóch lat – ten czas jest tylko po to żeby się rozmnożyć. Później zostaje tylko przywiązanie jak do znajomej osoby. Tak wyewoluowaliśmy, że mamy tak duże mózgi, że zaczynamy proste procesy biologiczne komplikować i nadawać im nieistniejących znaczeń.
446-
Odpowiedz
Miłość trwa dwa lata ,ale jako ssaki mamy instynkt wychowywać młode dlatego małżeństwa trwają po 20 + lat.
121 -
Odpowiedz
O, czyli ktoś to jednak rozumie. Chwała Ci za to, naprawdę szanuję. Miło w końcu przeczytać rozsądną wypowiedź na ten temat. Ludzie z pociągu seksualnego i potrzeby reprodukcji zrobili jakiś mistyczny, nieuchwytny cud. Warto jeszcze dodać, że podczas zauroczenia w mózgu wytwarzają się te same związki chemiczne, co w przypadku uzależnienia. Stąd potrzeba przebywania z daną osobą i ciągła tęsknota – zupełnie jak narkoman na głodzie, a wszystko w celu doprowadzenia do reprodukcji.
114 -
Odpowiedz
Zgadzam się z @1, ta niby „miłość” trwa ok 2 lat a później zostaje albo przyzwyczajenie, albo strach przed samotnością, albo jest już dziecko, albo nie ma się ochoty szukać od nowa. Jak zostaje przyjaźń i dobry seks, to można jechać dalej. Na samej przyjaźni lub na samym seksie daleko się nie zajedzie.
Mój też po ok 2 latach zauważył, że przytyłam i jestem złośliwa a ja zauważyłam, że on łysieje i śmieje się jak hiena. Jebnęłam drzwiami i po ptakach. I po całej „wielkiej miłości” 🙂 Teraz się nie angażuję a jak widzę, że facet ma problemy sam ze sobą skreślam na starcie i nie marnuje czasu, bo szkoda nawet 2 lat na siedzenie z dupkiem.1110-
Odpowiedz
Co rozumiesz przez to, że facet ma problemy z samym sobą? Możesz bardziej rozwinąć ten wątek ? Z góry dzięki 🙂
10
-
-
Odpowiedz
Ziom, ja o tym dobrze wiem, tylko te pięć lat temu wierzyłem, że jest inaczej…
63 -
Odpowiedz
Nie całkiem macie rację, patałachy.
Chemia to jedno. To rzeczywiście z czasem spada lub całkowicie zanika. Ale tzw. uczucia wyższe mogą pozostać. To zależy od konkretnej jednostki i wcale nie musi dotyczyć tylko przyzwyczajenia czy strachu przed samotnością. Niestety, szanse na trafienie na coś takiego są jak w totolotku. /Mesio PS. Bez PS-a.146 -
Odpowiedz
To nie miłość trwa 2 lata, a zakochanie. Po zakochaniu przychodzi miłość. Miłość to nie kwiaty ani pluszowy miś, ale co ja się będę produkował, gimby nie zrozumieją.
146-
Odpowiedz
Tak, też znamy piosenkę Happysad „Zanim pójdę”. To bardzo piękne i szlachetne, ale niestety nie prawdziwe. Coś takiego jak miłość definiowana tymi górnolotnymi określeniami jednak nie istnieje. Co w takim razie następuje po tych 2 latach początkowego zauroczenia? Przyzwyczajenie, przywiązanie, nostalgia, wyidealizowane wspomnienia z okresu tych 2 początkowych lat. Ewentualnie instynkt, który każe wychowywać potomstwo, jeśli takowe się pojawiło. Jednak żeby to zrozumieć, trzeba umieć odrzucić na bok emocje i logicznie spojrzeć na sytuację.
62-
Odpowiedz
„Co w takim razie następuje po tych 2 latach początkowego zauroczenia? Przyzwyczajenie, przywiązanie, nostalgia, wyidealizowane wspomnienia z okresu tych 2 początkowych lat.”
A może to wszystko razem wzięte to…? 🙂
I nie masz racji.31
-
-
-
Odpowiedz
Bzdura! Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z seksem i rozmażaniem, wiem to z doświadczenia.
115-
Odpowiedz
oddalam wniosek
23 -
Odpowiedz
a z czym ma coś wspólnego? może z Jezusem i modlitwą ? a może z zakupowym szaleństwem na wyprzedażach?
Masz partnera czy partnerkę i nie macie dzieci i nie uprawiacie seksu jak rozumiem, to co robicie razem? co was łączy?? kasa?72-
Odpowiedz
Może oglądają Star Treka…
40
-
-
-
-
Odpowiedz
Potwierdzam
Amen22 -
Odpowiedz
Dobra, słuchaj autorze, widzę, że oprócz żali, chcesz też pomóc innym, więc powiem Ci, że z miłością ciężka sprawa jest niestety, ale skończ te zasrane studia jak już i tak je kończysz, nie chcesz chyba potem mówić, że studiujesz X dłużej przez dziewczynę? Ja też jestem samotny, dlatego chcę Ci jakoś pomóc, załatw na razie co masz załatwić, postaraj się przetrwać końcówkę. Pozdrawiam
51 -
Odpowiedz
Chłopie nie poddawaj się. Ja w Ciebie wierze. Nie można się łamać. Trzymam kciuki zebys sobie poradził na studiach.
61 -
Odpowiedz
O, patałachu… Pana twojego co prawda też nie obchodzi, że „wszyscy mnie mają w dupie, mają w dupie moje problemy i nie umiem sobie z tym wszystkim radzić”, bo to Pana twojego też pierdoli, ale za to zaszczyt cię spotkał, albowiem przydałeś się Panu twojemu na coś…
Bo przy okazji tematu (jednak „przypadek rządzi światem tym…”). Następująca refleksja naszła Pana waszego dzisiaj po znalezieniu (też przypadkiem) pewnej informacji… Wiecie co, patałachy? Pan wasz, Mesio, musi jednak przyznać, że są porządne, kochające, dobre kobiety…
Kojarzycie Niki’ego Laudę? 3 x mistrzostwo F1. Koszmarny wypadek. Złe zdanie o Cebulakach itd. Anyway, facet się jakiś czas temu drugi raz ożenił. Laska… wróć… o tej będzie Pan wasz, do usranej śmierci swojej, mówił „Kobieta”. A więc, Kobieta młodsza od niego o 30 lat. Powiecie, patałachy: „na kasę poleciała”. A jednak, ku zaskoczeniu Pana waszego i waszemu, nie… Birgit Wetzinger wyglądem nie straszy, znalazłaby jakiegoś innego, którego by mogła doić. Ale nie w tym rzecz, bo może i nie polazła do biednego, czy też może tak się przy okazji złożyło, że gość miał większą kasę niż przeciętna, ale trudno ją oskarżyć o materializm i wyrachowanie. „Czemu?” -zapytacie?
Otóż czas temu jakiś Lauda się pochorował na nery. I byłby wykorkował bez dawcy do przeszczepu… Gdyby nie ona. Bo, uwaga, patałachy: ODDAŁA MU WŁASNĄ. Kapujecie, w czym rzecz? Pan wasz nie wie, gdzie on ją znalazł i skąd wytrzasnął (tzn. wie, że zasuwała u niego w robocie, ale wiecie, nie o to chodzi). Ale Niki Lauda jest największym farciarzem, jakiego zna świat. Ever. I jest to trochę pocieszające, nie? Yeti się jednak zdarzają…
Tylko gdzie znaleźć… /Mesio PS.Macie, patałachy, odpowiednio budujący podkład muzyczny ( https://www.youtube.com/watch?v=lv6VW4tMZbE ) a Pan wasz, jak już oczka przenikliwe a prześliczne (ta przeklęta wilgoć nawiewana z hali ŁWF…) i butelkę osuszy, to, wzorem jednego Greka, idzie przeprowadzić się do beczki, a w wolnych od zapieprzu w Łódzkim Wydziale Fabrycznym chwilach z latarnią szukać człowieka będzie…
106-
Odpowiedz
patałachu co mi tu podajesz przykład mistrza formuły? jakby był 3x drugi i za dobry dla niej to by nery nie dostał więc mnie nie wnerwiał powierzchowną podnietą 😀
42-
Odpowiedz
Dostał od niej nerę bo by wykorkował i gówno by dostała, a tak może go dalej doić i to jeszcze bardziej bo teraz on jej bardziej ufa.
11
-
-
-
Odpowiedz
Nigdy nie było bo coś takiego nie istnieje poza filmami i bajkami. To tylko krótkotrwałe reakcje chemiczne w mózgu żeby się rozmnożyć, a potem zostaje co najwyżej układ koleżeński. Nawet udowodniono, że każdy ma zakodowane coś takiego, że po pewnym czasie porzuci albo zdradzi bez względu na to jaki wspaniały, wierny i oddany jest partner i w zależności od człowieka (głównie jego popędu seksualnego) średnia dla ludzi poniżej 45 roku życia jest od 3 miesięcy do 7 lat. Oczywiście są tacy, głównie ludzie z niskim popędem, mało rozrywkowi którzy mają szanse całe życie nie poczuć tego pragnienia.
Tak więc nie ma się czym podniecać, nie ma w tym nic mistycznego. A to że ludzie częściej się rozchodzą albo w ogóle olewają związki wynika głównie z tego, że po prostu dawniej związek się opłacał także inwestycyjnie i logistycznie, był podział ról, było to wręcz niezbędne, żeby wyrobić się z obowiązkami czy zapewnić sobie utrzymanie i opierunek na starość. Z uwagi na inną sytuację techniczną nawet jak miałeś pieniądze to i tak to nie wystarczyło, bo nie było maszyn ani powszechnie dostępnych półproduktów w sklepach. Dziś jak masz kasę to inni są Ci zbędni. Rozrywkę daje internet, seks można zastąpić masturbacją przy powszechnie dostępnej pornografii. Właściwie jedna płeć staje się drugiej kompletnie zbędna. Wobec tego coraz większa rzesza się nie stara bo to żadna tragedia ani utrudnienie żyć samemu obecnie, wręcz życie samemu zaczyna bardziej się opłacać. Popatrz na kraje z największą ilością singli – sami bogacze: Niemcy, Szwecja, W. Brytania, USA, Japonia, Włochy. W najbogatszych regionach tych krajów „sparowani” to mniejszość (w niektórych dzielnicach i miastach nawet 80% mieszkańców to single). Po prostu związek to dzisiaj żadna inwestycja ani ułatwienie w życiu, wygodę i bezpieczeństwo lepiej i pewniej dają pieniądze. Jedyny plus jaki pozostał obecnie to to, że na te parę miesięcy do dwóch lat daje dużą przyjemność, którą można jednak i tak zastąpić z powodzeniem czymś innym, tak jak każde uzależnienie.165-
Odpowiedz
Oprócz orgazmu czyli fizycznego zaspokojenia istnieje też zaspokojonie psychiczne gdy się uprawia seks z kobietą, inaczej by wszyscy sobie walili konie. 🙂 Gdy brakuje tego psychicznego zaspokojenia to spada samoocena, zadowolenie z życia. W końcu istniejemy po to, by się rozmnażać i stwarzać sobie coraz lepsze warunki.
102-
Odpowiedz
Mi samoocena wzrasta po masturbacji. Tak jak ja sobie zwale to żadna kobieta nie da mi takich doznań. Pozdrawiam, stary kawaler.
65 -
Odpowiedz
Tyle że to psychiczne zaspokojenie też można na wiele innych sposobów osiągnąć, a kobieta to tylko 1 z wielu alternatyw
32-
Odpowiedz
Ja mogę się sama fizycznie zaspokoić a psychicznie na zakupach. Żaden z moich partnerów nie dał mi takiej satysfakcji i radości jaką odczuwam kupując sobie drogi ciuch lub kosmetyk lub widząc gejzery na Islandii i wieloryby i delfiny i wodospady. Te parę minut westchnień ciężko jest porównać do czegos naprawdę wartościowego, wzbogacającego wewnętrznie. Krótko….ruchanie jest przereklamowane.
84
-
-
-
-
Odpowiedz
Hah, hasło „zamulał” mi się szczególnie spodobało. Nie możesz mieć nigdy gorszego nastroju, tylko 24 na dobę masz świecić erudycją, elokwencją, poczuciem humoru, żeby księżniczka czuła adorację, obcowanie z kimś oczytanym, kto zamiast niej ogarnie jej bierny żywot i zorganizuje cholerną rozrywkę.
A szanse na coś „poważnego” są, a i owszem: bo kobieta mająca już za sobą 37 chłopa zaczyna się rozglądać za czymś stałym. A facecik, nawet 10 lat starszy, kobiet miał 3, kogo to obchodzi, że jego związki były dojrzałe?121-
Odpowiedz
nie trzeba mieć tego wszystkiego. trzeba być egoistą, jest to cecha najważniejsza.
100
-
-
Odpowiedz
Jak nie masz sił na nic to może cierpisz na chorobę psychiczną? Radzę iść do dobrego psychologa lub psychiatry, najlepiej prywatnego z wieloletnim doświadczeniem. Co do miłości to ty tak samo nie jesteś pewnie bezinteresowny bo gdybyś był to byś wziął nawet kobietę bez nóg.
33 -
Odpowiedz
Lepiej mieć motylki w brzuchu a po kilku latach cierpieć i znowu znaleźć sobie źródło westchnień niż żyć ciągle w samotności. Takie jest moje zdanie na ten temat.
73-
Odpowiedz
Tak samo jak jeść pizze, ciastka, lody, colę, hamburgery i trochę przytyć ale mieć z tego przyjemność a potem to zrzucić niż całe życie jeść tylko i wyłącznie zdrową żywność. Nic odkrywczego
81
-
-
Odpowiedz
Bo grunt to odróżnić zakochanie od miłości. Najpierw się zakochujesz. Natomiast kochasz kogoś wtedy, jak go już bardziej poznasz, wiesz jakie ma wady. Kiedy zaczynają Ci się pewne rzeczy w tej osobie nie podobać. Kiedy zaczynasz rozumieć, że wcale nie jest takim ideałem, jak się z początku zdawało. I właśnie wtedy, jeśli zdecydujesz się być nadal z tą osobą i kochać ją taką, jaką jest – zaczyna się miłość :).
101-
Odpowiedz
wiesz – sr/anie w banie z tym podziałem na miłość i zakochanie. 🙂 najpierw jest chemia, która opada, a potem zostają sentymenty i tyle.
94 -
Odpowiedz
Bardzo mądrze napisane. U mnie był podobny przypadek. Po dwóch latach dziewczyna zauważyła moje wady (według niej), które nagle zaczęły jej przeszkadzać i związek się rozsypał. Ogólnie zgadzam się z Tobą w 100%.
10
-
-
Odpowiedz
Sratatata, jestem z moim mężem od ponad 11-tu lat, w tym 6 po ślubie i kochamy się cały czas tak samo, a nawet bardziej. 🙂 Mam „motylki” na jego widok i dotyk, tęsknię za nim gdy jadę na weekend do rodziców czy nawet spotkam się z koleżanką na lody. On tak samo. Znamy się na wylot i jeszcze trochę!
78-
Odpowiedz
Ty, sratatata….możesz sobie mieć motylki…takich z długoletnimi motylkami też znałam i już szczęśliwie są po rozwodzie. A jak tak zajebiście ci dobrze to co robisz na chujni ???
81-
Odpowiedz
Może i są, ale ja wiem, po prostu wiem, że my będziemy ze sobą zawsze. 😉 Nasi rodzice są 28 i 32 lata po ślubie i też bije od nich miłość. Przykro mi, że jesteś takim smutnym człowiekiem. PS: wchodzę tu, bo lubię czytać smuty innych i wiedzieć jak mam dobrze. 😀
89-
Odpowiedz
Jesteś żałosna i sama o tym wiesz.
66 -
Odpowiedz
idealna para, eche, jak Gargantua i Pantagruel.
42 -
Odpowiedz
I widzisz sama jaki z ciebie pusty i nieszczęśliwy człowiek. Wchodzisz tu niby czytać o cudzych problemach i to cię rajcuje??? Teraz ja mam motylki w brzuchu bo rzygać mi się na ciebie chce.
53
-
-
-
Odpowiedz
Mamy tak samo. 15 lat razem.
10
-
-
Odpowiedz
tacy słabi psychicznie jak ty to nie NASZ TYP. trzeba mieć jaja i godność. Ale to też tylko w filmach w westernach. I tak faceci myślą, że kobiety są takie jak w telenowelach, a kobiety ,że faceci jak w westernach.
Zawsze mówię ludziom : ” Za dużo oglądacie tv”.
Jak chcecie wiedzieć jakie są kobiety to poczytajcie sobie ” Lalkę”, a jak chcecie wiedzieć jacy są faceci to ” Chłopów”. Dla kobiet liczy się kasa, dla facetów uroda, i nie ważne czy to dupodajka czy nie. Każdy chce Jagny albo Izabelki, każda Jagna i Izabelka zaradnego Boryny albo Wokulskiego, co to jak nie umie w kraju to zarabia na obczyźnie.
Ech, ewolucja ; )
152-
Odpowiedz
Rzyg…
43-
Odpowiedz
Prawda. Faceci narzekają że kobiety lecą tylko na kasę, a sami chcą ładnej kobiety
60-
Odpowiedz
Otóż to, tak jakby szukanie kobiet o odpowiednim wyglądzie było ok, ale facetów z odpowiednią sytuacją majątkową już be.
Bardzo irytują mnie historie o tym ” biednym, dobrym chłopaczku” co zakochał się w zdzirze bez serca. No mój kochany , trzeba było zwrócić uwagę na brzydszą i skromniutką koleżankę to byś nie miał dziś takich dylematów. Ale nie… ty wolałeś biegać za ta co z wywalonym cyckiem trzaska selfiaki do komóreczki.
Tak samo kobiety, trzeba było szukać uczciwego człowieka, a nie przy kasie, to by poźniej was nie zostawił dla innej i to bez alimentów.
Zycie pisze proste scenariusze, a jednak.
Ps. faceci mają lepiej, wzbogacić się zawsze można, a z urodą co zrobić? Dziewczyny, które próbują nadrobić makijażem lub opreacjami są od razu uważane za sztuczne.
To tak jakby kobieta szukała chłopaka bogatego z pokolenia na pokolenie NATURALNIE bogatego.60-
Odpowiedz
W sumie kiedyś kasa była tylko dziedziczna ale jak byłeś chłopem to miales jakieś dzięki że wsi do wyboru
10
-
-
-
-
-
Odpowiedz
oczywiscie uroda jest najwazniejsza dla faceta.
05-
Odpowiedz
tak to oczywista prawda. Uroda jest absolutnie najważniejsza dla faceta. Niechby to była nawet wielka zdzira po 100 facetach, ale z wdziękami jak się należy, to wziąłbym ją, nawet ryzykując, że to nie potrwa zbyt długo, albo też mając świadomość, że ja jej nie wystarczę i dlatego będzie si e jeszcze dodatkowo walić z innmi facetami na boku. Mówię to jako starszy facet z dużym doświadczeniem, kobiety znam na wylot, nie mam już żadnych złudzeń, a miałem takowe kiedyś, przed wielu laty, kiedy studiowałem w POlsce i poza nią. No i może parę lat po ich ukonczeniu. To było dawno. Wielu komentatorów ma rację co do kobiet i tych szczęśliwych związkow. Niektorzy jeszcze mają dobrze poukładane w glowie. Przypominam sobie, że kiedyś byłem w szczęśliwych związkach z trzema kobietami w tym samym czasie, a z dwiema wielokrotnie, a trwało to nieraz ładnych parę lat. Niczego nie żałuję. Non, je ne regrette rien…
02
-
-
Odpowiedz
nikt madry brzydkiej, nieciekawej, nudnej kobiety na dluzszy czas nie wezmie, nie zaakceptuje. taka jest prawda. nie ludzcie sie ze jest inaczej.
43 -
Odpowiedz
Tak, uroda jest bardzo wazna dla faceta. Brzydkiej, a jeszcze na dodatek z nadwaga kobiety nikt nie chce, nie pragnie. Nawet gdy ma dyplomy Harvardu, Cambridge i Uniwersytetu Warszawskiego. To pewnik absolutny.
62 -
Odpowiedz
Kończ kurwa te studia za wszelką cenę. W dzisiejszych czasach ciul z Pcimia Dolnego, mgr z papierem po Uniwersytecie w Pacanowie z IQ40, ma 500% więcej szans na porządną pracę niż technik z maturą 20 lat stażu, z zawodem opanowanym na 100%. No chyba , że to będzie Pan Mesio…….
p.s. Jak będziesz KIMŚ, z ułożonym życiem, będziesz mógł wybierać Laskę taką jaka ci pasi.
p.s. Nie bierz przykładu z Pana Mesia, bo to jest ktoś z kompleksami wielkości Mt Everest.10-
Odpowiedz
Panu Mesiowi ciulu możesz jego W 212 umyć i jeszcze podziękować za ten zaszczyt. Technik co ma słownictwo robola od łopaty i „szacunek” do ludzi nie zasługuje na nic dobrego. Najlepiej być burakiem z kasą, nadzianą mendą i wszytskie lachony twoje a jak kasy zabraknie okaże sie że jesteś zwykłym zerem jak 95% nowobogackich kmiotów i nawet bułgarska dajka przydrożna na ciebie nie spojrzy. Za kase każdy kmiot sobie może kupić po prostu wszystko lecz kultury oraz ogłady nie kupi. Nawet nie wie co to jest.
40
-
-
Odpowiedz
Trudna ta egzystencja prawie dla wszystkich. Szanse ma niewielka grupa ludzi. Reszta jest bez szans. Pozostaje marna egzystencja i szarpanina.
10-
Odpowiedz
Tak właśnie jest, jak piszesz. Obawiam się, że tak było zawsze. Garść ludzi bierze wszystko i ma wszystko. Zdaje się, że Amerykanie mają na określenie takiego stanu takie zdanie: The winner takes it all / albo coś w tym stylu.
00
-
-
Odpowiedz
Chyba jesteś Wodnikiem, prawda?
00 -
Odpowiedz
nie, lwem
00 -
Odpowiedz
Bardzo ciekawy i mądry wpis. Ja jestem autorem chujni pt. „wielki dramat miłosny” i przeżyłem dokładnie coś takiego o czym piszesz, kalka w kalkę. Dziewczyna po dwóch latach właśnie stwierdziła, że brakuje mi nagle m.in. zaradności. Wcześniej oczywiście była wielka, romantyczna miłość z pięknymi wyznaniami i gestami. To trwało ponad półtora roku. Potem przyszły kryzysy z jej strony. Ogólnie jestem właśnie taki, jak opisałeś w swojej chujni i spotkało mnie dokładnie to, co również opisałeś. Łączę się z Tobą w bólu.
00 -
Odpowiedz
Chłopaki, nie poddawajcie się! Nie zostawajcie zgorzkniałymi starymi kawalerami po pierwszym zawodzie miłosnych. Każde takie doświadczenie to dla was szkoła życia. Z chłopczyków zamienicie się w prawdziwych twardych zakapiorów, w dobrym słowa tego znaczeniu. A z roku na rok będzie lepiej. Jesteście jak wino. Mówię to wam ja, kobieta 🙂
00 -
Odpowiedz
depresja
00 -
Odpowiedz
Ja bym powiedziała tak i rzuciła się w ramiona ale niestety on mnie nienawidzi i nigdy nie da mi kwiatów a moje kwiaty dla niego wyrzuca
00 -
Odpowiedz
Niech zgadnę. Na miłość wybrałbyś piękną kobietę, a nie brzydką. Na dodatek oprócz tego, że jest ładna, pragnąłbyś aby akceptowała jeszcze twoją niezaradność życiową i brzydotę?
Po co więc piszesz, że nie ma prawdziwej miłości i miłość nie jest bezinteresowna. Na to pytanie odpowiedz sobie już sam, bo pewnie chciałbyś brzydką i nieogarniętą? :)))00

A nie przyszło ci stulejarzu do glowy że facet ma juz czasem dość wiecznie roszczeniowej robiącej łaske i pierdolącej nad głową księżniczki? A nie bo ty nie masz nawet takiej tylko wiecznie cofasz skóre. Z resztą one same sie kurwią jak pojebane, kłamią,manipulują i grają swoją pizdą jak kartą przetargową więc na wierność nie zasługują.
Piszesz z taką pogardą, że nawet takiej nie ma jakby to było jakieś osiągnięcie. To tak jakbyś napisał: „A ty nie masz nawet gówna wysmarowanego na twarzy”… i całe szczęście! Bije od ciebie kompletnym betą. Kobieta ma wartość negatywną w życiu mężczyzny. One są warte mniej niż zero. Po co komu śmierdząca rozlazła dziura?
To po chuja szukasz roszczeniowych tepych księżniczek debilu. Znajdź sobie normalną skromną kobietę.
Masz u mnie medal za obronę przenajświętszych kobiet,dzielny rycerzu
I potem tacy biali rycerze się zastanawiają dlaczego pomimo ochrony kobiet, bycia miłym dla nich lądują w friendzone. Przez tych pantoflarzy piczom odwala na bani i mają się za nie wiadomo kogo.
Co kto lubi, ale badają się chociaż czasami?
Ich dziewczyny są krzywdzone? Nie przejmuj się. Nawet, gdy się dowiedzą, że są zdradzane to nie rzucą twoich kolegów. Baby takie są. One są wtedy szczęśliwe, kiedy są nieszcześliwe ( byle były emocje).Miej wyjebane, a będzie ci dane.
Twoja matka musi miec piekło w domu
Durny jest ten argument z matkami, że one to niby takie lepsze są. Tiaaa…. już widziałem np. jak on ją bije a ona i tak go nie zostawiła pomimo, że dwójka dzieci na to patrzyła i dorastała w patologii. Kiedyś chciałem mu przyjebać bo byłem białym rycerzykiem natomiast dzisiaj wiem, że to byłby błąd bo inni próbowali ją z tego wyciągnąć i co ciekawe, jak ona źle się o nim wypowiadała to grała gitara ( choć i tak dalej z nim była, chyba dla emocji ), ale jak ktoś jej to samo powiedział na jego temat to w niej się od razu włączała obrona jego. I o takich przypadkach się niestety dość często słyszy albo jak ja, widzi na własne oczy.
Takie wnioski można wyciągnąć z codziennych obserwacji. Niestety.
Jeśli twoje ziomy naprawdę się chwalą tym ile dziwek przelecieli i jacy to z nich nie są playboje, to serio współczuję. Znajdź inne towarzystwo, hołota niech się zadaje z hołotą, a inteligencja z inteligencją.
PS. Ostatnio mój przyjaciel namawiał mnie na dziwki, to aż parówki mi się cofnęły. Nie ma to jak spać z kobietą, która miała w sobie co najmniej kilkadziesiąt fiutków, fuj.
Ale dziewicę to też raczej trudno znaleźć dzisiaj do wiązania się na poważnie ; -)
Cała prawda o facetach napisana przez faceta. Pierwszy raz na tej „chujni” bo jak dotąd tylko „gorzkie żale” jakie to baby są beeeeeeeeeee.
Mówisz, że to chujowe robic krzywdę komuś kogo się koga? Oświecę Cię. Gdyby naprawdę kochali swoje kobiety, nigdy by nie zamoczyli fiuta w dziwce. To co widzisz u swoich kolegów to nie miłość, przyjaźń, związek to tylko wygodny „układ” Baba zawsze pod ręką, jest gdzie „zamoczyć” za friko, pokazać rodzinie, że nie jest się pedziem …idp
Żyj jak żyjesz, to co oni gadają wpuszczaj jednym uchem drugim wypuszczaj. To, że miliony much jedzą gówno nie znaczy, że Tobie też powinno smakować.
Pewnie większość z nich dziwki na oczy nie widziało. Chodzi o to, że jest taka presja społeczna w towarzystwie mężczyzn więc wielu udaje i zmyśla żeby być zaakceptowanym. To tak jakby w wiosce odciętej od świata, gdzie mieszkają sami mężczyźni spotykali się przy piwie i gadali jakie to oni kobiety nie obracali wczoraj wieczorem… hehe. Ściema musi być.
Bo są be, ale my też mamy swoje grzechy za uszami ; -)
Po prostu jesteś prawiczkiem i stulejarzem i zazdrość cię wpierdala. Ot co.
Czy ty wiesz matole co to jest STULEJKA? Tylko teraz taka moda jest na wyzywanie od stulejarzy. Prawiczek. Czy to źle? Wszytsko co PRAWE jest dobre zapytaj tępaku swego pana xiądza. Prawiczek czyli prawy bo NIGDY z kobietą bo do ślubu po bożemu.
Jest jeszcze krótkie wędzidełko ;- ) To jak takich nazwać? Krótkowędzidło pierdolone?
Takich to znaczy jakich? Tych łysych matołów pseudocwaniaków jak nazwać? Syndromowcy FASowcy, upośledzeniowcy? Dla takich sie liczą tylko naprymitywniejsze odczucia niczym u zwierząt. Napłodzą dzieci kolejnych debili matołów bo takich w tym kraju potrzeba. Roboli szukających prymitywnych rozrywek.
Taaaaa. Jest? Ty a skąd ty wiesz? Ziomal ci pokazał?
Skąd ty wiesz co inni mają w gaciach… aaha już wszystko jasne. Twoi znajomi to Roman G. i Andrzej Czołgejista.
Nagraj ich i wyślij ich kobietom nagranie. Niech wiedzą.
haha dobre:)to samo chciałem napisać
I wy potem chorujecie na HIV i zarażacie tym swoje dziewczyny. 90%? To byśmy byli z chorobami za murzynami.
Ci faceci których opisałeś to właśnie chujowiczanie, co się naczytali Kotońskiego
Tyle że murzyni raczej rzadziej używają gumek, chociaż i gumka nie daje 100% ochrony przed hiv
I tu wcale nie chodzi o pękanie, tylko hiv jest baaaaaaardzo malutki, i przedziera się przez mikropory lateksu
Kotoński jest naprawdę ok. Ty to widać jeszcze wierzysz w romantyczną miłość.
Jak ktoś czyta kotońskiego to już wiem że jest przegrywem
Przegrywem to będę jak będę miał 50 lat i nic specjalnego nie osiągnę w życiu, kolego/koleżanko. Póki co jestem przed 30-stką i jeszcze wiele przede mną. Może jesteś kobietą i ciebie boli, że ktoś może poznać prawdę na temat dużej części kobiet, ale mnie z kolei nie boli, że ktoś mnie nazywa przegrywem bo w sumie co mi to robi? Ot jakiś anonim na chujnia mi tak napisał i żył sobie nie będę przez to ciął ; -)
To działanie prewencyjne – zdradzać, zanim zostanie się zdradzonym. I pewnie część z tych pań święta nie jest – ale zawsze będzie jakaś uczciwa, skrzywdzona, której zaraz świat i światopogląd się sypnie. Tak, panowie, są jeszcze takie, wbrew pozorom. Każda dzisiejsza korposuka miała kiedyś marzenia.
A uważasz że tylko faceci mogą mieć ochotę na seks? A kobiety nie, bo inaczej to suki? Idź się lecz,
Kłania się czytanie ze zrozumieniem 😉
Jak się laska puszcza, to jest gówno wartą szmatą. I tyle.
Ale facet jak chodzi na dziwki, to dalej facet tak?
Nie, to kurwiarz i playboy.
Wiedziałem, że zaraz jakaś pinda wyjedzie z takim tekstem. 😛
A co to ma być, kurwa, za usprawiedliwienie? Co to jest? Radio Erewań? „A u was biją murzynów.”?
Obojętne co robi facet w tym wypadku (i tak, też się szmaci) laska taka jest gówno wartą szmatą i tyle. Zapamiętasz, dziunia?
Dziecko, ile Ty masz lat że tak mówisz o swojej matce? Mały wypierdku Ty mi nie podskakuj bo w pysk dostaniesz ok? Koledzy Cię biją? A może nauczyciel Cię gnębi? Zapamiętasz gnojku?
Zabolała dziunię prawda w oczy?
Cóż… trzeba było nóg nie rozkładać przy pierwszej z brzegu okazji… Frustracji by nie było. A tak to zostaje ci przypominać sobie słowo: „szmata” za każdym razem, jak się widzisz w lustrze. I nigdy o tym nie zapomnisz.
Warto było? Oboje wiemy, że nie. Inaczej by teraz, dziuni, nie bolało. Szacunek jest dla tych, co na niego zasługują, dziunia. Nie dla szmat.
30 lat, bez dziewczyny. Nieudacznik. Mieszkasz z mamą?
Beta już tak ma, że jego wartość wyznacza kobieta.
Lepiej z mamą niż w klitce na 30 lat na łańcuchu banku cwelu nieudaczniku. Czy ty też płacisz za seks pajacu żeby „pSZYpropsić”(ze slangu łysoli) przed łysymi debilami z ulicy? Gdyby nie dziwki to łyse twarzowce by nie wiedziały co to kobieta.
hahah dobre xD
Ja dorośniesz to się zdziwisz. Facetom często wydaje się, że kobiety nie mają pojęcia, że są zdradzane, że koleś idzie na dziwki „bo nawet kot zdechnie przy jednej dziurze” i że się ogląda za innymi typiarami. Przecież to jest oczywiste, że taka jest natura męska, a wiele bab o tym wie i przymyka na to oko bo: a) same w tym czasie rozmyślają o innych facetach i ostrym rżnięciu z innymi, czasami wystarczy sam fakt myślenia to daje podjarkę i już jest efekt osiągnięty, b) kontynuacja myśli zamieniona w realizację, kiedy faceta nie ma – czyt. jest ”w delegacji”, wyszedł z kumplami, itd.itd. -”zawsze można poflirtować” na czatach, snapach fejsach, sex kamerka itd. c) wiele bab jest z takimi zdradaczami również z powodu przywilejów czyt. kasa, pozycja społeczna i boi się tego stracić, w imię „dóbr wyższych” poświęca się na maxa, a później udaje przed ludzi jak ma „zajebiście”, d) pozostała grupa to naiwne baby, które dopiero rozumieją to „jak już jest po ptokach” i albo się budzą albo dalej tkwią w letargu godząc na wszystko. Ty się wyłam z tej ekipy jeśli nie chcesz słuchać non stop o podbojach które nie mają nic wspólnego z prawdą, bo pewnie to jest u was temat przewodni i powtarzany do znudzenia jak mantra, a co najlepsze przecież wiesz że to ściema przed kolegami, to również jest oczywiste.
Sam znam taki układ. Ona ( jego żona ) dobrze wie, że on ma różne kochanki, ale siedzi z nim pewnie dlatego, że daje hajs na nią i dziecko. Zresztą ona też nie lepsza i sama stwierdziła do mnie kiedyś, że jest ciekawa jak ja dam radę ciągle się bzykać tylko z jedną. Do tego ma podejście, że to dla nas wszystko jest od Boga ; -) Hahah.
No dokładnie. Wielu takich jest. Ale są też kobiety, które niestety nie mają tej świadomości i później mają ciężkie rozczarowanie jak odkryją prawdę, a przecież tak kochały swojego misiaczka i on nie byłby zdolny do zdrady.
Ale tak samo działa również w drugą stronę. On ją ubóstwia i nawet nie wie, że ona, wielka cwaniara, leci na kilka frontów i wykorzystuje go. No o takich historiach to można co rusz poczytać na różnych stronach.
A co cię cudze sprawy obchodzą? Oni chcą się kurwić, niech się kurwią. One chcą z takimi być, to niech będą. Chuj ci do tego, frustracie zasrany co laski nie może znaleźć, żeby sobie zamoczyć. Znalazł się obrońca uciśnionych suk i zgorszony wielce, bo nie może tak jak koledzy.
Zgadzam się tylko z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi, więc zostawiam bez oceny.
Autorze ale kobiety też zdradzają. Moja siostra zdradzała męża z kochankiem przez 3 lata!!! Matka dwójki dzieci, niby dorosła a psychika 16 latki. Tak więc nie tylko facet to świnia, bo kobiety nie są lepsze.
Oj tam tacy prowincjonalni podrywacze w dresach co to chwalą sie ile to nie zalyczyly dziwek i dziewczyn, na NK i przed innymi twarzowcami ulicy a gdyby nie takie delikatnie ujmując „lekkich obyczajów” to by tacy nie wiedzieli co to seks a jedyną kobietą jaką by znali to Renia Rączkowa. Prostaczkowie też potrzebują czegoś od życia. Taki lajf. Płacą i mają,myślą że są królami życia a to zwykła usługa jest czyli coś za coś. Taka laska robi to z najgorszym przymułem bo ten jej płaci hie hie.
Eeeeeeee my luuuudzieeee uuuliicyyyyyy eeeeeeeee. Łyse Kamile mają sie czym chwalić że idą płacić dziwkom za seks. Ja bym sie nie przyznał.Płacić za seks to poniżające:) Dla wielu „cfaniakuf” patrząc na ich fizjonomie to jedyne rozwiązanie tylko taki chodzi i bajki opowiada. Ja też sie nasłuchałem takich „ziomali” o ich podbojach miłosnych jak pracowałem w magazynie jakiś czas temu.
„Zabawne” jest to, że zawsze ten temat jakości i ilości relacji damsko – męskich ekhem jest najbardziej kontrowersyjny i każdy wrzuca swoje trzy grosze. Tylko czemu mam odczucie, że nawet ci co krytykują sztuczne chwalenie, sami w głębi duszy zazdroszczą i też by chcieli ruchać na potęgę co innego co noc, dla adreanaliny i podwyższenia swojej „zajebistości” rzekomej.
„Tylko czemu mam odczucie, że nawet ci co krytykują sztuczne chwalenie, sami w głębi duszy zazdroszczą i też by chcieli ruchać na potęgę co innego co noc”
Bo sądzisz według siebie.
Haha to było do przypuszczenia, że taka odpowiedź padnie hahaha 😀 Wyobraź sobie, że właśnie nie. A co jeśli nie sądzę według siebie, tylko wnioski same się wyprowadzają takie a nie inne – na podstawie obserwacji zachowań ludzi?
Hahah 😀
Co się stało z chujnią o włosach na sutkach? Gdzie ona zniknęła?
Właściciel strony doszedł do wniosku, że to był wstydliwy wpis z jego strony. 😉
Chujnia z sutami wróciła haha!
Rozumiem, że chodzi o płatne dziwki. I nie rozumiem gdzie tu zajebistość, płacisz i masz…
No w zajebistości wg sebixów i innych nie chodzi o płacenie za sex, tylko za darmo.
Jebać, ruchać, nic się nie bać. Muzyka dla Państwa: Dr. ALBONista – Leje się sperma.
Nie mają żadnych dziwek. To takie przechwałki chłopców, którzy jeżdżą starym samochodem i śpią z mamusią w jednym łóżu
Jeśli to prawda to z nikim się nie będę wiązała.
To takie męskie przechwałki. Większość mężczyzn powie Ci, że jak mieli 5 lat to chodzili na balety i ruchali pół miasta.
Zwierzenia CHWDP? Zauważam że najwięcej rozmnaża sie ta kapturkowa biedota, ci uliczni pseudocwaniaczkowie, dresy, dresiary CHWDP. Najwięcej rozmnaża sie plebs i niziny społeczne przekazują geny buraczane następnym pokoleniom. Komuś na tym zależy żeby biedota żyła tak aby było poczucie hajlajfu czyli „diko” na każdej dzielnicy, festyny, spędy, galerie handlowe. Po pijaku napłodzą dzieci czyli kolejne pokolenie brajanów, oskarów, wiwian i eliz lumperproletatiatu, którym sie dobrze rządzi. W tym kraju nigdy nic sie nie zmieni.
Owszem oni się rozmnażają „na potęgę”. Ale to nic nowego, zawsze tak było. Bo patologia nie korzysta z rozumu. Ale wbrew temu, co piszesz nikomu nie zależy na tym, żeby ta biedota tak żyła. Niestety nikomu też się nie chce ogarniać tego burdelu. Stąd to się wszystko tak toczy od rewolty do rewolty, jak już biednej hołoty nazbiera się na tyle dużo, że nie wytrzymują w tych slamsach. Kiedyś redukowały to głód i wojny. Dziś tego jest w sumie niewiele dzięki postępowi naukowemu, ale nadal nikt nie edukuje motłochu.
Smutne to :< Aż mi się żal zrobiło. Mam 22 lata, jestem laską, dziewicą i brzydzi mnie takie puszczanie się. Wolę umrzeć dziewicą niż spłodzić dziecko opisanemu chujowi tego pokroju. Jebać ten kurewski świat. Nienawidzę tego syfu idę spać. Pokolenie porno, mam dosyć facetów, którzy tylko spotykali się za mną dla sexu – używacie faceci mózgu czy tylko fiuta, znacie coś takiego jak wartości estetyczne, kulturę? Chyba nie…
Dokładnie. Też jestem dziewicą i jeśli tacy są faceci to chyba pójdę do klasztoru.
A już myślałem że takie kobiety nie istnieją… a jednak!
Sam też jestem prawiczkiem, ale powiem wam coś o czym pewnie wiecie, większość facetów myśli o seksie i o tym jakby tu przelecieć kobietę. Ważne tylko żeby znaleźć sobie takiego który da coś więcej z siebie niż tylko swojego fiutka 🙂
Żaden klasztor dziewczyny! Ja prawie 25 lat, facet, i też jeszcze nie… Płacenie dziwce za seks to poniżanie samego siebie na własne życzenie.
Mam małego fiutka : ( 2 cm jak stoi pomuszcie mi ey kurwili hwjdj 8=========D
Zrób operacje zmiany płci, będziesz miał(a) dużą łechtaczkę, to może kompleksy słabego trolla miną.