Chujnia za brak chujni

Zycie jest, kurwa, piękne.

Nie mam co pierdolić o krzywdzie, zmarnowanym życiu, niewiernej żonie czy nudnej pracy. Moze dla tego że od 10-ciu lat nie mieszkam w szuflandii, ale nie czuję się pokrzywdzony, nie mam pretensji i jest mi po prostu zajebiście.

Najgorsze co mogę powiedziec to to, że mnie czasem dupa boli (tzn. rwa kulszowa).

Mieszkam w kraju tak zajebistym, tak przyjaznym i tak pieknym, aż mi czasem żal przyjaciół co muszą sie użerać z ludzmi ktorzy w kółko pierdolą o krzywdzie, dla których „niestety” zaczyna i konczy zdania, ludzi którzy chodują w sobie czyraka zazdrości o byle co.

Myslę że dla tego właśnie wyjechalem – bo jak ma optymista życ wsród smutasów którym zawsze coś dupę sciska?

Chuj wam w szyje, moi mili. Ja ide surfowac.

16
63
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Chujnia za brak chujni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Obyś utonął.

    15

    4
    Odpowiedz
    1. Siedze w robocie i czytam te chujowiny. No smieszne sa, w sensie – rozbawiaja mnie.
      Ale to jest nic.
      Najlepsze sa komentarze. Zawsze i wszedzie.
      A ten tu – po prostu ”miszcz”!

      Ludzie dookola mnie chyba mysla, ze sie dusze, a ja tylko smiech powstrzymac probuje i ni chuja nie moge.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to naprawdę mógłbyć zatęsknić za jakąś chujnią. Prezes na Bardzo Wysokim Stanowisku, Prawdziwy Mężczyzna, który Dużo Zarabia nie ma powodów do narzekań. Znajduje się na szczycie każdej hierarchii, wszystkie jego potrzeby są zaspokojone, posiada każdy produkt, który można kupić na rynku. A tak – cieszysz się patałachu z taśmowych ochłapów – przyszedł łikend po wypłacie, matiz zatankowany do pełna, krata tanich browarów z biedry, meczyk w telewizorze. I wydaje ci się, że złapałeś boga za nogi. A tu w niedzielę znowu do jeby na nocną zmianę.

    4

    6
    Odpowiedz
    1. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto to nie spędzałbyś całych dni na chujni nieudaczniku.

      14

      2
      Odpowiedz
      1. A może właśnie dlatego, że zarabia 17 tysi netto ma czas na spędzanie całych dni na chujni zasrany koci zajadzie.

        5

        7
        Odpowiedz
        1. Czyli on spędza czas tak jak większość zarabiająca minimalną. Zupełnie nie wykorzystuje tych pieniędzy. Co mu po tej kasie jak i tak siedzi na jakimś portalu?

          5

          2
          Odpowiedz
        2. Ty 17-tysieczniku to dopiero jesteś zjebany. 🙂
          Czasem krata piwa, pełny matiz, jezioro i grill to pełnia szczęścia.
          Zapierdalam po 18h za góry hajsu i co z tego, skoro nie mam z niego kiedy korzystać?

          2

          2
          Odpowiedz
          1. Tyko nie jedź za daleko żeby ci gazu starczyło żeby dojechać do mesia na taśmę w niedzielę na nockę.

            4

            1
            Odpowiedz
          2. tydzień urlopu raz w roku… i cierpi bo nie może z drzew skakać…

            0

            0
            Odpowiedz
        3. na pewno… takich Mesi to jest miliony w tym głupawym kraju…

          2

          0
          Odpowiedz
    2. „dużo zarabia” z małej, łikend to weekend tępaku. Niedowartościowany Tępaku…

      0

      1
      Odpowiedz
    3. 17 tys.zarabiasz….jest się czym pochwalić…szacun dla bogola…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Idziesz surfować? pewnie w gumiakach na krowich gównach, potem tylko bydłu sieczki zarzucić, nakarmić świnie i dalej leżeć pod jabłonką i marzyć.

    15

    2
    Odpowiedz
  5. zmień dilera bo za bardzo cię ponosi

    7

    0
    Odpowiedz
  6. Mi w Polsce żyje się super, ale to pewnie dlatego, że robię swoje, a zdanie obcych ludzi mam gdzieś. 🙂

    12

    0
    Odpowiedz
  7. Znów leki przestały działać? Nie martw się. Wieczorem będzie obchód, to ci zapiszą podwójną dawkę…

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Obchody są rano

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Bardzo dobrze, że wyjechałeś skoro nie potrafisz poprawnie napisać „DLATEGO” – jednego matoła mniej. Tylko nie dziel się z nami brakiem swojej podstawowej wiedzy. Już jest za późno na nadrobienie zaległości.

    4

    2
    Odpowiedz
  9. i dopiero się obudziles heuheu

    6

    2
    Odpowiedz
    1. … z obszczaną i obsraną ręką w nocniku współlokatora w somalijskim wydziale psychiatrii zaawansowanej.

      7

      0
      Odpowiedz
  10. Skoncz pierdolic farmazony, skoro tak ci dobrze niby to co tu robisz? Jakos wyjatkowo dobrze znasz tematyke chujni tutaj poruszanych, az za dobrze…..

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Lubię się nacieszyć, że inni mają gorzej.

      1

      5
      Odpowiedz
      1. Prawdziwie szczęśliwy człowiek nie potrzebuje tego rodzaju pocieszeń i dowartościowania się. Więc nie ściemniaj

        4

        1
        Odpowiedz
  11. Idziesz się wysrać raczej geju.

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Haha jaka odpowiedź. Skąd wiesz ze jest gejem? . Denne to było.

      2

      4
      Odpowiedz
  12. Bo mieszkasz w Brytolnii i surfujesz talerzami po wodzie na zmywaku i próbujesz się dowartościować na takim serwisie jak chujnia.pl.

    5

    2
    Odpowiedz
  13. Strasznie schamiałeś w tym ’ kraju, nawet w Polsce są milsi ludzie

    5

    1
    Odpowiedz
  14. To huj ci w oko.

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Wsadź sobie szklankę do dupy i ściśnij zwieracze żeby pękła. Filmik nagraj i wrzuć na jutube to się pośmiejemy.

    3

    3
    Odpowiedz
  16. Nie przejmuj się autorze zawiścią w komentarzach, bo nie warto. 😉

    1

    6
    Odpowiedz
    1. Łocho! Znalazł się jeden co mu kutasa w szyje pchają, a on twierdzi, że deszcz pada. Takim dziękujemy. Spierdalaj.

      6

      1
      Odpowiedz
  17. Marny troll 😉

    5

    0
    Odpowiedz
  18. „Łocho! Znalazł się jeden co mu kutasa w szyje pchają, a on twierdzi, że deszcz pada. Takim dziękujemy. Spierdalaj”

    Brawo !
    Brawo!
    „nie przejmuj się zawiścią….” to musiała jakaś blondynka napisać, no rozwaliło mnie. Gnojek sra jej (jemu) na ryja a on ” nie przejmuj się, sraj sobie dalej , ja to łyknę…” litości hahahaha

    3

    1
    Odpowiedz
  19. Wiktor, czy to ty?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nah, to najpewniej Gej Roman albo Andrzej Czołgejista.

      2

      1
      Odpowiedz
  20. Taaa, a tu zajrzaleś przypadkiem?

    2

    1
    Odpowiedz

Kobieta zmienną jest, tylko czemu aż tak

Jestem przegrywem. Wszyscy inni mają jakieś pasje, coś, co naprawde ich jara, na czym się znają, a niektórzy potrafią na tym nawet zarobić. A ja? A ja nie. Bo ja się niczym nie interesuję, bo mi sie wszystko szybko nudzi. Na swoją wiedzę ogólną nie mogę narzekać, ale żeby była ta jedna, najmniejsza pierdoła, w której będę świetna. To nie tak, że siedzę w domu i narzekam. Próbowałam już wszystkiego – różne sporty, tańce, malowanie, pisanie, granie na instrumentach, podejść do nauki jakiegoś języka było kilka; makijaż, szycie, gotowanie, książki… Wszystko było fajne na 5 minut. I za każdym jebanym razem sobie wmawiałam że to to! Że to właśnie jest coś, co będzie moim konikiem, no bo przecież to takie fajne, jak TO mogłoby mnie przestać interesować? A jednak. W przyszłym roku piszę licencjat z kierunku, który, jak sobie ostatnio uzmysłowiłam, w ogóle mnie nie kręci. Mam już pomysł, na jaki zawód się przebranżowić, ale znowu boję się, że to minie, jak wszystko inne. Zmuszam się, żeby przy czymś zostać na stałe, ale tak się nie da.

43
10
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Kobieta zmienną jest, tylko czemu aż tak"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zostań kurwą 🙂 pozdro

    14

    10
    Odpowiedz
  3. To przeciez dobrze ze probujesz roznych rzeczy. Jestes tzw. Eklektykiem. Tez to mam 🙂 w koncu znajdziesz cos co cie wciagnie. Ja jeszcze nie znalazlam ( 26 l.) Ale wiem ze znajde 🙂

    8

    2
    Odpowiedz
  4. Napij się dobrego piwa i przestań sobie wmawiać takie rzeczy, bo wypalisz się za szybko.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Piwo jest ohydne.

      12

      5
      Odpowiedz
      1. Dokładnie! Jak można pić takie szczyny?

        9

        5
        Odpowiedz
        1. Napisałem dobrego piwa, nie jakiegoś syfu z bied….. . A jak to nie pomoże, to walnij sobie setke albo ze dwie. A jak nie lubisz alkoholu, to weź sobie dostarcz więcej adrenaliny. Nie wiesz jak, to może umów się ze mną a na pewno nie zginiesz. Sam mam tak jak ty autorko i co dziennie muszę rozładowywać tą nudę, bo inaczej zanudzę się na śmierć. Jesteś kobietą więc masz ułatwione zadanie, albo znajdujesz sobie chopa (a na pewno 99% facetów na ciebie poleci), robisz z nim dziecko i żyjecie razem według szablonowego życia albo zostajesz samotnikiem i masz wyjebane na wszystko, robisz co dziennie nudną robotę na linii i się wypalasz życiowo (cokolwiek byś nie robiła to zawsze się znudzi i będzie rutyną). Zapamętaj nie ma zawodu idealnego. To tylko robota. 8 godzin odrobione i wychodzisz pożyć. Zajmij się lepiej życiem prywatnym! Spełniaj się w nim a nie w robocie! Lubisz rowery to idź pojeździj. Lubisz makijaże to idź i zrób koleżance za free. Z resztą … PS/ bez reszty.

          1

          2
          Odpowiedz
          1. ta, lubisz lody to…

            0

            1
            Odpowiedz
      2. Heh, ja kiedyś miałem tak, że od piwa mnie bolało w skroniach 🙂 Po prostu moje ciało nie tolerowało tego syfu.

        4

        1
        Odpowiedz
        1. a mnie kiedyś bolała dupa. moje ciało nie tolerowało sukcesu kolegi…

          6

          0
          Odpowiedz
  5. Może Twoim konikiem jest brak pasji do niczego.

    18

    0
    Odpowiedz
  6. Robienie gały… Zrób z tego swoje powołanie. Wy się i tak do niczego innego nie nadajecie, to chociaż jakiś pożytek będzie.

    13

    11
    Odpowiedz
    1. Przydatny się znalazł.

      2

      1
      Odpowiedz
  7. No jakbym czytała o sobie. Jestem w identycznej sytuacji 🙁

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Urodź dziecko i wychowuj.

    11

    2
    Odpowiedz
  9. Ja też tak mam. Wszystko mi się szybko nudzi. Jak gram w grę komputerową to jak jest za długa to jej na pewno nie skończę bo już mi się znudzi. Maksimum tydzień po 2-3 godziny dziennie i po mojej ekscytacji grą. Z kobietami podobnie. Mija miesiąc i nic już nie czuję do tej osoby. Jak lubię płytę muzyczną to wystarczy, że ją przesłucham z 10 razy i już przestaje mnie jarać bo już nic mnie nie zaskoczy – wszystkie dźwięki znam na pamięć. Skończyłem informatykę na polibudzie. Przez pierwsze lata studiowania jarało mnie programowanie, projektowanie i tak dalej. Pod koniec studiów mi się znudziło. Znalazłem pracę i siedzę tam i udaję, że mi się to podoba. A prawda jest taka, że rzygać mi się chce jak odpalam kompilator…

    16

    4
    Odpowiedz
  10. Trzeba ci bolca. Takiego soczystego, wielkiego z żyłami i ogromną czerwoną główką, która wejdzie w ciebie jakimś cudem i poczujesz jakby rakieta pershing2 eksplodowała w środku twojej cipki dając ci taki niesamowity orgazm że aż popuścisz z rozkoszy. Wtedy miną wszystkie rozterki, żale i ból dupy a ty leżąc w kałuży spermy będziesz bosko obojętna na wszystkie sprawy tego świata. Tylko nie proś mesia o pomoc bo te jego 6 cm tylko cię rozśmieszy.

    22

    8
    Odpowiedz
    1. „Tylko nie proś mesia o pomoc bo te jego 6 cm tylko cię rozśmieszy.”

      Średnicy, patałachu, średnicy… 😛 /Mesio PS. A śmiech to zdrowie. Ech… Pan twój lubi przywiązać jakąś i dobrze połaskotać…

      1

      6
      Odpowiedz
      1. Nie jakąś tylko jakiegoś. Przecież ty jesteś pedałem.

        9

        1
        Odpowiedz
        1. Jakiegoś -np. takiego patałacha jak ty -to w kazamatach pod naszym Łódzkim Wydziałem Fabrycznym. Wtedy „Muminki” przywiązują dziada do łoża ćwiekami nabitego, wsadzają mu stalowy pręt w dupę, a Pan twój łaskocze… przekręcając wajchę regulującą dostawy prądu do tego pręta. Ubaw pierwsza klasa. Prawie wszyscy się śmieją. Dziwne tylko, że patałach nie, ale co sobie popodryguje i powrzeszczy to jego. /Mesio PS. Pan twój wie, że żal ci dupę ściska, dlatego, we wspaniałomyślności swojej, daruje ci dzisiaj tego doświadczenie.

          3

          2
          Odpowiedz
      2. właśnie czytam swój koment i dokładnie to samo pomyślałem. najważniejsze „fi”. Mesiu nie ubliża? zaczynam cię nawet lubić, patałachu…może nie jesteś taki zły..

        0

        0
        Odpowiedz
    2. To chyba jedyna okazja żeby porozmawiać z kobietą co nie? W twarz bałbyś się to pwiedzieć nie?

      1

      2
      Odpowiedz
  11. Nie, nie wszyscy mają pasje, jestem jednym z przykładów.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Zapisz się na studia chędologiczne.

    0

    2
    Odpowiedz

Czy mikrofalówki szkodzą?

Podobno mikrofalówki są szkodliwe, ale nie dlatego, że używając ich zabijamy witaminy a potem musimy zeżreć te zdechłe witaminy. Chodzi o co innego. Pewnie wiecie, że cały nasz świat przesiąknięty jest wibracjami galaktycznymi. Ale już mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że to mikrofalówki właśnie wibrują w odwrotną stronę! A żarcie podgrzewane w nich wibruje też w złym kierunku. Nosz kurwa! Jeśli zjadłem coś z mikrofali to po tygodniu będę wibrował w złą stronę. Cała chujnia polega na tym, że usłyszawszy o tym w szpitalu od pewnej babci, wibrowałem gdzie popadnie przez bite kuźwa trzy godziny. Śrut przechuj mikrofalowy, pozdrawiam tych, którzy potrafią żyć bez mikrofali.

29
19
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Czy mikrofalówki szkodzą?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Morda w kubeł, uśmiech na mordę, morda pokornie w podłogę i tyraj ze zdublowaną energią. Zapiekanki dla roboli z naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego zawierają yle konserwantów i toksycznych składników, że po jednej twoja wątroba poczuje się jak po pół litra (w cenie zaledwie 5 zł), więc drugorzędne znaczenie ma tu mikrofalówka, w której są odgrzane. Poza tym możesz ją ojebać na zimno. A wsześniej niż żarcie wykończy was patałachu azbestowy dach. W ramach cięcia kosztów został u nas zaistalowany za darmo w porozumieniu z Ministerstrem Środowiska i Ministerstwem Finansów ze zdemontowanej fakryki pod Czarnobylem. Dzięki temu dachowi ZUS wypłaca Wydziałowi 1,5 zł za każdą patałachogodzinę w ramach programu „Redukcja emerytur”. Żaden z was robaki nie dożyje emerytury, więc budżet ma korzyść.

    20

    4
    Odpowiedz
  3. No i mi poprawiłeś humor, fajna historia o wibrowaniu

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Nawet jeśli twoja teoria była by prawdziwa to myślę że wpływ tego zjawiska na twoje życie miałby marginalne znaczenie. Na życie składa się zbyt wiele zmiennych a to o czym piszesz raczej nie jest jedną z dominujących. Niemniej diabeł tkwi w szczegółach więc kto wie. Wibruj w dobrym kierunku. Elo.

    6

    0
    Odpowiedz
  5. A poza tym w domu wszyscy zdrowi?

    Ech… Przyjdź do nas, patałachu, Pan twój litościwy, wpuści cię nawet bez wpisowego. Da ci miotełkę i będziesz na placu apelowym naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego zamiatał trociny na wietrze, jak dawniej to Euromeblarz robił, zanim nie odbiło mu do reszty i nie zaczął się włóczyć po śmietnikach za starymi meblościankami i kazać tytułować „prezesem”. Pozamiatasz, poobserwujesz sobie, w którą stronę trocinki wibrują, jak się kręcą i będziesz szczęśliwy i nie będziesz pierdolił od rzeczy po internetach. A Pan twój od czasu do czasu podrzuci ci trochę kolorowych tabletek prosto z naszego Tajnego Ośrodka Badawczego w Sosnowcu pod Łodzią… /Mesio PS. Cebulaku chujnie aprobujący. Takie bzdety przepuszczasz, a chujni Pana twojego, toś śmiał nie umieścić… Stęskniłeś się za bolcowaniem przez czarnuchów z Gabonu w naszych kazamatach? Spoko, „Muminki” cię dowleką na miejsce jak zwykle…

    7

    4
    Odpowiedz
  6. Hehe. Tobie to w dupie coś wibruje chyba 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Słaby trol, aż się komentować nie chce

    0

    3
    Odpowiedz
  8. ło kurwa dobre, naprawde sie usmialem 😀

    2

    1
    Odpowiedz
  9. A mój wibrator wibruje raz w tą a raz w drugą stronę i kiedy wsadzam go sobie mam galaktyczne wibracje w dupie…

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Te z krajów z lewostronnym ruchem wibrują w dobrą stronę. ja pierdolę kto wymyśla takie brednie? isis?

    3

    2
    Odpowiedz
  11. A czy jak zwalę konia do jogurtu to zacznie wibrować dobrze?

    1

    2
    Odpowiedz
  12. Rzuć prochy, szkodzą ci.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Wiem ze to troll, ale jako student fizyki błagam – zabij sie.

    3

    4
    Odpowiedz
  14. Kurr… Tyle lat niewiedzy i wibrowania w złą stronę… Dzięki za wpis. Wyp… mikrofalę.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Ja nie mam mikrofalówki i nie narzekam.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. mikrofalówki są chujowe, niszczą jedzenie i strukture składników

    1

    1
    Odpowiedz

Chujowe bajanie

6.00 jak co dzień do moich uszu dobiega brzdęk bazarowego budzika, który gwałci moje bębenki odgłosem przypominającym brzęczenie miliona cykad podczas orgii w czasie nocy świętojańskiej. To brzęczenie przecina ciąg moich marzeń sennych z szybkością F16 pędzącego po bezchmurnym niebie(bo znając ten złom już kilka chmurek spowodowałoby katastrofę). Po jakimś czasie nareszcie udaje mi się zwyciężyć w heroicznym boju Morfeusza, który za wszelką cenę przykleić mnie do pościeli na następne kilka godzin. Ubieram kapcie ze sztucznej skóry z napisem Zakopane(gdy kupowałem miały być z prawdziwej skóry) i udaję się do kuchni, otwieram okna przecież nie będę się dusił we własnym domu jak jakaś sardynka w puszce od konserw. Hmmm, ten aromat parzonej Arabicii z finezją muska moje nozdrza niczym zefir lekkim swoim powiewem morskie fale. Lecz co to za fetor, wychylam głowę za okno, widzę przed sobą coś na kształt tryskającego gejzeru, ale zamiast krystalicznej wody wypływa z niego brązowa ciecz, już wiem co to jest, zamykam okno(kurwa ile można czekać, kiedy naprawią ten fragment kanalizacji, bo po każdej ulewie powtórka z rozrywki). Dobra pora coś zjeść. Otwieram lodówkę, wyciągam śniadanie, które przyszykowałem dzień wcześniej, po to aby móc dłużej się przespać. Cholera, chyba lodówka się popsuła, bo kanapki przypominają twardością odłam skalny zamiast pieczywa. Chuj chwilę poczekam, trochę się rozmrozi. Dobra wóz albo przewóz jem, najwyżej zęby sobie połamię. 700 udaję się na przystanek ruchem posuwistym wymuszonym. Usadawiam się na ławce pod przystankową wiatą, jaki dzisiaj piękny dzień. Cholera w moją stronę biegnie kundel sąsiada. Co ranek musi oślinić lewą nogawkę moich spodni, jakby to był jakiś mistyczny rytuał, a mówią, że zwierzęta nie są zdolne wytworzyć jakichkolwiek form kultu, że to tylko ludzka domena, a jednak.. Pies poszedł sobie, 7.20, przyjeżdża autobus. Siadam blisko wyjścia nie chce mi się przepychać przez tłum wiecznie zdenerwowanych ludzi, wrogo nastawionych do każdego mojego gwałtowniejszego ruchu, spojrzenia. Autobus wypełniony jest szarym dymem tanich papierosów sprowadzanych zza wschodniej granicy. Pan Stefan nigdy nie nauczy się, że nie można palić w czasie jazdy. Siedzę sam , na 4 z kolei przystanku dosiada się do mnie ciemnowłosa dziewczyna, jak z tej piosenki, o oczach barwy awanturynu. Jej smukła sylwetka przypomina kształtem antyczny posąg którejś z rzymskich, greckich bogiń, nieważne. Poprawia sobie włosy zarzuca je z gracją do góry, nieświadomie musnęła nimi moje lewe ramię. Czuję się wniebowzięty dotyk tych jedwabnych nici utkanych przez matkę naturę ze szlachetnego hebanu, razi mój układ poznawczy niczym Zeus piorunem niepokorny rodzaj ludzki. Nieee, co się dzieje, dziewczyna wstaje z miejsca zbliża się do celu swojej podróży. Boże oszczędź mi tych katuszy rozstania. Cholera, ile to w życiu sytuacji, kiedy ktoś przykuwa nasz wzrok, niczym magiczną różdżką przykuwa do siebie całą naszą uwagę, myśli , a potem zaraz znika. I ja docieram do swojego punktu docelowego. Szkoła nienawidziłem jej za młodu, a teraz sam jestem belfrem, o ironio. W młodości głowę miałem pełną marzeń, świat stał przede mną otworem. W myślach byłem Napoleonem, poetą, sławą przewyższałem Einstein’a, byłem bogatszy od Billa Gates’a. Byłem panem i władcą własnego losu, który kreowałem poprzez imaginację. Z czasem stwierdziłem, że to wszystko bujda i mrzonki. Dobra pozostały mi jeszcze idee, chciałem naprawić świat prawie jak Enjolras z „Nędzników”, oczywiście nie w tak spektakularny sposób. Wybrałem pracę nauczyciela, ponieważ naiwnie wierzyłem, że kaganek oświaty może zdziałać wiele wśród młodych ludzi, bo przecież to oni są nadzieją tego świata, bo przecież to oni kiedyś przejmą po nas stery dziejów i dopiszą do nich swoje wersy, byłem przekonany, że chwalebne. Lekcje prowadziłem w niekonwencjonalny sposób, pewnego dnia kazałem napisać im wiersz w czasie trwania lekcji, nie na ocenę. I gdzieś na końcu sali słyszę donośny głos, jakiegoś młodziana ubranego w bluzę z kapturem: „Co ja jakiś pedał jestem, żeby wiersze pisać, jakiś przychlast co tnie się żyletą, pierdolę to nie piszę”. Od tego dnia zacząłem mieć w dupie moją pracę. Koniec z tym dumaniem. Otwieram szkolne drzwi, a tu jak zwykle pcha się na mnie jakiś rozwydrzony gówniarz, jakby nie mógł poczekać aż starszy wiekiem i stopniem wejdzie. Wchodzę do pokoju nauczycielskiego, przy drzwiach trajkoczą do siebie niczym jakieś jarmarczne przekupki moje „koleżanki”. Ileż można słuchać o zakupach, zarobkach ich mężulków, które przewyższają miesięcznie mój roczny dochód. Biorę swoją kawę i uciekam stąd. Kurwa mać dzisiaj pierwsza lekcja z III B, strzeliłbym sobie w łeb, ale wiem, że tych gnoi to tylko ucieszy, a tak to może jakiemuś wpiszę pałę, coś mi się od życia należy. A niech zobaczą, że nauczyciel tez może, w końcu urzędnik państwowy jak ten z ZuS-u, czy Skarbówki. Ostani dzwonek zaraz ta horda barbarzyńców wtargnie z impetem do mojej klasy. Ile razy mam mówić, żeby wchodzili gęsiego, po kolei. Nie można spokojnie wejść, tylko trzeba się przepychać, podłożyć komuś nogę, złapać za dupę koleżankę, no jakaś paranoja. Tylko patrzę kiedy rozsadzą futrynę, która ma chyba ze sto lat. No i dziś staruszka spisała się na medal, znów nie ugięła się pod naporem wroga. Gówniarze rozsiedli się już jak w jakimś pubie, czas napisać baranom temat lekcji na tablicy. Kurwa nie ma kredy. Oczywiście sam muszę iść, bo jaśnie państwu się nie chce. Cholera, czy oni muszą wyć jak stado wilków jak stado wilków w czasie pełni, jak jelenie podczas rykowiska albo jak dzikie osły. Wracam do klasy krajobraz jak po Grunwaldzie, wszędzie papierki, odłamki długopisów. Ja w ich wieku już pracowałem, co prawda sezonowo, ale pracowałem. Czasami przyglądając się im bliżej, stwierdzam, że Darwin miał rację, ewolucja cały czas trwa, człowiek zaczął od małpy, a skończy na świni. Ten wszechobecny w całej sali błysk wyświetlaczy, świadczy o niezwykłym zainteresowaniu moim wykładem, mam to w dupie, niech wam gały wypadną od tych telefonów. Jezu teraz lekcja z tym przemądrzałym Kwiatkowskim, będzie jak zwykle łapał mnie za każde słowo, cholera kto tu męczył się 6 lat na Jagiellonie ty zapluty, smarkaty dupku. Kurwa po 4 godzinach upragniony koniec katorgi. Jeszcze tylko 10 min i jestem wolny, już po cichu dziękuję Bohu, że i dzisiaj moje nerwy mnie nie zawiodły i przeżyłem kolejny dzień bez zawału. Idę na przystanek, słyszę za sobą wyzwiska” Piętkowski ty j….. fallusie”, że się kulturalnie wyrażę rzucane pod adresem mojej skromnej osoby przez bandę ortalionowych szczyli. Wsiadam do autobusu, znów ten sam zapach tandetnych papierosów. Autobus ruszył wlecze się po szosie z szybkością kulawego żółwia, kołysze w nim na boki jak na pokładzie jakiegoś statku(luksusowy transatlantyk to nie jest, raczej zardzewiały kuter z przeciekającym kadłubem). Na którymś z przystanków dosiada się do mnie mężczyzna o posturze stereotypowego wikinga. Wyciąga słuchawki i mały odtwarzacz, zaczyna słuchać muzyki, o ile to co dobiegało z tego urządzenia można nazwać muzyką. To było jakieś łubu- dubu, dźwięk przypominający skrzyp łóżka podczas dzikiego seksu niesfornej pary robiącej to w stylu niemieckim. Już dłużej nie wytrzymam, zwracam grzecznie uwagę: „Przepraszam, czy może pan trochę przyciszyć?” Co słyszę: „Chcesz żebym zajebał Ci w ryja leszczu?” Odpowiedź musi być szybka, nie ma czasy na zastanowienie, o ile nie chcę aby ten osobnik wybił moją głową szybę i wyrzucił mnie na ulicę. Odpowiadam długie Nieee z czoła obficie kapie mi pot. Kurwa znowu uległem chamstwu. Po godzinie jazdy nareszcie dom, moja oaza na pustyni beznadziei, wyspa pośród oceanu głupoty, twierdza odgradzająca mnie od brutalnego świata. Jem obiad, jak zwykle jajecznica, bo niczego bardziej ambitnego nie chce mi się zrobić. Dobra najadłem się, prześpię się chwilę. Koniec leżakowania, włączę sobie telewizorek. Najpierw zobaczę co jest w programie: Dlaczego ja, Porody, Wesele u Cyganów, Impreza na całego. Kurwa co to jest, jak tak dalej pójdzie to nie długo zaczną puszczać na antenie seks dzikich świń albo stworzą teleturniej kto robi większą kupę. Przewracam stronę „Dzień świra”, ile można to powtarzać. Wiem, że film kultowy, ale mnie on po prostu dobija, tyle analogii do mojego własnego życia. 21.00 wyłączam telewizor, pora spać, tylko sny powodują, że jakoś jeszcze funkcjonuję, te fantasmagorie ubarwiają moją szarą, dodupną rzeczywistość, chociaż przez te 7 godz, zanim obudzi mnie wycie kundla sąsiada pod moim oknem. Co ja mówię, przecież mogę mieć koszmary. To i tak lepsze od świadomości położenia swego jestestwa na tym grajdole. Człowiek jest jak ten j….. liść na wietrze, los unosi go c… wie dokąd i miota nim po drodze na wszystkie strony, a on nie może nic z tym zrobić. Przecież czy wiemy co wydarzy się jutro albo pojutrze, możemy tylko spekulować, a jak wychodzi takie gdybanie widać doskonale na przykładzie prognozy pogody.

52
28
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Chujowe bajanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chłopie, weź nie pierdol.
    Chyba tylko u ciebie na wsi szczyle chodzą nadal do szkoły, bo w całej reszcie polski mają wakacje.

    9

    1
    Odpowiedz
  3. O 6 rano gwałci się budzik? O tej porze to ty masz patałachu od godziny jebać już ostro na taśmie. Przy twoim nazwisku pojawia się czerwona kropka i obawiam się, że zgwałcić cię może coś dłuższego i twardszego niż budzik. Przy czerwonej kropce rada na przetrwanie jest taka – przez miesiąc w gotowości pachnące wszystkie dziurki oraz otwarty dostęp do środków na koncie – na kary; może po tym czasie kropa zostanie usunięta.

    9

    3
    Odpowiedz
  4. ale pierdolisz

    2

    1
    Odpowiedz
  5. nudy na pudy…

    3

    1
    Odpowiedz
  6. To pisal Mesio 100%

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Nie, patałachu. Pan twój czas swój ceni i nie chciałoby mu się tak pierdolić. /Mesio PS. Bez PS-a.

      2

      3
      Odpowiedz
  7. Ej, weź sobie to gdzieś spisz w cholerę wszystko.. Jak spiszesz, wrzuć do sieci i zapodaj po prostu linka, żeby se ktoś poczytał, bo dupę strasznie trujesz, choć pisać umiesz.

    0

    3
    Odpowiedz
  8. Chyba Was pojebało tymi długościami.

    7

    2
    Odpowiedz
  9. „6.00 jak co dzień do moich uszu dobiega brzdęk bazarowego budzika, który gwałci moje bębenki odgłosem przypominającym brzęczenie miliona cykad podczas orgii w czasie nocy świętojańskiej.” wiesz co… bez urazy, ale już dalej nie czytałem po przeczytaniu pierwszego zdania. Rzygać mi się chce od tego pseudo-artystycznego pisania gimbusów.

    8

    2
    Odpowiedz
  10. Ja jebię weź się powieś. Przewijam po pierwszych czterech wersach

    4

    2
    Odpowiedz
  11. Chłopie, pierdolisz na potęgę. Zaglądam tu już spory czas i to jest chyba pierwsza chujnia, której nie dałem rady przeczytać. Aż mi się przypomniał gość szukający wykonawcy loga na swój „lajfstajlowy” blog. Na tym blogu było podobnie. Więc może tędy?

    8

    1
    Odpowiedz
  12. Po pierwsze primo chyba jesteś jebnięty, że to będę czytał do końca 😀 Po drugie primo ultimo masz plusa za kapcie z napisem Zakopane, też mam takie.

    4

    2
    Odpowiedz
  13. A mnie się podobało – Dzień Świra II

    5

    3
    Odpowiedz
  14. Dobrze się czyta, choć życie chujnia.

    2

    2
    Odpowiedz
  15. Przeczytałam do samego końca. ,,Dzień świara” jak nic. Wszyscy tak mamy, niestety. I rady na to nie ma.

    5

    1
    Odpowiedz
  16. Przyjemnie się to czyta, nawet ciekawe i fajnie napisane. Pisz więcej, ale nie tutaj, bo ta strona nie po to istnieje, żeby ktoś swoje opowiadania wstawiał. Najwyżej podrzuć gdzieś w komentarzach link, to chętnie przeczytam kolejne.

    5

    1
    Odpowiedz
  17. Zajebiście się czytało.Widać,że człowiek inteligentny.Współczuje tylko zawodu.Praca nauczyciela to dzisiaj nie to samo,idziesz po prostu odjebać pańszczyznę bo jakiekolwiek zaangażowanie nie ma sensu i tak tego nikt nie doceni..Wina tego wszystkiego leży po wielu stronach.zaczynając od rodziców co wychowanie swoich pociech sprowadzają do minimum.następnie szkoła dla której uczeń stał się towarem na którym można zarobić.każdy uczeń to przecież kasa to jak można np.wyjebać go ze szkoły za złe sprawowanie.a właściwie co to za czasy jak ze średnią 2 można dostać się do technikum to co potem można wymagać.wszystkim pały na lekcji nie postawisz bo by pewnie prokurator się tym zają uznając to za znęcanie się nad uczniami.

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Człowieku jak ja Cię rozumiem……..

    0

    0
    Odpowiedz

Głupie suki w pracy

Dorwałem robotę pod dachem, przy biurku, całkiem dobrze, szef spoko nie żadna kupa gówna. Najważniejsze, że płacą uczciwie i w terminie całość. Wszystko jednak psują „koleżanki” w pokoju. Cały czas pierdolenie w kółko co która kupiła, czy gdzie była, której mąż głupszy (tak kurwa!) i cały czas do mnie jakieś pojebane teksty: „a ty masz narzeczone? dziewczyne, a pokaż zdjęcie, podobają się moje buty?” Kurwa odpierdolcie się i dajcie spokojnie popracować. Odpierdolę 8 godzin i wolny!

125
9
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Głupie suki w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. współczucia chłopie, to jest jednak inny gatunek

    32

    7
    Odpowiedz
    1. Jak ten inny gatunek mógł urodzić Twój gatunek? Jesteś hybrydą?

      8

      12
      Odpowiedz
  3. Oczywiście że fatalna sytuacja materialna,gospodarcza,społeczna i mentalna jest w polsce celowo utrzymywana żeby zachód miał kolejną armię niewolników,i tak jest w każdym byłym kraju komunistycznym,które wykończono prywatyzacją zamykając zakłady,fabryki lub przekazując je obcym którzy cały majątek odprowadzają do banków na zachodzie i wprowadzając wolny rynek w którym rację bytu mają tylko ponadnarodowe korporacje które faktycznie rządzą polską razem z bankami,natomiast państwu zostały odebrane jakiekolwiek narzędzia na kontrolowanie i wywieranie wpływu na gospodarkę,politykę wewnętrzą i zagraniczną,rządy robią tylko to co im szefowie korporacji każą,są zwyczajnymi marionetkami pozorującymi demokracje,jedyne co rządy robią to wyprzedają obcym firmom ostatnie skrawki polski które jeszcze nie zostały wyprzedane,a więc woda,ziemia,surowce naturalne,lasy,ziemia,i na ich rozkaz doprowadzają kraj do ruinacji,aby młodzi zmuszeni fatalną sytuacją w ich państwie uciekali za chlebem na zachód i zasilali portlefel tamtejszym firmom i pracodawcom i napędzały a raczej ratowały gospodarki w dużej mierze już kolosów na gliniancych nogach,bo i one są powoli wykańczane wyniszczającą prywatyzacją,ale zostaną wykończone na końcu,kiedy spełnią swoję rolę jaką jest wprowadzenie dyktatu anglosaskiego w każdym zakątku świata.

    23

    7
    Odpowiedz
    1. Niedługo nigdzie już nie uciekną bo prawacka hołota buntuje ciemnote na wyjście z UE. I wtedy będzie dopiero katastrofa, niewolnicy będą tańsi, będzie ich więcej, poziom wyzysku osiągnie apogeum ale chyba buk tak chciał i tak musi być w Papalandzie. Vivat Duda Rex! Vivat Kaczyński Sum! Vivat Vivat Vivat!

      3

      5
      Odpowiedz
  4. Hahaha jak zaczynają pierdolić po swojemu, Ty np. mów, że chce Ci się jebać jak psu i inne tego typu teksty ;D

    55

    3
    Odpowiedz
    1. Uważam, że to dobry pomysł 😛

      3

      0
      Odpowiedz
  5. No i cóż, patałachu na kolanach teraz stękający… Postąpiłeś jak cebulaków wielu, albowiem nie wziąłeś trzech stówek w łapę i CV swojego w zęby i nie stanąłeś pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego… I teraz jest płacz, bo pokutujesz za głupotę swoją. A Pan twój, Mesio, ma to w dupie, bo ma komplet roboli i wyrobnic na stanie (zatkało kakao, co? 😛 ) i łaski ci nie okaże. Trzeba było przyjść, jak miejsca były. Toś pewnie pogardził tak zacną ofertą… A teraz to wysłuchuj bełkotu loch znudzonych, pieprzących pierdoły na pięć głosów. Pan twój ma nadzieję, że ci przydzielą nadgodziny z nimi… I że zaczną one testować na tobie wszelakie mazidła „upiększające”. O, BTW. Jak ci się spodoba, to zapraszamy do nas. Zaoferujemy ci dwie ścieżki kariery. Albo w naszej wytwórni pornosów („Kazamat”) będziesz robił za shemale, albo w naszym Tajnym Ośrodku Badawczym w Sosnowcu pod Łodzią, będziemy na tobie te mazidła testować. Wybór należy do ciebie. I Pan twój radzi się śpieszyć, zanim ci się wśród twoich „koleżanek” na tyle nie spodoba, że zaczniesz się zachowywać jak one (tylko nóg nie połam na szpilkach, bo na NFZ nie ma co liczyć). /Mesio PS. A, no i nie napisałeś, patałachu, czy podobają ci się jej buty. 😛

    11

    16
    Odpowiedz
  6. Baby kochają rozmowy o dupie Maryny.

    26

    1
    Odpowiedz
  7. jedzie od nich głęboką prowincyją

    21

    1
    Odpowiedz
  8. Zamiast narzekać, weź się za opierdalanie darmowych wilgotnych pierożków.

    30

    6
    Odpowiedz
    1. Dobrze prawisz. Dziś jedna pyta, czy podobają ci się jej buty a jutro po lepszym za poznaniu kilka z nich będzie pytać, które cycuszki ci się najbardziej podobają albo której cipeczki byś chciał spróbować w pierwszym rzędzie.

      8

      2
      Odpowiedz
      1. A tobie sie pewnie wydaje ze one sobie cipy myja?

        3

        0
        Odpowiedz
  9. Przyszedles pochwalic sie jak to ci sie w zyciu nie powiodlo ? Czy jaki ch*j ? Ile ludzi by chcialo pracowac w biurze i byc na twoim miejscu gdzie tu chujnia ?? Pierdolisz jak stary zgred i tyle… papa

    1

    7
    Odpowiedz
  10. Sama jestem kobietą ale mam uczulenie na „kobiety”. Mam męski pierwiastek i najlepiej czuję się w męskim gronie bo mężczyźni są maloproblemowi i za to Was cenię. Nie przejmuj się nimi zabij ich swym intelektem i zacznij inteligentne techniczne rozmowy i wtedy dadzą Ci spokój (powinny) 🙂 powodzenia.

    23

    1
    Odpowiedz
    1. Hej, ja też jestem kobietą i mam tak samo! 🙂 Nie znoszę pierdolenia innych lasek o głupotach, w poprzedniej pracy broniłam się przed tym zakładaniem słuchawek na uszy i jazda z muzyką 🙂 W obecnej na szczęście nie mam tego problemu.

      2

      0
      Odpowiedz
  11. „Elfy peeeedały, elfy peeedałyyyy….”. Przywrócić Festiwal Piosenki Krasnoludzkiej!!!

    2

    2
    Odpowiedz
  12. A ty? Co dziś zrobiłeś dla obniżenia kosztów własnych?

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Czy napisałeś już doktorat?

    2

    1
    Odpowiedz
  14. stopery w uszy i nara

    2

    1
    Odpowiedz
  15. Putin da – budziet sołnce,
    Putin da – budziet nieba,
    Putin da – budziet mama,
    Putin da – budziet gaz.

    7

    0
    Odpowiedz
  16. Wczoraj było do dupy, dzisiaj jest do dupy, jutro pewnie też będzie do dupy. Czyżby upragniona stabilizacja?

    8

    1
    Odpowiedz
  17. Kupię sprzęgło do żuka…

    5

    0
    Odpowiedz
  18. Ja (kobieta) nienawidzę pracy z babami. Przez taką jedną to się zwolniłam bo nie mogłam wytrzymać wiecznych fochów. Laska uważała się za kierownika biura – a byłyśmy w tym biurze aż dwie – i przy każdej nadarzającej się okazji lubiła pokazywać, że ona ma zawsze rację. Pierdolłam tą robotą, bo szło zgłupieć: a to kartka wydrukowana i położona nie tam gdzie trzeba, a ona już taką wcześniej wydrukowała przecież, a to umawiała klientów na terminy, których potem się nie dało dotrzymać i pierwsze co, to ja miałam dzwonić i przepraszać (często słyszałam taki tekst na samo wejście z rana „zadzwoń i przeproś…”, a ja nie wiem nawet o co chodzi, bo to jej klient). Już wolę pracować z samymi facetami, którzy przeklinają co chwila i są chamscy w żartach, bo przynajmniej można coś podobnego odpowiedzieć, a nie patrzeć jak laska stęka pół dnia przed monitorem, a ty nie wiesz czy się można odezwać czy nie, bo zamiast odpowiedzi na pytanie typu „czy mogłabyś mi powiedzieć jaki jest adres jakiejś tam firmy”, nie poda tego adresu, tylko zaczyna monolog o tym ile to już pracuję i jeszcze nie zapamiętałam… Sama jestem babą, ale podpisuję się pod tym, że większość bab jest po prostu pierdolnięta.

    33

    0
    Odpowiedz
    1. „nie poda tego adresu, tylko zaczyna monolog o tym ile to już pracuję i jeszcze nie zapamiętałam” – opisujesz moich współpracowników mężczyzn. Oni się zachowują jak baby.

      5

      3
      Odpowiedz
  19. Jak ja nienawidzę kobiet.

    21

    4
    Odpowiedz
    1. Jesteś tym radykalnym antyfeministą? Bo był tutaj kiedyś taki jeden 😉

      2

      2
      Odpowiedz
  20. Nie da się uciec z matrixa,to jest niemożliwe ponieważ przytłaczająca większość ludzkości jest nim zaczadzona i nie jest w stanie,nie może wyjść i tak naprawdę nie chce z niego wyjść,trzeba byłoby przekonać większość(misja niemożliwa),że żyją w iluzji za którą kryje się okrutna rzeczywistość w której człowiek nie ma prawa głosu,nie liczy się,jest trybikiem w maszynie,jest uznawany za zwierzę w ludzkiej skórze które ma zapierdalać na pana swego niczym koń przypięty do homonta w polu,jest zdany na łaskę i niełaskę pana swego który może go w jednej chwili pozbawić zródła utrzymania,jedynego sensu życia i istnienia jakim jest dla przytłaczającej większości praca i zagrozić jego egzystencji biologicznej i psychofizycznej,a a nawet zabić(w usa firmy w wielu przypadkach celowo nie podają wyników badań przeprowadzanych na pracownikach przez lekarzy przeprowadzanych w zakładach pracy,i jak ktoś ma raka to prostu o tym nie wie bo jest to przed zatajane,bo na martwym pracowniku można zarobić),oni wierzą że żyją w wolnym kraju,gdzie każdy człowiek żyje w dobrobycie i władze i powołane przez niego do tego instytucje przestrzegają praw człowieka i obywatela,i tego nie przeskoczysz bo nie da się wygrać z medialną ośmiornicą która tak mocno trzyma każdego w swych mackach że nie sposób jest go z tego wyrwać,on tak do niej przyrósł że każda próba oderwania go od niej zakończy się fiaskiem,żaden najtęższe umysły tego świata nie są w stanie swym autorytetem oderwać ludzi od tej przyssawki,bo albo tego niechcą ponieważ sami służą systemowi i mają z tego powodu same korzyści,albo po prostu ci którzy nie sprzedali się systemowi są skazani na medialny i publiczny niebyt,i nie mają dostępu do przeciętnego obywatela,a nawet gdyby mieli to każdy osobnik do którego chcieliby wyciągnąc pomocną dłoń w najlepszym wypadku uznałby go za szarlatana,wariata lub szpiega wrogiego wywiadu,i dlatego od tego nie uciekniesz choćbyś nawet palił trawkę i wszedł w stan nirvany,wyłączył się i wszedł do podziemia lub zaszył się gdzieś,musisz z tym jakoś żyć albo walczyć z wiatrakami a w skrajnym przypadku się zabić,bo nawet gdybyś założył partię która jest rzeczywiście narodowa,patriotyczna i chce aby kraj tworzyli jego prawowici mieszkańcy a nie jacyś szefowie obcy szefowie korporacji i banków,to i tak nie spotka się on z poparciem i aprobatą zaczadzonych kapitalizmem rodaków,lub po prostu zostanie brutalnie spacyfikowany,opluty,wdreptany w ziemię i zgnojony tak jak w totalitarnym reżimie.

    9

    0
    Odpowiedz
  21. Przestań się myć, zacznij patrzeć na nie obleśnie i udawaj, że walisz konia pod biurkiem, jest szansa, że się zamkną żeby Cię obgadywać jak wyjdziesz.

    14

    0
    Odpowiedz
  22. Czym różni się kobieta od pistoletu?
    .
    .
    .
    Do pistoletu możesz kupić tłumik.

    19

    0
    Odpowiedz
    1. Czym różni się kobieta od drzwi Malucha?

      Niczym. I jedno i drugie trzeba trzasnąć, żeby się zamknęło.

      15

      1
      Odpowiedz
  23. Stare czy młode?

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Niech zgadnę, panie pracują w księgowości?

    5

    0
    Odpowiedz
  25. Jeśli już tak chcecie być katolikami i się przy tym upieracie to chociaż odrzućcie te bzdurne dogmaty hierarchów kościoła które robią z mózgu płynną breje jak w „martwicy mózgu”(w sumie to co robi kościół swym wyznawcom to taka „martwica mózgu” kinga),i ogólnie odrzućcie wasalastwo wobec tej mafii kościelnej i wierzcie tylko w boga i jemu oddajcie się całkowicie,albo przynajmniej zachowajcie zdrowy rozsądek i nie narzucajcie nikomu na siłe i namolnie swojej religi,dajcie żyć ludziom w spokoju,to współistnienie z wami będzie o wiele lżejsze i lepsze a kto wie może nawet w wielu kwestiach przyjemne i pożyteczne,bo lepszy uczciwy i prawy ateista i pokojowy nastawiony katolik u jego boku niż skłóceni ze sobą dwaj antagoniści:katolik i ateista,bo rozbicie i skłócenie raczej nie sprzyja sprawnemu funkcjonowania społeczeczności.

    1

    2
    Odpowiedz
  26. Zapuść brodę, wsadź sobie ręcznik w krocze coby uwidocznić wielkie stalowe jaj i łap za dupę. Po tygodniu będziesz ruchał a po dwóch urządzisz orgię, nie ma to jak jebać koleżanki z pracy..

    2

    4
    Odpowiedz
    1. No co Ty kurwa. Teraz je #meToo

      0

      0
      Odpowiedz
  27. Ciężkie życie introwertyka.

    4

    1
    Odpowiedz

Ból dupy lekkoatletów i nie tylko

Jak w temacie. Pogódźcie się z faktem, że piłka nożna jest największym sportem na świecie. Że mecze reprezentacji ogladają dziesiatki milionów ludzi. Że to 90 minut fanatyzmu na stadionach. I że wasze skakanie przez płotki czy inne gów k nigdy temu nie dorówna. Kupcie sobie jakąś maść na wspomniany ból jeśli trzeba. Chwila prawdy kochani. Ludzie mają serdecznie wyjebane na lekkoatletykę. Dziękuję, dobranoc.

35
89
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Ból dupy lekkoatletów i nie tylko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ludzie to mają serdecznie wyjebane na oglądanie każdego sportu. To dla plebsu i dla plebsu plebsu, czyli dla podludzi kibolami zwanych.

    15

    11
    Odpowiedz
  3. Masz rację, patałachu, plebs interesuje się głównie piłką kopaną. Co nie zmienia faktu, ze to prymitywny sport dla półgłówków.

    14

    10
    Odpowiedz
  4. Nawet nie dorastasz do trolla tygodnia

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Nawiązujesz do mesia? Coś ucichł ostatnio. Może pojechał na wakacje?

      2

      0
      Odpowiedz
      1. „Może pojechał na wakacje?”

        Pan twój w niezmierzonej łasce swojej pozdrawia was, patałachy, z gospodarstwa agroturystycznego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego w Byczkach pod Skierniewicami. /Mesio PS. I Pan twój nie jest „trollem tygodnia”, patałachu plugawy. Jeśli już, to Pan twój jest trollem wszystkich trolli. 😛

        3

        6
        Odpowiedz
  5. Każdy sport jak się go ogląda jest nudny. Ciekawy i przynoszący satysfakcję jest wtedy, kiedy się go uprawia.

    18

    6
    Odpowiedz
  6. A ja mimo, że wpis jest chujowy muszę coś powiedzieć w tym temacie. Krótko: skąd wynika ten szał na p-cie piłki nożnej? 1.-prawie każdy normalny facet( piszę prawie by się nie narazić platfusom wszelkiej maści, dzisiejszym tzw. gimbusom co grali w piłkę nożną tylko na PS w FIFA, UEFA czy jak tam się ta gra nazywa) grał kiedyś w piłkę na podwórku lub szkolnym boisku i czuje po prostu sentyment do tych czasów. 2.- Piłka nożna jest po prostu widowiskowa – wielka zielona murawa, potężne trybuny huczące rykiem tysięcy kibiców, piękne stadiony i medialna oprawa – gdzie to się może równać do piszczącego pod butami parkietu zamkniętego w hali na którym podryguje kilku facetów grających w koszykówkę na przykład. Gdzie tu miejsce na indywidulane popisy techniki gry? Może trochę tego jest w koszykówce jak ktoś lubi patrzeć na drągalów wieszających się na koszu. Odbiór- podanie wyskok -uderzenie( mówię o siatkówce) – dla mnie nudne to jak skurwysyn chociaż to przecież też gra zespołowa. 3. Samo nazewnictwo pozycji poszczególnych zawodników na boisku piłkarskim już może wzbudzać wojownicze reakcje i podgrzewać atmosferę „wspólnej sprawy narodowej” – napastnik, obrońca, skrzydłowy ( już słyszę jak Jagiełło w ekranizacji Krzyżaków kierując bitwą ze wzgórza krzyczy – wesprzeć prawe skrzydłoo!! – poleciałem trochę chuj tam), pomocnik( może trochę mniej ale zawsze). Tak naprawdę stwarza się wrażenie dwóch walczących armii a trenerzy-selekcjonerzy są w tej konwencji kreowani na najbardziej znamienitych dowódców by nie powiedzieć generałów prowadzących do boju armie poszczególnych krajów, czyż nie mam trochę racji? A gdzie armie walczyły od dawien dawna? Na polach porośniętych trawą, stepach, czy na parkiecie kurwa? Ile tak naprawdę istnieje zespołowych sportów godnych uwagi? Reszta sportowców w tym lekkoatleci ( pomijam sztafety i klasyfikacje drużynowe) to indywidualiści a indywidualistów tak naprawdę ludzie od zawsze nie lubili. Mogą ich podziwiać ale nie przepadają za indywidualnymi sukcesami innych. Prawda kurwa, że tak jest?
    I na koniec te flagi na samochodach, gdzie się je kupuje? – myślałem. Aż podjeżdżam na stację benzynową znanej marki i po zatankowaniu i opłaceniu w kasie należności dostaję taką właśnie chorągiewkę ” za szybę”. Jakbym odmówił to by mnie chyba zlinczowali kolejkowicze:) a było to chyba przed 1/8. Pozdrawiam wszystkich, niech każdy się cieszy w życiu z tego co go rajcuje.

    17

    5
    Odpowiedz
    1. Hehe, zapomniałeś dodać, że samo słowo „boisko” pochodzi właśnie od miejsca, gdzie właśnie toczy się/toczył się bój.

      3

      0
      Odpowiedz
  7. I jeszcze chciałem poruszyć temat innej gry zespołowej mianowicie szczypiorniaka.
    Facet wielkości dębu wpuszcza podczas meczu do bramki wielkości mysiej cipki kilkadziesiąt bramek. Gdzie to się ma do piłki nożnej. Jest to śmieszne i ludzie tego nie łykają.

    8

    2
    Odpowiedz
  8. Najbardziej prymitywni są ci śmieszni kibice przed telewizorkami, co to upatrują w tym głównie chwili do posiedzenia i wychylenia browara albo do wychodnego i wolnego wieczoru od kobiety i domu. 99% „wielkich” zagorzałych kibiców nawet nie przebiegłaby boiska bez zadyszki, ale przed telewizorem drzeć mordy umieją i wymądrzać się kto jak zagrał – śmieszne i żałosne. Prawdziwy kibic, pasjonat, amator sportu nie tyle, że śledzi poczynania reprezentacji, ale i sam uprawia sport, bo reszta to jak wyżej wspomniani poszukiwacze powodu do wolnego wieczoru i chlapnięcia sobie. Pozdrawiam

    12

    5
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się, okazja do wypicia ma tu ogromne znaczenie. Zakażcie tym wszystkim gościom picia podczas zbiorowej orgii jaką jest oglądanie meczu w knajpie. 90% zostałoby w domu i nie miałoby żadnej przyjemności z tego widowiska. Chore.

      9

      4
      Odpowiedz
  9. Fajnie, chuj mnie to obchodzi ty narkomanie pierdolony : D 8==D fapfapfap

    4

    3
    Odpowiedz
  10. Te mistrzostwa były słabe, nudne jak flaki z olejem, bez klimatu rozgrywek z poprzednich lat. Nastąpiło chyba jakieś przesilenie w piłce nożnej jeżeli chodzi o reprezentacje narodowe bo piłka klubowa to zupełnie inna para kaloszy. Wygrała słaba Portugalia bez Ronaldo w finale. Przypadkowość i żenada. I te wymęczone w rzutach karnych mecze polskiej reprezentacji nieskutecznej kompletnie w ataku wysławiane przez „ekspertów” niemal pod niebiosa. Rozumiem jakby weszli co najmniej do strefy medalowej. Ludzie, bramka ma ponad 7 metrów szerokości. Ile razy można w nią nie trafić będąc na czystej pozycji? Dziwna jest ta dyscyplina sportu gdzie zarabia się jakieś kosmiczne pieniądze będąc bożyszczem przy kompletnym braku skuteczności.

    8

    1
    Odpowiedz
  11. Nieprzypadkiem cesarze rzymscy wymyśli igrzyska,ponieważ one miały za zadanie udobruchać tłum i stworzyli metodę którą streścili:”panem et cirsenses”-chleba i igrzysk,tyle że kiedyś dawało się na czas igrzysk biedocie jedzenie żeby była zadowolona i popierała działania władzy,a teraz musisz za ten chleb dodatkowo zapłacić,no i oczywiście w przeciwieństwie do dawnych czasów władze mają potężne poparcie aparatu propagandowego który krzykliwie,prymitywnie i agresywnie wciska je na siłe nawet tym których gówno to obchodzi,i nie pozwala im nawet na chwilę o nich zapomnieć,dodatkowo tłum opanowany manią igrzysk,która matrix w którym żyje jeszcze bardziej pogłębia i poszerza,uprzykrza mu życie 24h,tak więc o spokój,cisze,odpoczynek i cenny czas ma z głowy,no i rodzi to w nim frustracje,złość i inne negatywne emocje które niekorzystnie przekładają się na jego stan psychoficzny,co może mieć pośrednio wpływ na jego krótsze życie i ryzyko zachorowania na grozne choroby,no i oczywiście nie ma wtedy czasu na poświęcenie uwagi na sprawy naprawdę dla niego ważne,które mają lub mogą mieć duży wpływ na jego dalszą egzystencję,bo musi się męczyć z czymś co jest dla niego tak naprawdę zbędnę i mało ważne,ale nic z tym zrobić nie może bo tak nakręconej spirali i machiny przez propagadnę nie da się pohamować,więc musi się męczyć i wyczekiwać tej upragnionej chwili kiedy igrzyska się zakończą,ale pewnym jest że jego psychika i zdrowie ulegną pewnemu uszczerbkowi których raczej odtworzyć i naprawić się nie da,i mogą skrócić życie o te parę miesięcy,tak więc skutki igrzysk są dla ich przeciwników i neutralnie nastawionych są niekorzystne,ale nie tylko dla nich bo nawet ta cała masa zaczadzona tą i zachłyśnięta tym elementem matrixowej hybrydy na tym ucierpi,można powiedzieć że każdemu igrzyską wyjdą bokiem.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Koles, jak kurwa wydostac sie z tego matrixu, gdzie wszyscy siedza uwiezieni. Odkrylam ze ilozolowanie sie nie wystarczy.

      1

      2
      Odpowiedz
  12. Ale wiadomo nie od dziś że piłka nożna to gigantyczna pralnie brudnych pieniędzy dzięki którym obławiają się tacy bukmacherzy.Ile już było afer z ustawianiem meczów w takich europucharach gdzie na oczach milionów ludzi przed telewizorami i tysiącami na trybunach,miała miała potężna ustawka w czasie której doszło do sprzedania meczu,np.w czasie meczu dynamo zagrzeb- z lyonem,albo teraz w meczu el.lm gdzie celtik „sensacyjnie” przegrał z totalnym ogórami z gibraltaru na których buki stawiały 21 do 1 i prowadzone jest śledztwo przeciwko celtikowi którego podejrzewa się o celowe sprzedanie meczu w celu obłowienia się przez firmy bukmacherskie,i niewiadomo ile jeszcze odbyło się takich meczów i ile razy kibice zostali oszukani i zrobieni w chuja,więc ta cała piłka to tylko gra pozorów,za którą kryje się gigantyczny biznes na którym krocie czerpią potężne korporacje,z których ogromna częśc zysków pochodzi z prania brudnych pieniędzy w wyniku afer,ustawek,sprzedanych meczy i chuj wie co jeszcze.

    3

    3
    Odpowiedz
  13. Piłka nożna zajebał ci ktoś z kosy w ryja

    1

    2
    Odpowiedz
  14. Taka prawda, żadna inna dyscyplina sportu, nie posiada takiej emocjonalnej ”siły rażenia”
    jak piłka nożna. I śmiem to twierdzić jako kobieta, i wcale nie jakaś tam fanatyczna entuzjastka powyższego. Lekko atletyczne zawody, nie są tak ”widowiskowe” jak minione Euro, czy też Mundial, czego oczywistym dowodem są wskaźniki oglądalności, oraz zapełnione po brzegi stadiony.

    6

    2
    Odpowiedz
  15. Wykazałeś się jedynie swoją biedą umysłową, żałosne.

    3

    0
    Odpowiedz
  16. jak patrzę na football jak strzelają gola i rzucają się na tego co strzelił to przypomina mi się scena z Dnia Świra, jak jebią w dupę nieszczęśnika. podobno mesio miał swój epizod w tej scenie bo nikt nie chciał zagrać tej roli. Obiecano mu wazelinę z USA więc Meś, poczciwe chłopisko, zgodził się bez wahania. Podobno nalegał aby scenę kręcić kilkanaście razy w tym siedem dubli.

    1

    2
    Odpowiedz
  17. Po co od razu na wojenną ścieżkę. Ja np bym bardzo chętnie obejrzał połączenie piłki nożnej i rzutu młotem 🙂

    1

    3
    Odpowiedz
  18. Piłka nożna jest o tyle ciekawa że wszystko może się zdarzyć. A w lekkoatletyce i tym podobnym dyscyplinom oglądamy jedynie 'wyścig zbrojeń’ w dziedzinie dopingu i technologii.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. 😉 Kolego – sprawa jest prosta jak tabletka z krzyzykiem. Pilka nozna to sport uprawiany przez debili, dla debili ;))).

    Dziekuje, dobranoc.

    0

    1
    Odpowiedz

Honor ma się tylko raz

Obiecałam facetowi z drugiego końca świata, że poczekam na niego rok, bez spotykania się z innymi. Tak cały okrągły rok. 365 dni. Swięta, wakacje, walentynki, rano, wieczór i w poludnie. Jak ci zimno i jak gorąco. Jak chcesz iść z kimś na pizze albo do kina, i jak chcesz się do kogoś przytulić. Jeden rok. Niby niewiele jak się patrzy wstecz, ale jak się czeka to wieczność.

On mi obiecał, że zrobi wszystko,żeby wrócić. Miał tam roczne zobowiązanie i dopiero po roku można było myśleć o jakiejś wspólnej mini przyszłości. Cały rok rozmów, sms-sów wiadmości. Każdy, kto to przeżył, wie o czym mówię.

(Dla tych, którzy spytają o to, jak smakowała zagraniczna pała od razu powiem, że nie wiem, bo nie próbowałam. Nie żebym nie chciała, ale wiecie… skoro miał wrócić po roku, to lepiej,żeby nie miał mnie za łatwy obiekt, i żeby mi ufał. A nic lepiej nie wzbudza zaufania jak szanowanie siebie samego. I owszem ufa mi bardzo do dziś)

Jak się ta historia skończyła chyba nie muszę mówić. Szczęśliwie.

Szczęśliwie, bo tak jak obiecałam dotrzymałam słowa w 100%. Tylko,że on nie.

I nie żeby nie miał na bilet, bo na polskie standardy jest bogaty… Jeśli człowiekowi na czymś zależy to o to walczy- odpowiedz jest prosta.

A na czym polega moja chujnia? Nie, nie na tym, że nie wrócił. To on będzie się kiedyś dręczył : ” Co by było gdybym wrócił?” Właściwie to robi to. Szuka u siebie drugiej mnie i dalej jest sam.

Chujnia polega na tym, że mija dziś 3 rok, a ja nadal nie zapomniałam. Myślałam kiedyś,że jak człowiek zachowuje podstawową godność w relacji z innymi to,to do niego wraca. Ze skoro ja byłam fair, to przynajmniej w przyszłości nie będe miała watpliowści, ani nic sobie do zarzucenia. I nie mam.

Problem w tym,że po roku takiej niepewności, czekania wiernego na kogoś tylko dlatego,że się obiecało zwyczajnie przywiązuje emocjonalnie na kolejne,a portale społecznościowe nie pomagają w tym. On też nie. Chciałabym zapomnieć. Chyba nie muszę dodawać,że fakt, iż bez uczucia nie potrafię się związać komplikuje wszystko. Muszę czekać, aż zapomnę doszczętnie.

piszę to dlatego, że wstyd powiedzieć ludziom o tym,że się coś takiego obiecało i słowa dotrzymało. Skarżyć się, chociaż to ani rak, ani zerwany dach po wichurze ani nędza.

To życie. To musi boleć.
Idiotki takie jak ja i idiotów w szczególności. Postanowiłam,że już nic nikomu nie obiecam. Nawet małżeństwo to znak zapytania. Bo to właściwie taka sama sytuacja, obiecujesz komuś miłość i wierność na całe życie w chwili największego zakochania,a czas zmienia wszystko i jaka jest gwarancja,że ktoś chcociaż z honoru Cię nie zdardzi i nie zostawi, tylko dlatego,że przysięgał? Żadna.

57
18
Pokaż komentarze (75)

Komentarze do "Honor ma się tylko raz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Powinnaś napisać o tym książkę „Cierpienia niedopchniętej księżniczki” czekałaś na rycerza na białym koniu a tu ani rycerza ani konia i nie ma to nic wspólnego z honorem.
    Nie ma w Polsce facetów? realnych? do życia? nie do bezsensownego pierdolenia przez wszelkiego rodzaju komunikatory? Chciałaś błysnąć przed koleżankami „zagranicznym towarem” może nawet ciapatym? Po co to? Chciałaś się przeflancować do ciepłego kraju? Facet Cię olał, pewnie powsuwa wszystko co się rusza a ty żyjesz w świecie fantazji i myślisz „co by było gdyby”? Odpowiem Ci -gówno by było. Nawet związki „europejskie” z Niemcami, Holendrami, Włochami, Szwedami rzadko się udają bo „w praniu” wychodzą różnice kulturowe często nie do przeskoczenia. Jest bogaty „na polskie standardy” ? a co to znaczy? . że Cię ściemnia bo siedzi w jakiejś murzyńskiej chacie i klika z pobliskiej budy z coca colą. A dlaczego Ty do niego nie pojechałaś? Może miałabyś szansę zostać 3 żoną. Rodzina by Cię przez „Itakę” szukała a może i Rutkowski by zamieszał. Jakie wy durne jesteście to aż żal dupę ściska…

    51

    8
    Odpowiedz
    1. I po co tyle jadu? No po co?

      Zaden ciapaty, napisałam,że jest z dugirgo końca świata, a nie z półnoecnej Afryki, ani Bliskiego Wschodu, Mieszka bliżej Antarktydy, niż my bieguna północnego. I mogłam tam pojechać, ba. Nawet zapłaciłby za bilet. Tylko po co? Co ja tam będę robiła, siedziała i czekała,aż wróci z pracy? Inaczej się umawialiśmy.
      On ma rodzinę w Europie, zna 3 języki europejskie. Mógłby wróćić. To nie o tym była chujnia. Tylko o dotrzymywaniu słowa.

      8

      8
      Odpowiedz
    2. Ps. ale dzięki Mesio za komentarz. Wiemy, że jedyna idealna kobieta to ta, która Ciebie olała bo byłeś biedny- ona miała łeb nie od parady. Każda inna to głupia i niedorozwinięta.

      I powtarzam nie o tym była chujnia, ze nie wrócił. TYlko, o tym ,że myślałam,że szybciej zapomnę.

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Zonk. To akurat nie napisał Pan twój, patałachu płci odmiennej. /Mesio PS. PS-a nie będzie. Albo będzie. Ona Pana twojego nie olała ze względu na kasę czy jej brak. Tego jej Pan twój nie może zarzucić, bo to istotnie wyjątek potwierdzający regułę o wyrachowanych laskach. I tak, 99,9% jest głupia i niedorozwinięta.

        3

        3
        Odpowiedz
        1. Autorka: Sorka, Mesiu. Myślałam, że wylałeś na mnie swoją żółć za swoja byłą niedoszłą.

          No wiesz… „wszystkie kobiety to k*rwy, pewnie sie j*bała z czarnym, przyleciał ciapuch za zagranicy i nagadał jej głupot i głupia Polka poleciała na niego itp. itd”

          Jednak Tym napisałeś najbardziej konstruktywny komentarz. Ogólnie to nie rozpamiętuje jakoś szczególnie,ale… akurat była 3 w nocy, siedziałam w papierach i tak jakoś mnie naszło.

          :*

          2

          1
          Odpowiedz
          1. Nie, Pan twój nie zwykł wylewać żółci. Nawet na nią nie wylał, choć się za niektóre rzeczy należało.
            A że 3 w nocy była… Tzw. wilcza godzina się przytrafiła. Bywa. /Mesio PS. „Była niedoszła”… Pan twój tylko raz słyszał to, dość rzadkie chyba, określenie wypowiedziane przez jednego z kumpli jego na widok jednej takiej, co to dla niego była „była niedoszła”. Jeszcze się może okazać, że świat jest mniejszy niż sądzimy.

            1

            1
            Odpowiedz
          2. Autorka: Haha nie, chyba nie jestem Twoim kumplem. Lubię takie sklejki językowe i tyle.

            2

            0
            Odpowiedz
          3. Pewnie tak. Ale kto wie? Może jesteś tą jego „byłą niedoszłą”… 😉 /Mesio PS. A tak swoją drogą -i pozostając w temacie „małego świata”- świat bywa dziwny. Jedną znajomą Pan twój poznał kiedyś, będąc kawał drogi od domu, totalnym przypadkiem. Potem dowiedział się, że dwa lata wcześniej, mieszkając w dwóch miastach odległych od siebie o kilkadziesiąt km, dokładnie w tym samym dniu, wybrali się, z osobna rzecz jasna, do Krakowa. Gdyby nie przypadek, że Pan twój, zdecydował się na jazdę samochodem (choć zastanawiał się nad koleją i o włos jej nie wybrał), to prawdopodobnie spotkaliby się na tym samym dworcu i/lub w tym samym pociągu (bo takie połączenie). Czy by się wtedy poznali? Pan twój nie wie. Ale widać los i tak znalazł na to inny sposób. Dziwny jest ten świat…

            2

            0
            Odpowiedz
          4. Gdyby Autorka chujni poddana Mesia, nie zrobiłaby losowania polegającego na wrzuceni kilku kartek z nazwami miast i wylosowaniu jednego w celu wybrania miasta na swój wyjazd, i gdyby ów mój ” doszły były” również tego samego nie zrobił nigdy by się nie poznali.

            0

            0
            Odpowiedz
          5. Jak ten cały mesio nigdy dziewczyny za rękę nie złapał a cipkę na pornolach jedynie widział

            2

            0
            Odpowiedz
    3. Przestań sam już produkować te denne teksty, a następnie sam sobie odpowiadać. Śmierdzi trollem, kiepską wyobraźnią plus marnym zarobkiem na odległość. O ty samozwańczy ”wielki pisarzu” z chujni, jakże przekonanym o swojej umiejętności i talencie do pisania.

      10

      1
      Odpowiedz
    4. Mocno powiedziane 🙂 Ale nie wiem o co tyle krzyku, jeden rok -nie wyrok jak to mówią w więzieniu. Chyba można tyle wytrzymać bez pały, jak to ujęła autorka 🙂 A to że ludziom nie można ufać, uczą nas już od dziecka, m.in. wciskając bajki o świętym Mikołaju, czy Jezusie..

      6

      2
      Odpowiedz
  3. Nie martw się , jeszcze wszystko będzie dobrze zobaczysz jak kiedyś będziesz się z tego śmiała.

    5

    1
    Odpowiedz
  4. Współczuję! 🙁 W każdym razie masz rację, Ty nie masz sobie NIC do zarzucenia i na pewno zostanie Ci to wynagrodzone! 😉
    PS: zablokuj go na tych portalach społecznościowych, nie ma się co męczyć!

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Nie mam go w znajomych, żeby nie oglądać zdjęć i się nie dręczyć. Ale on co jakiś czas się odzywa i ja też. Chociaż sobie obiecuję,że nie. Trzeba robić swoje i iść do przodu.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. jęcz dalej cierpiętnico….

        3

        3
        Odpowiedz
        1. Autorka: haha pozdro : *

          2

          2
          Odpowiedz
    2. Co do cholery bedzie jej cos wynagradzal? Bog? Bo pisala codziennie sms-y? Dostanie wynagrodzenie straconego czasu?
      I czego wspolczujesz?
      Jaka nagrode dostanie? Certyfikat wiernosci przez internet??? puknij sie w leb pozytywny fiutku.
      Baba siebie oszukiwala, teraz musi sie obudzic i stwerdzic ze zmarnowala rok zycia. Tyle fajnych chlopakow w polsce a ta z jakims eskimosem lub murzynem sobie cos obiecywala. Moze nie dojechal ikarusem, hahah

      9

      3
      Odpowiedz
      1. Biedna, sama w iglo….hahaha

        3

        3
        Odpowiedz
        1. Autorka: : *

          3

          1
          Odpowiedz
  5. Tutaj na chujni zawsze jest na odwrót, baba to suka, a facet święty

    11

    2
    Odpowiedz
    1. w normalnym życiu jest bardzo podobnie, może faceci nie są doskonali i święci, ale baby to kompletna spierdolina i nędza

      16

      3
      Odpowiedz
    2. Tutaj na chujni jest tak: kobieta cierpliwie i w cnocie czekała (zgodnie z obietnicą) czyli zachciało jej się ciapatego z kieszenią pełną chajsu. A gdyby napisała, że nie dotrzymała słowa no to też źle, bo wszystkie baby to k…y i zawsze zdradzają. Chujnia i śrut.

      4

      0
      Odpowiedz
  6. 10931 dni walę konia od 11-tego roku życia i nie żalę się w internecie.

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Zrób sobie trochę urlopu, bo Fred odmówi ci posłuszeństwa.:-)

      3

      1
      Odpowiedz
  7. Pewnie znalazł sobie kogoś w swoim kraju albo jeździ po świecie i obraca inne laski. A ty robisz za koło zapasowe. Gdy on się wyszaleje to przybędzie do ciebie.

    6

    1
    Odpowiedz
  8. Jako kobieta, pisze ci tak: o co ci chodzi? Spotkalas faceta na sieci, nie w realu. I stworzyliscie sobie jakas bajke, historyjke i zawarliscie jakis dziwny KONTRAKT o wiernosci i przeznaczonym spotkaniu? I teraz biadolisz? Mialas jakas dziwna obsesje, fantazje i schizofreniczne idee o nim. Ciesz sie ze rzeczywistosc postawila cie na nogi. A teraz zyj w realu i nie buduj zwiazkowmopartych na sms’ach i fantazjach. I nie zwalaj niego winy. Zwal na siebie, romantyczko od siedmiu bolow dupy.

    14

    1
    Odpowiedz
    1. W realu. Byliśmy razem za granicą i w Polsce mieszkaliśmy kilka tygodni. Po prostu musiał wrócić tam na rok żeby dokończyć kilka spraw. Nie było bajek i historyjek, ani gdzie to wyczytałaś? Nie żyjemy w kołchozie, ludzie zmieniają miejsce zamieszkania.

      Chujnie nie była o tym, że nie wrócił. I nie zmarnowałam roku. Właściwie to miałam lepszy rok niż on. Bo przez ten rok czekania dokonczyłam studia, a wczesniej chciałam rzucić to i jechać byle gdzie w cholerę.
      Chujnia była o tym, że to „głowa” najbardziej hamuje człowieka, nawet jesli robisz wszytsko, żeby iść dalej. I o tym, że dziś dane słowo nic nie znaczy. Kiedyś to by człowiek był wyrzucony z towarzystwa- to pewnie jest ta bajka, o której wspomniałaś.

      7

      4
      Odpowiedz
      1. Sorry, nie wiedzialam ze zainicjowaliscie zwiazek w realu. Ale tak Tobie napisze: chlopacy z zagranicy traktuja dziewczyny z roznych krajow jako przystanki i tymczasowe kontakty. Maja natasze w rosji, oksane na ukrainie, anouk w holandii, heidi w niemczech i donatelle we wloszech. I tak, kazda jest piekna, szczegolna i delikatna. Tak jak Ty.
        Wiec olej sobie takich gosci,polacy sa najfajniejsi. Nie wez jego zdrady personalnie,tylko jako jego uwarunkowanie.

        4

        1
        Odpowiedz
        1. Myślisz, że na świecie to są tylko albo święci albo Alfonsi? Niestety, życie nie jest takie proste, takie czrano-białe: „kretynka! teraz ma co chciała,a on pewnie ma 20 na boku HA HA HA”.
          Zachęcam do patrzenia płaszczyznowego.

          To nie chodzi o to, że „wieśniaczka dała się wykorzystać wielkiemu Panu”, tylko o to, że z czasem się wszystko zmienia.
          Że ludzie mają dobre chęci,ale to wszystko blednie jak trzeba się zabrać do roboty i działać ,I O TYM BYŁA MOJA CHUJNIA (są od tej reguły nieliczne wyjątki, które przed śmiercią mogą sobie powiedzieć : „żyłem tak jak chciałem, nie bałem się i wykorzystałem moje szanse”, większość jednak kończy tak jak Pan z chujni pod tytułem ” Wysypisko straconych szans” , co osobiście uważam za największy dramat.)
          Ja swoje staram się wykorzystywać, dlatego nie żałuję tego, co zrobiłam.

          Ps. Też uważam, ze faceci w Polsce są bardzo fajni, jednakowoż jest tutaj tyle samo dziadów jak i na obczyźnie. Harmonia w przyrodzie musi być.

          4

          0
          Odpowiedz
      2. Te wszystkie smsy: kocham cie, tesknie za toba to bajki. A historyjki to: bedziemy ze soba.

        1

        1
        Odpowiedz
        1. Nigdy takie słowa nie padły. Nie używam takich słów bo:
          -Jeśli jest miłość to widać ją w czynach ( czyli jak widać on mnie nie kochał)
          – Bo nie wiadomo co będzie w przyszłości, tym bardziej,że bycie razem zależy od 2 osobych jednostek ludzkich.

          Nie patrz na inne związki przez pryzmat swoich nieudanych, nie każdy wkleja 1000 zdjęć na fb z nowych chłopakiem o tym jak bardzo są szczęśliwi i „na zawsze”, a później nie mówi sobie z nim „cześć” na ulicy.

          2

          0
          Odpowiedz
          1. mam jeden udany zwiazek, poznalam go w realu. Ale to wyjatek. teraz kazdy ma zwiazek przez internet. I one tez zdaja sie prawdziwe.
            No szkoda dla Ciebie, ale po jakims czasie przejdzie i poznasz fajnego goscia.

            0

            1
            Odpowiedz
    2. Brawo, romantyczka od siedmiu bólów dupy

      2

      2
      Odpowiedz
  9. Gdybyś mieszkała w drewnianej beczce za dwa i pół tysia (Pan wasz odsyła do komentarza jego pod chujnią pt. „Prawdziwej miłości już nie ma…”) pod swoją willą za dwie bańki i jeździła mesiem (W212), to nie miałbyś takich problemów… Patałachu płci odmiennej, Pan twój, Mesio, łaskawie raczy się odnieść do tego, co wypociłaś w poniższym cytacie:

    „Myślałam kiedyś, że jak człowiek zachowuje podstawową godność w relacji z innymi to, to do niego wraca. Ze skoro ja byłam fair, to przynajmniej w przyszłości nie będę miała wątpliwości, ani nic sobie do zarzucenia.”

    Myślałaś, że świat jest idealny? Ile masz lat? 10?

    Aczkolwiek.

    Pomimo tego, że świat nie jest idealny, to jednak zachowanie człowieka „do niego wraca”. Tylko, że nie w taki sposób, jak myślisz.

    W tym konkretnym wypadku może wrócić na dwa sposoby. Pierwszy i podstawowy, w 100% pewny, jest taki, że nie masz sobie nic do zarzucenia (co już wiesz). Tym samym masz ten komfort, że możesz spokojnie w lustro patrzeć i nikt ci tego nie odbierze.

    Drugi zaś jest taki, że posługując się (opierając się na) pewnymi standardami, naturalną koleją rzeczy szukamy kogoś pod tymi względami podobnego, mającego ten sam system wartości. Tym samym „to może wrócić” w takiej formie, że ktoś taki
    się kiedyś znajdzie. Natomiast -i tu jest zła wiadomość- nie jest pewne, bo świat nie jest idealny. Ale błędnie zakładasz, że istnieje coś, co zwane jest potocznie karmą, działające samo z siebie jako nagroda/kara dla patałachów za ich postępowanie. „Karmę”, jeśli już trzymać się tego określenia, tworzysz sobie sama, tym jaka jesteś na zasadzie: jak sobie ścielisz, tak się wysypiasz. Mądry Lao Tzu już 2,5 tysiąca lat temu wpadł na to, że:

    „Uważaj na swoje myśli
    -stają się słowami.
    Uważaj na swoje słowa
    -stają się działaniem.
    Uważaj na swoje działania
    -stają się nawykami.
    Uważaj na swoje nawyki
    -stają się one charakterem.
    Uważaj na swój charakter
    -staje się on twoim przeznaczeniem…”

    I tak to jest, patałachu. Nie będzie nagrody za to, że byłaś grzeczna. Mikołaj nie przyjdzie, wciskając swoją grubą dupę przez komin… Natomiast może ci się po prostu lepiej i bardziej satysfakcjonująco będzie wegetować na tym padole, mając odpowiedni standard jeśli chodzi o system wartości i postępowanie. KPW? Przy czym musi to wypływać z własnej nieprzymuszonej woli, a nie dlatego, że „lepiej, żeby nie miał mnie za łatwy obiekt, i żeby mi ufał”, bo to już jest wyrachowanie (Bo co potem? Potem jak już frajer będzie ufał, to hulaj dusza piekła nie ma?).

    I nie ma się co wstydzić „powiedzieć ludziom”. Owszem nie ma sensu łazić za nimi i truć im dupy czymś, co ich nie obchodzi, ale nie ma się czego wstydzić. Jak to mówią: wstyd to kraść. Czego się wstydzić? Zasad? Tego, że się kocha? To idiotyzm. /Mesio

    PS. A co do tego, że nie możesz zapomnieć. Pan twój jednej takiej też nie może zapomnieć. I nie zapomni. Ale może znajdzie inną, to przestanie go to nachodzić. Inaczej nie da rady. To jest niepożądany efekt uboczny, ale takie jest życie. Nie ma sensu wychodzić z założenia, że następnym razem będzie inaczej, bo „postanowiłam, że już nic nikomu nie obiecam”. Raz, dlatego, że w analogicznej sytuacji i stanie naturalnym jest takie postępowanie, jakie miało już miejsce. Dwa, dlatego, że bez tego nie ma to sensu. Wystawiasz się świadomie na ryzyko tego, że dostaniesz po dupie, jak źle trafisz, czy jak coś nie wyjdzie. Ale nie masz wyboru. Bo z innym podejściem -tym bardziej zdystansowanymi i obojętnym- skreślić możesz wszystko już na starcie. Jedna znajoma Pana twojego tak raz zrobiła -nie pozwoliła sobie na zmniejszenie dystansu. W efekcie, w ten czy inny sposób, żałujemy tego oboje. I być może zawsze będziemy żałować.
    Niestety, gwarancji nie ma na nic i żyjemy tu przecież za karę.
    No, powstań z klęczek, patałachu, i odmaszerować.

    9

    3
    Odpowiedz
    1. O mesiu, nie wiedziałam,że najbardziej budujący komentarz będzie własnie od Ciebie. Lowju.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. no nie nawet mesio lata za jakas dupa ktora mu nie dala

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Pan twój, Mesio, patałachu, nie lata za żadną dupą. Bo nigdy by tak nisko nie upadł. Pan twój jedynie żałuje, że „upatrzona” nie podzielała chęci Pana twojego na kontynuację kontaktu. /Mesio PS. A poza tym Pana twojego dziwi, że ciebie to dziwi. Jako, że wszystkich nas pokarało bycie ludźmi, to Pana twojego niestety też.

        5

        1
        Odpowiedz
  10. Jak czytam te komentarze to mam ochotę wymordować wszystkich facetów.

    3

    7
    Odpowiedz
    1. Nie dziwota, sami stulejarze ; )

      3

      4
      Odpowiedz
    2. Wymordować wszystkich facetów? i jak by ten świat wyglądał?
      zastanów się…

      4

      1
      Odpowiedz
      1. byłybyśmy grube, najedzone, niepomalowane i szcześliwe ; )

        4

        4
        Odpowiedz
        1. ….i bez dachu nad (czasami)durnymi, pustymi łbami , bo to faceci budują domy, i bez prądu bo to facet wymyślił żarówkę, i bez aut, bo to faceci je wymyślili i zbudowali i bez wielu innych rzeczy, no i bez dzieci bo same się nie zapłodnimy. Świat bez facetów nie ma prawa bytu , bez nas też .
          Tak, byłybyśmy grube i zaniedbane ale czy szczęśliwe?
          A kto Ci zabrania jeść i każe się malować….najwyżej nie będziesz miała seksu 🙂

          8

          1
          Odpowiedz
        2. Świadomie czy nie poruszyłaś ciekawy temat, patałachu, płci przeciwnej. 🙂

          I jesteś tu w błędzie.

          Naukowo to kiedyś udowodniono, gdy w jednym amerykańskim reality show umieszczono grupę złożoną z kobiet na jednej wyspie, a na drugiej grupę złożoną z samych facetów. Dano im jakąś ilość zapasów i mieli sobie określony czas radzić sami. Zainteresowali się tym naukowcy, bowiem stała się rzecz, która według Pana twojego, stać się musiała, ale wielu „postępowców”, co to gardła zdarli wrzeszcząc za równouprawnieniem, zaskoczyła (niemile).

          Otóż na „męskiej” wyspie raz dwa zapanował ład i porządek. Urządzono jakiś dach nad głową, zadbano o dostawy wody, zorganizowano ogródek, podzielono się pracą itd. Co w tym czasie działo się na „żeńskiej” wyspie?

          Na babskim kawałku lądu, torby dupę posadziły na plaży, nie robiąc kompletnie nic, tylko opalając się, kapiąc, żrąc, plotkując i obgadując jedna drugą. Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy zapasy się skończyły i głód zajrzał w dupy… Oczywiście histeria. Program miano przerwać, ale widać szkoda było kasy, więc dla forsy i dalszych badań naukowych, jako produktu ubocznego, zrobiono kontynuację z małymi poprawkami. Uzupełniono lochom zapasy, a bodaj dwie z cip przeniesiono na „męską” wyspę.

          I cóż się działo dalej?

          Otóż na męskiej wyspie pojawiły się tarcia, wynikłe z zakodowanej, naturalnej biologicznej, i co za tym idzie kulturowej, konieczności włażenia księżniczkom w dupę. A księżniczki? Księżniczki usiadły na dupach na plaży, opalały się, kąpały, żarły, plotkowały, obrabiały wszystkim koleżankom dupy i miały coraz więcej roszczeń.

          Zaś z kolei na „żeńskiej” wyspie koleżaneczki dwóch wspomnianych loch robiły dokładnie to samo, bo wniosków z przyczyn poprzedniej „klęski głodu” nie wyciągnęła żadna (Pan wasz nie całkiem pamięta, bo jakiś czas temu o tym czytał, czy na tę „wyspę loch” zesłano dwóch facetów dla równowagi, którzy coś tam próbowali ogarniać, czy nie).

          Wnioski? No chyba są oczywiste, prawda?

          Tak więc: nie, locho nienażarta. Owszem przez jakiś czas byście się pasły jak świnie w chlewie (i jak wiele z was ma to w zwyczaju po ślubie), ale to by szybko minęło. Poza tym z waszej biologii wynika nienawiść (zakamuflowana) do koleżanek jako do konkurencji. Więc raz dwa byłby cyrk na kółkach. I takie to by było szczęście. /Mesio

          PS. Znasz ten sucharek?

          Na jednej wyspie umieszczono 99 kobiet i jednego faceta, na drugiej 99 facetów i jedną kobietę. Po jakimś czasie naukowcy zajrzeli na wyspę z 99 facetami. Zastali ład porządek i spokój. A na pytanie, jak sobie radzą ze sferą intymną, faceci odpowiedzieli, że jest OK, dzielą się jakoś.

          Potem naukowcy odwiedzili drugą wyspę. Tam zastali burdel nie z tej ziemi. A kobiety zgromadzone były na środku wyspy pod palmą. Na samym wierzchołku siedział kurczowo przytulony do pnia facet, zaś lochy z dołu się darły jedna przez drugą: „jak już nie możesz, to chociaż pokaż”. 😉

          Miłych marzeń o babskim szczęściu… 😛 Wy, w podzięce za cywilizację, to na każde skinienie być powinnyście, zamiast ciosać chłopu kołki na głowach i łaskę zamiast laski robić, bo z jaskini do tej pory byście nie wylazły.

          12

          3
          Odpowiedz
          1. LEGENDA: ten znak na końcu ; ) oznacza żartobliwy charakter tekstu.

            0

            0
            Odpowiedz
    3. i kog bedziemy w lozku mogly wykorzystywac? wibratory sa twarde.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. słaby troll

        0

        1
        Odpowiedz
      2. No jak masz drewniany na korbkę…

        1

        1
        Odpowiedz
  11. Nie ważne czy facet czy kobieta, każda płeć ma takie chujowo przypadki. Moja ex zrywając, w niewielkim skrócie, odwróciła się na pięcie i poszła. No i tak się skończyło. I weź po czymś takim zaufaj komuś. A samemu też chujowo. Do autorki. Nie zapomnisz, nie da się. Czas leczy rany ale blizny zostają.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Hmm ciekawe z jakiego powodu. Na pewno z powodu jej ukrytej choroby psychicznej czyż nie?

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Ukrytej choroby psychicznej?

        0

        0
        Odpowiedz
  12. Autorka: dzięki za Wasze jady kochani stulejarze. Oczywiście najbardziej poprawiły mi humor te „dziadwoskie” pisane przez niEdemotych cebulaków zaraz po nocnej zmianie w ŁWF. Poprawiliscie mi humor, na to liczyłam i się nie zawiodłam. Mogłam tarfić gorzej… tak jak na przykład Gorawski na Natalie Siwiec ; p

    Miałam gorszy kwadrans w ciagu dnia to napisałam, co mi leży na sercu.
    Ale tak ogólnie to uważam, że życie to ciekawa przygoda. Pozdro bracia i siostry (i Mesiu też) ! : ) : *

    3

    2
    Odpowiedz
    1. A jak on bedzie zalowal i bedzie chcial wrocic albo przyjechac do Ciebie. Zgodzisz sie?

      1

      0
      Odpowiedz
      1. hmmm… nie wiem to zalezy od wielu spraw. Jak będe z kimś innym w związku to ten nie będzie w ogóle mnie obchodził. Natomiast do dziś mamy ze sobą kontakt, dosyć przyjazny. Więc jeśli mielibyśmy się spotkać to pewnie bym się zgodziła, ale na stopie koleżeńskiej raczej, jesli miałby to byc tylko odwiedziny. Swoją szanse już miał.

        Kiedyś byłam taka zawzięta, ale to też do niczego nie prowadzi. Bo życie jest kręte. może ja kiedyś będę w jego kraju ( co planuje, ale nie ze względu na niego) i będę potrzebowała pomocy, to do kogo wtedy zadzwonię? ; )

        0

        2
        Odpowiedz
        1. To trzymaj przyjazn z nim i bedzie spoko

          1

          0
          Odpowiedz
    2. To w ciągu dnia czy w o 3 w nocy? Ten gorszy kwadrans.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. O 3 w nocy w papierkowej robocie.

        0

        0
        Odpowiedz
  13. daj namiary
    przelece cie i minie depresja

    11

    2
    Odpowiedz
  14. Związki na odległość i przez internet to kicha. Masz nauczkę na przyszłość tak jak ja kiedyś by się nie pakować w coś takiego nigdy więcej.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Te twoje całuski autorko to straszna dziecinada.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jesteś rozgoryczona, to normalne ale dlaczego nazywasz siebie idiotką? Obiecałaś, dotrzymałaś bo tak chcesz i taka jesteś Chuj innym do tego. Dołączyć do grona zjebów co rżną się na potęgę, kurwią, piją, ćpają zawsze możesz. Ale robić to bo tak „wszyscy” robią? Bez sensu. Bądź sobą i nie skurwij się jak większość tego świata. Trafiłaś na tą większą, debilną połowę (jakieś 90% zwierząt chodzących aktualnie po świecie)

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Autorka: Napisałam tę chujnię w przypływie rozgoryczenia jak to ująłęś/ ujęłaś. Wiesz, są takie w chwile w życiu każdego człowieka, że zstanawia się: „a po co to wszystko, skoro inni tak nie robią i czy jest chociaż jakaś jedna osoba na świecie (nie licząc rodziców), która by dla mnie zrobiła to samo?”.
      Przeczytałam ostatnio jakiś artkuł o przebaczaniu, i było tam napisane,że człowiek przebacza drugiemu nie wtedy, kiedy mówi sobie „ok. ja jestem porządny, więc wybaczam Ci ,łachudro bo i tak los Ci się sam odwdzięczy”, tylko wtedy, gdy rezygnuje w stosunku do tej osoby, z takiej wewnętzrnej potrzeby sprawiedliwości wobec niej, (czyli w moim przypadku :”ja byłam fair,ale skoro się nie potrafiłeś wywiązać z obietnicy, to w przyszłości Ciebie też tak ktoś potraktuje”, na rzecz: ” ok. nie chciałeś,nie wróciłeś, bądź szczęśliwy z kimś nawet jeśli ja nadal będę sama”). Tego się muszę nauczyć, bo z tego co tam wyczytałam, tylko tak się można od kogoś uwolnić psychicznie.

      A wydaję mi się, że każdy ma takiego kogoś, niekoniecznie musi to być sfera miłosna.

      Trudna rzecz do przełknięcia, ale próbuję.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Masz gmaila? Albo jakiś kontakt inny?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Wszystkim dziadom, które zaczną mi tujaj jakieś cebulackie maile wypisywać chyba nie muszę mówić, że to nie jest mój osobisty mail ( nie znajdziecie tam żadnych info,tudzież zdjęcia.) O ile komuś przyszłoby to głowy, bo jak wiadomo, mamy tutaj dużo własnych problemów. kilrosso@gmail.com

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Szkoda bo chciałem po-szpiegować 😉 Ale nawet jeśli to i tak pewnie byś była za młoda do mnie.

            0

            0
            Odpowiedz
          2. a ile masz lat?

            0

            0
            Odpowiedz
      2. Można też inaczej. Po prostu uznaj go za bydlę, takie samo jak małpa, pies, kot, świnia, krowa czy koń itd. Jeśli pies Ci nasika pod drzewko, krowa zwali Ci się przy Tobie w odległości metra od Ciebie tak, że część kału dotknie Twoich spodni, świnia zaryje ogród, kot zesra się na dywan, to czy będziesz mieć do nich pretensje? Czy będzie Ci to leżało zadrą w sercu? Czy będziesz im to wypominać? Czy będziesz analizować dlaczego tak zrobiły? Czy po prostu po po jednej soczystej wiązance do siebie samej przejdziesz nad tym do porządku dziennego.
        W ten sposób nie musisz nawet wybaczać bo nie będzie czego a i tak uwolnisz się psychicznie. Poza tym to też definitywnie go skasuje w Twoich oczach jako partnera bez żadnych tam blokad związanych z poczuciem krzywdy – po prostu z małpą czy koniem związku się nie tworzy, bo chyba nie jesteś zboczona? 🙂 Za to możesz żyć w dobrych relacjach i nawet wyświadczać drobne przysługi, czyli tak jak rzucisz małpie banana to jemu możesz zaproponować podrzucenie samochodem jak akurat go mijasz i masz po drodze. W sprawach wymagających zaufania i większej fatygi masz go w dupie tak jak psu czy koniowi nie pożyczysz 50 zł ani nie fundujesz mu samochodu bo bydła się do rzeczy większej niż drobnica nie dopuszcza ani się dla niego specjalnie nie fatyguje. I nie jest to jakiś foch czy kara, po prostu dawanie koniowi pieniędzy czy sadzanie go za kierownicą (=wysilanie się dla opisywanego przez Ciebie kolesia) nie ma sensu i jest najzwyczajniej w świecie głupie.
        U mnie takie podejście działa idealnie, do tego stopnia że nie potrafię się gniewać na ludzi spoza bardzo wąskiego kręgu, tak samo jak nie gniewam się na zwierzęta.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. hahaha bardzo dobre podejście. Też staram sobie to tak wytłumaczyć, i często mi to pomaga. Ale moim problemem jest przede wszystkim to, że jeszcze za nim tęsknie. I nie żebym sobie snuła jakieś fanatzje, albo rozpominała przeszłość, nie mam z tym problemu bo właściwie nie myślę w ogóle o przeszłości. Mój problem to taka „tęsknota”, która męczy. Tak jak wtedy, gdy obiecujesz sobie nie jeść słodyczy, a one za tobą chodzą cały dzień ; p
          Dzięki za budujący komentarz : )

          0

          0
          Odpowiedz
  17. Gratuluję wierności, ale olej już gościa. Myślę, że wielu facetów chciałoby mieć taką fajną dziewczynę, jak Ty. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. O huj tu chodzi niech ktoś przetłumaczy te pierdolenie,
    pozdrawiam
    Szczepan

    0

    0
    Odpowiedz
    1. „to” pierdolenie a nie „te”. Popracuj nad językiem polskim to będziesz rozumiał więcej.

      3

      0
      Odpowiedz

Pierdolone pokemony

Witam drodzy chujowicze. Moja chujnia nie jest bardzo krzywdząca ani długa, jednak wkurwia mnie nieco i nie daje spokoju, przez co muszę to z siebie wydusić. Od bodajże kilku dni trwa jedno wielkie masowe szaleństwo. Jakie? Ano z tą grą o pokemonach. Ludzie na calym świecie zdają się zapomnieć o wszystkim na rzecz nowego badziewia. Gdzie nie wejdę, wszędzie w internecie o tym gównie. Jak ludzie mogą być tacy durni i grać w pokemony łażąc z telefonami przed sobą jak zombie całymi godzinami, zamiast zająć się czymś pożytecznym. Ponoć więcej ludzi gra w poszukiwania pikachu, niż korzysta z innego internetowego śmieciowiska, którym jest instagram. Nigdy by mi do głowy to nie przyszło. Czy aż tak jesteśmy zapatrzeni w elektronikę?

72
22
Pokaż komentarze (39)

Komentarze do "Pierdolone pokemony"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wiem gdzie mieszkasz, co robisz itp. ale musisz mieć bardzo chujowe życie jak masz problem z takim gównem. No chyba, że masz 13 lat to by to trochę tłumaczyło.

    10

    15
    Odpowiedz
    1. Tak się składa, że jestem dorosłą osobą i mieszkam w dużym mieście. Mojego życia do chujowych nie zaliczam. Na wstępie jest jak byk napisane, że nie jest to wielka chujnia dla mnie, jedyne fenomen który uważam za głupi i którego nie rozumiem i ubolewam nad tym, że ludzie w ciągu ostatnich dekad robią się coraz głupsi.

      20

      6
      Odpowiedz
      1. Jakby twoje życie nie było chujowe to byś nie miał nawet ochoty i czasu na zajmowanie się tym co robią inni ludzie.

        5

        9
        Odpowiedz
        1. W zasadzie każdy kto trafił na ten portal miał/ma chujowe życie

          3

          4
          Odpowiedz
        2. Smutne, że masz taki pogląd. To nie jest interesowanie się tym, co robi jeden gimbus czy inny, ale jeśli nie zauważyłaś/eś zjawisko na skalę światową, a mądry człowiek chce wiedzieć co się dzieje na świecie. Tak zawsze było, a kmieć, który o niczym pojęcia nie ma, gęby nie otworzy i głosu nie zabierze.

          7

          1
          Odpowiedz
          1. Wypraszam sobie! Ja tu jestem, a nie mam chinowego życia, po prostu lubię czytać smuty innych. ;D

            6

            0
            Odpowiedz
          2. Dewiant. 😉

            0

            1
            Odpowiedz
          3. „Tak zawsze było, a kmieć, który o niczym pojęcia nie ma, gęby nie otworzy i głosu nie zabierze.” – zaprzeczasz sobie kmieciu

            1

            1
            Odpowiedz
          4. Nieprawda. To tak jakbym ja wchodził na portal wędkarski i tam objeżdzał pasjonatów wędkowania bo ja tego nie lubię. Widocznie nie masz nic lepszego do robienia – co świadczy o twojej tępocie.

            2

            2
            Odpowiedz
          5. „Nieprawda. To tak jakbym ja wchodził na portal wędkarski i tam objeżdzał pasjonatów wędkowania bo ja tego nie lubię.”

            „Mój stary jest fanatykiem wędkarstwa…” 😉

            2

            0
            Odpowiedz
  3. To są cymbały,po co im te wszystkie dotykowe badziewa,smartfony tablety i inne ch*je,stworzyli sobie taka rzeczywistość,żyją na fejsie w domu,wychodzą na zewnątrz i też siedzą na fejsie i grają.Ale przyjdzie wojna i głód,to sie wszystko unormuje.Albo mój znajomy kupił sobie telewizor na pół ściany za 2700 zł,wcześniej miał niewiele mniejszy,czy ich poje*ało,przecież to zupełnie nie potrzebne,po co wydawac tyle kasy na nowy telewizor skoro stary jeszcze działa?To chyba sie nazywa konsumpcyjny styl życia…

    20

    6
    Odpowiedz
    1. Przyjdzie „ojna i gud” i ziszczą sie w końcu te wasze przepejdnie waszej „biblii” tej żydowskiej księgi waszej ciemnoty i zabobonu. Ciemnota powie „buk was skaroł”! W końcu będzie można cierpieć, jęczeć i narzekać ” ło jezuuu maryja!” a cierpiętnicze katolstwo lubi cierpieć i narzekać dlatego tak cholernie drażni ich czyja radość. Jak przyjdzie wojna cebulaku robaku to pójdziesz w kamaszki oraz na front i módl sie do swej bozi żeby jej nie było bo lepsze pokemony niż trupy i świst kul. Przeszkadzają wam dzieci szukające pokemonów wirtualnych a żuleria zapita w dresach szukająca zaczepek i „tzw. problemów” wam nie przeszkadza bo to „patrioci”, prawdziwi mężczyźni i przyszłość narodu niestety i tu wieje dopiero grozą. Nie podoba sie to wynocha do Syrii albo talibanu irańskiego. Tam nie ma tabletów, smartfonów i dobrobytu tylko wojna i głód. I jak zobaczysz wojenną norme i trupy z otwartymi oczami elegancko trafionymi odłamkiem w głowe to z piskiem wrócisz do poszukiwaczy pokemonów nieudaczniku.

      7

      8
      Odpowiedz
        1. Sam pierdolisz. Dobrze pisze. Katolstwu od dobrobytu w dupach się poprzewracało i czepiają się tego czego nie trzeba.

          3

          3
          Odpowiedz
  4. Nie słyszałem, nie grałem i grać nie będę

    7

    1
    Odpowiedz
  5. Też nie pojmuję fenomenu tej gry. Jestem tym rocznikiem, który jako dziecko oglądał pokemony, zdaje się na Polsacie. Nigdy jednak mnie to specjalnie nie wciągnęło. Próbowałem też grać w gry z tej serii, ale nie czuję tego, po co mam łapać je wszystkie? Ot, jako dziecko fajnie się to oglądało, a potem z tego wyrosłem.
    Poza tym ludzie to idioci. Zawsze tak było i pewnie zawsze będzie. Dzisiaj ludzie nie są bardzie głupi, niż byli 20, czy 50 lat temu. Dzisiaj dzięki powszechnemu dostępowi do informacji zwyczajnie to bardziej widać.

    21

    3
    Odpowiedz
  6. Mnie ta gra zainteresowała i jak kiedyś przypadkiem będę z nią miała do czynienia, to na pewno zagram. 😉

    8

    9
    Odpowiedz
    1. Stało się! Narzeczony mi pobrał i gram. 😉
      PS: Faaajna! 😀

      5

      5
      Odpowiedz
  7. Przynajmniej dzieci z domu wychodza na swieze powietrze, a nie siedza przed komputerem.

    6

    17
    Odpowiedz
  8. Chuj z tym, nie ma się co tym przejmować. Co chwile pojawiają się jakieś zjebizmy typu zdjęcia z tym „piesełowym” rakowym filtrem na które wszyscy się spuszczają. Z pokemonami będzie to samo potrwa to pewien czas, potem pojawi się nowe gówno, potem jeszcze nowsze i jeszcze nowsze…

    13

    2
    Odpowiedz
  9. Sam sobie odpowiedziałeś. Najwyraźniej Pokemony są ciekawsze niż facebook, twitter, instasram, piwo… tzn. siki na mieście z pseudo-kumplami i zmyślone rozmowy o ruchaniu, śmierdzące rozlazlę dziury wyglądające jak rana postrzałowa, puszki plastikowe na 4 kołach (niektóre za pół bańki tzn. 500 zł oblane benzyną haha) i tak dalej. Przynajmniej ludzie przejdą się na spacer do parku, pochodzą po mieście zamiast siedzieć w domu – nie żeby było coś złego w siedzieniu w domu, ale ruch raz na jakichś czas dla zdrowia wskazany. Czytałem artykuł gdzie mieszkańcy Nowego Jorku zachwalali aplikację, że nigdy tylu miejsc nie zwiedzili przedtem, a skłoniło ich do tego aplikacja na smartfony z Pokemonami. Przyjemne z pożytecznym. Więcej luzu.

    13

    2
    Odpowiedz
    1. wlasnie, moj synek wystawil dupe na dwor i polazl do sasiadow pokemona w ogrodzie schwytac. I jednego na boisku. Teraz moge spac spokojniej wiedzac ze juz dwoch skurwieli mniej w sasiedzctwie. (nie wiem jak sie ostatnie slowo pisze, sorry.)

      7

      3
      Odpowiedz
      1. sąsiedztwo – sąsiedztwie. Bez hejtu, autentycznie, pisze tylko na przyszłość.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. To jest kurwa dramat. Jak można nie wiedzieć jak się pisze „sąsiedztwie”?

        2

        1
        Odpowiedz
        1. Nie wie bo jest pokemonem. Haha.

          2

          1
          Odpowiedz
    2. Kretyn z ciebie i tyle.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Kto pamięta Tamagotchi?:) To była moda lat 90 i nawet piosenka była w stylu disco. Było to po prostu hodowanie wirtualnego zwierzaka.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Co noc mi skurczybyk umierał.

      6

      0
      Odpowiedz
  11. Dajcie wszystkim białym paniom po murzynie,murzyn wie jak to robić i ma piękne ciało,nie to co polacy…Polki dawajcie murzynom,sami umięsnieni prawdziwi faceci

    4

    10
    Odpowiedz
  12. To jest gra dla dzieci cieciu jebany. Czymś pożytecznym? Czym? Chodzeniem w dresach i pisaniem CHWDP po murach czy jak nastoletnie brytole próbujące seksu i 12 latki mają dzieci. Ale w końcu 500+ i gitara. Ciemnocie nawet gry już przeszkadzają a wasze śmierdzące beemki i wasze zakazane gęby to wszyscy muszą tolerować. Cebulak jedzie do marketu 200 m samochodem bo „on je gość” bo najlepiej nakupić piwa i oglądać TV. Ja jakbym miał dzieci wolał bym żeby szukały pokemonów niż stały jak debile pod klatką ze szlugami w ręku i słuchał jakiegoś buraczanego Hip Hopu.

    14

    3
    Odpowiedz
  13. Podobno ludzie ciągną do ŁWF na taśmę bo na hali można złapać pokemona robola, który jebie na taśmie ze zwojoną mocą. Kto go złapie to mesiu od niego bierze trzy stówy wpisowego za pokemona, bo pokemon jebie a nie zapłacił wpisowego.

    10

    3
    Odpowiedz
  14. laski też mają włosy przy sutach i wyrywają. ..pensetą …upssss…. zapomniałam że o tym się nie mówi …hihi
    po 3 tyg dorosną ale spoko dają się wyrwać ponownie 😉 Pozdrówka dla chujowni 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  15. No ja nie wiem stary, czy to nie jest krzywdząca chujnia, podobno już m.in. jakieś karambole przez to gówno były 😀
    No chyba, że media w tej sprawie łżą żeby paradoksalnie jeszcze bardziej wypromować dając komunikat: „jakie to cudowne i zajmujące, aż się ludzie samochodami przez to rozbijają” 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Jak był szał na minecraft to było dobrze tak? A teraz jest źle bo ludzie grają w grę, która wymaga chodzenia no proszę Cię.

    2

    2
    Odpowiedz
  17. Ja jeżdżę tirem i poluję na takie kurwy z telefonami przed ryjem. czekam, aż taki pedałek wyjdzie nieopatrznie na jezdnię i wtedy daję po garach a tysiące koni mechanicznych wprawia moje kilkadziesiąt ton w ruch. potem jest pisk (pedałek krzyczy) i głośne plaśnięcie. jak mam szczęście to jeszcze rozetrę gnoja na asfalcie ale to rzadko… Cóż, nie można mieć wszystkiego ale nie jest źle, mam niezłą średnią.

    8

    2
    Odpowiedz
  18. Pewnie masz Windows Phone 🙂

    0

    1
    Odpowiedz

Kolega ujebał mi auto

Pożyczyłem koledze samochód bo w swoim nie miał benzyny. Gość pojechał na stacje i do kanistra nalał benzyny. Był na tyle głupi, że postawił go na przednim fotelu w moim samochodzie, a potem przestawił na podłogę. Wszystko było by ok gdyby nie fakt, że kanister był ujebany benzyną, a mój Range kosztował pół bańki. No chuj by to strzelił. To mój przyjaciel więc mu nic nie powiedziałem, ale jego głupota rozjebała mnie na cały dzień. Auto to chyba na miesiąc, bo tak jebie benzyną w środku, że się wejść nie da.

19
33
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Kolega ujebał mi auto"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ile to jest poł bańki dla Ciebie? 500 zł (tak, na pewno nie 500zl bo tyle kosztują rolki), 50 ooo czy 500 000zl?
    Musimy sobie tutaj zrobić słownik pojęć chujarzy co by lepiej się komunikować.

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Przyjęło się, że „bańka”, to 1000 złotych, więc autor ewidentnie ma braki w „wiedzy”, bo wątpię, żeby chodziło mu o 500 złotych 😉

      4

      4
      Odpowiedz
      1. Od zarania dziejów PATYK to tysiąc a BAŃKA to milion. Zapamiętaj, gimbusie, bo idiotę z siebie robisz i resztę gimbusiarni w błąd wprowadzasz.

        18

        2
        Odpowiedz
        1. to chyba zalezy od regionu bo u mnie (malopolska) banka to tysiak

          2

          1
          Odpowiedz
      2. a milion to duża bańka… tylko, że jak masz wóz za pół bańki to każesz pożyczającym spierdalać na drzewo… będzie więc 500 PLN (plus vat oczywiście)

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Zalezy na ktory portfel,za Gierka to byl majatek

      1

      0
      Odpowiedz
  3. No i kurwa koniec, auto do kasacji. Idź na jakiś szrot to chociaż ze trzy stówki za nie
    dostaniesz.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. I będzie w sam raz na wpisowe do ŁWF. 😉

      14

      1
      Odpowiedz
    2. A za te trzy stówki to na wpisowe by jebać u Mesia na taśmie

      8

      1
      Odpowiedz
  4. Gdybyś jeździł mesiem W212 jak Pan twój, to nie miałbyś takich problemów… Bo nie musiałbyś kłamać o „Range za pół bańki”, patałachu z nory w mrówkowcu w kredycie na lat 40.

    Jedyne, co widziałeś te trzy dni temu, gdy pedałowałeś swoim składakiem (czyli rowerem, który myli ci się z Roverem) obok stacji paliw, to mesia Pana twojego, Mesia, gdy Pan twój raczył był tankować wysokooktanową benzynkę. I podziwiałeś ten widok z szeroko rozdziawioną gębą -zupełnie tak, jak to patałachy naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego na widok mesia Pana twojego w zwyczaju mają, wykręcając sobie kark w wiadomą stronę- dopóki nie przypierdoliłeś w słup przy drodze. /Mesio PS. Szybko z tej śpiączki wyszedłeś… Jednak w szpitalach NFZ-tu cuda się dzieją. Pewnie zwłaszcza odkąd kaczy (nie)rząd każe pacjentów modlitwą leczyć.

    11

    13
    Odpowiedz
  5. Szkoda ze ci go też zaraz swoimi fajkami w całości nie wypalił.
    Następnym razem powiedz koledze niech obzyga całe Auto bo śmierdzi benzyną

    5

    5
    Odpowiedz
  6. Podpal, jak się wypali przestanie śmierdzieć benzyną.

    6

    2
    Odpowiedz
  7. Podpal, jak się wypali w środku, przestanie śmierdzieć benzyną.

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Kolega czy nie, niech płaci za szkody wyrządzone ze swojej winy.
    PS: zapach benzyny jest pięęękny!

    4

    1
    Odpowiedz
  9. wystarczy podpalic benzyne i jej zapach zniknie

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Trzeba rzucić zapaloną zapałkę.Wypali się i przestanie śmierdzieć.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. A ja lubię zapach benzyny. Jest taki męski :]

    1

    0
    Odpowiedz
  12. No…, chujnia, ale słaba, choć nabiera sił jeżeli faktycznie zapłaciłeś za niego pół miliona złotych. Ja bym się wkurwił, dobrze, że karnister nie upadł i paliwo nie rozlało się wewnątrz auta wtedy byłaby pizda i to konkretna.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ja lubię zapach benzyny. mniam mniam.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Nie narzekaj, mój kolega pojechał moim Mesiem po stoperan i nie zdążył. ..

    9

    0
    Odpowiedz
  15. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. To było PIEĆ lat temu!!!! 2018 teraz jest cała Polska od Morza do Morza!!!!!
      A niech to tylko Gramarnazi wymaże, kurwa! Już my ci damy „milicje”!! ty chuju. Też nie ma żadnej milicji kurwa! Ukraina nam dała dostęp do Morza Czarnego: od Bramy Brzeskiej do Krymu! Przetłumacz se to spowrotem na rosyjski kurwa. śrut

      0

      0
      Odpowiedz

Włosy na sutach

Witam, powiem krótko. Wkurwiają mnie włosy na sutach, na klacie mam trochę jak 16-letni gówniarz a najwięcej włosów mam na około sutów i to długich! Brzydzę sie tego i mam kompleks łazić bez koszulki poza domem, np. gdzieś na basen itd, a dziewczyny pewnie wracają na to uwagę… Mam 21 lat i nie mam poważnego zarostu na mordzie ani na klacie, a jebanych SUTACH!! Macie jakieś rady na to?

19
28
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Włosy na sutach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wystarczy się ogolić i masz problem z głowy. Golę i jest dobrze 🙂

    7

    3
    Odpowiedz
  3. Mam tak samo z klatą, a mam 29 lat. Włosy mi rosną tylko wokół tych dwóch punktów. Jak je ogolę to wygląda to śmiesznie bo mam takie łyse dwa placki na klacie. Włosy szybko odrastają…

    6

    1
    Odpowiedz
  4. Wyskubuj pincetą i tyle, ale problem…nie masz chyba dziecka przy piersi i nie karmisz 😉

    8

    5
    Odpowiedz
  5. To jest właśnie przykład spedalenia w obecnych czasach, „facet” się wstydzi bo mu 2włosy na klacie urosły, żeczywiście „przejebane” najlepiej idź to zapij w barze (lol)

    12

    10
    Odpowiedz
    1. Albo nie przeczytałeś, albo nie zrozumiałeś kolego o co chodzi, bo byś nie pisał takich bzdur.

      6

      2
      Odpowiedz
    2. Tu autor, żadne spedalnie, ale wkurwia mnie że takie ciulstwo mi rośnie zamiast klaty, co innego gdyby na klacie dużo był też, a ja wyglądam jak zjeb

      4

      2
      Odpowiedz
    3. Polecam poczytać w słownik ulana kurwo

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Depilacja i po problemie.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Na sutach to wy sobie możecie mieć uwieszone ciężarki 25 kilowe ciężarki przez banderowca z którymi chcecie pojednania bez uwzględnienia ich zbrodni które zamiecie się pod dywan oczywiście dla w imię tej wspaniałej idei którą apropubuje z radością waszyngton

    5

    10
    Odpowiedz
    1. Lecz się na głowę.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Dokładnie ukraiński syf ! Tfu !

      0

      3
      Odpowiedz
  8. Wyrywaj za pomocą pensety. Ja tak robię, a jestem kobietą i też mi rosną (nie dużo, ale jednak), więc to jest dopiero dramat! 😉

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Owłosione kobiece piersi – uwielbiam!!!

      6

      1
      Odpowiedz
      1. Niestety (a właściwie stery) moje są już zajęte, a i nie ma na nich aktualnie włosów. 😉

        4

        0
        Odpowiedz
  9. No co ty chujowiczu… jestem zuzia i uwielbiam włochate suty! Na samą myśl o tym jak się o mnie ocierają albo jak owijają mi się wokół zębów gdy całuję męskie suty robi mi się mokro. Zostaw maila, chce się z tobą bzykać bez zobowiązań!

    9

    7
    Odpowiedz
  10. Człowiek, jak masz taki problem to bierzesz nożyczki i ciachu ciachu. Szybko i sprawa załatwiona. Ja też mam włosy na sutach a na klacie mało co, ale raczej nie długie i mam to w dupie.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. masz w dupie włosy? ale cool…

      1

      0
      Odpowiedz
      1. A ty nie? To ty chyba masz 10 lat 😉

        3

        0
        Odpowiedz
  11. tak to jest ewolulycjne spedalenie w tych czasach. Facet, wiez sie za cos meskiego, ogladaj bitwy, gladiatorow, krew itd na you tube to twoj mozg ktory i tak nie odroznia rzeczywistosci od iluzji bedzie wytwarzal hormony meskie.
    Nie ogladaj: malych, slodkich zwierzakow, kotkow, pieskow i malpeczek, tylko: rzniecie, epic music i walenie w ruskich. Po miesiacu terapii bedziesz owlosiony tam gdzie trzeba i jak trzeba.

    15

    15
    Odpowiedz
  12. Polecam kwas siarkowy idealnie pomaga na tego typu problemy 😉

    9

    1
    Odpowiedz
  13. O, też mam włosy na sutach! Jakże wiele rzeczy można się dowiedzieć o sobie dzięki postępowi technologii… Niesamowite!

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Wypal zapalniczką.

    5

    1
    Odpowiedz
  15. „…włosów mam na około sutów i to długich!” A jak długie masz te suty?

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Wokół odbytu ci nie rosną???

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja mam wewnątrz sutów i w gardle. 😀

    0

    0
    Odpowiedz