Moją chujnią dzisiaj jest mandat 350 zł. 10punktów. W małym miasteczku Grabów nad Prosną, Wielkopolskie. Policja „zarabia” w środy, które są tu dniami targowymi i soboty podczas chodzenia od sklepu do sklepu przejazdu po miasteczku itp. Mandat można dostać dosłownie za każde nie regulaminowe zachowanie. A to za przejście obok przejścia dla pieszych, a to za zaparkowanie na skraju parkingu. W sumie nie zna się dnia ani godziny kiedy się zainteresują i to nie ważne czy matka z dzieckiem czy emeryt byle tylko wypisać mandat i z szyderczym uśmiechem życzyć „miłego dnia” Wiedzą chuje, że działają na granicy prawa i nie pouczają w żaden sposób tylko doją ze społeczeństwa, które raczej należy do nie zamożnych. Bogatych i znanych się nie przyczepią, bo oni potrafią załatwić sprawę jednym telefonem. Mnie dopadli dzisiaj i zafundowali mi dietę do dnia wypłaty. Chujowy dzień dziś nastał.
Samotność
2016-07-30 08:36Moją chujnią jest samotność. Niedawno wróciłam z wakacji i czuję się w domu jak gówno. Skończyłam szkołę i praktycznie wszystkie znajomości się posypały, nawet nie ma z kim wyjść, a to chyba jedyne, co można robić na tym zadupiu na którym mieszkam. Do tego jeszcze dochodzi fakt, że sypie się mój związek i boję się, że stracę ostatnią osobę, z którą mogę gdzieś pojechać, a chyba nie wyrobię siedząc samej w domu. Śrut.
Komentarze do "Samotność"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A może weź się za jakąś robotę? Nudzisz się bo jesteś do dupy. Jak widać nie masz żadnych zainteresowań a twój związek się właśnie przez to sypie. Facet się ogarnął, że nie ma z tobą o czym gadać i zwyczajnie nudna jesteś.
„nie wyrobię siedząc sama w domu” …boszeeeeeeee…a to ci dopiero problem….
Inteligentni ludzie się nie nudzą.295-
Odpowiedz
Aha, czyli masz chłopaka tylko po to żeby zabrał cię na przejażdżkę swoim golfem? a ty w zamian uchylasz mu szpary? No tak to wygląda:)
123
-
-
Odpowiedz
Kup sobie sprzęgło do żuka
204 -
Odpowiedz
Wyrobisz, jak będziesz musiała
91 -
Odpowiedz
No nie mów patałachu płci odmiennej, że na twojej wiosce nie ma komu szpary popuścić. Pełno tam typków budzących emocje w Golfie 3 w TDI. Można dostać od takiego wpierdol, pochlać razem i ruszyć w emocjonalny rajd po pijaku golfem w TDI 3. No i seks jest oprócz wódy z biedry. A taki drań potrafi wytarmosić za włosy i biodra i może ma więcej niż marne 15 cm jak te miejskie stulejarze inteligenci. Czegóż więcej trzeba do życia. A jeśli nadal odczuwać będziesz niewytłumaczony Weltschmerz, to stówy do łapy, CV w zęby i wsiadaj w pociąg do Łodzi patałachu płci odmiennej. Tutaj będziesz mogła poczuć emocje i dreszcz przed nahajką Byczywąsa gdy zrobi się choćby minimalny zator na zapierdalającej taśmie. Ale nie licz na roboli w barakach przyzakładowych. Po skończonej tyrze nikomu już nie staje.
2820-
Odpowiedz
Fałszywy mesiu
184 -
Odpowiedz
ale wulgarna wypowiedz ze brak mi slow, wiem ze tutaj jest chujnia i sie przeklina ale po co byc wulgarnym – normalny czlowiek o jakiejs kulturze nie mowi o 'popuszczaniu szpary’ ….
213-
Odpowiedz
Wykazują tak swoją frustrację, trzeba przyczynąć albo tu nie wchodzić
01
-
-
Odpowiedz
Ja mam kurwa 11cm i co teraz? Mam jakieś szanse na coś?? Przecież pizda ma głębokość 13cm to jak to? W obwodzie mam 13cm za to
05-
Odpowiedz
rób doktorat
70 -
Odpowiedz
Przyjdź do mnie ze stówką chłopczyku, a nie pożałujesz. /Ziuta, ulicznica. P.S. 11 cm to raczej mało, pamiętaj, że pizda jest rozciągliwa i żeby dobrze czuła kutas musi ją rozpierać i wypełniać. Tak z 20 cm to jet to co kobieta lubi najbardziej.
31 -
Odpowiedz
Pizda ma głębokość 7 cm
10 -
Odpowiedz
Pozostaje ręka, dziura może mieć nawet 0 cm – bardzo ciasno!
10
-
-
-
Odpowiedz
No to mosz dziołcha chujnia z patatajnią.
01 -
Odpowiedz
Samotność i nuda to dwie różne rzeczy. Głupcy się nudzą. Wychodzi na to że trzeba cię niańczyć i zabawiać bo sama sobie nie radzisz. Co za dno. Łeb se nagwintuj.
122 -
Odpowiedz
Czujesz się samotna pomimo tego, że masz kogoś u boku i to w związku? To nienormalne. Zastanów się nad sobą! Weź się obudź! Chciałbym Ci poradzić coś więcej, ale sam jestem samotny. I śrut!
42 -
Odpowiedz
A skąd jesteś? moje życie też chujowe także wiesz 😛 może się dogadamy, mój fb krzysiek.kucharczyk.5 (wpisz w wyszukiwarce)
13-
Odpowiedz
Krzysiu a czym jeździsz i ile masz na koncie? takie rzeczy ważne są… Kamilka
12
-
-
Odpowiedz
Cześć miło że podzielilaś się z nami kawałkiem swojego prywatnego życia… nie wiem czy oczekujesz rady czy pocieszenia… chętnie bym Cię poznał może nie jest tak źle z Tobą… mam golfa w Tdi-ku ale 4 nie 3 jak tu większość poleca… gdybyś chciała odezwij się… pozdrawiam
22-
Odpowiedz
PS: Zapomniałem dodać, że lubię dobrą zabawę i co tydzień jeżdżę do remizy na potańcówkę więc nudzić się nie będziesz.
10
-
-
Odpowiedz
Spróbuj poznać kogoś na necie. Wiem, że trudno tam znaleźć kogoś na poziomie (mi się udało kilka razy), ale ogólnie daje to sporo możliwości. Ewentualnie idź do pracy i tam zabijaj czas do końca wakacji.
11 -
Odpowiedz
Jak się sypie to spróbuj raz, dwa. Dalej nie ma sensu.
10 -
Odpowiedz
Czuję się dokładnie tak samo jak autorka wpisu. I co można przeczytać „W internetach” jako poradę: skoro się nudzisz to sama jesteś nudna, albo głupia bo inteligentni się nie nudzą. Hehe dobre sobie. Wmawiajcie sobie i innym. Rozczaruję Was- inteligentni również się nudzą, bo widzą jakie życie jest chujowe i jak potrafi dopierdolić- aż w końcu wszystko staje się nudne i przewidywalne, a relacje z ludźmi również nie cieszą i nie dają satysfakcji.
72 -
Odpowiedz
Jak się robi gulasz węgierski??
20-
Odpowiedz
„Jak się robi gulasz węgierski??”
1. Musisz złapać kota…
00
-
-
Odpowiedz
Skończyłaś szkołę? Podstawową? Gratuluję.
51 -
Odpowiedz
Czyli jesteś z chłopakiem tylko dlatego, że zapewnia ci emocje i towarzystwo 🙂 To co on czuje i chce, to masz gdzieś. No tak z tego wynika. Nie oceniam jednak bo możliwe, że sam był miał tak z kobietą.
100
Przeglądarka
2016-07-29 16:30Witam, moja chujnia będzie krótka i treściwa, wkurwia mnie to, że za każdym razem kiedy odpalam google chrome zawiesza mi cały komputer, albo zamula, instalowałem już wszystkie dodatki, wtyczki, aktualizowałem i chuj dalej to samo.
Komentarze do "Przeglądarka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Trudno coś więcej powiedzieć jak nie napisałeś np. specyfikacji kompa albo czy używasz AV i jakiego bo może masz syf w kompie. Tak czy siak polecam alternatywą SRWare Iron czyli Chrome, ale pozbawiony modułów szpiegowskich. To najlepsza z przeglądarek jakie używałem. Nie jest idealna bo żadna nie jest, ale ta chodzi u mnie nieźle i sprawia najmniej kłopotów. Możesz alternatywnie spróbować bardziej wypchanego Firefox’a czyli Cyberfoxa, ale mi muliła ta przeglądarka i sprawiała za dużo problemów.
21 -
Odpowiedz
Slimjet. Polecam.
22 -
Odpowiedz
Ja używam nadal Firefox.
32 -
Odpowiedz
Przeglądarka nie jest ci do niczego potrzebna patałachu. Czego tam szukasz w tym internecie? Trzy stówy do łapy i pędź złożyć CV na taśmę w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym. U nas taśma się nigdy nie zawiesza, nie zamula. Zapierdala o 30% szybciej w sezonie wakacyjnym. Taśmowi robole zjebani po ostrej tyrze nie mają siły na internet. Nie mają też pieniędzy na takie zbędne intelektualne rozrywki. Poza tym prawdziwy siłacz z taśmy w wolnym czasie ogląda meczyk z innymi robolami i wali tanie piwa i wódę z biedry. Biedrę masz na swoim osiedlu na obrzeżach miasta, gdzie mieszkasz w mrówkowcu w kredycie na 40 lat. Nie bądź śmieszny – nie potrzebujesz internetu, żeby znaleźć biedrę. Zajmij się realnym życiem – porządną jebą i porządną rozrywką, a nie internety.
104 -
Odpowiedz
Całą mase programów szpiegowskich ściągnąłeś aby cię zwierzęciu przebranym za istotę dwunożną cia i mossad mógł szpiegować i wytypować czy będziesz zdepopulowany,czy nie gęgasz za bardzo na władze panów twych i władców,żeby zdobyć twe dane(np.numer konta),oczywiście zapewne też zaglądasz namiętnie na portale szpiegowskie z pejsbukierm na czele,tam też oczywiście odpowiednie służby monitorują cię cały czas i infiltrują cię.
31 -
Odpowiedz
No chrom to taka żmija na własnej piersi, dla tego używam firefoxa, zawsze był spoko ale do czasu Win 10. W sumie jeszcze wersja firefox 64 bit, i nie ma pełnego wsparcia twórców i cała w powijakach. Także odpierdala mi niezłe maniany, zawiesza, powoduje błędy kolizje sprzętowe!?!? i inne dziwactwa, nie raz muszę kompa odpalać na nowo żeby podziałała. Niestety WIn 10 ma tak że na innych przeglądarkach niż fabryczna ma wydziwiać i chuj.
No trudno, w sumie mogę coś poćwiczyć bo się znam i lubiem ale nie chce mnie się.
Pozdrawiam12-
Odpowiedz
To dziwne bo ja mam od roku win 10 i chroma operę firefoxa i wszystkie chodzą bez problemu wiec nie wierze w teorie spiskowe ze szpiegujo i wieszajo i inwigilujo i tylko edge pod 10 nie zamulo
02
-
-
Odpowiedz
Mam stuleję.
34-
Odpowiedz
A ja w chacie ławę na wysoki połysk. I co z tego?
11
-
-
Odpowiedz
Może kompa masz jeszcze od Wujka Stalina. Jeżeli nie chcesz go wymieniać, może warto byłoby cofnąć się do XP i przede wszystkim odinstalować zbędne wtyczki i dodatki.
12-
Odpowiedz
Tak świetny pomysl szczególnie ze od gdzies roku nie ma wsparcia dla xp i niedługo wszystko się sypnie rypnie i cie zainfekujo hakerzy w tym xp
03
-
-
Odpowiedz
Myślę, że problem jest w tym, że zainstalowałeś wszystkie (!) wtyczki i dodatki. Zanim wiele tysięcy wtyczek i dodatków się załaduje to może minąć kilka godzin. Pozdrawiam z Japonii.
21 -
Odpowiedz
Tu autor. Podaję specyfikację. Laptop toshiba, Windows 8.1
Kod Producenta PSKC8E-06M00GPL
Procesor (producent) Intel®
Procesor (rodzaj) Pentium® B960
Procesor (taktowanie) 2,2 GHz
Matryca (przekątna) 15,6 cale
Matryca (rozdzielczość) WXGA 1366 x 768 (16:9)
Matryca (powłoka) świecąca
Matryca (opis) Toshiba TruBrite® HD TFT
Pamięć zainstalowana (pojemność) 4 GB ddr3
Pamięć (max. pojemność) 8 GB
Pamięć (technologia) DDR3 RAM (1 333 MHz)
Pamięć (zajęte/wolne sloty) 2/0
Dysk twardy (pojemność) 320 GB
Dysk twardy (interfejs) SATA
Dysk twardy (prędkość) 5400 obr/min
Napęd optyczny (typ) Super Multi DVD+/-RW/RAM
Karta graficzna (producent) Intel®
Karta graficzna (model) Intel® HD Graphics
Karta dźwiękowa 24-bit stereo
Wbudowany mikrofon
Karta sieciowa przewodowa 10/100 Mbps Ethernet
Karta sieciowa bezprzewodowa (opis) 802.11b/g/n
Bluetooth (opis) Moduł Bluetooth® 2.1 z rozwiązaniem EDR
Czytnik kart pamięci (opis) obsługujący karty SD™ o pojemności do 2 GB, miniSD™/microSD™ z adapterem do 2 GB, SDHC™ do 32 GB, SDXC™ do 64 GB i MultiMedia Card™ do 2 GB23-
Odpowiedz
Chujnia.pl to nie serwis komputerowy…
42 -
Odpowiedz
i na chuj to podajesz?
21-
Odpowiedz
Bo pewnie oszczędzał na ten złom całe życie, w końcu wreszcie się przesiadł z Commodore, to i mordkę cieszy… 😉
01
-
-
Odpowiedz
To nie taki stary. Tylko, że Chrome o beznadzieja. Opera już jest lepsza, choć wolna, o Firefoksie nie wspominając.
01-
Odpowiedz
Jak mi wiadomo to Opera od kilku lat siedzi na silniku Chromium czyli tego obecnego w Chrome 😉 Więc właściwie to w czym jest lepsza od Chrome’a?
01
-
-
Odpowiedz
No niepotrzebnie pisałem o tym byś podał specyfikację bo rzeczywiście nie nie jest to forum komputerowe. Idź najlepiej na np. in4.pl z tym. To co mnie jednak razi w twoim laptopie to Pentium. Tylko 2 rdzenie starej generacji i do tej marna integra, która jednak w tej rozdzielczości chyba powinna dawać radę. Tak czy siak u ciebie raczej coś masz zasyfione w systemie aniżeli laptop nie wyrabia.
00
-
-
Odpowiedz
Stary są fora komputerowe, pewnie masz niezły śmietnik na dysku. Chrome sama w sobie nie zawiesza całego systemu. Coś spierdoliłeś, obadaj Operę lub format C i na nowo zainstaluj Windowsa. Ot mi i chujnia…
02 -
Odpowiedz
Allach tak zechciał niewierny!!!
22 -
Odpowiedz
sciagnij sobie robaka abwcleaner, i sprawdz czy nie masz jakiegos trolla
21
Porąbana babcia
2016-07-29 16:29Witam wszystkich. Przypadkowo trafiłem na stronę chujnia i może tu znajdę ulgę dla swojej duszy. Moja chujnia polega na tym, że moja partnerka doznała pojebania gdy narodził się jej wnuk. Wkurwia mnie to, że oczadział na jego punkcie bez granic i obecnie nic się nie liczy tylko on. A córka która narodziło młodego człowieka to dopiero chujnia. Dzwoni jak wnusio zrobił kupkę, urwał ogórki w ogródku i niesie do domu, obudził się, nie zasypia a powinien 10 minut temu spać itp. i tak kurwa przez 7 dni w tygodniu przez 24 godziny. Rozpierdoliłem swój pierwszy związek mając nadzieje, że teraz będzie inaczej a tu chujnia i zalewa mnie wkurwienie bo moja Pani nie przyjmuje żadnych argumentów ani po prośbie ani po groźbie. Chujnia i nie żale się tu i nie chwale po prostu gdzieś muszę z siebie to wyrzucić.
Komentarze do "Porąbana babcia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A teraz pomodlimy się w intencji mesia. Niech Mesia mego niebliźniego licho trzaśnie, niech mu nowy meś co chwilę gaśnie, żeby go nie było stać na żadne raty, żeby mu komornik wjebał do chaty, niech mu się w życiu chujowi nie powodzi, niech go zwolnią żeby do roboty nie chodził, żeby stara tego skurwysyna zdradzała, żeby dawała mi swojego ciała, oto moja modlitwa w intencji mesiucha, żeby diabeł w piekle ciągle go ruchał. Amen
2245-
Odpowiedz
Patałachu, Pan twój raczył się zaśmiać. 🙂 /Mesio
PS. A jak tylko umyślni z Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando cię przywloką przed oblicze Pana twego w kazamatach pod naszym Łódzkim Wydziałem Fabrycznym, to Pan twój pośmieje się z tobą raz jeszcze, aż do twej usranej śmierci twojej przez załaskotanie. Przy czym Pan twój ma nadzieję, że jesteś patałachem płci przeciwnej -łaskotanie sprawi Mu więcej frajdy. A jeśli nie jesteś, to to się w dzisiejszych czasach da zrobić…69-
Odpowiedz
Mesiu ewidentnie stracił formę. Wchodzi w dyskusje, odkrywa się, skraca dystans można by rzec – zły kierunek. Przykład- mój dyrektor nie łączy się z patałachami osobiscie tylko przez sekretariat. Nie rozmawia też z patałachami inaczej niż służbowo. Dyrektorzy innych działów dzwonią bezpośrednio i żartują z patałachami. Niby są cool a wiadomo kto panem i władcą jest. Także mesiu, albo albo. Skończ z tym pan twój i brudzia wypijmy jak takiś otwarty.
102-
Odpowiedz
1. Forma Pana twojego ma się dobrze, patałachu, ale Pan twój docenia troskę. 😛 I, w łaskawości swojej, raczy ci przypomnieć, że nadal może ci bez zmrużenia oka dokopać.
2. Pan twój „wchodzi w dyskusje”, bo czasami raczy mieć kaprys. A poza tym uważa, że z każdej można coś wyciągnąć.
3. Nie będziesz, patałachu, Panu swojemu mówił, co jest dobrym a co złym kierunkiem i co Pan twój ma czynić. Gdybyś był robolem w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym, już byś robił „słonika” po naszym placu apelowym (jak się zastanawiasz, czym są „słoniki”, to Pan twój przypomni ci następujący sucharek:-Taaaatoooo, zrób żeby słoniki biegały!!!
-Daj już spokój.
-Taaato, ale ja cię proszę, zrób żeby słoniki biegały!!!
– Słoniki już biegały cały dzionek, synku.
– Taaaatoooo, ale prooooszęęęęę, ostatni raz, zrób żeby słoniki biegały!
– Ech… No dobrze. KOOMPAAANIAA! MASKI WŁÓŻ! TRZY OKRĄŻENIA DOOKOŁA POLIGONU!!!). /Mesio PS. A brudzia z wami Pan wasz nie wypije, bo dalej was nie lubi. 😉44-
Odpowiedz
Utrata formy. Zdecydowanie. Używając twojego języka: spierdalaj patałachu, najlepiej do Niemiec na ogórki…
32 -
Odpowiedz
A chcesz mieć w tej masce przeciwgazowej, patałachu-„słoniku”, zatkany wlot powietrza? /Mesio PS. A ogórków Pan twój nie lubi. Je z kotami pomidory.
12 -
Odpowiedz
Mesiek… po prostu żenujący jesteś. Nie dość, że suchar jest stary, to powtórzyłeś go tutaj co najmniej dwa razy.
Pisał ci ktoś „albo albo”? Więc wniosek prosty: spieprzaj dziadu.30
-
-
-
Odpowiedz
To nie jest prawdziwy mesiu.
22-
Odpowiedz
„To nie jest prawdziwy mesiu.”
Pudło, patałachu. 😛 Pan twój to był. /Mesio PS. 50% szans i spudłowałeś… Pan twój nie zaleca ci hazardu…
26-
Odpowiedz
I znowu fałszywy mesiu. Jak napisał poprzednik, mesiu skraca dystans. I w każdym wpisie pisze 'pan twój’. JAk ktoś jest panem, to nie musi tego co chwile pisać
33 -
Odpowiedz
Błądzisz, patałachu. 🙂 /Mesio PS. Pan twój wcale nie skraca dystansu. czasem ma po prostu ochotę napisać też co innego niż nieśmiertelne „3 stówki wpisowego i stawienie się pod bramą naszego ŁWF”. I jedno drugiego nie wyklucza. Ale nie będzie udowadniał, że nie jest wielbłądem.
24 -
Odpowiedz
Pan Twój to był o nędzny patałachu
choć dziś się potknął mordą do piachu,
Słuchał przez chwilę jednego rekruta
Potem znienacka wyciągnął fiuta,
Pomyślał: pokażę wam jak się wali
Tylko, że rozległ się śmiech na sali,
Poszły w ruch pączki, kieliszki od wina
a potem co gorsza, top wazelina.
Zanim Meś skończył smakować zupę
został komisyjnie wyruchany w dupę.
Krzyczał „bezprawie” „mam w sądzie wuja”,
na deser dostał murzyńskiego chuja.
Dopadł do mesia prędkością rwącą
Odjechał był, tylko że… na stojąco.74 -
Odpowiedz
Wierszokleta… 😉 /Mesio PS. A tak poza tym to, co ci się jeszcze śni tymi mokrymi nocami?
41 -
Odpowiedz
Skraca skraca. Kapitan Bomba też był dobry, potem się popsuł, bo już za dużo było układów kurvinoxów z ludźmi i za bardzo były „ludzkie” te kurvinoxy.
22
-
-
-
-
Odpowiedz
Ponad 200 lajków? Oto dowód, że mesiu ma wtyki na samej górze – u Zukerberga
2123-
Odpowiedz
He, he… Pan twój ma wtyki nawet u mitycznych mocodawców Cukierberga. I jak podpadniesz, skasuje ci konto na pejsbuku. 😉 A zanim to zrobi, wystawi ci na nim, w twoim imieniu, przed znajomymi taką laurkę, że do usranej śmierci twojej w torbie na głowie będziesz chodził… A wiesz, co się wtedy stanie, patałachu? Zostanie ci przyczołganie się do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego z błaganiem o dożywotni angaż, tak by cię nikt nigdy poza taśmą nie widział. /Mesio
PS. A jak będziesz nadal niegrzeczny, to razem z pana twojego kumplem „Luckiem” i jego rogatymi kolesiami urządzimy ci niezapomniane atrakcje piętro niżej… Wieczne.
Kocioł ze smołą i madejowe łoże przy tym zbledną…24-
Odpowiedz
Fałszywy mesiu jak nic. Kiedyś jebałem na hali jako wyższy brygadzista. Oczywiście nie rozmawiał z takimi jak my. Ale miałem okazję go widzieć jak rozmawiał z ludźmi ze swoich sfer. To i tak wyróżnienie dla mnie, bo zwykły robol siedzi tylko na hali, a tam prezes nie przychodzi. Jeśli ktoś był niższy w hierachii od niego choć trochę, to widać było pogardę. Natomiast do pozornie wyższych zwracał się jak do równych sobie. Czasem się zaśmiał, ale to był śmiech w powadze, pod pełną kontrolą. Bardziej kurtuazyjny niż okazujący emocje. Nigdy nie zaśmiałby się do robola na jakiś jego żart o matizach. To zresztą zupełnie różne światy. Sporadycznie zdarzy się, że prezes okaże jakąś drobną łaskę do robola, ale prędzej go zgnoi. Rzadko robi to osobiście. A jeśli już, to oznacza to duże kłopoty dla robola i dla bezpośrednich przełożonych robola, że prezes musiał wyręczać. Mesiu nigdy nie odpowiada bezpośrednio robolowi, nie uśmiecha się, nie tłumaczy się z niczego. Dla robola kontakt z nim jest bardzo trudny, o ile nie niemożliwy. Długo trwają próby kontaktowania się – biurokracja, itd. Trochę łatwiej jest dotrzeć z podziękowaniami – list z podziękowaniami i jakiś wartościowy prezent; czasem wtedy można liczyć na łaskawe spojrzenie – ale nie oznacza to od razu woli do rozmowy.
33-
Odpowiedz
Nastepny pajac poloczek prostoczek. nawet gdybys pisał prawde prostaczku zapamiętaj sobie jedno: każdy mesiu chodzi srac do tego samego kibla. I nie chce mi się asekurować na wypadek odpowiedzi, że jego kibel jest diamentowy i masuje fiuta. mesie, kierownicy i inne ścierwa nie majace szacunku dla innych ludzi (więc także ty, prostaku jeden) to zwykli ludzie. Wredni, o kurewskich charakterkach ale zwykli, przeciętni polscy szaraczkowie. jak się nie umyją to śmierdzą.
13 -
Odpowiedz
Pan twój nie zwykł się tłumaczyć, ale zrobi wyjątek. Pan twój nie jest fałszywy, nie śmieje się z robolami i nie skraca dystansu. Te poprzednie wpisy były po to, aby patałachów wywieźć w pole. Mesio PS. Panu twojemu się to udało.
02
-
-
Odpowiedz
nadużywasz „usranej śmierci” i piszesz „pantwój” z małej litery. Spadek formy, Mesiu…
11-
Odpowiedz
Widać Pan twój się rzeczywiście starzeje… Co zrobić, takie życie. Trzeba będzie napisać podanie o przedłużenie urlopu w naszym gospodarstwie agroturystycznym w Byczkach pod Skierniewicami i przynieść w zębach do Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywąsa. Może, wraz z cmoknięciem prężnej pałki, się Prezes przychyli do prośby… /Mesio
PS. A jak nie, to się dla rozrywki rzuci patałachom po szychcie parę drobnych w powietrze, to będzie na co popatrzeć, jak się mało nie pozabijają, wyrywając sobie nawzajem z gardła.11
-
-
-
Odpowiedz
Mój komentarz został usunięty przypadek – nie sądzę 🙂
50
-
-
-
Odpowiedz
Zaraz ten burdel wszystkim przejdzie. Panie mają taką niechlubną cechę zachwycania się niemowlakami w TEN SAM sposób, w jaki zachwycają się kociakami, szczeniakami itp. Używają nawet identycznych słów i zdrobnień przy tym. Przesadny zachwyt kończy się około 3 roku życia, dziecko zaczyna być aktywne: mówi, biega i wymaga innego rodzaju uwagi niż przytulanie i „mizianie”
54-
Odpowiedz
nie przejdzie….
02
-
-
Odpowiedz
Moja mama ma to samo. Nic ja ją nie interesuje tylko wnusio i wnusio.
21 -
Odpowiedz
Trzy stówki w łapę CV w zęby i zapraszamy pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. U nas żadne bachory i ich popieprzeni opiekunowie nie przeszkodzą ci w tyraniu na chwałę naszego zakładu. /Mesio PS. Ma się rozumieć pod warunkiem, że będziesz wydajnie zapieprzał ze zdublowaną mocą, patałachu. W przeciwnym wypadku skierujemy cię w odpowiednie dla ciebie miejsce. I nie, nie będzie to linia do przerobu twojego odwłoku na nasze konserwy mięsne dla dyskontów. Tak lekko nie będzie… W ramach karnej kompanii zostaniesz przydzielony do pracy w przyzakładowym przedszkolu dla bachorów naszych pracowników (czule nazywanym „Mordorem”). Tam potrafią wykończyć każdego…
35 -
Odpowiedz
Józef Tkaczuk – reaktywacja!
42 -
Odpowiedz
Marian?
61 -
Odpowiedz
Widzisz, wdepnąłeś w gówno. Ja też myślałam, że mój drugi związek będzie na resztę życia ale niestety stało się dokładnie jak u ciebie. Został dziadkiem.Nie byłam zazdrosna , chodziło mi o to co tobie. Bo kurwa mać, myślałam, że wchodzę w związek z jednym człowiekiem a nie z całą rodziną do 3 pokoleń. Nie chodziło mi też o to, że powinien zerwać kontakty z córką, ale trochę ograniczyć to pieprzenie sraczkach, pierwszych słowach itp. Jak próbowałam wytłumaczyć, że trochę tego za dużo w naszym życiu bo córka założyła nową rodzinę to byłam złą macochą. Jebnęłam dziada i tyle. Zresztą z tym wiecznym ” patrz na dziadka” „idź do dziadka” sama zaczęłam widzieć w nim aseksualnego starca. Uważam, że jeśli pierwszy związek jest nie udany drugi będzie podobny, bo wybieramy (przyciągamy) określone typy ludzi. Lepiej było zostać przy pierwszej żonie, albo po rozwodzie nie wchodzić „na stare lata” w nowy związek. Teraz tylko ci mogę poradzić żebyś skończył związek z tą jebniętą staruchą póki czas i weź lepiej jakiegoś kota albo psa ze schroniska.
72-
Odpowiedz
Haha, ja wzielam psa ze schroniska i mam fajnie. Partner zaczal przymulac, nudzic, tematy sie skonczyly. Z psem jest fajnie. A facet zaczal spac osobno, zalozyl buty i poszedl chuj wie gdzie. Zwiazek sie sypie?
61
-
-
Odpowiedz
zerwał ogórki i biegnie z nimi na chatę xD
51-
Odpowiedz
no….teraz tylko „dziadek” musi pół litra skołować 😉
01
-
-
Odpowiedz
Za parędziesiąt lat będą przerąbane czasy dla wszystkich zwierząt dwunożnych nieowłosionych,ale nie dla istot najwyżej stojących w hierarchi ziemskiej najwyżej,którzy zresztą tą ziemię uczynili sobie poddaną wraz z zielskami i pełzającą kupą mięsa na dwóch i czterech łapach,z tym że obecnie dla tych dwunożnych zwierząt z pazurami nieraz wymalowanym na czerwono-czarno(w przypadku samic)czasy obecne są jeszcze jako tako znośne,i to panów ich bardzo drażni bo nie może być tak że jakaś prosta i nieskomplikowana parokomórka bez owłosienia i na dwóch łapach może sobie tak bezkarnie kraść cenny zapas tlenu swym panom i go zanieczyszczać swoimi wyziewami i oparami wydobywającymi się z ich otworu gębowego,i do tego jeszcze marnować im miejsce i bogactwa naturalne,więc trzeba temu procederowi trwającemu od bardzo długiego czasu powiedzieć nie i przerwać tą błogą sielankę jaką sobie łyse zwierzęta na dwóch kikutach uprawiają,a więc postanowiono że w przeciągu tego stulecia „parę” zwierzątek pójdzie na rzez,ale nie w taki sposób jaki sobie wszyscy wyobrażają,bo to by wywołało fale niekontrolowanych buntów mogących zachwiać plany budowniczych nowej rzeczywistosci,więc zrobi się to po cichu,bezboleśnie i bezszelestnie,w zaciszu szpitalnego bunkra,karmiąc delikwentów śmiercionośną chemią po której zdechną,a którego rzekomo miała im dać pare miesi życia więcej a nawet wyleczyć,natomiast reszcie która przeżyje założy się homonto i będzie jebać razem z wołami i końmi na chwałę rasy panów.
11 -
Odpowiedz
niemożliweeee…..
kobiety tyle nie żyją 🙂
01
Pojebane sny
2016-07-28 09:36Wczoraj namówiłem żonę na wspólną kąpiel w świeżo zakupionej wannie. Nalałem wody i zanurzyliśmy się w pianie. Po chwili wyczerpaliśmy tematy do rozmowy i przeszliśmy do puntu 2 mojego planu. Próbowaliśmy więc od przodu, od tyłu ale było niewygodnie. Po chwili stwierdziłem, że ja będę na dole, a ona na mnie. Było mi tak dobrze, że po 5 sekundach zlałem się jak gimbus. Przyznam, że miałem kilkudniową przerwę, więc było tego tyle, że po całej wannie zaczęły pływać pierdolone jamochłony. Mieliśmy je wszędzie, nawet we włosach. Romantyczny nastrój prysnął i chuj strzelił 3 punkt planu (czyli powtórne ale już dłuższe bzykanko). Śrut.
Komentarze do "Pojebane sny"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Co ma piernik do wiatraka?
110 -
Odpowiedz
Gdybyś przyszedł do mnie ze stówką, chłopczyku, nie miałbyś takich problemów. /Ziuta, ulicznica
PS. A jak się obudziłeś, to „jamochłony” dalej koło ciebie pływały? Weź się lepiej przyznaj, żeś z gejem Romanem lub byczkiem Andrzejem się zabawiał.145-
Odpowiedz
Andrzejem Czołgistą! Zapamiętaj to sobie!
62-
Odpowiedz
Oj tam, oj tam. Nie bądź, byczku, taki drobiazgowy, bo cię nikt nie zechce zapiąć. 😛 /Ziuta, ulicznica
PS. Ale jak rzucisz pięć dyszek, to jakiś strap-on się znajdzie…
PS2 A za drugie pięć dyszek to twoja Ziuta będzie przez tydzień pamiętać, że ci się czołgi śnią po nocach (swoją drogą, co oglądanie „Czterech Pancernych” z ludzi potafi zrobić…).12 -
Odpowiedz
Pamiętam cię, Andrzej!
Mawiałeś „dobry czołg i po błocie przejedzie” 😀62
-
-
-
Odpowiedz
hyyyy kogoś życie seksulane istnieje, gimby z chujni Ci tego nie wybaczą
1012-
Odpowiedz
Nie istnieje, bo mu się to śniło.
110
-
-
Odpowiedz
To ci sie śniło czy jak?
30 -
Odpowiedz
Śniło Ci się to? hahah
22 -
Odpowiedz
Nie lubię seksu w wodzie, bo owa woda stawia za duży opór i ciężko „idzie”, a poza tym wypłukują się nasze śluzy, hehehe. W wannie jeszcze gorzej, bo mało miejsca i nie można kombinować, a jedna czy dwie pozycje nas nie zadowalają.
Czekam na minusy, bo wiem, że będą, hehehe.
1111 -
Odpowiedz
Lepiej poucz się do egzaminu gimnazjalnego
1303-
Odpowiedz
Jakim cudem on ma tyle plusów? Jakiś oszust.
1375 -
Odpowiedz
Chciało ci się te „lajki” nabijać???
Wam gimbazo to już z nudów naprawdę w tych łbach odpierdala… Weź piłkę i spierdalaj na podwórko się bawić.1521-
Odpowiedz
136 lajków? przecież nas tutaj razem adminem i 2 kotami mesia to jest góra 17,5 ( ta połowa to 35 letni prawiczek ;p )
711-
Odpowiedz
Koty Mesia, Pana twojego, liczą się podwójnie. 😉 /Mesio
PS. Pan twój chciałby sobie sprawić takiego kotka: https://www.youtube.com/watch?v=7rVyigeJw8U
I karmić go politykami… Codziennie jednym, aż do kolejnych wyborów…202-
Odpowiedz
Kreaturka tez chce zajac sie polityka, wiec to jest chyba ta kara za celine dion : )
11
-
-
-
-
-
Odpowiedz
Próbowałem w wannie i jest to cholernie niewygodne. Podobnie pod prysznicem. Tylko na pornolach wygląda to tak super, więc nie dajcie się zwieść.
64 -
Odpowiedz
A potem się obudziłeś z penisem w dłoni, a na prześcieradle przed tobą było naplute.
90 -
Odpowiedz
Z tymi komentarzami wraca stara dobra chujnia uśmiałem się. Oby tak dalej!
30 -
Odpowiedz
jamochłony? eee spoko; jaka ma byc etymologia znaczenia tego slowa
10-
Odpowiedz
Meduzy.
40
-
-
Odpowiedz
Pod prysznicem jest spoko
01 -
Odpowiedz
Radziłbym nauczyć się śnić świadomie. Niedość, że super zabawa, to jeszcze można pozbyć się pojebanych snów. Więcej o snach świadomych w internecie, nie mówię, że będzie łatwo, ale warto. To najwyższej klasy rozrywka, która nic cię nie kosztuje, świadomy sen, to taki sen, w którym zdajesz sobie sprawę z tego, że śnisz, możesz robić w nim to co ci się tylko podoba. Zainteresowanych odsyłam do sieci. Tam znajdziecie techniki na wywołanie świadomego snu. Ja polecam WBTB.
42-
Odpowiedz
Ja nauczyłem się śnić świadomie. Śnię i patrzę a tu cała rada zakładowa siedzi i słucha mego przemówienia. No to ja, żeby było spoko i zabawnie leję w pory. potem wystawiam dupę do wszystkich i słysze jak biją brawo. Jest kurwa nieźle, myślę sobie, i chcę latać pod sufitem jak ten kurwa ptak. I co? I gówno, wcale nie śniłem a w kadrach już szykują mi dyscyplinarkę. /Mesio
02-
Odpowiedz
Sresio kooorwa
10
-
-
-
Odpowiedz
Kiedyś tata miał Passata 1.9 TDI nie do zajebania silnik
00
Myśl inżynierska LINUX
2016-07-27 11:32Wkurwia mnie patent Linux na instalowanie/konfigurowanie funkcji systemowych poprzez terminal, jest to istnie pokurwione chociażby ze względu na fakt, że każda dystrybucja ma inne komendy i wkurwia mnie administrwoanie chujowych aplikacji kompletnie nieobeznanych userów a następne ich wspieranie. To jest chuja warte, Windows wygrywa, gdyby nie to, że się skurwiel wiesza… No i tak mamy błędne koło…
Komentarze do "Myśl inżynierska LINUX"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Windows sie wiesza? To co ty kurwa uzywasz? Xpka?
22-
Odpowiedz
Dos i Win 3.11
181
-
-
Odpowiedz
Śmieszny jesteś 🙂
011-
Odpowiedz
Napisz sobie GUI w pytongu albo ruby do konfigurowania funkcji systemowych albo ściągnij gotowe rozwiązanie i po problemie
50
-
-
Odpowiedz
LOL. Uwielbiam terminal i Linuksa. Moja ulubiona funkcja. apt-get install co-chcesz i jest zajebiście, a w Windzie chcesz program, musisz wygooglać go, ściagnąć z jakiejś posranej strony, która Ci doda w kij adware’u i wirusów, bo okaże się nie ta co trzeba. Windowsa to ja tylko do gier i PIT-ów używam.
91-
Odpowiedz
A linuxa do czego konkretnie uzywasz? Tylko nie pisz, że do pracy, a konkretnie, co na nim robisz?
30-
Odpowiedz
Do różnych rzeczy u żywam Linuksa – w zasadzie do prawie wszystkiego. Na moje potrzeby wystarcza. Fakt, że nie jestem przeciętnym użytkownikiem. Programuję C++, JAVA, Perl, mam mały serwer na Atomie, korzystam z crona do odstraszania gołębi z balkonu (Włączanie odgłosów jastrzębi, co godz., kiedy mnie nie ma w domu) i włączania radia o określonej porze, mam skrypt, który gra za mnie na giełdzie bitcoinowej(, choć bez jakichś niesamowitych sukcesów), ale używam Ubuntu( własciwie Xubuntu) też do takich rzeczy jak poczta, komunikatory, pisanie komentarza na Chujni, słuchanie radia, itp., gram sobie z powodzeniem w stare gry na Dosboksie. W zasadzie na słabszym komputerze flash niestety zamula czasem, i filmiki na youtubie no i program do PIT-ów rządowy nie działa, bo napisali go w Adobe AIR, poza tym jest spoko. Nowymi grami w zasadzie się nie interesuje, więc nie mam ciśnienia na Windę, choć chce sobie załatwić, żeby coś wiedzieć co się dzieje po drugiej stronie. Zatrzymałem się na etapie XP/Vista/7. Potem coś dziwnego się stało – te pojebane kafelki. Nie czaję tej nowej Windy. Ale Ubuntu Unity też jest kijowe IMHO. Wcześniej korzystałem z Mandrivy, Archa, miałem trochę styczności z Fedorą, ale wybieram Xubuntu głównie ze względu na silną społeczność i popularność. Ma też dobre nakładki graficzne do wynajdywania pakietów, jeśli nie chcesz tego robić ręcznie.
00-
Odpowiedz
„mam skrypt, który gra za mnie na giełdzie bitcoinowej(, choć bez jakichś niesamowitych sukcesów)”
Ha ha ha patałachu… Jakbyś zarabiał 80 tysi euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak Ja, wiedzialbyś, że gra na giełdzie jest dla POWAŻNYCH LUDZI. Twój makler uwijałby się jak z prętem w dupie, żeby Pan Twój zarobił na inwestycji. Inwestowałbyś w akcje, ale też w złoto, kopaliny, fundusze heddingowe, waluty. Dzwoniliby do ciebie ludzie, którzy dużo mogą w biznesie i mówili gdzie i kiedy nastąpi załamanie, kto komu obniży rating, żebyś wiedział w co zainwestować. To jest ustawka i gra na zasadzie ja pomogę tobie dziś, ty mnie jutro, a teatrzyk z sesją giełdową jest dla gawiedzi i patałachów, którzy jak ty ujebią parę tysi na inwestycje i wszystko przesrają. Ale co ty możesz o tym wiedzieć patałachu…
91
-
-
-
-
Odpowiedz
Masz prądnice do Zaporożca?
211-
Odpowiedz
Tylko hamulce do Moskwicza.
141-
Odpowiedz
Zapamiętajcie: tylko chłodnice do Kamazów. Każda ilość.
70-
Odpowiedz
A może masz też chłodnicę do Multicara M25?
30-
Odpowiedz
Tylko gaźnik do Wartburga, sorry.
50
-
-
Odpowiedz
A ja tanio sprzedam most do Robura
50-
Odpowiedz
Eee… To to mają wszyscy.
Jakbyś tak miał wycieraczki do Zastavy…31 -
Odpowiedz
Mam, ale tylko do Wołgi 24…
40 -
Odpowiedz
Dam ci za nie dwa cylindry od Talbota 105 i ruską konserwę znalezioną przez Hansa pod Stalingradem.
„Wołgaaaa, Wołgaaa maaaa kraaasnaaaajaaaa…”
40 -
Odpowiedz
A ja sprzedam unikalną leżankę z Jelcza C424 na której robiło się to i owo z Ziutą ulicznicą.
42 -
Odpowiedz
A masz kody do Wolfensteina 3d?
00 -
Odpowiedz
Mam. 😛 Mam nawet mapę do przejścia Hansa Klossa na Atari XL/XE. Ale tego to gimby nie majo prawa znać…
00 -
Odpowiedz
Nie kłam. Zuta ulicznica poniżej jeżdżących Scanią nie schodzi. A ci z Jelczów to chodzące hodowle grzybicy.
20
-
-
-
-
Odpowiedz
Sorry bro. Tylko koło zamachowe do multipli 3,0 V6 w gazie
10
-
-
Odpowiedz
Sprzęgło od żuka jest bardziej zaawansowane niż LINUX.
132 -
Odpowiedz
Na pysk plackiem się kładź patałachu nieokrzesany z jęzorem na posadzce, Jego Ekscelencja Wieczny Prezes Byczywąs, wydojony właśnie przez podwładnego swojego, Mesia, przemówić raczył. Gdybyś zarabiał 80 tysi euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak Ja, to miałbyś patałachu komputer z platynową obudową, z 8-rdzeniowym procesorem chłodzonym cieczą, monitor 40 cali, dysk 20 TB, RAM 32 GB, kartę graficzną nVidia Quadro i tajny system operacyjny Windows 11, który takie patałachy jak ty ujrzą dopiero za dwa lata. Do tego najnowsza myszka i klawiatura od Razera i głośniki accuphase. A pornole z gatunku virtual pov oglądałbyś w wirtualnych goglach. Jego Ekscelencja rzecz jasna tych gogli nie używa bo posuwa takie ślicznotki w realu. Linux to system dla patałachów taśmowych. Zapraszamy pod bramę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego z 3 stówami w łapie i CV w zębach. Po skończonej tyrze będzie ci zaprawdę wszystko, czy masz linuxa czy windowsa, czy też maca patałachu…
163-
Odpowiedz
monitor 40 cali? jak ty niby to ogarniasz wzrokiem?
10-
Odpowiedz
Byczywąs ma wzrok jak mucha. 😉 /Mesio PS. A co do patałacha-nieudanego naśladowcy… Staraj się, podróbo wodzów Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, staraj… Jego Ekscelencja, Wieczny Prezes Byczywąs dawno nikogo nie odstrzelił przy śmietnikach pod naszym zakładem (żule się wycwaniły i nie dają się zwabić do paśnika…) i pewnie ucieszy go zobaczenie tam takiego patałacha jak ty przykutego za jaja do kubła. Urodziny Prezesa zaś niebawem…
33
-
-
Odpowiedz
Słabe
10 -
Odpowiedz
Pokaż fakturę za swojego Windowsa.
00
-
-
Odpowiedz
Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to od Linuxa miałbyś sługusów pryszczersów, podobnie jak też sługusów od Windowsa. Sam byś w tym czasie popijał niebieskiego Johny Walkera w The Eve w Wawce. Jeśli ktoś ma problemy z systemem operacyjnym, to znaczy, że ma problemy ze swoim życiem – bo należy do kasty patałachów.
210-
Odpowiedz
Słabe.
30
-
-
Odpowiedz
Józef Tkaczuk. Reaktywacja.
70 -
Odpowiedz
Linux jest zacofany o 30 lat
23-
Odpowiedz
Za to Windows cię szpieguje, nawet nie wiesz, że masz wgranego keyloggera od Microsoftu w Win10. Z dwojga złego, lepiej wybrać Linuxa 🙂
00
-
Janusze na Allegro
2016-07-27 07:33Jak w temacie. Wkurwiają mnie Janusze biznesu, których multum jest na allegro.
Otóż opowiem wam moją chujową historię. Jest lato, ciepło, słońce grzeje, a ja wybierałem się na długo wyczekiwane wakacje zagranicą… Postanowiłem więc kupić jakieś „lepsze” (droższe) okulary przeciwsłoneczne. Oczywiście najpierw rozejrzałem się po sklepach i po porównaniu cen zdecydowałem się na allegro (bo niby to samo, ale znacznie taniej). No i to był kurwa błąd. Ostrzegam innych chujowiczów przed tak chybionymi pomysłami. Kupiłem, pojechałem na wakacje i dosłownie po tygodniu się rozjebały tak, że za chuja nic się nie da z nimi zrobić (samo etui rozjebało mi się już pierwszego dnia). Boli tym bardziej, że wydałem na nie kilka stów. Chciałbym dodać, że ani razu mi nie upadły, nie świrowałem z nimi… ot po prostu zdejmowałem i trzasły w pizdu… A ponoć takie odporne miały być (bo przecież używane przez armię). Takie słodkie pierdolenie.
Nie kupujcie takich rzeczy w internecie. Amen.
Komentarze do "Janusze na Allegro"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Sam okazałeś się Januszem. Janusz wyjebał Janusza.
251-
Odpowiedz
Chcieliście wydymać Freda to teraz Fred wydyma was…
00
-
-
Odpowiedz
Oż kurwa, patałachu, robaku. To naturalne, że się rozjebały, bo chciałeś przyoszczędzić i kupiłeś fałszywki. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że koszt produkcji najbardziej wypasionych okularów to od kilku do kilkunastu dolarów, ale nigdzie nie kupisz tak tanio. Okulary to wizytówka twarzy, jeden z najwyższych arybutów prestiżu – chodzi o to, żeby było drogo, i żeby cię wszyscy widzieli w galerii stacjonarnej – jak podjeżdżasz pod główne wejście czarnym lśniącym Mercedesem, wysiadasz, udajesz się pewnym krokiem do odpowiedniego sklepu, szerokim gestem wyjmujesz platynową kartę, drugą ręką sięgasz po najdroższy produkt i wręczasz z poczuciem wyższości tę kartę sprzedawczykowi, który miesięcznie ujebie brutto tyle, ile wydajesz tu dzisiaj na zbędną zachciankę. Prawdziwą miarą bogactwa jest to, ile człowiek może wyrzucić na śmietnik i nie zadrży mu powieka. Patałach z taśmy nigdy nie będzie nosił Ray Banów. Od razu się rozjebią – taki jego los, prestiż w postaci okularów nie jest mu dany. A na Allegro to możesz sobie kupować sprzęgło do matiza, żeby było anonimowo, bez wstydu i tanio – a nie prestiżowe okulary. Zrób sobie robaku ze starej kliszy.
1518-
Odpowiedz
Fałszywy mesiu, „Ja” pisze się wielką literą podobnie jak Pan twój.
43-
Odpowiedz
ty jesteś fałszywy mesiu. tamten jest prawdziwy. prawdziwy mesiu nie pisał nic takiego jak „Pan twój”. Za to pisał o tysiach i mesiu.
43-
Odpowiedz
A może prawdziwy zaczął pisać pantwój a przestał o tysiach?. Tak czy owak to gówno w złoconym papierku, i nie tu, tylko w realu… Takie latające gówno jakich teraz pełno na świecie
00
-
-
-
Odpowiedz
Ja pierdolę ale gościu musisz mieć kompleksy. Brak słów.
31
-
-
Odpowiedz
Okularki se kupil pozer pierdolony.
156 -
Odpowiedz
Reklamuj i opierdol porządnie. Oszuści. Wciskają kity. Dlatego nie kupuję na allegro „oryginalnych” ciuchów, perfum, butów itp. wolę dołożyć albo kupić np. mniejszą buteleczkę perfum w perfumerii (najlepiej nie w Polsce) a nie dać się ruchać oszustom.
60 -
Odpowiedz
Polecam okulary firmy Von Zipper.
20-
Odpowiedz
Polecam okulary u Pana Czesia na targu w Zawichoście.
51
-
-
Odpowiedz
Sprawa z ożenkiem jest taka że jakby się bankierom i finansjerze to nie podobało i nie mieli z tego zysków to by to staroświeckie i ciemnogrodzkie gówno pierdolił i wypierdolił na śmietnik historii,ale właśnie o to chodzi że to się opłaca i to bardzo bo banki,serwisy samochodowe,organizatorzy przyjęć weselnych i chuj wie co jeszcze mają z tego gigantyczny hajs i jeszcze do tego mogą bułkowskich-pałatachów przygwozdzić,stłamsić,przyprzeć do muru,narzucić pętle na szyje,zniewolić i uzależnic od swej łaski i niełaski na amen,i jak taki bułczanow ma dyby na mózgu i na rękach to on nigdy się z władzy i kajdanek finansjery nie wyswobodzi,tylko do końca życia będzie musiał musiał chodzić na uwięzi jak pies albo samiec beta.
40 -
Odpowiedz
Kto trzaska tymi drzwiami kurwa!!!
21 -
Odpowiedz
Trzeba wybierać z głową kolego. Ja kupiłem na Allegro okulary przeciwsłoneczne Prius bodajże za 35 zł jeżeli pamiętam, sprzedawca zadzwonił i powiedział że wyśle kurierem za gratis, noszę już rok, a ile razy myślałem że będą rozjebane bo albo czymś je przydusiłem albo gdzieś na dnie plecaka się walały z klamotami i nic im nie jest, trochę porysowane. Kupujesz to musi być marka a nie zapewnienia że byle gówno będzie takie albo inne.
038 -
Odpowiedz
Może jestem staroświecki że swoimi poglądami ale uważam, że trzeba być idiotą by kupować na allegro.
11
Problem z zamążpójściem
2016-07-27 07:32Moja chujnia polega na tym, że nie ma dnia żeby ktoś nie zadał mi pytania o chłopaka/ narzeczonego/ kiedy wychodzę za mąż/ że już lata lecą i że za dzieci się trzeba brać itp….
Chuj mnie strzela!!! Nie mam chłopaka a co dopiero narzeczonego. Ciągle muszę wymyślać jakieś durne historie żeby nie wyjść na jakąś psychopatkę i wieczną singielkę.
Większość moich koleżanek/ rówieśniczek to szczęśliwe mamy i żony. A ja co? Mam 24 lata i czuję się beznadziejnie chujowo. Czuję upływ czasu ale nie jestem aż taka zdesperowana żeby szukać męża, byle tylko go mieć.
wkurwiam się gdy znowu ktoś pyta o moje plany „rodzinne” ale jednocześnie jest mi przykro że mam takie beznadziejne życie….
Taka moja mała chujnia z patatajnią.
Komentarze do "Problem z zamążpójściem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Przeprowadź się. Jak najdalej.
161 -
Odpowiedz
„beznadziejne życie”? beznadziejne życie to mają być może twoje koleżanki-mężatki.
zapierdol przy facecie i dzieciaku od świtu do nocy, kłótnie, zasrane pieluchy , smród rzygowin i włączona pralka cały dzień….a na zewnątrz wszystko cacy i durne pytania ” a ty kiedy”? pytają się ciebie kiedy ty wpierdolisz się tak jak one bo nie mogą patrzeć, że ktoś ma lepiej. Mnie też kiedyś „molestowali” i tylko jedna 15 lat starsza koleżanka z pracy powiedziała mi ” nie spiesz się, nie wychodź za mąż” i ja teraz tobie też tak poradzę jako starsza koleżanka. Jesteś młoda, nie spiesz się. Nie rób nic głupiego pod naciskiem otoczenia bo będziesz żałowała.633-
Odpowiedz
Dokładnie. Niech autorka kupi sobie wibrator albo naucz się porządnie masturbacji. Drugi człowiek nie jest do niczego potrzebny w życiu. Mi też dupę truli, ale jednemu się wymsknęło, że to po to żebym miał tak samo przejebane jak oni. Hahaha.
353-
Odpowiedz
Drugi człowiek jest potrzebny w życiu tylko do tego, że jak się daj Boże czegoś dorobisz, to odchodząc zajebie ci połowę albo i więcej. Dostaniesz też w prezencie ślubnym pojebaną rodzinkę (męża, żony) i będziesz się dusic w każde święta na imprezach „rodzinnych” przy stole i słuchać bełkotania bezmózgów, przechwałek cip jakie to ich bachory mundre i zdolne…zamiast w spokoju pójść do kina , na spacer, pojechać na urlop albo byczyć się kawusią, zimnym piwkiem przed tv.
Słuchać teściów jakiego to męża( żonę) córeczka(synek) mogli mieć ale ty się wpierdoliłeś(łaś) w paradę i teraz córeczka(synek) ma jak ma itp. Bo nigdy nie jest dość. Cokolwiek byś robił (robiła)
A na starość i tak (z moich obserwacji ) nic ci nie da czy masz 1 dziecko czy 5 i tak najczęściej mają starych w dupie. Lepiej odłożyć kasę (którą byś wydał(wydała) na bachora i zapłacić opiekunce. Jak będzie do dupy to wywalisz i weźmiesz inną a z rodziną niestety tak nie można zrobić bo mają „prawo” o tobie decydować.432 -
Odpowiedz
Tak właśnie, inni się zrobili rodzinni i wiedzą że to chujnia. A zjebane typowe matki polki i zarazem „zajebiste żonki” zazdroszczą Tobie, że nie weszłaś w obowiązki rodzinne i chcą żebyś wjebała się tak samo jak one/oni aby razem „ciągnąć wózek” i narzekając przy tym jednocześnie, razem spacerować z wózkami mijając z zazdrością na chodniku wasze koleżanki które korzystają z życia singla. Jak ktoś się mnie pyta; kiedy ślub, a masz chłopaka itp to odpowiadam, że: jak człowiek mniej wie, to lepiej śpi. Powodzenia i pozdrawiam chujowiczów
120-
Odpowiedz
„mijając z zazdrością na chodniku wasze koleżanki które korzystają z życia singla”.
Ha, ha, ha za kilka lat będziesz się snuć po tym chodniku wieszając wymalowane oczka na każdym mijanym facecie oczekując by na ciebie spojrzał. Nie wiesz o czym piszesz. Koleżanki przez ten czas podchowają dzieci, ułożą swoje relacje rodzinne lepiej bądź gorzej i pójdą dalej a ty zostaniesz sama szybko zamieniając to „szczęśliwe” życie singla na zwykłą samotność, niespełnienie, zazdrość ( która już kwitnie he he).519
-
-
-
Odpowiedz
Swieta racja, tak wspominam swoje malzenstwo: smrod, balagan i halas. I wielka bolesna rana pomiedzy nogami. Po rozwodzie doszlam do siebie.
102-
Odpowiedz
ile miałaś lat jak wyszłaś za mąż? możesz powiedzieć coś więcej?
20-
Odpowiedz
Bylam mloda 22.
Facio byl z bogatej rodziny, i mimo mlodego wieku mial pospiech do dzieci. Ja glupia koza, uleglam.. Bo bylam glupia i pod wrazeniem zycia za granica…⛈ glupota mlodziencza.
Dzieci sa fajne i dobrze sie ucza, i wychowanie bylo fajne – ale – tylko jak sie rozeszlismy.
Najgorsze jest ile facet energii moze wyssac, balaganu narobic i wymagac, i byc wiecznie nie zadowolonym. I porownywac do innych. Bylam wykonczona, co sie zle zaczelo odbijac na dzieci. Po rozwodzie bylo tak: skromnie, nawet czasami biednie bo bez samochodu i wsparcia rodziny ale za to pieniadze szly na jedzenie i istotne sprawy, a nie zachcianki ich ojca. Byla struktura w domu, stale godziny posilkow, spania, budzenia sie. A nie, ze trza chodzic na palcach bo ojciec spi. Albo wieczorem czegos zazywal i do trzeciej nad ranem mial wizje duchowe…Mimo malych dochodow moglam sobie kupic w koncu nowe ubrania, a nie jakies uzywane szmaty retro, dzieci zostaly ladniej ubrane i dom zaczelam odnawiac. Tak, postapilam glupio ze za wczesnie wyszlam za maz i dzieci urodzilam, ale wybrnelam z tego bagna. Jakbym tam zostala to by byla patologia. Wiec moja rada jest taka do wszystkich osob: syf w domu i zle sie uklada na poczatku malzenstwa to od razu wymiatac. bo jak dzieci sie pojawia bedzie tylko gorzej.80
-
-
Odpowiedz
Jak nie umiesz zadbać o dom to masz w nim smród i bałagan. Tak się właśnie nadajecie na żony.
812-
Odpowiedz
to się ożeń z kozą, mniej problemów.
61 -
Odpowiedz
Zamknij sie. Tyralam od rana do wieczora i nie moglam sie polapac, jak to bylo mozliwe ze facet tak balaganil.
A jednak mozliwe. Byl uzalezniony i caly dzien i czas wolny palil marihuane. I wprowadzal swoje porzadki jak np. Deskami obijal okna by zle swiatlo dzienne mu nie wpadalo i nie draznilo. Nie wymyslam tego!!!83-
Odpowiedz
No dobrze. Z tego, co piszesz, koszmar był. Ale pozostaje jednak pytanie: kto takiego sobie wybrał? Nikogo innego nie było?
Pan twój, Mesio, zadaje te pytania retorycznie. Odpowiedź chyba zna. Emocje były, co?To jest całe wasze babskie nieszczęście. Nie ma co zwalać winy na małżeństwo jako samą instytucję. Jak ktoś sobie pościelił, tak się wyspał. Tak więc z tą „świętą racją” z uzasadnieniem tego, że gość był nałogowcem, Pan twój by się nie rozpędzał… /Mesio PS. Bez PS-a.
41 -
Odpowiedz
Jak wyszłaś za ćpuna to czego się spodziewałaś. Zachłysnęłaś się tym, że był z bogatej rodziny to masz za swoje. W życiu za wszystko trzeba zapłacić nie ma nic darmo.
110 -
Odpowiedz
Po pierwsze to nie wyszlam za cpuna. On pozniej zaczal palic. I niestety jeszcze pali.
Po drugie, to bylam zakochana, ale w nim, w takim jaki przed slubem byl, nie jak zaczal sie rozklejac. Wiec, nie ma co na mnie napadac.
Ile facetow wyszlo za ladna babka, co po slubie zaczela tyc?70 -
Odpowiedz
„Ile facetow wyszlo za ladna babka, co po slubie zaczela tyc?”
Pewnie tylu samo co lasek wychodzących za pijaków, ćpunów, damskich bokserów, złodziei, dziwkarzy itd. Ale to nadal nie jest uzasadnienie do krytyki zakładania rodziny jako takiej -małżeństwa jako instytucji. Bo poza tymi przypadkami (łącznie licznymi) są jeszcze inne. I jest ich wiele.
Aha, i tycie jest nie najlepszym wyborem przykładu. Czasem nie jest ono wynikiem lenistwa i obżarstwa. A sama osoba charakterologicznie się nie zmieni tylko dlatego, że ma 10kg więcej. /MesioPS. I Pan twój jest za stary na takie bajeczki pt. „on/ona się tak bardzo zmienił/a po ślubie”, bo widział niejedno, także i nałogowców. Owszem, wie, że zdarza się, że ktoś nieprzewidzianie wpada w taki czy inny nałóg. Ale najczęściej już coś jest na rzeczy dużo wcześniej, więc często podjęta decyzja jest ze świadomością, że dana osoba taka jest (jeśli to nie jest nałóg a np. popełnianie przestępstw czy agresja) czy ma jakiś problem z używkami.
41 -
Odpowiedz
nakarm kota dziadzie
10 -
Odpowiedz
Masz racje, szkoda ze tak trafilas. Na szczescie wybrnelas z tego. Niestety 99% polek siedzi w trujacych, toksycznych zwiazkach i bedzie tam siedziec. Bo rozwodka z dziecmi to patologia, bo co powiom sasiedzi, albo baba z warzywniaka. Albo xiadz. Teraz tu chlopy sie madrza i beda cos wypisywac, ale sami sa syfiarzami co biede klepia i w ta biede kobiety biora.
90 -
Odpowiedz
„Teraz tu chlopy sie madrza i beda cos wypisywac, ale sami sa syfiarzami co biede klepia i w ta biede kobiety biora.”
A ręce ci patałachu płci odmiennej, do obrastajacej w tłuszcz dupy przyrosły? Nie jesteś po to, żeby „leżeć i pachnieć”. To wspólny wózek. A jak się nie podoba to „księżniczkuj” dalej, narzekając na tych złych chłopów”. Pan się nie dziwi, że żaden nie chce… /Mesio PS. PS-a nie będzie, bo nie zasłużyłaś.
51
-
-
-
-
Odpowiedz
Opierasz swoją opinię na temat jednej 15 lat starszej koleżanki z pracy? To gratuluję. Rzeczywiście daj sobie spokój z rodziną, nie będzie ona szczęśliwa.
07 -
Odpowiedz
Moja żona tak wyszła za maż wieku 30lat pod presja otoczenia jak Autorka chujni.
na początku wszystko ładnie pięknie, a po 3 latach małżeństwa przy byle kłotni wychodzi szydło z worka.wyrzuty są na porządku dziennym00
-
-
Odpowiedz
Ja mam 30 lat i mówię kolegom: „małżeństwo jest dla pedałów”, „najlepsza baba to własna graba” oraz „babą chuja nie oszukasz”. Możesz wymyśleć coś podobnego.
228-
Odpowiedz
no to troche słabe, ale każdy ma swoje ambicje
57 -
Odpowiedz
Przede wszystkim nie każda laska jest dobra w „te klocki” po drugie jak jest już żoną to leniwieje, przestaje sie starać, brzydnie, tyje, ciągle czegoś żąda, zaczyna drzeć morde, itp.Znam to z obserwacji moich „szczęściwych” znajomych i kolegów.
151 -
Odpowiedz
„małżeństwo jest dla pedałów”, „babą chuja nie oszukasz”.
W życiu nie słyszałem głupszych powiedzeń. Nie bardzo je rozumiem.43
-
-
Odpowiedz
tez mam 24 i po dwoch związkach o krok od małżeństwa powiem CI tylko dziewczyno; rob po swojemu. Zauwazylem, ze my ludzie, jako masa, jestesmy na tyle niskim poziomie rozwoju, ze kobiety patrzą tylko na umiejętność radzenia sobie męzczyzny(reprezentowanym przez pieniądze głównie ale i bezczelną, nie uznającą poszanowania innych osobowosc), a mezczyzni patrza tylko na urode kobiety(w drugim rzucie na inteligencje – naprawde rzadko ktos wiaze sie z kobietą o niskim poziomie umiejetnosci kreowania mysli) (zostalo nam to po zwierzetach) i poki swiat jest na poziomie duchowym na jakim jest to to sie nie zmieni 😉 dlatego nie patrz na to co mysla inni tylko zyj pełnią zycia; sama lub z kims, to niewazne. Wazne zebys kochała samą siebie
282 -
Odpowiedz
Ja mam 22 lata i jestem sam, może być młodszy? Mimo wieku to jest dojrzalszy niż reszta, jestem stabilny emocjonalnie do takiego stopnia że nikogo nie mogę znaleźć, a szukam stabilizacji. Z jakiego jesteś województwa? Ja ze śląskiego, podam ci swe namiary jak odpowiesz./
76-
Odpowiedz
🙂 miło z Twojej strony ale czy to oby na pewno to dobre miejsce do zawierania znajomości???
51
-
-
Odpowiedz
24? Kobiety rodza dzieci i po 40 także spoko, masz czas
133-
Odpowiedz
Tak wmawiajcie sobie, że każda kobieta może urodzić dziecko po czterdziestce. Takie przekonanie to jak polisa, nie? Najpierw się wybawię, wyżłopię hektolitry piwa na imprezach, wypróbuję wielu partnerów a potem po 40 urodzę sobie spokojnie zdrowe dziecko.
84-
Odpowiedz
Tak samo jak to, że będę się bawił do 40 a potem na pewno znajdę młodszą o 20 lat, i będzie mnie kochała na zabój bo będę od niej starszy.
43-
Odpowiedz
no właśnie, jak już szukasz 20 lat młodszej to pamiętaj… dorób się najpierw.
80 -
Odpowiedz
Z tego co wiem, a w mojej rodzinie większość kobiet ma problemy z zajściem w ciąże to nie jest to kwestia wieku, ale predyspozycji. Tzn. jak ktoś w wieku 25 lat ma problemy z płodnością w wieku 40 będzie miał jeszcze większe, natomiast jak ktoś takich problemów nie ma i jest bardzo płodny to urodzi i wieku 45 lat.
Tak to widzi nauka. Pogadaj z ginekologiem to Ci wytłumaczy.
Fakt, że kobiety w wieku 35+ narzekają na to, ze nie mogą zajść w ciąże to nie znaczy,że gdyby miały 25 to by zaszły bez problemu. Ten problem byłby minimlanie mniejszy. Po prostu mają problemy z płodnością, które są przyczyną przede wszystkim antykoncepcji hormonalnej, złego żarcia (hormonów w nim zawartych), więc jak ktoś chce urodzić zdrowe dziecko niech ma raczej ubogą w tłuszcze nasycone i cukry proste ( prowadzą do glikacji białek, czyli starzenia komórkowego).
Natomiast mesiu, który tu wypisuje bzdety to już ma nasienie jak 80-latek, od piwa, chipsów i kebabów + brak ruchu. Pojawiająca się łysina, tez nie pomaga przekoanć potencjalnej samicy, iż ma w sobie jakieś pokłądy testosteronu, no chyba, ze zapisane na dysku C w postaci filmów XXX.
32-
Odpowiedz
„Natomiast mesiu, który tu wypisuje bzdety to już ma nasienie jak 80-latek, od piwa, chipsów i kebabów + brak ruchu.”
He, he, he… Jak to patałach koniecznie musi lepszym od siebie dociąć… Kulą w płot jednak. 😛
Primo, Pan twój piwa nie pija.
Secundo, Pan twój kebabów nie jada.
Tertio, Pan twój zje czasem paczkę chipsów, ale to od święta, albo gdy jest w sporadycznej sytuacji, gdy musi się czymś napchać i nie ma czasu na nic innego przez resztę dnia.
Quatro, Pan twój ma wystarczająco dużo ruchu. Bez trudu by przegonił twój trucht swoim zwykłym marszem. I jak już byś od tego biegu padł, patałachu, to Pan twój dopiero by się rozpędzał…Reasumując Pan twój, Mesio, ma nadzieję, że w przyszłości linia jego zapełni się licznymi rzymskimi numerkami. /Mesio
PS. A poza tym nowoczesna medycyna sojusznikiem Pana twojego. In vitro sprawę załatwi i Pan twój nawet nie będzie musiał się spocić. 😉
32 -
Odpowiedz
żebys tylko jeszcze nasienie miał na to in vitro.
00 -
Odpowiedz
Najgorszy smrod to spermy faceta. Kurwa, jak to gowno smierdzi bialkem, plesnia i syfem. Nie wspomne o innych zapach z innych czesci ciala.
Plama spermowa na poscieli to strata materialna.12 -
Odpowiedz
Jak ty uprawiasz seks skoro tak uważasz???
00 -
Odpowiedz
Spokojnie. 🙂 Panu twojemu wystarczy do zaludnienia planety. Albo nawet i kilku. 😉 /Mesio
PS. A poza tym w dzisiejszych czasach, nawet to nie jest potrzebne. O klonowaniu słyszał, czy w mrokach średniowiecza nadal siedzi?
00
-
-
-
-
-
Odpowiedz
Jak mawiali starożytni Marsjanie: „jeśli kobieta jest ładna i samotna, jest też pojebana”. I coś w tym jest. Pan twój, Mesio, zna taką jedną 24-latkę w pewnym stopniu spełniającą tę definicję. Owszem, nie ma co lecieć na pierwszego z brzegu, ale tak poza tym, to same sobie winne jesteście… To wasze „pojebanie”, z tego powyższego powiedzenia wzięte, polega na tym, że nie doceniacie takich, z którymi byłoby wam dobrze. A potem jest za późno i zostają płacze w poduszkę w otoczeniu kilku kotów. Albo polecenie w desperacji na pierwszego z brzegu, lub na jakiegoś „księciunia”-szpanerka, przez którego mokro w majtkach. I dopiero wtedy jest płacz. /Mesio
PS. I Pan twój ma nadzieję, że tą znajomą 24-latką nie jesteś ty.1611-
Odpowiedz
słabo mesiu.
123 -
Odpowiedz
Jest w tym ziarno prawdy. mozna to przeciągnać… ” i jak facet po 30 jest samotnym prawiczkiem” to fakt musi być pojebany.
Teraz trochę o pojęciu samotności, którego nie sprecyzowałeś. Samotna to ta osoba, która chce być w związku, ale nie jest bądź nie może nikogo znależć. A nie ta.. która żyje bez partnera.
Czy ktoś uważa tybetańskich mnichów zyjacych w celibacie za samotnych? raczej nie. i oni też się za takich pewnie nie uważają.Teraz do Ciebie chujanko: Nie martw się, po prostu zyjesz w srodowisku gdzie ludzie wychodza za maz w wieku 23 lat. Ale to nie jest norma. Norma to około 30 lub później. i takiego zamążpójścia sobie życzę.
121-
Odpowiedz
„Teraz trochę o pojęciu samotności, którego nie sprecyzowałeś. Samotna to ta osoba, która chce być w związku, ale nie jest bądź nie może nikogo znaleźć. A nie ta.. która żyje bez partnera.”
Pan twój, Mesio, się z tym zgodzi. Ale z własnych doświadczeń (i obserwacji) wie też, że czas szybko leci. Smutny efekt jest zaś taki, że potem jest coraz trudniej kogoś znaleźć (z całej litanii powodów). Oczywiście, że w wieku lat 24 to jest jeszcze trochę czasu i nic nie jest przesądzone, ale ten bardzo szybko się zmniejsza. Zwłaszcza kobiecie. Facet lat 30, czy 30+, może bez trudu znaleźć laskę i o 10 lat młodszą (a czasem nawet więcej), kobieta ma na to marne szanse. Biologia jest okrutna. I możliwe jest, że ta z wyboru żyjąca bez partnera osoba potem staje się samotna według twojej definicji powyżej przytoczonej. A to zmienia postać rzeczy. /Mesio
PS. No a poza tym faktycznie, jeśli jest tak, że ktoś w tym wieku nie znalazł kogoś, to jest tego jakaś przyczyna, leżąca najczęściej w sferze psychiki (osobowości), czy to z powodu wybredności, złych doświadczeń, niedojrzałości, chłodnej osobowości itp., albo nadmiernego przedkładania kariery nad życie osobiste, czy też z powodu jakiś wad, które odstraszają ewentualnych chętnych. Oczywiście są wyjątki od reguły, ale generalnie tak jest (Przy czym, żebyśmy się dobrze zrozumieli wcale nie oznacza to, że koniecznie trzeba szukać na siłę, to też by było błędem).
Dlatego starożytni Marsjanie mieli sporo racji. 😉81-
Odpowiedz
Racja, Statystycznie to mają mniejsze szanse. Problem w tym,że miłość to ze statystyką ma niewiele wspólnego. No chyba ,że szukamy męża dla kasy, to wtedy STATYSTYCZNIE wybór jest bardzo duży, tylko,że problem samotności dalej jest nierozwiązany. lub wrobić kogoś w dziecko i szybki ślub, co nie jest chyba trudne, tylko zostaje ten sam problem.
Nie wziąłeś pod uwagę tego,że 30 % tych małżenstw wróci do „krwioobiegu” po rozwodzie. Czyli mniej wiecej 30 % facetów będzie znowu wolnych, tak samo z kobietami. Niestety, te czasy,że zameżna kobieta i żonaty facet będą ze sobą do końca zycia jest bardzo niska. Znaczne większe szanse ma ta kobieta, która wyszła za mąż dobrze po 30, jak Pani z postu niżej.
I nie dołuj dziewczyny tym,że facet ma lepiej. To juz nie te czasy, że kobieta około 35 roku zycia wygląda jak truchło. Dbamy o siebie. I najlepiej wyglądamy około 30.
61-
Odpowiedz
„Problem w tym,że miłość to ze statystyką ma niewiele wspólnego.”
Tak i nie. 🙂 Znacznie łatwiej o to młodym. A jak nie wyjdzie, to jest jeszcze czas na ułożenie sobie życia.
„Nie wziąłeś pod uwagę tego,że 30 % tych małżenstw wróci do „krwioobiegu” po rozwodzie.”
Zgoda. Tylko to nie jest tak prosto i to już nie jest to samo. Zwłaszcza wtedy, gdy się jeszcze na dokładkę dziećmi jest obłożonym.
„Niestety, te czasy,że zameżna kobieta i żonaty facet będą ze sobą do końca zycia jest bardzo niska.”
To zależy od mentalności, a ta od wychowania. Owszem, w obecnych czasach hoduje się pokolenia egoistów nastawionych na konsumpcję, ale to nie znaczy, że wszyscy taką mentalność mają. I co więcej, jest kwestią czasu, gdy ten trend się zmieni.
„I nie dołuj dziewczyny tym,że facet ma lepiej.”
To nie jest dołowanie. To jest po prostu prawda.
Poza wszystkimi innymi czynnikami utrudniającymi znalezienie kogoś wraz z wiekiem, takimi jak kwestie psychiki, przyzwyczajeń, czy tego, że co lepsi są już zajęci, „wartość rynkowa kobiety” spada w dół po przekroczeniu 25 lat. Po przekroczeniu 30 lat wali w dół na pysk. Przy 35 to praktycznie nie ma o czym gadać. To nie jest kwestia tego jakie są czasy. To jest czysta biologia. I póki technologia na to nie pozwoli (medycyna regeneracyjna, nieśmiertelność itp.) nikt tego nie przeskoczy. Takie jest życie.
Facet ma pod tym względem lepiej. Wolniej się starzeje (choć nadal umiera znacznie młodziej niż baba) i jego problem zegara biologicznego, uniemożliwiający posiadanie dzieci praktycznie nie dotyczy nigdy. Do tego często ma już odpowiedni status materialny. Może sobie znaleźć laskę o 10 (a nawet więcej) lat młodszą i nawet nie spojrzy w stronę jej podstarzałej konkurencji, bo to już żadna konkurencja. Mało tego, młódkę może sobie jeszcze wychować pod siebie, a jak ma dobre geny i zdrowy tryb życia, to różnicy wieku długo nie widać. I tu jest olbrzymie zagrożenie dla takich starych panien (30+) a tym bardziej dla tych z odzysku. Bo role się odwracają i to facet wybiera i decyduje, a nie odwrotnie jak to ma miejsce, gdy laska jest młoda i ma w czym przebierać. Dlatego portale randkowe są pełne starych panien szukających „księciunia”. Tylko księciunio się nie znajduje, bo woli konkurencję (a kto by nie wolał?), bijącą „stare próchno” na głowę. I o ile laska ma rozum, to spuszcza dużo z tonu, jeśli chodzi o listę wymagań. Wtedy może się coś znajdzie. A jak nie, to poczeka parę lat i w desperacji weźmie, co tylko się nawinie. Przy czym jako, że na rynku zostają same odpady, to potem jest „wesoło”. Albo zostaje sama. A to, że sobie dośpiewa, jakąś ideologię do takiego stanu rzeczy dla komfortu psychicznego, to jest już co innego.
„To juz nie te czasy, że kobieta około 35 roku zycia wygląda jak truchło.”
Najlepsze specyfiki, wklepanie w dziób wiadra kremu i tapeta nic ci nie da. Wzrok oszukasz (z daleka). Biologii nie. Niestety.
I nie chodzi o to, że już ma na siłę jakiegoś frajera ciągnąć do urzędu, ale jak ma 24 lata i do tego czasu nie trafił się nikt kompletnie to muszą być tego jakieś powody. I to źle wróży (choć wróżba nie musi się oczywiście spełnić). Bo przecież pomiędzy poznaniem kogoś -o co z wiekiem coraz trudniej- a ewentualnym ślubem jest jeszcze długa, i niepewna, droga (przynajmniej jeśli z głową jakoś się to robi). /Mesio PS. Długie było, to tym razem bez PS-a.
66 -
Odpowiedz
pierdy sadzisz i tyle. twoja wartosc rynkowa tez maleje. myslisz ze jak bedziesz mial laske 15 lat mlodsza? to jak bedziesz mial 50 lat a ona 35 to kto ją będzie obracał? ty raczej nie. za duzo czasu spedzasz przed kompem.
72 -
Odpowiedz
„pierdy sadzisz”
Tylko po grochówce. 😉 Ale Pan twój lubi i wpierdalał będzie.
„twoja wartość rynkowa tez maleje.”
Oczywiście, że tak. Tylko, że nie w takim tempie. U faceta, zwłaszcza, gdy o zdrowie zadba, proces ten następuje wolniej. Facet po prostu dłużej młodziej wygląda. No i może płodzić potomstwo.
„myslisz ze jak bedziesz mial laske 15 lat mlodsza?”
To -spora różnica wieku- się zdarza. Coraz częściej. Dawniej było normą i czasy te wracają. Może nie jest to idealne, ale częste.
„to jak bedziesz mial 50 lat a ona 35 to kto ją będzie obracał?”
A myślisz, że ludzie w wieku 50 i więcej seksu nie uprawiają? 🙂 Poza tym w dzisiejszych czasach jest jeszcze łatwiej dzięki osiągnięciom medycyny. I taki, w odróżnieniu od łebka lat dwadzieścia, który ma pusto we łbie a do tego musi od mamusi pożyczyć na dyskotekę, nie dość, że jest ustawiony, nie dość, że umie, to jeszcze może.
Pan twój jakiś czas temu raczył był zaszczycić PKP swoją obecnością w pociągu na trasie Poznań-Wrocław. W przedziale siedziały jeszcze trzy osoby. Kobieta, lat ok. 35, facet lat 50+ i około 2 letnie dziecko. W pierwszej chwili Pan twój myślał, że kobieta i dziecko jadą z dziadkiem dzieciaka. A okazało się, że z mężem kobiety. I facet nie był jakiś kasiasty, loszka nie była nieatrakcyjna i mało tego, widać po nich było, że dobrze się dogadują.
„za duzo czasu spedzasz przed kompem.”
Co ty wiesz, patałachu, o Panu swoim. Co ty wiesz… 😛 /Mesio PS. Bez PS-a.
53 -
Odpowiedz
Za dużo czasu na chujni spędzasz mesiu żeby mesiem jeździć… a wydało się, jeździsz PKP!
20 -
Odpowiedz
Osz ty, patałachu niewierny… Śmiesz wątpić w mesia (W212) Pana twojego, Mesia??? Czy Pan twojego życia i śmierci by cię oszukał? /Mesio PS. A pociągiem Pan twój czasem jeździ, a nawet lubi. Pod warunkiem, że trasa nie jest dłuższa niż 3-4 godziny.
20
-
-
Odpowiedz
pieprzysz dziadku niemiłosiernie czasami
40-
Odpowiedz
„pieprzysz dziadku niemiłosiernie czasami”
Co zrobić? Starość. 😉 /Mesio PS. Bez PS-a.
52
-
-
-
-
Odpowiedz
Mesio, moj Panie jestes bardzo mądrym człowiekiem 🙂
Ale nie, nie jestem tą znajomą 24-latka 🙂00-
Odpowiedz
„Mesio, moj Panie jestes bardzo mądrym człowiekiem”
Pan twój??? A skąd. 😉 Co prawda jest jednostką wybitną, ale żeby od razu mądrą… /Mesio PS. A co do tego czy znajoma Mesiowi jesteś czy nie… Prawdopodobnie nie. Zdradza cię styl pisania, trochę braków w interpunkcji (bez urazy, chodzi o to, że tamta to perfekcjonistka na tym punkcie), no i ona jeszcze chyba nie myśli tego typu kategoriami, którymi zaczynasz myśleć (czyli: „przykro że mam takie beznadziejne życie”; i tak BTW to jeszcze nie koniec świata, masz jeszcze trochę czasu i „czyste konto”, więc wszystko masz przed sobą, chodzi o to tylko, żeby tego nie spieprzyć), ale kto wie, świat w końcu jest mały…
21
-
-
-
Odpowiedz
Co Ty mieszkasz na wsi? Mi też sypią takimi tekstami. ale ja.. nie zostaje im dłużna. Na tekstu typu „dlaczego taka fajna dziewczyna nie ma chlopaka?”, odpowiadam: ” a czemu taki fajny dziadek nie ma zęba ?” I jest cisza.
250-
Odpowiedz
”a czemu taki fajny dziadek nie ma zęba ?” – kurwa nie rozumiem o co chodzi w tym tekscie…
67-
Odpowiedz
Dużo rzeczy pewnie nie rozumiesz. Ale nie zaprzątaj sobie nimi głowy, leć na kebsa.
71 -
Odpowiedz
Nie każdego obdarzyło inteligencją, niestety…
80 -
Odpowiedz
a co tu rozumieć? to jest tylko przykładowy tekst. Jeżeli akurat takie pytanie zadaje dziadek co nie ma zęba. Jakby to pytanie zadała gruba baba to mogłaby odpowiedzieć ” a dlaczego taka ładna kobieta nie dba o siebie i nie uprawia sportu”?
no naprawdę nie trzeba mieć IQ 170 żeby to ogarnąć…40-
Odpowiedz
Ten tekst z tym zębem jest bez sensu. To czy dziadek jest fajny czy nie jest fajny nie ma nic wspólnego z uzębieniem. Ponadto to naturalne, że dziadek ma ubytki w uzębieniu. IQ mam 140 i nadal nie rozumiem co autorka miała na myśli.
12-
Odpowiedz
Ale tu bardziej chodzi o szybkość riposty, a nie logikę. Chodzi o to, żeby starego dziada zbić z tropu i pokazać mu, że się czepia, a sam nie jest fajny. 🙂
40 -
Odpowiedz
Aha, widocznie mam za wysokie IQ żeby to zrozumieć.
10 -
Odpowiedz
masz pewnie najwyższe na dzielni… grande szacun.
00 -
Odpowiedz
tak, wiemy,że jest tutaj jeden szczepan co niczego „nie rozumi”. Ale tak jak już mówiliśmy, nie zaprzątaj sobie tym głowy. Zaraz zaczyna się dobranocka.
00 -
Odpowiedz
nie 140 tylko 14,5, doczytaj dokładnie głąbie. tekst jest zajebisty i wszystkie dziadki zostaną tak rozjebane na atomy. tak trzymaj dziołcha a jak ktoś nie rozumie to, jak mu już radzili, niech skoczy na kebsa i wbije na domówkę.
50
-
-
-
Odpowiedz
Bo odpowiedź powinna brzmieć: „a czemu jesteś głupi jak koza?”. To pytanie do ciebie.
20
-
-
-
Odpowiedz
Pewnie jestes gruba, albo pojebana. Jakbys ciagla palke jak nalezy to i w koncu ktos cie kupi. A tak beda testowac, probowac a nikt nie kupuje.
913 -
Odpowiedz
Ludzie ktorzy zadaja tak durne pytania nie maja po prostu taktu. To czy kos zamierza albo nie wyjsc za maz czy sie ozenic to jest prywatna sprawa. To samo sie tyczy posiadania dzieci. Proponuje odpowiadac 'nie twoaja sprawa i cie to nie dotyczy’ ukrocic ra na zawsze, jak sie obraza to nie spieprzaja. Tacy zanomi chyba nie potrzebni ci sa. 24 lata to za mlodo zeby wychodzic za maz albo miec dzieci, a wyszlam za maz maja 35 lat i mam super meza. Po co sie spieszyc? Tylko po to zeby zadowolic kolezanki? To chyba o to chodzi zeby zwiazac sie z odpowiednia osoba a nie byle kim bo juz czas. To takie zasciankowe myslenie, maz I dzieci przed 25… a potem placz ze jest sie nie zgranym malzenstwem, bo sie doroslo i poglady sie zmienily i wslomalzonek sie zmienil, dzieci dra sie, maz czyta gazete albo gra w gierki, zona rzuca garami, klotnie, nie porozumienia, brak kasy, szkolne zebrania, mamuski wszystko wiedzace najlepiej, pieluchy, zero zycia dla siebie, tylko praca i dom wstlu kolchozu, pieprzyc wychodzenie za maz w wieku 24 lat… odpowiadajze nie rozmawiasz na osobiste tematy jak seks, malzenstwo, zdrowie i polityka.. co za chamstwo ja pierdole
161-
Odpowiedz
święte słowa. Sama mam 25 w tym roku. I czasami zdażało mi się takie rzeczy słyszeć. Ale tak jak Ty, od zawsze chciałam wyjść za mąż po 30, tak właśnie jak ty.
50-
Odpowiedz
jako facet na „kiedy” odpowiedziałbym „jak się dwie niedziele do kupy zejdą w kalendarzu”. Kiedyś się wstydziłem i taki chujek pozostawał nieukarany a teraz…. przestali już pytać bo wiedzą, że dostali by zjebke konkretną. Się nie przejmuj, pierdol bliźnich takich
20
-
-
-
Odpowiedz
Masz dopiero 24 lata i takie teksty Ci rzucają? Jesteś jeszcze młodziutka, masz sporo czasu.
Ja też nikogo nie mam, 31 lat na karku i tylko czekam aż zaczną pytać czy wolę chłopców, no bo „jak to tak tyle czasu bez żadnej dziewczyny?” Ale ja mam to gdzieś, nie ma to nie ma, będzie to będzie. Grunt to czuć się dobrze samemu ze sobą. A Tobie radzę: nigdy nie wychodź za mąż pod presją otoczenia. To jeden z największych błędów jaki można popełnić. Znam kilka takich ludzi i ich życie to takie piekło za życia.170-
Odpowiedz
dokładnie tak samo myślę. nie można się zmuszac do niczego.
10
-
-
Odpowiedz
1. Jesteś młoda jeszcze, więc luz.
2. To Twoje życie, więc olej to co myśli rodzina.
3. Jak jesteś zdesperowana, to zawsze są przeznaczeni.pl i luz.40 -
Odpowiedz
Hehe najlepsze jest to, że to przecież w dzisiejszych czasach jest kompletnie nieopłacalne i nieracjonalne. Kiedyś to przynajmniej było tak, że ludzie dzielili się rolami bo inaczej żyć się nie dało i nie można było tego kupić jak teraz (inny poziom rozwoju cywilizacyjnego), życie w parze było więc niezbędne do funkcjonowania a dzisiaj jak masz kasę to żyjesz jak król. A jak nie masz to i tak jest to nieopłacalne bo druga osoba to tylko dodatkowy wydatek związany z droższym stylem życia. Widzę po sobie i po kolegach, ile im zostaje po wypłacie a ile mi. W moim środowisku dziewczyna to przeciętnie na czysto tysiąc złotych mniej w portfelu, i to bez liczenia takich rzeczy jak zwiększone wydatki na tel. i samochód (paliwo). Pożytek z tego taki jest obecnie jak z wpierdalania słodyczy – krótkotrwała przyjemność i uzależnienie aż do przejedzenia, a skutki tego mogą być tragiczne, ze spierdoleniem sobie życia psychicznego i dorobku lat pracy włącznie.
Ciekawe, że tak rodzice nam stręczą małżeństwo, a jak można zaobserwować większość jeśli nie jest kompletnie nieudana to nie ma tam żadnego szału, nic w tym specjalnego, nic głębokiego, żadnych fajerwerków nie ma. Jakby ludzie mogli robić to powszechnie, to po 2 latach w ogóle by z ta drugą osobą woleli nie mieć do czynienia. Samo to, że co 3 małżeństwo się rozwodzi pokazuje jak bardzo ludzie nie są do tego stworzeni. Rozwód to ostateczność kiedy aż tak to nie boli z innej strony (majątek, dzieci, poczucie porażki, samotność, wstyd przed innymi) albo już aż tak nie da się wytrzymać, zatem skoro to jest na poziomie ponad 30% to chujowych małżeństw albo takich kompletnie bez szału musi być co najmniej 90%.
Tymczasem czasy się zmieniają, trendem na świecie jest odchodzenie od małżeństw i nawet związków w ogóle, zatem nie masz czym się szczypać. Największy odsetek singli jest w najbogatszych krajach świata – USA, Niemcy, Szwecja, Włochy, Japonia, Wielka Brytania – tam odsetek żyjących samotnie jest od 30% do 50%, przy czym w bogatszych miastach i prowincjach współczynnik ten podchodzi nawet do 80%.
Społeczeństwo przymusza do takiej formy funkcjonowania bo potrzebni są nowi do zapierdalania na innych oraz potwierdzenie dla tych po ślubie słuszności wybranego schematu i taka jest filozofia.121-
Odpowiedz
Dobrze gadasz. Ja też to widzę po swoich żonatych/dzieciatych kumplach. Ich poziom zycia jest wyraźnie niższy od mojego. Sam byłem parę lat żonaty i równiez widzę, że po rozwodzie mam zwyczajnie wiecej kasy, więcej czasu, za to mniej dziamgania nad głową. Seksu też więcej.
41-
Odpowiedz
a w jakim wieku się ożeniłeś? i ile lat byliscie małżeńsywem, jesli wolno spytać.
11
-
-
Odpowiedz
No tak, ale co z dziećmi i narodzinami? Takie muslimy wypełnią tę lukę, i świat będzie istniał pod parasolem islamu
42-
Odpowiedz
A kogo to obchodzi jaka religia panuje? Czy mi płacą za wspieranie jakiejkolwiek religii? Najlepiej to zateizować muzułmanów i chrześcijan bo wy się zawsze będziecie chcieli powybijać. Problemem nie jest islam tylko monoteizm – najbardziej brutalne religie były monoteistyczne.
81-
Odpowiedz
Czy ja na prawdę muszę Ci tłumaczyć jaki jest islam?
01-
Odpowiedz
Jak będziesz 6 stóp pod ziemią, to naprawdę będzie to miało dla ciebie znaczenie?
60 -
Odpowiedz
A czy ja muszę Ci naprawdę tłumaczyć jakie jest chrześcijaństwo? Kto jak nie chrześcijański zachód chciał zwiększyć swoje strefy wpływów na bliskim wschodzie, ale im nie wyszło. Teraz nie dość, że to chrześcijanie zrobili piekło na ziemi mieszkańcom bliskiego wschodu to jeszcze mają pretensje, że było kilka zamachów na ich terytorium. To jest szczyt bezczelności. O kryminalnej historii chrześcijaństwa możesz sobie poczytać na internecie.
241 -
Odpowiedz
Bzdury. Prawdziwe chrześcijaństwo, powtarzam, prawdziwe, nie ma z tym z nic wspólnego. To o czym ty mówisz to rzymski katolicyzm, który tylko podaje się za chrześcijaństwo, ale czyny nieraz pokazują, że daleko od tej wiary stoją.
02
-
-
-
-
Odpowiedz
Nie wszystko da się przeliczyć na kasę i wygodę, patałachu. /Mesio PS. Małżeństwa się rozpadają, bo często są zawierane pochopnie albo pod wpływem samej chemii. Także ta statystyka rozwodów nie musi mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości w takim sensie, że jest tyle i tyle szans na to, że to się rozpadnie, bo jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.
31-
Odpowiedz
Mesiu, nawet w najbardziej dobranej parze, gdzie obie strony mają najczystsze intencje, po jakimś czasie wszystko może paść na twarz i odebrać poczucie satysfakcji, bo ludzie, ich charaktery, potrzeby oraz okoliczności się zmieniają. To nie jest niestety matematyka, co byś nie zrobił i jak się nie starał, niczego Ci to nie gwarantuje ani nie podnosi prawdopodobieństwa w takim stopniu żeby można było brać to pod uwagę.
Pragnę również podkreślić, że statystyka rozwodów to nie jest odsetek chujowych małżeństw tylko odsetek małżeństw aż tak skrajnie chujowych, że aż do tego doszło. Nie można więc powiedzieć, że skoro rozwodów jest 30% to chujowych małżeństw jest 30%. To jest jak procent morderstw przy ogóle przestępstw z użyciem przemocy. Na każde 1 morderstwo statystycznie pobić, gwałtów i innych naruszeń nietykalności cielesnej przypada zawsze znacznie więcej. Skoro odsetek sytuacji nie do zniesienia jest aż tak wysoki to jak wysoki dopiero musi być odsetek po prostu chujowych, kiepskich i takich bez szału? Wychodzi na to że jak 5 czy 10% jest udanych i spełnionych to jest dobrze. A to jest o wiele za mało, żeby stawiać sobie to za priorytet życiowy, warunek szczęścia i w ogóle nadawać temu jakieś specjalne znaczenie.21-
Odpowiedz
„Mesiu, nawet w najbardziej dobranej parze, gdzie obie strony mają najczystsze intencje, po jakimś czasie wszystko może paść na twarz”
Oczywiście, że tak. Tylko wiesz, patałachu, dużo zależy od tego jacy są ci ludzie. Jak żenili się z głową, to szanse na to, że im to „nie padnie na twarz” są większe niż w przypadkach, gdy decydowały tylko hormony, albo gdy wpadli, czy byli niedojrzali, lub gdy nie mają odpowiedniego poziomu edukacji, by zapewnić sobie dobry byt.
To nie jest matematyka, ale też rządzi się pewną logiką. Jak się dobrze dobiorą, mają ułożone pod kopułami i pobierają się z głową, to łatwiej jest potem wyrabiać zakręty. A to, że nie zawsze jest kolorowo, to już co innego. Żyjąc samemu też nie zawsze będzie kolorowo. I co? Wieszał się będziesz z tego powodu? Nie, żyje się przecież dalej. /Mesio
PS. A czy to jest „priorytet życiowy i warunek szczęścia”, to zależy od mentalności jednostki. Aczkolwiek większość z nas ma taką potrzebę. Tak jesteśmy uwarunkowani zarówno przez biologię jak i normy społeczne. W efekcie, prędzej czy później taką potrzebę odczuwamy i bez jej zaspokojenia jesteśmy (w różnym stopniu) nieszczęśliwi (choć są gorsze nieszczęścia). Nie przez przypadek to jest tak wysoko w piramidzie potrzeb Maslowa.
02-
Odpowiedz
„W efekcie, prędzej czy później taką potrzebę odczuwamy i bez jej zaspokojenia jesteśmy (w różnym stopniu) nieszczęśliwi (choć są gorsze nieszczęścia)”.
To pewnie połowa Szwedów, 40% Amerykanów czy 1/3 Niemców popełnia prędzej czy pozniej samobójstwa:) A taki Manhattan to pewnie zaraz stanie się miejscem ćpunów i pijaków.
Biologicznie uwarunkowany jest tylko popęd (który dzisiaj bardzo łatwo zaspokoić) a nie chęć życia w związku w tym małżeństwie, reszta to tylko programowanie społeczne które można z powodzeniem odrzucić i zastąpić tak samo jak można żyć bez słodyczy mimo że na początku odczuwa się mocno ich brak – przeprogramowywanie i porzucenie schematów nie jest błyskawiczne i łatwe. Z dupy się to nie bierze, że w bogatych społeczeństwach gdzie są świetne warunki do tworzenia rodziny (nie brakuje kasy i pomocy socjalnej) ludzie od tego odchodzą w szybkim tempie i wolą być sami. Czyżby sobie specjalnie katusze psychiczne urządzali, żeby za dobrze im nie było?30 -
Odpowiedz
„To pewnie połowa Szwedów, 40% Amerykanów czy 1/3 Niemców popełnia prędzej czy pozniej samobójstwa:)”
Zapominasz o czymś.
1. Japończycy -społeczeństwo, które pod względem konsumpcjonizmu, pracoholizmu i życia w pojedynkę jest w miejscu, do którego Zachód dopiero zmierza, mają często duże kłopoty natury psychicznej. Efektem jest np. Aokigahara -słynny las samobójców. Nie wytrzymują takiego życia. I Pan twój nie mówi, że wieszają się jedynie z braku żony/męża, ale samotność jest z pewnością jednym z głównych czynników. I nie pomaga (póki co) ich geniusz technologiczny, przejawiający się na tym polu w postaci prób stworzenia sztucznego zastępstwa drugiego człowieka (Znamienne, że właśnie oni najbardziej nad tym rodzajem wynalazków pracują. Jak myślisz, dlaczego?). W dodatku mają znacznie większy problem ze starzejącym się społeczeństwem, bo u nich ten proces zaistniał dużo wcześniej. I też winą jest konsumpcyjny i „wygodny” styl życia. Wygodny do czasu.
2. Zachód jest na drodze do tego samego. Może pół Manhattanu się dobrze bawi, ale to jeszcze potrwa dekadę, może dwie, kiedy przyjdzie zapłacić rachunek za zabawę. Zauważ, że poprzednie pokolenie mieszkańców krajów Zachodu, było pod tym względem bardziej tradycyjne. Zakładało rodziny, rozwodów było mniej itd. Dlatego problem nie został dostrzeżony przez ich dzieci. One dostrzegać minusy takiego życia dopiero zaczynają. Za lat 10-20 czeka ich los Japończyków (i w ogóle mieszkańców Wschodniej Azji, Chińczyków np. gnębi dziś efekt polityki jednego dziecka -nie ma kobiet dla dziesiątków milionów zdołowanych i zdesperowanych facetów, którzy pokroić by się dali za żonę). I dla wielu już jest za późno na zmianę.„Biologicznie uwarunkowany jest tylko popęd (który dzisiaj bardzo łatwo zaspokoić) a nie chęć życia w związku”
Ale programowanie społeczne, podobnie jak biologia, jest podstawą bytu człowieka. To fundamenty. Tego się nie da „wyłączyć”. A ponieważ różnimy się od zwierząt, to na samym zaspokajaniu popędu nie ujedziesz. Jakiś czas się możesz najwyżej oszukiwać, mając czas zajęty pracą, szkołą czy jakąś rozrywką. A popęd i jego zaspokojenie? Zerżniesz dziwkę w burdelu (czy, w wersji kobiecej, puścisz się z jakimś), ale potem wrócisz do pustych czterech ścian, gdzie gęby nie będzie do kogo otworzyć. I nie zastąpisz tego braku drugiej osoby niczym. Póki ludzie jeszcze obracają się między ludźmi to jest pół biedy. Ale prędzej czy później przychodzi taki czas, że znajomi ludzie znikają. Są zajęci swoim życiem, są podobnie wygodni i „wystarczają” im powierzchowne kontakty, kończą pracę i idą do siebie, mają kogoś -czyli koniec końców nie mają czasu dla innych. I wtedy co? Książka? Film? Spacer? Flaszka? Internet? Sport? To nie są wystarczające rzeczy. To nawet substytutem w tym wypadku nie jest. Zabierze trochę czasu. Ale to wszystko. A po jakimś czasie to nawet cieszyć nie będzie. Będziesz siedział na dupie, wpatrując się w ścianę, bo nie będziesz miał co ze sobą zrobić. Wszystko za co byś się nie złapał, będzie wydawało się jałowe.
„Czyżby sobie specjalnie katusze psychiczne urządzali, żeby za dobrze im nie było?”
Nie robią tego specjalnie. Po prostu nie myślą o konsekwencjach. Te na ogół dopiero nadejdą. „Rachunek do zapłacenia” dopiero czeka. /Mesio PS. Nie ma. Kazanie wystarczy. 😉
52 -
Odpowiedz
ktoś mjeszcze czyta twoje pierdy?
Idz kota nakarm20 -
Odpowiedz
„ktoś mjeszcze czyta twoje pierdy?”
Ty masz czytać, patałachu niedomyty. Z nabożną czcią, i w twoim przypadku choć z jako takim zrozumieniem. A na zadanie domowe ładną rozprawkę na ich podstawie napiszesz. Jak napiszesz, to z nią i CV w zębach, oraz trzema stówkami w łapie, stawisz się potulnie pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Tam ci przylepią numerek i dopiszą obok niego literkę „D”. „D” jak „dupa wołowa”. Poczekasz sobie na placu apelowym, a jak Pan twój na przerwie obiadowej wrzaśnie: „dupa wołowa”, to masz przyjść, pokłonić się nisko i podać wspomnianą rozprawkę. Jak się Panu twojemu spodoba, to co przeczyta, to może nie zasadzi ci kopa na rozpęd. /Mesio PS. A koty już jadły. 😉
50 -
Odpowiedz
klikać sobie samemu lajki to jak przybić ze samym sobą piątkę. Wiemy,że masz wprawę w robieniu rzeczy z samym sobą, ale ograniczaj się.
530 -
Odpowiedz
Wszystko zależy od tego co sobie wsadzisz do głowy. Ty mówisz jak narkoman albo palacz. On też jak zajmie się czym innym, odstawi fajki przez chwilę to i tak poczuje prędzej czy pozniej jakiś brak i będzie go to frustrowało, bo tak sobie zaprogramował że fajka da mu przyjemność a jak jej nie ma to jest mu nieprzyjemnie 🙂
Czemu zaraz ktoś ma się oszukiwać, może to wchodząc w związki ludzie się oszukują, że to będzie ich cieszyć i życie nabierze sensu? Po czasie też nie cieszy i żadnej pustki nie wypełnia. Mąż woli pogadać z kumplami i pojsc na mecz. Albo całymi dniami napierdalać w gierki i serfować po internecie, pracować tyle że w domu jest gościem i tak do usranej śmierci. Żona to samo. Kończy się cel biologiczny i partner może wypierdalać. Pragnienie tego haju tak jak ochota na słodycze jest decydujące. Wystarczy nauczyć się to kontrolować i uświadomić sobie że nie jest to nic nadzwyczajnego a zwykły mechanizm chemiczny i od razu wartość tego dobra spada w oczach. To jest to samo co apetyt na słodycze, używki, pasje tylko trochę silniejsze i wspomagane przez normy społeczne. Ale jak wszystko można skutecznie wygłuszyć i nie dopuścić do rozwinięcia się.
Z góry zakładasz, że bez tego się nie obejdzie, tak jakby tylko związek i małżeństwo chroniło przed brakiem poczucia sensu i niewiedzą co ze sobą zrobić, jakby wszyscy z natury lgnęli do głębokich relacji i same koleżeńskie im nie wystarczały, jakby musieli z jakimiś konkretnymi osobami mieć częstszy kontakt niż z panią w warzywniaku. To zakładanie że komuś jest niezbędny drugi człowiek, utrzymywanie jakichś bardzo głębokich kontaktów do normalnego funkcjonowania jest tym samym co przekonanie narkomana o amfie czy alkoholika o wódzie. Nabiłeś sobie do głowy pewne przekonania i to Cię steruje jak program komputerowy czy jest Ci przyjemnie czy jest Ci przykro z tego powodu.
PS. Niemcy, Anglicy i Szwedzi jakoś się nie tną. Włosi też nie. Pojedz tam to zobaczysz czy tam ludzie sa nieszczęśliwi i czy im czegoś brakuje20 -
Odpowiedz
„Wszystko zależy od tego co sobie wsadzisz do głowy. Ty mówisz jak narkoman albo palacz.”
Demonizujesz patałachu. 🙂 Wychodzisz tu z założenia, że druga osoba ma być jedyną odpowiedzią na wszystko i na każdy problem. I że skoro tak nie jest (bo oszukują, bo wolą iść z kumplami/koleżankami, pograć na kompie itd.) to się nie opłaca, bo to tylko popęd „cel biologiczny”- a potem „spierdalaj”. A to nie o to chodziło w tym, co ci Pan twój wcześniej napisał. Ta druga osoba nie ma być odpowiedzią na wszystko. Ale związek jest po prostu bardzo ważnym elementem życia. I w tym rzecz.
Oczywiście możesz sobie wmawiać, że się nauczysz kontroli, że się zaprogramujesz inaczej, że to tylko chemia, ale sam się oszukujesz. To kwestia czasu, aż sobie to uświadomisz. A uświadomisz sobie prędzej czy później. Raz dlatego, że jak mawia powiedzenie: „cokolwiek nie zrobisz i tak będziesz żałował” (częściowo stąd single zazdroszczą zajętym a zajęci singlom). Dwa, z tego powodu, że bez względu na to jak byś sobie nie wmawiał, tego co sobie wmawiasz o kontroli itp., to i tak cię to wszystko, o czym pan twój wspominał, kiedyś dopadnie. Tych biologiczno-społecznych uwarunkowań nie da się oszukać. To, o ile ktoś nie jest np. socjopatą, zawsze w końcu wyjdzie.
A czy to przekonanie o potrzebie głębokich relacji jest podobne do nałogowców… Pewnie można to do tego porównać. W końcu za to też odpowiadają procesy chemiczne i z kolei taka relacja wywołuje kolejne procesy chemiczne. Jest coś w tym. Ale widzisz, to jest także pewnego rodzaju argument obosieczny. Dlaczego? Bo zakładasz, że da się z tego wyzwolić i całkowicie wygłuszyć takie potrzeby. Skoro jednak wszyscy jesteśmy ludźmi, to każdym z nas mniej więcej steruje to samo. Nikt tego nie przeskoczył i nie przeskoczy (chyba że będzie się faszerował chemią pozwalającą ominąć problem -wygłuszyć go; ale to wtedy też by był dowód na to, że ma takie potrzeby i farmakologicznie je wytłumia, prawda?). I jak Pan twój wspomniał, do ludzi z Zachodu to zacznie docierać wraz ze starzeniem się -pierwszego właściwie- pokolenia singli. Na razie jest wszystko fajnie, orkiestra gra. Teraz potrzeba tylko czasu by się „radosne single” w wieku średnim, ustawione, mające kasę na rozrywki zastępujące im inne rzeczy, żyjące w czasach swobody seksualnej i ogarnięte pracoholizmem, zorientowały, że to niestety orkiestra z Titanica. Musielibyśmy pogadać za lat 10+, żebyś się o tym przekonał, czy to na ich czy na własnej skórze. Bo dopiero wtedy do samotnych ludzi 30+ zacznie to boleśnie docierać. A wraz z tym straci urok cała resztaich dotychczasowej aktywności i rozrywek. /Mesio
PS. Pan twój nie był w kinie 3 lata. Raz, dlatego, że rzadko kiedy chodził do kina, bo szmiry nadają. Dwa, bo jego znajoma nie lubi kina, więc nie było z kim tam chodzić. Trzy, bo przyjaciele mieszkają zbyt daleko, a znajoma już Pana twojego nie zna. Cztery, dlatego, że dalsi znajomi niespecjalnie mają czas, a Pan twój jest wybredny i niezbyt chętnie poznaje nowe osoby -nie ma z tym problemu i oporów, by zagadać i kogoś poznać, ale niespecjalnie lubi zadawanie się z całkowicie obcymi ludźmi, więc też zbytnio nie szuka nowych kontaktów.
Od czasu do czasu w kinie pojawia się jednak coś, co by Pan twój chętnie obejrzał. No więc się wybiera. I wybiera się tak codziennie, codziennie odkładając to na jutro, bo koniec końców nie chce mu się samemu ruszyć dupy do tego kina. Jakoś go przestaje cieszyć ta rozrywka. I przekłada ją na lepszy nastrój. Aż w końcu film zdejmują z emisji i znów nie ma jakiś czas co w kinie obejrzeć. A jeszcze z 10 lat temu Pan twój zapierdalał do kina i to, że w danym momencie idzie sam, go kompletnie nie ruszało, tak jak ciebie teraz (choć nie zapierał się wspominanych tu potrzeb jak żaba błota). Dlaczego? Bo nie sprawia mu to takiej frajdy, jak pójście z kimś kogo się lubi, czy jest się z nim blisko związanym. Pójście samemu a pójście z kimś, to po prostu dwa różne doświadczenia, choć wydawałoby się, że przecież tylko seans w kinie. To jak seks z fajną laską w porównaniu do trzepania. Nie to samo, pomimo tego, że się przecież i tak spuścisz (No weź się „uwarunkuj”. Zaprogramuj się i wmów sobie, że to jest to samo. ;)). I tak jest z wieloma rzeczami. Ludzie, którzy mają kontakt z rodziną czy z kimś znajomym nie odczuwają tego, bo jakaś namiastka relacji międzyludzkich zostaje zaspokojona. Tylko, że te luźne więzi z czasem, z wiekiem, z wielu powodów zanikają lub całkowicie znikają. I dlatego Pan twój mówi, że ludzie na Zachodzie dopiero w niedalekiej przyszłości zaczną stawać przed tym problemem.
10 -
Odpowiedz
Jak się te single zestarzeją to będą mniej więcej w podobnej sytuacji co reszta – bo tamci się do tego czasu porozchodzą, umrze im partner albo odezwie się do nich jak trzeba będzie wyjebać śmieci, bo te relacje już dawno się pospłycają. Niczym się to nie będzie różnić od relacji współlokatorów. Żadne więc to remedium. Potrzeby społeczne można także równie dobrze załatwiać bez bycia w związku i niekoniecznie ciągle z tymi samymi osobami, więc cały ten argument o potrzebach społecznych, że jak nie będzie związku to ni chuja ich nie zaspokoję nie trafia do mnie.
PS. Te single z zachodu nie mają teraz 30 lat bo ten proces trwa dużo, dużo dłużej i już powinno to być widoczne. A nie jest jakoś. Na ogół potrzeba jakichkolwiek więzi też zanika i spłyca się, to też jest trend światowy i nie wynika on tylko z widzimisię, po prostu ta potrzeba musi widocznie powoli zanikać u ludzi. Pęd do tworzenia więzi też wynika z potrzeb socjalnych (w grupie było łatwiej), dziś to pieniądze i technika a nie życie w stadzie powoduje, że żyje się łatwiej i cała w tym filozofia. Biologia, psychika też się dostosowują10 -
Odpowiedz
„Jak się te single zestarzeją to będą mniej więcej w podobnej sytuacji co reszta – bo tamci się do tego czasu porozchodzą,”
I znów czarnowidztwo. 😛
Zakładasz, na wyrost bo bez żadnego podparcia, że się porozchodzą. Czemu nie założysz, że będą żyli „długo i szczęśliwie? 😉 W końcu więcej jest trwających małżeństw niż wziętych rozwodów. I co ciekawe, masa rozwodników jednak kogoś szuka na miejsce poprzedniej żony/męża. Po co, skoro się sparzyli i to „takie niepotrzebne”?
Do tego dochodzi fakt posiadania dzieci, wnuków. To też już nie jest taka total samotność.No a poza tym to przecież na nic nie ma gwarancji. Argumentacja, że będzie rozwód to za mało, by na tej podstawie rezygnować z możliwości.
„umrze im partner”
Wszyscy się kiedyś przekręcimy. To też nie argument. Tym bardziej, że nikt z nas nie wie kiedy. Czasem nawet starsi o dużo przeżywają młodszych. Poza tym medycyna się jednak rozwija.
„albo odezwie się do nich jak trzeba będzie wyjebać śmieci, bo te relacje już dawno się pospłycają.”
No jest w tym jakaś część racji. Ale wiesz co? Pan twój, patrząc po ludziach, dochodzi bardzo często do wniosku, że chociaż mówi się, że „podobieństwa się przyciągają”, to jednak na ogół prawdziwsze jest to, że „swój do swego ciągnie”. Innymi słowy, jeśli system wartości i patrzenia na świat ma się podobny, jak ta druga osoba, to potem ma się efekty. I z tej perspektywy relacje wcale nie muszą być coraz bardziej płytkie.
„Potrzeby społeczne można także równie dobrze załatwiać bez bycia w związku”
Można. Tylko, że to substytut. Prosty przykład. Załóżmy, że nie masz kobiety za to masz kumpli. I co? Weźmiesz kumpla pod pachę na romantyczną kolacyjkę z finałem w wyrku i śniadankiem do wspomnianego barłogu? To zaproponuj jakiemuś swojemu kumplowi. 😛 „Go ahead… Make my day”. 😉
„Te single z zachodu nie mają teraz 30 lat bo ten proces trwa dużo, dużo dłużej i już powinno to być widoczne.”
Nie trwa dużo dłużej. Ci ludzie to plus minus pokolenie Mesia, Pana twojego -ludzie z końca lat 70-tych i początku 80-tych. Wiekowo to czas kiedy do szkoły za późno a na emeryturę za wcześnie. Z powodu zmian, jakie zaszły w społeczeństwach Zachodu, ci ludzie żyją jak dwudziestolatki i nie jest to niczym dziwnym. Ale za lat kilkanaście, czy dwadzieścia, będą w wieku przedemerytalnym. I impreza się skończy. A do jakiejś ich części to już dociera i to -w zależności od jednostki- od pewnego czasu.
„Na ogół potrzeba jakichkolwiek więzi też zanika i spłyca się, to też jest trend światowy”
Owszem. Tylko, po pierwsze, to, że jest to trend światowy (choć jeszcze dotyczy tylko krajów wysokorozwiniętych) nie znaczy, że jest on dobry. Jak trendem światowym będzie skok z dachu wieżowca, to też powiesz, że to OK, bo to „trend światowy” i wdrapiesz się na dach?
Po drugie, to nie jest wynikiem tego, że ludzie się zmienili pod względem ewolucyjnym. Ewolucyjnie jesteśmy tacy sami jak wiele pokoleń przed nami. Zagłuszamy tylko swoje naturalne potrzeby (i jest to, z początku, bardziej efekt uboczny zajęcia się tymi rzeczami, przez co nie mamy czasu na nic innego) zabawą, zabawkami i pracoholizmem.
Ergo: potrzeby więzi są nadal, a „zanikają” tylko dlatego, że styl życia systematycznie od dziecka pierze mózg. Tylko któregoś dnia okazuje się, że te środki zagłuszające nie są (nie będą) w stanie zagłuszyć naturalnych potrzeb. I życie będzie trudne do wytrzymania. Dlatego to społeczeństwo, które posunęło się w tym „nowoczesnym” kierunku najdalej -japońskie- tak usilnie szuka substytutu w postaci człekopodobnych robotów (albo idzie się wieszać). I oni to osiągną prędzej czy później. Ale nawet wtedy to będzie tylko substytut. Natury nie oszukasz. Potrzeba łączenia się w związki wynika w prostej linii z naszych potrzeb biologicznych. Tworzenie stałej pary, małżeństwa, posiadania potomstwa itd. jest po prostu najkorzystniejszą do ich spełniania opcją. I tego nikt nie przeskoczy chyba że wyewoluujemy z tego jako gatunek. A nie zanosi się na to.
„dziś to pieniądze i technika a nie życie w stadzie powoduje, że żyje się łatwiej”
1. To nie zastąpi ci głębokich relacji z drugim człowiekiem (ludźmi).
2. Nie każdy ma na tyle kasy, żeby mu się „łatwo” żyło. Zwłaszcza na tzw. stare lata. A nawet jak ma, to niekoniecznie będzie łatwo. Cały czas zakładasz, że najbliższa ci osoba (osoby) cię źle potraktują i zostaniesz sam (choćby poprzez rozwód), albo zrobią ci piekło w domu, a wierzysz, że obcy ci ludzie potraktują cię lepiej (zwłaszcza w tak wyrachowanym, bezwzględnym i nastawionym na wygodnictwo świecie) i to wtedy jeszcze, gdy będziesz od nich w jakikolwiek sposób zależny? Widzisz? Sam sobie zaprzeczasz.
A jak życie w stadzie nie jest już konieczne do zapewnienia tego „łatwego życia”, to spróbuj żyć na odludziu (takim prawdziwym odludziu) i poza stadem. 😉
3. Biologia się tak szybko nie dostosuje. Poza tym ewolucja jest „ślepa” -losowa. Nie działa zgodnie z jakąś wcześniejszą analizą sytuacji i pomyślunkiem „jak się dostosować”. A psychika? Ci, którzy w ten, czy inny, sposób nie dostali po dupie, jeszcze się bawią (i nie chodzi tu tylko o żeniaczkę, to możesz dopasować też do dowolnej kwestii społecznej). Ci, którzy dostali po dupie, dostrzegają problem i jakoś sobie tam z nim radzą. Ci, którzy nie wytrzymali presji, wieszają się w np. japońskim lesie dla samobójców. Gdzie tu widzisz dostosowanie się psychiki do sytuacji? /Mesio PS.
PS-a nie ma. Pan twój się nastukał w klawiaturę dość. 😉11 -
Odpowiedz
Jakie czarnowidztwo, 1/3 rozwodów to sytuacja ekstremalna, więc zdecydowana większość a nie te 30% musi być nieudana zupełnie i trwa bo z jakiegoś powodu musi. Realna ocena sytuacji – z reguły to nie wypala i nie daje zaspokojenia tych potrzeb o których trąbisz. Nie jest to więc żaden skuteczny środek.
„Można. Tylko, że to substytut. Prosty przykład. Załóżmy, że nie masz kobiety za to masz kumpli. I co? Weźmiesz kumpla pod pachę na romantyczną kolacyjkę z finałem w wyrku i śniadankiem do wspomnianego barłogu? To zaproponuj jakiemuś swojemu kumplowi”
A myslisz, że branie kogoś na kolację z finałem w barłogu i śniadanie w wyrku tuż po, to jakaś wrodzona potrzeba społeczna? Naprawdę? Ilu ludzi po 50 w ogóle bawi sie w takie rzeczy. Przecież to jest jakieś takie pierdolenie. To jakiś pogląd wydarty z filmów a nie zycia codziennego.
Jak tak piszesz o biologii i ewolucji, że naturalnie ludzie potrzebują głębokich więzi od zawsze – przecież to bujda, obecny styl życia nie trwa setki tysięcy lat bo ludzie nie zawsze się żenili, chodzili pod rączkę z kobietami, to jest bardzo krótki okres w historii kiedy tak robią, więc wynika wyłącznie z narzuconych norm społecznych. Ewolucyjnie jedyne czego facet potrzebuje od kobiety to ją wyruchać i tyle, nie potrzebuje żadnych kolacyjek, randek, śniadanek do łóżka, stałych rozmów; robi tak bo nie da się tak jak dawniej wziąć pierwszą lepszą z ulicy za włosy i zrobić z nią co zechce. Reszta to narzut społeczny taki jak religia, bo kiedyś to się opłacało logistycznie a teraz już nie i dlatego się od tego odchodzi, a np od samego seksu już nie. Tak samo człowiek od innych ludzi od wieków potrzebował pomocy przy polowaniu tak jak teraz do robienia pieniędzy i dostarczania mu dóbr, a nie spędzania z nimi czasu. Robił to bo był to efekt uboczny. Jeśli mu w tym nie pomagali lub wystarczająco radził sobie sam to miał ich w dupie żeby nie musieć się dzielić. To samo jest dzisiaj a reszta to tylko socjalizacja i pranie mózgów od dziecka. Więc te wywody o wrodzonej potrzebie tworzenia głębokich więzi z kobietami czy kimkolwiek nie są poparte historią ludzkości.
Co do zakładania, że mnie zle potraktują – ja tylko nie zakładam, że mi się inwestycja w drugiego człowieka zwróci, wolę polegać na sobie, reszta to dodatki, bonus. Więcej można polegać na pieniądzach niż na innych. Bo za kasę zawsze znajdzie się ktoś kto coś dla mnie zrobi, za darmo nawet członek rodziny może mnie olać, bo nie będzie mu się chciało fatygować i nie zawsze mam na to 100% wpływ czy tak będzie czy nie.00 -
Odpowiedz
„Jakie czarnowidztwo, 1/3 rozwodów to sytuacja ekstremalna, więc zdecydowana większość a nie te 30% musi być nieudana”
Nawet jeśli założysz, że jakiś odsetek się nie rozwodzi, tylko siedzi ze sobą i się męczy, to co z resztą?
Dlatego Pan twój nadal stoi na stanowisku, że to zależy od konkretnych jednostek.
A szanse na powodzenie jednak wyższe niż w totolotku. 😉„A myślisz, że branie kogoś na kolację z finałem w barłogu i śniadanie w wyrku tuż po, to jakaś wrodzona potrzeba społeczna?”
Cóż, to może nie jest jakiś priorytet od którego życie zależy, ale jednak jest istotne.
1. Życie nie jest lekkie, ale też można sobie je urozmaicić czymś fajnym. Choćby od czasu do czasu. Jak to Pan twój kiedyś usłyszał: „jeśli nie można od czasu do czasu pójść z kimś do dobrej restauracji, nie warto pracować”. 😉
2. Jest to potrzebne zarówno dla zaspokojenia potrzeb „sfery emocjonalnej” (potrzeby bliskości chociażby), jak i tego, co nam normy społeczne wcisnęły. Nie miałeś nigdy frajdy z tego, że kupiłeś swojej lasce kwiatka na 8-go marca, albo jakiegoś drobiazgu na urodziny, i satysfakcji z tego, że jej sprawiłeś przyjemność? Albo odwrotnie, że ona pamiętała o tobie? I o to chodzi. To jest potrzebne. Jakkolwiek banalnie by nie brzmiało, życie dzięki temu jest po prostu lepsze. A przy okazji przydaje się do utrzymywania dobrych relacji. A że nie zawsze jest sielsko… A jak będziesz sam, to będziesz miał jak w raju?
„Ilu ludzi po 50 w ogóle bawi sie w takie rzeczy.”
Czy Pan twój wygląda ci Urząd Statystyczny? Nie wie, ilu ludzi (w dowolnym wieku) się w to bawi. To jednak niczego nie zmienia. Jak się nie bawią, to ich strata. Życie nie polega na ślepym zapierdolu w kieracie. Jak nie można sobie czasem czegoś -w miarę możliwości- zorganizować, czy sprawić, to równie dobrze można się powiesić już dzisiaj, bo po chuj się tak umartwiać.
Znajoma Mesia, Pana twojego, ma lat 85. I pomimo wieku korzysta jak może z życia. Razem z kółkiem emerytów urządzają sobie imprezki, jeżdżą na wycieczki itd. I ma lat 85. Według ciebie (z takim podejściem) to pewnie od dawna powinna siedzieć z prześcieradłem na cmentarzu przy wykopanym dole i czekać na tę pizdę z kosą, co? 😉
„To jakiś pogląd wydarty z filmów a nie życia codziennego.”
Życie codzienne jest takie, jakie sobie układamy. Owszem nie jest lekkie, łatwe i przyjemne. Ale są rzeczy, które tylko od ludzi zależą. Jakiś patałach, zapieprzający na taśmie przez cały tydzień, ma weekend wolny i idzie się upierdolić gdzieś na dyskotece, lub w domu przed TV. I też pewnie uważa, że jakakolwiek inny sposób spędzenia czasu to „pierdolenie rodem z filmów”. A kto mu broni spędzić go inaczej niż przepić sobotę, przerzygać pół nocy i zdychać na kaca w niedzielę?
Mentalność, patałachu. Mentalność.„Jak tak piszesz o biologii i ewolucji, że naturalnie ludzie potrzebują głębokich więzi od zawsze – przecież to bujda, obecny styl życia nie trwa setki tysięcy lat”
No nie do końca tak jest. 🙂
Jesteśmy skutkiem mieszanki biologii i cywilizacji z jej normami społecznymi. Jedno wynika z drugiego, jedno nakłada się na drugie. W efekcie potrzebujemy także tych głębokich więzi. I nie jest to od zawsze -małpolud zlazł z drzewa i takich potrzeb od razu nie miał- ale nie jest też od wczoraj. Owszem, naleciałości cywilizacyjne i kulturowe zmieniły to i owo jeśli chodzi np. o zwyczaje, tradycje itp., ale pod tym wszystkim nadal są te same potrzeby, z których te zwyczaje się wywodzą. I jest tak od co najmniej kilkudziesięciu tysięcy lat, a możliwe, że i dłużej. Nawet ludzie pierwotni tworzyli rodziny (stada jak wolisz) i gdyby się to nie opłacało, nie było potrzebne, to nigdy nie wyewoluowałoby to w dzisiejsze instytucje małżeństwa czy rodziny. Wiele gatunków zwierząt żyje osobno. Parzą się tylko a potem do widzenia. Ludzie, nawet ci pierwotni, z jakiegoś powodu wyszli poza ten schemat. A przecież nikt nie bronił żyć samemu, dopaść jakiejś cipy w krzakach przygodnie i dalej żyć samemu. Wyszli poza schemat, bo mieli potrzeby, lub też odkryli te potrzeby i szeroko rozumianą opłacalność takiego trybu życia. Tak czy inaczej było to korzystniejsze od życia samemu.„Ewolucyjnie jedyne czego facet potrzebuje od kobiety to ją wyruchać”
Błędne rozumowanie. 🙂
Ewolucyjnie facet potrzebuje przekazać swoje geny. Tym samym nie wystarczy wyruchać pierwszą z brzegu. Trzeba jeszcze zapewnić byt potomstwu.
(I pomijamy tu jeszcze wybór „odpowiedniej jakości” kobiety.)Taki instynkt mają nawet zwierzęta (choć nie wszystkie, ale przynajmniej większość tych wyżej na drabinie rozwoju będących). A że dodatkowo człowiek odkrył, że to ma swoje kolejne plusy w postaci np. wzajemnej pomocy w „trudach życiowych”, to tym bardziej mu się to stadne życie opłacało i w tym kierunku działał. Potem doszedł do tego systematyczny rozwój sfery psychiki człowieka, dalej normy kulturowe i rozwijająca się (dzięki temu) cywilizacja i efekt masz w postaci dzisiejszego „porządku świata”.
„nie potrzebuje żadnych kolacyjek, randek, śniadanek do łóżka, stałych rozmów”
Można żyć i bez tego. W końcu bez wielu rzeczy w życiu można się jakoś obejść. Fajniej jednak z tym. 😉
„robi tak bo nie da się tak jak dawniej wziąć pierwszą lepszą z ulicy za włosy i zrobić z nią co zechce.”
A tam się nie da… 😉 Dyskoteki i ulice są pełne pustaków na wyciągnięcie ręki, z którymi da się zrobić wszystko. Wystarczy tylko -jak zwierzęciu- zaimponować, żeby atawizmy się obudziły (i im większy pustostan umysłowy tym szybciej się obudzą) ewentualnie upić czy odurzyć.
A mimo to, jakoś nadal ludzie się żenią. Po co? Przecież pustostan da dupy, a za następnym razem wyruchasz sobie kolejny… No ale chyba nie chciałbyś tego pustostanu na stałe, co? Wyobrażasz sobie wychowanie twojego dzieciaka z kimś takim (czy przez kogoś takiego)? No właśnie.
„To samo jest dzisiaj a reszta to tylko socjalizacja i pranie mózgów od dziecka.”
To jest socjalizacja. Ale widzisz, jest ona taka a nie inna, bo wbrew temu, co twierdzisz, to się nadal opłaca. Opłaca się społecznie, opłaca się materialnie, opłaca się w zaspokajaniu szerokiej gamy potrzeb od emocjonalnych, przez seksualne, a skończywszy na intelektualnych czy rozrywkowych itd. Póki człowiek będzie homo sapiens a nie kolejnym krokiem ewolucji (który może, ale też nie musi, od tego odejść), to to nadal będzie się opłacało. Inaczej nikt -w ludzkiej historii- by się w to nigdy nie zaczął bawić. Jak to Ferdek Kiepski powiedział, wpatrując się w gruszkę do lewatywy: „Ona się nigdy nie zmieni. A wiesz czemu? Bo ludzka dupa się nigdy nie zmieni” (mniej więcej tak to leciało).
„Co do zakładania, że mnie zle potraktują – ja tylko nie zakładam, że mi się inwestycja w drugiego człowieka zwróci,”
No to z takim założeniem, to faktycznie nie bardzo jest sens nawet kogoś szukać. Bo trzeba umieć też wyłożyć coś od siebie. To wspólny wózek. Jak ludzie podchodzą do tego w ten sposób, to nic dziwnego, że im się związki potem rozpieprzają i masz te swoje 30% rozwodów. Tylko nie każdy do tego tak podchodzi. I dlatego im się żyje lepiej niż samemu.
„Bo za kasę zawsze znajdzie się ktoś kto coś dla mnie zrobi”
To tylko teoria. A między teorią a praktyką jest sporo różnic. Jak zostaniesz np. roślinką, to nie będziesz w stanie nawet czeku wypisać. A wtedy choćby kasy na koncie było w pizdu, to nikt nie przyjdzie pracować za darmo. Jak trafisz pod jakąś płatną opiekę i kasą np. ZUS wypłaci, to też możesz mieć niewesoło, ale nikt się nie zainteresuje. Jak stracisz robotę i długo nie znajdziesz. to gdzie pójdziesz? Do MOPS-u, lombardu, pod most? I takie przykłady można mnożyć. Jeden ze znajomych dostał udaru w bloku pełnym ludzi. Nawet nie pisnął. Ktoś z rodziny wrócił do domu szczęśliwie na czas i facet normalnie funkcjonuje już ze dwadzieścia lat od tego czasu. A wąchałby kwiatki od spodu, gdyby był sam (no i gdyby nie wrócono na czas, ale to już kwestia czysto losowa). Już mu się opłacało. 🙂
Owszem, z rodziną możesz wylądować tak samo źle. Na nic w życiu nie ma gwarancji. Prawdopodobieństwo jednak jest mniejsze. W dużym stopniu zależy od tego, jak sobie pościelisz.
00 -
Odpowiedz
A propos jednego zdania: „Tylko nie każdy do tego tak podchodzi. I dlatego im się żyje lepiej niż samemu” – dokładnie tak jest również wbrew temu co sugerujesz wśród wzrastającej rzeszy singli. Bo oni do tego tak podchodzą, że związek nie jest im potrzebny albo wręcz się nie opłaca, i dlatego lepiej im się żyje samym niż w parze i nie mają ani nie będą mieli żadnych katuszy psychicznych z tego powodu, tak jak Tobie, który sobie co innego wmówił na ten temat (i pewnie by przez to przekonanie cierpiał), się to wydaje.
Socjalizacja odpowiadająca za to, że ludzie jeszcze w topniejącej większości się żenią (podobnie jak odpowiada za to bycie na haju hormonalnym) i w ogóle żyją w nabytym od dziecka w domu, szkole, TV, imprezach rodzinnych, bajkach, filmach itd. przekonaniu, że muszą tak zrobić, jest taka, nie dlatego, że się opłaca ludziom materialnie, emocjonalnie itd., tylko dlatego, że się opłaca ludziom kierującym tym procesem i w ich interesie jest, żeby ludzie zakładali te rodziny i się rozmnażali, mimo że dla samych zainteresowanych żadne to ułatwienie w obecnych czasach. Trend odchodzenia od głębokich relacji tę nieopłacalność potwierdza, to nie dzieje się tylko dla samej zabawy.
No cóż, obaj się nie przekonamy. Szkoda ciągnąć wątek, bo moglibyśmy się tak bawić miesiącami 🙂 Kończę zatem i pzdr00 -
Odpowiedz
„dokładnie tak jest również wbrew temu co sugerujesz wśród wzrastającej rzeszy singli. Bo oni do tego tak podchodzą, że związek nie jest im potrzebny albo wręcz się nie opłaca,”
Owszem i jest w tym nawet jakaś logika (w sensie, że da się to uzasadnić). Tylko nadal pozostaje kwestia tego, czy to rozumowanie jest faktycznie słuszne. A to dopiero czas pokaże.
Ludzie są coraz bardziej wygodni, egoistyczni, wyrachowani. Mają coraz mniej czasu dla innych, a czasem nawet dla siebie, bo praca, studia, rozrywki itd. To powoduje, ze myślą takimi kategoriami, które dają im tę „logiczną argumentację singielstwa”. Wygoda, obchodzenie się bez cudzej łaski (nikt mnie nie wykiwa, nikt nie rozczaruje, na nikim się nie natnę), to mi się finansowo opłaca itd. A niektórzy nawet nie znają innego życia niż samotne, bo nigdy im się nie przydarzyło dzielić go z partnerem/partnerką. Nie tęskni się za czymś i nie odczuwa się potrzeby, jeśli się tego nie zna. Biorąc to wszystko do kupy i dodając jeszcze kwestie materialne, bo zarobki są jakie są, a rodzinę trzeba mieć z czego utrzymać, masz efekty w postaci rzeszy singli. Tylko, że jak wcześniej Pan twój, Mesio, wspominał, rachunek do zapłacenia dopiero przyjdzie (dla większości, niektórzy, co bardziej czujący potrzebę związania się z kimś, już go otrzymali z np. kilkunastoletnim wyprzedzeniem i obudzili się z ręką w nocniku i takich będzie coraz więcej, co powinno w niedalekiej przyszłości zmienić trend). Dopiero wtedy będzie widać, czy naprawdę życie singla się opłaca. Na pewno jest lepsze niż nieudane życie rodzinne, w którym się ktoś użera. Nie ma też jednej recepty na życie, ono może być w ten czy inny sposób dobre i satysfakcjonujące i dla wiecznego singla i dla kogoś z rodziną. Ale to czy będziesz się z rodziną użerał, zależy od ciebie i tego z kim tę rodzinę stworzysz, a to czy to życie będzie satysfakcjonujące, zależy od potrzeb jednostki. A że wszyscy jesteśmy ludźmi, to mamy mniej więcej te same potrzeby. Stąd jeśli jednak żeniaczka (a choćby i „kocia łapa”) zaspokaja potrzeby na tyle, że ludzie w większości przekładają to nad korzyści z bycia singlem, to coś jest jednak na rzeczy, że to jest jednak lepsze niż życie samemu.
„Socjalizacja odpowiadająca za to, że ludzie jeszcze (…) się żenią (…) [w] przekonaniu, że muszą tak zrobić, jest taka, nie dlatego, że się opłaca ludziom materialnie, emocjonalnie itd., tylko dlatego, że się opłaca ludziom kierującym tym procesem i w ich interesie jest, żeby ludzie zakładali te rodziny”
No to już jest czystej wody teoria spiskowa. 🙂
Nie ma grupy trzymającej władzę w takim sensie, o jakim mówisz -której zależy na tego typu socjalizacji. Ta socjalizacja wynika z tego, że ustanowiony porządek świata wynika z potrzeb jednostki. A że wszyscy maja podobne, to na skalę światową wykształcono takie normy społeczne. Homoseksualni są w zdecydowanej mniejszości, nie? Stąd też od praktycznie zarania dziejów byli uznawani za gorszych, pozbawiani praw, karani więzieniem, śmiercią, w najlepszym wypadku wyśmiewani, czasem u niektórych budzący wstręt. Dlaczego? Bo jakaś mityczna grupa trzymająca władzę tak chciała? Nie „normalnej” jednostce wydawało się to złe, nienormalne itp. A że na jednego homo przypadały dziesiątki hetero, to ogół uznał za normę społeczną zachowanie heteroseksualnych, w dalszej konsekwencji dorobił sobie jakieś tam usprawiedliwienie swojego zachowania wobec nich (czyli: „szanuj bliźniego swego,tobie nie miłe, ale pedała ukamieniuj”). W efekcie, naturalną koleją rzeczy, dominująca grupa nękała słabszą. Jak w szkole, gdzie banda dzieci znęca się nad jednym. Gdyby było odwrotnie i to homoseksualnych osób było znacznie więcej niż hetero, to role by się odwróciły. To samo masz np. w przypadku segregacji rasowej. /Mesio
PS. I jeszcze jedno. Gdyby jakaś „grupa trzymająca władzę” rzeczywiście miała robić coś, co się jej opłaca, to robiłaby dokładnie na odwrót niż myślisz -zachęcałaby do singielstwa. Czemu? Czysta logika. Singiel jest opłacalniejszy dla takiej „grupy kierującej”. Raz, wydaje więcej na konsumpcję bo go stać, nie musi oglądać każdej złotówki, oszczędzać na przyszłość dzieci itd. Dwa, singiel pozbawiony praktycznie wszystkich tzw. uczuć wyższych (Bo wobec kogo? Kota?), jest łatwiejszy w sterowaniu. Nie ma dzieci, więc nie musi się martwić, w jakim świecie będą żyły, ani tym, że trzeba im zapewnić jakąś przyszłość. Nie ma żony/męża, więc nie staje przed wyborem: dobro tej drugiej osoby, czy praca albo inne obowiązki -jest więc bardziej produktywny. Ma więcej czasu dla siebie, to z niego korzysta, a jak korzysta z rozrywek, to jest mu dobrze i „za dużo nie myśli” o tym, co grupa trzymająca władzę robi. Itd. To by było dobre dla władzy. Jednostka, którą łatwiej manipulować, bo jest pozbawiona wpływu innych, na których jej zależy bardziej niż nieraz na sobie. Stąd np. myślący dowódca wojskowy nie wyśle na misję bliskich członków jednej rodziny. Bo w sytuacji zagrożenia oni będą bardziej pilnowali siebie nawzajem i własnego dobra niż dobra misji i w ten sposób stanowią zagrożenie dla jej powodzenia. A jak są, nawet jeśli są kolegami, sobie obcy, to nie tylko łatwiej im przychodzi rozkaz olania kolegi, ale na rozkaz, bez większych rozkmin, go nawet odstrzelą, bo każdy w gruncie rzeczy myśli tylko o sobie, w dalszej kolejności o obowiązkach, a dopiero gdzieś na samym końcu o innych. I dlatego jak są sobie obcy, to to pomaga utrzymać całą bandę w ryzach i osiągać wyznaczone cele.
PS2. Dobrze się gadało. 😉00 -
Odpowiedz
nie czytamy wypierdów germańskiego ducha
00 -
Odpowiedz
Mesiu, zaczynasz gadać z sensem. Oby tak dalej. Żeby jeszcze tylko szlag trafił tego od 17 tysi…
00
-
-
-
Odpowiedz
Przed chwilą radziłeś dziewczynie, że ma do dupy bo jej zegar tyka, a teraz radzisz niepochopne decyzje.
80-
Odpowiedz
„Przed chwilą radziłeś dziewczynie, że ma do dupy bo jej zegar tyka, a teraz radzisz niepochopne decyzje.”
Kiedy jedno i drugie ma sens. No niestety, świat jest pełen takich paradoksów. Zegar faktycznie tyka, ale głupotą byłoby się rzucać na szyję pierwszemu z brzegu. Tylko, że trzeba się zawczasu zacząć poważnie rozglądać. I o to chodzi. Bo za np. lat pięć do niej to wszystko dotrze, ale wtedy zrobi się z deka za późno na rozglądanie. KPW? /Mesio PS. Na PS-a Pan twój nic nie ma, chyba temat mu się wyczerpał.
31
-
-
Odpowiedz
wyżej wymieniłeś statystyczne szanse kobiet po 30, a teraz, ze w rzeczywistosci to jest inaczej jesli chodzi o malzenstwo
00
-
-
Odpowiedz
Taa bo ty siedzisz swoim kumplom w portfelu, robisz za ich talerz i jednocześnie materac buahaha. Po części w swoim elaboracie masz gdzieś rację, istnieje wiele osób które lecą na kasę i chcą wychujać drugą stronę. Społeczeństwo nakłada takie formy, a nie inne, ale nikt Ciebie do tego nie przymusza i nikogo to nie będzie obchodzić co zrobisz ze sobą. I uwierz mi ludzi zazwyczaj nie obchodzi ”to co ty robisz”, są zabsorbowani tylko i wyłącznie sobą. A jeśli nawet zadają tego typu pytania (rodzina, znajomi bliżsi i dalsi), to tylko dla porównania tymczasowego ”rachunek zysku i strat”, w dłuższej perspektywie nikogo to nie obchodzi. Ty też na takiej samej zasadzie traktujesz związek/małżeństwo jakby to miała być inwestycja, a wystarczy zmienić podejście.
10-
Odpowiedz
Nie wiem jakich Ty masz kumpli ale skoro o takich rzeczach nie rozmawiacie i tego o sobie nie wiecie, nie widzieliście się w sytuacjach rodzinnych to słabe te relacje tworzysz. Co do tego czy mnie ktoś przymusza – nacisk społeczny, negatywne stereotypy o starej pannie czy kawalerze to też przymus. A co do traktowania związku jak inwestycji to każdy tak robi świadomie lub nie, po prostu wypadkowa mieszanki potrzeb decyduje czy komuś na tym zależy bardziej lub mniej i za jaką cenę. Chcesz mi też pewnie zwrócić uwagę na inne oczekiwane korzyści ze związku związane ze sferą duchową, jakimś wzajemnym oddaniem i zaufaniem (a to też jest przecież inwestycja) ale powiedzmy sobie szczerze – to tak rzadko trwa dłużej niż kilka lat że nawet szkoda brać to pod uwagę i liczyć na to. Na ogół współmałżonkowie szybko przestają się sobą specjalnie interesować i starają się po prostu nie wchodzić sobie w drogę (przynajmniej takie ja mam obserwacje). Takie rzeczy na dłużej to zdarzają się głownie w filmach i bajkach. Prawdopodobieństwo porażki albo przynajmniej sporego rozczarowania w tym względzie jest dla mnie zbyt wysokie, żeby nie brać od uwagę aspektu finansowego.
01-
Odpowiedz
Drodzy chujowicze. przede wszystkim pilnujcie kasy. Bo jak wam sie sypna te zwiazki, malzenstwa, rodziny, to dupa zimna a glowa w nocniku. A prawie zawsze facet traci na tym interesie. Przede wszystkim kupe forsy, majatku. A tej straty juz b. czesto nie nadrobisz. katastrofa. Tak, bardzo wielka.
100
-
-
-
Odpowiedz
widze, ze tutaj to tylko kobiety reprezentują jakiś poziom ogarnięcia międzyludzkiego. Bo te stuleje to tylko : „mam to w dupie, wale konia”, ” nie ineteresuja mnie pizdy”, ” zarabiam 1200 na miesiac i chuj przynajmniej nie mam dziewczyny”,
65
-
-
Odpowiedz
24 lata?To jeszcze jesteś młoda,bez pośpiechu…
60 -
Odpowiedz
Ja sobie założyłam, że będę się hajtać w wieku 30 lat ,a jak w wieku 30 lat nikogo nie będzie na horyzoncie, to nie będę mężatką proste
60-
Odpowiedz
po 30 zaczną się rozwody twoich koleżanek. Będziesz miała z czego wybierać.
100-
Odpowiedz
Faceta z dzieckiem też nie chcę
80-
Odpowiedz
facet dziecka miec nie bedzie, bo w sadach rodzinnych sprawy o dzieci wygrywaja kobiety, facet jedynie placi…
00-
Odpowiedz
Po prostu nie chcę faceta z dziekiem. Nie można z nim mieć własnych dzieci, bo płaci alimenty na tamte, i co moje będą mieć ? Gówno
Do tego matka dziecka zawsze będzie obecna w naszym życiu, będzie faworyzacja jego dzieci i dzielenie wszystkiego między nasze a jego. Nie chcę takiego układu. Nie chcę mieć dzieciatego faceta z tego samego powodu co faceci nie chcący dzieciatych kobiet40 -
Odpowiedz
Nie chcesz mieć faceta „dzieciatego” Nie wiem ile masz lat ale jesteś bardzo mądra. Ja do tego doszłam za późno i dokładnie tak było jak piszesz. Łącznie z byłą żoną wiecznie obecną w naszym życiu. Nie na moje nerwy więc w miarę szybko wyszłam z tego związku a raczej grupy i uważam, że to była najlepsza decyzja w moim życiu.
00
-
-
-
-
-
Odpowiedz
Proste nie znajdziesz partnera do 35 roku kup zwierzaka bedzie z niego wiekszy pozytek niz z chujowego meza
120 -
Odpowiedz
Z cyklu znalezione w sieci. Ku przestrodze.
„Gdy miała kilkanaście lat i oglądała „Dziennik Bridget Jones”, to śmiechu nie było końca. Bolał ją od niego brzuch, ocierała łzy z policzków i wzdychała do Granta i Firtha, którzy pojawiali się na ekranie. Gdy w wieku 25 lat zasiadła przed laptopem, to już tak do śmiechu jej nie było. Bo miała tę świadomość, że dzieliło ją od tytułowej bohaterki tylko 7 lat. A ta scena, w której, owinięta kołdrą, jadła lody i uświadamiała sobie o mizerności swojego życia uczuciowego, nie była już taka obca i abstrakcyjna.
Wejdź do głowy 25-letniej singielki, to z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że powrót z niej będzie dość ciężki. A i nawet, gdy wyjdziesz, to jest szansa na to, że nabawisz się zespołu stresu pourazowego. Bo trafiłeś w otchłań umysłu, w którym większość szarych komórek skupionych jest wokół jednej kwestii – dlaczego ja, kurwa, jestem sama na tym świecie?
Nie ma, że to dopiero ćwierćwiecze chodzenia po tym świecie. Nie ma, że ledwo co studia skończyła i cała przygoda zwana życiem tak naprawdę się u niej rozpoczyna. To nie jest istotne. Istotne jest to, że po pracy wróci do mieszkania, w którym zamieni kilka słów ze współlokatorami. Odgrzeje sobie jakąś prostą obiadokolację, pójdzie do pokoju – zrzuci z siebie wszystkie ciuchy, stanik ciśnie z ulgą na podłogę i przebierze się w dresy. Wślizgnie do łóżka, by przy pomocy kołdry zamienić się w człowieka burrito i zacznie jeść. Danie dodatkowo solone, bo tak nagle może zacząć płakać. Z samotności.
Bo ona pragnie wszystkiego. Chce miłości, ciepłego torsu do wtulenia się, przyjaciela do dzielenia się sekretami i troskami, walentynek wspólnie spędzanych i takiego seksu w regularnych odstępach, po którym na drugi dzień będzie ledwo co chodzić. Boi się wchodzić na Facebooka, by nie zobaczyć kolejnego postu o zaręczynach. Nie chce tego oglądać, nie chce buszować w galeriach ze ślubów i wesel swoich znajomych, bo dba o swoje zdrowie psychiczne, a rzucanie ‘kurwami’ na lewo i prawo w schemat dbania się nie wpisuje.
Zaczyna się moment tych egzystencjalnych pytań – czy ona jeszcze kogoś znajdzie? Czy ktoś ją pokocha – taką, jaką jest i czy wreszcie będzie mogła schować na dno szafy ten wibrator, który sobie sprawiała na urodziny rok temu. Zaczyna w jej umyśle kiełkować złowroga myśl, którą podlewa nieustannie – trzeba szukać miłości – i to takiej aż po grób. A przynajmniej po ołtarz.
Bo na rodzinnych spędach ma dość pytań typu „taka duża i jeszcze nikogo nie masz?”. I przysięga sobie, że jak na kolacji wigilijnej ciocia Hania jeszcze raz o tym wspomni, będą to jej ostatnie święta – bo ciężko przeżyć delikatną aluzję pod tytułem „nie pytaj o to”, mając głowę w talerzu z barszczem i czując mocny chwyt dłoni na karku.
A jak jeszcze zacznie powtarzać sobie historię poznania jej rodziców, to już w ogóle kaplica. Bo schemat bardzo często podobny. Biblioteka uniwersytecka, gablotki z rewersami. Ona w drucianych okularach i końskim ogonie. On dwa metry obok w źle utrzymanej brodzie i w zmechaconym swetrze. Niby przegląda, niby szuka, ale wzrok jakoś tak ucieka w prawo. I hyc, gablotka bliżej niej, hyc – druga. I w końcu rozmowa, uśmiech, wuzetka, tania kawa w szklance w koszyczku, ślub, akademik, a po roku dziecko. I wspominając z rozrzewnieniem historię, myśli: jak mam zdobyć męża, skoro, kurwa, z ebooków głównie korzystam.
I czasem zacznie dokonywać w swej głowie obliczeń. Że za dwa lata dobrze byłoby znaleźć obrączkę na swoim palcu. A za 4-5 mieć dziecko, bo czasem, wraz z potrzebą miłości, rozbudza się powoli instynkt macierzyński. Więc skoro za 2 lata ma być już mężatką, to halo, halo – ostatni dzwonek, trzeba szukać, rozglądać się, krzyczeć, wołać tego jedynego, właściwego. Stanąć na Marszałkowskiej z kartonem, na którym zamiast „Darmowe przytulenie” jest „Faceta szukam”.
Za obliczeniami przychodzi research otoczenia, po którym ze zgrozą stwierdza, że większość tych fajnych i z olejem w głowie, to już zajęci. I co zostało? Odpadki, nędzne resztki. Tacy, który są w ogóle nieogarnięci życiowo, którzy nie odessali się jeszcze od matczynego cycka, albo są po prostu idiotami. Zgrzyt zębów, zmarszczone czoło i wściekłość w oczach, gdy zacznie ciskać gromami, bo uświadamia sobie, że zmarnowała tyle lat z różnego rodzaju frajerami. Tu do dupy związek, tamten facet był niedojrzały, a jeszcze inny w pewnym momencie stwierdził, że od jej miseczki C bardziej woli literkę D tej szmaty, którą poznał podczas wyjścia do baru z kumplami.”
83 -
Odpowiedz
Czym jest „patatajnia”, Droga Autorko?
02 -
Odpowiedz
A po co Ci w ogóle ten mąż? Jak Ci się coś w domu zepsuje, to poproś o pomoc sąsiada albo zadzwoń po fachowca. Jak się czujesz samotna, to poznaj chłopaka. Jak chcesz z kimś pogadać, to zaproś koleżankę. Mąż bedzię Ci tylko dupę truł a Ty jemu, więc nie spiesz się z tym ołtarzem (najlepiej odłóż to na święte nigdy).
70-
Odpowiedz
Masz rację. Od napraw są sąsiedzi i fachowcy. Lepiej, szybciej, sprawniej i taniej. Do pogadania najlepsza jest koleżanka, nie oczekuj, że z facetem sobie pogadasz na „babskie” tematy. Na zakupy też z nim nie pójdziesz bo faceci mają alergię na sklepy z ciuchami. Do towarzystwa najlepszy zwierzak. Do kina? a kto chodzi do kina? załóż sobie nc+. …a seks? niestety po latach muszę stwierdzić, że jest mocno przereklamowany…a te uniesienia i cuda niewidy, które pokazują na filmach nie mają się nijak do rzeczywistości.
40
-
-
Odpowiedz
Dziękuję Wam 🙂 potraficie poprawic człowiekowi humor.
61 -
Odpowiedz
Zauważcie, że o samotność czepiają się osoby, które same płodzą/rodzą tylko 1-2 dzieci czyli też są nienormalne.
50 -
Odpowiedz
Kobiety, co wy tu wypisujecie? Nie ma tu chociaż jednej normalnie myślącej? Rzeczywiście hujnia.
04-
Odpowiedz
normlanie myśląca to jaka?
„jak nie znajdę męża do 30 to się zabije.”?
70-
Odpowiedz
albo ” lubię zmywać, sprzątać, gotować, prać osrane gacie, wycierać zasmarkane nosy, nie mam w życiu nic lepszego do roboty”
50-
Odpowiedz
dokładnie
10 -
Odpowiedz
tak a potem usłyszeć od męża: ” Ty przecież nic nie masz do roboty, siedzisz w domu cały dzień, kiedy ja pracuję!”
40 -
Odpowiedz
Ciekawe swoją drogą, że laski, w swoim zakłamaniu, uważają za „normalne i rozsądne” myślenie, polegające na tym, że nie będą mieć rodziny, bo wiąże się to ze ” zmywaniem, sprzątaniem, gotowaniem, praniem osranych gaci, wycieraniem zasmarkanych nosów”, bo mają „w życiu coś lepszego do roboty”. I wtedy to jest: dojrzałe, rozsądne, mądre i w ogóle naj-. Podobnie jak oświadczenie, że „nie zamierzam wychodzić za mąż” a te, które to robią, to kretynki.
Ale niech tylko któryś facet napisze, że nie zamierza się żenić (i nie daj co poda uzasadnienie podobne do powyższego, plus zapierdalanie na pasącą się, rozkapryszoną lochę), to zaraz zleci się stado babsztyli z tekstami o „niedojrzałości” faceta, poprawione tym, że „wszyscy jesteście tacy sami” i że „pewnie jest homo”.
Czy macie coś do powiedzenia na temat podwójnych standardów? 😛 /Mesio
PS. „Wy nie jesteście złe… Wy jesteście tylko bezdennie głupie” -Waldek Morawiec, „Psy 2”.
42 -
Odpowiedz
No a co masz lepszego do roboty???. Polecisz do Dubaju stawiać klocki i robić karierę przez kundla? A może jesteś taka oczytana, że zaczniesz wymyślać to czego jeszcze nie ma: nowy patent na którym zbijesz kokosy?…. rozwiniesz fizykę, chemię, biologię? Co innego masz do roboty, jak nie pójście do roboty, porządki, gotowanie, oglądanie TV, siedzenie w necie, robienie zakupów, studia, sport, podróże, czytanie, przewijanie kolejnych strony w necie, wychowanie dziecka (wybierz/dopisz co chcesz do tej listy)? Każdy z was tak narzeka… a przecież z takich różnych kwiatków składa się życie… po prostu. Tyle i aż tyle.
10 -
Odpowiedz
Czyli zamierzasz w życiu nie zmywać ( są zmywarki), nie sprzątać, nie gotować, nie prać ( są pralki), no i nie wytrzeć zasmarkanego nosa ( jak rozumiem dziecku bo chyba nie sobie). A co w ogóle zamierzasz robić?
11
-
-
-
Odpowiedz
A co spodziewałeś się odpowiedzi w stylu że każda kobieta pragnie męża i dzieci, i że to jest dla niej priorytet? Kiedy do was mężczyźni dotrze, że kobiety są mentalnie takie same jak mężczyźni?
30-
Odpowiedz
Akurat ci faceci których ja znam wszyscy chcieli mieć dzieci i są dobrymi mężami.
11-
Odpowiedz
Yhym… to się okaże za kilka lat. bo pierwsze 3 lata to wszystko jest idealnie.
Musze przyznać, że tez znam kilku facetów dosyć młodych, którzy chcą mieć „Dużo” dzieci, jak mawiają. Ale żaden z nich nie potrafi sobie ugotować nic poza podgrzaniem żarcia z puszki/ pojsciem na pizze/ ciuchy prasuje-pierze matka/a w ogrodzie nie pracuje, bo go nie ma. Takie nastawienie się wynosi z domu. Macie chujowych ojców i matki ( mesio tu przoduje) to nie liczcie na to, że „u mnie będzie inaczej”, bo będzie na 99% dokładnie tak samo. I to czego nie cierpicie u mtaki i ojca, beda wam wypominały wasze dzieci.01
-
-
-
-
Odpowiedz
A ja myślę, że ładnym dziewczynom jest w życiu łatwiej i tyle. Tak jest właśnie w moim przypadku. Młoda, bardzo ładna, szczuplutka i do tego mądra. Jak wychodziłam za mąż to wiedziałam czego chciałam i jasno to przed ślubem wyartykułowałam. Męża znalazłam sobie zamożnego bo tak chciałam. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci, dwie nianie, które się zmieniają w ciągu dnia. Ja mam czas i dla rodziny i na rozwijanie swoich pasji i prowadzenie własnej niewielkiej firmy co mi daje poczucie niezależności. Mąż również bo teraz nie musi już dużo pracować. Podróżujemy, żyjemy po prostu. Dbamy o siebie aby być dla siebie atrakcyjnymi. Ale nie każda z Was może sobie na taki luksus pozwolić. Poza tym z tego co widzę to większości jesteście zgorzkniałe, z niechęcią odnoszące się do rodziny i dzieci, jaki facet to wytrzyma.
04-
Odpowiedz
następna „piękna”,” mądra” i „szczęśliwa” no i do tego bogata . A na chujni jesteś tylko po to żeby czytać o nieszczęściach innych ????:):):) żałosne
00-
Odpowiedz
Jestem bo lubię jak mam chwilę czasu i tyle. Nie muszę ci się tłumaczyć.
01
-
-
Odpowiedz
Jesteś tu żeby udowodnić sobie jaka to jesteś super i w ogóle, a jak inni jak mają źle. Myślę że na głębszym poziomie zdajesz sobie sprawę jakie to wszystko sztuczne i udawane.
20
-
-
Odpowiedz
24 lata? serio się przejmujesz takim pieprzeniem? na wsi mieszkasz gdzie jeszcze od razu po liceum się hajtają?
daj spokój!! pożyj sobie 🙂
30 -
Odpowiedz
Kurwa, ile tutaj komentarzy jest. Widać co Chujan bardzo boli.
30-
Odpowiedz
bardziej ich boli fakt, że kobieta może chcieć wyjść za mąż dopiero po 30, niż,że jakiś facet jest do 35 roku prawiczkiem.
Także fakt, widać co ich boli. To,że są prawiczkami tzn. wg nich ,że to wina kobiet, bo gdyby były kochane i czułe, to nie byłoby 35 letnich prawiczków.To jest stulejarski tok myślenia. Ale nie wszyscy faceci tak mają,oczywiście, nie mówię o Was z tym zgredziałym leśnym dziadkiemm, jak mu tam było? Me-me.. mesiem na czele.
10-
Odpowiedz
„bardziej ich boli fakt, że kobieta może chcieć wyjść za mąż dopiero po 30, niż,że jakiś facet jest do 35 roku prawiczkiem.”
1. Naprawdę sądzisz, że to kiedy się hajtniesz kogokolwiek poza tobą obchodzi a co dopiero „boli”?
2. Idiotycznym jest założenie, że bez żeniaczki facet jest prawiczkiem. A bo to mało dup jest chętnych i same się wystawiają?Widzisz, patałachu (płci odmiennej pewnie)? Dwa razy pudło. 😛 /Me-me…Mesio 😛
PS. I nie będzie PS-a. Zgred ma sklerozę i zapomniał. 😛01
-
-
-
Odpowiedz
Jak się pochodzi w prostej linii od pańszczyźnianego chłopstwa,to takie teksty nie powinny dziwić. Jeszcze 200 lat musi minąć ,żebyście nabrali ogłady i wiedzieli co wypada komuś powiedzieć,a czego nie.
10 -
Odpowiedz
ty to masz chujnie ,kpina
01-
Odpowiedz
Co ja na ten temat
a. za wcześnie się martwić staropanieństwem w wieku 24 lat.
b.jeśli chodzi o wypytujące towarzystwo to jeśli to nie jest najbliższa rodzina lub bliski przyjaciel to najlepiej tych najbardziej nachalnych ze swoim wypytywaniem usunąć ze swej orbity. Dlatego że ci zawsze będą cię męczyć kiedy odstaniesz w czymś od ogółu. Prostackie, burackie zwyczaje uważane za równe swojskie zachowanie. Zerwać z nimi lub powiedzieć że sobie nie życzysz. Część już po takim zwróceniu uwagi obrazi się ale to i dobrze nie ma czego żałować. Mnie różni o różne rzeczy wypytywali np. babka z osiedla u której nawet w domu nie byłam ani razu tylko dzień dobry w windzie bezpośrednio według listy pytała jak leci co robię, czy mam chłopaka, czy pracuje, gdzie pracuje, a rodzina to gdzie pracuje itd. Przestałam się witać i odpowiadać na powitania. Oni mogą prostacko nagabywać, człowiek nie ma prawa zaprotestować nawet, to krzyżyk na drogę. Czasami lepiej samemu niż dźwigać takie kule u nogi pół życia którzy tylko denerwują. Szukać z trochę szerszymi horyzontami.
c. przekonałam się że nie ma odpowiedzi dlaczego kobieta nie wychodzi za mąż. Nie wiem od czego to zależy. Jedni mówili mężczyźni boją się silnych kobiet- spotkałam kilku którzy szukali tylko takich w typie biznes. Inni gadali taka co nic nie robi nie pracuje to nie znajdzie- też fak- spotkałam całą masę utrzymywanych bez szemrania, które nic nie robią latami. Inni znowu boją się pięknych. Śmiać mi się chcę jak słyszę gadanie facetów że ach ona to nie wyjdzie za mąż bo brzydka, faceci nie chcą brzydkich a niech się rozejrzą wkoło po swoich sąsiadach i rodzinie czy wszystkie są chociaż przeciętne- i piękne i brzydkie i z nadwagą, z bliznami, krzywymi, grubymi nogami, garbate co kto chce wychodzą. Wychodzą morderczynie, popełniające przestępstwa. Także psychicznie chore schizofreniczki itd. Nie ma na to reguły. Różni faceci na różne rzeczy stawiają jednemu zależy aby miała kase drugi na to średnio lub wogóle nie patrzy. itp, itd. Taki los – wygląda na to nie zależny od nas.10
-
-
Odpowiedz
Jak czytam o praniu osranych gaci, czy brudnych skarpetek to się zastanawiam czy wy kobiety oglądacie te rzeczy przed włożeniem do pralki, wąchacie a może coś więcej? Bo ja tego nie rozumiem. Ja po prostu wkładam do pralki i nie interesuje mnie co jest w środku. Od tego są majtki, żeby były osrane jak się już przydarzy. A może tak jesteście nowoczesne, że nadal pierzecie ręcznie bo nie umiecie pralki obsłużyć. Wszystkie tu pieprzycie o nowoczesnym modelu życia bez zobowiązań co jest bardzo łatwe jak za ścianą w drugim pokoju siedzi tatuś z mamusią. Jak podrośniecie to się możecie mądrzyć. A te wszystkie nieszczęśliwe rozwódki też macie to w 99% na własne życzenie bo zwyczajnie nie jesteście przygotowane do roli żon i matek.
110-
Odpowiedz
swoje osrane to moge sama prać. A jak Ty nasrasz to po sobie sam sprzątaj.
00
-
Światowe Dni Zjebów
2016-07-26 18:04To jest skandal co w moim mieście Krakowie się wyprawia w sumie już od soboty. Światowe Dni Młodzieży a ja nazwę to Rozpierdolem Krakowa albo Światowymi Dniami Zjebów .. Miasto wygląda jak jeden wielki rój i to wszędzie uwierzcie wszędzie. Jeśli was tu nie ma to nie pojmiecie tego co sie odpierdala. Gdzie sie rozglądnę to jacys obcokrajowcy, o ile śpiewają i są uśmiechnięci to okej, zrozumiałbym, ale wczoraj po północy (tak mam od sobotniej nocy) do okien wręcz darli się po swojemu jacyś chyba z 40 minut, wołałem do nich z okna po angielsku żeby byli ciszej, nie krzyczeli – nic sobie z tego nie robili było ich chyba z 40. Ja pierdole. Skandal i bydło. Zajebiście, że mają sobie ŚDM ale my żyjemy normalnie, ciekawe czy byliby oni zadowoleni jakbyśmy my im wbili pod dom i darli się codziennie. A i nie mieszkam w centrum. Znajomi opowiadają że 10x większe bydło jest bliżej rynku.
Krakowskie Drogi. Kolejna patologia. Wszędzie autokary porozrzucane , wszystkie drogi mają z 4 pasów porobione po jednym, korki nawet w małych uliczkach, w sobote jechałem prawie 4 h trasę którą pokonuje w około 15-20 minut. Większośc dróg jest w ogóle zamknięta bo bydło musi sobie autokary tam postawić. Wszystko jest sparaliżowane. Od soboty auto stoi mi pod blokiem.
Mam babcię po ciężkiej operacji którą muszę wozić do lekarza na kontrole, na rehabilitacje i boje się jak jutro (bo akurat jutro wypada wizyta) nam się to uda, a autobusem nie możemy bo babcia jest trochę niedołężna. Ja pierdole już to widzę i jeszcze ten upał.. Martwie się czy babcia da radę.
Pomijam że do pracy zasuwam teraz rowerem, co prawda 1.5 h ale nie wkurwiam się tak jak w aucie.
Do tego wszystkiego dochodzi tez strach o jakiś zamach czy cokolwiek. Wiem, że nie sami pielgrzymi są problemem ale osoby które być może zechcać skorzystać na tym że jest z w pozdu osób z całego świata w 1 miejscu.. Albo nie daj Bóg stanie się komuś coś złego kto przyjedzie pomóc – karetka? policja? Niby jak? Nie ma którędy dojechać. Wspólczuje komus jak nie daj Boze dostanie np zawału w domu.
Co odjebali z tym SDM to skandal roku, Kraków to ZA MAŁE miasto na taka impreze, pomijam skad wzieli na to kase i inne takie duperele, ale moje miasto przypomina teraz syf i spęd obcokrajowców. Wyjebane mam na ich święto kościelne skoro normalne życie moje – mieszkańca zostało zaburzone. Chodzę wkurwiony od soboty bo co noc nie mogę się wyspać, bo jarmark mam do nawet i 3/4 rano gdzie o 6 do pracy wstaje. Kurwa cieszcie się, że nie mieszkacie w Krakowie czy okolicach, tego słowami nie idzie opisać. Ale tak na pocieszenie jest wiele uśmiechniętych kulturalnych pielgrzymów którzy machają, witają się i nie robią bydła. Szacun dla nich, że umieją się zachować. Chwała im. Ale 3/4 bydło… I jestem wierzący jakby ktoś pytał.
Komentarze do "Światowe Dni Zjebów"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Już miałam dać lajka, ale po ostatnim zdaniu się rozmyśliłam
6130 -
Odpowiedz
To jest właśnie kwintesencja polaka-cebulaka:
– „Kurwa, w tym kraju to się nic nie dzieje”
– „kurwa, ale czemu tak daleko?”
– „kurwa, i jak niby wrócę”?
– „Kurwa, ja chcę się bawić a oni mnie uciszają! W dupie mam,że ktoś nie może spać”
– ” Kurwa, a czemu tak gorąco jak chuj?
– „kurwa, teraz za zimno”
-” kurwa yyy kurwa”
–
a jak się dzieje to :
– kurwa, ale czemu tutaj? Jak ja chce isć spać kurwa, to nikt nie ma prawa sie bawić, bo kurwa ja idę spać.
– Nosz, kurwa! Tour de Pologne? na chuj mi to? jak ja roweru nie mam?
– ŚDM, kurwa no… 5 dni? Jak ja przetrwam 5 dni spiąc 30 minut krócej. Przecież do tej pory to budził mnie sąsiad/ matka ojciec/ srający pies, to to rozumiem, ale żeby obcokrajowcy? No. kurwa.kurwa. nooo2818-
Odpowiedz
Pojebało cię do reszty.
75
-
-
Odpowiedz
W Krakowie syf, a w zwykłe popołudnie na drugim końcu świata, nie można spokojnie pooglądać telewizji, bo wszędzie relacje na żywo. Mało tego, idziesz do kiosku – ŚDM, idziesz do spożywczaka – ŚDM, idziesz ulicą – ŚDM. Wszędzie rozgłos o tym zlocie katolików, aż się rzygać chce. Kultura religijna kulturą religijną, no ale kurwa. Gdzie w tym wszystkim poszanowanie dla chociażby osób niewierzących, którzy nie mają ochoty widzieć/słyszeć/czytać, gdziekolwiek nie pójdą o kolejnym z „jedynych, prawdziwych wyznań”, a dodatkowo, mieć problemów z komunikacją miejską czy zwykłym poruszaniem się po mieście, tylko i wyłącznie z powodu, że jakieś ugrupowanie religijne zachciało zorganizować sobie imprezkę.
257 -
Odpowiedz
Zachciało się idiotycznej wiary w wymyślonych bożków, żeby banda ćwoków w czarnych kieckach dobrze żyła, to do kogo pretensje, patałachu? Pewnie jak 99% mieszkańców Cebulandii, należysz do wiernych kościoła, nie? To masz. Do kogo pretensje? Gdybyście się powypisywali z tego skretyniałego, pełnego zabobonów, średniowiecznego cyrku (bo i tak większość to gówno a nie wierzący), to nie mielibyście problemu ani z takimi spędami, ani z bandą darmozjadów w parafiach, ani z takimi pojebanymi (nie)rządami jak tego chuja kaczora i jemu podobnych. I nie bulilibyście miliardów na to wszystko, dodatkowo jeszcze cmokając klechę w dupę, po tym jak wydymał waszego dzieciaka.
A wszystko przez to, że naopowiadali wam w dzieciństwie bajek i teraz trzęsiecie dupą przed gniewem urojonej bozi, kotłem pełnym smoły, i głupio by wam było przed waszymi popierdolonymi sąsiadami z mrówkowców i lapianek. /Mesio
PS. Pielgrzymuj do nas, patałachu, do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego (trzy stówki wpisowego, pamiętaj). Właśnie kompletujemy kontyngent roboli do letniego zapierdolu w naszym gospodarstwie rolnym w Byczkach pod Skierniewicami. Cisza, spokój, żadnych tłumów. Życie w zgodzie z przyrodą… Pobudka z ptaszętami o 3:30. Wyczołganie się z czworaków o 4:00 i zbiorowe wsadzenie dupy do lokalnej sadzawki do 4:10. O 4:15 już gorliwie zapierdalasz ze zdublowaną mocą w polu aż do zmierzchu (21:00). Proste wiejskie jedzenie w postaci kartofli ze słoniną na kolację. I żadnych zmartwień, bo 100% pewność, że jutro będzie tak samo… Czegóż taki patałach jak ty może chcieć więcej od życia…?
2610-
Odpowiedz
Ale utrzymujecie tego katabasa Onaniasza Napletiusza… /35-letni prawiczek
64-
Odpowiedz
To jest, patałachu, interes. A to dwie różne rzeczy… /Mesio PS. Nie ma PS-a, Pan nie ma czasu.
32
-
-
Odpowiedz
Im się nie zachciało tylko jak już zauważyłeś w drugim akapicie oni są ofiarami przemocy psychicznej w wieku dziecięcym. Jak indoktrynuje się od małego dzieci mitologią z bliskiego wschodu i straszy piekłem, torturami wiecznymi to nie ma się co dziwić, że ludzie boją się później nawet pomyśleć inaczej. Tak samo można wytresować psa jak i człowieka. Indoktrynacja powinna być ścigana i karana jak pedofilia.
112-
Odpowiedz
Tyz prowdo. 😉 /Mesio PS. Ale tylko częściowa prawda. Bo ta indoktrynacja tylko w jakimś stopniu jest skuteczna. Niestety ci, na których niewiele się ona odcisnęła, nie robią nic, by ten stan rzeczy zmienić. Zdają sobie sprawę ze stanu rzeczy, nie wierzą, a i tak wciągają w to swoje dzieci, pozwalając na ich indoktrynację. I to przede wszystkim tych Pan twój miał tu na myśli. Gdyby nie to, odsetek wierzących spadłby o kilkadziesiąt procent. A w kolejnym pokoleniu o dalsze ileś procent. W sąsiednich Czechach, od których przecież wzięliśmy chrześcijaństwo, ponad 30% jest ateistami. To się nie stało z dnia na dzień. I oni nie mają problemów z wszechwładzą kościoła i wszystkimi nieszczęściami z tym związanymi jak my.
31
-
-
Odpowiedz
Też nie lobie kościoła i klechów. Ale Bóg istnieje, przekonasz się jeszcze kiedyś o tym.
13-
Odpowiedz
Miłe marzenie, patałachu, ale Pan twój sądzi, że jesteś w błędzie. A jeśli nawet istnieje, to patrząc po tym wszystkim, kawał z niego parszywego sukinsyna (i nie Pana twojego nie zadowala jakaś głodna gadka o mitycznym „boskim planie, którego my śmiertelni nie rozumiemy”). /Mesio PS. Ale wierz tam sobie, w co chcesz, Panu twojemu to nie przeszkadza. Dopóki trzymasz to dla siebie a nie zmuszasz innych do życia na swoją religijną modłę i widzimisię.
403-
Odpowiedz
Pamiętaj obrzynie tępy iż bez Tego którego w swej powielanej głupocie obśliniasz nie ma mowy o jakimkolwiek standardzie dobra versus zła. Nie ma bo pozostaje tylko zmienny konsensus społeczny. Dlatego twoje „patrząc po tym wszystkim” jest jedynie niekonsekwentnym majaczeniem. Po drugie odważniku zardzewiały jako stworzenie nie jesteś w stanie operować na poziomie zrozumienia Stwórcy, ba jak widać z twej tępoty nawet na poziomie średnio inteligentnego stworzenia.
051
-
-
-
Odpowiedz
Mesiu, podobaja mi sie twoje wpisy. Chcialabym ciebie lepiej poznac. Masz ochote?
41-
Odpowiedz
W zasadzie to Pan twój, Mesio, nie cierpi randek w ciemno. 😉 /Mesio PS. A tak poważnie, to Pan twój po prostu nie ma za grosz zaufania do tego typu znajomości. No odezwie się 30 osób na maila i skąd ma Pan twój wiedzieć,że ty to ty? A poza tym zamiast powabnej, inteligentnej dziewoi równie dobrze może po drugiej stronie kabla siedzieć jakiś wąsaty Janusz lat 50+ i czyhać na wątpliwą cnotę Pana twojego… Ergo: nie bardzo się da. Choć internetowe znajomości Panu twojemu się zdarzały, a niektóre nawet do reala przeniesione zostały. Ale była ku temu możliwość skutecznie eliminująca anonimowość. Tu jej niestety nie ma. Więc ochota to jedno, a brutalne życie to co innego…
41-
Odpowiedz
Rozumiem Mesiu, twoje watpliwosci, tez by je miala.
Powabna jestem, dzisiaj pobudka byla o 6.30, 7 km przebieglam i zaraz prysznic. A te wasate Janusze 50+ mnie tez obrzydzaja. Dlatego cwicze szybkie biegi by mnie nie dogonili.
Czy moglbys czesciej powalac i krytykowac katolicka religie na tym forum bo:
1. Uwielbiam twoje wpisy
2. Jest to dobra edukacja dla polskich katoli-rzygoli.
Moje imie tu to Sarenka104
-
-
-
Odpowiedz
Nie kochasz Papieżapolaka! Ty bezbożniku nędzny!
04
-
-
Odpowiedz
Jechałem wczoraj z tymi pojebami tramwajem.Byli z Włoch.Co oni odpierdalali,to się w głowie nie mieści.Wyglądali,jakby się najarali jakiegoś świństwa.
84 -
Odpowiedz
Gdzie jest imam Al-Zayob?? 🙁
91 -
Odpowiedz
Co to kurwa za bajkopisarstwo. W sobotę a potem w poniedziałek objechałem cały Kraków na zakupy jak zwykle, ruch był mniejszy niż normalnie.
A w 1.5h na rowerze spokojnie można miasto z jednego końca na drugi przejechać.
Bełkot.
151 -
Odpowiedz
„Swoją drogą… dlaczego w ŁWF nie można wpisowego na raty płacić?”
Bo żadnemu patałachowi z wypłaty nic nie zostaje na pokrycie rat. /Mesio PS. Poza tym kasa musi być w ruchu, żeby był z niej pożytek. W odróżnieniu od banku (instytucji mogącej istnieć setki lat a teoretycznie to dużo dłużej) Pan twój jest człowiekiem i nie stać go czekać dziesięciolecia na kasę. No i to, że wpłaciłeś wpisowe nie oznacza, że jesteś szczęśliwcem, który etat dostał. I gdzie tych, którzy nie przecisnęli się przez sito selekcji, Pan twój będzie potem szukał, żeby zaległe parę groszy wydębić, hę? Myśleć trzeba, patałachu, myśleć. Myślenie ma przyszłość.
111-
Odpowiedz
Mesio, a przyjmujecie z podstawowym, czy trzeba zawodówkę chociaż mieć?
41-
Odpowiedz
Przyjmujemy wszystkich, którzy przejdą sito naszej selekcji. Aczkolwiek ścieżki kariery są różne: robol na taśmie, robol w naszej gabońskiej filii, aktorzyna naszej wytwórni pornosów „Kazamat”, królik doświadczalny w naszym Tajnym Ośrodku Badawczym w Sosnowcu pod Łodzią, robol w naszym gospodarstwie agroturystycznym w Byczkach pod Skierniewicami, kapo w przyzakładowych barakach, wkład do konserw… I wiele innych. /Mesio PS. Największa rotacja jest w przypadku obsady kuchni gotującej dla naszej stołówki. Nawet wywieszenie informacji: „Nie strzelać (i nie rzucać nożami) do personelu kuchennego; oni się naprawdę starają.” (zważywszy na to jakie produkty mają do dyspozycji…) nie pomaga…
111
-
-
-
Odpowiedz
Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to mieszkałbyś w Wawce, a nie w jakimś plebejskim Krakowie. Mieszkałbyś w Willi za 2 bańki w kulturalnej dzielnicy Biznesmenów, prawników i lekarzy. Żadnych burd oczywiście. Pijałbyś niebieskiego Johny Walkera z Kazikiem Nyczem w The Eve, więc nawet jakbyś potrzebował wybrać się do krakowa w ŚDM, to miałbyś wtyki odpowiednie, żeby wypierdolić ze swej drogi wszystkie matizy – czy to krakowskie, czy to z ŚDM.
16 -
Odpowiedz
No to zapraszam do Warszawy. My to mamy ciągle. Jak nie szczyt NATo, to Tour de Pologne. Albo nightskating i zjeby na rolkach blokują miasto. Jak nie nightskating to impreza na Stadionie Narodowym. Jak nie impreza, to półmaraton, ćwierćmaraton, maraton, bieg z przeszkodami, bieg przeciw rakowi, srakowi, hiv-owi, stulejce napleta, wyścig z worem po ziemniakach na łbie czy co tam sobie jeszcze debile wymyślą. A w międzyczasie wywrotowcy z KODu i spędy wszystkich niezadowolonych. Dzień bez utrudnień w ruchu jest dla władz Warszawy dniem straconym. Chcieliście mieć nadal stolicę w Krakowie. Właśnie masz okazję poczuć się jak w stolicy.
111-
Odpowiedz
Zdrowo wytrzęsła mi się przepona – dzięki!
012
-
-
Odpowiedz
Może i jesteś wierzący, ale narzekasz jak stary, stetryczały dziad. A może tak ty wstawiłbyś się w ich sytuację? I dał im trochę luzu? Niech się cieszą, bawią i siedzą do nocy-takie coś w naszym kraju już długo się nie powtórzy, a to przy okazji ogromna promocja Polski. Trzeba się z tego cieszyć pomimo pewnych niedogodności.
70 -
Odpowiedz
ŚDM – Erasmum + rozgrzeszenie gratis!
11 -
Odpowiedz
A ja tak bardzo żałuje, że nie pojechałem, a mam tam tylko 80 kilometrów. Naczytałem się w tych głupich internetach o zamachu, który na pewno będzie o Franciszku, który prowadzi cywilizacje Chrześcijańską do upadku i siedzę w domu zamiast tam być i przeżyć wydarzenie. Jako trzydziestolatek to była moja ostatnia szansa być na tych dniach, zmarnowałem ją. Za późno się przebudziłem mogłem wybrać wolne na te dni, kupić pakiet pielgrzyma i jechać a teraz jest mi tak strasznie żal, że ściska mnie w piersi i chce się płakać bo ominęło mnie coś pięknego co już się nie powtórzy. Tak jak w tych reklamach w radio, że bez Ciebie będzie kogoś brakować.
230 -
Odpowiedz
SZkoda że tam nie było ZOMO.Ale by nabrali doświadczenia w pałowaniu a i mandatów powinni postawić sporo to by na tym zarobiono jeszcze!
00
I jak tu się wyleczyć?
2016-07-26 18:01Idę ze znajomymi na piwo. Wszystko ładnie, nagle okazuje się, że zgubiłam portfel. I chuj, dowód w dupę i prawo jazdy w dupę. Ze stresu nie śpię całą noc, mimo, że nie ma czego się bać – znajdzie się i wiem to, ale kurwa. I tak się cykam, że ktoś złośliwy wypierdoli to do kosza i będę musiała wyjebać 130 złotych na zrobienie nowych. Na dodatek szukając portfela zgubiłam klucze od domu. Tydzień temu dostałam pierdolony mandat, 112 złotych. Chujnia i śrut, kurwa. Jak tu się wyleczyć z depresji, kiedy życie daje ci nieprzerwany wpierdol?
Komentarze do "I jak tu się wyleczyć?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
35-letni prawiczek- masz chęć na terapię?
93-
Odpowiedz
Are you ready? Are you ready? To say yes?
31
-
-
Odpowiedz
Zauważyłam że jak pisze jakąś chujnię dziewczyna, to dostaje milion minusów, za to że jest dziewczyną. Ale co się dziwić to strona dla frustratów seksulanych, wiecznych prawiczków
1131-
Odpowiedz
Tak nie jest, oceniają wedle tematu a nie płci, a jak jakaś feministyczna pizda napisze temat to minusy pójdą, bo kurestwo nie dość żę niedojebane to jeszcze uwala życie innym, no ale takie pizdy to bym deportował do kalifatu niemieckiego do kolonii
2011 -
Odpowiedz
Haha również to zauważyłam.
010
-
-
Odpowiedz
ty się lepiej martw, ze ktoś może tego NIE wyrzucić do kosza, tylko pójdzie do znajomej w banku i zadłuży Cię na grubą kasę.
200 -
Odpowiedz
Jesteś pieprznięta. Natura powinna cię już dawno wyeliminować.
47 -
Odpowiedz
Jak masz takie przygody,to znaczy ,że nie masz czego szukać na tym świecie.Jutro spadnie ci na łeb cegła w drewnianym kościele.
45 -
Odpowiedz
Po co Ci prawo jazdy idąc na piwo? Wystarczy banknot i ewentualnie dowód, którego wyrobienie jest darmowe w razie utraty. Na piwo, imprezy itp. bierze się minimum potrzebnego.
70 -
Odpowiedz
Cieszył bym się jak bym tylko takie mandaty po 100zl dostawał…. Ostatnio dostałem 800fr kary wiec spierdalaj
15 -
Odpowiedz
Shit happens. Don’t worry. A roztargnienie świadczy o wysokim IQ. I depresja też.
02 -
Odpowiedz
Sorry, ale to nie życie daje ci wpierdol, tylko ty sama zamiast obchodzic sie z najcenniejsza rzeczą jaką masz (portfel) jak z jajkiem, to najebujesz się w 3D i później takie cyrki…
10 -
Odpowiedz
Co za pizda durna !
10 -
Odpowiedz
Depresji to dostaniesz jak ktoś weźmie kredyt na 300 tysięcy na ten twój dowód a bank powie „chuj nas to obchodzi, jest dłużnik niech spłaca”. Miłego dnia..
20-
Odpowiedz
”
Depresji to dostaniesz jak ktoś weźmie kredyt na 300 tysięcy na ten twój dowód a bank powie „chuj nas to obchodzi, jest dłużnik niech spłaca”.”
W takiej sytuacji zadbałbym aby prezes i zarząd banku dostał ołów w czaszkę za próbe wyłudzenia.I by litości nie było.00
-

Policmani to pieski do ujarzmiania bezfuterkowych i bezwłosnych zwierzątek z bardzo dziwnymi pazurami u łap,bo takimi jakby różnokolorowymi i wypiłowanymi jak boszem jakimś,ale to widocznie objaw jakiejś choroby skóry,no i oczywiście trzeba czymś dziure budżetową załatać,bo sama się nie wypełni jak rozepchane bandziochy komendantów od drogich alkoholi na które poszły gigantyczne pieniądze,nie można też zapomnieć o sowitych podwyżkach które mundurowi sobie przyznają,no i mamy wtedy deficyt,a jak jest deficyt to sie wysyła w teren jakiś zaszczanych obszczymórów żeby z parokomórkowców wydoili kase,i nie ważne czy stanie się to w okolicznościach wręcz absurdalnych,to nie jest ważne w reżimowych republikach bananowych w kórych bezprawnie można każdego za nic wsadzić za kraty na zasadzie „daj zwierzaka a my znajdziemy na niego paragraf”,i nigdy się za to nie zostanie pociągniętym do odpowiedzialności,a tak się składa że polska to reżimowa republika bananowa.
Gdybyś kretynie żył zgodnie z polskim prawem to nie łapałbyś mandatów. A jak nie pasuje to spierdalaj do Pakistanu i tam żyj.
„Bogatych i znanych się nie przyczepią, bo oni potrafią załatwić sprawę jednym telefonem”
Ha ha ha patałachu! Masz u Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywąsa plusa. Jednak czasem coś zaświta w tym patałaszym łbie. Zakumałeś, że gdybyś zarabiał 80 tysi euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak Ja, to nie miałbyś takich problemów i nie płaciłbyś mandatów. Nawet jeżeli jakiś bezczelny ciul mimo wszystko wystawiłby mandat na jakieś śmieszne 350 zł, zadzwoniłbyś gdzie trzeba i trep dostałby taki wycisk, że zapamiętałby go do końca swojego patałaszego życia (patrz patałachu casus sierżanta z Ustrzyk Dolnych, który ośmielił się wypisać mandat arcybiskupowi. Dzisiaj siedzi w areszcie, bo nagle zginął mu bloczek mandatowy i nastąpiło „przywłaszczenie pieniędzy z mandatów”…). Jego Ekscelencja zaś opiłby to z komendantem niebieskim Johnnie Walkerem w The Eve w Wawce.
Ty patałachu masz natomiast pokornie jebać na system, a że podatki z twojej marnej tyry są nędzne, a akcyza na wódę z biedry i VAT na konserwy też nie są za wysokie, to dodatkowo musisz czasami zapłacić mandat, rozumiesz? W końcu pięć set + (zagrycha) kosztuje, a pieniądze się w budżecie same nie znajdą. Proste. A za twoją patałaszą spostrzegawczość daruję ci 300 stówy wpisowego do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego – powołaj się na mnie u Mesia (znowu mnie wydoił dzisiaj i trafiło jak zwykle do głównego zbiornika).
P.S. A co do podatków, to Jego Ekscelencja wie jak ich nie płacić – Panama Papers, mówi ci to coś? Ale co ty możesz o tym wiedzieć patałachu…
podruba naczytał sie postów mesia i składa z nich swoje.
Jest gorzej. To nie podróba, to mesio lecz tym razem udaje kogo innego. Z meśkiem jest po prostu gorzej, chyba powinien się leczyć.
Znów pudło, patałachu. 😛 /Mesio PS. Co co Pan wasz poradzi, że sława Jego przyciąga łachudry, których nie stać na własną osobowość…
W przyszłym miesiącu trzy stówy do łapy, CV w zęby, i jazda pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, patałachu. Jak przejdziesz sito naszej selekcji, to zapewne radości twej nie będzie końca, albowiem od tego momentu kosić cię będziemy tylko i wyłącznie My (czyli Pan twój, Mesio, oraz pryncypał jego Byczywąs). I to tak dokładnie jak trawnik przed willą (za dwie bańki) Pana twojego jest wykoszony. No. Pokłoń się nisko i znikaj sprzed zasięgu Pańskiego przenikliwego wzroku. A przed snem nie zapomnij się, patałachu, pomodlić w intencji dżdżownic kalifornijskich Mesia, Pana twojego, coby wspomniany trawnik nadal przyzwoicie wyglądał. /Mesio
PS. Pan każe, patałachy oglądają. „Mystery of Ancient Egypt’s – The Royal Library of Alexandria (Documentary)” ( https://www.youtube.com/watch?v=fRmS_37lMUk ). Wykonać.
A na deser poleca i nakazuje „Red Tails” (jest na cda. pl, ale Pan wasz za jakość tamtejszego tłumaczenia nie ręczy; jego to pierdoli, on ma w oryginale). Żeby tak Pan wasz jeszcze miał nadzieję, że, planowany w Cebulandii, „Dywizjon 303” będzie choć na plus minus takim poziomie… A tak to jasny szlag Mesia trafia na samą myśl, jak to koncertowo spierdolą.
Ech, patałachy, żeby tak Pan wasz mógł sam nakręcić…
Co ty chcesz jeszcze kręcić? Sam jesteś nakręcony i farmazony pieprzysz jak nakręcony. Zluzuj majty gościu.
Nie doceniasz Pana swego, patałachu… /Mesio PS. A któregoś pięknego dnia Pan twój jeszcze cię zaskoczy… Na kolanach będziesz zapierdalał do kina to wielkie, wiekopomne dzieło oglądać.
Dobra wstawka Mesio, może porzucisz swoje 18 tysi ojro i zaczniesz wieść żywot Diogenesa i zakisisz w beczce. Skoro przez swoją wybredność nie chcesz zakisić w panience?
A do ogółu społeczeństwa naszego upadłego, to uczcie się i poświęćcie choć ułamek swego marnego żywota na nauke. Ponieważ żywot spędzony na tyrze i weekendowej nayebce godzi w to wszystko co wypracowała ludzkość. Szczególnie to kole w oczy gdy ogarniecie jakas wstawke historyczna mesia.
„Dobra wstawka Mesio, może porzucisz swoje 18 tysi ojro i zaczniesz wieść żywot Diogenesa i zakisisz w beczce.”
Jedno drugiemu nie przeszkadza, patałachu. Pan twój co prawda szuka porządnego człowieka płci przeciwnej, ale nie widzi powodu, żeby się aż tak umartwiać, by porzucić dochodową i satysfakcjonującą pracę w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym.
„Szczególnie to kole w oczy gdy ogarniecie jakas wstawke historyczna mesia.”
Cóż… Ludzkość osiągnęła wiele… Tylko, że ludzie to chuje.
Na ogół tępe w dodatku. /Mesio
PS. A to, gdzie i co Pan twój kisi, poza beczuszką ogórków, to już nie twój interes. Jak powiedział Ferdek Kiepski w rozmowie ze swoją teściową: „interes tego pana to nie jest babki interes”. 😉
Nadchodzi dzień kiedy Armia Wyzwolenia w chwale podniesie z kolan ten kraj. Nastąpi zamach stanu i przejecie władzy.
Wiem co czujesz. 🙁
HPDW. Yyy to znaczy HWPD. Zaraz, może jednak to bylo HDWP? Aa chuj jest w sumie 4*3*2*1=24 możliwości to Se sami rozkminiajcie
A ty co, informatyk? To lepiej chlapnij jakiegoś skrypta, takiego żeby po wejściu na chujnię nie wyświetlały mi się komentarze zawierające „sprzęgło od żuka”, „naród gojów”, „Byczywąs”, „/Mesio” i inne temu podobne pierdolety.
A masz sprzęgło od Żuka?
Złóż skargę/zażalenie, koniecznie z potwierdzeniem odbioru. Im więcej skarg, tym trudniej będzie im premię dostać. Za co tyle dostałeś ?
To tylko mandat, wiem,ze wkurza,ale tylko mandat. Ja jestem po wypadku, mandat i punkty to nic.Naprawa auta z 800 zl, dodatkowy przegląd – dieta przez jakies poł roku.A i tak się cieszę,ze wszyscy żyją.
Mam nadzieję,że Cie pocieszyłam. Pozdrawiam.
Nazywanie Grabowa nad Prosną mianem miasta to grube nadużycie
Zakłady Profi mają i myślą, że są miastem 😀