Mówi się, że większość polskich pracodawców to cwaniaki i robią przekręty. Ja się przekonałem, że to prawda. Pracuję u typa, który jest jebanym złodziejem i jeszcze do tego jakimś pieprzonym pastorem sekty, łazi cały czas i nawija o dobrych uczynkach i zbawieniu. A w taki sposób się dowiedziałem:
skręciłem nogę i poszedłem do lekarza, w rejestracji coś tam patrzą, patrzą i kurwa okazało się, że pierdolony szef mój w ogóle mnie nie zgłosił do ubezpieczenia i żadnej składki nie przekazał na ubezpieczenie chorobowe! A kurwa chuj potrącał co miesiąc mi!
Dancing w piekarach
2016-08-21 09:56Człowiek chce iść spokojnie spać, ale nie może bo za oknem leci łubu dubu z sąsiedniej wioski oddalonej o 5km. Dochodzi 3:30, a słychać te bzdęki głośno i wyraźnie jakby ktoś zapuszczał z samochodu. Według ulotki impreza w stylu prl, a grają wszystkie shity jakie można usłyszeć w radio czy dyskotece, od rock-rolla, przez disco-polo, aż po najnowsze shity. Zaczęli o 20-tej, skończą bóg jeden wie kiedy. Jakby nie można było normalnie w tym kraju organizować imprez w dzień, tylko zawsze nocą? Za prl odcinali prąd i wyłączali latarnie w godzinach nocnych. Śrut!
Komentarze do "Dancing w piekarach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Znam to. Mieszkam na wsi i jak jest festyn to żałuję, że nie mieszkam w mieście. Koszmarny hałas, okropna muzyka. Komu to się podoba? zapytowywuję. Jakiejś garstce pijaków chyba.
70 -
Odpowiedz
Wczoraj miałem to samo. Jakiś posrany festyn i umpa-upma do późnej nocy. Kupiłem działkę na zadupiu pod lasem, bo chcę sobie spokojnie posiedzieć przy ognisku, pogadać, przytulić dziewczynę, ale nie można nawet i tam, bo jakieś skurwiałe zjeby muszą się najebać chrzczonym piwskiem i gibać się jak pojebani przy łomocie z głośników. Marzę o kryzysie energetycznym żeby nie było prądu do nagłośnienia takich spędów nachlanego bydła.
70 -
Odpowiedz
spankadoo złagodzi twój stres polecam
61-
Odpowiedz
Podobała ci się minetka, którą zrobiłeś mojemu spankadoo po moim użyciu?
04
-
-
Odpowiedz
Nie myj uszu. Żółty szajs zalepu sie i wytłumi hałasy
21 -
Odpowiedz
Wierzę w Pana Mesia jedynego, Pana i władcę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego.
I w Byczywąsa, zwierzchnika jego, który od jakiejś mendy pochodzi. Który, z Panem moim,
Mesiem, wspólnie odbiera cześć i chwałę od roboli, wyrobnic i sympatyków. Który mówi przez
Pana mego, Mesia, i przez którego wszystko się stało. On to dla nas, roboli i wyrobnic,
otworzył Łódzki Wydział Fabryczny i stał się kapitalistą. Wierzę w wielki Łódzki Wydział Fabryczny,
ostoję kapitalizmu Cebulandii. Uznaję 800 zeta miesięcznie (minus podatek i koszty) i
oczekuję ofiarnego tyrania mego na taśmie po wieki wieków. Amen. /Wyznawca82 -
Odpowiedz
A słuchajcie sobie nawet wycia pantery 5 godzin dziennie i wierzcie sobie w kozła albo kutasa św.madlene de monczniakowskiej z perpinią koło luandy byleście wydajnie zapierdalali na chwałe pana swego w obozach koncentracyjnych typu biedronka,płaćcie też podatki,bierzcie kredyty na 40 lat na norę w betonowym kręgu obszanych bloków pamiętającyh towarzysza bieruta i wtedy nie będzie to panom waszym przeszkadzać i zabronią policmensom was ruszać.
30 -
Odpowiedz
Trzeba było dołączyć do imprezowiczów i zamiast teraz pisać chujnię, to byś pisał na innym portalu jaki zajefajny wieczór miałeś, zabawa do białego rana z nawalonymi laskami, tańce, chuligańce, swawole …
20 -
Odpowiedz
Rok pozniej jestem w tym samym miejscu. I powiem ze koncert zajebisty, potem dj nawet swietny, ale reszta to juz nie moje klimaty, chrzczone piwo, brud, syf, nikogo nie poznalem. Ale i tak bede milo wspominal dwa pierwsze punkty.
00
Hałas ludzkości
2016-08-20 09:29Chujnia krótka i treściwa: do szału już doprowadzają mnie hałasy, jakie wydają z siebie ludzie dookoła mnie – sąsiedzi tłukący się po klatce schodowej i trzaskający drzwiami do mieszkania, zjebana gównażeria z okolicznych bloków drąca ryje do późna w nocy tak, że trzeba wręcz zamknąć okno, by się od tego barachła odizolować (a szkoda, bo noce są teraz bardzo przyjemne, zaś moskitiera w oknie skutecznie chroni przed robactwem), nawet skurwiałe samochody na sygnałach. Istny „Truman Show”, jakby wiedzieli, że mnie to wnerwia. Gdy ja słucham muzyki, robię to w słuchawkach, żeby ludziom nie przeszkadzać, tak mnie wychowano widocznie czy coś. Ale jak jakiś kretyn z którejś z okolicznych klatek chce sobie puścić swoje chamskie umc-umc disco, to całe osiedle musi słuchać razem z nim. Po prostu brakujące ogniwo między małpą a człowiekiem, słowo daję. Można pójść w to samo i drzeć ryja do drących ryje, ale guzik to da na dłuższą metę; można próbować dochodzić swoich praw do spokoju we własnym domu, ale jeśli nie jest się gotowym na konflikt z sąsiadami (a te potrafią być bardzo ostre), na policję lepiej nie dzwonić, bo anonimowych zgłoszeń – wbrew prawu zresztą – ani myślą przyjąć. Chcą mieć świadka, który ich za rączkę zaprowadzi na miejsce. Porządny człowiek jest zmuszony do bezsilności i kładzenia uszu po sobie, przyjmowania wszystkiego, co wyprawia prymityw jeden z drugim. I nie, nie jestem jakimś podstarzałym dziadem pomstującym na wszystko, nie mam nawet ćwierci wieku na karku. Ale skoro już żyjemy w wielkich stadach, niech istnieją jakieś, kurwa, zasady.
Komentarze do "Hałas ludzkości"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Rób doktorat
85 -
Odpowiedz
Nienawidzę być bierny, i nie zamierzam, ale nie zamierzam też sobie ujebać życia. Powiem ci jedno, będzie coraz gorzej, starsze pokolenia umierają, więc wyprowadzka nie jest zbyt opłacalna. Ta „młodzież” jebana dorośnie, oni sie nie zmienią, będziemy musieli trafić to kurestwo albo ich rozpierdolimy, zmienimy mentalność ludzi w tym kraju, jak takie spierdolne ludzie sie spotykają łączą sie w ekipy, to my powinniśmy zakładać ekipę „porządnych” że tak to nazwę, i siać prawowitą „propagandę” i jebać ich na każdym kroku. Bo to co sie dzieje, nigdy sie niema zamiaru zmienić, będzie sie tylko nasilać, zobacz zjebów po 30stce co wielce chcą być wiecznie dziećmi, większość już sie na tym wzroruje, tylko tej patologii brakuje jeszcze.
193-
Odpowiedz
O tak, apropos gości po 30 to widzę na co dzień stada „młodych bogów”/”królów życia”: prawniczyny wychodzące kupą z biurowca, idą ławą zajmując cały chodnik i drą przy tym ryje. 14h roboty dziennie, hajsik się zgadza, wieczorem zaliczyć schlaną studentkę i odgrzać schaboszczaka przysłanego przez babcię. Gratulować priorytetów
131 -
Odpowiedz
Macie rację. Ja mam to szczęście, że już nie mieszkam w bloku. Na to nie ma mocnych. Zgniły pomidor, który plaśnie obok drącego japy towarzystwa pomoże na chwilę – przyjdą inni. Policja też nie pomoże. Chociaż znam przypadek, że przychodzą na interwencję bo stary dziad wzywa, że mu dziecko (3-4 lata, w kapciach) za głośno tupie nad głową (w dzień). Jak nie ma się gdzie wynieść to lepiej nauczyć się olewać (jak przejeżdżające pociągi 10 m od domu) bo się nerwowo wykończycie.
51 -
Odpowiedz
A co jest nie tak, jeśli ktoś postanowił sobie zostać wiecznym dzieckiem? To cecha artystów podobno – dziecięca dusza.
22 -
Odpowiedz
Film: Straż Sąsiedzka 🙂
02
-
-
Odpowiedz
Te umc umc disco to ludzie puszczaja specjalnie dla szpanu. To jest taka zasada że jak sąsiad puszcza to ja też mu rzuce muzyką na ful..na złość
33 -
Odpowiedz
Sedativ pc i wszystko minie…
02 -
Odpowiedz
policja nic ci nie pomoże, powiedzą że od 6.00 do 22.00 mogą drzeć pizdę na całą japę. przerabiałem to sam walczyłem 4 lata z sąsiadami z góry z czego 2 lata z asystą policji. były wezwania, przesłuchania, groźby grzywną do 5000zł ale ostatecznie nic nie mogli im zrobić. w tym kraju przestępca ma większe prawa niż poszkodowany
71 -
Odpowiedz
Mnie wkurwia gdy hałasują w nocy gdy jest cisza nocna. Obiłbym morde takiemu.
112 -
Odpowiedz
Może jesteś mizofonikiem. Ja np. nie mogę znieść odgłosu chrapania i jedzenia. Gdy słyszę te dźwięki to jestem tak wkurzony, że bym zniszczył źródło wydawania dźwięków. Jednak muszę się powstrzymywać i szybko opuszczam takie miejsce.
50-
Odpowiedz
mizofonik, co to kurwa za nowy szajs. Nie możesz zrozumieć że gość chce spokoju i normalnego zycia? Filozof kurwa za 5 złotych…
710-
Odpowiedz
Znowu pewnie taki szajs, który ma na celu normalnego spokojne człowieka zrobić „nowego” czuba… Zaraz będą cie wyzywać że jesteś chory psychicznie bo ci przeszkadza dźwięk kurwiszczałów
21
-
-
-
Odpowiedz
Obejrzyj sobie dzień świra. Ten film to jedna wielka chujnia.
61 -
Odpowiedz
dzięki tej stronie zamówiłem spankadoo:D
63-
Odpowiedz
haha co za zjeb xD nie no spoko, a warte swojej ceny? Bo chcę kupić monitor, więc wiesz…
20
-
-
Odpowiedz
Przygotowujcie się do nowej roli w nowym porządku należycie,bo tam problemy i troski które macie na codzień w chwili i czasach obecnych staną się wielokrotnie uciążliwsze,więc powinniście być zaprawieni w bojach aby wytrzymać w nowym świecie chociaż parę lat,czyli w związku z tym hałas powinien pełnić w waszym życiu jedną z najważniejszych ról,powinien być równie ważny co jedzenie,seks,wóda i picie, i jeżeli uda się wam wytrzymać trudy życia w ciągłym hałasie to może jakimś cudem wytrzymacie potężne basy które będą umilać wam czas bez ustanku w czasie zapierdolu 24 na 24 w obozie pracy przymusowej.
31 -
Odpowiedz
U mnie jeszcze lepiej : disco polo czasem do wyboru – 2 ga w nocy albo 5 ta rano
01 -
Odpowiedz
Pakuj bambetle i ruszaj w Bieszczady patałachu. Widać, że zapieprz przy taśmie jeszcze nie spożył twoich sił witalnych. Zatem zbierz swoje ciuchy, buty gumowe, śpiwór, menażkę i nóż i staw się pierwszego września pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, aby wypluć kurczowo ściskane w paszczęce trzy stówy wpisowego i zostać zatrudnionym do wypalania węgla drzewnego, który umili weekendy z grillem Niemcom oraz rodakom zagranicą. Przyroda, żarcie „bio” w postaci Turystycznej z ogniska, insekty i konkretne fizyczne jebanie dzień w dzień uświadomią ci, gdzie twoje miejsce i co sprawia, że zasypiasz od razu. /Mesio
P.S. Gdybyś zadbał o swój byt zawczasu i nie martwił się o nic, patałachu, to rozkoszowałbyś się spokojem własnej posiadłości z dala od mrówkowców. Jednak nie dla psa kiełbasa; szoruj co rano zbiorkomem do bramy naszego Zakładu, który zapewnia ci byt i weekendowe, płynne uciechy z biedry.52-
Odpowiedz
Faktycznie chyba tylko Bieszczady, gdzieś gdzie „ptaki szczekają dupami”. Bo typowa wyprowadzka z miasta na wieś to najprostsza droga do spotkania z inną, nową patologią co niewiele zmienia.
Tak więc pierwsze zdanie mesiowego komentarza jest słuszne. Reszta komentarza, jak zwykle w przypadku mesia, to zwykłe megalomańskie pierdolenie. Mesiu, daruj sobie – po prostu, jak mówili w pewny skeczu: „stul ryj”.42-
Odpowiedz
Mesiu, w swej mądrości jak zwykle ma rację. W Bieszczadach, ciemniaku też trzeba za coś żyć. Nie wszystko wyhodujesz w ogródku. Rachunków ziemniakami nie zapłacisz. Miejscowi ludzie zajmują się m.in wypalaniem węgla drzewnego. U większości bieda piszczy. A cisza i spokój jest… No chyba, że ptaki piłują dzioby od 4tej rano, a zimą wilki wyją za blisko chałupy.
30
-
-
Odpowiedz
” zadbał o swój byt zawczasu i nie martwił się o nic…” „który zapewnia ci byt ” – popełniasz błędy logiczne i nadużywasz słowa byt. Może posmaruj swój byt wazeliną na drugi raz, patałachu, nie będzie tak swędział to i pióro lżejszym będzie…
10 -
Odpowiedz
Nie zapomnij się pochwalić jak dostaniesz pierwszego solidnego kopa w dupę mesiu…
00
-
-
Odpowiedz
Kolega, opisał standardzik życia w bloku. Prawdziwi polacy nie jacyś podrabiani……
31
Boję sie
2016-08-20 09:28Jutro wyjeżdżam. I boję się. Boję się podróży, wujka, pracy, szkoły, ludzi, pociągu, wypadków komunikacyjnych, konduktora i kolejek do kasy. Boję się też starości, śmierci, bólu, chorób, samotności i biedy. Boję się opłat, banków, kradzieży mienia, bandytów, wariatów i szpitali. Boję się całek (to od dziecka), równań różniczkowych, wielomianów od trzeciego stopnia w górę, rachunku prawdopodobieństwa i statystyki matematycznej. Trochę też boję się geometrii analitycznej i algebry, teorii liczb i rachunku macierzy. Boję się kobiet, wirusów, bakterii, brudu, zmywania naczyń, ścierania kurzu i ścierek, pająków, krów i koni, uniwersytetów i politechnik, hałasu, sąsiadów, rodziny i zawału. A nade wszystko boję się odpowiedzialności, dorosłości, meneli i pijaków, śmiechu, radości, upałów, wypadnięcia kręgu, falowania promieni telewizyjnych, tłoku, tłumu, interpunkcji, wstydu, poniżenia, wojny, głodu, policji, dzieci, luster, dentysty, księdza, prostytutek, powrotów, wyjazdów, rozstań, przyszłości oraz powodzi, tornada, suszy, ognia, upadku, podstępu, cmentarza, lasu, wody, brexitu, uchodźców, zamachów, terrorystów, zawrotów głowy, bójek, dresów i zapalenia żył głębokich. No i raka, raka boję się strasznie. Jak żyć kurwa premierze, jak żyć? A do tego Polska w rankingu szanghajskim za Serbią, Meksykiem i Chile (!). A tam przecież wszyscy żują liście koki i jeżdżą na osłach.
Komentarze do "Boję sie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
No to masz niezłą chujnię!
12-
Odpowiedz
Super tekst 🙂 Mam podobnie. Czekam na wyjazd, doczekać się nie mogę, a w przeddzień dopadają mnie takie lęki, że nic tylko się rozpakować. Przechodzi w podróży. No chyba, że jedziesz do pracy. To trzymam kciuki 🙂
21
-
-
Odpowiedz
Masz ode mnie plusa, ale napisz czego się NIE boisz 😮
31 -
Odpowiedz
Zmieniwszy nieco kolejność na: „algebry, uniwersytetów, tornada, ognia, raka, tłumu, opłat, cmentarza, interpunkcji, upałów, ludzi” moglibyśmy się dowiedzieć, kim w rzeczywistości jest autor tej durnej chujni. Proponuję czytać tylko pierwsze litery wyrazów.
260 -
Odpowiedz
Ja się boję Ciebie.
41 -
Odpowiedz
Jesteś po prostu życiową pizdą 😉
38 -
Odpowiedz
Zostaliśmy wychowani żeby się bać.
Chrześcijańsko-socjalistyczne pranie mózgu wychowuje coraz słabszy, tolerancyjny i posłuszny naród. Tylko jednostki wybitne wybiją się ponad potok gówna, który się na nas od dzieciaka wylewa.
Poleci ktoś coś na wzbudzenie w sobie szybko motywacji? bo dzisiaj jakoś słabo od rana u mnie.71-
Odpowiedz
zrób kupę
13 -
Odpowiedz
Biblia Szatana – polecam. Pozdrawiam z Japonii.
16 -
Odpowiedz
Chrześcijańsko-socjalistyczne??? – Jesteś dowodem na to, że młode pokolenie ma sprane mózgi do szczętu. Wszystko już wam się posrało totalnie. Z motywacją będzie słabo już zawsze, to rzeczywistość zaczyna pukać do twoich drzwi.
12-
Odpowiedz
A czym się różni socjalizm od chrześcijaństwa? Kiedyś już to pisałam. Za socjalizmu spróbowałbyś nie należeć do partii, a teraz spróbuj nie chodzić do kościoła.
12-
Odpowiedz
Podręcznik do historii w rękę, rozmowa ze starszymi, filmy dokumentalne, jeśli sama nie pamiętasz tych czasów, i przestaniesz bzdury opowiadać. Nie trzeba było wtedy należeć do partii, a dziś nikt pod lufami karabinów do kościoła nie prowadzi.
11 -
Odpowiedz
jak będzie próżnia to ją wypełni islam, bo taka jest kolej rzeczy. Więc jak widzisz,że ktos do kościoła chodzi to go dopinguj w niedzielę o 10 koło okna.
02
-
-
-
Odpowiedz
to co mówisz jest bardzo mądre.
11
-
-
Odpowiedz
ranking szanghajski…. gościu, jesteś wielki, ja pierdolę…
11 -
Odpowiedz
Miej na to wyjebane.
20 -
Odpowiedz
Poezja.
11 -
Odpowiedz
Ja na to biorę escitalopram.
11-
Odpowiedz
a ja łykam czopki na przeczyszczenie
03
-
-
Odpowiedz
Jak się nie boisz to nie jesteś dobrym i wydajnym niewolnikiem i pan twój jest z ciebie niezadowolony,dlatego więc abyś był dobrze działającym trybikiem w maszynie z którego pan twój będzie miał pociechę to cały czas trzyma cię w strachu,a trzymanie kogoś w strachu równa się trzymanie kogoś w szachu,na uwięzi,na uprzęży,na homoncie,na sznurku,w kajdanach,i dlatego pan twój nakazuje ci bać się jak najwięcej i jak najdłużej.
11 -
Odpowiedz
jesteś młooodyyyyy! ale zajebiście!
(szczerze – zawsze chciałam miec 30 lat, zeby wyjść z tego durnego okresu, kiedy czlowiek się bał i w sumie był jeszcze niedorobiony… po 30 jest super!)11 -
Odpowiedz
Teraz wszystko szybko, głośno i do dupy tak w skrócie ….
01 -
Odpowiedz
Pfff, łał, ile fobii. Niestety nie znajdziesz współczucia, mi i 99% ludzi jest z powodu twojego wyznania bardzo wszystko jedno. Weź się w garść, albo sczeźniesz. Nikomu nie jesteś potrzebny. Zrób coś dla siebie, bo nikt nie potrzebuje wczuwać się w twoje bzdurne jazdy.
14-
Odpowiedz
Obojętny, a jednak komentarz zostawiłeś. Podwójne standardy.
30
-
-
Odpowiedz
Autorze, wydajesz się sympatyczną osobą. Ile masz lat? Chcesz się bliżej poznać?
11-
Odpowiedz
Trochę nie bardzo bo się boję. Mam 36 l.:/
11 -
Odpowiedz
Tak chcę się ruchać. Ale najpierw wyślij jakieś nagie fotki pod adres. ProrokStalina@gmail.pl Zobaczymy czy coś z tego będzie.
04-
Odpowiedz
Wysłałem fotkę w damskim bikini i drugą jak mam na głowie tylko kapelusz… Buziaczki, Bogdan
20
-
-
-
Odpowiedz
Dobre!
11-
Odpowiedz
Tu ksiadz proboszcz.Przyjdz nz zakrystie i ja ci obiecuje ze przestanies sie bac.
00
-
-
Odpowiedz
Nic na to nie poradzisz. Taki się urodziłeś. Rozumiem to świrowanie. Przeczytałem o niezłej metodzie na to. Przestań uciekać przed swoimi myślami i lękiem, tylko pójdź za nim i stwórz plan awaryjny. Na każdy swój irracjonalny lęk obmyślam w swojej głowie plan awaryjny. Wiem, co zrobię, jeśli stracę rodzinę, jeśli wybuchnie wojna, jeśli stracę pracę, bałem się śmierci, więc przeczytałem książkę, R. Moody’ego „Życie po życiu”. Polecam metodę planu awaryjnego. Akceptuję lęk, jako coś logicznego, oswajam go planem awaryjnym i żyję razem z nim, dzięki czemu on staje się mniejszy, bo nie spycham go do podświadomości. Zresztą pewien poziom lęku jest potrzebny, a człowiek który jest świrem i mieszka na uboczu w strachu przed konfliktem nuklearnym, będzie nim do chwili, kiedy na miasto, z którego uciekł, nie spuszczą atomówki. Wtedy już nie będzie świrem, tylko geniuszem. Więc może masz nie ułomność, tylko dar od Boga. Nie pozwól tylko, żeby Cię to paraliżowało!
20 -
Odpowiedz
ruchajcie w spankadoo xd
00
Internetowe znajomości
2016-08-19 16:49Kiedyś poznałem młodego ziomka w internecie, który mówił, że ma chujowe życie, że śmiali się z niego, że jest grupy itd. Któregoś dnia również postanowiłem się otworzyć przed nim i również powiedzieć mu o swoich problemach i radościach, ponieważ myślałem, że to prawdziwy ziomek, a ten kutas zrobił screeny tych wiadomości i potem pokazał mojej dziewczynie, nawet nie wiecie jaką miałem megalipę później… Człowiek jest głupi całe życie, nigdy nie ufajcie internetowym znajomością, bo tak naprawdę nie wiecie z kim macie do czynienia, z jaką dwulicową szują…
Komentarze do "Internetowe znajomości"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Też kiedyś poznałem świetną dziewczynę, znaliśmy się bardzo długo, mówiliśmy sobie o wszystkim. Znajomość była internetowa, ale wtedy dałbym sobie za nią rękę uciąć, i wiecie co? Poznała chłopaka w realu i kontakt się urwał, tak prostu… Czy to w necie czy realu chyba nikomu nie można ufać
131-
Odpowiedz
Bo to zła kobieta byla
82-
Odpowiedz
Gościu, każdy z nas zrobił kiedyś ten sam błąd, zbłaźnił się i pamięta. Nie powtarzaj tego ale też nie rozpaczaj jak pizduś. masz nauczkę. Mesio też kiedyś zwierzał się, że w przedszkolu zjadał własne gile i mówili że śmierdzi. Stąd teraz jest mesiem i zarabia 17 tysi. I to netto, proszę ja ciebie…. I Błagam „znajomościom” „znajomością” to możesz zabłysnąć, buracko to wygląda, ziomek…
52
-
-
Odpowiedz
Bo to zła kobieta była.
32-
Odpowiedz
Bo to zła kobieta była.
30
-
-
Odpowiedz
I byś, kurwa, ręki teraz nie miał.
50
-
-
Odpowiedz
Ha ha ale nub
06-
Odpowiedz
A imię jego czterdzieści i cztery!!
21
-
-
Odpowiedz
Że jest „grupy”? Co grupy? Ufać znajomością się nie da, bo jak można wziąć znajomość i za pomocą tej znajomości ufać?
72 -
Odpowiedz
Masz rację, wyuczoną przez doświadczenie. Opowiedz co się stało pomiędzy tobą a twoją dziewczyną. P.S. „internetowym znajomościom” a nie „internetowym znajomością”.
40 -
Odpowiedz
Niby znasz zasady interpunkcji, a to ważne, a sadzisz błąd, dość ostatnio popularny, stosując narzędnik liczby pojedynczej danego słowa w miejsce celownika liczby mnogiej powyższego. A poza tym… żadna to chujnia – człowiek to świnia. Wiem to po sobie.
82 -
Odpowiedz
Dlatego panowie wasi spełnią wasze prośby i w nowym porządku zlikwidują internet a tym samym skończy się cyrk z internetowymi znajomościami i związkami i w ten sposób nikt nie będzie gwałcił małych dzieci(zwłaszcza ci w czarnych sukieneczkach),ani nie wpadnie w szał,rozpacz,furie i nie powie poraz kolejny że nie wierzy w ludzi,i wszyscy będą szczęśliwe,morale będą wysokie i normy wysokie podczas zapierdolu od 4 rano do 22 a w czasi8e świąt od północy do północy(od 24.00 do 24.00).
04 -
Odpowiedz
Potop- swastyki moc
21 -
Odpowiedz
To zrób screena jego żali i gdzieś udostępnij jego otoczeniu. Oko za oko
30 -
Odpowiedz
,,żują liście koki i jeżdżą na osłach” fajny jesteś :]
00 -
Odpowiedz
Znajomościom kurwa , ZNAJOMOŚCIOM, a nie”znajomością”.Tak mnie to wkurwia,że mi się nawet tłumaczyć nie chce…Wpisz sobie sam, gdzieś w google, o odmianie rzeczowników w liczbie mnogiej,ze szczególnym uwzględnieniem celownika.
20-
Odpowiedz
popieram, też mnie to wkurwia do białości!
10
-
Złota rybka
2016-08-19 08:00Złapałem złotą rybkę i mówi do mnie standardowo, że spełni każde życzenie, jeżeli ją wypuszczę. Na to ja niewiele zastanawiając się odpowiadam jej, że marzy mi się jebać 24 godziny na dobę. I co? Budzę się na placu Łódzkiego Wydziały Fabrycznego. Śrut.
Komentarze do "Złota rybka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Gdybyś był prawiczkiem i stulejem tak, jak ja, to nie miałbyś takich problemów. Mieszkałbyś z rodzicami a jebał byś w lidlu za 1300 i by cie było stać na Tico, na PS4 i ultrapanoramiczny monitor 21:9, oglądałbyś anime gdybyś miał wolne i napierdalał w gry, a na wielkim monitorze puszczałbyś sobie hentai i pornosy, i byś walił dobrze konia, a nie jakieś laski które ci dupę trują i musisz im wiecznie spełniać zachcianki.
280-
Odpowiedz
Dokładnie! Co prawda ja zarabiam 5200zł netto i wynajmuję mieszkanie, ale robię tak samo. Hedonizm i egoizm to podstawa.
80-
Odpowiedz
mogłbyłbym sie poświęcać dla kobiety, ale co z tego jak dizsiaj same niewdzięczne głupie suki u kurwy zostały? A te „porzędne” to i tak zaczynają sie psuć bo im pranie mózgu robi moda i propaganda na kurwienie
152-
Odpowiedz
Żadna normalna nie dotknie takiego troglodyty jak ty, nawet kijem.
12 -
Odpowiedz
Jak czytam takie pierdolety to mi się odechciewa tu zaglądać. Co drugi temat to plucie na kobiety. Czy faceci nie mają fajniejszych tematów? Czy Chujnia to takie miejsce gdzie się zlatują flustraci co nie potrafią sobie kobiety znaleźć i im się lepiej robi jak poplują sobie w chórku na wszystkie? Weźcie się ogarnijcie bo jak się to czyta to aż mdli. Cieszę się, że już mam rodzinę bo jak bym dopiero zaczynała dorosłe życie to po kilku wizytach w chujni chyba bym została lesbijką.
74-
Odpowiedz
myślisz że nam wygodnie pluć z jakichś niepowodzeń? Prawda jest taka że żadnej NORMALNEJ niema, nie szukam jebanego ideału, tylko NORMALNEJ!
32 -
Odpowiedz
Pojęcie normalności jest względne. Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki. Jak się na jakiejś zawiodłeś to nie przenoś złości na wszystkie. A jak już wiesz, że wszystkie takie same to siedź sam przed kompem czy czym tam chcesz i nie narzekaj bo całe Twoje życie to TWOJE wybory. A scenariuszy do Twojego życia (czy związku) jest więcej niż jesteś sobie w stanie wyobrazić. Ani moje rady, ani doświadczonych kolegów nie mają racji bytu. To Twoje życie i musisz go doświadczyć sam, osobiście. Tylko weź odpowiedzialność za swoje wybory i nie szukaj winnych. Ani teraz, ani u schyłku życia. Bo na stare lata możesz żałować, że nie masz wnuków i jesteś sam na świecie albo, że masz i lecą kiedy dziadek dostanie emeryturę. Tak czy siak masz przesrane. Dla mnie życie to pasmo wyborów i konsekwencji wyborów. I nigdy nie przewidzisz na 100% wszystkich skutków swoich decyzji. To loteria. Ale jeśli czujesz, że żyjesz to jest Ok. I zawsze może nadarzyć się okazja zmiany na lepsze. Najważniejsze to żyć tak, żeby u schyłku życia nie żałować, że „przepierdzieliłem życie waląc konia przed kompem”. No, chyba że to Cię satysfakcjonuje.
22 -
Odpowiedz
Nie moja wina że 99.99% taka jest, jeśli ty taka nie jesteś to po co sie odzywasz? Zabolało cie to w jakiś sposób? O tobie to mówiłem? Ciekawe
33
-
-
-
Odpowiedz
o przepraszam, pomyliłem się, zarabiam 8300 netto plus premia 100-150% zależy od wyników..
00
-
-
-
Odpowiedz
No to czego się opierdalasz, patałachu. Przerwę na chujnie jakoś znalazłeś.
240 -
Odpowiedz
Kto nie trawi Mesia łapka w górę.
11914-
Odpowiedz
Mesiu, nie minusuj tego komentarza.
41 -
Odpowiedz
Mesiu, zwróć uwagę, że liczba łapek w górę pod powyższym kementem przewyższa liczbę łapek w dół. Daje Ci to do myślenia?
PS. Jak ja nie trawię Mesia…24 -
Odpowiedz
Zasramarkana prowokacja!
30
-
-
Odpowiedz
Masz brudne zęby z pomiędzy których wychylają się larwy much (mady)
20 -
Odpowiedz
Mesio to kurwa ślepowrońska
36-
Odpowiedz
Trudno się nie zgodzić.
13
-
-
Odpowiedz
Marzenia prymitywnych ludzi.
40 -
Odpowiedz
Ale żeś dopierdolił…
00 -
Odpowiedz
Kiedy ogłoszenia meśpasterskie?
101 -
Odpowiedz
Nie wiecie jednej bardzo ważnej rzeczy,albo nie chcecie o niej wiedzieć lub wiecie ale traktujecie to jak sen wariata.Otóż życzenie każdego spragnienionego całodobowej zapierdolki przez 365 dni aż do końca żywota spełni się jeszcze w tym stuleciu,a kto wie może nawet za ich życia ponieważ władcy świata i wrzechświata planują wprowadzić nowy porządek w którym żaden osobnik żyjący na tym łez padole nie będzie miał prawa się nudzić.W nowym porządku coś takiego jak nuda i narzekanie na nadmiar wolnego czasu stanie się abstrakcją a nie stanem faktycznym i rzeczywistym jak to ma miejsce obecnie,ponieważ każdy robol będzie tak zawalony nadmiarem obowiązków z tytułu bycia niewolnikiem w obozie koncentracyjnym że nawet nie będzie wiedział kiedy mu dzień przeleci i zwali się ze zmęczenia z nóg,nie mówiąc już o tym że nie będzie miał pojęcia co to znaczy wypoczynek i byczenie się a co za tym idzie jego fantazje erotyczne i popęd płciowy całkowiecie zaniknie i nie będzie czuł potrzeby ich biologicznego zaspokojenia,a więc znikną kolejne problemy trapiące ludzkość a wiec gwałty,depresja,masturbacja.
71-
Odpowiedz
w twoim przypadku masturbacja nigdy nie zniknie…
10
-
-
Odpowiedz
Jak czytam takie „perły” to mam wrażenie, że rozmawia członek z dłonią a finałem tej romantycznej wymiany zdań jest samogwałt na kanapie Passeratti TDi.
20 -
Odpowiedz
hehe ale śmieszne normalnie boki zrywać.
00-
Odpowiedz
No bardzo śmieszne, ale bardziej po prostu nudne. Nastolatek o wąskim nosie pisze zajadle i ma nadzieje błysnąć, zostać wielkim.. A tu taki chuj. Dobrze, że chociaż błędów nie robi….
01
-
Chcę wracać, nie wiem co robić
2016-08-17 18:40Jestem już 12 lat w Dublinie. Od dawna ciągnie mnie żeby wrócić do Polski, teraz jestem na urlopie i dosłownie nie chce mi się wracać do Irlandii. Najbardziej wkurwia mnie to, że każdy mi tutaj pierdoli: co będziesz wracał, tu jest chujnia, tu jest bieda, tu jest patologia, tu jest katotaliban, bla bla bla…
Myślicie że taka Irlandia to sam miód? Kurwa pogoda tak chujowa przeważnie że deprecha. Mówili że się przyzwyczaję, a ja się nie przyzwyczaiłem. Deszcz, wiatr i chmury 3/4 roku. Kurwa do tego się nie da przyzwyczaić. Irlandczycy bardzo uprzejmi, a w swoim gronie jadą na nas i innych, tęksnią za czasami gdy w Irlandii sami Irlandczycy byli. Choćbyś tam i 20 lat był to nie jesteś swój, choć znam wiele osób którym się wydaje że z Polaków stali się Irlandczykami, beka niezła. Główna rozrywka w Irlandii to zakupy w zamkniętych shoppingach lub chlanie w pubie. Bo na zewnątrz przeważnie zbyt chujowo żeby, nie wiem, na spacer pójść. Żarcie słabe, chyba że sam sobie umiesz dobrze ugotować. U nas w byle mieścinie są restauracje z dobrym jedzeniem. W Dublinie jest kilka na krzyż i płacisz jak za zboże, chyba że lubisz kebaba to jest więcej. Te ich mieszkania to istna porażka. Wielka płyta lepsza. Wynajmiesz w nowym apartamentowcu, a kurwa ściany nie wiem z czego i chyba z 5 cm mają. Jakbyś mocniej jebnął to się rozwali. I słychać od sąsiadów dosłownie wszystko. Kurwa nie głośne rozmowy, nie imprezy. Ktoś chrząknie, kaszlnie i to słychać. Mieszkałem w kilku miejscach wszędzie to samo. Łącznie z tymi szeregowymi domkami. Chyba że masz wolnostojący to wtedy spoko, no ale to wydatek około 1500 euro za miesiąc. Irlandki to pasztety i przeważnie zachowują się jak faceci. Oczywiście z drobnymi wyjątkami potwierdzajcymi regułę.
No oczywiście są plusy, jest pracy od chuja, zarobki bardzo dobre i… finito. Tylko czy w tak chujowym miejscu można siedzieć całe życie dla tych pieniędzy? Moja siostra zarabia dużo mniej ale jak teraz jest wiosna lato, to widzę ciągle jakiś grill, ognisko, nad wodę jadą poplażować. Na weekend pod jakieś namioty sobie potrafią pojechać. W zimie w góry na sanki czy snowbord (mają kilkadziesiąt kilometrów). Mają mniej siana ale żyją lepiej, są jakby szczęśliwsi. A nie kurwa tutaj zaplanujesz weekend, a jak jebnie wiatrem to choćbyś chciał to chuja zrobisz. No tak grilla na podwórku 4×4 otoczonym 2 metrowym murem. Kurwa bomba, zajebiście.
Chujnia, śrut i dno. Bieda duchowa czy bieda finansowa. Co tu robić, wracać czy tyrać dalej w krainie deszczowców?
Komentarze do "Chcę wracać, nie wiem co robić"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Graj na kompie i oglądaj anime – pogoda jest bez znaczenia.
142-
Odpowiedz
Anglia to raj dla graczy co miesiąc stać na kupno nowego wydajnego kompa.
52
-
-
Odpowiedz
Uzbieraj trochę siana i wracaj do domu stary. Polak tylko tu jest u siebie. Może tu i chujowo, są Janusze i Grażyny i Antek I Nawiedzony:) Ale tu nasz dom i nasza rodzina i bez względu na ich wady tylko tu zawsze będziesz u siebie i wśród swoich. Dzisiaj patriotyzm to takie wyświechtane hasło a po prostu trzeba kochać i żyć na tej ziemi która pelna jest kości i krwi naszych przodków, którzy życie oddawali za to, żebyśmy mogli na tym skrawku Europy żyć. Powodzenia!!!!
582-
Odpowiedz
Srutu tutu, mam głęboko w dupie, na którym skrawku Europy żyję. Co z tego, że urodziłem się w Polsce i jestem akurat polakiem a nie na przykład anglikiem? No co z tego pytam się. Jakie to ma w ogóle znaczenie? Z jakiej okazji mam kochać akurat ten kawałek ziemi, na którym się urodziłem? Przecież to głupie.
1439-
Odpowiedz
Nie musisz. Może kiedyś do tego dojrzejesz a może nie. Twoja sprawa. Ja tak uważam i wyraziłem swoją opinię. Autor i tak zrobi po swojemu, prawda?. Pozdrawiam
222-
Odpowiedz
Dojrzeję do tego…?! Eh, no dobrze, to może pogadajmy o tym, przekonaj mnie. Na dobry początek odpowiedz na moje pytanie – co z tego, że jestem akurat polakiem? Jakie to ma znaczenie dla mnie, jako człowieka, jako istoty ludzkiej? Jaki jest logiczny powód do tego, żebym miał kochać akurat ten kawałek ziemi, na którym się urodziłem? Gdybym się urodził gdzieś indziej, wpajano by mi miłość do innego kraju. To bardzo stronnicze podejście, kompletnie nieobiektywne, nie wynika w żaden sposób z moich przekonań, a jedynie zostało mi narzucone z bardzo irracjonalnego powodu – miejsca urodzenia. Więc gdzie w tym jest jakiś sens?
613-
Odpowiedz
Mylisz pojęcia kolego, aczkolwiek techniczne masz rację. Logicznego powodu nie ma. Ale tak samo nie ma logicznego powodu cieszyć się życiem, skoro wiesz, że umrzesz, tak samo nielogiczne jest zakochiwać się w jakiejś osobie, skoro wszyscy jesteśmy tacy sami itp. itd. Za to jest pełno emocjonalnych powodów – bo tu się wychowałeś, bo mimo, że Polacy mają mnóstwo wad to mają też super zalety, które doceniają ludzie na świecie; za to, że nasz kraj jest piękny (chociażby natura lub wiele zabytków); za to, że mamy ciekawą historię i w naszych żyłach płynie krew dawnych bohaterów; za to, że masz z czym się utożsamiać bo urosłeś w tym kraju a nie w innym, i bliższy ci orzeł biały niż statua wolności czy wieża eiffla. Nikt nie mówi, że masz być nawiedzonym fanatycznym nacjonalistą. Ale skoro już urodziłeś się w tym a nie innym miejscu i zostałeś wychowany tak, a nie inaczej, to czy nie lepiej cieszyć się tym co piękne i być dumnym z tego co wspaniałe w naszym kraju niż marudzić? Rodziców i ojczyzny nie wybierasz, i może czyjś ojciec kupił swojemu synowi nowe lambo na urodziny, a twojego stać tylko na rower, ale czy to znaczy, że twój ojciec jest gorszy albo że masz go olewać bo to stary jak każdy inny, spłodził i tyle jego roboty? Z resztą wiesz, jak uważasz, że PL jest be to zawsze możesz jechać gdzie indziej, nikt cię tu siłą nie trzyma. Tak jak napisał autor oryginalnego komentarza – twoja sprawa. I koniec tematu, rób sobie co chcesz a nie szukasz jakichś niezasadnych dyskusji. Jeden lubi to, drugi tamto, i nic jednemu i drugiemu do tego.
211 -
Odpowiedz
Spróbuję w podobnym co ty tonie zadać ci podobne pytania. Dlaczego kochasz swoją matkę? Co z tego, że to akurat ona cię urodziła? Jakie ma to znaczenie dla ciebie jako istoty ludzkiej? Jaki jest logiczny powód do tego, żebyś miał kochać akurat tą kobietę, która cię urodziła? Przecież gdyby urodziła cię inna kobieta wpajano by ci miłość do kogoś innego. Gdzie w tym sens? No więc uczucia, miłość są z założenia nieobiektywne, często pozbawione logiki. Ktoś może nie kochać miejsca swojego urodzenia, ktoś może nie kochać swojej matki, ale to, że ktoś (a jest to większość) kocha nie musi być logicznie udowodnione aby miało sens. Sens nadajemy w życiu pewnym sprawom sami!!! Myślę, że wyczerpałem temat i to moja ostatnia wypowiedź w tym temacie, bo nie mam ani ochoty Cię przekonywać ani się z
Tobą kłócić. Wierzę w wolność człowieka, również w wolność do braku wiary i braku uczuć;-) Pozdrawiam cię.115 -
Odpowiedz
Spodziewałem się, że porównasz to do matki. To chyba najczęstsze porównanie jakiego ludzie używają gdy rozmawiam z nimi o sensie patriotyzmu. No i cóż, choć wydaje się trafne, to niestety takie nie jest. Nie będę tłumaczył dlaczego, bo skoro uważasz, że wyczerpałeś temat, to i ja nie będę na siłę dalej ciągnął tej dyskusji. Tak czy inaczej, również pozdrawiam.
34 -
Odpowiedz
Witam, byłem tam 3 lata, i wróciliśmy, Irlandczycy jak Irlandczycy technologia budownictwa jak 30 lat temu w pl, ale najgorsze to polaczki jebaczki, którzy są tak 10 lat i udają ze są iryskami znam takich kilku ale jeden utknął mi najbardziej taki piti ciota co chuj nawet na siebie by podkablowal do bossa byle tylko pochwale dostać rudy chuj
00 -
Odpowiedz
Ale przecież przywiazujesz się do miejsca urodzenia, a co za tym idzie – tesknisz później za nim. Pod warunkiem że nie miałeś zjebanego dziecinstwa.
90
-
-
Odpowiedz
Przypomina się dowcip o rodzinie owsików. Dlaczego żyjemy w takim paskudnym miejscu? Bo to nasza ojczyzna…
61
-
-
Odpowiedz
Z całym szacunkiem dla Ciebie. DZIECI (m.in.) walczyły o Twoją wolność, oraz o to, iż masz możliwość pisania teraz na internecie, w zupełnie wolnym kraju.
Piszesz o anglikach — zdradliwi, historia potwierdza.
Zapytanie „Z jakiej okazji mam kochać akurat ten kawałek ziemi, na którym się urodziłem? Przecież to głupie.” zostawiam bez komentarza.
31
-
-
-
Odpowiedz
A w czym robisz?
21-
Odpowiedz
Przy produkcji bulbulatorów
42
-
-
Odpowiedz
rób jak Ci serce mówi. moim zdaniem kasa to nie wszystko i jak tam się źle czujesz to lepiej ze swoimi biedować niż na obcym siedzieć samemu w depresji
191 -
Odpowiedz
Wiesz co? Mówiąc szczerze i na serio, to autor pierwszego komentarza ma nawet rację, zajmij się grami wideo i anime, jeśli dobrze poszukasz i popytasz, to znajdziesz zajebiste perełki, dzięki którym możesz nawet inaczej spojrzeć na niektóre sprawy, a po ich ukończeniu poczujesz się, jak po przeczytaniu zajebistej książki. Z gier na początek polecam serię final fantasy, a z anime do koloru, do wyboru, bo masz tyle gatunków, co w filmach aktorskich. A do Polski możesz przecież regularnie wpadać na urlop/wakacje podładować bateryjki. Poza tym, no halooo, wśród dublińskiej polonii nie ma ani jednego ogarniętego Polaka, żeby pogadać?
87 -
Odpowiedz
Ty to chyba nie docieniasz tego co udało ci sie osiągnąc albo niewiesz jak bieda potrafi byc straszna. Nie warto wracac do polski bo pozniej bedziesz zalował.
69 -
Odpowiedz
Mam tak samo. Chcialabym opuscic Belgie. Ale…
Nie poradze sobie w Polsce. Wiec wpadam co jakis czas by podlasowac baterie. I dziala.121-
Odpowiedz
Poradzisz Sobie,kurwa Polska to jest na dzień dzisieszy model dla reszty motlochu.
43
-
-
Odpowiedz
Stary, jezdzilem do uk przez 10lat, troche tam mieszkalem. Potem wrocilem do polski. Powiem ci tak: zrobilem blad. Jestem tu teraz 5lat i kombinuje zebynstad wyjechac w pizdu ale gdzies gdzie nIe ma unii.jak chcesz wracac do tego fiskusa, zusu, zamordyzmu, depresyjnego otoczenia to droga wolna.
144 -
Odpowiedz
Wracaj 😉 myślę że szkoda życia na puste życie.
72 -
Odpowiedz
Po co tutaj wracać. Tu jest bieda wegetacja. Pracujesz. Stać Cię tylko na zwykle życie „od wyplaty do wypłaty”. Nawet oszczędności przywiezione z Irlandii rozpuscza Ci sie po kilku latach. Zakladasz własny biznes. Splajtujesz prawie od razu dzieki ZUS. CIT. PIT i wiele innych jawnych i ukrytych oplat
163 -
Odpowiedz
Witaj kochany kolego!!! Mam ten sam problem jakby mam tu męża dzieci życie w miarę ustawione lecz brakuje tych weekendów u brata w ogrodzie, ognisk, grilla no i normalnej pogody w weekend chociażby… Ah jak ja cię rozumiem aż za dobrze. Tylko niestety ja/my nie mamy po co wracać do Pl (żeby Ci od zusu krusu i innych podatków sraczki dostali!!!) a to skutecznie powstrzymuje przed powrotem i mam nadzieję na lepszą przyszłość dla moich dzieci. Wyjechać zawsze można lecz wrócić tutaj raczej już ciężko… Powodzenia jakakolwiek decyzję podejmiesz. Jeśli masz do kogo i po co wracać nie ma się co męczyć jeśli jeszcze się nie przyzwyczailes to już nic tego nie zmieni. PS tez nie cierpię tej pogody (wczoraj gorąco +25 słońce lato ” pelna gębą” dziś zimno ciemno i do domu daleko)
52-
Odpowiedz
Ciekawe czy jak mieszkałaś w Polsce to głosowałaś na prawicę (tę faktyczną) która jest za niskimi podatkami. Szczerze w to wątpię, sądzę że jesteś z tych co to narzekać potrafią, nie działać.
[prawicowiec]01
-
-
Odpowiedz
Czy na Polsce i Irlandii świat się kończy? Może spróbujesz trochę popodróżować? Chociażby na weekend (tanie laty teraz są w rózne rejony) – zobacz kraje, w których przyda Ci sie język angielski (bo zakładam, że znasz), albo inny który znasz – jest wiele przyjemniejszych miejsc jesli tak nie możesz znieść Irlandii. Ja się np. zakochalam w Szkocji bedąc na wycieczce i tam się przeniosłam i sobie chwalę. Jedyne co musisz rozwiązać to problem poczucia przynależności – czy jest dla Ciebie tak bardzo ważne, że musisz się czuć jak u siebie, że nie dasz rady inaczej – jeśli tak, to wtedy wracaj do Polski, bo zmarnujesz życie na tęsknotę. Ja się tu akurat lepiej czuję, bo mi ten dystans odpowiada, żadna sąsiadka nie lampi się co robię w kuchni, nie słyszę całej masy głupich uwag które trafiają się w Polsce.
111-
Odpowiedz
Zazdroszczę takiego ukierunkowania uczuć! Też zakochałem się w Szkocji, ale będąc tam uświadomiłem sobie jak bardzo kocham Polskę. I niezależnie od wyboru będzie źle…
PS. Wybrałem Polskę 🙂
81-
Odpowiedz
I dobrze – to wazne, żeby się dobrze czuć:)
Jeszcze o jednej rzeczy zapomniałam – o pieniądzach, faktycznie jak już się zjedzie do Polski to po tych latach rypania na wygnaniu warto już miec tam coś swojego w kwestiach mieszkaniowych, jakąs gotówke na start i co najważniejsze – pomysł na zarabianie. Ideałami sie garnka nie wypełni, a w Polsce to jednak trochę kosztuje.40
-
-
-
Odpowiedz
To Twoja decyzja, tylko czy warto rzucić w miarę poukładane życie z zarobkami w Euro i jakąś tam wizją przyszłości dla sentymentów i niepewnego jutra w PL? Na to pytanie sam musisz sobie odpowiedzieć (mnie przypomina się odcinek kiepskich jak wszyscy wyjeżdżali i Boczek mówi „Patriotyzm to ja mam w sercu a biedę głęboko w dupie”). W PL prędko lepiej nie będzie, a raczej do gorszego zmierza.
PS A rozrywki w Irlandii to nie tylko shopping, czy chlanie. Irlandia to przede wszystkim rugby, przyjrzyj się w weekendy jak oni żyją tymi meczami i jak później godzinami potrafią analizować każde spotkanie. A mecze reprezentacji w pucharze świata czy sześciu narodów to prawie święto narodowe.
51 -
Odpowiedz
Kolego – wiem dokładnie, o czym piszesz. Mieszkałem przez 5 lat w Szkocji, w bardzo ładnym mieście – ładniejszym niż Dublin, ale chujnie miałem dokładnie te same. Jeśli przez 12 lat się nie zaaklimatyzowałeś, to się to już nie zmieni. Jeśli chcesz być szczęśliwy, to musisz stamtąd spierdalać. Nie słuchaj pierdolenia taśmowych patałachów, że w Polsce się nie da żyć. Żyć można nieźle, tylko trzeba ruszyć głową i znaleźć własną receptę. Ja startowałem od zera, uruchomiłem jeden biznes w Szkocji, później wróciłem do Polski i tutaj kolejny. Teraz mieszkam w Polsce, biznesy działają oba. Z żadnym z tych biznesów nie było łatwo na początku i powiem, że wcale nie było tak, że w UK wszystko zajebiście, a w Polsce wszystko chujowo. W UK było łatwo pod względem urzędowym i podatkowym, ale chujowo pod tym względem, że Polak ma zawsze pod górkę za granicą. I owszem – możesz znać język, realia, itd., ale jak jesteś Polakiem, to masz trudniej, bo w każdym kraju mniej lub bardziej faworyzowani są swoi. W UK, i podejrzewam, że w Irlandii również – chujnia w biznesie jest pod tym względem, że gospodatka stoi. Trudno się przebić. Z kolei w Polsce gospodarka wciąż się rozwija, łatwiej się gdzieś wbić; jakoś też człowiek bardziej intuicyjnie ogarnia, co tu można i wypada, a czego nie można. Z urzędami i podatkami dość chujowo, ale Polak we krwi ma to, jak te instytucje okiwać. W związku z moim szkockim biznesem bywam w Szkocji w sumie z 2 miesiące w roku. I to jest dla mnie okej. Ale kurwa – jak tak człowiek posiedzi w lecie tydzień, to jest spoko, bo ładne okolice i w ogóle. Jak ten tydzień zaczyna się przedłużać, to zaczyna się jednak ta chujówa, o której piszesz. Wady zaczynają być dotkliwe. Chcesz rozpalić grilla, to zaraz napierdala wiatr. Piździ jak skurwysyn, ubierasz kurtkę. Chowasz się gdzieś pod murem w tych jebanych betonowych ogródkach-spacerniakach, chuja to daje, i tak zresztą zaraz zaczyna napierdalać dodatkowo deszcz z tego wiecznie zachmurzonego nieba. W końcu spierdalasz do domu. Chcesz gdzieś wyjechać na wycieczkę – znów chujnia – ciemno, wieje, pada. Ludzie pochowani gdzieś po kątach, po knajpach, po domach, czekają na gumową i w chuj drogą pizzę z Dominosa. Chcesz obejrzeć się za jakąś dupcią – wszędzie blade grube wieloryby z zółtymi zębami. Wszędzie szaro, te szare domy, szare wykładziny, szare kible i umywalki. Tam chyba mają jakieś inne słońce. Nawet jak jest ładnie, to jakoś inaczej niż w Polsce. Nie czuć zapachów, nie słychać świerszczy, a kurtkę trzeba mieć zawsze pod ręką. Inny świat, można zapomnieć, że gdzieś w ogóle jest lato, jakieś prawdziwe życie. Pogoda tak muli, tak tępi zmysły, że człowiek zastanawia się, czy to jawa, czy jakiś letarg, sen zimowy. Na szczęście nie muszę tam już żyć. Sierpień, samolot ląduje w jednym z dużych polskich miast. Otwierają się drzwi – i od razu czuć ten żar klimatu kontynentalnego, czuć ten wigor, czuć zapach młodych gorących polskich cipek. Wychodzisz z lotniska – jest w ludziach jakieś życie – ten niesie materac do pływania, tamten robi zakupy na ognisko, inny szykuje się na grzyby. Zapach łąki, kumkanie żab, zimne piwko, które przy letnim upale czujesz, że powinno być zimne. Można wiele wymieniać. Nie patrz na plebs i znajdź sposób na siebie. Poznaj swoje mocne i słaby strony, co chciałbyś robić. Pracuj ciężko, ale mądrze i krótko. Ryzykuj. Żebyś tam długo nie siedział.
312-
Odpowiedz
Wczoraj koleżanka pływała w zatoce pod Edynburgiem, grzyby zbierają w tej chwili prawie wszyscy moi znajomi (na spacerach z psem nawet;), koledzy jeżdżą na ryby regularnie, dzieciaki latają bez koszulek! Grile, plaża, wspólne oglądanie meczów, wspólne wyjazdy weekendowe, kino (nawet polskie filmy tu lecą, już się szykujemy na Wołyń) i festiwal, z którego cięzko cos wybrać, bo tyle się dzieje… drzwi od samolotu jak się otwierają na lotnisku to od wreszcie można oddychać – rześkie, szkockie powietrze jedyne w swoim rodzaju – wreszcie się człowiek przestaje dusić:) To tylko tyle z tego, co się działo w sierpniu u mnie w Szkocji:) Ale niech każdy ma co lubi:)
48-
Odpowiedz
Dochodzę do wniosku (na podstawie Waszych wpisów), że na obczyźnie to tego grilla i zimnego piwka najbardziej brakuje, czy co? Nie będę się wypowiadać za dużo, bo nigdy w świecie nie pracowałam. Żyję tu, w Polsce i łatwo nie jest a pogoda tego lata jest zjebana na maksa.
24 -
Odpowiedz
Idź pan w chuj. Edynburg dobrze znam. Ładne miejsce a wszystko inne tak jak pisze autor. Są piękne plaże pod miastem – w Aberlady, Saint Andrews, North Berwick, Cramond – i w chuj puste – jakby czekały dopiero na rozpoczęcie sezonu. Pogoda na pływanie trafia się z raz na 2 lata. Ale rozumiem – różnie można podchodzić do tego wszystkiego. Jednym pasuje, innym nie. Ja w pełni rozumiem rozterki autora.
51-
Odpowiedz
To jest ich największa zaleta, że puste! Na litość – nie mów, że tęsknisz za prawanami!?
13-
Odpowiedz
Podstawowe pytanie – dlaczego są puste? Dlatego, ze pogoda jest tak spierdolona, że mało kto wytrzyma, żeby tam siedzieć albo nie daj boże pływać. Jak ktoś kocha puste plaże, to może pojechać na Antarktydę – tam będzie miał jeszcze więcej w chuj pustych plaż – zero ludzi, parawanów, Januszy.
50
-
-
-
Odpowiedz
taaa, cudnie w tej szkocji, te zatoki w edynburgu takie czyste, tylko na chujni siedzisz nie szkockiej tylko PL…
do autora chujni – wracaj, kasa to nie wszystko, mieszkałam kiedyś w Londynie, chuj z tymi funtami, Polska biedna ale własna 😉 odwagi! EM20
-
-
Odpowiedz
Kurwa, prawdziwa poezja:)
10 -
Odpowiedz
kurde ale ty masz racje, ja tez po 9 latach wróciłem i kocham ten moj zjebany kraj, ten klimat i te dziunie—jestem kurwa u siebie
50 -
Odpowiedz
Świetnie napisane, prawdziwy Polak, nie to ci wynarodowieni narzekacze, nie potrafiący docenić Ojczyzny.
[prawicowiec]10
-
-
Odpowiedz
Emigruj gdzieś do kraju z lepszą pogodą (albo chociaż do Kanady, może zimniej (choć przy granicy ze Stanami, to raczej nie) ale klimat pewnie lepszy niż na wyspie) i znajdź jakąś fajną cipkę i się z nią ożeń, to może zapuścisz korzenie.
W Polszy czekają na ciebie tylko Mesio i Byczywąs. 😉45 -
Odpowiedz
Wracaj więc do ojczyzny. c:
31 -
Odpowiedz
Najlepiej utyrać kase w tej irlandii a na emeryture przeniesc sie do portugalii
31-
Odpowiedz
Byłem w Lizbonie, wspaniałe miasto. Plus fado na żywo. 🙂
31
-
-
Odpowiedz
Ja żyję w Anglii od 2007 roku. Już tak się przyzwyczaiłem do życia bez stresu, że nie wyobrażam sobie powrotu do Polski. Może na początku nie było wspaniale ale teraz kiedy mam stałą pracę, kontrakt, życie jest proste i bez zmartwień, nie wiem co to bieda, brak pracy i życie od pierwszego do pierwszego licząc każdą złotówkę. Bardzo doceniam takie życie, to nie są kokosy mam jakieś 1350 funtów i na spokojne życie wystarczy. Autorze grill, jezioro w PL to nie powód aby zjeżdżać na stałe do Polski.
85-
Odpowiedz
Te 1350 to masz na tydzień, miesiąc? Po oplaceniu mieszkania czy jak?
[prawicowiec]00
-
-
Odpowiedz
ujeła mnie twoja historia
11 -
Odpowiedz
Autorze, znam ten ból, dlatego po raz pierwszy daję komentarz na tym zacnym portalu. Przed miesiącem wróciłem z Dublina, zaledwie po dwóch latach. Jedynymi rzeczami, za którymi jakoś będę tęsknił, są niezła pensja i wycieczki na klify (gdy przypadkiem nie pada deszcz…). No, może jeszcze pewne elementy irlandzkiej mentalności (ale tylko niektóre!!!). Twoje obawy są głównie ekonomicznej natury. W moim odczuciu poziom życia przeciętnego Irlandczyka nie różni się aż tak drastycznie od przeciętnego Polaka – i tu i tam jedzie się często na kredytach. Nie ma nic za darmo i każdy goni za pieniądzem. Jeśli masz jakieś konkretne wykształcenie, doświadczenie czy zawód, to w Polsce też dasz radę. Może okupisz to większym stresem w pracy. Ale znasz realia ekonomiczne w obu krajach, więc sam oceń. Nie wiem, z jakiego pułapu startowałeś i gdzie teraz jesteś zawodowo, zresztą ciężko cokolwiek gwarantować. Ja sam wróciłem do rodziny i znajomych, do „bycia u siebie”. Do możliwości wyrażenia zdania, gdy coś mi się nie podoba (będąc „w gościach” tego się nie robi, chyba że masz obywatelstwo). To wszystko jest bardzo subiektywne i znam wielu rodaków, którzy nie wyobrażają już sobie życia poza Irlandią. Skoro znaleźli swoje miejsce i czują się tam dobrze, to świetnie i niech im się wiedzie. Ale jeśli Ty po 12 latach masz wątpliwości, to też o czymś świadczy, prawda? Ustal sobie na spokojnie priorytety, a potem bądź konsekwentny. Może poszukaj innego kraju, ale przedtem przypomnij sobie też ile kosztowało Cię osiedlenie się w Eire na samym początku. Pomyśl też ile kosztuje Cię bycie w miejscu, którego nie lubisz (takie „oszukiwanie siebie”). Tak czy inaczej, nie bój się, nie daj zastraszyć, przefiltruj przez własny rozum to, co inni mówią. Cokolwiek zrobisz, życzę Ci powodzenia i szczęścia. Może napisz jeszcze kiedyś na chujni. Go n-eírí an bóthar leat./ pozdr. Wu
80 -
Odpowiedz
Przenieś się jeszcze gdzie indziej
01 -
Odpowiedz
Skoro tak to opisujesz, to niema wątpliwości, wróć, najwidoczniej to Twoje serce sie odezwało i nie potrafi wytrzymać. Tu jest Twój DOM. Ja bym nie mógłbyć długo poza krajem, nawet jeśli to by była Japonia.
32 -
Odpowiedz
Ja na Twoim miejscu bym oszczędzał kasę na mieszkanie w Polsce i wrócił. Tu jest Twój Dom i Ojczyzna. Nie jest tu idealnie, ale to też zalezy od Nas. Potrzebujemy ludzi z szerszym horyzontem, takich, jak Ty. Polska ma swoje zalety, a sytuacja polityczno-gospodarcza może się zawsze zmienić. Pamiętaj też, że gdziekolwiek się nie przeniesiesz, siebie zabierzesz ze sobą. Pozdrawiam.
51 -
Odpowiedz
Nie wracaj.Nie warto.
76-
Odpowiedz
Popieram w całej rozciągłości.
24
-
-
Odpowiedz
Jak ja to rozumiem! Mieszkałam w Anglii i chociaż zarabiałam tam zajebiste pieniądze za które zajebiście żyłam, to dopiero po powrocie do Polski poczułam, że to tu jest mój dom i to tu jestem szczęśliwa!!! 🙂
60 -
Odpowiedz
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie. Nie wiem co ma mój komentarz do pożywższej chujni, ale tak mi się jakoś przypomniało. Może dlatego, że stary już jestem. Choć co ma to do rzeczy? Chuj raczy wiedzieć.
40 -
Odpowiedz
A ja w Polsce nic nie mam, Stary w pace, Matka pije, ojciec tez pije, w sumie wyszedl niedawno z paki. Dom sie rozpadl. To jest chujnia. Wracasz do domu na wakacje, typu jeden tydzien i nie masz tam nic. W sumie w domu nikt juz nie mieszka. Nawet kluczy nie ma kto dac by sie w tej ruderze kimnac na zimnym brudnym koju. Pozostaje spac w aucie wynajetym. Nikt Cie z lotniska nie odbierze, obiadu nie zrobi, nie masz jak za bardzo gdzie spac, zupelnie jakbys do innego kraju jechal, na wczasy gdzie nie masz tez nic i nikogo. Dalsza rodzina pomoze albo i nie, z wielka laska i wypomni albo tak sobie policzy za paliwo ze mialbys szofera zamiast tego na tydzien czasu. To jest dopiero Chujnia. Jak sie jeszcze kocha swoj kraj i chcialoby normalnie tam spedzic pare dni a nie mozna i to sie na lepsze nie zmieni, chyba ze kupisz sobie swoj dom, czy mieszkanie, ale to jest start z rownego zera w Polszy, bez domu, bez mlotka, ziemi, auta i supportu. Wez tu wroc, albo mysl o powrocie. Tylko bycie milionerem za granica to umozliwia, inaczej hard s-f.
82-
Odpowiedz
Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, że nie mam moich kochanych rodziców, fajnego rodzeństwa, przytulnego domu, dobrego i ciepłego obiadu (czy tam innego jedzenia), nie mam z kim porozmawiać, poopowiadać co u mnie… Masakra. 🙁 Bardzo Ci współczuję.
50-
Odpowiedz
mhm.. zesrałabyś się gdybyś miała sama na siebie zarobić…, bez obrazy..
03
-
-
Odpowiedz
Pieprzenie. A jak jechałeś za granice to to wszystko miałeś?
00
-
-
Odpowiedz
Mam podobny dylemat, tyle że ja w Anglii siedzę. Ja już się zdecydowałem – wracam. Tu jest fajnie i luźno oraz są pieniądze, ale nic poza tym, a nie na tym polega życie. Fajnie tak sobie siedzieć kolejny miesiąc i mieć wszystko w dupie, ale za chwilę zostanę tylko ja i pieniądze jak tak dalej pójdzie. Wracam pożyć socjalnie i poczuć się jak u siebie oraz na swoim terenie. Ciebie do niczego nie namawiam, pozostawiam to jednak pod rozwagę.
50 -
Odpowiedz
Policz liczbę głosów za i przeciw pod twoją chujnią 😀
21 -
Odpowiedz
Mam identycznie, tylko, że mieszkam na Islandii, tutaj jest jeszcze gorzej z pogodą… Leje, wieje i to nie są wiaterki, tylko kurwa huragany. Jestem tutaj dopiero 3 lata, a już mam dosyć. Z drugiej strony z jakiegoś powodu wyjechałam z Polski, ale jak tutaj jestem to chcę do Polski, chyba wiecie ocb, nie?
20-
Odpowiedz
„Dopiero 3 lata” wow, mam nadzieje ze u mnie 3 lata to będzie max za granicą…
[prawicowiec]00
-
-
Odpowiedz
Odwieczny dylemat takich jak my, wygnanych za chlebem poza ukochany kraj. Nie będę się rozwodził o plusach i minusach – powiem tylko tyle, że gdyby nie sytuacja ekonomiczna do żadnej Anglii bym nie wyjeżdżał, bo moim domem jest Polska. Zapewne nieco łatwiej jest osobom mającym żonę i na dodatek może jeszcze dzieci, ale w pojedynkę jest naprawdę ciężko. Ja to widzę od zawsze tak – jak masz dobrą prace to odkładaj pieniądze i za jakiś czas wróć do kraju. Jesteś już 12 lat i dalej tęsknisz… nie widzę wystarczająco dobitnego powodu, byś tam zostawał. W Polsce też można sobie dać radę – za uzbierane pieniądze można się dokształcić w zawodzie lub zdobyć nowe umiejętności – w końcu miliony ludzi dają sobie jakoś u nas w ojczyźnie rade(i to całkiem nieźle), prawda? Na obczyźnie nigdy nie będziesz u siebie. Nigdy. Jak dajesz sobie radę już tyle lat to i w Polsce sobie dasz – może nie za takie wynagrodzenie, może trochę więcej zachodu będzie, ale… Musisz sam sobie odpowiedzieć na pytanie, co dla ciebie jest najważniejsze – ja wiedziałem to od momentu wyjazdu, aż po dziś dzień nie mam wątpliwości, dlatego zawsze wracam:) Ale decyzja należy do ciebie. Jak masz fach w ręku, nie ma co się męczyć. Jak nie masz, zarabiaj i rozwijaj się – jak poczujesz się pewnie i mocno staniesz na nogach to wtedy wracaj. Ale jak mówię – decyzji nikt za ciebie nie podejmie. Powodzenia kolego:)
80-
Odpowiedz
no tak… stań na nogach i co dalej na tych nogach? Otworzysz firrrmę, wpierdolisz ze stówę w interes i chuj z tego będziesz miał. Albo jakiś gówniany zysk za który będziesz puszki fasoli kupował… I co dalej? Będziesz chodził na castingi o robotę za 1500?
26-
Odpowiedz
Nie przeczytałeś uważnie postu autora powyżej. Autor chujni nie siedzi zapewne 12 lat sprzątając ulice. W Polsce da sobie radę i wcale nie będzie tyrał za najniższą. Masz zawężonone horyzonty i tyle.
42
-
-
-
Odpowiedz
Zgadzam się w 100% z Tobą. Właściwie moja historia jest taka sama tylko jestem 9 lat za granicą i mieszkam w Skandynawii. Odczucia te same i z każdym rokiem jest już tylko coraz gorzej, ale mam plan, zarobić odpowiednią sumę przez jeszcze parę lat i powrót-szkoda życia marnować, pieniądze to nie wszystko.
00 -
Odpowiedz
Wracaj chlopie, na co czekasz? Z wiekszoscią się zgodze, poza katotalibanem – akurat podoba mi sie w Polsce stan katolicyzmu. Na przedmieściach Dublina w kosciele Irlandczycy to glownie starzy, mlodzi to w znacznej czesci obcokrajowcy, msza nie taka żywotna jak u nas.
12 lat i sie tu nie dorobiles? Tym bardziej wracaj, bo ci zycia zabraknie a sie tu nie dorobisz. W Polsce piekna pogoda i jestesmy u siebie. Zarobki niby lepsze, ale wynajem mieszkan strasznie drogi. Chyba ze siedzisz na kupie w jednym mieszkaniu z roznymi osobami i placisz za pokoj, ale co to za mieszkanie :]
Irlandczycy z ktorymi mam do czynienia na co dzien sa generalnie ok, oczywiscie z pewnymi wyjatkami.
A wracając do sedna – dzieciaki sie wynarodowią a wnuki polskiego języka znać nie będą, taka jest rzeczywistość i dziwie sie ludziom ktorzy tu chcą zostać na zawsze. Ale oni nie mają poczucia narodowego, a jak się uważają za polskich patriotów to nie wiedzą co to slowo znaczy.
12 lat strasznie dlugo, juz dawno powinienes sie dorobic i siedziec w Polsce 🙂
[prawicowiec]20 -
Odpowiedz
My tez z zona po 11 latach wacamy. Nie do miasteczka tylko do Wroclawia. Dublin to wieksza wiocha. Zgadzam sie z autotem, jakbym czytal swojego posta. Dorzuce tylko jeszcze ze dosyc mamy oboje placenia na socjalnych oraz samotne mamusie kurewki ktore przynajmniej oficjalnie nie wiedza kto jest tatusiem. Irole leniwi, glupi i fauszywi sa-to wszystko co mam na ich temat do powiedzenia. Dla mnie to tubylcy zyjacy na obrzezach Europy. Mam nadzieje, ze, zadnego juz nigdy w zyciu nie spotkam i nie bede musial wracac na wyspe grzybem i wilgicia w tekturowych domach stojąca. Hej
20 -
Odpowiedz
Wady życia w IRL:
– rasizm do Polaków i generalnie nie-irlandczyków (przejawia się u ok.80% młodych i 50% starych iroli) prawie na każdym kroku, choć bardzo często jest dość sprytnie maskowany, ale ZAWSZE odczuwalny
– denny poziom edukacji dzieci i kompleks niższości intelektualnej (w irl wszystkie dzieci, zwłaszcza irlandzkie są „geniuszami”, a później jest efekt zamkniętych grupek bardziej dorosłych iroli/”iroli”-menadżerów co to wszystko wiedzą lepiej i utrzymują prostą zasadę, że praca umysłowa/”za biurkiem” jest dla iroli, a dla obcych to raczej praca fizyczna)
– ilość sklepów specjalistycznych znikoma (np.ZERO sklepów z elektroniką, oni wolą z domu zamówić i przepłacić za przesyłkę,ale częściej jest to zasada, że np.ryska na obudowie=urządzenie do śmietnika i kupić nowy badziew na pierwszym możliwym shopingu
– pogoda j.w.pisali + pająki wykurwiście straszne (jakieś pseudo czarne wdowy etc.) + zapleśniałe/zagrzybiałe mieszkania cuchnące wilgocią za m-c wynajem ok.2200€/Dublin i okolice, dopiero taniej na zapiździałych wsiach gdzie nie dojedziesz bez samochodu, te lepsze mieszkania w lepszych dzielnicach czy nowszym budownictwie to koszt j.w. x2, xN..etc.
– b.drogie koszty pierwszego ubezpieczenia auta, taksówki drogie, autobusy spóźniają się co jest normą i każdy autobusista ma wyjebane na to, co prawda jest kolej – parę połączeń na krzyż na całą irl.
– tzw.garda=zwykła policja irl.to jest pośmiewisko… najlepiej wychodzi im robota papierkowa i w huj niekończące się dochodzenia. Co innego „czarni” i wojsko, ale ci są bardzo rzadko wzywani
– niekończąca się wojna klanów i wszelkiej mafii o wszelkie możliwe profity z nielegalnych działalności (irole potrafią się także wzajemnie nienawidzić jeśli są np.z różnych hrabstw, lub warstw społecznych, a do tego dochodzi nienawiść rasowa)
– wkurwiające irl.”kwiatki” typu woda gorąca osobno, lodowata osobno, okna otwierane na zewn.,conocny widok pijaków, ćpunów (raczej nie dotyczy zahukanych irl.wioseczek i miasteczek, gdzie ludzie mogą nawet mili kiedy po „obwąchaniu” uznają cie za prawie-swego)
– kościoły protestanckie są przerabiane na magazyny/biura, bo dla wiekszosci mlodych iroli jedyną wyższą wartością jest odpowiednio wysoki zarobek lub zasiłek a tak ogólnie to tylko stare pokolenie Irlandczyków wierzy w Boga, kościoły katolickie jakoś się trzymają, ale..to nie to co w Polsce..
Zalety (??) życia w Irl:
– bilans życia (zarobki do wydatków na m-c) ciągle nieco lepszy niż w Polsce, z tym że… Nie do końca, bo po ostatnich podwyżkach – zwłaszcza wynajmu mieszkań to ten bilans może wypaść gorzej, lub co najwyżej tak samo jak w Polsce
– łatwiejszy dostęp do różnych zasiłków, ubezpieczeń, ale czasami działa to na zasadzie upodlenia nie-irola (zasady do jakich trzeba się dostosować)
– lepsze możliwości edukacji w szkolnictwie wyższym (młodzi i bogaci mają nieco lepiej,ale jest dużo pomocy jeśli sie wie co i jak)
– jedna zielona karta która załatwia wszystkie bilety na autobusy, pociągi i tramwaje (o ile odpowiednio dużo na niej środków)
A reszta to już była napisana.00
Cytat z chujni na drodze
2016-08-16 19:17Mikrochujenka. Wracamy sobie do domu z moją ślubną naszym wypasionym Passeratti CC. Na skrzyżowaniu, tuż przy wjeździe na naszą uliczkę widzę zaparkowane nowiusieńkie dwuosobowe BMW, coś jak roadster, widać, że nie w kij dmuchał. Oczywiście rzuciłem komentarz „No pyszne parkowanie, milordzie!”. Komentarz małżonki zamknął mi momentalnie usta:
– „Gdybyś zarabiał 50 tysi euro miesięcznie, patałachu…”
Komentarze do "Cytat z chujni na drodze"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
szkoda czasu na ciebie
110-
Odpowiedz
dla niego już nie ma nadziei
31
-
-
Odpowiedz
plot twist: twoja żona to Mesio
321-
Odpowiedz
mesio schrodingera – na chujni każdy jest mesiem dopóki nie udowodni, że jest inaczej
190 -
Odpowiedz
„plot twist: twoja żona to Mesio”
Tak jest, patałachu, Pan twój jest wszędzie… Jak go wkurzysz, to ci się w nocy przyśni. A jak ostrzeżenie nie poskutkuje, to ci żona nie da. 😛 /Mesio
PS. PS-a nie ma. Jest foch. Domyśl się za co.81
-
-
Odpowiedz
A więc ożeniłeś się z Byczywąsem…
270 -
Odpowiedz
z serii „Jak żyć?” :
„Głupi nie lubi się zastanawiać, lecz tylko swe zdanie przedstawić”
„Widziałeś człowieka gadatliwego? Więcej nadziei w głupim niż w takim” Prz 29,2012 -
Odpowiedz
Patałachu, gdybyś zarabiał 80 tysi euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventator tak jak JA, żadna locha nie śmiałaby komentować twoich zarobków. Po ostrej przejeżdżce twoim potworem V12, byłaby tak podniecona, że miałaby jeszcze ostrzejszą konną przejażdżkę na innym potworze. Ale skoro, patałachu, jebiesz u jakiegoś Janusza za 3500 brutto i jeździsz jakimś złomem od Helmuta, to ciesz się, gdy raz na tydzień twoja locha popuści ci niedomytej szpary w celi w mrówkowcu w kredycie na 40 lat /Byczywąs. P.S. Jego Ekscelencja swoim Lamborghini chętnie przyprawiła by o silny ból dupy tego patałacha w BMW.
71 -
Odpowiedz
No widzisz, patałachu? Loszka twoja ma rację. „Gdybyś zarabiał”, nie miałbyś takich problemów. 😉 Pan twój, jednak nie zaprosi cię pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, bo u nas tyle nie zarobisz, choćbyś zapierdalał okrągłą dobę z wydajnością 100 roboli. Tym samym, podobnie jak w sypialni waszej nory, wypłata to znów byłby to tylko twój blamaż przed żonką. No chyba, że już tak ci wstyd, z obu powodów, że nie możesz jej w oczy patrzeć, to zawsze się kąt w baraku znajdzie… O ile wpłacisz trzy stówki wpisowego i przejdziesz przez sito naszej selekcji, of koz. /Mesio
PS. Pilnuj loszki i ćwicz giętkość języka, żebyś jej nie oglądał czasem w jakimś BMW. Bo wieśwagen to nie samochód. To, podobnie jak Skoda, tylko pośmiewisko…
PS2. Dziś 17 sierpnia, patałachy. Równe dwadzieścia lat temu zmarło się generałowi Witoldowi Urbanowiczowi. Gość był najlepszym z myśliwców polskich. Konto zestrzeleń otworzył jeszcze przed wojną. Dzięki m. in. jego pracy szkoleniowej piloci myśliwscy osiągali potem tak dobre wyniki. A w powietrzu, oprócz skupienia się na robocie, podobno widział wszystko…
42-
Odpowiedz
twojego ptaka też?
00
-
-
Odpowiedz
Świetne, nawet jak nieprawda to się uśmiałem do łez:-D
49 -
Odpowiedz
„Milordzie”? Co ty, do gimnazjum chodzisz, czy na tym poziomie się zatrzymałeś? Myślałem, że się kiedyś z tego wyrasta, ale jak widać nie bardzo.
52-
Odpowiedz
Jestem po 40. A ty nie będziesz mnie uczył jak żyć i się wysławiać, patałachu, znawco zwyczajów gimnazjalistów. Adaptuję i adoptuję do swojego słownika, co mi się żywnie podoba. Och, jakież szczęście, że nie masz szansy przyczepić się do mojej ortografii, kreatorze cudzego stylu życia z Głodowej Wólki, byłbym zaiste zdruzgotany 😀
41
-
-
Odpowiedz
Ja nawet nie odróżniam BMW od innego samochodu, serio nie wiem jak to wygląda, samochody mnie w ogóle nie interesują. Masz głupią małżonkę i tyle, ale taką sobie wziąłeś, przykro mi.
42-
Odpowiedz
Pewnie nie masz prawka? Spoko, jak ja nie miałem prawka to miałem wyjebane na auta, ale jak już mam 5 lat prawko to interesuje sie modelami markami i wnętrzem jakie one posiadają, bo na chuj mi znanie sie jak nim nie jeżdżę? Jak nie miałem prawka to gimby wiedziały więcej odemnie, a teraz to ja zaginam każdego w tym temacie.
12 -
Odpowiedz
a pysk mam taki smutny jakby mi naprawdę było przykro…
00
-
-
Odpowiedz
Za tak żałośną chujnie autor powinien być pozbawiony dostępu do Chujni. Wstyd!
31 -
Odpowiedz
Dobry dowcip. Śmiałem wiele raz.
20-
Odpowiedz
To tylko halucynacja z niedożywienia
20
-
-
Odpowiedz
Tu autor. To naprawdę miało miejsce. Wyraziłem się nieco nieprecyzyjnie – tył tego drogiego auta utrudniał skręt w lewo, w moją ulicę, ponieważ wystawał dobry metr poza skraj krawężnika w kierunku jej osi. Ale jak żona błyskotliwie zauważyła, niektórzy po prostu pozwalają sobie na więcej, bo tak.
70-
Odpowiedz
Bywa. 🙂
Choć do głowy by mi nie przyszło, że mesiowe wstawki staną się na tyle popularne, że ludzie będą je na ulicach powtarzać. 😉20
-
-
Odpowiedz
baba to powinna w kuchni siedzieć a nie glos zabierac! Esz kurwa swiat na psy schodzi! Ty nie lepszy łajzo. Suke do budy a nie do samochodu.
38 -
Odpowiedz
Ale zażartowała czy serio bez żadnej litości, patałachu?
11-
Odpowiedz
Żart sytuacyjny, celowy cytat początku wypowiedzi Byczymesiów! Oboje się obśmialiśmy, zluzujcie majty 🙂
20
-
-
Odpowiedz
Przecież ten cały mesio to jakiś nierób co ciągle tu przesiaduje i to jego cały świat a wy się podniecacie,nawet jego wpisów nie czytam i już więcej się nie wypowiem bo szkoda myślenia
135 -
Odpowiedz
Ach te Byczywąsy i Mesie… Raus z Chujni! Chujnia dla Chujan!
Podpisano: Chujnionacjonalista i mesiofob.52-
Odpowiedz
Jestem Meś, idę w tango
Jestem jak bohater Django
Mes to patałach
mesia bić trzeba
kto bije mesia
idzie do nieba10
-
Komary
2016-08-15 18:49Witam,
czytam od 2014, zacny portal i pożyteczny, to może przyszedł czas, żeby dołożyć do pieca. Co prawda nie jest to kaliber śmiertelnych chorób, śmierci, samotności, ale na małe chujnie też jest miejsce i wiem, że mam rację.
Sprawa jest prosta: komary. Zakichane, małe skurwiele, które żyją nie wiadomo po ki chuj. No po ki taka gałąź ewolucji? Gdyby ich nie było, ekosystem by nie ucierpiał – ptaki jadłyby muchy i masę innych owadów, które, choć też wkurwiające, to jednak znośne.
Wracam do tematu. Ja ogólnie miałem do bardzo niedawna wbitą pałę w ten temat, ale śpię z dziewczyną, a ona moskita nocą nie przeżyje. Jak ją upierdoli to potem spuchnięta chodzi i mam przesrane, muszę żali gorzkich wysłuchiwać. Kończy się włączaniem światła 3x na noc, polowaniem, łażeniem po ścianach, no choćbym miał wyjebane, to i tak mam noc zarwaną. Poza tym przecież lasce pomóc trzeba.
O ile w 2015 komary pojawiły się w bardzo niewielkiej liczebności właściwie jesienią, to w 2016, nie dość, że lato chujowe, to jeszcze kumulacja pod postacią prawdziwej plagi tych bzyczących kurew. Ale czegoś takiego jak 2 nocki temu i następnego rana to kurwa nie uświadczyłem nigdy, wręcz po egzorcystę chciałem dzwonić. Po nocy oczywiście zjebany jak koń po westernie, ale rano to już przegięcie pały. W ciągu może godziny zapierdoliłem chyba ze 30 (słownie TRZYDZIEŚCI) sztuk tych insektów. Od razu zacząłem rozkminę skąd tyle tego w jedną noc? Sufit i ściany całe uwalone szczątkami. Nie wiem, może to świeżaki, co to się właśnie tej nocy wykluły? Tylko, że do tego chyba potrzeba jakiejś kałuży, a u mnie w domu nie szcza się po kątach!
Po ukończeniu holokaustu, moja stwierdziła, że jedzie do sklepu po raid elektryczny. Wbija na odpowiedni dział, a tam sporo ludzi się kręci w takim samym celu, a tu wszystkie zestawy wykupione. To mówi samo za siebie! W końcu znalazła w innym sklepie. Podłączamy, a tu z drugiego końca pokoju, zza kanapy, wypierdala na sufit kolejne stado, kilkanaście sztuk. Ja pierdykam! No to powtórka, laczki w ruch i kurwy ukatrupione.
Dziś miła odmiana, noc przespana, komarów zero, innymi słowy polecam podtruwajkę elektryczną, więc happy end – niektórzy frustraci mogą mnie zjebać w komentarzach. Generalnie jednak – skąd tyle tego robactwa w jedną dobę? W ogóle po chuj komu te ścierwa, jak już pisałem na początku? Oprysk może całego kraju jakimś chemitrejem zrobić? Dobra, kończę i życzę wszystkim, żeby ich moskity nie kłuły.
Komentarze do "Komary"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A po cholere taka gałąź ewolucji jak człowiek? Co dobrego zrobiliśmy? Co znaczy ukąszenie komara w porównaniu ze zbrodnią jaką popełnił człowiek na planecie, albo na innych istotach żyjących
2512-
Odpowiedz
Też prawda, ale nijak nie odnosi się to do owej chujni. Dlatego minus.
97 -
Odpowiedz
Niby nic. Ale tak na marginesie, co do tego ile może znaczyć, to żebyś się nie zdziwił, patałachu. Wiesz, że dzisiejsze Stany Zjednoczone istnieją dzięki komarom? Że wojna secesyjna była dzięki komarom? Że niewolnictwo czarnym „zafundowały” komary? I wszystkie dalsze implikacje tych wydarzeń to też „ich sprawka”. /Mesio
PS. Wszystko ma znaczenie. A ewolucja jest ślepa. Ona nie tworzy w jakimś celu. Po prostu tworzy, bo może tworzyć.
47-
Odpowiedz
… i mnie, Mesia Panwasza też stworzyły komary. Kiedy wreszcie zrozumiecie patałachy że Wielki Komar po to stworzył świat, żebyśmy my, ludzie i ja, Meś mogli istnieć!
Była kolacja i szmpan i kwiaty
Ale ruchałem jakoś na raty
Miało być bara bara
A tylko dusiłem komara34
-
-
Odpowiedz
Człowiek wymyślił gumową lalę…
23-
Odpowiedz
A wiesz, patałachu, czym się różni kobieta od komara? Jak komar ssie, to nie trzeba go głaskać po głowie. 😉 /Mesio PS. Nie ma PS-a.
73
-
-
Odpowiedz
Lewak
03 -
Odpowiedz
Ciekawe czy komar który Cię ukurwi dzisiaj w nocy, też będzie miał takie rozterki…
30-
Odpowiedz
Ukurwił mnie trzy razy w sam czubek chuja gotowego do pracy. Pinokio się zaczerwienił, nabrzmiał, żyły wyszły na wierzch az dziewczyna z zachwytu zapiała i mnie od razu dosiadła. Była zachwycona. senkju komar.
31
-
-
-
Odpowiedz
Temat komarów zawsze znajdzie miejsce na chujni. Tak to są małe skurwiele. Chuj mnie strzela jak już sobie powoli zasypiam a tu nagle bzzzy, bzzzy. Tylko czekam aż usiądzie i jebaniec zacznie się wkłuwać, wtedy chuja dopadam. Wczoraj miałem poprawiny no i wszystko odbyło się na wsi. Pod wieczór było ich tyle, że każdy spierdolił do środka wiejskiej chatki. A dlaczego istnieją? CHUJ GO WIE Tak jak pierdolone kleszcze. Tyle, że komary mają swoich naturalnych wrogów, ptaki, a takie kleszcze żyją sobie w najlepsze. I z roku na rok jest ich coraz więcej.
134 -
Odpowiedz
„skąd tyle tego robactwa w jedną dobę?”
O ile wiem, to władze zlecają ograniczenie populacji komarów przez opryskiwanie zbiorników wodnych w okolicy przeciwko komarom. O to popytaj, bo może „władzunia” postanowiła na tym zaoszczędzić i ufundowała ci prezent. U mnie przez całą wiosnę i lato to widziałem w domu i na dworze może z kilka sztuk komarów. A mieszkam 100 metrów od zbiornika wodnego i zasilającej go rzeki do tego kupę zaniedbanych łąk mam w okolicy.
Robactwa generalnie jest wiele. U mnie plagą są kleszcze. Nie ma zimy od paru sezonów, to cholerstwo nie wyginęło.
41-
Odpowiedz
Władze ograniczają populacje komarów nawołując je do zdrowego rozsądku, i wdrażając dyrektywy unijne zakazujące nadmiernego rozmnożenia populacji. komary nic se z tego nie robią ale Unia zapowiedziała już potężne kary finansowe i embargo ekonomiczne dla komarów.
21
-
-
Odpowiedz
Ja to mam sposób na komary. Gdy leżę na łóżku i słyszę jak nadlatuje komar, to szybko podnoszę kołdrę i ,,łapę” w nią komara. Potem puszczam bąka i żadnego brzęczenia potem nie słyszę. 🙂
133-
Odpowiedz
O, za to cię lubię kolego. tortury dają największą satysfakcję…
41-
Odpowiedz
Jakie tortury? Jak on przypierdoli tak z broni gazowej, to i krowę by pewnie położył trupem, a co dopiero komara. Komar po takiej dawce pada jak, nomen omen, mucha. Nawet się nie obejrzy. 😉
51-
Odpowiedz
chyba że kolega sprytnie dozuje dawkę, popuszczając stopniowo kołdry aby trochę skurwiel pocierpiał…
101
-
-
-
Odpowiedz
Z tego komentarza az sie uśmiałem 🙂 dobre :d łapka w górę 🙂
12
-
-
Odpowiedz
Zamówić moskiterę na wymiar. Ja już mam spokój.
42-
Odpowiedz
Używać tylko bezokoliczniki?
-18-
Odpowiedz
No nie tylko. W końcu nie napisał: „już mieć spokój”. 😉 Oba zdania są poprawne. Grammar nazi to trzeba umieć być, inaczej robi się z siebie jedynie błazna.
40 -
Odpowiedz
Dlaczego twoj wpis ma -1 lajka? 😀
41 -
Odpowiedz
Kto ci dał minusowe lajki?
31 -
Odpowiedz
Zabrać się za jakąś robotę a jak nie, to spierdalać.
02
-
-
Odpowiedz
albo jeść fasolę i kapustkę przed spaniem
01
-
-
Odpowiedz
Moskitery w oknach i po problemie. 🙂
20 -
Odpowiedz
kup sobie taką płytkę zieloną. A o co ci chodzi z tymi „frustratami”? Że bedą hejtować bo masz dziewczynę do ruchania? Jebie mnie to, ale też wkurwia, bo ja nie mam i jestem prawiczkiem
40 -
Odpowiedz
Moskitiery w oknach i drzwiach, pozatykać szczeliny. Nad łóżkiem można na haku powiesić taką dużą moskitierę z Ikei. Kupić budkę dla nietoperzy i powiesić na drzewie, albo rozwiesić skrzynki lęgowe dla jerzyków/ jaskółek.
20-
Odpowiedz
Pozatykać, powiesić, kupić, rozwiesić… Jak ja lubić takie posty.
03-
Odpowiedz
To nie czytaj, kurwa. czego się czepiasz, nie masz co robić?
10
-
-
Odpowiedz
tylko nie jaskółki… jak to gówno się rozmnoży to latem jest jeden wielki gwizd i świergot. Z deszczu kurwa, pod rynnę.
00-
Odpowiedz
E, gościu, nie wiesz, co mówisz. Kolo mojej chałupy jest kilkanaście gniazd. Wiosną i latem uwielbiam siadać na balkonie wieczorem i oglądać „airshow” w jaskółczym wykonaniu całymi stadami… 🙂 Co roku mi szkoda, że już odleciały (a w tym już odleciały 🙁 ).
10
-
-
-
Odpowiedz
Autor tej chujni wywodzi się z patologii. Świadczy to o nim sposób wypowiedzi i używanych słów. Mama i tato pewnue mu to w genach przekazali
13-
Odpowiedz
ta, pewnue…
20
-
-
Odpowiedz
8==D
30 -
Odpowiedz
Olejek waniliowy. Tak taki jak do ciasta. Posmaruj ja cala 🙂 Nie dziekuj, spij dobrze. Moskitiere wstaw w okno!
12-
Odpowiedz
posmaruj ją czosnkiem całą. Pomaga. Nie dziękuj.
20
-
-
Odpowiedz
Komary z jednej strony są głównymi gryzącymi szkodnikami, ale z drugiej pomagają w zapylaniu roślin tundry. Są także ważnym ogniwem łańcucha pokarmowego są pożywieniem m.in. dla ptaków i chrząszczy. 🙂 Znalezione w necie.
10-
Odpowiedz
i patałachów…
30
-
-
Odpowiedz
mnie wkurwiaja bardziej muchy
11 -
Odpowiedz
Kurwa moskitierę kup na okna…
00 -
Odpowiedz
mnie bardziej wkur,…. pająki 🙁
22 -
Odpowiedz
Dla pana twego komary nieraz zrobiły dobrą robotą przenosząc broń biologiczną i chemiczną która was ukatrupiała(dopopulowała),by doprowadzić do utwworzenia nowej rzeczywistości.
12 -
Odpowiedz
Komary są pożyteczne, bo pozwalały naszym dziadkom dojeżdżać do pracy…. 🙂
00 -
Odpowiedz
siatka na okno i po kłopocie. Tak trudno?
01
Zjebane podejście do pracy
2016-08-14 17:38Ostatnio były tu 2 chujnie o pracy, jeden koleś wkurwiał się na ludzi, którzy się w pracy opierdalają i nie są ambitni, drugi narzekał, że nie musi nic robić i się nudzi. Jest to symptomem zjebanego podejścia do pracy wśród Polaków, i ogólniej, ludzi. W ogóle błędnym jest myślenie, że praca jest sensem naszego życia, jego celem itp. Nie. Praca jest po to, by zarabiać pieniądze. Gdybyśmy je mieli, to byśmy nie pracowali, prawda? Pod warunkiem, że jesteśmy normalni oczywiście. Pomijam promil przypadków, gdy ktoś naprawdę kocha czynność, na której zarabia pieniądze, to co innego. Taki ktoś NIE pracuje, tylko dobrze się bawi mając przy okazji pieniądz z tej zabawy. Ale to margines marginesu. Mówimy o normalnych przypadkach, gdy człowiek zmusza się do robienia czegoś, by uzyskać pieniądz. Dobrze – to teraz ustalmy, czego chce pracodawca, w dodatku – kapitalistyczny pracodawca, gdyż panuje kapitalizm. Chciałby on, aby pracownik pracował jak najwięcej, jak najefektywniej – bo więcej zarobi na swoim biznesie – a jednocześnie chciałby płacić mu jak najmniej – bo, analogicznie, więcej zarobi na swoim biznesie. Stąd normalny pracodawca płaci pracownikowi tylko tyle, by nie zwolnił się z pracy. Jeśli czyni inaczej jest nienormalny, postepuje głupio, wbrew swoim interesom. I co w takiej sytuacji powinien zrobić normalny pracownik, normalny, tzn. działający w swoim interesie? Pracować tylko tyle, by nie wylano go z pracy. W interesie pracownika bowiem jest pracować jak najmniej, a zarabiać jak najwięcej. Zawołanie Kiepskiego: „Aby zarobić, ale się nie narobić” nie jest żadną patologią, jak zapewne myśleli twórcy serialu, tak postępuje racjonalny pracownik. I gdzieś to się spotyka na rynku pracy, i tak ustala się płaca i wydajność pracy za daną płacę. Nie jestem zwolennikiem kapitalizmu, ale tak on działa, i żyjąc w nim, we własnym interesie powinniśmy stosować się do jego reguł, a są takie, jak tu przedstawiłem. Pracownik wypruwający sobie żyły dla idei, bo tak trzeba, bo uczciwość nakazuje, jest debilem, nie przestrzega reguł systemu w jakim żyje, co więcej, nie przestrzega ich na swoją niekorzyść. Czysty debilizm. Ja rozumiem, że czasami chcemy dostać awans, by – uwaga – zarabiać więcej (a nie dlatego, że trzeba, wypada, jestem ambitny – to również debilizm) – ale tu ciągle obracamy się w znanej regule – pracujemy tylko tyle, by dostać ten awans.
Dlaczego tak się rozpisałem? Bo mam w swojej pracy debili zapierdalających nie wiadomo w imię czego. Nie dostają za to ani grosika więcej. Nie awansują. Ale zapierdalają, podnosząc normę dla normalnych pracowników, którzy do pracy przychodzą tylko dla pieniędzy, chcą ją odpierdolić i iść wpizdu. Bo ci drudzy są normalni. I nikt ich nie zwalnia. Czy ktoś może mi wyjaśnić, co takimi ludźmi kieruje? Albo ludźmi żalącymi się, że nie muszą nic w pracy robić??? Odpowie mi ktoś? Z antykapitalistycznym pozdrowieniem.
Komentarze do "Zjebane podejście do pracy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Odpowiadam.
Zapierdalają często dlatego, że dostają dodatki do pensji, oktirych nie masz pojęcia. Czasem w postaci premii, czasem w innej formie. U mnie w firmie na stanowiskach robolskich niby wszyscy mają taką samą pensję na fiszce, ale najlepsi dostają koperty, nieoficjalnie, czasem z drugą wypłatą.1012 -
Odpowiedz
100% racji. Ale to już dawno Marks napisał,że te hieny płacą robolowi tylko tyle,żeby ten nie zdechł z głodu i przyszedł na drugi dzień do roboty.
196-
Odpowiedz
Spierdalaj z tym Marksem i wsadź se go w dupę, komuchu. Jak ci nie pasuje, to „nie przychodź na drugi dzień do roboty” i zdychaj z głodu. Albo wypierdalaj w Bieszczady żyć w ziemiance i wpierdalać korzonki. Dla takich tępych, leniwych czerwonych wszarzy jak ty, to wszyscy są winni, że ty jesteś głupi i zapierdalasz za grosze.
1524
-
-
Odpowiedz
Jeśli miałbym mówic o sobie to chęć awansu wynikałaby jedynie z podwyższenia pensji i chęci opierdalania się na wyższym stanowisku. Znam ziomka, który ledwie furę tankował na dojazd do pracy, a po awansie nie musiał już prać skarpetek, bo szedł kupić nowe w Piotrze i Pawle.
81-
Odpowiedz
Teraz nazywacie go w pracy Pan Skarpetka…
60
-
-
Odpowiedz
Masz racje, ale trzeba pracować na tyle, by firma/działalność nie upadła, a zapierdalać dużo, i wiadomo że niema żadnej podwyżki ani innych bonusów, to na chuj? To debile, i tyle.
221 -
Odpowiedz
Chujnia niestety bezcelowa: bo ten naród za głęboko siedzi w komunie, by się wybudzić. W Polakach skutecznie zabito rzeczoną ambicję i popęd rozwoju: w zamian wyrobiono służalczą wdzięczność za każdą „chleba okruszynę” jaką dostajemy w pracy.
Kiedyś sądziłem, że wyjściem jest własna działalność, jednak tutaj aparat władzy skutecznie obcina skrzydła regulacjami i opłatami bez względu na zysk. Druga rzecz, to siła nabywcza – Polacy nie mają kasy na regularne kupno książek, muzyki, szeroko pojętych mediów. Zmęczony Polak to żaden konsument, chyba, że taki pseudointeligent, który z Pragi podjedzie do teatru coby się poczuć światowo i gnoić „niepiśmienny plebs”.294-
Odpowiedz
„Polacy nie mają kasy na regularne kupno książek, muzyki..”
Poważnie? Masa ludzi wydaje codziennie po 15 zeta na fajki czy browary lub inne takie, więc nie wierzę żeby kogo nie było stać wydać 40zł na książkę
133-
Odpowiedz
A od kiedy palacze liczą hajs? Raz mi znajoma wygarniała, że jakby miała kupować codziennie kanapki to wolałaby je robić sama. Ja na to: a ile dziennie zarabiają na tobie Marlboro i Carlo Rossi? Alkohol i papierosy służą między innymi do zdobycia szacunku ludu wokół, a książka, koncert, itp to przyjemność osobista, żaden z tego lans
62 -
Odpowiedz
Z kasą jest ciężko, u każdego, a o patologii co wydobywa „znikąd” kasę na alko i faje to inny temat, więc nie pierdol że Polacy są bogaci
41-
Odpowiedz
Pierdzielisz. W byle bibliotece masz ZA DARMO. I jakoś kolejki się nie ustawiają…
110
-
-
Odpowiedz
Dobrze napisałeś, ale spróbuj takim zwrócić uwagę to zobaczysz jak ciebie zjadą. Na fajeczki i inne chuja warte używki kasa jest, ale jak trzeba być uczciwym i dać komuś zarobić za np. napisanie programu np. anty-wirusowego to już kurwa wielkie zło się dzieje tym obłudnikom.
91 -
Odpowiedz
no właśnie o to chodzi. 15 zł…. to żadna kasa kolego… Może 15,50 albo nawet 15,90…Niestety Polacy groszem nie śmierdzą a koszty narzucane przez państwo są ogromne w porównaniu z innymi krajami. Coś się musi ruszyć w tym kraju, trzeba siłą pogonić to decydenckie towarzystwo pierdolone bo inaczej się nie da.
11
-
-
-
Odpowiedz
Może zrozumiesz kiedy skończysz gimnazjum?
312 -
Odpowiedz
Podpisuje się pod tym rękami i nogami !!!! Nie ma nic gorszego od tych nadgorliwych pojebańców ale widocznie lubią byc frajerami !!!
242 -
Odpowiedz
Święta prawda,choć w państwie gdzie ludzie nadal są mentalnie na etapie chłopa pańszczyźnianego nie można żądać od wszystkich normalności.Zapomniałeś też,że nie dla wszystkich pieniądz jest jedynym motywem do nieuzasadnionego zapierdalania jak pojebaniec.Oczywiście jest to głównym celem bo matiz w gazie sam się nie zaleje,kredyt za cele w mrówkowcu się sam nie spłaci,a plazma Zenona mieszkającego obok nie może być większego kalibru.Otóż takim typom sprawia wielką frajdę także samo wchodzenie w dupę przełożonym,choćby za uścisk ręki,pochwałę(choć oczywiście kryjącą politowanie dla takiego pożytecznego idioty,który jest wręcz skarbem dla pracodawcy)Poza tym nie zapominajmy,że takie elementy zwykle nie posiadają żadnych zainteresowań i prowadzą po pracy nudny i żałosny żywot cebulaka,stąd robota jest jedynym miejscem gdzie takowy osobnik może dźwignąć swoje ego.Oczywiście pewnie ma jakąś świadomość,że robi z siebie szmatę,ale po zastosowaniu klasycznego psychologicznego wyparcia i jebnięciu po tyrze 4-paka z biedry wszystko jest git.
231-
Odpowiedz
Znam takich co są dumni, że zapierniczają na dwa etaty. Jak im powiesz, że masz jakieś hobby, któremu się oddajesz po pracy, ale na nim nie zarabiasz to Cię wyśmieją! Przecież musisz zapierniczać jak wół! Bo jak się nie dorobisz mesia to co powiedzą menele z klatki? Co powiedzą żule spod monopolowego, rodzina, koledzy, koleżanki? A chuj mnie to obchodzi, idę oglądać anime frajerzy.
253-
Odpowiedz
To są Tyracze Tracze. Jak w kołowrotku blue pill’e zaiwaniają całą dobę na spasionego wieloryba i małpki w ich zoo. Dla mnie to byłby horror. Pozdrawiam, stary kawaler.
152
-
-
-
Odpowiedz
Ponieważ Ci ludzie nie mają swojego, normalnego życia. Ich życiem jest praca, a stosunki międzyludzkie to tylko te w pracy. Znam takie jednostki. Nie mają rodziny, albo mają ale się nie układa. Brak zainteresowań i celu. Celem jest praca. Tak to rozumiem.
211 -
Odpowiedz
Gdybyś był robolem w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym, patałachu, to nie miałbyś takiego problemu… Bo nie śmiałbyś nawet śmieć pomyśleć o takim podejściu do sprawy (chyba, ze myślałbyś z pogardą dla bumelantów, którzy nie okazują należytej wdzięczności zwierzchnikom swoim za dar pracy; ewentualnie z głębokim współczuciem dla tych nieszczęśników, że nie mieli tyle szczęścia i światłe przywództwo Mesia, Pana twojego nie stanęło na ich nędznego życia ścieżce). Dlatego naszym robolem nie jesteś (i nie będziesz -z takimi poglądami gorszymi od dżumy, cholery i tego pierdolonego Kaczyńskiego, to Pan twój zabrania ci nawet się zbliżać do bramy naszego zakładu, lojalnie uprzedzając, że Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando będzie strzelać bez ostrzeżenia i z czego popadnie), albowiem jedyne o czym śmią myśleć nasi pracownicy, to jak podnieść swoją wydajność na chwałę naszego zakładu i tym samym zaskarbić sobie przychylność Wodzów swoich zamiast doigrać się ostrzegawczych razów byczywąsowej nahajki oraz -jeśli nie poskutkuje- podeszwy buta odbitej na robolskim zadzie, gdy zostaną wykopani na zbity pysk z terenu zakładu, prosto do przyzakładowych baraków, gdzie spędzą trochę czasu w pokornym oczekiwaniu na wyrok za swój niegodny uczynek zaniechania. Zaprawdę, patałachu, Pan twój powiada ci, że gdy przybywali do baraku umyślni Mesia, Pana twojego, z odczytaniem werdyktu (a gamę kar za tak okropny postępek mamy zaiste szeroką…), nawet najtwardsi robole płakali, zawodząc jak stare baby. /Mesio
PS. Długi weekend jest, obejrzyjta patałachy, zamiast bezrefleksyjnie nurzać się w oparach taniego piwska z Biedry w waszych szczurzych norach w mrówkowcach: https://www.youtube.com/watch?v=bTcTjgaAlIU
https://www.youtube.com/watch?v=7bSiHwGxRpk . „Ech, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma…” (jak to powiedział z głębokim westchnieniem sołdat Krasnej Armii ;)).229 -
Odpowiedz
Jakby ci to powiedzieć żebyś zrozumiał. Gdyby wszyscy byli tacy jak ty, Nie odkryto by Ameryki, nie wymyślono komputerów, Internetu i wielu innych fajnych rzeczy. Gdyby każdy był małym śmierdzielem bez ambicji, któremu nic się nie chce ponad konieczne, byśmy nadal byli w epoce kamienia łupanego!!! Bo do przodu popycha nas właśnie ambicja i pracowitość niektórych. Oni są po to, żeby większość tych bez ambicji mogła robić swoje odtąd dotąd i egzystować jak pluskwa nie dając nic światu od siebie.
1716-
Odpowiedz
Brawo, brawo tak jest kolego. A teraz wszystkie nieudaczniki bez ambicji do roboty i koniec tego przestoju!
410 -
Odpowiedz
Tu nie chodzi o wynalazców bo Bolanda to 3 świat. Rozumiem że naukowiec tyra 12 godzin nad swoim projektem. Niestety tu chodzi o przygłupich nadgorliwych roboli niewolników, którzy tyrają za miske ryżu na swego pana w jakimś składzie budowlanym albo innej montowni. Jedni dlatego że są głupi, drudzy żeby dopiec innym,a nadzorcy lubią gnoić parobków żeby sie wykazać przed panem licząc że dostaną jakieś stanowisko.I to jest dramat tego kraju.
150 -
Odpowiedz
Ale kontynenty już są odkryte. A harówa dla samej harówy u parówczana który cię ojebie a potem i tak zwolni żeby se kosztów nie robić jest bezsensem. Co innego harówa kreatywna a co innego zapierdalanie w systemie złodziei, w kraju gdzie nigdy nic się nie wydarzy ze względu na biedę… Trochę realizmu też nie zaszkodzi, jak to ktoś tu już napisał skończysz szkołę, pójdziesz do pracy to zrozumiesz po paru latatch…
91
-
-
Odpowiedz
Awans….hehehehehe….. Zarabiając 1355 netto jedynym awansem o jakim można marzyć jest podniesienie pensji minimalnej raz do roku.
A co do zapierdalających dla idei zgadzam się w całości – później tylko normy podnoszą przez takich jełopów. Cóż niektórym wciąż wydaje się, że żyją w czasach przodownictwa pracy itp.240 -
Odpowiedz
Bo jeszcze nie zmądrzeli/ liczą na awans/ docenienie/ wybicie się/ premię / bo lubią. Swoją drogą już widać doskonale jak kapitalizm przyczynia się do rozwarstwienia społeczeństwa – zapłacić jak najmniej za jak najwięcej roboty – super strategia, ale koniec końców prowadzi do zmniejszenia siły nabywczej w społeczenstwie i gorszej konunktury dla wielu firm, które bazują na produktach i usługach, które muszą opchnąc przeciętnemu Kowalskiemu. Chyba nie dożyję czasów kiedy przedsiębiorcy zaczną to rozumieć i lepiej wynagradzać swoich pracowników, żeby ci puszczali pieniądze w obieg.
110 -
Odpowiedz
Wywód autora to stek bzdur. Nie wiem gdzie ty pracowałeś do tej pory człowieku. W normalnych firmach podkreślam normalnych gdzie zasady wynagradzania są jasne, płaca jest ściśle powiązana z zyskiem jaki przyniosłeś firmie swoją pracą. Nie ważne czy pracowałeś 8 czy 12 godzin w pocie czoła, ale czy twoje umiejętności np. negocjacyjne w firmie handlowej są efektywne ( wydajność pracy). Jeżeli przynosisz określony zysk to wierz mi, że walić będzie właściciela ile pracujesz bo najważniejsza jest wydajność pracy i zysk. Mówiąc krótko ty zarabiasz to i firma zarabia. Ty nie zarabiasz to jesteś zbędny bo nie zarobi również twój pracodawca i wtedy rzeczywiście jesteś ciężarem. Z podejściem do pracy jakie reprezentujesz jesteś po prostu zwyczajnym typem nygusa i tyle. Żadna porządna firma cię nie zatrudni i tyle w temacie.
320-
Odpowiedz
Jak policzysz jaki zysk przyniosła praca kasjerki w Biedronce? Od czego dostanie ekstra premię? Że w ostatnim momencie wciśnie klientowi batonika? Są prace – i jest to znakomita większość, że pracodawca potrzebuje pracowników operacyjnych, żeby funkcjonować, czy wytworzyc produkt. Są działy gdzie wkład pracy trudno wycenic na bieżąco – ot zwykłe sprzatanie – musi byc robione i już. Albo z drugiej strony departamenty badawcze, projektowe, wdrożeniowe, gdzie zysk niekoniecznie przychodzi natychmiast… Klapeczki z oczy koproniewolniku zdejmij i rozejrzyj sie po świecie trochę.
130
-
-
Odpowiedz
Nareszcie normalny człowiek, wśród tych produktów o przepranych mózgach. Pozdrawiam antykapitalistę. Zgadzam się z każdym słowem, z każdym zdaniem. Ale przejdźmy do sedna, bo ja też spotykam bezustannie debili, którzy sami kręcą bat na własny tyłek (i co gorsza na czyjś, przy okazji). Spotykałem przypadki zupełnie kuriozalne. Ludzi, którzy zapierdalali jak parowozy i skracali sobie pracę, choć mieli płacone na godziny – później płakali, że koniec roboty i co teraz (sic!). Ludzi, którzy pracowali ponad siły kosztem własnego zdrowia, później nerwica, wypalenie, depresja, frustracja (do wyboru do koloru). Ludzi, którzy sami zawyżali tempo, mimo iż nikt tego nie wymagał ( to specjalność polskiego woła za granicą) No i polski, nieprzemijający hit, który wymaga nieco wprowadzenia. W gułagach mieli takie powiedzenie: „ Nie karna pajka zabija, lecz specjalna” – Chodziło o to, że za wykonanie roboty ponad normę, dostawało się większy przydział jedzenia (tzw. pajkę), ale sztuczka polegała na tym, że oba przydziały były głodowe. Na mniejszym, markując robotę, byłeś w stanie z trudem przeżyć. Żeby dostać większy, traciłeś tyle sił, że mimo większej porcji umierałeś z wycieńczenia – i bardzo wielu tak umarło. Co to ma wspólnego z polskimi realiami? – Otóż, w Polsce pensje są zaniżone w stosunku do cywilizowanej Europy o jakieś 2 tys. zł netto (to nie żart!) i nagminnie dzieje się coś takiego: Janusz płaci np. 2 tys. zł za robotę wartą 3 -4 tys. zł, to oczywiście niewola ekonomiczna, a zapierdol jest konkretny. Polski głupek, pracownik, nie walczy o większą pensję, tylko dym leci mu z uszu, zakasuje rękawy i daje z siebie jeszcze więcej, bierze nadgodziny, orze w weekendy kosztem zdrowia psychicznego/fizycznego i życia rodzinnego/towarzyskiego, stara się jeszcze bardziej. Część, jak zauważyłeś, w ogóle gówno z tego ma, część dostaje marne parę stówek więcej, które nijak nie pokrywają wydatku poniesionych sił. Przy okazji przyzwyczajają wyzyskiwaczy, że mogą dokładać obowiązków w nieskończoność i ciągle żądać więcej za mniej. O dymaniu i zajeżdżaniu innych, żeby samemu coś zyskać, już nie wspominam, bo to osobny temat. Skąd to się bierze? Prosi się o nazwanie tego brakiem świadomości klasowej:) Wypadkowa kiepskiego wykształcenia, spaczonego wychowania na woła roboczego, brak refleksji i analizy otaczającej rzeczywistości. Cechy osobowości i charakteru, które każą się dowartościowywać poprzez radzenie sobie z zadaniami bez względu na ich ilość i poniesiony trud, i bez względu na to komu to właściwie służy. Spaczone niewolnicze myślenie. Niezrozumienie tego, że wiele prac zwyczajnie degeneruje człowieka psychicznie i fizycznie. Jedni to widzą inni nie. Spotkasz się z ostracyzmem, nawet nienawiścią, ponieważ jesteś w gronie nielicznych myślących, w tym kraju wołów roboczych, parobków całujących panów po butach i niewolników. Wielu tu zatraciło rozum, a o godności już dawno zapomnieli. Chętnie cię sprowadzą do swojego poziomu. Kłamstwo jest wszechogarniające. chociaż chodzi o to, żeby kogoś ekspolatować z pominięciem jego dobra, to przecież nikt tego nie powie wprost. W marnej robocie dymają bez znieczulenia, w lepszej w białych rękawiczkach (ale zasada obowiązuje). Jeśli komuś nie pasuje, to winę zrzuca się na niego: leń, nieudacznik, malkontent, komuch itd. A teraz wychowano w tym śmierdzącym łajnie, zwanym polskimi realiami, całe pokolenie młodych kapitalistów bez kapitału, którzy nieświadomi czekającego ich losu, zwalczają wszelkie objawy normalności.
Po co to wszystko piszę? – Ponieważ człowiek jest tak dziwnie skonstruowany, że nawet wiedząc, że ma rację, potrzebuje potwierdzenia. Musi wiedzieć, że nie jest sam. A tym agresywnym, prawackim, intelektualnym parchem się nie przejmuj, z nimi i tak nie pogadasz. Za swoją głupotę i butę poniosą karę, ten system już czeka, żeby ich przemielić i wysrać – takich jak oni lubi najbardziej. Trzymaj się, potrzeba nam normalnych.360-
Odpowiedz
„Prosi się o nazwanie tego brakiem świadomości klasowej:) Wypadkowa kiepskiego wykształcenia, spaczonego wychowania na woła roboczego, brak refleksji i analizy otaczającej rzeczywistości. Cechy osobowości i charakteru, które każą się dowartościowywać poprzez radzenie sobie z zadaniami bez względu na ich ilość i poniesiony trud, i bez względu na to komu to właściwie służy. Spaczone niewolnicze myślenie. Niezrozumienie tego, że wiele prac zwyczajnie degeneruje człowieka psychicznie i fizycznie.”
Bzdura misiu puszysty – po prostu coś trzeba do gara włożyć, ten może odmówić kiepskiej pracy, kogo na to stać – kogo ktoś utrzyma tak długo aż ten czegoś lepszego nie znajdzie. Można by zrobić strajk powszechny owszem, ale jeść trzeba, dzieci nakarmić i obuć również.18 -
Odpowiedz
U nas nie ma żadnego kapitalizmu bo państwo włazi z butami w każdą dziedzinę gospodarki, kwota wolna od podatku na poziomie krajów 3 świata, przymusowe ubezpieczenia zabierające pół wypłaty, wszędzie drożyzna, wysokie podatki. To nie ma nic wspólnego z wolnością gospodarczą. I jeszcze biurokracja niespotykana w żadnym innym kraju w Europie. Ten chory system aż zachęca do kręcenia lodów. Narzekacie na januszy biznesu a oni czują się tutaj jak ryba w wodzie, wyzyskują pracowników bo wiedzą, że pracy jest mało i wielu ludzi zgodzi się na takie traktowanie,bo nie mają wyjścia.
133-
Odpowiedz
To jest kapitalizm, tylko jego twarz jest mniej ludzka, niż gdzie indziej (ale też i bardziej ludzka niż w niektórych miejscach). Kapitalizm o którym myślisz nie występuje w rzeczywistości, jest tylko w pierdolniętej głowie Korwina.
50-
Odpowiedz
tylko że już za Odrą ludziska żyją normalnie. I w innych krajach też. Nie wciskaj mi kitu o reżimach Afryki bo w taki sposób będziesz klepał tą swoją biedę do usranej śmierci. Chodzi o zmianę systemu, żebyś żył normalnie a nie jak pojeb. Obalić tych pierdolących o pomnikach cwaniaków i nie płacić haraczy i danin!
50-
Odpowiedz
„tylko że już za Odrą ludziska żyją normalnie.”
O, tak… 😛
Niemcy się właśnie przymierzają do wydłużenia granicy przejścia na emeryturę DO LAT 69. Czyli 2 lata dłużej niż w Polszy po wydłużeniu okresu pracy na który wszyscy tak skowyczą. I nikt nie wrzeszczy tak, jak leniwe lewactwo w Polsce. Poza tym tam jest porządek, bo oni się umieją rządzić. A jak umieją się rządzić na poziomie rodziny, to i zarząd na wszystkich szczeblach administracji jest lepszy. Nie to co tępe barachło u nas, co tylko weekendu czeka, możliwie się obijając, żeby się upierdolić i w remizie poimprezować przy disco polo. Ale wymagania to się ma…07 -
Odpowiedz
Rodzice przestaną cię utrzymywać, to zobaczymy jak będziesz z wywieszonym jęzorem czekał na weekend, gnojku. A warunki pracy w Niemczech są takie, że z chęcią popracowałbym tam i do osiemdziesiątki. Tu przed sześćdziesiątką będziesz już wrakiem. Podczas gdy niemiecki emeryt będzie zwiedzał świat, ty będziesz zwiedzał przychodnie zdrowia i dyskonty. Bredni o rodzinie nawet nie skomentuję, bo czuć korwiszona na milę.
101 -
Odpowiedz
„Rodzice przestaną cię utrzymywać, to zobaczymy jak będziesz z wywieszonym jęzorem czekał na weekend, gnojku.”
Dwadzieścia parę lat mnie nie utrzymują leniwy skurwysynu. A do Niemiec mozesz jechać, granice otwarte praca legalna, nikt cię tutaj nie trzyma? I co? I gówno, bo tam trzeba umieć zapieprzać i na takich leserach to się poznają, raz dwa wypierdalając z każdej roboty na zbity pysk. Dlatego siedzisz w Polszy i narzekasz na tych, co ci choć byłą jaka i byle jak wykonywaną pracę dali, zamiast ich w dupę całować, że ją lewusie w ogóle kurwa masz.
Bez odbioru. W odróżnieniu od ciebie, ja mam co robić (i nie dotyczy to tylko obowiązków zawodowych) i szkoda mi czasu na pajaców zabijających cenny czas pierdoleniem w internecie.07 -
Odpowiedz
Masz poziom nastolatka z patologicznej rodziny. Lepiej wróć do swoich obowiązków (Choć nie wiem jakie obowiązki może mieć taki pierdolony śmieć wychowany w rynsztoku).
41
-
-
-
Odpowiedz
To jest kapitalizm, tylko jego twarz jest mniej ludzka niż gdzie indziej (ale i bardziej ludzka, niż w wielu miejscach na świecie).
00
-
-
Odpowiedz
Dobry jesteś kolego, przeczytałem w mig. Rzeczywiście mało takich ludzi. Masz kurwa rację!
50 -
Odpowiedz
Bardzo dobry wpis Chciałbym dodać jeszcze tylko od siebie bo często korwinisci przedstawiają argumenty że jakby kapitaliście (szczególnie temu polskiemu) usunąć wszelkie bariery w postaci jakichś tam podatków i ZUSu skrótów itp itd to miałby pieniądze na wypłaty żeby się kurwa podzielił z tym pracownikiem bednym bo przecież teraz nie może zapłacić więcej bo go kurwa uciska Urząd Skarbowy ZUS sratatatata bla bla bla bla czysto hipotetycznie Przyjmijmy taką sytuację kurwa jutro znosimy wszystkie te ZUSy Srusy bla bla bla i tak dalej Wtedy nasz polski kapitalista załóżmy że dostaje te dodatkowe 1500 zł z którymi może jak twierdzicie podzielić się z pracownikiem I co robi kurwa teraz No pytam się was kurwa jebani korwiniści co teraz zrobi taki nasz polski kapitalista (przedsiębiorca zawny górnolotnie), ma te dodatkowe 1500 zł bo mu obcięli kurwa zlikwidowali te ZUSy SRUSy podatki itd. Urządy Skarbowe i tak dalej ma te 1500 zł i co zrobi według was kurwa , podzieli sie z WAMI ????????.? Odpowiedzcie sobie głupie chuje sami kurwa wyjebane debile bo jak myślicie że się kurwa z wami podzieli to powodzenia i krzyzyk na droge ZŁAMANEGO kurwa z grosza wam nie da podwyżki, gdzie wy kurwa żyjecie idioci korwiniści no kurwa gdzie OBUDZCIE SIE I DOROSNIJCIE MENTALNIE
20 -
Odpowiedz
najlepszy komentarz jaki do tej pory czytałem
10
-
-
Odpowiedz
Zrozumcie ludzie jedną rzecz. Generalnie jeżeli chcesz zarobić to inni muszą na ciebie popracować tak ten system działa od szeregowego pracownika do góry. Wszędzie tak działa nie tylko u nas. Pytanie tylko gdzie twoje możliwości i determinacja cię umiejscowią. Jeżeli jesteś na samym dole bo twój poziom umysłowy, wykształcenie oraz jak się okazuje często zwykła niechęć do pracy nie pozwala na nic więcej to pozbądź się złudzeń że zostaniesz krezusem. Masz pracować i cieszyć się, że masz pracę. Albo możesz nie pracować i wylewać swoje mądrości w necie bo realu to nie przydadzą się one nikomu, kogo to obchodzi. Wasze komusze myślenie w kategoriach „wszyscy mają takie same żołądki” już się raz nie sprawdziło i tyle.
I nie gadajcie, że podobnie jak ja nie macie przynajmniej jednego, dwóch znajomych, którzy zadbali o swoje wykształcenie, umieli pielęgnować znajomości i byli dobrzy w tym co robią. Zajmują wysokie stanowiska ze świetną gażą. Zwyczajnie są dobrzy i pracowici. Nie marnują czasu na narzekanie.56-
Odpowiedz
Nie masz racji kolego – pytanie o moją determinację tylko? Pytanie o możliwości systemu a nie determinację! Mogę być w chuj zdeterminowany a i tak nie zarobię normalnych pieniędzy jak ktoś mnie rucha w dupę na zarobkach – maqło tego, powiedzą że to moja wina bo za mało się staram!
80-
Odpowiedz
Czy ja napisałem tylko o determinacji? Czytaj całość i ze zrozumieniem.
11
-
-
-
Odpowiedz
To jest takie przygotowanie roboli do roli niewolnika w nwo,swego rodzaju okres przejściowy,pozatym wyeliminuje się najsłabsze jednostki które nie wytrzymają tego morderczego trybu życia i oczywiście oczyści się powietrze z wyziewów które wychodzą z płuc cebulaków i pozbędzie się zbędnych pasożytów które tylko zabierą miejsce rasie panów.
40-
Odpowiedz
a ten to już w ogóle łba chyba nie ma…
01
-
-
Odpowiedz
Jestes dzieckiem, myślisz i mowisz jak dziecko. Jak dorośniesz bedziesz myślał i mowil jak dorosły. Jeśli dorośniesz. A tu wypociny jakiegoś pryszczatego kolesia bez grosza w kieszeni, ktory chciałby wyłapać łaskę typu 10/10. A sam nic sobą nie reprezentuje. Chłopcze, weź sie ogarnij i spójrz w lustro.
212-
Odpowiedz
Ty jako kołek parafrazujący tekst z biblii to dopiero musisz być rozumny. Wół roboczy, który musi mieć pana ziemskiego, czy niebieskiego.
70
-
-
Odpowiedz
Praca czyni wolnym od trosk,problemów egzystencjonalnych,cierpień,i tą prawdę znają ci którzy stoją na czele systemu,dlatego wymyślili sobie taki mobbing,wyścig szczurów,po trupach do celu żeby życie ludzi uczynić nieznośną wręcz lekkością bytu,taką nie do zniesienia,choć najpierw muszą ich troszkę robaczki poobrgryzać w ziemi zanim staną się zupełnie wolni i dostąpią zaszczytu bycia lekkim w bycie.
10 -
Odpowiedz
osobiście traktuję pracę jako zło konieczne do przetrwania i robię tylko tyle, żeby odpierdolić minimum. Ave
120 -
Odpowiedz
najlepsza chujnia do tej pory!! w końcu ktoś mądry!
40 -
Odpowiedz
Na tapczanie siedzi leń, nic nie robi cały dzień…. Kojarzysz? To o tobie. W przeciwieństwie do ciebie niektórym się chce. Nie chodzi o to by się najebać i wrócić do domu zmęczonym jakby się właśnie piramidy samemu zbudowało ale coś od siebie trzeba dać, przynajmniej mi to sprawia satysfakcję. Nie tyle sama praca co jej efekt. A niektórzy nie dają nic, narzekają i jeszcze dostają za to kasę.
37 -
Odpowiedz
Mylisz się. To nie jest tak, że bogaty nie musi pracować. Człowiek MUSI coś robić. Taka nasza natura. Wielu bogatych, którzy nic nie robią, po prostu oszaleli – zaćpali się na śmierć, itp. To NIE jest normalne, aby nie pracować, jeśli ma się od groma kasy.
25 -
Odpowiedz
Same cholera szejki z Arabii się tu wymądrzają. Siedzieć na dupie i usprawiedliwiać swoje lenistwo to jakoś do tego macie zapał. To wam się chce. Tylko się nie przemęczajcie, bo wiecie, za to nikt wam nie zapłaci:-D
24-
Odpowiedz
Gdybyście zarabiali 17 tysi netto tak, jak ja, patałachy mielibyście zupełnie inne spojrzenie na świat. A może to zasługa przyciemnianych szyb w moim ekskluzywnym mercedesie? Ja nie pracuję więcej niż dwie godziny dziennie, w tym przerwa na lunch – to takie drugie śniadanie, patałachy – a przez resztę dnia oddaję się moim hobby. Raz jest to garncarstwo na najwyższym poziomie z użyciem gliny najwyższej jakości, specjalnie sprowadzanej z Chin, innym razem masaż stóp. To nowo odkryte zajecie otworzyło przede mną doznania o jakich wam się nie śniło, patałachy. Po masażu stóp siostry, która nie wiedzieć czemu teraz mnie unika, spróbowałem za Pulp Fiction masować stopy facetowi. Pierwszym który doświadczył moich cudownych zwinnych palcy był pan Zenek z kotłowni. Jego stwardniałe od ciężkiej pracy stopy stały się delikatne i miękkie a grzybica pomiędzy palcami prawie w całości zniknęła. Potem miałem jeszcze wiele okazji, wiele stóp męskich i damskich, raz nawet wymasowałem kopyto żyrafy w pobliskim zoo – ale nie było to satysfakcjonujące zajęcie, koniec końców żyrafa kopnęła mnie mocno w zadek, widać nie podobało jej się… PS:to pisałem ja, Meś Panwasz
30
-
-
Odpowiedz
W normalnym kapitaliźmie – nie kompadorskim (kolonialnym) jak mamy teraz, to jeszcze jest możliwość dorobienia się w działalności gospodarczej nie płacąc ZUS 1200 zł
10

Kapytalyzm, panie! O takom Polskem walczyłem na styropianie. I uprzedzam: nie wyzywajcie nas – kapytalystów – od Januszów byznesu!
Janusz, stul pysk i biegnij do swojej „firmy”!
Mi cwel nie wypłacił, a mało tego pederasta potrącił mnie samochodem na zielonym świetle, na przejściu, a że by było ciekawiej, na przeciwko stał samochód ze strażą miejską przyglądali się całemu zajściu bez reakcji. W Gdańsku rządzi biseksualne NWO. Nadchodzą takie czasy, że kula w łeb, będzie aktem łaski dla tych biseksualnych pederastów. Pozdrawiam wyznawców osła.
kup sobie spankadoo zycie nabierze sensu
spankadoo to masturbator HAHAHAHAHAHAA beka
3 stówy w łapę i zapierdalaj do ŁWFu.
Już cisnę!
japra cowałam w prężnie rozwijającej się firmie na opolskim. I tam to nawet wypłatę dostawaliśmy do ręki bo w papierach było,że zarobione 350 zł, a w rzeczywitości wyrobione 200h i 2000 zł wypłaty, weekendy i swięta w pracy, dniówki około 12 godzin bez premii za nadgodziny. Tak sie robi tutaj interesy, a najlepsze jest to, ze juz w kilku gazetach byli, mają jakąś tam nagrodę o tym jak stworzyli tak dobrą markę i jakość.
a są firmy co rozwijają się nie prężnie?
są.
są, to takie, które np zakłada się by wyciagnać 6000 zł na dziecko, kiedy właścicielem jest kobieta w ciąży. Lub takie, które uczciwie płacą ppodatki, one walczą o przetrwanie.
doskonale wiadomo ze,polska jest cywilizacjnym rynsztokiem pozorujacym sie na Europe, bo geograficznie lezy w Europie wschodniej.w polsce rynek pracy nie istnieje, przekonali sie o tym Anglicy, jak wpuscili na swoj rynek polska dzicz, majac namiastke polski u siebie,obecnie szybko chca sie jej pozbyc. w
polsce taki stan rzeczy to norma, bo w polsce urzedy panstwowe sa jak polska prostytutka, nie odrozniaja pracobiorcy-ofiary wyzysku, od praodawcy-kryminalisty i zlodzieja legalnie dzialajacego w polsce. ponadto pracobiorca okradziony przez zlodzieja-tzw pracodawce w polsce,jest na pozycji straconej. oto jest polska, szczekajaca o honorze, moralnosci,prawach czlowieka.proponuje by wszyscy pracownicy okradzeni-oszukani przez pracowadcow w polsce,ludzie poszkodowani w sadach mimo ze sa ofiarami przestepstw w polsce,opisywali swoje zdarzenia na stronach internetowych w j. angielskim, francuskim, niemieckim,i kierowali swoje sprawy bezposrednio do instytucji Uni Europejskiej. powszechnie wiadomo czym jest i ja dziala polski wymiar tzw sprawieliwosci.nie ma innego wyjscia.
Przyjdzie taki czas że pracownicy odbiorą im majątki bo to pracownicy pracowali za grosze u takich zbirów.
W nowych czasach nikt nie będzie ci płacił tylko ci rzuci ochłap o który będziesz musiał walczyć zaciekle i krwawo z innymi niewolnikami,nikt nie będzie ci nawijał więcej niż tyle ile trzeba niewolnikowi nawijać czyli bardzo mało,najczęściej półsłowa,nie pójdziesz do szpitala kiedy skręcisz nogę tylko będziesz tak leżał obolały i cierpiący aż w końcu szlag cię trafi,mieszkaniem twoim(o ile można to mieszkaniem nazwać),będzie kosz na śmieci,ewentualnie jakaś dykta z której poskładasz jakoś hausik.
Kurwa, co drugi to mędrzec i filozof a nikt nie napisze że masz zapieprzać do rzecznika pracy czy jak to się tam nazywa, poszukaj w internecie. jak skurwiel odliczał ci składki to masz go na widelcu, tylko podejrzewam, że taki głupi nie jest bo robi to nie pierwszy raz. Masz coś na piśmie? jak nie to świadków jakichś, inspekcja pracy póki cię jeszcze nie wypierdolił z roboty. A wy, debile pierdolone z komentów walcie się na ryj.
To się nazywa Państwowa Inspekcja Pracy. Nie wiem gdzie się uchowałeś, że nie widzisz, że teraz nie ma bata na szefów złodziei i naciągaczy. Jakoś nie bardzo boją się konsekwencji. Jesteśmy wciąż na etapie wczesnego, drapieżnego kapitalizmu. Nie zauważyłeś, że autor napisał „pracuję”? Po Twojej radzie pewnie napisze „pracowałem”. I na tym bazują. Na lęku ludzi przed utratą pracy. Likwidują w zakładach pracy związki zawodowe (spróbuj założyć związek, a wylatujesz), tworzą prawo coraz bardziej wygodne dla pracodawców, kosztem praw pracowników. Ty tego nie widzisz? Jeśli już coś radzić to (jeśli chce zachować tę pracę) zacząć rozmowę w PIP od tego, że jeszcze nie decyduje się na skargę i nie podając o kogo dokładnie chodzi chce się dowiedzieć co może zrobić. Takie gówniane czasy. Ostro o swoje racje to może zawalczyć jak mu nie zależy na tej pracy. Szef zapłaci pewnie jakąś karę i zatrudni nowego jelenia.
no właśnie mówię inspekcja pracy. Nie zauważam niektórych rzeczy. Wyjechałem z tego kraju mlekiem i miodem płynącym 11 lat temu. Z podobnych powodów…
To niech daję się dalej kopać po dupie i zapija swoje smutki w alkoholu.Może jak zdechnie znajdzie spokój.
100% racji pracuje w pewnej fabryce gdzie PIP mieści się po drugiej stronie ulicy, było kilka przypadków że ktoś poszedł poskarżyć się na niepłatne nadgodziny albo poślizgi w wypłatach następnego dnia wylatywał z roboty…. Takie czasy…. A to Polska właśnie.
Za to w mediach kraj miodem i mlekiem płynący z milionem perspektyw dla ludzi…. Jebana propaganda sukcesu. Ciekawe tylko kto w to wierzy.
I jeszcze jedno. W Anglii podobno kolejarze strajkują o dogodniejsze godziny pracy. Ja mam właśnie zmienione godziny – co dzień 11-19, wszystkie soboty 8-16. A gdzie czas na rodzinę, dzieci, przyjaciół, cokolwiek poza pracą. A pretensje to chyba tylko do Pana Boga. Nic tylko przejść na 500+ jeśli chce się dzieci.
zapodaj spankandoo,będzie lepiej
Rób doktorat lub licencjat
Licencjat i do Biedronki na kasę – dostaniesz umowę o pracę, więc będziesz ubezpieczony.
A to skurwysyn !
Tłumaczenie szefa: państwowa służba zdrowia i tak nie działa, lepsze jest ubezpieczenie prywatne..
Proponuję się w pizdu pozwalniać i zarabiać za zbieranie puszek i odpłatne ruchanie staruszek…sami prezesi i kerownicy huja zarobią ( bez siły roboczej nie ma jak)
Myślę, że wtedy pozatrudniali by ukraińców a my moglibysmy żyć z grabieży na naszych jeszcze bardziej zezłodziejonych sąsiadach – przez co szybko by stąd pospiepszali… po takim obrocie spraw pensje i traktowanie w każdej pracy poszły by w górę.
P.S. korporacje to największy ssyf – muszą mieć na koks i dziwki klejące się do fuita od nadmiaru szampana – stąd ta bieda.
Musicie nauczyć się olewać takie firmy jak : biedronka, lidl, kaufland, auchan, leroy merlin, castorama, norauto, mokate i wszelkie stacje paliwowe – dlaczego ?
bo skoro macie zarobić i tak około gównianego 1500 zł to lepiej robić w małej firmie, która ma mniejsze wymagania i nie każe ci robić kilku rzeczy na raz nazywając to „wielozadaniowością”.
W małej firmie jest znacznie mniej do zrobienia i też nie ma co liczyć na awanse i podwyżki… ale przecież tak samo jest pod tym względem w korpo…a nawet gorzej bo każdy klient ma swój niewyparzony ryj którym lubi szczekać, na co kierownictwo ma z reguły wyjebane dopóki ty nie zwrócisz takiemu burakowi uwagi, wtedy od razu – CO TY ROBISZ… TO NASZ KLIENT/ NASZ PAN…ZRÓB MU LODA NA PRZEPROSINY!!!
Siły roboczej już teraz brakuje !!!!!!!!!!!!!
Macie szansę to wykorzystać na niekorzyść tych korporacyjnych kretynów, którzy twierdzą że na nic nie ma kasy, a w rzeczywistości jest zupełnie innaczej…
Wpajają wam, ze zakład upada i że korpo do niego dopłaca zebyście mieli prace, a tak naprawde jeśli coś jest nierentowne to od razu się to zamyka żeby z dobrobytu centrala nie musiała rezygnować.
Prosty przykład płaca 1600 zł podstawy i może 100 – 200 zł premii , które znika przy każdej okazji, a po sprawdzeniu listy płac JEB po oczach – płaca kierownika / dyrektora – podstawa 2000-3000 zł NETTO ! + premia kierownicza / dyrektorska 1000-2000 zł również NETTO, a tobie żałują dać 2000 zł netto podstawy ( przykład zaczerpnięty z leroy merlin, norauto, castorama, biedronka i kaufland… inni zabezpieczyli listę płac hasłem którego nie umiałem trafić)
TAKA WIEDZA BOLI… a przecierz my tylko chcemy żyć lepiej i móc sobie na coś czasem pozwolić…JEBANY SYSTEM NOWOCZESNEGO NIEWOLNICTWA!
Pozdrawiam zarówno ludzi z honorem jak i tych którymi pracodawcy dalej gardzą.
Yamainu – uniwersalny żołnierz
Co ty gościu bredzisz,prawdziwy syf jest w małych rodzinnych firmach,duże (najczęściej zagraniczne) firmy nie walą w przysłowiowego chu.a z wypłatami i pieniędzmi przekazywanymi pracownikowi „pod stołem” to jest domena naszych miejscowych „januszków byznesu”