Głupota

Nienawidzę głupich skurwiałych ludzi. Kiedy patrzę na społeczeństwo, np w autobusie jak wpatrują się okno z tępym wyrazem twarzy mam ochotę wybić szybkę bezpieczeństwa i zdzielić je tym nieszczęsnym młoteczkiem. Laski z telefonami – kolejna zajebista opcja, całe życie siedzą z nosem w fejsie. Siedzą nad wodą – fejsik, siedzą w kinie – może jakiś ask? Zajebista sprawa ogólnie. Próbuje do takiej zagadać, może jakaś bff się pojawi na horyzoncie. Słyszę piskliwy głos opowiadający o tym, jak to ją „mój mężczyzna życia, KAZEK” sprał po ryjcu, bo garów nie umyła. Żal mi tego wszystkiego, moje poczucie estetyki nurza się w bagnie ludzkiej głupoty.

41
49
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Głupota"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Twoja wolność nurza się w oceanie zniewolenia i wycieńczenia i nie wyjdzie z niego nigdy no chyba że pan twój ci na to pozwoli albo wchłonie cię ziemia(druga opcja jest najprawdopodobniejsza albowiem pan twój litości nad wami nie zna).

    13

    1
    Odpowiedz
  3. Ten wyżej ma 100% racji

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Dla faceta dobra, zdrowa dupa to rzecz podstawowa, zasadnicza.

      2

      3
      Odpowiedz
  4. Człowieku jeśli czerpiesz wiedzę o kobietach i związkach z internetu, to niestety będziesz pluł jadem aż do kresu swoich dni. Ogranij się ok?

    16

    6
    Odpowiedz
    1. Hehe, ta wiedza z neta i reala jest taka sama, niczym sie to nie różni, i wiem to z doświadczenia, jak mówią że baba jest jebnięte, ja mówię „oj przesadzacie nie jest tak źle trzeba umieć szukać”. W realu dostaje morką szmatą w pysk, i tyle z tej „nadziei”. Macie po prostu farta albo niskie wymagania, napewno jesteście bananowymi lemingami, jak ta pizda od elewena, też miała łatwo, bo bananowa poleciała do bananowca.

      8

      9
      Odpowiedz
      1. Serio, ja nigdy jak żyję nie spotkałam się z takimi przypadkami. A mam do czynienia z różnymi środowiskami. Chcesz mi niewinnej osobie zarzucić „kurestwo” bo przecież „wszystkie takie są?” A co ja zrobiłam? To Twoje „w realu” to Twój pokój w mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty.

        6

        2
        Odpowiedz
        1. „Serio, ja nigdy jak żyję nie spotkałam się z takimi przypadkami.”

          To, że z domu nie wychodzisz to nie jest nasz problem. Ale w takim razie, morda w kubeł i słuchaj co mówią ludzie, którym „świat na zewnątrz” nie jest obcy.

          „A co ja zrobiłam?”

          A no tak… Laska napisała… Nie mam więcej pytań. Było do przewidzenia.

          2

          5
          Odpowiedz
    2. drogi komentatorze. Dla faceta zdrowa, dobra dupa to rzecz zasadnicza, podstawowa. chyba nie zaprzeczysz?

      0

      4
      Odpowiedz
  5. Oj, jakiś ty super i w ogóle naj-, chuju niemyty. A w sumie jesteś nawet gorszy od tych, co ci przeszkadzają, bo masz tak żałosne życie, że im zazdrościsz nawet tego ich szamba, dlatego taki sfrustrowany jesteś. Weź spieprzaj gdzieś na taśmę do Mesia, to chociaż jakiś pożytek z ciebie będzie… Albo powieś się, to tlenu zaoszczędzisz i robaki wpierdalać będą co miały.

    Najbardziej wkurwiający są tacy ludzie jak ty, którzy sięgnęli dna nieudacznictwa i nie mając i nie potrafiąc nic sensownego ze sobą zrobić, zajęci są przypierdalaniem się do cudzego życia, które powinno ich, zapamiętaj ćwoku, GÓWNO OBCHODZIĆ (powinno się ci to wypalić na wewnętrznej stronie powiek, pajacu).

    Jak to dobrze, że od 1 września takie zapryszczone gimbusy pójdą w pizdu do szkoły… Czasu nie będą miały dupy zawracać i ludzi wkurwiać.

    29

    12
    Odpowiedz
    1. no właśnie do szkoły dojeżdżać będzie autobusem gdzie zobaczy znowu tą głupotę ludzką, a nieudacznik to ty jesteś, bo inaczej byś nie stawiał w niczyjej obronie by się popisać hahaha

      3

      12
      Odpowiedz
    2. To jego Chujnia- daj mu swobodę wypowiedzi chujowiczu. Może jemu ta chujnia pomaga przetrwać ten chujowy moment w życiu po którym może przyjdzie mniejsza chujnia…

      4

      2
      Odpowiedz
      1. Wiesz, jak to jest z wolnością słowa? Wolność wypowiedzi ale niekoniecznie wolność po wypowiedzi. 😉
        I tu jest to samo. Ma prawo sobie mówić co chce, a ludzie mają prawo go za to opierdolić.

        13

        0
        Odpowiedz
  6. Ooo dobra chujnia, ale jak zwykle jeżeli coś jest mądre ma same łapki w dół.
    PS.
    Mesio ma mercedesa w gazie 😉

    3

    94
    Odpowiedz
    1. W twoim przypadku mądrość kończy się przed literkami „PS”.

      0

      2
      Odpowiedz
  7. Ogólnie powinieneś nabrać dystansu do ludzi i powolutko zmieniać świat na lepsze. Człowiek który zaakceptuje cudzą niedoskonałość potrafi także zaakceptować swoją, a to wbrew pozorom pomaga się szybciej zmieniać, bo nie czujesz takiej spiny. Ale co racja, to racja. Laski uzależniają się od fejsa, blogów i seriali. Nie czaję tego zjawiska. Rozumiem porno, gry, kwejka, albo alkohol, ale fejs, blogi i seriale są nudne.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. A chłopaki to może nie? Są tak samo jebnięci jak dziewczyny

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Co do gapienia sie w telefon ogolnie to faktycznie….do niedawna krew mnie zalewala ze ludzie powoli sie od siebie oddalaja, fajny choc nie najmlodszy film o tym mowi DISCONNECTED. Z ludzmi nie da sie pogadac jak kiedys, niby rozmawiasz z takim i za minute juz ma nos skierowany do dolu i mowi ze cie slucha. Kiedys stracilem kontrole i pierdolnolem goscia drzwiami, myslal ze bede mu przytrzymywal drzwi kiedy wychodzil i tekstowal. Z grzecznosci przytrzymalem ale jak zobaczylem ze gosc ani be ani me zero poczucia to pierdolnalem i telefon sie pokruszyl. Zenujace sa te komentarze w stylu zycia nie masz itp to jest chujnia autora i ma on prawo widziec swiat takim jakim go widzi i ma prawo go nie akceptowac i moze to powiedziec. A wy co tacy tolerancyjni niby pilnun swoich spraw noech geje maja przywileje sadzicie drzewka zbieracie smiecie ale jak sie ciut grubsza laska pojawi to od razu besztacie z blotem.

      6

      3
      Odpowiedz
  8. Życia nie masz? Zajmij się sobą.

    4

    1
    Odpowiedz
  9. a ty taki sam głupi jak i cała reszta xd

    7

    0
    Odpowiedz
  10. Zgodzę się z tym, że media społecznościowe piorą ludziom mózgi (nie tylko młodym), ale nie rozumiem skąd tyle gniewu tylko dlatego, że ktoś ma tępy wyraz twarzy.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. ććśśiiiiii…..to nie toooo….to ruchanie się włączyło… :)) zew natury
      Pzdr.PL mazow.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Moje poczucie estetyki cierpi bardzo. Prawie zawsze.Rozumiem.Pozdrawiam.

    4

    2
    Odpowiedz
  12. Świat to po prostu bagno więc mam podobnie ale ludzi szanuję, bo ja i każdy jest ubrudzony tymże błotem jako część niedoskonałej natury. I jak teraz z tym żyć? Mój dotychczasowy sposób to mocne odpływanie w świat wyobraźni, a jak chodzę ulicą to patrzę w górę na niebo, bo ono zawsze jest piękne. TZN Xenna – Gówno

    2

    1
    Odpowiedz
    1. TZN XENNA!
      Wyidealizowana Ciemność – Łazienka, też pasuje.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Ciekawe jaki Ty masz wyraz twarzy, kiedy wchodzisz do autobusu? Może taki, że ludzie czym prędzej odwracają wzrok, żeby nie dostać „po ryju” bo „i co się gapisz?!”.
    A poza tym skąd ty wiesz o czym oni myślą? Może np. wracałam akurat z wizyty w szpitalu u męża i patrząc w okno myślałam kogo poprosić, żeby jutro do niego pojechał pomóc zjeść obiad bo ja muszę do pracy? Może wracałam z pracy, gdzie mam do czynienia z kilkudziesięcioma osobami dziennie i patrząc przez okno czy grając w kulki na komórce wśród ludzi odpoczywałam od ludzi? Za kogo Ty się uważasz osądzając tak ostro ludzi na podstawie kilku czy kilkunastu minut, które są zmuszeni spędzić razem w drodze od – do? Czasem muszę dojeżdżać autobusem podmiejskim, w którym ludzie (szczególnie starsi) gorąco dyskutują na różne tematy (polityka, służba zdrowia itp), wierz mi, że marzę wtedy o tym, żeby trochę w spokoju popatrzyli w okno. Jeśli kiedyś spotkam Cię w autobusie, popatrzę na Ciebie i pomyślę „ale drechu”, a Ty się uśmiechniesz to chociaż się pewnie spłoszę i ucieknę wzrokiem to pomyślę „O kurczę – fajny facet. Jak to łatwo można się pomylić oceniając człowieka na pierwszy rzut oka”.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Tłumaczysz rzeczy oczywiste dla średnio rozgarniętego gimbusa. A skoro on tego nie rozumie sam, to jest za tępy, by to pojąć, nawet jak mu wyłożysz „kawę na ławę”. Czyli marnujesz na głupka czas i energię. Nie dotrze.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Dzięki. Ja myślę, że warto próbować. Nadzieja umiera ostatnia. Nawet jeśli – jak mówią – jest matką głupich.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. dobre… :))
      Pzdr.PL mazow.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Niewolnik musi mieć poczucie i przekonanie że żyje w takiej rzeczywistości jaką mu zaserwują ich panowie czyli taką która jest ich wymysłem i nie ma miejsca w normalnym świecie,który jest zgoła inny i bardziej szary i skomplikowany niż prosty świat matrixa,i wtedy tak odlatują że nawet jak wciągniesz czy spalisz najlepszy towar to nie będziesz czuł takiego odlotu i błąkania w przestworzach jak wtedy kiedy siedzisz na fejsiku czy asku,i tak właśnie będzie trwał ten pozornie błogi sen i odurzanie się w oparach fikcji aż przyjdzie czas kiedy trzeba będzie twardo lądować i sposobić się do bycia niewolnikiem w obozie koncentracyjnym.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zawsze fajnie poczytać kolejnego, któremu się wydaje, że wszyscy dookoła to idioci, tylko on jeden jest mądry i góruje nad tymi idiotami niczym Kolos z Rodos. Nie, jesteś tak samo głupi jak reszta, im szybciej przyjmiesz tę prawdę, tym lepiej dla ciebie.

    6

    0
    Odpowiedz
  16. Ta pogarda do ludzi mnie specjalnie nie dziwi, od dawna wiem że to nie jest tak ładnie pięknie jak mi za dzieciaka wmawiano, a wszelkie relacje to tylko zwykła mieszanka biologii, kalkulacji, nawyków społecznych i aktorstwa, ale po chuj się tak tym przejmować co inni robią, czy życie spędzają na internecie czy bardziej rozwojowo, czy są debilami czy nie, czy są dobrzy czy zli, a jebał ich wszystkich i ich sprawy pies. Zajmij się sobą, ciesz się życiem, planuj dla siebie i wymagaj tylko od siebie. Reszta to tylko narzędzie do twojego szczęścia i twoich potrzeb, tak jak kefir czy papier toaletowy w markecie. W ogóle inni ludzie nie powinni wywoływać u ciebie żadnych emocji. U mnie jakiś koleś w autobusie który wygląda na ochlapusa czy jakaś tępawa czy zmęczona (a chuj z tym) babka przyklejona do telefonu wywołuje tyle rozkmin i emocji co pasąca się krowa na łące albo mucha na ścianie. Chłopie, wyluzuj bo masz problemy z psychą ewidentnie

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Miałem ci przyznać rację, bo na początku całkiem mądrze piszesz, ale potem zobaczyłem słowo „rozkmin” i jakoś tak nagle mniej cię szanuję.

      2

      3
      Odpowiedz
      1. Jak ja nie lubię takich ludzi jak ty… 1 słówko mu nie pasuje i już się czepia. Zamknij się w pokoju i gadaj do lustra frajerze pretensjonalny. Przez takich ludzi są kłótnie notoryczne w wielu rodzinach. Trujecie życie.

        2

        3
        Odpowiedz
      2. Ojej a co byś mi doradził przyjacielu, żebym mógł zapracować na twój szacunek i rehabilitację? Czy mógłbym jakoś zatrzeć to niekorzystne wrażenie? Bo zaprawdę powiadam ci – nie daje mi to spokoju ducha hahahahaha

        1

        0
        Odpowiedz
    2. łapka w górę… :)) kto nie da to jedzie za karę w autobusie…
      Pzdr.PL mazow.

      1

      0
      Odpowiedz
  17. Właśnie się dowidziałem że jestem głupim, skurwiałym człowiekiem bo lubię sobie popatrzyć przez okno w autobusie.

    1

    0
    Odpowiedz

Trajlery filmowe

„Tego lata…
przygotuj się…
na wyjątkową wyjątkowość…
film kurwa jakich milion bo wszystkie są o dziwolągach”
Jebane zwiastuny filmowe dobijają mnie psychicznie. Siedzisz w kinie z dzieckiem, czekasz na bajkę i zostajesz zbombardowany i zmasakrowany 20 coraz to bardziej idiotycznymi zwiastunami.
Może 30 lat temu ten sposób promocji nowego filmu robił jeszcze na kimś wrażenie, ale dziś kolejny widok tych samych mord w tych samych groteskowych pozach budzi co najwyżej uśmiech politowania. Jak można podniecić się lecącym w zwolnionym tempie samochodem w trailerze „szybkich i wściekłych 14” skoro w każdej z tych części średnio co 5 minut jakieś auto jest w powietrzu. Albo jakieś pseudo czary mutanty x-meny od siedmiu boleści coś tam kurwa odpierdalają żeby oczywiście ocalić świat. Jaki w ogóle może być inny powód ich działań.
Ale najbardziej żenującą chwilą jest sam moment kiedy zapalają światło i wszyscy wychodzą z kina. Nikt nie ma wtedy miny „o ja pierdolę ale to było super”, każdy niby to właśnie skoncentrowany na poszukiwaniu dwóch zaginionych ziarenek popcornu, grzebaniu po kieszeniach, sprawdzania telefonu nie patrzy nikomu w oczy. Czemu? Żeby ukryć zażenowanie jakie towarzyszy nam po 99% współczesnych seansów.

84
3
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Trajlery filmowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybyś był prawiczkiem i stulejem tak, jak ja, to nie miałbyś takich problemów. Jebałbyś w lidlu za 1300 i mieszkałbyś z rodzicami i jeździł Tico lub pasatem od ojca w TDI 1.9. Nie obchodziły by cie jakieś zjebane USraelsko-hamerykańskie filmy, tylko oglądałbyś anime na swoim 32 calowym TV w 1080p i grał na konsoli PS4 w tomb rajdera i uncharned, miałbyś też mocnego kompa z grafiką GTX 1060 6gb edition. MIałbyś wyjebane na kino i głupie pizdy z reala i portali randkowych.. Waliłbyś do hentai i pornosów i lolikonu. Stać byłoby cie na Japońską Lalke miłości za 6000 zeta, a nie jakieś tam skapando, bo byś zaoszczędził za nadgodziny w lidlu…Miałbyś jak w raju, a tak, to kurwa cierp za swą głupotę.

    16

    5
    Odpowiedz
    1. Byłem ostatnio w kinie 3D na dobrym pornusie pt.” Siedem koni babę goni ” polecam…

      1

      0
      Odpowiedz
  3. A szukałeś kiedykolwiek hotelu w intrenecie?

    4

    2
    Odpowiedz
  4. Ja przestalam lazic do kina 25 lat temu bo na chuja mi te reklamy i kroniki filmowe. Po chuja grzyba bierzesz dzieciaka do kina. Pusc mu wilka i zajaca, albo looney tunes op you tube. Sprawa zalatwiona.
    Raz kiedys w holandii,chuj spierdolil zaprogramowanie przed bajka dla dzieci i trailer horroru sie puscil. Wszystkie biedne dzieci uciekaly z kina krzyczac glosno. I rodzice byli zli. Wiec nie nierz ryzyka.

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Ja lubię chodzić do kina i reklamy też lubię. Hihi.

    0

    5
    Odpowiedz
    1. dokładnie , ja też hihi, ( a pajace niech się czepiaiją )

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Zawsze się spóźniam do kina – dwa w jednym mam za to – unikam reklam i dzieciory nie widzą co nowego będzie, więc się nie domagają kolejnego wyjścia do kina;)
    A takich filmów, po których opada co nieco to ze świecą szukać i do tego nie w kinach raczej. Czy jest takich filmów mniej? Może nie, może my jesteśmy starsi i za dużo widzielismy.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Sprzedam doktorat. Zrobię sprzęgło do Żuka.

    13

    2
    Odpowiedz
  8. Wow ile łapek w góre aż dziwne. Powinieneś być dumny

    0

    0
    Odpowiedz
  9. W pełni popieram! Najbardziej rozwalają mnie nawet nie same trajlery (paskudne słowo), ale późniejsze ich analizy, których pełno pojawia się na YouTube chociażby. Tłum dostaje filmik trwający półtorej minuty, a potrafią tak to przeintelektualizować, odwalić takie kosmiczne analizy każdej klateczki, że aż śmiać się nie chce. Podnieta wielka, a potem wychodzi „Batman v Superman” i klopsik.

    3

    0
    Odpowiedz
  10. U niewolników znad wisły w 99 procentach nie budzi zażenowania fakt że ameryka robi im wodę z mózgu i kluche zamiast stojącego na baczność kutasa i są w stanie się za nią pokroić i wskoczyć w ogień bo zachód,rozwinięta cywilizacja,technologia i blalbla,tylko nie wiedzieć czemu ta cywilizacja zachodnia wcale nie ma zamiaru widzieć w polsce kuzni talentów,równego sobie partnera tylko po prostu ją wykorzystuje,doi ile wlezie i eksploatuje zarówno biologicznie jak i surowcowo,i robiła to przed II wojną i w czasie wojny ale polacy jak zwykle nie wyciągnęli z tego pouczajacej lekcji bo polak nie jest ani mądry przed szkodzą ani po szkodzie,on jest po prostu tępy i naiwny zawsze i wystarczy rzucić mu parę świecidełek i już jest twój,już zawsze ci będzie robił laskę i nadstawiał rów mariański.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. zbyt prawdziwe, nawet jak na chujnię

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Projektor full hd kosztuje 2600, po co Ci kino?

    1

    1
    Odpowiedz

Zapierdalanie z papierami

Moją chujnią jest robota polegająca na roznoszeniu ulotek. Mam dość zapierdalania z papierami przez 5 dni w tygodniu za murzyńską stawkę. Nadszedł czas na rzucenie tego syfu w diabły i zajęcie się czymś normalniejszym. Ogólnie chujnia i śrut.

51
9
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Zapierdalanie z papierami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. pierdolnij snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyc

    15

    2
    Odpowiedz
  3. kontaktuj się z mesiem, 300 zł w łape i masz fach do końca życia

    10

    1
    Odpowiedz
  4. Powodzenia! Jedziemy na tym samym wózku

    5

    1
    Odpowiedz
  5. To znaczy czym? Masz jakiś pomysł?

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Ból dupy? Bieda? Weź Niepierdol.

    3

    3
    Odpowiedz
  7. Zawsze mógłbym zapitalać 6 dni w tygodniu 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Kobiety też pierdzą!

    4

    1
    Odpowiedz
  9. A szukałeś kiedykolwiek hotelu w Internecie?

    4

    2
    Odpowiedz
  10. Ja też swego czasu roznosiłem ulotki, a właściwie to waliłem ostro w chuja. Roznosiłem (do 1 piętra) te klatki w blokach, które wiedziałem że sprawdzają. Resztę, czyli jakieś 95% ulotek wypierdalałem do śmieci. Tak w chuja waliłem od listopada do kwietnia, aż w końcu jakoś się moja „szefowa” kapnęła. Dostałem 1 ostrzeżenie, później 2 i w końcu mnie wyjebała. Ale 200zł tygodniowo (robiłem tylko piątki wieczór, sobotę rano i niedziele rano) to dla takiego 16 letniego gówniarza było sporo hajsu, zwłaszcza w 2007 r. kiedy ceny były mniejsze. Co tydzień mogłem sobie kupić jakiś ciuch, uzbierać na imprezę czy jakiś wyjazd. Miło to wspominam. 200zł za jakieś 40 (łącznie z odbiorem towaru) minut roboty dziennie. Świetne czasy, byłem najbardziej dziany z liceum.

    21

    2
    Odpowiedz
    1. Spox, też roznosiłem ulotki i robiłem podobnie. Inaczej to ciężka robota. Ale mnie nie złapali i wypierdalałem do śmieci przez 2 lata, aż mi się to wszystko znudziło. Szkoda tylko, że tyle papieru się marnuje. Jak wypierdalasz karton 10 tys. sztuk ulotek, to jest tak ciężkie, że trudno unieść w górę do kontenera. Ale coś za coś. Później pracowałem w firmie kurierskiej, gdzie płacili od odwiedzonego adresu, a awizo było elektroniczne. Możecie domyśleć się, że jak był chujowy adres, nie podrodze, to się „nie zastawało adresata” 🙂 . I niech sam zapierdala do punktu jak się zdecydował mieszkać w jakimś wypizdowie.

      4

      8
      Odpowiedz
      1. MINUS za to co robiłeś jako „kurier”!

        8

        2
        Odpowiedz
        1. Ciekawe jak ty byś jebał jako kurier za najniższą krajową + mini prowizję. Jak ktoś kupuje coś przez net i opłaca najtańszą przesyłkę to niech się nie spodziewa cudów. Chcesz mieć do domu do zamów jakieś DHL czy TNT za 30 zł.

          2

          4
          Odpowiedz
          1. Chuj nas obchodzą gorzkie żale nieudaczników, jak coś robić to robić to porządnie. Mało płacili? Trzeba było się zwolnić i iść gdzie indziej pierdoleni roszczeniowcy.

            4

            1
            Odpowiedz
          2. Chuj nas obchodzą patałachy mieszkające na zadupiu. Nie dowozili przesyłek? Trzeba było się przeprowadzić do miasta i mieszkać jak ludzie.

            2

            3
            Odpowiedz

Pogoda, a wynajem żaglówki

Jak mnie wkurwia ryzyko związane z wynajmem żaglówki 3 tygodnie przed terminem w Polsce! Jak wiadomo (a może ktoś to lubi?) pieprzenie się łódką w deszczowy, szary i stosunkowo zimny dzień w lecie to nic przyjemnego, zwłaszcza, że płaci się za to sromotne pieniądze! Tak naprawdę to chuj mnie strzela, że jeszcze 17 tysi na miesiąc nie wyciskam, bo wtedy bym mieszkał w Hiszpanii czy innych paradisach dla żeglarzy gdzie pogoda praktycznie niezmienna jest…

16
9
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Pogoda, a wynajem żaglówki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolenie – żeglarstwo tylko przy pogodzie to jak jazda autem tylko w lecie.

    4

    5
    Odpowiedz
  3. Ty masz na hiszpana zapierdalać boś ty niewolnik ze wschodu bez praw do stanowienia o sobie jako wolnym cżłowieku o wysokim statusie społecznym i materialnym,ty masz hiszpana utrzymywać w jako takim stanie bo pan twój tak chce i masz się temu podporządkować bo jak nie to pod most albo jeszcze co gorszego.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Chuwdu, chuwdu, zajebana wieś. Nie ma tam co pić, nie ma tam co jeść.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. A ty? Co dziś zrobiłeś dla obniżenia kosztów własnych?

    1

    2
    Odpowiedz
  6. „Elfy, peeedaaaały, eeeelfyyy peeedaaały…”. Przywrócić Festiwal Piosenki Krasnoludzkiej!

    3

    4
    Odpowiedz
  7. Czy pani Alinka chce pastę na karaluchy?

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Rób doktorat.
    PS. Kupię sprzęgło do Żuka.

    0

    2
    Odpowiedz
  9. A ty??? Czy już wydajnie zapierdalasz na chwałę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego?

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Pamiętaj: „Im więcej wydasz, tym lepiej się poczujesz”. Pozdrawiam, 32-letni rentier.

    1

    3
    Odpowiedz
  11. Pływanie na żaglówce to chujnia i tyle. Ja cenię sobie tylko szybkie łodzie motorowe, warkot silnika, zapach paliwa, przyśpieszenie. Nigdy nie rozumiałem żeglarzy.

    2

    3
    Odpowiedz
  12. Niech żyją gimbusy, precz z mesiem.

    0

    4
    Odpowiedz
  13. Niektórzy faceci to naprawdę stulejarze, ale – jakby nie patrzeć – większość kobiet to stulejarki.

    0

    2
    Odpowiedz
  14. anime- czyt.: CHIŃSKIE BAJKI,ch i ń s k i e b a j k i,chiń. skie bajki.

    0

    2
    Odpowiedz
  15. problemu luxusu

    0

    2
    Odpowiedz

Podtrzymywanie rozmowy

Zauważyliście, że jak na randce rozmawiasz z kobietą, to ty musisz wymyślać ciągle tematy, podpytywać, ciągnąć dalej rozmowę, a kobieta nic – poza „baw mnie” i pozuje na księżną.
Wkurwia mnie to też, że z nimi w ogóle ciężko rozmawiać o czymś konkretnym, zapodajesz jakiś temat życiowy, to 96% kobiet nie umie nic powiedzieć, albo odpowie „ahh to tak, ojej, ależ to tak!” i chuj dalej w kółko musisz kręcić rozmowę.
Z moim psem już lepiej porozmawiać, bo nie przerywa, a słucha uważnie.

136
24
Pokaż komentarze (71)

Komentarze do "Podtrzymywanie rozmowy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ogólnie to masz rację, ale z drugiej strony randka jest po to, zeby sie razem wspolnie dobrze bawic i nie meczyc glowy 'zyciowymi tematami’ jak z wujem stachem przy trzecim piwie tylko troche poflitrtowac, pozartowac itd. Poza tym, jesli trafisz na dobry temat to kobieta sie otworzy az nadto, grunt to znalezc wspolna plaszczyzne rozmowy i dac jej mowic (oczywiscie nie jakies kocopoły o błyszczykach ale jw. – zeby po prostu dobrze sie bawic, a nie polityka, aborcja, loty w kosmos). A po trzecie, jednak zasady dobierania sie w pary sa takie, ze facet „sklada oferte”, a kobieta wybiera czy jej odpowiada. Dopoki to facet czegos chce to on musi sie starac bardziej, zawsze tak jest ze ten ktoremu zalezy bardziej, stara sie bardziej. Role sie odwracaja dopiero wtedy jak kobieta sie zakocha, ale do tego momentu jest dluga droga meskich akrobacji. Cos jak te pawie, kazdy eksponuje co to nie on, a pawiowa wybiera ktorego chce

    25

    8
    Odpowiedz
    1. „Z moim psem już lepiej porozmawiać, bo nie przerywa, a słucha uważnie”. Sorki, ale jako kobieta oczywiście nic nie rozumiem – chodzi Ci w końcu o rozmowę czy o monolog?

      4

      8
      Odpowiedz
    2. Co za bzdury. Mnie kobiety zawsze zagadywały i zabawiały rozmową. Tylko, że ja wolę od kobiet gry komputerowe i anime.

      21

      9
      Odpowiedz
  3. Dlaczego na tej stronie trwa nieustanny szkaling kobiet?! Nie obrażaj całego odgałęzienia żeńskiego rasy ludzkiej przez to, że na takie tępe trafiasz. Ja ostatnio trafiłam na takiego chłopaka i od razu rzuciłam. Totalnie nie kleiła się rozmowa. Co za tępak i pizda w dodatku. Jak można na pierwszej randce się mi żalić jak do mamusi? Albo inny na 1 spotkaniu smyrać mi brzuszek i mówić o dzidziusiu? Nie lubię, jak ktoś szuka miłości u 2 człowieka bo sam jej do siebie nie posiada… Dużo by gadać ale szkoda strzępić ryja. A jak się ich spije, to od razu wychodzi na wierzch cały syf porno pokolenia, który traktuje kobiety jak przedmioty. My też myślimy, tylko trzeba poszukać wśród posiadających jakieś wyższe IQ, a nie kierujących się instynktami stadniczymi.

    Ale chujnia mieszkam z 2 serio psycholami, co jadą na tabletkach… Jak żyć? Zarażam się powoli cholerstwem. Żyć od dawna mi się nie chce, bo dusza wypalona ale bez jaj tu się nawet wegetować nie da. I mam dosyć tego, że nie znoszę otaczających mnie ludzi ale w imię zasad jestem dla każdego życzliwa i oni mnie lubią gdy ja ich nie i mam dosyć sztucznych spotkań. Ale co mam powiedzieć, że was nie znoszę i zamknąć się w domu? Bez sensu… Samotność w tłumie.

    A tak poza tym, to jeśli tak się zachowuje jak opisałeś, to na ciebie nie leci. Traktuje cię jako zabawkę w drodze do poszukiwania kogoś, na kim serio jej będzie zależeć, w tedy to ona by się starała i to jak! Olej księżniczkę od razu. Moja koleżanka tak traktowała facetów jak zabawki, a jak jej się na serio spodobał 1, to nagle zaczęła o siebie cholernie dbać, lubić co on lubi itp. Także nic na siłę jak nie zaskoczyło, nie rób z siebie frajera.

    Ale mam doła… Nienawidzę tego drecholowo-żydowskiego klimatu miasta. I prymitywów. Wgl życie to udręka. I nienawidzę jak słyszę moje ulubione piosenki w chujowych miejscach i sytuacjach. Smuga cienia brudzi najpiękniejsze dni. Macie ludzie jeszcze dusze czy tylko ciała?

    35

    35
    Odpowiedz
    1. „Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy” Adam Mickiewicz, Oda do Młodości
      „fifteen year olds seem twenty
      And twenty five year olds seem ten” Macklemore & Ryan Lewis, A Wake

      2

      8
      Odpowiedz
    2. …instynktami stadnymi, jeśli już.

      4

      4
      Odpowiedz
    3. „Dlaczego na tej stronie trwa nieustanny szkaling kobiet?! ”

      Dlatego, że to prawda.

      44

      25
      Odpowiedz
      1. Są różne prawdy: „Jest prawda, tyż prawda i gówno prawda”.
        Cytuję faceta, którego bardzo szanuję.
        Kobieta

        4

        14
        Odpowiedz
      2. Nie zaprzeczam

        0

        0
        Odpowiedz
    4. Do garów!!!

      24

      13
      Odpowiedz
      1. Do więzienia! Prison School 2 wkrótce! hehe

        1

        8
        Odpowiedz
    5. Ale jesteś rozchwiana emocjonalnie…

      4

      7
      Odpowiedz
    6. Za dużo Stonogi i czanmowy.

      Ale o tym szkalowaniu to prawda. Gdzieś w 2011 roku zaczęto promować „chamski humor” z sadistica i mistrzów, przez co do dzisiaj pseudośmieszki prześcigają kto jest śmieszniejszy, bardziej chłodny… Na dodatek jakieś pseudoprawicowe, a faktycznie autorytarne poglądy większości uzytkowików. Hasła-klucze: prawica, kapitalizm, wolny rynek, libertarianizm, dostęp do broni, lewak, lewactwo, eurokomuna, eurokołchoz, muslimy, nachodźcy, feminizm, feminazizm, uciskanie mężczyzn, do garów, prawdziwy mężczyzna, pizduś w rurkach, żydokomuna. Wiele ludzi reaguje emocjonalnie, gdy tylko usłyszy te słowa, mimo że nikt na żywo tego nie widział…

      16

      7
      Odpowiedz
      1. Laskę trzeba oczarować emocjami a nie rozmową na „życiowe tematy”. Podjedź jakimś autem na grubym laczku z tylnym napędem to temat sam się nawinie. Ale ty pewnie przyjechałeś starym rowerem w powyciąganym swetrze i chciałeś 2 godziny debatować przy bezglutenowej kawie w starbaksie. Niedługo twój pies też ci podziękuje albo się powiesi.

        8

        7
        Odpowiedz
        1. Smutne, ale niestety prawdziwe…

          2

          2
          Odpowiedz
    7. radzę odstawić te dopalacze, dziewczyno poważnie pisze.

      6

      6
      Odpowiedz
    8. Ogólnie to ten post nie jest aż takim hejtem na kobiety, jakie tu bywały. Tyczy się tylko niezadowolenia z wymuszonej konwersacji, ale plusik masz i tak ode mnie, bo spodobało mi się Twoje ostatnie zdanie. To bardzo dobre pytanie. Ciekaw jestem, jak sama sobie na nie odpowiadasz i czy karmisz czymś swoją duszę? No i „drecho” – ok, ale co rozumiesz, przez „żydowski” klimat?

      2

      3
      Odpowiedz
      1. Może mieszka w Łodzi.

        1

        1
        Odpowiedz
  4. To z iloma kobietami się spotykasz lovelasie? Umówisz się raz na jakiś czas i pewnie z tej spiny sam knocisz te randki. Tego kwiatu jest pół światu. Nawiązuj gadke szmatke codziennie z przedstawicielkami płci pięknej. A spotykaj się co weekend. Gwarantuję że spotkasz kogoś fajnego. Fajnego czyli kto będzie Tobie odpowiadał.

    6

    17
    Odpowiedz
    1. „Nawiązuj gadkę szmatkę”… i wszystko jasne. Idź z tymi swoimi śmiesznymi, coachowymi radami gdzie indziej. Albo jestem sobą i rozmawiam o tym, co mnie interesuje, albo zgrywam pajaca jak ostatni desperat byle tylko poruchać. Przecież na dłuższą metę i tak wyjdzie kto jaki jest, czym się interesuje i tak dalej. To po jaką cholerę zgrywać jakiegoś macho ruchacza, no po jaką cholerę to aktorstwo? Jeśli zaczynam gadać o interesujących mnie sprawach, a dziewczyna ma to w dupie, rozmowa się nie klei, to znaczy, że źle trafiłem i tyle – finito. Przecież chyba lepiej od razu wiedzieć, na czym się stoi, zamiast odstawiać jakieś cyrki i zagadywać tanimi tekstami. Wcześniej czy później i tak wyjdzie, że nie pasujemy do siebie. Chyba, że zamierzasz lecieć z tą swoją „gadką szmatką” i tanim aktorstwem przez resztę życia.

      40

      2
      Odpowiedz
      1. „To po jaką cholerę zgrywać jakiegoś macho ruchacza, no po jaką cholerę to aktorstwo?” sam sobie dałeś odpowiedź 😀 „albo zgrywam pajaca jak ostatni desperat byle tylko poruchać”. Niektórzy chcą partnerki na resztę życia a inni tylko na noc.

        10

        4
        Odpowiedz
  5. Na randkach to ja muszę ciągle zachęcać faceta do wszystkiego. Więc nie pierdol

    15

    14
    Odpowiedz
  6. Dobrze piszesz.Mam 27 lat i tak samo uważam,dlatego przestałem już umawiać się z kobietami.Nie dość że facet musi zrobić pierwszy krok to musi też wysilać się na rozmawianie z „pustostanem”.Kobiety przeważnie nie mają zainteresowań,dla nich randka jest prosta,przyjemna bo przyjdą i facet ma wymyslać tematy,nie spodoba się to urywa kontakt,ewentualnie zostaniesz „przyjacielem” czyli chłopcem do pożalenia się że „mój misiu mnie olewa”.Wiele znam facetów którzy są inteligentni i wpadli w alkoholizm lub inne nałogi bo zostali sami,ewentualnie stało się zgorzkniałymi pesymistami(w tym ja).Faceci mają przesrane bo wymaga się od nich silnej psychiki,nie okazywania uczuć a tak naprawdę gdy nikt nie widzi też potrafią się załamać,płakać(przez dostanie kosza).Tylko kobiety chuja to obchodzi.Kobiecie wypada być nieśmiałą,wrażliwą tylko z racji swojej płci.Inteligentny facet raczej nie jest duszą towarzystwa,mało gada,jak gada to z sensem,konkretnie.Kobiety nie lubią milczków dlatego zakochują się w pierwszym lepszym „skejcie,sebiksie,maczo” bo kobiety są puste i muszą mieć stale bodźce w postaci paplania bez przerwy typu „ptaszki latają,słonecko dziś jest bardziej żólte niż wczoraj-jak myślisz kotku? – a no tak.”.Kobiety nie umieją i gadać o powaznych rzeczach.

    42

    16
    Odpowiedz
    1. Może umów się z facetem?

      14

      14
      Odpowiedz
      1. A… chętnie 🙂

        4

        5
        Odpowiedz
    2. Łapka w dół, bo życia nie znasz. I pesymizm cię nie usprawiedliwia. Kobiety nie lubią milczków tylko sebiksów – cymbale jeden, każdy lubi co innego, część kobiet ciągnie do jednych a drugą część do drugich-nawet sobie sprawy nie zdajesz jakim świetnym dziewczynom – ładnym i bystrym – można się spodobać będąc sobą czyli idąc za twoim przykładem inteligentnym, mało rozmownym gościem. Tylko trzeba trochę cierpliwości, żeby ta właściwa panna stanęła na twojej drodze, czego ja mogę być najlepszym przykładem, więc pozytywnie zakończę staropolskim zwrotem – nie pierdol farmazonów.

      13

      8
      Odpowiedz
      1. Trudno uwierzyć, że napisał to mężczyzna. Serio, obyś mówił prawdę.

        2

        3
        Odpowiedz
        1. No tak. Bo przecież jak mężczyzna napisze coś dobrego czy neutralnego na temat kobiet to znaczy, że to kobieta pisała. Nie ma na świecie dobrych związków, wszystkie kobiety są złe i głupie itd itp…
          Nuuuuudna już ta Chujnia…

          4

          129
          Odpowiedz
    3. Oj, Maluśki, a poznałeś Ty kiedyś prawdziwą kobietę? Nie mówię o podpitych małolatach w pubie czy na imprezie. Tak, w naszej kulturze facet (na ogół) robi pierwszy krok. Wiele kobiet myśli, że zostaną odebrane jako dziwki, jeśli się pierwsze „wychylą”. Jesteśmy tak nauczone, że inicjatywa należy do faceta. Nie pasuje? Poszukaj kobiety dominującej. Tylko potem nie skucz, że Cię zdominowała. Wiesz, w facecie można się zakochać nawet podczas rozmowy o pogodzie, tylko trzeba trafić na „Tego”. A jak jest nie „Ten” i jeszcze do tego gada tylko o samochodach bo akurat to jego pasja to – Dupa, Panie Boczek. Szuka się dalej. Jak się ludzie zgrają to i pomilczeć lubią razem.

      3

      12
      Odpowiedz
    4. Serio masz 27 lat? Nie żeby coś, ale po stylu pisania dałabym ci max. 14. To co piszesz to stek tak gigantycznych bzdur, jakich pełno na forach dla mizoginów i innych szowinistów, którzy ostatni kontakt z kobiecym cyckiem mieli jak karmiła ich własna matka, ale wciąż mają najwięcej do powiedzenia na temat domniemanej sukowatości kobiet, paradoks 😀
      Nie mam zamiaru ci tłumaczyć, że ani trochę nie jest tak jak napisałeś, bo znam twój typ bardzo dobrze i wiem, że była by to rozmowa niczym ze ścianą. O ile nie nie gorzej.

      Powiem ci, że to co piszesz to dramat, ale nawet się roześmiałam mimo to: „od facetów wymaga się nie wyrażania uczuć” – leże, gdzie to wyczytałeś? W Bravo Boy? W Poradniku Małego Buntownika?
      Tak więc wierz sobie w co chcesz, kobiety z takim myśleniem nie znajdziesz, to na sto milijonów procent, nawet gdybyś miał twarz niczym młody Bóg i został Misterem Universe.

      Wiesz, to w zasadzie smutne, masz 27 lat co jest młodym wiekiem, nie wychodzi ci i zamiast nad sobą popracować, zamiast popatrzeć na swoje błędy i niedoskonałości – jedyne co ty robisz to zganiasz winę na kobiety i to w nich upatrujesz swoje porażki. To tak jakby winić sól, że przesoliłeś zupę. No litości. Żenada, panie kolego, żenada.

      14

      20
      Odpowiedz
      1. „Poradniku Małego Buntownika?” o, dzięki, sobie poczytam zanim kiedyś będę miał dzidzi.

        3

        1
        Odpowiedz
    5. Aha, i jeszcze to co było dobre: „Inteligentny facet raczej nie jest duszą towarzystwa,mało gada,jak gada to z sensem,konkretnie.”
      Hm… Rozumiem, że ty się masz za takiego cichego inteligenta, więc aby podbudować swoje ego dorobiłeś sobie światopogląd, że jak ktoś jest mrukiem to jest bogiem intelektu?
      HAHAHAHAH!
      Może cię zaskoczę, ale osoby, które są duszami towarzystwa też bywają inteligentne. Mega szok, prawda?
      Powiem lepiej: te osoby mają świetnie rozwiniętą inteligencje interpersonalną, która u ciebie – z racji tego co piszesz – oscyluje w okolicy wielkiego ZERA. Ale się porobiło, no nie, „panie inteligencie”? 😀

      15

      10
      Odpowiedz
    6. Jeśli wolisz facetów to Twoja wola, ale i z nimi możesz mieć podobne problemy. Ktoś może chcieć pozostawić Tobie rolę zdobywcy (pierwszy krok). Może też np być zbyt niepewny siebie. Ty nie, on też nie no i nici z poznania się. Jeśli chodzi o randki to od tego etapu znajomości chyba wszyscy oczekujemy, że będzie fajnie, ekscytująco albo chociaż przyjemnie. Jak się nie podoba to chyba dziwne by było trwać w takim układzie zamiast go zakończyć. Jeśli będzie to ktoś, kto Ci się będzie podobał i będziesz czuł silną chęć i potrzebę spotkania to tematy same przyjdą, a i pomilczeć wspólnie będzie dobrze. Jeśli chodzi o silną psychikę i wrażliwość to jak by mi się facet rozpłakał, albo (są i tacy) groził samobójstwem bo go nie chcę to bym przed takim manipulantem uciekła tym bardziej. Co innego, kiedy mężczyzna płacze bo spotkało go prawdziwe nieszczęście. A ci inteligentni faceci co popadli w alkoholizm lub inne nałogi bo zostali sami … Znałam takich co pili bo żona niedobra i pili bo trzeba opić kupno nowego telewizora.
      „Kobiety nie lubią milczków”. Mało kto lubi. Człowieka poznajemy m.in. słuchając tego co mówi. Z milczkiem trudniej bo nigdy nie wiadomo co mu siedzi w głowie.
      Możesz umówić się gdzieś, gdzie można potańczyć. Taniec zbliża do siebie i nie ma niezręcznej ciszy. A potem może się okazać, że fajnie się wam gada. Jeśli spróbujesz – powodzenia. Jeśli wolisz być sam – Twoja wola. Tylko nie zwalaj winy za swoje życie na kobiety bo to trywialne.

      6

      4
      Odpowiedz
  7. Jak spotkasz kobietę, która będzie Tobą zainteresowana, to ona sama będzie podtrzymywać rozmowę i nie będzie niezręcznej ciszy ani przeskakiwania z tematu na temat. Po prostu te, które spotkałeś nie są zbytnio zainteresowane i czekają aż je czymś zaintrygujesz. Z własnego doświadczenia wiem, że szkoda czasu na takie znajomości, bo szanse masz niewielkie. Lepiej próbuj z innymi, bez napinki przed spotkaniem, a w końcu trafisz na odpowiednią kobietę.

    23

    1
    Odpowiedz
    1. Cisza nie jest niezręczna! Ja kocham ciszę.

      9

      0
      Odpowiedz
      1. Oczywiście. I samotność nieraz kocham. Wszystko zależy od okoliczności.
        Czy tu same dzieci piszą?…

        2

        2
        Odpowiedz
  8. Z facetami jest tak samo

    2

    2
    Odpowiedz
  9. No i Mesio nam zaginął w otchłani internetu 🙁

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Są wakacje więc najpewniej ten gimnazjalista gdzieś wyjechał na wczasy z mamusią i tatusiem.

      12

      1
      Odpowiedz
  10. Jakbyś ty się zastanawiał nad tym, że chciałbyś połknąć, ale nie wypada, chyba że facet cię „zmusi” do tego, a on ciągle wymyśla durne tematy, zamiast przejść do meritum: to też byś tak milczał…

    5

    2
    Odpowiedz
  11. Jestem w czarnej dupie. Nieśmiali mężczyźni mają po prostu przesrane. I ktoś mi powie, że kobiety mają się w życiu gorzej od mężczyzn. Guzik prawda.

    11

    5
    Odpowiedz
    1. Gorzej, bo na taką nieśmiałą nawet żaden chłop nie spojrzy.

      9

      7
      Odpowiedz
      1. Bzdura, nawet jak jest nieśmiała, ale ładna, to faceci zawsze będą podchodzić i zaczepiać.

        10

        4
        Odpowiedz
    2. Nie rozśmieszaj mnie. Poznałam nieśmiałego chłopaka i do dzisiaj jesteśmy parą, a nie tacy cwaniacy próbowali mnie złowić, więc nie wymyślaj smutnych historyjek.

      4

      5
      Odpowiedz
      1. Pokaż dowód, twardy, solidny dowód bo pisać to sobie każdy może.

        4

        5
        Odpowiedz
  12. A ja odkąd kupiłem spankadoo = zero stresu. Bardzo sobie chwalę. Spróbuj, odżyjesz!

    8

    6
    Odpowiedz
  13. Gorzej z osobą co zapamięta mało istotną sytuację typu „przeziębiłam się kiedyś…” sprzed roku czy paru lat i jak zacznie nawijać jak katarynka z najdrobniejszymi, najmniej ważnymi szczegółami których by się za cholerę nie zapamiętało to jej się gęba nie zamknie przez następne 7 min. – poważnie, sprawdzałem na stoperze. Weź tu z taką wytrzymaj.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. „Nienawidzę tego drecholowo-żydowskiego klimatu miasta”-Za antysemityzm to za karę dostaniesz do wyrobienia 5-krotnie wyższą normę niż inni robole albo zostaniesz wypieszczona po cipce prądem i będziesz tak podniecona i dostaniesz tyle orgazmów jakich nigdy ci żaden facet nie dał i nie da.

    4

    3
    Odpowiedz
  15. Znam ten problem,kiedyś też się tak męczyłem jak TY.Myślałem ,że dziewczyna może mi nie ufa,może mnie sprawdza jak bardzo jestem wytrwały.Po paru latach zrozumiałem,że nie w tym rzecz.Jeśli dziewczyna nie angażuje się w rozmowę to zwyczajnie nie jest Tobą zainteresowana.Nie licz na cud,że jak nagle coś zrobisz to ona się zainteresuje.Może zwyczajnie się jej nie podobasz.Odpowiedz sobie na proste pytanie: czy chciałbym być z otyłą,piegowatą,rudą dziewczyną? Myślę,że nie.Choćby stawała na głowie to i tak byś nie chciał z nią być.Dziewczyny myślą podobnie.Nie twierdzę ,że jesteś jakiś brzydki.Może akurat tej jednej się nie spodobałeś.Kluczem do sukcesu jest liczba i poznawanie nowych dziewczyn.Staraj się w tygodniu zagadać do 3-4 nowych dziewczyn.Nawet nie muszą Ci się podobać,po prostu trenuj.Jeśli powiedzmy po jakimś czasie poznasz 50 dziewczyn,to umówisz się np. z dwudziestoma.Z tych dwudziestu naprawdę zainteresowanych będzie np .pięć.Reszta pójdzie na randkę bo im się nudzi albo liczą na darmowe żarcie.Z tych 5 zainteresowanych będziesz już w stanie wybrać tą jedyną.Musisz tylko poznawać nowe dziewczyny.

    5

    9
    Odpowiedz
    1. Tylko po co? Lepej pograć na kompie.

      17

      1
      Odpowiedz
    2. Ale pierdolisz. Wiesz, jakby się to skończyło? Po tygodniu owszem, każda dziewczyna w mieście by cię znała. Ale jako desperata zagadującego do każdej przypadkowo spotkanej przedstawicielki płci pięknej. Na własne życzenie stałbyś się obiektem drwin. Może nawet dałoby się czasem którąś gdzieś zaprosić, ale uwierz – to tylko po to, żeby mieć co opowiadać koleżankom. Krótko mówiąc – śmiały by się nie z tobą, ale z ciebie.

      12

      2
      Odpowiedz
      1. No to kurwa co w takim razie trzeba zrobić, aby być pewnym siebie i przy okazji znaleźć tą jedyną?! Siedzieć na dupie i liczyć na to, że dziewczyna spadnie z nieba?!

        2

        4
        Odpowiedz
        1. Trzeba obejrzeć Carnival Phantasm.

          0

          0
          Odpowiedz
        2. Gdybyś się dowiedział, że jakaś dziewczyna chodzi po mieście i zagaduje do przypadkowo spotkanych facetów, to co byś o niej pomyślał? Chciałbyś się z nią umówić będąc świadomym, że zagadywała też do dziesiątek innych mężczyzn, i zasadniczo pewnie nawet nie pamięta jak masz na imię? Chciałbyś się z nią zadawać wiedząc, że tu nie chodziło o ciebie, tylko o to, żeby zrobić selekcję i w ogóle zdobyć jakiegoś faceta? No nie wydaje mi się.

          6

          2
          Odpowiedz
      2. Sam pierdolisz.Nie napisałem ,że masz do nich podchodzić na ulicy czy w barze.Bo co jej wtedy powiesz? Dziewczyny poznaje się w miejscach gdzie jest jakiś wspólny kontekst np. wystawa fotograficzna,kurs języka itd itp.Możesz wtedy zacząć całkiem inaczej rozmowę a nie rzucać jakieś bzdety typu ,,hej! spodobałaś mi się.Chętnie Cię poznam”

        4

        0
        Odpowiedz
        1. Właśnie, to jest dobry pomysł 🙂

          2

          0
          Odpowiedz
  16. No nie zgodze sie do konca z autorem,gdyz bylam ostatnio na spotkaniu z facetem i gdy zaczelam jakis powazny temat (zyciowy) to zaraz przeskoczyl na inny i nawijal co chwile o czyms innym… Ale zeby o czyms wartosciowym to bajka jeszcze a tu kupa slow bez znaczenia… Tak ze nie mozna stereotypowac ze tylko kobiety takie sa i mowia tylko o dupie maryny, choc faktycznie wiekszosc taka jest,bo choc jestem kobieta to nie moge zniesc tego typu lasek i zwyczajnie odcinam sie od takich ludzi bo mecza swoja nic nie wnoszaca paplanina. Zreszta mezczyzni nie lubia zbyt inteligentnych kobiet, z ktorymi mozna pogadac na kazdy temat,bo mam wrazenie ze uderza to w ich ego,aczkolwiek tez nie bede uogolniac ,ale nie spotkalam takiego z ktorym po madrej rozmowie czulby sie dowartosciowany- wrecz przeciwnie i to jest dziwne. Wiekszosc moich kolezanek badz znajomych to takie pustoslowie a maja partnerow,mezow. Ja do nich nie naleze i nici ze znalezieniem faceta… Wiec cos tu nie gra.

    12

    3
    Odpowiedz
    1. Ja sie takich kobiet nie boję… Mam 22lata. Jeśli chcesz sie zapoznać to podaj swój namiar. Numer GG lub skype. Albo emaila jakiegos.. Aha a jestes z wojewodztwa śląskiego?

      2

      6
      Odpowiedz
      1. Ten sie normalnie pyta a tu minusy xD

        5

        1
        Odpowiedz
    2. „bo mam wrazenie ze uderza to w ich ego” głupi często będzie urażony wypowiedzą inteligentniejszego i nie musi to być płeć przeciwna. A mieć taką żonę to coś w rodzaju graniczenia z wrogiem, który ma 10000 czołgów podczas gdy ty masz 10. Tak, tak, życie w związku to w istocie ciągła walka płci więc porównanie jest dobre. Po drugie, kobieta jest hipergamiczna z natury i chce lepszego od siebie męża/partnera (możesz zaprzeczać moim słowom, ale pamiętaj, że wciąż działa na ciebie podświadomość i lata ludzkiej ewolucji a tam są inne prawa niż to co się nam wpaja od dziecka) toteż mężczyzna może czuć się źle z taką kobietą w związku ponieważ podświadomie wyczuwa, że ryzyko jej zdrady jest większe aniżeli z głupią. „to takie pustoslowie a maja partnerow,mezow.” a jacy są ci mężowie? Bo może też nic szczególnego sobą nie reprezentują i ciągnie swój do swego albo spełniają się w hipergamii będąc lepszymi od swoich żon.

      7

      2
      Odpowiedz
    1. Nie ta kobieta. Po prostu. Z tą właściwą dialog płynie sam, bez żadnego wysiłku.

      1

      0
      Odpowiedz
  17. przyszła na pizze, a nie na randkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zdradzę Ci tajemnicę : one po prostu jakieś inne są. Ja np. jestem introwertykiem INTJ-T i kobiet o moim typie osobowości prawie nie ma, więc ciężko z tematami do rozmów. Mnie na przykład w dużej mierze tematy poruszane przez moją żonę prawie zupełnie nie interesują i rozmawiam z nią tylko dlatego, żeby nie sprawić jej przykrości, a ona odwdzięcza mi się tym samym, słuchając moich tyrad o moralności, religii, sensie istnienia, życiu, śmierci, świadomych snach, aborcji, wojnie, polityce, ekonomii itp… Zawsze podziwiałem kobiety za ich delikatność, ciepło i subtelność – no i za to, że są też świetnymi słuchaczami…, ale z kolei nie potrafią się kłócić w związku z czym nie poruszają trudnych tematów. Nie znoszę, nie znoszę ich rozmów o rzeczach przyziemnych, modzie, urodzie, kolorze kanapy, aktorkach, jedzeniu, cieście, herbatce, pogodzie i tym co ktoś pomyślał, albo jak się z czymś czuje. Nudzi mnie to i nie obchodzi. No i obserwując te stworzenia, zauważyłem że bardzo często na właśnie takie tematy rozmawiają – często nie rozmawiają po to, żeby przekazać sobie jakąś logiczną myśl, tylko ładunek emocji. W związku z tym rozmowa musi być miła i przyjemna, ale niekoniecznie z sensem. Czasem też jest druga opcja. Kobieta jest wkurzona i chce się pokłócić, zbliża jej się okres, albo coś i wtedy wybucha o jakiś detal, wrzeszczy na Ciebie bez powodu i bez sensu, a na końcu rozpłakuje się i mówi przepraszam, sądząc, że Ty też powiesz „przepraszam”, choć miałeś rację. Wtedy trzeba przeprosić, przytulić, powiedzieć, że kochasz i nie chciałeś urazić i zaproponować, ze zrobisz jej herbaty. Jak tego nie sknocisz i do końca dnia będziesz ultra miły, czuły i delikatny, to wieczorem w łóżku wczepi się w Ciebie, jak jakaś dzika kotka i zrzuci z siebie resztę emocji, wynagradzając Ci Twoją cierpliwość…

    2

    10
    Odpowiedz
    1. Czytaj książki Marka Kotońskiego.

      3

      4
      Odpowiedz
      1. Dajcie już spokój z tym Kotońskim. Coś tam niby wie, ale zalatuje frustratem na kilometr. Wystarczy posłuchać jego wywodów na youtube.

        1

        3
        Odpowiedz
  19. napiszę jako kobieta. ja czasami mało mówię, albo przytakuję bez sensu nie dlatego, że nie mam nic do powiedzenia tylko właśnie np. mam za dużo do powiedzenia na dany temat albo mam bardzo odmienne poglądy i nie chcę wyjść na dominantkę-mądralę itp. nie chce sprawiać przykrości.
    czasami też nie podejmuję tematu, bo chuj mnie on obchodzi tu jako przykład podam temat kasy, zarabiania kasy, inwestowania itp. nie znam się na tym, chciałabym mieć dużo kasy, ale wiem, że ze swoją zjebaną głową nie mam na to szans. jak mam jakąś nadwyżkę to przelewam mamie, bo czuję do niej wdzięczność straszną i ile bym nie zarobiła to i tak chuj bym z tego miała, bo rozdam wszystkim dookoła. tak mam, że muszę po prostu, nie potrafię ciułać, oszczędzać, robić planów finansowych. a faceci często mówią o kasie.
    czasami też po prostu nie podejmuję tematu/mam trudności z mówieniem, bo jestem onieśmielona (to fakt rzadko się zdarza, ale jednak). czasami nie podejmuję tematu, bo w ogóle mam zjebany dzień i nie chce mi się gadać.
    chujowe jest w ogóle oceniać kogoś po jednym spotkaniu.
    prawdą jest, tzn też mam takie doświadczenia, że niektóre dziewczyny/kobiety nie mają innych zainteresowań poza 1. swoją własną dupą/wyglądem, 2. plotkowaniem o innych, 3. swoim facetem (byłym/obecnym). u panów to zjawisko występuje dużo rzadziej.
    jednak nie świadczy to o tępocie kobiet, tylko bardziej jest to wina systemu, indoktrynacji, w PL jest to w ogóle bardzo powszechne, że implikuje się kobietom, że są gówno warte, że są warte o tyle o ile mają męża, dzieci i podobne bzdety, że jest to ich przeznaczeniem, co prawdą nie jest.
    kobiety są dobrymi pracownikami, są odpowiedzialne, sumienne i potrafią ogarniać bardzo trudne sytuacje. dlatego ja osobiście nie gardzę takimi kobietami bez zainteresowań tylko właśnie współczuję, pokazuję im ich mocne strony, czym mogłyby się zająć, staram się czymś zainteresować i o to też szanownych czytelników chujni proszę:)

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Dziołcha mo recht!

      0

      1
      Odpowiedz
  20. Pies nie tylko cię wysłucha ale też jest mądrzejszy i wierniejszy niż te głupie szmaty. Poza tym pies będzie cię kochał za to jaki jesteś w przeciwieństwie do tych żeńskich podludzi, jak mawiał klasyk „pierdolą tyle o miłości a same chuja o niej wiedzą”.

    4

    3
    Odpowiedz
  21. Przyszla za darmo zjesc Big Maca.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tak a ja własnie nie lubię tematów o niczym i zabawianiu rozmową typu ,, jak było na imprezie”. Wolę konkretne tematy albo nawet takie trochę filozoficzne właśnie np. o religii czym jest wiara dlaczego wierzymy( ja nie wierzę w dogmaty), o obcych cywilizacjach, eutanazji, różnicach w mentalności, jakie wrażenie zrobiła dana książka, film. Wymieniam się poglądami. Wole posłuchać o poglądach politycznych- chociaż tym nie interesuję się zbytnio byle tylko nie prowadzić rozmowy towarzyskiej o niczym i słuchać jak facet rzuca zabawnymi powiedzonkami. Może źle szukasz założycielu wątku jakaś fanka biblioteki publicznej, czy jakiegoś klubu tematycznego by się przydała. Generalnie niestety muszę to stwierdzić: faktycznie wśród młodych częściej spotykałam ogarniętego młodego faceta (20+) z poglądami, konkretnymi zainteresowaniami niż kobitę. Jakby to powiedzieć procent samodzielnie myślących i wyciągających swoje wnioski kobiet jest mniejszy. Można takich babek sporo spotkać ale są one zazwyczaj w średnim wieku lub starsze. Często dobrze wykształcone: doktorantki itd. Albo takie które coś piszą książki, ogólnie zainteresowane różną literaturą. Ale to nie reguła. wykształcenie nie zawsze jest miernikiem. Przedstawicielki mojej płci najczęściej zmieniały temat, gadały że filozofuje, robiły wielkie oczy itd. Wiele tematów na myślenie budzi złość bo np. uważają że podważa ich zasady religijne w których się wychowały. Już się o tym przekonałam w niemiły dla mnie sposób. Rozpadły się moje znajomości kiedy ujawniłam się za bardzo. W sumie czasami psułam atmosferę na luźnych spotkaniach towarzyskich zaczynając temat zmuszający do myślenia lub np. ostatnio coś o różnicach miedzy południem a północą we Włoszech. Przestałam więc bywać na imprezach i takich spotkaniach.

      2

      0
      Odpowiedz

A szukałeś kiedyś hotelu w intrenecie?

Kurwa, ja tylko włączę tv, na każdym kanale od kilku miesięcy ta pierdolona reklama „Czy kiedykolwiek szukałeś hotelu w Internecie?” To jakaś magapralnia brudnych pieniędzy. Miliony wywalone na reklamę. A gdzie tu zysk??? Co na to Urząd Skarbowy?
Chuj mnie strzela oglądając to po raz milion czterysta pięćdziesiąty trzeci.

44
7
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "A szukałeś kiedyś hotelu w intrenecie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Reklama jakiegoś tam banku która zaczyna się tekstem „w holandi przyjął się zwyczaj…” Jest równie irytująca ,

    wiec jak już oglądać tv to canal plus , hbo (bez reklam ) lub tv trwam (he, he)

    8

    2
    Odpowiedz
    1. a ile warstw ma twój papier toaletowy?

      7

      0
      Odpowiedz
  3. Jeżeli już wpadłeś na średnio mądry pomysł oglądania telewizji, to pamiętaj że na pilocie masz taki guziczek z przekreślonym głośnikiem. Postaraj się wyrobić taki odruch: kiedy widzisz na ekranie napis „reklama”, rączka sięga po pilota i naciska tenże przycisk.
    Tak na marginesie… pewna firma produkująca duperelki elektroniczne, między innymi różnego rodzaju kable, wyprodukowała swego czasu kabel pod nazwą HDMI-H2O (możecie poguglać). Kabel ma z jednej strony złącze HDMI, z drugiej strony szybkozłączkę do węża ogrodowego. Niby kretyńskie, prawda? Ale według rosyjskich (bo reszta europy miała trudności żeby się w tym połapać) specjalistów kabel służy do podlewania ogródka gównem z telewizora.

    10

    1
    Odpowiedz
  4. Lubie jak kobieta siada pupą na mój pręt

    8

    3
    Odpowiedz
  5. Mnie najbardziej wkurwia ta o tym leku hłepa srimin i te ich suche śmieszki-żarciki o he he efektach ubocznych. Brak mi słów, co za dno.

    14

    0
    Odpowiedz
  6. Wszystkie instytucje w tym urząd skarbowy,zus są w łapach korpo międzynarodowych którymi władają panowie wasi,więc nikt nie tknie tych którzy ten proceder uprawiają bo panowie wasi sami mają w tym interes bo hajsik się zgadza no i oczywiście was się doprowadzi do zguby niechybnej i przyspieszy się nieco budowe nowego porządku.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Nigdy nie byłem w hotelu.

    8

    2
    Odpowiedz
  8. Jestem handlowcem, sporo jeżdżę i zawsze szukam hotelu sam i zawsze znajduję w jeszcze niższej cenie bez najmniejszego problemu. Także też nie rozumiem jak można zarabiać na takim przedsięwzięciu jak opisuje autor.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. chyba sam sobie odpowiedziales – ceny na szukajce wysokie, znajdowane samemu niskie… kapisz? 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Słyszałem, że najlepszy hotel robotniczy jest w ŁWF-ie. 3 stówki potrzebujesz

    2

    1
    Odpowiedz
  10. nie wiem. nie oglądam telewizji i współczuje tym, co oglądają.

    3

    1
    Odpowiedz
  11. Nie widziałam tej reklamy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ostatni raz zerkałem na tv jakieś 7 miesięcy temu, na grach planszowych u znajomych i nie widziałem tej reklamy. Generalnie powiedz mi, po co Ci TV?

    1

    0
    Odpowiedz

Metabolizm

Znacie to uczucie pełnego wypoczęcia, gdy wracacie z urlopu wypoczynkowego? W pierwszym dniu pracy siła was rozpiera, ta fizyczna, emocjonalna i umysłowa. Macie pełno pomysłów i możecie przerobić robotę ponad normę, przegadać z kolegami całą zmianę. Żeby móc się tak czuć codziennie. Niestety w następnych dniach robi się już po staremu. Brakuje sił, nie chce się, jest się ciągle niewyspanym i przemęczonym. A człowiek normalnie się odżywia, wysiłku fizycznego ma po uszy, codziennie w ruchu przez 8 godzin, śpi po 8 godzin. Mówią, że ruch to zdrowie. Jednak mój metabolizm robi co innego. Im więcej wysiłku fizycznego, tym mniej się chce wszystkiego. Nie chce się jeść, nie chce się myśleć. Ciało robi się umięśnione i silniejsze, ale umysł zasypia i nie kontaktuje. Nie mam już sił. Wegetacja i śrut!

29
7
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Metabolizm"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie do końca rozumiem autora ale skoro już tu jestem to powiem kilka słów o urlopach właśnie. Mianowicie zauważyłem, że zorganizowany urlop tzn. wyjazd w jakieś konkretne miejsce staje się dla mnie po kilku dniach nudny. Niezależnie czy urlop spędzam w Polsce czy za granicą. W Polsce dochodzi do tego niepewność pogody tak jak np. w tym roku. Zaczynam się męczyć po prostu. Nie zgadzam się z opinią, że aby wypocząć to trzeba koniecznie gdzieś wyjechać. Dla mnie najważniejszy jest odpoczynek od pracy. A tam gdzie mieszkam mam wszystko i sprawdzone-ulubiony basen, siłownię jak mam ochotę, sprawdzone knajpy czy kina. Znajomych z którymi można się spotkać. Ludzie wracają z takiego np. dwutygodniowego urlopu i nie mogą się odnaleźć w normalnym życiu. Sami nie wiedzą czy odpoczęli czy są jeszcze bardziej zmęczeni. Niejednokrotnie zauważyłem, że gdybym ilość kasy przeznaczoną na urlop wydał sobie w moim mieście to byłbym sto razy bardziej zadowolony. I zauważyłem, że większą przyjemność sprawiają mi krótkie np. weekendowe wyjazdy.

    7

    2
    Odpowiedz
  3. Nadchodzą czasy, w których mieśnie i siła i szybkość i kondycja znowu będą sie liczyć. i nie mówię o tym kurwiszczale od gojów. CHociaż ma racje, ale MY sie nie damy tym kurwiszczałom

    7

    1
    Odpowiedz
  4. Lubie jak kobieta siada pupą na mój pręt

    6

    3
    Odpowiedz
  5. czemu taki tytuł chujni? ja bym dała „chujnia powrotu z urlopu” albo tradycyjnie -„chujnia pracy”:) ja po powrocie z urlopu też tak mam, że czar prysnął, nie wiadomo gdzie się podziało całe odświeżenie wakacyjne, znowu jak pierdolony niewolnik codziennie do pracy punktualnie, jakby od tego zależały kurwa losy świata. codziennie dzień świra. miałam wrażenie, że wypoczęłam, bo bardzo się starałam,: morze, las, plaża, jezioro, działka, grzybobranie, ognisko, pies, joga -kurwa wszystko to, co mnie odpręża i cieszy… zero myślenia, martwienia się i w ogóle… dziś, po trzecim dniu pracy (nie fizycznej) padłam na pysk i zasnęłam, zapadłam właściwie w śpiączkę jakbym miesiąc w kopalni napierdalała, chujnia i śrut, śrut i chujnia!!

    9

    0
    Odpowiedz
  6. W nowym świecie to się wam żyć odniechce od wycięczającego zapierdolu 18 h w pon-sob i w niedziele 24 na 24 h i zapragniecie stać się nieznośną lekkością bytu,ale panowie wasi nie dadzą wam tej satysfakcji bo oni litości za grosz nie mają i chcą maksymalnie zamęczyć niewolnika zanim robale zrobią z nim porządek,i ma to trwać latami.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Za co kochamy Mesia: za wybieganie mądrością daleko poza historię ludzkości – Wybierz łapkę w górę, za trzymanie nas w świadomości, że może być gorzej – wybierz łapkę w dół.

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Taaaaa… Był kiedyś temat na maturze taki: „Dlaczego głosowałem na Wałęsę”.
        Krótko mówiąc, weź koło i jebnij się w czoło. A potem wsadź sobie swoją łapkę w dupkę.

        0

        4
        Odpowiedz
        1. Taaa… Było też „Za co kochamy Mickiewicza?” Nie pasuje to nie. Pojedź myszką w górę i skup się na wpisie z 2016-08-26 21:25. Tam znajdziesz coś zabawnego dla ciebie.

          1

          4
          Odpowiedz
  7. Właśnie wysiłek fizyczny daje organizmowi kopa, szczególnie jak się uprawia jakiś sport albo fitness. Uprawianie sportu daje dużo, ale sportu a nie zapierdalanie na taśmie w fabryce.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Metabolizm to coś całkiem innego.Poducz się gimbusie.

    0

    134
    Odpowiedz

Szkolenia z technik sprzedaży

Niedawno pojechałem służbowo na szkolenie z technik sprzedaży. I powiem tak: naprawdę nie wiem dla kogo organizowane są te szkolenia. Dla kogoś kto zajmuje się jakimś tematem wiele lat, ma swoich klientów, ułożone z nimi relacje to takie szkolenia są czystą stratą czasu. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach liczy się wiedza praktyczna, a nie jak to było 15 czy 20 lat temu posunięta do granic absurdu autokreacja (jak się ubrać, zachować, odezwać, spojrzeć), ta cała gra ciała itd. To się kompletnie zmieniło, nie przystaje do dzisiejszych czasów, a kontrahenci cenią dzisiaj merytoryczną wiedzę, doświadczenie, umiejętność rzeczywistego rozwiązania problemu. Trzeba się po prostu zachowywać normalnie i wiedzieć o czym się mówi. Według moich obserwacji to ludzi chuj interesuje jaki mam na sobie krawat i czy w ogóle go mam, czy jestem w swetrze czy marynarce, czy piszę piórem czy długopisem z kiosku. Dziwię się firmom, które gotowe są płacić różnej maści „specjalistom od wizerunku”, których przygotowanie do szkoleń jest w przeważającej większości czysto teoretyczne. A już najlepsze jest odgrywanie scenek z hipotetycznych spotkań, oderwane od rzeczywistości sytuacje, sztucznie wykreowane – coś bezsensownego.

76
6
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Szkolenia z technik sprzedaży"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja sobie żartuje z tego gówna, zawsze jak ktoś mi wypomni że coś chujowo zrobiłem czy coś nie tak, to mówię :: „to kurwa pójdę na 5 lat studiow by ręczniki prawidłowo składać! Ty pewnie ośle musisz każdą specjalizację osobną robić i od podcierania dupy też musisz skonczyć studia by cie nie było czuć przy obsłudze klienta” Banda zjebów

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Pewnie nie dotrze, ale spróbuję. A może byś tak bez studiów spróbował to co robisz, robić dobrze? Nie zawsze od razu wychodzi, ale „trening czyni mistrza”. No chyba, że trenujesz spławianie niezadowolonych klientów. Mam nadzieję, że na Ciebie nigdy nie trafię.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. Tu chodzi kurwa o to, że człowiek to normalnie wie jak rozmawiać z ludźmi i jak sie z nimi obchodzi, czy trzeba jakieś chujowe kursa robić? Z ludzi robią idiotów tymi kursami, kiedyś KAŻDY wiedział co i jak robić, i robił to dobrze, a dzisiaj na każdą rzecz osobny kurs.. Przecież to POPIERDOLONE..

        7

        1
        Odpowiedz
  3. „Specjaliści od wizerunku” przydają się głównie tym co kombinują jak zamanipulować klientem. Chociaż, kiedy wchodzę do salonu przedstawiciela np. telefonii komórkowej to chętniej podejdę do schludnie wyglądającego pracownika. Ale to powinien wiedzieć każdy bez specjalnych kursów. Najgorsze kurestwo to te kursy, które obiecują, że nauczą Cię jak psychologicznie zamanipulować człowiekiem, że sprzedaż (wciśniesz) każde gówno. I robią potem ludziom wodę z mózgu. Szczególnie starszym. Ty piszesz tak, że aż chce się zostać Twoim klientem. A może to też podpucha? 😉

    5

    2
    Odpowiedz
    1. I to takie właśnie odkrywanie dna za dnem i zataczanie koła, jak rosyjskiej ruletce, aż coś jebnie lub nie.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Z każego szkolenia coś się wynosi i nie chodzi mi tu o darmowe długopisy.
    Zazwyczaj jest to 5% przydatnych informacji.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Bo to jest tylko po to, by manipulować ludźmi, ale głupimi ludźmi. Jak ktoś próbuje mi coś wcisnąć i zachowuje się „nienaturalnie”, stosując te socjotechniki, to aż mi się coś robi. Mój odbiór jest taki, że ten ktoś ma mnie za debila. Ale znam ludzi, którym taki ktoś będzie imponował, ale to właśnie osoby, nie za mądre. Znam jedną laskę, która bardzo ochoczo opowiadała mi jak to chciałaby zostać coachem i jakie to ma do tego predyspozycje, a pierdzieliła takie farmazony, że aż słabiło, np. cytuję: „ja jak rozmawiam z kimś interpersonalnie…” 🙂

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Wśród naciąganych ludzi niestety w większości są ludzie starsi. Niesprawiedliwe jest nazywanie ich głupimi. Po prostu dla wielu z nich świat zmienił się tak szybko, że nie nadążają. Ja wciąż tłumaczę matce – uważaj na to… , nie słuchaj, odkładaj słuchawkę… itp. Kiedyś naciągactwo nie było aż tak nagminne bo nie było tylu możliwości dotarcia bezpośrednio do człowieka. Nie osądzaj tak surowo bo nie wiadomo co nam świat zafunduje na stare lata. Czy my nadążymy.

      7

      1
      Odpowiedz
      1. Oczywiście się zgadzam; rzeczywiście te grupę docelową trzeba poszerzyć na „głupi i niczego nieświadomi ludzie starsi”. Tak czy srak – chodzi o zrobienie kogoś w konia.

        2

        0
        Odpowiedz
  6. Rozumiem Cię świetnie.Ja też raz na jakiś czas muszę jeździć do centrali na szkolenie.Przypał jakich mało.Trenerzy nigdy nie pracowali w normalnej pracy stąd też nie wiedzą co jest ważne dla klienta.Klienci nie są już tak głupi i naiwni jak 10 lat temu.Szkoda,że szkolenia nadal pozostają na poziomie sprzed 10 lat.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Czytając komentarze z chęcią odpowiem na ten 🙂
      Zwrócił Pan uwagę na bardzo istotny fakt „klienci nie są już tak głupi i naiwni jak 10 lat temu”. Popieram to.
      Świat idzie do przodu w zastraszającym tempie, że trzeba codziennie czytać i oglądać, aby wiedzieć co się dzieje i jak technologie idą do przodu.
      Dodając … ludzie są coraz bardziej ogarnięci, szczególnie młodzi i nie da się każdemu wcisnąć byle czego.
      Prawda jest taka… jeżeli produkt jest dobry to nie musi się zbytnio reklamować na zasadzie: przeszkolimy takiego człowieka co wciśnie ślepemu telewizor.
      Osoby w miarę ogarnięte potrafią co najmniej chociaż porównać produkty. Osoby starsze, które muszą nadążyć za technologią , ofertami wiadomo, że przyswajają mniej i wolniej ze względu na wiek.
      Pewnie teraz osoby 30 lat za 50 lat czyli będą miały 80 też nie będą na tyle ogarnięte, aby odeprzeć atak takiego sprzedawczyka 25-30 lat 😉

      3

      1
      Odpowiedz
  7. Gdybyś był prawiczkiem i stulejem tak, jak ja, to nie miałbyś takich problemów. Jebałbyś w lidlu za 1300 netto i miałbyś wyjebane na to. Jebałbyś to co trza, proste produkty, nie potrzebujesz żadnych chujowych kursów. Mieszkałbyś z rodzicami i jeździł Tico lub passatem b5 TDI 1.9 od ojca. Oglądałbyś anime i waliłbyś do hentai, które by były wyświetlane na monitorze 32calowym w formacie 21;9. Napierdalałbyś w najnowsze gry bo byłoby cie stać na grafike gtx 1060 6gb edition. I wyjebka na wszystko.

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Sama prawda.

      1

      1
      Odpowiedz
  8. wszystkie szkolenia są po to teraz, żeby ktoś na nich zarobił, a nie żeby kogoś czegoś nauczyć
    tak samo jebane uniwersytety
    napinają się, że to kształcenie i wiedzy świątynie ! chuja tam, zwykłe przedsiębiorstwa teraz

    7

    0
    Odpowiedz
  9. Masz połowiczną rację. Zwykli Janusze biznesu, firmy średniej wielkości czy taki zwykły Zbysiu faktycznie mają wyjebane jak się ubierzesz, czym piszesz itp. Ale gdy w grę wchodzą giganci biznesu obracający bajońskimi kwotami np. banki żydków to inna śpiewka. Jakbyś poszedł do takiej liczącej ponad 300 lat firmy bez skrojonego na miarę garniaka za 500 000 tysi, pióra z platyny i kości słoniowej oraz laczków ze skóry wymierającego gatunku wypolerowanej tak, że oślepiają ekipę na stacji ISS to by ci zajebali kopa w dupe zanim byś stopę na wycieraczkę przy drzwiach wejściowych postawił. Podsumowując, to ma sens gdy chodzi o wielki biznes, niebotyczne sumy oraz przekręty na skalę światową, a nie handel burakami w skali kraju.

    1

    10
    Odpowiedz
    1. No to po jaką cholerę te wszystkie kursy-srursy przeciętnym handlowcom, nastawionym na masowego klienta, którzy w życiu nie będą mieli do czynienia z wielkimi biznesami? 🙂

      3

      0
      Odpowiedz
    2. To sobie poczytaj może pajacu jak żyją najbogatsi ludzie świata, tacy jak Kamprad, Carlos Slim czy Buffet, gdzie i jak przyjmują klientów, za ile się ubierają i czym jeżdżą na spotkania, to może potem przestaniesz pierdolić głupoty. W prawdziwych wielkich interesach nikt nie zwraca uwagi na takie pierdoły, tylko na to ile hajsu mogą wyciągnąć.

      1

      2
      Odpowiedz
      1. No to kuźwa za tydzień chcę cię widzieć jak zapierdalasz do klienta z dużej firmy w skarpetach i sandałach, z 3 dniowym zarostem, hawajską koszulą, nieumytymi zębami, starym plecakiem na plecach, dziurawymi spodniami i długimi pazurami. Kurwa powodzenia ci życzę z taką prezencją w negocjacjach skoro liczy się tylko gatka oraz ilość hajsu jaką można wyciągnąć i nikt nie zwraca uwagi na takie pierdoły jak prezencja. Najbogatsi ludzie świata się nie afiszują swoim majątkiem bo to debilizm i droga do problemów. Ci najbogatsi mają prywatne wyspy w pełni zaopatrzone o których plebs nie wiei gdzie ich nie widzi. A wśród motłochu poruszają się normalnymi ekskluzywnymi autami i ubierają elegancko albo normalnie. Trzeba mieć niedojebanie mózgowe żeby wszędzie prezentować swoją osobą, że ma się biliony dolarów. To tak jakbyś wygrał w lotto 90 milionów i przez megafon się tym chwalił na pół polski.

        1

        4
        Odpowiedz
        1. Nie pierdol o jakichś niechlujnych menelach, wiadomo że tak jak napisałeś to nawet nikt do Biedronki po zakupy nie wyjdzie. Masz wyglądać normalnie i być po prostu zadbany a nie ubierać się w drogie rzeczy dla jakiegoś wielkiego wrażenia, tylko o to mi chodziło. Druga strona ma w dupie czy ten garnitur mógł być kupiony za 500 zł, czy koszula jest za 50 zł, buty były za 200 zł, zegarek za 100 zł czy za grube tysiące, byle tylko pasowało wszystko do sylwetki, było czyste i wyprasowane. Nikt takiej szopki nie odpierdala, wiem bo pracuję w takim środowisku gdzie nikt nie robi interesów o wartości niższej niż milion złotych. Naoglądałeś się filmów za dużo

          5

          0
          Odpowiedz
        2. To, że trzeba okazać szacunek drugiej osobie i na spotkanie chociażby się umyć lub dopasować ubiór do sytuacji, tut. spotkania biznesowego, to chyba rozumie się samo przez się, prawda? Nie trzeba iść na kurs wart kilka tysięcy, żeby dowiedzieć się, że trzeba zmieniać majtki. No chyba, że jest się totalnym debilem. A nie wyobrażam sobie, żeby inwestować w pracownika, który nie wie, że trzeba zęby myć. Dorabiasz ideologię. Tak jak pisał autor na samej górze – ważne jest doświadczenie, wiedza i zwykła kultura osobista. A dobieranie krawata, czy innej części garderoby, z myślą, że ma to zwiększyć sprzedaż, to zwykła manipulacja. Prawda jest taka, że jak produkt jest dobry to sam się obroni i jak ktoś chce coś kupić (a nie handlowiec, czy marketingowiec próbuje go przekonać, że tego akurat potrzebuje) to sam najpierw szuka informacji na ten temat i reklama mu nie potrzebna. Przykład: są karmy dla psów i kotów reklamowane w telewizji, nie będę wymieniać marek, ale prawda jest taka że to zwykły syf w ładnym opakowaniu. Są też karmy, których nigdy w życiu nie widziałeś reklamy w tv, i wiesz co? Sprzedają się świetnie, pomimo, że cena jest kilkadziesiąt razy droższa od tych reklamowanych.

          3

          0
          Odpowiedz
        3. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł Mesiem tak, jak, ja, wiedziałbyś patałachu, że prawdziwy męszczyzna tak, jak, ja, negocjuje twardo i zawsze ale to zawsze nie ubiera gaci na spotkania. Poza tym nie chanelle, dior i inne gówna ale polski, swojski brutal za 2,99 na nieumyte pachy to cały sekret udanych negocjacji. Codziennie negocjuję miliony dolarów, sumy od jakich pojebałoby sie wam w głowach, patałachy i zawsze roztaczam wokół siebie zefir trzydniowego potu, moich feromonów od których panie dostają mokrych wylewów a panowie zawistnie rzygają… PS: Panwasz meś zdradzi wam jeszcze jeden sekret udanego biznesu: nie ma to jak przepocone skarpety. każdy bez wyjątku dyrektor podpisze umowę byleby tylko pozbyć się mojego wspaniałego zapachu stóp. ja osobiście go lubię, delektuję się nim w moim szczelnie zamkniętym Mesiu ale dla negocjacji to najlepszy przyspieszacz.

          2

          0
          Odpowiedz
  10. Ciekawy, sensowny wpis, nie spodziewałem się takiego tutaj 🙂
    [prawicowiec]

    0

    5
    Odpowiedz
  11. A ja tam wole sobie kupić kilka dobrych książek za 500 zł (nie jakiś gówien tylko ludzi co są specjalistami, siedzą po kilkanaście lat w tym) i się z tego uczyć niż wypierdalać kasę na jakieś jebane kursy dla mózgojebów…

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Manipulacja klientem?Za parę lat te narzędzie stanie się zbędne bo po to się właśnie robi z polaków tępaków na poziomie amerykańców żeby nie potrafili odróżnić gówna od wartościowej rzeczy i staczali się mentalnie,intelektualnie i kulturowo ku kanałom ściekom w którym wszystko płynie za prądem na czele z gównem,a potem to już będzie nowy porządek i polak stanie się niewolnikiem jebiącym w obozie koncentracyjnym,i żadne usługi,towary,miła obsługa nie będzie mu potrzebne,tylko co najwyżej upragniony sen po wycieńczającej harówie albo jak najszybsze spotkanie się z robaczkami pod ziemią.

    2

    1
    Odpowiedz

Progi zwalniające

Wkurwiają mnie progi zwalniające montowane ostatnio bez opamiętania podobnie chyba do ekranów akustycznych na autostradach (za ten temat wzięły się chyba już jakieś instytucje). Są ulice na których te jebane progi są co 20-30 metrów.
Problem w tym, że pomijając ich ilość większość ma ubytki a to prowokuje kierowców do wjeżdżania jednym kołem w przerwę aby zminimalizować efekt podbicia samochodu. No i tu pojawia się temat jebanych cwaniaków drogowych, którzy jadąc z przeciwka odbijają nagle i w ostatniej chwili przed autem jadącym z przeciwka aby zmieścić się w tę jebaną szczelinę i walą na ciebie jak pijany albo debil bo przecież tego nikt nie wie, kto jedzie z przeciwka. Albo jednym kółkiem na pobocze a drugim po progu. Moim zdaniem powinny być nakładane mandaty na właścicieli lub zarządcę drogi na której znajduje się taki uszkodzony próg. Także wysokość tych szykan powoduje że samochód z niższym zawieszeniem trzeba kurwa prawie przenosić.

28
14
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Progi zwalniające"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Próg zwalniający służy do zwalniania. Jak bydło pędzi nie respektując pieszych, mieszkańców lub/i bezpieczeństwa to musi zostać spacyfikowane betonem na drodze. Po to są progi zwalniające. U murzynów Chończycy budują drogi i tam w miejscowościach progi zwalniające są normą, nawet co 20 metrów. Z gęstości progów na jezdni można wywnioskować poziom ucywilizowania społeczeństwa.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Myślę, że o poziomie ucywilizowania społeczeństwa (wysokim), będzie można mówić kiedy progi nie będą konieczne bo kierowcy sami będą wiedzieli jak prędko daną drogą można jechać. Póki co – „Więcej progów na zamieszkanych terenach!”

      4

      2
      Odpowiedz
  3. Mhm, kupujcie Arrinera Hujsraria i popierdalajcie tym po wszędobylskich progach. Hahahahaha!
    PS. Uważajcie na „dźwi” w tym Arrinera.

    1

    3
    Odpowiedz
  4. Rób doktorat

    1

    2
    Odpowiedz

Babskie mózgi generują problemy

Baby mają jakąś dziwną cechę generowania problemów z niczego. Nie wiem czy odnosicie podobne wrażenie. Nosz kurwa, dziecko zdrowe – źle, bo może chore tylko tego nie widać, dziecko chore – źle, bo to może być to coś poważnego, w pracy dużo klientów – źle bo w chuj roboty, mało klientów – źle bo nie ma pieniędzy. Baba wszędzie doszukuje się problemów. Kurwa chcę zainwestować i szukam pomysłów, kurwa żadnego słowa zachęty, ciągle tylko że to nie może się udać, bo to bo tamto. Mam wyjazdową robotę, czasami muszę zniknąć na tydzień, kurwa źle bo wyjeżdżam. Jak siedzę w domu, kurwa źle, bo nie pracuję. Jest ładna pogoda – kurwa źle, bo to już pewnie ostatni dzień tego lata i ten czas tak szybko płynie. Pada, kurwa źle, bo „ciągle” pada. I tak do osrania.

110
12
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Babskie mózgi generują problemy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Poszukaj na youtube piosenkę Pude grupy Psio Crew i puszczaj tej jęczącej niby niechcący nucąc z uśmiechem;)

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Dzieki! 🙂 Brakowalo mi tego.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. witam mam problem on też?

        0

        2
        Odpowiedz
  3. No gdzie jest ten chuj od 'obys zyl w ciekawszych czasach’ ja sie pytam’?
    Koniec wakacji- wypadaloby cos nowego napisac!

    2

    2
    Odpowiedz
  4. Baby są popierdolone bardziej niż ciapaci w Calais. Jak to ktoś kiedyś napisał: „to tylko pojemniki na spermę”. Taka prawda, tylko do tego się nadają.

    28

    30
    Odpowiedz
    1. A wy, faceci jesteście tylko bankomatami (zresztą, w dzisiejszych czasach nawet do tego się nie nadajecie).

      18

      20
      Odpowiedz
      1. Tak nas traktujecie, bo macie pusto w głowach. Na pohybel wstrętnym babom.

        6

        6
        Odpowiedz
  5. To chyba Twoja kobieta jest taką pesymistką. Znam wielu mężczyzn zachowujących się w ten sposób, więc nie generalizuj.

    27

    5
    Odpowiedz
    1. Faceci są gorsi od kobiet jeżeli chodzi o narzekanie na wszystko. Ja większość kobiet, które znam są OK, oczywiście te, które maja rodziny i są odpowiedzialne, a nie dziunie z chujni wypieszczone przez rodziców nie znające życia. Ty po prostu źle trafiłeś albo twoje chujowe zachowanie przekłada się na podejście do życia twojej żony.

      16

      6
      Odpowiedz
  6. Obejrz sobie „Prison School”.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. ja chcę tego kurwa drugi sezon! Pozdro, wieczny prawiczek jebiący w lidlu za 1300

      9

      3
      Odpowiedz
      1. Idę wyprowadzić mrówki na spacer…

        4

        2
        Odpowiedz
  7. To jest bardziej złożony proces niż się wam wydaje i sięga znacznie wyzej i dalej niż jakaś tam natura babska,biologia czy tam ewolucja,i jest związany ściśle z obecnie panującym systemem i sternikami stojącymi na jego czele,czyli panami waszymi,właściwie można by rzecz że gdyby panowie wasi nie dopomogli wydatnie naturze i biologi to babski mózg nigdy nie osiągnąłby takiego stanu degrongolady,resetu danych,biedy umysłowej i wykolejenia psychofizycznego.

    9

    5
    Odpowiedz
    1. Hough! Pragniemy Twych słów jak żaby dżdżu.
      PS: Wiem od Bogdana (a żeby go łupież nękał i czarna kupa!) o Romanie. Ale to nic… Nikt nie jest doskonały.

      4

      2
      Odpowiedz
  8. zanim się ożeniłeś to tego nie dostrzegałeś? Bo wtedy tak samo zrzędziła.

    12

    0
    Odpowiedz
  9. To powiedz w co chcesz zainwestować i ile a ja ci powiem czy warto.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. W subskrypcję na pornhubie.

      8

      1
      Odpowiedz
      1. Nie wchodzę.

        3

        0
        Odpowiedz
        1. Ale w ciebie wejdą.

          1

          0
          Odpowiedz
  10. Znam taki przypadek, nie dogodzisz:-D

    1

    1
    Odpowiedz
  11. potrzebuje emocji bo ma za dobrze
    zniknij na całą noc i wróć pijany
    będzie miała o czym gadać koleżankom i się odpierdoli od ciebie

    7

    5
    Odpowiedz
  12. Chopie, a kto u Wos nosi portki? Wytłumacz swojej babie, że chop mo zawsze recht, a po szychcie mosz mieć łobiod na stole. Nie wspomnę już, że galoty majom być wyprasowane, a dzieci nakarmione. I niech nie wynokwio, pierońsko lipsta!

    5

    4
    Odpowiedz
  13. Im nie dogodzisz. Znasz kawał o piętrach z mężczyznami 🙂 ? A na serio, to kobiety dają tak sygnał, że chcą, żebyś się bardziej nimi zainteresował. Kupuj jej kwiaty bez okazji i dopieszczaj. Zrób śniadanie do łóżka, zaproś do kina, na spacer. One lubią być zdobywane przez cały czas. Przytulaj dużo i mów, że kochasz, że się za bardzo przejmuje, albo takie tam, a jak nie pomoże to wyślij do psychiatry po escilatopram.

    0

    0
    Odpowiedz