Weselnicy

Dzień dobry chujanie.

Wiecie co mnie wkurwia? Pierdolnięci weselnicy. Nie wiem skąd się wziął taki zwyczaj, chyba najwyraźniej z dupy wręcz. Mieszkam w domku, za płotem mam park. Kurwa jak w pobliskim domu weselnym jest jakieś wesele to niedojebani weselnicy w środku nocy (między godzinami 2-4) wybiegają do tego parku i sobie śpiewają. Do tego ktoś zazwyczaj napierdala na akordeonie lub innym gównie. Chciałbyś się człowieku wyspać i obudzić w niedziele wypoczęty, ale ni chuja. Nie życzę nikomu źle, ale nie obchodzi mnie wesele osób, których nie znam. „Jesteśmy państwo młodzi, dziś się chajtamy i a co byś nie zapomniał będziemy drzeć mordy i nakurwiać na instrumentach pod twoim oknem, a potem zmajstrujemy sobie Sebe”

Pozdrawiam.

51
7
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Weselnicy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z twojego opisu wynika, że mieszkasz w Łopusznie.

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Przecież możesz się wyspać w niedzielę.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. „Kurwa jak w pobliskim domu weselnym jest jakieś wesele to niedojebani weselnicy w środku nocy (między godzinami 2-4) wybiegają do tego parku i sobie śpiewają.”

    Wiesz co? Tak mi przyszło do głowy, że może -tak dla jaj- trzeba skorzystać, że są po pijaku i ich poprzywiązywać do drzew. Dopadać pojedynczo i przywiązywać tak, żeby sobie związanymi łapkami pień obejmowali. Potem ściągać im gacie w dół i zostawiać do rana. 😉 Będziesz miał ubaw, a poza tym parę razy i może „fama” pójdzie, to park będą omijać.

    Tylko nie w zimie, bo jak zamarznie któryś, to bekniesz dożywocie.

    14

    1
    Odpowiedz
    1. Współczuję

      1

      4
      Odpowiedz
  5. A co ja to straz miejska i centrum weseli?
    Przeciez mozna wniesc skarge!
    Po policje zadzwonic

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Spróbuj dogadać się z sąsiadami i wspólnie zarzucajcie Urząd Miasta czy Gminy podaniami o ogrodzenie terenu Domu Weselnego. Jak my chcieliśmy na ulicy „spowalniacze” bo co drugi oszołom jak widzi te 100 m prostej to szaleje, to się okazało, że nie ma potrzeby bo za mało zgłoszeń na policję. Nikomu z mieszkańców nie chce się czatować na ulicy, spisywać i uprzejmie donosić policji, ale w Twoim przypadku warto. Jak podręczycie urząd i policję (zakłócanie porządku w parku, w nocy) to może goście nie będą się rozłazić tylko bawić w miejscu do tego przeznaczonym. A na weselu jak sama nazwa wskazuje ma być wesoło. Tylko, że takie miejsca powinny być usytuowane gdzieś z dala od domów mieszkalnych.

      4

      0
      Odpowiedz
  6. daj się bydłu wybawić przez te kilka godzin, szumowina tylko tyle ma ze swojego sparszywiałego życia

    6

    5
    Odpowiedz
  7. Co ty możesz wiedzieć o hałasie i zakłócaniu porządku skoro nigdy nie byłeś i nie żyłeś w nowej rzeczywistośći w której jedynym hałasem który słyszysz jest dzwięk kilofa rozbijającego skały w kamieniołomach,półsłówka strażników zachęcające do jeszcze bardziej wzmożonej pracy,strzelające plecy od ciosów batem i tryskająca z nich krew,jęki i nawoływania o litość skatowanych robotą i biciem batem niewolników,tam to dopiero poczujesz magię hałasu ze wzmożoną mocą i zapragniesz wrócić do poprzedniej rzeczywistości w której obecnie żyjesz i zatęsknisz za hołotą hałasującą wokół twego okna.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. Ziomuś, jesteś wytrwały i z poczuciem humoru. Szanuję.

      1

      1
      Odpowiedz
  8. O stoperach nie słyszałeś?

    0

    0
    Odpowiedz

Niewidzialny dla kobiet

Nie wiem kurwa o co chodzi, jedyne wytłumaczenie, że jestem niewidzialny dla kobiet, może nie wysyłam jakichś kurwa cząsteczek odpowiedzialnych za przyciąganie kobieta-mężczyzna?
Nie jestem jakimś potworem, dbam o siebie, staram się ubierać odpowiednio zawsze do okazji, mam robotę i niezłe zarobki, piechotą nie chodzę, w miarę jestem wykształcony to i rozmawiać na różne tematy potrafię. Chuj z tego jak nie mogę jakoś poznać kobiety na dłużej, jak zagaduję, to czasem taka nie raczy nawet odpowiedzieć, albo patrzy jak na wariata.

69
9
Pokaż komentarze (54)

Komentarze do "Niewidzialny dla kobiet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam tak samo. Może uderzamy do niewłaściwych kobiet ale do tych co nas interesują, podobają się, a nie uderzamy do tych właściwych ale nie będących w kręgu naszych zainteresowań. W każdym razie znam chujnie.

    16

    1
    Odpowiedz
    1. Taa łatwo tak mówić, tyle że np ja jestem zainteresowany takimi które mają zainteresowania i poglądy do moich lub takie same, mnie wygląd nie obchodzi. A takiej to już nie znajdę.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. wrzuć swoją fotkę jak wyglądasz kiedy wychodzisz z domu i podaj jakiś tekst który rzucasz do lasek, to może będę w stanie ci jakoś pomóc

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Jedna minuta ciszy dla tego Pana [*] …. A tak na serio, idź na randki w ciemno, zaloguj się na portalu randkowym, może jakiś znajomy ma fajną koleżankę, (jeśli masz czas) idź na jogging to może jakaś fajna dziewczyna się przyłączy! Jest tyle sposobów na poznanie jakiejś fajnej kobiety! Powodzenia!

    2

    5
    Odpowiedz
  5. Masz może długie włosy i okulary? Mam ten sam problem, ryja jak nerd nie mam pryszcztatego, ale za to jestem umięśniony bo ćwiczę. Nawet chuj z tych mięścni..

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Ej, ale co złego w długich włosach? Ja jestem bardzo podniecona na widok takich chłopaków, zwłaszcza jeśli mają jeszcze brodę i wąsy jak kowboj. W sumie obecnie podoba mi się taki co ma 165cm wzrostu, ma bardzo fajny charakter i jest taką ciepłą kluseczką, że bym go najchętniej cały czas przytulała.

      10

      2
      Odpowiedz
      1. Ja mam 177cm, co do włosów to żadna na mnie nie leci, z jakiego jesteś woja? Ja ze śląskiego, mam wrażenie że one na mnie nie lecą bo to jest albo ciemnogród albo są niedojebane bo chcą łysoli i jeżyków i żelików. Ja mam normalne długie włosy, a nie jak hipserska pizda, powiem że mam włosy jak wiedźmin, zaczesane do tyłu…

        1

        7
        Odpowiedz
        1. może rozpuść je tak normalnie na boki – bo ja oglądałam kiedyś youtubera który miał kitkę, a jak rozpuścił włosy to odrazu inaczej 😉

          1

          2
          Odpowiedz
        2. Jak Ty masz człowieku taką opinię o kobitach, to co się dziwić, że zwiewają, jak wyczuwają taki smród na kilometr…
          Ale przynajmniej wiem, że od dziś, jak panna nie zwraca uwagi na faceta, to jest niedojebana. Tak, sensowne.

          2

          2
          Odpowiedz
      2. Mam 18 lat, włosy po szyję, 169 cm wzrostu – podaj e-mail no i województwo 😉

        1

        2
        Odpowiedz
      3. Ale paskudnika ma za to wielgaśnego…

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Czemu nie zetniesz włosów? Mój mąż miał w przeszłości długie i chyba tylko mi się spodobał na tym świecie, a kłaki uważałam za jedną z jego dwóch wad i to tą gorszą… Na szczęście tuż przed ślubem się ogarnął i wygląda teraz niesamowicie dobrze, a dziewczyny tak go podrywają, że aż jestem zazdrosna, ale jednocześnie dumna! 🙂

      5

      2
      Odpowiedz
      1. Każdy mi to mówi, nie zetnę, bo zawsze marzyłem o długi włosach, podobali mi sie zawsze aktorzy-bohaterowie na filmach i anime w długich włosach, i poza tym zawsze lubiłem czuć jak włosy mi falują i wiatr w nie wieje. Jak piżdzielec nie wyglądam, bo to mam męski styl, jak w tych starych filmach z poniżej lat 90tych. Ćwiczę na siłce i w domu, jestem bardziej umięśniony niż nie jeden łysol czy jeżyk, więc nie czuje sie dziwnie..

        5

        4
        Odpowiedz
  6. Kup sobie dziwkę / zwiększ masę / zwiększ penisa

    7

    5
    Odpowiedz
    1. i kup spakandoo

      3

      2
      Odpowiedz
  7. Wszystko robisz dobrze tylko jesteś za niski. Bądź troszkę wyższy i wszystko zagra jak trzeba.

    21

    4
    Odpowiedz
    1. Standard jest taki, że chłopak powinien być przynajmniej o tyle wyższy od dziewczyny ile cm mają jej szpilki.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. „Standard jest taki, że chłopak powinien być przynajmniej o tyle wyższy od dziewczyny ile cm mają jej szpilki.”

        Idiotyzm. Nawet szkoda się rozpisywać, bo trzeba być niedorozwiniętym, żeby takimi kryteriami się kierować, więc nie ma co liczyć na zrozumienie uzasadnienia przez niedorozwojów.

        4

        1
        Odpowiedz
      2. Albo kutas (jego lub jej)

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Czasem tak bywa. Ale znam przypadki facetów, którzy upatrywali sobie największe lachy i później zdziwko, że ich olewały

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Kobiety lubią nieśmiałych chłopaków, dlatego jeśli chcesz jakąś zdobyć, to nie możesz być natarczywy lub zbyt pewny siebie. Działaj romantycznie i gdy rozmawiasz z kobietą, to nie mów o sobie, lecz pytaj i słuchaj, nie proponuj czegoś co Ci pasuje, lecz trwaj przy kobiecie i dawaj jej poczucie bezpieczeństwa. Kobiety boją się facetów, którzy są na chwilę, którzy biorą je kiedy chcą i rzucają o ścianę kiedy chcą. Dlatego musisz się starać i pamiętać o byciu dżentelmenem oraz nie przeklinać. Wkońcu trzeba się postarać, bo kobieta będzie w przyszłości nosić 9 miesięcy dziecko, później rodzić je (niemowlę musi się przecisnąć przez wąziutką szyjkę macicy a później już lżej przez pochwę). Dlatego też trzeba się starać, i udowodnić kobiecie, że sprawi jej się bezpieczne i godne miejsce do życia dla niej i maluszka. Pozdrawiam

    6

    44
    Odpowiedz
    1. Ale ironia, heh.

      5

      0
      Odpowiedz
    2. „Kobiety lubią nieśmiałych chłopaków…” ta wypowiedź brzmi jak kpina kolejnego frustrata co nie cierpi kobiet bo nie umiał stworzyć dobrego związku. Jeśli nie chcesz do nich dołączyć to nie słuchaj takich doradców. Niestety na Chujni udzielają się głównie tacy. Z Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś sensownym facetem, ale nikt nie da Ci gotowej recepty na poznanie kogoś z kim będziesz dłużej. Moim zdaniem najlepsze wyjście to starać się nie zamykać w domu, żyć swoim życiem, realizować swoje cele i nie szukać partnerki na siłę. Z mojego doświadczenia wynika, że często poznaje się kogoś w zupełnie nieoczekiwanych okolicznościach. A kiedy już ktoś Cię zaintryguje, starasz się go bliżej poznać to ważne jest bycie sobą (nie mylić z chamstwem pod hasłem „jestem sobom”) bo kreowanie się na kogoś kim się nie jest nie wychodzi na dłuższą metę. Tak samo jak szukanie partnerki pod kątem wielkości biustu czy długości nóg.

      11

      1
      Odpowiedz
    3. Jako kobieta pisze ze kobiety nie lubia niesmialych facetow!
      Jak ja spotykam niesmialucha to glupio mi sie robi! Musze ja rozbic lod? I jak rozbije musze rozmowe podtrzymywac? Matkowac?
      To jest taka inwalidzka sytuacja. Kobiety jak ja lubia facetow z pewna charyzma, nawet jezeli jest nie poprawna spolecznie.
      Zapamietajcie: czasy lizusow, pionierow Piotrow co przeprowadzaja babusie przez ulice sie sklnczyly w 1989.
      Teraz krotka historia, szlam przes centrum Warszawy i przechodzilam przez marszalkowska i nagle, tuz na ostatnim pasie wyskoczylo czerwone swiatlo dla pieszych. Ale samochody jeszcze staly na swoim czerwonym. Nagle podszedl do mnie fajny chlopak – chodzi o energie – krzyknal do mnie idziemy i popchnal mnie za ramie. Jak przeszlismy to sie odwrocil i zazartowal ze jest ze strazy miejskiej i dostane mandat. Zasmial sie i poszedl dalej. Ja bylam tym oczarowana. On nie byl miesniakiem, bardziej nerdem i troche tluszczu mial. Nie byl tez modelem. Mial fajna, mlodziencza energie. Chetnie bym kawe z nim wypila. Ale coz… Wracam do domu i tam czeka na mnie facet co rozwiazuje sudoku i nudzi…

      10

      18
      Odpowiedz
      1. Lód to ty możesz co najwyżej zrobić

        21

        4
        Odpowiedz
      2. Masz racje. Facet jest facetem a nie niesmialym chlopcem

        3

        1
        Odpowiedz
    4. Te rady sa dobre jak kobieta jest trzy godziny przed porodem. Do tego czasu trzeba byc alfa!

      10

      2
      Odpowiedz
  10. Może brak Ci kultury osobistej? Rozważ to

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Jeżeli chodzi o słynny cytat o kobietach z psów w wykonaniu czarusia pe to nie wiadomo jakie były intencje reżyserów i scenarzystów kiedy ten cytat tworzyli bo jeśli chodziło im o przekazanie widzom tzw.prawdy życiowej wynikającej z doświadczenia i obserwacji otoczenia i o dobro facetów albo raczej przestrogi dla nich to można to uznać za czyn chwalebny i godny uznania,ale jeśli chodziło tylko o zasłużenie się dla systemu to trzeba ten cytat nie brać całkowicie na poważnie i z dystansem żeby nie dać wciągnąć się wojne męsko-damską która niczego dobrego światu nie da,zresztą w tym drugim stwierdzeniu może być sporo prawdy patrząc po tym co pasikowski obecnie wyprawia,a chodzi szczególnie o to obrzydliwe i ohydne gówno zwane filmem za które dostał oskara(inka czy jak to się nazywa),więc jak to jest naprawdę z tymi kobietami według pasikowskiego to on wie tylko sam,albo ci co mu kazali taką wykładnię przedstawiać widzom.

    3

    1
    Odpowiedz
  12. Musisz po prostu skorzystać z naszej naturalnej chemii. Masa zwierząt wysyła zapachy mające wabić partnerów lub partnerki, podobnie jest z ludźmi. U mężczyzn feromony są produkowane w jądrach i uwalniane wraz ze spermą lub potem. Spróbuj odżywiać się zdrowo przez około 2-3 tygodnie żeby organizm się oczyścił. Owoce, warzywa, zupy, trochę mięsa, żadnych słodyczy czy fast foodów. Następnie owiń sobie woreczek wokół jaj i przywiąż go sznurkiem lub gumką. Idź na siłownie się porządnie wypocić tak aby w woreczku nazbierało się trochę potu. Ćwicz codziennie i dolewaj do flakonika czy czegoś żeby uzbierać wystarczającą ilość. Dlatego codziennie, bo po około 1-2 tygodniach zacznie się to psuć i będzie zaczynać śmierdzieć, więc musisz zbierać szybko. Gdy już będziesz miał trochę, wyperfumuj się tym. Mężczyźni będą patrzeć na ciebie z obrzydzeniem bo dla nich feromony innych mężczyzn śmierdzą (to potencjalna konkurencja), ale kobiety zaczną się za tobą oglądać i o wiele lepiej reagować na twoje zagadywanie bo ich mózg podświadomie powie im że płodny samiec jest w pobliżu. Sprawdzone w praktyce i działa.

    17

    13
    Odpowiedz
    1. Kurwa, jebłem 😛

      23

      0
      Odpowiedz
    2. Ktoś tu ma na prawdę niezłą wyobraźnię

      10

      0
      Odpowiedz
  13. Kup sobie spankadoo.

    7

    2
    Odpowiedz
  14. Jesteś niemęski i tyle. Ubranie, samochód i niezłe pieniądze wtedy nie wystarczą. Muszą być duże a nie niezłe. I co to znaczy „w miarę wykształcony”? Tzn. wykształcony czy nie? Niezłe, w miarę, nie jestem potworem, piechotą nie chodzę (czyli jeździsz do roboty tramwajem czy matizem?) Ściema, przeciętność i nic w zamian. Masz odpowiedź.

    5

    11
    Odpowiedz
    1. skąd wiesz czy on jest niemęski? może poprostu w życiu był mocno pochłonięty nauką, później pracą itp. i nie miał czasu na szukanie dziewczyny.

      1

      2
      Odpowiedz
  15. Jeśli byś chciał podbić do mnie to oczekuję:
    1) mięśni
    2) wlosów na rekruta
    3) gęstego zarostu

    2

    17
    Odpowiedz
    1. A ty chcąc podbić do mnie to
      1. musisz mieć długie czarne kręcone zęby
      2. twarz pociągłą na plecach
      3. kutasa jak murzyn min.30cm
      4 Kropka

      3

      0
      Odpowiedz
    2. … I lufy jak „Rudy”

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Mam mięsień piwny, włosy łonowe na rekruta i gęste bo dawno niemyte, o serze na napletku nie wspomnę. Dawaj swoją fotę, zobaczymy czy warto.

      1

      0
      Odpowiedz
  16. Z tego co napisałeś to wyłania się obraz typowego samca beta-providera. Uważaj co byś nie wylądował z alimentami i ojebanym na majątek bo hormony zakochania i myślenie fiutem bywa złudne a niektóre kobiety ewidentnie manipulują samcami swoją cipą i są przebiegłe. Radzę tobie zacząć ćwiczyć fizycznie by zwiększyć ilość testosteronu w organizmie bo to ci doda cech samca alfa czyli np. odwaga, pewność siebie, krok dumnego pawia, żartobliwość nieraz podsycona seksem i różne inne cechy o których przeczytasz w sieci.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Oho, chyba kolejny czytelnik M. Kotońskiego

      2

      0
      Odpowiedz
  17. To proste: idź do psychiatry. On Ci pomoże. Zapamiętaj jedno: poprawny stan zdrowia psychicznego i szczęśliwości to jak nic nie masz, nic nie potrzebujesz, patrzysz się na ścianę i śmiejesz do siebie. Poza tym od kobiet lepsze jest oglądanie anime i GTX Titan X Pascal+6700K@5GHz. A kobiety? Po co to komu? W ręce masz więcej mocy niż jakakolwiek kobieta jest w stanie Ci dać – pochwa jest rozciągliwa, a ręka składa się z kości… to po prostu fizyka, z ręką są mocniejsze doznania. Seks to żenująca próba masturbacji kobietą. Pozdrawiam, 30-letni Żelaznoręki.

    13

    3
    Odpowiedz
    1. „A kobiety? Po co to komu? W ręce masz więcej mocy niż jakakolwiek kobieta jest w stanie Ci dać – pochwa jest rozciągliwa, a ręka składa się z kości… to po prostu fizyka, z ręką są mocniejsze doznania. Seks to żenująca próba masturbacji kobietą.” moge to sobie ustawic na facebooku?

      1

      0
      Odpowiedz
  18. Zagadaj do faceta.

    3

    2
    Odpowiedz
  19. Być może inni mieli dużo dziewczyn, ale jak się rozstają z nimi po kolei, to też im fajnie nie jest i wychodzi na to, że to oni tracili czas na nie tą co trzeba. Wydaje mi się, że gdzieś tam na górze jest już zapisana data, kiedy mamy spotkać ukochaną osobę. Dlatego warto zaufać losowi i żyć tym co jest teraz, a od miłości itak nie uciekniesz.

    0

    4
    Odpowiedz
    1. Ucieknierz jak już raz doznałeś/aś zakochania i dostałeś/aś kosza bo już data na górze się zmazała. Właśnie wtedy jest się uodpornionym i wtedy lipa.

      1

      0
      Odpowiedz
  20. Musisz być kulturalniejszy. Mniej na nie zwracaj uwagę, ale rób tak żeby one na Ciebie zwróciły uwagę. Najlepiej zacznij grać na jakimś instrumencie i wrzuć fotkę np. z gitarą na facebooka. Nie zagaduj pierwszy, zarzuciłeś właśnie sieć i czekasz aż rybka połknie haczyk. Jak się odezwie, to czekaj 2 dni i wtedy odpowiedz. Potem się odezwij i powiedz że nie masz czasu iść na piwo i za tydzień napisz, masz ją! Jesteś zwycięzcą!

    2

    6
    Odpowiedz
  21. Miej je w dupie, skup się na sobie. Zacznij żyć dla siebie, a nie się przejmujesz jakimiś pizdami

    14

    1
    Odpowiedz
  22. Mam to samo autorze – 32 lata na karku, jestem przystojny, mam sporo zalet i jakąś tak kasę, a dla kobiet jestem niemal niewidoczny. Zła aura, feromony, czy inne gówno? Nie wiem już nic…

    1

    0
    Odpowiedz
    1. „jestem przystojny, mam sporo zalet i jakąś tak kasę,” trochę trudno w to uwierzyć, ale za mało napisałeś o sobie więc może napisz swoją chujnię?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Śmierdzące,wiecznie wilgotne stopy?

      1

      0
      Odpowiedz
  23. Chłopie nie przejmuj się po h.. Ci jakaś szmacianka. Szkoda nerwów na te puste i tępe dzidy. Skakaj koło takiej staraj sie i jak jej coś jebnie to ci raz na jakiś czas da ale rogi i tak ci walnie na h.. Ci to. A tak musisz się non stop użerać z taką ścierą, która co róż to jakieś humorki ma. Lepiej otwórz se browca jebnij się na koju i obejrzyj mecz. A nie w głowie ci te szmaciane ścierki.

    4

    2
    Odpowiedz
  24. Nie przejmuj się i rób dalej swoje. Wg mnie: inicjatywa, poczucie humoru, dystans do siebie i uśmiech i to naprawdę wystarczy. Zagadując do dziewczyny spróbuj sprawić żeby się przynajmniej uśmiechnęła, będzie sobie Ciebie przyjemnie kojarzyć i może rozmowa dalej się rozwinie. I nie nastawiaj się na nic, to nie będziesz się spinał. Za którymś razem trafisz na tą Twoją:)

    3

    0
    Odpowiedz
  25. Ludzie miałem to samo. Masę kompleksów i niepewności. Kupiłem sobie 3 książki „jak uwieść kobietę”. Tam jest wszystko zawarte. Potem ćwiczyć krok po kroku. Kobiety są bardzo łatwe, tylko trzeba mieć do nich właściwy klucz. Do każdej jest inny.

    0

    0
    Odpowiedz

Samotność po 30

Witajcie. Czy wiecie gdzie i jak człowiek po 30-stce może poznać nowych znajomych? Niedawno stuknęło mi 32 lata i praktycznie nie mam znajomych. Zaczęło się to tuż przed 30-stką, kiedy to ludzie zaczęli się hajtać, wyjeżdżać do innych miast lub za granicę i kontakty albo słabły, albo się wręcz urywały. Efekt jest taki, że już od jakichś 2 lat praktycznie nie mam znajomych, bo nikogo nie ma w moim otoczeniu, a kontakt wirtualny z dawnymi znajomymi przez neta mi nie wystarcza. Czuję się nieraz fatalnie – piątek po pracy, a potem weekend, a ja nawet nie mam z kim pójść na przysłowiowe „piwo” lub przejść się w jakieś góry, czy nawet pójść z kimś do głupiego kina. Jeszcze gorzej wygląda sprawa z koleżankami, bo te powychodziły za mąż lub mają już dzieci i kompletnie zniknęły dla świata.
Dobrze radzę sobie z samotnością, ale wiadomo, że fajnie by było pójść do kogoś, z kimś lub z kimś gdzieś itp. Gdzie poznać nowych znajomych? Próbowałem już różnych sposobów, ale na razie nic nie wychodzi…

65
5
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Samotność po 30"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Sam mógłbym napisać chujnię pt. ,,samotność po 20″
    Tkwię w tym stanie od wielu lat. W sumie to już przywykłem. Tylko męczą mnie pytania ludzi co robiłem w wekeend albo czy mam dziewczynę. Ciekawe że ludzie biorą Cię za dziwaka jeśli powiesz że wolnym czasie czytałeś książkę, albo oglądałeś ciekawy film. Znacznie normalniejsze w dzisiejszych czasach jest chlanie, a najlepiej jeśli w tle gra disco itd. A później chwalenie się tym z przekonaniem że komuś to zaimponuje. Zabawne 🙂 Pozdrawiam

    37

    0
    Odpowiedz
    1. Zależy na jakich ludzi trafisz, ale to też kwestia wieku. Pamiętam że jak ja miałam ponad 20 lat to każdy patrzył na mnie jak na dziwaka, że książki czytam w wolnym czasie. Ale z wiekiem to się zmieniło.

      16

      0
      Odpowiedz
  3. W Łódzkim Wydziale Fabrycznym u Mesia spotkasz wielu znajomych, w weekendy wolnego czasu mieć nie będziesz, znikną wszystkie twoje problemy

    10

    141
    Odpowiedz
    1. „W Łódzkim Wydziale Fabrycznym u Mesia spotkasz wielu znajomych, w weekendy wolnego czasu mieć nie będziesz, znikną wszystkie twoje problemy”

      W rzeczy samej, patałachu. 🙂 /Mesio

      PS. A patałach, który napisał tę chujnię ma złe podejście do sprawy. Z dwóch powodów.

      Primo. Złe nastawienie. Szukasz kogoś, kto „z tobą wyjdzie na piwo/coś innego”. Samemu rusz dupę. Ktoś się może napatoczyć po drodze. A jak się nie napatoczy na dłużej (przyszłe wyjścia), to przynajmniej na tę godzinę i to też jest lepsze niż alternatywa siedzenia jak kołek w czterech ścianach. To nie jest to samo co wypad z kimś, ale też daje pewne zaspokojenie potrzeb kontaktu.

      Secundo. Musisz, patałachu, pojąć, że świat się pod tym względem skurwił i skurwia się coraz bardziej. Ludzie z definicji są samolubni, w dzisiejszym świecie, nastawionym na maksymalny i łatwy konsumpcjonizm, niemal nikt się nikim nie przejmuje. Liczy się to, żeby mi było dobrze. Czyli w takim wypadku, ludzie podchodzą do tego następująco: „jak potrzebuję, to z tobą pójdę na to piwo, jak nie potrzebuję, to spierdalaj, nie znam cię”. Chujowe (i szkodliwe nawet dla nich samych), Pan twój wie. Ale ludzie SĄ CHUJOWI. Po prostu tego uczy jednostkę dzisiejsze społeczeństwo. Dlatego nie licz na znajomych. Mają cię w dupie (tym bardziej, gdy pozakładali rodziny i mają z kim czas spędzać -priorytety). Dlatego ci nie wychodzi, bo spodziewasz się czegoś normalnego, a tymczasem normą stał się, i jest, powierzchowny kontakt zgodny z chwilowym interesem/zachcianką drugiej strony. Przez to znikli twoi dawni znajomi i przez to nie masz innych. 99% świata wychodzi z założenia: „jak Iksiński jest to jest, jak Iksińskiego nie ma, to nie ma”. I chuj, nikt się nie przejmie, choć będą ci wszyscy wciskać: „jak to fajnie, że się znamy i przyjaźnimy”.

      Ergo. Masz do wyboru. Albo zaczniesz postępować jak oni (skurwysyńskie, Pan twój wie :)) i ograniczysz się do przelotnych przypadkowych kontaktów gdzieś „na mieście”, gdy sam ruszysz dupsko (BTW. Skup się na sobie i własnych zainteresowaniach, to samotność nie będzie doskwierać. Nawet byle blog w temacie zainteresowań (jakichkolwiek; możesz nawet zdjęcia śmietników miejskich katalogować), zwłaszcza takich, które zmuszają do ruszenia dupska z domu dla materiałów, to już coś. Albo jakieś kółka zainteresowań. Idź do jakiegoś miejskiego Domu Kultury, poszukaj w necie… Takie kółka mają regularne spotkania, więc jest z kim posiedzieć i dobrze poznać.), albo deprecha murowana, a wtedy z utęsknieniem czekał będziesz na gościa w kapturze z kosą.

      Ewentualnie -zgodnie z radą zacytowanego na początku patałacha- 3 stówki w łapę, CV w zęby i wiesz, gdzie masz przyjść… Zapewnimy ci tyle zajęć w akordowym tempie, że modlił się będziesz o możliwość 8 godzin snu i cała reszta wtedy pierdolić cię będzie, bo nie będzie czasu.

      29

      77
      Odpowiedz
  4. Ja mam dokładnie ten sam problem, tyle że mam 22lata, i powiem mam gorzej, bo ja WCALE nie mam znajomych, chociaż może przez to że ja nie chce kontaktu z nimi? Ja pierdolę lemingów z którymi o gównianych przyziemnych tematach można rozmawiać… Żadnego tematu o anime, ufo, duchach, niebocentryźmie, NWO i masonach i innych kurwach z usraela. Ludzie sie staczają w cholerę… nic nie można, jedynie w necie ryczeć ryjem w komentach, a i tak nic to nie daje, bo parę wojewódzwt dalej mieszkają. A ja nie mam kasy na takiej jeżdżenie gdiześ..

    17

    7
    Odpowiedz
    1. – anime najlubię DTB, SnK
      – ufo wg mnie to demony materializujące się
      – duchy wiele osób w rodzinie widziało, znam w cholerę historii no i w sumie z autopsji
      – NWO obcykane chociaż z dystansem podchodzę do tego ale już niedługo coś się będzie działo bardziej widocznie na świecie prawdopodobnie

      Pozdrawiam – rówieśniczka. Nienawidzę rozmów o zakupach, plotkowaniu o innych ludziach, selfie, konsumpcjonizmu, globalizmu, gdy robią problem z bałaganu w domu, a gdzieś mają właśnie np. NWO. Mówię koleżance, że niedługo będą czipować ludzi itp, a w głowie tylko spłodzenie dziecka chuj, że świat się wali. I to drażni.

      14

      4
      Odpowiedz
      1. Polecam wam konwenty fantastyki (i lokalne kluby fantastyki; np. w Poznaniu „Druga Era”, która robi Pyrkon). Choć te duże straciły sporo atmosfery, to mniejsze mają jeszcze klimat. Kupę fajnych ludzi można spotkać (zwłaszcza jak się wspólnie nocleguje w sleep roomach, spotyka w kolejce pod prysznic itp.).

        1

        0
        Odpowiedz
      2. Nie spodziewałem sie takiej odp i ocen tutaj, ale skoro już tak jest, to dam Ci moje GG; 20421800 Też dam kontakt emaila behemotka123@gmail.com Mam też skype, ale to później na emailu lub gg podam wtedy. Serdecznie Pozdrawiam 🙂

        1

        1
        Odpowiedz
    2. Od autora – również nie cierpię gadek o niczym oraz lemingowania, dlatego ciężko mi znaleźć odpowiednich ludzi do rozmowy, bo gadanie o dupie maryni mnie nie ciekawi. Z jakiego województwa jesteś? Znam ten ból, że znajome osoby są kilkaset kilometrów od Ciebie znam…

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Ja jestem tym pierwszym, podałem kontakt, ogólnie to jestem ze Śląskiego

        0

        0
        Odpowiedz
    3. A tu się mylisz ,-ufo, duchach, niebocentryźmie, NWO i masonach jestem do dyskusji dostepny gg 51787806 zapraszam.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. > wierz w nwo i inwigilacje
        > używaj gg

        2

        0
        Odpowiedz
        1. >spacja po memicznej

          0

          1
          Odpowiedz
  5. Lekcje tańca a konkretnie salsa. Ja poszedłem z tego samego powodu co Wy – brak znajomych wynikający z tego, że byłem nowy w mieście. Nie dość, że facetów tańczących jest mniej niż kobiet przez co zyskujemy w ich oczach i można przebierać. Dwa, tancerki to fajne, roześmiane, wyluzowane babeczki i do tego zgrabne. Wiele z nich jest też wolnych. Ale dla Was najważniejsze takie szkoły tańca bardzo często organizują własne imprezy, a ponadto kursanci sami wychodzą w weekendy na salsowe imprezy.

    12

    2
    Odpowiedz
    1. No to zajebiście :-), ale to chyba w większych miastach tak jest. Ja mieszkam w Wypizdowie Podłonowym, małej mieścinie gdzie mało się ogólnie cokolwiek ciekawego dzieje, ale szkoła tańca jest. Poszedłem i chuj. Dwa miesiące potańczyłem i jebłem tym. Wszystkie laski zajęte, poprzychodziły ze swoimi chłopakami, a ja sam przylazłem. Patrzyli na mnie jak na ostatniego frajera co nie potrafi sobie żadnego lachona przygruchać. Przyszła tylko taka jedna sama bez partnera (jak się potem okazało samotna matka z dzieckiem, w moim wieku, ale zaniedbana, wyglądała jakby miała 10 lat więcej, czyli 30) to instruktorka nas sparowała. Na początku nie narzekałem, fajnie się tak po koleżeńsku tańczyło, ale po dwóch miechach zaczęło się robić nieciekawie -przymilała się, zaczęła się zwierzać, że jej największym marzeniem jest stanąć na ślubnym kobiercu, jakieś bąki w brzuchu jej latały czy inne motyle na mój widok.
      Czerwona lampka mi się zaświeciła!
      Oho! Mamuśka szuka taty dla swojego brajanka!
      Powiedziałem sobie, że pierdole to i się wypisałem.
      Jaki z tego morał?
      Wychodzenie do ludzi, szukanie jakichś alternatyw na spędzenie czasu wolnego w klubach tańca czy innych kółkach gospodyń nie zawsze kończy się szczęśliwie!
      Pozdrawiam
      Walikoń Leworęczny

      18

      1
      Odpowiedz
      1. Walikoń leworęczny z wypizdowia pod łonami

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Znajdź sobie jakiś sport i hobby a poźniej je pielegnuj. Zajmie ci to czas, da pasje i poczucie spelnienia a uprawiajac sport mozna poznac ludzi, tak samo dzielac z nimi zainteresowania. Znajomych mozna poznac w necie. Co wcale nie jest glupie a wrecz powszechne. W ten sposob mam znajomych z ktorymi sie spotykam za kazdym razem jak jade do warszawy. Gralismy online w pewna gre. Elo.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Od autora – poznałem w necie niejednego fajnego człowieka, tylko 95% z nich mieszka co najmniej 200-300 kilometrów ode mnie, a nawet więcej…

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Jeśli lubisz góry to może wybierz się czasem? Na szlaku można poznać fajnych ludzi i potem umawiać się na wspólne wypady. Spotkałam się też w internecie z ogłoszeniami, że szukają ludzie towarzystwa na wycieczki do kina itp. Chyba na Gumtree. Ja nie powinnam narzekać – mam rodzinę, znajomych, ale… Mąż domator, znajomi zabiegani. Pogadamy czasem przez telefon, a spotkanie w realu przeciętnie raz na pół roku. Jakoś tak… niby ludzie wokoło, a nie ma z kim wyjść czy się spotkać. Ty masz lepiej. Jesteś facetem. Do tego młodym. Możesz sam pojechać np. w góry. Korzystaj z tego.

      3

      0
      Odpowiedz
  7. Autorze a skąd jesteś? Może bym Cię poznała gdzieś?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Południowy wschód kraju 🙂 A Ty?

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Tak jak już ktoś wspomniał- sport. Ostatnio znajomy mnie wyciągnął na piłkę i poznałem chyba z 15 osób w tym miesiącu. Piszesz, że wcale nie masz znajomych ale to nie problem. Na orlik na którym gramy prawie co druga osoba przyszła sama i zapytała czy może pograć, po meczu zawsze jakiś browar i ustawienie się na kolejne granie. Głównie są to ludzie właśnie koło 30tki, z reguły przed chociaż rozbieżność jest spora. Regularnie grają z nami ludzi z przedziału od 15 do nawet około 50 lat :D. Siłownie czy jakieś sztuki walki też wydaje mi się, że powinny być okej.

    4

    1
    Odpowiedz
  9. Większość moich znajomych poznała znajomych oraz swoich partnerów przez internet.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Babę sobie znajdz gamoniu, bo po 30stce walić konia i szukać kolegów do wspólnych spacerów po górach to delikatnie mówiąc DZIWNE. Nie chcę cię martwic, ale na jakieś powazne zwroty akcji nie licz. Przyjaciół, czy nawet dobrych kolegów, takich do piwa czy na tenisa to się poznaje najpóźniej na studiach. Potem już jest 10x trudniej, serio. Jestem przed 30stką, mam 2 przyjaciół z którymi się trzymamy od gimnazjum i tak już pewnie zostanie. Po skończeniu szkół nie poznałem już nikogo komu mógłbym zaufać. Znajomości w dorosłym życiu zawsze czemuś służą, skończyła się bezinteresowność. Druga sprawa, że 30latkowie mają już w ogromnej większości już poukładane życie milosno-rodzinne, często dochodzi dziecko, praca+nadgodziny, odrobina czasu dla siebie, jakiś samorozwoj, sport. Jest naprawdę mało czasu. Przychodzi taki moment w życiu, że mając do wyboru ubieranie lalek z córeczką, a wypad z chłopakami to baru, z czystym sumieniem wybierasz to pierwsze. Niestety, gdzieś ci uciekły lata, w których zawierało się przyjaźnie i szukało drugiej połówki. Twoi rówieśnicy ci „odjechali” , a ty zostałeś w tyle, sam,bez kobiety i znajomych. Moja rada: olej szukanie na siłę kumpli, bo desperacje widać na kilometr. Jeśli chodzi o babe to zadbaj o siebie. Masz być szczupły, mieć zdrowa cere, włosy, dobre ciuchy i perfumy. Zacznij korzystać z fitness klubów, crossfit, squash, tenis itd. Działaj kolego bo zanim się obejrzysz i będziesz stetryczalym 40latkiem, o którym zapomniał caly świat. Życie jest jedno.

    7

    15
    Odpowiedz
    1. A ja mogłabym napisać – samotność po 40, mimo 22 lat malżenstwa, znam te wieczory piatkowe i weekendy, po których mysle,ze już sie nie pozbieram, ile można przyklejac sie do zycia innych, jak sie swojego nie ma? wiec kazdy weekend taki sam i ta cholerna swiadomosc,ze wszyscy spedzaja fajnie czas a ty siedzisz w domu, kurwa, swietnie rozumiem.Pozdrawiam.

      15

      0
      Odpowiedz
      1. Dlaczego Ci sie wydaje, że wszyscy spędzają fajnie czas? Wcale nie – samotnych osob, którym to nie pasuje jest sporo.

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Aleś wymyślił. Ta, na pewno któraś zechce faceta po 30-ce bez znajomych.

      3

      5
      Odpowiedz
  11. Nie chciałem nic pisać ale napisze.
    To co napisze nie jest taką prawdą którą trzeba traktować w 100% jako wyznacznik czegoś. Bo wszystko raczej powinno być w granicach zdrowego rozsądku.

    Wiec ..
    Jeden koleś jak wiedział ze zostało mu parę miesięcy życia, nagle poczuł ze chce żyć.
    I żył tak, ciesząc się tym życiem jak nie żył do tej pory.
    Ale wiadomo , rozsądek i umiar bo w życiu nie liczy sie to ze ktoś zrobi sprint a potem wywiozą go na taczce a bardziej chodzi o taki jednak maraton coś tam.

    Jeżeli nie podoba ci się praca, zmień.
    Masz głupich znajomych, nie narzekaj na nich poszukaj innych.
    Czujesz ze przygniata cie to gdzie jesteś , wyjedz do innego miasta.
    Poszukaj sobie swojej szansy.
    Ale musisz dać tej szansie, szanse.
    Ruszając zad z fotela.

    8

    2
    Odpowiedz
  12. Wiesz co też mam problem z samotnością, ale jak tak w głębi serca zadam sobie pytanie, czy potrzebuję znajomych to chyba jednak wolę samotność i wolność. Nie wierzę zresztą w idealną przyjaźń. Zawsze są jakieś różnice między ludźmi.

    4

    1
    Odpowiedz
  13. Pewnie nie masz hobby albo nie interesujesz się tematami poza pracą. Ludzie często jednoczą się przez wspólne działania. Rowery, modelarstwo, książki, elektronika, hodowla mamuta i chuj wie czego, teorie spiskowe, malowanie. Są spotkania, wystawy, zawody, a czasami nawet zbiorowe aresztowania. Zawsze można kogoś poznać.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Przeciwnie – mam niejedno hobby, a pracę traktuję jako dodatek do życia, a nie jego cel.

      1

      0
      Odpowiedz
  14. Jeśli uważasz że np. przewyzszasz swoja inteligencją otoczenie ludzi w śród których przebywasz, staraj się jak najbardziej tłumić okazywanie tego ze Twoje IQ w stadzie jest wyższe, nowi znajomi pojawią się, brutalne to dla samego siebie ale działa. Przeważnie jest tak że inteligentni ludzie to samotni ludzie bo nikt ich nie rozumie.

    6

    0
    Odpowiedz
  15. Tinder i Badoo aplikacje na tel.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Znajdź sobie nowych znajomych. Zapisz się do jakiejś sekcji, która jest Ci najbliższa. Jak nie wiesz co wybrać to wybierz Brazylijskie Jiu Jitsu. Poznasz ludzi, zajmiesz czas. Sam zobaczysz

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Mi stuknęło 33 i powiem tak z czasem sam dojdziesz do wniosku że lepiej przebywać z inteligentnymi osobami czyli z samym sobą niż jak to ma miejsce w 99% przypadków z debilami którzy tylko się chwalą o tym gdzie nie byli co nie kupili kogo nie zaruchali itd

    Ps: kup sobie psa

    7

    0
    Odpowiedz
  18. A ja mam 34 lata, 0 przyjaciół, dwóch – można powiedzieć – kolegów, 0 kobiety za to 2 koty.
    I jakoś żyję:-) Nawet przestałem narzekać.
    Skupiam się na pracy i na hobby.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Samotnosc dotyka każdego z nas, mi pomógł serwis randkowy seexy.pl ale bardzo ciężko trafić tam na dziewczynę, która zrobi coś za darmo, aczkolwiek mi się udało. Warto z tego tylko powodu, ze mozna do kogos napisac, odezwac sie. Zawsze lepiej sprobowac cokolwiek z soba zrobic niz sie uzalac nad soba. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolona sąsiadka i jej rozpieszczone bachorstwo i mąż alkoholik

Wkurwia mnie taka jedna pierdolnięta idiotka, która uważa się na naszej dzielni za chuj wie kogo.
Ma więcej hajsu, niż inni i wywyższa się na każdym kroku.
Jej dzieci to samo.
Kiedyś za małolata się kumplowaliśmy nawet, do momentu gdy im nie odjebało.
Mąż alkoholik, który odziedziczył firmę po starym też mnie wkurwia.
Zatrudniłem się u niego, w czasie gdy mieliśmy dobry kontakt, a ten chuj przebrzydły dał mi tylko 7zł na godzinę.
Taka stawka dla sąsiada i ziomka swoich synów. Chujowych zresztą.
Miałem tylko 14 lat, więc udało mu się mnie robić w bambuko przez poł roku.
Nastał moment, gdy rzuciłem tę robotę w cholerę.
A oni się obrazili.
Ta idiotka na mnie codziennie dzwoni na milicję, że ja niby burdy robię i rozpijam jej synów, jak ja z chujami nie mam kontaktu od dwóch lat.
Niech się wyprowadzi, bo ją tu każdy zajedzie.
Pani magister jebana, za hajs swojego męża, który chleje za hajs swojego starego, może to on rozpija swoich zjebanych synalków, bo w końcu co w rodzinie, to nie zginie…
Kończę, bo się wkurwiłem.
Jeszcze przyjdzie na nich pora.

54
12
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Pierdolona sąsiadka i jej rozpieszczone bachorstwo i mąż alkoholik"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rozumiem Cie, tacy sąsiedzi są okropni…

    7

    2
    Odpowiedz
  3. Jesteś zawistnym prymitywem, który złorzeczy bliźnim.

    11

    15
    Odpowiedz
  4. Myślałeś o napisaniu scenariusza do serialu pod tytułem „N jak nienawiść”? Gównianego serialu, rzecz jasna, jak większość gówna którym raczy nas telewizornia.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Daj spokój, nie znasz, nie oceniaj.
    To tylko pare słów, daj sobie na wstrzymanie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Brzydzą mnie ludzkie genitalia.Nie wiem jak kobieta może przyjmować w sobie brudną,tłustą pytę:(

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Inni mają czystą brudasku.

      7

      0
      Odpowiedz
    2. „Nie wiem jak kobieta może przyjmować w sobie brudną,tłustą pytę:(”

      Niektórzy to maja problemy z dupy wzięte…
      No ale i na to można znaleźć rozwiązanie. 🙂

      Krok 1. Wykąp się.
      Krok 2. Wydepiluj się.
      Krok 3. Peruka, make-up, babskie ciuchy, szpilki.
      Krok 4. Idź gdzieś pod latarnię. Klęknij przed klientem, weź do buzi… potem się wypnij.

      I już będziesz wiedział. 😛 Pewnie takiemu kryptogejowi jak ty, który ma najwyraźniej taką wewnętrzną potrzebę, żeby takie teksty walić nie w temacie, to się spodoba.
      A może już praktykujesz, co? 😛

      1

      1
      Odpowiedz
  7. też mnie wkurwiają ludzie, którzy wszystko dostali, na nic nie pracowali sami, a uważają się za ludzi sukcesu i lepszych od innych

    4

    3
    Odpowiedz
  8. Ja rozumiem, że ludzie chujowi, ale z Ciebie wyłażą kompleksy. 😉 Irytuje Cię postawa babki zadzierającej nosa? Czemu? Czujesz się wtedy gorszy? Popracuj nad sobą, nad tym żebyś Ty był szczęśliwy, a wtedy babka, która żyje po to, żeby pokazywać innym jaka to nie jest szczęśliwa (goniąc jak te szczury i zapominając o byciu szczęśliwym) wtedy ona będzie mogła Ci naskoczyć.
    Ja do dzisiaj pamietam jak jadąc rowerem do pracy (15 km) stanęłam na pasach, przy pięknym czarnym BMW z dwójką łysoli w środku. Panowie zapewne przekonani, że nie rozumiem polskiego języka (nie mieszkam w Pl) rzuci ambitnym tekstem w stylu „patrz stary kurwa, niby szwabia, a laska na rowerze popierdala, co za bieda, dno, sto lat za murzynami”
    Kulturalnie odpowiedziałam „ale ja mam samochód” i nawet mi się ciśnienie nie podniosło.
    Tak, czuję się lepsza od wszystkich wokół i nie mam ambicji by startować w wyścigu z kolesiami z BMW czy sąsiadkami ze sporym spadkiem. Po prostu na starcie mam się za równą ich poziomowi, o ile nie lepszą.
    A ich zdanie w tej sprawie nie jest ważne.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Ehh, duzo do myslenia mi dalas…

      0

      0
      Odpowiedz
      1. O to chodzi. 😉

        0

        0
        Odpowiedz

Remontowe epicentrum

No właśnie – remonty. Jak nie odgłos wietreł i młotów za oknem, to sąsiedzi z dołu o przeróżnych porach napierdalają. Fakt, nie zdarzyło się jeszcze, by robili to o jakiejś nieboskiej godzinie, ale robią to od tak dawna, że wkurwia tak czy siak. Piszę to o 19:16 i właśnie napierdalają – niby wolno, niby ciszy nocnej nie ma, ale wkurwia. Więcej – robole zza okna muszą być bardzo w tyle z robotą, bo pracują od pewnego czasu nawet…nocą. Tak – o północy, o trzeciej nad ranem, różnie. Co to, kurwa, jakiś letni sezon na remonty czy ki chuj? Słowo daję, w mojej okolicy ciągle ktoś coś robi, ktoś coś wierci, coś remontuje. Kurwicy można dostać, chyba pora zainwestować w słuchawki z wygłuszaniem dźwięków otoczenia, bo te remontowe kurwy nawet przez wojskowe marsze potrafią się przebić.

25
19
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Remontowe epicentrum"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Taki żywot patałacha w szczurowisku, co innego Pan twój, Mesio, może ci powiedzieć… /Mesio

    PS. Zresztą, powtarzacie się, patałachy. Ile razy wam, kurwa, można powtarzać, że albo wypierdalajcie gdzieś na jakieś zadupie, albo 3 stówki w łapę CV w zęby i po przejściu przez selekcję przy bramie naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego dostaniecie kąt w baraku i będziecie mieli spokój? Pan wasz wie, że jesteście tępi, ale, w imię wiecznej nędzy, wszystko ma swoje granice. Jak nie chcecie skorzystać w powyższych dwóch opcji, to gnijcie dalej w mrówkowcach i niech was remonty wkurwiają… Morda w kubeł i nie bulgotać.

    3

    33
    Odpowiedz
  3. Kup sobie niemieckie słuchawki dla załóg wozów pancernych, świetnie wygłuszają 🙂 ewentualnie możesz wziąć kredyt jak już zmienisz pracę i kupić domek na wsi.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. W barakach ŁWF są wygłuszane ściany

    1

    1
    Odpowiedz
  5. W nowym świecie w czasie niewolniczego zapierdolu w obozie koncentracyjnym będziesz słyszał tylko odgłos wykonowanej przez siebie pracy,np.w kamieniołomach podczas walenia kilofem w skały,i będziesz tak dobrze to słyszał że ten odgłos nie odejdzie od ciebie na krok i będzie słyszalny o każdej porze dnia i nocy.

    2

    2
    Odpowiedz
  6. Wiem jak to jest. Mnie wkurwia jedno, ze właśnie wolno i każdy tempy chuj wie ze mu wolno i może napierdalac od 6 do 22. Co to jest za przepis ze w tych godzinach wszystko wolno choćby nie wiem jak sie zatruwalo życie zdrowie i spokój wszystkim dookoła? No ja się pytam z jakiej racji

    2

    1
    Odpowiedz
    1. W każdej normalnej wspólnocie czy spółdzielni głośne prace remontowe bodajże 8:00 – 19:00 czy jakoś tak

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Właśnie że nie wszystko wolno od tej 6 do 22. Jeśli hałas słyszalny u Ciebie przekracza 40dB to już nie wolno nawet w dzień. 40 decybeli to jak spokojna rozmowa między dwoma osobami.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. W lokalnym statucie wspólnoty z reguły podana jest godzina prowadzenia prac uciążliwych i oscyluje w okolicy 18-19. Pomijam drobne wiercenia pod obrazek czy inną półkę. Ale takie wiercenie w okolicy 20-21 już wkurwia. Można na wieś do domku. Robiłem dwa remonty i w bloku i w innej wspólnocie. Zaczynałem uciążliwe roboty od około 10 i do 17 z reguły, bo wiem, że ludzie chcą odpocząć, bo sobota. Zauważyłem, że tylko ja w obu przypadkach nie okazałem się chujem. Reszta sąsiadów godziny i pory wierceń i wyburzeń ma/lub miała w chuju. Pozdrawiam, „Naiwny”.

    3

    2
    Odpowiedz
  8. U mnie na działce, działki rekreacyjne. To kurwiszczały pierdolone sobie tam wiecznie remonty robią, ale nie mam pretensi do ich remontów. tyle że te zjeby tam sobie stoleranie urządzili czy jakieś inne stanowisko pracy i napierdalają dosłownie! A Działka jest po to by odpoczywać a nie napierdalać gównem.. A mój sąsiad w bloku też ma dałna i napierdalał, ale przestał..

    1

    1
    Odpowiedz

higiena jamy ustnej

Ludzie! Do jasnej dupy, czy tak trudno dbać o swoją jamę ustną? Moje koleżanki noszą aparaty na zęby i zawsze kiedy bym z nimi nie gadał śmierdzi im z buzi jak u konia no jprdl co z tego, że wszyscy chcecie mieć proste zęby skoro nie potraficie o nie dbać? Nawet olać już te proste zęby. Dbajcie o świeży oddech. Uwierzcie, trudno jest rozmawiać z osobą od której śmierdzi na kilometr…

41
14
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "higiena jamy ustnej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Aparaty na zęby napinają policzki i dziąsła i dlatego takim osobom śmierdzi z ust.

    2

    2
    Odpowiedz
  3. Niektórzy mają zgagę tak jak ja i nawet umycie zębów nie pomaga na długo. Jebie to jebie mi z ust. Życie. 😀

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Ludzie, którzy piszą 'jprdl’ nadają się na osobną chujnie.

    15

    3
    Odpowiedz
    1. jprdl
      jprdl
      jprdl
      jprdl
      jprdl…

      … jprdl 😛

      PS. Największymi pajacami są ci, którzy nie mają najwyraźniej innych zmartwień to się przypierdalają do takich bzdur…
      No jprdl… 😛

      5

      11
      Odpowiedz
      1. Wyciągnij kluskę z otworu paszczowo gębowego i wyraźnie powiedz JA PIERDOLE .a nie jakieś bleble ble hehe

        2

        1
        Odpowiedz
    2. No jprdl, napisz o tym 😀 Zastanawiają mnie twe argumenty na to, z pewnością dam łapkę w górę hheehe

      1

      3
      Odpowiedz
    3. W Polsce wszyscy smierdza.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. W nowym świecie nie będziecie ze sobą rozmawiać,a jedyne dzwięki jakie będą wydawane w obozach pracy przymusowej w której będzie ostro jebać,będą wasze jęki od chłostania was pejczami zakończonymi metalowymi kolcami,żołnierskie,ostre słowa strażników mające was zmobilozować do bardziej wytężonej i wydajnej pracy,natomiast do higieny jamy ustnej to nie będzie wam ona potrzebna albowiem w dosyć krótkim czasie przyzwyczaicie się brudu,wesz w waszych włosach(w tym łonowych,chociaż rozważa się wprowadzenie depilacji bo jeszcze na strażników przejdą te wszy),śmierdzącej,dupy japy,pach od potu i wielu innych zajefajnych zapaszków i będzie wam wszystko jedno,zresztą nawet nie będziecie mieć sił aby cokolwiek wąchać i na to narzekać,zaś w czasie zapierdalanki będziecie zakuci w kajdany i oddaleni od siebie wystarczająco aby siebie nie poczuć.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Znudzi ci się to kiedyś?

      7

      2
      Odpowiedz
    2. Rozjebałes mnie.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Mi też jebie z ryja, mi sie nie chce czyścić zębów więc muje raz na 3-4 dni chyba, też zdarza sie że raz na tydzień myję, a to dlatego że siedzę na bezrobociu więc kontaków z ludźmi nie mam, jedynie na śmietnik wychodzę. Ale problem siedzy w żołądku, wypiłem wodę z półtora łyżeczki sody oczyszczonej i tak przez 3 dni pod rząd dwa razy na dzień stosowałem, z RYJA NIE JEBIE NIC!!! Bo w żołądku coś jest nie tak.. Ale soda to niszczy stamtąd..

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Szkoda ze tak sie zdegradowales do rynsztoka. Naszczescie jest smietnik, wiec troche kontaktu ze swiatem masz. I zapach ten sam.
      Na powaznie, kup w aptece wegiel medyczny, czy jak to sie nazywa i 6 pastylek popij z woda. Po kilku dniach tego oczysci sie zoladek i jelita z syfow,

      3

      0
      Odpowiedz
  7. nieświeży oddech to problem nieumutych zębów jak ktoś się naje czosnku lub cebuli. Zazwyczaj jest spowodowane problemami żołądkowymi, zakwaszeniem organizmu (kawa, fajki, słodycze, śmieciowe żarcie).

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Ja myję zęby często, żuję gumę itd, a i tak wali mi z ust. Nie umiem tego zwalczyć

    4

    0
    Odpowiedz
    1. A może się tobie tylko tak wydaje?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nie jestem swiadkiem, jego postem wali na odleglosc.

        2

        1
        Odpowiedz
    2. Masz problem z żoładkiem jak ja, kup sodę oczyszczoną i daj 1,5 łyżeczki i zamieszaj, w zagotowanej letniej wodzie to rozpuść i wypij, jak będzie ci sie odbijać to bardzo dobrze, aha i zrób to na czczo. Oczyści cie to ze wszystkiego jak sie wysrasz.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Jak czesto
      powinno myc sie jame ustna i czym po ssaniu kutasa z wytryskiem do ust?
      Blagam pomuzcie moja pracazalezy od tego.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Wypomnij im to 🙂 Jak powiedziałem koledze to na następny dzień już mu nie jebało z pyska 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Zdjęcia

Wkurwia mnie to, że gdziekolwiek bym nie był,to ludzie każdemu napierdalają zdjęcia.
Jesteś w szkole = zdjęcia. Jesteś na mieście = zdjęcia. Jesteś w knajpie = zdjęcia. itp, itd. Nie to, że coś ogólnie w zdjęciach jest nie tak, ale naprawdę robić je komuś z ukrycia? Nie wiem czy to jakaś zabawa, że jedni się chowają, a drudzy ich fotografują? U mnie w szkole jedna dziewczyna chciała się zabić, bo jakaś banda debili narobiła jej głupich zdjęć z ukrycia, a potem wstawiała do sieci. Kurwa, opanujcie się z tą jebaną modą, czy chuj wie czym.

86
5
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zdjęcia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja nie robie zdjęć bo nie mam czym

    9

    1
    Odpowiedz
  3. Muszą coś wrzucić na instagrama. Chujnia niżej.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Art. 107. [Złośliwe niepokojenie]

    Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.

    Szkoda dziewczyny, pewnie cierpiała na depresję (bo to teraz popularne) i oni ją dobili.

    14

    0
    Odpowiedz
  5. To jest taka potrzeba ujawniania swoich najskrzytszych i najitymniejszych tajemnic i spraw tak aby administracja fejsbuka miała dużo pracy z księgowiem informacji które mogą się panom waszym w przyszłośc przydać w celach choćby biznesowych ale i nie tylko,bo te informacji mogą tez służyć w celach politycznych a także jakby to rzec „biologicznych” i „egzystencjonalnych,innymi słowy ludzie mają podświadomą potrzebe samounicestwienia bo ich najbardziej najgłębsze czeluści ich organizmu i sfery duchowej wyczuwają iż są zbędni i niepotrzebni,panowie wasi nie mają z nich żadnych korzyści i po prostu muszą uleć degradacji biologicznej i dlatego robią wszystko aby z tego świata szybciej zejśc,i ujawnianie swych informacji fejsbukowi znacząco im w tym pomaga,panowie wasi przez lata wytworzyli w was poczucie zbędności,niepotrzebności tylko że wy nie odbieracie tego świadomie,to odbierają w waszym organizmie różne sfery odpowiedzialne za sens waszego bytowania i wegetacji,i one was tak mobilizują do ukrytego i zakamuflowanego samozgładzenia.

    2

    3
    Odpowiedz
  6. Mnie w ogóle śmieszy facebook snapchat i inne rakowe aplikacje.Ludzie co to co pięć minut wciepują nowe zdjęcie by podbić swoje ego. „Tak kurwa jesteś ładna ale to nie powód by spamować swoim ryjem ,co 5 sec. Widać że strasznie jej zależy by się ktoś w niej w końcu spuścił. Każdy chce być medialny,każdy chce się dzielić wszystkim z całym światem. Zdjęcia posiłków….to już w ogóle….Chuj to kogo obchodzi. Niech jeszcze poda trasę swoich spacerków bym miał łatwiej ją dopaść i zgwałcić w krzakach. Szkoda,że nadal tak mało osób troluje tego raka.Sam jakiś czas trollowałem wrzucając tam jakieś rasistowkie gówno z głupimi komętarzem.Niestety jakiś chuj musiał mnie zreportować i dostałem bana. A szkoda,bo dzięki takim ludziom facebook zyskuje kolorytu. Od tamtej pory nie mam fejsa tylko kilka fejkkont. Może to i lepiej nie będę musiał tego raka oglądać ale z drugiej strony nie ma się z kim dzielić chamskim humorem:(.

    3

    2
    Odpowiedz
  7. No tak, nie powinno się komuś robić takich świństw ;/

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Ekstrachuj kodeine z antidolu

    0

    6
    Odpowiedz
  9. Jest tyle pięknych rzeczy do sfotografowania, a te głupie lachony (faceci tez) muszą fotografować akurat swojego ryja i to z jakimiś dziwnymi minami, nierzadko też w takimi makijażu że nie widać nawet rysów twarzy

    9

    1
    Odpowiedz
  10. Nie rozumiem dlaczego pot postem są 2 minusy ??
    No kurwa nikt nie chce być tak gnębiony!!!

    5

    0
    Odpowiedz

Klima

Gdziekolwiek bym nie pracował, gdzie by nie postawiono mojego biurka, zawsze siedzę tak, że klimatyzacja napierdala prościutko na mnie. Oczywiście klima MUSI być włączona, bo wszyscy zdechną z upału (mimo, że te już się skończyły). W poprzedniej wiało mi na plery, które zaczęły mnie napierdalać, jakbym zasuwał po 14h dziennie na budowie. Teraz z kolei chodzę zasmarkany, bo ta pierdolona klimatyzacja mi rozjebała zatoki. W następnej pracy albo po przeniesieniu pewnie zacznie mi nakurwiać na jajca i już w ogóle będzie po ptakach.

55
14
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Klima"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idź do lekarza rodzinnego, powiedz, że Cię bolą zatoki od klimatyzacji w pracy i poproś go o napisanie Ci oświadczenia, że nie możesz pracować w klimatyzowanych pomieszczeniach. Ja tak zrobiłam je przykręcili, a jak takie samo oświadczenie przyniosły jeszcze trzy moje koleżanki, to najpierw tę klimę porządnie wyczyścili, a potem to już prawie wyłączyli. 🙂 Ja rozumiem w lecie i upały, ale przez cały rok? Totalna przesada!

    4

    0
    Odpowiedz
  3. sieroto to nie siedz cicho xd

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Ciesz sie koorwa że masz pracę za biurkiem. Chuju

    9

    11
    Odpowiedz
    1. Nie chciało się nosić teczki, trzeba dźwigać woreczki.

      5

      2
      Odpowiedz
  5. U mnie to nawet klimatyzacji nie ma. Jak ostatnio upał dojebał , to myślałem, że tam zdechnę.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Sory taki mamy klimat w Polszy…

    0

    1
    Odpowiedz
    1. W Polsce kurwa kiepie, mieszkasz i żyjesz w Polsce – szanuj ojczyznę i nie nazywaj jej „Polszą”, a jak ci się nie podoba to wypad z kraju!

      3

      2
      Odpowiedz
  7. Zapraszamy do polskich brygad pancernych, posiadamy wyłącznie czołgi bez takich zbytków jak klimatyzacja, nie wyeliminuje to wprawdzie bólu pleców, zatoki też będziesz miał zapchane od piasku i wyziewów z silnika, do tego może trochę czacha boleć od radiostacji, a jajca bankowo obijesz.. ale za to ku chwale ojczyzny, a nie dla mesia, o ile większa satysfakcja, przemyśl to, wku czeka.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Nie pierdol, patałachu, Ministerstwo Obłędu Narodowego zafundowało jakiś czas temu tym trepom żałosnym (WP to dno dna mułem pokryte -ten syf, podobnie jak reprezentację piłki nożnej, powinno się w pizdu zlikwidować) Leosie 2, a one klimę mają… /Mesio

      PS. Ale Legia wpierdol dostała… Aż miło było popatrzeć. Wot, zderzenie świata cywilizowanego z cebulakami… Przyjrzyjta się, patałachy, bo właśnie taki poziom prezentujecie w porównaniu z normalnym światem (i w porównaniu z Panem waszym, of koz).

      PS2. Pana waszego, Mesia, rozbawił komentarz na Onecie po wspomnianym meczu: „Jestem z Wielkopolski i uważam, że to był piękny mecz! :)”. Pan się chętnie podpisze pod tym, choć z innego regionu pochodzi. I tak przy okazji, widzicie, patałachy? Jedyna część kraju, która jeszcze coś sobą reprezentuje to Wielkopolska -bo jak Niemiec pod zaborami nauczył, to 100 lat dziadostwa za II RP, PRL-u, III RP, Kaczej RP, plus migracja wewnętrzna, nie zdołały tego jeszcze w ludziach tam mieszkających spierdolić. MENTALNOŚĆ, patałachy… Mentalność.

      3

      2
      Odpowiedz
      1. Marny podrabiańcu 😀 Zapinaj dalej na taśmie i płać podatki, a o woju nie opowiadaj, bo je widziałeś na paradzie. Polskie Leo 2 nie mają klimatyzacji.

        2

        0
        Odpowiedz
      2. „Of kors”, ciemniaku.

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Masz sporo łapek w dół. Ja natomiast łącze sie z Tobą w „bulu i nadzieji, bo też mnie klima rozwala w robocie. Od ponad pół roku boli mnie gardło i nic mi nie pomaga. A gardłem pracuję i chuj… Tylko co z tym zrobic? Kurwa nic nie zrobimy…

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Gardłem pracujesz…

      2

      1
      Odpowiedz
  9. Współczuje Ci i masz rację. W izolowanych styropianem pomieszczeniach w ogóle nie ma sensu klimatyzacji bo tam jest chlodno w lato

    1

    1
    Odpowiedz
  10. A wiecie, żałosne wrażliwce, co to zaduch? Jedynie obieg powietrza z klimy jest go w stanie usunąć. Z powietrzem jak z wodą. Kto choć trochę inteligentny zrozumie, reszcie nie przetłumaczyć i za 100 lat. A klime idzie regulować.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Co jak co, ale ja tam wolę trochę mieć cieplej, niż mieć klimę. Raz mi coś się skręciło w szyi, to leżałam w gorączce tydzień, nie mogłam się ruszać, stanie bolało, siedzenie nawet bolało, tylko leżałam. A z łóżka wstać nie mogłam normalnie, lecz zsuwałam się na podłogę najpierw. Pociłam się baardzo, trzeba było co 3 godziny piżamkę zmieniać na suchą.

    0

    0
    Odpowiedz

Aukcja internetowa i Polacy

Kurwicy dostaję na widok cwaniakowania Polaków. Od jakiegoś czasu sprzedaję wiele rzeczy na aukcjach internetowych, tym razem jest to konto na grze, nieużywane od dawna, cena 240 zł. Jak wygląda ubijanie takich interesów z obcokrajowcami? Ano, tak – ciach, leci przelew. No problem. Podaję dane konta, you’re welcome. Dziękuję za zakup i do widzenia.
A jak to jest z Polakami? Zasypują mnie skurwysyny setkami emaili typu „A czemu tak drogo?!” „JESTEM ZAINTERESOWANY ZAKUPEM, SZYBCIUTKO DAM 170 ZŁ ;-)” Przekręty, skurwysyństwo i burdel. „Już, już robię przelew. Umawialiśmy się na 160, tak? Jak to 240? Co pan, panie?! Przecież wczoraj do pana dzwoniłem i się dogadaliśmy!”, „Słuchaj, a może tak kurwa zrobimy, że podasz mi dane, a ja zrobię przelew jutro, co? Albo za tydzień? Jak to, nie? Nie zależy Ci na pieniądzach?”, „Już przelałem! 150 zł, tak? Jakie 240? Przecież aukcja jest za 210, a umówiliśmy się na 150!”.
Następnie jakiś chuj zakupił wreszcie to konto, po czym nie odezwał się i oczywiście nie zapłacił. Ta banda pierdolonych szympansów zrobi wszystko, byle zaoszczędzić 10 zł. Kolejny klient, telefon. Głos przed mutacją. „A JA BYM KUPIŁ, ALE NIE MAM PIENIĘDZY”. Oczywiście, proszę Pana, zapraszam serdecznie, kurwa jego mać do zakupów! Nie chce mi się już więcej pisać, szkoda strzępić ryja. To i tak tylko wierzchołek góry lodowej. Czy nie ma już normalnych ludzi w tym kraju? Każdy tylko patrzy, jakby tu drugiego wyruchać.
Pierdolone karaluchy, impotenci umysłowi.

469
3
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Aukcja internetowa i Polacy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja jestem normalny. Ale, jak słusznie zauważyli chłopaki z Lady Pank, muszę się kryć w metalowym bunkrze 😀

    11

    3
    Odpowiedz
  3. Haha;) ja kupie morfinę bez targów i za kazda cenę. Tylko nie ma na alegroszu:(

    1

    7
    Odpowiedz
  4. to ubijaj interesy tylko z obcokrajowcami skoro ci tak lepiej:) Tez uwazam ze Polacy tylko patrza jak tu drugiego czlowieka wyjebac bez mydla przykre

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Podziękuj PiSowi i PO. To oni sprawili że przeciętny człowiek żyje jak ścierwo. Zarabia zbyt mało by żyć godnie ale zbyt dużo by zdechnąć z głodu. Na tym właśnie opiera się gospodarka naszego kraju.

      10

      2
      Odpowiedz
      1. Pieprzysz, patałachu. To taka posrana mentalność Cebulaka. Nawet jakby srał kasą, to by był dokładnie takim mentalnym XIX-wiecznym wieśniakiem, jak w chujni opisane. Zresztą, m. in. dlatego w tym kraju takie gówniane pensje i warunki życia. Nawet nie rząd za to odpowiada. Odpowiada za to 39 mln patałachów z mentalnością zbolałego, zakompleksionego, tępego ćwoka o skurwysyńskim charakterze. Kojarzysz, patałachu, termin: „Rosja to stan umysłu”? No właśnie. U nas jest tak samo. Cebulactwo potrafi po prostu wszystko rozpierdolić, dlatego nie umie się rządzić i stąd spierdolona gospodarka, ogólny syf i włażenie bez wazeliny w dupę tym jebanym katabasom z Rydzykiem na czele. /Mesio

        PS. Pana waszego kiedyś to smuciło, bo wie, jaki potencjał jest w takiej rzeszy ludzi i w tak dużym terytorialnie kraju o tak dobrym położeniu i Pan wasz nie lubi marnotrawstwa. A teraz go to pierdoli. Sami sobie winni jesteście, to się w tym gównie nurzajcie. nigdy nie będzie lepiej. Będzie coraz gorzej odkąd sprzedajecie szansę na normalne życie jakiemuś niedojebanemu jareczkowi za rzucone parę groszy na was zawszona patologio (1,5 mln wniosków o 500+ x 12 miesięcy, to 9 mld zł… A KGHM jeden z największych na świecie producentów miedzi i srebra jest warty 14 mld… Wiecie, ile kurwa fabryk można za 9 mld zł postawić? Rocznie. I to jest jeszcze drobiazg w porównaniu z resztą tego syfu.), które żeby było śmieszniej są wzięte z dopierdolonych wam podatków i na kredyt, który jeszcze gówno zwane potomstwem waszym będzie spłacało, po to tylko, by jakiś niedorobiony konus, walił w kącie willi na Żoliborzu z radochy, że ma nad wami, swołoczo zasrana, władzę.

        18

        7
        Odpowiedz
        1. Przemawia przez ciebie szatan – wróg Wiary i katolickiej Polski. Cóż ci po fabrykach i wirtualnych miliardach, które i tak trafiłyby na offshorowe rachunki, jeśli Kraj nasz i Naród miałyby stacić dusze w bezbożnej pogoni za wynikami finansowymi i wymrzeć ze szczętem? Jarosław Kaczyński, prawdziwi patrioci i błogosławieni ojcowie Kościoła do tego nie dopuszczą!
          A takie neoliberalne ścierwo jak ty będzie się bezsilnie zapluwać aż w końcu umrze na wzdęcie mózgu i trafi do piekła!

          2

          6
          Odpowiedz
          1. Święte słowa! Polska Krzyżem stoi!!!!!!!

            1

            2
            Odpowiedz
        2. Dojebałeś mesiu ale tu masz u mnie duży szacun, kurwa. Nie chce mi się wracać do tego kraju…

          3

          1
          Odpowiedz
    2. trzeba za to podziękować kochanej komunie, która wpoiła cebulactwo, pazerność i chamówę przyczyniając się do rujnowania tego kraju, teraz po transformacji ustrojowej potomkowie (stalinięta) się przefarbowali i zgrywają cwaniaków i prywaciarzy – kolejna chujnia.

      16

      3
      Odpowiedz
      1. „Cebulactwo, pazerność i chamówa” to się ujawniły z wielką siłą po transformacji. Wcześniej ludzie byli inni. Bardziej zgrani wobec wspólnego wroga – władzy. Zajęci bolączkami dnia codziennego typu – co jutro do garnka włożyć. Bardziej ludzcy wobec siebie nawzajem, prawdziwsi w wyznawaniu religii (bo nie była obowiązkowa), bardziej tolerancyjni wobec innych wyznań (gdzie się podział buddyzm?). Wielu poszukiwało (i znajdowało) wolność wewnętrzną, duchową. Cwaniactwo i pazerność ruszyły po transformacji z tobołami na handelki wszędzie, gdzie się dało pojechać. Ludzie zaczęli być pazerni, kiedy „wielki świat” pokazał im w TV czego nie mają, a „koniecznie” powinni mieć. Czas komuny dawno minął, a my wykorzystujemy go wciąż jako alibi do własnych niemożności i przywar. W krajach, gdzie nigdy komuny nie było też są ludzie o różnym statucie materialnym. Jest i bieda. Z moich obserwacji wynika, że najbardziej roszczeniowe podejście do życia mają nie ci, którzy żyli za komuny, ale właśnie późniejsze pokolenie (po roku 70). Wychowanie „bezstresowe” plus mocno konsumpcyjne podejście do życia powoduje frustracje w tych, którzy nie są w stanie zapewnić sobie dochodów, którymi nadążą za potrzebami (szczególnie tymi napędzanymi sztucznie przez reklamy). Jednym słowem konsumpcja „rzuciła się nam na głowy”. Wielu sobie z tym nie radzi i kombinują co tu zrobić, żeby za wiele nie wydać (bo nie starczy na coś innego), a mieć. Smutne. Niestety też to mam.

        3

        0
        Odpowiedz
  5. To jest bardzo mądre. Najbogatsi ludzie są największymi Sknerami. Patrz na Warren’a Buffet’a. Jak go spytali co myśli o kupowaniu dóbr luksusowych to ich wyśmiał.

    11

    0
    Odpowiedz
  6. No niestety tak jest z towarem z branży gier komputerowych, skuterów i kilku innych. Napisz ze nie odpowiadasz na propozycje i nie odpisuj na maile. Cierpliwości życzę!

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Jest dokładnie tak jak piszesz. Prowadzę działalność gospodarczą. Już mnie szlag trafia, jak każdy chciałby wyszarpać chociaż 10 zł. NIkt z klientów nie myśli o kasie, którą się włożyło w interes, Zusie, czynszu, podatkach i innych rachunkach. Najważniejsze, żeby wyszarpać chociaż te 10 zł. Chyba napisze swoją własną chujnię.

    9

    0
    Odpowiedz
  8. ja pierdolę, biznesmen, konto w grze sprzedaje i spodziewa się poważnych oferentów 😀 klientami będą wyłącznie gimby i roszczeniowe nieudaczniki, skoro wybrałes taka branżę to cierp i licz się z podobnymi tobie.

    8

    3
    Odpowiedz
  9. Ty też ruchasz producenta tej gry bo pewnie ma napisane w regulaminie, że kont nie wolno sprzedawać. I co powiesz, że czas spędzony w grze sprzedajesz?

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Sprzedawalem lapka na alledrogo. Na ceneo chodziły po 2200 wystawiłem po 1500. Oczywiście za chwilę mail od janusza biznesu „moja propozycja 700 zł”. Nawet nie strzepilem mordy na odpowiedz…

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Nigdy tak nie róbcie, ludzie są pazerni.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Ja też mam alergię na takich jebanych kutwów gównozjadów. Kliknie taki fajansiarz „kup teraz” i zaczyna kombinować a to przesyłka na mój koszt, a to zapłaci za dwa tygodnie bo ma wypłatę albo odbiór będzie za 3 tygodnie, bo szwagier będzie wracał przez Warszawę i odbierze a jak nie odbierze to brat będzie potem jechał i odbierze tylko trzeba by mu zostawić gdzieś tam u jego znajomych. Gównozjad jebany niech jeszcze zaangażuje babcię, dziadka, pradziadka i psa bo zaoszczędzi 10 zł na przesyłce, a ja się będę z tym bujał przez miesiąc i obdzwaniał jego rodzinkę. Normalnie plany jak z Gangu Olsena.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. A to konto to co to w ogóle jest? Do życia potrzebne? Surowiec kosztowny? Stworzyłeś wysiłkiem genialnego umysłu? 2000 pozytywnych komentarzy mam na allegro, albowiem nie handluję wirtualnym gównem bez znaczenia:)

      2

      3
      Odpowiedz
  12. Jakim cudem ty masz 467 łapek w górę?

    0

    0
    Odpowiedz

Podcinanie skrzydeł

Strasznie wkurwia mnie to, że otaczają mnie ludzie którzy ciągle podcinają mi skrzydła. Mam masę pomysłów które chciałbym wprowadzić w życie, ale wiecznie wszyscy mi pieprzą: nie, to się kurwa nie uda. Zaczyna się od znajomych, z nich to już się śmieję, bo mam wrażenie, że są po prostu zazdrośni bo „a nóż mu się uda”. Na najbliższej rodzinie kończąc.

Przykład: mam pomysł na biznes, ale musiałbym wziąć kredyt na rozruch (potrzebuję około 200 000 ale mam połowę tej sumy tylko). Coooo ty staaary, przecież masz pracę, po chuj ryzykować, jeszcze się w kredyt będziesz wpierdalać, nie szkoda ci nerwów? Haha! No tak, kurwa, nie ma to jak na etacie zapierdalać wiecznie na kogoś za 3 tysie na rękę. Ale znajomi chuj tam. Rodzina to samo. Moi starzy w jednym zakładzie przez 30 lat i to samo: stracisz to co masz i jeszce będziesz musiał oddawać kredyt, myśl o rodzinie. No kurwa właśnie myślę! Dobra, chuj tam ze starymi. Ale moja żona też to samo! Przecież lepiej kupmy jakieś nowe auto i pojedźmy na jakieś porządne wakacje choć raz, na przykład na Dominikanę! Kurwa! Jak mnie to wkurwia. Tacy wszyscy o małych horyzontach, żeby tylko doraźnie coś mieć, żeby czasem nie ryzykować.

Wiem że powinienem mieć to w chuju i robić swoje, ale wiecie, jak tak każdy Ci mówi, nawet żona, że chujowo myślisz to w końcu trochę cię to blokuje. Z tym biznesem to tylko przykład. Wcześniej chciałem wyjechać do pracy bo miałem ofertę za bardzo dobre pieniądze, ale „daj spokój stary, do Anglii? Tam Polaków nie lubią.”. Chciałem zamienić mieszkanie na stary dom do remontu i go powoli stawiać na nogi. Nie kurwa! Bez sensu się pierdolić latami, szkoda czasu! I tak w kółko. Czyli mieszkanie, etat i tak do śmierci która nie wiadomo kiedy nastąpi. Taka wizja moich bliskich. A przecież żyje się raz, czemu nie zaryzykować? I tak przecież wszyscy skończymy tak samo.

96
10
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Podcinanie skrzydeł"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wstrzyknij sobie morfinę zmieszana z Niepierdolem

    0

    8
    Odpowiedz
  3. próbując ryzykujesz ale jak nie za pierwszym razem to za choćby dziesiątym się uda a nie próbując nie zyskasz nic , nie miej za złe że każdy myśli że lepiej siedzieć w swoim gnieździe i się nie wychylać ciesząc się z tego co się ma bo najsilniejszym rodzajem strachu jest strach przed nieznanym , trzeba koncentrować się na swoich celach i do nich dążyć a wszechwiedzącym i demotywującym ludziom kij w oko

    6

    1
    Odpowiedz
  4. Potraktuj to jako test twojej siły woli. Stawisz opór ich pierdoleniu, wygrasz, nie stawisz, przegrasz.

    7

    2
    Odpowiedz
  5. hehe jestes w czarnej dupie kolego. Otaczają cie pojebani toksyczni ludzie. Zonka widac typ „fejsbukowiczki” co to lubi fotke wstawic i sie pochwalic. Bezmyslne osobniki ktore myslą „tu i teraz”. a jak ci sie powinie noga to zonka pierwsza da w kakało innemu bolcowi. Dlatego moja rada jest taka: pierdol ich wsyzstkich, rob swoje, i najwazniejsze NIKOMU nie mow co planujesz bo ci tą zlosliwą energią wszelkie Twoje plany zburzą. Mialem to samo.

    32

    3
    Odpowiedz
    1. 100% racji swoje plany dla siebie zachowywać i o niczym nikogo ni informować.

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Spoko, wiesz ze nawet rockefeller pożyczył kase na pierwszy biznes? A skończył jako mega bogacz

    1

    2
    Odpowiedz
  7. żone zmień i wyjedź
    albo odwrotnie

    6

    1
    Odpowiedz
    1. wyjedź żonę i zmień

      11

      0
      Odpowiedz
  8. Pożyczysz mi 100tys.? Obiecuję że oddam 🙂

    6

    1
    Odpowiedz
  9. Stary nie pisz w necie, niepotrzebnie ryzykujesz iksde

    2

    3
    Odpowiedz
  10. Jebnięci, znam to, ja też tak mam. Chujowe to, jeśli masz i czujesz bardzo dużo siły by to robić, to to rób, tylko bardziej bym sie martwił co żona na to? Może wielce sie fochać i rozjebać wasz związek, to wg mnie jedyny problem na który bym wracał uwagę gdybym był na twym miejscu, dlatego jestem kawalerem bo nie znalazłem żadnej o moich kurwa poglądach na świat…

    5

    1
    Odpowiedz
  11. Haha chciałabyś pizdeczko ja tam mam wyjebane bo jestem nieśmiertelny.

    0

    5
    Odpowiedz
  12. Drogi ziomeczku. Nie patrz na innych. Rób co uważasz za słuszne. A co do żony to możesz ją pierdolić. Dosłownie i w przenośni.

    Baby są materialistkami o krótkim horyzoncie. I zawsze wybiorą jakąś kretyńską opcje. Bądź facetem mniej jaja i nie zapierdalaj na kogoś jak możesz na siebie. Trzymam kciuki.

    BTW wdrazam podobny plan, niestety po drodze żona się obraziła i jestem chwilowo wolny, jednak mogę spojrzeć w lustro bez wyrzutów sumienia.

    13

    3
    Odpowiedz
  13. Nie masz własnego rozumu? Widocznie nie bo słuchasz innych

    2

    3
    Odpowiedz
  14. Miej ich wszystkich w dupie i rób swoje, bo to piękne uczucie. 🙂

    4

    4
    Odpowiedz
  15. z tym starym domem, to kolega akurat miał rację. Remontowanie takiej chaty to studnia bez dna, zrobisz sobie piękne kafeleczki a za dwa miesiące się okaże, że wyjebała ci 30 letnia rura pod kafelkami, która wyglądała na dobrą, ale jednak pierdolnęła i musisz owe kafeleczki zrywać. a dwa to pomyśł o dodakowej robocie takiej jak: odśnieżanie podjazdu i chodnika-dbanie o to by nie był oblodzony (bo jak ktoś sobie skręci kopyto na tym chodniku to poda Cie do sadu), koszenie trway co 5 dni, kupowanie opału na zimę, bądź co bądź rozaplanie w piecu, wiosną woda w piwnicy. Wybuduj sobie nowy dom.

    10

    1
    Odpowiedz
  16. Powinines robic swoje. Twoi znajomi prowadza jakis biznes albo sa bogaci? Oni mysla ze to jest jedyna droga (zapierdalanie) ale nie jest. Rób swoje

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Wlasnie jak masz wlasny biznes to musisz zapierd… inna droga to zlodziejstwo lub oszukiwanie. Pieniadze z niczego sie nie biora. Albo ciezko na nie harujesz albo okradasz (oszukujesz) innych.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Wiadomo ze trzeba. Ale rozni sie takie zapierdalanie przez naprzyklad 10 lat zeby potem miec luz od zapierdalanki całe życie w korpo albo przy łopacie.

        0

        0
        Odpowiedz
  17. Ha! Mam tak samo! Żyje się tylko raz! Dlatego nie robię tego co mi otoczenie narzuca. Nie zakładam rodziny, nie kupuję luksusowych dóbr bo po co? Po co mam kupować jakiś super samochód skoro i tak umrę. Co mi po tym, że otoczenie mnie będzie podziwiać? Wolę kasę nie wydać i pójść wcześnie na emeryturę. Planuję iść na emeryturę w wieku 35 lat. Teraz mam 30 lat i całkiem dużo kasy odłożone. Powinno się udać. Na emeryturze będę malował obrazy i grał na pianinie. Może po latach praktyki będę miał z tego jakąś kasę? Będę robił to co lubię aż do śmierci zamiast ciągłego użerania się w pracy z pracodawcą, z kolegami, ze zleceniodawcą i tak dalej. W tyle mam to wszystko. Na końcu życia nikt mi nie da odznaki za jakiekolwiek osiągnięcia typu najbogatszy człowiek, najwięcej spłodzonych dzieci itp.

    18

    1
    Odpowiedz
    1. Ej, ukradłeś mi filozofię życia 😛

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Dokładnie, tylko ja daję sobie 10 lat więcej czasu, max 15. Jak komuś się chce zapierdalać do 70, albo do śmierci bo emerytury nie starczy albo w ogóle jej nie będzie, jego wybór. Ja większość zarobków oszczędzam i lokuję, szukam okazji inwestycyjnych, nie mam żadnych luksusowych wydatków ani zobowiązań, za to ja w wieku 50 lat będę miał na cały świat wyjebane, podczas gdy inni będą od rana dalej zapierdalać na jakiegoś frajera czy jakiś bank, na te swoje dzieciaki które będą u nich pomieszkiwać do 30-ki jak nie dłużej i ciągle oczekiwać pomocy finansowej, samochody, domy w kredytach, wakacje zagraniczne, remonty, ubrania, zachcianki małżonki, a może nawet alimenty (w tym okresie patrząc na tendencję światową częściej niż co drugi żonaty jeleń będzie je płacił); a jak trzeba to i ciągnąć szefowi druta żeby przypadkiem nie wyjebał ich z roboty bo wydajność nie ta, a alternatywą będzie pilnowanie parkingów na pół etatu za minimalną.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Oj ludzie, ludzie nad de mną. Myślicie że to takie proste? Zobaczymy jak was jakaś choroba będzie niszczyć, to nawet na dom starców nie będzie was stać. Myślicie że ludzie pracują tylko dla pieniędzy? Ile to ja widziałem ludzi przechodzących z płaczem na emeryturę, mimo iż kochali swoje prace i ludzi których tam spotykali, bo trzeba zespół zamienić na młodszy? Dobrze że nie macie dzieci. Prawo Darwina i dobór naturalny działa. Wasze idiotyczne geny nie są powielone dalej. Kiedyś też byłem we wszystkim na „nie” A to kobiety złe, małżeństwo złe, dzieci złe, rodzina zła, ludzie źli, praca zła, zarobki złe. Owszem nie są to rzeczy super doskonałe ani nawet często dobre. Ale kooorwa człowiek to istota społeczna , i jak cały czas człowiek będzie żył dla siebie, w końcu któregoś dnia do niego dotrze, że tak na prawdę nie przeżył życia, tylko wegetował

        8

        6
        Odpowiedz
        1. Wegetował będziesz Ty kolego przez 30 ostatnich lat życia jak Cię z pracy wypierdolą przed 50 (i nigdzie na coś godnego nie przyjmą a bo na co komu taki dziadek) a gówno będziesz miał i błagał o najpodlejszą robotę, bo „przeżywałeś życie”, albo zaczynał od zera bo żonka z dziećmi w skarpetkach puści, buląc 1/3 pensji na alimenty. Moim problemem będzie natomiast tylko co robić z tą kasą, i czy może gdzieś pojechać czy przespać cały dzień, jak mi się tylko zechce. Martwieniem się sprawami bytowymi w trudniejszej drugiej połowie życia zostawiam „konikom polnym”, którzy też będą płakać po odejściu z pracy ale już z zupełnie innego powodu

          3

          1
          Odpowiedz
          1. Myślisz że każdy jest w stanie zarabiać tak dużo by przejść po 10 latach na emeruturę i coś odłożyć? Jeśli zarabiasz z 20 tyś msc to ok. Ale pamiętaj że życie nie jest takie jakie sobie zaplanowalśmy. Bo może nas dopaść straszna choroba, wypadek, wpadki w postaci niechcianych dzieci, chorzy rodzice, którym trzeba pomóc.Kasa się rozejdzie raz dwa

            0

            0
            Odpowiedz
          2. Mnie akurat chodziło o lata 45-50, więc to jest 20-30 lat pracy, spokojnie wystarczy. A co do tych chorób, prędzej je dostaniesz jako pracownik a nie relaksujący się 50 letni emeryt, nie wspominając o tym jak nieporównywalnie dużo łatwiej sobie z tym radzić z pieniędzmi niż bez nich.

            1

            0
            Odpowiedz
          3. Dokładnie. Żyjąc samemu nie potrzeba wiele pieniędzy jak nie jest się konsumpcjonistą. Powiem Wam tak: możesz zarabiać kilka tysięcy/miesiąc i z tego odkładać jak najwięcej (najepiej 70+% każdego miesiąca) i żyć skromnie przez około 15 lat, i będziesz miał kilkaset tysięcy na koncie po tym czasie w wieku 35-40 lat. Zakładam oczywiście, że masz możliwość w miarę taniego mieszkania (np. małe czynszowe mieszkanie z niskim czynszem) i że w tym czasie nie będziesz brał żadnych kredytów. Na życie wystarczy Ci spokojnie mniej niż 1000 zł miesięcznie. Każdy jest inny, mi samemu by dzisiaj wystarczyło około 800-900 zł miesięcznie wliczając opłaty za mieszkanie, jedzenie, jakąś elektronikę raz na jakiś czas (albo inne hobby), ubranie, itp podstawy. Jak masz cały dzień wolny to masz więcej czasu na oszczędzanie. Możesz kupować jedzenie tylko w promocji i przygotowywać taniej jedzenie. Nie musisz wydawać na transport do pracy i tak dalej. Jak wykonujesz cięższą pracę to też mniej będziesz potrzebował jeść bez pracy (chociaż to zależy na jakie hobby będziesz miał w czasie wolnym). Brak pracy -> mniej stresu -> mniejsza/brak potrzeby odreagowania stresu na konsumpcję.

            1

            1
            Odpowiedz
        2. Bzdura. Są ludzie, którzy lepiej się czują w samotności. Nikt tu nie pisze, że to jest dla wszystkich. Zresztą zawsze można się spotykać w różnych kołach zainteresowań. Pójść na zajęcia sportowe i pograć z innymi w różne gry „ruchowe” (haha, wiem co myślisz), uczyć się z kimś malować obrazy, komponować muzykę itd. Można pomagać ludziom bezinteresownie w różnych wolontariatach. Nikt tu nie pisze, że mamy siedzieć sami. Można znaleźć ludzi z podobnymi zainteresowaniami i się spotykać w rzeczywistości czy przez sieć. Choroby? A dlaczego myślisz, że pracując do końca życia i rozchorowując się będziesz mieć lepiej? Chyba bardziej narażony będę na choroby jak będę się stresował do 67 roku życia w pracy. Nie wszyscy są stworzeni do zapierniczania w robocie. To zależy też jaką ktoś ma pracę. Bywa, że po latach pracy na początku pasjonującej przychodzi wypalenie zawodowe. Każdego może to spotkać. A zmiana zawodu nie może być taka prosta. Zawsze lepiej mieć 40 lat i kilkaset tysięcy oszczędności niż rozwód w wieku 40 lat, alimenty i załamanie nerwowe. A co do tego to dziwnie się składa bo w mojej pracy w ciągu ostatnich dwóch lat już dwóch kolesi około 40-tki się rozwodzi – ponoć w obu przypadkach to żona ich zdradziła.

          5

          2
          Odpowiedz
          1. Też bym zdradzała takich „ambitnych” konformistów

            0

            5
            Odpowiedz
          2. Nie rozumiem tych czczych gadanin niczym z jakiegoś matrixa, jakie wypalenie – 99% ludzi jakby mogło to by nie pracowało, ten syndrom dotyka nielicznych. Jakie życie samemu – to że ktoś nie ma żony czy dzieci nie znaczy, że z nikim nie utrzymuje kontaktów towarzyskich. A co do rozwodów to się niektórym wydaje że to jakaś abstrakcja, tymczasem rozwodzi się już co 3 para w Polsce, to 100% wzrost w ciągu ostatnich 15 lat, tendencja na świecie i na zachodzie z którego bierzemy przykład jest taka że dynamicznie ten odsetek rośnie, tam to już jest nawet średnio 50%, nierzadko ponad 60%, nawet w Polsce w miastach typu Warszawa czy Łódź to już ponad 45%, a każdy traktuje to tak jakby to było jakieś niewielkie ryzyko. Za kilka lat małżeństwo to będzie taka sama zabawa co rosyjska ruletka z 3 lub 4 kulami w bębenku

            1

            0
            Odpowiedz
    3. Ej, a w jaki sposób zarabiasz?

      1

      0
      Odpowiedz
  18. Z żoną bym się liczył, z resztą w mniejszym stopniu. Ale faktycznie słabo z tym samochodem lub Dominikaną. Nie ty jeden tak masz, choć ja np. mam większe wsparcie ze strony żony, też chciałaby tych zwykłych rzeczy, ale póki co się bez nich obywamy i raczej inwestujemy w przyszłość licząc że się uda przy tym nie ryzykujemy jakoś bezsensownie.[pr]

    3

    2
    Odpowiedz
  19. Te wcześniejsze wpisy są moim zdaniem co najmniej nieprzemyślane (żeby nie powiedzieć-wrednowate). Rozumiem ludzi, którzy nie żyją w związkach i konsekwencje swoich działań ponoszą sami. Doskonale rozumiem też, że brak wiary rodziny i przyjaciół w nasze możliwości jest deprymujący, ale… Kiedy zdecydowałeś się założyć rodzinę to już nie płyniesz sam swoją łódką i w przypadku katastrofy finansowej „toniecie” wszyscy. Może za bardzo chcesz stawiać wszystko na jedną kartę i żona ma prawo nie czuć się z tym bezpiecznie? Tym bardziej jeśli są też dzieci. Może mógłbyś się zastanowić jaką część dochodu zainwestować w nowe pomysły, żeby w razie wpadki nie oznaczało to katastrofy dla całej rodziny?Domów do remontu nie polecam. Mieszkam w takim. Skarbonka bez dna i właściwie taniej byłoby zburzyć i postawić nowy. Tylko kaski ciągle brakuje. A wyjechać na wakacje też czasem trzeba. Nie samą pracą się żyje. Nie wiem czy koniecznie Dominikana, ale gdzieś trzeba. To jest nie tylko fanaberia żony, ale dzieci też potrzebują wyjazdu, w czasie którego będą mogły nacieszyć się tatą. A rosną tak szybko, że jak przegapisz ten czas to potem już nie będzie im zależało. To się nie wróci. Jeśli zależy Ci na rodzinie to na pewno znajdziesz jakiś kompromis. Ważne jest, żebyś mógł się rozwijać (żeby nie byli przysłowiową kulą u nogi), ale też żebyś zapewniał im poczucie bezpieczeństwa. Bo tego zwykle oczekuje się od męża i ojca. Pozdrawiam.

    7

    1
    Odpowiedz
  20. Rób tak, żebyś niczego nie żałował, a na łożu śmierci umierał z uśmiechem, bez wyrzutów, że czegoś nie spróbowałeś. Amen. P.S. I powodzenia w biznesie, działaj.

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Wielu było takich jak ty, jedni siedzą na śmietniku, drudzy brylują na okładce Forbes. Jak jesteś pewny tego biznesu to rób swoje i miej wyjebane na innych. Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.

    3

    2
    Odpowiedz
  22. No cóż stary, nie jesteś odosobnionym przypadkiem (jeśli Cię to pocieszy).

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Przykro mi ze wpierdoliles sie w malzenstwo. Mam nadzieje ze chociaz z intercyza – bo z tego co opisujesz partnerce zalezy tylko na STATUSIE a nie na tym bys ty ryzykowal to ze go STRACI 🙂 braciasamcy.pl google MGTOW i moze zobaczysz swiat takim jakim jest a nie takim jaki Ci wpojono 🙂

    4

    4
    Odpowiedz
  24. Doskonale cię rozumiem; najlepsza rada to nie przejmować się innymi, bo chyba nie chcesz siedzieć w starym fotelu mając 80 lat i zastanawiać się co by było gdyby…

    1

    2
    Odpowiedz
  25. Skoro masz 3 koła na łapę to 100.000 uzbierasz w 33 miesiace zaokraglajac 3 lata. Pewnie rozjebiesz polowe z tego ale zona pewnie tez zarabia wiec przyjmijmy te 3 lata. Odloz i nie wpierdalaj sie w kredyt. Najlepiej zalozyc drugie konto w sekrecie przed zona. Wielu chlopa tak robi bo inaczej laski wszystko rozpierdola. Niestety oszczedzanie to dla nich tylko to czego nie zdaza wydać

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Kontaktujesz się z mentalnymi robolami i oczekujesz wsparcia człowieka przedsiębiorczego. Jeśli Twoje rozeznanie ekonomii jest podobnie krótkowzroczne, to może lepiej posłuchaj ich rady.

      0

      0
      Odpowiedz