30-letnie zgredy

No więc tak: mam 35 lat i wiem że dla większości z chujowiczów jestem zgred. I bardzo słusznie, bo chujnia polega na tym, że 90% moich znajomych zaliczyło taki regres wiekowy że aż mnie to wkurwia. Konkretnie: moi rówieśnicy to stare pierdoły. Kolesie siedzą już tylko w domu, a jak wyjdą to raz na pół roku i tylko do restauracji, wódka w kubełek na zagrychę tatar, carpaccio i jakieś inne chujstwa. Bo musi być na poziomie w końcu nie jesteśmy gówniarzami nie? Albo nasiadówka u znajomych na chacie. Wyhodowane januszowe brzuchy i ciuchy jak u dziadka Józefa. Koleżanki roztyte lochy z wielkimi dupami i wydają w chuj siana na kosmetyczki i fryzjerów. Jakby to miało pomóc na wielką, obwisłą dupę czy wór Mikołaja zamiast brzucha. Kurwa dupsko ruszyć a nie się szpachlować. Mamuśki i tatuśki, Janusze i Grażyny. Nuda, starość i chujoza.

No nie mówię że ja jestem jakiś zajebisty, co to to nie. A dla nich jestem wręcz pojebany. Mam normalnie żonę i dziecko, planujemy nawet drugie więc nie jestem jakimś wiecznym chłopcem. Ale po pierwsze nie wyglądam jak Janusz. Nie dopuszczę do pierdolonego bojlera zamiast brzucha, i obwisłego pyzatego ryja. Naprawdę niewiele trzeba, wystarczy nie wpierdalać jak świnia. Biegam też 3x w tygodniu po 1 godzinie. Co to jest 3 godziny na tydzień? Sylwetkę mam identyczną jak gdy miałem 20 lat, wystarczy troszkę o siebie dbać. Lubię się dobrze ubrać, w markowe ciuchy, nawet jeśli muszę trochę przykisić kasy na to. Lubię czasem na młodzieżowo, oczywiście bez przesady. Lubię wyjść na piwo, ale też oldschoolowo, nad rzeczkę do parku, nie zawsze do knajpy. Chodzę czasem na imprezy (czasem z żoną, czasem ze znajomymi) nawet na studenckie (czuję się tam doskonale), chodzę na mecze piłki i żużla, zawsze w kocioł! Lubię ponapierdalać w gry na konsoli, po górach połazić jak ciepło. Po prostu lubię jak coś się dzieje, jak krew szybciej trochę krąży!

Nie rozumiem jak w wieku 30-kilku lat można tak zezgredzieć jak większość moich znajomych (dzięki bogu że te 10% jeszcze normalnych w miarę jest). To nie kwestia kasy, czy wieku, to kwestia stanu umysłu. Nieraz dochodzą mnie głosy że mam obrabianą dupę, że jestem pojebany, że zatrzymałem się w rozwoju emocjonalnym 10-15 lat temu. Aaaa no i mają pretensje że zadaję się z ludźmi co mają na przykład 25 lat (wg nich gówniarze). No ale kurwa z nimi można coś porobić, a z moimi rówieśnikami to przeważnie tylko usiąść przy stole i pierdolić o pracy i pić wódkę i zachwalać jak to Grażyna zrobiła dobrą sałatkę, a kurwa ciasto Grażyny to palce lizać. A no i Janusz zajebiście kafelki położył w kiblu, i pomalował pokój córki. Wieku nie oszukam, lata lecą, nie chcę udawać że mam 20 lat, ciało też się w końcu zestarzeje. Ale przecież w głowie zawsze można pozostać młodym. Wciąż mam wiele pomysłów i energii na ich realizację, wciąż mam apetyt na zmiany żeby coś się działo w moim życiu. No ale jak twierdzą moi znajomi, taka postawa w naszym społeczeństwie oznacza, że to ja jestem nienormalny! Chujnia!

113
22
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "30-letnie zgredy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 90% ludzi to chamy i buce
    najlepsze jest to że 90% ludzi da mi plusa
    więc wychodzi na to że na chujnie wchodzi dużo wporzo ludzi 🙂

    199

    14
    Odpowiedz
    1. Naprztykałem ci trochę łapek w górę, żebyś zbliżył się do wymarzonego 90%. Przypominam o metodzie Josepha Goebbelsa, ubiegłowiecznego ministra propagandy: kłamstwo wypowiedziane 1000 razy staje się prawdą. To a propos ostatniego zdania komentarza.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. A ja mam 27 lat i większośc moich kumpli rówiesników to wg.mnie gówniarze.Oceniasz innych przez pryzmat tego że powiedzmy są otyli albo nigdzie nie wychodzą.A sam tu piszesz o wychodzeniu na piffko,nad mostem czy tam gdzie,imprezki,mecze zużel.I Ty masz 35 lat?Ja młodszy a kręce biznes,nie w głowie mi wiejskie imprezy,rajcowanie się alkoholem,rozrywka dla małolatów(i tych fizycznie jak i menatlnie).A plany zrobienia sobie drugiego dziecka wcale nie świadczą o Twojej poważności.Wielu moich kumpli porobiło po parę dzieci wieku 17 lat.Możesz tak jak piszesz starać się byc młodym ale wiesz co Ci powiem?To jest strasznie smieszne,35 latkowie”wieczni młodzi” a potem zostają z nich 50 letnie właśnie zgredy,pantoflarze z „Grażyną” na karku.

    17

    22
    Odpowiedz
    1. Czytaj ze zrozumieniem tłuku.

      14

      3
      Odpowiedz
    2. Dzieci nie świadczą o dorosłości, ale też jakby typ napisał że jest 35-letnik kawalerem to by można się przyjebać że taki styl życia jak sobie jest sam, albo mieszka z mamą to nic szczególnego.

      4

      2
      Odpowiedz
  4. 35 lat to już nie czas na latanie po barach…Ocknij się bo skończysz jak typowy „Janusz” właśnie a Twoi znajomi coś osiagną .Dla Ciebie to ostatni dzwonek,nie jesteś już nastolatkiem co może wszystko,może zmienić wykształcenie,zarywać gorące nimfomanki…Jestem sporo młodszy ale znam takich jak Ty i to właśnie oni dla mnie są dziecmi.Masz po prostu kryzys wieku średniego.

    8

    24
    Odpowiedz
    1. „Ocknij się bo skończysz jak typowy „Janusz” właśnie a Twoi znajomi coś osiagną”

      Ale wiesz, patałachu, że praca za grosze na umowie na czas określony i wdrapywanie się -w norze mrówkowca w kredycie na 40 lat- raz na tydzień na tłuste dupsko twojej lochy (o ile nie ukarze cię szlabanem i na to… (domyśl się za co 😛 )) po paru piwach (bo na trzeźwo się nie da), to żadne osiągniecie, prawda? /Mesio

      PS. Patałach ma wiele racji. Metryki się nie cofnie, ale wiek to stan umysłu i „stateczne życie” nie musi wyglądać jak u emerytów w czasach początków XX wieku.

      22

      5
      Odpowiedz
      1. Mesio kurwiu, choć raz dobrze prawisz.

        8

        1
        Odpowiedz
    2. Co osiągną? Nabiorą kredytów, napłodzą dzieci i wiodą swe życie cebulaka biedaka. Czego sie spodziewać po robolach niewolnikach? Fantazji i finezji? To ledwo żyjące zombie na tyle głupie jak to zombie że taki stan rzeczy przyjmują za słuszny. Po każdym pochwaleniu sie swoimi „dokonaniami i osiągnięciami” zaczyna sie oglądanie TV. Po 2 godzinach już nie ma o czym gadać, czuć idiotyczne gadki z du.py i po imprezie.

      16

      4
      Odpowiedz
    3. Tak kurwa bo 35 lat to usiąść w fotelu i oglądać kiepskich. Jasne kurwa lepsze M jak Miłość niż wyjść do ludzi na mecz czy do pubu. Jebnij się w łeb. A cokolwiek właśnie osiągają ludzie z energią a nie skapciali zamulacze.

      6

      1
      Odpowiedz
  5. Bo to bolanda jest. POświęcili sie rodzinie a nie ateistycznym zachodniopedalskim rozrywkom. Tu sie ciężko żyje za tysiopinset a nie jak w pedalskim zachodzie kawiarenki, pubiki. Tu po 30 nie wypada sie cieszyć z życia bo zaraz tam powiedzą że Żyd jesteś i ateista. Praca i modlitwa i tak do „tego dnia” nieuniknionego.

    18

    7
    Odpowiedz
  6. Życie w Cebulandii nie polega na sielance, tylko na ostrej jebce od rana do nocy. Jedynie niedziela jest DNIEM ŚWIĘTYM, który ustanowił im Pan ich Bóg (którego na dobrą sprawę nikt z nich nigdy nie widział). Tego oto właśnie dnia Janusz z Grażyną mogą zasiąść przy ławie przed telewizorem i zakosztować w spokoju tego ciasta „palce lizać”, co to Grażyna całą sobotę pichciła, czekając na Janusza, który do 14-tej jeszcze jebać musiał na ich wyszukane potrzeby.

    25

    5
    Odpowiedz
  7. Zgadzam się z toba w 100% olej znajomych zgredów i rób to co lubisz,ze niby to że masz 30 to jesteś stary? No sory, ale co jak będziesz miał 60 lat położysz się na łóżku i będziesz leżał? Radzę korzystać z życia, bardzo dobrze ze biegasz, życie jest za krótkie na przejmowanie się opinią kogokolwiek. Pozdrawiam 🙂

    15

    3
    Odpowiedz
  8. Świetna chujnia, też mnie to strasznie w*urwia! Mam 32 lata, ale dbam o siebie i ludzie dają mi góra 21-23. Brzucha nie mam i staram się poza pracą robić ciągle jakieś rozwijające rzeczy. A moi rówieśnicy? No k**wa normalnie z 90% z nich tak już zdziadziała i tak już marudzą jakby mieli po 50 lat, po prostu aż przykro się robi. A koleżanki-równolatki? Również w większości porażka – roztyte, zaniedbane i bez energii życiowej. I potem zdziwienie u niektórych dlaczego wolę zadawać się z ludźmi 10-6 lat młodszymi ode mnie…

    11

    4
    Odpowiedz
  9. Jak ja to znam !!
    30 latek kłania się.
    Ja na szczęście znalazłem sposób na to i peowadzę pub studencki. Kasa się zgadza okrutnie, a żyje praktycznie tak jakbym miał 19lat. Też się śmieje ze zgredow w moim wieku, co to praca na budowie za 2-3 tys, potem 4 Tatry, w domu gruba żona i płaczący bachor.
    Ooo nie !! Nie dla mnie takie numery. Nie dla mnie praca na etacie.
    Kiedy moi przyjaciele idą spać o 22 we wtorek bo o 5 rano trzeba wstać do roboty, to ja w tym czasie mam odpał, że sobie jadę nad morze 300 km :D.
    Pakuje się 30min, jadę po dziewczynę i znikamy ze świata na 4dni.
    Boksuje, biegam, gram w tenisa, mam wszystkie konsole do gier praktycznie, 65 cali telewizor i potrafię zarwac nocke młócąc w strzelanki.
    Jestem typem gadżeciarza, który lubi markowe metki, a jak wychodzi nowy iPhone albo konsola to pewnie jestem pierwszy w kolejce 😀
    Mam kumpli 5 lat młodszych,z którymi jeżdżę na narty,spływy kajakowe itd.
    A moi rówieśnicy? 3 koła w łapę i jedyną rozrywka taniec z gwiazdami w telewizji.
    To wy kreujecie swoją rzeczywistość. Nie pozwólcie żeby po skończeniu 25 lat już tylko czekać na śmierć. Życie jest jedno.
    Prace !!!

    11

    16
    Odpowiedz
    1. No i tak trzymaj. Tylko z tą kasą tak nie kozacz, wiesz nie każdy może być na swoim, nie każdy się nadaje. W końcu też pewnie masz pracowników. A bycie aktywnym i młodym duchem nie zależy od tego czy masz swój pub czy pracujesz w jakiejś firmie.

      6

      1
      Odpowiedz
    2. eee telewizor 65 cali?Nie za bardzo popłynąłeś w tej bajce?

      3

      1
      Odpowiedz
  10. Najlepszy biznes robi sie na 30 letnich zgredach i 40 tnich gówniarzach bo są równie głupi co zgredy i dzieciaki i równie naiwni więc można ich doić jak się chce i kiedy chce,wystarczy jakiś oczojebny obrazek w tv i lukrowana gadka szmadka i już bank ma cię w łapskach,bo zamiast chwilówki będzie niekończąca długówka.

    5

    2
    Odpowiedz
  11. Skoro jesteś tak zadowolony z siebie i swojego życia to się ciesz, a nie się dopieprzasz do innych. Zamiast zajmować się cudzymi dupami, podziwiaj swoją w lustrze i ciesz się, że ci się żona po porodzie nie roztyła. Kto ci daje prawo do osądzania ludzi po wielkości dupy i po tym jak się ubierają? Nie pasuje ci też ich towarzystwo i to jak spędzają czas? Znajdź sobie własne i rób co tobie pasuje. Żyj i daj żyć innym. To takie proste. I jednocześnie takie obce pawiom co puszą się – och, jaki jestem mądry i wspaniały, a wy głupi i brzydcy. Spieprzaj od MOJEJ dupy. Nie musi ci się podobać. I na ciasto też cię nie zaproszę. Grażyna.

    19

    2
    Odpowiedz
    1. Pozdrawiam Grażynko!

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Spadaj. Wściekł mnie ten …. Tak się zażerał, a teraz mu się nie podoba coś!
        Ja mu dam wciskanie się do mnie na griilla!!!

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Grażyna nie pierdol tylko chujnię czytaj. Toż to inni jemu żyć nie dają choć właśnie powinni go propsować. Mają go za pojeba, odszczepieńca, niedorozwiniętego emocjonalnie, bo kurwa nie siedzi całymi dniami przed tv w kapciach i w fotelu. Skoro jego oceniają to podsumował ich. Ja się utożsamiam z typem, mam 37 lat i te same odczucia.

      7

      1
      Odpowiedz
      1. „Grażyna nie pierdol” To niech tak gada od razu nie się mojej dupy czepnął. Tak mi się zdawało ostatnio, że coś jakby się wgapiał. Śmialiśmy się ze starym, niech się bidulek chociaż pogapi, skoro w domu ma kobitę co ma figurę 16 letniego chłopaczka 🙂

        2

        1
        Odpowiedz
    3. Podpisuję się również pod tym komentarzem. Każdy żyje jak chce, może, jest w stanie. Nie oceniaj i nie krytykuj. Twoje bardzo chujanskie życie innym możne wydawać się bardzo płytkie. Pogoń za przyjemnością. Pamiętaj, każdy z nas jest inny. Koleżanka Grażyny Hela.
      Ps. Grażka, upiekłam dziś pyszną drożdżówkę. Wyszła wspaniale, wysoka z dużą ilością kruszonki. Zapraszam na popołudniową kawę.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Wkurwiają mnie ludzie, którzy zamiast powiedzieć co myślą tym, którzy „obrabiają im dupę” czepiają się i w niewybredny sposób krytykują w ciemno kogo się da tylko nie tych co potrzeba. Co, obrażą się? Przecież podobno masz ich gdzieś?
        Mmmm, kruszonka. Mniam, uwielbiam. Lek na całe zło.
        Jesteś Helka moją naaajjjjlepszą kumpelą 🙂 Grażyna

        1

        0
        Odpowiedz
  12. Z dwojga złego lepiej starać się być dorosłym mężczyzną na poziomie niż udawać wiecznego gówniarza jak Owsiak. Obie postawy mogą wyglądać niepoważnie, ale jedna z nich na pewno wygląda bardziej niepoważnie.

    7

    10
    Odpowiedz
    1. Czyli facet pracuje, ma żonę, dzieci, jakiś dom czy mieszkanie, ale do tego jest aktywny fizycznie, towarzysko, ma jakieś pasje itd. i on NIE JEST dorosłym mężczyzną tylko wieczny gówniarz, tak? A przysłowiowy Janusz, zapuszczony i zapasiony, żyjący jedynie trybem praca/dom to jest wzór i dorosły mężczyzna? No kurwa proszę cie…

      13

      1
      Odpowiedz
    2. „Z dwojga złego lepiej starać się być dorosłym mężczyzną na poziomie niż udawać wiecznego gówniarza jak Owsiak.”

      1. Dla ciebie Pan Owisiak, wypierdku.
      2. Osiągnij tyle co on i zrób tyle dobrego co on, to będziesz mógł krytykować. Na razie to wychodzisz na głupiego szczyla z kompleksami.

      7

      4
      Odpowiedz
      1. A co takiego ten gość osiągnął że mu dupe wylizujesz? Kradzież wielomilionowych sum nie jest powodem do dumy.

        8

        7
        Odpowiedz
    3. Nie wrzucajcie nigdy pieniędzy do puszek WOŚP.Poczytajcie dobrze na co idą wasze pieniądze…Na Woodstocki,imprezy pełne zezwierzęcenia.I tak samo nie dawać na kościół.Na pewno znacie wiele osób biednych w swoim otoczeniu co nie mają za co żyć,rodzina się wypięła.Im pomóc,dać nawet menelowi wolałbym,niech sobie już kupi ta flaszkę,jest chory i musi.Ale żadne WOŚPy,Caritasy bo to organizacje które generują rzesze urzedników i na nich te wypłaty idą.

      8

      2
      Odpowiedz
  13. A ja twierdzę tak, cieszmy się życiem. Jakie by ono nie było, a reszta niech się wypcha sianem 🙂

    7

    0
    Odpowiedz
  14. Mogę tylko przybić piątkę, mam te same odczucia.
    Miałem okazję być kilka miesięcy w USA, co prawda w Cincinnati więc nie NY ale i tak inny świat. Tam jak masz 35 lat to by ci powiedzieli że dopiero wchodzisz w dorosłość. Tam jest normą że ludzie biegają, są aktywni. To prawda że jest tam w chuj grubasów, ale jest też w chuj ludzi dbających o siebie, nawet więcej niż tych grubasów. Normą jest wyjście do pubu, na przykład po pracy, albo z wieczora. Oczywiście nie codziennie, ale jak masz ochotę, albo ktoś zaproponuje. Normą jest że każdy chodzi na jakiś sport, mecze, czy to na Baseball czy na rugby, na cokolwiek. Wszystko to o czym piszesz w normalnych krajach TO JEST NORMA.

    Niestety w Cebulandii jak widać po komentarzach jest sporo ludzi z mentalnością z czasów Jaruzelskiego. Odbębnić 8 godzin, i do domu, obiad, poobiednia drzemka, wiadomości w tv, kolacja, jakiś film na tvp1 na dobranoc, spanie, i tak w kółko. Nie ma w tym nic złego, Janusze i Grażyny ogólnie są nieszkodliwi i okej. Tylko że właśnie takich normalnych gości jak ty wyśmiewają, nazywają wiecznymi chłopcami, gówniarzami itd. Cóż, taki kraj…

    13

    2
    Odpowiedz
  15. Hehe wiadomo jak masz więcej niż 30 lat i nie masz żony i dzieci, nory w kredycie na 30 lat, samochodu w leasingu albo starego grata za gotówkę, lubisz pograć na kompie, pójść na meczyk, pójść do pubu to jesteś niedojrzały gówniarz i przegrałeś życie. Trzeba tylko zapierdalać na żonę i dzieci, na opłaty, na bank, na wakacje raz w roku nad morzem, matiza w gazie i nic więcej – a po pracy do domku, jakieś piwko przed tv, do łóżeczka i tak do usranej śmierci. To jest raj, to jest sukces i spełnienie. Zajebisty hajlajf

    8

    1
    Odpowiedz
  16. Ja siedzę w pracy przy komputerze, w domu też przy komputerze, zero sportu, czasem tylko spacer. 30 lat, 62 kg, 176 cm. Po prostu nie lubię jeść. Jem jak już naprawdę jestem głodny. W wolnym czasie gram w gry na kompie (5Ghz CPU, 2GHz GPU), oglądam anime (polecam https://www.youtube.com/watch?v=FPYFnTf158E). Życie jest piękne! Mieszkam sam i tańczę razem z Hatsune Miku. Pozdrawiam z Japonii.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. anime jest dla ludzi chorych psychicznie, pozdrawia hejter anime

      5

      0
      Odpowiedz
    2. anime to syf dla przygłupów !!!

      1

      0
      Odpowiedz
  17. U mnie tak samo, tylko że z ludźmi 10 lat młodszymi! Ludzie 25-26 lat a jedynym tematem jest emerytura, robota (a jakże)

    1

    0
    Odpowiedz
  18. U mnie to samo, tylko z ludźmi o 10 lat młodszymi! 25-26 lat a głównym tematem jest emerytura, robota (jakby inaczej ) i o tym że w Polsce jest źle. Ja ich nazywam mentalnymi dziadkami. Oczywiście każdy ma już dziecko, bo to takie dorosłe, ale z takimi z ludźmi nie zrobisz nic więcej niż wspomniane wyjście na piwo/wódkę. Miałem odwagę i dwa lata temu zerwałem z nimi kontakt. Mimo wszystko jest lepiej, bo staram się robić to co lubię i daje mi to jakąś satysfakcję, a i podobnych ludzi (pod względem zainteresowań) można spotkać. Życie w zgodzie z samym sobą – to jest najlepsza droga do szczęścia.

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Jeden woli posiedzieć z ukochaną/żoną hmm „Grażyną” jak Ty to powiedziałeś a inny jak Ty być Piotrem Panem tzn. polatać po pubach czy tam pobiegać.Inny znowóż zostanie księdzem nawiedzonym,lekarzem lub o zgrozo narkomanem,zabójcą.I co z tego?Każdy jest inny a troszkę z Twojej chujni bije mi tu mentalnością starej babki co interesuje się każdym tylko nie sobą…Lubisz swoje zycie?To się nim ciesz a nie wtracaj się w zycie innych.Widocznie jednak bardzo Cię to interesuje skoro o takie gówno wylewasz żale na tym portalu gdzie ludzie mają po stokroć większe i WŁASNE problemy.

    7

    2
    Odpowiedz
  20. A to planowanie bachora bo 500+, żeby było na te markowe łachy?

    2

    6
    Odpowiedz
  21. Takie Biedronkowce żyją najczęściej wspomnieniami….ze studiów, z wojska, ze szkoły jak sie chlało a teraz to dzieci, kredyt do końca żywota i praca za pensje pariasa w Indiach więc jak mają żyć? Tak dziadek żył z babką, rodzice i oni tak żyją, dzieci też będą takie. To katocierpiętnictwo i biede sie przekazuje z pokolenia na pokolenie.

    4

    0
    Odpowiedz
  22. W rankingu „problem z dupy wzięty” autor zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce.

    4

    2
    Odpowiedz
  23. Powiem Ci tyle, ciesz sie, ze nie macie dzieci, ani ślubu, kolejny problem. Odejdź od niej. Niczego wartościowego nie zbudujesz na takiej relacji

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Jak biegasz,to pomyślałeś o swoich stawach?

    0

    0
    Odpowiedz

Pseudocwane Janusze

Wkurzają mnie te wszystkie pseudocwane Janusze, Mariany, Seby, Krzychy co im sie gęby nie zamykają i wciąż kłapią bez sensu ale kłapią dziobem byle co ale gadają byle gadać. Jeden przez drugiego struga ważniejszego bo niby że tacy wygadani „oPczaskani” erudyci myślący że jak będą gadali bez przerwy to będą „mundrzy”. I gada taki z tobą a jak zadaje ci jakieś pytanie to gdy mu odpowiadasz to on ci coś w międzyczasie gada. Albo jest tak że pyta coś ciebie i zanim skończysz on już pyta o co innego. Nie wiem jak można być takim bucem i z czego to wynika? Niby że taki zabiegany, że „czas to pinionc” albo że „w pENdzie żyjem” czy cholera wie co? Czy po prostu żeby udawać takiego wiecie „jaki jestem szybki i bystry joł!” Niby nic a wkurza.

41
18
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Pseudocwane Janusze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chuj wie o co Ci chodzi, a od Mariana to się odpierdol.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Od Krzycha też się odpierdol. A Seba jest może trochę zbyt gadatliwy, ale chociaż nie taki mruk i mundral doskonały.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Nie zawracaj głowy. O co ci w ogóle chodzi?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. O tramwaj co nie chodzi.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Trafnie opisane. Też mnie wkurza coś takiego. Niestety tacy ludzie jak Ty Autorze giną w tym ogólnym motłochu. I to smutne jest. Bardzo.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Trochę chaotycznie napisałeś, ale rozumiem o co ci chodzi, bo sam sie z POdobnym gównem spotykam. Więc łap plusa.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Ludzie na ogół są nudni,pazerni,egoistyczni,wścibscy.Lubią kłapać japą bez celu bo to im daje satysfakcję.Czasem uda się znaleźć kogoś wartościowego,jedną,dwie osoby.Ale nie zawsze.Możesz zacząć pić dużo,uwierz że też polubisz pierdolenie o szopenie.Ogółem,polecam wybuduj sobie ziemiankę,nakup zapasy jedzenie,weź psa,laptopa i szybki internet LTE 4G i ciesz się życiem,czy jak to by młodzi powiedzieli ENJOY!:)P.S albo zostań psychologiem,ludzie będą Ci mielić ozorem a Ty będziesz udawał że ich słuchasz a zarobisz dobrze.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Wszystkie Janusze, Seby, Piotrki, Roberty, Zbigniewy to banda biedckich pajacy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Też mam takich znajomych i swoimi wypowiedziami potrafia zanudzic na smierc. Nie interesuje ich twoje zdanie, licza sie tylko oni bo musza wyrzucic te smieci ktore maja w glowie do takiego momentu, ze mozna dostac doła. A po drugiej stronie sa tacy co nie wiedza a sie wypowiedza i tez to bardzo przykre przypadki.

    1

    0
    Odpowiedz

Parkingowi

Mnie wkurwia wszędzie strefa parkowania. Dziady z urzędu miasta, żeby zarobić na biednych mieszkańcach, kłamią, że powiększyli strefę płatnego parkowania dla wygody i dobra kierowców. Kurwa jaka to wygoda płacić 2 zł za godzinę, kiedyś było za darmo w tym samym miejscu. Oż wy skurwysyny!

A jeszcze lepiej, że wysłali do sprawdzania czy kupiłeś pierdolony bilecik w parkometrze cały legion parkingowych cieciów. Zatrzymasz się na chwilę pod sklepem po bułki i już dziad biegnie do ciebie wypisać mandat.
Państwo dobrem wspólnym wszystkich obywateli urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej ? Taki chuj jak stąd do mostu!

54
9
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Parkingowi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To po to by miasto nie było zawalone samochodami

    0

    3
    Odpowiedz
    1. lepiej żeby było zawalone byczymi jądrami? no nie wiem

      2

      0
      Odpowiedz
    2. I ty w to wierzysz? 😀

      4

      0
      Odpowiedz
  3. Jeżeli chcesz łatwiej rządzić ludzmi to wymyśl im jak najbardziej skomplikowane prawo do granic absurdu i wmów im że jest ono jest dla nich najwłaściwsze i najpotrzebniejsze a na pewno znajdzie się jelonek który w te brednie uwierzy,pozostali zaś i tak nic z tym nie zrobią bo uznają że nie wygrają z systemem i machną na to ręką godząc się z losem choć i tak od cierpień nie uciekną.

    8

    0
    Odpowiedz
  4. Witaj w społeczeństwie synu! Każdy walczy o lepsze życie jak zwierzęta a na miejscu marchewki jest mamona!

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Może Twój problem polega na tym, że próbujesz wjechać do sklepu po te swoje bułki? Rozważ taki pomysł – parkujesz 100m od sklepu i dalej idziesz piechotą ok 1 min. Da się zrobić?

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Żebyś kurwa wiedział, co się dzieje w Warszawce. Tu jest dopiero chujnia, grzybnia i patatajnia. Władze walczą z kierowcami, likwidują miejsca parkingowe, a cieciostwo ze straży miejskiej, tylko patrzy, żeby założyć dyby na koło. Rzygać się chce. Najlepsze, że ludziom w ogóle to nie przeszkadza.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Warszawa to miasto robotników. Tu się nie da „mieszkać”, tu można tylko przebywać aby móc chodzić do pracy i zarabiać kasę. Wszyscy ci, którzy nie potrafią zarobić normalnych pieniędzy w tym mieście, są skazani na nędzę i wszechogarniające pijawki wysysające z nich ostatnie grosze.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Wróć na swoją wiochę, bo miasta najwyraźniej nie rozumiesz. Miejsca parkingowe likwiduje się właśnie po to, żeby Janusze nie przyjeżdżały swoimi kopcącymi rumplami do miasta.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Walnij się w sam środek mózgu, to może klepki Ci się nastawią na właściwe miejsce. Pewnie sam jesteś z jakieś wiochy albo Lublina. Spadaj kmiotku na Białołękę.

        0

        0
        Odpowiedz

Praca

Nienawidzę gdy w pracy jak coś robię a ktoś inny mnie obserwuje… Patrzy mi się na ręce i czeka aż popełnię błąd, żeby potem mnie obgadać innym albo podpierdolić do kierownika!

85
4
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Praca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To co się opierdalasz.

    4

    11
    Odpowiedz
  3. Są dwa wyjścia – zmień pracę, albo sam zacznij podpierdalać innych.

    9

    2
    Odpowiedz
  4. Jak to powiedział kiedyś Piłsudzki naród piękny tylko ludzie ku*** nic dodać nic ująć.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. *Piłsudski nieuku

      7

      1
      Odpowiedz
  5. Zmień pracę, weź kredyt.

    5

    2
    Odpowiedz
  6. Podłość ludzka nie zna granic :/

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ja to w ogóle nie potrafię niczego dobrze robić gdy ktoś się gapi…Zawsze wyczuwam czyiś wzrok na sobie nawet wtedy gdy jestem odwrócony tyłem.

    17

    0
    Odpowiedz
    1. Ja wtedy swojego imienia nie potrafię na klawiaturze napisać. Wtedy wychodzę na totalnego debila

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Jeżeli system ma na ciebie wyjebane to ty również miej na niego wyjebane,bo inaczej to on wyjebie ciebie.

    5

    3
    Odpowiedz
  9. TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZEDSTAWIA: Pewnemu profesorowi matematyki zepsuł się kaloryfer. Nie wiedział jak to naprawić, więc wezwał hydraulika. Ten chwilę postukał i naprawił. Profesor jak się dowiedział ile ma zapłacić, mina mu zrzedła. – Panie majster. Dlaczego to tyle kosztuje? – To jest dużo? – To pół mojej pensji. – Gdzie pan pracuje? – Jestem pracownikiem naukowym na wydziale matematyki. – Panie, przyjdź pan do nas. Tygodniowy kurs i naprawia pan kaloryfery. Tylko nie przyznawaj się pan do wykształcenia. Skończył pan siódmą klasę i nic więcej. U nas tylko takich przyjmują. Profesor poszedł na kurs i zaczął pracować. Po roku szefostwo zarządziło podnoszenie kwalifikacji i wszyscy musieli skończyć podstawówkę. Na pierwszej lekcji matematyki profesor został przywołany do tablicy. Kazano mu napisać wzór na pole koła. Niestety jak na złość zapomniał go. Wyprowadza więc go. Pisze, pisze i ma wynik: P= – pi*r2. Błąd, pole nie może być ujemne. Sprawdza obliczenia, wszystko dobrze. Odsuwa się od tablicy, a z sali słychać szepty kolegów: – Zmień granicę całkowania.

    20

    1
    Odpowiedz
    1. Chcialbym sie pośmiać z dowcipu, ale ja to chyba rzeczywiście jestem matematycznym matołem…

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Hehehe
      Nie pamietam calek i o co chodzi z mozliwoscia wyjscia ujemnej liczby, ale rozumiem przeslanie, zart primasort

      1

      0
      Odpowiedz
  10. A u mnie to jeszcze na cctv przeglądają co i jak robisz…normalnie big brother tyle że w robocie

    3

    0
    Odpowiedz
  11. kurwa mam to samo

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nawet jak ktoś powie ci prawdę szczerą do bólu to nie musi oznaczać to iż jest on człowiekiem godnym zaufania,prawym i sprawiedliwym,albowiem nawet diabłu jeśli ma w tym ukryty interes zdarza się powiedzieć prawdę szczerą i wielce roztropną,ukazującą w całej swej rozciągłości ogrom zła i nieprawości tego świata,lecz w głębi siebie i tak to zło popiera,propaguje i wytwarza taśmowo,ale aby zmylić czujność i ją uśpić mówi to co ludzie chcą usłyszeć i to co pragną usłyszeć,i najczęściej są to słowa szlachetna i owiniętę białym szalem mądrości i roztropnością bijące, i jeśli słowom tym zawierzysz bezrefleksyjnie to owinie cię wokół paluszka swego i tak tobą zakręci że już się nie odkręcisz,aż do czasu kiedy szkoda wyrządzona tobie będzie nie do odratowania,i dlatego mamy na tym łez padole tylu proroków fałszywych którzy którym imię sławi się na świecie i pomniki stawia,lecz na chwałę ową nie zasłużyli nic a nic.

    5

    2
    Odpowiedz
  13. Widocznie jesteś leserem, nierobem i nic nie potrafisz, dlatego wszyscy patrzą ci na ręce. Mi nikt nie patrzy na ręce i nikt mnie nie kontroluje. Robię swoje i każdy jest zadowolony. A takich jak ty powinni odrazu zwalniać dyscyplinarnie.

    1

    8
    Odpowiedz
    1. Tak ci sie tylko zdaje ptasi móżdżku. Takie mendy jak ty są potrzebne systemowi czyli głupie debile, które będą wykonywały 150% targetu dziennego oraz pana po butach będą całować za łaske pracy w jego „prężnej dynamicznie rozwijającej sie firmie” Choojex. Młode dynamiczne debile a po 30 kop w jajca i na ulice bo „za stary”. Kiedyś plebs twego pokroju żołdacy pana pałkami pędzili do roboty a dziś sam wiesz gdzie twe miejsce.To chyba postęp. Czy wyzyskiwacz może marzyć o lepszym miejscu do rozwoju byznesu i o lepszych czasach?Ja tam też popieram taki system a co. Na nic innego tutejszy plebs nie zasługuje. „Czemuś głupi boś biedny a czemuś biedny boś głupi”.

      4

      0
      Odpowiedz

Autobus

Wkurwiają mnie Ci, którzy w pełnym ludzi autobusie pchają się pod same drzwi, żeby tam postać parę minut i dopiero wysiadają…
Żeby podejść bliżej, rozumiem ale żeby kurwa jak czołg staranować ludzi, żeby się pod drzwiami znaleźć, a potem kurwa taka stoi i czeka a Ty się nie masz czego złapać bo oczywiście kierowca rusza jakby się ścigał po to tylko, żeby zaraz zahamować! Przecież to normalne, że kiedy się bus zatrzyma to odsunę się i pozwolę Ci odejść głupia krowo!

43
10
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Autobus"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mnie też to wkurzało, to se samochód kupiłem.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Ja też, mam sejczento, i chuj!

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Gdyby kierowca tak szybko nie jeździł to w niektórych godzinach byłoby po 10 minut opóźnienia więcej. Ludzie którzy przeciskają się do drzwi a później tam stoją też generują opóźnienia. Pozdrawiam kierowca autobusu

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Dobra chujnia. Ci którzy stoją przy drzwiach powinni wychodzić z autobusu razem z wychodzącymi i z powrotem wchodzić, no ale nie wyjdą bo przecież może zabraknąć miejsca dla nich więc wszyscy kurczowo trzymają się swojej rurki przy drzwiach, dodatkowo wiedząc że nikt nie wychodzi wszyscy chcą stać przy drzwiach żeby się nie przeciskać i zdążyć wysiąść :P.
    PS: nie zawsze słowo „ty” piszemy z dużej litery 😉

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Możesz kupić sobie auto ale wtedy pół wypłaty w nie będziesz pakował.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Też mnie to wkurwia niesamowicie. Ustępujesz takiej prukwie/chujowi i cofasz się pod same drzwi, a potem ryzykujesz staranowanie przez wchodzących do autobusu. Jakby każdy tylko czekał, żeby zablokować komuś wyjście. Denerwuje też mnie sytuacja, w której wysiądzie się, żeby wpuścić oczekujących na wejście, a potem te matoły udają, że nie widzą, jak próbujesz wejść z powrotem i ryzykuje się pozostanie na przystanku. W Warszawie to powszechne zjawiska, bo reszta pasażerów ma to w dupie i nic nie powie. Ludzie zachowują się jak tępe bydło i nie odróżniają patologii od normalnego zachowania. Zastanawiam się też, jak to kurwa możliwe żeby autobus nocny spóźniał się 10 minut, albo w sobotę czy niedzielę zaraz po wyjeździe z pętli miał 7 minut opóźnienia. Chujnia z tą komunikacją i tyle.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. a kto ma racje, ten rucha pistacje i stawia kolacje

      0

      0
      Odpowiedz
  7. No niestety, musisz przywyknąć że biedota i nieroby muszą jeździć komunikacją miejską i użerać się z plebsem. Zresztą, na nic innego was nie stać.

    1

    2
    Odpowiedz
  8. Uff, też to przeżywałem, zanim nie wyprowadziłem się z Polski, brrrr, ztm zło.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mnie wkurwia albo jak ktoś się przytuli to rurki z przyciskiem do otwierania drzwi, albo jak wchodzi, więc się odsuwasz żeby sobie przeszedł dalej a on jeb! staje tam gdzie ty stałeś. No walić takich po ryjach to mało.

    0

    0
    Odpowiedz

Córka

Moja siedemnastoletnia córka jest niesamowicie pyskata. Wczoraj, kiedy zaczęła się szykować na jakąś imprezę, upomniałam ją:
– Ja w twoim wieku się nie włóczyłam po imprezach!
Na to ona odpowiedziała mi:
– Owszem, bo już musiałaś się mną zajmować.
Pyskata, ale inteligentna!

20
100
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Córka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Żałosne… A ty, patałachu, który to zatwierdzasz sam to wymyśliłeś, czy jesteś aż tak głupi, ze takie rzeczy przepuszczasz? Przecież tego suchara to za Mieszka I opowiadali i już wtedy był oklepany.
    Naprawdę zastój w interesie

    41

    2
    Odpowiedz
    1. A tata ci wchodzi do wanny?

      3

      0
      Odpowiedz
      1. „A tata ci wchodzi do wanny?”

        Nie, w moim domu nie było takich zwyczajów jak w twoim.

        7

        2
        Odpowiedz
  3. Inteligentna ewidentnie po ojcu,po tobie już by bawiła bachora.

    18

    6
    Odpowiedz
  4. Na słowa „Ja w Twoim wieku…” 99% ludzi ma co najmniej odruch wymiotny. Co to za upomnienie? To znaczy, że ma brać przykład? Na pewno?
    A powód do dumy to byłby gdyby córka swoją inteligencję wykazywała w innych sytuacjach niż odpysknięcie matce.

    8

    0
    Odpowiedz
  5. Ale sie spinaja xD

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Dzieci mają być głową rodziny i je tym samym niszczyć,tak jak gender i feminizm niszczy ciepło domowego ogniska.

    0

    4
    Odpowiedz
  7. Ja odkryłem niedawno że kocur ma sutki.Kurwa jak to możliwe?Może to kotka?No niby ma z tylu jądra jak u byka.

    9

    1
    Odpowiedz
  8. Jeśli tak interpretujesz walory inteligencji to albo jesteś zwykłą szmatą, której udało się przeczytać kilka stron streszczenia „Łyska z pokładu Idy”, albo – jeśli wynosi takie mądrości po ojcu – to zwykły kurwiarz.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. zabierz jej wszystko

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Napisz doktorat!

    0

    0
    Odpowiedz

Hejt na studentów

Prawda jest taka że gdzie by się nie rozglądnąć jest wszechobecne szyderstwo ze studentów – że studiują bezrobocie. Wszyscy bez względu na kierunek. I zawsze, za każdym razem najwięcej, do powiedzenia mają takie osoby które za studia się nie zabierały, nie wiedzą na tym to polega, ba, najczęściej nie mają matury i niestety zapracowywują się na kasie albo w hurtowni za psie pieniądze, co chyba właśnie pogłębia ich frustrację. Praca jak każda inna, sama sobie dorabiam równolegle ze studiami właśnie w hurtowni, strasznie mało płacą na tyle co się tam robi, ale pracuję bo za coś utrzymać się teraz muszę. Ale jak wiadomo nie chciałabym tego robić całe życie. I nie rozumiem dlaczego osoby które z tego typu pracy się utrzymują plują aż tak jadem na studentów. Prawie każdy młody człowiek chce coś osiagnąć czy to coś złego? Jak jest pizdą życiową to nawet z mgr nią będzie. Jest dużo frajerów którzy idą na studia żeby imprezować, albo opóźnić pójście do pracy. Spoko. Życie ich zweryfikuje w końcu i tak. Ale to nie tyczy się każdego. Żeby nie było, ja generalnie bardzo szanuję osoby które skończyły zawodówkę, mają pracę, są ambitne i rozwijają się w swojej dziedzinie. Mam takich znajomych. Bez studiów też można osiągnąć sukces jak najbardziej. Ale z wyższym wykształceniem również. Niestety gdzie się nie rozglądnę znajdą się jacyś pseudo znajomi którzy aż kipią zawiścią jak usłyszą że ktoś (albo ja) coś tam studiuje. Od razu pada pełen hejt, że będę pionkiem fabryki magistrów-bezrobotnych i generalnie jakie to ze mnie nie jest zero. Wyśmiewają mnie że boje się dorosłego życia to sobie na studia poszłam. A nie prawda. Zawsze się uśmiecham w twarz do takich osób. Od gimnazjum moim marzeniem było być tu gdzie teraz jestem. Mam już pomysł na siebie. Studiuję bardzo przyszłościowy kierunek jak sadzę. Ale prawda jest taka że to czy się jest po studiach czy po zawodówce nie jest żadnym wykładnikiem bo jak ma się łeb to tak czy tak człowiek nie będzie życiową spierdoliną i jakoś sprawy zawodowe sobie poukłada. Także chujnia jest mała ale powszechna. Nie ma co uogólniać. Nie ma lepszych, ani ten po zawodówce nim nie jest, ani ten z wyższym wykształceniem. Niech każdy żyje sobie jak chce. Ja się nie wyśmiewam z nikogo i niech nikt tego nie robi ze mnie (i studentów).

53
10
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Hejt na studentów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po prostu niedowartościowane buractwo musi odreagować niepowodzenia w necie.Szef czy brygadzista w pracy ochrzanił czy po prostu ktoś sie spojrzał krzywo a nie że był silniejszy to sie nie pysknęło. Po studiach bezrobocie a co niby lepsze? Bycie robolem za 2500 za 12 godzin pracy gdzie po 10 latach będziesz wrakiem człowieka a jako 45 latek wyglądał jak dziadzia 60 letni? Tępe chłopki roztropki złapały wiatr w żagle bo taki nie ma żadnych zainteresowań, hobby, wiedzy o świecie a zarobi przy łopacie te 2200 i szpanuje jakimś buraczanym golfem na gaz i chlać ma za co a ze studentów sie nabija bo głupole uważają sie za niewiadomo kogo gdyż mają 40 w bicepsie. Generalnie problem jest poważny.W tym kraju nie potrzeba ludzi mądrych wykształconych, ambitnych tylko tępej ograniczonej umysłowo tłuszczy. Parobków do prostych fizycznych prac spełnionych z 2000 wypłaty a że takich jest cała masa stąd ten „hejt”. Inteligentnych rozgarniętych jest zdecydowanie mniej w naszej wesołej Bolandzie. Takimi dobrze sie rządzi bo oni nie będą sie upominać o lepsze życie. Dostaną minimum, poczucie „hajlajfu” w postaci dyskotek na każdym kroku, taniego alkoholu, tanich samochodów z niemieckiego szrota, ogónodostępnych kredytów na 30 lat i styknie. W tym kraju nie liczy sie to kto więcej wie, kto jest inteligentny.Tacy są tu pomiatani i gnojeni.Tu liczy sie to kto ma większy biceps, kto może więcej wypić, kto gdzie tam kogo pobił czy ewentualnie jak umie zajumać z zakładu pracy.No i te robolskie fanatazje na temat lasek, bujanie sie na boki, cwaniactwo, pozerstwo, itp.Z drugiej strony kto by im zaprojektował te wszystkie plazmy,ajfony, tablety, hybrydowe samochody…? Z nieba by spadło:) Oni by wymyślili na kupie desek przy flaszce?

    22

    5
    Odpowiedz
  3. „I zawsze, za każdym razem najwięcej, do powiedzenia mają takie osoby które za studia się nie zabierały, nie wiedzą na tym to polega, ba, najczęściej nie mają matury”
    Chcesz znać przyczynę szydery ze studentów? To dlatego, że większość z nich ma dupę wyżej, niż sra i uważa się za lepszych. A to twoje zdanie powyżej to jest doskonały przykład. Nie krytykuj kogoś, że nie poszedł na studia. To spory wydatek i wierz lub nie, ale nie każdy ma rodziców z których może doić co miesiąc na czynsz.

    11

    11
    Odpowiedz
  4. Karyna to som pizdy zyciowe i frajerzy, co cie hejtujom. Nie umiom tak innych wyjebac jak ty, to jest dobry w chuj pomysl , miej wyjebane i badz studentkom.
    Wieczorem czekam pod blokiem. Tfu, Seba.

    6

    1
    Odpowiedz
  5. Ostatnim stwierdzeniem potwierdziłaś, że jesteś wartościowym człowiekiem. Każdy ma swoje życie, każdy ma takie życie jakie sobie ułoży/wywalczy (trochę szczęcia też tutaj potrzeba).

    PS Niestety, dużo ludzi z mgr przed nazwiskiem siedzi na kasie, pracuje w magazynie czy latami szuka pracy…. Takie czasy….

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Skąd ja to znam. Tak samo patrzyli na mnie i na mojego brata, śmiali się że niby takie kierunki, a dorabiamy sobie na wakacjach na zbiorach lub w trakcie roku w hipermarketach albo chodzimy na 4, 5 roku na jakieś mało płatne praktyki/staże zgodne z kierunkiem. Tak jakby tak miało być zawsze, a przecież nawet Rockefeller też kiedyś pracował za grosze i buty pastował.
    A zaraz po studiach mogłem sobie pracować w zawodzie w każdym mieście jakim chciałem za ponad 3k netto na start, potem szybkie podwyżki jedna za drugą i awanse, to samo mój pierwszy brat. Po ledwie kilku latach pracy w zasadzie mam już tyle oszczędności, że nie musiałbym robić nic przez 10 lat. Drugi brat powiela schemat, na razie tylko się uczy, ale potrafi dorobić, także w kierunku zdobywanego wykształcenia. Znajomości nie mamy żadnych, bo tata jest wiejskim listonoszem a matka sprzątaczką i kucharką – oboje po zawodówce, pracujący za śmieszne pieniądze.
    Podsumowując, nie martw się jojczeniem niedojd życiowych, dla nich nic się nie da i nic nie ma sensu jak im nikt nie przyniesie i nie załatwi. Tylko ambicja i walka się liczy, reszta to pierdolenie dla nieudaczników, którzy skończyli jakieś gówno bo na nic lepszego się nie dostali albo nawet jak coś „przyszłościowego” skończyli to nic i tak z tego nie wynieśli i nie specjalizowali się na własną rękę, bo po co – nie chce się ani im mama nie powiedziała że trzeba. Pozdrawiam i powodzenia życzę.

    11

    9
    Odpowiedz
    1. Przez takich gnojków jak ty wszystko jest w tym kraju jak jest i sie nie zmieni. Pollaki takie jak ty zapatrzone w swą dupe gówno by wylizały szefowi z butów jakby zechciał.

      2

      8
      Odpowiedz
      1. A co w jego tekście jest nie tak? Masz jakąś nerwice czy co?
        [prawicowiec]

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Do autorki.
      Tekst napisałaś fajny. Zgadzam się z Tobą. Szkoda mi tylko, że tak się przejmujesz. Szkoda nerwów. Zawsze będą gdzieś za blisko tacy, co będą Ci czegoś zazdrościć (jak nie studiów, to pracy, jak nie pracy to figury itp.). Moja znajoma zmieniła kolor włosów i fryzurę. Wygląda bardzo ładnie. Wszyscy w pracy jej to powiedzieli. Wszyscy oprócz jednej. Jak ją piorun zazdrości strzelił (bo jej lustereczko mówiło już inny tekst) to ponad 2 tygodnie albo się nie odzywała albo dokuczała. Normalnie, kabarecik.
      Ps. Popracuj nad interpunkcją 🙂 Na tle wypowiedzi w Chujni nie wypada tak źle, ale – sama rozumiesz – od studentów wymaga się więcej. Nawet od tych z kierunków technicznych 😉

      1

      4
      Odpowiedz
  7. świetnie napisane !!! popieram.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Bez polskich znakow napisze, ale masz duzo racji, wiec dodam garsc roznych przemyslen. Ja tez zauwazylem szydere ze studentow, ale bardziej z tych studentow, ktorych ja okreslalem mianem „studenciakow” – czyli wszystkich tych cor ktore mamusie wyslaly na studia, albo bananow – synow prominentow, czy tez zwyklych leszczy – kujonkow typu „wino woda polibuda hehe”. I mnie tez gnoili znajomi a prace w zawodzie znalazlem ja i moi kumple juz na 3, 4 roku. Studiowalem architekture wiec czesc osob to nerdy a druga czesc to spedalone „artystyczne” towarzystwo, a mix tych dwoch cech to juz tragedia. Napisalem tu dwie chujnie wokol tego tematu (mentalnosc polskiego robola / studiowanie architektury). Ja takze szanuje ludzi za to jakimi sa i co soba reprezentuja, a nie jakie szkoly skonczyli, ale u mnie w miescie wszystkie zawodowki to byla dzika swolocz. Nie bylo tam prawie ani jednej normalnej osoby, w 90% patologia jak skurwysyn. A i jeszcze jedna sprawa… chociaz w szkole miewalem chujowe oceny (glownie przez lenistwo), to wybranych przedmiotow lubialem sie uczyc, czytalem duzo ksiazek, chodzilem na nie obowiazkowe wyklady, etc. – jak bylem maly, to rodzice ktorzy nie mieli szansy studiowac, zawsze powtarzali mi, zebym sie uczyl i zrobil studia. Po zdaniu wszystkich egzaminow i uzyskaniu trzech tytulow, wiem, ze byli ze mnie dumni, ale ja sam wcale nie czuje ze naleze do jakiejs elity osob wyksztalconych. Moze 20 lat temu by tak bylo. Obecnie na uczelniach jest tylu debili, tylu idiotow nawet ze mna studiowalo (a dostac sie bylo przejebanie ciezko), ze wyksztalcenie wyzsze nic pod tym wzgledem nie znaczy.

    4

    2
    Odpowiedz
  9. też zauważyłem, że jadem na studentów najczęściej plują, patole i nieudacznicy bez wykształcenia, którym zazdrość dupę ściska

    5

    3
    Odpowiedz
  10. Jeżeli tan Twój przyszłościowy kierunek to nie jest żadna administracja, europeistyka, bankowość, socjologia, stosunki międzynarodowe czy inne papierkowe specjalizacje, to studiuj. Ale jak studiujesz to co wymieniłem albo coś w tym stylu, to się zdziwisz jak dalej będziesz ganiać z towarami po hurtowni.

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Tak mi się w życiu ułożyło, że nie mam matury, za to mój mąż jest magistrem z dwóch zupełnie przeciwnych kierunków (filologii polskiej oraz informatyki). Jak to u nas jest? Ja baaardzo chciałabym studiować, zostać dzięki temu panią przedszkolanką, bo kocham dzieci i jestem aktualnie nianią uroczej dwójki (opiekuję się nimi od prawie półtora roku, a ogólnie pracuję tak już ponad cztery lata), zaś małżonek? Narzeka na studentów i studia jak głupi. Gdyby nie wykształcenie, to w życiu by tak dobrze nie zarabiał! Ostatnio wynajęto nad nami mieszkanie, wprowadziło się kilku studentów i małż tak źle się o nich wyraża, że aż się kłócimy (bo bynajmniej nie chodzi mu o to, że są głośno…).

    2

    3
    Odpowiedz
  12. Nawet wykształcenie wyższe i tytuł profesora zwyczajnego nie daje immunitetu i parasola ochronnego na głupote i naiwność jeżeli nie ma się w sobie za krzty mądrości życiowej bez której każdy papierek magistra i iq na poziomie ufoludka jest zwykłym świstkiem do podcierania dupska.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Racja. Inteligencja i mądrość nie zawsze idą w parze.
      Ps. To nie jest aluzja do autorki.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Prawda jest taka że 70 % obecnych studentów nigdy nie powinna się znaleźć na żadnej uczelni bo zwyczajnie się nie nadają do studiowania. Półanalfabeci którzy nie potrafią sklecić porządnego zdania nie mówiąc o dłuższej wypowiedzi. Pojęcie o świecie żadne. Wychowane na smartfonach półmózgi, które dzięki tzw. prywatnym „uczelniom” mają możliwość uzyskania quasi tytułów, przepychani z roku na rok dzięki płaconemu na czas czesnemu.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. O co tobie chodzi?Wybraliście Bolka Wałęse na prezydenta czyli ledwie dukającego robola po przyuczeniu do zawodu. Czy coś trzeba dodawać? Czy kiedyś było lepiej? Kiedyś buraczki w tym kraju były mądrzejsze? NIE! Wybraliście sobie buraka na swoje podobieństwo bo był taki jak wy i do tego nosił Maryje w klapie. A teraz cebulaki wyzywają innych od debili, odreagowują swe niepowodzenia i porażki. Profesorkowie też są niekompetentnymi leniami z wiedzą z lat 70 więc kogo i czego mają nauczyć? Przecież takiej POlski chcieliście. Najlepsza polska szkoła plasuje sie w 4(!) SETCE w rankingu światowym więc jakiego poziomu można oczekiwać?

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Minusuje chujnie napisanie przez kobiety gdyż ich nienawidzę. Z kolei nienawiść bierze się z niemożności odbycia stosunku płciowego.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie wyśmiewasz się z nikogo? Czyżby? A ten tekst o pizdach życiowych nawet po magistrze? Ty obłudna pokrako…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Studenci – niestety są w ogromnej większości wrzodem w dupie. Zachowują się jak robaki. Niestety mam do czynienia z tymi ledwo opierzonymi skutkami funkcjonowania szkolnictwa wyższego i nie mam dobrego zdania o „braci studenckiej”. Bez dostępu do internetu nie byliby w stanie nawet poradzić sobie z odpisaniem zadania na kolejne ćwiczenia… Projekty trzeba zrobić – po jakiego lepiej iść na impreze a projekt zrobi ktoś za kasiorkę od mamy. Kiedy bym nie słyszał rozmawiających studentów – słychać tylko o bezsensie wybranego kierunku studiów i o dymaniu głupiej kadry naukowej… o miloinie sposobów na zrobienie kogoś w chuja…
    Inną sprawą jest to jak popierdolone kierunki teraz można studiować… oczywiście najlepiej bez wysiłku i zaangażowania – byleby jakiś dyplom otrzymać a potem oczekiwać aż lukratywne oferty pracy spłyną na ręce…
    I potem przychodzi taki magister do prawdziwej pracy (nie korpo), i okazuje się że cała ta jego nauka jak krew w piach. Psu w dupę cała robota… Wtedy następuje szok, bo aspiracje wyjebane w kosmos… a ja jestem magistrem i żądam godziwej zapłaty… Chujnia i śrut.

    1

    1
    Odpowiedz

Ja, mi, mój, moje

Ciągle tylko ja, ja i ja! Nosz kurwa, ileż można?! Pisze do mnie koleżanka z liceum- cześć, co u Ciebie? No to piszę jej, że spoko, siedzę za granicą na czas wakacji, bo chcę trochę hajsu odłożyć, mój chłopak jest ze mną, robię to to i to, później wracam do pl na wesele i chrzciny i chcemy jechać na wycieczkę na Cypr. Myślałam, że się chociaż jakoś do tego odniesie, a jej odpowiedź ”aha, to spoko. No a u mnie…” i się zaczęło wymienianie co tam u niej. Wracam na studia, spotykam koleżankę, z którą kiedyś się trzymałam. Pyta się mnie jak tam mi się układa mieszka z moim chłopakiem (zamieszkaliśmy razem niedawno, ona ze swoim też) i jak mi się z nim mieszka. Mówię, że spoko i zmieniam temat, gadam coś o studiach a ona ”no a mi z moim Michałem super się mieszka, dogadujemy się i bla bla bla”. KURWA NIE PYTAŁAM. Odnoszę wrażenie, że ludzie czasami zagadują do mnie, zadają konkretne pytania tylko po to, żeby sami potem mogli na nie odpowiedzieć. Czy my egoizm mamy we krwi? Jedyną osobą zdającą się to zauważać jest moja siostra i też jest na to przeczulona. Lubię gadać z moim tatą- on jakoś nie wplata wszędzie wzmianek o sobie, w przeciwieństwie do mojej mamy, która potrafi o sobie napierdalać dzień i noc. Wracam z rossmanna, pyta się co tam mam, to jej pokazuję nowy lakier do paznokci itd. Jej reakcja ”ooo też mam nowy lakier bla bla bla” i się zaczyna. Pyta się co na uczelni, odpowiadam a ona nie odnosząc się do moich słów zaczyna ”no a u nas w pracy bla bla bla”. Ludzie, nauczcie się kurwa słuchać innych i nie pierdolić ciągle o sobie! To naprawdę jest nie do zniesienia. Jeśli już zadajecie jakieś pytania, to odnieście się jakoś do wypowiedzi waszego rozmówcy, cokolwiek, a nie przechodzicie do swojej osoby. Chujnia i śrut, ale większość z Was i tak pewnie tego nie zrozumie.

50
15
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Ja, mi, mój, moje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie pierdol, po prostu jesteś tak skoncentrowana na sobie, że całkowicie w dupie sprawy innych ludzi. Świata poza czubkiem swojego nosa nie widzisz i tyle. Odpowiadając na twoje pytanie – tak, egoizmu ma we krwi od zajebania.

    17

    5
    Odpowiedz
  3. hehehe, rozumiem, a zauważyłaś korelację egoizm-płeć?

    3

    2
    Odpowiedz
  4. Nudziarz – osoba, która mówi, właśnie wtedy kiedy my byśmy chcieli coś powiedzieć. Oskar Wilde.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Jesteś młoda. Wypierdol ze swojego życia wszystkich „niepoprawnych” znajomych. Bo nie wszyscy tacy są – zostaw tylko tych, którzy słuchają innych. Lepiej mieć garstkę normalnych przyjaciół/kolegów/koleżanek niż stado przychlastów. Nawet, kurwa jego mać, malutką garstkę. Ludzie są spierdoleni do tego stopnia, że idą na ilość a nie na jakość. Z treści chujni wnioskuję, ze wiesz do czego człowiekowi w życiu potrzebne są przyjaźnie i koleżeństwo. Resztę dopowiedz sobie sama. Buziaczki.
    PS. A ten lakier z Rossmanna to w jakim kolorze? 😛

    6

    3
    Odpowiedz
  6. chujnia wprost z mej duszy wyjęta! ale racja, większość tego nie ogarnie ..

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Co tu do ogarniania? Rozmowa to wymiana informacji Ty mi o sobie, ja Tobie o mnie. Chyba, że akurat nie mam chęci dzielić się tym co u mnie albo wręcz przeciwnie – to co u mnie porusza mnie w tym momencie tak bardzo i absorbuje, że zapomnę zapytać co u Ciebie. Kobieto. Luzik. Jak będziesz taka ostra w ocenianiu ludzi to za jakiś czas w ogóle nie będziesz miała z kim pogadać.

      2

      2
      Odpowiedz
  7. Nie polecam Cypru, nudny i brzydki. Poza mozliwoscia poplywania i ladnej pogody raczej dupy nie urywa (czesc grecka)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Rozumiem doskonale. Mam to samo- chce człowiek kulturalnie pogadać, wyżalić się, ale zamiast tego musisz wysłuchiwać co sobie ktoś nie kupił i czego to on nie zrobił.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. „ja” to w wojsku DUPA! Zakodujcie to sobie poborowa! Później nauczymy was pożytecznych rzeczy, takich jak zrywanie liści na jesień z drzewa, żeby nie trzeba było zamiatać, okopywania się w glinie, ładowania autowybuchowej amunicji czołgowej i masę innych fajnych rzeczy, u nas zapomnisz, że w ogóle było coś takiego jak „ja”. Ps. jak mnie wkurwia ta banda pizd (męsko/damskich)pokolenia gimbów niedojebanych.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Macie rację kapralu. A kiedy będzie najbliższe zaćmienie pułkownika na sali gimmastycznej w słońcu?

      0

      0
      Odpowiedz
  10. No ja pytam z grzeczności, ale rzadko interesuje mnie co tam u mojego rozmówcy, wolę się pochwalić co u mnie… 😀 Ty masz dokładnie tak samo, EGOISTKO.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. To niestety nagminne.. Demotywują mnie też rozmowy, w których ja zadaję pytania typu ” co słychać?”, „skąd wracasz?” itp. a druga strona tylko odpowiada i w ogóle nie interesuje jej co u mnie. Normalnie jakbym przeprowadzała wywiad w tv 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jesteś dziwna albo normalna:) Zależy do czego się odnieść. Też nie lubię o sobie gadać ani o pierdołach i od laski kilka razy usłyszałem jaki to jestem zamknięty i że powinienem się bardziej otworzyć. Teraz jak łatwo się domyślić już nie muszę tego słuchać:)

    0

    0
    Odpowiedz
  13. No raczej że z grzeczności. Co ty se kurwa myślisz? Że ktoś się martwi co u ciebie? HAHAHHAHAAH

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Generalnie się z tobą zgadzam i wiem o czym mówisz. Tylko, że z ciebie wcale nie bije mniejszy egoizm, niż ten, który opisujesz… Wręcz odnoszę wrażenie, że chcesz, żeby każdy jedynie słuchał, co TY masz do powiedzenia. Ja generalnie wolę innych słuchać niż gadać, ale też bez przesady, więc mam sprawdzoną taktykę na takich egoistycznych ludzi. Dopytuję, interesuję się, słucham. Mówię coś tam o sobie. Potem znów głównie słucham. Okazuję zainteresowanie. Jeśli po kilku takich rozmowach widzę, że druga osoba delikatnie mówiąc nie odwzajemnia mojego zainteresowania, daję sobie spokój. Proste, działa i nikt raczej przy tym nie cierpi 😉

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Też tak uważam.
      Krytykuje ta osoba innych za to samo, co sama robi xD.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. A ja mieszkam z zawistnym współlokatorem, który mnie skrytykował za to, że mało mówię o sobie xD.
    I musiałem mu tłumaczyć dlaczego.
    Ludziom się po prostu nie dogodzi.

    0

    0
    Odpowiedz

Studencka życzliwość

Jebany wyścig szczurów, już mam tego dość. Jak można życzyć innym samych najgorszych rzeczy? Nie no, wróć. Nie chodzi o to, żeby inni mieli najgorzej, tylko żeby mieli gorzej ode mnie! Tak po prostu, dla zasady, myśli 90 % studentów (a przynajmniej na moich studiach tak jest). Starościna grupy życzliwa, że ja pierdole- ona nie cieszy się, że jej się coś udało, ona się cieszy, że innym się NIE udało. No ludzie, jak tak można? Ja to się zawsze cieszę, że zaliczyłam jakieś kolokwium i lecę do przodu, nie patrzę na to, kto zaliczył, a kto nie. W dupie to mam. A ona? Ona ma w dupie to, że zaliczyła, bo ważne jest kto nie zaliczył. Ostatnio byłam świadkiem dyskusji dwóch koleżanek- spotkałyśmy się w 3 pogadać co tam u nas po wakacjach, myślałam, że będzie normalnie, ale nie. Jedna spokojnie mówi (bez chwalenia się, po prostu opisywała firmę, gdzie odbywała praktyki) że u niej w firmie zatrudnionych jest 3 tys osób i bla bla bla i że ogólnie duża firma. Na co ta druga: a w mojej jest 8 tys osób! No szok kurwa! I tak ze wszystkim. Jedna coś powie, to ta druga zaraz musi dokopać, że ona miała lepiej i te twoje praktyki to tak naprawdę hooi, a nie praktyki. Zazdrość, zawiść i podkładanie kłód pod nogi zawsze i wszędzie. Ktoś coś ma- jakieś kolokwium z poprzednich lat, jakieś super notatki- nie licz na to, że cokolwiek Ci dadzą. Znoszę to, bo mi zależy, żeby pracować w tym zawodzie i nie jestem jakąś cienką pizdą- umiem o siebie zadbać, jestem już na 3 roku, jeszcze 1.5 roku (inż) i spierdalam od tych ludzi jak najdalej. Nie chcę mieć z nimi nic do czynienia!

52
7
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Studencka życzliwość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. KURWA!! 100% PRAWDA! U mnie niestety też tak jest! Ktoś dorwie pytania? Złapie notatki? Cokolwiek innego pomocnego uświadczy? CHUJA. Nie zobaczysz ich na oczy, no chyba że za hajs. Wtedy jak najbardziej.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. „spierdalam od tych ludzi jak najdalej”

    hahahahaha…przecież to jest przedsmak kurestwa jakie czeka cię w pracy zawodowej.Spierdolić od tego to można jedynie do np: szałasu na Alasce.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Gówno prawda. Nawet mi się nie chce tłumaczyć, dlaczego Alaska tudzież Bieszczady nie są jedynym rozwiązaniem.

      0

      2
      Odpowiedz
  4. Jedno co widać, to że jesteś wulgarna niesmacznie.
    [prawicowiec]

    0

    3
    Odpowiedz
  5. No niestety koleżanko. Od teraz już tak będzie. Im ludzie starsi, tym większe z nich egoistyczne, zawistne kurwy, a ty jesteś dopiero na początku tej drogi.

    12

    1
    Odpowiedz
  6. Prawdziwa rzeczywistość

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Witamy w dorosłym życiu w cebulandii. Nie chcę cię zmartwić, ale od takich ludzi nie uciekniesz i będziesz ich spotykać przez całe życie na każdym kroku.

    12

    0
    Odpowiedz
  8. Czytaj książki tam jest wiele odpowiedzi

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Haha, dokładnie 2 dni temu stwierdziłem, że jak tak dalej pójdzie (przymusowa współpraca z takim ścierwem) to prędzej założę gospodarstwo i zacznę uprawiać rzepę, zamiast szukać pracy w mieście. Ludzie to zombie, oni nie żyją, tylko odtwarzają telenowele.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. zajebiście powiedziane.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Wyrazy współczucia 🙁
    Ja akurat mam farta, że na swoich studiach trafiłem na ludzi, którzy pomagają sobie nawzajem i nie ma mowy o żadnym wyścigu szczurów. Nie wszędzie tak jest, jak piszesz. Życzę Ci, abyś na drugim stopniu trafiła na porządnych ludzi :).
    Pozdro 600 🙂

    7

    4
    Odpowiedz
  11. Taka już mentalność polaków-cebulaków. Nie dość że taki myśli tylko o sobie i wali do ciebie jak czegoś potrzebuje, to jeszcze dochodzi do tego kurewska zazdrość i radość, kiedy podwinie ci się noga. Ale ja próbuję też to jakoś zrozumieć. Żyjemy w chujowym kraju, ciężko zarobić, ciężko żyć, ciągle jakieś utrudnienia, nawet przez samą frustrację już człowiek jeden dla drugiego staje się niemiły. Bo nie oszukujmy się: ciężko jest być życzliwym dla innych, jeśli komuś samemu się nie układa. Jestem przekonany że gdyby dało się u nas normalnie żyć, to i ludzie byli by dla siebie lepsi.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. Zacznij od siebie, drogi komentatorze. Najlepiej od pierwszego zdania. Wykreśl z niego słowo „cebulaków”. Jeszcze raz: zacznij od siebie.

      7

      0
      Odpowiedz
      1. milcz, cebulaku

        0

        5
        Odpowiedz
  12. W znacznej mierze to kwestia kierunku studiów – im większa po nim szansa na karierę, tym więcej karierowiczów. Ludzie, którzy trafili na kierunki inżynieryjne czy prawo z pasji stanowią na nich niestety mniejszość. Większość czeka tylko na dyplom i już oblicza w głowie, na co wyda przyszłą kasę. Pasjonaci to są na archeologii albo filozofii, z tym że po tym raczej ciężko z pracą więc nic dziwnego że wyścig szczurów tam znacznie mniejszy. Licz się z tym, że w przyszłości nie tylko się od takich nie uwolnisz, ale będziesz ich spotykać częściej. I jeszcze gorszych bo bardziej zdeterminowanych – tu już nie będzie zmiłuj bo gra toczy się o pieniądze, nie o ocenę na kole. Możesz albo się z tym pogodzić albo od razu stawiać ten szałas na Alasce

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Nie życzę pracy w korporacji.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Jak rozumiem, Twój problem polega głównie na tym, że ktoś ma jakieś kolokwium, notatki, czy cokolwiek na co sam pracował i nie ma ochoty się tym dzielić charytatywnie z leserami. Też chodziłem do szkoły, studiowałem i mam już po kokardę tych wszystkich jebanych cwaniaczków, którzy jedyne co umieli to robić dobre wrażenie i wozić się na cudzych plecach. I oczywiście byłem świnia, cham, lamus itp. bo nie dawałem odpisać, nie podpowiadałem, nie pozwalałem ściągać ode mnie na klasówkach. Chcesz studiować, to studiuj a nie cwaniakuj.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Kiedyś bym Cię za to zjebał, bo byłem taki głupi że się dzieliłem, ale po latach uważam, że masz świętą rację i jak już to kazałbym sobie zapłacić (wyjątkiem byliby tacy co im się to rzadko zdarza i normalnie bym się z nimi trzymał w ramach wzajemnej samopomocy i pogłębianiu wzajemnej wiedzy, reszta na towarzyski śmietnik). Ci „koledzy” i tak są gówno warci, realnych minusów braku pomocy tak naprawdę nie ma, to przynajmniej mogliby coś dla mnie zrobić a nie bezczelnie domagać się jakby to był jakiś mój obowiązek się jakimś leniwym kolesiem przejmować. Kiedyś miałem takich jak ty za strasznych sk..nów ale dziś widzę, że to byli ludzie lepiej lepiej obeznani niż ja w realnym świecie i lepiej wiedzieli czy coś warto czy nie .

      1

      3
      Odpowiedz
  14. myślisz że ludzie są życzliwi. Przygotuj dupsko na ruchanie

    1

    0
    Odpowiedz

V kolumna

Krótko. Wkurwia mnie ruska V kolumna, tzw. internetowe zielone ludziki, która przez komentarze internetowe i „stawianie” polskojęzycznych stron internetowych i blogów sączy putinowską propagandę. I nic nie można z tym zrobić.

A propaganda, mimo wszystko, działa -jakiś odsetek ma systematycznie w ten sposób mózgi prane i, w zależności od okoliczności, może on znacznie wzrosnąć. Na dokładnie tej samej zasadzie jak Rydzyk i jego radyjo, plus płatne komentarze na zlecenie PiS-u utorowały tej partii dojście do władzy.

Martwi mnie, że Ruskim to samo się może kiedyś znów udać. Wiecie, że w Polsce funkcjonuje putinowska partia? Nazywa się Zmiana. Ruscy wykorzystują swobodę wypowiedzi i zakładania organizacji przeciwko nam (zresztą, robią to nawet w Ameryce). I czekają cierpliwie na czas, w którym przy pomocy takich tworów będą mogli znów na nas położyć łapę.

39
26
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "V kolumna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nic nie poradzisz że ludzie to tępe debile i w to wierzą

    3

    5
    Odpowiedz
  3. Pełna zgoda. Jakikolwiek artykuł dotyczący Rosji, na Onecie czy WP – zaraz mnóstwo komentarzy anty-USA i o tym jaka to Rosja jest super. I mnóstwo plusów dla tych komentarzy. Krytyka Rosji – i lecą masowo minusy. Nie rozumiem, czy admini tego nie widzą?

    10

    14
    Odpowiedz
    1. Bo nawet Rosja przy USA staje się super, taka prawda.

      P.S Jestem agentem, zapłacili mi za krytykowanie Jewmeryki.

      15

      10
      Odpowiedz
    2. to ja takie komentarze piszę. i admini, w przeciwieństwie do ciebie, rozumieją, że ktoś może mieć inne zdanie niż autor artykułu, i np. nie udziela mu się sztucznie rozdmuchiwana atmosfera paranoidalnej nienawiści do ruskich, a uwielbienia do chameryki. tak się składa, że polska jest jednym z nielicznych krajów na świecie, dla których rosja to sam diabeł wcielony i tylko czyha z atomówkami żeby odparować europę wschodnią. o wiele więcej krajów, w których nie jest propagowana służalczość amerykańskim panom, potrafi obiektywniej ocenić kto w ilu konfliktach bierze udział, kto przyczynia się do rzeczywistej eskalacji działań zbrojnych i na ile dany kraj prowadzi politykę pełną hipokryzji. owszem, ruskie mają swoje za uszami i trzeba mieć to na uwadze. ale bezmózgie pienienie się na naszych wschodnich sąsiadów jest głupotą – świat nie jest czarno biały.

      14

      13
      Odpowiedz
      1. Zdrastujcie tawariszcz!

        5

        2
        Odpowiedz
        1. Szto eto? Eto wsza. Ty mnie gryzjusz, tiepier ja.

          0

          0
          Odpowiedz
      2. Eee tam, zaraz „mają za uszami”, kto by tam wypominał braciom-słowianom troche rozbiorów, wojen, egzekucji, wasalizacji i imperializmu? No zdarza się przecież. Na pewno mieli i mają dobre chęci, czasem im różnie wychodzi. To są w gruncie rzeczy szczere dusze, nasi przyjaciele po sąsiedzku – zupełnie jak Niemcy. Uratują nas przed lewactwem i muslimami – w Rassiji nigdy nie było i nie ma ani jednego ani drugiego!

        7

        2
        Odpowiedz
  4. Nareszcie ktoś to zauważył! Działają na największych portalach i pod newsami piszą te swoje propagandowe gówna… ale nie tylko bolszewicy, inne nacje także nie próżnują – takich ataków na Polskę i partię rządzącą nie widziałam nigdy. Ale to tylko dobrze o nas świadczy, że idziemy w dobrym kierunku a psy szczekają:) Ale matoły i tak nie skumają, jaka manipulka jest dokonywana…

    13

    15
    Odpowiedz
  5. Chyba raczej partia razem to komuchy, nawet zmienili barwy z czerwonych na różowe dla niepoznaki.

    7

    0
    Odpowiedz
  6. No tak przecież ameryka jest najlepsza bo niesie demokracje na całym świecie tak że ludzie spierdalają od tej demokracji i jej ostoi gdzie pieprz rośnie,byle tylko nie mieć z nią do czynienia.

    13

    10
    Odpowiedz
    1. Różnica jest taka, że Amieryka jest daleko – a Rassija za miedzą. Od demokracji możesz jako Polak spierdolić bezproblemowo, przed Rassiją się w naszym rejonie trudno schować.

      4

      4
      Odpowiedz
  7. Jak się patrzy na świat tylko przez pryzmat tego co mówią w mediach to zaiste nigdy nie wyjdzie się poza granice i ramy swojego małego,schizofreniczego światka pełnego kretynizmów i faneberi jak u pacjenta szpitala psychiatrycznego w antonowie niejakiego maciara.

    2

    3
    Odpowiedz
  8. USA mają najwięcej na świecie broni i wydatków na broń, Rosja nawet z Chinami jest przy nich niegodnym przeciwnikiem, a my jesteśmy po stronie USA dzięki tarczy antyrakietowej. To co się ma ruskim udać?

    5

    3
    Odpowiedz
  9. Jesteś mnom, przyjacielu. Nie wiem kiedy dokładnie zaczęły się pojawiać prorosyjskie komentarze, ale już ok. 2012 w tematach odnośnie Syrii na onecie, „najlepiej ocenione” były te antyamerykańskie oraz antyizraelskie, „antysyjonistyczne” (w praktyce antysemickie). Po majdanie była już ostra jazda. Były właśnie negatywne komentarze odnośnie Litwinów, Ukraińców, wielbienie Łukaszenki, mówienie, że nie należy „drażnić rosji”, śmianie się z „bierności” Francji (mimo, że ci wysłali w 2013 wojska LĄDOWE do walki z islamistami w Mali), głoszenie upadku Niemiec i Zachodu, podważanie autorytetu władzy (mówienie, że politycy sprzedają nas Amerykanom i „Eurokołchozowi” xD), albo mówienie że autor to debil. Kiedy przegrywa dyskusję, zaczyna wyzywać od ukraińskich trolli (xD). Najgorsze, że miliony ludzi czytają te bzdury (nawet mój ojciec mówi, że lubi tam czytać komentarza ;_;). W głębi duszy chciałbym, żeby polskie służby opłaciły jakichś czeczeńskich ekstremistów, którzy by zallahakbarowali te trollownie…

    4

    4
    Odpowiedz
  10. Po pierwsze naucz się pisać po polsku. Po drugie, jakie kurwa mają być komentarze odnośnie wspierania islamskich fanatyków w celu obalenia Asada, za którego rządów Syria funkcjonowała jak normalne państwo? Ile jest demokratycznych państw arabskich i jaki był skutek interwencji USA w Iraku? Nic dziwnego, że normalni ludzie patrzyli na tę wojnę sceptycznie. Po trzecie, jak normalnego Polaka może dziwić krytyka Litwinów, którzy nie przestrzegają praw polskiej mniejszości, które ich rodacy mają u nas zapewnione? Po czwarte, co w tym dziwnego, że Polacy krytykowali ukraińskie ugrupowania, które milczały (co najwyżej) w sprawie zbrodni na Wołyniu, a UPA uznawali za normalną organizacją walczącą o niepodległość, której przywódcy nie byli zbrodniarzami? Pojedź na południowy wschód Polski i spytaj ludzi co sądzą o Ukraińcach, którzy mieszkając u nas zachowują się jakby byli u siebie, a potem się wypowiadaj. Po piąte, co Łukaszenka zrobił Polsce, żebyśmy z Naszych państwowych pieniędzy wspierali białoruską opozycję? Dokonał jakiejś zbrodni na Polakach, zaatakował nas? Chyba coś przeoczyłem. Czekam na odpowiedź, specjalisto. Po szóste, co z tego, że Francja wysłała jakieś wojska na Bliski Wschód, skoro u siebie nie potrafi poradzić sobie z muzułmanami (mało było zamachów?), dając im wszystko czego chcą i przepraszając, że musieli długo czekać. To samo Niemcy. Brytole też są mocni, potrafią w kilku pobić Polaka, a słyszałeś o aktach przemocy wobec Arabów? Nie ma ich, bo ci wzięliby taki odwet, że potem Angole baliby się wyjść z domu, a metro by stanęło. Jeśli to dla ciebie nie jest upadek tych państw, to nie wiem co nim będzie. Po siódme, śmiechów z eurokołchozu nie skomentuję, nie kopię leżącego. Po ósme, jak można mówić, że nasi politycy nie sprzedali nas Amerykanom, skoro w niektórych momentach nawet Obama milczał, a oni mówili o legionie polsko-litewsko-ukraińskim (komentarz zbędny). Po dziewiąte, jakbyś znał sytuację to wiedziałbyś, że jedyni czeczeńscy ekstremiści są na Bliskim Wschodzie i Polskę mają głęboko w dupie. Dziwnym trafem nawet w prozachodnich mediach nie ma nawet wzmianki, by w jakikolwiek sposób zwykli Czeczeni buntowali się przeciwko Putinowi. Można go nie lubić (ja go nie lubię), ale fakt jest taki, że nie licząc PRL-u, pierwszy raz nie mamy z Rosją żadnego konfliktu granicznego, pojawia się szansa na nawiązanie normalnej współpracy gospodarczej, która biorąc pod uwagę wielkość ich rynku, może przynieść nam duże korzyści. Wystarczy tylko nie wtrącać się w sprawy Ukrainy (odmówiliśmy udziału w ewentualnym rozbiorze Ukrainy i to była dobra decyzja), czyli nie angażować się po stronie narodu, który uważa nas za największego wroga. Tylko tyle. Ale oczywiście ludzie twojego pokroju chcą to spierdolić, bo trzeba wciągnąć Ukrainę do NATO i UE, pokazać Amerykanom, że mogą na nas liczyć, a na pewno się odwdzięczą (przypomnij kiedy znieśli wizy, bo znów coś mnie ominęło). A jak na miejsce Putina przyjdzie jakiś chuj, co stwierdzi, że nie ma co się pierdolić w dyplomację, tylko zaatakować Zachód, to będziemy kryć się pod ziemią przed ruskimi, bo Amerykanie dogadają się za naszymi plecami, a nas się wyprą. Francja i Niemcy jak zawsze będą chętni do współpracy z Rosją i na Polskę nawet nie spojrzą. A Anglicy będą nas jeszcze bardziej dojeżdżać, każąc wypierdalać rodakom mieszkającym tam już kilka lat. Ale co tam, masz rację obronimy się z pomocą Ukraińców i Litwinów, kochających nas od zawsze i budzących na świecie powszechny strach, z powodu swojej siły. Śmiej się dalej z”ruskich trolli” w tobie nadzieja na ocalenie Polski.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Nie wiem, czemu polakom udało się wmówić, że Syria Assada to jest ostoja normalności… Od początku konfliktu byłem za opozycją syryjską i raczej to się nie zmieni do chwili, gdy nad Damaszkiem po 63 latach znów załopocze zielono-biało-czarny sztandar z trzema czerwonymi gwiazdami.

      0

      2
      Odpowiedz
  11. Właśnie ja zauważyłem coś zupełnie odwrotnego. Obczaj sobie Interię. Jak wejdziesz tam w jakikolwiek, nawet luźno związany z Rosją temat, to w komentarzach możesz zobaczyć całą masę komentarzy pisanych kurwa na pół strony o tym jaka Rosja jest zła itd. To pisze od lat jeden i ten sam człowiek. Co ciekawe były okresy, że go nie było i mam podejrzenie, że wtedy hajs się skończył i nie miał mu kto płacić. Kto to robi nie wiem, ale myślę, że na Rosję w zachodnich mediach jest po prostu zlecenie, żeby ją oczerniać. Przed Krymem(czy też ogólnie przed rzuceniem wyzwania Zachodowi) o Rosji mówiło się niewiele i głównie w żartobliwym tonie, że tam wszyscy kochają Putina i śpiewają o nim piosenki, a teraz nagle Rosja to temat numer jeden i dzień bez niej jest dniem straconym. Nie wiem czy moja teoria jest słuszna ale miejcie oczy otwarte, obczajajcie własnym pomyślunkiem i nie łykajcie wszystkiego jak te pelikany bo to ,że Rosja może sobie wynająć trolli to nie znaczy, że Zachód też tego nie robi. A jeżeli np. dojdzie do RUS-USA porozumienia i wszystkie te pojebane komenty znikną to znaczy, że mam rację. Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. „To pisze od lat jeden i ten sam człowiek.”

      I oczywiście jest on Żydem.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Skoro tak twierdzisz… Ja napisałem, że tego nie wiem.

        1

        1
        Odpowiedz
  12. Ciekawe że jest deficyt antyukraińskich artykułów.

    1

    0
    Odpowiedz