Wczesny kryzys wieku średniego?

Czy to możliwe? W wieku 29 lat? Czuję jakby świat o mnie zapomniał, odjechał gdzieś daleko, a ja zostałem w tyle. Wczoraj biegałem za piłką pod blokiem w ubłoconych szortach i korkach france 98′, a dzisiaj patrzę na swój zmęczony ryj do lustra i odnajduje tylko coraz to nowe zmarszczki. Życie tak szybko przecieka mi przez palce, że nawet nie zauważyłem, kiedy dorosłem. Najgorsze jest to, że im jestem starszy tym te dni, tygodnie, miesiące szybciej uciekają. Człowiek stara się to spowolnić, choćby na chwilę, ale to nic nie daje. Praca, zakupy, trening, dom i tak z dnia na dzień nic się nie zmienia. Dopiero co rozbierałem choinkę a tu zaraz 1 listopada i znowu last christmas w radiu. Przeraża mnie to. Boje się, że obudzę się za chwilę w wieku 75 lat z myślami, że zmarnowałem swoje życie. Nic wielkiego nie stworzyłem, nie osiągnąłem. Ot kolejny trybik-etatowiec, o którym za 100lat nikt nie będzie pamiętał. Wiecie co jest pojebane? Że każdy marzy o tym żeby wyrwać się z tego etatowo-tragicznego marazmu, a tak niewielu się to udaje. Ile znacie osób, które porzuciły pracę w korporacji żeby nie wiem, kurwa fotografować małpy na Madagaskarze, założyć szkołę nurkowania, czy otworzyć zasraną cukiernie z własnymi wyrobami? Niech zgadne, 0? Bo po co rzucać pracę i zaryzykować swoje gowniane poukładane życie dla spełniania marzeń i życia po swojemu? BO CO INNI POWIEDZĄ JAK RZUCE SWOJĄ ZAJEBISTĄ ROBOTE I MI SIE NIE UDA !!? Ehh… jak wy widzicie tą swoją szarą dorosłość? Koniec imprezowych maratonów, spontanicznych wypadów pod namioty, czy choćby lekcji w szkole. Jak sobie z tym radzicie? Nie macie poczucia, że wszystko co dobre jest już za wami? Zapraszam do dyskusji.

134
7
Pokaż komentarze (61)

Komentarze do "Wczesny kryzys wieku średniego?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale masz mieszkanie i pracę i to już coś

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Mam takie przemyślenia, a jestem młodszy od parę lat od ciebie.. Ja uciekam oglądać anime, lub też powtarzać obejrzane już tytuły parę lat temu, lub też grać w jakieś gry, ostatnio to mirror edge catalyst i wiedźmin 3 dziki gon z dwoma dodatkami.. Zero życia towarzyskiego i nic… Czy będę żałował tego? Żałuję tak odrobinkę, ale czy jak osiągnę wiek 30stki lub więcej czy mnie jakiś szlag nie strzeli z tego właśnie powodu, że zmarnowałem życie niby? Tego sam nie wiem, aczkolwiek można tak zakładać.

    5

    5
    Odpowiedz
    1. A czego tu żałować? Anime i gry komputerowe to rozrywka z najwyższej półki (nawet jak wybierzemy średni tytuł). Ja lubię też posłuchać muzyki klasycznej np. Prokofiev czy Mendelssohn (jeszcze wielu kompozytorów w ogóle nie słyszałęm). Jak ktoś twierdzi, że anime to pokemony to proponuję obejrzeć „Garden of Sinner / Kara no Kyoukai” – arcydzieło. Nie da się tego co wymieniłem nawet porównać do czegoś tak żałosnego jak „życie towarzyskie”. Od czasu do czasu wyjdę na spotkanie towarzyskie i zawsze jestem zawiedziony. Rozmowy o „niczym” z ludźmi poniżej poziomu pierwotniaka. 90% postaci w anime/grach jest bardziej interesujących. Co z tego, że ktoś ma miliony na koncie jak jego zainteresowania sprowadzają się do zapewnienia podstawowych potrzeb: „dobrze” się nażreć tzn. im droższe sushi tym lepiej, picie, im większa chata tym lepiej, im droższe buty tym lepiej itd. Prymitywne poglądy, cytuję: „Korwin ma 10mln więc z tego wynika, że jakby on rządził to byłoby nam lepiej” – mogę tylko to skomentować śmiechem. Nie jest to środowisko prymitywów, tylko tzw. elity finansowej i ponoć intelektualnej (mam wątpliwości). Wybierając anime, gry komputerowe, muzykę nie ma żadnego powodu czuć się gorszym. Ja czuję, że w moim życiu straciłem za dużo czasu na kontakty towarzyskie (a było tego naprawdę niewiele), które tylko ogłupiają.

      9

      2
      Odpowiedz
      1. coś ty się tak uparł na te anime? Co to wogóle kurwa jest? jakieś gardek kara w dupę wiara kikosuki … Dorośnijcie pedałki. Jakie elity? Trzecia gimnazjum?

        5

        8
        Odpowiedz
      2. Rozumiem, ale trochę źle mnie odebrałeś. Osobiście to nie mam co żałować tego co robię, oglądając anime czy grania w gry. Tylko że jak niektórzy pierdolą to niekiedy takie przemyślenia mogą być, ale stosunku do anime i gier, tego stylu życia nie ma co zmieniać. Bo to wspaniałe jest. A życie towarzyskie to chciałbym spędzać z podobnymi sobie osobami, a tak to sam rynsztok jest. A ludzie z neta mieszkają o dwa województwa dalej, siedzę na bezrobociu więc też nie mam żadnego zamachu by sie s kimś takim „wyższym” spotkać. Też żałuję że życie nie jest takie jak w anime, fajne dziewczyny i związki wierne i piękne i kolorowe, w realu to sama patologia i banany.

        1

        0
        Odpowiedz
      3. Anime nie lubię, nie przez ignorancję, a z racji świadomego wyboru, ale masz plus za wytknięcie prymitywizmu pajacom od Korwina.

        2

        2
        Odpowiedz
  4. żeby walczyć o marzenia, trzeba najpierw wiedzieć o czym się marzy.

    14

    0
    Odpowiedz
  5. Nooo nie kolejny korpo-chujek. Wy wszyscy jesteście z metra cięci. Znać bolączki jednego, to jak znać bolączki wszystkich. Marzenia o niezwykłych podróżach, pseudouduchowione brednie, samorozwój, z ust wam to nie schodzi, a w rzeczywistości jesteście bandą najbardziej żałosnych konformistów jakich ziemia nosi. Nie znoszę w was wszystkiego: braku kręgosłupa moralnego, braku indywidualizmu, waszej nowomowy, sposobu formułowania wypowiedzi, prostactwa ukrytego pod płaszczykiem awansu społecznego, psiej mentalności (nie ubliżając psom), wewnętrznej pustki ukrytej pod przykrywką bezsensownej nadaktywności. Idź w pizdu – taki masz „feedback” ode mnie.

    28

    6
    Odpowiedz
    1. Zwykły to Człowiek, się męczy z życiem, a Ty tak mu w jaja przywalasz. Odpusć, wstydu oszczędź.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Lubię cię gościu. Takiego komenta im trzeba tym miękkim fajom…

      3

      2
      Odpowiedz
    3. He he, no i wszystko się wyjaśniło 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Nie pytaj ciągle o to, jak zacząć żyć, już Ci odpowiedziałem w mailu.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Nie jestem korpo chujkiem tylko wrażliwą jednostką, ty brutalu jeden…

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Jesteś dzieckiem TV, na tym polega problem. Marzenia ukształtowane przez „Beverly Hills 90210” i inne Hamerykańskie gówna. Chcecie odnaleźć spokój ducha? To bilet w jedną stronę na Kubę 😉

        0

        1
        Odpowiedz
  7. Doskonale rozumiem przez co przechodzisz. Sam mam 31 lat i takie stany jak Twoje są moim zdaniem nieodłącznym elementem życia każdego człowieka. Jeżeli to są tylko epizody to wszystko jest ok, każdy ma czasem chwile zwątpienia. Gorzej jeżeli to jest stan permanentny, utrzymujący się tygodniami czy miesiącami, wtedy warto sięgnąć po pomoc. Czas zaczyna Ci tak spierdalać nie dlatego, że nagle przyspieszył, ale dlatego, że na karku masz coraz więcej wiosen. Jak miałeś 5 lat jeden rok stanowił 1/5 całego Twojego życia, zatem wydawał się okresem bardzo długim. Teraz masz prawie 30, jeden rok to już tylko 1/30, nie za dużo. Pomyśl, że kiedyś będzie to 1/60. Twierdzisz, że życie przecieka Ci przez palce, ale to jest tylko Twoja wina. Czas będzie płynął niezależnie od tego, co będziesz robił, uciekający czas to uczucie subiektywne. Nie próbuj spowolnić czasu, bo to niemożliwe. Doceń to co masz. Napisałeś „praca, zakupy, trening, dom”, to mało? To znaczy, że masz gdzie zarabiać pieniądze, które do życia są w naszym świecie niezbędne. Filozofowie mogą do woli pierdolić, że pieniądze szczęścia nie dają, ale prawda jest taka, że ich brak też Ci szczęścia nie da. Stać Cię na zakupy, masz zdrowie skoro trenujesz, masz dach nad głową. Pomyśl, że na świecie są miliony ludzi bez dostępu do wody, mieszkający w chatach ulepionych z gówna, bez pracy i środków do życia. Dla nich Twoje życie to marzenie, którego 99,99% z nich nigdy nie zrealizuje. Powtarzam, doceń to co masz. Od siedzenia i biadolenia, że nic się nie zmienia…nic się nie zmieni! Rusz zmęczoną życiem dupę i zacznij działać skoro potrzebujesz zmian. Nigdy w historii nie mieliśmy tylu możliwości co dzisiaj. Idź na basen, na bilarda, na kręgle, na ścianę wspinaczkową, kurs tańca, do kina, teatru, dobrej restauracji, umów się ze znajomymi, wyjedź w góry, poczytaj dobrą książkę, idź na masaż, na gokarty, paintball…tyle tego jest! Próbuj tego wszystkiego na co masz ochotę i szukaj nowych pasji, w ten sposób będziesz miał nieustanne poczucie, że korzystasz z życia i wyciągasz tyle ile się da, a nie że je tracisz, bo powtarzasz codzienne schematy i kroczysz utartą ścieżką. Możesz zrobić jak Ci radzę i wieku 80 lat stwierdzisz, że było fajnie, że pewnie mogło być lepiej, ale wykorzystałeś czas dany Ci na ziemi na ile się dało, spróbowałeś tego i owego, widziałeś ciekawe miejsca, PRZEŻYŁEŚ życie, a nie STRACIŁEŚ. Żyjąc 80 lat masz do wykorzystania 700800 godzin, wykorzystaj je dobrze bo umrzesz tak czy inaczej. Piszesz, że nic nie osiągnąłeś, nic wielkiego nie stworzyłeś…cóż, większość ludzi nic wielkiego nie stworzyła i nigdy nie stworzy, deal with it. Większość ludzi to przeciętniaki, ważne jest żeby się z tym pogodzić i to zaakceptować, polubić siebie i swoje życie. Twierdzisz, że wiele osób marzy o wyrwaniu się z etatu, ale ja Ci powiem, że jeszcze więcej o etacie marzy. Co Ty uważasz, że jak wyrwiesz się z korpo i otworzysz cukiernię, to będziesz sobie wstawał o 10 i kończył kiedy będziesz chciał? Nic z tego, wtedy dopiero zacznie się harówa. Wszystko na Twojej głowie, nie tylko produkcja, sprzedaż, pracownicy, ale i urzędy, papiery, kontrole. To raz, dwa mam wrażenie, że Ciebie męczy rutyna, a rutyna koralu złoty jest wpisana w ludzkie życie. Cukiernik codziennie wykonuje to samo, fotograf pawianów też, pilot boeinga też wstaje rano, ogarnia się, jedzie do roboty, wraca z roboty. Za pierwszym, drugim i dziesiątym razem wszystko może być fascynujące, ale po iluś latach każda robota to rutyna. Nie chcesz rutyny, to powiem jeszcze raz: zacznij działać! Chcesz robić coś innego, zmienić coś? To zmień! Przejmujesz się ludźmi, tym co powiedzą, ale miej to w dupie, bo uwaga…ludzie też Cię mają w dupie! Twoja dorosłość jest szara, jeżeli ją za taką uważasz. Nie chcesz żeby była szara, to zacznij ją kolorować. Ja też żyję w pewnej rutynie, ale dzięki temu mogę planować nierutynowe działania poza pracą, to wypełnia mi czas i daje poczucie spełniania. Czy tęsknię za czasami dzieciństwa i beztroski? Pewnie, że czasem tak! Ale to tylko znaczy, że miałem wspaniałe dzieciństwo, a to jest powód do radości, nie do smutku. Zaakceptuj to, że jesteś dorosły, że czasu nie cofniesz, i ŻYJ, korzystaj z tego krótkiego czasu nam danego. Pamiętaj, czego być nie zrobił, i tak umrzesz. Czy zostawisz po sobie parę drobiazgów czy wielką fabrykę, nie będzie to miało żadnego znaczenia, bo na końcu i tak wpierdolą Cię robaki. Przeżyj życie tak jak chcesz i nie zatracaj się w przeszłości, bo zapomnisz o teraźniejszości!

    50

    0
    Odpowiedz
    1. To co piszesz jest ok, ale tylko pod warunkiem, że ktoś nie ma depresji czy innych problemów. Najlepiej jakby poszedł do psychiatry, może potrzebować leczenia. Robienie tego co napisałeś jak się ma depresję nie pomaga i można się męczyć latami, wiem z doświadczenia.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Dlatego napisałem: ” Jeżeli to są tylko epizody to wszystko jest ok, każdy ma czasem chwile zwątpienia. Gorzej jeżeli to jest stan permanentny, utrzymujący się tygodniami czy miesiącami, wtedy warto sięgnąć po pomoc.”
        Jeśli ma depresję, to do lekarza. Chociaż mi to wygląda na typowy, chwilowy kryzys.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. wybieram kurs tańca… Och jak romantycznie będzie…

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Życie tak właśnie wygląda, ciesz się że nie jest jeszcze gorsze.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Jestem młodszy ale mam podobne odczucia. Życie nigdy mnie nie rozpieszczalo, więc wspominać nawet niema co.. Co tu dużo pisać 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ziomuś, mam podobnie, też wydaje mi się, ze co lepsze to juz za mną, a mam raptem 25 lat..

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Aleś to pięknie opisał chłopie. Czuje to samo co Ty.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. A ja mam 33 lata i w głowie mi w tej chwili śpiewa Czesław Niemen: „mam tak samo jak Ty …” Przede wszystkim skończyła się równość. Nie wiem jak było u Ciebie wcześniej ale np u mnie gdy ktoś w grupie się wywyższał to go w sumie przeganiano a teraz… eh szkoda gadać. Ja też siedzę na etacie i to co widzę co się porobiło z ludźmi to jakaś nie do ogarnięcia paranoja. Ile miałeś takich spotkań ze znajomymi po latach gdzie głównym tematem było; a czego to ja nie mam, a gdzie to ja nie byłem itp. Teraz tylko zalewają się ze szwagrem przy sobocie lub meczu i koniec. Jak się chce żyć w spokoju to jakiekolwiek małżeństwo odpada. Poza tym żadnych pożyczek, kredytów itp. Ja siedzę na wynajętym mieszkaniu i jeżdżę tanim ruskim samochodem, który jest bezawaryjny i ma konstrukcję cepa. Miałem mesia, narzeczoną, plany i wszystko poszło się jebać. A dlaczego ? Odpowiedź jest prosta: iluzja. Ludzie żyją w iluzji dobrobytu, który jak jebnie to będzie płacz. Stracą swoje fantastyczne autka, mieszkania, których właścicielami są banki, wycieczki na Teneryfę itp bo żyją na kredyt. Ja wstaję do roboty i wiem że moim problemem nie będzie to skąd wziąć kasę dla wiecznie niezadowolonej księżniczki tylko żeby wsiąść w maszynu i bujnąć się w jakiś malowniczy zakątek Polski w najbliższy wolny dzień. A jak dowalą opłaty za samochody że nie będzie się opłacało jeździć to sobie motocykl jakiś mały kupię i już.
    Musisz przede wszystkim olać opinie innych ludzi. Życie jest piękne jeśli nikt Ci od rana nie wywala od razu na łeb problemów swoich i całego świata. Mieszkam sam a właścicieli budynku jest ok. Co miesiąc jeżdżę do rodziców w odwiedziny na wieś. Ja widzę całą tą pokazówkę i tych wspaniałych i cudownych posiadaczy, którzy na mój widok uzewnętrzniają swoje kompleksy i rzygać mi się na to chce. Jakiś czas temu mieliśmy „próbę” tego co się może stać jak forsa zacznie lawirować (franki) ale ludzie są ślepi. Dalej się zadłużają bo „Grecja czeka”, albo „nie będę Żyda dorabiał, kupie se mieszkanie a co”. Naucz się ważnej rzeczy. Ciesz się z małych rzeczy w samotności bo wszyscy latają jak pojebani za hajsem i prestiżem. Jak wspomnisz coś o dawnych czasach to możesz usłyszeć: „ale Ci się przypomniało, kiedy to kurwa było, teraz pod namiot pojebało Cię? nie lepiej w hotelu ? kobita mnie nie puści a tak w ogóle to kupiłem zajebistą plazmę 42 cale”

    27

    1
    Odpowiedz
    1. 42cale 😀 teraz to trzeba 60cali. A tak serio ja mam 25 lat i już od dawna mam wyjebane na opinie innych. Jak się dorobię, odłożę trochę kaski to otwieram coś swojego. A jak się nie uda to wyjadę za granicę spłacę ewentualne długi i tam zostanę.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Przecież plazm już nie produkują…

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Nie radze sobie. Mnie tez to dobija i prawda jest taka ze bycie szarym trybikiem to przepierdolenie zycia.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Czytając tą chujnie wszedłem w stan głębokiej refleksji. Kiedy przypominałem sobie te wszystkie zajebiste chwile, które już nie wrócą, to mi się tak kurwa przykro zrobiło jak nigdy.

    17

    0
    Odpowiedz
  15. Wiem, co czujesz ja to samo przezywam (ewentualnie w mniejszej skali). Z tym, ze ja mam 20 lat i zaczalem czynic kroki w tym, aby te 16 h dziennie (przyjmujac ze spimy 8h) wykorzystac na maxa. Na poczatek radze ci chodzic np. innymi sciezkami do pracy, probowac zapamietywac najmniejsze szczegoly oraz polepszec swoja koncentracje np. medytacja, mandala ewentualnie jakies cwiczenia mindfullness. Zycie leci szybciej z wiekiem z braku nowych doswiadczen( temu nie mozemy zapobiec nooo chyba ze masz kase na ciagle nowe rzeczy,podroze itp) ale rowniez z powodu dekoncentracji, ciaglemu mysleniu o pierdolach itp. czlowiek czesto wstanie, zje, ogarnie sie pojdzie do pracy jest tam troche skoncentrowany, cos porobi ale wraca siada przed tv a potem mysli o niebieskich migdalach i przy 16h, moze 6-8h cos ,postrzega’ , doswiadcza to dla takiego kogos zycie bedzie wydawalo sie 2 razy krotsze niz dla kogos, kto jest prawie ciagle skoncentrowany. Pozdrawiam

    5

    0
    Odpowiedz
  16. Cały schemat i system działania każdego przeciętnego zjadacza chleba został dokładnie rozpisany i przedstawiony każdemu pracodowcy,prawodawcy,prawowykonawcy i oni mają za zadanie sprawnie i bezkolizyjnie wcielać go systematycznie w życie i jak widac w wielu krajach działa on znakomicie,to nie jest tak że to ci których znacie i uważacie za panów waszego życia i śmierci są waszymi władcami,o nie,oni tylko są pociągani za sznureczki przez tych których nie widzicie i nie ujrzycie z dużym prawdopodobieństwem.

    1

    1
    Odpowiedz
  17. Przechodzę dokładnie przez to samo co ty. Tak bardzo chciałabym wiele w życiu osiągnąć , coś zmienić….Mam wiele ciekawych pasji, niestety realizacja ich w tym momencie jest niemożliwa i nie wiem czy kiedykolwiek będzie. Pozdrawiam i trzymam kciuki, być może pewnego dnia rzucisz wszystko i zrealizujesz swoje marzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Ja pare lat temu rzucilem prace i otworzylem firme, bo tez mialem dość pracy na etacie po 10-13 h dziennie, ciaglego przemeczenia, i zycia po to zeby robic.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. W kwestii „wyrwać się”ciekawym przypadkiem jest niejaki Grochu, którego poznałem na Filipinach . Niestety,film dokumentalny wycofali z netu.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Filipiny…… hah „zajebisty” kraj, do którego co poniektórzy Polacy lecą, aby uciec przed skutkami konfliktu z prawem. Tam dalej komuna, niskie ceny i filipinki gotowe zrobić wszystko żebym się wyrwać stamtąd z białym facetem. Jedyny plus za ładne widoki, reszta to kupa.

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Ja mam 22 lata i mam takie same obawy i odczucia jak ty. Z tym, że ja boje się nawet przeżyć coś fajnego żeby potem nie żałować, że to już minęło. Więc siedzę na dupie i oglądam paradokumenty.

    5

    0
    Odpowiedz
  21. Paanie, ja mam 19 lat i zmagam się z tym samym problemem. Ja to nazywam czymś w rodzaju bólu egzystencji. Niezależnie od wieku kiedyś to każdego dopadnie. Grunt to nauczyć się z tym żyć, np. po przez wyznaczenie sobie jakiegoś celu. Potem następnego i kolejnego. To zabija wrażenie pustki życiowej. Powodzenia! 🙂

    4

    0
    Odpowiedz
  22. Wygoogluj sobie hasło: kryzys ćwierćwiecza. To powszechne obecnie, też mnie dopadł nawet wcześniej od Ciebie w wieku 27 lat i trzymało ze 2-3 lata. Dobrze że miałem wówczas zajebistą kobietę (zresztą mam ją dalej 🙂 ) i one trochę mnie wtedy za uszy wyciągnęła na ludzi bo wpadłem w mega marazm i poczucie beznadziei. Skończyłem chujowe studia, pracowałem poniżej kwalifikacji choć za niezłą kasę. Uważałem że jestem za stary na przebranżowienie i zmianę życia. Ale to wszystko chuja prawda, to tylko demony w naszych głowach. Nie będę Ci opowiadał wszystkiego bo by wyszła osobna chujnia, a to Twój wątek.

    A tak z innej beczki: w wieku 29 lat zmarszczki?? Serio? Ja mam 34 i jeszcze ani jednej. To chyba trochę za wcześnie na zmarszczki. Kwestia czasu – nie niestety zapierdala coraz szybciej im człowiek starszy, bo to kwestia perspektywy. Jam masz 9 lat to 3 lata są równe 33% całości Twojego życia. Natomiast mając 30 lat to te 3 lata to zaledwie 10% Twojego życia, stąd czas zapierdala nam coraz szybciej, nasze mózgi inaczej go odbierają. Lepiej nie będzie, tylko gorzej.

    Etat… No cóż, dobry etat nie jest zły. Ja mam wielu znajomych z fimami i uwierz że często nazapierdalają się 3x więcej na tą samą kasę co ja mam robiąc swoje 8-10 godzin dziennie na etacie. Wszystko jest kwestią spojrzenia. Na wszytko można spojrzeć dwojako.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Ja dzisiaj rzuciłem prace. Za tydzień Lecę na bliski wschod. A że by nie było, że wale w chuja, to podkleje zdjęcie w tym temacie. Przygodo witaj!
    Ament.

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Stary, to wcale nie jest tak. Życie nie polega na tym żeby stale doświadczać dzikich emocji. Mało kto to wytrzymuje. Życie to piękne chwile, ale one pojawiają się rzadko. Tylko, że dla nich warto żyć. Poza tym – skoro twoja praca i obowiązki nie dają ci się rozwijać, rób to sam. Bądź w czymś dobry, dumny z siebie. Może kiedyś rysowales? Spróbuj jeszcze raz. Kto wie czy to nie twój zaniedbany talent. Znajdź coś, co cię będzie napędzac. Jakąś pasję. I btw. Znajomi zamień życiowe tłoki które ciągle są na nie na kogoś kto będzie dla ciebie dobry.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. zgadzam się z tobą. ja mam coś z głową i przez większoć czasu czuję tylko ekstremalne emocje i to jest wykańczające. po takim napadzie (obojętnie smutku, stresu czy radości) jestem na takim wyczerpaniu, że muszę szybko coś zjeść bo mi się ręce trzęsą i najchętniej to potem odwiedzam łóżko.

      1

      0
      Odpowiedz
  25. Jak chcesz zamieszkać na Hawajach to jedź tam po prostu! Pamiętaj, że czas Ci mija. Nie odkładaj wszystkiego na potem na lepszy moment bo on nie nadejdzie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Tylko że Hawaje należą do USA i trzeba mieć tam wize. Trzeba mieć środki, pieniądze, mieszkanie……..bo bez tego co będziesz tam robić? Jakimś robolem za granicą być to też nędza. Trzeba znać języki, prawo kraju do jakiego jedziesz, itp. Po prostu jedź…..taaaaaa. Czy wy ludzie wogóle myślicie?

      3

      1
      Odpowiedz
      1. A na chuj ci Hawaje (BTW, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma)? Jedź do Polinezji Francuskiej (to w końcu terytorium należące do jednego z państw UE, albo wybierz inne terytorium o statusie kolonii) i sraj na wizę. Myśleć trzeba, baranie. Ty nie umiesz i do tego ruszyć dupy ci się nie chce. Dlatego narzekasz, bo jedyne co ci zostaje, to walenie konia do pornosa po szychcie u Mesia na taśmie.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Tak czy owak trzeba mieć środki ćwoku bo za co będziesz tam żył? Być tam jakimś bylekim? Myślisz że będziesz całe życie leżał na tej Polinezji? To trzeba być milionerem.Z pensji polskiego mariana „pindziesiont tysiuf”uciułane w polbanku na 2% na ile ci starczy? Co będziesz tam robił? POlski chłopek ni wyglądu ni języka.JUż widze POlinezyjki ustawiające sie w kolejce do polskiego niedomytego chłopka ze smutną buraczaną gębą hehehe. Walenie konia zostaje:)

          0

          0
          Odpowiedz
          1. No, czyli jest tak, jak mówiłem. Dupy ci się, ćwoku zapleśniały, ruszyć nie chce. Nie chce ci się pracować ani na to żeby zarobić tutaj choćby na ten bilet, ani na to, by pracować i żyć tam. Kto powiedział, że masz tam leżeć całe życie do góry dupą? Ja wiem, że taki śmierdzący leń to by tak chciał i ma pretensje do wszystkich, że tak nie ma kasy, dlatego mu się chujowo żyje wszędzie od Cebulandii począwszy. Ale to jest twój problem. Wszędzie trzeba umieć pracować i mieć łeb na karku. A ty, leniu, tylko stękać jak dymana kurwa potrafisz. Zawsze będzie ci źle. To do kogo pretensje? Spierdalaj, nieudaczniku.

            BTW. bilet lotniczy do Papeete (Polinezja Fr.) kosztuje ok. 5,5 tys. Takie kokosy, cieciu? Parę miesięcy pracy w Polsce lub miesiąc w Niemczech i masz. Bilety na „europejskie” wysepki na Karaibach są jeszcze tańsze (przynajmniej o połowę). I co, chuju na kaczych łapach? Cejrowski jak nie miał kasy na bilet, to poszedł na targ sprzedać lodówkę. I pojechał w ciemno i to w czasach, kiedy ludzie z tego grajdoła najwyżej, jak mieli fart, do demoludów jeździli. Ale on, co by nie mówić, miał łeb na karku i nie bał się pracy… A ty, ciulu? Spójrz na swój komentarz, bo opisałeś w nim siebie: „POlski chłopek ni wyglądu ni języka. Niedomyty chłopek ze smutną buraczaną gębą.” Walenie konia ci zostaje. I to będziesz w swojej norze robił do usranej śmierci.

            A jak języka nie znasz to twój problem wieśniaku. Nie każdy jest takim debilem jak ty. Ludzie znają języki i chce im się uczyć. Dlatego nie mają problemu.

            1

            1
            Odpowiedz
          2. Ja ci zadałem proste pytanie polski ćwoku „co będziesz tam robił?” Cejrowski jeździ po świecie, nagrywa filmy i na tym zarabia duży szmal a ty polaczku i tobie podobni co mają do zaoferowania światu oprócz skurwysyństwa i chamskiego cwaniactwa? Kilka milionów polskich ćwoków pojechało podbijać świat i poza wyjątkami co sobie nieźle radzą reszta to robole, parobki, nieudaczniki, buraki klepiące biede tak jak w Polsce. Jeszcze na Polinezji nie było polskich ćwoków czyli bandziorów w dresach i pijaków, maryjnych nieudaczników malkontentów,itp. POdejrzewam że przestępczość za kilka lat by wzrosła tam drastycznie. „5 tys.na bilet” i co dalej? Pod most? Żeby jechać w świat to trzeba coś sobą prezentować a nie być antysemitą, rasistą, homofobem i bucem ze skrzywioną buracką mordą zapitą. Taki burak tam będzie zerem. Trzeba być najpierw światowcem, który coś sobą prezentuje a nie debilem co drze po pijaku ryło „Leeegia paaany a was bić CZeba pedałY!”.

            0

            2
            Odpowiedz
  26. Tak jest. Wiec nie wierz w te historyjki o szkole nurkowania, i malpach na madagaskarze. Wiesz kto robi takie rzeczy? Ludzie z zachodu co maja jednoczesnie zasilki, albo duze oszczednosci. 99% pomyslow typu wlasna cukiernia to fiasko, ale o tym nie napisza. Ciesz sie ze masz etat i swoja egzystencje mozesz oplacic. Ja mam wlasna dzialanosc, brak pieniedzy, czas leci jak napierdolony i czasu by szukac klientow, prowadzic administracje, robic oferty to chyba z dupy musze wyjac. Zyje tak jak ty. Mam te same przemyslenia. Ale ty masz stale dochody.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Nieważny będzie rezultat jego cukierni czy szkoły nurkowania tylko fakt, że spróbował a nie żałował na starość, że mu odwagi nie starczyło. Do korpo-szczurów może wrócić zawsze i wszędzie.

      2

      0
      Odpowiedz
  27. 4.11. skończę 37lat. Moje życie to ciągły bal do 30tki. Spełnianie wszelkich zachcianek. Życie pełną gębą. Potem szukanie tej jedynej. Dziecko. Dalej ciągły bal. Znajomych mam takich samych. Generalnie zryte berety. Większość po studiach, radzą sobie dobrze. Znam też takich w naszym wieku, którzy już siedzą przed telewizorem i narzekają na zmarnowane lata. Każdy ma swoją ścieżkę i drogę to szczęścia. Ostatnio w mielnie podszedł do mnie małolat na baletach i mówi: „Kurwa jesteś pewnie gdzieś w wieku mojego ojca, chłopie ty tu zajebany latach na baletach, a mój stary już dawno siedzi przed telewizorem i doopy z domu nie rusza.” Każdy etap życia rządzi się swoimi prawami, trzeba iść tym cyklem i nie ryć sobie beretu. Z tym nastawieniem „jebnąć wszystko i wyjebać w bieszczady” tez nie jest zbyt obiecująco. Pojedziesz i okaże się, że Cię to wkurwia i będziesz chciał wracać szybciej niż wyjechałeś. http://www.beka.pl/txt_bieszczady.php

    1

    2
    Odpowiedz
  28. Ja tam się nie boję pracy na etacie, bo zajmuję się nią odkąd skończyłem studia, i lubię to co robię. Nie chcę tylko zostać tym trybikiem, jak tu prawisz. Sam wyjechałem do USA, a jak zdobędę trochę doświadczenia, mam zamiar wypierdolić do jakiegoś kraju typu ZEA czy Katar, czy innego pojebanego, ale bogatego kraju. Mam osobiście setki pomysłów w głowie, ale moje pomysły brutalnie weryfikuje życie, kiedy chciałbym się przejechać chociazby na weekend do stanu obok, a nawet na trening nie mam jak jechać bo muszę oszczędzać kasę na paliwo do żeby mieć za co przeżyć do następnego czeka. Tak moi drodzy, nie tylko w Polsce się ciężko zapierdala żeby przeżyć, jak się nie miało łatwego startu. Niemniej póki jest zdrowie nie narzekam i zapierdalam. Tobie radzę oszczędzić trochę kasy i w miarę możliwości pojechać na jakąś kształcącą wycieczkę, nie wiem kurwa, jeepem po górach Kirgistanu, czy motocyklem enduro po lasach Afryki, blisko natury, może dostaniesz jakiegoś olśnienia. Pozdrawiam, 29 lat to siła wieku

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Ja chcę jak najwięcej odłożyć kasy, stworzyć kilka interesów które będą na mnie robić, tak, żebym po 45 roku życia nie musiał zapierdalać od 9-17 w pn-pt. A wtedy już tylko pasje. Jestem m.in. zapalonym kibicem piłkarskim – jezdziłbym na mecze w Europie, ale też po Polsce, kolekcjonując koszulki meczowe, prowadziłbym pewnie jakieś duże akwarium z ciekawymi gatunkami, najlepiej kilka takich, w tym żółwiami morskimi, pozwiedzałbym świat – np obejrzałbym polujące lwy w Kenii. A gdyby mi sie naprawde już nic nie chciało, to kupuje w Wawie kawalerke za jakieś max 5 lat za gotówke (mam sporo oszczędności), wynajmuje za 2 tysie, albo niewielkie 2-3 pokojowe mieszkanie i wynajmjue za 3 tysie; wracam do dużego domu po dziadkach na podkarpackiej wsi blisko miasta Rzeszów, tam jest wielki ogród, wybieg dla kur, działka na ziemniaki, maliny, truskawki, warzywa, sad owocowy, winogrona; a niskie koszty życia (tylko prąd, gaz, węgiel, śmieci, ścieki, woda za darmo ze studni) pozwalają na dość wygodne życie. I tak ja to u siebie widze

    4

    1
    Odpowiedz
  30. Oj kolego,ja mam 24 lata a już czuje że nic mnie w życiu nie spotka,ten dzisiejszy poje*any świat nie ma mi nic do zaoferowania,nienawidzę go!Nienawidzę tej technologii która poszła za szybko i w złym kierunku,nienawidzę mass mediów które robią ludziom sieczke pod kopułą i sportu który ma odwracać uwagę od rzeczy ważnych(nie mówie o uprawianiu sportu dla zdrowia i kondycji,chodzi mi bardziej o oglądanie meczy czy chodzenie na stadion),wszystko tam jest na wspomagaczach+układy wiadomo.
    George Orwell pisał „Piłka nożna,piwo i przede wszystkim hazard zapełniły ich horyzont myślowy.Utrzymanie ich pod kontrolą nie było trudne”.
    Jak już mówiłem,nic mnie tu nie czeka na tej planecie zmierzającej do światowego rządu,czekam tylko na śmierć.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Czuję identycznie, z tymże ja nie wiem czego chce i co miałoby się zmienić, żeby moje życie było lepsze, ciekawsze…. żebym nie przejmowała się ludźmi i chciała żyć w ogóle. Ja już dawno doszłam do wniosku, że ten świat jest pojebany (chodzi mi o ludzi głównie) i nie ma nic do zaoferowania.

      0

      0
      Odpowiedz
  31. Ja mam 16 lat i we wrześniu poszłam do 1 Liceum..a gimnazjum tak mi szybko zleciało .. bardzo .Boję się,że z LO bedzie tak samo i ze nie poradzę sobie dalej w życiu ..nie wiem co będę robić w przyszłości,to trudny wybór a nie mam za bardzo żadnych zainteresowań 🙁 nie chce dorastać ,chciałabym sie zatrzymać i zeby zawsze było tak jak jest teraz

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Skoro nie masz żadnych zainteresowań, to niby po co ma być tak jak jest?

      0

      0
      Odpowiedz
  32. Tak to się kończy jak ktoś do 30 tki się bawi a nie myśli co będzie potem. Szczęście? Szczęście trzeba sobie umieć zorganizować jak powiedział klasyk. To rodzice powinni wam wryć do tych pustych łbów, że młodość jest po to by przygotować sobie grunt i stworzyć niezależność finansową najdalej do 35-37 lat, podkreślam najdalej. Tylko aby to osiągnąć to trzeba zacząć dużo wcześniej na to pracować a nie bawić się na imprezkach, które w mojej opinii są dla debili. Prawdziwa zabawa zaczyna się właśnie po 30 kiedy żuczki podobne do autora chujni pracują na ciebie. Masz pieniądze, fajne znajomości, dziecko, które cię nakręca do działania aby jemu było łatwiej w życiu. Jesteś jeszcze młody, świat i jego atrakcje stoją przed tobą otworem. To jest prawdziwe życie a nie najebka przy ognisku pod jakimś zasranym namiotem. Tylko trzeba wiedzieć czego się chce a nie narzekać na wszystko i wszystkich nie podejmując samodzielnych działań.

    2

    8
    Odpowiedz
  33. Mam dla Ciebie wielki szacunek za to, że w swojej Chujni nie narzekasz na los ani nie krytykujesz ludzi za inny niż Twój styl życia. Twoja wypowiedź skłoniła mnie do refleksji nad sobą i moim życiem. W dużym uproszczeniu widzę to tak – pierwsze 20-25 lat budujemy fundament pod samodzielne życie, potem na ogół zakładamy własne stadko, budujemy resztę życia i na starość „odcinamy kupony” z tego co stworzyliśmy.
    Mnie kryzys wieku średniego chyba ominął bo nie miałam na niego czasu. Praca, dom, dzieci. Dzieci, praca, dom. Było o kim i o czym myśleć. I nagle są dorosłe. Mam teraz czas na to co ciągle odkładałam. I z jednej strony presja upływającego czasu – po 40-stce niestety galopuje – a z drugiej radość z tego, że mam jeszcze szansę nadrobić choć niektóre zaległości zanim pozostanie już tylko Uniwersytet Trzeciego Wieku. Myślę, że ludzie, którzy żyją samotnie mają trudniej. Bo kiedy inni krzątają się przy swoich stadkach to to jest ich sensem życia przez lata. Mogą też znów pokopać piłkę czy pobawić się elektryczną kolejką (z synem). Wydaje mi się, że niektórzy single tak jak by stanęli nad fundamentami i nie wiedzieli co dalej z tym zrobić. Myślę co ja bym zrobiła ze swoim życiem, gdybym nie była żoną i matką. Pewnie jak kiedyś często bym wyjeżdżała. Co dwa-trzy miesiące wyjazd na tydzień i chleb z musztardą do pensji. Gdybym miała dobrze płatną pracę zapewniłabym sobie miejsce, do którego bym wracała i realizowałabym swoje zainteresowania (np. fotografowanie). Prowadziłabym dom otwarty, do którego przyjaciele mogliby przychodzić kiedy tylko chcą i robiłabym Wigilię dla wszystkich singli i nie tylko i …
    Może starczy. Życzę Ci, żebyś znalazł dla siebie coś co da Ci więcej satysfakcji i radości z życia. Skoro masz dobrze płatną pracę, a na co dzień niewiele czasu to może zbieraj kasiorkę i raz na jakiś czas wydaj ją w sposób, który sprawi Ci frajdę. Pewnie, że nie wszystko można kupić za pieniądze, ale jest sporo fajnych rzeczy (nie tylko materialnych), które dzięki kasie można sobie zapewnić.
    Albo zbieraj kaskę, a jak będziesz miał dosyć pracy w korporacji to będzie na start do czegoś innego.
    Ps. Dobre za Tobą, ale kto wie czy nie lepsze przed Tobą bo jesteś młody ciałem i wcale nie taki stary duchem 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  34. Tu autor tematu. Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Większość naprawdę ciekawa. Aż dziw bierze, że na takich stronach siedzi tyle inteligentnych osób.
    Jestem wam winien kilka informacji o sobie,bo pewnie pierwszy post dosyć chaotyczny i mało konkretny.
    Praca-smutny etat, widzicie godzinę? 1:49, właśnie skończyłem sprawozdanie, ktore mam przedstawić jutro przed 12 osobowym składem pociotków, którzy nie zrozumieją 90% słów, które wypowiem, ale mają na tyle fajne koneksje, że mogą załatwić mi zieloną trawkę za krzywo zawiązany krawat. Nienawidzę tej pracy, ale pozwala mi na utrzymanie w miarę wygodnego, nie uciążliwego życia w poczuciu bezsensu. Kobieta- najwspanialsza na świecie, tak naprawdę jedyny pozytywny aspekt życia . Mieszkanie- fajne, w centrum, w kredycie rzecz jasna, a jakże. Jeżeli chodzi o hobby, jest mały problem. Nie mam. Na to czasu, zwyczajnie. Trenuje sztuki walki, w tygodniu po pracy, już prawie 10lat. Czemu? Lubię mieć tą idiotyczną świadomość, że mogę sprać w 15sekund tych wszystkich dupków, których spotykam w pracy czy na ulicy, mimo, że pewnie nigdy tego nie zrobię…niestety. To jest ta moja codzienność. W pn-pt nie ma szans wcisnąć jakiejkolwiek innej inicjatywy. Zostaje weekend. Po całym tygodniu jestem tak wyczerpany, że w sobotę wstaje w okolicach 13:00. Od tego momentu zaczynam żyć, squash, tenis z kobitką, dobry klub nocny, wycieczka z noclegiem w fajnym hotelu, czy koncert i w nd powrót do szarości, gdzie już od nd 17-19:00 zaczynam się wkurwiać, że nazajutrz powtórka z rozrywki. Znowu cały tydzień wycięty z życiorysu żeby potem w weekend pożyć sobie przez lekko ponad dobę. Czy o to właśnie chodzi? Przepierdolic cały tydzień,zeby odkuć się w weekend w 30h? Walić to. Bar na plaży w miami,wypożyczalnia desek surfingowych,fotografowanie delfinów, kurwa cokolwiek byle nie to jebane odhaczanie kolejnych tygodni. Czemu życie nie może chociaż 4 dni w tyg wyglądac tak jak w ten wyczekiwany weekend? Popatrzcie na animatorów, czy menagerow hoteli w kurortach. Ci goście naprawdę żyją tak jakby byli na wiecznych wakacjach. Są na tym padole ludzie, którzy żyją tak jak chcą. Czemu większość tak się tego boi?

    3

    5
    Odpowiedz
    1. Wydaje mi się, że chciałeś się poużalać jak to masz źle, dostać trochę aprobaty a na koniec wywalić, że masz zajebiste życie. Paranoja.

      2

      0
      Odpowiedz
  35. Napisalem tu juz jeden komentarz, ale po przeczytaniu Twojego ostatniego komentarza, wtrace sie jeszcze raz. Otoz wyglada na to ze Twoim jedynym problemem jest praca, a nie zaden kryzys. Zamien ja na cos innego, moze sie przekwalifikuj, moze bedzie gorzej, ale przynajmniej wydostaniesz sie ze stagnacji

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Faktycznie, chłopie ta praca Cię zabija. Może czas z tym skończyć? Przenieść się do mniejszego miasta? Chatę sprzedać lub wynająć.

      0

      0
      Odpowiedz
  36. No to chujnia panie. Nie masz za ciekawie. A jak to się nad swoją „historią użalałem”.
    Lat 18, prawie 19. Właśnie na święta wróciłem z zagraniacy. Po Nowym Roku wyjeżdżam znowu. Szkoła? Nie wyszło. 1 nie przeszedłem. 2 – to samo. W końcu dałem sobie spokój bo już mało gdzie by mnie przyjeli. Mam tyle co gimnazjum zrobione więc w kraju nie ma co szukać. W 2017 pewnie będę szukał szkoły zaocznej, bo z samym gimnazjum daleko nie zajadę. Po tym pewnie jakakolwiek praca i odkładanie przez kilka lat na studia. Potem studia, bo bez tego tez na dłuższą metę bez zapierdalania fizycznego i bez znajomości to ciężko. Po studiach zapewne od razu praca. I weź się tu kurwa „ciesz młodością”. A co chwilę wydaje mi się, jakbym jeszcze rok temu podstawówkę kończył.

    0

    0
    Odpowiedz

Zdradziła mnie

Sześć lat związku poszło się jebać. Ja zostałem w domu (z powodu choroby), a ona poszła z koleżankami na imprezę. Było to tydzień temu, a ja dziś się dowiaduje od kolegi, że moja luba lizała się z jakimś fagasem. Chuj wie czy było coś więcej. Oczywiście były tłumaczenia, że to bez znaczenia i za dużo wypiła. Ty po sześciu latach związku masz czelność mówić, że lizałaś się z kimś, ale to było bez znaczenia? Śrut ci w dupę.

82
7
Pokaż komentarze (68)

Komentarze do "Zdradziła mnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hahaha, pan rogacz xD

    5

    15
    Odpowiedz
  3. Śrut to będziesz sam miał w dupie, jeśli przyjmiesz jej przeprosiny.

    31

    2
    Odpowiedz
  4. No to pozamiatane. Przysłowie mówi „Baba pijana, dupa sprzedana”. Kolego możesz być pewny, że jak zrobiła to raz, to na pewno zrobi to ponownie, a zrobiła to dlatego, że mocno ją swędzi. Jak z nią zostaniesz, to za każdym razem, jak gdzieś pójdzie będziesz myślał, czy walnie Cię w rogi. Będziesz myślał, myślał i się zadręczał. Moja rada: bądź twardy, zaakceptuj sytuację i daj sobie z laską spokój. Kij jej w nery.

    25

    5
    Odpowiedz
  5. Lizała mu też jajka, ale to bez znaczenia.

    48

    6
    Odpowiedz
    1. o kurwa rozjebało mnie to 😀 świetne poczucie humoru.

      10

      2
      Odpowiedz
    2. Łapała dupą kutasa, ale nadal jest dziewicą!

      3

      2
      Odpowiedz
  6. Baba pijana, dupa sprzedana.

    8

    6
    Odpowiedz
  7. Rzuć tą szmatę, bo słabo liże. Chciała żeby na warsztat jeszcze ją wziąć, tym bardziej że mam mieszkanie własnościowe w dobrej dzielnicy, ale po takim wstępie ognia w łóżko to raczej się spodziewać nie można było.

    3

    12
    Odpowiedz
  8. Drogi Bracie, jako para musicie przepracować tę sytuację aby wybrnąć z zaklętego kręgu wzajemnych pretensji i oskarżeń. Warto rozmawiać! Kobiety są z Wenus a mężczyżni z Marsa, a co niektórzy nawet z Syrii albo Białołęki. Życie macie przecież tylko jedno i nie warto go zatruwać jadem zazdrości! Na takie właśnie okazje dobrotliwy imam Al-Zayob (niech Allah się nad nim zlituje) zalecał trzymanie na podorędziu co najmniej metra sześciennego gruzu, albo – w wersji luksusowej – kostki polbruk. Jeśli chcemy sobie zaoszczędzić przykrego i kłopotliwego pochówku ważne jest także zamówienie zawczasu odpowiedniego kontenera, w warunkach środkowoeuropejskich będzie to przeciętnie KP-2,5 mieszczący nawet najbardziej okazałe morświny. Wtedy pozostaje już tylko zwołać wielkim głosem rodzinę, znajomych oraz przypadkowych przechodniów i rozpocząć – jakże rodzierający serce – proces rozstawania się. A potem kupić lub uprowadzić nowszą i lepszą niewiastę, taką, która zamiast się szlajać, będzie siedziała w domu i doglądała kotów.

    19

    4
    Odpowiedz
  9. 1)Dawała wcześniej jakieś sygnały znudzenia tobą/związkiem? 2)Często uprawialiscie sex? 3)Często się klociliscie? 4) dawała jakieś znaki zainteresowania innymi facetami? Chociażby jakieś komenty na temat aktorów czy celebrytow? Odpowiedz mi proszę na te pytania.

    13

    5
    Odpowiedz
    1. A to jakaś różnica? Szmata jest szmata. Kropka.

      17

      6
      Odpowiedz
    2. 1. Jeszcze tydzień temu mówiła, że nie może beze mnie żyć 🙂 2. Przynajmniej raz w tygodniu. 3. Bardzo rzadko. 4. Coś wspominała o jakimś gitarzyście, jaki to on nie jest.

      Ślepcem/Pionkiem nie jestem. Jakbym coś podejrzewał, choćby w 1 %, to bym jej nie puścił. Przez 6 lat nic się nie działo, ale jak już się zadziało, to z grubej rury. Macie rację, każda się kiedyś puści.

      10

      9
      Odpowiedz
      1. czekała aż stracisz czujność xd hehe

        7

        4
        Odpowiedz
      2. Nie taka znowu gruba ta rura. Czy ten kolega co tak uprzejmie doniósł widział, żeby później gdzieś razem zniknęli? Może ona mówi prawdę, że do niczego nie doszło? A nie mówiła Ci o tym bo pewnie tego żałuje i nie chciała Cię denerwować? Gdyby tę chujnię napisała kobieta to zostałaby wydrwiona i pouczona, że widocznie za mało go uszczęśliwia skoro on szuka wrażeń. Ale, że to dziewczyna to łolaboga! Kurwa, szmata, zdzira… Koniec świata!
        Miało prawo Cię zaboleć, ale jeśli dla Ciebie to koniec tak długiego związku, nie masz ochoty dać jej szansy to coś mi się zdaje, że ona mało dla Ciebie znaczy. Wygląda na to, że to tylko baby takie głupie są, że wybaczają gorsze rzeczy dla ratowania związku. Chociaż to naprawdę nie jest łatwe. Niestety, najczęściej niepotrzebnie.

        3

        5
        Odpowiedz
        1. Kolejna dojechana przez życie, nieszczęśliwa panienka (tzn. dojechana prawdopodobnie przez własne postępowanie i własne wybory [ta gorycz we wpisie o czymś świadczy], ale kto by tam o tym myślał – łatwiej zgonić to na „zły świat i życie”). 😉

          5

          4
          Odpowiedz
          1. Ani dojechana, ani nieszczęśliwa, ani panienka, tępaku. A ta gorycz to może po wczorajszej imprezie (zapomniałeś ząbki umyć?). „ale kto by tam o tym myślał” – bo tacy jak ty generalnie mało myślą. Wykułeś kilka słów z poprzednich tematów i myślisz, że z ciebie taki mądry mężczyzna. Nikt nie zwala na „zły świat i życie”, jeśli już to na takie tępe namiastki mężczyzny.

            3

            2
            Odpowiedz
          2. Nie martw się, ze zwalaniem pewnych rzeczy na „namiastki mężczyzny” może pomoże Ci jakiś dobry terapeuta. 😉

            1

            1
            Odpowiedz
          3. Ja cię nie zaczepiałam, tępaku. Mam prawo napisać swój komentarz do autora. I mam prawo mieć inne zdanie niż ty. A ty się do mnie dopieprzasz, wyzywasz, obrażasz. I jeszcze wysyłasz do terapeuty? Gdzie tu logika? Spieprzaj dziadu. Nie mam ochoty dyskutować z takimi tępakami. I tak nic nie dotrze. I gdzie ja tam niby narzekałam na zły „świat i życie”? Pieprzysz jak pokręcony bo ci źle, że baba śmiała się wypowiedzieć. Żadna cię nie chce to plujesz na wszystkie. Wiesz, dlaczego cię nie chcą? Bo jesteś tępym troglodytą.

            2

            3
            Odpowiedz
  10. Króciutko z takimi

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Teraz uważaj, żebyś rogami żyrandola nie rozpierdolił.

    16

    2
    Odpowiedz
  12. Dla mnie to dziwne, że jedno idzie na imprezę, kiedy drugie chore. U mnie jest inaczej. Chyba, że mój facet nie ma chęci jechać np. do teatru to jadę ze znajomymi. A czy dać jej drugą szansę to musisz sam zdecydować. Może jest taka, że będzie zdradzać, a może raz się zdarzyło i tak nią to wstrząśnie, że będzie bardziej uważać ile pije i co robi.
    Po sześciu latach pewnie znasz ją na tyle, żeby zdecydować czy warto dalej być razem. Miłe to nie było, na pewno.

    8

    1
    Odpowiedz
  13. Nienawidzicie przyrody,chciecie się z niej wyrwać bo was ogranicza i nie pozwala się wam rozwinąć,więc idziecie zaraz po osiągnięciu „samodzielności”(wyimaginowanej w dużej mierze i pozornej ale nie o tym mowa)do betonu bo uważacie że tylko w jego otoczeniu macie szansę osiągnąć oszałamiającą karierę,ale nie bierzecie pod uwagę że beton jest skostniały i głuchy na wasze miękkie,kruche i unerwione ciała,zdolne do uczuć wyższych,natomiast beton jest nieczuły,zimny jak lód i bezlitosny,walicie o niego głową,a on nic,kolejny raz rozbita głowa a w raz z nią narastająca frustracja i niemoc,a to rodzi sytuacje i stany skrajne,ocierające się o stany patologiczne,z których wyjśc jest bardzo ciężko i często nigdy się z tego nie wychodzi,ale po betonie to spływa jak po kaczce i przyjmuje w swoje surowe progi kolejne kilogramy żywego mięsa,żywca które pożre a ich krwią będzie gasić pragnienie i wzmacniać swoje fundamenty,a wraz z pożartym mięsem które uciekło z przyrody,właśnie owa przyroda zostanie również wchłonięta przez beton,a potem to już tylko nicośc.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Co to kurwa za bełkot pasta?

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Oj tam zaraz bełkot. Ważne że zdania coraz dłuższe :D. Tylko że, kurwa, u analfabety brakuje spacji po przecinkach.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Widać tak się dzieje jak ctrl+v się wciska. Mnie też się ten brak nie podoba…

          0

          0
          Odpowiedz
  14. Weź pod uwagę, że większość komentarzy pochodzi od chłopców, którzy tak naprawdę nie byli jeszcze w żadnym dłuższym związku. I z takim podejściem do kobiet pewnie już nie będą. To Twoje życie i jakąkolwiek podejmiesz decyzję to musi być Twoja decyzja. Może daj sobie coś w rodzaju separacji i potem zadecyduj, na spokojnie czego chcesz. Jeśli na myśl o niej będzie Cię „odrzucać” daj sobie spokój, jeśli jednak przez te sześć lat było wam razem dobrze to się zastanów. Jeśli jej wybaczysz to zadra i tak pewnie gdzieś zostanie i nie będziesz już miał do niej takiego zaufania jak dotąd, ale może też nie będzie już więcej takich sytuacji. W końcu skoro była z Tobą sześć lat to pewnie też zdaje sobie sprawę co (czy raczej kogo) straci. Czasem takie „wpadki” pomagają ludziom docenić to co mają i cementują związek.

    10

    16
    Odpowiedz
    1. O i kolejna szmata produkuje się wynurzeniami…
      Wam się powinno łby na łyso golić.

      10

      6
      Odpowiedz
      1. Nie do ciebie, prymitywie te wynurzenia. Na ciebie szkoda czasu.

        2

        3
        Odpowiedz
      2. A ciebie do zamkniętego oddziału psychiatrycznego. Byłoby lepiej na świecie bez takich zionących nienawiścią psycholi.

        3

        2
        Odpowiedz
  15. Trzeba było zamknąć ja w piwnicy a nie puszczać na imprezy z popierdolonymi kolezaneczkami

    5

    3
    Odpowiedz
  16. Jestem facetem, próbowałem się wczuć w Twoją sytuację i wiesz… Rzucałbym. Jeszcze rozumiem jakby sama o tym powiedziała i naprawdę byłoby widać, że żałuje i ma z tego powodu ogromne wyrzuty sumienia, a przy okazji bardzo bym ją kochał. Wtedy pewnie zastanawiałbym się czy rzeczywiście to kategorycznie musi oznaczać koniec bycia ze sobą. A jeżeli nie, to myślałbym jak moglibyśmy wyjść razem z tego gówna.
    A tak: „to nic nie znaczyło” to może sobie w dupę wsadzić. Zbyła Cię, poniżyła. Pokazała, że nie liczy się z Twoimi emocjami, że w zasadzie nie ma do Ciebie szacunku. Być może nie chciała ponosić kosztów zostawienia Cię (pamiętam jak rzucałem moją dziewczynę, czułem się wtedy okropnie [zresztą, długa historia]), więc wybrała opcję „niech on zostawi mnie”. Pojebane, ale ludzie (a szczególnie kobiety) niczym mnie już nie zaskoczą. 😀

    Czytając chujnię mam wrażenie, że nie możesz w to wszystko uwierzyć. Nic nadzwyczajnego, to jest jeszcze bardzo, bardzo świeże.
    Zadbaj o siebie, bo teraz to jest najważniejsze. Wiem, że bardzo boli, ale „that’s life”. Daj sobie czas i miejsce na smutek, złość, płacz. Wygadaj się przyjaciołom, niech Cię wesprą. Po pewnym czasie będziesz już miał to wszystko daleko, daleko za sobą.

    15

    4
    Odpowiedz
    1. Bardzo dobrze napisane 🙂

      0

      1
      Odpowiedz
  17. Bana tu baghno, tu miau kurwa.

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Koniec…Taka sytuacja…

    2

    1
    Odpowiedz
  19. Posłuchaj piosenki „Chryzantemy złociste” zespołu Kury.

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Wluz jej jalapenio do kiszki stolcowej….

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Całowała się, wielka tam rzecz. I co to znaczy 6 lat związku? Jesteś z dziewczyną 6 lat i jeszcze nie poprosiłeś jej o rękę to czego się spodziewałeś? Bo to nie te czasy? To nie płacz teraz jak baba. Widać ona potrzebuje konkretnego faceta.

    14

    23
    Odpowiedz
    1. Niech się zacznie umawiać z tym „konkretnym facetem” z imprezy – pewnie jest opiekuńczy, czuły, już nie wspominając o tym, że po 2 tyg. spotykania się wyzna jej dozgonną miłość, po 4 tyg. się oświadczy, a później do końca życia będzie jej wierny – oczywiście, na dodatek codziennie wieczorem będzie pojawiał się w drzwiach ich wspólnego mieszkania trzymając bukiet róż, bombonierkę, butelkę wina i dniówkę w kopercie…

      Chciałbym Ci tylko powiedzieć, że nie można usprawiedliwiać zdrady w żaden sposób – jak pojawiają się problemy w związku (albo różnice w tym jak widzimy jego przyszłość), to albo się o nich rozmawia i je rozwiązuje, a jak nie potrafimy/nie możemy, to wtedy się rozstajemy. I dopiero wtedy pakujemy język w usta jakiejś innej kobiety/mężczyzny. A nie robimy z siebie wielce poszkodowanego/poszkodowanej, który ma prawo wyrządzić tak wielką krzywdę partnerowi, bo „on jest taki zły, że np. jeszcze mi się nie oświadczył”.

      Mam 20 lat i życzyłbym sobie, żeby kobiety myślące w tak kretyński sposób jak Ty omijały mnie szerokim łukiem. 😀

      12

      2
      Odpowiedz
      1. Ale ja nie jestem kobietą.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. No to mam szczęście w Twoim nieszczęściu. 😉

          1

          0
          Odpowiedz
  21. Bo to zła kobieta była.

    7

    4
    Odpowiedz
  22. kup se pan spankadoo i daj pan spokoj

    11

    1
    Odpowiedz
    1. jak mi mama założy konto w banku to se kupie spakando i wyślę pod adres babci, i od babci odbiorę a potem będę jebacł w w spakando

      5

      1
      Odpowiedz
  23. Słuchaj, przez 6 lat chyba wiesz czy jest szmatą czy nie. Jeżeli jest porządną babką, tylko jej się zdarzyło przegiąć, to nie skreślaj tak od razu. Każdemu się może zdarzyć, szczególnie po alkoholu i gdy osoba płci przeciwnej wie jaki przełączniki ponaciskać żeby uwieść.

    Oczywiście jak się powtórzy to koniec, znaczy że nie przypadek. Ale do jednego błędu trzeba dać każdemu prawo. No chyba że było coś więcej niż pocałunek, wówczas trudniejsza sprawa. Chociaż ja uważam że każdą sytuację trzeba przeanalizować, a nie skupiać się tylko na tym co się stało, bo do tego prowadzą dziesiątki wcześniejszych sytuacji.

    P.S. – nie słuchaj pierdolenia że, zdrada to zdrada i koniec kurwa. Nie ma wytłumaczenia na to. To pierdolenie. Życie jest inne. Nie wiem ile masz lat ale na pewno zdarzy ci się zrobić coś głupiego, czego będziesz żałował, niekoniecznie w relacjach damsko / męskich.

    12

    8
    Odpowiedz
  24. Byłeś chory a ona poszła na impreze? Już powinno ci sie zapalić czerwone światełko.Uwielbiam babski egoistyczny tok myślenia na serio nadaje sie do jakiegoś kabaretu „skurwiłam sie ale tylko moralnie nie rozłożyłam nóg a przynajmniej nikt mnie na tym nie nakrył więc to nic nie znaczyło”. Przyjacielu a tak na serio po jej odpowiedzi widać że ma cie za jakiegoś frajera i nawet nie czuje skruchy ja tam bym ją olał.

    PS. pare komentów wyżej „baby mnie już niczym nie zaskoczą” – święta prawda po nich spodziewam sie największego skurwysyństwa one nie mają uczuć poza tymi które odnoszą sie do wygody i troski o ich własną osobe.

    16

    7
    Odpowiedz
    1. „one nie mają uczuć poza tymi które odnoszą sie do wygody i troski o ich własną osobe”. Rozumiem, że od urodzenia zafajdane dupsko myłeś sobie sam?

      3

      2
      Odpowiedz
  25. Wyrzuć szmatę, to nie pierwszy raz pewnie tak zrobiła.

    7

    6
    Odpowiedz
  26. Zdradziłaś kurwo mnie, pod pociąg się podłożę,
    ale nie przejedzie mnie bo kurwa jedzie po innym torze!

    6

    7
    Odpowiedz
  27. Moze ma az taki seks temperament, Moze to tylko jednorazowy incydent. Tak czy owak sytuacja cholernie do bani 🙁

    8

    2
    Odpowiedz
  28. Laska myśli, że może mieć lepszego niż Ty i generalnie ma Cię w dupie. Tamten ją olał i teraz próbuje wybrnąć z tej sytuacji bagatelizując sprawę. Ale gdyby tamten jej nie osrał to już by Cię zostawiła. Twój związek się skończył, przyjmij to z jajami.

    20

    6
    Odpowiedz
    1. Hmmm. Cóż za przenikliwość. Tu się marnuje detektywistyczny talent. A może, Sherlocku to było tak: Facet chory, powiedział „Nie przejmuj się mną, idź”. Dziewczyna nie przywykła do alkoholu, przesadziła. Znalazł się fagas co miał nadzieję wyrwać pijaną panienkę (bo z trzeźwą by mu się nie udało). Zbajerował ją i doprowadził do pocałunku. Może nie zauważyłeś, ale po pewnej ilości alkoholu człowiek ma nieco opóźnione reakcje. Kiedy do niej dotarło co się dzieje – zakończyła to i facet był wściekły, że nie udało się zaliczyć panienki. A ona za moment głupoty płaci utratą faceta, którego być może (nie znam, nie wiem) kocha. Jak chcesz być taki dobry w zabawie w detektywa to bierz pod uwagę różne wersje, panie przenikliwy znawco życia. Szczególnie cudzego.

      3

      12
      Odpowiedz
      1. tylko ze ona nie widzi w tym problemu, i w tym rzecz

        6

        2
        Odpowiedz
  29. Jak jej wybaczysz to jestes lamus. Teraz musisz zrobic tak zeby ona błagała ciebie zeby mogla do ciebie wrocic a jak cie oleje to wiadomo ze miala cie cały czas gdzies. Pewnie traktuje ciebie jak bankomat a z innymi sypia ROGACZU :>

    10

    5
    Odpowiedz
    1. Błagała? Chłopie, widać, że ma na niego wyjebane, żadnego błagania i żałowania z jej strony nie będzie. Samo pójcie w pizdu zamiast opiekować się chorym facetem pokazuje jej podejście do niego.

      6

      3
      Odpowiedz
  30. Ja bym zostawiła sukę. Zrobi to ponownie, jeżeli zostaniesz. Zaufaj mi

    16

    8
    Odpowiedz
    1. A co? Znasz ją osobiście czy piszesz o sobie? I jeszcze chcesz, żeby ci ufać?

      5

      2
      Odpowiedz
    2. Doceniam i szanuję, ze mówi to samiczka 🙂

      6

      2
      Odpowiedz
  31. Jak to powiedzial Marszalek: „Bić kurwy i złodziei, mości hrabio”
    Tyle w temacie.
    Jak raz kogos zabijesz zostajesz morderca do konca zycia.
    Jak raz sie skurwisz jestes kurwa do konca zycia.
    Jak raz cos ukradniesz jestes zlodziejem do konca zycia.

    3

    1
    Odpowiedz
  32. Ludzkie potrzeby i zachowania w zwiazku sie zmieniaja.6 lat to duzo czasu. Nie zachowala sie w porzadku to fakt.Ale poza wkurwianiem sie na nia przemysl czy ty sie o nia jeszcze starasz czy juz osiadles na laurach. Moim zdaniem Jak kobieta sie tak zachowuje to przestaje jej zalezec na partnerze.

    6

    1
    Odpowiedz
  33. Porządni,dojrzali i oczywiście pełnoletni ludzie nie latają po imprezach bo to durna rozrywka właśnie dla ludzi szukających okazji do zachowywania się jak zwierzęta.Opić się,zaruchać,polizać,zapomnieć…W życiu nie chciałbym dziewczyny którą kręcą kluby.I ogółem nie przepadam za takimi ludźmi bo nie ma z nimi o czym gadać.Dobrze że na szczęście znam parę normalnych osób.

    10

    1
    Odpowiedz
  34. Wygląda mi, że to koniec tego 6 letniego związku.
    Zobacz też, że nie powiedziała ci tego ona, tylko kolega.
    Pewnie nie mówi ci też innych rzeczy, np. że jak wychodzi gdzieś to idzie się puszczać, albo, że od dawna ma już kochanka.

    3

    1
    Odpowiedz
  35. Nie przejmuj się za bardzo, za nie długo tak i tak koniec świata.

    1

    1
    Odpowiedz
  36. Przeraża mnie poziom teraźniejszej chujni, co raz wiecej tu prostaków typowych cebulakow, burakow… Dzicz umysłowa jednym słowem.. Sfrustrowane sebixy wylewające swoje pomyje na wszystko czego nie moga osiagnąc lub nie osiagneli. Typowe sebixy nienawidza kobiet,bo wiedza,ze nie moga im nic zapewnic…i dlatego zakladaja ze kazda to szmata. Mając taką niska samoocene nie dziwie sie ,ze tak traktujecie kobiety, wiec problemu tez nalezy poszukac w sobie… / ps.chujnia schodzi na psy przez takowych sebixow,a szkoda.

    15

    6
    Odpowiedz
    1. „Typowe sebixy nienawidza kobiet”

      Nie. Nienawidzą szmat. Jak wszyscy zresztą.
      Pogódź się z losem i w lustro spójrz, dziwko, zamiast siebie i inne podobne usprawiedliwiać jakimiś głodnymi kawałkami.

      4

      13
      Odpowiedz
      1. To moze teraz ty spojrz w lustro , nie znasz mnie i wyzywasz od dziwek? Wyszedl typowy sebix co? I nie usprawiedliwiam tu nikogo i niczego, a zreszta szkoda czasu na mentalne gonwo

        12

        2
        Odpowiedz
        1. „To moze teraz ty spojrz w lustro , nie znasz mnie i wyzywasz od dziwek?”

          Już poznałem wystarczająco. Po poprzednim wpisie. Stąd taka ocena. I daruj sobie produkowanie się, że błędna. Bo prawidłowa. Tylko takie szmaty leczą swoje kompleksy, gdy im się wytknie prawdę w oczy (której nie mogą znieść), w taki sposób jak np. tekstami takimi jak twój komentarz z 2016-10-18 00:25. Żenujące, ze takie jak ty myślą, że jakimiś głodnymi kawałkami uda im się odwrócić przysłowiowego kota ogonem. A i poklepywanie po pleckach podobnych puszczalskich jak ty świadczy o tym co ci bliskie… Cóż, uderz w stół to się nożyce odezwą…

          I tak BTW, co do tego, że cię „nie znam a oceniam”. Przyganiał kocioł garnkowi. Bo kto napisał, wspomniany już, komentarz z 2016-10-18 00:25 z oceną tych, którzy się tu wypowiedzieli niepochlebnie?
          A sama ta ocena z twojego komentarza jest zresztą błędna. Cóż widać przerasta cię, moje drogie „mentalne gówno”, pojęcie, że szmat nikt nie lubi i każdy normalny człowiek nimi gardzi… Pretensje do siebie.

          3

          8
          Odpowiedz
  37. Szmata do kosza idzie.

    O tym jednym się dowiedziałeś, a o 10 innych razach nie. Kończ to i elo, innej rady nie ma.

    1

    0
    Odpowiedz

Laski z aparatami :v

No chujnia mnie bierze jak widzę te laski co fotografują każdy pieprzony moment swojego życia. Kogo obchodzi co one jedzą, robią czy z kim tam się prowadzają… Najgorsze jest to, że wstawiają na urodziny tak wstydliwe momenty myśląc, że jakie to one kurwa są super.. Normalnie dla takich osób to tylko obóz i zrobić im zdjęcia i każdej na tablicę wstawić w ilościach hurtowych.. No co jest super w ośmieszeniu kogoś przed wszystkimi… Rozumiem jak jakieś w miarę normalne ale w samej bieliźnie albo w jakiejś zjebanej pozycji. No po prostu mają ziemniaka zamiast mózgu i w dodatku zgniłego.

75
7
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Laski z aparatami :v"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rozumiem cię, dlatego nie prowadzę fejsa, snapa, insta itp.

    20

    1
    Odpowiedz
  3. A mnie chujnia bierze jak czytam po raz setny to samo gówno i to że ludzie mają z tym problem

    9

    13
    Odpowiedz
    1. To nie czytaj.

      5

      4
      Odpowiedz
  4. Idiotami łatwiej się rządzi. Dzięki takim narzędziom jak Facebook, instagram, alkohol, narkotyki, masowo ogłupia się społeczeństwo. Tak żeby nie zadawali pytań, nie wpierdalali się w takie istotne kwestie jak sens życia, wiara, czy choćby głupia weryfikacja działań rządu, którego sami utrzymujemy. Ot tępa szara masa żyjąca z dnia na dzień, płacąca podatki i grzecznie wykonująca polecenia od tych „ważniejszych”. Spodziewają się że będzie tylko gorzej

    28

    3
    Odpowiedz
    1. Lepiej bym tego nie ujął.

      4

      1
      Odpowiedz
  5. Czego takie pajace jak ty się nie mogą nauczyć jednej podstawowej rzeczy: ŻE CHUJ CI DO TEGO, SKORO CIEBIE TO NIE DOTYCZY A NIKOMU KRZYWDA SIĘ NIE DZIEJE?

    59

    15
    Odpowiedz
    1. Jak to nie, mi się dzieje jak takie gówno widzę i mam świadomość otaczającego mnie gówna.

      21

      0
      Odpowiedz
      1. To weź rozstaw palce wskazujący i środkowy w literę „V” i pierdolnij sobie nimi w oczy. Problem zniknie.
        Albo zgłoś się na taśmę do Mesia, to nie będziesz miał czasu na jakieś pisanie gównianych wypocin gimbusa, na temat jego niedorobionych problemów.

        0

        9
        Odpowiedz
      2. No tak. Głupie są. Ale to taka nieszkodliwa głupota. Ja nie oglądam to mnie to rybka. Jak by tylko takie głupoty były wokół mnie to byłoby cudnie.

        5

        1
        Odpowiedz
    2. Nie dotyczy? Mogę się założyć, że na pewno kilka razy jakaś tępa pizda zrobiła ci zdjęcie gdziekolwiek w kfc, autobusie, pociągu -whatever. Dodała zapewne jakiś „śmieszkowy” napis i rozesłała do pizdyliona znajomych czy uj wie co jest na tym snapie, a potem to poszło dalej inne tępe pizdy pokazywały to następnym tępym pizdom i wyszła z tego taka trochę ludzka stonoga. Więc nie zdziw się, że któregoś dnia jadąc autobusem nie zobaczysz jak na jego drugim końcu kilka gimnazjalistek ma bekę z twojego zdjęcia.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. No i niech się śmieją…chuj kogoś obchodzą jakieś niedojebane gimnazjalistki

        3

        0
        Odpowiedz
  6. No właśnie,a w niektórych sklepach sprzedają doładowania do telefonu o 50groszy drożej niż wartość nominalna.Jakim prawem?Skoro na doładowaniu pisze 5zł to za tyle muszą sprzedać.Przecież od sprzedaży mają prowizję i tak.Wolę iść wtedy gdzie indziej kupić niż dać zarobić pazernej kurwie.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. możesz doładować z konta bankowego przez internet, bez prowizji, nie musisz latac

      4

      0
      Odpowiedz
  7. Ciesz się, że nie nagrywają jak robią kupe

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Nagrywają 😉

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Super pomysł! Poszukam kibelka!

      3

      0
      Odpowiedz
      1. A na co ci kibelek? Sraj na podłogę, lepsze focie wyjdą.

        4

        0
        Odpowiedz
  8. Nie wiem dlaczego, ale widzę, że u tych głubszych osobników istnieje potrzeba fotografowania wszystkiego. Czy to jedzenie, czy to wyjście z koleżanką (trochę chamsko wyjść z kimś i ciągle napierdalać telefonem, co nie?). Ciągle jakieś fotki, ciągle jakieś filmiki. Może wy wiecie z czego to wynika. Moda? Fajność?

    9

    1
    Odpowiedz
  9. Zgniły jest ten świat jak ten ziemniak i śmierdzący,lecz mało kto to widzi i czuje bo on jest wyperfumowany i wypryskany perfumikami i tylko sprawny oko i węch może to wyczuć,ale cechy te posiada niewielki odsetek ludzkości,i ten odsetek nie mogąc nic zrobić zmuszony jest przejśc do podziemi i narzekać,bo reszta takich jak on jest zwykłymi ignorantami i leniami którym nie chce się ruszyć dupy i pokazać reszcie co się w tym pozłacanym kryje.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Tylko dla ludzi bez duszy ten świat chyba pachnie…

      5

      0
      Odpowiedz
  10. nie możesz wygadywać takich strasznych rzeczy na ziemniaki.

    8

    0
    Odpowiedz

Okropne bóle brzucha

Moja chujnia polega na bardzo silnych bólach żołądka, które prowadzą często do omdleń. Zjem coś, no dziś np. zwykłe leczo bez mięsa, warzywa same tylko z kostką rosołową, później jeden zwykły suchy wafel, a cierpie 2-2.5 godziny. Mam biegunkę, która przypomina raczej październikową ulewę niż kupę, a przy tym chce mi się wymiotować. Najgorszy jest właśnie ten ból brzucha, bo cały robi sie twardy, a ja się wije jak jakiś wąż na łóżku, i nie wiem co robić bo czuje, że robi mi się słabo, czarno przed oczami i uderzenia gorąca, a jak mdleje to lecę prosto na ryj, na kafle aż mnie ktoś znajdzie. A tu mnie nikt nie znajdzie bo mieszkam na nowym mieszkaniu, a do toalety prowadzą kręte schody.

Czy to może być jakiś wrzód, ktoś miał taki problem?

30
8
Pokaż komentarze (56)

Komentarze do "Okropne bóle brzucha"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idź do lekarza, albo prywatnie do lekarza. Ja zrobiłem tak że na czczo rano, wypiłem szklankę wody z jedną łyżeczką sody oczyszczonej. Obrzydliwe w smaku, ale pomaga po 3 dniach, rano na czczo, i po ostatniom posiłku dnia, 3-4h po ostatnim jedzeniu znowu to zastosować. Przez 3 dni to powtrzuczyć to cie tak wyczyści że powinienieś być jak nowy. I wpiedalaj dużo witaminy C w kapsułkach lub proszku, wielkie dawki na łyżeczce jednej. Zastosujesz albo nie, twoja sprawa już.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Tylko później będzie używać tej sody na różne dolegliwości i zniszczy sobie żołądek na amen. Nie polecam tej metody.

      5

      1
      Odpowiedz
      1. Nic nie zniszczy, soda ma zakwaszać żołądek i oczyszczać jelita, jak żoładek nie jest zakwaszony odpowiednio to potem jedzenie źle przetrawione w jelitach zostaje a potem sie pojawiają bóle zaparcia i problemy ze sraniem, potem idzie to do obiegu i różne choróbska potem są, bo resztki pływają po organiźmie całym. Takie zabiegi sodą to oczywiście co trzy tygodnie robić a nie częściej. Wiele w necie można znaleźć o tym info, i zanim sie to zrobi to lepiej dodatkowo sie zaznajomić o tym wszystkim, bo ktoś to zrobi a potem będzie miał pretensje że nie działa albo że mu gorzej.

        2

        2
        Odpowiedz
        1. Resztki pływają po organizmie? Tobie do mózgu wpłynęło….. debil!

          3

          2
          Odpowiedz
        2. Kurwa chlopie, weź jebnij se baranka o ścianę…

          0

          2
          Odpowiedz
        3. Soda zakwasza? chyba nie doczytałeś. Soda alkalizuje neutralizuje kwas żołądkowy. Taka mikstura działa na zgage, nadkwasote. A jak masz niedokwaszony żołądek to pogorszy sprawe. na niedokwaszenie ocet jabłkowy 10 15 min przed jedzeniem, dwie łyżki na 1/4 szklanki wody

          1

          0
          Odpowiedz
    2. Boże co za down to pisze! Soda to związek zasadowy, a w żołądku masz kwas. Jesli pamiętasz z chemii w podstawówce: kwas+zasada=sól+woda, wiec równie dobrze koleś może sobie pol kg soli do ryja wsypać. Jeden żul walił jabole i też wpadł na pomysł, że na bóle najlepiej sode wpieprzać, oczywiście przekręcił się potem, wiec NIE POLECAM!

      1

      2
      Odpowiedz
  3. ?!? Szukasz pomocy na chujni zamiast NATYCHMIAST IŚĆ do LEKARZA i powiedzieć mu o tych dolegliwościach. Jezeli to trwa dłuższy czas to napewno nie jest to ,jelitowka’.Nie bagatelizuj tego.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Nie jest to jelitówka, zdarzało mi się to od jakichś 2 lat średnio 3 razy do roku (także na tyle rzadko by wykluczyć przewleką chorobę, a jadłam wtedy wszystko śmieciowe żarcie też), ale ostatnio już 3 razy w ciągu 1,5 miesiąca, ale mam też zgagę, więc nie wiem czy inni też już coś mają takiego, czy to tylko zbieg okoliczności. A co do lekarzy, to fakt idę tam w ostateczności, zanim dam się truć chemią na chybił trafił to zwykle sama robię research, w mojej rodzinie takie żołądkowo-jelitowe problemy to norma, zmieniają się tylko lekarze i pigułki, a najchętniej to wszystko by cięli.

      0

      2
      Odpowiedz
    2. Absolutnie nie idz do lekarza.Ty masz mini alien w brzuchu.Kup sobie nadanik fali ultrkrotkic i staraj sie porozumiec z nim W miedzy czasie jedz habanero i jalapenio
      zeby skurwysyn byl oszolomiony.Przyprowadz ksiedza …moze on go wypchnie od
      tylca.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. USG sobie zrób i to szybciorem.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. To mini kosmici zagniezdzili sie w twoim dupsku/Bedzie bardzo ciezko by ich wywalic
      z dupy.Sprubuj wyciagnac kiszke stolcowa na zewnatrz.Pozniej wloz mini lapke na myszy do pustego odbytu i staraj sie ich wylapac pojedynczo. Powodzenia

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Ty nie pisz na Chujni tylko zasuwaj do lekarza, albo do SORu w najbliższym szpitalu. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie Cię przy tak ostrych objawach leczyć przez internet. Niezależnie od przyczyn biegunki, jeśli jest tak ostra jak piszesz to musisz brać coś co zapobiegnie odwodnieniu bo to poważna sprawa.

    7

    1
    Odpowiedz
  6. Do lekarza i nie pierdol, że to tamto.

    9

    1
    Odpowiedz
  7. Lekarz, a potem pewnie mnóstwo badań.
    Gościu, to może być wszystko, łącznie z nowotworem.

    10

    0
    Odpowiedz
  8. A co musi się stać, żebyś poszedł/poszła do lekarza, musi ci głowę odjebać, czy jak? Idź do lekarza, to nic strasznego. Szukasz fachowej diagnozy i porady na stronie chujnia.pl?

    10

    0
    Odpowiedz
  9. Odstaw całkowicie gluten (tak, ludzie dowiadują się po latach) i jednocześnie GOŃ do lekarza, bo może być to jakieś zapalenie.

    2

    2
    Odpowiedz
  10. Idz do lekarza a nie szukaj diagnozy na forum…Idz i to szybko .

    5

    0
    Odpowiedz
  11. dziewczynom imponuje palenie papierosów,dlatego żadna Cię nie chce bo nie palisz

    2

    2
    Odpowiedz
  12. Po zupce chińskiej też to masz?

    0

    2
    Odpowiedz
    1. mam to raczej od zupek chińskich… 5 lat śmieciowego żarcia zapijania kawą i stresu.

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Bakteria jersinia czy yerinia…jakoś tak. Metronidazol przez 2 tygodnie.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Ja ci mogę tanio sprzedać…

      0

      1
      Odpowiedz
  14. Po prostu idź do lekarza, bo normalne to raczej nie jest.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. sprawdzaj date ważności,bro

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Idź do lekarza i zrób badania. W tym przypadku test na pasożyty + gastrofiberoskopia + test na helicobacter pylori(przy gastroskopii, nie ten z apteki). Wiem, że NFZ to porażka(to jest dopiero chujnia), więc będziesz pewnie niestety musiał zrobić to prywatnie(przez nasz spierdolony system…). Ale uwierz mi, nie ma co oszczędzać na zdrowiu. Zamiast kupować nowy telefon ogarnij to i na pewno wszystko się wyjaśni. Sam w wieku 22 lat mam tyle problemów zdrowotnych, że czasem mam ochotę się zajebać. Więc nie ignoruj, nie pytaj na chujni, tylko na badania. Powodzenia i życzę zdrowia 🙂

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Czytając chujnię mam wrażenie jakbyś opisywał bardzzo podobny przypadek do choroby mojej dziewczyny. Szukałbym coś w kierunku Helicobacter, kup sobie jakiś Verdin na trawienie, pij duzo płynów, najlepiej gorąca, słaba herbata. Odstaw produkty zbożowe, czekolady i inne slodycze i przede wszystkim zapierdalaj do lekarza.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. A co to, oddział gastrologii zeby się pytać o diagnoze? Może być wrzód, może być stan zapalny, może być rak

    4

    2
    Odpowiedz
  18. Mam podobny problem. Będziesz musiał zrobić gastroskopie (nie jest tak źle jak opisują to w necie), usg jamy brzusznej, morfologie krwi i ewentualnie kolonoskopie lub TK jamy brzusznej. U mnie 3 pierwsze badania nic nie wykazały szczególnego więc teraz biorę leki od gastrologa które nie działają tak jak bym chciał niestety. Za miesiąc idę na konsultację i zobaczymy co dalej. Znam tą chujnię więc dobrze wiem o czym mówisz bracie. Trzymam kciuki!

    5

    0
    Odpowiedz
    1. ale masz takie ciągłe bóle? Bo ja to tak raz na jakiś czas, dlatego ciężko mi stwierdzić czy taki mój urok czy to coś poważnego, mam od pewnego czasu ostrą zgagę po kawie, słodyczach i wiesz… jakieś „jęczenie i chlupanie” w brzuchu.
      Mi się to zdarza kilka razy do roku (nie wiadomo po czym tak nagle po prostu), ale ostatnio właśnie często mnie mdli i zgaga, no i znowu ten ból brzucha dlatego pomyślałam, że to może być wrzód bo ona lubia tak aakować z zaskoczenia. A do lekarza i tak pójdę, przeciez.

      1

      1
      Odpowiedz
  19. Do lekarza pędź

    4

    0
    Odpowiedz
  20. A może idź do lekarza? ?? Każdy normalny człowiek by tak zrobił. .. Ale po co, skoro w necie można zapytać :-/ brak słów…

    5

    1
    Odpowiedz
  21. Choroba Crohna lub WZJG?

    2

    0
    Odpowiedz
  22. choroba leśniowskiego-crohna, nietolerancja laktozy, rak, celiakii, lamblie.
    Idź do lekarza albo wybierz sobie losowo którąś z chorób 🙂

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Przestan sie dupczyc w lesie.

      0

      0
      Odpowiedz
  23. ty człowieku biegnij do lekarza, przeciez ty w szpitalu powinnas lezec !!! ty masz jakąś wyobraźnie???! Zemdlejesz uderzysz głową o jakiś kant i po tobie !!!!

    7

    0
    Odpowiedz
  24. Bez kitu, dlaczego ludzie po prostu nie idą do lekarza, tylko:
    a) szukają diagnozy w Internecie (czyli dowiedzą się, że mają raka)
    b) pytają na forach (znowu rak)?
    Jesteście masochistami i lubicie cierpieć?

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Może dlatego, że nie często spotyka się lekarza, który chce dociec co dolega pacjentowi i zamiast zniwelować przyczynę leczy objawowo: przepisuje coś tam, a jak nie pomoże to inne coś tam, aż trafi. Smutne, ale prawdziwe.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Dokładnie dlatego, takie problemy jelitowo-żołądkowe są u nas popularn ew rodzinie, tak jak faszerowanie się tabletkami, które nic nie leczą tylko maskują ból. Do lekarza pójdę, ale wiem, że diagnoza polega na tym, że lekarz coś przepisuje, ty to łykasz niszczy wątrobe, jelita a jak nie działa, to zmienia diagnozę i leki, i tak aż do skutku.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. A to wycięli Ci aparat mowy i nie jesteś w stanie doprosić się o badania? Jak jeden lekarz nie chce ich zlecić, to idziesz do innego. Nikt się za Ciebie nie zatroszczy o Twoje zdrowie, niestety. A to, że u Ciebie w domu takie problemy są powszechne, wcale nie oznacza, że nie może to być coś poważnego właśnie u Ciebie.

          3

          0
          Odpowiedz
        2. To zmień lekarza, nalegaj na badania (oprócz doraźnych leków), ogranicz kawę (możesz zmienić na liofilizowaną jest łagodniejsza), omijaj śmieciowe jedzenie. Na stres ziołowe tabletki uspokajające, bieganie, dobra książka, dobry film, muzyka …
          Zrób coś albo nie marudź.
          Ps. Fast foody to takie samo dziadostwo dla wątroby jak tabletki w nadmiarze.
          I odpowiedziałaś co Ci szkodzi więc masz wskazówkę co robić.

          0

          0
          Odpowiedz
        3. Acha, na stres polecam też cieplutkie (około 36,6)
          do przytulenia 🙂

          0

          0
          Odpowiedz
    2. Lekarze tez siedza na internecie i czytaj to samo co ja………..ty bucu!

      0

      0
      Odpowiedz
  25. Może być. Nie jedz nic co może Ci „podrapać” żołądek. Dlaczego podrapać? A no dlatego, ze prawdopodobnie nie masz tyle ile trzeba śluzówki na żołądku. Możesz np. jeść banany (ja się nimi musiałem ratować :/). W celu regeneracji śluzówki możesz sobie zapodać wit. D3. No i bujnij się do lekarza. Może przepisze Ci jakiś IPP (Inhibitor Pompy Protonowej). Możesz też rozważyć wytępienie bakterii z żołądka, ale to już wyłącznie farmacja. Alkohol Cię bardziej podrażni, niż Ci pomoże. I nie żryj żadnych wafli ani innych twardych dla żołądka rzeczy. Najlepiej ogranicz ciut słodkie, coby bakterii nie karmić, jeśli to ich sprawka. Przede wszystkim rusz dupę do lekarza. To co ja Ci podałem to sposób w jaki poradziłem sobie z zapaleniem śluzówki żołądka, co jest powiązane z chorobą wrzodową. Tyle, że u Ciebie może być inny problem i mój sposób może nic Ci nie dać.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Też mi się tak wydaje, bo właśnie ten wafel tak mi ugrzązł w żołądku, jak go zwróciłam to przeszło wszystko po jakichś 20 minutch.
      Źle się też czuje po kawie z mlekiem itp. wszytskich co zakwasza organizm tak jak mówisz, mam tak gorąco w żołądku po takim śmieciowym żarciu, co by wskazywało na zgagę i przyszłego wrzoda.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Polecam też siemię lniane, tworzy taką jakby powłokę w jelitach/żołądku

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Jeśli u Ciebie to problem ze śluzówką to jak zaniedbasz i ją całkiem zniszczysz to niestety – nie odbudowuje się.
      Znam kogoś, kto zniszczył sobie śluzówkę w nosie i gardle. Da się żyć, ale lepiej było jak była. Z żołądkiem pewnie będzie gorzej.

      0

      1
      Odpowiedz
  26. Rak trzustki

    1

    1
    Odpowiedz
  27. Ból żołądka tak jak i każdego innego narządu wewnętrznego, nie musi być dokładnie związany z samym żołądkiem. Czasem, gdy masz bardzo niskie ciśnienie, nie czujesz tylko dyskomfortu związanego z układem krążenia, ale dopadają cię zawroty głowy, mdłości, mrowienie w rękach, nogi jak „z waty”, dlatego też koniecznie powinnaś pójść do lekarza, bo jeżeli dochodzi do tak ekstremalnych sytuacji jak omdlenia, to już nie są żarty. Tym musi się zająć lekarz! Głowa do góry i zdrowia życzę!

    6

    0
    Odpowiedz
  28. Ty baranie pędź do lekarza a nie na chujni porad medycznych szukasz !!!

    3

    0
    Odpowiedz
  29. Czyli nowotwór jest już w zaawansowanym stadium.

    1

    1
    Odpowiedz
  30. już wiesz na co umrzesz

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Ty idź do lekarza, a nie wypisuj tu głupot. Jutro możesz się przekręcić…

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Leczo z kostką rosołową? 😀 AHA. 😀

    0

    0
    Odpowiedz
    1. właściwie to dwiema.

      0

      0
      Odpowiedz
  33. Kostka rosolowa to bomba chemiczna, to jest chyba jeden z najgorszych dodatkow do potraw, odstaw to kurestwo jak najszybciej. Oczywiscie zgadzam sie z przedmowcami – zapierdalaj do lekarza!

    0

    0
    Odpowiedz

Sardynki w promocji wprost lidelalne

Się wkurwiłem, byłem wczoraj na zakupach i patrzę, a tu sardynki w sosie pomidorowym w promocji. Podejrzane myślę, jednak termin się zgadza (choć jak wiemy gówno to znaczy) to biere. Otwieram w domu a tu zaskoczenie, puszka wypchana sardynkami, sosu tyle co nic… o co chodzi? Kupisz coś naszego w sosie to sytuacja jest odwrotna, hmmm… no i się wkurwiłem, bo okazało się, że w chuj tam jest rybich łusek, ja pierdolę.

14
30
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Sardynki w promocji wprost lidelalne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja pierdolę ale niefart :/

    3

    2
    Odpowiedz
  3. Oto prawdziwa chujnia, na którą czekałem z utęsknieniem… Nie mogę się doczekać, aż opowiesz nam swoje wrażenia ze skorzystania z naszego i sprowadzanego papieru toaletowego…

    9

    0
    Odpowiedz
  4. Tak mnie wzruszył Twój post, że się zesrałem. Nie mam jednak siły wstać, żeby pójść do łazienki. Zaraz przychodzi moja dziewczyna. Zadowolony jesteś?!

    13

    1
    Odpowiedz
    1. oj tam, z twojej wypowiedzi wynika, że to nie pierwszyzna. Kocha to wytrzyma a dobry koń to i błocie pociągnie 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Jak widzisz po innych komentarzach, problem nie istnieje. W kapitalizmie wschodnioeuropejskim (gubernia Polska) takie akcje są normą. Puszka nafaszerowana rybią łuską to jedynie odpowiednik klepnięcia klienta po tyłku, podczas gdy na co dzień rucha się go w dupę. Napisz kiedy cię spotka coś mocniejszego.

    9

    0
    Odpowiedz

Ciężarówki na autostradach

Moją chujnią są kierowcy ciężarówek którzy za wszelką cenę, c*uj wie w jakim celu zabierają się za wyprzedzanie na dwupasmowych, płatnych przejazdach autostradowych. Każdy kto dużo jeździ zna sytuację gdy to jeden złamas zaczyna wyprzedać drugiego przy prędkości kurwa 90,1km/h bo często więcej niż 100km/h taki zestaw nie poleci. Jest to notoryczne, na odcinku 10km potrafią tak robić czterokrotnie!!! Jeżeli ktoś ma do przejechania 100km i co 3 minuty taki złamas zajedzie tak drogę to przecież idzie ocipieć… Teraz to już trąbie na tych capów a czasami zajeżdżam drogę tak jak Oni mnie. Jestem za wprowadzeniem zakazu wyprzedzania dla pojazdów ciężarowych na autostradach!!! Jeżeli jeździsz ciężarówką i wyprzedzasz blokując płatną (!) drogę szybkiego ruchu to wiedz, że jesteś zwykłym złamasem i pałą do lania. Nienawidze Cie. Kurwiu.

56
16
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Ciężarówki na autostradach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ciężarówka 100km/h? Widać kto tu jest kurwiem. Także czasu jazdy i pracy zawodowego kierowcy ci nie będe nawet próbował tłumaczyć bo i tak nie zrozumiesz. Pewnie jestes jednym z tych pajaców co jażdżą non stop lewym pasem. Szkoda że tylko tobie sie spieszy…

    9

    5
    Odpowiedz
  3. A Ty pewnie nie lepszy, pewnie jedziesz o jeden kilometr szybciej i bierzesz się za wyprzedzanie i zamulasz lewy pas. Zajeżdżaj drogę aż w końcu jakiś zestaw wpierdoli się w Ciebie, prawie każdy mobilek ma kamerę na takich zjebów jak Ty. Jakby te tiry się nie wyprzedzały to później pierdoliłbyś, że promocyjna cebula i buraki nie dojechały na czas do biedronki i nie masz co żreć. Droga jest dla wszystkich, nawet jak jest kurwa płatna.

    3

    5
    Odpowiedz
    1. Ja też mam kamerę i już 3 złamasow z ciężarówek zgłosiłem na policję

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Jestem kierowcą ciężarówki. Milcz złamasie bo i tak mi nic nie zrobisz :)))

    4

    13
    Odpowiedz
    1. A ja chce właśnie zrobić prawko C+E hehe xD Jak zrobię to będę miał wyjebane, robota będzie i chuj, będę piosenki z anime słuchał do usranej śmierci. Ale najpierw puszczę „kraina lodu” pt „mam tę moc”

      3

      3
      Odpowiedz
    2. Jak to nie,zajedziesz mi drogę to cię zgłoszę na policję będziesz czwartym z kolei też mam kamerkę:)

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Omijaj autostrady i po problemie…

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Zakręć se śmigłem, bo zaczynasz gwiazdorzyć.

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Kierowcy ciężarówek też maja swoje chujnie. Muszą zdążyć na czas, nie moga prowadzić ani minuty dłużej niż wolno, bo wszystko na tacho sie zapisuje, niekiedy koczują wiele godzin czekajac na załadunek czy rozładunek. Masz rację, że trafiają sie takie kurwy, co to zajeżdżają Ci drogę i potem wyprzedzają przez kilometr albo więcej, choć za Tobą było pusto po horyzont. Takich to jebać. Ale czasem taki po prostu próbuje coś wyprzedzić, a że szybki nie jest, to czasem go dogonisz. No cóż, w sumie on też zapłacił za przejazd. Najwiekszą chujnią jest to, że autostrady mają tylko dwa pasy ruchu. Jakby były trzy, to od razu było by lepiej, choć na pewno znalazły by się takie kurwy, co środkowym pasem jadą 80km/h.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. A gówno mnie to obchodzi,jak ma blokować autostradę to niech się zajmie kopaniem rowów lepiej

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Dlaczego, do kroćset, piszesz „Oni” wielką literą?

    5

    0
    Odpowiedz
  9. A najgorzej jak ktoś taki wyprzedza na dwupasmówce, a tym jedziesz z naprzeciwka i masz śmierć przed oczami

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Może i masz rację ale po co się tak zacietrzewiasz? Nie masz innych problemów?
    Czasem trzeba tą chwilę poczekać i tyle. Oni też nie mają łatwej roboty.

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Zrobiłem w pare dni 3tys kilometrów, taka sytuacja trafiła mi się raz i trwało to 10s.
    Więc zapewne twój ból dupy wynika z tego że jesteś królem lewego pasa który napierdala długimi już kilometr do przodu bo oczekuje że lewy pas jest jego i ma być pusty.
    Zluzuj majty.

    10

    2
    Odpowiedz
  12. Beka z bólu dupy cebulaków tirowców, co oczywiście tysiąc ważnych powodów, żeby usprawiedliwić wkurwianie ludzi na drodze XD Każdy sie spieszy złamasy

    5

    3
    Odpowiedz
  13. Kierowcy ciezarowek to pojeby, jeden na mnie trabil bo nie mogl mnie wyprzedzic kiedy jechalem ze stala predkoscia, to po chuj mnie wyprzedzal? Kiedy oni wolno jezdza i tamuja ruch to jest oczywiscie wg nich wszystko ok.

    5

    3
    Odpowiedz
  14. Zacznij smierdzielu pracować jako kierowca to pojmiesz czemu wyprzedzają. A Capem to sam jesteś obrazajac tych ludzi . wiecej nie bede tlumaczyc bo i po co z patologiom gadac

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Ci wyprzedzający na drogach szybkiego ruchu i autostradach, to jeszcze pół biedy…
    Jadę sobie ostatnio Krajową 8, z Kodzka do Wrocławia, kto kiedykolwiek przejezdzal, ten wie, co to za droga; z najgorszą niegdyś sławą. Ruch tam panuje zawsze, jak na Rynku w Tuszynie we wczesnych latach 90-tych.
    Jadę 80-tką z dzieckiem półrocznym, toteż z duszą na ramieniu. Na więcej warunki (i zdrowy rozsądek) nie pozwalają. Aż tu, patrzę, zbliża się taki wagon, za kierownicą zakazana, dziobata morda leszcza, na oko we wczesnej 30-stej dekadzie życia.. Siada mi na zderzak i tak się ciągnie 5 metrów za mną. Do licha ciężkiego, po pierwsze primo, to kto wydaje te prawa jazdy komuś (a zdarza się to nagminnie), kto nie potrafi sobie przedstawić w tym pustym łbie, w którym wiatr hula, co może się wydarzyć, kiedy samochód poprzedzający będzie zmuszony nagle hamować. Ale to jeszcze nic. Nagle zabiera się ten burak do wyprzedzania. Nie byłoby w tym może nic nadzywczajnego, gdyby nie była to już niemalże powierzchnia wyłączona z ruchu, z wysepką i znakiem ”nakaz jazdy z prawej strony znaku”. Gdybym nie nadepnęła na gaz i nie zmusiła cepa do tego, żeby wrócił, to kretyn nie majacy za krzty zmysłu oceny odlegości z pewnością wjebałby się na tą wyspę, lub, co gorsza, staranował mnie próbując wrócić na swój pas. Ale uj tam, nie on straciłby w takim przypadku życie.
    Drugie podejście – próba wyprzedzania na pasie do skrętu w prawo dla przeciwległego kierunku. I znowu depnięcie na gaz i uchronienie debila i automobilisty nadjezdzajacego z przeciwka od pewnej kraksy. I trzecie, ostatnie podejscie, przed moim zjazdem na parking (bo z nerwów już nie szło utrzymać kierownicy pewnym chwytem) – Wysoka górka i podwójna ciągła – a z naprzeciwka Polski Bus wypchany po brzegi podróżnymi. Nie zważając na włąsne niebezpieczenstwo byc moze czychajace na szczycie tegoż wzniesienia przyspieszylam do 130 km/h po raz kolejny chroniąc kogoś od spotkania swego przeznaczenia… bo Kretynowi na bank nie wystarczyłoby 100 metrów na taki manewr. W przypadku puszczenia go tragedia byłaby tak pewna jak śmierć i podatki. Tego dnia żaowalam jak niczego innego w życiu nie posiadania kamery w samochodzie. Janusz kierownicy przepadłby z kretesem. I jebie mnie to, że kończy mu się tacho. Jestem równoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego i chcę, urwa, bezpiecznie dojechać do celu. Najmutniejsze jest to, że w większości przypadków śmiertelne wypadki są spowodowane przez osoby ”trzecie”

    1

    3
    Odpowiedz
  16. Najechali tu na ciebie, a ja powiem tak, masz rację.

    1

    1
    Odpowiedz

Zasrana zawodówka

Jestem pierwszoroczniakiem pięknej szkoły jakiej jest zawodówka. Nie poszedłem tu, bo byłem tłukiem ale chciałem mieć fach w ręku a tu co? GÓWNO już na starcie wysłali mnie do zamiatania i dorzucania węgla. Robię już tam przeszło miesiąc jako elektryk a jedyne co do tej pory zrobiłem to wkręciłem żarówkę na dodatek mój pieprzony majster sam powiedział, że tu się nic nie nauczę a na warsztacie oczywiście poziom rynsztoku tylko słowa na k na p i na ch oczywiście. Dopełnieniem tej chujni jest jeszcze to, że będę pracował miesiąc wakacji i po 3 latach sprzątania nic nie będę umiał to jest dopiero CHUJNIA

85
6
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Zasrana zawodówka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Japierdole, ale chujnia, powiem ci że była sytacja że gość zapierdalał 15h i dostał za to 40zł, zamiatanie przynoszenie noszenie węgla i drzewa do pieca w piekarni… ale trzy szychty i chuj, umowy żadnej wielkiej nie było.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Szkoda, że nie spróbowałeś z technikum. A może jeszcze nie jest za późno, żeby się przenieść?

    10

    0
    Odpowiedz
  4. Będziesz umiał sprzątać. Patałachu.

    4

    10
    Odpowiedz
  5. Kurwa gosciu, na kija się tam męczysz. Ja chodzę do technikum i mam tam ogarniętych ludzi i wgl jest wpożo. Rzuć to w cholere i weź coś lepszego. Umówmy się że sama szkoła gówno daje ale lepiej weź to pieprzone technikum i miej jak Tede wyje wyjebane.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Co to jest Tede?

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Co to jest wpożo?

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Pierdolić to może swego małego kolege w kroku po łbie. Poziom wiedzy ma taki sam jak mały przyjaciel.Widziałem tych roboly jak z 50 kg worami mają problem. Prawdziwie silny człowiek potrafi jedną ręką bez problemu poddźwignąć. Są mocni w gębach. Nie każdy robol jest mocny. Tu trzeba mieć warunki i genetyke, predyspozycje.

      0

      6
      Odpowiedz
      1. Chuja wiesz, robol ma mieć zapał i chęci do bycia silnym, genetyka i „predyspozycje” chuja znaczą, no chyba że masz stawy wyjebane i masz gówniane choroby serca astmę czy podobne gówna wywołane przez chemilaklia i GMO w żarciu..

        2

        1
        Odpowiedz
  6. Moja koleżanka z gimnazjum myślała tak samo jak Ty i poszła do szkoły zawodowej na kierunek kucharza. Cóż… w owej szkole patologia, a na praktykach była sprzątaczką. Wytrzymała do końca roku szkolnego, a potem przepisała się na ten zawód do technikum. 🙂

    9

    0
    Odpowiedz
  7. Synku życia się nauczysz! Jak pijany robol o IQ szympansa przypierdoli ci liścia dłonią jak dwa bochny chleba albo zobaczysz co to zapierdol to zdobędziesz więcej niż 5 lat studiów

    4

    7
    Odpowiedz
    1. Tak jest. BO POlaki mają być robolami i niczym więcej. Ucz sie „życia” robolskiego i nie marudź. Widać „panbuk” tak chciał że jesteś tylko robolem.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. Nigdy mnie nie przestanie dziwić ten polski debilizm. Jak do zawodówki to robol, a po politologii albo europeistyce na garnuszku u mamusi trzydziestoletni patałach to inteligent, sól tej ziemi, kurwa…

        3

        3
        Odpowiedz
        1. Dlaczego matołku obrażasz inteligentnych? Czy ty wiesz co to politologia choćby czy socjologia?Tylko powtarzasz te czerstwe slogany po innych cebulakach. Pewnie nie bo skąd robol ma to wiedzieć jak ogląda tylko Taniec z gwiazdami, MMA czy zalewa ryj z kolegami w spelunie. A seminarium duchowne patałachu jest dobre? To jest dopiero kierunek najlepszy bo nie ma po nim bezrobocia.Każdy politolog czy socjolog może zostać robolem ale mało który robol może zostać politologiem czy socjologiem. Najwięcej mają tu dopowiedzenia niedowartościowane mendy. Robol w naszym wspaniałym kraju jest na tyle tępy bo zadowolony z 2500 wypłaty za 12 godzin pracy i wrak ludzki po w wieku 40 lat.

          3

          1
          Odpowiedz
          1. Dobrze powiedziane.

            0

            0
            Odpowiedz
  8. A to nie lepiej było iść już do technikum, poziom trochę wyższy

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Kot szarobury …

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Miałem podobnie też tu była część mojej winy, gdyż nie dowiedziałem się dokładnie co oznacza 'technik mechanik’. Zamiast samochodowego miałem jakieś projektowania mostów, odlewanie kucie itd. A na praktykach sprzątanie i robienie ogrodzenia dla szkoły. Co lepsze mówiłem o tym rodzicom że chcę się przenieść to nie, bo 'nieuki do zawodufffki chodzo’, z humanistycznych miałem nawet dobre wyniki ale ujebałem z obliczeń i rok w plecy. Przeniosłem się na własną rękę do ZSZ i nie żałuję, miałem najlepsze wyniki w klasie egzamin zawodowy teoria 95 procent praktyka 6 mniej 89 procent i dziś pracuję w zawodzie. Gdybym tam został… To bym tylko siedział w ogórkach u niemca.

    10

    1
    Odpowiedz
  11. *jaką jest zawodówka

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Znajdź dobrą praktykę to się nauczysz. Najgorsze są takie miejsca ze starymi komuchami, którzy myślą, że myślą i że zjedli wszystkie rozumy.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. „Istnieje kilka sposobów na to, by zostać elektrykiem. Można skończyć odpowiedni kierunek studiów bądź obrać nieco krótszą drogę, jaką jest technikum. Uzyskanie uprawnień elektryka umożliwiają również poszczególne ośrodki egzaminacyjne, takie jak Stowarzyszenie Elektryków Polskich, Stowarzyszenie Inżynierów i Mechaników Polskich lub Stowarzyszenie Polskich Energetyków.”
    Myślę że jak nie jesteś tłukiem to zostaw tą szkołę i idź do technikum elektrycznego jeśli nie ma w twoim mieście to może jest w sąsiednim. Zdaj maturę i egzamin technika później możesz nawet na studia iść i będziesz brał kasę. Naprawdę rok straty w tą czy w tamtą nie ma takiego znaczenia. Koleżanka na fryzjerstwie zamiatała włosy i mieszała farby. Jedyne kto jej dał do obcięcia włosy to była rodzina ;v

    2

    0
    Odpowiedz
  14. I co marudzisz? Przecież będziesz miał świetny fach w ręku do zamiatania ulic i dorzucania węgla do pieca, takiemu to nikt nie dogodzi… ~ Analus, doradca zawodowy.

    6

    1
    Odpowiedz
  15. Tak wyglądają każde praktyki, pokazują Ci co Cie czeka jak nic w życiu nie osiągniesz.
    Taka szkoła życia.

    Ps.Zawsze zamiataj pod szafe, porządny praktykant nie wyrzuca śmieci do kosza.

    6

    0
    Odpowiedz
  16. To kurwa tak samo jak u mnie w miedzynarodowej korpo, gdzie jebią szczury po inżynierskich czy magisterskich studiach. Tylko bluzgi i myślenie niewolników. Oni mimo, że mają odrobinę więcej kasy niż większość to paradoksalnie mają jej mniej. W końcu muszą kupować złoty brokat z gówna i wcierać w ich tępe ryje. Synowie i kurwy chłopa oderwanego granatem od pługa. Chujnia i śrut.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Piekny wgląd w przyczyny historyczno-społeczne. Łapka w górę.

      3

      0
      Odpowiedz
  17. To ja tez poszedlem do zawodowki bo myslalem ze po 3 latach nauki je…nego zawodu bede ogarnial to i tamto ale oczywiscie zamiatanie i sprzatanie na hali było ważniejsze a potem od czlowieka po zawodowce wymagaja ch.. wie czego bo przeciez 3 lata praktyki hah. Zje..ny ten cały system nauczania do zawodu za 100 zł na miesiac a pracujesz jak zwykly robol a nie uczen i to przy najciezszej robocie bo tylko do tego praktykant sie nadaje DNO. To samo przezylem co ty :/

    8

    0
    Odpowiedz
  18. Ale co ty zawodówka taka super będziesz rozchwytywany i znajdziesz łatwo pracę za 7 złotych za godzinę ha ha ha a teraz serio znam chłopaka, który się „śmiał”, chciał mi obrzydzić liceum albo zazdrościł, nie wiem. Teraz pracuje i studiuje, teraz meritum: zarabiam 3 złote więcej od niego. Tak swoją drogą polska edukacja to jest DNO od podstawówki do studiów DNO, dobrze że zlikwidują gimnazja mała zmiana ale na plus. Jedno mnie tylko zastanawia jakim cudem polska ma tak wychwalaną na świecie edukacje, no ale ktoś z mojej rodziny żyje w anglii i jak opowiada o tamtejszej edukacji to ręce opadają.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Jaka rozchwytywana? Najlepsza polska uczelnia zajmuje miejsce w 4 setce rankingu światowego.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Takie rankingi ustala się na bazie wkładów finansowych na różne projekty naukowe, nowinki techniczne pomagajace w nauce itp.. Z Polską to jest tak, że pomimo lichego kapitału wkładanego w szkolnictwo posiadamy wysoko wykształconą kadre w porównaniu do innych państw, dlatego nie należy sie kierowac takimi rankingami.. Zwykle umięjętnościami lepszy wykształcony student po uczelni z przestarzałymi metodami nauczania, niż głupi Brytol po naładowanym hajsem Oxfordzie.

        2

        0
        Odpowiedz
  19. A powiadają, ze studia to chuj. Bzdura. Masz później duże możliwości, a fach w ręku po studiach też jest – jak nie – podyplomówka i będzie fach. Jak nie to „rób doktorat”:) Byle to lubić i być w tym bardzo dobry.

    5

    0
    Odpowiedz
  20. Tak czy inaczej skończysz lepiej niż po doktoracie na polskim uniwersytecie. Więc się nie denerwuj na zapas, może poszukaj innej szkoły zawodowej, poszukaj innego profilu. Nawet jeśli stracisz rok, to jest nic w twoim wieku. A od stresu można co najwyżej dostać raka.

    2

    2
    Odpowiedz
  21. Ja w latach 90 w technikum uczyłem sie na pamięć „na sprawdzian”, którymi nas katowali. Nauka to były suche teksty bez poparcia praktyką. Wogóle wszystko przestarzałe, brak materiałów, pomocy naukowych,itp. Na praktykach zawodowych uczyliśmy sie obrabiać metal tępymi pilnikami, pracowaliśmy na starych antycznych maszynach z czego niewiele działało prawidłowo. W późniejszych klasach to sie już tylko grało w karty.Może teraz jest lepiej choć wątpie.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. „Jestem pierwszoroczniakiem pięknej szkoły jakiej jest zawodówka. Nie poszedłem tu, bo byłem tłukiem”

    Jakiej jest zawodówka? TAK, KURWA JESTEŚ PIERDOLONYM TŁUKIEM!!!! ZABIJ SIĘ!!!!!

    0

    2
    Odpowiedz
  23. Kurwa z tego co pamietam to mozna sobei bylo samemu w zawodowce wybierac miejsce praktyk zawodowych? Wiedz ze ten zaklad gdzie praktykujesz dostaje od rzadu za Ciebie kurewska kase!!! Lepiej zmien miejsce i idz gdzies, gdzie sie nauczysz.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Stary zmień szkołę, najlepiej na technikum, dopiero 1,5 miesiąca nauki, to na spokojnie nadrobisz zaległości. Ja jestem w drugiej klasie technikum o profilu energetyk i jest zajebiscie. Klasę mam ogarniętą, praktyki w elektrociepłowni, owszem jest trudno, ale zawód bardzo przyszłościowy. I zapewniam cie że po 1 klasie technikum, będziesz miał większą wiedze niż po 3 latach zawodówki, naprawde.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Wszystko byście chcieli na szybko. Miesiąc i zamiatanie nie pasuje? Pokaz że chcesz, że potrafisz, że ci kurwa zależy. Ja tak zrobiłem zawodówke, technikum i studia, jednocześnie pracując 6 lat jako ślusarz, a teraz ponad 10 lat jako biuralista. I te magiczne 3tys. Netto jest. Jak patrzę na to młode pokolenie to ręce opadają. Roszczeniowe bachory.

    0

    0
    Odpowiedz

Fora internetowe

Forum internetowe jest z założeniem miejscem wymiany poglądów, dyskusji, itp jednak u nas jak wszędzie forum internetowe to targ, speluna, mordownia gdzie dochodzi do przepychanek słownych, chamskich odzywek, pospolite buractwo wylewa swój jad. Takie buraki dzielą sie na kilka typów. Zwykły prymityw czyli taki co używa rynsztokowego słownictwa, obraża każdego kto nie zgadza sie z jego zdaniem.2. Menda co nie umie niczego wymyślić więc wymyśla innym. Jak nie ma sie do czego przyczepić to trzeba sie przyczepić do ortografii i kropki. 3.Yntelygent co w yntelygientny sposób chce pokazać komuś kto tu jest ważny no i w „kulturalny” sposób kogoś poniżyć w stylu np. „Jak nie masz pracy po studiach to widać poszło coś nie tak”. 4.Kulturalny cham czyli taki co w delikatny sposób próbuje udowodnić komuś że jest w jakiś sposób gorszy, mniej ważny, itp. 5. Różni religianci, trolle, spamerzy, biblianci, fanatycy, itp.Nie ma miejsca w tym kraju gdzie człowiek by sie nie zdenerwował.

36
6
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Fora internetowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na szczęście Drogi Bracie, trafiłeś na zupełnie bukoliczny zaułek internetu, porośnięty kwieciem dowcipu i szumiący bystrym strumieniem świadomości jego użytkowników. Czyś kiedy widział tutaj trolla, prowoka lub nawiedzonego religianta? Alhamdulillah, niemasz takowych pośród nas i pozdrawiamy Cię gromadnie szczerym, szerokim i zębatym uśmiechem a ciepłem naszej życzliwości mógłbyś ogrzać przyszpitalne krematorium.

    17

    0
    Odpowiedz
    1. Może mam inne spojrzenie, ale na internecie jest mało fanatyków religijnych (chociaż się zdarzają np. tradycja na onecie) często natrafiam na ludzi obrażających religie w większości prymitywny sposób jak na kwejku, ale dopiero onet i tematy polityczne oraz religijne to już przechodzi wszelkie pojęcie i tych z prawa i lewa (kolejność przypadkowa) aż strach się bać jak jest na karachanie nigdy tam nie wchodziłem nie chce, a to co widzimy to niestety wierzchołek góry lodowej

      4

      0
      Odpowiedz
  3. Tych yntelygentnych kurwiów to najwięcej na demotach siedzi, banda ciuli, bana jeszcze ci dadzą dosłownie za nic, nawet jak przekleństw nie używasz tylko zastępujesz gwiazdkami takimi ******, debile, i oni twierdzą że mają powyżej 26 lat?

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Masz wiele racji. Kiedy pierwszy raz przeczytałam „napisz co cię boli” przyszłam tu z nadzieją, że to pewnie fajniejszy portal od chamstwa na WP. No niestety, bywa różnie, ale trochę przesadzasz. Pisze tu też spora grupa całkiem normalnych ludzi. Na chamskie, wredne czy po prostu idiotyczne komentarze nie ma sposobu. Zawsze, w każdym większym gronie znajdzie się ktoś, komu jest źle i cieszy się jak dokuczy albo ktoś komu się nudzi albo ktoś chce zaistnieć, a nie potrafi jakoś sensownie. Jedyna metoda to ich olewać. Chociaż czasem trudno.
    Ja jestem tą co zwróciła uwagę na kropkę po wg. Cóż, facet skierował do mnie kolejny chamski, jadowity i dłuugi tekst, a że już mi się nie chciało go czytać ani odpowiadać to zwróciłam uwagę na błąd na początku. Taka drobna złośliwość pod adresem nadętego gbura, który obrażał mnie za moje poglądy.
    Ps. Kto to są biblianci?

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Bibliant to bibliofil. Najczęściej taki co wkleja wszędzie te „prawdy” i cytaty z tej Biblii i próbuje tłumaczyć to na czasy współczesne. Takich fanatyków pełno wszędzie.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Bibliofil to miłośnik książek. Często też kolekcjoner starych, rzadkich wydań.
        A tych co w swoich wypowiedziach przytaczają cytaty z książek, prawdy i mądrości minionych pokoleń – ja popieram. Od zarania ludzie przeżywali podobne problemy egzystencjalne i byli wśród nich tacy co mądrze ubierali to w słowa. Co złego w cytowaniu ich słów jeśli komuś mogą pomóc?

        2

        0
        Odpowiedz
    2. A nazwa strony chujnia nic Ci nie mówiła 😀 hahaa ha ha. Jak chcesz dobrej odpowiedzi na swoje żale to idź na wizaż

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Hahaha, racja! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Chujnia do dupy niepodobna (robol zatwierdzający taki syf z mety w kazamatach naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego usiadłby sobie kichą stolcową na stalowym pręcie, po którym żwawo popłynąłby prąd).

    A poza tym Pana twojego dziwi, że ciebie, patałachu, to dziwi. Internet jest takim samym miejscem jak każde inne w Cebulandii (i gdzie indziej), tym samym obowiązują w nim te same prawa. Stąd na forach masz to co na ulicy czy w barze. /Mesio
    PS. Jedna z mądrzejszych lasek, jaką Pan twój kiedyś spotkał, twierdzi, że internet jest lustrem nas wszystkich… Więc możesz się przejrzeć, patałachu.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A jaja w tym lustrze będzie widać?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. „A jaja w tym lustrze będzie widać?”

        U ciebie nie, patałachu, bo jak każda beta masz tylko przerośniętą łechtaczkę… /Mesio
        PS. Głupie pytanie, głupia odpowiedź. 😉

        2

        0
        Odpowiedz
      2. U niektórych niestety, nie 🙁

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Wyjdź do ludzi

    0

    5
    Odpowiedz
    1. Mówi się inaczej: „Wstąp do ZOMO, wyjdziesz na ludzi”. 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  8. A czytasz coś poza interią, onetem i innymi śmietnikami informacyjnymi?
    Poza tym zapomniałeś o ostatnim punkcie, czyli – ty, wielce oświecony i elokwentny, jedyny, który jest mądry, bo reszta to idioci.

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Przestan uzywac internetu i problem z glowy..

    2

    1
    Odpowiedz
  10. Ale Ci się udało zjednoczyć Chujan 😉
    Z tym lustrem to niestety racja. Np. teraz – wkurwiają się na siebie nawzajem, szukają „dziury w całym”, komu by tu i jak dopiec, a jak się pojawi „wróg” – pełna solidarność :*

    0

    0
    Odpowiedz

Nie ma lekarstwa na naiwność i głupotę

Moja historia jest bardzo smutna i dołująca, ale tylko dla mnie, bo świadomie jestem głupią, naiwna pizdą, która ślepo wierzy, że kiedyś osiągnie pełnie szczęścia na dodatek z typem, który dyma mnie dosłownie i w przenośni. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że moja kobieca godność sięga dna i najgorsze jest to, że mimo iż bardzo mi to przeszkadza, to siedzę w tym syfie na dnie i pluskam się w pomyjach, udając, że to Moet Chandon. Oszukuje sama siebie, ale pomału zaczynam sobie zdawać sprawę, że tak naprawdę nie mam nic, oprócz małego syna, poza tym mieszkam z rodzicami w pokoju 2×3 razem z moim dzieckiem i facetem, którego ciagle nie ma, a jak jest to zazwyczaj tez go nie ma. Zawsze woli towarzystwo kolegów niz moje, nam zawsze poświęca ostatni wolny dzien, dzien święty, w którym leczy kaca. Jeszcze zeby było miło no to spoko, ale nigdy nie jest miło gdyż pierzemy brudy dnia poprzedniego, czyli sytuacje kiedy on po alkoholu mysli, ze jest panem świata, a tak naprawdę mógłby odegrać role życia w cyrku Zalewskim jako pajac. Potem sa przeprosiny, obiecanki cacanki, lelum polelum, a potem znowu chujnia – tylko z podwojoną siłą. Nic od niego nie dostaje, ani miłości, ani nawet szacunku, żadnych świadczeń materialnych. Jedynie same negatywne emocje. Nie chce tak żyć, ale nie umiem tego skończyć. Z każdym dniem jest coraz gorzej, a ja cały czas łudzę się, że będzie idealnie. Czuje jak ta sytuacja pomału mnie niszczy. Wiem… Jestem tchórzem. A może go kocham.

38
42
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Nie ma lekarstwa na naiwność i głupotę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dziecko ci tego nie wybaczy, idż do adwokata, komornik mu przemówi do rozumu.

    13

    0
    Odpowiedz
  3. Kończ wasć wstydu …. Chyba że czekasz aż ci wpierdoli… pierwsz, drugi raz, pote trzeci itd.
    RATUJ się jak najszybciej!

    7

    1
    Odpowiedz
  4. Im dalej w las tym więcej drzew. Przyjdzie taki moment, ze na pewno się rozstaniecie. Po prostu musisz do tego dojrzeć, bo lepiej na pewno już nie będzie….tylko gorzej….

    12

    0
    Odpowiedz
  5. Skoro dalej z nim jesteś, to chyba jednak lubisz być w pewnym sensie: poniżana, bita, zmuszana, szantażowana, gwałcona, niszczona psychicznie – jak 90% kobiet, którym miłość pojebała się z masochizmem. Miłość, to odwzajemnione uczucie względem drugiej osoby, a nie rodzaj niewolnictwa, w którym jedna osoba usługuje drugiej przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu.
    Jeżeli brakuje Ci motywacji, żeby zrobić porządek ze swoim życiem, to pomysł o swoim synu (który jak zrozumiałem, jeszcze coś dla Ciebie znaczy) i o tym, jaką chcesz mu zapewnić przyszłość.
    PS. I nie mów, że nie masz nic, bo wnioskując z Twojego stylu pisania, nie należysz do grona osób, których największym marzeniem jest: mieszkanie na kredyt, zgraja dzieciaków i partner pijak. A skoro tak, to masz jeszcze własne marzenia, których nikt Ci nie jest w stanie zabrać.

    30

    7
    Odpowiedz
    1. dobrze powiedziane!

      1

      2
      Odpowiedz
    2. Najgłupszy możliwie komentarz. Widać, że nie znasz psychologii. Winisz ofiarę znęcania psychicznego. To tak jakbyś winił 5 letnie dzieci, że były gwałcone przez rodzica.

      11

      0
      Odpowiedz
    3. Teraz nie dziwota że z nim jest, już po tylu latach razem i wspólnym dziecku.
      Wina wszystko lat młodości, że nie używało się rozumu gdy się angażowało z kimś bezsensownym w związek. Ale kolejni ludzie wciąż powtarzają ten sam błąd, nie myślą głową, tylko kierują się popędem, emocjami, nie zastanawiają się nad przyszłością tylko tu i teraz. Potem jest tyle tych rozwodów, czy po prostu zmian partnerów co jest właściwie tym samym co rozwód, tyle że bez formalności.
      [prawicowiec]

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Wy takie jesteście i to lubicie. Nie ma kogo żałować. Było nie być idiotką.

    17

    21
    Odpowiedz
  7. Ten ziomek to wygryw hehe

    10

    3
    Odpowiedz
  8. Spokojnie, sztucznym kobietom zablokujemy możliwość udawania miłości w stosunku do drani.

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Najwyraźniej nie wiesz co to jest miłość skoro niewolnicze przywiązanie do Twojego kata nazywasz 'kochaniem’

    16

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś typową kobietą. Emocje masz i to ci wystarcza. Kij tam, że negatywne, byleby były. Potwierdzasz typowe zwierzęce uwarunkowania do pobudzenia seksualnego twojej płci. I tyle

    23

    19
    Odpowiedz
  11. Jak kiedyś znajdzie dla ciebie chwilę to niech ci trzaśnie drugie. Będziesz miała 500+. A na poważnie to twój ojciec powinien go wyjebać z domu z hukiem nie pytając cię o zdanie i dziwię się że do tej pory tego nie zrobił.

    30

    0
    Odpowiedz
  12. Weź się w garść kobieto bo sobie życie marnujesz, z dnia na dzień jesteś starsza nie młodsza i masz mniej czasu na ułożenie sobie życia.

    11

    1
    Odpowiedz
  13. Cudownie: dysfunkcyjna rodzina dwojga patologicznych pół zwierzaków, sztandarowych produktów polskiej biedy, zaniedbania i stanu świadomości na poziomie dna. Oczywiście już powołaliście nową istotę do życia w waszej obmierzłej rzeczywistości. Istota owa, będzie niosła ciężar waszej głupoty do końca swoich dni, przez całe swoje ciężkie życie. Co ci tu radzić….i w jakim celu.

    25

    6
    Odpowiedz
    1. Rodzina najwyższą wartością. Co z tego, że dzieci całe życie siedzą na ulicy i uczą się robić rozboje.

      4

      1
      Odpowiedz
  14. sama piszesz w tytule że to co robisz jest naiwne i głupie, to czego jeszcze nie wiesz?

    12

    0
    Odpowiedz
  15. Chłop wykańcza Cię psychicznie i pewnie fizycznie, a Ty nie umiesz tego skończyć? Byłabym w stanie to zrozumieć, gdyby on był żywicielem rodziny, ale jak sama napisałaś nic od niego nie dostajesz – w tym również pieniędzy. Musisz sobie uświadomić, że taki człowiek się nie zmieni.. że z takim człowiekiem nie masz żadnych perspektyw na przyszłość. Przejrzyj dziewczyno na oczy, zanim będzie za późno i rzuć go w pizdu… Kawał chuja,reszta dziada!

    15

    2
    Odpowiedz
    1. Wszystkim łatwo oceniać a tak naprawdę to chuja wiedzą.Byłam kiedyś w podobnej sytuacji z tym że nie mieliśmy dzieci.ZACHCIAŁO mi się ratować kryminalistę.A bo przy mnie się zmieni i tym podobne bzdury.CHUJ TAKI JAK BATOREGO KOMIN.Traktował mnie jak gówno szmacił bił poniżał.Trwało to rok.A KAŻDY gadał zostaw go itd.A JA GŁUPIA że go kocham i tyle to chyba był tzw syndrom sztokholmski.Az pewnego dnia znowu mnie uderzył i wyjebałam kolesia w 3 minuty.I tyle.TERAZ mam wspaniałego męża.WIERZĘ w to że i w Tobie coś pęknie i pozbędziesz się tego kolesia,bo szkoda życia na bycie z kimś takim ludzie się nie zmieniają nie oszukuj się.Kopnij go w dupe i to szybko masz synka masz dla kogo żyć i kogo kochać. TAKIEGO CHWASTA TO PÓŁ MIASTA. Stać CIE na kogoś lepszego musisz tylko w to uwierzyć,trzymam kciuki i pozdrawiam.

      24

      5
      Odpowiedz
      1. Największą naiwność kobiet: on się dla mnie zmieni ” hahaha, tak głupie ze aż boli!

        10

        9
        Odpowiedz
      2. Wkurwia mnie jedynie to, że was wy baby, ktoś musi was totalnie zniszczyć i totalnie ZESZMACIĆ byście zaczęły myśleć tym deklem.. Potem nagle macie „wspaniałych porządnych kochanków” na których NIGDY niezwracałyście uwagi, ja powiem coś od siebie. Gdyby na mnie jakaś taka leciała, a znałbym jej historię poprzedniego związku, i ile tych związków miała… To NIGDY bym jej nie brał za żonę itd, inteligentny facet trzyma sie z daleka o takich dzid, tak naprawdę macie tylko już tych których znudziło życie kawalera i poszli na łatwiznę. Być może ja też kiedyś pójdę na to, ale znam swoją wartość więc „padliny mentalnej” nie wezmę nigdy. Choćby była szczera i chuj wie co jeszcze…

        11

        19
        Odpowiedz
  16. Z każdego bagna da się wyjść. Jeśli go kochasz, to wyślij go do AA. Truj mu o tym na okrągło. Mów, że to nic nie boli i że chcesz być z nim, ale nie z alkoholem. Jeśli nie pójdzie na to, to tylko separacja, albo rozwód. Niestety. Masz już dziecko i nie jesteś odpowiedzialna tylko za siebie – pamiętaj o tym. Jeśli szybko nie rozwiążesz problemu, to syn będzie DDA, a chyba tego nie chcesz. Tak właśnie działa patologia. Z rodziców na dzieci. Możesz uderzyć na terapię grupową dla ludzi współuzależnionych – tam jest sporo ludzi takich jak Ty, którzy sobie pomagają – nie będziesz się wtedy czuła z tym sama.
    Pozdrawiam.

    6

    1
    Odpowiedz
  17. Wierz se dalej w swoje szczescie. Nawet mi cie nie żal. Uwierz.

    3

    13
    Odpowiedz
  18. Na głupote najlepszym lekarstwem jest wykańczający fizycznie zapierdol po którym nikt nie będzie miał czasu na rżnięcie głupa,ale na to musisz jeszcze poczekać bo póki co trzeba wykończyć rolników indywidualnych,wykupić ziemie,wodę,lasy,łąki,jeziora,wprowadzić modyfikowane żarcie na stałe do biedronek,lidlów,żabek,tesco,carefourów a na koniec poczekać aż najsłabsze jednostki się wykończą i pozostaną najsilniejsze.

    3

    4
    Odpowiedz
  19. Twoi rodzice są chyba tak samo nieogarnięci jak ty skoro zgodzili się na taki układ i hodowanie w swoim mieszkaniu takiego chwasta. A może drobnomieszczańskie „co ludzie powiedzą” i „bękart to wstyd” zwyciężyły, więc trzymają taką atrapę dla pozorów „normalności” w życiu swoim i córeczki? Wywal łachmytę skoro traktuje cię jak szmatę. Niech płaci alimenty na dziecko i tyle.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Rodzice nie zawsze nie ingerują w nieudane związki dzieci bo „co ludzie powiedzą” i „bękart to wstyd”. To może kiedyś tak było. Teraz częściej nie ingerują bo wiedzą, że córka (syn) muszą sami dojrzeć do decyzji zakończenia związku. Ja np. nie chciałabym usłyszeć kiedyś od córki, że rozwaliłam jej związek (namówiłam do zerwania) bo MNIE się nie podobał. Może oni stoją z boku, zaciskają zęby i czekają, aż sama powie „dosyć”?
      Kto z nas, kiedy był zakochany i miał jeszcze nadzieję chciał słuchać rad rodziców?

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Skoro siedzi z niedorobionym kolesiem rodzicom na karku, to chyba powinna sama zrozumieć, że robi problem nie tylko sobie i działą egoistycznie. Na własny rachunek można dojrzewać do różnych decyzji nawet do późnej starości, ale to nie jest taka sytuacja sądząc po opisie. Nie wyobrażam sobie tolerowania we własnym mieszkaniu kolesia, który traktuje moją córkę jak szmatę i wraca sobie nawalony po nocach albo robi „nieprzyjemną atmosferę” kłócąc się z żoną. Pewnie datego tam w ogóle siedzi, bo ma mieszkanie za frajer i nic nie musi robić. Patologię trzeba przecinać nożem, a nie czekać aż zmutuje.

        8

        0
        Odpowiedz
  20. Idź do psychologa, on ci pomoże skończyć z gnojem.

    3

    0
    Odpowiedz
  21. Myślę, że pod tym co wydaje Ci się uczuciem do niego jest tak naprawdę lęk przed rozstaniem. Lęk przed tym, że sobie nie poradzisz, że nikt już Cię nie zechce. Czy naprawdę uważasz siebie za tak głupią i nieatrakcyjną, że wolisz być z facetem, który Cię nie szanuje i ogólnie ma gdzieś Ciebie i syna niż zaryzykować i pogonić go? Niestety, pewnie musisz przeżyć jeszcze więcej upokorzeń z jego strony, żeby dojrzeć do decyzji. A może nigdy nie zdobędziesz się na ten krok, aż przyjdzie czas, że pozna jakąś babę i sam Cię rzuci. Wybacz, że jestem tak obcesowa, ale niestety tak to widzę. Oszukujesz się, że będzie lepiej. Niestety, jeśli w pierwszych latach jest już tak, to może być tylko gorzej. On będzie przepraszał i obiecywał bo gdzie mu będzie tak dobrze – darmowy dach nad głową, wikt i opierunek. W łóżku kobieta, o którą nie trzeba się starać za wiele bo czasem potrzaska dziobem, ale łatwo daje się ugłaskać. Ty nie jesteś szczęśliwa, a pomyśl w jakiej atmosferze rośnie Twój syn? A rodzice? Masz lepszą sytuację od niektórych kobiet bo i bez niego masz dach nad głową i (mam nadzieję) wsparcie rodziców. Spójrz na siebie w lustrze i zapytaj – czy takiego chcesz życia?
    I na koniec jeszcze jedno – z tym facetem nie masz co liczyć na wspólny dom w sensie materialnym i niematerialnym.
    Ps. I nie nazywaj siebie, proszę „pizdą” i tchórzem. Jesteś dzielną kobietą, która próbuje ratować swoje marzenia o miłości, dobrym związku, kochającej rodzinie. Tylko, niestety nie Ty pierwsza i nie jedyna ulokowałaś uczucia w niewłaściwym facecie. I nie Ty pierwsza boisz się przyszłości z nim i bez niego. Ale Ty już jesteś samotna.
    Tą straszniejszą samotnością.

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się z tobą. To samo przeżywam teraz ja. Też mam dziecko ( a w zasadzie będę miała ) bo jestem dopiero w 3 miesiącu ciąży. Męczę się z facetem który chleje dzień w dzień i nie poszuka sobie normalnej pracy tylko łapie dorywcze fuchy. Na dodatek nie ma do mnie za grosz szacunku a fakt że zostanie ojcem jest mu całkowicie obojętny. Boję się bo na pewno będzie coraz gorzej. Mam jedyne wyjście : założyć sprawę o alimenty i się wyprowadzić. Ale boję się najbardziej tego że nie będę umiała sama sobie poradzić.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Nie jestem autorką Chujni tylko komentarza „Myślę, że…” ale po prostu muszę Ci to powiedzieć. Doskonale rozumiem kobiety, które zakochują się w różnego rodzaju czarusiach i manipulantach, a potem, chociaż nieszczęśliwe, nie są w stanie odejść bo kochają i „on się na pewno zmieni, to chwilowe, przecież mówił, że mnie kocha …” i na myśl o rozstaniu wpadają w panikę jak to będzie bez niego. Przechodziłam przez to. I jestem wdzięczna Bogu i wszystkiemu co można za to, że mnie zostawił bo przez te 3 lata było dla mnie za mało upokorzeń, żeby odejść. Przeżyłam to strasznie, jak bym straciła jakąś część siebie. Miałam szczęście, że nie mieliśmy dzieci. Wybacz, że piszę o sobie, ale chcę, żebyś wiedziała, że nie teoretyzuję. Zostaw tego faceta. Teraz, zanim się dziecko urodzi. Zostaw go, żeby ratować swoje życie i życie dziecka. Poczytaj wcześniejsze chujnie o dzieciach alkoholików. Czy chcesz dla tego maleństwa TAKIEGO ojca? Pomyśl też o sobie. Boisz się samodzielności, a co on Ci daje? Myślisz, że jak się dziecko urodzi będzie lepiej? Myślę, że gorzej. Będziesz sama z maleńkim, wymagającym uwagi i pracy dzieckiem i pijanym facetem, którego nie będzie obchodziło, że dziecko śpi, płacze albo, że jesteś zmęczona po nieprzespanej nocy itd. Sama sobie poradzisz, chociaż będą trudne chwile. Z nim masz – wybacz w końcu to Chujnia – przesrane życie.
        I dziecko też. Poszukaj wsparcia w rodzinie. Może mogłabyś wrócić póki nie staniesz na nogi. Pójdź do oddziału MOPSu w Twojej miejscowości. U mnie budują dom socjalny, w którym pierwszeństwo do mieszkania mają mieć samotne matki. Są różne formy pomocy i to nie wstyd się o nią zwrócić szczególnie, że to przecież głównie dla dziecka. A Ty też nie zasługujesz na taką chujnię przez resztę życia. Chciałabym za jakiś czas dowiedzieć się co u Ciebie. Może po niedzieli podam Ci nr Gadu. Jak będziesz chciała. Tak czy inaczej całym sercem jestem z Tobą. Pozdrawiam. E.

        3

        0
        Odpowiedz
  22. Odejdź od niego. Zrób to dla syna.

    5

    0
    Odpowiedz
  23. haha ja bym go wyrzuciła za same chodzenie gdzieś, myślisz że tam nie ma dziewczyn co umilają mu czas? Co robi z kasą? Jak myśli na pewno tylko alkohol? O nie chciał rodziny tak wyszło pewnie wpadka, pije bo nie chce siedzieć w pieluchach tylko się bawić. Pomóż jemu i sobie. Wykop go na zbity pysk, niech się bawi i płaci alimenty sądowo

    8

    1
    Odpowiedz
  24. Da dupy bez kondoma mimo ze nie warunkow do utrzymania dziecka (w ten sposob niszczy juz przyszlosc dziecka i zycie chlopa). Obraza sama siebie w tytule xD I jeszcze twierdzi ze jest cos takiego jak „godnosc kobiety”. Zabawne.

    4

    13
    Odpowiedz
  25. masz kobieto całkowitą rację popieram

    6

    1
    Odpowiedz
  26. Proponuję by Pani znalazła sobie kogoś porządnego ,kto zadba o Panią i fizycznie i psychicznie dając poczucie bezpieczeństwa.charakteru i psychologii nie zmieni się a pogłębiające się obraz tego człowieka doprowadzi Was do nieszczęścia.pozdrawiam mężczyzna

    13

    0
    Odpowiedz
  27. Tak to jest jak sie kobieta/dziewczyna wiąże z pierwszym lepszym buraczkiem jakimś łysym Sebixem w dresie zauroczona tatuażami lub bickami na sterydach ewentualnie białym BMW rocznik 2000 lub prowincjonalnym bawidamkiem w mokasynkach poznanym w dicho. Polskie dziołchy chcą chamów buraczanych więc dostają po gębach za swą głupote. „Choćby pił, choćby bił byle był” jest takie wiejskie powiedzenie. Czy trzeba coś dodawać?

    4

    5
    Odpowiedz
  28. Sama jeses sobie winna i bardzo dobrze ze tak skonczylas tak samo jak reszta twoich głupich kolezanek wolicie chamów od zwyklych dobrych chlopaków to teraz masz! A potem placz bo on juz nie taki jak kiedys a co innego sie spodziewaliscie ?? Wy tepe szmaty nadajecie sie tylko do jednego. Aby was wydymac dosłownie i w przenosni !

    6

    18
    Odpowiedz
    1. „Sama jesteś sobie winna…”
      To właśnie tacy „zwykli dobrzy chłopcy” są problemem i nieszczęściem dla wielu dziewczyn. Najpierw milutki, opiekuńczy itp. Ona naiwna myśli, że on kocha, a on tylko dupy chce, a jak zmajstruje dziecko albo ożeni się bo sobie wykalkuluje, że przy tej naiwnej, zakochanej gęsi będzie miał wygodne życie to potem wychodzi szydło z worka. Ale to ich, dziewczyn wina, że dały się omamić. Nie miały rentgena w oczach. Weź niepierdol. Gdybyś był tak dobrym chłopakiem za jakiego się masz to nie wypowiadałbyś się w ten sposób. Nie ma to jak kopać leżącego. Jesteś strasznym chamem.

      11

      1
      Odpowiedz
  29. kurwa myślę, że drugie i trzecie dziecko go zmieni na lepsze
    jak nie to jeszcze ze dwoje
    i będzie już 6 patologii, które tylko zaśmiecają naszą rasę, bo twoje dzieci będą takie same jak twój zjebany facet( plus głupsze o twoją głupotę)
    typowa kobieta z ciebie – nie wiesz czego chcesz, trochę chcesz a trochę się boisz,
    chuja on tam się zmieni – może na gorsze, bo zacznie bić dziecko niedługo
    wypierdol go z domu od razu i idź do psychiatry, może ma tabletkę, która ci pomoże

    4

    5
    Odpowiedz
  30. Chuj,nie komunizm .To wasza mentalność pańszczyźnianego chłopstwa.

    1

    1
    Odpowiedz
  31. Uciekaj… jak najszybciej

    0

    0
    Odpowiedz

3 tysie na łapę

Słuchajcie pizdeusze chujni. W związku z ostatnimi wpisami oświadczam wam (sprawdźcie na stronach GUS): 3 klocki na rękę czyli średnią krajową (ok. 4300 brutto) lub więcej zarabia zaledwie 30% naszego społeczeństwa (dlatego jest to średnia bo chujowa metodologia liczenia). A więc smutna prawda jest taka, że ludzie zarabiający te 3 klocki to 30% najlepiej zarabiających Polaków. Pozostali zarabiają mniej, najczęstszy zarobek to 2200 brutto czyli 1600 na rękę. Ponad milion ludzi zarabia najniższą czyli 1300. I kolejne milion na śmieciówkach poniżej najniższej (ochroniarze często za 5 złotych na zlecenie).

Także skończcie pierdolić, jak czytam chujnię, komentarze itd. to tu chyba sama elyta z Warszawki co minimum 5-7 kloców na rękę. Oczywiście pewnie część tu obecnych zarabia dobrze, ale większość to pewnie gimbaza albo studenciaki co jeszcze życia nie znają, ale wkrótce się dowiedzą że żeby tego piątala wyszarpać to 90% z nich będzie musiało wyjebać na zachód. Skończcie pierdolić, puszyć się i kurwa dowartościowywać.

Aha i żeby nie było, to że masz na umowie najniższą i ci Byczywąs pod stołem dopłaca 1500 to nie znaczy że zarabiasz 3000 na łapę. Jesteś po prostu dymany przez Byczywąsa. 3000 na łapę to około 4300 na umowie i normalne składki. Pozdrawiam i dziękuję. Chujanin zarabiający 3000 na rękę, pensję mimo wszystko zjebaną, ale w realiach naszego kraju i tak przyzwoitą.

58
6
Pokaż komentarze (66)

Komentarze do "3 tysie na łapę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja dostałam w Krakowie zaraz po studiach za 5000 brutto na umowę o pracę, z opieką medyczną prywatną, dopłatami do języków szkolnych, dopłatami do jedzenia, i zwrotem za powrót taksówkami po nocy, ze znajomością ang plus inny obcy w dziale IT, oczywiście na słuchawce. Jutro idę na szkolenie, pewnie nie dam sobie rady, bo do dupy jestem z It i nie rozumiem ludzi z magrebu,ale chcoiaż 3 miechy chciałabym wytrzymać.

    0

    11
    Odpowiedz
    1. W Krakowie to zupełnie inne są wypłaty.Mieszkam w Tarnowie,pewnie wiesz gdzie to.Masa ludzi wyjeżdża do krk własnie bo tu na start przy nawet sprzątaniu można mieć te 10zł/h co w moim mieście jest 5-6zł i to w ciężkich branżach nieraz.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. no ale obczaj sobie najzwyklejsze dziadowske pokoje na obrzeżach 700 zł plus opłaty ( w zimie do 200 zł za ogrzewanie na miesiąc dodatkowo), plus bilet na jeden przelot mpk 4 zł dla dorosłego. Ja akurat mieszkam pod krk, ale w mieście? zarabiasz 4000 zl na reke a 900 zl musisz oddać za pokoj, o kawalerce to nawet nie myslę. Do tego transport publiczny ok. 150-300 zł (autem nie wjedziesz do centrum i się nie opłaca płacic za parking), paliwo i wychodzi na jedno. Takie miasto jest dobre dla singli i ludzi po studiach, bo później jak się nie wespną na to 6-8 tysi,to na rodzinęi kredyt w mieście nie będzie ich stać.
        Plusem jest to, że łatwiej znaleźć coś w zawodzie.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. O! Ja też z Tarnowa

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Przyznam sie, że ja jestem jednym z tych, którzy nabijają sie z tego typu zarobków.
    Żeby nie było, sam zarabiam widełki 5-6 tys i wciąż uważam to za ochłapy, mimo, że w obliczu statystyk może wydawać się, ze jest to dużo.
    Coś ci powiem autorze. 6000zl, miasto wojewódzkie.
    1500zl- kredyt za mieszkanie
    800zl- na paliwo, bo jadąc codziennie do pracy 30km z czego 15 przez miasto w korkach to auto żre jak smok
    1000- jedzenie
    500- opłaty, rachunki
    800- rata za auto
    Zostaje 1400zl na: ciuchy, hobby, silownie, suplementy fryzjera, wyjscia do kina, restauracji z kobietą, całą masą nieprzewidzianych wydatkow jak chocby naprawa auta, ubezpieczenie czy mandat, albo prezenty urodzinowe. Jak coś zostanie jakimś cudem to odkładam na wakacje.
    Podsumowując, 6000zl na najzwyklejszą egzystencję bez szaleństw.
    To teraz powiedz mi jak solo przeżyć za 2 czy 3 tysiące?
    Jak dostałeś mieszkanie po babce to dziękuj bogu, ale w innym wypadku to co?
    Pokój że studentami w wieku 30lat? Do roboty jeździć autobusem i tramwajami z 3ema przesiadkami a na obiad wpierdalac parówki z makaronem?
    Słyszałem, że mniej niż 10% Polaków zarabia więcej niż 5000zl.
    To teraz się rozejrzyjcie w większych miastach po ulicach, po galeriach. Wstyd wjechać na parking autem starszym niż 3 lata, wszyscy pełne siatki markowym ubrań, ludzie wystylizowani od stóp do głów jak Wojewódzki, jak po ulicy przejeżdża panamera za 300 koła to nawet nikt już nie zwróci uwagi, a bmw x6 za 100tys to już co drugi szaraczek rozbija.
    Ja się kurwa pytam gdzie ta bieda i gdzie te 2000-3000zl na łapę u większości polaków jak tu kurwa stan życia już jest uskuteczniany jak w Szwajcarii niemalże?
    Mieżcie jak najwyżej. Przestańcie zadowalać się ochłapami. Jeżeli ktoś jest zadowolony z rocznego zarobku rzędu 36-40 tys, to niech sobie uświadomi, że w każdym mieście są tysiące ludzi, którzy za tyle to kupują zegarek do kolekcji, albo błyskotke dla żony na imieniny.

    15

    21
    Odpowiedz
    1. Bracie Chujaninie, ale napisz nam jeszcze w jakim ty mieście mieszkasz. Wawa? Wrocek? Bo uwierz że Polska to nie są tylko aglomeracje. Zarabiając 5-6 w dużym mieście to masz standard 2-3 tysie w małym mieście. W małym mieście ludzie płacą 500-700 za kredyt. Do pracy często dojdą na piechotę bo mają maks 10-15 minut. Kina, knajpy itd. też w małych miastach są tańsze (nawet o połowę, u mnie w niezłym lokalu nie w spelunie za piwo płacisz 4-5 złotych, w Wrocku poniżej 8 zapomnij, chyba że osiedlanki). Podobnie usługi. Idź do fryzjera w mieście 30 tyś ludzi a idź w Warszawce. Śmiejesz się z Janusza 3 tysie ale zapewne nie żyjesz lepiej od niego, niestety.

      9

      0
      Odpowiedz
    2. Witam tutaj autor chujni. Jeżeli masz 5-6 tysięcy na rękę to jesteś wśród 10% najlepiej zarabiających Polaków. Dodałem komentarz i jest tam link i statystyki GUS. Czy to ochłapy? Generalnie tak, zważywszy że w UK tyle zarabia zamiatasz ulic i sprzątaczka myjąca pisuary. Nie twierdzę przecież że te 3 tysiące to dużo. Nie twierdzę że 5-6 tyś to dużo. Polacy zarabiają zdecydowanie za mało!

      W chujni chodzi mi bardziej o to, że czytając komentarze czy to na chujni czy innych portalach można odnieść wrażenie że 80% Polaków zarabia minimum 5 tysięcy na rękę. A prawda jest jaka jest, z tego prosty wniosek że większość ludzi ściemnia żeby się dowartościować.

      8

      0
      Odpowiedz
    3. W Warszawie mieszkasz? W dużych miastach faktycznie ciężko zauważyć biedotę, tu właśnie powstają nowe projekty, tu mają siedziby największe firmy (co za tym idzie często jeżdzą samochody firmowę z lizingu) ale Warszawa to tylko około 2mln, a jak to ma się do reszty 38mln? Przejedz się gdzieś na wakacje po Polsce nie używając autostrad to zobaczysz biedę i chatki z gówna/drewna

      5

      1
      Odpowiedz
    4. „Pokój że studentami w wieku 30lat? Do roboty jeździć autobusem i tramwajami” – wyjaśnij co jest w tym złego? Frajerstwo to jest w wieku 30 lat: mieć żonę, dzieci, kredyt na mieszkanie/dom, samochód etc. i żyć jak dziadek. W USA 40 latkowie wynajmują pokoje w domach i są już czasem na emeryturach.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. to że ty nie masz żony, dzieci, domu lub nawet dziewczyny to nie znaczy,że to jest frajerstwo. Jak się ma rodzinę to się myśli długofalowo. tzn. Po co płacić za wynajem 1100 zł, jak można wziąć kredyt i mieć 1400 raty miesięcznej na coś co później zostawisz dzieciom/ wynajmiesz.

        3

        2
        Odpowiedz
    5. Rata za auto 800 i trzeba naprawiać? Kolejny milioner…

      0

      0
      Odpowiedz
    6. „To teraz powiedz mi jak solo przeżyć za 2 czy 3 tysiące?” No a ja żyję. 860 kredyt na kawalerkę, 800 jedzenie, 500 opłaty, 200 zł paliwo do starego lanosa, po knajpach nie chodzę, czasem tylko do kina i jakiś ciuch, żarcie kupuję z biedry selgrosa i auchana na promocjach i nawet 12 tysi oszczędności na czarną godzinę ujebałem. Tylko co to za życie – wegetacja…

      0

      0
      Odpowiedz
    7. Noż kurwa, to i tak dużo ci zostaje. Ciesz się, że w ogóle ci zostaje. Przeprowadź się na zadupie, gdzie ja mieszkam i tu sobie spróbuj kurwa pożyć.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Pomimo, że się nigdy nie spotkaliśmy, to Pan twój -ledwie rzucił okiem na wypociny nędzne twoje- wie, patałachu, że jesteś debilem. Nic dziwnego, że zapierdalasz za grosze i wkurwia cię, że inni zarabiają lepiej.

    A wiesz, skąd Pan twój wie, że jesteś debilem? Z twojej chujni. O tu, w tym fragmencie, niżej zacytowanym, już to pokazałeś:

    „smutna prawda jest taka, że ludzie zarabiający te 3 klocki to 30% najlepiej zarabiających Polaków. Pozostali zarabiają mniej, najczęstszy zarobek to 2200 brutto czyli 1600 na rękę.”

    Pewnie dalej nie wiesz, dlaczego to dowodzi twojego ograniczenia umysłowego, co? A to proste jak konstrukcja cepa… Jeśli średnia krajowa wynosi 3 tysie na rękę i ma ją 30% a reszta ma mniej, to z prostego rachunku matematycznego, oraz ze zwykłej logiki, wynika, że ta grupa nie może być najlepiej zarabiającą. Bo to jest ŚREDNIA. ŚREDNIA, BARANIE. A średnia z definicji nie może być wyższa niż najwyższe zarobki. Tyle logika. A matematycznie. Jeżeli 30% zarabia 3000 a 70% poniżej 3000, to za chuja z tego nie wyjdzie, że średnia to 3 tysie.

    Patrz, baranie, i ucz się tego, czego cię w podstawówce nie nauczyli. Masz 10 osób. 3 gości z tego to te twoje 30% z tymi twoimi „najwyższymi zarobkami” 3 tys. Pozostałych 7 to reszta, która zarabia mniej. Dla uproszczenia niech zarabiają po 2 tysie. Czyli jest: (3 x 3000) + (7 x 2000) i to się równa 23 000. I to dzielimy przez 10 osób i wychodziłaby średnia: 2,3 tysia na łebka. A średnia jest, jak sam stwierdziłeś, 3 tysie, nie? Widzisz, baranie?

    A teraz jak jest naprawdę z tymi zarobkami…

    To dane z 2012 roku (teraz są oczywiście nieco wyższe zarobki i wyższa średnia, ale procentowo zapewne rozkłada się to tak samo).

    Około 10% zarabiało poniżej 1200 na łapę.
    Kolejne 8% zarabiało od 1,2 do 1,4 tys.
    48% miało od 1,4 do 2,8 tys.
    14,5% miało pensję wynoszącą od 2,8 tys do 3550.

    Cała reszta, czyli 19,5% ZARABIAŁA POWYŻEJ tych 3,55 tys zł netto miesięcznie. I tak:

    -ponad 7 tysi na łapę miało 3,5% Cebulaków.
    -ponad 19 tysi na rękę miało 0,02%.

    Reszta, czyli ta 0,01%, zarabiała taką kasiorę, że spazmów byś, patałachu, dostał, widząc choćby część z tego.

    Jaki z tego wniosek?
    Następujący. W połowie 2012 roku średnia krajowa wynosiła 2,64 tysia netto. Ergo: powyżej tego zarabiało na pewno minimum 34% Cebulaków. A prawdopodobnie parę punktów procentowych do tego można jeszcze dodać z wcześniej wymienionej grupy, która zarabiała od 1,4 do 2,8 tys.

    Tak więc podsumowując.
    1. Średnia to nie to samo co maksymalne zarobki.
    2. Circa 40% Cebulaków zarabia powyżej średniej (w tym wielu grubo powyżej).
    3. Znaczny procent oscyluje w okolicach średniej krajowej (wylicz to sobie z tych 48% zarabiających (wtedy) od 1,4 do 2,8 tys.
    4. Jedynie 10% ma minimalną.
    5. JESTEŚ DEBILEM.
    /Mesio

    PS. 1. Nie pierdol Panu twojemu za uszami głodnych kawałków, że imbecyl taki jak ty (dowód masz powyżej) zarabia 3 klocki. Nawet cegły na budowie trzeba umieć liczyć a z liczeniem i rozumowaniem to u ciebie krucho. 2. Pan twój zakłada jednak, że umiesz liczyć do trzech, więc weźmiesz, patałachu z niedorozwojem połączonym z wtórnym analfabetyzmem, w łapę trzy banknoty, na których, jeśli masz kłopot z cyferkami, przeliterujesz napis: „STO ZŁOTYCH”, i stawisz się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Po przejściu wstępnej selekcji i postawieniu trzech znaków „X” pod kontraktem, którego czytać nie musisz, bo to i tak nie na twoją głowę, damy ci niepowtarzalną ofertę awansu z grupy społecznej zarabiającej minimalną do tych 8% zarabiających szczebelek wyżej (minus podatek i koszty) i to ci starczy, żeby być happy. Wyżej nie podskoczysz do usranej śmierci nigdzie. Więc śpiesz się, póki Pan twój się nie rozmyślił.

    6

    15
    Odpowiedz
    1. Prostaku, piszesz o medianie a prawda jest taka że średnią zarabia 30%. Poczytaj o metodologi liczenia średniej w Polsce.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Nie będziesz, patałachu, Pana swojego, Mesia, uczył (zdanie to przepiszesz 100 razy).
        Primo, Pan twój wie, jak liczą średnią krajową. I niczego to nie zmienia.
        Secundo, jak już nawet sama nazwa wskazuje, do obliczenia średniej krajowej liczy się średnią a nie medianę. /Mesio

        PS. A na przyszłość poczytaj choć trochę na dany temat, tłuczku, zanim się wypowiesz.

        2

        5
        Odpowiedz
    2. Mesio swoim wpisem udowodniłeś tylko, iż aborcja powinna być dozwolona do 20 roku życia (więcej lat ci nie daję, pewnie jesteś stulejarzem). Masz napisane jak byk w chujni że taka jest średnia krajowa ze względu na chujową metodę liczenia przez GUS.

      A tak w ogóle to nie jesteś mesiem tylko jakimś podszywem, prawdziwy meś by zabawny i bardziej błyskotliwy. A ty pierdolisz 3 po 3 i to w stylu że z j.polskiego w podstawówce miałbyś maks 2+.

      14

      0
      Odpowiedz
      1. „A tak w ogóle to nie jesteś mesiem tylko jakimś podszywem”

        Pudło, patałachu.

        Pan twój -którego na ogół głupota drażni- po prostu ma ostatnio wyjątkowego wkurwa na wszelakich idiotów, których się namnożyło ponad normę (bo w tym pierdolonym socjalistycznym „opiekuńczym” syfie nie działa darwinizm i przez to nadmiar tępego bydła nie wyginął, tylko się mnoży) i nie chce mu się z nimi bawić, więc po prostu skupia się na merytoryce, darując sobie finezję. /Mesio PS. A z polskiego w podstawówce Pan twój miał 3. Bo uczył się jak chciał, tego co chciał, i co było Mu potrzebne, resztę zlewał ciepłym moczem i Mu nie zależało na ocenach. A po drugie, za jego czasów w szkołach wymagali. Dzisiejsze gimbusy miałyby problem 3 klasy starej podstawówki skończyć.

        0

        7
        Odpowiedz
      2. Aborcji nie powinno być, bo jak pokazuje historia nie wyskrobano tych co trzeba.

        3

        0
        Odpowiedz
    3. Około 10% zarabiało poniżej 1200 na łapę.
      Kolejne 8% zarabiało od 1,2 do 1,4 tys.
      48% miało od 1,4 do 2,8 tys.
      14,5% miało pensję wynoszącą od 2,8 tys do 3550.

      Mesiu kurwiu, czyli wychodzi z tego że 80% zarabia max 3550, czyli to co pisal cebulak w chujni że 70% ludzi zarabia ponizej 3 tyś na ręke się zgadza, więc o chuj ci chodzi w tym wywodzie, bo nie wiadomo co się wkurwiasz.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. „Mesiu kurwiu, czyli wychodzi z tego że 80% zarabia max 3550, czyli to co pisal cebulak w chujni że 70% ludzi zarabia ponizej 3 tyś na ręke się zgadza, więc o chuj ci chodzi w tym wywodzie, bo nie wiadomo co się wkurwiasz.”

        No nie całkiem wychodzi to, co autorzyna chujni pisał, patałachu. A, jak to mówią, prawie czyni różnicę.

        Primo. Dane, przytoczone przez Pana twojego, pochodzą sprzed 4 lat. Tak więc dziś Cebulaki nominalnie zarabiają nieco więcej niż wtedy. Dlatego nie odnoś się tak do samych kwot zarobków co do procentowego rozkładu zarobków. A ten jest taki, jaki Pan twój przytoczył (mniej więcej).

        Secundo. Autor chujni napisał, że 30% zarabia najwięcej i to ich zarobki wynoszą średnią krajową, która w praktyce jest max co Cebulak jest w stanie zarobić. A Pan twój przytoczonymi danymi udowodnił, że to nieprawda. Bo kilkadziesiąt procent Cebulaków – circa 40% społeczeństwa- zarabia GRUBO POWYŻEJ ŚREDNIEJ KRAJOWEJ. Kolejne kilkadziesiąt procent ma średnią krajową (lub coś koło niej) a dopiero reszta ma mniej (w tym tylko 10% zarabia minimum socjalne).

        Czyli ni chuja ci nie wyjdzie, że 80% ma poniżej średniej krajowej, gdy circa 70% społeczeństwa to przedział: od okolic śr. krajowej do samego szczytu nieosiągalnego nawet dla Byczywąsa. Tak, patałachu, wbrew powszechnemu mniemaniu w Bolanda nie być tak źle (przynajmniej do czasu pokarania nas PiS-em, Kukizem, ONR-em i innymi pierdolonymi pomiotami). Tylko mniej więcej 1/3 zarabia słabo (a tylko 10% ma minimum). A na ogół jest sama sobie winna takiego stanu rzeczy.

        A już na pewno nigdy w życiu nie ma prawa wyjść, że średnia to szczytowe zarobki, bo po prostu to jest fizycznie niemożliwe.

        Ergo. 1. Autor powypisywał debilizmy (dlatego, że, jak każdy bezmózgowiec, prawdopodobnie wyszedł z założenia, że jak on i jego kolesie od piwa mają chujowe zarobki, to reszta też takie ma; uznał to za pewnik, mierząc świat tylko wg siebie i mając w dupie statystykę i zasady badań (jakichkolwiek), i tym samym popełnił podstawowy błąd, który wypaczył mu rzeczywistość). 2. A ty i reszta patałachów moglibyście się nauczyć czytać ze zrozumieniem. /Mesio PS. PS-a nie będzie.

        0

        1
        Odpowiedz
    4. Mesiu, ty to taki hipokryta z dildo w dupie. Najpierw wyzywasz nas od patalachow bo za malo zarabiamy, a potem nam proponujesz prace za darmo w obozie pracy. Wiec o co chodzi?
      Baterie w twoim dildo sie koncza?

      10

      0
      Odpowiedz
      1. „Mesiu, ty to taki hipokryta z dildo w dupie. Najpierw wyzywasz nas od patalachow bo za malo zarabiamy, a potem nam proponujesz prace za darmo w obozie pracy. Wiec o co chodzi?”

        Bo jesteście patałachy i dlatego marnie zarabiacie. Wot, błędne koło… Do kogo pretensje?
        A skoro trafiają się idioci, to czego się dziwisz, że Pan twój korzysta?
        Proste? Proste, jak konstrukcja tego dildo, o którym tak marzysz. /Mesio
        PS. A baterii Pan twój nie potrzebuje. 😛

        0

        4
        Odpowiedz
        1. Dziękuję Mesiu, jesteś prawdziwym przyjacielem. Roman

          0

          1
          Odpowiedz
    5. Jakiś ty miałki, człowieczku.
      Wystarczyłoby, żebyś usunął ze swojego posta słowa takie (wymieniam po kolei): „patałachu”, „debilem”, „debilem”, „BARANIE”, „baranie”, baranie”, „patałachu”, „DEBILEM”, „imbecyl”, „patałachu z niedorozwojem”.
      Po chuj tyle jadu… Przez takich jak ty, czasem nie chce mi się zaglądać na chujnię.
      Ja ciebie nie szanuję jako człowieka, wybacz.
      Tym samym, nie sil się na debilną odpowiedź, mam ją w dupie. Zważ. Zrozum. Mam w dupie twoją odpowiedź, nie ciebie. Dociera?
      PS. Admin, oprócz wyimaginowanego limitu na ilość przekleństw może wprowadziłbyś limit na ilość inwektyw? Chyba nie trzeba podawać Ci linka do definicji kultury osobistej na wikipedii?

      11

      0
      Odpowiedz
      1. Nie będziesz Pana swojego, Mesia, uczył jak ma się wysławiać, patałachu (ty też to przepiszesz 100 razy).

        Poza tym Pan twój uważa, że należy mówić jasno i bez owijania w bawełnę. Może, boli, ale ma boleć, za to jakie bzdety, bando baranów, klepiecie. Ma boleć, żebyście choć czasem ruszyli łbami, przemyśleli to i owo i powyciągali wnioski, to może wtedy was przestanie boleć.
        A reszta to odrobina kolorytu 😉 /Mesio

        PS. I nie podjudzaj wyrobnika tyrającego przy obsłudze portalu przeciwko Panu twojemu, patałachu, bo co on by bez pana twojego zrobił… 😉

        0

        3
        Odpowiedz
        1. I tak to jest w tym kraju. Mesio czy inny heros, ważne żeby dojebać i opryskać gównem. Szkoda tylko tej części normalnych ludzi, bo jak na to patrzę z dystansu to muślę sobie że nic więcej nie jesteście warci tylko tego burdlu w tym waszym grajdole. Tak piszę z Anglii, zdrajca, nieudacznik, zmywak i co tam jeszcze taki mesiu może napisać. ..

          1

          1
          Odpowiedz
          1. To troll zwykły pospolity

            0

            0
            Odpowiedz
    6. Ja jebię ale ten mesio przynudza. Nie doczytałem do końca, idiota na idiocie w tym kraju siedzi, co jeden to lepszy, banda złośliwych polaczków…

      3

      0
      Odpowiedz
    7. Ty mesiu sresiu czy jak ci tam, masz chyba wielkie kłopoty ze swoim charakterem, a to bardzo nieprzydatna cecha w życiu

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Słyszycie, prostytuty? Macie tylko 100-200 zł. za numerek, jak na normalnej umowie miałybyście 500zł. i normalne składki, do tego państwowego alfonsa.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Odwal się, będę obciągała, za ile będę chciała. /Ziuta, ulicznica PS. A w tym tygodniu, w ramach promocji, od 22 do północy grzyb i zaktualizowanie bazy wirusów gratis.

      0

      1
      Odpowiedz
  6. Statystyki są zawyżane przez mniejszą,najbogatszą,obrzydliwie bogatą część społeczeństwa.To jest prezesów,polityków,właścicieli wielkich firm.Obliczanie średnich zarobków to bzdura.Zawsze uważałem że powinna być liczona o ile się nie mylę tzw. mediana czyli wynik najczęściej się powtarzający.Wtedy pewnie by wyszło że przeciętny Polak zarabia właśnie te 1300zł.A odnośnie zarobków to w moim mieście kupa ludzi robi za 800zł/miesiąc i nie są to ochroniarze a ludzie zapierdalający np.na hucie.Jak ktoś ma tą minimalną pensję to już jest kimś…Także zarobki są mocno zależne od regionu.Tak samo jak podejście do zarobków,dla niektórych 2000zł to mało,u mnie to wręcz bogactwo.Za to ceny mieszkań,mediów,usług są w mym rejonie tanie.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Mediana dzieli populację na połowy. W tym przypadku mediana powie Ci, ile wynosi graniczna wielkość zarobków, dla której połowa społeczeństwa zarabia mniej, a druga połowa więcej. W Polsce mediana wynosi coś 3800 brutto. Natomiast wartość najczęściej sie powtarzająca to dominanta, albo inaczej – moda. Niestety struktury zarobków nie da sie opisać jedną miara statystyczną, choćby dlatego, że jest to rozkład wielomodalny. Miary takie jak średnia arytmetyczna czy mediana same z siebie tez gówno mówią. Informację o średniej (arytmetycznej) należy uzupełnić informacją o wartosci odchylenia standardowego, a w przypadku mediany potrzebne jest odchylenie ćwiartkowe. Tylko że 99% społeczeństwa i tak tego nie zrozumie, bo statystyka w polskim szkolnictwie pojawia się dopiero na wyżsych uczelniach i to też tylko na niektórych kierunkach. Podsumowując – bez chociazby liźnięcia statystyki nie należy myśleć o średnich, medianach itd. A tak w ogóle, jak kto liznął statystyki to zgodzi sie, że liczenie średniej arytmetycznej z zarobków jest pozbawione sensu.

      3

      1
      Odpowiedz
    2. W morzu roszczeniowych małolatów i marzycieli czasem odzywa się głos rozsädku… smutny ale prawdziwy. W konfrontacji zmarzeniami chujan biznesmenów ginie z kretesem. Dziś jednemu chujanowi było mało 6000, ręce opadajä. Cóż, pozostaje przywyknäć i traktować portal jak kabaret, inaczej człowiek będzie ostatnim zarabiającym 2 tysiące na rękę… nie ” tysie”PS. Sami jesteście takie tysie, kurwa.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. 3k dla kawalera? Tak, to jest przyzwoita stawka.
    Dla kawalera.

    6

    0
    Odpowiedz
  8. A co takiego w życiu zrobiłeś żeby zarabiać 5 tysi na rękę? Co umiesz kurwa, w czym jesteś dobry? Myślisz, że przedsiębiorcy srają pieniędzmi i tylko myślą jak wszystkich dookoła wydymać? Każdy narzeka na pracodawcę a potem jak taka firma pada to jest poruta w całej okolicy bo ludzie nie mają co do gara włożyć i okazuje się że rewelacji nie było ale jednak.
    Jak podrośniesz i spróbujesz może podziałać na własną rękę to zrozumiesz ile to kosztuje stresu, nerwów, niepewności i użerania się ponad wszystko z ludźmi, płatnościami, urzędami itd. I każdy tylko rękę wyciąga – daj, daj,daj.

    4

    3
    Odpowiedz
  9. Prawie ze wszystkim się zgadzam, bo sam to piszę wielokrotnie i przy niemal każdej okazji, ale od „warszawki” się odwal, bo tu ludzie zapieprzają za grosze jak wszędzie. Owszem są w Warszawie posady dobrze płatne, ale z wszelkich prac z niższej i średniej półki przybysze z wiochy zrobili gułag i jebaninę za półdarmo, a teraz jeszcze przywiało tu masę Ukraińców.

    2

    1
    Odpowiedz
  10. W Polsce miałem 17zł/h czyli moja wypłata wynosiła jakieś 3400 zł na miesiąc. Jestem kawalerem i nie prowadzę rozrzutnego trybu życia. I uwierzcie lub nie, ale z tej kasy nie byłem w stanie odłożyć w skali roku nawet 10000 zł. Nie wyobrażam sobie jak można zarabiać poniżej 2000/m-c i za to przeżyć. Przecież to jest wegetacja i normalne niewolnictwo. Ja postanowiłem spierdolić gdy tylko nadarzyła się okazja.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. Nie mogłeś odłożyć bo jesteś jebanym idiotą. hehe

      2

      3
      Odpowiedz
      1. Myślę, że jednak większym jest ten, który nazywa tak drugiego człowieka nie widząc go na oczy.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Podobnie, jestem kawalerem i zarabiam około 3200 na rękę, mieszkam w Wawce. Też się dziwię jak ludzie mogą za mniej przeżyć. Mi osobiście ledwo 5000 rocznie udaje się odłożyć. A co do „bycia idiotą” bo nie odłożę więcej… Nie każdy jak ty, cebulaku, żre parówy i najtańszą mortadelę z biedry, piwo to widzi jak mu menel zejszcza się na klatce, a na wakacje jeździ nad jakiś Zalew żeby polować na podobne sobie karyny i tłuc się po mordach z sebixami. Niektórzy szanują swoje zdrowie fizyczne (jedzą normalne jedzenie, uprawiają sport) i psychiczne (wychodzą ze znajomymi, jeżdżą na wakacje). Choć, wnosząc po Twojej łatwości w rzucaniu inwektywami, nie sądzę żeby Tobie zdrowie miałoby się przydać – warzywa nie myślą, nie żyją, je się hoduje a potem utylizuje czy to je zjadając i wydalając czy wywalając na pole słabsze egzemplarze. Tak czy siak Twoja egzystencja jest z góry określona – nawóz pod życie dla bardziej zaradnych i inteligentniejszych.

          0

          0
          Odpowiedz
  11. Drogi Bracie, polskie firmowe januszołaki po prostu stosują się do światłych rad podanych przez uczonego mułłę Ruchollaha w dziele pt. „Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w niewolnictwo” (wyd. II poprawione, z przedmową szajcha Yunusa Qran-Mekki). Allah uśmiecha się widząc pomnażanie rezerw, które następnie zwykle zostają przeznaczone na zakup nowego SUV-a X3, zasilając w ten sposób niemiecką gospodarkę i umożliwiając transfer dla prawdziwie potrzebujących tamtejszych muzułmańskich obywateli. Jest to tradycja uświęcona pokoleniami i wiekami, jeszcze z czasów I Rzeczpospolitej, kiedy to kmiotek w wytartej koszulinie w pocie czoła zbierał zboże, następnie ekspediowane przez Gdańsk do normalnych krain, a za uzyskaną gotowiznę lub kredyt jego pan stawiał sobie większy dworek, kupował kunia arabskiego, korale kurewkom albo fundował nowe liberie plutonowi hajduków. Rzeczpospolita może sobie teraz być trzecia, czwarta albo i piąta ale tutejsze tradycje są wieczne!

    7

    1
    Odpowiedz
    1. bla bla bla każdy pisze że ma nie wiadomo ile a tak naprawdę to jebie za najniższą krajową bo inaczej by zdechł z głodu,żeruje na opiece społecznej albo narobił dzieciorów bo 500 plus. ŻAL MI WAS

      5

      1
      Odpowiedz
        1. Ja,natürlich!

          0

          0
          Odpowiedz
  12. Tak to wygląda u moich dobrych znajomych (miasto 50 tyś mieszkańców): programsita webowy – 3 tyś; pracownik techniczny uczelni wyższej – 2,2; ratownik medyczny – 2,4; nauczyciel technikum – 2,3; sprzedawca w salonie okien – 1,7 tyś; pracownik produkcji zakładu produkującego cukierki – 1,5; pracownik myjni samochodowej – 1,5; kierownik w firmie produkującej kotły – 3,2; architekt – 3; operator cnc – 2,8; kierownik w dyskoncie – 2,6; pracownik bankowy – 2; urzędnik w urzędzie miasta – 2,1; piekarz – 2; kierowca busa – 2;.

    A więc szału nie ma. Natomiast mój koleżka co poszedł do korpo do Wrocka dostał na dzień dobry 2 800 z tym że połowę wpierdala mu wynajem kawalerki, co u mnie w małym mieście zapłaciłby za nią z 600 złotych w tym standardzie, więc też trzeba do tego podejść trochę inaczej, bo koszty życia są inne w dużych aglomeracjach.

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Nie można sobie pozwolić na to żeby cebulak z kraju nad wisłą zarabiał więcej niż francuz,niemiec,angol i żył lepiej od nich,ponieważ to go by zdemoralizowało,podniosło samoocenę,pewność siebie,cenił by wysoko swoją wartośc a przez to przez na takiego francuza pracować by nie chciał a wtedy to by już francja byłaby zgubiona i stracona,bo jeszcze armia biedaków z polski pozwala państwom „bogatym” stać na nogach jako tako,i to w dużej mierze zasługa takich roboli z polski że taka francja nie plajtowała i ogłosiła bankructwo,więc należy polske trzeba trzymać w sztucznie wytworzonej biedzie,niedostatku i ubóstwie,a obywateli nauczyć w szkołach tylko tyle żeby było im to potrzebne w odnalezieniu się na budowie w niemczech,czy kamieniołomach w hiszpani,i nic ponadto,on nie może być światłym i wykształconym człowiekiem,bo on postawi polske na nogi i uczyni ją rajem a wtedy francja runie i piękne plany i ideologie budowy nowej świetlanej przyszłości spełzną na niczym.

    7

    1
    Odpowiedz
  14. Do nabijającego się: Śmiejesz się, że inni zarabiają mniej od ciebie i myślisz, że jesteś zajebisty? Nie, nie jesteś. Ja z twoich 6 tysięcy odłożyłbym co najmniej 3, ale ty nie jesteś w stanie ogarnąć nawet tego, że to jest w ogóle możliwe. Biorąc pod uwagę twoją inteligencję zarabiasz jakieś 10 razy za dużo. Kupiłeś furę za którą spłacasz 800 zł rat, a zakładasz że kilka razy w roku będziesz ją naprawiać? Brawo. Wydajesz na paliwo 800 zł, wiedząc, że połowę postoisz w korkach? Nie lepiej przesiąść się do pociągu/busa/tramwaju? Aha zapomniałem, dla ciebie to wstyd. Tak samo jak podjechanie 3-letnim samochodem pod galerię, bo co powiedzą na to bogatsi. Świadczy to tylko o tobie. Ja mogę podjechać nawet dużym Fiatem i chuj mnie to obchodzi, co kto sobie o mnie pomyśli. A Ty dla Wojewódzkiego i innych tego typu osobników jesteś wart tyle samo co ktoś zarabiający tysiaka albo bezrobotny. Jak będą chcieli, to każą ci wypierdalać nawet jak podjedziesz „tylko” dwuletnią furą. Zrobią tak nie dlatego, że będą wiedzieli ile zarabiasz, ale dlatego, że wyczują mentalność idioty, który ocenia innych po zarobkach i nawet nie pierdnie jak mu ktoś bogatszy powie żeby się zawijał. Jak będą chcieli, to wynajmą chłopaczków którzy zdemolują twoją furę w biały dzień, a ty nawet przy tym nie pierdniesz. Więc zapamiętaj ćwoku, że żadne zarobki nie upoważniają cię do oceniania innych po statusie materialnym, bo jest pełno zajebistych ludzi zarabiających 1500 i 150000 miesięcznie, a wśród jednych i drugich są też debile. I nie pierdol o Szwajcarii, bo tyle o niej wiesz, co upośledzona mysz. Weź pod uwagę, że niektórych gówno obchodzi to, ile kto wydaje na błyskotki dla żony albo na zegarki do kolekcji. Są osoby, które za 3000 muszą utrzymać kilkuosobową rodzinę i ogarniają to kombinując jak się da. One mogą proponować innym jak żyć, a ty lepiej naucz się pisać („mieżyć”), bo dzięki twoim radom i przy tak zajebistym sposobie życia, to nawet miliarder by zbankrutował.

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Nie zrozumiałeś go, patałachu. On ci nie napisał, że się za te 6 tysi nie da przeżyć. On ci napisał, że nie ma szaleństw (a już na pewno nie w dużym mieście, na co trafne podał przykłady).

      Oczywiście, że można żyć oszczędniej niż patałach z 6 kołami i ratą za produkt samochodopodobny, tylko wiesz, patałachu, życie jest do tego, żeby żyć, a nie tylko po to, żeby je przeżyć. I patałach, do którego tak się teraz rzucasz jak gówno w trawie, ma w tym wypadku rację.

      Pan twój ujmie ci to obrazowo, na przykładzie jednego ze swoich wujów. Otóż wuj ten, w czasach swej młodości -a pochodził z rodziny, w której najczęstszym gościem na obiad był głód- gdy był już na dorobku, oszczędzał na czym mógł. I wiódł przeciętne życie szaraka, odmawiając sobie wielu rzeczy, na które w miarę by go było czasami stać bez jakiś zajebistych wyrzeczeń, bo wychodził z takiego założenia jak ty. Jaki był tego efekt?

      Efekt był taki, że przeżył tak 3/4 swojego życia (życia w w dużym mieście, z władnym mieszkaniem, bez kredytów itd.). Na stare lata dostał cukrzycy. Lekarz więc sporządził dietę, którą kategorycznie nakazał. I wiesz do jakiego wniosku wtedy doszedł czcigodny wuj Pana twojego? Otóż raczył wtedy rzecz że: jak mógł jeść i pić, co chciał, to oszczędzał. A teraz, jak ma na to, co chciałby wypić i zjeść, to już nie może, bo zdrowie nie pozwala.
      Kapujesz morał, patałachu?

      Może i patałach będzie spłacał to, co na wyrost nazywa samochodem, i sterczał w korkach. Ale będzie go miał, podczas gdy ty całe życie z ozorem na brodzie będziesz zapierdalał, żeby zatłoczony autobus złapać, po to by zaoszczędzić na to samo auto, którego do usranej śmierci nie kupisz.
      Gdzieś trzeba wyważyć proporcje. /Mesio
      PS. Nie ma PS-a. To ci wystarczy.

      1

      5
      Odpowiedz
      1. Już kurwa nie przesadzaj ciećwierzu jeden, jakby gość widział chociaż czwórkę co miesiäc żył by spokojnie, a ta przypowieść o wuju jest tak mądraże powinni jej w szke nauczać. Znów wieje tatusiem i samozadowoleniem z ciepłej posadki…

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Święta prawda. Tamten gość jest jakiś zakompleksiony, pewnie niskie pochodzenie którego się całe życie wstydził, zależy mu na zdaniu obcych ludzi i dlatego żyje ponad stan i wydaje pieniądze na pierdoły byle tylko ludzie go za parcha nie mieli. Żałosne. Ja zarabiając w ciągu 2 lat 3,2k (przez 15 m-cy) i 3,7k (9 m-cy) netto odłożyłem 43k mieszkając w Warszawie. Za chwilę będę zarabiał tylko 1 k mniej od niego i stopa oszczędności podskoczy mi w szybkim tempie. I wcale nie musiałem wpierdalać parówek z Biedry, wystarczy samemu sobie gotować a nie wpierdalać codziennie w barach i restauracjach bo sie nie umie nic zrobić poza jajecznicą. Zamiast auta jest metro i tramwaje. W ogóle co to za auto że musi brać w leasing, co to nie można było sobie za kilka tys. auta kupić tylko za kilkadziesiąt żeby się lansować? A niech wydaje jak wydaje ja za 15-20 lat ze swoimi nawykami będę miał już wszystko w dupie bo będzie na mnie robić kilka interesów nabytych za oszczędności, a on dalej będzie od rana do nocy zapierdalał na kredyty i rachunki bo mu wstyd jezdzic byle jakim samochodem albo komunikacją publiczną i musi żreć sam za tysiąc złotych bo w domu tylko parówki z makaronem potrafi sobie przyrządzić.
      Swoją drogą w stolicy jest pełno młodych dobrze zarabiających 30-latków którzy wynajmują pokoje w mieszkaniach z innymi pracującymi bo wynajmowanie mieszkania dla 1 osoby to głupota, i tak przecież przez 5 dni w tyg idzie się tam tylko spać. I jakoś się nie wstydzą, że tak mieszkają ani nie mają samochodu. Co innego pary, ale to jest uzasadnione 2 wypłatami. Dzięki temu już ledwie po kilku latach takiego singla stać na kawalerkę za gotówkę albo z symbolicznym kredytem. Bo im się chce te kilka lat poczekać, a on musi już żyć jak dorobiony 40-latek

      2

      0
      Odpowiedz
  15. Powiem tak robaku. Tak jak powiedzial Mesiu o kant dupy rozbic te twoja przeliczenia. Najlepiej sprawdz sobie mediane i dominante w Polsce i wtedy wyciagaj jakiekolwiek wnioski.

    Pozdrawiam robaku

    1

    3
    Odpowiedz
  16. Zaprawdę powiadam wam, ten tylko jebał będzie, kto misy ryżu oczekuje. Kto pola ryżu widzieć pragnie, jebanie innych na swój rachunek firmowy oglądał będzie.

    4

    0
    Odpowiedz
  17. No widzisz, patałachu, nadal nie rozumiesz. Ale tym razem podałeś źródełko swojej wiedzy i Pan twój wie dlaczego nie rozumiesz. Ano dlatego, że autorzyna artykułu jest takim samym kretynem jak ty i on też nie załapał.

    Czemu? Pan twój już nawija.

    W artykule napisano, że:

    „Jeżeli w 2012 r. miałeś etat i zarabiałeś powyżej 4,5 tys. zł na rękę, to przyjmij nasze gratulacje – należałeś do 10 proc. najlepiej zarabiających.”
    „Według statystyków przeciętna płaca wynosi obecnie 4,2 tys. zł brutto, czyli 3 tys. zł na rękę. Problem w tym, że dwie trzecie Polaków zarabia mniej lub dokładnie tyle,”
    „Do 10 proc. najmniej zarabiających statystycy zaliczyli osoby, których wynagrodzenia wynosiły nie więcej niż 1,6 tys. zł brutto.”

    I teraz czego obaj nie pojmujecie.

    Nie pojmujecie, że w tym 2012 średnia krajowa wynosiła 2,6 tys. A nie 3 tys… Tym samym nie załapaliście, że…

    1. Te 10% Polaków, które wtedy zarabiały 4,5 tysia netto, miały, już przy tej dolnej granicy, około 173% średniej krajowej. I dziś, wraz ze wzrostem płac przez te cztery lata, im też się poprawiło (i te 4,5 tysia zamieniło się minimum w 5 200).

    2. Wg tego, co zacytowane, 40% zarabia średnią i okolice. Czyli w ciągu tych 4 ostatnich lat pensje skoczyły im w górę o jakieś 400 zeta (z 2,6 do 3 tysi). Czyli o 15% przy niemal zerowej inflacji oraz obecnie nam jakiś czas panującej deflacji. To mało?

    3. Z tego wynika, że 50+% luda Cebulandii ma zarobki średnie lub większe (o czym Pan twój już pisał w poprzednim poście). A więc NIEMOŻLIWYM JEST by średnia krajowa była maksimum marzeń a większość tyrała za minimum i jej okolice, a to właśnie twierdziłeś w chujni.

    4. Te „najczęstsze” 1,6 tysia to pensje z 2012 roku. A więc NIE SĄ one dzisiaj jak napisałeś: „Najczęstszym wynagrodzeniem w Polsce (…) na rękę”, bo to także poszło w górę o te ok. 15% minimum.

    Widzisz? Razem z imbecylem-autorzyną artykułu pozbieraliście dane z dwóch rożnych okresów i jak debile, bezmyślnie, wymieszaliście je ze sobą. Stąd ci wyszły takie bzdety, że przy średniej krajowej 3 tysie większość Cebulaków zapieprza za 1,6.

    Dalej. Pomimo tego, że jakaś 1/3 społeczeństwa zarabia poniżej średniej, to średnia jest odwzorowaniem także ich dobrobytu. W jaki sposób? Ano tak się rzucasz patałachu, że ludzie zarabiają 1,6 tysia przy dużo wyższej średniej. A pomyślałeś, ile by ci, którzy mają te minimum, zarabiali, gdyby ta średnia była niższa? Innymi słowy, czym wyższa średnia tym lepiej, bo im też się poprawia. No i co najważniejsze: najczęściej oni są sami sobie winni. Nie ma kogo żałować. Państwo jest i tak za bardzo opiekuńcze i przesiąknięte „zdobyczami socjalizmu” -paradoksalnie to przez to zarobki są u nas tak słabe. A i tak tylko 10% zarabia minimalną. Czyli suma summarum 90% zarabia POWYŻEJ minimum. A patałachy takie jak ty udowadniają, takimi wynurzeniami jak te tu twoje, że nie zasługują na więcej na rękę, bo po prostu nie umieją myśleć. A to właśnie myślenie odpowiada za ich status społeczny i materialny. Do kogo pretensje?

    Także pogódź się z losem. Większość zarabia przynajmniej dobrze. Stąd i komentarze w necie. Tępe robole zasuwające za grosze nie mają czasu na siedzenie w necie, bo muszą zapierdalać, a poza tym w necie, co najwyżej ich interesuje obejrzenie ruchania jakiejś dupy, lub napisanie komentarza na poziomie umysłowym niedorozwiniętego zjeba, o ile sama sztuka pisania ich nie odrzuca i o ile z komputera w ogóle potrafią w podstawowym stopniu korzystać. Czyli, jeśli czytasz te lepsze jakościowo komentarze w dużej ilości, to najprawdopodobniej ich autorzy zarabiają lepiej niż to minimum. W tym także grube tysie, o których możesz pomarzyć. A że masz wkurw? No i chuj. Kogo to obchodzi?

    Możesz się wkurwiać na rzeczywistość, produkując jakieś spierdolone u podstaw teoryjki, jaka to „bida w kraju”, a możesz potraktować to jako mobilizator do ruszenia łbem i ruszenia dupy z fotela. To twój wybór, Pana twojego to pierdoli. On swoje ma i jak dla Niego możesz ledwo wiązać koniec z końcem, bo to jest twoje zmartwienie, że szczytem dla ciebie są 3 tysie góra. /Mesio

    PS. A to, że w sektorze prywatnym zarabia się mniej niż w publicznym to żadna nowość. Widziałeś kiedyś, patałachu, żeby mafia urzędnicza zrobiła sobie krzywdę? To coś taki zdziwiony?

    Spójrz też na to z tej strony: skoro w publicznym zarabia się więcej niż w prywatnym, to oznacza, że nawet prezesi i dyrektorzy prywatnych firm znają umiar w swych zarobkach. Czyli nie są takimi krwiopijcami, jak powszechnie, dzięki propagandzie, się wydaje. Poza tym spójrzmy prawdzie w oczy: czy te 20-30 tysi miesięcznie za odpowiedzialność za dobro całej firmy, byt wszystkich w niej zatrudnionych i nienormowany czas pracy 365 dni w roku to tak wiele? A może mają zarabiać jeszcze mniej? A kto wtedy do takiej roboty pójdzie? Najwyżej półgłówki. I wiesz, jak to się wtedy skończy, nie? Spójrz na siebie: masz proste dane z dwóch rożnych okresów czasu i nie potrafisz ich do kupy poskładać (średnio-rozgarnięty gimbus dałby radę), a ty chcesz stanowiska i super-zarobków (bo o tym, żebyś miał na tyle samozaparcia, wizji i rozumu, żeby zacząć coś na własną rękę kręcić, to Pan twój już nawet nie wspomina)? Z głupim przez ścianę się macałeś, czy co?

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Myślisz że ten esej ktoś przeczyta w ogóle, pojebało cię?

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Jesteś nastoletnim stulejarzem podszywającym się pod starego Mesia, jesteś zwyczajnie głupi, mało błyskotliwy (w przeciwieństwie do oryginalnego Mesia), męczący i chujowy. Poza tym nie rozumiesz prostego artykułu i danych GUS, napisz do nich esej i wytłumacz że ty wiesz lepiej. hahahahah

      4

      2
      Odpowiedz
    3. A nie lepiej po 15 % pomnożyć? O co się tak spinasz patałachu? 1,6 tysiąca x 15% to 240 złotych, i na chuj taki esej tworzyć za dwie stówy na 5 lat. Bronisz prezesów firm, i słusznie ale po stylu wypowiedzi sädzę, że bronisz tatusia, u którego robisz karierę. .. pozdrawiam

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Zawsze wiedziałem, czego chcę, jak wyleciałem dyscyplinarnie na 4tym roku, to poszedłem zaocznie na inne od nowa. Suma sumarum w mieście 25000 ludzi zarabiam 5500pln netto i jest dobrze Pracę lubię, chodzę tu z przyjemnością, mogę tu przychodzić w czasie wolnym . Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Za zapinanie w dupę to i tak mało ci płacą, ale w sumie jak to lubisz to okej.

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Gdzieś trzeba wyważyć proporcje. /Mesio
    PS. Nie ma PS-a. To ci wystarczy.
    Przestań pierdolić. Gdybyś znał znaczenie słowa „proporcje”, to wiedziałbyś, że można być chorobliwie oszczędnym (jak twój wujek), a można rozrzutnym jak autor komentarza, do którego się odniosłem. Między tym jest spora doza rozsądku, pozwalająca na normalne życie. Dziwne, że zrozumienie tego przerasta cię. Pomijając już, że nie ma nic wstydliwego w poruszaniu się komunikacją publiczną, to można część trasy pozbawioną korków przejechać samochodem, a potem przesiąść się w pociąg/autobus/tramwaj. Najpierw jedziesz wygodnie, potem mniej, ale nie tracisz kasy na paliwo spowodowane staniem w korku. Z jedzeniem tak samo, możesz kupować jak najtańsze produkty, możesz jadać w restauracjach, a możesz to wypośrodkować i kupować po normalnych cenach, kiedy trzeba kupić taniej, a kiedy się chce iść do knajpy. Sam piszesz, że koleś ma produkt samochodopodobny, a mimo to kupuje go na raty. Więc gdzie tu proporcje, jak wydaje kupę pieniędzy na gówno, do którego ciągle będzie musiał dokładać? Kiedyś dopuszczałem do siebie myśl, że możesz być odrobinę inteligentny, ale ty jesteś tak tępy, że ameba jest przy tobie doktorem habilitowanym. Więc daruj sobie „panowanie” i wypierdalaj.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Widzisz mesiu, patałachu, coraz więcej ludzi obnaża twój boski talent…. jesteś zwykłym przeciętniakiem, tak jak twój wuj, ta jakaś pani marta i chuj jeszcze wie kto… do przedszkola dzieci straszyć….

      2

      1
      Odpowiedz
  20. Co się chwalisz że rucha cię ojciec co noc pedale.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Phi. Programista Asp.Net MVC lekko ponad 16tys na mc.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Lekko… ja bym nawet powiedział, że lekko 32 tysie… a mój wuj i 64 zrobi…

      0

      0
      Odpowiedz