Bachory sąsiadów

Piętro nade mną mieszka rodzina z dwójką dzieci… nie, przepraszam, nie dzieci, z dwójką niedorozwiniętych małych potworów z ADHD, owsikami w dupie i chuj wie czym jeszcze. Chciałam się wreszcie wyspać w sobotę po tygodniu ciężkiej pracy to chuja, gówniaki tupały od bladego świtu. Skaczą tak kurwa cały dzień, wieczorem tak samo intensywnie jak rano. Jak się wypierdolą i rozbiją sobie coś to jest ryk na pół bloku a potem zabawa zaczyna się od początku. I tak do późnej nocy. Parę metrów od bloku jest plac zabaw, czy ich popieprzeni rodzice nie mogą zabrać ich tam na parę godzin, żeby się wybiegały w pizdu i poszły spać o normalnej porze? Czy nie mogą wygnać ich ze skakankami pod blok? A w ogóle czy te cholerne bachory nie mogą pięć minut posiedzieć na dupie, obejrzeć bajki, poczytać, pograć na kompie, pobawić się samochodzikami, lalkami, porobić cokolwiek innego niż napierdalanie piętami w podłogę centralnie nade mną?! Moja współlokatorka uczyła się do sesji, mimo że chodziła do sąsiadów i prosiła o odrobinę ciszy to chuja, rodzice usprawiedliwiali się, że przecież je uspokajają, no ale wie pani to dzieci itd., musiała siedzieć cały dzień w czytelni, bo w mieszkaniu nie dało się skupić. To jest jakaś polska odmiana terroryzmu, terroryzm gówniaków, nie można nic powiedzieć krytycznego na temat bachorów ani ich jeszcze głupszych mamuś, gówniak centrum świata jest i chuj.

129
5
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Bachory sąsiadów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wiesz co mam siostrzeńca i powiem Ci tyle że chuja da to że pójdziesz z nim na jakieś 3 godziny na plac zabaw. Dzieci mają tyle energii że dla nich to jak splunąć. Wróci do domu i od nowa będzie napierdalał w te i we wte. Oczywiście rodzice mogliby w twojej sytuacji coś poradzić, żeby aż tak ciągle nie napierdalały, ale nie licz na to że w bloku mając 2 dzieci nad sobą będziesz miał idealną ciszę. Blok to blok, niewykonalne.

    14

    15
    Odpowiedz
    1. Jak mają tyle energii to wysłać je do pracy np. do zbierania owoców/warzyw to się zmęczą i nie będą mieć siły później na wygłupy.

      44

      6
      Odpowiedz
    2. Wszystko wykonalne , brak mądrych rodziców.

      20

      0
      Odpowiedz
    1. I teraz wyobrażam sobie taką sytuację:

      -Stefan? Synku jak ty się wyrażasz! Zaraz ci w dupę dam to zobaczysz, ty gnoju!
      – Autor: O kurwa! Nie! To nie ja mamo.

      😀

      4

      6
      Odpowiedz
      1. CHUJOWE
        Następny!

        0

        3
        Odpowiedz
  3. Moje okna wychodzą na plac zabaw i jest to samo. W dodatku gnoje urzadzaja sobie zawody, kto głośniej mordę wydrze. Trudno coś z tym zrobić, bo do gnoja nic nie dociera, a rodzice gotowi Cię zajebać, że się ich Brajanka czepiasz. A potem ciężkie zdziwienie, że ktoś do gówniarzy z wiatrówki napierdala. Jedyna pociecha, że lokalne koty srają do piaskownicy.

    77

    5
    Odpowiedz
    1. a w kocich odchodach są pasożyty które przedostają się ludzkiego mózgu i mogą człowiekowi nieźle namieszać 🙂 poważnie, poczytajcie

      14

      0
      Odpowiedz
    2. Koty są boskie

      14

      1
      Odpowiedz
    3. A miałeś odwagę zwrócić uwagę czy tylko użalasz się na forum,a jak nie to dzwięki pornosa do okna i jazda

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Ziomek mam to samo tyle gorzej bo bachorów jest 3. Kurwa czasem do północy nakurwiają a starzy nic nie robią a policja tym bardziej
    Dzielnicowy debil powiedział ze nie widzi problemu bo dzieci to dzieci a ja? Nie mam prawa do spokoju w mieszkaniu? Te pokurwie małe słychac nawet 2 pietra nizej i sasiadka z dołu myślała że to u mnie tak napierdala

    49

    2
    Odpowiedz
  5. Narzekającym na dzieci singlom chcącym spokoju niezbędnego do medytacji polecam dom na wsi.

    11

    77
    Odpowiedz
    1. A rodzicom z takimi bachorami Zoo

      69

      2
      Odpowiedz
      1. Za określenie jakiegokolwiek dziecka bachorem,powinieneś stanąć przed sądem.

        0

        9
        Odpowiedz
        1. A ty do psychiatryka ,razem z bachorami i ich patologia

          1

          0
          Odpowiedz
    2. Wypowiadamy się my rodzice , gdzie też dzieci zostały wychowane. A teraz to jest stajnia , bezstresowe wychowanie. Jedno z drugim by wpier..l dostało i by był spokój. Też mieszkam z bydłem za ścianą to wiem coś o tym . Czasy dzieci się skończyły, teraz są czasy patoli co drą tylko gęby i ganiają jak w stajni.

      31

      0
      Odpowiedz
    3. A te trzode zamknąć do zoo z małpami. A jeszcze rodziców do tego Bo oni głupsi od swych dzieci.

      26

      0
      Odpowiedz
    4. Dlaczego ci co są spokojni mają się wyprowadać, żeby hołota mogła szaleć. Pewnie nawiedzona madka lub tatus kolejnych głupów

      12

      0
      Odpowiedz
    5. A ja rodzicom i ich niemiłych dzieciom polecam pastwisko

      10

      0
      Odpowiedz
  6. MIAŁEM PODOBNY PROBLEM Małe skurwysyny chyba bliżniaki bo przyszly na swiat chyba w tym samym terminie. Wprowadziła sie para nade mna i jak sie urodzily to skurwysyny piszczaly ryjami najpierw w lozeczkach przez rok jak jeszcze nie chodziły, przekrzykiwaly sie a lubilem pospac wiec kiedys sie wkurwilem na tych malych skurwieli i wzialem glosniki kurwa podstawilem na sam sufit i wpierdolilem na maxa ultradzwieki z kompa i te kurwy bachory zaczely plakac hahahahaha 😀 i za kazdym razem jak morde pruly kiedy spalem wstawalem i puszczalem im ultradziweki zeby sie nawpierdalaly. 😀

    72

    2
    Odpowiedz
    1. Czy żeby puścić ultradźwięki z komputera potrzebne są specjalne głośniki i nagranie ? Nie miałeś na myśli infradźwięków?

      4

      0
      Odpowiedz
    2. I tak trzymać.

      5

      0
      Odpowiedz
  7. Brajanek i Dżesika się ładnie bawią (tzn napierdalają tymi kopytami i drą ryja), a matka polka siedzi i ma to w dupie, bo ona ma święty spokój że nie musi się z nimi bawić. Ja nad sufitem mam to samo. Pozdrawiam

    53

    2
    Odpowiedz
    1. mam to samo oszaleć można a mamusia nic nie widzi nic nie słyszy grunt że ręce i nogi spokój mają kurwa

      32

      0
      Odpowiedz
    2. LecZ się z nienawiści

      1

      26
      Odpowiedz
    3. Najgorsza rasa to madki polki i te trampy latające za tymi rowerkami, jak debile.mieszkanie płać zabaw, sklep plac zabaw,a ostatnio krzyk mody kościół.Wrzask,latanie i przeszkadzanie reszcie, bo 2 latek wie po co tam jest.PiS rozpuszcza tą swołocz coraz bardziej.

      11

      0
      Odpowiedz
  8. Za dużo cukru w smieciowym żarciu, a poza tym… wolnoć Tomku;)

    3

    26
    Odpowiedz
    1. Kolejny głupek.mieszkasz na pustyni.Z tym wolnoc Tomku. Pewnie masz takich smarków to smarzysz te głupoty.

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Myślisz,że w prywatnym domu lepiej.Jestem u siebie 3 metry dalej, więc darcie mordy od świtu do nocy.A jeszcze wszystkie bachory z okolicy. Bo biorą kasę, ale nie odłożą na wyjazd,więc całe lato masz zoo po sąsiedzku. Grille do północy ,picie itp.

        5

        0
        Odpowiedz
  9. witaj w klubie autorze, u mnie bachory w bloku są podemną i mam to samo bo tak niesie to wszystko po ścianah i wiesz co zrobiłem ? zakupiłem zajebiste głośniki i jak tylko mnie wkurwiają to kłade głośniki na podłogę i tak im napierdalam techno z grubymi basami że im cały sufit chodzi pewnie 🙂 kilka razy już przyjeżdżała DO MNIE policja, pukają do drzwi, oczywiście nie otwieram, gaszę muzykę i czekam aż se pójdą. Ja woogle nie zwracałem uwagi sąsiadom o te dzieci, ale jak by Oni próbowali by się do mnie „przypruć” to pewnie skończyło by się tragedią, bo jestem bardzo wybuchowym człowiekiem, który ma w sobie mnóstwo skumulowanej agresji, ale nie o tym chciałem… ogólnie to mam tutaj opinię świra i podobno się mnie trochę boją wszyscy bo się kurwa z nimi nie pierdole i ich jebie po całości…. to co chciałem tylko napisać to pocieszyć Cię autorze nic więcej, zrozumią tylko Ci co mają podobne problemy… z dziećmi, psami, patologią etc. i ogólnie sąsiadami, halasami w swoich czterech ścianach które de facto powinny być azylem a nie są, mógłbym jeszcze bardzo dużo pisać ale narazie to tyle, POZDRAWIAM, HEJ

    56

    1
    Odpowiedz
  10. Mam w temacie tylko jedno pytanie do „Panów” którzy nazywają owe dzieci „Skurwielami, Skurwysynami itp, itd” czy korzystali z „usług seksualnych” ich matek i wiedzą że to zwykłe „Kurwy”. Ciekawe jak wy się za kilka lat poczujecie jak urodzą wam się dzieci i jakiś studencina z piętra niżej nazwie wasze dziecko „skurwielem, skurwysynem itp. itd” a waszą żonę/partnerkę „Kurwą”.

    3

    69
    Odpowiedz
    1. Brawo, chociaż jeden komentarz na poziomie. Reszta krzyczy o kulturze, a ich komentarze rodem z rynsztoka

      1

      23
      Odpowiedz
    2. To pewnie będzie miał podstawę, a na razie, to mają rację.polaczki zachłysnęli się,,wolnością ,,kosztem,,innych

      6

      0
      Odpowiedz
    3. Dziwisz się,nie wiesz dlaczego się kogoś nie lubi bo już się nie da z tymi elementami wytrzymac. Nie ma innych ludzi tylko madki,bachory ogłupiałe faceci i każdy ma kark giąć i jeszcze, dawac podatki na place zabaw 800 plus wyprawki itp.i co w zamian
      GOWNO

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Zauważyliście, że większość takich ludzi pochodzi ze wsi ? A działa to tak: żyje sobie taki tłuk w czworakach i chodzi na boso, bo z lenistwa nie używa kapci, a uwagi nie ma mu kto zwrócić, bo tylko parter w budynku. Potem taki przeprowadza się do miasta i wielce zdziwiony, że ludzie mają z nim problem > potem robi dzieci które oczywiście wychowuje bezstresowo i oczywiście kultywuje tradycję bezkapciową i z pięty. Ludzie mieszkający od pokoleń w mieście mają to już wrodzone zwykle i wpajają to swoim dzieciom. A niestety na chamów niereformowalnych tylko dwa sposoby: albo wiać gdzie pieprz rośnie, albo zatłuc. ŻADNE TŁUMACZENIA ANIE PROŚBY NIE POMAGAJĄ ! Wręcz działają odwrotnie – buraki zwykle obrażone, że jaśnie oswieconemu śmiał ktoś zwrócić uwagę i oczywiście umila życie nasilonym tupaniem śmiałkowi naruszającemu ego mości wsioka.

    43

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, jak sie zwróci uwagę to tępi rodzice Cię mało nie zeżrą. Tylko jak taki mały gnój ma być normalny jak patola co na to pozwala to wychowuje. Przyszły czasy oj przyszły.

      22

      0
      Odpowiedz
  12. Coz mam powiedziec … w 100% wszystko juz zostalo napisane – na bydło mieszkające w blokach, rozwydrzone bachory z tępymi mamusiami i tatusiami jest jedna rada … kara**n … albo druga rada – wyprowadzic sie, znalezc mieszkanie gdzie mieszkaja ludzie starsi i najlepiej na ostatnim pietrze.

    18

    1
    Odpowiedz
    1. Znowu,to samo3.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Teraz większość nie wychowuje dzieci . One same się pasą i dziczeją. A zwróć tylko uwagę , to stara trzoda Cię zaje..e.

    24

    0
    Odpowiedz
  14. Zgadzam sie mam takiego skurwysyna nad soba. Bez niego bylaby sielanka, normalne odglosy, ale nie ledwie 6 latek idzie jak slon, a jak zacznie biegac to jakby przebiegalo stado. Matka ze wsi wiec nie nauczyla synalka kultury. Pojeb ma adhd. Murowany przyszly przestepca.

    11

    0
    Odpowiedz
  15. Zatłuc skurwychsynów. Mam to samo.

    10

    0
    Odpowiedz

Zawiła sytuacja nieco

Straciłem przyjaciela, bo powiedziałem jego dziewczynie, że ją zdradził.

Tak serio to mnie wkurwił, bo wmawiał jej, że to wszystko jej wina, że przez nią ich związek się rozpada. Ona Bogu ducha winna dziewczyna, a on jak zwykle kota ogonem odwracał, manipulant jebany. No to postanowiłem ją pocieszyć i powiedziałem jej prawdę, że miał ją w dupie i kręcił z innymi. Zresztą, od dawna to podejrzewała, ja jej tylko udowodniłem, że nie ma paranoi za co z resztą mi podziękowała. (Dodam, że rozmowę rozpoczęła ona, żaląc mi sie ze wszystko zepsuła)

Najśmieszniejsze nastąpi. Pare dni później ta dziewczyna pisze do mnie: „wiem że kłamałeś, Łukasz mi wszystko opowiedział i mu wierze, czemu kłamałeś?”

Na to ja jej odpisuję „okej, kłamałem szczęścia Wam życzę”. Jeżeli on ją tak przekabacił to nie chciałem w to dalej brnąć i odpuściłem. Szkoda mi jej troche, bo jest nim totalnie zaślepiona i nie myśli racjonalnie i będzie cały czas żyła w kłamstwie.

Minęło pół roku. Ich związek przetrwał i nadal są razem. On się domyślił, że to ja jej wszystko sprzedałem o jego zdradach, a ona myśli że jestem oszustem. Oboje są na mnie obrażeni.

Czasem mi go brakuje, bo to był dobry kumpel, ale nie tak dobry jak ja dla niego, nie doceniał mnie. Cały czas zastanawiam się czy dobrze zrobiłem – dla siebie na pewno nie. Czy słusznie odpuściłem w połowie, czy słusznie w ogóle to zacząłem.

Na koniec dodam, że nie zrobiłem tego tylko i wyłącznie z troski o tą dziewczynę. Też dlatego, bo mój były „przyjaciel” mnie wkurwiał i pod wpływem chwili i w niekorzystym czasie chciałem go pogrążyć, aby zrozumiał jakim chujem jest. Oczywiście w taki sposób, by mojej złośliwości nie było tu w ogóle widać – to akurat się udało.

Jedni mówią, że jestem nielojalny a inni że postąpiłem słusznie.
Ogólnie mogłem trochę pogmatwać, trudno. Po prostu chciałem to opowiedzieć gdzieś.

73
14
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Zawiła sytuacja nieco"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Miłość jest ślepa. A dziewczyna zakochana. Sytuacja nie jest czarno-biała. Powiedziałeś, straciłeś przyjaciela. Z drugiej strony, gdybyś nie powiedział, on by ją nadal krzywdził (teraz też pewnie krzywdzi, ale może trochę się ogarnie). Chciałeś pomóc niewinnej dziewczynie, wyszedłeś na tego złego. Życie nie jest sprawiedliwe.

    12

    3
    Odpowiedz
  3. Dobrze zrobiłeś facet, nie wnikam już w Twoje intencje. Ważniejsza ponad lojalność przyjaźni jest czystość sumienia, a więc lojalność wobec siebie.
    Pozdrawiam, T

    12

    6
    Odpowiedz
  4. „Jedni mówią, że jestem nielojalny” pewnie mówi to typowa patusiarnia, która sama zdradza swoje kobiety. Zgadłem? Postąpiłeś bardzo dobrze, tylko że do końca chyba nie wiesz jak ten świat funkcjonuje. Nie pomaga się głupim pindom, bo one i tak wiedzą swoje, i wierzą tylko w to co im „miś” powie. Nie wiem z czego to wynika, ale 50% kobiet w związkach, je swoim chłopakom z rąk. 45% to desperaci jedzący kobietom z rąk. Kolejne 5% to normalne związki. Dlaczego tak jest?

    21

    5
    Odpowiedz
    1. Bo prawdziwa normalna miłość to skrajna żadkość i tyle…

      0

      1
      Odpowiedz
      1. co to jest „żadkość” ?

        3

        0
        Odpowiedz
  5. Tak byłeś mega NIELOJALNY. Jak już Ci się to nie podobało jak on z nią postepuje to powinieneś z nim o tym pogadać, zjebać go z góry na dół. Zdradziłeś go. Przyjaźń to przyjaźń, przyjaciel ma być przede wszystkim lojalny wobec Ciebie nie Twojej żony, dziewczyny czy kogoś tam jeszcze. Tak samo ty. Nie masz być lojlany wobec jego dziewczyny, tylko wobec przyjaciela.

    Jakby mój kumpel nawet porabiał żonę i chodził na dziwki to bym go krył i tyle. Może bym tego nie pochwalał ale to nie jest kurwa moja sprawa czy on swoją żonę porabia czy nie.

    Swoją drogą jestem na 99,9% pewny że byłeś zazdrosny o tą laskę, i że chciałeś im zjebać zwiążek, może nawet ją odbić. A teraz pierdolisz o szlachetnych zamiarach prostowania moralności kumpla. Chuj nie przyjaciel jesteś. Tyle ode mnie.

    27

    21
    Odpowiedz
    1. Tak samo postrzegam przyjaźń. Piąteczka.

      4

      5
      Odpowiedz
    2. Ich związek był już zjebany, sam ją wtedy rzucił zwalając na nią wine. Oboje mówili ze juz do siebie nie wrócą, to se palnołem. Po paru tygodniach do siebie wrócili. Nie byłem o nią zadrosny, już bardziej o niego.

      1

      5
      Odpowiedz
    3. Zgadzam się w 100 %. A rada dla Autora chujni powyżej – to nie wpierdalaj się w czyjeś związki bo staniesz się wrogiem obojga. Nie wiesz widzę jak funkcjonują związki międzyludzkie gdzie w grę w chodzą emocje często mocne. Oczywiście byłeś nielojalny – a jeśli myślisz inaczej to nie wiesz co to lojalność. Donieść dziewczynie na przyjaciela. Kurwa ! Dupy przychodzą i odchodzą. Przyjaciel zostaje. I nie staraj się zbawić świata na siłę.

      12

      4
      Odpowiedz
      1. Gdyby twoim przyjacielem był Hitler też byś go krył?

        Jak śpiewał kiedyś Dżem 'ale jedno wiem po latach, prawdę musisz znać i ty, zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy’ 😉

        2

        4
        Odpowiedz
  6. Najpierw powinieneś z nim pogadać i wybadać sytuację, czy warto było jej mówić.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zapomniałeś tylko dodać,że chciałeś ją przelecieć.A poza tym wszystko się zgadza,jesteś głupim kutasem i świnią jakich mało.Masz wielką przyszłość przed sobą.Tacy są dziś potrzebni.Zostań politykiem.

    14

    6
    Odpowiedz
  8. W tej sytuacji jesteś pierdoloną kanalią i tyle. Żaden z ciebie przyjaciel, przykro mi.

    13

    5
    Odpowiedz
  9. Postąpiłeś źle. Związek kumpla to nie Twoja sprawa. I tej lasce też powinieneś tak powiedzieć – że to nie Twoja sprawa. Nic nie wskórałeś i wyszedłeś na chuja.

    7

    4
    Odpowiedz
  10. jaki kosmita ! ty autorze jesteś jebnięty

    0

    5
    Odpowiedz
  11. Pojęcia przygłupie jeden nie masz o prawdziwej przyjaźni. Szkoda na ciebie czasu.

    9

    6
    Odpowiedz
  12. Pytanie co miałeś na myśli pod określeniami zdradził, „kręcił z innymi”? Uprawiał seks z innymi, całował się, flirtował, gadał? Bo to w sumie robi różnicę.

    3

    2
    Odpowiedz
  13. To nie była twoja sprawa. Zrobiłeś źle.

    10

    4
    Odpowiedz
  14. Ja nie mógłbym zrobić czegoś takiego przyjaciołom. Znamy się tyle lat że każdy zna swoje brudy. Jak by ktoś otworzył mordę to wszyscy jesteśmy skończeni. Takich rzeczy się niee robi. Teraz twoja koleżanka obrabia pęto twojemu byłemu przyjacielowi a Ty jesteś tym złym.

    9

    3
    Odpowiedz
  15. Oczywiście, że postąpiłeś słusznie i nawet w to nie wątp!!! PS: Każdy Łukasz jakiego znam to kawał chuja! 🙂

    2

    8
    Odpowiedz
  16. Źle zrobiłeś. Jak panna ładna, to trzeba ją było uwieść, wyruchać i tak zmanipulować by uznała dotychczasowego misia za nieudacznika. 😀

    3

    5
    Odpowiedz
  17. No tak a jak przyjaciel ukradnie batonika w sklepie, to zadzwoń na policję, bo przecież postępuje źle! Dla jego dobra zadzwoń!

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Z drugiej strony jebać takiego przyjaciela. Bo to gówno nie przyjaciel. A skoro nie jest przyjacielem, to nic nie stoi na przeszkodzie.

      7

      0
      Odpowiedz
  18. Ciekawe czy wy byście chcieli być zdradzani i oszukiwani przez wszystkich dookoła mądrale. Taki Łukasz nie zasługuje na przyjaciela.

    7

    1
    Odpowiedz
  19. Dobrze zrobiłeś według swojej moralności. Tylko że wiesz że ona może tak napisała bo chciała sprawdzić kto kłamie? A ty się przyznałeś? Trzeba było napisać 'wierz komu chcesz, twoja sprawa’. Kobiety stosują różne metody, a tak ani nie zaruchałeś ani co.

    3

    2
    Odpowiedz
  20. Mam takiego kolege jak ty, jest od 7 lat z jedną laską i ją robi na prawo i lewo. Tacy mają tendencje do robienia w chuja wszystkich ludzi, więc i ciebie przy byle okazji prawdopodobnie by sprzedał, ja oceniajac kogoś patrzę jak traktuje innych ludzi, jeśli koleś robi w chuja panne to mysle sobie ze mnie też może robić w chuja więc ja nie wczuwam się w taką przyjaźń. Ten o ktorym pisze jest jedynakiem i mysli ze wszystko mu się należy, samolubny i wykorzystuje innych ludzi, ja już poznałem jego gierki wiec jestem odporny. Poznaje laski czasami nowe bajeruje je i je wali jak leci ale nic nie mowie jego lasce, chuj mnie ona obchodzi 😀 Jak jest głupia to jej wina. Ja raczej bym wiedział kiedy mnie laska w chuja robi, mam na to sposoby…

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nieprawda. Znasz powiedzenie że dupy się zmieniają, a przyjaciele zostają Ci sami? I to prawda jest. Ja też byłem w wielu związkach, nieraz leciałem po bandzie że miałem 2 panny na raz i o sobie nie wiedziały. Nie powiem kawał świni dla bab byłem bo ruchałem co się napatoczy, młodym się jest raz. Ale nigdy nie podłożyłem świni kumplowi.

      Teraz mam więcej lat, wyszumiałem się, jestem od 4 lat z jedną kobietą i jej nie zdradzam. Ten co pisał chujnię to kawał frajera i tyle. Kapuś, konfident i zwykły czop. Tak uważam i kropka.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. też tak uważam

        0

        0
        Odpowiedz
  21. Witam.

    Pochwalam poczynania autora tekstu. Ja na twoim miejscu zrobił bym to samo. Chapeau bas.
    Ci wyżej pierdolą, że to kolega i że zdradziłeś… Nawet jeśli to co z tego? Czy czuł byś się lepiej z wiedzą, że nie zrobiłeś wszystkiego co mogłeś? Inni też piszą że mogłeś z nim pogadać. Z KIM? Ty byś do niego mówił, a on by albo powiedział, że jest mu z tym bardzo źle (zwłaszcza między jednym orgazmem a drugim), ale biedny nie ma serca zranić kochanki, albo by powiedział „Odpierdol się!” i i tak kontakt by się zerwał.
    Chuj z takim kolegą. Być może wobec „kolegi” nie byłeś fair, ale ważniejsze byś był wobec siebie.

    Pozdrawiam

    PS To nie twoja wina że kobitka jest głupią pindą.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Konfitura…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jeśli był byś przyjacielem obojga to jeszcze mógłbym to zrozumieć, ale jeśli jesteś jego kumpel to powinieneś mu uświadomić że popełnia błąd, dać do zrozumienia że nie chcesz wiedzieć o tym iż inne laski obraca i tyle. To co zrobiłeś oczywiście dyskwalifikuje cię jako zaufaną osobę i przyjaciela.

    0

    0
    Odpowiedz

C.d. po 5 latach od pierwszego wpisu

http://www.chujnia.pl/zdradzilam/ link do pierwszego wpisu.
Siedząc dzisiaj, po pracy, przypomniało mi się, że kiedyś tutaj napisałam. Może są tutaj nadal komentujący stary wpis 🙂 można by powiedzieć, że karma wraca, ale dzisiaj, po latach, bo jak się okazało sama byłam zdradzana na prawo i lewo. Tak, rozstaliśmy się, bo to ja się dowiedziałam, że on mnie zdradza. Po 8 latach razem wyszło to, co podejrzewałam od dawna, a do czego się sam przyznał, że zdradzał mnie od początku. Oczywiście, nie przyznał się, tylko stracił czujność 🙂 Chujnia polega na tym, że ja swojego błędu nie popełniłam po raz drugi, a on robił to od zawsze, przy okazji traktując mnie jak śmiecia. Przekaz mam jeden, zdrada jest zła, bo nawet jeśli człowiek nie odważy się o niej powiedzieć, to męczy się z nią. Przynajmniej jednemu pozostałam wierna, zdrady się nie wybacza, a ludzie rzadko się zmieniają. Odeszłam. I gdybym wiedziała, jak będzie wyglądało moje życie z nim, to przyznałabym się od razu po zdradzie. Ale widocznie taka była moja kara. Pozdrawiam

38
18
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "C.d. po 5 latach od pierwszego wpisu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przeczytałam Twoją poprzednią historię i podziwiam, że po tych wszystkich wypowiedziach miałaś chęć napisać o sobie znowu. Obawiam się, że tym razem również nie spotkasz się ze zrozumieniem. Chujnia jest zdominowana przez świętojebliwe męskie robaczki strasznie ukrzywdzone przez kobiety. Jak by nie było, zawsze jesteśmy dla nich kurwami – zdradzisz, to żeby nie wiem jak było Ci z tym źle i chciałabyś to cofnąć – jesteś kurwą. Nie zdradzasz, a jesteś zdradzana – też kurwa bo to kwestia czasu, kiedy zdradzisz. Ale jak jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń to jest w porządku. Dobrze, że są w mniejszości i jest tak wielu normalnych facetów po za Chujnią bo „Seksmisja” stałaby się faktem. Ja doskonale Cię rozumiem. Wprawdzie nie zdradziłam, ale (szczególnie w pierwszym związku) miałam okazje i powody, żeby szukać pocieszenia i poczuć się kobietą przy innym mężczyźnie. Nie wchodziłam w te sytuacje bo wiedziałam, że będę się potem czuć koszmarnie mimo, że tamten zdradzał mnie, kiedy tylko miał okazje. Wiem jednak, jak niewiele czasem trzeba, żeby dać się ponieść na fali. Stało się i nie ma sensu już się tym zadręczać. Tak jak nie cofniesz już spędzonych z nim lat. Może warto by spojrzeć na te lata jako na naukę na przyszłość. Ja chyba potrzebowałam tych trzech lat upokorzeń, żeby zejść na ziemię i zacząć bardziej realnie patrzeć na związek, nabrać poczucia własnej wartości i w ogóle dorosnąć. Może właśnie dzięki temu jestem teraz w dłuuuuugim i całkiem udanym związku. Pozdrawiam Cię i z całego serca życzę Ci dobrego życia i jeśli będziesz chciała – udanego związku.

    13

    14
    Odpowiedz
    1. Następna co to wrzuca do wora całą płeć, zamiast danych przypadków.
      Każdy kto zdradza to kurwa, niezależnie od płci.
      Jak sobie to chcecie w jakikolwiek śmieszny sposób usprawiedliwiać, to jebnijcie się w łeb, żyjcie sami do śmierci i ruchajcie się codziennie z kimś innym.

      15

      7
      Odpowiedz
      1. Oj, coś kulawo z czytaniem ze zrozumieniem – w którym momencie wrzucam do jednego wora całą płeć? Wręcz przeciwnie, przecież. Ech, to masakra jakaś …

        3

        5
        Odpowiedz
        1. ,,Chujnia jest zdominowana przez świętojebliwe męskie robaczki strasznie ukrzywdzone przez kobiety. Jak by nie było, zawsze jesteśmy dla nich kurwami – zdradzisz, to żeby nie wiem jak było Ci z tym źle i chciałabyś to cofnąć – jesteś kurwą. Nie zdradzasz, a jesteś zdradzana – też kurwa bo to kwestia czasu, kiedy zdradzisz. Ale jak jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń to jest w porządku.”
          Tu wrzuciłaś większą część płci męskiej tego portalu.

          1

          0
          Odpowiedz
    2. Same sobie wybieracie takich facetów co zdradzają, a potem pierdolicie, że faceci to świnie

      14

      16
      Odpowiedz
    3. Ooo… jaka piękna solidarność jajników… Jedna szmata wspiera drugą…
      Bo choć facet okazał się skurwielem, to chyba nie należy zapominać, że autorka to szmata, skoro sama zdradzała. I to nie wiedząc jeszcze wtedy o jego zdradach, więc usprawiedliwienie: „bo on się taki okazał” jest debilne. No ale czego się spodziewać, jak nie „babskiej logiki” i usprawiedliwianego tym kurestwa.

      A swoją drogą to jak się dwie szmaty wspierają, jest urocze… A „na ulicy” mawiają, że solidarność taka też jest na pokaz, bo tak naprawdę to jedna baba drugiej chętnie by oczy wydrapała z -urojonej bądź nie- zazdrości. I to pewnie też prawda, bo zapytaj samej siebie patałachu płci odmiennej, która komentarz napisałaś, czy jak by się okazało, że szmata-autorka zdradziła swojego chłopa pierdoląc się z twoim, byłabyś dla niej tak czule wyrozumiała… I Pan twój nie oczekuje odpowiedzi, bo wie, że otrzymałby kolejny bełkot babskiej logiki w odpowiedzi. /Mesio

      PS. A osobiście Pan twój, Mesio, uważa, że swój do swego ciągnie, stąd nie dziwi Pana twojego, że oboje się zdradzali.

      PS2. W kwestii formalnej… Wypierdolcie tego patałacha, który tu komentarze zatwierdza, bo kasuje nie wg. merytoryczności a wg. widzimisię. Np. Pan wasz napisać raczył komentarz pod chujnią: „Skąd ludzie mają tyle kasy?”, który był odpowiedzią pajacowi pierdolącemu coś o tym, jak to na Białorusi się cudnie żyje. Nie przeszedł przez cenzurę. Dwa razy (i Pan wasz nie przegiął nim pały, by na to zasłużyć; podejrzewa, że ten komentarz o Białorusi napisał pierdolony w dupę przez barany cenzor i dlatego nie przepuścił odpowiedzi, bo po prostu była mu nie w smak). Ponadto pod tą samą chujnią był inny komentarz Pana waszego, który został przepuszczony, a potem śmiano go skasować, pomimo jego niewątpliwej wartości (w tym merytorycznej). Taka chujnia, jako portal, jest chujowa -nie pozwala na swobodną dyskusję. Wypierdolić cenzurę. Nie róbcie z chujni łOnetu czy innego gówna.

      13

      14
      Odpowiedz
      1. lol wolność słowa dla egocentrycznego pojeba!

        8

        0
        Odpowiedz
      2. Ps. Pewnie nie zmieści ci się to w głowie zajętej nadmuchanym ego, ale jednej wybaczyłam, innej nie. Wybaczyłam tej co mnie przepraszała i było jej z tym źle. Nie wybaczyłam tej co była zdziwiona, że to przecież „tylko sex” i nie ma z czego robić problemu. Ale to taka babska, pokrętna logika i takie mądre Mesie jak ty tego nie zrozumieją. Szkoda czasu.

        2

        1
        Odpowiedz
        1. „Wybaczyłam tej co mnie przepraszała i było jej z tym źle.”

          W takim razie rzeczywiście jesteś głupia. Albo dlatego, że to zrobiłaś, albo dlatego, że sama siebie oszukujesz. /Mesio PS. „Ale to taka babska, pokrętna logika”. No właśnie… 😛 Dzięki za udowodnienie tego. Po raz kolejny…

          8

          6
          Odpowiedz
        2. Aha, i jeszcze jedno. Wybaczyłaś facetowi? No przecież tak wyrozumiała dla koleżanki-szmaty jesteś… Ona taka biedna nieszczęśliwa, nogi rozłożyła, bo kurestwo ciągnęło „wilka do lasu” i należy przecież ją zrozumieć i jej potrzeby… Ale co innego facet, co? W końcu to „świętojebliwe męskie robaczki”, które „jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń”, nie? Nie ma to jak podwójny standard… /Mesio PS. PS-a… nie będzie.

          7

          6
          Odpowiedz
  3. Dlatego wybrałem rękę. Polecam.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. A powinieneś iść z duchem czasu i wybrać spankadoo. 😉 Kupujcie, bo inaczej nie będzie kasy na serwer. 😉

      10

      1
      Odpowiedz
  4. Czyli tak: intuicja, uczucia i co robimy to cala prawda. Bajki nie istnieja.
    Wenery nie masz?

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Nie mam na szczęście, dobrze że się zabezpieczał jak mnie zdradzał 🙂

      1

      1
      Odpowiedz
  5. ale wy nudne jesteście

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Chodzi o to, że ja swojej zdrady żałowałam. Stało się, trudno. Emocje wtedy wzięły górę. Ale nie powtórzyłam już tego nigdy, chociaż okazję miałam niejedną. Cały ten związek biorę jako karę, za to co zrobiłam. Odświeżając ten temat chciałam zobaczyć, czy zmieniło się podejście mężczyzn do tego typu spraw. Nie zmieniło. I kiedy kobieta kobietę zrozumie, jest w stanie to logicznie wytłumaczy, to mężczyźni dalej żyją w zaścianku umysłowym. Bo Wy tacy dobrzy jesteście. Dobrych facetów już prawie nie ma.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. „Dobrych facetów już prawie nie ma.”

      I na pewno nie macie z tym nic wspólnego, nie? 😛 /Mesio PS. Nie ma PS-a. Pan nie ma czasu, drugie śniadanko idzie jeść. 😉

      3

      6
      Odpowiedz
      1. Na to drugie śniadanie masz może chleb z kiełbasą zawinięty w gazetę i reklamówkę marki Biedronka? Chyba widziałem cię dzisiaj na ulicy, jak wysiadałeś z pracowniczego osinobusa przed ŁWF.

        8

        0
        Odpowiedz
        1. „Na to drugie śniadanie masz może chleb z kiełbasą zawinięty w gazetę”

          Taaa… 🙂 I w zależności od tego kogo Pan twój chce wkurwić, tą gazetą jest albo jeden z „prawicowych” szmatławców albo Wyborcza (podobnie gówno warta). 😛

          Oj, patałachu, patałachu… Jakżeż żałosne jest to, że masz tak smutne życie, że próbujesz dosrać komuś lepszemu (o niebo lepszemu, tak BTW… i to pod każdym względem) od ciebie… Na pocieszenie Pan twój miłościwie powie ci, że dobrze że ćwiczysz poczucie humoru. Wprawdzie niewielkie masz szanse na to, że wskoczy ono choć na średni poziom, ale zawsze to jakiś rozwój. A poczucie humoru się przydaje w życiu. Zwłaszcza w takim smętnym jak u takich cebulaków jak ty. Tak więc nie zrażaj się i próbuj dalej… Może kiedyś zaszpanujesz na dzielni, to (o ile w ryj od „królów” betonowego szczurowiska nie dostaniesz), jakaś „oczarowana” „yntelektem” osiedlowa locha, zechce odmiany od rutynowego obciągania po katach osiedlowym tłukom w ortalionowych dresach i łaskawie popuści ci szpary. /Mesio

          PS. A może cię zabolała celność wypowiedzi Pana twojego i dlatego z braku możliwości udzielenia merytorycznej riposty zostały ci tylko nędzne próby wbijania szpili, co? Też w sumie smutne… Ale cóż… Takie życie patałacha. I ciesz się nim, póki możesz, bo może być tylko gorzej.

          2

          2
          Odpowiedz
    2. To, co nazywasz logicznym wytłumaczeniem, w rzeczywistosci jest szukaniem wymówki. Każdą sytuacje da się jakąś wymówka poprzeć, bez wyjątku. Jednak patrząc z większej perspektywy fakty pozostają faktami. Zachowałaś się źle i to jest fakt. Teraz możesz szukać miliona wymówek, żeby się wybielić. Z pewnościa poprą Cię tacy, którzy postępują jak Ty. A reszta to zaścianek, ciemnota itp. Tak sobie to tłumacz.

      6

      1
      Odpowiedz
    3. „Dobrych facetów już prawie nie ma.”

      Są i to sporo, tylko trzymają się z dala od takich jak ty.

      9

      7
      Odpowiedz
    4. Przykro mi, że sprawdziły się moje przewidywania. To nie jest dobre miejsce na pisanie o swoich błędach, szczególnie jeśli jesteś kobietą. Taka publiczna spowiedź (wymagająca zresztą dużej odwagi i moim zdaniem godna szacunku) to pożywka dla tych co w obawie, że usłyszą własne sumienie rzucają się na kogoś, kto się wychyli. A nie daj Bóg, kobieta.
      Chrześcijanie… Niech pierwszy rzuci kamieniem… itd …
      Nie daj się zdołować. Ci „sędziowie” w większości też mają się czego wstydzić. Zdrada fizyczna to nie jedyne kurestwo jakie ludzie ludziom wyrządzają. Ja nikogo nie zdradziłam, ale jestem kurwą, szmatą, zdzirą (oczywiście to nie obelgi, nie ma w tym krzty nienawiści i nic osobistego – sama szczera, obiektywna prawda). I wiesz co? Jest mi żal tych ludzi. Musieli nieźle w życiu oberwać. Nigdy nie doświadczyli (i pewnie już nie doświadczą) miłości, a może nawet bliskości drugiego człowieka. Wiesz dlaczego? bo nie potrafią wybaczać. Nienawidzą własnych błędów i słabości – tym bardziej nie wybaczą innym. Nie daj sobie wmówić, że nie ma normalnych mężczyzn. To tylko tutaj tak wygląda. Szczególnie jak się trafi temat „Kobiety”. Po takim temacie odchodzę od komputera jak z magazynu odpadów toksycznych. Patrzę na męża, na syna, na sąsiada jednego, drugiego, na facetów, z którymi mam okazję rozmawiać w pracy… i wiesz co – to NORMALNI, a nawet całkiem fajni mężczyźni. Lubię ich. A Ci tutaj… no cóż…
      Niejeden jak by miał coś fajniejszego do roboty to nie poświęcałby tyle czasu na pisanie bredni na temat kobiet.
      Smutne jest też to, że przychodzi tu wielu młodziutkich facetów i nasiąkają szybko toksycznymi „mądrościami” starych tetryków. Ech… Szkoda. Ale trudno. Czas najwyższy wziąć przykład z mądrzejszych kobiet i pomijać milczeniem te żałosne wypowiedzi. Wciąż mam nadzieję, że coś mi się uda wyprostować. I tu się zgodzę – głupia baba.
      A Ty, dzielna „spowiedniczko”, daj sobie już spokój z tym samobiczowaniem. Czasu nie cofniesz. Odpokutowałaś złym samopoczuciem, byciem w upokarzającym związku i wystawieniem się w Chujni. Może starczy? Tego błędu już nie popełnisz. Może będą inne…, ale tylko ten co nie ma odwagi żyć i podejmować życiowych decyzji nigdy nie popełnia błędów. Trzymaj się.

      1

      4
      Odpowiedz
      1. „Taka publiczna spowiedź (wymagająca zresztą dużej odwagi i moim zdaniem godna szacunku) to pożywka dla tych co w obawie, że usłyszą własne sumienie rzucają się na kogoś, kto się wychyli.”

        Sądzisz wg. siebie. A zarzucałaś facetom uprzedzenia, skończona hipokrytko… Poza tym to żadna odwaga napisać anonimowo w sieci (co najwyżej robol od zatwierdzania komentarzy 😉 zna IP).

        „Chrześcijanie… Niech pierwszy rzuci kamieniem… itd …”

        A kto ci powiedział, że Pan twój, Mesio, jest chrześcijaninem?

        „Ci „sędziowie” w większości też mają się czego wstydzić. Zdrada fizyczna to nie jedyne kurestwo jakie ludzie ludziom wyrządzają.”

        A skąd to wiesz, patałachu płci odmiennej?
        Znów sądzisz wg. siebie, nie?

        „Ja nikogo nie zdradziłam, ale jestem kurwą, szmatą, zdzirą”

        Ale mentalność taka sama. Inaczej, po pierwsze, nie byłoby wcześniejszego tekstu (zakładam, ze to twoje): „Wprawdzie nie zdradziłam, ale (szczególnie w pierwszym związku) miałam okazje i powody, żeby szukać pocieszenia i poczuć się kobietą przy innym mężczyźnie.” (bo „MYŚLĄ OWĄ, uczynkiem i zaniedbaniem”, tak to leci? :P), a po drugie, nie byłoby takiego wyrozumiałego poklepywania puszczalskiej po plecach. Swój swego po prostu rozumie. Nawet jeśli z wyrachowania nie posunął się do tego samego. Tu cytacik: „Nie wchodziłam w te sytuacje bo wiedziałam, że będę się potem czuć koszmarnie”. Widzisz? Jedyny powód, przez który tego nie zrobiłaś, to własne samopoczucie, a nie dlatego, że to złe. Bo ty kogoś innego i jego odczucia masz przy tym w dupie. Liczy się tylko tyle, że miałabyś kaca (i w sferze domysłów pozostają inne dodatkowe powody, jak np. nie opłaca mi się, bo jak się wyda, to ląduję na lodzie/może bez kasy i dachu nad głową/z fatalną opinią/itp.). Ale przecież taka porządna jesteś, w końcu nie zdradziłaś, choć mogłaś…

        Każdy może, bo to żadna filozofia. Ale wiesz, ludzie, którzy choćby myślą o zdradzie, już zdradzili. Samym tym myśleniem. A o istnieniu jakichkolwiek uczuć wobec drugiej, rzekomo bliskiej osoby, można w takim wypadku zapomnieć. Dlatego cóż… Nie dziwne, że sądzisz wg. siebie i stąd „jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń”. Ano tak… W końcu to przecież: „świętojebliwe męskie robaczki (…) zawsze jesteśmy dla nich kurwami”. Bo nie daj co, żeby dotarło do zakłamanego babskiego łba, że są nimi te, które NA TO ZASŁUGUJĄ.

        „Nigdy nie doświadczyli (i pewnie już nie doświadczą) miłości, a może nawet bliskości drugiego człowieka. Wiesz dlaczego? bo nie potrafią wybaczać.”

        Ojej, jakie to urocze… Tylko się popłakać…

        Oczywiście poza tym, że ponownie masz projekcję na temat komentujących (którzy w odróżnieniu od ciebie praktycznie nic o sobie nie powiedzieli), nie przyszło do głowy, że niektórych rzeczy się NIGDY NIE WYBACZA, nie? Nie przyszło też do głowy, że jeśli wspomnianych niektórych rzeczy nie wybacza się osobie X, to wcale nie oznacza, że z góry założy się, że osoba Y jest taka sama (vide: ludzie rozstają się z innymi na skutek np. zdrad dokonanych przez tych partnerów i po jakimś czasie zdarza się, że układają sobie normalne życie z kimś innym). Choć owszem jest się ostrożniejszym.
        Tak zakładają ludzie z takimi samymi projekcjami jak twoje, bo ponownie sądzisz wg. siebie.

        „Nienawidzą własnych błędów i słabości – tym bardziej nie wybaczą innym.”

        And wrong again. 🙂

        Choć oczywiście istnieją i takie osoby, to co, jeśli komentujący -przynajmniej niektórzy- nie mają takich słabości i nie mają takich błędów na koncie? Znów sądzimy według siebie, co?

        No cóż, ciężko przyjąć do wiadomości, że nie każdy tak postępuje (Czyżbyśmy czuli się przez to gorsi i leczyli kompleksy? Cóż, to by tłumaczyło założenie z góry, że „świętojebliwe męskie robaczki” „jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń”.) i -tym bardziej- nie ma obowiązku komuś takiego postępowania wybaczać. Bo z jakiej racji? Mam -zakładając, że byłbym w takiej sytuacji- się umartwiać, bo jakaś głupia cipa okazała się kurwą (żeby nie było zaraz ponownych urojeń z twojej strony: w przypadku płci przeciwnej obowiązuje to samo)? Mam jej wybaczyć, że jest kurwą, stojącą w „hierarchii społecznej” (z braku lepszego określenia ;)) głęboko poniżej poziomu mułu rynsztoka, który dzieli ją od zawodowych dziwek w tym rynsztoku siedzących ponad tym mułem? Chyba cię pogięło. Karm głodnymi kawałkami jakiegoś frajera, słonko.

        BTW. Ta twoja tak pocieszana puszczalska sama napisała: „zdrady się nie wybacza, a ludzie rzadko się zmieniają”. Pominąwszy na chwilę, że w tym ma rację, w świetle tego, co powypisywałaś, chyba można ją podciągnąć pod sumujący wszystko cytat: „A Ci tutaj… no cóż…”. Ale tego nie zrobisz, nie? W końcu robiąc to, sama sobie byś musiała zaprzeczyć, solidarność jajników by także ucierpiała… Więc wolałaś zignorować. I zresztą to chyba jedyna sensowna opcja, jaka ci pozostała, bo przy babskiej logice pogodzenie tego wszystkiego to murowany -jak to niedawno ktoś tu gdzieś określił- error i wywalenie bluescreena. Ale widzisz, patałachu, lekko nie będzie, bowiem świat jest brutalny i okrutny i dlatego Pan twój nie omieszkał ci tego wyciągnąć. 😛 Niech się system nawet wypierdoli aż dym pójdzie uszami.

        „Po takim temacie odchodzę od komputera jak z magazynu odpadów toksycznych.”

        Się nie dziwię. Prawda boli.

        „Patrzę na męża, na syna, na sąsiada jednego, drugiego, na facetów, z którymi mam okazję rozmawiać w pracy… i wiesz co – to NORMALNI, a nawet całkiem fajni mężczyźni.”

        To pogadaj z nimi szczerze na taki temat (i nie wciskaj mi kitu, że rozmawiałaś). Np. powiedz chłopu, że rozumiesz doskonale jakąś szmatę, bo sama masz takie ciągoty i o tym myślisz, tylko odwagi zabrakło. Na pewno się ucieszy i cię zrozumie (a jeśli nawet nie od razu będzie niepożądana przez ciebie reakcja, to nie świętuj jeszcze, niech on to przetrawi :)), bo w końcu on jest „prawdziwy facet” a tutaj to same sfrustrowane chłoptasie… 😛 I nie zapomnij zapytać „fajnego, normalnego” sąsiada, co by zrobił i pomyślał, gdyby mu się babsko puszczało. Tylko uważaj, żeby ci sąsiadka -„z wdzięczności”- oczu nie wydrapała za to, że jej potem w domu awanturę zrobił.

        „Niejeden jak by miał coś fajniejszego do roboty”

        A co, jak mam takie skrzywione hobby (nie jedno zresztą ;)), jak pisanie komentarzy?

        „to nie poświęcałby tyle czasu na pisanie bredni na temat kobiet.”

        Przyganiał kocioł garnkowi. 😀
        A ty co tu robisz? Co, chłop nie zaspokaja i żale na „ród męski” 😉 w tasiemcowych postach wylewasz, jakie to „świętojebliwe robaczki”, przesiadując na chujni (założenie równie dobre jak twoje)? Zrób mu porządnego loda, zamiast czas marnować na „toksyczne odpady”, to może się odwdzięczy i nie będziesz warczeć. 😉 Sumienie zagłuszasz? Gary umyte, gacie wyprane i się nudzimy, bo zainteresowań nie mamy? Może warto się czegoś nauczyć? Pan twój nie wie… haftu, jodłowania albo chociaż butaprenu powąchać (jeden wąchał i wicemarszałkiem sejmu został)…

        „Smutne jest też to, że przychodzi tu wielu młodziutkich facetów i nasiąkają szybko toksycznymi „mądrościami” starych tetryków.”

        Niech się uczą. Przyda im się.
        I zgadnij, dlaczego im się przyda…

        „A Ty, dzielna „spowiedniczko”, daj sobie już spokój z tym samobiczowaniem. Czasu nie cofniesz. Odpokutowałaś złym samopoczuciem, byciem w upokarzającym związku i wystawieniem się w Chujni. Może starczy?”

        „Dzielna „spowiedniczko””, bo Pan twój skiśnie… 😀 Prawdziwy melodramat… 😛

        Starczy to jest uwiąd, moja droga. Marszałek mawiał: „raz się skurwisz, kurwą zostaniesz”. I mądrze mawiał.

        Niestety. Za błędy się płaci nieraz całe życie. A w tym wypadku, jakim jest tego rodzaju skurwienie się, pokuta nie ma końca. Wiesz, dlaczego? Bo żeby coś takiego kiedykolwiek zrobić, to trzeba mieć kurewski charakter, a ten -sama twoja poklepywana po pleckach zdzira tak twierdzi- się już nie zmieni. Po prostu.

        Zresztą, zobacz. Możesz ją tu poklepywać po plecach, pocieszać, mówić głodne kawałki, twierdzić, że odpokutowała i co tam jeszcze chcesz. I nic to nie da. I to nawet nie dlatego, że w cudzych oczach to szmata. Ona sama się nigdy nie pozbędzie tej świadomości. Tak już jest. Zawsze będzie pamiętać i zawsze się wstydzić przed samą sobą, nawet jeśli już nigdy tego jakimś cudem nie zrobi. Nigdy od tego nie ucieknie. [I tego, szczeniaki płci obojga, też się nauczyć!]

        „ale tylko ten co nie ma odwagi żyć i podejmować życiowych decyzji nigdy nie popełnia błędów.”

        To jest kolejny głodny kawałek dla tych, którzy karmią się takimi bzdetami, żeby się usprawiedliwić. Bo owszem błędy się popełnia. Ale o ile prawdą jest to w powiedzeniu, że „tylko ten co nic nie robi, nie popełnia błędów”, to nie jest prawdą w przypadku takich spraw. Dlaczego? Dlatego, że tego rodzaju „błędy” wynikają ze wspomnianego kurewskiego charakteru. A to już nie ma nic wspólnego z tym mądrym powiedzeniem. Nie oszukuj siebie i innych, jaką to rzekomo życiową decyzją jest to, czy się jakaś cipa puściła z obcym facetem czy nie. Życiową decyzją to jest decyzja typu: zakładam firmę, żenię się, wybieram taki zawód itd. A nie to, że jakaś szmata rozłożyła nogi, zdradzając, bo miała chcicę -to po prostu kurewstwo, które nie wymaga odwagi, bo wynika z charakteru. Mylisz więc pojęcia. /Mesio

        PS. Tak, „żałosny” Pan twój, Mesio, nie ma nic „fajniejszego do roboty”po nocach, dlatego „poświęca tyle czasu na pisanie bredni na temat kobiet”. 😛 I chuj. To Jego czas, Jego hobby i gówno ci do tego. 😉

        6

        6
        Odpowiedz
        1. Po wg nie piszemy kropki.

          2

          0
          Odpowiedz
        2. „To słodkie, kiedy tak śledzisz moje wypowiedzi i wkładasz tyle energii, zaangażowania i wspinasz się na takie szczyty elokwencji …”

          Nie schlebiaj sobie, patałachu płci odmiennej. 😛 Pan twój, Mesio, nie odczuwa potrzeby „śledzenia wypowiedzi” (BTW. Znów sądzimy wg siebie?). A co do „wkładania tyle energii”, to zapomniałaś, co Pan twój raczył był wcześniej napisać? Nic ci do jego hobby. Pan twój po prostu napisał komentarz, bo uznał to za stosowne, żadne inne powody czy rozkminy, poza wyrażeniem opinii, bo po to są miejsca takie jak to, czy inne fora internetowe, za tym nie stały.

          „A ja tylko pisałam od siebie do drugiej kobiety …”

          A Pan twój tylko napisał sobie do tego komentarz… 🙂

          „Wybacz, Słonko, ale nie interesuje mnie już twoje zdanie. Teraz (to wredne, wiem), przeczytałam tylko pierwsze i ostatnie. ”

          Pan twój wie, że kłamiesz. A fe… tak kłamać. Wstydź się… 😛

          „Nie bierz tego do siebie, ty jesteś samcem po byku, ale nie w moim guście.”

          Dobra, dobra, kadzeniem niczego nie ugrasz. 😛
          Litości też nie będzie, Pan twój przyśni ci się w nocy… Zobaczysz (tylko za mocno przez sen nie czochraj bobra, bo się jeszcze zapali… 😉 ). 😛

          „Wolę poczytać dobrą książkę (czeka kilka), pograbić liście (bardzo to lubię).”

          No widzisz, ile mamy wspólnego… 😛 I pewnie nie to jest jedyne. Dobry spacerek też pewnie lubisz, nie?

          „Dzięki chujni i TOBIE zakochałam się na nowo w moim facecie.”

          Mam mu współczuć? Co sobie przytargał do chałupy z dyskoteki, to ma. 😉 Niech cierpi.

          Ale ma kto choć liście wygrabić… BTW liści i związanej z tym jesieni, tak się -luźnym skojarzeniem- Panu twojemu żart przypomniał… Wiesz, czym się różni kobieta od dzika? Niczym. Jedno i drugie wodzi ryjem za żołędziami.
          (Tak, Pan twój wie, że chamskie, ale -poza koniecznością posiadania odrobiny dystansu- powiedz, czy to nie prawdziwe? 🙂 )

          „Szkoda już czasu na ciebie. Ale nie ciesz się, ani nie tęsknij.”

          Tęsknota? U Pana twojego, Mesia??? Masz poczucie humoru, żabciu… To za Mesiem, Panem twoim tęsknią.
          I ty też zatęsknisz. 😉 /Mesio

          PS. „Szkoda by było nie odpowiedzieć po TAAAKIM tekście.” No Pan twój myśli. 😛 Tylko merytoryki za grosz. Ale też Pan twój się jej nie spodziewał…

          2

          2
          Odpowiedz
    5. A, jeszcze jedno do autorki: Byłemu (dobrze, że poszedł w cholerę), spróbuj wybaczyć. Wiem, że to nie łatwe, ale po co masz dalej iść z takim balastem.

      3

      0
      Odpowiedz
  7. Swój do swego ciągnie.

    3

    2
    Odpowiedz
  8. Kiedyś myślałem że się zakochałem. Zwaliłem konia i mi przeszło 😉

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Wszystko w tym temacie. Miłość to tylko kilka liter alfabetu.

      0

      2
      Odpowiedz
  9. Gacie w dół, pała w dłoń.

    0

    0
    Odpowiedz

Mistrzowie sarkazmu i „zołzy”

Wkurwiają mnie wszechobecni mistrzowie sarkazmu, zimne suki, trochę romantycy, a trochę skurwiele. A, jeszcze ZOŁZY. Namnożyło się ich jak króliki, zazwyczaj w internecie, bo w rzeczywistości już trochę brakuje odwagi. Opanowali sztukę srakazmu do perfekcji, wręcz nią kurwa ociekają. A przynajmniej w ich mniemaniu. Rzucają jakimiś chujowymi tekstami, po czym sami się z nich śmieją. Każde ich słowo jest sarkazmem! Niesamowite, jacy inteligentni muszą być, żeby tak sprawnie nim władać.
Zazwyczaj ta cecha łączy się z kobietami typu ZOŁZA, SUKA, NIEBEZPIECZNA KOBIETA, fanatyczki związków. A w czym ona w ogóle jest niebezpieczna? Wsadzi kosę między żebra czy wypierdoli legendarnym stylem kokoszki Mnichów Shaolin? A fanatyczki związku mam na myśli kobiety-pasożyty, zazwyczaj w wieku studenckim, które nie mają żadnych zainteresowań, oprócz swojego gacha. „A mój chłopak ostatnio…”, „A MÓJ CHŁOPAK MA FIRMĘ!”, „A, byłam ostatnio z moim chłopakiem…”, „MÓJ CHŁOPAK!”. Spróbuj kiedyś taką zapytać w jakiej literaturze gustuje albo jakie ma zainteresowania. Wtedy włączy się Error 420, wypierdoli jej bluescreena. „CO? A… no maluję paznokcie i spędzam czas z moim chłopakiem.”
I na zakończenie, proszę Państwa, zapodam ten wspaniały cytat „Kiedy nie możesz mnie znieść, kiedy jestem najgorsza, to nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza ;-))”.

81
10
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Mistrzowie sarkazmu i „zołzy”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. bez chłopaka by nie żyły … tak od stuleci głupie baby

    6

    6
    Odpowiedz
  3. Chujnia trochę a nawet bardzo nieskładnie napisana ale nieważne.Ogółem ludzie to mało myślące stworzenia,interesujące się najczęściej kopulacją,oglądaniem upoconych facetów ganiających za piłką(sport),alkoholem,cpaniem,paplaniem o pogodzie.Trzeba wyłowić z tego „morza gówna” perełki-tych co są normalni i mają wartościowe zainteresowania a rozmowa z nimi nie męczy a daje przyjemność.

    9

    4
    Odpowiedz
    1. Ogólnie się zgadzam, ale co złego jest w oglądaniu sportu? O wielki hrabio, najjaśniejsza ekscelencjo.

      1

      2
      Odpowiedz
      1. chyba lepiej zadbać o zdrowie i zamiast oglądać sportowy biznesz tv ruszyć dupę?

        3

        0
        Odpowiedz
  4. Ten cytat to od laski? Uciekaj od takiej.

    2

    1
    Odpowiedz
  5. A czego ty się spodziewasz, kobiety takie są i już. Takie są uwarunkowania biologiczne i choćby nie wiem ile się kłócić, to fakty są fakty. Dla faceta znalezienie samicy i jej zapłodnienie to tylko jedna z wielu opcji. Czynność, która jest gdzieś pomiędzy wieloma innymi i nawet nie jest jakoś specjalnie ważna. Dla kobiety znalezienie samca, któremu da się zapłodnić to wręcz sens życia, cel egzystencji, najwyższy priorytet. Ten tryb intensywnego, desperackiego wręcz poszukiwania samca włącza się gdzieś w wieku nastoletnim. Przejawia się w ciągłych rozmowach o „związkach” (matko, jak to słowo mnie niewypowiedzianie denerwuje), oglądaniu filmów o tematyce miłosnej, czy też czytaniu książek, również nawiązujących tematycznie do relacji damsko-męskich. Oprócz tego jest jeszcze tak bardzo typowa dla samic czynność, jak próba możliwie jak najmocniejszego zwiększenia swojej atrakcyjności wizualnej np. makijaż, malowanie paznokci czy obsesyjna w tym czasie dbałość o figurę. Działanie tego całego mechanizmu przypada głównie na okres największej atrakcyjności fizycznej i kończy się gdzieś około wieku 30 kilku lat. Wtedy samica już jest zazwyczaj zapłodniona, lub ma potomstwo. Wtedy przełącza się w tryb zajmowania się tym potomstwem, a samiec ma już tylko służyć do obrony przed zagrożeniami, zapewniania pożywienia i ogólnie, do szeroko pojętego utrzymywania rodziny. Cały ten prokreacyjny amok kończy się (a i to nie zawsze), gdy kobieta nie jest już zdolna do rodzenia dzieci. Jeśli wcześniej była inteligentna, to dopiero teraz można będzie się spodziewać jakichś realnie głębszych refleksji z jej strony. Dopiero teraz, gdy biologiczny cel zostanie osiągnięty, samica zacznie w końcu logicznie myśleć i nie patrzeć na wszystko przez zaciemnione okulary romantyzmu. I do tego właśnie zmierzam – dopóki kobieta nie osiągnie swojego biologicznego celu, dopóty jest zaślepiona panicznym dążeniem do prokreacji.
    Ja naprawdę nie chcę nikogo obrażać. To, co napisałem wynika z wielu lat obserwacji. Obserwacji całej palety wycinka żeńskiej części społeczeństwa. Bez względu na wiek, poziom inteligencji, zainteresowania czy jakiekolwiek inne czynniki, każdą kobietę daje się wpisać w tę formułę. Ktoś powie, że ma żonę, koleżankę, znajomą, siostrę (niepotrzebne skreślić) która jest całkiem inna i w ogóle nie pasuje do tego schematu. Dla tych osób mam tylko jedną odpowiedź: widocznie nie umiesz tego obiektywnie zaobserwować, kolego. Miałem takie chwile zwątpienia, momenty, w których myślałem „czyżbym się pomylił”? Bywało, że poznawałem jednostki, które faktycznie zdawały się zupełnie do tego schematu nie pasować, zdawały się być zupełnie inne. Ale to tylko złudzenie.

    34

    6
    Odpowiedz
    1. Genialny komentarz, szacun. Zgadzam się z każdym słowem.

      PS. Czyżbyś czytywał Kotońskiego?

      3

      4
      Odpowiedz
      1. Słyszałem o nim, ale nie czytałem żadnej jego książki. Wszystko co napisałem jest oparte o moje własne obserwacje.

        5

        3
        Odpowiedz
        1. Rozumiem. Gratuluje więc mądrych wniosków i jednocześnie żałuję, że nie możemy wymienić poglądów na żywo, albo w jakiś inny sposób (również sporo zaobserwowałem w świecie kobiecym).

          3

          2
          Odpowiedz
          1. Również żałuję. W takim razie zostawię tylko na koniec takie krótkie przemyślenie, które ostatnio znalazłem na pewnej stronie:
            „Problemem jest to, że kobiety bardzo często nie mają żadnej pasji, dlatego gdy już znajdą faceta uważają, że to ona powinna być jedyną jego pasją.”

            2

            2
            Odpowiedz
    2. Te normalne mają po prostu w dupie facetów i tyle. I nie każda kobita marzy o zostaniu matką, są takie, które-o zgrozo-nie lubią dzieci i nie chcą mieć z nimi nic wspólnego. Ale dla Was drodzy panowie takie kobiety automatycznie przestają być kobietami…więc do kogo te pretensje? Marzy Wam się żeby dziewczyny były mądre wtedy gdy tego potrzebujecie i głupiutkie gdy Wam to na rękę. Piękne i w ogóle odwalone gdy chcecie pochwalić się przed kolegami, ale skromne i naturalne jednocześnie.. a to se ne da. Nie można mieć wszystkiego.

      0

      1
      Odpowiedz
  6. „Wtedy włączy się Error 420, wypierdoli jej bluescreena.” heheh, zabawne 🙂 Weź może jej zwiększ napięcie na procku i podkręć o 1GHz to może przetworzy dane 😉 Nie zapomnij odpowiednio schłodzić. „Kiedy nie możesz mnie znieść, kiedy jestem najgorsza, to nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza ;-))” ten sam tekst został lekko przerobiony i na memie widniał facet z pasem ręku oraz obok skulona, zakrywająca się kobieta przed laniem 😉 Masz rację, też nie znoszę tych jebanych księżniczek i zołz. W pracy w kółko docinki, kto mocniejszą ripostę jebnie, kto komu bardziej dojebie i tak kurwa dzień w dzień.

    8

    2
    Odpowiedz
  7. Po to jest technologia żebyście weszli we wspaniały świat iluzji który iluzją jest tylko w teori bo w tej iluzji majstrują panowie wasi i rejestrują każdy was ruch,gest,zachowanie i na podstawie tego sterują waszymi emocjami i umysłem.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. Ręka jest lepsza.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. przestałbyś już trollować bo to już nawet nie jest żenujące, masz jakąś pracę albo inne zajęcie poza przesiadywaniem przed komputerem jak mama przynosi kanapki z serkiem almette?

      2

      2
      Odpowiedz
  9. Masz racje chlopie, ale powiem Ci, jebac te kurwa wszystkie puste laski, moja dziewczyna tez powtarzala teksty typu „jestem inna niz wszystkie” etc., a po dwoch latach zwiazku jak juz troche mi przeszlo, widze ze robi afery dokladnie takie same jak wszystkie laski, i tak samo sie zachowuje, chuj im wszystkim w dupy

    12

    3
    Odpowiedz
    1. Każda kobieta twierdzi, że jest inna niż wszystkie kobiety, że nie jest typową kobietą itp. I schodządz do poziomu odcisków palców można to uznać za prawdę. Natomiast patrząc z większej perspektywy ogromna większość jest taka sama.

      5

      3
      Odpowiedz
  10. O, ja pierdzielę… „Mistrzowie sarkazmu..”, „Zazwyczaj ta cecha łączy się z kobietami typu ZOŁZA, SUKA,…” Ty nie czytałeś żadnych wcześniejszych wypowiedzi w chujni? Kobiety mistrzami sarkazmu? No tak – wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tj nie, sorki – do kobiet. A Ci wszyscy faceci, których wypowiedzi w chujni wręcz ociekają sarkazmem to co to jest, przepraszam? No chłopacy, jak wy się nie obruszycie za odbieranie wam tytułu mistrzów sarkazmu to cipeczki jesteście, ZOŁZY i SUKI.
    A o literaturze i zainteresowaniach to spróbuj pogadać z kolegami. Coś mi się zdaje, że koleżanki nie czują się komfortowo w Twoim towarzystwie i dają Ci do zrozumienia, żebyś nie tracił czasu bo już kogoś mają.

    1

    4
    Odpowiedz
    1. żałosna, hahahahahaha. Wszystko co napisałaś to bezsens , nie będę tego drugi raz czytał

      5

      3
      Odpowiedz
      1. Lepiej nie czytaj bo ci się zwoje mózgowe przegrzeją i będę cię miała, dzieciaku na sumieniu.

        0

        1
        Odpowiedz
        1. liczyłem na lepszą docinkę, ta nawet nie zabolała.

          0

          0
          Odpowiedz
    2. Naucz się czytać ze zrozumieniem, ale skoro tak emocjonalnie zareagowałaś to widać coś cię boli w tej chujni, prawda w oczy kole.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Tak, boli mnie głupota niektórych samców.
        I to jest twoja prawda. Ja mam prawo do swojej.

        0

        2
        Odpowiedz
  11. Sam miałem o tych 'zołzach’, 'sukach’ i innych idiotkach machnąć chujnie ale mnie uprzedziłeś 😛

    3

    2
    Odpowiedz
  12. Końcowy cytat esencja kobiet:)

    3

    2
    Odpowiedz
  13. Tego typu cytat zawsze stanowi podpis do zdjęcia na facebooku z swoim ruchaczem/w nowej skórze i torbie z frędzlami XD/zdjęcia z dziubkiem

    Ciekawe że te brzydkie nie kryją się z kompleksami i ich aforyzmy są typu „jesteś w chuj brzydka ale w życiu chodzi o to żeby znaleźć tego dla kogo będziesz najpiękniejsza”

    2

    0
    Odpowiedz

Oglądanie filmów w necie

Nic człowieka tak nie wkurwia jak limity, rejestracje i płatne logowania a stronach internetowych. Człowiek już po 2h bezowocnego szukania jest skłonny już zapłacić te 3,50 żeby obejrzeć ulubiony odcinek serialu ale i to jest niemożliwe. Pozdrawiam wszystkich z tym samym problemem.
PS: Szukam serialu „The Walking Dead”

26
24
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Oglądanie filmów w necie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A powiedz mi gimbie, co ty dałeś kiedyś drugiemu człowiekowi za darmo.

    6

    2
    Odpowiedz
  3. Tv Fox, chomik

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Rozterki gimbusa na utrzymaniu mamusi.Widać że masz wiele czasu by siedzieć i szukać za darmo filmów w sieci skoro nie stać Cię na 3,5zł.A poza tym głupiś bo są pewne strony z których można ściagnąć za darmo ale trzeba mieć trochę więcej oleju i mieć więcej niż te 14 lat.P.S „The Walking Dead”?Znowóż jakiś po raz setnie odgrzewany kotlet o zombiakach?Ech,przecież to już tak nudne,był już świt,dzień,noc,powrót itp żywych trupów.Chce się to wam jeszcze oglądać?

    11

    3
    Odpowiedz
  5. Pociotki panów waszych i szabesgoje posłuszni waszym panom zbierają owoce które panowie wasi wyhodowali robiąc z was debili na poziomie amerykanów,w końcu z czegoś trzeba wybudować te pałace ociekające przepychem,a robi się to na chudej szkapie którą jesteście wy i na której sobie panowie wasi patatają kiedy chcą.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Serialosy polecam 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Za darmo: torrenty, dc++, rapidshare i podobne. Problem tylko w tym, że 99,9% rzeczy za darmo jest po angielsku, ale jak znasz język to prosto dostać film/serial za darmo. Ja tam wolę anime więc: bakabt i nyaa

    0

    2
    Odpowiedz
  8. Widzę ze masz dobry gust 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. kinoman.tv, cda pozdrawiam

    2

    0
    Odpowiedz
  10. CDA, pozdrawiam

    2

    0
    Odpowiedz
  11. każdy serial można znaleźć za darmo a skoro nie potrafisz kup legalnie

    0

    0
    Odpowiedz
    1. filmy.to (ale najlepiej torrent)

      0

      0
      Odpowiedz

Kochanka

Wchodzę w kryzys wieku średniego, czy jak mu tam. W moich przemyśleniach przejawia się temat kochanki. Nigdy jej nie miałem. W sumie ja tylko ze swoją żoną zakosztowałem seksu. Nie byłem nigdy z inną.
Przyznaję, że ciągnie mnie do innych kobiet, ale jakoś tak nie było okazji, a jak była to nie było odwagi.
Tak sobie myślę.
Czego będę żałował bardziej? Tego, że zdradziłem żonę, czy tego, że nigdy nie spróbowałem z inną? Jak na starość się okaże, że ja byłem zdradzany, a sam nie skorzystałem z uroków życia? Albo pójdę z inną, i to zniszczy moje małżeństwo? Wprawdzie nie jest to małżeństwo idealne, ale rozwód trochę mi życie skomplikuje. Mamy dzieci. Chętnie bym posłuchał bardziej doświadczonych w tym temacie.

26
50
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Kochanka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A Twoja kobita przed Tobą dawała komuś innemu?

    15

    2
    Odpowiedz
    1. A to ma znaczenie?

      3

      3
      Odpowiedz
      1. No jakieś tam chyba ma, bo jakby miała kogoś przed Tobą, to mógłbyś czuć się od niej gorszy i może dlatego masz myśli o spróbowaniu seksu z jakąś inną. A jak poza Tobą nie miała innego, to czy nie piękne byłoby dotrwać do końca w związku, w którym byliście dla siebie pierwszymi i jedynymi…?

        12

        2
        Odpowiedz
      2. To trochę droga na skróty i swego rodzaju poddanie bez walki. Może to banał ale moja rada jest taka jeśli w twoim związku powiało nudą spróbuj przekonać swoją partnerkę do jakiś radykalnych zmian. Warto ratować coś co się budowało latami bo przecież uczucie jakieś jest – choć oczywiście pod wpływem lat ono z lekka przygasa ale to nie jest odrazu powód do tego żeby rozkładać ręce .
        Oczywiście może ktoś mi zarzucić to że jestem dinozaurem w kwesti małżeństwa ale cóż – myślę sobie że był taki okres w życiu każdego faceta tzw czas młodzieńczy, trzeba było wykorzystać go do oporu tzn szukać uciech cielesnych, praktykować ze stadem rozpalonych dziewczyn które tylko czekają na takie okazje a nie teraz. Moment w którym teraz się znajdujesz jest kluczowy do dalszego rozwoju sytuacji. Krótka historia mojego kolezki którym też targały takie pomysły i wiesz co zaryzykował … Trwało to rok i niestety dziewczyny spotkały się na wspólnej imprezie i zgadnij co było potem – po tym wszystkim nie chciała go ani jedna ani druga. Został sam. Czasami przy piwie głośno rozmyśla jak tu wrócić do żony. I tak sobie myślę że spróbuj analogicznie zapytac samego siebie czy byłbyś zadowolony gdyby Ona taki numer wywinęła …

        1

        0
        Odpowiedz
  3. Ja tez mam taki sam dylemat jak ty, już podjąłem decyzję, a brzmi ona ZDRADZAĆ. Pomyślałem sobie ze bym żałował na stare lata ze sexiłem się tylko z jedną, i nigdy się już nie dowiem jak to by było z inną także pierdole w czapke i czekam na okazję, pozdro

    6

    23
    Odpowiedz
    1. Doradzasz autorowi aby zdradził żonę, gratulacje.

      16

      1
      Odpowiedz
  4. Jestem prawiczkiem i nim pozostanę.Nie wstydzę się tego,niestety zdrowie oraz brzydota nie pozwoliło mi poznać kobiety,teraz już jestem zbyt stary.Może nie mam kompetencji by się wypowiadać ale wydaje mi się że co Ci to da iż zamoczysz w innej kobiecie?Czy to coś zmieni?Ja osobiście gdybym miał możliwość uprawiać seks to chciałbym z jedną kobietą która bym kochał.A już tym bardziej gdyby była moją żoną i matką moich dzieci.Nie rozumiem tego pędu do robienia tego z byle kim byle gdzie,lub jak w Twoim przypadku „a jakby to z inną było?”

    29

    3
    Odpowiedz
    1. Nie możesz iść na dziwki? 150 zł i przestaniesz być prawiczkiem, a będziesz pukał laski, jakie będzie chciał.

      5

      8
      Odpowiedz
      1. a nie lepiej zrobić to samemu? to dużo oszczędność i niema ryzyka zarażenia 🙂

        4

        0
        Odpowiedz
        1. guma i też nie ma ryzyka. A zresztą co go to na starość obchodzi

          1

          1
          Odpowiedz
      2. Hm dawno tu nie wchodziłem,teraz odpiszę że dziwki mnie nie interesują.Jak już pisałem,nie zależy mi na seksie dla samego seksu.Mam pieniądze i gdybym chciał to już dawno poszedłbym do burdelu.Ale niestety jestem dziwakiem który nie chce robić tego z myślą że kobieta się mną brzydzi i mysli tylko o banknotach NBP.Chciałbym by zrobiła to ze mną dlatego że ją pociągam fizycznie.A nie że wyjmę papierek z podobizną Władysława Jagiełło lub Zygmunta I Starego(kumaci zrozumieją)

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Nie rozimiem, kuźwa…

          2

          0
          Odpowiedz
        2. Chłopie kup sobie książki typu” jak uwieść kobietę” tam dowiesz się wszystkiego. Poćwiczysz i chuj zrozumiesz ile żeś czasu zmarnował. Kobiety są łatwe, tylko my niepotrzebnie robimy z nich boginie. To są pełne kompleksów zryte berety, które nie wiedzą co to logika. Wystarczy je rozbawić, zaintrygować, oderwać od ich TEŻ nudnego życia. Wystarczy właściwy klucz i każdą „otworzysz”. Spróbuj, niczego nie tracisz. Na dziwki nie jeździj, to głupota. Jakby rzucili Ci skórę i kazali pompować. Powodzenia. Weź się do kupy i działaj.
          Znam babkę 70lat i dalej się puka, więc nie mów że stary jesteś

          0

          2
          Odpowiedz
  5. borykam się z tym samym problemem od 20 lat (ja już wtedy wchodziłem w kryzys wieku średniego), ale dość szybko doszedłem do wniosku, że sens takich dążeń jest żaden; po pierwsze (czyli primo) – myślenie o tym dowodzi, że już nie bardzo kręci Cię bycie z własną Żoną (a przecież jeszcze tak niedawno… itd.), a po drugie (czyli secundo vel drugie primo) – zyskując nawet doznania najwyższych lotów, będą one jedynie chwilą, po której nieuchronnie nastąpi ogromny dół (no bo kurwa w końcu nie masz pewności, że ta Twoja – jeszcze niedawno najukochańsza i przysięgana na wieki wieków – Żona rzeczywiście Cię zdradziła, co więcej, najprawdopodobniej tego nie zrobiła, a jeżeli zrobiła, to prawdopodobnie z powodu mąż do niczego… nie w sensie erotyki i seksu, ale tak w ogóle… no bo jakoś od jakiegoś czasu stracił zainteresowanie moją osobą, myśli o „skoku w bok” ukradkiem przegląda strony powszechnie uważane za nieprzyzwoite…)… namawiam serdecznie, ja – stary pryk – do poszukania i odnalezienia we własnej Małżowince tego kruchego, kochanego stworzenia, z którym tak radośnie i ochoczo braliśmy ślub; jeżeli emocje troszkę Wam opadły, to zapewne dlatego, że macie wspólne problemy… kasa, dzieci, chujowy szef w robocie etc.; pogadajcie o tym, pokonujcie te problemy razem i pamiętajcie – zawwze może być kurwa gorzej – np. jak będziecie jeszcze starsi i bardziej schorowani, albo bank zabierze Wam dom; aha – ochota na wspólny seks na pewno wróci, tylko nie należy o tym co chwilę myśleć spoglądając, czy nasz penis ma choćby niewielkie objawy wzwodu – to wróci samo, w najmniej spodziewanym momencie;
    powodzenia młody człowieku 🙂

    25

    5
    Odpowiedz
    1. Haha! „Małżowinka”! Sam tak mówię. 🙂

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Dokładnie tak bo pamięć nie pozwala zapomnieć i będzie to zatruwało wszystkie piękne chwile. Życie to nie bajka ale to juz wiesz.

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Jeżeli wolno mi coś poradzić: nie komplikuj sobie życia. Nie można mieć wszystkiego. Ktoś nie ma przyjaciół, inny pieniędzy, tamten ma małego fiuta, a tej ktoś ukradł cycki. Ty miałeś tylko jedną kobietę, gdyż więcej nie było Ci pisane (póki co), ale co z tego? Moja druga rada jest taka: porozmawiaj z żonę, że chcesz urozmaić wasze życie seksualne, bo czujesz się znudzony. Może ona też to czuje? Chciałbyś, żeby przyprawiła Ci rogi? Nie? Więc też jej tego nie rób.
    Moja trzecia rada: obejrzyjcie jakiegoś dobrego pornosa i to, co widzieliście odtwórzcie w realu (tylko bez kręcenia filmu i wrzucania do netu). Zresztą, jak was jara aktorstwo to filmujcie…

    14

    2
    Odpowiedz
  7. Pomyśl sobie, jak Ty czułbyś się, gdybyś wiedział że zdradziła Cię żona. Na pewno zabolałoby Cię to. A co zrobisz, jak będzie gorzej niż z Twoją żona? Albo kiedy kochanka Cię wyda, będzie szantażowała? Po co komplikować sobie życie na własne życzenie. Miałam kilku facetów i fakt, seks jest różny, ale szczerze mówiąc mając aktualnego partnera, nie pamiętam jak było z tamtymi, nie skupiam się na tym i nie porównuje. Wtedy każdy był naprawdę dobry, ale kiedy kochasz się z kimś kogo kochasz…to jest najlepszy seks i nie warto zdradzać, bo prawda zawsze wychodzi.

    20

    2
    Odpowiedz
    1. pierdolisz 😀

      3

      9
      Odpowiedz
      1. I na Ciebie przyjdzie pora, kiedy Twoja żona lub dziewczyna się dowie..a na koniec zostaniesz smutnym, samotnym panem z obwisłym ptakiem.

        7

        1
        Odpowiedz
  8. Jeśli jesteś jej pierwszym to może też ma takie rozterki. Zrozumiesz jeśli spróbuje, żeby nie żałować? Czy zasilisz szeregi pokrzywdzonych przez kobiety chujowiczów?

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Ja napisze ale nie musisz sie sugerowac. Na tyle na ile zdazylem w życiu poznac baby wiem ze nigdy zadnej nie bede wierny.

    3

    7
    Odpowiedz
  10. Trzeba ruchać.

    6

    10
    Odpowiedz
  11. Będziesz żałował. Tak czy tak zawsze będziesz żałował.

    14

    2
    Odpowiedz
    1. I to jest właśnie najgorsze, że czegoś nie zrobi. Albo nie spróbuje, albo nie będzie wierny. I musi wybrać teraz. Zarazem nigdy się nie dowie, co by było gdyby podjął inną decyzję. Chujnia.

      4

      0
      Odpowiedz
  12. Chyba za dobrze masz w życiu i nie masz faktycznych problemów. Że małżeństwo takie sobie, pewnie w przynajmniej 50% sam jesteś temu winien.
    Co to w ogóle za przemyślenia? Odwala ci na starość. Jak podłym trzeba być człowiekiem by zdradzać współmałżonka…
    [prawicowiec]

    15

    2
    Odpowiedz
  13. zdradzaj, i nie szukaj odpowiedzi na chujni

    2

    10
    Odpowiedz
  14. Jestem facetem i też uważam, że seks jest najlepszy z kimś z kim łączy Cie coś więcej niż tylko podniecenie. Ja miałem trochę bzika na tym punkcie, ale wierzyłem w ideały, chciałem być w związku z kimś i czuć tą miłość a dopiero potem pójść z kimś do łóżka, ale nie zdążyłem bo dostałem po dupie od laski i serce złamane. Długo się zbierałem z tego, ale w końcu znalazłem kogoś odpowiedniego i miałem z nią swój 1 raz w wieku dwudziestu paru lat. I to był najlepszy seks. Choć seks jest czymś naturalnym dla człowieka, to warto jednak traktować go trochę inaczej niż jedzenie i inne podstawowe czynności. Gdy mój związek z moją 1wszą sie zakończył, miałem takie myśli że na karku 25 lat a ja tak konserwatywnie podchodziłem do tematu. Miałem później przpadkowy seks z innymi kobietami, wiadomo że seks jest przyjemny i dostarcza dużoe emocji, ale zawsze miałem wyrzuty sumienia po, choć byłem singlem. Seks nawet z atrakcyjną fizycznie kobietą, która nie pasuje do nas, którą uważamy za mało inteligentną czy nawet głupią to faktycznie nic innego jak nażarcie się w jakimś fast foodzie, gdy jest się głodnym. Może być super w trakcie(choć nie jest powiedziane) , ale poźniej żałujemy. Dlatego autorze, nie idź tą drogą. Inna też sprawa, jeśi małżeśtwo okazałoby się błędem, byłbyś nieszczęśliwy itd, ale chęć zdrady z takich płytkich pobudek jak „ciekawe jakby to było z inną” jest według mnie słabe.

    27

    1
    Odpowiedz
  15. Prawdopodobnie już wszedłeś na drogę bez powrotu. Ciekawość cię zżera, marzy się dreszczyk emocji, chciałbyś znowu poczuć to co za pierwszym razem. Na nic ci się zdadzą cudze rady i doświadczenia, każdy tą drogą idzie sam. Nie zazdroszczę ci.

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Jak byłem młody to też tak myślałem. Mimo, że nie mam żony (własny wybór) to nigdy nie zdradziłem swojej dziewczyny i jestem z tego dumny, chociaż nie wiem czemu, bo to powinna być oczywistość.
    Po pierwsze. Zadaj sobie pytanie, czy naprawdę chcesz zdradzić żonę i swoje dzieci, dla jakiegoś prymitywnej myśli: „bo nie spałem z inną”. A uwierz mi, że zdrada to największe skurwysyństwo jakie można wyrządzić bliskim.
    Po drugie. Wiadomo, że mężczyzn ciągnie do innych kobiet, ale czy jesteś nastoletnim troglodytą, który musi „zaruchać”? Uwierz mi, że seks to najbardziej przereklamowana rzecz świata. Jeśli uważasz się za osobę inteligentną powinieneś myśleć głową, a nie chujem. Powinieneś zrozumieć też, że seks to tylko prymitywna potrzeba, którą kierowali się jaskiniowcy. A ty chyba takowym nie jesteś? Ja od kiedy zrozumiałem, że seks wcale nie jest mi potrzebny do życia, a żadna inna kobieta nie może mi zaoferować niczego lepszego niż moja dziewczyna, to przestałem myśleć chujem.

    21

    1
    Odpowiedz
  17. Przyjacielu, jeśli się skusisz to prawdopodobnie będziesz żałował, a wtedy już tego nie odwrócisz. To zostaje gdzieś w zakamarkach pamięci. Nie warto robić tego sobie ani „małżowince”.

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Chcesz to zdradzaj. Ale pamiętaj, że jak wszystko zniszczysz to już nigdy nie będzie tak jak dawniej.
    Konsekwencje są zawsze.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Powiem tak, zawsze tłumaczę młodszym jak pytają, że w małżeństwie szczególnie z dłuższym stażem nie chodzi o dobry sex i trzeba sobie to wpoić jak aksjomat. Takie postawienie sprawy dość ostre przyznaję ale pozwala pozbyć się złudzeń w przyszłości.
    Ciągnie cię do innych kobiet? To jest niestety efekt min. tego, że jak napisałeś nie miałeś w życiu więcej partnerek. Moim zdaniem to błąd ale nie chcę wdawać się w dyskusje natury etycznej, nie oto mi chodzi i tak mnie tu pewnie zjadą jak czytam poprzednie wpisy. Otóż uważam, że doświadczenia seksualne są potrzebne, bo budują wiedzę na temat tej sfery życia ważnej przecież przynajmniej do pewnego wieku. Powodują, że w późniejszym czasie gdy człowiek ma już ułożone życie i zobowiązania wobec najbliższych nie zastanawia się jak by to było z inną bo już tego doświadczył. Pisze tu gdzieś wcześniej 25 letni prawiczek. Nic to niego nie mam ale w mojej opinii mężczyzna w tym wieku powinien prowadzić normalne życie seksualne mieć dziewczynę, przyjaciółkę, partnerkę po prostu poznawać kobiety i nie chodzi tylko o sex ale również o sferę ich potrzeb, zachowań, emocji itd. bo wg mnie to również wpłynie na to czy jego prawdziwy związek w przyszłości będzie udany czy nie.
    Moja rada, jeżeli twoje małżeństwo jest udane, masz ułożone życie, być może dzieciaki to daj sobie spokój z bokami.

    6

    1
    Odpowiedz
  20. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak różnie i pysznie mogą smakować różne cipeczki, i jak różne być w łóżku 😉

    2

    4
    Odpowiedz
    1. AMEN!!!!!!!!!!!!!!

      0

      1
      Odpowiedz
  21. Twoja żona po tym wpisie by Cię uznała za frajera. Bo się jeszcze zastanawiasz czy poruchać inną. 😀

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nawet sie nie zastanawiaj.Masz tylko jedno zycie.i wspomnienia sa jedyna wartoscia
      tego zycia.Nie sluchaj tych idiotow ktorzy trzepia chuja 5 razy dziennie i swoja nedzna egzystencje probojazwalac na kobiety.Kobiety sa do pierdolenia..kropka!!!!!!!!!!!!!!!!!

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Glupis i tyle…Ona jest wporzadku to ty tez badz…Swiat i zycie nie opiera sie na dupie.Widocznie nie miales jeszcze prawdziwych problemów i poprostu w dupie Ci sie przewraca…Kochaj zone i dzieci modl sie to odnajdziesz szczescie …Uwierz mi zycie naprawde jest czasami ciężkie i Ta druga osoba zasluguje na szacunek…Jaka miarka pozyczasz taka oddajesz…Tyle.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Nie rozumiem po co sobie komplikujecie życie. Biologia jest taka, że im więcej mężczyzna ma kobiet, tym jest odbierany przez nie za atrakcyjniejszego.

      W wielu państwach poligamia jest legalna.

      Po co więc ograniczać sobie przyjemności, być „niewolnikiem jednej cipy” i uchodzić jeszcze przez nią z tego powodu za frajera? By uchodzić za świętego?

      3

      2
      Odpowiedz
  23. Autorze spróbuj świadomego snu! Polecam if u know what i mean

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Ja poukładałem sobie życie po kolei. Jak nadszedł czas kobiet, to kupiłem sobie książki typu „jak uwodzić kobiety”. Za piękny nie byłem, więc miałem kupę kompleksów. Stukałem wszystkie jak leciało. Dzięki nim dowiedziałem się, że mam duży sprzęt co tylko mnie podbudowało. Mieszkałem sam, więc te wszystkie znudzone mieszkaniem z mamusiami często mnie odwiedzały. Pukałem całe noce, czasem wspomagałem się ćwiartką niebieskich tabletek. Powiem Wam szczerze, że to były najpiękniejsze lata mojego życia. Wiedziałem, że przed 30tką nie wiązać się w żadne związki, ponieważ ludzie teraz sa głupi tak kobiety jak i faceci i na przykładach innych widziałem jak związki rozlatują się. Z czasem to stukanie zaczęło mnie nudzić. Życie stało się puste. Dobra praca, dobre pieniądze, ciągle imprezy i stukanie kiedy chciałem. Wystarczył telefon i jakaś przyszła. W końcu znalazłem tą jedyną. Mamy dziecko i co najlepsze teraz to dopiero jest stukanie. Szkoda mi Was, którzy wpieprzyliście się w jeden związek i macie takie dylematy jakie macie. Ja nie potrzebuję zdradzać, bo w sumie nie widzę w tym sensu. Pozdrawiam.

    3

    2
    Odpowiedz
  25. będziesz żałował chorób wenerycznych bądź inszych

    1

    0
    Odpowiedz

Złe uczynki

Bolą mnie wszystkie moje złe uczynki. Im jestem starszy tym bardziej mnie to przybija, bo zbiera się ich coraz więcej. Niektóre są naprawdę chujowe… i strasznie się ich wstydzę, a nie można ich już naprawić. Wymyśliłem sobie, że za każdy, który pamiętam postaram się zrobić coś naprawdę dobrego. I znów wyszło chujowo, bo jak zrobiłem coś dobrego, to często czułem, że nie ma to dla innych żadnego znaczenia i tak naprawdę nikt po mnie tego nie oczekiwał. Najgorsze jest to, że kiedyś byłem dobrym człowiekiem, ale życie mnie czołgało i stawałem się coraz gorszy i gorszy. Chciałbym być taki jak w dzieciństwie…

70
2
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Złe uczynki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Do spowiedzi idź bo dręczy ciebie sumienie. Przeczytaj sobie z Biblii 2 Tm 3 i porównaj z obecnymi ludźmi.

    2

    9
    Odpowiedz
    1. dokładnie…

      0

      2
      Odpowiedz
    2. Ale rada, aż zęby bolą.

      1

      2
      Odpowiedz
      1. To do dentysty wypieprzaj.

        0

        1
        Odpowiedz
  3. Nie zadręczaj się tak że jesteś zły bo ci się popier*oli w głowie i nabawisz sie nerwicy,staraj się robić dobrze i tyle,każdy jest zły i dobry,trzymaj sie 🙂

    17

    2
    Odpowiedz
  4. Kup mi Spankadoo, a grzechy będą Ci odpuszczone.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Też tak czasem mam, ale patrząc na ludzi dookoła i to co robią na co dzień i jak się zachowują to mam wrażenie, że mimo wszystko jestem zajebisty pod tym względem, bo w przeciwieństwie do nich nie uprzykrzam innym życia swoimi poczynaniami.. Z drugiej strony zaś nie ma z tego żadnych korzyści i czasem warto być chujem, żeby coś osiągnąć i jakoś przeboleć wyrzuty sumienia.

    1

    3
    Odpowiedz
  6. Ja tam złych uczynków za wiele nie mam, ale błędów głupich w życiu sporo popełniłem. Wiem jak to jest, gdy nie jest się do końca zadowolonym ze swoich poczynań. Przeszłości nie zmienisz. Postaraj się spędzić resztę życia czyniąc dobro. Nie oczekuj podziękowań czy pochwał. Satysfakcja z faktu, że postąpiłeś jak trzeba, będzie się kumulować z każdym dobrym uczynkiem. Powodzenia!

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Na podstawie filmików z jewtuba sugerujesz, że papiesz Jan P@dał 2 albo uczony imam Al-Zayob się mylą, ty synu robaka i ladacznicy !?

      3

      0
      Odpowiedz
  7. Pierdolic przeszlosc. Liczy sie to co jest tu i teraz 🙂

    1

    2
    Odpowiedz
  8. Znowu się Pan naj

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Ja tam chcę być jak Janusz Tracz i mam w dupie tych wszystkich ludzi.

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Ja Ci powiem, że lada moment każdy człowiek może umrzeć. Jakość tego co będzie się działo ze świadomością chwilę po śmierci będzie ściśle związane z twoim sumieniem. Dlatego ja staram się utrzymywać jak najczystrze sumienie cały czas. Ludzie którzy chodzą do spowiedzi, po chwili robią to samo i są coraz gorsi, bo spowiedź to sztuczka szpiegowska kościoła wymyślona w średniowieczu żeby wiedzieć co w trawie piszczy, a nie prawdziwe oczyszczenie sumienia. Oczyścić sumienie może tylko osoba której coś złego zrobiłeś, a jak nie jest to możliwe, to sam/sama sobie możesz to zrobić. Żaden ksiądz ani bożek.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. A jak Ci, który wyrządziło się krzywdę już nie żyją? Co zrobić?

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Zrobić cos dobrego dla kogos innego, kto potrzebuje pomocy – w intencji tego, któremu już nie mozna zadośćuczynic.

        3

        1
        Odpowiedz
        1. Jest to jakieś rozwiązanie.

          1

          0
          Odpowiedz
  11. Staraj się robić dobrze, a jak czasem coś pójdzie nie tak to się nie katuj bo nie jesteśmy tak doskonali jak byśmy nieraz chcieli. Super jeśli zauważasz, jak coś zrobisz źle. Wtedy jest szansa naprawić. Czasem się nie da. A kiedy zrobisz coś dobrego i chcesz by ktoś to docenił to zastanów się czy robisz to po to by inni widzieli, czy dla własnego dobrego samopoczucia, żeby móc spać spokojnie bo jesteś w porządku, żyjesz w zgodzie ze sobą, z własnymi przekonaniami i nie ważne czy inni to docenią. Oczekiwanie uznania przynosi często rozczarowanie i zniechęcenie. Twoją nagrodą jest spokojne sumienie. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze tacy ludzie.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Lepiej dymać niż być dymanym.

    3

    2
    Odpowiedz
  13. Jeśli robisz coś „dobrego” z nadzieją, że wszyscy za tę „dobroć” będą ci lizać rowa, to powiem ci szczerze: wiele w tym dobra nie ma.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Hm, problem jest gdy robisz zle i klepia cie po plecach…chore czasy…

      4

      0
      Odpowiedz
  14. Zle uczynki to tez brak udzielenia pomocy. Ja juz od dwudziestu lat mam wyrzuty sumienia ze nie przygarnelam bezdomnego szczeniaka. Lata 90 byly biednymi latami (w sumie zawsze byla bieda), ale ludzie mieli wtedy jakis pospiech do kapitalizmu i innych iluzji. Wiec ten szczeniaczek biegal po autobusie i kierowca byl wkurwiony i chyba wyrzucil na placu w miescie. Pozniej czytalam w gazecie ogloszenie ze ten szczeniak blakal sie i byl wykonczony. Dlaczego kurwa w miescie Warszawa gdzie kurwa tyle ludzi, nikt nie przygarnal biednego pieska? Mam nadzieje ze w koncu gdzies trafil do kochajacego domu. Ja do tej pory mam wyrzuty sumienia. Ale bylam wtedy jeszcze dzieckiem, i do glowy mi nie przyszlo by pieska wziasc do domu, bo bieda byla. Jak przeczytalam to ogloszenie to serce mi stanelo.npoczulam sie winna i zla.

    3

    1
    Odpowiedz
  15. problem jest z gatunku tych naprawdę poważnych; bez ściemy; masz przejebane niestety i nikt oraz nic nie może Ci pomóc; jedyne co możesz zrobić (aby złagodzić ten stan), to przyjąć do wiadomości, że byłeś dobrym, a potem złym człowiekiem i że znowu chcesz być dobry; no i bądź dobry! nie musisz kurwa robić DOBRYCH UCZYNKÓW, po prostu nie rób ZŁYCH; bądź normalny, żyj normalnie; cześć Kolego, pozdrawiam (ten zawsze dobry, ale nie zawsze mądry)

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Nie ma dobra i zla przestancie pirdolic.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Musisz isc w piatek do O.O.Kapucynow Mniejszych.Oni tam maja fantastyczne bukkake.Nie bedziesz zalowal.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. To, że Twoje „dobre uczynki” według Ciebie nie mają większego wpływu na innych, nie ma większego znaczenia. Skoro postanowiłeś, że to Ci pomoże to to rób. W tym całym syfie dnia codziennego, najzwyczajniej w świecie brak jest małych przyjemności i „miłych ludzi” którzy zaszczyciliby swoim uśmiechem innych (zamiast ciągłego zabijania wzrokiem lub traktowanie innego jak powietrze). Drobne rzeczy potrafią poprawić humor, więc dla swojego dobra (przy okazji innych) rób te „dobre uczynki”. A co do tych złych to szkoda czasu by użalać się nad sobą – przemyśl, wyciągnij wnioski i zostaw to co się stał za sobą. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Powiem Ci tak:mój dobry uczynek powoli się kończy,po prawie 3-ech latach latania po sądach…Chujowi jebanemu zdemoluje grób,ale nigdy,przenigdy już nie zrobię dobrego uczynku….

    1

    0
    Odpowiedz

Era smartfonów

Nie będę pewnie szczególnie orginalny pisząc o tym, ale naszła mnie ostatnio refleksja, jak te pierdolone telefony zmieniają ludzi w umysłowe zombie. Kurwa. Na każdym kroku, przystanek, autobus, ulica, dom pojebani ludzie z mordami w telefonach. Stoję na korytarzu w szkole i obserwuję w milczeniu grupkę znajomych stojących w piątkę, w kółku, każdy ma telefon w łapie i nawet się do siebie nie odezwą kurwa. I ja do nich też przestaję chcieć się odezwać, bo temat schodzi na to jaki kto ma telefon, jaką matryce kurwa, ile kosztował, jaki kolor, a jak firma najlepsza, a obczaj jakie zdjecia na snapa wrzuciłem. Rzygać się człowiekowi od tego chce. Wszystkie te jebane aplikacje, które z zasady mają „integrować” ludzi, tak naprawdę ich od siebie odizolowują. Boli mnie zajebiście nadejście tej jebanej ery smartfonów, kiedyś ludziom wystarczała prosta komórka do telefonów, sms-ów. Dzisiaj musisz mieć jak najbardziej dojebany telefon, bo inaczej jesteś dziwny, „niedzisiejszy”. Nie wiem czy to jak jestem jakiś popierdolny, ale mam jeden telefon, stary, dawno nadający się do wymiany. Nic więcej mi nie potrzeba. Patrzę jak znajomi wymieniają telefony co chwilę, noszą po kilka, wydają grubą kasę, chuj wie właściwie po co. A ja wydaję im się dziwny, no bo taki stary telefon hehe jak takie coś można nosić hehe trochę wstyd. Ja pierdolę, dałbym wszystko, żeby wróciły czasy gdzie mogłeś pogadać z kimś normalnie i ktoś nie przerywał rozmowy, żeby sprawdzić fejsbuka, snapa i inne gówno. Chuj w dupę wszystkim smart pojebom.

128
15
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Era smartfonów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ile jeszcze jeszcze tych chujni o smarfonach nastolatkach i zjebaniu moralnym świata? Zrozum że to jest postęp i świat cały czas idzie do przodu a nie się cofa. Smartfon jest zdobyczą cywilizacji zrozumcie to w końcu!!! To wy ciągle stoicie w miejscu i oczekujecie że wszyscy będą stać tak z wami.

    11

    51
    Odpowiedz
    1. Postęp cywilizacji? Kiedy świat wirtualny jest ważniejszy niż tu i teraz? Postęp cywilizacji to byłby gdyby ludzie wiedzieli jak mądrze z niego korzystać. Komputer czy smartfon nie tylko do nauki, do zabawy też, ale nie tak, żeby wypierał całkiem realne życie. Póki co to nie postęp, ale pogłębiająca się choroba cywilizacyjna.

      27

      2
      Odpowiedz
      1. Internet jest na przykład potrzebny do edukacji, ile wikipedii i ciekawostek z netu ściągnąłeś? Całe mnóstwo. Telekomunikacja i cyfryzacja jest potrzebna do komunikacji świata, żeby np, kurwa dowiedzieć się jaka pogoda nas czeka, czy wojna się zbliża oraz postępach cywilizacji. Jak tego gimbie nie rozumiesz to współczuję na prawdę

        5

        7
        Odpowiedz
      2. Misiu-sama Racja !!!

        0

        0
        Odpowiedz
  3. „Ja pierdolę, dałbym wszystko, żeby wróciły czasy gdzie mogłeś pogadać z kimś normalnie(…)”. Dupy też?

    7

    29
    Odpowiedz
    1. Mało ku**a zabawne !!!!!

      2

      1
      Odpowiedz
    2. No to mam dla ciebie rozwiązanie kolego. Każdy będzie zadowolony, twoi koledzy, że nie przeszkadzasz a ty bo będziesz wśród ludzi z którymi da się pogadać twarzą w twarz. Po prostu stań się amiszem i dołącz do ich społeczności. Problem rozwiązany

      1

      10
      Odpowiedz
    3. Ja mam tak i bez tego shitu….to dopiero jest masakra….mówię tym którzy wiedzą…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Dorzucę kamyczek. Ostatnia niedziela, piękna pogoda, jadę przez las na rowerze i z za zakrętu wjeżdżam na grupkę 5 innych rowerzystów. Zrobili tam przystanek. Jasna sprawa na wycieczce. Ale co 3 trzymało w łapie? Dobra ja też spojrzę czasem na smarta bo mam program do pomiaru kilometrów, ale dziwne jest to, że taka grupa i żadnych rozmów. Może się nie znali, może to głuchoniemi byli ale wrażenie negatywne. Tak jak napisałeś – zombie. A z drugiej strony jakby mieli się drzeć w środku lasu to może i lepiej.

    6

    1
    Odpowiedz
  5. Bolek, sluchaj, zeby napisac to to uzyles komputera, tak?
    Wiec technologia jest potrzebna.
    Telefony sa potrzebne by ukryc nasza samotnosc, uniknac niepotrzebnych rozmow z innymi itd. Kup se lepszy telefon i tez taki badz bo inaczej tylko sie na tych gosci bedziesz patrzyl!
    Czasu nie cofniesz!

    1

    13
    Odpowiedz
  6. Kup sobie spankandoo

    1

    6
    Odpowiedz
  7. Postęp postępem.Ale fakt wszystko to zmierza w złym kierunku.Teraz powinniśmy trochę przystopować.

    8

    1
    Odpowiedz
  8. Zgadzam się w 100% z artykułem. To tak cholernie boli że teraz wszystko jest na pokaz!! :'( Pojebane! można tylko samemu ze swoim motocyklem odjechać od tego wszystkiego

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Motocykl tez na pokaz!

      1

      1
      Odpowiedz
  9. Wyrosłam ze szkoły już jakiś czas temu i myślałam, że ludzie w chujni nieco przesadzają w tym temacie, ale ostatnio będąc na spacerze z córką zauważyłam scenkę, po której „wymiękłam”: chłopak kupił dziewczynie gofra ze śmietaną, chciał kawałek ugryźć, a ona – „Nie! Najpierw zdjęcie!”. I rzeczywiście, zaczęła robić zdjęcia gofra i z rozmowy wynikało, że gdzieś je tam ma umieścić. Nie muszę chyba dodawać, że chłopak zrezygnowany szedł obok. Śmiałyśmy się z córką – robi fotoreportaż z randki na fejsbuka czy co…
    Straszne. I niestety muszę przyznać – masz rację autorze. Oni się może boją kontaktów i chowają się za tymi smartfonami? Szkoda. Dużo tracą.

    24

    1
    Odpowiedz
    1. Ale ona inwestuje w lajki na fejsie.

      2

      2
      Odpowiedz
  10. w pełni popieram, nic mnie bardziej nie wkurwia niż te wszystkie zajebane od fejsbukow mordy, zapatrzone jak szpak w pizde, w ten jebany telefonik zwany smartgównem
    pozabierać im te cegły i dać normalny telefon,
    wkurwia mnie tez to jak jebani troglodyci kłócą się o to co lepsze: szajsung czy japko?
    jebać ich!

    15

    2
    Odpowiedz
  11. Smartfon ma wiele zalet, tylko trzeba go używać z głową gimbusie.

    2

    7
    Odpowiedz
  12. Witam.
    Smartfony nie są złe. Jest wiele fajnych możliwości (GPS, stroik gitarowy, aplikacje do nauki różnych rzeczy), jakie dają nam To te pseudo-aplikacje jak FaceBook są zmorą dzisiejszych czasów. Powstały dla egoistów. W tym wszystkim chodzi o to, by wypisywać tam nie wiadomo co, by pokazać jakiej to ty nie masz bogatej osobowości i zajebistego stanu materialnego, a jak przychodzi pogadać to wieje nudą. W „zamyśle” miało chodzić o to, by łączyć ze sobą ludzi o podobnych zainteresowaniach, poglądach. Ale którego egoistę interesuje to, co mają i myślą inni?
    To prawda. To jest postęp, niestety tylko technologiczny. Ewolucyjnie cofnęliśmy się do kamienia łupanego. Tam też kontakty ograniczały się do grona 4 – 8 osób z np. jaskini. Teraz jest podobnie. Taka osoba rozmawia twarzą w twarz jedynie z najbliższą rodziną, a niekiedy nawet nie to.
    Te aplikacje zabiły chęć naturalnego samodoskonalenia i osiągania coraz lepszych wyników.
    Pozdrawiam

    8

    1
    Odpowiedz
    1. A co złego jest w kontaktach tylko z paroma osobami lub najblizszą rodziną?Moim zdaniem ludzie ogólnie są nudni,mało inteligentni i szarzy,nie cierpię ekstrawertyków co muszą stale paplać i mieć masę innych koło siebie.Nie mam smartfona a to właśnie dlatego że jebie mnie to co robi znajomy znajomego.Mam stary telefon bo mam tylko kilku najlepszych przyjaciół a oni zawsze wiedzą gdzie mnie znaleźć.

      8

      0
      Odpowiedz
  13. Fajny wpis, musze wrzucić na fejsbunia, bo od 3 godzin niczego nie wrzucałem.

    4

    2
    Odpowiedz
  14. Nie mam smartfona bo kontakty z wieloma dennymi ludźmi mi nie sa potrzebne do szczęścia.Jakieś Fejsbuki itp.Jednocześnie nie uważam smartfona za coś złego.Jestem informatykiem i podziwiam ich możliwości.Chyba zdziadziałeś trochę,dam Ci przykład,moja babcia uważa że internet jest zły i grzeszny,komórki tez.Ma swoje lata,wychowała się w innych realiach gdzie wieś nie była jeszcze zelektryfikowana.I nie zrozumie o co chodzi w nowoczesnych technologiach.Za 20 lat Ty też pewnie będziesz nie rozumiał obecnego świata i nadawał na wszystko co nowe.

    2

    1
    Odpowiedz
  15. W autobusie,na przystakach i w innych miejscach publicznych trzymam sobie telefon w łapie, ponieważ nie lubię się rozglądać i patrzeć na innych ludzi- wolę stać z twarzą wlepioną w ekran licząc, że nie spotkam żadnej „znajomej” osoby ktora mogłaby do mnie zgadać.

    3

    4
    Odpowiedz
  16. Ktoś chce kupić ode mnie smartfona? Bo mi niepotrzebny.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. A ja w dupie to mam 😀 wreszcie wydaje się normalny. Przed erą smartfonów osoba gapiąca się w tel to był dziwak

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Popieram Kolegę z młodszego pokolenia i dołączam do życzenia wyrażonego w ostatnim zdaniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Z moimi koleżankami też nie da się porozmawiać (15/16 lat)
    😉 typowo snapchat, instagram i fb .. ludzie co w tym takiego ciekawego ? Ahh no tak trzeba sprawdzić czy może przypadkiem Kasia nie dodała nowego zdjęcia omg
    A ty człowieku wyjdź za mnie

    2

    0
    Odpowiedz

Skąd ludzie mają tyle kasy?

Co siedzę na fejsie (taaaak, posiadam) to ciągle ktoś wstawia foty ze swoich zagranicznych wojaży itp itd. To wszystko kosztuje kupe pieniędzy. Zastanawiam się skąd ludzie mają jej tyle? Kurcze, miałem kiedyś kiepską pracę, ale zakasałem rękawy, wziąłem się do roboty (samorozwój) i po jakimś czasie udało mi się zdobyć pracę, w której mógłbym sporo zarobić. Tak mi się przynajmniej wydawało. Praca w korpo itp a tu z zarobionej kasy, po opłaceniu wszystkie to zostaje tyle, żeby wieść godne życie i odłożyć „na starość „. A na pewno nie tyle, by wydawac po pare tysięcy na jakistam wyjazd. Albo ludzie zarabiają kupę hajsu, albo nie odkładają sobie na przyszłość, albo wszystkiego sobie odmawiają tylko po to, żeby raz na jakis czas móc się przylansować przed wszystkimi „znajomymi”gdzie to oni nie byli.
A podobno tak źle w tym kraju.

53
14
Pokaż komentarze (39)

Komentarze do "Skąd ludzie mają tyle kasy?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pewnie mieszkają ze starymi i kasę za cały rok rozpierdalają na wakacje (jak ja w tym roku xD)

    26

    1
    Odpowiedz
  3. Magiczne słowo:Kredyt,stąd mają,robota w korpo i karta z debetem,ich majestat 😀

    40

    0
    Odpowiedz
    1. To jest dramat, kurwa. To jest dramat!

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Nie warto było robić nic

        5

        0
        Odpowiedz
  4. od siebie dodam zastaw sie a pokaż sie ,kredyty ludzie zadłużają sie na wakacje a potem cały rok zapierdalaja zeby spłaćić długi

    13

    0
    Odpowiedz
  5. Dają dupy za miskę zupy.

    20

    0
    Odpowiedz
  6. Gdybyś nie był patałachem… Resztę znasz, prawda, patałachu? /Mesio

    PS. A kasy wiele na „wojaże” nie potrzeba. Gdybyś nie był zakompleksionym głąbem, zazdroszczącym innym (Swoją drogą, co wy Cebulaki macie w tych łbach popierdolone, że tak lubicie liczyć cudzą kasę?), to nie tylko wiedziałbyś, jak zarabiać pieniądze, ale wiedziałbyś też że „wojaże” wcale nie muszą kosztować drogo. A tak to zostaje ci zapieprz w korpo, szczurze, i powroty do nory w mrówkowcu, gdzie zostaje ci wpatrywanie się z zawiścią i zazdrością w cudze zdjęcia z wakacji. Jak chcesz to przyjdź do nas (3 stówki w łapę, CV w zęby itd.), może poślemy cię w delegację do naszej gabońskiej filii, lub, jeśli jednak zostaniesz u nas -w Łódzkim Wydziale Fabrycznym, to od czasu do czasu załapiesz się na jakąś pieszą postną pielgrzymkę ekspresową…

    PS2. Na wakacje cię nie stać ale na fajki i procenty to już kasa jest, co? Widzisz, głąbie? Zdrowie tracisz i jeszcze za to płacisz, a potem stękasz frajerze, że innych stać. Wy się nigdy nie nauczycie, patałachy…

    31

    27
    Odpowiedz
    1. Zamknij morde i ssij torbe !!! Jakie WY WSZYSCY?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. A ty frajerze dużo gadasz więc gówno pewnie masz, takie kmioty nie pracują w niczym więcej jak przy lopacie bo ludzie biznesu i sukcesu nie czytają taki pierdół jak tu a na bank na nie nie odpowiadają nie pozdrawiam

      3

      0
      Odpowiedz
  7. Sporo ludzi mając pierwszą, drugą pracę, nie odcina mimo to pępowiny, może to ten przypadek?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wszystko na kredyt – zastaw się a postaw. To samo mogę powiedzieć o samochodach. Niby taka bieda, ludzie zarabiają 1200 zł na rękę a wożą się samochodami za 10k-20k. Ciekawe skąd na to mają.

    8

    8
    Odpowiedz
  9. Bo źle w tym kraju, na Białorusi już masz lepiej(tam 20latkowie już mają swoje mieszkanie i rodziny zakładają a nie do 35 siedzą ze starymi jako prawiczki), po drugie, co drugi typ jedzie na kredycie lub ma kasę od starych, wiele rodzin trzyma sie w kupie. U mnie to jeden sra na drugiego i nikt sobie nie pomaga.

    11

    4
    Odpowiedz
    1. pierdolisz. Oprocentowanie kredytow w Polsce w porownaniu z Białorusią jest minimalne, oni tu przyjeżdzają i jak tylko dorwą pracę to kupują mieszkania, na które tam zbieraliby latami.

      1

      1
      Odpowiedz
  10. Cudów nie ma. Po pierwsze, według danych statystycznych 60-80% Polaków zarabia pieniądze mniejsze lub równe średniej krajowej (oczywiście tych co zarabiają mniej jest tu o wieeeele więcej). Średnia krajowa netto, to śmiech na sali, równowartość jakichś 650 Euro. – to tyle na temat tej „kupy hajsu”. Po drugie, celem większości Polaków pozostają co tańsze i bardziej słoneczne kraje trzeciego świata (ale nie zbyt daleko położone), kraje w których na ogół panuje mniejsza lub większa bieda. Każdy był w Egipcie, żeby najebać się korzystając z „all inclusive „, ale już nie każdy był w krajach skandynawskich (kurwa, panie, jak tam drogo!), we Francji, Niemczech, Japonii itp. Po trzecie, świat jest coraz mniejszy, pojawiły się tanie loty, wielu ludzi jeździ „na dziada”: autostopem, śpi w najtańszych hostelach. Po czwarte, owszem, jest to kwestia priorytetów, sam widzisz, że albo odkładanie albo bal. Swego czasu odkładałem każdy grosz, podczas gdy moi znajomi, którzy w sumie gówno zarabiali (jak i ja) dwa razy w sezonie jeździli na narty za granicę i raz lecieli na egzotyczną wycieczkę. Da się, jak się ktoś uprze. Ale jak wspomniałem, takie wycieczki to już nieszczególny wyczyn. Rozejrzyj się ilu znajomych jest w stanie utrzymać własny samochód, ma własne mieszkanie, nie ma długów lub kredytów, posiada stałe zatrudnienie z zarobkami na dobrym poziomie, ilu ma oszczędności (tu znów dane statystyczne spieszą z pomocą, informując, że większość Polaków nie jest w stanie odłożyć zupełnie nic), kto jak je – to ci powie coś o prawdziwej jakości życia tych ludzi. Zdjęcia na fejsiku o niczym nie świadczą.

    29

    1
    Odpowiedz
  11. „Skąd ludzie mają tyle kasy?”

    „Albo ludzie zarabiają kupę hajsu, albo nie odkładają sobie na przyszłość, albo wszystkiego sobie odmawiają tylko po to, żeby raz na jakis czas móc się przylansować przed wszystkimi „znajomymi”gdzie to oni nie byli.”

    Sam sobie odpowiedziałeś/aś, więc najwidoczniej temat został stworzony tylko po to, by upewnić się co do „słuszności” swojego własnego postępowania i poglądów co do zarządzania finansami – klasyczny przykład błędu poznawczego – efektu potwierdzenia. Może pora zrozumieć, że to, co ważne dla Ciebie niekoniecznie ma taką wagę dla innych. Jeden woli żyć skromnie na co dzień by raz na jakiś czas zaszaleć, a inny będzie żył przy nieco lepszych standardach, ale bez tych okazjonalnych szaleństw. Tobie nic do tego jak inni dysponują swoją gotówką, więc zajmij się, proszę, sobą.

    10

    2
    Odpowiedz
  12. Uwaga!Pis zabroni niedlugo sprzedazy spankadoo!

    15

    4
    Odpowiedz
  13. Robisz w korpo. Zarabiasz za dużo by zdechnąć z głodu a za mało by żyć godnie. Na tym opiera się gospodarka tego kraju. Na niewolnikach takich jak ty. Chodzi o to byś zarabiał tyle żeby nie zdechnąć z głodu, ale nie na tyle dużo byś mógł pójść na swoje. Ja olałam ten kraj, zaryzykowałam, i teraz sama sobie jestem panią. Wraz z moją rodziną stać nas na godne życie. Żyjemy jak lubimy, mamy to co lubimy, jeździmy gdzie chcemy na wakacje i jeszcze odłożyć idzie. Może czas byś głębiej zastanowił się nad swoim życiem?

    24

    2
    Odpowiedz
  14. Te zagraniczne wojaże wcale nie muszą być drogie. Jak ktoś ma czas, żeby szukać okazji to za pół darmo pozwiedza. Mam znajomego co za 3 noclegi w Rzymie z przelotem w 2 strony zapłacił jakoś niecałe 400zl. Ostatnio też ogarnął busa do Berlina za 50zł w 2 strony :D. Inna sprawa, że dużo ludzi bierze kredyt, żeby udawać kozaków na fejsie a poza zdjęciami wpierdalają chleb z pasztetem na obiad

    13

    0
    Odpowiedz
  15. A ileż pieniędzy potrzeba na te podróże? Jeśli zarabiasz netto te nędzne kilka klocków, to na wszystko ci starczy, gdy ruszysz głową.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Fejs to jest „imitation of life”. Wszystko na pokaz. Wiem po sobie..

    15

    0
    Odpowiedz
    1. chociaż się umie przyznać

      2

      0
      Odpowiedz
  17. Zastaw się, a postaw się. Znasz to?
    Na wycieczki nie trzeba latać pierwszą klasą. Poza tym zdjęcia co Ci pokażą, że ktoś zrobił zdjęcie super obiadu, czy ładnego widoku. Przestań marudzić, wykup sobie ofertę first minute lub poczekaj i kup last minute. Wsiądź w samolot, na miejscu rób zakupy w markecie, kup sobie 1x super posiłek, zrób zdjęcie na Facebooka. Wynajmij ze znajomymi łódkę na jeden dzień, wrzuć 3 zdjęcia na facebooka z dopiskiem „w super nastroju” lub „z najlepszymi” i po powrocie obejrzyj swoje zdjęcia. Okaże się, że byłeś na zajebistej wycieczce 🙂

    14

    0
    Odpowiedz
  18. Z moich obserwacji wynika, że większość ma kasę od rodziny/w spadku. W bankach Polacy mają odłożone… uwaga… 750 miliardów złotych. Tyle zalega na kontach. Nie każdy kisi kasę do grobu, więc przekazują kolejnym pokoleniom. Podorabiali się na uwłaszczeniu majątku (nie zawsze uczciwie), albo za granicą (raczej uczciwie) i powoli to konsumują. Jak ktoś zarabia niewiele, ale z oszczędności rodzinnych utrzymuje dom i samochód, to to co zarabia przeznacza na wycieczki.
    A o chwaleniu się na FB to powinien być inny temat, bo poziom zjebstwa osób tam wklejających zdjęcia przekracza granice.

    9

    0
    Odpowiedz
  19. To pewnie są wyjazdy firmowe sonsorowane. Wentorzy opłacają wyjazdy 🙂 sama z takich korzystam

    3

    0
    Odpowiedz
  20. Wisi mi to, kto czym jeździ, gdzie wybiera się na wakacje, gdzie pracuje i ile zarabia. Ważne, że robi coś po swojemu i jeżeli woli wypieprzyć życiowe oszczędności na wczasy w Gabonie tylko dlatego, że sobie to wymarzył, proszę bardzo. Niech sobie każdy zarabia i żyje tak jak chce. A jeżeli kogoś ściska w dołku, że ktoś ma więcej niech sam zacznie działać i walczyć o swoje.

    9

    1
    Odpowiedz
  21. Odpowiedź jest bardzo prosta. Kradną.

    11

    2
    Odpowiedz
    1. Hehe poprawiłeś mi chumor.

      6

      0
      Odpowiedz
  22. Odpowiedzi są trzy. Wszystkie prawdziwe.
    1. Niektórzy rzeczywiście nie mają kasy i biedują – albo biorą kredyt – żeby potem pokazać, jak się żyje. Wbrew twierdzeniem wszelkich pieniaczy to nie jest wcale takie częste.
    2. Część – i to wcale nie należy do rzadkości – ma kasę. Bo zarabia. Jest taki okres w życiu – coś około trzydziestki – nie masz jeszcze zobowiązań, nie masz dzieci, artykuły pierwszej i drugiej potrzeby masz zapewnione i to nawet na wysokim poziomie. Koszty też względnie niewielkie, bo przecież tylko max dwójka – i zazwyczaj oboje na siebie zarabiają. Wtedy po prostu ludzi stać. I czasem jeszcze coś zostanie.
    3. Wbrew pozorom te wycieczki nie są wcale takie drogie. Ostatnio byliśmy w Hiszpanii – w sześć osób zrzuciliśmy się na duże mieszkanie (trzy sypialnie). Wyszło ok. 15 euro za noc. Czyli jakieś 450 zł za noclegi przez tydzień (byliśmy trochę dłużej, ale nic to), do tego lot samolotem w obie strony – kolejne 400 zł. Kosztów pobytu nie liczę – bo wiadomo, że jeden wypożyczy rower i będzie jeździł, inny pojedzie zabalować po barach itp. Tak czy inaczej, jakieś 300 euro/1300 zł na tydzień spokojnie wystarczy, jeśli tylko nie masz w zwyczaju szastać kasą. A przecież Hiszpania nie jest wcale najtańszym miejscem w Europie.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Za drogo. Taniej wyjdzie ściągnąć anime z bakabt.

      1

      3
      Odpowiedz
  23. Przecież to oczywiste: z zagranicy! Ile milionów Polaków pracuje za granicą.. tatusiowie, dziadkowie, matki, rodzeństwo śle kasę dla rodziny, sami wracają i kupują, jeżdżą na wczasy itd. Wystarczy na 3 miesiące wyjechać do Niemiec i pracować w opiece i masz samochód, a 10 miesięcy w Norwegii i masz dom!

    8

    1
    Odpowiedz
    1. hahahahahaha

      0

      0
      Odpowiedz
  24. Typ co tu pisal o Bialorusi jest niezle popierdolony, poznalem sporo Bialorusinow jak mieszkalem na Litwie, bieda tam jak chuj i nedza, przejebane, oni zbiorowo jezdza na zakupy do Polski bo tak tam drogo – a zarabia sie duzo mniej. A skoro emigruja na Litwe, gdzie rewelacji wcale nie ma – wg mnie gorzej niz w Polsce, to znaczy ze tam jest prawdziwa chujnia. Co do tematu. Nie wiem ile masz lat, ja 24 i jestem po studiach wiec dopiero od roku na swoim, dorabialem w czasie studiow i pod koniec dostalem stypendium wiec od rodzicow malo kasy bralem, a teraz juz calkiem radze sobie sam, i w moim przypadku 90% znajomych ma kase od rodzicow… nie jest problemem odlozyc sobie hajs na to i tamto jak sie nie placi za czysz, rachunki, etc. Ja jeszcze wyjechalem po studiach za granice i ostatnio mialem wypadek, musialem sie zapozyczyc u znajomych zeby wyjsc z klopotow, co takie dorosle dzieci moga o tym wiedziec jak mama z tata kupili auto, czasem mieszkanie, i chuj wie co jeszcze (to kieruje do tych, co probuja mi tlumaczyc na czym polega zycie ale bez kroplowki od starych nie wiedzieli by co zrobic).

    9

    2
    Odpowiedz
  25. Tyle kasy czyli ile? Ja byłem w tym roku na dwudniowej wycieczce do Francji za niecałe 180 zł. Facebooka nie mam, wiec zdjęć nie wrzuciłem, ale ten przykład dowodzi, że można wyjechać za granicę za psie pieniądze. A na fb mógłbym napisać, że byłem 2 tygodnie i wydałem 8 tysięcy. Nikt mi nie udowodni, że było inaczej.

    7

    0
    Odpowiedz
  26. Sorki ale to co napisales to jest totalna chujnia.. da sie znalezc takie wakacje ze wychodzi mega tanio. Mysle ze wlasnie tak robi wiekszosc tych osob. Odkladaja sobie 2 kola max i jada do jakiejs taniej wiochy nie rozpierdalajac az tak tego hajsu… da sie.. trudniej ruszyc dupe niz uzbierac hajs

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Da się, kolego. Pracuję w Niderlandii, zarabiam 1500 eur/mc (a wiec wcale nie zawrotna suma) 4 miesiace przycisniecia pasa zbiegajace sie w czasie z np zwrotem podatku albo tzw wakacyjnym i juz za gotówkę lecę do Nowej Zelandii, Chile czy RPA. Ogolnie 2 raz w roku odbywam loty transoceaniczne i raz w obrębie Europy. Tyle, ze kosztow zycia nie mam wielkich.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. A ja też robiłem w NL za podobne kwoty i zaciskalem pasa..teraz to moje towary wykonuja loty transoceaniczne i juz 3rok zyje z powrotem w polsce a do nl latam raz na jakis czas do kuzynki…poprostu zalozylem dzialalnosc..przez pierwsze pol roku dokladalem do interesu postawilem maszyne i produkuje..i nawet zatrudniam 1osobe dodatkowo

        0

        1
        Odpowiedz
      2. I jestes singlem stulejem ktory mieszka w piwnicy

        0

        0
        Odpowiedz

Pierdolone „elo” – czyli jak ludzie się chujowo witają

Witam wszystkich Chujowiczów! Rzecz, która mnie w dzisiejszych czasach zajebiście WKKKURRRWIAA to jedno popierdolone słowo… „elo”. Od czego to ma być skrót? Jeszcze rozumiem te popularne „siema”, bo może i jest to skrót od niczego, ale za to jakoś brzmi porządnie i tak luźno. A te „elo” to co? To ma być jakiś ułamek od czegoś? Cwelo? I to w sumie od niedawna się zaczęło. Coraz więcej dzieci zaczyna tak się witać jak i żegnać. Jeśli ktoś wie na chuj oni to mówią i skąd to się wzięło niech napisze, BŁAGAM!

35
57
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Pierdolone „elo” – czyli jak ludzie się chujowo witają"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ty to masz problemy.

    31

    1
    Odpowiedz
  3. siema się wzięło chyba jako skrót od 'jak się masz’ na przywitanie, a elo to chyba sktót od 'hello’ ma być 😛

    13

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wiem jaka jest geneza tego słowa, ale też mnie to wk**wia! Już to „siema” zacząłem akceptować, ale to „elo” mnie osłabia zawsze.

    9

    5
    Odpowiedz
  5. Hello -> elo

    4

    1
    Odpowiedz
  6. No cóż… Wygląda na to, że się starzejesz (hłe, hłe – witaj w klubie). Radzę, wrzuć na luz bo każde kolejne pokolenie ma swoje mody na słowotwórstwo i będzie już tylko gorzej. Pa, cześć, by, siema, nara … i spoks.
    Ps. A wkręty anglojęzyczne?… Teraz jeszcze coś rozumiem, ale co to będzie jak podrosną ci co teraz uczą się w przedszkolach chińskiego?…

    9

    0
    Odpowiedz
  7. „elo” to spierdolone słowo, które jest nadużywane przez najczęściej 13 letnie dzieci nierozumiejące, że mówienie czegoś co zostało przeruchane miliony razy jest niefajne i niemodne, dodatkowo słowo to jest skrótem od najprawdopodobniej „hello”
    nie używam i nie będę używać, bo brzmi to zbyt gimbusiarsko

    5

    3
    Odpowiedz
  8. przecież „elo” było już używane za czasów gadu-gadu, z 10 lat temu. Oczywiście skrót od angielskiego 'hello’.

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Tak jak mówisz, to nawet bliżej 15 lat będzie. Ale się frajer obudził! Ha ha, ciekawe z jakiej to dziury ten wsiok nadaje?

      2

      4
      Odpowiedz
  9. Coś ci nie pasuje ? To elo

    14

    2
    Odpowiedz
  10. Serio jak nie masz większych problemów to weź moje. W pierwszej kolejności wrześniowe poprawki zjebie.

    3

    6
    Odpowiedz
  11. Naprawdę nie uważasz że są gorsze problemy na świecie jak np. ludobójstwo, niewolnictwo i Ryszard Petru?

    11

    2
    Odpowiedz
  12. Żyd z usraela zaciera ręce NWO coraz bliżej TTIP i CETA kaczory przepuszczają a wy o takich göwnach…

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Rozumiem że każdy człowiek ma swoją chujnie bo każdy jest inny. Nie będę Cię krytykował bo sam mam ciekawe chujozy, ale szczerze to chciałbym mieć taki problem 🙁

    8

    1
    Odpowiedz
  14. Elo to hip hop a Siema to bardziej grypsera,gitowcy itp.Za to skini oi! mieli 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Teraz jest „elo”.
    Potem będzie „lo”.
    A potem „o”.
    O!

    5

    0
    Odpowiedz
  16. Elo, elo, trzy dwa zero. I tyle w temacie

    2

    0
    Odpowiedz
    1. siema, siema! – stara ściema!

      0

      0
      Odpowiedz
  17. W pełni się zgadzam – elo to najbardziej zjebane powitanie – jak to słyszę, to nie chce mi się nawet z taką osobą gadać.

    3

    0
    Odpowiedz
  18. SIEMA jak SIE MAsz . trudno się domyśleć amebo?

    2

    1
    Odpowiedz
  19. W seminarium zamiast „Niech będzie pochwalony” często używamy skrótu „pochwa”. Co ciekawe, koledzy ze skłonnościami homoseksualnymi mówią tak znacznie rzadziej.

    3

    0
    Odpowiedz
  20. Elo wymyślił polski raper Sokół Wy tumany haha „elo to od hello” kurwa gimnazjum jebane

    1

    1
    Odpowiedz
  21. Od hello. „H” jest traktowane jako nieme, więc zostaje „elo”. Teraz kapujesz?

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Ja też nie lubię witać się mówiąc „elo”.

    0

    0
    Odpowiedz