Skąd ludzie mają tyle kasy?

Co siedzę na fejsie (taaaak, posiadam) to ciągle ktoś wstawia foty ze swoich zagranicznych wojaży itp itd. To wszystko kosztuje kupe pieniędzy. Zastanawiam się skąd ludzie mają jej tyle? Kurcze, miałem kiedyś kiepską pracę, ale zakasałem rękawy, wziąłem się do roboty (samorozwój) i po jakimś czasie udało mi się zdobyć pracę, w której mógłbym sporo zarobić. Tak mi się przynajmniej wydawało. Praca w korpo itp a tu z zarobionej kasy, po opłaceniu wszystkie to zostaje tyle, żeby wieść godne życie i odłożyć „na starość „. A na pewno nie tyle, by wydawac po pare tysięcy na jakistam wyjazd. Albo ludzie zarabiają kupę hajsu, albo nie odkładają sobie na przyszłość, albo wszystkiego sobie odmawiają tylko po to, żeby raz na jakis czas móc się przylansować przed wszystkimi „znajomymi”gdzie to oni nie byli.
A podobno tak źle w tym kraju.

53
14

Komentarze do "Skąd ludzie mają tyle kasy?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pewnie mieszkają ze starymi i kasę za cały rok rozpierdalają na wakacje (jak ja w tym roku xD)

    25

    1
    Odpowiedz
  3. Magiczne słowo:Kredyt,stąd mają,robota w korpo i karta z debetem,ich majestat 😀

    40

    0
    Odpowiedz
    1. To jest dramat, kurwa. To jest dramat!

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Nie warto było robić nic

        5

        0
        Odpowiedz
  4. od siebie dodam zastaw sie a pokaż sie ,kredyty ludzie zadłużają sie na wakacje a potem cały rok zapierdalaja zeby spłaćić długi

    13

    0
    Odpowiedz
  5. Dają dupy za miskę zupy.

    20

    0
    Odpowiedz
  6. Gdybyś nie był patałachem… Resztę znasz, prawda, patałachu? /Mesio

    PS. A kasy wiele na „wojaże” nie potrzeba. Gdybyś nie był zakompleksionym głąbem, zazdroszczącym innym (Swoją drogą, co wy Cebulaki macie w tych łbach popierdolone, że tak lubicie liczyć cudzą kasę?), to nie tylko wiedziałbyś, jak zarabiać pieniądze, ale wiedziałbyś też że „wojaże” wcale nie muszą kosztować drogo. A tak to zostaje ci zapieprz w korpo, szczurze, i powroty do nory w mrówkowcu, gdzie zostaje ci wpatrywanie się z zawiścią i zazdrością w cudze zdjęcia z wakacji. Jak chcesz to przyjdź do nas (3 stówki w łapę, CV w zęby itd.), może poślemy cię w delegację do naszej gabońskiej filii, lub, jeśli jednak zostaniesz u nas -w Łódzkim Wydziale Fabrycznym, to od czasu do czasu załapiesz się na jakąś pieszą postną pielgrzymkę ekspresową…

    PS2. Na wakacje cię nie stać ale na fajki i procenty to już kasa jest, co? Widzisz, głąbie? Zdrowie tracisz i jeszcze za to płacisz, a potem stękasz frajerze, że innych stać. Wy się nigdy nie nauczycie, patałachy…

    31

    26
    Odpowiedz
    1. Zamknij morde i ssij torbe !!! Jakie WY WSZYSCY?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. A ty frajerze dużo gadasz więc gówno pewnie masz, takie kmioty nie pracują w niczym więcej jak przy lopacie bo ludzie biznesu i sukcesu nie czytają taki pierdół jak tu a na bank na nie nie odpowiadają nie pozdrawiam

      3

      0
      Odpowiedz
  7. Sporo ludzi mając pierwszą, drugą pracę, nie odcina mimo to pępowiny, może to ten przypadek?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wszystko na kredyt – zastaw się a postaw. To samo mogę powiedzieć o samochodach. Niby taka bieda, ludzie zarabiają 1200 zł na rękę a wożą się samochodami za 10k-20k. Ciekawe skąd na to mają.

    7

    8
    Odpowiedz
  9. Bo źle w tym kraju, na Białorusi już masz lepiej(tam 20latkowie już mają swoje mieszkanie i rodziny zakładają a nie do 35 siedzą ze starymi jako prawiczki), po drugie, co drugi typ jedzie na kredycie lub ma kasę od starych, wiele rodzin trzyma sie w kupie. U mnie to jeden sra na drugiego i nikt sobie nie pomaga.

    11

    4
    Odpowiedz
    1. pierdolisz. Oprocentowanie kredytow w Polsce w porownaniu z Białorusią jest minimalne, oni tu przyjeżdzają i jak tylko dorwą pracę to kupują mieszkania, na które tam zbieraliby latami.

      1

      1
      Odpowiedz
  10. Cudów nie ma. Po pierwsze, według danych statystycznych 60-80% Polaków zarabia pieniądze mniejsze lub równe średniej krajowej (oczywiście tych co zarabiają mniej jest tu o wieeeele więcej). Średnia krajowa netto, to śmiech na sali, równowartość jakichś 650 Euro. – to tyle na temat tej „kupy hajsu”. Po drugie, celem większości Polaków pozostają co tańsze i bardziej słoneczne kraje trzeciego świata (ale nie zbyt daleko położone), kraje w których na ogół panuje mniejsza lub większa bieda. Każdy był w Egipcie, żeby najebać się korzystając z „all inclusive „, ale już nie każdy był w krajach skandynawskich (kurwa, panie, jak tam drogo!), we Francji, Niemczech, Japonii itp. Po trzecie, świat jest coraz mniejszy, pojawiły się tanie loty, wielu ludzi jeździ „na dziada”: autostopem, śpi w najtańszych hostelach. Po czwarte, owszem, jest to kwestia priorytetów, sam widzisz, że albo odkładanie albo bal. Swego czasu odkładałem każdy grosz, podczas gdy moi znajomi, którzy w sumie gówno zarabiali (jak i ja) dwa razy w sezonie jeździli na narty za granicę i raz lecieli na egzotyczną wycieczkę. Da się, jak się ktoś uprze. Ale jak wspomniałem, takie wycieczki to już nieszczególny wyczyn. Rozejrzyj się ilu znajomych jest w stanie utrzymać własny samochód, ma własne mieszkanie, nie ma długów lub kredytów, posiada stałe zatrudnienie z zarobkami na dobrym poziomie, ilu ma oszczędności (tu znów dane statystyczne spieszą z pomocą, informując, że większość Polaków nie jest w stanie odłożyć zupełnie nic), kto jak je – to ci powie coś o prawdziwej jakości życia tych ludzi. Zdjęcia na fejsiku o niczym nie świadczą.

    29

    1
    Odpowiedz
  11. „Skąd ludzie mają tyle kasy?”

    „Albo ludzie zarabiają kupę hajsu, albo nie odkładają sobie na przyszłość, albo wszystkiego sobie odmawiają tylko po to, żeby raz na jakis czas móc się przylansować przed wszystkimi „znajomymi”gdzie to oni nie byli.”

    Sam sobie odpowiedziałeś/aś, więc najwidoczniej temat został stworzony tylko po to, by upewnić się co do „słuszności” swojego własnego postępowania i poglądów co do zarządzania finansami – klasyczny przykład błędu poznawczego – efektu potwierdzenia. Może pora zrozumieć, że to, co ważne dla Ciebie niekoniecznie ma taką wagę dla innych. Jeden woli żyć skromnie na co dzień by raz na jakiś czas zaszaleć, a inny będzie żył przy nieco lepszych standardach, ale bez tych okazjonalnych szaleństw. Tobie nic do tego jak inni dysponują swoją gotówką, więc zajmij się, proszę, sobą.

    10

    2
    Odpowiedz
  12. Uwaga!Pis zabroni niedlugo sprzedazy spankadoo!

    15

    4
    Odpowiedz
  13. Robisz w korpo. Zarabiasz za dużo by zdechnąć z głodu a za mało by żyć godnie. Na tym opiera się gospodarka tego kraju. Na niewolnikach takich jak ty. Chodzi o to byś zarabiał tyle żeby nie zdechnąć z głodu, ale nie na tyle dużo byś mógł pójść na swoje. Ja olałam ten kraj, zaryzykowałam, i teraz sama sobie jestem panią. Wraz z moją rodziną stać nas na godne życie. Żyjemy jak lubimy, mamy to co lubimy, jeździmy gdzie chcemy na wakacje i jeszcze odłożyć idzie. Może czas byś głębiej zastanowił się nad swoim życiem?

    24

    2
    Odpowiedz
  14. Te zagraniczne wojaże wcale nie muszą być drogie. Jak ktoś ma czas, żeby szukać okazji to za pół darmo pozwiedza. Mam znajomego co za 3 noclegi w Rzymie z przelotem w 2 strony zapłacił jakoś niecałe 400zl. Ostatnio też ogarnął busa do Berlina za 50zł w 2 strony :D. Inna sprawa, że dużo ludzi bierze kredyt, żeby udawać kozaków na fejsie a poza zdjęciami wpierdalają chleb z pasztetem na obiad

    13

    0
    Odpowiedz
  15. A ileż pieniędzy potrzeba na te podróże? Jeśli zarabiasz netto te nędzne kilka klocków, to na wszystko ci starczy, gdy ruszysz głową.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Fejs to jest „imitation of life”. Wszystko na pokaz. Wiem po sobie..

    15

    0
    Odpowiedz
    1. chociaż się umie przyznać

      2

      0
      Odpowiedz
  17. Zastaw się, a postaw się. Znasz to?
    Na wycieczki nie trzeba latać pierwszą klasą. Poza tym zdjęcia co Ci pokażą, że ktoś zrobił zdjęcie super obiadu, czy ładnego widoku. Przestań marudzić, wykup sobie ofertę first minute lub poczekaj i kup last minute. Wsiądź w samolot, na miejscu rób zakupy w markecie, kup sobie 1x super posiłek, zrób zdjęcie na Facebooka. Wynajmij ze znajomymi łódkę na jeden dzień, wrzuć 3 zdjęcia na facebooka z dopiskiem „w super nastroju” lub „z najlepszymi” i po powrocie obejrzyj swoje zdjęcia. Okaże się, że byłeś na zajebistej wycieczce 🙂

    14

    0
    Odpowiedz
  18. Z moich obserwacji wynika, że większość ma kasę od rodziny/w spadku. W bankach Polacy mają odłożone… uwaga… 750 miliardów złotych. Tyle zalega na kontach. Nie każdy kisi kasę do grobu, więc przekazują kolejnym pokoleniom. Podorabiali się na uwłaszczeniu majątku (nie zawsze uczciwie), albo za granicą (raczej uczciwie) i powoli to konsumują. Jak ktoś zarabia niewiele, ale z oszczędności rodzinnych utrzymuje dom i samochód, to to co zarabia przeznacza na wycieczki.
    A o chwaleniu się na FB to powinien być inny temat, bo poziom zjebstwa osób tam wklejających zdjęcia przekracza granice.

    9

    0
    Odpowiedz
  19. To pewnie są wyjazdy firmowe sonsorowane. Wentorzy opłacają wyjazdy 🙂 sama z takich korzystam

    3

    0
    Odpowiedz
  20. Wisi mi to, kto czym jeździ, gdzie wybiera się na wakacje, gdzie pracuje i ile zarabia. Ważne, że robi coś po swojemu i jeżeli woli wypieprzyć życiowe oszczędności na wczasy w Gabonie tylko dlatego, że sobie to wymarzył, proszę bardzo. Niech sobie każdy zarabia i żyje tak jak chce. A jeżeli kogoś ściska w dołku, że ktoś ma więcej niech sam zacznie działać i walczyć o swoje.

    9

    1
    Odpowiedz
  21. Odpowiedź jest bardzo prosta. Kradną.

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Hehe poprawiłeś mi chumor.

      6

      0
      Odpowiedz
  22. Odpowiedzi są trzy. Wszystkie prawdziwe.
    1. Niektórzy rzeczywiście nie mają kasy i biedują – albo biorą kredyt – żeby potem pokazać, jak się żyje. Wbrew twierdzeniem wszelkich pieniaczy to nie jest wcale takie częste.
    2. Część – i to wcale nie należy do rzadkości – ma kasę. Bo zarabia. Jest taki okres w życiu – coś około trzydziestki – nie masz jeszcze zobowiązań, nie masz dzieci, artykuły pierwszej i drugiej potrzeby masz zapewnione i to nawet na wysokim poziomie. Koszty też względnie niewielkie, bo przecież tylko max dwójka – i zazwyczaj oboje na siebie zarabiają. Wtedy po prostu ludzi stać. I czasem jeszcze coś zostanie.
    3. Wbrew pozorom te wycieczki nie są wcale takie drogie. Ostatnio byliśmy w Hiszpanii – w sześć osób zrzuciliśmy się na duże mieszkanie (trzy sypialnie). Wyszło ok. 15 euro za noc. Czyli jakieś 450 zł za noclegi przez tydzień (byliśmy trochę dłużej, ale nic to), do tego lot samolotem w obie strony – kolejne 400 zł. Kosztów pobytu nie liczę – bo wiadomo, że jeden wypożyczy rower i będzie jeździł, inny pojedzie zabalować po barach itp. Tak czy inaczej, jakieś 300 euro/1300 zł na tydzień spokojnie wystarczy, jeśli tylko nie masz w zwyczaju szastać kasą. A przecież Hiszpania nie jest wcale najtańszym miejscem w Europie.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Za drogo. Taniej wyjdzie ściągnąć anime z bakabt.

      1

      3
      Odpowiedz
  23. Przecież to oczywiste: z zagranicy! Ile milionów Polaków pracuje za granicą.. tatusiowie, dziadkowie, matki, rodzeństwo śle kasę dla rodziny, sami wracają i kupują, jeżdżą na wczasy itd. Wystarczy na 3 miesiące wyjechać do Niemiec i pracować w opiece i masz samochód, a 10 miesięcy w Norwegii i masz dom!

    7

    1
    Odpowiedz
    1. hahahahahaha

      0

      0
      Odpowiedz
  24. Typ co tu pisal o Bialorusi jest niezle popierdolony, poznalem sporo Bialorusinow jak mieszkalem na Litwie, bieda tam jak chuj i nedza, przejebane, oni zbiorowo jezdza na zakupy do Polski bo tak tam drogo – a zarabia sie duzo mniej. A skoro emigruja na Litwe, gdzie rewelacji wcale nie ma – wg mnie gorzej niz w Polsce, to znaczy ze tam jest prawdziwa chujnia. Co do tematu. Nie wiem ile masz lat, ja 24 i jestem po studiach wiec dopiero od roku na swoim, dorabialem w czasie studiow i pod koniec dostalem stypendium wiec od rodzicow malo kasy bralem, a teraz juz calkiem radze sobie sam, i w moim przypadku 90% znajomych ma kase od rodzicow… nie jest problemem odlozyc sobie hajs na to i tamto jak sie nie placi za czysz, rachunki, etc. Ja jeszcze wyjechalem po studiach za granice i ostatnio mialem wypadek, musialem sie zapozyczyc u znajomych zeby wyjsc z klopotow, co takie dorosle dzieci moga o tym wiedziec jak mama z tata kupili auto, czasem mieszkanie, i chuj wie co jeszcze (to kieruje do tych, co probuja mi tlumaczyc na czym polega zycie ale bez kroplowki od starych nie wiedzieli by co zrobic).

    9

    2
    Odpowiedz
  25. Tyle kasy czyli ile? Ja byłem w tym roku na dwudniowej wycieczce do Francji za niecałe 180 zł. Facebooka nie mam, wiec zdjęć nie wrzuciłem, ale ten przykład dowodzi, że można wyjechać za granicę za psie pieniądze. A na fb mógłbym napisać, że byłem 2 tygodnie i wydałem 8 tysięcy. Nikt mi nie udowodni, że było inaczej.

    7

    0
    Odpowiedz
  26. Sorki ale to co napisales to jest totalna chujnia.. da sie znalezc takie wakacje ze wychodzi mega tanio. Mysle ze wlasnie tak robi wiekszosc tych osob. Odkladaja sobie 2 kola max i jada do jakiejs taniej wiochy nie rozpierdalajac az tak tego hajsu… da sie.. trudniej ruszyc dupe niz uzbierac hajs

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Da się, kolego. Pracuję w Niderlandii, zarabiam 1500 eur/mc (a wiec wcale nie zawrotna suma) 4 miesiace przycisniecia pasa zbiegajace sie w czasie z np zwrotem podatku albo tzw wakacyjnym i juz za gotówkę lecę do Nowej Zelandii, Chile czy RPA. Ogolnie 2 raz w roku odbywam loty transoceaniczne i raz w obrębie Europy. Tyle, ze kosztow zycia nie mam wielkich.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. A ja też robiłem w NL za podobne kwoty i zaciskalem pasa..teraz to moje towary wykonuja loty transoceaniczne i juz 3rok zyje z powrotem w polsce a do nl latam raz na jakis czas do kuzynki…poprostu zalozylem dzialalnosc..przez pierwsze pol roku dokladalem do interesu postawilem maszyne i produkuje..i nawet zatrudniam 1osobe dodatkowo

        0

        1
        Odpowiedz
      2. I jestes singlem stulejem ktory mieszka w piwnicy

        0

        0
        Odpowiedz