Przejebana reprezentacja.

Wkurwia mnie to jak zjebane Polaczki się cieszą, że wygraliśmy ze Szwajcarią. Wszyscy srają w majty, że Polacy najlepsi i niech drże Portugalia, bo idzie taka mocna drużyna. Tak kurwa, taka mocna, że wygrała dopiero w rzutach karnych. I później te dmuchanie balona, że jakiś tam Milik skręcił kostkę, a Lewandowskiego boli głowa. Kogo to obchodzi? I tak na boisku chujowo grają. Nie wiem czy ktoś pamięta tego upośledzonego loba, którego próbował zrobić dla Sommera, Lewandowski. Albo jak Milik w meczu z Niemcami spierdolił dwie 100% akcje. No kurwa, wielkie gwiazdy się znalazły. Pana Nawałkę to chyba mocno popierdoliło, nie zdejmie tych dwóch pajaców, bo oni muszą być i koniec. A niech spierdalają do domu. I tak przejebią. Pzdr.

40
57
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Przejebana reprezentacja."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Milik to piz*a zamiast niego powinien wejsc Błaszczykowski. Lewego kryje 2 zawodnikow wiec niema szans sie pokazac a jak tylko ma szanse to jest faulowany. Niekrytykuj graczy polski bo daleko zaszli i to bez przekupionych meczów tak jak „mistrzowie” niemcy. Pozdro 🙂

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Jak to kurwa? Zmienią Błaszczykowskiego? Będzie gówno… No zgadzam sie, wygraliśmy na styk

      0

      1
      Odpowiedz
    2. No i przejebali.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Portugalia też ostatnio ledwo wygrała, nie wiem, może kristiano za dużo w solarium siedział poprzedniego dnia xD

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Ja jakiejś zbyt wielkiej euforii nie przejawiam, ale nie mam nic do tych co się cieszą. Przez prawie 40 lat śpiewano „nic się nie stało” więc gardziłem tym co reprezentowała Polska reprezentacja piłki nożnej. Podczas meczu ze Szwajcarią, na nowo zacząłem odkrywać w sobie kibica bo w końcu widzę wolę walki i zwycięstwa.
    Mnie wkurwiało „Polacy nic się nie stało”, a obecne wydarzenia są ok (po tylu latach porażek).

    5

    0
    Odpowiedz
  5. Racja, teraz wszyscy wielcy patrioci, co chwilę nowy mem w internecie gloryfikujący polską drużynę. A jak przegramy , baaa nawet jak ktoś po naszym golu strzela za chwilę nam, to już hejt w internecie ,,polacy są słabi,, oraz epitety od najgorszych. Tylko chwila zachwiania i już polaczki pokazują swoje prawdziwe oblicze

    3

    0
    Odpowiedz
  6. O proszę, następny wielki znawca i fan tej znakomitej i wciągającej rozrywki dla gawiedzi. W dodatku następny, który nadużywa słowa „my”. Kolega rozumiem biegał tam razem z nimi na boisku, że mówi „wygraliśmy”? Poza tym kto to w ogóle jest ten Milik czy Sommera? Pisałem to już kiedyś, ale napiszę znowu – was to naprawdę cieszy? Oglądanie jak jacyś obcy faceci biegają po trawniku i kopią nadmuchaną piłkę? Naprawdę nie szkoda wam na to czasu?

    6

    7
    Odpowiedz
    1. Ty to chyba jesteś mentalną kobietą bo kobiety się lubią tak czepiać tej nogi, ale na szczęście nie wszystkie. Sam nie oglądam nogi, ale co ci do tego kto na co traci czas i życie? Chcesz to sobie graj w gry komputerowe, biegaj, skacz na spadochronie, czy czytaj książki i nic nikomu do tego, tak samo tobie.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Oczywiście, że nic mi do tego. Niech sobie oglądają co chcą i tracą czas na co chcą. Tylko niech się z tym nie afiszują wszędzie, gdzie się tylko da. Jeśli by to faktycznie tak wyglądało, że sobie oglądają a potem spokój – to fajnie, nie mam nic do tego, niech robią co chcą. Ale na litość, włączam TV – piłka, w wiadomościach pokazują jakąś grupę wymalowanych, drących się facetów, potem reklamy – maszynka do golenia, woda, tabletki na sraczkę – wszystko oczywiście musi prezentować jakiś piłkarz. Idźmy dalej – przeglądam internet – na co drugiej stronie wyskakuje wielki napis mówiący kto z kim ile wygrał, okraszony zdjęciem jakiegoś faceta w nienaturalnej pozycji i z miną, jakby właśnie strzelił klocka. Nawet na chujni się to przewija, bo to oczywiście największy problem autora kto z kim wygrał i kto jak kopał piłkę. Nawet za oknem słyszę rozmowy o tym, no ile można. Gdy przeczytam jakąś książkę, to raczej nie chodzę i nie rozpowiadam dookoła, że główny bohater na końcu zginął a w wiadomościach nie będą pokazywać grupy fanów przebranych za bohaterów tejże właśnie książki. Dlaczego w takim razie muszę być ze wszystkich stron atakowany piłką, choć mnie ona gówno interesuje? Jest jakiś przymus bycia fanem, muszę to lubić, to jest jakieś lepsze od innych rozrywek? Tak jak mówię – gdyby to faktycznie tak wyglądało, że ktoś sobie ogląda, a potem spokój to proszę bardzo – nie ma problemu. Ale niedługo z lodówki zacznie mi wyskakiwać Lewandowski proponując jogurt zamiast kiełbasy…

        0

        1
        Odpowiedz
        1. No to jeszcze raz ci odpowiadam. Owszem, noga jest wszędzie, ale rób tak jak ja: miej to gdzieś. Bo i tak tego nie zmienisz a jak będziesz ludziom mówił jak to cię wkurwia to oni ciebie jeszcze zbesztają. „Gdy przeczytam jakąś książkę, to raczej nie chodzę i nie rozpowiadam dookoła, że główny bohater na końcu zginął” akurat ten argument ci nie do końca wyszedł, bez urazy bo nic do ciebie nie mam, ale noga to sport który łączy całe miliony ludzi z całego świata więc to że przeczytasz ty jeden książkę… no to jest zupełnie inna skala. Nie wiem też na jakie strony wchodzisz, ale ja specjalnie tego nie widzę. Tzn. jak raz na długi czas wejdę na wp.pl to owszem, na czołówce jest prawie sama noga, ale zjeżdżając trochę niżej są już inne treści. Wyżej się spytałeś, że komuś naprawdę nie jest szkoda czasu na to, ale tak samo oni mogą ciebie spytać o to samo gdy czytasz książkę a tutaj jeszcze dodam, że to od razu nie stawia ciebie w pozycji lepszego człowieka bo wiele książek jest po prostu do dupy.

          1

          0
          Odpowiedz
  7. To zagraj lepiej niedojebany kurwiu. Polska Gola Polska Gola !

    7

    2
    Odpowiedz
  8. Najwięksi ucztują jak na panów przystało a biedna zarobaczona hołota zbiera ohoczo resztki z pańskiego stołu które panowie ich raczyli im ze swej łaskawości rzucić,dlatego pozwala się od czasu do czasu wybranym spośród robaków melepetom(np.polsce i islandi)zbliżyć się pod stół gdzie ucztuje elita i dać się im się im nacieszyć chwilą bliskości i obcowania z lepszymi od siebie,aby poczuli chociaż przez chwilą złudne poczucie równości a nawet i wyższości i złudzenie zatarcia się różnic między panami a swołoczą,która to po pewnym czasie zatrze się tak że nie poznasz który to biedak a który pan bo wszyscy będą równi wobec siebie i znikną wszelkie podziały i różnice,ale niech nikogo to nie zmyli i nie spuści z tropu bo to jest tylko zwykła i zaranżowana szopka po to aby robaki nie zbuntowały się przeciw władzy ich panów i suwerenów i nie myślały o tym aby im na ręce patrzeć,bo biedota sobie pomyśli że skoro siedzi pod stołem swych panów to znaczy że idzie ku lepszemu i wszystko zmierza w dobrym kierunku,i niedługim czasem ona sama zasiądzie jak równy z równym przy jednym stole z ich dotychczasowymi panami popijając drogie wina i szampany,lecz szybko złudzenie to minie kiedy na drugi dzień po raz kolejny bicz na karku zapchlonego robaka załopocze.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Fakt faktem, Lewy jest beznadziejny! Milik też do dupy. Te dwie zakały nic nigdy nie strzelą.

    4

    7
    Odpowiedz
  10. Moim zdaniem pierdolisz. Po raz pierwszy od kilkunastu lat w końcu gramy fajnie w piłkę. I tym się trzeba cieszyć – że nasi doszli do ćwierćfinałów a może zajdą dalej. W piłce ważna jest strategia. Było już kilku mistrzów, którzy nie grali widowiskowo, tylko mądrze. I zostali mistrzami. A Lewy i Milik – to zajebiści piłkarze, którzy odwalają czarna robotę na każdym meczu w pełnym pocie czoła. Nawet jeśli Lewy nie strzeli gola na EURO, to i tak będzie wielki. Bo robi robotę, której na pierwszy rzut oka nie widać. Nawałka zmontował super drużynę, która gra drużynowo i drużynowo odpowiada za swoje błędy. I o to chodzi!

    12

    1
    Odpowiedz
  11. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to nie podniecałbyś się bandą gladiatorów, kopiących skórzaną kulkę. Postawiłbyś w swej dobroci wielką plazmę na głównej hali ŁWF i zrobił robolom płatną przerwę na oglądanie meczu (50 zł za każdą godzinę oglądania potrącone z pensji). Sam siedziałbyś w swoim luksusowym, klimatyzowanym, podwyższonym biurze i też oglądał. Ale nie mecz. Oglądałbyś przez lustro weneckie mordy patałachów, patrzących w telewizor. Analizowałbyś ich stopień otępienia i oderwania od spraw ważnych. W tym czasie wraz ze ś.p. Jasiem Kulczykiem, Prezesem NBP i predydentem, popijając złotego Johny Walkera, sprzedajemy wasze patałasze życia Rosji, Niemcom, USA i chinom, zgarniając za to słoną prowizję. A tak – jesteś patałachem, to kup tanie piwo z biedry, zasuwaj swoim matizem w gazie do klity w mrówkowcu w kredycie na 40 lat na obrzeżach miasta, i wraz z innymi robakami jaraj się tym, że jakiś piłkarzyk pasuje do zestawu, albo nie pasuje. Przyjaźń polsko-węgierska, Wołyń, Polska górą, Szwajcaria coś tam wylała piwo, palec w dupie niemieckiego trenera, i chuj wie, co tam jeszcze było.

    6

    4
    Odpowiedz
  12. Co więcej, jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że wam patałachy ta transakcja i tak bez różnicy patałachy, niczym mopowi, który z kibla w supermarkecie został sprzedany do kibla w multikinie. I tak będziecie jebać na taśmie za 800 brutto (złotych, jenów, czy tam SDRów – bez różnicy) i pić tanią wódę z biedry na kleszczowiskach, czekając na meczyk na osłodę. Bedziecie się tylko w rzadkich prześwitach świadomości (gdy nie ma nic w TV) dziwić, jak to możliwe, że Rockefeller z Rothschildem, w drodze z wylegiwania się na plaży, tankują swoje Bugatti za tyle, ile wart jest wasz cały matiz z pełną butlą gazu. Jedni z was patałachy pomyślą, że ci panowie są źli – ubrali kiedyś kominiarki i ojebali bank, a inni z was dojdą do wniosku, że to dobrzy panowie i uzbierali, jebiąc kiedyś nadgodziny w Łódzkim Wydziale Fabrycznym, jednocześnie korzystając z zakwaterowania w pakiecie Basic 6/24. Wszystkie „przemyślenia” prysną, gdy tylko zacznie się meczyk, a niemiecki trener podrapie się po jajach, i pojawią się nowe memy w tym temacie. To jest na miarę waszych umysłów.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Co racja to racja. Czy nasze kopacze zagrają w ćwierćfinale czy w finale to polski chłopek będzie dalej tylko robolem niewolnikiem za 2200 na ręke jak ma dobrego pana. Kopacze ze swymi WAGonsami pojadą na lux wczasy, dostaną góre kasy a ciemnota marianowo-januszowo-sebiksowa do roboty za miske ryżu do fabryk,magazynów, na budowy bo igrzyska sie skończyły. Czas wrócić myślami znów do szaroburego dziadostwa w blokowisku i kombinować jak nakupić taniej paszy do żarcia z biedronki i przetrwać do kolejnej wypłaty.

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Wielki to jest messi i ronaldo bo potrafią dzięki swojemu geniuszowi roztrzygnąc losy meczu jedną szarżą,jedną kiwką,jednym podaniem nawet kiedy drużynie nie idzie i gra piach,i to ich odróżnia od lewego który jest hojrak kiedy ma do dyspozycji wystawiaczy wyśmienitych patelni,którzy odwalają dla niego całą robotę żeby mógł spijać szampany po kolejnym strzelonym do pustej bramku golu ale kiedy musi wziąć sam los meczu we własne ręce kiedy drużyna gra piach to go nie ma,kompletnie nie istnieje,jest bezradny jak dziecko we mgle,ale wy tego nigdy nie dostrzeżecie bo ślepy i cepelliczny patriotyzm który jest wam wtłaczany do głów przez media i masa kompleksów w tym niższości a także katolicyzm i fanatyczny kult lewego(właśnie,fanatyczny)wam to uniemożliwiają,a co do fanatycznego kultu lewego to zrozumiałym jest że go tak psychofani bronią,wymyślając kolejny absurdalny powód mający oczyścić go z winy,bo tak to już jest z fanatykami

    4

    1
    Odpowiedz
  14. Czym jest dzisiaj patriotyzm pytacie?Patriotyzm jest dzisiaj tym co wam pan wasz robaki powie i wskaże przy pomocy jego narzędzi w postaci mediów masowego przekazu i jego marionetek i pomniejszych sługusów typu celebryci,a nie tym co macie w sercu i co rozum wasz wam wskaże,bo patriotyzm to także rozum a nie tylko tępa,bezrefleksyjna celebracja patriotyzmu która wynika z tego jaką drogę postępowania pan wasz wam wskaże,a nie z własnego rozumu,własnego i niezależnego światopoglądu,przemyśleń i rozważań
    A do czego taki patriotyzm doprowadzi?Do upadku a nie do zwycięstwa i chwały

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Czym jest dzisiaj patriotyzm pytasz? Pozostałością po przywiązaniu do stada w celu przetrwania, instynktem stadnym. „Patriotyzm to także rozum”… Te dwa określenia się wykluczają, ale nie wymagam, żebyś to zrozumiał – 99% populacji tego nie pojmuje i nigdy się nad tym nawet przez chwilę nie zastanowi. Może ludzkość kiedyś z tego wyrośnie… Ale to szkoda nawet tłumaczyć – „patrioci” wychowani na trybiki w maszynie i tak będą wiedzieli swoje. Kto ma rozum, niech pomyśli…

      0

      0
      Odpowiedz
  15. tania rozrwyka dla gawiedzi. jebał was pies i jebał pies tą piłke nożną

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Tym razem niestety nasi dostaną lanie…. PROST

    1

    2
    Odpowiedz
  17. Popatrzmy prawdzie w oczy,gdyby nie system rozgrywek stworzony przez mafie z uefa w celu zarobienia jeszcze większej kasy na totalnych zadupiach typu węgry i inna albania to by tej reprezentacji nie było w żadnym ćwierćfinale,zresztą islandi też,więc chwalić się też nie ma czym i podniecać,tym bardziej że w ćwierćfinałach mistrzostw świata i jewropy grały kraje z ludnością i powierzchnią,kilka razy mniejszymi niż polska,więc raczej polaczki powinny mieć powody do wstydu bo mimo wielkiego potencjału ludzkiego i terytorialnego polska nie potrafiła przez dziesiąciolecia sklecić 22 kopaczy na poziomie(a od 38r.kiedy pierwszy raz zagrali na dużej imprezie to ledwie kilka razy potrafili sklecić drużyne na wysokim poziomie),a potrafiły tego dokonać takie kraje jak kostaryka czy islandia którzy mają ludnośc na poziomie jakiegoś małego województwa w polsce,także wyjście z grupy jewro nie jest wielką sztuką,sztuką i wyższą matematyką to jest dopiero wejście do półfinału,i to tylko pod warunkiem że nie będzie to tylko jednarazowy wybryk,bo takich było wiele,lecz w przytłaczającej większości przypadków skończyły się jak się skończyły,i polska raczej też jest takim jednorazowym wybrykiem,bez szans na wskoczenie na stałe do czołówki lub solidnych średniaków typu anglia,a to dlatego że ona nie jest ani bogata ani specjalnie biedna,bo jak pokazuje historia to najczęściej mistrzami świata i jewropy zostawały biedne albo bogate kraje,nie było żadnych pośrednich,pozatym na bycie kimś więcej niż chłopiec do bicia z tendencją do rzadkich wybryków pokroju obecnego ćwierćfinału nie pozwala polsce mentalność ludzi tam mieszkających,po prostu ten kraj sobie nie na zasłużył na takich obywateli,i piłsudski miał pod tym względem absolutną rację,pozatym polska jako zadupie jest wasalem zachodu,który ma być dla niego rezerwuarem taniej siły roboczej,nic pozatym,i zachód nie pozwoli aby wybiła się ponad ten stan,i to się odbija też na sporcie,a jak tak dalej pójdzie to polska może nawet i stracić niepodległośc min.dlatego że młode pokolenia przejmują obcą mentalność w wyniku wszechobecnej amerykanizacji i kultu zachodu przy jednoczesnym obrzydzaniu im polskości.

    2

    1
    Odpowiedz
  18. Autor to typowy przykład polaczka marudy zazdrośnika i tyle, co śmieszniejsze sam wyzywa od Polaczków.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. A co ty robaku biedaku masz z tego że sobie oglądniesz kopanine w TV? POwiedz polaczku co będziesz z tego miał? Będziesz bogatszy? Mądrzejszy hie hie? 🙂 MOże w końcu przestaniesz być typowym polskim debilem pseudocwaniakiem mocnym tylko w gębie na forum lub po 2 piwach z innymi debilami. NIe. Będziesz tym samym czym jesteś czyli NIKIM, ot zwykłym robolem za 2500 brutto, marnym szczekaczem z bloków, anonimowym fajansiarzem co to myśli że jak komuś ubliży na forum to jest kimś więcej bo sie „udało” kogoś zgnoić i pokazać co to nie ja.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Wiecie komu ja kibicuję? Islandii. Dlaczego? Bo to chyba jedyna drużyna w pełni narodowa, a poza tym zuch chłopaki! Czy kibicuję Polandii? W sumie również, choć grają słabo. Liczę, że Islandia i Polska zagrają w półfinale! Ale byłaby heca. PS. Ciekawe, czy Standard & Poor podniesie rating Polski, gdy repka wejdzie do półfinału, ha ha. Świat spekulacji, piramida i hemoglobina!

    1

    0
    Odpowiedz

Przechujowa „trawka”

Wkurwiają mnie gimbusy, które uważają ludzi niepalących, niepijących i niećpających za cioty. No kurwa. Taki gość z gimbazy ostatnio proponował mi fajka. Mówię mu, że nie palę, a on na to takim kurewskim głosikiem mówi, „ciota”. Jak tak można? Przecież każdy robi co chce. Ja nie hejtuję za to, że ktoś tam pali czy pije. Chujnia.

92
5
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Przechujowa „trawka”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie przejmuj się nimi. To są tylko jebani pozerzy. Myślą, że jak palą papierosy i chlają wóde to są zajebiści. Nasłucha się debil jeden z drugim gandzi
    mafii i potem biorą się za trawkę. Ostatnio, gdy poszłem na nocny spacer, widziałem stado gimbusów ( większość po kilku piwkach), które darło się na całą japę. Nawet słyszałem jak jeden drugiego pytał się o prezerwatywy. Ludzie, co mieszkają niedaleko sklepu, wkurwili się na wrzaski i zadzwonili po policję. Jak tylko psy przyjechały, zaczeli spierdalać. Po prostu wszyscy byli zesrani ze strachu. Policja złapała tylko jednego. Tak się naćpał, że nawet nie potrafił uciec. Można wysnuć jeden wniosek, że gimbusy pierdolą różne hasła ( jebać policje) a jak co do czego dochodzi to kulą ,, ogony” i spierdalają, gdzie pieprz rośnie.

    30

    1
    Odpowiedz
  3. Jest takie przysłowie „jezeli wszedles miedzy wrony .. itd.” zmień towarzystwo 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Zacznij ćwiczyć, a będziesz kładł takich zaćpanych szczyli jedną ręką

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Syf kiła i mogiła to jest właśnie POlska młodzież, jak oni to mówią żaal ?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. To jeszcze tak mówią? Myślałem, że „żal” dawno wyszedł z mody.

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Nie przejmuj się, gdy dorośnie pozna prawdę i będzie wiedział kto wygrał.

    7

    0
    Odpowiedz
  7. Dokładnie!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Znam to. Też nie paliłem i nie piłem w młodości i było podobnie, byłem idealistycznym samotnikiem i łączyło się to z brakiem akceptacji grupy rówieśników. W sumie to mam teraz ponad trzydzieści lat i dalej nie piję(może poza karmi) i nie palę. Rozrywka jest ważna, ale z głową i bez przesady. Człowiek ucieka przed problemami i poszukuje endorfin, ale lepiej je sobie zapewnić kontaktami z fajnymi ludźmi i sportem, niż z kolesiami, którzy mają Cię za frajera, tylko dlatego, że się nie odurzasz. To jest dopiero frajerstwo. Trawka nie jest podobno taka zła(nie wiem, bo nie paliłem) dopóki nie przerzucisz się na coś mocniejszego, ani nie będzie zbyt mocna, albo zmieszana z czymś, ale nie polecam Ci, bo raz że wspierasz ten mafijny biznes, a dwa, że słyszałem od psychiatry opinie, że jest związek między THC i chorobami psychicznymi i ma na swoim oddziale paru gości palących trawkę w dużych ilościach. Ogólnie ludzie w wieku gimnazjum/liceum/studia nie radzą sobie ze swoją wrażliwością i zaczynają się wbijać w uzależnienia począwszy od gier komputerowych, przez pornografię, a skończywszy na alkoholu i narkotykach, bo zaczynają rozumieć, że świat jest zły i nie potrafią sobie z tym poradzić – jak mają źle w domu, to jest jeszcze gorzej. Problem w tym, że uzależnienia są jeszcze bardziej złe, niż świat, a oni sami zaczynają go psuć sobie jeszcze bardziej i dopóki tego nie przerwą odwykiem i terapią, to chujnia będzie rosła. Ale tego grupie gimnazjalistów nie wytłumaczysz bo Cię wyśmieje i wszyscy będą dalej udawali twardzieli i dorosłych.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. „jest związek między THC i chorobami psychicznymi i ma na swoim oddziale paru gości palących trawkę w dużych ilościach.” a mojemu znajomemu z kolei lekarz radził palić trawę 🙂 „nie radzą sobie ze swoją wrażliwością” ja byłem taki wrażliwy, ale w gry grałem nie dlatego, że nie radziłem sobie ze światem ( a byłem wtedy szczęśliwy z życia ), ale dlatego, że po prostu je bardzo polubiłem.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Czym różni się alkohol od narkotyków dzieciaku¿

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Wiesz, jednak jesteś ciota, że nic mu za to nie zrobiłeś…

    3

    1
    Odpowiedz
  10. Po pustostanie umysłowym lać ile wlezie. Ze mnie też niestety naśmiewają się znajomi, że nie piję WCALE alkoholu. Ze względów zdrowotnych oczywiście. Ale ich mikro móżdżki tego nie pojmują i wolą się ze mnie naśmiewać, zamiast mnie zrozumieć, że nie mogę pić.

    0

    0
    Odpowiedz

Laski

W chuj wkurwia mnie to gdy ładne i chude laski mówią, że są grube i muszę się odchudzać, że są brzydkie i nikt ich nie kocha. Mają góry hajsu , zajebiste zdrowie , chłopaki za nimi latają, a one pierdolą, że mają chujowe życie. Tak się wtedy wkurwiam , że szok. Sama jestem dziewczyną i wiem , że mega ładna i szczupła nie jestem. Bogata nie jestem, ledwo koniec z końcem wiążemy, zdrowie mam chujowe po swoich rodzicach. Ciągle jakieś operacje. Dzieci mieć nie mogę, w przyszłości pewnie nóg nie będę mieć, bo będę je operacyjnie usuwać jak mojemu ojcu. A taka pizda ładna i piękna pierdoli, że ona ma w życiu źle.

121
3
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Laski"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nic dodać.

    27

    1
    Odpowiedz
  3. Niech Ci Pan Bóg pobłogosławi za ten wpis. Idź w pokoju.

    36

    1
    Odpowiedz
  4. Te laski tak mówią przez takich hejterów internetoeych jak na chujni

    1

    3
    Odpowiedz
  5. Kurwa… jak mi przykro 🙁 I zgadzam sie z Toba

    7

    0
    Odpowiedz
  6. A co z tymi nogami jest, jeśli można wiedzieć? Co do tych bab to są tzw. atencyjne kurwy.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Haha dobre. Uśmiałam się.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Miałam dodać coś podobnego. Przyznaję się, że sama miałam podobnie kiedyś, tzn. narzekałam i narzekałam. Ale od kiedy spotkałam laskę, która jest idealna a ciągle pierdoli, ż gruba itp itd to zdałam sobie sprawę, jak byłam wkurwiająca! dziwię się, że ktokolwiek ze mną wytrzymywał. Choć u mnie ze zdrowiem różnie, kasą też, no i cóż, ideałem nie jestem, ale pasztetem też nie, więc obiecałam sobie się zmienić i nie pieprzyć kocopołów, bo przez takie coś zupełnie można zrazić do siebie ludzi!

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Co to sa kocopoly???

      0

      0
      Odpowiedz
      1. To jest coś, co się pieprzy. 🙂 Tam jest „ł”: „kocopoŁy”

        1

        0
        Odpowiedz
        1. kAcapoły !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          0

          1
          Odpowiedz
  8. Może ma inne priorytety? Może trzyma fason, a wewnątrz rozpada się na kawałki? Można mieć pozornie cudowne życie i być z niego szczerze nieszczęśliwym…

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Jak powiesz, że wiesz, że dobrze wyglądasz/jesteś ładna/masz super ciało, to uważają cię za zakochaną w sobie narcyzkę. 🙂 Przetestowane!

    7

    0
    Odpowiedz
  10. Nie docenia się tego co się ma, dopóki się tego nie straci. Zawsze może być gorzej, lub lepiej. Ludzie np. narzekają na politykę w Polsce, ale patrząc na sporą część świata(Afrykę, Azję, Amerykę Płd.), to u nas wcale tak źle nie jest.

    7

    0
    Odpowiedz
  11. Niemożność spłodzenia potomstwa, to błogosławieństwo, którego mógłbym Ci pozazdrościć. Ostatnio patrzyłem na obraz mikroskopowy swojego, ehem, ejakulatu, i niestety, ale plemniory zaiwaniają aż piana się robi. Niektóre co prawda jeżdżą w kółko, ale zawsze są jakieś dysufnkcyjne. Ogłoszenie! Sprzedam płodność za 2 bitcoiny.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Tamtym cipom za mało jest dowartościowania się i celowo mówią o sobie w negatywie, by usłyszeć morze komplementów od spermiarzy, pozdrawiam Panią.

    0

    0
    Odpowiedz

Gówniana noc

Zabrzmi jak fejk, chociaż historia to prawdziwa. Otóż od rana nie czułem się zbyt dobrze. Obudziłem się i od razu poleciałem na tron. Nie wiem czym to bylo spowodowane. Dzien wcześniej jadłem jakieś tam chińskie żarcie. Ale wyglądało dobrze. Tak czy inaczej, przepędziło mnie konkretnie z samego rana. Później jeszcze dogrywka i karne w pracy. No i wróciłem do domu, zadowolony, że to już koniec. Ależ się myliłem… Późno już, leżę w łóżku i mam zamiar zaraz pójść spać. Ale znowu czuje, że w żołądku rewolucja. Bulgotanie, wirowanie, pierdy śmięrdzące tak mocno, że samemu mi niedobrze. Myślę sobie, trzeba będzie jeszcze raz iść przed spaniem. Dla świętego spokoju. Więc wstajęz wyra i przemykam cicho do kibla. W salonie śpi jakas pizda, którą mój współlokator musiał zaprosić. Ten to też jest aparat. Wiecznie ktoś w mieszkaniu musi być. Nie wspominając, że swoją sypialnie wynajął na airbnb, w dupę jebany. Wiem, że nie śpi. Sama była w kiblu kilkanaście minut wczesniej. Słyszałem. Ale co poradzę ? Zaczynam. Siadam i próbuję cicho… Nie da się. Zaczyna się kanonada. Z dupy wylatują nieziemskie wręcz ilości rzadkiego gówna. Trwa to z 2 minuty. Na pewno ją obudziłem. Tych chujów w jego sypialni też. W końcu mało kto jest przyzwyczajony do takich odgłosów o 1 w nocy. Kafelki na ścianie w kiblu i zasuwanie drzwi z chyba kurwa tektury też nie pomagają. Odwracam się po papier i tu pierwsza niemiła niespodzianka. Jest go tyle co kot napłakał. Nie ma opcji żebym podtarł tym dupę po takim bombardowaniu. Od razu pojawia się drugi problem. Siedziałem trochę za blisko tyłu muszli. Wiecie jakie te kible teraz małe. Krótko mówiąc, osrałem klape z tyłu. Nie dużo, ale na to też papier pójdzie. Zaczynam podcieranie. Biorę tak mało, jak to tylko możliwe, zeby nie ujebać sobie dłoni. Ujebałem. Odkładam 2 kawałki na bok, żeby było na muszlę. Reszta kończy się bardzo szybko. A dupa dalej brudna. Całe poślady w gównie. Pryskało, bo siła wyrzutu, jak wiecie, w takich sytuacjach bywa potężna. Podejmuję decyzję. Prysznic. To mój jedyny ratunek. Ale jak wrócić do pokoju po ręcznik ? Przez tego skurwysyna musiałem wynieść ręcznik do swojego pokoju, bo on albo jego goście zaczęli go używać. Zdejmuję z siebie wszystko i szybciutko udaję się do pokoju. Wracam i już myślę, że będzie ok. Ale atrakcje jeszcze sie nie skończyły. Od razu zauważam, że choć gówno się spłukało, to muszla pod samą klapą jest cała brązowa. Woda tam nie dosięga. A ja nie mam papieru, żeby to wytrzeć. Tej kiblowej szczoty też nie. Myślę, rozglądam się. I mam ! W kabinie leży gąbka, której używam czasem do mycia butów. Wycieram muszlę i wyrzucam gąbkę do kubła. Nieźle będzie jebać z rana. W końcu mogę wziąć prysznic i zmyć z dupy resztki kału. I kiedy to robię, dostrzegam kolejny problem. Nieproszony gość z salonu położył(a) w kabinie swoją maszynkę do golenia nóg. Znak, że trochę tu posiedzi. Oprócz tego jeszcze mydło w płynie i inne pierdoły. A spływające z moich pośladków gówno, pod wpływem ciśnienia, z pewnością trafia na jej rzeczy. Najbardziej martwi mnie ostrze jej maszynki. Oby nie dostała jakiegoś choróbska. Z drugiej strony, to powinno ją nauczyć, żeby nie wpierdalać się komuś do chaty. I do kibla. To miał być mój prywatny kibel. Co za noc. P.S. Mam nadzieję, że po tym wpisie nie przyciśnie mnie już więcej. Bo nie mam już papieru.

57
12
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Gówniana noc"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujnia koniec

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Znaczy się przyszedłeś złożyć reklamację na produkowane przez nas konserwy patałachu, tak? Uprzejmie raczymy zawiadomić, że, nomen omen, gówno nas to obchodzi. Pokłonić się i odmaszerować. /Mesio PS. Ale sam sobie winien jesteś, patałachu. Po chuj żresz w jakiś spelunach? Pan twój nawet już nie wspomina o tym, że gdybyś zarabiał te 17 tysi netto miesięcznie i jeździł mesiem (W212), to stołowałbyś się w najlepszych knajpach w okolicy, po czym gdyby, nie daj Borg, przydarzyła ci się niestrawność, to sraczkę za ciebie odbębniłby właściciel knajpy. Ale czy tak trudno sobie ugotować tę zupinę i kartofle? Wygodni się robicie, patałachy… Za dużo w dupie i się w niej poprzewracało… Loch swoich do garów już, pantoflarze, nie jesteście w stanie zagonić (zresztą, mało która potrafi pewnie choćby jajecznicę usmażyć), sami zaś się nie kwapicie, tłumoki obsrane. A co tam, żarcia ugotować… Jak widać po chujni, wy się nawet podetrzeć po sraniu nie potraficie… Nie mówiąc o tym, żeby porządnie… Pan wasz czasem myśli, że przydałoby się wam, żeby ten pierdolony kłamczyński porządził z dekadę lub dwie i, rujnując kraj, nauczył was podstaw przetrwania i radzenia sobie. Wiesz ty, patałachu, że w czasach młodości Pana twojego papier toaletowy (o jakości ściernego) był wysoce poszukiwanym towarem deficytowym? A ludzie jakoś podtarci chodzili… A ty masz klęskę żywiołową, bo papieru do dupy ci zabrakło… Ciesz się, że masz kibel, w mrówkowcu, bo inaczej to miałbyś jak „nadzieja polskiej prozy” Oborniak opisywał: „Sracz był oddalony od wyra, szło się w deszczu. Gówniane to były czasy!”.

    7

    9
    Odpowiedz
  4. Wytrzyj dupę jej szczoteczką do zębów. Będziesz miał gwarancję, że nigdy już ci się nie wpierdoli na chatę.

    13

    1
    Odpowiedz
  5. Nawet araby juz dupe ręką sobie nie czyszczą, na to są inne metody.
    A ty pierdolony gamoniu nawet przed sraniem nie patrzysz czy jest papier!
    Takich jak ty to bym najlepiej w tym obesranym kablu utopił.

    5

    1
    Odpowiedz
  6. Boże co za bydło jebane.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Nie rozumiem jak można trzymać rzeczy typu maszynka do golenia, ręczniki czy szczoteczka do mycia jamy ustnej w właściwie publicznej toalecie. Bywałam u znajomych w akademikach i takie cuda tam widziałam, że jestem na 101% pewna, że ci brudni ludzie na coś chorują.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. cudowny wpis 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  9. To był naprawdę kawał dobrej beletrystyki! Piękna historia! Czekamy na bis! Pozdrawiamy, redakcja Fabryki Słów.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. bis wpisu czy sraczki: 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Usrałem sie ze śmiechu. Dzięki stary.

    8

    0
    Odpowiedz
  11. Zajebiste ;)))))

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Powiem Ci, ze sie naprawde dawno taką gówno chujnią nie usmialem w robocie

    0

    0
    Odpowiedz

Nordic walking

Niezmiernie mnie wkurwia gdy widzę ludzi, chodzących z kijkami od nordic walking w sposób biegunowo odległy od ich przeznaczenia. Najczęściej idąc drogą, kijkami po prostu stukają po bokach w chodnik. Ludzie kurwa nie do tego to służy! Macie internet to sobie sprawdźcie na czym polega ten rodzaj aktywności fizycznej, nota bene jest to świetny trening ogólnorozwojowy pod warunkiem prawidłowego używania kijków. Poza tym jak idziecie po twardej nawierzchni typu chodnik czy asfalt to zakładajcie gumowe nakładki a nie stukacie jak dzięcioł, już kilka razy dzieciak mi się przez to obudził w wózku w parku. Sprawa niby błaha ale wkurwia mnie takie dziadostwo tak samo jak rowerzyści, którzy pedałują piętami jak ostatnie platfusy.

51
9
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nordic walking"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pedałują piętami xDD

    19

    0
    Odpowiedz
  3. Czemu nie zwrócisz tym osobom uwagi? Ja lubię jak mi ktoś wytłumaczy co robię źle. 🙂

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Każdy niech sobie używa na swój sposób, jak mu pasuje. Dla mnie mogą te kijki na głowę zakładać i stukac o sufit, tobie nic do tego. Co kto lubi.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Autor to sztywniak.

      1

      3
      Odpowiedz
  5. Pedałować piętami? Hmmm… Chyba jestem homofobem.

    0

    0
    Odpowiedz

Ciężka praca z ludźmi, nawet ze znajomymi

Witam wszystkich. Muszę to z siebie wyrzucić bo zaraz mnie tu na miejscu szlag jasny trafi albo jaki inny piorun ognisty siarczysty. Spotkałem kilka dni temu znajomego, pogadaliśmy trochę, poprosił mnie abym mu wymienił linkę gazu w aucie bo się mu zerwała. Mówię dobra spoko, zamówię w pracy, odbiorę i mu ją założę. Przyjeżdżam do niego z linką i ją zakładam. Jak usłyszał że linka kosztowała 60 zł to od razu mu mina zbladła, zaczął szukać na allegro i mi pierdolić, że tam kosztuje 20 zł. Dał mi normalnie do zrozumienia, że ja kupiłem tą linkę za 20 zł i wciskam mu kit, że kupiłem ją za 60 zł. No i uj, na razie mi nie zapłacił bo nie ma tyle przy sobie, ale podejrzewam ze będę w plecy 60 zł, i za robotę nawet nie będę liczył bo to nie ma sensu. Człowiek chce dobrze, jeździ jak idiota, przyjeżdża z linką, robi wszystko na gotowo a tu taka wdzięczność. Warto było ją w ogóle zakładać? Nie lepiej było odwrócić się na pięcie, powiedzieć spie****** i oddać ją do sklepu? A szkoda gadać, pozdrawiam wszystkich..

64
4
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Ciężka praca z ludźmi, nawet ze znajomymi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nauczyles sie na swoim bledzie ? 🙂 Kasuj z góry i to na maxa nawet tych „niby” przyjaciol. Ja nie wyobrazam sobie nie zaplacic koledze za naprawe takiego czegos 🙂

    20

    1
    Odpowiedz
  3. Prawda stara jak świat: miękkie serce – twarda dupa.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Na drugi raz niech sam sobie kupi, a Ty mu założysz i albo policzysz za wykonaną pracę albo „po znajomości” zrobisz za darmo. 😉

    6

    0
    Odpowiedz
  5. no to stracisz tylko 6 dych a nauczysz się na przyszłość, że lepiej być chujem i nikomu nie wyświadczać przysług. teraz pewnie ci dupe robi, ze chciałeś go naciągnąć.

    4

    0
    Odpowiedz

Moje współpracownice są do kitu

Nie można powierzyć im żadnego zadania. Wrrrr, ty starasz się jak wół, dbasz o marketing, relacje z klientem, a one w ciągu weekendu wszystko psują, bo…. nie używają mózgu. Myślą tylko o tym żeby odpękać to co mają do zrobienia, a potem narzekać, że pracy dużo, że szefowa zła, że instrukcja nie taka. Marzę o własnej działalności, żeby samej być sobie Panią, żeby nie wstydzić się za czyjeś bezmózgie zachowanie.

23
9
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Moje współpracownice są do kitu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oddajmy głos Mesiowi. Już teraz mi się śmiać chcę na myśl, jak Cię pociśnie 🙂

    2

    2
    Odpowiedz
  3. „Marzę o własnej działalności, żeby samej być sobie Panią” tylko, żeby i tobie nie odbiło jak odbija innym kobietom, które się dobiorą do władzy.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Dziecko idź się połóż spać

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Mam 27 lat panienko. Po prostu to są obserwacje z życia wzięte, ale ciebie to widać prawda w oczy kole.

        1

        1
        Odpowiedz
        1. U mnie w domu, to matka dzierży berło władzy i zarządza pieniędzmi (oboje pracują), bo jakby to robił ojciec to byśmy nic nie mieli. Serio
          Ja natomiast mam 26 lat paniczu i co to zmienia? Można być mentalnie dzieckiem i takim Ty jesteś. Czyżbyś kierował się Panią Merkel i jej uchodźcami? Spójrz więc zatem na Marinę Le Pen i proszę nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego wora. Spójrz na Pana Hollande który nawet nie wie co ma robić prezydent oraz wielu innych

          1

          0
          Odpowiedz
          1. No i teraz powiedz, czy matka nie ma dość tego stanu? Czy nie jest non stop wściekła na męża? Czy nie wyżywa się na innych za to? Nie jest złośliwa, opryskliwa itd.? Bo o tym właśnie mówię. Wiele kobiet ma dość takiego stanu ponieważ nie jest to ich naturalny stan. Chodzą ciągle wkurwione. Poza tym wszystkich kobiet nie wrzucam do jednego worka, co najwyżej źle się wyraziłem wyżej, ale to nawet moja matka mówi, że kobiety w urzędzie w którym pracuje, gdzie te kobiety niejako mają władzę, są po prostu popieprzone. A to tylko jedno tego typu miejsce pracy. „Można być mentalnie dzieckiem i takim Ty jesteś.” a ty jesteś natomiast typową kobietą mającą się za wielce dorosłą kiedy wyzwie mężczyznę od dziecka. Głupie to i hipokryzją zalatuje.

            0

            0
            Odpowiedz
  4. Unia też jest do kitu jak te współpracownice i dlatego wielki Pan rządzący tym światem marzy o własnej i nowej działalności znacznie lepszej i bardziej sprawnie działającej niż unia,bardziej trwalszej i bardziej scalającej ze sobą wszystkie narody europejskie,dlatego najprawdopodobniej doprowadzi do rozwalenia uni,by dać podwaliny pod coś stojącego na wyższym poziomie od uni która się jak widać nie sprawdziła i rozczarowała Pana świata.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. Rozumiem cie doskonale, choć jestem spawaczem to w spawaniu jestem bardzo pedantyczny od kilku miechów robie z kolesiem który robi na „może być”, kurwa mnie strzela kiedy jego i moje jest odbierane przez majstra jako nasze…

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Większość tych którzy mają swój charakterystyczny styl,ksywę lub słowo często używane po których można go odróżnić od reszty nazywanych jest tzw.”trollami”,i to raczej w negatywnym tego słowa znaczeniu,lecz w wielu przypadkach jest wręcz odwrotnie bo ich działalność ma na celu obudzenie śpiącego i zaczadzonego tłumu który tkwi w amoku i oparach fałszu,głupoty,tandety i kiczu,propagandy,stereotypów,a to że „zdychają śmiercią naturalną”,jest spowodowane po prostu tym że ludzie szybko się nudzą i żądają czegoś nowego,więc koleś odpowiedzialny(i którego wykreował) za starego „trolla” musi niestety go „uśpić”(właśnie uśpić a nie zabić,ale o tym pozniej),i stworzyć zupełnie nową osobowośc która ma do zaoferowania zupełnie inną formę dotarcia do najczarniejszych i spowitych czarną jak noc mgłą czeluści jego ciała,mózgu,psychiki,która dzięki swej świeżości i stylowi o niecodziennej i często wywołującej skrajne reakcje formie(dzięki temu więcej ludzi się na to złapie i zainteresuje,nawet ci co są anty a nawet obojętni),sprawia że ponownie wkupiasz się w łaskę ludzi i wywołujesz zainteresowanie swoją osobą i swoim poglądami na świat,co ma w końcu doprowadzić do tego że ludzie przekonają się do twoich racji dzięki czemu zejdą ze złej ścieżki która prowadzi do przepaści straszliwej i wejdą na właściwą ścieżkę która prowadzi do prawdy które pomoże wyciągnąć wnioski z błędnego pojmowania praw rządzących tym światem,które są powodem zła wszelakiego na świecie które degeneruje i wyniszcza ludzkość

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Z jednej strony racja, ale z drugiej dla mnie praca to tylko praca, ciekawsze jest mi moje życie prywatne i z reguły wszystko „odbębniam” (nie znaczy to, że robię na odwal), nie chodzę tam dla przyjemności, a dla pieniędzy.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie pytanie ile zarabiasz, bo to chyba najważniejsze.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. człowiek się narobi a inni spijają śmietankę…

    0

    0
    Odpowiedz

Wysypisko straconych szans

Niedziela, godzina 23. Dopijam kolejną szklankę Jack Danielsa, lód smutno brzdęka o szkło. Patrząc na migające w oddali światła miasta myślę o wszystkich straconych szansach, znajomościach i chwilach. Straconych przez moją głupotę. Przez irracjonalny strach, wewnętrzną złość, nadęte ego i szczenięcą dumę. Przez ślepe podążanie za tłumem zamiast za głosem własnego serca i intuicji. Gdzie i kim bym był gdyby nie to wszystko? Biorę do ręki leżące przede mną zdjęcie uśmiechniętej dziewczyny, przed oczami przelatują mi wspomnienia. Kilka lata temu byliśmy razem ale zerwałem z nią, mimo że była wspaniałą osobą, zakochaną we mnie do szaleństwa. Nie umiałem się zaangażować ani dbać o związek, bałem się, choć jej wmówiłem, że po prostu do siebie nie pasujemy. Uciekłem do tego co było prostsze, do niezobowiązujących przelotnych znajomości, mimo że w głębi duszy nie dawały mi one radości. Dziś ona ma szczęśliwe małżeństwo i dwójkę małych dzieci, a ja samotny i zgorzkniały tkwię w tym samym miejscu, w którym się rozstaliśmy. A przecież na miejscu faceta, z którym jest mogłem być ja. Zdjęcie trzymam chyba dla własnej udręki. Ścieżka, którą nie poszedłem, historia, w której nie jestem głównym bohaterem. Tak samo jak sytuacja, gdy przyjaciel proponował mi uczestnictwo w ryzykownym przedsięwzięciu. Nie dołączyłem, podając jakąś głupią wymówkę, chociaż po cichu dopowiadałem sobie, że jest idiotą bo straci pieniądze i na pewno mu się nie uda. Ironicznie, tylko siebie mogłem nazwać idiotą, patrząc jak jego interes rozwija się wręcz w nierealnym tempie i dziś mogę mu tylko zazdrościć poziomu jego życia, gdy ja jestem szarym pionkiem codzienności, odhaczającym swoje etatowe nudne nic nieznaczące obowiązki, gdzie każdy dzień to zarówno Dzień Świstaka jak i Dzień Świra. A już w ogóle najgorszy stał się dla mnie moment kiedy pożarłem się z bratem o jakieś byle gówno, które nagle urosło do rozmiarów szamba, a wylewając się zniszczyło całą naszą bliską relację. On później wyciągnął do mnie rękę na zgodę, ale mu w nią naplułem. Teraz nawet nie wiem gdzie go szukać, po tym jak z rodziną wyjechał za granicę, i chociaż chciałbym go przeprosić to nie wiem czy kiedyś znajdę sposobność i odwagę. Nie mogę go przeboleć, nie mogę przeboleć naszej straconej braterskiej więzi z dzieciństwa, kiedy zawsze obiecywaliśmy sobie, że razem podbijemy świat… Nawiedza mnie to każdej nocy. Wstyd mi za to jaką świnią byłem, jestem. A podobnych sytuacji mógłbym długo mnożyć, przelatują mi przed oczami jedna za drugą. Dlaczego jestem takim człowiekiem? Kiedyś lubiłem myśleć, że jestem ważny i wyjątkowy, że mogę się obracać do każdego plecami i łaskawie pozwalać im żebrać o moją uwagę. Że jeśli nie błagają o szansę kontynuowania ze mną znajomości, to są debilami i to ich strata. A ludzie, nawet jeśli na początku tolerowali takie zachowanie to w końcu każdy odchodził. I nigdy nie przyszło mi do głowy, że problemem jestem ja, nie oni. Że to ja jestem burakiem, złamanym chujem, który miał zaszczyt spotkania na swojej drodze dobrych ludzi, ale ich odepchnął w swej arogancji. Torpedowałem każdą jedną bliższą relację, jaką dane mi było nawiązać… Biorę kolejny łyk whiskey i czując jak szumi mi w głowie, myślę o tym jakim kiczowatym filmem jest moje życie. To wszystko brzmi jak z jakiegoś taniego dramatu, w którym dobry gość stacza się coraz niżej, żeby w końcu zebrać się do kupy, naprawić błędy i zmienić życie na lepsze. Tylko jakoś ten przełomowy moment nie może przyjść, a ze zbierania się do kupy została sama kupa. Nawet nie wiem czemu to wszystko piszę, ale czuję że wypełnia mnie taka gorycz, że nie mogę już w sobie jej trzymać. Nie lubię narzekania, ale jeśli z siebie tego gdzieś nie wyrzucę to eksploduje mi głowa. Bo wiem, że chociaż nawet dla mnie brzmi to nierealnie, jakby te wszystkie chwile były jakimiś przeczytanymi historiami, to są one częścią mojego życia, że mnie tworzą i na mnie wpływają. Jutro się obudzę i to wciąż będzie prawda, to wciąż będzie moje śmieszne życie, w którym muszę trwać. Jedyna różnica jest taka, że wytrzeźwieję i rzucę się w wir obowiązków, pracy, gwarantujący tymczasowe zapomnienie i znieczulenie. Ale wciąż bezcelowo, po omacku, będę parł do przodu, tak na prawdę kręcąc się w kółko, tkwiąc w miejscu i przeliczając jedynie kolejne siwe włosy. Dopóki nie przestanę być takim tchórzem, jakim jestem. Małym złośliwym dzieciaczkiem bez kolegów, zamkniętych w ciele starego faceta. Nie mogę już, idę zwymiotować.

56
27
Pokaż komentarze (47)

Komentarze do "Wysypisko straconych szans"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteś debilem.

    1

    7
    Odpowiedz
    1. Nie nie jest debilem, debilem jesteś ty debilu piszący debilne słowa. Tfu

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Nie nie jest debilem, debilem jesteś ty, debilu, piszący debilne słowa o tym, że jest on debilem, piszącym debilne słowa.

        1

        0
        Odpowiedz
  3. idź się lecz na schizofrenie

    0

    5
    Odpowiedz
    1. Sam się lecz tylko na nogi bo na głowę już za późno.

      4

      0
      Odpowiedz
  4. Ku przestrodze dla innych. Pamietaj, ze kazde zlo, ktore komus czynisz, wraca, przedzej czy pozniej, i to ze zdwojona moca. Poza tym pierdolisz jakbys mial 80 lat i zero perspektyw. Ogarnij sie chlopie i zacznij tworzyc dobro, biorac pod uwage jaka karma nad toba siedzi (w Twoim przypadku uczynki wracaja szybko) to moze i za to dobro dostaniesz tez szybko jakas nagrode?

    5

    4
    Odpowiedz
    1. Gówno prawda . Kiedyś też wierzyłem w karme byłem miły życzliwy i pełen dobrych intencji w sytuacjach w których powinienem być zupełnie odwrotny były sytuacje gdzie mógłbym bardzo dużo zyskać kosztem kogoś innego bez jakichkolwiek konsekwencji teraz byłbym zupełnie w innym miejscu , musisz wiedzieć , że ludzie w gruncie rzeczy to podłe parszywe stworzenia i jeśli była by karma to była by za to , że sam nie byłem takim parszywym podłym stworzeniem tylko naiwnie wierzyłem w jakieś moim zdaniem wtedy szlachetne idee.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Ja też dużo cierpię za swoją dumę. Tyle przyjaciółek straciłam, tylu ludziom wszystkiego odmówiłam. Myślałam że będę mądrzejsza- nie byłam

    8

    0
    Odpowiedz
  6. proszę proszę…tu się zaczynają powieści pojawiać….
    każdy jest kowalem swojego losu, jak se spieprzyłeś to se tak teraz masz 😉
    z drugiej strony nie wiesz co by było gdyby…może z dziewczyną by ci nie wyszło, może gdybyś dołączył do kumpla to byś położył mu interes, a może brat faktycznie jest chujem i lepiej, że z nim nie gadasz…
    jednak przemyśl następne swoje decyzje życiowe i spuść trochę pary.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tak, tak. Tak najlepiej się usprawiedliwić, bo „może”. Poza tym się nie myśli co może wyniknąć tylko się działa.

      3

      2
      Odpowiedz
  7. Smutne prawda?
    Ale za to jakie prawdziwe.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Jak już się wyrzygasz i wyleczysz kaca wodą po kiszonych ogórkach, patałachu, to weź siebie i trzy stówki na wpisowe (plus CV) w garść i zaczłap pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Dotarłeś bowiem do momentu, do którego dociera wielu -gdy rzucasz się w ten „w wir obowiązków, pracy, gwarantujący tymczasowe zapomnienie i znieczulenie.”. Tym samym zdałeś sobie sprawę z tego, że gówno masz i gównem jesteś (lub, jak wolisz, bardziej poetycko: „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”).

    A jak zdałeś sobie z tego sprawę, to zdałeś sobie sprawę pewnie z kolejnej rzeczy, jaka się po powyższych wnioskach pojawia. A mianowicie z bezsensu egzystencji. Żyjesz, choć nie wiesz po co. Znajdujesz sobie różne rzeczy do roboty, by nie ześwirować z nudów w oczekiwaniu na zakapturzonego gościa z kosą -skończonego ultra-fetyszystę odchudzania. Żeby o tym wszystkim nie myśleć, zapierdalasz dla „znieczulenia”. A jak nie zapierdalasz, to, w miarę możliwości, urozmaicisz sobie żywot w inny sposób, w oparciu o starą zasadę „pić, pierdolić, nie żałować, bida musi pofolgować” i też w sumie dla znieczulenia, bo, rzecz jasna, jak wszystko inne, sensu to ni ma. Tym samym stanowisz idealny materiał do tyrania na naszej taśmie. Potrzebujemy takich. Nie zadających pytań, gotowych na wszystko, co każą Wodzowie twoi, gdy z klapkami na oczach „znieczulacie się”, patałachy, na szychcie oraz po niej, w przyzakładowych barakach (po zakupieniu odpowiednich znieczulaczy w przyfabrycznym sklepiku), względnie w naszym firmowym domu łaskotek (jak którego stać, lub wyrobił te 220% normy w kwartale i przysługuje mu, jak psu micha, to jedno moczenie gratis).

    Tak więc Pan twój, Mesio, zaprasza. Ale ma też dla ciebie dwie wiadomości. Niestety są to wiadomości typu tych, które miał kapitan Stopczyk dla Waldka Morawca w „Psach 2” – a więc „złą i złą” (i nie, w odróżnieniu od wspomnianego filmowego cytatu, to, że Pan twój Mesio i pryncypał Jego, Byczywąs, „zostaliśmy twoimi szefami” nie jest złą wiadomością -z tego, patałachu, cieszył się będziesz, raz na tydzień w podzięce wrzucając jeden procent swoich zarobków do skarbonki wikarego ŁWF Onaniasza Napletiusza). Złe wiadomości są następujące.

    Primo. Owszem, będziesz się się kręcić w kółko po omacku, jak gówno w przeręblu, jak nie przestaniesz być tym tchórzem, jakim jesteś. A nie przestaniesz. Czy też -tu Pan twój raczy się wykazać odrobiną współczucia i miłosierdzia- raczej nie przestaniesz, bo istnieje drobny cień szansy, że weźmiesz dupę w troki i coś tam zmienisz w żywocie nędznym swoim, czyli „ruszysz do przodu”. Szansa niewielka, bo stary cap jesteś, więc już mentalność masz ukształtowaną i to ci stoi na przeszkodzie. No cóż, sami sobie tworzymy prywatne piekła.

    Sęk jednak w tym, patałachu, że… i tu jest ta druga zła wiadomość… że nawet jak „ruszysz do przodu”, to nic to nie da. Dlaczego? Pan twój już wyjaśnia.

    Powody są dwa.

    Pierwszy jest taki, że zawsze jest tak, że „cokolwiek byś nie zrobił, zawsze będziesz żałował”. Bo jak to mówią: trawa na trawniku sąsiada zawsze jest zieleńsza. Zawsze za każdym razem, jak cię najdą myśli tego typu („wilczą godziną” np przykład), będziesz się zastanawiał, co spierdoliłeś, jakiego wyboru dokonałeś (od błahych rzeczy, że skręciłeś w prawo lub w lewo począwszy) i „jakby to super było gdyby…”. I nie istotne ile w tym prawdy. Istotne jest to, że dla ciebie to jest prawda. I inaczej nie będzie, bo nikt, nawet Pan twój, Mesio, nie jest idealny, a każdy o tym myśli (szczęśliwcy rzadko kiedy i im szczęśliwsi tym rzadziej).

    Drugi powód zaś jest następujący. Bez względu na to, co byś nie robił. Czy kręcił super interesy lepsze nawet niż Pan twój, czy posuwał tę byłą loszkę twoją, czy nawet, kurwa, powtórzył wyczyn sprzed circa 2 tysięcy lat i pochodził po wodzie (a da się patałachu -znajomy Koreaniec Pana twojego jest zdania, że to jest możliwe, „należy tylko szybko biec” 😉 ), to i tak będziesz się kręcił po omacku, jak to gówno w przeręblu do usranej śmierci swojej. Czemu? Bo spójrz prawdzie w oczy, patałachu: wszyscy tak mają. Niektórzy szczęśliwcy nie zwracają na to jednak tyle uwagi, lub też stosowane przez nich „znieczulenie” na tyle dobrze działa. Ty masz przesrane, bo o tym myślisz i ta świadomość tego wszystkiego już cię nigdy nie opuści. Spierdoli ci sporą część twego wszawego życia i to nawet nieliczne tzw. „szczęśliwe chwile”.

    Dlatego skorzystaj z oferty Pana twojego. W naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym oferujemy szeroką gamę „znieczulaczy” od standardowego zapierdolu na taśmie począwszy. Ilość miejsc ograniczona. /Mesio

    PS. Patałachu, Pan twój, Mesio, powie ci coś jeszcze na odchodne.

    Od czasu do czasu Pan twój spotyka, na ulicy, mieszkającego po sąsiedzku patałacha płci przeciwnej w wieku lat 90 (i zna kilku podobnych). Jest ona żywotna, wesolutka i cieszy się, że jest zdrowa, może poczłapać „na pole”, do kościoła, pośpiewać przyśpiewki z zamierzchłej młodości swojej, a w domu ma opiekę rodziny itd. Co najwyżej czasem jej się nudzi. Przez całe życie zapieprzała za grosze na dwa etaty w pracy i w domu po robocie (nawet dziś Panu twojemu wspomniała, że dziś to loszki aż za dobrze mają, bo pralka wypierze, a chłop potrafi posprzątać czy ugotować), a czasem i w nocy nie miała spokoju…

    Anyway, czemu Pan twój o niej wspomina, zapytasz? Ano z jednego powodu. Po tym spotkaniu, wróciwszy do willi swojej, Pan twój dowiedział się, że całkiem niedawno, w dość brutalny sposób, zaciukano mu kolegę z czasów szkolnych. Kolega miał loszkę, dzieciaka, chatę na Karaibach, interes. I żył, można by rzec, „kolorowo”, choć Panu twojemu interesy kolegi z deka śmierdziały. Miał tyle farta, że zdążył wysłać do Cebulandii loszkę swoją z dzieckiem, bo parę dni później był gotowy w tej swojej „kolorowej chałupie” i idyllicznej scenerii. „I cóż, z tego?” -powiesz, patałachu. – „Co to ma wspólnego ze wspomnianą staruszką?” Ano to, co pod linkiem jest dla ciebie: https://www.youtube.com/watch?v=SSfQBWdg8Ug
    Kapujesz?

    2

    6
    Odpowiedz
    1. Panie mój Mesiu, a czy w ŁWF podobnie jak w „Ziemi obiecanej” jak gotuje się herbatę w przerwie śniadaniowej to trzeba za gaz zapłacić?

      PS Ta powieść jest świetna, udała się Reymontowi dużo lepiej niż „Chłopi”.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. „Panie mój Mesiu, a czy w ŁWF podobnie jak w „Ziemi obiecanej” jak gotuje się herbatę w przerwie śniadaniowej to trzeba za gaz zapłacić?”

        Oczywiście, że tak, patałachu. Pan twój nie pojmuje zresztą, dlaczego w ogóle śmiesz myśleć, że u nas cokolwiek jest za darmo. Czyżbyś dostatecznie nie znał Pana swojego, Mesia i pryncypała Jego? Zapraszamy więc do aplikowania podania o przyjęcie na taśmę naszego ŁWF (plus 3 stówki i CV), to nas na własnej, byczywąsową nahajką garbowanej, skórze poznasz.

        W życiu nie ma nic za darmo. Nawet na kopa w dupę trzeba sobie czymś zapracować. A tym bardziej na gaz… Za gaz to nawet Żydzi w obozach płacili, bo nazistowska swołocz prakljataja (сволочь проклятая) najpierw ich doszczętnie ograbiała, potem zmuszała do niewolniczej pracy, a na koniec używała ciał jako surowca do produkcji różnych rzeczy. A jak przed wojną na terenie Rzeszy i Wolnego Miasta się sami truli gazem, to administracja niemiecka obciążała rachunkami ich koszernych sąsiadów (bo rzecz jasna niemieckiego podatnika tymi „żydowskimi fanaberiami” nie śmiała).

        Tak więc głupie pytania zadajesz, patałachu. Czas Pana twojego marnujesz… Jak nic batożyć na placu apelowym naszego zakładu cię trzeba będzie. /Mesio PS. A co do książki. Klasyka się nigdy nie starzeje. Wiecznie będzie aktualna.

        2

        1
        Odpowiedz
  9. Boooże chłopie. Jak masz się żalić to się żal, ale błagam, skończ z tym patosem. Tego się czytać nie da!

    „Lód smutno uderza o szkło, gołębie ponuro srają za oknem, puszczam nostalgicznego pierda, otwieram drzwi do lodówki spowitej mrokiem, sięgając po pudełko pasztetu licząc, że tylko ono w jakiś sposób zapełni pustkę, która jest wewnątrz mnie”

    Luuudzie…

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Co chcesz, gość talent do pisania tanich czytadeł marnuje…

      1

      1
      Odpowiedz
    2. grafoman pierwszej wody, ale cóż, każdy pisze jak umie.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Grafoman a w komentach wielcy krytycy literaccy, którzy przez sen piszą arcydzieła poezji i prozy 😀

        3

        0
        Odpowiedz
        1. nie trzeba być pisarzem, żeby zauważyć grafomaństwo. Tak samo jak nie trzeba miec dobrego słuchu muzycznego,żeby mieć dobry gust, i nie trzeba umieć szyć,żeby się dobrze ubrać. To kwestia smaku.

          1

          0
          Odpowiedz
  10. „i chociaż chciałbym go przeprosić to nie wiem czy kiedyś znajdę sposobność i odwagę.” jak tego nie zrobisz to będziesz żałował kolejnej rzeczy w twoim życiu. „Że jeśli nie błagają o szansę kontynuowania ze mną znajomości, to są debilami i to ich strata.” no tak. Przypomina mi się tutaj od razu widok tych nastolatków co to z wielkim oburzeniem mówią „nie będziesz mi mówić co mam robić!” pomimo, że robią źle. Rzeczywiście brzmi ta historia nierealnie. Idź i odnów te znajomości i przeproś wszystkich za to kim byłeś. Po prostu to kurwa zrób a nie zastanawiaj się nad tym czy będziesz miał odwagę.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Nie wiem ile masz lat, w każdym razie fajnie, że jesteś szczery wobec siebie, a do tego potrafisz spojrzeć na swoje dokonania dość krytycznie.

    W zasadzie identyfikuję się z Tobą, też straciłem ostatnią dziewczynę w podobny sposób; strasznie bałem się zaangażowania, chociaż bardzo ją kochałem. Podświadomie robiłem chyba wszystko, żeby nabrała do mnie dystansu. Złość, wypominanie różnych rzeczy, kłótnie… I niestety, udało się – odeszła. Teraz już zdążyłem się poskładać, nawet jak już zacząłem na nas patrzeć już bardziej na trzeźwo (tj. nie będąc odurzonym endorfinami i testosteronem), to doszedłem do wniosku, że nasz związek i tak nie przetrwałby dłużej (zupełnie inne zainteresowania; moja była należała raczej do tych mało zainteresowanych otaczającym ich światem).

    W każdym razie, po tym rozstaniu przeżyłem wielkiego moralnego kaca. Raz że bolało, a dwa – wiedziałem, że boli w większości z mojej winy (moja była też kryształowa nie była, zresztą – jak wszyscy ludzie). Ale słuchaj, wyrzuty sumienia i gen. strucie się od czasu do czasu swoim postępowaniem są człowiekowi potrzebne do lepszego życia (a szczególnie mężczyźnie).

    Dziewczyna siedzi Ci w sercu po latach. Wiesz, powiem Ci jak zrobiłem ze swoją byłą, jak już trochę ochłonąłem po tym wszystkim. Zaprosiłem ją na kawę, a w trakcie spotkania podziękowałem jej za wszystko co od niej dobrego dostałem, przeprosiłem za złe rzeczy, które ona dostała ode mnie i powiedziałem, że przykro mi, że to wszystko skończyło się w taki sposób (tak, powiedziałem też o tym, że ciągle za nią tęsknię). Po prostu, w 4. oczy. Dużo mi to dało, znacznie łatwiej było mi zamknąć ten rozdział życia. Może pomyśl nad podobnym rozwiązaniem? Nie masz żadnej gwarancji, że Twoja była po tylu latach będzie chciała się spotkać, ale chyba warto spróbować – nic nie tracisz, a możesz tylko zyskać.

    Brata znajdź (w XXI w. zrobisz to bez większego problemu), przeproś, powiedz, że brakuje Ci relacji z nim. Znowu – nic nie tracisz, a możesz tylko zyskać.

    I najważniejsze – wybacz sobie to wszystko, co zjebałeś. Dla mnie jesteś wielkim człowiekiem, dzięki temu, że potrafisz się do tego przyznać sam przed sobą (chociaż zapijanie tego jest chyba pierwszym krokiem, żeby to z siebie wyprzeć). Przyznaj się do tego przed innymi (i nie mówię tu o anonimowych użytkownikach Chujni, ale m.in. o Twoim braciszku i Twojej byłej). Będzie Ci wtedy łatwiej, może wtedy znajdziesz siłę do tego, żeby wyciągnąć wnioski i zacząć dalej jak facet podejmować wyzwania (z tego co piszesz, to już dawno przestałeś to robić).

    Bądź mężczyzną, a nie chłopcem.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Dzięki kolego!

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Smuty jebiesz i rozpisujesz się na 18 stron A4 a potem zdziwiony że nikt nie chce tego czytać i minusuje 🙁

    0

    4
    Odpowiedz
    1. Bo tego nie rozumiesz ty dałnie z pod budki z piwem tfu !

      1

      0
      Odpowiedz
  13. a ile masz lat? jesli mozna zapytać. Tak, jest to istotne. Bo „całe zycie do dupy ” 30 latka a 55 latka to dwie rózne sprawy. W tej drugiej opcji, to już gorzej byc nie może.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Dobrze to rozumiem, tez wszystko spieprzyłam i nie potrafie sobie z tym poradzic,tez mam wrażenie,ze moje zycie to jakiś durny film.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A co spieprzyłaś?

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Wszystko, życie, relacje,szanse, nawet nie wiem w którym momencie wszystko poszło nie tak, nie da się cofnąc czasu.

        0

        0
        Odpowiedz
  15. Polska wchodząc do uni stała się wysypiskiem śmieci sprowadzanych z zachodu szmelców, gigantycznym wysypiskiem śmieci dla taśmowo produkowanych cebulaków w których inteligentny człowiek tonie po sam czubek głowy przez co nie może normalnie i swobodnie funckcjonować i oddychać,wysypiskiem śmieci dla zachodnich firm które nie wiedziały co ze swoimi 40-sto letnimi gruchotami zrobić, śmierdzącym fekaliami wysypiskiem tandety i kiczu,gigantyczną kloaką dla jadu i żółci wypluwanej ze skłóconych ze sobą ludzi wśród której inteligentny cżłowiek musi się obracać chcąc nie chcąc,stał się też nasz kraj wysypiskiem oszołomów,użytecznych idiotów,karierowiczow,kanali,sprzedawczyków na skale niespotykaną przed wejściem do uni,stał się również wysypiskiem gnijącego i rdzewiejącego żelastwa po zamknięciu kolejnej polskiej fabryki dającej wielu ludziom zatrudnienie i tak można by było wymieniać te wysypiska tylko po co,skoro widoczne są one na codzień każdemu trzezwo myślącemu człowiekowi,natomiast należy wymienić stracone szanse spowodowane wejściem do uni,ale to w innym odcinku.

    1

    3
    Odpowiedz
  16. Nie martw sie bedzie dobrze

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Nie martw, się będzie źle

      1

      0
      Odpowiedz
  17. Jeny jak Ty pięknie piszesz! Dobrze że nie napisałeś tego na tej stronie z opowieściami z mchu i paproci na dobranoc dla Halinek ;P.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. No, mógłby się wziąć za 50 shades of grey, pisane z perspektywy Christiana, wyszłoby podobnie.

      2

      0
      Odpowiedz
  18. Zupełnie jakbym czytał o sobie. Nie mogę cię pocieszyć ale wiedz że nie ty jeden popełniasz takie błędy.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Wybacz sobie przede wszystkim i wybacz innym, szczerze. Zwykłe, monotonne życie to nie jest nic złego. Masz wpojony wzorzec nierealnego człowieka sukcesu, ciągle do przodu. To jest bardzo zły wzorzec, który niszczy wewnętrznie i zewnętrznie. Nie mam sprawdzonych rozwiązań. Każdy człowiek jest sam i musisz dla własnego dobra zmienić się z wewnętrznego wroga w prawdziwego przyjaciela, bo to zaprocentuje. Kiedy? Nie wiem. Lepiej jednak żyć, jeżeli masz w sobie wsparcie. W sobie, w nikim i w niczym innym. Tylko w sobie. Masz głębokie przemyślenia i jesteś na drodze do wewnętrznego odkupienia. Nie ma momentów przełomowych. Życie to szara codzienność. Jeżeli nie umiesz z niej czerpać, tylko sobie szkodzisz. Nikomu innemu. Tylko sobie. Nikt ci w tym zadaniu przeszkadzać nie będzie. Nikt nie zna twoich myśli. Każdy musi się martwić własnym przetrwaniem, bliskimi. Jeżeli nie weźmiesz odpowiedzialności za siebie to jak masz wziąć odpowiedzialność za innych. Samotność to nauka.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. „Nie ma momentów przełomowych.”

      A w tym jednym to się mylisz. Są.

      2

      0
      Odpowiedz
  20. Utożsamiam się w pełni z Twoim wywodem mój drogi. Też jestem takim tchórzem jak Ty. Zakompleksiona do szpiku kości, szara postać niezauważalna dla ogółu. Postać, która zmarnowała w swoim życiu tyle szans. Szans zwiastujących zmiany na lepsze. Nie wiem co mam Ci napisać, co poradzić. Łącze się z Tobą w bólu anonimie. Pozdrawiam.
    Paweł.

    8

    2
    Odpowiedz
  21. chuj z ciebie, zaiste.

    2

    4
    Odpowiedz
  22. Jakbym czytał o sobie. Smutne to. Ponoc nadzieja umiera ostatnia. A ja ją jeszcze mam.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Napisałeś że jesteś dzieckiem zamkniętym w ciele starego faceta i to jest 100% prawdy, kwintesencja tego kim jesteś. Dziecięce wyobrażenia o tym, że świat dookoła jest piękny tylko ty skrzywdzony bo rodzice nie kupili zabawki, którą znudzisz się po 10 minutach i zażądasz następnej. Po prostu nie dojrzałeś do racjonalnego myślenia i patrzenia na świat okiem osoby dorosłej, nawiasem mówiąc ciekawy jestem ile masz lat. Pewnie ok. 30-35 i mieszkasz z rodzicami skoro stać cię na Jacka Danielsa. A największy problem to twoje przekonanie że wszyscy dookoła są megaszczęśliwi na czele z twoją byłą, bratem i wszystkimi znajomymi. A skąd to wiesz? Problem polega na tym, że nie zbudowałeś własnej tożsamaości tylko żyjesz życiem innych,swoim wyobrażeniem o ich bezsprzecznym szczęściu tzn. firmie przyjaciela, dzieciach swojej dziewczyny itd. A pomyślałeś ile to wymaga nerwów, poświęcenia, obaw, strachu? Ci ludzie na siebie to wzięli ty nie chciałeś ale to nie znaczy że jesteś gorszy, tak wybrałeś po prostu. Skomentowałem twój wpis tylko dlatego, że kiedyś też myślałem podobnie, prowadzi to kompletnie donikąd. Chcesz rodzinę to ją załóż, chcesz mieć firmę to ją załóż, a w końcu chcesz być szczęśliwy to bądź. Innych zostaw w spokoju i buduj swoje otoczenie nikt inny za ciebie tego nie zrobi. I nie oglądaj się za siebie bo ci z przodu ktoś wyjebie.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. „Pewnie ok. 30-35 i mieszkasz z rodzicami skoro stać cię na Jacka Danielsa.” ojj bez przesady. Aż takie drogie to to nie jest. Poza tym ponoć przereklamowane.

      2

      0
      Odpowiedz
  24. Piszesz, że byłeś chujem… zrób tak żebyś nim nie umarł. Naprawiaj co zjebałeś. Kobietę zostaw, znajdź drugą tego nie rozgrzebuj. Powodzenia.

    3

    0
    Odpowiedz
  25. Dopadła Cię karma i adios. Byłeś chujem dla ludzi, zadzierałeś nosa i dostałeś wpierdol od życia. I tak słaby, boś tylko samotny, a mogłeś poważnie zachorować, albo zostać kaleką. A tak, to odbębnisz swoje cierpienia młodego Wertera i w sumie wszystko w Twoich rękach. Kobietę możesz znaleźć, o ile nie będziesz się czuł panem i władcą, i że to ona ma za tobą latać (bo chyba taki jesteś). Skoryguj swoje nastawienie do innych. Masz pracę, masz mieszkanie. A babę można znaleźć nawet 10 lat młodszą. Co do brata to tylko kwestia tego czy masz jaja. Dzisiaj kogoś znaleźć jak się nie ukrywa to pryszcz. Także skończ skamleć, zewrzyj dupę i do roboty.

    4

    1
    Odpowiedz
  26. chcesz porozmawiać w cztery oczy?

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Ciesz się , że nie masz pojebanych bachorów na głowie i pojebanej baby , która ciągle się bedzie o coś czepiała możesz być sobą mnie taki scenariusz uszczęśliwia do szczęścia potrzebne mi tylko dach nad głową jedzenie i pewnie coś tam jeszcze ja kiedyś byłem szlachetny i miły życzliwy dla ludzi a w efekcie teraz wiem , że to była największa głupota w moim życiu może coś ze mną nie tak , ale po prostu taki jestem każdy chyba ma inny przepis na szczęscie taka refleksja mi przyszła.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Bo z ludzmi nigdy nic niewiadomo. Nikt cię tak nie zrani jak drugi człowiek. Chociaż do wszystkiego można się przyzwyczaic. Absolutnie. Utkwiles w sytuacji która cię zżera, a to prosta droga do depresji. Sam możesz sobie nie poradzić. Skoro tylko tym zyjesz/rozmyślasz/analizujesz. Nie ma niczego co było i niczego co będzie. Wszystko mija. Wszystko jest w ruchu, nieustannej zmianie i drodze ku końcowi. Nie ma sensu niczego roztrzasac. Niczego nie zmienisz i niczemu nie zapobiegniesz. Radzę ci isc do psychoanalityka. Powinien pomoc.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. na poczatku to sie dalo czytac ale teraz to juz sie uzalasz ciagle nad soba dlatego minus

    0

    0
    Odpowiedz

Antyparawanowa histeria

Przykro mi patrzeć na ten nasz zjebany naród lemmingow. Rok temu ktoś zauważył ni stąd ni zowąd, że coś dużo parawanów na tych naszych plażach jest (bo kurwa w 2015 była przez całe lato dobra pogoda, więc i plaże były oblegane maksymalnie) no i się zaczęło! Oh Janusze i Grażyny przyszły z parawanem i zagrodziły całą plażę! Kurwa! Jakby tych parawanów nie było 5 lat temu, 10 czy 15… Ja osobiście chuj na to kładę, niech sobie grodzą, musieliby połączyć 10 wielkich parawanów naraz, żeby można było powiedzieć, że zabrali plażę, jak mi nie odpowiada tłok to wypierdalam kilometr od głównego zejścia i mam święty spokój, ale nie – to właśnie Januszem nie jest ten, co ma parawan – to ten co kurwa myśli, że w Mielnie czy samej Łebie nieopodal głównego wejścia przyjdzie poplażować i nie zobaczy żadnego intruza na horyzoncie, a już nie daj boże znienawidzonego od roku parawanu. Jak to łatwo idiotami sterować, wystarczy się wstrzelić z tekstem „parawan” w odpowiednim momencie i histeria gotowa. Eh, ide chyba do Mesia na taśmę, tam przynajmniej nie musiałbym sobie takimi zjebanymi tematami zaprzątać głowy.

21
14
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Antyparawanowa histeria"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W tym pierdolonym kraju cały czas jakimś gównem się ludzie zajmują. Mnie ostatnio wkurwia niemożebnie ekscytacja faktem, że Russel Crowe udostępnił na twitterze posta o kibicowaniu polakom. No i się zaczęło. Pismaki srają pod siebie z radości, każda literka przeanalizowana, co russel miał na myśli, czemu russel kibicuje polakom, a jak odpowiedział mu milik, a jak mu odpowiedział błaszczykowski, a jak mu odpowiedział pzpn, a czyj byl pomysl na odpowiedz, a co jadl boruc jak uslyszal o tym wielkim newsie, a jaki to chuj z gladiatora ze krytykuje milika itp. itd. A chuj wam w dupe jebane dziennikarzyny, kurwy pierdolone, sępy atencyjne, jebcie sie na pysk, jak nie macie o czym pisac to mordy w kubel a nie pierdolicie jakies farmazony.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. No tak, ale zauważ, że ktoś też to czyta więc to niezupełnie tylko wina dziennikarzy.

      0

      1
      Odpowiedz
  3. Gdyby gomułka miał lepszy pomysł na wytrzebienie żydostwa to kłopot z żydostwem zniknąłby na dobre i wszyscy goje byliby mu dozgonnie wdzięczni,a tak trzeba się z tymi pasożytami użerać i znosić twardy pręgież na plecach,bo nie zrobił czystki w urzędach niższych szczebli,tylko na samej górze i to pewnie nie wszyscy zostali czystką dotknięci,i pewnie dlatego żydowska opozycja stała na bardzo dobrym poziomie organizacyjnym i technicznym,miała dobre zaplecze i spore fundusze,no i nastawiła polaków przeciwko komunie co wydatnie pomogło jej obalić komune i przejąć rządy przez żydów

    3

    3
    Odpowiedz
  4. O co Ci chodzi? Nie pisz więcej, bo gubisz wątek.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Dobrze napisał. To tyś zgubił/a wątek. Jak czegoś nie rozumiesz to przeczytaj tak wiele razy aż zrozumiesz albo zostaw na następny dzień.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Kolejny pomysł żeby obniżać polską samoocenę:) A tak poza tym, to gdzie jest więcej kultury, tam gdzie ludzie osłonią się parawanem czy tam, gdzie wszyscy leżą prawie goli pokotem i jeden drugiemu patrzy w dupę?

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wypoczywałbyś w luksusowych hotelach z prywatną plażą, której większość miałbyś dla siebie. Plaża by ściśle była pilnowana przed jakimikolwiek intruzami. Kiedyś Prezesowi zdarzyło się, że na taką jego plażę trafiła zbłąkana dziewczynka. Wystarczyło krzyknąć na sługusa, żeby ją wyjebał za płot, a rodzice zostali pociągnięci do odpowiedzialności za naruszanie miru domowego.

    3

    2
    Odpowiedz
  7. No nie wiem, ja tam używałam parawanu jak kurewsko wiało i nie dało się siedzieć na kocyku, bo sypało piaskiem po oczach.

    2

    1
    Odpowiedz

Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy

Wkurwia mnie niemiłosiernie jedna rzecz w społeczeństwie, a mianowicie tzw. „święte krowy”, czyli ktoś, kto co prawda nie zasłużył sobie na przywilej swoją pracą czy rzeczywistymi zasługami, albo się pod tym względem nie wyróżnia od innych ale żąda szczególnego traktowania, roszczeń w stosunku do swojej osoby i traktowania się jak cesarz, albo wykorzystuje pretekst swojego pochodzenia, statusu czy znajomości do traktowania drugiego człowieka gorzej, bez szacunku, a za plecami nie przestrzega zasad etyki, robi co chce i naśladuje cudze przywary jakby jej krytyka nie obejmowała. Przykładów można mnożyć, nie wolno krytykować danej partii, jakiejś osoby publicznej, wątpliwego, narzuconego autorytetu, ideologii, religii, itd. Jeżeli skrytykujesz uchodźców powiedzmy, jesteś zwyzywany od nacjonalistów, faszystów, jeżeli skrytykujesz PiS i Radio Maryja, jesteś zwyzywany od lewaków, komuchów, Żydów, masonów, głosujesz na PO itd. Jeżeli skrytykujesz kościół, zaczyna się gadanie od nacjozjebów, że „poczekaj aż przyjdzie islam to ci obetnie łeb i nie będziesz tak śpiewał”, jesteś palikociarzem, chcesz ćpać, popierasz aborcje na życzenie. Jeśli zaś popierasz uchodźców – to w takim razie chcesz islamizacji, nie szanujesz tradycji. Nie podoba ci się nauczyciel, wykładowca, pracodawca, zmień szkołę, uczelnię, miejsce pracy. On się nie musi poprawiać, bo to z tobą jest problem i nieważne, że w dupie ma regulaminy i nie szanuje cudzego zdania. Ty jesteś trybikiem, który ma zapierdalać. Nie podoba ci się coś, jesteś jeszcze za młody i niedoświadczony, musisz się jeszcze wiele nauczyć. Ktoś inny np. zamiast się wziąć do roboty jak każdy, kto chce żreć, stoi z kartką i żebra, a jest ubrany nie gorzej od reszty i oczywiście o ciemnej karnacji. Akurat przechodzę prawie codziennie koło takiej jednej baby, następnego dnia stoi brat, potem ciocia, mąż, siostra na zmianę, same ciapaki, jeszcze z dzieckiem żeby wzbudzić litość. Jasne, że problem na rynku pracy, emigracja zarobkowa itd., ale już bez przesady, ze znalezieniem jakiejś trochę gorzej płatnej, tymczasowej pracy dla kogoś bez wykształcenia nie jest aż taki problem. Ofert jest dużo. Klecha nie odprawi pogrzebu, nie udzieli ślubu, bo mało dostał w łapę – to po chuj składa śluby czystości i ubóstwa i obnosi się w złotej szacie? Włączasz Radio Maryja i słyszysz jad, język nienawiści, żeby za chwilę słyszeć o miłości do bliźniego. Oglądasz Kaczyńskiego – naszym wyborcom zależy na prawdzie o Smoleńsku a reszta to agenci, zdrajcy i Polacy gorszego sortu o złych genach. KOD – wrzask o gówno znaczący Trybunał Konstytucyjny, a ile afer było za PO, ilu ludzi musiało spierdalać za granice w poszukiwaniu chleba za ich rządów, powiązania z WSI, komuchami itd. to się nie liczy. Świnie zostały oderwane ryjem od koryta i teraz kwiczą, szukając pretekstu jak się jeszcze nażreć, że Polska zmierza w stronę faszyzmu, że to komunistyczne metody i musimy sprowadzić więcej niewyżytych seksualnie murzynów i arabów żeby budowali meczety na cudzej ziemi, wprowadzali prawo szariatu do poślubienia 9-latki i wysadzali się w powietrze – bo nie liczy się czy to jest słuszne, ważne że neo-marksistowska Unia rzuci za to ochłap (jak Towarzystwo Stolikowe w „Dziadach” Mickiewicza). Oczywiście nie sposób pominąć pociągu do Unii, która według wypowiedzi sprzedajnych błaznów w mediach jest dla Polski chyba największym zbawicielem w historii ludzkości chociaż gówno może a korupcją i biurokracją utrudnia ludziom życie. Wielka Brytania właśnie wyszła z Unii, a sejmowe debile przed kamerami zgrywają straszne zaniepokojenie, „bo Polska, Grecja czy inny kraj może być następny, będą chcieć sami o sobie decydować i nie wolno na to pozwolić” – co ich to obchodzi? Chyba im wolno, skoro ich kraj i przeprowadzają referendum w sposób demokratyczny i nikomu nie urządzają demolki, prawda? Czy zna ktoś sytuację, że ktoś obcy nie może pozwolić sąsiadowi na oglądanie meczu w jego własnym domu bo właśnie leci serial? Przecież to jego dom i telewizor i jak się komuś nie podoba to niech spierdala na drzewo banany prostować. Chyba nie jestem z tego powodu zbrodniarzem bo robię co mi się podoba i nie wyrządzam nikomu krzywdy? Wkurwia mnie też to, że dosłownie nikt nie krytykuje Kościoła za tuszowanie pedofilii na ogromną skalę, błogosławieństwa dla faszystów, afery finansowe, jakby był faktycznie z niewiadomych przyczyn tym niezaprzeczalnym wyznacznikiem „polskości”. Można być katolikiem, ale ten obrzydliwy kult JP2 „bo był wielkim Polakiem” (za co? bo siedzi w pałacu watykańskim na czterech literach i żyje z datków, jest zwolniony z opodatkowania do końca życia?) przyprawia o mdłości. Wkurwia mnie to, że inni mają lepszy start bo rodzą się w bogatszej rodzinie nażartych prezesików i doktorów pierdzących w stołki, podczas gdy inni muszą zapierdalać na tego pierwszego i nie mają co do garnka włożyć. Każdy się czymś zasłania, cfaniakuje, postępuje oportunistycznie i nie szanuje drugiego bo ma szczuplejszy portfel. Ten pierwszy jest autorytetem i panem, a ten drugi chamem bez wykształcenia.

110
14
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chyba masz poczucie niższości w związku ze swoim wykształceniem/pochodzeniem. Pracuj nad tym. Bez pracy niczego nie osiągniesz.

    3

    16
    Odpowiedz
  3. Wytłumaczę Ci to krótko. Natury ludzkiej nie zmienisz, a chcieć zmienić, to jak chcieć, żeby żółw zaczął skakać po drzewach. Człowiek od zawsze podążał drogą uzyskania władzy i to się nie zmieniło. Świat kręci się wokół: władzy, pieniędzy (także pośredni czynnik władzy) i seks (również związany z władza). To wszystko co podałeś jest irytujące i frustrujące, ale natura tak nas przysposobiła, żeby móc przetrwać. Pozdrawiam

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Dziękujemy pokornie za twe wyjaśnienie panie psorze. Teraz juz wszystko jasne odkąd splynely na nas twe słowa. To jak objawienie zaiste wielka jest twa mądrość

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Rozumiem że tobie obecna sytuacja na świecie się podoba? czy pranie ludziom mózgów, nastawianie ich przeciw sobie na masową skalę jest ok? czy świat nie byłbym piękniejszym gdybym nie religie i podziały polityczne? Pozdrowienia dla autora

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Mi? Mi się nie podoba ale jestem zwolennikiem techniki o której ktos tu niżej pisal. Krótko mówiąc wyjebane na wszystko i tylko to mnie interere co widzę dookoła zero tv wiadomosci i reszty badziewia.

        1

        0
        Odpowiedz
  4. „(…)Oczywiście nie sposób pominąć pociągu do Unii, która według wypowiedzi sprzedajnych błaznów w mediach jest dla Polski chyba największym zbawicielem w historii ludzkości chociaż gówno może a korupcją i biurokracją utrudnia ludziom życie(…)” – Jest największym zbawieniem dla Polski, nikt nie jest w stanie mi wmówić, że jest inaczej. Zastanów się ilu ludzi dzięki otwarciu granic znalazło pracę, a w PL co na nich mogłoby czekać? Bezrobocie w granicach 25 %, nędza, a w najlepszym wypadku zapierdalanie od rana do nocy za nędzne grosze. Uwierz mi znam wielu ludzi którzy szukają pracy po 2 lub więcej lat i jakoś w tej krainie wiecznej szczęśliwości (zwanej Polską) nie mogą nic znaleźć.
    PS Kto wie, może przy kursie na którym Polska się obecnie znajduje, wrócą czasy kiedy ludziom pozabiera się paszporty i zabroni opuszczać kraj mlekiem i miodem płynący.

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Wiele kobiet uważa sie za swiete krowy tylko z racji cipy miedzy nogami, dlatego gardze szmatami 😀

    8

    2
    Odpowiedz
  6. Przejdzie ci to. Też kiedyś się tym przejmowałem. A teraz mnie to jebie, grunt byle tylko mnie i wąskiej grupie ludzi wokół mnie było dobrze, reszta niech się pierdoli, masturbuje do sąsiada samochodzikiem z ładną blachą w kredycie bocząc się że inni nie mają albo pluje z zawiści w trakcie czyszczenia kibli że się innym udało bo woleli kiedyś pracować i ponosić wyrzeczenia zamiast przehulać młodość. Pozwól im pierdolić frazesy bez pokrycia we własnym postępowaniu, cwaniakować, puszyć się, wylewać pomyje, a co ci szkodzi, potraktuj to z wyrozumiałością tak jak to że jakaś krowa się się niedaleko ciebie wysra, robi tak bo tak już ma i koniec, nie ma się czym szczypać ani tego analizować czy przeżywać. Sam żyj własnym życiem, niech się tym swoim chujowym zachowaniem masturbują, celem nie jest udowadnianie temu bydłu czegokolwiek czy wkupywanie się w ich łaski, tylko to, żeby było ci dobrze i żebyś się realizował… Prawda jest taka że ludzie jako ogół to to samo co świnia, krowa czy osioł tylko z umiejętnością mówienia, tak samo napędzane najprymitywniejszymi potrzebami często zamaskowanymi dorobioną ideologią i ładnym pierdzeniem i nic więcej, z 5-10% to coś więcej która nadaje się na jakieś relacje, bo faktycznie mają cechy o których czytasz w książkach o tym jak dobro zawsze zwycięża. Pozostali nie są warci splunięcia, pomocy czy zrobienia czegoś dla nich, lepiej psem albo kotem się zająć. I tak nie docenią, prędzej uznają za pożytecznego frajera. Szkoda życia dla innych ludzi i ich spraw, zajmij się sobą i najbliższymi. Reszta niech nawet zdechnie pod twoim progiem, dokładnie tak samo ich ty obchodzisz.

    10

    1
    Odpowiedz
  7. Tj. ludzka rzecz, szufladkować i oceniać. Ludzkość to wykształciła dawno temu kiedy jeszcze żyła w jaskiniach i było to potrzebne by ocenić skalę zagrożenia i czy w ogóle ono istnieje. ” Wkurwia mnie to, że inni mają lepszy start bo rodzą się w bogatszej rodzinie nażartych prezesików i doktorów pierdzących w stołki” a ja ma to gdzieś. Wiesz czemu? Bo i tak tego nie zmienię i lepiej jest mi patrzeć na to co ja sam mam i dążyć do polepszania swojego własnego życia. Zazdrość mi jest dość obcym uczuciem.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Jak mnie takie wypoty denerwują. Idź człowieku ogrniać życie a nie się oglądasz na innych. Narzekasz bo uważasz się za poszkodowanego bo inni mają więcej. Takie jest życie, gdzieś są ludzie, którzy chcieliby być na twoim miejscu, bo masz choćby wodę w kranie, a inni muszą po nią zapierniczać do rzeki. Wzbogacić się można zawsze jak się ma pomysł i ciężko pracuje.

    Jedyną chujnią na jaką ludzkość może narzekać to śmiertelne choroby. To jest okrucieństwo natury. I nic ci nie pomoże, żadne pieniądze. A i bardziej szkoda umierać jak masz niewykorzystane miliony na koncie.

    Natomiast do pożygu irutują mnie chujnie:
    1. Samotnych mizoginów, co by chcieli mieć kobietę, ale wszystkie, które znają to kurwy. Jesteś chuj to i same kurwy wokół ciebie.

    2. Niesprawiedliwe zycie. I co twoja chujnia tutaj da?

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Dla mnie natomiast jesteś absolutnym gównem, kozakiem zza klawiatury z kompleksem małego fiutka, który musi cwaniaczyć przy ekranie komputera myśląc że jesteś bogiem a tak na prawdę nie masz pojęcia z kim rozmawiasz. Założe sie że nigdy nie ruchałeś, a teraz jesteś absolunym śmieciem, zerem, a tą srake od nieumytych po podcieraniu się rąk wylewasz teraz na innych. Lekcje odrobiłeś lamusie? Nie? To dowidzenia i idź do roboty, gówniarzu. Autor.

      2

      0
      Odpowiedz
  9. Wiele spośród tych rzeczy jest prawdą. Jednak mam jedno zastrzeżenie. Jan Paweł II zasługuje na szacunek. Zasługuje i już. Aż ciśnie się na klawiaturę „koniec kropka i już”. Trzeba być kompletnym ignorantem, by obrażać właśnie niego. Swoją drogą przypominasz mi pewną postać. Czytałeś może”Pana Mercedesa” Stephena Kinga? Twój styl pisania przypomina mi tego psychopatę. Podniosły język, niby jakieś inteligentne spostrzeżenia i nagle… „cfaniak”. Być może pomyłka, być może prowokacja. Nieistotne. Kult Jana Pawła II? Ostatnimi czasy częściej zauważam coś przeciwnego. Nagonkę i to okrutną. Był wielkim człowiekiem, skromnym, inteligentnym. Ciążyła nad nim wielka odpowiedzialność. Podołał! Wyszedł do ludzi, otworzył Watykan na media. Zrobił to czego jego poprzednicy zrobić nie potrafili. A Ty? Ty co zrobiłeś dla ludzkości? Nie dziś, nie wczoraj, ale w całej swej egzystencji.

    5

    7
    Odpowiedz
    1. Nieźle ci odpierdala z tym JP II. „Zasługuje i już…” Hahahahaha!Poważny argument…

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Możesz konkretnie i w punktach wymienić co JP II zrobił dla ludzkości? Dlaczego zasługuje na szacunek? Nie żebym trolował, chciałbym tylko wiedzieć

      3

      1
      Odpowiedz
  10. Sto procent racji.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wyzbyj się wszystkich pragnień i wtedy osiągniesz nirwanę.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Dlatego za bohaterów uznaje się kanalie i zdrajców bo oni służyli wiernie interesom wąskiej grupy która steruje światem,i pozwoliła tej grupie wydatnie opanować większość dziedzin życia w większości krajów świata a ludnośc tam zamieszkałą uczynić sobie całkowicie poddaną,dlatego stawiane są im pomniki a dzieci uczą się o nich w szkołach jako o wzorach do naśladowania,natomiast prawdziwi bohaterowie są pomijani,wyrzucani na śmietnik histori albo opluwani bo służyć wąskiej grupie interesów nie chcieli tylko dobru własnych narodów które były sprzeczne z interesem władców świata i stawały tym władcom na drodze do całkowitej dominacji w świecie

    1

    0
    Odpowiedz
  13. To nie jest tak że tylko popędy i natura steruje człowiekiem,bo po części jest to spowodowane wpływem zaawansowanych,wyspecjalizowanych i stojących na wysokim poziomie technik socjotechnicznych i psychomanipulacyjnych mających bardzo duży wpływ na uczucia,system nerwowy i mózg,to jest starannie opracowany system oddziaływania na ludzką psychikę,i w tej roli najlepiej sprawdzają się media,które są głównym narzędziem do degeneracji ośrodka nerwowego odpowiedzialnego np.za uczucia,szare komórki natomiast są unicestwiane brakiem rozwoju intelektualnego który jest spowodowany permanentnym obcowaniem z kosiarzami umysłu

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to by cię szanowano, bo byś zasługiwał na szacunek. Dawałbyś pracę, chleb i zakwaterowanie setkom osób, i płaciłbyś duże podatki na państwo – choćby VAT, gdy kupujesz drogi i luksusowy samochód – Mercedes, albo willę za 2 bańki w Wawce. A tak – jesteś zerem, jesteś traktowany na zero, patałachu.

    3

    10
    Odpowiedz
  15. Ad5. UE jest największym zbawieniem bo można za granicę jechać? Układ z Schengen i otwarcie granic nie ma nic wspólnego z tym lewackim fanatycznym tworem jakim jest Unia Europejska PAtałachu. Norwegia jest w UE? Otóż nie jest. A ile polaków tam wyjechało do pracy? Mieszka i pracuje, hmm?
    Ehh Patałchu 3 stówki w łape i pod bramy zakładu. Albo na marsz Koodu Bo nic innego już z ciebie nie będzie.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. „lewackim fanatycznym tworem” Heh… I już wiadomo, że dalsza dyskusja nie ma sensu. Kiedy spotkasz dresa, długo z nim nie pogadasz…

      1

      1
      Odpowiedz
  16. Kobiety mają o wiele więcej receptorów odbierających bodźce dotykowe w łechtaczce, dlatego są na pieszczoty tego miejsca bardziej uwrażliwione i potrzebują delikatniejszych dotknięć niż mężczyźni na żołędzi członka. Podobnie jest z wyczuwaniem zapachów. Więcej receptorów, większa wrażliwość na zapachy. Zapach, który osobnikowi męskiemu może się wydawać lekkim wspomnieniem jego chłopięcych lat, dla kobiet może być trudnym do zniesienia odorem samca. Spoconego. To samo dotyczy używania perfum

    2

    1
    Odpowiedz
  17. jesteś jebnięty, cała ta wypowiedź jest jebnięta, nie jesteś nawet tym kim opisałeś. Żal

    1

    1
    Odpowiedz
  18. cwaniakuje*, dzbanie.

    0

    0
    Odpowiedz