Wkurwia mnie bezmyślne linkowanie i udostępnianie niesprawdzonych, a więc bardzo często nieprawdziwych, informacji na facebooku. Pojawia się grafika – pensja 2200 brutto to 1470 na rękę i kurwa każdy to linkuje i udostępnia, również politycy i jak ich potem traktować poważnie, skoro wystarczy wkleić sobie kwotę w kalkulator płac (albo pracować za tyle!), by zobaczyć, że to jest netto 1600. Na chuj ta manipulacja? I żeby nie było, jebać socjalizm, ale jebać też głupotę.
Dorosłość p2
2016-05-16 17:47Jestem od wpisu dorosłość gdzie pisałam jak moim znajomym odpierdoliło. Teraz na mnie nadszedł czas. Mam 22 lata, antynatalistyczne poglądy i ogólnie nienawidzę świata, ludzi nie lubię, choć szanuję. Jakie to otoczenie szare i chujowe. Te kolejki w biedronce, spaliny z aut, obwisłe cycki, sztuczne uśmiechy, schematy, banalne rozmowy o pogodzie, cotygodniowe grille gdzie pierdolicie jakie to wasz syn ma ocenki. Wkuwam na 3 z rzędu studiach kolejne gówno, które mam w dupie i z niedowierzaniem patrze jak wykładowca niemal dostaje orgazmu z podjarki gadając o lingwistyce. Chciałam pójść na artystyczne ale wolę samodzielnie coś w tym kierunku działać. Nie chce mi się nadal żyć. Nie mam perspektyw. Właściwie niczego od życia nie pragnę, jedynie pięknych snów. Po co tacy ludzie jak ja zostali stworzeni? Wystarczyli by ci, którzy pragną tylko się nażreć i poruchać. Chcę się tylko zespoić z niebem i tak trwać w jego pięknie. Jestem INTP popierdolona osobowość przez co cierpię na ostracyzm. Ludzie mają mnie za świra, a ja nie pojmuję jak może ich jarać np. malowanie paznokci i wybudowanie żółtego domku. Mnie taki bzdet nie jest w stanie ucieszyć. Zachorowałam chyba psychicznie. Mam trzęsawki w tłumie, lęki nocne, nagłe ataki mrugania powiek itp. Mieszkam w 1 pokoju ze (niepotwierdzonym badaniami) świrem i nie mogę spać, bo boje się, że coś mu odjebie i zadźga mnie nożem. Moja wrażliwa dusza wymięka gdy myślę o wojnach, bestialstwie i innym gównie tego świata. Jednak wiem, że nie ma drogi ucieczki i zdaję sobie sprawę jak mały wpływ mam na świat, choć staram się jak mogę – wspomagam finansowo, opieką i nawet uśmiechem przyjaznym. Dochodzi do tego chujnia religijna – nie mogę się pogodzić z istnieniem piekła, w jakiejkolwiek to religii. Przeraża mnie rzeczywistość, istnienie, z którego nie ma ucieczki. Kiedyś miałam marzenia, ambicje, wierzyłam w miłość. Teraz – boli mnie wschód słońca, mimo, że jest zajebisty. Rodzina to tylko najdogodniejsza droga ku przetrwaniu gatunku i zdobycia opieki na starość, ja swojej nie lubię, choć kocham. Jestem baaaardzo samotna. Nudze się. Dzieci drą ryja na ulicy, ktoś dokucza rudej Marcie w przedszkolu, biją zezatego Jasia. (Zielone Żabki – dzieci są złe) Wyszłam do ludzi, mieszkam w akademiku ale tu tez nie znalazłam bratniej duszy. Może to fajnie popaść w obłęd i nie widzieć rzeczywistości tak jak teraz? Pohejtuję jeszcze skoro mam swe 5 minut – duże miasta, korporacje, wyścig szczurów, modę na fitness, próżność, snapczaty i inne gówno, trujące żarcie, podatki, urzędy, system. No ja kurrrrrrrwa nienawidzę tego świata!!!! AAA idę do psychiatry może da mi jakieś tabsy zamulające :< PS Jedyna osoba, którą z całego serca lubię to mój wujek potwierdzony świr. Rozmowy z nim są bajeczne. On widzi kolory ludzi i takie mądrości jebnie, że Einstein by zbladł.
Komentarze do "Dorosłość p2"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jeśli to, co piszesz jest prawdą a ponadto chcesz odzyskać sens życia, to przejdź na głodówkę 10-cio dniową.
Docenisz smaki, zrozumiesz różnorodność postrzegania i ogarniesz swoje płynące żale do świata.
Ale najpierw zacznij od siebie. Głodówka jest bardzo zdrowa. Leczy ciało i umysł. Pozdrawiam.31 -
Odpowiedz
Nie lubię kategoryzowania i szufladkowania, ale też jestem INTP. I jest mi z tym zaje…iście. Ostracyzm mnie nie boli. Zawsze można sobie znaleźć drugiego INTP. Kto szuka, ten znajdzie. Jestem z Wawy, a tu podobnych świrów pełno.
00 -
Odpowiedz
chcę poznać wujka
00 -
Odpowiedz
Napisz adam12345@niepodam.pl (takie konto Ci daje, bo nie chce spamu, ale jak podeslesz tam maila to Ci juz odpisze z prawdziwego…bo czulem sie w chuj podobnie jeszcze niedawno i ogolnie ciekawy jestem tej odmiany spojrzenia na swiat u kobiety, bede sprawdzal ten adres przez tydzien od dzisiaj- poniedzialek) pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
ty judaistyczna szmato.
00 -
Odpowiedz
boli Cie wschod slonca? wow
00 -
Odpowiedz
Witam!
Sluchasz Punka?
Mój mail; kwiatunia.96@o2.pl PISZ!
Pozdrawiam!00 -
Odpowiedz
Osobom psychicznym ciężko coś mądrego napisać. Mnie też wkurwia masa rzeczy z tego świata, ale staram się w tym nie uczestniczyć na tyle, na ile tylko mogę. Np. nie oglądam TV, nie mam snapchata ani smartfona, ani nie chodzę na żadne grille. Można postarać się samemu zorganizować sobie świat wokół siebie taki, jaki nam pasuje, a na resztę patrzeć niego z góry. Ponadto myślę, że dobre bolcowanie cokolwiek by pomogło.
40 -
Odpowiedz
ANTYNATALIA?
00 -
Odpowiedz
Żydokatoland to ponure miejsce i tyle. Taki Meksyk gdzie kolorowo z wierzchu a w środku gówno, robactwo i zgnilizna.Tam też tylko kurestwo, dewotyzm, korupcja i chamstwo, wyzysk i bieda.Dlaczego tak jest? Buk tak chciał? Ten miłosierny tatuś co tak kocha wszystkich i miłuje?
40 -
Odpowiedz
A ja jestem intj i bardzo mi się podoba jak piszesz. Chciałbym znać kogoś rozumującego w ten sposób.
00 -
Odpowiedz
Witam, takie poglądy to od zawsze, czy od pewnego momentu? Np. ten antynatalizm, czy chyba nawet mizantropia?
00 -
Odpowiedz
/nie jesteś sama, jestem 3 lata starszy , ale wciąż tak samo się czuję. To z nie mija z wiekiem, trzeba się nauczyć żyć w zgodzie ze swiatem. Pozdrawiam! takich świrów jest więcej, dupka do góry 🙂
00 -
Odpowiedz
Nie masz dość tlenu i tyle. Dotleń się! Polecam metodę Vima Hoffa. Zgrabne i wygodne.
00 -
Odpowiedz
Wyjebane mam w dorosłość. I don’t like it!
01 -
Odpowiedz
@11 kopsnij maila to pogadamy @12 Od zawsze byłam sfrustrowana tylko jako dziecko miałam naturalną faze i było mi wesoło a teraz gdy muszę być odpowiedzialna i wgl to pfff dziękuje za takie coś. @14 co Cię cieszy? @7 tak, wyznaję jabolpunk @3 masz szansę bo on lubi włóczyć się po polsce, może spotkasz go gdzieś na ulicy
00 -
Odpowiedz
Czy nie było czasem tak, że od zawsze odstawałaś od reszty i byłaś jakby obserwatorem, na wszystko patrzyłaś z boku? Szczególnie we wczesnych czasach szkolnych?
Musisz sobie uświadomić, że świata i ludzi raczej nie zmienisz i tak jak jest, było, jest i będzie. Jedyna zmiana jakiej możesz dokonać to zmiana w sobie. A otoczenie też można sobie trochę lepiej dobrać, trzeba tylko włożyć w to więcej wysiłku (jak widzisz w komentarzach pojawił się odzew osób myślących podobnie). Zastanów się dobrze, czy w ogóle interesuje Cię kierunek Twoich studiów, bo jeśli nie, to tylko marnujesz czas. Przemyśl sobie dlaczego w ogóle tak naprawdę zaczęłaś te studia i czy ten cel nadal Ci przyświeca, jeśli nie to nie ma co tego ciągnąć. W życiu trzeba umieć dobierać sobie priorytety. Czy na pewno wszystko co robisz jest Ci rzeczywiście potrzebne i jak możesz lub w przyszłości będziesz mogła to wykorzystać? Jak mówią czas to pieniądz – nie marnuj więc swojego na zbędne głupoty.
Autor 1200 -
Odpowiedz
Powinnaś słuchać ZIMNEJ FALI (w tym polacy byli najlepsi na świecie ; o) a nie punka, w dodatku wtórnego i słabego (Dobry punk to np. MOSKWA czy Wyidealizowana Ciemność). To jest muzyka.
00 -
Odpowiedz
@19 zgadzam się zupełnie, fajnie jakbyś coś jeszcze polecił @18 Tak, właśnie tak było, jednak nie jestem alienem, mam przyjaciół i wgl tylko mało kogo lubię. Dziękuję za rady.
00 -
Odpowiedz
#19 z tej strony :)No to podam kilka rzeczy bez których byłoby mi ciężej 🙂
Variete – wspaniałe bardzo osobiste wiersze–teksty, mistrzowskie operowanie słowem i wrażliwość, polecam szczególnie starsze kawałki, które autor pisał jak sam miał 20 lat :), przy nich joy division to lekko smutny zespół.
1984 – w sumie mają tylko kilka fajnych numerów, większość przedstawia realia życia w totalitarnym świecie, ale można to też odnieść to dzisiejszego korpoświata, szczególnie polecam kawałek „Biała chorągiewka”
Kryzys/Brygada Kryzys – Też trochę bardziej społeczne tematy, zwłaszcza ciekawy jest Kryzys i piosenki pisane przez studenta filologii polskiej :). pozycje obowiązkowe to „Mam dość” „Dolina Lalek” i „Armageddon”
Bikini – zespół z Torunia, fajnie grali, klimaty trochę jak The Cure. Mieli bardzo zgrabne teksty.
Aya RL – świetna muzyka, teksty też ciekawe, śpiewał tam Paweł Kukiz.00 -
Odpowiedz
Tutaj #18. A więc tak zawsze było, czyli już od najmłodszych lat coś Ci przeszkadzało. Typowa osoba w dzieciństwie się tak nie zachowuje, tylko bawi się razem z innymi i nie myśli o innych sprawach… no to co takiego Ci się przydarzyło, że tak Cie zajęły inne sprawy? W domu wszystko było ok?
00 -
Odpowiedz
Was wszystkich do aushwitz tylko zaprowadzić wy głupie chuje
02 -
Odpowiedz
O proszę, żeńska forma mnie i być może paru innych – dobre ludki! Muzyka muzyką i tak całe życie się jej szuka. ,,Grę w klasy” Cortazara poczytaj. stefan89jaracz@gmail.com
00 -
Odpowiedz
#21 Wszystko było jak najbardziej ok. Jestem chcianym dzieckiem, rodzice mnie kochali itp Nie mam chyba żadnych kompleksów. Od dziecka miałam na osiedlu dużo kumpli. Po prostu taki charakter. Zawsze patrzyłam z boku na mechanizmy działające ludźmi itp. I one mnie brzydziły. Zamiast kierować się miłością to leczeniem kompleksów, brakiem miłości własnej itp. Jak bawiliśmy się w chowanego to lubiłam się schować na całą godzinę i tyko patrzeć w krzaczkach w niebo :p
00
This is the end
2016-05-16 17:47Wszyscy się ode mnie odwrócili, opuścili z takich, czy innych przyczyn. Tak dużo zrobiłem dla ludzi, wielu z nich wyprostowałem życiorysy, byłem ich bezinteresownym przyjacielem, a oni odwrócili się ode mnie… banda jebanych padalców, ale kij im w nery – niech żyją w pokoju i konsumują swoje życie. Tak naprawdę zawsze byłem outsiderem i samotnikiem, ale nigdy permanentnym. Nie mam praktycznie bliskiej rodziny, nie mam osoby, którą mógłbym nazwać przyjacielem, nie mam nawet dobrych znajomych. 7,5 mld. ludzi łazi po ziemi, a ja jestem dla nich duchem. Nie oczekuję pocieszenia, ani dobrych rad, ani kiepskich rad, gdyż wszystkie one nie zmienią moje rzeczywistości – po prostu taka karma i muszę z tym żyć.
Komentarze do "This is the end"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
To nie karma, to ludzie. Mam podobnie i chyba jest nas wiecej. Pozdro.
40 -
Odpowiedz
Przebywaj wśród ludzi, będziesz poznawał nowych i coś się może odmieni.
10 -
Odpowiedz
Takie są Polaki katoliki. Co ciekawe wszystko to w kraju tak wielkiej pobożności, kraju Wojtyły i tradycji katolickich wręcz fanatyzmu wyznawców żydowskiego bozi, i jego synalka chodzącego po wodzie, który z POlską nigdy nic nie miał wspólnego. Ciemnota podobno kocha Wojtyłe, niewidzialnego żyda i Jahwe boga a nawzajem by sie potopili w łyżce wody. Wszędzie tak samo w rodzinie, pracy, na ulicy, zakrzywione ryje, spojrzenia spode łba różnych jełopów, starych matron co dzień dobry nie odpowiedzą, żadnej przyjacielskości, braterskości jakbyśmy byli z innego wrogiego gatunku z kosmosu.Swoją rodzine widuje tylko na pogrzebach a rozmowa jest tylko taka jaka może być przez godzinke wymuszonego spędu zwanego stypą.Przyjaciele?Gdzie?
12 -
Odpowiedz
Mam identycznie jak Ty… Szkoda że nie możemy pogadać jak samotnik z samotnikiem. Eh. Pozdrawiam Cię.
10 -
Odpowiedz
Tak, jest nas więcej.
10 -
Odpowiedz
Pierdol to i słuchaj muzy z nowego DOOMa http://www.youtube.com/watch?v=AmseJervHow
10 -
Odpowiedz
Wymieniles to wszystko jako jeden wielki negatyw, podczas gdy jasne ze wszystkie te rzeczy to jeden ale ogromny POZYTYW. Czemu? Nie masz nic do stracenia a wszystko do wygrania 🙂 Kraty sa juz tylko w glowach.
40 -
Odpowiedz
Ja też jestem totalnie sam. Nawet rodzona matka ma mnie w dupie. Cokolwiek by nie powiedział, na jakimkolwiek temat. Nic, zero reakcji.
Pozostaje mi albo wyjechać z tego popierolonego zadupia, albo samobójstwo.20
Trzecia płeć
2016-05-16 17:47Moja żona w wyniku błędu lekarskiego musiała mieć wycięte narządy rodne. Nie może z powodu zakrzepicy przyjmować zastępczej kuracji hormonalnej, więc w młodym wieku ma już klimakterium. Charakter jej się pogorszył, nie ma dnia bez kłótni czy zaczepki. A co gorsza nie ma już popędu płciowego. Jestem teraz trzecią płcią – powtarza i te rzeczy nie sprawiają mi już przyjemności. Tak więc zostałem odstawiony od łoża i nie jest mi z tym dobrze. U mnie nic nie zanikło i dalej mam ochotę na te sprawy. Tylko przecież nie pójdę do profesjonalistki, bo nie wypada, a żebrać o współżycie u własnej żony jest poniżej mojej godności. I pomyśleć, że jeszcze niedawno marzyłem o takiej sytuacji, że nie będzie mi grozić niechciana ciąża i wreszcie sobie poużywam. Żonka jest jeszcze młoda i dalej mnie rusza, a tu taki klops. Śrut.
Komentarze do "Trzecia płeć"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ups… To przesrane… Nie mam pojęcia, czy to i coś da ale zerknij na portal: poradnikzdrowie. pl pod temat: „jak złagodzic objawy menopauzy” i na stronę: portal.abczdrowie .pl (temat: „niefarmakologiczne metody leczenia menopauzy”). Może to coś da. Może choć trochę się ruszy. PS. A żona mogłaby pomyśleć, że ci się chce i te nogi czasem rozkraczyć, albo chociaż loda zrobić.
20 -
Odpowiedz
Toś sobie wymarzył. Nie zazdroszczę.
00 -
Odpowiedz
No ale zmiana płci to jest bardzo dobry pomysł ponieważ dzięki temu przyrost naturalny jest mniejszy,i przez to ubywa gojów,więc propagujemy wśród gojów zmiane płci i proponujemy daleko idącą pomoc w tym zakresie
00 -
Odpowiedz
Buk tak chciał! Każdy katol powie ci że żydowski pambuk cie kocha w ten sposób.
10 -
Odpowiedz
Weź jej to samo powiedz, wszystko jak tutaj i wytłumacz jej sprawę, że masz swoje potrzeby i że nie chcesz żyć jak stary dziad, Jak kobitka jest mądra to przemyśli i zrozumie. No chybaże jest tak że to trwa krótko, i sobie z tym jeszcze nie radzi, a Ty chcesz ją pukac 4 razy w tygodniu, to jesteś niepoważny. Zresztą u kobiety dużo większa jest kwestia w głowie, więc Ty się o nią postaraj, a jej niech się zachce, bo powinna też się troche postarać.
00 -
Odpowiedz
„I pomyśleć, że jeszcze niedawno marzyłem o takiej sytuacji, że nie będzie mi grozić niechciana ciąża i wreszcie sobie poużywam.” tiaaa, wielu się na to łapie, że będzie seks po ślubie a tu jedno wielkie nic.
10 -
Odpowiedz
Wniosek o rozwod i uniewaznianie malzenstwa z winy malzonki – nie da Ci dziecka, nie daje Ci dupy wiec nie wywiazuje sie ze swoich malzenskuich obowiazkow,koniec kropka. Rozwód z orzeczeniem o jej winie powinien byc dosc prosty 🙂
21 -
Odpowiedz
pewnie sąsiad ją używa hehe
idź na dziwki00 -
Odpowiedz
Przede wszystkim – po ile macie lat? Bo tak to nie można stwierdzić jak ci pomóc!
00 -
Odpowiedz
Wykastruj się i tak sobie dożyjecie spokojnie do smierci
01-
Odpowiedz
Utnij kutasa i przyslij do mnie w paczce.Ja go usmaze z jajeczkami i cebulka.
10
-
-
Odpowiedz
rzona nie jest tylko do jebania skurwysynie
11
Życie to kpina
2016-05-15 20:55Wkurwia mnie i dołuje ponad wszelką miarę bezsens i niesprawiedliwość życia oraz społeczne zezwierzęcenie. Większość z nas wychowuje się w pewnych wartościach – bądź miłym, uczciwym człowiekiem, zdobądź wykształcenie żebyś miał dobrą pracę, nie rób złych rzeczy i kiedyś wszystko się ułoży. Buk Ojciec czuwa nad tobą. A potem przychodzi dorosłość i okazuje się, że nic się samo nie ułoży i nic nie działa tak jak cię uczono. Jesteś dla kogoś dobry i uprzejmy, ufasz mu? To wykorzysta cię, wypije do ostatniej kropli krwi. Uczciwie pracujesz i fachowo wykonujesz zadania? Proszę, o to twoja zapłata 1500zł, udanego surwiwalu, a awans dostanie Józek bo szef lubi jego żarty i fajnie się z nim o dupach gada. Kochasz swoją dziewczynę, myślisz, że to ta jedyna i dbasz o nią jak tylko potrafisz? Nie minie pół roku jak za twoimi plecami będzie huśtać się na fiucie jakiegoś patologicznego dresiarza czy innego ćwierćmózga. I całe wychowanie idzie w pizdu, system wartości sypie się po same fundamenty. Stajemy się zgorzkniałymi skurwysynami, którzy skrzywieni prędzej czy później potraktują jakiegoś świeżaczka w świecie dorosłych w ten sam sposób, wykolejając kolejne pokolenia. To jest błędna pętla. Moglibyśmy stworzyć wspaniałe społeczeństwo gdyby nie to, że jedni drugim podcinają skrzydła, lawinowo traci się zaufanie i mało kto jest na tyle silny psychicznie żeby to przetrwać, mimo że każdy, gdzieś tam w dzieciństwie liczył na to zaufanie, miał marzenia i to pierwotne, dziecięce, naiwne dobro. Powiecie – trafił się pierdolony idealista, marzyciel jebany. A no trafił się. Jednak wiem, że bywa chujowo i życie ludzi doświadcza i to jest właśnie ten bezsens. Że jesteśmy zwierzętami (pozdrawiam chujowicza od pieprzonej biologii). Że cała ta cywilizacyjno-społeczna otoczka jest gówno warta bo jesteśmy zbyt słabi i za mało rozwinięci, żeby ją rozbudować. Jesteśmy inteligentnymi zwierzętami, które owszem, potrafią zbudować rakietę kosmiczną czy samochód, ale ni chuja nie potrafią przestać się napierdalać i wyżynać w imię jakichś bezsensownych idei. Liczy się kilka podstawowych pragnień fizycznych i nic więcej. I nikt cię po główce nie będzie głaskał. Jesteś zbyt słaby na życie, to zostaniesz odjebany. Urodzisz się z defektami, zmaltretuje cię wychowanie w patologicznej rodzinie, przytrafi ci się jakiś wypadek – chuj to kogo obchodzi, każdy cię w piździe ma i jego interes go interesuje, a ty sobie radź, albo nakryj dębowym wiekiem. To jest paranoja. Życie to jakaś kpina, jakaś schiza jebana. A najgorsze jest, że to nie film z dobrym zakończeniem. Tu są opcje – albo przeżyjesz (po chuj wie co), albo zdychasz. Na całą wieczność. Nigdy więcej już nie zaistniejesz, twoja świadomość wyparowuje, pamięć o tobie zatarta, a cokolwiek co robiłeś nie ma żadnego znaczenia. Tu nie ma fajerwerków, uścisku ręki i złotego zegarka na koniec wykonanej roboty, a potem przyjemnej emerytury w niebie, z drinkami i fajnymi dziewczynami. Tu kurwa NIC nie ma sensu, wszystko jest bezcelowym zapierdalaniem żeby przeżyć. Już mi się nie chce pisać, że tak zacytuję Zbycha Stonogę „a szkoda kurwa gadać, szkoda strzępić ryja, to jest dramat”. Jedna chujnia z drugą się nierozłącznie przeplata, to jest jedna wielka paranoja, w której nie można się odnaleźć.
Komentarze do "Życie to kpina"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Masz bardzo dużo racji, ale w ostatnich zdaniach, gdy piszesz, że nie ma dobrego zakończenia, że na koniec znikasz na zawsze, razem z pamięcią, że więcej nie zaistniejesz, że nie ma fajerwerków, to zdradzasz w sobie to, że brak Ci wiary 🙂 Odnajdź w sobie wiarę, a będzie Ci łatwiej znosić to nasze popierdolone i niesprawiedliwe życie i radzić sobie z nim.
176 -
Odpowiedz
No w końcu ktoś to napisał. Krótko zwięźle i na temat.
151 -
Odpowiedz
To wszystko przez to, ze rodzice nas zle przygotowali do zycia. Od nich, od rodziny, od filmow i muzyki mamy zainstalowane w glowach rozne głupoty, ze warto być dobrym, ze milosc jest wazna. Prawda przedstawiona jezykiem socjocybernetyki by sie przydala zamiast tych dyrdymalow.
150 -
Odpowiedz
Ty już dawno byłeś synem kurwy 😡
122 -
Odpowiedz
I tak to sie zaraz skończy. Będzie Armagedon ostateczne rozwiązanie. Kurestwo żydowskie masońskie syjonistyczne, linia rodowa nemroda zostanie całkowicie rozjebana i unicestwiona z tego świata. Poczytaj sobie o Niebocentryźmie, Bóg Ojciec zareaguje już niedługo, wyczekuj jak minie rok 2020, i nie daj sie zaczipować, bo stracisz szanse na zbawienie.
37-
Odpowiedz
Przewidziałeś przyszłość, żyjesz nadal drogi chujowiczu?
00
-
-
Odpowiedz
Dobrze napisane, ale pomijasz jeden fakt. Możesz spłodzić dzieci przekazać kod genetyczny i wychować. Cała przyroda kręci się wokół rozmnażania i gatunek ludzki nie jest wyjątkiem. Zdechniesz i zostanie po tobie tylko proch albo wychowasz parę małych sk…. :), którzy sobie poradzą w brutalnym świecie.
Ad. 1 Religia utrwala tylko to o czym pisze autor. Wiara jest silna ale ślepa – nie ma żadnych dowodów na to, że w to co wierzysz istnieje.
74 -
Odpowiedz
@3. „To wszystko przez to, ze rodzice nas zle przygotowali do zycia. Od nich, od rodziny, od filmow i muzyki mamy zainstalowane w glowach rozne głupoty, ze warto być dobrym, ze milosc jest wazna. Prawda przedstawiona jezykiem socjocybernetyki by sie przydala zamiast tych dyrdymalow.” No tak. Ale co by nam to dało? Najwyżej jakiś odsetek nie byłby wychowany z tymi „głupotami zainstalowanymi w głowach” i w efekcie co najwyżej więcej skurwysyństwa byłoby na tym świecie. I tyle. Dalej cała reszta byłaby chujowa (także i dla nas). Kurwa, nic tylko się upić i strzelić sobie w łeb…
240 -
Odpowiedz
@6. „Dobrze napisane, ale pomijasz jeden fakt. Możesz spłodzić dzieci przekazać kod genetyczny i wychować. Cała przyroda kręci się wokół rozmnażania i gatunek ludzki nie jest wyjątkiem. Zdechniesz i zostanie po tobie tylko proch albo wychowasz parę małych sk…. :), którzy sobie poradzą w brutalnym świecie.” No i co to da? Czy się pojawią na tym świecie czy nie, czy będą chujami czy nimi nie będą, i tak nic to nie zmieni. Cała reszta nadal będzie chujowa, a czy przekażesz swe geny (a właściwie tylko połowę, a wnukom to już tylko 1/4) czy ich nie przekażesz i tak to nie będzie miało znaczenia nawet i dla ciebie. Bo po prostu nic z tego nie będziesz miał. Chujowe to wszytko. Marność nad marnościami, jak to w średniowieczu mawiano.
171 -
Odpowiedz
„pozdrawiam chujowicza od pieprzonej biologii” Pan twój, Mesio, łaskawie dziękuje za pozdrowienia i zrozumienie, patałachu. 🙂 /Mesio PS. Tak, wiem, że nie uwierzysz. 😉 Ad- -min, łachudra przebrzydła, nie puściłby chujni, gdybym się pod tym podpisał.
12 -
Odpowiedz
Tez zadałem sobie z tego prawdę i masz rację -taka jest rzeczywistość.tylko zastanawia mnie jedno: po co kurwa to wszystko ??? po co czlowiek przyszedł na świat skoro to jest męka ??? pojebane to wszystko
370 -
Odpowiedz
Ad 5 – To kiedy ten koniec świata bo już mnie życie niemiłosiernie wkurwia i mam dosyć …? I na te zasrane studia nie mam siły się uczyć. A sam wpis słuszny. Wszystko co robimy nawet nie będzie wspomnieniem, bo i one zamazuje się nie do poznania. To nie ma sensu. O co się starać i po co? Po gówno. Kim my pryszczate, spocone ludziki jesteśmy, by żyć wiecznie? Dusze się. Lubię trollować rzeczywistość. Ja się nie rozmnażam. Waszym celem rozmnażanie – a bez tego co wam się w samym życiu podoba koleżanki? Chuj. Chcę być doskonałą nimfą, brnącą przez krainę srebrzystych wodospadów wśród nieustannej muzyki, poza czasem – a nie laską w roboczych ciuchach zapierdalającą w korporacji!!! AGRRRR
150 -
Odpowiedz
Zbuntujmy się przeciw naturze i niech nikt z nas nie rodzi dzieci. Wygińmy. Ja już to robię wy dalej.
220 -
Odpowiedz
Dlatego wiara nazywa się wiara, a nie wiedza.
103 -
Odpowiedz
no – istnieje jeszcze życie pozagrobowe
także – niech żywi nie tracą nadziei, zostaną zombiakami… jeszcze raz
33 -
Odpowiedz
Życie w społeczeństwie jest nic nie warte, bo tam jesteś niewolnikiem i to nie jednej osoby ale niewolnikiem wielokrotnym. Twój schemat myślenia, ograniczenia narzucone przez kulturę, otoczenie, rodziców czy tam żonę/dziewczynę. Partycypowanie w ekonomii konsumenckiej gdzie wpierdalają się z butami w gnoju w twoją podświadomość reklamami. Pranie mózgu przy TV. Pranie mózgu w pracy przez przełożonego. Na ulicy porównywanie się na oko, zadzieranie nosa i obelgi w niewiadomo jakim idiotycznym celu. Ale jest wyjście – wziac psychodeliki gdzies daleko samotnie pod namiotem w srodku lasu, gdzie zlo ludzkie nie dociera, wyjąć baterię z komórki i patrzeć na to całe ogromne prymitywne szambo z góry.
350 -
Odpowiedz
@15 jestem lepszyyyy od ciebie…! testo
00 -
Odpowiedz
Ad. 5 Ty dalej o swoim żydowskim bożku:) Oj katolu wasz buk ojciec niech lepiej idzie stąd do swej ojczyzny izrael a wy katomatoły razem z nim. Jakim debilem trzeba być, jakim nieukiem i jakim wogóle cepem żeby wierzyć mimo wiecznych batów że ten wasz hebrajski buk da wam coś tam kiedyś, a okazuje sie że i tak gówno wam da wam czyli wierzącym w te brednie. Pierdolnie po prostu armageddonem. I po co wy sie modliliście do niego jak i tak wszyscy umrą wierzy czy nie, dobry czy zły. Ale przecie tam do nieba do papy do Wojtyły i aniołków i ten cały katolski bełkot.
93 -
Odpowiedz
Ad.8 Liczba par zasad w genomie człowieka to jakieś 3 mld, więc dzielić można długo po dziadkach i jeszcze coś zostanie. Jak mam coś mieć jak nie będę istniał?. Życie będą mieli moi potomkowie. Nie masz innej opcji. Zdechniesz w każdym wypadku, a życia po śmierci nie ma. Zanim się urodziłeś nie istniałeś, więc czemu miałbyś istnieć po śmierci?. To jaki jesteś warunkują geny, otoczenie i wychowanie. Dusza i podobne dyrdymały nie istnieją. Istnienie świadomości i to jaki jesteś zależy tylko od pracy mózgu. Podświadome postępowanie człowieka jest uwarunkowane rozmnażaniem. Lepiej się rozmnożyć i zdechnąć niż żyć dwa razy dłużej. Przestańcie narzekać, że życie jest bez sensu. Gdyby model był inny, nigdy byście nie zaistnieli. Dzięki umieraniu poprzednich pokoleń mogliście uodpornić się na choroby i inne czynniki. Po co to wszystko?. Na razie nikt nie potrafi odpowiedzieć, więc można tylko spekulować na podstawie tego co już wiemy. Wiara to czysta fikcja, ale potrzebna większości aby pogodzić się ze śmiercią.
34 -
Odpowiedz
Trzeba zmienić podejście do życia.
Przykład: Jak laski są po to by je ruchać i one lecą na badboyów, to trzeba wyrzucić z głowy głupoty o romantyzmie i zaliczać z uśmiechem na ustach. 🙂
13 -
Odpowiedz
Na końcu którejś książki z cyklu Hannibala Lectera był przepiękny cytat, szło to mniej więcej tak: Natura nie zna pojecia morderstwa ani moralności, bo to terminy wymyślone przez człowieka, które tak naprawdę nie istnieją. Spójrz na sprawę przez pryzmat tego. Jesteśmy zwierzętami, które próbują oszukać i naturę i siebie, a na końcu i tak wychodzi na wierzch skurwysynstwo, o przepraszam naturalne zachowanie 😉
132 -
Odpowiedz
No bo życie generalnie jest bez sensu. A co tragiczniejsze ile się bólu, wstydu, smutku, strachu najesz zanim zdechniesz. Tylko poco się pytam??? Do nieba nie pójdziesz bo to brednie, to tym większa tragedia.
240 -
Odpowiedz
tak jak ja bym to pisał, niesamowite… pzdr autorze kimkolwiek jesteś
70 -
Odpowiedz
*kimkolwiek, czymkolwiek
60 -
Odpowiedz
19 minusów od kurew jakichś chyba…
20
Chujnia na eurowizji a szczególnie z jurorami
2016-05-15 18:28Witam wszystkich w ten piękny, ciepły, majowy dzień. Eurowizja, dużo kontrowersji z tym programem poczynając od uczestnictwa Australii, Izraela, czy Turcji (ok Turcja leży w Europie – 3% terytorium. Eurowizja stała się tak prymitywnie politycznym projektem, że traktowanie jej w kategoriach artystycznych jest obrazą elementarnego dobrego smaku. Zaznaczam – nie oglądałem tego syfu w tym roku, więc nie pisze o jurorach ze względu na szpaka. Ostatni raz oglądałem to jak wygrał pedał z brodą i rzekłem – nigdy kurwa więcej. Także nawet nie wiem co kto śpiewał, mam to głęboko w poważaniu. Wiem tylko, że wygrała Ukraina bo moja dziewczyna mi relacjonowała. Czy dlatego, że jest kawałek jest okupowany przez Rosję a może dlatego, że naprawdę tak zajebiście wypadła – nie wiem i mam to w d… Do rzeczy – konkurs ten jest nastawiony na rozrywkę dla ludzi zamieszkujących Europę – kontynent, na którym żyje 742 miliony ludzi. Nie jest to do chuja Wacława konkurs talentów. Więc po co tu jury? Czy kilku frajerów, którzy uważają, że znają się na muzyce/show sądzi że ich punkt widzenia jest jednynym słusznym? Czy oni są wszechwiedzący? Nie kurwa, więc zostawcie prawo decydowania o tym, kto wypadł najlepiej ludziom! Według idei, dla której powstał ten cały konkurs, no ja pierdolę.
Komentarze do "Chujnia na eurowizji a szczególnie z jurorami"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ładnie ich podsumowałeś, wiesz co jest grane. Elo.
00 -
Odpowiedz
Przyznaję Ci 100% racji. Polityczne ścierwo, służąco do realizacji lewackich interesów. Dodam, że jakby nasz pyszny pedałek szpaq zaśpiewał inną piosenkę, to może miałby większe szanse (a ma taką jedną, nawet fajną), a wybrał gówno, bo myślał, że jak śpiewa po angielsku (tragiczny akcent), to ma większe szanse.
01 -
Odpowiedz
Gdyby ten produkt gender,beztresowego wychowania,zachwalania i propagowania zboczeń,pejsbuka i innego żydowskiego ścierwa które jest wymysłem narodu wybranego, zechciał zaistnieć w innym naszym wymyśle,ale stojącym jednak na trochę wyższym poziomie od tej całej eurowizji,czyli mtv to by bo odrzucono w przedbiegach,nie mówiąc już o całym przemyśle muzycznym,w którym by nie zaistniał nawet na chwilkę małą,ale co innego w eurowizja która jest stworzona dla totalnych ofiar losu,beztaleńć najgorszego sortu które nie potrafiły się przebić w światowym świecie showbiznesu,poziom fanów i widzów tego „konkursu” również przechodzi wszelkie granice bezguścia,sprymitywienia i bezmózgowia i przebija w tych kwestiach nawet usraelskich lemingów
11 -
Odpowiedz
Masz racje, ja nigdy nie ogladalem tego gowna, ale znam to z relacji znajomych. To jest konkurs polityczny a nie artystyczny, mam duzo znajomych litwinow i wszyscy och och glosowali na ukraine tylko po to zeby na zlosc rosji, do tego rok temu ta laska z broda czy chuj wie co – to bylo apogeum
01 -
Odpowiedz
„Eurowizja stała się tak prymitywnie politycznym projektem” – brawo, nareszcie ktoś myślący, jak tylko to przeczytałem, dałem 5 dawidowych.
01 -
Odpowiedz
Najlepsze było ten moment jak Polska byla na ostatnim miejscu (oceniona przez jurorow) a nastepnie wskoczyla na 8. miejsce 😀 bo widzowie tak zaglosowali xD
A wiec widac tutaj ogromna przepasc miedzy opinia widzow a jurorow00
Praca
2016-05-15 18:28Sześć dni w tygodniu po 12 godzin, często dłużej. Całe życie podporządkowane pracy. Brak czasu dla znajomych, rodziny, dla kogokolwiek. Niby kasy sporo, ale co z tego skoro nie ma jej kiedy i na co wydać. Nie ma na kogo, bo przy takim trybie pracy trzeba żyć w samotności, nie ma czasu na poznawanie ludzi. Jak zmienię pracę na „normalną”, to niby znajomi będą, czas będzie, ale z kolei kasy mało, nie starcza na przyjemności, każdą złotówkę trzeba dwa razy oglądać zanim się ją wyda. Więc trzeba wegetować. Tak źle i tak niedobrze.
Komentarze do "Praca"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Witam Serdecznie!
Mam 20lat i pracuję od 3dni w sklepie;Biedronka od godz.14 do 22,od czwartku do niedzieli(za 12zl/h).Tylko wykładam towar. I po 3-dniach widze co tam się dzieję….Zapierdzielasz równe 8 godzin na stojąco wykladajac ten towar,kierownicy na CB krzyczą; Szybciej,szybciej! Pracowicy o mało co się nie pozabijają. Mamy przerwy od pracy TYLKO! 15minut….Co to jest 15minut? Byle coś zjeść,ledwo usiasc,napić się i Do Roboty…Nawet za przeproszeniem wysrać porządnie się nie można…Ja popracuje do końca Sierpnia i robie Wypad.
Naprawdę NIE polecam pracy w Biedronce! Istny obóz Pracy!
Chcesz Pracować w Biedronce??? Lepiej się Poważnie Zastanów!
A to wszystko za 2000zł tylko….10 -
Odpowiedz
Nic nie trwa wiecznie i kiedyś na pewno tak się poukłada, że będziesz pracował mniej ale może i zarobki spadną. Cztery sytuacje z mojego życia, a Ty sobie wyciągnij z nich wnioski sam. 1. Kiedyś gdy miałem 20 lat, to miałem taką fazę, że nie będę szukał na razie pracy, bo nie będę miał czasu dla znajomych. No a w międzyczasie moi znajomi nie mieli takich rozterek i wszyscy po kolei sobie pracę poznajdowali, a ja jak ta ciota dalej roboty nie szukałem, bo znajomi… 2. Potem dla odmiany pracowałem tak jak Ty, średnio od 10 do 14 godzin na dobę. Kasa była z tego marna, ale to był taki moment w życiu, że miałem doła i ta praca spadła na mnie w idealnym momencie. Czułem, że nie marnuję życia, choć nie widziałem świata za dnia, tylko po ciemku, za to dzień wolny smakował wspaniale. Do dziś wspominam ten okres jako jeden z najlepszych w życiu, a jeszcze poznałem wtedy zajebistą dupeczkę. 3. Potem życie tak się potoczyło, że pracowałem w korpo. 8 godzin, ale też bywało, że i 10 do 12. Kasa dla odmiany przezajebista. Niby było fajnie, ale już nie tak fajnie jak poprzednio, a w lato chuj mnie strzelał, że rozpoczyna się kolejny przepiękny, słoneczny dzień, a ja go spędzę w jebanym korpo. Czułem, że życie mi ucieka. 4. No to się zwolniłem. Siedzę teraz na bezrobociu, przejadam oszczędności i teraz dopiero najprawdziwiej odczuwam marnowanie swojego życia. Punkt piąty dopiero nastąpi 🙂
00 -
Odpowiedz
Okupuje goju ale według naszej propagandy którą wy łykacie jak młode pelikany,to nie jest okupacja tylko dobrowolne,bezkrwawe przyłączenie terytoriów zamieszkiwanych przez rosjan do terytorium rosji w przeciwieństwie do usraela który bezprawnie okupuje terytoria które napadł w wyniku bandyckich agresji,ale tego już goju nie dostrzegasz,ty jedynie widzisz złą i niedobrą rosje i putina bo tak ci nasza pejsata kurewka-presstytutka nazywana dla niepoznaki dziennikarzem wybełkotała w jedynie słusznych i prawdomównych żydo-mendiach
02
Do tej pory…
2016-05-15 18:28Do wylania z siebie tego bełkotu zainspirowały mnie wypociny przedmówców i chęć pokazania innej drogi niż użalanie się nad sobą jak panienka i poddawanie się mop mop ;d miałem podobnie jak wielu o tyle że żyłem z dziewczyną jak w bajce, beztrosko i w ogóle, było mi tak dobrze że nie chciałem od życia niczego więcej ale jak nie trudno się domyśleć sielanka trwała do czasu. Ostatecznie ona mnie zostawiła, mieszkamy w nie dużym mieście a co gorsza blisko siebie i musiałem patrzeć jak prowadza się w towarzystwie jakiś starych fagasów i patologi, pamiętam jak mówiła że nie że nigdy by z gościem starszym o więcej niż trzy lata. Ogólnie wiele kluczowych rzeczy przy których obstawała okazały się gówno warte, po prostu kłamstwami się okazały. Próbowałem wybaczyć jedną zdradę choć według niej technicznie nie byliśmy wtedy razem haha pojebane, ona oczywiście zero wyrzutów sumienia. Zawalczyłem o nią ostatni raz tzn byłem dla niej dobry aż do porzygu ale i tak mnie olała jednak dzięki temu nie mam do siebie żalu że czegoś nie zrobiłem. To i tak nie wszystko, opisuję tylko z grubsza. Ja też nie byłem doskonały, lubiłem z kolegami coś podziałać. Unikałem jak ognia większych imprez (ogólnie mam awersje do ludzi) itp. Pragnę podkreślić że byliśmy ze sobą długo i nie zawsze tak było. Było tak jak napisałem na początku… jak w bajce. Śmiać mi się chce bo nie wyobrażam sobie żeby jakaś dupa mogła by mi zafundować gorsze wrażenia chyba tylko wrobić w dzidzie i alimenty. No i w podobnych sytuacjach z tego co wyczytałem wielu kolesiom wiali się świat ble ble o dziwo u mnie było zupełnie odwrotnie, dostałem takiego kopa, takiego zacięcia, że co, że ja nie jestem dość dobry?! O nie kurwa! zmieniłem swoje życie chyba o 180 stopni. Choć jestem tym samym gościem co zawsze. Zmiana profesji i pracy. Siłka i forma, wreszcie nauczyłem się napierdalać choć mam świadomość że uliczna bójka to nie to samo co sparing. Pełna abstynencja. Kolejne auta. Kasa i takie tam. Jednak te przejścia z nią całkiem zmieniły moje nastawienie do dziewczyn na gorsze oczywiście. Krótko mówiąc trzymam się od nich na dystans przez co jestem nieco samotny. W ciągu tych kilku lat od rozstania byłem tylko z jedną panną. Nie wyszło i po tym to już mam kompletnie wyjebane na dupy. I chuj taki to mój żywot, prawie niczego mi nie brakuje ale nadal czuje pustkę, nie jestem tak szczęśliwy jak kiedyś i nie zapomniałem całkiem o tej pierwszej. Zmierzam do tego że bolało tak że nie da się tego opisać słowami ani wyobrazić sobie a mimo to zrobiłem co trzeba i dzięki temu jeszcze nie przegrałem życia. Chciałbym być dla kogoś i żeby ktoś był dla mnie a nie zaliczać laski hehe głupie wiem co zrobić takie uczucia i nie potrafię ich zmienić ani zapomnieć. Umysł rozkazuje ciało słucha, próbuje rozkazywać sam sobie i natrafia na opór. Złożoność życia jest nie zwykła, nie sposób się nudzić. Tak czy inaczej pieniądze nadal mają dla mnie drugorzędne znaczenie i nie zmieniłem się prawię, chyba na lepsze. Te same zasady, wartości i wiara w to samo.
Komentarze do "Do tej pory…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Po pierwsze – i co z tego, że mówiła, że nie będzie z gościem dużo starszym od siebie? Po pierwsze baby różne rzeczy mówią i się im nie wierzy, a po drugie – i ważniejsze – takiej rzeczy nie da się zaplanować. Jak Ty powiesz sobie, że nie będziesz nigdy z 18-letnią siusiumajtką, a potem poznasz taką młodą, ale inteligentną i atrakcyjną i lecącą na Ciebie, to co – zrezygnujesz, bo sobie postanowiłeś coś takiego? No i koniec. Tamci faceci musieli jej zaoferować coś, co ją do nich skłoniło – uczucie, kasę, czy poczucie czegoś fajnego. Kolejna rzecz to bycie dla dziewczyny dobrym do porzygu – jak sama nazwa wskazuje, dziewczyna się porzyga ale ni chuja tego nie doceni, bo nawet facet nie lubi słodkiego pierdzenia i ciepłych kluchów. Wybaczenie zdrady – jak laska pieprzy coś o tym, że „technicznie nie byliście razem”, to widać, co to za dziewczyna. No ale widzę, że fajnie zareagowałeś na jej odejście i tego Ci gratuluję, tak należało zrobić. Dopuszczaj laski do siebie, szukaj jakiejś fajnej, ale trzymaj zawsze trochę na dystans i angażuj się zawsze stopień mniej, niż ona, to nigdy nie przytrafi Ci się taki numer, jak z tamtą.
00 -
Odpowiedz
Po prostu za mało walisz konia to Ci hormony na mózg walą. Zwal nawet jak wydaje Ci się, że Ci się nie chce. Pomoże!
10 -
Odpowiedz
Ja tam lubię młodsze dupy, najlepiej nieletnie a mam już 42 lata. Ostatnio dymałem taką siksę, bzyknąłem znaczy bo jak zobaczyłem te białe majteczki na drobnej dupce pod rajstopkami to tak mi stanął, że spuściłem się w jej ciasnej cipce po kilku sekundach.
10 -
Odpowiedz
No to wcale się nie zmieniłeś, wciąż głupi jak słup. 😛 Hajs i dupeczki i nic więcej się nie liczy, byle do przodu, więcej, lepiej. 🙂
10 -
Odpowiedz
@3 Ta strona daje tylko złudne poczucie anonimowości. Pamiętaj, że dup poniżej 15 roku życia walić nie możesz, bo potem w pierdlu tak cię wyjebią w dupsko, że ci kiszka stolcowa wyjdzie na wierzch.
01
Chujnia na STS-ach
2016-05-15 13:01Witam. Mam totalną chujnie jeśli chodzi o zakłady bukmacherskie. Ostatnio raz wygrałem 10 lat temu. Dosłownie. Ostatni raz wygrałem na MŚ 2006 w Niemczech w piłkę – obstawiłem ćwierćfinały i weszły, później jeszcze obstawiłem finał i mecz o 3 miejsce i też trafiłem. Jednak od tamtej pory zaczęła się jakaś totalna lipa. Nie mogę trafić nic. Pewniaki nie wpadają, kiedyś jak barcelona wygrywała wszystko to stawiałem na nich i akurat tego dnia musieli przegrać. To samo, jak Polska przegrywała wszystko do jaja to akurat jak postawiłem, że wjebią, to ograli Portugalię. I tak w koło Macieju. Nosz kurna, pamiętam mundial 2010 miałem do wygrania blisko 2 koła ale nie trafiłem bo Włochy – mistrz świata! nie uporał się z Nową Zelandią! No kuźwa nawet ostatnio wszystkie mecze mi weszły tylko Legia wjebała z zagłębiem!
Komentarze do "Chujnia na STS-ach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
He, he, patałachu… Trzeba być idiotą, by liczyć na to, że na hazardzie się zarobi. Owszem, taki totolotek puszczony od czasu do czasu może totalnym przypadkiem coś przynieść (choć najczęściej gówno przyniesie). Ale liczenie na jakikolwiek hazard i regularne wykładanie na to kasy? To debilizm. Kup sobie lepiej jakąś książkę, to chociaż może będziesz miał pożytek z wiedzy i może sposób myślenia się zmieni, może się jakieś zainteresowanie czymś u ciebie pojawi, może dzięki temu wpadniesz na jakiś pomysł, który da ci zarobić itd. Zapamiętaj, patałachu nędzny, słowa Pana twojego, Mesia: na jakimkolwiek hazardzie zarabia tylko jedna grupa: właściciele tego interesu. Reszta totalnych frajerów jest do bezkarnego dojenia, jak w kościele, gdzie banda głupków na kolanach czci wymysły grupy katabasów, którzy z frajerów żyją. Co najwyżej czasem trzeba im coś rzucić, w ramach nagrody, by na złudzeniach tego tępego stada zarobić 10 razy tyle. Takie życie, patałachu. Doisz albo jesteś dojony. /Mesio PS. A jak chcesz trochę dreszczyku emocji wynikających z hazardu, to wpadnij do nas, do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego (z 3 stówkami w łapie ofkoz). Raz w tygodniu, jak wykażesz się wynikami w pracy, będziesz mógł wziąć udział w naszej grze hazardowej. Raz w tygodniu 10 roboli o najniższej w tygodniu wydajności dostaje stalowy pręt w dupę. W każdym z 10 rozdań, robole mogą sobie obstawić, który tym razem pięknie będzie się wił w elektrowstrząsach… A jak się nie spiszesz na taśmie, to doznasz jeszcze większych emocji, gdy to właśnie ty będziesz rozpaczliwie myślał o tym, czy to aby nie czasem przez pręt umieszczony właśnie w twojej dupie zaraz nie pobiegnie napięcie…
40 -
Odpowiedz
Mam to samo na giełdzie. 4 lata temu zacząłem inwestować i powiększyłem kapitał o 150% przez 2 lata, wszystkie transakcje minimum 10% na plusie zamykałem. Natomiast ostatnie 2 lata to pasmo porażek, co bym nie obstawiał czy to spadek czy wzrost danego instrumentu finansowego to jestem w plecy! Przecież to jest matematycznie niemożliwe. Albo wzrośnie albo spadnie więc teoretycznie 50% szans na poprawne obstawienie. W tym momencie podliczyłem, że straciłem około 80% od szczytowej wartości konta brokerskiego. I nie są to małe pieniądze. Należy pamiętać, że do tego zapłaciłem podatek od zysków z poprzednich lat, a tej kasy już nie mam, ani zysków ani większości kasy jaką wpłaciłem na konto brokerskie. Chujnia i śrut. Trzeba było sobie grać na kompie i mieć więcej kasy teraz. Liczę na wielki crash na giełdach w najbliższym czasie bo obstawiam spadki. Trzymajcie za mnie kciuki. Pewnie będzie na odwrót! 😀 Pozdrawiam, rekinek z Walącej się Street.
00 -
Odpowiedz
jesteś januszem bukmacherki, więc się nie dziw. jak chcesz rady profesjonalisty, odezwij się
00 -
Odpowiedz
@2 Nie strasz ludzi. Ja gram na Forexie od września – głównie szybki skalping w daytradingu, na małym ryzyku ale cały czas z kasą do przodu. To nie są oszałamiające stawki ale wolę tak niż miałbym iść na kasę do hipermarketu.
00 -
Odpowiedz
Ja u bukmachera zarabiam miesięcznie 3000-4000 a ty cebulaku widać nie umiesz grać. Zawsze można powiedzieć że to „oni” za wszystkim stoją i jacyś „oni” wszystko ustawiają. Pewnie to……Żydy a któż by inny! To jest sport matołku a nie spisek czy inny ebany tutulutek. To jest SPORT a ty cebulaku w przegranej „pewniaka” upatrujesz spisków! To żydy to NWO cholerne nie daje cebulakom wygrywać. POwiem więcej. To jest hazard czyli ryzyko. Ja w takich zakładach widze jedyny sens zarobku nie będąc jednocześnie poddanym robolem czy innym popychłem jakiegoś wąsatego kmiota albo Seby bymemena to tobie pozostaje zatrudnić sie jako robol w kołchozie za 1100zł i tam będą myśleć za ciebie, wypłacą ci jałmużne 5 każdego miesiąca. Kasa pewna, stała w sam raz na polskiego parobka. P.S. Musisz analizować wyniki, mecze wyjazdowe, u siebie, ligowe, itp. Stosuj tzw. handicapy czyli 1X, X2 itp.POwiem jeszcze tyle że jak obstawisz po 10 zdarzeń na jeden kupon to nigdy nic nie wygrasz. Kolejny buraczany „męczennik” któremu sie nie „udało” bo „pewniak” nie wygrał. Dziś przy dzisiejszym poziomie sportu nie ma „pewniaków” ale to pewnie spisek „pejsów”.
00 -
Odpowiedz
Ad. 1. Taaaa. Totolosrottek przyniesie he he he. To gówno dla naiwnych ścierbatych roboli i nieudaczników a zakłady sportowe to gra w której trzeba obserwować, analizować…..Na „chybił trafił” nawet w klopie muchy nie ubijesz a w totolosrotka niech dalej grają naiwni frajerzy.Książki typu „jak zostać bogatym”?:)
00 -
Odpowiedz
Chłopie, chyba logiczne jest, że jak ktoś długo wygrywa, to w końcu musi przegrać i w każdym następnym meczu szansa, że akurat nie wygra, jest większa. Mi też czasem nie wejdzie, ale czasem coś się uda, trzeba mieć czutkę, trochę się interesować, patrzeć na kartki, dyspozycję itd. Przede wszystkim bukmacherka to jest zabawa i nie można traktować tego jako sposób na zarobek i trzeba się cieszyć z wygranych typu kilkadziesiąt złotych, a nie napinać się na 2 tysiące. Jak Real przegrywa na wyjeździe, a następny mecz ma z jakimś gównem z dołu tabeli, to wtedy pewniak na Real. Jak Barca gra u siebie z Rayo, to kurwa wiadomo, że wygra i można zaryzykować. Itd.
00 -
Odpowiedz
7.”Taaaa. Totolosrottek przyniesie he he he. To gówno dla naiwnych ścierbatych roboli i nieudaczników a zakłady sportowe to gra w której trzeba obserwować, analizować…..Na „chybił trafił” nawet w klopie muchy nie ubijesz a w totolosrotka niech dalej grają naiwni frajerzy.Książki typu „jak zostać bogatym”?:)” Nie ty będziesz uczył Pana twojego, Mesia, patałachu. Pan twój na giełdzie urzędował, gdy stary twój jeszcze nie wiedział, że będzie miał wyciek z gumy, który skutkował będzie „ustrzeleniem pewniaka”, który spierdoli mu życie -czyli ciebie, pchlarzu. Przy tym, jakie wały tam odchodziły, jaka kasa się przewalała i ile analizy wszystkiego, co się działo w Cebulandii i za granicą, trzeba było odwalać, to twoje postawienie paru groszy na jakiegoś wiejskiego bokserka, obijającego komuś mordę ku uciesze gawiedzi z mrówkowców, to pryszcz (a prawdopodobnie i nawet mniej). I nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Duży błąd. Widzisz? Gdybyś poczytał jakąś książkę od czasu do czasu, choćby dla przyjemności, to może byś się choć tego nauczył. Przynajmniej nie ruchaliby cię (co pewnie ma miejsce) przy podpisywaniu byle umowy, bo rozumiałbyś, co czytasz. Pan twój nie zachwalał totolotka. Pan twój podał przykład. KPW? /Mesio PS. Książki typu: „Jak zostać bogatym” są dla ćwoków. I są po to, by cwaniak, który ją wydał, skosił z frajerów trochę (a czasem nawet sporo) kasy. Panu nie chodziło o takie knigi. Panu chodziło o czytanie które, łącząc przyjemne z pożytecznym, ma rozwijać. Ale to także tylko przykład. Można kasę spożytkować w inny sposób, który też będzie korzystniejszym niż hazard. Znajomek Pana twojego, na ten przykład, wiele lat temu zaczął bawić się w szeroko rozumiane budowanie modeli. Tak się w to wgryzł, pomimo prób i błędów, że dziś z tego żyje. Zaczął od hobby, kasę wydawał na uczenie się tej sztuki i dziś ma firmę, która przynosi mu z tego profit. Ma fach rzemiosła, jakąś tam renomę, kontakty i know-how, które na bieżąco aktualizuje. I można, patałachu? Można. A ty zapierdalasz u jakiego cebulaka biznesu za drobne, potem wydasz 15 zeta na fajki, 10 zeta na piwko, stówkę na zakładziki, licząc, że może się trafi oszałamiająca wygrana w postaci przeciętnej wypłaty, a które i tak zwykle przerżniesz z kretesem, mało zawału nie dostając, gdy z wypiekami na zapryszczonej buźce oglądasz jakiś sport, który akurat obstawiłeś… I jak stałeś w miejscu, tak stoisz. Bo nie dość, że nic z tego nie masz, to jeszcze dodatkowo musisz zapierdalać, by zarobić to, co straciłeś, a i tak to wydasz, „żeby się odkuć” (i oczywiście gówno z tego będzie :)). Policz, ile ci z tego poszło w pizdu i co byś mógł za to robić. A za np. książkę do nauki języków programowania, jakiś program do grafiki komputerowej (albo cokolwiek innego, co by ci tam do łba strzelilo), zapłaciłbyś parę groszy, poświęcił trochę czasu zamiast na „analizy” i może z czasem wpadłby ci dzięki temu jakiś przyzwoity pieniądz. Mądrzy Chińczycy nie na darmo ukuli przysłowie o wędce i rybie, patałachu… PS2 Temu z pod @5 powiedzcie, żeby sobie darował Forex, bo jest kwestią czasu jak będzie gorzko płakał. I sprzedanie obu nerek oraz zapierdol 24 na dobę nie tylko w Biedronce ale i na Zachodzie nie pomoże.
00 -
Odpowiedz
9. Odpowiadam.Pouczać możesz cebulowych wolskich frajerów z jak piszesz z bloKUF, typowych januszy czy innych drescFANiKUF a nie mnie bysmemenie hobbysto. PISze jak jest a ładowanie kasy w byznes w naszej katolokombinatorolo wolsce to jest właśnie jak totolosrotek-loteria czyli dziś jesteś graczem a jutro jesteś „dziod” bo jakiś chujek musi sobie dorobić i dawaj kontrole ci podciepnie i pół bańki kary, komornik. To je WOlska nie hajlajf! Panem jesteś dla swych roboli i innych takich tam zjadaczy chleba z bidrunki i nawet masz racje w niektórych sprawach ale ja rzekłem pewne słowa i tego sie trzymam. W biznesie też jest tak że musisz analizować, obserwować, trendy, rynek, itp. bo inaczej kapa i chuj z ciebie nie biznesmen. No ale TU JE WOLSKA! I tu „pan” Zbynio stosuje jedną strategie czyli wyzysk i mobbing, zatrudnianie na czarno i kombibnacje na PFRON. Płaci swym parobkom a czasem nawet nie a oni i tak tyrają. Na niepokornych jest droga do lasu. Dziki kraj.faktem jest jednak że cebulak z Wolski nawet jakby wygrał cokolwiek to przechleje i dalej będzie narzekał a tu trzeba MYŚLEĆ jak ze 100 zrobić 200 powtarzam MYŚLEĆ. Wkurza mnie typowo wolackie narzekanie że „nie da sie”. DA SIE tylko nie można grać „bylejak” .Obstawiając lige musisz wiedzieć jaka drużyna ma jaką passe, kto ma jaką forme, kto jest rezerwowym a kto gra 90 minut, itp. Jeśli taki niedzielny grojek tego nie pojmie niech idzie taczki pchać na budowe za 1500 zł.
0-1
Darmowa pomoc
2016-05-15 13:01Pamiętaj jeżeli prosisz kogoś o pomoc, gdzie ktoś marnuje godzinę, żeby Ci pomóc. Gdzie normalnie za usługę się płaci, a ty tego nie zrobiłeś/zrobiłaś to nie dziw się następnym, razem, że ktoś nie ma czasu żeby Ci pomóc.
Dwa nie wpierdalaj się w czyjąś pracę, gdy ktoś coś robi. Twoje rady są gówno warte i tylko potwierdzają opinie tępej pizdy o twojej osobie.
Nikomu już nie pomogę!!! Za darmo to wiadomo co można dostać.
Komentarze do "Darmowa pomoc"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie bądź egoistą i materialistą. Jak mawiał pewien mędrzec: „Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.” Zrozumiesz to na stare lata, gdy będzie już za późno.
00 -
Odpowiedz
Słuchaj potomku pańszczyźnianego chłopa;jak chcesz brać za to szmal,to nie nazywaj tego pomocą.To płatna usługa.Ja pierdolę,co to za naród…
00 -
Odpowiedz
Ale o co chodzi? Pomogłeś komuś i chciałem w zamian kasę czy loda? Czy o co biega? Pomoc to pomoc, pomagasz i zapominasz. A jak ktoś wykorzystuje Twoją dobroć, to pokazujesz mu kutasa, odmawiasz i koniec, ale to trzeba wyczuć.
00 -
Odpowiedz
Jak będziesz dla kogoś pomocny to będzie do końca świata już przyłaził do Ciebie z pomocą. 🙂 Dwa potem Ci którym pomagasz czują się przy Tobie głupio. Branie kasiorki za pomoc to jedyne słuszne rozwiązanie.
00 -
Odpowiedz
@4 Jak ktoś nie umie się odwdzięczyć za pomoc swoją pomocą, czy przysługą, to potem nie dość, że ciągle przyłazi z swoimi problemami, to jeszcze mu jest głupio w towarzystwie kogoś, kto mu ciągle pomaga.
00

Masz racje i mnie tez tu wkurwia, ludzie sa kurwa glupi, jeden z drugim nie maja swojego rozumu, kopiuja kurwa te grafiki i tak samo pasty nt. polityczne bez zrodel, ehh kurwa szkoda strzepic ryja jak to mawial poeta
Od ponad 20 lat codziennie oglądam „Psy”. Czasem po kilka razy. Właściwie stałem się już tym filmem. Wczoraj nazbierałem gałęzi, rozpaliłem ognisko i wrzuciłem do niego zdjęcie jakiejś randomowej laski z Facebooka. Czasami jadę na lotnisko wypatrywać rewizora z Moskwy, kilka razy go już nawet widziałem, to ten skurwiel z kwiatami. Dosiadam się do stolika przypadkowych ludzi w barze i spokojnym głosem pytam: „Wyrzucili?”. Polecam ten styl życia. Jutro na przykład wchodzę na komin elektrociepłowni. Nuda mnie nie dosięgnie…
Socjalizm goju nie byłby zły gdyby odrzucić te wszystkie pierdoły i absurdy,wtedy można by go było uznać za całkiem znośny,ale celowo go gojom obrzydzamy,zohydzamy żeby przypadkiem nie wpadli na pomysł żeby znacjonalizować gospodarkę i upaństwowić banki i zlikwidować giełde,bo to byłby nasz koniec ponieważ pozbawiono by nas monopolu na tworzenie pieniądza,bo to jest zródło naszej potęgi ,bez tego nie przejęlibyśmy na własność wszystkiego co u gojów ma jakąkolwiek wartość
Andrzeju, czekam na ciebie. /Trybunał Stanu
2200 to koszt pracodawcy, gdy zarabiasz 1400 na rękę (1800 brutto), czytanie ze zrozumieniem.
Out of the night that covers me, /
Black as the pit from pole to pole, /
I thank whatever gods may be /
For my unconquerable soul. /
In the fell clutch of circumstance /
I have not winced nor cried aloud. /
Under the bludgeonings of chance /
My head is bloody, but unbowed. /
Beyond this place of wrath and tears /
Looms but the Horror of the shade, /
And yet the menace of the years /
Finds, and shall find, me unafraid. /
It matters not how strait the gate, /
How charged with punishments the scroll, /
I am the master of my fate: /
I am the captain of my soul. /
Postanowienia noworoczne:
2013: Chodzić na randki z modelkami.
2014: Chodzić na randki.
2015: Choć raz umówić się z kimkolwiek.
2016: Nie płakać podczas masturbacji.
Tak z ciekawości: gdzie jest ta łajza, co meble po śmietnikach zbierała i tytułować się prezesem Euromebel kazała?
Jebać socjalizm masz bucu racje, jebać wolność ciemnoty biedoty takiej jak ty. Kapytalyzm prawyca to je kurwa to! POwiedzioł to ja KSZycho byznesmen!P.S.Zarabiasz 1470 ciulku bo zawsze znajdzie sie taki jak ty kto będzie jebał za mniej, przede wszystkim takich jak ty jest na pęczki. Kapytalyzm.Precz z komuną!
@5 Masz rację, ale jeśli jutro jakimś cudem zniknie ZUS i dochodowy, to Ty nie dostaniesz na rękę 2200, tylko 1800, czyli swoją kwotę brutto, a te 400 zł. do Ciebie nie trafi, tylko zostanie u pracodawcy, dlatego nie można uwzględniać kosztów pracodawcy w takich wyliczeniach. Innymi słowy, jeśli pracodawca nie musiałby płacić ZUS i US, to na pewno nie wypłaci Ci 2200, tylko Twoje 1800, czyli tyle ile masz na umowie.
@9. Kretynie, kultury 🙂 Zarabiam wiele więcej, niż jebane 1470, za tyle nie wstawałbym z wyrka, chyba, że bym pracował dwa dni w tygodniu.