W sumie smutna chujnia

Mam 30 lat. Wśród dziewczyn opinię ogarniętego, przystojnego faceta z dużym poczuciem humoru. Mam własną firmę. Moją chujnią jest to, że uprawiałem seks już z przeszło setką kobiet. Z małym biustem, ogromnym biustem, blondynkami, brunetkami, rudymi, czarnoskórymi, azjatkami itd. Wszystkie rodzaje seksu z dziewczynami przeciętnymi i modelkami. Orgie grupowe itp. Spotkałem kilka prawdziwych nimfomanek. Ale jestem chyba najbardziej żałosnym facetem o jakim słyszeliście bo nigdy, ale to nigdy, nie uprawiałem seksu w innych okolicznościach niż za kasę. Mój pierwszy raz był za kasę i ostatni też…Smutny gość.

50
13
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "W sumie smutna chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam 23 wiekszosc tez za kasę i wiem że normalne dupy są chujowe bo to drewna i mają problemy z higiena

    0

    2
    Odpowiedz
  3. No to zarzuć to po prostu i zacznij szukać normalnej dziewczyny. Zacznij poznawać kobiety i tyle. Zaoszczędzisz kasę, a jak się nie uda, to pozwól sobie na wakacje z dziwkami, powiedzmy dwa tygodnie w lato, a potem w ciągu roku znowu próbuj normalnie poznać jakąś dziewczynę. Ja np. też korzystam, ale tylko w wakacje, czyli raz w roku, przez krótki okres i za granicą. Pozwalam sobie na to, bo przez cały rok nic, a facet tego potrzebuje. Natomiast nie przesadzam z tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To ja mam gorzej. 27 lat na karku i zero seksu. Nieśmiałość i mały penis nie pozwalają mi nawet myśleć o takich przyjemnościach. Ale zapewne skończę tak jak ty. Pzdr.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Taaaaaa papudraku a w pupe ciebie nikt nie chciał posunąć? Musisz nadrobić zaległości. Za kase nawet największy paproch może mieć laski i hajlajf. Musisz być naprawde nieciekawy i pomyśl sobie o tych laskach jakbyś nie miał kasy. Naprawde mnie wk….ą te imbecyle co myślą że za kase można wszystko i sie tym chwalą co to nie oni.Jeszcze smutniejsze jest to że te wszystkie qrwy za kase polecą na najgorszego pacana i oblecha udostępniając wszystkie otwory. Apogeum smutku jest takie że nasza „elyta” byznesu to matoły, wyzyskiwacze, często tępaki co tylko dzięki układom i przekrętom prosperują bo nie są zdolni do niczego by swymi makówkami coś wymyślić. Tylko chlać, szpanować kasą, samochodami i pomiatać innymi. Żadnych zasad, przyzwoitości a od prostego pijaczyny z osiedlowego baru różni ich posiadanie pieniędzy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pierdol to, wszystko dzisiaj opiera się na kasie. Przynajmniej sam wybierasz to co pukasz.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. W „normalnym” związku też ruchasz za kasę tylko drożej wychodzi.

    3

    1
    Odpowiedz
  8. @3 – jest taka książka w sieci o powiększaniu penisa poprzez ćw. Osobiście nie próbowałem, ale znajomy tak i się chwalił większym fiutem. Możliwe, że ściemniał, ale sam nie próbowałem jak napisałem więc nie znam prawdy.

    0

    0
    Odpowiedz

Wielki dramat miłosny

Witam. Moja chujnia pewnie w niczym nie różni się od klasycznych przypadków, ale to wcale mnie nie pociesza. Zacznę od początku. Mam 27 lat, odkąd pamiętam zawsze marzyłem o miłości na całe życie, o ślubie, o wspaniałym związku, być może nawet w głowie idealizowałem sobie tą miłość wierząc, że prawdziwa miłość istnieje do końca życia. W przeszłości raczej już dalekiej byłem w kilku związkach, jednak żaden z nich nie przetrwał dłużej niż 9 miesięcy. W żadnym z nich to nie ja bezpośrednio inicjowałem rozstanie. Każde rozstanie mocno przeżywałem. Nie porównywałbym jednak tego, do obecnej sytuacji, bo tamte związki były mało przemyślane, po prostu były związkami młodzieńczymi. Wszystko zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki 2 października 2014 roku. Napisała do mnie dziewczyna na jednym z portali randkowych. Pięć dni później się spotkaliśmy i jakoś to poszło. Nigdy wcześniej nie poznałem nikogo takiego jak ona. Skromna, ładna, ma dobre serce, spokojna, życzliwa i przede wszystkim tak jak i ja uczuciowa, szukająca miłości na całe życie. Szybko zaiskrzyło między nami, a ja coraz bardziej zyskiwałem pewność, że to ta jedyna. Może to się wydawać wręcz niewiarygodne, ale to był związek prawie idealny. Praktycznie się nie kłóciliśmy, przez półtora roku łącznie cichych dni było może kilka. Codziennie obdarowywaliśmy się niesamowitymi wyznaniami słownymi, czy też pisanymi poprzez smsy. Nie było dnia kiedy nie wyznawaliśmy sobie miłości. Wielokrotnie powtarzała, że to miłość na całe życie, że pragnie ślubu ze mną, że nie potrafi beze mnie żyć i wiele innych jeszcze piękniejszych wyznań. Naprawdę uwierzyłem w swoje szczęście, zakochałem się na zabój, mocno zaangażowałem. Była dla mnie najważniejsza, całe moje życie układałem pod nią. Nie było dnia, abym o niej nie myślał. Przeżyliśmy wiele wspaniałych, niesamowitych, niezapomnianych momentów. Widać było, że ona też maksymalnie się zaangażowała, wielokrotnie powtarzała, że inni mężczyźni dla niej nie istnieją, nawet czasem była zazdrosna, choć nie miała o co, bo byłem jej bardzo oddany. Były gorsze chwile, ale one stanowiły może tylko z 5% naszego związku. Te gorsze chwile dopiero teraz być może mi coś uświadamiają, po krótce je opisze. Jedno z nich miało miejsce po trzech miesiącach związku. Przez przypadek zwaliłem jej szafkę ze ściany, na której powstała mała, biała dziurka zdrapanej farby, średnicy kilku mm. Bardzo się o to zdenerwowała, pierwszy raz i chyba w sumie ostatni wpadła w taki szał. Kazała mi się wynosić i choć ostatecznie zostałem, to odcisnęło na mnie piętno. Była na mnie bardzo zła i potrzebowała paru dni na odpoczynek, odizolowanie się, po tym czasie wszystko wróciło do normy. W maju ubiegłego roku miał miejsce także nieprzyjemny incydent. Na jednym ze spotkań stwierdziła, że już nie kocha mnie tak jak wcześniej, nie czuje tego samego. Kiedy ze łzami w oczach chciałem wyjść zatrzymała mnie, potem nie potrafiła wyjaśnić swojego zachowania. Stwierdziła, że miała „złe dni”, czuła się fatalnie i podświadomie chciała, abym też tak się czuł, jednak nigdy logicznej odpowiedzi na to zdarzenie nie uzyskałem. Oczywiście choć byliśmy bardzo zgodną parą, kilka razy w ciągu tych półtora roku zdarzały się kłótnie. Jednak za każdym razem też mocno je przeżywała, zazwyczaj sama się po nich odzywała i zawsze twierdziła, że uświadamiały jej mój brak, to jak mnie mocno kocha. Jeśli chodzi o nią, to jest to w skrócie osoba „do rany przyłóż”, cicha, spokojna, domatorka. Wcześniej była w 2-3 związkach, gdzie po ponad roku czasu to ona je kończyła, co też na pewno jest zastanawiające, jednak wcześniej o tym nie myślałem. Tak naprawdę o ile na początku zdarzały się jakieś gorsze dni częściej, o tyle w zasadzie od roku jest idealnie, śmiało mogę powiedzieć, że jesteśmy modelowym związkiem pod każdym względem. Około tygodnia temu poszedłem z nią na imprezę rodzinną, już wtedy moim zdaniem była jakaś inna, nie było tyle czułości, co zawsze, tyle buziaków, przytulań. Zdegustowany tym, nie żegnając się z nią zbyt wylewnie (tak jak zawsze), pojechałem do siebie. Dwa dni później próbowałem się z nią skontaktować – nie odbierała. Później napisała smsa, że potrzebuje być sama. Było mi ciężko, pierwszy raz w życiu sięgnąłem po coś mocniejszego i piłem sam (w zasadzie to bardzo rzadko piję alkohol). Zadzwoniłem do niej, trochę się rozkleiłem. Okazało się, że zaczynają jej nie pasować moje zachowania, które dla mnie nie są zbyt istotne, w każdym razie nie na tyle, aby robić z tego aferę i poddawać sens naszego związku. Przykłady? Okazało się, że na tej imprezie rodzinnej, z którą ostatnio u niej byłem, gdzie praktycznie nie znałem tych osób, a były to same dużo starsze osoby, według niej za mało się odzywałem (ona sama raczej jest bardzo oszczędna w słowach nie licząc wyznań dla mnie), wytłumaczyłem dlaczego tak było, że nie czułem się zbyt pewnie, że potrzebuje się oswoić z ludźmi. Wydawało się, że to zrozumiała. Były jednak inne uwagi do mnie, np. że na święta wielkanocne u niej przyszedłem z niczym. Rzeczywiście, tutaj być może zawaliłem, ale to wynika raczej już z samego wychowania, dla niej takie szczegóły są być może istotne, dla mnie nie. Jeszcze wcześniej była sytuacja, kiedy stwierdziła, że za mało np. przepuszczam ją pierwszą przed drzwi traktując ją w ten sposób bez szacunku. Poprawiłem ten element. Ona jest ogólnie wychowana przez rodziców, a raczej przez mamę bardzo konserwatywną, mocno katolicką i to właśnie po rozmowie z nią wyszły te „moje wady”, choć stwierdziła, że ta rozmowa potwierdziła tylko to, co myślała. Przez telefon zaczęła wątpić w sens tego związku i swojej miłości. Stwierdziła, że nie wie co czuje i że chce się ze mną spotykać, aby to określić, co dla mnie po takim czasie jest absolutnym nieporozumieniem. Spotkaliśmy się kilka dni temu. Wydawało się, że jest lepiej. Stwierdziła, że nie powinna tak mówić. Ja z kolei dotknięty jej słowami z dnia wcześniejszego, powiedziałem, że być może dobrze zrobi nam kilkudniowa przerwa na przemyślenie, ochłonięcie. Zgodziła się z tym i stwierdziła, że ona chce dalej spróbować być ze mną. Ja z kolei odpowiedziałem, że potrzebuje kilka dni do namysłu po tym wszystkim (chciałem potrzymać ją trochę w niepewności sadząc, że to może jej uświadomić brak mojej osoby). Ona odpowiedziała, że te kilka dni to dobry pomysł i że też potrzebuje czasu na ochłonięcie do końca tygodnia. Nie ukrywam, że cała ta sytuacja bardzo mnie bolała. Nigdy wcześniej nie byłem w tak poważnym związku, nigdy wcześniej nikogo tak nie kochałem, nigdy wcześniej nie przeżywałem takiego kryzysu w związku. Ja dopiero tego wszystkiego się uczyłem. Nie rozumiałem, jak z dnia na dzień można wątpić w sens związku i nie wiedzieć, co się czuje praktycznie bez poważniejszego powodu. Przeczytałem, że jednak kryzysy po roku, dwóch latach to normalna rzecz, że się zdarzają, podbudowany tym faktem, zadzwoniłem po kilku dniach. Ona jednak stwierdziła, że już sama nie wie czego chce, że przez te kilka dni dużo myślała i znalazła od początku naszego związku wiele moich zachowań, które ją drażnią. Zapytałem, dlaczego wcześniej mi o tym nie mówiła? Stwierdziła, że tłumiła to w sobie i to wszystko przez półtora roku tak się nagromadziło. Naprawdę tak jak mówiłem, że przez te półtora roku widziałem, że była bardzo szczęśliwa, nie chce mi się wierzyć w coś takiego, że coś tłumiła w sobie, zauważyłbym to w jej zachowaniu. Zawsze jak miała zły nastrój, problem, od razu potrafiłem to zauważyć, rozszyfrować ze względu na to, że jesteśmy niezwykle podobni do siebie w swoich zachowaniach. Jak zapytałem, co to za zachowania, które ją drażnią, to stwierdziła, że mi nie powie, że teraz nie potrafi sobie przypomnieć, że kiedyś może mi wszystko napisać na kartce. Po tej rozmowie znowu byłem zdołowany, ale znowu się podniosłem. Nazajutrz napisałem jej niesamowicie długiego smsa, że będę walczył o ten związek, że jej pomogę jeśli chce, że się nie podam, że ją kocham, że nie warto się poddawać już na pierwszej przeszkodzie, że nie warto niszczyć tak wielkiej miłości, że nie podam się dopóki będę miał siły i widział w tym sens. Jej odpowiedź znowu mi podcięła skrzydła. Stwierdziła, że to bardzo piękne co pisze, że docenia to, że walczę, ale ona chce być w związku szczęśliwa, że wychodzi z założenia, że woli być sama niż w nieszczęśliwym związku i że potrzebuje jeszcze kilka dni wyciszenia. Te słowa niezwykle bolą i kompletnie ich nie rozumiem. Pisze tak, jakby przez te półtora roku były nieszczęśliwa lub ten kryzys postępował, trwał dłuższy czas. Być może istotnym elementem w tej sprawie jest to, że ma ciężki czas w pracy, wiem, że to dla niej bardzo istotne i to przeżywa. Sama musi zapieprzać za dwóch, bo jej koleżanka z pracy się zwolniła, a szef nie zatrudnił za nią nikogo. Ostatnio złożyła wypowiedzenie. Mówiła jednak, że łączenie mojej sprawy z jej pracą nie ma sensu i nie ma nic do rzeczy. Jutro mam do niej zadzwonić i mamy się spotkać pojutrze. Nie wiem już co mam myśleć, nie wiem jak to możliwe, że z dnia na dzień można popaść ze skrajności w skrajność jeśli chodzi o uczucia. Byłem jej pewny jak nikogo innego na świecie. Byłem pewny jej miłości, ślubu z nią w przyszłości na który odkładałem, mieszkania. Mieliśmy wspólne plany na przyszłość. Te półtora roku to najpiękniejszy okres mojego życia. Co prawda jeszcze oficjalnie się nie rozstaliśmy, ale po tym co mówi i jak mówi, nie daję sobie wielkich szans. Najgorsze jest to, że jestem wrażliwym facetem, kocham ją nad życie i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Próbuje odgonić od siebie te wszystkie myśli, ale się nie da. Nie mogę zasnąć, płaczę wieczorami i mam myśli samobójcze. Chyba nie mam na tyle odwagi, aby to zrobić, ale jednak te myśli są i zaprzątają mi głowę. Czuję, że bez niej umrę, że nie dam rady, oddałem jej całe swoje serce. Była dla mnie całym światem, a teraz ten świat mi się wali. Było naprawdę wręcz jak w bajce, a teraz jest jak w najgorszym dramacie. Pewnie z wiele z was będzie mi radzić, abym dał sobie z nią spokój, ale ja naprawdę jestem w niej zakochany najmocniej jak sobie to tylko można wyobrazić. Jutro mam do niej zadzwonić, a pojutrze się spotkać. Jeśli nie nastąpi jakiś cud, to nie dam rady poradzić sobie z tym bólem, skoro już jest tak duży. Dziękuję za przeczytanie tych wypocin do końca.

43
18
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Wielki dramat miłosny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteś idiota

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Weź kopnij ją w dupę, bo Ci psycho jebnie

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wiem czy dasz radę to odratować kolego, jak ona czepia się ciebie o takie duperele to ewidentnie szuka wymówki, może jest ktoś trzeci? Albo po prostu stwierdziła, że nie pasujecie do siebie. Widać, że jesteś uczuciowy, trzymaj się, życzę Ci jak najlepiej 🙂

    5

    0
    Odpowiedz
  5. bracie uciekaj gdIze pieprZ rosnie. ta laska to 100% wariatka ktora ma cos z deklem. mialem to samo. uwazaj zeby ci w dzieciaka nie wkrecila boncie z mamusia zalatwia. uwierz mi sa normalne dziewczyny na ttm swiecie ale na ta nie trac czasu. po chuj ci zwiazek w ktorym cierpisz i musis wyjasniac i sie tlumaczyc z jakichs bzdetow. pamietaj zimna kalkulacja. mam prawie 40 lat i wiem co mowie. trzym sie.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Ech, chłopie… Zapamiętaj sobie jedno: babie, jak jej jest za dobrze, to jej odpierdala. Nudzi się i szuka dziury w całym. Nic na to nie poradzisz, możesz zrobić tylko jedną rzecz. A mianowicie: jasno, twardo i konkretnie ustawić ją do pionu. I nie krzykiem czy jakąś przemocą. Po prostu jasnym i twardym stanowiskiem: albo chce z tobą być albo nie. I niech dobrze pomyśli, bo nie będzie drugiej szansy. I tyle. Ona wie, co czujesz. Tylko, że baba ma taką konstrukcję psychiczną, że pomimo tego, ze wie, czyni idiotyzmy. I albo nie dasz sobie wejść na głowę i będziecie razem, albo, nawet jeśli dasz sobie wejść na łeb, to i tak cię w końcu rzuci, a po wszystkim będziesz się czuł jeszcze gorzej, bo nim to zrobi, to dodatkowo zrobi ci z życia piekło. Nikogo nie zatrzymasz na siłę. Dlatego może być albo w jedną albo w drugą stronę i to musisz jej grzecznie, spokojnie ale jednoznacznie i stanowczo uświadomić. I żyć z konsekwencjami babskiego wyboru. Nic innego nie zrobisz. A przynajmniej nic innego, co by ci na dobre wyszło (bo inaczej postąpiwszy, możesz narobić tylko głupot). Aha i jeszcze jedno. Ona pod wpływem impulsu może najpierw powiedzieć, żebyś spadał i ze to koniec. Jeśli tak zrobi, to pożegnaj się i idź zająć się swoimi sprawami (Tak, nie będziesz mógł myśleć o niczym innym, wiem. 🙂 I każdy kto to przerabiał wie.). Być może, jak ochłonie, to po paru dniach lub 2-3 tygodniach sama się odezwie i być może będzie chciała wszystko naprawić (jeśli nie, to trudno, takie życie, zapomnij o niej). Wtedy, w zależności od sytuacji, możesz jej darować. Ale tylko tym razem. I ma wiedzieć, że to jedyna szansa. Następnym razem, gdy doprowadzi do takiej sytuacji (a prawdopodobnie tak będzie), to masz jej to przypomnieć i dać ten sam jasny wybór. Jeśli powie, że nie chce z tobą być, to niech się buja. Więcej szansy ABSOLUTNIE nie dawaj. Bo tobie „strata” w końcu przejdzie, a nie zmarnujesz sobie lat z idiotką, spędzonych na wojnach podjazdowych „o nic” z babskiego kaprysu, bo z dobrobytu poprzewracało się loszce w dupie. One tak po prostu mają. A że chujowo się z czymś takim człowiek czuje. Bywa. To da się przeżyć. Choć potrwa.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ale pierdolisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kurwa ! Laska poznana na portalu randkowym poznała kogoś innego tak ciężko to zrozumieć ? Zdradziła cię już wcześniej. Ty zaślepiony nieszczęśliwą miłością nie bierzeszteraz pod uwagę, że laska przyprawiała Ci rogi. Nie zdziw się jak niebawem spotkasz ją na ulicy z innym gościem. Mimo wszystko trzymaj się !

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Przykro mi to stwierdzać, ale Twoja partnerka zachowuje się jak typowa gimbusiara.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Przykro mi stary, chciałem początkowo napisać tu jakiś długi wywód żeby Cię podnieść na duchu. No bo kto nie przeżywał nigdy tego co Ty? Gdy jednak dobrnąłem do końca tego Twojego lamentu i uświadomiłem sobie że jesteś dorosłym „facetem” to muszę powiedzieć Ci to wprost. Jesteś pizdą, a kobieta dwóch nie potrzebuje. Ma swoją własną, więc jesteś jej zbędny. Czym prędzej odpuścisz, tym lepiej dla Ciebie. Te półtora roku to jest nic. Ogarnij sie typie bo żal jak chuj.
    Nie pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Ciesz się, że Cię nie zdradziła. Dopiero byś płakał.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Czytaj Marka Kotońskiego, boś stary koń, a widzę, że nie masz pojęcia

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Mam 20 lat, też jestem wrażliwym gościem, gen. to nie jestem dobry w kontaktach interpersonalnych (pozostałości po wychowywaniu się w patologicznej rodzinie).

    Wiesz, kobieta ma to do siebie, że lubi czuć, że jej facet ma jaja, że potrafi powiedzieć „Nie, nie będzie tak jak Ty chcesz”, gdy rzeczywiście nie zgadzasz się z jej oczekiwaniami/żądaniami. Każda kobieta od czasu do czasu testuje swojego partnera, ale faceci z wysokim poczuciem własnej wartości przechodzą jej testy nawet o tym nie wiedząc. Nie mam o to żalu do kobiet, po prostu takie już są (jak chcesz, to możesz mieć pretensje do ewolucji, ale gen. to nie polecam – ewolucja powinna być dla Ciebie wzorem jeżeli chodzi o egoizm i dbanie o własne potrzeby za wszelką cenę).

    Słuchaj: pracuj nad podniesieniem poczucia własnej wartości i co najważniejsze – miej obok siebie ludzi takich, którzy będą potrafili Cię wysłuchać, dać Ci wsparcie i zaopiekować się Tobą w razie potrzeby. Rozumiesz? Nie jedną partnerkę, która będzie Ci dawała to wszystko, tylko najlepiej kilku przyjaciół, rodzinę. Ludzie wstydzą się otwierać np. przed przyjaciółmi czy rodziną i szczerze mówić co leży im na sercu (prawda rzeczywiście jest taka, że naprawdę trzeba się naszukać, żeby znaleźć takich ludzi, którzy potrafią słuchać). Ale uwierz, warto. Z Twojego wpisu na odległość się czuje, że masz (albo już nie masz) tylko swoją dziewczynę; po prostu aż śmierdzi Twoją samotnością. Zmień to, a będzie Ci łatwiej w życiu.

    Strasznie smutno mi się zrobiło jak przeczytałem cały Twój wpis; zaczął Ci się walić cały Twój świat, OK, rozumiem. No to stary, odezwij się do kogoś, komu możesz o tym opowiedzieć! Do Twojego świata, który kręcił się tylko wokół Twojej dziewczyny zaczniesz dobudowywać nowy fragment, który nie będzie się walił (bo nie będzie miał z nią nic wspólnego)… Wyciągnij konsekwencje z tego jak to jest ze stabilnością stołów stojących na 1 (teraz już walącej) się nodze i już teraz zacznij ciosać kolejne. Np. pasja, przyjaciele, sport…

    Zrozumiałeś? To trzymam kciuki!

    Aha, za pół roku znowu się zakochasz, to zawsze się tak wydaje, że to ONA jest tą jedyną. Niech ktoś bliski mający pomoże Ci spojrzeć na sytuację obiektywnie. Dla mnie Twoja dziewczyna obrzydliwie wykorzystuje Twój brak pewności siebie krzywdząc Cię tylko po to, żeby się dowartościować. Wkurwiają mnie takie sytuacje, nie lubię niesprawiedliwości (nie jestem chyba zbyt dobrze przystosowany do życia na Ziemi).

    2

    0
    Odpowiedz
  14. A, jeszcze jedno: tymi Twoimi zachowaniami, które „jej się od początku nie podobały” jest jedno zachowanie: że nie potrafisz zaprotestować jak ona (a może ktokolwiek) robi Ci krzywdę. Rozumiesz? Też nie chciałbym być z dziewczyną, która podobnie jak Ty akceptowałaby zachowanie partnera, które ją krzywdzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Miałem tak samo, ich skrajne zachowania są niezrozumiałe i zapowiadają jedynie koniec. Tylko na początku jest dobrze, teraz daj sobie z nią spokój. Odpuść bo nawet jak wróci to nie będzie między wami jak dawniej i prędzej czy później ona znowu to „przemysli”. Wiem jak to boli ale po kilku latach ten ból słabnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Widzisz… zakochałeś się. Ale mogłoby być gorzej: oboje moglibyście chcieć być razem i coś innego by was rozdzieliło, np. jakaś choroba itp., to byłby dopiero dramat! A tak jeśli ona nie będzie ciebie chciała to jest do przeżycia, widocznie nie była ci pisana i tyle.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. @5 gość dobrze prawi. Dodam że myślę iż to wszystko zasługa prania mózgu połączona z brakiem samodzielnego myślenia. Temat na wiele godzin studiowania ale wniosek jest jasny i prosty, żaden facet dla żadnej baby nie będzie dość dobry. Na pewno są wyjątki ale to jak szukanie igły w stogu siana. Kopsnę wam audio do przesłuchania na ten temat do nie chce mi się rozpisywać „Mark Passio The True Origins Of Feminism {MGTOW Related Must Watch}” Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @14 masz 20 lat a prawisz mądrzej niż niejeden dużo starszy od Ciebie. Jestem pod wrażeniem.

    Autorze Chujni, współczuję ale najlepiej dla Ciebie będzie jeśli postawisz sprawę jasno: albo w lewo albo w prawo. Nie możesz się miotać bez końca pomiędzy, dziewczyna już całkiem wtedy straci szacunek do Ciebie. Moim zdaniem jej uczucia bardzo ostygły, jeśli nie całkiem minęły. Ktoś kto na prawdę kocha nie robi takich rzeczy. Przejrzyj na oczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. O stary tyle bledow ze nawet przykro Cie punktowac. A fragment „jeszcze oficjalnie się nie rozstaliśmy” po prostu wzruszyl mnie do lez. W jej glowie rozstaliscie sie juz dawno, facet ktory nie wzbudza w kobiecie niepewnosci po protu sie jej nudzi, zdobyla wszystko co bylo do zdobycia, owinela cie wokol palca, robila z Toba co tylko chciala a ty (wybacz ale placze ze smiechu) w imie 'milosci’ ze 'lzami w oczach’ blagales ja by cie nie wyrzucala ze swojego zycia :))))) stary jesli cos moze wzbudzic najwieksze obrzydzenie w kobiecie to facet plaszczacy sie przed nie ze lzami w oczach 🙂 Ona cie za to podswiadomie znienawidzila bo jestes najzwyklejsza w zyciu PIZDA. Nie odratujesz tego w 99% 😉 Jedyna opcja zeby cos z tym zrobic i wybic ja z rownowgi i z jej zalozen ze jestes maksymalna pizda moglo by byc gdybys poszedl na to spotkanie z zajebista hot suka ktora jest wystarczajaco elokwentna by ja zmiazdzyc intelektualnie i powiedzial „kochanie to jedna z moich kochanek, mysle ze nadszedl czas zebyscie sie poznaly…” 🙂 wtedy to ona nie bedzie wiedzila co sie dzieje to ona bedzie tupac i plakac a ty wtedy spokojnie i opanowanie powiesz jej ze wybor nalezy do niej, mozesz byc z nia albo zajac sie innymi, myslales ze mysli o tobie powaznie ale odkad widzisz ze szuka tylko wymowek to nie zamierzasz na nia czekac ani tym bardziej unieszczesliwiac ja na sile 😉 Jesli nagle zapragnie z toba byc to ty jestes sprite a ona pragnienie i nie daj sobie wiecej wejsc na glowe – jesli nie, oszczedziles w chuj czasu i zdrowia 🙂 Oczywiscie ty tego nie zrobisz bo NIE MASZ JAJ, jestes mala smutna zalosna i tepa pizda ktora zrozumie co napisalem za jakies 5-10 lat – po pierwszym rozwodzie, w ktorym zona zabierze ci wszystko z dziecmi, autem i domem wlacznie 😉 /r0x

    1

    0
    Odpowiedz

Spóźniony zapłon

Chodzi o to, że niedawno kumpel polecił mi – a dokładniej nam jako paczce – grę. Gra jest po prostu megazajebista, bijatyka, idealna do spotkań u kogoś przy konsoli w mieszkaniu przy piwku. Co więcej, nieźle się nawet w nią wciągneliśmy – każdy z nas (jest nas szóstka kumpli) trochę grywa samemu, żeby potem pochwalić się nowym skillem przed resztą. Co więcej, jest całkiem duża i aktywna społeczność światowa ludzi, którzy w to grają. Ba, są nawet mistrzostwa świata – i jak się ogląda zawody toto fajnie wygląda (publika dopinguje, zawodnicy robią dokonują niemożliwego itp.).
Gdzie tu chujnia? Ano taka, że ta gra swój szczyt popularności miała kilka ładnych lat temu – coś ok. 2012. Teraz powoli umiera, z roku na rok coraz mniej osób przyjeżdża na te mistrzostwa, znaleźć losową osobę do gry online w Europie jest raczej niemożliwe. Ot, żebym wiedział o tej grze wtedy, to pewnie można by było trochę więcej pograć, być może któryś z nas by wziął udział w zawodach… Ech, szkoda, po prostu szkoda.
Wiem, że mogłoby być gorzej. Mógłbym mieć piętnaście centymetrów w bicku, czy też zarabiać tysiąc trzysta na rękę. Ale trochę wkurwia to, że całkiem fajny motyw przeszedł koło nosa.

8
36
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Spóźniony zapłon"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Krótko – spierdalaj wsiarzu ze swoimi problemami pierwszego świata.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zazdroszczę takich problemów 😀 Pozdrawiam

    0

    1
    Odpowiedz

Wdzięczność kobiety

Taka historia mnie spotkała :
koleżanka siostry znalazła się w chujowej sytuacji finansowo-rodzinno-życiowej. Facet ją zostawił, roboty też nie miała, a za to depresję. Zakręciłem się przy niej, bo zawsze mi się podobała. Pomogłem jej na początku trochę finansowo, znalazłem robotę u koleżki i kurwa dobrze tyle jeszcze, że do domu nie wziąłem jej, ale o tym zaraz. Z początku było : „jak ja się odwdzięczę” była miła, codziennie się widzieliśmy, potem nawet sex był. Stanęła trochę na nogi i kontakt urwała ! Cisza, dzwonię do niej to nie odbiera, z głowy bania się robi, o chuj chodzi, trochę się zainwestowało to miałem nadzieję, że się zwróci. Ale od niej zero odzewu, niedawno spotykam ją, a ona mija bez słowa, mówię, cześć co jest i tak dalej, a ona „no nie mam czasu muszę lecieć”.
W głowie chaos i wielki chuj został mi.

54
29
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Wdzięczność kobiety"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ty imteresowna kurwo

    3

    3
    Odpowiedz
  3. Oboje byliście wyrachowani, więc teraz mi tu przestań skomleć cieciu.

    3

    2
    Odpowiedz
  4. nie łam się my takie jesteśmy lubimy gorzkie żale a potem jak idzie po naszej myśli spadaj takie to my wredne babsztyle hi hi

    2

    2
    Odpowiedz
  5. Są wierne narodowi wybranemu aż do bólu,bo nie ma innej istoty na ziemi dla której goje żeńskie byłyby skłonne poświęcić całe swe życie aby doprowadzić do zgrzytania zębów cały ród męski,i to wszystko ku chwale naszej i NWO,ale i tak im tego nie wynagrodzimy bo taka już jest nasza skurwysyńska natura

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No wiesz… zapłaciła Ci seksem i uznała, że to wystarczy. Ile może Ci płacić? 🙂 Z kobietami tak bywa, także cóż… Następnym razem nie spodziewaj się życzliwości, tylko rżnij, rżnij i rżnij po stokroć – póki daje. Też miałem kilka takich przypadków, kiedy lasce po prostu przestawało na mnie zależeć. Jedną najpierw zalewałem spermą w krzakach i kładłem penisa na twarz, a potem nagle uznała, że zostanie przy swoim facecie, z którym już jest i nic jakby ze mną nie uzgadniając, nie rozmawiając, nie tłumacząc zerwała kontakt. Albo innej pomagałem w czymś ważnym, no to jak pomagałem, to się łasiła i mocno trzymała ze mną (ale nic nie było między nami, czego żałuję dziś, nie wykorzystałem erotycznie), a jak się udało i pomoc okazała się skuteczna (przez co zaczęliśmy się mniej widywać), to zerwała kontakt. A może ta Twoja po prostu poznała kogoś? A może wrócił do niej tamten gach? Raczej spróbuj się dowiedzieć, czy ma kogoś, ale nawet jeśli się tego nie dowiesz, zawsze możesz napisać smsa, maila czy na FB, że „słuchaj, zerwałaś kontakt bez słowa, nie masz czasu przystanąć, tak się nie robi” – coś w ten deseń. Ale pizdy tak mają, zero honoru, zero odwagi powiedzieć – sory, poznałam kogoś. Dobrze, że chociaż zaliczyłeś, tego Ci nikt nie zabierze.

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Poprostu cię wydymała. Musiałeś słabo ją dmuchać.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Po prostu chujowy byłeś w łóżku i tyle

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Wracaj do tasmy patalachu. Nie dla patalacha sa dupeczki. Jakbys zarabial 17 tysi netto i jezdzil mesiem tak, jak ja, to od kazdej wybranej cizi mialbys na 1 klasniecie – waginalik, 2 klasniecia – oralik, 3 klasniecia – analik. No i 4 klasniecia – przygotowanie na jakies inne urozmaicenie. A tak to mozesz sobie zjechac na recznym w swojej klicie w mrowkowcu na obrzezach miasta, w kredycie na 40 lat. A jesli pragniesz bliskosci i intymnosci drugiej osoby, to w LWF mozesz czuc sie jak w raju. Kutasy twoich przelozonych pragna posmyrac sie z twoimi ustami.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Przecież się odwdzięczyla, dała dupy i cześć, nie wiesz bracie, że one w większości tak załatwiają sprawy !? Nie oczekuj zbyt wiele po istocie ktora egzystuje emocjonalnie. Czym się kaj żeś jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kolego, zapamiętaj jedna rzecz. W kobiety sie NIGDY nie inwestuje, zeby dostac uczucia. Nigdy. Bo to sie jeszcze nikomu nie sprawdzilo. Wyssa Cie z pieniedzy, czasu i nerwow, a potem zostawi dla innego. To jest histopowtarzajaca sie jak swiat dlugi i szeroki. Albo pomagasz bezinteresownie (to ze Cie ktos za to oleje to inna chujnia ludzka…) albo podrywasz. To sa dwie, odrebne sprawy i nie wolno ich mieszac bo bedzie katastrofa. Jest to dokladnie ten sam schemat (tylko na wieksza skale) kiedy kobieta podchodzi w barze i mowi zebys postawil jej drinka. Postawisz, liczac na flirt, a jej po 10 minutach nie bedzie, zadowolonej ze wyrolowala kolejnego napalonego frajera. Jak chceez zaruchac to badz ogarnietym gosciem z umieketnoscia podrywu a nie inwestorem jeleniem. Pozdrawiam

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Trzeba było iść na dziwki jak tylko jedno Ci w głowie. Trzeba było nie pomagać. Jak już to robisz to nigdy nie żądaj nic w zamian. Proste.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Widocznie był słaby sex

    0

    0
    Odpowiedz
  14. No bo takie są dziewczyny ! , w sumie to trochę chamskie że tak piszesz że, zainwestowałeś to powinno się zwrócić . Kobieta to nie rzecz, tylko człowiek. Może po prostu już jej się nie podobasz . Czóła się samotna i nie wartościowa, no wiesz była w dołku. A teraz jej pomogłeś się odbić od dna, możliwe że myślała o tobie poważnie za to że jej pomogłeś, ale widocznie się jej odwidziało. To jest właśnie to w tych dziewczynach, nie powiedzą o co im chodzi tylko masz się domyśleć…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Dlatego chodzę na dziwki taniej i profesjonalnie a ze związkami zakończyłem na dobre prawie 5 lat temu w tym czasie dorobiłem się samochodu i własnościowego mieszkania.

    Sam sobie odpowiedz czy warto pchać się w związki z KURWAMI, TAK TAK WSZYSTKIE JESTEŚCIE KURWAMI.

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Hahaha szczerze? Dobrze Ci tak 😉 Zainwestowałem… myślałem, że się zwróci hahaaha o kurwa. Koleś następnym razem nie inwestuj w tępe dzidy, to nie będziesz miał takich problemów. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. TY FRAJERZEEEEEE !!!

    byłeś dla niej tylko kołem ratunkowym

    0

    0
    Odpowiedz
  18. to juz nie mozesz komus bezinteresownie pomoc głupi huju ?

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Pożyczyłeś podupczyłeś więc w czym problem. Chciałeś za parę złotych dupczyć do końca świata?

    3

    0
    Odpowiedz
  20. Laski tak mają, że jak czegoś potrzebują to dadzą dupy i potem bye;)

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Dobrze ci zrobiła. Jak „pomagasz” i liczysz na dozgonną wdzięczność to się możesz przeliczyć. Dała ci dupy z talerz zupy, co jeszcze miała ci zrobić???całować cie po dupie do końca zycia ? nie wiem o co ci chodzi. Wszyscy ludzie, którym pomagasz mają ci dupy dawać? jak ustąpisz babci w autobusie to też ci musi laskę robic przez 3 lata czy co? ogarnij się chłopie.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. nie czaje czemu faceci chcą mieć stałe zwiazki, żyj chwilo !

    0

    0
    Odpowiedz
  23. 15. odpowiedz baaaardzo mi się podoba bo jest prawdziwa 😀 jeszcze jakieś naiwaniaki tu są które myśla inaczej niz ten pan? hahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Już wiem, że ona próbuje wrócić do swojego starego faceta bo widać ich razem czasem, jak ona za nim łazi.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. No widzisz i wszystko się wyjaśniło, moje podejrzenia okazały się słuszne (koment nr 5). Jak się zejdą, a będziesz chciał się lekko odegrać, to możesz mu podjebać, że się z Tobą bzyknęła w międzyczasie i że na chuj ją przyjął, bo teraz będzie się całował pośrednio z Twoim pindolem. Musisz to zrobić wiarygodnie, i tak, żeby się nie domyślili, że to Ty nadałeś, chyba, że masz to w dupie. Albo zrób to sprytnie i inteligentnie – powiedz mu, że Ci robiła lachę i dała dupy, a Ty masz problemy ze zdrowiem i jako, że jesteś serdeczny wobec niego, a wiecie, że się zeszli znowu, to niech zrobią sobie badania 🙂 A poza tym jednak ruchanie ruchaniem, ale jak widzisz liczą się uczucia, laska jest w stanie wrócić do niego i zapomnieć, że się z Tobą pierdoliła (a może jeszcze z innymi). Nie wiem, czy możesz mieć satysfakcję, ruchnąłeś, ale jednak liczy się coś więcej, jak sam widzisz. Ale jest jeszcze jedna opcja – poczekaj aż jej nie przyjmie, albo się znowu rozejdą, to ona do Ciebie wróci na seks, tylko teraz nie możesz nalegać na kontakt, zbastuj trochę, wyślij życzenia na święta czy urodziny, na ulicy mów cześć z uśmiechem, a oni może nie będą ze sobą wiecznie.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. @24 – no można było się tego spodziewać. Tutaj na chujni nie raz było o jednej i tej samej historii. On się stara, wyciąga ją z dołka, ona idzie do innego, nie raz pojeba.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. I dobrze że cie zlała. Najwidoczniej wyczuła że jesteś w chuj interesowny.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @22 bo to normalne niechęc samotności. tylko nie czaje czemu pizdy chcą bo baby tak chcą a oni nie aaa bo są pizdami

    0

    1
    Odpowiedz
  29. @21 Bardzo trafny komentarz, faceci nigdy tak ot nie pomogą w potrzebie, tylko zawsze będą chcieli coś w zamian. Brzydką kobietę to by nawet dali zabić, bo w końcu brzydka im się nie podoba

    0

    1
    Odpowiedz
  30. @22. „nie czaje czemu faceci chcą mieć stałe zwiazki, żyj chwilo !” Jak dorośniesz, to zrozumiesz. 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Dobrze ci tak

    0

    0
    Odpowiedz
  32. No i dostałem dziś od niej smsa z propozycją spotkania hehe co jej odpisać i czy w ogóle odpisać ? pewnie znowu czegoś chce

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Dawaj do niej i wal pan śmiało jak mężatka

      0

      0
      Odpowiedz
    2. A jeśli nie mężatka to też bym nie odmówił,pozdrawiam

      0

      0
      Odpowiedz

Wkurzająca babcia

Moja babcia ma w tym roku 90 lat. Codziennie wstaje ok. 5 i robi sobie śniadanie, a mianowicie chleb z masłem.za każdym razem je to jebane masło, a potem ” ojej jak się zaplatam, taka słaba jestem”. Jak robi obiad to nawet przy mieszaniu zupy stęka jakby miała się rozlecieć ale w polu pół roku zapierdala. W końcu ziemniaczki muszą być bo drogie na Targu. Co z tego, że w piwnicy z tamtego roku połowa została. Albo gdy mówię coś do niej to musze powtórzyć 3 razy bo ” nie wiem co Ty mówisz” ale jak kłóci się z mamą słyszy jak szepta przekleństwa pod nosem. Chujnia.

24
43
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Wkurzająca babcia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak stare pokolenia niezainfekowane żydowską zarazą wymrą,to na świecie pozostanie już tylko najtępsza,najgłupsza warstwa gojów którym już nikt nie będzie mógł wpoić wyższych wartości takich jak np.uczciwość i szacunek dla drugiego człowieka,bo już takich ludzi nie będzie na świecie,a wtedy,jednym,jedynym autorytetem będzie jakaś tępa,silikonowa dziunia robiąca tzw.show w jakimś bezwartościowym reality show typu warsaw shore ku uciesze całkowicie zniewolonej tłuszczy,co sprawi że wprowadzenie NWO będzie łatwiejsze jak nigdy przedtem

    3

    1
    Odpowiedz
  3. No niestety starsi ludzie, to starsi ludzie. Też mam dziadka, który ma 86 lat i nie ma z nim normalnej rozmowy, już pół biedy, że nie zgadzamy się politycznie, ale z nim nie ma normalnej rozmowy, argumentów, tylko, że ktoś jest zły i koniec. Nie da się pogadać jakoś logicznie, coraz mniej kuma bazę, nie ogarnia… Przykre to. Ale chcę, żeby żył jak najdłużej i za babcią też będziesz kiedyś tęsknił, ale rozumiem, że trzeba się wygadać 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Do szafy ją,tak jak robił ferdek kiepski.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. 90lat,to trochę stara. Gdyby miała góra 80 to bym ci ją przekutasił stękałaby dwa razy głośniej niż przy gotowaniu zupy. Wiesz,stara gwiazdorzy bo jej się komin przypchał. Rozumiesz,a to masło to po to by jakieś smarowanie było bo pewnie w nocy macza palce w muszelce. Wiesz tu niby kanapka a palcami pod spódnicą upycha,sprawdź czy w maśle nie ma siwych łoniaków. No chyba że o siebie dba,goli myszkę i wiesz… Na 100% tak jest,każda stara tak robi. Wyobraź sobie że moja babcia jak miała 70lat dawała mi do zrozumienia że chciałaby nabić się na mój pal. Czaisz? A ja byłem dzieciakiem,udawałem że nie czaję o co kaman zamiast trzaskać ją na stole w kuchni. Trudno,było minęło. Pykam teraz babcię mojej dziewczyny. Trochę sucho ma pomiędzy nogami ale są na to sposoby,kupiła nawet jakieś tabletki co się wkłada do muszelki i one powodują że jest poślizg. Juto wiozę ją do lekarza,a wracając mamy zjechać na bok na prucie kichy. Chcesz by babka przestała gwiazdorzyć? Kup jej w sex shopie wibratora i podrzuć żeby nie wiedziała od kogo,do tego jakiś krem bo masło to kiepski sposób. Albo idź na całość,w nocy wśliźnij się pod kołderkę i zacznij od minety później przebolcuj ale tak konkretnie. Zapytaj może i pozwoli w cacao zapakować,kto wie co tej starej wariatce w głowie siedzi.

    3

    3
    Odpowiedz
  6. jestes wiellkim kutasem

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś podłym wypierdem, jak można tak traktować staruszkę? tak źle o niej mówić i myśleć? a może ty niedorobiona kreaturo sama zrobisz babci śniadanie i pomożesz w ogródku , skoro to jej przyjemność sprawia. Oboje jesteście siebie warci ty i twoja matka , smutną ma twoja babcia starość w takiej rodzinie.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Zakładam, że masz 40+ lat albo jesteś niedojebany/a. Mam na myśli, że młodsze pokolenie ma kompletnie inne priorytety, dla przykładu podam coś z mojego doświadczenia. Moja babcia w porównaniu do mnie zupełnie niendba o higiene w kuchni, czy to łazience. Zmywa naczynia czarną, całą już brudną i z bakteriami gąbką do naczyń ( nie zaprzecza, że nie chce zmywać, i ktoś ma ją wyręczyć), dodatkowo płynu, który jest najczęściej jeszcze zmieszany z wodą nie używa prawie wcale. W skutek tego dostajemy zajebiście tłuste i brudne naczynia, mimo stracenia takiej samej ilości wody na zmywanie, bo ona ma kurwa inne priorytety. Osobiście staram się bardzo dbać o higiene w kuchni, bo uważam, że potrawy są wtedy smaczniejsze i nie masz podczas konsumowania ich myśli, o tym jak brudne są talerze. Dodatkowo zamiast spędzać czas i odpoczywać to ona potrafi wstać w nocy pójść do kuchni i obcinać nożyczkami opakowania, czy to od chleba czy od makaronu, jej wytłumaczeniem jest, że zabierają za dużo miejsca. Mała rzecz, a tak wkurwia, bo człowiek stara się, żeby jak najwięcej leżała (z powodu choroby), a ona takie rzeczy odpierdala. Ciekawe co jeszcze robi jak śpię. Chciałbym dodać takie podsumowanie: Jebać stare baby, bo starsze pokolenie patrzy w przeszłość, a my-młodzi w przyszłość (i to jest zajebiste)

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Pomóż jej w polu, mały goju.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Wiele życia jej nie zostało. Niech sobie babcia po stęka

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tak to jest ze starymi _urwami…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @6 Popieram! Bardzo dobrze napisane!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Babcia sama całe życie pracowała na taką opinię. Moja mama nic złego nie zrobiła jej nigdy za to ona wiele razy pokazała mamie jak głęboko ma ją w dupie.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. bo jest jebnięta, chuj jej w dupe 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Co masz kurwa przeciwko masłu? Margarynę ma wpierdalać? Może nie lubi,a lekarze znów ,po latach zmienili zdanie i mówią,że masło jest zdrowsze…

    2

    0
    Odpowiedz

Wkurwiający sąsiedzi

Przeprowadziłam się do nowego mieszkania i już pierwszego dnia dostałam szału. W całej klatce mieszka chyba z miliard dzieci, które drą ryja cały dzień, a ich rodzice kompletnie nie zwracają na to uwagi. Żeby to kurwa jeszcze darły się w swoich mieszkaniach, to nie! Łażą te zjebane jak sandały Araba dzieciaki po klatce i mają każdą wypowiedź nastawioną na max głośności. Noszą w mordę misia na schody tony piasku z piaskownicy, bo kurwa jego jedna mać mamusia powiedziała, że piaskownica niehigieniczna. Ci z góry mają na dodatek jeszcze podłogi wyłożone deskami, które przy każdym ich ruchu wydają dźwięki jakby Mann próbował stepować na dykcie zrobionej z płaczących kotów. Ściany, mam wrażenie, mają grubość kartki papieru, a sąsiedzi na prośby dotyczące uciszenia dzieci, są wrażliwi jak Trump na problemy Latynosów. I tak kurwa cały dzień i z pół nocy… codziennie.

57
16
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Wkurwiający sąsiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak chcesz dobrze i bezproblemowo rządzić polaczkami to ich skłóć ze sobą i spraw aby sobie wzajemnie skakali do gardeł,a ty tymczasem kiedy oni są zajęci,spiskuj przeciwko nim i rękami swoich marionetek odbierz im resztki wolności,zagoń ich do śmiertelnego i morderczego wyścigu szczurów ,a niedobitków zapnij do homonta i każ im od rana do nocy w dni powszednie i święta zapierdalać w nieludzkich warunkach niczym zwierze pociągowe,bo oni nie różnią się niczym od wierząt pociągowych w mniemaniu rasy pasów znad jordanu

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ja wprowadziłem się do siebie 4,5 roku temu i dzięki Bogu jest ok, spokój, cisza, chociaż też ściany są kurwa zrobione chyba ze styropianu, czasem słyszę jak ktoś stęka. Może przyoszczędziłaś na lokalu? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Widziały gały co brały, a teraz zapierdalaj do roboty dewoto to problem sam zniknie. Bloki mają swoje uroki i reguły i zawsze wkurwiali mnie tacy sąsiedzi co myśleli, że miasto to cichutko i spokój. Tu się życie toczy pizdo, kumasz to?

    0

    4
    Odpowiedz
  5. Takie życie patałacha z kredycikiem na betonową norę w mrówkowcu, patałachu… A co myślałeś, że jak mieszkanko w bloku kupiłeś toś bozię za fiuta złapał? Anyway, 3 stówki w łapę, CV w zęby i zamelduj się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Po szychcie w przyzakładowych barakach dla roboli jest spokój i cisza (na ogół). 800 zeta miesięcznie netto, żadnych kredytów, komorników i tym podobnego syfu i będziesz się czuł jak w raju, a bogami twoimi będą wodzowie twoi, którzy, w odróżnieniu od wspomnianej bozi, może czasem pozwolą ci się złapać za prężną pałę. /Mesio PS. Patałachy, wy nie jesteście zdolni się czegokolwiek nauczyć… Ile tu już wpisów było o „cudownym” życiu w mrówkowcach i dalej znajdują się idioci, którzy wierzą, że w czymś takim da się normalnie żyć. No ale z drugiej strony wierzycie też w bozię i partyjne obietnice wyborcze, to czego się tu dziwić…

    0

    2
    Odpowiedz
  6. To masz przejebane. Ja miałem tak samo, tylko że z żulami pod klatką. Stały skurwysyny całymi dniami i z pół nocy, kiedy wracałem z zakupów łby prawie do siatek wkładali. No ale stał się cud, wyprowadzili się z mojego bloku i jest spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. U mnie podobnie + te jebane, wiecznie szczekające na cały regulator kundle, srające pod blokiem, których właściciele rzadko zadają sobie trud, by sprzątnąć po nich gówno. Osobiście wprowadziłbym całkowity zakaz posiadania psów w mieście (zwłaszcza w blokach) i innych zwierząt (jak np. kotów), których nie można trzymać bez przerwy w mieszkaniu (jak np. rybek, chomików, papug, węży…itp.). Ostatnio na pobliskiej posesji w nocy między godzinami 2gą a 3cią przez prawie godzinę szczekał jakiś nawiedzony kundel nie wiadomo, po co i na co, przez co nie mogłem zasnąć, a bardzo potrzebowałem wyspać się nazajutrz, by załatwić kilka ważnych spraw, do których musiałem mieć wypoczęty umysł. Dałem mu czas do g. 3ciej, że jak się nie zamknie, to sam go uciszę… na amen – w ostatniej chwili na kilka minut przed g. 3cią przestał szczekać, bo ktoś albo mnie uprzedził albo jego pan schował go do domu. Prowadząc własną działalność gosp., czyli po prostu firmę, często zdarza mi się pracować umysłowo u mnie w mieszkaniu (niestety nie w domu) i niekiedy również w nocy, stąd też niezwykle trudno skoncentrować się w całym tym zgiełku i hałasie dnia, a także nierzadko nawet nocy.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Bydło myśli, że ich pomioty są najważniejsze na świecie… Oby wyzdychały!

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Pieronie, mom tak samo!

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Autorko w którym roku został wybudowany blok? To nowa developerka?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kolejna kobieta zła że nie ma własnych dzieci wyzywa się w necie na dzieciach innych. Tez byłas dzieckiem i darlas morde.

    0

    12
    Odpowiedz
    1. I tu proszę argument bazujący na zazdroiści i emocjonalności. Czy ktoś wypisuje coś z zazdrości, czy przeszkadza mu hałas dzieciaków to nie ma dużej różnicy, gdyż to jest połączenie jednego z drugim.

      1

      0
      Odpowiedz

Jestem Gównem pod każdym kątem

Mam 15 lat. jestem chłopakiem i mam 150cm wzrostu, najmniejszy z gimnazjum. Każdy się śmieje, każdy traktuje jak dziecko, a dla tych wyższych jestem workiem treningowym. Oczywiście już przestaje rosnąć bo od 3 lat jakieś 10cm urosłem no kurwa no nie. Oczywiście też członek, penis chuj czy pała musi mieć we wzwodzie 8cm i nawet kurwa wytrysku nie mam. Jestem przypadkiem, żałuje że się urodziłem. Jestem grubasem, ale to mógłbym sam zmienić więc raczej to jest moją winą. Ale kurwa 150cm? Czasami od dorosłych słyszę takie uwagi, jak chodzisz do cwaltej klasy? Nawet 5 klasa podstawówki jest wyższa ode mnie. Jestem przegrywem, może dobrze się uczę ale to nic nie daje. Najwyżej kilka wyzwisk poleci że kujon itd. Moje ciało to chyba jakaś pomyłka, a w kodzie genetycznym nie uwzględnili czego takie jak dorastanie. Moi rodzice to alkocholicy. Matka jakoś przestała pić, ale ojciec idzie w opór, on myśli, że moim obowiązkiem jest z nim się użerać, odnosić go jak zgona ma. Matka potrafi chlać wódę, być pijana i jak coś jej się powie ,,Piłaś?” to jest kurwa obóz śmierci i piekło. całe życie średnia 5.0, zajebane konkursy, ale co tam wystarczy, że powie ,,Dobrze”. Czasami się wstydzę, jak inni mi mówią, że dostają takie wykurwiste telefony prezenty na urodziny czy święta. Na święta nic, na urodziny chyba 1 raz dostałem prezent. Za naukę? Niiiiiiiiiiiiiic. Piszę to z 8 letniego laptopa, dostałem go na komunię, oczywiście wcześniej używany. Starsza siostra jak zobaczyła to od razu wara. Przez 4 lata na 1 stronę internetową mogłem wchodzić bo jak nie to powiedziałaby matce i krzyk, że ja taki zły. A sama z 20 latkami albo 30 na skype do 4 w nocy gadała, oczywiście z mojego lapka. Telefon popękany przez siostre, od niej dostałem jak już był w stanie ,, proszę zabij mnie, nie chcę już dzialać „, ona jak zwykle dostała nowy. Nie wiem czemu, jest starsza, albo cośtam. Aparat przywłaszczyła. Jedyne co mam teraz to laptop. Mieszkam w pokoju który wygląda jak ruiny zakładu psychiatrycznego. Popękane ściany, bo nie ma kasy, tak pokój siostry oraz inne są normalne. Wszystko mnie już zaczyna wkurwiać pierdolone cwaniactwo, moje ciało chimery czy chuj wie czego, moje zjebane życie.
Dziękuje za przeczytanie drodzy chujowcy.

90
22
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Jestem Gównem pod każdym kątem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pamiętaj że kiedyś ktoś tam na górze Ci to wynagrodzi 🙂 myślę, że jeżeli nie popadniesz w depresję i inne tago typu rzeczy to masz szansę na dobra przyszłość. Jeśli chodzi o wygląd to może zacznij biegać. Wieczorkiem, uciekniesz od matki, ojca i przy okazji schudniesz. Poczytaj jak biegać żebyś robił to skutecznie. Spokojnie ! Sama mam problemy dość poważne ze swoim wyglądem… powinieneś też znaleźć prawdziwego przyjaciela,nie musi byc ze szkoly czy klasy. Będzie Ci o wiele łatwiej przeżywać trudne chwilę z kimś bliskim. Życzę Ci jak najlepiej !

    4

    3
    Odpowiedz
  3. Faktycznie masz przejebane. Ale skoro dobrze sie uczysz to jest szansa, że w niedalekiej przyszłości będziesz kimś. Powodzenia.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. oczywiście xd
      Dobre oceny = tona hajsu/udane życie.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Kurde 150cm wzrostu to faktycznie kicha, masz jeszcze czas żeby urosnąć, może spróbuj coś w stylu APL, niektórym podobno pomaga to trochę urosnąć tym bardziej, że jesteś jeszcze młody. Życzę Ci żebyś wyskoczył w górę , a fonem czy lapkiem się nie przejmuj, wiadomo pewnie teraz jest jakaś presja rówieśników itp. ale to są tylko rzeczy, wszystkiego dobrego 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Wmawiaj sobie tak dalej goju,ponieważ dzięki temu nie będziesz zdolny do jakielkolwiek walki i oporu przeciwko naszej totalitarnej i nieograniczonej władzy,będziemy bezpieczniejsi niż stalin i to bez czystek co 2,3 lata

    1

    10
    Odpowiedz
  6. A na chuj 15-latkowi wzwód i wytrysk? Wyluzuj. Ucz się dalej, skończ liceum, czy tam technikum, i spierdalaj czym prędzej na studia z tej meliny, nie siedź z pijakami i tą całą patologią, bo z Ciebie może wyrosnąć dobry gościu. Jedź do Wawy, rób studia i rób kariera, robotę znajdziesz i zobaczysz, że można inaczej żyć. Matka pewnie chlała, jak była z Tobą w ciąży, stąd problemy ze zdrowiem, ale dorośniesz, pójdziesz do lekarza jak będzie trzeba i się ułoży. Teraz najważniejsza nauka i wypierdolka z tego pojebanego domu. Jak się trochę pouczysz, znajdziesz dobrą robotę, to będziesz do tych patusów przyjeżdżał dobrym samochodem z takim laptopem, że Twoja siora się zesra z zazdrości, a pewnie z miejscowymi żulami będzie się pierdolić za paczkę fajek i mleko dla swojego bękarta, bo taki los czeka Twoją patologiczną rodzinę, ale Ty masz szansę. I dieta od jutra.

    9

    3
    Odpowiedz
  7. Jest takie coś jak hormon wzrostu, synek. Idź do lekarza bo potem będzie za późno.

    5

    0
    Odpowiedz
  8. No to powiem szczerze ziomuś że masz problem,8cm??? Podczas wzwodu??? Kiepsko, ja mam 1.87 wzrostu a kutas 19 jak stoi. Co do traktowania,miałem tak samo. Niczego nie dostawałem,jak skończyłem edukację to poszedłem do pracy. Prawko zrobiłem za swoje,auto za swoje tel za swoje komp za swoje. Już dawno się wyprowadziłem. Musisz poczekać,może jeszcze coś ruszy.

    2

    3
    Odpowiedz
  9. Jak dla mnie to chujnia roku panie ! Ha ha. Pozwól, że rady ci udzielę. Lekcje weź u Van Dama jak spokój twój zakłócają. A co do wzrostu to znam ludków którzy w 2-3 liceum jak wypierdolili w górę tak teraz są wielcy jak wodospad Niagara. Ucz się jak skonczysz dobrą szkołę znaidziesz pracę też będziesz kupował familii używane rzeczy, taka podzienka. Ha ha.

    4

    1
    Odpowiedz
  10. Przestań być jakimś zasranym materialistą, schudnij, zarób, wyremontuj se dom i problem z głowy… A nie. Jeszcze trzeba dorosnąć. Ale lepiej narzekać na caaały świat jaki on zły. Koleś, masz 15 lat, d-o-r-o-ś-n-i-j. Chociaż psychicznie…

    1

    12
    Odpowiedz
  11. Jak bedziesz mial 25 lat i jakas robote to ci zycie tez zmieni bedziesz mial wazniejsze problemy niz pierdolki typu wzrost dojrzewanie problemy z rodzicami itd… Wystarczy miec robote uzbierac troche kasy i kupic wynajac wlasna klitke;) swiety spokoj

    4

    1
    Odpowiedz
  12. O matko, seriooooo ?
    Masz pietnaście lat, tzn bardzo mało większość chłopców rośnie koło między 17-19 rokiem życia,
    dziecko Tobie jeszcze tam się wszystko nie porozwijało i nie ma co tryskać ani stawać, przyjdzie na to czas, weź się za jakiś sport, i nie myśl o tym bo to Cię skraca właśnie.
    Rodzice Cie ne chwalą za piątki, uczysz się dla siebie, żeby mieć później fajną, dobrze płatną pracę, kaskę, gniazdko, i nie stoczyć się, a później będą się koło Ciebie kręcić dziewczyny, no chyba że nie zmienisz swojego podejścia i nastawienia. Na szczęście w większości przypadków z takich problemów się wyrasta i tego Ci życzę

    3

    1
    Odpowiedz
  13. Zacznij grać w csa.

    5

    1
    Odpowiedz
  14. Ja Czarna Owca, jak Ty, jeżeli mogę Ci coś poradzić to powiem tak: to, co Cię teraz spotyka kiedyś przeminie, ale niestety pozostawi w Tobie trwałe ślady, które mogą się kłaść cieniem na całym Twoim dorosłym życiu, więc aby to zneutralizować musisz zrozumieć swoją obecną sytuację i to, co może dalej z niej wynikać dla Ciebie. Odmienisz swój los. Niektórzy nazywają to „złamaniem losu”, chodzi o to, że czasami wszystko układa się tak, że gorzej być nie może i pozornie nie ma wyjścia z sytuacji, ale nie wolno tego zaakceptować, bowiem akceptacja istniejącego stanu rzeczy oznacza przegraną z automatu. Obiektywnie patrząc są oczywiście sytuacje bez wyjścia, ale nie w Twoim przypadku. Ty przełamiesz los i zwyciężysz. Zapytasz mnie skąd mogę to wiedzieć? Powiem Ci: wnioskuję ze sposobu w jaki piszesz, że jesteś bardzo inteligentny i znacznie wyprzedzasz swoich rówieśników. Wierzę również, że dobrze się uczysz. Po wtóre; jesteś młody i zdrowy. Masz zatem wszystkie atuty, aby odmienić swój los, czyli: rozum, młodość i zdrowie. Zacznijmy od tego, że musisz potraktować swoją obecną sytuację, jak padający deszcz. Nie masz wpływu na to, czy pada, czy nie, ale może się przed nim schronić lub wykorzystać go do swoich celów… Dom rodzinny i rodzina – tego się nie wybiera i nie ma się na to wpływu (podobnie, jak na deszcz). Często się zdarza, że jest się z jakiś powodów traktowany, jak Czarna Owca, która niby jest w stadzie, ale jednocześnie na jego peryferiach. Wiem… każdy potrzebuje miłości i akceptacji, ale my Czarne Owce dostajemy tego bardzo mało, chociaż jesteśmy często wyjątkowe i zasługujemy na nie. Pogódź się z tym, ale jednocześnie nie akceptuj. Jeżeli możesz mieć jakieś zwierzątko to sobie je spraw. Zwierzątko pokocha Czarną Owcę bezwarunkowo i szczerze, ale pamiętaj: Ty też musisz je kochać. Posiadanie zwierzątka pomoże Ci przezwyciężyć brak uczuć jakich oczekujesz i których Ci brakuje, a jednocześnie dzięki relacji z nim nie staniesz się w przyszłości człowiekiem o zimnym sercu, a tak Czarne Owce często mają. Jeżeli nie możesz mieć zwierzątka to postaraj się znaleźć inny sposób na jakiś kontakt z przyrodą. Pamiętaj to, że ktoś jest Twoją rodziną nie oznacza, że chce Twojego dobra, więc zbuduj sobie dystans, ale pamiętaj, aby nie stać się taki, gdy będziesz miał swoją rodzinę. To, co dzieje się teraz w Twojej rodzinie nie ma prawa dziać się, gdy założysz własną – pamiętaj o tym. Twój wiek. Piętnaście lat jest trudnym okresem, gdyż wchodzisz w wiek męski i powoli z chłopca będziesz przeistaczał się w mężczyznę. Teraz odkryjesz, jak działa świat i będziesz się przeciwko temu buntował i bardzo dobrze, gdyż nie wolno akceptować tego, czym on się stał. Im więcej będziesz rozumiał tym będziesz silniejszy psychicznie. Odrzuć wszystkie używki, które mogą Cię pogrążyć, jeszcze przyjdzie czas, żeby się napić i zapalić. Nie staraj się tego robić na siłę i dla szpanu lub akceptacji ludzi, którzy mają Cię w dupie – my Czarne Owce mamy na to wyjebane. Żadnych dragów, alku i fajek! Twoje cele: nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Ucz się j. polskiego, żebyś umiał ładnie się wysławiać i formułować własne myśli; ucz się matmy, fizyki i chemii, abyś mógł zajmować się w życiu konkretnymi rzeczami; ucz się historii, abyś lepiej rozumiał otaczający Cię świat; ucz się geografii, abyś rozbudził swoją ciekawość świata; ucz się biologii, abyś wiedział, czym jest życie, ale najważniejsze ucz się języków obcych, gdyż są one biletem do lepszego świata. Idź do szkoły średniej, która da Ci konkretny zawód, zaś w weekendy postaraj się znaleźć jakąś robotę na boku, abyś miał trochę swoich pieniędzy. W szkole ucz się przedmiotów zawodowych jak wariat. Mając fach w ręku i znajomość języków obcych skończy się Twoja udręka, gdyż ruszysz w świat, znajdziesz pracę, zrobisz studia, założysz rodzinę, będziesz kimś. Twoje ciało: zamień je, przeobraź – nie potrzebujesz do tego niczego oprócz chęci. Ćwicz 100 pompek (10×10), 100 brzuchów (20×5), 100 przysiadów (100×100), biegaj. Poczytaj w necie o kalistenice. Naucz się bić – podstawa: prawy, lewy prosty; prawy lewy sierp; prawy, lewy hak; prawy lewy łokieć. Kopnięcia proste, kolanem. Wal w łeb, jaja, spot słoneczny. Nie bój się najwyżej przegrasz, ale będziesz miał satysfakcję. My Czarne Owce musimy same odpędzić kundle, które chcą nasz gryźć. Na YouTube są dobre filmiki z technikami bokserskimi oraz Krav Maga. Twój rozwój się jeszcze nie zakończył – możesz być małym twardzielem, jak Bruce Lee. Znałem kolesia, który miał 160 cm wzrostu i rozwalał gości mających 180 cm. Rozwój Twojego ciała będzie trwał do 25 roku życia, więc myślę, że jeszcze trochę urośniesz, a jak nie to nic nie pękaj. Ogólnie: postaw sobie cele, które są łatwo osiągalne bez forsy w względnie krótki okresie czasu – one będą Cię napędzały i dawały poczucie sukcesu. Ustal sobie parę celów odległych, które wyznaczą Ci drogę życiową na przykład studia, kobieta… sam nie wiem. Tak, czy inaczej wiem o czym piszę, gdyż ja również jestem i byłem Czarną Owcą i miałem hardcore’owe życie, ale wyszedłem z tego. Dziś mam trochę lat i względnie sobie radzę, można nawet powiedzieć, że jestem w stabilnej sytuacji, ale mimo tego dalej jestem Czarną Owcą, gdyż to zostaje w środku na zawsze. Pamiętaj my Czarne Owce musimy się wspierać, bo nie mamy nikogo innego.

    4

    1
    Odpowiedz
  15. szczerze Ci wpolczuje, radzę Ci zrob sobie jakies badania hormonalne np na testosteron – brak wytrysku w tym wieku nie jest normalny i może dlatego jestes tez gruby.

    0

    2
    Odpowiedz
  16. Nie przejmuj się, na pewno jeszcze urośniesz, ja też zawsze byłem najniższy, zacząłem rosnąć mając moze 15-16 l i do 20 l urosłem chyba z 15cm i teraz jest ok, więc głowa do góry 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  17. Nie jesteś gównem, a że twoja rodzina jest gówniana to nie twoja wina.

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Nie jedz węglowodanów to schudniesz migiem. Chujowa ta chujnia;/

    3

    1
    Odpowiedz
  19. trenuj zapasy, jak zglebisz tych frajerow, to im radosc przejdzie

    2

    0
    Odpowiedz
  20. chłopie nic się nie martw, tez tak miałem a do tego byłem chudy kiedy miałem ok 17-18 lat dopiero wtedy poszybowałem w góre i tez się bałem ze zostane taki mały, wszystko przed tobą

    2

    1
    Odpowiedz
  21. nie jestem drogi, a ty jesteś jebnięty

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Weź sie chłopie ogarnij, nie bądź pizda, porządny strzał jeden czy drugi, trzeci lamusowi który sie z ciebie naigrywa i po krzyku.

    1

    3
    Odpowiedz
  23. Jak będziesz miał kasę to będziesz dymał najpiękniejsze laski, które z ochotą wyliżą rowa. Uroda i długość fiuta nie ma znaczenia jeżeli jesteś bogaty.

    1

    1
    Odpowiedz
  24. Witam CB Serdecznie!
    Nie martw się,jeszcze się wyciągniesz,masz dopiero 15lat….
    Ja mam 20lat mam 156wzrostu i 53kg(jestem kobietą)…
    I NAJważniejsze; UCZ SIĘ A COŚ OSIĄGNIESZ…;) Pozdrawiam!

    2

    3
    Odpowiedz
  25. Danny deVito, znany aktor komediowy ma 1,47 m wzrostu, jego zona, aktorka komediowa ma 1,52 m. Sa razem od chyba 30 lat, i zakochani w sobie, kochajacy.
    Sa rodzicami pieknej mlodej dziewczyny (1,5 m)

    Ale ty dorastasz i jestes w b. wrazliwym wieku…biegaj, odzywiaj sie w miare dobrze (bialko, owoce i warzywa), kolega, z korym czujesz sie swojsko jest b. wazny w twojwj sytuacji, b. wazne to nie pal, ucz sie dobrze! Lycka till! Linka

    2

    1
    Odpowiedz
  26. O kurwa!
    moim zdaniem jestes totalnym przegrywem
    sory, ale taka jest prawda
    mowisz ze jestes do huja a potem ze niby „sie dobrze uczysz”
    a pozniej walisz bledy ortograficzne ze az w oczy kluje

    1

    0
    Odpowiedz

Za chlebem

Wkurwia mnie to, ze człowiek nie może normalnie żyć w swoim kraju tylko musi się wycierać po obcych landach, gdzie najczęściej musi zapierdalać od świtu do nocy i jeszcze udawać ze jest kurewsko, niewypowiedzianie szczęśliwy. W naszym cudownym , pięknym kraju nie mogłam nic znaleźć. żadnej pracy, która by choćby trochę odbiegała od tego co może zrobić małpa. Na przykład na kasie. Nie chcę nikogo obrazić, ale przerzucanie towaru przez 8 lub więcej godzin wydaje mi się zajęciem kompletnie drenującym mózg…no więc siedzę na obczyźnie i zarabiam pieniądze, które przywożę do Polski i wystarczają tam na normalne życie, ale gówno mam z tego życia bo muszę szybko wracać żeby znowu zarabiać i tak w kółko. Wkurwia mnie to, że nie mogę mieszkać w swoim domu, że wieczorem nie kładę się do własnego łózka, że nie rozmawiam z ludźmi w swoim języku, ale najbardziej mnie dołuje, że nie wiem gdzie jest koniec tego wszystkiego. Czy mam jebać tak do śmierci? kiedy wrócę i czy będę miała do czego?
Taka jest moja chujnia.

61
15
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Za chlebem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znam to, niestety. Jedynym wyjściem jest zainwestowanie części pieniędzy w siebie. Wtedy i w kraju i na obczyźnie będzie można pracować za godne wynagrodzenie, robiąc coś bardziej przyszłościowego a jeśli jeszcze będziesz robić to, co kochasz to już będzie prawdziwy eden. Oczywiście przy odrobinie szczęścia. Powodzenia.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. To jest tylko i wyłącznie wina gojów że oddali nam narodowi wybranemu za bezecen wszystko co miało dla nich jakąlkowiek dla nich wartość(i dla całego kraju)łącznie z wolnością którą jakąś tam mieli za komuny(a teraz jej prawie nie mają),i że tak łatwo i beztrosko pozwalają nam na wbijanie im kolejnej zatrutej strzały do serca,która coraz bardziej ich pogrąża,np.łażą dalej jak te stado baranów do urn i głosują wciąż na jedne i te same partie które są nam całkowicie posłuszne i wypełniają każdy nasz rozkaz i polecenia bez mrugnięcia okiem,więc pretensje za ten stan rzeczy kierujcie do siebie samych,bo was jest 40 milionów,nas garstka a mimo to rozdreptujemy waszą wolność,godność i wszystko co dla was najważniejsze i wartościowe na miazge a wy udajecie że tego nie dostrzegacie,albo w ogóle nie dostrzegacie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pierdolony los Polaków. Jakie masz wykształcenie? Gdzie masz dom w Polsce? Spróbuj w oddziale jakiegoś banku, kasa może być dobra, chociaż praca jak praca – większość jest chujowa, ale przynajmniej jesteś na swoim.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Łódzki Wydział Fabryczny czeka. 🙂 U nas, patałachu płci odmiennej, będzie ci jak w domu. I to zarówno podczas urozmaiconego jebania na taśmie, jak i w przyzakładowych barakach dla roboli. Trzy stówy w łapę, CV w zęby, itd… Znacie tę śpiewkę. /Mesio PS. Jak kto sobie ścieli, tak się wysypia. Możliwości, wbrew pozorom, jest wiele. Trzeba tylko siąść na dupie, przemyśleć parę spraw i znaleźć coś dla siebie jako rozwiązanie. Niektórzy np. mawiają, że jak robisz to co lubisz, to nigdy nie będziesz musieć przepracować ani jednego dnia. Może po prostu od tego założenia trzeba wyjść, zastanowić się i poszukać czegoś takiego, a potem środka prowadzącego do celu? Np. po chuj przywozisz kasę do Polski, żeby potem ją bezmyślnie przeżreć, pierdząc w krzesło w swojej norze i za ileś miesięcy jechać za granicę znów? Nie lepiej raz posiedzieć dłużej, odłożyć na tyle, by sobie zrealizować jakieś wyznaczone cele (o których mowa wcześniej) i zwinąć się do domu, by je zacząć realizować? Jebiesz i będziesz jebać tak do śmierci przede wszystkim dlatego, że sama tego chcesz. Nikt nie wytyczył ścieżki, którą masz kroczyć. Inna sprawa, że ktoś jebać musi, więc nie zawsze można spodziewać się cudów (co nie znaczy, że nie należy próbować, ale to właśnie świadczy o różnicy pomiędzy ludźmi a patałachami). Nie każdy ma szczęście urodzić się Panem twoim, Mesiem…

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Fakty sa takie, ze ta refleksje nawiedza polowe mieszkancow tego globu. Z jednej strony chujnia jest tragiczna – taki jest nasz los, zeby jebac dzien w dzien, az do smierci, bo nikt nam nic nie da za free. Jest to schemat calego swiata zwierzecego – wstac, polowac, zaruchac, spac. My roznimy sie tylko tym, ze nas to jeszcze wkurwia. Za to z dobrych newsow jest to, ze sa rzeczy dla ktorych tylko czlowiek moze zyc – dobre emocje, generowane przez rozne rzeczy i osoby. I w momencie wybuchu takiej frustracjo jak Twoja trzeba sobie odpowiedziec czy chce sie jebac do konca marnego zywota i ostatnie tygodnie życia przelezec w wyrze z gorzkimi myslami o zmarnowanym czasie, czy stwierdzic, ze chuj w ta kase, pieniadze to nie wszystko, i zmienic podejscie – albo zarobic mniej, i miec wiecej czasu dla siebie (a w zamian sprzedac tv, ktore i tak jest chuj warte) albo odlozyc wiecej, doedukowac sie, rozwinac, zalozyc biznes, i robic cos, co da wiekszy przychod mnieksza iloscia czasu spedzonego na zakurwianie w pracy. Obiektywnie patrzac, potencjalu finansowego jest wystarczajaco dla kazdego zeby zyc na poziomie. Tylko trzeba wyciagnac po ta kase reke (umiejetnie) bo w tej chwili wiekszosc trafia do grubych miliarderow, ktorzy z hajsem i tak nie wiedza co zrobic.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Szacunek za odwagę, że bierzesz życie w swoje ręce, i starasz się zapracować na tą przyszłość żeby była godna. Niektórzy marnują swoje życia i tylko dogorywają. Ty wyjechałaś po coś, i masz nadzieję na lepsze jutro I życzę Ci żeby ta przyszłość była jak najbliżej podobna Twoim wyobrażeniom. Bądź dumna na tej obczyźnie z tego że jesteś Polką. Może kiedyś będzie u nas lepiej.
    Dobra chujnia.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. no po sobie ci powiem, że raczej nie wrócisz….

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nawet to kurwa nie wracaj ja wróciłem z zoną po 7 latach i co ??? i teraz po pół roku chcemy wyjechać spowrotem bo tylko się łudziłem ze jest lepiej i niestety powiem ci ze PORAZKA W tym kraju

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Dzięki chujowiczanie 🙂 nie spodziewałam się takiego zrozumienia. Chciałabym odłożyć i coś zrobić , zbudować szklarnię albo dwie 😉 ale…boję się, że to będzie tak jak młoda dziwka zaczyna na ulicy i chce zebrać tylko na małe mieszkanko i skończyć z tym… i tak zbiera i zbiera i na koniec ląduje stara i zużyta w rynsztoku i nie ma nic…ja próbuję tylko przetrwać, nie zbieram na wypasione auto, żeby sąsiadom szczęki poopadały, na lepszy telewizor itd. bo w dupie mam gromadzenie przedmiotów żeby je zamknąć na klucz w domu i pilnować klucza. Chcę tylko spokojnie robić opłaty , nakarmić i ubrać dziecko i dać mu odrobinę normalnego życia , bez liczenia drobniaków na chleb. Gdyby nie to, że nie jestem sama, chyba bym to jebła i żarła szczaw, nasz polski, z polskiego pola… nie wiem…Przez okno widzę jak młodzi chłopcy zapierniczają przy remoncie domu…jakie mają szanse na założenie rodziny? na miłość? dzieci i dom? praktycznie zerowe.
    Nie wiem czy z tym skończę…zawsze będzie coś potrzebne,nie wiem kiedy przestanę być w domu tylko gościem, czuję się coraz bardziej obco w moim kraju i jakoś dziwnie…
    chujnia…prawdziwa chujnia…

    3

    0
    Odpowiedz
  11. To dlatego że PO nam miliony ukraińców sprowadza do Polski i oni za 4zł /h robią za polaków

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Inwestycja w siebie, znajamość jednego a teraz niestety najlepiej dwóch języków obcych, studia, później podyplomowe, specjalizacja w jakiejś dziedzinie, biznes w Polsce to porażka (trzeba być skurwielem i wyzyskiwać ludzi – inaczej nie zarobisz, prędzej zbankrutujesz), chyba że jakiś zaawansowany (coś co się nauczyłaś na zachodzie). Ja żałuję, że nie zostałem na uczelni a miałem okazję, teraz pracuję w skandynawii, . W Polsce można dostać pensję np, 10 tys brutto ale pracodawca zamorduje cię ilością pracy.

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia z Chin

Zamówiłem sobie spodnie motocyklowe na Aliexpressie. Kupowałem sporo różnych gratów z Chin i zwykle szły 10 dni, a tu coś nawaliło i czekałem ponad miesiąc. A to dopiero początek chujni. Spodnie są zjebane totalnie. Ochraniacze kolan są przesunięte do wewnątrz, przez co jest niewygodnie, a zewnętrzna część kolana jest pozbawiona ochrony. Ciuch do niczego. Może na narty ewentualnie się nada. oczywiście po wywaleniu ochraniaczy. Wiedziałem, że to podróba, ale nie sądziłem, że będzie to taki syf. Drodzy chujanie – nie kupujcie szmat u Chinoli, uczcie się na cudzych błędach.

26
24
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Chujnia z Chin"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak narobisz w spodnie to też się dziwisz, że brzydko pachniesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. E tam, pierdolisz. Ja ostatnio na aliexpress kupiłem za 1200 „Samsung Galaxy Note 4 100% Oryginalny” i kurwa przyszedł oryginalny. A przynajmniej niczym nie różni się od oryginalnego. xD

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kitajce nie są durniami jak polscy goje i wiedzą że socjalizm jest skuteczną i może nawet jedyną bronią przeciwko narodowi wybranemu i nwo,ale oni nie byli ciągle zalewani i atakowani propagandą żydozachodnią płynącą z głośników radia niewolna jewropa,i żadnych koniów trojańskich w postaci żydoopozycji z solidurnośći bo te wszystkie bzdury i żydzizmy odrzucali wiedząc doskonale czym grozi branie ich na serio i ślepa wiara w nie,więc dziś cieszą się dynamicznie rozwijającą się gospodarką która zagraża usraelowi i izraelowi no i oczywiście potędze bankierów żydowskich na równi z rosją z którą zresztą całkowicie słusznie zawarli szereg porozumień i sojuszów które zaszokowały żydozachód

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Czekam dopiero na moje trzy pierwsze paczki z tej strony, ale z takimi rzeczami jak mówisz to fakt, trzeba uważać.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak byś miał nie kupować u Chinoli szmat to musiałbyś chodzić nago. Większość rzeczy jest tam robiona. Natomiast jak chciałeś za 5 zł kupić rzecz wartą 1000 to dostałeś rzecz za 5 zł. Po prostu jesteś zwykłym klasycznym cebulakiem, który świadomie za grosze kupuje, czego cena już sugeruje, że cudów nie będzie, a potem narzeka

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Loteria, raz dostaniesz masakryczne gowno a raz calkiem niezly produkt..

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A samsung Galxy Note 4 to jest ciuch?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Otwórz spór.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ja se zamówiłem iPhone 8, i kurna chata był oryginalny,tylko logo ma odwrotnie, ale niczym się kurwa nie różni od oryginału, oprócz tego logo i faktu,że wszystko jest po chińsku.ale kurwa działa,że ho ho.
    może chińczyki mają takie krzywe,żółte nóżęta i te ochraniacze są dla nich ok? bo im się nóżęta schodzą do środka?
    przemyśl to, i następnym razem mierz na krzywych nogach

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Czy pani Alinka chce pastę na karaluchy?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Imam Al Zayob gwałcił małe kozy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rozgłośnia Radiowo-Propagandowa im. Kurskiego ma zaszczyt ogłosić, że tydzień chodzenia w gatkach brązowym do przodu wszystkich roboli, wyrobnic i sympatyków naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego zostaje odwołany aż do odwołania. Pan nasz, Mesio, raczył był zakupić nowy zestaw gatek (znanego projektanta Toniego Kilimandżaro).

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Alieco? Kupujesz ciuchy na drugiej półkuli? I jeszcze się dziwisz, że czasem długo idzie. A sprawdzaleś czy za dopłatą Ci to teleportuja prosto na dupę. Pewnie jakbyś doplacił. Ale widać poskąpileś i dlatego czekałeś. Rozumiem, że Ziemia pod niektórymi względami to globalna wioska ale spodnie? Spodnie?!? Zamów też klepke bo nie zauważyłeś, że straciłeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jedynym ochraniaczem używanym przez roztropnego imama Al-Zayoba było miłosierdzie Allaha, dzięki czemu ten szlachetny mąż nie potrzebował nosić podczas codziennych operacji męczeńskich kasku, najajnika ani nawet stuptutów!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Tak kończą janusze biznesu

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja na Aliexpress nie kupuje bo trzeba ponoć mieć kartę kredytową czy jakieś inne amerykańskie wynalazki co w Polsce popularne nie jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Tak kończą jebani janusze biznesu którym szkoda dołożyć 20 zł więcej i mieć pełnowartościowy produkt. Dziękuję dobranoc.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. chytry kutas z ciebie. dał byś zarobić polskim firmom.

    1

    0
    Odpowiedz

Poprawność interpunkcyjna

Witam. Ostatnimi czasy bardzo denerwują mnie odstępy PRZED znakami interpunkcyjnymi. Zazwyczaj używają tego gimbusy albo jakieś „free” blogerki. Smuci mnie to, ponieważ ludzie już chyba powoli zapominają, że żyjemy w Polsce, a nie we Francji gdzie stawia się takie odstępy. Nie wiem czy oni robią to specjalnie, czy może tego nie wiedzą. Właśnie przez takie coś coraz więcej ludzi zostają wprowadzeni w błąd. Dziękuję.

25
25
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Poprawność interpunkcyjna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trzeba prać ubrania bo jak są przepocone to śmierdzą

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Aby utworzyć rząd światowy który zlikwiduje państa narodowe i granice,potrzebna jest do tego utrata świadomości narodowej i patriotycznej gojów,a można to osiągnąc poprzez zastąpienia języka narodowego jego nędzną imitacją poprzez wplatanie obcych wyrazów zastępując orginalne słowo,aż w końcu dojdzie do tego że język używany od tysięcy lat w danym kraju ulegnie rozpadowi,rozkładowi i zniknie na zawsze co pozwoli wprowadzić jeden(jedyny)światowy język urzędowy którym będą mówić goje na całym świecie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A więc jestem jedną z ostatnich osób które dbają o ortografię.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Poważna chujnia, człowiek dobrze prawi. Tym co znaki interpunkcyjne stawiają nie tak jak trzeba ŚRUT w dupala.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „coraz więcej ludzi zostają wprowadzeni w błąd”? Ty się,kurwa zajmij swoją „nienaganną „polszczyzną,a nie odstępami u innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Autor tej hujni to idiota. Tak to jest jak mam mu siadała zarośniętym pizdzichem na zjebaną morde

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja jestem zdania że jak ktoś nie ma nic mądrego do powiedzenia w temacie lub skomentowania to czepia się interpunkcji.Gościu,co Ci przeszkadza odstęp przed przecinkiem czy tam po?Rozumiem jakby ktoś napisał coś typu „Musk” albo „Rurzne” ale bez jaj.Idź lepiej opierdalać ludzi na ulicy bo wydaje mi się że jesteś typem jakiegoś zgorzkniałego dziada bo ma 40 lat a żadna mu do tej pory dupy nie dała.Aha,przepraszam „nie uprawiała z nim stosunku seksualnego”(skoro już takiś poprawny) hehe

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Masz rację. To bardzo irytuje. Ludzie, błagam, nie róbcie tego.

    1

    0
    Odpowiedz