Chujniackie zachowanie

Witam kurwa wszystkich. Moja chujnia skomplikowana nie jest. Od dwóch lat jestem sam po tym jak moja narzeczona mnie wychujała, poszła ciągnąć innemu. I w sumie dobrze, jak tak sobie przypomnę, miała krzywe zęby, odstające uszy, wgl. Coś z ryjem nie w porządku, była leniwa i niezbyt inteligentna. nie ogolone okolice odbytu i jakieś kropeczki na dupie. Brzmi naprawdę chujowo, wtedy mi się podobała, dlatego cieszę się że to już przeszłość. Było mi samemu całkiem dobrze, bezstresowo, odkąd zerwaliśmy prawie wgl. Nie piję, przekonałem się czemu faceci w związkach piją 😛 no ale myślę, dosyć tego dobrego, czas pogruchać, ustatkować się sercowo, żonę znaleźć, fajną ale, i poznałem ostatnio trzy damy. Kandydatki pierwsza klasa na żony, wszystko fajnie kina spacerki kolacje, zaczęliśmy wchodzić w poważniejsze tematy, żeby po 2,5 miesiąca łaskawie kurwy oznajmiły że są Jehowe, i nie mogą się łączyć z ludźmi z poza ich popierdolonej sekty, kurwa, że niby gorsi jesteśmy? Jak ludzie się obudzą, że marnują czas bo ktoś sobie wymyślił i kazał im po domach chodzić jak i tak nikt nie otwiera (ostatnio rura stała i 20 minut napierdalała do drzwi bo słyszała że tv oglądam wkurwiłem się otworzyłem drzwi zaprosiłem do środka jebana uradowana a wtedy psa z łazienki wypuściłem. szmacie nie było wesoło, jak mój pies, nie suka, terytorialny lekko spasiony rottweiler zobaczył w domu kogoś obcego i zaczął warczeć i szczerzyć zęby, narazie mam od pierdolencow spokój zobaczymy kiedy wyślą na zwiady jakiegoś trenera psów, albo jak stoją po 584 godziny i podejdzie jedynie dziadek i weźmie ulotkę bo ławka na przystanku mokra to sobie na ulotce suchej usiądzie. No i jak wspominałem, idiotki po ponad 2 miesiącach oznajmiały że fajnie było, ale jesteśmy niegodni żeby być z nimi w związku, ale zawsze mogę do nich dołączyć żeby być razem. Jebane w dupe nie doczekanie, już mi znowu przeszła ochota na bycie w związku. Taka to chujnia moja. Dziękuje pozdrawiam. Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam… Nieszczerze. 😛

61
72
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Chujniackie zachowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Co za zlamany z ciebie kutas. Nawet mi sie nie chce tego komentowac, bo i tak nie zalapiesz o co chodzi.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. o czym ty w ogóle pierdolisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „poznałem ostatnio trzy damy. Kandydatki pierwsza klasa na żony, (…), żeby po 2,5 miesiąca łaskawie kurwy oznajmiły że są Jehowe,” Czekaj, czekaj, patałachu… Trzy poznałeś, trzy obracałeś na raz i z wszystkimi się hajtać chciałeś? I wszystkie trzy akurat Jehowe? To albo jakąś zajebiście rzadką kumulację trafiłeś, albo sobie jaja robisz. Anyway, rozwiązanie dla ciebie wprost od Mesia, Pana twojego… Przejdź na islam, przekabać je na „jedynie słuszną wiarę” (są popieprzone na punkcie religii, to odrobina psychologicznego podejścia i ich popieprzenie umysłowe da się przerobić na jeszcze większe, czyli w tym wypadku na szajbusów Mahometa) i możesz się hajtnąć z wszystkimi trzema. Jeszcze w domu spokój i ordnung miał będziesz -bo, jak wiadomo, wg. islamu baba ma być potulna i chłopa się słuchać- a i seksu ci nie zabraknie, że viagry nie starczy… Ergo. O ile twoi nowi kumple w wierze któregoś pięknego dnia nie każą ci się wypierdolić gdzieś pod PKiN, to odrobina pomyślunku i organizacji i będziesz miał, patałachu, jak w raju. Pan twój, Mesio, zapytuje zatem: po chuj narzekasz? Trzeba umieć korzystać z tego, co życie podsuwa, zamiast stękać i jęczeć, jak to w cebulackim narodzie tradycja nakazuje. Myśleć trzeba, patałachu. Myśleć. Myślenie ma przyszłość. I pamiętaj również, patałachu, o pasującej tu mądrości ludowej, którą Pan twój, Mesio, przeczytał był w dniu dzisiejszym na Wykopie: „Kopniętej kobiecie nie zagląda się w zęby”. /Mesio PS. Tak swoją drogą, patałachu, to islam gdyby nie był podatny na fanatyzm, to jest lepsza religia niż chrześcijaństwo. Wbrew pozorom ma wiele zalet.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Człowieku, ta laska dobrze zrobiła, że ciągnie innemu. Ciągnij sam sobie i wypad z chujni.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Widzicie kurwa ludzie? jak to religia i te inne gowna ograniczają ludzi z każdej strony a na koniec jeszcze was wyruchają bez mydła..

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pierdole glupie kurwy, wole sie spedalić z jakimś ladnym rurkowcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A wiesz jakie jest najbardziej chujniackie zachowanie? Wasze panoszenie się, jakbyście myśleli, że coś oprócz ulic tu jest wasze. Ale niedługo to się skończy, obiecujemy wam to.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ty ćwoku pieprzony, „pięknie” piszesz o swojej ex, a to jak się wypowiada osoba o swoim byłym/ byłej dużo obrazuje jakim jest człowiekiem. Jestem przekonana, że odeszła do innego, bo klapki jej z oczu spadły i dotarło do niej, żeś dno, wodorosty i 3 metry mułu! Idź zachlej ryj w jakimś osiedlowym barze ( bo podejrzewam, że twój każdy dzień tak wyglądał) i daj spokój tym biednym kobietom! wszystkim! ewentualnie przygruchaj sobie jakąś twojego pokroju. Takich jak ty to tylko pod ścianę i bazuką zbombardować.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. z 3ma na raz?

    0

    0
    Odpowiedz

Lizusostwo

Wkurwia mnie strasznie lizusostwo. Idę na imprezę firmową, szef coś pierdolnie, jakiś słaby żarcik, ale zawsze jest banda debili którzy będą się zwijać ze śmiechu jakby nic śmieszniejszego w życiu nie słyszeli. Noż kurwa żałosne. I tak jest wszędzie. Ostatnio byłem na urodzinach kolegi. Tam przyszedł taki jeden typ, niby jakiś miejscowy ura bura, król podwóra, z bmw i ketą na ręku. Czyli wiejska mafia. No i generalnie typa nie znałem wcześniej koło dupy mi lata, ale słyszałem jak to go wszyscy krytykują jaki pojebany, że to odjebał, tamto, jak można być takim debilem. Ale na imprezie mało co mu pały nie ojebali. Nawet jakby bąki puszczał to by towarzystwo rżało jakby konia masturbowali, jaki on zabawny i zajebisty. Nie zrozumcie tej chujni źle, nie chodzi o szefa czy wiejskiego gangsta, ale o tych kurwa idiotów, co rżeniem z każdego tekstu próbują się przypodobać tym osobom, a potem jak te osoby wyjdą z pokoju, to obrabiają im dupę. Chujnia.

90
49
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Lizusostwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jest bardzo częste zjawisko – charakteryzuje zazwyczaj ludzi słabych moralnie i psychicznie . Oni nie rozumieją dlaczego to robią , a gorzej jeśli rozumieją – bo wtedy robią to tylko ze strachu lub żeby się przypodobać danej osobie . Człowiek w połowie rozumny , który czyta książki ( ogólnie stara się pogłębić swoje horyzonty), ma swoją wizje i filozofię na życie jest kilka klas ponad tym bezmózgim bagnem. Polaczki to jednak mało inteligenty naród, wystarczy mieć swoje zdanie na pewien temat i już będziesz wrogiem ludu lub osobą podziwianą przez takich właśnie osiłków ( płeć nie ma tutaj znaczenia) 🙂 pozdrawiam!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. No a mnie wyjebali z roboty właśnie za brak lizusostwa, jedna jebana dziwka brygadzistka narobiła mi gnoju za publiczne odpyskowanie do niej. Zemściła się szmata i fru za bramę!Ale niestety nie dało się do tego wysuszonego kurwiszona uśmiechać, z resztą nie tylko mnie tak załatwiła

    4

    0
    Odpowiedz

Nie mogę odnaleźć się w świecie

Przez większość swojego życia byłam przekonana, że to ja jestem niedorobiona i gorsza od wszystkich wokół. Każdy przechwala się swoim zajebistym życiem, tym jaki jest inteligentny i ilu ma przyjaciół. Gówno prawda – rozpychać się łokciami to każdy potrafi, ale w rozmowie jeden na jeden okazuje się, że życie takiej jednostki ogranicza się do grania nocami na PlayStation. Wkurwia mnie, że ogarnął nasz świat taki amerykański trend bycia pozytywnym: „Siemanko, jak leci? Zajebiście. No to zajebiście.” Pierdolca można dostać. Nie można powiedzieć: „Mam chujowy dzień”, bo wszyscy wkoło weseli, nakręceni, bredzą o ładnej pogodzie, kiedy ja uwielbiam jak leje. Poszłam na studia, na których wydawało mi się,  że spotkam osoby podobne do mnie, mające marzenia o życiu, które nie polega na zapierdalaniu jak chomik na kołowrotku w korpo, wakacjach all inclusive na Malediwach i spędzaniu weekendów w domku na przedmieściach z cycatą żoną i trójką „wspaniałych” dzieci. Ja się do tego nie nadaję. Przychodzę na zajęcia i otacza mnie banda hipokrytów i ludzi, których poziom „bycia zajebistym” fruwa wysoko ponad lamperią. Tak naprawdę to ja mam niebanalną osobowość, gromadkę przyjaciół poza uczelnią, na których mogę polegać, a nie setki znajomych na fejsie, którzy w realu nie powiedzą ci „Cześć!”. Mam ciekawe życie poza studiami. Koniec myślenia o swoich niedoskonałościach. Zdarza mi się przyjść na zajęcia nieprzygotowana bo na przykład byłam na jakimś fajnym wyjeździe w weekend, albo oddawałam się swojej małej artystycznej pasji. Wszyscy wokół pierdolą jak to nic nie umieją i nie zajrzeli do książek, ale jak przyjdzie co do czego, to widzę w notatkach porozwiązywane zadania i piątki z kolokwiów. Co za kłamcy! Nikt chyba nie wyssał z mlekiem matki jak się liczy równania różniczkowe wyższych rzędów. Nie ma opcji, żeby to wiedzieć bez zrobienia jednego choćby przykładu! Nie można wierzyć ludziom. Wszyscy mają zadania, ściągi, pomoce od starszych, chodzą na korki i zakuwają całymi nocami, ale nikt się do tego nie przyzna i z wielką łaską pomoże w czymkolwiek, albo poda informację. Pewnie: po co się dzielić i sobie pomagać. Ja jak coś mam, co się ludziom może przydać, to zawsze daję innym skserować, pożyczam, ale koniec z tym. Nie dam się wykorzystywać. Będę tak samo ściemniać jak inni. Z doświadczenia wiem, że to popłaca. Trzeba się uczyć cwaniactwa, bo ja zawsze byłam taka naiwna. Trudno mi jednak chodzić na uczelnię, bo każdego ranka nastawiam się na walkę. Wstaję pogodna, idę do łazienki i zakładam maskę twardej suki, ale wcale taka nie jestem. Dopiero po zajęciach ją zdejmuję i z powrotem mogę być wrażliwa i ufna. Niedługo nie wytrzymam tej gry. Świat jest taką pojebaną dżunglą.

96
81
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Nie mogę odnaleźć się w świecie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wszystko fajnie i rozumiem ale 1/5 bo się czepiasz grania na PlayStation jak 99% kobiet.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Cóż, ja też nie pomagam innych, dopóki o to nie poproszą wyraźnie, oferując coś w zamian. I dlatego żyję dobrze. W życiu nie ma nic za darmo. Jestem osobą znaną w grupie uczelni i każdy wie jedno. Żeby coś ode mnie chcieć, później trzeba mi to oddać. Dlatego nie utrzymuję żadnych kontaktów z pasożytami, które żerują na pracy osób mądrzejszych i sprytniejszych. I tak jest za dużo magistrów.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Skąd ja to znam… Mam tak samo od lat,tylko że jestem facetem… Jest coraz ciężej z wiekiem…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. no dokładnie. Nikt nic nie wie, nikt nic nie umie a wszystko i tak pozaliczają. Ja też chcę w końcu powiedzieć 'nie, nie pomoge ci już dosyć’, ale się boję konsekwencji:(

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Za to,że lubisz jak leje 5 gwiazdek.Ja też lubię. Poza tym mam podobne problemy egzystencjalne do Twoich.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Widziałem i słyszałem to już kilka razy. Mówili „koniec tego dobrego” i zmieniali/ły się w tych którymi gardzili. Bez wiary w to co robisz nie ma sensu żebyś się męczyła 🙂 Można być bezinteresownym i nie naiwnym. Dobrym i nie słabym. Po co ci ta „maska” nie lepiej po prostu iść własną drogą? Szukasz wymówki i usprawiedliwienia dla czegoś? Nie mogę się nadziwić temu jak ludzie z wiekiem nikczemnieją. Pozdro mała.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kobieto normalna aż do bólu, do końca życi Ci to nie przejdzie. Tak ma być i chuj z tym. I nie słuchaj „rad” tego mesiowatego kmiota, który zaraz coś będzie pierdolił trzy po trzy o łodzkim oddziale.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Prawdziwie prawdziwe słowa. Masz rację. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tak Autorko, tak to wlasnie wyglada, jak to powyzej opisalam. ja znalem takie przypadki, ze na studiach (pare lat temu) odchodzilo ogromne wkuwanie, nauka niemal dzien i noc. Jeden z dalszych kolegow mial rodzicow z duza chalupa, i tam wlasnie ten mlody czlowiek z osmioma dalszymi osobami (z jego grupy) zakuwali krotko po zajeciach prawie ze do bialego rana (3-4 nad ranem), probne testy, sprawdziany, odpytywania z materialu na sesje egzaminacyjna czy na kolokwia itp. i to praktycznie dzien w dzien. jego rodzice praktycznie do polnocy na nogach i pomoca kuchenna, bo trzeba bylo 9 osobom przygotowac posilki, podwieczorki, kolacje, posilek po polnocy przed dalsza nauka oraz litry mocnej kawy zeby dotrwac do tej 4-tej nad ranem. naturalnie cale towarzystwo nie rozjezdzalo sie do swoich akademikow czy tez pokoikow na stancji, nie nie. Byly przygotowane lozka, materace, aby wszyscy mogli pozostac na miejscu – troche sie przespac i udac sie po sniadaniu podawanym rano na zajecia. Tam nikt nie mial czasu na jakies wypady, rajdy, oddawanie sie jakims prywatnym pasjom. Kkazdy chcial jak najlepiej i najszybciej zakonczyc swoje studia i bic w miare duza kase albo w Polsce, albo gdzies zagranica. A wiec sa rozne kategorie studentow, rozne sa ambicje, oczekiwania od zycia.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Nie możesz się odnaleźć? JA na pewno cię odnajdę, bo chcę twoją kamienicę tzn. tak ci się tylko wydaje że jest twoja, bo ja uzmysłowię ci, że moja. Może mamełe przyjmie cię pod swój dach?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Chciałbym Cię poznać.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. 1 gwiazdka, było nie najeżdżać na Playstation…

    1

    0
    Odpowiedz
  14. USSrael i tak cię pozbawi złuzeń kiedy wyjdziesz poza mury szkolne i nie znajdziesz nic innego oprócz fizycznej roboty na usraelskiego burżuja ze złotym cygarem

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Boże, dziewczyno dobrze, że napisałaś! myślałam, że jestem tu sama z takimi poglądami i odczuciami co do tego świata, trzymaj się! pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Aż się dziwię, że tu wróciłam, bo miałam jednorazową potrzebę wylania frustracji, ale komentarze wywołały u mnie uśmiech. I sorry za PlayStation – to miał być taki skrót myślowy 😉 Równie dobrze mogłam napisać, że „życie takiej jednostki ogranicza się do wpieprzania lodów z popcornem podczas oglądania Barw Szczęścia”

    0

    0
    Odpowiedz
  17. kochana jest nas więcej…czyli moze nie jest tak źle,jeszcze są jednostki „normalne” i pamiętaj ,ze zawsze warto pozostac sobą i walczyc z tą chujnią,ja tez walczę !

    0

    0
    Odpowiedz

Poczucie winy

Mam prawie 30 lat, jestem jedynaczką, mieszkam z rodzicami, u rodziców pracuję. Oczywiście na początku z pełną świadomością zaznaczę, że mam słaby charakter i moja w tym wina, że tak wygląda moje życie, nie inaczej.
Żałuję swojego życia od początku do końca. Żałuję, że nie potrafiłam przeciwstawić się rodzicom, robić tego, co ja chcę robić. Od lat jestem kłębkiem nerw poniewieranym przez „wszystko wiedzącego” starego i matkę, która – choćby pił i wyzywał – i tak postawi się za nim, nie za mną. Starałam się, zawsze, pracowałam, zamiast spędzać czas z ludźmi (przez co znajomych zero), w pracy też nikt nie trzyma ze mną lepszych kontaktów – bo córka szefa. Na szczęście mam kogoś, kto mnie wspiera, poznałam go w naszej pracy, oczywiście tym sprzeciwiłam się rodzinie, ale wywalczyłam sobie ten zwiazek, bo ojciec wiedział, że nie odpuszczę. Popełniłam jednak kolejny błąd, zamieszkaliśmy u nich, niby tymczasowo, bo ojciec obiecywał, że postawi mi jakąś chatę (w zasadzie to ja chciałam tylko, żeby mi pożyczył), ale on przeciaga to w nieskończoność, ciagle obiecuje i nic. Chciałam sie wyprowadzić na własną rękę,ale na tej zabitej dechami wsi nie można nic znaleźć do wynajęcia, najblizsze miasteczko 25km a na kupno zwyczajnie nas nie stać (nawet stałą pensję wywalczyłam sobie u ojca dopiero 3 lata temu). On myśli,że ma mnie w garści a ja wiem, że jestem tak głupia i znerwicowana, że nie dam rady zwyczajnie sama odejść, gdyż ciążyło by na mnie „POCZUCIE WINY”. (efekt życia z rodzicami to zresztą wizyty u psychologów, psychiatrów, nerwica i bulimia.) Nie radzę sobie ze swoim życiem, jestem dużym dzieckiem, które żyje w ciagłym poczuciu winy za wszystko, co zrobiło. Ciagle czegos się boję i żyję w potrzasku…

96
58
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Poczucie winy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A na facetów którzy w twoim wieku mieszkają z mamusią to już narzekacie, a my mamy wam co? współczuć? spadaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Po znajomości rodzice przyjmują jakąś leniwą, głupią córkę i jeszcze masz pretensje, że ci stary domu nie kupi? Ja bym wyjebał taką durną pipę na zbity ryj.

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Zabieraj się jak najpredzej! Moja wyprowadzka od pierdolnietej matki byla najlepsza w moim zyciu. Mam w dupie ja i jej wspanialy dom.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Po trosze widzę tu siebie z tą nieumiejętnością przeciwstawienia się rodzicom. Już dawno trzeba było jebnąć studia i lecieć ze znajomymi na Wyspy, bo zawsze chciałem. Teraz… studia skończone, podyplomówka też, języki w miarę, niby jakaś praca, na wódkę mnie stać, auto jako takie. Ale 30 na karku i chyba spierd… póki jeszcze nie jest za późno. Jestem ciekaw świata w jakiś tam sposób.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ojciec ma Ci postawić chatę… wywalczyłaś sobie stała pensję po 3 latach, mam rozumieć że wcześniej traktował twoją wypłatę jak kieszonkowe? O boziu co za patola

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Koleżanko bierz tego swojego boya i spierdalaj jak najdalej. Obecna sytuacja doprowadzi Cię tylko do tego że będziesz musiała „lizać dupe” rodzicom do końca ich życia. Na początku będzie ciężko ale po czasie wasze stosunki będą o niebo lepsze niż teraz. Wiem z własnego podwórka, rozłąka bardzo dobrze robi. Siostra gdy mieszkala jeszcze ze starymi to darła koty z ojcem a gdy się wyprowadziła to tatuś się nie może doczekać kiedy przyjedzie… życie

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Hej! Też jestem 30-latką w bardzo podobnej sytuacji.Rozumiem Cię doskonale.Dałam pięć gwiazdek bo znam ten ból.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. jak tu jesteś, to napisz, chcialabym z kimś o tym pogadać

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Autorko, musisz skonczyc to zycie, wyjechac pewnego dnia o wczesnym poranku ze swoim mezczyzna w swiat, poza Polske, mozliwie daleko i tam odetchnac, zapomniec to swoje szalenstwo, wydoroslec, opamietac sie, ogarnac sie raz na zawsze. Tylko to moze Ci pomoc i uchronic Cie od zakladu dla psychicznie chorych lub tez samobojstwa. A to nie ma sensu. Nie patrz na rodzicow, oni przeciez nie chca twego dobra. Chyba to juz zrozumialas. Najwazniejsze, ze jestes wzglednie zorganizowana, zdyscyplinowana, umiesz pracowac i mozna na Tobie polegac. To rzadkie cechy, Ale dzieki nim wszedzie znajdziesz dosc szybko prace w cywilizowanym swiecie (USA oczywiscie do tego swiata nie naleza, zeby nie bylo watpliwosci). Zbliza sie lato. Czas, aby sie pakowac i wyjezdzac. Jezeli sie boisz, masz klopoty z nerwami, poczucie ze jestes w potrzasku wzglednie w pulapce, a nie zmienisz tej sytuacji juz od najbliszego miesiaca,to pewnego dnia mozesz dostac zawalu serca albo apopleksji (wylew krwi do mozgu), i wtedy juz Tobie nic nie pomoze. Po prostu mozesz umrzec, mimo b. mlodego wieku. Chyba tego nie pragniesz?
    Pomoze Ci tylko wyjazd na dlugie lata poza POlske, z dala od toksycznego, wykanczajacego Cie srodowiska. Oczekuje za miesiac czy dwa Twojej informacji z miasta lezacego daleko od Polski i Twego obecnego miejsca zamieszkania. Znam zycie, to jest jedyna Twoja deska ratunku. Zycze powodzenia.

    2

    1
    Odpowiedz
  10. No i dziewczyno, piszesz tutaj?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ty i Twoj facet znieńcie prace i uciekajcie- on i Ty zawsze bedziecie traktowani jako gorsi bo ojciec/teść jest jednoześnie SZEFEM. zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. trzymaj się. K.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Jak ja dziękuję wam za te komentarze…to się we mnie rodzi co raz bardziej, szkolę swój angielski, bo w szkole wiecie jak uczą…trzeba sobie co nie co przypomnieć. Jeszcze nie wyjechałam,ale szukam jakiejś okazji na wyjście z sytuacji: jakiś wyjazd za granicę, ewentualnie mieszkanie na kredyt, czy coś. Stary pewno zawału dostanie, obrażą się z matką,ale ja już zwyczajnie nie mogę. Stworzyli we mnie takie poczucie winy, że nie wytrzymuję. ZAWSZE

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Jak ja dziękuję wam za te komentarze…to się we mnie rodzi co raz bardziej, szkolę swój angielski, bo w szkole wiecie jak uczą…trzeba sobie co nie co przypomnieć. Jeszcze nie wyjechałam,ale szukam jakiejś okazji na wyjście z sytuacji: jakiś wyjazd za granicę, ewentualnie mieszkanie na kredyt, czy coś. Stary pewno zawału dostanie, obrażą się z matką,ale ja już zwyczajnie nie mogę. Stworzyli we mnie takie poczucie winy, że nie wytrzymuję. ZAWSZE BYŁAM NA ZAWOŁANIE. Do tych krytykująych: myślicie kurwa, że ot tak fajnie być córeczka bogatych rodziców??? JA nie jestem z tych które leżą i wołają „kup mi to, kup tamto…”. Ja kurwa zapierdalałam i umysłowo i fizycznie. Tak, proszę Wielmożnych Państwa, nauczyli mnie roboty od małego wiec zawsze to było najważniejsze. Jednak mam nadzieję, że będzie inaczej.

    1

    0
    Odpowiedz

Metale

Wkurwiają mnie metale. Żeby uprzedzić oskarżenia o bycie drecholem, to powiem, że metalu słucham po dziś dzień, a niegdyś należałem do bandy tych zjebów. No ale poszedłem po rozum do głowy, ściąłem włosy (ale to była ulga, jak ja mogłem wytrzymać 7 lat w długich kudłach to nie wiem), glany zamieniłem na wygodne adidaski. A czemu nienawidzę tych popierdolców? Po primo, odrzuca mnie ich poczucie humoru, które jest dosyć mocno nerdowskie. Kto zna jakiś metali, ten wie o czym mówię. Po drugie, ci ludzie mają jakąś manię, aby udowadniać innym, że są od nich lepsi. Na każdym kurwa kroku. Gadasz se z kimś normalnym. A on/ona albo wykazuje zainteresowanie albo Ci mówi, że ma to w dupie. A metal? Dla niego wszystko, co powiesz to jest wyzwanie do licytacji. Nieważne co zrobiłeś, gdzie byłeś, kogo poznałeś. On zrobił to bardziej, był w bardziej zajebistych miejscach, poznał lepszych ludzi. Nosz kurwa, czy nie można rozmawiać normalnie? Tylko wdawać się w licytację o byle gówno? I na koniec są ci wszechwiedzący, co to mają monopol na definiowanie tego co jest, a co nie jest metalem. Generalnie sprowadza się to do czystej hipsterki. Jak zespołu słucha więcej niż 100 osób na świecie, to już komercha i cioty. Kocham muzykę metalową, ale przez tych zjebów nie chcę być nazywany metalem. Kurwa, po latach to nawet rozumiem drechów, że im wpierdol spuszczają jak się nadarzy okazja. Zrozumcie ludzie, jak ktoś jest normalnym metalowcem, to na 100% w pewnym momencie zetnie włosy i odsunie się od tego zjebanego towarzycha. Wiem z doświadczenia. Zostają albo menele, którym wydaje się, że żyją jak gwiazdy rocka, albo totalne nerdy (na przykład ci, co myślą, że są wikingami albo co gorsza elfami). Przykład nerda? Typ na studiach, który używał kabla ethernetowego jako paska do spodni.

67
49
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Metale"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo to są ludzie, którzy myślą na odwrót

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Metale podsumowane. Jakby ktoś zastanawiał się co sądzić o tej zjebanej subkulturze, to tu jest szczera prawda. Postawiłbym autorowi piwo, gdybym tylko mógł.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Lepiej używać kabla jako paska, niż jako pętelki zaciskającej się na szyi.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Gdzie sa tacy swietni ludzi masz ode mnie browara w piekle

      0

      0
      Odpowiedz
  5. No zobacz, patch, jaki mam pasek do spodni!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Musiales miec wyjatkowego pecha, mam sporo znajomych metalowcow i nie pasuje do nich przedstawiony przez Ciebie ich obraz, sam metalowcem nie jestem, ale w kazdej subkulturze sa zjeby… pozdrowienia!

    4

    0
    Odpowiedz
  7. jak piszesz „se” to wcale się nie dziwię, że udowadniają ci, że nie ogarniasz 🙂

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Metal to ci chyba spadł na łeb, i to ciężki, znaczy się heavy.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. A ciupciał się pan z geek girl na patrz-panelu panie kolego?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Poprostu popadłeś w chujowe towarzycho metalowe. Sama jeatem metlaówą i obracam się w tym towarzystwie, ale ci ludzie są zajebiści.

    3

    1
    Odpowiedz

Mam tylko troszkę

Przypomniała mi się chujnia, jaką miałem niedawno w biedronce. Idę sobie do kasy i stoję grzecznie w kolejce ze swoimi zakupami. I za chwilę jakaś baba za mną do mnie mówi: A może by pan mnie przepuścił, ja mam tylko troszkę zakupów. Odmówiłem i spojrzałem w jej koszyk – miała tak gdzieś do połowy wypełniony. A ona znowu żeby ją wpuścić itd. Nie ma mowy. Jak odszedłem od kasy spojrzałem, jak wykładała swoje zakupy. Jebana miała dużo więcej niż ja. Wkurwia mnie takie bezczelne wpierdalanie się przed innych. Kurwa ewidentnie skłamała. Denerwuje mnie to, ponieważ wiem, że wielu ludzi by jej ustąpiło, bo jakoś tak przyjęło się w społeczeństwie, że ludzie wpuszczają przed siebie. Pewnie troszkę ze wstydu, może chcą być mili. Też kiedyś taki byłem, troszkę nieogarnięty. A takie babska to wykorzystują. Na szczęście powoli się wyrabiam. Nienawidzę takich bezczeli.

151
52
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Mam tylko troszkę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. U mnie też raz taka stara pizda się wepchała, z tym, że wyłożyłem sobie na taśmę 1 produkt i idę koszyk odstawić, a stara prukwa się przede mnie wpierdoliła gdy ja koszyk odstawiałem. Dobrze, że miała tylko jakieś 6 produktów, bo jakby z całym wózkiem się wjebała to bym aferę zrobił, ale tak, stare kaszaloty sobie za wiele pozwalają. Sterczeć w kościele, u lekarzy i przed blokiem obgadując wszystkich naokoło to mają czas i siłę, a w autobusie czy sklepie to nagle się robią „bidne i schorowane”… -,-

    1

    0
    Odpowiedz
  3. I bardzo dobrze, z jakiej racji jakieś pierdolonej szmacie masz ustępować? Tym bardziej że kurestwo ma więcej?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bezczelna suka, jeszcze w żywe oczy kłamie.! Rozumiem gdyby miała 1- 2 towary a tu dojebała pół kosza. Hahaha i mówi że ma mało! haha co za ludzie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. wyrobiłeś się jak gacie w kroku pojebie

    0

    1
    Odpowiedz
  6. To całe nic.Najlepsze są stare prukwy w kolejce do lekarza.Wpierdalają się, bo wpizdu im się śpieszy chuj go wie gdzie.Ale jestem na etapie już wyższym i zamykam im szczerbate gęby tym że pokazuje im książeczkę honorowego dawcy krwi i nagle z ostatniego robię się pierwszy.I chuj.Czasami jak babsztyl śmierdzi to niech idzie w chuj jak najszybciej.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Duda wygrał czyli bydełko wyborcze pozbyło się Komora którego mieli dość za hańbienie polski jawnym włażeniem w dupe bez mydła banderowcom ale to nie oznacza zmiany polityki wobec ukrainy,ta polityka pozostanie bez zmian bo pis tak samo jak peło służy usraelowi i żydom i bez mrugnięcia okiem wykonują każdy ich rozkaz i nie ma co się łudzić że pis jest inny od peło bo nie jest,a pozatym prezydent to tylko nadzorca tego jewrobaraku i firanka która jedynie pełni funkcje reprezentacyjne,w każdym razie okupantowi nie stała się żadna krzywda bo duda to ich człowiek i pachołek tak jak cały pis na czele z kaczorem

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jebany chuju od usraela – szykuj sobie miejsce w noclegowni, bo niedługo przyjeżdżam do polski z Birobidżan, i odzyskam moją kamienicę, inni jewreje też to zrobią, nawet jakżeś jest szabes-goj, to gówno ci to pomoże, bo kamienice są nasze, a ulice wasze. Shalom! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Takie stare kurwy są wszędzie: w komunikacji miejskiej, sklepach (miałem raz tak, że bez żadnego pytanie stanęła przede mną w kolejce jakby nigdy nic…), urzędach itp. Raz jechałem autobusem i były 4 babsztyle, a obok mnie 3 wolne miejsca – nie zszedłem z miejsca mimo , że na głos gadały jaka to młodzież niewychowana itp. W dupie je mam. Dzisiaj już nawet nie proszą, a wręcz wymagają tego, by im ustępować… Chuj im w te stare dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. 4/5. Jest coś w tym. Sam wpuściłem raz czy drugi, ale to babka faktycznie po paczkę fajek przyszła, więc jeszcze ok. Tym bardziej, że sam nie ra zostałem wpuszczony.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No niestety, większość kobiet ma dwie lewe rączki, nic nie umie i na niczym się nie zna. Są niezaradnymi niemotami. Jedyne, co umieją, to drzeć ryje i się kłócić. Nie dziw się więc, że stosują metody mające na celu wzbudzenie Tobie litości. To jedyny sposób, aby udało im się coś zyskać. Są po prostu zbyt durne na jakiekolwiek sensowne przemyślenia

    0

    1
    Odpowiedz
  12. masz szczescie ze na kasie nie siedziala feminicha bo uslyszalbys donosne „przerwa” i chuj

    0

    0
    Odpowiedz
  13. 5 gwiazdek dawidowych. Świetny tytuł. Niezła treść.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jak ci osobnicy zobaczą jak Szwadron Śmierci mieli odpady ludzkie na żywo to odechce im się smęcenia i zawracania dupy obcym ludziom swoimi marnymi i nic nie znaczącymi w skali świata problemami,to będzie działanie czysto profilaktyczne w celu nawrócenia kandydatów na odpady ludzkie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Moze widziales taki sklep z napisem Alma, pod ktorym parkuja Mercesesy, Audi i BMW. Do srodka wchodza eleganccy Panowie w garniturach i damy w bialych rekawiczkach. To delikatesy dla Biznesmenow, prawnikow i lekarzy. Tam z koszykiem od razu sie rozliczasz. Ale to inny swiat niz te twoje patalasze biedronki dla plebsu.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Czyli miałem rację, że wszystko zależy od rodzaju sklepu.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Ty chuju że wsi co trafiłes na zmywak do 100tys miasta i ci się wydaje że elitą się stales?

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Admin, nie rób sobie jaj, tylko za robotę się bierz.

    1

    0
    Odpowiedz

Pojazd klimatyzowany – nie otwierać okien

„Pojazd klimatyzowany – nie otwierać okien” taki to piękny napis widuję codziennie na szybach warszawskich autobusów miejskich. Jestem ich pasażerem. Co mnie denerwuje? Ano to, że klima prawie nigdy nie jest włączona. Wiecie jak męczące w słoneczny dzień jest podróżowanie tego typu środkiem transportu? Pan Kierowca nie włączy chłodzenia (bo i po co, niech plebs się przegrzewa), a okna w zasadzie nie da się otworzyć, bo tak są skonstruowane te nowsze pojazdy. To jakaś makabra: wszyscy, starzy i młodzi są cali przepoceni i zmordowani. Przecież widać jest, że luzir się grzeją i ledwo stoją, ale co tam, klimy nie włączę.

88
41
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Pojazd klimatyzowany – nie otwierać okien"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stary autobus toni klima zjebana, kup sobie samochód nie dziaduj, według mnie wszystkie jebane autobusy powinny być zlikwidowane, blokują ruch i umożliwiają przemieszcanie sie ludziom którzy dla społeczeństwa i tak sa bez znaczenia bo są dziadami i nierobami, kto nie ma samochodu niech napierdala z kapcia, ponad to nie mam na myśli samochodu za 4tys zl bo za taka kwotę kupuje się telewizor, czekam na wprowadzenie ograniczenia wjazdu starych zlomie do miast, może ktos zrobi w Polsce z tym porządek, samochód zaczyna sie od 40tys zl, chyba ze maly dla kobiety to od 25, tańsze to wyjezdzone zlomy które tak kocha nasz plebs polski, NIE DZIADUJCIE do roboty kurwa

    0

    1
    Odpowiedz
  3. To jeszcze chuj kolego, najgorsze są „panie kierowcy” te kurwy nigdy nie włączają latem klimy, zamykają się szczelnie w swoich kabinach i mają włączony nawiew, cipska swoje chłodzą a ludzie gówno ich obchodzą. BABY won z kierowania autobusami. Co to kurwa za jakiś jebany zwyczaj powstał?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. No to pójdź do kierowcy i poproś o wł. klimy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Na ulicy będziesz miał przewiew i chłodek zwłaszcza zimą. A w kamienicach upał znosić to my będziemy, pany tego świata, ale wtedy lepiej kiepeła pracuje

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Klima zużywa więcej paliwa, więc kierowca oszczędza, bo paliwo drogie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jakbyś zarabiał 17 tysi, jak jakiś łódzki kmiot, to byś se cinquacza na LPG mógł kupić i nie gniótł byś doopy z plebsem w zbiorkomie…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak to? Warszawiak i jeździ autobusem? Warszawiak i nie ma kasy? Przecież warszawiacy, to sami biznesmeni, wszyscy żyją na bogato, same wylaszczone dziunie w drogich ciuchach, extra fury, szmal na koncie, a ty jeździsz autobusem? Jak to jest możliwe ziom? Ponoć same już narodziny w stolicy czynią z dziecka bogacza i bardzo zaradnego człowieka. A tu jednak nie. To nie pochodzenie daje człowiekowi umiejętności. Wychodzi na to, że wiejskie słoiki są bardziej zaradne w Warszawie, niż warszawiacy. Wstyd!

    0

    1
    Odpowiedz
  9. straznik miejski ci dopierdoli mandatem a ten nie wlaczeniem klimatyzacji, taka praca..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. nie piszecie hujni o wyborze dudy,co oznacza że jesteście szczęśliwi z tego powodu.cóż,to pokazuje jak usraelska propaganda wyprała wam mózg

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Hehe to nic jeszcze u mnie we wsiomieście w lato był sobie kierowca, który włączął ogrzewanie. Chyba go wyjebali bo już dawno go nie widziałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Patalachu – ciesz sie, ze zapewnilismy ci busik, zebys mogl w promocyjnych cenach dotrzec do tyry za 800 zl brutto w naszym lodzkim wydziale fabrycznym. Klima nie dziala, bo to kosztuje – paliwo i eksploatacje. Zaplacisz za to? Otwarte okna to wieksze zuzycie paliwa. Zaplacisz? Nie? To morda w kubel. Morda do podlogi. Usmiech na morde i tyraj ze zdublowana wydajnoscia. Na tasmie mozesz jebac potem, nie ma przeciwskazan. Myslisz kurwa, ze jak bedziesz jebal przemyslawka zamiast tego, to ktoras da dupy takiemu nedzarzowi?

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ale pamiętajcie wszyscy, którzy jeżdzicie w Warszawie, że autobusy o numerach serii 81xx z 2007 r. nie mają klimatyzacji. Jest ich setka. A ludziska siedzą z zamkniętymi oknami… PS. @nr 1 – jesteś tępym chujem i tyle.

    1

    0
    Odpowiedz

Dwie sprawy

Witam Was Chujanie! Na wstępie chciałbym dodać, że studiuję i niebawem mam bronić inżyniera. Chciałbym się z Wami podzielić dwoma kwestiami. Pierwsza z nich, to moja praca. Jestem kucharzem w jednej z sieci polskich restauracji, gdzie popierdalam jak wół za 7,50 na rękę. Cały sprzęt jaki tam mają jest albo zjebany, albo stary i takich urządzeń się już nie używa. Zawsze wychodzę z roboty poparzony olejem z frytur, które trzeba czyścić ręcznie, łeb napierdala od wdychania dymu z przepalonego oleju z pieca i jeszcze do tego kierowniczka głupia pizda. I tak dzień w dzień 8 godzin biegania, bez przerwy. Chciałbym zmienić tą robote na coś związanego z moim kierunkiem, ale niestety w Polszy się tak nie da. Cały czas mam nadzieję, że jak już się obronię, to cokolwiek się zmieni. I zadaję sobie pytanie „a co jeśli się nie zmieni?”. Wkurwia mnie ta robota za 1200 na rękę miesięcznie. Jak ostatnio podpisywałem papier o wypłate z taką kwotą, to włączyła mi się słynna scena z filmu „Dzień Świra”. Jest mi wstyd, że się wstydzę tej pracy, bo wiem, że żadna praca nie hańbi, ale jak czasem mam większy luz i rozejrzę się wokół w pracy z zapytaniem „CO JA TU KURWA ROBIE?” to mam ochote pierdolnąć tym wszystkim. Z drugiej strony siano samo się nie zrobi. Poczułem na własnej skórze, co to znaczy dla ludzi „nie mieć wyboru”. Rozumiem wszystkich tych skurwysynów na zasiłkach, którzy wolą dostać te 500 zł mieć abonament na cyfrowy polsat i grzać dupę w domu, niż iść tyrać za 1200 u szefa-wyzyskiwacza-idioty. Tu zahaczyłbym o temat polityki, ale to nie dziś. Druga sprawa, to mój dobry kolega. Gościu od mniej więcej półtora roku bardzo się zmienił. Znalazł dobrą pracę, wynajmuje pokój i wydawałoby się, że jest git. Zawsze potrafiliśmy się pośmiać, pogadać o głupotach, generalnie każdy każdego potrafił wysłuchać. Teraz jest inaczej. Rozmowa z nim to już nie jest dialog, tylko jego monolog. Staram się go cierpliwie słuchać, jego problemów, jego planów, a co zrobi w sobote, a co zrobi w niedziele, a gdzie był, co widział, ale kurwa! Gdy ja chce mu coś powiedzieć ze swojego życia, to albo mi chamsko przerwie w połowie zdania, albo w ogóle sprawia wrażenie jakby nie słuchał, tylko czekał jak Asafa Powell w bloku startowym na znak gdy skończe, by zacząć swój słowotok! To jest pojebane i męczące. Nienawidze ludzi, którzy nie potrafią słuchać, tylko non stop pierdolić. Dlatego teraz już mam to w chuju i gdy pyta mnie „kurtuazyjnie” „co u mnie?” to jestem zdawkowy, bo wiem, że i tak chuj go to obchodzi i pyta mnie tylko po to, by móc wylać mi siebie do łba. Szkoda. Pozdrawiam, dzięki, że wytrwałeś/aś do końca. Chujnia i śrut.

86
47
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Dwie sprawy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Autorze Witam cie strasznie mi sie podoba owa chujnia , pozdrawia cie kolega po fachu który niestety tez pracuje w kuchni i niestety za 7,50 na h a jeśli chodzi o zasiłki to chyba za dużo dałeś bodajze po 5, do 8 lat pracy dopiero dają zasiłek chyba 547,60 zł jeśli sie myle to prosze o sprostowanie 5 gwiazdek dawidowych !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. McDonald’s czy KFC to nie restauracja.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. A co mnie to kurwa obchodzi, na ulicy nie trzeba pracować, możesz się położyć i capić, tak jak capisz teraz. My i tak przyjdziemy po swoje, a ty będziesz lizał mi stopy, za darmo

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tak czytajac twoja chujnie to mi cie szkoda ale w sumie chyba kazdy kto ma szefa zna twoj bol. O prawdziwych przyjaciol baaardzo trudno bo w dzisiejszym swiecie kazdy dba tylko i wylacznie o swoj tylek. Ja to bym sie przestala oddzywac do tego kolegi o ktorym mowiles w swojej chujni no nic nie przedluzam powodzenia w zyciu i w znalezieniu lepiej platnej pracy;) pozdrawiam serdecznie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Najlepiej nic nie odpowiadaj, bo nawet, jak zdawkowo odpowiesz, to Asafa poczeka na twoje standardowe: „w porządku” i strzeli słowotokiem. 4/5

    0

    0
    Odpowiedz
  7. I tak masz szczęście ja robię u Mesia za 800zł na taśmie

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Co tam, czujecie już zApach cebuli?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Konkretna chujnia. Moim zdaniem skoro wytrzymałeś tyle, to wytrzymasz spokojnie do obrony dyplomu. A potem kto wie? Po obronie weź 2-tygodniowy urlop, odpocznij i przemyśl wszystko na spokojnie. Nie wstydź się pracy, to nie Twoja wina, że w tym kraju nie docenia się ludzi, którzy zapierdalają i dotyczy to nawet tych, którzy są już dawno po studiach. Ktoś powie: wyjedź za granicę. Czemu nie, dobry pomysł, ale nie każdy może wyjechać, ktoś ma dziewczynę, ktoś chorą matkę, a jeszcze inny nie będzie się potrafił odnaleźć w innej rzeczywistości, bo kasa to naprawdę nie wszystko. A co do „kumpla”, to jedna rada: olej go, bo żaden z niego przyjaciel. Jak przestaniesz się do niego odzywać, to może zrozumie dlaczego, a jak nie to chuj mu w dupę! Miałem kiedyś kilku takich „kumpli”, którzy mało się nie zesrali jak opowiadali o swoim życiu, a jak ja im opowiadałem, to wysyłali sms-y albo uśmiechali się i widać było, że niecierpliwili się kiedy skończę. Teraz mam dwóch prawdziwych kolegów, którzy potrafią mi powiedzieć, że robię coś chujowo, bo mnie słuchają. Na tym polega przyjaźń, a nie na jednostronnym poświęceniu. Większość ludzi będzie Cię szanować, jak zaczniesz mieć ich w dupie, taki jest niestety świat. Jak znajdziesz dziewczynę i kumpli, którzy nie mają takiego podejścia i nie jesteś nierobem, to możesz powiedzieć, że jesteś szczęśliwy, czego Ci życzę. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dobra skończ pierdolić i opowiedz lepiej czego tam używacie w kuchni do smażenia. Bo mnie to kurwa zastanawia na jakim syfie w różnych barach/jadłodajniach smażą. Co to za tłuszcze tam używacie? To są takie specyfiki dostarczane w wiadrach, jakiś kurwa łój czy ki chuj? To są te jebane tłuszcze trans, uwodnione w jakimś jebanym procesie chemicznym? A może to olej palmowy sprzedawany w bryłach, jebane tłuszcze utwardzone. I jak tego używacie? Przychodzisz do roboty, bierzesz tego łoju pakujesz do gara, nagrzewasz go i tak cały dzień smażysz to jedzenie? Ludzie to kupują i wpierdalają? A później rak jelita miażdżyca i inne choroby? Czy sam byś zjadł ten syf usmażony w tym łoju uwodnionym? Kto to kurwa produkuje? Ile kosztuje takie wiadro łoju uwodnionego? Ja pierdole kurwa ale jestem ciekawy..

    1

    0
    Odpowiedz
  11. @6 wszystko smażymy w maszynach takich, jak do frytek, oczywiście tylko na oleju napędowym.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Nie uwodnionym tylko uwodornionym. No cóż niestety taka rzeczywistość. . . Skądś kasę trzeba brać. . . Ja kilka lat temu sobie powiedziałem, że nigdy już więcej nie dam jakieś głupiej cipie kierowniczce sobą pomiatać… Ostatnio mnie wkurwiła i powiedziałem jej, że jest głupią cipą i po prostu poszedłem. Była to dorywcza praca więc osrałem to bez żalu. Widok jej mordy – bezcenny.

    0

    0
    Odpowiedz

Prawo jazdy

Udało się zdać za 8mym razem… I jak tutaj się pochwalić znajomym? Tak naprawdę to mnie nawet to nie ucieszyło. Kurwa a jak mnie laska kiedyś zapyta za którym zdałem?! Co ja jej powiem? Wstyd się w ogóle komukolwiek przyznawać, nawet przed wami drodzy chujowicze. -Zdał za ósmym = upośledzony. Myślę, że wszyscy w dzisiejszych czasach tak to odbierają. Drut

67
71
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Prawo jazdy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja mam jutro 22 jazde a potem już egzaminy i jestem pewien,że nie zdam.Albo obleje teorie albo miasto.Dwa błędy i już koniec gry ,serio -__- ? A dziewczynie możesz skłamać ,raczej nikt tego nie będzie sprawdzał…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kto niby zdaje za pierwszym? No chyba tylko ja, pozdro Rafał SUPER_OTAKU i przyszły programista.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To się kurwa nie przyznawaj, przecież na prawku nie pisze ile razy zdawałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie myślałeś nad tym pod tym kątem ze faktycznie jesteś upośledzonym debilem?jak dla mnie za 3razem powinni ci juz zabronić zdawac do konca zycia, bo ty i tak nigdy nie będziesz miał pojecia jak prowadzić samochód, i sie będziesz jebal 40kmh lewym pasem i wkurwial ludzi i blokowal ruch swoim daewoo za 755zl, wstyd mi za was Polacy

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Znam ten ból. Zdałam za 20stym. SERIO. Ale wiedzą o tym tylko nieliczni 🙂 innym mówię, że za 10tym-to i tak robią wielkie oczy, to co dopiero jakby sie dowiedzili jaka jest prawda….. 😀 Nie musisz mówić prawdy przecież 😉 mów, że zdawałeś parę razy, to nie ich sprawa!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Autorze gdzie zdawałeś :D:D:D ??

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Polaczki muszą być WE WSZYSTKIM najlepsi. Bogowie seksu, największy hajs, najdłuższy huj, najwięcej zaliczoncyh lasek. Dlatego mam chłopaka niemca

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ziomek, to nie jest istotne. Mam kumpla co zdał za pierwszym i jeździ jak paralityk i kumpla co zdał za czwartym i jeździ spoko.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A kto ci kurwa dał prawo jazdy, jak niedługo znajdziesz się na ulicy, tam gdzie twojde jebane miejsce, choć nawet i tam nie powinno was być, bo psuje nam to widok z naszych kamienic…

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Jeżeli dla jakiejś tępej dzidy miarą twojej wartości ma być to za którym razem zdałeś egzamin na prawko, to oboje jesteście niedorozwinięci. Mniej fejs-zbuka i odmóżdżających seriali, koleś, a może wrócisz do społeczeństwa.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Te testy sa tak zrobione kolego 😉 Jestem kierowca zawodowym od 4 lat i miesiac temu zdalem kat. A, za 6tym razem.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Skłam pojebie….

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie pierdol. Liczy się jak jeździsz, a nie za którym zdałeś.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Prawko za 8mym razem może być faktycznie chujozą, ale zawsze po tym możesz powiedzieć, że pracujesz na taśmie u Mesia w ŁWF, to wtedy nikt nie pomyśli o twoim 8mym razie zazdroszcząc ci takiej wypasionej posady!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. No ale wiesz, jakbyś teraz np kilka jechał po pijaku i w końcu polismen by się wkurwił i by Ci zabrał prawko, to na pewno byś zdał za pierwszym razem. Może warto spróbować? No i gdy powiesz jakiejś dziewczynie, że zdałeś za pierwszym razem, to napewno łatwiej ci się odda, a ty w nagrodę będziesz mógł oblać jej pysk swoją spermą

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja zdałem za 3 lub 4 razem. To były jeszcze stare zasady. Teraz pewnie zdałbym za 8 tak jak ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. uznanie za determinacje sie nalezy, jednakże jestes pojebany ze sie czyms takim przejmujesz

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Ja zdałem za szóstym – jak patrzę na to z perspektywy czasu to się z tego śmieję, bo w ciągu tych dziewięciu lat od kiedy mam prawko mam już trzeci samochód i ani jednego wypadku na koncie, a dlaczego tyle razy mi nie wychodziło te zdawanie ? młodzieńcza nieogarniętość + stres i kichy gotowe 😉 Nie przejmuj się, ważne że masz już to za sobą, ważne byś nie stracił tego prawka w głupi sposób 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Spoko. Za rok będziesz miał to gdzieś. Póki możesz omijaj temat i później rana się zagoi 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Ja mam prawko 10 lat i egzamin jest xhuja wart. Prawo jazdy weryfikuje (prze)zycie na drodze. Mow, ze zdales i chuj kogo obchodzi za ktorym. Zdane? Zdane! Szerokosci Kolego!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. A ja nie mam prawka wogóle i nie rozumiem tej współczesnej nagonki że każdy musi prawo jazdy i auto mieć czy ma 18 lat czy 80.W dużych miastach samochód jest bardziej utrudnieniem niż wygodą.Nie będę się nad tym rozpisywał ale jesli jakaś dziewczyna skreśla Cię dlatego że zdałeś za któryms tam razem to po co Ci taki pustak?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Moim zdaniem nie masz powodu do wstydu. Jedni zdają za pierwszym innym zajmuje to więcej czasu. Może akurat nie masz drygu do jazdy ale jesteś lepszy od innych w czymś innym.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Zjebałeś, lepiej jakbyś oblał jeszcze dwa razy. Po dziesiątym dają rower.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Trzeba być debilem aby tyle razy podchodzić do zdania prawka. Uważam że jak jakiś debil do 3 razy nie zda to powinien mieć dożywotni ban i szlaban z prawkiem i nie dopuszczony do ruchu pojazdem po publicznych drogach żadnego kraju świata.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Debil to ty sam jesteś. Jak ktoś zdał prawko nawet za 8 razem to znaczy że umie jeździć. Gdyby nie umiał to by nie zdał. Tyle.

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Powiesz lasce że zdałeś za pierwszym razem.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Teraz to wogule cud jak ktoś zda. Spoko są ludzie co parenaście razy zdawali więc się nie martw.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Na pocieszenie powiem Ci, że ja zdałem za 6 i było to wypocone. Znienawidziłem jeżdżenie autem i 3 lata po kursie dopiero zakupiłem pierwszy samochód (wcześniej przez ten czas jeździłem może 2x na krótkich odcinkach). Dopiero po zakupie auta i początkowej niechęci do jazdy, z dnia na dzień poczułem się pewniej i po kilku tygodniach to pokochałem. Potem po roku zmieniłem auto na szybsze, w tym roku kolejne, bardziej prestiżowe, wygodniejsze, większe. Na chwilę obecną śmigam wszystkim do 3,5t bez spinania. Jeżdżę aktywnie od 7 lat, dziesiątki tysięcy km zrobione w każdych warunkach, nieraz uniknąłem dzwona nie ze swojej winy (nigdy nie miałem kolizji, a jeżdżę dynamicznie). Potrafiłem pojechać na drugi koniec Europy w ciągu jednej doby. Kocham jeżdżenie, ale kocham je dzięki sobie, bo kurs i egzamin sprawiły, że jeżdżę od 7 lat a nie od 10, a tyle mam prawko. Teraz robię prawko na moto i widzę, że powtórka z rozrywki… teoria max punktów, ale praktyka… pierwszy raz oblany, moto chodzi inaczej niż to na kursie (na kursie wychodziło mi wszystko). Mam nadzieję, że nie znienawidzę jazdy motocyklem tak jak kiedyś autem, ale postanowiłem sobie, że jak tylko zdam prawko to idę za ciosem i kupuję moto, bo nie po to robię prawko, żeby leżało.

    0

    1
    Odpowiedz

Stare fiuty mieszkające ze starymi

Drodzy Chujanie, jak mnie wkurwiają 28letnie i więcej stare fiuty mieszkające z rodzicami w mieszkaniach w bloku. Łazi taki jeden z drugim do marnej roboty w mieście powiatowym, potem na siłkę i to cały ich świat. Z dziewczyną też żadnego nie zobaczysz, bo po co się angażować? Lepiej zakisić swojego ogóra w jakiejś głupiej lafiryndzie. Szczyt marzeń takich towarów to posiadanie E36 najlepiej w gazie. Kurwa dziwie się, że starzy nie wypierdolą takich, żeby się usamodzielnili. Ale widać po kimś te kutafony musiały odziedziczyć brak ambicji. Żal kurwa z takimi męskimi patałachami na mamusiowym garnuszku. Jebać to.Chujnia i śrut. Pzdr

62
110
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Stare fiuty mieszkające ze starymi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ta, pewnie. Lepiej brać kredyt, który nie wiadomo, czy się da radę później spłacić, narobić dzieci i żyć jak miliony innych ludzi, bo tak trzeba, bo tak wypada, bo co ludzie powiedzą. Jakie to polskie.

    6

    0
    Odpowiedz
  3. To znajdz mi robote za 6000 ponizej t o robią Debile sorry takY mamy klimat ; )…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. tylko jaki twój problem? o_O

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ty to chyba od rodziców mieszkanie dostałeś

    3

    0
    Odpowiedz
  6. a CHUJ cie to obchodzi !

    5

    0
    Odpowiedz
  7. No taaak, lepiej się wpierdolić na 30 lat w kredyt z bankiem by kupić mieszkanie. I co ci robi, że nie są w związkach? Co, nikt ciebie nie chce, że tak ci to przeszkadza czy o co chodzi?

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Bo to trzeba mieć kiepełe, tatełe ci nic nie opowiadał? A no tak, przecież ty nie masz żadnego tatełe, won na ulicę, bo nasze są kamienice 666

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jestem prototypem takiego człowieka, jak opisujesz. Dokładnie 28 lat i mieszkam z mamusią, pracuję za 2 tys i chodzę na prostytutki. Nie chcę żony ani bachorów. To się nazywa wolność. Mam zajebiste życie a ty się męcz kredyciarzu i zapierdalaj na bachorki i wpierdalaj chleb ze smalcem. Pozdro.

    4

    0
    Odpowiedz
  10. Daj adres to cię zapierdolę

    3

    0
    Odpowiedz
  11. A niech se robią co se chcą, ja kiedyś też myślałam podobnie, ale dorosłam i wiem, że życie nie jest czarno-białe. Wychodzę z założenia, ze nie ma sensu wydawać kasy np na wynajęcie mieszkania, skoro można mieszkać z rodzicami. Albo tym bardziej kredyt brać. Niech każdy żyje jak chce.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Jesteśmy w wolnym kraju, kolego, i każdy ma prawo żyć jak mu się podoba. Co cię obchodzą inni? – pilnuj swojej dupy. Poza tym, musisz być cholernie sfrustrowany skoro tak bardzo napiętnujesz odmienne wybory. Jesteś pewnie brzuchatym, łysiejącym pantoflem, który musi zapierdalać nadgodziny po to, by wyżywić bachora na którego złapała cię twoja zapuszczona żonka.

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Ale E36 w gazie to ty sznuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. pewnie odbił ci taki dziewczyne bo na takich lecą chyba że jesteś NIĄ ty szmato zajzajerska przecież wy uwielbiacie takich co mają wyjebane

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ale jak córeczka mieszka z rodziacami nawet po 40stce, to jest git ?

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Faktycznie, trzydziestolatek mieszkający z rodzicami, to zwykły nieudacznik. Ja swoje mieszkanie kupiłem, gdy miałem 24 lata.

    0

    2
    Odpowiedz
  17. Ale masz ból dupy. Zazdrościsz im, czy co? Bo ty pewnie byłeś taki „mondry”, że się zaraz po byle zawodówce wjebałeś w pieluchy z jakąś lochą, na którą teraz patrzeć nie możesz, a która nawet słyszeć o nadstawieniu szpary nie chce, i wegetujesz, aby do pierwszego starczyło, zapierdalając, żeby kredycik na jakąś norę w blokowisku spłacić. nigdy nie zrozumiem takich mentalnych odpadów jak ty, którzy się wpierdalają w cudze życie choć chuj im do tego.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Aj waj, aj waj

    0

    0
    Odpowiedz
  19. I dobrze robia po chu. sobie utrudniac zycie i tyrac na rodzine po 12 + godz. i nic z tego nie miec nawet na browara. To jest dopiero zje… zycie a tak maja luz 😀 A ty pewnie dałeś du** i teraz ci glupio hahahaah

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Kto ci broni zostać takim patałachem?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. A co Cie tak chlopcy interesują? Ze Słupska jestes?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. A może kurwa ciężko się utrzymać samemu w tych czasach ty milionerze za pisont groszy. Nie wszyscy z tu opisanych się opierdalają, czyli nie pójdą pracować za byle co, bo pan wielki jest. Myślisz, że to wygoda? Rozjaśniam Ci umysł: mieszkanie z rodzicami to często nie wygoda tylko chujowa koniunktura.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Ciekawe czym ty sie zajmujesz i z kim mieszkasz patalachu. Teraz na tym zadupiu latwo powiedziec, ze ma taki 28 lat i nadal mieszka z rodzicami, ze ma licha prace itp. No wlasnie ,a jaka jest praca w polsce? Za 1500zl myslisz ,ze ci sie ktos usamodzielni? Ciebie to wkurwia bo pewnie ktos z twojej zalosnej rodziny zalatwil ci robote ,dolozyl na mieszkanie albo je kupil. Zyc nie umierac, potem tylko jechac po biednych ludziach na chujni, bo przeciez ona od tego jest.

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Totalnie Cię popieram, choć widzę po ocenie, że pewnie Cię pojadą. Ale pamiętaj, na chujni dominującą grupą są: maminsynki, bamboccioni, nieudacznicy i tak dalej. I oni będą bronić tego, bo że lepiej, bo że po co ma mieszkać sam, jak u mamy dobrze. Po co się ma szarpać. Ale to co piszesz to i tak chuj. Na osiedlu obserwuję kolesi koło 40-stki, dalej mieszkających z mamusiami, to jest dopiero żałosne. I co ciekawe te pierdolone, spasione, łysiejące, żałosne osobniki dalej myślą że mają po 18 lat. Założy dresik, z dwoma innymi staruchami kupią po 3 Harnasie i siedzą do 2 w nocy na ławce i pierdolą. Kurwa łebków jestem w stanie zrozumieć, bo taki wiek, ale te stare chuje to żałosne są. Posiwiali, łysi, zapasieni, a zachowują się jak gnojki i to w negatywnym sensie (nie peirdolcie że młodzi duchem, po prostu niedorozwinięci). Szkoda że ich mamusie przez okno do domu nie wołają bo późno 🙂 I jeszcze taki warchlak jeden z drugim to głowę tak wysoko nosi, jakby dyrektorem banku był, a wiekszość to albo na garnuszku mamy pomimo 40-stki, albo bezrobotna. Popieram chujnię w 100%. Pozdro dla normalnych.

    1

    2
    Odpowiedz
  25. Chujnia żenująca a autor jest jakimś pierdolonym nowobogackim co mu wszystko z nieba spadło.Nie rozumiesz że teraz takie czasy?Jak się usamodzielnić kiedy zarabia się 800-1300zł??Kiedy po opłaceniu czynszu zostaje na jedzenie i co najwyżej browara.Mało tego robiąc dzień w dzień na jakiejś zjebanej fabryce skąd wytrzasnąć czas i siłę na jakieś ambitniejsze hobby np.jeździć na wycieczki?Piszesz o miastach powiatowych,a co to wszyscy mają się wyprowadzić do miast wojewódzkich?.A z Ciebie debil/debilka.Mam 25 lat i znam kumpli też wiele starszych.Każdy z nich mieszka ze starymi.I nikt nie jest z tej sytuacji zadowolony bo to wcale nie wygoda a męka.Niestety nie mają wyjścia.Jedna gwiazdka ode mnie.

    2

    0
    Odpowiedz
  26. Właściwie to taki lifestyle jest bardziej opłacalny i wygodniejszy niż najem kawalerki na którą wywalisz cały swój hajs z polskiej pensji. A angażowanie się? Nigdy w historii świata i ludzkości świnki nie były takie puste, narcystyczne i nastawione na hajs (dlatego się bóldupią jeżeli jakiś samiec zdecydował nie brać udziału w tej sztafecie na siłę tylko w celu zadowolenia innych). Postawa dzisiejszych facetów to odzew pasywno-agresywny na aktualny stan społeczno-finansowy. Żeby nabrali ambicji i chęci do działania to by musiało znowu stać się opłacalne. A że potrafią liczyć to wiadomo że lepiej siedzieć na garnuszku i co jakiś czas lafirynda do przekorbienia.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Pewnie masz już dosyć takiego życia, na pierwszy rzut oka widać, że piszesz osobie nieudaczniku.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. hahahahahha robcie z siebie szmaty w firmach u prywaciarzy za 1200zl. 😀 polskie smiecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Nie podobają ci się, bo nie interesują się takimi jak ty?:) No cóż, to nie ich wina, że jesteś nieciekawa;)

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Nr 27 pięknie to ujął. Zajebisty poradnik tutaj odjebany pt. „Jak sobie życie spierdolić”. Trzeba być jebniętym żeby wpierdolić w związek z jakąkolwiek pizdą obecnych czasów, zrobić gówniaka, pierdolnąć kredycik na 30 lat na norkę 3 pokojową i kurwić za 1200. Jebcie się pajace i kurewki. Komu to przeszkadza? Pizdom szukającym utrzymywaczy i pajacom ala tatuś prezes masz synku nowy dom na 20-te urodziny. Pierdolone przygłupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. A chuj ci do tego, zajmij się swoim życiem. Ja mieszkam ze starymi i mam 27 lat. Mieszkałem z dziewczyną z którą byłem od 19 roku życia i wszystko się popierdoliło, więc musiałem gdzieś wrócić. Teraz mieszkam z rodzicami i muszę ich utrzymywać więc nie pierdol głupot ty „samodzielny” gnojku bo gówno wiesz o życiu – nie zawsze jest tak jak zaplanujemy.

    3

    0
    Odpowiedz
  32. Święte słowa, teraz takich cymbałów jest na pęczki. To zwykłe barany. Siłka i stary gruchot być musi, tępy łeb zgolony na łyso też a jakże. Obowiązkowo. Nic sobą nie reprezentują, niech spierdalają do roboty do turasa czy innego brudasa za granice. Tam nabiorą pokory.

    0

    1
    Odpowiedz
  33. do 23. „na chujni dominującą grupą są: maminsynki, bamboccioni, nieudacznicy i tak dalej” a do której grupy ty się zaliczasz? też korzystasz z chujni. Nieudacznik?

    3

    0
    Odpowiedz
  34. Jak nie mają perspektyw to co zrobić? Obgryzać ściany, czy strzelić sobie w łeb? Ja też chętnie wróciłabym do domu po studiach, ale nie wrócę bo muszę się rozwijać zawodowo no i nie zniosę czyjejś kontroli. Wieczne pytania po co gdzieś idziesz, dlaczego tak późno itp. Może tym typkom to nie przeszkadza? A może właśnie siedzenie w domciu, obiadek na stole i czyste majtki są dla nich lepsze niż wolny wybór i możliwość decydowania o sobie? Każdy żyje jak uważa i jak mu jest dobrze. A że mając 30 lat nie zakładają rodziny? Tym lepiej – geny nieróbstwa i lenistwa wymrą śmiercią naturalną. Trudno zarabiać krocie bez porządnego wykształcenia, ciężkiej pracy czy (w niektórych przypadkach) polotu i inteligencji. Pozdrawiam!

    0

    3
    Odpowiedz