ABC czyli absolutny brak cycków

Jedna z kolejnych chujnia z lekko erotycznym zabarwieniem, otóż przez wiele lat byłem samotny, owszem zdarzało się zamoczyć kija tu i ówdzie, od zawsze też byłem fanatykiem kobiecych piersi. Czasem to same cycki mi wystarczyły do orgazmu, a moim ideałem kobiecej urody była cycata, inteligentna blondynka. Po latach znalazłem dziewczynę którą pokochałem z wzajemnością, opowiadała mi na jednym z pierwszych spotkań że ma koleżankę która wygląda jak ona, tylko różnią się tym że tamta ma cycki, ja zażartowałem – tak mówisz, jakbyś ty nie miała. I ona powiedziała że rzeczywiście nie ma. W czasach liceum miałem jedną koleżanką z którą wszedłem w głęboki kontakt, wtedy po raz pierwszy zobaczyłem co to jest stanik typu push-up… otóż moi mili moja luba miała rację, ona niestety nie ma cycków, nigdy jej tego nie powiem bo za bardzo ją kocham, ale jest płaska jak deska, a nadrabia to stanikami z gąbki. Nie powiem że się rozczarowałem bo uprzedziła mnie i przy pierwszym seksie wiedziałem czego się spodziewać, ale i tak jest mi smutno. Blond już jest, cycków jak nie było tak nie ma, chujuffka

53
126
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "ABC czyli absolutny brak cycków"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Byku, nie czekaj na cycki. Gdy znajdziesz w końcu cycki dostaniesz gratis pusty łeb, albo szorstką pochwę, fuj! Gliniok i umięśnony tors to prawdziwa przygoda, bezmiar rozkoszy i męskiego pojednania. Zostań gayem, bierz w kichę i lej do środka bez gumy! Pozdro Gej Roman.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. wykurwistan pierniczki i szafa grająca brutto

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jebnij się w łeb, pustaku. jedna gwiazdka.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ciesz się bo chociaż możesz sobie wyobrazić że 11-naskę dupisz hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zrób jej dziciora to jej cyce urosno nawet o 2 rozmiary i juz take bydom – tak babom sie robi i bedziesz szalał jak dzik w kartoflisku zadowlniony. Nie wierzysz poczytoj na eternicie o tym.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Moja loszka ma piękny zadarty biust, który mogę miętosić, robić hiszpana i spuszczać się na niego, i to jest esencja miłości.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja też przez większość życia jestem samotny,a jedyne dwie dziewczyny z którymi byłem niestety miały małe cycki…więc nie zaznałem jeszcze nigdy takich porządnych,dużych cycuszków… (czytaj: od C w górę).Może kiedyś…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 4/5 Fajna chujnia. Jesteś ok, a tutaj po męsku. Skocz sobie w bok czasem, a tutaj działaj ze spokojem ;-).

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Co za pojeb. Swój świat na cyckach budujesz. Weź sobie jakiegoś napompowanego pustaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dziecko skończ gimnazjum

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Łazisz po tym świecie jak taki debil. Wstajesz rano, jesz śniadanie czy tam pijesz kawę i idziesz do roboty/szkoły. Lubisz ją bardziej lub mniej, siedzisz tam 8 godzin i wracasz do domu. Nie wiem czy masz rodzinę. Jeśli nie masz to wracasz do pustego mieszkania/domu i robisz sobie obiad, albo zamawiasz coś lub wychodzisz. Jeśli masz rodzinę zbyt wiele się nie zmienia, może z wyjątkiem tego że napewno jesz w domu. Później oglądasz telewizor albo oddajesz się innym pustym czynnościom. Nawet gdybyś czytał Horacego albo Sartre’ego co z tego? Zaraz pójdziesz spać. I rano znowu wstajesz. W niedzielę powinieneś iść do kościoła, wiesz o tym?
    Od czasu do czasu wyjedziesz gdzieś pozwiedzać żeby uraczyć swoje oczy jakimiś pięknymi widokami. Wyspy, góry, dupy, jeziora, nieważne. Ubarwiasz swoje życie jak tylko możesz. Łazisz po tym świecie jak taki debil. Nie chcesz umierać? A właściwie czemu? Tak ci tu dobrze?
    Jesteś nikim. Niczym w perspektywie czasu i całego świata. Świat to absurd. Absurdem jest też twoje życie. Rodzisz się, męczysz w szkole i uniwersytecie, zakładasz rodzinę lub nie, pracujesz lub nie, podróżujesz, szukasz coraz to nowszych podniet by uczynić swoje życie ciekawszym po czym umierasz. Każdy tak ma. Może z wyjątkiem ludzi z plecami albo tych, którym się nie poszczęściło urodzić na w miarę żyznej glebie. Kim jesteś? Co ty tu robisz? Po co tu jesteś? Czy wiesz, że jesteś nikim? Czy wiesz, że za dwieście lat nie zostanie po tobie strzępek pamięci czy płyta nagrobna z twoim nazwiskiem i dwoma datami?
    Nasz świat to absurd.
    Nie zrobi mu różnicy czy będziesz żył wg schematów czy może wypierdolisz do lasu i spędzisz tam całe życie polując i mieszkając w lepiance. Możesz siedzieć całe życie na dupie bylebyś płacił czynsz i opłaty za tv które tak namiętnie oglądasz. Nie zapomnij o podatkach.
    Nieważne, że czytasz Szekspira i Platona oraz namiętnie słuchasz preludiów Szopena. Nikt tego nie doceni. A nawet jeśli to nie – nie martw się, nie jesteś nikim wyjątkowym. Po co to wszystko? Dla chwilowej przyjemności? Dla świadomości zrozumienia tragicznych bohaterów i boleści odtrąconego pianisty? Nie zmienisz świata a tym bardziej nie pozostawisz w nim nic po sobie. Omnis moriar. Tutaj nie ma nic. Wszystko jest absurdem.
    Czy jest coś co mogłoby nas uratować?
    Nie.
    Za tysiąc lat wszystko będzie nowsze, brzydsze i tak dalej. Mechanizm się będzie kręcił, tak jak kręcił się 1000 lat temu i jak kręci się dziś. Ale nie będzie już ciebie. A reszta i tak się będzie kręcić, by coś naprawić, stworzyć, ulepszyć. Wcale nie musiałeś istnieć, twoje istnienie to przypadek. Nasze istnienie to przypadek. Rodzisz się, definiujesz, potem tworzysz coś nowego. Niedługo ludzie zapomną kim był Jan Paweł II czy Curie. Po co żyjesz, pytam? Czym jest twoja egzystencja?
    Jesteśmy elementem w układance. Nie wiem tylko czy to ktoś się nami bawi, czerpiąc z tego jakąś korzyść, czy sami stworzyliśmy sobie taki świat, w którym każdy z nas jest częścią maszyny. Nieświadomej.
    Jesteśmy zbyt dużym absurdem.
    Chciałabym zobaczyć co będzie na końcu tego gówna w którym żyjemy.
    A filozofowie pytają jaki jest sens życia!

    Takie myślenie ukazuje mi tylko jeden drogowskaz wyłaniający się spośród mroku.
    Wypierdalaj na pustynię zaraz jak się urodzisz i żyj tam, albo zdechnij. Nieważne.
    Albo idź do dżungli. Tam przynajmniej przeżyjesz, jeśli nauczysz się rozpoznawać trujące żarcie oraz napastników.
    Taka opcja byłaby najlepsza. Siedzieć sobie w dżungli, być niemową, głupim, polować sobie i sobie umrzeć. Nie raniąc nikogo, nie płacąc nikomu, a tym bardziej nie wydawać potomstwa na świat.
    Nieważne czy żyjesz czy nie. Łapiesz się wszystkiego by nadać swemu życiu sens – gromadzisz się w swoim towarzystwie wmawiając sobie, że jesteś niezastąpiony, żyjesz sobie, jesz sobie, codziennie myjesz zęby i dajesz oznaki życia w formie głosu czy tekstu pisanego ujawnianych wszędzie gdzie się da. Słuchasz muzyki, czytasz książki, wychodzisz do kina.
    a to wszystko to gówno. i tak umrzesz i nic z tego. i innym ludziom też.
    równie dobrze możesz żyć w swoich szczynach gdzieś na południu amazonii wpierdalając spaghetti z kobry.

    kasa z książki którą kupisz, kasa z biletu który kupisz, kasa z płyty którą kupisz będzie się obracała jeszcze długo po twojej śmierci. Ty umrzesz, a firma która wczoraj sprzedała ci chleb będzie sobie prosperowała. Nie ci sami ludzie, ich potomkowie. I wszystko wkoło. Ale bez ciebie.
    I nie chrzań o metempsychozie i deja vu. Mamy tylko jedno życie. Wykonujesz serie bezcelowych ruchów by nadać sens swojemu istnieniu, by na koncu powiedzieć, że nie straciłeś sekundy życia. Nie rozumiesz jednak, że to i tak nie ma sensu, że i tak „i co z tego”…

    Zrozumiałam dzisiaj jedno i więcej. Nasze istnienie jest niczym, świat jest absurdem, wszystko w zasadzie jest bez sensu, a uzależnieni zostali usprawiedliwieni.

    Teraz należy sobie zadać jedno, zajebiście ważne pytanie.
    Czy życie jest warte tego by je przeżyć?

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Deziluzje
    Nie chodzi przecie o to, aby się nabuchać cudzych myśli i następnie wyrzygiwać w stanie niestrawionym: ten powiedział to, a ten tamto (jak to sobie pewni panowie wyobrażają studium filozofii) tylko o to, aby poznać najstraszliwsze problemy istnienia i zdobyć sobie jaki taki swój własny pogląd, patrząc jak walczą z nimi największe łby naszej planety. Witkacy
    Absurd istnienia
    Być może wszystko co istnieje, istnieje dzięki istnieniu czegoś innego. Pessoa

    Być to cierpieć. Czym węższy krąg mojej samoidentyfikacji tym dotkliwsze cierpienie powodowane pragnieniem i lękiem. Nisargadatta Maharaj

    Nie buduj sobie wieży z kości słoniowej, mówią moraliści. Ale ja jestem wieżą z kości słoniowej przez ledwie fakt, że jestem.
    Na surowym fizycznym poziomie, ciało jest konstrukcją (słoniowych) kości do których przyczepione są mięśnie, ukoronowanej przez (słoniową) kość czaszki mieszczącej mózg – osłaniającej go od ciosów „rzeczywistości” by mógł on kontynuować swą absurdalną pracę bez przeszkód. Na nie fizycznym poziomie moja Ja-istość jest wieżą z kości słoniowej uporządkowanych indywidualnych poglądów i zapatrywań osłaniających „mnie” od bycia pochłoniętym przez chaos. Drodzy moraliści, czyż nie widzą oni, że życie jest stałą ucieczką w górę i w dół po niezliczonych schodach ciemnej wieży z kości słoniowej szukając ucieczki przed strasznym chaosem rzeczywistej wolności. Nanamoli Thera

    Kto wie, dla jakich wyższych sił, bogów lub demonów Prawdy, w których cieniu błądzimy, nie jestem niczym więcej niż lśniącą muchą, która na chwilę przed nimi przysiada? Łatwa refleksja? Banalna obserwacja? Filozofowanie bez głębszej myśli? Być może, ale ja nie pomyślałem: ja poczułem. Dokonałem tego śmiesznego porównania cieleśnie, bezpośrednio, z mrocznym i głębokim przerażeniem. Pessoa

    Ile razy słyszałem ten zwrot symbolizujący cały absurd, całą nicość, całą wyartykułowaną niewiedzę ich egzystencji, zwrot, którym się posługują w odniesieniu do każdej materialnej przyjemności: „Tyle ma człowiek z tego życia”. Gdzie ma to coś? Dokąd to ze sobą zabiera? I po co? Smutno byłoby obudzić ich z drzemki takim pytaniem …

    Takiego zwrotu używa materialista, bo każdy kto go używa, jest – choćby tylko podświadomie – materialistą. Co chce mieć z tego życia i w jaki sposób? Dokąd zamierza zabrać wieprzowe kotlety, czerwone wino i przypadkową dziewczynę? Do jakiego nieba, w które nie wierzy? Do jakiej ziemi, w którą wniesie tylko zgniliznę, bo to nią było w istocie całe jego życie? Nie znam zwrotu, który byłby równie tragiczny i który by równie dobrze demaskował istotę człowieczeństwa. Pessoa

    Wystarczy zajrzeć w przejście podziemne i zobaczyć to rojowisko tych zabieganych ludzi. Dokąd się śpieszą? To nie jest miałkie pytanie dotyczące śmierci lecz zdziwienie, że tak ważne jest dla nich to, co nieistotne. Poranne wstawanie, potem higiena rodzinna, środki komunikacji; osiem godzin pracy – przeważnie nieistotnej, nie należącej do egzystencji – potem zakupy, znów środki komunikacji, trochę – możliwie dalekiej od egzystencji – rozrywki, w najlepszym razie spółkowanie, i w końcu sen albo nocna bezsenność. Żyją w taki sposób, że w ogóle nie biorą udziału w swoim życiu, jednak to, co się z nimi dzieje, muszą wcześniej czy później uznać za to czym jest – za swoje życie. – Mnie dopiero na koniec udało się wydostać spod tego bezosobowego losu; moją największą przygodą jestem ja sam. Kertesz

    Kiedy się poznaje zło natury, zaczyna się gardzić śmiercią; kiedy się poznaje zło społeczeństwa, zaczyna się gardzić życiem. Chamfort

    Gdybym miał dziecko, co bym mu powiedział? „Moje dziecko” mógłbym powiedzieć, „jesteś tu na tym świecie z powodu mojej własnej przyjemności i niewstrzemięźliwości. Nie mogę ci ofiarować niczego niż tylko stanie się jeszcze jednym 'małym człowiekiem’ jak ja sam, dla którego jest obecna moda na polityków i upodobanie do idolizacji mas i wyzysk i ignorowanie jednostki. Jeżeli odniesiesz sukces w 'polepszaniu’ swej pozycji, to może być tylko kosztem innych i wzmoże ich niestabilność. Jeżeli twoja pozycja pogorszy się, będzie to tylko twoim własnym kosztem. Za parę lat, bez wątpienia, będziesz powtarzał te same słowa”. Nanamoli Thera

    Nasze życie jest jak krótki wypad samochodem bez hamulców w dół wzgórza ku przepaści. Nie ma większej różnicy kto prowadzi samochód, gdyż z każdą próbą zawrócenia pod górę jego własne momentum przewróci go i pośle w przepaść. Zręczne prowadzenie tylko zapobiega przewróceniu. Nanamoli Thera

    Podstawowy irracjonalny Akt, który jest odnawiany w każdym momencie życia, to nie popełnienie samobójstwa. Nanamoli Thera

    Wraz z przebudzeniem pojawiły się fizyczne mdłości całego życia. Przerażenie przymusem istnienia wstało z łóżka razem ze mną. Wszystko wydało mi się puste i odniosłem chłodne wrażenie, że dla żadnego problemu nie ma rozwiązania. Pessoa

    Bohater Sartre’a czuł, że istnienie jest „grzechem” przede wszystkim dlatego, że więzi ono nieuchronnie człowieka w „oblepiającej” wszystko „brudnej”, „nowotworowej” materii. „Grzech istnienia” to zgoda człowieka na całkowicie bezzasadne istnienie, czego powodów człowiek zwykle nie potrafi wyjaśnić. Chwin

    Myśl ze swej istoty brzydzi się cielesnym istnieniem, zwraca się więc swoją niezgodą przeciwko istnieniu, ale samą czynnością myślenia potwierdza istnienie, bo sama jest formą istnienia.
    Odraza wobec świata i samego siebie rośnie więc w miarę jak człowiek uświadamia sobie własne uwiązanie w egzystencjalnej pułapce, którą Sartre w swej powieści opisywał w prawdziwie demaskatorską pasją. Chwin

    Pascal o rozrywce. To samo odczucie, które tak dobrze znam. Dla ludzi istnienie jest nieznośne i w najmniejszym stopniu nie biorą swego życia poważnie. To niezwykle ważna konstatacja, którą jedynie największe umysły ośmielają się wypowiedzieć. Z jednej strony lekkie traktowanie życia – z drugiej lęk z powodu istnienia, co zdawałoby się wzajemnie wykluczać. Jednak tylko w świetle logiki, ale logika nie jest życiem. Życie to paradoks. Co najmniej dwie sprzeczności naraz. Kertesz

    Ulubione powiedzenie żony filozofa Mendelssohna: „Jakże mdli mnie od wszechświata”. Kafka

    „Mdłości” wywołuje nie ten, czy inny przedmiot, lecz sam uogólniony „dotyk” świata. Chwin

    Ludzie – tak odczuwa ich obecność bohater Sartere’a – są okropni, bo „tekturowa maska” twarzy każdego z nas mówi, że życie polega w istocie na tym, że z minuty na minutę coraz bardziej upodabniamy się do „swego przyszłego trupa”. Chwin

    Jeśli chrześcijaństwo życie nazywa darem, bohaterowi Sartre’a życie jawi się jako „obrzydliwy” przymus bezzasadnego istnienia. Nie dość, że jesteśmy skazani niepojętym wyrokiem na to, by istnieć, to jeszcze na dodatek – jak to odczuwa Roquentin – jesteśmy skazani na istnienie w dość paskudnej formie cielesnej, która budzi naszą odrazę. Wedle jego prywatnej definicji – skrajnie reifikującej byt ludzki – człowiek to „wilgotne ciepło brudzące koszulę”. Chwin

    Podobnie akt autoagresji potwierdza tylko istnienie, któremu chciał zaprzeczyć („jestem, gdyż myślę, że nie chcę być”) i człowiek znów wraca do pułapki istnienia z której chciał się uwolnić. Chwin

    Dobry jest sen, lepsza jest śmierć – jednakże
    Najlepiej byłoby nigdy się nie urodzić.
    H. Heine

    Pada, a ja czuję nagle dojmująca mękę bycia zwierzęciem, które nie wie, czym jest, które śni zarówno swój umysł, jak i swoje uczucia, skulone w przestrzennej luce istnienia jak w norze, zadowalając się odrobiną ciepła jak wieczną prawdą. Pessoa

    Nieznośna nuda tych wszystkich twarzy, tępych zarówno wtedy gdy jest w nich inteligencja, jak wtedy gdy jej w nich brak, groteskowych aż do mdłości w swoim szczęściu lub nieszczęściu, przeraźliwych przez samo istnienie – izolowana fala żywych rzeczy, które są mi obce … Pessoa

    Wszystko jest urojeniem, rodzina, biuro, przyjaciele, ulica – wszystko urojeniem dalszym lub bliższym (…), prawdą najbardziej bezpośrednią jest tylko to, że przyciskasz głowę do ściany bezokiennej celi bez drzwi. Kafka

    Strach przed byciem, nigdy jeszcze nie był tak wielki jak dzisiaj. Heidegger

    Być to izolować się poprzez istnienie. Levinas

    Czas nosi w sobie piętno nieistotności, dopóki nie wypełni się jego odrażający nakaz, a mianowicie starość i śmierć. W Europie wszystko rozwiązuje się przez pracę, a ściślej przez służbę pracy.

    Na jaw wychodzi całkowita, ontologiczna samotność ludzkiego podmiotu zderzającego się z obcym „pokawałkowanym” światem. Pod wpływem takich stanów człowiek w lękowym odruchu raptownie chce się wycofać z istnienia. Chwin

    Pojęcie nieuchronnego i bycia, z którego nie ma wyjścia, ustanawia głęboką absurdalność bycia. Bycie jest złem nie dla tego, że jest skończone, lecz dlatego, że jest byciem bez granic. Levinas

    Człowiek to nagi, ślepy fakt. Jest tutaj tak sobie, bez powodu. Właśnie to Heidegger i Sartre nazywają jego sztucznością. Każdy z nas kolejno znajduje się tutaj, tutaj teraz, nikt nie wie, dlaczego raczej tu niż tam; to idiotyczne. Gdy budzi się do świadomości i do życia, już tutaj jest, choć nie prosił o to. To tak, jak gdyby go wrzucono, kto? – nikt – dlaczego? bez przyczyny. Tak się odczuwa nasza pierwotną sytuację, jest to uczucie najwyższe, poza którym nic już nie ma. Budzę się, biorąc udział w zwariowanej historii. Mounier

    Byt jako całość jest całkowicie obojętny na fakt naszego istnienia – tak przedstawia się nasza podstawowa sytuacja egzystencjalna. Jest to obojętność o charakterze ontologicznym nie psychologiczno-moralnym, nie ma zatem żadnego charakteru uczuciowego, część jednak ludzi tą ontologiczną obojętność odczuwa w sposób szczególnie dotkliwy i obraźliwy, to znaczy „bierze do siebie” jako intencjonalny, wymierzony w nich osobiście akt obojętności świata. Chwin

    Mieć uczucie, że się jest spętanym, a równocześnie inne uczucie, że po uwolnieniu z pęt byłoby jeszcze gorzej. Kafka

    Wieczorem bali się, że przyjdzie im umrzeć. Rano boją się, że trzeba żyć. Marai

    W ocenie Saltusa, „właściwy i słuszny pogląd na ludzkie życie właściwie i słusznie determinowałby ludzkie życie jako to czego nie powinno być”. Ligotti

    W Tragicznym sensie życia człowieka i narodów, hiszpański pisarz Miguel Unamuno mówi o świadomości jako chorobie zrodzonej z konfliktu pomiędzy racjonalnym i irracjonalnym. Racjonalne jest identyfikowane z konkluzjami świadomości, przede wszystkim tej, że wszyscy umrzemy. Irracjonalne reprezentuje wszystko to co jest w ludzkości witalne, włączając w to uniwersalne pragnienie nieśmiertelności w fizycznym jaki i niefizycznym stanie. Koegzystencja racjonalnego i irracjonalnego obraca ludzkie doświadczenie w kłótnię sprzeczności, przed którą możemy w rezygnacji schylić głowy, bądź stawić im opór, jako herosi daremności. Ligotti

    Ludzie jak Benatar, którzy dowodzą, że „idealna populacja świata wynosi zero” są opisywani jako będący o niezdrowym umyśle. Ligotti,

    Głębokie doznanie indywidualnej egzystencji. A wraz z nim poczucie, że indywidualne istnienie to największa pomyłka – albo ironia – uniwersum, jeśli można coś takiego przypuścić. Kertesz

    … gdyż nie wiemy i nigdy się nie dowiemy, co jest źródłem przyczyny naszego istnienia, nigdy nie poznamy celu naszej obecności i nie dowiemy się dlaczego mamy stąd zniknąć, skoro się kiedyś pojawiliśmy. Kertesz

    Ludzie giną bez żadnych przewin, jak to zwykle bywa i jak wypada podczas rewolucji; ich winą jest nie to, że coś tam zrobili czy powiedzieli, ich winą jest po prostu to, że żyli czy żyją. I to wielka wina. Marai

    Życie jest chorobą, w której sen przynosi ulgę co szesnaście godzin. Jest to paliatyw. Śmierć jest środkiem. Chamfort

    Kiedy ktoś utrzymuje, że wszystko zważywszy, ludzie najmniej wrażliwi są jeszcze najszczęśliwsi, przypominam sobie przysłowie indyjskie: Lepiej siedzieć niż stać, lepiej leżeć niż siedzieć; lecz lepiej nie żyć niż to wszystko razem. Chamfort

    Życie nie wysubtelnione w marzeniach, przypomina Apokalipsę głupoty i wulgarności. Kto by je zniósł bez współczynnika nierealności. Cioran:

    Czymże jest strach przed śmiercią, przed ciemnością, przed nie-byciem wobec strachu przed samym sobą?

    Ten kto u progu kariery dostrzegł śmiertelne prawdy, dochodzi do punktu, w którym nie może już z nimi żyć. Jeśli pozostanie im wierny, jest zgubiony. Zapomnieć o nich, wyrzec się ich, to dla niego jedyny sposób, by przystosować się do życia, by zejść z drogi Wiedzy, Nieznośnego.

    „Poczucie, że jest się wszystkim i pewność, że jest się niczym” (Paul Valery). Oto konkluzja poety, obowiązkowa dla każdego, kto obcował ze świętymi.

    Uświadomiwszy sobie, że absolut istnieje tylko w wyrzeczeniu, przylgnąłem do pozorów.

    Stworzenie było pierwszym aktem sabotażu.

    Stwórcę można wyobrazić sobie tylko jako złośliwca bądź, w najlepszym razie, fuszera. Koncepcja ta, po kilku wiekach zapomnienia, dziś znów odzyskuje wigor.

    Przeczytałem pismo człowieka. Włóczyłem się między stronami, kartkowałem idee. Wiem, dokąd doszła ludzkość, jak daleko zawiodła ich pokusa umysłu. Niektórzy cierpieli, by stworzyć formuły, inni — by wydać na świat herosów lub by nudę skrystalizować w postać wiary. Wszyscy roztrwonili swe bogactwa, bo bali się widma pustki. A gdy już przestali w cokolwiek wierzyć, gdy im zabrakło żywotności podtrzymującej iskrę płodnych oszustw, oddali się rozkoszom dekadencji, tęsknotom wyczerpanego umysłu.

    Ludzie nie wstydzą się, że istnieją, wiem to już od dawna, od bardzo dawna. Zawsze zadziwiała mnie pewność ich kroków, ich pytające lecz nigdy nie udręczone — spojrzenia, arogancja tych pionowo wyprostowanych dżdżownic.

    Historia człowieka i Boga to dzieje wzajemnego rozczarowania.

    Że ktoś się zabija, bo jest, to rozumiem; ale zabić się z powodu jakiejś klęski, tzn. cudzej opinii – to przekracza moje rozumienie. A przecież niemal wszystkie samobójstwa stąd się biorą. Gdyby cała ludzkość napluła mi w twarz, oczywiście bym to zauważył, ale nie wyciągnąłbym z tego konsekwencji.

    Wszystko, co robi człowiek, wydaje mi się sztuczne i niepotrzebne. Tylko zwierzę znajduje łaskę w moich oczach. Jakimż absurdem jest ta małpa idąca do biura! Zamykać się w pokoju, siadać przy biurku i tkwić za nim przez wiele godzin – nie, najlichsze zwierzę jest bliżej prawdy niż człowiek.

    Zazdroszczę Jezusowi, bo udał mu się duży numer w Historii.

    Papież, który by utracił wiarę i czmychnął z Watykanu po publicznym wyznaniu swego ateizmu…

    Bylibyśmy wszyscy o wiele normalniejsi, gdyby w naszych katechizmach uczono nas, że Stwórca to ktoś podejrzany, a nawet winny. Cioran

    A może świat dookoła to jedynie potiomkinowska dekoracja na inspekcję jakiegoś demiurga? Lec

    Trzeba wiele rzeczy doprowadzić do absurdu, niech poznają swego rodzica! Lec

    „Koło fortuny” jest lepszą alegorią historii niż „ewolucja ludzkości”. Gomez Davila

    Niemoralność prokreacji wychwalanej jako świadoma polega na tym, że zbrodnia zrobienia człowieka, wydania na świat jeszcze jednego zła i jeszcze jednego cierpienia, nie dokonuje się nieświadomie, w dramatyczniej ekstazie i w mroku kopulacji, ale z zimną premedytacją, przez usunięcie na ten czas zwykłych zabezpieczeń i powtarzanie aktu, póki nie osiągnie się celu. Jest jednak coś jeszcze gorszego: prokreacja sztuczna z zamrożonym nasieniem; manipulator i obiekt-brzuch nie odczuwają grozy tego, co czynią, a przecież nie ma tu nawet działania na gorąco, rozkoszy, będącej poniekąd okolicznością łagodzącą. Ceronetti

    Żeby w aktywnych siłach zniszczenia nie widzieć Boga, którego szukamy i kochamy, wymyślenie Szatana było bardzo użyteczne: maskuje przed nami nieznośną prawdę. Ceronetti

    Jak można uważać, że ci, których najbardziej przeraża twarz ludzka, są anormalni i chorzy na umyśle? Nie bać się jej, nie wstydzić się jej, wiedząc do czego jest zdolna, oto prawdziwe szaleństwo. Przerażające uczucie, że jest się otoczonym, oblężonym przez człowieka, że w każdej chwili prawo i hamulce moralne mogą pęknąć, zerwać się, wylecieć w powietrze i że czasami wytrzymują – cudem lub dzięki chwilowemu wyciszeniu. Ceronetti

    Życie wydaje mi się metafizyczną pomyłką materii, przeoczeniem bezruchu. Pessoa

    Człowiek pospolity, choćby miał najcięższe życie, ma przynajmniej to szczęście, że o nim nie myśli. Na ogół ludzie żyją w sposób w sposób płynny, uzewnętrzniony, jak kot albo pies, i tak właśnie trzeba przeżywać życie, jeśli się chce osiągnąć zadowolenie kota lub psa. Pessoa

    Nie chodzi przecie o to, aby się nabuchać cudzych myśli i następnie wyrzygiwać w stanie niestrawionym: ten powiedział to, a ten tamto (jak to sobie pewni panowie wyobrażają studium filozofii) tylko o to, aby poznać najstraszliwsze problemy istnienia i zdobyć sobie jaki taki swój własny pogląd, patrząc jak walczą z nimi największe łby naszej planety. Witkacy

    Wytrzymać istnienie bez obłędu, rozumiejąc choć trochę jego esencję, bez zatumaniania się religią czy społecznikowstwem, to nadludzkie już niemal zadanie. Witkacy

    Przychodzą tak straszne chwile poczucia bezsensu wszystkiego, nie tylko całego istnienia, ale najnormalniejszego, najszczęśliwszego, najbardziej bydlęcego życia, że chęć gryźć granity i popijać benzyną. Witkacy
    Z tego poczucia zupełnej nieważności faktu narodzenia się człowieka na Ziemi, rodzi się pragnienie bycia nienarodzonym, i żal że się przyszło na świat. Chwin
    Niebo wcale nie musi być puste jak twierdzą ateiści – zdaje się mówić nam Beckett – tylko co z tego, skoro między Niebem i Ziemią, gdzie ludzi czeka tylko ból, nędza, przemoc i śmierć, nie ma żadnej komunikacji. Chwin

    W roku 1930 w eseju Proust Samuel Beckett, nawiązując w tym punkcie do tradycji gnostycznej, napisał: „Bohater tragiczny to obraz pokuty za grzech pierworodny, jego i wszystkich jego socii malorum [towarzyszy niedoli], za pierworodny i wieczny grzech urodzenia się”. I zdanie to dopełnił znamiennym cytatem z dramatu Calderona Życie jest snem w przekładzie Jarosława Marka Rymkiewicza:

    ale przecież każdy
    rodzi się a więc każdy jest
    przestępcą.

    „Mdłości” – odruchowa reakcja odepchnięcia całości bytu, totalnego odrzucenia świata istniejącego, mająca w sobie elementy gnostycznego lęku przed brudzącym „dotknięciem” materii – naznaczały psychologię między innymi bohaterów powieści Sartre’a, Kafki, Wata czy Gombrowicza. Chwin

    Wedle Jacka Trznadla, autora polskiego przekładu powieści Sartre’a, „mdłości” to „wstrząsająca semantycznie utrata trwałego gruntu pod nogami”, „bunt i przerażenie wobec istnienia”, paradoksalne poczucie „konieczności wyzwolenia istnienia od istnienia”, a więc silny wstrząs psychiczny, który prowadzi do egzystencjalnej frustracji, a także do myśli o samobójstwie i eutanazji. Chwin

    Bohater Sartre’a wielokrotnie kontempluje „obrzydliwość” samego faktu istnienia, to znaczy okropność samego słowa „jestem”. Chwin

    Życie jest labiryntem w którym skręciliśmy w złą stronę zanim nauczyliśmy się chodzić. Connolly
    Nikt nie zaczyna gry bez poznania jej zasad. A jednak większość z nas gra w niekończącą się grę życia bez nich, ponieważ nie jesteśmy w stanie odkryć jakimi one są. Connolly

    „Mdłości, strach, istnienie” – ta triada popycha duszę człowieka ku śmierci i równocześnie broni do niej dostępu. Chwin

    … lęk to egzystencjalna świadomość niebytu. Tillich
    Nie musisz kończyć na krzyżu, bo urodziłeś się ukrzyżowany. Cioran

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Autor: Marek Kotonski. Jego bardzo znana w POlsce ksiazka (zbior felietonow) „Co z tymi Kobietami?”

    33 ostre i bezkoktórym mpromisowe felietony, dzięki dowiesz się… co z tymi kobietami?

    Książka ta zabierze Cię w męską podróż po meandrach głębi kobiecej psychiki, i wytłumaczy Ci w niezwykle lekki i konkretny sposób:
    – Niezwykle częsty fenomen, utraty przez Twoją kobietę ochoty na seks po ślubie, czemu tak się dzieje?
    – dlaczego kobiety kochają drani, a spokojny i porządny facet staje się wcześniej czy później obiektem drwin, pogardy i nienawiści?
    – jak w praktyce wygląda podrywanie, i czemu nie zawsze warto używać tej wiedzy?
    – dlaczego bez wiedzy o podświadomości i o tym jak ona działa, rozsypie Ci się nie tylko każdy związek, ale i wszystko co ważne w życiu?
    – w jaki sposób kobieta realizuje swoje plany wobec Ciebie, nie zawsze dla Ciebie korzystne, i jak nie skończyć przez swoją naiwność pod mostem?
    – Jak to możliwe że tyle osiągnąłeś, a nadal czegoś Ci w życiu brakuje?

    Książka ta sprawi, że spojrzysz z zupełnie innego punktu widzenia na kobiety, oraz na swoje życie. Wiele przykrych rzeczy które w życiu Cię spotkały, a których nie rozumiałeś, stanie się nagle jasne jak słońce. Jeśli bierzesz do ręki moją książkę, i zastanawiasz się czy warto poświęcić jej swój czas, otwórz ją chociażby na pierwszym felietonie, „Gdy Twoja małżonka odtrąca Cię w alkowie”, poświęć minutę na lekturę, i sam oceń ile możesz zyskać mając taką wiedzę, i jaką miażdzącą przewagę zyskujesz dzięki temu nad tymi, którzy nie rozumieją kilku w zasadzie prostych rzeczy o kobietach. Tak prostych, że nikt się nad nimi nie zastanawia…

    Zdecydowana większość z kilkunastu tysięcy kobiet, które znają niektóre felietony z sieci, jednoznacznie uznała że są szowinistyczne i seksistowskie, a autor był obrzucany stekiem wyzwisk i obelg przez rozsierdzone i rozszalałe Panie. Czy może istnieć lepsza, i bardziej skuteczna recenzja dla książki o kobietach dla faceta?

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Jak masz siano to jaki problem? Zro. Jej cycki stary takie jak ci się podobają żebyś mógł sie na nie przyjemnie spuszczać, ale jebnij dziwce tatuaż na dupie ze swoim imieniem, żeby inny frajer sie kiedys wkurwial jak będzie ja rznal od tylu i macal po twoich cyckach, bo cie zostawi ona tak czy tak, ale pare lat minie wiec warto zainwestować w cycki pisałem to ja Gienek

    1

    0
    Odpowiedz
  16. musisz Jasiu poczekać az urośnie ci kobita, na razie skończcie przedszkole, idzcie do szkoły a cycki sie pojawia koło 14 roku życia

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Tak ta ksiazka Marka Kotonskiego („Co z tymi Kobietami?”)jest bardzo dobra.
    To będzie prawdziwy hit. Jeden z największych polskich blogerów przeniósł swoje
    myśli na papier. Przyjdzie taki czas, że nietaktem będzie nie-posiadanie tej
    książki na półce w domu. To powiedziałem ja, jarzą… tzn. TooN

    0

    0
    Odpowiedz
  18. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @11.Kocham Cię i wiem,że to nie ma sensu.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Małe cycki są sportowe i zajebiste… Miałem kiedyś Koleżankę z mega cycami, szybko się męczyła i było chujowo. Małe cycki są zajebiste szczególnie podczas karmienia… Przy lekkim nacisku tryskają na metr… Ale gimbaza nie Kumara…

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Też taką kiedyś miałem i oszukiwałem się, że jest dobrze bo się kochamy itp. ale w końcu ją zostawiłem bo ciągle o dużych cyckach marzyłem. Teraz mam kobietę z dużymi piersiami i jest bosko. Dla mnie najważniejsze to zgrabne nogi i duże cycki no i najlepiej dlugie włosy. Twarzy kobieta może dla mnie nie mieć wcale oprócz ust oczywiście bo dobry lodzik to podstawa każdego udanego związku.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. @11 i 12 autorze tych wpisów lecz się na oddziale zamkniętym. Dla autora wpisu super jesteś. Każdy zdrowy facet wiek obojętny patrzy na biust, na tyłeczek, na usta, na nogi… tego swojego ideału kobiety. Niestety na samym końcu na charakter itp.

    0

    1
    Odpowiedz
  23. hwdp, debilu

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Cycki to nie wszystko panie. Eh wy młode chujowicze to gówno kurwa wiecie. Jak nie ma popierdolone pod czaszką ta lala to już do ślubu sie nadaje. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz

Sercowy trójkącik

Od jakiegoś roku spotykam się z moim aktualnym chłopakiem, od pół roku mieszkany ze sobą (wiem, szybko nam poszło, ale tu również względy ekonomiczne miałey znaczenie- we dwoje łatwiej jest wynająć coś sensownego w dużym i drogim mieście). od samego początku znajomości wiedziałąm, że Chłop ma „koleżankę”. pytałam o nią, ale nienachalnie, bo to w sumie jego sprawa z kim się spotyka. raczej niechętnie mi o niej mówił. ostatnio zaczął się dziwnie zachowywać: jako, że stawiam na zaufanie, to on sam mnie zapytał czy nie jestem o „koleżankę zazdrosna”. sam, całkiem świadomie wzbudził we mnie zazdrość, i do końca nie wiem co miał na celu. powtarzał to pytanie tak wiele razy, że już zrozumiałam… postawiłam sprawę jasno- miał mi odpowiedzieć co ich naprawdę łączy, byłam gotowa usłyszeć każdą prawdę, zresztą i tak już się domyślałąm o co chodzi. gdybym patrzyła na taką samą sytuację z zewnątrz napewno dużo wcześniej zauważyłabym, że jestem robiona w chuja, ale jednak w swoim życiu dużo trudniej o obiektywizm. starałam się nie widzieć prawdy, ale sam nakierował mnie na właściwy trop ciągłymi powtarzanymi pytaniami, czy nie jestem przypadkiem zazdrosna. prawda jest następująca (tzn prawda którą Chłop się ze mną podzielił, jak jest naprawdę pewnie się nidgy nie dowiem). „koleżanka” jest jego była dziewdzyną (wielkie zaskoczenie), utrzymują ze soba regularny kontakt, robią wspólnie zakupy, „koleżanka” nawet była w naszym mieszkaniu, żeby je obejrzeć (dziwnym zbiegiem okoliczności pod miją nieobecność). chłop zarzeka się, że z nią nie sypia, jednak oczywiste jest, że ich związek jeszcze się nie zakończył („koleżanka” jest o mnie zazdrosna, nie chciała mnie poznać, co w sumie mnie nie dziwi, chłop zamiast być ze mną szczery, usiłował ukryć ta relację, mimo że nie miał najmniejszych szans, coś do siebie czują i nie ma co do tego żadnych wątpliwości). w ten sposób zostałam uwikłana w trójkąt, Chłopu dałam wszystko: miłość, zaufanie, bezwzględne zaangażowanie. w zamian on wgmatwał mnie w swoje niewyjaśnione sprawy. łatwo jest w tym momencie powiedzieć, że powinnam go popierdolić. to jest najprostsze i jednocześnie najtrudniejesze rozwiązanie. poza tą sytuacją jest super, Chłop się naprawdę stara. ale tak do końca to już mu nie ufam, nie wiem co jeszcze zataił przede mną, jakie ma inne sekrety, które będą rzutować na nasz związek. mogę kazać mu wybierać pomiędzy aktualnym związkiem i jego dawną miłością. i już wiem, że tak zrobię. wiem również, że on wybierze starą miłość. bo z nią się nigdy nie rozstał. i to jest całym moim bólem dupy. po co wmawiał mi miłość, snuł ze mną plany na przyszłość (konkretne, nie mam tu na myśli pieprzenia o dupie marynie) po co w ogóle coś ze mną zaczynał skoro jeszcze nie zakończył starego związku. on dalej jest z „koleżanką” i to ona jest numerem jeden, to ona wybiera terminy, a on biegnie do niej jak oszalały. to było nazbyt oczywiste już wcześniej, ale jak mówiłam, ciężko być swoim własnym sędzią, zbagatelizowałąm oczywiste objawy zdrady i teraz mam za swoje, kocham Chłopa, mieszkam z nim, związałam z nim swoje całe życie, plany i nadzieje, a on kocha inną i z żadnej z nas nie chce rezygnować, choć gdy będzie musiał to wybierze ją. ja się tylko pytam, gdzie w tym wszystkim szacunek do drugiego człowieka? po co zrobił to, co zrobił? dlaczego, nie uszanował mojegu uczucia i nie był ze mną szczery? mógł wprost powiedzieć, że nie jest gotowy na stały związek, bo nie ma poukłądanyc swoich spraw. ale jednak wykorzystał moją naiwność i trzymał dwie sroki za ogon, a raczej pchał penisa w dwie dziury na raz. „koleżanka” o tym wiedziała, ja nie. chujnia z patatajnią i sto kilo śrutu w dupę mojemu chłopu

63
89
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Sercowy trójkącik"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kurwa ale bełkot

    0

    0
    Odpowiedz
  3. teremorele dudki gospodarz dużutki

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wreszcie koniec tego bełkotu.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jeżeli będziesz w to brnąć nie ułoży się między wami. Zaufanie trudno odzyskać. Będzie miło, będzie fajnie niby już dobrze a w środku będziesz czuć, że tak naprawdę facet różni się od Twojego wyobrażenia. Idealizujemy i chcemy mocno w coś wierzyć ale to często ma mało wspólnego z prawdziwym charakterem tej osoby. Do tego dochodzi strach przed utratą i szukaniem kogoś nowego. Masz rację ciężko zastosować w życiu swoje własne rady. Ja się męczyłam długo, byłam jak narkoman po odstawieniu. Po 4 miesiącach cieszę się, że to minęło coś co wydawało mi się końcem świata okazało się do bardzo łatwe do przeżycia. Przejrzyj na oczy. Wiem nic nie jest albo białe albo czarne. Ale sama przeczytaj swój post i masz gotową odpowiedź. Nie uwiera w twoją godność to, że jesteś dla niego opcją zastępczą? Nie słuchaj wypowiedzi chłopców z tej strony co to nigdy panienki nie mieli albo się dla którejś nie spodobali więc postanowili wrzucić wszystkie pod 1 schemat co najmniej jakby wszystkie już poznali a tak naprawdę są marnymi jednostkami, które poddały się w życiu po pierwszym niepowodzeniu typu stary kawaler, i wszyscy materialiści co sami liczą swoje drobne i zarzekają się, że każda się pcha do portfela. CHujnia – portal dla nieudaczników, każdy przegrany chłopiec znajdzie tu coś dla siebie co pozwoli mu zrzucić winę za swoje niepowodzenia i utwierdzić się w przekonaniu (dzięki reszcie ciot), że ma rację.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Kurwa, co za niezdecydowany debil. Koleżanko droga, bo widzę że jesteś inteligentna – to, że masz go wyjebać ze swojego życia jest chyba oczywiste – zostaje jednak kwestia opłat za mieszkanie. Wyrzuć go dopiero po tym jak zapłaci swoją połowę za miesiąc. Przynajmniej w tym będziesz na plus. Miałam podobną sytuację. Też wydawało mi się, że go kocham, a po kilku miesiącach całkowicie zapomniałam o frajerze. Głowa do góry i powodzenia!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Ja zdradziłem swoją dziewczynę dla moich żon z Anime i gier Eroge i było warto ale żeby z jednej pizdy na drugą wchodzić? Naprawdę słowiańscy faceci mają pojebane w kaskach… Pozdro Rafał SUPER_OTAKU i przyszły programista.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. wybacz, że to powiym, ale jesteś idiotką. od początku wiedziałaś o tym i zamiast postawić sprawę na ostrzu noża, że albo ty albo ona, to pozwoliłaś to ciągnąć.
    COŚ TY SOBIE BABO MYŚLAŁA ???
    o to pytam ja – chłop.

    ps. mój kumpel dobrze mówi, że kobiety można dowolnie bajerować, bo to naiwniaczki. po przeczytaniu tego wpisu już w to uwierzyłem.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jesteś z pizdziakiem/pizzdusiem/męską szmatą. Współczuję Ci szczerze. Zyczę aby spoznała osobe dla której ty będziesz najwazniejszą dziewczyną i będziecie się nawzajem szanować. Ale aby tak siestało musisz skończyć toksyczną relację i to jak najszybciej. To jest popierdzielone jak związki Brook z Mody na Sukces

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jako facet Ci powiem, że skoro Cię bezczelnie zdradza to nie jest taki fajny. Mnie dziewczyny poznawały z kumplami, poza tym przyjaciółka.ze swoim chłopakiem jak był o mnie zazdrosny. Powiem Ci tak, że przyjaźń między byłymi bez podtekstów nie istnieje. Nie wiem, może ona potrzebuje przydupasa, żeby nie czuła się samotna albo daje mu aby tylko zachować kontakt. Kobiety bywają pojebane, mi jedna zrobiła loda po pierwszej randce, powiedziała potem że i tak kocha kogoś tam, zero szacunku dla tych szmat. Sam doświadczyłem nie wierności, i powiem Ci że tutaj nie ma miejsca na „ona albo ja”. Jeśli naprawdę zdradza to zostaw go, bo dla takich związków nie ma ratunku. Chcesz potem się z nim kłócić, ze kiedyś zdradził? Chcesz żyć w niepewności do końca swoich dni? Rok związku to mało, jeszcze wszystko przed Tobą. Nie zmarnuj tego!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zgłoś się do programu „Zdrady”,może detektyw Petrov Ci pomoże ;-))

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dajesz dupy kolesiowi który dyma inną? O wszystkim wiesz, zgadzasz się na to i narzekasz? I jak ja mam zrozumieć was tępe kurwy? Mało jest mężczyzn na świecie? Spokojnym i wiernym na pewno gardziłaś tak jak wy wszystkie wywłoki robicie. To masz co masz i płacz. Jak już zrobi ci dzieciaka i rzuci to będziesz szukać frajera żeby bękarta utrzymywał. Mam dla ciebie jedna wiadomość: SPIERDALAJ! Czytajcie, uczcie się młodzi i lejcie na te szmaty ciepłym moczem. Poza tym polecam zapoznać się z MGTOW dot COM.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Statystycznie kobiety są szczęśliwsze niż mężczyźni (mysle że to z powodu seksu na zawołanie).

    0

    0
    Odpowiedz
  14. No on chuj jeśli to prawda co mówisz, widzisz czujesz, ale że dałaś się mu wybzykać ?! :/ … Oddać się w łóżku komuś takiemu? 😡 Seks? No dla mnie to coś szczególnego, nie powiem się chce, ale nie dałbym się od tak komuś i to jeszcze takiemu podejrzanemu. No ale sama już wiesz co złego Ty też zrobiłaś a te jego starania to może być tylko gra do tego by Ciebie wybzykać bo może to jakiś obsrany semi-lovelas? Albo ze swoją „byłą” coś kombinowali przeciwko Tobie?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Chlop… Ja jebie:-D Skad Ty wzielas to okreslenie? Z lekcji historii?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ZNAJDZ SOBIE KUMPLA I TRCHE SEKRETOW I ZOBACZYSZ JAK FAJANSIAZ ZGUPIEJE

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ależ ty jesteś głupia i naiwna. Jak nie zakończysz znajomości z tym niezrównoważonym emocjonalnie patałachem, to zmarnujesz sobie życie. Twój wybór: facet krętacz czy normalność.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. I eraz mila Autorko musisz sobie odpowiedziec na wiele pytan, na ktore sobie do dzisiaj nie odpowiedzialas, bo albo nie mialas czasu, albo Ci to w ogole nie przyszlo do glowy. Dlatego przeczytaj uwaznie, wielokrotnie ponizsze zdania i zastanow sie nad nimi gleboko. Ewentualnie przedyskutuj z bliskimi sobie osobami, przyjaciolmi:
    Łazisz po tym świecie jak taki debil. Wstajesz rano, jesz śniadanie czy tam pijesz kawę i idziesz do roboty/szkoły. Lubisz ją bardziej lub mniej, siedzisz tam 8 godzin i wracasz do domu. Nie wiem czy masz rodzinę. Jeśli nie masz to wracasz do pustego mieszkania/domu i robisz sobie obiad, albo zamawiasz coś lub wychodzisz. Jeśli masz rodzinę zbyt wiele się nie zmienia, może z wyjątkiem tego że napewno jesz w domu. Później oglądasz telewizor albo oddajesz się innym pustym czynnościom. Nawet gdybyś czytał Horacego albo Sartre’ego co z tego? Zaraz pójdziesz spać. I rano znowu wstajesz. W niedzielę powinieneś iść do kościoła, wiesz o tym?
    Od czasu do czasu wyjedziesz gdzieś pozwiedzać żeby uraczyć swoje oczy jakimiś pięknymi widokami. Wyspy, góry, dupy, jeziora, nieważne. Ubarwiasz swoje życie jak tylko możesz. Łazisz po tym świecie jak taki debil. Nie chcesz umierać? A właściwie czemu? Tak ci tu dobrze?
    Jesteś nikim. Niczym w perspektywie czasu i całego świata. Świat to absurd. Absurdem jest też twoje życie. Rodzisz się, męczysz w szkole i uniwersytecie, zakładasz rodzinę lub nie, pracujesz lub nie, podróżujesz, szukasz coraz to nowszych podniet by uczynić swoje życie ciekawszym po czym umierasz. Każdy tak ma. Może z wyjątkiem ludzi z plecami albo tych, którym się nie poszczęściło urodzić na w miarę żyznej glebie. Kim jesteś? Co ty tu robisz? Po co tu jesteś? Czy wiesz, że jesteś nikim? Czy wiesz, że za dwieście lat nie zostanie po tobie strzępek pamięci czy płyta nagrobna z twoim nazwiskiem i dwoma datami?
    Nasz świat to absurd.
    Nie zrobi mu różnicy czy będziesz żył wg schematów czy może wypierdolisz do lasu i spędzisz tam całe życie polując i mieszkając w lepiance. Możesz siedzieć całe życie na dupie bylebyś płacił czynsz i opłaty za tv które tak namiętnie oglądasz. Nie zapomnij o podatkach.
    Nieważne, że czytasz Szekspira i Platona oraz namiętnie słuchasz preludiów Szopena. Nikt tego nie doceni. A nawet jeśli to nie – nie martw się, nie jesteś nikim wyjątkowym. Po co to wszystko? Dla chwilowej przyjemności? Dla świadomości zrozumienia tragicznych bohaterów i boleści odtrąconego pianisty? Nie zmienisz świata a tym bardziej nie pozostawisz w nim nic po sobie. Omnis moriar. Tutaj nie ma nic. Wszystko jest absurdem.
    Czy jest coś co mogłoby nas uratować?
    Nie.
    Za tysiąc lat wszystko będzie nowsze, brzydsze i tak dalej. Mechanizm się będzie kręcił, tak jak kręcił się 1000 lat temu i jak kręci się dziś. Ale nie będzie już ciebie. A reszta i tak się będzie kręcić, by coś naprawić, stworzyć, ulepszyć. Wcale nie musiałeś istnieć, twoje istnienie to przypadek. Nasze istnienie to przypadek. Rodzisz się, definiujesz, potem tworzysz coś nowego. Niedługo ludzie zapomną kim był Jan Paweł II czy Curie. Po co żyjesz, pytam? Czym jest twoja egzystencja?
    Jesteśmy elementem w układance. Nie wiem tylko czy to ktoś się nami bawi, czerpiąc z tego jakąś korzyść, czy sami stworzyliśmy sobie taki świat, w którym każdy z nas jest częścią maszyny. Nieświadomej.
    Jesteśmy zbyt dużym absurdem.
    Chciałabym zobaczyć co będzie na końcu tego gówna w którym żyjemy.
    A filozofowie pytają jaki jest sens życia!

    Takie myślenie ukazuje mi tylko jeden drogowskaz wyłaniający się spośród mroku.
    Wypierdalaj na pustynię zaraz jak się urodzisz i żyj tam, albo zdechnij. Nieważne.
    Albo idź do dżungli. Tam przynajmniej przeżyjesz, jeśli nauczysz się rozpoznawać trujące żarcie oraz napastników.
    Taka opcja byłaby najlepsza. Siedzieć sobie w dżungli, być niemową, głupim, polować sobie i sobie umrzeć. Nie raniąc nikogo, nie płacąc nikomu, a tym bardziej nie wydawać potomstwa na świat.
    Nieważne czy żyjesz czy nie. Łapiesz się wszystkiego by nadać swemu życiu sens – gromadzisz się w swoim towarzystwie wmawiając sobie, że jesteś niezastąpiony, żyjesz sobie, jesz sobie, codziennie myjesz zęby i dajesz oznaki życia w formie głosu czy tekstu pisanego ujawnianych wszędzie gdzie się da. Słuchasz muzyki, czytasz książki, wychodzisz do kina.
    a to wszystko to gówno. i tak umrzesz i nic z tego. i innym ludziom też.
    równie dobrze możesz żyć w swoich szczynach gdzieś na południu amazonii wpierdalając spaghetti z kobry.

    kasa z książki którą kupisz, kasa z biletu który kupisz, kasa z płyty którą kupisz będzie się obracała jeszcze długo po twojej śmierci. Ty umrzesz, a firma która wczoraj sprzedała ci chleb będzie sobie prosperowała. Nie ci sami ludzie, ich potomkowie. I wszystko wkoło. Ale bez ciebie.
    I nie chrzań o metempsychozie i deja vu. Mamy tylko jedno życie. Wykonujesz serie bezcelowych ruchów by nadać sens swojemu istnieniu, by na koncu powiedzieć, że nie straciłeś sekundy życia. Nie rozumiesz jednak, że to i tak nie ma sensu, że i tak „i co z tego”…

    Zrozumiałam dzisiaj jedno i więcej. Nasze istnienie jest niczym, świat jest absurdem, wszystko w zasadzie jest bez sensu, a uzależnieni zostali usprawiedliwieni.

    Teraz należy sobie zadać jedno, zajebiście ważne pytanie.
    Czy życie jest warte tego by je przeżyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Autor: Marek Kotonski. Jego bardzo znana w POlsce ksiazka (zbior felietonow) „Co z tymi Kobietami?”

    33 ostre i bezkoktórym mpromisowe felietony, dzięki dowiesz się… co z tymi kobietami?

    Książka ta zabierze Cię w męską podróż po meandrach głębi kobiecej psychiki, i wytłumaczy Ci w niezwykle lekki i konkretny sposób:
    – Niezwykle częsty fenomen, utraty przez Twoją kobietę ochoty na seks po ślubie, czemu tak się dzieje?
    – dlaczego kobiety kochają drani, a spokojny i porządny facet staje się wcześniej czy później obiektem drwin, pogardy i nienawiści?
    – jak w praktyce wygląda podrywanie, i czemu nie zawsze warto używać tej wiedzy?
    – dlaczego bez wiedzy o podświadomości i o tym jak ona działa, rozsypie Ci się nie tylko każdy związek, ale i wszystko co ważne w życiu?
    – w jaki sposób kobieta realizuje swoje plany wobec Ciebie, nie zawsze dla Ciebie korzystne, i jak nie skończyć przez swoją naiwność pod mostem?
    – Jak to możliwe że tyle osiągnąłeś, a nadal czegoś Ci w życiu brakuje?

    Książka ta sprawi, że spojrzysz z zupełnie innego punktu widzenia na kobiety, oraz na swoje życie. Wiele przykrych rzeczy które w życiu Cię spotkały, a których nie rozumiałeś, stanie się nagle jasne jak słońce. Jeśli bierzesz do ręki moją książkę, i zastanawiasz się czy warto poświęcić jej swój czas, otwórz ją chociażby na pierwszym felietonie, „Gdy Twoja małżonka odtrąca Cię w alkowie”, poświęć minutę na lekturę, i sam oceń ile możesz zyskać mając taką wiedzę, i jaką miażdzącą przewagę zyskujesz dzięki temu nad tymi, którzy nie rozumieją kilku w zasadzie prostych rzeczy o kobietach. Tak prostych, że nikt się nad nimi nie zastanawia…

    Zdecydowana większość z kilkunastu tysięcy kobiet, które znają niektóre felietony z sieci, jednoznacznie uznała że są szowinistyczne i seksistowskie, a autor był obrzucany stekiem wyzwisk i obelg przez rozsierdzone i rozszalałe Panie. Czy może istnieć lepsza, i bardziej skuteczna recenzja dla książki o kobietach dla faceta?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ty a ona czasami nie ma większych cycków od ciebie? Może zrób sobie cycki jak tak jest, a robisz z polykiem czy nie? Bi jak niw to może ona robi?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Tak ta ksiazka Marka Kotonskiego („Co z tymi Kobietami?”)jest bardzo dobra.
    To będzie prawdziwy hit. Jeden z największych polskich blogerów przeniósł swoje
    myśli na papier. Przyjdzie taki czas, że nietaktem będzie nie-posiadanie tej
    książki na półce w domu. To powiedziałem ja, jarzą… tzn. TooN

    0

    0
    Odpowiedz
  22. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jesteś najzwyklejszą naiwną żebraczką. Prosisz o uczucie i liczysz, że coś się zmieni. A i owszem zmieni, ale na niekorzyść dla ciebie, bo jeszcze bardziej dostaniesz po rogach. Nie żal mi takich tępych dzid.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Ja pie**** ! Tego nie da się czytać, przeczytałem pierwsze trzy zdania i odpuściłem. Kolejne rozterki egzystencjalne wiejskiej gimby. Widać po słownictwie, mężczyzna to jest „chłop”, oczywiście wielką literą, bo to nazwa własna ! Ale już o zaczynaniu wielką literą po kropce nie słyszałaś. Z tego co zorientowałem się po początku i ost. zdaniu, ten sam schemat : „mam Chłopa, po krótkiej znajomości stwierdzam, że to ten jedyny, jestem zakochana, połączyło nas przeznaczenie, a mój Chłop (choć w rzeczywistości to po prostu Mietek od pługa, mieszkający dwa domy dalej) to książę z bajki ! Takie jak ty to co zwie się zauroczeniem od razu biorą za wielką miłość, która każe czy to rozkładać nogi na pierwszej bądź drugiej randce, czy to szybko wyprowadzić się do chłopaka. Później zaczyna się szara proza życia codziennego i zaczyna się dostrzegać, że królewicz wcale nie jest taki idealny. Na koniec pisze się chujnie, często o podobnej treści : „Mam Chłopa, kocham go, ale duszę się w związku,… kocham mojego Chłopa, ale ch. mu w dupę.” Tak wygląda miłość kobiety: szukanie winy we wszystkich (łącznie z sobą) tylko nie w Chłopie, zapewnienia o miłości do ów osobnika, jednocześnie plując na niego jadem i knując intrygi i plany zemsty. Czy ty siebie słyszysz ? Kobietami jest tak łatwo manipulować, zakochana kobieta jakby z urzędu zyskuje -90 do inteligencji.
    A do pani nr 4. To co do licha, tu robisz, tępa dzido, „udaczniczko”, która sama straciła głowę dla jakiegoś faceta, a potem nie mogła dojść do siebie po rozstaniu. Jesteś nie lepsza, tak jak autorka i wiele kobiet sama sobie przeczysz, i plujesz jadem pokazując swoje prawdziwe oblicze. Amerykę odkryła, k*wa ! Że na „Chujni” ktoś może napisać chujnię ! A pomijając wiele wulgarnych czy idiotycznych wpisów, to jednak czasem zdarza się tu przeczytać iście filozoficzne elaboraty, widać, że pisane przez ludzi inteligentnych, czasem po prostu którzy popełnili jakiś błąd, bądź przytrafiło im się coś niemiłego i chcą innych przed tym przestrzec.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. podaj namiary będę obracał tylko ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @4 Zarzucasz facetom z tego portalu że wrzucają kobiety do jednego worka. Następnie sama wrzucasz ich do jednego worka, podczas gdy od niektórych mogła byś się wiele o życiu nauczyć. Nie pozdrawiam hipokrytko…
    Kuba, którego znudziła już walka z wiatrakami…

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Może ktoś zadzwonić na policję? Dwie kobiety biją się o mnie. Sprawa pilna gruba wygrywa!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Zajdź w ciąże i będzie już wszystko OKEY.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Dlaczego każda kobieta, która ma problemy w związku, musi zawsze stawiać ultimatum dla faceta? Rozumiem, że przez lata zostałyście pozbawione umiejętności decydowania o swoim życiu, ale teraz mamy równouprawnienie. Nie możesz najzwyczajniej o niego powalczyć – pokazać, że ci na nim zależy, zamiast odrzucać go i pchać w stronę tej jego byłej?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. A nie możecie się jakoś dogadać? Np zamieszkajcie we trójke- mówiłaś że licho u was z ekonomią to wyjdzie jeszcze taniej. Jedna z was będzie gotować, druga obrabiać mu w tym czasie pałe. Jedna podaje piwo, druga zmywa nacznia itp.

    Tak już jesteśmy zaprojektowani, albo facetowi, albo kobiecie będzie czegoś brakowało. Znajdz sobie innego to tamten „CHŁOP” pójdzie po rozum do głowy i będzie się zabijał żębys do niego zwróciła. Tak już jest, włąsnie czyhtam te felietony tego Marka koteńskiego i powiem szcerze że nieźle pisze choć wszystko to już wiedziałem wcześniej z innych książek pozdawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Dla niej o niej

Chujnią jest to, że ciężko odróżnić szmatę od kobiety, niby proste kobieta się szanuje…. Ostatnio miałem nieprzyjemność trafić na młodą osiemnastoletnią kurewkę która dopiero zaczyna swój nędzny żywot. Jak na ladacznice przystało dała dupy na 1 randce, ale ja zwiedziony swoim urokiem osobistym wjebałem sobie do łba, że to dzięki niemu małolata straciła kontrolę i popełniła błąd. Oczywiście nie na samym pierdoleniu się skończyło były rozmowy, wzajemna fascynacja i inne tego typu gówna, co składało się na udany początek znajomości pomijając to jebanie, które z automatu powinno przekreślić znaczenie całej reszty. Po namiętnym i czułym pożegnaniu oznajmiłem młodej, że było wspaniale i będę chciał kontynuować znajomość ona tuląc się i łasząc kiwała z aprobatą, następnego dnia w pracy sklepałem parę krótkich wiadomości tekstowych mających na celu uświadomić pięknej blondyneczce, że nadal jestem pod wrażeniem ubiegłego wieczoru. Wróciwszy do domu z bananem na ryju stukam następnego sms-a z zapytaniem kiedy odbędziemy drugie spotkanie, a ta mała pizda wysyła mi wiadomość o treści: Niech to spotkanie zostanie jednorazówką…(wyjebany bez mydła) Wiem, że kurwy dla równowagi też są potrzebne, ale czemu zabierają takie dorodne obiecujące gibkie łanie, szmaty powinny być znaczone po pierwszym skurwieniu się, aby przeciętny samiec oszołomiony okresem godowym wiedział w jakie gówno się ładuje. Ku przestrodze dodam, że młody kurwiszon jest dość wysoki, świetnie gotuje, w pózniejszych relacjach które celowo opuściłem ze względu na ich pojebanie z popierdoleniem którego nie byłbym w stanie opisać tak aby pokazać jakikolwiek sens, okazało się, że ta lambadziara ma tak nasrane w głowie że niejedna sekta po pełnym praniu mózgu delikwenta nie osiąga takiego rezultatu ,np. dzięki podróżą astralnym które odbywa od dawna, odkrywa nieznane zakątki wszechświata i posiadła wiedzę o tym, że ziemia nie krąży wokół słońca lecz zostało nam to wpojone przy okazji przebytej edukacji w szkole podstawowej abyśmy żyli w specjalnie wykreowanym przez spiskowców świecie, okazuję się, że astronomii słusznie zostali spaleni na sztosie za głoszenie herezji, pewnie wie więcej niż niejeden mędrzec pomimo, tego że dopiero 2 lata temu dostała opierzenia łonowego i poznała uczucie tamponu pęczniejącego w dopiero co ukształtowanej zalanej krwią pochwie. Aa i żeby było jeszcze ciekawiej gra na flecie bocznym co moim zdaniem ma wpływ na jej umiejętności ssania chuja do czego miałem okazję się przekonać przy okazji wspomnianej wyżej pierwszej randki.

PS: Nie skazujcie wszystkich podróżniczek astralnych które gotując zupę grają na flecie i snują nowe teorie na temat funkcjonowania wszechświata, ale niech takie sytuacje wzbudzą waszą czujność.
Pozdro przechuje

Oświadczam, że jestem autorem

56
105
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Dla niej o niej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. uwaga troll, btw ty jesteś taki sam jak ona, zwykły kurwiarz, dziwkarz… a poza tym i tak każdy wie ze lubisz chlopców

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja pierdole nie chce zyc

    0

    0
    Odpowiedz
  4. pendolino to pedałowice zabawowice haha

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „szmaty powinny być znaczone po pierwszym skurwieniu się” Wódki polać Koledze!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. przynajmniej podymałeś sobie i to jest najważniejsze. w relacjach z babskami myśl tylko o sobie

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Dobrze ci tak szmaciarzu oby wszystkie tak cie traktowaly(:

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Kurwa ale ty jesteś głupi. Przejrzyj na oczy to nie ona jest szmatą tylko ty to ty dałeś dupy na pierwszej randce i dałeś się wykorzystać mały kurwiarzu. Ona postąpiła jak typowy facet powinieneś ją wielbić tak jak wielbisz swoją płeć.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Według antropologów co trzecia kobieta jest równie pojebana, co dwie pozostałe.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś męską ciotą. Kropka.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Czemu od razu kurwy, dziwki, szmaty itd?.Czasem dobrze jest się zabawić na jedną noc. Jeśli kobieta i facet tego właśnie oczekują, chcą. W czym problem? Nie fair z jej strony że od razu nie oznajmiła, że chodzi tylko o sex na jeden raz. Eh ci ludzie. Zawsze powinno się określać jasno czego się chce. Jebania jednorazowego? Związku na dłuższą metę? ” przyjaciółki”? (haha). Przez to Ty oczekiwałeś czegoś więcej i teraz masz chujnie. Bo jedna ze stron poleciała w chuja.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jeszcze się nie nauczyłeś że im więcej się starasz, pokazujesz że ci zależy tym panna ma cię bardziej w dupie? Nie rozumiem tej ich logiki, ale tak po prostu jest. Nie ma co się frajerzyć. I zapamiętaj tekst porucznika Rżewskiego – seks to jeszcze nie powód do znajomości, madam.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Chces powiedzieć, że dziewczyna się z Tobą przespała i kopnęła Cię w tyłek? Wybacz, ale są dwie opcje 1. Ona po prostu lubi ten sport i nie ma ochoty się wiązać; 2.(nieco bardziej pesymistyczny – jednocześniej bardziej logiczny) jesteś KIEPSKI w łóżku!!! A to, że ją tak obrażasz tylko świadczy o braku kultury i godności;)

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie no kurwa, lovelas, król parkietu się znalazł. Słoma z butów wystaje albo kolejny troll zasrany na chujni. Zwalasz na nią winę ( poniekąd słusznie ) a sam żeś kurwa od razu ruchał bo o to ci chodziło i nie próbuj tutaj nikomu mydlić oczu bo hipokryzja na kilometr zalatuje. 1/5

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zbadaj sie. kurwy roznosza to i owo.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Autor: Marek Kotonski. Jego bardzo znana w POlsce ksiazka (zbior felietonow) „Co z tymi Kobietami?”

    33 ostre i bezkoktórym mpromisowe felietony, dzięki dowiesz się… co z tymi kobietami?

    Książka ta zabierze Cię w męską podróż po meandrach głębi kobiecej psychiki, i wytłumaczy Ci w niezwykle lekki i konkretny sposób:
    – Niezwykle częsty fenomen, utraty przez Twoją kobietę ochoty na seks po ślubie, czemu tak się dzieje?
    – dlaczego kobiety kochają drani, a spokojny i porządny facet staje się wcześniej czy później obiektem drwin, pogardy i nienawiści?
    – jak w praktyce wygląda podrywanie, i czemu nie zawsze warto używać tej wiedzy?
    – dlaczego bez wiedzy o podświadomości i o tym jak ona działa, rozsypie Ci się nie tylko każdy związek, ale i wszystko co ważne w życiu?
    – w jaki sposób kobieta realizuje swoje plany wobec Ciebie, nie zawsze dla Ciebie korzystne, i jak nie skończyć przez swoją naiwność pod mostem?
    – Jak to możliwe że tyle osiągnąłeś, a nadal czegoś Ci w życiu brakuje?

    Książka ta sprawi, że spojrzysz z zupełnie innego punktu widzenia na kobiety, oraz na swoje życie. Wiele przykrych rzeczy które w życiu Cię spotkały, a których nie rozumiałeś, stanie się nagle jasne jak słońce. Jeśli bierzesz do ręki moją książkę, i zastanawiasz się czy warto poświęcić jej swój czas, otwórz ją chociażby na pierwszym felietonie, „Gdy Twoja małżonka odtrąca Cię w alkowie”, poświęć minutę na lekturę, i sam oceń ile możesz zyskać mając taką wiedzę, i jaką miażdzącą przewagę zyskujesz dzięki temu nad tymi, którzy nie rozumieją kilku w zasadzie prostych rzeczy o kobietach. Tak prostych, że nikt się nad nimi nie zastanawia…

    Zdecydowana większość z kilkunastu tysięcy kobiet, które znają niektóre felietony z sieci, jednoznacznie uznała że są szowinistyczne i seksistowskie, a autor był obrzucany stekiem wyzwisk i obelg przez rozsierdzone i rozszalałe Panie. Czy może istnieć lepsza, i bardziej skuteczna recenzja dla książki o kobietach dla faceta?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Tak ta ksiazka Marka Kotonskiego („Co z tymi Kobietami?”)jest bardzo dobra.
    To będzie prawdziwy hit. Jeden z największych polskich blogerów przeniósł swoje
    myśli na papier. Przyjdzie taki czas, że nietaktem będzie nie-posiadanie tej
    książki na półce w domu. To powiedziałem ja, jarzą… tzn. TooN

    0

    0
    Odpowiedz
  18. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Fajna ta podróżniczka analna.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. to jak sie wyrażasz też świadczy o tobie wiele…współczuję wszystkim kobietom które będą miały z tobą wątpliwą przyjemnośc

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Niestety całujemy lodziary

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Każda kobieta to Judasz… Polecam kawałek Paktofoniki „Rób co chcesz” oraz Peja „Materialna dziwka” co do moich wypocin to teraz bym tego nie napisał. Warto podchodzić z dystansem do spraw damsko męskich zwłaszcza jeżeli ma się szczere zamiary bo czasy są takie, że kobietom się pierdoli w głowach… Aborcja jest dla nich niczym złym itd. Samozagłada przez duże S.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Bierz z nią ślub i kupuj mieszkanie na kredyt !!! Takiej drugiej już nie znajdziesz chłopie. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Może poprostu jesteś słaby w łóżku 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Palec dłubalec

Poranna toaleta przed lustrem i nagle, bez powodu krew z nosa, ale o tym później.
Każdy dzień to nowe doświadczenia. Nigdy bym się nie spodziewał, że poniedziałkowy poranek spędzę na kiblu dłubiąc palcem w odbycie. Kiedy twardy zbity kloc napiera i rozrywa ci dupę, tylko jedno przychodzi do głowy. Paluch w odbyt i skrobanka. Ta średnio przyjemna czynność zajęła dobre 15 min. Wydłubawszy sporą część reszta z bólem jakoś poszła. Podcieram dupsko i widzę ślady krwi na papierze. Pomyślałem o nosie i się uśmiechnąłem sam do siebie, „a więc tak to jest połączone”.
Podsumowując poniedziałek. Wiem jak to jest mieć palec w odbycie, a zatwardzenie to prawdziwa chujnia.

65
96
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Palec dłubalec"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ty swinio nie umiesz sie wysrac bez palca bleee

    1

    1
    Odpowiedz
  3. kurweska masakra

    0

    0
    Odpowiedz
  4. rabeczka papeczka śledziowy złom dłubany młoteczkiem widłowym hahaha!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kurwa miałem tak samo, to było iście gówniane sranie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mimo obrzydzenia, też się uśmiechnęłam.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jakbym powpakowywał ci w kichę moją kiełbasę podsuszaną wawelską (bo kiedyś pasywcem była pewna osoba z Wawelu) (bo lubię czasem rozgrzać grzejniki do czerwoności i położyć na nich moją kiełbaskę). Pozdrawiam, Gej Roman.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Mistrz! Chujnia roku!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Spierdalaj stulejarzu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś moim idolem, uśmiałem się!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. O fuuuj ….. Trochę przesadziłeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. pewnie cie ojciec w dupko jebał tempy skurwysynie

    2

    1
    Odpowiedz
  13. Autor: Marek Kotonski. Jego bardzo znana w POlsce ksiazka (zbior felietonow) „Co z tymi Kobietami?”

    33 ostre i bezkoktórym mpromisowe felietony, dzięki dowiesz się… co z tymi kobietami?

    Książka ta zabierze Cię w męską podróż po meandrach głębi kobiecej psychiki, i wytłumaczy Ci w niezwykle lekki i konkretny sposób:
    – Niezwykle częsty fenomen, utraty przez Twoją kobietę ochoty na seks po ślubie, czemu tak się dzieje?
    – dlaczego kobiety kochają drani, a spokojny i porządny facet staje się wcześniej czy później obiektem drwin, pogardy i nienawiści?
    – jak w praktyce wygląda podrywanie, i czemu nie zawsze warto używać tej wiedzy?
    – dlaczego bez wiedzy o podświadomości i o tym jak ona działa, rozsypie Ci się nie tylko każdy związek, ale i wszystko co ważne w życiu?
    – w jaki sposób kobieta realizuje swoje plany wobec Ciebie, nie zawsze dla Ciebie korzystne, i jak nie skończyć przez swoją naiwność pod mostem?
    – Jak to możliwe że tyle osiągnąłeś, a nadal czegoś Ci w życiu brakuje?

    Książka ta sprawi, że spojrzysz z zupełnie innego punktu widzenia na kobiety, oraz na swoje życie. Wiele przykrych rzeczy które w życiu Cię spotkały, a których nie rozumiałeś, stanie się nagle jasne jak słońce. Jeśli bierzesz do ręki moją książkę, i zastanawiasz się czy warto poświęcić jej swój czas, otwórz ją chociażby na pierwszym felietonie, „Gdy Twoja małżonka odtrąca Cię w alkowie”, poświęć minutę na lekturę, i sam oceń ile możesz zyskać mając taką wiedzę, i jaką miażdzącą przewagę zyskujesz dzięki temu nad tymi, którzy nie rozumieją kilku w zasadzie prostych rzeczy o kobietach. Tak prostych, że nikt się nad nimi nie zastanawia…

    Zdecydowana większość z kilkunastu tysięcy kobiet, które znają niektóre felietony z sieci, jednoznacznie uznała że są szowinistyczne i seksistowskie, a autor był obrzucany stekiem wyzwisk i obelg przez rozsierdzone i rozszalałe Panie. Czy może istnieć lepsza, i bardziej skuteczna recenzja dla książki o kobietach dla faceta?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. w dupie ci sie chyba poprzewracało

    0

    0
    Odpowiedz
  15. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Tak to bywa po weekendzie. Krew z nosa ….za dużo śniegu wciagasz. Krew z dupy, za głęboko dajesz sobie wsadzać. Na drugi raz może zmądrzejesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Za duzo proszku facet .Od tego zatwardzenie .Odstaw amfe

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jesteś niekonsekwentny. Mówisz że zesrać się porządnie nie umiesz, a tu się okazuje że czynność defekacji umiesz zrobić z palcem w dupie. Coś nas Kłamiesz kolego.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. To w nosie kurwa czy w dupie dlubales ? Kurwa co za wieza Babel ta chujnia .

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Jedz 2 jabłka przed snem. Pomaga na zatwardzenie.

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia zarobkowa

Absolwent wyższej uczelni, z konkretnym zawodem, oczywyście bez pracy w zawodzie 😉 WKuriwa mnie to, że nie mogę znaleźć nawet pracy za minimalną krajową, która spora część z Was uważa kurwa za śmieszną. Pracuje na jebanych umowach śwmieciowych, która żadna nie zapewnia mi więcej niż 1000 zł dochodu. Jebane słuchawki, wciskanie kitu starym ludziom, który są biedniejsi ode mnie, po to by stali się jeszcze bardziej biedni, odpuściłem sobie. Ostatnio pracuje na akord. Wpisuje dokumenty do programu komputerowego. Płacą akordowo, ale stoją nade mną i krzyczą, że idą na jakość ( nie mam płacone jeśli popełnię literówkę, lub w czymś się po prostu pomylę). Sprawdzają po mnie cały czas, wystarczy, że inaczej odczytają napisaną przez kogoś literę ( ludzie piszą na prawde różnie i wiele razy jest po prostu strzelanie) i już po hajsie. Wkurwia mnie to, też ze często nie dają mi dokumentów do wpisania, wtedy nie zarabiam tylkoi czekam… Ogólnie to oszczędzam na bilet w jedną stronę do może bardziej cywilizowanych krajów. TYlko ciężko coś odłożyć jak się nawet 1000 nie ma. wynajmuje pokój, kupuje najtańsze podróbki jedzenia, czasami sobie nawet odmawiam. Wypierdalam stąd. Jak mam myśleć kurwa o założeniu rodziny z takimi zarobkami? o własnych czterech ścianach? o dobrze luksusowym jakim jest kurwa jebany stary rozpadający się kurwa pierdolony samochód? Toć to najlepszy środek antykoncepcyjny kurwa. Gdy będę z tego kurwidołka wypierdalał, z tej kolonii gospodarczej puszczę sobie reni jusis – jak najdalej stąd… i z uśmiechem na ustach pojadę lepić klopsy z gówna innych ludzi z innych krajów, ale za normalną stawkę.

132
56
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Chujnia zarobkowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ech, biedaki, biedaki. Czasem zastanawiam się, jak to jest być takim stacjonarnym patałachem, który nie może nawet na bilet odłożyć, żeby wyjechać. Jakbyś miał głowę na kartku, to byś zarabiał i 10k, bo to nie jest wielki problem i w tym kraju. Trzeba tylko myśleć konkretnie i umieć przełamywać konwenanse. Wtedy byś co miesiąc latał na wakacje za granicę, a nie tylko jebał cały czas na jakiś jeden nędzny bilet. Kupiłbym ci ten jebany bilet nawet, ale nie zasłużyłeś. Kto ma łeb na karku, ten zarabia – i to jest sprawiedliwość.

    2

    1
    Odpowiedz
  3. To może na dupie zarób? Będziesz opierdalał usikane kutasy tirowcom za dwadzieścia złoty pod lasem

    1

    1
    Odpowiedz
  4. TEATRZYK ZIELONA CEBULA NIECZYNNY DO ODWOŁANIA (Towarzysze, kto za, może opuścić ręce i odejść od ściany). Ale nie martwta się, patałachy. SER(GEY) LAROV DREAMWORKS PREZENTS. 🙂 Nad brzegiem Nilu spotykają się dwa krokodyle. – No i jak poszło dzisiaj polowanie? ***** – Zjadłem trzech Murzynów. A ty? – Jednego Rosjanina. – Nie wierzę! Chuchnij. ***** Chruszczowowi przedstawiono listę kandydatów na rabina Moskwy, ten ją przeglądał, robił się coraz bardziej czerwony aż w końcu wrzasnął: -Czy wyście powariowali? Przecież to sami Żydzi! ***** W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci: – W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki? – W Związku Radzieckim! – odpowiadają chórem dzieci. – A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka? – W Związku Radzieckim! – znów odpowiadają dzieci. – A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie? – W Związku Radzieckim! – jeszcze raz odpowiadają dzieci. Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze. – Wowa, dlaczego płaczesz? – Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim!… ***** Rybacy z Władywostoku złowili wieloryba. Zmierzyli go i okazało się, że od ogona do głowy ma 25m, a od głowy do ogona 30m. Zwrócili się do instytutu w Moskwie z zapytaniem, dlaczego tak jest. Po pewnym czasie przyszła odpowiedź, że na razie nie wiadomo dlaczego, ale nauka radziecka zna podobne przypadki. Na przykład poniedziałek od piątku dzielą cztery dni, a piątek od poniedziałku tylko trzy. ***** Rozmawia rosyjski żołnierz z amerykańskim. Amerykanin chwali się jak to u nich jest dobrze w armii, że mają dobry sprzęt, że dobrze ich szkolą itp. Aż doszło do tematu „wyżywienie”. Amerykanin mówi, że oni dostają dziennie równowartość 8 tys. kalorii. Na to Rosjanin: – Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie 30 kilogramów ziemniaków! ***** – Czy to prawda, że po katastrofie w Czarnobylu nie można jeść jabłek? – Nieprawda. Jabłka można jeść ile się chce, natomiast ogryzki należy zakopywać w ziemi. W betonowych sarkofagach. ***** Leży Rusek w szpitalu i wola do siostry: – Siestra, siestra pamieszajtie mnie jajca! – Zboczeniec! Na drugi dzień: – Siestra, siestra, pamieszajtie mnie jajca! – Zboczeniec! Na trzeci dzień: – Siestra, siestra, nu pamieszajtie mnie jajca. Siostra ściągnęła Ruskowi spodnie i zrobiła co chciał. A Ruski na to: – Siestra-świntuch, toż ja chciał kogiel-mogiel… ***** -Jaka jest różnica pomiędzy mądrym Ruskiem a jednorożcem? -Żadna. W obu przypadkach to zmyślone postacie. ***** -Co to jest: ma 200 metrów długości i je kartofle? -Kolejka w Moskwie za mięsem. ***** -Co zawiera instrukcja obsługi Łady? -Rozkład jazdy autobusów i pociągów. ***** -Co było w Rosji przed lampą naftową? -Elektryczność. ***** Więźniowie łagru pytają nowego więźnia. -Ile lat dostałeś? -15 lat. -A za co? -Za nic. -Nie kłam. Za nic dawali 10… ***** Podczas manifestacji pierwszomajowej kolumna starców niesie transparent z napisem: „Dziękujemy towarzyszowi Stalinowi za nasze szczęśliwe dzieciństwo!” Podchodzą funkcjonariusze NKWD. – Co to ma znaczyć? Gdy byliście dziećmi, towarzysza Stalina jeszcze nie było na świecie! – I za to właśnie mu dziękujemy… ***** Na wieść o śmierci Stalina dwóch robotników wyskoczyło z Pałacu Kultury. Jeden po wódkę, drugi po zakąskę. ***** Stalin spotkał generała podczas oblężenia Moskwy: – A wy jeszcze żyjecie??? Podpisałem przecież wyrok… Generał z rezygnacją oczekiwał aresztowania… Jakiś czas potem, gdy wojska niemieckie były już odrzucone od Moskwy, Stalin znów spotyka generała: – A wy jeszcze żyjecie? Przecież osobiście podpisałem wyrok! Generał przekonany o rychłym końcu popadł w depresję… Po zdobyciu Berlina, na bankiecie znów Stalin spotyka tego samego generała… Stalin wznosi toast: – Wypijmy za to, że nawet w tak ciężkich czasach umieliśmy sobie trochę pożartować… ***** Stalin zmartwychwstał. Spaceruje coraz bardziej wkurwiony po Moskwie. Nie minęła godzina, jak zdecydował się pójść prosto na posiedzenie Biura Politycznego. – W kraju bałagan – wykłada struchlałemu kierownictwu – anarchia… W ten sposób nigdy komunizmu nie zbudujemy! – Co więc robić, towarzyszu? – pyta struchlały Gorbaczow. – Po pierwsze: rozstrzelać wszystkich deputowanych! Po drugie: pomalować Mauzoleum na zielono… – Dlaczego na zielono? – Wiedziałem, towarzysze, że co do pierwszego, to dyskusji nie będzie… ***** Kiedy odbyły się pierwsze na świecie wybory według wzorca stalinowskiego? – W raju, gdy Pan Bóg stworzył kobietę i powiedział do Adama: „Wybierz sobie żonę”. ***** Urzędnik przyszedł do pracy pięć minut wcześniej – posadzili go za szpiegostwo. Przyszedł do pracy pięć minut później – posadzili go za sabotaż. Przyszedł więc do pracy z dokładnością do sekundy – posadzili go za antysowiecką propagandę, bo miał szwajcarski zegarek… ***** Rosja. Rok 1940. – NKWD? Mój sąsiad żre kawior! – Już jedziemy! Rosja. Rok 1970. – KGB? Mój sąsiad żre czerwoną rybę! – Już jedziemy! Rosja. Rok. 2015: – Policja? Mój sąsiad coś żre… ***** Przyjechał Eisenhower z wizytą do Moskwy. – Jak wam się tutaj podoba? – pyta go Chruszczow. – Są kraje biedniejsze, to prawda – przyznał Eisenhower – ale tylu pijaków na ulicach, to chyba nie ma nigdzie na świecie! – Chętnie bym się o tym przekonał w Waszyngtonie – odparował Chruszczow. – Przyjedź więc! Każdego spotkanego pijaka możesz zastrzelić! Chruszczow wziął służbowy pistolet i udał się do Stanów Zjednoczonych. Chodzi po ulicach i nadziwić się nie może, nigdzie pijaków! W końcu po dwóch godzinach znalazł jednego. Zastrzelił go z satysfakcją i wrócił do Moskwy. Rano sekretarz czyta mu prasę z całego świata. – Jak donosi? Washington Post: Wczoraj w godzinach wieczornych łysy gangster zastrzelił sowieckiego dyplomatę… ***** Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych Chruszczow zwiedza wzorowe gimnazjum. Właśnie trwa lekcja religii. – Kim byli Adam i Ewa? – pyta znienacka jednego z uczniów. – Rosjanami! – Dlaczego? – ciekawi się Chruszczow. – Nie dość, że byli goli i bosi, to jeszcze kradli jabłka… ***** Oficer NKWD przeprowadza inspekcję w podległej jednostce. W podziemiu koszar widzi trzy trupy. Pyta więc po kolei: – Ten, co? – Zmarł, bo zjadł trujące grzyby. – A ten? – Także zjadł trujące grzyby. U trzeciego widzi w głowie dziury od pocisku. Pyta zatem: – A temu, co się stało? – Nie chciał jeść trujących grzybów. ***** Na zjeździe KPZR Breżniew otrzymuje kartkę z pytaniem: Leonidzie Iliczu, dlaczego w kraju nie ma mięsa? Odpowiada: – Kroczymy do komunizmu milowymi krokami! Niestety, bydło za nami nie nadąża… ***** Lata dziewięćdziesiąte. Z katastrofy rosyjskiego statku na dziką wyspę przypływa szalupą garstka uratowanych marynarzy. Z krzaków wypadają ludożercy, otaczają ich i oznajmiają, że zostaną wszyscy zjedzeni. Najstarszy stopniem bosman zaczyna negocjacje: – Czy u was rewolucja była? – Nie – odpowiada zaskoczony kacyk. – A kolektywizacja? – drąży bosman. – Nie – coraz bardziej niepewnym głosem mówi kacyk. – A kult jednostki? – Nieee!!!! – A czyny społeczne w dzień urodzin Lenina? Też nie??? – Nie. – No to skąd w was takie, kurwa, zezwierzęcenie??? ***** – Wszystko u was drożeje? – Nie wszystko. Rubel coraz tańszy. ***** Jaka jest różnica między kaczką normalną a dziennikarską? – Na pierwszą wołają: „taś, taś, taś”; na drugą: „TASS, TASS, TASS”… ***** Moskwa. Plac czerwony. – Gdzie pan zdobył ten papier toaletowy? – Z czyszczenia chemicznego niosę… ***** – Dlaczego u was nie ma strajków? – pyta Nixon Breżniewa. – Nasz naród zawsze popiera wszystkie uchwały partii i rządu! Jutro będzie mityng, zapraszam. Na drugi dzień na wiecu w obecności Nixona czytają nowe uchwały. – Od jutra wszystkie zarobki będą obniżone o dziesięć procent! Burzliwe oklaski. – Co dziesiąty obywatel wyjeżdża jutro na budowę magistrali kolejowych na Dalekim Wschodzie. Owacja. -Jutro co dziesiąty obywatel zostanie powieszony! Cisza. Nixon zatarł ręce z zadowolenia. – No i co panie Breżniew? Breżniew nie zdążył odpowiedzieć, bo ktoś z tłumu zapytał: – Sznurek swój przynieść, czy związek zawodowy zapewni? ***** – Co to jest gołąbek pokoju? – Duch święty po ideologicznym przeszkoleniu. ***** – Co to jest rosyjska wolność słowa? – Uświadomiona potrzeba milczenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak będziesz stąd wypierdalał to puść sobie „Męczy mnie Polska, wisi mi krzyż”. Ta piosenka towarzyszy mi od jakiegoś czasu. Pozdrawiam i życzę lepszego życia, w lepszym kraju niż ten pierdolony rezerwat rozciągnięty między Bugiem, a Odrą.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Skończyłeś jakiś bananowy kierunek typu politologia, ewentualnie inne gówno i teraz płaczesz? chuj ci w kakao od geja Romana i dwie tony śrutu dupny wykształciuchu jebany

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Zawodowcy” jebane, zrozumta w końcu, że ukończone_studia ≠ posiadanie_zawodu. Zawód ma ten co coś potrafi. Ten co skończył studia ma papierek. „Skończyłem studia to mi się kurwa należy pensja większa niż minimalna” – chuja ci się należy gamoniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kobiety mają rozum pod bielizną

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Powiedzcie kurwa ludzie czy to jest normalne?? W TYM KRAJU NIE DA SIĘ ŻYĆ KURWA I NIE PIERDOLCIE ŻE KTOŚ JEST NIEUDACZNIKIEM JAK TU NORMALNIEJ ROBOTY NIEMA ŻEBY WYŻYĆ TYLKO U STARYCH SIEDZIEĆ DO 40-STKI A POTEM SĄ WIECZNE PRAWICZKI WY KURWY JEBANE!

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Dobra chujnia. Mi w warsztacie zaproponował 5-6zl na godzinę… Kurwa za granicą miałem 7! Też myślę skończyć szkołę zaoczną i na wiosnę sayonara.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Tu w Polsce od razu po szkole wszędzie będziesz zarabiał 1000 zł. Te śmieszne znajomości którymi każdy się zasłania to co dużo więcej wam dadzą? Nie sądzę. Znajomości pomagają jedynie znaleźć pracę, a wynagrodzenie to oddzielny temat. Oczywiście rzecz jasna praca po znajomości wymaga bycia grzeczną i zapierdalającą mrówką. Tak więc szkoda pierdolić już o tej pracy czy tam jej braku bo to nic nie zmieni. Tu jedynie rozwiązaniem jest bycie wiecznym studentem jak ktoś ma możliwość. Inna możliwość to wyjazd na stałe za granice.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. jade z tobą

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Stary, rozjebała mnie Twoja chujnia, daj namiar na siebie – pomogę Ci – jak ktoś kiedyś mi pomógł.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Lubię spuszczać wpierdol takim patałachom jak ty.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Ziom, znam ten ból, wyjechałam i tutaj praca nie jest jakaś nadzywczajna, ani nie w zawodzie(kelnerka) jednak jestem w stanie oplacic sobie mieszkanie, rachunki,ciuchy, wyjascia, przyjemnosci i zarabiam wiecej ponad najnizsza krajowa tutaj. Serio zycie w Polsce to wegetacja, smutne ale prawdziwe. Wole tutaj miec byle jaka prace ale moc sie utrzymac i byc niezalezna niz w polsce klepac biede na dobrym stanowisku.nara

    0

    0
    Odpowiedz
  16. wypierdalaj do Etiopii murzynom kiełbachy opierdalać

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Konkretny zawód tzn. psycholog czy socjolog?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mam to samo,życzę Ci żebyś wyrwał się z tego zapyziałego kraju,biedą i nędzą płynącego.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. a ja się martwiłem, że dymam jako fizol za 170zł/dzień. o qrwa, dzięki ci Panie, że nie poszedłem na studia.
    bo emerytury i tak nie dożyję, podobnie jak absolwenci z mgr przed nazwiskiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. zaraz cie pewnie zgnoją wykwalifikowani spawacze po co ci studia były,ale mniejsza z tym, czasami zastanawiam sie kiedy rozjebią to wszystko rodacy nasi bo tak dalej na pewno byc nie może

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Szanowny Autorze. Nic w Kraju naszym nie wymyslisz. Wyjedz, zobaczysz, jak to jest naprawde. Bo do tej pory to znasz to wszystko zapewne tylko z prasy i opowiadan na chujni.pl i w gronie znajomych czy kolegow. Zrob co uwazasz. Ale zanim to uczynisz, naucz sie przynajmniej jako tako jezyka danego kraju. Nie polegaj zawsze i wszedzie tylko na angielskim. Bo Ludzi danego kraju to nieraz nieludzko wkurwia, kiedy zaczynasz np. w Niemczech czy Francji po angielsku, a dany czlowiek, urzednik, pracownik biurowy zna ten jezyk mizernie,albo wcale, i w takiej sytuacji kompromitujesz go przed samym soba a takze nieraz przed przelozonymi czy kolegami z pracy. Bo taki czlowiek nieraz zgrywal chojraka, jaki to mocny w tym jezyku, jakie gazety czy ksiazki czyta w tym jezyku, a faktem jest, ze ostatnia ksiazka jaka mial w swoim reku, nie byl ambitny kryminal w j. angielskim tylko modlitewnik na mszy swietej niedzielnej. A wiec autorze, raz jeszcze: Ostro zabierz sie za okreslony jezyk. Bierz to doslownie. Przy

    0

    1

    Odpowiedz
  22. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  23. „Absolwent wyższej uczelni, z konkretnym zawodem” Niech zgadnę – Politologia?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. My tu gadu gadu, a tymczasem w jednym z wszechświatów równoległych… Oto „Annales Imperii Cebulum, czyli Kronika Najjaśniejszej Cebulackiej przez Dartha Debiliusa spisana”. MCXIII rok istnienia umiłowanej Cebulandii. XV rok panowania Imperatora Byczywąsa I Spasłego i jego przydupasa, Lorda Mesia Cnotliwego. Zimy tej srogiej nastała era chłodu i ciemności. Wraży Cebulandii Palputin III Gazownik dogadał się z Kitajcami i zakręcił kurki z gazem, aż do tej chwili zajebiście wielką rurą ku Cebulandii wartko płynącym. Piece w kotłowniach wygasły, znów pojawiły się „przejściowe-chwilowe” problemy z prądem, co wg. demografów rychły wyż demograficzny zwiastowało, a Imperator Byczywąs I już trzeci dzień nie wychodził spod pierzyny, oświetlając komnatę mesiowej willi za dwie bańki resztkami kopcącej gromnicy i z niecierpliwością dwóch godzin walczył o erekcję. Poziom jego wkurwienia zaś dodatkowo podnosił radiowy grajek, śpiewający przy wtórze szczękających z zimna zębów wypinającego gołą dupę Mesia: „Za oknem śniegu kuuuuupaaaaa… Znowu będzie marzła duuuuupaaaaa…”. Sytuacja ta ciągnęłaby się może i dalej i skutkowała obcięciem dotacji dla Radyja ze zbieranego na tacę od pospólstwa, patałachami zwanego, abonamentu, obcięciem grajkowi różnych części ciała i złożeniem zamówienia na Allegro nowej dostawy Viagry, gdyby nie wejście czegoś co po minimum pół litrze przypominałoby dziewoję, poprzedzone łomotaniem do drzwi. „Ich bin Haidi, aus Bayern. Przysyła mnie ciocia Angela…”. CDN.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Spierdalaj pókiś młody i póki jeszcze możesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. ,,Kurwa jebany stary rozpadający się kurwa pierdolony samochód” – CÓŻ ZA EMOCJE!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. trzeba było zdobywać umiejętności a nie zapychać łeb szkolnymi formułkami.Po to żeby zdobyć papier do wytarcia dupy

    0

    0
    Odpowiedz
  28. całkowita racja… podpisuję się obiema rękami… w tym kraju na prawdę nie opłaca się kształcić. wydaje fortunę na studia (bo nawet państwowe kosztują kupę szmalu) tylko po to, żeby nie móc znaleźć później żadnej pracy…

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Doktorat by się przydał.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Niestety, w Polsce zarabiamy zbyt mało. Udowadnia to Adam Leszczyński w „Gazecie Wyborczej”. Jak wskazuje, Polacy według badań w ciągu godziny pracy tworzą wartość dodaną 21 euro. Niemcy – 44 euro, Portugalczycy – 26 euro. Nie są to dramatycznie wielkie różnice.

    Inaczej jest w zarobkach, bo tu są one ogromne! Niemcy zarabiają 4-5 razy więcej, Portugalczycy ponad dwa razy więcej. Nie trzeba też być geniuszem, by wiedzieć, że płace w wielu firmach są tak niskie, że czasem trudno się z nich utrzymać. Studenci w Warszawie, zarabiając np. dwa tysiące, zazwyczaj połowę (albo chociaż 1/3) wydają na wynajem mieszkania. Jeśli więc chcą w miarę zdrowo i normalnie jeść, to nagle się okazuje, że z pensji zostaje im niewiele. A przecież to tylko dwa najbardziej podstawowe wydatki.

    Czemu zarabiamy za mało?
    Leszczyński w swoim tekście słusznie odrzuca tłumaczenie, że zarabiamy za mało, bo jest kryzys albo dlatego, że jesteśmy biednym państwem. Ja bym od razu odrzucił też wyjaśnienia, jakoby koszty pracy były wysokie – w innych krajach bywają wyższe i nikt na to nie narzeka. Rafał Hirsch w swoim ostatnim wpisie pokazuje zresztą, że firmy zapewne stać na to, by płacić pracownikom więcej – tyle, że zarobione pieniądze wolą ciułać dla siebie albo przeznaczać na coś innego.

    Hirsch zaznacza przy tym, że pracownikom łatwo jest dzisiaj odmawiać podwyżek – wystarczy powiedzieć, że jest kryzys. Czy firma ma pieniądze na wyższe wynagrodzenie, tego już raczej nie sprawdzimy, więc pozostaje wierzyć, że „jest kryzys” i „może kiedyś będzie lepiej”.

    Oczywiście taka sytuacja nie zachodzi we wszystkich firmach. Jestem jednak pewien, że u wielu polskich przedsiębiorców zarabia się mało, bo po prostu oszczędzają na pracownikach. Pod tym względem, niestety, nasza kultura pracy wciąż mocno różni się od zachodniej, głównie amerykańskiej.

    Człowiek najważniejszy
    Tam już dawno szefowie firm zorientowali się, że pracownik to największe dobro i wartość firmy. Wielokrotnie rozmawiałem o tym zarówno z HR-owcami, managerami, szefami firm, jak i specjalistami od zarządzania. Wszyscy oni są zgodni: twoi pracownicy są zadowoleni, będą pracować dobrze. Im lepiej ich potraktujesz i im więcej da im od siebie firma, tym bardziej wydajnie i chętnie będą dla ciebie pracować. Będziesz ich traktować źle: stresować, nie doceniać – szybko spadnie im produktywność.

    Międzynarodowe korporacje, również w Polsce, realizują ideę doceniania pracowników. W pewnym prawniczym, międzynarodowym korpo, w którym mam kilkoro znajomych, podwyżki dostaje się raz do roku – niezależnie od wyników. Oczywiście, im ktoś lepszy, tym wyższą podwyżkę dostanie, ale i tak ją dostanie – nawet na najniższym szczeblu. Do tego dochodzą rozmaite bonusy: roczne, gwiazdkowe i tak dalej.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. W 2004 roku otwarto rynek pracy w UE i od tej pory Polskę miało opuścić 2 miliony ludzi, przeważnie młodych, najbardziej obrotnych i wykształconych. Sytuacja na rynku pracy poprawiła się nieznacznie. Na pewno zyskali na tym rządzący, którzy oddalili widmo społecznego wybuchu. Będziemy więc sobie rozprawiać o wolnym rynku i niepotrzebnym państwie, a globalizacja zepchnie Polskę – kraj peryferyjny względem UE – w pułapkę średniego dochodu. Choćbyśmy się nie wiem jak napinali, zawsze będziemy zarabiać mniej, tworzyć mniej miejsc pracy, a jeśli już, to dla słabo wykwalifikowanych pracowników. Będziemy jedynie podwykonawcami u niemieckiego czy francuskiego producenta – pisze Jakub Biernat w magazynie „Koncept”.

    Ostatnio historyk prof. Jerzy Eisler uświadomił mi, że dzisiejsza Polska powoli pod względem zatrudnienia młodych i wykształconych ludzi zaczyna przypominać tę przedwojenną z okresu wielkiego kryzysu, gdy inteligenci chodzili po ulicach z planszami „przyjmę każdą pracę”. Czytając artykuł „Walt Disney bankrutował pięć razy, uodpornił się na bezrobocie” autorstwa Jarosława Gajewskiego miałem wrażenie, że wszystko jest spoko, trzeba po prostu zagryźć zęby – bo bezrobocie to szansa.

    Na początku ustalmy fakty – które przytacza autor tekstu: „Już blisko co trzecia młoda osoba (do 34. roku życia) nie ma roboty, w tym ponad 250 tys. absolwentów uczelni”. To nie wszystko, od kilkunastu lat w Polsce utrzymuje się bezrobocie na poziomie powyżej 10 proc. W 2004 r. otwarto rynek pracy w UE i od tej pory Polskę miało opuścić 2 mln ludzi, przeważnie młodych, najbardziej obrotnych i wykształconych. Sytuacja na rynku pracy poprawiła się nieznacznie. Na pewno zyskali na tym rządzący, którzy oddalili widmo społecznego wybuchu.

    W polskiej gospodarce jest coś głęboko dysfunkcyjnego, tymczasem Jarosław Gajewski proponuje „gruboskórność i odporność na stały element naszej rzeczywistości, jakim jest bezrobocie”. A obecny kryzys pokazuje, że „marzyciele projektujący nasz kraj jako państwo opiekuńcze a’la kraje skandynawskie, muszą porzucić wszelką nadzieję.” Ciekawe stwierdzenie w świetle tego, że kraje skandynawskie najmniej zostały dotknięte kryzysem, mimo że państwo opiekuńcze było ich priorytetem.

    Podobno wolny rynek może zapewnić nam dobrobyt. A okazuje się, że choć polski pracownik jest jednym z najtańszych w UE, to i tak pracy nie ma. Rozwiązanie rynkowe podpowiada – dalsze obniżanie stawek, tylko problem polega na tym, że niskie pensje koniunktury wewnętrznej nie nakręcą, ale na pewno wspomogą producentów tandety z Bangladeszu czy Chin.

    Będziemy więc sobie rozprawiać o wolnym rynku i niepotrzebnym państwie, a globalizacja zepchnie Polskę – kraj peryferyjny względem UE – w pułapkę średniego dochodu. Tzn. choćbyśmy się nie wiem jak napinali, zawsze będziemy zarabiać mniej, tworzyć mniej miejsc pracy, a jeśli już, to dla słabo wykwalifikowanych pracowników. Będziemy jedynie podwykonawcami u niemieckiego czy francuskiego producenta – rozwiązania technologiczne wymyślą gdzie indziej, a nasz „tani” robotnik je wykona. I do tego cały czas pod groźbą, że we wspomnianym Bangladeszu produkcja jest jeszcze tańsza. Potrzeba tymczasem skoku innowacyjnego i rozsądnego kompromisu między pracodawcami i pracownikami, zapewniającego trwały rozwój na lata. Do tego przydałoby się świeże spojrzenie na polskie problemy i podjęcie nieortodoksyjnych działań. I mam nadzieję, że młode pokolenie nie będzie na tyle gruboskórne, by za szczyt swoich ambicji uważać pracę w supermarkecie czy call center, i zażąda czegoś więcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. My potrzebujemy w Polsce panstwa opiekunczego jak w Skandynawii. To jest najlepsze rozwiazanie dla naszych polskich problemow. Wszystko jest do zrobienia, tylko trzeba dobrej woli i nioortodoksyjnych zmian, reform. jesli to nie nastapi w najblizszych latach, to katastrofa jest murowana i miliony ludzi wyjda na ulice. jeszcze sie tego wszyscy doczekamy.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. mam podobnie 🙁 ja jebię, jakie to kurwa smutne, prawdziwe i nic nie wskazuje, że będzie lepiej, sam mam zamiar po nowym roku wypierdalać z tego pojebanego kraju

    0

    0
    Odpowiedz
  34. A co byś chciał w kraju, z którego w ciągu zaledwie ćwierć wieku zrobiono rezerwuar taniej siły roboczej bez jakiejkolwiek własnej myśli technicznej ?
    Jesteśmy jedynie zagłębiem montowni, hurtowni, magazynów i supermarketów. Co bystrzejsi, nawet prowadząc własny biznes już dawno spierdolili z produkcją do krajów, w których nie tylko jest taniej
    ale przede wszystkim nie musisz cały czas drżeć, że przyjdzie jakiś pojebany urzędas i pozbawi cię dorobku życia jedną swoją decyzją, za którą zresztą nie odpowiada. Już niejedną firmę w ten sposób polski fiskus spuścił w kanał.
    Wiej młody człowieku, póki jesteś młody, bo za te pięć czy dziesięć lat już przestanie Ci się chcieć.
    Życie jest za krótkie na to, by je marnować.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Wtpierdalaj do jukeja na zmywak albo do raichu u turasa zapierdalac, wtedy zobaczysz ile warte jest twoje wyzsze wyksztalcenie i od razu zejdziesz na ziemie. W polsce sa 2 uczelnie wyzsze, reszta to odroczenie bezrobocia, idac na 'studia’ wpierdoliles sie na mine i nie latwo ci sie bedzie z szamba wydostac bo jak widze samoocena ci tam tylko wzrosla.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Ręce mi opadają jak czytam wypociny kolejnej pizdy życiowej. Spuściłbym ci zaraz wpierdol i to porządny!

    0

    1
    Odpowiedz
  37. To Edyta Górniak, nie Reni Jusis.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Witam Szanownego autora, jak i resztę chujowiczów. Tak, tak, tak… wiem. Dawno mnie nie było ale tylko dlatego, że tak po prostu wciągnęło mnie granie w bierki z Gandalfem, Dumbledorem i resztą przyjaciół. Tak więc, Wasz Pan Mesiunianiunia… odbywał karę w Ugandzie, za obrazę mojego Majestatu. Niebawem powróci nawrócony, spokorniały, wasz prezes Ł.W.F. Hm. Drogi autorze, jakże tego rozpaczliwego postu, jak mawiał wasz szaman, wódz i król: „praca jest, tylko robić nie ma komu..” Chyba wyraził się jasno, albo miska ryżu, albo nic. Ty się odważyłeś, i masz tą swoją miskę ryżu. Jedz ją powoli, i zawsze zostawiaj na dnie, na następny raz.. Ja Wam nie jest wstanie pomóc, mam bardzo ograniczone możliwości.. służę radą.. a o to i ona, dla Ciebie i reszty pobratyńców: Wypierdlajcie! póki jeszcze granice są jeszcze otwarte, nic więcej was tu już nie czeka, w tym patole zginiecie.. zajebywszy się pracą na taśmie u Waszego tfu! pana Mesiunie.. Powiadają, że Byszywąs ma nowego kochanka, niejakiego Kaliego.. jest to info nie potwierdzone. 🙂 Chociaż Mea by się to pewnie nie spodobało. Ludu Polski, pracujcie, pracujcie.. bo tylko to już wam zostało, a nawet i nie!!! Wasz Mędrzec nad Mędrcami.. Mądry Bogdan!! i nie zapominajcie wszyscy co w życiu liczy się najbardziej.. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Rzygać mi się chce z obrzydzenia, gdy widze w sklepach jak przy kasie, dotykacie palcami do jezyka by rozkleić sklejone torebki. To ohydne – jechałyscie do sklepu, trzymałyscie dłoń na rurce w tramwaju, gdzie wcześniej dotykał ją robol co po wysraniu się w toy toyu nie umył dłoni, albo osoba chora na kurzajki, w sklepie dotykacie jajek z salmonellą, i owóców które każdy dotyka tłustymi łapskami, i później te wszystkie ohydztwa umieszczacie sobie na jezyku.

    A jeszcze później, spotykacie się ze mną na „randce ze słynnym guru”, i guru wam wsadza jezyk do ust….

    0

    0
    Odpowiedz
  40. 40. Dresiarski matole włącz pornola, zwal sobie i ci ulży a możesz podmyć fiuta, wsiąść w „furem” nałożyć szlaiczek na ryj i może ci popuści szpary jakaś dresiara. Takich jak ty coraz więcej czyli bezmózgiej hołty……..bantustan niedorozwojów i tanich roboli aaaaaa!

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Ad 7. A tyn kto chujku? Pewnie byzmesmen. Pewnie u nas w naszym katobolandzie liczy sie „urodzenie” jak w średniowieczu. Jak jesteś synalkiem czy córeczką możesz być cep po płatnej szkole lansu i baunsu ale „należy sie” bo to „szlachta” a reszta powinna tyrać za racje żywnościowe i po łapach całować czyż nie prostaczku?

    0

    0
    Odpowiedz
  42. 39. Coś sie tak kartoflaczku chamaczku rozindyczył:D Jakieś frustracje, kompleksy?Za twoje żyje, u ciebie pracuje, masz jakiś w tym interes? Można i na zmywak(trzeba jakoś wystartować) byle z dala od takiej agresywnej chołty jak ty przyjebańcu.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Autor: Marek Kotonski. Jego bardzo znana w POlsce ksiazka (zbior felietonow) „Co z tymi Kobietami?”

    33 ostre i bezkoktórym mpromisowe felietony, dzięki dowiesz się… co z tymi kobietami?

    Książka ta zabierze Cię w męską podróż po meandrach głębi kobiecej psychiki, i wytłumaczy Ci w niezwykle lekki i konkretny sposób:
    – Niezwykle częsty fenomen, utraty przez Twoją kobietę ochoty na seks po ślubie, czemu tak się dzieje?
    – dlaczego kobiety kochają drani, a spokojny i porządny facet staje się wcześniej czy później obiektem drwin, pogardy i nienawiści?
    – jak w praktyce wygląda podrywanie, i czemu nie zawsze warto używać tej wiedzy?
    – dlaczego bez wiedzy o podświadomości i o tym jak ona działa, rozsypie Ci się nie tylko każdy związek, ale i wszystko co ważne w życiu?
    – w jaki sposób kobieta realizuje swoje plany wobec Ciebie, nie zawsze dla Ciebie korzystne, i jak nie skończyć przez swoją naiwność pod mostem?
    – Jak to możliwe że tyle osiągnąłeś, a nadal czegoś Ci w życiu brakuje?

    Książka ta sprawi, że spojrzysz z zupełnie innego punktu widzenia na kobiety, oraz na swoje życie. Wiele przykrych rzeczy które w życiu Cię spotkały, a których nie rozumiałeś, stanie się nagle jasne jak słońce. Jeśli bierzesz do ręki moją książkę, i zastanawiasz się czy warto poświęcić jej swój czas, otwórz ją chociażby na pierwszym felietonie, „Gdy Twoja małżonka odtrąca Cię w alkowie”, poświęć minutę na lekturę, i sam oceń ile możesz zyskać mając taką wiedzę, i jaką miażdzącą przewagę zyskujesz dzięki temu nad tymi, którzy nie rozumieją kilku w zasadzie prostych rzeczy o kobietach. Tak prostych, że nikt się nad nimi nie zastanawia…

    Zdecydowana większość z kilkunastu tysięcy kobiet, które znają niektóre felietony z sieci, jednoznacznie uznała że są szowinistyczne i seksistowskie, a autor był obrzucany stekiem wyzwisk i obelg przez rozsierdzone i rozszalałe Panie. Czy może istnieć lepsza, i bardziej skuteczna recenzja dla książki o kobietach dla faceta?

    0

    0
    Odpowiedz

Głupie raporty :(

Może mi ktoś powiedzieć, czemu mam kreślić pierdyliard tabelek i wykresów w raportach RĘCZNIE? Wydawało mi się, że po to wynaleziono komputery, żeby ułatwiały ludziom życie. Kurwa, jest 7 rano a ja od 10 godzin siedzę i piszę raport. No można pierdolnąć. Niby ma to rozwijać moje zdolności. No nie wydaje mi się, żeby jakiś wybitny uczony siedział i napierdalał tabelki po nocach… Co ci ludzie mają w głowach? Chyba nic. Zachciało mi się studiowania chemii, kurwa.

77
58
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Głupie raporty :("

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kobiety mają rozum schowany pod bielizną

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A wpierdol byś nie chciał dostać?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 5 gwiazdek. Studując na polibudzie 90% prac trzeba oddac recznie. Ja sie pytam po chuj. Dobrze, że jeszcze na pamięć nie trzeba się tego uczyć…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ten wykładowca to jakiś pojeb z kompleksem wąskobarkowca, który kiedyś musiał jebać te tabelki ręcznie to teraz jego ograniczony móżdżek podświadomie podpowiada mu, że inni nie mogą mieć lepiej. Zaciśnij zęby i wystrugaj mu te tabelki, a jak już skonczysz te studia to od razu rób doktorat. Wtedy to ty będziesz mógł wymagać od studentów tych tabelek tylko, że dwa razy więcej ma się rozumieć, a nakwazniejsze, że wtedy bezkarnie będziesz mógł poniżać studentów i leczyć swój kompleks wąskich barek, których niewątpliwie się nabawisz poświęcając się nauce. Jaki z tego moral? Co byś nie zrobił to i tak jesteś w czarnej dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zajebiscie masz;) mój stary trzymal głowę cielaka na.balkonie -najlepsze robaki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja po studiach chemii i po doktoracie zarabiam 7 tysi na rękę. Pracuję w farmacji a wiadomo, że ludzie leczyć się muszą. Tak więc, cipi, nie narzekaj na chemię. Tylko, nomen omen – rób doktorat. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A po to misiu – i kolego Nr 5, ze potem rośnie stado takich matołków komputerowych, co to nie potrafią porządnego szkicu w skali zrobić tylko jakieś zdjęcia z miarką strzelają z komórki – cyborgi pierdzielone.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wybitny uczony ma od tego stadko wyrobników pod sobą: doktorantów, magistrantów i asystentów. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Autor: Marek Kotonski. Jego bardzo znana w POlsce ksiazka (zbior felietonow) „Co z tymi Kobietami?”

    33 ostre i bezkoktórym mpromisowe felietony, dzięki dowiesz się… co z tymi kobietami?

    Książka ta zabierze Cię w męską podróż po meandrach głębi kobiecej psychiki, i wytłumaczy Ci w niezwykle lekki i konkretny sposób:
    – Niezwykle częsty fenomen, utraty przez Twoją kobietę ochoty na seks po ślubie, czemu tak się dzieje?
    – dlaczego kobiety kochają drani, a spokojny i porządny facet staje się wcześniej czy później obiektem drwin, pogardy i nienawiści?
    – jak w praktyce wygląda podrywanie, i czemu nie zawsze warto używać tej wiedzy?
    – dlaczego bez wiedzy o podświadomości i o tym jak ona działa, rozsypie Ci się nie tylko każdy związek, ale i wszystko co ważne w życiu?
    – w jaki sposób kobieta realizuje swoje plany wobec Ciebie, nie zawsze dla Ciebie korzystne, i jak nie skończyć przez swoją naiwność pod mostem?
    – Jak to możliwe że tyle osiągnąłeś, a nadal czegoś Ci w życiu brakuje?

    Książka ta sprawi, że spojrzysz z zupełnie innego punktu widzenia na kobiety, oraz na swoje życie. Wiele przykrych rzeczy które w życiu Cię spotkały, a których nie rozumiałeś, stanie się nagle jasne jak słońce. Jeśli bierzesz do ręki moją książkę, i zastanawiasz się czy warto poświęcić jej swój czas, otwórz ją chociażby na pierwszym felietonie, „Gdy Twoja małżonka odtrąca Cię w alkowie”, poświęć minutę na lekturę, i sam oceń ile możesz zyskać mając taką wiedzę, i jaką miażdzącą przewagę zyskujesz dzięki temu nad tymi, którzy nie rozumieją kilku w zasadzie prostych rzeczy o kobietach. Tak prostych, że nikt się nad nimi nie zastanawia…

    Zdecydowana większość z kilkunastu tysięcy kobiet, które znają niektóre felietony z sieci, jednoznacznie uznała że są szowinistyczne i seksistowskie, a autor był obrzucany stekiem wyzwisk i obelg przez rozsierdzone i rozszalałe Panie. Czy może istnieć lepsza, i bardziej skuteczna recenzja dla książki o kobietach dla faceta?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pan spod 10 to niech się w łeb puknie zamiast takie bzdury opowiada. Co ma rysowanie tabelek od linijki do umiejętności szkicowania?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @8 Czytam twój komentarz i myślę sobie: koleś zrobił doktorat, zarabia siódemkę to w następnym zdaniu będzie narzekał, że mało, a tu dalej okazuje się, że jest zajebiście zadowolony. W Polsce nigdy nie będzie lepiej jak takie chłopy panszczyzniane będą tak nisko się cenić. Weźcie się ogarnijcie i wymagajcie odpowiednich zarobków, a jak w Polsce jest to niemożliwe to nie bać się i wyjeżdżać.

    0

    0
    Odpowiedz

Stary – fanatyk wędkowania

Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaj***ne wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze. Druga połowa mieszkania zaj***na Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypie**olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za naj***nie 10k postów.” „Jak jest ciepło to co weekend zapie**ala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pie**oli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje. Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd. Przy jedzeniu zawsze pie**oli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić. W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć] Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapie**olił. Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent k***o. Pojechaliśmy gdzieś wp*zdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie**olną wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam sk***ysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się sp***ział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują. Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy. >WEŹ MNIE NIE Wk***IAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA Uj***nA! >k***A TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ >CO TY MI O SUMACH pie**olISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI No i aż się zaczeli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec >I bardzo k***a dobrze Tak go za tego suma znienawidził. Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk***ysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze. Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał. Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł. Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo). Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać >synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł! ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem. Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak poj***ne więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu. Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi. Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu bo było blisko. Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak: -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda -Janusze krzyczą, że ma oddawać -Jeden janusz ma rozj***ny nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali -Ja smutnazaba.psd W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć. Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta >Szczepan54 >Liczba postów: 1 >Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów! Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał >Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca! a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

101
111
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Stary – fanatyk wędkowania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ej skopiowales z komentarzy ta paste

    0

    0
    Odpowiedz
  3. od dawna sie tak nie uśmiałam, wesolo tam u wos we wsi

    0

    0
    Odpowiedz
  4. forume f23? <3

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Lubię ten tekst ale to już było.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ciche wariaty z tych wędkarzy kurwa

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Przepisane z zeszłorocznego numeru CDAction.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja pierdolę, tu jeszcze nie było tego suchara… Ogarnijcie się ludziska.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 5/5 płacze ze śmiechu ahahaha, pozdro dla starego.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ale jestes zalosny fallusie hihihihi

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Copy pasta! Nie komentować.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Haha uwielbiam tę pastę, to jest chyba najśmieszniejsze co kiedykolwiek przeczytałam gdziekolwiek, ostatnio o tym myślałam na przystanku.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Zajebista chujnia. Dałem 5 gwiazdek bo już dawno tak się nie uśmiałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mówiłem Ci synek,że kupuję Karp Maxa.Nie super karpia.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Stare jak węgiel, nie wiedziałam że chujnia.pl odgrzewa stare kotlety

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Marnie przepisany artykuł. Musisz przywiązywać większą uwagę do błędów i interpunkcji.Poza tym ok. Doceniam czas który poświęciłeś na kopiowanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To bardzo fajna historyjka, ale już stara i chyba każdy ją zna. 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  18. wszyscy znają tą copypastę, wyk*rwiaj

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Spotyka kawaler żonatego kolegę i pyta:
    – Tyle lat jesteście razem i wciąż się kochacie. Jak to możliwe?
    – Dwa razy w tygodniu chodzimy do restauracji. Światło świec, dobra kolacja, romantyczna muzyka, trochę tańca i seks do rana. Ona chodzi we wtorki, a ja w piątki.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. no tylko Ci pozazdrościć , nie nudzisz się
    Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ciesz sie że fanatyk wędkowania a nie religijny. Bo wędkować nie zmusza a religiant by cie zmuszał do wiary nierzadko przemocą.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. no i ja się
    pytam człowieku dumny
    ty jesteś z siebie zdajesz
    sobie sprawę z tego co
    robisz?masz ty wogóle
    rozum i godnośc
    człowieka?ja nie wiem
    ale żałosny typek z
    ciebie ,chyba nie
    pomyślałes nawet co
    robisz i kogo
    obrażasz ,możesz sobie
    obrażac tych co na to
    zasłużyli sobie ale nie
    naszego papieża polaka
    naszego rodaka wielką
    osobę ,i tak wyjątkowa i
    ważną bo to nie jest ktoś
    tam taki sobie że możesz
    go sobie wyśmiać bo tak
    ci się podoba nie wiem w
    jakiej ty się wychowałes
    rodzinie ale chyba ty nie
    wiem nie rozumiesz co
    to jest wiara .jeśli myslisz
    że jestes wspaniały to
    jestes zwykłym czubkiem
    którego ktoś nie
    odizolował jeszcze od
    społeczeństwa ,nie wiem
    co w tym jest takie
    śmieszne ale czepcie się
    stalina albo hitlera albo
    innych zwyrodnialców a
    nie czepiacie się takiej
    świętej osoby jak papież
    jan paweł 2 .jak można
    wogóle publicznie
    zamieszczac takie zdięcia
    na forach
    internetowych?ja się
    pytam kto powinien za to
    odpowiedziec bo chyba
    widac że do koscioła nie
    chodzi jak jestes nie
    wiem ateistą albo
    wierzysz w jakies sekty
    czy wogóle jestes może
    ty sługą szatana a nie
    będziesz z papieża robił
    takiego ,to ty chyba
    jestes jakis nie wiem co
    sie jarasz pomiotami
    szatana .wez pomyśl
    sobie ile papież
    zrobił ,on był kimś a ty
    kim jestes żeby z niego
    sobie robić kpiny co? kto
    dał ci prawo obrażac
    wogóle papieża naszego ?
    pomyślałes wogóle nad
    tym że to nie jest osoba
    taka sobie że ją wyśmieje
    i mnie będa wszyscy
    chwalic? wez dziecko
    naprawdę jestes jakis
    psycholek bo w
    przeciwieństwie do ciebie
    to papież jest
    autorytetem dla mnie a
    ty to nie wiem czyim
    możesz być autorytetem
    chyba takich samych
    jakiś głupków jak ty
    którzy nie wiedza co to
    kosciół i religia ,widac że
    się nie modlisz i nie
    chodzisz na religie do
    szkoły ,widac nie
    szanujesz religii to nie
    wiem jak chcesz to sobie
    wez swoje zdięcie wstaw
    ciekawe czy byś sie
    odważył .naprawdę wezta
    się dzieci zastanówcie co
    wy roicie bo nie macie
    widac pojęcia o tym kim
    był papież jan paweł2 jak
    nie jestescie w pełni
    rozwinięte umysłowo to
    się nie zabierajcie za taką
    osobę jak ojciec swięty
    bo to świadczy o tym że
    nie macie chyba w domu
    krzyża ani jednego
    obraza świętego nie
    chodzi tutaj o kosciół
    mnie ale wogóle ogólnie
    o zasady wiary żeby mieć
    jakąs godnosc bo papież
    nikogo nie obrażał a ty
    za co go obrażasz co? no
    powiedz za co obrażasz
    taką osobę jak ojciec
    święty ?brak mnie słów
    ale jakbyś miał pojęcie
    chociaz i sięgnął po
    pismo święte i poczytał
    sobie to może byś się
    odmienił .nie wiem idz
    do kościoła bo widac już
    dawno szatan jest w
    tobie człowieku ,nie
    lubisz kościoła to chociaż
    siedz cicho i nie obrażaj
    innych ludzi

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Pierdol starego pierdol wędkarzy zostań gayem.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Stare to juz jest… 1 Gwiazdka za kopiowanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Stare jak chuj, ale nadal śmieszy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Kiedyś coś podobnego w CD-Action czytałem. Ale co ja tam wiem, jestem gimbem

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Aleś się kurwa opisał. Jak mocherowy fanatyk. Może się po prostu przyłącz do tego wędkarza i razem łapcie sobie te rybki? Albo nie kurwa!, umów się z nim w krzakach na randkę i dobrze go wydymaj. Tylko pamiętam patałachu!, wal bez gumy i lej do środka

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Piekny tekst!

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Spierdalaja z tym gównem, stare jak chuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  30. ten tekst był tu juz ze 3 razy.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Skąd to zerżnięte?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Wypierdalaj od ojca przynajmniej ma jakąś pasję w odróżnieniu od ciebie. Ojciec powinien Cię na zbity pysk wyjebać z mieszkania. Jego dom jego sprawa i chuj. Jak Ci coś nie pasuje to wykurwiaj! Masz już 22 lata!

    0

    1
    Odpowiedz
  33. Zamiast umieszczać tu historię, którą wszyscy znają, lepiej idź do Kościoła i daj na tacę, ponieważ nasz wikary chce sobie kupić Lamborghini Veneno. A w wolnych chwilach słuchaj Radia Maryja i oglądaj TV Trwam. Nie zapomnij przyjść się do mnie wyspowiadać. Obciąganie mojej krótkiej pały daje bonus +50 do odpuszczenia grzechów. Pozdrawiam Biskup Proboszcz Egzorcysta Pakosław Żygotka i przyszły Papież.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Nie pisz bzdur, tylko zacznij ruchać tych wszystkich wędkarzy. Zalej spermą ich wędki, wychlastaj po ryjach i wsadzaj palce im w dupy osrane po kilku dniach wędkowania, zliż osikane sisiory, a będziesz kozak. Sytuacja marzenie dla takiego zasrańca. Tyle ruchania, tyle dupek do wylizania, macanie jaj i wkładanie języka do ich bezzębnych ust

    0

    0
    Odpowiedz
  35. pinokio spierdalaj

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Stare jak moje kapcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. I co się czepiacie, że stare, że pasta itp.? Ja pierwszy raz to czytałem i zajebiście mnie rozśmieszyło. Nie każdy jest gimbazą czytającą cd action.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Hahaha dobra historyjka 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  39. widzę elita wykopu zawitała 😀 Witam Mireczki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    0

    0
    Odpowiedz
  40. @41 Spierdalaj z tym wykopem. Tam siedzą tylko cwele co sobie liżą nawzajem dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Tak ta ksiazka Marka Kotonskiego („Co z tymi Kobietami?”)jest bardzo dobra.
    To będzie prawdziwy hit. Jeden z największych polskich blogerów przeniósł swoje
    myśli na papier. Przyjdzie taki czas, że nietaktem będzie nie-posiadanie tej
    książki na półce w domu. To powiedziałem ja, jarzą… tzn. TooN

    0

    0
    Odpowiedz

Wyjebali mnie z pracy

2 miesiące temu zacząłem pracę w pewnej firmie budowlanej jako inżynier budowy, byłem najmłodszy w firmie wiekiem i stażem. Aż tu w piątek właściciel prosi mnie na moment do biura – „dziś dostanie pan wypowiedzenie. Jest pan młodym inżynierem, ale popełnił pan kilka błędów na które nie możemy sobie pozwolić.” Jakie kurwa błędy? Raz zamówiłem nie ten materiał co trzeba i go zwróciłem. Mógł powiedzieć od razu że idzie zima, nie ma budowy i musi kogoś wyjebać. Teraz muszę szukać roboty na zimę. Co za skurwiały świat.

117
62
Pokaż komentarze (39)

Komentarze do "Wyjebali mnie z pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I chuj im w dupę. Znajdziesz sobie coś innego bo już jakieś doświadczenie masz. Chociaż spójrz na to z jego punktu widzenia, bo prowadzenie firmy to nie raz sraka żeby się wyrobić z hajsem na skarbówki i inne chujstwa i czasem niestety trzeba kogoś zwolnić.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Patałachu dyplomowany, wiesz co masz robić, nie? A na wypadek gdybyś nie wiedział… Trzy stówy do łapy, CV w zęby i szuraj pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Dostaniesz etat, w którym nie da rady popełnić błędów, bo jedyne czego od ciebie będziemy wymagać to żebyś się dobrze wypiął podczas kręcenia nowego cyklu naszych pornosów pod tytułem: „Analix i Onanix”. A jak się spiszesz, to nawet zafundujemy ci tournee po Gabonie. /Mesio PS. No chyba, że wolisz na taśmie tyrać. To da się załatwić, ale szkolenie będzie cię kosztowało kolejne trzy stówy. Ale jeśli po nim zdarzy się, że popełnisz jakiś błąd, to zastąpisz wkład do konserw. KPW?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Wiem jakie to uczucie jak cię wyrzucają z pracy. Ja mieszkam w Anglii i przez parę dobry, pierwszych lat pracowałem raz tu raz tam. Najbardziej wkurwiające jest samo dzwonienie do agencji, „Dzień dobry dzwonię w sprawie pracy”, „Niestety nic nie mamy”.
    Od 3 lat mam stałą pracę i jak pomyślę o utracie tej pracy to na samą myśl chuj mnie strzela. Pozdro
    Dodam, że jestem chory na schizofrenię. Póki co jest ok.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. to zapierdol tego cwela, żone mu zgwałć i dom spal

    0

    1
    Odpowiedz
  6. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  7. idź do biura pośrednictwa pracy jełopie i zamknij morde z narzekaniami

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Zwiększ masę.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Za to ja mogę wyjebać Cię bardziej, mój ty pasywcu. Gej Roman.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. a ja słyszałem żezamówiłeś 2 tys słoików dżemu wiśniowego zamiast cementu, możeby i to przeszło bez echa jakby był śliwkowy – nie musze tłumaczyć że rozciaptana śliwka dobrze spaja cegły 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Kurwy, zabić ich i tyle. Młody, nie przejmuj się. Twoje miejsce zostało zarezerwowane dla synusia, który jest kuzynem jakiejś kurwy z PSLu, co to ma znajomość. Spalić tę „firmę”, a ty, man, szukaj roboty, no co ci mogę poradzić. Piwka się napij.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. biedronkę polecam przynieś tylko dyplom w odbycie i dwa tysiące regularnego dochodu co miesiąc masz

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Prześmiewcza prepelica zabawowica

    0

    0
    Odpowiedz
  14. życie, ale nie martw sie z takim wykształceniem znajdziesz robote w Polsce a nawet jesli nie , to mozesz wyjechac za granice na ogórki tam potrzebuja inzynierów

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Pewnie znalazł się jakiś znajomy twojego szefa i wcisnął go na twoje miejsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Na tym właśnie polega wolność. Dzisiaj pracujesz, jutro jesteś zwolniony. Za komuny każdy miał pracę, ale za to nie było wolności. Ludzie zapierdalali ale im się nie podobało. Dzisiaj mamy kapitalizm, czyli pracodawca kapitalnie wyrucha cię w kakao, a ty za to jeszcze mu podziękujesz. Proszę, jak świat poszedł do przodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jako młody inżynier powinieneś wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć zarabiać, a nie szukać robótki na etaciku, jak kobieta. No chyba, że jesteś niezaradną cipą, to spoko. A coś mi się wydaje, że jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Tak właśnie wygląda cała jebana Polska!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Trzeba było zatrudnić matoła po protekcji jakiegoś kolegi synalka więc kogoś trzeba zwolnić. Każdy pretekst dobry.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Na kolana, patałachy. Niedziela dzisiaj. Kazanie będzie. Umiłowani, kazanie dzisiejsze dotyczyć będzie alkoholizmu. Chlacie różne świństwa. Karbid do bimbru, patałachy śmierdzące, wrzucacie. Zajzajer, po barakach roboli naszego Wydziału Fabrycznego, dolewacie. Świństwo takie, że gębę wykrzywia. Pieniądze tylko w błoto wrzucacie, a przecież parafia w potrzebie, bo nie może być tak, żeby kapłan wasz kupionym na raty Lanosem jeździł… Wstyd dla Cebulandii i zakładu naszego, prowadzonego ku świetlanej przyszłości przez czcigodnego Byczywasa, przynosicie. I zdrowie marnujecie, przez co dziura jest w NFZ-cie. Wasza wina, wasza wina, wasza bardzo wielka wina. A przecież można inaczej. Po chrześcijańsku. Oto czytanie z „Księgi Przepisów”. Strona 144. Wystarczy wziąć. Dwa kilo cukru. Kilogram gruszek bergamutek. Dziesięć deka drożdży winnych i zalać to wszystko pięcioma litrami wody. Odstawić na miesiąc. Po miesiącu zacier zlewamy do bojlera i podgrzewamy cały interes. Po osiągnięciu temp. Wrzenia, zmniejszamy moc grzewczą o 50% i już za pół godzinki mamy pierwsze pół litra, które możemy wypić za zdrowie Mesia, Pana waszego, oraz dalsze prosperowanie Łódzkiego Wydziału Farycznego. A to co nie zapłaciliście w akcyzie, wrzućcie na tacę naszej wiecznie potrzebującej parafii… OGŁOSZENIA PARAFIALNE. Najnowsze Ogłoszenia Meśpasterskie podobnie jak ich wcześniejsze odsłony, w tym te, których a dmin, w swej złośliwości (za co będzie go piekło…), nie przepuścił, znajdziecie na opowiadania.pl. A teraz, czółkiem w posadzkę i możecie się rozejść. /wikary Onaniasz Napletiusz. Kapelan Łódzkiego Wydziału Fabrycznego.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Spuść właścicielowi porządny wpierdol.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Raz zamówiłem nie ten materiał co trzeba, kurwa co za balwan z ciebie pracujesz 2 miechy i zamawiasz nie to co trzeba inżynier w dupe jebany glab po szkole dla matolow co nie potrafi nawet towaru zamówić i wielce lurwa zdziwiony ze go wyjebali na mordę, no by cie huj strzelił, u mnie mógłbyś co najwyżej podłogi pastować frajerze

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Halo Autorze. Prace znajdziesz predzej czy pozniej, czy w Ojczyznie czy tez na obczyznie. jestes mlody,dobrze wyksztalcony, tacy maja wziecie. Obys tylko nie zrobil glupstw, dot. kontaktow z kobietami. Na zeniaczke, jesli Ci to w miedzyczasie nie przejdzie, masz mase czasu do 30-35 roku zycia. Wtedy widzisz juz zycie troche dokladniej, chlodniej, zaczynasz ruszac glowa i uzywac szarych komorek. Oto garsc rozwazan godnych Twojej refleksji:
    Natura rozdała ludziom różne wady i zalety; kobieta ma duże powodzenie, które zawdzięcza chuci mężczyzn; wystarczy kiwnąć paluszkiem, i niemal każdy zdrowy mężczyzna wejdzie w nią czy zacznie jej kupować prezenty, by kobieta otworzyła się na niego „emocjonalnie” (czyli dała mu dupy). Facet ma o wiele gorzej; kobiety są wybredne, chcą poczucia bezpieczeństwa, wysokiego, szalonego ale spokojnego, ambitnego i pracowitego, ale żeby siedział w domu na dupie z dzieciakami. Wiekszość facetów nie ma szans na seks, a żeby go mieć musi skorzystać z usług Pani do towarzystwa w salonie „masażu”. Stąd „porządne” kobiety tak nienawidzą dziwek; to konkurencja. Nie można do końca szantażować faceta szlabanem na dupę, bo pójdzie do kurwy. I nici z nowej meblościanki, którą kupi rozsadzany od wewnątrz pragnieniem seksualnym małżonek. Czyli kobiety zaletą jest duża moc oddziaływania, ale krótki czas gdy pociąga seksualnie mężczyznę – to jest wadą (oczywiście z jej punktu widzenia, każdy lubi być pożądany). Znowu wadą mężczyzny jest to, że będąc biednym i mieszkając z rodzicami, a nadto będąc nieśmiałym, nie mają szans na kopulację (miażdżąca większość młodych ludzi), ale zaletą jest to, że mężczyzna zadbany, zdrowy, do 60 tki może mieć dzieci, i znacznie młodszą partnerkę. Oczywiście, inne Panie wtedy tryskają nienawiścią i agresją, że stary dziad, że powinien mieć partnerkę w swoim wieku, że to hańba, brak moralności itd. Ale facet z klasą tego nie słyszy, ponieważ stać go na bycie daleko od tego nie tylko polskiego piekiełka, i wiecznie niezadowolonych starszych Pań. Zazdrośnice muszą więc zostać same ze swoją frustracją i zazdrością, co często powoduje nadciśnienie i żylaki (gniew rozsadza od środka). Tak, frustracja i gniew który odczuwasz, to Twój problem, i niczyj inny. Musisz z nim żyć, skoro go do siebie zaprosiłaś.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Płynie sobie amerykański statek wycieczkowy. Na pokładzie wielki bankiet, panie w sukniach wieczorowych, panowie we frakach i smokingach, tańce, muzyka, wino, cygara.
    Nagle na mostku kapitan krzyczy do bosmana:
    – k***a, ruska łódź podwodna wypaliła w naszym kierunku torpedę, widzę to na radarach i nie ma szans zeby wielkim wycieczkowym okrętem uciec przed tą torpedą. Za chwilę wszyscy zginiemy! Mój drogi bosmanie musisz jakoś poinformować o tym pasażerów!
    Zmieszany bosman nie wiedział jak to zrobić …ale wyszedł na środek sali gdzie odbywało się party, przerwał muzykę i woła:
    – kto się ze mną założy, że jak członkiem walnę w stół to statek pęknie na pół?
    I w tym momencie poszły wielkie zakłady. wszyscy stwierdzili, że jest to nie możliwe panie zaczęły ściągać kolczyki, pierścionki, panowie zegarki a wszystko to do puli zakładu.
    Po czy niecierpliwi pasażerowie wołają do bosmana:
    – bosmanie no dawaj rób to o co się założyłeś!
    No i biedny bosman wyciąga członka i wali nim przez środek stołu..
    …. w tej samej chwili wielka katastrofa, statek tonie, wszyscy giną, cudem ratują się tylko kapitan i bosman i razem płyną uczepieni deski. Kapitan resztką sił mówi do bosmana:
    – baranie coś ty zrobił, torpeda przeszła bokiem

    0

    0
    Odpowiedz
  25. MIly Autorze. Podaje Ci fajny dowcip. Wtedy zrozumiesz, co trzeba robic, aby zadowolic szefow i dojsc do przyzwoitych pieniedzy:
    „Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
    – No to ile dziś zrobił pan transakcji? – pyta sprzedawcę.
    – Jedną, szefie.
    – Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
    – Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
    Szefa zatkało.
    – Trzy… sta osiem… dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
    – No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby…
    – Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
    – Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
    – I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
    – Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby…

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Sytuacja alarmowa
    Wpada facet do apteki i krzyczy:
    – Ludzie! Przepuśćcie mnie bez kolejki – tam człowiek leży i czeka !!!
    Ludzie poruszeni przepuścili go, facet podbiega do okienka i:
    – Dwie prezerwatywy proszę !!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Dam Ci radę: Zostań księdzem. Będziesz wozić się Ferrari f12 berlinetta, popijać wino mszalne, penetrować odbyty ministrantów. Nie będziesz musiał pracować i martwić się o pieniądze – od tego są wierni. Pozdrawiam Biskup Proboszcz Egzorcysta Pakosław Żygotka i przyszły Papież.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @4. „to zapierdol tego cwela, żone mu zgwałć i dom spal” …i do końca życia będzie utrzymywać cię społeczeństwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. ktoś streści?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. 21. A ty kto? Ty też lyder byznesu i wielki „pon” zatrudniocz? A widelcem i nożem już umiesz sie posługiwać, pierdzisz przy stole czy delikatnie ęą cedzisz słówka? ti ti ti ę i ą byznesmendy polaczkowe ehheheh.

    0

    1
    Odpowiedz
  31. BEZROBOCIE W ŁODZI
    • W województwie łódzkim jest 193 tysiące bezrobotnych. Jak im pomóc? Wojewódzki Urząd Pracy zorganizował warsztaty dla bezrobotnych. Informowały o nich lokalne media i internetowa strona urzędu. Na warsztat o temacie „Autoprezentacja podczas rozmowy kwalifikacyjnej” zgłosiła się… jedna osoba. Na tym warsztaty zakończono.

    0

    1
    Odpowiedz
  32. Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
    – Co może pan robić?
    – Mogę kopać – odpowiada bezrobotny.
    – A co jeszcze może pan robić?
    – Mogę nie kopać…

    Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. Spotyka go majster i krzyczy:
    – Na cholerę ciągniesz ten łańcuch???!!!
    – A co mam go pchać?! Ze spokojem odpowiada robotnik.

    Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta:
    – Nie lepiej byłoby na taczce?
    – Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.

    Przychodzi budowlaniec do majstra:
    – Panie majstrze łopata mi się złamała!
    – To się oprzyj o betoniarkę!

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Spotyka kawaler żonatego kolegę i pyta:
    – Tyle lat jesteście razem i wciąż się kochacie. Jak to możliwe?
    – Dwa razy w tygodniu chodzimy do restauracji. Światło świec, dobra kolacja, romantyczna muzyka, trochę tańca i seks do rana. Ona chodzi we wtorki, a ja w piątki.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Żona, wracając do domu z zakupów, zastała swojego męża w łóżku z atrakcyjną osiemnastolatką. W momencie, gdy skończyła się pakować i chciała opuścić dom, mąż zatrzymał ją tymi słowami:
    – Zanim wyjdziesz, chciałbym, żebyś posłuchała, jak do tego wszystkiego doszło. Gdy jechałem z pracy do domu autostradą w czasie wielkiej ulewy, zobaczyłem tę miłą dziewczynę, zmęczoną i przemoczoną. Zaoferowałem jej, że ją podwiozę. Ale gdy zorientowałem się, że była głodna i bez pieniędzy, przywiozłem ją do domu i przygotowałem jej posiłek, z tej pieczonej wołowiny, którą kiedyś kupiłem, a ty o niej zapomniałaś w lodówce. Na nogach miała bardzo zniszczone sandały, wiec dałem jej parę twoich dobrych butów, których nie nosisz, bo wyszły z mody. Było jej zimno, więc dałem jej sweter, który podarowałem ci na urodziny, a którego nigdy nie włożyłaś, bo kolor ci nie odpowiadał. Jej spodnie były bardzo zniszczone, wiec dałem jej parę twoich. Były jak nowe, ale dla ciebie już za małe. I w momencie, gdy ta dziewczyna już opuszczała nasz dom, zatrzymała się i zapytała: „Czy jest jeszcze coś, czego twoja żona już nie używa?”

    1

    0
    Odpowiedz
  35. Przyjmę w kiszkę, pozdro byczek Andrzej.q

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Do sklepu przyjęto młodego na praktykę. Pierwszego dnia szef wysłał go na stoisko warzywne mówiąc „Pamiętaj o najważniejszej zasadzie: klient musi wyjść ze sklepu szczęśliwy i zadowolony z obsługi!”. Podchodzi pierwszy klient i pyta czy może kupić pół główki kapusty. Młody myśli myśli i mówi „szanowny pan poczeka, pójdę na zaplecze zapytać mojego kierownika”. Idzie na zaplecze z tą kapustą i wchodząc mówi „Nie uwierzy szef, jakiś idiota się uparł że weźmie tylko pół główki kapusty” i widzać że klient stoi za nim „ale na szczęście ten pan łaskawie się zgodził że kupi drugie pół!”

    0

    0
    Odpowiedz
  37. próbowalam czytac, ale nawet ja wymiekam, napisz ksiazke

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Tak ta ksiazka Marka Kotonskiego („Co z tymi Kobietami?”)jest bardzo dobra.
    To będzie prawdziwy hit. Jeden z największych polskich blogerów przeniósł swoje
    myśli na papier. Przyjdzie taki czas, że nietaktem będzie nie-posiadanie tej
    książki na półce w domu. To powiedziałem ja, jarzą… tzn. TooN

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Kurwa sami znawcy tematu, psychologowie psia jego mać! Facet ma prawo się wkurwić a wy pierdolicie jak potłuczeni!

    0

    0
    Odpowiedz
  40. pojebana akcja

    0

    0
    Odpowiedz

Im większa chujnia tym lepiej

Witam kawalerów. Mam dość jebanych bzdur. Kobiety zarabiają średnio 70% tego co mężczyźni. Mając inne prace godziny, wolne… Ale wydają 80% wydatków konsumenckich czyli tego co zostaje po podatkach i rachunkach. Won pijawy od mojego portfela. Gotuje lepiej niż większość kobiet w moim wieku(24), pranie jest debilni proste. Co wy macie do zaoferowania?!

112
76
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Im większa chujnia tym lepiej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hmm ale polecą hejty. Jeśli dla Ciebie jedyne co kobieta ma do zaoferowania to gotowanie i pranie…jeśli naprawdę masz tak ograniczone horyzonty…to… Bardzo dobrze, że nie będziesz się rozmnażał. Zło i debilizm zgnije w zarodku;) buziaczki

    1

    3
    Odpowiedz
  3. Wal się pedale – w firmie w której pracuję wywala się z pracy kobiety w tym samotne matki z dziećmi na utrzymaniu…. Jesteś facetem alkoholikiem i kapusiem masz lepiej…Masz dzieci i jesteś kobietą,masz problem bo zamiast napierdalać na innych skupiasz się na bycie swoich bliskich…. Piszę jako facet widzący zwolnienia koleżnaek i awanse męskich ciot alkoholików i kapusiów… chujnia to męskie single i pijacy – cioty bez charakteru…..

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Sam jesteś CHUJNIA CIOTO NIEDOJEBANA………
    śrut. Kobiety to złoto pedale…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Obawiam się że oprócz cipki….NIC !

    1

    0
    Odpowiedz
  6. No i zobacz, wdałeś się kurwa w tą durną wojenkę damsko-męską i przeznaczasz swoje energie na takie chujstwo a przecież życie masz tylko jedno. Ale tak myślę, że swój na swego trafił, jedno drugiego nie rozumie i zwala winę na drugiego.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Nic nie mają do zaoferowania, ale żebyś był uważany przez tępe społeczeństwo za „prawdziwego” mężczyznę musisz się wjebać w 30 letni kredyt na klitę, związek, dzieci i tyrać na dwie zmiany na nic nie robiącą królewnę. Wszystko po to żebyś w końcu kopnął w kalendarz zaraz po przejściu na emeryturę gdzie kobiety nie styrane życiem żyją lat kilkanaście.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Wierzę w Pana Mesia jedynego, Pana i władcę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. I w Byczywąsa, zwierzchnika jego, który od jakiejś mendy pochodzi. Który, z Panem moim, Mesiem, wspólnie odbiera cześć i chwałę od roboli, wyrobnic i sympatyków. Który mówi przez Pana mego, Mesia, i przez którego wszystko się stało. On to dla nas, roboli i wyrobnic, otworzył Łódzki Wydział Fabryczny i stał się kapitalistą. Wierzę w wielki Łódzki Wydział Fabryczny, ostoję kapitalizmu Cebulandii. Uznaję 800 zeta miesięcznie (minus podatek i koszty) i oczekuję ofiarnego tyrania mego na taśmie po wieki wieków. Amen.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Sam sobie też pewnie dajesz dupy?

    0

    1
    Odpowiedz
  10. dupe i to jak bedzie miala humor

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pewnie trafiałeś do tej pory na same interesowne suki. A może… sam nie masz nic do zaoferowania poza zawartością portfela?

    0

    2
    Odpowiedz
  12. Raz nie możesz stwierdzić, że gotujesz lepiej niż większość kobiet w twoim wieku bo tego nie sprawdziłeś. Dwa zostań gejem w czym problem? Trzy ja się do żadnego portfela nie pcham i nie kojarzę żeby jakakolwiek moja znajoma się pchała bo potrafi sama zarobić, może zmień środowisko w którym się obracasz? Poza tym dorośnij zamiast płakać i przestań wierzyć w stereotypy. I proszę.. zostań kawalerem i nie niszcz życia żadnej kobiecie swoim gównianym, szczeniackim, podejściem do drugiego człowieka. Jesteś zły, wywyższasz się, czujesz się spełniony sam ze sobą bo masz sobie najwięcej do zaoferowania .. pytanie TO w czym problem? Gdzie tu chujnia? O co ci zapierdala? Czego chcesz od kobiet? Jak jest tak spoko ze sobą to po huj ten żal?

    1

    2
    Odpowiedz
  13. i co w związku z tym? Widzę, że jednak sfrustrowany jesteś, skoro piszesz bzdurne rzeczy, tzn niby się „pocieszasz” bo jesteś taki super.hahahha

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Cipę baranie, cipę!!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  16. mają cipe jedynie

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kobiety zarabiają tyle, nie dlatego, że są jakieś chujowe albo, że jest dyskryminacja bab. Po prostu są mniej dyspozycyjne niż facet. Facet zapierdala jak torpeda cały czas, a takiej babie, to a to okres ma, a to przed okresem się wkurwia, a to jest w ciąży (wiadomo, co to oznacza dla pracodawcy). Społeczeństwo jest zdominowane przez baby, a co gorsza faceci sami wpędzają się w ten stan. Po pierwsze zakazać feminizmu jako przejaw dyskryminacji (jakiś zjeb odezwie się pewnie, że to „dyskryminacja pozytywna”, tak, tak, jeśli dyskryminuje się najlepiej, białego faceta katolika, to jest to „pozytywne”, a dla mnie to dyskryminacja). Po drugie przestać dawać się wodzić za nos. Kobiety jedyne co mają przynajmniej przed zostaniem matką i ustatkowaniu się, to seks. Tym grają, a co z tego jak wam nie dadzą? Pójdziecie sobie na kurwy albo zbijecie konia przed pornolami. Nie dajcie się omamić, że brak dziewczyny to jakieś życiowe przegraństwo. Niestety ten cały niby męski styl życia przekłada się na jedno. Długość życia. Nie dość, że baby tyle lat miały wiek emerytalny niższy niż faceci(co nie było złe, ale nie w obecnych czasach, gdzie wiadomo jak jest z dziewczynami, gdzie faktycznie to kobiety więcej pracowały i robiły chodząc do pracy i jednocześnie utrzymując dom, ale nie w obecnej młodzieży), to jeszcze żyją dłużej. Faceta wykończy stres, wystarczy spojrzeć na statystyki długości życia. Wystarczy spojrzeć na dość pojebane społeczeństwo japońskie. Faceci przytłoczeni presją społeczną, zapierdolem w szkole jak i w pracy, często rezygnują kompletnie z durnych, japońskich dziewczyn, których jedynym motto jest: „Kawaii”. Skąd niby tyle gumowych lal, ba, nawet są burdele z gumowymi lalami japońskimi, dochodzi do tego jeszcze kwestia cenzury Internetu odnośnie pornoli i średnia dostępność dziwek. Zobaczycie, że w Polsce być może też to się tak skończy. Kurwom przypomni się o porządnych facetach, a nie klubowych dymaczach, jak będą już starsze, ale wtedy każdy porządny facet powinnien taką zdzirę odtrącić.

    2

    1
    Odpowiedz
  18. picze mamy do zaoferowania, a jak nie chcesz na nas łożyć to pakuj w męski kakalnik buahahahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  19. cipę oferujemy ale pewnie wolisz męskie otwory odbytowe i to zarośnięte

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Pochwę, jebany baranie.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. czułość, dodatkowy pięniadz by wspólnie szybciej mieć dom, troske gdy bedziesz chory itd. nie mierz wszystkich swoja miara..

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Prześmiewcza prepelica zabawowica

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Cipkę. Fakt że seks jest przereklamowany, ale w dalszym ciągu cipka jest przyjemniejsza od ręki. I potrzebujesz jej by spłodzić następne pokolenie które zajmie się Tobą gdy już będziesz za stary by sam o siebie zadbać. Jeśli nie boisz się śmierci i nie uważasz rozmnażania za dobry argument to albo wynajdź jakiś pożyteczny wynalazek, odkryj coś pożytecznego, zbuduj coś dla społeczeństwa, albo zabij się bo szkoda marnować na Ciebie zasoby.

    0

    2
    Odpowiedz
  24. A loda tez sobie sam zrobisz?

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Lol, faceci lecący na kasę! Ten świat niedługo upadnie…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. już była taka chujnia i większość odpowiedziała że.. dupę ale to już lepiej sobie dziwkę zamówić raz na jakiś czas

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Dupę, mają do zaoferowania dupę.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Nareszcie kurwa mistrzowska chujnia! Wiekszosc tych damskich tyczek na szpilkach tylko przyklejona jest do portfela! Spierdalac od mojego! Koniec kurwa … A jak sie nie podoba to czyscic mi sracz po ciezkiej sobocie ktora przebalowalem na miescie! Ave!

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Szanowny Autorze. Ciesze sie bardzo, ze mimo bardzo mlodego wieku jestes myslacy, rozsadny,a Twoja analiza zycia, sytuacji, kobiet swiadczy o Twojej inteligencji. Albowiem niejeden mezczyzna w Twoim wieku (ale dotyczy to nieraz mezczyzn troche, czy tez o wiele starszych od Ciebie)-zamiast troche poznac zycie i kobiety, popelnia brzemienne w skutkach bledy. Lub tez podejmuje pochopne, przedwczesne decyzje przed 20-35 rokiem zycia, zamiast uzbroic sie w cierpliwosc i nie robic tragicznych, bezsensownych glupstw. To co pisze, juz wielu zyciowo madrych czytelnikow przedstawilo bardzo obrazowo i dobitnie n alamach tego portalu. Niech Wiec da ci to domyslenia, a takze ponizsze rozwazania, ktore zapozyczylem z innego portalu. Jest w nich ogromnie duzo racji.

    Natura rozdała ludziom różne wady i zalety; kobieta ma duże powodzenie, które zawdzięcza chuci mężczyzn; wystarczy kiwnąć paluszkiem, i niemal każdy zdrowy mężczyzna wejdzie w nią czy zacznie jej kupować prezenty, by kobieta otworzyła się na niego „emocjonalnie” (czyli dała mu dupy). Facet ma o wiele gorzej; kobiety są wybredne, chcą poczucia bezpieczeństwa, wysokiego, szalonego ale spokojnego, ambitnego i pracowitego, ale żeby siedział w domu na dupie z dzieciakami. Wiekszość facetów nie ma szans na seks, a żeby go mieć musi skorzystać z usług Pani do towarzystwa w salonie „masażu”. Stąd „porządne” kobiety tak nienawidzą dziwek; to konkurencja. Nie można do końca szantażować faceta szlabanem na dupę, bo pójdzie do kurwy. I nici z nowej meblościanki, którą kupi rozsadzany od wewnątrz pragnieniem seksualnym małżonek. Czyli kobiety zaletą jest duża moc oddziaływania, ale krótki czas gdy pociąga seksualnie mężczyznę – to jest wadą (oczywiście z jej punktu widzenia, każdy lubi być pożądany). Znowu wadą mężczyzny jest to, że będąc biednym i mieszkając z rodzicami, a nadto będąc nieśmiałym, nie mają szans na kopulację (miażdżąca większość młodych ludzi), ale zaletą jest to, że mężczyzna zadbany, zdrowy, do 60 tki może mieć dzieci, i znacznie młodszą partnerkę. Oczywiście, inne Panie wtedy tryskają nienawiścią i agresją, że stary dziad, że powinien mieć partnerkę w swoim wieku, że to hańba, brak moralności itd. Ale facet z klasą tego nie słyszy, ponieważ stać go na bycie daleko od tego nie tylko polskiego piekiełka, i wiecznie niezadowolonych starszych Pań. Zazdrośnice muszą więc zostać same ze swoją frustracją i zazdrością, co często powoduje nadciśnienie i żylaki (gniew rozsadza od środka). Tak, frustracja i gniew który odczuwasz, to Twój problem, i niczyj inny. Musisz z nim żyć, skoro go do siebie zaprosiłaś.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Ja tę chujnię już czytałam dawniej!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Howard czuł się winny całe dni. Nieważne jak bardzo starał się zapomnieć, nie mógł. Poczucie winy i wstydu nie opuszczało go ani na chwilę. Nie pomagało, że cały czas powtarzał sobie:
    – Howard, nie martw się tym. Nie jesteś pierwszym lekarzem, ktory sypia ze swoją pacjentką, na pewno nie bedziesz ostatnim. Na dodatek nie masz żadnych zobowiązań, wiec nie trap się juz!
    Ale głos wewnętrzny przypominał mu:
    – Howard, ale ty jesteś weterynarzem…

    0

    0
    Odpowiedz
  32. dupe i danie nowego zycia to w sumie wszystko

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Kuba stary kawaler to ty?

    0

    1
    Odpowiedz
  34. Kobiety to narzędzia Szatana, które niszczą życie każdemu mężczyźnie. Powinieneś zostać księdzem. Twoja zdolność gotowania bardzo przyda się na plebanii. Dostaniesz nowe Ferrari f12 berlinetta, prywatnego ministranta do analnej penetracji i skrzynkę wina mszalnego. Zainteresowany ? Jeśli tak, to musisz przekazać Kościołowi cały swój majątek oraz obciągnąć moją krótką pałę, która daje bonus +50 do odpuszczenia grzechów. Dołącz do nas, a nie pożałujesz. Pozdrawiam Biskup Proboszcz Egzorcysta Pakosław Żygotka i przyszły Papież.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Krótka chujnia lecz wzbudzająca kontrowersje. Otóż ja jestem singlem od ponad 20 lat, czyli od urodzenia. Jestem z charakteru dobrym i spokojnym chłopakiem jak to się mówi, a tacy wiadome jak są dziś postrzegani wśród dziewczyn. Uważam, że to jest kwestia znalezienia odpowiedniej dziewczyny na poziomie, która ma poukładane w głowie. Bardzo ważne: dziewczyny się nie szuka lecz znajduje. Wiesz, też to przerabiałem że byłem zgorzkniały w stosunku do dziewczyn za to jakie nierzadko są m.in lecą na skurwieli czy odpierdala im jak jesteś dla nich za dobry itp. I wiesz co, olać to. Jak napisał komentator numer 5 szkoda czasu na te nudne już z resztą wojenki. Tym sposobem tylko się psujesz czyli właśnie robisz się zgorzkniały co tylko obniża twoje szanse na znalezienie ciekawej dziewczyny. Dużo też jest jednak powielanych błędnych stereotypów, które tylko piorą nasze mózgi. Wydawać się może, że ciężko już o porządną dziewczynę lecz wcale niekoniecznie tak jest. Bardzo ważne też jest w jakim środowisku się obracasz. Pamiętaj przebywając w oborze, gówno spotkasz. Ogólnie to dbaj o siebie, miej ciekawe zainteresowania, spotykaj się ze znajomymi na poziomie i nie rozmyślaj tak o tych babach. Nie wgłębiaj się w ich mentalność bo to nic nie da. Powinieneś wiedzieć czego chcesz, a nie brać pierwsze lepsze co się natrafi. Jeżeli wiesz czego chcesz to będziesz także wiedział, że to jest ta dziewczyna która chciałeś poznać. Trzymaj się.

    0

    1
    Odpowiedz
  36. Do maila nr 22. Mily Komentatorze: Zeby Ci tylko ta czulosc, o ktorej tak ladnie piszesz, bokiem czasem nie wyszla, ustami i innymi otworami, jakimi dysponujemy niezaleznie od plci. wiesz, jak to sie konczy. Czy znasz standartowe pytanie doswiadczonych adwokatow i psychoterapeutow/psychologow`Gdybys wiedzial, ze 60-70% procent samolotow spada na ziemie po starcie i rozbija sie w drobny mak, w pizdu, czy wsiadlbys, majac te swiadomosc, do samolotu? A teraz nie wykrecaj sie, tylko poloz dlon na sercu i uczciwie odpowiedz na to pytanie. Chodzi tu oczywiscie o zwiazki formalne, nieformalne, heteroseksualne, homoseksualne, ktore, jak wiadomo, rozpadaja sie predzej czy pozniej i chuj je strzela. A ludzie strasznie cierpia i potrzebuja czesto 10 lat, aby z tej swojej prywatnej chujni jako tako wyjsc na prosta.

    1

    0
    Odpowiedz
  37. Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
    – Co może pan robić?
    – Mogę kopać – odpowiada bezrobotny.
    – A co jeszcze może pan robić?
    – Mogę nie kopać…

    Stały link

    Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. Spotyka go majster i krzyczy:
    – Na cholerę ciągniesz ten łańcuch???!!!
    – A co mam go pchać?! Ze spokojem odpowiada robotnik.

    Stały link

    Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta:
    – Nie lepiej byłoby na taczce?
    – Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.

    Stały link

    Przychodzi budowlaniec do majstra:
    – Panie majstrze łopata mi się złamała!
    – To się oprzyj o betoniarkę!

    Stały link

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Spotyka kawaler żonatego kolegę i pyta:
    – Tyle lat jesteście razem i wciąż się kochacie. Jak to możliwe?
    – Dwa razy w tygodniu chodzimy do restauracji. Światło świec, dobra kolacja, romantyczna muzyka, trochę tańca i seks do rana. Ona chodzi we wtorki, a ja w piątki.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. 18. Pewnie dres blachara to pisała. Pewnie nie jednemu już oferowałaś. Masz doświadczenie bogate a w pupe to nie? Pewnie chuja umiesz, jesteś leniwa i tylko paznokcie malujesz aby łyse debile(bo to praFCiFi MENszczyŚNI) tzw. „kolesie” zwracały uwage.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Biorę w kiszkę, pozdro byczek Andrzej.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Tak ta ksiazka Marka Kotonskiego („Co z tymi Kobietami?”)jest bardzo dobra.
    To będzie prawdziwy hit. Jeden z największych polskich blogerów przeniósł swoje
    myśli na papier. Przyjdzie taki czas, że nietaktem będzie nie-posiadanie tej
    książki na półce w domu. To powiedziałem ja, jarzą… tzn. TooN

    0

    0
    Odpowiedz
  42. do 37 od 22- doskonale wiem że związki nie trwają wiecznie. Napisałam jednak co mamy do zaoferowania zgodnie z zapytaniem chujni. Mam męża i dbam o nas, póki jest ok to złego słowa nie powiem a też muszę poświęcić swoje pasje itd. na rzecz wspólnego dobra. Gdyby to kiedyś pierdolnęło nie będę żałować bo to świetny czas, jednakże wtedy będę mówić sobie trudno i poświęce się w końcu pasjom ;P póki co każdy z nas ma swój portfel więc autor pierdoli bzdury..;) ja lubię niezależność i cenię wartość jaką jest udany związek.

    0

    0
    Odpowiedz

Bezsenność

Bardzo wkurza mnie to, że nie śpię po nocach. Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale żyje w jakimś trybie nocnym z którego nie mogę się przestawić na dzienny. W dzień czuję sie ospała a w nocy dostaję energi. Od dłuższego czasu stosuje wszelkie możliwe sztuczki triki i zalecenia i huj. Gdy się nawysilam to zasypiam, jednak brakuje mi tego spokojnego opadania w sen. Chce poprostu zasnąć!

72
84
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Bezsenność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A ja się wybiłem z rytmu sennego dawno temu i teraz prawie codziennie chodzę niewyspany, jak zombie, będąc na trybie dziennym a muszę być na dziennym bo choćby mam obowiązek wobec zarabiania, z którego prawdę mówiąc jeden wielki chuj wychodzi bo często brakuje mi motywacji albo jak zombie robię coś innego. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zatrudnij się w nocnym klubie. A tak na serio to każdy tak ma, że jak się nic nie robi i jest się wypoczętym to nie chce się spać w nocy. Zmęcz się umysłowo albo fizycznie to odrazu zaśniesz.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZEDSTAWIA.
    U lekarza. – Panie Doktorze czy wyleczy mnie pan z bezsenności? – Tak, ale najpierw trzeba znaleźć i zlikwidować przyczynę. – O, to lepiej nie! Żona jest bardzo przywiązana do naszego dziecka. ***** – Panie doktorze, każdej nocy śnią mi się nagie dziewczęta, jak wbiegają i wybiegają z pokoju… – I chce pan, żeby ten sen się nie pojawiał? – Nie, tylko chcialem spytać, co zrobić, żeby one tak nie trzaskały drzwiami… ***** Facet przyszedł do psychologa i mówi: – Cały czas mam sen, że teściowa goni za mną po domu z krokodylem. – Proszę opowiadać dalej. – Boję się tych żółtych ślepi i ostrych jak brzytwa zębów. – Straszne! – Właśnie. A krokodyl jeszcze gorszy. ***** Kiedyś jeden ze znajomych Marka Twaina zanudzał go opowieściami o swojej bezsenności. – Czy pan rozumie? Nic mi nie pomaga, absolutnie nic. – A nie próbował pan rozmawiać sam ze sobą? – zapytał Twain. TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZYPOMINA. „Bezsenność: choroba epok, w których ludziom każą zamykać oczy na wiele rzeczy.” -Stanisław Jerzy Lec ***** „Bezsenność jest oglądaniem własnego wnętrza w czarnym lustrze nocy.” -Halina Auderska ***** „A ja wam mówię, że Bóg ma też noce bezsenne.” -Maria Konopnicka ***** „Człowiek cierpiący na bezsenność, gdy dłuższy czas wydany jest na pastwę swej dolegliwości, podobnie jak większość ludzi w stanie nerwowego wyczerpania kieruje uczucia niechęci, nienawiści, i wręcz zapędy destrukcyjne przeciwko samemu sobie i najbliższemu otoczeniu.” -Hermann Hesse ***** „Idę spać, nic dobrego mnie już dziś nie czeka.” -Pan wasz, Mesio

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Mam zupełnie tak samo, wyrobiłem sobie taki tryb życia na studiach w akademiku, w którym w dzień poprostu nie mogłem się skupić na tym co robię (mieszkaliśmy w 4 osoby w pokoju wielkości więziennej celi). Niestety teraz nie umiem się przestawić, w nocy mogę pracować fizycznie, umysłowo a w dzień wrak człowieka:/

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jestem. Ja również w nocy nie mogę zasnąć chyba, że wezmę jakieś mocniejsze tabletki na sen. Dzień? Mogłabym przespać cały. Słabo mi na samą myśl, że znowu muszę położyć się o 23.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. też tak mam, łączę się z Tobą w chujni i nadziei :<

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To nie żart. Idź do psychiatry po leki na sen, ale nie takie co z buta rzucają na łóżko, bo one niczego nie poprawiają. Niech Ci zapisze leki, które uregulują sen, działając stopniowo przywrócą poprawny harmonogram.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Prześmiewcza prepelica zabawowica

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie bój żaby ja też tak mam. Zboczenie zawodowe u barmana. Zasypiam minimum o 5 rano a wstaję po 13 albo i wcześniej. Niby tyle samo snu co zwykle ale człowiek jednak czuje się kompletnie rozstrojony z mózgiem. Dopiero wybudzam się gdzieś w granicach 16 godziny.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mam podobnie od miesiąca – nie mogę zasnąć do 4-6 rano,a potem nie mogę wstać…dopiero koło 12-14 jakoś się mogę zwlec…co za chujnia ://

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mam podobnie i wiem czego możesz spróbować. Możesz pomyśleć że to kolejny prowokacyjny wpis dla żartu, ale nie tym razem, mówię serio i przetestowałem na własnej skórze. Jeśli chcesz paść na łóżku i zasnąć jak niemowlę to musisz się porządnie wymęczyć. Spróbuj „masturbacyjnego maratonu” czyli pieścisz się i dochodzisz tak długo aż już nie masz sił i czujesz zmęczenie. Gdy ja muszę się położyć wcześniej to takie 5 spustów spełnia zadanie znakomicie. Możesz też znaleźć faceta który Cię wymęczy wieczorem w podobny sposób. Jak popracujesz trochę biodrami będąc u góry to jeszcze bardziej się zmęczysz. Tego też próbowałem i działa. Nie ma to jak sen po porządnym seksie. Ewentualnie jak nic z tego nie pomoże możemy się jakoś skontaktować i dotrzymamy sobie towarzystwa w nocy. Sam przy każdym dłuższym wolnym przestawiam się na nocki, a w tygodniu roboczym często siedzę do późna i odsypiam to po powrocie z uczelni więc możemy trochę pogadać.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. za duzo myslisz

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ruchaj się do utraty tchu,rób seksualne maratony to zaśniesz momentalnie ;-))

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Idź pracować do kasyna, to będzie dobre dla Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jesteś opętana przez Szatana. Natychmiast zgłoś się do mnie. Udzielę Ci zniżki na analny egzorcyzm. Potem idź na mszę, daj na tacę i idź się wyspowiadać, najlepiej do mnie. Obciąganie mojej krótkiej pały daje bonus +50 do odpuszczenia grzechów. Pozdrawiam Biskup Proboszcz Egzorcysta Pakosław Żygotka i przyszły Papież.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ech, szkoda. Ciągle sobie obiecuję, że na starość to się porządnie wyśpię!

    To typowe, zwłaszcza dla kobiet. Kiedy ludzie ciężko pracują, to, że śpią po cztery, pięć godzin, nikogo nie dziwi, bo nie mają po prostu czasu na spanie. Życie pędzi: dom, mąż, śniadanka, kanapki, kolacje, sprzątanie, potem praca, zajęcia dodatkowe, żeby dorobić. Kiedy pytam ludzi, jak spali, kiedy byli młodzi, ci aktywni mówią: 'O, jak mi się udawało pospać pięć godzin, to było super’. Pracująca kobieta zasuwa na jednym, dwóch etatach w ciągu dnia, potem ma trzeci etat w domu. Jak już się ze wszystkim obrobi, wszystko załatwi, to się robi północ. O szóstej już jest na nogach, bo śniadanie dla pana władcy, odprowadzić dzieci, makijaż. A na ósmą rano musi być w robocie. I tak zasuwa jak samochodzik, śpiąc po cztery-pięć godzin i cały czas sobie obiecując: pójdę na emeryturę, może na wcześniejszą emeryturę i wtedy to sobie odeśpię. Problem jest taki, że kiedy jestem młody i mógłbym spać, to nie mam albo czasu na sen, albo ochoty, bo jest tyle innych atrakcyjnych rzeczy, którymi można się zająć: spotkania, imprezy, randki. A kiedy jest się na emeryturze i można bez trudu znaleźć czas na sen, to tego snu potrzeba znacznie mniej.

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Żona, wracając do domu z zakupów, zastała swojego męża w łóżku z atrakcyjną osiemnastolatką. W momencie, gdy skończyła się pakować i chciała opuścić dom, mąż zatrzymał ją tymi słowami:
    – Zanim wyjdziesz, chciałbym, żebyś posłuchała, jak do tego wszystkiego doszło. Gdy jechałem z pracy do domu autostradą w czasie wielkiej ulewy, zobaczyłem tę miłą dziewczynę, zmęczoną i przemoczoną. Zaoferowałem jej, że ją podwiozę. Ale gdy zorientowałem się, że była głodna i bez pieniędzy, przywiozłem ją do domu i przygotowałem jej posiłek, z tej pieczonej wołowiny, którą kiedyś kupiłem, a ty o niej zapomniałaś w lodówce. Na nogach miała bardzo zniszczone sandały, wiec dałem jej parę twoich dobrych butów, których nie nosisz, bo wyszły z mody. Było jej zimno, więc dałem jej sweter, który podarowałem ci na urodziny, a którego nigdy nie włożyłaś, bo kolor ci nie odpowiadał. Jej spodnie były bardzo zniszczone, wiec dałem jej parę twoich. Były jak nowe, ale dla ciebie już za małe. I w momencie, gdy ta dziewczyna już opuszczała nasz dom, zatrzymała się i zapytała: „Czy jest jeszcze coś, czego twoja żona już nie używa?”

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Biore w kiche pozdro byczek Andrzej

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @21. A czemu bierzesz w kiche? Usta już ci wysiadły? Czyli mówisz, że gównem się urodziłeś i gównem zdechniesz? Na takich nic nie znaczących śmieciach biedronka i Tesco zarabiają szmal.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Obciągnij jakiemuś facetowi z połykiem i dobrze go wyruchaj, po tym się dobrze zawsze śpi. Wiedza z doświadczenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Tak ta ksiazka Marka Kotonskiego („Co z tymi Kobietami?”)jest bardzo dobra.
    To będzie prawdziwy hit. Jeden z największych polskich blogerów przeniósł swoje
    myśli na papier. Przyjdzie taki czas, że nietaktem będzie nie-posiadanie tej
    książki na półce w domu. To powiedziałem ja, jarzą… tzn. TooN

    0

    0
    Odpowiedz