Nękająca mnie chujnia dotyczy moich stosunków seksualnych. Mam stałą partnerkę, oboje mamy 22 lata. Problem w tym że wystarczy mi jeden dzień postu żeby kolejna penetracja trwała kilkanaście posunięć. Muszę te serie skracać do kilku bardzo płytkich ruchów i po tym wyciągać, żeby przedłużyć całość choć o te kilka minut. Wiem, że dla niej to zwykle nudne. Po ejakulacji tracę wzwód na kilkadziesiąt minut. Śrut jego mać.
Rzygam wszystkim
2014-02-19 18:40Rzygam tym istnieniem. Rzygam wszystkim. Nie cierpię ludzi. Nienawidzę poznawać nowych osób. Nie mogę znieść tego jaki jestem. Jestem bezrobotny i nie chcę iść do pracy. Mam tylko średnie wykształcenie. Nie podoba mi się perspektywa zapierdalania za 1200zł przez całe życie. Możecie pierdolić o depresji i innych schorzeniach, mi się kurwa po prostu tu nie podoba. Moi rodzice jescze żyją, ale wszystko wskazuje na to, że niedługo się wykończą. Wtedy czeka mnie spanie na bruku. Perspektywa chujowej pracy przeraża mnie tak bardzo, że na prawdę wolę zamarzać na zimnie bez dachu nad głową. Konieczność poznawania tych wszystkich ludzi i obcowania z nimi… Codzienne dojeżdzanie do pracy… Pierdolonym autobusem, bo prawo jazdy zdawałem chyba z 9 razy… Jestem nieudacznikiem. Wiem, że nigdy go niczego nie dojdę, nigdy niczego nie osiągnę. Wszystko co robią ludzie – stawianie budynków, konstruowanie samochodów, organizowanie koncertów itp., wydaję mi się tak niemożliwie trudne… Jak oni to robią??? Nie potrafię zrozumieć po co to wszystko. Po co to życie. DLACZEGO JESTEM ZMUSZONY EGZYSTOWAĆ I DOSTOSOWYWAĆ SIĘ, PIERDOLIĆ SIĘ Z TYM WSZYSTKIM? Nie chcę istnieć. Nie chcę myśleć. Chciałbym być pierdolonym hipopotamem, srającym do rzeki, a okazjonalnie na inne hipopotamy. Nic go nie zdoła wpierdolić, nic nie jest w stanie wyprowadzić go z równowagi. Sukcesem dla wielu jest założenie rodziny, firmy, zbudowanie domu. Dla mnie sukcesem będzie odebranie sobie życia. Tylko o tym myślę. Moje ambicje sprowadzają się tylko do tego i to właśnie to, co chcę w życiu zrobić. Zabić się. Darujcie sobie Boga i jego święte słowo, bo dla mnie nawrócenie się na jedyną, słuszną, Chrystusową wiarę doprowadziło do choroby psychicznej. Na szczęście jestem już sobą i nigdy więcej nie uwierzę w żadne starożytne bajeczki, stawiające tylko bariery między ludźmi. Nienawidzę tego wszystkiego. Nienawidzę świata. Nienawidzę każdej najmniejszej emocji, którą odczuwam. Nienawidzę siebie. Gardzę odczuwaniem. Gardzę bytowaniem. Gardzę życiem. Chciałbym żeby to wszystko zniknęło. Żeby nie było nic. Pozdrawiam.
Komentarze do "Rzygam wszystkim"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
hehe taki bezmiar nienasyconej nienawiści i bezdennej rozpaczy …. ale pozdrowienia na końcu muszą być 😀
12 -
Odpowiedz
Mam prawie identycznie.Prawie bo ja chciałbym być kotem a nie hipopotamem…Ale nie potrafie sie zabić :/ Każdy sposób zły a jeszcze mam rodzine i boje sie co będzie z nimi „po” 😐
31 -
Odpowiedz
Mam identycznie.
30 -
Odpowiedz
ja też pozdrawiam
11 -
Odpowiedz
Miej na to wszysko wyjebane. Zobaczysz od razu poczujesz się lepiej. Pierdol ludzi i ten świat,bo faktycznie to wszystko jest gówno warte.
150 -
Odpowiedz
Jesteś brzydki?
05 -
Odpowiedz
to na co czekasz? powies sie
08 -
Odpowiedz
Aha, to jedź do Leniuchowa 🙂 albo zostań nija. Jedna gwiazda za nie róbstwo, sam sobie winny jesteś. Tyle jest żeczy do robienia a ten będzie sie „zabijał” Całe pokolenie nie udaczników nam rośnie ehh… Młode to i głupie…
011 -
Odpowiedz
Mam to samo,nienawidzę życia,nienawidzę ludzi.Wkurwia mnie ogarniający debilizm i fałsz.Przy okazji mimo,że jestem dawno dorosła to zero seksu i już zaczyna mi od tego odpierdalać. Pozdrawia Cię strara,niedoruchana panna mieszkająca z kotem.
80 -
Odpowiedz
Mam tak samo tylko prawko zdałem za drugim i nie chciałbym być hipopotamem. Ale chuj z tego prawka jak nie mam czym jeździć. W moim przypadku nie widze innego wyjścia jak przeprowadzić reakcje chemiczne w wyniku których powstaje KCN, mój bilet, mam nadzieję w jedną stronę i przepustka do ewakuacji z tej chujowizny. Pewnie większość ci napisze żebyś się jebnął deską od kibla w łeb. To tak jakby powiedzieć komuś kto mówi że gra komputerowa jest chujowa żeby się jebnął klawiaturą i grał dalej. Zastanawiam się skąd u ludzi chęć walki o byle gówno, chociaż na końcu i tak nic z tego nie bedą mieli, o większości słuch zaginie w drugim czy trzecim pokoleniu. Już nawet nie chce mi się szukać kolejnej pracy i znowu przechodzić tych zjebanych rozmów, zapoznawania się z tymi zjebami, którzy czerpią jakąś nieznaną mi energię z tego jak opowiem im gdzie się urodziłem, ile dziewczyn wyruchałem i z innych odpowiedzi na zjebane pytania. Ja już nie chcę i tyle. Jeśli Bóg istnieje czego nie wiem, ale nie wykluczam, to nie mam do niego żadnych pytań, nie bedę mu się z niczego tłumaczył. Powiem mu tylko że już wystarczy i żeby dał mi spokój. Idę spać, mam nadzieję się nie obudzić. W innym przypadku wydam ostatnie pieniądze po czym zsyntetyzuję to gówno zwane KCN z nadzieją że nie ma żadnego życia po śmierci, raju, piekła czy reinkarnacji. Nikt mnie do niczego nie zmusi, nawet do życia jeśli ja uznam że jest chujowe. A już na pewno do zjebanej odmuzdżającej roboty do usranej śmierci, za minimum krajowe, czyli jedzenie i chujowy dach nad głową. Pewnie zaraz odezwą się w chuj zaradni synalkowie tatusia albo chuje-wielcy wojownicy o gówno. Chuj mnie to obchodzi, od 13-tego roku życia rodzice się mną nie opiekują, zresztą nigdy tego nie robili. O jakiejkolwiek nauce mogłem sobie pomażyć. Z domu dziecka wyszedłem kilka lat temu, mając 18 lat, z 80zł w kieszeni. Tak więc pierdolenie że jest praca i zajebiste szczęśliwe życie dla wykwalifikowanych wkraju czy za granicą w moim przypadku chuja daje. Z dupy tych kwalifikacji nie wyjmę. Miejcie sobie tą swoją zajebista pracę bo mieliście na nią szansę. Wygraliście. Możecie teraz cieszyć się zwycięstwem oraz długim i szczęśliwym życiem pełnym nienawiści, hejtu, walki i tego wszystkiego co was tak podnieca. Ja tego nie chcę, zresztą jak i chyba autor tej chujni. Amen.
110 -
Odpowiedz
a myślałem, że to ja miałem ze sobą problemy mając te 20 parę lat.
myślę, że jak się zakochasz ze wzajemnością (mówię of kors o miłości mężczyzna-kobieta), to zobaczysz że życie nie jest takie chujowe. co prawda ja nie mam dziewczyny ani żony ale widzę jak moi znajomi dojrzewają w miłości i jak ona motywuje ich do pięknych rzeczy !011 -
Odpowiedz
mam tak samo, ale ja w przeciwieństwie do ciebie właśnie kończę studia… a raczej wegetuję nie pisząc pracy magisterskiej bo taaaaak mi się nie chce. życie to chuj
35 -
Odpowiedz
Ale przecież ty już nie żyjesz, tylko umysł nie poinformował o tym jeszcze reszty ciała, nawet żyjąc na ulicy, co sam przewidujesz, trzeba wykazać minimum determinacji żeby przetrwać, a ty chciałbyś najchętniej żeby ktoś za ciebie nawet żarcie pogryzł i do gęby wpierdolił, jęczysz, pierdolisz jak chory w kibel, żałośnie użalając się nad sobą i miotasz się jak mucha w pajęczynie, grożąc że padając trupem osiągniesz szczyt szczęścia. Jesteś tylko fabryką gówna,która nie potrafi ogarnąć swojego życia i nikt za tobą nie będzie tęsknił, nikogo nie obchodzi co się z tobą stanie, każdy jeden dzień jest ostatnim dniem życia dla milionów ludzi, którzy kończą je z różnych powodów i każdy normalny człowiek robi wszystko żeby do tego grona nie dołączyć. Nie martw się, ty też prędzej czy później dostaniesz od grabarza łopatą w dupę, na razie masz ode mnie kopa z narciarskiego buta w te twoje beznadziejne dupsko. Mam nadzieję że choć trochę pomogłem i minimalnie zmotywowałem, przynajmniej do poszukania miejsca pod mostem.
214 -
Odpowiedz
Też nie chce takiej rzeczywistości,zapierdalać za 1200zł do 70-tki i wieść nudne życie typu pon-sobota praca a wieczorem w sobotę skrajne chlanie.W niedziele leczenie kaca i znowu to samo.Nie chce i nie akceptuję takiej rzeczywistości.Dlaczego mam żyć w systemie który ktoś mi z góry narzucił że mam pracować i być na zawołanie i być o tego miejsca pracy uzależnionym.Jakakolwiek by to była praca.Pracowałem i nie starczało mi na czasu na przyjemności i radość z życia,a z pieniędzmi to CHUJ.Kawałek papieru o który każdy się bije i jest w stanie zabić.Zazdrość co kto i wyliczanie pieniędzy i życzenie 2 osobie żeby miała mniej albo nie miała żadnych pieniędzy.
100 -
Odpowiedz
spoko, smoła gotowa, widełki ostrzymy.pozdrawiamy
26 -
Odpowiedz
Odnalazłam mój ideał! Gdzie byłeś przez całe moje zycie?!
60 -
Odpowiedz
zajeb się. bron boze sie nie lecz bo wszyscy zaplacimy za to w podatkach. zrzygalem sie po przeczytaniu twoich wypocin. nie zaslugujesz na dar zycia, jestes scierwem
113-
Odpowiedz
dowiem się gdzie takie gówno pierdolone jak ty mieszka i ciebie z rozpędu jak nawóz do szczyn gówna wpierdolę do rynsztoka sam się lecz pojebie ty pierdolony ble…
do reszty ci się w tym gównie zamiast mózgu posrało,ja się na ten świat nie prosiłem a mam żyć bo ktoś mi tak każe niech mnie w dupę serdecznie pożałuje kurwa ta pierodlona szmabo jedne,ble.20
-
-
Odpowiedz
Robisz tak: włazisz na dach wieżowca (lub szczyt jakiejś góry z zaaaaajeeeeebistąąąą przeeeeepaaaściiiąąą…) stajesz na krawędzi i robisz krok do przodu. Proste jak konstrukcja cepa, więc nawet taki niedorozwój jak ty będzie w stanie to zrobić w odróżnieniu od pracy, budowy domu itp. Proste i skuteczne. Jeden mały krok dla karykatury człowieka, jaką jesteś, a wielki skok dla korzyści jakie odniesie ludzkość… Sam popatrz. 1. Rozwiązują się twoje wszystkie problemy na zawsze. 2. Kupa ludzi nie będzie musiała się z tobą zadawać. 3. Kupa ludzi na tym twoim jednym małym kroku zarobi kasę (od lekarze, pielęgniarki, grabarze, producenci trumien, ksiądz, zakład pogrzebowy, telewizja i prasa, które będą mieć temat, producent ubrania i butów, spadkobiercy, producent gorzały i żarcia na stypę, sklepowa, która to żarcie i wódę sprzeda…). 4. Będzie to bardzo patriotyczny postępek, bo państwo zarobi na podatku od tego co w pkt 3, nie będzie musiało płacić kasy na utrzymanie nieroba z problemami psychicznymi, a do tego odciążysz system emerytalny i nie wychowasz następnego pokolenia nieudaczników takich jak ty. 5. Zrobisz dobrze ludzkości także przez to, że wyeliminujesz w ten sposób swoje zjebane geny z puli. I tak tę listę można ciągnąć jeszcze długo, ale już po tych kilku punktach sam pewnie widzisz, ile dobrego możesz uczynić jednym małym krokiem. Tak więc nie czekaj, zrób to natychmiast. Oczywiście możesz też wyjść z typowo cebiulakowego założenia, że „takiego wała, chuje, męczcie się ze mną”, czyli postąpić w myśl powiedzenia: „nie masz po co żyć, żyj na złość innym”. Innymi słowy, możesz wszystko. A na razie, to weź trzy stówy w łapę i… idź do jakiejś dziwki, niech ci popuści szpary, bo od tego walenia prącia w kącie ci odpierdala i to do tego stopnia, że tę szacowną stronę zaśmiecasz. Tu ludzie mają poważne problemy… Skąd wziąć wentyle od Tarpana… Czy ktoś w końcu sprzeda sprzęgło od Żuka… Czy Kalego zeżarły gabońskie krokodyle… Czy Mesiu spłaca raty za swoje Lamborghini pracując jako koza w przymeczetowym burdelu w Kabulu… itd. A tak BTW dziwek. Nie chcesz roboty za 1200 i do niczego się nie nadajesz, to zawsze możesz prostytutką zostać, albo nawet pójść z duchem przedsiębiorczości i burdel otworzyć. Z pięć dziewuch z Bułgarii albo Ukrainy plus drinki, 50 zł od każdej za godzinkę przez 8 godzin dziennie 30 dni w miesiącu, 12 miesięcy w roku…
29 -
Odpowiedz
Tyle że to nie są mój drogi bajeczki, ale nie dam rady krótko i zwięźle Ci przekazać mojej wiedzy dlaczego chrześcijaństwo jest prawdziwe. A tak to też chyba kiedyś miałem taki rzuty jak Ty, różne choroby psychiczne były skumulowane i sru, ale… dałem jakoś radę i obecnie dzisiaj jest już lepiej. Nie jest idealnie, ale jest lepiej.
26 -
Odpowiedz
A więc skoro na to pozwalasz to będę tutaj pierdolił o depresji, bo w twoim przypadku zainicjowana została ona lękami egzystencjonalnymi, właściwie każdy ich doświadcza w mniejszym lub większym stopniu, ale nie każdy jest w stanie się z nimi uporać. Ktoś kiedyś powiedział:”Nie traktuj życia zbyt serio, bo i tak nikt nigdy nie wyszedł z niego żywy”. Miał w tym sporo racji, zwłaszcza w kontekscie ironii zawartej w tym zdaniu. To co czyni nas niepowtarzalnymi jako gatunek i odróżnia nas od zwierząt, w tym także od srających pod siebie hipopotamów, to wyobraźnia oraz poczucie humoru i razem jako całość określają naszą inteligencje. Wyobraźnia została nam dana nie tylko aby tworzyć, zakładać, przypuszczać i planować ale także jako rekompensata bycia tym, czym w istocie nie jesteśmy, zaś poczucie humoru prowadzi nas w tym kierunku że świadomość bycia tym czym niestety jesteśmy staje się bardziej znośna. Tak więc i wyobraźnia i poczucie humoru mają istotny wpływ na redukcję naszych stresów, będąc zawsze pod ręką dla tych którzy szukają w niej pocieszenia. Tak samo jest też chociażby z wierzeniami religijnymi, które bez tejże wyobraźni nie miałyby żadnej racji bytu, gdyż to dzięki niej funkcjonują i to im właśnie zawdzięczamy współczesną cywilizację, ponieważ to pod jej wpływem rozwijały się społeczeństwa, tworząc na ich bazie kodeksy prawne i moralne, od tych najbardziej prymitywnych aż do tych które funkcjonują w naszym współczesnym wysoko rozwiniętym technologicznie i urbanistycznie świecie, bez wyobraźni a co za tym idzie i religii, która jej zawsze towarzyszyła, byłoby to niemożliwe i dalej sralibyśmy pod i czasami także na siebie w jaskiniach, albo na drzewach. Tak więc człowiek tworząc religię ukształtował jednocześnie sam siebie, tym czym jest teraz, bez tego byłoby to po prostu niemożliwe, tak więc paradoksalnie można stwierdzić, co muszą przyznać nawet ateiści, że to właśnie dzięki religiom które ewoluowały przez setki tysięcy lat i bóstwom w nich zawartym zostaliśmy chcąc nie chcąc stworzeni, gdyż była to pierwsza abstrakcja jaka pojawiła się w ludzkim umyśle i negując,oraz deprecjonując religię w szyderczy sposób, kwestionujemy także inne formy abstrakcji, które pod wpływem tejże religii powstały, jak chociażby muzyka, która bez odbiorcy jest tylko kakofonią nic nie znaczących brzdęków, gwizdów, uderzeń i pisków i to my nadajemy jej określony sens, tak samo rzeźba czy obraz w naszych oczach przestają być tylko kawałkiem skały, czy płótna zanieczyszczonego farbą, a dostrzegamy w tym logikę i zamysł autora, podobnie jest z filmem, literaturą i praktycznie każdą dziedziną życia, łącznie z nauką a nawet przede wszystkim z nią, bo to tam potrzebna jest szczególna wyobraźnia i umiejętność nietuzinkowego myślenia aby odkrywać coraz to nowe prawa. Tak więc dziękuję za przeczytanie tego komentarza do końca i jednocześnie przepraszam że jest on taki długi, ale skończę go ironicznym stwierdzeniem, że nie miałem czasu aby wymyślić krótszy, tak więc życzę także tobie abyś nie miał czasu na to żeby skrócić swoje życie, wymyślając krótszy niż mój post scenariusz do niego.
23 -
Odpowiedz
w końcu ktoś normalny napisał i ma normalne problemy, a nie tylko o dupach, wędlinach i wiedźminach-banda debili pierdolonych.
110 -
Odpowiedz
U mnie taki sam stan na łajbie,jak to wszystko pierdolnie na szczęście mam brata w England który pod swe skrzydło wezdmie. Trzymaj sie twardo elo.
13 -
Odpowiedz
Zeby nie bylo bandyctwa zeby nie bylo pijactwa zeby nie bylo niczego
00 -
Odpowiedz
Miałem tak samo, kilka lat po szkole siedziałem tylko w domu i biadoliłem. Teraz jestem tak apatyczny, że mam na to wyjebane, oglądam filmy,słucham muzy, robię zdjecia,tułam się po okolicy w nocy ( jestem metalem). I leję na to że mam 28 lat, nigdy nie pracowałem, nie zamoczyłem, i że na to się nie zanosi.Całe dnie żyję przed kompem, grając lub słuchając wycia satanistów.Szczerze to dno ze mnie.
60 -
Odpowiedz
kolego. powinieneś zapukać do drzwi psychiatry, bo jest z tobą źle. zawsze coś można zrobić ze swoim życiem, trzeba tylko mieć odpowiednie nastawienie.
05 -
Odpowiedz
pierdolicie…
01 -
Odpowiedz
Czym szybciej się zajebiesz tym lepiej. Zrób to tylko tak żeby organy można było przeszczepić (dużo ludzi na to czeka) to będzie jakiś z Ciebie pożytek. Pośmiertny ale zawsze .
07-
Odpowiedz
Ale walic to ze inni czekajä na organy chce ktos skonczyc ze sobä to niech robi to w taki sposòb jak mu siè to podoba
20
-
-
Odpowiedz
My myślący podobnie pozdrawiamy Cię, Hipopotamusie!
30 -
Odpowiedz
na tkich jak ty to ja zygam, skocz z wiezowca albo pierdolnij sobie w leb i nie przynudzaj,ade
05 -
Odpowiedz
Zrób masę.
12 -
Odpowiedz
To prawda. Świadomość bycia całe życie fizolem najniższego szczebla zabija.Ta niemoc, brak perspektyw. Świadomość bycia całe życie pomiatanym przez wszystkich parobkiem, robolem styranym życiem, sługą, pomietłem traktowanym jak nic przez różnych cwaniaków bo sie „udało” albo tatuś dał wyniszcza. I nie dlatego że jestem debilem, głąbem czy innym nieudacznikiem. Po prostu lepsze stanowiska i zaszczyty, pieniądze i nagrody są dla „swoich”. Dla kolegów, dzieci, kochanek i kochanków, partyjniaków, pociotków z układami, itp. Świadomość że mam potencjał, że mógłbym zrobić coś, że dałbym rade ale w tym dziadowskim kraju nie dam rady mnie zabija. Bo niby jak? Tu liczy sie urodzenie jak w średniowieczu. Bez rodzinki, tatusia z kontaktami lub byznesmena,dobrego wujka lub znajomości nie znaczysz nic. Nie da rady. Co z tego że skończysz dobrą szkołe czy kurs jak bez czyjejś pomocy czy polecenia i tak pracy nie dostaniesz. Bez dojść, układów, znajomości kończysz jako fizol na rozładunku tirów albo w Tesco za 1300 zł. I jak tu żyć? Katole straszą piekłem po śmierci każą modlić sie do boga izraelitów a czym jest taka wegetacja bez szans na lepsze jutro jak nie cierpieniem,piekłem. Tu. Na Tej ziemii.
50 -
Odpowiedz
Mam to samo i to moja rada: Jak się nie da godnie żyć to trzeba godnie umrzeć ps. miłego wieszania
32 -
Odpowiedz
i na chuj marudzisz? jak ci tak strasznie zle to zakoncz swoja beznadziejna egzystencje. sznurka nie masz w domu?wysokiego budynku? zyc nie,do pracy nie,znajomi nie.gardzisz wszystkim i wszystkimi to wypierdalaj na tamten swiat zamiast dupe zawracac?tu pisza ludzie ktorzy rzeczywiscie sa w dupie i nie moga sie wygrzebac a ty nawet nie masz checi,zeby cokolwiek zrobic…won,kurwa.moze sploniesz w piekle
18-
Odpowiedz
Za takie pisanie do kogoś powinno się iść siedzieć.
51
-
-
Odpowiedz
Człowieku, najgłupsze co może być to się poddać. Z każdej najgorszej sytuacji jest zawsze wyjście i wcale to nie musi być samobójstwo. Znajdź sobie kobietę, to na początek. Miałem identycznie jak Ty ale dzięki kobiecie ogarnąłem swoją dupę i teraz wiem że nie ma rzeczy niemożliwych
06 -
Odpowiedz
Nie jesteś sam, też jestem nieudacznikiem i nie widzę przyszłości w życiu no ale odbierać sobie życie… Najwyżej zdechniemy z głodu.
20 -
Odpowiedz
Nawet nie czytalem. Ale powiem jedno; panny sa od ssania ityle.
12 -
Odpowiedz
Ty spod 18! Ty cwelu myślisz że jesteś mądry? Twój bełkot brzmi jak cwelowskie gadanie jeskiegoś wsiowego „mundraly” matoła po paru kielonkach. Śmieciu czy tymi cwelowskimi palcami musiałeś tyle napisać, mózg ci sie nie przegrzał? W tym kraju za dużo zdecydowanie jest takich jak ty jełopów mądrogłupich udający „cfaniakuf” a jebających na swych panów za 1400 zł i te ich „rady” wyssane z brudnego palca u nogi. To jest Polaczkowo i polaczki biedaczki czerpiące satysfakce z tego że ktoś ma gorzej, że ktoś ma problemy. Chciałbym żeby Ukraińcy tu przyjechali a wy będziecie zdychać cwaniackie bydło za 10 zł. bez uczuć, pokory, szacunku do innych.
42 -
Odpowiedz
O kurwa, jakbym siebie słyszała. „Bądźcie pozdrowione miernoty tego świata, błogosławię was!” Antonio Salieri z „Amadeusza”
21 -
Odpowiedz
@37 „Ty spod 18! Ty cwelu myślisz że jesteś mądry? Twój bełkot brzmi jak cwelowskie gadanie jeskiegoś wsiowego „mundraly” matoła po paru kielonkach. Śmieciu czy tymi cwelowskimi palcami musiałeś tyle napisać, mózg ci sie nie przegrzał?” No już, nie posikaj się, bo się będziesz przez nasiąkniętego pampersa przewracał. 😛 BTW, popracuj nad urozmaiceniem słownika obraźliwych wyrazów, bo się strasznie powtarzasz, jakbyś tylko określenie „cwel” znał (A może ci się jakiś cwel marzy? Wiesz, psychologia mówi, że ludzie źle traktowani, potem szukają takich, których mogliby task samo źle traktować… Łapiesz, tłuku?). Z drugiej strony, jesteś na tyle tępy, że może rzeczywiście tylko takie znasz… A na przyszłość, nie mierz wszystkich swoją miarą -nie wszyscy „jebają na swych panów za 1400 zł”, na ogół robią tak tylko tacy jak ty. A najlepiej to zrób światu przysługę, spiknij się z tym pajacem, który powyższą chujnię napisał i razem sobie skoczcie na główkę z jakiegoś dachu. /”Ten spod 18″
12 -
Odpowiedz
Z tym dążeniem do śmierci to prawie jak inżynier Korzecki – wygoogluj sobie, postać z „Ludzi bezdomnych”. Też pragnął poznać śmierć, tak dobrze jak życie i w końcu mu się udało.
10 -
Odpowiedz
zmień nastawienie i sam stwórz lepsze warunki. Kto ci powiedział że musisz zarabiać jedynie 1200zł a nie 12 tysięcy na miesiąc? Może z początku poharujesz a potem… Znam historię wielu biznesmenów od zera do bohatera..a do tego szacunek dla takich i podobnych sobie – nigdy nie wiesz co się wydarzy…musisz robić to co kochasz każdego dnia rób tego więcej!
06 -
Odpowiedz
Człowiek działa w dużym uproszczeniu jak komputer. Jak właczysz komputer, to jego działanie nie ma samo w sobie sensu. Musisz właczyć jakiś program który robi coś, co nadaje sens jego działaniu: odtwarzanie muzyki, filmu, wysyłanie czy pobieranie informacji itp. Ten cel czyli jakiś program ma się wykonać nadaje użytkownik, instalując ten program a później uruchamiając, zmusza komputer do czegoś nadając sens jego działaniu. Z człowiekiem jest podobnie tylko w przeciwieństwie do kompa ma trzy opcje. 1. może być zmuszony do wykonywania czegoś co właśnie robisz tyrając za 1200. Niektórzy bedąc zmuszeni do wykonywania czegoś dostrzegają w tym sens (obejrzyj serial spartakus gdzie to jest pokazane na przykładzie gladiatorów). Chujnię mają ci którzy tego sensu nie widzą, bo faktycznie najczęściej go tam nie ma. Niektórzy dostrzegają brak sensu dopiero kiedy ktoś im to zasugeruje i pokaże lepszy cel. To opcja 2. Człowiek robi coś do czego nie został zmuszony, ale zostało mu zasugerowane i dostrzegł w tym sens jak np. religia (ksiądz, zakonnica, głoszący swoje poglądy świadek Jehowy, człowiek który żyje aby żyć i nie szkodzić innym bo pójdzie do raju, terrorysta rozrywający się w metrze), oni widzą sens w czymś co zostało im zasugerowane. Czy przez Boga czy przez innych ludzi, na to dowodów nie ma. Opcja 3. czyli najlepsza to nadanie sobie samemu sensu życia, zbadanie czegoś czy wynalezienie, zwiedzanie świata (na tym też ludzie zarabiają) W miedzy czasie mogą też być małe cele, typu zaruchać, kupić jakiś gadżet itp. Możesz sam nadać sens życiu, bo człowiek jako jedyny to może zrobić. Zarabianie musi być połączone z tym w czym widzisz sens, programowanie, ratowanie świata, nauczanie religii, budowanie masy mięśniowej. Jak będziesz widział w tym sens i zarabiał na tym kasę to nie bedziesz tym rzygał. Tak robią milionerzy, dlatego nawet jak zarobią miliony to nadal to robią, bo widzą w tym sens + pieniądze. Jak ktoś pracuje dla samej kasy to wcześniej czy później się tym porzyga.
31 -
Odpowiedz
też tak mam po tych wszystkich próbach udowodnienia samemu sobie i wszystkim do okoła że jest ok zwątpiłem chyba mam jakąś mega depreche .chuj do dupy ifortepian
10 -
Odpowiedz
kurwa jak ja Cię rozumiem…
20 -
Odpowiedz
A jak człowiek działał jak nie było komputerów?
00 -
Odpowiedz
Każdy jest kowalem swego losu, jak sie chcesz zabić to sie zajeb
15 -
Odpowiedz
Jakze ja rozumiem ten przesycony zgorzknieniem i bolescia wpis. Zyjemy w chorych czasach, takie jednostki jak my nie przystaja do tej rzeczywistosci, wrazliwe, w pewnym sensie uczuciowe, intorwertyczne, z cynicznym spojrzeniem na swiat…
Lacze sie z Toba w bolu, stary. Swego czasu uzylam dokladnie tego samego okreslenia -rzygam tym wszystkim.
Znalazlam jednak sposob na natretne mysli o wszechogarniajacej beznadziei, prace mam, jakkolwiek chujowa, bo ni w ulamku procenta nie jest czyms, co pragnelabym w zyciu robic, zeby czuc sie zrealizowana. Jednak zaleta tego jest taka, iz zarowno placa, jak i mozliwosc dogodnego brania dni wolnych i urlopu do rozdysponowania pozwala na uprawianie rzeczy, ktora kocham, mianowicie wypadow na backpacking do wybranego kraju na danym kontynencie co pol roku, a w miedzyczasie w ciagu roku 3-4-5-dniowe city-Tripy do wybranych miast na swiecie (Santiago, Ho-Chi-Minh, Cape Town et caetera)
Kocham podrozowanie i poznawanie nowych krajow i kultur, wiec to mnie utrzymuje przy zyciu. Polecam. poznawanie ludzi w ten sposob na takich wyprawach, nawet mimo bycia aspolecznym, daje niemala satysfakcje, bo sa to przewaznie ludzie o zupelnie odmiennych mentalnosciach od tej cebulaczkowej. Poza tym, nijak nie musisz czuc sie z nimi zwiazany emocjonalnie, a utrzymujesz pozory kwitnacego zycia towarzyskiego.
A tak generalnie, jestem taka sama ofiara losu, jak Ty.
Gdyby nie moje hobby, nie widzialabym zadnego sensu w ciagnieciu tej gownianej egzystencji, bo bol istnienia bylby nie do zniesienia.
Do rozplodu stworzona nie zostalam, nie czuje tez zadnego innego powolania, poza kariera naukowa, ktora i tak mi nie wyszla, bo ze mnie
dupa wolowa. Jak chcesz, odezwij sie,
pobiadolimy razem i moze jakos nam bedzie lzej -> knutrasmussenus@gmail.com31 -
Odpowiedz
a ja mam tak ja Ty przed 4-ma laty, dziś. Rzygam wszystkim , nawet myślałam że rzygam pisze się przez „ż” . Siedzę w pracy, w biurze, w tym tyg umowa na stałe, dobre sobie po 10 latach w tej pracy, 33 lata i już 10 lat w firmie, panna z dzieckiem, partner… jest, a jakże alkoholik, niezdolny do niczego. A wszyscy dokoła mówią, taka fajna dziewczyna, ładna i inteligenta, powinna sobie znaleźć, powinna.., ale nie znalazła, bo miłość….w dupie z miłością….ehh jak żyć…?
10
Naprawdę dorosłe życie (?)
2014-02-18 19:35Ostatnio uświadomiłam sobie, że się postarzałam. I nie chodzi mi o ilość zakreślonych wiosen w kalendarzu, ale o taką młodość odbieraną duchem i ciałem. Skończyłam 30 lat – mam stałą pracę, męża i dziecko – i już wielu rzeczy mi się nie chce. Bo za daleko, bo za zimno, za gorąco, itp. A najgorsze jest to, że jak przychodzi 17.00 to odczuwam ulgę, że kolejny dzień się kończy. Jeszcze tylko kąpanie dziecka, kolacja i można iść spać. Chyba dopadła mnie rutyna 🙁
Komentarze do "Naprawdę dorosłe życie (?)"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Chuj to kogo obchodzi, było się nie żenić
10-
Odpowiedz
Wychodzić za maz
01
-
-
Odpowiedz
Jak ci podrośnie to ci przejdzie!
00 -
Odpowiedz
No to rzeczywiście wpadłaś w chujozę. Ja mam 32 lata, żonę, dziecko, ale czuję się jak 18 latek 🙂 A mam tak zajebistą żonę, że mówi że to właśnie we mnie kocha. Oczywiście bez przesady, nie chleję co 2 dni, wyjdę ze 3-4 razy na miesiąc, ale wtedy się nie oszczędzam 🙂 Jak poczułem że rutyna mnie dopada poszedłem do szkoły zaocznej, gdzie skumałem się z 20-latkami hehe i to mnie też zajebiście odmłodziło.
01 -
Odpowiedz
W dupie się poprzewracało od dobrobytu.
00 -
Odpowiedz
Rozumiem bardzo dobrze – 5 gwiazdek.
00 -
Odpowiedz
Mam tak samo 32lata choć czasem jeszcze cos tam sie chce, ale wypad na dyskotekę …nieee dla mnie juz ,jakieś inne spędzenie czasu tez mnie juz nie bawi choc ja nie mam zony to wiem ze w pewnym wieku juz sie cos tam widziało zaznało ;)) i chyba brak nowych wrazeni wtedy dopada nas rutyna i tak to jest …..myślę o zmianie pracy lub ucieczka z tego chorego kraju moze to cos da ,mam znajomych poza granicami w moim wieku starszych im sie jeszcze cos tam chce u nas moi znajomi miejscowi! tylko w domu siedza jak proponuje cos zrobic wspólne praktycznie bez nakładów jakis mega funduszy to im sie nie chce lub jakas inna wymówka . tak starosc nie radosc niestety życie krótkie i szybko ucieka a nam a to zimno a to ciepło a to sie nie chce a to kasy nie ma a to ludzie chuje a to nie wypada itp its ..echh
00 -
Odpowiedz
Coś mi tu śmierdzi, mówisz że kąpiesz dziecko, natomiast o myciu samej siebie nie wspominasz. Najgłupsza chujnia od wynalezienia szczotki do WC.
00 -
Odpowiedz
gowno nie rutyna
00 -
Odpowiedz
Dlatego ja w moje 30 urodziny postanowiłem opuścić nasz kraj i jeszcze coś fajnego przeżyć:)
00 -
Odpowiedz
czyli seksu 0 ? twój facet pewnie zadowolony…
00 -
Odpowiedz
Ruchac tez ci sie pewnie jyz nie chce? Takie z was wlasnie kury domowe – zrobic obiad, wykapac dziecko i isc spac.
Baby to podgatunek ludzi.00 -
Odpowiedz
Masz za mało ruchu. Jeśli bedziesz wiecej sie ruszac, zdobędziesz więcej energii. Wiem, że to brzmi paradoksalnie, ale tak jest naprawdę. I nie chodzi mi o ruch typu bieg do autobusu, czy przewijanie dziecka, tylko jakiś sport. Zapisz się na fitness , biegaj popołudniami (np własnie o tej 17)Powodzenia
00 -
Odpowiedz
Ja mam tyle samo lat i dopiero się rozkręcam 🙂 Zabawa, imprezki, ja i mój partner rodziny nie zamierzamy nigdy zakładać. Toż to pętla na szyję na całe życie!
00 -
Odpowiedz
Jestes pizdowata, jak wiekszosc Polek.Mieszkam w Holandii. Tutaj kobiety po 40 uprawiaja Sport, pracuja, maja dzieci i nie marudza. Polki po 30 to stare babcie, co widac na zalaczonym obrazu w postaci tekstu tej pizdzieliny. Kup sobie moze juz trumne i zrob testament.Na Zachodzie babki po 50-tce (moja szefowa) jezdza na nartach, plywaja, Maja figurki, ze palce lizac. Polki narzekaja. PS. jaki sport uprawiasz?
01 -
Odpowiedz
Nuda … nudny mąż, nudna żona, nudne życie …. Moja rada: wypierdol TV z domu, bo życie w/g przepisu z reklam i seriali w realu nie zadziała. Nie czujesz, że żyjesz, bo Cię nikt jeszcze porządnie nie zerżnął .. i wszystko jest takie mdłe, nijakie, bez smaku … od 17, do 17 dnia następnego. A może Twój stary, to ten maniak gier z postu „Chujnia z supermarketu”? Zamiast na tobie, to jeździ na plastikowym samochodziku. Może trzeba go ręcznie wystartować, na korbkę?
00 -
Odpowiedz
nie jestes jedyna, ja mam 23lata i dokladnie ten sam problem.eh
00 -
Odpowiedz
Sam jestem już stary i jak byłem młody to stare dziadki też mnie straszyły że jak będę stary to nie będę już mógł tego i owego, a zwłaszcza tamtego, hahaha!!! A ja mogę, tylko mi się nie chce.
00 -
Odpowiedz
No i skąd to zdziwienie? Odmłodnieć chciałaś? Nie w tym życiu 😉 10 lat temu to jeszcze miałaś życie, a za kolejne 10 lat początki menopauzy, romans męża i dojrzewanie dziecka. Będzie dopiero rozrywka 😉
00 -
Odpowiedz
Wygodna się robisz. To normalne.
00 -
Odpowiedz
Tata zabronił Ci dosiadać Garulfa, bo jest za duży.
00 -
Odpowiedz
Jakas jestes dziwna…zycie nie sklada sie z samych imprez, zakupow, picia kawki z koolezankami. Zdecydowalas sie na dziecko? badz odpowiedzialna i zacznij dostrzegac w zwyklych czynnosciach i malych chwilach szczescie. badz dojrzala, bo teraz pierdolisz, jak nastolatka, ktory teskni do nie wiadomo czego. Nie trzeba bylo decydowac sie na dziecko.
10 -
Odpowiedz
Twój facet ma przejebane
00 -
Odpowiedz
Gdy dopada Cie rutyna,
wsadz se glowe do komina,
zrob sie lekko na murzyna.
Gdy Twoj muzus z pracy wroci,
nie poskapij mu pipusi.
Seks z murzynka dla faceta,
jest jak kawal dobrego kotleta.
Zaspokoi rowniez Ciebie,
bedziesz czula sie jak w niebie.
Tak, wiec zwalcza sie rytyne,
chujem w dupie na godzine.
Pozdrawiam;-)00 -
Odpowiedz
częściej gałę opierdalaj mężusiowi i nie tylko – od razu odżyjesz!!!
00 -
Odpowiedz
Dlatego lepiej nie mieć dzieci w tak młodym wieku.
00 -
Odpowiedz
Widać nie zostałaś stworzona do wyższych celów,niż robota w biurze,urodzenie bachorka i stawianie mężowi pały wieczorem.Jesteś przeciętniaro częścia szarej masy,dlatego masz rutynowe życie.
00 -
Odpowiedz
Nic ci się nie chce powiadasz? Pewnie po ślubie zrobiłaś się gruba i nie uprawiasz seksu z mężem? Typowa polska żona-pizda dla której ślub był życiowym celem.
00 -
Odpowiedz
Jestes jakas dziwna, moze nawet nieodpowiedzialna? Po co decydowalas sie na dziecko, jak ci sie zwykle zycie nudzi?Myslisz, ze ono sklada sie z zakrapianych imprezek i przymierzania ciuchow? Ty pindo jedna!
00 -
Odpowiedz
teraz pozostaje tylko obciąć włosy na krótko, przestać robić makijaż, przytyć ze 20 kg i zacząć narzekać na brak romantyzmu u męża
00 -
Odpowiedz
Nie bardzo rozumiem. 30 lat to nie 80. Zarabiasz pieniądze. Nie jesteś uzależniona od męża. Dziecko, podejrzewam, że zdrowe. Skoro narzekasz na rutynę, to wystarczy zacząć od najdrobniejszych rzeczy to zmieniać. U mnie o 17 naprawdę daleko jeszcze do końca dnia. Bo staram się, żeby nie były one monotonne 😉
00 -
Odpowiedz
Oj mierne istoty – głównym sensem waszego miernego jestestwa jest ruchanie… Żal dupę ściska. Banda gimbusów i amatorów darmowych pornoli. ŻAL!
10 -
Odpowiedz
Znajdź jakieś hobby cokolwiek .. nawet szydełkowanie a może być i ruchanie, byle stało się pasją.
01 -
Odpowiedz
Egzystencja cię dopadła mam nadzieję że skrócisz swe cierpienie i się powiesisz
00 -
Odpowiedz
Jak stary będzie w robocie – wypnij muszlę sąsiadowi do wylizania, rutyna zniknie a życie znowu nabierze rumieńców!
00 -
Odpowiedz
A robiłaś kiedyś gałę z połykiem?
00 -
Odpowiedz
A ruchanie gdzie? Chyba zapomniałaś o najważniejszym. Zrobiła byś przynajmniej loda z połykiem albo dwa razy w pupę.
00 -
Odpowiedz
Obawiam sie Autorko, ze w zyciu swoim dotychczasowym nie mialas zadnej pasji, albo nie mialas czasu, aby o tym powaznie pomyslec. Zapewne bardzo szybko znalazlas kandydata na meza, albo Ci go znaleziono, szybko zostalas mezatka, matka, przeszlas szybko z rak do rak, to znaczy z rak rodzicielskich w rece meza, lacznie z tymi wszystkimi powinnosciami, obowiazkami, zobowiazaniami, jaka taka sytuacja niesie. Napewno – co jest wskazane, i dobrze robi i na glowe i psychike i umozliwia jakos bardziej trzezwo spojrzec na zycie z jego klopotami, troskami, problemami i wieloma ciezarami,z ktorymi normalna kobieta, normalny mezczyzna nie jest w stanie dac sobie rady, bez pomocy blizszej rodziny czy oplacanego personelu/sluzby. Obawiam sie, ze te problemy dotycza rowniez Ciebie. Poza tym, o czym madrzy, inteligentni, zyciowi doswiadczeni chujowicze mowia, powtarzaja, zalecaja, usilnie namawiaja, a mianowicie by do 30-go czy 35-go roku zycia nie podejmowac zadnej waznej zyciowo decyzji, decyzji egzystencjalnej (malzenstwo, rodzina, urodzenie dziecka – w mlodym wieku tragicznie nieprzemyslane decyzji przez mlodych glupcow i zoltodziobow plci obojga z bardzo powaznyi nastepstwami dla obojga), napewno nie mialas zadnego doswiadczenia z mezczyznami, co jest bardzho wskazane, aby przed podjeciem decyzji – oby nie w glupim wieku, tzn. do 30-tki – miec kilka krotszych czy dluzszych zwiazkow z mezczyznami, zorientowac sie, jak to w ogole smakuje, czy mi to w ogole odpowiada i czy chce prowadzic zyciw w stylu mojej rodziny, kolezanek, przyjaciolek, ogolnie blizszego otoczenia. Dobrze rowniez zyc przynajmniej 2-3 lata na wlasna reke za wlasne pieniadze, ale samodzielnie, dla siebie samego, ewenutualnie pojechac na 2-3 lata zagranice, otrzec sie o inna rzeczywistosc, troch e innych ludzi, tam popracowac, poduczyc sie jezyka obcego. Mysle sobie i zapewne niejeden czytajacy te slowa, ze dobrze by Ci to zrobilo, ale zadecydowalas inaczej, bo zaden madry czlowiek w Twojej rodzinie, w Twoim otoczeniu nigdy z Toba tak nie rozmawial jak ja to czynie w tym momencie, bo ludzi rozgarnietych jest malo i na kamieniu sie nie rodza. Gdybys uczynila tak jak to przedstawiam ja ( a takze wielu chujowiczow w minionych miesiacach na tym portalu), to Twoje zycie byc moze potoczyloby sie zupelnie inaczej. W najblizszych latach nic sie ni ezmieni u Ciebie, ani u wielu innych osob bedacych w podobnej sytuacji. Nic dziwnego ze bedziesz prawie zawsze zmeczona, wyczekujaca z utesknieniem tej chwili, kiedy to juz bardzo zmeczona po calym dniu bedziesz sie mogla wreszcie polozyc do lozka i spokojnie zasnac, nie molestowana ani przez meza ani przez krzyk czy placz dziecka w srodku nocy. W takim zyciu nie ma czasu ani na lekture, interesujace rozmowy, spotkania w klubie, lokalu, w teatrze, wieczorze literackim, koncercie etc. i tego czasu nie bedzie nigdy. Przykre to wszystko, ale tak zyje znakomita wiekszosc spoleczenstwa i zmian na lepsze nie tak szybko nie bedzie. chyba takiego zycia nie pragnelas, napewno nie. Nie wiem, po co sie pchac do doroslego zycia, ktore ma wlasnie tak wygladac, jak to krotko, zwiezle i jenoznacznie powyzej opisalas.
00 -
Odpowiedz
Och mila Autorko, rozmarzyłem się, rozmarzyłem się przy Twojej chujni … ech te stare lata. Gdybym mógł się cofnąć do tamtych lat z dzisiejszą świadomością zrobiłbym tak -> odnalazł bym DJ-a lokalnej dyskoteki, zapłaciłbym mu kasę, żeby na umówiony znak z sali zagrał „Silence and I” by Alan Parson Project (z płyty „Eye in the sky”) i zaprosił na zabawę tę najfajniejszą, najpiękniejszą dziewczynę z podstawówki, której naga postać ciągle towarzyszyła ci przy młodzieńczym waleniu konia. A potem, po pląsach i z alkoholem we krwi, w odpowiednio przygotowanym aucie, zerżnął tak fantastycznie, tak mocarnie, żeby cała dzielnica przez tydzień nie mówiła o niczym innym, jak o najlepszym jebaniu miesiąca. Na drugi dzień mógłbyś już tylko spakować manatki i wyjechać daleko … daleko od domu. Czasami trzeba dostać kopa od życia, żeby coś z tym życiem zrobić. Poczekaj na ten moment, jestes jeszcze mloda.
00 -
Odpowiedz
Do maila 38. KOmentatorze, brawo, mysle zupelnie tak samo. Swietnie to przedstawiles, tak wyglada wlasnie rzeczywistosc milionow zwiazkow. Takie zycie mozna tylko o dupe rozbic, bo nie jest to wiecej warte. Po co Autorce takie zycie? Czy to byl naprawde przed laty szczyt jej marzen? Ta egzystencja, ktora opisala przy pomocy kilku suchych zdan? Wspolczuje jej, niczego w zyciu nie zmieni. Powinna pisac dziennik i zajrzec do niego na przyklad w dniu 22 lutego 2019. Moze podzialaloby to na nia wreszcie jak wiadro lodowatej wody, aby sie wreszcie opamietala. Zycie jest krotkie, nieraz b. krotkie.
00 -
Odpowiedz
Czego się spodziewać po ludzkości, skoro wszędzie dookoła promuje się głupotę ? Głupawe reality-show, tanie i prymitywne seriale typu Wawa Non-stop, facebook – portal dla ludzi z niską samooceną, Nasz Klasa … czyli jak pochwalić się własną próżnością, forsowanie tandety, bylejakości, SWAG, robienie durnych min podczas sweet-foci, promowanie przez media snobizmu i wystawnego stylu życia a tym samym upadek wewnętrznych wartości człowieka, stawianie za wzorzec celebrycką próżność i powierzchowność, odejście od wartości intelektualnej, wiedzy, literatury, brak autorytetów w życiu codziennym … mógłbym jeszcze długo wyliczać. To wszystko składa się na obraz człowieka o którym piszesz, droga Autorko. Zdecydowana większość populacji ludzkiej jest podatna na sugestie, bez względu na to jaka ona jest. Chłoną to jak gąbka wodę przesiąkając negatywnymi wartościami. Dlatego świat głupieje w oszałamiającym tempie i głupieć będzie coraz bardziej. Pozdrawiam –
00 -
Odpowiedz
Miła Trzydziestko. Wyjściem z tej trudnej sytuacji życiowej byłaby bardzo głęboka penetracja waginalna z jednoczesnym wykonaniem gały z połykiem. Do tego potrzeba dwóch partnerów w tym samym czasie; niekoniecznie z udziałem męża jako jednego z nich. Przynajmniej spróbuj – nie mów od razu nie! Nie masz nic do stracenia…
00
Nietypowa chujnia
2014-02-18 19:35Witam was drodzy chujowicze i chujowiczki, co takiego mnie wkurzyło? Ano śpieszę z wyjaśnieniem… otóż, jestem studentem I roku bardzo dobrej uczelni w stolicy naszego kraju, w zasadzie jest to jedna z niewielu, po której nie można narzekać na brak pracy i gówniane zarobki. I semestr elegancko zaliczyłem, podoba mi się tam, trochę też działam w jednej z organizacji aby już teraz łapać jakieś doświadczenie, i co się stało? I tu zaczyna się chujnia. Ano zorientowałem się, że to nie jest chyba do cholery moje powołanie. Kiedyś mocno działałem przy Kościele (tak, dla mnie to jest ważne i mam w dupie co o tym myślą inni) do tego stopnia, że chciałem zostać księdzem. No ale ok, minęło.. zdałem maturę, poszedłem na studia… i co? Wszystko to, co czułem kiedyś, wróciło ze zdwojoną mocą. Czuję, że moje miejsce jest w jakimś zakonie, że to tam powinienem być i że tam najlepiej bym się spełnił. W moim języku (a także w języku innych wierzących) powiedziałbym, że to woła mnie Bóg. No tylko co teraz mam zrobić? Wiem, że jeśli będę kontynuować studia, to zostanę korporobalem, może nawet wyciągnę z tego całkiem dobry hajs, ale wiem jednocześnie, że minąłbym się z moim powołaniem. Do tego dochodzi ojciec – antyklerykał, a także przyszłość osób duchownych w Polsce (no sorry, nawet w waszych komentarzach posypią się hejty na duchowieństwo) Sprawa idzie, można by rzec, o moje życie, a ja tak bardzo nie wiem co zrobić. Mogę powiedzieć tylko jedno: śrut!
Komentarze do "Nietypowa chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Taa Bóg Cię woła:D Jesteś tak zajebisty i wyjątkowy że nie może obejść się bez Ciebie. W zakonie czy klasztorze zbliżysz się co najwyżej do ludzi, bo tylko ich można tam znaleźć. Oby nie za bardzo!
11 -
Odpowiedz
Skoro wierzysz w bajki to marnuj sobie życie, nikt po tobie płakał nie będzie. Przynajmniej ojca masz mądrego, syn mu się nie udał.
00 -
Odpowiedz
Nawet nie wiesz jak wielu ludzi, ba, większosć ludzi na świecie szuka swojego miejsca na ziemi, swojego powołania. Próbują, szukają, sprawdzają różne możliwości, aby odlależć to, co będzie solą ich życia. To piekielnie trudne zadanie. Po przeczytaniu Twojego wpisu nie mogłem go nie skomentować i jakoś ci nie pomóc. Dlatego też weź sobie moje słowa głęboko do serca, byś później nie musiał gorzko żałować swoich decyzji. Skoro czujesz w sercu, że to, co robisz teraz to nie to co byś chciał, że to nie Twoja droga, a powróciło coś, co robiłeś kiedyś, i to z potężną mocą, to może warto z wiarą i odwagą pójść za głosem serca? To serce a nie umysł wie, co dla nas dobre – żadne argumety nie przekonają cię abyś robił coś czego nie czujesz, a patrząc na drugą stronę, nie będziesz potrzebował żadnych argumetów, gdy serce zawoła… Skoro jesteś osobą wierzącą, może pomódl się i zawierz sprawę Bogu – właściwie Tobie, jako „rycerzu Boga”, mówić ci o tym nie muszę;) I jeszcze jedno na koniec – to twoje życie. Jak będziesz się kierował strachem co powiedzą inni, albo wyszukiwał sobie przeszkody, to masz duże prawdopodobieństwo, że w życiu spełniony nie będziesz. A przecież każdy z nas szuka szczęścia i spełnienia, prawda? Życzę Tobie podjęcia właściwej decyzji. Powodzenia!
00 -
Odpowiedz
Wcale , że nie hejtuje, jeżeli czujesz, że jest to Twoje powołanie może spróbuj. Musisz jednak pamietac o konsekwencjach bycia księdzem. Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
Powiem Ci tak, może to oklepane, ale co tam! ;)- słuchaj serca a nie rozumu. Łatwo powiedzieć, trudno zrobić, ale właśnie tak zmieniłam swoje życie o 180 stopni. Kiedyś bardzo przejmowałam się opinią innych, słuchałam we wszystkim innych- zwłaszcza rodziców. W pewnym momencie się ocknęłam i postanowiłam spełniać swoje pragnienia. Stary! Masz jedno życie! radzę Ci je dobrze wykorzystać, a jeśli czujesz, że ciągnie Cię do duchowieństwa, to myślę, że powinieneś spróbować. Ale może najpierw skończ te studia, bo jak w duchowieństwie nie wyjdzie, to będziesz miał deskę ratunkową. Haha! i tu ujawnia się moje niezmienione 180 stopni 😉
00 -
Odpowiedz
Idź do zakonu najlepiej żeńskiego, masz ruchanie 24H
01 -
Odpowiedz
diagnozuje tu chorobę dzikich świń z afryki
00 -
Odpowiedz
Hehe, pewnie na studiach zakumales, ze babeczki cie nie pociagaja, wolisz chlopcow przed 10-tym rokiem zycia, a tylko jako klecha bedziesz mial ich pod dostatkiem.
Na szubienice z takimi jak ty.01 -
Odpowiedz
żaden zawód !!! nie chanbi nawet księdza !!!;PPP i prostytutki z tym ze ta ostatnia wyciągnie mnie na godzinę hajsu ;))))no i ty bedziesz miec słuzbe wielki dom wakacje jakas pokojówkę 20lat młodsza ;)) zyc nie umierac
01 -
Odpowiedz
Za Tobą dopiero pierwszy semestr, przed Tobą.. drugi. A jako, że ewentualne przyjęcia do Seminarium zaczynają się koło czerwca chyba, czy lipca (jak na inne uczelnie).. to masz czas na jeszcze chwilę przemyślenia.. Jeśli uczucie niespełnienia oraz pragnienia życia duchownego będzie się utrzymywało – idź za tym. 🙂 No chyba, że rozważasz ZAKON, a nie Seminarium, to wtedy to nie wiem, jak i co i gdzie, żeby się dostać.. W każdym razie, za rok, już będzie gorzej rzucić studia, bo już 'tak daleko jestem to już skończę’… Po za tym znam nie jednego księdza, który poszedł do Seminarium rzucając w połowie studia, albo po ich ukończeniu i tą teraz świetnymi kapłanami i są szczęśliwi. (Też swego czasu byłam blisko Boga i Kościoła – Oaza, Schola etc.) Cieszy mnie, że jeszcze w śród młodych ludzi w ogóle spotyka się powołania do duchowieństwa. Jestem z Tobą. Na pewno musisz to przemyśleć, ale myślę, że i dla ojca najważniejsze będzie, żebyś Ty był szczęśliwy! 😉
00 -
Odpowiedz
wal się
01 -
Odpowiedz
Przejebane. Przykro mi.
00 -
Odpowiedz
Mówisz, że dobre zarobki bedziesz mieć po tych studiach., Nie martw sie, jako księżulek też bedziesz okradał ludzi i z portfelem dobrze na tym wyjdziesz.
01 -
Odpowiedz
Idz na ksiedza. Widac ze lubisz pieniadze. Bedziesz zył jak paczek w masle. Moze przy okazji sobie pkbzykasz jakiegos ministranta
01 -
Odpowiedz
myślę sobie, że to, że woła Cię Bóg nie znaczy, że musisz zostać księdzem, uwierz mi. możesz być blisko Boga i żyć tymi wartościami, mówić ludziom o nim, pokazywać innym jego obecność itd. nie rezygnując z…życia. naprawdę, życie duchowe, życie wiarą nie jest równe byciu księdzem. módl się, proś o poznanie jego woli wobec Ciebie, wsłuchuj się w siebie, odpowiedź przyjdzie w ciszy i spokoju umysłu, kiedy uwolnisz się od wszystkich lęków…ja mam czasami takie mocne odjazdy duchowe, że chcę wyjść z domu, porzucić pracę, studia, psa, porzucić wszystkie moje przywiązania, moje życie i oddać się Bogu, połączyć się z nim i żyć tylko modlitwą i medytacją…ale wiesz co – nie wierzę w to, że Bóg oczekuje tego ode mnie. myślę sobie, że po to mi dał taki stan skupienia tzn po to mnie stworzył człowiekiem, żebym korzystała z tego i cieszyła się pełnią życia, bez bezcelowego umartwiania się i odmawiania sobie radości, przyjemności, bliskości ludzi:) przybijam pionę, pozdro
00 -
Odpowiedz
1 – Pozdrów Tatę.
2 – Znajdź kobietę i niech Ci te głupoty ze łba wybije.01 -
Odpowiedz
Twoja chujnia naprawdę jest nietypowa, gdyż składa się z przed-chujni, sród-chujni i za-chujni, zatem bracie idź i nie grzesz więcej.
01 -
Odpowiedz
Chłopie dajże spokój, co ten kosciol Ci da? w Boga mozesz wierzyć zawsze, czy jestes w zakonie czy nie. Skoncz dobre studia, zajmij sie sobą i zapomnij o zakonie
00 -
Odpowiedz
Jako ateista podpowiem Ci, byś robił to, co Cię uszczęśliwia i co uważasz za słuszne! Powodzenia
00 -
Odpowiedz
Christani ad leones.
00 -
Odpowiedz
0/10. Zorganizowana religia to zbiorowe ogłupianie i wyłudzanie pieniędzy od moherów. (nie mam nic do ludzi wierzących w jakiegokolwiek boga, ale ufanie temu zhierarchizowanemu kościółkowi to wyraz głębokiej naiwności…)
01 -
Odpowiedz
Skocz ten kierunek, a potem rozpocznij studa w seminarium. Beeddziesz miał szansę na staowisko skarbnika kościelnego, chajsu pewnie będziesz miał więcej i będziesz mógł rżąć nie tylko na podatkach.
01 -
Odpowiedz
Bedziesz zalowal. Czlowiek jest stworzony po to, by zyc w rodzinie, miec dzieci. Celibat to glupota i wylegarnia pedofilii.Hejty na duchowienstwo? a CZEGO oczekujesz? przeciez KrK to do cna skompromitowana organizacja. Po co sie tam pchasz? wierzysz w Boga? Ladnie z twojej strony, ale po jakiego ciulika musisz nosic habit?
00 -
Odpowiedz
Powołanie boga? boga nie ma, więc to urojenia, no chyba że chcesz legalnie molestować dzieci kolejny pedofilu!
01 -
Odpowiedz
Boga nie ma, Bog to wymysl ludzi niepotrafiacych wyjasnic zjawisk fizycznych/chemicznych. Wszystkie atomy twojego ciala jak I wszystko co nas otacza powstalo w wyniku reakcji termojadrowych (fuzji) a uporzadkowanie zawdziecza fizyce a nie bogu.
00 -
Odpowiedz
I co, na chujnię z tym przyszedłeś? Znajdź jakiegoś starszego, mądrego człowieka, który Ci poradzi co i jak, bo tu Ci gimbaza jedynie powie, że się na pedofila chcesz kształcić.
00 -
Odpowiedz
A nie ma jakiś zakonów dla ludzi pracujących? Nie znam się za dobrze, ale chyba są jakieś takie zrzeszenia, czy coś?
00 -
Odpowiedz
Idź na księdza, tutaj nigdy nie zabraknie miejsc do pracy 😀
00 -
Odpowiedz
Nic nie stoi na przeszkodzie, by skończyć dobrą uczelnię a później zrealizować powołanie (o ile jeszcze będziesz je odczuwał). Świat się zmienia, dopiero wchodzisz w dorosłość, daj sobie się rozwinąć. W najbliższym otoczeniu miałem odwrotną sytuację. Znajomy mówił o seminarium przez całe liceum i jak mówił tak zrobił, po maturze poszedł. Po pół roku mu się odwidziało, powiedział mi wtedy – wiesz stary, to chyba nie dla mnie. Odszedł, skończył studia, ożenił się itd. Poczekaj, skończ studia a jeśli to powołanie to i tak nie uciekniesz.
00 -
Odpowiedz
Nielatwa sprawa. Po pierwsze Boga nie ma, na to nie ma zadnych dowodow. Zastanow sie nad terminem „teologia”. wg slownika wyrazow obcych jest to ” nauka o Bogu oparta na dogmatach danej religii, zakladajaca prawdziwosc jej twierdzen, podejmujacajej wyklad, interpretacje i obrone”. Jak moze byc nauka o kims czy o czyms, czego nikt przed nami (a i po nas) nie doswiadczy. Zdajesz sobie sprawe z tego oczywistego absurdu. Ale to nie jest dla mnie rzecz wazna, i mozesz to interpretowac wg wlasnej woli. Poza tym jeszcze jedna istotna rzecz: Jezeli tak ogromnie do czegos sie palisz (padlo tu slowo „Powolanie”), to jako mlody, inteligentny i zapewne rozsadny czlowiek, powinienes odnosnie religii takiej czy innej, Boga itd. przeczytac przynajmniej pozycje przynajmniej kilku wybitnych filozofow, krytykow religii, Boga itd., a to po to, aby na spokojnie uswiadomic sobie, co mysla na ten temat mysla czy maja do powiedzenia ci, ktorzy znajduja sie po drugiej stronie barykady. Potraktuj to jako lagodna zachete wzglednie sugestie.
Posluchaj ponadto wielu innych madrych chujowiczow na tym portalu, ktorzy wielokrotnie podkreslali z wielkim naciskiem, ABY PRZED 30-tym00 -
Odpowiedz
Przed 30-tym lub 35-tym rokiem zycia nie nalezy podejmowac zadnej waznej zyciowo, egzystencjalnie waznej decyzji. Wielu madrych, zyciowo doswiadczonych i inteligentnych chujowiczow akcentowalo to na tym portalu juz wielokrotnie. Jestes bardzo, bardzo mlody, nie masz praktycznie zadnego zyciowego doswiadczenia. To co dotychczas przezyles, to po prostu kit, nic. Zapewne nie wiesz do konca, jaka jest Twoja seksualna orientacja. Czy interesuja Cie kobiety, a moze mezczyzni, a moze i jedna i druga plec (biseksualizm)? Wiadomo ponadto nie od dzisiaj, ze wielu seminarzystow preferuje swoja plec. Skandali tego rodzaju bylo w ostatnich latach az za wiele. Ja na Twoim miejscu, aby nie palnac wielkiego glupstwa, wzialbym urlop dziekanski albo nawet przerwal te studia i ruszyl w swiat, aby poznac zycie i siebie samego, bo tego po prostu potrzebujesz. Bedziesz potem wiedzial, kim jestes i w jakim kierunku chcialbys pojsc. Wyjedz z Polski na 2-3 lata np. do innego panstwa, poznaj innych ludzi, inna rzeczywistosc, inny jezyk, zyj za pieniadze zarobione przez siebie, wtedy mozemy powaznie porozmawiac. Potrzebujesz duzo czasu n azblizenie sie do doroslosci, czy meskosci, tak jak ja to pojmuje. Przed wielu laty studiowalem na bardzo znanym uniwersytecie. Wielu moich owczesnych kolegow bedacych w Twoim obecnym wieku (19, 20, 21 lat), nie dojsc ze nie mialo zadnego pojecia o zyciu, to bylo wyjatkowo niedojrzalych. Po prostu mali chlopcy, zoltodzioby. Prawdziwe zainteresowanie zyciem, kobietam, praca, konkurencja, szukanie dla siebie miejsca w tym krotkim zyciu przyszlo dopiero grubo pozniej. Wtedy mieli oni ok. 25 lat albo i wiecej. Wszystko co w tym zyciu jest jako tako istotne, przyszlo do nich dopiero po latach, ze sporym opoznieniem. Niejeden z nich do tego momentu nie dotknal nawet kobiety, juz nie mowiac o ostrych, namietnych aferach, ktore niektorym z nich nie wyszly co prawda na zdrowie, ale zdobyli przynajmniej troche koniecznego doswiadczenia. Autorze, jesli chcesz pojsc inna droga (np. do seminarium), to powinienes przed podjeciem takiego kroku przeczytac choc kilka pozycji krytykow religii, Boga, dogmatow, zjawisk nadprzyrodzonych. Dobrze Ci to zrobi. Glowe daje, ze do tej pory tego nie uczyniles. jesli znasz dobrze jezyk niemiecki albo angielski, to moge chetnie podac kilku tytulow (pozycje wybitnych filozofow brytyjskich, przelozone na wiele cywilizowanych jezykow).
00 -
Odpowiedz
Idź za głosem serca
00 -
Wielu ksiezy po seminarium nagle pragnie zyc jak wszyscy inni, czemu sie nie dziwie. Nagle potrzebuja i oni kobiety, rodziny i dzieci. Oczywiscie sa to normalne pragnienia w miare normalnych doroslych mezczyzn. Oczywiscie to moze bardzo skomplikowac zycie. W Polsce tez jest mnostwo takich przypadkow. Ale w normalnym zyciu wszystko moze sie tak nagle, z dnia na dzien, ogromnie popierd….ic. Dotyczy to oczywiscie obojga plci. Czesto bardzo to boli, ale jeszcze bardziej boli chyba utrata ogromnej kasy, np. z powodu utraty mieszkania, domu, alimentow, majatku (np. wskutek rozwodu). W gruncie rzeczy mozna codziennie z wielkim hukiem upasc na twarz albo nawet, jesli masz duzego pecha, postradac to male, biedne, jakze kruche zy
00
Pomimo że jestem ateistą (ale nie antyklerykałem) to postaram się wczuć jakoś w to co piszesz. Skoro Bóg Cię woła, to nie znaczy że musisz rzucać studia. Po pierwsze – ochronisz dupę i zawsze będziesz miał alternatywę. Po 2 nikt nie broni Ci chyba iść na seminarium po tym jak już skończysz swoje hajs-dające studia. Mało tego możesz z tą wiedzą wnieść coś wartościowego do katolickiej uczelni na której przyjdzie Ci studiować.
Kolejny co głupoty chce ludziom wciskać za $$$?
Sprzeciwiając się jasnym znakom i wewnętrznemu głosowi a idąc za 'rozsądkiem’ będziesz zawsze czuł się niezadowolony-niespełniony. To jest bardzo frustrujące uczucie – wiem coś o tym. Poczekaj trochę jeszcze, upewnij się, zrób chociaż 1stopień studiów licencjiat czy inż to tylko 3 lata- szybko zleci i zobacz czy dalej będzie Cię ciągneło w tamtą stronę. Żeby potem nie było że rzucisz studia a i tam Ci się nie spodoba z różnych powodów i zostaniesz z ręką w nocniku. Powodzenia.
Piotrek nie PIERDOL głupot !
kościół to też swego rodzaju korporacja, a i pieniądze i przywileje nie najgorsze
idz za głosem serca! na reszte nie patrz! to Twoje zycie i ewentualne szczescie!
Postępuj zgodnie z własnym sumieniem, w końcu cel jest szczyty- służyć Bogu.
P.S: jebać plebs :]
Andrzej to ty?
Mogę powiedzieć tylko jedno: większość komentujących tutaj to skrajni debile. Żal mi was i pluję na was, plebsie
Musisz sie przygotować na penetracje analne:) jak nie jesteś homo to nie idź. Bóg cie woła? Idź do psychiatry dobrego a nie na księdza bo być może sobie życie zmarnujesz. Psychaitra powinien pomóc.
do 40! Prawdziwy byłby z ciebie ksiądz! Prawdziwy watykański siepacz tylko urodziłeś sie jakieś 600 lat za późno. Ale i tak jako ksiądz w naszym katolandzie religijnych hipokrytów nienawidzących Żydów a modlących sie do Żyda Jezusa, mówiących o uczuciach religijnych a ludzkiuch uczuć nie posiadających można żyć jak król. W Polsce 500 lat temu byś miał bogactwo, ziemie, chamów na własność których byś zgodnie z naukami waszego kościółka traktował jak zwierzęta, na wojne byś nie poszedł no chyba że błogosłwić a pojedynkować byś sie nie musiał bo księdza wyzwać nie wolno, itp. Ale dziś też jest fajnie bo tu ciemnota jak była tak jest. „praca” załatwiona, pensja od państwa, przywileje, parafia, „praca” lekka, luzik. Poopowiadać ciemnocie bajek z bibli i powiedzieć jak mają żyć. jak dobrze ich ustawisz to w zębach ci ostatni grosz przyniosą. Im biedniejsze parafiaństwo tym bardziej ciemne. Do tego jesteś ponad prawem, możesz jeździć po pijaku, gwałcić ministrantów, chodzić do burdeli, cudzołożyć i nawet złego sowa nie usłyszysz. W naszej katopolandzie zawód ksiądz to chyba najlepszy zawód.
Wahasz sie. Czy chcesz przejść przez życie uczciwie o swoich siłach czy lekko na koszt ciemnoty:) Ja bym stawiał na to drugie. Bo widziałeś księdza biednego, bezrobotnego? Pamiętaj że tu jest Polska katolicka i w pierwszym przypadku pewnie będziesz bezrobotny a w drugim będziesz żył i to nieźle:) Ja jakbym miał możliwość to bym też poszedł do seminarium.
To ze poczułeś pociąg no chłopców nie jest oznaką że Bóg cię wzywa tylko że jesteś pedałem i żeby zaspokoić swoje żądze wcale nie musisz iść do klasztoru. Są inne mniej radykalne metody poczytaj o tym i smaruj dupe.
Idź do zakonu po co męczyć się z babami rachunkami i debilami?
Ojciec chyba Tobie za duży luz dawał, że Ci teraz takie głupoty po głowie chodzą – nawet Mu tego nie mów! A w dupę, jak Cię swędzi, możesz przyjmować pchnięcia bez zapisywania się do seminarium, wystarczy wejść na forum dla gejów, internet przecież masz. No to do dzieła! I napisz, jak poszło… Ciao
Ad 44, taki ze mnie ksiądz jak z Ciebie pedofil. Uważam, że warto robić to co jest słuszne. To, że większość pluje na Boga to żadna nowość.
P.S: a katolem nie jestem- wyszła z Ciebie polaczkowatość.

A ja mam 11 cm :/
a kogo to kurwa obchodzi???????? napisz do Lwa. Lwa Starowicza, a od nas sie odpierdol!
Żal, żal, żal… Ruchanie, bak ruchania. Pornole, brak pornoli. Za krótkie pornole, za długie pornole. Z łysymi polakami w skarpetach w roli głównej lub z murzyńskimi cyganami. Czasem o zgrozo brak internetu do oglądania pornoli. Fioletowe kredki, dziwaczne dewiacje seksulane. Pseudofilozoficzne rozprawy o życiu, trudy życia studentów przed sesją, trudy życia gimnazjalistów podczas gierek komuterowych. A na koniec romantycy, którzy raz chcieliby a raz nie bo się wstydzą. To są wasze problemy. Żal, żal, żal…
Zainwestuj w gumy Durex Performa.. działają 😛
@2: nikogo, tak jak wszystkie wpisy w tym serwisie.
walenie gruchy wzmacnia paluchy
3 – oto w tej stronie chodzi. Żeby opowiedzie o swoich pseusdo problemach i poczuc sie lepiej kurwa. Po co tu wlazłes/łas wgl?
śrut
Czyli co mamy ją wyruchać za ciebie?
rozgrzej ją ręcznie (ewentualnie oralnie) tak, żeby wybuchła, a potem dokończ tymi kilkoma pchnięciami. to ją powinno zaspokoić, a ciebie uspokoić, bo widać, że w zamiarze masz jej satysfakcję.
Masz jeszcze palce i język żeby zadowolić partnerkę, skoro tylko przez 10 sekund potrafisz być mężczyzną
razem macie 22 lata, czyli po 11, czy ty 16, a ona 6?
No cóż chujnia, ale nie każdy musi urodzić się bogiem seksu. Dlatego cieszczę się, że jestem kobietą – łatwiej wyćwiczyć mięśnie kegla, niż powiększyć penisa… Co więcej, facet nawet się cieszy, gdy dziewczyna dojdzie w 5min. Przykro mi, pociesz się, że nie masz miesiączki. 😛 i może spróbuj zasięgnąć rady seksuologa? Ponoć są prezerwatywy opóźniające wytrysk, ale nie wypowiem się, bo nie wiem czy to coś daje. I przeiceż możesz jej zrobić dobrze w inny sposób;) Pozdrawiam
Dzieciaku, masz gówno nie problem. Primo, w twoim wieku to normalne, kwestia buzujących hormonów, za jakieś dziesięć lat będzie trochę inaczej. Po drugie, rzecz jest prosta do rozwiązania: lodzik przed. Kto ci powiedział, że masz od razu wsadzać??? A przez ten czas odpoczynku po lodziku, dobra mineta nie jest zła. 😉 Jak częściowo opróżnisz magazyny, to następny raz będzie dłuższy. I dziewczynie będzie dobrze.
do 3. żal to jest używać słowa żal jak jakiś kurwa pedał albo dziecko z podstawówki. Cioto jebana!
pomysl o zapachu zdechlego kota hehe gwarantuje ze ci przedluzy stosunek 😀
zwal se konia przed seksem.
moze chujowo sie odzywiasz albo masz chujowe zycie.
pzdr
Zwal sobie wczesniej, bedziesz miał mniejsze parcie a co za tym idzie wiecej czasu.
Zacznij trzepać konia 5 razy dziennie to się wyleczysz.
dawaj telefon to tej małpki to jej pokaże ruchanko prawdziwe
A może czas zająć się poważnymi problemami a nie pierdołami. Jak jesteś słaby w sexie to kup jej wibrator
o to masz facet problem, powinna cię rzucić bo ty nie jesteś żaden sprinter tylko ciota co dziewczyny nie umie zaspokoić. A może wolisz inny sex, jak jeden polski (?) parlamentarzysta? Jedna gwiazdka dawidowa.
Problem w tym, że nawet masturbacja 2x pod rząd godzinę przed stosunkiem mi nie pomaga, co najwyżej daje dodatkowe 5 sekund. Problem drugi – ona nie lubi seksu oralnego. Do tego sama przyznała, że wszystko ją rozprasza, nawet jak coś słychać za oknem czy ścianą.
Człowiek wg systematyki nalezy do królestwa zwierząt, obok królestwa roślin. Zwierzęta robią to szybko w celu przedłużenia gatunku, przetrwają tylko silne geny, cechy np. zmysły. Człowiek ze słabym wzrokiem i słuchem był pożerany przez dzikie zwierzęta i jego cechy geny nie przechodziły na następne pokolenia. Selekcja naturalna.
Miałem kiedyś podobny problem. Naucz się chlapać porządną minetę jak Pan Tadeusz w XIII księdze i problem zniknie. A z wiekiem burza hormonów się uspokoi i około 30-tki będziesz dymał godzinę + jeszcze wyćwiczona mineta.
@19 – tiaaa…. rada jak chuj. A potem będzie kurwa myślał tylko i wyłącznie o ruchaniu i będzie pojebany przez to. Wiem co mówię bo sam kiedyś waliłem non stop.
Spróbuj zaaranżować trójkąt – Ty, Ona i kolega. W trakcie, jak kolega będzie ją rżnął – Ty postaraj się z Nią porozmawiać o Twoim problemie. Ona na pewno zauważy, że jesteś wrażliwym człowiekiem.
A chuj z jej orgazmem, wazne zebys ty sie spuscil!!!
myśl o swojej mamie
Zagraj sobie w ikariam
Przed stosunkiem zwal konia.
Kolego, mam dobrą wiadomość i złą. Dobra jest taka – z tego się WYRASTA. Miałem identycznie, mając 22 lata i biorąc od tyłu swoją byłą dziewczynę potrafiłem kończyć sprawę w kilkanaście pchnięć. Co prawda mogłem zabrać się do sprawy ponownie po 10-15 minutach ale sprawa była mocno niekomfortowa. Tak miałem do wieku 30+. Obecnie mam 39 i umiejętnie zmieniając pozycję mogę sprawę przeciągać prawie w nieskończoność (tak, parę razy partnerka powiedziała, że już nie może…). Więc z tego się wyrasta. Z kolei po jednym długim stosunku nie chce mi się już odbywać kolejnego. Jak byłem młody było „kiepsko ale wiele razy”. Teraz – „porządnie ale rzadziej”. Sam sobie dopowiedz co lepsze.
Jeśli mogę dopomóc radą obecnie – są prezerwatywy przedłużające stosunek – b.dobry jest max love Unimilu – dobra rzecz. Możesz jeszcze nabyć w aptece maść z lignokainą i smarować żołądź i kawałem penisa za żołędzią na klikanaście minut przed stosunkiem ale to mniej komfortowe i wymaga wprawy (nie za dużo i nie za mało lignokainy).
Tak czy inaczej – głowa do góry. Za kilka-kilkanaście lat wszystko będzie ok. Nawet nie zauważysz kiedy ten czas minie – serio.
@12 kocham twoj komentarz niczym twoja mamę