Wielowymiarowa chujnia do potęgi n`tej

Na początek streszczę wam swoją życiową długotrwałą chujnię, którą opisywałem już jakiś czas temu:
– kilka lat temu poznałem swoją dziewczynę – wszystko było świetnie
– 3 lata temu rozchorowała się (chujnia nr 1)
– od tamtego czasu nie uprawiamy seksu (chujnia nr 2) (NIEchujnia – przynajmniej mam pewność że mnie nie zdradza – sprawdziłem)
– nie chcę jej zdradzać – brzydzę się prostytutkami, kochanka wydaję się zbyt ryzykowna (poruchałbym, ale może się wydać i rozwali mi to związek na którym mi zależy)
– od nieruchania pojebało mi się w głowie i od roku jestem praktykującym ekshibicjonistą.

Wyrobiłem się do tego stopnia że:
– wiem kiedy odpuścić by nie denerwować zbytnio dziewczyn, które bardzo nie chcą takich ekscesów
– miałem kilka przyjemnych sytuacji typu macanie drąga przez laskę, którą najwyraźniej podniecało ocieranie się w tłumie jak i kilka lasek, które patrzyły lubieżnie, albo śmiały się, ale potem z nimi rozmawiałem i traktowały to jako coś śmiesznego (jestem dość przystojny i kilka razy nawet usłyszałem że szkoda że jestem taki pojebany, bo jak byśmy poznali się normalnie to mogłoby nawet coś z tego być)

Wczoraj miałem jednak totalnie popierdolony dzień. Wracałem do domu zupełnie pustym tramwajem. Dosiadła się jakaś dziewczyna, więc ja fujara na wierzch i sobie stoję. Ona się spojrzała i szybko odwróciła głowę – dotarło do mnie że ją wystraszyłem i schowałem sprzęt i odszedłem na drugi koniec tramwaju – stanąłem sobie przy drzwiach i chciałem się przesiąść do innego wagonu. Dojechaliśmy tak do przystanku – ona się podniosła i się do mnie uśmiecha. No to ja uśmiecham się do niej. Niestety coś mi ten uśmiech nie pasuje – taki szyderczy. Patrzę, a laska wyciąga gaz pieprzowy i celuje mi nim w twarz. Moja reakcja była natychmiastowa – kopniak w kolano i wykręcenie ręki – puszka z gazem upadła na ziemię. Zabrałem jej ten gaz i tutaj mógłby być koniec opowieści – mogłem uciec i to byłby koniec tej opowieści, ale nie… kurwa, jebany w dupę popierdolony debil odezwał się w mojej psychice. Jakiś wkurw i zbiór frustracji z całego życia wystrzelił ze mnie w jednej chwili. Cały ten gaz, który jej zabrałem wypsikałem jej prosto w ryj. Zaczęła się oczywiście dusić. Na szczęście nie miała tego gazu dużo, ale stałem nad nią kilkanaście sekund, trzymałem za wykręconą rękę i napieprzałem jej tym po ryju. Dwóch dresików z drugiego wagonu zobaczyło co się dzieje i wyruszyli pannie na pomoc, wtedy dopiero zacząłem spierdalać. Dresiki niby ubrane na sportowo, ale zostawiłem ich w tyle po przebiegnięciu przez podwórko między blokami. Nie wiem czy chcieli jakoś przycwaniakować i obejść mnie na około, czy zwyczajnie zabrakło im kondycji, ale dość szybko straciłem ich z oczu. Ciśnienie tak mi skoczyło że biegłem do samego domu.
Mam strasznego kaca moralnego po tym wszystkim. Mam nadzieję że tej dziewczynie ostatecznie nie stało się nic trwałego, po za pocierpieniem od gazu. Chyba się sam zgłoszę na komisariat. Nie wiem nawet co mi grozi za to wszystko. Please poradźcie coś.

62
87
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Wielowymiarowa chujnia do potęgi n`tej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. po początku miałem chęc zjebac cie w komentarzu, ale od połowy mistrzostwo haha. moja rada: wymysl cos sam bo wyobraźnie masz nieprzeciętną

    0

    0
    Odpowiedz
  3. kurwa! co za pojeb z ciebie! mam nadzieje ze to prowo. nienawidze takich zjebanych zboków jak ty, ja jebie, powinni cie wyskatrować chory pojebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Daj spokój, zdarza się.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Weź się zgłoś ale do psychiatry. Szkoda podatków na dochodzenie w tej głupiej sprawie. A tak ogólnie znajdź kochankę.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Upierdol sobie kutasa

    0

    0
    Odpowiedz
  7. spoko , nic mi nie jest , trochę się podusiłam , to wszystko . Dziewczyna z tramwaju

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Moja rada: M1911 włożyć lufę do ust, pociągnąć za spust. Tylko w takim miejscu żeby gówno w głupim łbie, bo nazwać tego nie można mózgiem nie obryzgało przypadkiem normalnych ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Do chuja pana, człowieku…. Odpuść sobie ten komisariat, może laski więcej nie spotkasz i jakoś to będzie… ale do psychiatry to musisz iść na 100%! Z resztą już sama nie wiem… Chujnia maksymalna!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Koleś już Cie luibie…!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Już jedziemy do ciebie – podkomisarz Wiercipięta.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ahahahaahaha kuuurwaaa!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. słuchaj stary, po pierwsze każdy ma w sobie bestie – uwalnia się w takich sytuacjach jak głód, przemęczenie czy frustracja z nieporuchania. Po drugie sama się o to prosiła, ty odpuściłeś to mogła się poczuć pewnie i wyciągnąć pierdolony gaz w innej sytuacji nie byłaby taka pewna siebie. Powiedziałabym że się o to prosiła. Po trzecie nichuja nie idź na komisariat! to ty zostałeś napadnięty. Po pięćdziesiąte jest Ci przykro i wykazujesz współczucie – to też zajebista strona człowieka, która się czasem uwalnia:), a tak w ogóle to zajebista akcja i powinieneś być z siebie dumny.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Chuja na pieniek, innej rady nie widzę dla ciebie bracie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Szkoda że cię dresy nie złapały śmieciu.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Naprawdę masz problem-wystawić fujarę w tramwaju?! Jakbyś zrobił coś takiego mojej żonie, siostrze, mamie czy innej kobiecie którą kocham i szanuję to miałbyś ten gaz wsadzony już od wczoraj w dupę! Wystarczy że zapamiętała twoją twarz-wyczekuj panów z policji. Posiedzisz trochę w ciupie to se ulżysz!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Idź do psychiatry, serio 😀 Daje dwie gwiazdki, bo śmieszne całkiem, ale ładnie pojebany jesteś, lecz się pan póki czas bo z biegiem czasu będziesz coraz bardziej pojebany aż w końcu cię zamkną w pokoju bez klamek (chociaż już teraz by mogli). Weź zrób sobie przysługę i wyruchaj jakąś koleżankę wreszcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pojebana laska. Nie dość że darmowy chuj bez zobowiązań, to jeszcze grymasi. A tak na poważnie – weź się lecz bo pewnie będziesz miał jeszcze więcej chujni do opisywania jeśli nie przestaniesz. A laska – olej sprawę. Jak policja Cię nie znajdzie to trudno. Ty weź zluzuj – lasce w pewnym sensie się należało (choć trochę sam nie wierzę że używam tego zwrotu). Generalnie to: GAZ SŁUŻY DO OBRONY, A NIE DO ATAKU!!!
    Jak chodzi jak pojebana i pryska po tramwajach ludzi co jakoś jej podpadli to musi liczyć się z tym że trafi na lepszego zawodnika i oberwie (jak rozumiem jedynym zagrożeniem z twojej strony było to że musiałaby popatrzeć na coś na co by nie chciała).
    Laski teraz chodzą na kursy samoobrony i myślą że są kurwa niepokonane, prawda jest taka że to z kursów może wystarczy do obrony przed zbokiem takim jak ty (choć jak widać też niekoniecznie), a potem jak ktoś postanowi skroić jej telefon, to nim zorientuje się że trzeba użyć chwytu numer 6 i padu nr 8, to już leży ryjem w błocie bez telefonu, torebki i godności.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Powinni Ci wtłuc zboczeńcu. Dziewczyna dobrze zrobiła, mogła Cię jeszcze po jajach skopać.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. na debilizm jedynym lekarstwem jest ostrzegawczy strzał w tył głowy

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Mam nadzieję ze w pierdlu zaznasz sexu dewiancie pierdolony którego podobno tak Ci brakuje. Pamiętaj tylko aby przed zgłoszeniem się na komisariat koniecznie zabrać zapas wazeliny na kilka lat. Tak na marginesie to ciekaw jestem jak twoja kobieta zareaguje gdy się dowie że mieszka ze zboczeńcem, jeżeli myślisz że nastąpi cudowne uzdrowienie to nie licz na to tylko smaruj dupę cieciu.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Wy wszyscy jestescie pojebani. Was nie mozna sadzic, was trzeba leczyc.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Cóż, na komisariat to ty się nie zgłaszaj. 1. Narobisz sobie kłopotu, bo będzie sprawa i nawet jak nie pójdziesz siedzieć, to będziesz miał zawiasy, czyli będziesz karany. A to się za tobą będzie ciągnęło całe życie i może ci to życie spieprzyć. 2. Będziesz notowany za tego rodzaju wykroczenia seksualne. A wtedy za każdym razem jak policja będzie szukać jakiegoś zboczeńca, to będzie cię brała w obroty, ot, choćby po prostu dlatego, żeby cię wyeliminować z grona podejrzanych. Natomiast natychmiast powinieneś iść do dobrego seksuologa albo psychiatry. Albo do obydwu. Po to, żeby ci pomogli. Odbiło ci, z braku seksu jak mówisz. Na szczęście nie licząc tego gazu, wszystko inne nie było szkodą dla innych osób, więc można sobie darować „wyroki sprawiedliwości” i potraktować to jako wybryki. Ale jak nie przestaniesz takich zachowań, to ci się będzie pogarszać i komuś w końcu zrobisz krzywdę, a sobie narobisz na całe życie gnoju. Musisz szukać pomocy lekarzy o wspomnianej specjalności. Nie ma się co wstydzić. Nie możesz sobie poradzić, bywa. Oni ci doradzą, co zrobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. A u psychiatry byłeś? Nie zwalaj wszystkiego na niepełnosprawność swojej ukochanej, są jeszcze inne metody żeby wystrzelać amunicję, to co ty robisz to jest zboczenie i mam nadzieję że kiedyś ktoś porządnie ci mordę obije, albo trafisz z kraty pod opiekę innych zbokoli, którzy zmienią twoją orientację.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Była już podobna historia i jestem pewien, że wtedy też było to prowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @10 „Już jedziemy do ciebie – podkomisarz Wiercipięta.” Nie jedziecie, dziś chlejemy u komendanta i bawimy się jak damy. /komisarz Renata Wywłoka-Pukana

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Dużo ludzi nie rucha, bo nie może i jakoś żyją i nie odpierdalają tak. A może tą laskę wcześniej ktoś próbował np. zgwałcić i jest przewrażliwiona? Z resztą, w tej całej sytuacji to Ty zachowałeś się nienormalnie, a nie ona. Idź się leczyć i nie piszę tego złośliwie.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Trzy wylewy… Wróć… Cztery wylewy Konga temu Mea Kalego mieć podobna kłopota. Ona stać w kolejka do dary od bogata bwana z ONZ. Obok niej stać mały czarnuch z Gabon, który mieć pyta wielka jak trąba małego słonia i twarda jak kamienny maczuga Zulusa. I on ta pyta nosić na wierzch, bo Chińczyki nie szyć taka spodnia coby mieć trzy nogawka. I jak mu ta pała stanąć na widok wypięta tyłek białej suki z oenzeta to ktoś zawołać z wrażenia, czarnuch się obrócić za wołaniem i Mea dostać w łeb pałą z półobrotu. Mea trzy wschoda i zachoda księżyca nieprzytomna, cztery raza po trzy wschoda i zachoda księżyca spuchnięta. Ale Kali zadowolony, bo Mea nie mieć teraz zębów i robić pierwsza klasa lodzik.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @21 „Wy wszyscy jestescie pojebani. Was nie mozna sadzic, was trzeba leczyc.” O, Kolega (Koleżanka) klasykę widzę cytuje… 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Szkoda że ta dziewczyna nie nagrała filmu telefonem jak stoisz z chujem na wierzchu w tramwaju i nie wrzuciła tego do netu. Tylko tak żeby ryj też był w kadrze. Ale byś miał wtedy chujnię. Szkoda że na głupią laskę trafiłeś albo jakąś bez telefonu, w co wątpię.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Dobra bajeczka albo masz nasrane w głowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. ciebie trzeba leczyć lub uśpić z moim psem.

    0

    0
    Odpowiedz

Ta cała

Od roku jest totalnie beznadziejne. Nie mam sił na wszystko… Bo to co powiem jest to niezła bajka ;/ Otóż jestem z chłopakiem od dwóch lat.A zaczęło się od tego zeszłego roku.On zdał maturę i jest na studiach. A ja siedzę tam gdzie siedziałam bo nie dostałam dopuszczona do matury.Jestem w szkole policealnej która mnie niesamowicie męczy. Jak mam do niej wstać to przechodzę męczarnie. Nawet nie ochoty zdawać tego zawodowego. Czasem zastanawiam czy to nie rzucić i pójść gdzieś do pracy. I uczyć się na maj Ale gdzie ja znajdę robotę. Po za tym to jest małe miasto.A on tam się świetnie bawi. A między nami jest naprawde zle.On ciągle mówi,że wszystko robię zle, ze ja powinnam sie zmienic. ze mam pojebany charakter. Zrobił się „ważny” studencik. Jak to nie on. Ostatnio zobaczyłam w jego skrzynce odbiorczej i nadawczej smsy do jego „koleżanek” treśći „kocham cię kotku:*” ” znajdę klucz do twojego serca” „kocham cię” To był cios w prosto w serce. Popłakałam się. On się tłumaczył, że się odgrywał. Ale to nie wszystko , że ja jestem „pusta” „tępa” bo nie mam matury. Nie zerwałam się jakoś nie mogłam. Poznałam ostatnio fajnego chłopaka, spotykamy się, piszemy, dzwonimy. Potrafi mnie tak jakoś na duchu podnieść. Mamy wiele wspólnych tematów. Lubię go ale traktuję go jak kolegę. A tego „studencika” nadal kocham choc boli mnie to wszystko. Ale tak naprawdę chcę zdać maturę w tym roku i pójść na moje wymarzone studia.

43
89
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Ta cała"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. bo ma racje. tępa strzała z ciebie

    1

    0
    Odpowiedz
  3. No właśnie wszystko robisz źle, nawet chujni do porządku napisać nie potrafisz. Lepiej pierdol te twoje studia, do sprzątania kibli też ktoś jest potrzebny, z twoim poziomem penetracji intelektualnej idealnie pasujesz aby podjąć to wyzwanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No właśnie wszystko robisz źle nawet chujni do porządku nie potrafisz napisać. Lepiej pierdol te studia i zajmij się sprzątaniem kibli, z takim poziomem penetracji intelektualnej jaki prezentujesz, na pewno sobie poradzisz z tym wyzwaniem. Kurwa jego cara Mikołaja! Co za czasy! Każdy kto ma dziurę w dupie idzie na studia!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam nadzieję, że ukochany którego nazywasz studencikiem pozna prawdziwą dziewczynę a ciebie kopnie w dupę razem z twoim kolesiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ot cała kobieca logika. „Poznałam fajnego chłopaka, jest świetny, wspaniały, wspiera mnie cały czas i umie mnie pocieszyć ale ja wybiorę idiotę który non stop mnie gnoi bo go kocham nad życie”. Gdybyś była facetem to bym napisał czy przypadkiem się z własnym chujem na głowy nie zamieniłaś. Dziewczyno, masz kolesia któremu na tobie zależy (uwierz mi, nie byłby przy tobie gdyby mu na tobie nie zależało), masz szansę odciąć się od gówna które cię zalewa. Jeżeli dalej będziesz się dawała gnoić dla swojego chłopaczka to jesteś tak samo pusta jak on, tyle w temacie. Twój wybór. Na koniec powiem że to gówno a nie chujnia, tylko twój własny, świadomy wybór bycia w związku z człowiekiem który traktuje cię jak kawał szmaty bo prawdziwy facet i gentleman (na którego niestety popyt drastycznie spada) w życiu by cię tak nie traktował, a sednem tej chujni w rzeczywistości brak poczucia własnej wartości.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Żal mi takich dziewczyn. 1 masz chłopaka nie chłopaka, on ma swoje życie, Ty też ale jesteś z nim dla zasad. Pojebanych zasad, skoro EWIDENTNIE widać że kogoś ma. Miałem kilka dziewczyn i pewnie jeszcze będę miał kilka zanim się ustatkuję, więc trochę z wami przeżyłem niestety… Natomiast pan nr 2 ewidentnie na Cb leci. A Ty głupia dajesz mu nadzieję, bo on się stara, wyobraża nie wiadomo co że będziecie kiedyś razem jak dojdziesz do rozumu itd a Ty co? Gówno! Wolisz skurwiela od chłopaka który dałby się za Ciebie pokroić. Owszem, miałem dziewczynę i pocieszałem kumpelę z podwórka, nie wykorzystywałem sytuacji tylko normalnie rozmawialiśmy oboje mając kogoś. W Twoim przypadku jest inaczej. Albo zrób coś kurwa ze swoim niby związkiem w jedną lub drugą stronę albo spław drugiego skoro nie chcesz z nim być. Bo wybacz że wątpię, ale nie sądzę że odpuścisz pierwszemu więc chociaż zaoszczędź cierpień drugiemu…

    0

    1
    Odpowiedz
  8. haaha… kurwa matury nie zdać….
    w dzisiejszych czasach

    0

    1
    Odpowiedz
  9. co to kur, za kretyn ? wybacz, ze tak o nim mowie, ale to, ze on ma mature to nie świadczy, ze jest bgiem .. boze kobieto jebnij go w dupe i wez sie za tamtego, traktuje cie jak mu sie podoba wiem, ze to trudno tak powiedziec i, ze go kochasz, ale zobacz jak on Cie traktuje … wybacz 😐

    0

    0
    Odpowiedz
  10. haha rozbawiłaś mnie do łez, zajmij się pisaniem felietionów do bravo girl..

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Szanuj się kobieto! Jesus&fitness!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jako facet powiem Ci, że to jest standardowy przypadek-odpuść i zostaw gościa, bo wasz związek nie jest tak mocny aby to przetrwać a gość to kawał złamanego kutasa. Zacznij uprawiać fitness i zastanów się przez okres świąteczny czego chcesz od życia tak naprawdę i zacznij działać-pomoże Ci Jezus :)!Tak, tak Jesus&fitness jak ktoś tu już gdzieś pisał na chujni :D!

    0

    2
    Odpowiedz
  13. Olej typa – idź do tego drugiego, z którym nadajesz na tych samych falach (tylko się upewnij że on ma podobne zamiary względem Cebie).
    Za miesiąc studenciak będzie narzekał jak to mu przyprawiłaś rogi i jak za tobą tęskni, ale nie wracaj (przypomnij sobie jak jest teraz – czy chcesz żeby tak było na zawsze ps – nie kurwa nie zmieni się).
    Za rok, dwa ty też będziesz na studiach i wtedy to już twojemu byłem u żyłka pęknie, ale chuj – ty będziesz z nowym, czułym chłopem.
    (ps sam jestem facetem – to nie jest babskie bezduszne pieprzenie, zwyczajnie wiem że tak będzie lepiej)

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Twoj poziom intelektualny kwalifikuje cie co najwyzej do zdania egzaminu z oddychania i mrugania oczami. Ponad Te dwie czynnosci to duzo wiecej nie osiagniesz w zyciu.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Jesteś koszmarnie głupia. Koleś wali Cię centralnie po rogach a ty co – gówno. Jesteś młoda, od wrześnie pójdziesz na studia i takich studencikach będziesz przebierać jak w ulęgałkach. Jeszcze nie raz dostaniesz kopa od losu, walić frajera i żyj jak człowiek.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Po piwerwsze nie ma czegos takiego jak milosc. Milosc wymysliliscie wy-dziennikarze. Po drugie „primo” jezeli nie zostalas „dopuszczona” do matury (ktora nawiasem mowiac zeby zdac trzeba umiec oddychac i zachowywac temperature ciala w granicy okolo 36.6C) to czego ty szukasz na studiach? Juz teraz jestes warta mniej niz zero. Zachwycasz sie swoim chlopakiem panem Kunta Kinte, marnujesz sobie zycie w tym swoim toksycznym zwiazku i ciagle go kochasz mimo iz traktuje cie jak ostatnia szmate. (Typowa kobieca logika) Nie różnisz się od Rumuna, który pucuje mi lampy, kiedy stoję na światłach. A tak na serio: rzuc swojego chlopaka, naucz sie angielskiego i wyjedz za granice. Zacznij wszystko od nowa prawdobodobnie od zmywaka, caly czas sie doksztalcaj i moze z odrobina szczescia jeszcze kims bedziesz. Tutaj w Polsce z twoim chlopakiem i twoim wyksztalecniem i dyplomem z uniersystetu czeka cie swietlana przyszlosc. Ale to jest wlasnie naturalna selekcja dokonywana przez matke nature. Jak sobie poscielisz tak sie wyspisz. Pozdrawiam kryminalista z Wall Street.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. baby to podgatunek

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A ten twój studencik to ma fiucik jak pręcik, zmiętoszony, spierdolony jego instrumencik

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Pociesze Cię, twój zajebany studencjak skonczy tą zajebana śmieszną szkołe i wróci tam gdzie zaczął, tzn. do domu gdzie i tak pracy nie dostanie, bo takie studenciaki i tak się nie nadają do pracy fizycznej. Co najwyżej za właz od szamba będzie mógł robić. Daj chłopaczkowi się wyszaleć.Bo do mężczyzny to on nie ma startu.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. O swoim chłopaku piszesz jak o gównie a jakimś kolesiu jak aniele. Widać, że jesteś pojebana. Bliżej z innymi facetami niż swoją miłością. Ja bym dawno kopnął taką w dupę!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Zostaw studenciaka – to i tak nie ma przyszłosći

    0

    0
    Odpowiedz
  22. posłuchaj – wybierz tego który jest lepszy, a studencik po czasie uświadomi sobie co stracił, jednak „zobaczy jak na drugim brzegu rzeki, spokojnie stoisz z innym” 🙂 nie można kochać osoby która nie okazuje Ci szacunku. Prawdziwe relacje są tylko wzajemne, jeśli brak wzajemności to nie ma żadnej miłości/CAr

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Czego sie czepiacie dziewczyny,ciule jedne

    0

    0
    Odpowiedz

Wspólokator

Wkurwia mnie mój współlokator z pokoju. Wkurwia mnie to, że codziennie zapierdalam na uczelnie, czasem nawet po kilka razy; rano, potem w południe i czasem wieczorem, albo siedzę na niej od rana do wieczora, bo umawiam się z kolesiami żeby wspólnie wykuć jakiś przedmiot i wracam późno na chate. W chuj też mam do zrobienia rzeczy na uczelnie w mieszkaniu. Do tego trzy razy w tygodniu zwiększam mase i zawsze jest to samo… Wracam zjebany do domu, a ten chuj po 3 latach na 1 roku nadal non stop albo śpi, albo wpierdala, albo leży na łóżku i ogląda jakieś gówna na kompie. Już mam dosyć tego widoku, czasem chciałbym wrócić do pokoju, zjebany wyciągnąć nogi na łóżku i poleżeć chwilę w ciszy, ale tu się tak nie da… On non stop jest na chacie, nigdzie nie wychodzi, ma zapasów żarcia od starych jakby kataklizm się zbliżał. Irytuje mnie to strasznie. Tymbardziej, że niewiele mogę z tym zrobić, ewentualnie się wynieść… Właśnie wróciłem i KURWA JEST TO SAMO. Pozdrawiam. Chujnia i śrut.

60
75
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Wspólokator"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. padnij na glebę w konwulsjach

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To zacznij też go wkurwiać.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No chujnia! Trzeba kutasa pogonić, i zamieszkać z kimś innym… Innej rady nie ma!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dałem piątkę. Też miałem przejebane za granicą, naprawdę nie było gdzie uciec. Chuj wpierdalał non stop batony itd a śmieci wszędzie leżały. I to jeszcze ja powinienem sprzątać! Albo ja zawsze myłem po sobie naczynia, patelki itd a on kurwa nie. I jeszcze się sadził, że powinienem myć te naczynia! (Jego wszystkie kubki i ujebane talerze) Proponuję zrobić tak: M1911 i nomen omen- sprzątnąć śmiecia. A worek gówna, bo ciałem tego nie można nazwać wyrzucić do śmieci.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Moja magiczna kula mi mówi że za 10 lat będzie Twoim szefem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ją pierdole, to zmiec wspollokatora, chyba że brałeś z nim ślub. Możesz przecież zamieszkać z takim co całymi dniami jest poza domem i dopiero nad ranem wraca najebany i chlew robi.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gość ma problem! Pomóż mu!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jak rozumiem – macie 1 łóżko, a on na nim cały czas leży? To przejebane.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. widać, że jesteś bardzo aktywnym człowiekiem. świata nie zbawisz a tego czuba nie oglądaj dłużej bo i od niego jakieś złe zachowania przejmiesz. szukaj ludzi na poziomie od których byś mógł sie jeszcze czegoś więcej nauczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Z kolesiami to się na piwo chodzi, lepiej ucz się ze zrozumieniem, kujonie pierdolony, poziom erudycji jaki tutaj zaprezentowałeś po tym wkuwaniu predestynuje cię co najwyżej do zamiatania ulic i sypania piasku na oblodzony chodnik.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nasraj mu pod łóżko.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @8 haahahha mocne 😀 pierdolnąłem śmeichem a co do @11 ładnie mi pojechałeś, jesteś gwiazdą.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zaproś kolegów do pokoju, naryp na fula muzyke, wpierdolcie mu cale zapasy żarcia ;D W końcu dupe ruszy

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zaproś kolegów do pokoju, włącz na fula muzykę, wpierdolcie mu cale zapasy żarcia ;D W końcu cztery litery ruszy

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zaproś kolegów do pokoju, włącz na maxa muzykę, zjedzcie mu cale zapasy żarcia mówiąc że ty nie masz ;D W końcu cztery litery ruszy

    0

    0
    Odpowiedz

Jebane gówniarze

Wkurwiają mnie jebane małolaty na klatkach schodowych. Przychodzą zakapturzeni z fajkami i przesiadują godzinami niszcząc mienie publiczne. Pomazane ściany, zniszczone domofony, a nawet wybita szyba drzwi wejściowych to skutki ich wandalizmu. Przejść nie idzie spokojnie bo się gapią spod byka jakby chcieli zabić. Upomnij takiego to Ci nasra pod drzwi lub zrobi coś jeszcze gorszego. Nawet auto strach pod klatką trzymać, bo też mi się zdarzają nieprzyjemne sytuacje. Spuszczone powietrze w oponach czy flaszka po wódce na szybie to norma. Jakbym dorwał gnoi na gorącym uczynku to nie ręczę za siebie. A jeszcze bardziej wkurwia mnie bezkarność tych gówniarzy. Jak widzę na facebooku wpisy typów, którzy chwalą się biciem ludzi po imprezie to mnie krew zalewa. Kryminał pierdolony…

172
54
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Jebane gówniarze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wystarczy złapać, do bagażnika, wywozisz 100km za misato do jakiegoś lasu i go tam zostawiasz:)

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Fajnych masz znajomych na fejsie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pociesz się, że kiedyś będą bez pracy i prawa do zasiłku!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To jest efekt wychowania bezstresowego, kurrrwa jego mać. Popieram cię autorze. To nasza zasrana przyszłość.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To produkt ustawy antyaborcyjnej, płody które powinny być usunięte i wrzucone do ścieków pełzają po tym świecie nie wiedząc po co istnieją.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Zgadza się! Mam u siebie to samo! Mam chec porozpierdalac towarzystwo z kalacha albo uzi. Zadnego nie posiadam zle w kolko sobie to wyobrażam kiedy gowniarstwo wali wode przed klatka i drze ryje na caly regulator po nocach.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Sam mam 18 lat a ty masz świętą rację. Też mnie to wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Młodość musi się wyszaleć, też taki byłem dziś jestem profesorem chemii, pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Bo nie potrafisz żyć w społeczeństwie. Ja załatwiam takie tematy bezpośrednio : chłopaki macie po piwku, za mała kontrole,żeby nikt samochodu nie ruszył, a jak klatka będzie nie zniszczona to co jakiś czas wam flaszkę przyniosę” mały gest i chłopie masz po problmie

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Zgadaj się z jakimś silnym sąsiadem i zróbcie na nich akcje, możecie ich pogonić z waszej klatki, jednego złapać i dojebać. U mnie na klatce heleniarze ćpali towar, na klatce leżały używane strzykawki. Porządek był po jednej akcji. Policja chuja zrobi, z małolatami sobie nie radzi, w dodatku mągą cię gnojki nazwać konfidentem. Lepiej wjeb im niż policja.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. oni nie są ludźmi. człowiek powinien mieć poczucie estetyki. nie chodzi mi tu tylko o akty wandalizmu, które najdobitniej daja sie we znaki. np jedziesz autobusem a tam na krzesle napis: jebać X albo kocham Y lub co najgorsze sa jakies pierdolone pseudo parafki. WSZĘDZIE!! na blokach, oknach, fontannach, pomnikach a nawet na zabytkach. wawel też pewnie by rozjebali. jak wspomniałem, estetyka. .pewna kultura bardzo sprawnie podtrzymuje napływ dzieciaków, ludzi z potencjałem, którzy mogliby coś osiągnąć zmieniają w debili. widzę tych nieszczęśników w takim metaforycznym ścieku, wszystko co najgorsze płynie razem z nimi. oni się nie zmienią, jeżeli mają troskliwych rodziców to do 40-stki będą ci stać na klatce i nic z tym nie zrobisz. tacy ludzie zatrzymują się w rozwoju, dyskusja z nimi nie ma sensu bo ciężko im cokolwiek wytłumaczyć. będą stać w swojej głupocie i bronić swoich wątpliwych przekonań aż ich kurwa życie nie jebnie z kopa w ryj. łatwiej byłoby namówić oficera gestapo do ślubu z żydówką niż takiego umysłowego karła z gimbazy do tego, że fajki szkodzą a policja jednak mu się jeszcze przyda. yhh trzeba czekać może z tego wyrosną..

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Uważaj bo ja dopadłem takiegio gnoja patologia jebana a raczej gorsza niż napisałeś. Teraz pierdolę się po sądach od kilku lat i jeszcze mi dopierdolą zamiast bandytę ukarać.

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Spuścić wpierdol dla przykładu raz jednemu, raz drugiemu. Bejsbolem po ryju i po sprawie. A tak na poważnie to fakt, jest to wkurwiające…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Do 9@ ciebie nieźle pokurwiło koleś…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Mam 20 lat i chyba sam zacznę tak robić, w tym kraju jedyna perspektywa to rozjebać wszystko do końca, Szacunek.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Zgadzam się z @12. Potem gowniarze umówią się i Ty wyjdziesz na głupka i winnego. W moim przypadku trzech się umówiło. Na sprawiedliwość nie licz jak zadziałasz oficjalnie. Srają i plują butelki zostawiają opony przebijają boisz się itd. jeśli masz jaja polecam anonimowe takie same działania odwetowe.

    0

    0
    Odpowiedz

Sprawy klamkowe

Wkurwiają mnie ludzie, którzy po zamknięciu drzwi na klucz naciskają jeszcze na klamkę (chuj wie po co). Skoro przekręciłeś kluczyk to na chuj sprawdzać czy drzwi są zamknięte, skoro jest to oczywiste? Mieszkam w akademiku i często takie zachowanie sąsiada obok rano mnie wybudza ze snu i wkurwia. I sprawa powiązana z tym – spotykam jeszcze gorsze osoby, które zamykają drzwi na dwa (!) spusty i kręcą tymi kluczami jak pojebani pół godziny robiąc hałas na pół akademika o 7 rano i oczywiście potem jeszcze sprawdzają naciskając na klamkę, czy aby na pewno drzwi są zamknięte. Potem ja, chcąc otworzyć owe drzwi, także zmuszony jestem kręcić kluczami i męczyć się z tym, a bardzo często się spieszę. Takie osoby powinny się leczyć u psychiatry (nerwica natręctw). Nie wiem czemu tego nie robią.

59
204
Pokaż komentarze (49)

Komentarze do "Sprawy klamkowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja sparwdzam 7 razy, kluczem też tak wiercę 3 razy w lewo i 4 w prawo, dla pewności, to daje razem 7, daje.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Twoj slaby sen nie jest spwodowany zachowaniem twoich sasiadow tylko faktem poczecia ciebie przez twego ojca niskiej jakosci plemnikiem

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak ci się tak śpieszy to jebnij się z okna zamiast walczyć z zamkiem w drzwaich.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chyba studiujesz stosunki europejskie albo filologię papuaską skoro otwarcie drzwi kluczem stanowi dla ciebie ekstremalnie trudne i męczące wyzwanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jesteś patałachem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ja tez tak robie a dlaczego bo chodze do roboty i kiedys z roztargnienia po prostu zapomniałem czy przekręciłem klucz czy nie i zapierdalałem do domu sprawdzic ,teraz mimo ze wiem ze przekręciłem to i tak sprawdze i chuj ci w dupe ,rano to sie wstaje a nie spi do południa i na manne czeka z nieba

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ty jesteś chory. Lecz się
    Nie masz problemów?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Czasami się zdarza że przekręcisz zamek w powietrzu i drzwi nie zamkniesz. No ale większość drzwi dziś wydaje jakiś klik, stuk czy inne jebs przy zamykaniu, więc to faktycznie głupie.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. ja to robię, bo wolę mieć pewność !!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Współczesna psychiatria nie zna jeszcze skutecznych metod leczenia takich schorzeń gdyż opiera się na leczeniu w pomieszczeniach które są pozbawione klamek, a co za tym idzie pogłębiających depresję pacjentów nie mogących powstrzymać tego zgubnego odruchu jakim jest dotknięcie klamki.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. psychiatra jest drogi a my mieszkamy w biednej polszy

    0

    0
    Odpowiedz
  13. kurwa kolejny śpiący królewicz. przybij sobie piątkę z typem niżej.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Na chujowych kierunkach są chujowi ludzie u nas w seminarium do głowy nikomu nie przychodzi, żeby łapać za klamkę. My wolimy łapać się za ptaki, przynajmniej jest cisza.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Ale ty masz kurwa problemy, rozleniwiony dziwaku.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Robią tak może dlatego , że czasami drzwi się nie domkną kretynie

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jestes pojebany, jak ci wparują panowie włamywacze to będziesz miał chujnię. Strzeżonego bogowie strzegą.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to miałbyś w swojej chacie za dwie bańki sejf z kosztownościami (złotem zakupionym po załamaniach cenowych). Twój majątek, studenciaku – frajerze, to pół paczki fajek zachomikowane pod połamaną pryczą. To i nie masz po co sprawdzać, czy drzwi zamknięte.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Po pierwsze sam sobie odpowiedziałeś na pytanie: robią to bo mają nerwicę natręctw (słyszałem że to nader częste na studiach), po drugie -jeśli dalej mimo wszystko nie wiesz: robią to po to, bo dostrzegają twoje wkurwienie i chcą cię jeszcze bardziej wkurwić, żebyś nerwowo na studiach nie wyrobił i zrezygnował: albo z taniego akademika, albo ze studiów. Life is brutal. Takie są właśnie obecne studia. Ludzie chleją nie tylko żeby świętować, ale także żeby się ODSTRESOWAĆ.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. poczekaj, aż ktoś ci okradnie pokój w akademiku, będziesz kręcić kluczem do oporu i szarpać klamką pięć razy, pięć razy wracając z parteru na swoje piętro żeby się upewnić, czy są zamknięte.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Najpierw masa. Potem rzeźba.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. ja naciskam żeby wkurwiać takich jełopów ;_;

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Człowieku, nie masz innych problemów?
    Zamykają i sprawdzają bo pewnie w chuja tam kradna i chcą sie upewnić że jest zamknięte porzadnie.

    Daj sobie spokój i zajmij sie chlaniem, paleniem jointów, i dymaniem panienek jak to należy na poważnego studenta w akademiku.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Mnie to też wkurza, bo ja z kolei chodzę po różnych akademikach w celu obrabiania pokoi czyhajac na tych, co nie szarpia za klamke po zamknięciu zamka.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ja pierdolę, sam powinieneś się leczyć. Nasłuchujesz odgłosów z korytarza jak stara emerytka. Kojarzysz mi się z Ewą Woźniak z Marymonckiej, u której „cały czas coś tłukło”.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Czyś Ty ochujał do reszty? I kto tu ma nerwicę natręctw… Weź człowieku zamknij się w domu bez klamek! Nikt Ci tam nie będzie wtedy na nic naciskał, jak dobrze trafisz to zamki będą magnetyczne, to raz kurwa trzasną i nikt nawet kluczem nie będzie kręcił!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. racja, nerwica natręctw, więc chuju nie dyskryminuj. Gad bles ja

    0

    0
    Odpowiedz
  28. a weź spierdalaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  29. o chuj chodzi ?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Baranie, jak nie potrafisz otworzyć drzwi zamkniętych na 2 spusty, spiesząc się, to ty jesteś niedorozwinięty a nie twoi sąsiedzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Dziadziejesz!

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Jest takie powiedzenie ufaj ale sprawdzaj:D
    A co jezeli zamek bylby wyjebany ktos by przekrecil klucz i chuj nie zamknely sie???
    Dam se reke uciac ze tez tak robisz tak jak tu albo drzwi samochodu:D

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Ja też zawsze po zamknięciu drzwi na klucz sprawdzam jeszcze naciskając klamkę.Wytłumaczę to łopatologicznie:Wyobraź sobie że może się zdarzyć iż przekręciłeś klucz ale drzwi były niedomknięte i mimo że rygiel wysunął się to drzwi są nadal otworzone.Może się to zwłaszcza zdarzyć po ciemku,poprzez nieuwagę lub po pijaku:)Lub najzwyczajniej w świecie zamek się zjebał.a ostrożności nigdy nie za wiele-lepiej sprawdzić nawet i 3 razy niż zostać okradzionym.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Ja tak robię i tez mieszkam w akademiku, nie wiem o co ci chodzi, po prostu upewniam się że zamknąłem drzwi, nie chcę być nieuprzejmy ale może chuj ci na imię

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Ci ludzie prawdopodobnie maja co chronic. Ty natomiast jestes zwyklym baranem!!! Na chuj sie spieszysz? Zaplanuj!!! Jako student powinieneś mieć mòzg rozwiniety bardziej od innych. Jest taki wynalazek jak stoper do uszu. Poczytaj o nim w bibliotece.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. bo to kurwa do tego służy. to że na codzień mieszkasz w jaskini i zatykasz otwór kamiennym głazem nie czyni cię gorszym ale w końcu mógłbyś opanować niezwykle skomplikowaną zasadę działania dźwigni drzwiowej pot. zwanej klamką. Z miesiąc temu był wpis o jakimś debilu który nie zamykał drzwi w akademiku, to o tobie?

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Jedna z lepszych chujni. Poprawiles mi humor I 5 leci dla Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Do książek kurwa gimbie ! Na kompanii o 7 rano to już byłbyś kurwa po zaprawie (a z twoim podejściem to pewnie jeszcze po wpierdolu) gotowy na nowe przygody, a ty gimbie pitolisz, że ktoś ci klamką trzaska i nie możesz się wyspać, co za pedał.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Za starych czasów to takich studentów co jeszcze spali o 7 rano szybko wywalali ze studiów, a potem budziłby cię krzyk kaprala, z tym że nie o 7, a o 5:30. Pajacu 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  40. hah, mnie to zamykanie na 2 razy też wkurwiało, ale poprzerabiałem zamki w domu że można zamknąć tylko na raz to teraz mam spokój :D, dodam tylko, że mam dwoje drzwi wejściowych (od sieni i następnie po nich te główne)

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Już ci tłumaczę, po co to się robi tumanie. Naciskasz na klamkę, by łatwiej zapamiętać, czy zamknąłeś drzwi, gdy np. w pośpiechu zamykasz mieszkanie, a potem siedzisz w szkole, pracy itp. i zachodzisz w głowę „czy na pewno zamknąłem drzwi na klucz?”. Niektórzy tak mają. Cała filozofia – rusz głową chłopczyku

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Przezorny zawsze ubezpieczony, mówi Ci to coś?

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Szat de fak ap i get de fak ałt of hir

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Mnie natomiast wkurwia, jak podobni tobie kręcą tymi kluczami i naciskają klamkę, żeby wejść, robiąc tak czy owak hałas ;-P. Na chuj te wszystkie drzwi 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  45. Nie przekręcisz klucza, to w końcu ktoś Ci przekręci kark 😉 Mało to bandziorów? Lecz się, panie kolego.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. kurwa a ja se musze nos poprawiać

    0

    0
    Odpowiedz
  47. wypierdalaj, to z toba jest cos nie halo

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Słuchaj, czasem przekręce kluczem, łapie za klamke, a tu otwarte, więc dlatego warto sprawdzić czy się zamknęło drzwi. Kiedyś nie sprawdziłam, wróciłam do domu a tu drzwi otwarte, nikogo nie było.

    0

    0
    Odpowiedz

Spać się nie da

Witam. Jestem chujem że mnie takie coś wkurwia, ale dziecko sąsiadów kaszle całymi nocami i mi spać nie daje i to od kilku tygodni. W tych pierdolonych blokach wszystko słychać, a ja niedługo świra dostanę. Rozmawiałem z ojcem dziecka na klatce jak go spotkałem, to przepraszał, mówił że już byli 2x u lekarza ale na razie leczenie nie pomaga a to coś z zatokami i gardłem. No rozumiem chłopa, ale kurwa jak ja mam chodzić do pracy jak spać nie mogę bo ze 4-5 razy na noc pobudka i kaszel tego dzieciaka przez 30 minut. Wiem że każdy powie że to dziecko, że się czepiam, że co mają zobić. No ale taka moja chujnia jest, więc piszę. Rozumiem ich, ale wcale mi to w moim bólu i udręce nie pomaga że ich rozumiem. Najbardziej to mnie wkurwia to, że co za pizda badała akustyczność tych naszych bloków, że kurwa takie rzeczy słychać. Stropy i ściany powinny być tak wyciszone, żeby człek mógł sobie spokojnie kaszlnąć, kichnąć, chrapać czy ziewnąć i inni nie powinni tego słyszeć, tak jak i ja nie powinienem od nich słyszeć tych dźwięków. Blok ma 10 lat więc nie jakaś wielka płyta. Kurwa co za chujnia.

65
72
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Spać się nie da"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie pierdol, jak mieszkalam w jednm pokoju na studiach z laską, która chcrapała jak czołg jedną noc nie spałam w ogóle, dopiero na drugą ze zmęczenia- bylo tak przez rok. Polecam STOPPERY te wazekinowo-plastelinowe, różowę, do tłumienia hałasu budowlanego, na prawdę są świetne, w każdej aptece znajdziesz.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Dziecko kaszle bo ojciec ma problemy z jakoscia nasienie, to proste. Ze slabej jakosci plemnikow biora sie schorzenia chroniczne oraz problemy z oddychaniem. Na twoim miejscu przebadalbym rowniez swoje nasienie bo kupno mieszkania z papierowymi scianami to dopiero oznaka ze z czerepem jest cos nie tak. Czerepu juz sie uratowac nie da aale moze chociaz plemniki da sie wzmocnic, np. Dobra dieta

    0

    0
    Odpowiedz
  4. kup sobie tabletki na spanie i po sprawie

    0

    0
    Odpowiedz
  5. O ile bloki gierkowskie są chujowe, to nowoczesne „budownictwo” to dno i wodorosty. Pierdniesz na ostatnim piętrze to sąsiedzi na parterze mówią ci „Na zdrowie”. Gówno zawinięte w złotą folię. Niby na projekcie ładnie wygląda, na zewnątrz niby też, ale od układu pomieszczeń do, pożal się Boże, akustyki spieprzone jest wszystko, a nawet nie tyle spieprzone, co dokładnie przeliczone i zoptymalizowane, zoptymalizowane oczywiście na koszty inwestora złodzieja, bo inwestycja jest wtedy o 0.5 % tańsza. Co do samej chujni, to kup sobie stopery.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. zgłoś sprawę opiece społecznej, niech sprawdzą czy dziecko nie jest zaniedbywane i stąd te częste choroby.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Jak twoje mieszkanie nie jest na tyle dźwiękoszczelne, to zadbaj o to aby przynajmniej twoje uszy były, napychając przed snem trochę waty albo kup sobie stopery.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. albo zabij dziecko albo kup zatyczki do uszu

    0

    0
    Odpowiedz
  9. matko co za ból!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja pierdole ale ludzie mają probleby. A idźże człowieku do lekarza, dostaniesz tabletki nowej generacji nieuzależniające, łykniesz połóweczkę i obudzisz się rano wypoczęty. Jak nie wieżysz, to kup dziś aviomarin i weź przed snem.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Bloki, kurwa. Nie rozumiem takich patałachów, jak ty. Jak ci to przeszkadza, to dlaczego nie wybudujesz sobie domu na przedmieściach? To już takie dwie lewe ręce, że nie wysupłasz kilkuset tysięcy? Czym ty się w życiu zajmujesz? Jebiesz u mesia na taśmie?

    0

    1
    Odpowiedz
  12. kup se stopery 😐

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kup sobie kurwa korki do uszu do spania i po problemie. Ja spie z korkami i mam w dupie nawet średnie hałasy w czasie spania. Kup kilkanascie par bo choc można je używać wielokrotnie to po jakimś czasie gorzej pasuja i trzeba nowe użyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Niestety, zainwestuj 3 złote w korki do uszu i po temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Następna emerytka, która spać nie może. Cały czas coś tłucze że aż Matka Boska się przewróciła. 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kup stopery i sprawa załatwiona. Po co się meczysz.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Wyczuwam ból dupy zjebanego kucotrzepa czyt starego kawalera. Kurwa od kiedy znieśli ZSW to powątpiewam w jakość mężczyzn w tym kraju. Wykaż się kurwa operatywnością i kreatywnością i kup sobie stopery. Na miejscu tego ojca to bym cię zlał ciepłym moczem i kazał wypierdalać z przed oblicza. Kurwa „ból i udręka” boże widzisz i nie grzmisz.

    0

    2
    Odpowiedz
  18. Mieszkanie w bloku to musi być koszmar , nawet sobie nie chce wyobrażać…

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Można dziecku dodać trutkę na szczury do syropku. Powinno na jakiś czas pomóc.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Myślisz pajacu że to fajnie mieć chore dziecko?! Ciekawe jak byś się czuł fajfusie gdyby twoje dziecko było chore i kaszlało całe noce a sąsiad się jeszcze przypierdalał. Fakt że jakaś pała użyła najtańszych materiałów do budowy bloku może być powodem alergii. Weź spierdalaj na Madagaskar albo sobie wycisz ścianę.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Bol, to jak sasiedzi sie tluka jak dzieci et cetera. Dziecko trudno taki los. Pretensji do rodzicow nie miej, bo pewnie tez woleliby sie wyspac i nie latac z dzieciakiem po lekarzach. Zrozumiesz jak dorobisz sie potomstwa. Badz wyrozumialym czlowiekiem. Co do akustyki blokow to chujnia jak nic. Wszystko niesie po pionach. 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Mieszkałem w takim nowym bloku z nowoczesnych ekologicznych super materiałów. No i sprzedałem w chuj, żeby nie słuchać jak sąsiad puszcza wiatry w gacie lub gada przez sen. Kupiłem w tzw. wielkiej płycie ostatnie lata 97. Dziwne lecz prawdziwe. Cicho i w końcu spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. 10 lat.. to chuj, jeszcze 20 do spłaty ? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Ciesz się że to nie menele melomani .. „muzyka” awantury libacje non stop. Dziecko może płakać z różnych powodów choć rodzice stają na głowie. Zrób własne dzieci to zrozumiesz.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Jestem zbudowany komentarzami. Menelstwo i darcie ryja przez pijusów trza tępić, ale stary, dziecko, czy w ogóle jak człowiek chory no to już nie przesadzajmy. Przenieś się spać do innego pokoju i tyle.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. Wyciągnij słomę z butów lub sieczkę ze łba i napchaj do uszu- pomoże!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. ja to miałem transmisję na żywo (przez lufty/wywietrzniki) jak sąsiad z góry wracał najebany do mieszkania i darł się z żonką 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  28. biedne dziecko, a Ty biedniejszy; no nic trzeba bedzie sie przyzwyczaić,. Stan zdrowia dzieciaka zapowiada masę problemów w przyszłości. Może lampka wina przed snem?żeby spać mocniej 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  29. To i tak lepsze niż wyjący i ujadający, śmierdzący i srający pies. Przynajmniej będzie zarabiało i płaciło podatki.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Nie miej pretensji do chorego dziecka tylko do jebanej akustyki w bloku, bo jakiś cwaniak pobudował z gówna.

    0

    1
    Odpowiedz
  31. 17,nie jest tak źle naprawdę.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Jedynie butt-plug rozwiaze twoj problem.zatkaj sobie dupe.

      0

      0
      Odpowiedz
  32. kup sobie zatyczki do uszu

    0

    0
    Odpowiedz
  33. 3@ Po co się truć tabletkami? :/

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem więźniem własnego umysłu

Witam. Dokładnie nie wiem czemu, ale z jakiegoś powodu postanowiłam się tu wyżalić…
Zacznę od tego, że już jako dziecko byłam nieśmiała. Normalne, 'jest jeszcze młoda, kiedyś jej przejdzie’. Tylko, że im starsza byłam, tym bardziej 'dziczałam’. Zawsze czułam się gorsza od innych, byłam tą niższą, słabszą, głupszą. Potrzebowałam mieć kogoś bliskiego, kogo będę mogła się trzymać. Tak potrafiłam się uzależniać od obecności takiej osoby, że gdy zostawałam 'sama’ w towarzystwie innych, nie umiałam się odezwać. I tu bez niespodzianek – taką osobą najczęściej był ktoś, kto miał nade mną wyższość i mógł mnie poniżać…
W okolicach gimnazjum zaprzyjaźniłam się z dwoma dziewczynami, które podobnie jak ja były nieśmiałe. Przyjaźniłyśmy się zazwyczaj we trzy, będąc w tej samej klasie, ale schemat był ten sam – gdy ich nie było w szkole, zostawałam sama… Bałam się odzywać do innych, nawet gdy sami zagadywali. Dużo osób wracało po szkole w moją stronę, jednak ja z przodu biegłam sama – przecież nie umiem z nimi rozmawiać, nie chcę się im narzucać….
Oczywiście przez cały ten czas czułam się samotna, ale nie wiedziałam jak sobie pomóc. W szkole mialam tą samą klasę w podstawówce i gimnazjum więc uważałam, że będzie dziwnie, jeśli nagle po tylu latach będę się starała zaprzyjaźnić z resztą… Zaczęłam uciekać do internetu, zwierzać się obcym 'znajomym’, przyjaciółki były tylko do śmiechu. W połowie gimnazjum wpadłam w depresję, całą winę we wszystkim widziałam w sobie – jestem nudną, głupią idiotką, w dodatku grubą (chociaż w rzeczywistości zawsze byłam szczupła). Przestałam jeść, motywowałam się wzajemnie z 'motylkami’ z internetu. Schudłam do bmi 15.7. Ludzie nagle zaczęli mnie zauważać, pytali się co zrobiłam, czy jestem chora – bo ja oczywiście zaprzeczałam że jestem na diecie. Rodzice grozili, że zamkną mnie w szpitalu, jeśli nie zacznę jeść. Najgorsze było to, co miałam w głowie. Czułam się jak szmata, zupełnie bezwartościowa, nie zasługująca na życie. Mama dodatkowo mi 'pomagała’, mówiąc jak brzydka jestem po schudnięciu, jaki mam nos, krzywe nogi. Żyłam w poczuciu, że jestem nikomu nie potrzebna i powinnam umrzeć. Wspólczuję komukolwiek kto naprawdę wie co to znaczy czuć obrzydzenie do siebie… Przytyłam, żeby nie słuchać komentarzy mamy, które naprawdę bolały. Przy tamtej samoocenie jeszcze bardziej utwierdzały mnie w przekonaniu, że niepotrzebnie żyję.
Bałam się wyjść sama z domu, miałam wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą, wytykają palcami, wyśmiewają… Stres spowodowanymi sytuacjami, które dla innych są codziennością, był czasem tak mocny że mogłam wymiotowac z nerwów. Balam się żyć, odzywać do innych, wejść do sklepu, przejść obok znajomych…
Jednak w pewnym momencie coś w moim zachowaniu zaczęło się zmieniać. Czułam, że skoro mam taką kontrolę nad sobą, mogę wszystko. Nadal moimi jedynymi znajomymi były te same dwie dziewczyny. Z tej samotności i pragnienia kontaktu zaczęłam delikatnie się otwierać. Chyba w 3 gimnazjum usłyszałam, że 'jesteś świetna! Dlaczego zawsze trzymałaś się tak z boku?’. Jednak było już za późno żeby z kimkolwiek nawiązać przyjaźń.

Poszlam do liceum z nastawieniem, że nie chcę nigdy więcej żyć tak, jak wcześniej. Stałam się karykaturą własnej siebie. Wcześniej kochałam czytać książki, pisać, zajmować się zwierzętami. Zawsze bałam się o tym mówić, miałam wrażenie, że wszyscy uznają mnie za zbyt mało rozrywkową, po prostu nudną. Dlatego chcąc wpasować się w nowe towarzystwo, nagle stałam się sztuczną laską, znającą się na makijażu, interesującą się wyglądem, zupełnie pustą – a przynajmniej tak się czułam, zachowując się przeciwko sobie. Pamiętając jakim odludkiem byłam kiedyś, nie odzywałam się do osób, które uważano za przeciętne, lub nawet 'gorsze’. A że moje poczucie wartości nie zmieniło się zbyt wiele, bałam się odzywać do osób, które były 'lepsze’ ode mnie – znane, z dużą ilością znajomych, podczas gdy ja miałam tylko te dwie przyjaciółki.
Ciągle starałam się na siłę znormalnieć, w środku jednak będąc dalej tą samą, zakompleksioną osobą. Gdy miałam lepszy dzień, UDAWAŁO mi się rozmawiać bardziej otwarcie. Gdy miałam zły (a taki był najczęściej), kontakty ogaraniczałam do może dwóch najbliższych osób. Ostatecznie znów zostałam na uboczu, jakby ze swojego wyboru. Ludzie chcieli kontaktu, jednak ja uciekałam przestraszona do domu.

I jak jest teraz?
Jebane życie, szkoła – dom – szkoła – dom. Z zewnątrz jestem otwarta, ludzie raczej sądzą, że mam raczej bogate życie towarzyskie. Jak? Mając przy sobie dwie stare znajome i może ze dwie z nowej szkoły. Znam dużo ludzi, ale z nikim nie mam na tyle dobrych kontaktów, aby się spotkać. Chłopcy? Koleżanki pytają się ’ taka ładna a nigdy nie była w związku?’. Nie potrafię się z nikim związać, nie umiem na tyle się otworzyć. Gdy wiem, że ktoś coś do mnie czuje, tylko się spinam i uciekam. Nie umiem utrzymać przy sobie ludzi, oddalam się od wszystkich. Nie chodzę na imprezy, chociaż mam ochotę, ale nikt mnie nie zaprasza. Wakacje spędzam na zorganizowanych wyjazdach lub siedzę sama w domu. Rodzice nie boją się wyjechać z domu zostawiając mnie samą, bo wiedzą, że nie zrobię imprezy – nie mam kogo zaprosić. Każdy może mi się wyżalić, jednak sama nigdy tego nie robię. Ktoś się mnie zapyta – co się stało? Co mam odpowiedzieć? Nic, po prostu czuję się mała, żałosna i niepotrzebna? To wszystko brzmi jak żałosne użalanie się nad sobą. Nie jestem chora, mam kilku ludzi przy sobie, mam kochaną rodzinę, mam pieniądze, jakie mam prawo do użalania się nad sobą, gdy wokół panuje tyle nieszczęść? Mimo wszystko musiałam gdzieś dać upust uczuciom, więc teraz wycieram łzy i idę spać…

103
67
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Jestem więźniem własnego umysłu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Twoja sytuacja bol i zagubienie jest zrozumiale z seksuologicznego punktu widxenia. Twoja matka tak Na ciebie wjezdzala, gdyz twoj ojciec przekazal ci poslednie geny w dodatku poprzez slabiutkie nasieniw. Kazda samica w takiej sytuacji jest wsciekla Na siebie i swojego partners. Naturalne!!

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Cierpisz na zaburzenia osobowości zależnej, które charakteryzują się niską samooceną i słabym poczuciem własnej wartości, w skrajnych przypadkach budowanie obrazu samego siebie w oparciu o pryncypia zakorzenione w twoich przekonaniach prowadzą do patologii. Skontaktuj się z psychologiem i pamiętaj że lekarze i szpitale nie są od tego żeby nimi grozić, tylko służą do tego aby pomagać. W tym przypadku wiele zależy od ciebie a pracy przed tobą jest bardzo wiele, tylko pozwól sobie pomóc.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Weź się powieś.Podświadomie nie doceniasz tego co masz.Mòj kumpel nie może chodzić i mieszka w domu dziecka.Spròbuj mu powiedzieć czemu jesteś nieszczęśliwa.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Nie rozumiesz problemu. To,że ktoś cierpi z powodu innego problemu nie jest pocieszeniem.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. kobiety i ich problemy. ja pierdole…

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Jw. Nie rozumiesz problemu.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. po przeczytaniu tego czegos nasuwa mi sie jedna myśl .za kogo ty sie uważasz? sądzisz, że tłumy na ulicach będą patrzec tylko na ciebie i zasypią cię pochwałami? powiem ci jak zareagują. będą mieć na ciebie wyjebane i dobrze bo jesteś sprzedajną szmatą. piszesz, że było ci źle a kiedy wtopiłaś się w nowe towarzystwo stałaś się taka jak oni. nosisz maskę,chcesz być kimś innym ale nie dajesz rady, bo łupina orzecha ma więcej charyzmy niż ty. jesteś niegodna rad czcigodnych mędrców wszechmocnej chujni

    0

    3
    Odpowiedz
  7. kaftan bezpieczeństwa i wystrzał orbitować wokół Andromedy. Żałosny wpis

    0

    0
    Odpowiedz
  8. UFF – koniec. A nie masz czasem wrodzonej nieśmiałości w genach po kimś? Obserwuję całe rodziny, w których taka właśnie nieśmiałość lub chytrość przekazywane są dziedzicznie. Może to jest przyczyną.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Sytuacja nieciekawa, ale nie jest najtragiczniej; gdybyś była facetem to dopiero miałabyś przerąbane. A tak to „każda potwora znajdzie swojego adoratora”, toteż uszy do góry kiedyś będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Oszukiwanie samej siebie to chyba najbardziej wyniszczająca rzecz jaką możesz zrobić. A widzisz, ja ostatnio doszedłem do wniosku, że osoby z podobnym charakterem do Twojego właśnie będa spędzać czas w internecie, więc zacząłem wchodzić na czaty by taką osobę poznać. A tu widzę chujnia, dziewczyny z charakterem który mi się podoba nienawidzą się i na siłę próbują się zmieniać.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chętnie się z Tobą skontaktuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Uważaj bo taka nadwrażliwość i wyobcowanie prowadzić może w końcu do lekkiej schizofrenii – piszę z własnego doświadczenia. Mi też zawsze kontakty z ludźmi sprawiały ból, zakompleksiony jestem jak skurwysyn, aż w końcu dostałem jakiejś manii prześladowczej – typu cały świat jest przeciwko mnie a ludzie mnie nienawidzą. Mieszkam sam i jak się po robocie zamykam w mieszkaniu to czuję ulgę, że nic mi nie grozi. Taki schron przed ludźmi. Nie wiem, może masz po prostu depresję, a to się też leczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. doskonale to wszystko znam z wlasnej autopsji,jest to zaburzenie psychiczne ktore nazywa sie fobia spoleczna

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Każdy ma inną osobowość, a ty po prostu masz osobowowość bardziej wrażliwą i introwertyczna. Nic w tym złego. Poszukaj hobby i ludzi podobnych do siebie. Z czasem przestaniesz byc nieśmiała ( choć trzeba się troche wyśilić i iść tz miedzy ludzi, nawet sie troche zmusić ), lecz to przychodzi z wiekiem i doświadczeniem życiowym. Głowa do góry, dasz sobie rade. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. krótko-Jezus! I piszcie sobie co chcecie. Ten gość wyciągnął mnóstwo osób z rozpaczliwych sytuacji. Problem polega na tym, że Mu nie pozwalamy na to, bo przez nasze mylne wyobrażenia od razu oceniamy Go przez pryzmat księży. Pozwól Mu się prowadzić a nigdy nie będziesz sama-zresztą i tak nie jesteś nawet w najbardziej beznadziejnej sytuacji niezależnie od tego czy wierzysz :)!

    0

    2
    Odpowiedz
  16. W tym stanie emocjonalnym, w którym teraz się znajdujesz trudno Ci będzie to zrozumieć, ale prawda jest taka, że wszystko z Tobą w porządku! Przeszłaś przez cholernie trudny okres dojrzewania, ale teraz powinno być już tylko lepiej. Wiem co mówię, bo sama mam za sobą próbę samobójczą w pierwszej klasie liceum, oraz parę innych ciężkich przeżyć… Nie szukaj bogatego życia towarzyskiego, bo może po prostu nie jest ono stworzone dla Ciebie. Rozwijaj swoje pasje, pielęgnuj stare znajomości i kochaj swoją rodzinę. Banały? Nie.. Klucz do szczęścia! A odrobina makijażu, fajne ciuchy to nie oznaka bycia pustą, tylko oznaka tego, że stałaś się kobietą. Ja długo chodziłam ubrana w bluzy dresowe i glany, aż pewnego dnia poczułam naturalną potrzebę kupienia pierwszej kiecki… I kupuję je nadal! Na przemian z dobrymi książkami i biletami do kina, bo przecież jedno z drugim zupełnie nie koliduje! Bądź piękna, oczytana, a miłość sama Cię znajdzie… Z niczym się nie śpiesz, masz przed sobą całe życie! Nie zawsze będzie kolorowo, ale choćby łzy po raz kolejny zalewały Ci oczy, trzeba je obcierać i iść dalej…

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Wiem, co czujesz. Moje zycie przebiegalo podobnie do twojego. Obecnie mam 21 lat i dalej zmagam sie z tą chujnią.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Oj tam fajna z ciebie panna już widać a nie jakiś pustak nie przejmuj się:*:*

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Obrzydzenie do siebie, „akceptacja” w domu, strach przed wyjściem do ludzi, udawanie. Słońce, jest nas więcej 🙁 Trzymaj się 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Co ty pierdolisz? Skoro ludzie Cię lubią, a chłopacy adorują to w czym do cholery problem? Zajmij się kurwa czymś pożytecznym lepiej…

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Nie przejmuj się, ja mam mega niską samoocenę, mam tylko 2 kumpli z którymi widuję się raz / miesiąc, oprócz tego mam fobię społeczną i inne tego typu dolegliwości.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. ja pierdole. Ta strona to „chujnia” A nie „pierdolenie gnojowni” wypierdalaj z tąd

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Rozumiem Cię.Jestem 24 letnim facetem i miałem/mam tak samo.Zawsze byłem bardo nieśmiały i o niskim poczuciu własnej wartości.Stale czułem się innym,gdyż nie interesowało mnie to co resztę rówieśników.Miałem swoje hobby,pasje nad którymi spędzałem czas.Byłem chyba zbyt poważny-dlatego ludzie w czasach gimnazjum odrzucali mnie.W dodatku byłem obiektem drwin gdyż jestem bardzo brzydki i niestety kiedyś byłem również skrajnie biedny(każdy szpanował komórką,kompem itp a ja nie miałem nawet co ubrać czasami).Spowodowało to zepchnięcie na margines i izolowanie się przed ludźmi.Miałem okres że unikałem wszystkich,udawałem że nie poznaję.Miełem jednego kumpla-nieudacznika,z którym się jedynie trzymałem.Teraz już czasy szkolne minęły,ale w moim życiu nic się nie zmieniło,może z tą różnicą ze choćbym chciał coś zmienić to już za późno,ludzie nie mają już tyle czasu,każdy praca,dziewczyna itp,niektórzy popadli w alkoholizm.Siedzę samotnie stale,dziewczyny też brak oczywiście.Jako facet powinienem być twardy,więc moja osobowość tym bardziej nie przystoi.Podsumowując wiem co czujesz.Nie wiem co Ci poradzić,gdyż z własnego przykładu wiem iż wszelkie „dobre rady” nic nie dają.Pomaga chyba tylko wyżalenie się.Nie zmieniaj się ,nie udawaj innej,gdy możesz zatracić samą siebie,swoje zainteresowania prawdziwe itp.I wtedy zostaniesz tą „pustą” ale nadal nieśmiałą.Trzymaj się,jakbyś chciała pogadać,pożalić się z bratnią duszą to możesz pisać gg 28494901.Narazie

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Na początku chciałem Ciebie zdołować jeszcze bardziej i dać czadu. Ale jakoś mi przeszło. Musisz sama wiedzieć czego chcesz i co zrobić, żeby być szczęśliwym człowiekiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. pewnie uważasz się za lepszą od innych. że bardzo skomplikowana i niedostępna (ohh ahh). chuja! to, że nie jesteś obiektem zaintereowań spowodowane jest tym, że w twoich kręgach te te typy osób są już w nadmiarze i nikt nie potrzebuje nowej szkolnej gwiazdy, ale miejsce dla ofiary zawsze się znajdzie (fragmnent o szkole i nowych początkach). blokujesz się czekając na to, że wszystko ułoży się po twojej myśli. nie uwierzę w to, że nikt do ciebie nie podbijał ale znając baby czekasz na księcia na białym rumaku (w bmw) który będzie cię podziwiał i chrzcił (fragment wiadomy).. wydaje mi się, że w młodości byłaś idealistką, ale jak brutalna rzeczywistość walnęła cię prosto w w mordę spłoszyłaś się ( wnioskujęto z fragmentu o twoich kompleksach). a i jeszcze coś „Z zewnątrz jestem otwarta, ludzie raczej sądzą, że mam raczej bogate życie towarzyskie” typowa podwójna osobowość. pomyśl logicznie, czy kazdy z twojego otoczenia jest prawdziwy? raczej nie, wszyscy udają kogoś innego pewnie połowa albo i więcej ma taki sam problem ale nikt się nie wygada bo chodzi o szacun..
    PS. do twoich rozterek miłosnych, jeżeli jesteś dziewicą to jakiś się znajdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  26. W takich przypadkach pozoste tylko Bog. Niech On bedzie z Toba w trudnych chwilach a wszystko sie ulozy.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Sądzisz gimbie, że mamy czas na czytanie tej kurwa nowelki ?!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Napisz na blakewheeler@wp.pl
    Bardzo chętnie poznam dziewczynę, która ma w sobie pierwiastek romantyczki (książki, pisanie) i sprawia wrażenie bardzo inteligentnej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Przejdzie Ci z wiekiem ale już tak nie poimprezujesz jak teraz byś mogła. Korzystaj z życia, bo jest tylko jedno. Nie jesteś pępkiem świata, 99.99% ludzi ma w dupie to jak wyglądasz i co robisz jeśli nie odstajesz totalnie od przyjętej normy.
    p.s Kup wibrator i mocne baterie.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. No widzisz wcale nie jest tak źle, 28 i 23 wysłali ci nawet zaproszenie na jebanie, parę ruchów frykcyjnych powinno cię w cudowny sposób uzdrowić.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Jestem zaskoczony, ze kobiety tak inteligentne i niewyprane z mozgu i uczuc sa jeszcze w Polsce. Bardzo chetnie Cie poznam. Lukasz.mystic@gmail.com . Pozdrowienia

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Litwa ogarnij się gościu. Czy myślałeś że do końca życia będziesz dostawał kasę? Tyle kursów jest za darmo na wózki,koparki z resztą nie chce mi i się wierzyć że jak masz stopień niepełnosprawności to nikt cię przyjąć nie chce. U mnie przedsiębiorcy na takich głównie jada,bo podatku nie płacą za takiego i jeszcze im dokładają. Jestem o 2 lata młodszy od ciebie i juz w nie jednej pracy bylem. Już jako 15 latek pracowałem u gospodarza i jeździł. Się ciagnikami,rowy kopali,zbierało kamienie itp. Teraz jestem tu gdzie jestem mam 12 letnie auto,świetna dziewczynę i dobra pracę za granicą.
    Najgorszy jest pierwszy raz tak jak był i mój.Austria,daleko od domu, zbieranie jabłek w sądach które ciągły się w dół po 1,5 km,Ale nikt kurwa nie płakał bo w 6 tygodni zarobiłem tyle ile tutaj bym musiał 5 miesięcy przepracować. Też nie jestem pokazem zdrowia mam problemy z noga,Ale ćwiczę,leczenie i walczę codziennie. Tutaj u mnie codziennie widzę takich jak ty,chodzą bez celu młodzi ludzie i patrza co by tu zawinąć,albo żeby ktoś im dał. Nawet taki,się do wahania drzewa nie nadaje. Przez takich jak ty ją nie miałbym co liczyć na emeryturę.
    Pokaż mi,ze wie mylę i weź się za siebie

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Ehh ja też mam podobny problem tyle że jestem facetem.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Po co piszesz na takim żałosnym portalu o swoich problemach, ludzie którzy tutaj ci odpowiedzieli sa ograniczeni przez sztywne wzory myślowe typu „inni mają gorzej” , albo cię wyzwia. Napisz na jakimś portalu psychologicznym, tam ci doradzą zdecydowanie lepiej

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Najgorzej jest ukrywać własną osobowość. Rób to co lubisz, idź z podniesioną głową, miej wyjebane na to co powiedzą inni. A gwarantuję Ci że zyskasz respekt i wielu przyjaciół

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Jestem facetem, było ze mną to samo. Wypunktuję, co mi pomogło i sprawiło że nie jest wprawdzie idealnie, ale znacznie znacznie lepiej. 1) przestałem walić konia 2) słucham dużo muzyki (raczej pozytywnej) 3) Zacząłem o siebie bardziej dbać, bardziej zdrowo jeść, łykać witaminki, nie jem już tyle gówna co kiedyś 4) zmieniłem styl ubrania – za oszczędzoną kasę kupiłem porządne ubrania, już nie wyglądam jak wieśniak 5) nie myślę w ogóle negatywnie, jakkolwiek kiedyś dużo rozmyślałem o tym, jak ludzie mnie oceniają, co o mnie myślą, tak teraz myślę o nich tylko w chwili wydalania – że są w środku muszli i mój kał leci właśnie na nich. MAM NADZIEJĘ ŻE POMOGŁEM.

    1

    0
    Odpowiedz
  37. Brak sexu negatywnie wpływa na stan emocjonalny. Ma to na celu spowodowanie frustracji która zmotywuje do zaspokojenia potrzeby. To tak jak z głodem, człowiek głodny=zły. Natury nie oszukasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. 38324676gg Wiem, co czujesz. Jezeli masz ochotę napisz, mam podobne problemy i chętnie z Tobą porozmawiam.

    0

    0
    Odpowiedz

Rzygać mi się chce tym PUPem ;/

Za*ebiście ciepło witam Was! Normalnie jestem w takim stresie,że pos*am się zaraz ;/ Mam 24 lata i niestety bezrobotny! Tak,wiem,wstyd. Ale,co ja mogę poradzić na to? Nie wiele. Przez 3 lata miałem zasiłek pielęgnacyjny na osobę starszą z orzeczonym stopniem niepełnosprawności. Zrezygnowałem z zatrudnienia,na rzecz,właśnie tej opieki nad osobą starszą! Dostałem,co miesiąc 520 zł! A ten fra*er tusk ZABRAŁ mi oraz reszcie ludzi ten zasiłek! BEZPRAWNIE GO ZABRAŁ CHAM WSTRĘTNY!!!! A podobno raz przyznany zasiłek,nie może być odebrany. Chyba,że osoba go pobiera, zdeklaruje się,by nie otrzymywać zasiłku,na rzecz podjęcia pracy-wtedy owszem! Ale tak? TO ZDRADA! Tusk zdradził naród! Ten ch*jcpiarz wstrętny zabrał nam,to,co się należało! A teraz? CO? Gówno jest! Pod koniec października zarejestrowałem się w pośredniaku;/ Przez ten czas, szukałem sam,na własną rękę pracy,pytałem po znajomych,rodzinie (żeby za granicę wyjechać)-oczywiście nic z tego. Pytałem po pracodawcach, oczywiście nic z tego. A potrzebuje pracy i co? Nadal siedzę na dupie! ;/ We czwartek,w tamtym tygodniu byłem u doradcy zawodowego;/ Boże! To po prostu syf,a nie doradca i to jakaś paniusia ;/ Widać było po jej krzywej mordzie,że nie zadowolona była,że tam przyszedłem do niej! Wielce miała do mnie jakieś aluzje, widziałem po niej,że ma w dupie bezrobotnego! Ironią jechało od niej na kilometr! Jeszcze jakieś pretensje miała do mnie! Ku*wa wstrętna! Pretensje,jak ja przyszedłem do niej pierwszy raz! I od razu coś jej nie spasowało ;/ Przyszedłem o pomoc,poradę,o to żeby podbudować mnie,podnieść na duchu,jakoś wesprzeć,to jeszcze s*ka mnie bardziej zdołowała! Jutro też mam tam iść,aż mi się srać chce,jak o tym myślę! Mam ochotę wcale tam nie iść,ale nie pójdziesz…to masz „bana” ;/ Pie*dole!! Frustracja mnie ściska jak fix! Ale nie jestem sam. Wiem,że są osoby,które o wiele,wiele więcej przeszły niż ja, ja na starcie,żę tak to ujmę,mam po prostu dość. Jestem facetem,ale jak wróciłem po spotkaniu żałosnym z tą francą, to nerwy mi puściły i polały się łzy. Niestety. Granice wytrzymałości przekroczone zostały.Sprzedałem auto, nie mam go teraz, ponieważ chciałem rodzicom pomóc, żeby było na rachunki, na kredyty, na jedzenie, żeby jakoś przeżyć. Nie mam wiele. Staram się jak mogę,mam jeszcze siły,ale każdy jest inny, ja niestety czuje,że się poddam. Chciałem mieć firmę, swoją własną,ale nie mam pojęcia,czy jest sens zakładania działalności gospodarczej.

74
69
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Rzygać mi się chce tym PUPem ;/"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pociesz się, mam 41 lat i w zeszłym roku straciłam pracę, więc zaczęłam rozwijać działalność gospodarczą, którą miałam już od 2003. Rozwinięcie niestety się „zwija”, a koszty poniosłam, obrót maleje, wszystko się pieprzy i jeszcze umarł mój partner, z którym byłam 12 lat i pomagał mi w wielu rzeczach, a jeszcze zarabiał. Teraz zostałam z długami! Dodam, ze mam studia wyższe i dwa kierunki podyplomowe i kursów od cholery. To dopiero jest chujnia!!!
    Ale…, Tobie zapewne będzie łatwiej – dofinansowania z unii na założenie działalności i ulgowy ZUS, zdaje się, że przez 3 lata – To bardo dużo!!!! Nie marz się!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Trzymaj się chłopie, dasz rade!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przez 3 lata miałeś zasiłek pielęgnacyjny. I co przez te trzy lata zrobiłeś? Poduczyłeś się choćby języka, żeby wyjechać za granicę?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jeżeli miałeś pięć stów to właśnie konsumowałeś moją składkę zdrowotną, która mniej więcej w takiej kwocie jest odprowadzana z mojego miesięcznego uposażenia. Rozumiem że każdy szuka każdej możliwej okazji do zdobycia dodatkowych pieniędzy, ale bez przesady i nie wierzę że było to przez 3 lata twoim jedynym źródłem utrzymania, gdyż nie stać by cię było nawet na słoną wodę z takimi dochodami. Jednak to nie twoja wina, tylko taki mamy system, wszystko wszystkim się należy i w efekcie mamy najwyższy 3% wskaźnik rencistów w całej Europie a większość z tych świadczeń to czysta fikcja i wyłudzanie od uczciwych obywateli za pomocą państwa funduszy na ten cel, a ludzie potem dziwią się że płacą składki które w tajemniczy sposób gdzieś znikają. Nie zrozum mnie źle na prawdę nie zazdroszczę ci położenia i sytuacji w jakiej się znalazłeś, ale wszystko to jest konsekwencją systemu który w dalszym ciągu w wielu przypadkach oparty jest na bolszewickiej rozdawajce.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Czytać się tego nie da.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Powiedzmy sobie szczerze, pracy jest mnóstwo. Nie ma jej natomiast dla ludzi z twoim 'wykształceniem’. Co umiesz? Spawać, kłaść płytki, CNC, koparka? Czy może myślisz, że Państwo (którego Tusk jest przedstawicielem) ma psi obowiązek zapewnić ci ciepłą posadkę w państwowym urzędzie, mimo, że nic nie potrafisz? Ogarnij się, poszukaj w tym PUP-ie kursów doszkalających z sensownych zawodów technicznych (nikt nie potrzebuje kolejnego handlowca), naklep te dwa, trzy miesiące na bezpłatnej na praktyce a potem możesz podbijać do zakładów produkcyjnych. Na początku będziesz murzynem, ale jak zdobędziesz doświadczenie to będziesz miał gwarancję pracy a nawet dyktowania własnych warunków, bo dobry fachowiec jest zawsze potrzebny.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Sens jest – ale musisz mieć pomysł, a nie powielać pomysły innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jaki zasiłek? To ja ci go mam ze swoich podatków zapłacić? Za co patałachu jeden? Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że męstwo oraz inteligencja warunkują zarobek i rozwój kraju, a nie pierdoły, które siedzą z założonymi rękami i pierdolą o Tusku.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Załóż firmę i działaj. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Rozumiem że w ostatnich (i poprzednich) wyborach nie głosowałeś na lewaków z SLD, ani PSL ani PO. Jak tak to jesteś frajer i sam jesteś sobie winien.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Stary, idziesz do niej i mówisz prosto z mostu o co Ci chodzi bez czarowania. Zapytaj się jej czy przypadkiem nie zapomniała jaki ma zawód.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ty zyles ba zasilku i nazywasz sie facetem? Wez sie czlowieku w garsc bo Sam fakt posiadania kutasa nie robi z ciebie mezczyzny. Przestan sie ogladac Na innych i czekac az ci podadza Na tacy i idz i Sam to wez. Nie ma litosci dla takich jak ty. W zyciu trzeba non stop z kims sie napierdalac zeby wulyjsc Na swoje a nie z postawa roszczeniowa wszedzie uderzac

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Zastanawia mnie jedna kwestia. Dostawałeś 520zł na miesiac. Podejrzewam, ze mieszkasz chyba na wsi i ci taka kwota wystarczała. Albo dorabiales na boku. Ja sobie nie wyobrażam brać takich zawrotnych pieniędzy i żyć za nie. Ja też mogłem brać rentę po ojcu, przynosic zaswiadczenie, ze sie ucze i jest ok. Wolałem pracować i nie skoczyc za pare lat jak ty. To są konsekwencje twoich czynów!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Mimo wszystko ciota jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. „należało się” taaak poza tym ta zapomoga (czy jak ją tam zwał) jest przyznawana w dalszym ciągu, z jednym haczykiem musisz zadeklarować, że nie będziesz pracował 😀 fajny bajer nie ?!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. „we czwartek”-kurwa kto tak pisze? chyba jestes obsrancem

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Smutno mi się zrobiło, jak to przeczytałam. Mój chłopak jest w podobnej sytuacji i czuje się z tym tak samo jak Ty… Nie jesteś sam, choć to oczywiście nic nie pomoże. Musisz wytrwać, spróbuj – zaciśnij zęby i idź na to spotkanie spokojnie, powtarzaj w duchu – dam radę! Bo co możemy zrobić, jak nie próbować i szukać do skutku? Nie ma wyjścia, możemy też siedzieć na dupie i nic nie robić. Trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @16 sam z siebie teraz zrobiłeś obsrańca, obsrańcu – w czwartek i we czwartek są poprawne, OBSRAŃCU z produkcji

    0

    0
    Odpowiedz

Kumpel z początkami alkoholizmu

Witam, mój kumpel który jeszcze niedawno nie brał pod uwagę samotnego picia alkoholu teraz zaczął wykazywać 9/10 objawów alkoholizmu. Pije już sam, np. jak siedzi sam w domu lub wraca ze sklepu, ukrywa picie i nie może przejść obojętnie przez dział z alkoholem. Wmawia mi i innym że są winni jego alkoholizmowi, oraz żartuje że sobie z tym radzi. Co zrobić ? Jesteśmy za granicą więc tu nie ma ośrodków odwykowych dla Polaków, z drugiej strony to początkowa faza i też nie ma co go nigdzie oddawać na leczenie na razie.

54
52
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Kumpel z początkami alkoholizmu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. pokaż mu jointy

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To się do niego przyłącz, w ten sposób uchronisz go przed samotnym piciem

    1

    0
    Odpowiedz
  4. po prostu zauważył że alkohol przynosi mu ulgę w regulowaniu emocji- jeśli to początkowa faza porozmawiajcie z nim i go wspierajcie.Już ma duży kapitał- dobrych przyjaciół, którzy zauważyli problem,mało kto tak ma.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Jesteś za granicą, tak? To weź mu -tak na osobności- jak przyjaciel przyjacielowi zajeb konkretnie w pysk i powiedz: stary co się z tobą porobiło?! SPÓJRZ NA SIEBIE i wróć do gry!” Z tekstu wynika, że ty masz kogoś, więc weźcie się wybierzcie gdzieś razem na koncert, do baru gdzie są jakieś laski i można potańczyć. Wiesz jak to jest 😉 „Nie ma brzydkich dziewczyn, tylko wina czasem brak”. To jest taki paradoks trochę, bo on chleje bo nie ma kobiety (zakładam, że jest normalny hehe), ale jak se jaką znajdzie to MOŻE będzie chlał przez nią (dużo zależy od kobiety). Hmm.. Temat ciężki jak heavy-metal 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Najlepszy sposob na to….zadawac sie tylko z takimi co nie pija. A ten co pije przestanie pic. Sprawdzone i dziala.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pierdolenie w podniebienie! A co się robi w delegacji albo za granicą? Wyluzuj! Niech się chłopak napije! Przejdzie mu z czasem, bo ileż można kurwa chlać:D

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Przeciez co 4 Polak tak pije i jest uzalezniony. Polska to kraj alkoholem plynacy. Napisz cos ciekawego, bo Ameryki nie odkryles.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. a to masz kolege typowego polaczka za granico

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Od Autora: Dodatkowo wczoraj(niedziela) kupił sobie vódkopodobny alkohol i pił na środku angielskiego miasta owinięty w siatce. Potem postawił sobie koło łóżka żeby mieć pod ręką jak siedzi na necie. Gorzej ,że teraz na święta nie wraca do kraju i zostaje tutaj sam. Powiedział że za kasę oszczędzoną na biletach nakupi sobie alko na cały ten okres za 300F różnego rodzaju i będzie non stop utrzymywał alkohol we krwi. Najgorsze że on ma z tego bekę i mówi że to ja mówiąc o jego alkoholiźmie go w niego wpędziłem. Dziś rano też dopijał drina po pracy(3 zmiana).

    0

    2
    Odpowiedz
  11. spuść mu wpierdol. A tak w ogóle – nie pomożesz komuś, kto nie chce sobie pomóc.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Marian ma tak w Polsce..

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale mi nowa nowosc! W Polsce wszyscy sa mniej albo bardziej pijani.A o DDA czytales? najbardziej poszkodowane sa dzieci, zony, matki. Polska to pijanstwo wszem i wobec. W innych krajach przestepstwo (miejsce pracy, za kierownica), a w Polsce wybryk kawalerski.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Znam gościa, po 40 juz jest. Dzień w dzień przychodzi skacowany do pracy. Słyszałem, że rozpoczyna dzień w pracy od żygania do pisuaru. Ludzie na szatni sie przebieraja a ten daje koncert za sciana! Juz nie mówiac, ze potrafi w pracy na srodku drogi jebnac spawa! Osobiscie to widziałem. Ale dobry polak i katolik to go trzymaja w pracy hahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @5 heavy metal w ogóle nie jest ciężki

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Poproś kogoś z AA żeby z nim porozmawiał. Mityngi AA można znaleźć w prawie każdym kraju w Europie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Zakup trochę dobrego ziela i podaruj mu w prezencie.Codziennie będzie się uśmiechał zamiast bełkotać i rzygać po pijaku.

    1

    1
    Odpowiedz

Bóg mnie opuścił

Moja mama umarła 8 lat temu. Piszę pod wpływem wpisu Bliskie osoby. Rozpaczałem choć od lat mieszkałem poza domem i byłem samodzielny. Cały czas rozmyślam, tęsknię cały czas i odwiedzam grób. Potem poznałem kobietę, którą pokochałem. Okazała się dziwką i szmatą choć wygląda i mówi jak anioł. Dzięki niej straciłem własnościowe M-4. Potem straciłem dzięki niej pracę, gdzie zarabiałem 5200pln netto. Potem straciłem auto za które dałem 20.tys.pln. Drugie auto rozbiłem bo piłem ze smutku. Pokłóciłem się z rodziną dzięki niej. Teraz wynajmuję kawalerkę i mam na miesiąc dochody 3500pln netto. Świętym nie jestem mam córkę i płacę alimenty. Do tego spłacam długi ojca u komornika. Jestem zupełnie sam jak palec lub jak wolicie sam jak pies. A do tego jestem oskarżony w Sądzie pomawiany i oczerniany choć nic nie zrobiłem. Myślicie, że macie problemy i chujnie? Byłem kiedyś kimś! Uczciwy i pomocny a zostałem śmieciem w ciągu 5lat. Teraz możecie mnie wyzywać pedałem, frajerem, idiotą, debilem i złamsem. Nie mam przyszłości więc nie szukam związku. Wierzę w Boga ale On mnie chyba opuścił.

104
59
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Bóg mnie opuścił"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. psy przeważnie nie są same

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bóg Cię nie opuścił. Nie może człowieka opuścić coś, czego nie ma.

    2

    1
    Odpowiedz
  4. pedał, frajer, idiota, debil i złamas !!!

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Tak się kończy z babami. Już wolę walić konia do końca życia i kasiorkę zarabiać tylko dla siebie. Lepiej pójść od czasu do czasu i wyruchać kurwę niż życie tracić dla babska. Pozdrawiam. Wieczny kawaler z Wrocławia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A to ci historia! I za wszystkimi porażkami kryje się tylko jedna kurwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesus&fitness bro!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie bluźnij synu.Pan Bóg nikogo nie opuścił.Nasz wielki Pan jest wszędzie i ma oko na wszystko.Weź się za siebie, a i On Ci pomoże.

    0

    4
    Odpowiedz
  9. a czy ona miala na imie bogusia?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Nad czym tu się użalać? Akceptuj to, co los Ci daje i nie pierdol bo bedziesz cierpiał. Postepując wbrew naturalnemu porządkowi (co się stało to się nie odstanie) sprzeciwiasz się sobie samemu. Przestań pierdolić i zajmij się życiem, bo to największy dla Ciebie dar. Chujnia była spora, ale to nie koniec świata.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Przeszedłem bardzo podobny upadek,jest na to sposób,kwestia podejścia,czasem troczę odpoczynku oderwania się od tego(w odpowiedni dobry sposób)powoli do przodu odpowiednim tempem,na spokojnie pomyślisz ogarniesz co jak można,nie odwracaj się od innych odpowiednich ludzi.Poczytaj o przemęczeniu stresie.3-m się pozdro byłem jak wygnany.Pomogę jak by co ?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Słuchaj stary… Po pierwsze na Boga zaraz tak od razu nie zwalaj. Wiem jak jest, bo chyba mam ponowny porywczy charakter i sam mam tendencje naprzykrzać się Panu Bogu. Uwierz mi-Bóg to nie to. Bóg zawsze ma jakiś plan i on próbuje ci go pokazać. Daje ci różne wskazówki i sytuacji, z którymi wie, że se podołasz (zadania na miarę twoich możliwości). No i NA PEWNO Cię nie opuścił. Walka Boga ze Złym trwa i trwać będzie do końca świata, ale wracając do tematu to na koniec powiem ci taki wierszych o pechu:
    „Gdy ci czarny kot przebiegnie drogę,
    Nie mów: kurwa! co za pech..
    Złap skurwiela, wyrwij nogę,
    Niech spierdala huj na trzech”.
    (mam nadzieję że nie wezmierz tego dosłownie)
    „Nie bądź taki delikatnty
    TWARDY bądź! -jak Roman Bratny” 🙂
    No i jeśli -jak piszesz- wierzysz w Boga, to uklęknij i pogadaj z nim – tak jakbyś gadał z najlepszym przyjacielem (czyli zaraz na niego się nie drzyj, tylko na spokojnie), ważne żeby szczerze. Bóg jest Panem WSZYSTKIEGO! Bóg jest Panem i tego WSZECHŚWIATA i WSZYSTKICH INNYCH RÓWNOLEGŁYCH (JAKICHKOLWIEK). Tyle że często jest zaharowany i daj mi tak ze miesiąc, ale od czasu do czasu „pogadaj” z nim 😉 Będzie dobrze-zobaczysz! 🙂 Bóg jest dobry, cierpliwy, ale chce żeby z pokorą w głosie i bojaźnią przed nim samym szczerze w DOBREJ intencji modlił(CZUJ RESPEKT!-klękając gadasz z Samym BOGIEM). Weź się w garść i do roboty. Głowa do góry!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Gdyby Bog istnial nie byloby Holokaustu, nie rodzily by sie dzieci z wadami i nie cierpialyby matki-staruszki bite przez synow-alkoholikow. Nikt nie meczylby zwierzat, nie przywiazywal ich w zimie do drzew czy torow. Nie byloby pedofilii, wojen, w ktorych cierpia dzieci (Syria!).Istnienie Boga to pragnienie, zyczenie i wymysl ludzki po to, by latwiej wybrac sie potem ta tamten swiat, bo bozia czeka.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. napisz cos wiecej o tej suce. chce wiedziec czego unikac.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. On Cę nie opuścił! Twoje dzecko podrośnie to otworzą mu sięoczy na rzeczywistość i wszystko zrozumie a jeśli nie to znaczy że jest tępe i nic na to się nie poradzi. Nie pitol Pan żeś stary. Kopa w dupe i ogarnij się człowieku. Masz jedno życie i chcesz resztę przedziadować??? baba cięoskubała jak wielu innych w tym kraju. Duża część sie stoczyła do poziomu dna są bezdomnymi alkoholikami, ćpunami. Z Tobą nie jest aż tak źle więc czy uwarzasz że nie mogło być jeszcze gorzej i Bóg Cię opuścił?? On nie opuszcza chyba że sami od niego odchodzimy. Każdy w życiu dostaje swój krzyż do dźwigania. jeden ma lżejszy inny ciężki jak cholera. Pociesz się że moja chujnia jest chujowsza od twojej(od urodzenia cholera – rodziny patusów się nie wybierało do tego w wieku dwudziestuparu latek rodzice którzy mieli mnie w d… i zniszczyli start w przyszłość oczekują sądownie 'opieki’ bo są debilami) ale nie będę pisać co i jak bo nie gotowy jestem na to. Musisz wykorzystać swój czas jak nie to dopiero będzie płacz i zgrzytanie zębów. Znajdz sobie towarzystwo wartościowych ludzi to zobaczysz że nie wszyscy są skurwysynami, i dlatego jeszcze apokalipsa nie nastąpiła puki sprawiedliwi jeszcze chodzą po tej ziemi!

    0

    2
    Odpowiedz
  16. Nie opuścił cię – on nie istnieje. Weź się w graść i walcz dalej, frajerem będziesz, jak dasz się złamać życiu.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Bog? a gdzie on byl, gdy naszym sasiadom urodzil sie chory chlopczyk i w wieku 2 latek zmarl w wielkich cierpieniach?podobno Bog jest nieskonczenie madry i dobry. W dupie mam taka dobroc!

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Śmierdzi mi prowokacją. No ale niech Ci będzie. W 5 lat jesteś śmieciem? Chyba za surowo się oceniasz.Ja znam klientów co zarabiaja 1600, w porywach 2000, jak najebie 200h w miesiacu. Z czego 60% płaca na alimenty, bo wczesniej nie pracowali i sie nazbierało. Benzyna, żarcie i karton fajer, na tyle im starcza! Nawet wizyty u dziecka stracili bo żonki się już stosownie o to postarały. Te kurwiszcza potrafią sobie życie ukladać, a ty nie potrafisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A ile masz lat? Możesz podać przedział, np. 35-40, jak nie chcesz się przyznawać. Ciekawi mnie po prostu, po ilu latach życia można mieć takie przygody lub ile jeszcze czasu przed Tobą, aby zmienić swoją, jak widzę nieciekawą, egzystencję.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @12,15,16,18 Najbardziej pociesznie wyglądają pretensje ateistów do Boga że nie stworzył od razu raju na ziemi. Fali radiowej i prądu elektrycznego też nikt nigdy nie widział a wszyscy i tak wiedzą że istnieje, zupełnie tak samo jak zasada która stworzyła wszechświat i życie, którą powszechnie nazywamy Bogiem.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. @20 Nie widział? Pojebało? WTF?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. „Boga nie ma” też tak kiedyś gadałem moi drodzy ateiści i inni. Do czasu jednak aż ten Bóg Judeo-Chrześcijański dał mi poprzez swego jednego ze sług przebudzić się i poznać w jak wielkim kłamstwie żyłem. Prawda jest taka, światem rządzą sataniści a ateizm to tylko jedna z gałęzi przepowiedzianego Wielkiego Zwodzenia, które właśnie trwa. Nie zwalajcie też winy za to wszystko na Boga bo to nie tak. Po prostu obecnie trwa czas przyzwolenia, który jest jednak bardzo bliski zakończenia ponieważ nie ulega wątpliwości, że żyjemy w Czasach Ostatecznych. I już niedługo będzie ten obiecany raj na Ziemi, Nowe Jeruzalem. Tam nie będzie tego całego obecnie znanego syfu. Serdecznie Was Wszystkich pozdrawiam 🙂 3majcie się i mam nadzieję, że tak jak ja poznacie to wszystko i wtedy jednak będziecie trzymać się z Bogiem i Chrystusem.

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Ktos tu pisze: „Bog ma plan”. W dupie mam takie planowanie, gdzie choruja niewinne dzieci, kobiety sa gwalcone (Indie!), a pedofile bezkarni (kosciol katolicki).Meczarnie zwierzat, niewaleczalne choroby noworodkow, kleski zywiolowe. Ale plan! Jesli Bog jest, to ja go odrzucam, bo jest niesparwiedliwy i glupkowaty z tymi „planami”. Amen.

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Porażki to szczeble sukcesu ziom! 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  25. @23 – a zrobiłeś/aś coś chociaż lokalnie by poprawić niektórym ludziom ich byt na świecie? Czy może tylko zrzucasz na innych winę i wysiłek?

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @22 HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAHAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAAHAHAHAHAAHH@H@H2hH@H@H@H@H@H@H@@H@H@H@H@H@@H@ HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HAHA HA HA

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Bóg Cię nie opuścił, bo prawdziwy Bóg jest w Tobie. Reszta to ściema&zamach na kasę i racjonalne myślenie. Możesz sobie wierzyć w jakieś wyższe pierdoły, ale powinieneś uwierzyć w samego siebie.

    0

    1
    Odpowiedz
  28. @23 – nie pisz tak na Boga, bo jeszcze ci ręce upierdoli i po co ci to?

    0

    0
    Odpowiedz
  29. A gdzie tyle zarabiałeś, jeśli można wiedzieć ?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Połowa widzę nie wierzy z różnych powodów. Ja jeszcze w tym wszystkim dziękuję, że jestem zdrowy bo wiadomo są róźne kalectwa choroby. Napisałem co czułem bo za dużo na mnie spadło i wlecze się ta bieda bo koszty wszystkiego duże i jeszcze chcą zabrać te resztki co mam. Jak śmignie Wam 38 lat to inaczej spojrzycie na życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  31. @23 stary oprócz Boga który dał nam wolną wolę działa też szatan który kusi. Nie zwalaj wszystkiego na Boga!

    0

    1
    Odpowiedz
  32. Wygląda mi to na prowokację, bo jak sam piszesz, wciąż masz dochody, gdzie mieszkać, córkę, a niektórzy nawet tego nie mają a nie wątpią w Boga.
    Po drugie Bóg nigdy nie opuszcza człowieka. Zwróć się do Niego ale z głębi serca, zwróć się do Jezusa, niech Ci da poznać co najpierw powinieneś uczynić żeby poprawić swoje życie, ale musisz Mu naprawdę zaufać i być cierpliwy, a nie liczyć że raz poprosisz i na drugi dzień wygrasz w totka.
    A do ateistów co mówią, że gdyby Bóg był to nie byłoby zła, mówię wyobraźcie sobie taki experyment : nagle wszyscy ludzie (nieważne czy wierzący czy nie, czy też innowiercy) zaczynają przestrzegać Dekalogu, (zwłaszcza „nie zabijaj”). Natychmiast ustałyby wojny, nienawiść, przestępstwa, zdrady, oszustwa, no ale człowiek źle wykorzystuje swoją wolną wolę i tego skutki rozlewają się, także na niewinnych.
    Gdybyście naprawdę poszukali Boga i zwracali się do Niego nie tylko z prośbami, lub wręcz wyrzutami, to On dałby się poznać i obdarzył wielkimi łaskami już tu na Ziemi. Wiem, co mówię. Ale ja nie zaniedbuję codziennej modlitwy,życzliwości wobec innych, przebaczam ludziom, którzy mnie zawiedli. Kiedy Bóg czegoś chce ode mnie to staram się na to odpowiedzieć, a w zamian dostaje po stokroć. Kiedy się nie modliłem naprawdę, tylko po prostu chodziłem (może i co niedzielę, ale bardziej ze zwyczaju) do kościoła – moje życie było znacznie uboższe.

    0

    2
    Odpowiedz
  33. Kolejny dowód, że boga nie ma ;-D

    1

    0
    Odpowiedz
  34. Bóg nie istnieje…ot co. Zawsze jak stanie się coś super fajnego, to wszyscy się podniecają ’ Dzięki Bogu! Dzieki Bogu!’ A jak stanie sie cos złego to….to co? Juz bóg tutaj nie ingerował? Żenada jakaś. On po prostu nie istnieje, a wy przyjmijcie do wiadomosci katole, że istniejemy sami we wszechświecie, moze jakis obcy byt również, ale na pewno nie bóg. Życie kołem sie toczy, a los jest w naszych rekach….Na babe suke trafiłes, prawda. Ale ogarnij sie teraz i do przodu! Zycie ma sie tylko jedno walcz o nie.

    1

    0
    Odpowiedz