Najbardziej wkurwiający mnie dzień tygodnia. To jest ten dzień, w którym moja tygodniowa aktywność jest chyba najniższa(strasznie to dziwna przypadłość, bo najlepiej czuję się w środku tygodnia- pewnie dlatego ze jestem bezrobotnym anonem siedzącym cały tydzień w domu). Prawie wszyscy młodzi w moim wieku lub młodsi cały tydzień przygotowują się do soboty żeby wyskoczyć na jakąś imprezę, dyskotekę etc… a mi się nie chcę. Tzn. chce, ale nie za bardzo mam gdzie, czym i za co. Jak już wspominałem jestem bezrobotny(co coraz bardziej mnie wkurwia), a auta od rodziców nie chce pożyczać, bo sami mają ciężko, a wiem że paliwo kosztuję. Nikogo nie będę namawiać żeby mnie wziął bo nie znoszę się narzucać, po za tym większość starych znajomych ma już własne paczki swoich znajomych, opartych w większości na związkach- jak łatwo się domyśleć ja jestem „singlem z wyboru”(z wyboru dziewczyn oczywiście:)). Nie mam gdzie iść, bo mieszkam w pierdolonej dziurze, z której wszędzie daleko. Ani kurwa baru, ani klubu, do najbliższej dyskoteki 12 km- a za dyskotekami nie przepadam, bo nagromadzenie cwaniaków i wiejskich wirarzków na metr kwadratowy przekracza tam śmiertelną dawkę. I tak siedzę jak ten stereotypowy stulejarz(swoją drogą to tu poznałem znaczenie tego słowa) sfrustrowany swoim frajerskim życiem. 21 lat i praktycznie zero znajomych, wszyscy się w weekendy bawią, w tygodniu pracują, a ja nadal jestem dorosłym dzieckiem. Do dupy.
Z żonatym lepiej nie zaczynaj…
2013-12-08 14:23Moja chujnia jest związana z żonatym przystojniakiem. Parę tygodni temu przyszedł do mnie do pracy facet, sporo starszy, za to przystojny jak stu skurwysynów. Coś tam zagadał, parę komplementów rzucił i poszedł. Wrócił następnego dnia i znowu to samo, a na koniec dnia, gdy zostałam w biurze sama, zadzwonił na telefon służbowy i od razu zaczął składać propozycje łóżkowe. Ja mu na to wszystko twardo, że nic z tego, bo przecież on jest zajęty, ale kurwa zamiast słuchawką rzucić to przez 30 minut z nim nawijałam. Wyczuł, że ja napalona jak młoda dziewica, więc zapowiedział, że ma zamiar mnie w delikatny sposób nakłaniać do grzechu. Ale później przez dwa tygodnie nic! Już myślałam, że odpuścił, a on kurwa znowu przyszedł i pyta jak będzie. Oczywiście ja już powoli zaczęłam mięknąć, ale mówię hardo, że niby nie wiem, muszę się zastanowić, itd. Jak się tylko drzwi za nim zamknęły to już wiedziałam czego chcę! A on znowu cisza! To ja kurwa w naszym notesie służbowym jego numer znalazłam i zaraz mu sms’a z zapytaniem kiedy mnie odwiedzi. Zaraz odpisał, że zajęty, dzieci mu chorują i takie tam pierdy, ale pamięta o mnie i chce się ze mną kochać (taki romantyk, w dupę jebany!). Jak się w końcu znowu u mnie pojawił, to po krótkiej gadce zaczął mnie trochę w pasie obejmować, całować, ale bez chamstwa. Później jeszcze kilka razy przychodził i dzwonił, trochę się przytulał, trochę w oczy zaglądał, o swoim życiu szczerze opowiadał, a ja za każdym razem coraz bardziej nakręcona. Hamulce mi puściły i nawet jak chciał, żebym mu coś o swoich samotnych zabawach pod kołdrą napisała, to ja od razu całe referaty, bez cenzury! Aż w końcu pewnego dnia, wiedząc od której godziny siedzę w biurze sama, przylazł i drzwi od środka zamknął… Lepił się niemiłosiernie, cycki mi wymasował, że HO HO! Niby trochę się opierałam, ale właściwie to powinnam w mordę lać od razu i na nic nie pozwalać! Na koniec stwierdził, że lepiej skończyć te zabawy, bo się jeszcze w nim zakocham, więc lepiej żebyśmy zostali tylko znajomymi, i poszedł… Od tamtej pory mam sieczkę z mózgu! Ani mnie kurwa do końca nie wykorzystał, więc w sumie żalu nie mam, ani się w nim nie zakochałam, ale jakoś nie mogę go sobie z łba wybić! Raz mi się chcę wyć i czekam czy znowu się do mnie odezwie, sms’y do niego wysyłam, innym razem czuję się jak ostatnia dziwka i przeklinam dzień, w którym go poznałam… Sama nie wiem o co mi chodzi, i o co właściwie temu debilowi chodziło! Całe życie byłam piczka-zasadniczka romantyczka, jednego faceta miałam przez 8 lat, a tu nagle w takie gówno musiałam wdepnąć..
Komentarze do "Z żonatym lepiej nie zaczynaj…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
heheh dobry zawodnik, ładnie cie ukręcił.
21 -
Odpowiedz
JESTEŚ KURWOM !
11 -
Odpowiedz
Z żonatym lepiej nie zaczynaj… to zasada druga, bo pierwsza to unikaj romansów pracowniczych, bo jak co to będziesz albo sama chciała, albo zmusi cię sytuacja, byś zmieniła pracę. Chyba że ta praca to też chujnia…
20 -
Odpowiedz
ja pierdole… kurestwo jest wszędzie. Weź tu się żeń jak same kurwy do okoła fee…
11-
Odpowiedz
Akurat faceci nie lepsi, mając dziewczynę która jego jest i jej zależy to jemu odpierdala i sam jest jak kurwiszon więc sorry bardzo nie pierdol.
00
-
-
Odpowiedz
żryj gruz
10 -
Odpowiedz
Zamiast robić na taśmie to ta w firmie dupy daje!
00 -
Odpowiedz
Ty… szmato
00 -
Odpowiedz
To proste. Jesteś kurwą.
10 -
Odpowiedz
Ha ha ha!!! Ale cię w chuja załadował! Erotoman gawędziarz! Tak swoją drogą mogłabyś i tu opisać swoje zabawy sam na sam ze samą sobą, tutaj też tacy zaglądają.
01 -
Odpowiedz
Nie wierzę, że takie kobiety istnieją!
01 -
Odpowiedz
boś zdzira co dupy zadziera staruchom
01 -
Odpowiedz
daj mu dupy bo gościa niepotrzebnie blokujesz
00 -
Odpowiedz
W życiu trzeba korzystać z każdej okazji, żeby sobie dobrze poruchać, bo jak później już nie będzie można, to zostaną tylko smutne i zazdrosne spojrzenia na młodszych, co wciąż mogą i lipa.Wyrąbane na jakieś durne zasady, żałuje się tylko tego, czego się nie zrobiło.
21 -
Odpowiedz
jesteś typową tępą strzała ale uwaga , jest coś co Cię trochę tłumaczy , koleś jest dobry w tym co robi , rozegrał to po prostu świetnie , sam bym tego lepiej nie zrobił , niebawem będziesz na każde jego skinienie , chyba że faktycznie Cie olał w co wątpię:)
01 -
Odpowiedz
idz na mityng anonimowych uzaleznionych od seksu i milosci. inaczej tu sie nie da skomentowac
00 -
Odpowiedz
Jak dużo chujni o relacjach damsko-męskich tu przeczytałem… to takiej jeszcze tu nie było. Haha „przystojny jak stu skurwysynów” niezłe porównanie, ale do rzeczy. To co piszesz ukazuje całą jebaną prawdę o Was baby nie niewyżyte, nie wyruchane jak należy.
Zawsze można usłyszeć, że faceci to zboki i tylko kutasem myślą. Gówno prawda. Wam jebać się chce równie często i jesteście jeszcze gorzej zboczone niż niejeden łysy łeb z siłowni, który modli się do pudła z kreatyną.11 -
Odpowiedz
Takich jak ten koles jest wiecej, jak chcesz tylko zabawy to idz na miasto, a znajdziesz młodszych, bez zobowiazan i normalnych bo jak widzisz facet pomimo rodziny i fajnego wygladu nic soba nie prezentuje. Jestes pewno ładna i młoda, znajdz podobnego i normalnie sie zabaw 🙂
10 -
Odpowiedz
Dobierał się do Ciebie, wymasował ci cycki i poźniej zaprzestał? Zapewne masz grzybki w cipci i zalatuje ci zdechłą rybą. Ps. Jak się do żonatego kleisz to jesteś wyjątkowo podłą zdzirą! To nie jest chujnia. To Ty jesteś chujnią!
00 -
Odpowiedz
jestes tylko zwykłą szmatą 😉
01 -
Odpowiedz
Dziewczyno! Piczko-zasadniczko!!! IDŹ W MASĘ póki nie jest za późno. Taka Welman poszła w masę i dobrze na tym wyszła, robi show w TV jednej drugiej trzeciej i kasa leci. I jej nikt na pewno gitary jakimś obmacywaniem nie zawraca.
00 -
Odpowiedz
Widocznie coś nie tak z twoimi cycami.. -może za blade, może za duże, może za duże zwisy mają, może niesymetryczne. Najlepiej wymacaj się tak jak on ciebie i wszystko będzie jasne czemu po twoich cyckach jemu się odechciało pieszczot. Może sutki cuchnęły ci starym mlekiem? Masz jakiś zarost między cycami? Może proporcje sutków do cyców? Sutki jak od kobiet z Kongo, a cyce minimini, albo na odwrót cyce wielkie jak piłki lekarskie a sutki można pomylić z pryszczami… 😉
00 -
Odpowiedz
Precz z lapami od zonatych, ty tania suczko!
00 -
Odpowiedz
Bo jesteś z płci pojebanej.On chce tylko zaruchać i konsekwentnie do tego dąży.A ty sama nie wiesz czego chcesz.Nie nadajecie się kobiety drogie do życia.Wasze myślenie jest tak chujowe i nie logiczne że ręce opadają.
01 -
Odpowiedz
jedną gwiazdkę dawidową masz ode mnie za to. Spieprzaj z chujni i wróć jak prawdziwe życiowe problemy cię dopadną. Znajdź se wolnego chłopa a nie żonatego erotomana – duże dziecko co nie wie czego chce i z premedytacją stosuje techniki psychomanipulacyjne aby cie złapać w sieć. Być może jest to tylko zdobywca trofeów i ciebie już zdobył.
00 -
Odpowiedz
Ty pito. Wara od zonatych!
00 -
Odpowiedz
Czyli jesteś zwykłą ku… Dziękuję. 1 Gwiazdka dawidowa.
00 -
Odpowiedz
Wszystkie baby są puste. Pocieszę Cię, nie jesteś wyjątkiem!
00 -
Odpowiedz
Kolejny dowód na to że wy kobiety zawsze lecicie na ludzki którzy potem traktują was jak szmaty… Normalni faceci są skazani chyba juz tylko na duszenie gąsiora…
00 -
Odpowiedz
Według najnowszych badań co trzecia kobieta jest tak samo pojebana jak dwie pozostałe.
01 -
Odpowiedz
Konkret z Ciebie musi być wywłoka, skoro gołym okiem można ocenić, że lubisz się rżnąć. I widać nie bez powodu, skoro facet ni z gruchy ni z pietruchy dzwoni na następny dzień proponując kopulację, a Ty cała mokra i kisiel w majtach…
00 -
Odpowiedz
szmata jesteś i tyle w temacie.
00 -
Odpowiedz
Żebym nigdy nie poznał takiej i nie miał takiej żony.
01 -
Odpowiedz
YOU STUPID WOMAN !
00 -
Odpowiedz
Daj namiary jak takich dziwek unikać żeby nie robić sobie wstydu!!!!!!!
00 -
Odpowiedz
Nie wierzę, że są takie szmaty. Chyba, że jakaś patologia społeczna.
01 -
Odpowiedz
I gdzie tu chujnia? Wprawdzie jesteś puszczalską szmatą, ale zawsze może być gorzej.
01 -
Odpowiedz
Kurestwo trzeba mieć w genach!!!!!
02 -
Odpowiedz
Lepiej tego nie komentować. Może on wszystkim znajomym nie powie tylko będzie miał dla siebie. A ty jak poznasz męża nigdy nie powiesz. Cóż napisać głupiej dziwce? Nikomu takiej nie życzę poznać!!!!!!!
11 -
Odpowiedz
Macie rację panie i panowie… Niezly ze mnie kurwiszon, a z niego erotoman gawędziarz. Dałam sie zrobić jak małolata, chociaż już 28 lat po ziemi chodzę.. Dwa lata temu facet zostawił mnie tuż przed ślubem i od tamtej pory nie umiem sobie życia poukładać. Chciałam raz zaszaleć, a koniec końców totalnie się zeszmaciłam…
11 -
Odpowiedz
Ty kurwo
00 -
Odpowiedz
Ja też cycuchy szałowo wytaromnszę takiej jak ty. Potem z mężem będziesz miała porównanie. Nie tylko cycuchy hahahahahahha
01 -
Odpowiedz
Etam. Są plusy. Już facet wie, że jesteś dziwką i jego kumple też wiedzą. Miętolił cyce i ciałko, ma smsy jak robisz sobie dobrze i zna numer. Wie gdzie pracujesz jego kumple też. Na pewno jesteś znana. Jak poznasz męża to będzie zadowolony. Pozdrawiam wszystkie takie. Bravo temu Panu.
12 -
Odpowiedz
najlepiej zrób mi pałe z przejściem na jaja
10 -
Odpowiedz
Kurwa mać.
Gdyby było odwrotnie, w sensie, że zamężna, piękna kobieta robi aluzje do młodego pracownika, to od razu poleciałoby milion komentarzy, żeby zaliczał, póki chętna.
Popatrzcie na siebie, mężczyźni.
Hipokryci.10 -
Odpowiedz
aż mi dygnął jak czytałem Twój wpis;)
00 -
Odpowiedz
To ja, spod 26. Gwiazda dawidowa, która nawet nie jest dawidowa ;-), jest moim tekstem, tak jak i zarobki Mesia jegoż sentencją. Proszę osobnika spod 24 o nieużywanie bez zezwolenia pojęcia „gwiazda dawidowa” w przypadku oceny chujni danego osobnika.
P.S.
Chociaż z drugiej strony widzę, że termin wchodzi powoli do powszechnego użycia. Git majonez.00 -
Odpowiedz
A ja Ci powiem: bierz chłopa. Tylko się odkochaj (a raczej „odzaurocz”) po drodze. Ty nie jesteś od pilnowania cudzych małżeństw. Jak faktycznie jest tak jak mówisz i on zaczął to co Cie w ogóle obchodzi co on tam ma w domu. Jak oboje chcecie, to jazda. Tylko nie miej nadziei na „coś więcej”, jak Wy to mówicie. To nie nastąpi. Co do „związków” w pracy: jak nikt dodatkowego nie będzie nic chciał (czyt. jak Ty nic nie będziesz chciała) i jesteście w miarę poważni, to nie będzie tak źle, chyba, że jest Twoim przełożonym w jakimś sensie.
10 -
Odpowiedz
gość nie głupi, po co mu zakochana kochanka. Ja mam zasadę, raz kurwa, zawsze kurwa. A chłop tylko chciał poruchać
01 -
Odpowiedz
ale chociaz napisane fajnie.
00 -
Odpowiedz
Teraz rozgada kumplom po całej firmie, że jesteś łatwa, że nie masz skrupułów iść do łóżka z żonatym, starszym od siebie facetem. Teraz będziesz miała image. Mój tip: szukaj nowej pracy.
00 -
Odpowiedz
Jesteś najzwyklejsza sucz. Ament.
00 -
Odpowiedz
Dlaczego Ci ten mezczyzna mily ma przeszkadzac? Duzo sie od niego nauczysz, wiecej niz od tych mlodych,niedojrzylach, glupich szczeniakow. Sama jestes. jak piszesz, malo w kwestiach milosnych, seksualnych doswiadczona, to dzieki takiemu mezczyznie dowiesz sie, kim jestes naprawde, jaki masz temperament, czego wlasciwie od mezczyzn oczekujesz, czego Ci dotychczas jako kobiecie brakowalo. Kontakt z mezczyzna doswiadczonym,umiejacym uszanowac i docenic Ciebie i Twoja mloda,swieza kobiecosc, dobrze Ci zrobi. Tylko nie zapominaj o antykoncepcji. Ludzie kochaja sie przede wszystkim dlatego, bo chca miec poczucie rozkoszy, chca zapomniec z drugim czlowiekiem nieciekawa, przytlaczajaca codziennosc, zagluszyc bol istnienia, a takze swiadomosc przemijania, absurdalnosci, smiesznosci naszego zycia, naszej jakze krotkiej egzystencji, ktora tak naprawde juz przeminela, jesli myslalas kiedykolwiek w takich kategoriach jak wiecznosc, czas, zycie, smierc i ja sama, rzucona w to zycie, jak kamien w ocean, ktorego glebokosci nie zmierzysz ludzka miara. Nie sluchaj ludzi, ktorzy tutaj na tym portalu wypowiadaja sie o Tobie negatywnie, uzywajac nieparlamentarnych, Twojej godnosci uwlaczajacych okreslen i slow. Nie robisz niczego zlego, a ten mezczyzna rowniez nie. Pomysl, ze drugi czlowiek nie jest w stanie dac Ci wszystkiego, czego bys pragnela. Kobieta mezczyznie, mezczyzna kobiecie. Dlatego jakze wiele osob szuka kogos, mimo ze dla wielu pozostanie to do konca uteskniona co prawda, ale niespelniona, normalna ludzka potrzeba, pragnieniem, kto moglby te luke zamknac, z kims mozna by 2-3 razy w tygodniu np. pogadac tak prawdziwie o sprawach, o ktorych ten jego partner w domu pojecia nie ma, bo szkol nie ukonczyl, albo nie ma zadnych zainteresowan czy pasji, albo po latach codziennosc rozbila wszystko, co fascynowalo, przyciagalo, podniecalo, w proch, pyl. Nie pozostalo nic. Coz mi z tego, ze siedze z kims z obowiazku, z litosci, milosierdza? coz mi z partnera, ktory nigdy w zasadzie nie lubil plci przeciwnej, np. kobieta, a zwiazal sie z tym drugim, aby miec wygodne zycie, zwiazac temu drugiemu z pomoca dzieci, rece, zawezyc jego horyzont maksymalnie, nie dajac mu w zasadzie nic, nie mowiac juz o zaspokojeniu seksualnym, ktore u wielu kobiet, wygasa bardzo mocno, nawet jak dzieci jezscze nie ma na swiecie. POjawienie sie dzieci oznacza b. czesto „smierc milosci erotycznej” miedzy mezczyzna i kobieta. Kobieta przestaje byc oblubienica mezczyzny, jego towarzyszka, jego partnerka seksualna, objektem jego pragnien i pozadania. Staje sie czesto czyms takim jak samica w swiecie zwierzat: potomstwo jest dla niej prawie wszystkim, mezczyzna jest na doczepke,na drugim planie, czesto praktycznie nie jest az tak bardzo potrzebny. Jest pozalowania godnym, misiowatym, czesto z nadwaga, wylenialym kocurem (tak w przenosni), siedzacym w cieplych pantoflach w fotelu, i spogladajacym z niepokojem spoza gazety, co tez tam sie w tym domu dzieje, w domu, w ktory w zasadzie jego domem juz od dawna nie jest, w ktorym juz go nie ma. Tam nie ma dla niego juz miejsca.
10 -
Odpowiedz
Chlopcze, wiesz przeciez, ze malzenstwo w totalnej ilosci przypadkow nie ma sensu, zle sie konczy, i pomijajac doslownie garsc zwiazkow, konczy sie wielka chujnia. Czlowiek bowiem nie jest stworzony do monogamii. Jesli tego jeszcze nie jestes swiadom,to odsylam Cie do odnosnej literatury, ktora Cie w tym wzgledzie wystarczajaco uswiadomi.
11 -
Odpowiedz
Przeczytalem wszystkie komentarze do powyzszej relacji Autorki. Jak tak sie nad tym wszystkim zastanowie, a takze nad moja skromna egzystencja, to wlasnie w takich momentach, mimo ze uwazam sie za zdecydowanego ateiste i uwazam, ze mamy tylko to jedno, jedyne zycie, a potem czarna ziemia i krzyz, wydaje mi sie, ze niekiedy, powtarzam, NIEKIEDY, ktos czuwa nad ludzmi, moze nie nad wszystkimi, ale nad ich pewna grupa, do ktorej, zwazywszy moje male szczescie, bo moglem znalezc sie przez kobiete, ktora tak wiele kiedys dla mnie znaczyla, po prostu w kloace po sama szyje. Zwiazek sie zakonczyl, przebolalem wszystko, a trwalo to jednak kawal czasu. Nie bede przed Wami ukrywac, ze jestem jakims super twardzielem, raczej wzglednie normalnie facetem, ktory mocno dostal kopa w dupe, bo mial troche za miekie serce. Ale tak jest najczesciej z mezczyznami. Kobiety czesto b. szybko po rozstaniach, rozwodach, smierci meza czy partnera, dochodza do siebie, do psychicznej i emocjonalnej rownowagi i szybko znajduja nowego oblubienca. I jest po prostu fajnie, super, kolorowo. Zycie moze sie toczyc dalej. A wracajac do mojej historii, to chce jedynie powiedziec, dowiedzialem sie o tym dopiero po latach, ze moja wielka milosc, tak mi sie napewno dosc dlugo wydawalo, w krotkim czasie miala mnostwo facetow, jest oficjalnie matka szesciorga dzieci (z piecioma roznymi mezczyznami), ktorymi absolutnie sie nie zajmowala czy zajmuje, panstwo nad tymi biednymi stworzeniami przejelo opieke. Poniewaz nie wiedziala chyba do konca, ktory z tych wielu mezczyzn jest ojcem jej kolejnym dzieci, do podawala jak leci do sadu wszystkich mozliwych mezczyzn o ojcostwo, z ktorymi miala bliskie kontakty, tak ze w koncu bylo wiadomo, kto jest ojcem. Stwierdzenie tego faktu jest dzisiaj bardzo latwe. Jak to doszlo do mnie, co mnie ominelo, moze mimo wszystko dzieki jakiejs opatrznosci, to ogarnelo mnie poczucie ogromnej ulgi, odprezenia, radosci, ze ta ogromnie parszywa chujnia mnie ominelo. Nie wiem, co bym w takiej sytuacji zrobil, gdybym z ta ladacznica zupelnie nieodpowiedzialna dluzej siedzial pod jednym dachem. Chyba musialbym gdzies uciec w swiat daleki na falszywych papierach. A bylem mlody, glupi i zielony prawiczek zupelnie do 24-go roku zycia. Do tego czasu nawet kobiety dobrze nie powachalem, nie mowiac w ogole o jakims ostrym ruchaniu. Nie sluchalem starszych, madrzejszych od siebie, a nawet braci moich, ktorzy mi podsuwali calkiem fajne laski, zebym wreszcie zaczynal, ale jakos to nie wychodzilo. Podsumowanie tego wszystkiego jest nastepujace: Boze, jak bardzo sie ciesze, ze zdzira poszla we wlasciwym czasie w pizdu. Obecnie mam 40 lat, z kobietami sporo przezylem i wiem, w czym rzecz.
00 -
Odpowiedz
Ja nie widzę nic złego w przelotnym romansie. Nikt nie bierze pod uwagę faktu że koleś może ma beznadziejną oziębłą grubą żonę która nawet gałki nie opierdoli. Jeżeli ktoś prześpi się na boku to nie oznacza to automatycznie rozpadu rodziny i nazywanie takich osób dziwkami czy kurwiarzami jest mocno nie na miejscu. Ludzie obudźcie się mamy XXI wiek i sex nie równa się małżeństwo. Sam miałem kilka romansów które się rozpadły bo „życzliwi” właśnie tak pierdolili jak większość z was.
00 -
Odpowiedz
Nie przejmuj się negatywnymi wpisami – napisałaś szczerze o tym, o czym marzy większość pind wyzywających Cię od szmat. Świetny styl – pisz więcej.
Pozdrawiam.00 -
Odpowiedz
Zawsze może być przyjaźń. Czasem kucniesz czasem wypniesz. Dasz popatrzeć pomiętolić.
00 -
Odpowiedz
Za ostatnie komentarze bardzo dziękuję! No cóż, problem jest chyba o wiele bardziej złożony niż można zrozumieć z mojego po trosze humorystycznego wpisu… Zarówno ja, jak i ten Pan, o którym pisałam, początkowo mieliśmy ochotę na miłą zabawę… tylko koniec końców, troszkę nas poniosło. On poczuł, że pomimo siwiejącej głowy jeszcze coś może zdziałać, a ja pierwszy raz po długiej przerwie poczułam się jak kobieta. Kobieta piękna i pożądana… Taka sytuacja prędzej, czy później zaczyna trącić romantyzmem! Tylko jak ten romantyzm pogodzić z jego maksymalnie absorbującą pracą, trójką dzieci, i zazdrosną żoną? Powinnam mu być wdzięczna, bo jak sam napisał w jednym z ostatnich sms’ów, nie „chce mnie skrzywdzić”, ani” bawić się naszym kosztem”. Szkoda tylko, że odkąd zniknął, życie znów stało się szare i nijakie…
00 -
Odpowiedz
No dobra, polecieliście po lasce, a co z faciem? To on zaczął, to on ma rodzinę, zobowiązania itd. itp. jak jego nazwiecie?
10 -
Odpowiedz
KOmentarz nr 56. Mysle zupelnie tak samo, bo taka jest rzeczywistosc. Coz mi np. ze zwiazku z taka nieciekawa, jazgotliwa, najczesciej juz gruba kobieta, czesto juz w dosc mlodym wieku, z ktorej nie mam zadnej pociechy, juz nie mowiac o pozalowania godnym seksie, ktorego taka kobieta najczesciej w ogole nie pragnie. Jest to zjawisko dosc rozpowszechnione. Czesto mezczyzni sa zmuszeni wypic pare kieliszkow mocnego trunku, zeby z takim pozal sie Boze stworzeniem w ogole cokolwiek przezyc, np. jakies pozalowania godne zblizenie. Szkoda mi mezczyzn, czesto nie maja zadnych szans, mozliwosci,aby wydobyc sie ze swojej prywatnej, zawodowej, malzenskiej, rodzinnej, emocjonalnej, intymno-seksualnej chujni. W ogole szkoda slow.
10 -
Odpowiedz
@53, 54, 55 większego pierdolenia bez konkretnej argumentacji daaaawno nie widziałem. Wasze wypociny to nic innego jak klepanie się po plecach egocentrycznych, bezideowych, worów na mięso.
01 -
Odpowiedz
Rasowa puszczalska. jeszcze nie słyszałem żeby zwykła dziwka przyznała, że jest szmatą.
01 -
Odpowiedz
Szukam kobiety do stałego związku z myślą rodziny, żona mąż dzieci. Abym nigdy nie trafił na taką podobną!!!!!!
01 -
Odpowiedz
Puszczalskie kobiety tak jak dziwki za kasę też muszą być na świecie. ha! ha! ha! ha!
01 -
Odpowiedz
He,he dobre, uśmiałem się do łez. Jak artykuł z magazynu dla kobiet „Z życia wzięte”
00
Bliskie osoby
2013-12-07 13:32Moja chujnia to cały ten rok…na początku umarła moja mama. Żadne słowa nie oddadzą tego, jakie odczucia towarzyszą temu gdy tracimy kogoś, kto był Zawsze…i nagle bam, koniec. Setki myśli, co można było zrobić inaczej, gdy ta osoba jeszcze żyła…ból, okropny ból. Nie wiadomo co ze sobą zrobić. Tak naprawdę chyba nic nie pomaga i musi minąć sporo czasu by… ból ewoluował w cholerną tęsknotę i zatrzymuje się karteczki na których kiedyś napisała „wstaw ziemniaki” Jakby to miało sprawić, że nie zniknie do końca. Przejebane jeśli jest się do tego ateistą, a połowa rodziny i znajomych są wierzący. Słucha się o aniołkach, niebie i innych tego typu imagilandiach. Jeśli wierzącym osobom ciężko sobie wyobrazić jak to irytuje i wkurza, to wyobraźcie sobie’ że ktoś Wam mówi, iż Wasza mama biega właśnie z jednorożcami w krainie wielkich gruszek gdzie bogiem jest ogromny kalosz…a Wy czujecie tylko jakby wielka dziura była tam, gdzie kiedyś było Wasze serce, a krzyk który chce się z Was wydostać, jest tak ogromny, że nie możecie go wyrazić…i czujecie się jakbyście tonęli, a słuchacie jakiś nonsensów które co gorsza mają Wam pomóc.
Człowiek próbuje zakopać się w zajęciach, w relacjach…zająć czymś umysł i serce, przerąbane gdy napotyka na swej drodze 30 letnie, duże dziecko które teoretycznie jest dorosłym facetem…W gratisie do „miłości” zdrada… nie pytajcie jak to boli i co z tym począć, gdy ma się jeszcze wielki kanion w sercu po śmierci mamy. Najgorsze, że to Wasze serce jest jeszcze na tyle ciepłe, by bałwanowi wybaczyć i użerać się z nim kolejne parę mies. nim dotrze do Was, że nie jest wart ani jednej sekundy Waszego czasu. Potem mówicie sobie „będzie dobrze” ale nie jest… spotykacie dwa typy facetów: takich co Wam się podobają i nic z tego nie wychodzi, zostajecie przyjaciółmi bądź kontakt się urywa…i takich co na pierwszy rzut oka mają coś poważnie nie tak z psychiką, więc bankowo do Was zagadają i będą Wami oczarowani…a Wy będziecie kminić gdzie się ukryć. Porażka. Jeśli spotykam kogoś, na kogo widok serce bije mi szybciej, z góry wiadomo, że ta osoba tego nie podziela…:( Wiem, kolejna melodrama jakich tysiące tu… ale, miłość to po prostu tak cholernie zawiła a jednocześnie ważna w życiu sprawa…bliskie nam osoby. Może kiedyś wypiorę się z uczuć na tyle by nikogo nie potrzebować, tymczasem, jest cholernie chujowo 🙁
Komentarze do "Bliskie osoby"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zrób życiu na złość – nie daj się złamać mimo, iż wszystko zdaje się dążyć do tego by Cię zgnoić.
00 -
Odpowiedz
współczuje śmierci mamy a miłość to o kant dupy rozbić
00 -
Odpowiedz
Rozumiem co czujesz.Dwa lata temu też to przeżywałem(śmierć Mamy),nie Ja jedyny.Choć mam 32L, nadal często myślę o niej i czasem zdarza mi się uronić parę łez.Robię to tak by moje Dzieci nie widziały nie wiem dla czego?Trochę może to nienormalne-ktoś powie(chodzi o odczucia itp.) Ale tak Mam.Mawiają że czas to najlepszy”lekarz” i widzę że to pomaga. Cóż… Życzę ci pogody „ducha „. Uśmiechaj się często a będzie ok. :))
Co do Miłości to tak szczerze, chyba nie istnieje. Kocham żonę jeśli to można nazwać „Miłością”.
Bardziej chyba jestem za tym że to”Przywiązanie”-Chyba??? Każdy to powie że Najpiękniejsze są początki.Po latach coś tam wygasa ale pamiętaj że trzeba”pielęgnować” cały czas związek!!! Pamiętaj że każdy ma wady:Ja też!!! To norma w rasie Ludzkiej-choć nie tylko!!! Zjadłem już kilka worków tzw.Soli i nadal moja połówka czasem potrafi Mnie zaskoczyć-mile,nie mile-różnie 😉
Co do Boga?? chodzę do kościoła specjalnie z dziećmi bo wiem iż tam ksiądz nie będzie mówił: „zabij” itp. zło które jest wszech obecne(internet,telewizja,itd,itp…).Staram się dzieciom okazywać i pokazywać dobre cechy Życia!!! A czy będą same później chodziły? Tego nie wiem!!Będzie to ich prywatny wybór. Sam bez Dzieci nie chodzę bo Dla Mnie TO opiera się TYLKO i Wyłącznie na kasie!!! To Moje zdanie!!! Religie to…każdy ma swoje zdanie.Tyle…pzdr
Życzę wytrwałości i wiary w Siebie 😉01 -
Odpowiedz
trzymaj się. Już niedługo 2014. Nowy początek, nowe rozdanie, więcej szczęścia.
Marcin00 -
Odpowiedz
rozumiem Cie 🙁 prawda jest taka że obecnie faceci karmieni są takim gównem jak różnego rodzaje pornosy i głupie amerykańskie filmy, teraz w ogóle nie liczy się coś takiego jak miłość dla facetów ważne są szybkie samochody, pieniądze i kobieta z dużym biustem do tego ładna niekoniecznie mądra ty się teraz karmią mężczyźni wychowuje ich telewizja bo rodzice zarobieni robią kase. Miłości nie ma tylko żeby laska była jak najładniejsza a jak podwinie sie lepsza to trzeba wymienić jak rzecz.
00 -
Odpowiedz
znam to uczucie, serce wyrwane i podeptane a tu zjawia się ktoś i jeszcze ci dowala tak że masz już dość
10 -
Odpowiedz
Wspolczuje smierci mamy;/ Milosnej chujni nie bardzo jednak, sorry. Takie jest zycie, ze Tobie podoba sie ktoś, kto przed Tobą się chowa, a Ty podobasz sie komus, przed kim sama sie chowasz. Rownowaga.
00 -
Odpowiedz
Przejebane bo jesteś ateistą :/ a Twoja mama potrzebuje teraz modlitwy za swoją duszę-pytanie czy zrobisz to dla niej?
00 -
Odpowiedz
Ateistą jest ktoś kto przyjmuje założenie że przypadkowo pierdolnie piorun w wysypisko śmieci i powstanie z tego samolot Boening 747
01 -
Odpowiedz
Bardzo mi przykro z powodu mamy, ale jeśli chodzi o resztę… wyczuwam desperację. Jest takie powiedzenie w gimbazie – miej wyjebane, a będzie Ci dane. Ot, tyle. Pa!
00 -
Odpowiedz
Potrzebujesz czasu,by sie otrzepac ale bedzie dobrze.Wiem co mowie-mi tez mam zmarla……
00 -
Odpowiedz
Płakać mi się chce przez ten wpis 🙁
00 -
Odpowiedz
Bardzo polecam książkę Maria Simma.
00 -
Odpowiedz
A pryszcze lepiej niech tu nie piszą, tematy dla was to jak jebać, frajer, pedał, korzeń nie staje, debil, sprzęgło, gałka, pałka itd.
00 -
Odpowiedz
Kobiety powinny pisać jest pizdowato.
00 -
Odpowiedz
Dwie rzeczy są pewne: chujnia z facetami zawsze prędzej, czy później mija i można wtedy trafić na kogoś cudownego… Ale chujnia po śmierci bliskiej osoby na zawsze zostaje w człowieku, tylko z czasem łatwiej z nią żyć… :o(
00 -
Odpowiedz
Nie dałem rady przeczytać…za długie!
00 -
Odpowiedz
Wielkie współczucia z powodu straty…przeszłam to samo, wtedy tez z facetami było zle. Jesli mogę cos doradzić to idz do psychoterapeuty. Po utracie bliskiej osoby jaką jest mama bedzie ci jeszcze cieżej zbudować zdrowa relację z mężczyzną bo być może będziesz miała syndrom pustki w sercu i głodu miłosci, a ta miłość od faceta nie jest bezinteresowna…ja się w tym kiedyś pogubiłam…czas leczy rany, mi zajeło 5 lat, zeby dojść do siebie po śmierci…ale na pewno się ułozy. Skup się na sobie, na swoim zdrowiu, pracy, nauce, czy poszerzaniu horyzontów zycia i na tym co twoja mama by ci poradziła. Pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Pamietaj, że my – ateiści – wszyscy jesteśmy bracmi. Pozdrawiam, Przemo
00 -
Odpowiedz
hmm ania?
00 -
Odpowiedz
Moja matka odeszła jak miałem 11 lat, gdy jej najbardziej potrzebowałem, później miałem niespelnione miłości, w końcu sie udało i od 10 lat mam wspaniały związek, czego i Tobie życzę
00 -
Odpowiedz
Chujnia wielkiego kalibru. Takie chujnie życiowe właśnie uczą najwięcej, szkoda tylko że dopiero po fakcie. Przypadków jak Twój, świat widział miliony i mądrzy ludzie doszli do wniosku, że ZMIANA jest esencją istnienia, że nic nie jest stałe. O tym mówią religie i filozofie (np. wschodu). Nie godzisz się z uniwersalną prawdą, cierpisz. Przyjmujesz ją, jest Ci lekko. Życzę pozytywnego rezultatu z tej jakże chujowej chujni.
00 -
Odpowiedz
Niestety taka jest kolej rzeczy. Coś musi się skończyć, by coś mogło trwać. U mojej dziewczyny umarła babcia, była z nią bardzo zżyta, przez kilka miesięcy patrzyła jak wygasa. Ja nie mogłem być blisko bo byłem za granicą, więc podwójnie ciężko. Teraz już się nie męczy, ona i jej babcia. Też musisz dać sobie czas na wyciszenie, dojście do siebie. A w związkach różnie bywa. Ja zawsze kochałem swoje auta i moto, gdyż nie odchodziły, a gdy się psuły mogłem wszystko naprawić, co nie zawsze było możliwe w związkach. Cieszę się że myślisz samodzielnie, nie ma czegoś takiego jak bóg. Prości słabi ludzie szukali nadprzyrodzonych opiekunów, ludzie mądrzy skupiali się na nauce. I za to masz u mnie duży plus. Mimo wszystko wierzę, że będzie dobrze. Naprawdę.
00 -
Odpowiedz
Heh, chujnia bliska mojemu zyciu, ale nie tak emocjonalnie negatywna.
Po tym jak wrocilem z zagranicy, moja mama zaczela chorowac na raka. Kilka miesiecy stresu, opieki, bolu niewyobrazalnego dla zwyklego czlowieka. Tez jestem ateista, ale modlilem sie, bo wiem, ze ona mocno wierzyla, zeby Bog ja juz zabral z tego swiata. Zegnajac ja ostatni raz nawet nie uronilem lzy, cieszylem sie, ze juz minelo jej okropne cierpienie. Moze tez dlatego jestem wyprany z uczuc, bo jestem facetem, ktory wylal sporo lez przez nietrafiona milosc. Tak mnie to zahartowalo, ze juz mnie nic nie moze zlamac. Wiem, ze kiedys kazdy dobry czlowiek wokol mnie odejdzie, ale oswajam sie z ta mysla, ze to normalna kolej rzeczy. Pamietaj, co Cie nie zabije to Cie wzmocni;-) Lacze sie w bulu i nadzieji;-)01 -
Odpowiedz
Do %15. Widze, że impotencja ubodła i na chujni zagościł gang miękkich faj.
00 -
Odpowiedz
@25 dupa jesteś nie ateista.
00 -
Odpowiedz
W końcu to grudzień, najbardziej przejebany okres dla wielu ludzi.
10
Sen
2013-12-06 18:09Umiłowani w chujni wszelakiej. Dziś chciałbym się wyżalić… No może nie tyle wyżalić, co ponarzekać trochę na przypadłość snem zwaną. Wszyscy ją znacie, śpicie codziennie, mam nadzieję, że przyjemnie. Większość z Was pewnie lubi spać. Ja w sumie też… Nawet mi się koszmary nie śnią, bo każdy sen, bez względu na to jakim by nawet horrorem nie był, przyjmuję z ciekawością i fascynacją. W czym więc chujnia? -zapytacie. Cóż… cieszę się, że zapytaliście. 😉 Chujnia polega na tym, że z wiekiem -szybko się zwiększającym- zacząłem coraz bardziej boleśnie zdawać sobie sprawę z tego, jakim to sen jest cholernym marnotrawstwem czasu. Jest pod tym względem większym złodziejem czasu niż komputer, TV i wszystkie inne media razem wzięte. Człowiek śpi przeciętnie te 6-8 godzin, czyli circa 1/3 życia przesypia, bezpowrotnie marnując ten czas, bo popierdolona matka-Natura wymyśliła tak posrany sposób na regenerację organizmu. I teraz policzcie. Jeśli obecnie średnia długość życia człowieka to 80 lat, to przeciętny człowiek przesypia z tego jakieś 25 lat (Czujecie to? Ćwierć wieku! Część z Was ma pewnie mniej lat na karku niż ta liczba). A tyle rzeczy przez ten czas, lub choćby jego część, można zrobić… Tyle rzeczy w życiu, przekładamy na później. Tyle zostawiamy nieskończonymi… A w moim przypadku jest jeszcze gorzej. Ja, żeby się wyspać, potrzebuję od 10 do 12 godzin, innymi słowy mi zleci minimum połowa życia na spaniu. Gorzej ma tylko miś koala, który śpi po 20 godzin, ale on -szczęściarz- ma to w dupie, bo nie zdaje sobie z tego sprawy, zwłaszcza, że ciągle chodzi naćpany sokiem z liści eukaliptusa i gówno go reszta interesuje. Nie daję rady ograniczać snu na dłuższą metę do mniejszej ilości godzin, bo wtedy kompletnie jestem nie do życia. A bywa i gorzej. Przy dużych spadkach ciśnienia atmosferycznego potrafię przespać ok. 18 godzin, a po obudzeniu i tak łażę jak lunatyk. Chujnia i śrut moi mili…, chujnia i śrut.
Komentarze do "Sen"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
dzieki bogu istnieje sen! gdybysmy potrzebowali 2 godziny na sen to pozostala 6 musielibysmy pracowac na te jebane 1200zł!!! a tak masz 8 godzin snu bez swiadomosci chujactwa tego życia w Polsce.
00 -
Odpowiedz
Może jeszcze kurwa kołysanki mamy ci tu śpiewać?
00 -
Odpowiedz
Cipa moi mili- Cipa!
00 -
Odpowiedz
cipa
00 -
Odpowiedz
i chuj z tym
00 -
Odpowiedz
Zgadzam sie z Toba. Ostatnio nawet zaczęłam miec swego rozdzaju wyrzuu sumienia, że spię a raczej próbuję zasnać, mając swiadomość, że ten czas spędzony na spaniu to czas bezproduktywnie spędzony…Ja mam tak, że albo spię ok.2 h/24 albo właśnie przesypiam cały dzien, bo organizm musi zaspokoic deficyt snu…a życie mija…
00 -
Odpowiedz
Nawet nie wiesz autorze jak ja cię rozumiem. Też mnie to strasznie wkurwia, ale cóż… Trzeba żyć i spać dalej xD.
00 -
Odpowiedz
jesteś studentem ?
00 -
Odpowiedz
A co chciałbyś robić przez całe swoje życie nie śpiąc? myślisz, że wtedy by ci się cokolwiek chciało? sen jest zajebistą sprawą, a skoro nie chcesz spać to stań się wampirem jak tak w Zmierzchu.
01 -
Odpowiedz
No masz przesrane
00 -
Odpowiedz
Prawda jest taka, ze nawet jakby ludzie nie musieli spac to by ten zaoszczedzony czas w ogole nie wykorzystywali. Tak duzo sie mowi, ze gdyby sie mialo tylko czas to tyle by sie zrobilo i tak go produktywnie wykorzystalo. Sratata. Sam bys autorze chujni pewnie siedzial przed tv i zarl czipsy.
00 -
Odpowiedz
Ja jak dawniej brałem speeda, to siedzac po nocach tez miałem podobne przemyślenia.
00 -
Odpowiedz
Nie jest tak jak piszesz. Sen nie jest marnotrawieniem życia. Generalna reguła jest prosta. Im dłużej śpisz tym dłużej żyjesz. Czyli… osoba która śpi 6 godzin dziennie żyje krócej od osoby śpiącej 9 godzin dziennie. Nie mówię tu o ludziach śpiących po 18 godzin, bo to patologia.
00 -
Odpowiedz
dawno nie czytałem większej pierdologii
00 -
Odpowiedz
Nie mader naturis tylko Bóg. Nic popierdolone tutaj nie jest. Po prostu musisz się z tym pogodzić bo tego nie zmienisz a spanie swoją drogą może być przyjemne i ciekawe z powodu snów. Trzeba tylko to ogarnąć i powrócić do wieku dziecka kiedy się to lubiło. A co do Twojego długiego spania to nie wiem, ekspertem nie jestem ale możesz mieć w to wylane albo iść spać i wstawać o tych samych porach śpiąc przy tym dajmy na to 8-9h dziennie by przyzwyczaić organizm do takiego trybu. W dzień należy siedzieć w oświetlonym pomieszczeniu i potrzebna jest dzienna aktywność by nie mulić.
00 -
Odpowiedz
Ku*wa pier*ole to! Jutro kupuje legalnego Minecrafta!
10 -
Odpowiedz
zmniejsz mase snu
00 -
Odpowiedz
Ja cię oduczę spać – Freddie Kruger
00 -
Odpowiedz
Jestem z Tobą! Mam tak samo jak Ty! Żebym się wyspał minimum 10 godzin snu. Dobrze prawisz, polać Ci! Chuj w dupę Morfeuszowi! JM, JM, JM, nienawiść do snu tak zostałem wychowany!
00 -
Odpowiedz
Odkrył pajac ameryke Eureka.
00 -
Odpowiedz
Pierwsze zdanie żenujące!
00 -
Odpowiedz
wypierdalaj. sen jest najlepszą częścią twojego pierdolonego, nic nie znaczącego życia człowieczku.
00 -
Odpowiedz
autorze zamiast pierdolic i narzekac na sen to idz poruchac.
00 -
Odpowiedz
Jak wyjde z wiezienia, to cie znajde.
00 -
Odpowiedz
jak tyle śpisz to możesz mieć cukrzycę
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz, jak potluczony. Po prostu nie spij i daj nam spokoj. Ja tam uwielbiam spac. Przeznaczam na to 8-9 godzin i bardzo mi sie to podoba. Przestan po prostu spac i odpierdol sie.
00 -
Odpowiedz
Śnij świadomie popaprańcu a zobaczysz, że jest to 1000% razy lepsze niż pieprzona rzeczywistość.
00 -
Odpowiedz
aleś głupi. Istnieją takie choroby, że człowiek potrzebuje więcej snu. I to wina systemu, że jak pójdziesz do lekarza to nie masz szans dowiedzieć się co Ci jest. I to wina systemu, że zapierdalamy miliard razy dłużej niż musimy, dlatego nawet w epoce kamienia łupanego człowiek miał lepsze warunki do życia – jak był głodny to szedł zapolować, jak chciał spać to spał. A na dodatek nikt mu nie wmawiał że powoduje efekt cieplarniany.
00 -
Odpowiedz
Sen jest zajebisty.
00 -
Odpowiedz
Co ty pierniczysz? Sen to wpaniała sprawa, i spac trzeba jak najwiecej i jak najdlużej aby ucieknąć od tej pojebanej rzeczywistości ktora nas codziennie czeka. Ciesz sie ze mozesz spać, bo gdyby nie to by cie elity wykorzystywały 24/dobe, a tak tylko 8-10 czy tam 12, zależy kogo jak dymaja.
00 -
Odpowiedz
Spokojnie, jeszcze kilka kadencji lewackiego rządu i zarobki beda tak małe że trzeba będzie pracować 20h na dobę żeby przżyc. Kto ninie da rady tyle pracować umrze z głodu albo z braku snu. Przeżyją tylko te bezmózgi które nie potrzebują prawie snu i wystarczy im drzemka na kiblu w czasie spania, w następnych pokoleniach takich istot funkcja spania w ogóle zaniknie co umożliwi pracę 23h na dobę. Niestety godzina na dobę będzie im potrzebna na sranie, telewizyjną propagandę w czasie jedzenia itp. Brak mózgu u takich istot będzie powodował ponowne głosowanie na lewackie partie. Jak widzisz nie masz się czym martwić, wszystko idzie w dobrym kierunku.
00
Nastąpiła apokalipsa!
2013-12-05 23:25Witajcie bracia Chujanie! Dzisiaj wydarzyła się rzecz straszna. Wchodzę sobie wieczorkiem na kompa żeby poczytać co nowego chujowego pojawiło się na Chujni, której regularne odwiedzanie sprawia, że poziom mojej chujni osobistej utrzymuje się w normie i oto co się stało.
Chujnia.pl przestała działać! W momencie kiedy ma przeglądarka pokazała mi komunikat, że nie można nawiązać połączenia z serwerem doznałem nagłego skoku poziomu chujni o 50%. To jest tak jak, jak z uzależnieniem od używek. Odstawiasz na dłuższy czas i chuj cię strzela. Tak samo wydarzyło się w moim przypadku.
Teraz zadaję sobie to nieśmiertelne pytanie, którego nie zadawali sobie nigdy filozofowie. Kto śmiał napaść i zaatakować chujnię.pl? Czy może to być, że sama, wszechpotężna chujnia zwróciła się przeciw jednej z nielicznych ostoi wielkiego Śruta przechuja?!
Moi chujowi bracia i siostry w chujni, którzy co dnia dzielnie i nieugięcie stawiacie czoła nękającej was chujozie ogłaszam wszem i wobec, że oto z dniem dzisiejszym wprowadzony zostaje stan Chujni wyjątkowej. Jest tak, ponieważ oto rozpoczęła się wojna między chujnią, a legendarnym Śrutem przechujem. Rozpoczyna się batalia o władzę nad światem! W bitwie tej rozstrzygnie się czy na Ziemi zapanuje Chujnia czy też Antychujnia!
Zarządzam więc powszechną mobilizację wszystkich chujowiczów!
Zbierzcie w sobie siłę na to aby stawić czoła wrogowi i przywrócić na świecie raj pod panowaniem Wielkiego Śruta Przechuja!
Teraz kieruję swe słowa do Ciebie, o wszechpotężny ŚRUCIE przechuju.
Pomóż nam, Twoim wiernym sługom i wyznawcom. Nie pozwól aby chujnia zwyciężyła nad tobą. Twoi prorocy zapowiedzieli Cię nam tu, na tym szlachetnym portalu. Objawili nam maleńki skrawek twej boskiej, chujowej tajemnicy.
Ty, o Wszechpotężny, mistyczny Śrucie przechuju jesteś bytem, którego nie jest zdolny ogarnąć umysł człowieczy. Dlatego nie pozwół aby pokonana i zniszczona została chujnia.pl, jedyne miejsce w tym szatańskim wynalazku jakim jest internet, w którym twe mistyczne imie jest sławione przez wszystkich chujowiczów w myśli, w słowie i w czynie.
Pokaż nam swoją siłę i zpóść chujni mistyczno-przechujowo-transcendentalny wpierdol!
Wielki Śrucie przechuju. Daj nam Swoją moc. Pomórz nam przetrwać atak chujni i zaprowadź na Ziemi stan Wszechobecnej i nieprzemijającej antychujni!
Chujowicze! Przetrzymajcie oblężenie i natężenie chujni. Pozdrawiam was serdecznie. ŚRUT.
Komentarze do "Nastąpiła apokalipsa!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zmień dileraaaa!!!
00 -
Odpowiedz
Przejebane, ale Cie rozumiem. Ja też od tygodnia już nie mogę wejść na chujnie z żadnego kompa ani telefonu, ciekaw jestem co nowego ludzie napisali, chciałoby sie napisać jakiś komentarz czasem, ale sie nie da. Co za chujnia.
00 -
Odpowiedz
Było to czytanie listu Świętego Chujosława do Chujozjan.
00 -
Odpowiedz
żałosne! do bólu żałosne! Jezu dodaj sił bo tracę wiarę w ludzi!
00 -
Odpowiedz
Amen. Ale Stan Chujni Wyjątkowej to już chyba można znieś (poza tym był wprowadzony chyba za wcześnie, zgodnie z tradycją powinien być 13 grudnia ;)), bo wszystko z tym zacnym miejscem w piekielnych otchłaniach internetu wróciło do normy. PS. Też się wystraszyłem, że Chujnia.pl padła… 😉 Brakowałoby mi tego miejsca. BTW. Kali, tęsknimy…
00 -
Odpowiedz
Wybacz mój młody człowieku ( jak mniemam ) jeśli Cię to zaboli, ale to nie jest ani trochę śmieszne :/ Niestety, ale trafiłeś trochę w niewłaściwe miejsce bo na tym portalu siedzi wielu starszych i będą niezadowoleni z takiego wpisu tutaj :/
00 -
Odpowiedz
Z dawien dawna prorokowałem, że ten dzień w końcu nastąpi. I oto spośród tłumu bezładnej masy wykształcił się duchowy przywódca, który zrozumiawszy filozofię chujonis universalis, znaną także w niektórych kręgach jako chujus absolutus, powstanie by zebrać moc chujowiczów wysokiej potęgi i razem z nimi ramię w ramię stoczyć mistyczny bój o ponowne ustanowienie chujowego ładu wszechświata. Najdrożsi chujowicze, trwajcie dzielni w chujni, albowiem Śrut Przechuj jest bliski! Tako wieszczy Andrzej. Śrut.
00 -
Odpowiedz
co ty pierdolisz
00 -
Odpowiedz
twój diler ma dobry towar…
00 -
Odpowiedz
a pierdolisz pan głupoty. lekcje odrób
00 -
Odpowiedz
wyjdź
00 -
Odpowiedz
Jeszcze flagi brakuje
00 -
Odpowiedz
Dziwne że to na główną weszło a moja chujnia nie co ty robisz adminie ?
00 -
Odpowiedz
Jak widać wielki Śrut przechuj wpierdolił porządnie chujni. Pierwsza bitwa wygrana!
00 -
Odpowiedz
Administrator chujni.pl to jakiś głupi chuj, że cię tu wpierdolił z tym mega chujowym wpisem. Spierdalaj.
00 -
Odpowiedz
@13 „Jeszcze flagi brakuje” Mówisz i masz. 😉 http://www.mikedianacomix.com/mikediana/color/Another_Dick_Flag.jpg
00 -
Odpowiedz
Ktoś się naćpał:D
00 -
Odpowiedz
Jestes pozytywnie pierdolniety prze chuju;-)
00 -
Odpowiedz
jesteś pojebem
00 -
Odpowiedz
Wpis utrzymany jest w konwencji rozważań (pseudo)filozoficznych sięgających samych początków tego portalu. Więc ci wszyscy oburzający się, że jest słaby widocznie nie wiedzieli nawet o istnieniu tej strony 6 lat temu. O śrucie, to już tyle czasu minęło…
00 -
Odpowiedz
Taaa. To już tyle czasu minęło. Chujnia.pl long live for ever! xD. Pozdrawiam. Autor wpisu.
00 -
Odpowiedz
Skończ pierdolic wąski
00
Zepsuł się akumulator
2013-12-05 17:52Moją chujnią na dziś jest jebana zima, która znów dojebała mi się do akumulatora… Mam do nich jakiegoś pecha, bo zawsze w zimę, jak złapie jakiś mróz to akumulator siada.
Pomyślałam, pożyczę prostownik… NIKT NIE MA. W końcu ktoś się trafił, bratowa ma po pracy jechać i mi przywieźć.. No więc idę wyjąć tą zapyziałą skrzynkę elektrolitu z auta. Biorę taty skrzynkę z narzędziami i co? NIE MA KLUCZA PŁASKIEGO 10! A akurat on jebany jest mi potrzebny! Odpowiadam na Wasze pomysły – nie da się Francuzem ani obcążkami, ponieważ jest za mało miejsca i powyższe narzędzia się nie zmieszczą… No nic. Poddałam się, poproszę wieczorem brata, aby przyjechał ze swoimi narzędziami. Wracam do domu, chce odłożyć ojca skrzynkę na miejsce… NIE DA SIĘ. Mama w jakiś magiczny sposób ją chyba tam wpycha. Chuj – wróci, to sobie schowa.. Następnie, chcę wziąć telefon i zadzwonić do brata – tel. się zawiesza… i pada.. i tym oto sposobem, mam zajebisty poranek. Auto mi potrzebne, tel. wiadomo też. A tu CHUJ! Pozdrawiam.
Komentarze do "Zepsuł się akumulator"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A po cholerę kupujesz akumulatory tzw. wapniowe, CA technology itd. Na śmieciach nie da się długo pojeździć. Wygogluj sobie – na rynku pozostały tylko 3, słownie: trzy typy akumulatorów wykonanych z prawdziwego ołowiu, bez stopu z wapniem. Ku przekorze, są one wcale nie takie drogie, a wytrzymują przynajmniej 100% dłużej niż wapniowe. Ulegasz dezinformacji medialno-marketingowej? Myślisz że drogie to dobre?
00 -
Odpowiedz
baby tak mają
00 -
Odpowiedz
Bo widzisz na świecie istnieją rzeczy które się filozofom nie śniły. Jedną z nich jest Wielka Guma. Za każdym razem jak spotyka Cię coś dobrego, guma naciąga się coraz mocniej, aż w pewnym momencie, najczęściej jak już się jest przez moment szczęśliwym, guma zostaje puszczona i trafia Cię prosto w czapę… Inną taką rzeczą są prawa Murphy’ego. 🙂 A tak poza tym, to klucze nie kosztują fortuny i w samochodzie powinien być komplet. Innymi słowy, sama ukręciłaś sobie sznur. Za niefrasobliwość powinnaś pójść do sąsiada, paść na kolana i na pokutę zrobić mu grzecznie lodzika, po czym ładnie poprosić o pożyczenie klucza… tudzież drugiego lodzika za naładowanie akumulatora… i następnym razem już byś pamiętała. PS. To było żartem of course. No insult intended. 😉 A poza tym sąsiedzi powinni sobie nawzajem robić dobrze, nie?. 😉
00 -
Odpowiedz
trzeba bylo wypic pol litra i chuchac na akumulator. ruscy tak robia i potrafia odpalic 30 letniego kamaza na srodku syberii przy -60 stopniach.
00 -
Odpowiedz
Nie będę opisywał szczegółów jak wygląda tu sprawa, jakbyś zarabiała 17 tysi netto i jeździła mesiem tak, jak ja. W każdym razie w Mesiu akumulator nie pada nigdy, zatem Mercedesowski Assistance, w którym sługus o każdej porze dobry zapierdala z nowym aku na złotej poduszce, jest tylko paragrafem teoretycznym.
00 -
Odpowiedz
Chujnia na sto procent! Mi w trasie wysiadło moto, potem kurwa dzień później telefon. Kupiłem nowe części i kurwa jakości gorszej niż stare. A jebana linka gazu oryginał kosztuje 200zł… Teraz znów mi gaśnie bo paliwo nie dochodzi, mimo że gaźnik kurwa czyszczony i filtr ok. A opłacać muszę! Więc ten postęp to chuj wielki, bo musiałem używać starego kilkuletniego telefonu i znów siąść na jednoślad bez silnika. Pozdrawiam, jest chujnia stary.
00 -
Odpowiedz
sprawdz regulator napiecia w alternatorze, tel zmien na jakis normalny bez androida, klucz kup sobie w metalowym i woz zawsze w samochodzie skoro wiesz ze przyda sie czesciej w zimie. prostownik tez sobie kup, do 100zł juz cos znajdziesz.
00 -
Odpowiedz
To ty tatusia CHUJEM nazywasz?
00 -
Odpowiedz
Kup se kable rozruchowe i prostownik a nie piernicz jak mała dziewczynka, że zima Ci na łeb sra!
00 -
Odpowiedz
Mój akumulator wytrzymał 6lat. Jak padł pojechałem do salonu i za 300zl kupiłem drugi, taki sam, nowy z gwarancją. Zakładam, że pojeździ kolejne 6lat. I wcale nie uważam, że przepłaciłem. Chytry dwa razy traci!
00 -
Odpowiedz
mesiu traci formé. Kurczy sié az milo. Widocznie ma coraz wiéksze klopoty z erekcjá, kiedys moze i nawert byly te klecone zdania cos warte ale teraz to juz zenada. ile mozna czytac to samo pierdolenie. Nawet juz nie chce mi sie pozdrawiac tego parowczana bo juz jest po prostu nudny…
00 -
Odpowiedz
Dziewczyna?!
00 -
Odpowiedz
OD AUTORKI: Przyznaję, że 2 lata temu akumulator kupował mi Tata, a ja się na tym nic a nic nie obeznawałam – możliwe, że kupił 'po taniości’. Jeśli teraz będę kupować nowy, to postaram się zainwestować w lepszy.. dzieki za radę @1. Do numeru @3: Sąsiedzi też nie mieli – pytałam – bynajmniej Ci, z którymi jakoś się dogaduję 😛 Numerze @6: łączę się w bólu! No i numerze @12…: TAK jestem dziewczyną a bo co? Jeśli za dużo przeklinałam w swojej chujni jak na kobietę – to przepraszam. 😛
01 -
Odpowiedz
@5 Coś te pierdolenie z tymi mesiami tu nie pasuje. Nigdy i nigdzie nie widziałem tyle pchanych mercedesów w zimie, co na serwisie mercedesa, bo same nie jeździły, bo kurwa nie chciały zapalić, bo kurwa 1,5 – 2 letnie akumulatory znanych „renomowanych” firm wyjebywały się na suty. Złom nieodporny na -5 stopni. Chuj takimi asistansami, nie daj się namówić na żadnego mercedesa, bo tak to sobie wymienisz akumulator, a w mercedesie dziury pianką budowlaną będziesz zatykać. A frajerów z wysoką kasą mercedes kusi, goli do gołego, ubezwłasnawalnia i ma ich w dupie.
00 -
Odpowiedz
Do @11. Nie pierdol. Brakuje tu mesia. Dawniej pisal czesciej. Niezla beka
00 -
Odpowiedz
bynajmniej nie znaczy to samo co przynajmniej, ty głupia idiotko!!!!!! ile razy to się mówi tym tłumokom i dalej piszą tak jak nie trzeba
10 -
Odpowiedz
Kobieta ktora potrafi zlokalizowac i odkrecic akumulator? Panowie, toz to shemale
00 -
Odpowiedz
Sprzedam Ci niedrogo bumcyklator do bulgotnicy.Trzeba go zamontować z prawej strony przyczłapy silnikowej i wtedy masz gwarancje,że akumulator będzie wyłapywał eter z atmosfery-bedziesz popindalał jak zły wśród polskich bezdroży, bez żadnego ładowania.Pozdro.
00 -
Odpowiedz
ja bym Ci kurwa pomógł
00 -
Odpowiedz
Dlatego nie kupuje taniego gowna tylko porzadny akumulator. Choc mnie boli portfel jak kupuje ale wiem ze bedzie dzialal tymbardziej zima. Taniej akumulator niz towing.
00 -
Odpowiedz
Dobra, a teraz kurwa konkretnie. Wpisz sobie „ładowarka solarna” – sprzęt doładowujący akumulator poprzez gniazdo zapalniczki (warunek – napięcie w gnieździe zapalniczki jest także po wyłączeniu zapłonu i zamknięciu samochodu – jeżeli nie to trzeba przerobić lub założyć dodatkowe gniazdo)- doładowuje akumulator i masz wyjebane na śrut.
00
Jestem do bani, niech to szlag!
2013-12-05 17:52Witam. Od dłuższego czasu zmagam się z depresją, nerwicą, malkontenctwem i chyba jeszcze jakimiś innymi schorzeniami o podłożu psychicznym.Z całą pewnością…Jestem na ostatnim roku studiów i zamiast właśnie teraz ostro brać się do roboty, wszystko zawalam, bo unikam konfrontacji ze światem, ludźmi, obowiązkami… Czasami nie wychodzę z domu przez tydzień, mam na wszystko wy**b**ne. Wyżywam swoje życiowe niezadowolenie na domownikach, co wpędza mnie w jeszcze większy dół. Bo oni przecież nie są niczemu winni, a mianowicie temu, że jestem do bani i tracę swoje życie. Nie spotykam się ze znajomymi, bo już nie chcą się ze mną widywać, a każde wyjście z domu napawa mnie przerażeniem…Nie potrafię się zabrać za pracę licencjacką, za nic. Jak mnie to wk***a!!! Nawet poszłam do psychologa i psychiatry, ale antydepresanty odstawiłam, bo czułam się po nich otępiała i senna, a na kolejną wizytę do psychologa po prostu się nie stawiłam. To takie typowe. A ja nie chcę, żeby moje całe życie tak wygladało, bo zwariuję!!! Na dodatek nikt mnie nie chce, bo jestem brzydka… Nie pozostaje mi nic innego, tylko się pochlastać…
Komentarze do "Jestem do bani, niech to szlag!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Oj tam… daj sobie na luz. Nie nurkuj w depresji bagnie, bo dorobisz się nerwicy, a to już cięższy orzech do zgryzienia. Po prostu rób swoje, ciężko pracuj a wtedy znajdą się ludzie, życie nabierze sensu. Nie myśl wciąż przez pryzmat „ja”, zamiast żądać, daj coś czasem od siebie tak bezinteresownie. Jednym słowiem – nie pierdziel – HARTUJ! :] W moim przypadku to zadziałało, co prawda nie od razu, ale jest progres. Trzymaj sie ;]
00 -
Odpowiedz
Zbrataj się z kimś sobie podobnym, może będzie lżej.
00 -
Odpowiedz
Nie bierz serio do głowy co tu napiszą. To jest chujnia czyli więcej skopią niż pomogą. Miałem super pracę ale straciłem, super rodzinę ale straciłem. Poznałem dziwkę szmatę sukę i doprowadziła mnie do nędzy rozpaczy. Jej jest wesoło i fajnie. Trzymaj się i walcz nie słuchaj dupków małolatów. Jestem dużo starszy wiem co mówię. Ja życie zmarnowałem i straciłem, nie zrób tego samego błędu.
00 -
Odpowiedz
„Nie pozostaje mi nic innego, tylko się pochlastać…” E tam, to zawsze zdążysz. A nie warto. A co do reszty… Dobrze, że odstawiłaś antydepresanty. Teraz musisz się zmusić do wychodzenia z domu oraz do dokończenia studiów. Na siłę i nie ma, że boli. Masz i kurwa koniec dyskusji. Przerabiałem to. Da się wyjść, choć łatwo nie jest i zdarzają się lekkie nawroty przy dołkach psychicznych, które każdy z nas od czasu do czasu ma. Jeśli jest coś, co mogę Ci doradzić, to poza tym zmuszeniem się, o którym wspomniałem wyżej, znajdź sobie jakieś hobby. Coś, co zaprzątnie Ci myśli, co sprawi przyjemność i coś, co będzie też wymagało wychodzenia do ludzi. Mi się trafił pies (ale nie polecam, bo jak masz wziąć na siłę, a potem w przypływie doła, go wypierdzielić z domu lub oddać do schroniska, to lepiej nie bierz, czworonóg to świetna sprawa ale wymaga „uwiązania” się na lata i, bez urazy bo mówię na wszelki wypadek, odpowiedzialności jak za małe dziecko), zacząłem wychodzić z chaty na spacery, spotykać ludzi i świat się zmienił, a zabawy z psem i długie spacery świetnie odprężają. Ale może to być coś innego. Idź do jakiegoś miejscowego domu kultury. Albo może jakiś wolontariat? Coś co Cię interesuje, gdzie będzie interakcja z ludźmi, (najlepiej „pozytywnie zakręconymi”). Jak jesteś zdrowa, to całe życie i świat przed Tobą. Dziś, pomimo pogody, widziałem, ponownie, faceta na wózku po amputacji obu nóg. I ten to ma dopiero chujnię. A mimo to widuję go regularnie na spacerach, czy po drodze do domu. I wiem, że nie mieszka w najbliższym mi sąsiedztwie, czyli co któryś dzień przez okrągły rok, wychodzi z domu i zasuwa naprawdę kawał drogi na spacer. Czyli można, a w porównaniu z nim i z wieloma innymi to tacy jak my nie mają problemów, bo mogą wszystko. O, przy okazji, nastawienie, to też istotna sprawa. Masz sobie powtarzać pozytywy na swój temat. Zrób listę, na pewno jakieś są, o ile sama nie będziesz się oszukiwać, jak to robisz teraz, pieprząc mi za uszami głupoty na temat tego, że jesteś brzydka. Wiele dziewczyn ma kompleksy dotyczące urody, bo wyszukuje je na siłę i sugeruje się jakimiś wieszakami z wybiegów dla modelek czy plastikowymi laskami Photoshopem obrobionymi i pokazywanymi w zidiociałych mediach (moja znajoma katowała się dietą, mało jej to nie wykończyło, i niby coś tam dotarło, ale katuje się dalej, tylko bardziej ostrożnie, a z wyglądu dziewczyna jest jak marzenie). I robi to zupełnie bezpodstawnie, bo 99% nie jest brzydka, a na pewno nie aż tak bardzo, jak im się, przy tym dołowaniu się stertą kompleksów i sugerowaniu idiotami, wydaje. Facet Ci to mówi. I mało tego, jest prawdą, że osobowością można „przykryć” ewentualne niedostatki urody (bo każdy jakieś ma). A ponieważ sądzę, że jesteś normalnie wyglądającą dziewczyną, to popracowanie nad osobowością, optymizmem i sposobem bycia zrobi z Ciebie naprawdę bardzo atrakcyjną, przepraszam za określenie, 😉 laskę. Howgh. 😉 I masz zacząć te zmiany w życiu od teraz. Żadnego stękania, tylko posłusznie wykonać, bo inaczej pogadamy.
00 -
Odpowiedz
nikt mnie nie lubi jestem brzydka i wszystko jest chujowe. Ale mi brakowało takiego klasyka
00 -
Odpowiedz
konia zacznij walić :DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
00 -
Odpowiedz
Ja Cię przytulę
00 -
Odpowiedz
to sie chlastaj. w imie chrystusa krola!! ( z bejzbola tez sie jebnij najlepiej z glowe)
00 -
Odpowiedz
dziękuję za wszystkie komentarze, niektóre mnie rozbawiły, niektóre dały mocno do myślenia. Dzięki wariaty.Dobrze, że jest taka stronka.
00 -
Odpowiedz
Widać że masz większe zaufanie do gimbusów niż uczniów Hipokratesa, skoro odstawiłaś leki i postanowiłaś zaczerpnąć ich porady występując na tym opiniotwórczym portalu.
00 -
Odpowiedz
no i co? Tylko Jesus&fitness da Ci to czego potrzebujesz!
00 -
Odpowiedz
do 3). Możesz podać trochę szczegółów ?
00 -
Odpowiedz
Miałem tutaj więcej napisać, ale dwie zasady : mogę wszystko oraz napierdalać! Żyj i walcz. Na początku jednak czyjeś rady możesz mieć w dupie, bo rady w depresjach itp. są na ogół nic nie warte. Raczej trzeba samemu dojść do punktu w którym będzie się chciało zmian i walki o te zmiany.
00 -
Odpowiedz
Jestes jakas niedojebana jezeli licencjat to dla ciebie szczyt nie do osiagniecia to daleko nie zajdziesz..
00 -
Odpowiedz
kolejna baba z depresja
00 -
Odpowiedz
Nie prawda bo jesteś piękną dziewczyną!
00 -
Odpowiedz
Myslisz ze masz chujowo? Polecam ksiazke autorki Somaly Mam, o zyciu w Kambodii, tytul angielski The Road of Lost Innocence (nie wiem czy na polski przetlumaczone, ale moze tak). Pomyslisz wtedy ze twoje problemy to wielkie gowno w porowaniu z tym co musza przechodzic te dziewczyny w Kambodii.
Powodzenia.00
Zimno jak chuj
2013-12-05 17:52Siema Yo!
Wkurwia mnie niezmiernie, że w moim miejscu pracy po prostu piździ…
No dobra spytacie gdzie pracuję. Jest to hala produkcyjna. Mamy piec i dmuchawy które są 24 na dobę puszczone i grzeją tylko kurwa mamy taką bramę, że z każdej strony jest 20cm luki i jak nam ma być ciepło a pedały nic sobie z tego nie robią bo po co zainwestować w porządną bramę jak można kupić najtańsze gówno -.-
Taka moja chujnia…
Komentarze do "Zimno jak chuj"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Współczuję, zwłaszcza, że wg. prognoz, będzie coraz zimniej. Chujnia i śrut, Stary.
00 -
Odpowiedz
Ni prawda, właśnie zmierzyłem temperaturę mego chuja i wyszło mi 36,6 stopni Celsjusza.
10 -
Odpowiedz
Zmień robotę. Proste. Niech tłuki pracują w niedogodnych warunkach!
10 -
Odpowiedz
No to zajebistą masz robote
10 -
Odpowiedz
A ja zapierdalam na magazynie gdzie NIE ma pieców i ogrzewania jest 75 bram do środka z czego polowa jest otwarta do wysyłania paczek chodze w środku w dobrej kurtce ciepłych skarpetach i żyje i nie jest źle. Wiec kurwa zmezniej i nie pierdol, ze masz taka chujnie.
00 -
Odpowiedz
Zainwestuj w kalesony
00 -
Odpowiedz
Słyszałeś o brązowej kredce??? To wypisz wymaluj na ścianie co Cię boli!
00 -
Odpowiedz
Ciekawe, bo w moim zkładzie pizga jeszcze bardziej lecz zimno nikomu nie jest. Robole sami zdejmują łachy. Twój szef to cipa, żaden z niego człowiek sukcesu tak jak ja. U mnie sposobem na zimę nie jest jakieś tam ocieplanie hali a dołożenie pracownikom obowiązków. Nie marzną bo nie mają na to czasu, nie buntują się bo niby dlaczego mieliby się buntować? Zdają przecież sobie sprawę ile potrafią i ile są warci… a na ich miejsce czekają jeszcze mniej warci i gotowi na kilkanaście dodatkowych obowiązków. No i też dlatego nie przejmuję się plagą zapalenia płuc wśród moich pracowników. Jak wrócą z L4 to czeka ich kop w dupę. Tak trzeba robić żeby być takim rekinem biznesu jak ja!
00 -
Odpowiedz
8 straszny kutas jesteś, obyś zdechł na raka hahaha
00 -
Odpowiedz
Zgłoś do PIP. Przepisy okreslają jaka temp. ma byc w miejscu pracy. A jak nie ma to możesz nawet iśc do domu (zgodnie z Kodeksem Pracy). Nakabluj na chuja w PIPie! 😉
00 -
Odpowiedz
U nas na taśmie w gorzowskim oddziale łodzkiego oddziału zawsze temperatura jest wydoka i zawsze praca sprawia przyjemność. Płacimy aż 850 zł na rękę wraz z premią, taśma sunie na najwyższych obrotach i nie ma czasu na zimno ani nudę. Dlatego wszyscy zostają po godzinach za darmo. Dla lepszej wydajności i wygody załogi, zrezynowaliśmy z toalet i robimy prosto do bani jogurtów o smaku kakaowym i piszemy że to ekologiczne orzechy z Zimbabwe.
00 -
Odpowiedz
gówno mnie obchodzi kurwiorzu
00 -
Odpowiedz
O kurwaa, kiedyś też pracowałem w takim smutnym zakładzie, w raz ze tak samo smutnymi duszami hahahah. Drugiej zimy bym tam nie przetrwał. Teraz nawet nie pcham się do takich zajebanych zakładów. Ci pożal się boże pracodawcy sami niedługo będą jebać w tych swoich firmach. Będą; prezesem, włąscicielem, kadrową, pracownikiem fizycznym, kierowcą, magazynerem. To wszystko zamyka się w jedno magiczne słowo „beduin”. 😀
00 -
Odpowiedz
Karma….wraca…prędzej czy później…wszyscy to odczują….
00
Biznes-chujnia
2013-12-04 18:27Witajcie współplemieńcy. 🙂 Ma chujnia nietypową jest. Nie wdając się w nudne szczegóły, po krótkim wprowadzeniu w temat, przejdę do sedna problemu. Otóż, jakiś czas temu pomyślałem sobie, że przydałaby mi się własna firma, w której mógłbym, spokojnie, uczciwie, pracować na swój rachunek. Po zastanowieniu się nad możliwościami, dość mizernymi jak na obecne czasy, i wyborem branży, stanęło na pewnym produkcie spożywczym. Po zapoznaniu się bliżej z tematem, pomysł zaczął mieć solidne ręce i nogi a nawet wykraczał poza oczekiwania. Tak, to da się zrobić. Tak, da się załatwić zarówno potrzebne do produkcji maszyny, jak i finansowanie na początek. Tak, da się wszystkie pomniejsze drobiazgi podopinać, żeby to wszystko ruszyło. Jest tylko jedno ale… Zbyt. I nie chodzi wcale o to, że towar by nie zeszedł. Zeszedłby, bo początkowa produkcja jest znikoma w porównaniu z wielkością rynku, a i produkt ma być solidnie robiony, bez kantów na jego jakości, za to głowę daję, bo nienawidzę takich praktyk. Rzecz jednak w tym, że w dzisiejszych czasach w Polszy rządzą sieci handlowe (dyskonty, hipermarkety, sieci hurtowni). I tu zaczyna się ból. Po 1. Sieci mają circa 80% rynku. Robią więc z producentem co zechcą, o ile nie jest to gigant jak np. Nestle. A jak nie podpiszesz, a umowy są kurewsko niekorzystne, to spierdalaj. A że nie ma dokąd pójść, to nie masz wyboru. Bo wybór między np. Biedronką albo Eurocashem to jak wybór między dżumą a cholerą. Po 2. Wykorzystując swoją pozycję, nie tylko wymuszają złą dla producenta umowę, ale nawet i ją naginają jak im się żywnie podoba (o sądzeniu się zapomnijcie), w efekcie balansujesz na granicy płynności, a jak im się pierdnie i zechce im się Ciebie oskubać dodatkowo, to lądujesz na dnie. Sposobów na to jest w cholerę i trochę. Przykładowo: podpisujesz umowę na regularną dostawę np. 1000 sztuk towaru „X”. Ale forsy nie zobaczysz przez długie miesiące. A co termin masz się wywiązać z umowy na dostawy pod groźbą zerwania umowy i kar finansowych. I nikogo nie obchodzi, że przecież wyprodukowanie towaru, utrzymanie firmy i ludzi, oraz rata kredytu, o podatkach i ZUS-ie nie wspominając kosztuje (I chuj. Jak w takim układzie, zwłaszcza na początku, gdy mam niewielką, jak na rynkowe warunki sumę, mam czekać kilka miesięcy na zapłatę za towar? Już choćby same wypłaty… Co powiem, ludziom? „Przyjdźcie za kilka miesięcy po wypłatę i szukajcie na te miesiące innej pracy, bo nie ma za co produkować następnej partii towaru?” A zresztą, chuj nawet z tym, ale, kurwa mać, jak ja idę coś kupić, to płacę gotówką, albo w kilkudniowym terminie płatności a nie jak np. Empik po roku i z łaski). Wszystko na pozór w majestacie prawa, a proces, jak w ogóle będzie Cię na niego stać, zajmie Ci lata, tymczasem firma padnie, z ludzie pójdą na bruk, ja też i jeszcze długi nie do spłacenia zostaną. No i po 3. Może się zdarzyć też i tak, że się do sieci nie dostaniesz. A wtedy tyż kaplica. Powiecie, kładź na to lagę i szukaj innego odbiorcy. No fajnie, tylko, że producentów jest wielu, rynek, na którym ludzie nie śmierdzą groszem, jeden, a jak wspomniałem sieci mają monopol (trafniejszym określeniem ekonomicznym jest oligopol) na rynku. Tym samym drobni handlowcy (sklepy, pojedyncze hurtownie), zakładając, że będą w stanie za niego płacić, nie wezmą towaru, bo ich możliwości zbytu są ograniczone, albo wezmą go za mało. Jeśli nie wezmą, to wiadomo, kaplica. Jeśli wezmą go za mało, to cena jednostkowa pójdzie tak wysoko w górę, zwłaszcza w porównaniu z dyskontami, że nikt tego po prostu nie kupi. Czyli i tak kaplica. No i wiecie co? Szlag mnie już trafia. Człowiek by coś zrobił. Zarobił, jakoś się urządził. Dał pracę innym. Płacił te cholernie wysokie podatki. Rozwijał firmę z korzyścią nie tylko dla siebie ale i pośrednią dla wszystkich. I kurwa się nie da, bo żyję w kraju, w którym panuje bezprawie i monopolizm jakiejś jebanej Biedronki itp firm mających jeszcze zwolnienia z podatku (Wiecie ile Biedronka płaci podatku z 60-miliardowego obrotu (to circa 1/5 budżetu Polski)? 250 mln zł. Śmiech na sali…). No i dziwić się, że jest u nas bieda, a ludzie muszą zasuwać za grosze, jak nawet ci, którym się chce, mają możliwość i mogliby coś zrobić, dostają po dupie aż huczy? Nic dziwnego, że większość spierdala na zmywak. A wiecie co w moim przypadku jest najgorsze? Że ja to i tak zrobię. Bo raz, że z pewnych osobistych powodów muszę i wiąże się z tym właściwie całość moich osobistych spraw, a to dopiero chujnia na chujni. A dwa, kusi, bo poza tą jedną przeszkodą, naprawdę mogłoby coś z tego być. Uwierzcie, że w normalnych rynkowych warunkach państwa prawa nie miałoby szans się nie udać -to jak strzał w dziesiątkę z zamkniętymi oczami, z w chuj wielkiej odległości, gdy wiesz, że nie możesz spudłować. A dalsze plany sięgają daleko ponad to. Tyle że zdaję sobie sprawę, że mam niemal jak w banku, że to się nie uda, właśnie z tych powodów, o których tu wspomniałem. A wtedy będzie w moim życiu taka chujnia i śrut, że sobie nawet nie wyobrażacie. No i świadomość tego wszystkiego oraz bezsilność, bo nie ma szans na zmianę tego stanu rzeczy boli i wkurwia na zmianę i jednocześnie. Ech, trzeba było jednak spierdalać stąd, jak człowiek miał 18 lat. Nawet, kurwa, i na Kamczatkę. A teraz już jestem na to za stary i prędzej się pewnie przeniosę na tamten świat niż za granicę. Trzymcie się, ludzie.
Komentarze do "Biznes-chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ja stąd spadam w kwietniu (mam) 21 lat, za 3 lata przyjeżdżam BMW i wszystko wvtemacie, nie będę dupil na tartaku jak zuczek za 8 zł, to po prostu żenada
00 -
Odpowiedz
ojojoj za długie dzięki
00 -
Odpowiedz
Może towar sprzedawać na zachód albo wschód nie znam się na tym ale faktycznie markety rządzą rynkiem w dużym stopniu, pewnie tak jak napisałeś. A może dyskąty? Albo otwórz własną hurtownię albo większy sklep gdzie będziesz swój towar sprzedawał. Reklama dźwignią handlu jak mówią tylko nie zapomnij zastrzec patentu.
01 -
Odpowiedz
Musisz mieć poważną kasę i duże moce przerobowe skoro uderzyłeś w takie giganty. Menager z prawdziwego zdarzenia i nowy biznesplan z prawdziwego zdarzenia jeśli jesteś pewny produktu.
00 -
Odpowiedz
o taką polskę walczono przez 45 lat w stoczni gdańskiej, a lepsze 5g z handlu niz 5kg z produkcji
00 -
Odpowiedz
Witam. Aby zrealizować twój projekt musiał byś być bardzo mocny finansowo. Ludzie, sprzęt, lokal, opłaty, marketing i… Nie wiadomo czy się sprzeda. Proponuje podłączyć się pod dużego gracza. Produkować i sprzedawać pod inna marka o ile duże firmy będą chciały wspolpracowac. Pozdrawiam i powodzenia.
00 -
Odpowiedz
Nie można zmienić praw natury, duża ryba wpierdala mniejszą, nigdy odwrotnie.
00 -
Odpowiedz
Winne nie są sklepy, markety tylko ludzie, którzy tam pracują i albo sami wprowadzają takie praktyki albo godzą się na nie z polecenia przełożonych. Gdyby jeden czy drugi się postawili to taka biedrona czy inny markecik stałby się godnym partnerem biznesu, albo poszedł w chuj. Winni są ludzie i tylko ludzie, którzy wszystko by chcięli, ale sami gówno dają!
11 -
Odpowiedz
Też myślę o założeniu firmy lecz jak na 20 latka który kombinuje to jest nierealne i nie chce się wpędzać w długi bo pracy nie mam a na czarno za gorsze popychadłem nie chce być.Także albo spierdalam z Polski albo jebne sobie w łeb bo dosłownie ręcę opadają.Możecie myśleć że jestem pierdolnięty i w takim wieku głupoty wygaduję ale trzeba się wstrzelić a jak nie to sobie w łeb strzelić i chuj.
00 -
Odpowiedz
Obecnie handel to chuj a nie biznes. No akurat Ty jesteś producentem to inaczej. Pojedź na Wyspy Brytyjskie, tam nie ma w ogóle małych, prywatnych sklepików, są tylko sieciowe, nawet osiedlowe sklepy to „Spar-y”, a tak to też tylko shoppingi, sieciówki, sieciówki. W innych krajach zachodu podobnie, poza niektórymi regionami i sklepami na całkowitej prowincji. Za 10-15 lat to samo będzie u nas. Z jednej strony chujnia, a z drugiej strony bardzo dobrze, bo wielu tych naszych handlowców to chuje pierdolone. U mnie w mieście zawiązali jakiś tam związek i mają silne lobby i starają się blokować niemal każdą inicjatywę jak ma powstać jakiś większy sklep, sieciowy czy galeria, to kurwa że nie ma powstać i chuj. Wiele inicjatyw zablokowali. Może i bym ich poparł jakby nie fakt, że te sieciówki oferują wyższą jakość usług (miła obsługa, ładniejsze lokale, czynne cały tydzień do późna w tym w niedzielę) oraz niższe ceny. To nie kurwa, mam płacić drożej, przymierzać towar w chujowym, zimnym sklepie a wszystko w imię rzekomej walki z korporacjami i żeby podatki w Polsce zostały. Daj spokój panie. Prawda jest taka że 90% tych kupców udało się założyć biznes po transformacji i myśleli że do końca życia na tym będą jechać. Ale Polska robi się jak kraje zachodnie i eldorado się kończy to skamlają jak psy. Po chcieliby żeby z ich gównianych sklepików utrzymały się następne 20 pokoleń. I mają strach w oczach bo nic innego nie umieją robić, a tu się kończy! Oczywiście pomijam normalnych handlarzy, bo tych też troche jest 🙂
00 -
Odpowiedz
Cóż mogę powiedzieć. Taka jest właśnie prawda. Żyjemy w kraju, który za nic ma swoich obywateli. I ktokolwiek by nie rządził czy to prawica, czy lewica czy centrum jakiekolwiek, nie zrobi nic. Bo po co. Obywatele są po to by robić, najlepiej do 100-ki za minimalną krajową. Bo żeby cos zmienić, to trzeba mieć plan i jaja a tego, to zawsze naszym politykierkom brakowało. Chuj z Tobą i ze nie dajesz rady, ja se na Ukrainę pojadę, bo tam jest telwizja i można się pokazać. A reszta to łyka i głosuje. A potem się wkurwia.
00 -
Odpowiedz
Obrót to nie to samo co zysk, ale cała reszta to najprawdziwsza prawda.
00 -
Odpowiedz
Może w takim razie zamiast wymyślać biznesy pt „być dostawcą”, to lepiej jebnąć jakąś lokalną konkurencję biedronce? Dostawców będziesz miał bez problemu bo jest ich w chuj – będziesz zwyczajnie po drugiej stronie barykady. Bariera wejścia jest duża, ale może gdyby zrobić franszyzę to jakoś dałoby radę.
00 -
Odpowiedz
@4 Myślałem o sklepie lub hurtowni, myślałem… Ale widzisz, z tym jest to samo, a nawet może i gorzej. W przypadku sklepów, rządzą sieci i dyskonty, bo mają taniej towar z uwagi na wspomniane w chujni powody i dlatego, że biorą hurtem wielkie ilości. W przypadku hurtowni jest podobnie. Tu klientem byłby sklep-detalista. A ci, a jest ich coraz mniej, ledwo dyszą, bo dusi ich konkurencja sieci i dyskontów. Nie wezmą towaru ode mnie, jako pojedynczej hurtowni, pójdą do Eurocashu, który tych hurtowni ma kilkaset i, z uwagi na skalę i duszenie producentów, może zaoferować im dużo atrakcyjniejsze ceny i i tak wyjść na swoje. Towaru nie wezmą też sklepy typu Żabka, bo są w sieci i mają swoich dostawców, często biorąc towar prosto od producenta. Dlatego produkcja byłaby o tyle sensowniejsza, że towar idzie do różnych odbiorców. Do tego prawdopodobnie byłaby bardziej dochodowa i z perspektywami na rozwój. Poza tym powodem rezygnacji ze sklepu/hurtowni jest też to, że maszyny mogę wziąć w leasing, a na sklep/hurtownię muszę mieć zarówno kasę na lokal i wyposażenie jak i przede wszystkim bardzo dużą kasę na zakup towaru, bo z uwagi na niewielkie marże (konkurencja) trzeba dużego obrotu, żeby coś z tego było. @5 „Musisz mieć poważną kasę i duże moce przerobowe skoro uderzyłeś w takie giganty.” Niestety nie mam ani jednego ani drugiego. Natomiast mam kilka pomysłów na to, jak to można osiągnąć, tylko, cholera, pozycja w jakiej są producenci (o ile nie są gigantami) w stosunku do sieci i dyskontów mi to uniemożliwia, a bez współpracy z nimi nie ma co nawet zaczynać. Za to współpraca najprawdopodobniej skończy się tak, jak wcześniej opisałem -bankructwem i długami. Gdyby w tym kraju było normalnie (jak np. w USA), to za wyprodukowany towar firma dostałaby kasę właściwie natychmiast i mogła produkować dalej. I dalej to już byłby interes sklepu (sieci) czy towar sprzeda. U nas dajesz towar i może Ci kiedyś zapłacą, zdzierając z Ciebie już na starcie dodatkowo „półkowe”, „na promocję” itp wymysły. A jak towar w sieci nie zejdzie, to sieci robią jego zwrot do producenta, albo obniżają cenę, ale różnicę musi pokryć producent, żeby sieć na marży nie straciła. Wyobrażasz sobie funkcjonowanie i rozwój firmy w takim systemie? A co dopiero zaczynanie od podstaw? A do tego, dlaczego producent ma dodatkowo, oprócz własnego ryzyka, brać na siebie ryzyko, które ponosić powinna sieć? @7 Podłączyć się pod kogoś… Sensowne, ale niemożliwe. Nikt nie weźmie pod uwagę startującej firmy, bo nie wie, czego się po niej spodziewać. Czyli najpierw trzeba by było mieć już jakieś choćby minimalne miejsce na rynku, żeby móc pokazać temu, do kogo chciałbym się podłączyć, że wiem co robię i że firma ma już jakieś doświadczenie i wiarygodność. I koło się zamyka. Jest jak z kredytem w banku. Firma go dostanie jak już istnieje z rok. Tylko nikt nie mówi jak ona ma zaistnieć i przez ten rok się utrzymać, skoro kredyt jest na start. Koło się zamyka. @8 Owszem duża ryba wpierdala mniejszą, ale popatrz na Zachód. Tam jest masa firm, które zaczynały (i nadal zaczynają) od niewielkiej działalności. Tylko, że tam jest prawo, które skutecznie ukróca praktyki monopolistyczne. A u nas jest wolna amerykanka z naciskiem władz na to, żeby kolosom, w dodatku obcym i wyprowadzającym stąd kasę, jak najbardziej ułatwiać życie. To inna „kultura biznesu”. Pod względem warunków biznesowych, my przy Zachodzie to jak ruski biznes przy nas. A to jest nienormalne. @9 Musiałoby się postawić 40 mln. Inaczej zawsze znajdzie się ktoś na miejsce stawiających się. Wiem, że niektórzy producenci oddają sprawy do sądu i po latach wygrywają z np. Biedronką. Tyle, że wtedy, nawet jeśli firma przetrwa, już i tak nikt nie chce z nimi współpracować, bo są dla wszystkich sieci „spaleni” właśnie za stawianie się. I co z tego, że się postawili i wygrają w sądzie (czy nie pójdą do hipermarketu do roboty)? I tak są załatwieni. Potrzeba zmian w prawie i zmuszenia wszystkich firm do konsekwentnego ich respektowania inaczej tu zawsze będzie trzeci świat, a niedługo wyprzedzi nas Kongo Kalego. @11 Widzisz, ja bym nie miał nic przeciwko sieciom, gdyby nie to, że stosują zagrania poniżej pasa. Niech sobie istnieją, niech mają tańszy towar, ale niech wywiązują się z umów z dostawcą i niech nie wymuszają takich kontraktów, gdzie w cholerę kasy musisz im zostawić jako haracz, nie widząc ani grosza za to, co dostarczyłeś, a potem towar odebrać jeśli nie zszedł, lub zwrócić sieci kasę za to, że zrobili przecenę towaru i są stratni na marży. To przede wszystkim dlatego masz w tym sklepie taniej. Drugi powód, dlaczego masz taniej, jest taki, że towary do sieci najczęściej są gorszej jakości. Pół biedy jak to jest sprzęt czy ciuch. Gorzej z żywnością. A nie ma cudów, jeśli kilogram świni kosztuje u rolnika 5-6 zł (przy czym to dotyczy całej świni, czyli nie tylko samego mięsa), to nie ma szans by w sklepie 1 kg mięsa w kosztował 20 zł. A w sieciach się da. Tyle, że w efekcie tam mięsa w mięsie masz może ze 20%, a to co nie wydasz na żywność, zostawisz u lekarzy, bo jemy chemię, i to pod warunkiem, że będzie jeszcze szansa na wyleczenie. I tak to się przeciętnemu klientowi opłacają zakupy w dyskontach. Natomiast uboczną rzeczą działalności sieci i dyskontów w Polsce jest szkoda ekonomiczna dla całego kraju, bo producenci ledwo zipią, albo padają, albo nie mają szans wejść na rynek o rozwoju nie wspominając (dlatego u nas nie powstała dotąd firma wielkości np. Coca-Coli czy Nestle). Zostają tylko duzi gracze. A ci, oprócz kantów na podatkach, zatrudniają znacznie mniejszą ilość ludzi, lub produkują za granicą. Stąd w efekcie u nas takie bezrobocie, a dalej za tym idą gówniane płace oraz przymus jazdy na zmywak za granicę. I co opłacało się? Po części zgadzam się z Tobą na temat opinii o większości (bo nie wszyscy tacy byli) z tych, co zaczynali w początkach lat 90-tych. Ale widzisz, ludzie ci najczęściej mieli/mają mentalność drobnych PRL-owskich kombinatorów, dlatego tak to wyglądało i dlatego wielu z nich dziś pada, bo nie mieli ani wizji rozwoju swoich firm, ani nie czuli potrzeby robienia tego. Po prostu umieli kombinować na krótką metę i myśleli, że wiecznie będzie im dobrze na cwaniactwie. @14 Owszem, obrót to nie to samo co zysk. Ale nie powiesz mi chyba, że wierzysz w to, że zysk z tak dużego obrotu jest tak mały, że podatek z tego jest tak niewielki, a jednocześnie firmę stać na zainwestowanie paru miliardów zł w ciągu kilku lat nie licząc tego co transferowane jest na konto firmy-matki poza naszą granicę. @15 Nie da rady. Nie ta skala. Ja mógłbym sobie otworzyć jeden sklep. Biedronek, Żabek itp. jest po kilka tys lokali. Oni nawet jakby nie dusili producentów, zawsze będą mieć towar taniej, bo biorą bardzo duże ilości, więc wiadomo, że mają upust. A duży obrót dodatkowo pozwala im kupować prosto od producenta. Ujmę to obrazowo. Masz osiedlowy sklepik. Cena np. piwa w hurtowni jest wyższa niż u producenta o jakieś 30%. Biedronka zaopatrzy się u producenta, jeszcze dodatkowy upust dostanie. Ty, chcąc zrobić to samo, usłyszysz, że nie ma problemu, ale minimalne zamówienie to tir. I teraz weź to w tym osiedlowym sklepiku o niewielkich obrotach sprzedaj (do tego dolicz ile kosztowałoby Cię magazynowanie towaru). I weź pod uwagę, że musiałbyś to samo zrobić ze wszystkimi towarami z Twojego sklepu… Żeby konkurować z sieciami trzeba być siecią, a to inwestycja idąca w setki mln zł. /autor powyższej chujni; dzięki za komentarze.
00 -
Odpowiedz
a ja myśle że chuj ci w chorą dupe. mam 3 biznesy i wali mnie biedronka.
00 -
Odpowiedz
Z wydrukowaną tą chujnią powinni wparować do sejmu ludzie z karabinami, dać ją marszałkowi czy jak się tam nazywa ten co ogarnia ten burdel z najwyższego stołka, i niech czyta. Czyta ją cały pierdolony dzień i żeby te chuje przez ten cały dzień nie mogły stamtąd wyjść- Tablety, ipody i inne chuje muje za pieniądze podatników im zabrać, zakazać spać i niech kurwa słuchają co w państwie piszczy.
00 -
Odpowiedz
To po chuj będziesz rozkręcać ten interes, skoro i tak wiesz, ze spierdolisz? Prawdopodobnie dysponujesz grubą kasą. Włóż ją w kilka stron internetowych (zleć napisanie ich, wypozycjonowanie, opłać admina) i będzie dużo bezpieczniej, rozsądniej a uwiązany nie będziesz. Chociażby kilka(naście) takich ministronek jak chujnia. Albo sklep internetowy. Nawet jeśli ci ten biznes ze zjebana biedronka wyjdzie, to bedziesz do niego uwiazany jak pies do budy. Po co tak sie umartwiasz?
00 -
Odpowiedz
@18 To jest pomysł. 🙂 Ale jeden już próbował niedawno wysadzić ten pierdzielik i go zamknęli chyba w jakiejś psychuszce. @19. „To po chuj będziesz rozkręcać ten interes, skoro i tak wiesz, ze spierdolisz?” Z dwóch powodów. 1. Z powodu sytuacji finansowej i rodzinnej oraz pewnych rodzinnych zobowiązań. 2. Bo chcę coś zrobić, coś osiągnąć, a nadarza się okazja, która może mi się już nigdy nie powtórzyć. Jedyne co mogę zrobić, to to, co Anglosasi określają zwrotem: „give best shot”. To nie jest tak, że to nie ma kompletnie szans, jest jakieś prawdopodobieństwo, że się powiedzie, tylko, że jest ono niewielkie. Grubą kasą zaś nie dysponuję. Gdybym ją miał, nie byłoby problemu zrobienie czegoś, albo np. życie z procentu. To jest próba zrobienia czegoś z niczego (no może nie tak dosłownie z niczego, ale też nie ma się z czym za bardzo rozpędzać i w tym właśnie sęk: w normalnym kraju wyprodukowałbym za te oszczędności partię towaru, sprzedał, dostał zapłatę za którą wyprodukowałbym kolejną partię towaru, aż w końcu produkcja szłaby bez przestojów. Tu w Polsce wyprodukuję towar, w zębach zaniosę do sieci i kasy nie dostanę przez całe miesiące, o ile w ogóle ją dostanę. To właśnie w tym jednym tkwi problem: za co wtedy dalej produkować?). Wiesz jak to jest: „ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic. To razem mamy tyle, w sam raz tyle, żeby otworzyć wielką fabrykę”. A strony internetowe… To jest pomysł, nawet bardzo dobry pomysł. Ale tu musisz mieć dobry pomysł na coś, czego w sieci jeszcze nie ma (a z tym jest gorzej), albo właśnie w cholerę kasy, żeby takie strony zrobić i utrzymać zanim (jeśli w ogóle) zaczną cokolwiek zarabiać. Ryzyko może nie jest aż tak duże, ale istnieje również i to spore. A do tego nie zarobisz na tym aż tak dobrze jak na produkcji. No chyba, że to rzeczywiście stanie się stroną o gigant-ruchu. Poza tym widzisz, dla mnie ta produkcja miałaby być czymś w rodzaju trampoliny do innych przedsięwzięć, jeśli zaczęłaby przynosić stały dochód. A wtedy można i drugi Onet nawet otworzyć i utrzymywać go, czekając aż zacznie się zwracać. A po co się tak umartwiam? Wiesz, sam sobie to pytanie zadaję od wielu lat. I nie znam dobrej, satysfakcjonującej odpowiedzi. Nie chodzi o kasę, bo nie mam jakiś wielkich wymagań, byle bym miał zapewniony byt na przeciętnym poziomie i święty spokój. Ale wiesz jak to jest, gdy kogoś do czegoś silnie ciągnie? Jednego do pisania książek, innego do łażenia po górach, kiedyś jeszcze innych ich własne „ciągoty” prowadziły do odkryć geograficznych w rodzaju kontynentu amerykańskiego, a jeszcze inny chciał zostać lekarzem, ma talenty aktorskie albo jeszcze coś innego. Mnie od dzieciaka ciągnęło do interesów. A gdy dorastałem, z racji zainteresowań, widziałem jak wielki potencjał u nas jest niesamowicie marnowany, jakie ma paskudne konsekwencje (choćby w postaci bezrobocia i biedy, co mnie też czasem po prostu wkurwia), ile rzeczy można by było zrobić, na ile rzeczy można by mieć było wpływ właśnie dzięki możliwościom, nazwijmy to, ekonomicznym. I to by była cholerna satysfakcja. Popatrz na ludzi, którzy stworzyli takie firmy jak Apple w USA czy japońskie koncerny, które zaczynały od maleńkich sklepików. Słyszałeś może o Konosuke Matsushicie? Był założycielem Panasonic Corporation. Mawiał, że: „Firma jest podmiotem społecznym. Jej misją jest wniesienie wkładu do społeczeństwa.”. I miał rację. Zarobiona kasa powyżej tego, co rzeczywiście potrzebujesz do życia, nic Ci więcej nie da. Nic więcej za nią nie kupisz, a nawet gdyby, to i tak nie zdążysz z tego wszystkiego skorzystać -w 10 domach mieszkać się nie da, a na pewno nie mieszka się lepiej niż w jednym. Zabrać jej ze sobą na tamten świat, też nie zabierzesz. Ale można za jej pomocą zrobić wiele dobrego. I niech będzie, że jestem naiwniakiem, ale sądzę, że wspomniany Matsushita miał tu 100% racji. Zresztą udowodnił to, wprowadzając na masową skalę tanie, nowoczesne sprzęty gospodarstwa domowego w japońskich domach, a potem w niemal całej Azji i dalej. Tym samym za pomocą swojej firmy zrewolucjonizował świat. I kopnął w kalendarz, jak wszyscy inni (przy okazji, jeden Ruski finansuje badania nad stworzeniem androidów, do których ciał ludzie mogliby się przenieść, może się mu nie uda, ale co ma do stracenia? Te parę milionów, z którymi nie ma co zrobić? A co może osiągnąć… nawet jak mu się nie uda, to zrobi gigant krok w dziedzinie cybernetyki i pokrewnych, a po nim przyjdą inni) ale miał/stworzył sobie możliwości i coś zrobił. Bez takich ludzi nie byłoby rozwoju cywilizacji. Nie byłoby medycyny, sprzętu, który na co dzień używamy i żylibyśmy w przysłowiowych jaskiniach. I to musi być z jednej strony olbrzymia satysfakcja, z drugiej jest po prostu fascynujące. Nawet taki właściciel Biedronki czy innej sieci na swój sposób zmienił świat, w którym żyjemy. Można się kłócić o to, czy na lepsze czy na gorsze, ale to zrobił. Widziałeś może taki film „1492 Conquest of Paradise” (chyba jest jeszcze na Youtube)? Tam jest taki fragment dialogu: „-Spójrz tam! Co widzisz?” „-Widzę wieże, pałace, dzwonnice. Widzę cywilizację. Widzę niebosiężne iglice.” „-Wszystko to stworzyli tacy jak ja.” I to w pewnym sensie też jest prawda. No można by olać wszystko ciepłym moczem i nawet w skrajnym wypadku przesiedzieć życie gdzieś pod krzakiem z dobrą flaszką. Ale można też coś zrobić i dorzucić swoją cegiełkę.
00 -
Odpowiedz
każdy ma swoją chujnię. Ja mam taką że wymyślę coś a potem brak mi samozaparcia by dalej to pchać. Zrobiłem maszynę sterowaną komputerowo do produkcji pewnego produktu. Do tego zrobiłem dodatkowe przyrządy by wszystko wychodziło jak się należy. Założyłem stronę internetową , wyszukałem dostawców towaru. Nie opatentowałem jedynie produktu co uniemożliwi konkurencji sianie chujni. I dupa nic dalej z tym nie chce mi się robić a pomysł na biznes jest dobry. Chodzi mi po głowie żeby wszystko0 to sprzedać razem z tym że przeszkolę jak obsługiwać maszynę . Jak ktoś chce to dajcie znać . Kwota jest niewielka w stosunku do tego ile można zarobić i stać się samodzielnym
00 -
Odpowiedz
Jak masz dobry produkt to chyba musisz przenieśc produkcje i firmę całą najlepiej do niemiec będziesz miał małe podatki i zbyt jakiś bo oni patrzą co jedzą mają restrykcyjne normy na to, a może załóż sklep internetowy z taką porządną stroną internetową tego produktu i zareklamuj to gdzie się da, że jest np mało przetworzone, bez glutaminianu itp?? Wyobraź sobie że dużo ludzi zamawia przez neta i to nawet jedzenie (jak chcę dobrą kiełbasę to niestety na allegro szukam bo w sklepach jest syf a nie mam dostępu do żadnego znajomego rolnika. Abo z kapitałem co masz zostań brokerem (jakoś tak się to pisze chyba)
00 -
Odpowiedz
Myślałem, że jesteś poważny a tylko pierdolisz filozofujesz bez kasy i pomysłu na życie z pretensjami gdyby, żeby, aby….. Dajcie sobie spokój ludzie.
00 -
Odpowiedz
Mam hurtownie spożywczą. Powiem krótko straciłem czas.
00 -
Odpowiedz
Nie chce uchodzić za omnibusa,ale powiem ci jedno: za dużo pierdolisz za mało robisz, jest taka piosenka w której tekst niesie przesłanie : ” więcej ruchów a mniej pierdolenia i kolorowe staną się szare dni „. Ograniczasz się do kanałów dystrybucji i i wysokich barier wejścia, jak ktoś tu już wspominał, a to dopiero początek,a co zrobisz z imitacją? bo nie łudź się, nastąpi, chociaż nie wiem jak opatentujesz swój pomysł… Powiem tak: masz pomysł warty sedna? strzału w dychę? To strzelaj i nie zapominaj, że prawdziwie dobry pomysł, odpowiednio pokierowany jest w stanie sam się obronić, stwarza niszę/popyt i dostępność/podaż a następnie własne kanały dystrybucji/sieć sprzedaży! Czy myślisz, że Cola, Nestle, Mc onalds/ w końcu Google i Apple miały coś więcej na początku niż dobry pomysł na biznes i plan działania? Tylko, obawiam się,że Pańskie ambicje i mrzonki są zbyt wyimaginowane, żeby stanowiły realną wartość biznesową, więc może lepiej nie wpędzać się w długi?
00 -
Odpowiedz
Autor21. Napiszę cały temat o tym bo chujnia to jest dobre miejsce na ocene siebie i swoich ambicji a w jednym komencie nie da się wszystkiego ogarnąć
00 -
Odpowiedz
Taaa, strona w internecie koniecznie musi być nowa i innowacyjna (gówno prawda) a branża spożywcza to co? Wymyślisz nowe jedzenie? Wcale nie musi to być w sieci nic nowego, wystarczy że zrobisz to lepiej, albo lepiej wypozycjonujesz itd.
00 -
Odpowiedz
Pisze z USA. Jestem tu 20+ lat, i znam temat. Tu ten sam pierdolnik a moze i nawet wiekszy niz w PL. Firma najpierw bierze towar a potem chuje dopiero placa, nawet 90+ dni pozniej. Kto Ci napierdolil glupot ze USA to normalny kraj? Tu jest ten sam a moze i nawet wiekszy problem, bo kurwa wszystko chuje robia w pierdolonych chinach, nawet kurwa jablka sciagaja z chin i inne jedzenie, i lokalni producenci bankrutuja w pizdu, bo jak konkurowac z sila robocza co ma $1 lub mniej na godzine w chinach.
Ale, co trzeba zrobic? Nie mozesz konkurowac cena!!!! Bo kto wiekszy i ma tansza sile robocza czy tez wieksza skale producji to zawsze wygra. A duze sieci detaliczne jebia dostawcow na wszystkie strony, zobacz co jebany Walmart robi. Co roku chca ten sam towar tylko TANIEJ. Bedac dostawca jebanego Walmartu czy innej amerykanskiej jebanej sieci detalicznej sprzedasz w chuj towaru ale gowno na nim zarobisz, bo cie kurwa cisna na marzy co chwile, i co roku chca tanszy towar, lepsza jakosc i idealna dostawe towaru, i do tego placa z coraz wiekszym opoznieniem.
Cena nie wygrasz.Co polecam to postawienie na jakosc, naturalnosc, organicznosc, i minimalne przetwarzanie. To teraz w USA robi fortune. Moze nie slyszales o sieci sklepow Whole Foods Market, ale robia powazny biznes na naturalnym jedzeniu, bez chemii, bez nawozow, bez innego shit. Ludzie zaczynaja rozumiec ze chujowe zarcie powoduje choroby i wola zaplacic 3X wiecej za zdrowsze i lepsze zarcie.
Sam kupuje prawie wszystkie jedzenie tz. organiczne, pomimo ze czesto kosztuje nawet 3-5X wiecej. Za mleko nie przetwarzane prosto od tz. krowy prosto od tz. farmera place $10/galon, pomimo ze w jakims jebanym Walmarcie moge kupic galon shit (pseudo) mleka za $2-$3 galon. I pierdole to ich pseudo mleko z Walmartu ktore jest pelne chemii i GMO (Genetically Modified), i chuj wie co tam w nim jest, lub raczej co w nim nie ma a powinno. Nawet za darmo tego shit bym nie bral jakby mi dawali. Pomimo ze nie ma dochodow super wysokich to stawiam na jakosc i odzywczosc jedzenia a nie na najnizsza cene. A klijentom trzeba uswiadomic ze albo kupi lepsze organiczne jedzenie teraz i zaplaci 3X wiecej, albo bedzie bulic za lekarzy i chirurgow, i chuj wie czy mu to pomoze jak zachoruje przez wieloletnie jedzenie shit z chuj wie czym nadziewane.
Chcesz pomysl, masz pomysl…. stawiaj na naturalne i uswiadamiaj klijentow ze w marketach to co kupuja to nie jedzenie tylko pseudo jedzenie z minimum skladnikami odzywczymi i maksimum konswerwatow i GMO, ktore potem powoduje cala mase problemow zdrowotnych.
Tyle na dzis. Znalazlem ta strone przez przypadek i bede tu zagladal czesciej i sie wypowiadal.Bolek a moze Lolek -USA
00 -
Odpowiedz
Panie, jak pan firmę robisz, to kurwa nie w Polsce. Wiem z autopsji, mój ojciec prowadzi właśnie coś podobnego, i ledwie wiąże koniec z końcem.
00
Zapalenie zatok
2013-12-04 18:27Zaraz dostanę pierdolca, bo już po raz 1436785425678 mam chore zatoki, a starzy nie pójdą ze mną do lekarza (mają taki obowiązek), nie, bo po co? Mogłem zdrowo się odżywiać, oto ich argumenty za… Jebnę.
Komentarze do "Zapalenie zatok"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
rodzice mają rację – powinieneś się zdrowo odżywiać, wykluczenie cukru i nabiału z diety pomoże na stówę! lekarzy unikaj, bo wepchną ci tylko chorobę do wewnątrz i za paręnaście lat zamiast zapalenia zatok będziesz miał w tym miejscu nowotworka
02-
Odpowiedz
Jest pan glupi czy niedorozwinięty jak mozna unikac lekarzy a to niech pan wypierdala do znachora ze wsi co wyleczy cukrzyce typu 1 np dieta hahah
00
-
-
Odpowiedz
idź sam gimbie i weź ibuprom zatoki
00 -
Odpowiedz
Może jednak warto by było wprowadzić jakieś ograniczenia wiekowe na tym portalu?
00 -
Odpowiedz
tez mam zatoki. Ale idź do laryngologa on powinien skierować na zabieg udrażniająy zatoki, poszerzający itp.
00 -
Odpowiedz
trzeba bylo żreć ten czosnek jak ci dawali i teraz bys nie plakal. a do gimbazy i tak pojdziesz haha
00 -
Odpowiedz
powiem krótko-jedyną nadzieją był Brunnon.K i kurwa nie mogę przezyć że zrobili z niego terorystę bo cały ten bajzel nadaje się tylko do wyjebania w powietrze
00 -
Odpowiedz
Trzeba było nosić czapunie…. po za tym ile masz lat, że sam do lekarza nie możesz iść? 5?
00 -
Odpowiedz
Jak masz z nimi problem to zakładaj czapkę!
00 -
Odpowiedz
No to kurwa idz sam jaki problem. Jak nie masz 18 to tez mozesz isc, a jak zapytaja o rodzicow to poeiesz co i jak – wytlumacza im .
00 -
Odpowiedz
mialem problem z zatokami cale liceum. chodzilem do lekarzy, dawali mi antybiotyki i chuja to dawalo, tylko schudlem i straciel zdrowie. Zrób przestwietlenie zaok i jedz ze zdjęciem do wroclawia do ojcow Bonifratrow, dadzą ci ziółka. Pij je dokladnie tak jak ci kaza. raz na zawsze pozbedziesz sie tego gowna. lampy tez polecam, naswietlanie. pozdr
00 -
Odpowiedz
A co ty ułomny jesteś czy masz 7 lat? Sam nie możesz iść do lekarza?
00 -
Odpowiedz
A ty kurwa co??? Nog nie masz? Sam zapierdalaj do lekarza!Co za debil, no!
00 -
Odpowiedz
Sluchaj dzieciak, ile ty masz lat? cztery? Czemu nie idziesz kurwa bez mamulki do lekarza?masz ode mnie glebokiego kopa w dupe. PS ja chodze sam do lekarza od 12 roku zycia. Jesli masz mniej, to ci wybaczam. Jesli nie-idz w chuj.
00 -
Odpowiedz
Ile masz lat? 10?
Idz sam… a jak sie boisz lekarzy to kup sobie za 10 jakiś ibuprom zatoki lub cos podobnego bez recepty… sam tez kiedyś taki bylem ale gdybym miał wiedzę taka jak teraz i wiedział o tym w tamtych latach to … ale wiadomo nie spróbujesz nie po testujesz to nie bedziesz wiedział… tak samo z kobietami nie pocałujesz na randce to cie rzuci… to jest życie najpierw na samym dnie potem przeciw zwyciężać lęki. Po co mowie o kobietach? bo to ten sam przykład idz sam przełam się. Powiedz sobie przez 30 min nie będę sobą i pójdę na całość . Chodź tego nie chce to ide. I niema że jutro dziś albo masz jaja albo nie.
01 -
Odpowiedz
A co jesteś na wózku i mieszkasz na 10 piętrze w bloku bez windy?
10 -
Odpowiedz
Niech Cie Chuj!
00 -
Odpowiedz
Czy w zatokach meksykańskich ciągle zalega ropa od bipi? Czy się już jej pozbyli? Jak tak to jak?
00 -
Odpowiedz
@1
Niestety wiele osób nie rozumie tego, o czym mówisz, czyli różnic między przyczynami chorób a ich skutkami. Autor powinien sprawdzić, czy chore zatoki to nie wynik dziur w zębach albo leczenia kanałowego. Może to też być nadmiar toksyn/śluzu w organiźmie jako wynik złego żywienia i złego trybu życia, kiedy organizm nie jest w stanie ich wydalać. Najlepiej będzie nie leczyć się na zatoki tylko znaleźć przyczynę ich choroby i ją zlikwidować, najlepiej dietą.00

Rada: ogarnij się; Ocenka: 1/5.
jak ci sie nudzi to pospekuluj kryptowalutą
Do roboty kurwa nierobie.
Dałem 5 gwiazdek, dlatego że postawa autora wobec życia to prawdziwa chujnia. Chłopie ogarnij się!
chujowo:(
Idź na jakieś chujowe studia typu socjologia lub politologia. Roboty i tak nie dostaniesz, ale przynajmniej na balety będziesz miał czas.
Ukończ studia cymbałku jeden bo podstawówka zaocznie w dzisiejszych czasach to zero totalne.
Ja ukończyłem zarządzanie, roboty oczywiście nie mam, ale czasu wolnego mnóstwo, dlatego przeznaczam go na zabawy. Chujowy jesteś, skoro nawet na zabawę nie jesteś w stanie się zmobilizować.
Hahaaa bezrobotny stulejkarz bez znajomych. Jesteś w chuj oryginalny
Nie dziwię się, że nie masz dziewczyny ani znajomych, wszyscy olewają stulejkarza bez pracy i perspektyw. Dowartościuj swoje ego i skończ choć jakieś durne studia, ale sądząc po wpisie, nawet matury giertychowej byś nie zdał.
pierw operacja stulejki, potem wizyta w pośredniaku i biurze matrymonialnym. To powinno Ci pomóc.
Kolego ja również mam stuejkę, ale odbyt mam rozjechany jak koleiny w lato przez tiry, może się spotkamy?
Heehhehe rozjebałeś system xd; Masz w pizdu czasu a się nie bawisz, to co robisz koniobijco?
a co robisz żeby to zmienić ??
Nie jest tak źle jak myślisz, zaraz podjeżdżam swoim wypasionym Mesiem pod twój adres i razem jedziemy się bawić do takiego klubu dla kochających inaczej. Potem wspólna noc. Uwielbiam takich sfrustrowanych wykolejeńców jak ty. Nawet mi twoja stulejka nie przeszkadza, gdyż jestem zajebistym aktywem. Nie pożałujesz!
świat jest pełen takich nieudaczników więc spoko, kiedy PiS dojdzie do władzy wtedy przekonasz się dopiero jak piękne potrafi być życie. Jarek wynegocjuje w NFZ-cie całkowitą refundację operacji stulejki. Także uszy do góry
Trapi mnie dylemat czy BMW x6 kupić w lakierze czarnym metalic czy białym matowym. I ty kurwa śmiesz twierdzić, że masz w życiu przejebane? Twoje życie to istna sielanka i bajka w porównaniu do mnie stulejkarzu.
Mam 21 lat, jestem no-lifem, mieszkam z dziadkami, nie mam dziewczyny (nigdy nie miałem), nie imprezuję – nienawidzę imprez i imprezowiczów czyli 99% ogółu ludzi, nie pracuję nigdy tego nie robiłem. Pozdrawiam ziomuś
statystyczny nieudacznik z chujni bezrobocie i brak dziewczyny jeszcze tylko chujowych studiów brakuje.
Jestem przystojny mam zajebiste powodzenie u lasek, auto mam dobre i pracę w której się realizuję i świetnie zarabiam. Coś jeszcze chce dodać plebejski stulejkarz przed strzepaniem konika na zarwanym tapczanie?
Słabe jednostki tak mają jak piszesz. Ja zawsze uważałem się za jednostkę wybitną i ponadprzeciętną i dlatego w życiu do czegoś doszedłem.
wyjedź!!!
jak smakuje paliwo?
Zastanawiam się czym wyraża się ta twoja aktywność i jaką miarą ją odmierzasz, skoro pozostając bez pracy i tak dzień powszedni za bardzo nie różni się od weekendu, chyba w środku tygodnia częściej trzepiesz kapucyna niż w sobotę i to jest twoim głównym punktem odniesienia. Idź do Mesia na taśmę, tam przynajmniej taka aktywność jest wynagradzana materialnie.
Też mam tak jak ty, tyle że mam 19 lat i jeszcze się uczę w technikum ale to ostatni rok a potem niewiem co bede robił.
Poszukaj pracy chociażby dorywczej. Na pewno ktoś potrzebuje czasami pomocy np. przy remoncie. Nie łam się-są tylko dwa dni kiedy nie można nic zrobić-jeden nazywa się wczoraj a drugi jutro. Polecam fitness w domu np. p90x lub kalistenikę. Nie poddawaj się!
tylko narzekasz a co zrobiłeś, żeby poprawić swoją sytuację? Pewnie nic nawet w PUP-ie nie byłeś, więc ssij kciuka stulejkarzu xd.
ja mam bardzo podobnie tylko o rok młodszy jestem
Ja w sobotę zawsze mam pranie.Może i Ty skup się na obowiązkach domowych, jak roboty nie masz.Swoją drogą, sprzedaj kompa, kup bilet na Pks do jakiegoś dużego miasta i zacznij robić karierę.Niejeden gwiazdor tak zaczynał; )Może kiedyś zapuścisz wąsa jak Krawczyk.
A ja mam 30 lat i mam to samo.Tak więc postaraj się o znajomych w tym wieku,bo potem jest znacznie gorzej (mój przypadek).I siedzi człowiek sam jak ta pizda… Pozdrawiam.
Proponuję w okolicach Wałbrzycha biedaszyby pogłębiać w doborowym towarzystwie okolicznego menelstwa.
Musisz iść w masę Ziom. Jedyna opcja. Taki Gołota poszedł w masę, też znajomych nie ma bo jakich można mieć znajomych w obcym kraju bez języka, ale jego nikt o stulejkę nie będzie pytał – nawet żona.
pierdolisz kolego… jak zaczniesz zapierdalac jak ja od poniedzialku do piatku wstajac o 6 rano a wracajac do domu o 20 to docenisz taka sobote gdzie poza marnowaniem jej na spanie zeby znowu moc funkcjonowac jako tako caly tydzien mozesz w koncu polezec jak roslina i nikt sie do ciebie nie przypierdala. niech zyja weekendy, ole!
Człowieku jestem w takiej samej sytuacji. Mam 21 lat i jestem bezrobotnym frajerem bez perspektyw, z pogłębiającą się depresją. Wszystko mnie już wkurwia.
Hmm.. Wyjedź do MIASTA! 🙂 -TYLKO nie zapomnij gumiaków ściągnąć i perfumów nie żałować jeśli.. khm khm kupką zalatuje 😉 No i jak już będziesz w MIEŚCIE to normalnie idziesz do baru, lub na dyskotekę, wyrywasz laskę na jakiś najfajniejszy tekst z twojej wios… khm khm miejscowości i WSZYSTKO załatwione! Wszystkie laski twoje. Wszystkie! 😉 Acha… Zęby umyj i jak masz diody na japie to też je jakoś zlikwiduj, ale lepiej clearasilem niż pumexem 😉 Zatem, dawaaj! Zatrzymuj furmankę żeby podrzuciła cię do autostrady,a stamtąd jakiś tirowiec cię pewnie weźmie 😉
Zamiast pisać tu farmazony lepiej znajdź pracę leszczu.Kurwa powinieneś się martwić tylko tym że roboty nie masz i na garnuszku jak ciota siedzisz.I niby za co chciałbyś balować skoro pracy nie masz?.Za pieniądze od rodziców którym jest tak ciężko niby.To odciąż ich,ja na twoim miejscu chwytałbym się byle czego a w wolnym czasie pisał cv albo uzupełniał edukację jeśli jest taka potrzeba.
Poł soboty i niedzieli to ja przesypiam chyba że mam zjazd na zaoczne.Też jestem bezrobotny,ale 5 dni w tygodniu powświęcam na trening na siłowni i naukę.Nie piję i nie chodzę na imprezy,nie mam nawet z kim pogadać a o dziewczynach moge zapominieć bo jestem odludkiem.Co to za facet co się nie umie bawić,nie chodzi na imprezy i jest małomówny.A widząc alkoholiczny weekendowy rozpierdol odechciewa się wychodzić z domu.
Typowe problemy 20paro latka. Nie masz większych problemów? Sam piszesz, że nie masz pracy. Skup się na jednym. Stawiaj sobie realne cele i to pojedynczo. Wszystkiego nie da się osiągnąć nawet w jeden rok.
Powiem ci, że mam bardzo podobnie jak ty.. jestem młodym 22 letnim bezrobotnym człowiekiem załamanym mieszkaniem na prawdziwym Wiatropolu czyli zadupiu, od którego też wszystko wszędzie daleko, nawet sklep spożywczy jest 2 km ode mnie, a autobus 1,5 km, jednym słowem szkoda słów…
Anon, to Ty???
Kurwa weź się do nauki gamoniu jeden, leniu śmierdzący! Albo do roboty! Jak można mieć 21 lat i mieszkać z rodzicami, nie uczyć się i nie pracować?! Albo to jakaś marna prowokacja, a ja się dałam wrobić. W każdym razie – przykro czytać.
Czy ty przypadkiem nie jesteś tym Anonem co śpi całymi dniami a jednego dnia podczas snu zdjął gacie po czym została zerwana z niego kołdra . Ach zapomniałbym to wszystko podczas wizyty kolegi ojca i jego córki gim-licbazy . ??
Zacznij kraść krowy
hej 37, już się w Tobie zakochałam! Czemu normalni faceci się nie ujawnią? Nie wyduszą słowa z siebie,,,no żesz kurwa mać! JEŁOPY…
„Gdybyśmy mieli ryby, zrobilibyśmy konserwy. Ale nie mamy blachy.”
@44 Ja oceniam człowieka jakim jest w środku a nie ile ma pieniędzy,jakie auto,ile zarabia.Jebać materializm,tego do grobu kuwa się nie zabierze.Nie mam ochoty się ujawniać bo jestem introwertykiem i wybrałem drogę przerzucania żelaża.Żadnych panienek,alkoholu,fajek,zioła i innych śmieci.Zęby w ściane i trzymam dietę.
-44 To raczej droga egocentryka, który sobie nie radzi z kobietami, nie ,mylić z panienkami,,,laskami itd.
Po co oceniać? Bogaty w każdej chwili może zbiednieć,,,,biedny wzbogacić,,,,moralny upaść i na odwrót. Ten co się wynosi swoją pozycją materialną,,,może nagle spokornieć,,,itd… nie zgadniesz co kogo czeka i jak się zmieni. Do oceny jest ŻYCIE, każdy ponosi konsekwencje swoich wyborów i to wystarczy. Po co kogokolwiek dołować oceną? To mu nie pomoże w niczym.
Małomówność, nieśmiałość…co niesie dla drugiego? Zaniechanie. Jeśli ktoś powiedzmy zakocha się w Tobie i też jest nieśmiały – bardzo go zranisz obojętnością, zimnością – bo tak zostaniesz odczytany. Moja koleżanka załamała się nerwowo właśnie z takiego zakochania, przerwała przez to studia…….a bo gapił się na nią i gapił,,,,,i nic w końcu menda nie powiedział,,,,ona też nie. A widzisz, była to bardzo wartościowa kobieta i piękna – jeśli trzeba by było ocenić. Zarówno działanie jak i zaniechanie ( dokonanie czynu ) przynosi konsekwencje, za które ponosimy odpowiedzialność. Wyciągaj zęby ze ściany – życie jest jedno – dać komuś trochę ciepła, uśmiechu, dobrego słowa, bez czekania na coś w zamian – to jest sens.
zwiększ mase, to podstawa
@48 Daj troche ciepła a zamarzniesz.Pierdolenie… Nie mam czasu na dziewczyny,mój wolny czas to sen.Liczy się sukces i jak wykorzystasz 24h dnia.A potem będzie pytanie jak Pan osiągnoł sukces? Gdy inni bawili się,pili,opierdalali,ćpali i chuj wie co robili ja ćwiczyłem i jeszcze raz ćwiczyłem.Mam cel i mam tego obsesję.Bez dania 100% w tym kierunku nic nie osiągniesz.A kobiecie trzeba dużo czasu poświęcać a ja go nie mam.