Dlaczego, do jasnej cholery, starzy wciąż zmuszają mnie do chodzenia do kościoła? W dupie mam to całe gówno, a do bierzmowania to już na pewno nie pójdę. Nie mogę im powiedzieć 'kurwa, odpierdolcie się’, bo niestety odetną mi kieszonkowe. Czyż każdy człowiek nie ma prawa do wolności wyznania, czy jakoś tak? Śrut.
42
46

Jako że twoi rodzice sprawują nad tobą opieke do 18, to musisz wykonywać ich polecenia.CO nie znaczy , ze jak w niedziele wyjdziesz „do kościoła” to tam będziesz 🙂
do bierzmowania to Ci proponuje iść, bo później przy ślubie będziesz musiał nadrabiać
„do bierzmowania to Ci proponuje iść, bo później przy ślubie będziesz musiał nadrabiać”
a od kiedy to ślub musi się zakończyć celebracją w kościele?
właśnie – jebać śluby kościelne i śluby wogóle.
Nie będziesz musiał się kurwa rozwodzić
Jak bym czytał siebie… W dobie dzisiejszych czasów, ślub to tylko formalność, mająca na celu ułatwić życie w systemie odgórnie nam narzuconym, sakramentalne „tak” składane przed urzędnikiem USC/księdzem jest gówno warte, zdecydowana większość małżeństw nie przetrwa próby czasu, kończąc się rozwodem, to jest chore, jaki sens tego śmiesznego procederu?
chuj z sakramentu jak nie chce do kosciola
slub ? jak zaplacisz to mozesz ruchac bo wczesniej to nie, przestan
no, kościół to gówno.
Chociaz ty madry
O własnej wierze możesz decydować od 16 roku życia, i to jest prawnie ustanowione. Wytłumacz im, że odcięcie dóbr materialnych nie będzie żadnym rozwiązaniem. A skoro są tacy katoliccy powiedz im, że przecież zmuszanie kogoś na siłę do wiary to nie wiara. Do kolegi wyżej, istnieją przecież śluby w urzędzie stanu cywilnego 😉
@kom2: wiesz, jeśli to nie jest pieprzenie bez sensu bo jest młody, a faktycznie nie wierzy i ma w dupie Kościół to ślubu też brał nie będzie, a jeśli już to cywilny, a do takiego bierzmowanie jest zbędne.
Chyba aż tak bardzo Cię nie boli to chodzenie do Kościoła jeśli dla swojego kieszonkowego ograniczysz się do dalszego zmuszania i tłumienia w sobie emocji z tym związanych(choć pewnie w przenośni napisałeś to „odpierdolcie się” ). A dlaczego Cię zmuszają? Bo to jest kraj katolicki od 966r i taka jest wiara, przekazywana z pokolenia na pokelenie. Dziś czasy są bardziej „nowoczesne” więc ludzie odwracają się od religi, pomimo, że jej potrzebują ze względu na swoją wrodzoną słabość(choć, zawsze mnie zastanawiało pytanie, po co ateiści żyją? Przecież żyją z dnia na dzień dążąc do wiadomego a i potem wszystko co uzyskali przepadnie). Za czasów pogaństwa nie było takich problemów. Człowiek żył zgodnie z naturą, tworząc jej część i wszyscy byli zadowoleni bez żadnego zmuszania, i zabijania na tle tego obrazu. A co najciekawsze mieli poczucie honoru czego dziś szukać ze świeczką.
Z uwagi na fakt że pomimo upływu lat, nadal żyjemy w państwie głęboko wierzącym, gdzie to wręcz przypadłość kulturowo-obyczajowa, tak jak pisze chujowicz wcześniej, już od samego początku wiara jest na siłę wpychana wszystkim nowo narodzony poprzez chrzest, a to jest początek drogi, do wyboru dwie opcje albo podążać ścieżką na siłę (obyczaj, tradycja, kultura) podążać albo się buntujesz i nie dajesz złamać pod naciskiem, jest jeszcze trzecia opcja, kumaci starzy (pociecha będzie dorosła, niech sama o sobie decyduje, jak miałem okazję czytać w jednym z komentarzy, od 16 roku życia nastolatek sam może decydować o wyborze wiary). Kwestia na jaki mur trafisz, a muru i betonu pod dostatkiem Ci
Wiara nie polega na lataniu do kościoła, robienie zrzuty do koszyka dla nieroba i potencjalnego pedofila. Sami swoim postępowaniem, doprowadzili do tego, że ludzie odchodzą.
Spore to kieszonkowe musisz mieć.
Krzyczysz tutaj, że masz swoje zdanie i nie chcesz chodzić do Kościoła. A ja myślę, że jesteś materialnym gówniarzem, który mówi „A” zapominając, że dalej też jest „B”. Nie chesz chodzić, to nie chodź, może łatwo oszukać rodzićow. Przecież to dla Ciebie nie grzech, skoro nie chcesz chodzić na mszę. Widocznie wiara nie jest Ci do niczego potrzebna.
Współczuję ograniczonych starych…
Masz prawo do własnego zdania . Dla mnie kościół to złodzieje i tyle .
Chcę się modlić , modlę się w domu czy gdziekolwiek . Ale do bierzmowania idź , ja poszłam boo starzy już tego by nie znieśli . I hujnia . Ale powiem ci że potem już cię bd mogli cmoknąć ;d
Złodzieje to chuj – jebani pedofile!
ja Wam radzę pójść do spowiedzi 😉
Ja jestem ateistą, tzn wierzę trochę w Boga, ale nie chodzę do kościoła ani na zjebaną religię z królową Gosią… 😐
Czyli nie jestes ateistą :/ (nie ma to jak odkopywać temat z przed 7 lat xD)
odetną mi kieszonkowe… no chujnia i śrut następny biedaczek ateista niezależniś pierdolony. Ja bym ci szczura w dupę wsadził na obiad jak taki mądry jesteś.
Jebać kościół to jebane kurwa gówno! Tylko Legia Warszawa i moje foty na Snapie kurwa! Twoi starzy to jebane fanatyczne gówno – chuj w dupę chrystusowi!
Może apostazja? Mi pomaga.
„Ruch” rośnie w siłę… Sądzę że wierze jako takiej nie wiele już zostało, kościół na przestrzeni lat traci w oczach, trzeźwo myślących, jego siła polega na bezmyślnej wierze (to co efektem fizyki, chemi, biologi, praw i zasad tym „sterujących” ) nosi miano boskiego, wiara (w sensie tłumu) w sposób nielogiczny i bez refleksji jest w stanie uwierzyć we wszystko, inni wiedzą lepiej jak masz żyć i co robić, bez problemu steruje się ślepo wierzącą wiarą.