Chciwa MATKA

Witam wszystkich chujowiczów. W domu mam tak przejebane, że masakra. Zarabiam 700zł z kawałkiem (jestem na stażu), a matka co miesiąc zażyczyła sobie 250zł, czy to jest normalne??? Przez 21 lat utrzymywali mnie bez żadnego problemu, w domu nie klepiemy biedy, praktycznie zawsze na wszystko było nas stać. Zaczyna mnie wszystko wkurwiać, bo niecałe 500zł zostanie mi na miesiąc, a chciałabym jechać tu czy tu, kupić, to czy to. Matka przestawia dupę na ręby, kupuje sobie co chce chodzi mi tu o odzież, a ja co mam chodzić 3 lata w jednych butach. Nie jestem chytra, ani nic, ale boli mnie to, że przez te wszystkie lata było dobrze, dopóki nie zaczęłam pracy. Chciałam sobie co miesiąc odkładać 300-400zł (oczywiście gdybym miała całą wypłatę dla siebie) i uzbierać na jakieś wakacje, a tu tak se uzbieram, że chuj. Chciałam się wyprowadzić, ale nie mam gdzie. Co mam ludziska zrobić??? Doradźcie coś.

30
38

Komentarze do "Chciwa MATKA"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ej stary? A co ty sobie myślisz? Że za żarcie, rachunki i inne rzeczy będzie płaciła sama? Co ty byś chciał? Całe życie ma cię sama utrzymywać? To jest zupełnie normalne, że potrzebuje trochę na życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Znajdż lepszą pracę:) Rodzice utrzymywali cię całe życie i uważasz ,że nie powinnaś im nic dawać?Masz 21 lat powinnaś wziąść odpowiedzialność za własne życie.Nie jesteś już małą dziewczynką.U mnie w pracy chodziła dziewczyna 15 letnia która pracowała po kilkanaście godzin by pomóc mamie bo nie dawała rady z rachunkami.Wszystkie siano jej dawała i nie narzekała że nie może sobie kupić jakiś nowy model nike.Weż się za lepszą pracę a napewno będzie Cię stać na nowe papcie:)nara

    0

    1
    Odpowiedz
  4. ja w domu mam praktycznie to samo 😉 po 200 zł z każdej wypłaty ;p lepiej jest wybrać mniejszą chujnie i stracić te kilkaset złoty i mieć spokój, ba nawet przekupić ojca/matkę i stracić kolejne 100 zł żeby robił za ciebie porządki 😉 kiedyś udało mi się ojca namówić, żeby ścielił mi łoże za 10 zł przez cały miesiąc xD ale potem drugi raz na taki układ nie poszedł ;( czworo-pak piwa czasami potrafi zdziałać cuda xD

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ludzie (@1, @2), chyba nie rozumiecie za bardzo, o co koleżance chodzi. Tu nie idzie o to, że matka nie ma za co jedzenia kupić a córcia chce sobie wygodnie żyć. Tylko o to (tak zrozumiałam), że mamusia chce wysępić od córki, która jest na stażu (a z własnego doświadczenia wiem, że takie staże są bardzo cenne). Sama sobie kupuje co tylko chce a córce po prostu nie starcza na normalny żywot. Podejrzewam, że gdyby matka nie miała kasy to koleżanka sama by jej oddawała te pieniądze bez mrugnięcia okiem. Jestem z Tobą, bo poniekąd mam podobną sytuację, tylko że mi nie wystarcza na życie bo mam dziecko, które jest chore i przykro mi, kiedy mama wydaje 200-300 zł na głupie kwiatki do ogródka albo tysiaka na nowy tv a ja nie mam kasy, żeby wysłać dziecko do jakiegoś dobrego specjalisty. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A ja się nie dziwie autorowi. Rozumiem dać 100zł ale 250 żądać przy tak małej pensji? To chore jak dla mnie… mi matka powiedziała że nic nie muszę dawać, bylebym płaciła za studia. oczywiście nie pracuję jeszcze (ale też pewnie pójdę na staż to mimo wszystko ciężko coś znaleźć). I nie wiem co poradzić niestety 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Każe ci? Nie no, to jest nie fair. Współczuję. Ja mam 20 lat a rodzice finansują mi nadal od ciuchów po studia.(zaoczne) Co prawda pomagam im gdy od czasu do czasu złapię jakąś dorywczą pracę. A trzeba dodać że studiuję zaocznie. Ale gdy nie pracuję to pomagam w gospodarstwie, wiecie, wsiadam na ciągnik i jazda w pole :]

    0

    1
    Odpowiedz
  8. ja zarabiam ok 1400, 1500 średnio na miesiąc, i mam to samo. Na początku było fajnie, kiedy mogłem pomóc rodzinie (też nie klepiemy biedy) ale jakieś rachunki czy coś – zawsze dam te pieniądze, suma podobna ale czasem i trzeba dać te 500 zł przypuśćmy. Wszystko przez to że mama straciła pracę – 15 lat pracy w jednym miejscu poszło się jebać w jeden dzień. Ale ostatnio po prostu dałem po sobie poznać że już mam trochę tego dosyć; ja rozumiem, utrzymywali mnie całe życie itd, wszystko rozumiem, ale nie może być też tak że ja zapieprzam (a pracuję naprawdę bardzo ciężko, 3 zmiany, przetyrka, dojazd 2 h w jedną stronę) i 1/3 wypłaty muszę oddać i wiem że nigdy nie zobaczę tych pieniędzy pomimo obietnic że oddadzą. Ale wszystko idzie ku dobrej drodze, matka ma duże szanse na pracę więc mam nadzieję że będzie ok. A Tobie radzę żebyś po prostu pogadała z mamą, powiedziała że chcesz odkładać te pieniądze i daj jej nie 250 tylko 100-150 zł jak już musi coś brać…Potem się wyprowadzisz, będziesz zarabiała więcej a i tak rachunki będzie trzeba opłacić, to jest dopiero masakra. Ja zarabiam dużo więcej niż Ty ale już teraz wiem że sam nie dałbym rady utrzymać nawet wynajmowanego mieszkania…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Też tak mam. Czasami narzekam, a czasami nie. Właśnie 21 lat Cię wychowywali i nie wiesz do końca jaką „krwawicą”, więc teraz Ty możesz pomóc im. Poza tym, możesz zawsze się wyprowadzić, tylko nie wiem, czy te 700 starczyłoby Ci choćby na czynsz. Weź to pod uwagę. Nie jesteś jedyny w takiej sytuacji.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. To skoro dziewczyna tak bardzo nie chce dawać, to niech się wyprowadzi, wynajmie sobie mieszkanie i sama się utrzymuje. Ciekawe czy będzie szczęśliwsza…

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Odpowiedź 4, dziekuję koleżanko że mnie rozumiesz, właśnie chodzi o to, że moja mama chce wysępić ode mnie, czasami mam wrażenie, że bierze te pieniądze tylko dlatego, żeby mieć więcej kasy na kupienie sobie jakiejś fajnej rzeczy, wiadoma rzecz, że gdyby brakowało w domu pieniędzy to bym dała te 250zł, czy nawet wszystko. tylko wkurwia mnie to, że jak nie pracowałam, to czasami mówiłam, żeby dała mi głupie 10zł, bo chcę coś kupić, a ona, że nie ma pieniędzy(choć bardzo dobrze wiem, że ma), a w ten sam dzień poszła i kupiła sobie buty(sandały) za 100zł, to jest dopiero chujnia co??? A najgorsze jest to, że mojemu braciszkowi gacie z dupy by ściągnęła i by dała gdyby sobie zażyczył, dla niego jest wszystko, nawet raty za okno mu płaciła i tak samo jest z drugim bratem co miesiąc daje mu 300zł na mieszkanie, a dla mnie nie ma nic jeszcze 250zł muszę dawać, to mnie najbardziej drodzy chujowicze boli. Ojciec jest niby za mną widzę po nim, że nie chciałby tych pieniędzy, ale tak jak matka zagra to ojciec musi tańczyć(czyli mówił, że nie bierzmy tych pieniędzy, a matka jak to przecież je itp). Może teraz co niektórzy chujowicze zakapują o co tu naprawdę mi chodziło:(, a Tobie koleżanko ( 4 ) współczuję i jestem z Tobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. czy ty masz dobrze w głowie poukładane? pracujesz i mieszkasz z rodzicami więc honorową sprawą jest dorzucać się do rodzinnego budżetu. a ty tego nie rozumiesz mając 21 lat? żałość… widać, że mentalnie jesteś na poziomie gimnazjalistki. ja sam praktycznie od ukończenia liceum utrzymuję się z własnych pieniędzy. zdarzyło się ,ze musiałem wrócić na jakiś czas do rodziców wtedy sam, bez żadnego pytania zaproponowałem ,ze się bede dokładał. a ty widać jesteś jeszcze dzieckiem. DOROŚNIJ!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Kolego z 11 jeśli mnie nie znasz to nie oceniaj, nie jestem dzieckiem z gimnazjum, może gdybyś Ty był w takiej sytuacji jak ja to byś mnie choć trochę zrozumiał, tak ps wpis 10 jest też mój widocznie go nie przeczytałeś. Nie chodzi o to, że muszę dawać pieniądze, tylko o to, że ja daje a inni na tym korzystają, nie lada sztuka jest wyciągnąć 300zł z portfela i dać komuś na mieszkanie tak całkiem za friko, a ja robię i 250zł jeszcze daję. Przeczytaj moje wypowiedzi jeszcze raz, a wtedy bedziesz mógł mnie oceniać!!!!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @11 ale to kobieta jest. Rodzice albo Mąż, źródełko kasy zawsze jakieś być musi. Jak zresztą widać mamusia prawdopodobnie taka sama 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. no fakt, kobieta…. autorko, przeczytałem twoje wypowiedzi zanim zamieściłem swój wpis. jak dla mnie jesteś po prostu dzieckiem. pełnoletność osiągnęłaś już 3 lata temu więc od tego momentu rodzice nie mają absolutnie żadnego obowiązku utrzymywania cie. widać, że nie przyszło ci w życiu utrzymywanie się samej więc nie wiesz jeszcze jak wygląda normalne, zwyczajne, dorosłe życie. 250zł miesięcznie to prawie jak za darmo. ale ty i tak nie wiesz o czym mówie. może się kiedyś przekonasz, no chyba, ze jak kolega z 13 zauważył znajdziesz sobie frajera, który sam bedzie utrzymywał dom i ciebie.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Nie rozumiem Twojego wielkiego zdziwienia i oburzenia. To normalne, że powinnaś partycypować w kosztach. Miej odrobine zrozumienia dla rodziców, którzy Cię wychowywali, spełniali zachcianki, kupowali ubrania, jedzenie, płacili za wszystko i dawali kieszonkowe. Ja moja droga miesięcznie dokładałem 500 zł i to z własnego wyboru a nie z przymusu. Pogódź się z tym i przestań narzekać.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. i nawet dodatkowe 300zł niewiele zmienia. 550zł miesięcznie kosztuje opłata za miejsce w dwuosobowym pokoju lub pokój 8m^2 gdzieś na zadupiu wrocławia. i to tylko i wyłącznie sam czynsz. a gdzie jeszcze żarcie. życze ci żebyś też doświadczyła prawdziwej polskiej chujni, gdzie absolutnie cała wypłata idzie na chate + żarcie. i zostaje ci dosłownie 50zł albo zero oraz masz dylematy czy kupić sobie trochę lepszą wędlinę (16zł/kg) czy kupić pasztet bo nie wiesz czy starczy kasy do wypłaty. powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Och wielka krzywda się dzieje – rodzice nie chcą utrzymywać dorosłej panny i największy zarzut, że do tej pory utrzymywali bez problemów i ot nagle się skończyło – niesprawiedliwość straszliwa. Rodzice nie mają takiego obowiązku, a wg prawa jest wręcz przeciwnie. 250 zł na miesiąc, to pokrywa koszty zaledwie wyżywienia. Koniec – witaj w dorosłym życiu, wiem że nie tak sobie to wyobrażałaś – zderzenie z rzeczywistością jest czasem bolesne.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Priom – jesteś dorosła, więc partycypujesz w kosztach życia całej rodzyni – logiczne. Z prądu korzystasz, z wody korzystasz, ogrzewania korzystasz? Kupujesz własne żarcie, czy zasuwasz do wspólnej lodówki i wyciągasz, co w niej leży? Kupujesz proszki do prania, środki do czyszczenia, opłacasz sama rachunki za internet, kablówkę czy co tam macie? Płacisz część czynszu za chatę? Jeśli nie – to właśnie to jest te 250zł, które chce od Ciebie Mama. gdybyś była poważna, to byś porposiła o informację, ile kosztuje utrzymanie domu, w którym mieszkasz i oczy by Ci się szeroko otowrzyły…

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Heh. Mieszkam z mamą i z bratem. Ja miesięcznie oddaję 500zł z renty, która mam po ojcu na utrzymanie, wydatki itp. chociaż o zakupy muszę prosić, obiady robić sam… Brat pracuje w naszym garazu obok domu i poki mieszkal z nami placil te 500zl na utrzymanie, odkąd się wyprowadził płaci 500zł za wynajem garażu. Także nie masz tak najgorzej, trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Bardzo dobrze, że bierze … może czegoś się nauczysz – to jest akcja psychologiczna a nie złośliwość – to Ci tylko uświadomi, że w życiu nie ma tylko i wyłącznie przyjemności … więc życzę powodzenia i cieszyłbym się że to jest tylko 250 zł bo tyle to nawet na wynajęcie pokoju by ci nie wystarczyło…

    0

    0
    Odpowiedz
  22. (14) rodzice mają obowiązek utrzymywania dziecka, jeżeli się uczy, a jeśli to do 18 roku życia. Jeśli dziewczyna się uczy, to może nawet złożyć wniosek do sądu, żeby rodzice płacili jej alimenty na naukę

    1

    0
    Odpowiedz
  23. PISZE AUTORKA. proszę czytać wpis 10 i 12. Widzę, że każdy tylko po mnie jedzie, tu nie chodzi o to, że mają mnie utrzymywać, a wręcz przeciwnie, ja sama chce sobie raz na jakiś czas kupić buty za 50zł, czy bluzkę za 20zł, nie mam zamiaru wyrzucać pieniądze w błoto, po prostu życie daje mi po dupie ostro, moi bracia jak mieszkali z nami to ani grosza nie dawali, kupowali sobie buty po 300zł, i w ogóle, a chcę powiedzieć, że wtedy były gorsze czasy, wtedy brakowało nie raz na chleb, a oni szajstali pieniędzmi, ja jestem inna, nie jestm chytra, bo ile razy idę z mamą na zakupy(oczywiści każdy płaci za sibie) to nie raz ja jeszcze jej coś kupię bez okazyjnie. Mi chodzi tylko o tą jebaną niesprawiedliwość, bo czemu ja mam dawać skoro inni na tym korzystają??? Pisałam już wyżej o co tu naprawdę chodzi, nie boli mnie to, że muszę dawać pieniądze tylko to, że inni nie musieli tego robić… Przeczytajcie sobie moje wpisy DOKŁADNIE ( 10, 12).

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Postaw sprawę jasno trzeba podzielić wydatki na ilość domowników i niech każdy zarabiający domownik da od siebie jak im nie pasuje to poszukaj współlokatora i się wynieś albo znajdź lepszą pracę (wyjedź do warszawy z tej pipidówki) bo 700 zł na łebka to jakiś żart

    0

    1
    Odpowiedz
  25. A ja jestem z Tobą. Podejrzewam, że Twoja mama zazdrości Ci Twojego wieku i możliwośći – dlatego wyżywa się na Tobie. Sama teraz chce nakupić sobie torebek i uprzykrzyć Ci życie, bo w Twoim wieku tego nie miała. A, że Twoich braci traktuje lajtowiej – to oczywiste w końcu to jej synalki.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. hahaha, życie daje ci po dupie ostro? no żartujesz sobie chyba. przeczytaj sobie jeszcze raz DOKŁADNIE moje wpisy (14,16). sam przez wiele miesięcy miałem właśnie taką sytuacje, że musiałem dokonywać właśnie takich wyborów. a ubrania żadnego sobie nie kupowałem, chodziłem w starych kilku parach spodni i paru bluzach bo nie było kasy na nowe. i bilans ujemny na koniec miesiąca, chociaż z wypłaty wychodziłem na zero ale co miesiąc jeszcze 450zł na uczelnie. dlatego twój wpis jest żałosny, bo jeszcze życia nie doświadczyłaś. i choćbyś nie wiem jak się broniła to tylko bardziej się pogrążasz. W ŻYCIU NIE MA LEKKO.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. zacznij sie puszczać. proste

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Idź na stancję, jak Tobie tak źle albo coś wynajmij tylko że pewnie jeszcze rodzina Tobie by musiała dorzucić. Za 250zł mieć jedzenie i dosyć dobry dom to i tak masz 4x taniej niż normalni ludzie co utrzymują się sami i żyją bez ciepłego gniazdka rodziców. A może matka po prostu chce Tobie dać lekcję życia, jesteś już dorosła więc musisz wiedzieć, że wszystko kosztuje, nie ważne na co te pieniądze idą, są dla Ciebie lekcją, że życie ma swoje koszta. Serio wyprowadź się od rodziców, wtedy to byś ryczała głodna po nocach aby wrócić do domu i oddawać nawet 700zł aby mieszkać z rodzicami. Żal zawsze mają tacy ludzie jak Ty, ale to naprawdę jest soft lekcja życia od Twojej matki, życie kiedyś Ci przygotuje lekcję na levelu hard, wtedy nie chujnia.pl ale MojeZycieJestDoDupy_eu tylko Tobie pomoze.

    0

    0
    Odpowiedz