Spokój

Byłem sobie właśnie 2 tygodnie u kumpla w Irlandii. Mieszka niby w Dublinie w nienajlepszej dzielnicy, w szeregowej zabudowie. Ale kurwa w nocy cisza i spokój. Młodzi gdzieś sobie idą robić swoje sprawy, mają jakieś miejscówki gdzie nikomu nie przeszkadzają. Sąsiedzi spokojni, cisi. Graniczna godzina 22 to właściwie święta godzina. Aż mi się wracać nie chciało. Bydło pod klatką na ławce, bydło od drugiej strony na murku, sąsiedzi pojebani i jacyś przygłusi robią zawody kto głośniej ogląda serial, albo kto głośniej słucha zjebanej muzyki, kto głośniej drze ryja po nocach. Nasuwa się jedno słowo – schamienie. Niby Irole to peryferie Europy ale możemy się od nich kultury uczyć.

76
74

Komentarze do "Spokój"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Byłem miesiąc w Niemczech i mogę powiedzieć to samo. Kultura przez duże K. Nie ma żadnych łebków z piwem i fają w gębie na przystankach, wogóle inny świat. Nie to co w naszej zacofanej biednej pl.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. nie schamienie a dzikość, bo polska to dziki kraj!!!

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Masz rację. Kwestia kultury (zwłaszcza jeśli chodzi o hałasy) u nas nie istnieje.
    W bloku wiecznie ktoś drze ryja, lata tupiąc w paneliki tak, że mury pękają, puszcza kino domowe z subem na full, bo przecież basowy umcyk musi być. Nie rozumieją, że pod, nad i obok również ktoś mieszka…
    Ogólnie spełecznie jesteśmy poniżej dżdżownic – stąd pewnie na ulicach zero uśmiechu i każdy na każdego łypie wilkiem.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Wszędzie gdzie byłem czy to niemcy czy holandia poza polaczkami wszyscy inni problemów nie robili. Tylko polaczki się muszą najebać tanim piwem i rzucać mięchem całą noc i na rano do roboty. Nawet w niemieckich blokach to był taki spokój że muzyki nawet od żadnego sąsiada nie słyszałem. Ale z drugiej strony czy to tak dobrze jak głośniej krzykniesz a już po milicję dzwonią.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Tak jest. Niestety zaraz się wypowie jakiś idiota i napisze: „Nie podoba się w PL to sobie tam siedź” ..

    No i tyle właśnie można pogadać z ludźmi „zakochanymi w Polsce”.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Właśnie naprzeciwko sąsiad ma delirkę i drze ryja. I pewnie będzie tak darł mordę do wieczora. Polskie bydło.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. zwyczajnie Polacy powinni czesciej zmieniac rękę i tyle.zycie wskoczyloby na spokojniejsze tory i cala ta jebana frustracja dniem powszednim,brakiem kasy i nadzieji na lepsze jutro,przestalaby zajmowac pierwsze miejsce.
    na niezobowiazujace – co slychac?czy jak sie masz?-prawie zawsze u nas uslyszymy,ze jest taka czy inna chujnia,albo chociaz ,ze rząd zrobil to czy tamto.tak czy inaczej latwiej jako nacja zauwazamy wszelkie porazki i niedogodnosci niz zwyciestwa lub przyjemnosci zycia.
    szybciej sie uslyszy-a slyszala pani,ze ten chuj to tyle nakradl???w telewizji mowili!!-ale juz zadziej padnie-a slyszala pani,ze ten czlowiek wygral walke z rakiem,albo ze ktos komus pomogl z dobrego serca.
    szkoda troche bo to ,ze tyle narzekamy nie ma nic wspolnego ze szczeroscia jak sie niektorym wydaje,a raczej powinno sie to wpisac w zgnusnienie i apatie narodowa.
    co kraj to obyczaj:)))
    namawiam wiec wszystkich ziomkow i ziomkinie-zmieniajcie reke tak czesto jak to tylko mozliwe,a nawet czesciej!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  9. to prawda w polsce jest bydło i schamienie mam dokładnie to samo z sąsiadami

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Dzwońcie na tych pojebanych sąsiadów na policje to jak każdy zadzwoni w końcu znormalniejemy i się wyśpimy.
    PS. Ja już zadzwoniłem.

    2

    0
    Odpowiedz