Euro 2012 – część druga

Witam ponownie. Kilka dni przed mistrzostwami to właściwy moment na ocenę dokonań przygotowań. Nie będę opisywał, że zwiedziwszy całe miasto Wrocław ujrzysz wybiórczo kilka plakatów i transparentów informujących/zapraszających do Euro (drugiego co do ważności spektaklu na świecie) bo o tym, że tak będzie każdy dorosły czytelnik o ile tylko nie jest osobowością egzaltowaną z mocno zaniżonym współczynnikiem krytycyzmu wiedział już od momentu kiedy to Polska wyszła z szoku ”że w ogóle my będziemy coś organizować” Polska – everything is possible. Ale co warte zauważenia koło dworca głównego jest wyjebiste malowidło z równie wybitnym niepoprawnym po angielsku mottem – Feel like at home. Gratulujemy Najzabawniejsze, że pomimo dużej przestrzeni (9/10 malowidła pozostawiona pomalowana na biało) Te motto Feel like at home jest dedykowane kibicom z kilku Państw bo 1/10 zajmują właśnie flagi (a ściślej kibice pomalowani w ojczystych barwach) tych kilku Państw. Chciałbym poinformować, że udział w tych mistrzostwach bierze 16 Państw zatem spodziewałbym się ujrzeć 15 twarzy, ale rozumiem, że poczuć się jak w domu mają tylko nie którzy bo wszystkich nie jesteśmy w stanie umościć i ugościć. Pozdrawiam.

40
70
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Euro 2012 – część druga"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jebać Euro, tylko dołożymy do tej imprezy. Oczywiście żaden leming nie wie jakie są koszta tego cyrku, ale co tam, przecież to rządowe pieniądze, nie nasze… Facepalm.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Równie wybitne jest twoje everything is possible, ja pierdole…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A gdzie tu chujnia? W prymitywizmie twoich „problemów” czy płytkości myślenia?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. wypierdalaj stąd

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pseude-intelektualny bełkot jakiegoś gimbusa. O co Ci w ogóle chodzi człowieku?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mam wyjebane na to euro kasa wywalona w błoto po co mi stadiony do szpanu i do oglądania lepiej żeby otwierano siłownie do ćwiczeń rozwijano kulturystykę a nie naspraszać spelunę z całego świata do mojej Polski robić burdy rozróby piłka nożźna to głupoty siłownia to jest to to daje mi powera cześć

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Tak kurwa powinno byc „feel like home”
    zeby zjebani anglicy mieli poprawnie napisane a reszta bedzie sie smiac ,ze maja sie czuc jak dom.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ko ko ko ko, euro spoko….

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Twarze i flagi nie mają znaczenia i tak niemcy wiedzą, że to do nich skierowane są te słowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Polska!Polska!;D

    0

    0
    Odpowiedz

Przejechałem kota

Mam 19 lat, dziś pierwszy raz przejechałem cokolwiek. Jest mi strasznie źle i nie wiem co ze sobą zrobić. Wracałem samochodem do domu, było ciemno, zauważyłem jakaś plamkę, ale nie byłem pewny czy mi się nie przewidziało w oczach, ale nagle tył podskoczył… Podjechałem pod dom, i od razu napisałem do kolegi żeby przejść się i zobaczyć czy naprawdę go potrąciłem… Widziałem, leżał w świetle latarni, na środku ulicy, nie podszedłem do niego, bałem się. Szkoda mi właścicieli tego kota, bo oni będą mieli przez moje niedopatrzenie smutne chwile. Co najgorsze oni mają małe dzieci… Bardziej się bałem czy to nie mój kot… Szok, złe uczucie, smutek i gryzące sumienie. Dlaczego akurat dzisiaj (wczoraj) w dzień dziecka, dzień tak piękny i luźny. Teraz mnie niszczy sumienie od środka nie wiem czy zasnę. Muszę coś zrobić, i może mój żal wypisuje tutaj? 🙁

Biedny kiciuś…

82
77
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Przejechałem kota"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. w dupie z kotem, stary. wyluzuj

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wierzę, że to 19 letni facet pisał..Wiadomo, nic przyjemnego przejechać kota, ale żeby aż tak…
    Powrót służby zasadniczej jest konieczny!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Jeden sierściuch w tą czy tamtą to bez różnicy. Śpij spokojnie

    0

    1
    Odpowiedz
  5. O matko, tak Ci współczuję! Jejku jak się musisz czuć :<. Ja w wakacje wracałam z wujkiem i ciocią i nagle ciocia do wujkla "uważaj!" on na szczęście troszkę skręcił i zahamował ale potrąciliśmy takiego pijaczka.. Jeja tak źle się czułam przez kolejne dni, ale przez jakiś dzień to była masakra... Tego nie da się opisać, a jeszcze to co się u Ciebie stało! Niestety przez internet mogę tylko napisać że współczuję...

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Dobrze, że chociaż żałujesz…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Spoko, pewnie na niejednej rzeczy jeszcze się w życiu przejedziesz 😀 czego oczywiście nie życzę. W każdym razie tak już czasem bywa z jazdą autem… Ciesz się, że to tylko kot i następnym razem bardziej uważaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak mówi stare hinduskie porzekadło: kot jest, kota nie ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. trauma na resztę życia

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zdarza się. Szkoda mi cię, ale postaraj się nie przejmować. Przecież specjalnie go nie przejechałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. powiedz im że to Ty przejechałeś ich kota. Może poniesiesz konsekwencje choć wątpię ale przynajmniej zachowasz się jak mężczyzna

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ty nie możesz zasnąć a co ma ten kot powiedzieć? Weź się nie użalaj nad sobą zrób coś dla innycj kotów i nie pierdol trzy po trzy..

    0

    0
    Odpowiedz
  13. szkoda kota, ale nie zadręczaj się, przecież nie zrobiłeś tego umyślnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. No zesz kurwa co sie kotem przejmujesz… Bywa takie życie, a jak na obiad jesz świnki i krówki to dobrze… ?, a i tak najlepsza jakas kretynka co porównuje potracenie: „kota” do potracenia ” pijaczka”… Ogarnijcie się ludzie.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Prawko mam 24 lata, samochodów miałem 11. Niestety za każdym razem, jak coś przejechałem miałem stłuczkę w przeciągu miesiąca. Ale może to tylko u mnie…

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Rozumiem gościa, też bym się czuł z tym fatalnie, a wszystkich dla których ta śmierć to błahostka mam jedno zdanie: jesteście bezdusznymi skurwysynami.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Wyluzuj kolo, panikujesz jakby ten kot to był pies.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zdarza się, to tylko kot. Nie przeżywaj, jesteś facetem chyba, co?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. normalnie jak baba , jaj nie masz?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Zgadzam się z 15.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ad4. Pijaka to nie szkoda, skurwysyna, tylko lakier można zadrapać, to już bardziej tego sierściucha żal…

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @16,@19,@20 Jeżeli miałbym zestawić życie człowieka skurwisyna, a życie kotka czy pieska, choćby najbardziej milusiego, wybieram człowieka.
    Wszyscy, którzy prędzej rozechaliby np. pijaka niż zwierzaczka, powinni się resocjalizować.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Ja przejechałem psa mojej teściowej w zeszłym roku całkiem niechcący, ale nie miałem takich wyrzutów jak Ty. Żałowałem tylko trochę, że przejechałem jej psa, a nie ją.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Co was dziwi, że mu z tym źle? Właśnie prawdziwy facet potrafi powiedzieć o swoich emocjach. Tylko male chłopaczki nic nie mówią, bo myślą, że tak robią mięczaki.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. ja raz w tygodni swoją scanią co najmniej jednego trafiam

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Rzeczy wiście małe „Niedopaczenie” , Co ja jeżdze?

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Ty 21 pojęcia bladego nie masz o czym mówisz. Psa 100 razy więcej szkoda od takiej mendy pierdolonej…

    0

    1
    Odpowiedz
  28. @21: Wszyscy, którzy uważają że wszyscy, którzy prędzej rozechaliby np. pijaka niż zwierzaczka powinni się resocjalizować, powinni się resocjalizować.

    0

    1
    Odpowiedz
  29. do 23. prawdziwy facet kiedys polował, aby rodzina miała co jesc i gdyby plakali nad kazdym zwierzątkiem predzej umarliby z rozpaczy, niz z glodu…

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Właśnie właśnie. Ten kot co go upolowałeś, to oczywiście zabrałeś do domu i przyrządziłeś żeby się nie zmarnował! Racja?

    0

    0
    Odpowiedz
  31. @26 @27 Naiwne dzieci… A te krówki, które wpierdalacie z ziemniakami na drugie danie też kiedyś miały ładne oczka.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. spcjalnie glebe zrobilem + wzmocniony przedni zderzak

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Bo Kot to jest kurwa Kot, a nie menel czy inny prezes!

    0

    0
    Odpowiedz
  34. jak zawsze dodaje gazu żeby dorwać:)

    0

    1
    Odpowiedz
  35. Od kiedy to pizdy prowadzą samochody?

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Hahahah jesteś gejem prawda?

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Myslę ze poinienes byc dumny ze się właściwie zachowałeś tj przejechałeś a nie np spowodowałeś zagrożenie w ruchu hamując / zjeżdzając na sąsiedni pas ruchu etc… jak cię to pocieszy to ja mam na koncie lisa – ale nie dało sie go uratować (110km zaraz po wyprzedzaniu, ślisko zima, za mna w aucie baba…) datego w miare mozliwości patrz w lusterka i trzyamj się swojego pasa… może za toba jechać np motocykl etc… myśl o tym pozytywnie nie negatywnie 🙂 pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  38. drugim*^ – porawka do błedu w pierwszym zdaniu, po prostu nie zauważyem.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Widziałem wypadek jak jakiś gość zabił się w aucie bo mógł trafić w kota. jechał w miarę szybko, odbił w prawo i jeb. od tamtej pory jak widzę cokolwiek na jezdni dodaję gazu. lubię zwierzęta ale wole siebie. śrut

    1

    0
    Odpowiedz
  40. OOoo jak super że istnieją jeszcze faceci, którzy przejmują się takimi rzeczami 🙂 95% facetów jakich znam nie lubi nawet kotów ;p

    0

    1
    Odpowiedz
  41. Ma jeszcze 8 żyć, gdzieś go zrespiło 🙂
    wyluzuj.

    1

    0
    Odpowiedz
  42. Karma…idz i nie grzesz wiecej

    0

    1
    Odpowiedz
  43. To jeszcze nic, jechałem kilka tygodni temu i na ulicy coś leży – okazało się że to „śpiący” kotek… ale żeby tego było mało drugi kotek go jeszcze posuwał…!!!! Masakra!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Zgłoś się na policję;) stary spokojnie:) ja kiedyś zabiłam ropuchę 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Jak się odbić od dna?

Drodzy Chujowicze!
Jestem w związku 8 lat, od 17 r.ż. Na początku było big love i nie opuszczę cię aż do śmierci. Od 3 lat mieszkanie razem i wieczna nadzieja, że on się zmieni, że czasem tez ze mną spędzi święta lub weekend, a nie z mamusią i że się oświadczy, a nie będzie traktował jak sprzątaczkę i darmową dziwkę. Nie zmieniło się nic, różowe okulary wyjebało gdzieś w kosmos i nagle doznałam szoku. Gdzie ja kurwa jestem i co ja do chuja zrobiłam z własnym życiem?! On mnie nie kocha, ja jego też. Kłócimy się codziennie, ale nikt z nas nie ma jaj i nie potrafi skończyć tej komedii. Ponadto ja nie wiem, chyba jak on mnie zostawi to wyląduję pod mostem, bo pracę mam na pół etatu, nie mogę więcej pracować bo studiuję, starzy to alkoholicy i od 18 nie pomagają wcale. On też dużych pieniędzy nie zarabiał, ale jakoś razem dawaliśmy radę. Bez pomocy kogoś wyląduję na bruku! I jak tu budować nowe życie, na dworcu z bezdomnymi? No grzybnia po całości!

67
62
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Jak się odbić od dna?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Uzbieraj sobie trochę na boku. Jesteś jeszcze względnie młoda, masz szansę zacząć nowe życie. Nie brnij w to dalej, miej jaja.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie ma takiej „big love”, której nie zabiłoby myślenie, że do tego się nie dokłada, bo pięknie będzie już zawsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Byłam w podobnej sytuacji ale od 16 r.ż. i się obudziłam w wieku 22 lat. I radzę Ci zrobić to samo.Wynajełam pokoj za 300 zl i jakoś strałam się oszczedzać, jeździłam rowerem bo kasy nie było ale pamiętaj im poźniej tym gorzej. Więc radzę Ci pal wroty. Będzie ciężko ale czy moze byc kurwa gorzej niż teraz? Być wiecznie poniżanym, niedocenianym, izyc jak pies z kotem???pomyśl. Ja wygrałam własne nowe życie..

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Na pół etatu starczy. Skończ związek, wynajmij stancję, jeden pokój Ci wystarczy. Szukaj pracy na full etat i potem kawalerkę sobie znajdziesz. Krok po kroku, wszystko da się zrobić.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. miałem kiedyś podobny przypadek z pewnymi znajomymi, którzy też chodzili ze sobą ale jakieś 5 lat. Wiesz jaką prawdę powiedział mi kolega który przyglądał się temu związkowi z boku?: „stary, to zbyt długo trwa. Albo to sfinalizują albo się to rozpierdoli”. Niestety, rozpierdoliło się.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. hej.skończ studia a później z nim.potem wyjedź.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak to już jest z nowoczesną, gówniarską ekhm, „miłością”. Moi dziadkowie są razem od 60 lat i nigdy nie widziałem, żeby się na siebie obrażali czy gniewali.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zaprowadź go do lekarza. Być może chłopu nie wykształciły się prawidłowo jadra, albo cierpi na kompleks Edypa – co czasami się przydarza. To drugie – można jakoś wyleczyć, to pierwsze NIE. Poza tym, darmowa dziwka to marnotrawstwo czasu i talentu. Jeżeli już tak się czujesz, to dawaj dupy na ostrą kasę, abo znajdź sobie kochasia – sponsora. Zapewni mieszkanie, kieszonkowe, wyżywienie, dobre i częste dymanko – czegóż chcieć więcej od życia w tym naszym, popierdolonym świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Więc w sumie jesteś dziwką, ale nie darmową. Jesteś z nim jeszcze tylko dlatego, że on zarabia i dzieli się tym hajsem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. DDA częsta tak mają, że dobierają sobie niewłaściwych facetów. Dobra wiadomość to taka, że jest to wyleczalne, wystarczy mocno chcieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Trzymam kciuki za ciebie…nie mysl o najgorszym, ruszaj do przodu…wszystko sie ulozy, az ci sie oczy otworza…love

    1

    0
    Odpowiedz

Pierogi ruskie

Jechałem sobie dzisiaj busem z roboty, wracając z trasy. Cholernie zmęczony i głodny. Widząc z daleka na parkingu jakiś bar/budka, stwierdziłem że jednak coś wrzucę na ząb, bo do firmy kawałek. Jednocześnie śpieszyło mi się, bo byłem umówiony z klientem. Wbijam… pod okienko, patrzę i wszystko Ok. Do czasu. Zamówiłem pierogi ruskie bo stwierdziłem, że w trasie będę mógł je w miarę komfortowo zjeść. Czekam dosłownie 2 minuty i ucieszony, że zostałem szybko obsłużony. Ale co kurwa? Patrzę, a na ladzie w worku foliowym uszykowane są pierogi… zamrożone na kość. No ja pierdolę!! Jeszcze babka do mnie… wie Pan, do gorącej wody Pan włoży… Czara mojej cierpliwości się przelała. Skąd ja kurwa w busie wezmę gorąco wodę… zresztą. Tylko dzięki temu, że za ladą była młoda dziewczyna (studentka, maturzystka dorabiająca?) chwyciłem te jebane pierogi i wróciłem do auta…

61
81
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Pierogi ruskie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To Ci dopiero historyja

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja na Twoim miejscu ani bym tego nie wziął ani nie zapłacił. Zatrzymałeś się przy barze żeby coś zjeść, a nie przy sklepie żeby kupić sobie mrożonkę. Ja bym im parę słów powiedział, że chyba sobie żarty robią i jeśli tak traktują ludzi to niech zmienią nazwę na hurtownię mrożonek.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Stary jaja sobie robisz? bo to mi sie nie wydaje zbyt realne

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jutro piątek to pewnie będę wpierdalał pierogi.Lubie pierogi-zajebiśście.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. hehe. Kolego też czasami mam okazje wyjechać w trase i miałem jeszcze gorzej mianowicie zatrzymałem się do baru i zamówiłem pice, po zjedzeniu odrazu w fure, po 2km tak mnie zaczeło czyścić że kurwa co 20min miałem postuj w polu. Kurwa jak mi się to przypomina to aż mnie w chuju strzyka.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. za kare jej powinnością powinno być oddanie własnego pierożka

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Haha co za tekst ale frajerem jesteś wkurw wkurw i… i… uprzejmie dziękuje do widzenia miłego dnia zdrowia szczęścia pomyślności. autor poprzedniego wpisu jest zwykłym kmieciem bo nie umie się kontrolować jak jakiś ubezwłasnowolniony down ty zaś jesteś cioto jego przeciwieństwem kontrolujesz się cały czas i zatykasz usta lamusie. Obaj śmieszni w swojej żałosności

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Trzeba było się zabrać za jej gorącego pierożka. Z pewnością głód by minął.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chyba byłeś w programie Mamy Cię

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ad7 Ty parówo…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Skąd jesteś? Bo nie wyobrażam sobie, żeby iść do np. rzeźni i myśleć, że ci ugotują te pierogi. Jak jest bar to je gotują. Jak nie to są takie o pokojowej temperaturze. Gdzieś ty takie pierogi kupił?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Bo te pierogi ruskie to pewnie z Syberii były

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Autor tekstu – No właśnie to nie jest żart a realna historia. A była to typowa budka z żarciem… hamburgery, hot-dogi, kurczaki i właśnie te pierogi. Tak więc kurwa… powinno być ciepłe żarcie. Tym bardziej, że bar na parkingu marketu. No cóż.. Teraz będę pytał czy serwują ciepłe. Pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Niewyparzona gęba

Chujnia jest taka, że jak się wkurwię, to pierdolę 3 po 3 i nic na to nie poradzę. Jeszcze jak się kłócę z kumplami to pół biedy, tam nikt się zbytnio nie obrazi jak ich zwyzywasz od najgorszych podczas kłótni. Zresztą wiecie jak to między facetami. Najgorzej jest z moją kobieciną. Jak się pokłócimy to potrafię z nią pocisnąć werbalnie jak z furą gnoju, i to nie że z premedytacją, tylko jak mnie podkurwi i żyłka mi pęknie to już jest koniec pierdolę co mi ślina na język przyniesie, nie kontroluję tego w nerwach. Potem mi głupio, a przeprosiny słów nie cofną. Staram się jej przy przeprosinach tłumaczyć że to przez mój choleryczny charakter, że nie myślę tak jak mówię, ale nie wiem czy mi wierzy, bo tylko inna osoba co ma podobnie do mnie zakuma jak to jest. Dochodzi do sytuacji kuriozalnych, bo czasem kłótnia jest ewidentnie z jej winy, wali jakiegoś focha, zachowuje się chujowo, pierdoli jakieś bzdury. W końcu jak się wkurwię to coś jej nagadam i potem pomimo że cała sytuacja ogólnie jest z jej winy to ja przepraszam bo przegiąłem pałę z wyzwiskami czy złośliwościami. Potrafię być naprawdę wredny. Śrut po całości, poza tym wiem że to rodzinne, jak popatrzę na rodziców, wujków, dziadków to sami cholerycy.

52
80
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Niewyparzona gęba"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kawał ciula z ciebie. Finito.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ja mam podobnie przejebane jednym słowem.Na pocieszenie powiem że można z tym walczyć poprzez prace nad samym sobą,lecz to zajebiście trudne.Zrozumie tylko to ten,kto tak ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie choleryk, tylko zwykły cham bez ogłady…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. nie przejmuj sie, widocznie nawet jak pierdolniesz z grubej rury, to slusznie, a jak slusznie, to z kolei chyba za prawde nikt sie gniewac nie powinien. lepiej sie wygadac, niz ma cie rozkurwic od srodka. wiem co mowie. tez mam niewyparzony ryj i jak juz leci to wszystko co mi na sercu lezy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mam podobnie. Ale nie licz na litość. Chujniani dżentelmeni zjadą Cię że jesteś najgorszą parówą 🙂 Ale ja Cię rozumiem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Też taki jestem,dlatego zawsze mówie mojej babie że jak mnie bardziej podkurwi to wychodzę z domu.Efekt:albo ona się uspokaja albo ja wychodzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. też tak mam. i to jest najgorsze co moze być, musisz sie powstrzymywać naprawde, bo stracisz kobietę. słowa ranią bardziej niż czyny.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tu nie ma co tłumaczyć twojego charakteru. Jesteś zjebem. Pierdolisz 3 po 3? Czy to ty jesteś autorem Pana Spuszczalskiego?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. zwalanie wszystkiego na charakter, choleryczność i rodzinę to nie jest rozwiązanie. Trzeba nad sobą pracować.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zamiast ją wyzywać potrząśnij :D:D

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Luz niczym się nie przejmuj, jesteś efektem reformy oświaty, wszystko jest w porządku, tak ma być.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. ad7. „słowa ranią bardziej niż czyny” ke? Co ty bredzisz?

    1

    0
    Odpowiedz

Chujowe małżeństwo

Moja chujnia… Mam 23 lata – 3,5 roku byliśmy razem z panem Dupkiem, w tym 3 lata mieszkaliśmy razem. Postanowiliśmy wziąć ślub. Niby wszystko ok… Ale pan dupek po 10 miesiącach stwierdził że mu się znudziło i postanowił się wyprowadzić (zabierając przy tym wszystko co miało jakąś wartość TV, DVD, mini kamer, wieża ba nawet narzuty z foteli i łóżka oraz firanki)… Gdy zamieszkaliśmy razem to mieszkaliśmy u moich rodziców, gdzie nie płaciliśmy prawie za nic – nawet moja Mama nam gotowała, bo ja studiuje dziennie więc wiadomo jak jest, a pan dupek raz pracował raz nie, ale do garów i sprzątania się nie wziął. Tak więc doszło do rozwodu ewidentnie z jego winy, ale ja żeby już jak to głupie ciele nie przedłużać i oderwać się od tego bagna zgodziłam się na rozwód bez orzekania o winie – mój największy błąd… Jaki tego efekt ? A taki że dziś dupek mnie straszy że pójdzie do sądu o koszty poniesione w konkubinacie (np. remont mieszkania) tylko już cham wredny nie policzył że 4,5 roku mieszkał za darmo i też mogę mu wystawić (a raczej moi rodzice mogą) za to rachunek. Ponadto ten nierób pierdolony stwierdził, że do końca roku ma umowę a potem idzie na studia, a że ja w styczniu się bronię (bronię pracę inżynierską) to będę mu płaciła alimenty do upłynięcia 5 lat po rozwodzie… I za co ?? Co z takim gnojem można zrobić ?? Bo zabić to mało… Pieprzony darmozjad, pasożyt :/ Co tam że ma nowe (4 letnie) auto, które RZEKOMO dostaliśmy na ślub od jego rodziców, aczkolwiek umowa darowizny była na niego :/ nie dość że wozi dupe NASZYM autem, morde wgapia w NASZ telewizor i NASZE dvd, słucha sobie muzyki na NASZEJ wieży to jeszcze pieniędzy chce <ściana>… A no tak jeszcze stwierdził, że chcę zwrotu pieniędzy za wesele, ponieważ ja chciałam małe wesele na jakie byłoby stać moich rodziców to nie… JEGO matka zażyczyła sobie żeby zaprosić wszystkie jej i jej męża siostry :/ a więc jego matka ma 7 sióstr i brata to rodzeństwo ma dzieci i oni też mają dzieci w wielu przypadkach, a pan jegomość teść były ma dwóch braci i siostrę którzy też mają dzieci i te dzieci mają dzieci, są to po prostu rodziny 3 pokoleniowe i wielodzietne gdzie łącznie za strony męża gości było 90, a z mojej 30… TO JEST WŁAŚNIE MOJA CHUJNIA 🙁

83
65
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Chujowe małżeństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ale pizda z tego gościa

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Co do alimentów art. 60 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, gdyby było orzeczenie o winie nic by mu się nie należało, a tak może ich niestety żądać. Chyba żeby spróbować udowodnić winę… sytuacja przykra współczuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. szczerze Ci współpuczuje

    0

    0
    Odpowiedz
  5. przy rozwodzie bez orzekania o winie nikt nikomu nie będzie płacił alimentów. Głowa do góry! Lepiej wcześniej niż później. Jeszcze ułożysz sobie życie, a pana dupka ignoruj. niech się wygada, postraszy … na ty pewnie zakończy, a jak poda Ciebie do sądu to tylko się ośmieszy. 3maj się

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Nic nie ugra. Chuj z nim.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ja pierdole… Pleśń i trociny…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Z daleka czuć, że trafił swój na swego. Patologia się bawi w przysięganie na dobre i na złe, a później robi z mordy cholewę i rozwodzi, bo się znudziło.

    1

    3
    Odpowiedz
  9. Ja nie mogę, jak mogłaś nie zauważyć przed ślubem, że koleś jest bucem…

    2

    0
    Odpowiedz
  10. ach ta miłość…

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Patrz komu ufasz. Szkoda mi takich dziewczyn, choć i w niektórych przypadkach jest na odwrót, ja bym nie mógł ci tego zrobić.. Skąd jesteś?

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Łącze się z tobą, co za jebany pasożyt

    2

    0
    Odpowiedz
  13. zachcialo ci sie ozenku.. nawet studiow nie skonczylas..

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Morał z tego jeden, uważaj komu dajesz dupy 🙂 Sama jesteś sobie winna.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Widać, żeś paniusiu książek Magdaleny Samozwaniec nie czytała. I teraz to się mści. Głupiaś ty, głupiaś. Do trzech razy sztuka, więc kombinuj dalej.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Alimenty płaci się tylko w przypadku rozwodu z orzeczeniem o winie , dlatego nie martw się o to akurat szanowna chujowiczko. Miałem podobnie z tym, że to ONA była tą złą. A ogólnie biorąc rzecz : Trzeba być idiotą/idiotką, żeby brać slub w wieku 19 lat i mieszkać z rodzicami, nie mając żadnego źródła utrzymania. To dziecinada. Dzieci pobawiły się w dom ale im się trochę znudziło… Brak słów.

    1

    1
    Odpowiedz
  17. strasznie przykra chujnia:( wspolczuje ci…ale serio nie spodziewalas sie tego mimo? przeciez troche go poznalas? czy az tak sie zmienil?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Powiem prosto..Trzeba było sie nie żenić i żyć ze sobą jak żyliście i tyle slub to przeżytek i sie nie sprawdza kobieta patrzy ma faceta jak na utrzymanka a potem stroi fochy i zygać sie chce ,lub na odwrotnie srut ale takie jest zycie i tacy są ludzie

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Łączę się z Tobą w Twojej chujni. Spójrz na to jednak z innej strony – co Cię nie zabije, to Cię wzmocni. Dobrze, że stało się to teraz, a nie dajmy na to za lat 10 – 15, bo dopiero wtedy zostałabyś w czarnej dupie, kompletnie bez niczego. A tak masz już doświadczenie i wiesz jakich błędów nie popełniać i czego się wystrzegać. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Koleś się rozbestwił bo mu pozwoliłaś na to. Trzeba było od początku walczyć o swoje. Poza tym w takich sprawach prawda zawsze leży pośrodku.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. i to jest prawdziwa chujnia! łączę się w bólu.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To pizdzielec a nie prawdziwy facet nie pchaj się koleżanko więcej w żadne związki po co ci to ta jebana miłość jest ślepa fałszywa zła miałem jedną dziewczynę w życiu a mam już 22 lata na karku i mnie zostawiła i huj lepiej być samemu i być wolnym zarobisz pieniążki sama na siebie i będziesz robić co chcesz i co ci się podoba ja już z żadną dziewczyną sie nie zwiąże powodzenia

    1

    1
    Odpowiedz
  23. dziewczyno gdzie miałaś oczy jak ten ślub brałaś?? z tego co przeczytałem dziecka nagle się nie spodziewałaś… po drugie po chuj ten papierek? w szczególności jak się jeszcze studiuje i nie jest w pełni samodzielnym finansowo. Kolejna sprawa to jak długo się znaliście przed samym ślubem? Mam wrażenie, że nie za długo… Niestety przez zauroczenie i chemię we łbie ludzie sami gotują sobie taki los. Mr Q.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Widziały gały co brały. Czy wy ludzie naprawdę jesteście przed ślubem tak ślepi? Nie widzicie jak wasi małżonkowie się zachowują i jacy naprawdę są? po co tak szybko się żenić/wychodzić za mąż? gdzie wam tak śpieszno? Ja jestem z panna 7 lat, od 3 lat mieszkamy razem w wynajmowanym mieszkaniu i teraz wiem jak się zachowuje, jaka jest, jak wygląda rano, itd. Właśnie tak się poznaje ludzi, przebywając/mieszkając z nimi, wtedy uniknie się niewartościowych ludzi

    1

    0
    Odpowiedz
  25. AUTORKA: Tak wiem widziały gały bo brały tyle że ON tak po ślubie się zmienił właściwie nie wiadomo dlaczego – mogę tylko podejrzewać że to wpływ jego rodziców.
    Owszem głupotą było wzięcie ślubu bez niezależności finansowej aczkolwiek on wiedział że jej nie mam i przez najbliższe 1,5 roku nie będę miała. A ślub wzięłam w wielu 21 lat a nie 19 i było to uczucie, które jemu się znudziło nie mnie – ja próbowałam ratować to małżeństwo, ponieważ dla mnie przysięga coś znaczy – mam w życiu zasady i swoje wartości. Szkoda tylko że w dzisiejszych czasach za takie coś dostaje się kopa w dupe…
    DO PANA KTÓRY PYTAŁ SKĄD JESTEM: Nie napisałam tu by szukać kogokolwiek bądź by chwalić się skąd jestem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  26. AUTORKA: I tak całkiem a propos pisząc o patologi warto by było znać człowieka – po jednym wpisie bardzo trudno kogoś ocenić.

    Jestem normalną kobietą – nie żadną modelką, ale też nie jakimś „paszczurem” jak panowie to zgrabnie określają. Jestem typem domowniczki – lubię czytać, lubię gotować i nawet troszkę sprzątać. Nie szlajam się po dyskotekach i nie „daje dupy” na prawo i lewo…

    Mąż odszedł ode mnie miesiąc po obozie sportowym na którym był ze znajomymi. Po tym obozie zaczęło się pilnowanie komórki, sms’y w środku nocy, telefony i nagłe rozłączanie się gdy wchodziłam do naszego mieszkania itp. – wniosek nasuwa się sam. Gdy odszedł szukałam go wręcz błagałam by wrócił – szczyt poniżenia tak więc już nigdy więcej żadnego faceta nie będę błagała.

    Wyszłam za mąż bo kochałam, bo ufałam, bo mi zależało, bo mam swoje wartości – po ślubie się wszystko zmieniło, bo facet nie musi się starać, bo to kobieta musi mu nadskakiwać, bo kobieta nie ma prawa mieć własnego zdania i własnych zainteresowań… :/

    Co do moich studiów dziennych – po ślubie chciałam zmienić tok studiów na zaoczny i pójść do pracy, ale mój mąż się nie zgodził, ponieważ nie honor mu było aby kobieta go utrzymywała.

    Na chujnie trafiłam przypadkiem i pomyślałam sobie „czemu nie ?”. Złość na tego gościa, żal i jeszcze mieszanka innych uczuć – w końcu mogłam to z siebie wyrzucić…

    Pozdrawiam Chujowiczów 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  27. rożnie sie uklada. nie jestem rligijny ale uważam, że zło zawsze wraca do nadawcy. w tym przypadku też pewnie tak będzie (chociaż znamy zdanie tylko jednej ze stron konfliktu i napewno były jakieś niuanse).

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Szkoda że nie mogłaś trafić na swojej życiowej drodze na mnie bo kochał bym cię bardzo dbał i troszczył się o ciebie jak nikt inny starał bym się bardzo z reguły jestem twardzielem mnie dziewczyna zostawiła po roku i chuj jakby nigdy nic między nami nie było to boli chociaż jestem twardy jak skała przykro mi bardzo bo teraz nie ma takich wartościowych dziewczyn jak ty a ten głupi chuj cię nie docenił skopałbym mu ryj najchętniej powodzenia

    0

    1
    Odpowiedz
  29. Może dziewczyna nie lubiła tego, że nie stawiasz znaków przestankowych, jak mówisz. Mnie też by wkurwiało.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. do @28: super – hiper – turbo – twardziel – samiec alfa….. szkoda, że w szkole nie był wystarczającą twardy, by się pisać nauczyć…..

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Oj, czepiacie się. W komentarzu nr 28 emocje wzięły górę nad interpunkcją. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  32. takie włqasnie głupie baby jestescie – frajera na męża sobie bieżecie, a normalnych facetom nie dajecie haha nauczka to jest nie chujnia

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Boże co za gównozjadek z tego twojego byłego dupka. Nie przejmuj się, olej idiotę. W sądzie i tak nic nie ugra. Faktem jest, że ma niby 5 lat, ale z tego co wiem to w sytuacji gdy będzie mógł udowodnić w sądzie, że jego sytuacja finansowa po rozwodzie znacząco się pogorszyła oraz że nie może np. pracować. To zwykły nygus i pasożyt i udowodnienie mu tego w sądzie, na wypadek gdyby rozpoczął sprawę sądową, nie będzie trudne. Trzymaj się, będzie lepiej :), a debila spotka jeszcze w życiu coś na co zasłużył. Pozdr, Tomek

    0

    0
    Odpowiedz

Pustota u ludzi

Dzisiaj szedłem z ojcem późno w nocy przy jakimś blokowisku. Nagle widzimy na oko 16-18 letniego dresa. Zapłakany prosi nas czy moglibyśmy zadzwonić do jego kuzyna, bo właśnie na jego domowy telefon zadzwonili ze szpitala, że jego matka miała wypadek i jest w ciężkim stanie. Gość był w takim szoku, że aż mi ciśnienie skoczyło. Widok łysego gościa w dresach, płaczącego, klęczącego na ziemi, żegnającego i modlącego się do Boga, który powtarzał „Boże żeby tylko żyła” naprawdę mnie poruszył. Pomogliśmy mu jak umieliśmy, sam nie mógł widocznie zadzwonić z domowego (niezapłacony rachunek? dziwna sprawa), może był w takim szoku, że jak się dowiedział to wybiegł z domu i zwyczajnie szukał pomocy. Gość wyglądał na prawie dorosłego, a zachowywał się jak bezbronne dziecko, które błaga o pomoc. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończyło. I to jest prawdziwa chujnia i problemy…

76
75
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Pustota u ludzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tytuł nawiązuje do tych prymitywnych chujni o ruchańsku/dupach/braku dup do ruchania? W sumie sam tytuł wystarczyłby mi na opisanie co poniektorych problemów tutaj. W szczególności wyróżniam autora „hipokryzja po raz pierdylion osiemnasty” – aż wstyd komentować.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. A co uważałeś że w dresach chodzi jakiś gatunek kosmitów? Człowiek to człowiek niezależnie czy w dresie czy w garniturze.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. w XXI wieku nie wszyscy ludzie mają domowy telefon, bo po co x)

    1

    0
    Odpowiedz
  5. dobry tytuł.
    adekwatny 🙂

    ale do tego co napisałeś…

    no dobra. rozumiem. wzruszyłeś się. mnie też wzruszyła twoja historia

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W takiej okoliczności to może być i nawet transwestytą, też bym pomogła 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja też zapiepszam w dresie po osiedlu,czy to znaczy że muszę być półgłowkiem bez uczuć!?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A wg. ciebie dres to matoł wyprany z uczuć, którego sensem życia jest chlanie i bicie się? proszę cię, człowieku ogarnij się i przestań wrzucać ludzi do jednego worka. Nie lubię ludzi którzy generalizują. Sam się czasami ubieram w dres, bo lubię go nosić, ale przez pierdolonych chujów którzy generalizują – ja w ich oczach jestem chujem z mózgiem orzeszka. Nie ocenia się ludzi po wyglądzie, bo można się bardzo pomylić!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja nie byłbym taki skory do pomocy, w końcu może to być już wyćwiczony złodziej i po prostu chciał zajumać telefon. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ni chuja nie wiem jak się ma tytuł do całości tekstu.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie doczekałem się zakończenia typu: „a potem zajebał mi telefon”

    0

    0
    Odpowiedz

A propos hipokryzji i braku zasad

Jestem studentem drugiego roku i dopiero teraz mnie olśniło! Może wpadliście na to wcześniej, może mam opóźniony zapłon, nie wiem, nie ważne, do sedna… Chodząc do ogólniaka uczyliśmy się na biologii o powstaniu człowieka, że od małpy. Na obowiązkowej religii (choć potem to się zaczęło zmieniać) uczyliśmy się, że człowieka stworzył Bóg… Zaraz zaraz, kurwa! Jedna szkoła, dwie wersje, coś nie gra. Teraz wyobraź sobie: szkoła katolicka, jest religia, jest biologia, Ty – katolik, więc głęboko wierzysz, że człowieka stworzył Bóg. Nauczycielka na sprawdzianie z biologii daje pytanie „jak powstał człowiek?”. Odpowiadasz – wiadomo, według swoich przekonań, Bóg. Dostajesz pałę, nie zaliczasz przedmiotu i chuj, siedzisz. No bo niby jak masz przejść dalej, jak wg. nauczycielki nie znasz podstawowych rzeczy! Zaczyna się kłopot… Szkoła katolicka, Ty katolik, Pani pewnie też, więc jest coraz śmieszniej! Teraz jeżeli nie jesteś wierzący, może i odpowiadasz poprawnie na sprawdzianie, no ale w takim razie po chuj wtedy ta religia! Powiesz, że to szkoła katolicka, to jak ma być inaczej! Podobno teraz religia jest nieobowiązkowa, ok, nie musisz chodzić… ale jeżeli jesteś wierzący i wierzysz w to, że człowieka stworzył Bóg, to biologia dla Ciebie wcale nie będzie nieobowiązkowa! Nawet jeżeli szkoła jest katolicka! No do kurwy nędzy! Raz uczą cię jednego, raz drugiego i to już nie chodzi dokładnie jak to się stało, że istniejemy, bo szczerze mnie to jebie! To coś więcej! Uczą nas hipokryzji, bycia niekonkretnym, podpasowywania się innym, byleby było ok, nie rozstrząsać tematu, bo tak jest wygodniej. Niby masz wybór, nie musiałeś do nas przyjść itd. Ja się pytam, po chuj nadaliście szkole imie Mickiewicza!? Równie dobrze mogło być to Liceum Ogólnokształcące im. Hipokryty! Reasumując, chodzi o zasady. Ten kto ich nie ma i ich nie broni jest nikim, choć niektórzy i tak za ich obronę będą Cię wiecznie uważać za aroganta i agresora. Tak jest wszędzie i względnie nic z tym nie zrobisz, jeżeli nad Tobą stoi debil. Czy to pracodawca, czy klient, czy nauczyciel, profesor, ksiądz, jego jest prawda i tylko prawda i Ty musisz ją przyjąć, żeby móc żyć dalej! To jest popierdolone! Trochę chaotycznie to napisałem, wiem, ale mam nadzieję, że mnie choć trochę zrozumiecie. Śrut, pozdrawiam.

50
72
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "A propos hipokryzji i braku zasad"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Miałem napisać, że się dziwię, że w ogóle cokolwiek studiujesz… ale teraz to żaden wyczyn przecież. Mam dwie rady: 1. trochę się doucz – nie traktuj Biblii zbyt dosłownie. 2. jeśli pkt 1 jest awykonalny – pograj w bierki.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Reasumując twoją wypowiedź: edukacja, praca, życie jest jedną wielką chujnią … I to jest jedna jedyna prawda, że wszystko na tym świecie jest chuja warte bo i tak sie umrze i to wszystko co się dorabiało przez całe życie przepadnie !!!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Darwin był wierzący i jakoś umiał pogodzić własne teorie z kreacjonizmem, bo jedno nie wyklucza drugiego. Chyba, że ktoś jest mocno ograniczony…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. czy ty nie masz większych problemów???

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Nie no nie wierzę, że to student napisał. Czy naprawdę tak niewiele osób słyszało o czymś takim jak symbolika biblijna? Że nie wszystko należy przyjmować dosłownie? To jest księga natchniona, pełna metafor, alegorii i ukrytych sensów, a w przypadku historii powstania świata sens jest taki, że istotą, która stworzyła materię i tchnęła życie we wszechświat jest Bóg. Albo miałeś fatalnych katechetów, albo miałeś gdzieś co mówią. A co do hipokryzji – choć przykład niezbyt trafiony- to się zgodzę, że szkoła jej uczy, jak i zresztą wielu innych równie ”
    cnotliwych” cech.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. To Ty się dowiedz co to znaczy, że Bóg stworzył człowieka.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Ale masz kurwa zasady do bronienia, nie ma co. Daj spokój. @1 dobrze Ci napisał, nie bierz Biblii zbyt dosłownie. Ja nie jestem jakimś fundamentalistą religijnym, czy b. religijnym człowiekiem, również dostrzegam częsty rozdźwięk między nauką a religią, ale nawet ja trybię, że stworzenie świata w 7 dni to przenośnia jak i wiele innych rzeczy w tej księdze. Trochę wyobraźni człowieku. Psuedoreligijne chujnie na chujni są słabe, płytkie i męczące.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Problemy z śruta wzięte.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Przecież uczysz się twierdzeń poszczególnych nauk… przecież jakbyś studiował np. religię islamu to nie musiałbyś przyjąć, wierzyć, głosić że Allach jest Bogiem a Mahomet Prorokiem.
    Jak masz taki z tym problem, kłóci się to z Twoimi zasadami.. To odpowiadaj: Według religii katolickiej człowieka stworzył Bóg; według biologii człowiek wyewoluował.
    Proste
    Peace

    0

    1
    Odpowiedz
  11. studiujesz zarządzanie?

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Rozkminiliśmy to w podstawówce (normalnej 8 klasowej), a w której klasie.. nie pamiętam pewnie około 5/6 … widzę, że równamy do europejskiej średniej jeśli chodzi o edukację : (

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Ja pierdole, co za pojeb. Jeżeli ktos postawi przed Tobą kompa, intel quad, wypas bebechy i powie, że to powstało samo z siebie, uwierzysz? A teraz uwierz w to, że świat z całą swoją zajebistością powstał ot tak sobie, od pierdolnięcia. Takie samo prawdopodobieństwo.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Tracę ostatki wiary w ludzi, gdy czytam takie posty. Student drugiego roku a mentalnie poziom dziesięciolatka.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. A gdzie Cię niby uczyli, że człowiek od małpy pochodzi? Doucz się a potem kocopały opowiadaj.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Nie wiem u nas na religi zawze omawiano oba aspekty stworzenia człowieka i je razem łączono owszem kobita od biologi stwierdziła że jak wyjechała 5 lat wcześniej z małpami to ją uczniowie zjechali ale teraz mówi się że bóg najpierw stworzył adama czytaj z małpy a potem ewe a tak w ogóle to historyjka z adamem i ewą to jest taka bardziej obrazowa pomyśl co działo by się dalej adam i ewa mają dzieci potem co kazirodztwo przecież kościół nie popiera aby rodzeństwo miało dzieci a wiec adam i ewa to symbol pierwszych ludzi w rzeczywistości mósiało byc ich wiecej jeśli chcesz porozmawiaj z jakimś duchownym to ci może lepiej to wytłumaczy ja do kościoła nie chodzę to się na ten temat nie będe rozwijać bo nie chce wprowadzać nikogo w błąd

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Koleś dobrze prawi, albo tak albo tak. A pitolenie ze biblii nie nalezy traktowac doslownie to se mozna w dupe wsadzic, zgodnie z tym twierdzeniem mozna powiedziec ze jest ona metaforą porannego kaca i nikt mi nie udowodni ze jest inaczej. Rzekłem

    1

    0
    Odpowiedz

Stany urojone

Poznałem w życiu dwie kurwy. Jedna to miłość, a druga depresja. Dziś śpię z tą pierwszą, ale już czuję jak druga się wpierdala. Żadna nie daje mi spokoju. Ciągle coś boli, ciągle jakaś nerwówka. Jak się będę dalej tak „leczył” z tych dziwek to alkoholikiem zostanę.

80
74
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Stany urojone"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja znam jeszcze inną lampucerę. Pruję ją dzień w dzień, a jeszcze nigdy jej nie dogodziłem. Tylko więcej i więcej stresów i wymagań. Praca jej na imię.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. alko i dziwki to dobry zestaw:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Już nim jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Obawiam się, że z tą drugą zostaniesz na zawsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. depresja to sprytna dziwka, nie daj się, walcz i podejmuj kroki żeby z niej wyjść. najważniejszy w życiu jest luz, humor i pozytywne myślenie. reszta sama przyjdzie. ps. też byłem w ciemnej dupie i wiem co mówię.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. polać temu Panu. Genialne ujęcie problemów które ma znaczna część facetów na tym świecie…ech skąd ja to znam..

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nerwica przewlekła – normalny stan dzieci po rozpadzie małżeństwa ich rodziców. Do tego dochodzą zaburzenia osobowości, niskie, a nawet brak, poczucie własnej wartości, stany lękowe, rozdrażnienie i traumy. Normalnie masz przejebane. Ale i tak lepiej wyżyć się na kurwie, niż spuścić na świerszczyka albo klawiaturę. Strony WWW z wystrzałowymi pornolami do samogwałtu były rozkminiane w jednym z poprzednich wątków. Tak więc wbijaj chuja we wszystkie napotkane ździry, albowiem już nic lepszego w życiu spotkać Cię nie może, bo kto dobrze i często rucha, ten dobrze rucha i dobrze żyje.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja poznałem ale narazie tą drugą .Powiem krótko przejebane.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Witaj w klubie. U mnie naprzemiennie jedna zawsze zastępuje drugą. Boję się co będzie jak zacznę kurwić się z obiema na raz.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. wyjdź za mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ja jak narazie znam tylko tę drugą, więc się ciesz chłopie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. No to widzisz, jesteś gejem faceta Ci trza!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jesteś poetą, może o tym nie wiesz, ale z tego co przeczytałem, to masz zadatki na Wojaczka*
    Wojaczek – …a wpiszcie sobie matoły w google..

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Koko Dżambo i do przodu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Hipokryzja po raz pierdylion osiemnasty

No to jadziem z koksem …
Mam już swoje lata, a i kilka związków za sobą. Jak nadmieniłem w temacie, niesamowicie wręcz wkurwia mnie hipokryzja napotkanych przeze mnie niewiast. Jak to w związku przeważnie bywa – sex jest raczej powszechnym zjawiskiem. No, ale do nędzy kurwy, gdy po namiętnym bzykańsku laska zabiera mnie do kościoła w niedziele, to coś tu jest do chuja pantografa chyba delikatnie nie halo? No to jej klaruje taki stan rzeczy, a ona mi odpowiada abym nie pierdolił głupot, bo do kościółka iść się należy. No ki chuj wodę mąci? – sobie myślę. Miałem też okazję wizytować na chacie u rodziców panny jednej, drugiej, oraz n-tej i klimat rozdwojenia jaźni jest podobny – z radiolinii napierdala padre dyrektor, ale generalnie każdy ma mocno wyjebane, że córuchna przywozi kolejnego chłopinę – do kościółka marsz w niedzielę ! Albo to jaranie się w chuj zajebistą białą suknią ślubną. Mówię do niuni: ”bejbe, chyba coś Ci się jebie w głowie? Biała sukienka, to symbol czystości i niewinności, a Ty robienia lodzika nie nauczyłaś się raczej na kursie korespondencyjnym?” No to się wzięła i obraziła. I taka to kurwa melodia z tymi babeczkami. Jak nie urok to sraczka.
Nie mam zasadniczo nic do kościoła katolickiego, ale no ja pierdole – jeśli decydujemy się na jakiś scenariusz, to go realizujmy jak należy. Albo jestem katolikiem i gram w te zasady albo laska na to.
Chujnia oraz śrut i nie ma bata!

73
88
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Hipokryzja po raz pierdylion osiemnasty"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niech sobie chodzi jej sprawa. Jak Ty nie chcesz to jej to powiedz i nie idz. Nikt tam na siłe nikogo nie powinien pchać.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „Bułkę w bibułkę a chuja do łapy……” bardzo fajna piosenka pana Liroya_Twoja Córka nic dodac sama prawda,posłuchajcie sobie piosenki Wersja Demo -grupy Haśiok polecam samo zycie baby zawsze takie byly tylko teraz mają głos i takie chłopy mamy skutki same juz nie wiedzą czego chcą bo nie ma kto nimi kierować i jak sie mówię ze facet to głowa a kobieta to szyja tylko co z tego jak ta szyja próbuje za bardzo kręcić i zawsze z chujowym skutkiem no to Śrut z wami

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Oj koleś ale masz problem. Religia sobie a życie sobie, tak było, jest i będzie. I to nie tylko u katolików. Masz wyjebane to miej, a Ci co chcą się bawić w rozdwojenie jaźni niech się bawią.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kościół Katolicki zabrania lodzika? Pierwsze słyszę.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Chuj wie o co Ci chodzi w tej chujni.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Hipokryzja wiary dotyka zdecydowanej większości katolików w tym kraju. Zresztą każdy z nas jest hipokrytą w mniejszym lub większym stopniu

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Weź nie pierdol – bzykaj póki mozesz

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tak, masz rację. To niedopuszczalne że inni rozumieją pewne rzeczy inaczej niż Ty. Doskonale rozumiem Twoje zagubienie. Wszyscy powinni wszystko oceniać dokładnie tak jak Ty, podzielać Twoje czarno-białe widzenie rzeczywistości i zgadzać się, a nawet przyklaskiwać Twoim chamskim uwagom.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Hehe – tobie się coś jebie w głowie skoro myślisz, że jeśli w ten sposób zwracasz się do kobiety, to jest ok. Jak ci przeszkadza, że laska z tobą uprawia seks, i że jej rodzina cię akceptuje, to pozostaje się rozstać. Wydaje ci się, że dorosłeś do ateizmu, to teraz musisz dorosnąć jeszcze do tego, że ludzie są różni, różnie myślą, mają swoje kulturowe i religijne przyzwyczajenia. Każdy człowiek ma jakieś zachowania, które wynikają nie z naukowej interpretacji świata, ale z wpływów społecznych.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. dobrze gadasz, wszyscy bardzo świętojebliwi, szkoda, że tylko w niedzielę

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Nic tylko się pod tym podpisać. Ale powiem Ci, gościu, że z tą białą kiecką i lodzikiem to pojechałeś. 5 i piwo dla Ciebie 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  13. mądrze prawisz 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  14. O kur** jak nazywa się ta niewiasta? Bo zupełnie jakbyś moją opisał …

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Dobre! I szczere do bólu!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. O co Ci chodzi?To że panna Ci robi ,,loda” to nie znaczy że nie może kochać Boga.To samo by się tyczyło płci przeciwnej.Owszem kościół nie pochwala seksu przedmałżeńskiego ,ale z tego co mi wiadomo,to nikogo nie wyklucza z grona wiernych.Ogarnij się. Po prostu laska stara się żyć w przyjaźni z Bogiem.Podkreślam-stara się.

    1

    1
    Odpowiedz
  17. Z tego co piszesz wynika, że ruchałeś w życiu niejedną panne, gdzie tu chujnia … ? Co ci przeszkadza, że chce se iść do kościoła. Jak chce niech se idzie. Jakby chciała się ruchać w kościele to byłby powód do niepokoju, albo jakby nie chciała się wogule bzykać, a tak … Dalej nie widze u ciebie chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. gościu to Ty jesteś frajer bo się zachowujesz jakbyś chuja na smietniku znalazł. Jak masz ochotę tylko na jebańsko to nie ogarniam tematu po ki chuj wciskasz się tym dupom na chatę. Bałamucisz laski i to ty tu jesteś skurwysynem i tępym chujem

    1

    1
    Odpowiedz
  19. Człowieku, nie rozumiesz istoty Kościoła. Kościół to nie jest zbiór robotów zaprogramowanych na wypełnianie Przykazań. Kościół to święta instytucja GRZESZNYCH ludzi. W ogóle stworzona dla grzesznych ludzi. Nawet apostołowie grzeszyli. To nie jest hipokryzja, tylko życie. Z jednej strony Szóste Przykazanie, z drugiej strony chce się ciupciać i czasami ciężko się powstrzymać. Nie jest tak łatwo od razu być takim mocarzem w ascezie, żeby kilka razy nie zaliczyć upadków, zanim się dojdzie do wprawy. Hipokryzja zaczyna się wtedy, kiedy taki delikwent przestaje nazywać rzeczy po imieniu (np. mówić, że czasem nie umie się powstrzymać przed współżyciem, ale chciałby to zmienić), a zaczyna kreować swoją „naukę”, mówiąc że np. jest katolikiem, ale seksu przed ślubem to za grzech nie uważa, bo czasy się zmieniły, bla bla bla… Rozumiesz już mniej więcej? Chrystus powiedział, że przyszedł do grzeszników, bo „Nie zdrowi potrzebują lekarza, lecz ci, którzy źle się mają.” Ale kiedy ci „chorzy” wmawiają lekarzowi, że rak, który ich toczy, jest całkiem sympatyczny, to jest hipokryzja. Nie jesteś w stanie wleźć w skórę Twojej dziewczyny i sprawdzić, czy ona aby ma z tego powodu wyrzuty sumienia, czy nie, prawda?

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Całkowicie się z Tobą zgadzam! Ja osobiście chodzę do kościółka lecz realizuję także założenia – żadnego sexu przed ślubem itd. Nie robię tego tylko dla kościoła ale raczej wg swojej wiary. I tak jak Ciebie, denerwuje mnie taka hipokryzja, mam full koleżanek, których nie obchodzą żadne przykazania, wszystko mają gdzieś ale do kościoła trzeba iść a jak coś nie tak na kościół to skaandaal a rodzice myślą, że takie święte… Ech współczuję 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @17. i tu sie zgodzę. ponadto rozumiem jebać sie na lewo i prawo, dawać dupy komu popadnie i potem iść do kościoła i udawać święta to jest porażka…ale jeśli jesteś w związku, kochacie się, seks jest z miłości a nie dla rozrywki to chyba nic złego w pojsciu do kościoła później, zwłaszcza razem. Poza tym nie chcesz-nie idz, co CIe ona obchodzi.
    Obiad u teściów- tak to nazwijmy..hmm wolałbyś na starcie usłyszec od „teścia”: „ooo to ty jestes tym ktory rucha moja corke? witaj w rodzinie motherfucker yoł!” to chyba by było nie halo.
    aha @4 tak kosciól katolicki zabrania lodzika, nie mozna sprawiać sobie przyjemnosci seksualnej, a przy wytrysku zabijasz potencjalnych ludzi. to dopiero chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Tak samo myślę kolego!! Jestem dziewczyną i denerwuje mnie że mój chłopak najpierw mnie rucha a na drugi dzień ciągnie do kościoła. To obłuda i pozerstwo! Jeśli się jest katolikiem to się nie robi takich rzeczy. Owszem można raz się skusić i popełnić ten grzech ale nie robić tego z premedytacją i mimo wszystko popierdzielać do kościoła i gadać jaki to ja jestem Katolik…

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Fakt 1 – jesteś pojebem.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Popieram autora wpisu w 100%.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. 17@ dojebales/aś mu konkretnie. tez tak uwazam.
    „nie znalazlem huja w smieciach by wkladac w byle jaka proce” pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @18 dobrze kolego prawisz. Nikt nie jest idealny a w XXI wieku przy seksie atakującym z każdej strony czasami ciężko wytrzymać. Nie uważam tego za hipokryzję, gorsze jak już ktoś napisał jest jeżdżenie po kościele a potem zasuwanie na mszę w niedzielę.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Stary zrobiłeś ze mnie plazmę. Masz absolutną rację.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ja mam to samo tylko jestem kobietą a mój facet pieprzy mnie od 8 lat a do kościoła chodzi i ślub kościelny ma być, bo on wielce katolik, hipokryta pieprzony. Jak taki katolik to niech sobie dziewice jakąś przygrucha i nie mieszka z laską przed ślubem!!! Pseudokatolicy made in Poland nie lepsi od ojca Dyrektora!

    0

    1
    Odpowiedz
  29. Człowieku! Z hipokryzją to masz rację ale zważ iż tekst jaki rzuciłeś swojej kobiecie jest niczym obdarty z uczuć, równie dobrze Alfons mógł jej tak powiedzieć. Coż, widać warci siebie:) A to że idiotyzmem chodzić do kościoła mimo że przykazy religijne ma się w dupie nie jest niczym nowym! Ja np. nie chodzę do kościoła bo nie wierzę, owszem mam parę niecnych uczynków z ukochanym z a sobą ale jeszcze jestem dziewicą i to jest zajebiste dla mnie i dla niego;) nie potrzebuje do tego Kościoła, zwłaszcza że jak już tam zaglądnę od święta to widze własnie takich „ktolików” pokroju twej panny. Śmiech na sali..

    0

    2
    Odpowiedz