Polacy na zagranicznych wakacjach

Więc uzbierał jeden z drugim tysiąc złotych i jadą poloczki się w świecie pokazać. Poloczka poznać na kilometr. Takiego buractwa nie odpierdalają już nawet Włosi. Obowiązkowo otwarty browarek w łapie. Przecież Polska to kraj pijaków. Towarzystwo musi być głośne i podpite. Najładniej wyglądają podpite panienki. No i kurwy lecące na lewo i prawo. Przecież nikt poloczka nie rozumie, a jeśli nawet to co, kurwa w ryja kurwa dać? Wczoraj wycierające się dziwki w krzakach, najebani polscy młodzieńcy na samym środku drogi, dziś lasencje ciągnące wino z gwinta w biały dzień. Czy wy pojeby pierdolone nie widzicie, że tylko wy się tak zachowujecie? Polska to naród wybrany. Chyba w głupocie bo większych kretynów w Europie nie ma.Aby się najebać, aby wyruchać – coś wyrwać mówiąc waszym językiem, wyszczać się pod drzewem, podpierdolić coś jak jest okazja. Ludzie normalni, jest nas garstka, tępmy to zasrane buractwo póki jeszcze nas nie podeptali. Bydło.

51
73
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Polacy na zagranicznych wakacjach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolone polaki biedaki cebulaki! Też mam dosyć tego polactwa, każdy w tym pokurwionym kraju mierzy cię zawistnym wzrokiem jak chodzisz lepiej ubrany albo jeździsz lepszym autem. Cóż, 90% społeczeństwa to kretyni, na zachodzie jest podobnie, z tym, że tam nawet kretyni są bardziej cywilizowani niż w tym obsranym kraju europy wschodniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Plebs jest w każdej narodowości. W Polsce może faktycznie więcej bo czerwoni z hitlerem co mądrzejszych wytłukli. Ale jak ja nie lubię jak ktoś mówi polaczek, co to kurwa jest? A ty kim jesteś? Wielkim Polakiem niczym Adam Mickiewicz? Chcesz mieć wakacje bez plebsu to wykup takie za 5tyś w górę to buraków raczej nie będzie. Jak jedziesz na tanie wakacje to licz się z tym, że z elitą polskiego społeczeństwa raczej ich nie spędzisz 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. święta prawda! niestety buractwo ma przewagę i się szerzy. Chyba nic nie możemy zrobić..

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Tu autor ad2 – widzisz kolego, ja nie chcę spędzać wakacji z elitą. W tym sęk, że na tych tanich wakacjach jest mnóstwo, mnóstwo ludzi. Ale tylko Polacy zachowują się tak wulgarnie i beznadziejnie. A to co mnie boli i razi to to, że ten polski debilizm staje się normą. Kolega ad1 mówi o 90%, niestety ma rację. Czuję się Polakiem dlatego piszę tę chujnię bo mi po prostu wstyd, że normalni kulturalni Polacy muszą cierpieć za to buractwo. Pomyśl kolego przez chwilę: czy wyjazd za 5 tysięcy jest rozwiązaniem? A jak Cię z żoną i dzieckiem nie będzie stać to co, będziecie opierdalać browarka krzycząc kurwa kurwa kurwa, my z Polski? (to słyszałem dziś wieczorem…). Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Powinieneś być dumny z tego ze jesteś Polakiem, Polacy najlepsi nie są, ale to Twój naród który prócz tego, że jak wspomniałem najlepszy nie jest ale może się poszczycić wieloma dobrymi cechami jak i zajebiście dobra historią. Jeśli to i tak Cię dalej nie przekonuje, nazywasz swoich „polaczkami” to weź wyjedź z tego kraju i nigdy tu nie wracaj. Pieprzeni WIELCY LUDZIE!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ad. 5 czytać ze zrozumieniem nie umiesz? mowa tu o Polakach-idiotach, a nie o naszym pięknym kraju. Mowa o plebsie, marginesie społecznym, ciemnogrodzie, debilach, bezmózgach, łysych tępakach i laskach używających naszego pięknego, jak wspominasz języka, tylko nie w tym kierunku.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Autor 2.
    Anglicy nie są lepsi. Niemcy też rozrabiają. W Krakowie mają na rynku już dość Anglików i nawet nie chcą ich obsługiwać. Sam nie jeżdżę na wakacje za 5 tysiaków ale jak gdzieś jadę to nie mam pretensji jak ktoś z Polski przyburaczy, nie moja rodzina, nie mój znajomy nie muszę się za niego wstydzić. W zbieraninie ludzi na wakacjach jest przekrój społeczeństwa. Ale w sumie to rzadko trafiałem na buraków, także nie mam przykrych wspomnień 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Tu znów autor. Widać miałem wyjątkowe szczęście spotkać tabuny debili. A widzę różnicę. Kilka lat temu człowiek się wspólnie bawił z ludźmi, spotykał, rozmawiał, a teraz? Jak jeden życzliwy tu kolega Chujowicz radził, z kraju wyjechałem już kilka lat temu. Dlatego widzę tą mentalność aż zbyt wyraźnie… A angole, cóż, mają tu taniochę. Od piwa, dziwek, mandatów, po klejące się do nich polskie panienki. Smutne…

    0

    1
    Odpowiedz

Brak facetów myślących mózgiem!

A mnie serdecznie wkurwia, że nie mogę jakoś spotkać faceta, który by nie myślał tylko o seksie!
Szczerze wierzę, że nie wszyscy jeszcze wyginęliście! Ale do jasnej cholery, dlaczego w okół mnie przewijają się tylko Ci szukający seksu, a Ci, którzy szukają normalnej dziewczyny, uczucia i miłości nie mogą trafić na mnie ?! No pytam się, dlaczego tak jest?!

A jeszcze bardziej mnie wkurwia jak kolesiowi się wydaje, że jest zajebisty bo myśli penisem. Otóż nie – jeśli myślisz penisem, to właściwie wcale nie myślisz i jesteś nic nie wart. Jesteś dla mnie największym dnem. 🙂

33
53
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Brak facetów myślących mózgiem!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam to samo. I łączę się z Tobą w bólu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Myslisz ze tylko tacy faceci sa? pfff radzę się rozejrzeć i nie rezygnować po 4 takich facetach jak Ty poznajesz…
    Akurat ja znam paru mężczyzn którzy są ”ideałami”. A jak Ty patrzysz po nastolatkach to współczuje, patrz na wyższe półki i sama z niej bądź.
    (tak pisze przemądrzała kobieta)!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jesteś w błędzie, mężczyzn myślących mózgiem jest sporo ;). Może patrzysz na niewłaściwych facetów?? Może twoja podświadomość kieruje impulsy zainteresowania właśnie do napletkomózgowców?? Facet myślący mózgiem to taki facet, który potrafi wyjaśnić wszystko (no, prawie wszystko:P)w sposób logiczny, potrafi wyciągać wnioski, walczy nie mięśniami lecz potęgą słowa, jest erudytą, etc

    może przyczyną tego, że nie widzisz normalnie myślących facetów nie leży u mężczyzn tylko u Ciebie. Może swoim ego, alterego, wizerunkiem, wyglądem, stylem bycia, charakterem, przyciągasz uwagę napletkomózgowców??

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja jestem facetem,i szczerze powiedziawszy nie zalezy mi az tak na seksie.Najważniejsze byłoby dla mnie żeby mnie ktoś kochał i był mi wierny,abym miał osobę która byłaby dla mnie najwazniejsza,była sensem życia.Ale cóż,nie spotkałem i prawdopodobnie nigdy już nie spotkam takiej kobiety,bo zadna nie umie tego docenić…Kobiety w większości wolą bezmózgich cwaniaków myślących właśnie „główką” a nie głową

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Facet, tak do 40-stki, nie myśli mózgiem, i nie może. Tak ukształtowała go natura i dzięki temu na świecie jest taka instytucja jak małżeństwo. Biorąc jedynie racjonalne przesłanki, małżeństwo dla faceta to przejebana sprawa. Kłopoty, obowiązki, wydatki. Więc cieszcie się kobitki, że jest, jak jest, bo inaczej byłybyście same z czwórką bachorów na głowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Absolutnie się z tym zgadzam! Faceci myślą jajami, a w głowie nic. Z resztą… Grają takich kozaków, a przychodzi co do czego to pusto tak samo w głowie jak i w majtkach. Wkurwia mnie jak byle szmata trafi na fajnego kolesia, a porządna dziewczyna nie może znaleźć normalnego mężczyzny. Chujowo. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. O rany, dziewczynko, chyba rodzice nie czytali ci bajek na dobranoc i teraz, w wieku dojrzałym, przynajmniej płciowo, musisz przerobić te treści od nowa. Takich jak Ty jest więcej. Siedzą mdlejące księżniczki w oknach swoich wierz strzeżone przez złe matrony i ze łzami wypatrują tego najzajebistrzego księcia na świecie. A tu nic. Same ogry. Łepetynki mają nie większe niż główka od szpilki za to dumnie prezentują trzymetrowe kutasy paradując w pełnym zwodzie najpierw przed smoczą jamą, a następnie przed wybranką w wierzy. (tylko bez wizualizacji proszę). Który da radę smoczycy ,ten bierze królewnę. A tak na prawdę, to twoi koledzy nie myślą penisami, tylko jąderkami, a ściślej pisząc, to myślą hormony wydzielane przez te jąderka, więc jak spotkasz tego wymarzonego uczuciowego intelektualistę to może oznaczać, że kolega ma problemy z wydolnością (inni kolesie zrobili mu jajecznicę na potańcówce w remizie) lub jest już po 50-stce, farbuje włosy i miał 3 operacje plastyczne usuwania zmarszczek. Ty zaczniesz myśleć hormonami z jajników po 40-stce i wtedy taki 17-sto letni, niezmordowany generator orgazmów będzie dla ciebie w sam raz !

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie ma takich facetów. Każdy myśli o seksie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. całkowicie się zgadzam i mam to samo U_U Gdzie ci normalni faceci?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Używasz słów typu „zajebisty” w mowie potocznej, to się później nie dziw, że lgną do Ciebie tacy a nie inni.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. hola hola kobieto, co ty sobie myślisz? Że mamy się wyrzec własnej natury?! Posuwanie ciała kobiety to dla nas jedna z najbardziej priorytetowych rzeczy w życiu! To jest motorem naszych działań (no… może obok szmalu)

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Albo źle szukasz, albo cholera wie co. Bo sam takich delikwentów najchętniej bym wykastrował i przynajmniej przestaliby „myśleć” co jest wobec nich dużym słowem. Kilka chujni niżej w komentarzach znalazł się takowy. Niestety w mojej chujni. Nie wytłumaczysz takiemu że może być inaczej, bo jedynym priorytetem jest zaspokojenie prymitywnych potrzeb. Nie różnią się zbytnio od zwierząt. Zjeść zaruchać spać. I tak dopóki będą mogli ruchać, bo dalej to wegetacja. Popieram w 100% Twoją opinię i trzymaj się jej dalej a może ten świat kiedyś zacznie wychodzić na prostą. Życzę szczęścia i pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ja jeszcze myśle mózgiem i jestem z tego dumny, tak przez to nie mam dziewczyny i jestem prawiczkiem mimo 20 lat na karku, ale czy mi to przeszkadza? Nie. Mam wyjebane na ten cały dzisiejszy świat, najwyżej będe sam do końca życia, ale zachowam swoje wartości i będe mógł ze spokojem spojrzeć w lustro. P.S. Nie jestem pasztetem jak pewnie wielu z was sobie teraz myśli, a szanse żeby zaliczyć jakąś panienke miałem już nie jedną, ale ja umiem zapanować nad swoimi popędami w imię wyższych wartości o których się obecnie zapomina bo taka moda. Pozdro dla autorki, może kiedyś trafisz na normalnego gościa dla którego w życiu będzie się liczyło coś więcej niż tylko sex.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. jakie wy dziewczynki jesteście głupie, to głowa mała. dobrze, że w paru komentarzach wyżej, panowie wam co nie co pojaśnili

    0

    0
    Odpowiedz
  16. #13 piękny jesteś 🙂 odbicie mnie tyle że ja kobieta i mimo że mam powodzenie u facetów jakoś mnie to nie rusza:) wartości i pasja się licza oraz prawdziwi ludzie, na resztę też mam wyjebane 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Najlepiej spotkaj się drugą taką jak ty i opowiadajcie sobie jak to jest źle , palcie , pijcie , a
    „normalnych” facetów zostawcie w spokoju. Kto tu jest noramlny?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @2. Otóż patrzę na wyższe półki… o chłopcach w moim wieku nawet nie myślę, bo wśród nich takiego znaleźć to już w ogóle cud. 🙂

    @3. Otóż nie.. jeśli chodzi Ci o to, że być może ubieram się wyzywająco, bądź tak się zachowuje… NIE. W żadnym wypadku… jestem człowiekiem skromnym tak myślę i spokojnym…

    @4. Niektóre takich właśnie wolą… na to nic nie poradzisz… tak samo jak niektórzy faceci wolą wymalowane puste lale… takie kurna życie.

    @10. Przeklinam, ale wbrew pozorom nie tak znowu bardzo i staram się tego oduczyć…

    @11. Właśnie o tym myślałam… jeśli Twoim życiowym priorytetem jest jak napisałeś 'posuwanie kobiet’ to jesteś dla mnie nikim… gdybyś to chociaż umiał nazwać ładniej niż 'posuwaniem, ruchaniem, etc.’ …

    @12 i @13 dziękuję za komentarze, podnosicie mnie trochę na duchu! :*

    Autorka…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Nie łatwo wśród ludzi ujawniać swoje wrażliwe oblicze, po co, żeby faceci Cie obśmiali, a laski it tak to przemilczały?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Może fajna dupa jesteś i każdy by chętnie pomiętosił 😉

    generalizując dupy myślą tylko o bogatym kutasie. Bogaty kutas ma bonus +50% do długości kutasa 😉

    oczywiście to metafora taka 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Co ma miłość do seksu? Jeśli byłabyś kobietą, w której można się zakochać to tak by się stało 😉 Seks nei ma nic do rzeczy, facet postrzega samice jako obiekt seksualny – proste, ale i sprawiedliwe, szczerze. Nie to co u kobiet 🙂
    Seks, miłość, normalność, uczucie – różne 4 sprawy, żadna z żadną nie koliduje w bezpośredni sposób, a już na pewno nie z seksem.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @15 dzięki. 13

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @8 Tak właśnie jest! Facet może być dobry itp. ale zawsze będzie myślał o dupie, taka natura. Co chcecie zmieniać biedne dziewczęta?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Nie pierdol że Ci źle z tego powodu 😛 jak już spotkasz tego co nie myśli tylko fiutem to zaczniesz co innego gadać. Wszystkie jesteście takie same

    1

    0
    Odpowiedz
  25. 23 haha dokładnie później takie laski piszą po forach i myślą ze maja chłopaka geja 😀 bo nie chce mu się ruchać

    1

    0
    Odpowiedz
  26. cóż, rozumiem co czujesz, bo ja czuje to samo w drugą strone. otaczają mnie w szkole nawet fajne, ładne dziewczyny, ale do jasnej cholery wszystkie to jakieś dziwki klasowe… co chwile słysze „ten to jest dobry” albo zaczepiają mniej ogarniętych „jesteś prawiczkiem?” nooooo „to ty jakiś niedorozwój jeteś” tak, mówią to „laski” po 17-18 lat… ja jestem w technikum chemicznym i myśle głównie o chemii 🙂 seks, ok, moge pogadać, wymienić sie spostrzeżeniami, ale nie ciągnie mnie do „praktyki” 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Ja już tracę nadzieję że spotkam kobietę która nie jest szmata w moim mniemaniu:(

    0

    0
    Odpowiedz

Transfer

A mnie wkurwia mój „transfer” do Polski. Póki co mieszkam w Anglii i w związku z pracą przenoszę się niedługo do Polski. Wszystko byłoby super gdyby nie fakt, że muszę dyskutować z polskim oddziałem mojej firmy. Wiem, że chujowo płacą, a mój kontrakt zostaje na angielskich warunkach. I jak mam to chujom wytłumaczyć? W sumie to mnie wali, ale atmosfera już jest ciężkawa, czego nie znoszę. Że centrala woli mieć mnie na miejscu, polaczka z angielską pensją, niż jakiegoś angola zatrudnić? Że jak jestem Polakiem to po powrocie do kraju mam za grosze zapierdalać, jak oni? Chujnia z grzybnią. Nie po to jebałem za granicą, żeby teraz z tego nie korzystać!

25
80
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Transfer"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Powiem Ci tak, nie wiem czy to przeczytasz ale jestem chłopakiem i jeżeli podoba mi się panna ale nie chcem z nią być itp. bo nie wydaje mi się to dobra materiał na moją drugą połowe, to tylko bym 'przeleciał’:D ale jak wpada mi jakaś zajebista dziewczyna, którą wszyscy chcieli by ruchać, a mi na niej zależy no nawet o tym nie myśle i szczerze mówiać nie chciałbym z nią tego robić bo ją szanuje itp. Więc jeżeli spotkasz fajnego chłopaka ale on bedzie chciał Cię przelecieć, to wiedz, że nie zależy mu na tobie i moze gadać i gadać, że zależy ale to będzie tylko mydlenie Ci oczu, żeby się z tobą przespać.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. 1 ma chyba rację tylko coś mu się posty popierdoliły :).A w temacie koleho, moim zdaniem nie dasz rady. Zawiść i zazdrość rodaków Cię zniszczą. Za pół roku sam poprosisz o inne stanowicho, jeśli do tej pory ktoś nie podłoży Ci poważniejszek świni (zwykłe świnie będziesz miał podkładane codziennie)

    0

    1
    Odpowiedz
  4. @1, Nie popierdoliły Ci się posty?

    0

    0
    Odpowiedz

Prokrastynacja

Mój problem polega na tym, że brak mi pieprzonej motywacji. Odkładam wszystko, co się tylko da, na później, a potem sram w gacie, że się nie wyrobię. Matura za rok, a ja nic nie zrobiłam w tym kierunku. Obiecałam sobie, że się wezmę, zacznę powtarzać i w ogóle. Ale nie, całe wakacje przebimbałam, lekko mówiąc. A to jakieś wyjazdy, wyjścia na piwo czy pizzę, siedzenie w domu z książką czy szkicownikiem i komputer. Leniwa jestem strasznie i mi wstyd z tego powodu. Chciałabym coś osiągnąć w życiu, ale nie wiem w którym kierunku nawet mam iść. Kurwa, jaka ja jestem cholernie beznadziejna. Nic mi się nie chce i na nic nie mam ochoty. Jak ja zdam nawet tą maturę z takim nastawieniem, pojęcia nie mam. A już nie mówiąc o tym, że na wymarzone studia się na pewno nie dostanę… No chujnia z grzybnią i najgorsze w tym wszystkim jest to, że to moja pieprzona wina. Tylko moja.
Pozdrawiam.

21
54
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Prokrastynacja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Miałam ten sam problem… co roku sobie obiecałam, że wezmę się za naukę… Bo egzamin szóstoklasisty, bo egzamingimnazjany, bo MATURA… a prawda jest taka, że przebimbałam 12 lat edukacji. 😀 Maturę zdałam, jako jedna z 4 osób na 12 podchodzących w klasie ( tak mało bo miałam klasę integracyjną ) na studia się dostałam – nie wymarzone, ale w gruncie rzeczy, nie marzyłam o żadnych. (Do momentu rejestracji na studia nie wiedziałam co chce w życiu robić.)

    A i jeśli zamierzałaś się uczyć w wakacje to szacun dla Ciebie. Mnie nawet by to przez myśl nie przeszło!

    Jeśli nie jesteś wyjątkowo tępą strzałą, to dasz radę! Wystarczy trochę na lekcjach uważać, a mutra to pryszcz. 🙂 Żeby nie zdać matury to na prawdę trzeba być wyjątkowo tępym albo mieć niewiarygodnego pecha. 😀

    Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Dobrze, że chociaż teraz się obudziłaś!
    Nauka w wakacje? Jak w rok szkol. się uczyłaś to nie żałuj, że w wakacje odpoczęłaś. A jak na odwrót to… ostatnia szansa. Rób co 3 dni jakieś testy do matury – z pół godz. dziennie. W cały rok się zbierze i może zdasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No niestety, nie ma dróg na skróty. Na pewno masz jakieś marzenia – postaw sobie cel i zacznij go konsekwentnie realizować – zobaczysz jak zmieni ci się nastawienie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Z tego, co piszesz wynika, że nie cierpisz na prokrastynację, ale na hipochondrię. Jesteś młoda, zdrowa na ciele więc łatwiej jest przypisywać sobie pewne dysfunkcje psychiczne, szczególnie, że są one bardzo trudne do zdiagnozowania, a łatwe do odczuwania. Ale nie przejmuj się, nie ma żadnej ustawy nakazującej komukolwiek być pracowitym, zaradnym i zmotywowanym. Żaden lekarz nie wystawi ci zaświadczenia na prokrastynację lub hipochondrię. A jeżeli już, to i tak nie sądzę aby ktokolwiek i gdziekolwiek je honorował. Znam paru gogusiów, którym w życiu nic się nie chciało, i których rodzice utrzymywali do póki żyli. A potem tragedia. Bezdomność i upokorzenie. Kobiety mają tę przewagę – o ile są atrakcyjne – że zawsze mogą liczyć na bogatego sponsora-męża, respiratora finansowego. Nie będzie cię szanował, ale dupczył i utrzymywał żartobliwie nazywając flanelką (to zdrobnienie od szmaty). Niektórzy lubią takie żywe, dmuchane lale, więc głowa do góry, jakoś się ułoży. Nie każdy musi skończyć studia, to nie jest szczególnie obowiązkowe.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. witam w klubie… zazdroszczę jednak tego, że masz swoje wymarzone studia

    0

    0
    Odpowiedz
  7. hehehehe 😀 widzę, że ktoś dzisiaj czytał kwejka i poznał nowe słowo ; D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie przejmuj się – mycie podłogi w publicznym szalecie nie jest aż tak straszne. Przyzwyczaisz się 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Masz jeszcze dużo czasu na nauczenie się do matury. Wakacje to wakacje, i dobrze, że je tak spędziłaś. A co ja mam powiedzieć: za niecałe 4 miechy mam obronę, a jeszcze kompletnie nic nie mam i nic nie umiem i nawet nie jest to z mojej winy 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Prokrastynacja… kiedyś się mówiło leń smierdzący a nie wymyślało jakieś niestworzone brednie. Nie przestanie mnie zadziwiać ludzka bezczelność, żeby się tylko od roboty wymigać w życiu i przypiąć jak już kto inny ją odwali.Zresztą kiedyś już trn post był zamieszczony. Zjebała go jakaś psycholożka nazywając autora po imieniu tak jak trzeba a nie sranie w banie. Widać autorzyna woli permanentnie cierpieć na swoją straszną chorobę niż za coś się zabrać i na nowo szuka duszyczek, które go zrozumieją zamiast kopnąć w dupę. Zapędziłbym takiego pajaca obiad se zrobić a jak dalej prokrastynacja to niech kamienie wpierdala…

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Matura za rok? No właśnie to wracaj spać i obudź się miesiąc przed maturą.
    A jak potrzeba Ci roku na przygotowanie do matury to niczego w życiu nie osiągniesz. Przykro mi 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Autorko, jestem w identycznej sytuacji… Ale niestety, chcąc nie chcąc, trza ruszyć dupę, bo nikt za nas tego nie zrobi, a życie zapieprza jak głupie …

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Hmm…później przeczytam…

    0

    0
    Odpowiedz

Lubię się najebać

Najlepiej szybko i tanio. Gdy piję piwo zeruję jedną butelkę/puszkę w parę minut i kolejna, potem następna.. żeby jak najszybciej się napruć. Jak coś robię to na maksa, a potem nie pamiętam całego wieczoru… Chujnia i śrut, bo nie potrafię wypić 3 piwek dla dobrego nastroju, tylko muszę się schlać w przysłowiowe 3 dupy. Dobrze że już powoli wrzesień, pojadę na studia, do roboty, nie będzie kiedy ani z kim pić.

27
47
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Lubię się najebać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Twoje zdrowie!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Skoro idziesz na studia to nie licz na to że przestaniesz pić.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak pojedziesz na studia, to myślisz, że nie będzie z kim pić? Też tak miałem, ale mi przeszło, jak znalazłem sobie inne zainteresowania. Wolałem porobić coś innego, niż stracić cały dzień leżąc na kacu i zdychając.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Witaj w klubie 😉

    1

    1
    Odpowiedz

Kuchnia w Anglii

Aktualnie mieszkam sobie na przy południowym wybrzeżu Anglii. Jest tu bardzo fajnie, gdyż za minimalną stawkę można bardzo dobrze wyżyć, lecz wkurwiają mnie Angole, bo tak. Na butelce od wody mineralnej piszą, że jest ona dla wegetarian. No kurwa! Angole spodziewają się mięsa w wodzie? Angielski chleb jest najbardziej chujowym chlebem na świecie – każdy pojedynczy chleb to słodki chleb tostowy. Jak tak można zjebać tak poważną sprawę jak codzienny chleb? Nie wspomnę o sałatkach w supermarketach. 95% sałatek w supermarketach typu Sailsbury’s czy ASDA to jebany Colesław z różnym dodatkami. Polska kuchnia to piękna i smaczna kuchnia.

41
72
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Kuchnia w Anglii"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jest gorzej … w USA, tam żarcie w WallMart i innych chuja wartych sklepach nie nadaje się nawet na paszę. Świnia w PL żre smaczniej niż paniska w NY.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Fajnie że kuchnię mamy lepszą, i tylko to bo w porównaniu z ich poziomem życia- tj Amerykanów i Angoli reszta jest chujnią.Ale to raczej podejście kulturowe – oni po prostu jedzą inaczej od nas, skąd wiesz że nie uważają naszego żarcia za gówno?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Kurwa – bezsprzecznie się zgadzam. Nawet jak kupisz w markecie bagietkę podobną z wyglądu do naszej, to w smaku jest to najgorsze chujstwo pod słońcem do pieczywa nie podobne. Swoją drogą ciekawe, z czego to jest produkowane. Zastanawiałem się – że może oni to jakoś inaczej jedzą? Z jakimiś sosami? Albo podpiekają? Kurwa – cokolwiek nie zrobisz z tym pieczywem, to wychodzi gówno. Inne żarcie też chujowe, ale to już temat rzeka. BTW skąd w UK wzięła się tak chujowa kuchnia? I nie zgadzam się z #2, że to kwestia kulturowa – dość popatrzeć jak niezdrowo wyglądają ludzie. Na chłopski rozum wydawałoby mi się, że bogaty naród, który może sobie wiele kupić, który ma wiele czasu, nie ma co robić, za oknem napierdala deszcz – powinny tu powstawać wyjebane w kosmos potrawy. W różnych krajach powstały trochę z przypadku, trochę z konieczności różne fajne potrawy. Na przykład w Polsce było dużo kapusty, trafiały się ścinki mięsa, kiełbas – to powstał zajebisty bigosik. W Hiszpanii ktoś przypalił ryż z przyprawami i owocami morza, i powstała zajebista paella – czy jak to się tam pisze. A kurwa w UK? Danie dnia – kanapka z czipsami – normalnie, kurwa – kromka tego obrzydliwego chleba, posypana Walkersami i na to druga kromka. A przy kanapce obleśny, spocony grubas, wpierdalający ją ze smakiem. Ciekawi mnie, jaka jest geneza takiego dania?? Dobra, kończę już, bo mi żyłka pęknie. Sam powinienem był taki temat założyć i ocenić na 5. Kraj jest fajny wtedy, jak jest piękna pogoda, fajne dupy i pyszne żarcie – to podstawowe kryteria.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Polska Kuchnia króluje! Yess!
    A nawet zwyczaje i sposób życia mamy pocieszny 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. hehe

    Pamiętam tych bladych angoli, jak żarli te kanapki z chipsami. Nie dobrze się robiło już od samego patrzenia. Kuchnia może faktycznie dramatyczna, ale poziom życia…50% tego co maja angole by powodowało, że większość polaków by nigdy tam nie wyjechała pracować !

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Dlaczego każdy krytykuje angielską kuchnię (a spotkałem tez krytykę skandynawskiej) jedynie na podstawie wizyt w supermarketach? Tam przecież sprzedają najgorszy i najtańszy towar dla najbiedniejszych. U nas robi się to samo zresztą. Jak chcesz normalnego pieczywa to znajdź prawdziwą piekarnię, jak mięsa to rzeźnika. A jak chcesz angielskiej kuchni to idź do restauracji a nie do pubu. A najlepiej to kupować półprodukty i samemu gotować. Nikt nie zabrania tego a przecież wychodzi dużo taniej i smaczniej. Poradników w TV angielskiej na ten temat od chuja jest.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Tu #3 do #6. W restauracjach też gówno. Oczywiście pewnie można spotkać jakieś pojedyncze w chuj drogie brytyjskie restauracje, gdzie będzie dobre żarcie, ale to samo dotyczy Etiopii. Nie zmienia to faktu, że generalnie króluje gówno. W Polsce tak nie jest. Nie wszędzie jest oczywiście dobre żarcie, ale łatwo znaleźć – i dobry sklep, i dobry tani bar, i dobrą wypasioną restaurację.

    1

    0
    Odpowiedz

Za mało uśmiechu

W te wakacje rozpoczęłam swoją pierwszą pracę w miejscowej restauracji. Jako, iż jest to mój pierwszy kontakt z pracą zarobkową, powinnam być szczęśliwa, wypoczęta i zmotywowana. Niestety rzeczywistość, wygląda trochę inaczej… ale tylko trochę. Zacznę od tego, że moja wspaniała szefowa już po pierwszym dniu pracy zdiagnozowała u mnie chorobę psychiczną. Jako że był to mój pierwszy dzień, cały czas wycierałam tylko stoliki po klientach i to właśnie wtedy szefowa zauważyła bardzo niepokojący objaw choroby, a mianowicie brak uśmiechu. Nie wiem, może się kiedyś uderzyłam w głowę, może porwali mnie kosmici albo też mam zaniki pamięci i czasy się zmieniły, ale od kiedy to powinno się się uśmiechać do szmatek, podczas wycierania stołów? Rozumiem, praca w restauracji-> stały kontakt z ludźmi-> uśmiech i empatia w stosunku do klientów. Kiedy usłyszałam diagnozę mojej szefowej ( oczywiście nie ma ona żadnego wykształcenia psychologicznego) nogi się pode mną ugięły, myślałam, że pierdolnę z śmiechu na posadzkę. Najlepszy jest ten paradoks, że jest to osoba, na której twarzy to ja nigdy uśmiechu nie widziałam. Mniejsza o to, sytuacja na kuchni również nie jest lepsza, gdyż mam tam do czynienia z 4 dziewczynami, których, jeśli by tak zsumować, poziom inteligencji nie przekroczyłby 100. Raczej nic do nich nie mam, bo mało z nimi rozmawiam, eee przepraszam, miało być gadam, bo z nimi porozmawiać się nie da, ale kiedy słyszę, co mówią albo raczej jak obgadują ludzi, to nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Generalnie, po pierwszym doświadczeniu pracy, jestem zdemotywowana i zdruzgotana. Jestem osobą otwartą na nowe znajomości, ale coraz częściej, kiedy poznaję ludzi, nawet nie ma o czym z nimi pogadać (no bo jak długo można rozmawiać o pogodzie)… Nie obchodzi mnie to, kto z kim jest albo i nie, kto z kim spał, ile zarabia. Może po prostu trafiam w złe towarzystwo albo to prawda, że zaczynamy głupieć. Pozdrawiam siostry i braci chujowiczów.

30
73
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Za mało uśmiechu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ponoć w Ameryce z powodu, że jest aż takie zaludnienie przyjęło się nieszczere uśmiechanie. To się sprawdza na dobre, bo łatwiej podjąć współpracę.

    0

    0
    Odpowiedz

Wydaję kase na kurwy

Mam problem z popędem. Cały czas mi się chce ruchać. Jestem 31-latkiem. W domu wspaniała, ładna, młoda żona. Niestety cały czas kombinuję jak tu zaruchać i gdzie iść, aby jeszcze lepiej mi dziwka zrobiła. W kółko wydaje kasę na głupie szmaty urzędujące w burdelach. Raz biorę młode, a raz stare. Ale chujnia. Nie wiem jak z tego wyjść.

53
68
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Wydaję kase na kurwy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie z popędem masz problem tylko jesteś po prostu pierdolonym bezbożnym opętanym przez szatana hedonistą. Żadnych autorytetów, żadnych wartości tylko pieniądze, dupy i ruchanie. Oto najwyższe wartości współczesnego świata. Będziesz za karę w piekle obciągał szatanowi chuja. Pozdrawiam

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Masz już , hmm.. zaliczony 1 krok, uświadomiłeś sobie że coś jest nie tak. A wiesz jak to się nazywa? Nimfomania. Jesteś seksoholikiem i jeśli sam nie dajesz sobie z tym rady to może skontaktujesz się z lekarzem? Jeśli nie chcesz mówić żonie, ok ale nie sprawiaj jej bólu, bo ona pewnie coś zauważa że jest coś nie tak. Pomyśl o sobie i o niej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Robisz w h*ja swoją żone.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zerżnij teściową. Po pierwszym razie odechce się się na długie lata.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. hmm.. to chyba normalne. też tak mam, identyczną sytuację co Ty i jakoś nie jest to dla mnie problemem. pozdrawiam wszystkich szwagrów.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mam to samo. Potem ma wyrzuty sumienia ale pod tym względem, że obawiam się choroby wenerycznej. Chociaż w takich miejscach dziewczyny ci nie dadza bez gumy. Nie mam dziewczyny ale fajne, miłe mnie adorują i to jest największa chujnia. Wydaje na dziwki a mam pod nosem normalne kobiety i pewnie seks za darmo.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. upadłeś na samo dno…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Męska kurwa z ciebie, a później to narzekacie że kobiety są te złe….

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jeśli to nie ściema, to złap się za wory, padnij na kolana i oddaj się do dyspozycji żony. Pokaż, że masz jeszcze jakiś honor. Ale przede wszystkim lecz się z tego! Jak Cię kobieta nie rzuci wpisdu, to znaczy, że masz najlepszą żonę pod Słońcem i ni ch.ja na nią nie zasługujesz. Więc zepnij półdupki i zacznij zaslugiwać.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. O wszystkim wiem, domyśliłam się sama – Twoja wspaniała, ładna i młoda żona !

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Wyobraź sobie, że za każdym razem, gdy idziesz na kurwy, przychodzi do twojej żony najgorszy uflej, koleś z byłej klasy którego najbardziej nienawidziłeś i jebie ją na wszystkie strony, a ona doznaje siedmiokrotnych orgazmów. Potem, gdy jesteście razem, ona zamyka oczy i pod powiekami widzi jego, nie ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Co w tym złego?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Popieram komentarz nr. 1 !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Czlowieku idz na leczenie, to przez takich jak tu rozpadają sie rodziny, mam nadzieję że nie masz dzieci bo prędzej czy później musiałyby się wychowywać bez jednego z rodziców, tobie to zapewne na rękę ale wczuj się w skórę takiego dziecka które przez wiele lat będzię się z tego powodu czuło mniej wartościowe, i ogólnie będzie miało chujnie, bo ty wielki ruchacz nie możesz opanować swoich popędów, tak dalej uszczęśliwiaj dziwki i alfonsów zamiast własnej rodziny

    1

    0
    Odpowiedz
  16. @14 lubię Twoje poglądy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Przynajmniej jesteś hetero

    0

    0
    Odpowiedz
  18. też tak miałem. przeszło mi jak wycieli mi jajca

    1

    0
    Odpowiedz

Depresja czy inne dziadostwo

Witam chujowiczów, gdzieś to musiałem napisać, bo za przeproszeniem by mnie rozjebało. Nie wiem co się ze mną dzieje, humor mam do rzyci, nic mi się nie chce, z nikim nie mam chęci się spotykać ani rozmawiać bo wydaje mi się że inni mają dość swoich problemów na głowie żeby się jeszcze mną przejmować. Czy to ta rutyna i monotonia życia? Pojęcia nie mam. Najchętniej cały dzień bym siedział i czekał aż ten koszmar się skończy, aż piorun jakiś w mój dom jebnie czy inne dobrodziejstwo natury.Po prostu chujnia z grzybnią, już nawet do psychologa poszedłem a ten za przeproszeniem chuja zrobił, przesłuchanie mi jak na dołku zrobił to jedyne co, a ja dowiedziałem się tyle co sam wiedziałem. Już nawet tworzenie muzyki mi nie daje radości, co wcześniej mnie uszczęśliwiało. Znajomi mówią, że jedyną na to radą jest zakochanie się. To ja już prędzej skoczę z okna, niż popadnę w ten amok i bezsens zwany miłością. Czyli po naszemu mam przejebane. Dziękuję za wysłuchanie. Pozdrawiam.

39
43
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Depresja czy inne dziadostwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Depresja taktyczna popularnie nazywana lenistwem zwyczajnym. W domu syf, gdzie nie spojrzeć bajzel po sam sufit a tobie nic się nie chce. Dogadaj się z kolesiem od postu piętro wyżej. Idźcie na ostre kurwy, zróbcie sobie grupona i wszystko wróci do normy. Kto dobrze i często rucha, nie ma żadnych psycho-problemów. I w cale nie musisz się zakochiwać.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Po primo a propos komentarza nr. 1 Mieszkam na najwyższym piętrze i w odróżnieniu od osobników których opisujesz nie myślę jedynie chujem, wiem że to dla Ciebie nieosiągalna myśl ale tak jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A będzie gorzej bo idzie jesień która tuż za pasem – może to trywialne ale brzydka pogoda te ma wpływ na nasze samopoczucie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2 – biedaku, w takim razie albo jesteś po 80-tce, albo w ogóle nie myślisz. A poza tym, co ma do całej sprawy to, że mieszkasz na ostatnim piętrze? Chwalisz się, że możesz naszczać przez balkon na swoich sąsiadów? Jak masz głupie myśli i nie panujesz nad nimi, to lepiej już potroluj sobie na chujni, zawsze to jakieś zajęcie, nawet chujowe.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ad.2 i w tym momencie jak napisałeś tego commenta to cię chłopie zrozumiałem, mnie też strasznie wkurwia że niektórzy potrafią myśleć tylko chujem a mózgu używają jedynie do podtrzymywania oddychania i jeszcze innym wtykają swoje wartości: dobre ruchańsko lekarstwem na wszystko. A chuja prawda, dobrze że są jeszcze trzeźwo myślący ludzie, trzymaj się jakoś panie autor

    1

    0
    Odpowiedz
  7. nr.4 jeżeli twoim priorytetem życiowym jest jedynie dupczenie to gratuluję. Może to nie mieści się w Twoim prymitywnym światopoglądzie, ale są faceci którzy mają inne cele w życiu. Mi akurat już przeszło i dalej mogę nagrywać, widzieć się z przyjaciółmi i robić wszystko tak jak kiedyś. A za Twoje choroby weneryczne chętnie się nie jeden raz napiję. A o myśleniu błagam Cie nie pisz, bo nie masz pojęcia co to za czynność. Pzdr, jebako wszystkiego co się rusza.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Właśnie o tym pisałam… @2 i @5… Poprawiacie moją wiarę w facetów! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @7 akurat te dwa komentarze 2 i 5 to napisałem ja autor chujni 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @6 – nie napinaj się tak, bo ci żyłka pęknie. Mimo najbardziej wyuzdanych i progresywnych dysput intelektualnych świat i tak jest i będzie skrzyżowaniem rzeźni z burdelem. Natura jest mądrzejsza od wszystkich nieletnich profesorków i życiowych gapowiczów, którzy dopiero po 30 zorientowali się, że są prawiczkami i coś z tym fantem muszą zrobić. Gdy fiut kiepsko staje zaczynają kiełkować w łbie mnogie filozofie i balast z tyłka przenosi się na głowę, a wiadomo, im wyżej środek ciężkości, tym łatwiej się wykopyrtnąć. Na całe szczęście natura skutecznie utrudnia przekazywanie genów romantycznego myślicielstwa. Dokonuje się to poprzez konieczność zjedzenia arbuza z cyklu „Fajny jesteś, ale zostańmy przyjaciółmi” lub „Dziś wieczorem? – hmm, muszę iść na urodziny do cioci” w ostateczności „Tomek z IIId był pierwszy”. I co pozostaje? – piszanie wierzy, smutaśnych piosenek i brzdękolenie na gitarze. Tamci maja świetny ubaw a myśliciel-filozof jęczy i po raz kolejny łzami użyźnia Cierpienia Młodego …. Frajera zadając sobie pytanie, dlaczego dziewczyny wolą innych facetów?

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ad.9 jak żyjesz leży tylko w twoich rękach. ja nie narzucam Ci nic. Żyję swoim życiem Ty żyj swoim. Każdy ma wolność wyboru. Ja wybrałem te drogę, a Ty inną i życzę Ci w niej powodzenia, jak i ja sobie w mojej. Nie napinam się, ale nie lubię jak ktoś chujem myśli ziomuś. Szanuje każdego, bez względu na przekonania. Szczęścia Ci życzę. Może jakbyśmy w 4 oczy pogadali inaczej byśmy na to spojrzeli. jeżeli kiedyś będziesz w Szczecinie to napisz tutaj to wtedy i Ty i ja swoje argumenty przedstawimy, bo gadanie na komentarzach o waznych sprawach jest niczym.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @10 – bez urazy, ziomuś, ale na twoim miejscu nie ryzykowałbym pojedynku kutas vs rozum, bo w przypadku przegranej musiałby łyknąć kija aż po same bile. Poza tym, jak piszesz, nie chcesz się zakochać, więc pozostaje ci beznamiętne dymanko w jakimś szczecińskim kurwidołku – polecam pub-motel LUNA (ul. Chlebowa, wjazd od Mieszka I-go). A jeżeli w wieku 18-19 lat zaspokajasz się MYŚLENIEM – to najwyższy czas udać się do lekarza-fiutologa, bo inaczej nigdy nie wyjdziesz z depresji – a ona lubi nawracać.

    0

    0
    Odpowiedz

Kobiety kłamią…

Chyba tracę powoli wiarę w kobiety. Wiem, nie ma co generalizować, ale ostatnio spotykam same złe kobiety. Przede wszystkim okrutnie kłamią, w żywe oczy. Najbardziej perfidnym przykładem jest to kiedy znam jakiś fakt, a kobieta usilnie twierdzi, że jest inaczej, nie mając świadomości, że dobrze wiem, że kłamie. I nagle gdy „odsłaniam karty” jest szok i próby odwrócenia roli. Proszę was dziewczyny nie kłamcie, każdy facet który reprezentuje sobą jakiś poziom intelektualny jest w stanie się domyślić i rozszyfrować każde wasze kłamstwo, my też mamy intuicję. Najgorsza prawda lepsze niż małe kłamstwo. Chujnia i śrut

36
51
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Kobiety kłamią…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. One mają intuicję. My mamy rozum.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Gorzej jak nie wiesz, a podejrzewasz to tak Cie przekabaci, że jej uwierzysz 🙂 Niestety 😉 Wkurwiające to jest, na początku to ejst wszystko fajnie, pięknie, bo nie ma nic wielkiego i zobowiązującego. Tak teraz po jakimś czasie od zerwania z przeszłą kłamliwą suką, poznałem jakąś kobiete, z którą mam np. wspólne zainteresowania, pitoli, że nie kłamie, że nie robi problemów itd. Sęk w tym, że tamta kurwa to samo gadała na początku, w etapie zakochania i całym tym gównie 🙂 I teraz weź tu zaufaj kolejnej, jak się znowu przejade to chyba trzeba będzie przerzucić się na etap zaruchać/zostawić i to nie z mojej woli tylko z kobiet.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Czy masz rybie za złe, że pływa? Tygrysowi, że zabija? Słońcu, że świeci? Baby kłamią, taka ich natura, często same nie wiedzą kiedy i dla czego to robią. Dla tego nie należy zwracać zbytniej uwagi na to co klepią, tylko wbijać im chuja w nadające się do tego otwory. One tylko na to czekają i tego pragną, a jednym ze sposobów na realizację swoich celów jest nieustanne mielenie jadaczką tylko po to, aby ją zakneblować tym, czym trzeba.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. a teraz zadajcie sobie pytanie dlaczego kłamiemy? dla Świętego spokoju,bo może nie chce nam się wysłuchiwać 2h waszych wyrzutów.Co niektórzy z was,to kawał manipulanta.A co do kłamstw,mężczyźni też kłamią z podobnego powodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A Wy to qrwa święci jesteście. Żałosne.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ad. 3 trochę zbyt generalizujesz wg mojej oceny, kobiety lubią sex tak samo jak my ale traktowanie ich tylko jako materac to tak jak by kupić sobie sportowy samochód i jeździć nim 50km/h po autostradach. IMO oczywiście

    Ad.4 Wiesz co, może bym i uwierzył w to piszesz gdybym mniej znał kobiety. Prawda jest taka, że kobiety kłamią bo tak jest łatwiej, szczytem szczytów było gdy poznana świeżo kobieta leżała ze ma w łóżku, odebrała telefon od swojego faceta (o którym nie wiedziałem wcześniej bo twierdziła, że jest wolna) i opowiadała mu swój dzień, mówiąc, że jest u koleżanki jednocześnie bawiąc się moim…

    Wytłumacz proszę to.

    Pozdrawiam
    Autor

    0

    0
    Odpowiedz
  8. #3 ma rację. I bardzo barwnie to ujął.

    0

    0
    Odpowiedz