Denerwuje mnie brud

Denerwuje mnie to, że nikt w moim domu po sobie nie raczy sprzątać (nawet najdrobniejszej rzeczy). Muszę sprzątać po wszystkich, wszystkie pomieszczenia. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jestem pedantką i to mnie denerwuje najbardziej. Nie mogę nawet oglądać spokojnie telewizji, jak nie jest posprzątane w pokoju. Przez to nie znoszę mojego brata, który jest najgorszym niechlujem. Rozwala wszystkie swoje rzeczy po całym domu! Nie mam już na nic siły, bo jak przychodzę ze szkoły to pierwsze co robię to sprzątam, żeby ten dom jakoś wyglądał. Bo inaczej wstydzę się zaprosić kogokolwiek. Ale domownicy mają to najwyraźniej w DUPIE, bo na drugi dzień już robią syf wszędzie. Nie rozumiem jak można byc tak ślepym, albo obojętnym, żeby nie widzieć tego co się dzieje dookoła?! A poza tym wkurwia mnie brud na ulicach: to że nikt(prawie) nie sprząta gówien po swoich psach; że śmieci walają się po ulicach, bo niektórzy są zbyt tępi żeby wrzucić papierek do kosza, który stoi metr od nich. A i wkurwia mnie jeszcze to, że jak przychodzi jakiś gość to nie zdejmuje butów i wnosi ten cały syf do mojego domu!

30
41
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Denerwuje mnie brud"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
    1. Nie kurwa – Jola

      0

      0
      Odpowiedz
  2. sorry że Ci to mówię ale jesteś pierdolnięta jak moja matka, jeden papierek jedna szklanka albo jeden talerz w zlewie a ta krzyczy i się wkurwia jakby musiała sprzątnąć po 40 osobowej imprezie. Idź do lekarza bo to prawdopodobnie nerwica natręctw.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Przeczytaj sobie, co to jest nerwica natręctw, bo chyba pojęcia ci się pomieszały. To są dwie różne sprawy.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Wygląda to jak wstęp do nerwicy natręctw. U mnie przejawia się to przeważnie natrętnym myciem rąk po 20 razy dziennie i pedantycznym układaniem ubrań. Nieszkodliwe to dla otoczenia i przywykłem, ale jak nie chcesz mieć takich jazd, to radzę ci wyluzować. Za bardzo się przejmujesz, tak jak ja kiedyś i tu leży błąd. Odpuść sobie całe to sprzątanie na tydzień i piwkuj zamiast tego. Teraz już mnie nie denerwuje tak bardzo to, że ktoś śmieci, bałagani. Mam do tego stosunek obojętny. Albo inaczej mówiąc: wyjebane – za wyjątkiem kuchni i łazienki, gdzie syfu rzeczywiście nie znoszę. Ale staram się i tutaj nie denerwować, z czasem nabrałem dystansu. Zwracam uwagę, by wszystko co moje i czego używam było na swoim miejscu, a reszta to nie moja sprawa. Polecam piwo, piwo i jeszcze raz piwo. Uspokaja, rozluźnia mięśnie, wprowadza w dobry nastrój i uwalnia od myśli o takich bzdurach.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. doskonale Ciebie rozumiem…

    1

    0
    Odpowiedz

Idealizacja kobiet, a potem ból i rozczarowanie

Mój problem polega na tym, że idealizuję kobiety. Na początku zawsze jest fascynacja. Wtedy widzę je lepszymi niż są. Pewnie dlatego, że jestem oczarowany urodą, uśmiechem, spojrzeniem, głosem, delikatnością… Każda jest w moich oczach ideałem, aniołem zesłanym z nieba. Nie dostrzegam żadnych wad. Daję się nabrać na ich niewinność. Jednak, gdy je poznam lepiej, okazuje się, że są albo pustymi, próżnymi materialistkami albo są wyrachowane, mściwe i fałszywe albo znowu powierzchowne i interesowne, tylko na początku dobrze się maskują. Niektóre przypadki mają wszystkie te cechy naraz. Tak młode, a tak zepsute. Chujnia, bo jestem potem zawiedziony, rozczarowany i strasznie cierpię, bo za każdym razem robię sobie nadzieję, że będzie inaczej. Nie mogę znaleźć dla siebie dobrej dziewczyny, z którą mógłbym się związać, przez co wykańcza mnie samotność.

32
34
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Idealizacja kobiet, a potem ból i rozczarowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo nie ma dobrych dziewczyn. Każda jest chujem, pedałem i bandytą. Im szybciej się ockniesz i przestaniesz jeździć na jednorożcach głaszcząc małe różowe króliczki po ich puszystych pleckach i przyjmiesz do wiadomości jaka jest szara chujowa rzeczywistość, tym lepiej dla Ciebie.

    Jeżeli znajdziesz kobietę, która nie wkurwia Cię samym otworzeniem pyska + można z nią wyjść z domu nie tylko po zmroku żeby nie straszyć dzieci, możesz uznać się za szczęściarza. A pierdzenie fiołkami zostaw reżyserom holyłudu.

    A no i niezależnie od 2 w/w kryteriów musi mieć jakieś fajne bimbały 😀 Tylko na tym można budować związek.

    7

    0
    Odpowiedz
  3. Też taki jestem, na szczęście moja partnerka nie wykorzystuje tego do własnych celów. W końcu też znajdziesz taką kobietę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dobra rada – przy wyborze dziewczyny nie patrz tylko na wygląd. Jesteś pusty i wybierasz pustaki, proste…

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Baby to są chuje tylko cycate,kup se motor-„wiatr we włosach muchy w zębach”-nie zrzędzi nie pierdoli za uszami nie zdradza nie porzuca,sam to przeżyłem a teraz jestem Ja Mój Motor i Wolność-a sex zawsze się jakiś znajdzie

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A ja idealizuję facetów, ujmują mnie uczuciowością, troską…a potem co…CHUJNIA !!!!!!!Zawsze to samo dostaje w dupę i liżę rany. Najpierw kilka lat „całuski, cukiereczki ciasteczka” a później kopa w dupę. ROZUMIEM NIE JESTEŚ SAM

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bo to złe kobiety były…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Stary… To jeszcze nic.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. NIE słuchaj ich. Te komentarze piszą niedojebki życiowe, których nikt nie chce. .. Dlatego nienawidzą kobiet, że mają na takie ofiary losu wyjebane. eh

    0

    3
    Odpowiedz
  10. Ja nie patrzę tylko na wygląd, a głupotę można ukryć np. za uwodzicielskim spojrzeniem czy udawaną nieśmiałością – ograniczeniem wypowiedzi do zaprzeczeń i potwierdzeń, tak samo jak tzw „niedoskonałości” pod odpowiednim strojem czy makijażem, prawda? Tylko ja to dostrzegam dopiero po fakcie. Bo wcześniej to jestem pijany szczęściem, zauroczony. Jak podoba mi się dziewczyna, to chcę ją poznać, a nie przelecieć. Ja szukam partnerki na stałe, nie na przygodny seks. Zaczyna się rozmowa i pierwsze wrażenie jest zawsze pozytywne, więc daję znajomości szansę i ona się rozwija, zaczynam się angażować, a tu zimny prysznic, kiedy przychodzi moment próby, jakaś sytuacja, w której obnaża się prawdziwe oblicze człowieka. Potrzeba czasu, żeby odkryć czyjąś prawdziwą twarz. I zawsze kop w dupę. No ileż można tych kopniaków zgarnąć, kurwa! Marzyłem o jednej szczerej, lojalnej, dobrej i prawdziwej dziewczynie. Ale jak nie ma takich, to biorę do serca komentarz nr 1.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. @5
    jakim sposobem liżesz rany na dupie ?? ja tak nie potrafię..

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Ja mam niezłe bimbały, do tego niewiele gadam (no chyba ze z innymi babami), da się ze mną nawet wyjść :), lubię motory, nie znoszę pierdolenia od rzeczy, a i tak chujnia…każdy poznany facet oczekuje głupiej chichoczącej laski, która nie umie żarówki zmienić…chujnia straszna.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Mam gorzej. Mnie, widząc od razu na tacy całą ich chujowość, odechciewa się w ogóle bliżej je poznawać. Daję na starcie do zrozumienia tym beznadziejnym dupom, które liczą na coś więcej, że nic z tego nie będzie i w ten sposób cały czas jestem sam. Skutek jak widzisz ostatecznie identyczny, ale Ty przynajmniej przez jakiś czas żyjesz w iluzji, która poprawia Ci samopoczucie. @12 zastosuj głębszy dekolt – dasz komuś okazję docenić bimbały, to przy okazji może zainteresować się resztą;)

    0

    1
    Odpowiedz
  14. @12 To już chyba kwestia środowiska w jakim się obracasz. Bo akurat są tysiące facetów dla których byłabyś skarbem, tylko taki faceci nie są zazwyczaj częścią grup przyjebów kochających plastik 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Kochani, tyle fajnych kobiet i facetów na tej chujni, a chujnie dalej się pojawiają, jak to się dzieje? Normalnie biuro matrymonialne powinni tu założyć 😉

    A tak na poważnie – cóż, jasne, że specjalnie naiwnym być nie wolno, ale komentarz nr 1 jest (zapewne celowo, prowokacyjnie) przegięty. Stary, znam wiele dobrych dziewczyn i takie wypowiedzi jak Twoja urągają ich godności i świadczą o Twoim braku kultury. Kobiety są jakie są, mają swoje wady, jako i my.

    Co do chujni – niestety obawiam się że część winy leży po Twojej stronie, drogi chujowiczu: idealizowanie kobiet bierze się po trochu z samolubności. Kiedy idealizujesz kogoś, widzisz go takim, jakim chcesz by był, nie obchodzi Cię tak naprawdę ta osoba. Spróbuj na początku więcej się o tych 'aniołach’ dowiedzieć, nie idź na łatwiznę uznając każdą wypowiedź za dobrą monetę. Bądź szczery i oczekuj szczerości i nie tłumacz sobie tego co powiedzą i zrobią na 'swój’ język. Jeśli wydaje się słuchać z uwagą, to nie przyjmuj od razu wytłumaczenia 'jestem takim świetnym mówcą, że aż zaniemówiła’ tylko wciągnij w rozmowę, zobacz, czy naprawdę macie ze sobą coś wspólnego. Przykłady można mnożyć. W każdym razie – pozbądź się nachalnego idealizmu, bo to tak naprawdę wygodnictwo i egoizm.

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Gadasz głupoty jak potłuczony. Tak jest ze wszystkim ludźmi, czy kobietami, czy tez mężczyznami. A ideałów nie było, nie ma i nie będzie. Więc ogarnij się i zapytaj siebie, co Ty chcesz od życia?

    1

    0
    Odpowiedz
  17. @ 16 najmądrzejszy komentujący!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @15 Dobrze poznać jeszcze inny punkt widzenia. Myślę, że możesz mieć sporo racji. Dzięki za te słowa. Dużo mi to dało. Już wiem nad czym mam się zastanowić.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @15 Ty mie braku kultury nie zarzucaj bo jak pierdne po kapuście z grochem to Ci krew z nosa i uszu poleci 😀

    Ja też znam dużo „dobrych kobiet” Ale jestem pewien, że sa to dobre fajne miłe koleżanki, w głębi każdej ukrywa się wielki chuj (niewznaczeniumęskinarząd) 😀

    Poza tym rozmawiamy tu o kwestiach damsko męskich a nie o „znaniu” kogoś. Pożyłbyś rok dwa z każdą z tych fajnych babek i znalazłbyś chuja. zawsze jest jakiś chuj 🙂 Ja mam to szczęście że od kilku dobrych lat jestem z dziewczyną która jest w miarę niewielkim chujem, czego każdemu facetowi życzę. (z wyjątkiem facetów, którzy są mega dziwkami – ci niech giną)

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Bo w każdej kobiecie kurwy dwie trzecie…daj spokój nie ma czegoś takiego jak porządna kobieta.Ruchaj,wykorzystuj i dawaj kopa w dupę zanim one zrobią to samo z tobą(wyruchają cię suki w portfel)

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Szczerze mam to samo niby jestem z jedną i tą jedyną ale udaje na początku taką miłą itp a tu bach nawet nie wiem o chuj jej chodzi ciągle co kolwiek zrobi co kolwiek czy coś zgubi nawet zawsze moja wina. PISMO MÓWI „BÓG NAJPIERW STWORZYŁ CZŁOWIEKA A PÓŹNIEJ KOBIETE” dużo racji w tym jest

    3

    0
    Odpowiedz
  22. @5 Zawsze to samo dostaje w dupę i liżę rany. No to masz hardkor, jak sobie to wyobrażę to uhhhhhhuhuhuhuhu

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ja pierdole ale robisz z siebie idealnego weź sie w garść chłopie głowa do góry i do przodu

    0

    0
    Odpowiedz

Kolejki w marketach

Kiedy w sklepie jest pusto, bo wszyscy siedzą w szkołach/na uczelniach/w pracach, w każdym zasranym markecie na kasach siedzi 17 pań flegmatycznie wydłubując z zębów pulpety drobiowe z wczorajszego obiadu. Ale jak tylko zaczyna się zakupowy szczyt, ilość aktywnych kas za dotknięciem czarodziejskiego murzyńskiego chuja redukuje się do 2-3 niezależnie od wielkości pierdolonego sklepu. I kurwa robi się jebane zakupy przez 20 minut po czym spędza pierdolone 40 minut w kolejce. Nie wiem co za stowarzyszenie pierdolonych synów brokuła i dźwigni zmiany biegów w radzieckiej wywrotce ustala jebany grafik pracy w hipermarketach, jednak z całego serca życzę wyżej wymienionym powolnej śmierci na raka odbytu tudzież w skutek gwałtu analnego dokonanego przez chorego na zapalenie płuc nosorożca.

16
34
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Kolejki w marketach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kocham Cię.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Chujnia chujnią, ale ładnie to tak ludziom złorzeczyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jesteś idiotą, który chce mieć wszystko na tacy. Wszyscy wiemy, że nasz kraj nie jest doskonały, ale przez takich jak Ty jest jeszcze gorzej. Nie podoba Ci się w tym sklepie, to idź do innego. Postkomunistyczna mentalność pooburzanych buraków.

    0

    3
    Odpowiedz
  5. wczepią Ci czip rfid i będziesz może wtedy zadowolony

    0

    0
    Odpowiedz
  6. nie ma to jak biegi oraz odbyt, połączone dają biegunkę

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ad 3-nie to ty jesteś palantem, bo zupełnie postu nie zrozumiałeś.
    A autora popieram-taki debilizm widać na każdym kroku w tym kraju;(

    3

    0
    Odpowiedz
  8. No to Was uświadomię. To jest taki zabieg marketingowy, który ma sprawić, że będąc dłużej w sklepie więcej kupicie, bo stojąc w kolejce myślisz sobie, a może to, może to, a w sumie na to też mam ochotę… i się kręci.

    0

    0
    Odpowiedz

Jebany pryszcz

Kurde drodzy chujowicze, ja rozumiem, że pewne myki w świecie zasranej biologii są chujowe i właśnie w tym rzecz, no na górnej części pleców wyskakują mi jakieś krostki ale za chuja nie idzie się tego wyzbyć… zawsze ale to zawsze kąpiel biorę i ubieram czyste ciuchy, a ten zasrany śrut się pojawia.

14
36
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Jebany pryszcz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak zwiększysz masę, będzie ich mniej na metr kwadratowy. Co prawda to tylko częściowe rozwiązanie, ale lepsze niż żadne.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Idź do dermatologa, ja się właśnie wybieram, bo też mam jakieś problemy ze skórą i wiem, że to nie jest kwestia higieny. Jak nie umiemy sobie pomóc sami, to trzeba iść do specjalisty. Innego wyjścia nie widzę. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. kochanie, mamy twardą wodę

    0

    0
    Odpowiedz

Pan LISTONOSZ

Mieszkam na jednym z większych osiedli dużego polskiego miasta, studiuje. Na mieszkaniu sporo osób, sami studenci. Ogólnie jest luz, ze względu na mieszkanie studenckie gdzie jest dużo osób praktycznie zawsze ktoś jest w mieszkaniu. Do rzeczy! Od dłuższego czasu nie docierają do nas przesyłki w formie listowej poleconej, priorytetowej, ekonomicznej każdej! (allegro te sprawy – wiadome), w skrzynce znajdujemy tylko jebane AWIZO, nie podpisane nie ogarnięte w postaci dlaczego nie zostało dostarczone w jakich godzinach kurwa nic! śrut i chuj.

Siedzę na dupie cały dzień w domu, czekam na przesyłkę, wieczorem wychodzę w skrzynce AWIZO. Pada jebany śnieg zapierdalam na pocztę wyjaśnić sprawę, w okienku młoda kasjerka na moje zarzuty odpowiada: że tylko pisemnie skargi do dyrekcji, ja pierdole! Listonosz z ich poczty widzi się z nimi codziennie i one nie mogą mu grzecznie przekazać jak koledze z pracy by nie miał koło dupy, tylko pisz pan skargę i chuj tyle, koniec, co to za czasy!?

Miałem pojebać sytuacje gdyby nie fakt, iż jedna ze współlokatorek powiedziała mi, że tego samego dnia widziała listonosza, który piętro niżej dostarczał listy sąsiadowi, NO JA PIERDOLE! CO ZA DZIADA KAWAŁEK!!!

Wkurwiony złapałem za papier i napisałem skargę! Śrut! Masa ludzi czeka na pracę, a temu jebanemu chujowi się nie chce pracować, nic nie poradzę, donoszenia nienawidzę źle się z tym czułem no ale jak mam chujowi inaczej zwrócić uwagę jak wpada do klatki jak duch święty, widziałem go może raz, ale jeszcze wtedy było spoko. nie poradzę *trza się bić o jebane dostarczenie listu ze znaczkiem za 2zł. nara!

32
49
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Pan LISTONOSZ"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zaczajcie się na niego z obcęgami i palnikiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To ja miałem raz takiego listonosza, który, zamiast pojawić się u mnie w domu z paczką, nasmarował na niej, że nie ma takiego adresu i zwrot do nadawcy. Takim cwaniakom to tylko kopa w dupę zasadzić. Większość listonoszy pracuje uczciwie, ale to jest tak duża firma, że zawsze się jakiś baran trafi.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dobra chujnia, jebać dziada.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. no pomysł logicznie listonosz pojazd rower 😛 on nie rozwozy większych paczek tylko kurier pocztowy. polecone itp tak zresztą włazić na któreś piętro lepiej awizo zostawić wygodniej szybciej. sam byś pewnie tak robił jakbyś musiał pol dnia lazic

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Dołączę do narzekań.Wiadomo gry a PS3 kupuję przez Allegro(AlleDrogo?).
    Dzisiaj wracając z poczty odbierając jedno(no ok wtedy nikogo w domu nie było tak więc awizo jak najbardziej zrozumiałe)minąłem się w klatce z jakimś d(o)ręczycielem,na pocztowca nie wyglądał ale listy miał…no mniejsza z tym…ładnie mu drzwi otwieram żeby wlazł,on mówi że za chwilkę…już pomijam fakt że lebiega jebana zamiast sobie drzwi przytrzymać nogą to tego nie zrobił i zgadnijcie do kogo domofonem zadzwonił?????No oczywiście do mnie..ale ok…mówi że chce listy powrzucać-a bardzo proszę.No i wychodzę sobie parę godzin później i właśnie widzę awizo…co za dziadyga…no jakim to trzeba być debilem żeby zadzwonić domofonem do człowieka który na przesyłkę czeka i tak w chuja z awizo polecieć…

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Bo od pierwszego października przesyłki o gabarycie B, są awizowane z marszu, bez próby doręczenia;)

    0

    0
    Odpowiedz

Praca z debilami

Za jaką karę muszę pracować z debilami? Barany zapierdalają od 8 do 20 za 2000zł i zadowoleni, że kierownik im sypnie 300zł premii. Żaden się nawet nie odezwie, więc wszystko jest OK. A spróbuj się wyłamać i robić jak biały człowiek do godziny 16 to cię zjedzą! „Dlaczego on robi 8 godzin i idzie do domu, a my musimy zapierdalać do wieczora?” NO BO SAM SOBIE NA TO POZWALASZ CHUJU JEDEN Z DRUGIM ŻEBY CIĘ JEBALI W DUPĘ JAK PSA. Ja pierdolę, co za ludzie… Jakby tego było mało to nauki mam w kurwę (elektronika zaoczna). Przy takim trybie życia nie jestem w stanie tego ogarnąć (cały czas w stresie, zmęczony, pośpiech, do domu wracam prawie martwy), a z drugiej strony studia są jedyną szansą na jakiś rozwój zawodowy i wyrwanie się z tego syfu. Innej pracy dla mnie nie ma w tej jebanej chujolandii, a jak jest to za 1000zł w markecie.

23
41
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Praca z debilami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Właśnie. Jak się dają dymać to ich dymają i zapierdzielają po 12 godz.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Eee tam gadanie…studia są dla frajerów którzy pomysłu na biznes nie mają…

    1

    1
    Odpowiedz
  4. jam jesteś baran i debil skoro pracujesz za 2000 i sie na to godzisz zamiast powiedzieć ze chcesz 3000 – baran

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolone studia

Ja rozumiem, że studia są po to aby się UCZYĆ i od tego aby tej nauki było wpizdu i ciut ale wszystko ma swoje granice. Na chuj mi jakieś gówniane przedmioty nie mające ŻADNEGO związku z moim profilem i ewentualną pracą w zawodzie? Czy ja wyglądam jakbym się tak strasznie nudził? Nie dość, że podstawowego materiału jest tyle, że można ochujeć i wyłysieć jednocześnie to jeszcze muszą dopierdolić mi jakimiś tematami społecznymi, z których czeka mnie egzamin. Nie wiem po chuj ja się na to dałem, perspektyw zero, motywacji i chęci też brakuje, nawet wódki nie mam. Nienawidzę wszystkiego. Siebie też. Zbliżam się do poziomu chujni absolutnej.

58
65
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Pierdolone studia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Widzę wyraźny brak doświadczenie. Człowieku jesteś na studiach. jak masz problem to go zapij :/ Jutro się będziesz martwił. Ale jutro też się można nejebać. Pamiętaj że każda sesja może być Twoją ostatnią i tylko od Ciebie zależy jak wykorzystasz czas między nimi. Jeżeli na zamartwianie się to szkoda współczucia na Ciebie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Po co ci studia jak i tak wylądujesz na bezrobociu tak jak ja

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Niech zgadnę – jesteś studentem pierwszego roku. Przedmioty, o których piszesz są po to ,żeby zrobić przesiew. Zazwyczaj w tym celu używa się matematyki. A do chujni absolutnej to ci jeszcze trochę brakuje drogi chujowiczu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ja też mam śrut na uczelni.. tylko ten rok i nara na inny kierunek, bo zajebie sie chyba!
    dasz rade! albo rzuć, zmień!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A ja pierdolę studia i nie mam takich problemów…ale zapić też lubię:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nikt nie karze Ci studiować, jak się nie podoba to zrezygnuj.

    0

    0
    Odpowiedz

Piwo szczyny

Wchodzę do sklepu i nie wiem co mnie wzięło by kupić jakieś tańsze, a nuż lepsze. Wydałem 1,55. No większego chujstwa nie piłem, tego się nie da przełknąć, kwas nad kwasy i kutasy. I mnie trafia, że ja przez tydzień zapierdalam, pod koniec tygodnia też i na zakończenie kupuję jakieś końskie spierdoliny.

36
57
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Piwo szczyny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. cena mówi sama za siebie, napij się Perły to Ci się humor poprawi 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Dlatego ja wolę zapłącić te 2,70 zł za Tyskie zimne z lodówki w butelce 🙂

    0

    2
    Odpowiedz
  4. nie ma się co dziwić jak za 1,55 lepiej dać jeszcze raz tyle i leszka obalić ale nie jednego 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jest takie polskie przysłowie; chytry dwa razy traci.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Trza było iść do stonki i kupić vipa mocnego za ok 1.70zł. Tani, smaczny i mocny 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Płacąc 1,55 za piwo sam sobie czynisz chujnię.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak żałujesz złotówki, to tak masz. Piwo poniżej 2,5 zł to nie piwo przecież.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jest tyle dobrych browarów, a wy ludzie tracicie kasy na szczyny za 1,55 albo na leszki czy tyskacze:(

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Za dużo żółci bydlęcej jebie smak.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. DONER kosztuje 1,38 i jest dobry

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Żółć bydlęca to mit. W każdym razie nie zmienia to fakt, że Lech, Tyskie, Warka i wszystkie te podobne piwa to gówno. Za 1,55zł jestem w stanie zakupić sobie bączka (piwo 330ml), który jest wytworem regionalnym o jakości 5x przewyższającej w/w browary.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Trzeba było kupić Fasberga za 1,69 z Biedronki…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Lepiej wydać 3,5 za dobre piwo niż dwa do dupy!! np CIechan, albo Lwówek

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kup z wyprzedzeniem przez internet autokarowy bilet do Czech wydasz 60zł, potem kup mapę mini-pivovarów na necie 20zł, potem chlasz po 3-8zł w browarach na miejscu.

    Jeśli jesteś kasiastym knurkiem zamiast tłuc się mesiem kup samolotowy pierwszej klasy za 500 euro do Belgii, chlasz za 3 do 10 euro.

    Ewentualnie jeśli jesteś Januszem do Niemiec jedź schowany na półce pod tirem – 10zł pranie gaci, pamiętaj o zajebaniu w pierwszym przypadkowo znalezionym browarze mapy lokalnych browarów. Kup też trochę chemii gospodarczej – przywieziesz, opchniesz i ci się zwróci za piwo, jeśli nie uda się opchnąć zwróci ci się 10zł za pranie gaci.

    Reasumując pojedziesz raz, zapamiętasz raz na całe życie.
    Chujni z pseudo-piwem tanim czy drogim nie powtórzysz już ani razu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Faktura – trudna rzecz

Kolejny debil nie potrafi wystawić faktury. Nabywca się zgadza, ale obok „odbiorca: $jakaś_pani_z_Dolnego_Mokotowa”. I teraz zapierdalaj z powrotem z Grochowa na Tarchomin po korektę.
A mogłem sprawdzić, tylko zmylił mnie rozgarniętym wyglądem dziad jeden.

24
50
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Faktura – trudna rzecz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak kiepski trzeba mieć dzień, żeby się przejąć taką błahostką? ;D Człowiek nie maszyna, każdy się może pomylić. To nie lepiej pocztą załatwić? Chyba masz w firmie kopertę oraz znaczek, jak przyjdzie korekta to podpisaną dla dziada wrzucisz gdzieś do skrzynki przy okazji. Taniej niż paliwo, bez straty czasu i nerwów. Ja tak robię i nie widzę problemu.

    0

    0
    Odpowiedz

Własne mieszkanie

Chciałbym kupić sobie własne mieszkanie. Z tego względu odkładam od kilku lat kasę, którą zarobię w pracy na etacie lub siedząc po nocach dodatkowo i zapierdalając jak pies wyścigowy. Przez długi czas uzbierałem na jakiś marny wkład własny i kurewskie opłaty. Wkurwia mnie ciężko to, że chyba KAŻDY z moich znajomych, który ma/kupował/kupuje swoje mieszkanie ma wypucowane na starcie. Albo w ogóle na dzień dobry dostał mieszkanie i sobie mieszka kładąc lachę na wszystko, albo dostają po 50 czy 100 jebanych tysięcy na zakup. Wkurwia mnie, że nikt mi nie pomoże i muszę sam zapierdalać jak króliczek z baterią energizer, żeby łaskawie było mnie stać, żeby wziąć pierdolony zasrany kredyt. Dla kogoś kto to mieszkanie dostał to jest norma. ja w jego punkcie wyjścia będę za 30 jebanych lat. Inni se kurwa mieszkają u starych za friko i całą kasę mają dla siebie, a ja płace jakiś jebany wynajem.
Wkurwia mnie jeszcze jak oglądam jakieś programy lub czytam o biednych rodzinach, które wyrażają zajebiste oburzenie, że nikt im jeszcze NIE DAŁ mieszkania do mieszkania, albo dał jakieś 'słabe’ i krzyczą, wyzywają, że tu nie można mieszkać i to skandal. Nosz kurwa do chuja zajebanego jego mać ja też się domagam pierdolonego mieszkania za darmo!! Czemu jest tak, że jeśli ktoś nie pracuje to ma dostawać za free, a ja jak zapierdalam to mnie najnormalniej w świecie nie stać. Jak to kurwa jest??

38
53
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Własne mieszkanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też mnie wkurwia.Że jeden z drugim dostanie mieszkanie od mamusi i tatusia i potem się chwali,jaki to z niego „pan” wielki jest.Taki ktoś nie zrozumie że istnieją jeszcze osoby które muszą same do czegoś dojść,a realia są takie ze bez znajomości lub zastrzyku finansowego jakiegoś trudno jest się jakoś ustawić w tym kraju

    9

    0
    Odpowiedz
  3. Typowa polska mentalność. Bardziej cię wkurwia, że ktoś dostał mieszkanie, niż to, że musisz na nie zapierdalać. Ja tam się cieszę, że jak pozapierdalam jeszcze trochę, to w końcu będę mógł wziąć ten jebany kredyt. Wiele ludzi nie ma nawet takiej możliwości, nie mówiąc już o normalnej pracy, więc może też spojrzyj trochę z innego punktu widzenia.

    1

    5
    Odpowiedz
  4. nie martw się nie jesteś z tym sam!

    3

    0
    Odpowiedz
  5. brutalna rzeczywistość

    1

    0
    Odpowiedz
  6. mam podobnie, na własne uzbieram może za 20 lat, starzy się nie dorzucą, w lotka coś wygrać nie moge no ogółem lipa

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Rozmawiając ostatnio ze znajomą trochę mnie przytkało w pewnym momencie, gdy mi powiedziała ,że „alternatywą byłoby dla niej zostanie w swoim mieście, gdzie rodzice KUPIĄ jej mieszkanie, znajdzie tam prace i będzie sobie żyć”. Plus dla niej, że woli z tego nie korzystać i chce sobie układać życie na własną rękę, samodzielnie do czegoś dochodzić.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. ja tez jestem biedna i też chce mieszkanie buhahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja też zapierdalam jak jakiś pojeb, ma 32lat napierdalają mnie kości, kurw ciężko mi buty założyć. Mam 3 siory jednym starzy dali działkę na dom, pewnie też w dużym stopniu za sponsorowali, drugiej kupili mieszkanie we wrocku za ponad 350 tyś, trzeciej kurwa dadzą dom, który kupili, teraz przerabiają na mieszkania pod wynajem, i będą kasę trzepać z wynajmu. A Ja kurwa zapierdalam od świtu do nocy, rodzice mnie, lekko mówiąc denerwują(nie gadam z nimi, ja jestem ten zły), w robocie dopierdalają mnie jak jakiegoś beduina, kierownik wieczne pretensje. MAM JUŻ TEGO KURW DOŚĆ, jeszcze 1-2lat odkładania kasy, wypierdala do miasta, zmieniam pierdolone nazwisko, i huj z nimi.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Współczuję Ci i rozumiem. Też w rodzinie jestem ten zły.

      0

      0
      Odpowiedz