To pieprzone czekanie i niepewność :/

Witam, chujnia ma pochodzi ze sfery uczuciowej. Zauroczyłam się w chłopaku, o którym za wiele nie wiem, widzieliśmy się zaledwie 2 razy. Spotkaliśmy się parę dni temu na piwie wieczorem, i czekam, czekam, aż zadzwoni, napisze, na cholernym fb widzę, że jest dostępny, ale nie zagada :/ Czuję się jak jakaś głupia nastolatka, w głowie syf, mętlik, zero skupienia na nauce. A on milczy :/

22
49
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "To pieprzone czekanie i niepewność :/"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. yyyyyyy jesteś głupią nastolatką

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Aaa to dla pana autora chujni „Boskie poczucie humoru” – tak na poparcie mojego przepisu na podryw.
    A co do Ciebie to albo się spotkacie przypadkiem albo Ty się odezwiesz. Takie jesteście. Facet też się może odezwać jeszcze po tygodniu, dwóch, wtedy to już jest dozwolone w Waszych kobiecych misternych główkach.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. na chuj czekasz? sama napisz o_O

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jeżeli zaiskrzyło to się odezwie:) a jeżeli nie to zrób to sama!:) walcz o to co może być piękne:)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Parę dni temu miałam to dokładnie to samo. Ale dni mijają on się nie odzywa. No więc pogodziłam się z tym, że nic z tego nie będzie. M.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. biedna dziecinka

    0

    0
    Odpowiedz
  8. do @ tak tak piękne może być kutas w cipce t pernamiętność. walcz autorko tematu o porządny sex myśl tylko o jednym a on na pewno zadzwoni…

    0

    0
    Odpowiedz

Jebana wiocha

Mieszkam na wsi i do najbliższego miasta mam 15 km, to jest ok. 15 min. jazdy samochodem, ale nie posiadam ani auta, a już tym bardziej prawka do tego auta, dlatego też korzystam z jebanej komunikacji publicznej, która jak wiadomo – na wsi jeździ sobie jak chce, a już tym bardziej jebane PKSy. Choć swoją drogą firmy prywatne też sobie lecą w chuj, bo stoję se kiedyś na deszczu, z dupnym, czerwonym parasolem a tu chuj nie zatrzymał się a to była niedziela i to był jeden z ostatnich autobusów w tym dniu. A ten dupny czerwony parasol z pewnością był widoczny z odległości 500 km, zakochany jakiś czy ki chuj? I teraz znów se stoję i kurwa patrzę a tu zmienili rozkład PKSów i ten co jeździł w niedzielę, jeździ teraz tylko w dni robocze. Noż ja pierdolę!! Jeszcze wiucha jak wtenczas, nosz ja pierdolę, co ma człowiek zrobić?

31
61
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Jebana wiocha"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Naucz się jazdy na krowie..

    0

    0
    Odpowiedz
  3. tak jest kurwa kilka opcji
    1przeprowadź się do miasta na stancję lub gdzie kolwiek
    2 idź do huja na kurs zdaj prawko i będziesz miał spokuj z jebanymi pksami
    3 zajebista opcja tak jak ja gdy byłem małolat kup rower i rowerkiem te15 km.
    nie pisz że 15 km to samochodem 15 minut jaazdy.gówno prawda ja jestem w tej samej sytuacji mieszkam na wsi,na koloni i do asfalru mam 2 km + 16 km asfaltem rozdupconym do miasta i tą drogę przejeżdżam,cali w max 10 do 11 minut.a raz zeszłem do 6 minut bo kurwa w ciągniku padł pasek w huj i się śpieszyło całą drogę w zakrętach ok 150 na prostych do 190.
    I z twoją chujnią może być koniec jeżeli dostosujesz się do 3 wymienionych opcji.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Bez przesady, mieszkanie na wsi na też swoje plusy. Spokój święty między innymi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1 hahahahhaha ;d

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mieszkanie na wsi ma też swoje plusy. Przede wszystkim silniejsze relacje między ludzkie. Tak więc nie czujesz się osamotniona. A do miasta jako pola rozrywek masz niedaleko 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @ 2 A co to porady debila dla kretynów? Się chwalisz swoim żałosnym debilizmem czy co drzewo sobie już wybrałeś wioskowy głupku?

    0

    0
    Odpowiedz

Rodzina,a matura

Jak ja mam się uczyć w tym domu, jak co chwilę każdy coś ode mnie chce?! Usiądę na chwilę zacznę się uczyć i już wołanie… zrób to, zrób tamto. Ochujeć idzie! „Wytłumacz bratu chemię”. Tak, brata nauka ważniejsza od mojej matury… No co za dom! Chuj, że mam własny pokój jak nie mam w nim przestrzeni w ogóle…

21
44
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Rodzina,a matura"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. właśnie! trza zrobić bunt przeciwko rodzinom i chuj a nie się będą wysługiwać

    0

    0
    Odpowiedz
  3. MAtura ? kurwa mać dopiero październik się kończy muhah co Ty robisz do matury w październiku? 😀 Ale mnie rozbawiła to chujna, akurat na sen :))

    0

    0
    Odpowiedz
  4. zainstaluj w drzwiach zamek 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  5. @2 nie wiem kurwa ile masz lat, ale w dzisiejszych czasach matura to poważna sprawa i wcale niełatwo jest natrzaskać te 30 % NAWET z przedmiotów obowiązkowych. Szczególnie dla tych uzdolnionych inaczej z matematyki, i odwrotnie – z polskiego

    0

    0
    Odpowiedz
  6. mi też przeszkadzają,brata nauka też najważniejsza, bo pizda nie zdała w 1 gim., też mam maturę, już tu o tym na chujni wspominałam. Pokoju swego ni chuja. Mam gorzej

    0

    0
    Odpowiedz

Nicość

Chujnia? Tak, to doskonałe określenie na mój tymczasowy stan ducha. Nicość, monotonia. One tworzą ten cały system w moim wnętrzu, który prowadzi do jednej zajebanej chujni wszystko komplikującej i blokującej. Karuzela się kręci i kręci, świat odbywa co roku tę samą podróż wokół Słońca, a ja zza okna obserwuję ludzi bawiących się, szczęśliwych. gdy sama pogrążam się w swojej samotności i niemocy. Smutek? Nie, to już nie smutek, ale zrezygnowanie i pewien rodzaj przyzwyczajenia. Zamykam drzwi od wewnątrz i zewnątrz dzień w dzień, a jego próg przekraczają wciąż te same postacie. Teraz idę w kierunku monotonii jak do tego przywykłam, położę się spać z nadzieją na jej przerwanie, by rano się obudzić z świadomością, że jestem od niej uzależniona. Czołem Drodzy Chujowicze

14
42
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Nicość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Płyniemy w tej samej łajbie. Idziesz spać, wstajesz, idziesz spać, wstajesz … kurwaaaaaaaaaaaaa

    1

    0
    Odpowiedz
  3. To się nazywa depresja, kochana.
    Wiem coś o tym, bo mam podobną sytuację. trzeba będzie wybrać się do 'psychola’.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Częściowo Cię rozumiem.Mnie też męczy monotonia. Każdy dzień jest taki sam. Lata lecą, nic się nie zmienia. Dochodzę do wniosku, że życie jest bez sensu. Zwłaszcza gdy nie ma już prawdziwych przyjaciół, dla ludzi liczy się tylko kasa i picie. Nie mam znajomych ani dziewczyny, więc nie ma się z kim spotykać.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Też tak mam, każdy dzień wygląda tak samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Czytając Twój wpis czuję się jakbym czytał swoje własne myśli. Mam dokładnie takie same odczucia jak Ty. Trzymaj się ja też wierzę, że kiedyś może będzie lepiej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. pisze się „ze świadomością” a nie „z”
    bardzo ładnie to ująłeś chujowiczu. szkoda tylko, że nie doceniasz tych ludzi, którzy ów próg przekraczają…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Istne odzwierciedlenie mego stanu..

    0

    0
    Odpowiedz

Postępowanie według pewnych zasad

Chujnia, mega chujnia moi drodzy czytelnicy a mianowicie… Po bardzo wielu latach fantastycznego związku z pewną fantastyczną dziewczyną wszystko się roz_ło, dlaczego?? Zapytacie zapewne, a bo se szmatławiec jeden znalazł nowy obiekt westchnień, kurwisko- pomyślałem w pewnym momencie, a co się wydało w dalszym toku postępowania wyjaśniającego, przez cały czas będąc ze mną ona utrzymywała kontakt z tym skurwielem. Jak można być taką kur_ i jak można być takim chu_ żeby w takim zakłamaniu żyć i w dodatku robić durnia z osoby trzeciej (ja). Wyśmiejecie mnie pewnie, że byłem frajer skoro przez tyle czasu dałem się robić w bambuko. Fakt, byłem durniem ale nie mniej to nie zmienia faktu, że to ja odkryłem prawdę. OK, pomyślałem sobie- chłopie weź się w garść i idź do przodu, serducho poboli a i przy tym uodpornisz się na wszelakie tego typu ludzkie kurestwo. Jak postanowiłem tak się stało ale nie na długo, nie potrafiłem bez niej żyć, nie potrafiłem normalnie funkcjonować w tym szarym i zakłamanym świecie. Pracowałem od rana do wieczora tylko po to aby nie myśleć co się stało. Zacząłem pić z kumplami, imprezy ale od osobników płci przeciwnej trzymałem się z dala. Nie potrafiłbym już chyba żadnej zaufać. Straciłem pracę, popadłem w długi, spadłem na samo dno i w dwa metry mułu. Rok poprzedni był najgorszym w moim życiu. Po prawie roku obudziłem się niczym ze śpiączki, a to tylko dzięki pewnej osobie, prawdziwemu przyjacielowi. Dzięki niemu nie zawisłem na gałęzi. Odbiłem się od dna. Znalazłem pracę i wyjechałem z kraju. Po prawie półtorej roku moja luba się odezwała. Padły gorzkie słowa, wyjaśnienia, rzeki łez itp. Spotkaliśmy się nie raz, nie dwa i podczas jednego z takich spotkań padła propozycja powrotu do siebie. Nie zgodziłem się i nie żałuję bo przynajmniej teraz mam spokojny sen i w głowie poukładane klocki a na dowód, że postąpiłem właściwie dodaję, iż ona wróciła do tamtego. W następującej kolejności chujnia jest taka, że kilka tygodni temu na pewnej imprezie poznałem dziewczynę. Jest miła, sympatyczna, wesoła, inteligentna- zalet ilość niezliczona. Na owej imprezie ona była ze swoim rzekomym kolegą a co się okazało po zaistniałym fakcie to był jej chłopak o czym nie byłem uświadomiony i co najgorsze między nią a mną do czegoś doszło. Odrobina alkoholu i dobrego nastroju oraz romantycznej scenerii spowodowało, że padliśmy sobie w ramiona i się całowaliśmy. Pomyślałem sobie, że jak lekko odparujemy i dopadnie nas kac moralny to się jakoś rozejdzie po kościach- taka przygoda i nic więcej. NIC Z TEGO, utrzymywaliśmy kontakt telefoniczny i e-mail. Po tym wszystkim spotkaliśmy się kilka razy, a co najgorsze ona chce być ze mną, chce rzucić tamtego faceta dla mnie. Jak to mój kolega mawia: nie ma takiego wagonu, którego się nie da odczepić. Kurwa jak ja się podle czuję to pojęcia nie macie. Mógłbym być z nią szczęśliwy, może nawet ożeniłbym się z nią i założył rodzinę. Z drugiej zaś strony przyrównuję siebie do tego frajera co MI de facto dziewczynę odbił. Zachowuję się tak samo jak ten ćwok. Nie zmieniając wątku, nowo poznana dziewczyna zachowała się identycznie tak jak moja ex. Patrząc z góry na tą całą chorą sytuację to jest to po prostu nic jak tylko lustrzane odbicie wątku jaki opisywałem na samym wstępie mojej chujni tylko aktorzy nieco się zmienili. Jesteście ciekawi jak się dalej losy potoczyły?? Zależało mi na tej dziewczynie ale odpuściłem sobie i póki co, póki ma faceta to nie dla psa kiełbasa. Nie chciałbym aby on się czuł tak jak ja się kiedyś czułem. Zerwałem kontakt, wyjechałem z kraju- i znów sam. Do trzech razy sztuka i kiedyś znajdę tą jedną jedyną a jak nie to będę sam? pozdrawiam:)

29
40
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Postępowanie według pewnych zasad"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Respekt, ta śpiewka z odpinaniem wagonu to jest dobra dla gimnazjalistów, a w twojej sytuacji postąpiłbym, mam nadzieje identycznie. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Twój post wzbudził u mnie wiele sympatii..:) gratuluję kręgosłupa moralnego!:) 3maj się

    0

    0
    Odpowiedz
  4. pamiętaj jeśli dziewczyna jest w stanie kogoś dla Ciebie zostawić od tak po prostu, to to samo może zrobić kiedyś z Tobą.
    Kiedyś trafisz na tą jedyną, prędzej czy później 🙂
    Powodzenia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pierwsza dziewczyna – nigdy do takich się nie wraca, to podstawowa zasada. Niech dziwki cierpią. Druga dziewczyna – czy naprawdę chciałbyś był z kurewką, która ma chłopaka i się całuje z innym? Boże.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. uważam ze powinieneś być z ta laską (tą drugą). ok wiesz jak tamten się czuł ale chyba lepiej żeby z nim zerwała niż go okłamywała. ty chyba też byś wolał żeby ktoś od cb odszedł niż był z tobą z przymusu?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. rzadko się zdarza, żeby ktoś przedkładał czyjeś szczęście nad swoje własne- szacun!
    K.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mądry chłop z Ciebie. I dobrze, że z ta nowo poznaną dziewczyną nie zostałeś. Puściła kantem swojego chłopaka, to z czasem puściła by i Ciebie….

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Łał… Fajny z Ciebie człowiek musi być. Takich jak Ty już mało na świecie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. I tak trzymaj po ci problemy z kobietami (cudzymi) i pamiętaj niewchodzi się dwa razy do tej samej rzeki za to masz plusa. Mw

    0

    0
    Odpowiedz
  11. nie chce mi się czytać,ale jak jesteś w ciąży to jest mi przykro, kupuj sobie gumki !

    0

    0
    Odpowiedz

Jakby nie patrzeć – analfabeci

Ja rozumiem, że człowiek może nie być przyzwyczajonym do rozmowy z kimś przy użyciu prądu. Rozumiem, że ktoś może rzucać błędami ortograficznymi, co w kulturalny sposób zawszę prostuję. Ja to kurwa rozumiem. Natomiast nie mogę pojąć, jak człowiek może nie używać znaku zapytania. Dla niewtajemniczonych: „?”. KURWA! Niemiłosiernie mnie wkurwia, kiedy ktoś teoretycznie zadaje pytanie, przez zdanie twierdzące. Podobnie, aczkolwiek o wiele mniej, drażni mnie nieużywanie polskich znaków. O ile co poniektórzy „chardkorzy” używający Unixów, Linuxów, czy innych źle skonfigurowanych Windowsów są usprawiedliwieni, o tyle ludzie, którzy mogą tak pisać, już nie. O wiele przyjemniej i SZYBCIEJ czyta się takie wypociny nie zastanawiając się, czy rozmówca miał na myśli laskę, czy łaskę. Wiem, wiem, czepiam się. No ale cóż, przecież jestem tak zajebisty i nieomylny i zawsze używam polskich znaków, że mogę się czepiać, nie? 😉 Jest jeszcze jedna sprawa. NIENAWIDZĘ, kiedy „rozmawiam” z kimś i ten ktoś odpisuje pojedynczymi zdaniami, nie zadając sobie żadnego trudu, żeby rozmowę podtrzymać. A potem jeszcze ma wonty, że nic nie piszę. MAM COŚ NAPISAĆ, TO KURWA ZAPYTAJ. Dziękuję za uwagę i przepraszam za chaotyczność wypowiedzi, na więcej mnie dzisiaj nie stać. Ps. przepraszam za ilość dużych liter, ale dzisiaj jest podobno dzień Caps-Locka, więc powinno mi to ujść płazem 😉 Pozdrawiam, Miszka.

28
51
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Jakby nie patrzeć – analfabeci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Baranie!!! Linux to nie jest źle skonfigurowany Windows tylko jeden z najlepszych systemów operacyjnych:)

    1

    0
    Odpowiedz
  3. „A potem jeszcze ma wonty, że nic nie piszę.” mam 'wontpliwosci’, co to Twojej ortograficznosci 😉 ale jest na to rada: po pierwsze – zwiększ masę 😉 pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Z jednym się zgodzę! Nie lubię osób które chcą ze mną pisać, ale same stosują głównie trzy odpowiedzi typu „hehe”,”aha”,”no”. I dokładnie jest tak że ja się rozpisuję, a niektórym osobom jest wygodnie, bo ja podtrzymuję rozmowę, one nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Baranie pierwszy, zastanów się jeszcze raz co miałem na myśli. Sam korzystam z tych wszystkich systemów.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja pierdole ale masz problemy w życiu, Miodkiem nie będziesz więc wyluzuj następny polonista onanista obesrany. Zresztą po co polski? Angielski jest bardziej przyszłościowy hahah!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Jak by nie patrzeć” polonisto. To rusycyzm.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Uważaj, bo ci żyłka pęknie.

    0

    0
    Odpowiedz

Alkohol, dziwki i inne

Jestem imprezową dziewczyną. Mam już tyle lat, że mogłabym się nauczyć, jak zachowywać się po alkoholu. A kurwa ni chuja nie potrafię. zachowuje się jak dziewczyny, o których normalnie mówię, że są dziwkami! Ja chyba też jestem, a byłam tak dobrze zapowiadającym się dzieckiem.

18
35
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Alkohol, dziwki i inne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z takich też jest jakiś użytek 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  3. „Ja chyba też jestem, a byłam tak dobrze zapowiadającym się dzieckiem.”
    i to między innymi mnie od ciebie odpycha.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. znam to 🙂 dawaj się zaszyjemy ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  5. tyle lat masz na karku, pewnie ostatnio 16stka stuknęła.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. przynajmniej wiesz, kim jesteś 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Hehe,mogłabyś nauczyć się zachowywać po alkoholu? Dobre, alkohol zmienia ludzi, ich postrzeganie sytuacji, sprawia że znikają bariery typu nieśmiałość itp. Także nie da się nauczyć tego. A tak w ogóle to lepiej nie pij,bo skończysz jak zdecydowana część współczesnej młodzieży,na dnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Faceci lubią dziwki. Daj numer albo maila.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jesteś niegrzeczna wychłostał bym cię za karę. Mw

    0

    0
    Odpowiedz
  10. dej no pokurzyć

    : DD

    0

    0
    Odpowiedz

Introwertyzm, a posiadanie dziewczyny

Ech, moja chujnia polega na tym że mimo iż mam 20 lat, nigdy nie miałem dziewczyny. I nie zanosi się na to abym kiedykolwiek znalazł. Pomijając, że jestem bardzo nieśmiały, jestem typowym introwertykiem. Dla niewtajemniczonych: nie lubię dużych zbiorowisk ludzi, ogólnie często przebywam sam, chociaż chciałbym mieć kilka zaufanych osób. Nie piję, nie imprezuję, nie chodzę na dyskoteki. Jestem spokojny, aż za bardzo. Najbardziej lubię rozmawiać na poważne tematy związane z życiem, filozoficzne itp. Wiem, że większość to nudzi: (Nie potrafię się rozluźnić, ciężko mi rozmawiać tak jak inni o czymś prostym, błahym, sypać dowcipami. Mam jedno tylko hobby, któremu poświęcam czas. Wiem, że takich chujni było już wiele, ale ja przez swoją osobowość wątpię abym kogoś znalazł, nie potrafię być rozrywkowym chłopakiem, zapewnić dziewczynie rozrywki. Nie zmienię swojej osobowości, to jest silnie zakorzenione. Już od dzieciństwa byłem trochę inny niż reszta rówieśników, sam, chodzący własnymi drogami. Mam swoje poglądy, które różnią się od tego co myślą inni ludzie. Wyglądem nie powalam na kolana więc ciężko żeby jakaś się mną zainteresowała. Większość dziewczyn jakie mnie otaczają to są z tych „Pustych tapeciar”. Prawdziwa miłość może być wtedy jeśli osoby mają podobne usposobienia, a niestety jestem trochę inny, więc mam problem:(

52
58
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Introwertyzm, a posiadanie dziewczyny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Musisz sobie znaleźć ludzi do pogadania i do kontaktów codziennych. Sam mam kumpla do pogadania o życiu ( co prawda mogę z nim o wszystkim pogadać) i znajomych z którymi nie pogadam na ambitne tematy, ale za to mogę się powygłupiać i poimprezować.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. mi się psycha jebie, jakieś natręctwa, nerwice, te bajki i koszmarki. Też nieśmiałość i inne poglądy. Też zero nałogów. Też brak, tyle że chłopaka, !18 lat na karku. Tyle że ja pieprzę ten brak, bo moja „osobowość” nawet na normalne myślenie i życie mi już nie pozwala. 3m się

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Nie martw się, jeśli szukać dziewczyny, to tylko takiej, która nie imprezuje, nie pije, nie pali, jest mądra (ale nie w sensie wiedzy) i jest dziewicą :)(a takie z reguły są dziewicami) 😀 Ja jestem jeśli chodzi o charakter bardzo podobny do Ciebie i znalazłem sobie dziewczynę pasującą do mnie. Ty też znajdziesz, albo ona znajdzie Ciebie tak jak było w moim przypadku 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Trzym się, mam 2 lata mniej i też mógłbym się opisac w podobny sposób.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. prosta rada – zwiększ masę

    2

    2
    Odpowiedz
  7. Zrezygnuj, żyj sam i spokój. Ja mam bardzo podobny charakter i miałem dziewczynę – do dziś żałuję. Nigdy więcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Chłopie nie przejmuj się ja mam 18 lat i jestem w takiej samej sytuacji jak ty nie lubię towarzystwa,nie mam laski a weekendy przesiaduję sam z piwem w ręku…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Masz wszelkie szansę do uzyskania miana Chujowicza. Jesteś introwertykiem i potrzebujesz kobiety? znajdź ja w internecie. Przesiejesz kilkadziesiąt ale statystycznie raz na pare przypadków trafi Ci się introwertyczka i sądze, że do siebie spasujecie. tylko powoli i bez przesadnych nadziei 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Wypij,zajaraj idź na balet rozluźnij sie chłopie.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. oooch, facet. Twoją chujnią nie jest to, że możesz nikogo dla siebie nie znaleźć, a to, że usilnie wmawiasz sobie, że Twoja inność może byś jakoś nieakceptowalna wśród ludzi – gówno prawda. nie gadaj tak, bo wkrótce tak się tym napiętnujesz, że napis „uwaga – wyalienowany, INNY facet” wypryśnie Ci na czole jak wielki, zaropiały pryszcz, a potem możesz się nawet nauczyć sypać dowcipami jak z automatu, a i tak gówno z tego wyjdzie. przyjemnie się Ciebie czyta, mam wrażenie, że jesteś całkiem inteligentnym facetem. naucz się siebie cenić, potem myśl o dziewczynie, bo kobiety chcą przede wszystkim silnego i pewnego siebie opiekuna. wbrew stereotypom stoicki pan filozof też jest w stanie otoczyć kobietę opieką, Ty masz nawet o tyle lepiej, że jesteś szerszy w mózgu niż w barach – bycia 'luzakiem’ można się nauczyć, magii słowa i intelektu już nie bardzo. trzymaj się i wiary w siebie!

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Nie Ty jeden.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pocieszę Cię tym, że mnóstwo chłopaków jest w takiej sytuacji 🙂 Osobiście wyleczyłem się z nieśmiałości, ale szpetna morda mi została, więc na dziewczynę nie mam szans i w sumie pierdole to 🙂 Przestałem przejmować się rzeczami, nad którymi nie mam wpływu(mam na myśli mój szpetny wygląd). Interesuję się elektroniką, czytam dużo książek, mam kolegów i w sumie jestem szczęśliwy bez dziewczyny, TY też możesz! Mogę Ci poradzić, żebyś wychodził do ludzi i się bawił, bo życie jest zbyt krótkie, aby spędzić je samemu w pokoju. Z fartem!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jakbym czytał o sobie. Oo

    0

    0
    Odpowiedz
  15. „Śmiejecie się, że jestem inny? Ja się śmieje z was, bo wszyscy jesteście tacy sami.”

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie wierze, że nie potrafisz pożartować ani chociaż przez chwile nie ponawijać „gadki szmatki” z nowo poznaną osobą a już tym bardziej z kimś kogo znasz. Może powinieneś poćwiczyć? Co by się stało gdybyś raz jednak gdzieś wyszedł z kolegą na jedno piwko(w ramach rozluznienia), ładnie się ubrał i chociaż spróbował dobrze bawić… Wiem że to głupie ale w pozytywnym nastawieniu coś jest. poużalaj się nad sobą jak będziesz wiedział,że naprawdę próbowałeś. Powodzenia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. O przyjacielu, mamy tę samą chujnię…

    1

    0
    Odpowiedz
  18. No. Masz problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Człowieku nad czym ty sie użalasz? Widać że nie wiesz jaka może być kobieca natura, więc nie żałuj. Rób to co kochasz i pierdol jakieś śmieszne związki. A dupa do ruchania zawsze sie znajdzie. Pozdro.

    0

    1
    Odpowiedz
  20. to nie jest chujnia, to jest zaleta, a chujnią są otaczający Cię ludzie, choć sama też mam czasami ze sobą chujnię taką, jak wtenczas bo wkurwiam się że jestem np.nadwrażliwa i zamiast to traktować jako zaletę, muszę się wkurwiać że nie jestem w dzisiejszym świecie twardą jebniętą suką, bo wtedy byłoby mi niby lepiej.. na studiach może się to zmienić, choć nie wiem ile masz lat i czy już nie jesteś studentem – w każdym razie tam ludzie mają już wyklarowany światopogląd i dla większości np. puste pijackie imprezy, itp. to jest dno i wolą sobie np.pójść do kina czy teatru i potem o tym porozmawiać. Tak jest przynajmniej na kulturoznawstwie, wiem co mówię, bo sama to studiuję i nie wyobrażam sobie iść gdzieś gdzie spotka się jeden z drugim dla których największą wartością byłoby tylko schlanie się do upadłego, kasa i cwaniactwo. Pozdro!!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. POSIADAĆ to sobie możesz szczoteczkę do zębów, nie DZIEWCZYNĘ

    2

    2
    Odpowiedz
  22. Jestem rok starszy a mam dokładnie to samo. Nie ma sensu interesować się pustakami. Strata czasu i nerwów. Miłość prędzej czy później przyjdzie sama. Mam nadzieje.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. hej! wiem jak to jest, tez omijam skupiska ludzi oraz bardzo lubię rozmawiać na poważne tematy(życie itp.) Ty nie masz dziewczyny, a ja nie mam chłopaka. Moja rada:szukaj tylko wyjątkowych ludzi, nawet kiedy ich znalezienie graniczy z cudem i nie przejmuj się opinią innych. Trzymam kciuki!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. naprawdę chujnia.to się weź za siebie i zacznij chodzić na imprezy i musisz ale to naprawdę musisz zostać rozrywkowym chłopakiem żeby mieć zajebiście ładną dziewczynę.Lub łatwiej zacznij podrywać grube berty z nimi jest łatwiej normalnie zagadujesz prosto z mostu…że Ci się spodobała i chuj dalej się rozkręci

    0

    0
    Odpowiedz
  25. A kto powiedział, że kobiecie trzeba rozrywkę zapewniać? Kobiecie przede wszystkim jest potrzebny ktoś przy kim czuje się bezpiecznie i z kim lubi spędzać czas. Kobiety mogą pitolić z prędkością 10 tematów na minute, więc jak słuchasz dobrze to przy kobiecie mówić dużo nie musisz 😉 A rozrywka to wspólne wypady we dwoje (więc nie ma skupisk), wspólne wieczory, noce itp. kurwa mać jak tego można nie kapować? Ja zawsze myślałem, że to jest zakorzenione wszystko w naszym instynkcie i, że nie trzeba się nad tym tak zastanawiać.
    Brzydki/ładny nie ma kurwa punktu odniesienia. Jeśli jesteś zadbany,czysty i po mordzie nie przejechał Ci kombajn bizon to jesteś potencjalnym kandydatem dla kobiety, której wpadnie w oko Twoja osobowość. Wierz mi: jest sporo kobiet, które lubią spędzanie czasu w samotności, są nieśmiałe i zachowują dystans do ludzi. Kwestia taka, żebyś znalazł takową.
    Czasem pomaga parenaście miarek wódeczki 🙂 Jak ktoś był nieśmiały jak byłem jeszcze gówniarzem gim/liceum to tak się robiło zwykle.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. zacznij palić blanty 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  27. @ 19 na kulturoznawsywie ? ; ))) dziewczyno, wydajesz sie mi bliska też na tym jestem hehe a problem chłopaka jest już nam chujowiczom znany 😉 ja mam 19latek, związki za soba i teraz nie wiem czy chce się w jakiś pakować ; ) chciałabym trafić na swą bratnia duszę wkońcu i mieć od tego spokój. a imprezy mnie mało kręcą, wolę właśnie iść na spacer, do kina;-)

    0

    0
    Odpowiedz
  28. hej ja też mam dwadzieścia lat i nie mam cłopaka może się poznamy

    0

    0
    Odpowiedz
  29. To daj numer:)

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Też [ jestem introwertykiem . pl ] i do tego mam kilka problemów… ale ludzie mają gorsze rzeczy i idą do przodu 😉 Ja też się nie poddaje.

    Uwierz mi, że nie wszystkie dziewczyny lubią dyskoteki, imprezy itp.

    Poczytaj różne blogi o podrywaniu itp. Weź z nich to co pasuje do Ciebie. Zmień te rzeczy, które uważasz, że jesteś w stanie zmienić.

    Serio niektóre rzeczy wydają się być tylko trudne.. ale niektóre proste rady dają wiele…

    Podstawa to ćwiczenia! Ćwicz w domu, idź na siłownię. Poprawią one Twoją pewność siebie, stan ducha i zdrowie!

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Mam 32 lata. Niczego nie udało mi się zmienić oprócz jednego, wiem kim jestem. A więc nie jestem taki wspaniały jak myślałem, pomimo swej wielkiej wiedzy o sobie nie jestem lepszy niż kiedyś. Prawda jest taka że jeśli jesteś otoczony gównem(samotność, źli ludzie, złe myśli, agresja) to staniesz sie gównem, czas to zrobi. Radze chronić swoją młodzieńczą wrażliwość jak cnote, bo samotność może was rozwalić i uczynić dość złymi ludźmi, choć na razie macie o sobie inne mniemanie. Większość skończy samotnie i trzeba sie do tego przyzwyczajać i wreszcie zacząć dbać o siebie. Pa skarby.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. gdybym sie opisal to wlasnie ubral bym to wszystko w te same slowa co Ty, jestem dokladnie taki sam jak Ty. Prawie 2 lata temu znalazlem dziewczyne,tzn ona ,,znalazla,, mnie , ja nigdy nie szukalem dziewczyny bo zawsze twierdzilem ze nie uslal bym jej zycia rozami zwlaszcza ze ona byla bardzo towarzyska. Zerwala ze mna 2 tygodnie temu , kiedys nawet nie myslalem o towarzystwie dziewczyny, teraz chcialbym ja przytulic i pocalowac,powiedziec jej jak bardzo mi na niej zalezy lecz najgorsza ironia jest to ze chcialbym do niej wrocic bo nie widze zycia bez niej ale sie boje ze wkoncu wyszlo by na to samo-rozstanie…tak jak mowiles,trudno to wszystko zmienic na lepsze 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Mam to samo. Nawet wiek się zgadza 🙂 Wydaje się, że jesteś sam ale takich ludzi jest więcej (introwertyków jest ok 30-40% w społeczeństwie). Co do imprezowania to powiem Ci, że trzymałem się z grupą znajomych jakieś dwa lata i często mnie wyciągali na browar (strasznie mnie to męczyło). Wole o wiele bardziej spotkać się z ludźmi o podobnym temperamencie 1 na miesiąc, czy na 2(i porozmawiac jest o czym) niż 2 razy w tygodniu jak wcześniej. Wyluzuj i nie próbuj zmieniać się na siłę. Może trafisz na jakąś fajną introwertyczkę, z którą będziesz mógł porozmawiać na interesujące tematy.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. znam ten stan. też jestem introwertykiem

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Dla każdego introwertyka, obowiązkowa książka autorstwa Marti Olsen Laney „INTROWERTYZM TO ZALETA”

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Wszystko jak wyżej, chciałabym poznać introwertyka, w moim otoczeniu nie mam takiej osoby, a przydałaby się..9295564

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Witam, mam 26latO tym ze jestem introwertykiem dowiedziałem się całkiem niedawno jak zaczelem szukać informacji na temat rozwoju osobistego. Ponieważ po 7 latach związku, odeszła ode mnie dziewczyna, dopiero teraz widzę moje zachowanie i jej zachowanie przez te lata, na początku miałem żal do niej ale teraz wiem ze te połączenie ekstrawertyczki i introwertyka to czarna magia, w dodatku z brakiem jakiej kolwiek wiedzy na ten temat. Trudno młodzi, głupi. Inni. Teraz postanowiłem zająć się sobą rozwojem osobistym, planów, zainteresowań.Chcem próbować wszystkiego, bawić się, bo tak naprawdę o tym każdy zapomina poco tu jesteśmy?! Poznaje siebie, by móc zlokalizować miejsce dla siebie na ziemi, gdzie będzie mi służyć do rozwoju. Jak do tej pory to dałem plamę w każdej dziedzinie życia, pomału buduje swój świat pełen miłości do ludzi( mimo tego jacy straszni potrafią być, ale wiem ze nie każdy świadomy jest swych czynów) Na brałem ochotę na naukę, ale nie żadnych studiów, czytam z neta z różnych źródeł i sam tworzenie myśl,opinie. Probowanie nowych zeczy może sprawić że coś pokocham i będzie to moja pasja ( bo żeby wygrać trzeba grać)Od 2 lat jestem sam i nie byłem na ani jednej randce,z jednej strony to mnie boli bo jednak chciałbym moc przytulic ta druga. Ale z drugiej strony wole być sobą i być w tym miejscu na ziemi w którym powinienem( inspiruje mnie natura która dąży do harmonii) niż udawać kogoś innego, gdzie i tak bym był sztuczny i by to nie przeszło.Wiec postanowiłem nie szukać, nie rozglądać się.Pozostawiam to w rekach natury, wierzę że jeśli jest mi pisane życie z kobietą to stanie i tak na mojej drodze, jeśli nie to tak ma być( Natura dąży do harmonii). A każdy dzień uważać za szczęśliwym dniem;)

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Twój opis pasuje do mojego idealu mężczyzny. Sama jestem introwertyczką z podobnym podejsciem do życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Zaciągnij się do Legii Cudzoziemskiej tam poznasz nie przyjaciół a braci

    1

    0
    Odpowiedz

Moja jebnięta grupa wiekowa

Nastolatki to chyba najbardziej pojebana społeczność na świecie. Człowiek odnosi wrażenie, że ich nie obchodzi nic, poza tym, jak ich ludzie widzą. To znaczy, ja rozumiem, że nie każdy potrafi powiedzieć wszystkim „spierdalajcie” i żyć niezależnie od innych, to jest zupełnie normalne. Ale do chuja pana, olanie osoby, która rzuca ci spojrzenie, JEDNO KRÓTKIE SPOJRZENIE, pełne politowania na prawdę nie jest trudne. Do tego standardowa chujnia ze szkołą: ja wiem, ze „bycie humanistą” to teraz modna wymówka na nieudolność w przedmiotach ścisłych, ale naprawdę, na ki chuj mi w klasie humanistycznej umiejętność wyliczenia kąta górowania słońca nad jakąś murzynolandią o której milczy internet?
Poza tym subkultury. Jako całość, ale głównie metalowcy. Ja sama wyglądam jak dziecko szatana, ale powoli bierze mnie ochota, żeby wywalić wszystkie koszulki zespołów, iść na solarkę i wbić w kozaczki, żeby mnie ludzie przestali kojarzyć z tą pojebaną subkulturą i, co ważniejsze, żeby przestali się do mnie ci pojebańcy zbliżać. Nie chcę generalizować, znam paru sympatycznych metali, ale znaczna większość, zwłaszcza w internecie (widzisz na czacie kogoś z nazwą kapeli metalowej w nicku, spierdalaj jak najdalej, bo się tylko sfrustrujesz), przejawia tak beznadziejny przypadek rasizmu muzycznego, że mam ochotę napierdalać głową w ścianę. Te zakute pały nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że muzyka nie ma być ambitna i wyrafinowana, tylko ma SPRAWIAĆ PRZYJEMNOŚĆ SŁUCHAJĄCEMU. I tylko tyle. Kurwa falanga, powiedz, że lubisz Slipknota, to zaraz się na ciebie rzucą, żebyś przypadkiem nie czerpał radości z czegoś, co jest komercyjne i nieambitne, bo przecież bycie alternatywnym jest ważniejsze niż radość z muzyki. Ja wiem, ze zaraz się kuce rozedrą, że Slipknot to gówno i że chujowo grają, ale do chuja pana, co wam przeszkadza, że kogoś to cieszy? Nie wiem, jakaś zawiść, ze ktoś się po prostu dobrze bawi be żadnych etykietek, jakaś wewnętrzna potrzeba naprostowania świata? „Kindermetal” to też chuj, nie argument, bo, dla waszej informacji, dzieciaki DORASTAJĄ. Jak ma 12 lat, to na pewno nie będzie rozsądnie patrzył na własny wizerunek, bo to jeszcze kurwa szczyl jest! Pobędzie zły mhroczny Satan666 przez rok, półtora, potem wykształci sobie szerszy gust muzyczny i będzie się śmiał ze swoich szczeniackich popisów.
Kolejny rozdział to alternatywność. Lubisz Metallicę? Nie odzywaj się, ty bezmózgi hamerykańcu, ty podatna na manipulację bezwolna owieczko. Bo nie można lubić zespołu, który jest popularny i po który sięgają młodzi zapaleńcy, którzy kiedyś wyrosną na rozsądnych ludzi. Wy pewnie wszyscy urodziliście się już w glanach i koszulce black-pagan-death-fuck-metalowego Gorrghothwaargh’a. Kurwa mać, każdy musi od czegoś zacząć. Nie oczekujcie od dwunastolatka, że będzie słuchał satanistycznej sieczki, bo to do niego po prostu nie dotrze. A jak będziecie zaraz na każdego dzieciaka w koszulce Metallici naskakiwać, że jest pozer, debil, komerch i kutafon, to się potem nie dziwcie, że rzuci to wpizdu i zostanie jotpekowcem, bo tam nikt go nie będzie gnoił za to, że ma czelność lubić coś „nieambitnego”.
I dziwcie się potem, że dziewczyny wolą się wozić z dresami albo „bananami”, jak z wami nawet nie można normalnie o muzyce pogadać, żeby nie rozpętać wojny religijnej. Znajdźcie sobie hobby, czy coś, żeby wam było szkoda czasu na nienawidzenie, nie wiem, zacznijcie jarać blanty, ale na Wielkiego Cthulhu, WYLUZUJCIE! Podchodźcie do muzyki i wizerunku z trochę mniej śmiertelną powagą a zobaczycie, wasze życie stanie się weselsze.

35
45
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Moja jebnięta grupa wiekowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zgadzam się w 100 %

    0

    0
    Odpowiedz
  3. dziecko 14 letnie, które jest hipokrytą… daj se siana dzieciuchu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. uwielbiam ciebie i ten wpis o muzyce.
    kurwa, no mogę nawet powiedzieć, że kocham!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Niestety zgadzam się. Wyjątki potwierdzają regułę, że dzisiejsze nastolatki to nic nie warta, gówniana, krzykliwa, ograniczona, pyskata, ignorancka pleśń. To jest jakaś gówniana imitacja prawdziwej młodzieży. Gdzie tym smarkom do pokolenia dorastającego w latach 80/90. Olej rówieśników i znajdź sobie normalnych, starszych znajomych, którzy potrafią uszanować zdanie innych mimo posiadania odmiennego.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ja lubię i LP, METALLĘ, BRITNEY, PEJĘ i tak dalej. ja słucham konkretnych piosenek – tych, które mi się podobają i kojarzą z dzieciństwem (Brit) , a NIE TYLKO JEDNEGO SŁUSZNEGO WYKONAWCY

    0

    0
    Odpowiedz
  7. kurwa lubie too ;d

    0

    0
    Odpowiedz
  8. dobre to o metalach. Sam chcąc, nie chcąc nim jestem chociaż staram się nie utożsamiać, oczywiście mam długie włosy i ubieram sięw miarę normalnie, czasami w lato wskoczę tylko w jakąś koszulkę ze śmiesznym hasłem. Ale to prawda o metalach; każdy chce być na swój własny sposób wyjątkowy, każdy „jest” najmądrzejszy i rozmawia z Tobą w taki sposób żebyś Ty czuła się gorsza i w taki żebyś myślała że jesteś i głupsza. Nienawidzę tego. Nienawidzę też tego że każdy metal interesuje się Anime i gra w WoWa, ja pierdole grałem w takim zespole metalowym na gitarze i nie mieli innych tematów w przerwach jak tylko WoW. Masakra

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kurde, kobieto (tak przynajmniej wywnioskowałem z tekstu) napisałaś coś naprawdę prawdziwego, coś co mi też leżało od dawna na sercu a lepiej niż Ty bym tego nie ujął. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  10. taka anonimowa

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Szczerze, to ciężko uwierzyć, że Ty też jesteś nastolatką. To co Ty wiesz już teraz, Twoi rówieśnicy odkryją za kilka lat (przypadki łatwiejsze) lub nigdy (przypadki beznadziejne). Jedynie co Ci pozostaje to przeczekać ten chujowy okres, wiedząc, że najlepsze przed Tobą. Jak mi ktoś mówi, że to były najfajniejsze lata jego życia (okres nastoletni), to sobie myślę „kurwa ale gościu jakie ty masz smutne życie”. Nigdy bym nie chciał mieć znowu tych 12-16 lat, bo przechodziłem prawie to samo co Ty. Mogę Cię tylko zapewnić o jednym, im dalej tym będzie fajniej (a wiem co pisze bo sam już mam 28 lat).

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ty chyba nie wiesz co mówisz… znam kilku już dorosłych punków i gdyby nie podejście innych do nich, że brudasy, ćpuny, chleje to by nie cenili sobie tak bardzo swego stylu i upodobań, jest ich naprawde już niewiele (takich prawdziwych punków), a kulturę swoją mają od wielu lat wciąż na tych samych zasadach.. są to bardzo inteligentni ludzie i zastanów się zanim znowu coś takiego powiesz…

    0

    0
    Odpowiedz

Kontaktowe osoby

Moja chujnia polega na tym, że mieszkam i pracuję poza granicami ojczystego kraju, ale jak tak popatrzeć na to mega skurwysyństwo co się wyrabia w PL to się puzzle w baniaku rozsypują. Co do ludzi to brak mi słów i żebym to jeszcze na własnej skórze musiał odczuć. Jak się do kogoś nie odzywam po kilka tygodniach, ale to wynika tylko z braku czasu- tłumaczyć, dlaczego nie mam zamiaru- to robi mi jeden z drugim problemy, że co to ja już zapomniałem o znajomych, przyjaciołach, rodzinie! A pytania to zawsze te same: Gdzie ty się podziewasz, jak ci się żyje, ile zarabiasz, a czy ty tam jeszcze długo zostaniesz, a może znajdź sobie tam babę i zamieszkaj. Dobra, sobie myślę. Odpisuję na zadane pytania i odbijam piłeczkę ale już nikomu na moje pytania to się nie trudzi odpisać. I tak za każdym razem. Jak chcę się czegoś dowiedzieć od wyżej wymienionych osobników z poszczególnych grup otaczającej mnie społeczności to zapomnij, ni chuja! Prosi mnie ktoś o pomoc to jest to u mnie wrodzone- po prostu pomagam jak mogę, czy to dobrą radą czy to środkami finansowymi ale do kurwy nędzy, czy ktoś mi może odpisać na moje nieskomplikowane pytania w stylu jak się masz? Odczuwam, że jak jestem tutaj to mi chyba zazdroszczą (tylko nie ma czego) i olewają całym sercem tylko ja taki głupi głupek ich olać nie potrafię. Chujnia z grzybnią i kwaśne mleko_

22
45
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Kontaktowe osoby"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zazdroszczą Ci. I chcą się wiedzieć ile zarabiasz i czy CI się lepiej nie powodzi od nich. Ja pracuje w firmie światowej, jednak moimi zarobkami nie ma się co chwalić. Ale jak ludzie słyszą o tej firmie to się pytają z przejęciem, że mam lepiej od nich: „ile zarabiasz? Z 5000 będzie?”. To odpowaidam, że ok 3000 chociaż niestety duuuużo mniej. Ale tak dla świętego spokoju. Olej ciuli

    0

    0
    Odpowiedz
  3. dobra chujnia.. miałem to samo jak bylem za granicą…

    0

    0
    Odpowiedz