Przepłacanie za kawę

Nie trawię jak można przepłacać za kawę, bo ktoś chce zaszpanować przed znajomymi albo nie chce komuś się podejść do innego punktu 50 metrów dalej.
Znaczy wiem, że takie zachowania wynikają jeśli ktoś się utrzymuje z dziedziczonej pensji, i niech sobie ktoś taki kupuję ile chce tej kawy nawet za 5.000 złotych miesięczne, tylko ja nie chcę czuć się potem jako ten gorszy, czyli jako skąpiec. Wydam na kubek kawy 10 złotych zamiast 3 złote, bo nie będę chciał się wstydzić, że mnie nie stać a potem zamiast obiadu będę musiał chyba kurwa zapierdalać do kuchni dla ubogich (zwłaszcza na umyśle).

Mój znajomy, który ma prawie 700 złotych kieszonkowego potrafi w McDonaldzie i w innych luksusowych miejscach kupić zwykłą jedną rolkę ciasta zawijaną z warzywami w środku za 20 złotych.
Ja pierdolę…
A potem ja muszę się wstydzić, bo ja biorę tylko same zupy.

7
4
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Przepłacanie za kawę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak tak cię to boli to zarób i też sobie kup.

    1

    0
    Odpowiedz
      1. Nie umiesz iść do pracy i kupić sobie kawy? To jak Ty chcesz przeżyć resztę życia? Jesteś upośledzony.

        0

        0
        Odpowiedz
    1. Wstyd jeno.
      Tak samo jak mówię staropolszczyzną.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. 10 zł za kubek kawy? Chyba kurwa za filiżankę, a za kubek 16-18 ziko. Mam na myśli starówkę i jej okolicę w dowolnym mieście wojewódzkim w Polsce (i to w skromnym lub średnim lokalu, bo znam miejsca po 20 – 25 ziko za filiżankę. Nie trzeba mieć dziedziczonej pensji, wystarczy swoja niewielka tj. 2100 – 3500 jeśli jednocześnie towarzyszy temu „usamodzielnienie się” na piętrze u rodziców lub w jednym z pokoi w ich mieszkaniu. Właśnie najczęściej tacy znajomi ze mnie drwią jak proponuję kawkę w jakiejś spokojnej spelunce na uboczu 100 metrów dalej za mniej niż dychę, ale nie bo oni by chcieli Green Caffè Nero, Hard Rock Cafe czy inne Costa Coffee. Tam se można pierdolnąć fotkę swojej kawce z ładnym wzorkiem i dodać relację na fejsie -_-

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A możesz bardziej opisać własną sytuację finansowo-mieszkaniową?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. No typowe polskie „zastaw się i postaw”.

      Mój znajomy nie robi pokazówki, ale jednak wkurza mnie jego zachowanie, bo też bym się tak samo zachowywał jak on, gdybym miał takie możliwości.
      Ale nie mam takich możliwości a gość tego nie rozumie w ogóle !

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Wkoło wojtek o tym samym znajomym, czyli masz jednego znajomego i też pojebany.
        Szmato.

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Yebłem! McDonald’s luksusowy. 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
    1. To co jest bardziej luksusowe?!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Dla matoła posiadanie prawa jazdy jest luksusem hłe hłe hłe.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Kto tam przychodzi to jedna sprawa,
      ale ceny to kurwa druga sprawa!

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Nie zarobione, a darowane pieniądze, wydaje się łatwiej. I nie pisz, że „musisz się wstydzić”. Tylko debil wyśmieje kogoś, kto kupił sobie coś tańszego. Normalni ludzie nigdy nie zaglądają innym w portfel i nie komentują tego, że ktoś kupił sobie „tylko zupę” albo zaproponował pójście do tańszego lokalu. Jeśli jest inaczej, to trzeba zmienić znajomych.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Brawo! Świetny komentarz!

      2

      0
      Odpowiedz
      1. grammarnazi tobie idioto nie chodzi o treść tylko o formę

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Przecież debile mają wielką przewagę liczebną!

      0

      0
      Odpowiedz
    3. a jak się zmienia antyrodziców na normalnych rodziców???

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Najpierw odcina się pępowinę uważając, żeby nie pomylić jej z cojones. Ty najwyraźniej popełniłeś ten błąd.
        Szmato.

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Zaiste ci powiadam, że patałachy od Pana i władcy Mesia codziennie spożywają zupki chińskie tudzież suchy chleb z wodą i całują mnie po nogach, albowiem są pokorni i cieszą się, że mają jakieś grosze na dniówkę po skuwaniu przez 12 godzin starych płyt chodnikowych przecinakiem i młotkiem pięciokilowym.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. to jak mają po takiej „strawie” moc do takich fizycznych prac?!

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Na początek zadaj sobie pytanie, jak Ty byś się zachowywał, mając kieszonkowe powiedzmy 2000zł.?
    Czy Twoje przekonania wynikają z Ciebie, czy z sytuacji w jakiej się znajdujesz? A może wpływ na nie ma to, co myślą o Tobie inni?
    A tak na marginesie, czy McDonald itp., to takie luksusowe miejsca? Gdzie jesteś tylko numerkiem na tablicy, dostajesz sztampowy posiłek o wątpliwej wartości dla zdrowia, a jedyne pytanie, jakie możesz usłyszeć od obsługi to: „Czy chcesz ketchup?”
    Rozumiem, że masz na myśli swoją sytuację finansową i luksus pojmujesz w kategoriach tego, że Cię na coś nie stać?
    Póki co tyle.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Dzięki za mądry wpis do przemyślenia, gdy znajdę czas !

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Teraz w skrócie:
      Nie wiem jakbym się zachowywał mając takie kieszonkowe, bo ja zaledwie miałem parę razy w życiu kieszonkowe po 50 złotych.
      Parę razy!

      0

      0
      Odpowiedz
    3. A co się słyszy w luksusowych miejscach?

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Moje przekonania wynikają z pustek w moim portfelu.
      Chyba nic więcej nie muszę pisać?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Luksus wg mnie to umiejętność i możliwość życia w harmonii ze sobą samym, możliwość dysponowania swoim czasem wg własnego uznania, robienie czegoś dla siebie, a nie na pokaz, bo wypada, należy, dobrze wygląda… To też posiadanie zajęcia, pracy, która jest pasją.
        Pogoń za dobrami materialnymi, tak powszechnie kojarzonymi z luksusem, to życie w ciągłym biegu, a próba nadążenia za tym wszystkim, co oferuje świat, by czasem niczego nie przegapić… to szaleństwo. Wszystko to jest męczące, wymaga wielu trudów, wyrzeczeń, starań i wysiłków, więc nijak się ma do luksusu, który jest wygodą, przyjemnością.
        Ludzie niemający pieniędzy, luksus kojarzą z pieniędzmi i tym, co można za nie kupić. Ludzie posiadający pieniądze, przekonują się, że luksus odnajdują jednak w czymś innym. A najszczęśliwsi są ci, którzy rozumieją „od razu”, że luksus niekoniecznie wymaga pieniędzy, bo nie muszą się z trudem wspinać na ten pierwszy szczebel – osiągać bogactwa, by to pojąć.
        Ciekawe jest też to, że takim ludziom i bogactwo materialne z czasem przychodzi, ale jako dodatek, by nie powiedzieć odpad ich życia.
        Tyle.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Jesteś bardzo mądry jak na człowieka, który wchodzi na tę stronę. Pozdro -_-

          2

          0
          Odpowiedz
    5. Mając 2.000 złotych to bym w ogóle nie chodził do pracy XD.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. No, mógłbyś sobie wtedy nająć kawalerkę w Trzebini z mediami, a jedzenie to tam chuj i tak w większości przereklamowane…

        0

        0
        Odpowiedz

Mój dobry znajomy ma problem

Mam dobrego kumpla, z którym trzymam sztamę od dobrych 4 lat – dużo wspólnych wypadów, nauczyłem się też od niego sporo rzeczy związanych ze stolarką, ponieważ od 2 lat składa meble. Ale przechodząc do problemu : raz, że mnie wkurwia to a zarazem martwi, że on nie chce się do tego przyznać, a jest uzależniony. I tu was zaskoczę, nie od alkoholu, lecz od napoi energetycznych. Jak widzę, ile on tego dziennie wpierdala do gardła, to aż mnie w wątrobie skręca. Potrafi dziennie ojebać nawet kilka litrów tego chujstwa plus do tego nie pogardzi fast foodami i kebabami. Sam kilka lat temu chlałem to na potęgę, do czasu, aż pewnego dnia obudziłem się z prze w chuj mocarnym bólem wątroby ( uwierzcie mi, kop z buta w jaja to przy tym słodka kołysanka). Od tamtej pory rzuciłem to w pizdu i przeszedłem na kawę ( tak wiem, kawa odwadnia i też nie jest wcale taka zdrowa, jak się wydaje, wypłukuje magnez. Aczkolwiek i tak jest na pewno zdrowsza, niż te chujostwo w puszkach). Słyszałem nawet ostatnio o powstaniu projektu, w którym pisali, że energetyki będą traktowane na równi z alkoholem – czyli nie kupimy ich przed ukończeniem 18 lat. Osobiście jestem za tym, ponieważ (o zgrozo) mam szkołę podstawową dosłownie o rzut beretem od mojego miejsca zamieszkania i widuję 10 i 11 letnie dzieciaki (tak, dobrze przeczytaliście) z puszkami tigera tudzież Monstera w litrowej puszce. Z resztą, kurwa, czym te gówniarze są przemęczone ? kartkówkami z matematyki i siedzeniem w najlepszym wypadku 8 godzin w szkole ? Śmiechu, kurwa, warte.

8
7
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Mój dobry znajomy ma problem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale tu są same zjeby. Co ktoś opisze swój „problem” to coraz głupszy.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
      I kto jest głupi?

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Pierdolisz kocopoły. Wątroba cię napierdalała po alkoholu, do tego wystarczy jeden wieczór chlania. Nie pamiętasz, albowiem gdyż ponieważ zachlałeś pałę i teraz wydaje ci się, że to po energetykach.
    Zresztą („zresztą” piszemy łącznie, analfabeto) po energetykach napierdala serce, ale trzeba to chlać tygodniami. Każdy afrykański szaman to potwierdzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. 8h w edukacji to jak praca pełny etat w biurze;
    także się jebnij bezrobotniaku.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Pozapierdalaj 8 godzin jako pomocnik budowlany, to będziesz inaczej gadał.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Tak kurwa najlepiej to wszystko zakazać,
    a jedynie pozwalać ludziom na pracę/naukę, modlitwę i wegetacje.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. No niestety energetyki to tylko ponadpodstawowy dodatek, ponieważ i tak nic nie dają, gdy się człowiek nie wyśpi i nie naje obficie do syta.
    Spożywam od 2-3 lat energetyki, ale albo mój organizm tego nie przyswaja albo to nie działa (tak jak napisałem w 1 zdaniu).

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To nie umiecie rozmawiać?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mój znajomy tak samo mi pierdzielił, żebym nie pił energetyków, bo są nie zdrowe;
    ale sam zapierdala samochodem i jakoś smog wtedy nie jest niezdrowy dla gościa.
    To mój ex-znajomy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To forum też powinno być +18 lat.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Powiedz mu, że jak umrze to będzie miał nauczkę. „kop z buta w jaja to przy tym słodka kołysanka”

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pyerdolisz. Wątroba nie boli. Może uciskać na inne organy. Pęcheżyk albo trzustka to potrafi napierdalać tak, że się żyć odechciewa.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz, a nie pyerdolisz.
      Pęcherzyk, a nie pęcheżyk.
      Lord Grammarnazi

      0

      0
      Odpowiedz
    2. „Penherzyk albo tszóstka” ma być kurwa, a nie „Pęcheżyk albo trzustka”.
      Dottore Gramaciotti

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Ja od kilku lat pijam wyłącznie soki własnej roboty i samą wodę ( ewentualnie z dodatkiem cytryny) plus oczywiście kawa rano i w południe, bez żadnego cukru. Kilka tygodni temu, będąc w trasie kupiłem sobie Monstera i…. nie dopiłem nawet do połowy. Jak, kurwa, ludzie to mogą w ogóle pić ? Przecież to jest tak słodkie, że po dwóch łykach miałem ochotę się zbełtać. Ja myślę, że jedyne, co w tych gównach pobudza to sztuczny dodatek witamin B i cukier, bo kofeiny to tam jest jak na lekarstwo ( szklanka kawy rozpuszczalnej ma więcej).

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Pan twój Mesio zaiste radzi ci zasmakować trunku za niecałe 5 zł w promocji z Biedronki w Wyszogrodzie, który zwie się Amarena. Do wyboru wiśniowy lub brzoskwiniowy smak. Smak, jakby jezusek bosą nóżką po gardełku przechodził.

      2

      0
      Odpowiedz
  13. Powiedz mu żeby zaprzestał picia tego ohydztwa. Niech sobie wodę sodową zajęcie pić albo Nałęczówianke. W203

    0

    0
    Odpowiedz

Specjalista od głosów

To nic innego jak brak skupienia i brak bycia zebranym w całości. Potrzebujesz tego koniecznie na obecną chwile?

Dalej możesz robić rzeczy trudniejsze od wysłuchiwania projekcji twoich myśli spoza głowy.
Tylko, że ich nie robisz dlatego jest już tak słabo, że głosy są na konkretny temat. Po prostu masz do tego odpowiednie warunki żeby taki proces sie toczył.

Mówisz, że to nie bóg więc głosy podają sie za boga.
Ludzie którym zależy na życiu mają głosy które im grożą.

Widzisz jakąś korelacje?
Ale ty pewnie chciałbyś sie pozbyć tego problemu.
Chłopie, ty masz schizofrenie. Ty nie masz problemu ty masz problemy które ci sie wydają.
I możesz tylko je nastawić jak złamany palec, myśląc poprawnie.

Głosy to umiejętność. Jakoś nie widze problemu żebym sobie przy ładnej pogodzie nie mógł posłuchać Rammstein’a spoza głowy, będąc na dworze.

Zakładam, że głosy o bogu to problem kliniczny, nie potrafie sobie wyobrazić żeby psychiatra nie spytał cie czy masz głosy o bogu.
To by znaczyło, że większość schizofreników z głosami ma akurat takie. To by znaczyło, że nie leczysz sie mocą umysłu. To by popierało moją teorie „Wydaje ci sie, że masz problem.”

Bo ty masz idealne warunki do tego by sobie rozwinąć takie coś.
Schizofrenia to narzędzia do zmiany kodu matrix. Jak sobie zmieniłeś kod, że masz głosy to teraz go przepisz.

Tak to jest aż takie proste, schizofreniczne i socjopatyczne jak mówie. Ja ostatnio rozwinąłem sobie alogie pełną parą bo nie chciałem sie odzywać (Dosłowną, nie, że mi sie wydawało – Chodź gdy sie jej pozbyłem widze, że mi sie wydawało – Ale nie wtedy.)
Mój umysł wstrzymywał mnie przed powiedzeniem czegokolwiek. Gdy raz musiałem podać złożoną odpowiedź już nie mogłem wrócić do stanu w którym nie moge nic powiedzieć.

Ja sobie moge rozwinąć każdy symptom schizofrenii kiedy go potrzebuje, lubie to robić, mnie to jara to jest rekreacyjne.

Ale skoro ty masz głosy, i pewnie inne problemy ze schizofrenią ale widzisz narazie, że masz tylko głosy, to ty właściwie nie robisz nic. Po prostu sie pogrążasz.

Weż to na poważnie teraz. Jeżeli masz schizofrenie to masz inteligencje. Jeżeli masz adhd to masz inteligencje. Bez tego nie masz inteligencji więc po co sie tego wszystkiego pozbywać. To ma ci służyć.
I zauważ, że przeciętna osoba jest głupia albo przegrywem, ty nie jesteś nawet jak sie teraz za takiego uważasz. Bo to nie jest możliwe żebyś przegrał albo był głupi mając schize. Chociaż możliwe, że możesz móc, ale podstawowo w korzeniu schizofrenii to progene.

I masz to wszystko wziąć na poważnie bo ja mogłem Ci sie wysrywać o świadomości a tak napisałem ci prawde. I to nie jest jakaś moja prawda – Wychodzi na to, że każdy opis schizofrenii i symptomów sie zgadza i to tak właśnie działa, że nie masz nic do roboty i wymyślasz.
I też niezabardzo mam ochote sie wysrywać o świadomości skoro jestem na tyle dotleniony dzięki treningom żeby myśleć poprawnie.

Weź troche pomyśl. Budowa twojej wypowiedzi i tak wskazuje, że te głosy pojawiają sie sporadycznie a skoro „Krzyczysz do tych głosów” to nie wątpie, że sam tworzysz czynniki które wpływają na ich natężenie i twoja reakcja też jest na to jaka jest. Praktycznie pomagasz tym głosom jak możesz żeby nie były przydatne.

Ja moge drzeć myśli kiedy ide spać „Zamknij morde, daj spać.” ale moge też sobie zrobić herbate, wyluzować i iść spać. Weź w ogóle skumaj, że myślenie na dłuższą mete boli. To nie jest tak, że możesz sobie myśleć o czymkolwiek i ci sie nic nie stanie i nie jest tak, że możesz nie myśleć. Myślenie ma swoje zastosowanie, to weź sie kurwa zachowuj normalnie wobec tych głosów jak człowiek.
Jeżeli to jest jakaś osoba która podaje sie za boga to na co drzesz ryja, nie możesz normalnie konstruktywnie porozmawiać?

Pewnie i tak tego nie zrobisz. Ale jak ci powiem, że przejaw świadomości wobec głosów je ucisza to wtedy to zrobisz.

Dobra a druga część tekstu jest taka. Jak już potrafisz sie normalnie zachowywać internal i external to teraz zacznij wykonywać czynności i trenować skupienie.
Ja rozwalając te problemy próbowałem wykonywać czynności łańcuchowo – Robie jedną rzecz, potem robie kolejne rzeczy minimalizując pomyłki a gdy odpoczywałem to byłem zmęczony mentalnie i fizycznie.
Tak w sumie myśle, że zmęczenie mentalne to mi w nawyk weszło, co plus.

Bo jakieś głosy to nie jest problem. Jakby życie to jest problem więc czemu nie rozpierdalasz w życie tylko w głosy.
-Wiadomo kto.

3
3
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Specjalista od głosów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dzięki za obszerną odpowiedź,
    hoć jest tak haotyczna, że mało rozumiem.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. I co w tym dziwnego?
      Durna pizda pisać nie umi, co przeczyta to nie zrozumi.
      Dottore Gramaciotti.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Muszę kurwa pozbyć się przyczyny tych głosów, ale przyczyna (tzw. bóg) albo nie istnieje (więc jak się tego pozbyć?!) albo nawet nie wiedząc czy istnieje zewsząd jest się bombardowanym przez durne społeczeństwo, że „bogu dzieki”, „chwała bogu”, a ostatnio w autobusie to ktoś kurwa włączył sobie kazanie na full „szczęść boże”, i potem to nawet stare prukwy wtórowały: „ktoś tutaj powiedział „?
    I wtedy się z kolei ja zastanowiłem, że stare baby to usłyszały, ale jakby ktoś prosił o pomoc to by udawały, że są głuche.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. A ty testo na jakim etapie jesteś? Nie słyszysz już głosów?
    Podobno głosy same znikną, gdy się osiągnię odpowiedni wiek.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Znaki interpunkcyjne stawiamy po spacji.
    Przed żeby, przed jak i więc stawiamy przecinek.
    Metę, a nie mete.
    Lord Grammarnazi

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Dzięki, ale mylisz się;
    ponieważ ja za dużo myślę;
    ponieważ nie umiem kurwa i nie lubię żyć jak warzywo/owoc;
    a lubię się dużo pozastanawiać.
    I dlatego nawet teraz pisząc słyszę głosy, bo kurwa intensywnie myślę (może mam styki w mózgu poprzepalane a w końcu schizofrenia to „biochemiczny pożar mózgu”);
    ale jak gram albo gapię się bezmyślnie w TV to nic nie słyszę.
    Alesz kurwa ile można grać i gapić się w TV?!
    Ja chcę pracować i coś w życiu osiągnąć = mam ambicje.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Nie przeczytałem Twojej Chujni, bo za dużo czytania a mnie głowa boli ( łeb napierdala ).

    0

    0
    Odpowiedz

Wy nie macie beki? / T100

Tak sie w sumie zastanawiam czy wy nie macie z siebie beki. Jak dla mnie to w sumie jesteście bekowi.
Chyba beka z was, ale nie wiem, ktoś musi to potwierdzić.

3
3
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Wy nie macie beki? / T100"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeśli o beki chodzi, to ze mnie te najlepsze, nagłosniejsze wychodzą po wiśniowej Amarenie.
    Pozdrawiam,
    Menel spod mostu na drodze krajowej nr 50 w Wyszogrodzie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Się, a nie sie.
    Przed czy stawiamy przecinek.
    Lord Grammarnazi

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja jestem gruby jak taka beka hahaaha.

    Czy ten dowód wystarczy? XD

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Po coli się beka.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Bek, bek, bek,
    napisałby ten od hłe hłe hłe.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Grammarnazi ci potwierdzi.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Grammarnazi beka z was, że takie zjeby tu piszą co nie znają się na spacji.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Ja mam bekę w rodzinie. Bardzo go nie lubię bo jak coś naprawia to źle to naprawi a potem to się psuje. Na dodatek spasł się kebsami i teraz wygląda jak beka.
    ~Antymatka

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Przed bo i przed a stawiamy przecinek.
      Grammarnazi

      0

      1
      Odpowiedz
  10. Gdybyś tak, jak ja zarabiał kilkadziesiąt baniek miesięcznie i jeździł złotym, opancerzonym Bugatti Chiron, patałachu to by szybko ci minęła depresja i niechęć do życia. Ale nic straconego, trzy stówki w łapę i już dzisiaj możesz się stawić przed bramą Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, w zamian za tę opłatę damy stabilne zatrudnienie, czternastogodzinny dzień pracy za minimalną stawkę i dwie stówki pod stołem, idealną dla takich patałachów jak ty oraz możliwość spotkania Pana i władcy waszego Mesia.

    0

    0
    Odpowiedz

Świat się kończy

Kataklizmy trzęsienia tragedie epidemie wojna ocieplenie klimatu
Świat się kończy.
Ciekawe tylko kiedy i jak, czy wojna z ruskimi kurwami przerodzi sie w pełnowymiarowy konflikt atomowy?
Nikt nie wygra wojny jądrowej.
Czy nastąpi fala kataklizmów np trzęsień ziemi? Wybuchy wulkanów, superwulkanów?
Spadnie na nas kometa?
Najadą kosmici?
Cokolwiek by nie było to raczej spokoju nie będzie.
Musi to wszystko pierdolnąć i się zrestartować czy tego chcemy czy nie.
Świat zwariował.
Żyjcie życiem najlepiej jak potraficie. Noe wiadomo ile nam dane

5
4
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Świat się kończy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Najadą na nas kosmici, dokładnoe tak będzie. I będą nas namiętnoe gwałcić. Ja tam nic noe robię tylko na nich czekam. Pozdrawiam cieplutko, Adaś Gejuś.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. W pierwszym staniu powinieneś stawiać przecinki.
    Znaki interpunkcyjne stawiamy po spacji.
    Przed to również powinien być przecinek.
    Nie wiadomo, a nie noe wiadomo.
    Wpis kończymy kropką.
    Lord Grammarnazi

    0

    2
    Odpowiedz
  4. To wszystko było od początku świata.
    To mają być rzekome prorocze znaki z biblii o końcu świata.
    W takim razie świat już dawno się skończył XD.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Noe faktycznie wiedział i się przygotował.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Łatwo się pisze, ale umrzeć nie jest tak łatwo.
    Ja marzę o własnej śmierci, ale nie chcę sobie jeszcze pozwolić na ten luksusowy tryb życia.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Uważam, że jesteś w błędzie. Owszem – dotychczasowy świat aię kończy, bo trwa 3 Wojna Światowa USA – Chiny, upada system petrodolara i hegemonia USA. A na kanwie tego wszystkiego światowa finansjera chce wprowadzić nową zieloną cyberkomunę, by zachować władzę. Dla zwykłego robaczka to będzie armagedon. Ale ocieplenie klimatu, trzęsienia ziemii, kosmici, wirus, wojna z Rosją to swego rodzaju tematy zastępcze, zasłony dymne. Nie wszystkie te wydarzenia są realne lub tak ważne, jak się to przedstawia w mainstreamie.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Mam zatem 2 pytania:
      1. Jaka to niby wojna już jest 3?
      2. Ile przetrwa tych robaków?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Tępy zatem chuju.
        Ad 1. Czytaj ze zrozumieniem, to będziesz wiedział.
        Ad 2. Przetrwają głównie karaluchy ze zlewu, toteż mając na względzie procesy ewolucji zapewnij swoim karaluchom godne warunki życia (jeśli wiesz, co to takiego).
        Hłe hłe hłe.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Bardzo trafne podsumowanie. Cieszę się że są na świecie takie osoby.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Świat jest taki sam jak 20 lat temu. Różnica polega na tym, że teraz jest więcej zjebów wierzących w medialny ściek i ty jesteś pośród nich.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Już pisałem pod jednym podobnym postem i napiszę również tutaj. Ja to wszystko serdecznie pierdolę bo znam karate więc się nie boję.

    0

    0
    Odpowiedz

Marzę o własnej śmierci

Niestety, ale na taki luksus nie mogę sobie aktualnie pozwolić,
ale chciałbym przez wieloletnie cierpienia bóle głowy i ciągłe boleści żołądka wynikające z ciągłego głodu.
Ledwo wiąże koniec końcem a do tego choroby psychiczno-fizycznie mnie wykańczają.
Ktoś ma albo choroby fizyczne albo choroby psychicznie, a ja kurwa mam i takie i takie. Nosz ja pierdolę!
A jak idę do lekarzy to akurat wtedy dobrze się czuje, a jak nie mam papieru to nikt mi nie wierzy.
Hipochondria to również nie jest ani nie jestem chory z urojenia.
Co za gówno a nie zdrowie.

8
5
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Marzę o własnej śmierci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przed a, przed to i przed ani stawiamy przecinek.
    Wykrzyknik stawiamy po spacji.
    Nie zaczynamy zdania od A.
    Profesor Grammarnazi

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Trzeba się wziąć za kompleksowe leczenie:
    etap leczenia z fizycznych dolegliwości;
    +
    etap leczenia z psychicznych dolegliwości;
    a najlepiej 2 etapy równocześnie/jednocześnie

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Podobno „jesteś tym, co jesz”.

    Ból żołądka nie jest spowodowany głodem, lecz bakterią E. coli. Owa bakteria trafia na kupowane przez ciebie bułki oraz butelki (nomen omen) coli dlatego, że Zdzisiek, który wykłada towar nie myje nigdy rąk. W ten sposób rozdaje gratis swoją bogatą florę jelitową.

    Powinieneś cieszyć japę, że dostałeś coś za darmo.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. gówno a nie za darmo, bo
      nie jem bułek i nie piję coli,
      i to nie jest bakteria, lecz pusty żołądek, który mi się napowietrza z głodu, bo potrafię nic nie jeść ani nie pić przez cały dzień

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Zrób więc przysługę sobie samemu

    0

    0
    Odpowiedz

Debilne artykuły odnośnie pogody

Po chuj dają w wiadomościach jakieś imiona wyżów i niżów np. Niż Daniel, orkan Otto i inne chuje muje. Myślą, że przez to zaistnieją czy co ? To jest kurwa żałosne. Swoją drogą, jak na luty, to i tak jest za ciepło.

9
7
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Debilne artykuły odnośnie pogody"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Głupiś jak but. Imiona są nadawane od wielu, wielu lat huraganom, cyklonom i tajfunom ponieważ tak się przyjęło w państwach leżących na ich drodze.
    Cel jest taki, że łatwiej jest odróżnić, który to huragan zaatakował wybrzeże państwa po imieniu niż po dacie. Nie wymyślono tego w Polsce lecz na zachodzie i dalekim wschodzie, gdzie te zjawiska mają miejsce. Ogarnij się człowieku i nie ośmieszaj!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Tak, za 260 ojro możesz zaspokoić swoje chore parcie na szkło nadając swoją nazwę niżowi np. Pizda. Albo za trochę więcej ojro nazwę wyżowi, np. Chuj.
    Jeśli nie masz tyle ojro, bo jesteś nieudacznikiem i całą kasę przeżarłeś w „luksusowych” budkach z kebabem, wówczas wspomniane chore parcie na szkło możesz zaspokoić wysrywając się na chujni osiem razy dziennie na ten sam temat (np. o antykrewnych).

    0

    1
    Odpowiedz
    1. nie przeżarłem, tylko dalej przeżeram XD

      0

      0
      Odpowiedz
    2. ale z ciebie zero hłe hłe hłe

      0

      0
      Odpowiedz
    3. masz 0 iq, bo ja taki dyrdymałami jak ty się nie zajmuję

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Zaiste Pan twój Mesio powiada ci, że ma wyjebane, czy jest wichura, śnieg czy deszcz. Patałachy, które nie ukończyły nawet podstawówki ( tak, mam takich) i tak muszą napierdalać młotkiem 5 kg i przecinakiem w stare płyty jumbo.

    0

    0
    Odpowiedz

Nazwy zjawisk pogodowych

Co rusz w wiadomościach online pojawiają się coraz to inne nazwy niżów. Już był kurwa Daniel, Renata i inne chuje muje. Teraz są jakieć cyklony Peggy itp. Po jakiego chuja, ja się pytam. Jakby nie mogli po prostu napisać, że będzie wietrznie, deszczowo albo śnieg itp.

3
3
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Nazwy zjawisk pogodowych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Cyklon Jarosław też miał miejsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. załóż 3 post o tym

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Zdania zaczynamy dużą literą i kończymy kropką.
      mec. Grammarnazi

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Tu synoptyk z wieczornych wiadomości TVP: Będę se nadawał nazwy niżów, jakie tylko chcę i chuja mi zrobisz. Wypierdalaj do nauki, gówniarzu i to na jednej nóżce, bo pasa nie pożałuję.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. januszu psychopato weź wyłącz TV,
      bo już masz wystarczająco nasrane we łbie pojebie

      0

      0
      Odpowiedz
    2. januszu wytrzeźwiej wreszcie bo jutro do januszexa masz do roboty kurwa

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Zdania zaczynamy dużą literą i kończymy kropką, wszechwiedząca biedacka kurwo.
        Szmato.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Bo ludzie są coraz głupsi i nie mają już z czym się identyfikować więc identyfikują się z cyklonem Krzyśkiem, huraganem Grzesiem albo orkanem Marysią. Do każdego powinni im puszczać jeszcze muzyczkę z stylu shopee pi pi pi pi pi pi, by dokończyć dzieło niszczenia ich mózgów.

    2

    0
    Odpowiedz

Ludzie wolą pomagać bogatszym – biedakom nikt nie pomoże za darmo

Był taki prank:
Zbierał ten sam gość jako bogaty na parking.
Tak samo ten sam gość zbierał jako biedny na ten sam parking.

Ludziska po 1 zł dali aż 8 razy bogatemu,
a biednemu tylko 1 człek.
8:1 !

Pewnie po to by się aż 8 ludzi potem mogło chełpić przed rodziną i znajomymi, że „pomogliśmy bogatemu”.

Ja jako bankrut (skrajny biedak) wolałbym mieć tą fałszywą przyjaźń (8 zł) od ludzi niż nic (0 zł).

10
6
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Ludzie wolą pomagać bogatszym – biedakom nikt nie pomoże za darmo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przed by dajemy przecinek.
    Lord Grammarnazi

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Przed Grammarnazi dodajemy tytuł Sir czyli Sir Grammarnazi.
      Można też napisać Jego Ekscelencja Jaśnie Wielmożny Pan Hrabia Grammarnazi.
      Motłoch powinien szanować i darzyć szacunkiem Jego Ekscelencję.

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Pierdolicie Hipolicie !

      1

      1
      Odpowiedz
  3. I gdzie to widziałeś? W internetach, na jutubie albo w TV? To jest dla ciebie źródło wiedzy o zachowaniach społecznych? Jesteś zjebem, pierdolnij się w swój pusty łeb. Potem możesz się chełpić że wysrałeś się aż 8 razy na chujni.pl.

    2

    4
    Odpowiedz
    1. pusty łeb to masz ty tłumanie z chujni

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Z YT, ale potwierdzają to moje doświadczenia życiowe z czasów, gdy byłem bezdomny kurwa.

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Lepszy wysryw 8 złotych niż twój wysrany komentarz.
      Nic nie wnosisz, a jedynie hejtujesz, więc WYPIERDALAJ ZJEBIE JEBANY PRZEZ KUNDLE.
      Pusty łeb to miał twój stary gdy cię płodził i przekazywał ci swoje patusiarskie geny.

      4

      0
      Odpowiedz
    4. Grammarnazi podpisuj się frustracie.

      1

      0
      Odpowiedz
    5. pusty łeb to masz ty pajacu

      2

      0
      Odpowiedz
    6. wszyscy co ci przyklasnęli to tak samo mają gówno we łbach pustych jak i ty pustaku pierdolony przez pterodaktyle hłe hłe hłe

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Zdania zaczynamy dużą literą i kończymy kropką.
        mec. Grammarnazi
        PS. Oho, widzę, że małpa już nie klaszcze sama sobie 😀

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Skrajny bankrut? Wysupłaj ostatni hajs na garnitur i barbera. Spraw sobie okulary jak denka od jaboli, pierdolnij za plecami jakieś encyklopedie ze skupu makulatury, jakiś monitorek z mrugającymi wykresami i zacznij pierdolić do youtuba, że bitcoin będzie po tyle, a tesla po tyle. Zaczniesz zarabiać gruby hajs.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. To ty czemu tak nie zrobisz??? XD

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Dokładnie tak robię. Prowadzę jeden z popularniejszych kanałów w tematyce finansów. Ludzie uwielbiają konkretne prognozy, ale problem z tym, że rzadko się sprawdzają. Ale naprawdę problem? Ni chuja. Zamiatamy wtedy pod dywan. Można skasować film, zmienić go na prywatny. Można zrobić korektę prognozy albo w ogóle przemilczeć sprawę. Ludzie zapominają. Chcą zapominać. A potem można przyjebać kolejną prognozę. I tak to się kręci zajebiście. A takie mruki, co nic konkretnego nie obiecują, może i mają rację merytorycznie, ale chujów i nudziarzy nikt nie chce oglądać. Każdy chce wiedzieć konkretnie, co będzie.

        1

        0
        Odpowiedz
  5. Zaiste patałachu Pan twój Mesio powiada ci, iż już z ludzkiej psychologii wynika, że wbrew przysłowiom szata zdobi człowieka. Gdybyś zauważył patałachów z mojego wydziału skuwających stare płyty chodnikowe, którzy chodzą w starych dresach ujebanych w zaprawie, w halówkach Sunrise za 15 zł i w czapce dokerce wywiniętej przed uszy, to gdyby cię taki patałach poprosił o pomoc, zaprawdę uznałbyś go za niegodziwego uwagi i kazał wypierdalać prostować banany do Afryki. Z drugiej jednak strony gdy przykładowo do restauracji przyjdzie patałach odziany w garniak i pachnący perfumami Armaniego, to budzi podziw i widzisz w takim kimś potencjał.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Dobrze, że jesteś. Pozdrawiam, pokorny patałach skuwający stare płyty chodnikowe tłuczkiem kuchennym i przecinakiem z wydziału Pana i zbawiciela mojego.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. O ziomal, dzięki, dzięki, dzięki !
      Za przypomnienie „szata zdobi/czyni człowieka”.
      Zapomniałem o tym chyba z rok nawet.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. a ty którym jestes patałachu nad patałachami?

      0

      0
      Odpowiedz
    4. No i tak właśnie ludzie postrzegają innych,
      ale pierdolą zawsze „nie wygląd się liczy”.
      Ech, wykańcza mnie ludzka hipokryzja.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. No no, a ziemia jest płaska a ciebie to wykańcza kij w dupie.
        Szmato.

        0

        0
        Odpowiedz

Jestem bankrutem – błędne koło bankructwa.

Rozjebałem pieniądze kurwa na luksusowe restauracje i na czynsze w chuj warte za coś co kurwa miałem wcześniej za znacznie większy luksus za znacznie mniejsze pieniądze.
Jednak kurwa odpierdoliło mi by się stamtąd przeprowadzać i w chuj rozjebałem swoje oszczędności z ostatnich 5 lat.
No kurwa, teraz strach się wyprowadzać, bo jest takie samo zagrożenie, że znowu będzie jeszcze gorzej; ale kurwa stać w miejscu i ledwo wiązać koniec z końcem to też jebana chujnia.

Co wy byście zrobili?
Lepiej zaryzykować (bo może będzie lepiej po np. 3 miesiącach?) czy lepiej dalej wykańczać się psychiczno-fizycznie?

6
4
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Jestem bankrutem – błędne koło bankructwa."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znaki interpunkcyjne stawiamy po spacji.
    Lord Grammarnazi

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Dam Ci dobrą radę – bla bla bla bla bla bla bla bla. Weź sobie to do serca.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Ile przepierdoliłeś na te luksusy ?
    Pytam dlatego bo znam takiego, który przepierdolił dom, dobrą brykę, żonę i dzieci. Teraz jest sam jak chuj, bezdomny, bez rodziny, przyjaciół i perspektyw na przyszłość. Wszystko przez wódę, kurwy, fałszywych kolegów, którzy wydatnie pomogli mu przepierdolić wszystko, chlając oporowo za jego kasę. Kasa skończyła się i koledzy tak samo. Teraz może sobie pozwolić na luksus mieszkania pod mostem i chlania jagodzianki na kościach (denaturatu) i wpierdalania tego co znajdzie w śmietniku.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Tyle, aż sam jestem na skraju bezdomności (ale jakoś sobie poradzę).

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Rozumiem, że przepierdolił żonę, ale dzieci? Zaraz się tu przypałęta jakiś ciul mądry inaczej i będzie sapał coś o „kurwa Łowcach Pedofili” hłe hłe hłe.
      Nie piszemy „dlatego bo”. Można pisać „dlatego, że” albo po prostu „bo”.
      mec. Grammarnazi

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Czytaj ze zrozumieniem. Przepierdolił to znaczy stracił. Stracił wszystko, żonę i dzieci także. Dlatego jest sam jak chuj.
        Zrozumiałeś ?

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Wyjmij sobie kij z dupy, nie będziesz wtedy zadawał durnych pytań.
          Z kijem w dupie czy bez niego, przed znakiem zapytania nie stawiamy spacji.
          mec. Grammarnazi

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Mecenasie w dupę jebany cmoknij Ty mnie w pompę.
            Co chwila zmieniasz zdanie odnośnie używania spacji i znaków interpunkcyjnych.
            Wypierdalaj knypku z mojego internetu!

            0

            0
            Odpowiedz
        2. Powinien zrozumieć, bo też jest samym ten chuj,
          ale nie zrozumie, bo to czubek pierdolony, który się przypierdala o błędy, które wskazuje mu autokorektor.

          0

          0
          Odpowiedz
  5. Głupi jesteś jak but że rozjebałeś pieniądze i napisałbym ci co zrobic z pożytkiem dla wszystkich, ale komentarze suicydalne są usuwane.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. I słusznie, bo na taki luksus nie mogę sobie pozwolić jeszcze.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Też o tym marzę, ale póki nie uporządkuje swojego życia i nie nacieszę się obficie życiem za zmarnowane pół życia, to na taki luksus mnie również „nie stać”.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Jednak jeśli głupi jestem, że rozjebałem pieniądze – ZGADZAM SIĘ;
      to czemu życzysz mi aż tak źle?
      Przecież TO BYŁY moje pieniądze; ty nic nie straciłeś na tym a nawet zyskałeś moje posty na forum hłe hłe hłe.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Tylko ci się wydaje, że zyskałem. Kiedyś chujnia to był miły portal.

        1

        0
        Odpowiedz
    4. twoja stara haah

      1

      0
      Odpowiedz
    5. buty są ode mnie mądrzejsze,
      bo jak ostatnio zwróciłem buty do sklepu to jeszcze miałem z nich haj$

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Zdania zaczynamy dużą literą i kończymy kropką.
        mec. Grammarnazi

        0

        0
        Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: horoba psyhiczna | Dla dojrzałych liczy się ilość pieniędzy swoja i cudza a dla niedojrzałych liczą się słowa. | Mordowanie zwierząt na youtube | Tak proste, czy podpucha.. | PESEL a Siłownia | Pieniądze to temat tabu gorszy niż seks i cokolwiek innego | WC w naturalnym środowisku | Światowy Dzień Kota | Gadka rodziców | Kanapek nie zje bo po co | Az mi sie przypomniało | Mój mąż i jedzenie mięsa | Fałszywe informacje | Pieniądzu = "Ile jesteś wart ten tylko się dowie kto cię stracił" | # Brak równości. # Brak szacunku. # | Co robicie, gdy się nudzicie? | Higiena | Jestem antykonfidentem | Ja lepiej wiem | Jakieś witaminy | Dość | Świat się zmienia? Gówno prawda. | Wykrzyknik i znak zapytania bez spacji | Pieczywo w sklepach i ''mięso'' | Otóż wpisy kończymy spacją | Nic mnie nie chce złapać | Dar przekonywania | Apel do forumowiczów | Moda na tatuaże | Mam fana (stalkera). | Przegryw z klasy premium | Stres przed poniedziałkiem | Narzekanie, że lecą na kasę | Światowy Dzień Chorego (również psychicznie) | Codzienna porcja gówna. | Wymyśliłem dla Was pewien "żart". | Szmaty lecą na kase, koniec końców | Transport w Styczniu i Lutym | Jebane zawalidrogi | Telewizja ochujała | Nagminne używanie zdrobnień | Zakochałem się w innej kobiecie | Baby to skonczone szmaty | Zawsze, gdy się kąpię lub maluję po kąpieli | Co dalej czynić ? | Nic nie czuję | Do tego rozpieszczonego bachora co mnie ciągle obraża | Wysyłam za szybko komentarze? Serio?! | Związek nie do uratowania?