Miłość „bezwarunkowa” rodziców

Ta chujnia będzie dotyczyła zjebanej komórki społecznej, jaką jest „rodzina” w wyaniu jakim coraz częściej się to powtarza. Wielu rodziców nie nadaje się kompletnie do tej roli, często są to osoby niespełnione, zakompleksione, które płodzą dziecko dla realizowania miłości własnej, niespełnionych aspiracji i zaleczenia swoich niepowodzeń. Jeszcze powiedzą w naszej zjepanej rzeczywistości, że robią ci łaskę, bo żyjesz, bo cię poczęli, więc masz obowiązek być ich niewolnikiem, który słucha rozkazów. W wielu przypadkach bezwarunkowa miłość rodziców to mit i zasłona, za którą skrywa się miłość czysto eugeniczna i warunkowa. Ja jestem rzecz jasna z takiej zjebanej rodzinki. Zakompleksienie rodziców (zwłaszcza matki) na punkcie wyglądu, wykształcenia i tysięcy innych kwestii sprawiło, że moje życie stało się koszmarem. Ostatnio coraz bardziej zaczynam rozumieć te wszystkie schematy i jakimi nićmi jest to szyte. Powtarzam, że sytuacja jest jaka jest, bo kapitalistyczny – konsumpcyjny świat wyłowił prawdę, że w chuj ludzi nie nadaje się kompletnie na rodziców. w świecie zawiści, zazdrości i rywalizacji. Moja sytuacja jest taka, że wymuszano na mnie całe życie bym był idealną projekcją zjebanych aspiracji i marzeń rodzinki. Gdy to piszę to oczyma wyobraźni widzę jej pełne obrzydzenia spojrzenie, gdy coś robiłem nie po jej myśli, coś mi się nie udawało, nie spełniałem ich aspiracji. Słyszę w głowie jej kwik satysfakcji, przypominający orgazm świni, gdy odnosiłem duże sukcesy. Matka kochająca bezwarunkowo stoi murem za dzieckiem i traktuje je jako „wspólnika w zbroni”. U mnie to wygląda tak, że wchodząc do pomieszczenia, gdzie znajduje się ten jebany potwór jestem od razu oceniany: „popraw sobie włosy, bo źle ci w tej fryzurze” w domyśle: „co pomyślą ludzie, wujkowie, ciocie, znajomi, sąsiedzi”, „mogłeś się ogolić inaczej”, „kup sobie jakieś fajne rzeczy”, „nie obcinaj się tak więcej” i chuj. Pamiętam wszystko. Pamiętam jej kipienie nienawiścią do mnie, jej pełen nienawiści ton, gdy miałem okresy porażek, gdy groziło niezdanie egzaminu na studiach, brak perspektyw, gdy ludzie, z którymi chciałem przebywać byli nie tacy. Pełne pogardy spojrzenia, gdy przez parę miesięcy po studiach nie mogłem znaleźć pracy i byłem w dołku. Gdy znalazła się robota i zacząłem zarabiać krocie to o 180 stopni zmieniło się podejście. Gdy miałem w tej korporacji postępy, spotkania z szychami, podwyżki, podnoszenie kwalifikacji to pojawiał się natychmiast wspomniany KWIK! To samo u mojej babci, która przez kilka miesięcy, gdy po studiach nie miałem roboty dzień w dzień mnie wypytywała, czy już mam robotę, niby z troski, a prawda jest taka, że chodziło o to, żeby szybko biegać i chwalić się Jaziom i Edziom spod bloku. Gdy się dowiedziała o moich zarobkach to zaraz kwik, euforyczny śmiech i darcie na cały blok, żeby wszystkie Grażyny wychyliły nochale ze swoich mieszkań. A dziś pytanie, które mi zadała tknęło mnie do tej chujni, bo spytała „ale robisz w biurze, czy fizycznie” było dla mnie oczywiste, że jak powiem, że jestem fizolem to zaraz będzie charakterystyczne rozczarowanie „aha” i zwieszenie głowy, a jak powiedziałem, że mam pracę głównie biurową to oczywiście kwik. Współczuję wszystkim, którzy mają taką eugeniczną rodzinkę, bo każdemu się może noga powinąć, każdy może pójść na dno, nie macie gwarancji, że zawsze będziecie na górze, a gdy upadniecie to wasza rodzinka spojrzy na was z obrzydzeniem, gdy jesteście w górze to łechcą sobie ego. Pamiętam, gdy pierwszy raz zobaczyłem taką dobrą, pełną miłości rodzinę. To jest rodzina mojej ukochanej. Dobra i zdrowa miłość matczyna, której ja nigdy nie znałem i znać nie będę. Gdyby moja dziewczyna poszła na dno to matka razem z nią, gdy ponosi porażki to ją wspiera, na mnie jedynie patrzyli z obrzydzeniem. I tak stałem się tym czym nie chciałem być. Miałem swój świat, który prawie całkowicie został zduszony i zabity przez rodziców, bo „nie zachowuj się jak dziwak”. Pod tym dziwactwem kryło się to, że lubiłem spacery na łonie natury, medytacje, zainteresowanie roślinami i biologią, że miałem duszę artysty i grałem na instrumencie, że miałem swój pogląd na ten cały wyścig i konsumpcjonizm, że nie chciałem w tym uczestniczyć i siedzieć przy stole z rodzinką i gadać o sporcie i o karierze, tylko wolałem słuchać niszowej muzyki i grać w gry w pokoju. Ale skoro oni się posługują mną i realizują swoje plany to stwierdziłem, że ja postąpie w ten sam sposób wobec nich i nie będę miał żadnych skrupułów. Oni sobie wyobrażają, że ja ze swoją ukochaną wprowadzę się do nich do domu i będę z nimi użerał do końca życia i przeżywał te awantury. ChujJA! Gdy już się dorobię fortuny to skończą tutaj samotnie. Pozdrowienia i współczuję wszystkim z toksycznych rodzin. . Ale powiem wam tyle. Żyjcie po swojemu i MIEJCIE INNYCH W DUPIE, bo drugiej szansy nie będzie i przekładanie zdania innych nad własne szczęście to głupota. Moim marzeniem jest spokój i kiedy myślę o szczęściu to widzę siebie na łonie natury w ciszy i spokoju, gdzie stoi mój domek z drewna i czeka moja dziewczyna. Z daleka od kurwa od zabijania się o dobra, chwałę i inne rzeczy, które nie będą miały znaczenia po rozkładzie mych zwłok, bo TO WSZYSTKO CHUJ! Aha. Byłbym zapomniał. Nie chcę nic widzieć pod tą chujnią o Łudzkim Wydziale Fabrycznym. Rzygam już tym. Na resztę opinii jestem otwarty. Nie każdy musi mieć takie same zdanie

81
9
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Miłość „bezwarunkowa” rodziców"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Takie zycie w chacie na wsi jest ciezkie

    6

    7
    Odpowiedz
    1. Nie koniecznie chodzi mu o wieś. Ja mam w planach kupno działki niedaleko jeziora i koniecznie w bliskim sąsiedztwie lasu, z dala od innych budynków. A dom zbuduję drewniany, wykopię studnię, jebnę sobie solary i będę miał wszystko w dupie.

      10

      0
      Odpowiedz
      1. Najważniejsze, żeby łanie w tym lesie były, coby było co nadziać na pałę.

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Pierdolisz a to twoje 3500 brutto to krocie …. hehehe

      3

      1
      Odpowiedz
  3. Lodzki wydzial fabryczny
    Lodzki wydzial fabryczny
    Lodzki wydzial fabryczny…
    Buziaki! Żyj wlasnym życiem 🙂

    1

    6
    Odpowiedz
  4. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy !

    1

    8
    Odpowiedz
  5. Proponuje zapoznać się z ideą Fabrycznego Wydziału z Łodzi…

    2

    4
    Odpowiedz
  6. Przyjacielu zgadzam się z tobą najgorsze jest chyba to ze człowiek wierzy albo chce wierzyć ze ludzie się tak zachowują dla jego dobra ze tak trzeba i tak jest wszędzie. Najbardziej nie nawidzilem szantażu emocjonalnego i manipulacji jak np na studiach związałem się z dziewczyna jedynie ze średnim wykształceniem. Okurwa co się wtedy działo matka w ryk, ojciec napierdalajacy ze matka przezemnie płacze i matkę zabijasz. Osobiście jak słyszę Przykazanie szanuj ojca swego i matkę swoją to mi się bebechy wywracają .

    Pozdrawiam łapka +

    24

    0
    Odpowiedz
  7. My trolle, mamy podobnie ja Ty, innych w dupie. Więc spodziewaj się tu gównowpisu od tego przychlasta mesia na temat ŁWF i jego obspermionego pojazdu oraz tekstu o domku z drewna z solarami i warzywniakiem od bałwana z Norwegii. Ja zaś ze swojej strony powiem, że moim marzeniem jest napierdalanie takich zegarków z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza taniej niż trzy dyszki za sztukę. I żebym nie zapomniał: pisze się Łódzkim, przez Ó z kreską.
    #grammarnazi

    6

    0
    Odpowiedz
  8. Zwróć uwagę na 1 fakt – tymi sensacjami i plotami żyją głównie kobiety. To jednak inny gatunek…

    5

    7
    Odpowiedz
    1. Może ploty to babska domena, ale ambicje to męska. Żeby syn nie był pedałem, żeby był kimś.

      0

      2
      Odpowiedz
  9. A ja dodam że od ludzi ze wsi śmierdzi.

    2

    7
    Odpowiedz
  10. Szkoda że mogę dać tylko kilka +1.

    4

    0
    Odpowiedz
  11. czuję ciebie autorze, takie matki to największe kurwy najlepiej zerwij całkowicie kontakt z tą toksyczną rodzinką

    11

    0
    Odpowiedz
  12. Tylko jedna miłość jest bezwarunkowa – miłość do Wyszogrodu.

    12

    1
    Odpowiedz
  13. Postawie zieloną kropkę przy twoim cv ,ale najpierw 3 stówy w łapę patałachu.

    3

    3
    Odpowiedz
  14. LWF jest zajebiste nie pyskuj szczylu, bo to idealna ilustracja realiów. PS kocham cie :* Aha no i rodzice tacy są w większości bo tak jest już chujowo ale znajdź swą niszę. Ale nie dziwi cię czasem skoro masz ich geny to czemu inny jesteś? Mi to daje nadzieję gdy widzę kto się rozmnaża to myślę, że niekoniecznie to samo wyrośnie ufff I to sazrane discopolo i chuje jako grafitti ludzkość to dno

    1

    5
    Odpowiedz
  15. Toksyczni . Odetnij sie . Masz dobrze w glowie i dobra osobe w twoim zyciu . Uda ci sie . Ja tez chce z daleka od szosy . Pozdrawia Coyote z wielkiego Molochu .

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Gdybyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem tak jak Ja, twoi rodzice by Cię szanowali i byli dumni z takiego syna. Mógł byś im pomóc w razie potrzeby, zafundować jakieś wakacje, czy coś. Jak na Prawdziwego Mężczyznę przystało.
    P.S. I poducz się ortografii, patałachu.

    0

    2
    Odpowiedz
  17. Narcystyczni rodzice. To termin psychologiczny. Idź na terapię, bo w jakimś stopniu zjebanie pewnie od nich podłapałeś i możesz mieć przez to pod górkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dobrze prawisz ziomek, zazdroszcze ci troche ze udalo ci sie wytrwac i zrealizowac to na czym ci zalezalo, tez jak bylaby okazja to utarlbym nosa rodzince i odcial od nich na stale

    0

    0
    Odpowiedz

Rodzice mają mnie w dupie.

A więc zacznę od tego, że nigdy nie usłyszałam od rodziców że mnie kochają, że są ze mnie dumni, nie interesowali się moimi zainteresowaniami i jak mówiłam o planach na przyszłośc to mówili że mi się nie uda itp. Mam w domu 5 psów i matka zawsze traktowała je dużo lepiej niż mnie, są dla niej najważniejsze, nie raz mi powiedziała że jestem tylko „uciążliwym problemem”, „kulą u nogi” że tylko przeszkadzam. Jak byłam mała to myślałam że to normalne, że w każdym domu tak jest, że to całkowicie zwyczajna relacja między dzieckiem a rodzicem, ale potem zaczęłam zauważać że w innych domach jest jednak inaczej, że rodzice interesują się dziećmi a nie tylko wieczne pretensje. Mam 17 lat i od jakiegoś czasu pracuje ale oczywiście rodzice nawet nie zapytali jak tam w nowej pracy, po rozmowie kwalifikacyjnej też zero zainteresowania. Oczywiście co do wypłaty też stwierdzili że wszystko wydam na fajki a prawda jest taka że jak tylko będę miała 18 to chce się wyprowadzić dlatego chce zacząć odkładać. Mam świadomość tego, że będzie cieżko ale mieszkanie z tymi ludźmi zaczyna mnie niszczyć… Ojciec ostatnio powiedział mi prosto w oczy że ma mnie w dupie a jak mu powiedziałam że chce się jak najszybciej wyprowadzić to on „bierz karton i spierdalaj” i że nie chce takiej córki . Najlepsze jest to że ze mną nie ma praktycznie żadnych problemów, owszem zdażyło mi się napić albo śmierdzieć fajkami ale to naprawde może ze dwa razy tak żeby rodzice wiedzieli, z nauą też jest dobrze bo będąc w liceum i oprócz tego pracując mam średnią około 4,13 i zachowanie bdb. Ale oni i tak uważają że skończe na melinie jak ostatni ćpun. Zawsze jakoś miałam to w dupie ale teraz zaczyna mnie to coraz bardziej ruszać. Mój starszy brat jest z matką na tyle skłócony że uważa że już jej nie ma i nie ma z nią kontaktu od około półtora roku. Każda osoba z mojego otoczenia uważa że ci ludzie są po prostu pojebani i że powinnam iść do psychologa bo może się to na mnie odbijać. Zawsze jak tylko próbowałam mówić matce o tym że no to nie jest normalne i że mnie to rusza, ona twierdziła że niektórzy ludzie mają ode mnie gorzej i nie marudzą, że mam co jeść, gdzie mieszkać i w czym chodzić. Ona chyba nie wie że od rodziców się troche więcej wymaga, ale coż musze z tym jakoś żyć. Od paru dni płaczę bez powodu i się ciągle źle czuje, moja babcia mówiła że to prawdopodobnie z nerwów a matka że oczywiście albo dramatyzuje albo jestem w ciąży bo po mnie można się wszytskiego spodziewać. Wczoraj zemdlałam jak wyszłam z łazienki i jak już się otrząsnęłam to zaczęłam wołać mame żeby mi dała coś przeciwbólowego a ona dziś stwierdziła że ja jej przecież nie wołałam i sobie coś wymyślam więc super. Matka zawsze powtarza że karma wraca, więc zobaczy kiedyś jak to zajebiście usłyszeć że jest się tylko problemem.

72
3
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Rodzice mają mnie w dupie."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też wolałbym psy.

    5

    30
    Odpowiedz
    1. A ja wolałbym Wyszogród

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Ty nie myślisz o tym co inni czują. Po co tu piszesz jak nic nie rozumiesz. Przestałbyś wkomcu

      0

      1
      Odpowiedz
  3. Wspolczuje ci bardzo i mam podobna sytuacje. Mimo ze jestem niemal dwa razy od ciebie starsza, moje relacje z rodzicami nie poprawily sie od czasow, ze tak powiem, adolescencji ani troche, jest nawet gorzej. Matka wariatka, ojciec alkoholik i debil. Jedyne, na kogo moge liczyc to rodzina meza a wiec wlasciwie obcy ludzie.. smutne.

    22

    2
    Odpowiedz
    1. Mam podobnie. Koncz szkole i idz na swoje autorko tekstu

      5

      1
      Odpowiedz
  4. Zamieszkaj w Wyszogrodzie. Tam cię każdy zaakceptuje.

    11

    0
    Odpowiedz
  5. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy !

    1

    11
    Odpowiedz
    1. Haha ale żałosne

      0

      1
      Odpowiedz
  6. Widziałem ten wpis półtora roku temu.

    1

    3
    Odpowiedz
  7. Masz 17 lat, Twój ojciec powiedział ci że ma Ciebie w dupie i spierdalaj? Jeżeli do tego mówisz, że zaczyna Ciebie to coraz bardziej ruszać, to oznacza, że pomoc psychoterapeuty (przynajmniej na początek, jeśli nie psychologa) będzie potrzebna. Nie zwlekaj, bo prawdopodobnie sama z siebie nie zauważysz, kiedy zostaniesz wrakiem psychicznym. Twoi rodzice są jak przeciętny homo sapiens – czyli zdrowo pierdolnięci. Ale Ty nie musisz być taka jak oni. Pozdrawiam, Wujek Dobra Rada Z Dupy Wzięta.

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Pierdol ich, uciekaj stamtąd i zerwij wszystkie kontakty.

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Nic innego tylko się zabić

      0

      1
      Odpowiedz
  9. Też miałem chujnię z rodzicami, więc wiem, co to znaczy i współczuję. Postaraj się jak najszybciej uniezależnić i wyprowadź się. Nie zaniedbaj też swojego rozwoju psychicznego i pójdź na terapię. Najlepiej już teraz, ewentualnie później. Polecam nurt Gestalt. Terapia dlatego, że pewnie wiele gówna, które przekazali Ci rodzice, tkwi w Tobie, a współczesna wiedza pozwala to przepracować. Pozbędziesz się ciążącego balastu. Tymczasem trzymaj się mocno i nie daj sobie wmówić, że jesteś gorsza. Problem tkwi w rodzicach.

    4

    0
    Odpowiedz
  10. Odkryłem że z dupy śmierdzi gównem i papierosami

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Z twojej własnej?Gratuluję zwinności.

      4

      0
      Odpowiedz
  11. Chcę Ci pomóc. W jakim mieście mieszkasz?

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Ona ma 17 lat i co za tym idzie jest nieletnia.Daruj sobie myśl o sponsoringu.
      {Wredna}

      4

      1
      Odpowiedz
    2. wROCŁAW obok DOmu

      1

      0
      Odpowiedz
    3. A mi pomożesz?

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Pierdol ich i kombinuj jak szybko się usamodzielnić tylko tak żeby nie zostać niewolnikiem.
    Wyprowadzka na swoje to nie taka łatwa sprawa więc albo akademik albo pokój w jakiejś melinie. No chyba że brat Cię przygarnie. Dam Ci radę którą dałbym sobie kilka lat temu. Pierdol relacje z kimkolwiek i zacznij pracować na siebie, studia zaoczne + praca tygodniu ,odkładaj jak najwięcej w te kilka lat wegetacji to będziesz mieć kilkadziesiąt tysięcy które da Ci luz i doświadczenie do CV. W innym wypadku skończysz źle ,bo albo zwariujesz od patoli w domu albo będziesz klepać biedę.

    8

    0
    Odpowiedz
  13. UCIEKAJ bo cie zniszczą do końca

    8

    0
    Odpowiedz
  14. haha ziomek mojemu koledze matka (ojciec ją zostawił to sama z dziećmi została) kupowała najlepszą karmę psu, a synowi resztki zostawiała ludzkiego żarcia i on czasem z rozpaczy psu kradł…. ot taka miłość. Od liceum widzę jak ludzie desperacko szukają pary by się zreprodukować, mieć dobrą pozycje społeczną itd to roboty bez serca pod uciskiem istnienia. i tak już jest i będzie chujowo. znam ostracyzm jak mówisze swe poglądy to tacy uciekają bo muszą się wpasować bo się boją. a chuj nie chce mi sięgadać ale was nie znoszę marionetki!

    5

    0
    Odpowiedz
  15. Kochanie jestem z tobą! Jak to pięknie, że z takiej patologi może taki kwiat wyrosnąć, trzymaj się kiedyś im kopara opadnie jak zobaczą jak wspaniała się stałaś, a ty im takiego wala pokażesz. Jejkuuu ale mnie optymizmem napełniałaś, nawet nie wiesz ale tym będę żyć. :* :* :* moje obliczenia zawsze były: patola + patola = patola a tu masz = skarbuś

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Proszę Cię.. błagam.. nie rozmnażaj się nigdy, zrób to dla całej ludzkości

      1

      3
      Odpowiedz
  16. Jak się bedziesz wyprowadzać to powiedz im że jesteś ciekawa czy bardzo się będą dziwić, jak się okaże, że na starość dzieci nie pomogą, nie wrócą, i będą mieć w dupie że umarli.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. IV Przykazanie Robaczku – Polaku Katoliku.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Dam Ci radę,bo wiem jak to jest mieć takich rodziców,którzy ciągną w dół, wyzywają,poniżają. Pracuj,zaoszczędź, wyjedź do innego miasta/większego miasta, wynajmij pokój. Coś da się zrobić na pewno,ale wiem,że trzeba się odciąć, bo tylko zniszczą Cię psychicznie. Skąd to wiem? Bo dzięki staruszkom nie potrafię stworzyć normalnego związku i jestem skazana na bycie singielką,ale za to usamodzielniłam się i odcięłam od nich.Żyję tak jak chcę i staram się myślami nie wracać do tego,co działo się w domu,choć spotkania z matką są nieuniknione.

    3

    1
    Odpowiedz
  18. Stwierdzam co nastepuje: Twoja mama i twoj tata to chuje.

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Zgłoś na policję, a przedtem nagraj to telefonem jak cię krzywdzą.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Ja mam podobnie ojciec ma mnie w dupie (miał bo 2 miesięcy temu zdechło mu się, zachlał sie szmaciarz płynem do spryskiwaczy) i matka ma mnie w dupie do tego wyżywała sie na mnie przez całe życie do 19 roku, kiedy uciekłem z domu. nigdy nie wróciłem. problem jest taki, ze takie osoby jak my zawsze beda miały problemu emocjonalne w życiu i nawet nie licz ze sie naprawisz. tzn. ogarniesz bajzel w głowie ale on dalej bedzie dawał sie we znaki jak tylko pojawią sie stres i problemy. Teraz mam żone i 3 dzieci. Dziadkowie mają w dupie nawet swoje wnuki. Takie życie. Oby do przodu. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Mam to samo, kompletnie mają mnie w dupie.. dla nich najważniejsza jest moja siostra.. ,która w wieku 17/18 lat mogła mieszkac juz z chlopakiem a ja poszlam na bok.. oni nawet nie zapytają jak sie czuje, albo jak tam w szkole.. po prostu najchętniej oddaliby mnie…:))

    0

    0
    Odpowiedz

Vlogerki – chodzące kserokopie

Temu, jak media społecznościowe wpływają na współczesnych ludzi, poświęcono już niejedną chujnię. Była mowa o tych wszystkich instagramach, facebookach i innych snapach. Tymczasem w ostatnich latach absurdalne rozmiary przybrał kolejny trend nakręcany przez internetowych celebrytów. W czym rzecz? Otóż niemal każda młoda kobieta MUSI dzisiaj prowadzić własnego vloga.

Wszystko jest OK, dopóki dana osoba zajmuje się w swoim życiu czymś konkretnym, a kanał na youtube traktuje wyłącznie jako środek przekazu konkretnej treści (czy jak kto woli – contentu). Problem zaczyna się wtedy, gdy vlogowanie jest celem samym w sobie – formą pozbawioną treści, a zwykły użytkownik ze wszystkich stron zalewany jest falą tego gówna.

Na przykładzie tych całych vlogerek widać jeszcze jedno przerażające zjawisko – kompletny brak oryginalności, własnej tożsamości i całkowitą bezkrytyczność wobec panujących trendów. Ma się wrażenie, że wszystkie te vlogereczki wytwarzane są na masową skalę w punktach ksero. Wszystkie niemal wyglądają i zachowują się tak samo, mają te same poglądy i gust.

Zimą zgniłozielona kurtka Bershki, kraciasty szal w stylu vitage i czarne chujoczłapy. Latem? Biała koszulka z wielkim logo Levi’sa. Na ustach bordowa szminka, a na przedramieniu obowiązkowo tatuaż. I to nie byle jaki. Najlepiej kotek z trójkątów i kwadratów albo jeszcze bardziej oryginalna róża. Co bardziej wyzwolona w różach ma całą rękę, dzięki czemu zajebistością dorównuje jednej ze swoich fit-idolek.

Vlogowanie w całości eliminuje z życia modelowej jednostki obszar „zainteresowania”. Ale że opis profilu nie może pozostać pusty, to warto by jednak jakieś tam zajęcia wymyślić. Jako że napierdalanie selfików wymaga włączenia trybu auto i wyboru przedniej kamery w smartfonie, mamy pierwszego kandydata. FOTOGRAFIA. Co więcej, wiadomo, że światu nie można pokazać się tak, jak się naprawdę wygląda. Tym sposobem do sekcji „zainteresowania” trafia MAKE-UP, a vlogerka staje się tym samym MAKE-UP LOVER. Skoro rękę zdobi już jedyna i niepowtarzalna różyczka ze znakiem nieskończoności, warto dopisać jeszcze TATTOO LOVER. By nie pozostać w tyle za bogami czasów współczesnych, występujących zazwyczaj w dwóch osobach (jako „power couple”), należy określić się jako FIT/GYM LOVER i niezwłocznie dodać jakiś filmik z siłowni, na której przed lustrem dumnie wypina się dupę ubraną w unikatowe i jedyne w swoim rodzaju majtki Calvina Kleina. Inne? To jakby chodzić nago. Od czasu do czasu wypadałoby nagrać vloga wyjazdowego. Najlepiej udać się w jakieś oryginalne odludzie. W sam raz będzie punkt widokowy w Sky Tower we Wrocławiu albo Złote Tarasy w Warszawie. Stamtąd na pewno nikt nigdy jeszcze nie nagrywał. Przy okazji sekcję „zainteresowania” uzupełnić należy o PODRÓŻE. Inaczej nie można tytułować się vlogerką. Inne klasyki to LIFE STYLE i VEGE.

Awangardowość i alterntywność wszystkich tych vlogów sprowadza się do tego, że każda samozwańcza celebrytka ględzi bez sensu o tym samym. Internet zalany jest później jakimiś chujowymi recenzjami kremów, streamami z robienia zjebanych tatuaży, komentarzami nt. gównianych kierunków studiów i oczywiście relacjami z podróży. Całość twórczości wieńczą filmiki w stylu „Q&A” i „X faktów o mnie”. Tak, jesteście, wyjątkowe i oryginalne jak płatki śniegu…

Gdyby tak internet mógł cofnąć się o jakieś 5 – 7 lat i zabezpieczyć się przed inwazją tych ameb.

79
4
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Vlogerki – chodzące kserokopie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdyby świat mógł się cofnąć gdzieś tak do 1986r. to byłoby cudownie. Żadnego internetu wraz z blogerkami, vlogerkami, fejsbuniem, youtuberami, insta, snapami, srapami hujami mujami dzikimi wężami, na ulicach żadnych zombi wpatrzonych tępym wzrokiem w ekrany smartfonów, podwórka nie poobstawiane kopcącymi złomami, pełne bawiących się dzieciaków, wszędzie sklepy, cukiernie, knajpy, a nie tylko banki, lumpexy, lichwiarze i salony z komórkami. Babki z naturalnym owłosieniem, a nie cipka wygolona, ale z krostami, wrastającymi włoskami i kłująca jak jeż. Żadnych unisexów w rurkach, kapelutkach i pedalskich fryzurkach i porządne samochody a nie te plastikowe, naszpikowane wiecznie psującą się elektroniką wytłoczki. Niestety, to se ne vrati

    42

    5
    Odpowiedz
  3. Chujnia już też powielona ale dobra-bo prawdziwa. Niestety dziewczyny „powpadały” w pułapki wirtualnego życia i myślą ze tez będą takie fajne bogate jak świecące dupą modelki z instagrama. I napieprzaja po byle jakich robótkach na rzęsiki tipsiki i cuj wie jeszcze na co. Ale drugiej strony nie widza. Ze taka modelka z instagrama ma siana miliony po ojcu czy sponsorze to się nudzi i odwala fotę za fota bo niczym się nie może pochwalić więcej niż tyłkiem a niestety takie czasy ze lepiej się sprzedaje tyłek fit super wytatuowanej trenerki personalnej niż tytuł magistra i coś więcej do powiedzenia niż 2 zdania. No i oczywiście obowiązkowo musi być Iphonik bo próżność gra tu główna rolę. Nie mam nic do tych telefonów bo sam mam z tym ze potrafię w odróżnieniu od nich to zatargiem towac. Tępe dzidy.

    20

    1
    Odpowiedz
    1. „potrafię w odróżnieniu od nich to zatargiem towac”. Tak, że ten… chuj jeden z pizdą wie, co Ty potrafisz.
      #grammarnazi

      9

      1
      Odpowiedz
  4. Gościu nie wiem gdzie chodzisz po necie ale ja np. w ogóle nie mam z tym styczności. Internet nie kończy się na tym gównie. Ale żeby znaleźć coś wartościowego to trzeba mieć jakieś zainteresowania… A nie być tak samo głupim jak te vologerki czy jak to tam się zwie

    12

    1
    Odpowiedz
  5. Gdyby internet mógł cofnąć się o 12-15 lat do czasów gdy chciało się z niego korzystać a nie było to koniecznością..

    13

    0
    Odpowiedz
  6. Oj tam pierdolisz, nie jest to czeste zjawisko. A zawsze w kazdej dziedzinie sa jakies skrajnosci. Mimo wszystko jebac pustostany umyslowe!

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Idealnie w punkt. Podsumowanie tych pseudo głupich cipek z tattooażem , ale spokojnie te internetowe raki mają swój czas… Za rok dwa to minie, ale pewnie powstanie kolejny nowotwór bo to nieuniknione niestety. Internet kiedyś był normalny, a wszystko spierdoliło się w 2015 na dobre.

    14

    0
    Odpowiedz
  8. „Niektórzy ludzie są tak biedni, że jedyne co mają to pieniądze” – Bob Marley

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Chcial bym byc kurwa taki biedny 🙁

      3

      0
      Odpowiedz
  9. attention whores

    10

    0
    Odpowiedz
  10. Widzisz, sprawa jest taka, że kobiety to grupa mało zróżnicowana pod jakimkolwiek względem. Te same zainteresowania (a właściwie ich brak), te same poglądy, te same reakcje w określonych sytuacjach. Co gorsza, te vlogi prowadzą te ambitniejsze i bardziej zmotywowane, a reszta to tylko by leżała na kanapie i gapiła się na brazylijskie seriale. Także okaż trochę szacunku, bo te vlogerki to lepszy sort wśród kobiet.

    8

    7
    Odpowiedz
    1. Te co sie ciagle gapia na seriale maja taka zalete ze nie trzeba wysluchiwac ich glupiego pierdolenia.

      7

      0
      Odpowiedz
  11. A mnie wkurwiają Ci ludzie co żarcie kupują i testują. Zeżrą i mowia że dobre. A co to kurwa za test jest? lub ta patologia co chla i jakieś streamy robią czy jakoś tak a dzieci kasę ślą

    21

    1
    Odpowiedz
  12. Kto ci każe to oglądać? Też nie lubię tego zjawiska i nie oglądam,szkoda baterii w lapku i prądu na takie coś.
    To jak wyglądam,maluję się,ubieram i czeszę to moja indywidualna sprawa a nie jakichś vlogerek. Mogą sobie dalej nagrywać te filmiki i szukać poklasku co najwyżej u gimbazy według mnie 🙂
    {Wredna}

    5

    0
    Odpowiedz
  13. To wszystko dlatego ze zmieniono sposób oceny filmików ze skali 1-5 na te wszech obecne gowniane kciuki. Gimby nie pamiętajo!

    13

    0
    Odpowiedz
  14. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy !

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Lubie patrzeć jak gruba baba się onanizuje :*

    3

    0
    Odpowiedz

Janusze

Wiecie co mnie wkurwia? Nadużywanie wszędzie określenia „Janusz”. Na początku to był całkiem trafny, inteligentny żart określający pewną grupę ludzi i ich zachowań. Ale jak to zazwyczaj bywa, zasłyszała to dzieciarnia, czy inne ameby umysłowe i teraz to określenie funkcjonuje jako jakaś taka niesprecyzowana obelga. Stało się po prostu modne nazywanie kogoś „Januszem”, jeśli tylko się na czymś nie zna lub coś mu nie wyjdzie. Cały sens i puenta poszły się jebać. I tak to będzie trwało, dopóki internetowe przygłupy i dzieci w wieku nastoletnim nie znajdą sobie kolejnego, modnego słówka. I będą przy jego użyciu określać wszystko i wszystkich dookoła, bez względu na to, czy ma to sens, czy nie. Mała rzecz, a wkurwia.

51
6
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Janusze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zamknij morde, używanie imiona janusz w celu opisania czyjegoś zachowania to sposób na życie, sens życia, ale ty tego nie rozumiesz bo jesteś tylko zjebanym januszem

    4

    6
    Odpowiedz
    1. Używanie IMIENIA, analfabeto zakichany. Ponadto duża litera na początku zdania i kropka na końcu, nieuku.
      #grammarnazi

      7

      0
      Odpowiedz
    2. Nie imiona tylko imienia. Piszesz jak jakis jebany Janusz. Januszu.

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Napewno masz na imie Janusz.Nieprawda?

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Najbardziej absurdalne w tym wszystkim jest to, że pokolenie wąsatych Januszy z piwnymi brzuchami w passatach b5 wyśmiewane jest przez grupę jeszcze większych zjebów, czyli bananowej młodzieży, dla której szczyt zajebistości to ukończyć gównostudia, najebać się w akademiku za pieniądze rodziców, narobić sobie kolczyków i tatuaży, wypiąć dupę na instagramie, a później dymać na śmieciówce u tego znienawidzonego wąsacza. Jedna skrajność goni drugą.

    39

    1
    Odpowiedz
      1. So true , baranie

        0

        1
        Odpowiedz
    1. Hmmmm… Wychodzi na to, że wszyscy są pojebani.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Panie Januszu! Niech sie Pan nie denerwuje!

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Janusz z pod Biedronki w Wyszogrodzie. Menel.

    2

    3
    Odpowiedz
  6. W Wyszogrodzie Janusz to drugie co do występowania imię wśród mężczyzn! Pierwsze jest Artur.

    3

    3
    Odpowiedz
  7. Też o tym myślałem…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Autor to typowy Janusz.

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Już wiemy, że masz na imię Janusz. Czy na punkcie swojego nazwiska również masz kompleksy?

    0

    2
    Odpowiedz
  10. Janusz się wkurwił.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Najlepsze jest to. Że jak jest mowa o Polaku co ma prywatną firmę i wyzyskuje pracowników to janusz biznesu. A jak żyd robi dokładnie to samo to to „wielki inteligentny prezes”.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. A ty co, kurwa, nie umiesz trafić w przecinek na klawiaturze?
      #grammarnazi

      3

      0
      Odpowiedz
  12. Kiedy ty jeszcze waliles w pieluchy lub cie nie bylo na swiecie taki sam los spotkal inne imiona przykladowo Czesiek czy tez Jaś. Przyznaj sie jak masz na imie to zrobimy beke z twojego i nie bedziesz juz na Janusza narzekal ze same suchary 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  13. Cóż.. ciężka historia. Wbijam w tych debili i zajmij się swoim życiem. Mi jak ktoś pokazuje jakiegoś mema czy filmik z „Januszem” to prycham i wracam do swoich zajęć. Pomaga. Niech się debilnia kisi w swoim własnym stolcu.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, jeśli ktoś chce walić konia we własnym gównie to niech to robi. Ja mam na to wyjebane.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Odciąć tym małym kutasom dostęp do Youtuba

    1

    1
    Odpowiedz
  15. No cóż, język żyje i ewoluuje. Kiedyś na ćwok i ofermę mówiło się 'Czesiek’, a teraz już nikt nie używa tego określenia. Samo słowo 'ćwok’ również stało się mało popularne. Niejako zastąpił je Janusz. Słowo 'frajer’ kiedyś oznaczało po prostu 'żółtodzioba’, a z czasem stało się bardziej dosadne. W języku pojawiają się i znikają mody na różne słowa i nie oznacza to, że dzieje się coś złego. Pewne słowa kompletnie zanikają, inne zmieniają nieco znaczenie, a inne się pojawiają (np. przegryw). Można się złościć, że dziś na chodnik nikt już nie mówi trotuar, a słowo Janusz jest zbyt powszechne, ale to jest naturalna kolej rzeczy.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Też na studiach mam językoznawstwo. Jak się coś lubi to miło poznawać świat 🙂

      2

      0
      Odpowiedz
  16. Pewnie masz na imię Janusz 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  17. A mnie wkurwia,że Ty mnie wkurwiasz

    2

    1
    Odpowiedz
  18. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy !

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy .

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Panie Januszu pan sie nie boi. Cala patola murem za panem stoi.

    0

    0
    Odpowiedz

Kult metropolii

Przez całe swoje życie mieszkałem w dwóch spośród największych miast w Polsce i wciąż nie mogę zrozumieć tej całej mody na metropolie i ich gloryfikowanie.

Generalnie odpowiada mi klimat dużych miast, żyje się dobrze, do korków i drożyzny można się przyzwyczaić, ale z biegiem czasu coraz bardziej doskwierać zaczyna styczność ze specyficzną kategorią mieszkańców, którzy mają niestety coraz większy udział w ogólnej populacji. Na pewno każdy miał kiedyś z nimi do czynienia. Chodzi mi o tych wszystkich, których jedni nazywają „młodymi, wykształconymi
z wielkich ośrodków” (kiedyś była tu chujnia im poświęcona), drudzy „bananową młodzieżą”. Są to ludzie – zazwyczaj ze wsi i małych miasteczek – którzy wręcz definiują się przez pryzmat przeprowadzki do dużego miasta. Miejsce zamieszkania jest ich głównym przymiotem, a zarazem największym życiowym osiągnięciem. Na czym polega śmieszność tej grupy? Na tym, że mieszkając w tym mitycznym „wielkim” mieście prowadzą życie jak ze stereotypowych historii o zgniłych, prowincjonalnych miasteczkach, czyli jedyna atrakcja to chlanie i seks po pijaku. Zawsze śmieszą mnie te bajki o dostępności do teatrów i galerii sztuki, w których ostatni raz byli z klasą w podstawówce 😀 Nie przeszkadza to im jednak napędzać tego bezsensownego wyścigu szczurów, tej ciągłej rywalizacji, kto gdzie nie był i ilu panienek w modnym lokalu nie zaliczył. Włóczy się później taka bananowa gawiedź od starbucksa do starbucksa i płaci po 30 złotych za kawę, którą w Janusz Cafe wypiłoby się za 5 PLN. Ale przecież Starbucks, jebać biedę, kurwa! 😀 Jeszcze lepsze są te wszystkie „alternatywne” laski na każdym kroku. Wymalowane, wytatuowane, ubrane na jedną modłę zasuwają dymać na śmieciówce za 1300 zł w Zarze. Ale WARSZAWSKIEJ Zarze, czyli zwycięstwo w drugim pokoleniu można manifestować 😀

Nie rozumiem też, jak w odniesieniu do jakichkolwiek polskich miast można mówić o wielkomiejskości. Metropolią to może być Nowy Jork albo Tokio, ale Warszawa? Ile można jeszcze zachwycać się nad zdjęciami tych samych kilku wieżowców? Każdy, kto trochę Polskę pozwiedzał zdaje sobie chyba sprawę z tego, że poza ścisłym centrum każde miasto wygląda bardzo podobnie, a liczba jego ludności zależy głównie od tego, ile gdzie bloków z wielkiej płyty postawiono za komuny.

Jedyny sensowny argument na rzecz dużych miast jest taki, że rzeczywiście jest tam sporo więcej pracy, ale też nie oszukujmy się – większość ludzi nie zostaje tam prezesami czy menedżerami korporacji i w zdecydowanej mierze robi za 2 – 3 tys. netto.

Wbrew powszechnej opinii dla mnie duże miasta to obecnie chujnia i śrut. Tylko czekam, aż będę mógł spakować się i uciec od tych wszystkich wielkomiejskich oszołomów.

47
2
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Kult metropolii"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zapraszamy na wieś, tu jest dopiero walka o przetrwanie. Ja to marzę o jakiejś cichej, własnej , klitce w bloku, w dużym mieście, gdzie mógłbym żyć anonimowo. A nie jak na wsi, gdzie sąsiad wiem o tobie więcej, niż ty sam. A jedyną rozrywką jest alkohol. Do tego brak sensownej pracy i perspektyw.

    20

    2
    Odpowiedz
    1. Tak. Mieszkam w mieście ale prawie codziennie bywam na wsiach służbowo. I widzę nudę i alkoholizm. A słyszę plotki i pierdolenie o chorobach i o dupie Maryni.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Dokładnie. Ktoś, kto gloryfikuje wieś i małe miejscowości prawdopodobnie nigdy tam nie mieszkał. Chodzi mi tutaj przede wszystkim o znalezienie pracy, rozwój i większe możliwości. Na prowincji można tylko o tym pomarzyć.

      5

      0
      Odpowiedz
    3. Ja mieszkam na wsi i powiem ci ze to co piszesz to gowno prawda. Tak to moze bylo na jakiejs pipidowie 10 lat temu.

      2

      1
      Odpowiedz
  3. Wyprowadź się do Wyszogrodu. Piękne niewielkie miasto.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Bo polaczki nie maja nic do zaoferowania.Dlatego bol dupy….wszystkie wieksze miasta
      to metropolie,firmy giganty,slynne polskie kluby sportowe itp.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Ja jestem z Grochowa i pierdolę te słoiki, o których piszesz. Oglądam Blok Ekipę i w dresie walę Królewskie z sąsiadem pod klatką schodową.
    A poważnie, to słusznie prawisz – bardzo często polskie miasta wyglądają podobnie – podobne wielkopłytowe osiedla, Lidly, Biedry, Castoramy i alkohole 24. Mało tego, dzięki internetowi i tanim dostawom, np. do paczkomatów, mieszkając w małym mieście, czy nawet na wsi, masz dostęp do wszystkich towarów, nie jest ci do niczego potrzebny pod nosem Empik czy inny sklep, np. z suplami. A żyje się spokojniej i w zdrowszej atmosferze. Jedyne co oferuje Warszawa, a czego nie znajdziesz w mniejszych ośrodkach, to łatwy dostęp do lotniska, kultury i opieki medycznej. Ja chodzę na przykład na filmy Warsaw Watch Docs, Afrykamery, teraz w Lunie szykuje się tydzień kina hiszpańskiego. Podobnie jeśli trafi ci się jakieś wredne choróbsko. Weźmy takie np. żylaki powrózka nasiennego. Obniżają poziom testosteronu i jakość nasienia, a wszędzie w Polsce chcą to operować. Tymczasem w Warszawie, bez dużej kolejki, możesz umówić się na embolizację przez żyłę udową, np. w WIM Szaserów. Rozwinięta jest neurochirurgia itp. Poza tym, jak nie podoba cie się jakiś doktorek, możesz mu nawrzucać i iść do innego. W małym mieście nie możesz zadrzeć z lekarzem, bo będziesz miał przejebane. Tak samo w robocie. Nie daj Bóg w małej mieścinie podpadniesz ludziom z układami w mieście i masz przejebane – obrobią ci dupę i nie znajdziesz roboty mimo najlepszego CV. W Wawie idziesz w pizdu do innej roboty 3 dzielnice dalej i jakiś tam Janusz z firmy X może cię cmoknąć w pompkę, nie jest w stanie ci zespuć opinii w całej Stolicy. No i samochód – w Warszawie to wygoda, na prowincji konieczność.

    19

    0
    Odpowiedz
    1. Elo Ziomek z Grochowa, jam z Kobielskiej

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Witolińska pozdrawia.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Pozdro dla trzech kolegów wyżej.

          0

          1
          Odpowiedz
  5. Daje plusa, ale nie zgodzę się z kilkoma rzeczami. Duże miasta dają mimo wszystko możliwość spotkania naprawdę interesujących, ambitnych ludzi, których po prostu nie można spotkać na prowincji. Druga sprawa to możliwość znalezienia pracy w miarę zgodnej ze swoimi zainteresowaniami, lub możliwość jej szybkiej zmiany. Duże miasto daje również anonimowość, co dla niektórych jest dużym plusem. Sam pochodzę z prowincji i wolę prowincję, ale uwierz mi ona też ma swoje grube minusy :p

    7

    1
    Odpowiedz
  6. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy !

    1

    3
    Odpowiedz
  7. „(…)którzy wręcz definiują się przez pryzmat przeprowadzki do dużego miasta. Miejsce zamieszkania jest ich głównym przymiotem, a zarazem największym życiowym osiągnięciem.” – no właśnie tak to jest. Przeprowadzka do dużego miasta jest ich największym życiowym osiągnięciem – tam gdzie oni mają sufit (szczyt marzeń), ja i Ty mamy podłogę, bo jak ktoś się urodził w dużym mieście i jego rodzina mieszka w nim od pokoleń, to ma na to totalnie wywaloną knagę, bo to dla niego norma.

    1

    0
    Odpowiedz

Wiecznie spłukany

Doprowadza mnie do szału, że jestem wiecznie spłukany. Co zaoszczędzę jakieś 10tysi to wszystko idzie się jeb*ć na leczenie bo choruję poważnie na układ nerwowy od zasranej boreliozy. Na leczenie, badania i rehabilitacje wydaje niekiedy 500zł miesięcznie. Leczę się prywatnie, leki mam sprowadzane ze Stanów, bo jakbym miał się leczyć na NFZ to dawno by mnie robaki jadły. Dodać do tego opłaty za wynajem kawalerki, żarcie, czasami jakieś ubrania, kino, co miesiąc 520zł na szkołę oraz przybory i pod koniec miesiąca zostaje z ch* w dupie. Trwam w długoletnim związku na odległość więc dojazdy też kosztują. Jestem młodym grafikiem, zarabiam netto 2200zł i teoretycznie nie powinienem narzekać jak na przeciętnego Kowalskiego, jednak jak pomyślę ile kosztuje mieszkanie własnościowe, nawet taki wspominany przez Mesia mrówkowiec 25m², to aż mi się rzygać chce. Jakbym chciał na takie gówno odkładać, to zajęłoby mi to jakieś 30-40 lat. A w kredyty bawić się nie chcę bo nigdy nie wiadomo kiedy zdechnę a rodziny nie mam zamiaru obarczać kosztami. Śrut w to państwo, w te chore wysokie ceny i zarobki jak w Afrykańskiej wiosce. Marzę o tym by się oświadczyć swojej dziewczynie a kuźwa nawet mnie nie stać na pierścionek, o weselu nie wspomnę, o dziecku również. A bardzo bym chciał. Wiem, że na tej stronie nie ma prawie nikogo kto popiera tradycyjny model rodziny ale ch* w to. Czasami ledwo mam co włożyć do gara a gdzieś ma świecie jakieś bananowe niemowlę bawi się złotą grzechotką wartą tyle co moja pensja z 3 miesięcy. Sram na to wszystko.

83
9
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Wiecznie spłukany"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No cóż mordeczko ,co ja Ci mogę powiedzieć – staraj się zarobić więcej. Nie ma innego rozwiązania twojej chujni jak ciśnięcie od rana do nocy.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. Ja mam 18 karatowe dildo i wsadzam sobie do dupy.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Pozwól bracie Polaku, że przywitam cię tradycyjne :

    Trzeba było się uczyć i nie ganić po lasach co by cię klaszcze nie pogryzły.

    A teraz do meritum :

    Po pierwsze zwróć uwagę, że masz prace gdzie cię batogiem jak fizycznego po dupsku nie smagają, czyli masz swoją godność. Dziś praca fizyczna daje $ ale zabiera godność i zdrowie tak jak zawsze. Takie mamy realia gospodarcze.
    To jest jeden +

    Dalej jesteś grafikiem chętnie obejrzał bym twoje pracę na pintrest lub deviantart.
    Jeżeli robisz tylko okienka do aplikacji to pora pomyśleć o czymś co sam możesz rynkowi zaproponować.
    Tu masz szanse na +

    Po trzecie możesz dorabiać jako freelancer np przez GURU i inne portale z ogłoszeniami dla grafików, średnio po kilkaset ogłoszeń.

    Tu masz szanse na +

    Masz dziewczynę, to więcej niż większość stulejrzy na tj stronie.

    to jest drugi +

    Przyjacielu ostatecznie w EU wszyscy wynajmują, szkoda kasy na wesele, a w wzmianka o afryce jest nie prawdziwa bo tam się nie zarabia, a poza tym jest ona rasistowska jak powiedzenie „wali jak z murzyńskiej chaty”

    Po czwarte zazdrość ( wykrzyczana przez marazm) jak z tą grzechotką i państwem to okropna cecha, poza tym pochodzi ona wprost od lenistwa ( nie tylko fizycznego ale intelektualnego).

    Dobrze, że tu przylazłeś wywalić swój żal. Życie ci chce powiedzieć żebyś coś zmienił. Zrób coś rusz się, i daj innym przykład.

    Łapka +

    Pozdrawiam

    20

    4
    Odpowiedz
    1. Zostań coachem albo ninja

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Nikt nie popiera takiego modelu rodziny, bo nikogo nie stać. Ale wspolczuje, bo Polska to nie jest kraj dla chorych ludzi. Może coś się zmieni za 100lat kiedy ten kraj się wyludni i zacznie nas brakować

    13

    1
    Odpowiedz
  5. Dobrze piszesz, brachu. Mam to samo. Pensja = jakby ktoś w ryj strzelił. Dramat. Śrut, chujnia i grzybnia.

    13

    0
    Odpowiedz
  6. Patałachu, zarabiasz grubo poniżej średniej krajowej, która wynosi 3200 netto więc masz na co narzekać. Przyjdź do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, a będziesz mógł odłożyć na tanią wódę w biedrze. Za mieszkanie nie płacisz, barak przyzakładowy gratis. A dzięki ostrej tyrze zmężniejesz i zapomnisz o neurotycznych wymysłach typu borelioza. Lochę zostaw w spokoju – skoro nic nie zarabiasz. I tak na pewno pruje się z innym jak ty zapierdalasz na swoje 2200. Kurwa, co to za grafik co zarabia 2200 netto. Toż w Lidlu w Wawce podnieśli stawkę do 4k brutto dla pracowników z dwuletnim stażem.

    15

    4
    Odpowiedz
  7. Wyjedz z tad chlopie gdzies tam napewno jest raj 🙂

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Nie żebym się przypierdalał, ale piszemy „S T Ą D”

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Tylko nie tutaj . Tu tyz raju ni ma . Tylko w tv to wy nie widzicie prawdy .

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Przyjedz do parafii w Wyszogradzie.Ja ciebie ulecze moim kadzidlem tak ze bedziesz
      piszczal………wiecej,wiecej,wiecej ,glebiej,glebiej.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. W Wyszogrodzie albo jest ktoś całkowicie spłukany albo bardzo bogaty. Przeciętnych ludzi jest może ze 2%. I ja do tych 2% należę. Zresztą jedźcie se na Wyszogród i zobaczycie jaka tam jest sytuacja.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Co dwa tygodnie przejezdzam przez Wyszogrod i potwierdzam. A do Biedronki nawet nie wchodzę

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Co tydzien jestem w Wyszogrodzie i uwazam ze to prawie metropolia.

        0

        0
        Odpowiedz
  9. To chujowym grafikiem jesteś jak zarabiasz mniej niż Karyna na kasie

    7

    2
    Odpowiedz
  10. Zostań kierowcą autobusu miejskiego.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Albo taksówki.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Kraj ten nie potrafi/nie chce zadbać o swoich obywateli. Jedyne o co zadbać potrafi, to czesanie grubej mamony (rzędu setek miliardów cebulionów)

    7

    0
    Odpowiedz
  12. No masz świętą racje autorze! Przeciętny człowiek w tym kraju wegetuje bo życiem tego kurwa nazwać nie można!!!!!

    13

    1
    Odpowiedz
  13. Polak to menda

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Autor komentarza.

      Może nie każdy ale prawie.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Pewnie madz brzydką babe 🙂 🙂 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A ja znałem takiego typa który co zarobił to przejebała na alkohol i wizyty na kolskiej. Totalny muł ,pracował ze mną u takiego typa który traktował nas jak g..no. Nie wiem co się u niego dzieje bo go zablokowałem w tel i na razie niech tak zostanie. Gość żył swoim światem,w swoim świecie. Miał swój świat i swoje kredki,problem w tym że jego kredki były tępe a on nie miał temperówki. Co to wspólnego z tobą? Nie wiem, ty wydajesz kasę na coś konkretnego…np.szkoła. Coś kiedyś będziesz z tego miał. Tamten muł dorobi sie marskości wątroby. 😀 Pozdro przemo. 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jesteś splukany bo jesteś frajerem.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Takenobe kiedyś pedzioł : siku to tu

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Gdybyś zapierdalał na produkcji za 2200 zeta netto (z dwiema sobotami) tak jak ja. To miałbyś wyjebane. Mieszkałbyś z rodzicami i oglądał anime na wypasionym kompie i grał na swoim PS4 Pro w swoim pokoju (za który starzy zabulili bo na norę w mrókowcu za chuja by cie było nie stać). Po robocie tyskie do łapy, dobry pornos czy hentajec i jazda. // POzdro Rafal dobrze zbudowany Dżolero co ma wyjebane na tępe pindy i debili bananowych.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. To juz nie Rafał otaku, przyszły programista?

      0

      0
      Odpowiedz
  19. „Mieszkanie (czytaj klitka) 25m w Warszawie kosztuje wraz z garażem 200 tysięcy brutto, więc wystarczy odłożyć na wkład własny (20 tysięcy) a rate kredytu będziesz miał niższą od tej którą teraz płacisz za wynajem. Wiem, bo niedawno kupowałem, rata kredytu na 30 lat to 800 zł, a za wynajem kawalerki w tej samej lokalizacji płaciłem 1400 plus liczniki, czyli prawie drugie tyle. Nie wynajmuj, to się finansowo nie opłaca.

    3

    0
    Odpowiedz
  20. @zlamane w THE.LUCIFERIAN.DOCTRINE.PDF/ \#3.1+; PATRZ PO AUTORA: .Najważniejsza książka jaką kiedykolwiek przeczytasz zdrowie

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Mam to samo czyli pieniądze się dupy nie trzymają z tą różnicą że nigdy nie mam oszczędności tylko długi które czasem spłacam. Ja pierdolę. A zarabiam z 10x tyle co ty przyjacielu.

    Nie ćpam nie piję jedyną moją słabością są dziewczyny, tzn nie że za nie płacę, ale trzeba na to trochę wydać.

    Poradzisz sobie bo jednak umiesz odłożyć kasę a nie przepuścić na dupy.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Ja popieram tradycyjny model rodziny, sam chciałbym mieć żonę i dzieci, i takie tam. Więc jest nas dwóch. 3m się.

    3

    1
    Odpowiedz
  23. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Jeszcze ci sie Jacuś chce pisać te bzdury i podtrzymywać to gówno przy życiu..

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy .

    0

    2
    Odpowiedz
  26. Dziękuj mafii czyli o zgrozo „państwu.”

    0

    0
    Odpowiedz
  27. 2200 netto i niepowinienem narzekac?. Kurwa ogranij sie. Za takie pieniadze to juz nawet ukrainianie nie zapierdalaja. Czlowieku jebac te chorobe, wez sie w garsc, zmien prace wez kredyt i trzep kapucyna

    0

    2
    Odpowiedz

Kobiety i okres

Powiem tak: wkur*iają mnie niektóre zachowania kobiet. Zwłaszcza tuż przed okresem.
Jestem w 2 letnim związku z wspaniałą kobietą. Mądra, piękna, zdolna. Seks jest, pomoc wzajemna jest. Kocham ją i nie zamierzam zmieniać na inną. Temu, kto mi napisze w komentarzu, że lepiej być samemu, albo być singlem co rucha jak pies pierwszą, lepszą napotkaną dziwkę życzę HIV i kiły. W swoim życiu przerobiłem już kilka typów kobiet i każda z nich powielała ten sam, patologiczny schemat a mianowicie : dowalanie się z byle powodów i prowokowanie kłótni. Uśmiechnę się trochę za bardzo, to od razu jest afera bo się z niej śmieje, nie odbiorę połączenia bo np. sram to pojawia się momentalnie podejrzenie, że zdradzam. Kiedy wypowiadam grzecznie i kulturalnie swoje zdanie, to od razu jest gówno burza bo KRZYCZĘ i się SADZĘ DO NIEJ. Rozmawiam przez telefon i nagle kichnę to od razu darcie „Nie kichaj do telefonu bo mnie to denerwuje” jakbym to kur mać robił co sekundę… Kolejna sytuacja to taka, gdy ona drze papę, mówię „Nie piszcz bo mnie to irytuje” na co otrzymuje odpowiedź „Jak Ci się nie podoba mój głos to znajdź inną” i jeb słuchawką. A potem cisza dopóki ja nie powiem przepraszam, zgrzeszyłem. Lat mamy po 23, więc nie jest to już szczenięcy okres, a zauważam że dosłownie każda baba ma jakieś chore jazdy i dopiernicza się dosłownie do wszystkiego. Zacznę zdanie „Dobrze ale…” to momentalnie ryk NIE MÓW DO MNIE ALE BO MNIE TO WK***”. Zacznę zdanie od „Okej jednak…” to słyszę dokładnie to samo. Czasami to zastanawiam się czy w ogóle mam przestać się odzywać na czas okresu czy jak. Czasami słyszę, „jak Ci nie pasuje to wyjdź”, okej spełniam życzenie i wychodzę na spacer a po 20 minutach dostaje smsa o treści: Jak jezcze raz mnie zostawisz to będzie źle. Pomimo, że uchodzę za twardziela to gdy nikt nie widzi, napier*alam łzami o poduszkę z nerw. Takie sprzeczne zachowania doprowadzają mnie do padaczki. Jeśli są tu jakieś kobiety, proszę Was o radę, jak sobie radzić z takimi sytuacjami. Czy wchodzić w dyskusję, czy milczeć i zejść ze sceny, wyjść i jebutnąć drzwiami czy wręcz przeciwnie… Nie wiem.

30
63
Pokaż komentarze (58)

Komentarze do "Kobiety i okres"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale Cię ustawia o jezuniu. Że ty się godzisz na takie zachowania… i jeszcze przepraszasz. Masz ty do siebie szacunek gościu?

    37

    1
    Odpowiedz
    1. Nie bo jest cwelem, który osobom które nie chcą mieć tego typu problemów co on życzy hiv, z wzajemnością bo to nie akurat ja mam JAK go dostać.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. ’jeśli są tu jakieś kobiety, to proszę Was o radę’ – omg… Człowieku wez się w garść. Jak myślisz dlaczego tak cały czas jest? Bo pozwoliłeś sobie na to. Jak pies nasra na dywan i dostaje kość, to potem myśli że jak nasra więcej to dostanie więcej kości. Daruj sobie to przepraszanie, wrzaśnij raz a porządnie i tyle w temacie. Sorry, ale każdy ma swoje limity, dlaczego akurat Ty musisz ustępować? Niech suka zrozumie że też czasem zle postępuje.

    31

    2
    Odpowiedz
  4. Spory problem… przechodzę podobne ekscesy ze swoją partnerką. Dzieli nas dość spora różnica wieku, ale mniejsza o to. Na początku przejmowałem się podobnie, jak Ty, ale poczytałem kilka poradników i przetestowałem parę zachowań. Najlepiej mieć wujebane – a będzie Ci dane. Trzeba samicy dać do zrozumienia że nie jest pępkiem świata i że możesz poradzić sobie bez niej. Oczywiście subtelnie dawaj jej to do zrozumienia. Widzę że jest nie dojrzała…

    16

    2
    Odpowiedz
  5. Jesteś samcem beta, więc żadne rady nie pomogą. Będziesz postępował według swoich zjebanych schematów niezależnie od nabytej wiedzy. Taka twa natura. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to nie byłoby mowy o żadnych jazdach i humorach, bo każda młoda, piękna i zdrowa cipeczka w twym towarzystwie byłaby zauroczona Twoją Męskością i skupiona wyłącznie na tym, żeby znaleźć okazję, by Ci służyć i nabić się na Twoją Pałę. Tego się nie da ująć w słowa zrozumiałe dla patałacha. To trzeba mieć w głębi siebie – tę pewność siebie, ogień w brzuchu, aurę Męskich Feromonów. Przyznam, że lubię czasem zamknąć się sam w swoim podwyższonym biurze z lustrami weneckimi, w ŁWF i odpalić w spokoju cygaro, gdyż męczy mnie powodzenie u kobiet. Oczywiście żadna bez pozwolenia się do Mnie nie zbliży, ale widzę te dyskretne spojrzenia pełne nadziei na wystawienie pały, gdy choćby podrapię się po jajach przez spodnie.

    26

    10
    Odpowiedz
    1. Dokładnie…mam to samo. Tyle że mesie są przereklamowane. Wole porsze.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Myj jaja brudna świnio.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. …a drapię się non stop. Coś jakby wysypka czy uczulenie. Dopada mnie znienacka takie swędzenie i po prostu muszę. W banku, na ulicy, na ekskluzywnym bankiecie, przy robolach, nie mówiąc już o moim Mesiu gdzie nie wyjmuję praktycznie ręki ze spodni. Czasem łapa mi tak wali, że muszę otwierać okna. Elektryczne, ze złotymi przyciskami. Najgorzej, że również dupa zaczyna mnie swędzić. Może by sie znów zacząć myć jak za starych dobrych czasów?

      10

      2
      Odpowiedz
  6. Nie wiem czy faktycznie jest „Mądra, piękna, zdolna.”
    Wiem natomiast jedno, na pewno jest jebnięta.
    I jeszcze jedno. 23lata, to jak najbardziej szczenięcy wiek.

    38

    2
    Odpowiedz
  7. Jak będziesz ją ciągle przepraszał to jej się znudzisz i cie kopnie w dupę: sygnalizujesz jej deklaracje miłosne czyli że jesteś napaleńcem (to trywialne i typowe u samców). Kobieta liczy na relację, mile spędzony czas, dżentelmeńskość itd. O ile takie zachowania z jej strony to okres/stres/obowiązki to trzeba przeżyć bo raczej normalka, przejdzie jej i raczej nie możesz mieć pretensji. Ale jeżeli zaczyna zagrywki z kartą przetargową fochem to z jej strony mówienie z pozycji siły, nie wchodzenie w dyskusje, sublimowanie agresji na obrażalstwo. Mów jej własnym językiem tzn. tak samo nie dyskutowałbyś z kimś kto cię jawnie atakuje albo coś wymusza np. dziecko płaczem i wrzaskiem w markecie kiedy dyskusja z bachorem nic tu nie da, tylko od razu sprowadzasz ją do szeregu, nie życzysz sobie tego, bo to eskaluje tylko konflikt. Chyba że o to jej chodzi, to już wtedy nie jest związek tylko jej zabawa w niewolnictwo.

    15

    0
    Odpowiedz
  8. Wyjdź, ale na całą noc wyłączając telefon. Pójdź na melanż, zeszmać się i wróć najebany, najlepiej z flachą w ręku o torbą w kiermanie. Obsra się i skruszeje niczym kaczuszka przywiązana do wozu drabiniastego po polowaniu ;).

    18

    2
    Odpowiedz
    1. Zajebiste porownanie…aż sie posrałem.:)

      1

      1
      Odpowiedz
  9. A prubowales pierdnac do telefonu?

    30

    1
    Odpowiedz
  10. Ja pierdolę, przestań się poniżać facet! Wyjdź i pierdolnij drzwiami tak, żeby szyba poszła w pizdu. A jak zrobi ci awanturę o kolejne gówno to krótka piłka – mówisz: podnieś głos jeszcze raz i masz jak w banku, że się rozstaniemy, a i zostaniesz pewnie stara panną bo takich JEBNIĘTYCH wszyscy faceci unikają. Zostanie jej tylko klasztor albo osinowy kołek, ewentualnie stado kotów. Jestem homo, ale serio nie rozumiem Was panowie hetero, serio dajecie się tak poniżać? Kto, kurwa, nosi spodnie w związkach hetero?

    29

    2
    Odpowiedz
    1. UWAGA PEDAŁ!

      7

      7
      Odpowiedz
      1. Hahahah 😀

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Tu Wladek somsiad.Jja dupcze od 2 lat i ona wcale nie jest tak wspaniala.

          0

          0
          Odpowiedz
  11. Powiem tak. To wiadome, że kobiety są rozchwiane emocjonalnie podczas okresu, ale z reguły z wiekiem się do tego dystansują. Moja dziewczyna ma 23 lata i owszem jak ma okres, to troche pomarudzi i chodzi skrzywiona, ale nie odpierdala takich rzeczy które opisałeś. Po prostu współżyjesz z niedorozwiniętą emocjonalnie idiotką.

    24

    2
    Odpowiedz
  12. Nie wychodź bo zezłościsz, nie odzywaj się, nie pierdz, nie oddychaj, nie sapaj, nie smarkaj, nie myśl głośno. Najlepiej zrób sobie herbatkę po cichu i idź do drugiego pokoju coś pooglądać. Jak przyjdzie pokrzyczeć nie odzywaj się, popatrz na nią jak mówi, pokiwaj głową (tylko nie sluchaj), jak skończy wróć do ogladania i tak z tydzień. Widać mimo wszystko nie masz obycia z kobietami. Pisze to Kobieta

    7

    10
    Odpowiedz
  13. Co za debil.

    10

    1
    Odpowiedz
  14. Jako kobieta powiem że masz pecha bo trafiasz widać na same jebnięte. Ignorować tylko pozostaje, nie podnoś sobie ciśnienia jałowymi kłótniami.

    9

    1
    Odpowiedz
  15. Młody człowieku, twoja baba chce ciebie zdominować w związku więc jeśli nie chcesz zostać spleśniałym pantoflem to traktuj ją z dystansem. Zastanawiasz się czy masz przestać się odzywać i na jak długo – jesteś facet czy pizda? Pokaż jej raz na jakiś czas, że ci nie zależy, zapomnij że ma dupę i cycki, traktuj po prostu jak kolegę którego znasz rok czy dwa. Opierdol z góry na dół kiedy zacznie strzelać focha. Nie wchodź w żadne dyskusje, przedstaw swój punkt widzenia i utnij temat. Potem możesz jebnąć drzwiami, ewentualnie ją przez łeb, jeśli lubi. Piszesz, że „mądra, zdolna” więc pewnie wie co z tobą robi i w mig zrozumie swoje położenie.

    18

    2
    Odpowiedz
  16. Musisz wiedzieć patałachu, że lochy zachowują się tak w stosunku do słabych samców. Gdybyś zarabiał 90 tysi euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak Ja, nie miałbyś takich problemów. W Łódzkim Wydziale Fabrycznym urządzamy prawdziwe zawody o możliwość possania pały Wiecznego Prezesa. Zadaj sobie patałachu proste pytanie: czy twoja loszka strzela takie fochy swojemu szefowi w pracy (ewentualnie wykładowcy jakiegoś gównokierunku na pseudo uczelni)? Otóż nie, bo wie, że poniesie negatywne konsekwencje swojego zachowania. Natomiast ty, patałachu, jako samiec omega, pozwoliłeś wejść sobie na głowę. Zapamiętaj, kobieta musi szanować swojego faceta. A przede wszystkim to ty powinieneś się szanować i nie dopuszczać do takich sytuacji. A ty zamiast zniknąć na tydzień i wyłączyć telefon, jesteś taką łajzą, że jeszcze ją przepraszasz za JEJ złe zachowanie sic!!! Ale wyciągnij wnioski na kolejny związek. Z tą panną już nie masz przyszłości. Ona cię nie szanuje, ponieważ byłeś słaby. To tylko kwestia czasu, jak przeszkoczy na innego bolca. Wspomnisz moje słowa.
    Jan Byczywąs, Prezes Zarządu ŁWF.

    26

    3
    Odpowiedz
  17. Pipa z ciebie

    5

    0
    Odpowiedz
  18. Po prostu na czas okresu zlej ją, hormony bardzo wpływaja na prace mózgu a co za tym idzir na llll

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Po prostu jak ma okres zlej ją, jak ma jakies zale miej to w dupie poniewaz hormony bardzo wplywaja na prace mozgu a co za tym idzie, na zachowanie czlowieka. Przejdzie jej okres, to pewnie Cie nawet jeszcze przeprosi za te inby. Jesli bedziesz dla niej taki dobry misio jak dotychczas, to cie wkoncu zepchnie pod pantofel i bedziesz mial w zyciu przejebane dopoki sie jej nie pozbedziesz. Wiec nie dopuszczaj do problemu i przez te 7 dni w tygodni miej ją głęboko w dupie. Zeby nie plakala kup jej pierwszego dnia czekolade czy cos a potem wyjebka. Siemano

    6

    1
    Odpowiedz
  20. Czytaj Pawła Grzywocza i Marka Kotońskiego bo niczego nie kumasz.

    9

    0
    Odpowiedz
  21. Zostań kierowcą autobusu miejskiego.

    15

    0
    Odpowiedz
  22. Porozmawiaj z nią po okresie o tym jak się zachowuje przed. Sama jestem kobietą i przyznam szczerze, że też zdarza mi się popłakać przed miesiączką bez powodu i jestem bardziej drażliwa, ale to co robi Twoja kobieta zakrawa o jakąś chorobę psychiczną.

    18

    0
    Odpowiedz
    1. Najlepiej się zbeczeć, ku*wa mac!

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Na przykład podczas oglądania filmu, a nie ”bo krzywo popatrzył”.

        0

        0
        Odpowiedz
  23. Stary takie zachowanie jest patologiczne. Jako kobieta cos na ten temat wiem. Ps to cos strasznego, dla nas i dla otoczenia. To jest cholernie niezalezne od nas, stajemy sie rozdraznione, poirytowane, wkurwione, placzliwe, czasem wybuchamy bez powodu bo gwaltownie spada poziom jednego hormonu a drugi rosnie. To jest tak niezalezne od nas jak wasza erekcja ale to co opisales to jakas patologia! Tak byc nie powinno, trzeba starac sie to kontrolowac bo da sie, jest koorevsko trudno ale da sie. Dam ci rade, olewaj to, przestan reagowac, powiedz ze jak chce zachowywac sie jak dziecko to prosze bardzo, ale ty wychodzi i wyjdz. Zwiazek ta ciagla walka albo ktos po tobie jezdzi albo ty jezdzisz po kims. Niestety zawsze ktos jest gora. Ona znalazla chlopca do bicia wiec po prostu wyjdz z tej roli. Niech dorosnie i sie ogarnie. Zycze powodzenia

    4

    5
    Odpowiedz
    1. Rozumiem ,że szefowi w pracy też pokazujesz swoje humorki ,skoro to takie niezależne od Ciebie?.

      8

      1
      Odpowiedz
  24. Ten typ tak ma…musisz ruchać ile wlezie to się uspokoi

    8

    0
    Odpowiedz
  25. Uświadom sobie pewne sprawy. Czy jak pańcia ma PMS-a to może napyskować szefowi w robocie? Nie! Musi nad sobą panować, bo wyleci na zbity pysk. Czy pańcia może przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle? Nie, bo przejeżdżające samochody mogą ją zabić. Po prostu pewne normy obowiązują i pańcia musi się do nich stosować. Ale Ty jej pokazałeś, że za szmacenie Ciebie nic jej nie grozi. Dałeś sobie wejść na głowę.
    Pańcia musi wiedzieć, że na jej miejsce czeka kolejka chętnych i jak będzie podskakiwać, to może wypierdalać.
    Postawiłeś ją na piedestale: 'Kocham ją i nie zamierzam zmieniać na inną’. Ona to wie i bezwzględnie to wykorzystuje. Wie, że jesteś słaby. Że ma Cię w garści. Nie szanuje Cię, bo dla niej jesteś słaby. A kobiety szanują tylko siłę. Zapomnij o jakimśtam partnerstwie i tym podobnych pierdołach (w ogóle to Ty nie jesteś dla niej partnerem tylko pieskiem). To tak nie działa. Baba musi wiedzieć, że jak zwróci się przeciwko Tobie, to może wypierdalać, a jeszcze na rozpęd wyłapie parę kopniaków i piąchopiryn. Wtedy będzie Cię szanować.
    Przykro mi to mówić, ale ten związek już przegrałeś. Za niedługi czas Twoja pańcia zostawi Cie w cholerę (obstawiam 3-6 miesięcy). Utraconego szacunku nie da się odzyskać.
    Generalnie widać, że nie masz pojęcia jak postępować z kobietami. Poczytaj trochę, co mówią o tym faceci, a nie modne panie psycholog na łamach magazynów dla kur domowych.

    25

    2
    Odpowiedz
    1. Co za idiotyzm, gdzie wy takie kobiety znajdujecie? Ja jak ktos probuje mna dominowac, to od razu obmyslam plan jak sie pozbyc takiego czegos. I to tak, zeby jeszcze ktos wyl za kurestwo, ktore narobil/a.
      Bardzo nie szanuje „ludzi”, ktorych kreci wladza i kontrola nad innym czlowiekiem. I 100proc tych typow, ktore poznalam nie ma w ogole swoich pasji, siebie przede wszystkim. Marni prowokatorzy, ktorzy w chwili rzadzenia wygladaja jak klauni. Cos w stylu- nie mam siebie, to moze moge miec innych i tylko to daje im poczucie jakiejkolwiek wartosci. „Niech ktos zrobi jak ja porzadze!” hahahah. A potem wycie i placz, gdy utraca kontrole nad kims i wtedy wychodzi cale zezwierzecenie…

      0

      0
      Odpowiedz
    2. ps. Kobieta (pancia hahah kretyn) jak najbardziej powinna pyskowac szefowi gdy ma pms. Byle skutecznie, zeby go wkurwic! 😉

      1

      0
      Odpowiedz
  26. Zalej forme. Bedziesz miał spokuj na 9 miesięcy…

    17

    0
    Odpowiedz
    1. No kurwa serio? i dziecko pijusi znosić męki życia przez popęd?

      1

      0
      Odpowiedz
  27. Ktoś tu mądrze napisał – zniknij na tydzień i wyłącz komórkę. Albo ona znormalnieje albo się rozstaniecie, nie daj sobie koleś na głowę wejść. Pewnie i tak lepiej wspominasz czasy przed nią, gdy nikt ci takich numerów nie odpierdalał – więc co masz do stracenia? …

    8

    0
    Odpowiedz
  28. Chciałem coś odpowiedzieć, ale powyżej napisano w zasadzie wszystko co trzeba i nic nowego do tego tematu nie wniosę. Powiem tyle, ALE BIAŁORYCERSTWEM ZAJEBAŁO!!!
    Dwie rady, które sprawdzają się w moim przypadku:
    1) Nigdy, ale to absolutnie nigdy nie wiąż się z kobietą, której nie pociągasz fizycznie, z ryja i/lub budowy. Nie ładuj się w żadne relacje typu „brzydal, ale ma coś w sobie”, „pracowaliśmy razem/wynajmowaliśmy etc i jakoś tak się zeszliśmy” ew. „ma zrośnięte brwi, brak jedynki i czarne podniebienie, ale jest opiekuńczy i dobrze zarabia”, inaczej zawsze będziesz frajerzyną do sponsorowania, do grania roli emocjonalnej muszli klozetowej. Ogólnie jakieś 3/4 Polek w związkach jest taka, że „mieć” taką to tak jak mieć raka, taka pijawka jest elementem twojej strefy komfortu, jakikolwiek sukces, mniejszy lub większy, wymaga wyrwania się z tejże.
    2) Tutaj krótko, w związku rządzi ten, komu mniej zależy. Zagadnienie rozwinięte wystarczająco w kilku postach powyżej.
    3) Generalnie twoja płaczliwa postawa i pogardliwe traktowanie singli przypomina mi kogoś, kto uparcie i regularnie żre rzadkie g..no i komentuje „jedzenia rzadkiego g…na jest piękne, wzniosłe, gardzę tymi, którzy idą na łatwiznę i wolą żreć lody waniliowe/smażonego łososia/kanapkę z pastrami…”

    14

    0
    Odpowiedz
  29. Jestem samemu i nie płaczę w poduszkę jak Ty z nerwów. To chyba jednak coś w tym jest prawda?.

    9

    0
    Odpowiedz
  30. Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie sami sobie utrudniają życie. Opierdol ją porządnie a jak się nie zmieni to ją zostaw. Będziesz żył na tym świecie jeszcze jakieś 60 lat, naprawdę nie szkoda Ci marnować tego czasu na zjebane osoby które Cię wkurwiają i doprowadzają do łez?, trochę więcej szacunku do samego siebie.

    7

    0
    Odpowiedz
  31. Zastanawiałem się czy nie zacząć szukać dziewczyny ale chyba zostanę przy dziwkach z roksy. Dzięki chłopaku za ostrzeżenie.

    11

    0
    Odpowiedz
  32. Ha ha ha ciota płacze 🙂

    2

    2
    Odpowiedz
  33. Za młodyś jest i ona też. Życia nie znacie. Od bab należy trzymać się z daleka bo to towar przereklamowany i pasożytniczy. Lepiej co weekend ruchać inną albo iść na dziwki. Taniej wychodzi. Głupiś bo dajesz się wyjebać

    9

    1
    Odpowiedz
  34. Jak ma okres to pałe i tak może opierdolić.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Wtedy głowa boli 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  35. zostań homo

    2

    0
    Odpowiedz
  36. Baby umysłowo są dziećmi

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Faceci tym bardziej.

      0

      2
      Odpowiedz
  37. Zamknij mordę pajacu. 23 lata to jesteś gnój i chuja wiesz o życiu jeszcze. A w dodatku zachowujesz się jak pizda w związku. Skoro ty pożyczyłeś, to i ja ci pożyczę- żeby cię ta jebnięta baba zdradziła z półkiem wojska i z załogą statku. Morda wsiarzu.

    7

    1
    Odpowiedz
  38. Sam sobie kręcisz sznur. Piszesz że po sprzeczce to Ty zawsze chodzisz ją przepraszać. Nie rób tego. Takim zachowaniem stawiasz ją w roli pępka świata a siebie w roli sługi. Każda kobieta chce mieć samca alfa. Weź ją na dystans i choćbysciw mieli milczeć z tego powodu tydzień – nie bój się nie odejdzie, a zacznie Cię szanować.

    Druga sprawa – po kłótni nigdy nie rób jak ona chce. Każe Ci wyjść, nie wychodz, każe Ci zostać- wyjdź. Możesz też zostać i ja po prostu całkowicie ignorować, chodzi o to żeby pokazać że nie może Cię przestawiać jak chce tylko dlatego że była kłótnia i Ty jej ulegniesz żeby był już święty spokój. Pokaż że Cię to nie rusza, że kłótnia nie sprawia że może mieć nad Tobą władze. Poczytaj książkę, powiedz na internecie niech ona krzyczy płacze wrzeszczy, a Ty ignoruj ja póki się nie uspokoi/przeprosi albo przynajmniej nie zacznie rozmawiać na spokojnie bez nerwów.

    Ona wymusza bo jej na to pozwalasz. Komenderuje Tobą bo się dajesz. W efekcie Cię nie szanuje a przez to może odejść właśnie. Pokaż jej że jesteś pełnowartościowym czlowiekiem samcm alfa, zobaczysz jak sama zacznie się kleić i być ugodowa.

    I piszę to ja, kobieta. Powodzenia

    5

    1
    Odpowiedz
  39. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy !

    1

    0
    Odpowiedz
  40. Człowieku !!odwzwij się, powiedz że cię wkurwia takie traktowanie, albo jebnij drzwiami i wyjdź, zrób cokolwiek ale nie bądź cipą męską!!!

    7

    1
    Odpowiedz
  41. Kaz suce brac tabletki anykoncepcyjne. Nie bedzie miala PMS przez dobrych pare miesiecy a dodatkowa zaleta taka ze sie nie bedzie kibel zatykal od zuzytych kondonow. No i o ile przyjemniej. A baba sobie przynajmniej bedzie musiala codziennie rano cipe umyc co wszystkim w okolicy na dobrze wyjdzie.
    Jezeli dalej bedzie drzec ryja to znaczy ze jest nieuleczalna suka i trzeba sie tego gowna jak najszybciej pozbyc.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. twoje rady są z dupy wziete bo często kobieta na hormonach zachowuje się nieznośnie i ma huśtawki nastroju

      0

      0
      Odpowiedz
  42. Czym jest „miesiączka” : bardzo bolesne skurcze mięśni brzucha, krwotok trwający cały tydzień, dzień i noc ! Widać, że sporo facetów jest dalej bachorami umysłowymi, że nie jest w stanie pojąć, że takie coś dla kobiet jest potworną udręką !

    1

    0
    Odpowiedz

Piłka nożna

Nie rozumiem tego cholernego bakcyla populacji ludzkiej na punkcie piłki nożnej. Pewnie zostanę za to zjechany, ale nigdy nie wiedziałem czym tu się jarać, że siedzi się przed telewizorem, albo jedzie na drugi koniec kraju/kontynentu na stadion, żeby tylko obejrzeć 22 małpy latające po wyznaczonym obszarze za małą szmacianą kulą. Nie przeczę, że może to być fajna rozrywka, ale jak to może budzić tyle emocji, że z milionów gardeł na globie dobywa się ryk, bo jest bramka, że piłkarzom płaci się takie ogromne pieniądze, że wręcz się żyje tym sportem, a nawet potrafią zbierać się ogromne grupy napierdalające się o to, a ludzie wyrzucają telewizory przez okno, gdy ich drużyna przegra. Oczywiście często mają w dupieswój klub i to jest tylko pretekst do ustawek, ale i tak dodatkowo nakręca fejm tej dyscyplinie. Nie mniej jednak 99% osobników płci męskiej na świecie interesuje się piłką i musi obejrzeć każdy mecz jaki tylko jest nadawany. Możecie mi powiedzieć dlaczego akurat to budzi histerie? Nie widzę w tym nic fascynującego. Jestem ze znajomymi na spotkaniu i jest super, ale nagle ktoś wstaje i musi się zmywać bo o 20 mecz leci. Ja nie mówię, że to jest złe, ale jak patrzę na płeć męską to mam wrażenie, że większość interesuje się tylko piłką nożną i ewentualnie motoryzacją. Dlaczego z tysięcy dyscyplin sportu, czy innych zainteresowań, które można mieć akurat TO jest takie popularne? I jeszcze oczywiście podejście 90% wuefistów w kraju to rzucić piłkę i niech dzieciaki grają, nikomu nie przyjdzie do głowy, że ktoś może tego nie lubić.

53
13
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Piłka nożna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Racja autorze. Też nie lubię grać w piłkę ale na wfie niestety musiałem. Też ktoś pisał kiedyś że nie lubi zbijaka. Ja też nie lubię ale jak trzrba to trzeba grać. Niestety.

    4

    3
    Odpowiedz
  3. zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak Ja patałachu, wiedziałbyś, że mecze to rozrywka dla plebsu. Sportami godnymi Ludzi na Poziomie, którzy mieszkają na osiedlu Pana twojego, są golf czy wyścigi konne, ewentualnie seks w miejscach publicznych – potem przy niebieskim Johny Walkerze w The Eve opowiadamy sobie o swoich dokonaniach, np. o szybkim numerku w kolejce linowej na Szyndzielnię. Dla Pana twojego jest jeszcze jeden sport – gonienie roboli taśmowych w Łódzkim Wydziale Fabrycznym. Przy tym robimy sobie z Byczywąsem różne zakłady, np. który z nas dłużej da radę machać nahajką po robolskich tyłkach i który robol wyjebie dziś ponad i tak już wyśrubowaną normę.
    Natomiast piłka nożna to sport dla patałachów – mają odskocznię od tyry na taśmie i mogą się nawalić tanią wódą z biedry w norze w mrówkowcu w kredycie na 40 lat. Dzięki piłce rozładowują frustrację i nie buntują się podczas szychty. My Biznesmeni mamy korzyść, korzyść mają piłkarze i środowisko futbolowe, bo dzięki takim patałachom czeszą grube miliony euro, więc nie widzę problemu. Toczysz zbyt inteligentne rozważania jak na robola. Stawiam czerwoną kropkę przy twoim nazwisku. Ale złóż CV do ŁWF. Nie obiecuję, że dostaniesz tę tyrę, ale 3 stówy piechotą nie chodzą.

    19

    4
    Odpowiedz
    1. O! To znowu pan prezes. Niech pan prezes jedzie do Wyszogrodu. Najlepiej do Biedronki.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. To nie Prezes tylko Dyrektor. Prezesem jest tam Byczywąs i Mesio musi mu laskę robić – sam nieraz pisał.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Coś slabo dziś ci poszło mesiu patalachu. .. postaraj sie bardziej bo bedzie wpierdol…

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Niezła podróba nie powiem ale napakowałeś za dużo Mesiowych tekstów w jednym.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Zgadzam się w 100%!
    Sram na ten sport a jeszcze bardziej sram na wszystkich którzy siedzą przed TV z piwem i oglądają to.

    14

    2
    Odpowiedz
    1. I ja sram na nich!

      2

      1
      Odpowiedz
  5. Ja tam wole karling

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Dzisiaj włączam sobie eurosport, gdzie po zawodach na igryszkach jest takie studio, gdzie opinie wyrażają Sikora, Kot (brak tego skoczka) i jakiś redaktor to prowadzi.
    Nagle ten redaktor mówi, że zaproszono dziś do studia specjalnego gościa- jest z nami Radosław Majdan.
    No ja pier*$@e, szkoda, że nie Jacek Gmoch, przynajmniej było by śmiesznie a mniej żałośnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. W Wyszogrodzie mamy stadion piłkarski. Niewielki ale ważne że jest.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Jestem facetem i też nie rozumiem tych emocji podczas meczu, zdecydowanie wolę sporty walki

    2

    1
    Odpowiedz
  9. WSZYSTKIE dyscypliny sportu są pojebane ! A ci wszyscy ,,sportowcy” to lecą tylko na mamonę. Jakby nie płacili to chuj, na pewno nikogo by nie było na stadionach.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. jeszcze gorsze są skoki i pierdolenie o stochu. Wielka nagonka na jakies przyjebane skoki. kazdy normalny czlowiek ma wyjebane na to kto ile i gdzie skoczył.

    3

    1
    Odpowiedz
  11. Też tego nie rozumiem, banda spoconych facetów lata za świńskim pęcherzem, jak to mawiał mój nauczyciel od wos-u ; D

    2

    1
    Odpowiedz
  12. Jak cię to nie interesuje to jaką cholerę się przypierdalasz? Na świecie jest tyle rzeczy że każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie. Chciałbyś żeby ktoś naskakiwał na ciebie tylko dlatego że dajmy na to lubisz grać na fortepianie?

    3

    2
    Odpowiedz
  13. Odpowiedź jest jesdna. To dlatego, że to szczyt możliwości intelektualny tych ludzi. Mnie piłka nie kręci, wolę się pouczyć, kiedy inni się gapią w TV – nie tylko podczas piłki. Niech oglądają i siedzą. Każda minuta spędzona na piłce, piwsku i TV to minuta stracona, a ja się wtedy uczę. Dla mnie w sam raz. Mniejsza konkurencja.

    Człowieku więc nie denerwuj się, ale ciesz się, że sami na własne życzenie zsyłają się na 2000 netto miesięcznie, brak porządnej dupy (bo niestety kobiety no nie za bardzo chcą całe życie, aby jej gach przynosił 2000), w końcu dół i zgon.

    Jednakże są też pasjonaci. Jeśli to czyjaś pasja to będzie się w tym rozwijał i osiągnie także sukces, nawet kopiąc w piłkę.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. „Mnie piłka nie kręci, wolę się pouczyć”
      xD

      4

      0
      Odpowiedz
  14. Sport w tym piłka nożna jest częścią systemu więc jest kolejnym narzędziem kontroli populacji. Wiem, że ogladanie tego jest bez sensu, ale i tak to ogladam. Jestem od tego trochę uzalalezniony. Od dziecka interesowałem się piłką i tak mi już zostało. Gram do tego w fife. Przegrywam czasami mecze, wkurwiam się przez to, a mimo to i tak w to gram. To pakuzuje jak to jest uzalezniajace. Teraz ogladam tego mniej. Ograniczam się do ogladania meczów ulubionej druzyny, ligi mistrzow i ms. Twórcy systemu zauważyli, że ludzie mają naturę plemienną dlatego zaczeli budować stadiony jeszcze przed powstaniem rozgrywek ligowych. Co do wuefu to chciałbym grać tam w noge bo czesto musiałem grać w zjebaną siatkówkę, zjebaną piłkę ręczną albo wykonywać zjebane bieganie i zjebane pedalskie cwiczenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. lekkoatletyka kobiet to jest coś do pooglądania
    a nie pedały w rodzaju c ronaldo

    3

    2
    Odpowiedz
  16. Ojejku w czym macie problem, ja uwielbiam piłkę nożną ale nie jadę na tych ludzi co ten sport nie interesuje. Dla mnie PN to coś więcej niż chujnia którą opisałeś…

    1

    2
    Odpowiedz
  17. Sam sobie autorze odpowiedziałeś – nie lubisz/nie lubiłeś za młodu grać w piłkę. Dlatego tego nie rozumiesz. Większość samców nałogowo popylala w piłkę, pewnie marzyła wtedy o karierze piłkarskiej, piłka stanowiła duża część ich młodzieńczego życia. Teraz oglądając ja w tv wracają pewnie niekiedy do tych czasów wspomnieniami, podświadomie relaksuje to ich i kojarzy się z beztroska, szczęśliwym okresem w zyciu, dlatego pewnie lubią ich ogladac, samemu będąc już za starym żeby iść sobie pograć. Nigdy nie jarales się piłką dlatego Cię to nie dotyczy. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy !

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Gosc ma racje, chuj z pilka nozna i tymi pedalami co napierdalaja balona.

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Już nie gadaj, że 99% mężczyzn interesuje się tylko piłką nożną i motoryzacją bo to bzdura. Widocznie mało ich znasz. Każdy ma jakieś swoje zainteresowania i każdy ma co innego. To nie nasza wina że znalazłaś się akurat w kręgu fanów piłki nożnej.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Mnie najbardziej wkurwia WF i jego nauczyciel bo zatrudnił jakiegoś pierdolonego trenera tego zjebanego „sportu” i kurwa lekcja w lekcje ciągle to samo na japierdole

    0

    0
    Odpowiedz

Warsztaty samochodowe

Każdy, kto ma samochód, nowy czy stary, odwiedza warsztaty, które szokująco często są chujnią niebywałą (ASO też) . W tak ordynarny i chamski sposób oszukują, że niekiedy aż trudno w to uwierzyć. Dlaczego jest tak wielu oszustów wśród mechaników? Kurwa, odnajdują awarie, których nie ma, albo zużycie nie wymagające jeszcze reakcji, wymieniają części na gorsze niż mówią, naprawiają starą część twierdząc, że ją wymienili i naciągają na dodatkowe wydatki. Trochę wynika to pewnie też z ich niewiedzy, bo wielu się nie zna na robocie. Nie dokształcają się, są zasranymi nieukami. Kurwa ile warsztatów odwiedziłem, to w większości robią taki syf. Śrut.

97
4
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Warsztaty samochodowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja miałem praktyki na warsztacie gdzie naprawiano samochody ale też i ciężarówki. Nie wszyscy ale niektórzy to istna patologia. Patologię z tamtego warsztatu „pozdrawiam” środkowym palcem.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Nie mylcie gejów i pedałów! Nie każdy pedał to gej ale każdy gej to pedał.

    6

    1
    Odpowiedz
  4. Płać chamie i nie fikaj

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Idz kurwiu do lekarza i przywitaj się ze swoim systemem AMEN!

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Też tak mam , aż strach im dać auto na dłużej niż dwie godziny.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Każdy normalny człowiek z samochodem po gwarancji omija ASO, a co do mechaników to ja do kurwy niepoleconej na Garsonierze nie pójdę, a co dopiero mechanika….

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Szlag mnie trafia jak muszę coś w samochodzie naprawić. K*wa tłumoki działają na zasadzie 'wyj*biemy pół samochodu, zobaczymy czy się poprawi’. Gorszą opinię mam tylko o budowlańcach. Kiedyś ćwok chciał mi wymienić dobra dźwignię kierunkowskazu, bo już kupił i nie mógł oddać do sklepu.
    – Czyli wymienia mi pan dobrą dźwignię?
    – No w zasadzie tak.
    Pozdro k*wa Piastów !!!
    Chyba najlepiej wynajem długoterminowy, niech ktoś inny się z tym pi*doli. 3 lata i następny.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Heh, a co sobie myśli mechanik, kiedy kiedy widzi obspermioną tapicerkę i szczyny pod dywanikami? Mam na myśli oczywiście mesia mesia.

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Ziomek… xD Śrut to ty miałeś wpisać w pole niżej a nie we wpisie xD Ale to tylko obrazuje jak wkurwiony musisz być. Fakt, no ale cóż – każdy chce zarobić. Nawet nierób.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Ile ty masz lat gimbusie?

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Dla mnie też to jest kurwa niepojęte, po pierwsze jakimi głąbami mechanicy są (w miażdżącej większości, z bardzo nielicznymi wyjątkami), a po drugie jak bardzo zdemoralizowanymi. Dlatego w pewnym momencie stwierdziłem, że pierdolę i przy swoich samochodach wszystko robię sam. Owszem, wymaga to trochę czasu, ale tyle go straciłem z powodu partaczy-mechaników, że i tak jestem do przodu. I z czasem i z hajsem. I nie mówię tu o wymianie żarówki w kierunkowskazie, tylko o poważnej mechanicznej robocie, bo samochody mam nienowe (20 i 30 lat – tak, trzydzieści). Ale dzięki temu, że robię sam, to oprócz oszczędności czasu i pieniędzy, wiem czym jeżdżę i nie zastanawiam się, czy aby na pewno jakiś patałach wszystko dobrze poskręcał (widziałem takich, co to głowicę do bloku przykręcali „na oko”, bo „paaanie, zawsze tak robię i jeszcze nikt nie wrócił”). I nie wymaga to ani wiedzy tajemnej, ani jakichś niesamowitych umiejętności (przypominam: większość mechaników to debile-nieroby, a jakoś samochody naprawiają; z jakim skutkiem, to inna kwestia). Ja nie mam żadnego technicznego wykształcenia, wystarczy nie mieć dwóch lewych rąk i umieć myśleć. A zwolennikom posiadania nowego samochodu i korzystania wyłącznie z ASO powiem tyle, że największych patałachów i najbardziej kuriozalnych głąbów widziałem w różnej maści ASO właśnie, a kwestię trwałości i niezawodności współczesnych samochodów (zwłaszcza w połączeniu z serwisowaniem w ASO) łaskawie przemilczę.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Gdybym miał swój mini warsztat (kanał i narzędzia chociaż)… marzenie blokowicza z szuflady 40m2. Bo samochód mam dobry, 20 letni, nadający się do samodzielnej naprawy.

      5

      0
      Odpowiedz
  11. Te barany myślą, że to klienci się nie znają i są laikami.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Teraz kazdy bedzie chcial sprzeglo od Zuka . No to fajnie ….

    1

    0
    Odpowiedz
    1. ja poproszę o dwa,tak nieśmiało…

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Wiele lat temu byłem w ASO na przeglądzie. Siedzę sobie w poczekalni a tu wpada mechanik z klockami w ręku i mówi że musiał ściągnąć bo już były zużyte. Przy okazji ściągania zostały zniszczone.
    Zużycie po 40 tyś spokojnej jazdy? Dodam że samochód dobrze hamował. Powiedziałem że najpierw powinni pytać klienta, nie mam kasy na nowe i ma coś wymyślić.
    Nie mieli wyjścia i założyli nowe za darmo 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Minusowicze to zapewne ci nieuczciwi mechanicy, bądź właściciele tych warsztatów. Życzę im by mechanik im auto rozjebał.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Bo ludzie zajmujący się mechaniką samochodową to w 90% kwintesencja Janusza. Młodego lub starego, bez różnicy. Stary Janusz jest tępym chujem co przejął warsztat po ojcu a młodzi Janusze pracują dla niego za 1500-2000 a stary Janusz uczy ich jak januszować na robocie. Serio. Skąd taka opinia? A no z tąd że pamiętam jak kończyłem gimbazę i każdy wybierał następną szkołę to do zawodówki w mechaniku szturmem szły największe ameby umysłowe i miejscowa patologia. Przypadek? Oni są kurwa s t w o r z e n i do tej roboty i nadrabiania januszowaniem braku kwalifikacji. Kurwa proste.

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Głosuj na Korwina.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Korwin to jeszcze większy chodzący żart niż typowy mechanik.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Jedź do Wyszogrodu. Tam są najlepsze warsztaty samochodowe w całej Polsce. Tanio, szybko i dobrze. Wszystko na raz!

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Sam jestem mechanikiem, ale nie typowo samochodowym (specjalizacja w jednej dziedzinie), lecz dużo jestem w stanie zrobić samemu przy aucie. Często brakuje mi zwyczajnie na to czasu więc z wielkim bólem jestem zmuszony korzystać z usług polskich partaczy, na samą myśl gdy samochód zaczyna mi się pierdolic dostaje spazmów, bo wiem że zostanę wychujany przez jakiegoś Sebe po zawodówce, więc rozumiem Twój ból

    11

    0
    Odpowiedz
  19. Kiedyś pojechałem do mechanika bo coś ciekło. Stwierdził że maglownica poszła . No chuj, koszt regeneracji 550 zł + wymiana kolejne 250 zł. Postanowilem że pojadę na stację diagnostycza i okazało się że tylko wężyk od zbiornika sie rozszczelnił. Koszt 3.50 zł. Z jednej strony ulga a z drugiej wkurwienie na tych oszustów.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Gdybyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem to w warsztacie byłbyś obsługiwany przez cycate laski w drelichu roboczym bez cyckonosza, które najpierw, seksownie tańcząc, dokładnie umyłyby twój wehikuł. Potem, zanim wzięłyby do ręki klucz fajkowy, wpierw zajęłyby się twoją fajką. Potem wypaliłbyś cygaro i odebrał sprawny i pachnący wóz. A tak to naprawiaj swojego matiza w gazie u szwagra w garażu, a nie zawracasz głowę warsztatom.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Widziałem niedawno jak przy tym twoim mesiu jeden gruby muflon mechanik pomylił waginę z rurą wydechową wstrzykując swój adblue do twojego katalizatora. Te cycate laski to było złudzenie, w rzeczywistości widziałeś Janusza ze wzdętym brzuchem, rozciągającego swoje rectum by wzdęcie wykorzystać do ozonowania klimy twojego mesia. Cygaro, które paliłeś, to też nie było prawdziwe. To zwinięty filtr okresu (zwany podpaską) Jadwigi, szefowej mechaników, tej spoconej. Mam nadzieję, że chociaż radia Ci nie przestroili na polo music.

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Mistrzostwa w Skoku Na Chujnie . Ode mnie masz zloty medal . Bebech janusza znokautowal mnie a przy filtrze jadwigi puscily zawory . Ide zmienic gacie . Dzieki 🙂

        0

        0
        Odpowiedz
      2. BRAWO! B R A W O !!!

        0

        0
        Odpowiedz
  21. Poszukuję chłodnicy do zaporożca. Dobrze zapłacę.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Mam! Nówka sztuka, nieśmigana. Za drobną dopłatą dorzucę oryginalny, ruski płyn do kierunkowskazów, dedykowany do tej marki.

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Potwierdzam i poprawki po 2-3 razy. Niestety czasem jest zimno i nie mogę czegoś sam ogarnąć. Wymiana kpl. wahaczy w ponad dwudziestoletnim aucie – poprawki 3 razy. Wymiana rozrządu – 2 poprawki. Kurwa strach kupić jakieś nowe naszprycowane elektroniką, bo to już będzie dla nich czarna magia, jak z czystą mechaniką nie są w stanie podołać. I ten tekst „myśmy zrobili dobrze, a pan chce idealnie”. Nie, ja chcę kurwa, żeby było jak przed złapaniem usterki. 80% robię sam, jak spierdolę to mam tylko pretensje do siebie, no i to co bym zapłacił wystarczy na 5 napraw.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to nie znałbyś pojęcia naprawiania samochodu. Mercedes się nie psuje. Oczywiście trzeba czasem wymienić olej, filtry, klocki, itp. To zrobi ASO Mercedesa, które prezentuje absolutnie najwyższą jakość usług. Przyjeżdża laweta, pracownik w białych rękawiczkach i czystym ubraniu nakłada folię na fotele i kierownicę. Delikatnie wprowadza Mercedesa na lawetę, zabiera. Tego samego dnia oddaje lśniącego, z wymienionymi materiałami eksploatacyjnymi. Oczywiście to kosztuje i wymaga odpowiedniej pozycji społecznej. Jeśli podjedziesz w stroju robola pod ASO Mercedesa jakimś zgniłym W123 to albo każą ci spierdalać, albo cię wychujają na serwisie. A jeśli mówimy o matizie, czy innym czinquasie w gazie, to w ogóle nie ma sensu mówić o serwisie Mercedesa. Propozycja Prezesa jest taka – sprzedaj matiza. Będziesz miał na 25 półlitrówek wódy z biedry. Biba jak się patrzy. Do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego dojedziesz ze swej klity w mrówkowcu na obrzeżach miasta, w kredycie na 40 lat, busem z 2 przesiadkami. Nic więcej ci nie trzeba. Inną opcją jest zamieszkanie w przyzakładowych barakach. Luksusu nie ma. Miejscówa na łodzi podwodnej to hotel pięciogwiazdkowy w porównaniu. Wprawdzie jest ciasno, ciemno, zimno w zimie, gorąco w lecie, smród i hałas – za ścianą, za którą masz piętrowy siennik, napierdalają maszyny, ale zmęczony po tyrze i odurzony azbestowym pyłem zaśniesz bez problemu. Koszt miejscówki wychodzi jak rata kredytu w twojej klicie + media + równowartość kosztu dojazdu. Ale masz blisko i bez przesiadek. Zakaz picia i palenia na terenie obiektu pozwoli ci zaoszczędzić dodatkowe kilka groszy.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Mesio, ty kurwo pejsata!

      1

      0
      Odpowiedz
  24. Mi wystawili fakturę za wymianę oleju 5 litrów. Silnik benzyniak gdzie fabryka dała 2,6 litra. ASO Mitsubishi Bydgoszcz pozdrawiam…Przyznaję robią to na bezczelnego

    3

    0
    Odpowiedz
  25. Gdybyś zarabiał 3,6 tysia netto miesięcznie pracując w ważnym urzędzie w Warszawie tak jak ja, nie miałbyś takich problemów. Nie miałbyś samochodu, bo znaczną część pensji pożerałaby rata na norę w mrówkowcu oraz wydatki na drożejące z każdym tygodniem żarcie. Na tyrę jezdziłbyś autobusem bez biletu, rozgladając się czy nie wsiada kanar. Na tyrze oczekiwaliby, że będziesz zapierdalał po godzinach za psi huj, o przepraszam, ku chwale Ojczyzny. Twoja pensja byłaby zamrożona od 2009 r., a podwyżki widzieliby tylko twoi nic nieumiejący (nawet wstawić wiersza w Excelu) „koledzy” z młodzieżówki PiS. Codziennie zadawałbyś sobie pytanie po jaki chuj poszedłeś do budżetówki. Wypelniałbyś właśnie oświadczenie majątkowe drżąc byś prawidłowo podał kwotę pozostałą do spłaty za norę. Niestety, po 40-ce nie jest łatwo o pracę, zwłaszcza po gównokierunku.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Zostań kierowcą autobusu miejskiego.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Mesio? Mesio urzędasem hahaha !!!

      2

      0
      Odpowiedz
  26. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy !

    2

    1
    Odpowiedz
  27. Kupie ogumienie do Trabanta .

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Postokroc wielki chuj w dupe i 500 ml spermy w jelito tym skurwysynom co sie mechanikami zwą. Zlodziejskie kurwy spierdola co tylko sie da, jak takiemu nie powiesz co ma robic to rece rozklada, normalnie gorszy sort od budowlancow tez tepych chuji

    1

    0
    Odpowiedz
  29. A lekarze,dochtorkowie to inaczej? Będą cię leczyć według schematów,po swojej specjalności aż wykitujesz albo z wkurwienia głębokiego sam wyzdrowiejesz na tyle aby jeszcze trochę życia uchapać. JEBAĆ ICH WSZYSTKICH.Amen.

    0

    0
    Odpowiedz

Błędy przeszłości

Być może uznacie mnie za niespełna rozumu głupka przepełnionego inflantylnością tak skrajnie wielką, że ciężko wyznaczyć jej skalę. Wiele się nie mylicie w sowich ocenach. Sam uważam, że więcej głupich, nieprzemyślanych deczji podjąć się chyba już nie dało. Zacznę od tego, że chociaż ciężko w to uwierzyć, w bardzo młodym wieku zauroczyłem się pewną kobietą, która przez długi czas była dla mnie ideałem. Miałem w życiu tylko jeden cel-zdobyć ją. Starałem się o jej względy bardzo długo bo około 4 lata. tak byłem na tyle wytrwały i głupi. Przez cały ten okres byłem przepełniony żalem i goryczą ciągłych porażek naprzemiennie z bólem egzystencjalnym i depresją rekompensowanych drobnymi przyjemnościami- jej uśmiechem czy miło spędzonym wieczorem. Żeby jej zaimponować wybrałem prestiżowy kierunek studiów na najlepszej uczelni w kraju, robiłem wiele żeby pokazać, że jestem wartościowy, żeby zaistnieć w jej oczach. W końcu w najmniej oczekiwanym momencie nasze drogi splotły się i staliśmy się parą. Pierwsze dwa lata były czymś najpiękniejszym co mnie w życiu spotkało. Potem nasza relacja coraz bardziej się osłabiała aż ostatecznie jesteśmy w takim chujowym momencie, że przeczuwam rychły jego koniec, w sensie związku. Bardzo bym tego nie chciaił ale obawiam się, że niewiele da się już uratować. Koniec końców za niedługo stracę kobietę, która już zdecydowanie nie jest tą samą kobiętą, mam pracę która mnie całkowicie nie satysafakcjonuje( przecież wybrałem ją dla niej więc nie mogło być inaczej), a wręcz przeciwnie mega wkurwia. Każdy kolejny dzień to dla mnie przekroczenie następnego kurewskiego kręgu piekieł dantejskich . Jestem w takim momencie w życiu, że nie bardzo mam czas i siły aby się przebranżowić. Depresja i poczucie nicości wraca w chuj… Codziennie myślę o tym, że gdyby nie rodzina, która mi została zakupiłbym rewoler i pierdolnął sobie w sam środek głowy najlepiejw w taki sposób żeby mózg i inne tkanki z impetem przyozdobiły zszarzałe ściany mojej nędznej izby. Jedyne czego bym wtedy żałował to, że nie mogę tego zobaczyć z boku.

56
13
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Błędy przeszłości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Witam wszystkich. W zeszłym roku ja i moja rodzina staliśmy się obiektem ataku perfidnego zboczeńca. Moja konkubina ma dwie córki 9 i 12 lat. Kocham je jak własne dzieci. Ale do rzeczy, dziewczynki przez wiele miesięcy otrzymywały sprośne SMS na telefon oraz propozycje erotyczne. Myślałem że nie wytrzymam i zatłukę pedofila na śmierć, takie emocje mną wtedy targały. Koniec końców wylądowałem na policji z oskarżeniem o pobicie. Opowiedziałem o sytuacji która mnie spotkała, ale policja nic z tym nie robi. Jestem bezsilny, boje się każdego dnia. Z tego co udało mi się dowiedzieć to on przebywa na tym portalu i pisze wulgarne i erotyczne komentarze. Jeśli ktoś posiada dokładniejsze informacje na temat tego człowieka to bardzo bym prosił o zamieszczenie informacji o nim. Po ostatnim incydencie stał się ostrożniejszy, ale to chory psychicznie facet i tak naprawdę nie wiadomo co takiemu może strzelić do głowy.

    8

    5
    Odpowiedz
    1. Czyżby to był Mesio? Szukaj go w Łodzi.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Co za głupoty? Skąd wiesz że jest na tym portalu? Jaki to ma związek z SMSami? Jakim cudem udało się gościa namierzyć przed pobiciem? Opisz coś więcej.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Myślę,że bardziej tej kobiecie by zaimponowało to,że wykonujesz daną pracę z pasją. Pierdol lizanie dupy bo ona się Tobą w końcu znudzi a depresja u faceta jest bardzo niepożądana ze strony kobiet. To co przyciąga jednego człowieka do drugiego to zazwyczaj jakieś ciekawe hobby a nie ciągłe narzekactwo. Zrób coś co pozwoli wyjść wam z rutyny. Wyjedźcie gdzieś, zmień pracę, zaskocz ją czymś.

    13

    2
    Odpowiedz
  4. Gościu mam wrażenie, że nie rozumiesz po co nam mężczyznom są kobiety. Kobieta to katalizator twojej pracowitości i ambicji. To one często nas motywują do jeszcze większych ambicji i osiągnięć. Zobacz większość facetów tego nie kuma i gdera, że kobiety to materialistki, ze ciosają kołki na głowie. Jak by były materialistkami tak jak mówią to by ci kazały sprzedać co masz, oddać i spierdalać. Ale zazwyczaj jest to gderanie pod tytułem : potrzeba nam więcej kasy, dlaczego tkwisz w tym samym miejscu w robicie, dlaczego nie zainwestuje w coś porządnego swojego czasu (np. studia inżynierskie zamiast psychologii, czy europeistyki i wino znawstwa. ). A dlaczego ? Bo najczęściej faktycznie zatrzymałeś ( zatrzymaliśmy) się w miejscu. A kobiet w przeciwieństwie do nas (pomimo częstej postawy pt. Bluszcz) mają świadomość tego, że nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej. I to jest prawda bo zawsze się coś możne spierdlić np. Branża IT wyjdzie całkowicie z Polski, zmieni ci się kierownik i każe ci spierdalać z roboty.
    I teraz uważaj, nie cel podróży jest ważny ale sama podróż. Zwróć uwagę kim byłeś kiedy ją zdobyłeś ostatecznie ? Byłeś zdobywcą jak jebany Aleksander Wielki, Juliusz Cezar a teraz co ? Mówisz, ze masz dobrą robotę ok. Ale zakładam, że nie jesteś jeszcze Prezesem swojej firmy lub ordynatorem czy tam kierownikiem katedry na uczelni. Widzisz czego brakuje ? Ze zdobywcy stałeś się leniwym zniechęconym żołnierzykiem.
    I teraz ostatnia rzecz to nie ona się zmieniła i nie związek się zmienił tylko ty. Sam zwróć uwagę, że sam mówisz ze ta robota cie męczy.
    Nie zrozum mnie źle ja mam dla Ciebie pełen szacunek, osiągnąłeś to co zaplanowałeś nawet masz jakby na wyłączność człowieka którego pożądałeś umysłem i ciałem. Ale sam zobacz kim byłeś a kim jesteś i kim znowu możesz być.
    Niestety większość facetów to małe penisy, które są jak uczniowie w podstawówce mówiący ::”Mamo na tę 4- porostu nie da się nauczyć, 3 albo nawet 2 mi wystarczy” i chuj. Jak byli leniwi i bez ambicji to są do tej pory. Takim kobieta tylko zaszkodzi, bo będzie jak ta matka gnała ich na przód a oni chcą mieć luzik, waksy itd. Na takich uważaj bo prawda jest taka, że wszyscy ambitni muszą ciągnąć gospodarkę do przodu za nich, oni potrafią tylko minimum i narzekają ( szef to chuj, minimalna chujowa, drogi chujowe, paliwo drogie itp), wszyscy wini tylko nie oni .
    Ostatecznie jak na moje oko świetnie, że spotkałeś ja na swojej drodze bo jesteś najprawdopodobniej osobą która ma teraz wybór gdzie będzie pracowała nie tyrasz za psi chuj i w poniżeniu. Zainwestowałeś czas lepiej niż ¾ chujowiczów.
    Życie to taki wyścig, gdzie za napisem metą jest po prostu napis start.
    I Pamiętaj UWAŻAJ NA STULKEŻAJY LENIÓW BEZ AMBICJII, bo to oni doprowadzili nasz kraj do tego czym jest dziś.

    25

    16
    Odpowiedz
    1. Jak ktoś chce spędzić życie na wiecznym zapierdalaniu i zdobywaniu chuj wie po co jakby się miało żyć 500 lat z siłami i energią 20-latka, żeby się trzepać tym że się jest prezesem a nie wykładaczem towaru w biedronce, puszyć się tym do innych, przepierdalać więcej pieniędzy na gówna no to bardzo proszę. Ja to pierdolę bo już wiem jak to jest i że chuj ci z tych pieniędzy bo i tak się nimi nie nacieszysz bo na nic nie masz czasu ani sił. Nie opłaca się i wypisuję się z tego wyscigu szczurów. Wystarczy, żeby było mi wygodnie i zebym miał na to co mnie jara. Szkoda życia, no chyba że jest się nudziarzem bez zainteresowań i nie ma się pomysłu na nie poza robieniem kasy i wspinaniu sie na szczebelki drabiny społecznej jak jakieś bydlę w stadzie. To faktycznie, rozumiem takie podejście woła roboczego

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Jeśli by tak było jak piszesz to by zachęcały milutko do tego, by przynosić więcej pieniędzy. A one widzą w facecie frajerskiego woła roboczego, którym się pomiata.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Milutka to ona będzie jak już przyniesiesz a nie potencjalnie może kiedyś przyniesiesz.

        1

        0
        Odpowiedz
    3. no no ładnie napisane

      1

      0
      Odpowiedz
    4. Gdyby twoje pierdolenie było prawdziwe, to by żadnej chujni w tym kraju nie było. To co pieprzysz to kit na resorach. Żołnierzykiem ZAWSZE ktoś musi być, tu chodzi o to że żołnierzyk MA MIEĆ STANDARD pewien STAŁY a nie być traktowanym jak gówno. Klitka na 40 lat kredytu i matiz w gazie i tyskie w łapie i meczyk w sobote to jest JUŻ OSIĄGNIĘCIE jakieś… Bo większość nawet na to sie nie łapie nawet.. Dlatego trza wprowadzić socjalizm a nie gówno zwane etatyzmem, i wygonić żydokapitalistów

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Szanowny Komentatorze. Masz zupełną rację. Myślę tak samo. to kapitalistyczne pierdolenie niektórych gości i ich jebane komentarze doprowadzają mnie wręcz do szału . Nie znają życia jakim ono jest naprawdę, dlatego pierdolą tutaj taki szajs, że najchętniej bym im głowę wlożył do porannego nocnika, żeby przestali gadać jak na;wiedzeni.

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Nawet przy zatrudnieniu jako żołnierz trzeba się starać i mieć ambicje, i nie chodzi o ambicje typu od taśmowego do prezesa ale oto żeby być najlepszym taśmowym (nam miarę własnych możliwości). U nas problem jest taki, że często ludzie czy są taśmowymi, kurierami, team leaderami , adwokatami czy prezesami walą jedynie minimum i się wkurwiają, że życie im się sypie(kasa mała, kobieta kołki ciosa, matiz w gazie się zespół, nie ma na mieszkanie, złe się czuje sam ze sobą). Piszę na miarę własnych możliwości bo zawsze może przyjść ktoś młodszy, sprytniejszy ale to nie znaczy że można olać i robić na minimum. A niestety jest jak jest.

        Rozumiem, że ktoś możne powiedzieć ze w UK Angole też robią minimum ale zobaczcie jaka miedzy nami jest przepaść, chyba wszyscy chcemy żeby ZŁ Polski zwany cebulionem przestał nim być. Zobaczcie sobie Niemca z Zachodu dla porównania.

        Mamy ciężką sytuację bo nie jesteśmy murzynami z Afrika którzy do końca tego milenium pewnie nic nie osiągną ( i w sumie mogą sobie odpuścić – co zresztą robią) ale nie jesteśmy częścią Europy Zachodniej bo jesteśmy ubogim krewnym ze wschodu.

        0

        0
        Odpowiedz
    5. Czyli wg. ciebie wszyscy powinni być szefami i prezesami? Ja pierdolę co za durny cwel. I jeszcze tekst o gospodarce.. Zagłosowałeś na korwina kucyku?

      I nie nazywaj brakiem ambicji osoby, która chce osiągnąć stabilizację bez wyścigu korpo szczurów. Kurwa, zostaniesz podrzędnym kierowniczkiem, dostaniesz pensje sprzątaczki w Niemczech i poczujesz się wygranym, dając łoić się w dupsko zachodnim korporacjom za minimalne wynagrodzenie – ALE JESTEM SZEFEM XD I będę gnębił gnoi bez ambicji!!!!1

      3

      0
      Odpowiedz
    6. Taa, zarób się kurwa, na śmierć żeby księżna byla zadowolona. Zamiast spokoju i stabilizacji będziesz miał zapierdol do końca dni swoich… Katalizator kurwa… Katalizator się wymienia co jakiś czas jak źle pracuje.

      3

      1
      Odpowiedz
  5. Zluzuj, nie jest tak źle. Po około 2 latach opadają różowe okulary i człowiek zaczyna widzieć rzeczywistość w realnych barwach. To nie o to chodzi, że Twoja pani się zmieniła, tylko Ty przestałeś ją idealizować i dostrzegłeś jej wady. Rzuć ją w cholerę i się nie męcz. Znajdziesz se inną.
    Kolejna sprawa – zrób sobie podyplomówkę z tego, chciałbyś robić i zacznij to robić. No chyba że Twoje wymarzone zajęcie wymaga skończenia normalnych studiów (np. medycyna, prawo, architektura).
    Ostatnia sprawa, najważniejsza: szczęścia się nie dostaje z zewnątrz, więc nie da Ci go ani kobieta, ani praca, ani pieniądze. I tak można wymieniać w nieskończoność. Szczęście to radość z bycia samym sobą, nawyk zacieszu z każdej dupereli. To taki sam nawyk jak polskie narzekactwo, tylko fajniejszy. Posłuchaj sobie piosenki 'Do serca przytul psa’.

    18

    1
    Odpowiedz
    1. Do sercs przytul psaaaaaa
      Weź na kolana kłeeeta…

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Też żałuję wielu czynów, które uczyniłem w przeszłości.

    5

    1
    Odpowiedz
  7. Zawsze możesz obok postawić lustro i będziesz widział przynajmniej część-wesoły Dawid

    4

    1
    Odpowiedz
  8. A gdzie byś zakupił ten rewolwer hmmm? W Polsce? hahaha

    Myślę że wielu ludzi strzeliłoby sobie w łeb w tym kraju, gdyby mogli legalnie nabyć broń w sklepie. Tak tu jest kolorowo…

    7

    2
    Odpowiedz
    1. W każdej chwili możesz iść do sklepu i nabyć rewolwer czarnoprochowy. Z takiej broni wybito Indian Amerykańskich, więc skuteczność jest potwierdzona. A dodatkowa robota związana z czyszczeniem broni (czarny proch zostawia więcej zanieczyszczeń niż proch bezdymny) nie ma wielkiego znaczenia, jeżeli planujesz strzelić tylko jeden raz.
      Także z tym nie ma problemu…

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Kiedyś czytałem o tym, o broni czarnoprochowej. Ciekawe jaka jest skuteczność przy samobójstwach. Podobno, shotgun 99%, pistolet 97% a broń czarnoprochowa? Widzisz możesz się mylić i strzał w głowę skończy się dla takiej osoby tylko tym że zostanie „warzywem”.

        0

        0
        Odpowiedz
  9. Pij siku od kozy

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ja pierdolę, ale one was poniżają, panowie. Jestem gejem i powiem ci absolutnie szczerze – cokolwiek byś o pedziach nie mówił, robiąc facetowi laskę nie poniżę się tak, jak ty wobec tej kobiety. Po co wam to? Idźcie na kurwy, do klubu, wyrwijcie i poruchajcie. Po kiego chuja się tak poniżacie, płaszczycie, zdobywacie kogoś, kto na samy końcu tej drogi i tak ma was w dupie. I to wszystko z powodu tego mistycznego rozcięcia tam na dole? …

    3

    1
    Odpowiedz
  11. Opowiem Ci chujowiczu bajkę. …Był sobie mały wrubelek który zakochał sié w duuużej krowie. Postanowił ją z miłości wydupczyć.
    Nosił biedny całe lato w maleńkim dziobku najlepsze ździebełka trawy dla swojej wybranki. Gdzy minęło lato przyfrunoł do swojej krowki i mowi. Patrz jsk cie kocham to pyszne sianko i trawka dla ciebie…Daj sie wydupczyć. Krowka pomyślała ok. Mały wrobelek podleciał od tyłu i wali krowke machając skrzydełkami jak koliberek. Już miał sie spuszczać gdy krowka pomyślała: Co mi się tam takie małe byle co będzie plątać.. Wezme go i osram. Gdy wrobelek wygrzebał się z gówna dumny mowi do krowki…Ale ci dogodziłem. Aż zesrałaś się z rozkoszy…..
    Interpretuj to moj chujowy przyjacielu jak chcesz. Pozdrawiam.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Jaki zawód wykonujesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Uznaję cię za niespełna rozumu głupka przepełnionego inflantylnością tak skrajnie wielką, że ciężko wyznaczyć jej skalę.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. No cóż… to teraz skupiamy się na pracy, może z czasem ją polubisz, zarabiaj dobrze i podbuduj ducha walki o lepsze życie a kobiety to zauważą i same pojawią się w Twoim życiu. I to niejedna;)
    Tylko pamiętaj o jednym!
    O tym co przeżyłeś. Potem to Ty wybieraj, testuj i walcz o swoje życie.
    Żyjesz, nie popełniłeś samobójstwa więc tak chujowo nie jest.
    Daję ostrego kopa w dupę do działania i napierdalamy, nie odpuszczamy!
    To piszę ja, wojownik dupek bliżej niezrośniętych błoną dziewiczą:)
    Powodzenia, żyj na pełnej kurwie.

    2

    2
    Odpowiedz
  15. Wiesz gdzie leży problem? To wszystko zrobiłeś dla niej, nie dla siebie. W ogóle robienie czegokolwiek żeby się innym przypodobać daje tylko krótkotrwałe zadowolenie. Najważniejsze jest to żeby umieć odnaleźć szczęście w sobie. Ludzie są i odchodzą. Zresztą widać w Twoim przypadku że haj emocjonalny opadł i pewnie z tą laską łączyło Cię niewiele poza zakochaniem.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Ale na polskim to jednak rzadko się bywało, gimbusie

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Nie wiedziałem, że sowy też oceniają.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zarabiam ponad 10 tys w polsce pracujac 15 dni w miesiacu.
    Kobieta konczy sie na 55kg.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. KAŻDA kobieta, obojętnie czy to dziwka, Zosia-samosia, ekstraertyczka, prezesowa banku tudzież zwykła Dżesika –
    będzie szukała zdrowego, sprawnego samca który da jej zdrowe potomstwo i sprawi, że ta nigdy nie będzie musiała czuć się zagrożona. Pomyśl kategorią zwierząt. Oczywiście do tego dochodzi wywoływanie tego jednego najbardziej pożądane impulsu, który łączy w sobie pociąg seksualny, zaskoczenie, stabilizację a zarazem szaleństwo, życie bez trzymanki. Kobiety są sprzeczne, musisz wiedzieć kiedy ona chce poczuć się jak dorosła kobieta i pani domu a kiedy jak nastolatka, tęskniąca za wolnością i dzikim młodzieńczym seksem. Zdobywanie baby to nie tylko wchodzenie jej w dupę i robienie dokładnie tego, co ona chce. Wtedy staniesz się dla niej przezroczysty, przewidywalny a co za tym idzie, zwyczajnie nudny. Kobiety są takie, że jeśli przez dłuższy czas czują rutynę po prostu szukają przygody i kogoś kto je od te rutyny oderwie. Jeśli będziesz dziecinnym palantem, któremu tylko w głowie jaja, memy i imprezy to najpewniej puści się z ułożonym, dojrzałym emocjonalnie mężczyzną. Jeśli będziesz ponurym, wiecznie poważnym facetem ona najpewniej poleci do jakiegoś młodszego od siebie fagasa, który pokaże jej istne szaleństwo. Tak działa kobieta. Mówi Ci to kobieta 🙂

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Dlatego ja szukam kobiety wychowanej przez faceta z zasadami, a zwierzątka kierujące się tylko swoją biologią, pogłaskam i idę dalej.

      1

      0
      Odpowiedz
  20. A dużo w końcu zarabiasz w tej robocie czy grosze? Bo jak dużo to nie warto rzucać tylko zmienić kobietę na taką która da ci ukojenie i spełnienie mimo chujowej roboty

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Czytaj Pawła Grzywocza i Marka Kotońskiego. Ale nie jest z Tobą tak źle, bo przynajmniej se poruchałeś i jednak wyczuwasz, że to się kończy – nie zostaniesz zaskoczony. Bywali tu tacy stulejarze, którzy zmarnowali kilka lat na bieganie za laską, a nawet jej cycków nie wymacali. Więc czytaj wspomnianych autorów i przygotuj się na rozstanie. Głowa do góry, następny związek będzie lepszy.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. O człowieku, współczuję. Do zdania „Żeby jej zaimponować…” czytałem te słowa, jakby to był mój życiorys. Dosłownie. Tylko że u mnie wszystko rozpadło się nagle po tych czterech latach. Więc i tak miałeś szczęście, chociaż przez te dwa lata! A wyobraź sobie, że wszystko skończyło się po tych czterech, jak u mnie… Serio, wyobraź. Nie wiem, czy to, co napisałem, podniesie cię na duchu, ale mam nadzieję. Bo twoje marzenie udało ci się spełnić. Ja sobie dosłownie nie mogę znaleźć miejsca, bo po prostu przegrałem.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Tego kwiatu to półświatku , nic na sile , pokaz ze masz jaja i dokończ wszystko co zacząłeś …

    0

    0
    Odpowiedz
  24. W Wyszogrodzie pod Biedronką jakiś chory psychicznie człowiek biega z gołą dupą i krzyczy zbieram na psychiatrę.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Jeśli czujesz że w twoim zwiazku jest cos nie tak to prędzej czy później to jebnie. Taki jest wszechświat.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Pij siku kozy. Zawiera dużo pożywnej laktozy !

    1

    0
    Odpowiedz
  27. To kup se masterballa i ją złapiesz

    0

    0
    Odpowiedz