Brudasy na klatce schodowej

Stary Ursynów. Blokowisko, które 40 lat temu Karwowski z Maliniakiem stawiali w słynnym serialu. Każda klatka po naście pięter, na każdym po parę rodzin. Co rano pewnie połowa towarzystwa zakłada czyste koszule, wyprasowane garsonki i zapylają na swoje 8 godzin w pobliskim „Mordorze”. Na klatce nie usłyszysz ani „dzień dobry” ani odpowiedzi na takowe, chociaż pewnie teraz pod Giewontem im się gęby od tego nie zamykają. Ale miało być o brudzie….
Czysta klatka, spółdzielnia robi co może i walczy z wysiłkami zamieszkującego ją bydła. Chciano zlikwidować zsyp, ale leniwe bydło przegłosowało, żeby został. Więc jest. Trafić do niego łatwo, spod samych drzwi mieszkania da się na węch, na klatce wali jak w śmietniku. Ale drzwi do „komory zsypowej” ciągle otwarte, chociaż klamka jest i nawet działa. Sam wlot do zsypu oczywiście zatkany bo pokupowali sobie największe kubły na śmieci jakie były w sklepie i największe wory do nich bo rzadziej chodzić trzeba, w końcu daleko jest, nie. Duży wór, wiadomo, nie mieści się więc wciska go taka z takim i jak tylko da się klapę zamknąć to załatwione, myk do domu i to zadowolenie z pustego kosza pod zlewem, kiedy kto inny bedzie musial przepychać kijem zanim zrobi miejsce dla swojego wora. Raz zaczepiliśmy taką bośmy się w drzwiach owego zsypu spotkali. Proponuję, że dam swoj kijek niech przepchnie a ona że zawoła męża. Spoko, myślę, niech facet zrobi to za nią jak się boi paznokcie połamać. Przyłazi jej drab i mówi patrząc z góry, że mam pecha i jak mi sie nie podoba to możemy o tym porozmawiać…. Wymiękłem.
Druga sprawa ulotki w skrzynkach na listy. Wszyscy je rzucali prosto na podłogę zaraz po wyjęciu, niektórzy kładli na skrzynkę. Na koniec dnia niezły bałagan się z tego robił. Aż pewnego dnia pojawiło się tekturowe pudełko i ulotki zaczęły prawie wszystkie trafiać do niego. Można powiedzieć, że się przyjęło bo bałagan zmalał. Nie to, że znikł. Po jakimś czasie jakiś idiota uznał to pudełko za filię śmietnika i wrzucił tam worek, którego mu się nie chciało wpychać do zsypu.
I wiecie co ? To też się przyjęło, prawie co rano obok pudełka na ulotki stoi sobie plastikowy wór pełen śmieci a czasem nawet kilka. Zastanawiam się, jak wyglądałaby ta klatka schodowa gdyby nie dzielnie walcząca z tym codziennie kobieta.
A i jeszcze są psie kupy, czasem malowniczo roztarte w łuk przez drzwi windy, innym razem witające mieszkańców u wejścia do klatki, na środku rozłożonego tam, pewnie pamiętającego czasy Karwowskiego i Maliniaka dywanu…

91
3
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Brudasy na klatce schodowej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jest klimat.

    9

    0
    Odpowiedz
  3. Piękne, aż mi się żyć zachciało

    10

    0
    Odpowiedz
  4. Bywam w tych blokach z przesylkami i powiem ci ze dla normalnych ludzi mieszkanie tam to prawdziwe wyzwanie. Ale tak to jest gdy co najmniej polowa obywateli naszego kraju to… Jebane bydlo ktore nie szanuje niczego co jest wspolne. To kwestia pochodzenia i genow. Bo jok dziodek chodzol pod chalupe. Lojciec chodzol i i jo bede. No i tak sobie chodza radosnie kmioty pierdolone srajac pod siebieczym popadnie.

    19

    2
    Odpowiedz
  5. Temat sąsiadów z bloku tu wraca jak bumerang i takie akcje dzieją się wszędzie. Mógłbym napisać o tym powieść grubą jak cegła, a nie oddałbym w niej całości ludzkiego niedojebania. Nie chce mi się już nawet o tym myśleć, odkąd stało się dla mnie oczywiste, że jedynym lekarstwem dla tych podludzi jest strzał z pistoletu. Za tym stoją czynniki ekonomiczne, społeczne, wychowawcze, osobnicze predyspozycje, tak potężne, że tego się nie da naprawić. Jak więc nie zwariować? Zdaj sobie sprawę, że skoro jesteś dokładnie tam gdzie oni, to i w twoim życiu coś nie gra, tylko może nie w tej jego sferze o której tu mowa. Jednak, te karaluchy…to twoi bracia.

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz waść. Mieszkanie w bloku to najtańsza opcja w mieście, i mieszka tam wielu „normalnych” ludzi którzy są kulturalni, dobrze wychowani, dbają o higienę i porządek. Niestety albo ich nie stać na nic lepszego, albo nie chcą się wpierdalać w kredyt na pół bańki na niewielkie mieszkanie w nowym „apartamentowcu”, albo na jeszcze większe koszta przy budowie domku pod Warszawą w sensownej lokalizacji.
      Pomijam fakt, że jak jeżdżę po Polsce, to tak lekko z 50% ludzi mieszka w takich blokach, a są miasta że mam wrażenie że z 3/4 ludności.
      Nie pisz więc, że ktoś jest bratem dla tych chamów, buraków, prostaków tylko dlatego, że ma lokal mieszkalny w tym samym budynku.

      11

      0
      Odpowiedz
    2. Znam ten ból przyjacielu. W mojej klatce, w mniejszym bloku, mam wrażenie że jakieś zasady kultury respektuje moja rodzina i jeszcze jedna z piętra wyżej. Tylko bowiem my nie robimy tutaj następujących rzeczy:
      wystawianie śmieci na klatkę schodową, wystawianie swoich gratów (jakieś stare półki, deski, butelki i chuj wie co jeszcze) na klatkę schodową, palenie papierosów na balkonie a w zimie na klatce schodowej, picie piwa przed klatką na ławce, otwieranie wieczne drzwi od klatki schodowej, imprezowanie do godzin porannych niezależnie od dnia tygodnia, awantury w środku nocy, trzaskanie drzwiamy wejściowymi i w mieszkaniu niezależenie od godziny.

      Mógłbym tak dłużej, ale w końcu to Twoja chujnia, może kiedyś napiszę osobną. Albo książkę. W każdym razie jak na 10 rodzin są 2 normalne to jak z tym wygrać? Nawet zgłaszając na policję nie wiem czy coś bym zdziałał, bo każdy powie dzielnicowemu że jest wszytko okej, a ja się przypierdalam. Nie chcę obrażać ludzi ze wsi, bo doskonale wiem że współczesna wieś ma niewiele wspólnego z tą z przed 20, 30 czy 40 lat. Ale wiem, że Ci ludzie wszyscy, przyjechali tutaj ze swoich peegierowskich wiosek i przywieźli swoje zwyczaje. Smutne to.

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Ja jestem z takiej wioski (mieszkałem na wsi 28 lat). Mam wrażenie, że cała reszta mieszczuchów nie wie gdzie jarać, gdzie wyjebać śmieci, że jak masz upierdolone buty to się je wyciera zanim wjebiesz się na klatkę, a po 21 wszystkie dźwięki muzyki, awantur słyszalne są dużo głośniej i do kurwy nędzy, zanim zamkniesz drzwi naciśnij kurwa klamkę! Także nie oceniaj książki po okładce. P.S. Jak ci się Pikuś zesra pod domem, czy na trawie to się to zbiera. Tak jak starą wyściółkę z chlewika, ale na mniejszą skalę.

        2

        0
        Odpowiedz
  6. Właśnie wybiłeś mi z głowy zakup mieszkania w bloku

    9

    0
    Odpowiedz
    1. To kup mieszkanie w nowym bloku. Tutaj niema biedaków i wszyscy siebie szanują. Tylko trzeba miec kase 🙂

      1

      6
      Odpowiedz
      1. Ale klasy większość nie ma.

        1

        0
        Odpowiedz
  7. Typowa warszawa…

    7

    0
    Odpowiedz
  8. Jak ci nie pasuje to wyprowadź się do „apartamentów”, tam sami nowobogaccy, więc pewnie jedzą na mieście, śmieci nie produkują, psich kup też nie będzie bo nowobogaccy są zbyt zapracowani by znaleźć czas na zwierzęta.

    6

    7
    Odpowiedz
  9. Wypierdalaj na Księżyc!
    Ale ale, drogi Autorze… nie zrozum mnie źle – gdyby było to osiągalne, ja chętnie wypierdalałbym na Księżyc byle dalej od dających się we znaki osobników z tej niereformowalnej, roszczeniowej tępej tłuszczy która mnie otacza.

    9

    0
    Odpowiedz
  10. Co sie tak martwisz autorze. Posluchaj, co ja mam tutaj do powiedzenia:
    Narodziłam się i przyszło mi żyć w epoce uwikłanej w labirynt świata mediów. Jestem istotą rozumną, córką Polskiego Narodu, wywodzę się z chrześcijańskiej tradycji. Od zarania dziejów wszystko toczy się wokół miłości, czego dowodem jestem ja – fakt mojego istnienia. Miłość jawi się mi przeto jako siatka, która oplątuje, ale nie w sensie, że nas zniewala, ale jako konstrukcja, która sprawia, że gdzie się nie obrócimy nasze zachowanie ona wyznacza. Moja matka podała mi książkę, która wprowadziła mnie w tajniki rozumienia miłości (zanim zaczęłam budować ją sama), gdzie jest napisane: “Miłość to nie jest przygoda. Ma smak całego człowieka. Ma jego ciężar gatunkowy. I ciężar całego losu. Nie może być chwilą. Wieczność człowieka przechodzi przez nią. Dlatego odnajduje się w wymiarach Boga, bo tylko On jest wiecznością”. Moje pojęcie miłości ze względu na moją tożsamość ulega zderzeniu z obrazem medialnym miłości, co rodzi we mnie pytanie: czy rzeczywiście miłość jest prawdą w obrazie (przekazie) medialnym? Może niekoniecznie zafałszowaniem, ale czy całą prawdą? Śmiem twierdzić, że nie, co zamierzam udowodnić przedstawiając w pierwszym rozdziale tej pracy prawdziwy kształt miłości, a przeciwstawiając mu szereg redukcjonizmów kreowanych przez media, które śmie się nazywać miłością. Kształt miłości jest uwarunkowany przyjętą w problemie koncepcją człowieka. W treści podrozdziału drugiego nakreślona zostaje wizja człowieka zgodna z naturą, która daje nam asumpt do określenia prawdziwego kształtu ludzkiej miłości. Kolejny podrozdział wskazuje na powołanie każdego człowieka i dowodzi, iż został on stworzony z miłości i ku miłości, czemu zostaje przeciwstawiona tragiczna rzeczywistość zabijania nienarodzonych, tym samym przeciwstawiania się naturze ludzkiej krokiem samobójczym, usankcjonowanym prawnie. Rozważania na temat miłości kończy podrozdział, będący głęboką refleksją nad “Hymnem o miłości” świętego Pawła, rozciągającą przed czytelnikiem szeroki horyzont bogatej natury miłości. W drugiej, dalszej części pracy obnażam oblicze dzisiejszych mediów, znajdujących się w okowach władzy, oraz przedstawiany przez nie zniekształcony (ponieważ niezgodny z naturą ludzką) obraz miłości. Jak to słusznie zauważa największy autorytet moralny dzisiejszych czasów, Papież Jan Paweł II, w kolejnym już Orędziu – XXXVII – wygłoszonym na Dzień Środków Społecznego Przekazu4, że te narzędzia komunikacji społecznej fałszują dziś dalece obraz człowieka. Od tego obrazu, od jego prawdziwości, zależy kształt ludzkiej miłości. Istnieje taka prawidłowość, że im bardziej wizja człowieka jest oddalona od rzeczywistej, tym bardziej ludzka miłość ulega deformacji. Tę szczegółową deformację ludzkiej miłości kreowaną przez dzisiejsze media zawiera podrozdział drugi. Na koniec znajduję alternatywę wobec tych zniekształceń wyrządzających krzywdę człowiekowi – prawdziwy, nie tylko z nazwy, środek społecznej komunikacji, czasopismo “Miłujcie się” adresowane do ludzi młodych, które przedstawia im prawdziwy, zgodny z naturą obraz miłości, pozwalający im na prawidłowe budowanie swej tożsamości – osobowości.

    0

    9
    Odpowiedz
  11. Współczuję. Niestety to o czym piszesz wynika z tego, że Polska nigdy nie była narodem specjalnie zurbanizowanym. Większość dzisiejszej substancji miejskiej albo została zbudowana za PRL’u i zasiedlona ludnością wiejską albo została odziedziczona po Niemcach czy monarchii Habsburgów. Z tego względu mieszkanie w miastach jest dla Polaków czymś relatywnie nowym. Minie kilka pokoleń zanim ludzie nauczą się koegzystować w skupiskach miejskich i pewne obyczaje staną się normą, tak jak są normą od stuleci w krajach, które od zawsze były wysoko zurbanizowane, takich jak Holandia czy Niemcy. Za jakiś czas ludzie nauczą się, że o wspólną przestrzeń należy dbać jak o swoją, że nie należy srać na korytarzu, puszczać głośno muzyki w środku nocy, palić na klatkach schodowych, robić grilla na balkonie czy parkować na trawnikach. To dotyczy w zasadzie wszystkiego co jest związane z przestrzenią miejską: tego jak należy budować miejską infrastrukturę, dbać o miejskią zieleń, tego jak sprawić, żeby miejska zabudowa była po prostu ładna i nie zaśmiecona reklamami i billboardami. Jednym słowem: skąd ludzie mają wiedzieć jak zachowywać się w mieście, skoro przez 95% swojej historii większość z nich żyla na wsi (bez względu na to czy w chałupach czy w szlacheckich dworkach)? I to nie jest tak, że naród jest jakoś genetycznie zjebany. Po prostu ludzie muszą się mieć skąd nauczyć dobrych zwyczajów. Inna sprawa, że trudno o to, jeśli Ci, od których oni powinni się nauczyć są jeszcze gorsi (bo prawdziwych elit w Polsce nie ma, te wymarły albo wyemigrowały już dawno podczas powstań i wojen). Sad but true.

    3

    2
    Odpowiedz
  12. Fajnie piszesz 😉

    1

    0
    Odpowiedz

Makijaż!

Wkurwia mnie potwornie jak dziewczyny się malują (makijaż jest chujowy, ponieważ po co nakładać farbę na ryj skoro i tak to nic nie poprawia tylko pogarsza). Jak Pan Bóg stworzył mężczyznę i powiedział „dobre” stworzył kobietę i powiedział „ty będziesz musiała się malować. Po co wydawać kasę na mejbelin czy inne chujstwa, jak można oszczędzać i kupić coś lepszego. Uff na szczęście nie jestem kobietą.

60
65
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Makijaż!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jakby nie poprawiało to by nie nakładały

    9

    2
    Odpowiedz
  3. niestety duża większość kobiet bez makijażu z domu wyjść – ani rusz ! bo bez makijażu to BAZYLISZKI . he he he ! oczywiscie całe piękno tkwi w naturalnej urodzie lecz niestety jak się jest paszkwilem to trzeba twarzochę podrasować .

    6

    6
    Odpowiedz
  4. W dzisiejszych czasach sztuczności takie poglądy to istne herezje, ale ja się z Tobą zgadzam. Po pierwsze, dla mnie makijaż jest po prostu niepraktyczny. Nie wyobrażam sobie, jak można funkcjonować na co dzień ze świadomością, że w każdej chwili coś może Ci się rozmazać na twarzy i możesz wyglądać jak kretyn. Po drugie, makijaż jest w pewnym sensie obrzydliwy. Kompletnie nie rozumiem jak można używać np. szminki, która jest koloryzowaną (niekiedy przy użyciu ohydnych składników) mazią, którą zlizuje się sobie z ust. Po trzecie, nie jest żadnym ekspertem od spraw makijażowych, ale mimo to wyraźnie dostrzegam, że jakieś 90% kobiet nie potrafi się malować. Co druga znajoma wygląda, jakby chodziła w masce. Po czwarte, wydaje mi się, że w kwestii makijażu, jeżeli już stał on się absolutną koniecznością, też powinny obowiązywać pewne standardy określające, co i gdzie wypada. Brałem ostatnio udział w dość poważnym spotkaniu i jedna ze współuczestniczek – swoją drogą całkiem atrakcyjna i elegancko ubrana – miała pomalowane na bordowo usta i każdy paznokieć na inny kolor. Taka osoba, choćby nie wiem jak dobra merytorycznie, traci na starcie, bo prezentuje się niestosownie do sytuacji i wręcz komicznie.

    20

    7
    Odpowiedz
  5. Kolego, nie odróżniasz dobrze zrobionego makijażu od tapety obnażającej nieumiejętność podstawowej czynności, jaką jest chociażby rozprowadzenie podkładu na twarzy. Ja kocham się malować, poświęcam na to wiele czasu, ale nigdy nie wychodzę z domu z tapetą – i właściwie już rzadko kiedy można ujrzeć damę o pomarańczowej twarzy, brwiach plemnikach i czarną krechą na dolnej powiece.

    11

    5
    Odpowiedz
    1. Poświęcasz wiele czasu na makijaż. Nie szkoda Ci? Czasu właśnie, pieniędzy na kolejną paletę cieni czy bronzer? A wieczorem i tak trzeba to zmyć, a wcale łatwo nie schodzi taki makijaż z ryjowca. Lepiej żyć naprawdę niż w świecie makijażowej iluzji. Wyleczyłam się z czaso i pracochłonnych malowanek. Tym bardziej, że mało komu to się podoba…

      14

      9
      Odpowiedz
  6. hah dlatego szukasz dla siebie kobiety która jest śliczna bez makijażu.

    2

    2
    Odpowiedz
  7. Bo prawdziwie piękne dziewczyny wyglądają dobrze we wszystkim i bez niczego.

    10

    3
    Odpowiedz
    1. Toś dojebał nowość. Tylko, czy prawdziwie piękni ludzie (w tym przypadku dziewczyny) osiągnęły te jakże szczytne osiągnięcie poprzez ciężką pracę, czy dlatego, że takie się urodziły? Co do samego tematu odnośnie makijażu to nie wypowiem się, gdyż czyja gęba to jego sprawa, aleś palnął debilizm jakich mało.

      7

      0
      Odpowiedz
    2. Pan Bog stworzyl kobiete popatrzyl i sie rozplakal.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Szczerze mówiąc nienawidzę jak kobiety się malują. Moim zdaniem nie wyglądają wtedy atrakcyjniej, tylko jak klauny. Jak słowo daję, widok umalowanej kobiety wywołuje u mnie szczere politowanie. Przestańcie rozsmarowywać sobie na twarzy te świństwa!

    11

    7
    Odpowiedz
  9. Jak nie jesteś kobietą to po chuj się wypowiadasz!A no tak jest jeszcze gender he he

    11

    7
    Odpowiedz
    1. bo ocenia jako facet bazyliszki myślące że nie wiemy że kilo pidru ukrywa złą cere i paskudny ryj ???

      4

      13
      Odpowiedz
  10. Dziecko, jakie ty kobiety kiedykolwiek widziałeś, chyba tylko w formacie jpg. Idź rodzicom okna pomyj skoro wakacje masz, zrób coś pożytecznego zamiast ciągle fapać do RedTube’a.

    16

    5
    Odpowiedz
    1. z kolei na RedTubie same tytapetowane kobiety z doczepionymi rzesami,paznokciami i wlosami ; )

      8

      0
      Odpowiedz
  11. Co prawda to prawda. Smieszne sa te wszystkie brzydoty, ktore mysla, ze po nalozeniu makijazu nad ktorym pracuja po 30 i wiecej minut dziennie, stana sie nagle atrakcyjne. Sam z taka jedna mieszkam. Morda rozowa, wlosy jasny blond. Tak nijaka, ze az sie patrzec odechciewa. Ale jak gdzies wychodzi, to nastepuje transformacja. I ona serio mysli, ze jest wtedy ladna ? Po co to. Jedna sztucznosc. Dlatego najlepiej zabierac dziewczyny na 1. randke do parku o 12 w poludnie. Wtedy najlepiej widac ile ma makijazu na ryju, bo ze ma, to jest pewne. I troche nie zaszkodzi. Dla podkreslenia oczu np. Chyba, ze nie ma co podkreslac, to lepiej niech nie wychodzi z domu taka repeta jedna z druga. Boze, dzieki Ci za roznorodnosc kobiet na swiecie. Wystarczy sie przeniesc do odpowiedniego kraju i mamy sliczne, naturalne kobiety.

    13

    11
    Odpowiedz
    1. jasne, tylko w tych krajach to będziesz je oglądał przez szparkę wyciętą na oczy. A sprawa wygląda tak, że tam gdzie dziewczyny się nie malują (ameryka południowa) faceci lubią jak kobiety robią makijaż, malują paznokcie. Bo jak sami mówili, a znam ich trochę, jest to bardzo kobiece. Tam natomiast kobiety nie chodzą w szpilkach i obcasikach tylko platformach wysokości 15 cm na całej długości stopy. Także wszyscy lubimy to czego nam jest mało.

      Oni jak przyjeżdżają tutaj to oglądają się tylko za tymi różowymi na ryju z jansymi włosami (o których wspomniała koleżanka wyżej w pogardliwym komentarzu).

      Prawda jest taka, że to czego jest mało w danej społeczności jest uważane za atrakcyjne, jak np. oliwkowa cera u nas, ostrzejsze rysy i ciemne włosy.

      Dziękuję. Dobranoc.

      8

      0
      Odpowiedz
  12. Ja tam nic nie mam do makijażu, jeżeli zrobiony jest z klasą.

    7

    0
    Odpowiedz
  13. Jaja sobie pomaluj

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Ktoś tu kiedyś napisał tak „Dlaczego kobiety się malują, noszą szpilki i perfumują? Bo są brzydkie, niskie i śmierdzą. ha ha

    2

    8
    Odpowiedz
  15. Kobiety, dziewczyny, to z natury zmienne istoty. Lubią metamorfozy. I jeżeli już z jakąś jesteś, to akceptuje się ją z, jak i bez makijażu. O ile nie jesteś wspomnianym dzieckiem, które styczność z płcią przeciwną miało wyłącznie przy pomocy formatu jpg.

    5

    0
    Odpowiedz
  16. To ty sobie popatrz na porównania z makijażem i bez, bez niego większość loch jest zupełnie obrzydliwa

    1

    2
    Odpowiedz
  17. Tak jak np stara tego pacana powyzej . Niech zalozy worek na leb bo ploszy zwierzyne .

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Ogólnie rzecz biorąc kobiety sa nieźle pierdolnięte.
    Można by powiedzieć że są jak socjalizm – samodzielnie zwalczają problemy które same sobie stworzyły.
    Największym chyba ich problemem jest to że całe życie – od maleńkości matki, ciotki kuzynki i wszyscy inni WMAWIAJĄ im jakie to one nie są piękne… Od pierwszego dnia ich zasranego życia każdy jeden peroruje o ich rzekomym pięknie. I ta głupia larwa rośnie i rośnie i z każdym kolejnym dniem coraz bardziej upewnia się że jest kurwa mać piękna.
    Kiedy przychodzi do zderzenia z prawdą – następuje konsternacja – no bo jak to – całe życie wszyscy mówią że jestem piękna – więc jestem piękna – mimo że potwór mastodont.
    Kiedy przychodzi delikatne otrzeźwienie – zaczyna się chęć zmiany – najczęściej dieta odchudzająca – z której nic nie wynika. Potem frustracja i kłamstewka, tepetowanie, puszapy, udawanie kogoś kim się nie jest… a na końcu – choroba psychiczna.

    4

    0
    Odpowiedz

Lanserzy z hajsem ojca

Niemiłosiernie wkurwiają mnie chłopcy/faceci obnoszący się na lewo i prawo z pieniędzmi swojego dzianego ojca. Nierzadko są przy tym zmanierowani i noszą głowę wyżej niż mieści się termosfera. I sam fakt, że pochodzą z bogatej rodziny i mają wykształconych rodziców nie jest tu niczym złym. Często gdy jestem na jakiś imprezach podbijają do mnie tacy żenujący lanserzy i myślą, że jak poświecą mi koszulą z Wólczanki, zawieją perfumami z Lacosty i pomachają kluczykami do najnowszej Audicy a wszystko to za pieniądze ojca to od razu będę nimi urzeczona i może jeszcze pójdę z nimi tej samej nocy do wyra? Żenada. A prawda jest taka, że wszyscy ci kretyni nie potrafią sobie nawet sami tej koszuli uprasować, a już o naprawie tego auta albo pękniętej uszczelce w domu nie ma co nawet mówić, nic głąby nie potrafią zrobić! Oni są przyzwyczajeni tylko do wydawania pieniędzy i obnoszenia się tym wszystkim gdzie popadnie. I gardzę wami wszystkimi z całego serca, bo sami w życiu do niczego nie doszliście, jeszcze gdybyście byli skromni a nie rżnęli cwaniaków na lewo i prawo i uważali się za lepszych od pozostałych. Ale i tak mimo wszystko macie powodzenie u tępych, łatwych blachar, które oczekują tylko jednego. Jedno jest pewne, ja na was przenigdy nie polecę, pomimo, że sama pochodzę z nie najgorszego domu i w sumie nie wiem tak dokładnie po co to wszystko piszę, chyba po to, żeby wyrzucić z siebie niesmak. A tym wszystkim, którzy sami doszli do swoich dóbr, są pracowici, nie mają dwóch lewych rąk do wszystkiego, potrafią naprawiać auta i uszczelki w domu, ubóstwiam was drodzy mężczyźni, to wy macie prawdziwe jaja na tym świecie. Piąteczka.

165
12
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Lanserzy z hajsem ojca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po pierwsze – najnowsze Audi to nie Wartburg dziadka i tego się pod blokiem samemu nie naprawia. Podstawa jakiejkolwiek naprawy, to wjazd na komputer (są takie w serwisie). Nawet wymienioną część musisz zalogować w komputerze, bo inaczej nie pojedziesz.
    Po drugie – od wymiany uszczelki w kranie są hydraulicy, a koszule prasuje gosposia. Jak ktoś ma kasę, to zleca takie rzeczy fachowcom, a nie babrze się z tym samemu. Po prostu woli ten czas poświęcić na odpoczynek, albo na swoje hobby.
    Ty natomiast zakręć się koło najbliższej budowy, tam znajdziesz takich, którzy wymieniają uszczelki, krany, rury, obsadzają drzwi i okna, kafelki układają.

    16

    17
    Odpowiedz
    1. Fachowiec od prasowania ubrań…? Wrzucenie swoich ŚMIERDZĄCYCH gaci do kosza na bieliznę, czy wyprasowanie ich to jest minimum!!! Brudnej dupy też nie wycierasz, tylko robi to fachowiec?

      4

      0
      Odpowiedz
  3. Dzieki mała że jesteś. Dodałaś mi wiary w ludzi. Pozdrawiam.

    7

    6
    Odpowiedz
  4. Dzięki mała że jesteś, i fajnie że napisałaś to co napisałaś. Przywracasz mi wiarę w ludzi. Pozdrawiam.

    6

    6
    Odpowiedz
  5. Mnie ciekawi sprawa po części związana z tym, co opisałaś. Obecnie studiuję dziennie. Dodatkowo pracuję na pół etatu, dorabiam jako korepetytor i od początku studiów otrzymuję najwyższe dostępne stypendium. Łącznie z tych trzech źródeł uzyskuję pieniądze, które pozwalają mi się samodzielnie utrzymać w jednym z największych miast w Polsce (najmuję tam pokój) i żyć na przyzwoitym poziomie – w sumie niczego nie muszę sobie odmawiać (oczywiście w granicach rozsądku), ale jestem dość oszczędny i w miarę możliwości staram się jak najwięcej odłożyć. Tymczasem zdecydowana większość znajomych z roku nie pracuje w ogóle, nie otrzymuje świadczeń typu stypendia itp., a non stop „chwalą się” jakimiś imprezami w klubach, gdzie ceny piw zaczynają się od 10 złotych i wyjazdami zagranicznymi – bynajmniej nie na Słowację czy do Czech, ale do Hiszpanii, Tunezji, a nawet Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nikomu do portfela nie zaglądam, ale, jak nie trudno się domyślić, są oni prawdopodobnie utrzymywani przez rodziców. W związku z tym zastanawiam się, skąd ludzie w Polsce mają tyle pieniędzy i jak pogodzić to z faktem, że tylu Polaków robi za najniższą krajową albo za niewiele więcej? Czy naprawdę jest u nas tak dobrze, skoro jest tak źle? Czy może gdy lans za nieswoje pieniądze się kończy, zaczyna się jedzenie kanapek z samym ketchupem przez resztę miesiąca?

    17

    2
    Odpowiedz
  6. Ja nie umie naprawiać samochodu, zapewne troche spędziłbym nad wymianą uszczelki. Za to zarabiam dziennie w IT więcej niż przeciętny Amerykanin przez pół roku. Wyjechałem, studiowałem za swoje mimo że moja rodzina należy do zamożnych. I jak teraz mnie ocenisz. Zonk

    7

    14
    Odpowiedz
    1. bajkopisarz…

      2

      0
      Odpowiedz
  7. Kurwa. A czemu nikogo nie wkurwiaja lanserki z hajsem męża?

    Nie pracuje taka albo ma jakąś nędzna pseudo prace a musi mieć na drogie perfumy markowe ciuchy i ładne auto.

    A najgorzej jest z ex żonami. To dopiero pijawki .

    15

    2
    Odpowiedz
  8. Jesteś zajebista…

    6

    2
    Odpowiedz
  9. ale z Ciebie idiotka, a jak ktoś zarabia 20 tysi i w dupie ma wymianę uszczelek i zleca to firmie to nie ma jaj ? Może woli swój cenny czas spożytkować na coś innego albo poświęcić ten czas na swoją prace żeby było te 20 kola. Samochód się oddaje do mechanika a już tym bardziej nowe audi (na gwarancji w aso), ale nie, idiotka będzie myśleć, że jak oddajesz do aso to nie masz jaj. Kurwa normalnie matka polka, facet ma siedzieć w garażu a ona pewnie przy garach i na mopie podłogę zapierdalać. Ten kto ma kasę ma wolność wyboru i NIE MUSI (bo to bez dwóch zdań nie są przyjemności) robić takich rzeczy, ale co Ty tam możesz wiedzieć jak takie teksty wypisujesz… szukaj chłopa po warsztatach typu „AUTO-MIRAS Tanio i szybko” w małych miejscowościach z pensja 2000-2500 co naprawiają tylko stare graty (w myśl zasady: „bez młota to chuj nie robota”) bo do nowych nie maja kompetencji (w ZSZ do dzisiaj uczą tylko jak serwisować fiata 125) i sprzętu to znajdziesz swoja złotą rączkę pewnie z podobnym stanem umysłu, albo przejedź się po budowach, ale tam spożycie alkoholu chyba największe ze wszystkich mirkowo-januszowych fizolskich branży

    10

    21
    Odpowiedz
    1. 20tysi mc to akurat na mojego lokaja sie nadaje.

      2

      5
      Odpowiedz
    2. Jak ktoś zarabia. Ale nie o tym była chujnia. Popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem i nie spinaj dupy

      10

      0
      Odpowiedz
  10. Brawo! Są jeszcze jakieś normalne kobiety.

    6

    4
    Odpowiedz
  11. „Naprawiać auta”. No to chyba takie 10-letnie i starsze, bo nowszy model to już Zdzichu pod domem nie ogarnie bez specjalistycznego sprzętu.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Ta.. Naprawa samochodu. Bo komputer, bo specjalistyczny watsztat. I tak jezeli chodzi o sprawy elektryczne. A gdzi rozrzad, skrzynia czy zawieszenie. Mam kumpli ktorzy nie sa mechanikami, a takie naprawy robia od tak. Poprostu. Prawda jest taka ze pewnuch rzeczy sie nie przeskoczy ale jak ktos jest pizda to nia pozostanie i nawet nie sprobuje. Za to bedzie sie maskowal opowiadajac ze go na fachowcow stac i woli miec czas dla siebie.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Lepiej zrobić sam, „fachowcy” jak ci naprawia to może Cię najwyżej chuj strzelić po takiej usłudze…

        4

        1
        Odpowiedz
        1. Zgadzam się, po niektórych i tak trzeba poprawić, bo się nie poczuwa, że spierdolił.

          0

          0
          Odpowiedz
  12. Brawo dziewczyno!!! ZGADZAM się z Tobą w zupełności.Szkoda tylko,że kobiet myślących tak jak ty jest już coraz mniej…

    9

    6
    Odpowiedz
  13. A to ciekawe co piszesz, bo ja właśnie wychowałem się w domu gdzie było ciężko z kasą, i chociaż rodzice pomogli mi skończyć studia, to zawsze biedowałem, i do wszystkiego doszedłem sam. Auto – przynajmniej to pierwsze, czyli totalny złom – też musiałem samemu naprawiać, nie dlatego że lubię, ale dlatego że nie było mnie stać na mechanika. Niemniej poznałem wielu tzw. bananów bo studiowałem na kierunku, gdzie większość ludzi to dzieci bogatych rodziców, i muszę przyznać, że takie osoby miały dużo większe branie… ja sam miałem jakieś dziewczyny i nie jestem paskudny, ale jak widzę z kim zadają się dziewczyny z którymi randkowałem, to są to dokładnie tacy goście jakich opisujesz. Polecam obejrzeć krótki filmik na YT „Hot Crazy Matrix” dla osób ze znajomością angielskiego, tam jest wytłumaczone pod sam koniec na jakich facetów lecą kobiety.

    9

    2
    Odpowiedz
  14. Oczywiście mieć dwie lewe ręce, to nie powód do dumy. Ale osobiście wolałbym mieć dwie lewe ręce i górę pieniędzy (mogą być ojca), niż super umiejętności i na nich się dorabiać. Chuja kładę na te wszystkie fachy i uszczelki. Znam za dobrze te pracowite mróweczki, które trzy czwarte życia spędzają na łataniu jakichś pierdolonych rzęchów, reanimowaniu sprzętów, które każdy bogatszy wyjebałby do śmieci. Przeciętny Janusz, żeby przeżyć, to już musi być mechanikiem, elektrykiem, budowlańcem, elektronikiem, hydraulikiem i liznąć jeszcze tuzin profesji, a i tak ma w życiu przesrane. A zupełnie samemu to się można dorobić garba, albo przedwczesnego zawału.

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Masz racje w 100% Sam skonczyłem technikum mechaniczne, studia samochodowe i cały huj z tego jest- zapierdol od świtu do nocy jeszcze po pracy samochody i stać cie tylko na mieszkanie w 40 letnim zgrzybiałym bloku i jedzenie- masakra jakaś, gorzej niż niewolnictwo !. Kiedyś niewolnik miał zapewniony dom, żonę, jedzenie i ubranie o niewolnika się dbało. Taką bawełne niewolnik zbierał dwa razy w roku i parę razy w roku podlał ją. W dzisiejszych czasach zapierdalasz od świtu do nocy co z tego ze masz studia, nic z tego nie masz Lepiej mieć ten hajs od ojca niż te wszystkie profesje które są huja warte i nic się z nich NIEMA !

      5

      2
      Odpowiedz
  15. Dzisiejsze auta ciezko samemu naprawic co innego moj 17 letni ford cougar. Ma jeszcze dusze. Naprawiam naprawiam i naprawiam 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Trudno uwierzyć ze to napisała kobieta

    3

    3
    Odpowiedz
  17. Kocham Cię!!!

    2

    1
    Odpowiedz
  18. Szkoda że jestem z biednego domu i sam nic nie potrafie zrobić bo mój ojciec był alkoholikiem i niczego mnie w życiu nikt nie nauczył – nie miałem męskiego przykładu, a moja matka za wszystko mnie ciągle obwiniała i mówiła że nie jestem prawdziwym mężczyzną 🙁 Teraz mam 24lata 0 praktycznych umiejętności jestem życiowym niedorajda cierpie na depresje i fobie społeczną i nigdy nie ułoże sobie życia. Jedyny plus tego jest taki że nie mam zamiaru przekazywać dalej tego przeklętego nasienia 🙂

    13

    0
    Odpowiedz
  19. A dziękuję. Ja na ten przykład sam wymieniłem sobie tłoki w swojej Audicy, bo mocno zryte były. Ileż przy tym trzeba było uszczelek wymienić!
    Tak a propos tłoków… zamiast machać kluczykami jak jakiś debil, ja na imprezach macham moim tłokiem bo noszę luźne szorty. I moimi prawdziwymi jajami które mam, też macham.

    9

    0
    Odpowiedz
  20. Jesteś mężczyzną

    4

    0
    Odpowiedz
  21. Uszczelki się wymienia a nie naprawia. Najnowszej AUDICY też już się samemu nie naprawia.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Bo serie a Audi ktore sa passe i dla biedoty to faktycznie nie naprawia się. Do śmieci złoma i tyle. A niestety jak latamy na wakacje to często i wypożyczalnia ma jako lux audi 😉 (bmw/audi to zwykłe dobre codziennr samochody ale nie lux)

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Nikt normalny nie kupi nowej Audicy 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Cześć, ja z kolei podepnę się pod Twój post i zacytuję ten fragment: „A tym wszystkim, którzy sami doszli do swoich dóbr, są pracowici, nie mają dwóch lewych rąk do wszystkiego, potrafią naprawiać auta i uszczelki w domu, ubóstwiam was drodzy mężczyźni, to wy macie prawdziwe jaja na tym świecie.” – to dobrze opisuje nieskromnie mówiąc mnie, tylko co z tego, jakoś wcale nie jestem postrzegany przez płeć przeciwną jako obiekt warty zainteresowania (wydaje mi się że jestem całkiem przystojny), bo właśnie nie jestem cwaniakiem, lanserem itp, a mam zajebisty zawód i bardzo dobrze zarabiam (chociaż nie widać tego po mnie bo ubieram się raczej normalnie i jeżdżę starszym już samochodem, którego nie zmieniam dlatego że jeszcze mi dość dobrze służy a mam inne plany co do zaoszczędzonych pieniędzy) i strasznie mnie to wkurwia 😉

    Pozdrawiam i życzę znalezienia odpowiedniego normalnego chłopaka:)

    7

    1
    Odpowiedz
  23. Niemniej faktem jest, że ogarnieci faceci, zaradni, inteligentni, spokojni i kulturalni, itp., liczący w dodatku na poważny związek, albo nie mają dziś szans na kobietę, albo mają nikłe szanse, ewentualnie towar 2, 3 kategorii, przechodzony, po przejściach i z bagażem. Duża część kobiet, jeżeli nie większość leci właśnie na takich „lanserow z hajsem ojca”, w dodatku najczęściej patologicznych skurwusynow. Dla kobiet raczej nie liczy się to skąd facet ma zasoby, ważne, że je w ogóle ma, a czy je ukradł, dostał czy zarobił to ma niewielkie znaczenie. Dlatego coraz częściej rodziny zakłada zwykła patologia, która na świat wydaje kolejne pokolenie patologicznych jednostek. Tej jeszcze w miarę normalnej części społeczeństwa jest coraz ciężej.

    15

    2
    Odpowiedz
  24. Kocham Cię.
    Mam Matiza.
    Sam go naprawię.
    Badź jak ja 😀

    3

    1
    Odpowiedz
  25. W początkach życia Kościoła chrzciło się wyłącznie tych,
    którzy się nawrócili. Dzisiaj przeciwnie: trzeba nawracać
    ochrzczonych.
    W pierwszych latach ery chrześcijańskiej Kościół odgrywał rolę misyjną i głosił Dobrą Nowinę całemu światu.
    Obecnie ten sam Kościół musi stać się przedmiotem misji i ewangelizacji w swoim własnym wnętrzu. Kościół nie
    jest tylko
    łodzią, która wyławia ludzi z jeziora świata, ale jest tym
    jeziorem, w które Jezus zarzuca swoje sieci, by łowić tych,
    którzy nie wierzą.
    Zadanie, jakie zmartwychwstały Chrystus zlecił swoim
    Apostołom, by szli aż na krańce ziemi głosić Ewangelię i
    chrzcili nawróconych, zmieniło się w: „Idźcie i głoście Ewangelię ochrzczonym”.
    Kościół potrzebuje przede wszystkim prawdziwej ewangelizacji, którą rozpocznie od przedstawiania żywej osoby
    Chrystusa i która poprowadzi ewangelizowanych do rzeczywistego doświadczenia zbawienia w Nim. Jeśli nie
    zacznie się
    od ewangelizowania w ten sposób, cala reszta będzie zbudowana na piasku. Ewangelizacja musi postępować w
    określonym porządku, który nie może być zmieniony, w przeciwnym
    razie traci się silę Istoty Słowa Bożego. Przede wszystkim
    trzeba przedstawić Jezusa, który jest centrum i fundamentem Dobrej Nowiny. Potem, i tylko potem muszą się ukazać
    prawa i wymagania Jezusa. Nielogiczne staje się rozpoczynanie od egzekwowania realizacji moralności
    chrześcijańskiej
    od tych, którzy nie znają Chrystusa jako Zbawiciela i Pana

    1

    1
    Odpowiedz
  26. Prawdziwe samochody skończyły się na normie euro 4 a nowsze to już maszyny do robienia pieniędzy.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Jakbyś była porządna to by cię nie zaczepiali

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Jestem kobietką i popieram Cię w 100 %!
    Jesteś pozytywna,masz swój honor,swoją godność i poczucie własnej wartości – tak 3maj 😉
    PS. W sumie to tacy faceci jakich opisujesz nadają się tylko na jedną noc a potem nara 😀 Tutaj sprawdza się schemat : tępy facet + tępa laska =

    0

    1
    Odpowiedz
  29. No to mój ojciec to dla Ciebie wzór. Kurwa, wszystko naprawi, ale jak dla mnie to chuj z tego bo zarabia całe życie jakieś kurwa śmiecie mimo że mógłby więcej ale miał to w dupie, jemu było wygodnie to pierdolić, całej rodziny nie było nigdy na nic stać, wieczne kurwa kłótnie o pieniądze, nigdzie nie byłem na wakacjach, kieszonkowego dostawałem po 10 zł na m-c albo wcale, a jak zaprosił nas kiedyś do McDonalda to wszedł, popatrzył, powiedział że drogo i wróciliśmy do domu. Kurwa żadnego wsparcia, żadnej rady, żadnego pokierowania w życiu, nic mi nie dał, nic nie załatwił i na wszystko musiałem zapierdalać sam od zera. Jak byłem zagranicą to zawsze kurwa zarobkowo. Moi koledzy kurwa na wczasach w Hiszpanii czy innych Włoszech a ja w Niemczech ogórki zbierałem albo kurwa sery w Holandii pakowałem, czy towar w magazynie z tirów rozładowywałem. Po zajęciach na uczelni oni na imprezę a ja kurwa do hipermarketu. Po studiach oni w prezencie mieszkanie albo po 50-100 tys. zł wkładu a ja kurwa w malutkim pokoiku w stolicy z 2 osobami na kupie, żeby samemu uzbierać i zapierdalałem kurwa po 12 h dziennie żeby kolejny awans dostać.
    Teraz niby dobrze mi płacą, coś tam już fajnego odłożyłem ale chuj z tego, 100x lepiej ma ode mnie jakiś gościu zatrudniony po znajomości w urzędzie miasta z pensją 3k co w domu podarowym od rodziców do którego dojeżdża podarowanym samochodem jest o 16 i wszystko ma w dupie, cieszy się życiem nie musi nic sobie odejmować i to w młodym wieku kiedy się ma siłę i energię, nic cie nie boli i nic nie musisz.
    Chuj z takim życiem. Wolałbym mieć wszystko od razu w prezencie od rodziców, zamiast jebać całe życie jak pierdolony niewolnik żeby potem od tego w wieku 40 lat mieć bóle w kręgosłupie, stawach i słabe serce, spierdolony wzrok. Chuj mi z tego że sam się dorabiam. Żadna kurwa przyjemność i medalu nikt mi za to nie da. Najlepsze lata życia tylko idą się pierdolić.
    Zaprawdę więc powiadam wam – chuj wam z tego, że umiecie kontakt naprawić czy w aucie poszperać, lepiej mieć 2 lewe ręce ale dobre pieniądze zarabiać czy dostawać. Chuj z tego że samemu się dorabiacie. Nic w tym zajebistego. Ojebiecie sie tylko całe życie jak pierdolone murzyny kiedy inni w tym czasie korzystają z życia a nieprzyjemne sprawunki powierzają innym.

    7

    0
    Odpowiedz
  30. Koszule Wólczanki są słabe. Szybko się mną, żółkną wisząc w szafie (nawet w pokrowcu).

    0

    0
    Odpowiedz
  31. To budujące woedzieć że są na tym świecie jeszcze kobiety jak ty.

    0

    0
    Odpowiedz

Koniec studiów

Kończę studia za kilka dni. Kończę poważny, dobry kierunek, który da mi pracę i który pokrywa się z moimi zainteresowaniami i talentami w 100%. Oferty pracy już są i zapowiada się, że będą jak na początek całkiem, całkiem.
Na czym polega ból? 5 lat poświęciłam na naukę, nie znalazłam chłopaka, znajomych mam, ale nie są to jakieś przyjaźnie tylko takie, które pewnie z biegiem czasu się skończą. I dotarło do mnie, że nie mam nikogo, kto by tę radość ze mną dzielił i czuję, że coś w życiu przegapiłam. Nie żałuję poświęconego czasu, ale chciałabym mieć już kogoś bliskiego, a nie mam i nic nie wskazuje na to że będę mieć. Pracę będę miała dobrą, pewnie będzie dla mnie ważna, będę ją lubiła i będę w niej dobra. Problem w tym, że w głębi jestem zwykłą dziewczyną, która chciałaby mieć do kogo z tej pracy wracać, kogo mogłaby kochać, dla kogo mogłaby gotować obiady. Ale jeżeli chodzi o te sprawy jestem kompletnym beztalenciem. A bez tego co najważniejsze, czyli miłości i rodziny życie nie ma sensu.

86
23
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Koniec studiów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie jesteś sama. Je dobijam do 29 lat. Przegapiłem wczesna młodość w pogoni za sam nie wiem czym. Dam nie wiedziałem czego chce a czego nie. Teraz przynajmniej wiem ale co z tego

    3

    0
    Odpowiedz
    1. 20 lat to nie aż tak dużo. A czego chcesz?

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Poruszył mnie Twój wpis. Miłość przyjdzie, bądź pewna, nie jest najważniejsze w niej umieć gotować obiady, ale być otwartym na kogoś. Nie stań się proszę zimną pracoholiczką.

    8

    2
    Odpowiedz
  4. Poznasz kogoś w pracy i będzie dobrze 🙂

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Zostan wysokiej klasy prostytutka.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Szukaj a znajdziesz. Tylko proszę Cię nie zrób falstartu i nie zwiąż się z jakimś dupkiem. Mam taką znajomą, super dziewczyna, ładna, mądra, ale za bardzo się spieszyła kochać i przez to trafiła na jednego dupka, potem na drugiego, i tak już zostało. I tak od blisko dwudziestu lat patrzę jak nie może znaleźć szczęścia. I nawet nie wiem jak by można jej pomóc. Więc pamiętaj, cierpliwość… nie śpiesz się, szukaj prawdziwych przyjaciół (trudne ale się da), pomyśl co jest dla Ciebie ważne i z tego nie rezygnuj, nigdy. Powodzenia.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Dzięki za dobre słowa i przestrogę. Powiem szczerze raz już byłam bliska czegoś podobnego, co prawda krzywdy mi nie zrobił większej, ale oboje chcieliśmy mieć już kogoś, ale miłości to w tym za grosz nie było z obu stron. Bo on kochał inną.
      Tak czy inaczej dobrze wiedziec, że są ludzie którzy wierzą że warto czekać i wierzyć! 😀

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Mam podobnie, im pozniej tym gorzej niestety :/ powodzenia 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Miałem to samo. 25 lat na karku i sam. I tak byłem sam aż do 33 roku życia. Swoją żonę poznałem w pracy, przy czym pracowaliśmy obok siebie przez 8 lat często rozmawiając i widząc się niemal codziennie. Ona miała w dniu ślubu 35 lat i powiedziała mi że nie sądziła że kogoś w życiu spotka. Po prostu straciła nadzieję i pogodziła się z samotnością.
    Teraz po 4 latach od ślubu mamy 3 letniego synka i nie żałuję tego okresu samotności bo dla niej warto było czekać.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. To bardzo miły wpis. Właśnieteż cięgle wierzę, że kogoś spotkam, i że warto czekać. Wiadomo, ze z czasem jest trudniej, ale dobrze wiedzieć, że są takie historie, w których ludziom się ułożyło i są szczęśliwi. Powodzenia Wam!

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Mam 26 lat, wykształcenie średnie bez matury, od ukonczenia szkoly sredniej praktycznie caly czas siedzę w domu, jedyną rodziną na tym świecie jest moja matka i nie mam nie tylko żadnych przyjaciół, ale i nawet znajomych. Kto zresztą chciałby się znać z kimś o takim życiorysie, a to wciąż nie wszystko. O sprawach damsko-meskich nie ważę się nawet wspominać.

    Tobie życie się jeszcze ułoży, bo masz ku temu pełne kompetencje społeczne, by poznać wartościowego człowieka i stworzyć udaną relację. Po prostu miej oczy otwarte i nie zamykaj się na ludzi, a jeśli ktoś zwróci Twoją uwagę, to nie krępuj się zrobić pierwszy krok samemu. Ci wrażliwsi to docenią i nabiorą dzięki temu odwagi, by następnym razem przejąć inicjatywę.

    Pozdrawiam i życzę szczęścia

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Chyba zamykasz się bardzo na świat, co?
      Brak studiów to w gruncie rzeczy nie jest przecież problem. Mam kolegów, którzy po technikum się zatrudnili gdzieś, lub nawet czasem otworzyli coś swojego i są poważnymi, dorosłymi ludźmi z którymi można porozmawiać o wszystkim. Znam też studenciaków, którzy „studiują” na jakieś smieszne kierunki, w nieskończoność przedłużali by dziecińtwo i siedzieli na garnuszku rodziców do końca świata, latając tylko na imprezy.
      Także może nie powinnam doradzać, bo się nie znam, ale czasem warto wziąć życie w swoje ręce.

      2

      1
      Odpowiedz
  9. Nie rozumiem, dlaczego łączysz dwie sprawy – koniec studiów i niepowodzenie w życiu osobistym. Po studiach życie toczy się dalej i być może w pracy poznasz kogoś, kto przypadnie Ci do gustu.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Dziewczyno, ma sens. Samotność jest wspaniała. Pomyśl tylko nie musisz oglądać gderającego, wiecznie niezadowolonego, zgorzkniałego męża. Nie musisz uczestniczyć we wspólnych obiadkach ze „złotymi radami” teściów w pakiecie. Bachory nie będą wrzeszczeć Ci nad głową. Same plusy. Pamiętaj z rodziną najlepiej na obrazku.

    14

    4
    Odpowiedz
    1. kurde, strasznie rodzinna jestem i po części własnie też brakuje mi tego wszystkiego ze wszystkimi zaletami i wadami: z obiadkami, i „bachorami” włącznie

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Coś za coś. Niestety w dzisiejszych czasach dużo kobiet stawia karierę na pierwszym miejscu i później pojawia się problem i presja otoczenia (rodzina), na założenie rodziny, a kandydata nie ma.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Masz pecha,nie można mieć wszystkiego.Kup se kota!

    4

    4
    Odpowiedz
  13. o kurka! szybko ucz sie gotować! ale to chyba zajmie ci nastepny rok,nauka u twojej mamy….no chyba,że ona też nie umie.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Rzeczywiście, źle to napisałam. Gotować właśnie potrafię, tylko dla jednej osoby to mi się mi się nie chce. Zawsze robię coś na szybko i tyle.
      Chodziło mi o to, że niby wstydliwa jakaś nie jestem, ale nie potrafię jakoś zainteresować chłopaków. A nawet jak już coś ma się na rzeczy to, jakoś tak nieporadnie daję sobię radę, że to niszczę.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Ta konotacja braku wstydu i zainteresowanie chłopaków wypadła cokolwiek zabawnie.

        0

        0
        Odpowiedz
  14. Domyślam się, że oprócz dbania o swoją edukację i doświadczenie zawodowe (co nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie) zapomniałaś zadbać o siebie i teraz chcesz wylać swoje żale, „bo ja jestem taka mądra i pracowita, a faceci i tak wolą puste ładne lalki”.
    Rada ode mnie, zadbaj o siebie i po prostu przestaniań myśleć o swojej samotności, a napewno coś się znajdzie.

    2

    3
    Odpowiedz
  15. Będziesz miała kasę to i miłość sie znajdzie. No. W mrówkowcach można znaleźć miłość za taka kasę. Każdą – grecka, francuską, francusko-grecką do wyboru do koloru. A co jesli się nie znajdzie? Zawsze ukojenia można szukać w takim małym zegarku z niebieskim podświetleniem wyświetlacza. Nie jest to droga rzecz, a cieszy.

    Pozdrawiam Tomek B.

    7

    2
    Odpowiedz
  16. A co to za taki kierunek. Moze tez pojde w moje 32 lata

    0

    0
    Odpowiedz
  17. mam podobnie, tylko, że ja mam chujową pracę, nie mam studiów, no i ogólnie chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jak skończyłaś prawo albo medycynę daj znać, mam 20 lat, dwie lewe ręce i szukam sponsorki

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Dwa razy nie.

      1

      0
      Odpowiedz
  19. W firmie kogoś na pewno spotkasz, idź na miasto wystrojona to od razu ktoś się przyczepi

    2

    1
    Odpowiedz
  20. Jeżeli pisząc „te sprawy” masz na myśli seks (bo chyba nie można być beztalenciem w sprawach wracania z pracy) to bądź tak dobra i bądź nadal sama albo się utop. Bycie beztalenciem w „tych” sprawach i związanie się z facetem żeby go psychicznie wykastrować to byłby szczyt skurwysyństwa.

    2

    5
    Odpowiedz
  21. Brawo za odwagę, część ludzi nie stać na taką szczerość przed samym sobą.

    Głowa do góry, jestem pewien że przy Twojej osobowości (pracowitość, wrażliwość i pasja m.in.) już wkrótce pokocha Cię jakiś bardzo fajny facet. 🙂 Tylko pozwól mu na to.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Dzięki. Pewnie, nic innego nie pozostaje 🙂

      2

      0
      Odpowiedz
  22. Poszła na studia męża szukać, hi hi hi.

    1

    8
    Odpowiedz
  23. Właśnie nie, a teraz żałuję trochę. Zawsze poświęcałam się studiom bez reszty, a liczyłam że to „samo się jakoś rozwiąże”. Nie rozwiązało się i to właśnie z mojej winy, zdaję sobie z tego sprawę.

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Ja mam 31 lat z czego 16 spędziłem w jaskini z rzadka wychodząc gdzieś poza szkołą, pracą bądź wyjazdami z rodziną. Nie mam znajomych, a tym bardziej przyjacół, nie potrafię rozmawiać z ludźmi, a o znalezieniu dziewczyny a co dopiero żony to mogę sobie pomażyć, większość kobiet w tym wieku jest już w związku, ma męża, dzieci. Za późno zrozumiałem, że przegrałem swoją młodość i przyszłe życie. Teraz jedyne co robię to zasuwam w robocie 8 godzin, wracam do domu siedzę na kompie i idę spać. I tak aż do weekendu, kiedy też siedzę na kompie i nie robię nic produktywnego. Nie widzę sensu w wychodzeniu na miasto bo nie mam z kim i nie wiem nawet po co, w moim wieku znalezienie drugiej połowy jest nierealne, chyba że człowiek w desperacji rzuci się na najgorszy sort. Tylko ile można wytrzymać z osobą której się nie kocha i brzydzi tylko po to by z kimś być. W tym wypadku to ja już wolę być sam. Znam w robocie jednego takiego co szuka na siłę i chce się związać z brzydką spasioną kobietą która ma wiecznie tłuste włosy, inteligencją nie grzeszy i zaczyna go mieć w dupie i staszyć odejściem jak mu się noga w życiu powinie. Strasznie to wygląda jak się takie coś widzi jako obserwator. Piszę to ku przestrodze dla wszytkich. Jeżeli ktoś ma 25 -28 lat to ma jeszcze jakąś szansę i powienien działać, od 30ki jest się już w czarnej dupie. Ja już się poddałem, wegetuję i zbieram pieniądze z wypłaty na dom spokojnej starości gdzie się mną ktoś zajmie gdy na starość nie będę mógł już sobie sam dać rady.

    3

    0
    Odpowiedz
  25. Jak zaangażujesz się w rodzinę (pierwszy krok to mąż, drugi dziecko), to zapomnij o karierze. Świat na tyle się rozpędził, że wszystkiego mieć się nie da. Wybieraj.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ja was wszystkie pokocham pod warunkiem że jesteście proserbskie

    1

    0
    Odpowiedz
  27. No ja mam podobnie. Właśnie skończyłem porządny kierunek na Politechnice i w sumie zdałem sobie sprawę że zostaje w życiu sam.

    0

    0
    Odpowiedz

Rozbili mi małżeństwo

Nienormalni „teściowie” rozbili mi małżeństwo. Od początku nie lubili mnie, bo nie jestem grubasem jak oni, tylko szczupłą dziewczyną. Wiele razy słyszałam od różnych osób, że mam filigranową figurę. Nie pasowało im, że nie jem 15 kiełbas z grilla na raz jak oni tylko jedną. Ale najgorsze zaczęło się po ślubie. „Teściowa” koniecznie chciała żebyśmy dali jej pieniądze, które dostaliśmy (zdecydowana większość od mojej rodziny), bo rzekomo wzięła duży kredyt żeby zapłacić za wesele. Prawda jest taka, że większość pieniędzy zapłacili moi rodzice. A tamci najwyżej 15- 20 procent. Ja oczywiście nie chciałam dać pieniędzy, bo chciałam żebyśmy kupili sobie większy samochód. Tym bardziej, że ten, który miał mój mąż oni uważali za swoją własność, bo dołożyli mu jakieś 400 zł do tego samochodu. Ale im renty nie starczały na tyle żarcia. Zaczęło się wygadywanie na mnie, że jestem głupia, nienormalna, psychicznie chora. I od razy zaczęli mówić, że będzie rozwód. Trwało to kilka miesięcy, aż powiedziałam dość. Dłużej było to nie do wytrzymania. Ci ludzie są zupełnie nienormalni. Kazali 33-letniemu facetowi mówić o której godzinie wróci do domu, sprawdzali przed wyjściem czy wziął zegarek, klucze itp. Masakra. Ale zależało mi bardzo na nim i myślałam, że jak po ślubie zamieszka ze mną to będzie normalnie. Ale cały czas było to samo. Oczernianie mnie, wyzywanie, obrażanie, czasem nawet szarpanie. Oczywiście nie mąż to robił tylko tamci zjeby. Więc w końcu kazałam mu wybrać: albo ja albo mamusia. Zawsze mówił, że mnie kocha. A on wybrał…mamusię! Jestem w szoku. Byłam pewna, że się razem zestarzejemy a tu taki szok. Ale nie mogłam pozwolić żeby dłużej tak mnie traktowali. Moich rodziców i siostrę i jej męża wyzywali od debili chociaż oni sami są debilami. Nie raz życzyłam tym nierobom (siedzą na rencie chociaż w ogóle nie są chorzy) żeby umarli, wtedy mielibyśmy normalne małżeństwo. nie wytrzymywałam już tego. Nie wiem co oni robili mojemu mężowi, że dawał im się tak manipulować. Za każdym razem jak poszedł do ich domu (ja w pewnym momencie przestałam tam w ogóle chodzić, bo za raz słyszałam wyzwiska) to jak wrócił za raz kłócił się ze mną i wszystko mu we mnie przeszkadzało. Zawsze wracał z miną zaszczutego zwierzęcia i ze wzrokiem nieobecnym. Nie lubię obrażać ale to są tłuste komunistyczne wieprze. Oboje wyglądają jak Godzille ale nie przeszkadzałoby mi to gdyby byli normalni. Chyba ich jedyną przyczyną niepełnosprawności jest otyłość. Oczywiście dalej obżerają się. Kochałam mojego męża tak, że chyba już bardziej nie można. Dwie świnie i koniec szczęścia…

104
17
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Rozbili mi małżeństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Ale zależało mi bardzo na nim i myślałam, że jak po ślubie zamieszka ze mną to będzie normalnie. ” płacz głupia płacz

    4

    3
    Odpowiedz
  3. A cóż to za patologia, żeby dorosłym facetem pomiatać, jego sprawa z kim się żeni i z kim resztę życia spędzi oraz jak to życie wyglądać będzie. Tzw. „teściom” a także rodzicom niewiele, żeby nie powiedzieć nic do tego, oni już mieli swoje pięć minut.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Dobre w tym to, że w miarę szybko przejrzałaś na oczy i to ucięłaś. Tylko teraz nie ugnij się, gdy mężuś spróbuje do Ciebie wrócić. Nie wchodź drugi raz do tej samej rzeki. Może trafisz na naprawdę porządnego faceta, a nie taką dwulicową zmanipulowaną ciotę.

    8

    1
    Odpowiedz
  5. Teściowie rozbili ale Twój mąż tez nielepszy. Facet po ślubie sie nie zmienia. Maminsynek nogdy nie odetnie pępowiny. Niestety laski takie są,ze liczą na cud. Mi kiedyś koleżanka powiedziala, że jeżeli tylko zobaczę u faceta jakiekolwiek oznaki mamińsyñstwa to żebym uciekała gdzie pieprz rośnie. Tak tez zrobiłam. Jeszcze ułożysz sobie życie, życzę Ci tego.

    10

    1
    Odpowiedz
  6. Uciekaj dziewczyno

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Było se wziąć faceta a nie jakąś ciote co się maminej spódnicy trzyma.Nie masz czego żałować,i tak prędzej czy pózniej by się to skończyło

    12

    0
    Odpowiedz
  8. Widziały gały co brały.
    Facet dobrze zrobił, że na ultimatum 'albo ja, albo…to może być cokolwiek…’ wybrał kopnięcie Cię w dupę. Gdyby ustąpił, to zaraz by miał co chwilę 'albo ja, albo koledzy’ i tym podobne pierdolenie. Być może jego rodzice to zjeby i mety społeczne, niemniej rozegrałaś to tak, że jedynym słusznym dla niego wyborem było kopnąć Cię w dupę. Zapamiętaj sobie – nigdy, przenigdy nie testuj faceta. Zjeb może nie zakumać, ale dla każdego ogarniętego faceta, kiedy tylko się kapnie, że go testujesz (a kapnie się błyskawicznie), staniesz się zerem, szmatą i śmieciem. Jeśli jeszcze przez chwilę z Tobą zostanie, to tylko żeby mieć dostęp do łatwego ruchania zanim nie zorganizuje sobie kogoś innego.

    12

    7
    Odpowiedz
    1. To też prawda, może jego starzy to patologia jakich wiele, ale stawianie przed ultimatum, albo ja albo oni jest nie na miejscu. To stawianie drugiej osoby pod ścianą. W takiej sytuacji nie dziwię się w sumie, że kopnął ją w dupe. Wybór miał w sumie między patologicznymi rodzicami wtracajacymi się we wszystko a samica stawiajaca głupie warunki. Wybrał mamusie, ją przynajmniej zna i wie na co ją stać a po żonie nie wiadomo czego mógłby się w życiu spodziewać…

      3

      4
      Odpowiedz
  9. Dziewczyno ty weź z nim jak najszybciej rozwód , chłopina się nie nadaje na męża , bo steruje nim zjebana patologia która niczego się w życiu nie dorobiła . Obracałem się w podobnym towarzystwie , łudząc się że dam radę ich zmienić że sami może się ogarną , a gdzie do huja , tylko potrafili wyzywać tych co mają lepiej od nich , mnie też kurwy wyzwali po tym jak im raz pomogłem , powiedziałem pierdolę więcej tam nie pójdę i huj już dwa lata jak tam nie byłem ………… u moich kuzynów .

    6

    1
    Odpowiedz
  10. Mąż ciota. Szkoda go komentować.
    Teściowie relikt PRLu w pełnej krasie. Biedni, bez wykształcenia, oszukani, wkurzeni. Wielu jest takich jak oni.

    9

    0
    Odpowiedz
  11. Grubo. Ale pomysl o tym tak. Czy normalny facet, z ktorym chcesz zalozyc kiedys rodzine i spedzic reszte zycia, pozwolilby sie tak manipulowac swoim rodzicom w wieku 33 lat? No wlasnie. Z nim tez najwyrazniej bylo cos mocno nie w porzadku, bo po slubie powinien postawic sprawe jasno a nie pozwolic swoim rodzicom jedzic po Tobie jak po lysej kobyle i jeszcze dac sie manipulowac. Lalus, nie facet. Znajdz sobie lepszego i juz. Chyba nie jest tak trudno znalezc kogos kto w wieku 33 lat ma swoj rozum, prawda ?

    5

    0
    Odpowiedz
  12. Przykra historia ale niestety prawda jest taka że to nie wina teściów którzy fakt przyczynili się ale nic by z tego nie wyszło gdyby nie trafiło na podatny grunt. Niestety prawdziwym powodem rozpadu tego małżeństwa jest to
    iż Twój facet był (i jest za pewne) jedynie żałosną nie potrafiącą się postawić ciotą. Może więc dobrze się stało, chyba że naprawdę chciałabyś być z 'mężczyzną’ który nie potrafi nawet stanąć w Twojej obronie i pozwala Cię obrażać 🙂

    8

    0
    Odpowiedz
  13. Lekarz zapomniał przeciąć Twojemu mężowi pępowinę.
    Czasem się to zdarza.
    Nic nie zrobisz, miałem w rodzinie taki przypadek. Nic nie zrobisz, zawsze wybierze mamusię.

    2

    0
    Odpowiedz

Ludzie, którzy muszą głośno słuchać

Mieszkając na rozmaitych stancjach czy po prostu w bloku spotkać się można z tymi, którzy najwidoczniej cierpią na wadę słuchu – muzyki słuchają i filmy oglądają tak, że słyszy nie tylko całe mieszkanie ale i okolica. Wytłumaczcie mi, jak można siedzieć w takim hałasie, gdy w sąsiednim pokoju czy mieszkaniu nawet stopery do uszu nie pomagają? Widząc, gdy ktoś wprowadza się z wielkimi głośnikami można być pewnym, że to ktoś kto ma gdzieś komfort innych.

64
7
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Ludzie, którzy muszą głośno słuchać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja tez lubie głośno słuchać ale do 22. Jakieś zasady muszą być.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Masz na głośniki a nie stać cię na słuchawki?

      2

      1
      Odpowiedz
  3. W Polsce jest jeden problem: przez czasy komuny utarło się, że nie wzywa się policji, a na sąsiada to już w ogóle, nawet jak ten sąsiad to najgorszy cham i ciul co ma nas w dupie. Wezwanie policji za PRLu było jak zakapowanie sąsiada do ruskich, milicja była niczym siła okupacyjna, nie realnie, ale w podświadomości ludzi. I ta skaza nam została w głowach.

    Na zachodzie nikt się nie pierdoli z takimi problemami, tylko dzwoni się na policję. Oczywiście nie mówię o patologicznych dzielnicach czy strefach no-go, ale o „normalnym” zachodzie. Kto mieszkał trochę w Niemczech czy w Holandii ten wie (o Szwajcarii nawet nie wspominam). Jak się zachowujesz za głośno sąsiad z którym masz dobre stosunki, a nawet zdarzyło ci się z nim piwko przetrącić, po prostu dzwoni na policję, bo w tamtych krajach to nie jest odbierane jako coś nagannego. Po prostu jest to usługa za którą obywatel płaci w podatkach i tyle. Ci co się zachowują głośno też się jakoś szczególnie nie obrażają że policja była uciszyć (no chyba że mandat dostaną, ale za pierwszym razem przeważnie jest upomnienie, a dopiero jak patrol musi wrócić to dają mandat, no ale to już debilizm delikwenta że się nie uspokoił).

    Dlatego rozpierdala mnie jak ktoś opowiada że nie spał całą noc bo za oknem miał libację i się darli do rana. Wg mnie jak ktoś jest na tyle głupi, że woli być „prawilny” w oczach półmózgów niż zapewnić sobie spokojny sen i zadzwonić na policję, to niech się męczy.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się z przedmówcą. Policja, to usługa, z której należy korzystać bez kompleksów. Niestety do 90% patologii nie docierają absolutnie żadne racjonalne argumenty, uzasadniające pragnienie względnego spokoju. Patologia nie jest w stanie zrozumieć grzecznych próśb.

      Ja mieszkam tu w Polsce ale postępuje dokładnie tak jak powyżej napisano. Jest 22ga i ktoś hałasuję – dzwonię na policję. U nas też dają upomnienia i często bywa tak, że jak policja pojedzie impreza na nowo się rozkręca. Wtedy dzwonię drugi raz, trzeci, dziesiąty. Skutki są, gdyż towarzystwo wokół nabrało nieco ogłady, co prawda nie wskutek zrozumienia a ze strachu przed kolejnymi mandatami.
      Polecam wszystkim tak robić bez skrupułów i bez nastawienia, że to kapowanie czy tego typu rzeczy. Jeżeli ktoś nie szanuje Twojego prawda do wypoczynku, do spokojnego życia, to jest to zwyczajny atak na Twoją osobę. Atak taki różnie może się zakończyć. Możesz z czasem dostać zawału, udaru, wpaść depresję lub zwyczajnie zacząć popełniać błędy w pracy. Możesz więc zostawić swoją rodzinę samą, gdy coś Ci się stanie i patologii to nie będzie obchodziło. Postaw więc na szali Twoją rodzinę i zdrowie i obawę przed doniesieniem na jakąś patologię. Wybór jest oczywisty.

      Pamiętaj zawsze o tym i od razu jak coś się dzieje dzwoń na policję bez żadnego strachu. Możesz to robić anonimowo, jak na 112 zapytają czy chcesz być przy interwencji. Ja zawsze mówię, że absolutnie nie, gdyż boje się pijanej patologii i wolę sprawę zostawić przeszkolonym profesjonalistom.

      Walczmy o swoje prawa, nie bójmy się marginesu.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. To wracaj na wieś.

    0

    7
    Odpowiedz
    1. Niech mieszkają z dala od ludzi ci, którzy nie potrafią używać słuchawek

      3

      0
      Odpowiedz

Gen chujowych zębów

Odziedziczyłem po ojcu jakąś genetyczną skazę powodująca u mnie masę kompleksów. Mój ojciec w wieku 40 lat nie miał już połowy zębów i sądziłem, że to przez zaniedbanie dopóki nie dosięgnęło i mnie. Mam ćwierć wieku na karku i również tyle samo zębów mi wyleciało pomimo dbania i chuchania, stosowania najlepszych past, szczoteczek i nici dentystycznych, wizyt u stomatologów. Zęby sypią mi się jak domki w Afganistanie, dwie piątki, dwie szóstki i siódemka już wyrwana. Kolejne dwie szóstki i dwie czwórki były borowane po 3 razy, a jedna z dwójek i trójka zaczynają mnie napierdalać pomimo braku jakichkolwiek oznak próchnicy – już jestem umówiony na wizytę. Te małe kurwy psują się, a ja wywalam kasę na najlepszych lekarzy i nic nie pomaga. Po założeniu wypełnienia mija rok i znów gdzieś robi się mała dziura w nowym miejscu, tak zupełnie z dupy, gdzieś z boku zęba (tak jakby jedynka zaczęła się psuć centralnie na środku zęba). Nie jaram fajek, piwo sporadycznie, warzywka w diecie jak najbardziej, ograniczam cukier i słodycze, słodzę stewią, a zęby lecą jakbym odżywiał się cukrem i nie mył ich przez tydzień.

87
2
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Gen chujowych zębów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ponoć 30% społeczeństwa przez geny mimo dbania o zęby będą miec problemy

    14

    1
    Odpowiedz
  3. a może masz niedobory wapnia ?

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Ty szowinistyczna swinio!Od Afganistanu to ty sie odpierdol Zobacz dookola jak
      ty mieszkasz.My tu w Afganistanie nie ciagniemy paly mullom takjak wy ksiedzom.

      0

      1
      Odpowiedz
  4. Kolego a może zmień dentystę? Ze swojego doświadczenia wiem jak dużo patałachów działa w tej branży. Idą tam RÓWNIEŻ wywłoki, którzy słabo sobie radzą na kierunku medycznym. Natomiast prawda jest taka, że w tej dziedzinie trzeba mieć wiedzę niczym kardiochirurg i talent jak Michał Anioł. Ja dzięki takim dwóm patalachom mam wstawione 3 zęby – spierdolone borowanie, stan zapalny, martwy korzeń. Ba! Od zęba można się nawet przekręcić! Co mogę dodać od siebie… Myj zęby, ale ograniczaj użycie pasty – max co 3 dni. Myj zęby i jęzor zwyczajnie samą szczoteczką. I bądź czujny, bo są dentyści lekarze z powołania, są też scierwa drenujace twój portfel. Pozdrawiam. Mr Q.

    12

    1
    Odpowiedz
  5. Plastikowe nie gniją i nie bolą. Jak coś.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Lepiej zbieraj kasę na implanty, bo podobnie jak z paradontozą-i tak te zęby utracisz, a implanty wyglądają jak naturalne

    5

    0
    Odpowiedz
    1. jak jest paradontoza, cukrzyca, zanik kosci to implanty też wylecą. Zaden dentysta tego Ci nie powie.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Wwiercone śruby głęboko z szczęki nie

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Łapa w górę za „domki w Afganistanie”

    2

    5
    Odpowiedz
  8. Poszedłbym na Twoim miejscu do jakiegoś lekarza medycyny chińskiej. To, że zęby się psują może zależeć od innego rodzaju czynników. Skoro Twój ojciec ma tak samo, może to błędny w stosunku do konstytucji ciała sposób żywienia powielany z pokolenia na pokolenie? Zmiana sposobu żywienia może przynieść poprawę dopiero po kilku latach, jeśli masz zaburzenie utrwalane i pogłębiane przez długi czas, tak że nie oczekuj efektów po kilku miesiącach. Jeśli są predyspozycje, trzeba odwracać trend. Ale to wszystko trzeba wiedzieć jak zrobić i dać temu czas. Nie wiem oczywiście czy tak jest w Twoim przypadku, po prostu na Twoim miejscu sprawdziłbym to idąc do lekarza medycyny chińskiej.

    5

    7
    Odpowiedz
  9. niestety mam podobny problem, tylko ze moje zeby są w uj krzywe, powoli próbuję cos z tym zrobić, ale wszystko to kosztuje mnóstwo kasy i cierpienia. 🙁 zanim to wszystko na prostuje będę juz pewnie starym dziadem heh i jaka panna wtedy na mnie spojrzy..

    0

    3
    Odpowiedz
  10. Może skoro wiesz jak jest i jak będzie, lepiej w ogole je wyrwać i wstawić sobie sztuczne… Bo koniec końców i tak bedziesz musiał to zrobić. Ogolnie współczuje.

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Trzeba było jeść mięso i nabiał baranie, a nie warzywka ze stewią. Zęby poleciały bo uległeś wegetariańskiej modzie. Tak to się kończy.

    2

    4
    Odpowiedz
  12. Jak chujnia to chujnia. Współczuję Ci z serca.
    Ale tak jak inni piszą: przetestuj innego dentystę i więcej wapnia w diecie. Może pomoże. Ja kiedyś piłem dużo mleka i jadłem twarogi i zęby miałem zdrowe. Później przestałem i zaczęły się psuć. Trafilem do jednej pizdy co chciała zarobic i ciągle coś wierciłą i plombowała i nie mogła nic skończyć. Proszę przyjść za tydzien bo tu obok jest mały ubytek, proszę przyjść za dwa tygodnie bo tam po drugiej stronie coś się dzieje… W końcu zacząłem czuć że baba wyciąga kasę, kazałem jej pokończyć to zo zaczęła bo niby jadę do pracy za granicę (żeby suki nie urazić bo by mi jeszcze jakiegoś cyjanku do zęba napchała). No i zacząłem chodzić do innej. I jest super, jak mi owierci coś raz na 2 lata to max. I nawet fajnie jest bo to ładna babka i jak wierci to się tak pochyla i jesteśmy tak blisko… że nawet nie myślę o zębach.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Pół życia napierdalacie gazowane napoje i piwko do kolacji a potem się bierze „30% społeczeństwa ma to w genach”. W mojej rodzinie jestem jedynym, który ścierwa gazowanego nie tyka, piwska nie chleje i nie rusza słodyczy. Poza tym wpierdalam co chce i w jakich chce ilościach. Jako jedyny mam po 40tce wszystkie swoje zęby i nie muszę zapierdalać do dentysty dwa razy w miesiącu.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. To szkorbut, jest opisany na „internetach”, może być też cukrzyca

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Mam podobnie. Idź do szpitala na stomatologiczna I niech zbadaja ci skład śliny. Jest zły i sprzyja bakteriom.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Moze bys przestal ssac kutasy.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Tez mam chujowe zeby. Ale nic, wyleczy sie co trzeba, wstawi implanty gdzie brakuje, wyrowna, wybieli i ladny usmiech gotowy. Troche to kosztuje ale przynajmniej to obecnie juz tyko kwestia pieniedzy. A parafrazujac znana reklame: sa rzeczy, ktorych kupic nie mozna.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. pomysl o implantach. Drogie ale lepsze niz te które dała nam natura.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Jaki stąd wniosek? Kto pije i pali ten nie ma robali

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Zgadza sie to przedewszystkim geny . Ja po ojcu odziedziczyłem tylko 24 kanapy , nie wyrosły mi żadne 7-emki i 8-semki . Te kanapy są zdrowe jak byk , tyle cukru żem sie nawpierdalał w życiu , przez wiele lat wogule żem nie szczotkował , waliło mi z ryja jak z kaczej dupy i nic Zero ubytków , dziąsła zdrowe są . Ewolucja człowieka zmierza ku redukcji uzębienia tak więc sądze że morfologicznie muj pysk jest gębą człowieka z przyszłości ktury nie potrzebuje mordy szympansa do przeżuwania surowego zboża . Pozdro dla cierpiących

    0

    0
    Odpowiedz

Geriatryczny akademik w bloku

Witam. Wprowadziłem się do nowego mieszkania w całkiem ładnym bloku z lat 80, a więc już 30 letnim. Wiem, wiem, że mrówkowiec, że klatka dla królików itd. No ale ładny budynek, zadbany, wyremontowany, duże klatki, tylko 4 piętra itd. całkiem przyjemnie, dużo lepiej niż w wielu „nowych” blokach.

Szybko się zorientowałem, że jesteśmy z żoną i dziećmi najmłodszymi lokatorami. Wydawałoby się że powinno być spokojnie, ale to co się tutaj odpierdala to jakieś kpiny. Dziadki i babki – emeryci, urządzili sobie tutaj geriatryczny akademik. Co kilka dni impreza u któregoś z nich. Walą wódę i whiskey, wina – wiem bo sąsiad z naprzeciwka jest wodzirejem i wystawia czasem śmieci na klatkę zanim wyniesie, to widzę jakie butelki. Jak się najebią to drą się na cały blok, albo – co lepsze – impreza przenosi się na balkon i tam sobie swobodnie rozmawiają do na przykład 1 w nocy albo i dłużej. Pogratulować zdrowia, ale nie każdy ma emeryturę niektórzy wstają do pracy, no na przykład takie indywiduum jak ja. Pomijam fakt że swoimi wrzaskami i śmiechami nieraz mi dzieci budzili, co człowieka też wkurwia (nie są już takie małe bo 5 i 7 lat, ale przyłażą nam do sypialni że spać nie mogą bo głośno).

Teraz jest jeszcze ciekawiej, bo męska część seniorów, w związku z tym że jest lato, siedzi na ławce i napierdala browary od późnego popołudnia do nocy. Kurwa jak dresiarze normalnie, tyle że to są stare pryki! Rozmowy, krzyki, śmiechy, potem najebany bełkot i mądrości z dupy do nocy.

Jest to wszystko mega uciążliwe, bo jest codziennie lub co drugi dzień. Jak komuś opowiadam tą sytuację to się śmieją i mówią że się dziadków czepiam, no ale kurde co za róznica czy zakłócający ciszę nocną ma 18 czy 70 lat. Jestem w szoku co tu się odpierdala. Raz sąsiadowi zwróciłem uwagę to mi powiedział że za krótko tu mieszkam żeby ich ustawiać. No jaja jakieś. Jestem już wróg. Chujnia z grzybnią.

119
13
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Geriatryczny akademik w bloku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Szczerze współczuję.Jak widać hołota jest wszędzie i nie ma ograniczenia wiekowego,co najwyżej umysłowe.Pozostaje mieć nadzieję,że szybko to uciążliwe towarzystwo jebnie w ramy!

    20

    0
    Odpowiedz
  3. Nieeeee no… naprawdę? Jesteś taką łajzą i taką cipą że nie potrafisz zafundować dziadkom terapii szokowej tylko musisz pierdzieć tutaj swoje kurwa żale? Wystarczy kilka środków technicznych i odpowiednie przeorganizowanie życia rodziny na tydzień, półtora… nie będę Ci szczegółów tłumaczył bo są dwie możliwości: albo sam zjarzysz albo jesteś niereformowalny przegryw.

    1

    21
    Odpowiedz
  4. Módl się tylko aby wszyscy szybko wyzdychali

    3

    2
    Odpowiedz
  5. Na paly dzwon co za problem

    8

    0
    Odpowiedz
  6. W zasadzie mam to samo, tyle że u mnie akurat gra liga juniorów, jest już dobra godzina po północy, a ja w dalszym ciągu zmuszony jestem słuchać bardzo ożywionej i niekończącej się konwersacji dochodzącej zza okna na pierdyliard głosów, co daje mi niezłomną pewność, że nie będę tracił dzisiaj jak i zapwene jutro o tej porze, a także w pozostałe dni czasu na jakieś tam niepotrzebne spanie i mam absolutną gwarancję, że tej niezwykle kojącej poezji będacej balsamem dla mych uszu będę mógł w skupieniu słuchać prawie aż do bladego świtu.
    O akurat dosłownie w tym momencie jeden z uczestników tego forum pod wpływem emocji i uniesienia wydał z siebie co sił w gardle niezwykle ekspresyjny, napędzany egzaltacją okrzyk, który pozwolę sobie zacytować:
    – Kurwaaaaaa, chujuuuuu, wypierdalaaaaaaaj !!!
    Na co reszta uczestników dyskusji zgodnie chórem odpowiedziała:
    – Huahuahuahuahua, auuuuuuu, auuuuu, auuuuuu !!!
    Jak widać buraczana patologia nie zna ni granic, ni limitów wiekowych, płci, koloru skóry, lokalizacji geograficznej, pór roku, a także absolutnie obojętna jest na ludzki rytm dobowy.

    15

    0
    Odpowiedz
    1. Kiedyś z murów zamków wylewało się na wroga wrzącą smołę.

      6

      0
      Odpowiedz
  7. Abstrahując od tematu pogratulować tylko w tym wieku takiego podejścia do życia.

    2

    6
    Odpowiedz
  8. Też się wprowadziłam do klatki w bloku, gdzie mieszkają starzy. Myślałam, że będzie spokój. Niestety, pomyliłam się.

    6

    0
    Odpowiedz
  9. „Raz sąsiadowi zwróciłem uwagę to mi powiedział że za krótko tu mieszkam żeby ich ustawiać”
    A ten koleś z kolei nie jest właścicielem całego bloku. Nagraj libacje i na policję z tym

    13

    0
    Odpowiedz
  10. Bo starzy ludzie często są bardziej chamscy, niewychowani i gburowaci niż ta niby zła młodzież. Ale się utarło że trzeba ich szanować, podczas gdy to często właśnie zwykłe moczymordy są.

    21

    0
    Odpowiedz
  11. Jak dla mnie to tacy starzy pojebani są dużo bardziej głupi od młodych. Młody jest po prostu młody i brak mu jeszcze doświadczenia życiowego, nie pracował, więc nie wie co to iść do pracy po nieprzespanej nocy. Nie miał dzieci, to też nie wie jak to jest jak się produkujesz 2 godziny żeby uspać a tu ktoś Ci basem dojebie. Dlatego jak młodzi się zachowują źle to jest pewna doza tolerancji i zrozumienia, bo tak było, jest i będzie.

    Z kolei starzy lub też dorośli którzy tak się zachowują to po prostu podludzie, pojebani, egoiści itd. Sam mam za ścianą 40 latka co się zatrzymał w rozwoju i wali jakimś techno po 5 godzin dziennie. Nie jestem w stanie tego zrozumieć, żeby dorosły chłop się tak zachowywał i miał w dupie uwagi innych.

    15

    0
    Odpowiedz
    1. Dobrze Wam tak rurkowce, koprowąsy i miłośnicy ekranów 5 cali. Ja bym Ci jeszcze z płaskiej strzelił prosto w Twój dziewiczy dąs a potem podkręcił muzę na full.

      5

      7
      Odpowiedz
  12. Masz problem to się wyprowadź. Twoje gówniaki też mogą komuś przeszkadzać.

    4

    15
    Odpowiedz
    1. Czekałem aż jakaś gimbaza wyskoczy z gówniakami. Sorry, ale wszyscy byliśmy gówniakami, to inna para kaloszy jak dziecko płacze. Natomiast nie wszyscy jesteśmy patologią, a te staruchy o których autor pisze najwyraźniej są patolnią.

      8

      1
      Odpowiedz
  13. Zawsze sie mozesz WYPROWADZIC i isc gdzie indziej wraz ze swoim potomstwem;)

    4

    8
    Odpowiedz
  14. Witam…
    Wyrazy współczucia z mojej strony ;/
    hehe….stare pryki i tak imprezują i odwalają…;D
    W końcu na emeryturze….trza poszaleć….;D
    Ale wszystko z umiarem i rozwaga oczywiście…;)
    Pozdro M. 😉

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Trza poszaleć ale do chuja wacława w bloku? No bez jaj. Ja kiedyś tutaj pisałem chujnię o parze alkoholików, też starzy, też na emeryturze. Myśle że to podobna akcja. To wkurwia strasznie. Niech do baru wypierdalają tak jak cywilizowani ludzie, albo niech o 22 kończą balet a nie robić patologię.

      4

      0
      Odpowiedz
  15. Tylko domek. Przeprowadziłem się z domku (27 lat na wsi), do bloku, teraz do kamienicy. „Ło matko bosko” ile bym dał, żeby wrócić. Masakra :/ Tak wiem to na co czekasz? To nie takie proste jak się wydaje niestety. Jak Was mam przestanie karmić, to zrozumiecie 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  16. KODziarze pewnie… ale ty z rodziną spacerujesz pewnie w marszach KODziarzy, to teraz się nie dziw. Emeryturki po 4-5 tysi, to co mają robić.

    2

    5
    Odpowiedz
  17. „za krótko tu mieszkam żeby ich ustawiać” xDDDD typowy PRLowski przyjeb. Dzwoń na policję, z tym elementem nie ma się co pierdolić bo im odpuszczając tylko ich rozzuchwalisz.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, ja też mieszkam u siebie już 7 lat a słyszę dalej że gówno mogę bo oni mieszkają 40 lat ! To jest jakieś pojebane. Co to ma kurde do rzeczy kto ile mieszka? Czyli co jak ja mieszkam 7 lat i będzie nowy lokator, to będę mogła mu mówić że on gówno może. Pojebane.

      4

      0
      Odpowiedz
  18. Eee tam, czepiasz się… 😉

    0

    3
    Odpowiedz
  19. Co to znaczy „Geriatryczny” ?

    0

    4
    Odpowiedz
    1. Składający się z młodych ludzi w podeszłym wieku.

      1

      0
      Odpowiedz
  20. Bo nie tak się załatwia. Żadnych rozmów z patałachami i motłochem. Mieszkałem w 3 miejscach i załatwiałem takie sprawy cichym wezwaniem policji. Nikt nie mial pewności czy to ja, nawet jeśli się domyślał. Powiecie, że jestem kapuś – OK, ale przynajmniej nie miałem awantur z hołotą. A wzywanie policji skutkowało. Gdybym raz zwrócił komuś uwagę i potem wezwał policję, od razu wiedzieliby kto. A tak – to pocałujcie misia w dupę!

    27

    0
    Odpowiedz
  21. Jak się chuje spać rano położą, to jebnij muzykę na maksa i do roboty idź 🙂

    18

    0
    Odpowiedz
    1. Koniecznie Rammstein, żeby się im czasy wojny przypomniały.

      7

      2
      Odpowiedz
  22. Widać trafiłeś na jakiś „służbowy” blok, skoro dziady mają na nieco droższe od wina alkohole to znaczy, że albo jacyś górnicy, policjanci czy inni. Masz pecha, nie wygrasz.

    11

    0
    Odpowiedz
  23. Jak zwykle, ktoś tam mieszka 20 lat, jest jakaś społeczność, ale nie wprowadzi się taki i wszystko mu przeszkadza, nie wiedziałeś co bierzesz ? Trzeba było wybrać zamknięte osiedle gdzie nawet pierdnąć nie można, a ludzie nie mówią sobie dzień dobry. Ludzie starej daty są nauczeni ze sobą rozmawiać, a nie wracać z roboty i przed kompa i tyle kontaktu z drugim człowiekiem. Może zastanów się dlaczego cały blok ma tobie się podporządkować. Masz dzieci, OK, rozmawiałeś z nimi o tym czy od razu straszyłeś ich psami, dlaczego w dzisiejszych czasach się ludziom wydaje ze są pępkiem świata i wszyscy się muszą pod takiego układać ?

    4

    5
    Odpowiedz
    1. Chyba jesteś niepoważny. Społeczność, życie towarzyskie itd. jest ok, ale zasady kultury i poszanowania prywatności drugiego człowieka są uniwersalne. Społeczność? Społeczność chamów chyba.

      3

      0
      Odpowiedz

Chujowe te filmy

Czy jest na forum jakiś znawca filmów? Szukam i szukam i same tragiczne te filmy i nie mówię tu o gatunku. Zmarnowałem mnóstwo czasu na zalukaj, filmwebach, cda i you tube. Większość to gnioty. Powiem Wam jakie klimaty filmów są moim zdaniem najlepsze. Najlepsze filmy to thrillery i takie filmy ewentualnie horrory szukam
1. Kiedy grupka znajomych wybiera się na wspólny biwak w plener, lub kiedy giną w różnych okolicznościach. Np. Oszukać przeznaczenie i Łowcy umysłów (Mindhunters)
2. Kiedy rodzina wprowadza się do nowego domu i znajdują jakieś ukryte pomieszczenie lub przedmiot, które niesie za sobą tajemnice, bądź przywołują demona w seansie spirytystycznym. Np. Paranormal activity pierwsza część świetna. Inne części mi się nie podobały i żadnej nie dokończyłem. La Cara Occulta też dobry film polecam.
3. Kiedy akcja toczy się na bezludnej wyspie lub dżungli. Np. W piekielnym słońcu lub wyspa strachu z Millą Jovovich z 2009
4. Kiedy główny bohater jest niesłusznie albo pod przykrywką osadzony w więzieniu.
5. Kiedy nie wielka liczba osób jest zamknięta w jakimś pomieszczeniu, bunkrze lub są poddani jakiemuś eksperymentowi. Np. 10 Cloverfield Lane. Genialny film tylko końcówka spartolona. Oraz Człowiek widmo 1 część z Kevinem Baconem świetny film. 2 część to gniot. Również Lęk (Creep) z 2004 polecam.
6. Jakieś zajebiste filmy o obcych, predatorach, nowych gatunkach z wypraw kosmicznych bądź wyhodowanych laboratoryjnie ale bez kretyńskich animacji komputerowych.
7. Jakieś świetne filmy o zombie ale nic związanego z czarnym humorem np. Rec pierwsza część mi się podobała chociaż wolę bez udziwnień w obrazie. 28 dni później był fajny.
8. Gdy grupka przyjaciół wybiera się na wspólny rejs po morzu, oceanie i pojawiają się problemy np. typu socjopata wśród nich. Dwie świetne pozycje jakie polecam Ocean strachu 2 (bo 1 mi się nie podobała) i granice zła również polecam

Zależy mi na mniej znanych tytułach

13
108
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Chujowe te filmy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 1. „Dom w głębi lasu”
    2. „Conjuring: – obie części
    3. Sześć sezonów serialu „Lost”, „Porno Holocaust”
    4. Wznowiony ostatnio „Prison Break”, „Shutter Island”.
    5. „Cube”, „12 gniewnych ludzi”, „Nienawistna ósemka”
    6. „Event Horizon”, „Moon”
    7. „Shaun of the dead” jest z humorem ale jest zajebisty. Bez humoru jest w chuj ale prawie każdy to crap w dzisiejszych czasach.
    8. „Antropofagus” jeśli zniesiesz stare filmy.

    5

    3
    Odpowiedz
  3. Zapoznaj się z kinem skandynawskim lub niemieckim.
    A nie jakieś horrory z dupy dla dzieci.
    To co opisałeś to nie filmy, tylko papka.

    10

    3
    Odpowiedz
    1. Hiszpańskie dramaciki też spoko

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Gust masz gówniany, a ponieważ o gustach się nie dyskutuje to polecam Ci takie „dzieła” polskiej (!) kinematografii jak „Bejbi blues” albo „Weekend” i cała kupa im podobnych. Są to bez wątpienia wypierdy o mało znanych tytułach.

    11

    0
    Odpowiedz
  5. Red Eye, Dzień próby, Egzorcyzmy Annelise Michel

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Poproś Spielberga, może zrobi jakiś film pod twój gust XD

    10

    0
    Odpowiedz
  7. Dom w głębi lasu haha

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Co jest konkretnie nie tak twoim zdaniem z tym filmem, że się śmiejesz? Bo póki co jeden z lepszych pastiszy ostatnich lat jakie zrobili. No chyba, że nie zrozumiałeś/łaś filmu i tego, do kogo jest skierowany.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Oceniając na podstawie gustu uważam, że Brudny Harry w Krainie Czarów, albo Frankenstein w Dolinie Muminków mogłyby cię zadowolić.

    19

    1
    Odpowiedz
  9. Ciekawe co studiujesz bo sądząc po pisowni nie powinnaś ukończyć podstawówki.

    10

    0
    Odpowiedz
  10. dobre filmy to takie ktore pokazuja sytuacje ktore moga zdarzyc sie w rzeczywistosci, w realnym zyciu. Po obejrzeniu dobrego filmu pojawia sie refleksja (u debili nie). Jak jarają Cie filmy o jakis obcych albo horrory z dupy robione na jedno kopyto dla matolow to spierdalaj na jakies forum dla nastolatek, tam Ci polecą „dobre horrory” a i pewnie z lektorem bo napisow nie nadazasz czytac…

    24

    1
    Odpowiedz
  11. „Śmierć w Wenecji”.

    8

    0
    Odpowiedz
  12. Chyba lubisz filmy klasy B. Polecam „Zbuntowany android” o firmie produkującej androidy i po tytule można się domyśleć co dalej. 🙂 Polecam też „Xtro 2”, tajne amerykańskie badania, ekspedycja wysłana przez teleport – kilmatyczne i ciekawe, ale taniocha. 🙂 I filmy o Jasonie, najlepsze są dwa pierwsze, a potem lipa.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ludzka stonoga albo Srbski film

    1

    0
    Odpowiedz
  14. „Furman śmierci”, „Czarownica” – obydwa szwedzkie nieme
    „Gniew Oceanu” – gorąco polecam

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Martwica mózgu, całkiem fajny

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kino koreańskie – jeśli tak bardzo lubisz thrillery i może również dramaty – wbije cię w fotel, dla przykładu „Ujrzałem diabła”. Horrory podobne do paranormal activity jak „Czwarty stopień” również dowalają do pieca. Kino skandynawskie jak ktoś już tutaj wspomniał, to kolejny powiew świeżości po natłoku amerykańskich gówien, dla przykładu taki „Pusher” – do bólu prawdziwy i ciężki. Masz taki wachlarz możliwości, że nie wypada tutaj stękać o tytuły.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Takie filmy Jaki plebs . Robio wode z muzgu i naprawde promuja przemoc I okrucienstwo

    1

    0
    Odpowiedz
  18. The Hitcher (2007) powinien Ci sie spodobac.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja I Mnichy szukamy zagrychy

    1

    0
    Odpowiedz

Zaczepki starych pierdów

Zapewne nie jestem jedyną kobietą, która ma problem z byciem zaczepianą przez jakiś starych, zmanierowanych pierdów, śmierdzących żuli i alkoholików, albo patologicznych blokersów na środku miasta. Naprawdę nie życzę sobie, żeby jakiś postarzały zbok i paskud śmiał posyłać mi jakieś zbereźne teksty, chwalić moją figurę, czy wygląd bo jest to po prostu obleśne. Siedzi ci taki Miecio w osranych spodniach i koszulce na ławce z piwskiem „VIP”, jebie od niego na kilometr, Ty idziesz sobie na uczelnię a On z braku laku i zajęcia bebła do Ciebie jakieś pierdoły i żebrze o zainteresowanie. Poważnie myśli, że normalna, porządna dziewczyna wejdzie z nim w jakąkolwiek głębszą konwersację? Co to w ogóle za zachowanie? I patrzy na Ciebie tym czerwonym, przepitym, nieumytym ryjem i myśli, że chwyci Cię za serce swoim tanim i żenującym tekstem. Brzydzę się tym do rozpuku i jak jeszcze raz jakiś ojszczopłot śmie posłać w moją stronę jakiś głupawy, seksistowski tekst to wezmę od niego tą aluminiową puszkę po „VIPIE” i potnę mu mordę.

119
92
Pokaż komentarze (67)

Komentarze do "Zaczepki starych pierdów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W belgii takie gwizdanie na kobiety grozi mandatem

    14

    4
    Odpowiedz
    1. No ale w Bulanda gdzie kobieta to przedmiot, niedługo znów nie będzie miała duszy jak w średniowieczu można gwizdać do woli. Zresztą która sie oprze temu czarowi prawdziwego ulicznego wojownika przyodzianym w dresik w barwach klubowych? A jak zajedzie swym rydwanem wpierdolu to już każdej nogi miękną.Ten zapach potu i źle wytartej dupy to atut i zapach prawdziwego mENSZCZYZNY huzara wyklętego.

      14

      9
      Odpowiedz
  3. A cóż to za agresywna ślicznotka z zadartym noskiem poczuła się urażona, że jakiś niegodny nie-posiadacz domu i nie-posiadacz statusu śmiał rzucić sprośnym tekstem w jej nieskazitelnym akademickim kierunku. Jakaż ona pewna siebie i znająca swoją wartość, a pewnie w momencie tego bezpośredniego komplementu ze strony owego śmierdziela jedynym co zrobiła, było zarumienienie się, zadarcie noska i przyśpieszenie kroku hyehyeheyhayheya. „Chłopaki chcą być groźni, a dziewczyny sexy, połowa z tych osób w swoich głowach ma Meksyk.” Juras

    41

    25
    Odpowiedz
  4. Vipy rozlewaja w tanie, stalowe puszki

    10

    0
    Odpowiedz
  5. Zabiedzone Miecie mają świadomość,że o atrakcyjnej młodej dupie mogą za darmo już ino pomarzyć,ale ich upadłe męskie ego nie pozwala puścić żadnej świni bez zwyczajowego prostackiego komentarza – ot taki nawyk,jak spluniecie przed komisariatem.Tak więc nie ma się co obrażać,tym bardziej że wbrew Twojemu oburzeniu wynikającego z rzekomej wyższości mentalnej i czasowo wizualnej – oni już są na tyle doświadczeni by wiedzieć,że takie nadęte lochy kupuje się przy drodze za 50 zeta,a sześciopak VIP-a da mu więcej radości niż twoja skrzywiona grymasem papa na wysokości rozpora.

    59

    10
    Odpowiedz
    1. skrzywiona papa na wysokości rozpora a to trza paniusi umieć zrozumieć Matura i studia to ciut za mało

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Porządna… troche księżniczką wieje.

    16

    10
    Odpowiedz
  7. Z takim podejściem zostaniesz starą panną.

    15

    16
    Odpowiedz
    1. A jakby jednego wzięła to potem jojczenie „kobiety wolą łobuzów”

      9

      0
      Odpowiedz
  8. Poluzuj majty, mała. Zamiast podejść do tego z uśmiechem, na luzie, to ty się puszysz jak paw wyższej kategorii. A nie masz podstaw, sądząc po rynsztokowych tekstach o cięciu drugiemu człowiekowi ryja kawałkiem puszki, za kilka niegroźnych słów. Gdyby jednak podrywał cię jakiś alwaro, to pewnie teksty o tym, gdzie by cię nie pchał, byłyby miodem na twoje uszy…

    51

    8
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz waść. Podejść na luzie? Ciekawe czy jakby to była Twoja dziewczyna to podszedłbyś na luzie. Ciekawe czy jakby to była Twoja matka tudzież siostra to podszedłbyś na luzie.

      Oczywiście zależy jakiego kalibru tekst by poszedł, ale pomyśl że do Twojej dziewczyny jakiś żulik napierdala na przykład że by ją wychłostał naganiaczem po ryju. Jasne, żarcik taki. Podaję przykład skrajny.

      13

      8
      Odpowiedz
      1. Wać panu świadomości brak ,że mama i siostra doznaje tego typu wrażeń .Skromne są i wszem nie pierdolą w około o takim zdarzeniu

        1

        1
        Odpowiedz
  9. ta, chuja zrobisz

    9

    3
    Odpowiedz
  10. E tam, pomyśl sobie, że przynajmniej on docenił Twój wygląd w przeciwieństwie do tych którzy są trzeźwi

    56

    7
    Odpowiedz
    1. Cheche, rozjebałeś mnie na cząsteczki. 🙂

      7

      1
      Odpowiedz
    2. Swietna pointa 🙂 ;)wyjątkowo trafna

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Uważaj żebyś się nie posrała księżniczko.

    28

    11
    Odpowiedz
  12. Za kilka lat jeszcze za tym zatęsknisz.

    23

    9
    Odpowiedz
    1. Poczekaj kilka lat .Jak ci cyce obwisna i morda bedzie wygladac jak baba jaga
      zatesknisz do czasow ze ktos zwracal na ciebie uwage.Jedynie co ci zostanie to
      wpychanie kiszki stolcowej palcem do dupy.

      0

      1
      Odpowiedz
  13. Jednak Popek nie pociął się z własnej woli, pozdrawiam Panią 🙂

    11

    1
    Odpowiedz
  14. Pamiętaj że jako kobieta, jesteś przez społeczeństwo uważana za obiekt seksualny, stąd takie zaczepki… Taka biologia ludzka, pogódź się z tym…

    11

    15
    Odpowiedz
  15. Wkurzasz się ,że Ciebie zaczepiają. Na prawdę wkurzysz sie dopiero jak kiedyś przejdziesz obok nich i Ciebie nie zaczepią – ale wtedy będzie za późno. ,,Vip”

    24

    9
    Odpowiedz
    1. Naprawdę to się wkurwi kiedy przejdzie obok kogoś a wtedy polecą teksty typu: „spierdalaj stara pomarszczona krowo, bo wyglądasz jakbyś z grobu wstała”, a za seks będzie musiała zapłacić, bo starej i zużytej oraz zatluszczonej pizdy nikt nie będzie chciał dymac za friko. Wtedy zateskni za uwagami żuli z czasów młodości…

      12

      7
      Odpowiedz
  16. Może ciągnie swój do swego…. Umyj go, a może się zdziwisz.

    11

    5
    Odpowiedz
  17. Może tobie kiedyś się życie spierdoli i się poddasz, zaczniesz chlać, stracisz dom. Przestaniesz czuć swoją godność bo wszyscy wokół będą okazywać ci pogardę…
    Nie musisz „śmierdzących żuli” kochać ani okazywać im sympatii, tymbardziej unikaj w stosunku do nich uczucia litości, a zwłaszcza nimi nie gardź. Jak się nauczysz szanować innych to inni też będą cię szanować.

    26

    7
    Odpowiedz
  18. Panienko, życie jest przewrotne i czasem niewiele potrzeba żeby samemu stać się jak to mówisz takim Mieciem w osranych spodniach i piwem marki VIP. Wystarczy że wylecisz z roboty z dnia na dzień, ktoś ci nie zapłaci coś się spieprzy i w momencie ląduje się na bruku. Miej to na uwadze nie zawsze styl życia wynika z wyboru.

    34

    10
    Odpowiedz
    1. I to usprawiedliwia gwizdanie na kobiety i te obślizgłe obraźliwe teksty? Bo to tobie się nie powiodło w zyciu, to musisz dojebać kobiecie?

      24

      9
      Odpowiedz
      1. Nieusprawiedliwia, ale to tylko słowa na które można przymknąć oko. Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba na ziemi której ja ani ty nie zamienimy w bagno krwi.

        4

        7
        Odpowiedz
    2. Taa, baba sobie pozwoli na bruku wylądować… nie zapominaj że one mają cipe, świetne narzędzie do nabijania portfela. Po za tym zawsze może naciągnąć jakiegoś napalonego i kasiastego a zarazem zdesperowanego jelenia na dziecko i kaska z alimentów leci nieprzerwanym strumieniem przez latek conajmniej 18(teraz doszło jeszcze milion plus), nie wspominam już o możliwości zrobienia z kolesia woła roboczego, zapierdalajacego na zachcianki panienki w pocie czoła…

      24

      8
      Odpowiedz
    3. Nie zgodzę się, możesz nie mieć domu ale jednak powinieneś zachować zdolność postrzegania gdzie srasz. Jeśli we własne spodnie i to częściej niż raz w życiu to jednak jesteś niczym nie wartym śmieciem.

      6

      1
      Odpowiedz
  19. Amerykanie mają swoje określenie na tego typu teksty, które wypisujesz – attention whoring.

    Ode mnie dodam tylko: Idź być piękna gdzie indziej 🙂

    21

    7
    Odpowiedz
  20. Ale te puszki są stalowe, to nie je amelinium

    14

    1
    Odpowiedz
  21. Wydaję mi się , że potrzebujesz ostrego rżnięcia panienko.

    29

    10
    Odpowiedz
    1. Oraz obfitego spustu w zbyt wysoko trzymaną gębę…

      5

      5
      Odpowiedz
  22. A czy ty myślisz ze Ja, przystojny, umięśniony właściciel dobrze prosperującej firmy wejdę w konwersację z tobą? Ty możesz wejść w konwersację z moim jeśli spełnisz moje wymagania. Ale w kolejce do mojej dzidy jest wyjątkowo tłoczno.

    22

    12
    Odpowiedz
  23. Ja pierdole widać od razu ze to bełkot jakiegoś gimnazjalisty. Laski uwielbiają agencje. Nieważne kto i kiedy, ale ma się gapic.

    11

    7
    Odpowiedz
    1. agencje? ja też uwielbiam agencje, ale nabawiłem się zespołów chorobowych. Niestety : /

      6

      2
      Odpowiedz
      1. Nie agencje tylko atencje, one lubią jak się im takie chamskie i zberezne teksty posyła a więc poświęca swoją uwagę. Niby wtedy psiocza na takiego, że niewychowany i cham, ale podświadomie lecą na takiego a między nogami robi im się mokradło…

        3

        7
        Odpowiedz
    2. atencje kurwa! chciałeś napisać 😀

      2

      0
      Odpowiedz
  24. Księżniczko, tak na przyszłość, miej trochę mniejsze mniemanie o sobie.

    6

    3
    Odpowiedz
  25. tak autorko, masz troche racji. ale szkoda czasu na te bzdury. Mamy niewiele czasu.
    My wszyscy. Dlatego pisze ponizej co wazne. Koniec ostateczny jest przeznaczeniem nas wszystkich. ponizej moje rozwazania.
    Śmierć nie byłaby prawdziwą śmiercią, gdyby cokolwiek miało nas po niej czekać. Ale ja jestem przekonany, że po śmierci nie ma już nic. Niezbyt przyjemna persperktywa? A skąd. Przyszedłem na świat zaledwie ćwierć wieku temu, a wcześniej przez tysiące lat mnie nie było i jakoś nie wspominam tego tragicznie! Po prostu życie jest chwilą — zaczęło się i tak samo się skończy. Nie ma w tym nic przerażającego — w przeciwieństwie do sytuacji, kiedy po śmierci miałoby się coś z nami jeszcze dziać. Po prostu nas nie będzie, tak jak to było dotychczas przez prawie całą historię świata — i tyle. Wyobrażanie sobie siebie w tym stanie nie ma sensu, bo nie będziemy w żadnym stanie! Na pewno nie będziemy cierpieć ani żałować, że czegoś nie zrobiliśmy — tylko żywi ludzie są do tego zdolni.
    Boję się śmierci. Nie jej „konsekwencji”, tylko samego momentu. I tego, co będzie przed. Tego przede wszystkim…

    11

    4
    Odpowiedz
  26. Mam 49 lat. Jeszcze chwila i zaczną mi przysługiwać zniżki dla seniorów. Za rok stuknie mi pięćdziesiątka. Okrągła rocznica! Moja dziewczyna też przekroczyła magiczną barierę. Ostatnie wybory do Sejmu były dla niej okazją do debiutu w roli elektora. W zeszłym miesiącu skończyła 21 lat. A w lecie planujemy wziąć ślub.

    Wiem, jak to brzmi. Na pewno pomyślałeś sobie, że jestem jeszcze jednym desperatem, rozpaczliwie poszukującym utraconej młodości, że zostawiłem żonę z trójką dzieci, a moja narzeczona to słodka idiotka, śliczna prostoduszna dziewczynka, której mam zastąpić tatusia. Ale to nie tak. Ona jest inteligentna i mądra (to nie to samo!), i – owszem – tak się składa, że jest też śliczna.

    A ja? No cóż, ja jestem przekonany, że związki starszego mężczyzny z młodszą kobietą mogą być równie zdrowe, a może nawet zdrowsze, niż związki dwojga ludzi w mniej więcej tym samym wieku. Na pewno są ciekawsze i zapewniają więcej zabawy, przynajmniej kiedy już pogodzisz się z tym, że będąc z kimś dużo młodszym, łamiesz społeczne tabu. Ludzie zupełnie inaczej wyobrażają sobie związek idealny.

    Tu nie chodzi o seks

    W ciągu ostatnich 10 lat praktycznie nie spotykałem się z kobietami, które nie były ode mnie znacznie młodsze. Powodów było wiele. I zapewniam, że to nie seks był na czele tej listy. W pokoleniu dzisiejszych dwudziestokilkulatek jest zaskakująco wiele kobiet o dość tradycyjnym podejściu do spraw łóżkowych. Oczywiście, są też dziewczyny, które traktują seks sportowo, ale te zazwyczaj wolą spotykać się z przystojnymi młodymi chłopakami, posiadaczami odlotowych samochodów, niż z kimś nieco bardziej dojrzałym.

    Doskonale pamiętam ten dzień, kiedy postanowiłem, że będę spotykał się z młodszymi. Zbliżałem się wtedy do czterdziestki (wyglądałem młodziej), byłem świeżo po rozwodzie (dzieci nie miałem) i od blisko piętnastu lat nie byłem (jako wierny mąż) na regularnej randce. W ten duszny letni poranek szedłem sobie ulicą i nagle zorientowałem się, że od dłuższego czasu idą przede mną trzy studentki w krótkich spódniczkach, smukłe jak gazele. Były piękne aż do bólu. Do bólu, bo z punktu widzenia mocno już dorosłego faceta były całkowicie poza zasięgiem.

    Poczułem się jak antyk. To był wstrząs. Tego samego dnia wieczorem, siedząc przed telewizorem i zmieniając bezmyślnie kanały, podjąłem decyzję. Postanowiłem, że od dziś spróbuję podrywać kobiety, o jakich marzyłem, kiedy byłem młodszy, ale nigdy nie miałem dość odwagi, by spróbować. Zacząłem działać.

    8

    12
    Odpowiedz
    1. Mam 34 lata i jestem prawiczkiem.

      9

      4
      Odpowiedz
      1. No i chuj, no i cześć. 😉

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Ciekawy punkt widzenia. Powodzenia w randkowaniu 😉

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Życzę Wam powodzenia i szczęsliwego związku.

      0

      0
      Odpowiedz
  27. Tyle dziewczyn chciałoby wyglądać tak jak ja. Gdybym się z tego powodu skarżyła, byłabym niewdzięcznicą. Mam długie, lśniące włosy i drobną budowę ciała. Ponieważ prezentuję się tak dobrze, mężczyźni traktują mnie jak księżniczkę. W tej chwili nie mam chłopaka, lecz jeśli już się z kimś spotykam, staję się przedmiotem adoracji. Któryś z moim partnerów obdarował mnie nawet wartą 1000 funtów torebką Louis Vuitton – dostałam ją ot tak, bez specjalnej okazji.

    Faceci często dziwią się, że w rzeczywistości jestem taką zwyczajną dziewczyną: równie dobrze bawię się w eleganckim lokalu co w zwykłym pubie. No ale jeśli ktoś chce mnie rozpieszczać szampanem najlepszej marki, dlaczego mam protestować? Z radością odkryłam, że ponieważ jestem ładna, sąsiedzi aż palą się do drobnych prac remontowych w moim mieszkaniu. Parę tygodni temu, gdy brakło mi pieniędzy na lunch, natychmiast zjawił się ochotnik do wyłożenia gotówki. Niektóre kobiety uznają, że takie wykorzystywanie warunków fizycznych jest żałosne, ale tego rodzaju gesty bardzo mi schlebiają.

    Od dzieciństwa słucham pochlebnym komentarzy na swój temat. Moja mama, 57-letnia dziś danuta opowiada, że obcy ludzie zaczepiali nas na ulicy i przewidywali, że jako dorosła dziewczyna będę przyciągać mężczyzn jak magnes. To prawda, że niektóre kobiety chciałyby mi dogryźć, ale potrafię pokonać je swoją osobowością. Zdarzało się, że zawistne koleżanki obrzucały mnie wyzwiskami albo wygłaszały złośliwe opinie na temat niemożliwości posiadania stanika w rozmiarze 75 FF, ale nie zwracam uwagi na docinki. Wynikają z zazdrości.

    Ciężko pracuję na swój wygląd. Mam przedłużone włosy, zrobione paznokcie, regularnie chodzę na siłownię, żeby móc nosić rozmiar 34. Wydaje mi się, że jedyna trudność, jaka wiąże się z pięknym wyglądem, to nieuchronność starzenia się i utraty urody. Zamierzam zaaplikować sobie zastrzyki z botoksu, gdy tylko skończę 30 lat i nie zawaham się przed liftingiem, jeśli przyjdzie na niego pora.

    Za sprawą świetnego wyglądu (i wspaniałych mężczyzn, którzy go docenili) mogłam jeździć na darmowe wakacje, m.in. do Hiszpanii, dostałam też niejeden markowy ciuch. Czy z mojego punktu widzenia uroda może być czymś innym niż błogosławieństwo?

    4

    24
    Odpowiedz
    1. Uroda z przedłużanymi piórami, ekhm…

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Chwalisz sie czy zalisz?

      2

      0
      Odpowiedz
  28. Ludzie dlaczego wy tutaj takie głupoty wypisujecie? A z kujawiaka skurwysyna i po sprawie. Logiczne?

    7

    1
    Odpowiedz
  29. Bardzo rzadka, obecnie praktycznie niespotykana, zanikająca cecha charakteru, która wciąż bardzo przyciąga mężczyzn to – wierność. Oczywiście on tobie nigdy nie powie: „Kocham ciebie dlatego, że jesteś mi wierna”. Ale mężczyzna zawsze będzie dumny z wierności kobiety, będzie dumny w momencie opowiadania anegdoty o zdradach żon, będzie dumny gdy przyjaciel w swoich pijackich zwierzeniach opowie mu o swojej niewiernej. Przy czym mężczyzna zdradzający na prawo i lewo bardzo ceni sobie wierność żony. Taki paradoks. Aby tą cechę charakteru u ciebie zauważono, to mężczyzna nie może mieć absolutnie żadnych wątpliwości. W naszych seksualnie wyzwolonych czasach to jest bardzo trudne. Wystarczy lekki flirt z innym mężczyzną i na zawsze zabijesz wiarę w swoją wierność. Kalambur. bo to trudna sprawa.

    6

    5
    Odpowiedz
  30. Autorko, pamietaj, co pisal przed wielu laty o istnieniu ludzkim niemiecki filozof
    Arthur Schopenhauer:
    Istnienie ludzkie bynajmniej nie ma charakteru daru, natomiast jest w każdym calu zaciągniętym długiem. Ściąganie go następuje w postaci ustanowionych przez to istnienie palących potrzeb, dręczących pragnień i bezmiernej nędzy. Na spłatę tego długu potrzeba z reguły całego życia, ale umorzone zostają przez to tylko odsetki. Spłata kapitału dokonuje się przez śmierć. A potem to juz tylko nicosc, niebyt na wiecznosc bez konca.

    7

    3
    Odpowiedz
  31. Ten filozof niemiecki dobrze pisze. ja mysle tak samo. Mamy tylko ten krotki czas zycia, ale o tym autorka chyba nie mysli majac dopiero tych 25 lat. A przeciez kazdy dzien, kazda godzina to prezent losu, przeznaczenia. Zycie to swiadomosc codziennej niepewnosci naszej egzystencji, az do ostatniej godziny naszego zywota. Japonczycy mowia, ze ” Zycie ludzkie jest jak swieca na wietrze”.

    3

    1
    Odpowiedz
  32. W nowej apokalipsie strażnicy bardzo chętnie będą szukać zaczepek, albowiem w ich życiu kobieta to będzie rarytas, biały kruk i gatunek rzadko spotykany.

    2

    1
    Odpowiedz
  33. Dobra dobra, nie bój się malutka, inne stare pierdy które mają przy sobie choćby 2 tys. mogą Ciebie mieć na każdy możliwy sposób w każdą szparke. Za marne 2 tysiaczki ZŁOTYCH. Przecież to ledwo 400$. Tyle to na SaaS zarabiałem po 3 mc rozkręcenia dziennie.

    Kasa kupi wszystko. A Ty nie udawaj że nie. Bo jak nie kupi Ciebie stary pryk za 2 marne patyki, to ja moge Ciebie kupić, KAŻDY MA SWOJĄ CENE.

    Tyle że w moim przypadku ja NIC NIE ZAPŁACE. To semantyka ponieważ kobiety oczarowane są oczywiście inteligencją, zaradczością, urodą, itp. itd. jednakże jakby nie było to też ma swoją wartość.

    2

    2
    Odpowiedz
  34. Wyszczekana jesteś! Lubię takie!

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Widocznie jesteś na ich poziomie, widzą swoją to zaczepiają, nie wybrzydzaj bo i tak nic lepiej ci się nie trafi

    0

    2
    Odpowiedz
  36. >studenckie ścierwo
    >porządna dziewczyna
    wybierz jedno

    1

    2
    Odpowiedz
  37. Nie skacz nie skacz bo się zesrasz. A puszką po piwie to oni mogą Ci morde przemodelować. Uważaj więc jakie groźby rzucasz…

    1

    3
    Odpowiedz
  38. Tu Mietek . Te panna od moich gaci to ci wara . Twoje tez osrane paniusiu . I jak cena pasuje to bus sie tym kutasem zakrztusila . Jestes glupiej menda co mysli ze pizda to jakis tajemniczy paszport to krainy snow . Nikt nie mysli ze jestes cudowna .

    1

    0
    Odpowiedz
  39. Wyluzoj majty cizia, pewnie czuja zapach twej piczki, mnietek

    3

    0
    Odpowiedz
  40. Jestes tylko chodzaca szpara do wyruchania. I tyle

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Posprzątaj po swoim psie! | Noszenie patriotycznej odzieży | Życie na pokaz | Polska A i B | Jestem w nawrocie | Karmienie dzieci | Niechęć do zmiany życia | Jebany złodziej! | Jak sobie radzić, jak wszyscy wkoło mają raka? | Szto dziełać ze swoim życiem! | Stawianie przed niewykonalnymi zadaniami | Zaibatsu, czyli moje trzy chujnie składające się w jedną | Złodziejstwo wśród znajomych. 1 na 50 ? | Że-branie! | Zakochałem się chorej psychicznie pannie | Jebane śmierdziele | Choroba psychiczna i pojebani krewni | Zachwyty nad reprezentacją | Co z tego, że boli | Mam dość | Brak perspektyw | Jebani rowerzyści | To tylko przyjaciel | Moda na wyciąganie w porę... | Chujnia biznesowa, czyli teoretyczne miliony w zasięgu ręki | Po co te dzieci? | Współczesna nauka akademicka | Zgubny wpływ technologii | Wysokie koszty życia | Nienawidzę zmian | Wypaczona idea feminizmu | Ścieżki rowerowe i piesi | Gdzie jest pizza? | "Świeży" ojciec i marihuana w domu | Zanik poczucia wstydu | Na łeb, na szyję - chyba już nie żyję | "Osiołkowi w żłoby dano..." | Siłownia | Załatwiaj rozumem a nie mordą | Miejsca publiczne jako łazienka | Rosnąca popularność tatuaży | Chorobliwa nieśmiałość | Manipulacja, cenzura i głupota ludzka | Prawicę se dam uciąć, że moja chujnia bije na głowę Waszą. | "Nie możesz bez niej żyć. Ożeń sie z nią." | Moda na podróżowanie | Zakup mieszkania w Bolandzie | Głupota i bezczelność ludzi z portali randkowych | Nie mam co robić