Brak premii po złożeniu wypowiedzenia

Wkurwia mnie to, że po złożeniu wypowiedzenia mam jak w banku, że premii (uznaniowej) za poprzedni kwartał nie zobaczę na oczy. A to dobra kasa, jakieś 3,5 tys. zł do ręki. Wypowiedzenie 3 mies., złożyłem w styczniu, bo chciałem się przebranżowić, nowy pracodawca nalegał na szybkie wypowiedzenie, a premię u obecnego pracodawcy przydzielają w lutym… Niby wiedziałem, na co się piszę, że przepadnie itd., ale premia jest za poprzedni kwartał, w którym zapierdalałem tak, jak zawsze na wynik firmy i uważam, że za mój wkład i udział w tym wyniku premia mi się po prostu należy. Ale w Polsce wszędzie jest to samo dziadostwo – odchodzisz – to kopa w dupę, żadnej, kurwa, przyzwoitości, jakiś zasad, honoru, dobrych relacji na koniec. Składasz wypowiedzenie i stajesz się podejrzanym wrogiem i buntownikiem, którego trzeba ukarać. Najlepiej odbierając premię. I jeszcze teksty, że „mamy nadzieję, że do końca zachowasz swój wysoki standard pracy” – ja wam, kurwa, zachowam, jebane Janusze biznesu. Aż się 10 razy zdziwicie. Ale nie żałuję! Zmienię branżę, za jakiś czas nauczę się więcej i odrobię tę stratę. W każdym razie – premia powinna być ustawowo zagwarantowana, jeśli pracownikowi przysługiwała przez cały okres pracy za dobre wyniki – także w momencie złożenia wypowiedzenia.

Uprzedzę – Mesiu, spierdalaj.

52
8
Pokaż komentarze (36)

Komentarze do "Brak premii po złożeniu wypowiedzenia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „premia powinna być ustawowo zagwarantowana, jeśli pracownikowi przysługiwała przez cały okres pracy za dobre wyniki” – a co to za bzdury, w dupach wam się poprzewracało, szanowni najemnicy. Pisałem to ja, pracodawca. Jeśli takie macie pomysły, to ja chcę być dla was Januszem biznesu.

    3

    22
    Odpowiedz
    1. Szanowny „Pracodawco” (hi hi, raczej ściemodawco), to wam się w dupach poprzewracało. Dymając pracującą resztę społeczeństwa sami kręcicie na siebie bicz. To prosta droga do populizmu u steru władzy. A wtedy „Wersalu już tutaj nie będzie”. Nie tacy przed panem pracodawcą (ho ho) myśleli, że mocno z całym tym systemem wyzysku stoją. No właśnie, myśleli.

      10

      1
      Odpowiedz
      1. Dobrze mu powiedziałeś. Niech frajer spierdala.

        2

        2
        Odpowiedz
  3. Premia to dobrowolny dodatek od pracodawcy. Ustawowo zagwarantowaną to masz wypłatę za pracę.

    6

    3
    Odpowiedz
  4. Dostaniesz batem po plecach i chuja w dupę, a nie premię.

    12

    2
    Odpowiedz
  5. Na wyjebaniu chodź teraz bo Janusz za Twoje 3.5 kafli będzie grzał dupe na Majorce ruchajac latynoski, także spokojnie bo szkoda strzępić ryja na tych pseudoszefuf

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Na Majorce sa hiszpanki lub kreolki a nie latynoskich ćwoku z Pułtuska…

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Pierdol się lamusie!

        0

        1
        Odpowiedz
      2. To latynosom nie wolno podróżować?

        0

        2
        Odpowiedz
  6. Ostatnie zdanie

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Hej, nie Ty jeden straciłeś kasę. Mi zabrakło miesiąc zapieprzania w starej firmie,aby dostać 13 pensję. Odeszłam za porozumieniem stron, mając już nagraną robotę za granicą i nie przepracowałam do końca okresu wypowiedzenia. Mam wrażenie,że ten pieprzony kodeks pracy jest tak skonstruowany,że zawsze pracodawca się wywinie,chociaż Ty zapierdalasz jak możesz najlepiej i najuczciwiej to i tak później gówno z tego masz. Chore państwo i chory system. A wgl to jebać ten system 😀 Moja mama zawsze mówi,że pieniędzy nie należy żałować, pieniądz rzecz nabyta i pozbyta. Żałuję tylko tego,że całe te przepisy są tak chujowe i niesprawiedliwe, że chociaż przepracowałam cały rok jak inni, to przez zmianę pracy już pozbawili mnie tej pensji.

    17

    0
    Odpowiedz
    1. Git z ciebie dziewczyna. Umówmy się :3

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Masz rację, jestem spoko 😀

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Czytaj aż zrozumiesz:
    Premia UZNANIOWA!
    więc gowno ci się należy jak szef tak uzna.

    8

    6
    Odpowiedz
  9. I tak umrzesz.

    11

    1
    Odpowiedz
  10. Hejka. Nie martw się na zapas. Powiedz im wprost, że uważasz iż należy Ci się premia. Do końca pracuj poprawnie, nie dla premii tylko dlatego, żeby im pokazać że Ty jesteś gość. Nawet jeśli oni są Januszami, to chociaż Ty nie będziesz. Przy okazji nie spalisz za sobą mostów. A może w przyszłości połączą Was jakieś interesy? Nigdy nie wiesz. Powodzenia i gratulacje z powodu nowej-lepszej pracy. M.

    13

    2
    Odpowiedz
    1. Dokładnie też podbijam ten wpis bo pomimo tego , że będzie ruchał latynoski to jednak Ty z 2 strony pokażesz hujom jaka wartościowa osobę firma straciła i jeszcze za Tobą być może zatęsknią..

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Szacuneczek za strategiczne myślenie. Gość rozwala zespół na chybcika bo nowa robota ( oczywiście ma do tego prawo) i się dziwi, że premii nie będzie. A na koniec ma zamiar pracować na odpieprz się, nie ma co + 5 do budowania marki osobistej w branży jak nic.
      MSZ :
      1:Dobrze, że emocje zostawia na chujni;
      2: Lepiej poczytać komentarze, niż potem narzekać że nie chcą zatrudniać nie wiadomo czemu;
      3: Coś w tym jest, że lepiej być (być gość) niż mieć (robić emocjonalną awanturę o premię jak dziecko o cukierka.
      4: Ktoś ma rozwiązanie jak zjeść ciastko i mieć ciastko w tej sytuacji ?

      2

      3
      Odpowiedz
      1. A dlaczego pracownik decyduje się odejść? Bo tak mu obrzydzili tu gdzie jest.

        0

        0
        Odpowiedz
  11. I. Pozwij chuja to raczej wygrasz. Premia uznaniowa nie oznacza premii dowolnej – jest w temacie bogate orzecznictwo

    II. spierdalaj na chorobowe

    Mesia podobno wciągnął pawian do klatki w czasie zwiedzania i całe stado ma używanie do wiosny

    6

    0
    Odpowiedz
  12. Oż ty robaku rozpieszczony. Jakbyś jebał na taśmie w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym, to byś wiedział, że w ogóle nie masz prawa do wypowiedzenia, a nie jeszcze pierdolił o premiach. Robol jest od tego, żeby ostro tyrać i zapewniać maksimum wydajności przedsiębiorstwu – po to was zatrudniamy. Zwalniamy to my, jeśli wydajność lub cokolwiek innego jest niezadowalające – i odbijamy sobie z pensji ten spadek wydajności. Nazywamy to wywalaniem na zbity pysk bez wypłaty, ewentualnie jeszcze z roszczeniem o odszkodowanie. Nikt tego nie chce doświadczać. Zatem jak podjąłeś dorosłą męską decyzję o przystąpieniu do firmy, to się tego trzymaj, a nie zachowuj jak panienka z okresem i nie działaj na szkodę firmy, która cię wyszkoliła, karmi, poi i płaci twój kredyt na 40 lat za klitę w mrówkowcu.

    5

    7
    Odpowiedz
    1. I tink u r tramatista

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Nie tylko w Polsce tak jest . Tak jest na całym świecie , zwalniasz się to pracodawca na cię w dupie .

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Kurwa, człowieku to ile ty zarabiasz że o 3,5 kafla się strzępisz?

    2

    7
    Odpowiedz
      1. Ożesz kura. Rzuć tę robotę, chce ci się jebać za takie grosze?

        1

        1
        Odpowiedz
  15. Ja tez odchodze z pracy niedlugo. Mam juz nagranego lekarza ktpry za 100zl daje tyle l4 ile chcesz i odrazu wale na blat bo wiem ze ten cwel mnie przytnie.

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Kurwa człowieku – premia jest uznaniowa. Masz prawo odejść z firmy, ale nie zmienia to faktu, że tym samym rozpierdalasz zespół i psujesz na jakiś czas perspektywy firmy zamiast je budować, więc jaka premia? Pensję masz obligatoryjną i płaconą do końca, więc zapierdalaj do końca. Ludziom się w dupach przewraca od dobrobytu.

    1

    1
    Odpowiedz
  17. i czego placzesz, 90 % spoleczenstwa nie ma takiej wyplaty a tobie premie taki daja
    jestes chujem

    0

    2
    Odpowiedz
  18. Trzeba było za porozumieniem stron się rozstać. Powiedzieć gościowi że jak cię nie puści to czas wypowiedzenia spędzisz na L4 i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. pozatykaj piana montarzowa do okien wszystkie dziury w kiblach

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Jakbyś był prawiczkiem i stulejem tak jak ja, nie miałbyś takich problemów. Mieszkałbyś z rodzicami i jebałbyś w Lidlu za 2300. Jeździłbyś tico w gazie lub Passatem w TDI od ojca. W przerwach od tyry grałbyś w LoLa, postacią Mordekaiser i waliłbyś do anime na swoim panoramicznym monitorze albo pod VR z pornohuba na swoich nowych goglach Samsung Gear VR i nowym Galaxy S8

    0

    0
    Odpowiedz
  21. AUTOR (ten prawdziwy): premia jednak była, w pełnej wysokości. Byłem zaskoczony – nie powiem. Także odszczekuję z pokorą wszystko, co o szefostwie napisałem. A i jeszcze jedno – zarówno przed otrzymaniem premii, jak i teraz, daję z siebie w pracy tyle, co zawsze, czyli 100% Ostatnio może nawet więcej niż wcześniej, bo czuję się zobowiązany za takie potraktowanie (fair). I nawet będąc w gniewie nie zamierzałem tak naprawdę pracować gorzej. Po prostu musiałem się wyżalić (lepiej tutaj niż w realu). Mimo wielu komentarzy nieprzychylnych (mała polska zawiść daje o sobie znać – nie ma to jak dokopać, co nie – a najlepiej rodakowi 🙂 ) nadal uważam, że premia jako nagroda za dobrą pracę i świetny wynik firmy należy się także wtedy, gdy pracownik z firmą się żegna. To także w interesie firmy, aby mówiono o niej jak najlepiej, także po zakończeniu współpracy.
    Ktoś tu napisał, że „gość rozwala zespół” – sorry, ale może to niekoniecznie zawsze wina pracownika, że zespół się rozpada? Łatwo ocenić skutki, trudniej skupić się na przyczynach. Poza tym, nikt nikomu niczego nie rozwala, rotacja w każdej pracy to norma (może poza ŁWF…) i pracodawca też wkalkulowuje to w ryzyko działalności. Podobnie jak pracownik na etacie w ryzyko utraty pracy na skutek różnych innych perturbacji.

    1

    1
    Odpowiedz
  22. Identycznie jest w przypadku najmu lokali od prywaciarzy:

    „Nie ma jakiś zasad, honoru, dobrych relacji na koniec.
    Składasz wypowiedzenie i stajesz się podejrzanym wrogiem i buntownikiem, którego trzeba ukarać. Najlepiej odbierając premię. I jeszcze teksty, że „mamy nadzieję, że do końca zachowasz swój wysoki standard pracy” – ja wam, kurwa, zachowam, jebane Janusze biznesu. Aż się 10 razy zdziwicie. Ale nie żałuję! Zmienię branżę, za jakiś czas nauczę się więcej i odrobię tę stratę. W każdym razie – premia powinna być ustawowo zagwarantowana, jeśli pracownikowi przysługiwała przez cały okres pracy za dobre wyniki – także w momencie złożenia wypowiedzenia.”

    0

    0
    Odpowiedz

Cwaniaki z OLXa

Chujnia będzie krótka i mega mnie wkurwiająca. Za każdym razem kiedy wystawiam coś do sprzedania znajdzie się dwóch, trzech gości którzy piszą, że są zainteresowani daną rzeczą ale za powiedzmy 50% ceny, jeśli pisze, że i tak już dużo nie chce itd. to argument zazwyczaj jest ten sam „a jak trochę dołożę to mam nowe w sklepie”. To se kurwa dołóż to „trochę” i nie zawracaj ludziom dupy! Jeszcze żeby dali spokój to nie. po kilku dniach te same osoby piszą dokładnie to samo. Po chuj szukasz rzeczy w takim zakresie cen skoro i tak. nie masz zamiaru tyle za to ddać? kurwa.

70
3
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Cwaniaki z OLXa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zgadza się. Żebracy. Człowiek wyznacza cenę, a debil nie rozumie, że po to jest cena, aby było wiadomo. Ciekawe czy w sklepie składają takie oferty. Ja już nawet nie odpowiadam, bo szkoda czasu na debili, którzy nie rozumieją znaczenia słowa „cena”. Jeśli chcą się targować niech jadę na suk do krajów arabskich.

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Do więzienia tych cwaniaków. Bez zbędnego próżnowania!

    1

    1
    Odpowiedz
  4. I ban na olx-a.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. brawo-nareszcie ktoś to powiedział

    2

    1
    Odpowiedz
  6. No, albo wystawiasz podręcznik akademicki za symboliczne 10 zł, żeby się nie zmarnował z zastrzeżeniem, że tylko odbiór pod konkretnym adresem, a tu pisze ci taki studenciak propozycję, żebyśmy się spotkali 15 km dalej, na miasteczku studenckim jutro o 17. Nie rozumie taki maminsyn, że nie będziesz zapierdalał w korkach 1,5 h żeby odzyskać 10 pln. Może mama zapierdala tak z obiadem w termosie, ale w prawdziwym życiu to nie działa.

    22

    0
    Odpowiedz
  7. Niech te kurwy cebule z olx umrą na raka, jak wystawiłem samochód pół roku temu to piszą do mnie jakieś dziołchy że za 1500 wezmą ja jebix

    1

    2
    Odpowiedz
  8. Biedaku, jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to niechciane przedmioty byś wypierdalał na śmietnik, a nie wystawiał na jakimś olx. Miarą prawdziwego bogactwa jest nie to, ile możemy kupić, bo zadłużyć się może każdy korporacyjny robak. Bogactwo mierzy się poprzez to, ile dobrych i drogich rzeczy możemy wyjebać w kosz bez mrugnięcia okiem. To pokazuje poziom zarobków i życia, że stać cię wciąż na nowe, że ci nie zależy na starym, że żyjesz na bogatym poziomie i szybko się nudzisz, że nie potrzebujesz zniżać się do sprzedawania.

    11

    8
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj mesiu! Twoje teksty już są żałosne – zupełnie jak twoja egzystencja.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. do utylizacji takich, szkoda że obozy koncentracyjne już nie funkcjonują hehe

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Zgadza się, sprzedawałem dużo na olx jeszcze tablicy
    Kiedys pamietam przykład z zegarkiem, wystawiłem go za chyba 300 zł warty był mniej więcej tyle, liczyłem 20-30 zeby opuscic, oczywiscie dostawałem wiadomości jak pisze autor, wręcz pogardliwe – „no, daje 150 i dzisiaj odbieram”, tak jakbym ja w życiu takich pieniędzy nie widział i to okazja dla mnie.
    Zmniejszyłem cenę o te 3 dychy, i jakie wiadomości dostawałem? „Daję 120 i odbieram” obniżyłem znów cenę tym razem dla eksperymentu bo zegarek sprzedałem w koncu znajomemu, która była naprawdę mega akrakcyjna, i owszem dostałem kilka wiadomości że ktoś od razu by chciał kupić, ale większość i tak była w stylu „no daję 100 i jestem”
    Wnioski: Januszy nie obchodzi ile coś jest warte i ile kosztuje tylko ŻEBY ZAWSZE UTARGOWAĆ i to jest wg nich dobry dla nich deal. Najlepiej za darmo
    Ciekawe czy doczekam takich czasów, że będę wystawiał komórkę za 10 zł, a ktoś mi napisze, „no dopłacisz mi 2 dychy i biore tą komóre dzisiaj”
    ŻENADA!!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Jeżeli ktokolwiek napisze Ci,że daje np. 120 i bierze, to już znak,że chce zmanipulować i wyjść na swoje. Ja na Twoim miejscu trochę bym pojechała 🙂 albo po prostu olała.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. a co sprzedajesz? może kupię za pół ceny…

    2

    0
    Odpowiedz
  12. sprzedawalem swoja zajechana bm-ke za 5000, zanim przyjechal ukrainiec i kupil z malym upustem to dostawalem wiadomosci, biore za 3000, co za pierdolone barany….
    takich frajerow trzeba by poprostu napierdalac

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Trzeba bylo polakowi sprzedać a nie jakiemuś brudnemu ukrowi

      0

      1
      Odpowiedz
  13. Polaczki szkoda słów- dej za darmo mam horom curke ; D ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To skoro sprzedajesz tanio to czemu nie odsprzedaż jeszcze taniej?

    0

    0
    Odpowiedz

Wypadające włosy

Denerwują mnie moje wypadające włosy. Wszędzie są włosy, nawet na stole, na szafkach w kuchni, na kuchni (!)… Mam tego dość. Biorę tabletki przeciw wypadaniu włosów, używam specjalnych odżywek i masek i nic nie pomaga.

33
4
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Wypadające włosy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bierz kurwa dalej to przestaną ci wypadac ,a poważnie to pomyśl o tym, że to gowno musi zarabiac na siebie wiec jesli uzyjesz takiego gowna i to zadziala to owe gowno nie zarobi. Natomiast jeśli to gowno pogorszy sprawe to jak debil bedziesz to dalej kupować bo nadal myslisz ze ci to pomoże. Jak mowil stonga trzeba was jebac i na was zarabiac i widze ze ma racje bo jestescie debilami.

    6

    8
    Odpowiedz
    1. Ale ty masz proste myślenie ,swoją drogą bycie takim debilem jest przykre.

      6

      2
      Odpowiedz
      1. Proste, ale dla ciebie i tak zbyt skomplikowane.

        2

        3
        Odpowiedz
    2. Kup sobie łopian sok lub korzeń i wcieraj. Nie klnij tyle i nie stresuj się. Wyeliminuj źródło czyli min. Stres , fajki, alkohol, dragi zła dieta.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Skoro piszesz o szafkach w kuchni, to zakładam żeś kobieta:) jeśli dramatycznie włosy ci wypadają, możesz udać sie np. do dermatologa natomiast wydaje mi się, że może być to związane z zimą, mrozem, włosy są osłabione i potrzebują czasu, żeby się zregenerować. Maski i odżywki sama kiedyś stosowalam, o kant chuja je rozbić. Tabletek również nie biorę bo nie odczulam nigdy żadnego pozytywnego efektu, pic to na wodę, ot co. Dobrze się odzywiaj i wiosną powinno być lepiej.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. A te tabletki to mogła dostać od dermatologa

      1

      0
      Odpowiedz
  4. nie martw człowiek traci włosy w drodze ewolucji, bo po co nam włosy łonowe skoro nosimy ciepłe gacie albo na głowie skoro babcia uszyła nam czapke? w niedalekiej przyszłości ludzie będą łysi jak bobaski 😀

    11

    2
    Odpowiedz
    1. Włosy łonowe? A na chuj mi włosy łonowe? Ja regularnie golę to świństwo i oprócz tego nie zadaję się z kobietami które mają bobra między nogami. Albo pękniętego jeża, hihihi.

      2

      5
      Odpowiedz
    2. A po to aby utrzymywał się na nich zapach luloka lub kuciapki i dupy, w wyniku czego możesz wybrać zdrowego sebka-jebacza lub płodną maciczną karynkę. Zapach dupy pozwala zaś Twemu psu na odnalezienie Ciebie w razie zamieci śnieżnej albo gdyby pies oślepł od wołowego pedigripala. Dodatkowo zapach dupy przywabia polskich podwładnych, dzięki czemu lechicki szef cieszy się jej lizaniem. Jak zatem widzisz wszystko ma swoje ewolucyjne uzasadnienie.

      11

      2
      Odpowiedz
  5. Urodziłeś niedawno może? Albo jesteś w trakcie menopauzy? Kobietą wypadają włosy podczas zmian hormonalnych, albo jesteś chora a ty jakieś suplementy bierzesz

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Urodziłaś się niedawno może? Poczekaj włosy jeszcze ci urosną!

      0

      0
      Odpowiedz
  6. pij mleko i smaruj wywarem z liści brzozy. poszukaj w necie jakie są naturalne środki. na wiosnę znajdź jakąś brzózkę nazrywaj liści, posiekaj i wrzuć do garnka, zagotuj. Gotuj ok. 3 min. Garść liści na szklankę wody. I smaruj, smaruj k*#a i nie m zmiłuj.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Mój pies też linieje. Dwa razy w roku. Potem mu przechodzi

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Koniecznie zbadaj tarczycę. Nie żartuję! Weź od lekarza internisty (na NFZ) skierowanie do badań z krwi – FT3, FT4 oraz TSH.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Jakbyś grał Mordekaiserem to byś nie miał problemów z włosami bo byś ich nie miał. Natomiast byłbyś żelaznym panem zniszczenia gwałcących przeciwników.

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Wypadanie wlosow to najczesciej z powodu niedoboru witaminy D, poczytaj o tym

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Nie susz głowy suszarką, używaj łagodnego szamponu, nie stosuj odżywek. Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Moim zdaniem nie powinno się używać odżywek i specjalnych masek ;-; niektóre mogą je wręcz osłabiać ; Myślałeś nad zmianą szamponu? Przyczyną wypadania włosów może być także zbyt częste mycie ich ;-;

    1

    0
    Odpowiedz
  13. idź do lekarza

    2

    1
    Odpowiedz
  14. I tak umrzesz.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Polecam skontaktować się z lekarzem, bo kurwa wyłysiejesz i będziesz miał jedynie łonowe. Serio, idź do jakiegoś lekarza, bo możliwe, że pierdoli Ci się tarczyca, moja mama tak miała, że włosy hurtem wypadały. Pojebane to takie, wiem.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Weź tabletki hormonalne anty bo nic innego ci nie pomoze

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kup sobie Darsovala taka końcówka grzebień. Poozonuj skórę głowy i zobaczysz, jaka będzie poprawa. Mnie się sypały włosy garściami. Teraz jest luksus.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Ogól się na łyso

    0

    0
    Odpowiedz
  19. utnij się na „narodowo”-będziesz pięłkny

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Witajcie przegrywy. Ja, Wasza Pani, miałam wypadające włosy. Zagłębiłam wiedzę takemną i oto co Ci powiem: zobacz z jakich aminokwasów zbudowany jest włos. Poczytałaś? Poczytaj w jaki sposób powstają te substancje w organizmie. A teraz biegiem do sklepu. Za 40zl masz lekarstwo
    Rusz mózgiem i wyszukiwarką a znajdziesz odpowiedź. Żaden dermatolog Ci nie pomoże, żadna odżywka. Czytaj co kazałam a doznasz oświecenia

    1

    1
    Odpowiedz
  21. Dzieki kurwa za wstawienie komentarza chuju

    0

    1
    Odpowiedz

Agresywne psy

Lubię te zwierzęta, jednak nie lubię gdy zachowują się jak opętane. Ile to już razy miałem wkurwiającą sytuację z psami. Spokojna jazda na rowerze lub chodzenie na pieszo, a one szczekają i jak mogą to też biegną za mną. Niektóre to są takie że by chętnie ugryzły.

Jak chodzę pieszo to w taki sposób by im się w ogóle nie pokazać na oczy i bardzo cicho. A jak jadę rowerem i już biegną za mną to na kilka sekund podnoszę nogi żeby mnie nie ugryzły, a potem szybko opuszczam by przyspieszyć jazdę i znów podnoszę. Tak w kółko aż przestaną mnie gonić.

Do obrony przed niespokojnymi psami polecam gaz łzawiący bądź pieprzowy jednak je lepiej używać jak się chodzi i nie ma wiatru. Bo podczas jazdy rowerem to trudniej trafić w twarz psu.

Pamiętajcie pilnujcie swoich psów, jeżeli są agresywne już nie mówię żeby je trzymać na łańcuchu, ale chociaż w jakimś ogrodzeniu.

41
10
Pokaż komentarze (39)

Komentarze do "Agresywne psy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To pies ma twarz?

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Nie ma twarzy, tylko pysk, ewentualnie mordę. Pomyliło mi się.

      Ps. Już prawie cztery lata minęły od tego czasu jak napisałem tę chujnię. Tu autor chujni.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. „Pamiętajcie pilnujcie swoich psów…” – komu Ty to piszesz? Przecież olbrzymia większość posiadaczy psów ma głęboko w dupie jak zachowuje się ich pies, czy hałasuje, czy jest niewłaściwie lub w ogóle niewychowany (tak, kurwa, psa trzeba wychowywać), czy może ni stąd ni zowąd kogoś dotkliwie pogryźć, itd. Ja takich ludzi nazywam „maczami” psów, bo oni tylko je mają, czyli zero więzi emocjonalnej ze zwierzęciem oraz znikoma odpowiedzialność za jego zachowanie. To szmaty nie ludzie.

    24

    4
    Odpowiedz
  4. Właściciele psów są na równi umysłowej z tymi zwierzęciami! Typowe polskie cebulę kurwa mac wszystko zawsze uwalone w sierści , Stopniał śnieg na chodnikach pełno gówna, w bloku każdy ma kundla , oczywiście posprzatać nie ma komu…! Pies to kurna przy budzie wy pierdolone ameby psiarskie!

    21

    10
    Odpowiedz
  5. pies ma pysk, nie twarz xD

    5

    3
    Odpowiedz
  6. Ja pierdole co za niedojebane pokolenie pedalow!co drugi psow sie boi.To nie wychodz z domu,i nie zawracaj dupy.

    9

    29
    Odpowiedz
    1. Tu autor chujni.
      Przyznaję, trochę się agresywnych psów boję, ale dlaczego zaraz ktoś kto się psów boi to pedał? Jak jesteś taki odważny to przejdź się lub przejedź rowerem koło kilku najlepiej dużych psów, które bez powodu atakują. Odważyłbyś się?

      9

      3
      Odpowiedz
      1. TAK bo nie muszę chodzić z mamusią za rączkę tak jak ty.PROSTE!

        2

        6
        Odpowiedz
        1. Spadaj. Ja nie chodzę z nikim za rączkę.

          1

          1
          Odpowiedz
        2. proste, że jesteś debilem i prostakiem

          1

          0
          Odpowiedz
    2. Jakbyś był kiedyś pogryziony, bo jakiś debil nie pilnuje psa, to inaczej byś gadał. Niedojebani to są psiarze,którzy wypuszczają psy na ulicę,albo chodzą z nimi bez smyczy,bez kagańca.

      7

      3
      Odpowiedz
      1. Do ŁWF gnoja i zaraz homofobia mu wyjdzie z głowy. Tam potrzebują takich patałachów jak on.

        1

        0
        Odpowiedz
    3. To idź napierdalaj sie z tymi psami, poszukaj gdzie sa walki psów wejdź z nimi do klatki i do boju!

      1

      0
      Odpowiedz
  7. idz na psy i zakabluj te psy, właściciele dostaną przyjemny mandacik to się opamietajo heh a jak nie to kup wiatrówkę i codziennie ćwicz strzelanie do celu to po krótkim czasie będą unikać cię jak ognia hehe nie pytaj skąd wiem ale ogólnie pare petard starczy żeby je odstraszyć, kiedyś przychodziły do mnie na podwórko jakieś kundle i szczekały bo suka miała cieczke, 1-2 petardy starczyły żeby je odstraszyć na długo

    10

    5
    Odpowiedz
    1. Tu autor chujni.

      Ja nie donoszę, no ale jakby mnie jakiś pies pogryzł to na pewno poszedł bym na psy, że mnie pies pogryzł:P.

      1

      3
      Odpowiedz
  8. 50 twarzy piesa ;d

    3

    4
    Odpowiedz
  9. Weź nie pierdol kocopołów dziecko.
    Po pierwsze to nie próbowałeś nigdy psiknąć agresywnego ,atakującego Cię psa. Czemu tak twierdzę? Bo atakujący pies jest wyczulony na gaz i nie jest łatwo go trafić. Prawdopodobnie po pudle odpuści atak ,bo psy nie są głupie. Z resztą każdy kto miał okazje się sprawdzić w pojedynku z wściekłym kundlem wie o czym mówię.
    Po drugie wiatr nie jest problemem jeśli ma się gaz w żelu.

    2

    14
    Odpowiedz
  10. Tu autor chujni. Fakt, zrobiłem błąd z tą twarzą psa. Dzięki za poprawkę. Od teraz zawsze będę mówił w pysk, ostatecznie w mordę.

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Co to znaczy agresywny pies dopiero dowiedziałbyś się jakbyś widział Nasusa nafeedowanego przez twój team. Wystarczy że wybierzesz najpotężniejszą postać – Mordekaisera. Piesek może ci co najwyżej skoczyć jakbyś miał Rylai, maskę Liandry i Lich bane’a. Dlatego idź na mida i bierz Mordekaisera!!!

    3

    1
    Odpowiedz
  12. Chodź z mamusią to cie obroni.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Nie chodzę. Prędzej ty!

      0

      1
      Odpowiedz
  13. Ja do zwierzat nic nie mam . Nawet psy na mnie nie warcza . Gorzej jest z ludziami . Moze dlatego ze nie czuje strachu przed zwierzeciem chociaz oceniam ich mozliwosci i stan ( zly ? boi sie? towarzyski? ) . Z ludzmi – inaczej – moge pracowac , rozmawiac , pomagac , ale nie moge z nimi mieszkac , towarzyszyc ( zdarza sie , ale zadko ) . Bo mi to kurwa nic nie dawalo . Zwierzeta nigdy nie wypala ( celowo) dziury w fotelu albo pozycza forse 911 i nie oddaja .

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Kurwa, nienawidzę psów, jak dla mnie mogłyby wyzdychać wszystkie. Nie wiem ock ludziom, co się wkręcają w psy bardziej niż w innych ludzi… A to przecież zwierzę jak każde inne. I gdyby było naprawdę głodne to by cie wjebało na śniadanie, chociaż śpisz z nim w jednym łóżku…

    7

    6
    Odpowiedz
  15. Ja jak przejeżdżan rowerem przez wsie, to mam na kierownicy zawieszoną reklamówkę z kawałkami kiełbasy wypchanej trutką na szczury. Częstuję po drodze wiejskie psiaki. W drodze powrotnej spotykam już ich o wiele mniej…

    5

    5
    Odpowiedz
    1. Jesteś kurwą a nie człowiekiem.

      1

      1
      Odpowiedz
  16. Co za problem. Pies na Ciebie szczeka to go pogoń. Od razu zdziwienie psa i wkurw właściciela. Niektórzy ludzie naprawdę przesadzają. Już widuję psy w sklepie wąchające swym obślizłym pyskiem bułki. Niedługo psiarze będą się domagać adopcji, przymusowego głaskania ich agresywnych pupili. Dlatego musimy protestować w swojej obronie. Ja się nie dotykam do właściciela ani go nie obwąchuję, ale pies NO PAN on MOŻE, bo jest psem. A ja co jego podwładny, że mam się wdzięczyć do obslinionego miesiąc nie mytego pupila?

    3

    4
    Odpowiedz
  17. Gaz pieprzowy albo łzawiący trzymaj lepiej na niebezpiecznych typków w parku albo ciemnej ulicy. Trzeba być zwyrolem, żeby puszczać gaz psu w oczy. I niezłą ciotą.

    6

    6
    Odpowiedz
    1. Niezłą ciotą to jesteś ty głupia kurwo. Powodzenia przy spotkaniu z agresywnym psem. Życzę rozjebanych,pogryzionych flaków

      4

      2
      Odpowiedz
      1. No właśnie. Co ta ciota sobie myśli. Że ktoś kogo atakują agresywne psy nie ma prawa się bronić. Każdy ma pełne prawo do obrony własnej, nieważne czy przed psem czy człowiekiem czy czymkolwiek, jeżeli to coś zagraża komuś. Ja nie zwracam uwagi na idiotów, którzy gadają mi teksty: kto gazu pieprzowego używa przeciwko zwierzętom we własnej obronie to jest zwyrolem i ciotą.

        2

        0
        Odpowiedz
  18. Ja tez nie lubie gdy ide lub jade na rowerze i zaczepiaja mnie psy. Zaraz slysze te dzien dobry rutynowa kontrola. A potem skad to skad tamto. Bardzo tego nielubie:-)

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Wyprowadź się ze wsi. W miastach psy biegające za rowerzystami to rzadkość.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Tylko polaczki trzymaja te durne kundle i patrzą pozniej jak te kundle srają im na podworko i potem to jedzą i sie do nich przytulają,

    1

    1
    Odpowiedz
  21. Dlaczego na tej stronie niektórzy to tacy idioci. Ja się skarżę na agresywne psy a oni mi piszą: co za niedojebane pokolenie pedałów, to nie wychodź z domu. Albo żebym chodził za rękę. Trzeba mieć zamiast mózgu gówno. Do tych co mnie krytykują: jak was pogryzą psy to zrozumiecie tych co psów unikają dla własnego dobra. A z resztą nie tylko unikam ich żeby mnie nie pogryzły ale i dlatego że mnie wkurwia ich szczekanie.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Za ten gaz to powinno sie ciebie wychłostać i powiesić. Sam sobie strzel tym gazem w ten łeb…

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Do rozmów w toku potrzebują takich jak ty.

      0

      0
      Odpowiedz
  23. Autor chujni.

    Ja nawet nigdy nie psiuknąłem gazem psu w pysk. Tak tylko napisałem. Jak chcę psiuknąć gazem we własnej obronie to właśnie dobrze chcę zrobić. We własnej obronie nie po to by cieszyć się z cierpienia psa.

    Nie masz mózgu, ty nie ja.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Tu znowu autor chujni.

    Jak masz jakiś problem to zgłoś się do rozmów w toki. Powiedz: jestem debilem i nienawidzę ludzi którzy się chcą bronić gazem przed agresywnymi psami. Na pewno ci pomogą.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Pies i gówno to jedno, bo psy ciągle srają.
    W dodatku brudasy nigdy się nie umyją jak kot.
    Nie mają czasu dokończyć srania bo muszą iść za panem – i do połowy mu wystaje z otworu. I mu to nie przeszkadza.

    1

    0
    Odpowiedz

Kontuzje

Moja chujnia są różnego rodzaju kontuzje. Więc tak mam niemobilne łopatki co powoduje wielki ból fizyczny. Nie mogę podjąć różnych prac bo ból jest tak duży że zatyka mi oddech. Masakra. Szczególnie kiedy muszę stać lub siedzieć w jednej pozycji dłuższy czas czyli praktycznie tak jest w każdej pracy. O dźwiganiu nie ma mowy. Najchętniej położyłbym się i umarł kiedy to czuję. Ostatnio biegałem po 15km coś mi weszło w nogę noi chuj przerwa kilka tygodni. Teraz dopiero wracam do zdrowia. Trenowałem boks to kontuzja barku. Co bym nie chciał w życiu robić, a kurwa chciałbym. Los rzuca mi kłody pod nogi. Nawet kurwa nie wiecie jakie to jest frustrujące bycie ciągle ograniczonym nie ze swojej winy. Przez to gówno miałem depreche. Chujowo jest. Chodzę na zabiegi i rehabilitację, ale kurwa ja mam 24lata nie 74. Mam wrażenie że nic nie mogę i nic na mnie nie czeka. Chujnia.

53
2
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Kontuzje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie przejmuj się ziomalu.Ja miałem zerwane mieśnie,operację kręgosłupa i zerwane ścięgno…lipa ale się zawziąłem i po prostu jak ćwiczę to sie nie zażynam,nie robię tego ekstremalnie,tylko tak,żeby ćwiczyć.Pozdro .Będzie dobrze 🙂

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Mamusia cię pod kloszem trzymała i dlatego teraz do niczego się nie nadajesz.

    3

    10
    Odpowiedz
    1. A konia bic mozesz?

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Tak, kontuzje są chujowe. Swego czasu byłem w Austrii na snowboardzie. Upadłem podczas jazdy na bark. Nic nie poczułem, żadnego bólu. Dopiero po paru godzinach zacząłem odczuwać silny ból. Nie mogłem zmrużyć oka przez całą noc, tak mnie bark napier…
    Nie dałem rady podnieść prawej ręki. Następnego dnia zostałem w domu bo byłoby jeszcze gorzej jak upadłbym drugi raz. Drugiego dnia postanowiłem, że szkoda Austrii i pojechałem na stok. Jeździłem bardzo ostrożnie. 🙂 Pozdrawiam połamanych.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Na snowbordzie w Austrii … Brzmi bardziej szlachetnie niz : wyjebalem sie na prostej w Koninie .

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Myślę, że jak na pierwszy raz z warunkach naturalnych to nie było źle. Nic sobie nie połamałem. 🙂

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Mam to samo tylko z ledzwiami. Caly czas czuje bol i napiecie a dodatkowo promieniuje do nogi, 27 lat ehhh

    4

    0
    Odpowiedz
    1. To na pewno przepuklina.

      1

      1
      Odpowiedz
  6. Gówno mnie to obchodzi.

    2

    13
    Odpowiedz
  7. Za dużo dźwigasz ,no niby taki chory a biega po 15km i boks trenuje. Mnie też prześladowały urazy ,bo ciągle chciałem lepiej ,więcej – naucz się odpuszczać ,to najważniejsze w sporcie.
    Musisz się porządnie ,naprawdę porządnie rozgrzewać więcej niż przeciętna osoba ,może kup sobie animalpaka. Wiem co czujesz ,ja atakowałem w tamtym roku wiosło ,bo zawsze miałem słabe plecy ,co tydzień dorzucałem 2,5-5kg jak nigdy. Chciałem dobić do trzycyfrowego wyniku ,coś czułem że troszkę wolniej idzie ,zrobiłem 2 tygodnie offa żeby się nie zarżnąć ,TAKI CHUJ. Jak mi jebło w plecach ,przez jebane 3 miesiące z zegarkiem w ręku nie mogłem się schylać ,a czasem siedzieć. Teraz na nowy rok wracam ,a siła spadła do poprzedniego poziomu. To jest tak demotywujące….Damn.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Ja tam jestem programista i siedzę cały czas przed kompem. Mam zdrowe stawy, ale jakąś dziwną chorobę mam, że nie mogę się męczyć, w sensie lubię sport, ale wysiłek fizyczny robi ze mnie miazgę na tydzień. I wiem, że to brzmi jakbym po prostu nie miał kondycji, ale ja jestem szczupły, zwinny i lubię ćwiczenia, biegam truchtem sobie czasami, ale długich dystansów nie mogę. Taki patent. W podstawówce już miałem takie opcje, że robiłem się strasznie czerwony i tak zmęczony że potem spałem po grze w nogi z chłopakami, a że uparty jestem i graliśmy sporo, to takich sytuacji było w brud. Teraz siedzę na swoich czterech literach i jedynie na rolki czy siłkę wyjdę sobie. W każdym bądź razie, walisz głową w mur, zamiast go obejść. Przede wszystkim odpuść sobie jedzenie pszenicy pod każdą postacią. Ona rozwala stawy, a przynajmniej w tym pomaga. Po drugie, poszukaj czegoś mniej obciążającego, ale też coś co sprawi Ci radość, np. pływanie.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. no ale wódka jest z pszenicy. Jak sobie można to odpuścić? pojebało kogoś?

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Specjalnie dla takich ludzi stworzyliśmy nową ofertę pracy w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym – stanowisko „Inwalida przy taśmie”. Trzy stówy do łapy na wpisowe i zapraszam do złożenia CV (trzeba podać rodzaj niepełnosprawności i numer PESEL). Od razu zastrzegam, że nie dostaniesz tej tyry, bo stanowisko jest fikcyjne. Chodzi o to, żeby frajerzy – inwalidzi składali do nas CV i wpłacali nam kasę. Przy okazji po niskich kosztach tworzymy rejestr niezdolnych do pracy, żeby któremuś kiedyś nie przyszło do głowy markować niewydolność, aplikować do nas na normalne stanowisko i później prezentować niską wydajność w tyrze. Chętnie przyjmiemy inwalidów, ale takich, co inwalidztwo mają tylko na papierze, bo dla nas to niższy ZUS i w ogóle kasa z budżetu niby na przygotowanie stanowiska, itd.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Chuj ci w dipe Lodzka przesniczko. Krosna ci w dupe . Wkurwiasz mnie tym swoim pierdoleniem .

    0

    0
    Odpowiedz
  11. nie przejmuj się ja mam 21 lat a miałem już połamaną nogę, skręcone kolano, połamaną lewą ręke dwa razy , wiele razy palce u rąk ,obojczyk pęknięty, prawie zerwałem całkowicie więzadło krzyżowe , skręciłem kostke , prawie zmiażdżyłem sobie któryś krąg już nie pamietam który ale cały odcinek L5 S1 był w hujowym stanie i lekarz wróżył wózek itd i jeszcze kilka urazów ale nie wymienie wszystkiego bo nie pamietam najgorsze to co po tym wszystkim to to co zostaje na psychice , bo tam kontuzje czasami nigdy się nie goją

    0

    0
    Odpowiedz

Oferty pracy

Niniejsza chujnia nie będzie wylewem wściekłości i gniewu, a raczej satyrą i paszkwilem na pewne zjawisko, które nie tyle mnie rozbawia, co wręcz doprowadza ostatnio do głupawki. Jestem człowiekiem pracującym na etacie i przeglądam ostatnio oferty w poszukiwaniu dodatkowej/dorywczej (jak zwał tak zwał) pracy, żeby sobie dorobić dodatkowy grosz. No, ale do sedna. Rozśmiesza mnie, a czasem nawet przeraża treść tych ofert, które przeglądam na portalach. Dlaczego? Bo kiedy są w niej wypisane wymagania to padają same twarde konkrety np. mile widziane doświadczenie w brażny x, pół roku, umiejętność obsługi urządzenia x, systemu x, prawo jazdy kategorii x, dyspozycyjność w godzinach x-y, wykształcenie x-y. Gdy zaś przechodzi się do punktu: „co oferujemy” to zaczyna się beka i istny cyrk, zazwyczaj jest to: „pracę w młodym, dynamicznie rozwijającym się zespole”, „pracę w firmie o ugruntowanej pozycji na rynku”, „możliwość rozwoju” i jeden (olaboga) konkret: „atrakcyjne wynagrodzenie 14 -15 brutto za godzinę” buahahahahahahahhaha. Ostatnio, czytając te oferty dostałem już takiej głupawki, że oplułem sokiem monitor. Mentalność pracodawców nic się nie zmieniła. Współczuję wszystkim, którzy poszukują pracy na etacie. Kolejne zjawisko, które mnie rozbawia dotyczy już mnie bezpośrednio. Otóż, jak wspomniałem, poszukuję pracy dodatkowej. I nie jestem pewien czy pracodawcy na pewno rozumieją definicję pracy dodatkowej. Bo zazwyczaj te oferty pracy „dodatkowej” wyglądają tak, że wymagają dyspozycyjności tak często, lub o takich porach, że wyklucza to osobę pracującą na etacie z możliwości dodatkowego zatrudnienia. Tak to jest jak się myśli, że się jest pępkiem świata…To wszystko. Zapraszam do wspólnego nabijania się.

140
4
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Oferty pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jest jakaś Mongolia albo Uganda ta jebana Polska. Normalnie uciekać stąd jak najdalej. Ubecki, mafijny, kolesiowski burdel na kółkach.

    38

    3
    Odpowiedz
    1. i klerykalny jeszcze do tego

      16

      3
      Odpowiedz
    2. Du ju kmew de wae

      0

      2
      Odpowiedz
  3. Z tego co wiem (z TVP głównie), to polska jest obecnie najszybciej rozwijającym się krajem w UE.

    5

    18
    Odpowiedz
    1. Nikt nie lubi trolli.

      2

      1
      Odpowiedz
  4. Miltisport I benefity xDDDDDD

    16

    0
    Odpowiedz
    1. No jak zapierdalasz po 12 godzin i jesteś dyspozycyjny, to ni chuja nie skorzystasz 😀
      Albo atrakcyjny pakiet socjalny, dajcie zarobić to sam wybiorę sposób rozrywki 😉

      7

      0
      Odpowiedz
  5. Język typowego janusza.

    1

    7
    Odpowiedz
    1. Jak pisałem kwiecistym i literackim językiem to były pretensje, że mam ,byt górnolotny i wysublimowany styl. Nie dogodzisz.

      9

      0
      Odpowiedz
  6. Chlopie, najchetniej bym Ci polal . Trafiles w 10. ( Sorry, ale nie mam w kompie polskich znakow diakrytycznych)

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Polewajcie sobie i polerujcie wzajemnie, robaki. Wyładowanie frustracji zwiększa wydajność i zdrowie robola. Byle odbywało się w „zaciszu” waszek klityna kredyt na 40 lat w mrówkowcu na obrzeżach Łodzi. Nie zapomnijcie się i jutro na 6 rano pod bramą ŁWF stawić się trzeźwi, pełni energii do jebania ze zdublowaną energią i wykąpani. Szczególnie usta i odbyty mają być czyściutkie, pachnące i wilgotne.

      9

      2
      Odpowiedz
  7. Jebac tych januszy już nie ma kim robić a będą mieli jeszcze gorzej

    13

    0
    Odpowiedz
  8. Potrzebujesz konkretów? Trzy stówy do łapy na rozpatrzenie CV i zapraszam do złożenia CV na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Reguły są banalne i jasne. Wykształcenie nie jest wymagane. Wymagana jest tężyzna fizyczna i wytrzymałość na ciężkie warunki pracy – hałas, smród, pył, skrajne temperatury i oświetlenie, niebezpieczne maszyny i narzędzia, toksyczne substancje, wilgoć, mobbing, długie godziny pracy, monotonia, wydłużony brak możliwości załatwiania potrzeb fizjologicznych. Wymagane jest pełne zaangażowanie i posłuszeństwo we wszystkim. Oferujemy 800 zł brutto miesięcznie minus kary i opłaty za udogodnienia (toaleta, narzędzia i ubrania robocze, woda pitna, karta pracownika).

    27

    2
    Odpowiedz
  9. Ja za to ostatnio wyczytałem w takim ogłoszeniu, że pracodawca OFERUJE pracę w systemie 3 zmianowym. Mam rozumieć, że jest to jedna z zalet?

    26

    0
    Odpowiedz
  10. Masz rację. Też kiedyś szukałem pracy na weekendy i było to samo. A dziwi mnie takie podejście, przecież nie każdy ma możliwość pracy na weekend, a ja akurat chciałem.

    6

    1
    Odpowiedz
  11. Znam temat.

    Oferujemy pracę w młodym(!) ambitnym (!) zespole (!) oraz możliwość zdobycia doświadczenia (!) i później awansu(!). A gdzie to tak dobrze? Na magazynie XD
    Młody energiczny ambitny zespół na taśmie ,budowie albo w magazynie XDDDDD Zajebiście biorę 🙂

    Pracy po godzinach do etatu praktycznie nie ma. Lepiej chyba ogarniać nadgodziny jak ma się możliwość.

    26

    0
    Odpowiedz
  12. Ostatni też miałem tą przyjemność szukania pracy, znalazłem kilka ofert, wybrałem teoretycznie „najlepszą”. Na spotkaniu mowa była o 14zł na rękę za 1h, dodatkach do pracy w nocy itd…. no to mówię biorę. Pracuje tam 3 miechy, światek piątek, noc, dzień o żadnych dodatkach nie ma mowy, jeszcze cię Kurwy z szefostwa wkręcają że jak zrobisz więcej x to dostaniesz dodatek. TAKI HUJ. z 14 zeta zrobiło się 12 bo tak szef kazał. Ale po co kłamiesz januszu na spotkaniu w żywe oczy ? Na początku się starałem, żadnych dobrych słów, jak zobaczyłem o co chodzi to totalna wyjebka robie minimum i elo, dojebali sie do mnie ostatnio dlaczego tak słabo dzisiaj, inni robili więcej. Powiedziałem coś w stylu jak nie pasuje to możesz mnie zwolnic. Cisza. A najlepsi są współpracownicy haha jebani ścigają się o lepsze wyniki za 2koła na miech, i jeszcze kurwa dumni bo podnoszą innym normę kurwy jebane ! Ja się nie dziwie że Polska to kraj roboli, janusze widzą że jeśli możesz tyrać za 1500 z usmiechem na twarzy podnosząc normę to za rok będziesz mógł tyrać za 1200 ja pierdole ten kurwidoł, nigdy nie chciałem tyrać na niemca czy innego afgana ale po tym co tutaj widzę to chyba czeka mnie emigracja bo tu się nie da przynajmniej jak jesteś młody. JEBANI JANUSZE !

    36

    0
    Odpowiedz
  13. Tu jest Polska – trzeci świat, dziadostwo, nędza i dziki kapitalizm. Masz się cieszyć że możesz dla swojego dobrodzieja zapierdalać bo przecież spotkało cię nieopisywalne szczęście, to on zrobił gest w twoim kierunku i dał ci zajęcie w swoim przybytku. Jeszcze łaskę jeden z drugim robi, że w ogóle płaci te grosze. Ostatnio u takiego chuja robiłem który w pewnym momencie zwinął interes, nie zapłacił mi za ostatnie 3 miesiące, sprawa w sądzie ale wierzycieli ma tylu że na wypłatę moją i kilkudziesięciu innych osób nie wystarczy. Rynek pracy pracownika – chyba w Kanadzie.

    27

    0
    Odpowiedz
  14. Ja jak czytam to jest tylko atrakcyjne wynagrodzenie, nie podają jakie dopiero gdy zadzwonię okazuje się że atrakcyjne tylko nie wiem dla kogo, fakt faktem że dużo ofert pracy jest w tzw januszeksach, czyli wymagania kosmos, zakres obowiązków na 3 osoby a wypłata minimalna.

    20

    0
    Odpowiedz
  15. To chociaz jest progres ze podają wynagrodzenie, zwykle bylo napisane, atrakcyjne wynagrodzenie. A jakie to dopiero na rekturtacji zes sie dowiadywal.

    6

    0
    Odpowiedz
  16. Chcieliście wolny rynek? Macie co chcieliście! Za PRLu nie bylo bawiania sie w takie gówna. Po edukacji była gwarantowana robota i facet mający 24 latasam utrzymywał rodzine z wyplaty. Dzisiaj z wyplaty to kupi konsole i kompa i wali konia do pornosow i mieszka z rodzicami. Bo zwyczajnie na zycie mlodych nie stac. Kiedys to kazdego bylo stac na wszystko.

    41

    1
    Odpowiedz
    1. Coś w tym jest

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Pierwsze mądre słowa tutaj. Ale młodzi mają mózgi wyprane, nie zrozumieją.

      7

      0
      Odpowiedz
      1. Po to jest facebook, instagramy, gry online, aby odwrócic uwagę od spraw istotnych. jesli na innych portalach czytam trafione komentarze, to wiecie jaka jest reakcja: przyjebać się do ortografii, składni, ewentualnie zwyzywać poprzedniego piszącego itp. Ale nie podjąć wątku i zbadać sensu… Pozdrawiam

        4

        0
        Odpowiedz
    3. Szkoda, że młody człowiek zarobił na siebie ale zakład to już nie koniecznie i wszystko pierdolnęło. Poza tym utrzymał się jasne, mieszkał na kupie bo mieszkania nie uświadczyłeś, co z tego że miałeś zł (chciałem napisać $) skoro nie mogłeś kupić. No ale towarzysze z partii to z tym problemu nie mieli, mieszkania, wille, wyjazdy za granicę tylko pierdolili, że robotnikowi władze zwrócili.

      3

      0
      Odpowiedz
    4. Mamy Coca Colę, McDonalda i niemieckie auta z trzeciej ręki. Jesteśmy wolni

      15

      0
      Odpowiedz
    5. W Polsce jest wolny rynek? Że co?

      2

      0
      Odpowiedz
  17. kurwa napisała podobną chujnie ale moja już nie została opublikowana , beznadzieja pojeby

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Zastanawia mnie to, gdzie wy kurwa szukacie tej pracy, że trafiacie na takie skurwiałe ogłoszenia? Wszyscy jebiecie po jakichś biedronkach, na taśmach u mesia i na magazynach? 15 zł za godzinę? Nie zgubiłeś zera na końcu? Ludzie – trochę wykształcenia, ambicji, rozwoju, to będziecie spotykać konkretne i fajne oferty. Jak się jest mięsem armatnim i niczym się nie wyróżnia od innych, to nic dziwnego, że lecą w chuja.

    4

    20
    Odpowiedz
    1. Opowiedz nam swoją historie tłusty rynkowy połciu 🙂

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Kurwa, prosta sprawa. Też jebałem z jakimiś ulotkami, promocjami, po budowach za kilkanaście zł za godzinę, ale to było pod koniec liceum i na początku studiów. Przez te wszystkie lata człowiek ma jednak czas, żeby się czegoś nauczyć, dorobić i wybić. Dobre naście lat temu otworzyłem firmę transportową. Początki były ciężkie, ale w końcu się rozkręciło. Polska to dobre miejsce na taką działalność. Zarobki teraz mam konkretne. Nawet nie ma sensu, żebym pisał, jakie, bo i tak byś nie uwierzył. Oczy natomiast przecieram ze zdziwienia, że są na tym świecie dorośli mężczyźni, którzy zatrzymali się w rozwoju na poziomie nastolatka i pierdolą się przez całe życie z jakimiś robotami godnymi licealisty. No chyba, że sami nastolatkowie na chujni, to przepraszam…

        1

        7
        Odpowiedz
    2. Tak wygląda rynek pracy (rynek niewolników w Polsce). Mnóstwo ofert (wg. mnie nawet 90%) to szukanie niewolnika który wszystko umie i jest tani. Gdzie takie ogłoszenia? – wszędzie np. w IT. Wymagań w huj a pensja jak najniższa. Pewnie że są też oferty za dobre pieniądze – ale jest ich nie wiele i trzeba być obecnie półbogiem żeby cię chociaż zaprosili na rozmowę rekrutacyjną. Nie zapominaj też że bierzesz udział w wyścigu szczurów i jak ktoś będzie lepszy od ciebie albo będzie miał znajomości to pracę zobaczysz jak świnia niebo.

      Wykształcenie? Ambicja? Człowieku, wykształcenie dobrze mieć ale ono nic nie zapewnia. Ambicje to sobie wsadź w dupę jeżeli nie masz własnej działalności tylko szukasz pracy.

      Jeśli jesteś pracownikiem a nie pracodawcą to zawsze będziesz mięsem armatnim!

      9

      0
      Odpowiedz
      1. W IT szukanie niewolnika? Mój brat robi w Krakowie w IT i wyciąga 20 klocków miesięcznie na rękę. 7 lat doświadczenia ma. Nie ma nawet matury. Sam się uczył programować. Zapierdol mają w tej korpo niezły, ale 20k to przyznasz nie jest zła pensja w Polsce?

        1

        3
        Odpowiedz
        1. Przecież napisałem „Pewnie że są też oferty za dobre pieniądze”. W takim razie gratulacje jak tyle ma na rękę i bez matury! Programowania zawsze sam się uczysz tylko ciekawi mnie jedna rzecz… na podstawie czego przyjęli go do roboty? 7 lat i 20k? To nawet seniorom z większym stażem płacą do ~14k brutto.

          4

          0
          Odpowiedz
    3. Jak już odejdziesz od korytka taty, to zobaczysz czy się najesz ambicją i rozwojem 😀

      7

      0
      Odpowiedz
      1. Pierdolenie o szopenie. Obecnie jak mieszkasz w większym mieście to wystarczy że skończysz jakieś nieprestiżowe studia, nie będąc jednym z najlepszych, i znasz jako tako angielski i zaczynasz w biurze od 5 tysięcy wypłaty. Do tego multisport, dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, kursy, kolacyjki. To jest na początek a jak się później rozwiniesz, to będzie tylko lepiej.

        1

        5
        Odpowiedz
    4. Weź kredyt i zmień pracę.

      1

      1
      Odpowiedz
  19. Nie pij soku jak czytasz bo się utopisz

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Przesadzasz. Nie jest aż tak źle ani jak ty mówisz, ani jak podają w mediach. Pracuję jako internista, 4 lata temu kończyłem studia. Studia to była mega przejebka. Czas wyjęty z życia to fakt, ale później nie było najgorzej. Na początku w szpitalu chujowa pensja i w ogóle dyktatura starszych. Ale teraz jak już sporo lekarzy wypierdoliło za granicę i są niedobory, a ja się przeniosłem do przychodni, to płacą stówę za godzinę z pocałowaniem pały i nie ma już mobbingów, jakichś odjebanych akcji. Normalna praca od – do, jasno określone obowiązki i benefity.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Nie zgodzę się z autorem. Jako architekt wnętrz mam przy obecnym boomie budowlanym od groma zleceń i wybieram nie tylko te najkorzystniejsze finansowo, ale omijam też szerokim łukiem Januszy biznesu. To się zresztą i tak pokrywa – gdzie niska cena, tam Janusz, więc łatwo skreślić. Na świecie jest sporo buraków, ale to od Ciebie zależy, jak i z kim sobie zorganizujesz współpracę. Warto się postarać i pracować z ludźmi na poziomie, nie tylko wybierać najwyższe stawki.

    1

    1
    Odpowiedz
  22. Hehe, mam jedno określenie na takich, co wypisują takie chujnie i – nie rozwijają się, nie kształcą, nie walczą, nie mają inicjatywy, nie są kreatywni, a tylko mają roszczenia jak sługa do Pana – Janusze etatu 🙂

    1

    5
    Odpowiedz
  23. Racja, piątka ! 😀 polaczki to kurła mają mentalność jak za komuny jeszcze, żal ta polska pierd…

    0

    2
    Odpowiedz

Gender powinno być karane!

Witam wszystkich. Sama nie wiem, czy ta strona jest odpowiednia do poruszenia mojego problemu, ale wobec społecznego i urzędniczego betonu, z jakim spotkałam się do tej pory, może chociaż tutaj znajdę jakąś odrobinę zrozumienia. Mój problem poruszyłam już na dwóch, wydawać by się mogło rzeczowych forach, ale hajt, z jakim się tam spotkałam, wzbudził we mnie odruch wymiotny. Może wśród czytelników tej strony znajdą się jacyś dorośli ludzie, którzy spotkali się już z podobną mi sytuacją. Chcę przedstawić sprawę ogólnie, nie wdając się o jakie miejsce chodzi i nie podając nawet personaliów osób zaangażowanych, by nie siać zgorszenia i narażać się jeszcze na jakieś kłopoty.

Mam syna w wieku przedszkolnym. Do tej pory byłam bardzo zadowolona z tego, że chodzi on do przedszkola, zwłaszcza że jego wychowawczynią była 60-paro letnia pani, która miała naprawdę serce dla dzieci. Nie potrafiła obsłużyć komputera, tydzień uczyła się włączać DVD, ale metody wychowawcze miała wprost wspaniałe. Kobieta cud. Niestety w zeszłe święta poważnie zachorowała i nie wróciła już do pracy. Bardzo szybko znalazła się w jej zastępstwie nowa „nauczycielka”. Gdy pewnego poranka przywiozłam syna do przedszkola do szatni wtargnęło jakieś rozkrzyczane babsko. Wyglądała na jakieś 20-parę lat. Nim do mnie podeszła zdążyła upuścić na ziemię jakieś papiery, gdy je zbierała zgubiła pantofla, a podnosząc się z kolan zdrowo walnęła w szafkę hydrantu. Po tym wszystkim podbiegła do mnie z debilnym uśmieszkiem i wręcz krzycząc mi prosto w twarz przedstawiła się jako nowa „pani” w grupie mojego syna, chwyciła mi na w pół przebrane dziecko za rękę i ruszyła w stronę sali. Byłam w takim szoku, że mogłam jedynie odprowadzić ich wzrokiem do drzwi bawialni.

Nie jestem osobą, która ocenia ludzi pochopnie, ale ta kobieta normalnie mnie przestraszyła. Kolejne dni jedynie potwierdziły moje obawy. Głośna jak stado gęsi, ubrana jak jakaś prostytutka, gubiąca po drodze wszystko, co ma w rękach, ciągle obijająca się o ściany, futryny i meble. Wyglądała jakby dopiero co opuściła zakład dla ciężko chorych, a nie jak wychowawczyni w przedszkolu, której powierza się pod opiekę gromadkę kilkudziesięciu małych dzieci.

Któregoś dnia w szatni spotkałam sąsiadkę, której córka chodzi do jednej grupy z moim synem. Nieśmiało poruszyłam temat nowej wychowawczyni. Sąsiadka powiedziała mi, że owszem kobieta jest dość „głośna”, ale dzieci (przynajmniej jej córka) ją lubią. Na pytanie skąd ona w ogóle się wzięła w tym przedszkolu, dowiedziałam się, że jest to narzeczona syna dyrektorki. Wszystko w temacie, w tym kraju już nie będzie nigdy normalnie!

Przez jakieś dwa tygodnie kobieta nieco ucichła. Syn wracał z przedszkola zadowolony, w szatni nikt się nie rozbijał o szafki. Moje obawy i przerażenie stopniowo zaczęły topnieć, a nawet trochę się zawstydziłam, że miałam tak złe mniemanie o tej „nauczycielce”. Aż w ostatni poniedziałek, gdy przywiozłam syna do przedszkola, znów zaatakowała mnie w szatni w tradycyjny dla siebie sposób. Wręczyła mi kopertę i powiedziała, że w środku są zdjęcia mojego syna z balu przebierańców z zeszłego tygodnia. Nie powiem, bardzo zaskoczyło mnie takie podejście, że kobieta zrobiła i wywołała zdjęcia, a teraz mi je daje. Włożyłam kopertę do torebki, pojechałam do pracy.

O kopercie ze zdjęciami przypomniałam sobie dopiero wieczorem. Wyjęłam je i serce stanęło mi w gardle. Wewnątrz były trzy zdjęcia. Na pierwszym mój syn stoi trzymając za rękę swoją koleżankę z grupy – ona ubrana jest w jego dżinsy i koszulę, on ma założoną krótką sukienkę, różowe rajstopki w kwiatki i jakieś pantofle. Na dwóch pozostałych zdjęciach oboje bawią się w grupie dzieci przebranych chłopcy za dziewczynki i odwrotnie. Nie mogłam w to uwierzyć. Syn mówił mi, że mieli bal, ale do głowy by mi nie przyszło coś takiego. I jeszcze pół biedy, że ta pizda przebrała mojego syna w dziewczęce ubranka, ale problem w tym, że akurat były to ciuchy małej Cyganki. Nie mam nic przeciw Cyganom (czy Romom), ale ta konkretna rodzina to wyjątkowi śmierdziele i syfiarze. Temat ten był nawet raz poruszany na rodzicielskim forum, ale nic się nie zmieniło. Gdyby ta baba ubrała chociaż ubrania córki mojej sąsiadki, to bym to przeżyła, ale tego nie dałam rady.

Następnego dnia zawiozłam syna do teściowej, a sama wzięłam urlop i pojechałam do przedszkola. Zrobiłam taką awanturę, że zleciał się cały personel. Tymczasem ta wredna pizda tłumaczy mi, że jakieś tam badania naukowe z dupy wzięte wskazują, że dzieci w tym wieku lubią się tak przebierać, że to jest teraz modne w przedszkolach, a nawet w szkołach i takie sranie w banie. Dzieci były bardzo zadowolone i dobrze się bawiły. Usłyszałam, że gender jest teraz na studiach, że to jest nowa jakość w edukacji i rozwoju dziecka. Tak mnie poniosło, że omal jej nie znokautowałam.

Co gorsza dla mojej obecnej sytuacji, powiedziałam jej, że absolutnie nie życzę sobie przebierania mojego syna w dziewczęce ubrania, a już szczególnie w zaplamione sukienki i obsikane rajtuzy tej małej Cyganki. Oczywiście zgromadzeni tam pedagodzy natychmiast mnie pouczyli: „Proszę pani, tak nie wolno. To dziecko nie jest niczemu winne”. Wzięła mnie taka kurwica, że ze zdjęciami pojechałam do kuratorium, choć dziś nawet nie jestem pewna, czy przedszkole podlegają tej instytucji. Oczywiście minęły dwie godziny, zanim znalazłam ten budynek, a potem kolejna godzina już w tym budynku, zanim ktokolwiek się mną zainteresował. Okazało się, że nie ma ani szefa, ani nikogo innego „właściwego” mojej sprawie. „Proszę napisać pismo, można je złożyć w sekretariacie”. Chujnia do potęgi.

Mój syn zostanie na razie u babci. Nie bardzo wiem, gdzie w zasadzie iść z tą sprawą. O mojej awanturze zrobiło się głośno wśród rodziców. Moja sąsiadka powiedziała, że może za bardzo mnie poniosło, że można to było „załatwić” spokojniej. Mówiła to chyba tylko dlatego, że ma córkę i dla niej nie ma większego znaczenia, w co zostanie przebrana w ramach balu tej psychopatki. Od małego dbam, by mój syn przynajmniej pod względem ubioru i zachowania wykazywał cechy właściwe swojej płci. Tymczasem dla mnie przebieranie chłopców za dziewczynki, nawet w wieku 5 lat, to dewiacja, która powinna być karana. I do tego co ja właściwie „załatwiłam”? Sprawa zapewne przepadnie do czasu, jak ta idiotka znów urządzi jakiś bal i w końcu znajdą się rodzice, którzy wiedzą za jakie sznurki pociągnąć, by ukrócić tę psychopatkę. My z mężem zostaliśmy w kropce.

110
31
Pokaż komentarze (49)

Komentarze do "Gender powinno być karane!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przepisz do innego przedszkola

    14

    0
    Odpowiedz
  3. Acha czyli ubieranie chłpoczyka w damskie ciuszki jest ok ale nie a cygańskie lub romskie?Jebnij sie w łeb! szkoda dziecka!

    11

    36
    Odpowiedz
    1. sam(a) się jebnij w pusty łeb,siurze parciany vel tępa dzido!
      to jest pojeb tych czasów baby z chujami vel chłopy PIZDY w różowych rurkach!!!

      10

      2
      Odpowiedz
  4. Rzeczywiście debilka. Takie to skutki tych „genderów” na uczelniach. Nie bardzo potem taka panna wie z jakimi państwami graniczy Polska, no ale wierzy w „kulturowe uwarunkowania płci”. Żal po prostu.

    17

    6
    Odpowiedz
  5. Lepiej nie mieć dzieci w tym kraju.

    15

    4
    Odpowiedz
    1. A to może lepiej w niemieckim-kalifacie?

      2

      1
      Odpowiedz
  6. Okej. Sama mam dwoje dzieci, córka 9 i pół roku, syn niecałe 2lata. Ale do rzeczy. Będąc na twoim miejscu na pewno również odbylabym rozmowę z dyrektorka i to juz na etapie dziwnego i nieprofesjonalnego zachowania nowej pani. A co do gender.. mialam taki fakultet na studiach, rzeczywiscie jest to bardzo interesująca i szybko rozwijajaca sie dziedzina nauki niemniej miej na uwadze fakt, ze dzieci nie sa w stanie rozumiec tej calej sytuacji w sposob, w jaki ty to robisz. I cale szczescie. Z drugiej strony jest to dla mnie bardzo dziwne, skad wgl w glowce tej pani wzial sie tak pojebany pomysl przebierania dzieci, jesli chce to robic, niech eksperymentuje na wlasnych. Mysle, ze jest to temat dla gazety albo nawet tv. Póki co zmiencie przedszkole. Przedstawilam swoj punkt widzenia tej sprawy, tak postapilabym na waszym miejscu. Tez poszlabym do kuratorium, w miedzyczasie zalatwiala inne przedszkole. Absolutnie karygodna rzecza jest, ze owa pani nie zapytala o zgode zadnego z rodzicow zanim stwierdzila ze zrobi sobie na dzieciach naukowy eksperyment. Idiotka. Musi za to beknąć. Powodzenia:)

    16

    9
    Odpowiedz
    1. gender to nie jest nauka a obłąkańcza ideologia.

      4

      0
      Odpowiedz
  7. To społeczeństwo upada a my zostaniemy zredukowani i zastąpieni przez islamistów. Tzw Dobór naturalny (kontrolowany przez Żydów)

    17

    4
    Odpowiedz
    1. …i kosmitów.

      3

      2
      Odpowiedz
    2. Nie „dobór naturalny”, tylko „NWO” – „New World Order”, czyli „Nowy porządek świata”. Z resztą nawet na jednodolarówce masz to napisane.

      6

      1
      Odpowiedz
    3. Zydzi od zawsze gdy tylki mielu sprzyjajace warunki mieszali na swiecie. Niby dlaczego wypedzano ich z tylu panstw. Dla nich goj to nie czlowiek. I to wieczne beczenie o holokauscie. Jacy to oni biedni. Szacuje sie ze zginelo wtedy 6 000 000 zydow ale liczba ofiar || wojny to ok. 40 000 000. Ale dla nich tylko 6 000 000 jest najwazniejsze. Zaklamane skurwysyny.

      9

      0
      Odpowiedz
  8. Gender nie ma nic wspólnego z ubieraniem. Jak zawsze ludzie ie wiedza o co chodzi. Tak samo jak teraz w polsce każdy jest ekspertem od holocaustu. Chory krajchorzy ludzie. Przeciwko gender jest kościół. Bo musiał by dopuścićkobiety do kapłaństwa. Tam faceci chodzą w sutannach od setek lat.

    18

    10
    Odpowiedz
    1. Dzieci w przedszkolu uczy się przez zabawę – właśnie ubieranie to jak nauka a b c i 1+1.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Kobiety co miesiąc są nieczyste z natury. Nie powinny być kapłanami, Kościół Święty ma rację.

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Trzeba zmienić przedszkole. Swoje zrobiłaś, więc po chuj ci się jeszcze bardziej konfliktować z jakimiś belframi i urzędasami? Szkoda zachodu. Tak załatwiając sprawę (mordą w kurwiatorium oświaty) nie rozwiążesz całego problemu niekompetencji zawodowej, bo ona występuje wszędzie, prawie każdym zawodzie i na wielu szczeblach. A co do tych rzekomo naukowych wysrywów o lubowaniu się chłopców w damskich ciuszkach: nie pamiętam, żeby którykolwiek z moich rówieśników w przedszkolu nie widział zadawania się z dziewczynami jako obciachu, zabawa lalkami byłaby już w ogóle nie do pomyślenia, samobójstwo społeczne i obciach na resztę edukacji. Raz zakolegowałem się z klasową ciamajdą na boisku szkolnym zamiast pójść grać z chłopakami w piłkę i pozostałem taką samą ciotą do końca podstawówki. Kiedy naoglądałem się Makłowicza później w przedszkolu bawiłem się w gotowanie obiadu kolorowymi talerzykami i wszyscy, nawet dziewczyny się ze mnie śmiały, bo chłopak ma się bawić samochodami, robotami, figurkami z Dragon Balla a to takie babskie. Pani też była raczej zdziwiona. Przecież wiadomo że płeć ma konkretne, wrodzone predyspozycje: facet jest od wnoszenia kanapy na czwarte piętro, a kobieta ma większą smykałkę do pracy w domu. Ja tam nikomu do łóżka nie zaglądam, jestem liberalny w tych sprawach i nie uważam, że gejów trzeba zamykać do kryminału, ale chuj kogo obchodzi czy moje dzieci będą chciały zmieniać płeć i czy będą chciały się masturbować? To tak jakby ktoś im wkładał ręce do majtek. Jak słyszę o rzeczach jakie wypisują w podręcznikach niemieckich do szkół podstawowych to mi się włos jeży na głowie. Jest nawet taki Euro-poseł Daniel Cohn-Bendit (tam jest cała masa takich obleśnych Marksistów kulturowych, takich jak chociażby stara czerwona świnia Senyszyn adwokatująca tej tzw. „seks-edukacji”), chwalił się publicznie swoimi obscenicznymi zabawami w przedszkolu z dziećmi i to jeszcze pod wpływem LSD czy innego chujstwa. Nie wiem od kogo to kurestwo idzie, chyba właśnie z tej całej Unii. Teraz nawet szydło wylazło z wora bo ujawnili manifest z Ventotene, który zapoczątkował istnienie tych instytucji i jego autorem jest Altero Spinelli, którego nazwisko widnieje nad wejściem do Europarlamentu. Był on oczywiście Trockistą, czyli komunistą totalnym za co poszedł siedzieć w trakcie rządów Mussoliniego. Ale o tym w TV jest cisza, tylko rodzice są szczuci że są ksenofobami i schizofrenikami.

    19

    6
    Odpowiedz
    1. Ta rzeczywistosc zaczyna mnie powoli przerazac. Jestem ogolnie za ograniczeniem kontaktow z unia do czysto gospodarczych i wyjebaniem z Polski MFW/IMF. Zrobmy wreszcie cos sami zamiast czekac na resztku z panskiego stolu.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. To ci zaraz jakiś nawiedzony powie, że jeśli nie jesteś za unią to jesteś zacofany. Nie jestem zwolennikiem PIS, ale boję się, co będzie po wyborach, jak znowu do żłobu dojdą ludzi pokroju PO, SLD lub jakaś inna lewacka partia.

        1

        0
        Odpowiedz
      2. Trzeba zdelegalizować MFW/IMF tak jak zrobił to Orban na Węgrzech.
        I nie ma to nic wspólnego z zacofaniem.

        0

        0
        Odpowiedz
  10. Zgłoś to do kurtorium. To niezgodne z programem nauczania dla maluchów. Zakażą im takich praktyk. Też jestem na to wyczulony.

    11

    5
    Odpowiedz
  11. Jestem w szoku. Na Twoim miejscu zrobiłabym to samo. Musisz szukać innego przedszkola i upewnić się że tam będzie normalnie.

    10

    7
    Odpowiedz
  12. To głosuj na skrajną prawicę np. partię „Wolność” lub Ruch Narodowy. Jak ci gender przeszkadza.

    3

    5
    Odpowiedz
  13. Miło się czyta ze sa jeszcze jakies „niepostępowe lewackie kurwy” tylko kobiety. Łącze sie w chujni autorko.

    16

    5
    Odpowiedz
  14. dobrze zrobiłaś, teraz przebierają za dziewczynkę, a niedługo, zanim się zorientujemy będą kastrować i oddawać pedofilom bo tolerancja
    jebać gender

    13

    5
    Odpowiedz
  15. Śmiało można było to „W dwóch zdaniach ” zmieścić

    11

    0
    Odpowiedz
  16. Pomyśl o zmianie przedszkola na normalne. Jebać gender.

    9

    6
    Odpowiedz
  17. Dzieci się dobrze bawią i nie rozumieją nawet zbytnio o co chodzi, a Ty wszynasz problemy. I co w tym złego, że raz w życiu ubrał się w ciuchy „cyganki”? To nie znaczy, że będzie od razu chciał być dziewczyną. Kto urodził się w złym ciele wie jaka to katorga. To się czuje od najmłodszych lat. Wyobraź sobie, że masz między nogami wielkiego kutasa. I jak się czujesz? Tak samo oni się czują – źle w swoim ciele. Wzbudzasz rasizm i nietolerancje. Mam nadzieję, że pójdziesz kiedyś po rozum do głowy zdebilniała babo. Idź się leczyć

    14

    28
    Odpowiedz
    1. A nasze dzieci naleza do panstwa czy do rodzicow? Tu nie skandynawia kurwa. A milczenie powszechnie jest uznawane za aprobate wiec pozniej pani przefszkolance moga przyjsc do glowy inne pomysly. Pamietajcie ze metoda malych kroczkow chic czasochlonna jest bardzo skuteczna. Wystarczy spojrzec na ceny akcyzy i inne oplaty. Dziala? Dziala az za dobrze.

      8

      3
      Odpowiedz
      1. Dam Ci słownik, co? Skoro należą całkowicie do rodziców to czemu rodzice nie zagwarantują im nauki w domu? Przedszkole nie jest obowiązkowe tak swoją drogą.

        2

        2
        Odpowiedz
        1. Aaa. Czyli wybor jest taki ze posyla sie dziecko do przedszkola narazajac na takie przebieranki albo rezygnuje z pracy i zajmuje dzieckuem w domu?

          2

          0
          Odpowiedz
  18. Po przeczytaniu tego jeszcze bardziej ciesze się ze nie mam dzieci, muszę przyznać że mnie zmroziło… To jest straszne, miałem nadzieję że w tym kraju nie dojdzie do promocji tej parszywej zgnilizny już wśród małych dzieci. Gdyby to o moje dziecko chodziło to ta k..rwa gorzko by pożałowała. Popieram Cię w 100%.

    14

    6
    Odpowiedz
  19. Idź z tym do TVP, serio. Skoro konkurencyjna stacja potrafi z 5 oszołomów zrobić aferę na całą Polskę to tu też to się powinno udać. Może nie w takim stopniu, ale warto spróbować.

    9

    6
    Odpowiedz
  20. Choć sam nie jestem zapalonym prawakiem to uważam, że lewactwo tego typu jak opisałaś powinno być tępione jak tylko się da.

    17

    7
    Odpowiedz
  21. ahaha co za histeria, przecież to są dzieci, nie rozumieją co to gender, weź troche poluzuj gacie 😛 media i trudne sprawy wyprały ci mózg

    9

    20
    Odpowiedz
  22. Za dużo pierdolisz. Dałem se siana w połowie Twojego bezsensownego wywodu. Za dużo wątków, brak myśli przewodniej, po prostu bla, bla bla.

    13

    18
    Odpowiedz
    1. Bo jesteś gimbusem i nie masz pojęcia o czym autorka pisze.

      7

      3
      Odpowiedz
  23. Masz rację. Sam mam dwoje dzieci i aż mnie zatkało.
    Niestety, obecnie jest wielu ludzi, którym się wydaje że mogą swoje zachowania stosować na innych. Przebieranie dzieci w ubrania innych, gdzie wiadomo jest o powszechnie panującej owsicy i glistnicy jest najzwyczajniej w świecie brakiem przygotowania do wykonywania zawodu.
    Osobiście, nie zostawiłbym tej sprawy. Jeżeli opis oddaje 100% prawdy, trzeba zmienić tę Panią. Zdjęcia są dowodem, nagrywaj rozmowy z tą Panią (nagywanie rozmów w miejscach publicznych jakim jest przedszkole jest legalne, zwłaszcza że to nie jest rozmowa prywatna). Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że możesz pożegnać się z okolicznymi przedszkolami. Jeśli zrobisz raban, jest duża szansa, że znajdzie się jakaś mściwa żądna zemsty na dziecku.

    Na zakończenie. Sam jestem nauczycielem. Nie zauważyłem, aby przebieranie się było modne. Czasami dziewczyny dla jaj malują chłopaków i poddają ich „tuningowi”, ale dla jaj i są to nastolatki, a nie 5 latki. Nie wiem, gdzie ta Pani widziała tę modę.

    A kuratorium w slangu nauczycieli nazywa się „kurwatorium” – tak na przyszłość.

    21

    7
    Odpowiedz
  24. ja mysle ze to ty masz zdrowo pod deklem nierówno. Otworz umysł jesli nie jest za pozno. twoj syn nie bedzie pedalem od założenia sukienki w przedszkolu. Jesli ma nim byc to bedzie niezależnie od twoich strojów i czynnosci „identyfikujacych płeć”.
    To jest tak głupie ze to chyba jednak troll. Naprawde sa takie idiotki na świecie jak ty?

    19

    15
    Odpowiedz
  25. ty tak na serio? wszystko fajnie, zgadzam się, też bym się zmartwiła jakby dziecko mi ubrali w czyjeś ubrania, ale też bez paniki kobieto, umrze od zarazków? OK, ten cały gender to jakaś żenada, ale też nie zamieni się w transseksualistę bo raz ubrał dziewczęce ubranka. To przecież całkiem śmieszna zabawa. najwyraźniej nie kontrolujesz emocji i rzucasz obelgami, przyklejasz wszystkim łatki, więc nie dziw się , że pozostałe osoby cię nie rozumieją. Można to było załatwić na spokojnie i z kulturą.

    8

    6
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, jesteś histeryczką. Takie sprawy załatwia się stanowczo ale kulturalnie i z klasą.

      3

      3
      Odpowiedz
  26. Bardzo dobrze zrobiłaś, ja bym zrobił większy rozpierdol ,ale donosy olał. Nie po to się komuś powierza dziecko żeby takie rzeczy robił. Rozbiera, fotografuje i wciska kit że to modna,świetna zabawa. Sąsiadka to chyba nie kocha córki skoro jej to tak powiewa.

    5

    5
    Odpowiedz
  27. Do wszystkich tych zjebów co nie widzą w tym nic złego: proszę się zapoznać z pojęciem indoktrynacja zarówno na SJP jak i wikipedii, a dopiero potem pierdolić „że to nie szkodliwe”

    9

    5
    Odpowiedz
    1. Też tak uważam

      0

      1
      Odpowiedz
  28. U nas w przedszkolu też była taka akcja. Ne robiłam z tego powodu afery, chociaż nie podobało mi się, że panie te przebieranki organizowały w sztuczny, zorganizowany i książkowy sposób. A dzieci spontanicznie lubią sobie eksperymentować. Mój pięcioletni synek założył raz moje buty na obcasie, bo chciał sobie spróbować. I co z tego??? Chuj mu od tego nie odpadł. 😛

    6

    4
    Odpowiedz
  29. Niby w komentarzach wszystko ok Bo to zabawa i dzieci nie rozumieja itd. itp. Ale ja na przyklad nielubie gdy cos cudzego ma dotykac mojego ciala. To nie tyle kwestia higieny co komfortu psychicznego wiec niechcial bym bedac doroslym przypomniec sobie ze kiedys zalozono mi cudze gacie. To dziecko pewnie nawet nie osmielilo sie zaprotestowac pod wplywem presji grupy. Ktos wogole je pytal czy chce? Chodzilem do przedszkola i nikt nie odpierdalal takich zabaw. Jakby innych nie bylo.

    5

    1
    Odpowiedz
  30. Problem jest w tym, że nie wiesz co to znaczy gender, zresztą jak większość tego dziwnego ludu.

    0

    4
    Odpowiedz
  31. Gender to miękkie ludobójstwo, nikt nikogo nie zabija, tylko następnemu pokoleniu nie pozwala się rozmnażac, z transwestytów nowych ludzi nie będzie. Przyrost naturalny znikomy… i oto chodzi. Z jednej strony 500+, na zachętę do prokreacji, z drugiej Gender na zahamowanie…

    6

    1
    Odpowiedz
  32. Też tak uważam. Facet ma być jak facet, a kobieta jak kobieta. Koniec, kropka.

    2

    0
    Odpowiedz

Życie życie, tak logicznie

Od dłuższego czasu nie miewam już wieczornych/nocnych rozkmin. Ale dzisiaj jedna mnie złapała.
No żesz kurwa mać jebana szmata (moja matka) zmarnowała mi 18 lat mojego życia. Całe dzieciństwo w pizdu bo ona ma 'problemy wychowawcze’. A mianowicie wpierdolić mi zelaskiem czy paskiem. Żeby kurwa jeszcze był powód.
No i teraz ludzie ameby oczywiście stają po jej stronie 'jaki syn, co za wredoda’ Walcie się na ryj wszyscy. Pluje na was tak samo jak i na nią.
Gdy już nasłuchałem się przez życie że powinienem zostać wyrzucony z domu (taka ironia oczywiście, bo wyleciałem już 3 razy), i już miałem swoje lata (18, dzień urodzin – pierwotnie to miała być data mojej wolności, po przekroczeniu której już jestem DOROSŁY i nie wolno na mnie pluć ani odpierdalać reverse-gangbangów na moich oczach) postanowiłem że pierdolę ten szajs.
Spierdoliłem do GB, trochę tam popracowałem, stwierdziłem że ten system edukacji na coś mi się jednak nada, więc wróciłem do PL, pracowałem, uczyłem się, krótko mówiąc zaczynałem rozkwitać. Z czasem odnowiłem kontakty z moim ojcem (spoko gość, szkoda że go wcześniej nie poznałem), a że czasu bardzo mało na naukę, postanowiłem u niego trochę pomieszkać.
No i teraz leżę, próbuję zasnąć i to teraz kurwa do mnie dotarło że całe pierdolone dzieciństwo mam w pizdu. W dupie byłem, gówno robiłem (bo jak w tej sytuacji?), a teraz się czegokolwiek nauczyć już nie tak łatwo. I czasu coraz mniej. Wcześniej tylko zamknąć oczy i przetrzymać aż do jutra, a teraz, gdy nic nad tobą nie lata i nie szczeka nowe pomysły przychodzą do głowy. Bardzo mi się chce coś skonstruować, zająć się techniką/nauką związaną z kosmosem, a jednocześnie wpleść w to życie towarzyskie, zabawę i te sprawy.
No się kurwa nie da. Siedzę 6h dziennie fizyka/matma/hiszpañski/angielski i jestem jak jaskiniowiec. A i tak się nie dostanę na SGH w takim tempie. Mózg mi paruje, mimo że odpoczywam, a bym się chciał jeszcze nauczyć programować, tworzyć muzykę, rysować, kurwa wszystko ale to już nie te lata (19l). I jak teraz pomyślę o tym że kiedy ja cierpiałem, inni mieli sielankę potem ze mnie jaja sobie robiąc. Jakbym kurwa ich rozjebał, gdyby było fair, to by inaczej śpiewali. Pierdolone gwiazdki które próbują zabłysnąć ale kurwa gasną.
Daję z siebie wszystko a i tak jestem ten jebany casual. Nie mam na to parcia, ale jednak, kurwa chociaż możliwość by mi się należała. Więc kiedy logicznie (i empirycznie) to sobie przeanalizuję, wynika że kurwa szansa zrealizowania tego czego chciałbym w pełni nie istnieje. A to wszystko przez tą szmatę.

24
33
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Życie życie, tak logicznie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nigdy nie zobaczysz całego obrazka. Nie oceniaj tylko skup się na czymś, bo na nic nie jest za późno, gdy się ma 19 lat.

    11

    -1
    Odpowiedz
  3. masz za duże mniemanie o sobie człowieku

    17

    2
    Odpowiedz
    1. A ty czlowieczku jestes najmadrzejszy w calej wsi i jestes domoroslym psychologiem.

      1

      6
      Odpowiedz
  4. 19 lat to masz jeszcze dużo czasu na wszystko. Głowa do góry! Ważne aby ustalić priorytety i po kolei, jakoś pójdzie.

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba nie wiesz jak czas szybko leci po 20 latach widze po sobie 25 lat a ostatnie 5 lat to jakby 1 rok mi dopiero zleciał. Masakra jakaś nidługo 30 lat a się czuje jakbym miał z 23

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Idź na sgh na popołudniowe, zajęcia i tak masz z dziennymi. Nie są drogie, można rozłozyć na raty. Później na magisterkę możesz się przenieść ze średniej na dzienne. A poza tym ta uczelnia jest przereklamowana, zawiedziesz się. Główny plus to taki, że można pracować nawet na dziennych, bo elastyczny plan. I nie pierdol, że za późno – ja miałem bardziej przejebane życie (długo by pisać) i jakoś się ogarnąłem. Pozdrawiam, 24-letni student 5-ego roku SGH z jeszcze bardziej zjebaną przeszłością.

    10

    1
    Odpowiedz
  6. Nie zrzucaj wsztkiego na nią. Gdyby zmuszała cie do nauki 12h dziennie tez byś tutaj pisał

    14

    2
    Odpowiedz
  7. Przez tę szmatę, albo dzięki niej. Nie jeden, który miał sielankowe dzieciństwo siedzi na kanapie i się z niej już nie podniesie, bo mu za dobrze. Więc dupsko w troki i zasuwaj do nauki, póki masz chęć się rozwijać. Chęć ma to do siebie, że lubi szybko prysnąć. I nie rozśmieszaj mnie z tym „już nie te lata”.

    20

    0
    Odpowiedz
    1. Też tak myślałem w wieku 20 lat. I tak jak ty byłem wychowywany tylko przez matkę.
      Teraz mam własną rodzinę i jedno dziecko.
      Wyobrazić mogę sobie tylko przez co przechodziła moja matka wychowując dwójkę bez ojca.
      Mój szacunek dla niej i wdzięczność jest nie do opisania.
      Żeby krytykować kogoś najpierw samemu należy pokazać że jest się lepszym.

      5

      1
      Odpowiedz
  8. Kurwa jebany szmaciarzu, jakie swoje lata? „Miałem już swoje lata (18)”, „Mam już swoje lata -19”, chuj ci w dupe i tym innym dzieciarniom również, pokroju „jusz nic mnie nie cezka mam 14 lat umysłofo 200”. I na chuj ci hiszpański? Doucz się angielskiego i przedmiotów zawodowych.

    6

    2
    Odpowiedz
  9. To co ci zrobiła ta „szmata” biedny 19 latku? Zabraniała chodzić do szkoły? Czy na spotkania z kumplami i inne imprezki?

    2

    3
    Odpowiedz
  10. Trzymaj się chłopie, masz zacięcie więc dasz radę!!!

    1

    2
    Odpowiedz
  11. Chłopie, masz dopiero 19 lat. Ile ja dałabym za to,żeby móc cofnąć czas i być w Twoim wieku! Ile decyzji bym zmieniła… Na pewno zmieniłabym swój zawód,który wybrali mi rodzice a ja po prostu nie chciałam tego w przyszłości robić (koniec końców teraz i tak mi się wiedzie,przydał mi się angielski,który lubiłam i szybko opanowałam w szkole) Świat stoi przed tobą otworem. Ucz się języków,dzisiaj trzeba znać i wybierz kierunek,który TY chcesz. Jestem prawie 10 lat starsza, więc wiem co mówię hihi, WALCZ i się nie poddawaj !!! Nie tylko Ty miałeś w życiu przejebane…

    3

    1
    Odpowiedz
  12. „Już nie te lata (19l.)” … Czas wybierać trumne …

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Dorzucę swoje trzy grosze do tego monumentu. Mam 25 lat i w życiu szczęśliwy byłem tylko pijany, albo nigdy. Nie doświadczyłem niczego prócz pasma cierpień, są tu ludzie mnie podobni, a Ty śmiesz pierdolić, że „już nie te lata”?
    Nawet w moim wieku człowiek jest kurewsko młody, o ile nie jest idiotą dającym wmówić sobie, że „w tym wieku to już Passata i żonę czeba mieć”. Rób co chcesz, kiedy chcesz i wybij sobie z głowy, że „szansa Ci się należy”. Absolutnie nic Ci się nie należy, chłopaku, a jeśli tak twierdzisz, to znaczy, że Twoje życie nie było takie złe, jakim je malujesz.

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Jestes koles ciec, dupek, sieczkobrzek i teleptyk. Zapierdalaj gnoju do lopaty, bo tam jest twoje miejsce. Gdybym cie spotkal na ulicy, to badz pewny, ze twoj glupi leb wsadzilbym ci w twoja dupe.

    0

    0
    Odpowiedz

Fryzjerka koleżanka

Tytułowa fryzjerka to moja wieloletnia znajoma. Nasi mężowie też się kolegują, są z tej samej branży, więc często też sobie pomagają. Spotykamy się co jakiś czas, wychodzimy za wspólne imprezy i w zasadzie bardzo się lubimy.
Ale wracając do fryzjerki: ona tak uwielbia plotkować, że nie raz pożałowałam, że jej o czymś powiedziałam. Usprawiedliwiam ją przed samą sobą, bo jeżeli ktoś nie potrafi trzymać języka za zębami to nic nie pomoże, więc to ja się pilnuję, co mówię. A jest ciężko, bo ona pyta: A co z tym czy tamtym, A słyszałaś, że…, A znasz tą czy tamtą?
Najgorsze, że tak ciężko jej jest skupić się na pracy, że cierpią na tym moje włosy. Chyba traktuje mnie jak kogoś, kto i tak nie pójdzie do innego fryzjera, więc może odwalać fuszerkę. Rozumiem, że dopiero co się wybudowali i mają małe dziecko i trzeba zarabiać, dlatego od rana do wieczora pracuje, ale robi to kosztem moich włosów. Gdy jeszcze pracowała u kogoś to była najlepszą fryzjerką w mieście, ale odkąd ma dziecko i robi to w domu to wiadomo, że nie była na żadnych kursach doszkalających, zaczyna być w tyle, już nie proszę jej o jakieś wymyślne fryzury tylko kolor, ścięcie, a to ścięcie i tak pozostawia wiele do życzenia, bo się spieszy, zaraz będzie następna klientka.
Jeżeli pójdę do innego fryzjera to wiem, że się obrazi, nasi mężowie co jakiś czas razem wyjeżdżają pomagać sobie w pracy jeden drugiemu no i boję się, że skoro mieszkamy w małym mieście to ktoś zapyta jej dlaczego ja już do niej nie chodzę, a ta mi dupę obsmaruje, żeby nie powiedzieć, że ona jest słaba.
Raz zwróciłam jej uwagę to niby wszystko ok, a potem nagle nasi mężowie nie mogli się dogadać w sprawie jednego klienta.
Wiem, ludzie mają większe dramaty. Po prostu nie wiem co zrobić i dlatego w środku się gotuję.

15
21
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Fryzjerka koleżanka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie jestes lepsza od kolezanki bo właśnie sama jej obrombałas dupe.Normalny człowiek by zerwal kontakt z taka kolezanka ale ty tego nie zrobisz bo masz w tym interes a twoj maz nieudacznik bez meza kolezanki sobie nie poradzi jestes żałosna

    14

    1
    Odpowiedz
    1. Hahaha! Niektórzy muszą często naprawdę się wysilić, aby uzyskać satysfakcję. Rozumiesz: odnieść sukces w jakiejś dziedzinie. Tobie musi wystarczyć wylanie zgniłych wnętrzności. Może weź coś na przeczyszczenie?

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Głowa do góry. Spierdolił Ci kawał czasu, ale wyciągnij z tego naukę i teraz wykorzystaj ten czas, który masz. Najlepiej jak potrafisz.

    0

    4
    Odpowiedz
  4. Znajdź jakieś sprytne wytłumaczenie i zmień fryzjerkę.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Przyjaźni nie łączy się z pieniędzmi i interesami. Koniec kropka. Jeśli nie będzie z Tobą gadać / obsmaruje Cię, bo zmieniłaś fryzjera, to najwidoczniej nie była to przyjaźń. O tyle. Znajdź inną Karynę na psiapsiółkę.

    14

    0
    Odpowiedz
  6. To nie chodź wcale do fryzjera, ja sama maluje, a włosów nie ścinam żeby były długie już mam do pasa.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. I na chuj tu wypisujesz swoje żale? Jakich rad oczekujesz? Bo siem kolerzanka obrazi, bo menzowie sie wyruhajo.. To kurwa strzel samobója bo masz tak ogromny problem, że cała chujnia razem wzięta to nic w porównaniu z tym.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Kiedyś, w czasach mirca, miałam wątpliwą przyjemność poznać Łukasza. Koleś miał problem, bo jego IQ wynosiło 130 i był wkurwiony, bo gdy już zdobędzie te wszystkie tytuły naukowe to zaraz za nimi pojawi się „Łukasz”.

      Więc na chuj się wkurwiasz, Łukasz?

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Ja pierdole co za problem. Na takie coś ma się wyjebane.

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Mam rozwiązanie na Twoje problemy. Urządzicie orgię: ty, twój gach, twoja kumpela i jej konkubent. Będzie naprawdę ostro! Będziecie brane na zmianę przez waszych biznesmenów Januszy, a na kiniec strzelcie sobie po minecie. Zostaniecie wtedy przyjaciółkami już na zawsze, a waszego związku już nic nie zniszczy. Nawet jak kumpela straci wszystkich klientów włącznie z tobą, nawet gdy tobie kudły posklejają się od jej profesjonalizmu fryzjerskiego. Przyjaźń forever. To tylko rada, ale zważ ją mądrze, zważ rozumnie.

    9

    0
    Odpowiedz
  10. Tu Hieniek sie klania . Z Bazaru ofkors . Zatrudnie pomocnika w charakterze Sprzedafca-Magazynier . Praca od zaraz . Na Bazarze pytac o Hienia ( kazdy mnie tu zna) . Apropo : chuje , zlodzieje , niepijace tripleAA , nie palacze trawy – nie aplikowac . A tera dzieci mam was w dupie . Ide na piwko . Love . Hieniek .

    0

    0
    Odpowiedz
  11. powiedz jej w twarz : zaczynasz mnie wkurwiac . Jestes jak Edward Scissorhands MINUS tha Talent . Boje sie ze obetniesz mi uszy . Twoja morda klapie . Chuj ci w fupe . Zegnam . Bye , Felicia .

    0

    0
    Odpowiedz

Baba z wozu, koniom lżej

W związku z falą chujni na temat kobiet, która ostatnimi czasy zalewa tę stronę, postanowiłam dołożyć swoje trzy grosze.
Chciałabym Was bronić, moje drogie panie, ale musiałabym kłamać. Odkąd pamiętam, wszystkie moje żeńskie pseudoprzyjaźnie kończyły się jakąś kłótnią lub w podobny sposób. Kobiety są zazdrosne o wszystko, uwielbiają plotkować, a niektóre nawet knuć intrygi. Oczywiście mam świadomość, że jako przedstawicielka tego rodu, sama posiadam w mniejszym lub większym stopniu te cechy i doprowadziłam niejednokrotnie do rozpadu jakiejś relacji. Problem polega na tym, że większość kobiet nie jest tego świadoma i nie pracuje nad sobą.
Powyższe przymioty byłyby jeszcze znośne, gdyby nie ta jedna cecha, która doprowadza mnie do szału – kobiety w większości nie mają żadnych zainteresowań. Większość moich znajomych, które są na medycynie, woli od anatomii mózgu naukę o budowie paznokcia i struktury włosów (nie twierdzę, że to niepotrzebne części ciała, przecież istnieją w tym zakresie specjalizacje). Podobnie moje znajome na informatyce wybrały ten kierunek nie z czystej pasji, ale „dla pieniędzy”. To tylko nieliczne z przykładów. Najgorsze są jednak chyba Karyny, które wrzucają do sieci 100 zdjęć dziennie swoich bobasów i dziwią się, gdy ktoś ma czelność zwrócić im uwagę, kiedy w miejscu publicznym dziecko nieustannie biega i się drze.
Zatem z większością kobiet nie można porozmawiać o niczym poza rodziną (jak ktoś już we wcześniejszej chujni wskazał), filmami z multipleksów i kosmetykami. Jak już przeczytają jakąś książkę, to najczęściej sięgają po „Pisiont twarzy Geja” albo jakiś banalny kryminał z witryny księgarni. Dlatego od pewnego czasu z nimi nie rozmawiam.
Skrócę moją myśl – przeraża mnie to, że życie kobiet skupia się na aspektach biologicznych. Jeść, spać, rozmnażać się. Do tego trzeba ładnie wyglądać, żeby przyciągnąć jakiegoś Sebixa z BMW, który zapewni im dobrobyt. Będąc kobietą, od pewnego czasu staję się mizoginistką.
Nie koniec tej chujni. Teraz zwracam się do tych wszystkich „poszkodowanych” chłopczyków, którzy tak narzekają na płeć przeciwną. Twierdzicie, że gardzicie powyższym typem kobiet. Z mojej obserwacji wynika jednak coś zupełnie innego. Nie piszę tego jako zdesperowana poszukiwaczka samca, nie pragnę bowiem aktualnie związku, po prostu mimowolnie przyglądam się otoczeniu. Większość, nawet z pozoru bardzo inteligentnych mężczyzn, zawsze wybiera lalę z Instagrama, która nie ma nic do powiedzenia. Jeżeli któraś panna wyrywa się ze schematu i wykazuje mnogość zainteresowań, uznawana jest za atencjuszkę. Nie mam nic przeciwko dbaniu o wygląd, ale według mnie nie powinno to stanowić nadrzędnego celu, a tym bardziej kryterium przy wyborze partnera.
Podsumowując – panie i panowie, niewiele się różnicie. Wszyscy zamiast duchowości wybieracie cielesność. Niestety mam przypuszczenie, iż u kobiet jest to spotęgowane przez naturę i nie da się tego zmienić.
Kończę tę długą chujnię – baba z wozu, koniom lżej.

72
7
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Baba z wozu, koniom lżej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Może dlatego wybierają takie, bo innych kobiet jest bardzo mało. Sama to przyznalas. Ja jestem , fajna dziewczyną, ale ile gówna musiałem przerzucić, żeby znaleźć perłę to nie zliczę. Najgorsze jest jednak to, że miałem kilka kolezanek na studiach, które były idealistkami z paskami, ale pękły i weszły w świat chujni, czyli filtrów na snapchacie i płodzenia bachorów z chłopakami po zawodówce i uprawnieniami na frezarkę CNC.

    12

    3
    Odpowiedz
    1. „z chłopakami po zawodówce i uprawnieniami na frezarkę CNC.”, faktycznie, jest czym gardzić. Bo każda dziewucha musi mieć chłopaka który pracuje z ww. zawodów . Znajdź dni otwarte w jakimś technikum i zobacz jak obsługuje się cnc (moja kryształowa kula już teraz podpowiada mi że nie zamierzasz tego zrobić) i czy to takie „dla każdego zjeba”. A potem dowiedz się że to nie jest za darmo :). Kałuża w kiblu jest głębsza niż twoje płyciutkie podejście do życia i ludzi. Nie pozdrawiam.

      12

      2
      Odpowiedz
    2. Heh, nie ma to jak oceniać ludzi po wykształceniu.
      W sumie gość po zawodówce jest lepszy niż „specjalista od niczego” po ogólniaku bo chociaż coś ogarnia w jakimś kierunku/zawodzie.
      No tak, ale dla was tylko szmal się liczy a ziomek po zawodówce kiecki za tysiaka nie kupi. Jebać.

      PS Uprzedzając pytania – mam średnie wykształcenie (technikum).

      10

      1
      Odpowiedz
    3. Co jest złego z chłopakami po zawodówce i z upewnieniami na CNC ? (których defacto jest nie dobór na rynku). Nie powiecie mi, że praca determinuje inteligencję i osobowość człowieka. Litości.

      9

      1
      Odpowiedz
      1. Pewnie dlatego, że zawodówka i uprawnienia CNC to obciach. Bo żeby nie było obciachu musisz być menedżerem.

        3

        0
        Odpowiedz
        1. albo kołczem… Gość niefortunnie napisał. Też mi się od razu skojarzyło, co takiego złego w tym. Miał na myśli Sebixa, prymitywa co to wyrucha, a jak trzeba to i przypierdoli, wesołka analfabetę…

          0

          1
          Odpowiedz
    4. Wszystko pieknie, ale co masz do frezarek cnc? I czy po zawodowce można aby na pewno obsługiwać taki sprzęt?

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Jestem kobietą i niestety muszę się z tobą zgodzić.I o ile malolaty leca na sebixow itd to zauwazam tez coś takiego wśród kobiet 30plus.Zero zainteresowań,totalny brak myślenia i co 9 mcy bachor.Jestem w stanie zrozumiec malotlaty ale dorosle kobiety z zerowym iq to juz za duzo.

    27

    1
    Odpowiedz
  4. Dlatego mam wyjebane na związki. To się dziś nie opłaca. Po co sobie i innym życie zatruwać.

    9

    0
    Odpowiedz
  5. Wniosek nie do końca słuszny, bowiem na 1 raz wybiera się dzidę, a do życia wybiera się mądrą kobietę. Po prostu niewielu gości szuka kobiety „do spędzenia życia”.

    3

    2
    Odpowiedz
  6. Nie zapominaj proszę, że chociaż kobiety to ameby umysłowe bez zainteresowań to wiedzą wszystko najlepiej. Żadnej pokory. Niestety z drugiej strony nie jest lepiej. Mężczyźni zgadzający się na absurdy, aby tylko poruchać, niewolnicy cipy, idioci bez żadnej godności. Ludzie to zwierzęta. Człowiekiem się jest dopiero z wyboru. Poza tym uważam, że sprowadzanie dzieci na ten świat to sadyzm w najgorszej postaci.

    14

    0
    Odpowiedz
  7. Te puste jednorazówki też są ok, ładnie oj*bią pałkę, zasuwam rozporek i kopa w dupę.
    Niby takie szlachetne i niedostępne a potem się dławią 😀

    10

    2
    Odpowiedz
  8. To chyba moje mysli napisaly w nocy jak spalam.Mam ten problem od dluzszego czasu.Nie mam juz kumpelek,bo nie mamy o czym gadac.Wole dobra ksiazke albo film.Kumpli tez nie mam,bo roznie sie od tych malpek,wiec moge zostac potencjalna fajna zona…

    8

    0
    Odpowiedz
    1. To tu jest pełno potencjalnych mężów.

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Nie chciał bym się czepiać, nieśmiało jednak zapytam się, a kiedy w dziejach kobiety miały jakieś szczególne zainteresowania?
    Kobiety od zawsze zajmowały się rozmnażaniem, opieką nad dziećmi, sprzątaniem, gotowaniem, praniem, zmywaniem, prasowaniem, lekkimi pracami w obejsciu czy w polu, zbieractwem, może ziołolecznictwem, może jeszcze jakieś szycie czy dzierganie na drutach czy jakieś koło gospodyń wiejskich i plotki. Zresztą zakres zainteresowań kobiet wcale nie jest duży. Do typowych męskich prac i zainteresowań w większości, po za jakimiś szczególnymi wyjątkami, się nie nadają.
    Całą resztą, łącznie z filozofią, nauką, polityką, gospodarką i wojnami zawsze zajmowali się głównie mężczyźni. Do tego są zresztą stworzeni.
    Dziś sytuacja jest o tyle skomplikowana, że na tradycyjną rolę społeczną i biologiczną kobiet nałożyło się rownouprawnienie i postęp techniczny. Pierwszy dał im równe prawa a drugi wyręczył kobietę w wielu do tej pory tradycyjnych kobiecych pracach.
    Dziś są odkurzacze, kuchenki gazowe, elektryczne, mikrofalowe, żelazka, pralki, lodówki, zmywarki, nianie i sprzątaczki, przedszkola i szkoły, sklepy, itp. Wszystko można kupić czy zrobić za pół darmo, nawet wykształcenie. Kobieta nie wiele musi. Wiele typowych kobiecych czynności wykonuje facet. Toteż większość wolnego czasu poświęca dziś na zapierdol w korpo(jak to jakiś typ niezależnej baby), plotki z psiapsiułami, życie instagramowo fejsbukowe, oglądanie seriali romantycznych i awanturowanie się z facetem o kasę, rzadziej dbanie o swój wygląd(o ile się jej chce).
    W sumie to czym więcej miałyby się interesować. Może jedynie czytanie książek, taniec, moda, śpiew, gra na skrzypcach, itp.
    Niczego więcej od kobiet nie należy oczekiwać. O wymianie tłoków czy skrzyni biegów w bemce lub ursusie c360 z kobietą na pewno nie pogadacie, nie wspominając o tym, żeby sama się za to zabrała. To typowo męskie sprawy.
    No chyba, że mowa o kobietach pokroju Marii Skłodowskiej-Curie, kobiet które zaistniały w dziejach i zmieniły bieg historii. Takie kobiety to jednak rzadkość. Większość nie ma co liczyć na takie.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. Ty lepiej ze swoim dziadkiem pogadaj czy kobiety ktore znal jak byl mlody mialy jakiekolwiek zainteresowania to sie zdziwisz ze to wlasnie teraz jest taki pustostan umyslowy i ze nie zawsze tak bylo

      5

      0
      Odpowiedz
    2. O kurwa ! Isaac Newton na chujni pszemuwil . O, fak .

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Hej prawdziwi mężczyźni, jestem Dżoana, chętnie poznam niezależnego i zmotoryzowanego Sebixa – nie na jeden raz! Jaj jeździsz gratem albo masz kiepsko płatną pracę to wypierdalaj. Tylko alfy!

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Tępa cipo. Najpierw pokaż cycki.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Alfy? Mam Alfę 147 – może być?

      3

      0
      Odpowiedz
    3. Zmien imie . Naprawde . Pomoze ci to z sebwhatever . W imieniu wszystkich Joann . PS : nie jestes „alfa”. Jestes zarozumiala chciwa bladz . Nie szargaj dobrego imienia .

      0

      1
      Odpowiedz
  11. Nie ma nic dziwnego w tym że ludzie patrzą na wygląd szukając partnera/partnerki. W końcu ciężko być w szczęśliwym związku z osobą która uważasz za brzydką. Co innego kolega/koleżanka czy przyjaciel/przyjaciółka bo wtedy masz wyjebane na wygląd bo z tą osobą się nie całujesz, nie śpisz i nie kopulujesz 😛
    Ale wiadomo że przy wyborze partnera/partnerki wygląd nie jest cechą najważniejszą ale po prostu jeśli ktoś jest dla ciebie brzydki to nic z tego nie będzie i tyle. Co do mnie to wymagający nie jestem, zadowolę się przeciętnie ładną dziewczyną taką 6/10 czy 6.5/10. Sory za te numeryczne oceny ale jak mam to określić? Czyjegoś ogólnego poziomu piękna bądź brzydoty nie da się obrazowo określić słowami. Jakby dziewczyny określały chłopaków przez skalę 1-10 to dla mnie nie ma problemu. Pozdrawia normalny gość.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Ja strasznie lubie tzw ” brzydkich” chopakow . Twarz jest interesujaca , inna , nieraz ma blizny po wypadku . Ale jak czlowiek jest interesujacy to jego wyglad nie przeszkadza ( chyba ze jestes swinia bo pizza , lody , frytki to jakies special K 4 u ) . True beauty is in the of the beholder.

      0

      1
      Odpowiedz
  12. O ja cię przepraszam. Nie każdy wybiera lalę. Świadomie wybrałem kobietę, która fizycznie średnio mnie grzeje, która nie ma zainteresowań specjalnych, ale nie siedzi na fejsie (nawet konta nie ma), nie leci na ciuchy (ma szafę, ale jedną). Mogę z nią porozmawiać. Ponieważ mamy 2 synów, więc nie ma fochów co miesiąc. Ja nie poszedłem na cielesność.

    Ale rację masz, że wielu Sebixów tak robi. Ale trafia swój na swego, a potem są żale. Jak ja patrzę na dzisiejszych 20 paru latków, którzy robią „karierę”, a na spotkanie taki się spóźni, bo ble ble ble, to już mnie głowa nie boli o robotę, ani o moją kobietę. Parodia ludzi normalnie. I jakie problemy. O jejku, samochodzik chcę taki mieć – to są tematy „poważnych ludzi.” Nie tylko kobiety to porażka. Ja się odciąłem od znajomych deliberujących o tym ile lasek zaliczyli (bęben taki i piwsko, że chyba zaliczają ręcznego, a nie laski), oooo że ma silnik 2.0 tedei, oooo że ho ho. I każda laska zła, i każda to kurwa i każda to lachociąg. I menszczyźni i babska są dzisiaj na tym samym poziomie.
    Ja mam prawie 50 lat i mi sił nie brakuje, a 20 latek/latka 2 piętra zrobi i dyszy, płuca obok. Dla mnie kabaret.

    6

    2
    Odpowiedz
  13. Znaleźć partnera/partnerkę to kurwa cud. Mózgi rozjebane szumem informacyjnym, plastikowe, źle spasowane elementy mentalnej czachojebni. Wincyj, szybcij, mocnij, chujnij… Najgorsze, że zjawisko ogarnia ludzi wcześniej odpornych i zdawać by się mogło – rozumnych. Instawzorce i fitkurestwo hasztagowane na cel życia. Są jeszcze ludzie, ale ich jest mało. To musi jebnąć, tak jak to miało miejsce już wielokrotnie.

    16

    0
    Odpowiedz
  14. Może gdybym spotkał taką kobietę jak autorka, albo nauczył się je rozpoznawać bo może już gdzieś taką minąłem zmieniłbym swoje podejście do bycia w związku, bo niestety aktualnie największą radość odczuwam będąc singlem. Niestety, bo moja natura jest inna, ale rzeczywistość… Wielki plus dla autorki

    11

    0
    Odpowiedz
  15. A ja powiem ze te najbardziej oświecone to najgłupsze pindy. Do was sie nie da nawet podejść ani zaproponować spotkania. Bo wiecznie odkładacie zamiast facetowi powiedzieć „spadaj”. Wiec wole leminga i karynę. Bo mozna ją prosto ujarzmiç. Bo recepta na nie jest prosta. a nie wieczne sranie w banie z wielce oświeconą…

    5

    1
    Odpowiedz
  16. A ja z moich obserwacji widzę,że jest też trochę i kobiet i mężczyzn,którzy myślą rozsądnie i nie jest dla nich najwyższą wartością to co powierzchowne, jednak oni często nie afiszują się tak sobą,dlatego może się wydawać,że świat składa się głównie z takich osób jakie opisałaś.

    6

    0
    Odpowiedz
  17. No to sie spierdolilas Kobito . A Ty wiesz ? Ze ja tesz . Mnie jest trudno z kobietami bo nie mam dziecka ( nie jestem w Polsce -jestem w Usa = redneck , Tajlandia , China ,Viet etc .

    0

    0
    Odpowiedz