Jak się pierdoli to wszystko i to na raz

Zacznijmy od tego, że jakiś czas temu rozstałem się z dziewczyną po 2 latach związku okazało się, że jest jak autostrada w Niemczech bo każdy wjeżdżał i to za darmo, czyli krótko mówiąc lubiła rozchylić nogi niekoniecznie tylko przed moją osobą, ale dla takiego kurwiska już i tak za dużo straciłem czasu więc chuj z nią. Możecie hejtować, że dużo tu przekleństw itp itd, no i chuj będzie dużo bo od tego jest ta strona, żeby wyrzucić z siebie to co nam leży na sercu. Po pewnym czasie od rozstania rzuciłem pracę bo była mega chujowa i męcząca, bez żadnych perspektyw na dalszy rozwój. Myślałem, że łatwo będzie znaleźć coś lepszego ale nie w takim kurwidole zwany też Polską, oferty sam syf, dodając, że mieszkam na strasznym zadupiu więc to też nie ułatwia sprawy. Gdy już znalazłem robotę w której serio można zarobić i w miarę się nie narobić to dojebała najgorsza zima od paru lat i wszystko stoi, bo nie można pracować w takich warunkach i czekam jak ten pojeb aż łaskawie białe gówno zniknie z powierzchni ziemi. Gdy wszystko wali się na łeb i myślisz, że może być tylko lepiej, życie udowadnia jak bardzo się myliłeś i serwuje kolejne ciosy po których wątpisz, że wstaniesz. Pomijam fakt, że moje auto to już stary gruchot i ubezpieczenie wzrosło do absurdalnych kwot i trzeba zapłacić 1000zł żeby jeździć starym szmelcem. Robota stoi, frustracja rośnie z każdym dniem gdy przez okno widzi się dalej te zalegające gówno na które niektórzy mówią śnieg. Chujnia i śrut, nie warto się starać bo w parę dni można zostać nikim, a żeby być kimś pracuje się całe życie, więc mam już wyjebane i jedynie o czym marze żeby białe znikło mi z oczów.

55
13
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Jak się pierdoli to wszystko i to na raz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mówisz i masz. Za tydzień +12 stopni. Do furaka weź na współwłaściciela ojca czy stryja, bo jebią cię głównie za wiek. Ja zbliżam się do 40. i za auto 1,5 litra zapłaciłem ostatnio 420 zeta, także da się. Porobisz trochę to i kupisz coś ładniejszego, a wtedy to wiadomo, i lachona jakiegoś łatwiej wyrwać, tylko od razu za łeb i do USC, dzieciaki póki płacą pińset, mieszkanie na swoim, da się żyć. Micha pełna, co nie byczku Andrzeju?

    1

    4
    Odpowiedz
  3. 3 stówki w łapę, CV w zęby i wiesz gdzie iść. Prawda, patałachu? /Mesio
    PS. A co do fragmentu: „każdy wjeżdżał i to za darmo”, to, jak widać, najbardziej cię boli że za darmo… 😛 A więc masz zadatki na alfonsa, i wypadałoby pomyśleć o takiej ścieżce kariery.

    8

    3
    Odpowiedz
    1. Ha ha, byłem pierwszy! Meś = Byczek Andrzej = schizol, któremu nawet Katzmayor z Nieba nie pomoże, żadnymi ziołami.

      2

      1
      Odpowiedz
  4. Stary masz komfortową sytuację-nic Cię tu nie trzyma! Spadaj za granicę pisać nowy scenariusz, bo w Polsce słabo to wyglądać zaczyna.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Dobrze że jest śnieg,od chyba 10 lat nie było prawdziwej zimy.Równowaga musi być.A w upale plus 36 stopni dzień i noc też się nie da zbytnio pracować i ogółem funkcjonować.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Gorzej ludzie maja w zyciu ….

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Nigdy nie mów „gorzej być nie może”. Zawsze jak sobie tak mówiłem, to się okazywało że jednak MOŻE. Zawsze miej pokorę i doceniaj to co masz, bo zawsze może być gorzej. No chyba że idziesz do lekarza i mówi ci że masz np. kilka miesięcy życia, to rzeczywiście gorzej być nie może.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Może, np. kilka dni…

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Będziesz miał szczęście jeśli niewyżytemu strażnikowi nie zechce się ciebie pierdolić, i to wszystko w nowej apokalipsie według świętego pejsa.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Ej daj numer do tej laski, moze przestane walic? Chociaz przed puknieciem jej i tak bym se zwalil zeby numerek z 60ciu sekund zamienil sie w 75cio sekundowy. Tak czy siak, jestes nikim. Zwal se

    1

    3
    Odpowiedz
  10. Bierz witaminę D, uprawiaj sport i nie pij alkoholu. A poza tym powodzenia w życiu. Obyś trafił na laskę ładną, dobrą, wierną i stabilną emocjonalnie i obyś miał dobrą robotę i zarabiał dużo kasy.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. no on stabilny emocjonalnie nie jest, więc dziewczyna ma być za nich

      0

      0
      Odpowiedz

Religia, wiara, religijność

Czytam sobie nieraz fora i w 99% dyskusje schodzą na tematy religijne. Czy to temat o polityce , wiadomościach spoza kraju, płacach, czy po prostu o życiu. Wszędzie gdzie nie spojrze spotykam sie z czystą „miłością bliźniego” katotalibów czyli potwornego jadu, nienawiści, lekceważenia, obrażania, wyzwisk i najgorszych „życzeń”, chęci pouczania, wklejanie cytatów z Biblii choć nie mają nic wspólnego z artykułem, afiszowanie sie ze swą religijnością, „nawracanie” na „słuszną” wiare z uporem zakonnicy bijącej pejczem nowicjuszke. To wszytko w kraju gdzie każdy kocha bliźniego jak siebie samego.Świętobliwi nie przebierają w słowach gdzie słowo „lewak”, „komuch” czy „ateusz” jest najłagodniejsze. Opluwanie wszystkich kto ma inne zdanie niż oni jest powszechne na każdym forum nawet dalekim od tych „publicznych” takich jak Onet czy WP. Dlaczego ci wszyscy „wierzący” są najczęściej podli, zakłamani, fałszywi, złośliwi, agresywni, nie szanują drugiego człowieka, pomiatają kimś słabszym czy biedniejszym? Wszystko to w tym prawie błogosławionym o ile nie świętym już kraju.

62
24
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Religia, wiara, religijność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i kurwa dobrze, jak ci nie pasuje to wypierdalaj do muslimowa na Zachód, jak cię zobaczą z browarem na ulicy to ci upierdolą łeb, ale przynajmniej nikt cię tam nie będzie pouczał i obrażał, ani cytował koranu, na pewno nie. Co za pojeb…

    2

    28
    Odpowiedz
    1. Ty byś chciał żeby było można zabijać z imieniem waszego Jahwe na gębach. Wtedy będzie to godne to i sprawiedliwe zakało społeczna. Wy katole tak bardzo sie nie różnicie od tych fundamentalistów islamskich. Cechuje was taka sama ciemnota, tępota, pogarda do nauki, wolności,równości czyli katotaliban i prawo Biblii. Wynocha nad Jordan! P.S. Nie pije „browarów”na ulicach. To raczej sie tyczy dresiarskiego kibolstwa, menelstwa i żuli w kapturkach. Nie porównuj wszystkich do siebie. Za picie publiczne, wszczynanie burd, darcie mord po nocach śmiecenie też bym karał. Wbij sobie to do tępej pały.

      23

      5
      Odpowiedz
      1. Z tym pisaniem odpowiedzi to następnym razem lepiej poczekaj, aż cię puści zielsko. Jak nie widzisz różnicy pomiędzy radykalnym katolikiem a radykalnym muslimem, to znak że już możesz jarać w opór, więcej szarych komórek nie stracisz. Gdzie tam pisałem o piciu na ulicy? Z browarem na ulicy. Jak sobie niesiesz ze sklepu i cię zobaczy sharia polizei (a jest to organizacja legalna w Niemczech). Są takie dzielnice, gdzie białe kobiety same z siebie chodzą w chustach, ale ty chyba nie byłeś poza swoją wioską od czasu szkolnej wycieczki do zoo w Warszawie, więc myślisz sobie że cały świat tak wygląda jak ci pokazują w telewizorze. Jaka beka była z Kaczora, jak w kampanii mówił o zamkniętych dzielnicach w zachodnich miastach, gdzie policja państwowa nie ma wstępu. A tu jeb, niedawno rząd Szwecji przyznał, że tylko u nich jest 17 takich stref. Zobacz u nas – „słynny” człowiek-motyl – zakłóca procesję w Boże Ciało, a nawet mu ryja nikt nie obił. Niech se tak polata wkoło meczetu, to zobaczy różnicę.

        7

        10
        Odpowiedz
        1. Dobrze mowisz. Strach sie bac.

          1

          0
          Odpowiedz
        2. Gdzie tam pisałem o piciu na ulicy?….Przeczytaj swój pierwszy post.Kolejny buraczany światowiec czyli robol co widział świat idąc do roboty na budowe, machał łopatą czy nosił palety w magazynie i wracał do domu. A w sobote do Tesco po najtańszą pasze i piwo zadowolony. „Niech se”………..do szkoły było pod góre? „beka”? Co to jest beka? Pisz po polsku a nie swoim ziomalskim slangiem.Tacy jak ty ewidentnie zazdroszczą muslimom tego że nie mogą zabijać w imie chorej wiary.

          2

          0
          Odpowiedz
    2. Do tego jeszcze daleka droga, nie boj nie boj. Widzales moze jakies incydenty ale nie martw sie, dopoki jeszcze jest jakis porzadek na tym swiecie to nikt ci lba nie upierdoli za picie piwa, no chyba ze bedziesz sie z tym obnosil w takim np. Sudanie 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  3. „Dlaczego ci wszyscy „wierzący” są najczęściej podli, zakłamani, fałszywi, złośliwi, agresywni, nie szanują drugiego człowieka, pomiatają kimś słabszym czy biedniejszym?”

    Bo nie dość, że to bydło, to jeszcze dodatkowo wyjątkowo skrajnie tępe.

    24

    3
    Odpowiedz
    1. Najgorsze jest to że to „bydło” uważa że postępuje słusznie czyli „wolno im” gnębić czy pomiatać kim sie podoba. Dajmy na to jakiś Seba bije kogoś tam w szkole czy bogaty Janusz gnoi biedniejszego sąsiada jakiś tam buraczany „Maras”brygadzista gnębi pracowników w robocie. A w niedziele do kościoła. Niestety bydło w tym kraju jest w większości stąd ta dominacja.I rośnie w siłe(katoloprawica).

      18

      2
      Odpowiedz
  4. Każda religia uważa się za nieomylną i bezdyskusyjną i dlatego prowadzi do przemocy.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. Kazdy chce miec racje, niewazne jakim kosztem.

      2

      0
      Odpowiedz
  5. No właśnie?!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Człowiek który z natury jest dobry,szanuje zdanie innych,pomaga,nie ma w sobie zawiści nie potrzebuje tego udowadniać przynależnością do jakiegokolwiek kościoła.Po prostu sobie tak żyje.Natomiast bardzo często ludzie zawistni,zazdrośni o wszystko tak że najchętniej okradli by bliźniego bo „mi się bardziej należy” itp.Rozgrzeszają swoje czyny chodząc do kościoła na pokaz.Wtedy czują się lepsi od „tego bezbożnika co go na mszy nie ma nigdy”.Zwłaszcza popularne to jest niestety u starszego pokolenia płci „pięknej”.

    13

    1
    Odpowiedz
  7. Masz rację co do zdecydowanej większości. Udało mi się spotkać normalnych wierzących, ale to nieliczne przypadki. Trzymaj się.

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Zauważ, że kiedy ludzie byli na poziomie wspólnot plemiennych, to ciągle się ze soba napierdalali. Jedna wioska napadała na drugą i odwrotnie. W średniowiecznej Europie nie było dużo lepiej. Zresztą to nie tylko kwestia średniowiecza – historia Europy to historia wojen. Dopiero stosunkowo niedawno ludzie uciwilizowali się na tyle, żeby docenić życie w pokoju i szukać pokojowych rozwiązań wszelkich ewentualnych sporów. Ale niektórzy pozostali umysłowo mocno z tyłu, gdyż po prostu sa mało kumaci. Dodatkowo, religia to właśnie sposób na manipulowanie taka niekumatą hołotą. Ludzie inteligentni traktują religię ze sporym dystansem i traktują jak sprawę prywatną. A hołota wpierdala się ze swoim chamstwem gdzie popadnie i jeszcze uważa, że im wolno i słusznie postępują, bo to w imię boga. Żeby nie było, że wszystkich do jednego wora – od czasu do czasu zdarza się człek religijny, a przy tym światły i kulturalny, ale to jest wyjątek, a nie reguła. Reguła jest taka, że im głośniej ktoś o bogu pierdoli, tym większą jest mendą, szują i skurwysynem.

    18

    3
    Odpowiedz
  9. Po pierwsze nie wchodzi się na tak zjebane strony jak onet i wp. Po drugie nie czyta się komentarzy ludzi ktorzy tam piszą bo w większości wypadków mają one mniejszą wartość merytoryczną niż te ich zjebane artykuły które są na poziomie odchodów ameby, a jeśli ktoś napisze w komentarzu coś mądrego to jego kometarz jest usuwany albo nie pojawia się tam.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Bo fora są szansą na dowartościowanie sie prostaczków. Oczywiście w życiu też próbuje pomiatać kimś czy patrzy sie kaprawo ale na tyle dyskretnie że krzywdy nikomu nie zrobi a w internecie jest anonimowy i wie że w jape nie dostanie więc wojuje i ubliża komu sie da.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Nawet nie wiesz ile ta hołota krzywdy potrafi zrobić. Wypije kilka piw pod sklepem czy w jakiejś spelunie i nabiera odwagi. Jeszcze koledzy pomogą. Ja 5 lat z taką hołotą miałem do czynienia. Mieszkałem z takim hołociarzem po sąsiedzku. On jakiś burak sprowadzający auta z Niemiec, jego synowie dwaj dyskotekowi szpanerzy w obcisłych bluzeczkach i dresowych spodniach a żona jeszcze gorsza. Podrzucanie zdechłych szczurów na podjazd, gwiazda dawida na szubienicy wymalowana na ścianie co jakiś czas, listy w skrzynce, pogróżki słowne, grożenie córce gwałtem i wywiezieniem do burdelu, synowi „oklepem”. Kilka razy sie z nim biłem bo nie jestem ułomkiem. Zaczęło sie niewinnie bo mi zastawiał podjazd ciągle a synalkowie raz w tygodniu przyjeżdżali o 3-4 rano i do 5-6 rano pod moim domem darli ryje. PO prostu zwróciłem im uwage……………….i nie chodziłem do kościoła. Ten typ całą wioche nastawił przeciw mnie.To wystarczyło za pretekst że ja i moja rodzina byliśmy wyzywani od pejsatych i komuchów, którym „nie pasują poczciwi ludzie”.

        3

        0
        Odpowiedz
      2. właśnie, patałachu…/Mesio

        0

        0
        Odpowiedz
  10. Najlepsi są tacy co niedziele chodzą do kościoła.Mam takich judaszy w rodzinie,zawsze w kościele a po kościele obgadują dupę,śmieją się itd.Nie dziwię się,że coraz więcej osób zmienia wiare.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. U mojej babci w maleńkiej wsi wszyscy mieszkańcy chodzą do kościoła.A po kościele chłopy w te pędy pod sklep,wóda i libacja dopóki sklep otwarty.Wyzywają ludzi,zachowują się gorzej niż bydło.Natomiast baby wracają na swoje stanowiska przy oknach by obserwować innych i plotkować…Ale uważają się za wielkich katolików,raz jak powiedziałem że ja do kościoła nie chodzę to prawie by mnie zabili.

      10

      0
      Odpowiedz
      1. To sie stamtad wyprowadz kiedy bedziesz miec okazje i zacznij zyc naprawde.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Tak, prawda to, modli sie pod figura a diabla ma za skora.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Bardzo zabawne (i zatrważające zarazem) jest to, że wszyscy krzywo patrzą na zachowanie wyznawców Islamu, a przecież u chrześcijan jest tak samo, jedynie z tą różnicą, że ci pierwsi, swoją nienawiść pokazują publicznie, a ci drudzy czekają, aż się odwrucisz by wbić ci nóż w plecy. Widać, że zachowanie pozorów to podstawa.

    Na szczęście mnie to nie dotyczy. A jeśli dojdzie do wojny na tle religijnym, i zginę (a zginę na pewno zgodnie z zasadą: ” Kto nie z nami ten przeciwko nam. ”) to przynajmniej będę miał czyste sumienie, bo nie byłem po żadnej stronie.

    10

    2
    Odpowiedz
  12. Znalaz sie znawca ….Jak ci nie pasuje religia to pakuj sie I do tunezi ,egiptu itp tam bedziesz szczesliwy…A o Bogu sobie przypomnisz w odpowiednim czasie jak TRWOGA TO DO BOGA nie takie kozaki byly i klękły…

    3

    18
    Odpowiedz
    1. A co tępy katotłumoku mają powiedzieć dzieci co sie rodzą z …….rakiem. Co na to twój „buk”? Czy one mają pokutować czy „powiększać grono aniołków”. Za co mają cierpieć i czym „przykozaczyły” twej bozi?Twój bozia sadysta jest największym aborterem(choć bronicie życia napoczętego) wystarczy sie przejść po cmentarzu tyle że wg. logiki katoczubów trzeba najpierw „zmyć grzech”.

      10

      1
      Odpowiedz
      1. Wrzuc na luz kolego, przeciez boga nie ma.

        4

        1
        Odpowiedz
      2. To ze dzieci sie rodza z rakiem, to wina czlowieka a nie Boga.
        To czlowiek zanieczyszcza srodowisko oraz produkuje produkty grozne dla zdrowia. w imie czego? oszczednosci.
        Boga nie ma- powiedzial glupiec w sercu swoim

        1

        8
        Odpowiedz
  13. Też nie lubię obłudy Chrześcijan, ale wiedz, że jak wszędzie, masz takich i takich ludzi i tak są też ci inni Chrześcijanie którzy postępują tak jak Bóg chce. A czego Bóg chce? Ano nie tego co napisałeś. Biblia niejednokrotnie potępia zachowania tych pierwszych. Druga sprawa, jak ci ktoś tutaj już napisał, Onet i WP to gówno do potęgi. Wchodząc tam wchodzisz na własne ryzyko.

    2

    0
    Odpowiedz

„Lecznicza” marichuana

Krzyczą, krzyczą, że ludzie cierpią. Że ból straszny rozrywa ludzkie członki, a nieczuli rządzący i jeszcze bardziej bezlitośni lekarze odmawiają pomocy śmiertelnie chorym ludziom. Jak? Gdzie? Cóż to za ludobójstwo? Zapytujecie. To cierpią miliony, którym odmawia się leczniczej marichuany.

Niezwykłe, prawda? Jeszcze nigdy tak wielu pragnęło pomóc tak niewielu. Bo przecież w sprawie legalizacji leczniczej marichuany nasi herosi nie upatrują żadnej osobistej korzyści. Wszystko, co robią, czynią wyłącznie z miłości do pokrzywdzonego przez los bliźniego, nie dbając zupełnie o swój los. Te wszystkie zatroskane na ekranach twarze, setki komentarzy pod historiami babulin, które w szafie podlewają roślinkę, co to im reumatyzm leczy – po prostu erupcja, zbiorowy orgazm altruizmu.

Czy tak trudno wam, szmaciarze, spojrzeć prawdzie w twarz i powiedzieć: „Tak, z chęcią bym se zajarał, a los zdychajacych na nowotwory mam głęboko za zastawką krętniczo-kątniczą”? Już pomijam fakt, że stosowanie maryśki leczniczo (rośliny, a nie wyekstrachowanych z niej i przetworzonych związków chemicznych) ma równie skuteczne działanie, co picie naparu z rumianku. Sucze one syny patrzą mi w żywe oczy i łżą, nawet powieka im nie drgnie, ale gdy już „lecznicza” gandzia zostanie zalegalizowana, pierwsi będą stać w kolejce po receptę.

57
73
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "„Lecznicza” marichuana"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja tez tego nie rozumiem. Mamy przeciez w Polsce tyle ziół o cudownych właściwościach

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A cierpiałeś kiedyś strasznie i marihuana ci nie pomogła? Czy tak po prostu paplasz jęzorem żeby tylko paplać. Jednym pomaga, innym nie pomaga. Więc ci którym pomaga powinni ją brać, a ci co im nie pomaga-nie. Proste? Mamy mnóstwo leków produkowanych na bazie alkoholu etylowego, więc nie widzę problemu żeby marihuana też była lekiem, zwłaszcza że mnóstwo twardych narkotyków takich jak chociaż morfina jest od dawna stosowana w medycynie. Najwięcej do powiedzenia mają ci dla których największym cierpieniem w życiu był bolący brzuszek.

    17

    1
    Odpowiedz
  4. Marihuana piszę się przez samo h jebany analfabeto.

    22

    3
    Odpowiedz
  5. Cała prawda. Dodać trzeba, że maryśka to z grubsza taki antydepresant – bierzesz jak się czujesz fujarą. Towar dla przegrywów

    7

    9
    Odpowiedz
    1. Nic nie wiesz w temacie. Marihuana pogłębia Twój nastrój, jeśli czujesz się fujarą i zapalisz, czujesz się jeszcze większą na dłuższą metę.

      2

      2
      Odpowiedz
  6. Zrób doktorat albo idź się huśtać..

    3

    0
    Odpowiedz
    1. … na lince.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Nie wiem co tam naskrobałeś, ale jak zobaczyłem marichuana przez CH, to od razu wiadomo było, że nie ma co czytać.

    10

    1
    Odpowiedz
  8. Hahaha, zarąbiste, pisz więcej. Celnie podsumowałeś tumanów.

    3

    1
    Odpowiedz
  9. Koleś, o chuj Ci chodzi?

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Lecznicza marihuana?, naprawdę jestem jednym z niewielu, który uważa, że zioło to nie taka ambrozja, dlaczego?- prawie za każdym razem mam zjazd/doła po zaciągnieciu się tym łajnem. Kiedyś zajarałem dużą ilość-1. raz i powiem wam szczerze-nie życzę nikomu stanu w jakim się znalazłem, już myślałem-zejdę z tego świata jak skońćzony debil (moi znajomi mieli by niezłą zwałę, kiedy ja bym wyzionął ducha). Niby marihuana znana jest od stuleci, znane są jej lecznicze jakieś tam właściwośći…sam nie wiem, ludzie setki lat myśleli, że ziemia jest centrum wszechświata i mieli na to też „swoje dowody”… ja jakoś nie szczególnie ufam w te tezy o zbawiennym wpływie marihuany na zdrowie, ludzie, nie wszystko co zielone musi być zdrowe i pewnie choć każdy, kto próbował tego specyfiku powie mi, że czuje się po nim jak nowonarodzony, to ja za cholerę się nie przekonam do zielska. Może problem jest natury alergicznej?, nie wiem, może ludzi w dzisiejszych czasach mają tak zniszczone organizmy, że taka marihuana już nie może ich bardziej zdewastować…naprawdę za cholerę nie wiem dlaczego mój organizm reaguje tak a nie inaczej. Może zioło nie jest dla neurotyków takich jak ja, pewnie w tym twki problem ale to już nie mnie oceniać. Dlatego uważajcie z tym i nie ufajcie we wszystko co wam kto powie, choć by wam sam ksiądz z ambony powiedział, że Jezus pobłogosławił konopie ;].

    10

    5
    Odpowiedz
  11. Chłopie, zanim zaczniesz o czymś się wypowiadać sprawdz najpierw lepiej jak to się pisze. Co to jest „marichuana”???

    1

    1
    Odpowiedz
  12. jestem zwolennikiem depenalizacji używek z jednego prostego powodu-gówno kogokolwiek obchodzi, kto czym się znieczula

    17

    0
    Odpowiedz
  13. Wyleczyć to was wyleczy, ale ostra tyra w obozie pracy przymusowej w warunkach nowej postapokaliptycznej rzeczywistości a jak ktoś będzie cierpiał z powodu chorób, głodu, wycieńczenia i skrajnego wyczerpania organizmu to też was wyleczy zapierdolka która tak was was zakatuje, że po prostu padniecie trupem w czasie napierdalania kilofem w kamieniołomach a jak będziecie zbyt twardzi, żeby umrzeć śmiercią naturalną to dobije was strażnik, a wasz odwłok posluży jako pokarm dla psów i kotów w luksusowych hotelach dla psów.

    9

    4
    Odpowiedz
  14. Już pomijając, że niweluje skutki parkinsona.

    6

    1
    Odpowiedz
  15. Jeśli zachorujesz na parkinsona to będziesz w stanie napisać cokolwiek na klawiaturze tylko jeśli wypijesz łyżkę oleju marihuany. Wpisz sobie na youtube „marihuana olej parkinson” i obejrzyj. Owszem, nie leczy, ale łagodzi objawy. A to już chyba coś. I sram na to w jakim celu chcą tej legalizacji, przynajmniej się buntują, że nie mogą zajarać jak chcą. To jest nienormalne, żeby coś co dotyczy tylko zainteresowanej osoby było jej zabraniane. Nie jesteśmy kurwa bydłem.

    21

    1
    Odpowiedz
  16. Nie jestem zwolennikiem palenia marihuany.Nie dlatego że nasłuchałem się o szkodliwości lub ewentualnie nieszkodliwości.Mam swoje zdanie poparte obserwacjami,jestem facetem koło 30skti i widzę co się podziało z moimi rówieśnikami którzy palili od małego dzień w dzień.Stracili zainteresowania,pasje,pracę za to narobili długów.Ich celem jest tylko by się odurzyć.Nic nie osiągnęli,powynosili rzeczy z domu,bez rodziców nie przeżyli by tygodnia.A przypominam że są dorośli.W dodatku jak ućpani są to pierdolą takie głupoty i zgrywają wielkich mędrców.Dla mnie marihuana mogłaby być stosowana tylko w przypadku nieuleczalnie chorych,takich którzy wiadomo że nie przeżyją.Żeby im ulżyć w cierpieniu bo nawet jak się uzależnią to już nie ma nic do stracenia.

    13

    1
    Odpowiedz
    1. No, masz rację. I to samo dotyczy alkoholu, mam znajomych którzy od małego dzień w dzień chleją. Alkoholu również nie powinno się depenalizować.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. To znaczy wiesz – jakby zalegalizować wszelkie pochodne marychy, ale nie sam susz, to może by to miało sens. A tak to jest przykrywka, próba legalizacji zioła tylnymi drzwiami. Sądzę, że mafia do tego nie dopuści, tak jak do legalizacji burdeli (bo prostytucja na własną rękę jest już dawno legalna).

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Pierdolisz jak potłuczony i nie masz pojęcia, o tym, o czym piszesz. Jeśli legalnie można się upić, to tak samo powinno być z narkotykami, z tym że uzależnieni od jednego i drugiego powinni leczyć się na własny koszt. A że za wprowadzeniem medycznej marihuany stoi jakieś lobby? Kurwa, takie rzeczy wie nawet gimnazjalista. Za wprowadzeniem na rynek każdego, dosłownie KAŻDEGO leku stoją jakieś organizacje, którzy opłacają farmaceutów i lekarzy w tym celu. Jak ktoś nie ma specjalistycznej wiedzy medycznej, to łyknie wszystko co mu napiszą na ulotce. Z twojego wpisu wynika, że nie posiadasz jej w ogóle, więc daruj sobie.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Oho, uderz w stół a jebance (przez bezdomnych z dworca) się odezwą. Widzisz kurwiszionie, papierosy poza rakiem nie powoduja niszczenia mózgu tak jak marhihuana (która udowodniono naukowa obniża średnio o 10% IQ po kilku latach palenia, do tego dochodzi obniżenie aspiracji, lenistwo itp. itd. z racji tego, które miejsca atakuje THC).

      Więc rolą państwa jest chronienie obywateli, nawet jeśli jest głupi jak but i chce palić czy cpać, to musi nakładać różnego typu prawne obwarowania, aby jak najwięcej ludzi zmieniało się w warzywa.

      A znam to z własnego doświadczenia. Znałem typa jakies kilka lat, jak poznałem to w miare inteligentny, w miare ambitny, nawet czasami coś zrobił jak mu się kazało. W roku 2017 jest zwykłym śmieciem, debilem bez mózgu, wszędzie tylko spiski, wszyscy słuchają co on to nie mówi, no i na zakończenie znajomości zajebał kilka tysięcy („pożyczył” i zapomniał oddać).

      Dodam że zrobili sobie bachora… Istna patologia. Znajomym już moim nie jest, bo brzydzę się palaczy, pijaków czy ćpunów jak Ty. jesteście biedni (praca za średnią krajową to żadne pieniądze, a jałmużna, prawdziwy mężczyzna potrafi własny biznes stworzyć i rozwinać. Masz kredyt na dom i samochód ? To jesteś pipka, a nie facet).

      5

      9
      Odpowiedz
  19. Z czym nasz problem? Odpierdol się od tych, co chcą zajarać dla przyjemności i od tych, którzy chcą się tym leczyć. Zajmij się swoim życiem.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Odpierdol się od niego, póki co człowiek agituje za zgodnymi z przepisami zachowaniami i takie kurwiszony jak Ty powinny iść siedzieć na 15+.

      Chuj Ci do tego, bo jest to nielegalne i zarajać nie możesz patałachu, biedaku. Takie smutne Twoje życie że marichuny potrzebujesz ?

      Ola boga, jaki biedny Rafałek się kurwa znalazł.

      1

      3
      Odpowiedz
      1. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to również byłbyś za pełną delegalizacją wszystkich narkotyków i alko również. Bogacz zawsze znajdzie dojścia do dobrego towaru albo poleci sobie do kraju, gdzie można korzystać na ulicy. To nie jest problem. Robol nie jest natomiast od tego, żeby korzystać z życia i próbować jakichkolwiek nowych rzeczy (mowa nie tylko o narkotykach). Robol jest od tego, żeby ostro jebać na taśmie, dbać o swoją długoterminową wydajność – czyli o życie i zdrowie również. Oczywiście najtańszym kosztem. Natomiast narkotyki i alko tylko pogarszają wydajność robola i nikt z tego nic nie ma. Powiedzmy sobie szczerze. Alko zabronić nie można. Mamy zresztą z tego sowite wpływy na podatkach. Poza tym lepiej, żeby robol w weekendzik z podobnymi sobie koleżkami chlali tę wódę przy meczyku niż żeby planowali zmienić coś w swoim życiu. Ale jak chcesz inne rzeczy, w tym marihuanę, to płać dilerowi 30 x drożej. My też mamy w tym interes. Jeszcze tego by brakowało, żeby każdy mógł sobie zasiać, co zechce. Jeśli poszlibyśmy w tym kierunku, to okazałoby się, że nikomu tyra w ŁWF nie jest potrzebna, bo każdy własną działalność gospodarczą by miał bez przeszkód i podatków, każdy własny by piekł chleb i wybierał, gdzie i jak się leczyć. Każdy własną działkę by miał i mógł na niej postawić własny dom, bez kredytów – bez tego całożyciowego bicza na roboli. A chorych na Parkinsona Prezes ma w dupie. Niech umierają w cierpieniach, i tak nie są do niczego przydatni. A medyczna marihuana to tylna furtka dla legalizacji i spadku dochodów naszej sitwy.

        6

        2
        Odpowiedz
        1. 4 tys dolarow to dla Ciebie taka spora kwota ? Zmien prace biedaczku polaczku. Tyle to byle kto w 3 dni na IM zrobi…

          2

          1
          Odpowiedz
  20. Jakby był legal to nie jarałbym. Wolałbym wpierdalać jakieś ciasta albo masło albo z masła zrobić ciastka i wpierdalać. Jaranie rozpierdala zęby i w ogóle jakoś tak dziwnie w ryju.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Napisałem ten komentarz wczoraj, ale nie został przepuszczony, tak więc druga próba, bo temat jest mi bliski (hobbistycznie; interesuje mnie działanie psychodelików).
    Po pierwsze: Jest różnica między marihuaną, a medyczną marihuaną, ta medyczna praktycznie nie ma działania psychotycznego (jej działanie psychotyczne można porównać do konopi przemysłowej); ot mało thc, o wiele wiecej cbd, cbn etc)
    Po drugie: Wielu z tych ludzi, którzy o tym mówią w sejmie, ma w tym swój interes (Liroy ma ponoć prawie że gotową hodowle, brak mu tylko zezwolenia, szczerze zresztą przyznam, że nie zdziwiłoby mnie gdyby do sejmu poszedł właśnie z tego powodu).
    Co nie jest właściwie ważne, bo ich interes czy nie, to jednak są za zmianą w kierunku oddania ludziom władzy nad ich życiem w ich ręce.
    Po trzecie: zostało CI autorze już zarzucone „ch” w słowie marihuana, ja tego przytaczać nie będe, wspomne to tylko jako metaforę, że wypowiadasz się na temat, który Cie zapewne nie dotyczy. Pytanie: po co?
    Po czwarte: nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem, czemu większość ludzi na świecie zachowuje się w tak idiotyczny sposób, w oczywisty sposób odbierana jest wam wolnosc do zycia, takiego jakiegos chcecie, a zamiast o nią walczyć, to wolicie pluć na tych którzy to robią. (rozumiem, ze sa ludzie co w dupie mają marihuane, ale na własnym przykładzie powiem jak ja to widzę: jestem mężczyzną, który nie zamierza sie wiązać w najblizszym czasie (wiec g mnie obchodzi co kto robi ze swoją rodziną), osobiscie tez uwazam, że aborcja jest ogromnym błędem, który często wprowadza kobiety w matnie, ale jakim prawem ktoś z góry ma mówić kobietom „musicie rodzić, nawet jak będziecie miały umierać”, w związku z tym byłem całym sercem za czarnym protestem).
    Ostatni punkt: wielu z was uzywa słów „lewak” i tym podobne inwektywy, a jak wielu rozumie cóż naprawdę ono oznacza? Zarówno Liberał (jak np korwin), jak i socjalista będą lewakami, wg pierwotnych definicji), tylko każdy z innego powodu. Przykrym jest, że wieksza czesc spoleczenstwa zupelnie nie uzywa części mozgu odpowiedzialnej za tworzenie opini w sposob twórczy (sam mam z tym coraz wieksze problemy im czesciej spogladam w telewizje i wchodze na tendencyjne portale), a coraz częściej odtwórczy, a jak wiadomo wtedy o wiele łatwiej zarówno używać stereotypów, jak i wytykać „błędy” rozmówcy (no bo, gdy mamy otwarty umysł, to coś co nie jest zgodne dla nas w zaden sposob i z naszym stanem wiedzy, potrafimy przeanalizować, pozwolić rozmówcy wyjaśnić i ewentualnie czasem dzięki temu zmieniamy światopogląd, a im bardziej umysł mamy usztywniony, tym przychodzi nam trudniej słuchać jakiejkolwiek opini różnej od tej, która w nas siedzi) Ludzie ludzie 🙂 piękne istoty, ale zabłąkane we własnych iluzjach

    7

    3
    Odpowiedz
    1. Ludzie to wirus na Ziemii. IQ Mariana czy Mariolo nie odbiega bardzo od IQ delfina czy malpy. Za to ludzie to kurwiszony jak wirus.

      1

      0
      Odpowiedz
  22. Mariuhuna a po co a na co to komu. Weź się nie wpierdalaj nosem w cudze życie jak ktoś chce to niech se jara ból dupy o nic.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Nielegalne ? To wpierdol albo paka. Ty wybierasz. Palisz? Jebiesz syfem na ulice ? To dostaniesz wpierdol albo do paki. Masz problem ? To nie pal tego chujstwa dla debili.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. I po co tyle agresji w Twojej wypowiedzi? Jesteś zdrowy, nie potrzebujesz to się ciesz i nie próbuj odbierać chorym leku. Widocznie coś w tym jest, skoro do tej pory było stosowane i ludzie mający chorego wśród bliskich tak o to walczą. Co, nie może być np. na receptę? Jakoś przez ostatnie lata nie spowodowało to legalizacji marihuany to dlaczego akurat teraz ma spowodować? Bo jakiś ortodoks oszołom chciał zaistnieć? Tak jak cholerni imbecyle co chcą odebrać kobiecie prawo do wyboru czy poświęca swoje życie czy nie? Toż to próby kolejnego przesunięcia oczka własnych przekonań na obroży zaciskanej na szyi społeczeństwa. Popatrz trochę szerzej na ludzi. Tu już nie chodzi o prawo i praworządność. Chodzi nieograniczoną władzę nad ludźmi. Ci co chcą łamać prawo, łamią je i wiedzą jak, żeby zostać bezkarnym. Ty myślisz, że jak któremuś z tych praworządnych ortodoksów zachoruje ktoś bliski to nie znajdzie się dla niego lecznicza marihuana? Znajdzie się. A przeciętny, szary człowiek będzie patrzył na cierpienie dziecka czy innej bliskiej osoby i płakał bo przez zapędy zacietrzewionych durniów nie będzie mógł pomóc. Nie jestem za legalizacją marihuany. Miałam okazję doświadczyć co znaczy być z człowiekiem nagminnie palącym. Marysia okazała się ważniejsza, więc ja odeszłam. Na szczęście.
      Dosyć mamy też problemów z tymi co nie potrafią rozsądnie podejść do picia alkoholu. Jeszcze do tego dodać narajanych małolatów za kierownicą, ale nie popadajmy w paranoję. Nawet jeśli kiedyś zalegalizują to ziele to jeszcze nie koniec świata. Holandia jest tego najlepszym dowodem. Kto chce, siedzi sobie w palarni i popala. Kto nie chce to nie. Jakoś nie widać specjalnie na ulicy tabunów narkomanów. Ja nie widziałam.

      2

      0
      Odpowiedz

Mały biust, duży problem cz. 3 i ostatnia

Wzruszony chujnią, która była odniesieniem do części drugiej ballady o małych cyckach, postanowiłem napisać pare słów od siebie po raz ostatni. Jednocześnie z góry zaznaczam, że nie jest żadne tłumaczenie się, lecz chęć podzielenia się paroma spostrzeżeniami.

Przede wszystkim podziękowania dla autora tamtejszej chujni za otworzenie mi oczu na tą sytuację, dla mnie to był tylko osobisty dramat, nie rozpatrywałem tego w takiej skali. Niemniej, uświadomiłem sobie, że lwia część moich znajomych wiele razy pozostawała w swojej strefie komfortu (nie jestem fanem “coachingu” i gardzę większością trenerów personalnych, to tak na boku w kontekście strefy komfortu), bojąc się dokonać zdecydowanego kroku. Mam ziomków którzy są w związkach z kobietami, których pewnie nie uważają za najatrakcyjniejsze, ale jest to dla nich bezpieczny układ, i też się obawiają samotności w razie rozstania. Dlaczego w mojej opinii są oni nie przekonani do swoich dziewczyn? Ano dlatego, że jakby byli, to nie próbowaliby poderwać jakichś lasek na każdej imprezie na której są bez partnerki, poza tym gdyby tylko wiedzieli, że ich zdrada nie wyjdzie na jaw, zdradzaliby jak pojebani. Inny mój znajomy, przez dwa lata zmieniał pracę, i już prawie zmienił, już prawie to zrobił, a tak naprawdę bał się zmiany – a był w dużo bardziej komfortowej sytuacji, bo ja mieszkam sam i sam opłacam wszystkie rachunki, muszę pilnować roboty żeby nie zostać na lodzie, on mieszka z rodzicami, i nawet jakby przez chwilę nie mógł znaleźć pracy, świat by mu się nie zawalił, bo i tak nie ponosi żadnych kosztów, na które ja wydaję pół wypłaty.

A teraz parę słów do wszystkich niedojebów przypierdalających się o rzeczowe traktowanie kobiet, seksizm, zwracanie uwagi tylko na cielesność, nie wiem co jeszcze, rucham psa jak sra. Czy wy macie za daleko do łba jak to mawiał poeta, i nie rozumiecie, że tu chodziło o coś więcej niż cycki? To była tylko ilustracja bycia z kimś, kto nie jest Twoim wymarzonym partnerem życiowym. Natury nie przeskoczysz, i żadne pierdolenie o poważnych związkach tego nie zmieni. Jest tu taki jeden niedojeb, który ochrzcił się jako [prawicowiec], i pierdoli smęty o pracowaniu nad związkiem, budowaniem go, pokonywaniu trudności, ehh… jakbym kurwa słuchał księdza, który jest starym prawiczkiem, albo pedałem (polecam serię “Byłem księdzem” Kotlińskiego), ale jest upoważniony do udzielania kursów przedmałżeńskich. Czyli jeśli doszedłem do wniosku, że dokonałem pomyłki co do wyboru partnerki, to powinienem okłamywać ją i samego siebie, trwać w tym bagnie tylko w imię jakichś popierdolonych wartości? Czyli kłamstwo jest lepsze w imię wygody / niechęci zranienia kogoś / podążania za tłumem, niż brutalna prawda? Rzygać mi się chcę, jak pomyślę, że sam jestem z prawej strony, i mogę być utożsamiany z takimi popierdolami. Sam nie jestem alpha male i teraz pewnie będę miał problem ze znalezieniem dziewczyny, ale wolę to, niż trwanie w nieudanym związku.

Co do mojej ex, jedna mała uwaga: możliwe, że była płaska dlatego, że zgubiła kilka lat temu połowę swojego ciała, i ze 100kg zeszła poniżej 50. Miała pół ciała obsiane rozstępami, i nigdy w życiu nie wyszła na plażę. Na samo słowo plaża, albo basen, dostawała spazmów, i wyła, że nigdy tam nie pójdzie. Tłukłem jej przez całe lato że nie ma się czego wstydzić, i będąc ze mną w sklepie pod koniec wakacji, kupiła sobie swój pierwszy strój kąpielowy, mieliśmy wyjść razem pierwszy raz na plażę, tylko pogoda się zjebała. Wiele razy śmiała się sama z siebie, że nie ma cycków, wiem, że to akurat nie jest dla niej żaden problem, ale gdybym jej to wypomniał, to zacząłby być. I miałaby wiecznie w pamięci, że jej były ją rzucił, bo była płaska. Dlatego nigdy jej o tym nie wspomniałem i jakkolwiek protekcjonalnie to zabrzmi, na pewno wyleczyłem ją z pewnych kompleksów.

Ostatnia sprawa to zarzucanie mi hipokryzji podczas nazwania jednej z dziewczyn z Tindera “głupią cipą”. A jeśli laska świeci cyckami na każdym zdjęciu, pisze tylko o chlaniu i jaraniu zielska, osiągnęła już pewien wiek ale dalej mieszka z rodzicami, bo przepierdala kasę na zioło i imprezy, i pyta się mnie ile jestem w stanie wypić i zjarać, ale nie pyta jaką ostatnio książkę przeczytałem, to nie mam prawa nazwać ją głupią cipą? Ma duży biust i pewnie w łóżku byłoby nam świetnie, ale nigdy w życiu bym się z taką osobą nie związał.

42
33
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Mały biust, duży problem cz. 3 i ostatnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa, dość juz chujni o małych cyckach. Kurwa już mi się to śni po nocach. A i tak jesteś ciotą bo się przejmujesz komentarzami innych na chujni i dręczy cię pewnie poczucie winy za zostawienie tej laski. Jesteś strasznie niedojrzały i skończ waść wstydu oszczędź.

    28

    1
    Odpowiedz
  3. Weź już skończ bóldupić. Ile, kurna, można słuchać wynurzeń jakiegoś cwela, co mu się jego locha nie podobała i ją kopnął w dupę, a teraz ma ból dupy, że go mają za chuja. Mają, to mają, i chuj. Deal with it i spierdalaj albo napisz coś na inny temat, bo dupę smentami zawracasz.

    24

    1
    Odpowiedz
  4. Dlaczego zostałam nazwana ścierką gdy napisałam że mam dwoch kochankow ktorzy o sobie nie wiedzą i dają mi spelnienie, a jak facet zdradza , i ma kilka kobiet dostaje poklask. Aaaa zapomniałam ze tu siedzą mentalne stuleje, ktorzy nawet kobiety nigdy nie mieli

    15

    15
    Odpowiedz
    1. To nie tylko dlatego. To także dlatego, że po prostu nikt szmat nie lubi. Stulejarność czy jej brak tego nie zmienia. Nawet szmaty męskie cię zminusują. Bo taka baba to jeszcze gorszy rynsztok. Z prostego powodu: normy cywilizacyjno-biologiczne czynią z kobiety coś w rodzaju „strażniczki domowego ogniska” (bo to fakt, że bez odpowiedniej baby to tylko syf by był). Takie jak ty wybitnie nie nadają się do tej roli, bo nawet skończony dziwkarz chce mieć normalnie w domu. Stąd takie postrzeganie. I dobrze. Nie zasługujesz na nic lepszego.

      11

      14
      Odpowiedz
    2. Widzisz, tak właśnie wygląda równość. Niby facet i kobita są sobie równi, ale to facet ma otwierać drzwi, puszczaś przodem itp. No nie? A na drugim końcu facet z dwoma kochankami to spoko gostek, a ty jesteś szmatą. Deal with it.

      9

      5
      Odpowiedz
      1. To nie do mnie było, ale się wypowiem: Otwieranie drzwi i przepuszczanie to kwestia kultury osobistej, a nie równości. Mamy się przepychać bo jesteśmy oboje „na prawie”? Nawet nie wiesz jak często zdarza mi się przepuszczać facetów. I niech im będzie. Tylko jacyś tacy są … powiem delikatnie – mało męscy.
        A facet z dwiema kochankami jest tak samo szmatą. To nie kwestia płci, ale liczenia się z uczuciami człowieka, z którym się jest.

        4

        0
        Odpowiedz
    3. Dwoch kochankow to strasznie malo moim zdaniem

      10

      1
      Odpowiedz
    4. Nikt normalny nie uważa zdrady za nic takiego. Ty jesteś ścierką i facet w tej samej sytuacji też by był, nie widzę różnicy

      12

      2
      Odpowiedz
    5. Co ty pieprzysz, facet nie dostaje poklasku! Co najwyzej stuleje mu zazdroszcza bo nie moga poruchac a on dyma wiecej niz jedna dziurke! Zreszta co mnie obchodzi kto kogo pieprzy, ludzie, zajmijcie sie swoim zyciem w koncu a nie wpychacie nos w cudze!

      9

      1
      Odpowiedz
  5. Związki powinny się opierać na miłości. I tyle w temacie. A każde gadanie i roztrząsanie bzdetów pokroju małych cycków, bezpiecznych układów i kiepskiej budowy szparki, wskazują jedynie na kierujących się instynktem, fizycznością lub strachem przed samotnością, słabych i niedojrzałych emocjonalnie gówniarzy a nie prawdziwych mężczyzn, którzy nie rzucają kobiety jak starego łacha z supermarketu z tak niedojebanych powodów. Ale skoro nie kochasz, tylko tworzysz jakieś pseudo uczuciowe twory, to potem i krzywe ucho zaczyna przeszkadzać… I jeszcze ktoś próbuje tego bronić… Najwyższy czas dorosnąć.

    22

    4
    Odpowiedz
    1. Problem jest inny. On wie, że ma nasrane we łbie tylko na chujni (wiadomo jaki tutaj poziom jak na demotach) szuka poklasków. Sebów tutaj pod dostatkiem. Co do komentarza naprawdę gratuję ogarniętego beretu, bo jak widać nas jest coraz mniej.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. To już indywidualna całkiem sprawa. Dlatego tacy jak ty czy te typy jak [prawicowca] wyzywasz nie powinni ideologi dobierać. Ale mimo to jak chcesz wielkie cycki atrakcyjną to i tak kurwą bedzie lub sie wykurwiła juz i miala w sobie 10 kutasow a ty np dwie cipy zaleczyles tylko. Ja jestem za tradycją a raczej NORMALNOSCIĄ a nie jakies gowna wymyślać. Ja juz mam dziewczyne taką jaką chciałem miec. Wiec mam wyjebane na wasze problemy cyckowe… Chociaz ta moja ma wielkie cycki ale ma 30kg nadwagi ale ona mi sie podoba wiec nie mam problemu. Mi sie podoba jednostka. Wy macie wymyślone kretyńskie typy i kategorie to macie gowno.

    6

    2
    Odpowiedz
  7. To już nie będzie tego serialu?

    15

    0
    Odpowiedz
  8. No i z czym masz problem? jesteś sobą.Czyli płytkim dupkiem:)

    18

    0
    Odpowiedz
  9. Cycki to nie tylko cycki do macania, ale potem do karmienia, o czym chyba wszyscy zapominają w swojej hipokryzji. Nie chodzi tylko o naszą przyjemność w seksie, ale by przekazać jak najlepsze geny i stworzyć jak najlepsze warunki dla rozwoju dziecka. Hipokryci tak się plują, czy to chłopy czy baby, bo sami nie są najbardziej pożądani i chcą po prostu swoimi manipulacjami tak jakoś urobić cudze opinie, by samemu wyjść na tym jak najlepiej. A sram na takie osoby. 😀 Na tych co zaniżają wymagania, co się kiszą w głupich związkach albo na tych co pierdzielą o seksizmie, jakby to było coś złego, a przecież każdy człowiek wolałby mieć mamę z dużymi cycami niż jakąś płaską dechę, która musiałaby poić dziecko sztucznym mlekiem, bez wartości odżywczych.

    7

    12
    Odpowiedz
    1. Duże piersi nie gwarantują dobrego karmienia dziecka. Nie powołuj się na temat, którego nie znasz. I zaakceptuj wreszcie, że skoro „rzuciłeś” temat to ludzie mają różne zdania, niekoniecznie takie jak byś chciał. I będą mieli. Nie zmieni tego nawet 10 odcinek. Tym bardziej, że w pierwszym odcinku bardzo podkreślałeś rolę dużego biustu. Teraz trochę zmieniasz wersję. Rób sobie jak uważasz. To Twoje życie, Twoje wybory. Jeśli z krytyką czujesz się źle to nie wystawiaj się na oceny bo każdy ma prawo widzieć to inaczej.

      7

      -1
      Odpowiedz
  10. Kurwa!Ile razy jeszcze o małych cyckach ukaże komentarz?Panie ksero,daj se pan siana.Zaraz wezme Cię zminusuję sto razy z róznych IP hahaha

    5

    1
    Odpowiedz
  11. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to miałbyś wyjebane, kto co myśli na temat twojego ruchania. Prawdziwy Mężczyzna, Elita, Szlachta, zawsze podlegała innym prawom moralnym niż plebs. A tak, rozprawiaj trzeci raz o małych cyckach. Jeśli nawet prezes wkurwi się, że ktoś coś gada, to zamknąć mu mordę to nie problem. Nie ma mocnych w Łodzi i Wawce. Jeśli typ zarabia do 10 tysi netto, to dzwonię do jego pracodawcy – „Cześć Zdzichu, tu Prezes z Łodzi. Wejdź na stronę Almy. No wejdź, wejdź. Znajdź niebieskiego Johny Walkera. Widzisz cenę? Czym w ostatni weekend zarzygałeś mi kibel? Ile tego wypiłeś? Takie marnotrawstwo? Wisisz mi drobną przysługę. Jan Nowak od was z działu księgowości – wypierdol go z roboty od jutra.”. I załatwione. Na typa powyżej 10 tysi netto jest inna metoda, bardziej długotrwała, ale robi większy rozpierdol. Otóż puszczamy wagonik intrygi, który jedzie siąsiednim torem, aby po kilku miesiącach wpierdolić się na kolizyjną z lokomotywą życia naszego patałacha i wykoleić go z tyry i być może z życia. Wagonikiem intrygi może być śledztwo w sprawie jakichś przekrętów, romansów, nielojalności. Na każdego są odpowiednie teczki. I każdy z nich zamknie mordę, bo będzie zbierał życie z gruzów. Nie wspominam tutaj o robolach za kilka tysi i w dół. Mamy tutaj centralny system informatyczny, który każdemu Prezesowi pozwala wypierdolić z roboty każdego takiego patałacha z każdego przedsiębiorstwa za 1 kliknięciem. Oczywiście nie nadużywa się tego, że siedzisz i klikasz z nudów. Ale może słyszeliście o czymś takim, jak kadrowe szachy? Pewnie nie. Dwóch Prezesów gra w szachy. Do każdej figury danego Prezesa jest przypisany jakiś pracownik jego firmy. Pionki do najtańsze robole, i to idzie wzwyż. Zbicie każdej figury to wypierdolenie odpowiedniego pracownika z tyry. Więc jeśli jesteś wzorowym pracownikiem, wyjebano cię nagle i bez przyczyny, straciłeś dom, rodzinę i zamarzasz pod mostem, to możliwe, że Prezes wychylił o 1 szklaneczkę niebieskiego Johny Walkera za dużo i nie ogarnął partii z Jasiem Kulczykiem, który naprawdę był dobry w te klocki. Takie życie.

    6

    47
    Odpowiedz
    1. Mesiu, to chyba te szachy spotkały tamtego chujka co tak płakał, że go wyjebali z roboty chociaż zarabiał ponad 20 tysi. Jak sądzisz, był laufrem czy wieżą?

      3

      37
      Odpowiedz
  12. Zeszła ze 100 na 50 kg??? Stary, dobrze ze wziąłeś nogi za pas. Daję jej maks 2 lata i efektem jojo stanie się jeszcze grubszą świnią. Masakra. Najwazniejsza trzeźwosc umyslu i umiejetnosc przewidywania – brawo Ty!

    6

    6
    Odpowiedz
    1. Czyli ubylo jej polowe! 🙂 Swoja droga niezle osiagniecie. Gratuluje wytrwalosci. Sam nie moge zgubic paru kilo a co tu dopiero mowic o takiej metamorfozie.

      1

      1
      Odpowiedz
  13. Pozdrowienia dla autora, facet jest soba I robi to co chce, chce byc szczesliwy, lubi cycki i super a cala reszta w komentarzach jeczy tylko i plawi sie w konwenansach.

    4

    8
    Odpowiedz
  14. Czekamy na czesc 4!!! 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Pamietaj tylko że kiedy już podstępem zwabisz kolejną tłustą lochę to za żadne skarby nie chodź z nią na spacery do lasu. Tam czyha zadupcony myśliwy i bankowo ją pomyli z łowną zwierzyną. Problem gotowy. Prokurator w zapewnienia nie uwierzy. Więc koniec końców módl się żeby sedzia wstał rano wyspany i bez kataru.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Koleś masz problem. Albowiem może w życiu być tak (i z całego serca tego ci życzę), że pokochasz kogoś całym sercem, a to osoba po x czasu odrzuci ciebie z powodu nabytego defektu (czy to charakteru, czy wyglądu). Zasługujesz na to, bo moim zdaniem rzeczywiście jesteś hipokrytą, bo będąc po drugiej stronie barykady zaraz na chujni smęciłbyś jakie to kobiety niedobre, bo mnie zostawiły z powodu siwizny. Koleś to, że ty w życiu nie doświadczyłeś prawdziwej miłości, wcale nie znaczy że ona nie istnieje. Naprawdę blizna, małe piersi (mi osobiście się podobają, mam narzeczoną z małymi sterczącymi piersiami same piękno – ogólnie jest zgrabna) to pikuś jeśli się kogoś kocha. Problem w tym DLACZEGO Z KIMŚ JESTEŚ, jeśli TEJ OSOBY NIE KOCHASZ. Nie widzisz kto ma prawdziwy problem?
    Czyli twoim zdaniem jak mężczyzna będzie miał poważny wypadek w skutek którego straci część ciała i stanie się nieatrakcyjny dla swojej żony to ona powinna go zostawić. Być może jak powstaną zakola? Zobacz jakim jesteś za przeproszeniem emocjonalnym gó*nem. Nie bierz się za poważne związki, a jeśli potrzebujesz kogoś do przeruchania to są do tego odpowiednie miejsca. Tak możesz fajnej dziewczynie powkładać wydumane kompleksy.
    Pozdro dla normalnych, którzy jeszcze nie mają zrytrych mózgów przez media oraz swojego gó*wnianego charakteru nie zakrywają żałosnym tekstem „przyrody/biologii nie oszukasz”.

    2

    0
    Odpowiedz

Mieszkanie w bloku

Słowem – chujnia. Każdy kto mieszka w bloku wie, że bardzo istotną kwestią są sąsiedzi, potrafią oni nam bardzo uprzykrzyć życie swoim posranym trybem życia. Zresztą było już kilka chujni o tym, ale ja po prostu trafiłem mieszkać w takim punkcie, że to się w pale nie mieście… Mieszkam pod nr. 6. Pierwsze piętro – lecimy. Pod 1 mieszka koleś typowy HWDP, codzień jara jointy i napierdala polski rap. Nawet w niedziele od 9 rano. Często sprowadza kumpli, bo mieszkanie ma dla siebie i urządzają tam wielkie jaranie, wtedy słychać tylko ciągle głupie, histeryczne śmiechy. Pod klatką często są przez te towarzystwo jakieś bójki i rozróby. Dalej, pod nr. 2 mieszka największa syfiara w dziejach ludzkości, z jej mieszkania wydobywa się taki smród, że jak raz poprosiłem o folie spożywczą i poprosiła mi poczekać w przedpokoju to prawie puściłem pawia. TO co tam zobaczyłem po prostu mnie przeraziło. Muchy wszędzie, podłoga się lepi, stare worki ze śmieciami walajace się gdzie popadnie, w łazience brak drzwi, w zlewie syf chyba od miesiąca, sufit i firanki żółte (pewnie od papierosów). Pod nr 3 i 4 jest spokój, dwie emerytki. Nr. 5 studenci, czyli wiadomo sporadyczne imprezy. Nr 6 to ja. Nr. 7 był kryminalista, który wyszedł parę lat tamu za zabójstwo, napierdala swoją obecną partnerkę. Interwencje policji nie skutkują, bo ona się nie przyznaję, że chłop ją leje, więc nie można na to nic poradzić. Nr. 8 jakaś babka w średnim wieku. Nr. 9 syn mieszka z ojcem, obaj pijaki, do tego ciągle się napierdalają, a raz nawet ten młodszy mnie gonił po pijaku z nożem. Serio. Nr. 10 tam mieszka małżeństwo, w którym laska ma coś ewidentnie z głową, sądzę, że po mamusi. Urodziła 2 niepełnosprytnych dzieciaków, którymi się w ogóle nie zajmuje przez co całe dnie rzucają o ścianę zabawkami, skaczą z kanapy na podłogę, tłuką się i wrzeszczą. Jej mąż pracuje za granicą, ona ma 500+ więc całe dni siedzi z papierosem i ględzi przez telefon. A dzieci samowolka. Pod nr. 11 z kolei patologiczne małżeństwo. Syn już dawno spierdolił z domu więc mogą się całymi dniami wyzywać i kłócić. Oboje piją, raz podjechała karetka bo dźgnęła go nożem. Nr. 12 trójka dziewczyn w wieku 8-12 lat z ojcem po rozwodzie, który chleje i chodzi na dziwki. Nr. 13 pies drze ciągle jape – głupi jamnik jak go widzę mam ochotę mu wyjebać kopa. No i nr. 14. Tu nie ma w zasadzie nic nadzwyczajnego od typowy janusz i grażyna. Ja mieszkam jeszcze z rodzicami więc w końcu zmienię miejsce zamieszkania, ale oni już raczej nie… eh co za chujnia

76
8
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Mieszkanie w bloku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Czlowieku, gdzie ty mieszkasz?! Przeczytalem to i wyobrazilem sobie Kowloon Walled City, a i tam chyba jest ladniej… Jezus Maria.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Wielkie mecyje… a gość raptem opisał przeciętne blokowisko.
      Przyjrzyj się sąsiadom.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Jakie kurwa przecietne blokowisko, gdzie wy ludzie mieszkacie, wielkie mecyje na dodatek. Przygladam sie swoim sasiadom i zaden nie pasuje do tego opisu. Moze po prostu mam szczescie! Powinienem byc wdzieczny Panu Bogu, ze tak poprowadzil mnie w zyciu, ze nie musze mieszkac w dupie wszechswiata. Amen.

        1

        2
        Odpowiedz
      2. Życzę Ci, żebyś mógł się wynieść z tego środowiska.
        I bardzo proszę zapamiętaj, że po nr nie stawia się kropki. Jest to błąd tak często spotykany, że nawet pieczątkę firmową trzeba było reklamować.

        0

        0
        Odpowiedz
  3. To nic w porównaniu z warunkami ktore będą cie czekać w obozie koncentracyjnym w ktorym bedziesz jebał do końca życia. Wyobraź sobie to bydło ktore opisałeś razy 5 plus ty w ciasnym baraku. W baraku bedzie tak mało miejsca że będzie spać na stojąco srając i szczając pod siebie. Dozwolone jest opuszczenie baraku w celu wypróżnienia jednak bedzie to bardzo ryzykowne ponieważ strażnik może pomyśleć że ktoś próbuje uciec i odstrzeli taką osobę. W nagrodę za zlikwidowanie zbiega będą przysługiwać 2 dni wolnego więc próby ucieczek będą zdażać się szczególnie często przed świętami.

    10

    0
    Odpowiedz
  4. Zapomniałeś opisać siebie, panie idealny. Ja też byłem „przykładnym” obywatelem dopóki nie zaczęły się większe kłopoty. Na ulicy mnie zaatakowali kilka razy „patrioci” w ciągu kilku tygodni, raz prawie zginąłem. W międzyczasie w pracy zaczęli się na mnie drzeć agresywnie współpracownicy bo zazdrościli mi czegoś. Stałem się wybuchowy i impulsywny. Zacząłem robić burdy w domu, wyżywać się na przypadkowych osobach i tak dalej. Potrafiłem drzeć ryja przez pół dnia, rzucać wszystkim co mi wpadło w ręce w ściany i meble w środku nocy, rozwalić drzwi wejściowe i tak dalej. Sąsiedzi na pewno mnie zapamiętali.

    A to co opisałeś to i tak jest wzorowe osiedle. Ja mieszkałem przez 18 lat, zanim się nie wyprowadziłem od rodziców, w budynku gdzie tylko 1 rodzina na kilkanaście płaciła czynsz. Reszta sąsiadów: piła denaturat, robiła libacje alkoholowe, rzucała butelkami przez okno, biła przypadkowych ludzi przechodzących przez budynkiem, siedziała na schodach wejściowych i darła ryja od rana do późna w nocy, jedna zbierała śmieci w 20m2 mieszkaniu tak, że później 2 ciężarówki musiały je wywozić po jej śmierci.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. I co przegrywie, może jeszcze kawałek rapu napiszesz o tym swoim ciężkim żywocie? Swoją drogą, to nie ty pisałeś ze dwa tygodnie temu, że nie możesz sobie poradzić z napadami agresji? Jak ktoś ma zrytą banię, to i mieszkanie w Willi nie pomoże. Opanuj jakoś te bully rides…

      1

      4
      Odpowiedz
      1. Co to Jest „bully rides” kocmołuchu z bloków? Wróciłeś ze zmywaka jukejskiego i szpanujesz? Uważasz że bydło może robić co im sie podoba? POlska to chyba stan umysłu.

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Winna za to wszystko jest oczywiscie demokracja … w PRLu – to za nieplacenie, picie, pryszedlby milicjant, zalbo ZOMO … palom by tak gno**i jednemu i drugiemiu nogi skuli ze przez tydzien nie chodzilby do roboty, za co drugi raz przyjechalaby milicja i poszedlby siedziec … a jak by wrocil, to wiecej by nie pil, placil przykladnie czynsz – wzorowy obywate.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Skąd wiesz że gośc spod 12’stki chodzi na dziwki? czyżbyście się gdzieś mineli?

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Wie, bo pewnie go obsługuje.

      5

      1
      Odpowiedz
    2. Gość spod 12tki jest rudy, a autor od kurwy wyciągnął z zębów rudego łoniaka przy czym autor i kurwa są brunetami.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. …moze farbowane klaki.

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Nudzicie, patałachy. W kółko macie te same „problemy”.
    Zajęlibyście się czymś pożytecznym (np. zapierdolem ze zdublowaną mocą na taśmie na chwałę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego i na rzecz grubych tysi wypłaty Pana waszego), zamiast tak smętnie na jedno kopyto pierdolić.

    Ruszył ktoś z was łbem, żeby to wasze nędzne życie było lepsze? Ruszył ktoś z was dupę za próg nory, w której pleśniejecie, żeby coś ciekawego zobaczyć? W Leśnicy (Wrocław), na Zamku, 2 lutego będzie jakiś gość opowiadał o swoim długim pobycie w Sudanie Południowym… Wstęp wolny. W Warszawie do 19 lutego jest wystawa NASA „Gateway to Space”, wstęp circa 5 dyszek. W Poznaniu jest np. Zakład (wysilcie te wasze dwa pierdzielone zwoje mózgowe i poszukajcie se sami co to). W Rzeszowskim Domu Kultury będzie w lutym „Ogólnopolski festiwal piosenki aktorskiej, filmowej i musicalowej”. W wielu miastach, na przestrzeni całego roku, są konwenty fantastyki, gdzie jak się zakręcicie, to nawet i za kompletną darmochę się załapiecie. W każdym zadupiu coś się dzieje. Zresztą, byle spacer po okolicy jest za darmo. A wy, kurwa, nic, tylko siedzicie na upasionych tłuszczem z fastfoodu dupach i pierdolicie jakieś smuty, bo was, kurwa, interesuje, że np. jakaś pizda spod „9” we wtorek dała dupy na dwa baty, popijając dyktę, a do tej pory dawała w niedzielę i piła jabole…

    Get a life, frajerzy. Kurwa, nie macie co ze sobą zrobić, to idźcie na stację PKP, kupcie bilet w pizdu i z powrotem i po prostu przejedźcie się pociągiem, oglądając krajobraz za oknem i gadając z ludźmi. Nudzisz się, cebulaku, jeden z drugim? To Pan twój już nie mówi, żebyście zorganizowali coś takiego jak wspomniany Zakład, ale, kurna, bloga se pisz, wełniana istoto, (Nie masz o czym? Wyjdź, smrodzie, na dwór (okno zostaw otwarte to chociaż się ta nora wywietrzy) przejdź się i napisz, co zobaczyłeś.), szydełkuj, maluj obrazy (i nie pierdol, że nie umiesz, patrz, patałachu, i podziwiaj: www. youtube.com/watch?v=BWGpKJ4Hwv8 I, kurwa, można? Pewnie że można. Że bohomaz? No i chuj (zresztą niektóre jej obrazy są niezłe…). A poza tym znajdź sobie po ile te malowidła chodzą…), weź se, jak zasrany Cejrowski, lodówkę na plecy, zanieś na targ, a za kasę kup sobie śpiwór i rower i zapierdalaj do Władywostoku i z powrotem. Jak (o ile…) wrócisz, to będziesz miał o czym książkę napisać czy na takie spędy jak we wspomnianej Leśnicy cię będą zapraszać i pizda spod „9” przestanie cię wkurwiać. A jak nie, to chociaż łaź na wycieczki po górach, albo co, tylko skończ pierdolić te bzdety po raz n-ty, że w szczurowisku żyjesz albo, że cię szef wkurwia a locha ci nie daje. /Mesio

    PS. Zresztą, patałachy, Pan wasz zaprawdę powiada wam: wkrótce wasze denne problemy podśmierdłego cebulaka przestaną mieć dla was znaczenie i zatęsknicie za drącą mordę pijaczyną spod „12” i resztą tego pojebanego menelstwa (na ogół zresztą sami lepsi nie jesteście…), z którym żyjecie, albowiem Chińczycy na śmiertelnie poważnie przygotowują się do otwartej wojny z USA przez tego jebanego trampka… Korzystajcie z żywotów waszych nędznych więc, póki możecie, i nie pierdolcie Panu waszemu takich bzdetów za uszami, bo może już jutro reszta, która miała będzie nieszczęście przeżyć, płatami skórę zrywać będzie i nie będzie potrzebowała latarki, żeby trafić do kibla w nocy.

    9

    7
    Odpowiedz
    1. Mesiu, szczera prawda. Tylko szkoda, że masz jakiś uraz antyprawicowy. A to ci Jarek przeszkadza, a to Andrzej, a to amerykański Donek… Ogarnij się z tym, tamci czy inni, to tylko kukiełki, rządzi już dawno kto inny, a na nas już dawno krzyżyk postawiony.

      1

      2
      Odpowiedz
      1. „Tylko szkoda, że masz jakiś uraz antyprawicowy. A to ci Jarek przeszkadza, a to Andrzej, a to amerykański Donek… ”

        Bo to nie jest prawica, patałachu, tylko populiści. Pierdolą na pseudo-prawicową modłę, bo wyczuli u motłochu koniunkturę i dzięki temu mają stołki po dupą. Nihil novi, zarówno np. komuniści w Rosji jak i naziści w Niemczech doszli do władzy w podobny sposób -pociągnęli za sobą tępe szare masy, mówiąc im, co chcą one usłyszeć. Tymczasem każdy z nich ma głęboko w dupie, co głosi, a po zdobyciu władzy dąży do jej utrzymania (stąd np. kacza propaganda) i powoli może robić, co zechce, nie patrząc na bzdety które głosił. /Mesio

        PS. Poza tym Pan twój coraz bardziej jest przekonany, że Putin coś faktycznie na trampka ma (albo to, albo ktoś w trampka otoczeniu umiejętnie nim steruje tak, jak Putin zleci).

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Mesiu, Mesiu, Mesiu… Nawet jeśli w Twych wypocinach znajduje się element prawdy, za który i jakaś nędzna namiastka pochwały Ci się należy to… Niestety wszyscy wiemy że największym Januszem na tej zacnej stronie jesteś TY. Piszesz komentarze pod każdym z wpisów, są one przeważnie 2-3 razy dłuższe niż sama chujnia. Get a life Mr Cebula. Tak, tak, wiem, pewnie klepiesz te dziesiątki tysięcy znaków ze szczytu Kilimandżaro. Żal.

      3

      3
      Odpowiedz
    3. Oj mesiu widzę że ci się już nudzi sprzątanie kibli na dworcu. Lepiej nie wyłaź że swojego mieszkania socjalnego w jakiejś zrujnowanej kamienicy

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Mieszkasz na Ślunsku albo w Łodzi? Bo u nas (reszta kraju) takiego kompletu to się nie ogląda raczej w jednej klatce.

    2

    2
    Odpowiedz
  8. albo wymyślona historyjka, albo masz naprawdę przejebane.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to mieszkałbyś w willi za 2 bańki w Wawce w dzielnicy Biznesmenów, prawników i lekarzy. Ogrzewałbyś zimą do 25 stopni od chuja wielkich i pustych pokoi po to, aby twój sługus miał co sprzątać a sam mieszkał w drewnianym i zimnym baraku na drugim końcu działki. Tak więc ciesz się patałachu, że masz przynajmniej tę klitę w mrówkowcu w kredycie na 40 lat, na który będziesz jebał w pocie czoła. Zapamiętaj sobie, że opcje mieszkaniowe w życiu masz 3: 1. Mogą wyjebać cię w tyry i wtedy bank wywali cię na zbity pysk i przejmie tę klitę. 2. Wobec upadku systemu walutowego bank upadnie, wdroży procedurę bail-in, zapierdoli ci wszystkie oszczędności z konta oraz klitę. Wywali cię na zbity pysk i wypłaci swoje akcje, które będą warte wtedy zero. 3. Będziesz jebał ostro przez 40 lat, odmawiał sobie wszystkiego. Gdy spłacisz ostatnią ratę, to wywalą cię na zbity pysk – budynek wyeksploatowany, zagraża bezpieczeństwu i przeznaczony do rozbiórki. Myślisz, że na ile lat przewidziano dzisiejsze bloki? Ale jeśli będziesz jeszcze młody, jeśli jebałeś ostro i masz nieposzlakowaną opinię, jeśli nie spóźniłeś się z żadną ratą, to dostaniesz nowy kredyt na kolejne 40 lat, na kolejną klitę w mrówkowcu.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Smutne ale prawdziwe, Mesiu. Dodaj tylko, że tacy Zwycięzcy jak My, grzeją Wille oczywiście tylko gazem, żadnego syfienia wunglem dla brudasów. Ewentualnie czasami trochę drewna w kominku, żeby zrobić klimat do ujeżdżania wyjątkowo kształtnej lochy na skórze niedźwiedzia przed ogniem.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Ilu was kurwa Mesiów jest? Pod niektórymi wpisami 3 komentarze od rzekomego Mesia, każdy w innym stylu, widać że to inna osoba. Myślę że prawdziwy Mesio już dawno odszedł z tej strony bo wreszcie zdał do technikum.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Wszyscy jestesmy Mesiami!!!

        2

        0
        Odpowiedz
  10. Bloki i osiedla są są okresem przejściowym przed mieszkaniem w typowo postapokaliptycznych warunkach i to jest poletko doświadczalne dla rasy wyższej, które ma wykazać, czy ten system mieszkalnictwa ma szansę się sprawdzić w nowych warunkach i jak widać póki co sprawdza się w 100% procentach.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Mesiu, czy to twoje kolejne wcielenie?

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Hehehe, polskie realia 🙂 Można by dodać patologię drącą się i klnącą non stop podczas oglądania meczy piłkarskich. Co do psa, to w sumie nie jego wina, że właściciel go tak wytresował albo raczej nie tresował. I tak, dobrze zrobisz wyprowadzając się. To będzie dobre dla zdrowia psychicznego a poza tym będzie to jakiś dowód na to, że radzisz sobie w życiu.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Dlatego najlepiej na wsi, z dala od ludzi.

      4

      0
      Odpowiedz
  12. Wspaniałe dzieje ludzkości.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Chujnia nie chujna

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kolego, jak ja Cię doskonale rozumiem! Jestem autorem chujni z przed 2 lat, możesz poczytać ją sobie tutaj: http://www.chujnia.pl/blok_wariatow/

    Od tego czasu sprawy się jeszcze pogorszyły. Chłopek co ma Touretta znalazł jakąś lochę, której nie przeszkadza że od drze pizdę całą dobę i teraz dochodzą jeszcze ich kłótnie. A, taki szczególik, że jebli sobie na dokładkę dziecko i teraz drą się we trójkę. Obłęd. Stary dziad od telewizora na full poszedł do jakiejś cieciowej roboty gdzie podłapał ziomka do chlania, też dziada starego. Siedzą przed telewizorem we dwóch, chleją i drą szczerbate ryje. I jeszcze jest młode małżeństwo. No może nie takie młode, tacy po trzydziestce. Świeżaki, wprowadzili się rok temu po półrocznym remoncie i wierceniu od rana do wieczora. Świetnie się wpisują w mój popierdolony blok, bo mają taką tradycję, że codziennie jest koncert techno, który trwa tak pomiędzy 30 min a 2h. O różnych porach, na szczęście nie w nocy. Ale na przykład w sobotę o 8 rano to już norma, mam ochotę wówczas ich zajebać. Człowiek chce się wyspać po całym tygodniu walki w pracy, a tu chuj jakieś manieczki czy inne techno gówno łupie.

    Także drogi Chujaninie łączę się z Tobą w bólu, bo wiem jak ciężko jest żyć w takim szambie. Moja rada: staraj się podchodzić na dystansie, bo ludzi nie zmienisz. Jakbyś miał jednego zjeba to temat do ogarnięcia, ale tak jak u Ciebie albo u mnie całej klatki nie zmienisz. Ja wciąż marzę o wyprowadzce, staram się zarabiać jak najwięcej ale chuj z tego wychodzi. Ty masz lepszą sytuację, szkoda tylko starych.

    11

    0
    Odpowiedz
  15. Jak czujesz smród z mieszkania to pukasz i prosisz o folię spożywczą?

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Dobre pytanie…

      1

      0
      Odpowiedz
    2. on lubi wędzoną folię 😀

      3

      0
      Odpowiedz
  16. A mówią że Rosja to bydło i patologia. Tymczasem patologia i bydło w naszej wspaniałej Bulandzie na każdym kroku istnieje i jest tego coraz więcej bo czują sie bezkarni. Ja mam takie „szczęście” że dzielnica slumsów była już taką ruiną że po prostu to wyburzyli. Przedtem jeszcze pare lat temu strach było wyjść z domu wieczorem. Pełno łysych buców mierzących wzrokiem i bełkoczących coś tam pod nosem, bójki, darcie mord, wysiadywanie ławek, libacje do białego rana, muzyka, wyścigi uliczne. Teraz jest spokój ale w naszym bantustanie na każdym kroku są takie zjawiska a teraz po pincet patologia dostała więc będzie tego więcej.

    5

    1
    Odpowiedz
  17. a się uśmiałem, uciekaj

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Nie martw się, nie jesteś sam. Ja może co prawda nie mam aż tak skrajnej patologii u siebie w klatce i w zasadzie w bloku i na osiedlu też. Ale generalnie moje przedmieście jest jednym z tych najgorszych w mojej miejscowości. Dlaczego? Rezydują tutaj dwie bandy, młodzików (18-25) i starszaków (30-45). Jedni pod „drugą” klatką. Ci drudzy pod klatką „ostatnią”. Piją, ćpają. Nie brakuje osiedlowego monitoringu w moherowych beretach, który sieje ploty. Btw. kiedyś dowiedziałam się, mając 15 lat, że byłam „na gazie” o 4 nad ranem z jakimiś chłopaczyskami na osiedlu i robiłam rozróbę! Haha. No i trafiają się ewenementy w stylu sąsiadów z bloku obok, którzy trzymali w domu zdechłe psy. Koleś, którego matka wyrzuciła z domu i urządził sobie mieszkanie w komórce w piwnicy. 35 latek, który miał romans z 12-tką. Jak widzisz… Każde osiedle ma swoje uroki.

    6

    0
    Odpowiedz
        1. Co bylo dalej?!?!?!

          0

          0
          Odpowiedz

Komin

Chciałbym się podzielić moim wkurwieniem z powodu palenia jakimś chujowym węglem. Mieszkam w bloku w Warszawie ale jakieś 30 m przed moim blokiem są domki jednorodzinne a dokładniej bliźniaki. W jednym z nich takim starym i ceglanym do ogrzewania używają jakiegoś najtańszego węgla lub śmieci i gdy nim palą to ni chuja nie da się okna otworzyć bo tak jebie spalenizna że udusić się można. Jak patrzę na dym który wydobywa się z komina to jest ciemno żółty i jebie na całym osiedlu siarą że hej. Jest okres grzewczy i jak zamknę okno to się momentalnie robi ukrop bo nakurwia gorącem, jak przykręce kaloryfer na polowe gwizdka to chuj daje i lada moment robi się antarktyda. Tak tak zgłoś straży miejskiej… nie raz widziałem wizyty wieśniaków w tym ceglaku i co ? I chuj dalej smrodzi bo pewnie nie ma czym innym a są tak biedni że nie stać ich na wymianę czy coś. I tak powstaje 80 % jebanego smogu w tym zasranym śmierdzącym mieście.

39
10
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Komin"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To prawda, masa ludzi pali byle gownem i potem smierdzi jak z piekla. Dziadowski wegiel to jeszcze pol biedy, gorzej jak zaczynaja wrzucac do pieca stare szmaty albo jakies plastiki, wtedy to dopiero wali.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Smog to propaganda żeby dojebać społeczeństwu rożnymi podatkami. Niedługo będą podatki za uzywanie starych samochodów ,jakieś zwieszone opłaty za ubezpieczenie,podatek za oddychanie. Chodzi o to żebyście kupowali nowe samochody. Nowe są droższe więc rząd dostanie wiecej hajsu z podatkow.

    4

    3
    Odpowiedz
  4. Załatw sprawę jak Joe Pesci albo Zbigniew Stonoga. Bejsbol do ręki, naprostuj delikwenta i to załatwi sprawę. Nie możesz tego załatwić po męsku? Zrób tak żeby się osrał i po sprawie. Chyba że nie masz jaj, no to trudno. Można też iść do lokalnej prasy lub telewizji: dziennikarze lubią sensacje, od tego są różne Interwencje, Sprawy Dla Reportera itp.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Najmilszy Bracie, pragniemy napomnieć, że należy regularnie czyścić komin. Wtedy siara i szkodliwe złogi wszelakie zostaną wymiecione. Wprawny kominiarz swoim wyciorem wszystko wymiecie i z komina już będzie tylko pachnieć. Zapamiętaj – czyścić komin. Z braterskim napomnieniem do gorliwego wspomagania kotów pozdrawia Emir Abu Janusz z Sieradza.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. To jest wasz wielki test goje który ma sprawdzić czy naddajecie się do mieszkania w warunkach postapokaliptycznej rzeczywistosći i jeśli go zdacie to macie szansę w nim przetrwać,bo tam będzie to samo co macie teraz tylko w wersji znacznie gorszej i przetrwać tam będą mogły tylko jednostki najsilniejsze, słabe zaś skończą jako pokarm dla szczurów albo wygłodniałych niewolników.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Kup sobie wiatrak. Zawsze to coś.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Gdybym wygrała w totka milion kupiłabym moim sąsiadom ekologiczne piece i opłaciła rachunki za ich używanie. Mi milion nie jest potrzebny. Ciężko haruję, mało zarabiam, ale starcza na moje skromne potrzeby.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Jednym słowem micha pełna, a co złego to nie ty? Tak trzymaj. Natomiast co do chujni, to nie jest winny opał, ale kocioł i jego operator. Jest jutub, są całe fora o tym jak czysto spalać, starym można zrobić szkolenie praktyczne, ale na to kasy nie ma, najlepiej zakazać w czambuł.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. masz skromne potrzeby? Zakochalem sie w Tobie…

      2

      0
      Odpowiedz
    3. a oni by go sprzedali na allegro by miec na wodke. I tyle by wyszlo z twojej dobroci

      5

      0
      Odpowiedz
  9. Warto iść do typa z bejsbolem nie koniecznie go napierdalać ale postraszyć takimi tekstami typu że dymi i przez to smierdzi a tego przecież nie chcemy ,prawda bo może sie coś stać twojej mamie.

    0

    0
    Odpowiedz

Zakochałem się w koleżance z pracy!

Gdyby mnie miesiąc temu ktoś spytał co to jest miłość to nie wiedziałbym co odpowiedzieć. Ale teraz już wiem. Mam 26 lat, zabujałem się na amen. Koleżanka jest dwa lata młodsza. Strasznie mi odwaliło na jej punkcie. Nie jestem nieśmiały, wręcz przeciwnie. Chujnia polega na tym, że ona nie chce się umówić ze mną. Zapraszałem ją już z chyba 7 razy. Odmawia. Nie powiedziała wprost, że nie jestem w jej typie ani nie mówiła czy ma chłopaka. O to jej nie pytałem. Prowadzimy luźne rozmowy w pracy kiedy się spotkamy. Bo firma duża i każdy na swoim dziale. Kocham ją strasznie. Wiem, że to ta jedna jedyna. Mam problemy ze spaniem od kiedy ją poznałem. Niby zasypiam bez problemu ale wybudzam się i tylko o niej myślę. Chyba za bardzo się zakochałem bo gdy się widzimy non stop próbuję ją dotykać po rękach i tali. Ona się z tego śmieje ale nie chcę się umówić do restauracji. Czy któraś z kobiet może mi poradzić co mam zrobić w tej kwesti? Wiem, że to ta jedna jedyna. Ma takie cudowne spojrzenie. I jak się uśmiecha to mnie paraliżuje. Mówiłem jej, że jest śliczna ale przy tym nie zachowuje się jak damulka ani nie wywyższa się. Nie wiem co mam zrobić. Od kiedy ją poznałem nawet nie zwracam uwagi na inne. Myślę tylko o niej. Chciałbym z nią być. Nie wiem co dalej zrobić.

22
59
Pokaż komentarze (52)

Komentarze do "Zakochałem się w koleżance z pracy!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Czytaj książki Marka Kotońskiego.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Ja pierdolę… Dlaczego go nazywacie gówniarzem, jeżeli pisze, że chodzi o koleżankę z pracy?
      Nie ma nic złego w próbach zdobycia kobiety, którą się pokochało, o ile faktycznie chodzi o zakochanie, a nie o zwykłe zaruchanie. Powinieneś się do tego sam przed sobą przyznać, jeżeli rzeczywiście nie tylko o macanie jej cycków i tego co między nogami ci chodzi, to życzę ci szczerze powodzenia. Że jesteś jednym już z nielicznych facetów, którzy chcą np. zaplanować z dziewczyną przyszłość, życie, myślą o niej nie tylko w kategoriach worka na spermę.
      Nie oczekuję od ciebie braku pożądania i całej cielesności, ale zakochanie to taki stan, że owszem myśli się o drugiej osobie, nie tylko o seksie oraz często wystarczy sama jej obecność koło ciebie, jeżeli tak nie jest, to nie, nie jesteś zakochany, jedynie odwala ci z pożądania.
      I rada od kobiety, najprostsza. Skończ, skończcie z podchodami. Po prostu usiądź z nią i porozmawiaj, spytaj wprost, powiedz, co czujesz, dowiedz się jakie są powody i czy na pewno brak szans, nie żyj nadzieją i nie doprowadzaj do sytuacji, że uzna, że ja prześladujesz. I na koniec zastosuj się do odpowiedzi. Jak powie nie, to nie. Zostaw ją i żyj dalej, może wtedy jej się odwidzi, a może nie, wszystko zależy od tego co ty szczerze do niej masz i co ona ci odpowie.
      A przypadkowe obłapianie koleżanki z pracy… No ogarnij się, nawet nie w pracy tak się nie robi. Takie rzeczy, to jak już jest się w jakiejś znajomości bliższej niż koleżanka z pracy. Może ona jest delikatna i nie zakompleksiona, więc nie reaguje jakoś ostrzej, ale nie sądzę, że kobieta, która wprost mówi ci nie, była zadowolona z tego, że naruszasz jej przestrzeń osobistą już fizycznie. I to macając ją po talii.

      6

      1
      Odpowiedz
    2. A ja się zakochałem w koleżance z pracy która ma męża i córkę chciałbym się z nią ożenić by móc z nią uprawiać seks

      0

      0
      Odpowiedz
    3. A ja się zakochałem w koleżance z pracy ponieważ bardzo mi się podoba jej tyłek i cycki ona ma męża i córkę chciałbym się z nią ożenić by móc z nią uprawiać seks

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Naprawdę chcę się z nią ożenić

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Odczep sie od niej, odmowiła az 7 razy, sprawa jest chyba jasna tak? I taki potem pisze że kobiety to koorwy bo nie polecialy na jego wielkie „kocham cie”

    19

    2
    Odpowiedz
  4. Może to właśnie dlatego ze jesteś zbyt śmiały i pewny siebie? Możem zwyczajnie sie nie podobasz. Nie pomyślałes o tym?

    9

    0
    Odpowiedz
  5. Nie martw sie, nawet taka cnotka opusci kiedys garde… Po prostu poczekaj czujnie ile trzeba a sama ci wpadnie w rece. Albo zrob taki test, przestan zwracac na nia uwage przez dzien lub dwa i wtedy zobacz jak sie zachowuje – wiekszosc kobiet lubi byc kokietowana i lubia gdy sie o nie zabiega. Daj znac czy zamoczyles w koncu.

    17

    5
    Odpowiedz
  6. Może woli kobiety? ; )

    8

    0
    Odpowiedz
  7. Ja pierdole, chłop nic złego nie napisał a oczywiście stuleja dała łapki w dół.

    8

    11
    Odpowiedz
  8. Udawaj,że jest Ci obojętna tzn. Nie mów, że jest piękna,nie oblapiaj.Po prostu się wycofaj.I czekaj co będzie. 🙂 Efekt murowany…

    13

    0
    Odpowiedz
  9. Dobra, pohamuj trochę ten wywalony i zaśliniony jęzor. Jesteś zauroczony, bo to nie jest jeszcze miłość. Odmówiła ci 7 razy, więc może dasz sobie spokój a nie będziesz skakał koło niej jak szympans. Nie musiała ci się usprawiedliwiać, dlaczego z tobą nie pójdzie na randkę – może jej się nie podobasz a może ma jakiegoś fagasa na boku, a może ma taki kaprys. Nieistotne. Przejdź nad sytuacją do porządku dziennego i stłamś ten napalony stan. Z czasem będzie lepiej. A może i ona nagle zauważy, że już masz to w dupie i coś ją tam tknie… A jak nie, to dalej żyj złudzeniami i się w jej oczach pogrążaj, jednocześnie ją za darmoche dowartościowując. Twój wybór.

    14

    0
    Odpowiedz
  10. Niestety stulejarzu…tylko friendzone. [*]

    12

    2
    Odpowiedz
  11. Dłuuuuuuuuuuuuuuga droga przed tobą. Znaczy nie do tej panny. Na nią nie masz szans. Ani na następną. Odsyłamy na samczeruno

    9

    0
    Odpowiedz
  12. Zachowuj się normalnie, bo tak to wychodzisz na desperata. Jak powiedziała nie to nie, pogódź się z tym.

    9

    0
    Odpowiedz
  13. Jedyne co mogę Ci poradzić to pierdol miłość i ogarnij się do kurwy nędzy, chyba że lubisz pieluchy, sranie, darcie ryja, kłótnie i niedomówienia w gównianym związku, za jakiś czas przestanie Ci się podobać i znowu napiszesz chujnie w stylu Brzydka Morda… Duży Problem, ja pierdole dziękuję dobranoc…..

    23

    1
    Odpowiedz
  14. Kup spankadoo

    4

    1
    Odpowiedz
  15. Lecz się. „zabujałem się na amen”… „Wiem, że to ta jedna jedyna”… No lecz się kurwa, no!

    13

    1
    Odpowiedz
  16. Zrób tak jak ja: Najeb się tak konkretnie, napisz jej kilka wiadomości, że ją kochasz(oczywiście z błędami), a jak następnego dnia się obudzisz i poczujesz zażenowanie i wstyd, to przejdzie ci ta cała miłość, albo nie.

    11

    1
    Odpowiedz
  17. Już przegrałeś

    5

    1
    Odpowiedz
  18. idź do lekarza od głowy
    może miałby tabletkę, która by ci pomogła

    4

    0
    Odpowiedz
  19. haha, zwal sobie, problem z głowy

    6

    1
    Odpowiedz
  20. Nie wiesz co dalej zrobić, tak?
    Chłopie, ale masz problem pierwszego świata.
    Jak nie chce to nie.
    Nie stawiaj cipki na piedestał, kobiety nie są w niczym lepsze od mężczyzn. I tak samo mężczyzni nie są w niczym lepsi od kobiet. Jesteśmy tacy sami. Wszyscy bez względu na płeć żremy, jemy, śpimy, sramy, szczamy tak samo. Wszyscy bez względu na płeć składamy się z mięsa, krwi i kości.
    Żadna kobieta nie jest warta tego, żeby uganiać się za nią tak jak ty się uganiasz. Tracisz w ten sposób godność, kompromitujesz się, pokazujesz babie, że nie masz jaj.
    Ona to lubi, bo to twoje kurwa słodzenie i lizanie psiochy na każdym kroku wpływa na jej lepsze samopoczucie. Takich adoratorów jak ty ma na pęczki. To, że jest pożądana przez tylu chłopów pozwala jej myśleć, że może mieć każdego. A skoro tak to dlaczego miała by polecieć na Ciebie?
    To kobieta zawsze wybiera, nie facet. Ty się możesz tylko starać o to żeby, cię wybrała.
    Jeśli starania nie dają rezultatu to odpuść, nie kompromituj się, nie trać na nią czasu, nikt już ci potem tego straconego czasu nie odda.
    Bądź mężczyzną i nie stawiaj cipki na piedestał!!!

    30

    2
    Odpowiedz
  21. Nie wiem czemu Cię minusują. Chujnia jak nic. Zwykła, pospolita, ale jednak chujnia. Raczej nikt tu Ci nie pomoże, bo każdy przypadek jest inny. Pocieszę Cię, że to minie.

    9

    5
    Odpowiedz
  22. Co zrobić chłopczyku? Dojrzeć, dojrzeć. 🙂
    Napisałbym więcej, ale muszę na jutro ogarnąć porządnie materiał z rozwoju zarodkowego zwierząt. Lepiej to działa na kobiety, niż ich „przypadkowe” dotykanie po rękach i talii, uwierz.

    9

    0
    Odpowiedz
  23. Ja też kiedyś myślałem że się zakochałem, ale zwaliłem sobie konia i mi przeszło. Koledze też polecam.

    19

    4
    Odpowiedz
  24. Gdybyś był prawiczkiem i stulejem tak jak ja, to… a nie, wróć, ty jesteś prawiczkiem i stulejem i to większym ode mnie…

    8

    3
    Odpowiedz
  25. Zakochanie w nowej rzeczywistości?Nic podobnego.Tam takie słowo nie będzie nikomu znane bo nikomu tam nie przyjdzie to do głowy z uwagi na to że ich popęd i wyższe uczucia zostaną pochamowane, zwalczone chemicznym żarciem, nieludzką tyrką i postapokaliptycznym pyłem w miejscach ich zamieszkania.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Jaki/a Ty jesteś nawiedzony/a.

      0

      5
      Odpowiedz
  26. Zwal konia w zwisie

    4

    2
    Odpowiedz
  27. Jak Ci da kosza to będziesz miał przejebane…

    2

    0
    Odpowiedz
  28. rób doktorat

    3

    2
    Odpowiedz
  29. Kolego aby ją zdobyć musisz się poradzić mężczyzn na forum braciasamcy.pl, oni Cię przez to przeprowadzą, bo inaczej na 100% ona nie będzie Twoja, po sposobie pisania to widzę „ta jedyna”, „zapraszałem ją 7 razy”.

    2

    0
    Odpowiedz
  30. Ojjj facet. Też jak kiedyś spodobała mi się taka jedna to przestałem grać w gry komputerowe (w które non stop napieprzałem jak ćpun komputerowy) i słuchałem tylko ciągle muzyki. Trwało to jednak krótko bo jakoś 2-3 tygodnie. Czemu? Bo to było tylko pieprzone zauroczenie gimnazjalisty i podejrzewam, że to samo ci się udzieliło. Osobiście nie wierzę by istniało coś takiego jak ta jedyna/ten jedyny. Dla mnie to kolejny wytwór szkodliwego romantyzmu, który może istnieć w pewnych niedużych ilościach, ale nigdy nie powinien stanowić podstawy wiązania się na resztę życia. Uważam, że zakochiwać i odkochiwać się to można wiele razy. Kolejny błąd, to że chcesz iść z poradą do kobiet. Powinieneś jak już iść z tym to mężczyzn, ale tych doświadczonych życiowo. Nie jakiś zahukanych przez swoje kobiety Ryśków, nie tych co ledwo wzięli ślub i mają dzieci lub tych, którzy chcą przychylać nieba kobietom. Ci nie mają wystarczająco dużo dobrego doświadczenie by udzielić ci właściwych porad. Co do tego, czemu ona ma ciebie w nosie. Powody są różne, ale może ma takie akurat wymogi (nieraz są przesadzone), że się po prostu nie kwalifikujesz lub ma z ciebie bekę, że frajer się zakochał i tym samym zrobisz wszystko co ona zechce, jak pieprzony niewolnik 😉

    8

    0
    Odpowiedz
  31. Sprawa jest prosta: jesteś prawiczkiem i ci odjebało. Typowe szczeniackie zauroczenie, tyle że jakby z opóźnionym zapłonem, bo już nie jesteś taki najmłodszy. Dobrze by było jakby Ci się udało ją wychędożyć, najlepiej kilka razy, bo wtedy Ci przejdzie i dostrzeżesz że to zwykła dziewczyna i takich są tysiące. A jak nie, to będzie niespełniona miłość, i będziesz wdychał latami, albo i do końca życia, że kiedyś taką Zośkę znałeś…

    12

    1
    Odpowiedz
  32. Za bardzo Ci zależy, a kompletnie niepotrzebnie. Tego kwiatu jest pół światu. Jak nie ta to inna. Jak ona nie chce to odpuść. Natręctwo jest bardzo nieseksowne.

    6

    0
    Odpowiedz
  33. Halo. Tu Ziemia. Rada od żonatego faceta. To o czym piszesz, to hormony, zakochanie, nie miłość. To zawsze mija po jakimś czasie. Zawsze. Choćbyś był z Kate Upton. Nie myśl hormonami. Poczekaj, aż przestaną działać i wtedy powiesz, że to ta jedyna. Piszesz o jej cudownym spojrzeniu i uśmiechu, itp, itd. Staaary, jestem siedem lat po ślubie, też byłem nieziemsko zakochany… Myślisz, że teraz zastanawiam się nad uśmiechem i spojrzeniem mojej żony? Są prześliczne, super – czasem jej nawet dziś kwiaty przyniosę w przypływie romantyzmu, ale w ogólności, to bardziej z przywiązania i troski o związek, bo teraz na wygląd nie zwracam przeważnie uwagi. Po prostu do niego przywykłem i nie robi na mnie wrażenia, a kochać trzeba dalej. Informuję Cię, że piersi po urodzeniu dziecka robią się obwisłe, a przeciętna kobieta po ślubie zaczyna tyć, brzydnąć, wpieprzać kilogramami słodycze, oglądać durne seriale i wydawać więcej niż zarobicie, na seks nie ma ochoty, zresztą Tobie też z jedną kobietą się nudzi, a każda laska w autobusie wydaje się ładniejsza od Twojej. Tak to działa. To co czujesz, jest pułapką, którą natura zastawiła na Ciebie, żebyś przekazał geny. Kobieta to czuje inaczej – szuka potencjalnego ojca. Nie mówię, że ta pułapka jest zła. Fajnie się zakochać i dobrze, że dzieci się rodzą (choć teraz gumeczki i pigułeczki robią swoje i przestaje to działać). Czasami mi się też zdarza zakochać, ale teraz raczej mi szybko przechodzi – może dlatego, że znam tę pułapkę, może dlatego, że jestem żonaty i wiem, co to jest, może dlatego, że przestanie mi niedługo stawać, a może dlatego, że zorientowałem się, że większość młodych atrakcyjnych dziewczyn jest na zupełnie innym etapie rozwoju intelektualnego, niż ja. Jak się zakocham zresztą, to przeważnie mówię o tym żonie – trochę, żeby być uczciwym, a trochę, żeby ją powkurzać, wzbudzić zazdrość i tanim podstępem zaciągnąć do łóżka. Miej natomiast też na uwadze to, że cechy zew. kobiety się zmieniają, a nawet jeśli nie, to Ty się do nich przyzwyczajasz. Poglądy zaś pozostają. Ta iskra, chemia może trochę też jest ważna, skoro Bóg, czy natura, to tak zrobiła, ale porozmawiaj z tą swoją na temat rzeczy które są dla Ciebie ważne, światopoglądu, liczności rodziny, wychowania dzieci, kar cielesnych, przyszłości, polityki, religii, równouprawnienia gejów, aborcji, narkotyków, tego, czy chcesz mieszkać w bloku, czy w chałupie i wtedy przekonasz się, czy pasujecie do siebie. Ja ze swoją sporo rozmawiałem i rozmawiamy nadal. Różnimy się w różnych kwestiach, ale stwierdziliśmy, że razem możemy stworzyć coś dobrego, wzięliśmy ślub i chyba stworzyliśmy, bo ciągle się mocno kochamy, a naszym dzieciakom z nami dobrze. Prawdziwa miłość, to wzajemne oddanie, poświęcenie, wysiłek, dialog, kompromisy, cierpliwość, kryzysowe sytuacje z dziećmi, a nierzadko niestety kłótnie. Z tego rodzi się dopiero jedność, przywiązanie i z czasem człowiek zaczyna czuć to coś prawdziwego, a nie tylko chemię.

    Ty jesteś na etapie takim, że dostałeś dużą dawkę endorfin i teraz za bardzo się nakręcasz. Nie dotykaj jej, bo jeszcze bardziej przestajesz myśleć i jest gorzej. Poza tym, jeśli mówi NIE, to raczej myśli NIE i jej hormony mówią teraz, że NIE chce Cię na ojca swoich dzieci. Poszukaj innej zamiast ją molestować. A jak nie chcesz innej, to przestań ją dotykać i osaczać i daj jej trochę czasu – może zmieni zdanie. Jakbym był laską, to w życiu bym się nie wiązał z takim napaleńcem. Natomiast, jak udasz, że Ci na niej nie zależy, to może zacznie jej Cię brakować. I uprzedzając teksty reklamujące książki Kotońskiego i sztuczne waginy: Nie potrzebuję do szczęścia Waszych mądrych rad, ani super seksu.

    43

    3
    Odpowiedz
    1. Kolego, dzięki za ten komentarz.
      Pozdrawiam

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Świetny tekst chłopie.

      9

      1
      Odpowiedz
  34. Zwal se konia i ci przejdzie. A tak na powaznie to mam nadzieje ze ta laska ma chlopaka i ten polamie ci kosci za to ze ja dotykasz zboczencu. Jebane zboczuchy wszedzie

    8

    0
    Odpowiedz
  35. czemu zaraz kobieta ma Ci radzić? po mojemu to bym zrobił tak: skoro łazisz za nią ze ślinotokiem i ona to widzi i nie reaguje, olej ją i z dnia na dzień przestań się ślinić odzywać itp, suche cześć i chuj. Jeśli jej zależy na tobie to sama zacznie węszyć co się nagle stało a jak nie…….to sobie zmarszczysz jeszcze kilka razy w nocy jak si e wybudzisz i po kłopocie 🙂

    4

    0
    Odpowiedz
  36. Zwal sobie to Ci przejdzie!

    3

    2
    Odpowiedz
  37. Ktoś tu kiedyś radził, aby kilka razy pojechać na ręcznym i będzie spokój. Przy okazji spalą się klocki i tarcze, więc portfel też trochę ochłonie od nadmiaru gotówki.

    5

    1
    Odpowiedz
  38. Chłopie, miesiąc i już jesteś pewien, że to ta jedyna? Poczekaj, aż ci hormony i fiut opadną i wtedy pytaj się siebie, czy rzeczywiście jest taka och ach.
    Za taki brak rozumu jedyną odpowiednią karą będzie zapierdol w ŁWF-ie.

    7

    0
    Odpowiedz
  39. Masz chłopie 26 lat. A piszesz o problemie 11 latka. Nieźle dojebało prądu w kite.

    6

    0
    Odpowiedz
  40. Nie jest to może wątek na samczymrunie, ale ja, jako brat-samiec radzę ci:
    – zacznij umawiać się z inną panną, tak żeby ona to widziała. Zadziała ewolucyjny mechanizm i sama ci wskoczy na kolana.
    – ogarnij się z robotą, awansuj, zacznij zarabiać hajs, a najlepiej zostań jej kierownikiem. Bo teraz nie chce dać byle biedakowi w jednej koszulinie. Mieszkasz jeszcze ze starymi, prawda?
    – znajdź w necie divę podobną do tej wybranki i porządnie spuść z krzyża. Kilka razy. A później sprawdź, czy jeszcze jesteś zauroczony.

    5

    0
    Odpowiedz
  41. Nic nie możesz zrobić. Ona cię nie chce, ale jest dobrze wychowaną osobą, żeby ci powiedzieć wprost „spierdalaj”. Aż taki jesteś tępy?

    9

    0
    Odpowiedz
  42. Elo siema przyjacielu nieznany powiem ci co zrobić a jak zadziała stawiasz piwo 🙂
    Rozwiązanie twoich problemów:
    Musisz ją olać kobiety lubią być zdobywane ale lubią też być olane przestań się do niej odzywać i przestań zwracać na nią uwagę jak ma coś miedzy wami zaiskrzyć to Ona się sama odezwie. W innym przypadku zostaniesz sam ale nie będziesz się błaźnił i szybciej o niej zapomniesz.

    2

    1
    Odpowiedz
  43. Widząc liczbę minusów nawet nie chce mi się czytać komentarzy tych przygłupów, ale Tobie autorze powiem, że każdemu takie zakochanie się zdarza i jest jednocześnie piękne i tragiczne. Radziłbym spróbować się z tego otrząsnąć, mimo że czujesz się jak na najlepszym narkotyku. Nie myślisz jasno, to będzie przyczyną Twojej porażki, a to zapętli się w poczucie bycia nie wystarczająco fajnym facetem i przygnębienia. Przerabiałem to. A problem leży jedynie w emocjonalnym koktajlu, który serwuje Ci Twój mózg. Otrząśnij się i wtedy ją zdobądź, w drugą stronę na 99% się nie uda, nigdy się nie udaje, żadnemu do obłędu zakochanemu facetowi, którym kobiety lubią wtedy manipulować.

    5

    0
    Odpowiedz
  44. To jest piękne i tragiczne, gość wyżej dobrze napisał. Nie rób sobie żadnych nadziei i myśl tylko o sobie. Co ja kurwa gadam, sam sobie tak mówiłem na początku i nic z tego nie wyszło, przez ostatni tydzień już nie żyje, tylko wegetuje. Bo mnie zostawiła. A ja się w niej zakochałem na amen.

    1

    0
    Odpowiedz
  45. Większość tych komentarzy jest po prostu debilna. Chlopak się zakochał, przecież to normalne,że sa emocje i cierpienie.Może trochę wiecej zrozumienia i empatii?.Nie wiem jak można sie wyśmiewac z czyichś uczuc…

    1

    1
    Odpowiedz
  46. Facet, potrzebujesz konkretnego hobby, zajęcia. Z tych amorów łatwo się wyleczysz. Mnie jak jakaś szmula wpadała w oko i nic z tego nie wychodziło, wracałam do reperowania gruchotów i lakierowania samochodów 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

W odniesieniu do „Mały biust, duży problem” + ujęcie chujni w skali makro.

Dobra, to mógłby być konkretniejszy wpis, ale powinienem zapierdalać z przygotowaniami do sesji, więc się streszczę.
Po pierwsze – szcun dla Autora, za to że on sam szanował siebie i postąpił zgodnie z rozsądkiem, a nie roszczeniami niepełnosprytnego otoczenia. Szacunek również za to, że zrobił to z poszanowaniem drugiej osoby (styl rozstania + świadomość dłuższej perspektywy tego związku).
Szacunek za bycie MasterRace obecnych czasów i podążanie za rozsądkiem. Niewielu dzisiaj na to stać.

Po drugie chuj w dupę tym, którzy się z decyzją Autora nie zgadzają. Przede wszystkim to nie wasza decyzja, po drugie gościu zdobył się na coś, na co większości lamentujących nigdy by nie było stać – mianowicie posiadanie JAJ. Postąpił słusznie wbrew prymitywnym emocjom, oporowi ludzi z otoczenia i wzorcom jakimi napychany był od dzieciaka.
Po trzecie – dlaczego? Ano dlatego, że Autor, albo z powodu intuicji, albo inteligencji, czy nawet zwykłej zdolności obserwacji i wyciągania wniosków zrobił to czego większość nie dokona. Przełamał się i wyszedł ponad komfort trwania w starym, ale znanym gównie i poszukał czegoś nowego. Odzyskał ŻYCIE. Ale takie prawdziwe, gdzie sam wybierasz co robisz i za to odpowiadasz, bez możliwości zwalenia winy na drugą osobę. Z resztą ten związek i tak by się zjebał przez narastającą frustrację. On by się wypalił nieodpowiednią dla niego kobietą, a kobieta by się znudziła wykończonym facetem. Dobrze, że rozstali się teraz, a nie za 10 lat z dziećmi i kredytem.

Gdzie tu chujnia? Już tłumaczę. Na spokojnie, lecz ze smutkiem, gdy uświadamiam sobie wasze ograniczenia. Od dzieciaka jesteście, a właściwie jesteśmy(to dotyczy każdego, również mnie) bombardowani jedynymi słusznymi wzorcami związku, rodziny itd. Ta propaganda tak mocno zżera ludziom mózgi, ze tylko nieliczni są w stanie dostrzec, że być może małżeństwo z laską (która Ci się wcale nie podoba, wyniszcza psychicznie, czy [ tutaj wpisz dowolny negatyw]) nie jest żadną utopią. Od gówniarza oglądamy wzorzec naszych sfrustrowanych, niezabiegających o siebie starych i uznajemy, że tak widocznie być musi. Chujnia jest w tym, że większość się z tego Matrixu nigdy nie wyrwie. Może są na to zbyt głupi, może zbyt tchórzliwi, to bez znaczenia. Najgorsza chujnia to małżeństwo. Gdyby małżeństwo było umową zawieraną u notariusza, to pewnie wyglądało by w skrócie tak: Od dzisiaj możemy mieć w siebie w dupie, no bo związek został przyklepany, więc nikt nie odejdzie. Gdyby jednak facet postanowił odejść, to laska wzbogaca się o pół majątku (gdzie zazwyczaj większość wypracowuje mężczyzna) i zabiera jego dzieci. Facet nie odejdzie bo za dużo straci, laska nie odejdzie, bo ma na kim pasożytować(a wie, że żywiciel się pasożyta nie pozbędzie bo kocha swoje dzieci, nawet jeśli jej już nienawidzi). Nie no, kurwa, interes życia.
Myślę, że to pierwsza z chujni które napiszę. Ciśnie mi się wiele chujowych spraw, które chciałbym z siebie wyrzucić. Może mi ulży, może ktoś się ucieszy, że są inni ludzie z mózgiem i takimi samymi problemami. Może znajdę kogoś z kim warto podzielić się przemyśleniami na temat zjebanych studiów w mieście Uć? Pożyjemy, zobaczymy 🙂
Student

81
31
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "W odniesieniu do „Mały biust, duży problem” + ujęcie chujni w skali makro."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kurwa… facet miał jaja, masz racje. sama ich nie mam. jestem w zwiazku z facetem, ktorego nie kocham, ale to dobry facet, a mało teraz takich 🙁 nie zostawie go, bo sie boje, że bede sama do konca zycia. brak mi jaj. chujnia

    10

    19
    Odpowiedz
  3. To prawda, ja mam dwoch kochankow ( nie wiedzą o sobie) i dopiero teraz jestem spełniona w seksie. Nie powinnismy marnowac zycia w zwiazkach ktore nas ograniczaja, bo i tak zdradzimy.

    18

    15
    Odpowiedz
    1. Jesteś zwykłą ścierką.

      9

      7
      Odpowiedz
    2. Jeżeli tak samo jak Ty nie szukają poważniejszej relacji i nikogo tym nie ranisz to czemu nie 🙂
      Gorzej jednak, gdyby się okazało że zdradzasz dwóch facetów na raz. Wykorzystywanie innych ludzi nie jest ok. Toteż sam nie wiem co o tym myśleć 😀 Dobrze, że się spełniasz. Pytanie w jaki sposób 🙂

      6

      1
      Odpowiedz
  4. Jak zjebane te studia to po chuj studiujesz ?

    11

    0
    Odpowiedz
    1. Bo bez studiów tego zawodu który mnie interesuje nie da się wykonywać. Potrzeba papierka by mieć odpowiednie uprawnienia. Na początku też nie miałem świadomości, że to co mi mówią na uczelni to często gówno-prawda. Im ja stawałem się lepszy, tym więcej błędów nauczycieli dostrzegałem. Ale szkoda mi poświęconego czasu (jestem już na 3 roku), więc nie rzucę. Z resztą nie mam wyboru. To studia związane z leczeniem ludzi. Bez papierka będę mógł najwyżej popracować przy współwięźniach. Wkurwia mnie moja sytuacja, ale chuja mogę poradzić. A papierek sam w sobie będzie gówno warty, bo masa debili nic nie umie i wszystko zrzyna, a na koniec będą mieli taki sam papier jak ja. Końcowo każdy będzie zakładał, że mamy równe umiejętności. Więc albo ja będę promował debili, albo debile będą zaniżać mój status. Tak czy inaczej kiepsko.

      11

      2
      Odpowiedz
  5. W nowym apokaliptycznym świecie nie będziecie mieć problemów z małym biustem i w ogóle z żadnym biustem, bo po prostu nigdy ich nie zobaczycie w czasie swojego niewolniczego zapierdolu w obozie koncentracyjnym, bo to by was zdemoralizowało i zmniejszyło energie do pracy a tym samym zostałaby obniżona wydajność pracy, więc co najwyżej będziecie w myślach, oczyma wyobraźni widzieć cycki kobiece, o ile będziecie w ogóle cokolwiek w stanie myśleć po wykańczającej harówie od 4 rano do 22 w nocy.

    10

    5
    Odpowiedz
    1. Święte słowa, kolego, święte słowa.

      3

      2
      Odpowiedz
    2. Kiedy to w końcu będzie? Bo w 2012 wieścili, że w 2017 już będzie 3 wojna i w ogóle Nowy Porządek. Powoli mam Was dosyć jebani fanatycy. Sądzę, że wszystko będzie wprowadzane powoli, tak powoli jak nowa generacja zastępuje starą i np. jedzenie będzie coraz bardziej sztuczne. A nie, że pierdolną wszystkim naraz i za rok już będziemy zaczipowani.

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Kiedy ? Spodziewaj się tego w swoim czasie.

        2

        2
        Odpowiedz
    3. Myślenie o cyckach nie miałoby sensu bo i tak wszyscy będą wysterylizowani.

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Święte słowa, kolego, święte słowa.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Słusznie prawisz. Wiekszośc ludzi nie ma jaj, żeby postąpić zgodnie z własnym wewnetrzym 'ja’, za to jak już ktoś tak zrobi, to zaraz jadą po nim, że płytki, pustak, sobek i chuj wie kto jeszcze. Chuj im wszystkim obok dupy – bo w dupę to przyjemność, a cytując klasyka: 'na pieszczotę to trzeba zasłużyć’.

    9

    4
    Odpowiedz
  8. Otóż to. Własne wybory, własne decyzje – nawet błędne. To jest to, co czyni nas ludźmi.

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Marketing i zarządzanie?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Aż tak pojebany nie jestem 😀 Możliwe, że moim studiom poświęcę kolejny wpis, chociaż są tam taki chujnie, że mógłbym pisać przynajmniej raz w tygodniu. w tym tygodniu to miałbym materiał już na 3 wpisy. A chuj, powiem Wam, co mi szkodzi. Ograniczę się do wczorajszych zajęć. Przedmiot: ginekologia – potrzebne mi jak kurwie majtki. No ale chuj. Trzeba. Szpital na zadupiu, dojazd zajmuje masę czasu. Dość powiedzieć, ze muszę wstać przed 6, żeby tam zdążyć. Zajęcia ograniczyły się do tego, że wrzucili nas do salki, żebyśmy sobie popatrzyli jak ziomek wtyka pacjentkom USG w cipy. Naprawdę super. Gość nic nie mówił, tylko robił swoje. Nie opisywał co widać na monitorze, czy coś. Po prostu robiliśmy tam za mebel/tło/pochłaniacz tlenu. To było tyle części „klinicznej”. Ziomka nie winię, bo zrzucili mu nas na łeb, zamiast zaplanować sensowne zajęcia. Na jego miejscu też bym pewnie nie wiedział co nam dać do roboty. Niemniej sytuacja wkurwiająca. Druga część zajęć to kobitka czytająca tekst na slajdach (naprawdę super, jeśli kiedyś zapomnę jak się czyta, to na pewno mi się przyda). Ale to dopiero początek. Zajęcia przedwczoraj się nie odbyły, niemniej musiałem przyjechać na miejsce i czekać ponad godzinę tam, aby się dowiedzieć, że mają nas w dupie. Dzisiaj to samo. Każdy taki pusty wyjazd to ponad 4h wykreślone z życia. I jak ja nie mam być wkurwiony. Nie stać mnie na studia w innym mieście, więc muszę się tutaj męczyć. To tyle, więcej nie piszę, bo jeszcze mnie znajdą i wyjebią z 3 roku 😀 Ja bym stracił szanse na dyplom, a oni studenta ze średnią w okolicach najlepszej 15. Chociaż pisałem tylko prawdę, choć z drugiej strony… to właśnie ona najbardziej boli. Z resztą co im szkodzi, za Erasmusów i tak więcej płacą :p Myślę, że gdybym był muzułmaninem, albo czarnym, to by się dało zorganizować edukację na poziomie. Aż się zainspirowałem, aby napisać chujnie o moim „życiu” na studiach… Ale to kiedy indziej (albo wcale jeśli mi przejdzie :D)

      9

      4
      Odpowiedz
      1. Poczytaj sobie w necie jak poziom studiów medycznych jest celowo zaniżany. Z tego co pamiętam te studia trwały kiedyś dłużej niż teraz. Kurwom po prostu o to chodzi.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Ktoś musi leczyć bogatych biznesmenów, marionetki polityczne i wszelkiej maści osobników którzy dorobili się na ludzkiej głupocie i krwawicy ludzkiej.Dlatego nie wszędzie obniża się poziom studiów medycznych, ale z resztą wypowiedzi masz racje.Trzeba gojów wykańczać w ramach depopulacji, dlatego też celem naszym jest jak największe wypuszczanie z taśmy masowo wyprodukowanych niedouków i konowałów.

          2

          0
          Odpowiedz
  10. Ja pierdolę.Przestań facet już wałkować ten temat cycków po raz enty.Za chwilę napiszesz następną chujnię w odniesieniu do tej i niby jako inny autor.Ludzie Cię zjechali i słusznie,pogódź się tym a nie rób śmietnika z tej zacnej strony.Ludzie tu mają poważne problemy i ich chujnie nie są publikowane bo miejsce ograniczone więc już daj se siana.Ferie się skończą to nie będziesz miał czasu na pierdoły.

    22

    7
    Odpowiedz
    1. Człowieku, wyluzuj. To, że ktoś ma inne zdanie niż Ty nie oznacza od razu, że się musi podszywać pod inne osoby… Zaskoczę Cię, ale nie wszyscy wyznają Twój Jedyny Słuszny Pogląd. Pewnie będą też inne osoby które napiszą chujnie w podobnym klimacie. Zgadzam się z autorem tamtej chujni i o tym napisałem. Nie wiem co Ci w tym nie pasuje. Jak masz inne zdanie to napisz to jakoś sensownie, logicznie uargumentuj, to pewnie chętnie przeczytam.

      7

      11
      Odpowiedz
  11. Studenciaku, najpierw zacznij zarabiać, żeby móc kogokolwiek krytykować! Zarôb na Złotego Mesia, przyjedź do mnie do Łodzi i dopiero przy niebieskim JW pogadamy o życiu!

    2

    4
    Odpowiedz
  12. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że powyższe to nie chujnia, ale dar od losu. Samotny robol mógłby wyrwać się z kieratu – podbudować psychicznie, odłożyć jakieś oszczędności i dobrowolnie odejść z tyry albo co gorsza stać się konkurencją i rosnąć w siłę. Robol w małżeństwie to niewolnik to wsze czasy. Będzie ostro jebał za grosze i można nim pomiatać. Nienawidzi się z żonką, więc nie zbudują umacniającego sojuszu, tylko będą sobie podrzucać kłody. Każde zetnie to drugie do bezpiecznie niskiego poziomu. Ale zostaną razem. Dzięki instytucji małżeństwa będą się nawzajem trzymać w szachu. Być razem – przejebane, ale rozstać się – przejebane do kwadratu. Prawdziwy Mężczyzna natomiast nigdy nie wiąże się na stałe. Jedna kobieta nudzi się szybko, a jej uroda więdnie. Prawdziwy Mężczyzna poluje na coraz to lepsze towary i wyciska z nich to, co najlepsze. Gała od zdrowej nastolatki jest super, ale znosić później na co dzień coś takiego w Willi to nie jest to, czego życzy sobie Prawdziwy Mężczyzna.

    12

    5
    Odpowiedz
    1. Ty tu sobie piszesz ze studenciakami, a mnie tam Duży Janek nie daje spokoju w sprawie Franka. Weź mu pożycz tę dużą bańkę i da nam spokój.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że pieniędzy nie pożycza się dla świętego spokoju. Jeśli franek potrzebuje miliona dolarów, to trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV na taśmę. Jeśli dostanie tę tyrę, będzie jebał ponad siły i wszystko oszczędzał, to zarabiając 800 zł brutto, milion dolarów brutto odłoży w 417 lat. Milion dolarów nominalnie oczywiście. Chuj wie, ile to będzie warte. Biorąc pod uwagę inflację i w ogóle upadek systemu Breton Woods, Prezes wartość wycenia po cenie zadrukowanych ryz papieru do drukarki. Prezes zatem sugeruje oszczędzanie w jednodolarkówkach. Więcej papieru = więcej opału do pieca, czy tapety na ścianę.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Mesiu, dla ciebie to przecież tylna kieszeń. Nie rób afery i dzwoń do Krzyśka, czy dzisiejsza popijawa aktualna. Musimy zdecydować, gdzie postawić tę nową fabrykę.

          1

          0
          Odpowiedz
  13. cooooooooooooooooooooooo?

    1

    3
    Odpowiedz
  14. Szacunek za ten komentarz. Żyjmy swoim życiem wg własnych wyborów!

    9

    3
    Odpowiedz
  15. Przykład człowieka wykorzenionego, z tradycji, z kultury, z tego co definiuje moralne ramy. Za to człowieka dotkniętego przez ideologię wyzwolenia.
    Ludzie pomyślcie co tak naprawdę da wam szczęście, czy spółkowanie z wieloma partnerami, zmienianie tych partnerów, związki na zawierane okresowo, dramatyczne rozstania, które często dla dla zagłuszenia resztek sumienia nazywa się przyjacielskimi rozstaniami, wiązanie się z ludźmi po przejściach, poranionymi, skrzywdzonymi, rozłąka z dziećmi, świadomość że wasze dzieci na co dzień wychowuje ktoś inny, samemu wychowywanie cudzych dzieci itd.?
    Czy nie lepszy jest stabilny związek, rodzina, stały współmałżonek, przebywanie z dziećmi?

    Proponuje się wyzwolenie z “ograniczających kajdanów” a tradycyjne normy są bardzo zwalczane. Wielu się na to łapie, atrakcyjna dla nich jest taka ideologia, która daje im społeczne przyzwolenie na szybie związki, zaczynane zazwyczaj od d..y strony, czyli najpierw seks, później dopiero faktyczne poznanie się, duża rotacja partnerów, gdy skończy się idylla, szybkie rozstania w “przyjacielskiej” atmosferze i kolejna iteracja.

    Tradycyjne podejście mówi o poważnej decyzji co do wyboru partnera, propaguje trwały związek, małżeństwo i stawia na ciągłą pracę nad związkiem, nad budowaniem go i pokonywaniem trudności razem przez całe życie. Polecam tę opcję 🙂
    [prawicowiec]

    13

    3
    Odpowiedz
    1. No oczywiście że tak.Goje mają być głupimi, tępymi, prymitywnymi, nihilistycznymi istotami dla których jedyną wartością nadrzędną będzie kariera, wzajemnie wyniszczanie siebie nawzajem, bezmyślne ruchanie się jak zwierzęta, prymitywny i nieokiełznany hedonizm.Korzyści z tego będą dwie.Pierwsza to taka, że tępakami i prymitywami, skłóconymi ze sobą łatwiej się rządzi, zaś drugą korzyścią będzie to, że goje szybciej się wykończą od niezdrowego trybu życia, brutalnej i okrutnej walki o awans, chemicznego żarcia, stresu, używek blabla.

      2

      1
      Odpowiedz
  16. Mądry początek ale koniec już nie. Jestem kobietą i czuję się urażona Twoją wypowiedzią. Kobiety pasożytami powiadasz? Ja sądzę że trafiają się różne egzemplarze i kobiet i mężczyzn. A Ty jesteś jednym z tych panów którzy nie szanują kobiet, śmiem nawet sądzić że źle nas traktujesz.

    6

    4
    Odpowiedz
    1. Jako gojownica możesz czuć się zaszczycona, albowiem to dla was naród wybrany stworzył równouprawnienie, emancypacje, gender, feminizm ponieważ przypadła wam szczególna rola w wykończeniu rodziny, zmniejszeniu liczby urodzeń by wywołać ujemny przyrost naturalny, doprowadzić gojów płci męskiej do zguby, skłócić gojów ze sobą a wszystko to w ramach depopulacji i wprowadzeniu nowej rzeczywistosci w życie.

      1

      3
      Odpowiedz
  17. To tobie chuj w dupe a nie mnie. Czego obrażasz mądralo? Ja mam prawo uważać ze koleś jest niedorobionym, egoistycznym, roszczeniowym zjebem. I nic ci do tego patałachu. Sorry, ale jak koleś zostawia kobietę z powodu za małych cycków… To ujdzie w gimbazie, ale nie wśród dojrzałych osób. No ale cóż taki świat, takie nihikistyczne społeczeństwo. Wszystko musza mieć naj, najlepszego srajfona, najlepsze cycki, auto, wakacje itd. Miłość, odpowiedzialność, pokora, to dla nich obce słowa. Aż miło nieraz przeczytać w mediach, że jakieś stare pary, z pokolenia dziadków czy rodziców są razem mimo przeciwności losu, chorób, niepełnosprawności i wzajemnie się wspierają, wypełniając przysięgę małżeńską. A znałem nawet parę gdzie on był na wózku… No, ale co ty mozesz o tym wiedzieć, patałachu…

    13

    6
    Odpowiedz
    1. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to miałbyś takie perspektywy, że na starość mimo przeciwności losu, chorób i niepełnosprawności będziesz ruchał najlepsze towary w The Eve w Wawce i popijał niebieskiego Johny Walkera. A tak, Prezes już nawet nie próbuje dochodzić, co mógłbyś ruchać, bo wykończy cię machina państwowa w pierwszej kolejce do lekarza.

      1

      5
      Odpowiedz
      1. Miało być śmiesznie, a wyszło chujowo pseusomesiu, mimo że jestem po %…

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Z tego co zrozumiałem rzucił, bo nie potrafił być z nią szczęśliwy. Zgodzę się, że z trywialnego (wg. mnie) powodu, ale skutek pozostaje taki sam. Co za różnica, czy poszło o cycki, inteligencję, towarzyskość, czy cokolwiek innego? Kolegę akurat to zabolało i go za to nie potępiam. Nie widzę w tym jego winy. Jednych kręcą laski, innych faceci, a jeszcze innych krągłości same w sobie. Z naturą nie wygrasz – tj. chwilowo, pozornie możesz „zatriumfować”, ale frustracja zrobi swoje – mielibyśmy kolejnego świętojebliwego stulejarza. A tak, to mamy szansę na to, że on znajdzie laskę z dużym cycem, a ona faceta któremu się podoba taka jaka jest. Wszyscy będą zadowoleni. Z tego co widzę, to każesz chłopakowi męczyć się całe życie w niesatysfakcjonującym związku, bo „tak wypada”. Sorry, ale nie poprę tak płytkiego myślenia. No i to tyle. Więcej w odniesieniu do jego chujni odpisywać nie będę, bo nie wiem co mu w głowie siedzi. Będzie chciał, to sam coś napisze (może chujnia z małymi cyckami v.3 :D? – będzie pierwsza seria na chujni…). Ale jeśli ktoś odniesie się do ujęcia chujni w skali makro, to chętnie popiszę. Nie ukrywam, że nurtuje mnie ten temat.

      3

      5
      Odpowiedz
    3. W końcu pewien rabin powiedział publicznie(co wprawiło w zdumienie media, ale tylko dlatego, że w ogóle ośmielił się o tym mówić), że goje to zwierzęta w ludzkiej skórze, więc nie dziw się, że goje rozstają się z tak nędznych i prymitywnych powodów.To się właśnie wpisuje w światopogląd i ogólne mniemanie narodu wybranego o wszystkich istotach dwunożnych nie będących żydami.

      0

      0
      Odpowiedz
  18. A wiecie co ? Pierdolcie się wszyscy, mesio jesteś chujem.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. „mesio jesteś chujem. ”

      Ale o takim prężnym jak Pan twój marzy każda, patałachu… 😛 /Mesio
      PS. A propos wspomnianej części ciała, PS-a nie będzie, Pan twój idzie się odlać.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Gdzie się podział tekst takiego jednego niedojeba co miał lekcje pt „ginekologia” a na studiach miał nauczycieli? Jakaś magia się wkrada na Chujnię, skąd inąd zacny portal…

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Jestem za tym, żeby każdy decydował o swoim życiu i wybierał to co dla niego najlepsze. Oczywiście pod warunkiem, że nikogo nie krzywdzi. I każdy, kto wypowiada się tutaj, ma prawo wyrażać swoje zdanie (fajnie gdyby nie było w sposób obraźliwy, ale niektórzy jak widać inaczej nie potrafią). Jeśli autor chujni o cyckach daje tu swój tekst to znaczy, że zgadza się, wystawia się wręcz na opinie ludzi. Nie musisz go zatem tak zajadle bronić i ubliżać ludziom, którzy mają inne zdanie niż on i ty. Jeśli chodzi o „podążanie za rozsądkiem” to tu mam inne zdanie. Rozsądek (a nie tylko-jak twierdzisz-tradycja i wpajane nam podejście do tematu) nakazuje raczej budowanie trwałych rzeczy na trwałych fundamentach. Czy duże cycki mogą być podstawą trwałego związku? Jaką przeciętnie trwałość mają duże biusty i biusty ogólnie? Kilka lat? I co ? Zmiana, bo przecież już nie są tak jędrne i duże jak były. Trzeba poszukać znowu takich co uszczęśliwią. Oczywiście – twoje życie – twój wybór, ale pamiętaj, że twój czas też płynie i nie wszystko masz tak jędrne i sprężyste jak teraz. A coraz młodsze cycki to już nie tylko twój wdzięk i urok osobisty (nadgryziony zębem czasu), ale niestety coraz więcej kaski. Do momentu, kiedy właścicielka kolejnego jędrnego biustu nie stwierdzi, że ma dosyć tetryka, któremu więcej wisi niż stoi, kaska też za mała to poszuka sobie lepszego samca do swojego biustu. I dupa, panie… Zostaniesz stary, biedny i bez biustu. Jakiegokolwiek. Czy to twoim zdaniem jest rozsądek i „świadomość dłuższej perspektywy związku”? Moim zdaniem to jest podejście człowieka, który być może jeszcze nie, może w ogóle nie, ale nie chce związku. I wtedy, Ok. Sprawa jasna. Szuka partnerek wyłącznie do seksu. Uczciwie. Jeśli jednak ktoś chce stworzyć stały związek, to mów sobie co chcesz, ale stara prawda o przemijaniu urody i trwałości pewnych cech charakteru jest oczywista. A jeśli się kogoś naprawdę kocha, jak człowieka, to kocha się wszystko, również mniej jędrne piersi u kobiety i mniej jędrną dupcię i zakola czy łysinę u faceta. Tobie z takim podejściem do związku to ja nie radzę zakładania rodziny. Gadaj co chcesz, ale większość ludzi, którzy się pobierają mają nadzieję, że będzie dobrze. Wielu nie wychodzi z różnych przyczyn – może mają za duże wymagania, a za mało dają od siebie, może byli zakochani w swoim wyobrażeniu drugiego człowieka, a nie w nim i się rozczarowali, może nie potrafią na dłuższą metę być lojalni i wierni jednej osobie, może nie przyjmują do wiadomości, że dla dobra związku trzeba pracować również nad sobą, a nie wymagać zmian tylko u partnera. Przyczyn rozwodów jest bardzo dużo. I nie gadaj bzdur, że w związkach tkwią ludzie, którzy nie mają odwagi przyznać, że im źle bo wtedy byłoby dużo mniej rozwodów. Owszem, nie zawsze jest słodko. Bywa trudno. Ale jakość związku zależy od tych, którzy go budują. Od obojga. Konflikty mają prawo się pojawiać. Ważne jak się je rozwiązuje. A jeśli już dochodzi do rozwodu to co ty pieprzysz, że kobieta zabiera pół majątku wypracowanego przez męża i jego dzieci. To wina systemu, że kobiety zarabiają mniej. Kobieta też częściej niż mężczyzna nie ma możliwości zarabiania pieniędzy bo ktoś musi zająć się dziećmi, prać, sprzątać, gotować, prasować mężowskie koszule. Uważasz, że to nie jest wkład do wspólnego majątku? To popatrz sobie ile kosztuje opiekunka do dzieci plus gospodyni domowa. I co ma tak zasuwać parę czy paręnaście lat, a potem odejść z niczym? Nie miała żadnego udziału w tym, że mogłeś spokojnie iść do pracy bo zajęła się wszystkim innym? Jeśli chodzi o dzieci to wredne jest pogrywanie tym tematem w sądzie. Najczęściej jednak faceci nie walczą o zatrzymanie dzieci przy sobie. Oczywiście są wyjątki. Jednak znam takich co poszli za jędrniejszymi cyckami i stracili zainteresowanie nie tylko żoną, ale i dziećmi. Na koniec życzę ci pięknych cyców i dołączonej do nich kobiety zarabiającej więcej od ciebie, żeby zadowolenia z nich nie przyćmiewało podejrzenie, że może jeszcze jest z tobą, żeby na tobie pasożytować.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nie chciało mi się tego czytać, bo za długie, ale powiem tak – kto nigdy nie miał porządnie zrobionego hiszpana, ten nie wie, jak są potrzebne wielkie cyce.

      3

      3
      Odpowiedz
  21. Jakie piękne usprawiedliwianie decyzji o rozstaniu po dwóch latach z powodu niedoskonałości fizycznych partnerki, zgodnością z własnym sumieniem, rozsądkiem, tym że jest się świadomym człowiekiem i wyrwaniem się ze schematu narzuconego przez społeczeństwo. Gdzie tu kurwa jest rozsądek? Autor myślał, że przez dwa lata jej te cycki urosną z prawie niewidocznych do wielkich? To było rozsądne? Jeszcze gorsze jest to, że myślał że to zaakceptuje, a tu proszę… nie udało się. Ale zajebista świadomość. Ciekawe czy jakby jemu laska powiedziała, że przeprasza ale po dwóch latach nie zaakceptuje tego, że jest np. niski czy łysy, to też usprawiedliwiałby jej decyzję w ten sam sposób? Jestem facetem i dla mnie to maksymalnie chujowe zachowanie. Piękna świadomość i rozsądek, kiedy po dwóch latach rzuca się kogoś, bo myślało się, że zmieni coś od niej należnego albo zależnego ale nie dla każdego możliwego do realizacji z różnych względów (przekonania, finanse itp.). Ale autor jest człowiekiem, a nie zwierzęciem. Rzeczywiście, to nie u zwierząt samiec wybiera najładniejszą samicę. Tylko że ten samiec to osiąga, a tu autor musiał czekać dwa lata, żeby pozbyć się tej „brzydszej”. Prawdziwy samiec alfa. A już najlepsze jest to, że niektórzy tłumaczą to „wyrwaniem się ze schematu”. Tak, może i autor nie stosuje się do zachowań przyjętych w tradycyjnym, katolickim społeczeństwie. Ale jest takim samym propagandzistą jak ojciec, który nigdy przez całe swoje życie nie szanował żony , ale opierdala syna lub córka, że postępują niemoralnie bo rozwodzą się z nieszanującą ich partnerką/partnerem. Wiecie dlaczego? Bo gdyby był normalny, to rozstałby się z dziewczyną, tak jak się rozstał i robił swoje, a nie przekonywał wszystkich że tak się powinno robić, a ci którzy myślą inaczej są ograniczonymi przez wzorce społeczne debilami. A tak, cytując częściowo pewną postać z jednego z polskich filmów doszedł do jakichś wniosków i na siłę próbuje zainteresować tym innych. Próbuje wyzwolić innych z katolickiej propagandy namawiając ich do lewackiej. Brawo. Nieważne są uczucia jego byłej już dziewczyny, ważne jest to by lansować propagandę. Po przeczytaniu wypocin autora ocenianej chujni stwierdzam, że demokracja jest jednak szkodliwa dla społeczeństwa. Teraz wystarczy, że ktoś nauczy się pisać i już może publikować jakieś gówna, w których poucza innych jak mają żyć. Kiedyś dostałby pałą przez łeb od zomowca albo batem po plecach od pańskiego nadzorcy na polu i wiedziałby, że pouczać to może co najwyżej swoich potomków, o ile w ogóle zrozumieją jego „mądrości”.

    3

    3
    Odpowiedz
  22. Też długie, także przeczytałem tylko ostatnie zdanie. A czy aby chętnie robi ci tymi cycami hiszpana?

    0

    1
    Odpowiedz

Dlaczego ludzie wypowiadają się na tematy na które nie mają zielonego pojęcia ?

Lekko denerwuje mnie ignorancja moich współbratyńców…

Prawie wszędzie można spotkać, usłyszeć, kogoś kto wypowiada się na tematy na które nie ma zielonego pojęcia, ot tak po prostu na chłopski rozum…

Gdzie podziały się podstawy dotyczące wydawania tezy ??? Pierwsze badamy problem, następnie możemy postawić teze i szukać odpowiedniej, naukowej argumentacji…

Podstawa, prawda ?

No nie za bardzo, wchodzę na popularną stronę, a tam wielkie całoroczne przepowiednie finansowy, wydawałoby się człowieka z wykształceniem.

Jednakże po przeczytaniu 5 zdań, od razu widać było że coś na studiach poszło nie tak, kolega zapomniał już o tym jak szalenie skomplikowane jest planowanie i analizownie sytuacji choćby jednej firmy w odniesieniu do mikro/makro zewnętrznych i wewnętrznych czynników, możliwości, zagrożeń, itp. itd.

Nagle okazuje się że ktoś „przepowiada” kursy walut na cały rok, na podstawie ??? Czego ? Przewidzeń ? Snu ?
1 tezy z widocznymi brakami w argumentacji…

Kichać już finanse bo nie każdego stać na MBA za 60 tys $ za rok, ale co się dzieje z ludźmi ???

Jest sobie osobnik, nazwijmy go Stefanek.
Stefanek nie zaczynał kilka różnych uniwerków w Polsce, żadnego nie skończył i wyemigrował.

Teraz ten Stefanek od czasów studiów, nic kompletnie nie uczył się, nie rozwijał, nie miał w ręce żadnego naukowej książki, nie ma dostępu do materiałów naukowych, nie interesuje go nauka.
Stefanek pół dnia siedzi i czyta fora… Dużo for i stron tworzonych przez podobnych Stefanków.

Dodam tylko że Stefanek lubi palić zioło. (jak większość Stefanków).

Teraz ten Stefanek myśli że poczytał o różnego typu bzdurne tezy i myśli że jest mądry, oczytany i inteligentny…

Niestety w momencie rozmowy z kimś normalnym, Stefanek nagle zaczyna zostawać w tyle bo jego wypowiedzi nie mają poprawnej argumentacji, Stefanek nie wie że jego przemyślenia są guzik warte w żadnej kwestii, bo w niczym nie jest dobry (generalnie wypadałoby mieć choćby mgr/inż w danej kwestii + doświadczenie), jednakże dla Stefanka, jego chłopski rozum podpowiada że on wie WSZYSTKO na KAŻDY temat.

Niestety prawda jest taka, że Stefanek w kulturalnym towarzystwie pokazuje się jako ham, bez kultury, wiedzy, inteligencji, wykształcenia i pieniędzy (to zazwyczaj idzie w parze), jednakże Stefanek nie przyjmuje tego do wiadomości.

Nie widzi tego że jest biedny, że nie ma przyszłości, że nie ma normalnej pracy, że jego żona klepie biede, a dziecko przy nim nie ma żadnej przyszłości.

Jego mózg wyłącza możliwość przemyśleń na ten temat, w jego umyśle, on jest człowiekiem godnym naśladowania, który osiągnął sukces.

Dlatego myśli że jego chłopski rozum jest tak wspaniały, że będzie nim mógł nadrabiać gigantyczne braki wiedzy w dowolnym temacie.

Jakie jest meritum mej chujnii ?

A no taki, że jak odwiedzam Polskę, to niestety spotykam mase tego typu ludzi, ludzi którzy kompletnie nic nie osiągnęli, skończyli ew. byle co i byle gdzie, pracują jako byle kto i byle gdzie, ale ostro dywagują na tematy które sa poza ich poznawczymi możliwościami.
Nie są w stanie zrozumieć problemu, nie mówiąc o sensownej rozmowie.

Każdy myśli że ma prawo wypowiadać się na każdy temat, oczywiście, ma prawo. Tak samo jak robić z siebie idiotę i ignoranta, jednakże dlaczego w innych krajach nie jest to tak widoczne ?

Dlaczego ludzie tam wiedzą gdzie ich miejsce i wiedzą że jeśli ktoś ma wykształcenie w X kierunku, to może wie o czym mówi.

Skąd w Polsce tylu chłopów z chłopskimi rozumkami, którzy pozjadali wszelkie rozumy ???

48
19
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Dlaczego ludzie wypowiadają się na tematy na które nie mają zielonego pojęcia ?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kupię lampy tylne do Syreny Bosto.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Mogę wymienić się za bulbulator do taczki bojowej typ 4.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. I za Stefanka pięć gwiazdek dawidowych 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Po pierwsze zapomnij o czymś takim jak teza, argumenty,antyteza i synteza. Są to bzdury wpajane w szkole. Szkolnictwo należy do systemu więc jest kolejnym narzędziem kontroli populacji. Skoro mówisz o czymś takim jak teza i argumenty to oznacza że udało im się ciebie odpowiednio wytresować.

    5

    7
    Odpowiedz
    1. Nie wiesz o czym autor pisze. Uniwerek nie liceum…

      2

      2
      Odpowiedz
  5. W Polsce jest 400 takich na początek, którzy zajmują się czymś na czym zupełnie się nie znają i jakieś 20 milionów innych specjalistów, a konkretów nie uświadczysz.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Generalnie ludzie sa tępi i tyle. Tak jak mówisz – gdzieś coć zasłyszy, nie zweryfikuje, ale powtarza i wśród sobie podobnych ciemniaków wychodzi na oblatanego. I stąd potem biorą się takie bzdurne teorie, że antybiotyki reagują z alkoholem, prostytucja jest w PL nielegalna; spolegliwy znaczy uległy, bynajmniej i przynajmniej to to samo i jeszcze sporo innych. Olać to, trzeba takich traktować jak brzęczenie muchy.

    7

    2
    Odpowiedz
  7. W gruncie rzeczy racja, ale wykształcenie wcale nie jest warunkiem – sam znam magistra (sic!) chemii, mającego problem z najprostszymi zagadnieniami na poziomie liceum. A i najwięksi intelektualiści często pracowali nad dziedziną w której nie mieli formalnego wykształcenia.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tylko ilu znasz ludzi, którzy nie mając wykształcenia w danej dziedzine, zostali specjalistami ??? Do bycia specjalistą potrzebujesz dużo wiedzy. Doświadczenie to nie wszystko i należe je podpierać wiedzą, z wielu różnych ważnych powodów.

      3

      3
      Odpowiedz
  8. Skoro jesteś taki inteligentny to czemu obracasz się w takim towarzystwie zj..ie genetyczny. A zreszta.. pies by Ci morde lizal

    9

    4
    Odpowiedz
    1. Czytasz ze zrozumieniem czy tylko oglądasz tu reklamy ?

      To znaczy że mam nawet nie czytać wiadomości czy nie używać internetu ??? Wiekszość to właśnie tego typu banda.

      Poza tym nie chodzi o inteligencje czy wiedze, ale odpowiednie podejście do temat. Każdy powinien być zaznajomiony z systemem Oxfordzkim i wcale nie musi tam koniecznie iść.

      3

      1
      Odpowiedz
  9. Juz mowilem – kazdy chce miec racje, niewazne jakim kosztem.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Denerwuje mnie, że ludzie piszący „współbratyńców” zamiast „współbratymców” używają języka chociaż się na tym nie znają.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. nie :na które nie mają zielonego pojęcia” tylko „o których…” A „Stefanek” powinien wejść na stałe do potocznej polszczyzny jak „Janusz biznesu” albo „gimbus”

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Mało osob się wypowiedzialo. Chyba zrozumieli chujnie.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. he he czytając Ciebie zadaję sobie te pytanie: Skąd w Polsce tylu chłopów z chłopskimi rozumkami, którzy pozjadali wszelkie rozumy ??? Przeczytaj co napisałeś, Stefanku !

    0

    2
    Odpowiedz
    1. I vice versa bo nie jarzysz tematu.

      0

      0
      Odpowiedz

Aseksualny chłopak?

Drodzy chujowicze – nie wiem co robić. Nie wyśmiewajcie się z mojej chujni, bo to dla mnie poważna sprawa. Liczę na to, że któryś z facetów mi powie co może być nie tak…Spotykam się od pół roku z chłopakiem. Wszystko jest między nami świetnie, dobrze się dogadujemy, łączą nas wspólne pasje. Zarówno on i ja lubimy aktywnie spędzac czas i dbamy o siebie i swój wygląd. Problem jest z seksem. On w ogóle go nie inicjuje. Jestem wysportowaną dziewczyną, dla większości atrakcyjną, dbającą o siebie i dotychczas miałam odwrotnie – to faceci zabiegali o to. Nasze pożycie wygląda tak, że „kochamy” się raz, dwa razy na miesiąc i to z mojej inicjatywy…wtedy czuję się podle…dziwnie jak bym go gwałciła (i to nie jest śmieszne). Świetnie jest podczas tych zbliżeń więc nie rozumiem dlaczego on nie chce. Wiem, wiem zaraz napiszecie: pogadaj z nim o tym, znajdź sobie innego itp. Ciężko mi jest powiedzieć do niego: ej dlaczego nie chcesz ze mną uprawiać seksu?dla mnie to uwłaczające…faceci jaki może być powód? bo ja już sama nie wiem.

41
31
Pokaż komentarze (51)

Komentarze do "Aseksualny chłopak?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Marne prowo…

    6

    5
    Odpowiedz
    1. Kiedyś, kiedy jeszcze nie byłem Mesiem, nie zarabiałem 17 tysi netto, byłem podobnym neredm stulejarzem. Siedziałem na dupsku i napierdalałem w różne gierki wpierdalając pizze i colę, patałachy. Nie myłem się i nie zmieniałem gaci. I choć zostało mi to do dziś, teraz jestem Mesiem Panwaszem. Mam wspaniałe wysportowane ciało pachnące najdroższymi olejkami, pięknie wygoloną klatę, białe skarpety i przewiewne sandały ze skóry dromadera. Pamiętajcie patałachy, i ty, młody patałachu co nie odchodzisz od komputera – tylko wybrańcy wyzwolą się z tego błędnego koła polskiego marazmu i szarości. I to tacy piękni i wspaniali jak ja… Adios przegrywy, ale się podnieciłem, lecę do kibla ze złoconą muszlą się wysrać. Pa pa, całusy sto dwa.

      8

      6
      Odpowiedz
  3. Skoro chcesz z nim być, MUSISZ nauczyć się szczerze rozmawiać. To bardzo dużo daje.

    14

    0
    Odpowiedz
  4. Powiem krótko i zwięźle: japier#@le! A może i nawet japier#@le kur#wa mac! Jak można być z kims w związku, uprawiać seks i nie rozmawiać o takich sprawach? A może oboje jeszcze nie skonczyliscie gimnazjum? Ile macie lat?

    22

    1
    Odpowiedz
  5. Albo brak doświadczenia, albo niska samoocena (i fobia przed normalnym współzyciem) albo wyjątkowo neurotyczny romantyk, który dziewczynie da wszystko, ale seksem się brzydzi. Trafiłaś na jednego z 10% facetów, którzy tak mają ( a są tacy). Popracuj może nad nim.

    7

    3
    Odpowiedz
  6. Ja za to napiszę tak :
    1 Nie dla psa kiełbasa
    2 Ruchanie nie jest najważniejsze. Jeśli koniecznie chcesz sie ruchać to świadczy o twojej prymitywnosci.
    3 Może jemu nie chce się ciebie ruchać bo woli sobie na przykład solidnie zwalić konia.
    4 Jeśli wiesz że twojemu chłopakowi nie chce się ruchać to czy nie możesz sobie po prostu strzelić palcówy.

    30

    5
    Odpowiedz
  7. Pewnie śmierdzi ci z cipy.

    45

    7
    Odpowiedz
    1. To, że Twojej śmierdzi to nie znaczy, że autorce również.

      4

      6
      Odpowiedz
  8. Raz rozstałem się z dziewczyną która mega ultra zajebiście całowała i po jakimś czasie zacząłem spotykać się z niby ładną dziewczyną i szczupłą ale też z ładnym cycem, która jednak o nie miała pojęcia i robiła torobo niezdarnia to ochy. Może u ciebie jest podobnie?

    7

    4
    Odpowiedz
  9. Może po prostu jest bardzo mocno zapatrzony w siebie?
    Może sport daje mu „wyszalenie się” i potem nie chce?
    Taki charakter? Moze to typowego siłacza siłka dom i skupianie sie na własnym bicku?

    Pomogły coś moje rozmyślania droga „chujniczanko” ? 🙂

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Przyczyny mogą być przeróżne, choć obstawiałbym problem dotyczący religii lub orientacji seksualnej. Jak chcesz się dowiedzieć to musisz zapytać, ale może nie tak bezpośrednio.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Nie ma czegoś takiego jak orientacja seksualna. Co najwyżej zaburzenie, lub błędne odczuwanie popędu seksualnego.

      7

      5
      Odpowiedz
  11. Wszystkie kobiety ciągle gadają że mężczyźni myślą chujem. Nagle jak trafia się jeden który myśli inaczej to jest aseksualny hehe. Co druga kobieta dzisiaj to feministka więc przyzwyczajaj się do robienia tego co do tej pory robili za ciebie mężczyźni.

    44

    1
    Odpowiedz
    1. Dobra myśl.

      7

      1
      Odpowiedz
  12. Powody mogą być dwa.

    Albo faktycznie ma małe potrzeby.
    Albo dyma inne na boku i już mu na więcej sił nie starcza.

    I póki z nim nie pogadasz, to nikt ci nie doradzi.

    8

    2
    Odpowiedz
  13. Chłopak jest wadliwy. Wymień go na lepszy model tu masz món numer: (69) 21370911

    16

    4
    Odpowiedz
  14. Piszesz że dbacie o siebie. Może na siłce dorwał jakieś anaboliki blokujące popęd seksualny? Tak sobie tylko luźno dywaguję, żaden fachurra ze mnie.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Problemy, stresująca praca, szlugi, nadmiar alkoholu. A może jakieś poczucie braku wartości – jego wewnętrzne, może jakaś poprzedniczka mu zaszkodziła dość mocno i się zablokował. Wątpię, żeby ktoś go skrzywdził inaczej, aczkolwiek nie wykluczaj takiej możliwości. Przyjrzyj się jego stylowi życia. Faceci wbrew pozorom mając problemy z hormonami reagują podobnie jak kobiety, pomimo tego, że żyją dość aktywnie i zdrowo. Czapka z głowy za podejście do tematu. Mnie osobiście nie chce się jak jestem zajebiście zmęczony, mam problemy, albo ktoś mnie wkurzy. Poza tym „nie schodziłbym” z żonki 😉

    5

    0
    Odpowiedz
  16. Powod jest oczywisty: jest gejem. Wielu gejów nie ma problemu z dogodzeniem kobiety, w końcu to dla nich prawie żaden bodziec erotyczny => pezez to mogą dłużej uprawiać seks. To by się zgadzało, zwłaszcza, że sama piszesz, że jest w tym dobry.

    6

    5
    Odpowiedz
    1. To samo pomyślałam…

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Zacznij mu robic laske, to wiele zmieni albo poprostu daj mi twoj adres, przyjade i zrucham cie jak mala, bezbronna swinke

    20

    2
    Odpowiedz
    1. To dobry pomysl. Jak cos to daj znac i pomoge.

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Powodów może być wiele. Zacznijmy od tego, że się przyzwyczaiłaś do tego, że faceci o Ciebie zabiegają. On tez mógł się do tego przyzwyczaić i teraz trafiła kosa na kamień. Dalej – co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. Czas mija i byc może nie jest już z Ciebie taki cud. Ot, no tak, może być, daje radę, bywają gorsze, ujdzie w tłoku, ale nic specjalnego… Niestety to czeka każdą kobietę prędzej lub później. Zależy od wielu czynników – jeżeli będziesz o siebie dbać i obiektywnie prezentować się dobrze, to czas, kiedy staniesz sie dla mężczyzn niewidzialna, przyjdzie później. Ale przyjdzie. Dodatkowo możesz to opóźnić kierując się między coraz gorszych Januszy. No ale idźmy dalej. Popęd seksualny zależy od wielu czynników. Brak ochoty na seks może być spowodowany np. przyjmowaniem określonych leków, przetrenowaniem, stresem, zmęczeniem, poziomem cholesterolu i mnóstwem innych. Jak ktoś nigdy nie był specjalnie bzykaty to sprawa jest raczej jasna, ale jeżeli kiedys było inaczej, to należy rozkminić, co się zjebało. Dodatkowo wyczuwam tu pewien problem z Tobą. Rozmowa o seksie jest dla Ciebie uwłaczająca??? To by znaczyło, że masz jakieś chore podejście, a to sie wyczuwa i wierzaj mi – jest to baaaaardzo odpychające. Czyli Twoja postawa może jeszcze pogłębiać problem. Nie pogadasz – nie dowiesz się. BTW – szukasz pomocy na chujni? Cienko to widzę :/

    11

    1
    Odpowiedz
  19. Odpowiem Ci ze swojej perpsektywy.Ja uważam że może jest bardzo nieśmiały.Może nie w życiu codziennym ale w stosunku do kobiet lub w sferze cielesnej.Pewnie ma niską samoocenę.Ewentualnie wychowanie jakie wyniósł z domu że kobiety nie lubią seksu i nie wolno „dziewczynek” dotykać bo to grzech.Śmiej się ale ja tak miałem.Wiesz że jak miałem pierwszą dziewczyną mając 20 lat to nawet jej nie pocałowałem?Bo byłem przekonany że dziewczyny nie lubią seksu a „źli” faceci się tego domagają?Do dziś jestem prawiczkiem bo za późno się ocknąłem a jestem przed trzydziestką juz prawie.

    15

    1
    Odpowiedz
  20. Dlaczego mam więcej wiedzieć o Twoim facecie, niż Ty, albo on sam. Czy tylko dlatego, że jestem też facetem? O trudnych sprawach trzeba nauczyć się rozmawiać w cztery oczy. Powody mogą być różne i dopóki go nie przytulisz i nie pogadasz delikatnie z nim o swoich potrzebach, to będą tylko spekulacje.

    5

    0
    Odpowiedz
  21. Umyj się. Choć i to nie pomoże jak słabo gotujesz.

    15

    4
    Odpowiedz
  22. Powodów może być kilka:
    1. Chłopak trzyma Cię na dystans, chce zbudować Wasz związek na silnych podporach
    2. Jest gejem i robi to wszystko by stwarzać pozory
    3. Wali Ci z psioszki
    albo wszystkie na raz…

    Żartuję. W pierwszej fazie związku (do pół roku) powinniście parzyć się jak króliki o każdej porze dnia i nocy. Jeśli nie ma chemii, to dajcie sobie spokój z tym crossfitem, który uważacie za seks i miłość.

    6

    0
    Odpowiedz
  23. Najlepsza baba to własna graba. Masturbacja >> seks.

    14

    2
    Odpowiedz
  24. Droga Siostro, domyślamy się trzech możliwych przyczyn wymigiwania się od miłosnej orki i tylko jedna z nich jest honorowa.
    Po pierwsze, Twój absztyfikant unika Cię, albowiem chce przed ślubem uniknąć grzechu cudzołóstwa, tak dalece jak to tylko możliwe bez ryzykowania utraty dachu nad głową/miski/możliwości uzyskania obywatelstwa.
    Po drugie – może być amatorem chłopiąt i Twoje dolne rejony nigdy nie wzbudzą w nim należytego entuzjazmu.
    Po trzecie – nabył bezecnego zwyczaju zabawiania się pogańskim spankadoo.
    W pierwszym przypadku lekarstwem jest niezwłoczne zawarcie małżeństwa, po którym albo nastąpi zwyżka formy albo szybki rozwód, z czego tak czy owak będziesz bardzo zadowolona.
    Apostoł Allaha (sws) tymi słowami zalecał gorliwe oranie i bronowanie małżonek:
    „Spośród wszystkich sposobów spędzania wolnego czasu najbardziej godne pochwały są: ujeżdżanie kunia, strzelanie, karmienie kota i dosiadanie żony” (Sahih Al-Zayob, 9.11.2001). I powiedział On także: „Zaprawdę, jeśli mąż umrze w trakcie zadowalania żony, Allah wpuści go do Raju nawet tylnymi drzwiami.” (Sahih Ruchollah 4.7.1187)
    Jeżeli jednak zachodzą przypadki opisane w punktach 2 i 3, pomoże już tylko zawiadomienie współbraci z Wydziału Wspierania Cnoty aktualnie dyżurujących pod numerem 507 004 009. Inszallah, w trymiga uleczą oni sodomię skróconą lekcją paralotniarstwa, a pociąg do spankadoo pydą ze skóry Roma. Potem zaś pośród komplementów i prezentów uwiozą Cię do Sieradza,, gdzie po ożenku z bratem Mahmudem zaznasz wzmożonego inicjowania o każdej porze dnia i nocy.
    Napominając do gorliwego wspomagania kotów, pozdrawia emir Abu Janusz.

    25

    1
    Odpowiedz
    1. Kolejna jaźń Mesia? Czyli nic nie pomagają te nowe proszki? Słuchaj Mesiu, mój ty niebieski Dżony Łokerze: w podlubelskich Niemcach żyje znany ruski zielarz Kacmajor. Z chwastów rosnących na miedzach robi mieszanki tak mocne, że pomagają nawet na schiza. To twoja ostatnia deska ratunku, pogadaj też z jego asystentem, znanym jako Sianokosy Przestrzeni.

      1

      4
      Odpowiedz
    2. Januszu, jesteś wielki – dla ciebie dwunastoletnia dziewica w raju, Chłopię lub dziewczę do wyboru… In Szallah z tobą..

      1

      1
      Odpowiedz
  25. Może coś nie pykło w jego poprzednim związku i teraz ma wstręt do zbliżeń.

    3

    1
    Odpowiedz
  26. Kobiety mają często mylne wyobrażenie siebie. Tobie wydaje się, że jesteś dla większości atrakcyjna. Prawda może być zgoła odmienna, jeśli ktoś się na ciebie spojrzy =/= wydajesz się komuś atrakcyjna. Znam taką niejedną, która myśli, że jeśli się na nią spojrzy to tylko z jednego powodu. Swojej atrakcyjności. Ja np. bardzo lubię seks, ale też nie przesadnie. Trzy razy w miesiącu mi wystarczają. Powiem więcej, to aż nadto.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Słuszna uwaga. Niektórym laskom się wydaje, że są atrakcyjne fchuj, a prawda jest taka, że dupy nie urywają i goście się koło nich kręcą tylko po to, żeby mieć jakiekolwiek ruchanie na podorędziu.

      10

      1
      Odpowiedz
    2. Ja tam się nie raz oglądam na panienkę z myślą „o matko, co to za maszkara”. Tak więc często jest dokładnie na odwrót niż one myślą, że jest.

      6

      0
      Odpowiedz
  27. Masz za mały biust.

    1

    3
    Odpowiedz
  28. jest taka możliwość że może mu się coś ewidentnie nie podobać w Tobie, ale reszta jest na tyle w porządku że ciężko jest mu jest nawiązać rozmowe w tym temacie bo może np nie chcieć Cie urazić. ciężko jest tu cokolwiek wywnioskować może mieć kochanke, może całkowicie czego innego oczekuje od związku a całkowicie co innego od seksu, może miał kiedyś extra seksualną partnerkę o której do dziś myśli

    3

    0
    Odpowiedz
  29. Aseksualność będzie bardzo dobrą i zbawienną cechą dla niewolników płci dwojakiej w świecie apokaliptycznym, bo nigdy w nim nie poruchają i z tego względu mogłyby u nich wystąpić różnorakie komplikacje, gdyby ich biologia i popęd nie dawały im spokoju, a tak to będą mieli problem z głowy i skupią się na swoich niewolniczych „obowiązkach”, choć z drugiej strony bardzo ciekawym i osobliwym zjawiskiem godnym badań naukowych byłby bardzo wysoki popęd i libido u usobnika jebiącego przez całe życie od 4 rano do 22 w nocy(a w niedziele i święta to od 4 rano do 24 w nocy), więc w sumie problem z seksem i tak czy tak zostanie na dobre rozwiązany.

    3

    1
    Odpowiedz
  30. może naoglądał się i naczytał tych porad które mówią żeby nie okazywać zainteresowania i nie latać za kobietą np

    1

    0
    Odpowiedz
  31. To MUSI być masturbacja.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. 99 % facet jest gejem. Wszystkie inne komenty (że niby nieśmiały I te pierdy) możesz spłukać w kiblu. Jesteście razem już jakiś czas i każdy nieśmiały facet nabrałby pewności. Może też być, że jest skrajnym onanistą. Żaden z powyższych przypadków nie wróży cudnego związku. Taktyka: albo z nim gadasz, albo po cichu sprawdzasz co on porabia gdy jest sam.

    2

    1
    Odpowiedz
  33. „TOMEK PODPOWIADA” możliwe rozwiązania:
    1) ma problemy hormonalne, ktore mogą być również spowodowane odstawieniem sterydów, lub po prostu wrodzone
    2) problemy na tle psychologicznym, które powinien wyłapać dobry seksuolog
    3) wrodzony niski popęd na sex. Z reguły pierwsze 2-3 mies związku to sex sex sex a potem z biegiem czasu jest coraz rzadszy, no 2-3x w tyg. Ale 1-2x w miesiącu to zdecydowanie nie jest normalne
    4) nie podobasz mu się
    5) zdradza cię
    Nie widzę innych opcji.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. boi sie brata byc moze

      1

      0
      Odpowiedz
  34. Powiem Ci trochę możliwości z mojej strony. Ja na przykład, odkąd pamiętam, miałem złe doświadczenia z dziewczynami. Mam 30 lat i nie dość, że nigdy dziewczyny nie miałem, wszystkie stosunki odbyłem z prostytutkami, to jeszcze – kurwa mać – nawet się tak naprawdę nie całowałem. Powodów stanu rzeczy może być mnóstwo. U mnie były dwa kluczowe – wpajanie od małego przezajebistej odpowiedzialności za siebie (czytaj: jako dzieciak musiałem myśleć kategoriami dorosłych, np. „z czego będę miał chleb”) i toksyczna matka. Matka robiła ze mnie pizdę od małego. Miałem być w chuj ułożony, nie przeklinać w szkole, bić się nie mogłem (ani nawet kurwa obronić, gdy mnie atakowano), bo „matkę z roboty wyjebią”. Środowisko to podchwyciło i poszła fama, że bycie z kimś takim jak ja czy nawet rozmowa ze mną, to obciach. Tak przez całe gimnazjum i liceum. Dziewczyny oczywiście żadnej nie miałem. Wtedy to nie była era coachingu, gdzie pójdziesz do kiosku po gazetę czy do Empiku po książkę i powiedzą Ci, jak masz żyć, jak być szczęśliwym, że to Ty rządzisz w swoim życiu itp. Więc problem pozostał zamknięty na lata wewnątrz mnie i wyjadał mnie od środka. Zachorowałem na depresję i OCD. Potem oczywiście, ledwo skończona III klasa LO – wypad do Anglii, bo „darmozjada nie będę chowała”. Musiałem radzić sobie sam, mimo postępującej choroby. Potem wróciłem do PL i kilka dobrych lat mieszkałem nadal w takim domu, z toksyczną matką. Przez matkę w ogóle zacząłem nienawidzić kobiety. Nie chcę tu wchodzić w szczegóły, bo tego jest dużo. Oczywiście znam kilka życzliwych mi kobiet, ale w moim słowniku nie nazywam ich „kobietami”, tylko np. pani Kasia itp. Do kobiet (i dziewczyn zarazem) mam już chyba trwały uraz, który mi zostanie. Generalnie ich obraz jawi mi się tak: kobiety są wredne, kłamliwe, oszukują, dbają o swój własny interes, a facet służy im tylko do machnięcia dziecka, bo nawet psychologia mówi, że kobieta z chwilą urodzenia dziecka, przelewa na niego cała miłość kosztem faceta. Czyli to całe pierdolenie o rodzinie, związku, szczęśliwym pożyciu, jest o chuja potłuc. NIE UFAM DZIEWCZYNOM/KOBIETOM. Po prostu. Obecny obraz jest taki: mam własną firmę, mieszkam sam, dobrze zarabiam, inwestuję. W cyfrach nie podam, ile to jest, bo jedni wyśmieją, że niemożliwe, a inni zhejtują. Ale do meritum: gdybym się zapoznał z jakąś dziewczyną, to wiesz – nikt nie ma obowiązku znać mojej smutnej historii. Oczywiście, rozmawialibyśmy, moglibyśmy gdzieś wyjść itp. Ale jakby spytała mnie, czy mam dziewczynę – to zwiesiłbym głowę i poszedł sobie bez odpowiedzi. gdyby pytała, to nie odpowiedziałbym. gdyby dawała mi sygnały, że chce seksu – to chyba bym wyszedł z mieszkania. Widzisz, taki uraz, taka zadra. Nikt sobie jej sam nie robi, to ktoś krzywdzi innego, często na lata. Czesław Niemen śpiewał: „człowiekiem gardzi człowiek”. Przypadek autentyczny, nie śmiać się.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Człowieku,to samo miałem/mam.Nawet wiek się zgadza.Niestety prawdą jest że złe wychowanie przez matkę,zwłaszcza bez ojca to krzywda dla dziecka.Mnie też matka wychowała na pizdę która nie może się bić,nie może bronić,napić,nie może nawet przejść przez płot.Wszystko grzecznie jak dziewczynka i zgodnie z prawem…Teraz wiem jak żyć ale boję się kobiet i nienawidzę.A jednoczesnie tak bym kurwa chciał jakąś.Pojebane.

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Ziom, jesteś bardzo świadomy swojego zachowania i gen. stanu, w jakim się znalazłeś (myślę gen. o chujowych o relacjach z kobietami). Poszukaj dobrego (to podkreślam) terapeuty; myślę, że terapia mogłaby Ci bardzo pomóc (wiem z autopsji). Dziewczyny są w porządku, można je kochać i być przez nie kochanym; seks z ukochaną dziewczyną też polecam, świetna sprawa. 😀 I wiadomo – związek zawsze się może rozjebać, ale w zasadzie: tak jest ze wszystkim w życiu, wszystko może się spierdolić.

      1

      0
      Odpowiedz
  35. Czesc,
    na poczatek przepraszam za brak polskich znakow – jestem poza Polska i moja klawiatura w pracy ich nie obsluguje.

    Na poczatek proponowalbym Ci poczytac ksiazke pt. Rozmowy Waginy – lektura zwlaszcza dla kobiet, ktora pomaga przelamac tabu dotyczace Twojej strefy seksualnosci. Alternatywnie poprosic psychologa, zeby podpowiedzial w jaki sposob mozesz sie przelamac i rozmawiac o seksie oraz o Waszych emocjach otwarcie. To jest wazne, bo w dluzszej perspektywnie bedzie to negatywnie odbijac sie na jakosci przede wszystkim Twojego zycia oraz Waszego zwiazku.

    Powodow zachowania Twojego partnera moze byc kilka.

    Pierwsze pytanie ktore bym zadal, to czy partner nie uprawa seksu, czy nie uprawia go z Toba. Nie insynuuje tu zdrady, tylko np. masturbacje, ktora zaspokaja jego potrzeby. Wtedy niestety najlepsza jest szczera rozmowa plus pomoc seksuologa. Tylko niestety warto pamietac, ze dla wielu facetow temat seksu to tabu – nie mowie tutaj o przechwalankach ktory to czego nie robil z kolezanka, tylko szczera rozmowa o emocjach oraz o rzeczach, ktore moga byc krepujace.

    Jesli partner nie zaspokaja sie poza Toba, sugerowalbym problemy hormonalne, zwlaszcza niski poziom testosteronu – tu pomoze proste badanie, ale trzeba bedzie udac sie do lekarza i pobrac krew.

    Tak czy siak nie szukalbym raczej pomocy on line, tylko u profesjonalisty.

    Pozdrawiam i powodzenia,
    Janusz

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Czasem tak mamy faceci kryzys w związku, ogólna deprecha i brak ochoty na przyjemności w tym i brak seksu. Powodowane to jest chujową pracą, wynikami w szkole bądź innymi problemami. Pamiętaj, szczera rozmowa!

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Najwidoczniej ma fantazje (tzw. zboczenia) o których Ci nie powiedział. Sporo związków się przez to rozpada. Trzeba usiąść i szczerze porozmawiać.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Pewnie mu się nie chce, woli pojechać na ręcznym bo prościej i szybciej. Nie trzeba przytulać, nie trzeba mówić, że się kocha, nie trzeba się wysilać żeby drugą stronę zadowolić, można sobie zapuścić porno na jakie się aktualnie ma ochotę, nikt nie zajdzie w ciąże, nikt nie będzie narzekał że się za szybko doszło.

      Doznania owszem są lepsze po seksie, ale mimo wszystko prostota i brak skomplikowania samogwałtu rekompensuje tę niższą jakość doznań.

      1

      0
      Odpowiedz
  38. ja też jestem aseksualny mój pierwszy raz nie był taki jakim mógłbym się pochwalić komukolwiek potem przez to następne kilka było słabe przez to , że rozpamiętywałem pierwszy i zacząłem się masturbować tylko po roku nie stawał mi przy kobiecie w realu tylko jak pornole oglądam jest ok , ale to nie jest problem , bo uświadomiłem sobie dwa lata temu , że chce być sam , bo nie nadaje sie na relacje międzyludzkie i nawet nie chce .
    A jeśli uważasz to za problem to nie wypisuj tego tu tylko porozmawiaj z nim .

    0

    0
    Odpowiedz